Powrót do przyszłości- 2015

Kolejna synchroniczność? Marek napisał nigdy dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki –to prawda, bo podróż w czasie w przeszłość dla większości z mieszkańców Ziemi jest niemożliwa.Jak pokazuje film ”Powrót do przyszłości” , wyprawa w przeszłość może stworzyć takie koordynaty przyszłości ,których zmiana może być bardzo trudna ale i niebezpieczna.Wyprawa w przeszłość w filmie Powrót do przyszłości odbywała się za pomocą wehikułu czasu.Temat cofania się w przeszłość i zmiany węzłów przyszłości podejmowały się też inne filmy jak np.Efekt motyla czy Magiczny zegar.Aby wejść do tej samej rzeki należałoby cofnąć się do takiego węzła, w którym następuje rozdzielenie alternatywnych przyszłości( w przypadku Powrotu do przyszłości cz. II do dnia 12 listopada 1955 roku, kiedy piorun uderzył w tarczę zegara w miasteczku Hill Valley) .Wyprawa w przeszłość w przypadku filmu Efekt motyla przebiega nieco inaczej.Powrót do przeszłości i próba zmiany przyszłości odbywa się za pomocą dziennika .Ow dziennik z codziennymi zapisami tworzy wrota czasowe do równoległej(alternatywnej) przyszłości.Węzłem czasowym była scena z dzieciństwa –należało nie dopuscić do zawarcia głębszej znajomości pomiędzy jednym chłopcem i dziewczynką. Zawarcie tej znajomości powodowało wystąpienie zdarzeń które miały nieszczęśliwe zakończenie.
Jednakże wizja przyszłości z roku 2015 w filmie Powrót do przyszłości cz II nie napawa optymizmem.Ludzkość moralnie niewiele się zmieniła, tak jak upokarzano słabszych w roku 1955 1985 tak też czyniono w roku 2015.Tk jak pieniądz był Bogiem w roku 1955, 1985 tak był i w roku 2015.Nastąpił jedynie postęp techniczny jeśli chodzi o telewizję i telefony i komunikację. Odnośnie poruszania się samochodów czy deskorolek w powietrzu w roku 2015, to ta wizja się nie sprawdziła. Oglądałem po raz pierwszy ten film w roku 1990 i wiele nowinek technicznych przedstawionych w tym filmie mnie w pewnym sęnsie zafascynowało.Obecnie widzę że ten blichtr techniczny, który nas otacza w roku 2015 nie jest dobry i prowadzi do zerwania więzi z Matką Naturą- z Gają.
http://www.cda.pl/video/1062151d
http://www.cda.pl/video/124639d8

Opublikowano ., Ezoteryka, Fraktale, Matrix, Świadomość | 6 komentarzy

Wielka koniunkcja Jowisz Wenus

Te dwa ciala niebieskie(Jowisz i Wenus) 30 czerwca 2015 roku znajda sie naprawde bardzo blisko siebie. Jowisz i Wenus po Ksiezycu sa najjasniejszymi cialami niebieskimi.Byc moze tak bliska koniunkcja tych cial ma miejsce po raz pierwszy od czasow Jezusa Chrystusa.Koniunkcja ta zaczela sie juz 23.06.2015 i potrwa jeszce do ok 7 lipca.

Po 2000 lat 30 czerwca 2015 roku na nocnym niebie zobaczymy ponownie „Gwiazdę Betlejemską”

Gwiazda betlejemska to fenomen astronomiczny, który rzekomo towarzyszył narodzinom Jezusa Chrystusa. Okazuje się, że podobnie ekscytujący pokaz będzie miał miejsce już 30 czerwca. Właściwie wszystko rozpoczęło się już 27 czerwca i potrwa do 4 lipca.

Mityczna „Gwiazda Betlejemska” to Wenus i Jowisz, dwa najjaśniejsze obiekty na nocnym niebie po Słońcu i Księżycu. Tak się składa, że znajda się z naszej perspektywy tak blisko siebie, że 30 czerwca będą przypominać gwiazdę podwójną.

Takie zbliżenie dwóch ciał niebieskich nazywa się koniunkcją. Kiedyś wierzono, że takie układy wpływają na Ziemię i zarazem na zamieszkujących ją ludzi, ale nie ma na to przekonujących dowodów uznanych przez naukowców głównego nurtu. Tak czy inaczej tak bliskie przejście na nieboskłonie dwóch bardzo jasnych planet jest zjawiskiem bardzo nietypowym.

Istnieje dobrze znana teoria wedle której słynna „Gwiazda Betlejemska”, która według świętych ksiąg zwiastowała miejsce narodzin mesjasza, mogła być w istocie koniunkcją Jowisza i Wenus, do której doszło akurat wtedy gdy rodził się Jezus. Inne teorie zakładają, że była to kometa albo supernova, ale w praktyce po prostu nie wiemy co to było.


zrodlo:
http://innemedium.pl/wiadomosc/po-2000-lat-30-czerwca-2015-roku-nocnym-niebie-zobaczymy-ponownie-gwiazde-betlejemska

Opublikowano Istota Ludzka, planety i komety | 6 komentarzy

Prawa hermetyzmu 2-Boski paradoks

ROZDZIAŁ VI
BOSKI PARADOKS
„Połowicznie mądrzy, uznając względną nierzeczywistość Wszechświata, wyobrażają sobie, że mogą zaprzeczać jego Prawom – takimi są zarozumiałymi i próżnymi głupcami, rozbijającymi się o skały i rozrywani na wszystkie strony na kawałki z powodu ich szaleńczych wywodów. Prawdziwie mądrzy, znając naturę Wszechświata, używają prawa przeciw prawom; wyższego przeciwko niższemu; i poprzez sztukę alchemii przekształcają to, co niechciane, w to, co wartościowe, i tym samym triumfują. Mistrzostwo nie składa się z niezwykłych snów, wizji, ekscentrycznego wyglądu lub życia, lecz na używaniu wyższych sił przeciwko niższym – uciekając od bólu niższych płaszczyzn poprzez wibrowanie na wyższych. Orężem mistrza jest transmutacja, a nie zarozumiały sprzeciw” – Kybalion.

