Blue Kachina -24 października 2007

Wydaje się, że pora podsumować wydarzenia od roku 2007, kiedy pojawiła się kometa Holmes, którą Majowie i Indianie Hopi z powodu nagłego pojaśnienia uznali jako Blue Kachina. Kometa zabłysła niebieskim światłem 24 października 2007 roku.

http://pl.wikipedia.org/wiki/17P/Holmes

Według Drunvalo Melchizedeka ,członka Starszyzny Majów, wtedy otworzyło się 7-8 letnie okno czasowe, w którym Świat osiągnął wyższe wibracje. Wg niektórych badaczy tzw. rezonans Szumana w roku 2011 osiągnął już ok. 10 Hz.W roku ok. 2015 ma osiągnąć około 13 Hz. Najważniejsze przesłanie Drunvalo Melchizedeka brzmi: wszystkie wydarzenia, o których mówi starszyzna Majów, Cayce ( a nawet ojciec Klimuszko) zapowiadane były od dawna i jak mówi Drynvalo Melchizedek , nie ma się czego bać, bo to są wydarzenia cykliczne. Każde przebiegunowanie magnetyczne „wyprzedza” czasowo przebiegunowanie geograficzne. Wszystko ma trwać zaledwie 36 godzin, ale dziać się w ciągu trzech dób .Ostatnio przy burzy magnetycznej z rozbłysku X 1.6 zaobserwowano zorzę na średnich szerokościach geograficznych na półkuli zachodniej . http://zmianynaziemi.pl/wideo/zorze-polarne-skutek-zjawisk-slonecznych-widziano-znacznie-dalej-poludnie-niz-zwykle.
Wg Drunvalo Melchizedeka okres 2007-2015 to czas chaosu, kiedy dosłownie wszystko może się wydarzyć, zarówno wiele dobrego jak i wiele złego. To ten okres 2007-2015 ma decydować o tym jaki będzie początek nowego cyklu precesyjnego rozwoju ludzkości. Na jeden cykl precesyjny 25625 lat przypadają dwa przebiegunowania. Zwiastunem kolejnego jest stałe słabnięcie ziemskiego pola magnetycznego. W pewnym sensie jest i niestety i negatywne materializują się znacznie szybciej zbyt wiele zdarzeń astronomiczno-astrologicznych „nałożyło” się na to okno jak chociażby tetrada czerwonych zaćmień Księżyca i siedmiokrotna kwadratura Uran-Pluton .Okno ma się zamknąć najpóźniej jesienią 2015 roku ,a jesienią 2015 roku ma mieć ostatnie z krwawych zaćmień Księżyca, a wiosną 2015 roku ostatnia z 7 kwadratur Urana do Plutona. Wg Indian Hopi przy końcu okna czasowego ma się pojawić Red Kachina.Melchizedek twierdzi ,że Moz to być Betelgeza jako supernowa , gwiazda , która się znajduje w ostatniej fazie swojej ewolucji. Melchizedek ponadto twierdzi, że okres owych 7-8 alt „okna czasowego” ma służyć podniesieniu duchowości człowieka, aby człowiek mógł osiągnąć takie wibracje i właściwości swojego ciała jak jogini w czasie medytacji , aby nie potrzebował do tego żadnych „elektronicznych gadżetów”. W przeciwnym wypadku stanie się maszyną.

Opublikowano Kosmos, Obserwacje Ziemi, OSTRZEŻENIE, Przeznaczenie, Transformacja 2012 | 7 komentarzy

