Gdy jesteś „czującym więcej” – wyobcowanym nie z wyboru

Autor Farida
pic1

Mam smutne wnioski z rozmów z ludźmi, jakie przeprowadziłam przez ostatnie lata, odkąd sama nabrałam odwagi do dzielenia się swoim odbiorem rzeczywistości. Otóż zbyt wiele osób czuje się wyobcowanych i lęka się pokazać swój wewnętrzny świat. Powiedzielibyśmy, że żyjemy w czasach, gdy artyści mogą swobodnie pokazywać swoją twórczość, ale problemem jest wciąż pogarda, na którą są narażeni, gdy to, co tworzą, odbiega od przyjętych norm. Wielu z podłamanymi skrzydłami wycofało się w cień, bo ich wrażliwość nie wytrzymała bezlitosnej krytyki ludzi, czujących radość z poniżania „odmieńców”. Wciąż przygotowujemy stosy pod tymi, którzy ośmielają się dotknąć świat duchów i opowiadać o nim.
pic2
„Czujący więcej” są bowiem problemem dla zatwardziałych materialistów, których zakres odbioru rzeczywistości jest wąski, tym samym bezpieczny. Są problemem dla fanatyków religijnych, dla których świat duchowy musi wyglądać wyłącznie tak, jak ustalają ich dogmaty wiary. Wszystko, co odbiega od ich wierzeń i interpretacji staje się oczywiście „podszeptem diabła”, a stąd już prosta droga do piętnowania bliźnich, tworzenia zabobonów i egzorcyzmów.
ODBIÓR SFER SUBTELNYCH
pic3
Oczekujemy od wrażliwców większej odporności na hejt, z lubością wystawiając ich na próbę w stylu „skoro nie umiesz przyjąć krytyki, to nie jesteś gotowy”. Zapominamy zupełnie o tym, że artystę z krwi i kości poznamy po nieprzeciętnej wrażliwości, bo tylko ona pomaga mu odbierać treści ze światów subtelnych, wniknąć w ponadczasowe energie, zrozumieć ich symbole i mityczny przekaz. Oczekujemy od współczesnych szamanów i mistyków „twardej skóry”, choć jest ona jednocześnie zaprzeczeniem ich natury. Oto swoista schiza, w jaką wikłamy tę grupę bliźnich. Oni wszyscy są wizjonerami i łącznikami między planem duchowym a fizycznym – ludźmi podatnymi na zjawisko natchnienia, następnie ubierającymi je w odpowiednią formę i przekaz.
pic4
WYOBCOWANY OD DZIECKA
Jeśli taki jesteś, to w dzieciństwie otoczenie nie dawało Ci szansy rozwoju. Ponieważ twój talent wykraczał poza to, co znali rodzice, byłeś przez nich niedoceniany, a nawet karany za to, że odbiegasz od „szeregu”. Byłeś cieniem dla nich i dla swych rówieśników, bo pokazywałeś to, co nie mieściło się w ich świadomości. Rzadko miałeś szczęście, że ktoś z dorosłych dostrzegł Twój nieprzeciętny sposób myślenia i odczuwania, dając Ci przestrzeń na wyrażenie tego, co rozpierało Cię od środka. Standardowo ukrywałeś się, bo zauważyłeś, że twoja bujna wyobraźnia i przenikliwość w odczytywaniu tego, co zasłonięte, przeraża ludzi. Twoja wrażliwość zaś naraża cię nieustannie na agresję ze strony ludzi, którzy dobrze wyczuwali iż nie umiesz się bronić, więc jesteś łatwym celem ataku i wykorzystania. Brak granic z jednej strony czynił cię ofiarą (męczennikiem), a z drugiej pomagał ci odbierać większą, mistyczną rzeczywistość i opisywać ją (jako Łącznik).
NIEGODNOŚĆ I WYJĄTKOWOŚĆ
Ta dychotomia powodowała, iż czasem czułeś się niegodny, najgorszy, potępiony i obcy na tej Ziemi.
pic5
W mechanizmie obrony, nauczyłeś się kompensować deficyt uznania przez pielęgnowanie wyjątkowości na planie duchowym – że o to jesteś niezrozumiały przez bliźnich, ale wybrany przez bogów. Oczywiście, w pewnym sensie to prawda. Artysta i mistyk, gdy jest natchniony i tworzy, czuje się przekaźnikiem między duchem a materią. Tak było od zarania dziejów, tak jest i teraz, dlaczego więc szykanujemy takie osoby ? Tylko dzięki nim świat nabiera kolorów, a tajemniczy świat bogów i duchów zyskuje głos i możliwość oddziaływania na ludzkość, będąc ich sumieniem. Oczywistym problemem każdego mistyka jest, gdy za bardzo ucieka w świat wyobraźni, bo nie umie sobie poradzić w warunkach ziemskich. Za to najczęściej jest wyszydzany przez materialistów. Ale każdy przecież posiada słabość, która go napędza. Pewne rzeczy można przerobić i znaleźć balans, pewnych już nie zmienimy i trzeba się z tym pogodzić. Duchowy człowiek osiąga pełnię, gdy Ziemia i Niebiosa są w nim pogodzone i do tego prowadzi rozwój osobisty.

ODWAGA DO KREACJI

Dziś, dzięki internetowi, łatwiej komunikujemy się z ludźmi. Każdy z nas może odkryć kreację, którą przemówi do warstw nieświadomych bliźniego, poruszy jego serce i umysł. Jeśli czujesz się wyobcowany, to nie oznacza, że coś z tobą jest nie tak, że jesteś zaburzony i musisz się leczyć, by być taki jak wszyscy. O ile nikogo nie krzywdzisz, i umiesz odróżnić co jest wytworem eteru a co obiektywną rzeczywistością – to wszystko jest z Tobą w porządku – jesteś po prostu Łącznikiem i pogódź się z tym. Swojej natury nie zmienisz, nie możesz też gwałcić ją bez końca, zmuszając do przeciętności, która NIE JEST TWOJĄ DOMENĄ WYRAZU.
pic6
ŁĄCZENIE Z PODOBNYMI SOBIE

Świat zawsze zmieniał się dzięki temu, iż ludzie odmienni w jakiś sposób łączyli w grupy i przemawiali do populacji, opowiadając o sobie i oswajając ją ze sobą. Łącznik, który nie ma jak przemawiać do świata, zapada się w ocenie ducha, tonie, wciągnięty przez czarną dziurę. Brak komunikacji jest piekłem, znanym od dzieciństwa, ale w dorosłości – nie musi być już wyrokiem, wręcz przeciwnie. Możesz w każdej chwili dzielić się swoją twórczością, bo masz do tego pełne prawo. Ale znajdą się ludzie, którzy będą ci zazdrościć i spalą cię na mentalnym stosie. Ci zaś, którzy z tobą rezonują, bo przeżyli te same stany – staną się twoją duchową rodziną. Warto. Mnie osobiście uzdrowiła komunikacja, jaką nawiązałam z ludźmi podobnymi sobie, przez bloga Ciemnanoc, który prowadzę od 6 lat. Wszystko, co kisiło się i mieliło od dziecka, znalazło właściwe ujście, dojrzało w tym przepływie i wydaje owoce, satysfakcjonujące dla mnie. Poznałam też wspaniałych ludzi, z którymi przyjaźnię się do dnia dzisiejszego, bo nadajemy na tych samych falach.
pic7
POTĘGA NATCHNIENIA

Z natchnieniem nie wygrasz, to zjawisko potężne i piękne, domagające się od artysty ubrania w słowa, obraz, czy rzeźbę. Jeśli tego nie robisz, ogień spali cię od środka, wyjałowi, unieszczęśliwi w pustce. Ty decydujesz czy będziesz dla bogów śmiercią, czy nowym życiem, gdy zdecydujesz się ucieleśniać otrzymaną od nich wizję. Przeszedłeś piekło wyobcowania i pustki nie bez powodu – twoją misją jest przemówić do tych, którzy są zagubieni, tak jak ty kiedyś. Wszak nie zrozumie tych arcytrudnych stanów ten, kto nigdy ich nie przeszedł. Miej odwagę wyjść z mroku i poszukać podobnych sobie – oni się ukrywają, ale rozpoznają cię bezbłędnie, jak tylko zaczniesz dzielić się swym duchem.
więcej:

Gdy jesteś „czującym więcej” – wyobcowanym nie z wyboru

Reklamy
Opublikowano ., Bóg, Człowiek, Globalna zmiana Świadomości, Istota Ludzka, Rozwój duchowy, Transformacja 2016-2023, Świadomość | 61 Komentarzy

Mit o wygubieniu ludzkości

Nie tylko Biblia, nie tylko Epos o Gilgameszu mówi o wyniszczeniu Ludzkości, a de facto pierwszego Stworzenia przez Stworzycieli.Najgorsze jest jednak to, że Stworzyciele od iluś tysięcy lat zamilkli , być może prowadzą tzw. „ukryty monitoring”.

[Gdy] bóg i człowiek byli jednym [tj. gdy bogowie
zamieszkiwali jeszcze ziemię], Jego Majestat [tzn. Re],
oby żył w szczęściu i zdrowiu, zestarzał się […]. Dowiedział
się o sprawach, które zamyślali ludzie. Znając myśli zamierzenia
rodzaju ludzkiego, Re zwołał naradę bogów:
— Wezwijcie i przywiedźcie do mnie OKO moje
[tzn. boginię Hathor], Szu, Tefnut, Geba i Nut wraz z ojcami
i matkami ich, tych [wszystkich] którzy byli ze mną gdy
spoczywałem w Nun, a także samego Nun […] Niech zostaną
przyprowadzeni potajemnie, aby nie zobaczyli ich
ludzie.
Bogowie po przybyciu do Wielkiego Zamku — siedziby Re
,,upadli przed nim na twarz” i powiedzieli:
— Mów do nas, abyśmy usłyszeli.
Nun — Niebyt, po zapytaniu przez Re, co powinien on zrobić ze
zbuntowanymi ludźmi, którzy przecież zostali stworzeni z łez, jakie
wylało jego oko, daje mu następującą radę:
— Re, Synu mój […] Mocny jest twój tron i wielki jest
strach przed tobą. Niech Oko twoje zostanie skierowane
przeciwko tym, którzy cię obrazili.
Zgromadzenie pozostałych bogów również wypowiada się identycznie
:
106
— Wyślij więc oko twoje, niech pokona za ciebie tych,
którzy zamyślają zło przeciwko tobie, nie ma bowiem drugiego
oka, które byłoby lepsze od niego i mogło pokonać
ich za ciebie, kiedy zstępuje ono w postaci bogini Hathor.
Re akceptuje tę propozycję i Hathor zostaje wysłana na pustynię
aby wygubić rodzaj ludzki. Hathor zamieniła się w lwicę, otrzymała
imię Sachmet, i rozpoczęła niszczenie ludzi. Po zakończeniu masakry
stanęła przed obliczem Re i powiedziała: „Żyj dla mnie. Zwyciężyłam
ludzi i słodko mi jest w sercu moim”. Re chce ją odesłać, lecz
bogini, która zasmakowała niepomiernie w zabijaniu i piciu ludzkiej
krwi, odmawia wykonania polecenia. Wtedy Re, przerażony, gdyż
w gruncie rzeczy był obdarzony czułym sercem, któremu złość na
ludzi już przeszła, nie chce wygubić całkowicie rodzaju ludzkiego.
Wysyła więc posłańców na wyspę Jebu (obecnie Elefantyna), aby
przywieźli stamtąd czerwonych owoców didi. Rozkazuje służebnicom
rozgnieść je i zemleć jęczmień na piwo.
Po zrobieniu piwa każe przynieść 7000 dzbanów pełnych tego
trunku i wymieszać go z owocami didi. Po tym zabiegu piwo przypomina
do złudzenia krew, w której tak ogromnie zasmakowała
Hathor-Sachmet. Wtedy Re mówi:
— To jest dobre i ja uratuję ludzkość. Weźcie to i zanieście
to tam, gdzie zabiła ludzi.
Zgodnie z wydanym rozkazem wylano piwo na pola i gdy rankiem
przybyła bogini i zobaczyła, że wszystko jest zalane, „radosną
stalą się jej twarz”. Ogarnięta żądzą mordu, myśląc, że to krew
„zaczęła pić i słodko było jej na sercu”. Efekty nie dały na siebie długo
czekać. Hathor-Sachmet upiła się do tego stopnia, że nie była
w stanie rozpoznać swych ludzkich ofiar. Gdy wytrzeźwiała, Re
odesłał ją. mówiąc:
— Idź w pokoju, o umiłowana.
Pomimo tego, że Re ulitowawszy się uratował ludzi od zagłady,
nie był z nich zadowolony. Będąc stary i zmęczony, doznał rozczarowania
i postanowił wycofać się ze sprawowania władzy. Oddalił się
więc do nieba na grzbiecie krowy niebiańskiej, w którą zamieniono
107
boginię Nut. Rządy na ziemi objął po nim Szu, a następnie Geb,
a po nim z kolei Ozyrys.