To jest paradoks Wszechświata, będący rezultatem prawa biegunowości, które manifestuje
się, gdy WSZYSTKO zaczyna tworzyć – wysłuchaj tego, gdyż ukazuje to różnicę pomiędzy
półmądrością a mądrością. Mimo że dla NIESKOŃCZONEGO WSZYSTKIEGO Wszechświat, jego prawa, jego moce, jego życie, jego zjawiska są rzeczami doświadczanymi w stanie medytacji czy snu, to jednak dla wszystkiego, co jest skończone, Wszechświat musi
być uważany za rzeczywisty, a życie, działanie i myśl muszą być na tym odpowiednio oparte, chociaż z ciągłym zrozumieniem Wyższej Prawdy. Wszystko w zależności od własnej płaszczyznyi praw. Gdyby WSZYSTKO wyobrażało Wszechświat jako rzeczywistość, byłoby to nieszczęściem dla Wszechświata, gdyż nie istniałaby wtedy ucieczka z niższego na wyższe, doskonalenie – wtedy Wszechświat stałby się stały i rozwój byłby niemożliwy. A jeśli człowiek, opierając się na półmądrości, działa, żyje i myśli o Wszechświecie jako o zaledwie śnie (podobnym do jego własnych, skończonych snów), wtedy tak się dla niego faktycznie staje i jak lunatyk wciąż się potyka, chodząc w kółko, nie rozwijając się. Z powodu ignorowania naturalnych praw będzie jednak ostatecznie zmuszony do przebudzenia się przez ciężki upadek, tłukąc się i krwawiąc. Koncentruj się zawsze na gwieździe, lecz niech twoje oczy pilnują kroków, inaczej wpadniesz w iluzję przez ciągłe patrzenie w górę. Pamiętaj o boskim paradoksie, że chociaż Wszechświata NIE MA, to on wciąż JEST. Pamiętaj o dwóch biegunach Prawdy – absolutnym i względnym. Strzeż się półprawd. To, co hermetycy znają jako „prawo paradoksu”, jest aspektem prawa biegunowości. Hermetyczne zapisy pełne są odnośników do pojawiania się tego paradoksu w rozważaniach problemów życia i istnienia. Nauczyciele ciągle ostrzegają swoich uczniów przed błędem pomijania „drugiej strony” każdego pytania. A ich ostrzeżenia są szczególnie kierowane na problemy absolutnego i relatywnego, które kłopoczą uczniów filozofii, a które powodują, że tak wielu myśli i działa sprzecznie z tym, co jest powszechnie znane jako ‘zdrowy rozsądek’. A my ostrzegamy wszystkich uczniów, aby na pewno uchwycili boski paradoks absolutności i
relatywności, inaczej wpadną oni w iluzję półprawdy. W tym celu została napisana ta konkretna lekcja. Czytaj ją uważnie!
Pierwszą myślą, która przychodzi do myślącego człowieka po tym, jak uświadomi on sobie
prawdę, że Wszechświat jest mentalną kreacją WSZYSTKIEGO, jest to, że Wszechświat
i wszystko, co zawiera, jest jedynie iluzją, nierzeczywistością; ale jego instynkty odrzucają tę ideę. Lecz to, tak samo jak i inne wielkie prawdy, musi być rozpatrywane zarówno z absolutnego, jak i relatywnego punktu widzenia. Z absolutnego punktu widzenia Wszechświat jest oczywiście iluzją w swojej naturze, snem, fantasmagorią, w porównaniu do samego WSZYSTKIEGO. Rozpoznajemy to nawet w naszym zwykłym spojrzeniu, gdyż mówimy o świecie jako o „przemijającym programie”, który przychodzi i odchodzi, rodzi się i umiera, gdyż element nietrwałości i zmiany, skończoności i bezsubstancyjności, zawsze musi być połączony z ideą stworzonego Wszechświata, kiedy jest przyrównywany do idei WSZYSTKIEGO, niezależnie od tego, jakie są nasze wierzenia odnośnie natury obu. Filozof, metafizyk,naukowiec i teolog – wszyscy się zgodzą odnośnie tej idei, a myśl tę można odnaleźć we wszystkich postaciach filozoficznej myśli i religijnych koncepcji, tak samo jak i w teoriach odpowiednich szkół metafizyki i teologii.Tak więc nauki hermetyczne nie głoszą niesubstancyjności Wszechświata w znaczeniu mocniejszym od tego, który jest tobie znajomy; chociaż ich prezentacja tego tematu może zdawać się nieco zaskakująca. Wszystko, co ma swój początek i koniec, musi być, w pewnym sensie, nierzeczywiste i nieprawdziwe. Dotyczy to również Wszechświata według wszystkich szkół filozoficznych. Z absolutnego punktu widzenia nic nie jest rzeczywiste poza WSZYSTKIM, niezależnie od tego, w jakim znaczeniu myślimy czy dyskutujemy na ten temat. Niezależnie od tego, czy Wszechświat jest tworzony z materii, czy jest on mentalnym wytworem umysłu WSZYSTKIEGO – jest on niesubstancjalny, nietrwały, jest rzeczą podlegającą czasowi, przestrzeni i zmianie. Chcemy, abyś dogłębnie zdał sobie sprawę z tego faktu, zanim ocenisz hermetyczną koncepcję mentalnej natury Wszechświata. Przemyśl wszystkie inne koncepcje i zobacz, czy nie jest to ich prawdą. Lecz absolutny punkt widzenia ukazuje tylko jedną stronę medalu – druga strona jest relatywna. Prawda absolutna została zdefiniowana jako „rzeczy takie, jakimi zna je umysł Boga”, podczas gdy prawdą relatywną są „rzeczy takie, jakimi rozumie je najwyższy rozsądek człowieka”. Zatem mimo że dla WSZYSTKIEGO Wszechświat musi być nierzeczywisty i iluzyjny jak sen czy rezultat medytacji, to dla skończonych umysłów będących częścią tego Wszechświata, a doświadczających go poprzez śmiertelne zmysły, Wszechświat jest w istocie bardzo rzeczywisty i należy go za taki uważać. Rozpoznając absolutny punkt widzenia, nie możemy popełniać błędu ignorowania czy zaprzeczania faktom i zjawiskom Wszechświata, które objawiają się naszym śmiertelnym zmysłom – pamiętaj, że nie jesteśmy WSZYSTKIM. Obrazując to odpowiednim przykładem, wszyscy rozpoznajemy fakt, że materia „istnieje” dla naszych zmysłów – w przeciwnym razie źle na tym wyjdziemy. A jednak nawet nasze skończone umysły rozumieją stanowisko, że z naukowego punktu widzenia materia nie istnieje – to, co nazywamy materią, jest