Archonci(2)-Hipostaza-wyodrębnienie bytów

Hipostaza archontów

[Nag Hammadi Codex II,4: p.86,20-97,23]
(por. Biblioteka z Nag Hammadi. Kodeks I i II, Katowice 2008, s.300-306)
(86,20) O hipostazie mocy w duchu Ojca prawdy.
[1.Prolog: p.86,20-27]
Nasz wielki apostoł powiedział o mocach ciemności: „Nasza walka nie toczy się
przeciw ciału i [krwi], ale przeciw mocom tego świata (25) i duchom zła”1 Wysłałem ci (to pismo), bo pytasz o hipostazę mocy.
[2. Ślepota stwórcy: p.86,27-87,11]
Ich najwyższy jest ślepy. [Z powodu swej] mocy, swej niewiedzy i swej wyniosłości
powiedział w swej (30) [mocy] tak: „Ja jestem bogiem i nie ma nikogo [poza mną]”2. I gdy to powiedział, zgrzeszył wobec [Pełni]. A ta wypowiedź doszła aż do (87,1) Niezniszczalności. I oto wyszedł z Niezniszczalności głos mówiący: „Ty błądzisz, Samaelu,- a to znaczy „bóg ślepych”. Bo jego myśli były ślepe. Wyrzucił z siebie (5) swą moc, to znaczy swoje bluźnierstwo, to właśnie, które wypowiedział3. I postępował za nim4 aż do chaosu i otchłani, swej matki, przez Pistis Sophia. To ona ustanowiła każde ze swoich dzieci według jego mocy
(i) według wzoru (10) górnego eonu. Tak więc z rzeczy ukrytych zostały znalezione rzeczy objawione.
[3. Stworzenie Adama: p.87,11-88,17]
Niezniszczalność spojrzała z góry na obszary wód. Jej obraz ukazał się w wodach i
moce ciemności zakochały się w nim. (15) Nie mogły jednak pochwycić tego obrazu, który objawił się im w wodach, z powodu ich słabości, psychiczni bowiem nie mogą pochwycić duchowych. Są bowiem z niskości, a on (to jest: obraz) jest z (20) wysokości. Dlatego Niezniszczalność spojrzała w dół, na te rejony, aby móc według woli Ojca zjednoczyć pełnię i światłość.
Archonci podjęli decyzję i rzekli: „Chodźcie, (25) stwórzmy człowieka z prochu ziemi”. Stworzyli swoje [stworzenie]5 czyniąc je całkowicie człowiekiem ziemskim. Ciało, które mieli archonci jest żeńskie, a także [męskie]6 o zwierzęcych twarzach. Gdy wzięli [proch]7 (30) z ziemi, utworzyli [swego]8 człowieka według swego ciała i według obrazu Boga, jaki [im] się objawił w wodach. I rzekli: [„Chodźcie], pochwyćmy go w naszym stworzeniu, [aby] gdy (35) zobaczy swój obraz, który mu towarzyszy [zakochał się w nim,]9 (88,1) a my zapanujemy nad nim w naszym stworzeniu”. Nie poznali jednak mocy Boga z powodu swojej niemocy. On zaś (Samael) tchnął w jego oblicze i człowiek stał się psychicznym (5) (i pozostał leżąc) na ziemi przez wiele dni. Nie mogli go jednak postawić z powodu swojej
niemocy. Trwali jednak (przy nim) podobni do naporu wichru, (który wieje), aby pochwycić ów obraz, który ukazał się im w wodach. Nie znali jednak (10) jego mocy. Nadto wszystko to stało się z woli Ojca Pełni. Następnie Duch zobaczył człowieka psychicznego (leżącego) na ziemi. Duch zstąpił z błyszczącej ziemi10 i zamieszkał w nim. (15) I człowiek ów stał się duszą żyjącą. Nadał mu imię Adam, ponieważ znaleziono go jak pełzał po ziemi.
[4. Adam nadaje imiona zwierzętom: p.88,17-24]
I głos wyszedł z Niezniszczalności o pomocy dla Adama. Archonci zebrali (20)
wszystkie zwierzęta ziemi i wszystkie ptaki nieba i przyprowadzili je do Adama, aby zobaczyć jak Adam je będzie nazywał. On zaś nadał imię każdemu z ptaków i wszystkim zwierzętom.
[Adam umieszczony w raju: p.88,24-89,3]
Wtedy wzięli Adama i (25) umieścili go w raju, aby go uprawiał i strzegł go. Archonci rozkazali mu mówiąc: „Z każdego drzewa, które jest w raju, będziesz jadł, ale z drzewa poznania (30) dobra i zła nie jedz, ani [nie dotykaj] go, bo w dniu, w którym będziecie [z niego] jedli, śmiercią pomrzecie”11. Mówili [to jemu]12 nie rozumiejąc o czym [mówili] do niego. Ale to z woli Ojca (89,1) powiedzieli to w ten sposób, aby on zjadł, i żeby Adam zobaczył ich będąc całkowicie (istotą) materialną 13.
[5. Stworzenie kobiety:p.89,3-17]
Archonci naradzili się wspólnie i rzekli: „Chodźcie, sprowadźmy (5) sen na Adama” I on zasnął. Sen zaś to ignorancja, którą sprowadzili na niego tak, że zasnął. (Wtedy) otwarli jego bok14 jako kobietę żyjącą i zabudowali jego bok ciałem w (10) jej miejsce. I Adam stał się (znów) całkowicie psychiczny. Wtedy duchowa kobieta przyszła do niego i mówiła z nim i rzekła: „Adamie, wstań” I gdy on ją zobaczył, powiedział: „Ty jesteś tą, która dała mi życie (15) nazwą cię matką żyjących. Ona jest moją matką. Ona jest lekarką i kobietą, która urodziła”15.
[6. Prześladowanie duchowej kobiety: p.89,17-31]
Moce zbliżyły się do swego Adama. Gdy jednak zobaczyły, że jego
współtowarzyszące mu odbicie (kobieta) rozmawia (20) z nim, zadrżeli wielkim drżeniem i zakochali się w niej. Powiedzieli do siebie nawzajem: „chodźmy, rzućmy na nią nasze nasienie”. Ścigali ją, ale ona drwiła z nich, z powodu ich głupoty (25) i ich ślepoty i stała się drzewem z ich powodu, zostawiając im (tylko) cień, podobny do niej. Moce splamiły (go) swoim brudem i splamiły pieczęć jej głosu16, tak, że skazały (30) siebie same w swym stworzeniu [razem z jego] odbiciem.
[7. Przekroczenie zakazu stwórcy: p.89,31-90,19]
Duchowa (kobieta) weszła w węża, nauczyciela. A ten pouczył [ich]17 mówiąc: „Co
[wam] powiedział? Ze wszystkim drzew, które są w raju (35) będziesz mógł jeść, za
wyjątkiem [drzewa] (90,1) wiedzy dobra i zła, z niego nie jedz” Kobieta cielesna rzekła: „nie tylko rzekł, nie jedzcie, ale nie dotykajcie go, w dniu, w którym (5) zjecie z niego, śmiercią pomrzecie”. Wąż zaś, nauczyciel powiedział: „Nie pomrzecie śmiercią, ponieważ powiedział to wam będąc zazdrosnym. Przeciwnie, wasze oczy otworzą się i będziecie jak bogowie; będziecie (10) znać zło i dobro”. Nauczycielkę zabrano od węża. I ta pozostawiła go samego jako byt ziemski. Cielesna kobieta wzięła (owoc) z drzewa, zjadła i dała swemu mężowi,
który był z nią. I (15) psychiczni zjedli. Wówczas ich zło ujawniło się w ich ignorancji. Poznali, że byli nadzy jeśli chodzi o (element) duchowy. Wzięli liście figowe opasali je sobie wokół swoich bioder.
[8. Wypędzenie z raju: p.90,19-91,11]
Wówczas przyszedł wielki (20) archont i rzekł do Adama: „Adamie, gdzie jesteś? – bo nie wiedział, co się wydarzyło. Adam powiedział: „Usłyszałem twój głos, przestraszyłem się, bo byłem nagi i ukryłem się” Archont powiedział: „Dlaczego się ukryłeś, czy to dlatego, (25) że zjadłeś z drzewa, o którym ci nakazałem: z tego jednego nie będziesz jadł a ty zjadłeś z niego?” Adam odrzekł: „Kobieta, którą mi dałeś [dała] mi (i) zjadłem”. I samowładczy18 (30)
archont przeklął kobietę. Kobieta powiedziała: „To wąż mnie zwiódł (i) zjadłam. [Zwrócili] się do węża i przeklęli [tak że] jego cień jest bez mocy, gdyż nie wiedzieli, że jest [ich] stworzeniem. Od tego dnia (91,1) wąż był pod przekleństwem mocy. Aż dotąd, gdy przyjdzie doskonały człowiek, (przekleństwo) to przyszło na węża. Zwrócili do swego Adama, wzięli go (i) wyrzucili go poza (5) raj, razem z jego żoną19. Bo nie ma dla nich żadnego błogosławieństwa z ich strony, są bowiem sami pod przekleństwem. Wyrzucili ludzi na wielkie doświadczenia i cierpienia życia, aby ich ludzie stali się (10) światowymi i aby nie mieli czasu, by zająć się oddaniem duchowi świętemu.
[9. Kain i Abel: p.91,11-30]20
Po tych (wydarzeniach) urodziła Kaina, ich syna. Kain zaś uprawiał ziemię. Następnie (Adam) poznał swą żonę i ta poczęła jeszcze raz i zrodziła Abla. Abel zaś (15) był pasterzem owczarni. Kain przyniósł owoce swojego pola. Abel zaś przyprowadził na ofiarę swoje jagnięta. Bóg spojrzał na dary Abla (ale) nie przyjął darów (20) Kaina. (Dlatego) Kain cielesny prześladował Abla swego brata. Bóg rzekł do Kaina: „Gdzie jest Abel, twój brat?” Odrzekł (Kain) mówiąc: „czy jestem stróżem mojego brata?” Bóg powiedział do (25) Kaina: „oto głos krwi twego brata woła do mnie. Zgrzeszyłeś twoimi ustami. To obróci się przeciw tobie. Każdy, kto zabije Kaina, wyzwoli siedmiokroć zemstę. Będziesz wśród jęków i (30)
drżenia żył na ziemi”.
[10. Potomstwo Adama i Ewy: p.91,30-92,3]21
Adam [poznał] swoje współtowarzyszące mu odbicie, Ewę. Poczęła (i) urodziła