źródło:
Jadwiga Lipińska, Marek Marciniak
„Mitologia starożytnego Egiptu”

Opublikowano ., Depopulacja, OSTRZEŻENIE, Początek Apokalipsy Ziemi, Starożytność, UFO cywilizacje pozaziemskie, Wydarzenie-ujawnienie | 15 Komentarzy

Byt podający się za opiekuna Ludzkości niejaki Enki zapowiada III wojnę światową

Byt podający się za opiekuna Ludzkości niejaki Enki zapowiada III wojnę światową podobno na nasze życzenie?I to w bardzo krótkim czasie?Polska ma być w wyniku tej wojny „rozebrana” pomiędzy Ukrainę a Niemcy!!! Co za bzdury!!I t ma być Opiekun Ludzkości.A ten przedstawiciel z Syriusza też nie przebiera w słowach!!Po prostu oczyszcza Ziemię z Ludzi i nawet się z tym nie kryje, a uczestnicy spotkania biją brawo chociaż nie rzęsiście…..

Sesja 292
Publiczny przekaz telepatyczny nr 292
Chicago, dnia 16-go czerwca 2019-go roku
.
F
Istota Duchowa – Opiekun Ziemi ENKI za pośrednictwem medium, pani Lucyny Łobos-Brown odpowiada na zadane pytania. Wypowiedź Istoty Duchowej z Syriusza.

ENKI: Ja Enki – witam, witam w dniu obecnym, w szesnastą rocznicę – dzisiaj mamy. Jak to zleciało, ale nie tylko Ja tu jestem dzisiaj, jest także… Syriusz. Zanim – Ja będę odpowiadał na pytania słów kilka (nie tylko do tych tu zgromadzonych, ale ogólnie) będzie chciał powiedzieć właśnie Syriusz. Tak sobie zażyczył i (!) to pójdzie w świat.

Syriusz: Ja… Istota z Syriusza, witam tę małą garstkę zgromadzonych tutaj. Niebywała rocznica jest dzisiaj. Byłem też… na pierwszym spotkaniu… w pięknej restauracji i sali. Był tłum, tłum ludzi a dzisiaj widzę – małą – garstkę… Skandal, JEST TO SKANDAL. Po szesnastu latach żeby was zostało tylko tyle… No cóż… [Wypowiedziane z westchnieniem], był tłum, długo był tłum, bo baliście się – dwunastego – roku, jakoby to miał nastąpić koniec świata, a wy, którzy schroniliście się pod skrzydełka „Misji Faraon” ocalejecie i zobaczycie ten „koniec świata”. Nie było – tego – przez was – oczekiwanego – końca świata w dwunastym roku, ale za to nastąpi niebawem coś innego, ważniejszego i też to będzie światowe. Przyglądamy się, bacznie się przyglądamy istotom na całym świecie, bo takie to – otrzymaliśmy POZWOLENIE pomagania zarówno waszemu ziemskiemu Jezusowi jak i Duchowi Świętemu, z którego zrobili „Ducha Świętego” Enki. No cóż… tyle mogę powiedzieć, że po tym nawet dwunastym roku NIC się nie zmieniło. Ludzie… na całym świecie… są gorsi, stokroć gorsi. Zarówno politycy jak i Kościół, każdy Kościół, każda religia – pałacie względem siebie coraz to większą nienawiścią. My to wszystko widzimy. Teraz jest wielkie oczekiwanie – na trzecią – wojnę – światową… czyli… istoty ludzkie… wysyłacie zlecenie w Kosmos… do ŚWIATA DUCHOWEGO: wojna, TRZECIA – WOJNA – ŚWIATOWA. Wedle życzenia: to o co prosicie, zarówno religie świata, które zwaśnione są ze sobą, które DĄŻĄ do tej nienawiści międzyludzkiej – będziecie mieć wojnę i to niebawem. To o co prosicie, to… BĘDZIE wykonane, mówię niebawem. Ludzie na świecie lekceważą, bo mówią, że dojdzie do ogłoszenia pokoju i bezpieczeństwa, ale to będzie sygnał do rozpoczęcia właśnie trzeciej – wojny – światowej. Tak jak było mówione przez Enki: ochrona będzie. My też będziemy wybierać, ale TYCH, którzy na to sobie zasłużyli. Dzisiejsze spotkanie: SZESNASTOLECIE Misji Faraon, dziękuję za takie… uczczenie, docenienie pracy, duchowej pracy Enki. Przez SZESNAŚCIE lat dbał o to miasto, co by się… nic poważniejszego nie stało. W dniu obecnym dostał odpowiedź: ignorancji, lekceważenia, obojętności i (!) ludzkiego oczekiwania właśnie na trzecią wojnę światową. Nie będziecie czekać kilku lat. To się stanie niebawem. Tyle mojego słowa. Jak trzeba będzie to dopowiem jeszcze Enki a On to przekaże. To chciałem… powiedzieć właśnie w tym uroczystym dniu jubileuszowym – szesnastolecie Misji Faraon. Skandal, tyle mogę powiedzieć: jest to skandal [zgorszenie], żeby na sali była TYLKO niewielka grupa… ludzi. Ustępuję miejsca Enki, Ja – Syriusz.

ENKI: No cóż, cóż Ja mogę dopowiedzieć. Za piękny tort, jaki został zrobiony na to szesnastolecie Ja Enki bardzo dziękuję. A do słów Syriusza nie dodam… nic. Chciałem uniknąć tych gorzkich słów, strasznych słów, że szykuje się rzeczywiście – trzecia – wojna – światowa. Żeby nie przedłużać czasu będziemy mogli zaczynać. W takim razie Ja Enki Barbaro, proszę o pierwsze pytanie.

Barbara: Witamy serdecznie Enki, witamy Cię Gościu Duchowy. Również ze smutkiem i refleksją [zadumą] dzisiaj jesteśmy na tym spotkaniu, aczkolwiek szczęśliwi, że ciągle jesteśmy z Wami, bo jest to właściwie jedyna droga, na której można być w dzisiejszych czasach. Bardzo dziękujemy za prowadzenie, za wsparcie, za opiekę, za pomoc w wielu sprawach, w których czasami jest nam po prostu trudno. Pierwsze pytanie rozpocznę od oczywiście naszych pytań z Chicago. Witam Enki, dziękuję za łaskę bycia na tym spotkaniu, Proszę o opiekę dla mojej rodziny. Moje pytanie: Jezus powiedział: „Kto będzie spożywał moje ciało i pił krew moją będzie żył na wieki”. Co miał na myśli? Ewa.

ENKI: Witaj Ewo. Na pewno nie to, co teraz zrobili z tego kapłani, czyli zrobili komunię, przyjmowanie tej komunii. Nie to… miał… na myśli. Mówiąc te słowa… jeszcze powiedział: „Czyńcie TO na moją pamiątkę”, czyli… w rocznicę jego śmierci, a to już minęło trochę lat. Prosił, żeby wspominać to, co zostało przez ludzi uczynione. Nieee nakazywał, żeby spożywać symbolicznie krew, pić wino. Chodziło o wspomnienie i (!) kontynuowanie [zachowanie] nauk Jezusa, bo po to właściwie przyszedł na Ziemię, po to został wysłany jako Nauczyciel. Nie będę teraz rozwijał tematu… co też zrobili ludzie, faryzeusze, czyli ta hierarchia prawie dzisiejszego Kościoła – z Jezusem, z jego naukami. Wszystko zostało dokładnie – wymieszane, zmienione, ale… po to – żeby – trzymać – w ryzach – ludzi. Dlatego to… nie nakazuje iść do świątyni i spożywać ten pokarm. Duchowo, duchowo raz w roku zamienić się myślami w ten dzień, kiedy został ukrzyżowany, więc… cóż mogę jeszcze dodać. Religie… świata, zwłaszcza ta… „chrześcijańska” religia tak (!) zmąciła w umysłach ludzkich, że teraz niebawem czeka ich za to zapłata. Słucham dalej.

Barbara: Dziękujemy. Kochany Enki, serdecznie pozdrawiam Cię, pozdrawiam Enli, Twojego Syna Marduka i naszego Gościa z Syriusza. Dzisiaj jest szczególny dzień bym mogła podziękować Ci, Kochany Enki za wszystkie lata opieki, prowadzenia i wsparcia duchowego dla mnie i mojej rodziny. Nie jestem tak długo jak inni, ale dziękuję z całego serca za wszystko. Elżbieta.

ENKI: Witaj Elżbieto. Tych innych, o których wspominasz – nie ma, bo… ci inni byli na pierwszym spotkaniu szesnaście lat temu. Też w pięknej sali był tłum ludzi, ale… moje serce i serce Mojego Brata w tym dniu się bardzo zasmuciło. A wiesz dlaczego, Elżbieto? Bo wiedzieliśmy, że z tego tłumu tak naprawdę prawie nikt nie zostanie co widać dzisiaj na tej sali. Nie spełniło się to na co oczekiwali: wykopaliska – drugi temat, i ten dwunasty rok – najważniejszy. Ten dwunasty rok miał cechować się zmianą świadomości, ale: „po co wymyślać, po co się nad tym głowić? Przecież nic się nie dzieje”. Dlatego ci, którzy zostali jest ich dosłownie – na palcach można policzyć, ale ważne byłoby tooo, Elżbieto, żeby teraz, kiedy rozpoczną się te rozruchy wojenne, żeby TRWAĆ, trwać przy Misji właśnie Faraon, przy tej Energii, która… powinna, może – nie tylko może – NA PEWNO was ochroni. Słucham dalej.

