Czy rośliny odbierają nasze myśli?

pic1

Osoby czytające serwis FN wiedzą, jak wygląda nasza filozofia o otaczającym nas świecie. Uważamy, że każda istota żywa ma duszę podobną do naszej, ale słowo „żywa” powinno także dotyczyć roślin. Oczywiście ich dusza jest niewspółmiernie bardziej prosta niż na przykład dusza zwierząt nie wspominając o ludziach, ale one także mają swoje „odbicie” w świecie duchowym. Tak samo jak my – tak został stworzony ten świat. Rośliny jednak nie są na samym dole drabiny w rozwoju duchowym – znacznie niżej od nich są minerały (tak!). Co to wszystko oznacza? Wszystko czego dotknięcie wokół was ma odbicie w świecie duchowym. Człowiek tworząc przedmiot w pewien sposób równa się ze Stwórcą – także tworzy istotę w świecie ducha, która odpowiada danemu przedmiotowi. Jesteśmy niczym mała cząstka poruszająca się w nieskończonym oceanie żywych istot. Jesteśmy częścią tego oceanu. Na końcu drogi zrozumiemy, że tak naprawdę to my jesteśmy tym oceanem…
pic2
Ale powróćmy do roślin.

Ludzie mają opór przed traktowaniem roślin jako istot żywych. Dla nich bowiem żywe jest tylko to, co „próbuje uciec, kiedy próbuje się to coś złapać”. Ta prosta definicja pokazuje etap, na jakim jest ludzkość. Trapi naszą cywilizację straszna choroba zwana przez mistrzów duchowych niewiedzą. Piszemy o tym w najnowszym wpisie w naszej Szalupie Ratunkowej.

https://www.nautilus.org.pl/szalupa,200,najwieksza-choroba-ludzkosci-niewiedza.html
pic3
Mamy kilka niesłychanie ciekawych relacji od naszych czytelników, którzy z niedowierzaniem śledzili zachowania roślin w ich domach, kiedy na przykład ktoś z mieszkańców domu miał tragiczny wypadek. Mimo, że ta informacja nie dotarła do rodziny, to roślina już „o tym wiedziała” i w nocy takiego wypadku potrafiła stracić wszystkie liście. Ale są jeszcze ciekawsze przypadki.

Jedna z naszych czytelniczek opisała historię, kiedy tak trochę „dla zabawy” powiedziała do stojącej w jej pokoju rośliny rosnącej w doniczce, że musi się jej pozbyć, bo w pokoju „nie ma dla niej miejsca”. Następnie wyszła z domu i wróciła po kilku godzinach. Roślina w tym czasie zwiędła! /mamy zdjęcia tej niesłychanie ciekawej historii/
pic4
Ta publikacja została napisana przez zespół działający w ramach FN, który jest wokół projektu REGUŁY GRY. Poniżej przedstawiamy bardzo ciekawy materiał, który znajduje się w dokumentacji naszego projektu związanej właśnie ze światem roślin.
pic5
W jednej z amerykańskich szkół przeprowadzono eksperyment, który zaskoczył pomysłodawców tym, jak dziwnie zachowywała się roślina, wobec której różni ludzie cały czas mówili obraźliwe słowa. Eksperyment trwał 30 dni.
pic6
Organizatorzy zasugerowali, aby uczniowie zajęli się dwoma identycznymi roślinami, jedna z nich powinna być obsypywana komplementami, a wobec drugiej rośliny powinno się wyrażać słowne obelgi obraźliwym językiem i wyśmiewać ją.

pic7
pic8
pic9
To niesłychany i bardzo prosty eksperyment – jeden z kwiatów szczęśliwie wzrastał dostając energię w postaci pozytywnych słów. Dzieci, które wzięły nad nim patronat nie szczędziły komplementów pod jego adresem, mówiąc jaki on jest piękny i wspaniały, i jak go kochają. Drugie dostawało tylko ukośne spojrzenia i obrazy. Wielu uczestników przed eksperymentem było przekonanych, że rośliny nie są wrażliwe na relacje międzyludzkie, że jest to nieodłączne tylko u zwierząt domowych i ludzi. Kiedy ogłoszono wyniki, wszyscy byli naprawdę zaskoczeni.
pic10
pic11
Roślina, wobec której kierowano negatywne myśli już po kilku dniach (!) zaczęła błyskawicznie więdnąć, choć była tak samo podlewana wodą jak taka sama roślina obok, którą użyto do eksperymentu.

pic12
pic13
źródło:
https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3721,czy-rosliny-odbieraja-nasze-mysli.html

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Dusza, Esperymenty, Rozwój duchowy, Świadomość, świat flory i fauny. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

26 odpowiedzi na „Czy rośliny odbierają nasze myśli?

  1. Jurek pisze:

    Czy rosliny odbieraja nasze mysli ?

    Wiadomo ze one nie maja takich receptorkow jak czlowiek.Co moga odbierac ‚rozumiec’ to moim nic procz temperatury deszczu wody wilgoci no i wszystko co ma ze swiatlem zwiazek.Co do ponizszego tp ja/

    Uważam…,

    /ze roslin/

    …,y, że …,

    /nie/

    …,każda …,

    /a zadna nir jest/

    …,istota żywa …,

    /jak czlowiek i nie ze/

    …,ma duszę podobną do naszej.

    /jest wielka przesada wrecz graniczy z konskiej wielkosci sadaprze !/

    • marek pisze:

      Czy rośliny mają duszę , można dyskutować ……

      jednakże czy my sami ją mamy / choć o tym jak o pewniku dyskutujemy – treść artykułu /

      Uważamy, że każda istota żywa ma duszę podobną do naszej, ale słowo „żywa” powinno także dotyczyć roślin.

      ……nie mamy informacji , tyczących ” kształtu „- substancji z jakiej utworzona jest dusza , ani do końca nie wiemy czy jesteśmy „duszą ” czy jedynie duchem ….

      Jak dla mnie co najmniej dziwnym jest ,że i Ci którzy negują jakąkolwiek wartość religii , w temacie duszy są jakby mniej konsekwentni w swej postawie ….a przecież powinni uwzględniać gdzie pojęcie ” dusza ” ma swoje korzenie….

      ======================================================

      Jak dla mnie całość wywodów tego artykułu winna się odnosić do innych zagadnień , a nie skupiać się na tym czy rośliny mają duszę …..

      Owe doświadczenia sprowadzające się do obserwacji reakcji roślin na myśl ludzką w mym rozumieniu dowodzą jedynie :

      – przepływu informacji między organizmami żywymi …..

      – tego że informacja może być pozytywna lub negatywna….

