Jasnowidz Krzysztof Jackowski o swojej wizji tego, co jest „po drugiej stronie”(2)

pic1

Najsłynniejszy polski jasnowidz Krzysztof Jackowski od dłuższego czasu mówi o tym, jaka wizja świata po śmierci fizycznej, roli człowieka i sensu życia wyłania się z jego własnego doświadczenia. Jego ostatnie wnioski są wstrząsające – odpowiadają dokładnie drodze Zen do doskonałości z boskim pierwiastkiem, o której mówią wschodni mistycy, a także obce cywilizacje przybywające na Ziemię!

Wszyscy na tym świecie szukają szczęścia na zewnątrz, a nikt nie rozumie swojego własnego wnętrza. Każdy mówi: „ja”, „ja chcę tego”, „ja jestem jak tamto”. Ale nikt nie rozumie tego „ja”. Gdy się urodziłeś, to skąd przyszedłeś? Gdy umrzesz, dokąd pójdziesz? Jeżeli będziesz uczciwie pytał:„Kim jestem?” wtedy wcześniej czy później trafisz na ścianę, gdzie całe myślenie jest odcięte. Nazywamy to „umysłem nie-wiem”. Zen jest utrzymywaniem tego umysłu „nie-wiem” zawsze i wszędzie.

— Seung Sahn

pic2

Ostatnie wydarzenia związane z kontaktem nieżyjącego Marka Rymuszko z jasnowidzem Krzysztofem Jackowskim poruszyły dosłownie ludzi w całej Polsce. Opisaliśmy to także w naszym serwisie:

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3803,jasnowidz-krzysztof-jackowski-skontaktowal-sie-ze-mna-moj-zmarly.html

Tekst ten bije rekordy popularności i trudno się dziwić, gdyż dotyka największej tajemnicy tego świata – sensu ludzkiego życia i tego, co nas czeka w krainie światła. Nie ma sensu akurat w tym miejscu (w serwisie FN) pisać jako o hipotezie, gdyż dla nas istnienie życia naszej duszy po śmierci fizycznej jest poza sporem. Jest oczywistością.
pic3
W swoim najnowszym wideo-blogu jasnowidz Krzysztof Jackowski powrócił do tej sprawy i opisał swoją wizję świata „po godzinie zero” czyli po śmierci fizycznej. Jest to wizja wstrząsająca. Dlaczego? Krzysztof Jackowski doszedł bowiem do tych samych wniosków, do których doszli najwięksi mistrzowie wiedzy duchowej na wschodzie. Jego wizja odpowiada praktycznie w 100 procentach temu, co na ten temat mówią obce cywilizacje.

Jego słowa, wypowiadane zdania są praktycznie żywcem wyjęte z książek o „filozofii Zen”, która naszym zdaniem (powtarzamy to od kilkunastu lat!) jest najbliższa temu, o czym mówią obce cywilizacje przybywające na Ziemię. Mówi o reinkarnacji, o wzbogacających nas doświadczeniach, o zdobywaniu czegoś, co nas wzbogaca i co „jest nasze”.

Zen jest sztuką kontemplacji Pustki. W ogrodach zen najważniejsze są przestrzenie między kamieniami, w medytacji nieprzytrzymywanie żadnej myśli. Ta Pustka potrafi być czasem bardzo żywa, czasem podniosła, jednak przenika ona całe zen. Według zen przenika cały wszechświat.

Bardzo podobna wizja wyłania się z tego, co o tamtym świecie powiedział Jackowskiemu Marek Rymuszko.

pic4

Oświecenie oznacza w zen stan przekroczenia swojego ja i pełnego zespolenia z Pustką. Termin ten budzi negatywne skojarzenia w zachodniej kulturze i prowokuje niesłuszne oskarżenia o nihilizm. W zen nie oznacza on jednak braku myśli i uczuć, ani tym bardziej nihilizmu etycznego.

Według zen, świat widzi się najlepiej, gdy człowiekowi nie przeszkadzają jego uprzedzenia. Każde porównanie, każda racjonalna myśl jest budowaniem przybliżonego modelu świata, który powoli zaczyna przesłaniać rzeczywistość. Ludzie patrzą na otoczenie przez pryzmat swoich uwarunkowań. Powstaje na skutek tego dysonans, z którego wywodzi się cierpienie. Pustka jest brakiem uwarunkowań. Myśli pojawiają się, gdy są konieczne, gdy jednak się ich nie przytrzymuje, ani nie zwalcza, przemijają bez śladu. Umysł jest wówczas jak lustro. Po dalszej medytacji znika nawet lustro.

Podobnie wszelkie podziały, wliczając w to podział ja-świat zewnętrzny, są według zen iluzją, która nie odpowiada rzeczywistości. Nie należy się na nich koncentrować, nie należy także przebywać myślą w przeszłości czy w przyszłości. Istnieje tylko „tu i teraz”, „jest tylko ta chwila”, „jest tylko to miejsce”. Zen polega na tym, że „gdy jestem głodny, jem, gdy jestem śpiący, śpię”. Ktoś inny gdy je, myślami przebywa w pracy, a gdy zasypia, snuje marzenia o wielkości. Wtedy jest od zen daleki.

pic5

Obcy przybywający na Ziemię w pojazdach UFO wielokrotnie byli pytani przez ludzi o to, czy ich cywilizacja wierzy w życie po śmierci. Ich odpowiedzi praktycznie są jota w jotę zgodne z tym, co ostatnio w swoich wideo-blogach mówi Krzysztof Jackowski! Zbieżność zapiera dech w piersiach, dosłownie obezwładnia…

Dobrze wiemy, że Krzysztof Jackowski nie czyta żadnych książek o reinkarnacji, filozofii Zen czy wizji świta według Buddyzmu, a tym bardziej zagranicznych książek o relacjach Bliskich Spotkań Trzeciego Stopnia z UFO, podczas których ludzie zadawali pytania o Boga, duszę, świat po śmierci czy sens życia… Dlaczego? Nie ma na to czasu.

Tymczasem wizja świata według Jackowskiego odpowiada ich wizji nie w 99, ale w 100 procentach. Nasz najsłynniejszy jasnowidz z Człuchowa doszedł do niej sam dzięki boskiemu darowi sięgania umysłem w największe tajemnice świata, który otrzymał od Stwórcy.

pic6

Jego ostatni wideo-blog i wizja świata opowiedziana w czasie tego materiału naprawdę jest niczym idealnie pasujący puzzle do układanki. Dla nas to prawdziwy rekord świata, gdyż dokładnie znamy opisy mechanizmu „nauki duszy przez doświadczenie na Ziemi”, o której tak pięknie mówi Krzysztof Jackowski. Polecamy wszystkie odcinki jego wideo-bloga, ale ten ostatni powinien obejrzeć dosłownie każdy, który zadawał sobie odwieczne pytania dotyczące tego, jak wygląda naprawdę świat, w którym przyszło nam przeżywać tę niezwykłą przygodę zwaną życiem.

Nasz dom jest tam, a nie tu. Coraz bardziej to rozumiem! – mówi w najnowszym odcinku swojego wideo-bloga jasnowidz Krzysztof Jackowski.


żródło:
https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3805,jasnowidz-krzysztof-jackowski-o-swojej-wizji-tego-co-jest-po.html

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Aktualności, Duch Święty, Dusza, Koniec chrześcijańsrwa, Nieśmiertelność, Transformacja 2016-2023, Wniebowstąpieni Mistrzowie, Wydarzenie-ujawnienie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

114 odpowiedzi na „Jasnowidz Krzysztof Jackowski o swojej wizji tego, co jest „po drugiej stronie”(2)

  1. Jurek pisze:

    /Jacy/

    Obcy…,

    /i jesli to po jakiego ptaka/

    …, przybywający na Ziemię…,

    /przybysze z kosmosu/

    …, w pojazdach UFO…,

    /jakie?s dowody zdiecia wywiady zdiecia z i bez fleshow skoro juz/

    …, wielokrotnie…,

    /i nim dam-y sie wciagnac w prymitywne fantazje na temat poziomu dziecka klasy zerowki ze /

    …, byli pytani przez ludzi o to, czy ich cywilizacja wierzy w życie po śmierci ?

    /Logika i zasadnicze pytanie dlaczego
    UFO lowi nie tylko technologicznie wyzej zaawansowani i to przybysze z dalekich i roznych US i otchlan-i morz-a kosmosu byliby zainteresowani przybyc na ziemie
    po to aby wdawac sie w dyskusje z Jackowskim i jemu podobnymi dwunoznymi prymitywami na temat
    kiedy ostatnio w Australi descz spadl
    albo jak czesto w Czluchowie wymienia
    sie piasek w piaskownicach ? Po prostu
    kto?s chce na sile swym artykulem ot
    szuka jeleni czyli wolnych sluchaczy na
    swe glodne kawalki juz na zas ! Moge
    ale wiem ze sie w tym akurat przypadku
    nie myle ! /

    • Maria_st pisze:

      ano, ano
      Tak mi się przypomniał sen, który mimo upływu czasu pamiętam.
      To były początkowe lata 90, a więc o tym co mi się śniło znikąd się nie dowiedziałam a więc tym bardziej gdy o tym usłyszałam gdy pojawiłam się w sieci internetowej dało dużo do myślenia.
      W śnie zaatakowały nas pojazdy, które miały z przodu niszczycielskie promienie jak laser . Były wielkości ok 10 m, przypominały pojazd nieziemski, i choć wygladało, że ktos w nich steruje tym wszystkim były zdalnie sterowane. Miało to wygladać na atak tzw kosmitów choć był to pojazd ziemski / ja to wiedziałam / .
      Skąd wiedziałam o takich projektach ?

      • marek pisze:

        Skąd wiedziałam o takich projektach ?

        choć to zabrzmi jak kolejna ma uszczypliwość lecz nią nie jest a jedynie wypływa z logiki myślenia …..na pewno nie z faktu iż jesteś wszechwiedząca i nieomylna ….przyczyn może być dużo …….

        • Margosia pisze:

          „…kolejna ma uszczypliwość… na pewno nie… jesteś wszechwiedząca i nieomylna …”
          ___
          Nigdy nie widziałam, nie słyszałam, ani nie czytałam aby Marysia twierdziła, że jest… „wszechwiedząca i nieomylna”.
          W zamian za to… od kilku lat nieustannie widzę, słyszę i czytam Twoje marek… „kolejne uszczypliwości” w stosunku do wszystkich Forumowiczów, którzy mają odmienne od Twoich poglądy…

  2. Maria_st pisze:

    wejście w siebie—-he he he czyż tak nie piszą tu niektóre osoby ?
    nie rozwijamy a zwijamy się..zapadamy..nie trzeba książek ani nikogo z zewnątrz by to wiedzieć…więc czy tu tak naprawdę chodzi o tzw cywilizację czy o jednostkę….?
    Szukając na zewnątrz, łapiąc, goniąc za myślami…nie potrafimy wyjść z tego labiryntu naszych tworów .
    Wymyślamy jakieś nazwy, określenia a potem mamy skutek tego….zagubienie, choc tak naprawdę wciąż jesteśmy TU i stąd niektórzy wiedzą, że są nieśmiertelni a wielu boi się swojego cienia.

    • marek pisze:

      wejście w siebie—-he he he czyż tak nie piszą tu niektóre osoby ?
      nie rozwijamy a zwijamy się..zapadamy..nie trzeba książek ani nikogo z zewnątrz by to wiedzieć…więc czy tu tak naprawdę chodzi o tzw cywilizację czy o jednostkę….?

      samotny dąb jest piękny , lecz o ile piękniejsza jest i potężniejsza w trwaniu dąbrowa …
      to jest odpowiedź na Twe dywagacje Marysiu …obie rzeczy maja wartość lecz zbiorowość tworzy nową jakość przekraczającą jednostkową ….

      jesteś pewna ,że dobrą drogą swym intelektem kroczysz ????

      Szukając na zewnątrz, łapiąc, goniąc za myślami…nie potrafimy wyjść z tego labiryntu naszych tworów .
      Wymyślamy jakieś nazwy, określenia a potem mamy skutek tego….zagubienie, choc tak naprawdę wciąż jesteśmy TU i stąd niektórzy wiedzą, że są nieśmiertelni a wielu boi się swojego cienia.

      Idąc tropem Twojego rozumowania dochodzi się do wniosku iż wyrażasz przekonanie ,że ilość ludzkich istnień jest stała , każde jest nieśmiertelne i jak gdyby pomijasz fakt ,że powstają nowe istnienia , zupełnie ” nagie ” bez jakiegokolwiek doświadczenia czym jest życie ….

      …a wtedy logicznym jest zadać pytanie …co one mogą znaleźć w sobie ….w odniesieniu do przestrzeni w której się po raz pierwszy przejawiły…..

      Struktura przejawionego życia w ludzkiej społeczności,oraz wynikające z tego społeczne uwarunkowania są zupełnie odmienne od tego co swymi wypowiedziami wyrażasz …..