Adamowi [Seta]. I wtedy rzekła: „urodziłam (jeszcze) jednego człowieka przez Boga w miejsce [Abla]. I Ewa znów poczęła (i) urodziła [Noreę] (35) i rzekła: Spłodził mi dziewicę (92,1) jako pomoc dla pokoleń rodzaju ludzkiego. Ta jest bowiem dziewicą, której moce nie splamiły”.
[11. Potop i arka, prześladowanie Norei: p.92,3-93,2]
Ludzie zaczęli się rozmnażać i stawali się lepszymi. Archonci naradzili się (5) między sobą i rzekli: „Chodźmy i sprowadźmy potop (naszymi) rękami i zniszczmy wszelkie ciało, od człowieka aż po zwierzęta”. Gdy jednak archont mocy dowiedział się o ich postanowieniu rzekł do Noego (10): „zbuduj sobie arkę z drewna, które nie niszczeje i ukryj w niej siebie i swoich synów razem ze zwierzętami i ptactwem niebieskim, od małego do dużego i postaw ją na górze Sir . (N)orea22 przyszła (15) do niego chcąc wejść do arki, ale jej nie pozwolił.
Wtedy tchnęła w kierunku arki i spaliła ją. Znów zbudował arkę po raz drugi. Wtedy archonci spotkali ją i chcieli ją oszukać. (20) Przywódca wśród nich powiedział jej: „Twoja matka Ewa przyszła do nas”. Ale Norea zwróciła się przeciw nim mówiąc do nich: „Wy jesteście archontami ciemności, jesteście przeklęci i nie poznaliście mojej matki. Przeciwnie, poznaliście (25) towarzyszące wam (żeńskie) odbicie. Ja sama nie jestem spośród was, ale nadeszłam z wysoka”. Bezczelny archont zwrócił się w swojej mocy i jego twarz stała się jak czarny [ogień]23. Zuchwale zwrócił się przeciw niej (30) i powiedział do niej: „Trzeba, abyś nam służyła tak, jak twoja matka Ewa. Mnie bowiem został dany ten [eon]” Wtedy Norea zwróciła się z mocą [ducha]. Zawołała wielkim głosem do Świętego, Boga pełni: (93,1)
„Wspomóż mnie przeciw archontom niesprawiedliwości i wybaw mnie z ich rąk szybko”.
[12. Wystąpienie Eleleth: p.93,2-18]
Wtedy anioł zstąpił z niebios i rzekł do niej: „Dlaczego wołasz (5) do Boga? Dlaczego
jesteś tak śmiała wobec Ducha świętego?” Norea odrzekła: „Kim jesteś?” Wówczas archonci nieprawości oddali się od niej. (Anioł) powiedział: „Ja jestem Eleleth, mądrość, wielki anioł, który stoi (10) w obecności Ducha świętego. Zostałem wysłany aby rozmawiać z tobą i wybawić cię z ręki nieprawych. Ja pouczę cię o twoim korzeniu”. Anioł ów jest taki, że nie mogę opisać jego mocy. Jego wygląd jest jakby (15) ze złota wybornego a jego szata jest jak śnieg, ale usta moje nie będą mogły znieść tego, jak powiedzieć jeszcze o jego mocy i o wyglądzie jego oblicza.
[13. Mowa anioła Eleleth: p.93,19-32]
Eleleth, wielki anioł rzekł do mnie: „ja jestem – mówi – mądrością. (20) Jestem
jednym z czterech dawców światła24, którzy stoją w obecności wielkiego niewidzialnego
Ducha. Czy sądzisz, że ci archonci mają jakąś moc nad tobą? Nikt z nich nie ma żadnej mocy przeciw korzeniowi (25) prawdy. Bo to właśnie z jego25 powodu objawi się w tych ostatecznych czasach i moce te zostaną pokonane. Moce te nie będą mogły splamić ciebie i twego pokolenia. Bo wasze mieszkanie jest w Niezniszczalności, (30) tam, gdzie przebywa dziewiczy Duch, tam ponad mocami chaosu i ich świata”.
[14. Pochodzenie, natura i władza archontów: p.93,32-96,17]
Ja zaś powiedziałam: „Panie, poucz mnie o [mocy] tych potęg, [w jaki sposób]
powstały?” (35) z jakiej są hipostazy? Oraz z (94,1) jakiej są materii? Kto je stworzył i (dał) ich moc?” Wielki anioł Eleleth, Mądrość, powiedział do mnie: „Wśród eonów bezkresnych, (5) mieszka Niezniszczalność. Sophia, którą nazywają Pistis, postanowiła stworzyć coś bez udziału swego partnera i dzieło jej stało się odbiciem nieba. Jest zasłona między tymi, którzy byli ponad (10) niebem i eonami, które były niżej. I jest cień poniżej zasłony. I ten cień stał się materią. Cień ten został rzucony na część pewnego miejsca (regionu). A jego postać stała się (15) dziełem w materii, podobna do poronionego płodu. Przyjął on postać według owego cienia. Stał się bezczelnym zwierzęciem podobnym do lwa. Był androgyniczny, bo jak
powiedziałem, wyszedł z materii. Otwierając (20) oczy zobaczył wielką, bezkresną materię. I stał się bezczelny, gdy rzekł: „ ja jestem bogiem i nie ma nikogo poza mną” Gdy to powiedział, zgrzeszył przeciw Pełni. Oto głos wyszedł z wysokości samoistnej władzy, mówiący (25) „Mylisz się, Samaelu, – to jest bóg ślepych- I (wtedy) rzekł: „Jeśli coś innego istnieje przede mną, to niech mi się objawi”. I Sophia wyciągnęła natychmiast palec (30) i wprowadziła światło do materii. I przepędziła go aż do rejonu chaosu, następnie powróciła w górę, do swego światła. I na nowo ciemność [połączyła się]26 z materią. Ten androgyniczny
archont (35) stworzył sobie wielki eon ((95,1) o ogromie, który nie ma kresu. Pomyślał żeby sobie stworzyć synów i stworzył sobie siedmiu synów także androgynicznych jak ich ojciec. I rzekł do swoich synów (5) „Ja jestem Bogiem Pełni”. A Zoe, córka Pistis Sophia wydała okrzyk mówiąc: „Mylisz się, Saklasie (wyjaśnienie tego oznacza: Jaltabaoth) – i tchnęła w jego twarz, a jej tchnienie stało się (10) jej aniołem ognia. Anioł ten uwięził Jaldabaotha i zrzucił go do Tartaru, w głąb przepaści. Gdy jego syn Sabaoth zobaczył moc owego (15)
anioła, nawrócił się. Potępił swego ojca i matkę, materię, którą pogardził, wychwalał
natomiast Sophię i jej córkę, Zoe. Wtedy Sophia i Zoe wyniosły go w górę i (20) ustanowiły go nad siódmym niebem, poniżej zasłony między (niebem) górnym i dolnym. I został nazwany „Bogiem mocy”, (czyli) Sabaoth, ponieważ znajdował się nad mocami (25) chaosu i ponieważ Sophia go tam ustanowiła. Tak więc, gdy to się stało, stworzył sobie wielki rydwan cherubów o czterech twarzach, z wieloma, niezliczonymi aniołami, aby służyli (30) (grając) na harfach i cytrach. Sophia zaś wzięła swoją córkę Zoe, aby ją posadzić po jego prawicy, aby mogła go pouczać o sprawach, które są w ogdoadzie. Anioła gniewu (35) umieściła po lewicy. [Od tego] dnia nazwano [jego prawicę] (96,1) Życiem (Zoe) a jego lewica stała się wzorem niesprawiedliwości najwyższej władzy. One jednak powstały jeszcze przed nimi. Gdy Jaldabaoth go zobaczył i jego wielką chwałę i wyniesienie, stał się zazdrosny o niego.
Jego zazdrość stała się (również) dziełem androgynicznym i w ten sposób zaistniał początek zazdrości. Zazdrość zrodziła Śmierć, a następnie Śmierć zrodziła swoje dzieci. I ustanowiła je (10) każde w swoim niebie. Wszystkie niebiosa chaosu wypełniły się ich liczbami. Wszystkie te (wydarzenia) stały się według woli Ojca Pełni (i to ) według wzoru tych (rzeczy), które są wyżej, aby w ten sposób mogła się dopełnić liczba chaosu. (15) Oto pouczyłem cię o postaci archontów i o materii, w której (ta postać) została stworzona, o ich ojcu i o ich świecie.
[15. Dzieci światłości: p.96,17-31]
Powiedziałam więc: „Panie, czy ja sama będę zaliczona do ich materii?” „Ty, razem z
twymi synami, należycie do (20) Ojca, który istnieje od początku. To właśnie z wysokości, od światła niezniszczalnego, wywodzą się ich dusze. Dlatego moce nie będą się mogły do nich zbliżyć z powodu ducha prawdy, który w nich przebywa. (25) Wszyscy, którzy poznali tę drogę, są nieśmiertelni pośrodku śmiertelnych ludzi. To plemię jednak nie objawi się teraz, lecz objawi się dopiero po trzecim pokoleniu (30) i (wtedy) odrzuci z nich więzy błędu Mocy”.
[16. Czasy ostateczne: p.96,31-97,21]
Wtedy powiedziałam: „Panie, jak długo to jeszcze?” Powiedział do mnie: (Nastąpi to
wtedy), gdy Prawdziwy Człowiek objawi (w postaci) ich stworzenia (35) [Ducha] prawdy,
którego Ojciec (97,1) posłał. Wtedy to on ich pouczy o wszelkiej rzeczy i namaści ich olejem żywota wiecznego, który został mu dany z pokolenia, które nie zna królewskiej władzy (5). Odrzucą wtedy od siebie ślepe myśli. Podepczą śmierć (zadaną przez) Moce i wejdą do niezmierzonej światłości, tam, gdzie mieszka to pokolenie. (10) Wówczas moce pozostawią za sobą swój czas (panowania) a ich aniołowie będą opłakiwać swoje zniszczenie. I demony będą boleć nad swoją śmiercią. Wszyscy synowie światłości poznają rzeczywiście prawdę (15) i swój korzeń, Ojca Pełni i Ducha świętego. I wszyscy powiedzą jednym głosem: Słuszna jest prawda Ojca. A Syn jest nad Pełnią i nad każdym po wszystkie wieki: (20) Święty,
święty, święty. Amen.
źródło