      – oraz ,że świat materii ożywionej czyli organizmów biologicznych charakteryzują różne poziomy świadomości które to poziomy są cechą różniącą gatunki , ale też i jednostki w obrębie istot samoświadomych …

      Te wnioski z kolei skłaniają do rozważań na temat : co jest nośnikiem energetycznym informacji między tak odległymi od siebie gatunkami jak roślina , a człowiek ?

      …można zakładać z dużym prawdopodobieństwem ,że świadomość …..

      a z tego idą wnioski że i na nas ktoś może wpływać zarówno pozytywnie jak i negatywnie i to nie koniecznie z poziomu naszego gatunku , a obszarów zmysłami naszego ciała nie rejestrowanych …

      Oraz skłania do zaakceptowania twierdzenia iż istnieje pionowe zróżnicowanie poziomów świadomości w obrębie organizmów żywych zapełniających wszechświat ,a człowiek ze swym stanem wiedzy bynajmniej nie znajduje się na szczycie tego łańcucha , a w zupełnie innym miejscu ….

      Kończąc powiem ….

      przyrost świadomość w obrębie tak zmanewrowanego kłamstwem i płynącym z niego złem przewodniego gatunku jakim jest człowiek na Ziemi nie jest w stanie zaistnieć od środka z wnętrza …pakiety informacji które mają wesprzeć ten proces w skali globalnej przychodzą z zewnątrz z najwyższych planów świadomości wszechświata …..

      stąd bez jakichkolwiek obaw że łamię prawo nieingerencji / na chwilę obecną zawieszone / powiem … dzisiaj prawdę można kłaść do głów nawet łopatą , aby wyhamować lawinę przekłamań i półprawd jakimi zalewamy się wzajemnie my sami za podszeptem ” czarnych koszulek „…..

      co w odniesieniu do jakości prowadzonych tu rozmów objaśnia …tylko ego zadufanie we własne poglądy , więc pośrednio poziom świadomości , odżegnuje piszących od zapoznania się z pracą dr. Woźnego łączącą treści religii i mitów z nauką …a ten który jest w stanie to dostrzec zrozumie iż jest to początkiem powrotu do Keylonty… utraconej przez ludzkość autentycznej wiedzy ….

      Ktoś kiedyś napisał…
      będziesz całował ślad człowieka na ziemi …
      a to ,by się nie stało faktem
      zależy wyłącznie od poziomu świadomości ….

      • Margosia pisze:

        I kolejna ciekawostka z doświadczeń przeprowadzanych na roślinkach…
        O tym, że rośliny „słyszą”, mimo że nie mają uszu, może świadczyć poniższe doświadczenie…

        „…W książce „Sekrety roślin” Anne-France Dautheville przedstawia wyniki eksperymentu przeprowadzonego z tzw. melodią białka, czyli odkrytymi przez fizyka Joëla Sternheimera wibracjami powstającymi podczas syntezy białka.
        Technik rolnictwa Ousman Gueye zastosował te dźwięki, odtwarzając je przez 3 min dziennie połowie plantacji pomidorów. Pozostała część krzaków nie słuchała nagrania. Obie pielęgnowano w ten sam sposób.
        Efekt był taki, że te rośliny, które „słuchały” melodii pozostały zdrowe i wydały dwudziestokrotnie większe plony.
        „Normalnie” uprawiane sadzonki miały niewielkie owoce i zaatakowały je owady. Doświadczenie powtórzono także w Szwajcarii, Belgii i Francji, również z innymi warzywami…”

        Inne doświadczenie opisane przez przez Petera Tompkinsa i Christophera Birda, autorów niezwykle ważnej książki „Tajemnice życia roślin” z podtytułem: „Rośliny jako żywe istoty z charakterem i duszą oraz ich reakcje w psychicznym i emocjonalnym kontakcie z człowiekiem”, wydanej 6 lat temu, należą do młodszego pokolenia naukowców, których na szczęście nie nazywa się już dziś szarlatanami.
        Piszą oni, że rośliny jako istoty żywe posiadają uczucia i możliwości zapamiętywania oraz zdolność przyjmowania optycznych i akustycznych wrażeń.
        W przypadku, gdy podejrzewają bliskie zagrożenie, natychmiast uruchamiają instynkt samozachowawczy i są zdolne do wydzielania substancji, która szkodzi napastnikowi…

        Te i podobne przykłady… sugerują, że być może wciąż jeszcze nie jesteśmy gotowi na zrozumienie świata, w którym żyjemy i wykroczenie poza granice własnej percepcji…
        Naprawdę warto czasem… przyjrzeć się wynikom prowadzonych niezależnie niektórych badań…

        https://dobrezycie.net/2018/03/04/rosliny-czuja/

      • Margosia pisze:

        „…całość wywodów tego artykułu winna się odnosić do innych zagadnień , a nie skupiać się na tym czy rośliny mają duszę ……”
        ___
        „Całość wywodów tego” arta nie „skupia się a tym czy rośliny mają duszę”, lecz na tym, że rośliny – podobnie jak ludzie i zwierzęta – reagują: myślą słyszą i odczuwają.
        * * *
        „…co najmniej dziwnym jest ,że i Ci którzy negują jakąkolwiek wartość religii , w temacie duszy są jakby mniej konsekwentni w swej postawie ….a przecież powinni uwzględniać gdzie pojęcie ” dusza ” ma swoje korzenie…”
        ___
        Starasz się marek… aż nazbyt jasno! zasugerować nam wszystkim, że… ” dusza ” ma swoje korzenie w religii…”, co jest błędem.
        Jeśli… przełamiesz w sobie schematy i zapoznasz się z innymi źródłami, niż tylko religijne, wówczas… sam zobaczysz i z-rozumiesz skąd religie przywłaszczyły sobie określenie: „dusza”

    • Margosia pisze:

      „Czy rosliny odbieraja nasze mysli ?… Uważam…, ze… jest wielka przesada wrecz graniczy z konskiej wielkosci sadaprze !”
      ___
      Z moich obserwacji Jurek wynika, że… nie ma w tym żadnej przesady ! bo roślinki, podobnie jak my oraz zwierzaczki świetnie rozumieją co się o nich myśli i co się do nich mówi…

      Dowiedziono już, że… roślinki posiadają tzw. „struktury analogiczne” potrafiące zbierać wszystkie dane sensoryczne, które otrzymują w codziennym życiu, by następnie zachować się w odpowiedni sposób…

      Poza tym… udowodniono ponad wszelką wątpliwość, że… roślinki posiadają wszystkie zmysły, które posiadamy my, a nawet… więcej…
      Nie mają co prawda komórek nerwowych jak my, ale… mają system do przesyłania sygnałów elektrycznych, produkują także neuroprzekaźniki takie jak dopamina, serotonina, a także inne substancje chemiczne, których używa także nasz mózg.
      Drogą doświadczeń udowodniono również, że np. poza słuchem i smakiem, potrafią także wyczuwać grawitację, obecność wody, a nawet to, że na drodze ich korzeni znajduje się przeszkoda – i to – zanim nastąpi z nią kontakt – co prowadzi do zmiany kierunku wzrostu roślinki, by ową przeszkodę ominąć…