Barbara: Dziękujemy. Witajcie Wspaniały Enki oraz Wspaniały Syriuszu, którego imienia nie znamy, lecz chcielibyśmy poznać. To ja, Robert i moje pytanie. Pierwsze: Czy brama kontaktu, którą zamknął Wielki Wódz Enli zostanie z powrotem otwarta po odkryciu Faraona, czy dopiero jak ludzie będą na to gotowi po Oczyszczaniu? Dziękuję za odpowiedź i przybycie.

ENKI: Witaj – Robercie. Czy ludzie są na to gotowi… Ludzie byli gotowi na dwunasty rok. Z niecierpliwością oczekiwali „końca świata”, bo chcieli zobaczyć ten „koniec”. A czy dzisiaj są gotowi? Nie, Robercie, nie są gotowi, bo dzisiaj ludzie działają na zasadzie takiej: „trzeba być tu… i tu. Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek, bo… Enki i tak nie widzi. Pójdę do kościółka, spełnię swój obowiązek, a potem raz w miesiącu mogę iść na spotkanie, bo to Enki widzi…”. Oj, dużo widzi, DUUUŻO widzi Enki… a i cierpliwość też się skończyła. Nie na darmo Bóg Ojciec zezwolił Syriuszowi na działanie na Ziemi. A… [wypowiedziane z westchnieniem] tego, żeby te Istoty – oszukać się już – nie da… ani przesunąć terminu takiego większego Oczyszczania, bo… im bardziej zależy na tym, żeby na Ziemi nastał ład i porządek, więc te słowa dzisiejszego tego wstępu naszego Gościa z Syriusza, który się NIE PRZEDSTAWI z imienia, bo do czegóż wam jest potrzebne jego imię? Modlić się do niego? Bez sensu. Oni, cała armia z Syriusza jest już na Ziemi i widzi, widzi to ludzkie postępowanie. Teraz oczekujecie – już nie końca świata, chociaż to też się może dla niektórych tak zakończyć, ale istoty ludzkie oczekujecie wojny, tak – wojny, żeby wojna zrobiła porządek. I tak będzie. Dlatego to naszym celem będzie chronić, chronić poszczególnych ludzi a odwracać się od tych, którzy… nie mają już, albo nie mają tego Znaku Życia. Mają znak odejścia. Wtedy będą odchodzić a bramy trzeciego Umbralu są otwarte. TRZECIEGO – zaznaczam. A co się dzieje na trzecim poziomie Umbralu – tłumaczyć nie muszą, więc to się stanie nie za kilka lat, czyli do tych rozruchów wojennych, na które tak ludzkość czeka, niebawem się rozpoczną. Słucham dalej.

Barbara: Dziękujemy. Pytanie następne. Jak zostanie na Ziemi o wiele mniej ludzi niż siedem miliardów a Ziemia zostanie odkażona, co będzie z tymi wszystkimi pustymi domami, budynkami i tak dalej? Czy zastąpią je lasy, łąki jak kiedyś? Dziękuję. Robert.

ENKI: Jak Robercie obserwujesz Internet to widzisz, jak ziemia się zapada. Pochłania wszystko na swojej drodze. To zmartwienie pozostaw Syriuszowi, który z domostwem, czyli z tymi „pięknymi” samochodami – uwierz Mi – szybko dadzą sobie… radę a… wojna, która wybuchnie wcale nie będzie na szabelki, tylko… taka jak sobie ludzie wyprodukowali. Odpowiednia bomba, która będzie na swojej drodze niszczyć wszystko. NA TO czekacie! No cóż, doczekaliście się. Słucham dalej.

Barbara: Dziękujemy. Dzień dobry Enki, dziękuję Panu Bogu, Tobie Enki, Twojemu Bratu Jezusowi, Synowi Twojemu Mardukowi, mojemu Aniołowi Stróżowi i Gościowi z Syriusza, oraz całemu Światu Duchowemu za opiekę i wszystkie dobre rzeczy, które mnie i moją rodzinę [moją rodzinę i mnie] spotykają. Dziękuję za wszystkie przekazy, bo dzięki nim mogłam zrozumieć jaki tak naprawdę jest sens mojego życia tu na Ziemi. Dziękuję z całego serca. Jola.

ENKI: Witaj – Jolanto. Takich jak ty, to… rzeczywiście można policzyć na palcach. Jolanto, takiej jak ty jest mało, ale tacy jak ty otrzymali już Znak, Znak Życia i… to co ma się wydarzyć niebawem na Ziemi, coś wydarzyć się musi. Ziemia – nie jest – waszą – własnością. Powiedzmy jesteście sublokatorami, tymczasowo zamieszkujecie tę Ziemię, potem trzeba opuścić, potem przychodzą następni, ale ciągle jest to sublokator. ZNISZCZYLI ludzie Jolanto, zniszczyli Ziemię. Przez te szesnaście lat ludzie… oficjalnie były dawane przekazy, było mówione, spotkania i pokaż dzisiaj, kto jest na sali. JUBILEUSZ, ważny… jubileusz: szesnaście lat, już nie mówiąc o tych dwóch tysiącach lat, które… Jezus dostał i Ja też. Teraz musiało dojść do tego, że zebrała się Rada Bogów i przysłali na Ziemię Istoty z Syriusza, a Rada Bogów miała się zebrać pod koniec TEGO tysiąclecia, więc popatrz Jolanto – co – się – zrobiło z istotami ludzkimi na całym świecie. Dlatego to… Oczyszczanie nabrało takiego tempa a jeszcze to – ta prośba o… trzecią wojnę światową. Tak – jak zlecenie. Zlecenie – do Świata – Duchowego i Syriusza zostało przyjęte: „Do wykonania. Wykonać”. Słucham dalej.

Ryszard: Witam wszystkie Istoty Duchowe. Mam pytanie. Czy to prawda, że technologie, która mamy teraz, mamy je od Kosmitów? Pozdrawiam. Adamosek.

ENKI: Prawda, to już z chwilą kiedy… pierwsza eskadra z Nibiru przybyła na Ziemię wiele tysięcy lat temu. Na Ziemi już były istoty ludzkie, prymitywne bo prymitywne, ale były, więc… trzeba było zakasać rękawy i wziąć się za genetykę… udoskonalenia istot ludzkich, a to za to, żeby zacząć rozbudowywać Ziemię, więc… istoty z innych Planet, może nie wszyscy, ale my z Nibiru i Syriusz – nam – pomagał, bo Planeta Oriona jeszcze wtedy nie była zasiedlona. Dopiero przy ewakuacji z Nibiru zasiedlana była ta Planeta technologicznie z istotami ludzkimi. Tak że to jest prawdą, że od wielu, wielu tysięcy lat Planeta Ziemia JEST zasilana przez Istoty z Kosmosu. Słucham.

Ryszard: Witam wszystkich serdecznie i dziękuję za opiekę i wszystko, co mnie spotyka. Chciałbym zapytać czy Świat Duchowy chciałby mi coś przekazać? Chciałbym zapytać o mojego ojca, który odszedł dwa lata temu śmiercią samobójczą. Czy dostanie drugą szansę? Czy można o takie rzeczy prosić Świat Duchowy, na przykład prosić o drugą szansę dla kogoś kto już odszedł? Adamosek.

ENKI: Jeśli chodzi o… samobójców to… jest pewna reguła, bo istota ludzka, która schodzi na Ziemię ma wyznaczony czas – bycia i ten czas musi w naturalny sposób upłynąć. Kiedy umiera w wypadku na przykład samochodowym czy przy kataklizmie, to też jest brane pod uwagę inaczej, ale samobójca musi być na Ziemi tak długo, dopóki nie upłynie jego ziemski czas. Ja Enki to mówiłem, jest to zapisane. Dlaczego tak nierozważnie czytacie sesje, albo nie czytacie. Dlatego to twój ojciec, który świadomie skrócił sobie życie, jeśli ktoś mu nie pomoże z istot żyjących to niestety, Prawo jest Prawem Kosmosu – na Ziemi będzie tak długo, aż musi upłynąć jego ziemskie życie, czyli może się zahaczyć jeszcze o ten Umbral tu pierwszy, ten ziemski, bo… wam… też przyszło żyć w tym ziemskim Umbralu. Tak że nie mogę, nie mogę – Ja, jako… Istota Duchowa – nic zrobić dla twojego ojca. Chyba że… nastąpi coś takiego, że jemu się po-mo-że, to wtedy rzeczywiście dostanie drugą szansę. Słucham dalej.

Ryszard: I ostatnie pytanie od Adamoska. Jeśli ktoś jest chory na głowę, na przykład schizofrenia i tak dalej, to tak samo jest rozliczany po śmierci jakby był zdrowy, czy jakoś inaczej? Pozdrawiam i życzę wielu sukcesów w życiu prywatnym i zawodowym wszystkim. Jeszcze raz bardzo dziękuję i proszę o dalszą opiekę i prowadzenie mnie.

ENKI: Choroba psychiczna jest jak każda inna choroba tylko z tym, że nieuleczalna. Będzie… jak się zakończy jego ziemskie funkcjonowanie [bytowanie], to może być skrócone przez Świat Duchowy, skrócone. Będzie traktowany tak jak każdy, kto umiera w naturalny sposób. Krótki pobyt… w Umbralu pierwszym, potem jest przeniesiony do Umbralu drugiego, potem względem tego jak sobie to ułoży może się przenieść do którejś z kolonii, albo się reinkarnować na Ziemię mając tę świadomość poprawy, zmiany życia, czyli bycia innym, dobrym człowiekiem. Słucham.

Ryszard: Pytania od Artura Domowicza. Pierwsze. Enki, Enlilu, Marduku i Syriuszu kłaniam się bardzo głęboko. Błagam Was o wzmocnienie i łaski dla Jerzego Zięby i o to, aby Boska sprawiedliwość dotknęła każdego z tych ludzi, którzy przyczyniają się do jego krzywdy, aby każdy jeden z tych niegrzecznych ludzi odczuł Boską sprawiedliwość. Dziękuję bardzo serdecznie za wielką pomoc dla naszej Lucyny, za energetyczne i duchowe podparcie. Pomagając Lucynie pomagacie każdemu z nas. Ile z Jaskółek by się pogubiło bez tego kontaktu z Wami poprzez Lucynę? Ilu by się opamiętało o Twoich naukach Enki, i o współpracy z Wami? Niech może każda Jaskółka się nad tym zastanowi. Dziękuję z całego serca za te łaski. Artur.

ENKI: Witaj Arturze i też dziękuję za… te słowa, które tutaj zostały wypowiedziane. Ano niedługo, już NIEDŁUGO Arturze ci niegrzeczni ludzie otrzymają TO (!) na co sobie zapracowali. A… ci niegrzeczni ludzie, którzy wciągnęli w swoje sprawy niegodziwe, powciągali ludzi, to ci ludzie też będą traktowani na równi z tymi niegrzecznymi ludźmi, bo każdy, każdy posiada… zarówno rozum jak i wolną wolę. Wystarczy – trochę – pomyśleć. Dlatego to… Arturze w pierwszej kolejności, kiedy… zaczną się rozruchy wojenne, będą pociągnięci do odpowiedzialności właśnie – ci – niegrzeczni – ludzie. A potem już MACHINA się rozkręci, ale niech będą spokojni i spokojnie patrzą, i myślą ci, którzy Znak – Życia – posiadają. Nie ma tego… za dużo i ciągle BOLEJEMY nad tym, że… nie zgłaszają się następni żeby im zapieczętować Znak Życia, czyli dopiero kiedy zacznie się na Ziemi [robić] gorąco, gotować, czyli te rozruchy wojenne – wtedy co? Zacznie się szukanie kogoś, kto da im Znak Życia? Arturze, bądź spokojny: i ty, i twoja rodzina macie zabezpieczenie. Słucham dalej.