http://bt.us.edu.pl/pliki/naghammadi/hipostaza_archontow_tlumaczenie_dla_www_biblioteki.pdf

Opublikowano ., Człowiek, Eksperymenty, Matrix | 47 komentarzy

Matka natura a archonci

Wszystko powoli wychodzi na jaw jak to było ze stworzeniem Człowieka. Nieprzypadkowo Indianie czczą Matkę Naturę i nieprzypadkowo na freskach z kaplicy sykstyńskiej na pierwszym z fresków jest przedstawiona postać Boga z kobiecymi piersiami. Pojawiają się też głosy że jesteśmy Dziećmi Gai i zostaliśmy niejako „na siłę” razem z tą planetą włączeni do systemu słonecznego. Wg kodeksów znalezionych w 1945 roku w Nag Hamadi w Egipcie Archontów na Świat wydała Pistis-Sophia
Matka Natura
Obraz Matki Natury wg Indian
[O początku świata]
[Nag Hammadi Codex II, 5: p.97,24-127,17 ]
(por. Biblioteka z Nag Hammadi. Kodeks I i II, Katowice 2008, s.323-339)
[1. Prolog: p.97,24-98,11]
(97,24) Skoro wszyscy, bogowie świata (25) jak i ludzie, twierdzą, że nic nie istnieje
przed chaosem, tak ja, przeciwnie, chcę właśnie dowieść, że wszyscy się pomylili, ponieważ
nie poznali [tworzenia się] chaosu i jego korzenia. [A oto] (30) dowód. Jeśli prawdą jest, że zgadzają się (98,1) wszyscy ludzi, co do chaosu, że jest ciemnością, to (prawdą) jest, że
wyszedł on z cienia i nazwano go (dlatego) ciemnością. Ale cień jest czymś, co powstaje z
rzeczy istniejącej (5) od początku. Jest jawnie oczywistym, że istniała przedtem, zanim
powstał chaos i że objawił się po tym pierwszym dziele. Przejdźmy jednak do zajęcia się
głębiej prawdą, a także pierwszym dziełem, tym, z którego chaos wyszedł. (10) W ten sposób
ujawni się dowód prawdy.
Oddzielenie
[2. Pochodzenie Sophia i „mocy” świata: p.98,11-99,22]
Gdy natura (bytów) nieśmiertelnych została ostatecznie utworzona z tego, który jest
Nieskończony, wtedy wypłynęła z Pistis postać, którą nazwano Sophia. Postać ta (15)
powzięła taki zamiar i powstało dzieło, które jest podobne do światłości istniejącej na
początku. I natychmiast objawił się jej zamiar jako coś, co wygląda jak niebo, o wielkości,
której nie da się pojąć.(20) I znajduje się pośrodku, między nieśmiertelnymi a tymi, którzy po
nich na wzór [tych co są wyżej] powstali. I jest to zasłona, która rozdziela ludzi od tych,
którzy są wyżej. Eon prawdy nie ma cienia (25) wewnątrz1, gdyż niezmierzone światło jest w
nim wszędzie. Jego stroną zewnętrzną jest cień i dlatego nazywany został ciemnością. Z niej
objawiła się moc, jako panująca nad ciemnością. Tę ciemność jednak moce (30), które
powstały później nazwały bezkresnym chaosem. Z niego wyrósł wszelki rodzaj bogów,
[jeden] po drugim, na wszelkim miejscu , jako że [cień] postępował za pierwszym (99,1)
dziełem, które się objawiło. Otchłań więc wyszła z Pistis, o czym już mówiliśmy. Ale cień
zauważył, że jest ktoś mocniejszy od niej. Stała się więc zazdrosna i gdy poczęła (5) sama z
siebie, natychmiast zrodziła Zazdrość. Od tego dnia objawił się początek zazdrości wśród wszystkich eonów i w ich świecie. Ową Zazdrość uznano za płód poroniony2, w którym nie
ma (10) ducha. Powstał jak byty należące do cienia, w ogromnej wodnej substancji. Wówczas
Gniew, który powstał z cienia, został wrzucony na część chaosu. Od tego dnia ukazała się
wodna substancja (15), to znaczy, ta, która była w nim (czyli wewnątrz cienia), wypłynęła
tak, iż ujawniła się ona w chaosie. Podobnie jak u tej, która rodzi dziecko3, wypadają jej
wszystkie pozostałości, tak jest i z materią, która powstała (20) z cienia: została wyrzucona na zewnątrz. Materia nie wyszła jednak na zewnątrz chaosu, ale pozostawała w chaosie, będąc jego częścią.
[3. Wystąpienie Jaldabaotha: p.99,23-100,29]
Gdy to się stało, wystąpiła Pistis i objawiła się nad materią (25) chaosu, ta, która
została wyrzucona jako płód poroniony, bo nie było w nim ducha. Ten oto (chaos) jest
bezgraniczną ciemnością i wodą bez dna. Gdy Pistis zobaczyła to, co powstało (30) z jej
braku, zadrżała. To drżenie jednak objawiło się jako dzieło przerażenia. Uciekło więc, [aby] pozostać w chaosie. Ona zaś zwróciła ku niemu swą twarz i [tchnęła] w jego oblicze aż po otchłań (100,1) poniżej wszelkich niebios4. Pistis Sopia jednak postanowiła, żeby ów (płód poroniony), który nie miał ducha, otrzymał postać według pewnego wzoru, i aby panował nad
materią i nad (5) jej wszystkimi mocami. Wystąpił więc najpierw archont z wód, podobny do
lwa, androgyniczny, obdarzony wprawdzie wielką mocą, ale który nie wiedział, (10) skąd
wyszedł. Pistis Sophia zaś, gdy zobaczyła, jak porusza się w głębi wód, rzekła do niego:
„Chłopcze, przejdź na to miejsce”, a oznacza to właśnie „Jaldabaoth”. Od tego dnia, (15)
objawił się początek słowa, które dotarło do bogów, aniołów i ludzi. I to, co dzięki słowu
powstało, wykonali bogowie, aniołowie i ludzie. Archont zaś Jaltabaoth(sic) (20) nie jest
świadomy mocy Pistis. Nie zobaczył jej oblicza, ale odbicie, które z nim mówiło, widział
(tylko) w wodzie. Według tego głosu nazwał (siebie) Jaldabaothem. Doskonali (25) zaś
nazwali go Arielem, ponieważ podobny był do lwa. Gdy więc ten powstał jako dzierżący
władzę nad materią, Pistis Sophia powróciła w górę, w rejon swojej światłości.
[4. Jaldabaoth stwarza niebo i ziemię i rodzi synów: p.100,29-101,23]
Archont zaś, gdy zobaczył (30) swoją wielkość, a tylko on sam mógł to zobaczyć, bo
nie było niczego innego poza wodą i ciemnością, wtedy pomyślał, że tylko on sam istnieje.
Myśl jego dokonała się w słowie. (101,1) Objawiło się ono w duchu, który poruszał się tu i
tam nad wodami5. Gdy duch ujawnił się w ten sposób, archont oddzielił substancję wody na
jedną stronę, zaś to, co jest suche (5) oddzielił na drugą stronę6. Z materii stworzył sobie miejsce swego pobytu. Nazwał je „niebem”. Także z materii stworzył archont podnóżek i
nazwał go ziemią7. Następnie (10) archont powziął myśl stosowną do swej natury: stworzył
przy pomocy słowa (istotę) męskożeńską. Otworzył usta i tchnął w niego życie8. Ten zaś, gdy
otworzył oczy zobaczył swego ojca i powiedział do niego: „I” . Wtedy jego (15) ojciec
nazwał „Jao”. Stworzył także drugiego syna i tchnął w niego życie. On otworzył oczy i
powiedział do swego ojca: „E”. Jego ojciec nazwał go więc „Eloai”. Stworzył więc trzeciego
(20) syna i tchnął w niego życie. Ten zaś otworzył swoje oczy i powiedział do ojca: „As”.
Wtedy jego ojciec nazwał go „Astaphaios”. To są więc trzej synowie swego ojca.
[5. Siedem niebios chaosu: p.101,24-103,2]
(W ogóle) objawiło się w chaosie siedem (istot) męskożeńskich. Mieli swoje imię
męskie i swoje imię żeńskie. Imię żeńskie (Jaldabaotha) to Pronoia („Opatrzność”)
Sambathas9, która jest hebdomadą. Jego syn, nazywany Jao, zaś jego żeńskie imię brzmi
„Władza”10. (30) Sabaoth ma swoje imię żeńskie „Bóstwo”. Adonaios ma imię żeńskie
„Królestwo”. Elaios ma imię żeńskie „Zazdrość”. Oraios ma imię żeńskie „Bogactwo”.
Astaphaios wreszcie ma imię [żeńskie] (102,1) „Mądrość” (Sophia). To [jest właśnie] siedem
mocy siedmiu niebios [chaosu]. Zaistniały jako (byty) męskożeńskie, według nieśmiertelnego
wzoru, który istniał przed nimi, stosownie do postanowienia (5) Pistis, aby obraz tego, który istnieje od początku, mógł panować aż do końca.
Znajdziesz oddziaływanie tych imion i męskiej mocy w Nauce o archaniołach Mojżesza
proroka11, (10) a imiona (istot) żeńskich w Pierwszej Księdze Norai12 Gdy archigenetor13
Jaldabaoth posiadł wielkie moce, stworzył niebiosa dla każdego ze swoich synów i to przy
pomocy słowa14; piękne miejsca pobytu (15), a w każdym niebie wspaniałości, siedem
wybornych tronów i mieszkań, świątyń i rydwanów oraz dziewiczych duchów, które są
czymś niewidzialnym15, razem z ich chwałą. Każdy z nich (20) ma w swoim niebie zbrojne
moce bogów, władców, aniołów i archaniołów, w niezliczonych dziesiątkach tysięcy, dla ich
posługi. Znajdziesz dokładny opis tego w Pierwszym traktacie (25) Norei. Zostały w ten
sposób ukończone od tego nieba aż po niebo szóste, tego od „Mądrości” (Sophia)16. Niebo i
jego ziemia zostały zniszczone przez Niszczyciela, który znajduje się poniżej ich wszystkich.
Sześć niebios drżało.(30) Moce chaosu wiedziały, kim jest ten, który jest pod nimi i który
zniszczył niebo. Gdy jednak Pistis poznała brzydotę zniszczenia, wysłała swoje tchnienie,
[uwięziła go] i zrzuciła go do Tartaru. (35) [O tego dnia] niebo zostało ponownie ustanowione razem (103,1) z jego ziemią przez Sophię Jaldabaotha, tę, która jest poniżej ich wszystkich17.
[6.Roszczenie Jaldabaotha, że jest bogiem: p.103,2-32]
Gdy więc niebiosa razem ze swoimi mocami i swoimi ustanowieniami (ponownie)
zostały ustanowione, Archigenetor (5) podniósł się i przyjął hołd od całego wojska aniołów. I wszyscy bogowie i ich aniołowie błogosławili go i oddawali mu chwałę.
On zaś cieszył się w swoim sercu i był dumny (10) cały czas mówiąc do nich: „Nie potrzebuję nikogo” I rzekł: „Ja jestem Bogiem i nie ma innego poza mną”18. Ale gdy to powiedział, zgrzeszył przeciw
wszystkim (bytom) nieśmiertelnym, ci zaś przechowali o nim (pamięć). (15) Gdy więc Pistis
zobaczyła bezbożność wielkiego archonta, rozgniewała się. Nie widzieli ją jednak gdy rzekła:
„mylisz się Samaelu – a to znaczy „bóg ślepych”; istnieje człowiek nieśmiertelny i człowiek
światła (20) przed tobą. On jest tym, który objawi się w waszych stworzeniach i zdepcze cię,jak ugniata się garncarska glinę. Zstąpisz razem z twoimi zwolennikami aż do twojej matki,
Otchłani. (25) Zaprawdę przy końcu waszych dzieł zostanie rozwiązany wszelki brak, który
objawił się z prawdy i będzie zniszczony, stanie się takim, jakby nigdy nie zaistniał”. Gdy
Pistis to powiedziała, ujawniła w (30) wodach swoje odbicie, (odbicie) swojej wielkości. I
(następnie) w ten sposób powróciła w górę, do swojego światła.

