Świetliste Ciało cz I Wprowadzenie

picture1
Tłumaczenie google
W filmie Miasto aniołów , anioł, który pomaga ludziom po ich śmierci, jest kuszony doświadczeniem ludzkiego życia po serii wydarzeń. Ignorując wszystkie ostrzeżenia, że ​​może utknąć w niższym życiu, on bierze zanurzenie i zstępuje w ludzkie ciało. Pomimo pojawiających się trudności, ograniczeń i rozczarowań, doświadcza piękna i radości ludzkiej egzystencji, które można urzeczywistnić, nie będąc świadkiem z dystansu jako anioł, ale będąc w gębie życia, jako człowiek. istota.

Nasze fizyczne ciało przynosi nam to doświadczenie ludzkiego życia na tej planecie. Jest to medium, przez które poznajemy różne aspekty Kreacji, które Najwyższa Inteligencja objawiła się w tym świecie. Mistycy i Rishis słusznie uznali, że w rzeczywistości jesteśmy istotami duchowymi, którzy przybyli tutaj, aby doświadczyć ludzkiego doświadczenia, i dlatego celebrowali cielesne istnienie, nie potępiając ich ani nie nadmiernie rozkoszując się zmysłowymi przyjemnościami. Nazwali ciało świątynią, w której mieści się dusza.

Ciała fizyczne nie pozostają zawsze takie same; ich cechy różnią się w zależności od wieku. Kiedy żyjemy w bardzo czystych i wysoce duchowych warunkach, takich jak Satya Yuga, fizyczne ciało będzie w nieskazitelnym stanie czystym i wydajnym, aby umożliwić nam przeżycie tego życia. W miarę jak wartości degenerują się w kolejnych Jugach, zmniejszają się również zdolności ciała, aby dostosować je do warunków życia w tych wiekach. Teraz, gdy jesteśmy na przełomie wielkiego skoku ewolucyjnego, w którym wkraczamy w całkowicie nowy wiek, nasze ciała będą również ulepszane i ulepszane w wysoce wydajne pojazdy, tak aby dusza mogła doświadczyć nowego życia tej epoki światła.

Riszi ujawnili wiele szczegółów na temat tych niezwykłych ciał, niektóre z nich zostały wyjaśnione w ostatnim artykule z serii zmian Ziemi. W tej ekskluzywnej serii na temat Świetlistych ciał dzielimy się wieloma szczegółami, poczynając od:

1. Wprowadzenie do tych Świetlistych Ciał, konieczność ich przeniesienia i kiedy dokładnie zamierzamy dokonać tej zmiany.
2. Szczególne i unikalne cechy tych Świetlistych Ciał.
3. Te skomplikowane procesy, które przekształcą nasze obecne fizyczne ciała w zaawansowane Ciała Światła. I na koniec
4. Szczegółowe wytyczne i instrukcje od Rishich, które pomagają nam przejść do ciał Światła.

Ten artykuł przedstawia ogólne cechy ciała Świetlanego.

Czym jest Światło Świetlne?

Kiedy Ludzkość wkracza w Nową Erę Światła w 2018 roku, obecne ludzkie ciała przekształcą się w czystszą, lepszą formę, która pomaga Duszy w doświadczaniu boskiego życia w Nowym Wieku. To zaawansowane Ciało fizyczne, które zajmują Dusze, nazywa się Ciałem Świetlistym.

Ciało Światła będzie całkowicie odmienne pod względem składu i właściwości od naszych obecnych ciał fizycznych. Jego poziom wibracyjny będzie około 12 razy większy niż obecnie. Komórki w tym nowym ciele mogą pomieścić dużo Światła i świecić blaskiem, który jest widoczny dla innych. Z tego powodu wszystkie cechy Światła, takie jak Czystość, Miłość i Ekspansja, będą automatycznie manifestowane przez Osobę. Ciało to ma również zdolność utrzymywania wielu różnych rodzajów energii i noszenia nowych zdolności. Z samej swojej natury pomaga prowadzić zrównoważone życie, w którym jednostka może odkrywać zarówno wymiar materialny, jak i duchowy.

Ciało Świetlne nie jest subtelne jak Światło, ale będzie zbudowane z komórek niosących dużo Światła; dlatego będzie miał określony kształt i strukturę. Będzie podążał za wszystkimi fizycznymi prawami Natury, np. Pod wpływem grawitacji. Nie może przejść przez ściany lub inne twarde powierzchnie i zamoczy się w kontakcie z wodą. Ponieważ ma on wiele cech obecnego ciała fizycznego, można go uznać za najczystszą formę ludzkiego ciała fizycznego.

Dlaczego potrzebujemy ciała Świetlistego dla Nowej Ery Światła?

W mitologii indyjskiej słynny król, który jest bardzo przywiązany do ziemskich przyjemności, dąży do sięgnięcia niebios, wciąż żyjąc w swoim fizycznym ciele. Jego próby zostają udaremnione i zostaje wyrzucony z nieba za próbę wejścia do niego w nieczystym ciele. Ta historia podsumowuje konieczność zaawansowanego ciała do życia w niebiańskiej epoce na tej Ziemi.

Nasze obecne ciała fizyczne pasują do Mrocznego Wieku, w którym dotąd mieszkaliśmy. Teraz wkraczamy w erę, w której warunki czystości są tak rygorystyczne, że ciemność nie może przetrwać. Riszi wyraźnie wyrażają, że aby żyć w tym wieku, musimy być czystą, całkowicie dobrą i oczywistą prawdą zawsze na wszystkich poziomach. Są to cechy Światła i kiedy zaczynamy zamanifestować je w naszym życiu, automatycznie zaczniemy utrzymywać Światło w naszym systemie.

Światło, które utrzymuje fizyczne ciało, w naturalny sposób przyniesie pozytywne zmiany i przemienienie w ciele, tak że może pomieścić i promieniować więcej Światła. Ta stopniowa ewolucja spowoduje transformację naszych obecnych ciał do Świetlistych ciał.

Innymi powodami, dla których ciało Światła jest potrzebne w New Age, są:

Wiele nowych dusz z innych wszechświatów narodzi się po raz pierwszy w tej części Stworzenia. Ponieważ te nowe Dusze są bardzo czyste i promieniujące swoim Światłem, wymagają od tych wyższych ciał fizycznych życia na tej Ziemi.
Ciało Światła może zawierać wiele wyższych zdolności i duchowych mocy, których nie można utrzymać, żyjąc w obecnym fizycznym ciele. Te nowe zdolności są niezbędne dla zaawansowanego życia New Age; stąd potrzebne jest ciało Świetlne, aby dusze mogły żyć w tym wieku.
Kiedy zajmujemy ciało Świetlne, wiele ograniczeń nałożonych przez ciało fizyczne zostaje pokonanych. Szanse popełnienia błędów są mniejsze i możemy prowadzić życie z większą doskonałością. Pomaga nam to sprostać wymaganiom, które są niezbędne do życia w epoce światła.
Inną cechą ciała Świetlanego jest to, że nie pozwala ono na negatywne oddziaływanie w nim. Dlatego ciemne siły nie będą w stanie zająć tego ciała. Ciało Światła ma nowy wydział zwany „Rurami Chorda Ogoniastego”, który wydziela wszelką negatywność obecną w ciele, zapewniając w ten sposób nieskazitelny czysty stan przez cały czas. Jeśli ciemna siła próbuje zająć to Świetliste Ciało, nowa zdolność ma zdolność zniszczenia samej Duszy.
W New Age każda dusza kierowana jest Światłem. Ciało Światła pomaga jednostce utrzymać ten kontakt z boskością i otrzymywać wskazówki przez cały czas.
Kiedy nastąpi przemiana w ciało Świetlne?

Na Ziemi jest kilka osób, które od dawna dążą do przejścia do ciał Światła. Będą mogli zobaczyć wyniki swoich działań od marca 2012 roku.

Dla reszty ludzkości, która kwalifikuje się do Nowej Ery Światła, przejście od wulgarnego fizycznego ciała do Świetlnego ciała nastąpi w trzech fazach:

Pierwsza faza rozpoczyna się od początku 2013 roku. Ta partia składa się z tych, którzy zaczynają przygotowywać się do Nowego wieku, teraz . Mają oni duchowe pochodzenie i są już w trakcie oczyszczania i oczyszczenia na wszystkich poziomach. A ci, którzy są prostymi sercami i kochającymi Boga, również dokonają zmiany z powodu swojej wrodzonej czystości.

Druga faza zaczyna się od połowy 2015 roku. Ci, którzy się obudzą z powodu różnych katastrofalnych wydarzeń i zmian na Ziemi, które prawdopodobnie wystąpią w tym czasie, dokonają przejścia w ciałach Światła. Ci, którzy nie wybiorą Światła, zostaną w tym czasie przeniesieni na Siedem Ziem. Ta faza potrwa od 2015 do 2018 roku.

Trzecia faza rozpoczyna się od 2018 roku po tym, jak na Ziemi zostanie ustanowiony Wiek Światła. Wszyscy pracownicy Rishi i pracownicy Światła, którzy dążyli do tej pory, aby pomóc całej ludzkości w przejściu do New Age, przejdą do Świetlistych ciał w tej fazie.

Ci, którzy urodzili się po 2018 roku, bezpośrednio wezmą ciało Świetlne.

Ciało Ulepszonego Światła od tego cyklu

Za każdym razem, gdy nasza Ziemia wchodzi do Satya Yugi, fizyczne ciała ludzi zamieniają się w Świetliste ciała. A kiedy Satya Yuga ustąpi miejsca innym Jugom z mniejszą czystością, ciała Światła zostaną zastąpione ciałami odpowiadającymi warunkom tej konkretnej Jugi. Ten cykl zmian w ciałach powtarzał się na tysiącach Satya Yugas na Ziemi.

Koncepcja Jugi przeszła przemianę morza od tego cyklu. Pozostałe trzy Jugi zostały teraz zastąpione zaawansowaną Satya Yugą z jej własnymi siedmioma fazami; stąd też zmieniono charakterystykę Ciał Światła, aby odpowiadały warunkom tej Nowej Światłości.

Ciało Światła zostało wzmocnione o prawie 75% w porównaniu do wcześniejszych ciał Światła. We wcześniejszych Satya Yugas ci, którzy nie byli w pełni czystymi, ale prawdziwie pokutowali, mogli także zajmować Świetliste ciała. Ta niewielka pobłażliwość ze strony Wyższej Inteligencji została wykorzystana przez siły ciemności do przeniknięcia do New Age. Ta cecha została wycofana z tego Światła; stąd osoba, która zajmuje Światło, musi być całkowicie czysta.

Wiele dusz z różnych Wszechświatów narodzi się na naszej Ziemi po raz pierwszy w Nowej Światłości. Nowe ciała Światła zostały wzmocnione, aby umożliwić tym duszom zajęcie ich i doświadczyć życia tutaj, co nie było możliwe we wcześniejszych Świetlistych ciałach.

Ciała Światła poprzednich Satya Yugas zostały zaprojektowane do życia przez tysiące lat, aż skończy się Światłość i rozpocznie się nowa Yuga. Ta funkcja została zmodyfikowana teraz, ponieważ koncepcja Yugas została anulowana. Nowe ciała Świetlne wyrosną ze sceny dziecka i umrą na pewnym etapie.

We wcześniejszych epokach świetności nie było pojęcia o rodzinie. Wszyscy żyliby razem w harmonii i Jedności. Jedną z cech epoki New Light jest pojęcie narodzin i śmierci oraz życie w rodzinie; stąd nowe Świetliste Ciała są przystosowane do tego stylu życia.