      Problemem… jest sama definicja inteligencji i przezwyciężenie przez nas ludzi tzw. „utartych schematów” pt. „panowanie człowieka”, bo z tego co widać, słychać i czuć – granica między roślinkami a nami i zwierzątkami, może być dużo mniej wyraźna niż dotychczas nam się wydawało, bo wynika z tego, że… człowiek i roślinka różnią się jedynie złożonością…, a kwestia współodczuwania jest bardzo subiektywną rzeczą, nie podlegającą żadnym definicjom…

      Poza tym… roślinki potrafią nieźle narozrabiać z nasząpercepcją… 😀
      Produkowane przez niektóre z ich okazów halucynogeny… potrafią poprzestawiać nasze kanały percepcyjne powodując u nas omamy słuchowe oraz wzrokowe do tego stopnia, że… możemy usłyszeć kolory i zobaczyć dźwięki… 😀

      „…Dorothy Retallack testowała wpływ muzyki klasycznej i acid rocka (nagrania z dwóch stacji radiowych) puszczanych petuniom z taką samą siłą i częstotliwością w pomieszczeniach klimatyzowanych.
      Przy muzyce klasycznej petunie wypuściły kwiaty, (wszystkie skierowane w strone głośników).
      Natomiast te „słuchające” muzyki acid-rockowej zwiędły w przeciągu miesiąca…

      Inny eksperyment polegał na obserwacji różnych roślin przy muzyce:
      – Led Zeppelin i Vanilla Fudge
      – Muzyce atonalnej
      – Ciszy
      – Muzyce religijnej oraz muzyce pop…
      Największy wzrost zanotowano przy muzyce łagodnej, większy nawet od ciszy, rośliny w pierwszym pomieszczeniu „słuchając” Led Zeppelin i Vanilla Fudge – zwiędły również w okresie ok. miesiąca.
      W eksperymentach nie można wykluczyć że nie było żadnych innych czynników, jednak zachowane warunki laboratoryjne i pełna automatyzacja dają dużą pewność właściwości wniosków…”

        • Margosia pisze:

          „… lawinę przekłamań i półprawd jakimi zalewamy się wzajemnie my sami za podszeptem ” czarnych koszulek „…”
          ___
          Marek, czy możesz sprecyzować… co rozumiesz przez określenie używane przeze mnie, a które… jak zauważyłam 🙂 również i Ty zacząłeś używać: ~czarne koszulki ~ ?
          Chodzi mi o to, czy rozumienie owego określenia przez Ciebie i przeze mnie jest takie samo, czy istnieją w nic jakieś różnice pomiędzy nami ?…

          Jeśli to doprecyzujemy, wówczas zapewne będzie nam łatwiej prowadzić dyskusję nt. „zróżnicowania poziomów świadomości w obrębie organizmów żywych zapełniających wszechświat”

          • Margosia pisze:

            Świetny chwilami… wykład pana Nachta…, dzięki Marek 🙂

            „…Jesteśmy cząsteczkami świadomego Światła…, każdy z nas… był ochotnikiem „kamikadze” 😀 który obsunął się na pewien poziom {czyli… w materię}…, dlatego jeden rozumie więcej, drugi mniej… {wszyscy jednak} istniejemy w Nieskończoności…i wszyscy dokładnie wiedzieliśmy w jaki zniewolony świat {się pakujemy}…

            Każdy z nas jednak nie musi czuć się zniewolony, lecz może żyć jak wolna istota, {ponieważ} my nie jesteśmy ludźmi – jesteśmy użytkownikami ludzkich ciał…”

            Nie jesteś ciałem, lecz… posiadasz ciało !

            „…Bóg jest Energią i każdy z nas jest częścią tej Energii…
            Bóg jest Światłem i każdy z nas jest fotonem: cząsteczką Światła…

            Żyć w zdrowym organizmie oznacza uszlachetniać go od wewnątrz…, bo źródło życia i zdrowia jest w nas…”

            Odsłuchałam wykładu do 24-ej minuty, ale muszę przerwać słuchanie, bo na 14,30 mam termin zabiegu operacyjnego i muszę się do niego przygotować…
            Ale… po powrocie do domu, chętnie zapoznam się z dalszą częścią wykładu pana Nachta i równie chętnie podyskutuję – szczególnie z Tobą marek – na jego temat… 🙂

          • marek pisze:

            „Całość wywodów tego” arta nie „skupia się a tym czy rośliny mają duszę”, lecz na tym, że rośliny – podobnie jak ludzie i zwierzęta – reagują: myślą słyszą i odczuwają.
            * * *

            Nie pytam jaki , a tylko ,czy sam zabieg usunął ciała problem ? ….., jeśli tak to się cieszę …

            ———————————————

            a w temacie :

            Uważamy, że każda istota żywa ma duszę podobną do naszej, ale słowo „żywa” powinno także dotyczyć roślin.

            to zdanie jednoznacznie określa , że jeżeli ” każda żywa ” to i rośliny …

            stąd albo piszący ma swoje wyobrażenie duszy , albo popełnił błąd w konstrukcji zdania , ale dostrzegając tą rozbieżność skorzystałem jedynie by ” upiec swoją pieczeń „…..

            Starasz się marek… aż nazbyt jasno! zasugerować nam wszystkim, że… ” dusza ” ma swoje korzenie w religii…”, co jest błędem.

            W moim rozumienie wszelkie współczesne religie wywodzą się z wcześniejszych wierzeń , mitów i legend oraz informacji zza ” kurtyny ” ograniczającej naszą percepcję całości wszechświata ….
            można na tą ” kurtynę ” spojrzeć również jako na poziom jednostkowej czy zbiorowej świadomości ….ale to chyba zawężenie tematu….

            stąd nie jest dla mnie istotne kiedy zaistniało to pojęcie , gdyż skądkolwiek ono by nie pochodziło namacalnym dowodem jej istnienia nie będzie…a nasza cywilizacja stoi na lawinie przekłamań więc i na to pojęcie można spojrzeć krytycznie..