„Mistrz i Małgorzata” – wizyta Wolanda (Szatana) na Ziemi

Michaił Bułhakow urodził się w Kijowie w 1891 roku, a zmarł 10 marca 1940 roku. Jego dzieło „Mistrz i Małgorzata” to prawdziwy bestseller tłumaczony na wiele języków. W powieści tej, w pierwszych rozdziałach, są zaprezentowane dwa wątki. Pierwszy to rozmowa literatów na temat historyczności Jezusa, przerwania ich rozmowy przez Wolanda (Szatana) , który twierdził że był podczas przesłuchania Jezusa przez Poncjusza Piłata, rozważania przez literatów i Wolanda(Szatana) tematu przeznaczenia i słynnego zdania Wolanda o Anuszce, która kupiła już olej słonecznikowy. Drugi wątek to przesłuchanie Jeszui Ha-Nocri przez hegemona prokuratora Judei, próba jego ułaskawienia, jednak w wyniku dodatkowych okoliczności skazania go na karę śmierci. Z dalszych stron powieści dowiadujemy się o celu wizyty Wolanada (Szatana) w Moskwie w okresie międzywojennym. Woland zapytał się w pewnym momencie swojego współpracownika: Czy ludzkość się zmieniła od jego ostatniej wizyty paręset lat temu. Otrzymał odpowiedź, że oczywiście są takie różne maszyny i pod względem ubioru. Woland odpowiedział, że nie o to chodzi, chodzi o to czy ludzkość zmieniła się wewnętrznie, czy stała się lepsza? Niestety otrzymał odpowiedź ,że nie. Pamiętajmy mamy lata 19332 -1940 kiedy Bułhakow napisał „Mistrza i Małgorzatę”. Za rok wybuchnie wojna w Rosji Radzieckiej, która zostanie potem nazwana „Wielką Wojna Ojczyźnianą” –Bułhakow tego nie doczekał, ale czy nie przewidział jej w pewien sposób?
Mistrz napisał powieść o Poncjuszu Piłacie, natomiast Małgorzata została wiedźmą. Dla Mistrza, którego pokochała gotowa była zaprzedać swoją duszę nawet Szatanowi.Z końcowych stron powieści dowiadujemy się ze Jezus zaproponował Szatanowi aby wziął do siebie zarówno Mistrza i Małgorzatę, aby zapewnił im wieczny spokój.

-Nie zamierzam z tobą dyskutować, stary sofisto-odparł Mateusz Lewita
-Nie możesz ze mną dyskutować, z powodu, o którym już wspomniałem, albowiem jesteś głupi-odpowiedział Woland i zapytał – No, mów krótko i nie zawracaj mi głowy. Po coś tu przyszedł?
-On mnie przesyła
-Cóż Ci polecił przekazać, niewolniku?
-Nie jestem niewolnikiem-odpowiedział coraz bardziej rozwścieczony Mateusz Lewita-Jestem jego uczniem.
-Mówimy, jak zawsze różnymi językami-powiedział Woland- Ale rzeczy ,o których mówimy, nie ulegną od tego zmianie, prawda?
-On przeczytał utwór mistrza – zaczął mówić Mateusz Lewita- prosi cię, abyś zabrał mistrza do siebie i w nagrodę obdarzył go spokojem. Czyż trudno ci to uczynić, duchu zła?
-Nic dla mnie nie jest trudne- odpowiedział Woland- i ty dobrze o tym wiesz-Milczał przez chwilę, po czym dodał- a dlaczego nie weźmiecie go do siebie, w światłość?
-On nie zasłużył na światłość, on zasłużył na spokój- ze smutkiem powiedział Lewita
-Możesz powiedzieć, że zostanie to zrobione- odpowiedział Woland i dodał, a oko mu przy tym błysnęło- I opuść mnie natychmiast
-On prosi, abyście zabrali także tę, która go kochała i która przez niego cierpiała- Po raz pierwszy Lewita zwrócił się do Wolanda błagalnie.

Opublikowano ., Ezoteryka, Mistyka, Ostrzeżenie ceremonie, Przeznaczenie | 15 komentarzy

