Kim jesteśmy, kim jestem?

Na to niby proste pytanie, wbrew pozorom, nie jest wcale tak łatwo odpowiedzieć. Powiedziałbym: Jestem Kaszubem, jestem Pomorzaninem, jestem Polakiem, jestem Europejczykiem, jestem Ziemianinem. Ktoś mógłby zadać pytanie a „dalej” kim jesteś? – odpowiedziałbym – jestem Solanem? Solarianinem?. Anglik, czy Amerykanin odpowiedziałby „I am from planet Earth in the Solar System”.
No dobrze, ale gdyby zadać pytanie: z jakiego gwiazdozbioru pochodzisz? Na tak zadane pytanie niewielu z nas udzieliłoby odpowiedzi, okazuje się bowiem, że pochodzimy z gwiazdozbioru Herkulesa( Heraklesa), bo tutaj znajduje się tzw. Apeks Słońca.

Apeks Słońca – punkt, w kierunku którego Słońce porusza się względem innych jasnych gwiazd w otoczeniu.

Słońce, jako jedna z wielu miliardów innych gwiazd Drogi Mlecznej, obiega środek Naszej Galaktyki – podobnie jak planety krążą wokół Słońca. W wyniku tego ruchu przemieszcza się ono w odniesieniu do ośrodka międzygwiazdowego oraz innych gwiazd. Astronomowie ustalili, że apeks Słońca znajduje się w gwiazdozbiorze Herkulesa i Słońce porusza się w jego stronę z prędkością ok. 22 km/s. Jest to ok. 8% jego całkowitej prędkości w ruchu wokół Centrum Galaktyki (prędkość tę ocenia się obecnie na ok. 220 do 270 km/s).

Apeks Słońca znajduje się w czworokącie wyznaczonym przez gwiazdy Omikron, Ni, Ksi i 99 Herculis[1].


Herkules
źródło:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Apeks_S%C5%82o%C5%84ca
Pewną ciekawostką jest to ,że gwiazdozbiór Herkulesa znajduje się w otoczeniu gwiazdozbiorów Lutni , Wolarza i Smoka , czyli tych gwiazdozbiorów, skąd prawdopodobnie pochodzi życie.Czy jest to przypadek? trudno powiedzieć.
Kolejna sprawa, to nazwa „naszego” gwiazdozbioru.Herkules – to grecki Herakles – heros( półbóg) , którego ojcem był Zeus a matką Alkmena.Podobno Ziemianie mają częściowo geny kosmitów- czyli są „półbogami”.

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Człowiek, Koniec chrześcijańsrwa, Obserwacje Słońca, Obserwacje Ziemi, UFO cywilizacje pozaziemskie, Wydarzenie-ujawnienie, Życie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

63 odpowiedzi na „Kim jesteśmy, kim jestem?

  1. Jurek pisze:

    /I nie tylko w greckich bajkach legendach mitach niech nim bedzie nie tylko wymyslny…,

    Herakles – heros( półbóg) , którego ojcem był Zeus a matką Alkmena…,

    …,ale i i le w tym wszystkim prawdy ? Wezmy przyklad na temat ze ❓

    Minotaur (stgr. Μινώταυρος Minṓtauros, łac. Minotaurus) – postać z mitologii greckiej. Zazwyczaj przedstawiany jako człowiek z głową byka, jednak czasem w postaci istoty z torsem i głową człowieka, od pasa w dół zaś z ciałem byka.

    Groźny Minotaur został zamknięty przez króla Krety Minosa w zaprojektowanym przez Dedala Labiryncie

    ❓ jak kiedy?s juz raz pis-alem
    i uwaga 👉

    ✍Po przegranej wojnie mieszkańcy Aten musieli mu składać krwawą ofiarę – raz na dziewięć lat potwór 👉-od kiedy pożerał-by 👉 dziewięć dziewic i dziewięciu młodzieńców.

    Od kiedy kun zebra KONSUMUJE byk dzilu ? 🤔Przedewszystkim same zeby (siekacze)-nie sa do tego przystosowane😆/

    …,.Podobno…,

    /jak i czesciowo w Australi znow moze spasc snieg/

    … Ziemianie .. ,

    /nie/

    …,mają …,

    /i to wcale a nie/

    …,częściowo…,

    / zadne/

    …, geny…,

    /wymyslnych Bogow Stworzycieli ani/

    …, kosmitów…

    /jedynie to zy/

    czyli …,

    /by sobie nie jedno a nawet to ale tylko sniac ze /

    …,są „półbogami”.

    /ani podwojnymi nie beda ? Czy kto?s moglby sobie odpowiedziec i czytelnikom wyjasnic…,

    …, oczywiscie bez pomocy dziennego matriksa ezoteryki fantazji a przy pomocy jednego prostego przykladu dlaczego ?

    Ziemianie nie są cwi…,

    /artke jak wypic niezauwazalnie przy kierowniku ?/

    …, ierc pol ani pelnymi Bogami i nie nosza w sobie zadnych Enki Emil Ewci jak i nie Adasia genow ?

    PS.

    Z kolei bajka tym razem nie grecka a religijna czyli Biblia w niej tkwi ze ?

    🤔’Bog’ czyli kto?s stworzyl czlowieka na swoj obraz ! 🤔

    Wiec jesli przyjac te powyzsza wersje
    czy mozna pogodzic ze czlowiek nie jest ‚Bog’-iem nie posiada jego genow a pomimo tego zostal stworzony na jego obraz ? To jakby kto?s blizej nie okreslomy niewidzialny dla kogo?s widzialnego namacalnego nazwijmy
    go cywilizo-
    wanym mial niewidzialnie nienamacalnie istniec nie dosc tego to w jego wyobrazni ze on sam jest tego niewidzialnego niemamacalnego widzialnym namacalnym obrazem bez jego genow przy tym posiadajacy co?s co laczy i czy tylko obie mozliwosci ? Czy istnieje w tej zadnej lamiglowce jaki?s wspolny ma sie rozumiec do zaakceptowania przez kazdego namaca-lny+ widzialny=cywilizowanego wspolny nowmikmia ?

    • budzik pisze:

      Podobno Ziemianie mają częściowo geny kosmitów- czyli są „półbogami”.

      …….Jakie znaczenie ma dla przeciętnego człowieka wiedza z jakimi rasami z jakich planet , gwiazdozbiorów ma połączenia jego genotyp …Podobnie ….jaką wartość niesie w sobie stwierdzenie są ” półbogami ” …..

      pełno na Ziemi a szczególnie w internecie we własnym przekonaniu ” półbogów ” …..
      Buddów , Lachów , Allachów i innych ” niewyedukowanych ” w samoocenie i w prowadzeniu syntezy posiadanej już przez nas wiedzy …

      Te określenia i kierunki poszukiwań… na ten czas …w mym rozumieniu podkręcają jedynie w ludziach podziały ….służą utrwalaniu starego sposobu na życie patrzenia….

      Jeśli założę iż cały wszechświat jest zamieszkały przez istoty humanoidalne to z nikłym poziomem błędu mogę określić iż jestem Człowiekiem z planety Ziemia z US …..galaktyki Droga Mleczna …

      Lecz gdy dołożę do tego badania Szwajcarskiej firmy / skrupulatnie czynione / mówiące o tym ,że na przestrzeni ostatnich 5000 lat było tylko 226 bez wojny na Ziemi , to muszę zacząć analizę co sobą wyraża ziemski człowiek….

      Mogę teoretycznie założyć iż przedział dzielący go od wysoko rozwiniętych cywilizacji we wszechświecie jest taki jaki jest miedzy małpami naczelnymi na Ziemi , a nami ….

      Wówczas muszę zdecydować czy my wraz z planetą to przedszkole życia świadomego , odizolowany obóz dla wykolejeńców , czy jakieś negatywne czynniki wpływają od dawna na kształt naszej ewolucji, czyli uczłowieczania biologicznej jednostki którą jestem na tej planecie ….

      I drogą właściwie ukierunkowanej syntezy mogę wyszukiwać pomocniczych informacji w annałach naszej historii i myśli współczesnej , aby wybrać jedną z tych trzech wersji tyczących opinii o sobie samym i moich bliźnich z którymi tworzę gatunek …
      .

      ===================================

      Tym postem ukazuję obraz właściwe prowadzone syntezy , tyczącej tak obszernego tematu jak JA , LUDZKOŚĆ , WSZECHŚWIAT , czyli tworzenia porcji świadomości ……. inaczej / po nitce do kłębka / …
      ze zwróceniem uwagi na to ile z pozoru atrakcyjnych nitek należy pomijać …by analiza tematu …synteza … była w swej treści klarowna czyli z nikłym poziomem zaistniałych błędów ….

      ====================================

      na razie kończę , bo gdy uczysz dzieci myśleć w szkole , to musisz ich głowom dać odpocząć , by nie otaczały cię mętne spojrzenia …przeciążonych zakresem podanej informacji dziecięcych umysłów ….

      od dorosłych można więcej wymagać , ale szybciej zaczynają słownie ” wierzgać ” bo wmówiono im że maja wolną wolę w wyrażaniu swych pseudo myśli , co się ma tak do prawdy tyczącej ich życia jak przekonanie ,że na Ziemi w jakimś państwie funkcjonuje DEMOKRACJA a oni to już na pewno w niej funkcjonują i w sobie ja niosą ……

      „Ciemną stronę ” interesują szczególnie współcześni mędrcy i mędrczynie , bo oni poza mediami , głoszonymi półprawdami lub ” ścieżkami donikąd ” ogół w przyroście nauki samodzielnego logicznego myślenia skutecznie uwalają …..

      więc …życzę trafionej refleksji
      nad tym co się własnym
      światopoglądem prezentuje
      a tworzenie ” ogólnej teorii życia ”
      pozostawienie tym
      którzy do tego maja predyspozycje …..

      • Margosia pisze:

        „…co sobą wyraża ziemski człowiek…”
        ___
        Ano.. np. to… 🙂

      • budzik pisze:

        Tym postem ukazuję obraz właściwe prowadzone syntezy , tyczącej tak obszernego tematu jak JA , LUDZKOŚĆ , WSZECHŚWIAT ,

        Wszelkie obserwacje dotyczące świata przyrody ukazują stopniowanie – rozwoju poszczególnych form życia w skomplikowaniu wyrażanych funkcji życiowych sprzężone z rozwojem systemu nerwowego , aż po zaistnienie gatunków posiadających centrum owego systemu….mózg ….
        Nadbudową tych form życia jest Człowiek , który przejawia rozumienie swej odrębności od osobników tworzących gatunek i otoczenia ……

        Gdy uwzględni się dorobek naukowy człowieka tyczący materii-energii , dorobek kulturotwórczy tworzony przez jednostki , to skłania to do wyboru z trzech wcześniej postawionych hipotez iż Ziemia to swego rodzaju przedszkole dla nowo powstającego gatunku ….

