Czym jest zen?

pic1

Z tym słowem spotykamy się bardzo często, szczególnie w tekstach związanych z filozofią i duchowością. Lecz czym jest zen? Co to znaczy praktykować zen? Oto pytania, na które warto udzielić klarownej odpowiedzi.

Praktykując zen, możesz doświadczyć, czym naprawdę jest życie. To wydaje się zadziwiające, ale właśnie zen pozwala na najlepsze odczuwanie siły jednego z podstawowych praw wszechświata: paradoksu.

Czym jest zen – tak naprawdę?
Prawdziwy zen jest praktyką, której celem jest powrót do rzeczywistej jaźni tu-i-teraz, do swojej prawdziwej natury. Tak można pokrótce zdefiniować zen. Niestety, choć powyższe zdanie jest krótkie i proste, wcale zbyt wiele nie wyjaśnia osobie kompletnie z zen nieobeznanej.

Spróbujmy więc od innej strony.

Zen jest szkołą buddyzmu mahajany, powstałą w Chinach za czasów dynastii Tang (buddyzm chan). Szkoła zen znajdowała się pod silnym wpływem taoizmu i rozwinęła się jako odrębna szkoła buddyzmu chińskiego. Z Chin, buddyzm chan rozprzestrzenił się na południe do Wietnamu, na północny wschód do Korei oraz na wschód do Japonii, gdzie był znany jako japoński zen.

Termin zen pochodzi z japońskiej wymowy chińskiego słowa 禪 (chan), którego korzenie znajdują się w indyjskiej praktyce zwanej dhjana (hinduistyczna oraz buddyjska praktyka medytacyjna, inaczej skupienie). Zen kładzie nacisk na rygorystyczną samokontrolę, medytację, wgląd w naturę Buddy oraz osobiste wyrażanie tego wglądu w codziennym życiu (zwłaszcza dla dobra innych). Zen sprzyja bezpośredniemu zrozumieniu natury rzeczy poprzez zazen oraz interakcję z doświadczonym nauczycielem.

Tyle, jeśli chodzi o suche fakty. Pamiętaj jednak, że w ostateczności zen jest pojęciem, którego nie można całkowicie wyjaśnić słowami. Bardzo dużo zależy tutaj od własnej intuicji i wewnętrznego odczuwania. Jeśli się jednak uprzemy, by używać słów (co jest naturalne w przypadku artykułu takiego jak ten), możemy zrobić to w następujący sposób:

Zen oznacza życie w teraźniejszości i doświadczanie rzeczywistości w pełni – rozkoszowanie się cudem życia.
Zen oznacza bycie świadomym swojej jedności z wszechświatem oraz wszystkim, co się w nim znajduje.
Zen jest bardziej nastawieniem niż ideologią czy zbiorem przekonań.
Praktyka zen
W centrum praktyki zen znajduje się medytacja (zazen). Myliłby się jednak ten, kto uznaje medytację za ucieczkę od życia. Jest dokładnie odwrotnie. Medytacja pozwala na zrozumienie istoty życia i doświadczanie go w pełni – ze wszystkimi jego przyjemnościami, ale i troskami. Zen jest drogą do przebudzenia: zrozumienia, kim naprawdę jesteśmy. Za tym idzie dążenie do służenia innym i wzięcia odpowiedzialności za własne życie.

Pewien mistrz zen powiedział, że słuchanie i myślenie są jak stanie na progu, a medytacja to powrót do domu i siedzenie w spokoju. Co więcej, zazen jest naprawdę bardzo prostą praktyką i nie wymaga skomplikowanych instrukcji. Kiedy ktoś bada starożytne instrukcje medytacyjne, to zawsze jest zaskoczony, jak bardzo są one krótkie i proste. Tak naprawdę wystarczy bowiem siedzieć w prawidłowej pozycji i mieć pełną świadomość swojego ciała, oddechu i umysłu.

W zazen niczego nie poszukujemy, nawet oświecenia. Bodhidharma nazwał medytację „praktyką dla tych, którzy nie poszukują”. Co ciekawe, efekty zazen są niezwykle znaczące dla ludzkiego ducha. Regularnie praktykowany zazen wydaje się ożywiać układ nerwowy, wzmacnia splot słoneczny.

Niektórzy badacze twierdzą, że medytacja pomaga nie tylko we wzmocnieniu zasobów duchowych człowieka, ale też ułatwia powrót do zdrowia po niektórych chorobach, zmniejsza depresyjność i podatność na stany lękowe, pomaga w eliminowaniu złych nawyków, rozwija spostrzegawczość, etc.

Paradoks zen
Drugim z istotnych elementów zen jest paradoks, którego najważniejszą zaletą jest wytrącanie umysłu z rutyny. Paradoks pozwala wyłączyć racjonalne myślenie i pobudzić duchową intuicję. Wskazuje również na to, że prawdy o wszechświecie nie można uzyskać przez zastosowanie zwyczajnej logiki. W związku z tym można powiedzieć, na przykład, że zen jest wszystkim, a jednak jest niczym. Albo że zen jest zarówno pusty, jak i pełny.

To może się wydawać bardzo dziwaczne. Wielu ludzi traktuje zen jako mało atrakcyjne hokus-pokus, niemające nic wspólnego z prawdziwym rozwojem duchowym. Jeśli jednak wykroczyć poza racjonalizm i proste myślenie przyczynowo-skutkowe, zen zaczyna odkrywać przed człowiekiem prawdę o życiu.

Paradoksy zen są najczęściej demonstrowane za pomocą krótkich opowieści czy też zagadek (tzw. koany), będących swoistym ćwiczeniem dla umysłu. Ich celem jest nauczenie adepta rozwiązywania problemów „poza myśleniem”. Specyficzna konstrukcja koanu łamie logiczne założenia naszej rzeczywistości, a tym samym uderza w tradycyjny sposób myślenia człowieka.

Wiersz o zen
Chcąc odpowiedzieć na pytanie, czym jest zen, chyba najlepiej będzie zasięgnąć opinii prawdziwych mistrzów. Poniżej znajdziesz cytat, który wspaniale oddaje naturę zen. Autorem poniższego tekstu jest mistrz Seung Sahn:

Zen jest bardzo prosty… Czym jesteś?