      Rzeczywistość modelują głównie tzw. upadłe byty , czyli wcielone elementy tych Nad Dusz lub one same , które totalnie oderwały się od duchowych strumieni życia , utożsamiając swe istnienie wyłącznie z energią …..

      wspomnij moje uwagi o tym iż przypuszczalne pochodzimy z innych ” domów ” zawarłem w tym odniesienie do naszych Nad Dusz ….one też mają prawo się degradować – obumrzeć , gdyż wiecznym jest jedynie to co wpisane jest w DUCHA ŻYCIA ….

      upostaciowana energia niższych poziomów zawsze ma prawo się rozsypać , czyli przestać istnieć

      czasem jest lepiej zmilczeć
      niż mówić ….

    • dariamade pisze:

      Niestety. Wielu na starość bardzo trąci tym czym przez całe życie nasiąknęli.
      Krzyczą: „Jezu zlituj sie nade mną”, a tej litości nie mają dla innych.
      Wielu tylko patrzy wokół własnego tyłka, a nie bierze pod uwagę całego otoczenia.

    • Dawid567 pisze:

      Z drugiej strony każdy Bóg czy Bogini którzy wymagają dla siebie hołdu i uwielbienia nie są zadnym Bogiem ani Boginią .

      • marek pisze:

        Z drugiej strony każdy Bóg czy Bogini którzy wymagają dla siebie hołdu i uwielbienia nie są zadnym Bogiem ani Boginią .

        Jedno z nielicznych stwierdzeń zawierających w sobie odniesienie do poziomu świadomości w ludzkim rodzaju , wartości religii i ich mrocznej strony , ateizmu , i całego ludzkiego poplątania w rozumieniach i wynikających z tego błędnych celach na życie …..

        Ja całe życie w tym świecie intelektualnych głupot odsuwałem pojecie Boga coraz dalej aż doszedłem do pojęcia OSOBLIWOŚĆ i to określenie me poszukiwana zakończyło ….

        jako wzorzec – odpowiednik uczuć które charakteryzują rozwijające się biologiczne życie we wszechświecie , skonstruowałem pojecie Świadomości Chrystusowej ….

        Wszystko co pomiędzy mną , a tymi dwoma wartościami ,to w mym oglądzie byty o szerszym wachlarzu świadomości , byty w stanie upadku , lub bracia i siostry w Chrystusie …..

        Czy sobie w głowie nabałaganiłem ? czy posprzątałem ? …ja znam odpowiedź i swego zdania potrafię bronić w aspektach logiki , czyli zarówno nauki jak i tych które zawierają prawdę w religijnych dogmatach ….

        Nie mam problemów z akceptacją istnienia bytów z poza naszej czasoprzestrzeni , weryfikacji ich intencji jeśli się z ich ingerencją w nasze istnienie spotykam i wiem na kontaktach z którymi , można w swym jednostkowym rozwoju skorzystać ….mało wiem iż one są wręcz nieodzowne w tym miejscu w którym realizujemy swe życia z niedoskonałymi umysłami w jakie ta czasoprzestrzeń nasze fizyczne garnitury wyposaża….

        Potraficie w zwięźlejszy sposób wyrazić swój światopogląd ??? ….zapraszam do dyskusji …

        • Maria_st pisze:

          Czy sobie w głowie nabałaganiłem ? czy posprzątałem ? …ja znam odpowiedź i swego zdania potrafię bronić w aspektach logiki , czyli zarówno nauki jak i tych które zawierają prawdę w religijnych dogmatach …”

          oj, widać to po komentarzach Twoich Marku
          co za prawda może być w dogmacie ?

          • marek pisze:

            co za prawda może być w dogmacie ?

            choćby ta gdzie zaistniałaś , czyli kto powołał do zaistnienia to ..czym na obecną chwilę jesteś ….

  3. Jurek pisze:

    Największej tajemnicy tego świata – sensu ludzkiego życia ?

    A nie przypadkiem najwieksza tajemnica swiata samo zaistnienie czlowieka ?
    Czy nie jest tak ze im wieksza glupota czlowieka tym bardziej madrzejsza natura ? Jeszcze inaczej.Dlaczego czlowiek nie czci natury jako Boga ? Po za tym do czego potrzebni sa Jackows(ki)cy jak i zwierzyna Bogu ?

    • Maria_st pisze:

      Po za tym do czego potrzebni sa Jackows(ki)cy jak i zwierzyna Bogu ? ”

      zapytaj SIEBIE po co

      • marek pisze:

        Ja czcze nature. Raz nawet wytańczyłam deszcz podczas suszy.

        Natura to program samo dostosowujący się do zmieniających się warunków …. / można pokusić się o stwierdzenie ” żywy ” / stworzony przez Stwórcę Wszechrzeczy w celu zachowania istnienia poszczególnych gatunków ….stąd odniesienie Matka Natura w odniesieniu do całości biocenozy jest właściwe …..
        Lecz nie jest prawdziwe w stosunku do jej wpływu na pojedynczego człowieka ….

        ———————————

        zaś człowiek który , osiągnął w swym rozwoju określony poziom świadomości w tym ducha, jest w stanie komunikować się z Matką Naturą i osiągać zamierzony cel skutkiem tej komunikacji jeśli jego prośby nie stoją w sprzeczności z jej nadrzędnymi celami …
        ———————————
        wielokrotnie w swym życiu , również w tym roku uzyskiwałem z Jej strony uwzględnienie mych próśb , więc nie dziwi mnie i Twoje doświadczenie …..

    • dariamade pisze:

      Ja czcze nature. Raz nawet wytańczyłam deszcz podczas suszy.

      • Maria_st pisze:

        Raz nawet wytańczyłam deszcz podczas suszy. ”

        i o to chodzi, by dobrze się bawić nie szkodząc nikomu a zwłaszcza SOBIE

        • marek pisze:

          i o to chodzi, by dobrze się bawić nie szkodząc nikomu a zwłaszcza SOBIE

          tutaj masz Marysiu polemikę człowieka myślącego z Twym twierdzeniem i o to chodzi, by dobrze się bawić

    • marek pisze:

      A nie przypadkiem najwieksza tajemnica swiata samo zaistnienie czlowieka ?

      Gdyby Twój umysł nie był tak zamurowany w analizie wyłącznie tego co materialne ,nie zadawał byś tak infantylnych pytań , chyba że , taka świadoma czy nie Twoja rola , by tych którzy nie mają określonego zdania / chwiejnych / w obrębie materii usidlać ….

      W mej ocenie , wszelkie Twe dywagacje jeśli nie traktować ich jako szkodliwe …są pozbawione jakiegokolwiek sensu …

      a co najlepsze , choć wielokrotnie Twe wpisy takim komentarzem okładam …to zmian w Tobie najmniejszych nie widać …i to Jureczku jest obiektywny obraz Ciebie ….każdy dowolnie może go sobie nazwać ….łącznie z Tobą ….

      stoisz swym umysłem jak ostaniec w rzece , a woda życia Cię opływa ,aż Twą pozorną trwałość ….skruszy ….

      śmierć ciała
      to nic innego
      jak przegląd samochodu…
      lecz w tym wypadku
      dotyczy poziomu świadomości ….

      • Maria_st pisze:

        śmierć ciała
        to nic innego
        jak przegląd samochodu…
        lecz w tym wypadku
        dotyczy poziomu świadomości ….”

        przegląd samochodu to nie śmierć ciała, okresowe badanie
        śmierć ciała to żlomowanie auta

        • marek pisze:

          przegląd samochodu to nie śmierć ciała, okresowe badanie
          śmierć ciała to żlomowanie auta

          śmierć ciała …to sąd nad samym sobą , przegląd zasobów świadomości …..
          okresowy przegląd auta , często jest odesłaniem do usunięcia usterek zanim zostanie dopuszczone do ruchu , lub ostatecznym wyrokiem …złomowaniem ….

          dołóż sobie reinkarnacje jako proces usuwania usterek , a o złomowaniu pomyśl jako o GRZEEE ….

  4. Jurek pisze:

    Po za tym do czego potrzebni sa Jackows(ki)cy jak i zwierzyna Bogu ? ”

    /Pyta(le)m bo mi sie jeszcze zadna odpowiedz nie przysnila.!/

    Miało to wygladać na atak tzw kosmitów…,

    /A skad wiadomo ze domniemani kosmici musza byc wrogami Jackowskich a kto wie byc moze i zwierzyny ?

    …, choć był to …,

    /raz byl to/

    …,pojazd ziemski.

    /inny raz laser kosmiczny. Czyli :

    bociana dziobał szpak. potem była zmiana, szpak dziobał bociana. potem były jeszcze 3 takie zmiany, ile razy szpak był …/

    Skąd wiedziałam o takich projektach ?

    /Zapewne z filmow typu Gwiezdne Wojny kreconych przez Jackowskich i innych Nostradanusow tych od przepowiedni wczorajszego dnia i wizji nadchodzacej kstsstrofy w nocniku ala science fiction./

    • Maria_st pisze:

      Skąd wiedziałam o takich projektach ?

      /Zapewne z filmow typu Gwiezdne Wojny kreconych przez Jackowskich i innych Nostradanusow tych od przepowiedni wczorajszego dnia i wizji nadchodzacej kstsstrofy w nocniku ala science fiction./ ”
      Odpowiedz

      Jurek nie miałam wtedy czasu ani siły na ogladanie tv / sytuacja rodzinna /.
      Uważam, ze jest inaczej.
      Jestem prawdopodobnie dostrojona do informacji i pewne rzeczy wyłapuje wcześniej z jakiegoś powodu np poznaje siebie lub poznałam ?!
      W gwiezdnych wojnach jest o ataku kosmitów na Ziemię ?

      • marek pisze:

        W gwiezdnych wojnach jest o ataku kosmitów na Ziemię ?

        wpierw się dostrój Marysiu do określonej postawy w temacie , Stwórca , Bóg , Osobliwość …a później pisząc:

        Jestem prawdopodobnie dostrojona do informacji i pewne rzeczy wyłapuje wcześniej z jakiegoś powodu np poznaje siebie lub poznałam ?!

        będzie Ci łatwiej określić czy autentycznie się poznałaś i z jakiego poziomu bytu odbierasz informacje …..

        dla ułatwienia zrozumienia mojego punktu widzenia …..

        miałem sposobność lub zaszczyt przyglądać się jak upostaciowana w ludzkie ciało Istota z przestrzeni DUCHA ….. Syn Boży , względnie Świadomość Chrystusowa wkładał swe ramię w budzącą we mnie strach i odrazę czeluść …przestrzeń 3D ….odpowiadając na me pytanie co robi ….słowami …. szukam budzików …..

        więc jeśli stać Cię w stosunku do siebie samej Marysiu na szczerość odpowiedz , które z nas z jakiej perspektywy oglądało życie i z jakiej perspektywy opis owego życia na Ziemię przynosi …..

        budzikiem jesteś ? czy jedynie masz powiązania ze swą Nad Duszą , lub z innej planety ludzkim gatunkiem …. ,a na jakim stopniu rozwoju są oni , to z Twych wypowiedzi wynika
        .. bardzo podobni do nas …więc czym mogą nam pomóc …nową jakością broni , techniką …ten sektor życia we wszechświecie to jest to co tworzy Matrix Czasu i Przestrzeni , życie oderwane od DUCHA ŻYCIA …..

        nawet z poziomu
        przeszłości którą
        w genach nosimy
        możemy być
        błędnie sterowani ….
        nie mówiąc już
        o tym co nam
        ezo światek wklepuje…..

        • Maria_st pisze:

          nawet z poziomu
          przeszłości którą
          w genach nosimy
          możemy być
          błędnie sterowani ….
          nie mówiąc już
          o tym co nam
          ezo światek wklepuje…..”

          piszesz ze swojego poziomu wiec i do niego sie odnosisz, a i sam z tego tzw ezo światka nam tu wciąż coś wklepujesz…choć teraz używa bardziej naukowych słów / światek ezo /

          • Maria_st pisze:

            miałem sposobność lub zaszczyt przyglądać się jak upostaciowana w ludzkie ciało Istota z przestrzeni DUCHA ….. Syn Boży , względnie Świadomość Chrystusowa wkładał swe ramię w budzącą we mnie strach i odrazę czeluść …przestrzeń 3D ….odpowiadając na me pytanie co robi ….słowami …. szukam budzików …..”

            Marku sam Sobie odpowiedz, bo to Twoje postrzeganie…..szukam budzików…….ja nie szukam….czas stoi….

          • marek pisze:

            a i sam z tego tzw ezo światka nam tu wciąż coś wklepujesz…choć teraz używa bardziej naukowych słów / światek ezo /

            odezwałaś się choć słowem kiedykolwiek gdy od kilku lat wstawiam pojecie Keylonta …takie myślenie jak i rozumienie ……Marysiu i na odwrót ….

            widziałaś psa
            goniącego swój ogon
            ———————–
            wskaż mi
            Osobliwość bez nauki ….