jedynie skupieniem atomów, które są jedynie zgrupowaniem jednostek mocy, nazywanych elektronami czy „jonami”, wibrujących w stałym ruchu okrężnym. Kopniemy kamień i czujemy to uderzenie – zdaje się ono być rzeczywiste pomimo tego, iż wiemy, że jest jedynie tym, co opisaliśmy przed chwilą. Lecz pamiętaj, że nasza stopa, która czuje uderzenie poprzez działanie naszego mózgu, jest również materią, więc składa się z elektronów; tak samo jak materią jest nasz mózg. A gdyby nie działanie naszego umysłu, nie znalibyśmy wcale ani stopy, ani kamienia.Tak samo ideał artysty czy rzeźbiarza, który stara się odtworzyć w kamieniu czy na płótnie, zdaje się dla niego bardzo rzeczywisty. Tak samo jest z charakterami postaci, w umyśle pisarza czy dramaturga, które chce wyrazić tak, aby inni mogli je rozpoznać. A jeśli jest to
prawdą w przypadku naszych skończonych umysłów, to jaki musi być stopień rzeczywistości obrazów mentalnych tworzonych w umyśle nieskończoności? Och, przyjaciele, dla śmiertelników ten Wszechświat mentalności jest naprawdę bardzo rzeczywisty – jest jedynym, jaki poznamy, chociaż wznosimy się w nim z płaszczyzny na płaszczyznę, coraz wyżej i wyżej. Aby wiedzieć, że jest inaczej, doświadczając tego, musimy być samym WSZYSTKIM. Prawdą jest, że im wyżej się wzniesiemy – im bliżej „umysłu Ojca” sięgamy – tym bardziej widoczna staje się iluzyjna natura skończonych rzeczy, lecz dopóki WSZYSTKO nie wchłonie nas w siebie, ta wizja nie zniknie.
Nie potrzebujemy więc zastanawiać się nad zjawiskiem iluzji. Rozpoznając prawdziwą
naturę Wszechświata, poszukujmy zrozumienia jego mentalnych praw i dążmy do używania
ich jak najlepiej w naszym rozwoju życia, gdy będziemy podróżować przez kolejne płaszczyzny istnienia. Prawa Wszechświata są niemniej „żelaznymi prawami” z powodu swojej mentalnej natury. Wszystko, za wyjątkiem WSZYSTKIEGO, jest nimi związane. To, co jest w NIESKOŃCZONYM UMYŚLE WSZYSTKIEGO, jest RZECZYWISTE w stopniu ustępującym
jedynie samej Rzeczywistości istniejącej w naturze WSZYSTKIEGO. Nie bądź niepewny ani zmartwiony – wszyscy jesteśmy STALE UTRZYMYWANI W NIESKOŃCZONYM UMYŚLE WSZYSTKIEGO i nie ma tu nic, co mogłoby nas skrzywdzić ani czego mielibyśmy się obawiać. Na zewnątrz WSZYSTKIEGO nie istnieje żadna siła, która mogłaby na nas oddziaływać. Możemy zatem być spokojni i bezpieczni. Gdy zostanie to zrozumiane, wówczas świat będzie pełen komfortu i bezpieczeństwa. Wtedy „spokojnie i cicho śpimy usypiani w kołysce głębi” – pozostajemy bezpieczni na dnie oceanu nieskończonego umysłu, który jest WSZYSTKIM. We WSZYSTKIM naprawdę „żyjemy, poruszamy się i posiadamy swoje istnienie”. Niemniej, gdy żyjemy na płaszczyźnie materii, materia jest dla nas materią, chociaż wiemy, że jest to jedynie zgrupowanie „elektronów”, czyli cząstek elementarnych mocy, wibrujących
szybko i obracających się jedne wokół drugich w układach atomów; atomy z kolei wibrują
i obracają się tworząc molekuły, które z kolei formują większe masy materii. Materia nie staje się mniej materią nawet wtedy, gdy podążymy dalej w tym rozważaniu i dowiemy się z nauk hermetycznych, że „moc”, z której składają się jednostki elektronów, jest jedynie manifestacją umysłu WSZYSTKIEGO i jak wszystko inne we Wszechświecie jest ona w swej naturze czysto mentalna. Będąc na płaszczyźnie materii, musimy rozpoznawać jej zjawiska – możemy kontrolować materię (jak robią to wszyscy mistrzowie wyższego i niższego stopnia), lecz dokonujemy tego, stosując wyższe siły. Popełniamy głupotę, próbując zaprzeczać istnieniu materii w relatywnym aspekcie. Możemy zaprzeczać jej panowaniu nad nami – co jest słuszne – lecz nie powinniśmy ignorować materii w jej relatywnym aspekcie, przynajmniej dopóki żyjemy na jej płaszczyźnie. Podobnie, prawa natury nie stają się mniej stałe ani mniej efektywne, kiedy dowiemy się, że są jedynie tworem mentalnym. W pełni działają one na różnych płaszczyznach. Pokonujemy niższe prawa, stosując ciągle wyższe – jedynie w ten sposób. Ale nie możemy uciec prawu ani całkowicie wznieść się ponad nie. Jedynie WSZYSTKO może uciec prawu – i to
dlatego, że WSZYSTKO samo w sobie jest PRAWEM, z którego wyłaniają się wszelkie
prawa. Najbardziej zaawansowani mistrzowie mogą nabywać moce zazwyczaj przypisywane
bogom. W wielkiej hierarchii życia istnieją niezliczone rangi istot, których istota i moc wykracza poza najwyższych mistrzów spośród ludzi, i to w stopniu niewyobrażalnym dla śmiertelników, lecz nawet najwyżsi mistrzowie i najwyższe istoty muszą uginać się pod Prawem i w oczach WSZYSTKIEGO są jak Nic. Biorąc pod uwagę, że nawet te najwyższe Istoty, których moce przewyższają to, co ludzie przypisują swoim bogom – nawet one są związane i podległe Prawu – to wyobraź sobie założenie śmiertelnego człowieka, naszej rasy i naszego poziomu, który ośmiela się traktować prawa natury jako „nierealne” i iluzyjne, gdyż uchwycił on prawdę, że prawa mają naturę mentalną i są po prostu mentalną kreacją WSZYSTKIEGO. Prawom, którymi rządzi WSZYSTKO, nie można zaprzeczać, ani ich odrzucać. Tak długo jak trwa Wszechświat, trwać będą i one, gdyż Wszechświat istnieje poprzez cechy praw, które tworzą jego podstawę i utrzymują go w całości.
Hermetyczne prawo mentalizmu, mimo że wyjaśnia prawdziwą naturę Wszechświata w