        A informacje płynące z religii mających swe korzenie w obrządkach plemiennych , fetyszyźmie , czy domniemane dowody ingerencji pozaziemskich bytów w dziejach historii naszego gatunku , oraz współczesne obserwacje i konkretne kontakty tyczące istnienia i zainteresowania nami ze strony cywilizacji pozaziemskich tylko to zakwalifikowanie nas jako przedszkole wspierają ….

        Opinii o sobie jako gatunku pośród ludzkiej populacji są na pewno miliony / uwzględniając subtelne różnice /, lecz obiektywizm wypływający z tak skonstruowanej analizy mówi jednoznacznie …..

        Człowiek jako gatunek musi przestać nieść w sobie przekonanie lub usprawiedliwienie że może ZABIJAĆ , gdyż nasza historia łącznie z tym co obserwujemy na co dzień mówi iż niesiemy w sobie jakąś patologię , której nawet wśród zwierząt nie ma ….wzajemne się MORDOWANIE …..zabijanie osobników tego samego gatunku , często pod przymusem / pobór do armii / lub pod wmówionymi ogółowi hasłami …..

        W mej ocenie wszelkie oczekiwania na to iż pojęcie gatunek istniejący w świadomości będzie dla nas prawdziwe DOPIERO WTEDY , gdy wyrugujemy wpierw wzajemne się zabijanie , a w dalszej kolejności mordowanie zwierząt …..

        I ten nasz fundamentalny problem .kładzie na łopatki jakiekolwiek inne rozważania !!!

        Lecz jak możemy to uzyskać jeżeli nauka jak skłonić do zabijania w tajnych ośrodkach wojskowych i armii korzysta z najnowszych osiągnięć wiedzy o psychicznej konstrukcji człowieka , a przeciwstawne działania do tej machiny mordu na rozkaz ….przypominają co najwyżej mamine napomknienia , bądź dobry , nie czyń drugiemu krzywdy , a obróbka społeczna temu wszystkiemu zaprzecza i kształtuje anty Człowieka ….

        Świat ezo i wszelkie naszemu podobne fora nieświadomie naśladują publiczne / a tak naprawdę prywatne media / ….rozpatruje tysiące tematów w klimacie subiektywnych ocen traktując iż jest to przejawem postępu , gdy tymczasem realizują i wspierają program mas mediów do tworzenia podziałów i chaosu w głowach współuczestników ….

        Ciekawość to pierwszy stopień do tworzenia piekła w własnej głowie i wokół siebie
        ….

        Aby ją realizować nie czyniąc tym krzywdy sobie czy innym , trzeba być mocno ukonstytuowanym tzn. : posiadać wysokiej jakości moralność …..lecz jaki procent z współcześnie żyjących ludzi ją posiada ???….

        Świat ezo porozmieniany na tysiące tematów , gubi swój dany na ten czas potencjał , nie skupia się na najważniejszym …. NIE ZABIJAJ ….., gdyż nie dostrzega ,że jeśli to w sobie jako gatunek pokonamy …reszta już pójdzie sama ….

        Pozostaje mi jedynie dodać iż ludzie w swej różnorodności szukają potwierdzenia swych racji czerpiąc wsparcie z przeróżnych źródeł …… więc doradzam analizę swego warsztatu poznawczego i skupienie się na tych historycznych osobach czy współcześnie żyjących oraz doktrynach które jednoznacznie uwypuklają temat NIE ZABIJAJ i w oparciu o syntezę treści tych źródeł szukania wektora oddziaływania na współbraci …. gdyż poszukiwanie rozwiązań w innym kierunku czy twierdzenie ,że jest wszystko dobrze nie można inaczej nazwać jak IDIOTYZMEM …. płynącym z intelektualnego niemowlęctwa …..

        • Margosia pisze:

          „…Ciekawość to pierwszy stopień do tworzenia piekła w własnej głowie i wokół siebie…”
          ___
          Chyba sam marek nie wiesz co mówisz ?!
          Ciekawość to przeciwieństwo apatii i znudzenia, i to właśnie wrodzona, niezaspokojona ciekawość jest siłą napędową naszego zachowania polegającego na nieświadomym pragnieniu poznania, na poszukiwaniach, badaniach czy uczeniu się nowych rzeczy
          Gdyby człowiek nie posiadał w sobie wrodzonej ciekawości – pewnikiem do dziś siedział by na drzewie…

          * * *

          „…trzeba… posiadać wysokiej jakości moralność …”
          ___
          Cechy, które określasz jako „wysokiej jakości moralnością” – każdy z nas zdobywa w procesie doświadczeń, polegającym na uczeniu się właśnie w wyniku wrodzonej ciekawości tego, co jest dobrem, a co nim nie jest, tego jakie zachowanie nam służy, a jakie zachowanie przysparza nam problemów i trosk…
          * * *

          „…twierdzenie ,że jest wszystko dobrze nie można inaczej nazwać jak IDIOTYZMEM …. płynącym z intelektualnego niemowlęctwa …”
          ___
          Zapomniałeś marek dodać, że… nazywanie „IDIOTYZMEM twierdzenia, że wszystko jest dobrze” wynika jedynie z Twojego subiektywnego postrzegania owego „wszystkiego”.
          – Dlaczego ?
          Ano dlatego, że… taki jest Twój wybór !

          Mój wybór na ten przykład… jest inny, i w przeciwieństwie do Twojego – uważam, że w moim życiu wszystko jest dobrze, choć kiedyś… tak nie było…
          Bo kiedyś… żyłam nieświadomie, żywiąc w sobie przeświadczenie, że… za wszystkie moje troski i problemy winę ponoszą inni…, obwiniając i zrzucając na barki innych odpowiedzialność za to, co mnie w życiu spotykało…
          Aż w końcu… dotarło do mnie i z-rozumiałam, że… nikt poza mną nie tworzy mojej rzeczywistości, więc również moje troski i problemy życiowe ja sama stworzyłam i nikt inny – jak ja sama muszę się nauczyć tego, aby więcej ich nie tworzyć !

          I to dotyczy każdego z nas, bo nikt z nas nie wcielił się w ciało fizyczne i nie zaczął swej egzystencji jedynie w obecnym życiu.
          Każdy z nas jest Wieczną Wielowymiarową Istotą, która przeżyła wiele doświadczeń i przyszła do tego fizycznego ciała z długą historią tworzenia… i wszyscy uczymy się tworzyć dobro, a więc także „NIE ZABIJAĆ” i żaden sposób nie krzywdzić innych czujących Istot.

  2. Maria_st pisze:

    Na to niby proste pytanie, wbrew pozorom, nie jest wcale tak łatwo odpowiedzieć. Powiedziałbym: Jestem Kaszubem, jestem Pomorzaninem, jestem Polakiem, jestem Europejczykiem, jestem Ziemianinem. Ktoś mógłby zadać pytanie a „dalej” kim jesteś? – odpowiedziałbym – jestem Solanem? Solarianinem?. Anglik, czy Amerykanin odpowiedziałby „I am from planet Earth in the Solar System”.

    a Wy wciąż o elektryce….

    • budzik pisze:

      a Wy wciąż o elektryce….

      a co poniektórzy/re o fizyce…..stąd wciąż wybrzmiewa mi w głowie ten tytuł w radiu gdy czytam posty ….Dialogi na cztery nogi ….a ludzie przcie ludziska !!!! …. tylko dwie majo ….

      hej ho !!! hej ho !!!
      do pracy by się szło…
      jeszcze niedawno
      to było hasłem przewodnim….

      do dzisiaj
      zrobiliśmy duży krok naprzód
      stojąc nad urwiskiem ….

      • Margosia pisze:

        „…pełno na Ziemi a szczególnie w internecie we własnym przekonaniu… ”niewyedukowanych ” w samoocenie i w prowadzeniu syntezy posiadanej już przez nas wiedzy…”
        ___
        Ot i… odezwał się… „wyedukowany”

      • Margosia pisze:

        „…hej ho !!! hej ho !!! do pracy by się szło…”
        ___
        Każda praca, jaką człowiek wykonuje uszlachetnia go, w przeciwieństwie do nudy i gadania o kocobołach…
        Znajdź więc sobie marek jakieś uczciwe zajęcie, zamiast ciągłego…

        … innymi i wałkowania w kółko jednego i tego samego na temat… „zainteresowań Ciemnej strony”, bo tą „Ciemną stronę ” nosisz w sobie i to właśnie ona nie pozwala Ci wznieść się wyżej niż masz doopę, na co dokładnie pan Robert Monroe zwraca uwagę w 1-ej części swojego wykładu, od ok. 3-minuty, kiedy mówi:

        „…Wszelkie ludzkie myśli oraz wszystko to, co pojawia się w umysłach ludzi promieniuje.
        Po drugiej stronie jest tzw. „pole N”, które również promieniuje i cała zabawa polega na tym, aby znaleźć odpowiedź na pytanie:
        Jak my się tu znaleźliśmy ?…”

        W dalszej kolejności trwania wykładu, udziela on na to pytanie odpowiedzi 🙂
        Może więc… swoje słowa, które kierujesz do mnie – zastosuj dla własnej korzyści i…

        „…Obejrzyj sobie {chłopie} tą pięciominutówkę z Monroe którą {wstawiłam}, ściągnij tekst i wydrukuj, {bo jak mniemam:} /… umiesz to robić / i połóż pod poduszkę na której sypiasz …Może wówczas zaczniesz pisać coś z sensem , a nie jedynie powtarzać te ezo bzdety {kocoboły} dane pospólstwu , by samodzielnie myśleć się nie nauczyło …”

        • Dawid567 pisze:

          Małgosiu , żył kiedyś wizjoner być może lepszy nawet od Lema , który już w latach 1968-1972 , kiedy ukazywał się we „Wieczorze Wybrzeża” komiks „W Kosmosie” przewidział wiele ale to wiele zagadnień, do których dzisiaj dopiero dochodzimy.Np Odpoczynek na prymitywnych planetach bez możliwości tworzenia tam odrębnej rodziny wraz z jednoczesnym wymazaniem pamięci i potem powrót do Supercywilizacji.
          Była też tam taka teza nie ma magii ale jest tylko bardzo wyrafinowana technika.
          Był to Janusz Christa.

          • Dawid567 pisze:

            Oczywiście, to Janusz Christa był autorem tego 1265 odcinkowego komiksu „W Kosmosie”

          • budzik pisze:

            Odpoczynek na prymitywnych planetach bez możliwości tworzenia tam odrębnej rodziny wraz z jednoczesnym wymazaniem pamięci i potem powrót do Supercywilizacji.

            Poszedł Jasiu zachlać mordę , potem do burdelu , a po drodze jak wracał do Supercywilizacji …to jeszcze jakiegoś durnia który wlazł mu w drogę siekierą zarąbał …..

            I ZROBILI GO JAK WRÓCIŁ GENERAŁEM A MOŻE NAWET PREMIEREM , bo już był po tym urlopie na prymitywnej planecie tak kompletnie wybydlony……

            stu tysięczne lanie wody ….. po co tu jesteśmy …..
            polecam uwagę uczynioną w pierwszym poście
            zamieszczonym pod tym tytułem ….
            kto się kim interesuje …….