Od Bliskich spotkań III stopnia do Wrogiego Nieba

Moim ulubionym filmem science-fiction jest film „Bliskie Spotkania Trzeciego Stopnia” (Close encounters of the third kind). Film ten ukazał się w dwóch wersjach kinowej i telewizyjnej.Bardziej podobała mi się wersja kinowa. Reżyserem tego filmu był Steven Spielgerg.Steven Spielgerg był również reżyserem i producentem innych wymienionych niżej filmów o kontaktach z przedstawicielami innych cywilizacji.
W 2-ch filmach, w Bliskich Spotkaniach i ET Obcy byli przedstawieni w sposób raczej pozytywny. W filmie „Taken” sytuacja się diametralnie zmieniła. Obcy byli przedstawieni jako eksperymentatorzy na ludzkim DNA. Dokonywali krzyżówek międzypokoleniowych istot ludzkich i Obcych .Eksperyment z „krzyżówkami” trwał od zdarzenia z Roswell, czyli 1947.Ingerencja w ludzkie DNA odbywała się zawsze podobnie: najpierw wzięcie – potem eksperymenty medyczne, wszystko wbrew woli porwanego . Od strony Obcych wyglądało to zupełnie inaczej- były to krzyżówki Obcych z ludzkimi istotami przeprowadzane w dużym oknie czasowym(w czasie 3 pokoleń). Potem ukazał się film „Wojna Światów” na podstawie powieści Orsona Welesa o tym samym tytule mówiący o inwazji Marsjan. Spielberg zmienił nieco scenariusz. U niego Marsjanie zostawili tysiące lat temu po ziemią ogromne machiny gotowe do użycia wtedy, kiedy nadejdzie odpowiedni czas .Równolegle ukazują się Dzień Niepodległości(1996) i serial „Mroczne Niebo” o inwazji obcych od 1940 roku. Ostatni serial, którego producentem i reżyserem jest Steven Spielberg nosi tytuł „Wrogie niebo” ( Fallen Skies) i trwa już czwarty sezon począwszy od 2011 roku. Przedstawia on życie Ziemian po inwazji i przejęciu planety Ziemia przez Obcych. Co ciekawe to przypomina mi to sesję z Lucyna Łobos w której twierdziła, że istoty z Syriusza „wygrały” – przejęły planetę Ziemia „do eksploatacji” na początku 2013 roku. Nie było dla nic wcale istotne, że planeta Ziemia jest zamieszkana, ani nawet to, że może być skażona w wyniku wybuchu wojny nuklearnej.
Bliskie Spotkania III stopnia 1977
E.T 1982
Taken 2002
Wojna Światów 2005
Wrogie Niebo 2011-2014
close encounters

Opublikowano Człowiek, UFO cywilizacje pozaziemskie | 6 komentarzy

Bardzo długi rozbłysk klasy M 4.5 i rozbłysk klasy X1.6 z plamy 2158

Niedawno oderwał się od Słońca duży fragment plazmy . Skutki tego wydarzenia trwają jeszcze do dzisiejszego dnia, jeszcze dzisiaj obserwowany jest duży poziom gęstości protonów.09.09.2014 w godzinach rannych nastąpił rozbłysk M4.5 z plamy 2158. W momencie kiedy nastąpił rozbłysk, plama 2158 była usytuowana prawie geoefektywnie, więc istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że będziemy obserwować burzę magnetyczną, ponieważ rozbłyskowi towarzyszył koronalny wyrzut masy (CME). Spolaryzowany magnetycznie obłok plazmy powinien dotrzeć do Ziemi ok 11.09.2014.w godzinach nocnych. Plama 2158 posiada konfigurację Beta-Gamma-Delta i jest zdolna do generowania rozbłysków najwyższej klasy X .Ten rozbłysk nastąpił dzisiejszego dnia i osiągnął X 1.6 .Tym razem był to krótki rozbłysk, być może było nawet CME skierowane prosto w naszą planetę. Obecnie dwie plamy 2157 i 2158 posiadają konfigurację magnetyczną zdolna wytwarzać rozbłyski klasy X.
xflare

33 gev_20140908_1901
2014/09/08 19:01:00 19:36:00 19:07:00 C2.1 N14E28 ( 2158 )
34 gev_20140908_2312
2014/09/08 23:12:00 01:31:00 00:29:00 M4.5 N14E31 ( 2158 )
35 gev_20140909_1219
2014/09/09 12:19:00 12:35:00 12:26:00 C3.2 S11E13 ( 2157 )
36 gev_20140910_0512
2014/09/10 05:12:00 05:32:00 05:23:00 C2.4 S17E05 ( 2157 )
37 gev_20140910_1046
2014/09/10 10:46:00 11:28:00 11:00:00 C1.3 N16E88
38 gev_20140910_1357
2014/09/10 13:57:00 14:22:00 14:08:00 C1.5 N14E05 ( 2158 )
39 gev_20140910_1721
2014/09/10 17:21:00 17:45:00 17:45:00 X1.6 N11E05 ( 2158 )
X 1.6

Opublikowano Człowiek, Obserwacje Słońca | 27 komentarzy

Jaźń

Dla mnie te pojęcia użyte w poniższym artykule są cokolwiek niejasne.Tak naprawdę, nie bardzo wiem o co chodzi.Jest w nim użyte pojęcie indywiduacji jako procesu kształcenia jaźni.Jaźń to oś pomiędzy tym co świadome i nieświadome w człowieku.

