Ewakuacja w astral czyli atlantydzkie marzenia 21 12 2012

 Mariast: Dlaczego w kółko wciąż się kręcimy wokół Atlantydy ?
Przecież niby na Ziemi żyły miliony lat temu też inne cywilizacje, one też znikly…..nieraz mam wrażenie że ktoś nam podrzuca temat zastępczy…tylko w jakim celu…co mamy zrozumieć ?”

 Atlantyda dla mnie jest jak hologram, to taka cząstka -kwant(?) pewnego zapisu całej historii, który odtwarza się w kółko,  dziś wiem, że w każdym cyklu.

Wielu Atlantów tuż przed ostateczną “ewakuacją” w astral otrzymało specjalne inicjacje. 

Czym jest “czas żniw”?
Naiwne istotki atlantydzkiego pochodzenia na pewno mają na myśli coś bardzo pozytywnego. “Co zasiałeś, to i zbierać będziesz”. A przecież ich zasiew musi być dobry, bo one takie szlachetne!
Owszem, zgadza się, teraz nadszedł czas zbioru wcześniejszych zasiewów. Po owocach poznajemy ziarna, które zostały zasiane.

Trzeba sobie zdawać sprawę z faktu, że ci, którzy po katastrofie Atlantydy zamieszkują w astralu, znają prawa rządzące kreacją astralną lepiej niż większość ludzi. Przede wszystkim widzą tam zalążki dojrzewającej karmy,  które ludzie zauważają tylko w wyniku specjalnych praktyk jasnowidzenia.   anioly_regresing

W ostatniej fazie istnienia Atlantydy nie było już hybryd, zaprzestano, bowiem eksperymentów genetycznych, a skupiono się na ważniejszej sprawie – utworzeniu ATLANTYDY ASTRALNEJ. Kapłani uwierzyli, że na Atlantydzie w astralu wszystko będzie łatwiejsze, bez ograniczeń materii. Do stworzenia Atlantydy astralnej byli wyszkoleni odpowiedni specjaliści, którzy całe dnie, całe lata nie robili nic innego tylko tworzyli astralną Atlantydę wyobrażając ją sobie, wizualizując w najmniejszych szczegółach. Miała ona zostać uruchomiona zaraz po ewakuacji. Kapłani doskonale wiedzieli, że żeby funkcjonować w astralu trzeba mieć zasilanie żywych ludzi. Energia życiowa była im potrzebna tylko i wyłącznie po to, aby mieć moc, aby móc działać w astralu. Przed dokonaniem zniszczenia Atlantydy wielu kapłanów starannie przygotowało się do przejścia w świat astralny.

 Ktoś powie historia bez znaczenia, było przeszło , żyjemy w innym świecie. Naprawdę? My ciągle żyjemy w atlantydzkich klimatach. Otwórz oczy! Spójrz na tysiące ludzi kreujących w medytacjach „Nową Ziemię”, która jak głoszą niektóre źródła jeszcze jest nieukończona ale zostanie uruchomiona tuż po… zniszczeniu tej! Spójrz na te tłumy czekające na „koniec” . To nie jest garstka nawiedzonych to są setki, tysiące ludzi zaangażowanych w projekt „Wzniesienia”. A ci co nie chcą sie zaanażowac? No cóż.. dostaną szansę   Cyt : Mówimy o oknie dla nich na podjęcie decyzji, by w to wejść i dołączyć do tego cudownego procesu.

Zobacz też : Warstwa Nr 4 (Aleph Etz Adonai), jest przedstawiana jako wielka moc i wielkie światło…. i Dni CIemności.

“Godzina z Aniołem” – wywiad Grahama Dewey z AA Michałem przez Lindę Dillon,  5 listopada 2012  [Cytaty] – LINK

Geoff West:  W jaki sposób ci, którzy pozostaną, doświadczą Wzniesienie innych, tych którzy są blisko nich?  Czy ludzie zaczną po prostu znikać?  Czy może doświadczą śmierci fizycznej?  Czy będzie to jedna z tych dwóch rzeczy?  Jeśli ci ludzie znikną, czy zmieni to linię czasu, zawierającą fizyczną pamięć o nich?  A przynajmniej do momentu, w którym te osoby się wzniosą?

AAM: Czy więc mówisz, mój przyjacielu, o tych, którzy nie życzą sobie Wzniesienia?

GW: Albo o tych, którzy po prostu nie wzniosą się od razu.  Tak, jak to rozumiem – i proszę popraw mnie jeśli jestem w błędzie – niektórzy wybierają Wzniesienie przed tym, co postrzegamy jako linię czasu lub datę 21 grudnia.  Czy więc ludzie będą… jak mogą ci, którzy są blisko osób wznoszących się wcześniej…  jak może to być doświadczane przez tych, którzy jeszcze nie wznieśli się lub tych, którzy dokonają tego w późniejszym czasie?