oparciu o zasadę, że wszystko jest mentalne, to nie zmienia naukowych koncepcji Wszechświata, życia czy ewolucji. Tak naprawdę to nauka tylko potwierdza nauki hermetyczne. Uczą one, że natura Wszechświata jest „mentalna”, podczas gdy współczesna nauka twierdzi, iż jest ona „materialna”; bądź też (ostatnio), że w końcowej analizie jest „energią”. Nie jest błędem nauk hermetycznych uznawanie podstawowej zasady Herberta Spencera, która mówi o istnieniu „nieskończonej i wiecznej energii, z której wywodzą się wszystkie rzeczy”. Tak naprawdę to w filozofii Spencera hermetycy odnajdują najwyższe zewnętrzne stwierdzenie odnoszące się do naturalnych praw, jakie kiedykolwiek zostało ogłoszone; poza tym wierzą, że Spencer był reinkarnacją starożytnego filozofa żyjącego w Egipcie tysiące lat temu, który potem inkarnował się jako Heraklit, grecki filozof żyjący 500 lat pne. Uważają oni również, iż jego twierdzenie o „nieskończonej i wiecznej energii” jest bezpośrednio zbieżne z
naukami hermetycznymi, zawsze dodając swoją doktrynę, że jego „energia” jest energią
Umysłu WSZYSTKIEGO. Przy pomocy uniwersalnego klucza filozofii hermetycznej uczeń
Spencera będzie w stanie otworzyć wiele wewnętrznych drzwi filozoficznych koncepcji tego wielkiego, angielskiego filozofa, którego praca ukazuje rezultat jego wcześniejszych wcieleń. Jego nauki odnoszące się do ewolucji i rytmu są prawie idealnie zbieżne z naukami hermetycznymi o prawie rytmu.
Uczeń hermetyzmu nie musi więc odrzucać któregokolwiek ze swoich ulubionych naukowych
punktów widzenia odnoszących się do Wszechświata. Wszystko, czego od niego wymagamy,
to uchwycenia zasady: „WSZYSTKO jest Umysłem; Wszechświat jest mentalny –
utrzymywany w Umyśle WSZYSTKIEGO”. Odkryje on, że pozostałe sześć z siedmiu praw
będą „pasować” do jego naukowej wiedzy i będą mu służyć do odkrywania ciemnych miejsc i rzucania na nie światła. To nie jest niczym dziwnym, jeśli zdamy sobie sprawę z wpływu, jaki myśl hermetyczna wywarła na wczesnych filozofach starożytnej Grecji, na których to podstawach opierają się w znacznej mierze współczesne nauki i teorie. Zaakceptowanie pierwszego prawa hermetyzmu (mentalizmu) jest jedyną wyraźną różnicą pomiędzy współczesnymi naukowcami a uczniami hermetyzmu, jednakże nauka stopniowo przemieszcza się w kierunku hermetyzmu, błądząc po ciemku w poszukiwaniu wyjścia z labiryntu, w który weszła w poszukiwaniu Rzeczywistości.
Celem tej lekcji jest wpojenie w umysły uczniów faktu, że dla wszystkich zamiarów i celów, Wszechświat, jego prawa i zjawiska są tak samo RZECZYWISTE, w odniesieniu do
człowieka, jak byłyby przy hipotezach materializmu czy energetyzmu. W każdym hipotetycznym ujęciu Wszechświat w swoim zewnętrznym aspekcie jest zmienny, nieustannie płynący i przejściowy – tym samym jest wolny od substancyjności i rzeczywistości. Lecz (zauważ drugi biegun prawdy) w każdej z tych samych hipotez jesteśmy skłaniani do DZIAŁANIA I ŻYCIA, jak gdyby te przemijające rzeczy były rzeczywiste i substancjalne. Z tą różnicą pomiędzy różnymi hipotezami, że w starych koncepcjach mentalna moc była ignorowana jako naturalna siła, podczas gdy w przypadku mentalizmu staje się ona największą naturalną siłą. I ta jedna różnica rewolucjonizuje życie w oczach tych, którzy rozumieją tę zasadę oraz prawa i praktyki będące jej rezultatem.
Reasumując, wszyscy uczniowie, uchwyćcie zalety mentalizmu i nauczcie się poznawać,
używać i stosować prawa z niego wypływające. Lecz nie ustępujcie pokusie, która, jak naucza Kybalion, pochłania na wpół mądrych, a która powoduje, iż są oni zahipnotyzowani przez wyraźną nierzeczywistość rzeczy, co skutkuje, że błąkają się oni jak śniący w świecie snów, ignorując praktyczną pracę i życie człowieka, co kończy się tym, że „rozbijają się oni o skały i są rozrywani na wszystkie strony na kawałki z powodu ich szaleńczych wywodów”. Idź raczej za przykładem mądrych, którzy, według tego samego źródła, „używają Prawa przeciw prawom; wyższego przeciwko niższemu; i poprzez sztukę alchemii przekształcają to, co niechciane, w to, co wartościowe, i tym samym triumfują”. Podążając za tym autorytetem, omijajmy półmądrość (która jest głupotą), która ignoruje prawdę, że: „Mistrzostwo nie polega na niezwykłych snach, wizjach i fantastycznych wyobrażeniach czy życiu, lecz na używaniu wyższych sił przeciwko niższym – uciekając od bólu niższych płaszczyzn poprzez wibrowanie na wyższych”. „Uczniu, pamiętaj zawsze, że orężem mistrza jest transmutacja, a nie zarozumiały
sprzeciw”. Powyższe cytaty pochodzą z Kybaliona i warte są zachowania w pamięci
ucznia. Nie żyjemy w świecie snów, lecz we Wszechświecie, który będąc względnym, jest rzeczywisty na tyle, na ile odnosimy się do naszego życia i działania. Naszym zadaniem we Wszechświecie nie jest zaprzeczać jego egzystencji, lecz ŻYĆ, używając praw, aby wznosić się z niższego na wyższe – prowadzić życie, czyniąc to, co możemy najlepszego w okolicznościach pojawiających się każdego dnia, i podążać tak dalece jak to tylko możliwe, za naszymi najwyższymi ideami i ideałami. Prawdziwy sens życia nie jest znany człowiekowi na tej płaszczyźnie – jeśli w ogóle komukolwiek – lecz najwyższe autorytety i nasza własna intuicja uczą nas, że nie popełnimy błędu, żyjąc tym, co w nas najlepsze, w stopniu jaki tylko jest możliwy, ani zdając sobie sprawę, że Wszechświat skłania się w tym samym kierunku, pomimo wyraźnych dowodów, że jest inaczej. Wszyscy jesteśmy na Drodze – ona prowadzi nieustannie w górę, mając częste miejsca postoju. Odczytaj przesłanie Kybaliona – podążaj za przykładem „mądrych” – unikając błędu „na wpół mądrych”, którzy giną z powodu swej głupoty.