Jaźń

Jaźń – jest osią, wokół której organizuje się struktura psychiczna człowieka. Jest odpowiedzialna za przepływ informacji z części świadomej do nieświadomej i odwrotnie. Pełni funkcję integrującą. Celem Jaźni jest własne urzeczywistnienie w procesie teleologicznym (celowościowym), ale w trakcie rozwoju jednostki elementem pośredniczącym na tej drodze jest wytworzenie „ja” (czyli ego).

W terminologii Carla Gustava Junga Jaźń stanowi centrum życia psychicznego i całości psychiki[1]. Z poziomu nieświadomości podejmuje próby kierowania psychiką jednostki[2]. Jest celem i źródłem energii dla rozwoju człowieka poprzez proces indywiduacji, jak również motorem wszelkiej twórczości i duchowych poszukiwań[3]. Jaźń zaliczana jest do archetypów. Zawiera obraz Boga[4][5]. Przez późniejszych autorów bywa określana jako cząstka istoty ludzkiej w Bogu , odpowiednik Królestwa Bożego wewnątrz człowieka z doktryny chrześcijańskiej[6].

Spis treści

1 Semi-empiryczny charakter Jaźni
2 Jaźń a „ja”
3 Konfrontacja z Jaźnią
4 Zobacz też
5 Bibliografia
6 Przypisy

Semi-empiryczny charakter Jaźni

Pojęcie Jaźni ma charakter tylko częściowo empiryczny. Ogarnia sobą zarówno to, co doświadczalne, jak i to, co jeszcze nie doświadczone, a nawet to, co nie jest doświadczalne w ogóle. A ponieważ – ze względu na jej cechę wykraczania poza domenę świadomości – jest istotnością, którą można opisać jedynie częściowo, zatem pozostaje ona dla nas w zasadniczej mierze niepoznawalna i postulatywna. Tej nieopisywalnej Całkowitości człowieka: „której co prawda nie można unaocznić, która jest jednak nieodzowna jako pojęcie intuicyjne. Na płaszczyźnie empirycznej można tylko stwierdzić, że ja z każdej strony otoczone jest przez jakąś nieświadomą istotę. Dowodu na to dostarczyć może dowolny eksperyment skojarzeniowy, który ad oculos demonstruje jakże często występujący fakt, iż „ja” i jego wola zawodzą. Psyché to pewne równanie, które nie zafunkcjonuje bez czynnika nieświadomości – psyche stanowi pewną całość, która z jednej strony ogarnia „ja” empiryczne, z drugiej zaś jego transcendujące świadomość podłoże” [7].

Jaźń obejmuje sobą całe istnienie psychiczne człowieka i tym samym jest z definicji czymś dużo bardziej obszernym od świadomej osobowości związanej z „ego”. Zawiera bowiem obok niej również cień jednostki oraz nieświadomy aspekt kolektywny. Jest to jednak jakiś szczególny rodzaj zawierania, bo jak czytamy we fragmencie pracy Jolande Jacobi: „Jaźń stanowi centrum systemu psychicznego, obejmuje go i przenika siłą swego promieniowania, to nasz prawdziwy „punkt środkowy”, [który] jest ośrodkiem napięcia między dwoma światami i ich siłami” [8] , tymi światami jest świat wewnętrzny i zewnętrzny, które zresztą w sensie ostatecznym i tak ona sama powołuje”.
Jaźń a „ja”

Gdy rozpatrujemy problem Jaźni, nieodłącznie pojawia się ona w kontekście „ja” oraz świadomości. I nie jest to przypadek, bo przecież jedyną treścią Jaźni, jaką znamy, jest to co pojawia się w polu świadomości, czyli odnosi się i jest „gruntowane” właśnie w odniesieniu do „ja”, a stosunek tegoż „ja” do Jaźni jest wyjątkowy:

z jednej strony bowiem „ja” jest jedynym punktem „podparcia” dla centrującego się wokół niego pola świadomości, czemu towarzyszy tendencja do względnej emancypacji i traktowania siebie jako jedynego, niezależnego od wszystkiego, co mogłoby istnieć poza nim samym;
z drugiej zaś strony „ja” zawiera się w Jaźni i jako jej część może występować wobec niej na zasadzie pars pro toto. Ego czyli „ja” powstaje z Jaźni w procesie rozwoju psychiki i staje się względnie samodzielnym tworem. [9] Jung porównywał ego do dziecka, które choć pochodzi od rodziców, staje się samodzielnym dorosłym człowiekiem.