          • Margosia pisze:

            „…piszesz ze swojego poziomu wiec i do niego sie odnosisz, a i sam z tego tzw ezo światka nam tu wciąż coś wklepujesz…”
            ___
            Otóż to Maryś… 🙂

            Marek… utożsamił ezoterykę z „niuejdżowymi” pierdołami prezentowanymi przez ludzi, którzy – podobnie jak on – bronią po trupach… „jedynie słusznych poglądów”, za łamanie których w średniowieczu palono na stosach i… ezoterykę wrzucił do jednego worka zwanego obecnie: „New Age”.

            A przecież… „New Age” był złożonym, wielowymiarowym alternatywnym ruchem kulturowym, powstałym w latach 60-tych ub. wieku, który miał na celu jedynie… przekonanie ludzkości o tym, że pogrążona jest w głębokim kryzysie…, głębokim kryzysie – dodajmy – „wiary w Boga”

            I marek niestety… nie zadał sobie trudu poznania skąd pochodzi słowo ezoteryka, a więc nie wie, że to słowo pochodzi od greckiego słowa: „esótericos” oznaczającego to, co znajduje się wewnątrz, to co jest ukryte
            Podobne znaczenie ma słowo: „mistyka”, które jest wieloznacznym terminem opisującym „ponadnaturalne” doświadczenie stanu naszego umysłu
            Takie „ponadnaturalne” doświadczenia stanów umysłu… mają odzwierciedlenie również w innych sferach naszego życia duchowego, takich jak m.in. etyka, sztuka, filozofia czy choćby religia, które różnie, u różnych osób się ujawniają…

          • marek pisze:

            .czas stoi…

            w takim razie , zaproś mnie na Twego ciała fizycznego pogrzeb …razem to uczcimy lampką wina

            rozum śpi
            zaślepiony głupotami
            to sensowniejsze
            hasło …..

          • marek pisze:

            „…piszesz ze swojego poziomu wiec i do niego sie odnosisz, a i sam z tego tzw ezo światka nam tu wciąż coś wklepujesz…”
            ___
            Otóż to Maryś… 🙂

            Ano …Otóż to ….a konkretnie to fakt iż bałagan w głowach mylicie z dotykiem wielowymiarowości – poziomów świadomości ….gdy przeważnie nie do końca wiecie , kto mieszka za ścianą …..

            ezo śmezy umysłu
            kontra świadomość ….

            poćwierkajcie sobie jeszcze
            idę do ogródka
            szkoda ,że Jestem tu
            nie ma….
            z nią tworzyłyście
            idealne trio do zadziobywania
            opornego klienta ….

            ale Was opuściła
            dlaczego ?
            być może zreflektowała się
            gdzie wiedzie ta
            Wasza droga …w pokrzywy ….
            i wspomniała w odpowiedniej
            chwili na film pt.

            Miłość nagiego w pokrzywach ……

            życie jest piękne tylko nie
            podłóg każdego scenariusza
            trwa wiecznie ….

          • Margosia pisze:

            „…od kilku lat wstawiam pojecie Keylonta …”
            ___
            Daruj sobie marek te kocoboły, które świadczą jedynie o tym, że posługujesz się tym – co sam tak zaciekle zwalczasz !…

            To określenie: „kody Keylonta”, które tak ochoczo… „od kilku lat nam tu wstawiasz” zostało wypromowane przez niuejdżowską autorkę, panią Ashayane Deane, która w swoich książkach próbowała wcisnąć w umysły czytelników tzw. „język Keylonta” bredząc, że jest to… „kosmiczne narzędzie” mające na celu pomoc ludziom w odkryciu ich prawdziwego potencjału i kosmicznego pochodzenia…

            Tyle, że… język jakim posługuje się pani AD – wprowadzając celowo tak wiele abstrakcyjnych dla ludzi pojęć – ma na celu jedynie spowodowanie zamieszania w ich umysłach tak, aby sami już zwątpili w siebie, we własne możliwości oraz w to kim tak naprawdę są, uznając „fakt”, że do odkrycia tego, czym w istocie jesteśmy, czyli… Istatmi Wielowymiarowymi – niezbędne jest nam jakieś „kosmiczne narzędzie”

            Tylko od każdego nas zależy, którą „opowiastkę” wybierzemy i którą wprowadzimy w życie, jako nasz dominujący światopogląd…
            jak widać z Twoich marek wypowiedzi – Ty już wybrałeś…
            No cóż… wolna wola…

          • Margosia pisze:

            „…bałagan w głowach mylicie z dotykiem wielowymiarowości – poziomów świadomości ….gdy przeważnie nie do końca wiecie , kto mieszka za ścianą …”
            ___
            Najpierw chłopie… uporządkuj „bałagan w swojej głowie” tak, byś jasno mógł ujrzeć… „kto mieszka za ścianą”
            W przeciwnym wypadku… nieustannie będziesz oglądał jedynie cienie na ścianie swego własnego umysłu zamkniętego w jaskini…

          • marek pisze:

            deszczyk zaczął mżyć …więc ….

            kody Keylonta”, które tak ochoczo… „od kilku lat nam tu wstawiasz” zostało wypromowane przez niuejdżowską autorkę, panią Ashayane Deane,która w swoich książkach próbowała wcisnąć w umysły czytelników tzw. „język Keylonta” bredząc…..

            Osoba którą w odniesieniu do zamieszczonego przeze mnie filmu z wywiadem z AD stać było jedynie na stwierdzenie co ta tleniona blondynka za głupoty opowiada / nie pamiętam która z Was , ale jedna drugiej jak to w zwyczaju w tej opinii basowała / sama o sobie wówczas wystawiła jednoznaczną opinię ….czym się kieruje w wystawianiu opinii …
            zweryfikuj moja opinię u pierwszego lepszego z brzegu psychologa ….

            a ja jedynie dodam …miałaś w ręce jej książki , tak jak i Nowy Testament zawarty w Biblii również ręką tlenionej blondynki pisany ….w Waszej/Twojej opinii…..

            śladu oleju w głowie nie widać ….chcenia i uprzedzenia …to nie warsztat pracy …..

            Tyle, że… język jakim posługuje się pani AD – wprowadzając celowo tak wiele abstrakcyjnych dla ludzi pojęć …..

            to co dla jednego jest abstrakcją , dla drugiego chlebem powszednim ….wszystko zależy od tego co się ma w głowie …..

            schematy , bleblania , zlepki bez ładu i składu sprzecznych w idei myśli , to jest poziom Waszych/Twoich wypowiedzi ….

            Tylko od każdego nas zależy, którą „opowiastkę” wybierzemy

            Już Ci ripostę Małgosiu do tego pokrętnego argumentu postawiłem i do pomocniczych mających je w umysłach czytelników utrwalić …..

            Pelikan ma możliwość decydowania o tym co łyka , gęś tuczona na rzeź łyka bez opamiętania to co jej wciskają ….. bo brakuje jej filtrów ……cenzury WJ.

            i jakbyś miała problem ze zrozumieniem jest to odniesienie do tego co dzieli będącego w świadomości , a tego który nadal siedzi w umyśle sterowanym poprzez podkręcane do maksimum wydajności ….czakramy …… tleniona blondynka ….

            i możliwość zapoznania się z odmiennym od utartych schematów obrazem naszej historii i opinii o jakości naszej egzystencji w oczach wyżej postawionych od nas w umysłach istot …zaprzepaszczona…

            To prawda milczenie jest złotem…
            tylko zastosuj to do siebie ….

        • Margosia pisze:

          „…więc jeśli stać Cię w stosunku do siebie samej Marysiu na szczerość odpowiedz…”
          ___
          A Ciebie – kolego marek – stać na szczerość w stosunku do samego siebie ?
          Bo z Twoich wynurzeń, które nam tutaj zapodajesz… coraz bardziej staje się to wątpliwe.

          • Margosia pisze:

            „…wpierw się dostrój Marysiu do określonej postawy w temacie , Stwórca , Bóg , Osobliwość …”
            ___
            Ha,ha, ha… 😀
            Cóż za wymowny obraz umysłu prezentujący pomieszanie z poplątaniem…

            Wg. tzw. „ogólnej teorii względności” powstałej (sic!) 😛 w 1905r, która coraz bardziej odbiega od obecnych odkryć fizyki kwantowej, te tzw. „osobliwości” znajdują się w środku tzw. „czarnych dziur”, o których – tak naprawdę – nie mamy żadnej innej sprawdzonej wiedzy prócz… teoretycznych hipotez i przypuszczeń prezentowanych przez teoretycznych fizyków… 😀

            Tak więc… po raz kolejny – swoimi marek wynurzeniami – potwierdzasz jedynie fakt, że cały swój światopogląd oparłeś na zbiorze niepewnych, hipotetycznych prawd…

          • marek pisze:

            Ha,ha, ha… 😀
            A Ciebie – kolego marek – stać na szczerość w stosunku do samego siebie ?

            znów sobie o znakach przystankowych pogadałaś bo rdzenia wypowiedzi jak diabeł święconej wody Twój umysł Małgosiu unika …gdyż tam trzeba wykazać się umiejętnością wyciągania wniosków …a to nie to samo co cytowanie ML ….wspierających poszczególnymi wypowiedziami chaos w własnej głowie ….

            Nie masz całościowego obrazu życia …to nie twierdź , że cokolwiek wiesz…

          • marek pisze:

            Bo z Twoich wynurzeń, które nam tutaj zapodajesz… coraz bardziej staje się to wątpliwe.

            Gdybyś Ty tyle razy co ja w ciągu tygodnia mówiła o sobie …głupek , idiota …to już dawno spadły by Ci z nosa różowe okulary …

            wystarczy za odpowiedź …?

          • Margosia pisze:

            „Gdybyś Ty tyle razy co ja w ciągu tygodnia mówiła o sobie …głupek , idiota …to już dawno spadły by Ci z nosa różowe okulary … wystarczy za odpowiedź …?”
            ___
            Skoro… „w ciągu tygodnia tyle razy mówisz o sobie …głupek , idiota …to” nie dziwota, że wyrażasz to, co wyrażasz…

        • Maria_st pisze:

          więc jeśli stać Cię w stosunku do siebie samej Marysiu na szczerość odpowiedz , które z nas z jakiej perspektywy oglądało życie i z jakiej perspektywy opis owego życia na Ziemię przynosi ….

          to zależy co na daną chwilę potrzebujemy

          • marek pisze:

            to zależy co na daną chwilę potrzebujemy

            lub jak intensywne jest na nas oddziaływanie centrum z którym jesteśmy związani ….

          • marek pisze:

            informacja ….miejsce-NICOŚĆ, czym JEST ?

            wyobrażenie zapożyczone z Zen jak stara się udowodnić pan z Nautiliusa w powyższym artykule ….
            pasuje ono do rzeczywistości 3D jak pięść do nosa nie mówiąc już że nie niesie w sobie żadnego odniesienia do OSOBLIWOŚCI …jako PUNKTU z którego zaistniała całość …

            Woźny , Zen rozwala na kawałki na dodatek spójnymi wyliczeniami i wykresami ….

      • Maria_st pisze:

        będzie Ci łatwiej określić czy autentycznie się poznałaś i z jakiego poziomu bytu odbierasz informacje …..”

        informacja ….miejsce-NICOŚĆ, czym JEST ?

        „wpierw się dostrój Marysiu do określonej postawy w temacie , Stwórca , Bóg , Osobliwość …a później pisząc:”

        piszę swoimi słowami, tak jak czuję lub podpowiedz otrzymuję, stąd np określenie NICOŚĆ a i Metatron jest dla mnie także czymś innym niż większość pisze.
        Można to co piszę przyjmować jako fakt lub ciekawostkę
        W swoim odbiorze nie odebrałam słów Stwórca, Bóg czy Osobliwość i ich nie używam, choc kiedyś tak, teraz pozbywam sie / oczyszczam / niepotrzebnych słów

  5. Jurek pisze:

    Inaczej. Czy kto?s kiedy?s sie zastanawial dlaczego domniemani UFO-lowi mieliby ‚byc bytymi’ wrogami ludzkosci ?

    • Maria_st pisze:

      Inaczej. Czy kto?s kiedy?s sie zastanawial dlaczego domniemani UFO-lowi mieliby ‚byc bytymi’ wrogami ludzkosci ?”

      sami siebie się boimy–ot co….

    • dariamade pisze:

      Na razie sam człowiek potrafi być dla siebie wrogiem.