[7. Sabaoth wychwala Pistis: p.103,32-105,20]
Sabaoth zaś syn Jaldabaotha, gdy usłyszał głos Pistis, pochwalił ją [i ] (35) potępił
ojca [i matkę] (104,1) w ślad za słowem (pouczenia) Pistis. Oddał jej chwałę, ponieważ
pozwoliła im poznać nieśmiertelnego człowieka i jego światłość. Pistis Sophia zaś wyciągnęła
swój palec i wylała na niego (5) światłość ze swojej światłości dla potępienia jego ojca. Gdy
Sabaoth przyjął światłość, otrzymał wielką moc nad wszystkimi mocami chaosu. Od tego
dnia nazwany został (10) „panem mocy”19. Znienawidził swego ojca, (czyli) ciemność swoją
matkę, (czyli) otchłań. Obrzydził sobie swoją siostrę, Myśl Archigenetora, która poruszała się
tu i tam nad wodami20. Jednak z powodu jego światłości wszystkie moce chaosu (15) stały się
zazdrosne o niego. Gdy wpadli w podniecenie, wypowiedzieli wielką bitwę w siedmiu
niebiosach. Gdy Pistis Sophia zobaczyła tę bitwę, wysłała do Sabaotha ze swojej światłości,
siedmiu archaniołów. (20). Ci zbliżyli się do niego w siódmym niebie. Stanęli przy nim jako
słudzy. Następnie wysłała jeszcze trzech archaniołów. Stworzyła mu królewską władzę nad
wszystkimi, aby mógł być (25) nad dwunastoma bogami chaosu. Gdy Sabaoth przyjął miejsce
swego odpoczynku za swoje nawrócenie, Pistis dała mu jeszcze swoją córkę Zoe, razem z
wielką mocą, aby go (30) pouczała o wszystkim, co znajduje się w Ogdoadzie. On zaś, gdy
otrzymał moc, stworzył sobie najpierw miejsce pobytu, wielkie, ponad wszystko wspaniałe,
które jest siedem razy większe od tych, które są (35) [w] siedmiu niebiosach. Przed (105,1)
swoim miejscem pobytu uczynił wielki tron, który znajdował się na powozie o czterech
obliczach, który nazywa się „Cherubin”21. Cherubin ma (5) osiem postaci, na każdym z
czterech rogów: postacie lwa, postacie wołu, postacie człowieka i postacie orła, tak , że
wszystkie postacie czynią 64 postacie. (10) Siedem archaniołów stoi zaś przed nim (to jest:
Sabaothem). On jest ósmym i ma władzę. Wszystkich postaci jest 72. Z tego powozu przyjęło
swój wzór 72 bogów, (15). A przyjęło wzór po to, aby mogli przewodzić 72 językom
narodów. Przy tym tronie stworzył jeszcze innych aniołów o postaciach smoków, nazwanych
„serafin”, którzy przez cały czas oddają mu chwałę.
[8. Sabaoth stwarza zgromadzenie aniołów: p.105,20-106,19]
(20) Następnie stworzył anielski kościół – niezliczone tysiące i dziesiątki tysięcy –
kościół podobny do tego, który jest w ogdoadzie. (Stworzył także) Pierworodnego,
nazwanego „Izraelem”, to znaczy (25) „człowiek, który widzi boga” i (stworzył jeszcze)
innego o imieniu „Jezus Chrystus, podobny do zbawcy, który jest w ogdoadzie22. Siedzi on po
jego prawicy i na wspaniałym tronie. Po jego lewicy (30) siedzi na tronie Dziewica Ducha
świętego i wychwala go. Przed nią stoi siedem dziewic, zaś 30 (innych dziewic) z cytrami,
harfami i (106,1) trąbami w rękach oddaje mu chwałę. Całe zastępy aniołów oddaje mu
chwałę i go wielbi. On zaś siedzi na tronie, a wielki obłok światłości (5) go osłania. I nie ma
nikogo z nim w tym obłoku, poza Sophią (córką), Pistis, która go pouczyła o wszystkim, co
jest w ogdoadzie, aby można było stworzyć (rzeczy) im podobne i aby królewskie panowanie
pozostało przy nim aż do (10) końca niebios chaosu i ich mocy. Pistis-Sophia oddzieliła go od
ciemności i wezwała go na swoją prawicę. Archigenetora zaś posadziła po swojej lewej
stronie. Od tego dnia nazwano (15) prawicę „Sprawiedliwością” zaś lewicę nazwano
„Niesprawiedliwością”. To dlatego przyjęli także oni wszyscy pewien porządek w kościele
sprawiedliwości a niesprawiedliwość została ustanowiona nad wszystkimi ich stworzeniami23.
[9. Jaldabaoth stwarza śmierć: p.106,19-107,17]
Wielki Archigenetor chaosu, gdy (20) zobaczył swego syna Sabaotha i chwałę, w
której się on znalazł: że jest wybrany ponad wszystkie moce chaosu, stał się zazdrosny. Gdy
ogarnął go nadto gniew, wówczas stworzył śmierć (wychodząc) od swojej śmierci. Ta zaś
została umieszczona w szóstym (25) niebie. Sabaoth został bowiem usunięty z tego miejsca. I
w ten sposób liczba sześciu mocy chaosu (znów) została uzupełniona. Śmierć, która jest
rodzaju męskożeńskiego zjednoczyła się ze swoją własną (żeńską) naturą i zrodziła siedem
męskożeńskich dzieci. (30) A to są imiona męskich: Zazdrość, Gniew, Płacz, Narzekanie,