Wszyscy szukają szczęścia na zewnątrz, ale nikt nie rozumie swojej prawdziwej wewnętrznej jaźni. Zanim się urodziłeś – skąd pochodzi twoje ja? Kiedy umrzesz – dokąd pójdzie twoje ja? Jeśli szczerze będziesz pytał, czym jesteś, wcześniej czy później osiągniesz punkt, gdzie znika całe myślenie. Nazywamy to stanem „nie-wiem”.

Zen jest utrzymywaniem umysłu w stanie „nie-wiem” zawsze i wszędzie.

Medytacja w zen oznacza utrzymywanie „umysłu nie wiem” w czasie pokłonów, w czasie śpiewów i w czasie zazen. To formalna praktyka zen.

Kiedy coś robisz – po prostu to rób. Prowadząc samochód, tylko prowadź. Jedząc, tylko jedz. Pracując, tylko pracuj. Z czasem twój umysł „nie wiem” stanie się czysty. Wówczas, kiedy zobaczysz niebo – będzie błękit. Zobaczysz drzewo – będzie tylko zieleń.

Twój umysł jest czysty jak lustro. Pojawia się czerwień – lustro jest czerwone. Pojawia się biel – lustro jest białe. Pojawia się ktoś głodny – karmisz go. Pojawia się ktoś spragniony – poisz go.

W zen nie ma żadnych pragnień dla siebie, jedynie dla wszystkich istot. Ten umysł to już jest oświecenie. Nazywamy to wielką miłością, wielkim współczuciem, wielką drogą bodhisattwy.

To bardzo proste, wcale nie trudne!
źródło:
https://przewodnikduchowy.pl/sd/zen.php

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Bóg, Duch Święty, Globalna zmiana Świadomości, Rozwój duchowy, Wniebowstąpieni Mistrzowie, Wydarzenie-ujawnienie, Świadomość. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

35 odpowiedzi na „Czym jest zen?

  1. Margosia pisze:

    „…W zen nie ma żadnych pragnień dla siebie, jedynie dla wszystkich istot. Ten umysł to już jest oświecenie…”
    *
    „To bardzo proste, wcale nie trudne!”
    ___
    Jesteś tego pewny Dawidzie ? 🙂
    Jeśli tak, to rozumiem, że… wyzbyłeś się już wszelkich pragnień i marzeń ?…

    • Dawid567 pisze:

      To byłbym Małgosiu w Zen, ale jest mi bardzo bardzo daleko do wyzbycia się wszystkich marzeń i pragnień.Jestem po prostu Człowiekiem, który ma swoje namiętności, bo takie jest życie…

      • Margosia pisze:

        W arcie, który wkleiłeś nt. zen, m.in. jest napisane:

        „„…W zen nie ma żadnych pragnień dla siebie, jedynie dla wszystkich istot…”

        A Ty Dawidzie podsumowałeś, że.. To bardzo proste, wcale nie trudne!

        Teraz natomiast piszesz, że… „jest {Ci} bardzo… daleko do wyzbycia się wszystkich marzeń i pragnień.”

        To już nie wiem… czy jest to dla Ciebie „bardzo proste”, czy raczej… trudne…

    • mały budda pisze:

      Zen kładzie nacisk na rygorystyczną samokontrolę, medytację, wgląd w naturę Buddy oraz osobiste wyrażanie tego wglądu w codziennym życiu (zwłaszcza dla dobra innych).
      Odpowiedź

      Sądzę, że raczej Zen nie kładzie na rygorystyczną samokontrolę.
      Tutaj raczej chodzi o naukę koncentracji aby móc doświadczyć w sobie spontanicznie źródło światła. Dlatego w potocznym języku mówi się wgląd w naturę Buddy. Inaczej mówiąc w sposób praktyczny to zobaczyć w sobie i mieć wgląd w naturę źródła światła. Nauczyciele orientu mówią natura Buddy jest stanem źródła światła w sobie.
      Dlatego to Nirvana wewnętrzne wyzwolenie samego siebie od stanu niewiedzy. Wiąże się z praktyką z natury doświadczenia siebie samego w dwóch światach:świata niematerialnego, świata materialnego.
      Oczywiście dwa wymiary metafizyczne dotyczą dwóch stron życia, są elementem nauki w drodze do doskonalenia siebie samego.
      Dlatego gdzie kolwiek przyjdzie zaistnieć w równoległym światach. Przeniesiemy pamięć do innego świata za pomocą prawdziwej natury światła-informacji.

  2. budzik pisze:

    W zen nie ma żadnych pragnień dla siebie, jedynie dla wszystkich istot. Ten umysł to już jest oświecenie. Nazywamy to wielką miłością, wielkim współczuciem, wielką drogą bodhisattwy.

    ================================================

    Czy film ma coś wspólnego z prawdziwym życiem ? – pewnie tak, bo z tego, co wiem, to Jim Carrey grywa w filmach, które przejaskrawiają ludzką głupotę, z którą jednak… można zacząć walczyć, by ją przezwyciężyć, a więc z tym – co tkwi w nas samych i z tym, na co pozornie… nie mamy wpływu, ale… gdy już podejmiemy decyzję wyzwolenia siebie z okowów głupoty, wówczas… możemy oczekiwać że cały Wszechświat będzie nam /xxxxxxx / pomagał…

    Rzadko w temacie światopoglądu czy nurtu kulturowego podejmuję o nim opinię …nie dając sobie czasu na przemyślenie …..

    Lecz odnośnie tego tematu dotyczącego Zen i zazen …muszę dla dookreślenia siebie przed Wami i swej misji na ten czas życia naszego i planety …… jednoznacznie powiedzieć …..jestem produktem stosowania w sobie i na sobie filozofii Zen ….

    Nie ma dla mnie znaczenia , brak z Waszej strony rozumienia ,że w czasach największego mroku mówiąc prawdę ….można wyglądać na ortodoksę czy idiotę …..

    Kto nie dojrzeje do zrozumienia iż oddają prawdę słowa …. Ja jestem drogą , prawdą , życiem wypowiedziane przez Syna Bożego nadzorującego w imieniu Ojca nasz sektor Drogi Mlecznej
    ten może mieć problemy / to przestroga , a nie straszenie / w pokonaniu trudności , które nastręczy nam nadchodzący już niedługo czas przemianowania planety……

    w zależności od potrzeby
    wynikającej z chwili
    raz jestem pełen raz pusty

    lecz nigdy bez związku
    na dany stan świadomości
    nie kłamię ….`

    miłością jestem rosą życia bo …..?????
    i każde z Was może nią być
    gdy z guseł wchłoniętych w siebie
    potrafi wyjść …..