            Jako takich dowodów na istnienie duszy nie ma …są domniemania i przekazy osób zaglądających w przestrzeń życia poza nasze fizyczne zmysły jednakże choć ilość owych informacji zwiększa się nie stanowi to podstaw iż mamy określać się dusze gdyż owe opisy można łączyć z pojęciem jednostkowego skupiska świadomości a duszę jako formę umykającą jakimkolwiek określeniom potraktować jako niepojmowalny rdzeń wokół którego owijają się kolejne porcje świadomości …

            wrzeciono w kołowrotku ….taka moja przenośnia ….
            stąd podsuwam temat do rozważenia w zakresie samookreślania duch czy dusza ? ….

            czarne koszulki ~ ?
            Chodzi mi o to, czy rozumienie owego określenia przez Ciebie i przeze mnie jest takie samo

            W moim rozumieniu termin określający wszelkie byty w całym kosmosie które oderwały się od Strumieni Życia określonych w przez Źródło Wszystkiego Co Jest …jak i jego głosu w sobie …

            ….postawa anty-życiu , czyli skupianiu się wyłącznie na własnym trwaniu z utrwalaniem takich cech jak władza , moc i w naszym przypadku zasobność materialna…tworzenie własnych domen , pod światów ….w celu utrzymania swego statusu i istnienia …

            Korporacje i świat istot żywych nieświadomie lub bardziej świadomie wspierający ich trwanie to w ziemskim wydaniu właśnie taka domena zarządzana przez ” czarne koszulki ” jednak z prawdziwe zarządzającymi tym skrawkiem wszechświata mocodawcami z poza tej planety …..

    • Dawid567 pisze:

      Moim zdaniem każda żywa istota posiada duszę, zupełnie inne pytanie brzmi co to jest Dusza?

      • korass pisze:

        zdecydowanie powinno być odwrotnie , obdarzasz wszystko duszą , jednocześnie mówiąc że nie wiadomo czym to jest ,
        a może dusza to nie jest coś ,,konkretnego,, a jedynie ,, właściwość ,, czegoś zupełnie innego ,

        • Dawid567 pisze:

          Na razie wiemy tylko tyle że jest to pakiet splątanych energii o bardzo wysokich wibracjach , który bardzo trudno pomierzyć naszymi ziemskimi przyrządami.To splątanie jest tym większe im bardziej skomplikowany jest dany organizm obdarzony życiem.

          • korass pisze:

            to jest dokładnie tak samo jak,, ciemna materia,, w kosmosie, próbuje się wytłumaczyć zjawiska tworząc wirtualne ,, coś,, o którym nic nie wiedzą sami jego twórcy,

            ostatnio przeczytałem o nowych obserwacjach kosmosu ,
            otóż zaobserwowano w pewnych skupiskach kosmicznych tworzenie się gwiazd , i UWAGA …powstawało średnio
            5 gwiazd na godzinę! !

          • Dawid567 pisze:

            Korassie zawsze wiązałem powstawanie gwiazd, ze śmiercią ludzi.To powiązanie makro i mikroświata coś na kształt węża zjadającego swój ogon i tego ze początkowy fraktal mikro jest równoważny fraktalowi makro.
            Pamiętam dwa filmy o odejściach i pojawieniu się gwiazd na nieboskłonie „Ostatni Smok” i „Uwierz w ducha”.

  2. siola pisze:

    Jak chcialby ktos zrozumiec rosliny jesli nie rozumie sam siebie.
    Marek jakos choc mowi dla mnie zrozumialym jezykiem ,czytam z twarzy co innego -przepraszam.
    Kiedys mialem male zaufanie do tego co mowil ten czlowiek,dzis widze ze juz go Maja -to co mowi jest dla mnie nie wazne raczej wyraz twarzy -wystraszuny kotek mowiacy co mu przykazuja .
    Konfederacja -znowu Maja zamiar niszczyc Europe ale oby nie zrobili temu krajowi nowego 3 Maja .

    Niekiedy mozna lepiej zrozumiec czlowieka mowiacego dla nas obcym jezykiem niz czlowieka ,mowiacego tym samym jezykiem .
    Strach zlodziej przed autonomia regionow -bo jesli Europa ma dalej funkcjonowac to musza zniknac Panstwa -bo czy trzeba ziemi Slaskiej,Pomorskiej ,Mazowieckiej ,Mazurskiej ,Wielkopolskiej ,Malopolskiej i innych wchodzacych w sklad Rzeczypospolitej deweloperow czy posrednikow-czy nie moga sie same karmic ,przy dzisiejszym systemie posrednik w opancerzonej Audicy -a pracujacy na niego ma na glowie jak przezyc do pierwszego i w tylku ma Warszawska polityke.Czy nie mozna z wybranych przez wiece otwarte Wojewodow i wice woj. zrobic jednego z nich jako przedstawiciela w Parlamencie Europy -1 z karzdej europejskiej ziemi -nie po kilkunastu pasozydow jakich trzeba utrzymac a Ci nawet w dupie Maja posiedzenia parlamentu -oplacamy wszyscy naszych niby przedstawicieli -za to ze sobie robia jajca z wlasnych przedstawicieli ktorzy ich wybrali i w dodatku Maja wyborcow za cos gorszego od siebie ,bo ONI teraz klopotow do pierwszego juz nie Maja .Teraz proponuja wybrac nam zlodziejstwo jak u niemcow za Adolfa -czy naprawde tak nisko nas cenia i Maja o narodzie tak niskie mniemanie ze wciskaja polepszenie zycia narodu gdy sie zlodziej na gorze zamieni,I znowu krzyz nad glowa jak kat narodu -co nam przynioslo noszenie przez kogos Maryjki w klapie -z drugiej strony czy ta Maryjka winna ze narod dalej okradany ,to jak z Bronia -do wszystkiego dobra i nie trzeba gwaltu a dobrego slowa-czy Bron jest winna ze debil zabija ?
    Nie wiem jak u innych dziewczyn ,ale pamietam jak zona byla zdrowa to rosliny rosly lepiej -bo z nimi w czasie podlewania lub ogladania god ala .Jak zachorowala rosliny przestaly juz tak rosnac co niekture poginely i to te ktore najbardziej lubila ,dzis jakby roslinki odrzyly a i Ona ma jakos lepsze mysli i znwu porozmawia z nimi .


    No coz juz raz mielismy konfederacje i nie powiem czym sie Ona skonczyla i do dzis zwalaja swoja wine za upadek panstwa sasiadom Zaborca ,no coz jak sie cos sprzedaje to trza sie liczyc z tym ze kupujacy kiedys upomni sie o swoje ,jak Bank o pozyczke.