„Ja” jest jednak przede wszystkim świadomościowym eksponentem Jaźni i: „pozostaje do niej w takim stosunku jak patiens do agensa albo jak przedmiot do podmiotu, albowiem pochodzące z Jaźni postanowienia są bardziej ogólnej natury i dlatego są nadrzędne wobec tych, które podejmuje „ja”. Jak to, co nieświadome, tak Jaźń jest dana a priori, z czego wynika „ja”. Jaźń, by tak rzec, kształtuje „ja” w zarodku.

Nie ja tworzę samego siebie, lecz raczej ja dzieję się samemu sobie.

Dlatego, kiedy Jung porusza kwestię poznania Jaźni, zwraca także uwagę, że poznanie to nie odnosi się w żadnym przypadku do samoświadomego siebie „ja” w sensie personalistycznym, lecz do owego ukrytego względem „ja” czynnika, będącego de facto psyche samą w sobie. Czynnik ten jest „nieznany” świadomemu podmiotowi i jednocześnie domaga się od niego nieuprzedzonego poznania. Jung twierdzi wręcz, parafrazując początkowy fragment Fundamentum Ignacego Loyoli, że: „świadomość zrodziła się po to, by rozpoznać (laudet), że pochodzi od wyższej Jedności (Deum), żeby starannie uwzględnić to swoje źródło (reverentiam exhibeat), a w ten sposób zapewnić całej psyche optimum możliwości życia i rozwoju (salvet animam suam)” [10].

W tym kontekście należy podkreślić, że tym, co według Junga jest człowiekowi „znane”, są wszelkie treści powiązane bezpośrednio z „ja”, natomiast na to, co jest człowiekowi „nieznane” składa się ze wszystkiego tego, co nie znajduje się z nim w wewnętrznej bądź zewnętrznej relacji.

Czym jest samo „ja” – podkreśla Jung – trudno jednoznacznie określić, gdyż jest ono czynnikiem złożonym i spoczywa na dwóch podstawach: na podłożu psychicznym i somatycznym. O podstawie somatycznej wnioskujemy z całości doznań endosomatycznych, które ze swej strony są już natury psychicznej, gdyż są skojarzone z ego, a tym samym i świadome. Natomiast o podstawie psychicznej wnioskujemy, odbierając z jednej strony treści znajdujące się w ogólnym polu świadomości, a z drugiej, treści napływające spoza tego pola – treści nieświadome.
Konfrontacja z Jaźnią

Zetknięcie się z Jaźnią, następuje u końca procesu indywiduacji. Jednostka uwrażliwia się na symbolikę Jaźni – symbole oddające jedność przeciwieństw [11] . Charakterystycznymi sygnałami zbliżania się do konfrontacji z Jaźnią, są obrazy przypominające swą konstrukcją mandale, wzmożenie wrażliwości na uniwersalne symbole religijne, nasilające się doświadczenia indywidualnego wizerunku Boga ( również wskutek możliwości zaistnienia utożsamienia Jaźni z Bogiem ) [12]. Odnosząc to do przykładowego chrześcijanina, wizerunek Chrystusa może stać się symbolem Jaźni [13]. Również Gautama Budda stanowił dla Junga inkarnację jaźni [14]. Niezdrowe dla stanu psychiki jest zbyt ścisłe związanie ego z Jaźnią. Wówczas rozdęcie ego [15] ( inflacja psychiczna ) objawia się wrażeniami wszechmocy, wszechwiedzy i niezniszczalności [16]. Pożądane jest natomiast urzeczywistnienie Jaźni, które przynosi człowiekowi objawienie natury Absolutu [17].

Nieco inna definicja jaźni występuje w filozofii indyjskiej

Jaźń w filozofii indyjskiej – zależnie od rozpatrywanego kierunku filozoficznego ( darśana ) , określana jest jako indywidualna jaźń istoty ludzkiej pod różnymi terminami.

Spis treści

1 Hinduizm
1.1 Śankara
1.2 Purnajoga
1.3 Siddhajoga
1.4 Krijajoga
1.5 Zobacz też
2 Buddyzm
3 Zobacz też
4 Przypisy

Hinduizm

Upaniszady prezentują jaźń jak i jej siedzibę w symbolu twierdzy[1].