    • Margosia pisze:

      „…miłością jestem… i każde z Was może nią być gdy z guseł wchłoniętych w siebie
      potrafi wyjść …”

      ___
      Puste gadanie nie poparte czynami – pozostanie niczym więcej jak… pustym gadaniem !
      Najpierw pozbądź się z siebie „guseł, które wchłonąłeś, a później przyglądaj się innym…

      • budzik pisze:

        Najpierw pozbądź się z siebie „guseł, które wchłonąłeś

        ———————————————————

        Wszystko jest energią, łącznie z naszymi uczuciami i emocjami, energią wibrującą w określonej skali częstotliwości: od „0” do + nieskończoności oraz od „0” do – nieskończoności…

        bez wkładu pracy w osobisty, moralny rozwój mający na względzie dobro wszystkich

        Miałem Ci wczoraj postawić przed oczy Małgosiu , to Twoje …małpowanie cudzych myśli …ale machnąłem ręką …..myśląc …lezie za prawdą o wszech rzeczy , ale w swoim tempie …..
        oba wytłuszczenia to moje objaśnienia na tej stronie wielokrotnie pisane …a ty nawet nie dostrzegasz ,że nie tylko Wielkich Ludzi , w swym amoku pisania …dla samego pisania małpujesz…..

        To było wstawione dla Ciebie ….Ja jestem drogą , prawdą , życiem , ale jak mały piesek który pilnuje swego podwórka , podobnie Ty uczepiłaś się nogawki …popiskując odejdź , uciekaj …..

        Nie masz rdzenia w swym światopoglądzie , nie masz zrozumienia po co żyjesz , wszystkie Twe pokawałkowane prawdy i półprawdy to jedynie zrzynanie klasówki z cudzych zeszytów …w postawie …radzę sobie …mogę być z siebie dumna , wiem jak się żyje …..

        gdybyś widziała siebie ” z boku ”
        zapłakałabyś sama , nad sobą …..

        • Margosia pisze:

          „Miałem Ci wczoraj postawić przed oczy Małgosiu , to Twoje …małpowanie cudzych myśli …”
          ___
          Lepiej będzie dla ciebie marek jak sobie„postawisz przed oczy” swoje własne „małpowanie cudzych myśli”, które przyjmując za swoje bez ich z-rozumienia – tak plączą Ci umysł, że sam już nie pamiętasz tego, co piszesz !

          Rozkmiń, zobacz i oceń to, co sam robisz, a później ewentualnie… przyglądnij się temu co robią inni.
          Bo jak na razie… pustosłowie typu: „miłością jestem, które wyrażasz w swych wpisach brzmi tragikomicznie, by nie rzec: śmiesznie…

          • Margosia pisze:

            „…odnośnie… tematu dotyczącego Zen i zazen …muszę dla dookreślenia siebie przed Wami i swej misji… powiedzieć …..jestem produktem stosowania w sobie i na sobie filozofii Zen …”
            ___
            Aaaaha, ha, ha, ha… 😀 znalazł się misjonarz z misją, którą realizuje po trupach, nie bacząc na to czy ktoś ma ochotę wysłuchiwać jego misyjnych kazań, czy nie…

            Marek, czasy inkwizycji narzucającej myślenie innym… już dawno minęły…
            Ogarnij się więc chłopie i zrób porządek na swoim podwórku, bo czas ku temu już wielki, byś „dookreślił siebie przed sobą i nie silił się na „stawianie innym przed oczy” swego fałszywego wizerunku, w którym utknąłeś jak żuczek w bursztynie…

    • Margosia pisze:

      „…Nie ma dla mnie znaczenia , brak z Waszej strony rozumienia…”
      ___
      Nie musisz nikomu o tym przypominać, bo to widać, słychać i czuć, że ma dla Ciebie „znaczenie” jedynie to, co Ty mówisz.
      * * *

      „… w czasach największego mroku mówiąc prawdę ….można wyglądać na ortodoksę czy idiotę…”
      ___
      No cóż…
      Jeśli ktoś tak bardzo się stara jak Ty marek, wyglądać… „na ortodoksę czy idiotę” nie powinien się dziwić, że inni tak go postrzegają, prawda ?

      * * *

      „Kto nie dojrzeje do zrozumienia iż oddają prawdę słowa …. Ja jestem drogą , prawdą , życiem… ten może mieć problemy / to przestroga…”
      ___
      Znamy już marek te Twoje… przestrogi” misjonarza, którymi raczysz nas od kilku już lat 😀
      Gdybyś jednak Ty sam… „dojrzał do z rozumienia” jaką kroczysz „drogą” i jaką wyrażasz „prawdę”, wówczas być może… znalazłby się ktoś, kto zechciałby podążyć Twoją drogą…
      Ale, jak na razie…, to co przedstawiasz swoimi wypowiedziami… świadczy jedynie o tym, że… sam nie wiesz jeszcze co jest: „drogą , prawdą , życiem” !
      Bo gdybyś wiedział… nie używałbyś pokręconego labiryntu pustej gmatwaniny słów po to jedynie – by mielić językiem, lecz stosowałbyś „prawdę” w swoim życiu, która znalazłaby odzwierciedlenie w Twoich wypowiedziach…

      – A co wyrażają Twoje wypowiedzi ? – każdy widzi…

      • budzik pisze:

        Zawsze można porównać jedną mistyczkę i jej wyznawców z drugą mistyczką szukającą wyznawców ….porównując tematykę i klimat na dwóch siostrzanych forach ….

        BasiaB pisze:
        21 października 2019 o 09:48
        A kysz…idź Ty w pizdu z takimi tekstami. Co to za szambo?!!
        Opętańcu jeden! ……niestety to nie do mnie …..

        BasiaB pisze:
        18 października 2019 o 18:32
        „Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw Cię sprowadzi do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem”…..

        to przestroga dla Ciebie wiecznie kopiująca Małgosiu ….byś uważała !!!! a dalszy ciąg to już Twe wpisy uwypuklające poziom Twych horyzontów ….a więc pośrednio inteligencji …

        oraz dookreślenia idioty …to pracownik Opus Dei ……… no dej że , mi dej swą co ? energię , czy głupotę …..??? tego już niestety obie nie wyjaśniacie ….