    Kiedys jak kradli moje nazwali mnie niemcem ,dzis kiedy wszystko przepieprzyli chca podpisu by mogli reszte sprzedac ,zapomnieli ze sami powiedzieli ze nie oddadza co ukradli a jak ukradli drugiego mojego im nie trzeba ,Diecezja Gliwicka jest wlascicielem Kamienca dzisiaj -tak dostali do calosci moja czesc po Ojcu by w jednym reku byla ,wiec po podpis niech Ida do przedstawiciela ich Boga na ziemi ,Biskupa z Gliwic -z imieniem Boga na ustach klamali i kradli i mordowali ,wiec niech ich krzyworyjcow Bog sam im podpisze sprzedarz reszty Ojcowizny a noz moze przyjdzie sie im kiedys z Ojcem za szantarz i obraze rozliczyc.

    Oby sie konfederacja nie skonczyla tym co dawniej,no coz lubuja sie w zawiazywaniu konfederacji nawet przeciw wlasnym Krolom a szczegolnie gdy nie ciagna z jego krolpwania personalnych korzysci -patryjotyczni duchowi przedstawiciele narodu ,kladacy krzyz na luudzkosci jak ten na Slezanskim Niedzwiedziu a ten trudno z kamienia wymazac.


    Kto nie rozumie potrzeb roslin ,ten nie zrozumie potrzeb innego czlowieka ,nawet Swinia ktora zaznala troche uczuc od wlasciciela w smaku lepsza.
    Moze dla uprowadzonego chlopa przez Tatarow w jasyr ,byla Turecka niewola czyms lepszym od zycia pod butem rzezniczym ,nie dziwota ze slowianskie dzieci byly wtedy nawet elita Turecka ,a w kraju byl tylko straszony krzyzem i przez rzeznikow deptany ,no i powie Berdowicz napewno ze to za sprawa Krola-tyle ze na krolewszczyznie chlop nie byl tak deptana rzezniczym butem roslina.

    Walka rozbuojnikow o lupy ,przy okazji udaja wielkich Janosikow.Podeptana trawa nie bedzie nigdy wydawala i rosla dobrze ,wtedy nawet zlodziej nie bedzie mial krasc z czego.

    Ach dosyc klamstw siolowych juz na dzisiaj .

    Pozdrawia Wanda?

    https://de.wikipedia.org/w/index.php?curid=3579878

    • marek pisze:

      to co mowi jest dla mnie nie wazne raczej wyraz twarzy,

      w subiektywnym odbiorze zawężanie oceny wypowiadanych myśli przez drugiego człowieka do wyrazu twarzy jest co najmniej błędem ….po pierwsze elektroniczny obraz to nie żywy kontakt z twarzą wypowiadającego się , po drugie mimika zależna jest od wielu czynników o których nie mamy na bieżąco informacji , gdzie może to być trema , utrata wątku , lub zwykłe potrzeby fizjologiczne ….wątków wpływających na faktyczny wyraz ….jest bardzo dużo …nadto własne uprzedzenia mogą również sugerować iż widzimy „diabła lub głupca ” tam gdzie go nie ma….

  3. Jurek pisze:

    Ktoś…,

    /ie jesli/

    …, kiedyś …,

    /to konkretnie kiedy co?s/

    …, napisał..,

    /i ? I obojetnie czy fraszke i obojetnie jak.np./

    …, będziesz całował ślad człowieka na ziemi ?

    /Bo ?/

    Jak wiem?y jesli nie to nie moja to rzecz a
    wiem moze procz mnie jeszcze kto?s a najlepiej ktos?ie ktorzy…,

    /dawno temu postawilem dotrzec nie tylko do od kiedy poczeto zero sie rozpowszechnilo w uzycia szczegolnie
    w Europie ale i poczatki po dzisjeszy
    czasy pisanego i mowionego analfabetyzmu.Wiadomo i nie tylko
    Biblia wiadomo ze to bajka nie tylko
    dla doroslych ale i jej podobnych i
    calkiem jasno co religia to bajka oczywiscie podstawa byla dla nich Biblia.
    I co z tym zerem…,

    / do poczatku 18 wieku nikt nie okreslal nie znal kraju pod godnoscia Indie/

    …,ze ono ? Ani zero ani Wedy nie sa wymyslem zadnego Hindusa ani matki Teresy z domu…,$€£¥₩.Juz dajmy sobie spoko-j z jakiego powodu zero i Wedy znalazly ale wiadomym jest ze i nie tylko
    te dwie sprawy sa wlasnoscia prastarej kultury pod ogolnie znanym tytulem Atlanci ! No czy moja to wina ze na poczatku 18 wieku bulgarscy i jugoslowianscy kleryki nasmarkali
    dzis kogel mogel w postaci Wed i sanskrytow ktorych to tlumaczenie
    jak bajka pt.Biblia i jej abdejciki to
    jakby dzis np :

    ruski niemiecki lefak-u-o trolu
    ciejMa ciajMa z wroclawskiego radia tlok wlefemki calosc zawarta po polsku przetlumaczyc na jezyk np.japonski :

    ヴロツワフラジオからのCineMaのトロールについてのロシアのドイツ医学、すべてポーランド語で翻訳された書体は、例えば、日本語の言語に翻訳されます。

    I teraz z j.japonskiego na j.polski :

    Rosyjska niemiecka medycyna o włoku CineMa z wrocławskiego radia, na przykład krój przetłumaczony na język polski, jest tłumaczona na język japoński.

    I jesli kto?s nie czuje kleksa na kilometr ani na milimetr jest sobie sam albo nie winien. Mysl(e)imy wiec jeste(m)smy albo ze myslenie ma przyszlosc. Czy teraz juz przynajmniej jeden a iwiecej niz jedna wie-dza jakie to Wedy i w nich zawarte trescio-brednie cytuj(a)e te masy sie daja daly nabrac przez religijnych barananow kombinatorow lefakow roznej scima te niewinne boze baranki 21 wieku analfabeci stylistyczno gramatyczno ortograficzno stuku puku te kamyszka ouszczajaca baki przy POmocy mrugniec z jej przedniego i tylniego rowka te niki miki korwiny kwachy cimoszki donaldy kaczory pisy itp.i o czym z nimi a juz w ogole z klerowymi a na Workute z nimi
    do prac a nie zyc z podatkowych plac i na przyszlosc oszukiwac sie tacy jak oni nauczyli!

    Marek.