      • marek pisze:

        Na razie sam człowiek potrafi być dla siebie wrogiem.

        bo niesie w sobie program ewolucji …..i jego zaprzeczenie ….lenistwo umysłowe wsparte pogonią za płytką uciechą …

        • Maria_st pisze:

          Na razie sam człowiek potrafi być dla siebie wrogiem.

          bo niesie w sobie program ewolucji …..i jego zaprzeczenie ….lenistwo umysłowe wsparte pogonią za płytką uciechą …”

          bateryjki szwankują bo coś w nich nie dopracowano lub specjalnie popsuto

    • marek pisze:

      UFO-lowi mieliby ‚byc bytymi’ wrogami ludzkosci ?

      bo czarne miesza się z białym wysoko ponad częstotliwość czasoprzestrzeni w której egzystujemy …..
      cały astral to jedna wielka dżungla łącznie z piątym poziomem , gdzie są posadowione nasze umysły …..

  6. Jurek pisze:

    Tak sobie glosno mysle apropos-ik i narazie nie tylko tylko Ufo-lowi bo a kto
    wie czy a moga byc oni sami i nie jedynymi wedrowcami w czas?ie z kiedy?s i przyszlosci lacznie z matka Gaia no i ta cala zbieranina Ukladu Slonecznego P(el)O,-dob-nie jak i nasze Slonce czyli ono i jego parobki …,

    /Moja Wiecznie Zapracowana Mama Jutro Sama Upiecze Nam -Placek ?/

    …,wlasnie czy ci w/w moga byc TERZ z kiedy?s-wczesniejsz podroznikami nie
    tylko z czasu przyszlosci w stosunku do siebie i na wzajem ale i z przeszlosci ?

  7. korass pisze:

    nie są podróżnikami w czasie, lecz jeżeli już, to z innego systemu,
    tzw. światów równoległych, tylko że one nie są odbiciem naszego, istnieją równoległe, jednak panują tam inne prawa materii,
    a jeżeli są przesunięte wzg. naszego, na osi, może się wydawać, że przybywają z przeszłości lub przyszłości….. może być?

    • Maria_st pisze:

      nie są podróżnikami w czasie, lecz jeżeli już, to z innego systemu,
      tzw. światów równoległych, tylko że one nie są odbiciem naszego, istnieją równoległe, jednak panują tam inne prawa materii,
      a jeżeli są przesunięte wzg. naszego, na osi, może się wydawać, że przybywają z przeszłości lub przyszłości….. może być?”

      hehe jako jedna z wielu teorii

  8. korass pisze:

    no, no, czyżby scenariusz o jakim mówił pewien bloger się realizował?
    …. atak na Saudów, ( ropa),…. Iran…. kryzys….

    • Maria_st pisze:

      no, no, czyżby scenariusz o jakim mówił pewien bloger się realizował?
      …. atak na Saudów, ( ropa),…. Iran…. kryzys….”

      myśl

  9. Jurek pisze:

    No, no, czyżby …,

    /Wiec konkretnie w jednym zdaniu co to za/

    …,scenariusz o jakim mówił…,

    /i nie tylko putlerek ale i w Sejmie pewien kto?s o 13-nastce 13-ynastego ze ‚szetyna’ wroci do swego pierwotnego zawodu jako szofer za wiecej niz 500 plus P(el)O to aby/

    …, pewien bloger …,

    / wrozenie i wizja z fusow = plan /

    …,się …,

    /z/

    …,realizował ?

    /konkretnie.Co ma/

    …. atak na Saudów, ( ropa),…. Iran…. kryzys….

    /ze scenariuszem blogera ?/

    PS.

    Ze w dobie Internetu obrodzilo masa Nostradamusow i odkrywcow roznych mistycznych scenariuszy glownie konca swiata i ludzkosci Kto nie wierzy to wystarczy sie przyjrzec tym no wlasnie czy te Jackowskiego cebulaste …,

    …,moga klamac ?

  10. Jurek pisze:

    No, no, czyżby …,

    /Wiec konkretnie w jednym zdaniu co to za/

    …,scenariusz o jakim mówił…,

    /…,czy pis-zacy bloger pis(ze)-al bredzi-l i kto wie czy nie korzystal z wizji jakiego?s powiedzmy z cebulasto fusowego wizjonera ?

    Realia : A.S. naszpikowana najnowoczesniejszymi 🎥okularami🛰
    i 👂uszami👂 czyli 🎥Ok(iem)o 📹opatrzności (również wszystkowidzące oko)

    I kto?s kto widzi przed soba od kolyski
    przy pomocy swej bezmyslnosci snuje scenariusze jak Agata Christi ma czelnosc wprowadzac w blad jak Biblia masy i kaze komu?s ‚wierzyc’ ze Arabia Saudyjska nie dosc tego to korzysta z pomocy USA jej systemow szpiegowskich i wknotowowuje swe brednie inaczej wciska ciemnote ze sobie to pol biedy ze jakie?s pastuchy
    z pustyni przy pomocy fruwajacych dronow niezauwazalnie zniszczyly
    dwie swiatowe rafinerie i zadne oko
    RA tego nie bylo w stanie zauwazyc ?
    Inaczej czy ten kto?s ma dobrze gdzie?s poukladane w temacie …,

    …,scenariusz o jakim mówił…,/

    Kto ? Zapewne pan Don Pedro z Krainy Deszczowcow ! /

    • korass pisze:

      USA, Putin, Iran to tylko figury

      • Maria_st pisze:

        USA, Putin, Iran to tylko figury ”

        jak figury na szachownicy

      • dariamade pisze:

        A wojsko reszta nic nie wartych pionków.

        • marek pisze:

          korass pisze:
          Wrzesień 16, 2019 o 14:10
          USA, Putin, Iran to tylko figury

          Maria_st pisze:
          jak figury na szachownicy

          dariamade pisze:

          A wojsko reszta nic nie wartych pionków.

          refleksje tyle warte co owa wymiana poglądów …..bez puenty …

          ale jest i puenta…..

          Margosia pisze:

          „…Czytałaś… Nowy Testament ???
          Ja kilka razy…”
          ___
          I co z tego, że… „kilka razy czytałeś NT”, skoro nic nie z-rozumiałeś ?!

          bo sama go w ręce nie miała ….. dialogi na cztery nogi …

          resztę dostaniecie jutro bo dzisiaj mam dosyć analizowania , tych głębokich myśli oderwanych od realnego obrazu całości ……..

      • Jurek pisze:

        USA, Putin, Iran to tylko figury ”

        /Obojetnie czy Targowiczanie/

        …,jak figury na szachownicy.

        /Skoro ani loni to pozostaja ci ktor(y)zy ten swiat rzyl-i stwo ?/

        • marek pisze:

          Według moich odczuć dźwięk i myśl stanowią pewien jedność w kształtowaniu wielu alternatywnych światów

          Bardzo ciekawa kompozycja dźwięków ….z zainteresowaniem ich wysłuchałem….również Twe wnioski tyczące efektu połączenia wibracji z umysłem czyli zaistnienia możliwości twórczych wydają się warte przemyślenia ……

          lecz odpowiedz na dwa pytania ….

          pierwsze : jak odbierałeś niskie tony i z czym je kojarzyłeś jako energie twórcze …

          oraz czy naszła Cię myśl : jakie pasma dźwięków tworzą naszą obecną rzeczywistość i czy nie należy się wpierw skupić na jej poprawieniu w miejsce tworzenia nowych światów / lecz z tą sugestią mogę się mylić /

          osobiście najbardziej przyciągały mnie dźwięki o średnim i wysokim natężeniu i stonowanej amplitudzie ….do niskich ma psychika ustawiała się w pozycji obserwatora emocji jakie we mnie budzą …..

          traktuję ,że sięgnąłeś oglądu dostępnego dla nielicznych / naszej odległej przyszłości / gdyż jak na razie łopatą i kilofem trzeba w ludzkich głowach pracować ….

          czasem myślałem co z Tobą ….

          widzę ,że nie marnowałeś czasu ….

          • mały budda pisze:

            Według moich odczuć dźwięk i myśl stanowią pewien jedność w kształtowaniu wielu alternatywnych światów

            Bardzo ciekawa kompozycja dźwięków ….z zainteresowaniem ich wysłuchałem….również Twe wnioski tyczące efektu połączenia wibracji z umysłem czyli zaistnienia możliwości twórczych wydają się warte przemyślenia ……

            lecz odpowiedz na dwa pytania ….

            pierwsze : jak odbierałeś niskie tony i z czym je kojarzyłeś jako energie twórcze …

            Odpowiedź
            Na samym początku proponuję aby słuchać na słuchawkach. Zupełnie inny wymiar odbioru dźwięków.
            Niskie tony kojarzyłem z modulacją częstotliwości która oddziałuje na szyszynke.
            Tu nie ma mowy o energiach twórczych z powodu kreacji mechanicznej.
            Z drugiej strony dobrze stymuluje szyszynke która odbiera częstotliwości drgań. Tym sam pobudzając ją do drgań poprzez wzrost częstotliwości.
            Inaczej mówiąc aktywacja szyszynki wzrasta wraz zwiększeniem częstotliwości Hz.

            oraz czy naszła Cię myśl : jakie pasma dźwięków tworzą naszą obecną rzeczywistość i czy nie należy się wpierw skupić na jej poprawieniu w miejsce tworzenia nowych światów / lecz z tą sugestią mogę się mylić /
            Odpowiedź

            Prawdę mówiąc to wczoraj założyłem słuchawki i zamknąłem oczy i słuchałem dźwięków. Pojawił się w moim umyśle obraz pod wpływem tychże dźwięków.
            Zobaczyłem jak moja świadomość płynie kanałem czasowo – przestrzenny. Ten kanał zawierał w sobie kolory- był piękny.
            Moja świadomość przeskoczyła na tryb wielowymiarowy. Stąd na tamten moment byłem świadomy istnienia życia na wielu poziomach alternatywnych światów.
            Informacje spływały mówiąc, że ludzie fizyczne ciało jest instrumentem. Jedynie trzeba się samemu dostroić- swój własny wewnętrzny instrument.
            Dlatego doszedłem do wniosku, że załączone dźwięki nie będą przyjemne dla wszystkich uszu.

            osobiście najbardziej przyciągały mnie dźwięki o średnim i wysokim natężeniu i stonowanej amplitudzie
            Odpowiedź
            To się zgadza, gdyż tak odbiera dźwięki sama natura umysłu.

            ….do niskich ma psychika ustawiała się w pozycji obserwatora emocji jakie we mnie budzą …..
            Odpowiedź
            Tak jest pod wpływem częstotliwości, które pobudzają naturę szyszynki.
            Być obserwatorem to inaczej mówiąc być przytomnym i świadomym samego siebie.

            traktuję ,że sięgnąłeś oglądu dostępnego dla nielicznych / naszej odległej przyszłości / gdyż jak na razie łopatą i kilofem trzeba w ludzkich głowach pracować ….

            Odpowiedź
            Natury ludzkiej nie zmienisz wbrew woli tychże ludzi.
            Zmienisz siebie samego zmienisz ludzi wokół siebie.

            czasem myślałem co z Tobą ….
            Odpowiedź

            Zazwyczaj myślami się ściąga…

            widzę ,że nie marnowałeś czasu ….
            Odpowiedz

            Analizowałem dźwięki słuchając różnych częstotliwości. W każdym razie znalazłem bardzo ciekawe dźwięki, które podałem naturze własnej obserwacji.

          • mały budda pisze:

            To są też ciekawe wibracje.
            ☢️

          • marek pisze:

            Analizowałem dźwięki słuchając różnych częstotliwości. W każdym razie znalazłem bardzo ciekawe dźwięki, które podałem naturze własnej obserwacji.

            Osobiście odbieram dźwięki intuicyjnie …w ten sposób ich przystawalność do mej natury weryfikuję , być może tak funkcjonuję , gdyż za młodych lat bardzo dużo śpiewałem jednocześnie grając na instrumentach ….

            Kilka razy w życiu słuchałem , utworów synchro mających wprowadzać równowagę w nasze wnętrza , lecz zaniechałem dając wiarę informacją, iż mogą one również w sobie zawierać destrukcyjne programy ….

            Wiążesz niskie tony z szyszynką , dla mnie są one w odbiorze ponure …niebezpieczne w swym potencjale …..osobiście traktuję iż ultra wysokie tony w mym odbiorze wyrażające Miłość , są w stanie skruszyć każe bariery w tym i złogi w szyszynce jeśli to one / zwapnienia / powodują jej niedyspozycje ….

            Tak więc wysłuchałem tego utworu z grzeczności , za pozostałe dziękuję , tym bardziej że akceptuję model dr. Woźnego segregujący energię we wszechświecie ….w przełożeniu na dźwięki …..od bardzo niskiego ” C ” w którym funkcjonujemy , po najwyższą jego amplitudę ….czyli DUCHA ….

            Jeśli masz większą od mojej umiejętność sczytywania ich treści i oddziaływania na nas ,to korzystaj , ja tak jak spasowałem …nadal pasuję …

            powodzenia MB ….

  11. mały budda pisze:

    Witam.
    Załączam i jestem ciekaw, czy jesteście w stanie wysłuchać wibracji.