        ——————————

        Jest jeden temat wykraczający poza poziom dyskusji na ezo forach …dr.Woźny twierdzi że dusza ludzka zawiera w sobie moc 62.5 tony uranu ,a my jako ludzkość w procesie jego niepełnego rozpadu wykorzystujemy zaledwie poniżej 2-ch procent …

        Bomba Little Boy miała długość 3 m, średnicę w najgrubszym miejscu 71 cm i ważyła 4035 kg. Ładunek uranu ważył 64,1 kg, z czego jedynie około 0,8 kg U-235 uległo rozszczepieniu w trakcie wybuchu, a na główne czynniki rażenia (energię cieplną i promieniowanie) zostało zamienione zaledwie od 600 do 860 miligramów uranu.wiki..

        W opisach zawartych w Biblii NT ….jeden autentycznie mądry humanoid , niestety nie z Ziemi …który osiągnął w swym rozwoju statusu Syna Bożego przestrzega ….pamiętajcie .
        walczycie nie z ciałem , a z duchem

        a ja jedynie przybliżę tą informację o co tak na prawdę w tej przestrodze na dzień dzisiejszy chodzi …..

        Sześćdziesiąt dwie i pół tony uranu / 1 dusza / ….razy siedem i pół miliarda istnień ….podniesione w efektywności wykorzystania o 98% , bo starsze w istnieniu od nas cywilizacje sprowadzają jego rozpad do ZERA …daje możliwość istnienia prawie że w nieskończoność tym bytom które pewną częścią ciała ustawiły się frontem do pojęcia Stwórca Wszechrzeczy ……

        Więc w tym co nieubłaganie nadchodzi nie o żaden lusz chodzi panom tego świata , a o to ile złapią dusz ….więc może już w niedługim czasie sama się przekonasz ile jest warte myślenie pod berłem WJ , a ile zżynanie myśli niby to Wielkich Ludzi ….łącznie ze mną , czego w swym naśladownictwie nawet nie zauważyłaś….

        Więc z serca życzę …..jako pracownik Opus Dei , SIAJEJ KGB , GURU , STAZI oraz przewodniczący organizacją ZRYTYCH BERETÓW …
        obejrzyj się za czym idziesz Małgosiu …pod jaką flagą …i gdzie już nie długo dojdziecie razem z Twym sobowtórem panią Basią …bb …..

        dlaczego sobowtórem , bo obie jedynie ,ściągacie , kopiujecie …stąd miłość tak wielka między wami jest …..

        wróg mego wroga jest moim przyjacielem ….ale jak wroga nie ma to co ….miłość natychmiast usrałą się ….poszukaj podsumowania swoje bytności na ” mistyce ” dokonanego przez panią bb..

        jest w tej ocenie prawie tak dosadna jak to co napisała komuś innemu kto przeszkadzał jej w jej …ezo śmezo twórczości i otumanianiu cieląt….A kysz…idź Ty w pizdu z takimi tekstami. Co to za szambo?!! Opętańcu jeden!

        Wiesz ile Szatan musi pochwycić dusz
        w ciągu roku by stworzone przez niego byty
        bez duszy „miały co jeść „………sześć…
        375 ton uranu ….
        więc dalej swoje ezo bajeczki bez określenia celu życia i sensu
        pleć ….a z koleżanką na pewno jeszcze spotkacie się …..

        niestety …na tą drogę
        błogosławieństwa nie dostaniesz….

        • Margosia pisze:

          ‚…Wiesz ile Szatan musi pochwycić dusz… to przestroga dla Ciebie wiecznie kopiująca Małgosiu … obejrzyj się za czym idziesz Małgosiu… i gdzie już nie długo dojdziecie razem z Twym sobowtórem panią Basią …bb …”
          ___
          Marek, sam wydajesz świadectwo o sobie !
          – Czy wiesz kto to taki: Socjopata ?

          Kiedy nie znalazłeś popleczników dla swych jedynie słusznych racji, które głosisz mając „ZRYTY BERET” przez Woźnego, Popko, AD, Serafinowską, itp…, poszedłeś poszukać ich na blog Basib, ale – jak widać – i tam nikt nie dał nabrać się na te Twoje manipulacyjne gierki oraz „przestrogi”

          – Co więc robisz ?

          To, co potrafisz najlepiej: szkalujesz i poniżasz – projektując własne wady na innych ludzi, traktując ich wypowiedzi instrumentalnie i wykorzystując je dla swych własnych celów służących manipulacji !

          Co prawda… socjopatia to nie choroba lecz zaburzenie osobowości, ale… jak twierdzą psycholodzy, „co 5 osoba jest socjopatą z nieprawidłowo ukształtowaną osobowością…
          Socjopaci mogą sprawiać wrażenie… uprzejmych i dobrze wychowanych erudytów, jednak… niektóre ich zachowania zdradzają, że… to jedynie pozory !!…

          „…Cechami takiego zaburzenia jest nieprzestrzeganie norm społecznych typowych dla danego otoczenia, traktowanie ludzi instrumentalnie, wykorzystywanie ich dla własnych celów, brak empatii i troski o drugiego człowieka oraz brak potrzeby nawiązywania prawdziwej przyjaźni…
          W końcu… brak wstydu i wyrzutów sumienia…”

          Zarozumiałość, pycha i próżność… to cechy najbardziej cenione przez „jegomościa” którego zwiesz: „Szatanem”

          …więc swoją „przestrogę” zastosuj w odniesieniu do siebie, a być może… spowoduje, że… przejrzysz w końcu na oczy…

          • budzik pisze:

            Zarozumiałość, pycha i próżność…

            te cechy są pochodną odwrócenia się d…ą od istoty Bóg Stwórca prze owego gościa ….
            gdzie w odniesieniu do mnie ja całe życie poświeciłem na dookreślaniu pojmowania Boga ….

            o ile wiem to Ty również gdzieś w maliny odsuwasz termin Boga jako i tłum współczesnych przekierowanych w błędne myślenie mędrców …. więc jakiego tłumu opinią mam się przejmować ….śpiących uprowadzonych w materię ….na dodatek swą własną wolą w tym stanie ducha zdeklarowanych ……

            Nauczycieli się nie wybiera , chyba ,że jest się głupcem ….szuka się w prezentowanej publicznie wiedzy …..Ty masz Wielkich Ludzi ja ich nie mam …taka mała choć znacząca różnica miedzy nami …….

            a Popko głosi , ruch ezo to jeszcze większy stek bredni i oszustw
            niż kościół głosi i jak mu zaprzeczyć , gdy się ruch ezo od wnętrza poznało
            musi się człowiek z nim zgodzić ….