    Wstawiasz o jakich ktosiach midrasiach sobie i innym glowe zagitarowujesz nie widzac ze czuc juz od czy rzeczywiscie od umownego kazdego ale i 2012 roku
    jak kleksa na odleglosc ze cala sytuacja oparta na religiach wymyslnych konstruktcikach sie wali na Swiecie i czuc ja powoli przyspieszonym wchodzeniem planety Ziemia w rezonans z orginalnych czasow Atlantow to jest ten podmuch Nibiru ktory wbrew blednych zalozen wcale nie byl nigdy i nie bedzie zadna katastrofa dla ludzkosci. Ze a czy Marek to jedyny na tym blogu i Ziemi ? Nie bo sa inni czy bo nie zna(sz?)ja poczatkow pisma ktorym i tak nie wszystko da sie opisac wyjasnic ? Kto wie narazie nikt dalejchodzi o bo kiedy byl-y jego pierwsze kolysko podwaliny w Europie
    w obecnie znanej formie ? Gdyby …,

    /jesli pis-sze ze/

    …,masy …,

    /to nie chodzi o jakie?s wymyslne i tylko robolo fizoli a o umyslowe masy bo one to najwiecej fikaja te mercowo drogo ladnie wdziankowr wyksztalciuchowe masy
    umyslowi pracownicy tez tez szczegolnie./

    …,wiedziec co?s chcialy to dzis bylibysmy duzo dalej w omawianych tematach byc
    moze jakim rodzajem pis-ma zblizonego do ogolnie rozumianej formy jak co?s takiego jak telepatia sie na odleglosci dalekie i dzis nadal w eter wysylaja i na oczy masy Atlantyckiej komunikacji bez
    nie oka a jaki?s szkielek sms-y nadal tak z Ziemi i tam w okolice Saturna krazacej wokol niego bazy i na ksiezyc poza jego tylem ciemna strone dla nas niewidzialna
    WYSYLAJA ! Czy kto?s moglby komus?iowym zaprezentowac jak nasz US opisali kilkoma znako-pis-mo przedsanskryckim jakim?s pis-mem panstwo Atlanci ?
    Zapewne przynajmniej jeden dwie kilka a moze kilkaset-ek ludz-i-wych slyszalo o
    a wiemy ze mowa o poczatkach nam dzis uzywanego pisma juz samo to POtwierdza np. Manuskrypt pana Wojnicha ? W 15 i dlugo po nim te ok.200 ponad stron bylo warte co dwie wowczas wsie a mowie o pergaminie i nikt niech nie mysli ze w 14 wieku a powoli i dopiero druk i papier wprowadzono..,

    …,.Wiec wniosek jaki juz pomijam poczatki pismiennictwa kogo bylo wowczas stac na taki wydatek i w imie czego trudzic sie czym?s przestrzegajac wzgl.omawiajac bajkujac i skoro mozna co?s przewidziec naprawde nikt by sie z donow nie pasowalby sie !

  4. Jurek pisze:

    Dawid567 pisze:

    Maj 11, 2019 o 12:32

    Moim zdaniem każda żywa istota posiada duszę, zupełnie inne pytanie brzmi co to jest Dusza ?

    Jurek pis-al-ze pyta-l prawie rok temu :

    Listopad 15, 2018 o 01:51

    Ciało Światła jest specjalnym darem od

    /czym jest/

    …,Bog …,

    …,a dla wszystkich 
    dusz ?

    1)Bog ?

    2)Dusza ?

    3)Cialo Swiatla ?

    PS.

    Gdzie maja swa POczekalnie dusze ?

  5. Jurek pisze:

    Siola.

    Kiedys mialem male …,

    /jak mogles miec/

    …,zaufanie do tego…

    /zadaniowego lefaka a jest tyle i w ogole nie wazne ale i wazne/

    …, co …,

    /kazano mu/

    …,mowi…,

    /c.Jeszcze raz co mowi/

    …,l ten…,

    /lefak i jako/

    …, czlowiek,dzis widze ze juz go Maja..,

    /no i jak pis-zesz w calej notce/

    …, -to co mowi jest dla mnie nie wazne raczej wyraz twarzy -wystraszuny kotek mowiacy co mu przykazuja.

    Pamietaj Siola ze nie wazne dla mnie jest co mowia zadaniowcy brauny korwiny kwachy kaczory jajco lby borysy kamyszy mrugajace pierdzace za nie swoje pieniadze ot po prostu zbieranina POperelowsko-socjalistyczna bez wizji
    wlasnego panstwa udajaca autorytety
    stanowisko-POsad przy pomocy szat drogich garniturkow wywiadow pis-ania ksiazek opartych a pamietasz Siola ?
    To sa zadaniowcy i nie tylko wyzej wymienieni lacznie i z filmikowa blazenka po szkolach NWO Sororz-owych :

    Siola i nie tylko ona z filmika.

    Albo pamietam gdy tzw.dziennikarz pyta Szydlo :

    Slyszalem ze pani maz kupuje ubranie w Ciucholandzie ?

    Siola tak to jest 21 wiek i w cenzrum Europy a nie gdzie?s na Syberi rozmowy Ewenkow na temat reniferow !

  6. Jurek pisze:

    Na razie …,

    /wiem?y ze nic albo deczko…a jesli juz co?s to nie/

    …,wiemy …,

    /narazie pominmy ponizsze/

    …,tylko tyle że jest to pakiet splątanych energii o bardzo wysokich wibracjach , który bardzo trudno pomierzyć naszymi ziemskimi przyrządami.

    /A skupmy sie bo kto?s moglby wpasc na pomysl i siebie zapytac dusza w ogole jesli co?s takiego istnieje jesli.w formie energi wlasnie skad ona czerpie moc ? Byc moze kazdy z nas a wyglada jakbysmy byli generatorami energi bo przeciez jak nietrudno bez zgadniecia i bez pomocy pis-anych teori z teori stwierdzic ze czlowiek to taki jaki?s generator pradnica i poniekad kondensator ktorysie napedza jak ma za co woda piwem mlekiem makrela jej chemicznym ale dobrym bo unijmym odpadami.Przy tym nie nalezy zapomniec ze i zwierzyna podobnie jak cywilizowany wiele na to wskazuje ze tez posiada szedu ! Czyli skad ta energia dla duszy sie czyzby mozg cywilizowanego ja generuje ? Bo ?
    YO NO SE./

    • marek pisze:

      1 ,Gdzie maja swa POczekalnie dusze ?

      2 …,tylko tyle że jest to pakiet splątanych energii o bardzo wysokich wibracjach , który bardzo trudno pomierzyć naszymi ziemskimi przyrządami.