zrodlo
http://franzbardon.pl/ksiazki/kybalion/kyb_6.php

Opublikowano ., Ezoteryka, Rozwój duchowy, Świadomość | 41 komentarzy

Przepowiednia ewolucyjna Anny Kirkwood dotycząca zmian na Ziemi

Zbliża się czas, kiedy będziemy wstrząśnięci i przerażeni. Nie będzie to żadna kara – musi się tak stać, aby odnowione zostały Ziemia i umysł ludzkości. Ziemia się zatrzęsie. Poruszą ją gwałtowne siły, które sprawią, że wielu straci życie. Proces będący przyczyną tych zdarzeń już się rozpoczął. Zmiany już się rozpoczęły. Będą zachodzić aż do swego wypełnienia. Prawdziwą tragedią w tym czasie, będzie zatracenie wiedzy duchowej, zagubienie ścieżki duchowego rozwoju.

Planetę bombardują siły, które zmienią jej położenie we wszechświecie. Wraz z rozszerzeniem się wszechświata zachodzi podział i rozpad galaktyk. Procesy te mają charakter powszechny. Niektóre z nich rozpoczęły się już miliony ziemskich lat temu. Rozszerzenie się wszechświata wpływa na nasz układ słoneczny, co w końcu spowoduje zmianę układu planet. W trakcie tych przemian Ziemia będzie obracana i wstrząsana, w wyniku czego nastąpi wiele katastrofalnych wydarzeń. Liczne zjawiska naturalne uznane zostaną za kataklizmy. Góry się poruszą, morza wzburzą, z oceanów wyłonią się nowe lądy, a część ziem obecnie zamieszkałych zostanie zalana i powróci na dno oceanu, aby móc się odnowić. Katastrofy naturalne już dają o sobie znać, ale w przyszłości będą występować częściej i z rosnącą gwałtownością. Śnieg spadnie tam, gdzie rzadko się go widuje, a tam, gdzie zwykle jest go dużo, opady utrzymają się poniżej przeciętnej. Prądy oceaniczne wirują i dopiero zaczynają zmieniać kierunki. Najprawdopodobniej jako pierwsi odczują zmianę prądów Wyspy Brytyjskie. Ludzie tych wysp zaznają więcej zimna i wilgoci niż zwykle.

Spójrz na glob jak na olbrzymią piłkę wypełnioną wodą. Gdyby można poruszyć wodę w środku, wówczas zobaczylibyśmy zmiany zachodzące na powierzchni, ponieważ rdzeń ziemi zacząłby się poruszać i kipieć. Wyobraź sobie, że środek tej piłki zaczyna się kręcić. Początkowo na powierzchni nie będzie widać efektów, jednak wraz z przyśpieszeniem obrotów ujrzelibyśmy, że piłka się trzęsie. Takie właśnie wstrząsy spowodują zmianę kierunków prądów oceanicznych. Wpłynie to na stan wszystkich wód i wybrzeży. Powstanie zamieszanie wśród ryb i ssaków. Niektóre z nich zaczną zachowywać się inaczej. Pływy morskie przestaną być ze sobą zsynchronizowane. Zmiany klimatyczne i oceaniczne staną się tak liczne, iż urzędnicy rządowi będą musieli je zauważyć. Już teraz planeta wykazuje pewne gwałtowne reakcje na wewnętrzny ruch, który ma miejsce głęboko w jej rdzeniu. Od tej pory cała przyroda będzie w stanie przewrotu. Ustanowione zostaną liczne nowe rekordy. Media będą donosić o wielu niezwykłych zdarzeniach.

Fakt, że nikt nie publikuje informacji o wydarzeniach tego typu nie oznacza, że one nie występują. Znaczy to tylko, że rządy nie mają ochoty przyznawać się, iż nie znają wytłumaczenia tych zjawisk. Nadejdą doniesienia o niezwykłej aktywności słonecznej. Gwiazdy będą promieniować inaczej, to zostanie zauważone przez naukowców. Nastąpią niezwykłe deszcze meteorytów. Z kosmosu nadejdą oślepiające światła, których źródeł uczeni nie będą potrafili wytłumaczyć. Pokażą się też w rekordowych ilościach cywilizacje z innych planet. Coraz więcej ludzi będzie spotykać ich przedstawicieli, a wysocy urzędnicy uwiecznią ich na zdjęciach.

Powiększać się będzie głód na świecie. W wielu krajach wiać będą siejące zniszczenie wiatry. Oceany wzburzą się od niesezonowych sztormów. Wszystko na Ziemi stanie się dla nas obce i nieprzyjazne.

Na przestrzeni kolejnych lat będą miały miejsce przeróżne zdarzenia. W ciągu ostatniego pięciolecia niemal codziennie obserwować się będzie UFO Obcy przybysze napłyną licznie, próbując dać do zrozumienia rządom Ziemi, że mają pokojowe zamiary. W miejscach o niskim stopniu zaludnienia założą bazy. Niewiele już takich miejsc pozostało, poza wysokimi górami i pustyniami – tam też bazy te powstaną. Na pobliskich planetach takie bazy już istnieją, przygotowane na przybycie człowieka. W dniach ostatecznych dadzą schronienie wielu ludziom.

Ostatnie pięciolecie stanie pod znakiem wzmożonej aktywności nieba. Odkryte zostaną liczne nowe gwiazdy, widoczne gołym okiem. Przez układ słoneczny przelecą komety – niektóre nowe, niektóre stare – nieobecne w tej części wszechświata od milionów lat. Będzie to czas, gdy większość ludzi zwróci się do Kościoła i przywódców religijnych. Odbywać się będą nabożeństwa i spotkania modlitewne, na których tłumy ludzi postarają się złagodzić gniew Boży. Kościoły winić będą Boga i mówić ludziom, że to kara za wszystkie przeszłe grzechy. Najdrożsi, to nie kara. Przyczyna tkwi w naszych czynach i w czynach naszych przodków. Zlekceważono Ziemię jako planetę. Zbiorowa świadomość pogrążyła się w strachu i w gniewie. Trzeba pozbyć się tych napięć. To nie Bóg będzie nas karał, ale sama planeta. Matka Natura, jak ją nazywamy, to planeta Ziemia. Przez te wszystkie lata była obrażana i ignorowana. Wszyscy wykształceni ludzie wiedzą, że każda akcja wywołuje reakcję. Nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, iż zasada ta, sprawdza się również w innych częściach wszechświata. Czasami mija tak dużo czasu, że zapominamy jaka akcja wywołała konkretną reakcję.