Zależnie od rozpatrywanego nurtu hinduizmu, indywidualna jaźń istoty ludzkiej określana jest następującymi terminami :

purusza,
nara,
dźiwa, atman, dźiwatman
sakala, atiwahikatman, antaratman.

Istota dążeń dewocyjnych i ascetycznych w religii hinduistycznej bywa obejmowana określeniem religii Jaźni[2]. Upaniszady prezentują jaźń jak i jej siedzibę w symbolu twierdzy[3].
Śankara

W ujęciu Adiśankaraćarji jaźń to atman, pozornie różny od dźiwy dla jednostki uwikłanej w iluzję świata (maję)[4].
Purnajoga

W nauczaniu jogi integralnej, Śri Aurobindo właściwą jaźń człowieka określa terminem sat-ćit-ananda[5] . Jej doświadczenie następuje po pełnej transformacji wnętrza jogina, przebiegającego wskutek otwarcia na działanie Śakti.
Siddhajoga

Swami Muktananda Paramahansa problematykę jaźni porusza w książce „Dokąd idziesz”.

Medytując spokojnie możemy sprawić, aby Jaźń zamanifestowała się przed nami (s.31). Dzięki medytacji osiąga się poznanie Jaźni, swojej wewnętrznej zasady. Doświadczenie Jaźni powoduje wewnętrzną rewolucję w ciałach subtelnych i umyśle człowieka, sadhaka zostaje przeobrażony. Odtąd inaczej odbiera zewnętrzny świat i ludzi. Muktananda podaje, że w Jaźni zawiera się teraz cały wszechświat . Jest to czysta i głęboka świadomość ja jestem. To ona odpowiada na praktyki religijne ludzi , życzenia i modlitwy kierowane do jakiegokolwiek boga . Ryszi przydają jej przymioty sat-ćit-ananda, to to w nas, które wie . Jest świadkiem umysłu, jest obserwatorem gdy używamy zmysłów – dlatego poprzez zmysły jest nieosiągalna. Siebie samą poznać może tylko poprzez medytacje .
Gdy umysł ludzki stopi się z Jaźnią, osiąga anandę i ból ‚tego świata nie może go dotknąć . Pomocne w tym jest obudzenie kundalini : umysł zwraca się w głąb i wycisza, prowokując samoobjawienie się Jaźni .
Muktananda namawia do poszukiwań Jaźni, nawet dla zdobycia własnej trwałej radości. Samorealizację definiuje jako rozpuszczenie ( laja ) umysłu w Jaźni i zjednoczenie z nią ( umysł przybiera formę Jaźni ) – chociaż nadal jest żywy, zmienia się jego charakter na bardziej introwertywny. Osiąga też dostęp do siddhi przynależnych naturze Jaźni.
Doświadczaną w medytacjach Jaźń śiwaizmu kaszmirskiego określa terminem Błękitna Perła. Medytacja typu sawikalpasamadhi pozwala doświadczać formy Jaźni jako jaskrawych barw i oślepiającej jasności.

Krijajoga

Ostatecznym celem życia człowieka jest urzeczywistnienie jaźni, która jest dostępna percepcji medytującego człowieka . Jaźń atma to forma w jakiej wewnątrz człowieka istnieje bóg, którego wszechświat jest manifestacją[6]. Dla tych, którzy osiągnęli percepcję jaźni, staje się ona przewodnikiem[7]. Dla pozostałych ludzi atma jest ich nierozpoznanym świadkiem, czuwającym również podczas stanu marzeń sennych i snu głębokiego[8].
Zobacz też

Ahamkara – źródło ego
Asmita – stan „jestem”

Buddyzm

Information icon.svg Osobny artykuł: Ego (buddyzm) .

Zależnie od rozpatrywanego nurtu pojęcie jaźni określane jest w terminach :

anatman

Anatman rozumie się jako nawykowo błędnie przyjmowaną tożsamości „ja”, źródło cierpienia dukkha. Tożsamość ta wydaje się być pojedyncza, niezależna i niezmienna, pomimo, że wszystkie mentalno-materialne czynniki na bazie których owa tożsamość jest projektowana, nie są w żaden sposób pojedyncze, niezależne i niezmienne[9].

tathagatagarbha

Buddyjska mahajana wyróżnia termin natura Buddy , tłumaczony jako przyczynę i podstawowy warunek, dzięki któremu staje się możliwym osiągnięcie oświecenia, czyli stanu Buddy. Termin ten, choć potocznie można tłumaczyć jako naturę umysłu i rzeczywistości i odnosić do „ostatecznej” tożsamości, rozumieć jednak należy jedynie poprzez doktryny filozoficzne czittamatra i madhjamaka poza jakimikolwiek poglądami nihilizmu czy eternalizmu[10].