      3. Byc moze kazdy z nas a wyglada jakbysmy byli generatorami energi

      ad.1

      ….w Bogu ,Źródle , Absolucie …etc.etc…

      nazw jest bez liku i nie ona ma znaczenie , a co pod nią podkładamy …a to wynika z poziomu świadomości , danej jednostki ….

      ad.2

      …ta definicja jest czysto materialno -ateistyczna jednak ma wiele ale ….rozwinięcie poniżej …

      ad.3

      zawężając nasz obraz do świata materii …. fizycznego ciała i odżywiania tego ciała …..
      można tak pomyśleć ….

      jednak przeprowadzone niezależne od siebie badania ilości przyjętych jako pokarm jednostek energii , a zużytych przez ludzki organizm … wskazują że od 50 -ciu do 90 – procent zużywanej energii jest niewiadomego pochodzenia …gdyż pokarm dostarcza tylko kilku procent z tego co organizm zużywa w ciągu doby….

      te doświadczenia / linku do nich nie pamiętam / skłaniają do przypuszczenia iż człowiek bardziej jest odbiorcą i przekaźnikiem energii , niż jej generatorem ….

      reasumując …..

      zawężając obraz wszechświat i życia w nim wyłącznie do energii , tworzymy obraz samo napędzającego swe istnienie perpetum mobile bez jakiejkolwiek możliwości objaśnienia przyczyny jego zaistnienia ….
      z poziomu współczesnej nauki teoria już dawno przegrana ….

      bliższe prawdzie wydają się badania iż energia tworząca materialny wszechświat bierze swój początek z ” pra przestrzenii ” jak dotąd definiowalnej jedynie w zakresie badań teoretycznych ….
      religie wskazują na Boga …którego zarówno one jak i najnowsze spekulacje naukowców nie potrafią zdefiniować …..

      ============================================

      od tego miejsca zaczyna się podstawowy dylemat różniący poglądy ludzi rozważających temat …

      czy wszechświat materialny zaistniał jako zamysł Głównego Kreatora , czy jest , konsekwencją samowoli pierwszych bytów które do życia ów Kreator powołał …

      Współczesne badania teoretyczne naukowców wsparte wyliczeniami wskazują ,że wszechświat materialny jest swoistym zamkniętym obiegiem energii pomiędzy jego poziomami w aspekcie różnych zasobów energii jednego do drugiego …

      religie mówią w odniesieniu do człowieka o staraniu się o życie wieczne lub o czynniku sprawczym zaistnienia jego formy fizycznej określanym mianem duszy ….

      stąd przy uwzględnieniu tego co powyżej tzn . braku informacji ze strony nauki i religii czym jest pra przestrzeń / samo określenie niebem – nie wystarcza / jako źródło budulca energii- materii ,
      oraz uwzględnieniem iż nasze ciała fizyczne są bardzo zmodyfikowaną formą w stosunku do pierwszych zaistniałych form , których stan skupienia garnituru fizycznego bardziej pasuje do określenia – eterycznych odnośnie duszy nie można nic pewnego powiedzieć.

      a w temacie spekulacji nad nią , można ją posadawiać w najwyższych planach poziomu świadomości wszechświata lub w samym Kreatorze …
      Chcąc być uczciwym w stosunku do logiki w obu przypadkach należy stwierdzić iż co do jej cech można skwitować jednym słowem : Nie wiem i jako gatunek również nic Nie wiemy …

      Dylemat filozoficzny jakie określenie stosować do siebie ….duch – dusza …. powstaje gdy się rozważa czy ludzkie pochodzenie jest z nieba – łona -domu / jako czynnika – który stworzył pra przestrzeń ….czy energetyczno materialnego nieba …z procesów życia nałożonych na świat materii za sprawą których tworzone są hybrydy pierwszych eterycznych form życia….

      przez przeniesienie można na to spojrzeć tak…..z samego chcenia masło nie powstanie …musi istnieć mleko ….

      i stąd jak dla mnie rozważania wokół tematu duch , czy dusza , mogę traktować sam dla siebie jako otwarte …pomimo faktu iż pewnikiem dla mnie jest …wieczny strumień życia …

  7. Jurej pisze:

    /Zasadnicze pytanko skad wiadomo czy Bog-Good-Gott-Dobry cokolwiek chcialby wiedzial o nich i miec wspolnego z dwiema /

    Religi…,

    /ami ? Bo czy sa dwie on ?/

    …,e …,

    /a nauka to co ? Toc to przeciez druga forma wymyslnej religi i co z tego ze ludz-ie za ni(a)m-i stojacy wpierw co?s wymyslil-i co?s sobie z zasobu niewiedzy wymarzyl-i…

    …,pis-emnie oczywiscie pierwsze zalazki pismiennictwa naszej formy mozna ostroznie na 700 lat wstecz jej podobnie szukac jak pieniedzy na zaplacenie rachunku za prad na przebierancow w rozno wymyslnych szatach.Bo wyrazy rozne a nawet takie jak bronek jola butik fura skora komora to dlugi proces-ik a nie zakinada czy procesja godzinna a PO niej to juz tylko ciemna Zachrystia i kto?s sam na sam z ministrantem..A gdzie tam Jurand ze Spychowa znal-wyrazy lew kamyszkamysz reagowac na mrugniecia przy pomoc-y dwoch receptorko row-kow orzy tym wymawiajac znajac slow(o)a nazwe pasty do zebow Pollena . Rozwoj jezyka wiadomo ze nadal trwa-m telewizja tez sie ciagnie jak guma od kaleson zapewne i nie tylko w jednej …,

    …,mówią w odniesieniu do człowieka o staraniu się o…,

    /ale namber i czy to nie graniczy bo sie moge mylic z topiaU puty ? /

    …, życie wieczne…,

    /nudne drogie wieczne emerytury wieczne te same ryje wieczne przewlekle i nieuleczalne choroby wieczne okradanie pracujacych wieczne naciaganie wiecznie ten sam film i skad wiecznie kasy na 500 plus no i wieczne te same ryje zakazane…,

    /piosenki podklad do filmu muzyczny skopiowany z meksykanskiej i z tego co slyszalem ze jest ona w Meksyku nieoficjalnym hymn-em narodowym. Tak w kraju wiecej niz jednej piramidy a ile dzungla po(w-chlonela i)-rozsadza-la nie tylko korzeniami wiecej a ich tam tysiac-e zostalo wybudowanych przez ludzi a nie przez wieczn…,

    /nosc-ie kiedy powstalo to okreslenie ? Zapewnie musialo ono POwstac sie wykluc z 200 lat temu podobnie jak slowo wyraz RENESAN-s-ik ktory?s z kolei
    a wiadomo ze ono ok.150 lat temu pierwszy raz ujrzalo swiatlo dzienne.
    Wiecznie wiecznosc zapewne co?s co musialo miec poczatek a i czy bedzie mialo swoj koniec ? To POjecie ‚wiecznie’cuchnie wymyslnym faktor-em o godnosci czas i czym on jest wzgl.czy istnieje tylko w ludz-iowych glowach ?
    Bo wiecznie to jak czy wszystkie nagrzewnice sa na chodzie i jedna moze byc wszystkimi.POdobnie jakby kto?s POwiedzial ze od 3 dni wiecznie pada snieg w Australi .Wiec dobrze byloby aby przy tym ustalic ramy czasowe.Bo wiecznie to moze byc od wczoraj w monencie kiedy zaczel wszystkie czyli jedna nagrzewnica na chodzie.W koncu juz sie zgubic mozna ile istnieje tych wieczn…,

    /ych Bog-ow i Boz-i.No wlasnie to sa tylko moje narazie wiecznie niewyjasnione i
    nie/

    …,lub..,

    /ie dyskutowac na temat czego?s bez jasnych argument/

    ..,o…,

    /w o /

    …, czynniku sprawczym zaistnienia jego formy fizycznej określanym mianem…,

    /na temat o/

    .., duszy ….

