Pulsujące anomalie w rezonansie Schumanna i słońcu

pic1

Pulsujące anomalie w rezonansie Schumanna i słońcu
In5D 3 maja 2019
Ciekawym rozwój powstał w odniesieniu do Rezonans Schumanna wykresu i Słońca. Chociaż nadal nie jest jasne, czy oba są powiązane, oba mają podobne atrybuty.
Rezonans Schumanna
W Rezonans Schumanna wykresy zaczęły pojawiać niezwykły wzór po 2-3 godzinnej blackout wcześniej w miesiącu kwietniu 2019 roku:
Rezonans rezonansowy Schumanna
Wielu uważa, że zaciemnienie oznacza reset.
Wkrótce po zaciemnieniu wykresy rezonansu Schumanna (SR) zaczęły pokazywać nowy i niezwykły wzór:
Rezonans Schumanna
Długie pionowe linie są oddalone od siebie o około 10 minut:
Rezonans Schumanna
Na górze wykresu, po powiększeniu do wyższej rozdzielczości, możemy zobaczyć, co dosłownie wygląda jak ogrodzenie:
Rezonans Schumanna (SR)
Czy to możliwe, że reprezentuje to nową matrycę organiczną wprowadzaną w życie?
pic2
Pulsujące Słońce
W pokrewnej historii, istnieje wiele doniesień o pulsującym słonecznym , o czym świadczy wielu zdjęciach:
koncentryczne pierścienie plazmy
Jak byliśmy świadkami, słońce zmieniło kolor z żółtego na biały początku w późnych latach 1980-tych, kiedy cały nasz układ słoneczny wszedł Photon Belt .
To właśnie spowodowało dramatyczne zmiany klimatyczne na wszystkich planetach w naszym układzie słonecznym.
Niektórzy ludzie błędnie przypisali tę zmianę klimatu dla całego systemu słonecznego obecności planety Nibiru, co nie jest prawdą.
Wygląda to tak, jakby nasz system słoneczny potrzebował 2000 lat na przejście w pełni przez Pas Fotonowy, który jest w zasadzie ogromną chmurą międzywymiarowego fotonowego światła.
Ta kosmiczna energia ma zdolność do przekształcenia naszego DNA , a także aktywacji korzystne kodony uśpione w naszym RNA.
Tymczasem naukowcy mają trudności z opisaniem tego, co dzieje się z naszym słońcem. Możesz przeczytać więcej na ten temat w tym artykule o nazwie „ Naukowcy przegrodami – koncentryczne Fenomen Pierścień Goes Mainstream „.
Czy pulsujące słońce jest związane z nową siatką rezonansu Schumanna?
Intuicyjnie powiedziałbym, że tak, chociaż może być za wcześnie, aby ostatecznie odpowiedzieć.
Wydaje się, że istnieje korelacja między nimi. Pamiętaj, że wciąż jesteśmy na zewnętrznych krawędziach Pasu Fo-tonicznego i nawet nie jesteśmy w pełni w nim wynurzeni.
pic3
Przyspieszenie czasu
W połączeniu z pulsującym słońca i anomalii Rezonans Schumanna, patrzymy na dowód „czas przyspieszenia czasu przyspieszenia ” zjawiska gra się tuż przed naszymi oczami.
Niezaprzeczalnie następuje przyspieszenie i chociaż wielu ludzi odczuwa to w codziennym życiu, szukaliśmy dowodów na to zjawisko.
Niedawno napisałem artykuł, który wyjaśnia wiele z tych zdarzeń w artykule o nazwie „ Strange toku Czas Anomalie „.
Wraz ze wzrostem przychodzącej energii fotonicznej i plazmy może to być fizyczny dowód, którego szukaliśmy. Energia pulsująca jest pokazywana zarówno na zdjęciach słońca, jak i na wykresach rezonansu Schumanna. COŚ na pewno przyspiesza!
Czego możemy się spodziewać w najbliższej przyszłości?
W miarę przesuwania się w Pasie Fotonów oczekujemy bardziej koncentrycznych zdjęć pierścieniowych Słońca wraz z innymi anomaliami atmosferycznymi.
Jeśli chodzi o wykresy rezonansu Schumanna, to, czego jesteśmy świadkami, może być „normą”. W ciągu ostatnich kilku lat regularnie obserwowaliśmy anomalie SR, bardziej niż w poprzednich latach poprzedzających 2015 r. Lub więcej… teraz bardziej niż kiedykolwiek!
Możemy spodziewać się więcej białek na wykresach SR i być może więcej anomalii, których nigdy wcześniej nie widzieliśmy.
Po raz pierwszy w zarejestrowanej historii jesteśmy świadkami takich wydarzeń z możliwością raportowania o nich w czasie rzeczywistym.
Wiele osób może wyczuć i poczuć, że jesteśmy na skraju czegoś wspaniałomyślnego.
Naprawdę w to wierzę. Czy ty?
Przesyłam Ci całą nieskończoną MIŁOŚĆ i amp; Światło!
Gregg
Kliknij tutaj po więcej artykułów Gregg Prescott!