Skarga, Lament i Jęk. A oto imiona żeńskich: Gniew, Cierpienie, Rozkosz, Narzekanie,
Ucieczka, Gorycz, Kłótnia24.(35) I ci złączyli się ze sobą i każdy z nich zrodził (następne)
siedem, tak iż (107,1) było 49 męskożeńskich demonów. Ich imiona i ich działania znajdziesz
w Księdze Salomona. Wobec tych Zoe, która jest (5) przy Sabaoth, stworzyła siedem dobrych
męskożeńskich mocy. Imiona męskich są takie: Bez zazdrości, Błogosławiony, Radosny,
Prawdziwy, Niezawistny, Miły, (10) Wierny. Jeśli chodzi o żeńskie, to ich imiona są takie:
Pokój, Radość, Wesele, Błogosławieństwo, Prawda, Miłość, Wierność. Od tych pochodzi
wiele dobrych, niewinnych bytów duchowych. Ich działania (15) i ich wpływy znajdziesz
(opisane w księdze o tytule): Postacie przeznaczenia nieba, które są pod Dwunastką.
[10. Jaldabaoth – archigenetor zasmucony i zuchwały: p.107,17-108,5]
Gdy Archigenetor zobaczył odbicie Pistis w wodach zasmucił się bardzo, (20)
zwłaszcza, gdy usłyszał, że jej głos podobny był do pierwszego głosu, który wołał do niego z
wód. I gdy poznał, że to jest ta, która mu nadała imię, zajęczał i zawstydził się z powodu
swego (25) przestępstwa. Gdy zaś rzeczywiście poznał, że przed nim zaistniał człowiek
nieśmiertelny, człowiek światłości, zatrwożył się bardzo z tego powodu, że powiedział wobec
wszystkich bogów i aniołów: (30) „Ja jestem bogiem i nie ma innego poza mną”. Bał się
bowiem, że mogą rozpoznać, że już istnieje ktoś innym przed nim i że mogą nim dlatego
pogardzać. On jednak, ponieważ był nierozsądny (35) zlekceważył to potępienie i stał się
zuchwały. Powiedział: (108,1) „Jeśli ktoś istnieje przede mną, niech się objawi, żebyśmy
widzieli jego światłość”. I oto w tej chwili światłość wyszła z ogdoady wyższej, przeszła
przez wszystkie niebiosa (5) ziemi.
[11.Adam światłości: p.108,5-109,1]
Gdy Archigenetor zobaczył, że ta światłość jest piękna i promieniuje, zdumiał się i bardzo się
zawstydził. Gdy objawiła się światłość, ujawniło się w niej podobieństwo człowieka, a było
bardzo cudowne, (10) jednak nikt go nie zobaczył poza samym Archigenetorem i Pronoia,
która z nim była. Jego światło objawiło się wszystkim mocom niebios i dlatego wszyscy
zadrżeli z jego powodu. Gdy Pronoia (15) zobaczyła tego anioła, zakochała się w nim. On
jednak ją nienawidził, ponieważ była w ciemności. Ona zaś chciała go objąć, i nie mogła. Gdy
więc nie mogła opanować swojej miłości, wylała swoją światłość na ziemię25. Od tego (20)
dnia nazwano owego anioła Adamem-światłością, co w tłumaczeniu oznacza „Człowiek
świetlistej krwi”, a ziemia, na którą rozlała się (światłość) „Święta Adamah, co w tłumaczeniu
oznacza „stalowa ziemia (25) święta”. Od tego dnia wszystkie moce zaczęły czcić krew
dziewicy. Ziemia zaś została oczyszczona z powodu krwi dziewicy. Co więcej, i woda została
oczyszczona przez obraz Pistis (30) Sophia, który się objawił Archigenetorowi w wodach.
Słuszniej można było powiedzieć, że przez wody święte. Bo święta woda ożywia wszystko,
(109,1) a także oczyszcza.
[12. Pojawienie się Erosa: p. 109,1-110,3]
Z tej pierwszej krwi objawił się Eros, męskożeński. Jego męskość (nazywa się) Himireris26,
ponieważ on jest ogniem, który wyszedł ze światłości. Jego żeńskość, która (5) z nim była to
dusza krwi, coś ze substancji Pronoia. (Eros ) był tak bardzo piękny w swej postaci, że
znajdywał upodobanie bardziej niż wszystkie stworzenia chaosu. Tak więc wszyscy bogowie
i ich aniołowie gdy zobaczyli (10) Erosa, zakochali się w nim. Gdy jednak ujawnił się w nich
wszystkich, spalił ich. Jak od jednej lampy zapala się wiele lamp a jednak jest to jedna
światłość, i lampa nie zmniejsza się, w ten sposób i Eros (15) rozszerza się wśród wielu
stworzeń chaosu i nie staje się przez to słabszy, Jak ze środka między światłem i ciemnością
objawił się Eros – za pośrednictwem aniołów i ludzi dokonało się (20) współżycie Erosa, tak
zakwitła (także) na ziemi pierwsza rozkosz. Kobieta następuje po (pojawieniu się) ziemi.
Zaślubiny następują po kobiecie. Zrodzenie następuje po zaślubinach. Rozwiązanie (25)
następuje po urodzeniu. Po Erosie wyrósł szczep winny z krwi, która została wylana na ziemi.
Dlatego ci, którzy je piją, rodzą w sobie pożądanie współżycia. (30). Po winnym krzewie
wyrosło drzewo figowe i drzewo granatowca na ziemi, oraz inne drzewa według gatunku,
jakie noszą ich nasiona z (110,1) nasion mocy i ich aniołów27.
[13. Stworzenie raju: p.110,2-111,8]
Wówczas Sprawiedliwość stworzyła piękny raj. Znajdował się poza rejonem księżyca
i rejonem słońca, na (5) ziemi delikatnej na wschodzie pośrodku kamieni. Pożądanie
zamieszkuje pośrodku pięknych i wspaniałych drzew. Drzewo życia nieśmiertelnego, tak jak
to zostało objawione według woli Boga (10) znajduje się na północy raju, aby dusze
sprawiedliwych czynić nieśmiertelnymi, te, które wyszły z tworów nędzy na zakończenie
eonu. Wygląd drzewa jest jak słońca. (15) Jego gałęzie są piękne. Jego liście są jak liście
cyprysu. Jego owoc jak grona winogron biały. Jego wysokość sięga nieba. Przy nim stoi
drzewo poznania, które ma w sobie moc (20) bożą. Jego wspaniałość jest jak wspaniałość
księżyca, gdy świeci mocno a jego konary piękne. Jego liście są jak liście figowca. Jego owoc
jest jak (owoce) dobrych i wybornych daktyli. To (drzewo) stoi na północy (25) raju, aby
budzić dusze z niepamięci demonów, aby mogły dojść do drzewa życia i zjeść jego owoc i potępić moce i ich aniołów. Działanie tego drzewa jest opisane w Świętej Księdze : „Ty jesteś
owym drzewem poznania, które stoi w raju, z którego zjadł pierwszy człowiek, tak iż jego
umysł się otworzył, pokochał swoje podobieństwo. Potępił (111,1) inne, obce obrazy i
pogardził nimi”28. Następnie wyrosło drzewo oliwne, to, które ma oczyszczać królów i
arcykapłanów sprawiedliwości, którzy (5) objawią się w dniach ostatnich. Drzewo oliwne
objawiło się jednak w światłości pierwszego Adama z powodu namaszczenia, które mają
przyjąć.
[14. Stworzenie roślin, zwierząt i ciał niebieskich: p.111,8-112,25]
Pierwsza dusza kochała Erosa, który przy niej był i wylała swą (10) krew na niego i na
ziemię. Z tej krwi zakwitła najpierw na ziemi róża i to na ciernistym krzewie, dla radości
światła, tego, które się ma objawić w ciernistym krzewie. Następnie (15) piękne kwiaty o
wonnym zapachu wyrosły z ziemi, według swego rodzaju, (z krwi) każdej z dziewiczych
córek Pronoi. Gdy zakochały się w Erosie, wylały także i one (20) swą krew na niego i na
ziemię. Następnie wyrosły z ziemi wszystkie rośliny według swego rodzaju z nasienia, które
miały z mocy i ich aniołów. Następnie moce (25) stworzyły z wód wszystkie zwierzęta
według swego rodzaju oraz płazy i ptaki według swego rodzaju, które miały nasienie z mocy i
ich aniołów. Przed tymi wszystkimi (zdarzeniami), gdy (30) objawił się (Adam – światłość) w
pierwszym dniu (stworzenia), to pozostał przez dwa dni leżąc na ziemi. Pronoia, ta, która jest
niżej, pozostawiła go w jego niebie i wstąpiła do światłości. W tej chwili ciemność zapadła
nad całą ziemią (112,1). Gdy zaś Sophia, która jest w niższym niebie, to właśnie postanowiła,
otrzymała od Pistis moc i stworzyła wielkie światła i wszystkie gwiazdy i umieściła je na
niebiosach, aby (5) oświecały ziemię i aby za pomocą znaków oznaczały czasy i chwile, (to
jest) lata, miesiące, dni i noce oraz minuty i wszystkie pozostałe (chwile) I w ten sposób
zostało przyozdobione całe to miejsce (10) na niebie. Adam-Światłość, gdy postanowił wejść
do swojej światłości, to znaczy do ogdoady, to nie mógł z powodu swojej nędzy, którą miał
zmieszaną ze swoją światłością. Wówczas stworzył sobie wielki eon, a w (15) tym eonie
stworzył sobie sześć eonów i ich światy, których było także sześć, które były siedmiokroć
znakomitsze niż niebiosa chaosu i ich światy. Wszystkie te eony i ich światy znajdowały się
w bezgranicznej (przestrzeni), (20) która leży między ogdoadą a chaosem, które jednak
zaliczają się do świata, który należy do nędzy. Jeśli chcesz poznać porządek tych (bytów),
znajdziesz ich opis w Siedmiu światach proroka Hieraliasa.29
[15. Stworzenie człowieka: p.112,25-114,4]
(25) Zanim jednak Adam-światłość powrócił, zobaczyły go moce chaosu. Wyśmiali
Archigenetora, bo skłamał, gdy powiedział: „Ja jestem bogiem i poza mną nikt nie istnieje”.
Gdy zbliżyli się do niego (30) rzekli: „Czy nie jest bogiem ten, kto zniszczył (porządek)
naszego dzieła?” On zaś odpowiedział: „Tak, ale jeśli chcecie, aby nie mógł już więcej
niszczyć naszego dzieła, to chodźmy, stwórzmy człowieka z ziemi według (35) obrazu
naszego ciała i według podobieństwa (113,1) jego (to jest: Adama-światłości), aby nam
służył, gdy zobaczy swoje podobieństwo i gdy je polubi. Nie będzie już niszczył naszego
dzieła. Tych zaś, którzy zrodzili się ze światłości uczynimy niewolnikami dla nas (5) na cały
czas tego eonu”. To wszystko stało się jednak według Pronoia (przewidywania) Pistis po to,
aby człowiek mógł się objawić wobec swego podobieństwa i aby mógł ich potępić, ich
(własne) stworzenie. Ich stworzenie zatem (10) stało się zamknięciem dla światłości. Wtedy
moce doszły do przekonania, żeby stworzyć człowieka. Jednak Sophia-Zoe uprzedziła ich, ta
(Sophia), która jest przy Sabaoth. Wyśmiała ich zamiar, ponieważ są ślepcami – stworzyli go
bowiem w (15) niewiedzy, bo przeciwko sobie samym i nie wiedzą, co mają zrobić, Dlatego
uprzedziła ich. Stworzyła najpierw swego człowieka, aby ten mógł pouczyć ich tworzenie, jak