AAM:  (…) Przede wszystkim, ci którzy dokonali wcześniejszego Wzniesienia, będą przybywać z powrotem i objawiać swoją obecność, nawet dla tych spoza rodziny i całkiem obcych ludzi.  Taka jest rola i przeznaczenie “pilnujących bramy” [gatekeepers].  I tak ludzie, którzy są w trzecim wymiarze i przechodzą wolniejszy proces, nie będą doświadczali was jako wspomnienia czy nawet zapominali o was. Będziecie całkowicie obecni w ich życiu, chociaż nie będzie to całokształt waszego istnienia.  Będzie to – nie chcę używać słowa “hologram”; wolę skorzystać z określenia “odbicie” – to odbicie będzie obecne wśród tych ludzi.

(…) Ci natomiast, którzy są w, może tak to ujmijmy, wolniejszej linii Wzniesienia, będą również mieć całkowitą pamięć o tym, kto poszedł wcześniej oraz kto zdecydował, że się nie wzniesie.  Czy wspomnienia te ostatecznie zbledną w uczuciu miłości?  Tak, oczywiście.  Nieliczni – i podkreślam to, gdyż nasz plan, którego nie porzucamy, zakłada, że każdy się wzniesie, każdy – ale jeśli jest kilku, którzy zgodnie z wolną wolą, wolnym wyborem, zdecydują przemieścić się gdzie indziej, będą oni czuli i myśleli, że wcale wiele się nie zmieniło.

Pojawi się wytłumaczenie tego, dokąd odeszliście lub nie odeszliście.  Pojawi się doznanie  “odbicia” tego kim jesteście.  Jednak będą oni kontynuować życie w iluzji, która była bardzo gęsta i dla nich również.  Więc nie będzie to łamanie serc; o to się zatroszczymy.  Gdyż w żadnym z tych scenariuszy nie ma okrucieństwa, nieczułości i karania.  To jest uniesienie.  To jest cudowny rozwój duchowy.

Więc nawet dla tych, którzy zadecydowali, by wcale się nie angażować, nie będzie to bolesne ani krzywdzące.  Będzie im dana również możliwość wzrostu według ich wyboru.  I powiemy tylko, że istnieje tu pewne okno.  Nie mówimy o 20 000 latach.  Mówimy o oknie dla nich na podjęcie decyzji, by w to wejść i dołączyć do tego cudownego procesu.

Fragment z transkryptu:  http://the2012scenario.com/2012/11/archangel-michael-this-election-clears-the-way-for-obama-to-step-into-the-truth-of-his-being/#more-151450

Ten wpis został opublikowany w kategorii . i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

18 odpowiedzi na „Ewakuacja w astral czyli atlantydzkie marzenia 21 12 2012

  1. nnka pisze:

    Cyt : „Taka jest rola i przeznaczenie “pilnujących bramy” [gatekeepers].” STRAZNIK BRAMY …
    Cyt : „Będzie to – nie chcę używać słowa “hologram”; wolę skorzystać z określenia “odbicie” – to odbicie będzie obecne wśród tych ludzi.”
    Zobacz: https://nnka.wordpress.com/2012/11/22/co-porwal-dziwny-wiatr-medytacja-na-szczycie-slezy-i-w-kraskowie-relacja-nie-tylko-uczestnikow/

  2. hoona pisze:

    Przeczuwałam, że to wszystko może być bardzo zagmatwane, intuicyjnie od dawna do wielu „przekazów” mam wewnętrzny dystans i „czerwoną lampkę”.
    Ale faktem jest, że im bliżej, nazwijmy to, przesilenia, tym robi się jakby gęściej od.. błota, w którym przychodzi nam brodzić.. ech.
    Nie wiem, jak to jest, gdy ktoś nie ma wewnętrznego radaru, właściwie, w jakiś sposób, trudno się dziwić omotanych tzw. „białym światłem” – ale ja, niezmiennie, choć się wszystkiemu przyglądam – to i tak zrobię tylko po swojemu..

  3. zbychu pisze:

    Majowie mówią , że są potomkami Atlantów organizują ceremonie atlantydzkie w które angażuje się cały tłum ludzi… HItler ma związek z Atlantydą co niektórzy obawiaja się powrotu. Na 21 12 2012 szykuje się pól świata do siedzenia w czakramach… po niektórych juz lecą statki galaktyczne Cytat NIEBO PEŁNE STATKÓW…