Wiele nowych i unikatowych zdolności, których wcześniej nie było, zostanie dopasowanych do tych nowych Świetlistych ciał. Będzie także siedem różnych rodzajów Świetlistych ciał obecnych w tym Świetlistym Wieku. Więcej takich charakterystycznych cech poznamy w następnym artykule z tej serii.

Pomoc od Riszich

Fizyczne ciała przekształcają się w Ciała Światła w pewnym okresie czasu i poprzez różne procesy, które są inicjowane zarówno na poziomie fizycznym, jak i astralnym. Nie trzeba dodawać, że Riszi odgrywają bardzo ważną i kluczową rolę w całym tym procesie, który zaczyna się od dostarczenia wszystkim potrzebującym informacji i wiedzy o ciałach Nowego Światła. Przekazywanie wiedzy odbywa się na poziomie fizycznym, ale głównie na poziomie astralnym, gdzie wszystkie osoby, które kwalifikują się lub wybierają New Age, są aktualizowane i wyszkolone z niezbędnymi informacjami na temat ciał Światła.

Specjalna partia Riszich nadzoruje te procesy pod kierunkiem Vasisthy Maharishiego. Monitorują osoby, które starają się transformować i oczyszczać. Pomagają one i kierują tymi osobami na różnych poziomach, ilekroć są potrzebne. Pomagają one ludziom radzić sobie z sytuacjami życiowymi, które powstają w ramach tych procesów transformacyjnych. Pracują bardzo ciężko, aby pomóc tak wielu ludziom, jak to możliwe, przekształcić się w Świetliste ciała.

Wszystkie osoby, które chcą żyć w New Age, muszą starać się pozyskać i przekształcić, i powinny mieć bardzo silną intencję, by przepłynąć przez okres pralaya i wejść w epokę światła. Muszą oczyścić swoje systemy poprzez duchowe praktyki, stać się czystymi i móc komunikować się z Riszimi, zanim te procesy zaczną działać. Na końcowych etapach każda osoba będzie prowadzona osobiście przez Riszich i otrzyma pomoc w zostaniu Świetlistym ciałem. Wskazówki i instrukcje będą unikalne dla każdej osoby, dlatego ich umiejętność nawiązywania kontaktów z Rishis odgrywa kluczową rolę w tym procesie.

Riszi pracują również nad poprawą jakości ciała Świetlanego. Warunki, które będą dominować w nowej Erze Światła, będą inne i bardzo zaawansowane, stąd Riszi projektują i produkują bardzo zaawansowane ciała, które mogą żyć w tym środowisku.

Konkretne procesy zachodzące w transformacji ciał fizycznych do ciał jasnych zostaną wyjaśnione w trzecim artykule z tej serii

♦ ♦ ♦

Ciało Nowego Światła jest wyjątkowym i spektakularnym stworzeniem, które zostało specjalnie zaprojektowane, aby pomóc w rozwoju Człowieka. Osoby, które żyją w tych ciałach, mogą osiągnąć nieznane dotąd wyżyny w obszarach duchowych i materialnych z powodu wysoce zaawansowanej natury tych ciał. W związku z tym ciało Świetlne nie jest tylko kolejną pochwa; jest bramą do postępu i chwały, która pomaga także ludziom w łatwy sposób połączyć się z Najwyższą inteligencją przez cały czas.Ciało Światła jest specjalnym darem od Boga dla wszystkich dusz, które kwalifikują się do życia w New Age. W rzeczywistości każde fizyczne ciało i każdy przedmiot na tym świecie jest miłosnym darem od Niego, stworzonym dla naszego doświadczenia i ewolucji. Świadomość tego pomaga nam automatycznie rozwijać szacunek i wdzięczność wobec wszystkiego i wszystkich. Ta postawa pokory jest jednym z warunków wstępnych, które pomagają nam łatwo przejść do Nowej Ery Światła.
źródło:
http://www.vishwaamara.com/the-light-age-2018/light-body-part-1-an-introduction/

Reklamy
Opublikowano Atlantis, Duch Święty, Gaja, Nieśmiertelność, Transformacja 2012, Transformacja 2016-2023, UFO cywilizacje pozaziemskie, Wydarzenie-ujawnienie | Dodaj komentarz

O Bogowie!

picture1

Jesteś zapewne osobą dorosłą. Ludzie dorośli, od pewnego wieku powinni zacząć się starzeć. Tymczasem ze zdumieniem patrzysz w lustro i nie możesz uwierzyć. Nie tylko Twoje wewnętrzne samopoczucie ale nawet Twoje lustro zgodnie mówią Ci coś zupełnie przeciwnego:
– Młodniejesz…
Jak to możliwe???
Nie tylko możliwe, ale zwyczajne, zrozumiałe i dobre. Zawsze tak było. Od niepamiętnych czasów potrafiliśmy utrzymywać naszą widzialną postać w doskonałym stanie tak długo, jak tego potrzebowaliśmy. Nadal to potrafimy. Nie jak ludzie. Jak bogowie!
Jeżeli czytasz ten tekst, a zapewniamy Cię że nie ma w tym przypadku, to znaczy że przyszedł właściwy moment, aby lepiej zrozumieć kim naprawdę jesteś.
ZAGADKA ZŁOTEGO PYŁU
Czy pamiętacie baśń o Piotrusiu Panie? Jeśli nie, to zapytajcie swoich dzieci. Maleńkie wróżki, które się w tej baśni pojawiają mają w zanadrzu złoty pył. Ma on magiczną właściwość czynienia wszystkiego, na co jego cząstki padną, magicznym i lekkim. Na tyle lekkim, że można latać.
Baśń baśnią, a przygoda ze złotym pyłem nie jednemu przydarza się naprawdę. Do mnie przyszła po raz pierwszy na początku 2016 roku, podczas jednej z naszych wspólnych (Dziewanna i Michał) duchowych podróży. Tak się składa, że fizycznie byliśmy wówczas w Wielkiej Brytanii. Być może zadziałała magia miejsca, bo przecież autor Piotrusia Pana był Brytyjczykiem. Tak czy inaczej wydarzyło się coś niezwykłego. Podczas duchowej podróży odczuwanie swego świetlistego ciała oraz poruszanie nim jest rzeczą całkiem oczywistą, tym razem jednak zdarzyło się coś więcej i było to coś bardzo przyjemnego. Ze zdziwieniem zauważyłem, że mam w sobie złoty pył. Cały od niego aż świecę. Ponieważ było go mnóstwo, zacząłem nim obficie obsypywać siebie, moich bliskich, całą okolicę oraz miejsca, które tego potrzebowały. Nie latałem wprawdzie jak wróżki z Piotrusia Pana, ale było to doznanie nadzwyczaj przyjemne, wręcz unoszące, nie dziwię się więc, że baśniowe wróżki dosłownie unosiły się w powietrzu.
Co ciekawe, wydarzenia, które zachodzą po niewidzialnej stronie rzeczywistości, mają praktyczne przełożenie na jej widzialną część. Następnego dnia mieliśmy do załatwienia bardzo trudne sprawy. Ponieważ jednak miejsca, gdzie mieliśmy się do ich rozwiązania zgłosić, zostały obficie posypane złotym pyłem, wszystko potoczyło się jak z płatka, a osoby z którymi byliśmy umówieni witały nas z szerokim, przyjaznym uśmiechem.
DUCHOWE PODRÓŻE
Dla wyjaśnienia – duchowa podróż to swobodne przemieszczanie się świadomością. Można przemieszczać się w świecie fizycznym, ale również pomiędzy wymiarami. Pierwsza taka podróż przytrafiła mi się w młodym wieku (ponad 30 lat temu). Siedziałem w medytacji. Byłem świadomy tego, co dzieje się w wokół mnie, choć jednocześnie mój Duch, czyli większa cześć mojej uwagi powędrowała w bardzo odległe miejsce, w którym całym sercem pragnąłem się znaleźć. Nie jest to wędrówka astralna, wszystko odbywa się na jawie. Czynnikiem wyzwalającym duchową podróż może być praktyka duchowa (na przykład głęboka medytacja), wielu osobom zdarza się to w czasie półsnu (jeszcze nie sen, ale już stan głębokiego spokoju). Zazwyczaj czuje się wtedy wyraźnie świetliste ciało, za pomocą którego można się przemieszczać a nawet dotykać i przekazywać moc. Jesteśmy spokojni, pełni światła i mądrości. Duchowa podróż przychodzi najłatwiej wtedy, kiedy poruszone zostanie serce, tak więc zdarza się ona często całkiem spontanicznie ludziom zakochanym. Serce jest bramą, poprzez którą Duch przenosi się pomiędzy wymiarami.
ZŁOTA KREW
Wróćmy do złotego pyłu. W kolejnych podróżach spotkałem się z podobnym, bardzo ciekawym zjawiskiem. Po wejściu w stan pogłębionej świadomości, wiele razy czułem, że w moich żyłach zamiast zwykłej, czerwonej krwi płynie ciecz wypełniona ogromną ilością iskrzących się złotych drobinek. Gdy przytrafiło mi się to pierwszy raz, poczułem ulgę i przypływ sił. Pomyślałem:
– „Och! Nareszcie! Wraca we mnie życie!”
Ponieważ zdarzało mi się to coraz częściej, zacząłem się zastanawiać co to jest. Rozpytywałem też różnych mądrych ludzi żeby zrozumieć naturę owych złotych cząstek. Odpowiedź o dziwo przyszła od naszej nastoletniej córki, która rozwiązanie znalazła w greckiej i egipskiej mitologii.
– „To nie wiesz, że starożytni bogowie mieli złotą krew? Nazywała się Ichor. Dzięki niej byli nieśmiertelni…”
Sprawdziłem. Istotnie, ichor (vἰχώρ / ikhốr ), to eteryczny złoty płyn, który według Platona i Arystotelesa pełnił rolę krwi u bogów i u nieśmiertelnych. Termin ten odnosi się prawdopodobnie do limfy lub do surowicy krwi. Tak czy inaczej, ta boska substancja miała kolor złoty i najwyraźniej była silnie nasycona złotą mocą.
Kontakt ze złotymi cząsteczkami stawał się coraz częstszy i coraz mocniejszy. Zdarzyło się nawet tak, że przez 2 godziny odzyskałem kontakt z moim nieśmiertelnym ciałem. Czułem je w pełni, mogłem go dotykać, mogłem się poruszać i dotykać nim innych, widziałem jak wyglądam. Wysoki, szczupłej budowy, pociągłe, subtelne rysy. I najciekawsze – skóra o odcieniu złota. Jakby była nasycona złotymi cząsteczkami!
Widziałem też innych bogów. Oni również roztaczali wokół siebie złotą aurę.
Spotkałem wielu bogów przebywających w ludzkich postaciach na Ziemi. Ich prawdziwa tożsamość jest zazwyczaj bardzo starannie ukryta, nawet przed ich własną ziemską tożsamością. Jednak złotego światła nie da się na długo ukryć.
Szukając odpowiedzi w sprawie złotych cząsteczek znalazłem coś takiego:
picture2

