Atlantyda, Mu, Kaskara

Cały czas interesowały i interesują nas zdarzenia opisane przez Platona w poematach Timajos i Kritias. Czy to tylko fikcja literacka, mitologia, a może Atlantyda istniała rzeczywiście? Próby lokalizacji zaginionego kontynentu na Atlantyku być może nie są pozbawione racji. Platon sytuował Atlantydę za słupami Heraklesa(Cieśniną Gibraltarską).Część badaczy zamierzchłych czasów twierdzi, że Atlantyda to dzisiejsza Antarktyda. Jednak istnieje zasadniczy problem z określeniem roku hipotetycznej katastrofy, kiedy Atlantyda przestała istnieć najczęściej podaje się dziewiąte tysiąclecie przed naszą erą, czyli okres w którym zaczęło ustępować zlodowacenie. Ciekawa też jest opowieść Białego Niedźwiedzia( jednego z rozmówców inżyniera NASA Josepha Blumricha), który w swoim ustnym przekazie od przodków z pokolenia na pokolenie twierdzi, że dzisiejsi Inkowie są potomkami zamieszkującymi kontynent na Pacyfiku. Być może częścią tego kontynentu jest dzisiejsza Wyspa Wielkanocna i być może Antarktyda. Co ciekawe to zostały odkryte stare mapy admirała tureckiego Pri Reisa skopiowane z jeszcze starszych map, na których był zaznaczony kontynent Antarktydy przed zlodowaceniem. Najciekawsze w opowieści Białego Niedżwiedzia – Indianina z plemienia Hopi jest to ,że w pamięci tego plemienia żywa jest pamięć o ucieczce z Kaskary na kontynent , który zaczął się wyłaniać z wód oceanu po jakiejś katastrofie, Co jeszcze ciekawsze to historia powstania Tiahuanaco. Indianie twierdzili ,że słynna brama słońca zawsze istniała, co prawda obecnie Tiahuanaco leży na wysokości ok. 4000 m n.p.m, ale kiedyś był to podobno port nadmorski. Z kolei na potwierdzenie istnienia kontynentu Atlantydy na Oceanie Atlantyckim jest między innymi zachowanie węgorzy, które płyną tysiące kilometrów na tarło do Morza Saragassowego, dziwne zdarzenia w rejonie Trójkąta Bermudzkiego i odkrycie tajemniczych ruin na dnie oceanu w okolicy wysp Bimini.
mapa_Pri_Reisa
Mapa admirała tureckiego Pri Reisa

Ten wpis został opublikowany w kategorii .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

48 odpowiedzi na „Atlantyda, Mu, Kaskara

  1. Maria_st pisze:

    Te wspomnienia minionych cywilizacji prawdopodobnie ma nam uzmyslowic coś.
    Czy te upadki to skutek naszych dzialan czy coś jeszcze .
    Czy technologia to to czego potrzebujemy najbardziej w naszych doświadczeniach ?

    • Mezamir pisze:

      Technologia jest potrzebna tym,którzy mają upośledzonego ducha.
      Mówią o tym Wedy.
      Mieszkańcy niskich systemów planetarnych potrzebują maszyn aby podróżować w kosmosie.
      Mieszkańcy wyższych systemów podróżują w kosmosie dzięki sile umysłu🙂

      Wszelkie rewolucyjne technologii,urządzenia ze stali,to wszystko jest nam potrzebne ponieważ coraz bardziej się staczamy.

      niebawem będziemy potrzebować specjalnych aplikacji do tego by oddychać,widzieć,mówić,jeść,wydalać i rozmnażać się.
      A może nie trzeba będzie się rozmnażać?Może wystarczy nowoczesne ksero?

  2. Dawid56 pisze:

    Masz 100 % racji.Jest to ostrzeżenie, aby po naszej cywilizacji również nie zostały tylko mity, kiedy nieroztropni przywódcy zaczną partię szachów zamiast spokojnie w drodze negocjacji zejść z pola bitwy.Niestety na dzień dzisiejszy widać że figury są rozstawiane przed decydującą bitwą.

  3. Ktoś pisze:

    W nauce forsuje się pogląd, iz Grecy pod Troje przypłyneli z terenów obecnej Grecji ale patrząc po czasie powrotu Odyseusza bardziej sensowne jest założenie iz Grecy w Grecji osiedli po bitwie pod Troją a przypłyneli z .. hm .. Atlantydy (Ameryki Środkowej)?

    Grecy patrząc po ich garbatych nosach mają wspólny gen i z żydami i z Indianami. Zbieleć mogli w trakcie pobytu już w basenie Morza Śródziemnego podobnie jak semici od mieszanych małrzeństw z Indoeuropejkami. Jaki był ich pierwotny koloryt skóry? Czarny jak u żydów czy czerwony jak u Indian będzie trudno dziś stwierdzić. W kazdym razie opowieść iż „100 km Odyseusz pokonywał cały rok podczas gdy na piechote pokonał by w miesiąc” jest celowym robieniem ludzi w konia.

    Po co budować wielotysięczną flote jak można bezpieczniej i szybciej przejść lądem? I co najwazniejsze dla Imperiów – ZDECYDOWANIE TANIEJ.

  4. Maria_st pisze:

    ” jest celowym robieniem ludzi w konia.”
    tylko w jakim celu ?
    czy to zamierzone czy tylko ignorancja ?