    Krzysztof z Sosnowca pisze: …miałem kolejny sen. Jestem z Sosnowca, wiec rzut beretem od Katowic w których sen miał miejsce. Akcja toczyła się kolo Spodka (moja dusza musi mieć poczucie humoru), w każdym razie pogodne błękitne niebo a na nim stopniowo pokazują się białe światła – to statki…
    Było ich setki, może tysiące, wypełniły cale niebo. Stałem tam sam, gdy się obróciłem dostrzegłem że stoi za mną starszy mężczyzna równie zachwycony tym widokiem, być może kolejny członek zaginionej załogi…
    Czułem wielką radość – wiedziałem iż nie jesteśmy sami. Kiedyś we śnie dostałem gwarancje od kobiety z innej planety, iż gdyby zrobiło się naprawdę źle, jej statek po mnie przyleci.
    Ruchy istot ze strefy cienia stają się coraz bardziej natarczywe.
    Ciekawe co ich niepokoi?..
    Wieloletnia obserwacja poczynań istot z drugiej strony światła pozwala na wyciągnięcie ciekawych wniosków. Ich zacietrzewienie wzrasta zawsze wtedy, gdy po stronie światła ma wydarzyć się coś bardzo mocnego. Sądząc z obecnego poziomu zacięcia, to co ma się tu wydarzyć, będzie czymś zupełnie niezwykłym. Duchy cienia czynią bowiem niezwykle wytężone starania, aby przygotowujący się do eksplozji wulkan światła osłabić i stłumić. Ale to im się nie uda, prawda? O nie!
    http://www.fioletowyplomien.com/listyzplanetyziemia

    A JA SIĘ PYTAM JAKIM PRAWEM KTOŚ CHCE DECYDOWAĆ ZA MNIE TYLKO DLATEGO ZE MA PRZEŚWIETLONĄ KLISZĘ I NAZWAŁ SIĘ ŚWIETLISTYM? PAKOWAC WALIZKI I JAZDA STĄD!

    • margo0307 pisze:

      Cyt. “Będzie to – nie chcę używać słowa “hologram”; wolę skorzystać z określenia “odbicie” – to odbicie będzie obecne wśród tych ludzi.”

      Teraz rozumię mój sen z dwoma ” małymi wozami” połączonymi ze sobą dyszlami…

  4. Dawid56 pisze:

    Tak sobie pomyślałem,że w okolicy 21.12.2012 nasi kochani bracia z Kosmosu powinni nam złozyc oficjalną wizytę i wówczas poznalibysmy ich prawdziwe intencje i to jest ta trzecia droga- koniec Świata jaki znamy do tej pory.Wybuchy na Słońcu i cała aktywność słoneczna w 24 cyklu jest kontrolowana przez UFO i to jest fakt..
    Przebiegunowanie może sie skończyc dla 75 procent z 7000000000 miliardów ludzkości tragicznie i może temu towarzyszyć nuklearne skazenie planety z powodu elekrowni atomowych.
    III wojna światowa to też kataklizm.Wydaje sie że z tych 3 mozliwości ta pierwsza pozostawia jakąś nadzieję pozostałe dwie żadnej

    • nnka pisze:

      jest jeszcze jedna opcja Nic się nie wydarzy a my będziemy musieli rozwiązac problemy sami i wypić piwo które naważyliśmy żeby móc dalej tu zyć. I to będzie „koniec świata”

  5. Dawid56 pisze:

    To by była jakaś nauczka dla nas, tylko że problemy są tak nabrzmiałe ,że mała iskierka może spowodować wybuch.A tak serio ten „oficjalny kontakt” jest przygotowywany prawdopodobnie od 1947 roku.Tylko jak powiedzieć to oficjalnie mieszkańcom Ziemi i kiedy, ze nie jesteśmy sami w Kosmosie?

    • nnka pisze:

      przyznam, ze słyszałam już taką koncepcję, że głównym powodem utrzymywania owej tajemnicy jest nasz brak świadomości. Też dobry powód tylko czy prawdziwy? I czegóż po takim ogłoszeniu „tajemnicy” można spodziewać się po zwykłym „szarym człowieku”, że schowa się w krzaki albo zacznie rzucac kamieniami w „obcą rasę”? Faktycznie ogromne ryzyko.. dla obcych🙂

      Po prostu ten argument do mnie nie trafia, bo zapewne mało jest osób które uważają, że Ziemianie to jedyna cywilizacja w Kosmosie i do tego jeszcze na najwyższym poziomie ewolucji. Skąś upadliśmy z podłogi spaść się nie da.

      Problemy są nabrzmiałe to fakt… i to może być sprawdzian naszej dojrzałosci- egzamin. Nie można wiecznie czekać na „zbawicieli”, którzy będą nas wyciągali z błota które tworzymy. Kim mieliby być ci zbawiciele? Dobrymi wujkami? Czy nadzorcami, którzy nauczą nas odpowiedzialności?