          • Margosia pisze:

            „…Była też tam taka teza nie ma magii ale jest tylko bardzo wyrafinowana technika.
            Był to Janusz Christa.”

            ___
            Oki Dawidzie 🙂
            Lecz… czy u nas na Ziemi istnieje „magia” ?, bo ja uważam że nie ma nic takiego, co zwykliśmy określać tym słowem: „magia”, bo w Naturze nie ma nic paranormalnego poza naszym ograniczonym rozumieniem Jej.

            Wydaje mi się, że pamiętam komiksy Janusza Christy, ale nie kapiszi w jakim kontekście przywołałeś imię tego pana ?

        • Dawid567 pisze:

          Chyba przywołałem Janusza Christę głównie z powodu wizjonerstwa n/t życia na innych planetach i ww kontekście tego że ciężko znaleźć takiego wizjonera który obok strony technicznej ( magii nie ma – jest tylko wyrafinowana technika) zajmuje się stroną duchową możliwości życia na innych planetach.Janusz Christa mówił tez tylko o stronie fizycznej, z elementami możliwości podróży gwiezdnych w stanie snu i tutaj widziałem pewną zbieżność ale w innym kontekście z Robertem Monroe, ale był to sen bardziej świadomy i kontrolowany.Po prostu nakazujemy śniącemu o czym ma śnić , a wręcz programujemy jego sen.Był to jakby pierwowzór Matrixa, ale był to tylko początek i koniec snu, bez tzw. „stacji pośrednich”

          • Margosia pisze:

            „…Był to jakby pierwowzór Matrixa, ale był to tylko początek i koniec snu…”
            ___
            Nie wiem Dawidzie jak Ty postrzegasz i rozumiesz pojęcie „Matrixa” ?
            Mogę się jedynie domyślać, że… raczej w negatywnym świetle ?…

            Ja jednak… mam zupełnie odmienne odczucia – jak najbardziej pozytywne i co najwyżej… mogę próbować opisać to,co ja rozumiem pod tym pojęciem, które jak dla mnie… jawi się jako Boska Matryca Rzeczywistości, o której dowiedziałam się z przekazów starożytnej wiedzy, takich jak m.in. księgi Wed, I Cingu, Upaniszad, Szmaragdowych Tablic, czy też z legend: „O czasie śnienia” Aborygenów oraz z wiedzy przekazanej przez współczesnych fizyków kwantowych, dzięki którym mogłam lepiej z-rozumieć to, co opisane jest w starożytnych pismach, w których przedstawiana jest Ona jako pierwotny wzorzec istnienia i funkcjonowania naszej rzeczywistości utkanej duchowo-kwantowym światłem… 🙂

            Syntetyzując informacje z obu tych: starożytnych i współczesnych źródeł… poznałam wartościowe metody pracy nad i ze sobą, służące świadomemu tworzeniu swego życia w tym świecie iluzji zjawisk 3D, który funkcjonuje jako świat: zmagań, stresu, trudności, cierpienia i fałszywego przekonania, że spektakularne sukcesy, cuda, uzdrowienia, czy realna opieka duchowa nad moimi poczynaniami, to rarytas dostępny jedynie dla nielicznych, albo „świętych” czy „oświeconych”…

            Dzisiaj wiem, że ta Boska Matryca, opisywana przez Słowian jako Wielka Macierz jest stanem energetycznym rzeczywistości, na której rozpięty jest wymiar naszego istnienia…, i wiedze tą opisałam u siebie na blogu, w notce: 101, pt. Wielka Macierz i Słowianie.

            Wiem tez, każdy – kto tylko pragnie wyjść poza ramy ograniczające nasze ludzkie istnienie, jakimi są nasze przekonania i systemy – może te wiedzę poznać i z powodzeniem stosować w swoim życiu, ponieważ dzięki niej mamy wspaniałą możliwość poznania metod uwalniających naszą potęgę umysłu i Ducha z iluzji oraz ograniczeń, w których sami i na własne życzenie z takich czy innych powodów się zamykamy…

  3. Jurek pisze:

    Planet Earth in the Solar System.

    /Od czasu do czasu z racji mego rodzaju ‚orki’ raz dwa trzy teu roznie czasami wcale na dzien raz-y na tydzien przez dziesiec dwadziescia minut obcowania z /

    Anglik…,,

    /owo lordowym-i /

    ….,Amerykanin…,

    /owym-i-nie zawsze na codzien wiem ze zaden z nich w 99%cikach ilekroc pytalem nie/

    …, odpowied(a)ziałby

    👆

    I am from Planet Earth in the Solar System.

    👇

    /Upiec dwie pieczenie na jednym ogniu bez CO2 wyziewu i haracza dla NWO ONZ Watykanu wciskam cos o
    ale i do :

    /Zostawmy POnizszy komentarz niczym nie podparty a nawet zbedny a sPOjrzmy na fakty. /

    🗞, więc dla teleskopów niewidocznej …… fakt ogłoszony w mediach natychmiast wyciszony🚮

    /🗣co?s istotniejszego czym jest przyjrzenie sie ponizszemu w-pis-owi konkretnia jego nie logice 🗣/

    ❓Sondy kosmiczne zarejestrowały zaistnienie …,❓

    /jakiej/

    ❓…,siostrzanej…,❓

    /🗣czym ? Struktura ? Siostrzana do Ziemi jest np.Mars Merkur Wenus-ik ? Idzie tam konkretnie na nich kto?s i na wybory wybrac z gotowych list swego bronka czyli swego mysliwego i czy mozna na tej siostrzanej planecie ogladmac na dobranocke pod tytulem „Zaczarowany olowek” ? Mysl(imy wiec…,) je-sli a najlepiej w przyszlosci i aby nie czarowac czym?s ludziom przy POmocy np.olowka wskazane nawet zalecac powinien wiecej niz jeden z nas aby dziennikarumze wzgl.pis-arczyki mediowi na przyszlosc wpierw wyjeli ze swej glowy sprezynke i w to miejsce wstawili brakujaca czesc rozumu i wowczas jesli co?s to unikniemy
    robienia z zardzewialej igly nierdzewnego orczyka.Konkretnie wpierw rozni spece od gazetowych NIUSOW zapoznali sie fachowoscia na ile dany objekt wzgl.planeta i wowczas taaak na-pis-ali :

    „””Odkry(to)lismy podobn(a)e /

    ❓ …,do Ziemi planet(e)y …,❓

    ❓/z mozliwoscia na niej zamieszkania dzilu !”””❓ A POnizsze ze /

    ….,, po przeciwnej stronie Słońca ?

    /to juz zwykla informacja zeby nie szukac
    w zimnym niebie goracego piekla na odwrot TERZ ani zmurszalego gnata
    mam na mysli swiatowego komuniste
    szefa koncernu klamstwa rabunku obludy
    z pod loga watykan itp. religijnych swiatowych sPOlek./

  4. Jurek pisze:

    /POn.pytanie /

    Jak my się tu znaleźliśmy ?…

    /Moga POdobbie myslec gdzie?s indziej nie koniecznie nam blizni wzgl. nam w jakim?s stopniu nipodob a napewno ci ktorzy nas na swoj obraz nie znaczy ze musza byc z krwi kosci no to z czego zapytalby sie w koncu dyzurny gumouszowego albo jakala swego gowna wyborczego albo niuslika rzeczPOsPOlitowego a nawet szef(a)ow afer ile?s i PO dzis grasujacego nieukaranego rudo AMBER-zloto wlosowo odzwiernego./

    PS.

    Kiedy patrzę hen za siebie,W tamte
    lata co minęły, Czasem myślę,co przegrał-em,Ile diabli wzięli,Co straciłem z własnej woli,Ile przeciw …

    Pytanie czy istnieje gdzie?s planeta o podobnych warunkach jak nasza ziemia ? NIE- dosc tego to musialoby byc byte Slonce 1:1 parametry odleglosci identyczne nie tylko w stosunku do siebie ale i caly mechanizm jak nasz US w ktorym my zyjemy malo tego ktory nie powstal przez jedna noc z niczego i nie z przypadku. ?
    Ma odpowiedz ze NIE chociaz istnieje mozliwosc ze moze w jakiej?s
    innej formie na ile?s zblizone nie koniecznie do naszej biologi grawitacji itp.fenomenow.Wiadomo ze zycie i przy tej miliardowej nie tylko ludz-i ilosci gwiazd samo prawdopodobienstwo moze byc jaka?s nadzieja ale i mqrzeniem jedynie.Pytanie
    czy moze istniec w innej formie ogolnie rozumiane zycie na roznych planetach z odleglych gwiazd ?

  5. Jurek pisze:

    Istoty, obserwatorzy, …,

    /Raczej ludz-ie ziemscy/

    …,gracz(y)e… posiadają
    np.sto kilkadziesiąt…,

    /albo i wiecej fantazyjnych/

    …, zmysłów opartych na innej fizyce chemii czy prawach ?

    /Ile?s jeszcze Startrekow Lem-ow
    krazy-c bedzie po Internecie ?/

    • Margosia pisze:

      Zdjęcie wykonane przez belgijskiego turystę:

      i…
      obraz Van Goga: „Gwieździsta noc”:

      „…Można się zastanowić, czy to nie właśnie tego typu widok go zainspirował” Van Goga do namalowania swojego obrazu – stwierdził turysta…

      Jak dla mnie… jest całkiem prawdopodobne, że zjawiska Natury stają się inspiracją nie tylko dla malarzy, poetów czy innych artystów, lecz dla nas wszystkich… 🙂

  6. Jurek pisze:

    Gwiazdozbiór Herkulesa znajduje się w otoczeniu gwiazdozbiorów Lutni , Wolarza i Smoka , czyli tych gwiazdozbiorów, skąd …,

    /nie/

    …,prawdopodobnie…,

    /a napewno z tamtad nie/

    …, pochodzi…,

    /dokladniej nasze/

    …, życie.

    /pochodzi z Ziemi ! Mozna bylo podyskutowac ile zycia w nas tkwi z ewolucyjnego procesika a ile przy pomocy inzynieri genetycznej…,

    /od kogo?s no i kto jest tym kim?s i po jakiego ptaka mu jakie?s dwunozne przybledy z ograniczonymi receptorkami ?/

    .. , zwazywszy sam fakt-cik ze nie
    jest przypad(ecz)kiem ze jestesmy rozumniejsi nie tylko od malpy ! /

    PS.

    Chodzi o to ze dzieci calej dzisiejszej rodziny pod tytulem US i on nie pochodzi
    z przypadku.Wiec do Jana pana to jak
    to wszystko zrozumiec i najlepiej sobie samemu udowodnic ?