            Basia , a Ty to jedno …..
            stąd taka antypatia
            miedzy Wami ….

            a ja mam do obu Was
            ciepłe uczucia , choć sobie z Wami
            pogrywam……
            bo niestety rozmawiać się z Wami nie da…..

          • Margosia pisze:

            „…Basia , a Ty to jedno … stąd taka antypatia miedzy Wami …”
            ___
            Snujesz w swej łepetynie chłopie jak zwykle… błędne wyobrażenia nt. „antypatii” pomiędzy mną a kimkolwiek !!…
            I dla Twojej wiadomości powiem, że… ani do Basib, ani do nikogo innego nie odczuwam uczuć wyobrażanych sobie przez Ciebie w postaci: „antypatii”, bo wiem, że zarówno Basiab, jak i inni ludzie… są odmiennymi wersjami mnie samej 🙂
            Co oczywiście nie oznacza, że… mam tolerować: fałsz, obłudę i zakłamanie, które starasz się przemycić pomiędzy swoimi manipulacyjnymi wypowiedziami typu: „mam do obu Was ciepłe uczucia”, ponieważ wiem, że… to jedynie pozory w celu… „pogrywania” sobie przez Ciebie…
            * * *

            „…o ile wiem to Ty również gdzieś w maliny odsuwasz termin Boga…”
            ___
            Ja z kolei wiem, że Ty marek nie wiesz, że niewiele na mój temat wiesz…

    • Dawid567 pisze:

      Kto nie dojrzeje do zrozumienia iż oddają prawdę słowa …. Ja jestem drogą , prawdą , życiem wypowiedziane przez Syna Bożego nadzorującego w imieniu Ojca nasz sektor Drogi Mlecznej

      Marek pomieszanie z poplątaniem!!!!
      Co to jest nasz sektor Drogi Mlecznej i kim jest ów Syn Boży – Istotą Duchową czyli Esencją? czy może Istotą cielesną- czytaj kolejną inkarnacją.
      To nie tak….
      Nie mogę nawet tego czytać : „nadzorujący w imieniu Ojca”
      Totalny Nonsens przez duuuuże „N”

      • budzik pisze:

        Totalny Nonsens przez duuuuże „N”

        Ty Dawidzie sam siebie określiłeś pisząc ….co było dla Ciebie poza zainteresowaniami póki nie wkroczyłeś w świat ezo …..
        dopowiedziałeś jak siebie widzisz na tle tego ruchu ….

        a ja mały człowieczek od dziecka podglądam co to za niepoukładany w logice produkt …Człowiek ….i jak naprawdę wygląda Bóg …który takie coś ….stworzył …

        Który z nas jest bardziej oblatany w temacie …????

        Określiłeś siebie ….ja jestem poszukiwaczem …..lecz moje pytanie …czego ? pominąłeś milczeniem …….

        Nonsensem jest wypowiadanie się w temacie , który zna się zaledwie po łepkach ….

    • Dawid567 pisze:

      Marek , wreszcie Ciebie zrozumiałem, Chłopie.Starasz się nas po prostu nawracać na jedynie słuszną drogę, zgodnie z uczynkami miłosiernymi co do Duszy( trzy pierwsze punkty) czyli:
      1.Grzeszących upominać.
      2. Nieumiejących pouczać.
      3. Wątpiącym dobrze radzić.
      4. Strapionych pocieszać.
      5. Krzywdy cierpliwie znosić.
      6. Urazy chętnie darować.
      7. Modlić się za żywych i umarłych.

      • budzik pisze:

        Marek , wreszcie Ciebie zrozumiałem,

        Na przekazy AD Ty również się wypiąłeś jak pamiętam ……

        Wiesz ile czasu potrzeba by Duch / kod DNA człowieka w ciele odzwierzęcym w jakimś znaczącym stopniu /czyli ponad stan samoświadomości i elementarnych umiejętności myślenia / zafunkcjonował ….dużo …i choć tyle znajdź w swym rozumowaniu ,co znaczy dużo …..a wtedy będziesz bardziej realnie siebie i swoich bliźnich oceniał ….

        przesłaniem na nadchodzący czas przechodzenia naszej planety w wyższą gęstość …jest

        budzenie …. śpiących w rozumie …czyli zamurowanych w materii reszta to materiały pomocnicze …….

  3. Jurek pisze:

    Zen oznacza życie w…,

    Jasniej wszystko jest i sie dzieje w 👉terazniejszosci👈 inszo inszowo i jasno dla KARZDEGO rozumowo to jest ma zwiaze(cz)ek z BEZOSOBOWA WSZECHOBECNA SWIAD…,👉

    ….,i co z tego ze byl omawiany
    temat-cik …

    👉…,OMOSCIA…,

    …,👉 teraźniejszości👈 i doświadczanie rzeczywistości w pełni – rozkoszowanie się cudem życia. Zen oznacza bycie
    👉świadom👈ym swojej jedności z wszechświatem oraz wszystkim, co się w nim znajduje.

  4. budzik pisze:

    …,OMOSCIA…,

    Zen oznacza życie w teraźniejszości i doświadczanie rzeczywistości w pełni – rozkoszowanie się cudem życia.
    Zen oznacza bycie świadomym swojej jedności z wszechświatem oraz wszystkim, co się w nim znajduje.
    Zen jest bardziej nastawieniem niż ideologią

    Paradoks zen

    Wskazuje również na to, że prawdy o wszechświecie nie można uzyskać przez zastosowanie zwyczajnej logiki. W związku z tym można powiedzieć, na przykład, że zen jest wszystkim, a jednak jest niczym. Albo że zen jest zarówno pusty, jak i pełny.

    Jeśli jednak wykroczyć poza racjonalizm i proste myślenie przyczynowo-skutkowe, zen zaczyna odkrywać przed człowiekiem prawdę o życiu.

    Paradoksy zen

    Ich celem jest nauczenie adepta rozwiązywania problemów „poza myśleniem”. Specyficzna konstrukcja koanu łamie logiczne założenia naszej rzeczywistości, a tym samym uderza w tradycyjny sposób myślenia człowieka.