    „Niestety na dzień dzisiejszy widać że figury są rozstawiane przed decydującą bitwą.”
    czeka nas jako cywilizacje—reset?
    komuś sie znudziła ta symulacja, czy nie zdajemy sobie sprawy iz jesteśmy pionkami w tej grze ?
    Ameryka Poł i pustynia Gobi to dwa miejsca śmierci…..tu wciąz ziemia jest „palona atomem” co jakis czas…….dlaczego ?
    ja nie mam pamieci Atlantydy……..choc woda jest czesta w mych snach…zwlaszcza Mielno…choc mam wspomnienia różnych scenariuszy tej części swiata.

    • margo0307 pisze:

      Ciekawy pogląd nt. Atlantydy w kontekście precesji Ziemi, przedstawia na swoich stronach p. Mroziewicz:
      Cyt. „..Atlantyda, Mu, Lemuria czy też inne światy to nic innego jak Nasza Ziemia znajdująca się w innym położeniu w skutek ruchu precesyjnego. Ze względu na znacznie większą ilość wody uwięzioną w lodzie dla życia na ziemi zostały odsłonione duże obszary dna Oceanu Światowego. Taki stan rzeczy czyni realnymi i zamieszkałymi w przeszłości podwodne miasta odkryte w pobliżu Kuby i Florydy, a także w sąsiedztwie Okinawy, a umieszczone na Drodze Boga Anu a nawet daleko poza nim np. południowej Hiszpanii w pobliżu Kadyksu. Oczywiście możemy założyć inny stan świadomości żyjących tam ludzi ze względu na większy dostęp do wody z lodu, czy też inny procentowo skład atmosfery, jak też na inny odbiór promieniowania słonecznego.
      W takim świetle tureckie mapy Piri Risa zrabowane w Bizancjum, a przedstawiające Antarktydę bez lodu nie są czymś nadzwyczajnym…
      Wynikiem ruchu precesyjnego Globu Ziemskiego są również migracje ptaków, których to genetyka jest najciekawsza ze względu na migracyjną możność pokonania zmian środowiska .
      Być może był to jeden z powodów wielkiej czci oddawanej tym zwierzętom w wielu cywilizacjach: Feniks, Garuda, Chysaor,Orzeł itp., a Aztekowie bardziej od ozdób złotych cenili ozdoby z piór, zresztą także inni Indianie… „

      • Maria_st pisze:

        za oknem znowu pada śnieg, Słońce schowane gdzieś za chmurami a ptaków nie słychać…może za zimno…..
        Ciekawe ze nawet żurawi nie słychac…..śnieg….
        nie widać tez wysoko przylatujących ptaków…….2 dni temu gdy było cieplej widziałam sznur lecących kaczek, ale chyba szukających innego miejsca, bo ich lot był daleko od
        zeszłorocznego……no chyba ze jednak mieliśmy małe przesuniecie w listopadzie zeszłego roku o czym pisał także Muki.
        Jakos ta przeciagająca się zima nie podoba mi się………..ciekawe co powoduje takie zmiany klimatu, czyżby Nibiru …..zza Słońca ?

      • Mezamir pisze:

        zresztą także inni Indianie… „-Górale również🙂

      • Ktoś pisze:

        Jesli było wtedy ciągłe zachmurzenie (wedle legend Słońce (prawdziwe) pokazało się dopiero po potopie) a temperatura i cisnienie atmosferyczne było wieksze niz obecnie (wielkość stworów nie zalezy od grawitacji a od ciśnienia własnie) to ogromna masa wody była uwięziona w powietrzu jako para wodna. W czasie wojen bogów wystarczyło zniszczyć tylko krążące nad Ziemia „mikrofalówki” (9 słońc-UFO z legend) by załamać równowage termodynamiczną i wykroplić wodę w postaci deszczu na równiku i śniegu (bieguny).

        Jakie warunki mogły panować przed potopem?

        Wedle „nauki” za czasów dinozaurów panowała większa grawitacja na Ziemi a ta jak wiadomo zalezy od masy planety. Skoro są 3 i więcej razy większe od człowieka to masa Ziemii powinna wtedy być co najmniej dwukrotnie większa. Gdzie się podziała po „potopie” nałukowcy już nie powiedzieli.

        Moim zdaniem panowało wtedy większe cisnienie atmosferyczne tak ze 3 atmosfery i temperatura ok 40-50 stopni ( w mitach mowa jest o „paleniu ziemi przez słońce (napęd UFO)) przy 100% nasyceniu czy wręcz przesyceniu atmosfery parą wodną. Wtedy stwory wodne mają idealne warunki by wyjść na ląd i nie martwić się wysychającą skórą bo skraplająca się na nich woda skutecznie temu zapobiegnie. Ile wody wtedy by mogło być uwięzione w powietrzu? 1/5, 1/6 ? zasobów oceanów. 100 mniej, 200m ? Nie ma odważnych doktorów czy profesorów co by to policzyli.