Przyczyną gwałtowności nadchodzących burz i trzęsień ziemi jest zanieczyszczenie naszej planety. Ziemia próbuje się uratować odpowiadając na atak. Żadne wielkie umysły świata nie będą w stanie powstrzymać zaciekłego szturmu Ziemi. Nie możecie zanieczyszczać mórz i lasów, nie licząc się z reakcją obronną samej planety. Ziemia zdobywając przewagę w walce z człowiekiem, stanie się agresorem i zada nam wiele zbędnego cierpienia. W Stanach Zjednoczonych najbardziej ucierpi zachodnie wybrzeże, które zniknie oraz wybrzeże wschodnie. Nowy Jork nie stanie się ponownie gigantycznym centrum handlowym. To miasto zaraziło świat chciwością oraz kultem władzy i pieniądza. Będzie to czas kiedy centra handlowe świata zostaną zniszczone przez samą planetę. Japonia w dalszym ciągu będzie rejestrować wstrząsy i ruchy ziemi, które rozluźnią jej centrum władzy. Odtąd zajmie się sobą, nie będzie w stanie czerpać korzyści z kryzysowej sytuacji na świecie. Indie prześladowane będą przez burze. Na kontynencie afrykańskim dadzą znać o sobie zapomniane dawno wulkany. Kontynent spustoszy głód. W okresie tym ludy krajów arabskich nie znajdą w sobie oparcia, ponieważ każdy naród zmagać się będzie z własnymi klęskami i ludzie z terenów pustynnych zaskoczeni zostaną przez obfite opady deszczu i staną się bezradni, wobec katastrofalnych ulew.

Żaden naród nie pozostanie wolny od klęsk, ponieważ wszyscy przyczynili się do bólu i cierpień planety Ziemia. W trakcie tych wszystkich katastrof utrzyma się międzynarodowy handel, zejdą się ze sobą światowi liderzy i będą szukać odpowiedzi na pytania, którymi należało się zająć w poprzednich latach. Jednak współpraca i poczucie jedności podtrzyma świat. W tych latach nagle ukażą się naszym światowym liderom przybysze z kosmosu i zaproponują pomoc. Przywódcy świata będą gotowi wysłuchać rad dotyczących ratowania ludzkości oraz prognoz związanych ze zmianą osi Ziemi. Zmiana położenia osi Ziemi wyrzuci oceany z ich łożysk i z głębi wyłonią się nowe ziemie. Japonia zapadnie się w morze i ta część świata stanie się zamarzniętych nieużytkiem. W Chinach duże połacie ziemi spoczną pod lodowcem. Wyspy południowego Pacyfiku zwiększą swoje rozmiary i z oceanu wyłoni się nowy ląd, na którym wkrótce pojawią się lasy. Kontynent Europejski zniknie prawie w całości na powrót zalany morzem. Zmieni się klimat na Bliskim Wschodzie. Będzie tam dość zimno, pustynie zakwitną i staną się ogrodami pełnymi zieleni. Duża część lądu zajmowanego przez Stany Zjednoczone zmieni swe położenie i zapanuje tam ciepły klimat. Całkowicie znikną Anglia, Francja, Grecja i duża część Bliskiego Wschodu. Ziemia, o którą stoczono tyle bitew zniknie i nikt jej już jej nie zdobędzie.

Australia i oceania przewodzić będą światu w zaprowadzaniu pokoju oraz odbudowie, ponieważ zachowa się tam sporo zdobyczy technicznych. Wielkie połacie niegdyś bezpłodnej ziemi zakwitną. Australia i otaczające ją obszary nie ucierpią tak bardzo jak reszta świata. W ciągu ostatnich lat pojawią się nowe lądy. Wyłoni się zatopiona niegdyś Atlantyda.

W starożytności wysoki poziom rozwoju techniki osiągnęły dwie wielkie cywilizacje – Atlantyda i Pacyfika (Lemuria). Tę drugą nazywano Pacyfiką, ponieważ było to rzeczywiście miejsce przepełnione pokojem. Cywilizacje te musiały przejść tragedie podobne tym jakich wkrótce doświadczymy. Nie po raz pierwszy osiągnięto ten poziom rozwoju techniki. Nie po raz pierwszy znieważono i zignorowano planetę.

W dawnych erach ludzie także byli zadufani w sobie. Oni również myśleli, że technika dostarczy im wszystkich odpowiedzi. Wszystko przepadło z powodu kompletnego braku wartości duchowych. Ostrzeżenie to ma skłonić nas do refleksji jak naprawdę mała jest ludzka siła.

Nie będzie trzeciej wojny światowej, ponieważ Bóg nie pozwoli nam zniszczyć tej pięknej Ziemi bronią atomową. Będziemy zbyt zajęci obroną przed żywiołami, aby toczyć wojnę.

Również słońce przyczyni się do ogólnego zniszczenia, zachowując się w sposób, do którego nasi naukowcy nie są przyzwyczajeni. Wraz z upływem tych kilku ostatnich lat niebo będzie ciemnieć, a na Ziemię spadnie więcej deszczu niż zwykle. Tak zwany efekt cieplarniany zostanie zwielokrotniony. Ponieważ wulkany wyrzucą w górne warstwy atmosfery popiół i gruz, nad Ziemią rozszaleją się burze. Oceany wzburzą się, a miejscami wydawać się będzie, że wrą z powodu podwodnych erupcji wulkanicznych. Nastąpią rozpaczliwe czasy dla ludzi na Ziemi. Dla zachowania równowagi potrzebna będzie wiara proroków.