Oczywiście było to związane z kolejnym ciekawym doświadczeniem. W jednej z medytacji zgłosiła się do mnie „duchowa ekipa techniczna” (wiem, że to brzmi dziwnie). Poprosili, żebym się zgodził na wymianę dysku, bo ten, którego używałem był zużyty i uszkodzony. W trakcie zabiegu okazało się, że chodzi o dysk złotej energii, który po wymianie pięknie rozbłysł w mym słonecznym splocie. Całą operację mogłem spokojnie oglądać. Przyglądałem się dyskowi, mogłem zobaczyć nawet najdrobniejsze cząsteczki mocy. Faktycznie, nowy dysk był piękny, wirujący i… intensywnie złoty. Tak bardzo złoty, że po jego rozkręceniu napełniał złotymi cząsteczkami spory fragment przestrzeni.
Nie twierdzę, że już w pełni opanowałem jego używanie, ale… zaczyna się robić ciekawie. Jeżeli dodać do tego wyniki wielu innych duchowych podróży, robi się nawet bardzo ciekawie.
NIECH SIĘ DZIEJE!
Wszyscy na to czekają. My nazywamy to PRZEMIANĄ, inni WYDARZENIEM. Tylko nikt nie wie kiedy… Chodzi oczywiście o wielką cywilizacyjną zmianę. Zmianę na dobre.
picture3
Z naszych częstych duchowych lotów poza granice ziemskiej sfery wynika jasno, że wokół Ziemi gromadzi się OGROMNE zagęszczenie duchowej mocy. Nigdy dotąd nie było tego aż tak dużo. Olbrzymie wielowymiarowe portale są w pełni gotowe do tego, aby przepłynęła przez nie boska moc. Na wielu poziomach są uruchamiane siły, o których większość ludzi nie miała dotąd pojęcia. Nie mamy zezwolenia na to, by publicznie opowiadać o wszystkim, czego pozwolono nam zobaczyć i dotknąć, ale jedno w w tym wszystkim staje się jasne i oczywiste:
To nie są ćwiczenia!
Widziałem również przygotowania czynione przez stronę przeciwną. Przeleciałem przez arsenały pełne najbardziej wymyślnych broni. Wszystko po to, aby uniemożliwić powrót bogom.
A my… już tu jesteśmy!

KIEDY?
Wszystko jest gotowe!
A może kochani to WY na to pytanie odpowiecie? Zawsze wierzyliśmy, że wszyscy razem mamy na to decydujący wpływ.
Podaj Przemianie promień z Twego serca.
Twoje przyzwolenie, Twoja wola, przechyla szalę.
Bądźmy uważni i gotowi.
Niech się dzieje

http://www.fioletowyplomien.com/pl/fioletowy-plomien/wiedza-duchowa/o-bogowie.html
źródło:
https://tamar102a.blogspot.com/

Opublikowano ., Duch Święty, Koniec chrześcijańsrwa, Rozwój duchowy, Wydarzenie-ujawnienie | 8 Komentarzy

Kosmiczne Ujawnienie: Wielki Rozbłysk Słoneczny

Sezon 7, Odcinek 5

DW: Witam ponownie w programie “Kosmiczne Ujawnienie”. Nazywam się David Wilcock, jestem gospodarzem i towarzyszy mi tutaj Corey Goode, z którym wspólnie gościmy tutaj faceta, który występuje na scenie dłużej niż ja, czyli Jaya Weidnera. Doszedłem do tego co ty robiłeś dawno temu. Pierwszy raz spotkałem się z tobą przez Richarda C. Hoaglanda.

JW: Tak, to się zgadza.

DW: Pracujesz więc z nim od bardzo długiego czasu.

JW: Tak, jakieś 10 lat z nim spędziłem.

DW: Dokonałeś fenomenalnych analiz filmu “2001: Odyseja Kosmiczna”.

JW: Zgadza się.

DW: … których w pełni nie przestudiowałem. Ponieważ ten odcinek mówi o Rozbłysku Słonecznym oraz oczywiście o rozbłysku na Jowiszu w 2010 roku …

JW: Co tak przy okazji sprawdziło się z hipotezą wysnutą przez Hoaglanda.

DW: Och, naprawdę?

JW: Tak. Przypadek z 2010 roku zaowocował nowelą napisaną przez Arthura C. Clarke’a, która na końcu książki mówi: “książka powstała w oparciu o teorię Richarda Hoaglanda”.

DW: Bez jaj?

JW: Na serio.

DW: Jak sądzisz jakie było przesłanie “2001: Odysei Kosmicznej”? Co chciano nam przekazać w tym filmie?

JW: To, że jako rasa ludzka znajdujemy się w przede dniu wielkiej transformacji. Dochodzimy do momentu podjęcia decyzji “wszystko albo nic”. Albo postanowimy podążać drogą rozwoju Sztucznej Inteligencji z Halem (w filmie “2001: Odyseja Kosmiczna” komputer zarządzany przez SI, przyp. tłum.) gdzie SI będzie zarządzała naszym życiem albo wzniecimy rebelię przeciwko niej i wykroimy ją zupełnie tak jak astronauta Bowman zrobił w filmie. Następnie dokonamy fizycznego wzniesienia opartego na transformacji ciała biologicznego przez przekroczenie gwiezdnego portalu.
Wygląda na to, że bardzo inteligentne Istoty Pozaziemskie próbują zainicjować ludzkość w tym kierunku, a on jest pierwszym, który zrobił ten krok.

DW: Corey, czy uważasz, że film ten miał za zadanie podjęcie prób ujawnienia faktów związanych z ruinami budowli pochodzących od Starożytnej Rasy Budowniczych? Trzeba wziąć pod uwagę fakt, że na Księżycu znajduje się czarny nieco spłaszczony obelisk.

CG: O tak, jest to oczywiste.

JW: Oczywiście.

DW: Jay, gdy ten pierwotny obelisk pojawia się w filmie to wiele ludzi na początku filmu jest nieco zdezorientowanych. Mówi się: “Co to jest do licha? 15 minut filmu pokazuje jakieś rozwrzeszczane małpy ganiające wokoło”.

JW: Tak, zgadza się.

DW: Nagle, gdy ten obelisk pokazuje się to małpa po dotknięciu go staje się agresywna.

JW: Tak, dowiaduje się jak zabijać i jeść mięso. Wcześniej ich dieta oparta była tylko na roślinach, ale po zetknięciu się z tym monolitem zamieniają się w mięsożerców. Kolejną sceną jest facet, który spożywa surowe mięso.

Następnie popełnione jest pierwsze morderstwo w walce o dostęp do niecki wodnej.

Muszę tutaj dodać, że Kubrick mówi nam przez to, że cała ta transformacja będzie burzliwa. Może dojść do ogromnych turbulencji wraz z aktami przemocy w szczególności, jeśli (ludzie) nie są na nią gotowi; to właśnie wtedy (w filmie) popełniono pierwsze morderstwo. Na koniec filmu oczywiście Bowman zabija Hala tuż przed jego osobistą transformacją. Wcześniej Hall, czyli komputer zarządzany przez SI zabija wszystkich astronautów. Wszystko to bazuje na tym, że Hall usiłuje powstrzymać ich przed Wzniesieniem gdyż uzyskuje on swoją własną świadomość.

Na samym początku rasa małp z pewnością zmierzała w kierunku wymarcia całego gatunku …

DW: Rozumiem.

JW: … gdyż ukrywają się nocami przed dzikimi zwierzętami a interwencyjne pojawienie się monolitu przynosi im pierwszą falę oświecenia.

DW: Jak sądzisz dlaczego kość, która została użyta jako broń do zabicia tej małpy zostaje wyrzucona w powietrze a następnie zamienia się w Odyseję?

JW: Dlatego, że reżyser stara się nam powiedzieć, że cała historia ludzi zachodząca pomiędzy kolejnymi transformacjami, co należy do drugiej części filmu, jest bez znaczenia. Wszystko, co ma miejsce pomiędzy tymi transformacjami jest nieistotne i nie daje nam pożytku.
Jedyną rzeczą, która tak naprawdę się liczy jest transformacja rasy ludzkiej. Jest to jedyne, co reżysera filmu obchodzi i na czym się koncentruje, co symbolizowane jest przez pojawienie się tego monolitu, który stwarza nową rasę ludzi.

DW: Jak sądzisz dlaczego wybrał rok 2010 dla swojego następnego filmu?

JW: Nie wiem dlaczego wybrał rok 2010 ale wiem skąd wziął się tytuł związany z 2001 rokiem.

DW: Dobrze.

JW: Dobrze. Oryginalny tytuł filmu brzmiał: “Podróż poza Granice Gwiazd” (Journey Beyond the Stars). Nagle w tajemniczy sposób w 1967 roku Stanley zdecydował, że zmienia tytuł na “2001: Odyseja Kosmiczna”. Ciekawą rzeczą tutaj jest to, że jeden z najlepszych przyjaciół Stanleya Kubricka dorastał z nim na wsi. Pod koniec 1967 roku pojawił się komediowy serial telewizyjny pt. “Złapać Smarta” (Get Smart) a w nim odcinek zatytułowany “Mury Jerycha” (The Walls of Jericho).
Teraz robi się bardzo ciekawie, więc posłuchajcie.

DW: Dobrze.

JW: W odcinku tym Maxwell Smart zostaje przydzielony do zadania odkrycia przyczyny, dla której budynki wznoszone przez pewną firmę ciągle się zawalają. Wcielony zostaje do zespołu budowlanego po to, aby z bliska zaobserwować, co się tam dzieje.

Jest to ważne gdyż budynek, który tam budują nazywa się Odyseja i jego funkcją jest zakwaterowanie programu zajmującego się sprawami Księżycowymi i dlatego też, nie chcą, by kolejna budowla legła w gruzach.

Udaje się on więc na plac budowy i w końcu odkrywa całą prawdę. Następnie dzwoni do szefa i mówi: “Szefie, wiem co jest grane. Umieszczają ładunki wybuchowe w budynku podczas jego budowy”.

DW: Który to był rok?

JW: Był to 1967 rok, czyli wtedy gdy postanowiono wybudować dwie wieże World Trade Center.

DW: O Boże!

JW: Słuchaj dalej. Badacz Freeman Fry, który był bardzo rzetelnym poszukiwaczem faktów, przeprowadził wywiad z asystentem naczelnego architekta World Trade Center; obecnie już on nie żyje. Na filmie mówi tak: “Tak, umieszczamy ładunki wybuchowe w budynku na pewnych poziomach”.

Wywiad z filmu:

Gość: Zauważyliśmy, że ludzie w Las Vegas używają takich rzeczy i zaczyna to powoli przechodzić do Nowego Jorku. Zapytałem wtedy: “Jakie rzeczy?”.

Gospodarz programu Freeman Fry: Rozumiem.

Gość: “No wiesz, umieszczają tam urządzenia potrzebne do wyburzenia budynku zanim jeszcze ludzie się do niego wprowadzą”.

Freeman Fry: Nie możliwe.

Gość: “Oznacza to, że zawali się on jak domek z kart”.

JW: Myślę, że zarówno Stanley Kubrick jak i Mel Brooks zawarli umowę z ludźmi z Nowego Jorku. Byli oni bardzo sławni. Ludzie wiedzą, że to motłoch funduje filmy. Ktoś im musiał powiedzieć, że coś ma się stać. Kazał on Maxwellowi Smartowi oraz Kubrickowi zmienić tytuł filmu na “2001: Odyseja Kosmiczna”, gdyż wiedział, że ma to się stać w 2001 roku.
Wiem, że wygląda to na bardzo naciągane, lecz obejrzyj ten odcinek Smarta.

DW: Budynek z tego odcinka ma połączenie z Księżycem?

JW: Tak, nazywa się Odyseja.

DW: Czy budynek ten ma związek z kolonizacją Księżyca?