  7. tomasz26 pisze:

    jesteśmy istotami które wcielając się tu bardziej lub mniej samoswiadomiej grze zwanej życiem dzielimy się świadomie bądź nie energią z tymi nami którzy są poza nami czyli z polnymi planetarnymi galatycznymi czy wszechświatowym i to zasięg naszej energię kreacji w myśli słowie działaniu decyduje o zasięgu owej energii. owe skutki są po części owocem naszej deklaracji przed wyznaczeniu sobie celu jaki mam do zrealizowania. to trochę jak u graczy kom.wyznaczenie sobie poimu gry jaki mam zamiar osiągnąć..tak Jet i w życiu każdej w/w istoty każda ma swoją grę i swój poziom na owe wcielenie a wszystko to jest podarte skutkiem wymiany ewnergetycno wibracyjnej energii przypomina to trochę ładowanie i rozładowanie aku,.a gdy możliwości cyklicznego skutku aktywności fizycznego skafandra się skończą wychodzimy z niego a ciało i reszra cóż do recyklingu

    • Margosia pisze:

      „… każda {Istota} ma swoją grę i swój poziom na owe wcielenie a wszystko to jest podparte skutkiem wymiany energetycznej wibracji… i przypomina to trochę ładowanie i rozładowanie akumulatora
      gdy możliwości cyklicznego skutku aktywności fizycznego skafandra się skończą wychodzimy z niego a ciało i reszta cóż do recyklingu”

      ___
      Jak widzę Tomaszu… mamy bardzo zbliżone poglądy i rozumienie naszej egzystencji w ciele fizycznym 🙂

      • tomasz26 pisze:

        zaiste poglądy potrafią łączyć ,ale też i dzielić dlatego przestałem traktować pogląd jako stanowisko na teraz tylko jako poziom i częstotliwość wytwarzanej energii gdzie jedna zasila formy rozpadu druga połączenia jest też trzecia skutek połaczenia owych dwóch synergia ego ducha i duszy i to jest najczystsza forma energii synergia połączenia i rozpadu

        • budzik pisze:

          Jak dla mnie… jest całkiem prawdopodobne, że zjawiska Natury stają się inspiracją nie tylko dla malarzy, poetów czy innych artystów, lecz dla nas wszystkich… 🙂

          Zazwyczaj Ci którzy mają chaos w głowach ….unikają rozmów w których fakty ich przekonaniom przeczą …..więc wprost pytam :

          Mędrczyni Małgosiu …uśmiechniętą małpką nadająca znaczenia swym wypowiedziom ….

          Odpowiedz ….wyjaśnij ….. co jest inspiracją ,iż jest to planeta morderców
          jak pokazuje nasza historia …..

          ================================

          gdy możliwości cyklicznego skutku aktywności fizycznego skafandra się skończą wychodzimy z niego a ciało i reszra cóż do recyklingu

          do ciebie kolego to samo pytanie jak do Małgosi …chyba że w Twym poglądzie zawiera się to co na Dawida wypowiedź odpisałem ….

          Poszedł Jasiu zachlać mordę , potem do burdelu , a po drodze jak wracał do Supercywilizacji …to jeszcze jakiegoś durnia, który wlazł mu w drogę… siekierą zarąbał …..

          I ZROBILI GO JAK WRÓCIŁ GENERAŁEM A MOŻE NAWET PREMIEREM , bo już był po tym urlopie na prymitywnej planecie tak kompletnie wybydlony……

          ….nadto Ci dopowiem , gdybyś miał wiedzę o tym , że co by nie istniało , zawsze jest posadowione na energii z tym ,że one we wszechświecie dla różnych form życia …. bywają różne …..wówczas byś nie tworzył czy propagował poglądów , które biorą inspirację z gier komputerowych , a te służą jedynie ogłupianiu społeczeństwa …..

          jest też trzecia skutek połaczenia owych dwóch synergia ego ducha i duszy i to jest najczystsza forma energii synergia połączenia i rozpadu

          I to jest jedyne z Twej strony stwierdzenie , które zgodne jest z realiami ludzkiego istnienia jednak w kolejności ego – duszy – ducha …i nie wymieniłeś jeszcze istniejących nad Duchem składowych ….

          dodatkowo brak w tym Twoim twierdzeniu informacji iż większość białej rasy / a może i reszta ras / przeczy swym życiem wewnętrznym owej synergii , gdyż produkuje energię blokującą wzrost ducha w materii , czyli wspiera proces entropii biologicznego życia ……

          stąd ludzkość w swojej głupocie jest bez jej oporu ,przesuwana w cyber istnienie , czyli zarządzanie sztuczną w stosunku do zarządzającej wszechświatowym życiem formy inteligencji …..

          i takaż połowiczna lub błędna wartość Twych wywodów jak i pozostałych , bo ruch ezo , jest / nadzorem zarządzających tą planetą kontrolowany /i podtrzymywany w większości przez pozbawionych kontaktu z świadomością ludzi ,wspierający jedynie …. mętlik w głowach ….. czyli robiący to samo co robią…. mas media ….

          a lud ciemny i głupi
          każde kłamstwo kupi

          a prawdy się boi
          jak ognia

          bo na tej planecie
          prawda jest gorzka ……

          • tomasz26 pisze:

            marku wieczorową porą zerknij na 13 piętro cda. film moze zbyt matrizowy ale są tam istotne niuanse owej symulacji.

          • budzik pisze:

            marku wieczorową porą zerknij na 13 piętro cda. film moze zbyt matrizowy ale są tam istotne niuanse owej symulacji.

            nie neguję stanowczo , iż rzeczywistość którą przeżywamy jest ewentualnym odbiciem planu oryginalnego …swego rodzaju …ułudą ….jednak to , że w niej nasze ciała fizyczne i psychiki realnie odczuwają każde cierpienie ,skłania mnie do tego co piszę ……

            Uczłowieczmy się , wpierw na tyle , by się wzajemnie nie zabijać póki nas do tego iluś setny raz z ostatnich tysiącleci , po raz kolejny nie zagonią …..a tematy głębszego rozumienia skąd i po co istniejemy same w nasze umysły wpłyną , gdyż mamy tą informację zamkniętą w naszych genach …..

            Za chwilę ten film obejrzę …lecz wątpię bym zmienił zdanie ,gdyż mam je zbyt odmienne od tego co ludzkie głowy tworzą ….

            i znów powtórzę za Twym wcześniejszym w miarę sensownym objaśnieniem ….ŻYCIE ….powoduje przyrost energii i dlatego rozrasta się wszechświat…..
            lecz gdy jest wyrazem takiej patologii jaką my w swych wnętrzach nosimy / trzeba mieć podstawy psychologii , socjologii , by to rozumieć / to tworzy energię służącą procesowi destrukcji ….a więc jest w opozycji do istnienia wszechświata , a w nim życia zainicjowanego przez Absolut -Osobliwość …

            dziękuję za odpowiedź …

          • Margosia pisze:

            „…stąd ludzkość w swojej głupocie jest bez jej oporu ,przesuwana w cyber istnienie , czyli zarządzanie sztuczną w stosunku do zarządzającej wszechświatowym życiem formy inteligencji …”
            ___
            Przestań marek generalizować szastając słowem: „ludzkość”, bo na ludzkość składają się poszczególne jednostki, czyli… jak podaje wiki-miki… jest tych poszczególnych jednostek ok. 7,6 miliarda… i nie wszystkie jednostki są głupie, ślepe czy naiwne…

            Gdybyś swoje postrzeganie „ludzkości” wyraził inaczej, ja na ten przykład:

            „…stąd {poszczególne jednostki}… w swojej głupocie {są} bez {ich} oporu {i na własne życzenie}, przesuwane w cyber istnienie…”
            to można byłoby nt. podyskutować…
            W takiej jednak formie jak to przedstawiłeś… wynika, że… wg. Ciebie z 7,6 milliardów poszczególnych jednostek ludzkich – jedynym mądrym i wiedzącym jesteś Ty sam, a reszta, czyli 7,599 miliarda jest głupia i bezwolna… nie ma z kim i o czym dyskutować…

          • Margosia pisze:

            „…wątpię bym zmienił zdanie ,gdyż mam je zbyt odmienne od tego co ludzkie głowy tworzą …”
            ___
            Otóż to…
            Nie chcesz „zmienić zdania”, ponieważ żyjesz w przekonaniu, że jedynie Ty i nikt inny posiadasz wiedzę nt. wszystkiego co dotyczy… „rzeczywistości którą przeżywamy {będącej} ewentualnym odbiciem planu oryginalnego”
            i nie bierzesz pod uwagę faktu, że… to Twoje „zdanie” może być… „zdaniem” błędnym !

          • budzik pisze:

            Za chwilę ten film obejrzę

            Tomaszu obejrzałem ….

            Ten film niesie w sobie tak pomieszaną prawdę z fantazją ….więc z kłamstwem jeśli miałby być materiałem budującym otoczenia i nas samych rozumienie ,że aż go mogę określić , że jest zrobiony perfekcyjnie i w temacie fantastyki ….zasługuje na spore uznanie ……

            Lecz co w nim jest fantazją ??? …. po pierwsze …..konglomerat elektronicznych impulsów jakim określają w nim ludzką jednostkę , to nie to samo co życie przejawiające się w biologicznym ciele …/ nie ten poziom skomplikowania i zależności /….

            po drugie Ci którzy są odpowiednikiem w realnym wszechświecie tych postaci z filmu które w nim stworzyły ziemską rzeczywistość posiadają swoje realne ciała fizyczne w których funkcjonują ich umysły , tylko że skonstruowane z odmiennej od 3 cio gęstościowej energii materii różniące się od naszych choćby tym ,że egzystują w czasoprzestrzeni o temperaturze kilkunastu tysięcy stopni Celsjusza ….i dobrze się im tam żyje ….

            Film ten choć próbuje dla urealnienia fabuły nagiąć oryginalne mechanizmy powstawania poszczególnych poziomów wszechświata to jednak nie informuje ,że….

            wszechświat powstał z intencji Najbardziej Wysublimowanej Świadomości – określanej przez świat nauki Osobliwością ….a realne jego zasiedlanie formami życia realizują byty które ta Osobliwość do życia powołała …..

            nadto porównując możliwości sztucznej inteligencji w stosunku do świadomości w mej ocenie to różnica o nieokreślenie wielką potęgę większa niż między ręcznym liczydłem ,,,, krążkach drewnianych na drucie ….a współczesnym najszybszym komputerem ….

            powiesz dlaczego ….bo to co nazywamy pustką kosmiczną , jest niczym innym jak nieskończonym zbiorem świadomości zapisanej na najmniejszej porcji energii ” partice ” więc jakakolwiek cyber elektronika nie ma do tej wartości żadnego sensownego odniesienia ….
            i ten temat jest mi znany z autopsji , bo w takiej przestrzeni jak ta którą pokazuje film gdzie bohater mówi …..jestem na końcu świat ….jako obserwator byłem i wiem ,że jest ona odmienna i nieskończona ……

            Lecz jest drugie tło w tym filmie , akcent odkrywania prawdy , który to oglądającego film widza o niewyedukowanym myśleniu / szczególnie młode pokolenia / może ustawić w przekonaniu iż ten film odkrywa prawdę o życiu …..a to jest już podłością lub totalną głupotą , jeśli jest działaniem zamierzonym ….

            gdyż jedyne co jest w nas blokowane i mamy to do odkrycia to , to że od tysięcy lat przez naszych przywódców czy pozaziemskie istoty , a jedynie za ich sprawą , jesteśmy utrzymywani w stanie niskich emocji , po to byśmy nie przeszli z myślenia w stan bycia w świadomości …

            gdyż wtedy nasz gatunek nie zaakceptowałby żadnego pana/ów nad sobą poza świadomością iż istnieje Osobliwość która wyznaczyła prawa rządzące energią i życiem w całym wszechświecie ….i do nich należy się stosować ….
            a komunikowałby się wyłącznie z cywilizacjami które funkcjonują w Oceanie Energio-świadomości , a nie z tymi z którymi niektóre rządy komunikują się obecnie….

            dobranoc….