  5. Pingback: Gazeta Polska - Atlantyda, Mu, Kaskara

  6. margo0307 pisze:

    Jeszcze jeden urywek dot. migracji🙂 a także bardzo ciekawe łączenie i interpretowanie słownictwa…
    Polskie miasto Radom… RA DOM … Dom RA …😀

    „…migracja północna zanosząc w niektóre rejony kult Wielkiej Niedźwiedzicy bądź niedźwiedzia w ogóle, szczególnie tam gdzie tego gwiazdozbioru nie widać.
    Dla Indian preriowych najważniejszym świętem był Taniec Słońca, kiedy to oddawano cześć Wielkiemu Duchowi mającemu pieczę nad siłami przyrody.
    Aztecki Quetzal to nic innego jak Kadłubkowy Lestek, ten od posłów Aleksandra Macedońskiego zapisany wspak co da nam Ketzel.
    Wyrażenie INKA czytane wspak brzmi AKNI, przy przechodzeniu „K” w „G” zabrzmi AGNI-Bogini Indyjska, stąd już niedaleko do naszej rodzimej ognichy rośliny krzyżowej dającej początek wielu roślinom uprawnym.
    Inni zaś bogowie indyjscy mieli swojsko brzmiące nazwy: Śliwa, Czereśnia czy Wiśnia, które zaliczamy do roślin różowatych.
    Wdaje mi się, że nie potrzeba tu ponad przeciętnej wyobraźni aby z nazwy roślin różowatych i krzyżowych wyprowadzić pojęcie RÓŻOKRZYŻOWCÓW jak i kult i symbol krzyża w naszym obecnym chrześcijaństwie.
    Taka wiedza przechowywana jest w różnych tajnych stowarzyszeniach.
    Jeżeli ktoś dalej będzie żył w przekonaniu, że systematyka to dzieło Linneusza, a teoria Darwina ma coś wspólnego z prawdą – to tkwi w pożądanym błędzie. Na ten i podobne tematy musimy jeszcze poczekać…”
    Mezamir co o tym myślisz ?

    • Maria_st pisze:

      ja nie Mezamir ale to co wkleiłas podoba mi się .
      moje miasto mozna w ten sposob odczytac jako…nil…szok
      ha ha ha to tak na wesoło
      zeby cieplej sie zrobilo

    • Ktoś pisze:

      „Inni zaś bogowie indyjscy mieli swojsko brzmiące nazwy: …. czy Wiśnia, które zaliczamy do roślin różowatych.” – ciekawe jak sie ma do tego japońskie Świeto Wiśni (Festiwal Kwitnących Wiśni) – gdzie tłumy wprost wyjegają oglądać ich kwitnienie co w pewnym sensie symbolizuje odradzające się życie (domenęWishnu).

      „Aztecki Quetzal to nic innego jak Kadłubkowy Lestek, ten od posłów Aleksandra Macedońskiego zapisany wspak co da nam Ketzel.” – skoro to odczytano wspak to czy tylko to czy też wszystko czytano wspak by ukryć związkii pisma Azteków z innymi krainami. Taka prosta sztuczka a jak we wszytskim miesza.

      • Maria_st pisze:

        I—–gra—-szki słow..ne

      • Ktoś pisze:

        Jeszcze jest jeden motyw wiążący się z anagramowym Lestkiem – prawdziwa Troja jest w Ameryce. Moze nawet są nią te miasta o dziwnych potężnych kamiennych murach tam odnajdowanych. Bo po co Lestkowi było tam wędrować?

        Lestek Zbawiciel Indial od terroru Olmeków.

  7. Maria_st pisze:

    no tak ten kosz lin z nilu wszystko wyjasnia..ha ha ha
    margo ……nie tęsknie za zadnym miejscem na Ziemi………dobrze sie czuje na swoim ogródku…..od dziecka nie mogłam zrozumieć ludzi…ich dwoistości…..a tu to jak przejazdem sie czuje…ha ha ha….
    ale z pewnymi Osobami czuje silna więz……to FAKT !!!!
    margo kochana

    • Ktoś pisze:

      koszalin -> kosz a lin -> kosz z lin (kosz z {wik}lin) -> kosz plecionka z mitów w jakim spławiano dzieci by je uchronić przed zamordowaniem.

      • Maria_st pisze:

        Ktoś dobre z tym koszem z wikliny……no i czy znowu nie wraca egipt……piramidy i wenus…..wow
        i–gra–szki

      • Ktoś pisze:

        Może Egipt to tylko nasza kultura rozwleczona poprzez emigrantów po świecie która później została przysposobiona przez autochtonów jako własna.

        Może to nie emigranci a małzeństwa dynastyczne były z Córkami Bogów (amazonkami). W kazdym razie takie małzeństwa spokojnie pomagają rozpływaniu się kultury i legend z nią związanych po świecie. A Słowianie to naród Mesjaszy. Nasza nagroda i brzemie. I uciekanie przed tym jak uciekanie przed Karmą naprawdę wiele nie pomoże. ;p

  8. Maria_st pisze:

    „A Słowianie to naród Mesjaszy. Nasza nagroda i brzemie. I uciekanie przed tym jak uciekanie przed Karmą naprawdę wiele nie pomoże. ;p”
    Ciekawe Ktosiu, ciekawe…nie Ty pierwszy do tego nawiązujesz……
    Wiec co uwazasz…co nalezy zrobic.?
    Mnie sie wydaje ze to zadna nagroda ani brzemie……choc brzemie mozna pod to doczepic…….możliwe że chodzi o naprawienie czegos……..z czym mamy teraz do czynienia…
    Nie ma Bogów, bogów, mesjaszy czy innych kaplanów —– ktorzy sa nad innymi jako panowie…..a raczej maja byc pomocni słabszym…..

    • Ktoś pisze:

      Brzemie bo każdy satanista yahwe chce nas jako Naród wymorrdować by zatrzeć pamięć po Słowianach. Od kilku tysiecy lat kłamstwami i krzyżami zacierają pamięć po naszych Bogach czy boskich przedkach.