JW: Budynek ten był bazą naukową dla projektu Apollo.

DW: Corey, jak blisko jest 2010 rok w filmie do daty, którą podano ci jako prawdopodobne wystąpienie Rozbłysku Słonecznego?

CG: Podczas mojej służby w TPK widziałem na smart padzie plotki, że miało to się wydarzyć pomiędzy 2018 a 2023 rokiem.

DW: Czyli znajdujemy się bardzo blisko końca Kalendarza Majów.

JW: Zgadza się.

DW: Prawda?

JW: Tak.

DW: Czy uważasz, że Arthur C. Clarke był tego świadom, gdy wybrał rok 2010?

JW: Tak uważam. Mówisz o Corey, że jest informatorem pośród informatorów … a Arthur C. Clarke jest jeszcze poziom wyżej. Ma on dostęp praktycznie do wszystkich ludzi, prawda? Podam jedno nazwisko: Wernher Von Braun. Ma on za sobą młodego Stanleya, który podąża za nim krok w krok, gdy spotyka się z bardzo ważnymi ludźmi z programów kosmicznych jak np. Hermann Oberth, prawda?
Uważam, że Stanley dowiedział się tam bardzo dużo. Gdy spojrzysz na całą historię, która otacza plot filmu “2001: Odyseja Kosmiczna” to dostrzeżesz tam wątki o tajnym programie kosmicznym. Mówi on: “Nie powiemy im o tym. Wymyślimy historyjkę o tym, że na Księżycu panuje wirus i nikomu nie powiemy, co tam naprawdę znaleźliśmy”.
Jest to wyraźnym znakiem, że mają tam miejsce działania Tajnego Programu Kosmicznego. Nawet powodem misji na Jowisza w filmie jest chęć utrzymania sekretu.

DW: Corey, gdy pracowałeś jeszcze dla TPK, czy spotkałeś się z technologią, która w praktyczny sposób pozwala na prowadzenie doświadczeń alchemicznych? Chodzi mi tutaj o na zmianę pewnych materiałów metalowych np. w złoto? Czy coś takiego jest naprawdę możliwe?

CG: Tak. Podczas składania ARV (Odtworzone Pojazdy Pozaziemskie) posiadali oni szklane cylindry, w których wytwarzane były wiry rtęciowe. Gdy wprowadzano prąd elektryczny w te wiry to wytwarzały one wirujące pola elektryczne. Występował tam jednak pewien problem, gdy to robiono; rtęć zamieniała się w złoto. Doświadczenie to zostało w rzeczywistości odtworzone w laboratoriach na uniwersytetach.

JW: Naprawdę?

CG: Tak.

JW: Jest to bardzo ważne gdyż jest to technologia Napędów Dzwonów.

CG: Zgadza się.

JW: To bardzo ważne i bardzo ciekawe.

DW: Jay, czy uważasz, że możliwe jest, aby technologia ta istniała w pewnym archaicznym sensie a zarazem była metaforą dla pewnego procesu duchowego?

JW: Tak uważam. Uważam również, że działa to zarówno na poziomie fizycznym jak i duchowym. Uważam, że zamieniono ciekły ołów w złoto, co jest tak naprawdę dużą częścią alchemii. Bardzo dużo rozmawialiśmy na temat zamiany rtęci w złoto. Uważam, że rzekomo nie uda ci się zamienić niczego w złoto dopóki twoja dusza nie stanie się złota. Wiesz złoto jest metalem boskim. (Z angielskiego GOLD Złoto – GOD Bóg, bez litery “L”).

DW: Mhm. (Zastanawia się)

JW: Prawda? Litera “L” oznacza ołów (z ang. lead – ołów, cyna), prawda?

DW: Mhm. (Z zaciekawieniem).

JW: Gdy więc zamienisz tylko jedną literkę to dochodzisz do boskiego statusu i uważam, że jest to tak naprawdę podstawowym celem tego wszystkiego. Zamiana ołowiu lub rtęci w złoto oznacza, że osiągnąłeś ten stan. Doszedłeś do wysokiego poziomu Wzniesienia, który daje ci możliwości na przeobrażanie fizycznych obiektów.

DW: Czy uważasz, że niektóre z tych tajnych towarzystw Kliki (Cabal) są alchemikami?

JW: Nie, mam trochę inne zdanie na ten temat. W pewnej chwili uzyskałem dostęp do biblioteki Wolnomularskiej (Freemasons) gdzie pozwolono mi czytać wszystkie książki. Nie mogłem ich zabrać ze sobą ani robić żadnych notatek, jednakże, mogłem je swobodnie przeglądać.

DW: Mhm.

JW: Czytałem, że na początku siedemnastego wieku doszło do rozłamu wewnątrz społeczności Wolnych Mularzy (Masonerii) z powodu tego, że Amschel Rothschild zapragnął eliksiru młodości. Wtedy ta ich pozytywna część – Białe Kapelusze (White Hats) – wyłamały się i poszły swoją drogą. Od tamtego czasu słuch po nich zaginął.
Czarne Kapelusze postanowiły znaleźć tę frakcję gdyż weszła ona w posiadanie tajemnicy życia, czyli eliksiru młodości. Tamci znowu nie chcą przekazać Czarnym Kapeluszom tej tajemnicy gdyż ostatnią rzeczą jakiej pragną to aby ci źli żyli zbyt długo. W rzeczywistości Białe Kapelusze dążą do tego, aby negatywna frakcja umarła (śmiercią naturalną, przyp. tłum.). Prawda?
Natomiast negatywna frakcja, Czarne Kapelusze, robi wszystko co w ich mocy, aby znaleźć tych dobrych. Był czas pod koniec II Wojny Światowej gdy CIA i OSS pokryły całą Europę w poszukiwaniu Fulcanelli, wspaniałego alchemika. Zamierzano go torturować, aby wyciągnąć z niego wszystko co wiedział. Zapewniam cię o tym.
Bardzo często w Europie alchemicy wymyślali eliksir młodości, mówili o tym swoim przyjaciołom a następnie informacja ta rozprzestrzeniała się. Następnie dany król dowiadywał się o tym, wtrącał ich do lochu i usiłował wyciągnąć od nich tę tajemnicę. Ponieważ alchemik nie może przekazać tej tajemnicy w niepowołane ręce, więc musi umrzeć. Sytuacja taka powtarzała się wielokrotnie i to właśnie dlatego alchemicy pozostają tak dobrze ukryci.

DW: Corey, czy znane ci są prawdziwe przypadki ludzi w historii na Ziemi, którzy zdołali odkryć technologie przedłużające życie? Być może mogła ona działać w oparciu o praktyki okultystyczne i tajną wiedzę?

CG: Istnieje technologia pozwalająca na przedłużenie życia oraz na odwrócenie procesów starzenia, jednak nie znam źródła jej pochodzenia. Nie posiadam informacji na temat tego czy pochodzi ona od Istot Pozaziemskich, czy może wywodzi się ona od alchemików.

JW: W rzeczywistości nie wiemy nawet tego czy nauka alchemiczna pochodzi z naszego świata.

CG: Zgaduję, że może to być prawda. Tak.

JW: Twierdzą oni, że wiedzę alchemiczną przekazały im Istoty Eteryczne. Istniała kobieta prorok o imieniu Isis, która praktykowała alchemię, ale nie jest to ta Egipska Bogini Isis,.
Pewnego dnia przyszedł do niej anioł i powiedział: “Pragnę odbyć z tobą stosunek seksualny”, na co ona powiedziała: “Nie ma mowy”. Dodała jeszcze: “Tylko jeśli przekażesz mi swoje tajemnice, zgodzę się na to”. To w taki sposób najgłębsze tajemnice nauki alchemicznej przeniknęły do wiedzy ludzkości.

DW: Bardzo mocna historia.

JW: Tak.

DW: Jak sądzisz Jay, czy ta alchemiczna tradycja ma jakieś połączenia z Mitraizmem?

JW: Po części tak. Alchemię znajdujemy w starożytnych księgach Indyjskich, Chińskich, Egipskich oraz w pradawnej Europie. Wszystko wskazuje na to, że cała ta wiedza pochodzi z tego samego źródła.
Alchemia Taoistów również zawierała w sobie eliksir młodości, lecz uzmysłowiono sobie tam, że wiedza na ten temat jest zbyt niebezpieczna gdyż Chiński Imperator zabijał ich w usiłowaniu przejęcia jej. Powiedziano więc: “Nigdy więcej nie ujawnimy tego sekretu. Zostanie on zagrzebany na zawsze gdyż nie można dopuścić do śmierci większej liczby ludzi”. Przywrócono wtedy praktyki przedłużające nasze życie, tzw. praktyki taoistyczne.
Wydaje się również, że cała ta wiedza była podstawową nauką w antycznej poprzednio istniejącej cywilizacji, która została przez coś zniszczona jakieś 13 tys. lat temu.

DW: Tradycje Mitraizmu zawierają symbolikę boga z głową lwa, który nazywa się Leontocephalus.

JW: Tak.

DW: W rytach inicjujących miota się ogniem z paszczy lwa.

JW: A także odcina bykowi łeb.

DW: Zgadza się, co nazywa się Tauroctony (poświęcanie wołów bogom, przyp. tłum.).

JW: Tak, składanie byków w ofierze bogom.

DW: Jak sądzisz, co reprezentuje miotanie ognia z paszczy lwa?

JW: Jest to alchemia. Lew jest kojarzony ze złotem, reprezentuje ten metal. Zwierze to jest nieodzownym symbolem reprezentującym eksperymenty alchemiczne oraz sposób w jaki to wszystko działa. Ilekroć widzimy lwa to mówimy o bogu, złocie lub o rodzie królewskim, prawda?

DW: Czy uważasz, że może to reprezentować również Rozbłysk Słoneczny, czyli pewne wydarzenie solarne?

JW: Dokładnie tak uważam. Jest pewna rzecz, którą odkryłem będąc w bibliotece Wolnomularzy. Ścisłe podstawy wiedzy wolnomularskiej od samych jej zaczątków, które są bardzo niejasne, donoszą o Wielkim Rozbłysku Słonecznym, który zakończył okres Młodszy Dryas (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Młodszy_dryas ), który miał miejsce około 11 tys. lat temu. Jest to wiedza, która przekazywana jest z ojca na syna.
Miały tam miejsce dwa kataklizmy. Jeden z nich wystąpił około 13 tys. lat temu i doprowadził do Wielkiej Epoki Lodowcowej. Następnie 2 tys. lat później wydarzyło się coś, co natychmiastowo zakończyło epokę lodowcową i spowodowało wielki potop. Prawda?
Robert Schoch, geolog z Bostońskiego Uniwersytetu donosi w swojej ostatniej książce, że istnieją dowody na gigantyczny rozbłysk słoneczny obejmujący całą naszą planetę.

DW: Corey, czy te rozbłyski gwiezdne są podstawą mechaniki ciał niebieskich bez względu na to, który układ gwiezdny rozpatrujemy?

CG: Tak. Ma to również związek nie tylko z drogą, po której podróżuje nasza gwiazda w przestrzeni kosmicznej ale także z tą wielką siecią kosmiczną i sposobem w jaki połączone są ze sobą poszczególne ciała niebieskie. Może dojść do przekierowania tej energii przez sieć kosmiczną do naszej gwiazdy, która ją następnie wypromieniuje.

DW: Jay, to co Corey tutaj mówi świadczy o wzajemnych połączeniach pomiędzy wszystkimi gwiazdami. Czy zgadza się to z twoimi badaniami?