    Ostatnio miałem rozważania na temat wibracji jaką można wytworzyć za pomocą natury dźwięku. Dźwięk który oddziałuje na naturę materii jest jakby poruszaną struną energii w tym świecie. Jeśli umysł zapamięta naturę wibracji dźwięku to jest wstanie wytworzyć taką samą wibracje bez użycia natury dźwięku. W tym przypadku struna energii będzie poruszana za pomocą fali samego umysłu.
    Według moich odczuć dźwięk i myśl stanowią pewien jedność w kształtowaniu wielu alternatywnych światów w jakich przyjdzie zaistnieć świadomości w procesie Samodoskonalenia.

  12. Jurek pisze:

    Załączam i jestem ciekaw, czy jesteście w stanie wysłuchać wibracji.

    PO jakiego ptaka ?

    Tymbardziej ze wibracje Szum(an)ow byly byte przerabiane wiecej niz RAZ !

  13. korass pisze:

    a Ty mały, do której frakcji należysz? czarnych koszulek, czy białych kołnierzykow, że chcesz nam tworzyć alternatywne światy???

  14. Jurek pisze:

    /To zalezy czy to/

    Ciekawa dyskusja ale rzeczy samej tak z innej strony widziane ?

    Jakie pasma dźwięków tworzą naszą obecną…,

    /raczej dla kazdego z osobna ta/

    …, rzeczywistość ?

    /czy ona nie jest przypad(ecz)kiem…,

    …,👉 Iluzja👉 cywilizowanego ? Wezmy POd lupe czlowieka mocowanie sie z tajemnicami przyrody i jego zagladanie…,

    …,tak wlasciwie to przy POmocy …,

    👉 prymitywnych narzedzi siekiery kilofa szufli jak i roznych np.i lasera czy aparatu do mierzenia cisnienia krwi👉

    …,= przez niego skonstruowanymi miernikami przynajmniej rokujacymi aby jakie?s wyniki sie zgraly

    …,👉 zmysl= podzialka=wynik-i👉

    …z zamierzonym i …,

    …,za jej kulisy przypomina mi prawie nie tyle co Muppet Show a szukanie czego?s co nie jest dane od czasu zaistnienia cywilizowan(y)ego w sumie nadal…,

    …, 👉mysli ze mysli tak naprawde sni a nie mysli bo coz to za odbieranie rzeczywistosci przy pomocy receptorkow kilku sygnal-ik-ow np.swiatla👉…,

    …, wpierw musi ja go je zobaczyc i jak kaszanke przetrawic czyli wier…,

    /zy-c ?/

    1. «uznawać coś za prawdę»

    2. «wyznawać jakąś religię»

    3. «być przekonanym, że ktoś mówi prawdę»

    4. «mieć do kogoś lub czegoś zaufanie»

    5. «być przekonanym, że ktoś ma duże możliwości i w końcu odniesie sukces»

    wierzący II «osoba wyznająca jakąś religię»
    • wierząca

    wierzenie «poglądy, przekonania oparte na wierze»/

    …,zy ze to rzeczywistosc czyli co?s takiego i nie zdazy bo nim przerobi znaczy pomysl(i)ec jak tu i teraz a ono juz dawno pofrunelo w kierunku sinej dali ? Krotko mowiac nie sadze i nie…,

    …,traktuję ,że sięgnął…,

    /raczej stoi przed problemem wiem ze albo troche wiecej niz to co zjem i niestety sama logika nie wskazuje i po krotkim przemyslunku czytelni(cy)k moze zapytac autora wlasnego konstruktcika czy doszedl/

    …,eś…,

    /naprawde do/

    …, oglądu dostępnego…,

    /w tym przypadku nie ma czego?s takiego jak/

    …, dla nielicznych …,

    /jak rowniez nie dla/

    …, naszej odległej przyszłości / gdyż jak na razie…,

    /zbedne jest bawic sie/

    …, łopatą i kilofem…,

    /i nie /

    …, trzeba w ludzkich głowach …,

    /roznosciami wyjatek w niej operacja/

    …,pracowac.

    /powyzszymi gadzecikami aby sie nie dac zwiesc naszym receptorkom czym jest rzeczywistosc-i inaczej logika sama wskazuje ze jej dla nas nie ma !/

    PS.

    Inaczej.Czy kto?s chcialby jeszcze dolozyc troche chrustu do tlacego sie ogniska i tematu czy istnieje…,

    …, czas ?

    • Margosia pisze:

      „…dla kazdego z osobna ta… rzeczywistość ?…”
      ___
      Dobre pytanie Jurek… 🙂 zważywszy na to, że to, co nazywamy „rzeczywistością” może mieć wiele imion i nazw, ponieważ – na jedno zjawisko – każda z teorii czy ideologii, jaką wybieramy… może mieć inne nazewnictwo oraz w inny sposób je postrzegać…

      Dobrze też by było, gdybyśmy mieli na uwadze fakt, że… wszystkie koncepcje posługują się ogólnie znanymi słowami, które jednak… niedokładnie odzwierciedlają nasze odczucia, przemyślenia i wnioski, a zwłaszcza wówczas, gdy… mówimy o czymś tak zawiłym jak „rzeczywistość” każdego z nas…

      • marek pisze:

        zwłaszcza wówczas, gdy… mówimy o czymś tak zawiłym jak „rzeczywistość” każdego z nas…

        zawiłym to może być mętlik w głowie …..nigdy promyk światła wpadający w pustkę lub ciemność ….

        hasło dla takich dialogów
        na cztery nogi winno brzmieć…

        widzę ciemność ..ciemność widzę ….
        i o niej wam opowiem …..

        • Maria_st pisze:

          widzę ciemność ..ciemność widzę ….”

          nie wiesz co piszesz ale trafiłeś

        • Margosia pisze:

          ~ …mówimy o czymś tak zawiłym jak „rzeczywistość” każdego z nas… ~
          *
          „zawiłym to może być mętlik w głowie … ciemność widzę … i o niej wam opowiem …”
          ___
          Mówiłeś, że „idziesz do ogródka”
          – Kłamałeś ?

          Powracając do „mętliku w głowie i ciemności”, to… i owszem marek…, zwłaszcza „w głowie”, której umysł uwięziony jest w jaskini i z tego poziomu… cienie na ścianie uznaje za swą jedyną… rzeczywistość”

          Co zaś tyczy się rzeczywistości” świata, w którym wszyscy egzystujemy, to dobrze byłoby pamiętać, że… każdy z nas odbiera tę „rzeczywistość” w minimalnie odmienny sposób, z uwagi na to, że każdy znajduje się na odmiennym poziomie świadomości oraz że posiada różną percepcję jej odbioru…
          Także… nasze umysły pracują na minimalnie – a czasami nawet na maksymalnie – odmiennych wibracjach, ponieważ każdy z nas zwraca swą uwagę na co innego…

          Jednak… mówiąc o rzeczywistości” świata, w którym wszyscy egzystujemy, dobrze by było mieć na uwadze fakt, że… cała „materia” ożywiona i nieożywiona, która tworzy ten nasz wspólny obraz świata – na poziomie budowy atomu – połączona jest nierozerwalnie polem energii
          Co prawda… owego pola energii nikt z nas jeszcze w pełni nie pojął, eksperymentalnie jednak dowiedziono, że… świadomość każdego z nas wywiera na to pole energii określony wpływ… 🙂
          Na przestrzeni kilkudziesięciu ostatnich lat, pod wpływem wielu eksperymentów… pojawiło się pojęcie: „Pola Zunifkowanego”, tzw. „Pola Superstrun”, które pojmowane jest jako… podstawa jedności we Wszechświecie i z którego wynika, że wszytko, czyli… cała „rzeczywistość” świata, w którym wszyscy egzystujemy… jest energią, różni się jedynie poziomem wibracji, tzn. częstotliwością drgań…

          – O co więc tak zaciekle kruszysz marek kopie… obstając przy światopoglądzie opartym na niepewnych prawdach ?

          • marek pisze:

            – O co więc tak zaciekle kruszysz marek kopie… obstając przy światopoglądzie opartym na niepewnych prawdach ?

            Znowu atak rodem z ławy sejmowej / a kto się tam zbiera / … ” jaki naród taki rząd ”
            …. jeden pan powiedział obmacywany na lotnisku przez matoła służb celnych / któremu to nakazano / , gdy odlatywał po prawie że wygranych wyborach na naszego prezydenta …….

            a cóż innego tutaj rysuję jak nie obraz naczyń połączonych …czyli wszechświat w aspekcie energii ….tylko że mówię iż Woźny idealnie oddaje ten model i udowadnia że ma on piętra energetyczne , a kwantowy ruch odbywa się w poszczególnych pod planach energii ,i jest w nich zamknięty bo konstrukcja wszechświata , nie dopuszcza dowolnego latania nośników energii po całym wszechświecie …

            cała rzeczywistość Matriksu Czasu i Przestrzeni jest sensownie poukładana i sterowana, a nie dowolna ….każdy bąbel przestrzenny jest wyizolowany , a Wam się knoci w głowach latanie po całym wszechświecie dowolnych ładunków energetycznych …..bo teoria kwantowa…..można ocipieć czytając Was ……” moje wy ” w rozumach dzieci …

            Co innego opisuję jak nie zróżnicowanie poziomów świadomości ??? ,
            tylko nie bawię się w głupawy konwenans ….MY LUDZIE !!!…..WIELCY …tylko mówię prawdę o nas z poziomu bytów które nas doglądają jak owce w zagrodzie …..
            Gatunek Pod Progiem Świadomości …sama to potwierdzasz pisząc o zróżnicowaniu jej poziomów …tylko nie chcesz we właściwym zrozumieniu odnieść tego zróżnicowania do nas jako gatunku , a już tym bardziej do siebie samej ….

            ———————————————-

            A kładzie wszystkie Wasze poglądy na łopatki Karoń ….ukazujący wpływ Platońskiej myśli na losy KK i tło społeczne temu towarzyszące…..

            Ów rys Platoński choć taki powabny , jednak jest wyzbyty określeń jak człowiek ma na siebie nałożyć moralność , gdy moralność to system samoograniczeń w żadnym wypadku nie akceptowany przez zwierzo – człowieka , którego jedynym celem wynikającym z posiadania odzwierzęcego ciała jest pełny brzuch ,prokreacja i błogie lenistwo sięgające braku chęci do samodzielnego myślenia …

            a tu na kromkę chleba musi ze zgiętym grzbietem zapieprzać ….więc co mu mówić o moralności jak może drugiemu podkraść , a nawet go zabić jeśli głód początki rozumu odbiera …

            a co dopiero jak samce wchodzą w ruję ….istne rykowisko o atrakcyjną samicę w wydaniu męskiej części młodzieży tych ,że ….zwierzo-ludzi ….wrzody pod pachami …pryszcze na nosie ..skutkiem buzujących hormonów ….i zapach kryjący nieciekawe wonie ciała przykryty Old Spice …..

            a po drugiej stronie , anielskie buźki z kieckami ledwo kryjącymi włosy łonowe …bośmy się w XX wieku kultury dorobili …..

            napisać Ci co robią ludzkie samce z samicami wroga w czasie wojny ……. popatrz na zbieżność zachowań z tymi jakie występują u lwów ….zabijają , samca , potomstwo i kryją samice…..by ich potomstwo rządziło ….a te żydy takie wredne , tylko mordowały , a ta zabawa trwa po dziś dzień i to przez wszystkie nacje na całym świecie stosowana …..

            i Ty mi powiesz czym jest świadomość , jaki wachlarz zagadnień w całość układa , by obraz był dokładny czyli wnioski zgodne z obiektywna prawdą , a nie chciejstwem smarowane …..

            ==========================================

            Nigdy nie popełniłem błędu nie skreślając w głowie wartości NT i religii widzianej w aspekcie jego treści ……. tylko nie umiałem tego wyartykułować ….

            Przekazy nazwane Dekalogiem i Kazaniem na górze ubrane w aspekt iż są z poza Ziemi od Boga niosły siłę sprawczą przemian społecznych …nacechowanych słabą , bo słabą jednak tworzącą się samodyscypliną …czyli moralnością ……
            lecz teraz jest to rugowane …rozmywane , bo na powrót jest nakładane na ” owce ” pogaństwo ….każdy ma swoją moralność …tworzącą zbiorowe piekło ……..

            Napisałem Ci zacytuj Karonia …jeśli choć jedno zdanie zrozumiesz …a ty nadal wodę mi lejesz …

            a w temacie kłamstwo …to poszukaj sobie słów ….deszczyk mży…..

            i obejrzyj wreszcie siebie samą , bez kota i księżyca , małpek wymyślonych dla bio robotów , by pogłębiać ich odmużdżanie i bez kokardek we włosach …..
            a jak zapłaczesz nad sobą , to wtedy może przyjmiesz pomoc w postaci prostowania torów Twego myślenia ….

            napisałem Ci ……
            sama się podkładasz
            wiec nie czuję się winnym
            jeśli przykrość odczuwasz ….

            to jest dyskusja publiczna
            a prawdy należy bronić …..