  9. Maria_st pisze:

    Znalazłam dziś coś ciekawego odnośnie slowa Słowianin……to słowa pana Tadeusza Mrozińskiego :
    ” Etymologia nazwy SŁOWIAN wywodzi się od SŁOWA SOWA, tak też i termin SŁOWO pochdzi od tejże SOWY. Prześledziwszy zapisy historyczne z wykorzstaniem tej nazwy spotkamy się bardzo często w formie znanej nam jako sowa jak i pochodzące od nazwy zwyczajowej i regionalnej tego ptaka. Analiza nazwy Sowa w innch językach, czy też w zapisie odwrotnym może dokonać wielu zmian w historii wszystkich cywilizacji.” ……..

    Wiecej: http://www.eioba.pl/a/3l8p/slowianie#ixzz2Pb9zNV1q
    ha ha ha Ktosiu…….znamie dakini..sowa…..wow

    • Ktoś pisze:

      Ha ha, widzisz. Nie uciekniesz przeznaczeniu wiec MIECZ w DŁOŃ i KOŚ. ;p

    • Ktoś pisze:

      Z linka z 4 cześci:

      Świat zachodu ze swoim czołowym mocarstwem czyli USA najbardziej obawia się haplogrupy R1a1 słowiańskiej, a szczególnie R1a1a7 czyli Piastowskiej. Bierze na serio przepowiednię Majów oraz przepowiednie mistyków, którzy umiejscawiali w Polsce powstanie Iskry Bożej zmieniającej świat,( czy tu czasem nie chodzi o bozon Higgsa), o czym przygotowuję materiał.

      ,( Jeden z kandydatów na prezydenta USA zapewne członek tajnego stowarzyszenia niejaki Rick czy Nick Santorum, tak przejął się swoją rolą i instruktarzem tegoż stowarzyszenia, że wypalił prosto z mostu że największym zagrożeniem dla USA jest Polska. ,( Zbigniew Brzeziński doradca wszystkich prezydentów od Cartera nie kiwnął palcem w sprawie wiz, a za każdym przyjazdem do Polski za wszelką cenę podgrzewa nienawiść wewnątrz naszej wspólnej słowiańskiej haplogrupy. Ostatnio z takim podburzaniem wystapił w Jarosławiu w świętym mieście haplogrupy R1a1, którego nazwa bardzo koresponduje ze staroegipskim „Szebet Jaru” czyli Kraina Umarłych.

      Wiecej: http://www.eioba.pl/a/3lsl/slowianie-czesc-4#ixzz2Pch2rzOX
      (http://www.eioba.pl/a/3lsl/slowianie-czesc-4)

      Teraz i największym filosatanistóm powinno to coś uzmysłowić czemu to robactwo tak wytrwale do Polski lezie i czemu tak zażarcie wykastrowano nam historie sprzed najazdu semickiego plugastwa i „chrztu” z tym związanego.

      • Maria_st pisze:

        „Bierze na serio przepowiednię Majów oraz przepowiednie mistyków, którzy umiejscawiali w Polsce powstanie Iskry Bożej zmieniającej świat,( czy tu czasem nie chodzi o bozon Higgsa), o czym przygotowuję materiał.”

        Ciekawe…….o jaki bozon Higgsa chodzi…….nawet na Mistyce zycia jest cos podobnego opisane o jakiejs osobie ktora manipulantom pokrzyżuje / ha ha ha krzyz==ha ha ha / szyki w ich matactwach i ponoc jest chroniona przed nimi……ciekawe czy to prawda

      • Maria_st pisze:

        Odnośnie tej Iskry Bożej tak mi jakos pasuje to :
        „O. Mówi Źródło Życia jest coś z czym się to łączy, jak wtyczka, to jest też ukryte, ale ktoś tego pilnuje na ziemi. Będzie uruchomiona jak nadejdzie odpowiednia pora.

        P: Ta wtyczka jest w Polsce?

        O; Tajemnica, tak mówi- nie chce powiedzieć. Nastąpi Nowa Era.”
        wiecej tu : https://nnka.wordpress.com/2011/10/22/zawieszony-w-czasie/

        A tu to , o czym wspomnialam wczesniej, heh wracamy do wcześniejszych postów;
        „Rozmowy przy świecach – Co wiesz o przyszłości? Kiedy zaczęły się problemy w moim życiu, szukałem w Polsce ludzi, którzy pomogliby mi zrozumieć, co się dzieje. Spotkałem człowieka, który opowiał o organizacji mającej bardzo destrukcyjny plan w stosunku do ludzi. To potężna organizacja, znająca tajniki magii. Ale mówił też o kimś kto się wcielił gdzieś w Europie Środkowej, prawdopodobnie w Polsce, kto pomiesza ten cały plan na tyle, że nie będzie urzeczywistniony. Ta organizacja wie o tej osobie ale ona jest dobrze chroniona. ”
        https://nnka.wordpress.com/2011/11/12/igraszki-3/

        Ciekawe o co tu z tym chodzi ?
        Iskra…..kryształ hmmm

  10. Dawid56 pisze:

    A dlaczego miecz?Czemu chcesz wojować?Czy uważasz ,ze pora wyciągnąć miecz?Miecz to wojna!

    • Ktoś pisze:

      Miecz w Buddyźmie to walka z ignorancją i własnym pożądaniem.
      Nie jest to równoznaczne z zabijaniem. Czy tak miłym yahwe „nawracaniem” ukrzyzowaniem.