    ============================================

    Aby zrozumieć Zen trzeba zacząć od Tao …..małego literackiego opisu czym jest , a tak naprawdę czym nie jest Osobliwość …czyli …TO ….co stworzyło Wszechświat ….
    Czytałem ten zeszycik cztery dekady lat temu …nie mogę wskazać tytułu ktoś go pożyczył i nie oddał ….lecz fundament paradoksu już wówczas zrozumiałem …..

    A Ty Jerzy jesteś zaledwie Jednym Wielkim Pytaniem wspartym na Przeczeniu..charakteryzowałem
    już Twe wpisy odniesieniem do jakości procesora ….więc jak Ty możesz sobie poradzić z paradoksem choćby takich zagadnień jak …

    kosmos …. ład ..porządek ….z jednoczesnym chaosem …lub z zakresu poznania ….

    wiem ,że nic nie wiem …..ale jednocześnie wiem , że więcej niż drugi ….rozumiem …..

    —————————————————-

    Tomasz pyta o zmysły ….. Zmysły trzeba rozwijać , wyostrzać , a dzieje się to za sprawą niesienia w sobie postawy …więcej nie wiem … niż wiem ….ale co wiem …to wiem , bo wszystko musi mieć swój fundament , punkt ciężkości wokół którego myśl grawituje …..

    w celu uargumentowania błędów
    w głoszonych przez Was przekonaniach
    napisałem ,że jestem logikiem…..

    zapomniałem jednak dodać ,że
    poza logiką ….tą standardową
    posługuję się również myśleniem
    które można uznać za zaprzeczenie logiki …

    choć ono jest od niej o wiele
    bardziej wyrafinowane gdyż
    jest pochodną ŚWIADOMOŚCI ,
    anie jedynie „gołym ” myśleniem …..

  5. tomasz26 pisze:

    jeśli przyjąć za uproszczenie że wszelkie praktyki izmy…. gie itp zbory skupiska mniejsze lub większe służą wyłącznie szukaniu ścieżki do akceptacji siebie i innych w zbiorze ,,.to wolna wola. lecz jeśli jest to moda bądz narzucenie mniej świadomym istotom swych potrzeb energetycznych jest to nie etyczne dla istot kroczących tą ścieżką, ale jak to w przyrodzie jest też przeciwieństwo odwrotność takich zachowań. tak, są różne drogi do odnalezienia siebie wiele szkół wiele praktyk ale wszystkie mieszczą się w zbiorze ,… w zbiorze indywidualności poszukujących drogi do jedności. zasada jest jedna ingeruj, zmieniaj ,tylko swoją karme …i pokazuj innym że jest taka możliwość …wolna wola

    • budzik pisze:

      Nie czuj się urażony , ale zaserwowałeś tyle ” jeśli ” …na które są choćby pośrednie nie wprost odpowiedzi ,że całość w mej ocenie ,nie wygląda najlepiej …..

      jeśli przyjąć za uproszczenie że wszelkie praktyki izmy…. gie itp zbory skupiska mniejsze lub większe służą wyłącznie szukaniu ścieżki do akceptacji siebie i innych w zbiorze ,,.to wolna wola. lecz jeśli jest to moda bądz narzucenie mniej świadomym istotom swych potrzeb energetycznych jest to nie etyczne dla istot kroczących tą ścieżką, …..

      jeśli słowo kosmos w swym źródłosłowie …znaczy ład porządek , a w objaśnianiu tego pojęcia z ruskiego na nasze …..czego jest dowodem ,że gwiazdy nam na łby nie spadają tylko ” wiszą ” od milionów lat na niebie to szukanie siebie w zbiorze z akceptacją całości to nie wolna wola czy wybór , a archatyp wstawiony w ludzki genotyp , aby gatunek w swej ewolucyjnej drodze nie pobłądził….czyli DETERMINANT …..

      a z racji ,że to planeta pod władaniem sił przeciwnych ładowi i porządkowi spójnemu z prawami wszechświata …mamy i takich którzy prowadząc nas w maliny …jak bydło do rzeźni sprowadzają w nasze umysły do rozważania tego typu dylematy ….

      ale jak to w przyrodzie jest też przeciwieństwo odwrotność takich zachowań. tak, są różne drogi do odnalezienia siebie wiele szkół wiele praktyk ale wszystkie mieszczą się w zbiorze ,… w zbiorze indywidualności poszukujących drogi do jedności. zasada jest jedna ingeruj, zmieniaj ,tylko swoją karme …i pokazuj innym że jest taka możliwość …wolna wola,/i>

      jak już akceptujesz pojęcie karmy …to dlaczego nie analizujesz wpływu na nią …zbiorowej ….
      Zbiorowa karma również jest faktem ….więc gdzie zwykła logika ….która mówi …jeżeli jesteśmy zbiorem różnych postaw i przekonań w niektórych przypadkach , a może nawet w większości destrukcyjnych , to co ma mnie powstrzymywać od pozytywnego wpływania na bliźnich i ich karmę …..
      Zaimportowane hinduskie brednie ????????

      Idzie grupa ludzi na rozstrzelanie ….Ziemska rzeczywistość …..i Jeden drze się ludzieeeee oni nas zabiją ….kto pierwszy w łeb kulkę dostanie , ci co idą jak bydło do rzeźni …czy ten co olewa wolną wolę i karmę innych i woła ludzieeee Obudźcie się ……
      a konieczność opuszczenia planety stoi już za drzwiami i rękę do klamki wyciąga ….bo procesy kosmiczne można przyspieszać opóźniać …lecz nie w nieskończoność …..
      ale jak przyspieszyć wzrost świadomości …..cały wszechświat się nad tym głowi ….i rady nie znalazł …no bo wolna wola nawet na drogę do rzeźni …..

      żebyście Wy choć jeszcze
      swych sumień słuchali …
      a nie tylko niepoukładanych
      myśli ……

      • Margosia pisze:

        „Nie czuj się urażony…”
        ___
        Ale… muszę ci jako „budzik” dokopać, bo taka jest moja natura !

        „żebyście Wy choć jeszcze swych sumień słuchali … a nie tylko niepoukładanych myśli …”
        ___
        Ogarnij się chłopie i najpierw… „poukładaj swoje własne myśli”, które jak na razie… przedstawiają sobą obraz: zarozumiałości, pychy i próżności.