          • Margosia pisze:

            „… nie czuję się winnym jeśli przykrość odczuwasz …”
            ___
            Marek, tak to już jest, że… każdy sądzi podług siebie.

            Jeśli produkując te powyższe… „peany na moją część”, żywiłeś w sobie nadzieję na sprawienie mi przykrości, to niestety – trafiłeś kulą w płot 😀
            Bo jakże mogę odczuwać „przykrość” uczynioną przez kogoś, kogo znam i doskonale wiem co mogę się po tym kimś spodziewać ?

            „…to jest dyskusja publiczna a prawdy należy bronić …”
            ___
            Jesteś chłopie w błędzie, bo nie chcesz przyjąć do wiadomości faktu, że… to nie jest żadna „dyskusja”, lecz Twój prywatny monolog, Twoje prywatne perory, które zawzięcie „bronisz”, i które pragniesz narzucić innym.
            Bo nie chcesz przyjąć do wiadomości faktu, że te Twoje wywody nikogo nie interesują prócz Ciebie samego, gdyż zapatrzony – w swoje jedynie słuszne racje – nie tolerujesz innych poglądów i przedstawianych argumentów, a w związku z tym – nie przebierając w środkach – walczysz z nimi wszelkimi dostępnymi Ci sposobami, nawet takimi, by sprawić oponentowi „przykrość”
            A przecież… „dyskusja” nie polega na monologu, lecz na wymianie poglądów popartych argumentami na określony temat…
            Nie dziw się więc, że nikt nie podejmuje z Tobą tematu, skoro Twoimi argumentami są jedynie Twoje prywatne przekonania wsparte filmikami z Woźnym czy Karoniem, a wcześniej… z Aaronem, AD czy wstawkami cytatów Serafinowskiej…
            Żałosne to, nie uważasz ?
            * * *

            „…nie bawię się w głupawy konwenans ….MY LUDZIE !!!…..WIELCY …tylko mówię prawdę o nas z poziomu bytów które nas doglądają jak owce w zagrodzie …”
            ___
            Jeśli jeszcze tego nie spostrzegłeś, to może zauważ, że… nikt tutaj „nie bawi się w głupawe konwenanse”, lecz każdy ze swego poziomu wyraża jedynie to, o czym myśli i to jak postrzega otaczającą go rzeczywistość.

            Ty akurat… postrzegasz siebie i innych ludzi jako „Gatunek Pod Progiem Świadomości”
            Ja jednak… nie zauważyłam aby ktokolwiek inny prócz Ciebie – postrzegał w taki sam sposób, nie wmawiaj mi więc na siłę, że… „sama to potwierdzam pisząc o zróżnicowaniu jej poziomów” !

            Twierdząc, że… każdy z nas jest na odmiennym poziomie świadomości, właściwym dla siebie… napisałam jedynie to, co zgodne jest z prawdą, bo…

            – Czyż nie jest prawdą fakt, że… każdy z nas odbiera świat wokół siebie w minimalnie odmienny sposób ?
            – Czy nie jest prawdą, że… wszystkich nas różni poziom percepcji ?
            – Czy nie jest prawdą, że… umysł każdego z nas zwraca uwagę na co innego ?…

            I oczywiście, że owo… „zróżnicowanie” odnoszę również „do siebie samej”, ponieważ zwracam uwagę na coś zupełnie innego niż Ty, a w związku z tym i moja percepcja jest odmienna od Twojej.
            Ale… to wcale nie oznacza, że postrzegam siebie i innych ludzi jako „Gatunek Pod Progiem Świadomości”, ponieważ wiem, że… Świadomość istnieje niezależnie od „materii”, a w związku z tym każdy z nas tworzy swój świat poprzez własne myśli i przekonania…

          • Margosia pisze:

            „…obejrzyj wreszcie siebie samą , bez kota i księżyca…”
            ___
            Oglądam, chłopie, oglądam… 🙂
            I szczerze mówiąc: wizerunek „siebie samej wraz z kotem i księżycem” bardzo mi odpowiada…

          • marek pisze:

            Żałosne to, nie uważasz ?

            Żałosne to jest to ,że gdy kierowca chociaż widzi nakaz skrętu w prawo , kątem oka dostrzegając z lewej strony stertę rozbitych samochodów i tak skręca w lewo lub podnosi dyskusję po co ten nakaz …..

            i to jest obraz Twego funkcjonowania we wnioskach …..

            Twierdząc, że… każdy z nas jest na odmiennym poziomie świadomości, właściwym dla siebie… napisałam jedynie to, co zgodne jest z prawdą …

            pomijając to co sumą owych poziomów tworzymy i jaki to daje obraz naszego gatunku ….

            wciąż udowadniasz
            poziom swych analiz
            lecz wiary w Ciebie ..nie tracę…

            zacytuj coś z Karonia ….

          • marek pisze:

            I szczerze mówiąc: wizerunek „siebie samej wraz z kotem i księżycem” bardzo mi odpowiada…

            a moja Fifka uważa siebie za ” pępek świata ” …każdy kto choć przez chwilę ogląda jej zachowania , to stwierdza …..

            czyim poglądom jest bliższa ta jej postawa…..moim , czy Twoim …Małgosiu przez siebie samą ” kochana „….

          • Margosia pisze:

            „Żałosne to jest to ,że gdy kierowca chociaż widzi nakaz skrętu w prawo , kątem oka dostrzegając z lewej strony stertę rozbitych samochodów i tak skręca w lewo lub podnosi dyskusję po co ten nakaz …”
            ___
            Nie, to, co wyżej napisałeś nie jest „żałosne”, to poprostu głupota.

            „wciąż udowadniasz poziom swych analiz”
            ___
            Nie, to nie są „analizy”, to są fakty, mówiące o tym, że…
            – każdy z nas odbiera świat wokół siebie w minimalnie odmienny sposób
            – wszystkich nas różni poziom percepcji
            – każdy z nas jest na innym, właściwym dla siebie poziomie świadomości
            – umysł każdego z nas zwraca uwagę na co innego

            Jeśli uważasz, że to nieprawda, to poproszę Ciebie o podanie argumentów.
            I nie wymagaj ode mnie cytatów od Kuronia, bo to nie moja bajka i szkoda mi na nią czasu…

    • korass pisze:

      a co to takiego ten czas?

  15. Maria_st pisze:

    .czas stoi…

    w takim razie , zaproś mnie na Twego ciała fizycznego pogrzeb …razem to uczcimy lampką wina

    rozum śpi
    zaślepiony głupotami
    to sensowniejsze
    hasło …..”

    Marku jeśli chodzi o tzw czas, to sie przekonasz właśnie po smierci tzw ciała fizycznego, subtelnego także…,.cóż na to poradzę że nie pojmujesz tego choć nawet nnka o tym pisała….no ale ja jak coś napisze…to bzdura, bo przecież piszę niezrozumiale….lecz tu nawet słów nie potrzeba by wiedzieć

    • marek pisze:

      no ale ja jak coś napisze…to bzdura, bo przecież piszę niezrozumiale

      wpierw odnieś swe wyobrażenia do rzeczywistości w której funkcjonujesz , przemijającego ciała fizycznego , a później szukaj filozofii by tą egzystencję umiejscowić w wszechbycie …

      z całym szacunkiem dla nnki ….nie czytałem jej wszystkich wypowiedzi …lecz dostrzegam że ją cytujesz jak ja czynię wspominki do osoby Jezusa ……

      i starając się być obiektywnym, jeśli nie przeczysz reinkarnacji to podłóg powiedzenia ….bliższa koszula ciału ….sama winnaś dojść do wniosku które informacje są bardziej użyteczne te mówiące jak żyć , czy te mówiące róbta co chceta bo czasu nie ma …..by opuścić to przedszkole lub zakład poprawczy w zależności jak kto na to patrzy ….

      logika Marysiu
      jest nieugięta
      i to jedyne
      narzędzie właściwego
      rozpoznawania …..

      logika nie miesza chaotycznie
      informacji z różnych źródeł…
      choć gdy są zasadne
      umiejscawia je na właściwym
      miejscu …nie pchając na sam przód …

      • Margosia pisze:

        „…logika Marysiu jest nieugięta i to jedyne narzędzie właściwego rozpoznawania…”
        ___
        Hmm…
        Co prawda… nie mam nic przeciwko „logice”, ale… w tym przypadku… mylisz się marek, bo „właściwe rozpoznanie”, które uznamy za Prawdę… możemy odkryć za pomocą logiki, jedynie wówczas – kiedy odkryjemy je bez niej…

        A tak poza tym, to… „logika” w istocie jest… wspaniałą rzeczą 🙂 tyle że… nie zawsze zaprowadzi nas do zdoworozsądkowego myślenia…
        Bo „logika” to w rzeczy samej – narzędzie bezdusznej maszyny, której brak jest twórczej wyobraźni… i doskonale marek wiesz, że czasami… zadziewają się w naszym życiu rzeczy, których nijak nie da się wytłumaczyć logicznie…
        Szczerze mówiąc, to Życie na Ziemi, które uznajemy za prawdziwe… również nie da się wytłumaczyć logicznie…
        No, chyba że… Ty – jako jedyny (jak zwykle) – to potrafisz ?…

        Wniosek z tego może być tylko jeden:
        Nigdy nie należy trzymać się kurczowo tylko jednej drogi, nawet tej „najbardziej logicznej”…, bo to prowadzi do zaistnienia w naszym umyśle tylko… jednego rodzaju myśli podobnych do siebie, niczym winogron przyczepionych do jednej kiści, a tego rodzaju myślenie… może zaprowadzić nas jedynie na manowce…
        „Właściwe więc rozpoznanie” wymaga szerokiego spojrzenia i syntezy, nawet spraw pozornie drobnych i błahych oraz tych, z którymi nie zawsze nam „po drodze”…

      • marek pisze:

        Co prawda… nie mam nic przeciwko „logice”, ale… w tym przypadku… mylisz się marek,

        znów przepychanki z neofitą w świadomości …..

        pomoc i sterowanie przez starsze w rozwoju od nas byty ….negujesz …..na temat ogólnego poziomu świadomości ludzkości …milczysz …bo musiałabyś napisać , bezmyślne stworzenia wciąż się okradające i mordujące ……
        …ale serwujesz …wpierw prawdę trzeba poznać a potem logika , nie wiedząc ,że w tak zdeformowanym w zakresie zasobów DUCHA w sobie gatunku ledwo co logika funkcjonuje ale pod nią przeciętny umysł się ugina ….

        a Ty nadal propaguj …. emocjonalno intelektualne …trociczki …

        Oj Małgosiu
        jak bym Cię spotkał
        w realu …to wpierw
        bym Cię wycałował
        a potem już chyba machnął ręką …

        moja siostra w Kanadzie
        wyraża kropka w kropkę podobny
        Twemu światopogląd…
        i co mam z nią zrobić
        wciąż ją całym sercem kocham ….

        lecz przestałem z nią wymieniać
        myśli , tyczące naszej egzystencji …..

        a tutaj to Heide Park
        ja piszę dla potomnych,
        a Ty się wciąż podkładasz
        …samo życie …
        kobiety lubią ploteczki i
        małe sprzeczki ….

        • Margosia pisze:

          „…przepychanki z neofitą w świadomości …”
          ___
          Ha, ha, ha… 😀
          Po raz kolejny używasz marek określenia, któremu nadajesz swoją, jedynie słuszną… interpretację od tej ogólnie przyjętej…

          „Neofitą” określa się człowieka, który niedawno przyjął jakieś wyznanie, zwykle chrześcijańskie…, jest to również określenie stosowane w odniesieniu do nowego, żarliwego wyznawcy jakiejś doktryny, nauki lub ideologii…

          Z tego, co sam pisałeś i piszesz… byłeś i jesteś wyznawcą wiary chrześcijańskiej.
          Ja natomiast… od 40-tu z górą lat jestem zwolenniczką filozofii buddyjskiej…

          – Kogo więc – z nas dwojga – określasz mianem „neofity w świadomości” ?

        • Margosia pisze:

          „…Oj Małgosiu jak bym Cię spotkał w realu …to…”
          ___
          Poszlibyśmy gdzieś na piwo i pogadalibyśmy o… „starych Polakach”, bo każde z nas…
          dobrze wie jaką drogą dojść do gwiazd

  16. Jurek pisze:

    korass pisze:

    a co to takiego ten czas ?

    /I rzeczywistosc.Do tego chcialem wiazacna./

    Np.

    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Kot_Schr%C3%B6dingera

  17. Jurek pisze:

    Obraz …,

    /ten przedstawiony jest w jednym z dialogów Platona pod tytułem „Politea” (nazywanym również Państwem) w VII księdze. Przedstawia uwięzionych w jaskini ludzi, skrępowanych łańcuchami, którzy oglądają jedynie cienie (zjawiska)…,/

    …, prawdziwej rzeczywistości ?