Burze nadchodzić będą stopniowo i narastać co roku. Wzrośnie liczba dni pochmurnych. W czasach, gdy potrzebny będzie deszcz nie spadnie ani kropla. A kiedy już deszcz spadnie, to w okropnych ilościach i padać będzie zbyt długo. Nastaną sytuacje ekstremalne wszelkich rodzajów. To co niezwykłe stanie się regułą. Będzie przewidywalne to, czego nikt się nie spodziewał. To, w co trudno uwierzyć, będzie na porządku dziennym. Na całej Ziemi ludzie będą dyskutować i lamentować na temat dni, które zdają się ciągnąć w nieskończoność. Na jakiś czas przeminą dni zwykłej, spokojnej, przyjemnej, przewidywalnej pogody. Z powodu nieustabilizowanej aury lód na biegunie południowym zacznie gwałtownie topnieć. Olbrzymie ilości stopionego lodu systematycznie będą powodowały zmianę linii wybrzeży na całym świecie.

Ludzie dokonają zaskakujących i cennych odkryć archeologicznych. Niektóre z tajemnic zostaną rozwiązane, niektóre zachowane. W ostatnich dniach zniszczenie na Ziemi siać będą pola magnetyczne. Zawiodą maszyny, a nauka nie będzie znała powodów awarii. Kiedy fala energii magnetycznej, przemierzająca wszechświat, zbliży się do Ziemi, na niebie będzie można zaobserwować niezwykłe zjawiska. Z najdalszych zakątków wszechświata odebrane zostaną światła i dźwięki. Do atmosfery przedostanie się inna energia. Będzie to jedna z przyczyn zmian klimatycznych. Fala nowej energii, która zbliża się do planety, niesie ze sobą wiele gruzy z przestrzeni kosmicznej. Za jego przyczyną w atmosferze rozbłyskiwać będą światła. Część gruzu wyląduje na Ziemi, tworząc kratery i stając się przyczyną innych zmian na powierzchni planety. Za sprawą obecności nowej energii powstaną nowe gwiazdy i nowe słońca. Zmiany kształtować się będą stopniowo. Wzrośnie poziom elektrostatyczności. Wystąpią silne burze magnetyczne. Przepowiednie te będą się sprawdzać stopniowo. Burze i trzęsienia ziemi nasilą się, siejąc coraz większe zniszczenie, ale nastąpią też lata, kiedy stracą na swej gwałtowności i nie będą takim zagrożeniem. Wówczas ludzie zaczną mówić „widzicie, już po wszystkim, Ziemia nie zmieniła swej osi, całe to zamieszanie było oszustwem”. Pamiętajcie, że wydarzenia toczą się na wzór przypływu i odpływu. Wszystko we wszechświecie ma w sobie ten wzór. Jest w nim zachowany ruch do przodu i do tyłu. W ten sposób czyniony jest postęp we wszystkim.

źródło
http://rbryzi.w.interia.pl/Pp.html

Opublikowano Istota Ludzka, Przepowiednie, UFO cywilizacje pozaziemskie | 67 komentarzy

Prekognicja

W książce Tunel w Czasie Ernsta Meckelburga znajduje się bardzo ciekawa wypowiedź na temat prekognicji i fali przyszłości. Kiedyś sobie wyobraziłem taką sytuację- „falę przyszłości” z informacją n/t Betelgezy czy wybuchła czy nie. Zgadzam się też z autorem, że im bliższa przyszłość tym trudniej ją zmienić.

„Fizycy Harold E Puthoffi Russel Tag(….. )uważają za możliwe do pomyślenia, że przy prędkości ponadświetlnej –przy tunelowym wprowadzeniu tachionów do naszego świata –może dojść do pewnego wyrównania dat między nasza teraźniejszością a przyszłością( ewentualnie kilkoma różniącymi się od siebie przyszłościami) ; proces, który uczyniłby prekognicję zrozumiałą także w kategoriach fizycznych naukowcy biorą za punkt wyjścia założenie , że naładowane informacja fale, dochodzące z przyszłości i przenikające w teraźniejszość , bardzo szybko ulegają tłumieniu. A zatem tym lepiej można przepowiedzieć przyszłe zdarzenie, im bliżej doszło do niego- hipoteza , której trafność niejednokrotnie potwierdzono już w praktyce”

Dodałbym jeszcze: im więcej osób jest „zaangażowanych” w daną przyszłość, tym łatwiej odebrać jej fale. Czasami się zdarza, że można uniknąć udziału w jakichś tragicznych wydarzeniach poprzez właściwe odczytanie ostrzeżenia z przyszłości.Sytuacja ta miała miejsce wśród niedoszłych pasażerów Titanica , którzy z jakichś powodów zrezygnowali z podróży. Niektórzy uczynili to dosłownie w ostatnim momencie.

Opublikowano OSTRZEŻENIE, Przepowiednie, Przeznaczenie, Świadomość | 49 komentarzy

Być może zobaczymy Zorzę Polarną na północy Polski (w przypadku dobrej widoczności)

Aby zobaczyć zorzę polarną należy patrzeć w niebo w kierunku północnym. Obecna burza geomagnetyczna została spowodowana szeregiem rozbłysków skierowanych w kierunku Ziemi i towarzyszącym im koronalnym wyrzutom masy. Rozbłyski miały miejsce z plamy 2371, która jest wielkości 10 średnic Ziemi i posiada konfigurację Beta-Gamm-Delta i strukturę magnetyczną FKC, czyli może grozić rozbłyskami klasy „X”. Zanotowano ogromny wzrost protonów do ilości ok 100/cm3 i prędkość wiatru słonecznego rzędu 700 km/sek. Co ciekawe można powiedzieć że wydaje się, że sytuacja się zmieniła i występują rozbłyski skierowane na wprost Ziemi. Ostatnio zanotowano rozbłysk M6.5 z plamy 2371.Nie ma jeszcze jak dotąd informacji czy ostatniemu rozbłyskowi towarzyszył kolejny wyrzut masy, wiadomo jednak że był on skierowany prosto w kierunku Ziemi. Wygląda na to, że burze magnetyczne o średniej a nawet wysokiej intensywności mogą trwać nawet parę dni. Może wystąpić wówczas pewna nerwowość, a nawet trudności z zasypianiem.
situation
magnetometr
natezenie_protonow

Opublikowano Obserwacje Słońca, Obserwacje Ziemi, planety i komety | 14 komentarzy

Kość słoniowa i róg nosorożca

Być może, jeśli nie zatrzyma się tego procederu mordowania nosorożców i słoni, zwierzęta te będzie można oglądać tylko na obrazkach jak dzisiaj mamuty, tury jednorożce. Liczebność słoni zmalała od 10000000 na początku XX wieku do ok 450000 w roku 2014.Z liczebnością nosorożca białego jest jeszcze gorzej, w tej chwili ich liczba waha się w okolicy 20000.:)

Liczba słoni zabitych w 2013 roku przez kłusowników przekroczyła 22 tys. – „słonie mogą wyginąć już za 20 lat”
Afrykańscy kłusownicy zabili w tym roku ponad 22 tys. słoni, by pozyskać cenną kość słoniową – wynika z raportu ONZ. Skala handlu tym nielegalnym towarem jest najwyższa od prawie dwóch dekad. W niektórych państwach wybito już blisko 2/3 populacji tych ssaków.
kosc_sloniowa
Naukowcy alarmują, że jeżeli skala polowań się nie zmniejszy, to słonie mogą wyginąć nawet już za 20 lat.