      Jedynym militarnym użyciem miecza jest Ochrona Nauk przed splugawieniem czy wyznawców przed śmiercia.

  11. Maria_st pisze:

    czy nasza cywilizacje tez czeka reset ?
    nie ma juz nadzieji z powodu tego co sie na tej planecie dzieje?
    ile nam jeszcze zostało ?
    czy ci ktorzy wiekszościa manipuluja niczym marionetkami wiedza ze tez zgina?
    tyle tych pytan…..
    nawet jesli chodzi o te miecze……ponoc wiekszosc ras jest agresywna…….moze dlatego i tu tyle agresji….
    ja w tym snie jednak nie czulam zadnych emocji tylko walczyłłam z tymi ktorzy zabijali innych tylko dlatego ze nie podobalo im sie to co rzadzacy im chcieli narzucic…a przeciez to większosc ich wybrała jako swoich reprezentantów…….ciekawe..co……?

  12. JESTEM pisze:

    Ktoś:
    „Wedle “nauki” za czasów dinozaurów panowała większa grawitacja na Ziemi a ta jak wiadomo zalezy od masy planety. Skoro są 3 i więcej razy większe od człowieka to masa Ziemii powinna wtedy być co najmniej dwukrotnie większa. Gdzie się podziała po “potopie” nałukowcy już nie powiedzieli.”

    Gdyby Ziemia miała mniejszą objętość, a tę samą masę, to na jej powierzchni przyciąganie byłoby większe. Ziemia mogła być mniejsza i z biegiem czasu może się powiększać…
    „Teoria Powiększającej się Ziemi to koncept, który większość naukowców odrzuca. Ale jest to idea obecna od wielu lat. Głównym argumentem przeciwko tej teorii jest brak dowodów na jej potwierdzenie.” – http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/czy-teoria-rozszerzajacej-sie-ziemi-moze-wyjasnic-zmiany-ziemi.

    To mogłoby być też powodem, że kiedyś tak zwany rok ziemski czyli czas jej obiegu wokół Słońca mógł być krótszy niż obecnie. Możliwe, że z powodu przyrostu objętości następowało spowolnienie…

    • Ktoś pisze:

      Czemu przy okazji tej teorii nie podano szacunkowy promień starej Ziemii?

      Czemu w mitach mowa jest o upadaniu „ciał kosmicznych” na Ziemię. Czemu one nie mogły podziurawić skorupy i przy okazji wytrącić Ziemię z jej orbity. W mitach mowa jest także o nieskoordowanych obrotach Ziemii wokół osi i o tym iż Księżyc ma stabilizować płaszczyzne obrotu.

  13. JESTEM pisze:

    KTOŚ:
    „Moim zdaniem panowało wtedy większe cisnienie atmosferyczne tak ze 3 atmosfery i temperatura ok 40-50 stopni ( w mitach mowa jest o “paleniu ziemi przez słońce (napęd UFO)) przy 100% nasyceniu czy wręcz przesyceniu atmosfery parą wodną. Wtedy stwory wodne mają idealne warunki by wyjść na ląd i nie martwić się wysychającą skórą bo skraplająca się na nich woda skutecznie temu zapobiegnie. Ile wody wtedy by mogło być uwięzione w powietrzu? 1/5, 1/6 ? zasobów oceanów. 100 mniej, 200m ? Nie ma odważnych doktorów czy profesorów co by to policzyli.

    A jak te wody „runęły” czyli spadały na Ziemię, to był potop…

    …gdyby Ziemia miała mniejszą objętość, chociaż tę samą masę, co obecnie, to siła przyciągania byłaby na jej powierzchni większa. Dlatego mogli na niej żyć np. Atlanci albo inne istoty, co mieli 3 metry albo powyżej 3.metrów wzrostu.

    • Ktoś pisze:

      „A jak te wody “runęły” czyli spadały na Ziemię, to był potop…”

      – dokładnie. Jak zostanie przekroczony punkt równowagi termodynamicznej to wszystko co ponad się wykropliło bądź wyśnieżyło. I był to proces gwałtowny porównywalny z obserwowanym czasami tzw „oberwaniem chmury” gdzie się normalnie strugi wody leją z nieba. Tu jak podejrzewam było całkiem podobnie tylko znacznie dłużej bo sie nagle o te 20* (moze nawet 30*) wszystko oziębiło. Zmienił skład atmosfery – wytrąciły te wszystkie osady węglanowe jakie „powstawały” wedle oficjalnej nauki „miliardy lat” a w których odnajdowane sa skamieliny dinozaurów. A co za tym idzie wraz ze spadkiem ilosci CO2 w atmosferze spadło i cisnienie atmosferyczne do obserwowalnego dzisiaj. Do tego nalezy dodać szybko wzrastający poziom oceanów, wstrząsy tektoniczne i fale pływowe i mamy z grubsza zarysowany obraz tzw „globalnego potopu”. I to bez puchnącej z przejedzenia nałukowymi teoriami ziemi.

      A istniejące kratery poimpaktowe sa wystarczająco duże by zaburzyć orbitę ziemii dodając jej te kilka dni ekstra bez Marsa Wenus i innych ciał . Wystarczy tylko takie 100-200 km dobrze przycelowane po jakim krater jest chociażby w Ameryce Północnej. Do wydłużenia czasu obiegu wystarczy iż aphelion się ciutke o pare tysiecy kilometrów oddalił i już mamy dłuższy rok. A ziemia przecież przez pewien czas wirowała jak bączek góra-dół, prawo- lewo tak jak astronauta w karuzeli.