    • marek pisze:

      Przedstawia uwięzionych w jaskini ludzi, skrępowanych łańcuchami, którzy oglądają jedynie cienie (zjawiska)…,/…, prawdziwej rzeczywistości ?

      pytanie jest zasadne czy promień światła wpadający do owej pieczary też jest cieniem czy promieniem prawdziwego życia ….
      a w odniesieniu do mroku w ludzkich umysłach , warto by stworzyć ogólnie dostępny weryfikator ….czy promień światła w nich to promień życia , czy kolejny program zniewolenia żarzący światełkiem ledowym ….

      Jak dla mnie ten obraz jest niczym innym jak odzwierciedleniem naszej egzystencji , i wnętrz naszych czyli zasobów umysłu ….

    • korass pisze:

      to Platon istniał?

  18. Jurek pisze:

    /Tak sie patrze bo wzmianki mozna napotkac na temat m.inn. jak …,

    a ja jedynie dodam …miałaś w ręce jej książki , tak jak i Nowy Testament zawarty w Biblii również ręką tlenionej blondynki pisany 

    Czytałaś… Nowy Testament ???
    Ja kilka razy…”

    STARY TESTAMENT – NAJWIĘKSZY PLAGIAT W DZIEJACH ŚWIATA ( I )
    Rzecz o największym w dziejach świata plagiacie, czyli kto, w jaki sposób i dlaczego spreparował Stary Testament

    …,POwyzej zbedne naparzanie sie na temat kto co mial w reku a czego i nie tylko o niego jako jedyny biega on czyli ?

    STARY TESTAMENENT…,

    /on sam to/

    …,– NAJWIĘKSZY PLAGIAT W DZIEJACH ŚWIATA !

    PS.

    Moze gdy ‚czas?’ i checi ale i jasnymi przyklado argumentami najlepiej dla olimpijskiego sPOko-ju udowodnic ze
    jak wyzejPO.Oczywiscie ze tenze temat winien byc juz duzo wczesniej jako zadanie domowe bez zbednych korepetytorow samemu a dlaczego
    do tej pory i jeszcze nie ? POciecha wielka byloby kto wie czy tylko dla mnie wzgl.duza POmoca gdyby autor w-pis-ika….,

    /NAJWIĘKSZY PLAGIAT W DZIEJACH ŚWIATA

    …,juz sypnal na tenze temat-cik paroma przykladziko-argumencikami.

    • marek pisze:

      …,juz sypnal na tenze temat-cik paroma przykladziko-argumencikami.

      nie każdy lubi lub mu służy groch z kapustą wymieszany , są co tacy którzy cenią subtelniejsze potrawy ……

      Zapoznaj się więc wyłącznie z NT Kazaniem na górze…. tylko w kilku odmianach Biblii, bo przekręcają treść ile się tylko da i Dekalogiem ….i spróbuj podłóg ty zasad stworzyć społeczeństwo patologiczne…. podobne do naszego …..

      A myślicielom od siedmiu boleści
      potrzebne jest filozofowanie …..
      bo chcą zagłuszyć strach przed odpowiedzialnością
      za jakość swego wewnętrznego życia
      a tłumy bezrefleksyjnych im wtórują …..
      i mamy ezo śmiezo z większą ilością klik
      niż religie pod postacią sekt …..serwują …..

      szara kwantowa informacyjna zupa
      do konsumpcji jedynie przez bio roboty…..

      • Margosia pisze:

        „…myślicielom od siedmiu boleści potrzebne jest filozofowanie … bo chcą zagłuszyć strach przed odpowiedzialnością za jakość swego wewnętrznego życia…”
        ___
        No, no…
        Wykazałeś się marek – jak dotąd… rzadko ujawnianą szczerością opinii w odniesieniu do siebie samego…
        Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko Ci pogratulować…

        • marek pisze:

          Wykazałeś się marek – jak dotąd… rzadko ujawnianą szczerością opinii w odniesieniu do siebie samego…

          Nie pchaj mi Małgosiu kitu do uszu bo starego wróbla itd ….nadto nie stosuj argumentów rodem z sejmu , bo to już cyrk na kółkach i wręcz sobie uwłaczasz stosując takie argumenty …..
          ….chyba że jesteś akrobatką , to też nie ten adres zgłoś się do programu Mam Talent …może jakiegoś cukierka wygrasz …..albo oklaski od gawiedzi ….

      • marek pisze:

        TOLERANCJA

        Tolerancja towarzyszy dialogom tylko wówczas gdy dotyczy dokładnie sprecyzowanego tematu , a argumenty używane przez rozmówców są posadowione w logice / czyli wartościach sprawdzalnych lub wspartych dowodem sekwencyjnym ukazującym co z czego wynika …..

        Dialogi od lasa do Sasa , tak jak na tym i wielu innych forach charakteryzuje pozorna tolerancja , tak naprawdę fałszywa postawa …by nie spotkać się z tym samym , zostać zakrzyczanym , czy zbanowanym stosuje się wykręty pełne kurtuazji , a tak naprawdę z dnem fałszu w ich spodzie ….nie rozumiesz , masz prawo do samodzielnego myślenia , ja myślę… to twoje widzenie …czym konstytuuje się pośrednio istniejącą rzeczywistość , chaos w głowach …myślenie od lasa do Sasa dające sumaryczny wynik …planeta bio robotów ….gdzie każdy wie odmiennie wyglądające swoje ……

        Konstytuowanie istnienia planety gdzie pozbawieni właściwej wiedzy tyczącej sensu życia są zarządzani przez cwańszych bez jakiejkolwiek możliwości zniszczenia tego układu ….

        A jeśli przyjdzie człowiek który ową pseudo tolerancję olewa , bo wie gdzie leżą tematy przekierowujące bio masę w kierunku prawdziwego życia…..to słychać zbiorowy ryk podniecenia i kpiny płynących z irytacji , gdyż lusterka stawia przed umysłów wypowiadających się by się obejrzały i nie chce ich za wszelką cenę usunąć …..

        to ci cham wyzbyty kultury bez odrobiny tolerancji …dla ludzkiej głupoty należy dodać , by obraz był pełny……………

        mieszkałem kiedyś w pobliżu
        kilkutysięcznej tuczarni trzody chlewnej
        po dziś dzień , gdy oglądam występy
        znanych zespołów młodzieżowych
        słyszę ten sam kwik tylko nie wiem co on
        ma wyrażać …..
        bo świnie kwiczały na odległość
        kilku kilometrów
        tuż przed karmieniem ….

        czyżbyśmy w sobie i geny świnek nieśli
        czy skutkiem zjadania ich mięsa
        do nich się upodabniali …..

        lecz ta zbieżność zachowań mówi mi
        ile wysiłku trzeba i czasu , by tak zdeformowane
        istoty w świadomość swe istnienie wpisały….

        • Margosia pisze:

          „…czyżbyśmy w sobie i geny świnek nieśli czy skutkiem zjadania ich mięsa do nich się upodabniali …”
          ___
          Całkiem prawdopodobnym jest twierdzenie zawierające się m.in. w słowach na poniższym obrazku:

        • Margosia pisze:

          „Tolerancja towarzyszy dialogom tylko wówczas gdy dotyczy dokładnie sprecyzowanego tematu…”
          ___
          Widzę, że Twoja marek interpretacja słowa: „Tolerancja” niewiele ma wspólnego z ogólnie rozumianym jego znaczeniem, bo… w potocznie przyjętym rozumieniu tego słowa – „Tolerancją” nazywana jest postawa cechująca się poszanowaniem czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, etc…, które różnią się od naszych własnych…

          – Jesteś pewien, że Ty wykazujesz taką postawę ??…

          • marek pisze:

            Einstein sam nie do końca musiał być geniuszem , bo są tacy którzy dowodzą iż mając dostęp do pracy innych / urząd patentowy / stworzył plagiat cudzych opracowań …ale to tylko dygresja z mej strony do Twych upodobań ….cytatów ML….
            mądry człowiek w/g Twych kategorii , też może być w bliskim oglądzie niezbyt pociągający …..

            Zaś w zakresie tej ogólnie rozumianej tolerancji , to obejrzyj sobie bez tych różowych okularów rodem z Indii jaką ona rzeczywistość tworzy …..

            Ryba jest dla mnie jedynie pokarmem lub obiektem obserwacji w swych zachowaniach lecz nie godzę się bym poza swą wiedzą był hodowanym producentem luszu / bo to śmierdzi sporym przekrętem w porządku wszechrzeczy ……więc niejako z musu , mam gdzieś ową w takim świetle przedstawianą przez Ciebie tolerancję …… bo ogół …na tą rzeczywistość się godzi …..

            dosadnie …ogół jest głupi i leniwy , lub leniwy stąd głupi bo od tysięcy lat daje sobą sterować ….stąd wolę swoje rozumienie gdzie należy stosować tolerancję …..

            moje psiaki
            Fafik i Fifka
            machają ogonami
            na mój widok lecz
            gdy kroję mięso
            patrzą jak mi kawałek
            gwizdnąć …

            jakże podobna cecha do oczekiwania
            na okruchy z pańskiego stołu …postawa
            większości ludzi w euro kołchozie…dajcie …

            i Ty mnie chcesz uczyć
            patrzenia …..

          • Margosia pisze:

            „… i Ty mnie chcesz uczyć patrzenia …”
            ___
            A uchowaj Boże, bym miała „uczyć” Ciebie marek czegokolwiek.

            Wskazuję jedynie na fakt, że… wypowiadając się na temat „tolerancji” stosujesz swoje własne kryteria rozumienia znaczenia tego słowa od powszechnie stosowanego.
            Zresztą… w większości Twoich wypowiedzi… jasno widać, że żonglujesz zapożyczonymi od innych określeniami w zależności od tego jak Ci pasuje.

            – Czego więc miałabym Ciebie nauczyć, skoro wiadomym jest, że… natura skorpiona zawsze niekorzystnnie przysłuży się żabie ?

            „Pewnego razu skorpion podczas swojej wędrówki natknął się na rzekę.
            Zastanawiał się jak ją przekroczyć. Nie było mostu, a on nie umiał pływać.
            Myśląc chwilę postanowił poprosić o pomoc któregoś z mieszkańców rzeki.
            Idąc wzdłuż brzegu natknął się na żabę, która wspaniale pływała pomiędzy liliami.
            – Żabko, czy byłabyś tak miła i przewiozłabyś mnie na drugi brzeg rzeki?
            Żaba przeraziła się:
            – Ale przecież ty jesteś skorpionem! Jeśli tylko zbliżę się do Ciebie to ty mnie ukąsisz i zginę!
            – Nie bój się
            – odpowiedział skorpion – przecież jeśli Ciebie zabiję, to oboje utoniemy, prawda? Ja tylko chcę przedostać się na drugą stronę rzeki.

            Tłumaczenie skorpiona wydawało się logiczne i uspokoiło żabę. Postanowiła więc, że pomoże mu pokonać rzekę i przewiezie go na swoim grzbiecie.
            Jednak kiedy byli już w połowie drogi, na samym środku rzeki, skorpion ukąsił żabkę.
            Ta natychmiast zaczęła tracić przytomność i topić się, a razem z nią zaczął tonąć skorpion. Resztkami sił żaba zapytała skorpiona:
            – Dlaczego to zrobiłeś? Przecież teraz oboje zginiemy!
            – Bo taka jest moja natura – odpowiedział skorpion
            „.

            Morał z tej przypowieści taki:
            Każdy chce wierzyć, że Ci z którymi mamy do czynienia mogą się zmienić.
            Zmiana taka jest jednak bardzo trudna i w większości przypadków kończy się porażką
            „.

          • marek pisze:

            Morał z tej przypowieści taki:
            Każdy chce wierzyć, że Ci z którymi mamy do czynienia mogą się zmienić.

            Zrozumiałem….zawsze będziesz żabą ……

            zacytuj coś z Karonia , jeśli jedno zdanie zrozumiesz …..

    • Margosia pisze:

      „…POciecha wielka byloby… gdyby autor w-pis-ika…
      /NAJWIĘKSZY PLAGIAT W DZIEJACH ŚWIATA… sypnal na tenze temat… paroma przykladziko-argumencikami…”

      ___
      Mało masz Jurek „przykladziko-argumencików” nt. w notce Dawida tutaj:
      https://nnka.wordpress.com/2019/09/03/stary-testament-najwiekszy-plagiat-w-dziejach-swiata/
      ??…

  19. mały budda pisze:

    😀

    Tekst piosenki daje dużo do myślenia…
    🤔

  20. mały budda pisze:

    Utworek napisany dla Ryszarda Henryka Riedela.