          • budzik pisze:

            jedynym mądrym i wiedzącym jesteś Ty sam,

            Dziękuję Małgosiu za uwagę …gdyż jest słuszna ……

            gdy wraz z żoną oglądam program Mam Talent to czasem aż mi serce się porusza ze wzruszenia gdy oglądam projekcje wnętrza człowieka przez którego nie tylko że świadomość energetyczna przebija …ale również porcje świadomości ze świata Ducha …

            to moje generalizowanie jest swego rodzaju skrzywieniem zawodowy – reakcją na opór w stosunku do właściwie skonstruowanej syntezy jaki stawiają na tej stronie jak i na innych forach piszący …..

            więc aby nie upraszczać swych ocen , a aby być dokładnym posłużę się błędem jaki popełniłaś…

            ilość ludzi będących w świadomości jest w mej ocenie w pobliżu różnicy między tym co napisałaś 7,599 miliarda , a faktycznym zapisem myśli którą chciałaś wyrazić 7. 599 ,999 ,999 ……
            więc żartując wcale nie jestem ” jedynym ” , a na serio to daję Tobie i Wam tym przykładem jak istotny jest wybór informacji od której rozpoczyna się i kontynuuje syntezę SKĄD …PO CO ….I DLACZEGO ???.

            i nie bierzesz pod uwagę faktu, że… to Twoje „zdanie” może być… „zdaniem” błędnym !

            Jeśli , przez dziesięciolecia szukałem i odrzucałem informacje …z czego zacząć budować wiedzę o całości wszechbytu …….

            a przekazy Semjase Prometeusz objaśniane przez dr. Woźnego pomogły mi dookreślić energetyczną budowę wszechświata ,to pomimo tego iż jest znikoma ilość zwolenników takiego pojmowania rzeczywistości , to jednak uwzględniając analizę jaki procent ludzkości funkcjonuje na poziomie świadomości oddającej właściwy poziom myślenia Człowieka niestety nie zmienię tych prawd które zrozumiałem tylko po to aby zdobyć aplauz ….

            poczekam , aż ilość procentowa ogółu się zmieni , a jeśli tego nie doczekam to NIC TO !!!
            przecież piszę dla potomnych …..jako odpór na dehumanizację ludzkości ….

            słonko wstaje Małgosiu
            uśmiechu , a nie uporu
            trwania przy swoim
            życzę …..

          • Margosia pisze:

            „…słonko wstaje Małgosiu
            uśmiechu , a nie uporu trwania przy swoim życzę …”

            ___
            Co prawda…, u mnie słonko schowane za deszczowymi chmurkami i od rana pada deszczyk, to jednak „uśmiechu” i dobrego humoru mi nie brak 🙂
            Tak więc za życzenia uśmiechu pięknie…

            Co zaś tyczy się życzeń pozbycia się uporu trwania przy swoim – odpowiem:
            wzajemnie marek, wzajemnie !

          • Margosia pisze:

            ~ jedynym mądrym i wiedzącym jesteś Ty sam marek ~
            *
            „Dziękuję Małgosiu za uwagę …gdyż jest słuszna
            ___

          • budzik pisze:

            ~ jedynym mądrym i wiedzącym jesteś Ty sam marek ~
            *
            „Dziękuję Małgosiu za uwagę …gdyż jest słuszna„

            czasem gdy zaśpię do dyspozycji swego swego wewnętrznego zegara i czasu do wykonania porannych zadań jest mało…popełniam błędy w wyrażaniu swych myśli w postach i w wymianie poglądów tworzy się zamęt….

            więc przepraszam ……

            „Dziękuję Małgosiu za uwagę dotyczyło faktu iż generalizuję …..a zdjęcie dawania całusa przez dziecko podmalowanemu konikowi …wraz z cytatem jest trafne ….

          • Margosia pisze:

            „… więc przepraszam …
            „Dziękuję Małgosiu za uwagę dotyczyło faktu iż generalizuję …”

            ___
            Więc…i ja dziękuję za wyjaśnienie nieporozumienia… 🙂

  8. Jurek pisze:

    Można się zastanowić, czy to nie właśnie tego typu widok go zainspirował” Van Goga do namalowania swojego obrazu – stwierdził …,

    /Tym/

    …,turysta…

    /na podstawie jego podunijnowanego niezasciankowego wyksztalciuchowego mercowego i niby nie bo drogo oczywiscie nie za swoje 💰 ubranego pseudointelekt-owego ale za to pelno wyPOcinkowego ‚hafta’ wiele wskazuje na osobe typu (ZAKUTY LEB) POkroju i kim mogl byc ‚byty-m’ a moze ow turysta to jeden z tych 6-ciu mozliwych ?

    1)Jakala wyborczym ?
    2)Rudy-m od 102 zamkniec drzwi ?
    3)Bronkiem ktory czy w ogole a je(my)sli-to tylko o 🐗 🍞🌮🥪🌭🍻🥂 wym ?
    4)Borysem z pod budki z piwem ?
    5)Biedronka o szerokich horyzontach myslowych ?

    6)A moze zlodziejem ksiezyca ?

    /Niezmiernie bylbym ‚byty’ kontent(cik)owym gdyby sie rzeczywiscie okazalo ze :…,

    👉zjawiska Natury stają się inspiracją nie tylko dla malarzy, poetów czy innych artystów, lecz dla nas wszystkich…

    …,ale niestety POwyzsze przypuszczonko ze👈 nalezy odlozyc w tym przypadku dla turysty i jego stwierdzenia ze Van Goga inspiracja nie byl zaden smosko a byl byty zainspirowany Japonska grafika i sztuka !

    van Gogha, Toulouse-Lautreca, Redona i innych była bardzo zróżnicowana, jednak czerpała z tego samego źródła – barwnych, pełnych ekspresji, odważnych drzeworytów japońskich.

    inspirację – japoński osiemnastowieczny drzeworyt. Jego prace wręcz przepełnione są wpływami dalekowschodnimi, zarówno w poszczególnych elementach jak i w samej strukturze dzieła. Odczytywał on sztukę japońską na swój sposób, uwielbiał ją i rozumiał. Nauczył się od Japończyków spokoju, analizowania, precyzji i cierpliwości. Najbardziej „impresjonistyczne” jego płótna łączą w sobie cechy neoimpresjonizmu i „japońszczyzny”

    Pis-alem juz raz na-pis-ze drugi jak pierwszy raz co i nie tylko tyczy sie biezacego tematu chorego Van Goga
    ze by uwazac a wymienilem ich kilka rodzai w punktach od 1-den do 6-sc aby uwazac na ?

    Istoty, obserwatorzy, …,

    /Raczej ludz-ie ziemscy/

    …,gracz(y)e… posiadają
    np.sto kilkadziesiąt…,

    /albo i wiecej fantazyjnych/

    Mozna bylo jeszcze co?s nieco?s albo nic
    bo PO jakiego ptaka w sumie o wangoka chorobie i jego inspiracji TERZ byla sztuka
    pod tytulem arabesk…,

    /a występowała w całej Polsce, w Niemczech, Czechosłowacji, Bułgarii i Rosji, brylowała w programach telewizyjnych Jerzego Gruzy, Jerzego Rzeszewskiego, Włodzimierza Gawrońskiego. Stroje dla dziewczyn projektowały Xymena Zaniewska oraz Kosa Gustkiewicz. W NRD Arabeska/

    …,i !

    Bo ?

    …,ów, które składają się na jego nocne niebo, Van Gogh skupił całą okrągłość na środku płótna. Najważniejszą spiralę można interpretować jako eskalację jego choroby. Ale czym była choroba i jaki niespotykany dostęp do kreatywności?
    Van Gogh został zainspirowany japońską sztuką, zwłaszcza grafikami, w których można znaleźć nie tylko płaskie obszary koloru, ale także regularnie występujące spirale, które są samowystarczalne.

    PS.

    Wiadomo ze pierwszymi Europejczykami ktorzy dotarli do Japoni byli Portugalczycy a drudzy to byli czy piraci tego nie wiem Holendrzy.Kiedy?s na blogu i tym faktciku juz wspomnalem.

  9. Jurek pisze:

    /Czyli/

    Jesteśmy istotami które …,

    /zaistnialy w kosmosie i /

    …,wcielając się tu bardziej lub mniej samoswiadomiej grze zwanej życiem ?

    /aby sobie myslo-rozwazania na ten temat ktore w sumie a z perspektywy naszych brakow wiedzy o nas samych wiec PO jakiego ptaka czynic z nie priorytetow jaki?s 🎪 albo co?s tymbardziej ze wiecej niz jedno z logicznego aspekt(cik)a moze kazdego i jeszcze myslacego nie tylko jednego dzialu filozofowania wskazuje na ? Bo czy kto?s moze byc …,

    /albo nie /

    …,’wiedzony-m’ o samoswiadomosci wynikajacej z wlasnej samoswiadomosci ?/

  10. tomasz26 pisze:

    mam pewne przemyślenia na temat czym ten świat jest napweno jest miejscem w którym się rodzimy i umieramy poniekąd,napweno jest miejscem gdzie się rozwijamy,jest miejscem pełnym uniesień emocji itp czynników ekspresji,jest też miejscem rywalizacji np dla cielesnego ego,to też miejsce nasycone energią jest też czynnik kury takowaą energię przetwarza,patrząc na to bardziej kompleksowo w tym środowisku jesteśmy istotami materialnie skończonymi Irakiem też były istoty przed nami żeby stworzyć środowisko skończone musi istnieć środowisko nieskończone które z racji pożądanej nieskończoności może wytwarzać formy niższe czym że jest produkcja np gry komputerowej jest wytworem produktu skończonego .. pózniej tworzone są nowe części
    ,a wkoncu nowe formy tak są konstruowane światy itp takie min jak ten a żeby wszystko jak to się mówi zagrało konstruktor przy muszą przelać na swe dzieła pierwiastek swiadosciowy tzw duszę cząstkę połączenie formę kontaktu itp.mamy też ducha tzw poprzednie wcielenia że starych gier no i obecne teraz ego w formie rywalizacji pomiędzy uczestnikami gry mamy też sny one gdzie możemy podglądnąć inne gry na innych poziomach. teraz pytanie o co w tej całej grze chodzi mam taką opinię uczestnik gry przejmuje świadomość gracza i są staje się z uczestnika graczem a cóż po śmierci po śmierci czekasz na grę która cię wciągnie czekasz na planie który sam wytwozysz na podstawie nagromadzonej samoświadomości ..tudzież raje , piekła poczekalnie,i wszelkie inne swiadościowe fantazje takie mam zdanie o zastałym
    tu świecie na teraz …co technologi gdzie znajduje się tw.v serwer niech każdy wyśni sobie ,,sam,,

    • budzik pisze:

      teraz pytanie o co w tej całej grze chodzi ,

      nosiłem do niedawna podobną pod względem objętości ilość danych w głowie , aż mi para z gwizdka nosem i uszami buchała ….aż zacząłem w tym wszystkim robić segregację , usuwać co zbędne …WJ podsuwanymi przed oczy przekazami ludzi z poza Ziemi wydatnie mi w tym pomogła …

      Ustaliłem i zaakceptowałem ,że OSOBLIWOŚĆ która wymyka się jakiejkolwiek analizie stworzyła pierwszego Człowieka i matrycę w której On przebywa , a odzwierciedleniem jej jest nasz realny wszechświat i na tym swe działania OSOBLIWOŚĆ skończyła ….