JW: Tak. Krzyż z Hendaye (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Hendaye ) posiada po jednej stronie rozgniewane Słońce, które symbolizuje rozbłysk a po drugiej stronie jest postument z ośmioramienną gwiazdą. Jest to Centralne Słońce naszego Wszechświata, które wpływa na wszystkie gwiazdy niezależnie od ich lokalizacji.

Gdy ono czknie to każda inna gwiazda również dostanie czkawki. Wielki Alchemik Fulcanelli bardzo wyraźnie wyjaśnia, że jest to coś co ma tutaj miejsce; wszystko jest ze sobą połączone.
Jest tutaj jednak jeszcze inna rzecz, o której chcę porozmawiać. Dotyczy to moich przemyśleń odnośnie fizycznych skutków jakie będzie miał ten rozbłysk na nas. Równoleżnik na równiku Słońca dokonuje pełnego obrotu w ciągu 26 dni, a równoleżniki na półkuli południowej oraz północnej co 37 dni (link tutaj: https://przyroda01.wordpress.com/slonce-i-jego-budowa/ ). Odbywa się to tak, że południowa półkula obraca się przeciwnie do wskazówek zegara a północna zgodnie ze wskazówkami zegara. Ruch ten tworzy coś, co jest nazywane przecinaniem się pól torsyjnych. Proces ten kumuluje powstałą energię co zajmuje około 25 tys. lat. Cykl ten właśnie się kończy.
Nasze Słońce miało kolor żółty, prawda? Obecnie jednak robi się białe. Mam tyle lat na karku, że mogę to stwierdzić z pełnym przekonaniem, że nasze Słońce kiedyś miało kolor żółty. Spójrzmy na dzieci, które rysowały Słońce jakieś 30 czy 40 lat temu … zawsze przedstawiały je w kolorze żółtym zaś obecnie maluje się je koloru białego.
Zmieniło się to i NASA dobrze o tym wie. Wydaje mi się, że chemtrails są próbą ograniczenia nadmiernego promieniowania słonecznego.
Znam ludzi, którzy zajmują się budowlanką. Mówią mi oni: “Jay, temperaturę 24 st. Celsjusza nie odczuwa się jak 24 stopnie. Odczuwalna temperatura jest 10 stopni wyższa. Jest tylko 24 stopnie a ja się cały gotuję na dachu domu gdzie pracuję”. Odpowiedziałem mu, że dzieje się tak dlatego, że indeks UV obecnie poszybował w górę. Nigdy wcześniej nie widzieliśmy tak wysokich wartości indeksu fal ultrafioletowych jak obecnie.
NASA nie wie co z tym zrobić. Zmieniają całą teorię odnośnie tego w jaki sposób używać datowania radiowęglowego dlatego, że nasze Słońce wcale nie jest gwiazdą stabilną. Doskonale zdają sobie z tego sprawę.
Gdy po raz pierwszy wystąpiłem z tymi informacjami około 15 lat temu NASA nazwała mnie panikarzem. Mówili tylko: “To panikarz, nie zwracajcie na niego uwagi”. Obecnie są oni bardzo mocno zaniepokojeni umieszczaniem generatorów w elektrowniach jądrowych, gdyż jeśli wystąpi jeden z takich impulsów elektromagnetycznych (EMP) to wymiecie całą (elektroniczną) infrastrukturę. Z tego powodu bardzo mocno się tym martwią. Z tego powodu po 15 latach zmienili zdanie i na dobre to wychodzi.

DW: Corey, czy znane ci są jakieś sposoby technologiczne, którymi Klika (Cabal) może się posłużyć, aby zapobiec tym zmianom lub aby odrzucić je gdy nadejdą?

CG: Tak. Powiedziano mi, że opracowują obecnie technologie, które zbuforują te energie i powstrzymają je od dotarcia do powierzchni Ziemi.

JW: Dokładnie to samo powiedziano mi, że pracują dniami i nocami, aby to osiągnąć … Zauważyłem, że obecnie używają innego rodzaju chemtrails. Pojawiło się tam coś nowego.
Kiedyś były to tylko smugi na niebie, które rozszerzały się i łączyły ze sobą tworząc srebrzysty połysk blokujący promienie Słoneczne. Obecnie można zauważyć niewielkie plamki, które rozrastają się w chmury o bardzo dziwnych kształtach. Nasza wspaniała pogoda w Kolorado została w rzeczywistości zrujnowana przez te wszystkie zabiegi. Wygląda na to, że codziennie na niebie pojawia się ten srebrzysty połysk, który niszczy widok naszego niebieskiego nieba, co powoduje konsternację.

DW: Zeszłego miesiąca władze Los Angeles otwarcie przyznały, że sztucznie wywołują zachmurzenie. Posiadają pewne działka, które strzelają w powietrze tymi rzeczami.

JW: Tak.

DW: A mówiono: “Och, nie robiliśmy nic takiego od 2003 roku”, lub coś takiego.

JW: Tak, przez cały czas to robią.

DW: Po prostu przygotowują nas na to.

JW: Tak i wystarczy tutaj również spojrzeć na ziarna odporne na susze, które Monsanto obecnie opracowuje. Nasuwa się tutaj pytanie: po co to robicie? O co się tak naprawdę martwicie?
Wszystko to rozbija się o globalne ocieplenie Al Gore’a, który uparcie twierdzi: “To wszystko nasza wina”. Otóż nie. Ocieplanie się klimatu spowodowane jest ogromną aktywnością Słońca, a nie działalnością ludzi. Nie chcę tutaj powiedzieć, że jestem za zanieczyszczaniem naszego środowiska. Wcale tak nie twierdzę, jednak wystarczy erupcja jednego wulkanu, który produkuje więcej zanieczyszczeń niż cała ludzkość. Mimo to uważam, że powinniśmy wyluzować trochę z zanieczyszczaniem środowiska. Tak czy inaczej musimy spojrzeć na Słońce. To tam leży problem. Nic innego tylko ono kształtuje pogodę na Ziemi. Dlatego tak bardzo się o to martwią.
Również doniesienia Corey na temat Niebieskich Awian, którzy uszczelnili nasz Układ Słoneczny i uwięzili każdego, kto się tutaj znajduje pogłębiły ich troski. Wszystko to jest związane z Rozbłyskiem Słonecznym.
Informacje te naprawdę rezonują ze mną gdyż wiem, że są one prawdziwe. Chcę tutaj powiedzieć, że nawet miejsce takie jak Port Lotniczy w Denver został zaprojektowany w odniesieniu o to solarne wydarzenie. Znajduje się on w samym środku naszego kraju co daje ludziom równe szanse oraz czas, aby się tam dostać. Stamtąd organizowane są pociągi, które zabierają ludzi w głąb gór gdzie jest bezpiecznie od skutków tego wydarzenia.
Gdy przylecisz na lotnisko w Denver to możesz tam zobaczyć bardzo niepokojące malowidła ścienne. Na jednym z nich można dostrzec cały świat w płomieniach i padłe zwierzęta takie jak żółwie morskie, które wyginęły kilka lat temu oraz trzy trumny. W jednej z nich znajduje się czarne dziecko, w drugiej białe dziecko a w trzeciej dziecko indiańskie. Wszystkie są martwe. Co to ma oznaczać? Czy wiesz co to przedstawia?

Naprawdę wywołuje to zdziwienie gdyż cały Port Lotniczy w Denver przypomina Zakon Wolnomularzy.

DW: Jasne.

JW: To jest plaga. Zastanawiasz się o co tutaj tak naprawdę chodzi? Ja uważam, że to wszystko związane jest właśnie z Wielkim Rozbłyskiem.

DW: Czy wiadomo ci jest coś na temat bazy znajdującej się pod tamtym lotniskiem?

CG: Tak, oczywiście. Jest tam baza podziemna i system trakcji wąskotorowej łączącej ją z innymi podziemnymi bazami.

JW: Tak.

DW: Czy ma to związek z planem zachowania ciągłości Amerykańskiego Rządu?

CG: Z planem zachowania ciągłości rządu oraz gatunków.

JW: O jej!

DW: Dobrze.

JW: Ponownie tutaj powiem, że gdy po raz pierwszy przybyłem na lotnisko w Denver i wystąpiłem w programie George’a Noory to mówiłem, że miejsce to jest częścią planu ZCR (zachowanie ciągłości rządu). Każdy wtedy dopytywał się: “Jaki ZCR? O czym ty mówisz?”. Każdy mówił wtedy: “Nie istnieje coś takiego jak plan zachowania ciągłości rządu. Weidner oszalał”. Nagle po ataku na WTC 9/11 Cheney wychodzi z wystąpieniem i na pytanie “Dlaczego ciągle zmieniacie miejsce zamieszkania Bushów?” odpowiada: “Jest to częścią planu zachowania ciągłości rządu”. Wypowiedział wtedy słowo ZCR. A wtedy ja od razu powiedziałem sobie: “Oto mamy dowód”. Przyznał się do tego, że są takie plany.

DW: Posiadam tutaj slajdy, które chciałem również pokazać w tym odcinku i które posiadają oszałamiające rzeczy związane z naszą dyskusją. Zanim przejdziemy do tego przypomnij nam Corey: istoty, które ty nazywasz Niebieskimi Sferami pojawiły się w latach pięćdziesiątych?

CG: Zgadza się.

DW: Czy mógłbyś nam przypomnieć informacje na ten temat? Co dokładnie wydarzyło się w tamtym czasie? Co tam zostało powiedziane?

CG: Istoty te pojawiły się przed naszym rządem i oznajmiły nam, że zmierzamy w bardzo złym kierunku oraz zwąchaliśmy się z niewłaściwą grupą pozaziemską. Powiedziały nam również, że musimy skorygować nasze zachowanie oraz zaniechać używania pewnych technologii oraz przestać podążać zgodnie z pewnymi agendami a wtedy otrzymamy od nich pomoc. Rząd nasz potraktował ich “z buta”.

JW: Jest to bardzo ciekawe gdyż zgrywa się z czasem publikacji książki Fulcanelli na temat Krzyża z Nendaye, co miało miejsce w latach pięćdziesiątych. Jest jedna część alchemii do której pragnę powrócić zanim przejdziemy dalej.

DW: Jasne.

JW: Istnieje pewien bardzo prastary tekst alchemiczny w Sufizmie, który nazywany jest “Język Ptaków”. Opisuje on Istoty Ptaki, które przybyły na Ziemię i przyniosły ze sobą wiedzę alchemiczną.

DW: O jej!

JW: Jest ona dość zadziwiająca gdyż główny charakter tych istot jest Niebieskim Ptakiem.

CG: Co?

JW: Tak. Wszystko tam rozbija się o współczucie i pokój. Pomyślałem sobie, że o tym wspomnę gdyż bardzo ciekawe jest to, że ta książka w ogóle istnieje. Czytałem ją bardzo wiele razy. Niebiescy Awianie oraz ich przesłanie jest bardzo podobne do tego co się w niej znajduje.

DW: Tak, również pośród Indian Północnoamerykańskich istnieją plemiona utożsamiające siebie z ptakami.

JW: To prawda.

DW: Istnieje też ptak Tengu w Japońskiej kulturze. Chcę tutaj powiedzieć, że …

JW: Istnieje też pewna tajna grupa ludzi wewnątrz przemysłu lotniczego, która nazywa siebie ptaszarnią. Hmm, to zadziwiające.

CG: Tak.