powinno nimi pogardzić (20) i w jaki sposób może się od nich uwolnić. Zrodzenie zaś tego
nauczyciela nastąpiło w taki sposób: Gdy Sophia (Zoe) pozwoliła upaść kropli światłości, ta
spadła na wodę. I natychmiast objawił się człowiek i to jako (25) męskożeński. Kropla ta
ukształtowała się30 w żeńskie ciało. Następnie (kropla) przekształciła go31 w ciało, które (jest)
podobne do matki, która się objawiła. I dojrzewało przez dwanaście miesięcy. (30) Został
więc zrodzony człowiek męskożeński, którego Grecy nazywają hermafrodytą. Jego matkę
jednak Hebrajczycy nazywają Ewa-Zoe, co oznacza nauczycielka życia32. Jej syn jest
zrodzenia (35) władczego – później moce (114,1) nazwały go „zwierzęciem”, aby
wprowadzić błąd wśród ich stworzeń. Ale tłumaczeniem dla (słowa) „zwierzę” jest
„nauczyciel”. On okazał się mądrzejszy od nich wszystkich.
[16. Pieśń Ewy: p.114,4-24]
Ewa jest pierwszą (5) dziewicą, bo porodziła pierwsza bez udziału męża. Była dla
siebie samej lekarzem. Dlatego odnosi się do niej to, co powiedziała:
„Ja jestem częścią mojej matki
i ja jestem matką.
ja jestem kobietą
i ja jestem dziewicą
(10) jestem ciężarna
382
jestem lekarką
i jestem położną.
Mój mąż jest tym, który mnie zrodził
i ja jestem jego matką
a on jest moim ojcem i moim panem
On jest moją mocą
i to, co chce mówi jasno
Ja staję się (jeszcze) ale
(15) już zrodziłam człowieka z pańskiego rodu.
Ci zostali, według woli Sabaotha i jego Chrystusa, objawieni duszom, które wejdą w
stworzenia mocy i dlatego święty głos powiedział: „Mnóżcie się i rośnijcie, panujcie (20) nad
wszystkimi stworzeniami”33. I to są ci, którzy stali się niewolnikami według losu
(ustanowionego) przez Archigenetora i zostali zamknięci w więzieniach stworzeń
(Archigenetora), przy końcu eonu.
[17. Archonci świata stwarzają Adama: p.114,24-115,30]
W tym (25) czasie Archigenetor ujawnił tym, którzy z nim byli swój plan dotyczący
człowieka. Wtedy każdy z nich rzucił swoje nasienie w środek pępka ziemi. Od tego dnia
siedmiu archontów (30) stworzyło człowieka według swego ciała podobnego do ich ciała, a
według obrazu będącego obrazem człowieka (światłości), który się im objawił. Jego
utworzenie było według miary każdego (z archontów). Ich najważniejszy stworzył (35) (jego)
mózg i kości. Wtedy to objawił się (stwórca) jako istniejący przed nim. Ten zaś (stworzony
przez archontów człowiek) stał się (115,1) człowiekiem obdarzonym duszą. I nazwano go
„Adamem” to jest „Ojcem”, według imienia tego, który był przed nim. Gdy więc stworzyli
Adama, (demiurg) położył go jako naczynie, przyjął bowiem (5) postać jak płód, w którym
nie ma ducha. W tej bowiem sprawie, gdy wielki archont przypomniał sobie o pouczeniu
Pistis, przestraszył się tego, aby prawdziwy człowiek nie wszedł do jego stworzenia i nie
zapanował nad nim. Dlatego pozwolił (10) aby jego twór leżał przez czterdzieści dni bez
duszy. Oddalił się więc (od niego) i pozostawił go. W czterdziestym dni Sophia-Zoe wysłała
swoje tchnienie do Adama. Nie było w nim bowiem duszy. Zaczął się poruszać na ziemi (15).
Nie mógł jednak wstać. Siedmiu archontów, gdy podeszło i to zobaczyło, wpadli w wielki
niepokój. Przystąpili do niego, chwycili go a (demiurg) powiedział do Tchnienia, które było
przy nim: „Kim jesteś, (20) skąd tu przychodzisz?” Ono zaś odpowiedziało: „Przyszedłem od
Mocy Człowieka (- światła), aby zniszczyć wasze dzieło”.34 Gdy to usłyszeli, oddali mu
383
chwałę, gdyż dał im wytchnienie od lęku i troski, która w nich była. (25) Nazwali więc ten
dzień „odpoczynkiem”, gdyż odpoczęli od wysiłku. Gdy zobaczyli, że Adam nie mógł
powstać, cieszyli się. Wzięli go więc i umieścili go w raju, poczym wrócili w górę,(30) do
swoich niebios.
[18. Ewa przekazuje Adamowi życie: p.115,30-116,8]
Pod dniu odpoczynku Sophia wysłała swoją córkę Zoe, zwaną Ewą, jako nauczycielkę
do Adama, który nie miał duszy, aby go obudzić (35) aby ci, których miał spłodzić stali się
naczyniami dla światła. Gdy (116,1) Ewa zobaczyła swoje podobieństwo, jak leży (na ziemi),
ulitowała się nad nim i rzekła: „Adamie, ożyj, wstań z ziemi” Jej słowo natychmiast stało się
faktem. Gdy tylko Adam się podniósł, otworzył zaraz swoje oczy. A gdy ją zobaczył
powiedział: „Ciebie będą nazywać „Matką żyjących”, bo ty jest tą, która dałaś mi życie”35.
[19. Zakusy archontów wobec ziemskiej Ewy: p.116,8-117,15]
Wtedy moce zostały pouczone, że ich twór żyje i że powstał. (10) Zaniepokoiły się
bardzo i wysłały siedmiu archaniołów aby mogli zobaczyć, co się stało. Ci zbliżyli się do
Adama. Gdy zobaczyli, że Ewa z nim rozmawia, mówili między sobą: „Cóż to za postać
światłości? Jest równa z tą postacią, która (15) ukazała się nam w światłości. Chodźmy,
pochwyćmy ją i wylejmy na nią nasze nasienie, aby gdy będzie zanieczyszczona nie mogła
powrócić do swojej światłości, przeciwnie, aby ci, których urodzi, byli nam posłuszni. (20).
Nie mówmy jednak tego Adamowi, gdyż on36 nie jest kimś z nas. Sprowadźmy raczej na
niego sen i pouczmy go w jego śnie, że ona powstała z jego żebra37, po to, aby kobieta była
(mu) poddana (25) i aby on nad nią panował38. Wówczas Ewa, będąc jednak w mocy (z
nieba), roześmiała się z ich planu. Oślepiła ich oczy i pozostawiła potajemnie swój obraz przy
Adamie. Sama zaś weszła do drzewa poznania. I tam pozostała. (30) Oni zaś ją śledzili.
Ujawniła więc im, że weszła do drzewa i stała się drzewem. Gdy ich ogarnął wielki strach,
uciekli, gdyż byli ślepi. Później jednak, gdy oprzytomnieli z niemocy, przyszli znów do
[Adama i ] gdy zobaczyli ów obraz (117,1) przy nim, zaniepokoili się, bo sądzili, że jest to
prawdziwa Ewa. Odważyli się i przyszli do niej, aby ją pochwycić i wylać na nią swoje
nasienie39. Uczynili to podstępnie, bo zanieczyścili (ją) nie tylko fizycznie, ale o wiele
bardziej (podstępnie), przez zanieczyszczenie pieczęci jej (to jest: Ewy-Zoe) pierwotnego
głosu, który im powiedział: „Jest ktoś przed wami” aby tym samym zanieczyścić tych, którzy
mówią (10) „Przez Słowo (…) zrodzeni zostaną przy końcu przez prawdziwego człowieka”. I
384
pomylili się nie wiedząc, że gdy zanieczyścili własne ciało, to właściwie moce (15) i ich
aniołowie zanieczyścili w ten sposób to, co było (tylko) obrazem.
[20. Ewa rodzi dzieci ze związku z archontami: p.117,15-118,6]
Poczęła więc najpierw Abla40 z pierwszym archontem, pozostałe dzieci urodziła (z
Adama) i siedmiu mocy razem z ich aniołami. Wszystko to stało się według Pronoia (20)
Archigenetora dlatego, żeby pierwsza matka poczęła w sobie z każdego nasienia, które (tak)
zmieszane, zostało złączone z losem świata w jej postaciach i (w jej) sprawiedliwości. Plan
zbawczy powstał więc ze (25) względu na Ewę po to, aby stworzenia mocy mogły się stać
oddzieleniami dla światła. W ten sposób (światłość) potępi ich przy pomocy ich stworzeń.
Pierwszy Adam światłości jest więc duchowy. Objawił się w (30) pierwszym dniu. Drugi
Adam jest psychiczny (zmysłowy). Objawił się w dniu [szóstym], który jest nazwany dniem
Afrodyty. Trzeci Adam jest ziemski, to znaczy (35) człowiek prawa, ten [objawił się] w dniu
ósmym, [po (dniu) odpoczynku] (118,1) ubóstwa, w dniu, który jest nazwany dniem słońca.
Potomstwo ziemskiego Adama stało się liczne i napełniło (ziemię)41 i doszło do dojrzałości.
Stworzyło w sobie wszystkie historie psychicznego (5) (zmysłowego) Adama. Wszystko to
jednak pozostawało w (ich) nieznajomości.
[21. Trzy rajskie drzewa i postępek pierwszych ludzi: p.118,6-119,19]
Następnie, powiem (co następuje): Gdy archonci zobaczyli, że on i jego towarzyszka
błądzą, w nieznajomości jak bydlęta, ucieszyli się bardzo. (10) Gdy poznali, że człowiek
nieśmiertelny nie będzie ich pomijał, że raczej powinni się bać raczej tej, która stała się
drzewem, zaniepokoili się i rzekli: „Czy to nie był ów człowiek prawdziwy, który nas oślepił i
(15) pouczył nas o tej, która została znieważona, a która jest mu równa, tak, iż zostaniemy
pokonani?” Wtedy w siedmiu podjęli naradę42. Przyszli do Adama i Ewy wzbudzając (w
nich) lęk. Rzekli mu: „Wszystkie drzewa w raju, zostały (20) stworzone dla was, z ich
owoców będziecie jedli. Z drzewa poznania, strzeżcie się, abyście z niego nie jedli. Jeśli (z
niego) zjecie, umrzecie”. Gdy w ten sposób wzbudzili w nich strach, powrócili w górę do
swoich mocy. Wtedy (25) przyszedł ten, który jest mądry wśród wszystkich, którego nazywa
się „zwierzęciem”. Gdy zobaczył podobieństwo ich (obydwoje) matki, Ewy, powiedział do
niej: „Co powiedział wam Bóg; nie jedzcie z drzewa (30) poznania?” Odpowiedziała:
„Powiedział nie tylko: nie jedzcie z niego, ale (więcej) „nie dotykaj go, abyś nie umarła”.
Rzekł im: „Nie bójcie się. Nie pomrzecie w śmierci. On wie, że gdy zjecie (119,1) z niego,
wasz umysł stanie się trzeźwy i będziecie jak bogowie, bo poznacie różnicę, która jest między
złym człowiekiem a dobrym człowiekiem.(5) Powiedział wam zaś dlatego, że jest zazdrosny,
żebyście z niego nie jedli”. Ewa zaufała słowom nauczyciela. Popatrzyła na drzewo.
Zobaczyła, że jest piękne i że jest przyjemne, i spodobało się jej. Wzięła z (10) jego owocu,
zjadła i dala swemu mężowi. On zjadł także. Wtedy ich umysł się otworzył. Gdy zjedli,
światłość poznania ich oświetliła. Gdy okryli się wstydem poznali, że są nadzy (15)
względem poznania. Bo gdy otrzeźwieli zobaczyli siebie, że są nadzy i kochali się nawzajem.
Gdy zaś poznali, że ich kształty są z postaci zwierzęcych, pogardzili nimi. Tak poznali wiele.
więcej:

http://bt.us.edu.pl/pliki/naghammadi/o_poczatku_swiata_tlumaczenie_dla_www_biblioteki.pdf

Opublikowano ., Człowiek, Matrix, Obserwacje Ziemi | 43 komentarzy

To my tworzymy matrix, nie kto inny !

Dość dużo dyskusji przewijało się na temat matrixa. Czym jest, dlaczego istnieje i jak z niego się wydostać. Istnieje jednak koncepcja, że to my sami tworzymy ten matrix , sami jesteśmy jego autorami. Matrix zamiennie zwany też jest kliszą astralną. A klisza ta tworzona jest z m.inn z naszych myślokształtów. Niestety na zawartość tej kliszy mają też wpływ filmy i książki. Prawdopodobnie dlatego wydarzenia opisane w wielu książkach materializują się na naszych oczach ( np katastrofa statku Titan) czy scenariusz Farwell Atantis w filmie 2012.Aby zachować pokój i aby cywilizacja ludzka AD 2014 miała jakąkolwiek optymistyczną przyszłość przed sobą, trzeba za wszelką cenę zmienić matrix, zmienić ową kliszę astralną, w przeciwnym wypadku wszystkie wydarzenia zapowiedziane przez wielkich jasnowidzów Cayce’ a i Nostradamusa ( pewne ich warianty) będą się „sprawdzać”. To jest tak, jak z wróżką i samospełniającą się przepowiednią. Niektóre wróżki są w stanie odczytać indywidualną kliszę astralną danego człowieka. Wypowiedziana „klisza” ma znacznie większą moc aniżeli myślokształt. Wróżka odczytuje jakby najbardziej „zmaterializowaną ( wyraźną) „ kliszę spośród wielu , ważne jest jednak to , aby przepowiednia ta nas nie zaprogramowała- zawsze istnieje swoisty raport Mniejszości. Wydaje się że Cywilizacja XXI wieku ma jeszcze cały czas dostępna drugą ścieżkę rozwoju( tak jak to jest przedstawione na malowidle Indian Hopi). Wiadomo że jeśliby w XXI wieku została na szeroką skalę użyta broń atomowa to czwarta wojna światowa będzie się odbywać na maczugi , a człowiek będzie całował ślad stopy innego człowieka. Z jednej strony zgromadzona broń atomowa jest gwarancją pokoju w Europie, mając na uwadze to, że nie będzie zwycięzcy w wojnie atomowej niezależnie od tego, która ze stron konfliktu by jej pierwsza użyła. Elektrownie atomowe też nie są bezpieczne co pokazały katastrofy w Czernobylu i Fukushimie. Czy jest możliwe jeszcze przysłowiowe zamknięcie „puszki Pandory” z bronią i energią atomową – jak to zrobić? Nieżyjący już twórca Kalendarza Dreamspell Jose Argules często wspominał o wielkim wydarzeniu, które wręcz rozerwało czasoprzestrzeń, czyli użyciu po raz pierwszy przeciwko Ludzkości w czasach nowożytnych broni atomowej w Hiroszimie i Nagasaki ( ile wtedy zaistniało okaleczonych dusz ( ciał astralnych)? Wtedy istniejący w już matrix zostały „wplecione” wyjątkowo negatywne wydarzenia, wcześniej zostały w niego wplecione wydarzenia I i II wojny Światowej . obecnie mija dokładnie 100 lat od wybuchu I Wojny Światowej i sytuacja na Świecie staje się coraz to bardziej niebezpieczna. Jedyna nadzieja to Słońce, które zachowuje się wyjątkowo spokojnie jak na maximum , a naukowcy drapią się w głowę dlaczego tak jest?

http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/naukowcy-przyznali-ze-ze-sloncem-dzieje-sie-cos-dziwnego

Opublikowano Człowiek, Matrix, Obserwacje Słońca, OSTRZEŻENIE | 71 komentarzy

Oni tu ( na Księżycu) są?