O raporcie agendy ONZ ds. handlu dzikimi zwierzętami (CITES) poinformowała międzynarodowa organizacja ekologiczna WWF.
Z danych zebranych ze 179 państw należących do CITES wynika, że w Afryce Centralnej poziom kłusownictwa jest blisko dwa razy większy niż na całym kontynencie. Zdaniem naukowców w ciągu ostatniej dekady w niektórych państwach wybito blisko 2/3 populacji słoni. Rekordowy był rok 2012, kiedy zabito ponad 25 tys. tych ssaków.
Mimo iż w ostatnim roku liczba zabitych słoni spadła, to od 20 lat nielegalny handel kością słoniową przybiera na sile. Przykładowo w 2011 r. udaremniono 17 dużych transakcji tym towarem i przejęto ponad 26 ton kości. W tym roku stróże prawa skonfiskowali już ponad 40 ton tego cennego surowca.
W raporcie wskazano, że w latach 2012-2013 r. największymi odbiorcami kości słoniowej były państwa azjatyckie. Największe transporty nielegalnego towaru trafiają z afrykańskich portów (Kenii i Tanzanii) do Azji Południowo-Wschodniej – m.in. do Malezji czy Wietnamu, skąd wysyłane są dalej, m.in. do Chin. ONZ wskazuje, że duże ilości kontrabandy trafiały także z Nigerii do Europy, Hiszpanii i Turcji, skąd szmuglowane są na Daleki Wschód.
W marcu premier Tajlandii Yingluck Shinawatra zadeklarowała zwiększenie kontroli w tym kraju, aby ukrócić sprzedaż nielegalnej kości słoniowej. Ekolodzy wskazują na tajskie prawo, które zezwala na handel kością słoniową pochodzącą od rodzimych gatunków. Grupy przestępcze wykorzystują tę lukę prawną i wprowadzają na rynek kość pochodzącą od afrykańskich słoni.
O tym, że przemytem zajmują się duże zorganizowane grupy przestępcze świadczy fakt, że transakcje są duże. Celnicy zatrzymują jednorazowo nawet 500-800 kg kości słoniowej. ONZ wskazuje, że od ponad 10 lat grupy zajmujące się pozyskiwaniem i przemytem kości w Afryce stają się coraz silniejsze i aktywniejsze.
W kwietniu tego roku ponad tysiąc żołnierzy z państw Afryki Środkowej tropiło ok. 300 kłusowników z Sudanu. Tylko jednej nocy (14-15 marca) w południowym Czadzie przestępcy zabili przynajmniej 89 słoni. Tej samej grupie przypisuje się także zabicie na początku roku ok. 30 słoni w Republice Środkowoafrykańskiej i ok. 300 w kameruńskim Parku Narodowym Bouba N’Djida w 2012 roku.
Proceder jest bardzo opłacalny. Szacuje się, że kłusownicy na nielegalnym handlu zarabiają kilkaset mln dolarów rocznie. Jeden kieł przemycony do Azji może kosztować ponad 20 tys. dolarów.
Słoń afrykański jest największym żyjącym ssakiem lądowym. Sto lat temu populację tych ssaków szacowano na 5-10 mln osobników. Sto lat później, w 2012 r. skurczyła się już do ok. 400-500 tys. zwierząt. Słonie osiągają dojrzałości płciową w wieku ok. 15 lat, a ciąża trwa blisko 22 miesiące.
http://podroze.onet.pl/aktualnosci/liczba-sloni-zabitych-w-2013-roku-przez-klusownikow-przekroczyla-22-tys-slonie-moga/tkrvx

Strażnicy z karabinami strzegą przez 24h na dobę ostatniego samca białego nosorożca północnego

Jeszcze w zeszłym roku na świecie było siedmioro przedstawicieli gatunku białego nosorożca północnego, w tym dwóch samców, ale jeden zdechł i obecnie został już tylko jeden oraz 5 samic zdolnych do zapłodnienia. Samiec o imieniu Sudan jest tak cenny, że strzegą go dzień i noc uzbrojeni strażnicy w rezerwacie w Kenii.

Nosorożce afrykańskie są zwierzętami zagrożonymi wyginięciem ze względu na głupi przesąd. Chińczycy wierzą w to, że sproszkowany róg nosorożca jest skutecznym afrodyzjakiem. Aby tą dziwaczną „viagrą” nasycić azjatyckie czarne rynki trwa rzeź nosorożców, którym potem odżyna się róg dokładnie tak samo jak w przypadku kości słoniowej. Z tego powodu praktycznie wszystkie ich podgatunki są zagrożone, a niektóre, jak biały nosorożec północny nawet ekstremalnie.

Nosorożec Sudan – Źródło: Batian Craig, Ol Pejeta Conservancy
Ostatni samiec, który może przedłużyć gatunek urodził się w Czechach w Zoo w Dvur Králové. W 2009 roku pozbierano 4 z 7 pozostałych na świecie białe nosorożce północne i znalazły się w rezerwacie Ol Pejeta w Kenii. Obecnie pozostał tam ostatni samiec i dwie samice. Nosorożce są strzeżone 24 godziny na dobę przez uzbrojonych strażników.
pilnowanie nosorozców
Usiłowano im stworzyć naturalny habitat, aby wystąpiły normalne cykle przyrody. Przy odrobinie szczęścia być może dojdzie do zapłodnienia którejś z samic, co w tych okolicznościach byłoby równoznaczne z przetrwaniem tego ekstremalnie zagrożonego wyginięciem gatunku.
Źródło
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/straznicy-karabinami-strzega-przez-24h-dobe-ostatniego-samca-bialego-nosorozca-polnocnego

Opublikowano ., Człowiek, OSTRZEŻENIE, Słońce i Natura | 41 komentarzy