  14. Dawid56 pisze:

    Ale możliwa i bardziej prawdopodobna jest wersja katastroficzna-Velikowsky „World in colision”-360 dni ok 3000 p.n.e a może i nawet 1500 p.n.e

  15. JESTEM pisze:

    Możliwe, że z powodu przyrostu objętości następowało spowolnienie…
    …spowolnienie, które w rezultacie przedłużało czas obiegu wokół Słońca np. z 360 dni (majański TUN) do 365 dni z hakiem obecnie.

  16. JESTEM pisze:

    „Ale możliwa i bardziej prawdopodobna jest wersja katastroficzna-Velikowsky “World in colision”-360 dni ok 3000 p.n.e a może i nawet 1500 p.n.e”

    Oczywiście. Możliwa, ale Dawidzie, dlaczego twierdzisz, że wersja katastroficzna jest bardziej prawdopodobna?
    Skoro zdarzają się okresy ogromnej aktywności wulkanów niemal na całej Ziemi…
    Katastrofy mogą zaburzać naturalne procesy Ziemi, ale naturalnym i długotrwałym procesem może właśnie jest przyrastanie objętości…

    • margo0307 pisze:

      JESTEM pisze: „..Możliwa, ale Dawidzie, dlaczego twierdzisz, że wersja katastroficzna jest bardziej prawdopodobna?

      Co prawda, ja – nie Dawid 😀 ale podzielam jego zdanie…, takie stwierdzenie – samo jakoś tak przychodzi czytając właśnie Velikovski’ego, gdzie pisze on m.in, że katastrofy „naturalne ” (wzięłam to słowo w cudzysłów, ponieważ myślę, że Naturze zawsze coś pomaga🙂 ), kładły kres całym cywilizacjom tak, jak np. Egiptu czy Arabii (jest to zapisane w rozdziale „Czerwony świat”), gdzie Naturze w tym wypadku „pomogła” przelatująca kometa, w której ogon weszła Ziemia…. A tą kometą wg. Velokovskiego mogła być… Wenus (sic!)
      Velikovski, (na str. 157) pisze, że „…W starożytnych hinduskich tablicach planet, przypisanych do roku 3102 p.n.e., z widzianych planet brakuje tylko… Wenus.
      Brahmany (część Wed) z wczesnego okresu, nie znały pięcioplanetarnego układu, dopiero w późniejszym (środkowym) okresie mówią o pięciu planetach…
      (…)
      Również babilońska astronomia miała układ czteroplanetarny …
      (…)
      Apolloniusz z Rodos odwołuje się do czasów „kiedy nie wszystkie ciała niebieskie były już znane”… ”
      Na str. 165 czytamy: ” Zabicie potwora przez planetę-boginię – tak jak ludzie postrzegali konwulsje słupa dymu, kiedy Ziemia i kometa Wenus wzajemnie zakłóciły swoje orbity, a
      głowa komety i jej warkocz skoczyły ku sobie w gwałtownych wyładowaniach elektrycznych…”

      Z tych zapisów wynika, że Wenus jako kometa, przyleciała z otchłani kosmosu, oraz że w wyniku wejścia Ziemi w jej ogon nastąpił kataklizm na Ziemi, po czym Wenus została „przywiązana” i zakotwiczona na swojej (obecnej) orbicie… ?…😀

  17. JESTEM pisze:

    Jeszcze coś… skojarzenie „Zlikwidowanie” Dinozaurów na Atlantydzie…
    Gdzieś czytałam i być może, że nawet tu, na blogu Nnki, o tym, że na Atlantydzie użyto energii do zlikwidowania Dinozaurów. Tak, według Edgara Case ogromne zwierzęta powodowały ogromne zniszczenia i w celu ratowania wiosek użyto przeciw nim energii kosmicznej.
    http://www.edgarcayce.hg.pl/artykuly/cayce-odkrywa-atlantyde.html
    „Zebrano wszystkich znawców, naukowców i amatorów, aby zaradzili temu szczególnemu zagrożeniu …przywieziono ich pojazdem bardzo podobnym do dzisiejszego Zeppelina, który zebrał ludzi z różnych krajów, aby mogli współpracować. Byli tam ludzie z krainy, która dawno temu znikła i została już zapomniana… Użyto sposobów i urządzeń, którymi można było zmienić, lub zniszczyć środowisko w jakim żyły te bestie… Dokonano tego dzięki wysłaniu z wielu różnych siłowni, jakby to można obecnie określić, promieni śmierci, albo promieni super kosmicznych, co zostanie wynalezione w ciągu następnych 25 lat.
    Pytanie: Jaka była data tego zjazdu przed narodzeniem Chrystusa?
    Odpowiedź: 50 722 rok.”