        • budzik pisze:

          Ogarnij się chłopie i najpierw….

          a Ty dziecko z nożyczkami i kredkami w dłoni …. każdy ranek rozpoczynaj od śpiewania zwrotki piosenki Rodowicz ……aż jej słowa będą nieustannie brzmiały Ci w uszach jako przypomnienie ile musisz jeszcze nadrobić w sobie , by móc nie wystawiając się na śmiech …..publicznie otwierać usta…….

          • Margosia pisze:

            „…ranek rozpoczynaj od śpiewania zwrotki piosenki Rodowicz …”
            ___
            Powtarzasz się jak zacięta płyta…, nie stać Cie na nic nowego ?
            A swoją drogą… zabawna z nas kompanija: „dziecko z nożyczkami i kredkami w dłoni” i stetryczały leśny dziadek …
            Ha, ha, ha, ha…

      • tomasz26 pisze:

        marku czym jest kosmos tego nie wiem mogę się tylko domyślać i snuć błędne lub prawidłowe wnioski nie podparte praktyką doświadczenia ..co do uporządkowania kosmosu mogę powiedzieć tyle że obie formy dopuszczam kosmos uporządkowany kosmos w ciągłej budowie chaosie . choć bardziej skłaniam się do twierdzenia że posiada on nieskończoność form i multiplikacji zatem nie jest skończony i uporządkowany tylko ciągle doświadcza nowych form porządku chasu i buntu nowych form samorealizujących się jednostek. to tak jak organizm w którym namnażają się wciąż nowe bakterie virusy itp i każda forma znajduje miejsce i rodzaj kogzystencji w nim to w dużym uproszczeniu jak postrzegam kosmos ..i dodam tylko że jest to wyłącznie myśl..a czy myśl jest doświadczeniem to rozważanie zostawiam do rozważenia

        • Margosia pisze:

          „…jak przyspieszyć wzrost świadomości …..cały wszechświat się nad tym głowi … no bo wolna wola nawet na drogę do rzeźni …”
          *
          „…każda forma znajduje miejsce i rodzaj koegzystencji”
          we Wszechświecie 🙂
          ___
          Bo każda bez wyjątku „forma” pracuje nad… „wzrostem {swej własnej} świadomości”, rozwijając ją we właściwym dla siebie czasie i tempie i… nikt nie ma prawa ingerować w tę pracę, nawet wówczas, gdy… „wolna wola {danej formy} wiedzie na drogę do rzeźni”

          Póki tego marek nie z-rozumiesz – póty nieustannie będziesz walczył w obronie swoich racji, ingerując przy tym w rozwój poszczególnych form – czyniąc tym „formom” nieświadomie krzywdę !…

          Pięknie obrazuje to poniższa historyjka:

          „Na podwórku bawiło się dwóch braci.
          Młodszy z nich zauważył ukrytego w kokonie motyla. Widać było, że zmaga się, by się z niego wydostać. Bez namysłu chłopiec wyjął scyzoryk z zamiarem uwolnienia biednego stworzenia. Bardzo chciał mu pomóc.

          Zauważył to jego starszy brat.

          – Stop! – wykrzyknął – Nie rób tego. Uwolnienie motyla może mu tylko zaszkodzić.

          Ze zdziwionego wyrazu twarzy młodszego chłopca można było wyczytać, że nic nie rozumie. Starszy brat tłumaczył dalej:

          – Musisz wiedzieć, że kiedy gąsienica zamyka się w kokonie, przechodzi proces metamorfozy i przemienia się w pięknego motyla.
          Właśnie, gdy zmaga się próbując wydostać z kokonu, zyskuje siłę i zdolność do latania. Jeśli motyl nie przejdzie przez tę fazę, nie będzie miał siły, aby poruszać skrzydłami i lecieć, kiedy już będzie wolny.
          Uwalniając go, wcale nie zrobisz mu przysługi. Tak naprawdę jedynie go skrzywdzisz. Pozbawisz go możliwości latania i przekształcenia się w to, kim został stworzony
          .

          Młodszy brat zrozumiał, że musi zostawić motyla i czekać, aż motyl sam wydostanie się na wolność i zacznie latać. ”

          Wyzwania , problemy i opozycja, których doświadczamy w naszym życiu, są zaproszeniem oraz okazją do wzrostu i rozwoju.
          Wydobywają z nas ukryty potencjał, zaś opór, którego doświadczamy buduje w nas siłę i charakter
          ” – Lance Wallnau

        • budzik pisze:

          a czy myśl jest doświadczeniem to rozważanie zostawiam do rozważenia

          znów postawiłeś pod dyskusję supeł pojęć do rozwiązania ….który należy rozplatać aby w ewolucyjnym rozwoju swego Ducha kroczyć na przód ….

          Pojęcie Wszechświat ….należy rozdzielić na ciała astronomiczne plus przestrzeń w której istnieją i życie na tej konstrukcji posadowione …..

          Oczywiście kluczowym tematem jest ustalenie czy ktoś to wszystko stworzył , czy samoistnie zaistniało …..bo jeśli w tym temacie nie posiada się jednoznacznego określenia to wciąż można konstruować intelektualno ideologiczne brednie …..

          Na tym etapie rozwoju w jakim jest ludzkość …myśl ma tą samą wartość co doświadczenie jeśli jest na fundamencie prawd uniwersalnych konstruowana …

          a na co mamy ostanie chwile przed ” żniwami ” spożytkować ? ……na to aby zrozumieć ….rozróżnić ….i wybrać ……czym jest …symbioza……..czym …..koegzystencja …..a czym jest pasożytnictwo prowadzące często aż do śmierci żywiciela …..

          I w tym temacie doświadczeń nam już nie potrzeba , gdyż wystarczającą ilość ich mamy za nami …trzeba dokonać oglądu samego siebie i syntezy całości swej osobowości ….jestem taki , a taki …taką formę istnienia wybieram …i można wtedy samemu w sobie powiedzieć ….dokonało się ……świadomie wybrałem ….
          lecz jaki procent populacji na to stać …zapatrzonych w ziemską egzystencję ….jakby życie na w fizycznych powłokach się kończyło …..