pic4
źródło:

Pulsating Anomalies In The Schumann Resonance And Sun


https://tamar102a.blogspot.com/2019/05/pulsujace-anomalie-w-rezonansie.html

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Człowiek, Globalna zmiana Świadomości, Obserwacje Ziemi, Rozwój duchowy, Transformacja 2012, Transformacja 2016-2023, Wydarzenie-ujawnienie, Świadomość. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

60 odpowiedzi na „Pulsujące anomalie w rezonansie Schumanna i słońcu

  1. mały budda pisze:

    Czuję, że wzrasta rezonans Szumanna.
    Tak jak czułem, że będzie w tym 2019 roku stały trend wzrostu rezonansu Szumanna.

  2. Jurek pisze:

    Przyspieszenie czasu…,

    /na ile ono ma wspolnego

    …,w połączeniu z pulsującym słońcem ?

    /Tak naprawde a co bedzie jesli sie okaze ze faktor-ek czas nie istnieje i ma tylko i wylacznie z iluzja dwunoznego stapajacego w sumie wie ze nic itd.reszte mozna sobie albo dac spoko-j/

  3. marek pisze:

    Z całym szacunkiem do określeń : czuję , czułem lub faktor-ek czas , gdy już chcę coś poszerzyć w swej głowie w zakresie technicznego pojmowania otaczającej mnie rzeczywistości to staram się zrozumieć co nowe trendy nauki w tej dziedzinie przynoszą …..

    I tak odnośnie Rezonansu Schumanna dostrzegam to co już pisałem iż ingeruje on aż , w naszą pamięć komórkową aby umożliwić nam lub części z nas ,przejście w wyższe poziomy świadomości …
    uwzględniam jednak siły temu przeciwne …..

    19:10 sek …

    zaś w temacie faktor-ka czasu wolę określenie funkcja …..

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Funkcja

    gdzie przy odwzorowaniu procesu … ” po nitce do kłębka ” , czyli tworzeniu modelu całości w oparciu o zgodne zazębiające się relacje przyczyny i skutku / efektu / uzyskuję ciąg logiczny czyli obraz niosący większą wartość zrozumienia niż wcześniejsze moje metody poznawcze ….
    Ta praca umysłowa daje mi poczucie autentycznego przyrostu świadomości w miejsce dotychczasowego dość nie uporządkowanego zestawiania nie zawsze pasujących do siebie tematów ….

    kończąc muszę dodać , że upodobania , to często bardziej wada niż zaleta , bo jednak stanowią swego rodzaju filtr blokujący panoramiczne postrzeganie …

    37:10 sek

    • Margosia pisze:

      „Z całym szacunkiem do określeń : czuję , czułem lub faktor-ek czas , gdy już chcę coś poszerzyć w swej głowie w zakresie technicznego pojmowania otaczającej mnie rzeczywistości to staram się zrozumieć …”
      ___
      Z całym szacunkiem Marek do Twoich „starań zrozumienia”, ale… prawda jest taka, że… jak wpierw nie poczujesz tego, co „starasz się zrozumieć”, to tego… nie z-rozumiesz.