DW: Powodem dla którego przytoczyłem kontakt z Eisenhowerem z lat pięćdziesiątych jest to, że mniej więcej w tym samym czasie wiele indywidualnych osób doświadczyło również kontaktu z Istotami Pozaziemskimi co w wielu przypadkach wiązało się z lądowaniem ich pojazdów kosmicznych oraz z przekazami channelingowymi. Mówiłem o tym w moim programie “Wisdom Teachings”. Zabierano ich na pokłady statków gdzie spotykali te życzliwe istoty i nawiązywali telepatyczną komunikację.

BRĄZOWY SKOROSZYT – PREKURSOR SERII PRAWO JEDNOŚCI
DW: Jednym z najbardziej wiarygodnych dokumentów jakie kiedykolwiek widziałem jest “brązowy skoroszyt”, którego nazwa pochodziła od faktu przechowywania kartek w brązowym segregatorze.
Dokument ten był bezpośrednim prekursorem serii “Prawo Jedności”. Był to materiał, który Carla Rueckert, medium odbierające przesłanie tej serii, czytała co dostroiło ją do wibracji odbiorczych. Gdy czytasz odpowiednie rzeczy to wydaje się to harmonizować twoje wibracje ze świadomością pozaziemską, co sprawia, że jesteś gotowy na kontakt.
Chcę, abyście obydwaj na to spojrzeli gdyż niektóre rzeczy tutaj są oszałamiające. Są to skany z oryginałów. Tutaj mamy pierwszą stronę komunikacji pochodzącą z 19 września 1958 roku:

Oczywiście nie jest ona napisana neutralnie odnośnie płci gdyż był to 1958 rok. Z tego powodu ja też nie będę czytał tego neutralnie.

“Usłysz me słowa; wszyscy ludzie są równi. Nadejdzie czas, w którym ludzie dowiedzą się o tym.”

DW: To zdanie tutaj sugeruje jakieś ogromne zmiany na naszej planecie podczas których każdy uzmysłowi sobie, że wszyscy jesteśmy jedną świadomością. To tutaj jest również interesujące gdyż widzimy słowo “Odina”.

JW: Tak.

DW: Jest ono tam dlatego, że Istoty te wypowiadały słowo “Adonai” lecz tamci nie wiedzieli jak to się literuje.

JW: O, to śmieszne.

DW: Czyż nie?

CG: Co oznacza “Adonai”?

JW: “Adonai” oznacza słowo “bóg” w języku hebrajskim.

DW: Tak! Jest to również słowo, którym zawsze kończy się przekaz “Prawa Jedności”.

JW: Tak.

DW: Na koniec każdej sesji mówią oni “Adonai moi przyjaciele”.

CG: Naprawdę?

DW: Tak. Dobrze. Drugi przekaz channelingowy nadszedł zaraz kolejnego dnia. Facet odbierający go doznał rzeczywistego kontaktu UFO i został zabrany na pokład statku. Został zweryfikowany przez W. B. Smitha. Przeszedł pomyślnie przez wszystkie 200 pytań, które potwierdzili wszyscy inni uzyskujący kontakt channelingowy.
Pamiętajmy, że facet ten został pomyślnie zweryfikowany.
Przekaz mówi dalej:

“Miłość i Światło są podstawą zrozumienia prawdy Stwórcy. To moi bracia może zostać odkryte tylko przez szczere wysiłki. My z Konfederacji pragniemy wam pomóc. Poszukiwanie jest zasadniczym wymogiem koniecznym na początku …”

DW: Co oznacza, że musisz pragnąć poszukiwać Prawdy.

JW: Oczywiście, że tak.

DW: Właśnie to tutaj robimy.

JW: Dokładnie tak.

DW: Dalej mówi:

“Miłość i Zrozumienie przyjdą później”.

DW: Można rozpocząć tę podróż od niewiadomych.
Trzecie przesłanie przyszło 1 października w środę. Jest to oczywiście najdłuższa wiadomość. Od razu przechodzi ona do sedna sprawy. Zdumiewające.

“Wy ludzie miłujecie bogactwo i władzę. O ile lepszą byłaby miłość do siebie wzajemnie. Bogactwo i pogoń za władzą utrzymuje was w niewoli tak, abyście nie byli w stanie uświadomić sobie kim naprawdę jesteście.

Stwórca miłujący bezgranicznie ciągle prowadzi was do tych, którzy zaakceptowali (tę prawdę). Ludzie na Ziemi! Prawda ta jest naprawdę taka prosta. Człowiek, którego nazywacie Jezusem powiedział: Miłujcie siebie wzajemnie. Jest to takie proste. Kochajcie swego Stwórcę i kochajcie siebie nawzajem. Całe wasze masy powinny za tym podążać. Zmieniłoby to każdą podstawę waszej egzystencji …”

DW: Mówią tutaj o pewnych fizycznych przemianach, które rzeczywiście zmienią kim jesteśmy. Poczekajmy jeszcze chwilkę i posłuchajmy tego. Są to rzeczy, które omawiałeś z alchemią Hendaye.

JW: Tak.

DW: Posłuchajmy:

“Jeśli wy ludzie chcecie przetrwać nadchodzący kataklizm to musicie tego dokonać. Stwórca doprowadza wasz układ słoneczny z powrotem do równowagi. My musimy zrobić naszą część pracy.”

JW: O jej!

DW: Czy nie jest to wymowne?

JW: To niewiarygodne!

DW: Pamiętajmy, że channeling ten został zweryfikowany …

JW: Dokładnie tak.

DW: … w latach pięćdziesiątych. Pewien indywidualny człowiek, który nie zna żadnych starożytnych przepowiedni, nie ma pojęcia o alchemii i definitywnie nie posiada informacji na temat programów kosmicznych otrzymuje ten przekaz. Niezależnie potwierdza on, że nastąpi pewna katastrofa, która doprowadzi nasz Układ Słoneczny z powrotem do równowagi. Tak więc …

JW: To bardzo ciekawe gdyż William Tompkins mówi o tym, że w tamtych latach około 1,4 tys ludzi – taksówkarzy, pracowników poczty po prostu zwykłych ludzi – zaczęło odbierać podobne do tej wiadomości telepatyczne.

DW: Naprawdę?

JW: Tak.

DW: Hmm. Powiedz mi Corey czy pokrywa się to z rzeczami, o których ty wiesz?

CG: Chodzi o to, że jest to dokładnie to o czym mówiłem nie mając zielonego pojęcia o innych informacjach, które gdzieś tam były. Chcę tutaj powiedzieć, że …

DW: O jej! Trzymajcie się krzeseł, jeszcze nie skończyliśmy. Posłuchajcie tego:

It says:

“Nowy brzask zrozumienia przybywa na waszą planetę. Ludzie muszą być przygotowani na to nowe zrozumienie gdyż angażuje ono w sobie nowe koncepty i pomysły. Ludzie na ziemi zbyt długo marudzili w tej fałszywej iluzji. Nadszedł czas na to, aby wkroczyć w większą chwałę …”

DW: W znaczeniu – w większą wspaniałość swojego ciała, czyli w świetliste ciało astralne po Wzniesieniu.

“… oraz poznać życzenia Stwórcy. Żyjcie w sposób do jakiego was stworzono. Pokój, Równowaga, Doskonałość. Gdy tego dokonacie to piękno całego stworzenia zostanie wam ukazana”.

DW: Przekaz ten pojawił się jeszcze przed upływem tygodnia od tego pierwszego. Wygląda na to, że mówi on o tym, że gdy nasz układ słoneczny zostanie przywrócony do równowagi to dojdzie do pewnego ujawnienia.

JW: Tak.

DW: Co sądzisz teraz Jay na temat nauki alchemicznej odnośnie pomysłu zamiany rzeczy w złoto i w jaki sposób odnosi się ona do tego co tutaj widzimy?

JW: No cóż, muszę wrócić tutaj do filmu „2001: Odyseja Kosmiczna”, gdzie mówi się, że rasa ludzka ma coś do zrobienia i wszystko to ma sens. Nie jestem pewien czy znam cały sens tego wszystkiego, jednak myślę, że chwyciliśmy podstawy. Mówią one o tym, że musimy zamienić się w Istoty Wzniesione. Przecież jesteśmy ostatecznie istotami elektrycznymi.
Gdy – w przenośni – zamienimy się w szczere złoto to będzie to oznaczało, że elektryczność, która rezyduje w naszym ciele będzie w stanie przepływać bez żadnego oporu. Na tym polega Wzniesienie; właśnie to się wydarzy. Również Padmasambhava praktykował to w jaskini. Jaskinia ta musiała być zimna gdyż prąd przepływa lepiej w chłodnym środowisku. Myślę, ze jest to również kierunek w którym podążamy.

DW: No cóż, musimy nagrać jeszcze jeden odcinek na ten temat …

JW: Dobrze.

DW: … gdyż mamy tutaj znacznie więcej materiału do przerobienia. Myślę, że obydwaj się ze mną zgodzicie gdy powiem, że Wielki Rozbłysk Słoneczny jest tutaj sednem tego wszystkiego. Jeśli wydarzenie to naprawdę nastąpi to, co innego może być dla nas naprawdę ważniejsze?

JW: Dokładnie tak.

CG: Aby się do tego przygotować.

JW: Dokładnie tak. Jest to rzeczą najważniejszą gdyż wszystko to zmieni całe życie na naszej planecie. Jest tutaj jeszcze jedna kwestia. Szyszynka aktywowana jest dzięki promieniom słonecznym, prawda? Serotonina i melatonina podlegają wpływom światła i ciemności. Gdy zmiany światła przenikną przez nasze oczy to zmienią również nasze szyszynki. Zmienią się substancje chemiczne, które są emitowane przez nasze Trzecie Oko. Cała ta chemia, która jest rozpryskiwana, by temu zapobiec? Wszystko to jest niewłaściwe; po prostu musimy przez to przejść.

CG: Dokładnie tak.

JW: Nasze ciała muszą przejść przez ten proces. Jest to dla nas sprawą pierwszej wagi nawet jeśli będzie bolało. Zmieni to naszą świadomość a oni o tym wiedzą. Wiedzą, że zmiany Słońca pociągają za sobą zmianę świadomości i starają się temu zapobiec. Musimy wywierać presję na to, aby to powstrzymać.

DW: Dokładnie tak.
JW: Chcę tutaj powiedzieć: zero chemii rozpylanej w powietrzu.

DW: Dobrze. Prawię wyskakuję z krzesła. Nie mogę się doczekać aż omówimy resztę tych rzeczy. Spotkamy się z wami następnym razem, by zakończyć naszą dyskusję na temat Wielkiego Rozbłysku Słonecznego tutaj w programie “Kosmiczne Ujawnienie”. Naszymi specjalnymi gośćmi są Jay Weidner i Corey Goode. Do zobaczenia następnym razem i dziękuję za uwagę.

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

źródło:
http://kosmiczneujawnienie.com/2017/02/10/ku-wielki-rozblysk-sloneczny/

Opublikowano ., Obserwacje Słońca, Przebiegunowanie Ziemi, Słońce i Natura, Transformacja 2016-2023 | 124 Komentarze

Naukowcy z Harvardu sugerują, że obiekt Oumuamua jest sondą badawczą obcej cywilizacji

image1

Pozasłoneczna „asteroida” nazwana po hawajsku „przybysz’ czyli „Oumuamua”, nadal rozpala emocje. Coraz więcej wskazuje na to, że ów cylindryczny obiekt nie jest pochodzenia naturalnego. Specjaliści z zakresu astronomii, pracujący na Uniwersytecie Harvarda, sugerują, że mogła to być sonda obcych.