      Reszta jest pochodną …czyli komponentem energii i świadomości ,gdyż ów Człowiek – pierwowzór….. świadomość bliskiej poziomowi Osobliwości sobą wyraża ….

      I tutaj bezwzględnie trzeba przejść do pojęcia GENOMU , gdyż on w sobie cały potencjał zamknięty we wzorcu Człowieka zawiera ….

      Byty utworzone przez owego Ojca Matkę – Człowieka w pierwszym rzędzie jako pomocnicy nakładający prawa i zasady na cały wszechświat i pilnujący ich działania …są odpowiednikami tego co określamy siłami stwarzania i destrukcji ….są energio świadomością o pojemności obliczeniowej przewyższającej jakiekolwiek nasze zrozumienie ….

      lecz w temacie zbierania doświadczeń z jednostkowego życia / bo po to ów PRA WZÓR człowieka zaistniał / On sam emanował z siebie niezliczoną ilość bytów indywidualnych wyposażonych w kod DNA podobny do Jego czyli oryginałowi stworzonemu przez Osobliwość ….

      Ów Genotyp , to są każdej humanoidalnej we wszechświecie istoty potencjały z których skutkiem właściwie idącego procesu samorozwoju / wzrostu świadomości / jest w stanie korzystać ….czyli rozrastać się w komunikacji z Wszechświatem …

      Stąd rozpatrując istnienie wszechświata nie w nastu , a setkach miliardów lat mogę bez trudu założyć różnice w poziomie świadomości pomiędzy bytami zamieszkującymi wszechświat ….a w oparciu o informacje iż nasz genom pracuje na kilku procentach , jak auto na biegu jałowym …znajduję podstawy do zakwalifikowania nas na wykresie życia w kategoriach tyczących poziomu świadomości …

      na tym skończę
      by temat u ewentualnie
      mnie czytających
      mógł się w głowach
      odleżeć …
      czyli został zrozumiany ….

    • Margosia pisze:

      „mam pewne przemyślenia na temat czym ten świat jest…
      jest miejscem gdzie się rozwijamy,jest miejscem pełnym uniesień emocji itp czynników ekspresji,jest też miejscem rywalizacji np dla cielesnego ego,to też miejsce nasycone energią jest też czynnik który takową energię przetwarza…
      po śmierci czekasz na grę która cię wciągnie czekasz na planie który sam wytworzysz na podstawie nagromadzonej samoświadomości ..tudzież raje , piekła poczekalnie,i wszelkie inne świadomościowe fantazje „

      ___
      I znowu… Tomaszku Twoje „przemyślenia” są dość zbieżne z moimi przemyśleniami odnośnie tego „czym ten świat jest” i jakie prawidła w nim obowiązują… 🙂

      Myślę również, że… nasza doskonała Macierz Światła najprawdopodobniej…, w jakimś okresie czasu… uległa zniekształceniu i być może… została podzielona, ale… co do tego ostatniego nie mam pewności…

      Kiedyś sądziłam, że uczyniły to „czarne koszulki”, w sensie: jakichś „ciemnych sił”…
      Dziś… nie jestem już tego taka pewna, natomiast co jednego mam pewność, a mianowicie do tego, że… doskonałość Boskiej Matrycy Światła uległa zniekształceniu w wyniku działania ego i podczas tego zniekształcenia – w miejsce świadomej wolnej woli – narodziła się bezmyślna samowola: samowola racji ego cechująca się zachłannością, zazdrością, zawiścią, walką o terytoria…, o to czyje racje są ważniejsze, etc, etc…

      Zamiast więc harmonii wynikającej z życia w zgodzie z Boską Matrycą Światła, powstała być może… druga matryca ?… którą nazywamy „Matrixem” i nastał: czas ego – czas chciejstwa i żądzy władzy, katastrofalny i niebezpieczny w skutkach dla jednostek ludzkich tworzących cywilizacje na planecie Ziemi, które cyklicznie ją wyniszczają poprzez bezmyślną samowolę niektórych z nich…
      W taki sposób nastała era oddzielenia od siebie nawzajem i od Boskiej Matrycy Światła – era przepaści i wykorzystania pomiędzy tymi co rządzą i tworzą ego-systemy, a tymi którzy w nich uczestniczą…

      Myślę jednak, że… jest to proces przejściowy, na który każdy Duch wcielający się w ciało świadomie wyraził zgodę po to… aby doświadczyć: jak to jest egzystować w świecie samowoli ego oraz doświadczać zmagań i cierpień ego-Matrixa w postaci negatywnych, samolubnych myśli i emocji…

      I może tak być, że… te dwie Matryce powstały m.in. właśnie po to, abyśmy nauczyli się wszyscy Świadomego wykorzystywania Wolnej Woli w miejsce… nieświadomej samowoli ??…
      Wszak wszyscy mamy wybór: tworzyć swą rzeczywistość w oparciu o doskonałą Matrycę Światła lub w oparciu o niedoskonałą matrycę ego, dzięki czemu – każda z jednostek ludzkich… może czuć się wolna i szczęśliwa, lub… uwarunkowana, zagubiona i tocząca nieustanną walkę z ego-Matrixem.

      Dziś już bardzo wyraźnie widać owo rozdzielenie: jednych jednostek od drugich, bo choć wszyscy stąpamy po tej samej Ziemi, w tym samym czasie – to z powodu różnych wyborów swego zachowania, które dokonujemy – jedne jednostki ludzkie żyją w jednym modelu rzeczywistości, podczas gdy inne jednostki żyją w drugim modelu rzeczywistości… Wszystkie jednak… doświadczają różnych wydarzeń i różnych rezultatów w pozornie podobnych okolicznościach początkowych…

      I tu nasuwa się pytanie:
      – Dlaczego ?
      I jak dla mnie… odpowiedź na nie jest prosta: ano dlatego, że… każda nasza emocja, każda nasza myśl, każda nasza intencja stanowi wybór dotyczący uczestniczenia w Boskiej Matrycy Światła lub w ego-matrycy… i to właśnie jest decydującym czynnikiem, wywierającym wpływ na kształt rzeczywistości poszczególnych jednostek.

      Bo tak cudownie się składa, że… Wszechświat, Źródło, Bóg, czy jakkolwiek TO nazwiemy… stworzyło każdego z nas bez wyjątku: twórcami własnej Rzeczy Istności, niezależnie od tego czy tego chcemy, czy nie…, czy robimy to świadomie, czy wolimy nie wiedzieć, że tak jest… 😛
      A w związku z tym… różnie używamy swej wewnętrznej mocy i umiejętności kreacji, co jest powodem otrzymywania przez nas różnych rezultatów…
      I tak np. ktoś może być mistrzem w kreacji sukcesu, dobrobytu czy radosnych zbiegów okoliczności…, a ktoś inny może być mistrzem kreacji porażek, niepowodzeń, czy przykrych „zbiegów okoliczności”, które uznaje za „przypadek, karę bożą lub zrządzenie losu”…
      Ale…
      To ta sama Moc Twórcza drzemiąca w każdym z nas – różni ją jedynie sposób, w jaki ją wykorzystujemy…

  11. tomasz26 pisze:

    tak analizując nawet dawne podania można wywnioskować ze na początku istoty nie posiadały ego .. najwidoczniej owo ego zostało zainstalowane później samo działanie było przemyślane na osiągnięcie zarówno większej ilości graczy jak i pozyskaniu od nich energii energii duszy czystej substancji zwanej świadomością to właśnie ona stała się sumptem doświadczeń przygody ducha z ego .wieczność to nudą więc cóż stwórzmy sobie gry w których nasze cząstki duszy będą uczestniczyć można by żec ciekawy pomysł ,który zyskał wielu nasladowców ..

    • Margosia pisze:

      „…wieczność to nuda więc cóż stwórzmy sobie gry w których nasze cząstki duszy będą uczestniczyć można by rzec ciekawy pomysł ,który zyskał wielu nasladowców ..”
      ___
      Ha, ha, ha…

      Dokładnie Tomaszu… 🙂
      „Nasze cząstki duszy” zapragnęły odmiany…, tyle że… nie przewidziały wszystkich następstw i konsekwencji owej… odmiany, która uwikłała je w doświadczanie w ciele fizycznym… różnego rodzaju trosk, problemów, kataklizmów naturalnych i całego wachlarza innych nieszczęść… nazywając je w swej nieświadomości np. „ingerencją demonów, diabłów czy jakichś innych ciemnych sił”… 😀 😀

      Światełko w tunelu jednak… cały czas świeci i wskazuje drogę, wystarczy jedynie dokonać świadomego wyboru i zgodnie z nim konsekwentnie i odpowiedzialnie postępować, a wówczas… zadzieje się cud, magia… która wyniesie „nasze cząstki duszy” ponad wszelkie „gry” świata zwanego ego-matrixem…

      • Margosia pisze:

        „…jakiekolwiek nasze zrozumienie …”
        ___
        Ano właśnie marek…, tym słowem: jakiekolwiek trafiłeś w samo sedno problemu z jakim borykają się co niektóre jednostki ludzkie.
        Bo z-rozumienie Zasad i Praw duchowych – przez co niektóre jednostki ludzkie – obowiązujących we Wszechświecie jest właśnie… „jakiekolwiek” 😛 przez co takie nieświadome tych praw i zasad jednostki… interpretują sobie owe prawa i zasady według własnego wzorca: widzi mi się 😀

        Na stronach Astromarii:
        https://astromaria.wordpress.com/kto-nie-dochodzi-swoich-praw-nie-ma-ich-wcale/?replytocom=82070#respond
        gdzie ich właścicielka zabroniła mi (bo tak najprościej i najwygodniej 😀 ) wyrażać moje zdanie dotyczące z-rozumienia jednego z Praw obowiązujących we Wszechświecie, jakim jest Prawo Przyczyny i Skutku, toczy się… bardzo jak dla mnie… ciekawa dyskusja, która świetnie obrazuje sposób „zrozumienia” jako: „zrozumienie jakiekolwiek”, czyli mówiąc prosto: całkowitą myślową samowolę, gdzie każdy z uczestników dyskusji przedstawia swój osobisty sposób „zrozumienia” rzeczywistości, w której żyje, nie mając przy tym absolutnie ochoty zapoznania się z Prawami i zasadami, które w jego cielesnej i nie tylko… egzystencji bezwzględnie obowiązują.