      • marek pisze:

        Z całym szacunkiem Marek do Twoich „starań zrozumienia”, ale… prawda jest taka, że… jak wpierw nie poczujesz tego, co „starasz się zrozumieć”, to tego… nie z-rozumiesz…

        Małgosiu

        określiłem wystarczająco dokładnie kierunek starań gdy już chcę coś poszerzyć w swej głowie w zakresie technicznego pojmowania otaczającej mnie rzeczywistości , bym nie musiał dokładać do tego … motywacji płynącej z czucia ….

        ………………………………………………………………………………………..

        Wieża Babel – pomieszanie języków …początek degradacji rodzaju ludzkiego….

        Nagminne obecnie podkładanie w obrębie jednego języka pod określony termin ….różnych znaczeń …pogłębianie tego stanu …w mej ocenie …

        Zapytam …w jaki sposób można w tym pomieszaniu prowadzić sensowną wymianę myśli ?

        ———————————————————————————

        słowo czuję ….. traktuję jako określenie mówiące o odbiorze informacji płynących od receptorów ciała ….i w mym rozumieniu ma się ono nijak do domniemanej informacji iż piszący chciał wyrazić iż …intuicja mu podpowiada ….

        a wtedy w mej głowie powstaje łańcuszek stwierdzeń , czucie nie oddaje żadnych informacji o zjawiskach zachodzących w szeroko rozumianym …. środowisku ..

        Intuicja jako głos duszy , może być mylona z ukrytymi za i przeciw odnośnie określonego tematu więc w sumie każdorazowo wymaga weryfikacji co do jej pochodzenia ….

        Ciąg logiczny przyczyna i skutek ….uderzyłem się – boli…. jest nie do podważenia …..

        i dlatego próbuję weryfikować swe humanistyczne pojęcia tyczące wszechświata z holistycznym / w tym wypadku holistycznym rozumianym jako łączącym osiągnięcia poszczególnych dziedzin nauki w jedną całość / oglądem , którego próby czyni min. pan Woźny …
        a że potrzeba określonej dozy wysiłku , aby go zrozumieć to już zależy od własnego uporu i posiadanego zasobu pojęć ….

        chirurgia często wymaga niezwykłej precyzji to samo dotyczy weryfikacji poglądów i przekonań w odniesieniu do cywilizacji jaki do samego siebie …więc …czucie czy rozumienie ? można postawić pytanie …..

        • Margosia pisze:

          „…słowo czuję ….. traktuję jako określenie mówiące o odbiorze informacji płynących od receptorów ciała …”
          ___
          Ja to pojmuję zupełnie inaczej: „słowo czuję to jak dla mnie… określenie nie płynące od receptorów ciała”, lecz od „receptorów” Ducha.
          * * *
          „…więc …czucie czy rozumienie ?…”
          ___
          Jeśli czegoś nie odczujesz/nie poczujesz – dla ciała oznaczało to będzie, że tego czegoś nie ma, że to coś nie istnieje, bo „receptory ciała” tego czegoś nie widzą, nie słyszą i nie mogą dotknąć…
          – Jak więc możesz z-rozumieć coś, co dla Ciebie nie istnieje ?

          • marek pisze:

            – Jak więc możesz z-rozumieć coś, co dla Ciebie nie istnieje ?

            Małgosiu ….. ” dziecko kochane „…….

            w ciele jest mózg ….przejaw lub komponent umysłu….

            w ciele lub obok niego jest WJ przejaw świadomości / nie koniecznie wszech świadomości / jednak przejaw świadomości ….

            a potem jest niezbadana i nie pojęta dusza ….

            więc które musi być ślepe lub uśpione gdy tyle zainteresowań i zrozumień w nim nie istnieje ? …. samo ciało ?

            czy głowa jako część centralna wieńcząca ciało poruszające się w postawie pionowej to część zbędna wraz z jej zawartością ???

            odkąd tutaj zaistniałem za Ligą Opiekunów piszę …Śpiący Uprowadzeni ….śpiący w duchu i umyśle , a uprowadzeni w materię , czyli 3G….

            i tą moją wypowiedź kieruję
            do wszystkich tutaj piszących ….