      Całe to zamieszanie moim zdaniem, to wołanie ludzi o konieczność zmian, to BUNT przeciwko rzeczywistości. Ale jeśli nawet te struktury gospodarcze, polityczne i religijne rozpadną się , muszą powstać nowe. I albo sami jako ludzkość z tym się uporamy albo ktoś inny zorganizuje nam życie wg swoich zasad.

  6. hoona pisze:

    A ja słyszałam u Kavasilasa o innej opcji.
    Ziemia jako planeta stanie się gwiazdą [powierzchnia czynna biologicznie jaką znamy przestanie istnieć] natomiast ludzie przejdą do 5D, które będzie „na ziemi” nie potrzebując jej dotychczasowego 3D. O ile dobrze to zrozumialam.
    Oczywiście przejdą ci wibracyjnie „dopasowani”. Wibracje 3D czy 4D, czy jakkolwiek zwał, pewnie wsiądą na statki i pewnie taka ich wola duszy.
    O procesie przejścia mówi, że czuje, że to może być jakoś między 21 grudnia a 20 marca bodajże.

    • nnka pisze:

      to że planeta podlega ewolucji to oczywiste. Pytanie tylko czy tak gwałtowne moze być przejscie? I czy samo „przejście” załatwia pozostałe sprawy?

    • JESTEM pisze:

      „A ja słyszałam u Kavasilasa o innej opcji.
      Ziemia jako planeta stanie się gwiazdą [powierzchnia czynna biologicznie jaką znamy przestanie istnieć] natomiast ludzie przejdą do 5D, które będzie “na ziemi” nie potrzebując jej dotychczasowego 3D. „

      A może to chodzi o przejście w Słońce, bo ZIemia już „WZNIESIONYM” nie będzie potrzebna?

  7. Maria_st pisze:

    Ja uważam że nnka ma racje………czas podnieść tylki, a nie na kolanach czekać na zbawienie…..niewiadomo skąd……
    Te wszelkie misteria, akcje medytacyjne też służa temu ze powtarzamy to samo co kiedys…..a tak naprawde to wszystko jest proste…..być CZŁOWIEKIEM…….bo to zobowiązuje
    Nie rozumiem dlaczego ludzie wciąż czekaja na swoich mesjaszy…zamiast po prostu wziąsc sie za ” prawdziwy Siew ” a nie czekac na gotowe………przepisy na życie

    ” A JA SIĘ PYTAM JAKIM PRAWEM KTOŚ CHCE DECYDOWAĆ ZA MNIE TYLKO DLATEGO ZE MA PRZEŚWIETLONĄ KLISZĘ I NAZWAŁ SIĘ ŚWIETLISTYM? PAKOWAC WALIZKI I JAZDA STĄD! „…
    heh……..a czyz czlowiek nie uważa sie za takiego swietlistego wobec przyrody ….wiec co..my tez WON stąd….?
    Zależności…….
    Ja tam kreuje sobie…….ludzkość świadomą ……….Słonce i radość……..szczęście —— wszędzie….

  8. Dawid56 pisze:

    Ale możliwe jest że Ci nadzorcy jak to powiedziałaś, cały czas tu są i w pewnym sensie pielęgnują „swoją plantację” tylko że może też są niedoskonali tak jak my i mają wady i zalety, kłócą sie również między sobą i być moze również o nas.Wtedy to zdecydowanie zmienia postać rzeczy…

    • nnka pisze:

      Dawid jesli tu są i jesteśmy ich „owocami” to chyba oblali swój życiowy egazmin z ogrodnictwa🙂

      • nnka pisze:

        jest jeszcze jedna sprawa: wszystkie nabrzmiałe problemy to karma, a ta musi być rozwiązana albo przechodzi na następny cykl jako zasiew. Tzw wybawcy nie mają znaczenia w kwestii redukcji,a przecież chodzi o zakonczenie pewnej linii czasowej – karmicznej, a nie o przerzucenie jej na ‚drugi brzeg”

  9. Ktoś pisze:

    „się na ważniejszej sprawie – utworzeniu ATLANTYDY ASTRALNEJ. Kapłani uwierzyli, że na Atlantydzie w astralu wszystko będzie łatwiejsze, bez ograniczeń materii.”

    „Miała ona zostać uruchomiona zaraz po ewakuacji. Kapłani doskonale wiedzieli, że żeby funkcjonować w astralu trzeba mieć zasilanie żywych ludzi. Energia życiowa była im potrzebna tylko i wyłącznie po to, aby mieć moc, aby móc działać w astralu. ”

    – ot białawe cfaniaczki,

    i od nich w „prezencie” ludzie słysza głosy w głowach krzyczace te nazistowskie „zabij goja”.

    „Białe bractwo” morderców. Frajernia tresująca „ludzi” w otwieraniu czakramów by miała jak zejść do materialnej powłoki.

    Chyba pora na kolejne ognisko. Będą się znowu fajczyły papugi. ;p

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s