Ryszard: Enki, Syriuszu, wszystkie dane wskazują na to, że Wielka Piramida ma wiele funkcji. Jedną z tych funkcji jest wytwarzanie energii, która jest darmowa i którą można używać bez przewodów. Wieża, którą Nikola Tesla wybudował za jego czasów działała na tej samej podstawie i to pole energetyczne zapaliło dwieście żarówek w zasięgu dwudziestu pięciu mil bez żadnych przewodów. Czy to jest jedną z głównych przyczyn dlaczego niegrzeczni ludzie, którzy wzbogacają się ropą i wojną, powstrzymują wszelkie wykopaliska i dochodzenia? Już się głośno robi o tym, jak ten Zahi Hawass i jego urząd nakłamali i jak nieprofesjonalnie [niefachowo] się zachowują. Jeśli oni ukrywają prawdę, to wtedy ci ludzie nie są żadnymi naukowcami, ale przekupionymi marionetkami. Wtedy oni sprzedali swoją duszę za marne grosze. Dziękuję pokornie za odpowiedzi i za komentarz [uwagi]. Kłaniam się głęboko. Artur.

ENKI: Tak Arturze, Ziemia – nie Ziemia, ale ludzkość dała się przekupić, sprzedać za marne grosze. Ta energia i te energie, które… [ich] nie wynalazł, bo on tego nie wynalazł. Bill jest prowadzony od wielu lat, czyli po kolei – krok po kroku to co robi jest prowadzony. Tym razem pomaga mu Syriusz zrobić to tamto. Główna Piramida jest ELEKTRO-magnetyczna, rozumiecie? Elektro. I rzeczywiście chronią ci niegrzeczni ludzie, chronią, żeby nie doszło do umysłów ludzkich jaką siłę posiada ta Piramida i jaką siłę też posiadają te twory energetyczne, które są wytwarzane nie tylko przez Bila. Tylko w to trzeba jeszcze u-wierzyć. Tak że wszystkie te energie, te bryły, te konstrukcje na całym świecie, które są już teraz dosyć masowo [licznie] wytwarzane posiadają energię elektro-magnetyczną i magnetyczną też. Słucham.

Ryszard: I następne pytanie od Artura. Enki/Posejdonie, podłóg greckiej mitologii to Zeus/Enli był Twoim młodszym Bratem, ale rozumiem, że to były inne czasy i że nic Was dzisiaj już nie skłóci. Wertując prawdziwą historię ludzkości chciałem Cię spytać o ostatnią bitwę, wojnę, która jest przewidziana w sumeryjskich zapisach jak i też w Biblii pod górą Harmagedon, gdzie synowie światła będą zwalczać synów ciemności i gdzie, jak i w pierwszej wojnie ludzie będą stali na polu bitwy razem z bogami. Czy to ma na myśli powrót Nibiru/Oriona, czyli powrót Enlila i zakończenie z wojskiem tych niegrzecznych ludzi?

ENKI: Tak, [wypowiedziane z westchnieniem] to o czym teraz Ryszard czytał, to właśnie jest zakończenie, czyli ten Armagedon. Już dawno Dwaj Bracia, Ja i Mój Brat Enli zakończyliśmy już swary, więc tooo co teraz się ma wydarzyć… zaraz będzie, czyli te rozruchy trzeciej wojny światowej to można porównać NIE do końca świata, bo końca świata nie będzie, ale – do tego – większego – Armagedonu, Oczyszczania, oddzielania plew od ziarna, to o czym… mówił… Jezus. Gdybyście uważnie przeczytali Nowy Testament i jakich lekcji udzielał Jezus, jakie lekcje dawał kiedy BYŁ na Ziemi, wtedy nasze takie swary się zakończyły. Dlatego to… spokojnie można nazwać te… rozruchy, które się teraz już rozpoczną – niebawem, niebawem – nie za kilka lat, nie za sto lat czy dwieście, tak jak sobie prorokują zwłaszcza religie chrześcijańskie, ale już niebawem, więc to można nazwać Armagedonem. Słucham.

Ryszard: I ostatnie pytanie od Artura Domowicza. Enki, Syriuszu, to co ci niegrzeczni ludzie „psikają” samolotami to aluminium, bar, rtęć i stront, te trucizny chemiczne. W jaki sposób najlepiej wzmocnić samoobronę organizmu młodego dziecka? Jak tylko mogę staram się pomóc moim synom zwalczyć skutki i objawy. Dziękuję bardzo za odpowiedź, za dobrą radę i za wymierzoną sprawiedliwość, która dotknie odpowiedzialnych, aby już nigdy nie urodzili się na Ziemi. Dziękuję za to, że niegrzeczni ludzie zostaną wymazani stąd, ja się pod tym podpisuję jak najbardziej. Z wielkim szacunkiem kłaniam się.

ENKI: Arturze, bramy trzeciego Umbralu, który został w większości oczyszczony, są otwarte. Jest to przygotowane już na przyjęcie nowych gości. Nic się na razie nie da, to też jest metoda zatruwania… ludzi. Czy zwróciłeś uwagę jak wielka jest śmiertelność teraz? Na co najczęściej umierają ludzie? Rak, dziesiątkuje ludzi rak, ale to i tak wszystko za mało. Ci niegrzeczni chcą dokonać ogromnej czystki, po to żeby mieć duuużo miejsca na Ziemi, ale oni nie wiedzą, albo nie chcą wiedzieć o tym, że… jako pierwsi będą kroczyć do tej otwartej bramy trzeciego Umbralu.

Zmiana kasety magnetofonowej.

ENKI: Dlatego nie na darmo Oczyszczanie Syriusza nastąpiło od trzeciego poziomu, czyli od tego – trzeciego – Umbralu. Dbaj, dbaj o zdrowie swojej rodziny. Niech prawie, jeżeli nie codziennie, ale przynajmniej raz w tygodniu zasiadają w piramidzie. Będą energetyzowani, wzmacniani, bo na razie nie da się wstrzymać tych niegrzecznych od tego zatruwania ludzi. Słucham.

Ryszard: Mieszkam w Polsce i nie mogę uczestniczyć w sesjach pani Lucyny dlatego pozwolę sobie przesłać pytania na sesję, na 16-go czerwca 2019-go roku. Proszę przede wszystkim podziękować Enki i całemu Światu Duchowemu za opiekę oraz pomoc przy rozwiązywaniu kłopotów. Jestem Im bardzo wdzięczna, bo odczuwam to wsparcie. Mam następujące pytanie. (Jest to pytanie od Aliny). Pierwsze pytanie. Dlaczego mam kłopot, żeby dogadać się z moim mężem w sumie przy każdym temacie i czemu nie ma u niego uczucia empatii czy współczucia, tylko pretensje i ma być tak jak on chce?

ENKI: No cóż… Alino, Ja Enki na to pytanie, bo jest to sesja publiczna, nie mogę ci odpowiedzieć dlaczego tak jest. Mogę powiedzieć tak powiedzmy oględnie: niezgodność charakterów. I tutaj we wrześniu już będzie Lucyna w Polsce, można będzie zadzwonić i umówić się na sesję prywatną. To tak mówię dlatego, żebyś wiedziała z kim jesteś, kim on jest i jak z nim postępować. Słucham.

Ryszard: Następne pytania też dotyczą spraw rodzinnych, tak że chyba zostawimy to do przyjazdu Lucyny do Polski. Następne pytanie. Umiłowany Enki, Umiłowany Enli, pozdrawiam Was serdecznie jak również i Pełnomocnika, Istotę z Syriusza i wszystkie Istoty Światła. Jeszcze raz ogromnie dziękuję za Waszą wspaniałą pomoc. Jedno pytanie. Skoro mamy i to błogosławieństwo, że możemy liczyć na pomoc Braci z Syriusza, to chciałabym zapytać czy możliwym jest poznać imię Istoty z Syriusza, który przychodzi na takie spotkania jak dzisiaj? Myślę, że byłoby miło podziękować w sercu również w sposób bardziej osobisty takiej Istocie. Z góry bardzo dziękuję. Olivia z Meksyku.

ENKI: Witaj Olivio. No nie wiem czy to byłoby takie… takie miłe. Jest tych istot sporo, są rozmieszczone na całej Ziemi. To, że… nie przedstawiają się z imienia swego, no cóż Olivio, a na cóż wam to potrzebne? Wcale nie są tak przychylnie do was nastawieni. Robią to co muszą ochraniając właściwie Ziemię, ale sympatią do poszczególnych ludzi wcale aż tak nie pałają. Oczywiście, że chcą zamieszkać na Ziemi i dlatego też to… dziesiątkowanie populacji ludzkiej jest im na rękę. Dlatego to też Olivio pozostawiamy to tak jak jest, że Syriusz nie będzie się przedstawiał ze swego imienia. Ja byłem dosyć długo w ukryciu pod przybranym imieniem: Samuel. Dopiero Barbara, której się to nie podobało, że coś jest nie tak, że to ktoś inny się kryje za tym imieniem – zgodziłem się ujawnić swoje imię. To tak naprawdę na dzień obecny można powiedzieć, że nie był to dobry krok ujawnić się całkowicie. Co dla was znaczy Planeta Nibiru? Co dla was znaczy ENKI? Kim on jest? Ileż to było oszczerstw, wyzwisk pod tym imieniem… Enki? Duch Święty – tak Mnie ochrzcił Kościół chrześcijański i nikt nie… pomyślał kto się KRYJE za tym Duchem Świętym. No cóż, tak to… wygląda, że… Syriusz jeszcze jakiś czas nie będzie się ujawniał ze swego imienia. Ważne jest to, że ma baczenie, ma oko na tych, którzy zasługują sobie na to, żeby na tej Planecie pozostać. Słucham.

Ryszard: I teraz dwa pytania od Rafała z Polski. Jest namalowany obraz pod tytułem „Tajemnica pierwszego soboru”. (Tutaj jest zdjęcie tego obrazu). Czy w czasie Soboru Nicejskiego Pierwszego w 325-tym roku, była wizyta gości z Kosmosu na tym zgromadzeniu? Jeśli tak, czy można wiedzieć co się wówczas wydarzyło? Dziękuję za odpowiedź. Rafał.

ENKI: Jak ktoś grzebie to się i dogrzebie. Oczywiście, że na pierwszym spotkaniu soboru watykańskiego [niezrozumiałe] byli goście z Oriona. Oczywiście przybrali ludzką materię i byli jako kardynałowie. Nad czym obradowali, co – było – powiedziane? Bo było powiedziane to, co dzisiaj mówimy, czyli czasy, które mają nastąpić, czyli już wtedy było powiedziane, że wybuchnie trzecia wojna światowa, do której doprowadzą właśnie religie świata, zwłaszcza religia chrześcijańska. I to było mówione na tym pierwszym watykańskim soborze przez tych „przebierańców – kardynałów” z Oriona. Słucham.