        A przecież… Prawa i zasady obowiązujące we Wszechświecie, będące Uniwersalnymi Prawami Kosmosu znane są nie od dzisiaj !
        Dzisiaj co najwyżej… naukowcy z otwartymi umysłami, tacy jak m.in. Max Planck, Albert Einstein, Dr John Hagelin, C.G. Jung i wielu, wielu innych… są w stanie potwierdzić naukowo Prawdy zawarte w Uniwersalnych Prawach Kosmosu, które znali starożytni i o których mówili od niepamiętnych czasów w przeróżnych „pismach” znajdujących się na Ziemi w różnych jej miejscach…

        Jednymi z takich „pism” są zapisy pochodzące z hermetycznego traktatu pt. „Kybalion”, datowanego na 1908rok, napisanego przez anonimowe osoby, podpisujące się jako: „Trzej Wtajemniczeni”, przedstawiającego filozofię hermetyzmu z jej siedmioma prawami duchowymi obowiązującymi we Wszechświecie.

        A ponieważ: podobne przyciąga podobne 🙂 tym przyjemniej jest mi czytać podobne do mojego „zrozumienie” owych Praw, poczynione przez osobę używającą nicku: Info, która w taki sposób je wyraziła:

        „Zuchwale i stanowczo twierdzę, że nikt nie popsuł żadnych praw duchowych. I że system działa dokładnie tak jak powinien.
        Ten świat z całym dobrodziejstwem inwentarza który znamy jest zarówno perfekcyjny i wspaniały, jak i pełen niedoskonałości i straszny.
        Na wyższym poziomie rozumienia przeciwieństwa się jednoczą i skrajności te stają się równoprawne.
        Zwalanie winy na jakichś psujów byłoby równoznaczne z psuciem – bo ja wiem – prawa ciążenia? To zakrawa na groteskę.
        Jako w niebie tak i na ziemi znaczy tyle, że na wyższych poziomach istnienia panują te same prawa co tutaj. Prawa logosu wyłożone w Kybalionie…
        Nikt nie ma mocy by je psuć – wyjąwszy tego kto je ustanowił. Można uciec spod jakiegoś prawa wykorzystując inne, ale wszystko to odbywa się i tak według praw.
        Ktoś kto lewituje nie psuje fizyki Newtona, tylko posługuje sie prawem wyższego rzędu i omija ciążenie. Te byty ktore na nas pasożytują są tak samo posłuszne prawom jak my. Praw duchowych nie da się zmienić.”

        • budzik pisze:

          Kusiło mnie od kilku dni wstawić w zakres Waszych pojęć informację ,że istnieje Prawo Totalnego Podporządkowania ….które zostało przez pewne jednostki indywidualnie przejawionego życia …przeinaczone …. na to by czerpać z niego korzyści ….i niestety ta zdeformowana forma istnienia …rozszerzyła się po wszechświecie …

          Lecz to prawo w oryginalnej formie wciąż istnieje i obowiązuje / i zawsze będzie istniało / będąc prawem nadrzędnym nad każdym zorganizowaniem jakości pojedynczego bytu ,w całym wszechświecie….. więc powracam do swoich wniosków…. przestańmy się zabijać , a wówczas każde z nas będzie mogło się określić bez żadnego wahania mianem Człowieka ……

          I to jest moim podsumowaniem treści Waszych dzisiejszych postów … jestem pod dużym wrażeniem…..

          gdyż z chaosu dotychczas rzucanych myśli , widzę wyłaniający się obraz który jest zbieżny z moim …. tylko aby móc mówić iż jest identyczny trzeba uzgodnić szczegóły …..gdyż w nich bardzo często jest ” diabeł ” ukryty …..

    • budzik pisze:

      „…wieczność to nuda więc cóż stwórzmy sobie gry w których nasze cząstki duszy będą uczestniczyć można by rzec ciekawy pomysł ,który zyskał wielu nasladowców ..”
      ___
      Ha, ha, ha…

      Dokładnie Tomaszu… 🙂,

      choć w poprzednim poście napisałem iż spotkało mnie miłe zdziwienie , to jednak zaznaczyłem ,że „diabeł ” ukrywa się w szczegółach …więc o tych szczegółach w tym poście…..

      Określanie życia jako gra ….

      traktuję jako obniżanie jego wartości , stwarzanie możliwości stracenia dla niego szacunku no bo jeżeli to gra to otwiera to wiele możliwości do osiągnięcia wygranej …. choćby po trupach , omijając takie pojęcia jak reguły gry ….. zawierające się w moralności …

      i mam głębokie przekonanie ,że wiem na jak istotny temat wskazuję , gdyż stworzenie wyłomu w Prawie Totalnego Podporządkowania zaistniało w umysłach od nas o wiele starszych i potężniejszych w możliwościach działania istot , które obniżając w sobie szacunek dla niżej stojących w świadomości form życia , stworzyło zaprzeczenie prawa TPP które znamy w tej wynaturzonej formie ….jako relacje …pan niewolnik …..

      więc aby nie iść tą samą drogą trzeba zawsze mieć szacunek dla każdej formy życia …stąd winno w umyśle wybrzmiewać równanie …..

      ŻYCIE a SZACUNEK do niego … to nierozerwalna jedność ….więc może przyznacie mi rację / choćby w duchu / że pojęcie… życie to gra ….do niego nie pasuje …..

      cd.

      tak analizując nawet dawne podania można wywnioskować ze na początku istoty nie posiadały ego ..

      i człowiek w swym powrocie do pełni …musi do tego powrócić , gdyż podział na płcie i forma rozmnażania są zaczerpnięte ze świata zwierząt i w swym ewolucyjnym rozwoju ludzkość musi je porzucić ….

      najwidoczniej owo ego zostało zainstalowane później samo działanie było przemyślane na osiągnięcie zarówno większej ilości graczy jak i pozyskaniu od nich energii energii duszy czystej substancji zwanej świadomością to właśnie ona stała się sumptem doświadczeń przygody ducha z ego ,

      tego typu rozważania prowadzą do wielu z sobą sprzecznych odpowiedzi , bo albo owe nośniki ego karmią / świadomością ??? / swych ” rodziców „, albo są przez nich dojone z energii ,podobnie gdy inny byt z pod znaku anty prawa TPP , zagarnie w swe władanie taki nośnik ….i sam go z energii strzyże….

      sprawa jest totalnie inaczej wyglądająca jeśli się uwzględni iż za sprawą Prawa Kreacji powstają na planetach nowe rodzaje istot humanoidalnych ….wówczas między tworzącymi taka rasę NAD DUSZAMI ,a istotami -ego , istnieją inne relacje ….to Nad dusza karmi hybrydę porcjami świadomość jeśli komunikacja jest drożna ,lub owa hybryda popada we władanie przeciwników prawa PTT i się stopniowo rozpada …tym samym zubażając potencjał energetyczny Nad Duszy …

      więc może wszystko nie jest tak optymistycznie/proste jak to Tomaszu przedstawiasz …
      a Małgosia ,pomijając fakt iż Ci rację przyznała …w pozostałej części swych wypowiedzi spory postęp rozumienia wykazuje …chyba ,że znów to jedynie cytaty o których treści zapomni i wsiądzie na swą ezo miotłę …….

      .wieczność to nudą więc cóż stwórzmy sobie gry w których nasze cząstki duszy będą uczestniczyć można by żec ciekawy pomysł ,który zyskał wielu nasladowców ..

      A to stwierdzenie więcej mówi o Tobie Tomaszu niżbyś sam o sobie chciał powiedzieć , gdyż prawo TTP posiada w sobie prócz wielu innych wytycznych tą samą ideę która charakteryzuje stosunek rodziców do dzieci … i choćby dzieliła je różnica wieku setek tysięcy , czy milionów lat , to zawsze rodzice , ” żyją ” losem swych dzieci i w razie potrzeby niosą im opiekę …..więc zapytaj tych co mają dzieci czy ich życie jest nudne…

      A ego posiadają nie tylko ziemskie muminki , ale tyczy to wszystkich bytów, aż po pierworodnego Syna stworzonego przez Osobliwość , który jest nośnikiem matrycy ludzkiego genomu ….więc kolejny raz napomknę iż nie chodzi o dialog ducha z ego , ale o wysubtelnianie ego aby mogło otwierać kolejne sekwencje swego DNA na obraz i podobieństwo ….dopiszcie sobie sami po swojemu kogo …ja już to napisałem …

      tworzymy zaledwie podwaliny autentycznej wiedzy
      lecz czyńmy ją zawierającą minimalną
      ilość błędów …..

      • Margosia pisze:

        „Prawio Totalnego Podporządkowania”
        ___
        Może zechcesz wyjaśnić marek o czym mówi owo… „PTP” i skąd ono się wzięło ?
        Bo ja ni w ząb nie kapiszi co to takiego jest ??…

        • budzik pisze:


          Może zechcesz wyjaśnić marek o czym mówi owo… „PTP” i skąd ono się wzięło ?

          Jeśli choćby dzisiaj cytujesz Małgosiu jakąś autentycznie myślącą osobę , która wyszczególnia cechy jakie trzeba w sobie pielęgnować i z tego wynikające postawy , aby uzyskać połączenie z macierzą /lub się w jej przestrzeń przenieść – co jest w mym rozumieniu dyskusyjne jako cel / to zsumuj wszelkie wątki z różnych ludzkich kultur i dołóż do tego jeszcze to co jest nam w tematyce wysubtelniania nieznane i uzyskasz ogólne rozumienie PTP …..

          Załóż hipotetycznie ,że Osobliwość stworzyła pierwszą istotę ludzką która odzwierciedla poziom jej świadomości ….wówczas zrozumiesz co wyraża owa stworzona istota swym wnętrzem w stosunku do swego rodzica ….owo PTP….

          moja prywatna dygresja ….można by to prawo obłożyć objaśnieniem PTP obłożone wiecznie żywą pamięcią swego pochodzenia …..

          A ta istota będąca przyczyną zaistnienia wszelkiego humanoidalnego życia we wszechświecie obdarowując je DNA identycznym z jej własną strukturą , zobowiązuje niejako te samodzielne istnienia do PTP którego i ona przestrzega ….będąc tego żywym wiecznie istniejącym przykładem ….

          PTP można odtworzyć w naszym kodzie DNA gdyż jest ono w niego wpisane , a informacja ta jest świeża od niedawna w takim objaśnieniu ludzkości przekazana …..

          Informacja o tym prawie to kondensat wiedzy kim może zaistnieć człowiek , gdy dojdzie w swej ewolucji do bycia tym prawem , a nie jedynie istotą która go przestrzega ……

          podległość
          nie zawsze
          jest ograniczeniem …..

          przecież byłaś dzieckiem
          więc winnaś to zrozumieć ….