          • Margosia pisze:

            „…które musi być ślepe lub uśpione gdy tyle zainteresowań i zrozumień w nim nie istnieje ?…”
            ___
            Hmm…, widzę, że temat nam się pomału „rozjeżdża”, bo… choć zaczął się ciekawie od odczuć i z-rozumienia, to jednak zboczył na ślepy tor, wiodący prosto do stajni Twojego Marek ulubionego konika pt. „śpiący uprowadzeni” 😀

            Oki, w takim razie ja… pasuję 😛 bo… nie czuję się ani „śpiąca”, ani tym bardziej przez kogokolwiek„w materię uprowadzona”, wręcz przeciwnie: dopiero co prawda od niedawna, ale jednak… czuję, że na dobre się wybudziłam z głębokiego snu, w którym dotychczas smacznie lulałam !
            Co zaś tyczy się „uprowadzenia”, to uważam, że… w ten sposób może myśleć o sobie jedynie ktoś, kto nie poczuwa się do odpowiedzialności za samego siebie i za dokonywane przez siebie wybory, bo… zawsze za swoje niepowodzenia życiowe w takiej czy innej formie… może zwalić winę – na przykład – na… „złego uprowadzającego”.

            W tym miejscu… nie pozostaje mi nic innego, jak powiedzieć Tobie: adieu Amigo…

          • marek pisze:

            ,choć zaczął się ciekawie od odczuć i z-rozumienia,

            podłóg Twoich wyobrażeń co stwierdzasz w komentarzu do MB ….niestety żadnemu z tych dwóch przykładów które podajesz nie można przypisać miana ” czucia warunkującego kierunek poszukiwań ” a jedynie odczucie wzbudzające emocje ….

            a w temacie ” śpiących uprowadzonych ” to gdy połączysz to określenie z utratą wyższych wibracji oraz szeroko płaszczyznowej percepcji które to cechy posiadaliśmy w stanie eterycznym ……przed upadkiem w fizyczne ciało równolegle z procesem dotyczącym Ziemi

            … wówczas zrozumiesz przenośnię i nie będzie ona dla Ciebie tak negatywnie brzmiąca …

            …podobnie jest z innymi tematami od których się odwracasz skutkiem przekonania ,że już osiągnęłaś pełnię zrozumienia …a taka postawa to nic innego jak zamurowanie w materii …własnego umysłu ….

            w ciele fizycznym nigdy nie osiągnie się pełni wiedzy , a tym samym kompletnego rozumienia wszechrzeczy ….

            to czym się wzajemnie chlubimy , to ledwo elementarz ….

          • Margosia pisze:

            „…podobnie jest z innymi tematami od których się odwracasz skutkiem przekonania ,że już osiągnęłaś pełnię zrozumienia …”
            ___
            Już to mówiłam w temacie z-rozumienia, ale widzę, że… nie dotarło do Ciebie Marek, więc… powtórzę:
            Adieu Amigo !

  4. Jurek pisze:

    Siola

    Jurek i Tobie …,

    /ze my to nowoczesni analfabeci Wyobraz sobie ze Majowie mieli
    pismo…,👉


    …,obrazkowe piramidy budowali jeszcze do 250 tego roku po umownej dacie o godnosci pan Fantomas’a dla picu wprowadzenia…,👉

    /religi=taca= 💸💷💵💴💰🍾🍺🍽$€£¥₩PL-zl

    …,ktorego nazwanoJezusem.Siola czy wiesz ze na kuniec przelomu 18/19 wieku dopinano narosniet(y)e problemik-i
    aby ustalic kiedy swiat sie urodzil i ustalono na ? Siola ja mowie o udogmatowaniu sie matriksow ilu?s
    poczawszy od ? Bo akurat pozwolilem sobie zacytowac akurat bo to..,