Ryszard: Następne pytanie, drugie pytanie od Rafała. Naukowcy potwierdzili, że Ziemia jest związana z Księżycem pod względem budowy. Proszę o odpowiedź na moje pytanie odnośnie podobieństwa Księżyca do Ziemi. Czy jest plan aby Księżyc obracał się tak jak Ziemia wokół własnej osi? Dziękuję za odpowiedź. Rafał.

ENKI: Tak było ustalone i tak pozostanie Rafale. Kiedy był ten wielki wybuch, bo tych księżyców ziemskich było kilka, pozostał tylko ten najważniejszy, który jest bezpośrednio związany z Ziemią. Nie będzie tak żeby Księżyc, ziemski Księżyc miał się obracać według własnej osi. Jest jak gdyby powiązany z Ziemią, bo przecież to jest cząstka ZIEMI. Już o tym – zaczynają – przebąkiwać – naukowcy, o czym czytasz [niezrozumiałe] są minerały i tak dalej, co – na Ziemi, więc… tak jak było ustalone przez Boga, Właściciela Ziemi tak pozostanie. Stworzył w tej pustej przestrzeni kosmicznej Układ Słoneczny i tak pozostanie; wy jako ludzie nic nie zmienicie, bo… tak musi być. Słucham.

Ryszard: A teraz pytanie następujące. Drogi Enki, proszę o pomoc w wyleczeniu stóp mojego syna. (Zdjęcie zaraz pokarzę w załączniku). Antybiotyki nie działają, lekarze nie wiedzą jak sobie z tym poradzić. Z całego serca dziękuję. Gustavo z Kolonii. (Ryszard: Tutaj są zdjęcia).

Chwila przerwy na obejrzenie zdjęć przez medium Lucynę.

ENKI: Trzeba było by zacząć od głowy. Przede wszystkim zrobić dokładne badanie głowy pod kątem tego, czego się ludzie najbardziej boją i (!) od-rzucają tę diagnozę [ten wynik badania], a jest to stwardnienie rozsiane. Najczęściej zaczyna się od nóg a potem przesuwa się do góry. Kiedy choroba zostanie zdiagnozowana [stwierdzona], to w pewnym sensie można ją zatrzymać i z tym – da się – żyć, ale najpierw zrób – synowi – specjalistyczne – badania – głowy, mózgu. Potem dopiero możecie rozpocząć leczenie. Słucham.

Ryszard: A teraz pytanie od Grażyny z Karczewa. Witaj nasz Przyjacielu Enki wraz z Twoim Bratem Enlilem, w asyście [towarzystwie] Syriuszan. Bardzo dziękuję za wieloletnią namacalną Waszą pomoc. Chociaż została nam podarowana ochrona energetyczna, co świadomie ja wraz z moją rodziną odczuwamy w codziennym życiu, pomimo kpin a w szczególności niepełnosprawnego ruchowo syna Jarosława, o którym wiele lat temu powiedziałeś mi, że powinnam być dumna, że mam obok siebie takiego ducha o umyśle naukowca, to pokornie proszę o szczególną pomoc z naszym bliźniaczym sąsiadem, który od ponad półtora roku przystosowuje swój dom na hotel robotniczy na ponad trzydzieści osób. O dziwo pomysł rozwiązania padł ze strony Jarosława, który zaproponował strategię rozwiązania tego kłopotu w ten sposób, że rozpoczynając bitwę urzędniczą naszym przykładem rozwiązujemy częściowo problem naszej gminy Karczew w zakwaterowaniu nachodźców. Bezwarunkowo ten pomysł zaakceptowałam [przyjęłam], sporządzając obszerną dokumentację, którą po konsultacjach [uzgodnieniach] z fachowcami z branży złożę 18-go czerwca bieżącego roku, jako oficjalne zawiadomienie docelowego niedopuszczenia funkcjonowania za ścianą hotelu robotniczego. Dzięki zaopatrzeniu się w piramidę mój bliźniaczy sąsiad dokonał takich rozwiązań zewnętrznych, że świadomie wbrew przepisom technicznym [budowlanym] jawnie naruszył bezpieczeństwo techniczne naszego domu. Bardzo proszę Świat Duchowy o pomoc i nadzór w rozwiązaniu tego problemu [tej trudności] według woli Boga Najwyższego. Dziękuję. Grażyna z Karczewa.

ENKI: Pytanie baaardzo długie, ale… Grażyno, na ten temat to będziemy rozmawiać, ale nie dzisiaj, nie na tym spotkaniu. Jest to rzeczywiście skomplikowane [złożone]. Nie zapominaj, że ten rok jeszcze przyniesie mnóstwo wydarzeń: i katastroficznych, i takich, które ludziom takim prawdziwie prawym się będą podobać. A… co do reszty to będziemy rozmawiać kiedy już znajdzie się Lucyna w Polsce, bo to nie jest temat na poszerzenie i odpowiedź. Słucham.

Ryszard: A teraz pytania od Małgorzaty Markowicz. Witaj Drogi Przyjacielu i Opiekunie. Dziękuję, że byłeś ze mną w tych trudnych chwilach jakie doświadczyłam w ciągu tego półrocza. Sześć miesięcy minęło jak sześć tygodni. Być może dlatego minęły tak szybko, bo tyle się wydarzyło: śmierć przyjaciół, ciężkie choroby bliskich, kłopoty zwykłe, codzienne i nadzwyczajne. Dziękuję za siłę, którą dostawałam od Was. Dziękuję za te wszystkie próby i lekcje. Małgorzata Markowicz.

ENKI: Witaj Małgorzata. Tak, to prawda, że te miesiące minęły szybko. Pamiętasz nasze pierwsze spotkanie we Wrocławiu, kiedy… ci powiedziałem: „weź Mnie na Wspólnika, weź Mnie na Pomocnika”? Powiedziałaś wtedy: „z radością to uczynię”, więc jestem, jestem cały czas przy tobie, ale też powiedziałem, że trudności nie będą cię omijać tak jak każdego innego człowieka. Ale zauważ jedno, że z tych trudności jesteś wyciągana – i znowu na prostą. I dalej będę z tobą, to się nie zmieni. Małgorzato, wiele mamy sobie do… powiedzenia, ale też nie na dzisiejszym spotkaniu. Tak oko w oko… niebawem to nastąpi. Słucham dalej.

Ryszard: Pytanie od Małgorzaty Markowicz. Powiedziałeś Panie na poprzedniej sesji, że drugie półrocze będzie obfitować w groźne wydarzenia. Dramaty, które ostatnio możemy obserwować przybiorą na sile. Czy Twoja wypowiedź ma powiązanie z układem Planet, który zapowiada w najbliższym czasie gwałtowne przemiany, zawalenie systemu i dodatkowo będzie miał wpływ na ludzką psychikę, czyli nasilenie się agresji [napastliwości]?

ENKI: Wszystko prawda, a na tę ludzką psychikę najbardziej będzie mieć wpływ ta energia na tych niegrzecznych ludzi, oj będzie. Półrocze, drugie półrocze już się – zaczyna iii… Ja mam tylko z Moim Bratem chronić poszczególnych ludzi. Całą resztę będzie wykonywał Syriusz, a dzisiaj dosadnie wam powiedział, ludziom, na co – ludzie – czekają. Na wojnę Małgorzato. Tobie też powiedziałem kiedyś taką rzecz. Nie wiem czy na to uwagę zwróciłaś, że część Polski będzie przejęta przez Ukrainę a druga część przez Niemcy. Zostanie środek. A że ty mieszkasz w tym środku, więc będziesz w Polsce. Podział Polski [wypowiedziane z westchnieniem] nie nastąpi jeszcze w tym roku, ale po… Te potyczki wojenne nastąpią już niebawem. Słucham.

Ryszard: Wiem, że nie chcesz mówić o polityce, ale bardzo Cię proszę powiedz czy Polska dźwignie się z położenia w jakie popadła? Mam na myśli relacje z Izraelem i wypłatę odszkodowań za mienie bez spadkowe oraz groźby Rosji i wymierzenie rakiet w Polskę.

ENKI: Nie dźwignie się Małgorzato, nie dźwignie. A że ty… będziesz mieszkać lub będziesz mieszkała w Polsce, to jakoś będziesz egzystować, ale tak naprawdę to… jak hieny będą rozszarpywać Polskę. No cóż, nie mam optymistycznych [napawających otuchą]… wskazówek dla… Polski, i dla świata – też nie mam, więc… jeszcze tylko mogę powiedzieć jedno: otwórzcie się na Energię Boską, na ENERGIĘ BOSKĄ! – bo to co jest dzisiaj, to co ludzie robią to jest tylko udawanie, a sami zachowujecie się jak zaprogramowane roboty, więc skorzystajcie jeszcze z tej ostatniej szansy, żeby nie… stanąć przed bramą trzeciego Umbralu. To tylko tyle mogę powiedzieć. Słucham.

Ryszard: I ostatnie pytanie a właściwie stwierdzenie pewnej sprawy. Bardzo serdecznie gratuluję [winszuję] Jaskółkom, które wybrały nowe prawdziwe życie blisko Przyrody i zakładają osadę w Michigan. Życzę wam sukcesów i wytrwałości. Będziemy brać z was przykład. Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Małgorzata Markowicz.

ENKI: Nawet nie zdajesz sobie sprawy Małgorzato, jaka tam… będzie… Energia. Tam ona już jest, to fakt, ale jeszcze jaka będzie kiedy stanie ta struktura. Barbara też została pokierowana, też została prowadzona. To miejsce nie jest wybrane przypadkowo, ot tak – przez przypadek. Wiele miejsc pokazywała Barbara. Z tego, kiedy… Ja wybrałem to miejsce na samym początku nie była zadowolona, bo były ciekawsze propozycje, ale kiedy byłem nieustępliwy powiedziałem, że to ma być to miejsce. Dzisiaj ona sama to miejsce bardzo kocha i sama zdaje sobie sprawę, że takiego dokonaliśmy wspólnie wyboru trafionego. Będą na to miejsce przyjeżdżać ludzie czy nawet po to, żeby się odprężyć, ucieczka będzie, bo… Ameryka Małgorzato, wbrew temu wszystkiemu też będzie szarpana na różne sposoby. Dlatego mówiąc ci o… znalezieniu czegoś, ale o tym porozmawiamy Małgorzato. Miałem też na, na celu takie właśnie miejsce, taką oazę, gdzie można się będzie schronić, zabezpieczyć, ale to będziemy jeszcze rozmawiać. Dziękuję.

Ryszard: To było ostatnie pytanie. Dziękujemy serdecznie za przybycie, za odpowiedzi na wszystkie pytania i… przede wszystkim, no – dzisiaj jest rocznica: szesnaście lat jakby nie było. Dziękujemy za to, że jesteś z nami przez te szesnaście lat. Uszanowanie, pozdrawiamy również naszego Przyjaciela, Przyjaciela – ja tak uważam, Istotę z Syriusza B. Dziękuję.