Trudno się dziwić, że pierwsze ciało niebieskie, które zauważyliśmy i które według naszej wiedzy pochodzi z innego układu planetarnego, rozbudziło tyle emocji w zakresie istnienia życia pozaziemskiego. Długi na kilkaset metrów cylindryczny obiekt

Gdy pracujący na Hawajach astronomowie, zaobserwowali obiekt znany jako 1I/2017 U1 Oumuamua, początkowo wydawał się im być zwykłą kometą. Szybko jednak okazało się, że jego trajektoria jest na tyle dziwna, że trudno porównać ją z którymkolwiek ze znanych nam obiektów kosmicznych.

Astronomowie uznali, że obiekt znany jako Oumuamua stworzył po prostu nową kategorię. Zdaniem uczonych obiekt ma głęboki czerwony kolor i kształt wydłużonego walca. Oficjalna historia zakłada, że jest to asteroida, która leciała samotnie przez miliony lat, a potem przypadkowo doleciała do naszego systemu planetarnego i wykorzystała Słońce do tak zwanej asysty grawitacyjnej, czyli metody nadania prędkości pojazdowi, którą stosują również ziemskie statki kosmiczne.
image2
Obiekt znany jako Oumuamua po raz pierwszy zaobserwowano 19 października 2017 roku. Ustalono, że ma około 400 metrów długości oraz do 60 metrów szerokości. Trzeba przyznać, że organizacja SETI, zajmująca się poszukiwaniem życia pozaziemskiego od początku sugerowała hipotezy ze sztucznym pochodzeniem tego niezwykłego obiektu

Rozwinęli ją profesorowie Abraham (Avi) Loeb oraz Shmuel Bialy, obaj pochodzenia żydowskiego, którzy pracują na Uniwersytecie Harvarda. Uważają oni, że Oumuamua może być statkiem kosmicznym, który jest pokryty czymś w rodzaju żagla kosmicznego. Tego typu napęd wykorzystuje ciśnienie światła gwiazdy i to wywierane przez cząstki wiatru słonecznego.

Sztuczne pochodzenie obiektu było już przedmiotem badania za pomocą urządzeń radiowych, ale nie wykryto żadnych emisji z jego wnętrza. Za to interesująco wygląda sposób poruszania się obiektu w przestrzeni kosmicznej. Chodzi konkretnie o to, że w niezrozumiały sposób obiekt przyspieszał i zmieniał kierunek podczas samego zbliżenia do Słońca. Nosiło to znamiona kontroli nad nim za pomocą jakichś systemów umożliwiających sterowanie.

Naukowcy nie wykluczają, że Oumauamua może być reliktem po jakiejś obcej cywilizacji i sami snują plany stworzenia podobnych bezzałogowych sond kosmicznych, które dokonają za nas odpowiednich odkryć i przekażą do nas zdobyte informacje.

Problem w tym, że jeśli ziemskie sondy odkryją cos ciekawego, to prawie na pewno uruchomi to podbój nowego świata. Pozostaje mieć nadzieje, że ewentualni obcy nie uznają tego co tu zobaczyli za interesujące, w przeciwnym przypadku mogą nas czekać kłopoty

źródło:
https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/naukowcy-z-harvardu-sugeruja-ze-obiekt-oumuamua-jest-sonda-badawcza-obcej-cywilizacji

Opublikowano ., UFO cywilizacje pozaziemskie, Wniebowstąpieni Mistrzowie, Wydarzenie-ujawnienie | 3 Komentarze

Zwiastuny wstrząsu w Watykanie- Igor Witkowski

Opublikowano ., Koniec chrześcijańsrwa, Przepowiednie, Wiara, Wydarzenie-ujawnienie | 106 Komentarzy

Twoją moc budzi Ziemia i Niebo

picture1

Nie jeden raz już pisałam, wchodzimy w takie wymiary życia, gdzie dużą rolę będzie miała kobieta… to kobieta poprowadzi nas do nowego świata… i nie jest to nowością na tym globie. Dobrze znamy rolę kobiet w starożytności. Starożytna mądrość kobiety wraca w nasze życie, to ona zrównoważy i stworzy na nowo świat. To kobieta nosi w sobie sekret stworzenia… sekret stworzenia, który pochodzi z serca.

Zawsze to stworzenie zaczyna się w sercu, następnie przenoszone jest do umysłu. A co dziś tworzymy… zapominamy o swoim sercu, tworzymy wielki technologiczny inteligentny mózg, który wcześniej czy później doprowadzi nas do zagłady… i nie pierwszy raz na tym świecie będziemy przerabiać tę lekcję, bo to już zaszło zbyt daleko i nie ma szans, aby człowiek się z tego marzenia ocknął. Człowiek zbyt mocno zaufał technologii zapominając o swoich boskich zmysłach.

Nie ma serca, nie ma jego bicia, nie ma ludzkiego życia… to tylko człowiek cyborg, mechaniczny stwór, chociaż z żywego mięsa ale oddzielający nas od naszej prawdziwej natury…
bo gdzie to intymne połączenie z Bogiem… gdzie ten intymny proces tworzenia… gdzie ta harmonia, gdzie ta miłość… czy znajdziesz ją w sercu maszyny? Lecz, aby to wszystko zrozumieć należy tą miłość i to wielkie zrozumienie mieć w swoim sercu… to wówczas dochodzi do cyklu wielkich zmian w człowieku i na Ziemi, a te zmiany odbijają się wielkim echem we Wszechświecie.

Znamy na świecie taki cykl jak rok życia… i świętujemy każdy nowy rok obficie, ponieważ liczymy na nowe pozytywne zmiany, coś dobrego dla siebie… na wiosnę budzi się natura, rozkwita, latem owocuje, jesienią wręcza nam nasiona potrzebne na nasze nowe plony na przyszły rok… i tak rok po roku, czyli cykl po cyklu toczy się nasze życie i jeden rok jest bardziej obfity, inny bardziej mizerny, a my musimy się umieć odnaleźć w każdym z nich.

Jeden rok to jeden cykl, jeden tajemniczy kwiat naszego życia, w którym przesuwamy się przez 12 ogólnie przyjętych przez świat konstelacji niebieskich, które podsyłają nam na Ziemię zupełnie inne energie… aczkolwiek każda jedna jest niezbędna dla naszego ziemskiego istnienia. Jeden rok to taki mały okrąg, ale jakże wielki w życiu małych roślin, owadów, i jakże długi dla nich to czas…
a jak to jest z nami ludźmi?
Czy możemy przeżyć całe życie w jednym roku… czy zrobimy jakiś ewolucyjny skok… czy może potrzebny nam jest dłuższy okres czasu… nawet dużo dłuższy niż nasze jedno ziemskie życie?

To już dla nas żadna ziemska tajemnica, nasz świat cyklicznie się zmienia co pewien okres czasu, rządzi tym procesem jakaś niewidzialna machina i trudno to zobaczyć na pierwszy rzut oka, czy to Kosmos porusza wszystkimi naszymi zdarzeniami na naszej planecie… a może to tylko kosmici mieszają w naszym życiu?

Tak czy owak, nadal to dla nas tajne wydarzenia, które zmieniają wszystko. Zmieniają się nasze ciała fizyczne, nasza duchowość, a nawet nasza planeta.

Jak donoszą różne źródła, człowiek w zamierzchłych czasach żył w Lemurii, Atlantydzie, w Himalajach, w Indiach, w Tybecie, w Chinach, Egipcie… i za każdym razem zmieniał swoje wyobrażenia… wyraźnie ma na to wpływ nasza ludzka duchowość, która wpływa i wypływa z obu światów w jakich przyszło człowiekowi żyć: z nieba i ziemi.

Z Nieba… bo niezaprzeczalnie nasze ludzkie nasiona stamtąd się wzięły…
… z ziemi, bo te nasiona tutaj wzrastają, to ziemia jest ich Matką… a nawet ewoluują w międzywymiarowe ludzkie formy, o których większość ludzi nie ma zbyt dużego pojęcia. Najczęściej postrzegają te przeszłe życia jako prymitywne byty… ale skąd się wzięli ci Mistrzowie Wniebowstąpieni?!

Żyjemy na Ziemi, wcielenie po wcieleniu… i mamy tu jakiś swój cel… cel, który ma także znaczenie dla całego Wszechświata, ponieważ nie wierzę, że nasze ludzkie życie nie ma żadnego sensu, że powstało tak przypadkowo… że jest dla Wszechświata bez znaczenia?!

A jednak nasze życie jest niesamowite i święte i zmienia nie tylko historię naszej Ziemi, ale także wpływa na cały Wszechświat.

Każda roślinka, zwierzę, każdy człowiek jest połączony z oboma tymi światami jakąś wielką tajemniczą energią, która wpływa na wszystkie nasze wydarzenia i przenosi nas w nowe światy.

Wspomnę tutaj o naszej ziemskiej Energii Kundalini, która jest sekretną energią łączącą serca całej ludzkości… powiem więcej, całego naszego życia, nawet tych najniższych form. Energia, która porusza się po ziemi jak wąż i w miejscu, gdzie się pojawi oznacza wielkie zmiany. I czy jest to zjawisko przypadkowe? A może ta energia ma także swoją duchową ścieżkę zgodną z Boskim Planem? Już kiedyś poruszałam ten temat o Kundalini Ziemi, można znaleźć to na stronie.

I jakoś tak się dzieje, że mniej więcej co 13.000 lat Ziemia zmienia swoje bieguny, a ta energia zakotwicza się w innym miejscu na Ziemi i tam rozpoczyna swoją działalność.

picture2

Wiadomo, że taka kotwica wysyła większą elektromagnetyczną częstotliwość na tym obszarze Ziemi, na której została zakotwiczona… oczywiście obejmuje to również ludzi żyjących na tym terenie, którzy za jej pomocą szybciej się budzą i otrzymują sekretny klucz do transformacji. I nawet w wielkim chaosie, wojnach, plagach, katastrofach ludzie będący pod wpływem tej ziemskiej energii działającej na danym obszarze poznają niesamowite prawdy i odkrywają się dla nich różne tajemnice tej ziemi… a budząca się w nich mądrość jest ponadczasowa.

Jakoś tak się dzieje, że ziemskie DNA wpływa na nasze ludzkie. A skąd Ziemia przyjmuje swoje DNA możemy się tylko domyślać.

I jakoś tak się to dzieje, że w chwili zmiany biegunów stary świat może być doszczętnie zniszczony, a nasze życie może sprowadzić się do formy bardzo prymitywnej… a to tylko są niszczone stare formy, które nas hamują w naszym rozwoju, bo pomimo, że stare światy są zniszczone, to ludzkość odradza się niczym feniks z popiołów i dąży do jakiegoś tajemniczego punktu, który dla nich jest ich Domem.

I można ten proces porównać do życia człowieka z przebudzoną i aktywną Energią Kundalini, która zniszczy całe jego poprzednie życie i przemebluje je od nowa, tak samo całe ciało człowieka i jego wszystkie pola. Taki człowiek rodzi się od nowa… tak jak życie na Ziemi po ciężkich ziemskich kataklizmach.