    Przemijanie i zdać sobie z tego sprawę.
    Na swój sposób przeniosłem się do Listopada który nadzieje w tym roku…

    • Margosia pisze:

      A wiesz Mały…, że „Ogrodu serce” to jedna z moich ulubionych piosenek ? 🙂

      Jeśli już… padają propozycje do wysłuchania i obejrzenia, to ja proponuję w wolnej chwili… obejrzeć pierwszą z 2 części filmiku pt. „Przemiana”, który niejako koreluje z moimi dzisiejszymi wpisami na MŻ…
      Poniżej krótki transkrypt odcinka:

      „… Każde ludzkie działanie poprzedzone jest chwilą decyzji: myślą, oddechem, uderzeniem ❤ , po których spośród wielu możliwości zostaje wybrana ta jedna…

      Każdym naszym działaniem zmieniamy świat…
      Przyszłość zależy od tego, co robimy teraz…
      Jedno życie zależy od drugiego…
      Wszystko jest ze sobą połączone i kiedy robisz krzywdę innym, robisz krzywdę samemu sobie…
      jednak aby odkupić winy, nie wystarczy zmienić ciało – trzeba odmienić ❤ …"

      https://www.cda.pl/video/572778bc

      • marek pisze:

        Każdym naszym działaniem zmieniamy świat…
        Przyszłość zależy od tego, co robimy teraz…
        Jedno życie zależy od drugiego…
        Wszystko jest ze sobą połączone i kiedy robisz krzywdę innym, robisz krzywdę samemu sobie…
        jednak aby odkupić winy, nie wystarczy zmienić ciało – trzeba odmienić

        a poniżej przekształcenie na rozumek publikujący swe subiektywne transkrypcje na MŻ ….

        nie dotykaj nikogo , pozwól mu samemu myśleć ….niech pogłębia szambo w którym wspólnie żyjemy ……. demagogia bez cienia zrozumienia ….

        Jeśli forma pośrednia miedzy zwierzęciem a człowiekiem ma przejść w stan bycia w świadomości …musi podlegać w tym kierunku presji , gdyż sama z siebie tego nigdy nie dokona …..

        kawę na ławę ….wszystkie wykłady Karonia plus przekazy bytów mówiących nam o nas prawdę …….a równocześnie ,moje przekonania od wczesnej młodości czyli od pół wieku ….

  21. mały budda pisze:

    Jutro obejrzę film.
    Dziękuję za film.
    😁

  22. Jurek pisze:

    Margosia.

    /Jeszcze raz/

    POciecha wielka byloby… gdyby autor w-pis-ika…

    /Np./

    NAJWIĘKSZY PLAGIAT W DZIEJACH ŚWIATA……,

    /bez/

    …, sypnal na tenze temat… paroma przykladziko-argumencikami…”

    /i co do ponizszego/

    Mało masz Jurek „przykladziko-argumencików” nt. …,

    /nie tylko/

    …,w notce Dawida tutaj:

    /ale i w powyzszym/

    https://nnka.wordpress.com/2019/09/03/stary-testament-najwiekszy-plagiat-w-dziejach-swiata/
    ??…

    …,/dla czytelnikow jest i pozostanie wielka niewiadoma poniewaz obie osoby nie m(iala)aja zadnego pojecia gdzie zaczac ;/

    NAJWIĘKSZY PLAGIAT W DZIEJACH ŚWIATA……,

    /I tylko to mialem i mam na mysli .
    Moze wpierw drobna uwaga.

    Nigdy bym nie przypuszczał, że dożyję czasów, w których będę świadkiem machinacji religijnej na skalę, przy której.. ,

    /wiecznie USA jakby nie bylo Chin Indi Kremlowszczyko-Oligarcho-czerwonych oczywiscie na papierze bo do kieszeni aferzyscy w/w setki miliardow $-urarow
    on-i rosjan okrada-ja to afera imperialistow nie rosyjsko chinskich a USA to maly PIKUS ! Wiadomo ze a wlasne wrota Rywiny Baksiki OFE-rudy palant wywozka setek miliardow z Polski Amber Goldy PIS uarki kler latyfundia Konkordat-y od 30 lat za przyzwoleniem bezmyslnych mas nie inwestowanie we wlasny rozwoj kraju tzw.zamiast wizje rozbudowa Polskiego nowoczesnego przemyslu no i ciagle nie rzadzenie a URZEDOWANIE ile kosztuje i wiecznie afery to ta afera lotra brama z USA
    ma sie jak czy jest POrownalem z ta/

    …, afera Watergate

    Przyklad-zik-i :

    A …,

    /co znaczy/

    …,wszystk…,

    /ie nagrzewnice na chodzie majster !Panie Londek wszystkie to moze byc JEDNA/

    …,o za sprawą odkrytych…,

    /kiedy/

    …, niedawno…,

    /wiadomo ze z/

    …, sumeryjskich glinianych tablic.

    /dlaczego ? Poniewaz nikt ich do tej pory nie odczytal wbrew ogolnemu mniemaniu poniewaz to nie sa zadni znawcy a ten ktory o nim malo kto wie
    ktory poswiecil na rozszyfrowanie ale
    nie tych przez nnk e Dawida
    eskimosa hindusa zyda Sitchina hamerykanina kremlowszczyka bo
    sa za ciency i maja wlasne ograniczone priorytet(ciki)y.Co?s nie wiedziec ale najgorsze co?s zle wiedziec.I co do tablic(czek) sumeryjskich jesli nawet zalozmy komu?s sie udalo odczytac to w koncu sie albo nie ‚wywie’ i to jest proste aby temu nie podolal kazdy zainteresowany ze jak wiecej niz raz wspominalem (O SKRZYDLATYCH) a niech beda to aniolki dzis one a wtenczas i bozie z bogiem a nawet z ‚kanka od do mleka’ sobie i ze skrzydlami w sumerze i nie tylko tam wyobrazano a nawet na glinie je odciskano ! Wiadomo ze biega w nich o mity sumeryjskie.Nie dosc tego w nich tkwia i tkwi wiele znakow zapytania natury nastepujacej krotko miwiac co jaki?s czas to jakby kto?s np.polski historyk napisal ksiazke o 2 WS nastepnie za jaki?s czas np.Molotow no i w koncu Niem(y)iec ze swego punktu siedzenia widzenia kadzenia we wlasnym interesie a na koniec zabojadiwy czy lordowy z wszystkich ksiazek jedna na ich podstawie wowczas i co by wyszlo ? Kazdy sobie po swojemu i historie skrobie.Oczywiscie ze owe mitologiczno historyczne tabliczki byly maja nawet po 1000 a i 2000 tys.lat roznicy niejednokrotnie jeden drugich nie rozumial nie rozumial pojec roznych mam na mysli no co za przyklad znow i darmo ? Wiec dobrze to wrocmy do czasu pana Juranda ze Spychowa…,

    /zakladam ze byl taki zapewne tylko w ksiazce wiec przesunmy sie wstecz czasowo podejdzmy do niego pokazmy mu makiete piramidy i poprosmy go aby znalazl okreslenie nazwe slowo wyraz malunek jej zrobil ja okreslil ! Tak wiec kroniki z rejonu ogolnie i blednie okreslanego sumeru czy babilonu byly a jak nie znal orginalu to kto?siowo kronikarski wpisalzamiast chleb bep albo Anunaki czy Tiamant Nibiru i nie tylko Sitchina drapaki ze i tak nic sam nie wyczytal bo prze-pis-al i po swojemu puscil jak Jasia tata pawia po wyplacie nie wiedzac jeszcze za zycia ze sie kompletnie zblaznil a zapewne chcial jako zyd zablysnac czym?s co 1500 lat w mitach 2000 lat przed nigdy zaistnialym kim?s o wymyslnej
    nazwie Jezus…,

    /wiadomo ze Chrystus to inna para gumofilcow dlaczego/

    …,klerycy kogo?s zatuszowali J.Ch ?
    Co do nitow sumeryjskich one powstaly gdy jeszcze zadnym wymyslnym hebrejom zydom afganom turkom arabom i innym stepo tulaczom eksodus?owym sie nie snilo ze
    dokad?s wyrusza .

    Poki co jak mozna wyjasniac skoro nastepny temat jest zaprzeczeniem obecnego te glodne kawalki autor tych pon.tresci musial byc po ilu?s glebszych po ilu?s wylewach czy po prostu swiezo wrocil z Izby chorych ? Bo jak mozna
    z wirtualnych zlepek tworzyc nowe kucypaly typu :

    najstarsze istniejące na świecie pismo klinowe Sumerów, opowiada ono o pradawnych dziejach człowieka i
    Planety Ziemi, …,

    /skad o tym wiesz czlowieku i /

    …,po ..,

    /za tym czy wiesz ze sam nie wiesz o czym piszesz ? Prosze wskaz chociaz jedna tabliczke gdzie jest wsPOmniane na-klinowane no prosze zdradzic chociaz jeden ciag nie slow a sylabo znakow i juz nikt nie zada co i jak wyglada zdanie ale w jaki sPOsob je czytac i nie co?s jedynie o Anunaki Tiamantach Marduk-ach itp. nawet w tabliczkach sumeryjskich ktorych jest wiecej niz tysiac i czesc przepalanych wyszlifowanych przerobionych i niby odczytanych i nie tylko w malej oszarowo Brytani i teraz pytanie kto je rozczytal a wpierw skatalagowal i ponumerowal kolejno ? Od kiedy basnie legendy biora prym przed logika ? /

    …,ich…,

    /po jakiej/

    …, gruntownej analizie …,

    /baju baju potok slow i kazdego od laaat nie tylko w tym temacie juz nic nie/

    …,szokuje wręcz …,

    /na smich jak bufetowa te od nase kamienice a wase ulice/

    …,zbieżność jaka występuje pomiędzy postaciami …,

    /nie /

    …,zapodanymi …,

    /na liste posiadaczy/

    …,przez hebrajczyków w Starym Testamencie, a dziejami Bogów z czasów odległego Sumeru. Jako że sprawa dotyczy konkretnie…,

    /teraz autor od/

    .. , Anunnaki…,

    /wyjasni na temat jak bo pisze :

    – istot z odległej …,

    /o ile wiorst milionow z dala od slonca czyli z /

    …,Planety Nibiru..,

    /przeciez wiadomo ze tam zimno i jak …,

    …,tam powyzej moglo zaistniec czy mozna egzystowac jak na matce Gai
    i kufajka i gumofilce na nic by sie nie zdaly ! Po za tym jedyne kilka zrodel w b.trudnym jezyku nie wspomina o zadnej planecie Nibiru a o wielkim ‚ciele objekcie niebieskim’ i zadnych Anunakach kachsra i o zadnej religi i mowi od A do Zet jak powstal US lacznie z dokoptowywaniem planet wiadomo ze matka Gaia jest odlupem o tym dobeze wiedza i nie tylko geolodzy co dowody na to ? Nie jeden bo grubosc plaszczo jesionki matki Gai na Oceanie Spokojnym no i slad po odlupie i po co to wszystko ogolnie i blednie Anunakiwo-Niburiowym bylo i pytanie czy oni to byli ludzi(owi)e ? Skoro ziemia to czesc z calosci dlaczego calosc jej nie zostala wcisnieta w US ? Po za tym ci/

    .. ,, którzy zainicjowali życie na na naszej planecie …,

    /4 Slonca temu a nie/

    …,450 – 435 tys. lat temu,…,

    …,tak też będę ich przedstawiał.
    Dokonajmy analizy porównawczej epizodów z odległych czasów Anunnaki, z postaciami i wątkami zawartymi w Starym Testamencie. Co istotne, gliniane tablice Sumerów są o parę tysięcy lat starsze od …,

    /nie zapewne a na 1000 % pewne ze nie ma zadnych/

    …,najstarszych hebrajskich przekazów

    /sr..y muchy bedzie wiosna i podobnie/

    …,( pismo hebrajskie powstało pomiędzy IV a II w. p.n.e., jak podaje …,

    /wiadomo ze/

    …,wikipedia…,

    / w niej Cep Cepa Pogania zardzewialym Cepem CeP…,

    /el+OWCA a pis-owiec PISuarem eseldowca a peselowiec i wszyscy siebie jak wyksztalcony wumlowiec bylego pezetperowca/

    …em.

    /I co na to pedal z zachrysti albo ona Dolly owca ze/

    Enki sztucznie zapładnia Damkinę ( żona Enkiego, córka Ala..,

    /lacha i/

    …,lu’…,

    /i/
    … sa )…,

    /marła Claude Gensac. Grała żonę Louisa de Funesa. Miała 89 lat /

    …,Damk…,

    /a to rower Ukrai/

    …,ina daje życie Tiamat. – ADAMU & TIAMAT – wzorce stworzone na obraz…,

    /ze jeszcze swira nie dostalem?/

    …, Anunnaki.

    PS.

    Czyli mam-y doczyniemia z pis-zacymi i o ziobr…,

    /o szukac chcoal kont komuszych w Szwajcari teraz zaprzestal bo byc moze i pis-owskich i swoje by tam znalazl/

    …,rem i Adamem jeszcze Ewy paczko…, …,

    …,idiesz i pis-zacy przeciez nie jeszcze galareta nie byla krelama.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.