Kōdō Sawaki:

„”Brak jaźni” znaczy, że „ja” nie jest oddzielnym podmiotem. Kiedy „ja” nie jestem oddzielnym podmiotem, wtedy wypełniam cały wszechświat. To, że wypełniam cały wszechświat, jest tym, co mam na myśli mówiąc „wszystkie rzeczy są prawdziwą formą””[11].

źródło

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ja%C5%BA%C5%84

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ja%C5%BA%C5%84_w_filozofii_indyjskiej

Opublikowano ., Człowiek, Mistyka, Świadomość | 310 komentarzy

„Królestwo moje nie jest z tego Świata”

Królestwo moje nie jest z tego Świata –to słowa, które wypowiedział Jezus na sądzie u Piłata. Nasuwa się od razu pytanie: W takim razie, kto jest władcą tego Świata. Ewangelia św Jana próbuje odpowiedzieć na to pytanie. W trzech rozdziałach Ewangelii śwJana (12:31; 14:30; 16:11) jest napisane, że władcą tego Świata jest Szatan. W związku z powyższym zrozumiałe wydaje się porównanie naszego pobytu na Ziemi z pobytem na zamku Karmazynowego Króla. Z drugiej strony zwalanie całego zła, jakie panuje na tym świecie na Szatana to przeniesienie całej odpowiedzialności za niecne czyny, jakich dokonuje Człowiek na byt niematerialny. Jest to po prostu samousprawiedliwienie człowieka. Chrystus wskazuje drogę dla Człowieka nawet w królestwie Szatana-zatrać w swoim umyśle samego siebie i kieruj się empatią- współodczuwaj z drugim Człowiekiem.

Ciekawa dyskusja n/t istnienia Boga i Przeznaczenia wywiązała się pomiędzy ateistami- poetami Bezdomnym i Berliozem, a Wolandem w „Mistrzu i Małgorzacie” Michaiła Bułhakowa

„Ale niepokoi mnie następujące zagadnienie :skoro nie ma Boga, to kto kieruje życiem człowieka i w ogóle wszystkim co się dzieje na świecie?
– O tym wszystkim decyduje Człowiek- Berlioz pośpieszył z gniewna odpowiedzią na to , trzeba przyznać niezupełnie jasne pytanie.
-Przepraszam – łagodnie powiedział nieznajomy- bo żeby czymś kierować, trzeba bądź co bądź mieć dokładny plan, obejmujący jakiś możliwie przyzwoity okres. Pozwoli więc pan, że go zapytam, jak człowiek może czymkolwiek kierować, skoro pozbawiony jest nie tylko możliwości panowania na choćby śmiesznie krótki czas, no powiedzmy, na tysiąc lat, ale nie może ponadto ręczyć za to, co się z nim samym stanie następnego dnia? Bo istotnie – tu nieznajomy zwrócił się do Berlioza- proszę sobie wyobrazić, że zaczyna pan rządzić, sobą i innymi, że tak powiem- dopiero zaczyna się pan rozsmakowywać i nagle okazuje się ze ma pan .. kche..kche.. sarkomę płuc(…) \interesuje pana już tylko los własny, niczyj więcej!
Krewni zaczynają pana okłamywać. Pan czuje, ze cos jest nie w porządku, pędzi pan do uczonych lekarzy, potem szarlatanów, a w końcu, być może, idzie pan nawet do wróżki. Zarówno to pierwsze, jak to drugie i trzecie nie ma żadnego sensu, sam pan to rozumie. I cała historia kończy się tragicznie—ten, który jeszcze niedawno sądził, że o czymś tam decyduje, spoczywa sobie w drewnianej skrzynce(…)
-Tak, człowiek jest śmiertelny, ale to jeszcze pół biedy. Najgorsze, że to, iż jest śmiertelny, okazuje się niespodziewanie, w tym właśnie sęk! Nikt nie może przewidzieć, co będzie robił dzisiejszego wieczora(…).
– No to już przesada. Wiem mniej więcej dokładnie, co będę robił dziś wieczorem(…)
-Czy mógłby mi pan powiedzieć, jeśli to oczywiście nie tajemnica, co pan będzie robił dziś wieczorem?
-To żadna tajemnica. Teraz wpadnę do siebie, na Sadową,,a potem o dziesiątej wieczorem w Massolicie odbędzie się zebranie, któremu będę przewodniczył.
-To się nie da zrobić-stanowczo zaprzeczył obcokrajowiec.
-A to dlaczego?
-Dlatego, – odpowiedział cudzoziemiec i zmrużonymi oczyma zapatrzył się w niebo, po którym w przeczuciu wieczornego chłodu bezgłośnie śmigały czarne ptaki-że Anuszka już kupiła olej słonecznikowy, i nie dość , że go kupiła, ale już go nawet rozlała. Tak więc zebranie się nie odbędzie.”