ENKI: Nie mam wyboru. Tak zostało zdecydowane, tak też postanowiła Rada Bogów, która… była nie tak dawno. Będę na Ziemi – Ja, Mój Brat i… cała rzesza z Syriusza. Będziemy robić co w naszej mocy żeby to wszystko zaczęło W MIARĘ łagodnie przebiegać. A ci niegrzeczni ludzie odpowiedzą, odpowiedzą za wszystko. Dziękuję.

Barbara: Dziękujemy bardzo.

Oklaski małego grona osób.

źródło:

Sesja 292

Opublikowano Eksperymenty, OSTRZEŻENIE, Reptilianie, Transformacja 2016-2023, UFO cywilizacje pozaziemskie | 118 Komentarzy

Czy Wielka Piramida w Gizie wpłynęła na psychikę Napoleona Bonaparte ?

pic1

Mało kto wie, że Napoleon Bonaparte doświadczył czegoś na kształt mistycznego przebudzenia wewnątrz Wielkiej Piramidy w Gizie. Po spędzeniu nocy w środku piramidy Napoleon wydawał się niezwykle roztrzęsiony, ale mimo tego nigdy nie powiedział nikomu co w niej zobaczył. Zdaniem wielu badaczy, ta jedna sierpniowa noc 1799 roku zmieniła bieg historii świata. Będąc w środku Wielkiej Piramidy, Napoleon Bonaparte miał doświadczyć czegoś co na zawsze zmieniło go jako człowieka.
Jednak na początek, czas na odrobinę historii. W lecie 1798 roku, ponad trzydzieści tysięcy francuskich żołnierzy przybyło do Egiptu pod dowództwem generała Bonaparte. Jego oficjalnym zadaniem było uwolnienie kraju spod panowania tureckiego, a dodatkowo utrudnienie żeglugi statkom angielskim kierującym się w stronę ich wschodnich kolonii. Jednak młody Napoleon zrobił coś więcej. Zabrał on ze sobą ponad stu naukowców ze wszystkich dyscyplin nauki, tak aby zapisali i skopiowali wszystko co dało się uwiecznić. Dzięki Napoleonowi, świątynie, grobowce, mumie, tunele i święte piramidy otworzyły się na świat, ukazując nam ich fascynującą historię.
pic2
To właśnie dzięki wykopaliskom zapoczątkowanym przez Napoleona, między innymi wokół średniowiecznej twierdzy Rachid, znalaziono jeden z najważniejszych starożytnych egipskich artefaktów w historii: Kamień z Rozety. Jak powszechnie wiadomo tekst zawarty na kamieniu został napisany w trzech wersjach: hieroglificznej, demotycznej i greckiej. Dzięki temu, naukowcy byli w stanie odczytać pismo hieroglificzne i ustalić rodzaj kodu do odczytu starożytnych egipskich tekstów.
pic3
Jednak kampania Napoleona do Egiptu służyła również duchowym poszukiwaniom. W sierpniu 1799 roku, gdy Napoleon powrócił do Kairu z wyprawy na Turcję zdecydował, że chce spać wewnątrz Wielkiej Piramidy w Gizie. Przewodnicy zaprowadzili go do Komnaty Królewskiej i zostawili go tam na całą noc. Napoleon spędził około siedmiu godzin we wnętrzu Wielkiej Piramidy lecz tuż po nadejściu świtu niemalże wybiegł on z piramidy blady i przestraszony. Gdy kilku z jego najbardziej zaufanych ludzi zapytało Napoleona, o to co zaszło we wnętrzu piramidy, przyszły cesarz Francuzów odpowiedział:

„Nawet gdybym wam powiedział, i tak byście mi nie uwierzyli.”
Co ciekawe, według pisarza Petera Tompkinsa Bonaparte chciał być sam w Komnacie Królewskiej, tak jak Aleksander Wielki. Zafascynowany jego postacią Napoleon próbował kroczyć śladami zdobywcy Aleksandra Wielkiego i rzymskiego generała Juliusza Cezara, który miał rzekomo również spędzić noc w tej samej komorze. Niestety, to czego Napoleon doświadczył między ścianami Komory Królewskiej jest tajemnicą, którą zabrał do grobu. Niezliczone legendy sformułowane na bazie doświadczenia Napoleona, sugerują, że Napoleon miał doświadczyć wizji swojej przyszłości lub nawet zostać tymczasowo porwanym przez przedstawicieli obcej cywilizacji.
pic4
Teoria z wizjami nie jest zresztą aż tak odrealniona ponieważ w 1930 roku brytyjski teozof i spirytualista Paul Brunton również opisywał dziwne rzeczy, które wydarzyły się w czasie jego krótkiego pobytu w Komorze Królewskiej. Jak twierdził, został zaatakowany przez wizje wrogich istot, który przybierały różne groteskowe i demoniczne formy. Tego typu zdarzenia były opisywane wielokrotnie, choć nie przez każdego zwiedzającego rzeczoną komnatę.

Co ciekawe, bloki granitowe wewnątrz komory królewskiej są zdolne do przewodzenia elektryczności. Nie wykluczone, że dawni budowniczowie piramid znali te właściwości i być może nawet wykorzystywali je w jakiś nieznany dla nas sposób. Ponadto, badacze stwierdzili również, że baterie ich aparatów fotograficznych i sprzętu badawczego przechowywanego w komorze zostały opróżnione z niewyjaśnionych przyczyn.
pic5
Jak więc widać, tajemnice piramid są o wiele starsze niż my, Napoleon Bonaparte, Aleksander Wielki czy nawet egipscy faraonowie. Pomimo braku jakichkolwiek mumii w którejkolwiek z piramid w Gizie przyjeliśmy ślepo wierzyć że jest to zwyczajny grobowiec, który miał służyć jedynie uczczeniu pamięci zmarłego faraona. Tymczasem wiele wskazuje na to że budowle te służyły innemu, ukrytemu celowi, który mógł zostać odkryty między innymi przed Napoleonem Bonaparte. Tajemnica poznana przez niego tamtej nocy w Gizie niestety na zawsze pozostanie dla nas niewiadomą.
źródło:

https://innemedium.pl/wiadomosc/czy-wielka-piramida-w-gizie-wplynela-na-psychike-napoleona-bonaparte

Opublikowano ., Dusza, Korytarze Amenti, Nieśmiertelność, Transformacja 2016-2023, Wniebowstąpieni Mistrzowie, Wydarzenie-ujawnienie | 103 Komentarze

Korytarze Amenti

Wraz z narodzinami Jesheua-12, awatara 12-go poziomu, pole morfogeniczne Hebrajczyków i Melchizedeków w Alcyone zostało ponownie zintegrowane z Kulą Amenti. Dzięki Jesheua-12 integralność Hebrajczyków Melchizedeków została przywrócona i z tego powodu dla niektórych stał się on znany, jako „zbawiciel” żydowskiego ludu. Części Kuli Amenti, które za czasów panowania Akhenatona uwięzione zostały wewnątrz pola morfogenicznego Ziemi w D-2, zostały ponownie zliniowane i przywrócona była ponownie integracja Kuli Amenti. W większym znaczeniu, Jesheua-12 stał się zbawicielem ras, ponieważ to dzięki jego przyjściu na świat Korytarze Amenti mogły być ponownie otwarte. Zliniowana Kula Amenti była teraz przechowywana wewnątrz pasm Ultra Wysokich Częstotliwości D-3, tym razem pod ochroną Azurytów z Konfederacji Ra. W wieku 20 lat (w 8 r. n.e.), po studiach w Persji i Indiach, Jeshua-12 wzięty został przez Kapłanów z Ur do Egiptu. W latach, kiedy Jeshua-12 miał 20-33 lat (8-21r. n.e.), on wraz z innymi Eseńczykami Melchizedekami Błękitnego Płomienia organizowali potajemnie, bezpośrednio pod przejściem portalowym Arki Przymierza w Wielkiej Piramidzie, w Gizie, ascendencję dla różnych grup. (Podczas gdy Korytarze Amenti były zamknięte, ascendencja mogła być przeprowadzana jedynie poprzez energię pola awatara z 12-go poziomu, którego pole bioenergetyczne mogło przenieść pola energetyczne innych ludzi przez pieczęcie w Kuli Amenti. Poprzez energię pól awatara ludzie mogli przechodzić przez Arkę Przymierza do Błękitnego Płomienia pola merfogenicznego Tary, na Tarę).

Dzięki Jeshua-12, Hebrajscy Eseńczycy, którzy nastali po Eseńczykach Zgromadzenia Melchizedeka Błękitnego Płomienia, mianowani zostali przez Azurytów z Ra, do wspólnej opieki nad Arką Przymierza, wraz z Melchizedekami i Zgromadzeniem Hibiru. Potomkowie tych grup noszą obecnie wewnątrz ich kodu genetycznego, pełny 12-to niciowy pakiet DNA, ponieważ grupa ta była jedną z grup wybranych w 1972 r. do otrzymania pełnego genetycznego zliniowania, w wyniku wzajemnego oddziaływania z hybrydową rasą podróżników w czasie – Zionitami (patrz „Podróżnicy” tom I). Zionici stworzeni zostali podczas infiltracji Zeta w obecnych czasach i wysłani zostali z powrotem w czasie, w celu zliniowania z 12-to niciowym wzorcem DNA, określonych rodowych grup, w celu przyspieszenia ewolucji ludzi w obecnych czasach. Zwolennicy Jesheua-12 oraz jego potomkowie byli jedną z grup wybranych do tego zliniowania. Grupy zaangażowane w restrukturyzację genetyczną przez Zionitów, uwarzane są za Niebiańskich Ludzi, gdyż noszą pełny, 12-to niciowy Silikatowy Matriks DNA, wewnątrz ich funkcjonujacych kodów genetycznych, bez względu na ich podstawową linię rasy.
(Silikatowy Matriks objawia się wewnątrz linii rodzinnych, jako recesywny kompozyt genowy, który pozostaje uśpiony do czasu, aż zostanie wezwany do aktywacji poprzez otwarcie czakr od 8-15).
Do tego genetycznego zliniowania wybrane zostały rozmaite grupy wewnątrz Ras Podstawowych od 3-5 oraz Ras Zgromadzenia od 3-6, wraz z kilkoma innymi odłamami ras hybrydowych, tak więc Silikatowy Matriks rozprowadzony został wyrywkowo pomiędzy linie genetyczne ludzi obecnych czasów. Największe jego zagęszczenie znajdowane jest wśród linii rasowych Hebrajczyków, Melchizedeków, Aryan, Hindusów ze wschodu oraz Tybetańczyków. …

Podróżnicy tom II, część 1 str. 147,148

EDYCJA:

cd.
Cytat: LO

Podczas gdy Jesheua-12 praktykował w Egipcie (8 – 21r. n.e.), wśród Templarowych Melchizedeków i Hebrajskich Melchizedeków, którzy nie byli świadomi lub zainteresowani narodzinami Jesheua-12, rosła popularność drugiego Chrystusa, Jeshewua-9. Jeshewua-9 również został zabrany do Egiptu na inicjację, szkolenie w ascendencji oraz wyświęcenia jako kapłan Melchizedek i część z tych rytuałów przeprowadzonych było przez Jeseheua-12. Przed wyświęceniem w Egipcie, Jeshewua-9 podróżował po Nepalu, Grecji, Syrii, Persji i Tybecie, szkoląc się w rozmaitych wewnętrznych doktrynach religijnych. Jesheua-12 przed przybyciem do Egiptu w wieku 20 lat, studiował głównie w Indiach i Persji, a jego nauki Templarowe wskazywały na orientację wschodnią, bardziej niż nauki Jeshewua-9. Szkolenie oraz praktyki ascendencji Jeshua-12 oraz Eseńczyków Melchizedeków Błękitnego Płomienia były ukryte i wykonywane jako sekretna, „tajemna szkoła” w Egipcie, w Gizie, a także w innych miejscach. Nauki Jeshewua-9 stały się bardziej znane, co stopniowo ściągnęło na niego coraz więcej prześladowań ze strony Rzymian oraz niektórych ugrupowań rodów ras Hebrajczyków i Templarowych Melchizedeków, którzy nie akceptowali odstępstw od oryginalnego patriarchalnego Templarowego wyznania, jak zostało to ustalone przez króla Melchizedeka w żydowskiej religii.