  8. Jurek pisze:

    Religie wskazują na Boga …którego zarówno…,

    /skoro/

    …, one jak i najnowsze spekulacje naukowców nie potrafią zdefiniować …..

    /👉To PO co one komu-us ?👉/

    Stąd przy uwzględnieniu tego co powyżej tzn ….

    /z/

    …, braku info…,

    /na temat zrodla czerpania z
    kad?s a i dla DNA czerpania energi dla info/

    …,rmacji ze strony nauki i religii …,

    POzostaje ludz-i-o-wy-m sie zastanowic. 👉To PO one komu?s👈 ktore nic nie mowia konkretnego ?

    • marek pisze:

      POzostaje ludz-i-o-wy-m sie zastanowic. 👉To PO one komu?s👈 ktore nic nie mowia konkretnego ?

      Przyglądając się noworodkowi od okresu kiedy głównie śpi i szuka fizycznego kontaktu z ciałem matki plus /dawanym przez nią pokarmem / bez większych trudności można dostrzec narastające w nim wraz rozwojem funkcji motorycznych ciała zainteresowanie otoczeniem ….

      Podobnym zainteresowaniem kieruje się potomstwo większości ssaków lecz u nich ten okres trwa o wiele krócej ….Można założyć jest to zależne od pojemności czyli objętości mózgu ….

      Człowiek jako ssak wyposażony w najbardziej rozwiniętą funkcję samoświadomość rozumianą jako odczuwanie swej indywidualnej tożsamości , wrastający w stechnicyzowany świat stworzonej przez poprzedników cywilizacji niejako z przymusu rozwija swój warsztat poznawczy w celu …by się w nim na miarę potrzeb i wyobrażeń posadowić ….

      …analogicznie jako ewoluujący w zakresie poznawczym gatunek zaakceptowaliśmy zaistnienie zinstytucjonalizowanych religii , objaśniający co po śmierci jak i nauk akademickich częściowo objaśniających i ten temat …..

      Pytanie po co ? jest w mym przekonaniu nie trafionym pytaniem , gdy traktuje się jako fakt ,że wszechświat zasiedlają cywilizacje o zróżnicowanym poziomie świadomości czyli autentycznej wiedzy ….

      Bardziej sensownym wydaje się , pytanie czy tworzone odpowiedzi bez konkretów są zbędne gdyż nie niosą jednoznacznych odpowiedzi , czy na ich jakość nie ma wpływu to że zarówno religiami jak i nauką /wpływ korporacji / zarządzają ludzie którzy na pierwszym miejscu stawiają władzę , a wzrost świadomości ogółu regulują w/g własnych potrzeb ,
      podtrzymując dogmaty w zakresie religii za sprawą podtrzymywania przekonania przez masy uznawania jej za autorytet ,a subwencjami finansowymi lub ich brakiem ukierunkowują kierunki badań i interpretację ich wyników …

      W mym rozumieniu by znaleźć racjonalną odpowiedź na tak złożony temat należy uwzględnić obiektywnie określony poziom świadomości ludzkiej populacji co jest niezwykle trudne , gdyż co człowiek to inna opinia ….

      W mym rozumieniu , by rozważyć ten temat w kierunku oceny optymalnej trzeba uwzględnić samo oceny gatunku ludzkiego jak i docierające do nas oceny innych cywilizacji , a szczególnie tych które dokonują sterowania naszym rozwojem , gdyż kto inny niż oni może posiadać wiedzę o naszych słabych stronach …….

      Bardziej sensowne traktuję dlatego , że ludzka ciekawość.i co poniektórych z nas dociekliwość jest tak potężna ,że tylko usunięcie wymuszanych na nas jako gatunku istot myślących ograniczeń i podsyłanych przekłamań może doprowadzić do tego ,że nasze wnioski będą przystawalne do obiektywnej rzeczywistości ………….

  9. Jurek pisze:

    Szczególnie tych które dokonują sterowania naszym rozwojem…,

    /Po jakiego ptaka mi do szczescia jacy?s

    …, gdyż…,

    /owi czy /

    …, kto inny niż oni może posiadać wiedzę o naszych słabych stronach ?

    /Wystarczy przytoczyc staroindianskie slowie przy aby samemu dokonac samooceny samozwacych sie cywilizowanymi :

    Kiedy wycięte zostanie ostatnie drzewo, ostatnia rzeka zostanie zatruta i zginie ostatnia ryba – odkryjemy, że nie można jeść…,

    /stety i nie bez/

    …, pieniędzy.

    No wlasnie…

    Jak żyć panie premierze. Mam zniszczone gospodarstwo i nie dostałem pieniędzy. Dlaczego pan przyjeżdża w miejsce, gdzie prawie nic się nie stało !

    No wlasnie malarz kominow premierem ?
    Akurat czlowiek z rodowa nie przynaleznoscia do Polakow jego ani za nim stojacych interesuje strzyzenie barankow i przez ‚sciolko’ a juz w ogole zeby kraj wyzbyl sie checi apetytu na makrele czy import niedojrzalych gazow
    od zardzewialo-slomiannego wdowca Dyzia…,

    Największą katastrofą geopolityczną XX wieku był rozpad… Związku Radzieckiego w 1991 roku – stwierdził prezydent Rosji Władimir Putin w dorocznym orędziu o stanie państwa.

    …, marzyciela tu po le w i katastrofy znow odpowiedzialny Trump ! Zobaczymy co wyjdzie z fikania zoltej rasy co ma zalac
    chyba wlasnymi problemami czy kalkuckimi fekaliami ich kraje nie uregulowanym-i i brakujacymi setki miliony toalet jak i ciapatymi problemami
    Europe aby wyroslo NWO i nowa swiatowa religia dla mas jak juz ?

    Ministerstwo Cyfryzacji w końcu udostępniło aplikację mObywatel. Dzięki niej będzie można bezpiecznie wymienić się danymi osobowymi i nie nosić prawa jazdy. 

    W aplikacji mObywatel znalazło się kilka ciekawych funkcji. Dzięki mTożsamość można w sposób bezpieczny i zaszyfrowany wymienić się danymi osobowymi – np. podczas stłuczki. Ale także 

    Ot kolejna mondrosc mas mowiacych j.polskim./

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.