Opublikowano Człowiek, planety i komety, Przeznaczenie, Świadomość | 15 komentarzy

Pesymistyczna przepowiednia dla Polski – oby się nie sprawdziła

Nostradamus, Indianie Hopi podawali dwie wizje przyszłości pozytywną i negatywną.Dwie wizje zawarte też są w interpretacji przebiegu korytarzy w Wielkiej Piramidzie.Wielu zadaje sobie pytanie , która wizja się zmaterializuje czy ta pozytywna (Klimuszki) czy niestety ta negatywna – Nigeryjczyka. Joshui?

„Nigeryjski prorok T.B. Joshua znany jest z tego, że często udaje mu się wygłosić bardzo trafne przepowiednie. Dzięki temu jest osobą powszechnie znaną w Afryce. Ostatnie jego predykcje co do przyszłych zdarzeń są jednak bardzo niepokojące, bo wskazują na nasz kraj jako potencjalnie poszkodowany w wyniku jakiejś katastrofy.

Afrykański jasnowidz ogłosił wczoraj, że widzi niepokoje w Republice Południowej Afryki. Ostrzegł, że może dojść do próby zabicia lub porwania aktualnego prezydenta RPA. Prorok wezwał do modlitw w intencji tego kraju.

T.B. Joshua wsławił się między innymi przepowiedzeniem katastrofy smoleńskiej. Poza tym według jego zwolenników, przepowiedział zniknięcie Boeinga 777 lot MH370 kilkanaście miesięcy przed tym, gdy to nastąpiło. Sam Joshua twierdzi, że mówi mu o tym Bóg.

Warto w tym momencie przytoczyć mądrość agenta FBI, Foxa Mouldera z serialu „Archiwum X”, który zwykł mawiać, że gdy ty rozmawiasz z Bogiem to jest to modlitwa, ale gdy Bóg odpowiada to raczej schizofrenia. Nie wiadomo jak jest w przypadku T.B Joshua.

W dziwnym transie, którego zapis zamieszczamy poniżej, Joshua pytany w kontekście rozwoju wypadków na Ukrainie, stwierdził, że widzi tragedię narodu polskiego i po chwili wezwał wszystkich, aby modlili się za Polaków. Potem dodał, że widzi cyfrę 16. Być może to data, dzień w miesiącu, który będzie miał znaczenie takie, jakie dzisiaj ma 1 września i rocznica napaści Niemiec na Polskę.

Jeśli rzeczywiście dojdzie do konfliktu zbrojnego Polski i Rosji, to należy się spodziewać, że skończy się to użyciem broni jądrowej, bo już zapowiadają to Rosjanie. Czy to właśnie o tym mówił nigeryjski prorok? Od dawna już rozprzestrzenia się plotka o ataku jądrowym na Warszawę, do którego ma dojść jeszcze we wrześniu 2014.

Szef polskiego MSZ, Radosław Sikorski oświadczył dzisiaj, że Zachód ma Polskę za „minę przeciwczołgową”. Oznacza to, że może dojść do konfrontacji z Rosją na terytorium Polski i być może dojdzie do ataku, który będzie pamiętany jak Hiroszima. Oby przepowiednie T.B Joshua były tylko bajaniami opowiastkami, a nie rzeczywistymi przepowiedniami.”

źródło:

http://innemedium.pl/wiadomosc/znany-nigeryjski-prorok-ostrzega-ze-swiatowy-kryzys-zacznie-sie-polski

Opublikowano Człowiek, OSTRZEŻENIE, Przeznaczenie | 29 komentarzy