Kiedy Jeshewua-9 miał 32 lata (rok 25), Elohim z pomocą wspierających ich Eseńczyków Templarowych Melchizedeków, w celu uniknięcia prześladowań politycznych, zesłali Jeshewua-9 na wygnanie na terytorium Francji wraz z jego żoną (kobieta, która w Biblii znana stała się jako Maria Magdalena) i dziećmi. Inny mężczyzna, o imieniu Arihabi, który był Hebrajskim-Annu-Melchizedekiem urodzony w Jerozolimie, pokierowany został przez Elohim, poprzez szereg wizji, dzięki którym uwierzył, że jest prawdziwym Jeshewua-9 i to właśnie ten człowiek został ukrzyżowany. Żaden z Chrystusów awatarów nie został ukrzyżowany, a obaj z nich pozostawili rodzinne linie genetyczne wśród Hebraskich-Melchizedeków. Poświęcenie Arihabi zainscenizowane zostało przez Elohim, celem odwrócenia uwagi od Jeshewua-9, od jego rodziny oraz od jego rodu. Zmartwychwstanie „ciała Chrystusa”/Arihabi zorganizowane zostało przez Elohim, przy użyciu wstawek holograficznych, ale Arihabi został faktycznie przywrócony do życia, po wyświetleniu holograficznym. W podzięce za jego pomoc w odciągnięciu uwagi od Jeshewua-9, ciało Arihabi zostało ożywione przez Elohim, mimo tego, ze nie był on awatarem. Po tym zabrano go do Indii, gdzie żył kolejne 30 lat. Po naturalnej śmierci, esencja duszy Arihabi wzniosła się na Syriusza B, poprzez pomost portalowy Trzecie Oko Horusa. Po jego wzniesieniu się na Syriusz B, Elohim wyświadczyli mu specjalną przysługę i dostosowali jego pole energetyczne tak, aby mógł wznieść się do Układu Gwiezdnego Syriusza w HU-2, przez rdzeń planetarny Syriusza A w HU-1. Historia Jezusa, która znana jest we współczesnych czasach, ewoluowała poprzez mitologię, jaką Elohim wykorzystali do ukrycia tożsamości ich awatara, Jeshewua-9 oraz do uwiecznienia swoich patriarchalnych zapatrywań w wierze Templarowej. Zniekształcenia prawdziwych faktów historycznych wykorzystane zostały do ochrony lini Jeshewua-9 przed politycznymi prześladowaniami, czyniąc tak, aby wyglądało, że Chrystus nie miał żadnych potomków, tym samym pozwalając jego potomkom na pozostanie niewidocznymi dla publicznego wglądu. Nauki Jeshewua-9 oraz Templarowych Melchizedeków stały się głównymi podwalinami współczesnej wiary, zarówno żydowskiej jak i chrześcijańskiej, z tym że religia żydowska nie uznawała Jeshewua-9 za swojego zbawiciela. Tak naprawdę toJeshua-12 był prawdziwym zbawicielem narodu Hebrajczyków, gdyż wprowadził on ponownie pole morfogeniczne ich rasy do Kuli Amenti. Niewielu ludzi wiedziało o Jesheua-12 oraz o jego szkole ascendencji Eseńczyków Melchizedeka Błękitnego Płomienia, stąd większość narodu Hebrajskiego nie zdawała sobie sprawy, że ich przepowiedziany Mesjasz już rzeczywiście przybył. Pomimo tego, że osiągnięcia Jesheua-12 przeszły niezauważone przez większość narodu hebrajskiego, jego wpływ na odnowienie ich rozwoju genetycznego był znaczący – taki niewidoczny prezent dla narodu hebrajskiego, za który Jesheua-12 nie otrzymał uznania.

str. 149, 150

EDYCJA:

Cytat: LO

Pomiędzy rokiem 8 n.e., a 21 n.e. podczas gdy Jesheua-12 praktykował rytuały ascendencji w Gizie, odbyło się kilka wypraw Jesheua-12 i Eseńczyków Melchizedeków Błękitnego Płomienia. Podróżowali oni po Egipcie i Nubii, aż po Jerozolimę, promując oryginalne nauki ascendencji Templaru i gromadząc grupy ludzi, aby ich zabrać do Gizy w celu ascendencji. Poczyniono plany, żeby unieśmiertelnić ród Jesheua-12, który posiadał pełny, 12-to niciowy wzorzec DNA. Wybranych zostało sześć kobiet z różnych pod-ras Zgromadzenia Melchizedeka, aby wydały na świat dzieci Pierwszego Chrystusa, Jesheua-12. Wyselekcjonowano pary, które służyć miały za opiekunów dla tych dzieci. Do każdej kobiety, która miała otrzymać nasienie Jesheua-12 dobrany został mężczyzna Melchizedek Błękitnego Płomienia, który miał służyć za przybranego ojca dla dziecka Jesheua-12. Jesheua-12 nie brał bezpośredniego udziału w wychowywaniu tych dzieci, ani też nie był mężem dla żadnej z tych sześciu kobiet, które wybrane były do noszenia jego nasienia. Dzieci stworzone zostały poprzez uświęcone rytuały prokreacyjne, wyłącznie w celu uwiecznienia 12-to niciowego wzorca DNA w ludzkich rasach. Potomkowie tych dzieci rozprzestrzenili się po różnych regionach świata, niektórzy z nich pojawiając się wśród francuskich arystokratów, inni wśród Celtów, Egipcjan oraz afrykańskich liniach genetycznych. Jedna z linii potomków Jesheua-12 zamieszkuje teraz na kontynencie Stanów Zjednoczonych. Z sześciu rodzin Jesheua-12, które zostały zasiane w latach pomiędzy 18 – 23r. n.e., pięcioro z dzieci przetrwało aby przenieść 12-to niciowy rodowód DNA do puli genetycznej współczesnego człowieka. Ród Jeshewua-9, troje dzieci również pomyślnie rozwijało się i rozprzestrzenili się na różne narody w dzisiejszych czasach. W swoich późniejszych latach Jeshewua-9 wyjechał do Tybetu, gdzie z pomocą Elohim, w 47 roku wzniósł się poza materię do HU-3, poprzez część pola morfogenicznego Tary, przetrzymywanego wewnątrz rdzenia planetarnego Wenus. (To przejście ascendencyjne wymaga wzorca dziesiątej nici DNA, stąd niedostępne jest dla większości ludzi, bez bezpośredniej pomocy oraz rekonstrukcji DNA przez Elohim, Azurytów bądź innych grup opiekunów z HU-2).

str.150, 151

Dariusz:
cd.

Cytat: LO

Nauki Jesheua-12 były ściśle ocenzurowane przez Templarowych Melchizedeków, którzy później doszli do do władzy politycznej i utrzymywane były przy życiu za pośrednictwem tajnych szkół mistycznych, które rozwinęły się w Europie, Egipcie, Środkowym Wschodzie oraz w określonych częściach Chin i Indonezji. Nauki Jesheua-12 były pierwotnie zawarte w manuskryptach, które stały się chrześcijańską Bblią, lecz zostały zniekształcone bądź zupełnie przeredagowane w rozmaitych okresach czasu, tak aby dopasować je do potrzeb elity władzy wewnątrz rozwijającej się polityczno religijnej machiny. Ostatecznie nauki te zostały zakazane przez wczesne kościoły chrześcijańskie, gdyż ujawniały one tożsamość oraz taktyki Elohim i innych grup istot pozaziemskich, a także mówiły o podziałach wewnątrz Wyznania Templarowego Melchizedeka. Bardzo niewiele z oryginalnych nauk Jeseua-12 przetrwało do obecnych czasów, aczkolwiek istnieją pozostałości tych nauk, potajemnie zachowane we Francji, które pewnego dnia zostaną odkryte.
Oryginalne nauki Jeshewua-9 również zostały zniekształcone i błędnie zinterpretowane, przez struktury polityczne i religijne różnych czasów. Nauki współczesnego Chrześcijaństwa, chociaż dostarczają podstawową konstrukcję, na podstawie której zbudowany może zostać ustrój społeczny i duchowe wtajemniczenie, odzwierciedlają one niewiele z głębi, zawartości i znaczenia oryginalnych nauk Chrystusa awatara.

Po założeniu rodu Jesheua-12 (18 – 23r. n.e.) awatar zakończył swoją pracę na Ziemi. Melchizedekowie Błękitnego Płomienia stali się kontynuatorami jego dziedzictwa i głównymi strażnikami tajemnic Arki Przymierza oraz Kuli Amenti. Różnym grupom przypisano część całej historii, podczas gdy żadna z grup nie posiadała całej chronologii nauk Jesheua-12. Jesheua-12 opuścił Ziemię przez Arkę Przymierza w wieku 39 lat, w roku 27. Nie umarł on, lecz wzniósł się w ciele fizycznym na Tarę i od tamtej pory ewoluował znacznie poza granice materii fizycznej. Po jego Ascendencji Arka Przymierza uwolniona została wewnątrz pasm Ultra Wysokich Częstotliwości z D-3, oczekując na czas, kiedy wibracja siatki Ziemi będzie wystarczająco wysoka aby pozwolić na powrót Kuli Amenti, co zaplanowane zostało przed falą masowej ascendencji w roku 2017. Po sukcesie misji Jesheua-12, Rada Azurytowa, Międzywymiarowe Stowarzyszenie Wolnych Światów oraz wiele innych wspierających grup przyjęli stanowisko nieingerencji. Pozwolili oni Elohim oraz wielu innym Rodzinom Grupowego Matriksu na pokierowanie torem ziemskich wydarzeń tak jak chcieli, wiedząc że prawda o Templarowym Prawie Jedności, taka jaka zachowana została przez Melchizedeków Błękitnego Płomienia i Kapłanów z Ur wyjdzie ostatecznie na światło dzienne, wewnątrz rozwijającej się ludzkiej świadomości.