Od 24 lat , a może i więcej zastanawiałem się i zastanawiam dlaczego Amerykanie przerwali misję Apollo i dlaczego tak nagle zaprzestali lotow załogowych na Księżyc?

Astronauta Buzz Aldrin twierdzi, że widział UFO w drodze na Księżyc

Aldrin

Buzz Aldrin – Źródło: YouTube

Buzz Aldrin, to oficjalnie drugi człowiek w historii ludzkości, który dokładnie 45 lat temu chodził po Księżycu. Twierdzi on też, że podczas lotu misji Apollo 11 wszyscy widzieli coś co wyglądało jak inne statki kosmiczne.

Wokół lądowania na Księżycu jakiego mieli dokonać Amerykanie w lipcu 1969 roku, narosło wiele teorii spiskowych, w tym i takie, wedle których nigdy nie doszło tam do lądowania, ale niewielu chyba neguje, że USA była w stanie dokonywać lotów wokół orbity Księżyca i to właśnie w trakcie takiego lotu Aldrin wdział dziwne obiekty.

Jak sam mówi po latach widział jakieś światła z okien lądownika. Wydawało mu się, że były to jakieś inne statki kosmiczne. Twierdzi, że ich lot był śledzony. W pewnym momencie towarzyszyły im dwa obiekty, które zdaniem astronauty można nazywać niezidentyfikowanymi.

Zaraz jednak Aldrin dodał, że jego zdaniem nie byli to obcy, tylko mogły to być obiekty ziemskie, na przykład fragmenty rakiety, Saturn, która ich tam wyniosła. Sądzono też, za prawdopodobne, że towarzyszyły im radzieckie orbitery księżycowe, bo przecież trwał wtedy w najlepsze wyścig kosmiczny na Księżyc.

„Zdawaliśmy sobie sprawę, że to tam było. Po powrocie opisaliśmy dokładnie, co widzieliśmy. Czułem, że to było konieczne, aby powiedzieć o tym światu, wszystkim ludziom, ale to się nigdy nie wydarzyło. Wiele lat później miałem okazję porozmawiać o swoich uwagach w wywiadzie telewizyjnym w innym kraju. Ufolodzy w USA są na mnie bardzo źli za to, że to nie im dostarczyłem te informacje.” – powiedział Buzz Aldrin w wywiadzie dla witryny Reddit.com

Niektórzy twierdzą, że NASA nie powróciła na Księżyc, ponieważ zostali ostrzeżeni przez obcych, którzy rzekomo mają tam swoje bazy, ale Buzz Aldrin tego nie potwierdza, lub, co równie prawdopodobne, nie wolno mu powiedzieć prawdy na ten temat.

zodło:http://innemedium.pl/wiadomosc/astronauta-buzz-aldrin-twierdzi-ze-widzial-ufo-w-drodze-ksiezyc

I jesze jeden artkul z cyklu „Oni tu są” utajniona rozmowa Aldrina i Armstronga

http://ripsonar.wordpress.com/2013/11/11/apollo-11/

Opublikowano ., Człowiek, Kosmos | 54 komentarzy

Rzecz o planetach

“A planety szaleją , szaleją, szaleją i śmieją się, śmieją się, śmieją”

Ten cytat z piosenki Kory Jackowskiej w bardzo małym stopniu wyraża naturę planet.Fizycy zapewne nigdy nie zaakceptują psychologicznej natury planet, tej natury , jaką przypisał im Ptolomeusz.W skrócie: Merkury to posłaniec bogów, Wenus planeta piękności, harmonii i wygodnictwa,Mars planeta działania,agresji, wojny inicjatywy,Jowisz rozwoju, prawa,Saturn osiągnięć i tyrani,władzy,dojrzałości i organizacji.Wg Kroniki Akaszy były już cztery etapy planetarne egzystencji Ludzkości -solarny, księżycowy,wenusjański i obecny ziemski.Kolejny to jowiszowy, ale niematerialny-pozbawiony ciała.Jeśli ta ostatnia klisza astralna jest prawdziwa, to bez watpienia należy przyjrzeć się niematrialnym bytom.Całej typologii tych bytów i ich ponadczasowemu istnieniu.We wszystkich do tej pory wydanych powieściach na temat Marsa Marsjanie jawią się jako bardzo agresywna rasa, co jest zgodne z kliszą astralną Ptolomeusza.Ziemia jako Gaja moze być megaistotą posiadającą swoją własną duszę i razem z duszami Ziemian tworzy pewnego rodzaju astralny twór.Często zastanawiałem się jakie astralne cechy nadałby Ptolomeusz naszej Ziemi?.Jacy jesteśmy, my jako Ziemianie?Jesteśmy agresywni, ale potrafimy wybaczać i kochać jesteśmy namiętni i popędliwi,uparcie dążymy do celu często „po trupach”, ale posiadamy też wolną wolę wyboru i sprzeciwu. Być może najwiekszą tajemnicą Kosmosu i tajemnicą życia jest to, że wszystkie planety w układzie słonecznym są zamieszkane w sposób astralny.Najpierw był duch, który zapragnął doświadczyć życia w śmiertelnym ciele podlegającym prawu entropii. W świecie ducha Czas nie istnieje- zagadnienie czasu dotyczy tylko fizycznych światów.Z drugiej strony ewolucja ducha pozbawionego ciała przebiega bardzo wolno , prawdopodobnie przybranie śmiertelnego ciała pozwala na znaczne przyśpieszenie tej ewolucji. Jeśli zapytać co było pierwsze: czy duch czy materia, odpowiedź wydaje się prosta- duch.Najpierw jest klisza astralna, ewentualnie myślokształt , w dalszej kolejności następuje dopiero wystąpienie zjawiska fizycznego, lub wprowadzenie myśli w czyn.

Opublikowano Człowiek, Kosmos | Dodaj komentarz

Alternatywna historia ludzkości wg Chrisa Thomasa cz 1-audycja Ewy Wierzbickiej

Alternatywną historię ludzkości wg Chrisa Thomasa na podstawie jego książki „Human Soul, Universal Soul” prezentuje Ewa Wierzbicka.

źródło: http://niezaleznatelewizja.pl/2014/07/ufo-oni-juz-tu-sa-18-07-2014/

Opublikowano ., Istota Ludzka, Kosmos, Obserwacje Ziemi | 72 komentarzy

Malowidło naskalne sprzed 10 tysięcy lat przedstawia obcych i UFO

W Indiach, w stanie Chhattisgarh, odnaleziono niezwykłe naskalne malowidła. Archeolodzy są zaskoczeni tym co odkryli i sugerują, że znaleziskiem powinny się zainteresować światowe agencje kosmiczne.

aliens

Źródło: Amit Bhardwaj

Jeden z hinduskich archeologów, JR Bhagat, oświadczył, że malunki, jakie odkryto w jednej z jaskiń w okolicy wioski Chandeli, przedstawiają istoty, które można uznać za przedstawicieli obcej cywilizacji.

Odkrycie to jest kolejnym potwierdzeniem teorii paleokontaktów, czyli założenia, że w czasach prehistorycznych dochodziło do kontaktu między ludźmi i przedstawicielami jakiejś zaawansowanej cywilizacji, co musiało wywrzeć zdecydowany wpływ na prymitywnych mieszkańcach Ziemi.

aliens2

Źródło: Amit Bhardwaj

Archeolodzy z Chhattisgarh sugerują, że nie mają kompetencji, aby zbadać co przedstawiają te rysunki, ale na pierwszy rzut oka widać, że konieczne jest badanie, które mogłoby rzucić nieco światła na to odkrycie.

Zwracają oni uwagę, że wśród miejscowych ludów istnieje opowieść o „ludziach rohela”, czyli istotach niewielkiego wzrostu, którzy przylecieli z gwiazd swoim okrągłym pojazdem, a potem zabrali na pokład dwóch miejscowych, którzy nigdy nie wrócili do wioski, z której pochodzili.

Malunki są wykonane naturalnymi barwnikami, które nieco wyblakły po latach. Dziwne postacie znajdujące się na nich mają nawet w rękach coś, co może być urządzeniem badawczym lub rodzajem broni. Ich anatomia wygląda nietypowo i nie mają nosów ani ust. Bardzo możliwe, że to wizerunki jakichś hełmów ochronnych, będących częścią składową skafandrów takich jakie noszą w przestrzeni kosmicznej ziemscy astronauci.

Odkrycie z Indii jest tak niezwykłe, że z pewnością będzie jeszcze wymagało znacznie większej ilości badań. Można się też spodziewać prób jego zdyskredytowania, ponieważ za bardzo nie pasuje do ogólnie przyjętej wersji historii, a nowoczesna nauka bardzo tego nie lubi.

zrodlo: http://innemedium.pl/wiadomosc/malowidlo-naskalne-sprzed-10-tysiecy-lat-przedstawia-obcych-ufo

Opublikowano ., Człowiek, Kosmos | 59 komentarzy