          • Margosia pisze:

            ~ Może zechcesz wyjaśnić marek o czym mówi owo… „PTP” i skąd ono się wzięło ? ~
            *
            Jeśli… dzisiaj cytujesz Małgosiu jakąś.. myślącą osobę , która wyszczególnia cechy jakie trzeba w sobie pielęgnować i z tego wynikające postawy ,…to zsumuj wszelkie wątki z różnych ludzkich kultur i dołóż do tego jeszcze to co jest nam w tematyce wysubtelniania nieznane i uzyskasz ogólne rozumienie PTP…”
            ___
            Oki, już kapiszi.
            „PTP „ poprostu… wziąłeś sobie z kapelusza, bo takie Twoje widzi Ci się.
            I nie mam więcej pytań.

        • mały budda pisze:

          „PTP”

          Plan Totalnej Porażki
          Polskie Towarzystwo Pediatryczne
          Polskie Towarzystwo Pielęgniarskie
          Polskie Towarzystwo Przyrodników
          Polskie Towarzystwo Psychiatryczne
          Polskie Towarzystwo Psychologiczne
          Północny Toruń Projekt

      • budzik pisze:

        zamieszczam film , abyś Tomaszu jeśli zechcesz wysłuchał tylko kilku zdań od 16:40 minuty , by porównać z nimi swe wyobrażenia o życiu jako grze ….

        • Margosia pisze:

          „…kilku zdań od 16:40 minuty…”

          Od 16,40 minuty:

          „…naszą cywilizację tworzyli ludzkie roboty, tu wcielały się w nią tylko dusze, które były pokutne i nikt nie chciał ich nigdzie przyjąć żeby mogły się oczyścić…”
          ___
          No, to… już przynajmniej rozumiem marek, skąd u Ciebie taki problem ze z-rozumieniem tego, czym się dzielę, dobre i tyle… 😛
          Może Ty i pan Popko też jesteście takimi… duszami pokutnymi ?…

          • Margosia pisze:

            Zmień może marek nick: z „budzika” na „duszę pokutną”, wówczas być może… będziesz lepiej rozumiany przez innych…

          • mały budda pisze:

            Przykre, lecz jakie to ludzkie być skrępowanym przez kajdany zniewolenia.
            W człowieku, w którym istnieje mrok a niema światła mądrości. Z czasem pojawiają się rozterki z natury sumienia.
            Tym sposobem idą drogą ciemności nie znając końca drogi. Nie mają ciągłości pamięci w zgromadzonych światach. Błąkają się pomiędzy światami nie mając świadomości ciągłości życia na wielu poziomach światów.
            Inaczej mówiąc to mają syndrom śpiochów i raczej przechodzą przez życia nie robiąc postępu w rozwoju.

          • mały budda pisze:

            W człowieku, w którym istnieje mrok a nie ma światła mądrości.
            Jest człowiekiem, który śpi w świecie fizycznej materii.

  12. mały budda pisze:

    Wega może spełniać bramę lub okno nieba.
    W każdym razie taką bramę widziałem jakiś czas temu na niebie.

    • budzik pisze:

      „…naszą cywilizację tworzyli ludzkie roboty, tu wcielały się w nią tylko dusze, które były pokutne i nikt nie chciał ich nigdzie przyjąć żeby mogły się oczyścić…”
      ___
      No, to… już przynajmniej rozumiem marek, skąd u Ciebie taki problem ze z-rozumieniem tego, czym się dzielę, dobre i tyle… 😛
      Może Ty i pan Popko też jesteście takimi… „duszami pokutnymi„ ?…

      Dzieci poczuły się zagrożone , że umknęło ich uwadze coś z ezo śmezo nowinek …..

      …..i przełamując zasadę …..nie rusz g ….na , bo śmierdzi …..jedno zdobyło się na odwagę i postawiło pytanie Może zechcesz wyjaśnić marek o czym mówi owo… „PTP” do takiego, oszołoma jak ” budzik ” …. boooo !!! trzebaaaa!!! byćććć !!! na bieżąco żeby móc błyszczeć CYTATAMI ……i wyglądać na Moondrom …..

      i w tej samej chwili objawił się Mały …..na dodatek Budda , który jak na razie tylko czuje ale chyba zaczął już widzieć , bo zobaczył bramę ….ale na procesy myślenia wciąż czeka , aż mu się zwiększy w mózgu ilość połączeń synaptycznych …..

      Dzieci !!!…. Kochane muminki !!! ,

      czyż nie powiedzieli mi z górą trzydzieści lat temu , Ci którzy naszego fizycznego protoplastę genetycznie podrasowywali by mieć siłę roboczą , że jest to planeta istot w większości funkcjonujących pod progiem świadomości ….od lat Was o tym informuję i namawiam połącz się ze swego umysłu ” tatusiem i mamusią ” czyli z WJ , a może wyskoczysz spod określenia : status – nie owłosiona małpa …

      ….sam miałem problem z zaakceptowaniem tej opinii , ale kilka dekad obserwacji ….zmusiło mnie do kapitulacji i teraz nie widzę różnicy pomiędzy pod progiem świadomości , a bio robociki ….od ciężkiej roboty , no i okresowego wyżynania się na rozkaz ich panów , którzy karmią , doją i strzygą swe owieczki …..

      Niestety dzieciaczki , ani mi brew nie drgnęła na co miałyście zapewne spore nadzieje …. uczcie się dalej … najlepiej na pamięć mych wykładów ….jak w dzieciństwie paciorka ….

      ====================================

      Proces wchodzenia w bycie w świadomości to proces złożony …niejako symultaniczny …wymaga zmian w kodzie DNA czyli odblokowywania uśpionych jego sekwencji , wzrostu połączeń synaptycznych w korze mózgu , sprzątania śmietnika w ciele i w umyśle i tego co zadufanym muminkom sprawia największy problem nawiązanie kontaktu z własną WJ …
      która stopniowo naszczepia wieżgającemu ego zasady PTP ….

      tak to wgląda dzieciaczki , gdyż planety jako nawóz energetyczny wszechświata / szósty promień stwarzania / są bogate w ” substancje ” jednak nie zawsze na początku obsadzane ” perłami ” ….

      Poszerzcie swą wiedzę w zakresie rekultywacji terenów będących wysypiskami odpadów , a wtedy pogodzicie się z informacją o duszach niechcianych w innych sektorach wszechświata …..wykonujących na tych planetach proces segregacji emocjonalno intelektualnych śmieci …..

      bawcie się dobrze
      tylko nie wypisujcie
      więcej….
      tych prawd o sobie….
      bo znam Was …na wylot ….
      i z wierzchu i od podszewki

      Wasz szczery przyjaciel…
      no cóż rzekło się więc …budzik .

      • Margosia pisze:

        „Dzieci poczuły się zagrożone , że umknęło ich uwadze coś z ezo śmezo nowinek … Wasz szczery przyjaciel… budzik”
        ___
        Jako… „Dziecko” Wszechświata nie odczuwam potrzeby posiadania „budzika”, bo mój zegar biologiczny doskonale sprawdza się w tej roli 🙂
        Zresztą… po co komu taki zdezelowany ‚budzik”, który pełni jedynie rolę bibelota ?

  13. siola pisze:

    Najgorsze w tym wszystkim jest ze nie mozna samemu powiedziec kim sie jest,wiekszosc ,szczegolnie tych duchowych ,przyznaje sobie prawo decydowania o tym kim jest dany czlowiek kim jest dany narod.Nawet Maja zezowate wybranki jakie moga zagladac w cudze wnecza -choc tak naprawde czerwone wroblice (JASKOLKI) nie widza wnecza swego .Wiec co moga takie czerwone wroblice w czlowieku drugm zobaczyc,to czego nie widza w sobie „Mist”:Karzdy sam wie po sobie najlepiej co sam robi i nie trzwba tu czerwonej wroblicy Zagorskiego by musiala przeswietlac czlowieka i mu wmawiac jakim to gadem byl w poprzednim zyciu lub jest teraz -bo gorszych gadow juz nie ma od tych krowek z swoim szefem w jednym bagnie.

    W 2009 gdy zaczalem sprawdzac i szukac odpowiedzialnych za smierc Matki a pozniej Ojca ,znalazlem wideo z przewodniczacym Solidarnosci Walczacej na ulicy jakiegos miasta -dzis nie jestem pewny czy nie byly czasem Katowice.Powiedzial wtedy cos dziwnego ,czego nie szlo laczyc z zwiazkami ktore walcza o dobro ludu pracujacego,powiedzial mianowicie cos takiego-„Mysmy juz dla was wybrali krola ,ale jak bedziecie nas nie sluchac ,to zostanie waszym krolem plutonowy”:Troche smieszne -ale wychodzi cos dziwnego -w dawnym wojsku polskim plutonowy to firer-prowadzacy.
    I jak by nie bylo ,jeden z rady krolewskiej Zagorski -chwali sie znajomoscia i wspolpraca z ta organizacja-pytanie zachodzi jeszcze jedno i tu zaczyna byc ciekawie -jakiego Maja Niemca za krola jak ta cala banda w wiekszosci po 89 w niemczech i angli sie upasla.Koledzy widac z SIS stanu -moze i dlatego polska radiolokacja w angielskich koszarach w Bielefeldzie stala-troche sie nawet zdziwilem gdy na jednym z wejsc do angielskich koszar w latach 90tych Orla i bialo czerwone farby zobaczylem i wartownika w polskim mundurze.Ciekawe czy nie ma ten ich Krol wybrany cos wspolnego z dzieciakiem wychowywanym pod opieka Stasi w DDR owskim klasztorze?

    Noca mialem za to spotkanie z bylym szefem fabryki mebli w Schider .Byl jakby gdzies jakby chory ,mial chyba rany glowy ,u mnie za to byly moje rece w bandarzach -jak u mumi .Mialem z nim rozmowe krutka ,jakby w jakies izbie chorych .Powiedzialem do niego ,ze napewno nie jest przypadkiem ze zmienili nazwe po updku fabryki mebli Schieder na Kota bo to jest dzielnica Drezna -dodalem ze mam jeszcze jedna dzielnice Dresna ktura nie daje mi spokoju.Co ciekawe zanim zdazylem powiedziec nazwe dzielnicy sam powiedzial do mnie Koschützki.Potem powiedzial bym sobie dal spokoj z naprawianiem bo nic nie zrobie i mam sie wziasc za sprawdzenie czy weze przeciwpozarowe sa dobre ,bo one sie bardzo przydadza .Dziwne jak zajelem sie tylko tymi wezami do wody i miejscami gdzie byly -zaczely znikac bandarze i rany krew z moich rak.
    Widac nie ma co juz naprawiac -lepiej przygotowac sie do gaszenia woda tego co zaplonie,przy okazji wymyje sie obory z Mistu.,gdy odejda stare krowy.

  14. Maria_st pisze:

    „„Mysmy juz dla was wybrali krola ,ale jak bedziecie nas nie sluchac ,to zostanie waszym krolem plutonowy”:

    Na prawdę tak powiedział jakiś działacz Solidarności ?
    Może to ten z mojego snu, który zapoczatkował koniec ?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.