    Przecież to możliwe, że Giganci z jakiegoś powodu zniknęli z Ziemi (może część wyginęła?), bo warunki do życia zmieniły się na Ziemi (grawitacja). I przyszło mi do głowy – samą mnie zdziwiła ta myśl, że Dinozaury masowo również umierały, konały w strasznych mękach, a Atlanci wówczas użyli tej kosmicznej energii jako „eutanazji” do skrócenia cierpienia Dinozaurów… Tak mi się przyśniło… A może to znowu pomysł na jakąś bajkę, którą mogłabym napisać, ale nie wiem, czy napiszę😀

    • Maria_st pisze:

      O dinozaurach i ich zagładzie Muki tez pisal u Siebie…….teraz nie pamietam w ktorym miejscu…ale moge poszukac.
      ogólnie to „naukofcy” i tak mają gdzieś by ” szaraczki ” wiedziały za dużo czy Ziemia miała w pasie tyle czy tyle, czy była cięzarna…w ciązy urojonej……chyba dopiero w naszym wieku dowiadujemy sie poprzez ogolnie dostepną siec / która coraz wiecej nas czestuje trującymi ciasteczkami /…..ha ha ha chyba ciemnoty co to nami manipuluja nie zdaja sobie sprawy ze sobie sami nogi podcieli ……..ale w sumie to mało istotne jest .
      mnie sie dinozaury Piórko nie śniły——brr….takie potwory……
      No ale w filmach mamy skolka godna podpowiedzi……..tylko oglądac i zauwazyc jak to wszystko działa……..
      Acch to Światło……….

  18. JESTEM pisze:

    Ktoś:
    „Czemu przy okazji tej teorii nie podano szacunkowy promień starej Ziemii?”
    Podają… Zajrzyj do drugiego zalinkowanego artykułu p.t. ZIENIA W CIĄŻY.

    „Czemu w mitach mowa jest o upadaniu “ciał kosmicznych” na Ziemię. „
    Nie wiem. Może się zdarzały…
    Katastrofy mogą zaburzać naturalne procesy Ziemi, ale naturalnym i długotrwałym procesem może właśnie jest przyrastanie objętości…

    Takie ciekawostki w temacie „rosnącej Ziemi”:

    tp://www.sprawynauki.waw.pl/?section=article&art_id=1795
    Hipoteza ekspansji Ziemi, według której nasza planeta „puchnie” jak nadmuchiwany balonik sformułowana została jeszcze pod koniec XIX w. przez Jana Jarkowskiego – polskiego inżyniera pracującego w Rosji. Rozwijana była później m.in. przez Otto Hilgenberga i Samuela Carreya. Zwolennikiem tej teorii był też Bruce Heezen – współodkrywca dolin ryftowych w obrębie grzbietów śródoceanicznych. Idea rozszerzającej się Ziemi – choć sprzeczna z obecnie obowiązującą teorią globalnej tektoniki płyt – budzi coraz większe zainteresowanie i zyskuje zwolenników na całym świecie. Badania nad teorią ekspansji Ziemi rozwijane są m.in. w Australii, Nowej Zelandii, USA, Rosji, Niemczech. W Polsce takie prace prowadzone są we wrocławskim środowisku geologicznym – zwłaszcza przez Jana Koziara z Uniwersytetu Wrocławskiego oraz Stefana Cwojdzińskiego. Jan Koziar – najwybitniejszy dziś polski ekspansjonista, opracował większość globalnych zagadnień związanych z tą teorią. Wykładane są one w ramach specjalnego seminarium uniwersyteckiego.
    (…)
    Szansa dla polskiej geologii
    Zmiany rozmiarów i równoczesny przyrost masy Ziemi miały wpływ na szybkość rotacji planety. Informacji o ruchu wirowym Ziemi udzielają koralowce. Badania rocznych, miesięcznych, a szczególnie dziennych, przyrostów korali, małży i stromatolitów pozwalają określić długość roku w dawnych epokach geologicznych. W kambrze – 500 mln lat temu – rok liczył 430 dni, w karbonie – 390 dni, a w jurze – 375 dni. Uczeni zwracają uwagę, że rotacja Ziemi była szybsza, ale czas jej obiegu wokół Słońca nie różnił się od obecnego. Było wprawdzie więcej dni w roku, ale doby były krótsze.
    Idea ekspandującej Ziemi może stać się w nadchodzących latach jedną z szans polskiej geologii, a także Państwowego Instytutu Geologicznego, jako wiodącej placówki geologicznej w Polsce, ukierunkowaną na opracowywanie poszczególnych zagadnień związanych z ekspansją Ziemi, inicjowanie projektów naukowych także międzynarodowych, przygotowywanie publikacji – zaznacza dr Cwojdziński.
    (…)
    Teoria ekspansji Ziemi daje także nowe możliwości wyjaśnienia przyczyn trzęsień i poszukiwań metod ich skutecznego przewidywania. Rozwój teorii ekspansji Ziemi to możliwość weryfikacji i reinterpretacji danych z większości dziedzin geologii. To szansa na odrodzenie tej pięknej i pożytecznej nauki i umieszczenie jej w centrum zainteresowania opinii publicznej – podkreślił dr Cwojdziński.”