    👉/Wieża Babel – pomieszanie języków …początek degradacji rodzaju ludzkiego…./👉

    👉…,Terz tak dlugo robia -jak z pisaniem -Terz nie nadarzaja literki wychodzic ?👉

    /Tak naprawde Siola ten Swiat matriksa jest podtrzymywany przez masy durnych jak snopki siana.Wez tego starego ramola sikuna watykanskuego okrywajacego sie przescieradlem z jednej z wielu placowek
    (spojrz na kgbowszczyka+oligarchow=
    zajety wylaczaniem internetu a samoloty ludzie i wiecznie TU PO LE W-na lotnisku sie spalilo ilu?s …,

    https://naforum.zapodaj.net/8a5416d94408.jpg.html

    …,NWO obludy mamony pedalstwa i spolki NWO szykowanych kontrol
    bezmyslnych barankow bozych…,

    /Siola owce barany i inna zwierzyna ona ma naturalne bodzce gdy widzi wilka niebezpieczenstwo a te tzw.baranki boze to bydlo rzezne ono albo merc…,

    /w garniturkach onuc/

    …,uje uniuje biznesuje cudzoziemcuje nowoczesnie biedronuje thunuje volksdeutsch-uje ‚szetynuje’jurgieluje/

    …, spojrz na tego syna starego komucha
    klusownik jakie on chomata wprowadza bezmysln-ym i nie tylko barankom bozym mam na mysli jelopapelowskopisow-skiego morawieckiego to oddelegowany finansjer hans frank NWO na Polske=kontrole elektroniczna kartami CO2 kominy platniczymi zieleniakow szewcow warsztatow samochodowych itp.

    👉…,ale Siola ja do watka bo mi cytat-cik
    mnie juz dawno…,

    /nie bodzie tylko dlaczego masy ze nic na temat tej bajki z pon.zdania ? Chociaz dlaczego mnie nie bodzie ze innych nie bodzie pon.matriks./

    👉Wieża Babel – pomieszanie języków …

    Siola jak sadzisz jak mozna pomieszac np.pszenice z zytem prosem kukurydza majac tylko pszenice dla zwierzyny na karme do dyspozycji ? Pytanie bo wiemy ze przed pomieszaniem…,

    /chyba masom w ich nocnikowych glowach jesli tacy a czy tacy sa/

    …, pszenicy a jaki to byl rodzaj skoro jeden tylko sort ? Ze zwierzyne nie interesuje org.nazwa pszenicy przed pomieszaniem ? Tak znamy te bzdury
    ze to byla pszenica aramejska graeikowych hebrejowych koptowych etjopiowych a tak naprawde ? Sobie odpowiedza albo nie baranki boze bo ich sluchac a lepiej sie wyjdzie kukulke
    z ranca.

    🤣wiek rezerwistow do 60 lat szeregowych i do 63 podoficerow i oficerow.Jednoczesnie wprowadza sie dwa rodzaje nowoczesnej broni -dla oficerow i podoficerow wozek 4 kolowy z koszykiem na karabin dla szeregowych wprowadza sie laske bojowa..Jak nie dadza rady ganiac po poligonie sami to studenci im pomoga z sluzby zastepczej🤔

    Siola wybacz ale to byl chyba spozniony zart z prima aprilis.Bo o MON-ety biega
    a nie o zabawe w czterech pancernych i szarika. Siola ja to zawsze mowie czy
    myslisz ze z tych podstawionych w ramach obcych interesow te wszystkie
    telewizyjne a drogie za nasze pieniadze miernoty Siola myslisz ze w razie powazniejszego konfliktu wojskowego ot co?s putlerek=ukraina czy myslisz ze oni
    jako niby przedstawiciele narodu wyslaliby na linie frontu swe dzieci ?
    Siola inszo inszowo wez te hece z Adam-owiczem przynajmniej to ze nagle sie znalazlo kilku lekarzy w like(e)(n)d i kilka godzin a wez pojdz sam ile musialbys czekac aby lekarz zmierzyl Tobie nie elektronicznym cisnienie ? A tu przy nim bylo lacznie kto wie czy nie z 17 mieszkan pomieszczen wyleczyc chciala i zamiast smierc? meza przezywac to ona zona o mowach nienawisci exposeowala.Ze corka w Angliji sie szkoli za co i dlaczego nie w Chinach ? Tak na marginesie.