    • Margosia pisze:

      „…zasada jest jedna ingeruj, zmieniaj ,tylko swoją karme …i pokazuj innym że jest taka możliwość …wolna wola”
      ___
      Świetnie wyraziłeś Tomaszu tę… „jedną zasadę”, mającą odzwierciedlenie w jednym z Praw Wszechświata dot. nieingerencji

      Ingerencja – to inaczej pasożytowanie, życie cudzym kosztem, manipulowanie ludźmi dla własnej korzyści, narzucanie innym własnych wniosków celem uzależnienia ich od siebie

      Co dla jednego człowieka jest skutecznym rozwiązaniem, najczęściej nie jest użyteczne dla kogoś innego.
      Narzucanie drugiemu człowiekowi swoich wniosków to uzależnianie go od siebie, zabieranie mu możliwości samodzielnego doświadczania i rozwoju

      Ingerencja przejawia się także w stosunku do samego siebie w narzucanie sobie np. sztucznych ograniczeń…
      Zakładanie z góry… reakcji na określone sytuacje (nakazy i zakazy) – również stanowią ingerencję – w ten sposób intelekt, osobowość ingeruje w duszę…

      • korass pisze:

        „…„…zasada jest jedna ingeruj, zmieniaj ,tylko swoją karme …i pokazuj innym że jest taka możliwość …wolna wola …”…..????

        nie , nie , nie , kompletna bzdura ,

        najpierw dokładnie zrozumcie czym jest ,, karma ,, ( jeżeli coś takiego istnieje) ,

        skąd się bierze , co się na nią składa , …kto jest jej ,, dysponentem ,,

        jak wyjaśnicie to ze na karmę składają się poprzednie żywoty ( czy tylko przeszłych ????) , a więc na nasze życie mają wpływ inne zywoty , ….kto w takim razie odpowiada za nasze dzisiejsze zdarzenia , dlaczego mamy odpowiadać za błędy z przed wieków ,

        jeżeli odpowiesz ze to ty sam , to podaj jego imiona , kiedy żył , co zrobił , czy korass z dziś ma odpowiadać za to co zrobił no właśnie kto ?
        w takim sensie korass z dziś a ni korass z dawnych czasów nie są korassami a zupełnie kimś INNYM,

        to ten INNY jest dysponentem ,, karmy ,, , jak na razie nie przedstawił mi się ,

        w takim razie , czy mam prawo ingerować w jego karmę ? ( nie znam go , nie znam jego zamiarów, ….nie chcę działać na ślepo )

        • budzik pisze:

          to ten INNY jest dysponentem ,, karmy

          aby sobie poradzić z odpowiedzią na to co opisujesz …..załóż że owo prawo przyczyny i skutku z tego co istniał , na tego jest …w ciele fizycznym , jest przenoszone w zapisie Twego DNA i tu tworzy pewną logiczną ciągłość …..

          lecz na opisywanie prawdziwych odniesień tyczących prawa karmy tak jak i istnienie karmy zbiorowej , grupy , gatunku nie czas na dzisiaj …..tym bardziej gdy wypowiadają się o nie osoby do których pasuje powiedzenie ……głupszy/a niż ustawa przewiduje ….

          ta ostatnia uwagą nie jest skierowana pod Twoim adresem …..

  6. Maria_st pisze:

    Ja z kolei wiem, że Ty marek nie wiesz, że niewiele na mój temat wiesz…”

    a skąd ma wiedzieć ?
    Dziwię się że nie otworzył własnej strony ?
    Przecież to najlepsze wyjście dla Marka…nie bedzie musiał nikogo obrażać, posądzać o coś niecnego.
    Będzie budził swoim budzikiem

    • Margosia pisze:

      „…Dziwię się że nie otworzył własnej strony ?
      Przecież to najlepsze wyjście dla Marka…”

      ___
      Może… nie potrafi „otworzyć własnej strony”, ale… gdyby się zwrócił z prośbą o pomoc – napewno by ją znalazł… 🙂

      • budzik pisze:

        Może… nie potrafi „otworzyć własnej strony”,

        A po co Awatarzy tacy jak Chrystus i jemu podobni ….schodzili na Ziemię……przecież przychodzili z własnych o wiele doskonalszych światów moje Wy ezo- mistyczki ….

        Oczywiście skala nie ta ….bo ja jestem zaledwie echem ich przesłań lecz wiedząc co robię pozostanę na tej stronie ….jeśli łaska …. bo gdy się kruszy beton …to ładunki wybuchowe umieszcza się wewnątrz …..a nie na zewnątrz ….

        no to co zbanowany wreszcie zostanę ????
        ale przecież Admin pisze ,że różne ……..
        nawet głupie poglądy są tutaj tolerowane….
        wot zagwozdka , jak wykopać tego
        który przeszkadza w nieskrępowanym
        laniu wody …..

  7. Jurek pisze:

    Wskazuje również na to…,

    /A to nie jest Nihil…,

    …, dała początek demokracji szlacheckiej w Polsce, pozbawiając monarchę prawa do decydowaniu o sprawach 

    …,novi👉/

    …,że prawdy o wszechświecie nie można uzyskać przez zastosowanie zwyczajn…,

    /a je u pani pyta sprzedawczynie
    w sklepie miesnym kobieta. Nie❗
    Jest tylko Bez🌬kidzka. Bez ce👂go
    pyta 🗣kobieta❓

    …,ej…,

    /co?s na temat/

    …, logiki ?

    /salemPIS wiecej niz raz o czym?s takim
    jak konstrukt🎢⚓🚡⏰☔ciki myslowe samozwacego sie cywilizowanym 🤔❗
    Ile?z razy PSZECIESZ to jest nic inszo inszowego jak urojeniowy rel…,

    …,ak🧗‍♀️🏇🏄‍♂️🏊‍♀️🤸‍♂️🤼‍♀️🤽‍♀️🚴‍♀️🚣‍♀️🏇🛌🛀…,

    Była Brytyjko – Holenderką, urodziła się w 1929 roku w „dobrej rodzinie”. Jej matką była holenderska arystokratka, baronówna Ella van Heemstra. Korzenie rodu sięgały aż XVI wieku

    …,sik i TERZ w tej mie👈…

    …,👈for jak wyzejPO👆.Wiadomo ze cywilizowanego logika opiera sie na kilku receptorkach fil…,

    /obserw/

    …,owaniu …,

    …,obcina…,

    /mierze/

    …,niu TERZ dlugosc-i-a.. ,

    /doswiadczeni-a-e-m/

    …,garowa…,

    …,nia.

    Logik❓Nic innego jak owegoczlowiek struktkun i lkoty w jego ramach OSCIswiadom❗POdobnie jak wkamrow
    ktora zna lkoty swoj wczymro tswia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.