Ziemska Energia Kundalini jest podobna do Energii Kundalini człowieka, ponieważ tak Ziemia jak i człowiek posiadają niemal identyczne pola energetyczne, tu odgrywa znaczenie tylko wielkość takiego pola… to mniejsze schowane jest w tym większym (tak jak matrioszki)… a to ziemskie ukryte jest jeszcze w większym, w naszym Wszechświecie…

Każdy z nas może doświadczyć Energii Kundalini podczas życia seksualnego, ponieważ jest to energia tworzenia, ale ta energia seksualna po wykonaniu swojego zadania wraca do swojej groty. Jest to strumień energii, który każdy może wznosić, i w ciągu całego swojego życia może to mieć miejsce niezliczoną ilość razy… ale nie jest to jeszcze ta forma strumienia duchowego Energii Kundalini, dzięki któremu człowiek ewoluuje.

Energia Kundalini jest powiązana z naszym duchowym wzrostem. Składa się z trzech strumieni energii, które dają nam nowo wibrujące ciała… to jest ta święta trójca, której zawdzięczamy te wielkie zmiany, co oczywiście może mieć dla człowieka często dramatyczny przebieg, zupełnie jak zmiana biegunów w ziemskim procesie, które odbywa się w ziemskim procesie Energii Kundalini, zwanym Wężem Światła. Każdy ruch Węża Światła zmienia świadomość naszej planety i nas ludzi.

Czy wszyscy zostaną doświadczeni przez Energię Kundalini?

picture3

Niekoniecznie, jeśli nie zrównoważymy własnych energii stracimy tę szansę. Tu musi być zjednoczona energia męska i żeńska, która da nowe życie… i kto tłumi w sobie żeńskie energie, to takie połączenie jest niemożliwe. A dzisiaj robi się wszystko na świecie, aby stłumić żeńskie energie, umniejszyć ich wartość… i nam ludziom brakuje równowagi i Ziemi także. Jeśli nie wyciągniemy z tego wniosków to możemy samych siebie i naszą planetę doprowadzić do wielkiej katastrofy.

Tylko sharmonizowana yang i yin da nam perfekcję w naszych ciałach i przebudzi struktury DNA. A my ludzie doświadczymy tego, co w sobie zapalimy, albo gasimy. I tu możemy przeleżeć przed swoimi ołtarzami nawet całe miesiące i lata… ale jak nie zrozumiemy tej kwestii życia, daremny nasz trud.

Spójrzmy prawdzie w oczy, wielkie nasze duchowe nadzieje, nawet tych wysoko postawionych dusz mogą zostać zasłonięte przez chaos i zamieszanie tego świata… bo jakże łatwo jest zbłądzić w tym obecnym naszym świecie.

Trudno tu zrobić właściwy krok, tym bardziej wybrać właściwą ścieżkę, kiedy jesteśmy ciągnięci w różnych kierunkach i czasami robimy tylko jakiś krok, tylko po to, aby przetrwać.

Człowiek zamyka też serce z powodu strachu, zmartwienia, wątpliwości… i szuka i szuka swojego celu i go nie znajduje… ale za to znajduje inne pasje i gubi ten prawdziwy własny cel.

Miliony ludzi na tym globie znalazło się tu dzisiaj, aby ewoluować, wiele dusz przyszło tu tylko po to, aby się wznieść na wyższy poziom świadomości… ponieważ mamy taki czas… stąd też i ten chaos i tyle niepotrzebnej wrzawy, przepychanek… a to wszystko nas tylko trzyma w objęciach starego świata.

Transformacja ludzkości jest po prostu wyższą wibracją przenoszącą nas na wyższą częstotliwość.

Nie ma w życiu nic ważniejszego, tylko jak ty wibrujesz… to twój największy skarb, mieć w sobie strumień harmonicznych energii. To dzięki nim doświadczysz nowego świata.

Budujemy w swoim ciele różne energie i w różny sposób, ale jest niezaprzeczalne, że najwyższą z tych energii w ludzkim ciele na tej Ziemi jest Energia Kundalini. Do tej pory nie znaleziono żadnej wyższej w polu energetycznym człowieka.

Nasze osobiste wibracje są bardzo ważne, ponieważ są odpowiedzialne za rozwój naszego życia. Całe nasze życie jest oparte na naszych wibracjach, które tworzymy przez prawo przyciągania. Aby to wyjaśnić w najprostszy sposób, kiedy mamy wysokie wibracje tworzymy więcej tego czego chcemy w życiu. Kiedy nasza energia jest niska tworzymy więcej tego czego nie chcemy.

Każdy z nas ma swoje osobiste wibracje… to twoje osobiste odbicie twoich myśli, uczuć, wierzeń, doboru słów, to wszystko już tworzy twoją energię, ale do tego należy jeszcze dorzucić nasze pożywienie, aktywność fizyczną i stosunek do całego życia…
i to co w sobie nosimy…
dobre, służy nam jak wspaniała modlitwa, nasze błogosławieństwo,
a to co złe jest tym odwrotnym biegunem.

Teraz zadaj sobie pytania.

Czy umiesz troszczyć się o siebie, o miejsce w którym żyjesz, o swoich bliskich, naturę…
czy masz egoistyczne myśli, czy widzisz także problemy innych…
im tworzysz więcej pozytywnych energii tym wyżej wibrujesz, tym więcej trzymasz w sobie światła…
… a światło, czym większe to i twoja świadomość jest bardziej poszerzona.

Czym silniej jesteś połączony na pozytywnym biegunie tym bliżej jesteś swojej duszy, Boga.

Kiedy twoje wibracje są niskie twoje cząsteczki światła wibrują powoli i stają się mocno skondensowane, tym samym energia jest cięższa… wówczas nie jesteś w zgodzie ze swoją duszą – Boską Jaźnią.

I tutaj odgrywa wielką rolę ego… szukasz winnego, jesteś zazdrosny, osądzasz każdego, nękają cię uzależnienia, brak przebaczenia, warunkowa miłość… a raczej nie miłość tylko zniewolenie, zły stan zdrowia.
picture4

Kiedy budzi się w nas Energia Kundalini jesteśmy już więcej niż tylko fizycznym ciałem, stajemy się wielowymiarowi (Merkaba). Kiedy stajemy się świadomi własnych ciał energetycznych aktywujemy tworzenie ciała świetlistego, są to już ciała bardzo wysoko wibrujące, posiadające energie o bardzo wysokich częstotliwościach. Kiedy to następuje osiągamy bardzo wysoki stan wibracyjny, w którym nasza duchowa Jaźń jest w stanie połączyć się z ciałem fizycznym i przetransformować go w inną formę. I pomimo, że dalej jesteśmy niby tą samą formą fizyczną, to jednak to ciało ma dużo wyższe możliwości.

Ale to nie może się wydarzyć dopóki nie podniesiesz swojej wibracji wystarczająco wysoko, aby nastąpiło boskie zjadnoczenie. Jest to moment oświecenia i powrotu do prawdziwej duchowej istoty i tożsamości. Nasze fizyczne ciało to część nas, które nie jest wieczne, ale jest otaczane i zarządzane tajemniczą energią, która go napędza, ponieważ jest pojazdem dla duszy człowieka na ziemskim planie.

Kiedy doświadczamy naszej prawdziwej natury, prawdziwej naszej istoty, zostanie wprowadzona w nas samoświadomość.

To jest już plan dla tych, którzy dosięgają boskiego zjednoczenia. I tu trzeba wiedzieć, nawet kiedy nic nie wiemy o naszych osobistych wibracjach, o naszych energetycznych polach i świetlistych ciałach, to jednak w naszych rękach jest nasze odrodzenie i zbawienie.

Tu nie ma przypadków… i gołąbki nie wpadną same do gąbki… nie można też zawierzyć kościołom czy innym duchowym instytucjom… często zarabiających tylko na naszej naiwności. Nie można też oczekiwać, że nas ktoś uratuje, od tak za friko.

Twoja moc tkwi w tobie, ale musisz do tego zaangażować samego siebie, musisz wziąć osobistą odpowiedzialność za swoje myśli, słowa, czyny… dopiero wówczas można o tobie mówić – przebudzony człowiek.

Ale pamiętaj, pomimo że twoją moc budzi ziemia i niebo, twoja rola w tym procesie nie może być ograniczona, od ciebie to niebo i ziemia też wymaga twojej pracy, bo nie przyszedłeś tu na Ziemię tylko po to, aby spędzić życie w jakiś beznadziejny sposób, ale po to, aby wzrosnąć… i tego oczekuję od ciebie tak matka Ziemia, jak i Wielki Wszechświat. I to, że wielokrotnie w różny sposób popycha cię do czynienia różnych akcji, często dla ciebie nawet w bolesny sposób, to nie znaczy, że ci dokucza, tylko chce cię zmusić do otworzenia twoich własnych osobistych mocy.

Vancouver
2 Nov. 2018

WIESŁAWA

źródło:
https://www.vismaya-maitreya.pl/kundalini_twoja_moc_budzi_ziemia_i_niebo_cz3.html

Opublikowano ., femine energy, Kundalini, Przebiegunowanie Ziemi, Transformacja 2016-2023, Wydarzenie-ujawnienie | 37 Komentarzy

Pierwszo-listopadowe refleksje

Odwiedziłem dzisiaj groby moich bliskich na cmentarzu i ogarnęły mnie chyba po raz pierwszy bardzo dziwne refleksje. W międzyczasie wysłuchałem dwóch homilii( kazań) na temat świętości i dążenia do niej. Niestety pojawiła się też myśl: „czy nie jest to ( nasza bytność tu na Ziemi) zaplanowana tylko po to, aby Komuś dostarczyć dobrej jakości „luszu” , a niedługo mają się rozpocząć żniwa?”. Cała ta świętość O.K i te słowa „że oko nie widziało i ucho nie słyszało o tych rzeczach , które Bóg przygotował dla nas”, bo nas bardzo kocha- i kolejna myśl tak kocha, że sprowadził Potop albo wytępił wszystkich pierworodnych synów starożytnego Egiptu. Coś tu nie jest „tak”, z tą miłością Boga .Nie znamy nikogo kto by stamtąd powrócił , jedynie pozostaje wiara w te cudowności po śmierci, których nikt nie widział…
Może my mamy stać się nowym Słońcem, a może istnieje tylko Nicość, jak przed urodzeniem? Ktoś powie – to nie jest sprawiedliwe ,że nie mamy drugiej szansy, aby coś naprawić w naszym życiu. Z drugiej strony można zadać sobie inne pytanie, dlaczego rodzą się kalekie dzieci i dlaczego nie dostają one w wyniku procesu reinkarnacji szansy na drugie życie. Kolejna refleksja- skoro celem ma być nasze życie duchowe , jaki ma sens rodzenie się w fizycznym ciele, poza reprodukcją i powielaniem Kodu DNA. Jesteśmy cały czas oszukiwani i manipulowani, gdyż nie jesteśmy w stanie odgadnąć żadnych intencji Stwórcy , bo Stwórca czy Stwórcy zataili przed nami nasze pochodzenie, dlaczego? Podobno jednym, jeśli nie najważniejszym celem naszego zaistnienia jest propagowanie bezinteresownej Miłości, podobno- tylko że niektórzy jak np. Jezus z Nazaretu ponieśli śmierć tylko za to że nadstawiali „drugi policzek”. Człowiek nie jest z gruntu rzeczy istotą złą i nie można go ot tak sobie go zlikwidować z planety Ziemia za pomocą chorób czy kataklizmów- to nie fair!!!
Chyba że chodzi o produkowanie i żniwa luszu, ale to już zupełnie inna historia…

Opublikowano Atlantis, Koniec chrześcijańsrwa, Matrix, Przeznaczenie, Reptilianie, UFO cywilizacje pozaziemskie, Wydarzenie-ujawnienie | 38 Komentarzy