    Siola powiniebes na do pis-ac do ?

    Uwaga -Uwaga -Alarm to juz nie sa zarty -M-owa O Nawisci wprowadza Jurek Orwell-owy sie bez pomocy kos umrzykow na cnentarzu w grobie sie
    swidruje.

    Siola Europa bez wizji i wizionerow a ci co potrafia to Gebelsowska propaganda.
    Zostawic Europe na pastwe NWO losu to jak Rosja pod ciezarem.. ,

    …,pod ? Kiedy?s podczas prac budowlanych pomocnik pomocnika na pytanie gdzie jest 🍺murarz🍾 ktory?s dzien z kolei nie widac go w pracy ?
    Odpowiedzial mi ze z tego co slyszal to chyba w szpitalu. Dlaczego pytam.Toc przeciez on byl tak g(l)r(u)by(pi)ze sie jak Europa i Rosja pod wlasnym…,

    / bez wizji przyszlosci/

    …,ciezarem nic nie robiac sie przewraca-l !

  5. Jurek pisze:

    Ludz?ie spiący w duchu i umyśle, a uprowadzeni w materii, czyli 3G ?

    Wszystko ale niby tylko bo czy naprawde zgadza sie poza ?

    Czy jest fiz…,

    /ol zarabial ogolnie wiecej niz umysl-owy ale ten drugi jezdzil za komuny z reguly lepsza fura. Dlaczego ?/

    …,yczna mozliwoscia stworzyc ludz-i-a np.z ducha np.przy pomocy zaczarowanego olowka i go z-materi…,

    /al jest …,

    …,i chleb czy nie ma…,

    …,na dlugosc lokcia ‚sprzedawcy’ ?
    Rano byl/

    …,ale niewiadomo jak sie mogl wykluc
    w postaci nie glodnego a chodzacego nazwijmy go cywilizowanym do tego jeszcze potrafil stapa-l-jac-y po ciele matki Gai no i zeby wicmo umial ?

  6. mały budda pisze:

    Ja to pojmuję zupełnie inaczej: „słowo czuję to jak dla mnie… określenie nie płynące od receptorów ciała”, lecz od „receptorów” Ducha.
    Odpowiedź

    Inaczej można powiedzieć poszerzona świadomość, która czuję rozumie i jest świadoma samej siebie.
    Małgosia napewno kiedyś słyszałaś, że każdy człowiek ma swój indywidualny kanał energetyczny. Niektórzy nazywają ten kanał energetyczny srebnym sznurem przez który wchodzi świadomość do świata materii. Następnie kiedy przyjdzie odpowiedni czas świadomość opuszcza przez ten kanał energetyczny świat materii. Rzucając fizyczną powłokę staję się światłem energii.

    To właśnie ten indywidualny kanał energetyczny odbiera bardzo dużo informacji.

    • Margosia pisze:

      „…To właśnie ten indywidualny kanał energetyczny odbiera bardzo dużo informacji.”
      ___
      Możliwe Mały…, ale… jakie właściwie to ma znaczenie: czy nazwiemy TO „poszerzoną świadomością”, czy nadamy Temu” miano „indywidualnego kanału energetycznego” ?
      Cały czas chodzi mi o to, że… jeśli jakiegoś… zagadnienia, jakiej rzeczy, jakiegoś zjawiska, etc… nie poczujemy, to ani tego zagadnienia, ani tej rzeczy, ani tego zjawiska, etc…
      nie z-rozumiemy.