Chociaż Jesheua-12 pomyślnie zliniował pole morfogeniczne rasy z oryginalnym wzorcem 12-to niciowego DNA, większość ras wciąż nosiło ślady genetycznych zniekształceń z Templarowych Pieczęci i Templarowo-Aksjonowej Pieczęci, które musiały zostać oczyszczone przed otwarciem Korytarzy Amenti. Elohim, Templarowi Melchizedekowie, Melchizedekowie Błękitnego Płomienia oraz wiele innych nie spokrewnionych zespołów Grupowego Matriksu pomagali i wciąż pomagają jednostkom w oczyszczeniu ich kodów genetycznych i przygotowaniu do ascendencji. Wszystkie ideologie współczesnych czasów, nauczające świadomej ewolucji oraz aktywacji DNA i transmutacji są uruchomione w tym celu, włączając w to nową informację, która jest obecnie dostarczana przez wiele różnych pozaziemskich i metafizycznych sił. Jesheua-12, awatar 12-go poziomu z Tary wypełnił swoją misję na Ziemi. Dzięki niemu Kula Amenti przygotowana została na ponowne wejście do rdzenia Ziemi, po tym jak Korytarze Amenti zostaną wreszcie otwarte. Pole morfogeniczne rasy zostało ponownie zjednoczone, tak aby po otwarciu Korytarzy Amenti wszystkie dusze mogły ponownie wznieść się przez Amenti, z chwilą, kiedy ich wzorzec genetyczny ewoluuje do zmontowania czwartej i piątej nici DNA. Plan przygotowania ras do fali ascendencji w roku 2017 ponownie został przywrócony. Od roku 27, kiedy to awatar Jesheua-12 wzniósł się, rasy Ziemi rozwijały się głównie pod wpływem Elohim oraz róznych innych istot z Grupowego Matriksu, nie związanych z poglądami chrześcijańskimi ani żydowskimi.

str. 151 – 153
źródło:
http://www.cheops.darmowefora.pl/index.php?topic=7532.85;wap2

Opublikowano ., Globalna zmiana Świadomości, Jezus, Matrix, Prehistoria, Transformacja 2016-2023, UFO cywilizacje pozaziemskie, Wniebowstąpieni Mistrzowie, Wydarzenie-ujawnienie | 42 Komentarze

Sny, zmory nocne i… wizja apokalipsy

[…] witam. chciałabym podzielić się z Państwem moimi odczuciami, odnośnie tego, co w życiu mnie spotyka.
Jestem zwyczajna osobą, która pracuje, jeszcze nie tak „starą”. jestem także osobą otwartą na ludzi, na wszystko co mnie otacza. mogę w pewnym sensie powiedzieć, że się nie boje tego co mnie w życiu spotyka. Czuję wręcz, że tak musi być i to mi jest pisane.

Nie wiem kim jestem, jakie mam korzenie, bo pisałam juz do Państwa kiedyś, że zostałam znaleziona w wieku 3 lat pod drzewem, podczas wielkiej ulewy i burzy przez pewną kobietę, potem najbliższe lata spędziłam w domu dziecka. zostałam adoptowana. Ale nie o tym chciałam tu pisać.

Wychowałam się w bardzo religijnej rodzinie, gdzie jako juz nastolatka przechodząc bunt , wystrzegałam się religii, chyba jak każdy rówieśnik byłam bardziej na „nie” we wszystkim niz na „tak”. Przed bierzmowaniem, jeszcze byłam bardzo religijna. speiwalam w chórze w kościele, uczęszczałam na pielgrzymki… jednak wszytsko mi się zmieniło, od momentu występowania u mnie „zmor nocnych”. było to uczucie straszne dla mnie. niewytłumaczalne. modliłam sie jeszcze bardziej, lecz zjawiska te powtarzały sie coraz częściej. Bałam się sama spac. chyba przez rok czasu , będąc osoba dorosłą, spałam z mama. wtedy nic sie nie działo.

Gdy spałam sama, ogarniał mnie paraliż od nóg, do głowy. leząc w łóżku, nie mogąc sie ruszać, ale byłam ciągnięta siłą jakaś za nogi, przez pokój, do drzwi wyjściowych. jakby coś chciało mnie z domu wynieść, za próg. Było to uczucie jakby dusza ze mnie wychodziła. Trwało to może chwilę, ale tej samej nocy powtarzało się kilka razy. Innym zjawiskiem kóry widziałam podczas zasypiania, była kula metaliczna iskrząca jakby prądem, nad moją głowa, innym razem widziałam także krzyż czarny nad głową. Bałam się bardzo. byłam młoda i nie rozumiałam tego. udałam sie do księdza. byłam psychicznie wykończona.

Liczyłam na pomoc, ale podczas rozmowy usłyszałam, że to paraliż nocny, który zdarza się jak śpi sie na plecach. Tylko ja , nie potrafię spać na plecach, zawsze spię na boku. Czytając w internecie o paralizu nocnym, udałam sie do lekarza rodzinnego, który zlecił morfologie, ekg, zdj zatok, dał skierowanie do laryngologa. Wszystkie wyniki były bardzo dobre. Tym bardziej, że spiąc z Mama, nigdy paraliż nocny u mnie nie występował. Zjawiaska te nadal występowały, do czasu gdy wyjechałam na studia, i zamieszkałam w akademiku.

Odsunęłam sie od kościoła, przestałam byc religijna, nie chodziłam do kościoła. poczułam jakby ulgę, jakby cieżar ze mnie spadł. Wszystko się u mnie uspokoiło. Momentem który we mnie wszystko odmieniło był dzień , w którym zmarł JP2. Była zaloba narodowa, wszyscy po wyjeżdżali do domów . zostałam sama w akademiku. wróciłam akurat z pracy z nocki, byłam zmeczona.

Sen miałam dziwny, bardzo realistyczny. śnila mi sie cała apokalipsa. Na niebie ujrzałam światło „oko” jakby Boga, który pozkazał mi przyszłość ziemi. Sen jakby trwał wieczność, nie chciałam tego wiedziec, bo widziałam w nim jak „brat zabija brata”, wojny, ogień z nieba, pioruny, śmierć.. usłyszałam słowa módl się „zdrowaś Mario..” i obudziłam sie z tymi słowami na ustach, przy czym, gdy otworzyłam oczy, drzwi od mojego pokoju były otwarte, jakby ktoś u mnie był.
tego typu sny nie budzą we mnie lęku, tylko myślę o nich bardzo często. Rozmyślam nad nimi. Zazwyczaj sny sie szybko zapomina, jednak ja moje pamiętam dokładnie.

Potem zdarzały mi się często tego typu sny. Gdy opowiadam mojej Mamie, to zawsze w snach mam poczucie , że coś/ktoś do mnie przemawia, a Bóg, czy jakaś wyższa istota pojawia się w postaci „oka” na niebie, na ziemi, czy piorunów. Pokazuj mi jakby to co ma być. Ostatnio mój sen to wielka siła piorunów, walących w ziemie i niszczących wszystko co na niej jest. Sny apokaliptyczne. Nawet nie wiem czemu , po co..

Nie mam snów normalnych. jak juz mi sie coś sni, to właśnie to. Lecz ostatnio nawet doszły sny ze zmarłymi.
Bardzo mnie zdumiał sen, w kórym widziałam moją ciocię , jakby w pokoju, którego ściany były kwadratowe, z chmur. siedziała w fotelu, ja obok, i powiedziała mi, że jest bardzo samotna, że nikim się jeszcze nie widziała, nikt po nią nie przyszedł.

Gdy opowiedziałam Mamie ten sen, ( to była jej siostra), powiedziała, że jeszcze nie wstąpiła do Nieba, do Boga, i prosi o modlitwę. 9 że nie spotkała jeszcze swoich zmarłych z rodziny )
Druga siostra mojej Mamy, także juz zmarła, we śnie do mnie zadzwoniła, i prosiła bym była „łaskawa” dla jej syna. Gdy powiedziałam jej, że „ciociu, przeciez Ty nie żyjesz” , odpowiedział mi, że jest cały czas z nami.
Gdy śnila mi się moja zmarła prababcia, powiedział mi ” […] ja odchodzę do Boga”. odpowiedziałam jej, ” jak odchodzisz, Ty cały czas tu byłaś?” , odpowiedziała, ” tak, ja cały czas tu z wami byłam”.

To tylko parę moich historii, lecz bardzo mnie nurtuje dlaczego w moim życiu tyle mnie spotyka. Nigdy nie prosiłam sie o jakiś kontakt z życiem pozamaterialnym, Nie boje się tego, ale parę rzeczy mnie ciekawi, jak sobie inni dają rade np ze zmorami nocnymi lub snami o końcu świata, jakie maja o tym zdanie, jak si,e z tym czują. A może spotyka to każdego, tylko wstydzą sie o tym pisac, by nie narazić się na odrzucenie z otoczenia, lub wyśmianie.
Pozdrawiam.

[dane do wiad. FN]
pic1
pic2
źródło:

https://www.nautilus.org.pl/xxi-pietro,958,12-czerwca-2019–sny-zmory-nocne-i-wizja-apokalipsy.html

Opublikowano ., Manipulacje, Matrix, Nieśmiertelność, UFO cywilizacje pozaziemskie, Wydarzenie-ujawnienie | 35 Komentarzy

Uwięzieni w Matrixie

Obejrzałem po raz kolejny film „Matrix”, trzy części i jestem pod wrażeniem!!!Jednocześnie mam bardzo mieszane myśli, bo zniszczenie Matrixa będzie wiązało się z nowym życiem tylko niekoniecznie w materii. W końcowej fazie kiedy światło połączy się z ciemnością w materii następuje anihilacja Matrixa i nowe ale raczej duchowe życie. Być może na tym może polegać tzw. Sąd Ostateczny , właśnie na zniszczeniu Matrixa i eliminacji reinkarnacji. Powstanie Matrixa wiązało się z powstaniem praw hermetyzmu- prawa biegunowości, prawa rodzaju, prawa przyczyny i skutku, prawo rytmu, prawo mentalizmu, prawo wibracji, prawo zgodności. Prawa te nie obowiązują w świecie duchowym Tzw .Wydarzenie ma być momentem kiedy siły światła z zewnątrz Ziemi połączą się z siłami światła wewnątrz Ziemi, może również wiązać się ze zniszczeniem Matrixa. Kiedy matrix zostanie zniszczony znikną pory roku i zniknie też Zodiak i Człowiek nie będzie podlegał cyklom planet.
Zanim obejrzałem film matrix grałem w gry z cyklu Atlantis 1,2,3 .W każdej z tych gier była poruszana kwestia duchowej natury człowieka a w Atlantisie 1 ciemność ( symbolizowana przez mechaniczną ośmiornicę podobną do miny spotykała się z jasnością( czystym kryształem).Było to też uwięzienie w krysztale wiedzy , której wykorzystanie doprowadziło do zguby Atlantów.
Jedną z osób wybraną do zniszczenia Matrixa był, a w zasadzie jest Jezus Chrystus. Zapowiadany przez niego tzw. Sąd Ostateczny był zapowiedzią zniszczenia Matrixa. Prawdopodobnie jednak na Ziemi istnieją siły , które chcą aby Matrix trwał jak najdłużej i nie pozwolą na jego zniszczenie, czyli na II przyjście Chrystusa. Moim zdaniem, każdy podający się za Chrystusa, jest na tyle osobą podejrzaną, że nikt nie bierze go na poważnie, natomiast prawdziwy Chrystus, gdyby pokazał ,że jest Chrystusem został by szybko wyeliminowany, gdyż siły odpowiedzialne za istnienie Matrixa, nigdy nie pozwolą na likwidację Matrixa.

Opublikowano ., Esperymenty, Jezus, Matrix, Transformacja 2016-2023, UFO cywilizacje pozaziemskie, Wiara, Świadomość | 135 Komentarzy