    „ZIEMIA W CIĄŻY” (Ależ to PIĘKNY TYTUŁ🙂
    http://gwiazdy.com.pl/component/content/article/4845-ziemia-w-ciy

    „Na samym początku, w erze archaiku (ok. 3,5 mld lat temu), promień Ziemi wynosił 1700 km. Na powierzchni istniał tylko jeden prakontynent zwany Pangeą, z wtrętami niewielkich mórz, w których zachodziły reakcje chemiczne umożliwiające powstanie życia. Taki stan rzeczy trwał ok 3 mld lat, a w tym czasie Ziemia powiększyła się zaledwie o 60 km. W erze proterozoicznej nastąpiło gwałtowne przyspieszenie ekspansji, które trwa do dziś – co roku obwód naszej planety powiększa się o 140 milimetrów.
    Przyrost sprawił, że 260 milionów lat temu promień Ziemi wynosił już 3200 km, czyli prawie połowę obecnego promienia. Przyrastanie materii wewnątrz płaszcza planety sprawiło, że Pangea wreszcie rozpadła się na części, a w miejscach powstających szczelin zaczęła się gromadzić woda, która w ciągu kolejnych milionów lat tworzyła coraz większe oceany. Współczesna nauka doskonale wie, skąd na Ziemi bierze się woda: z odgazowywania skał w wyniku zmiany ciśnienia i spadku temperatury. Inaczej mówiąc, z „pocenia się” skał tworzących ziemski płaszcz. Podczas tego procesu z gorącej magmy uwalniają się lotne substancje – z oceanicznych ryftów nadal wypływają potoki silnie zmineralizowanych gorących wód. Również wybuchy wulkanów są źródłem nowej wody. Naukowcy obliczyli, że w taki właśnie sposób na Ziemi pojawia się co roku dodatkowo kilka kilometrów sześciennych wody. Stwierdzono, że gdyby ani kropla tej wody nie wchodziła w reakcje chemiczne czy nie uciekała w kosmos, to już po 2 milionach lat mogłyby powstać dzisiejsze oceany.
    Ponieważ Ziemia w tym czasie była o połowę mniejsza, była też lżejsza, gdyż miała mniejszą masę, a tym samym ciążenie było o połowę mniejsze. To wyjaśnia zagadkę, która dręczy paleontologów: jakim cudem w erze mezozoiku mogły żyć tak wielkie stworzenia. Niektóre dinozaury ważyły ponad 100 ton (nasze słonie ważą najwyżej 2 tony), w powietrzu latały 80-metrowe ważki. Trzeba dodać, że przy ciążeniu, jakie teraz panuje na Ziemi – a do tej pory sądzono, że zawsze takie było – ich kości nie utrzymałyby tak wielkiego ciężaru; a przecież są dowody na to, że te gigantyczne zwierzęta były bardzo ruchliwe!”

    • Ktoś pisze:

      Planete mozna rozpatrywać jako układ prawie zamkniety. Przyrost masy z „gfwiezdnego opadu” jest znikomu co do masy Ziemii. Skoro dawniej promień miał całe 3200 to jak „nałukowcy” chcą poupychać masę w przestrzeni. No bo ta sama masa przy mniejszej objetości daje większa gęstość materii a Ziemia metalowa przecież nie jest wiec ich teoryja to bujda.

  19. Dawid56 pisze:

    Dlatego tak twierdzę ze zmiana z 360 dni na 365 z hakiem zapisana jest w kalendarzach wielu kultur Majów i Egipcjan.Pamietam też co mówił Herodot::
    Powiedzieli (kapłani z Heliopolis), iż w owym czasie zdarzyło się cztery razy, że słońce opuściło swe zwykłe miejsce – dwa razy wzeszło tam, gdzie obecnie zachodzi i dwa razy zaszło tam, gdzie obecnie wschodzi. Podrugie w żołądkach mamutów znaleziono niestrawiony pokarm, kiedy zamarzły na smierć.Po trzecie „prawie” na oczach Indian wypietrzały się Andy

  20. Dawid56 pisze:

    Uczeni zawsze by chcieli aby wszystko było cacy cacy stopniowo powoli a te artefakty, które są opisane w Książce Michaela Cremo i Thompsona Zakazana Archeologia to „nie mieszczą sie” w ich teoriach.Jakos te miliony i miliardy lat mnie nie przekonują to czysta abstrakcja wszystko co sie niby wydarzyło w ciągu milionów lat ( teoria ewolucyjna)+ wszystko co sie wydarzyło w ciagu tysięcy lat( teoria katastroficzna).We wszystkich kulturach prawie opisane są czterty okresy w dziejach ludzkosći.Gadanie o kambrze i o roku liczącym 430 dni moim zdaniem jest pozbawione zupełnie sensu ten rok mógł liczyć np i 2000 dzisiejszych dni…

    • Maria_st pisze:

      Dawidziebo z tymi naukowcami to tak jest——–daja nam to co dać nam mogą…w końcu ktos ich sponsoruje….a jeśli sie wylamuje to ma zawał, udar, wypadek —-ot powiedzialby kto……przeznaczenie ich dosięgło.
      A ci co sponsoruja maja wiedze ktora nawet do głowy zwykłym zjadaczom chleba nie przyjdzie do głowy..mozna się tylko domyślac po tzw porwaniach przez kosmitów, wysypie UFOlków…….a wszystko to w 99,99999% ziemskie OBCE.
      O tym co nam sie podaje wspomniał w swej wypowiedzi pan Tomasz Kuriata………i wiem że to co mówi to prawda.
      Dlatego polecam strone http://muki.salon24.pl/ ….tam mamy wiedze nie zafałszowana i za darmo………….a czasu mamy juz niewiele.

  21. margo0307 pisze:

    JESTEM pisze: „..Współczesna nauka doskonale wie, skąd na Ziemi bierze się woda: z odgazowywania skał w wyniku zmiany ciśnienia i spadku temperatury. Inaczej mówiąc, z “pocenia się” skał tworzących ziemski płaszcz…”

    Odgazowywanie skał… dzisiaj to się nazywa gaz z łupków🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s