      Wyobraź sobie takie… dwie hipotetyczne sytuacje:

      1. Idziesz późną porą np. do domu.
      Wokół jest ciemno, wieje wiatr, szumiąc gałęziami drzew…
      Nagle… nie wiadomo dlaczego ?… odczuwasz paraliżujący strach…
      Rozglądasz się wokół, oglądasz się za siebie, ale… nic nie widzisz, jednak… uczucie strachu nie mija, a wręcz przeciwnie – coraz bardziej się potęguje…
      Czujesz jak jeżą ci się włoski na karku, jeszcze chwila i wpadniesz w panikę, jednak… prócz wiejącego wiatru nic nie wskazuje na to, by zagrażało Tobie jakiekolwiek niebezpieczeństwo…
      Nie rozumiesz i nie potrafisz wyjaśnić powodu, że… tak bardzo się boisz…

      2. Siedzisz sam w domu. Wokół panuje cisza, której nic nie mąci…
      Pora jest późna i za chwilę… zaczniesz szykować się do spania…
      Nagle…, ni stąd, ni zowąd… odczuwasz najpiękniejszy zapach fiołków jaki kiedykolwiek czułeś…
      Ogarnia Ciebie subtelne uczucie radości, oczekiwania, wręcz miłości, ale… nie rozumiesz co jest powodem Twoich euforycznych uczuć, bo w całym domu, prócz Ciebie nie ma „żywej duszy”…, jednak unoszący się wokół Ciebie przepiękny aromat fiołków powoduje, że uczucie szczęścia i radości Ciebie wprost rozpiera…

      Te dwie hipotetyczne sytuacje obrazują mniej/więcej to, o czym mówię, że… jeśli czegoś w głębi siebie nie odczujesz, to po prostu tego nie z-rozumiesz, ponieważ nie będzie to dla Ciebie istniało…

      Już jaśniej, chyba… nie potrafię wytłumaczyć tego, że… najpierw coś odczuwamy, a w następnej chwili… próbujemy sobie wytłumaczyć i z-rozumieć to, co odczuliśmy…

      • Maria_st pisze:

        Siedzisz sam w domu. Wokół panuje cisza, której nic nie mąci…
        Pora jest późna i za chwilę… zaczniesz szykować się do spania…
        Nagle…, ni stąd, ni zowąd… odczuwasz najpiękniejszy zapach fiołków jaki kiedykolwiek czułeś…
        Ogarnia Ciebie subtelne uczucie radości, oczekiwania, wręcz miłości, ale… nie rozumiesz co jest powodem Twoich euforycznych uczuć, bo w całym domu, prócz Ciebie nie ma „żywej duszy”…, jednak unoszący się wokół Ciebie przepiękny aromat fiołków powoduje, że uczucie szczęścia i radości Ciebie wprost rozpiera…”

        znam to, ale nie tylko z domu ale i ogrodu gdy jeszcze nie ma żadnych pachnacych kwiatów….takze zapach pomarańczy i istotę ubrana na pomarańczowo…..ha ha ha…po czasie sie dowiedziałam, ze tak ubiera sie Sai Baba czy jak mu tam…tak to działa….
        Odpowiedzi sa w nas, trzeba tylko poznać siebie by zrozumieć te wszystkie zjawiska…

    • marek pisze:

      Inaczej można powiedzieć poszerzona świadomość, która czuję rozumie i jest świadoma samej siebie…..
      To właśnie ten indywidualny kanał energetyczny odbiera bardzo dużo informacji….

      Jeśli rozwija się tylko mięśnie to jest się przysłowiowym „mięśniakiem „….

      Jeśli się głównie medytuje, to można poszerzyć przepustowość kanału przesyłu informacji miedzy Wyższym Ja ,a świadomością Średniego Ja …..

      Lecz kiedy umysł czyli Średnie Ja nie rozwija się w tempie umożliwiającym właściwe dekodowanie odbieranych informacji …to proces przesyłu z góry zostaje zatrzymany / gdyż nigdy niczego nie dostajemy na wyrost , czyli tego czego nie rozumiemy / a adept tej drogi poznania mylnie odczytuje i sprzedaje bliźnim błędne informacje ….

      Kanał niczego nie odbiera jest tylko energetycznym tworem służącym do przesyłania informacji …

      I to objaśnienie niech będzie przykładem rozdźwięku między czuciem a rozumieniem …..

      Oboje wraz z Małgosią mieszacie znaczenie pojęć ..a to niestety tworzy chaos …
      polecam / z przekąsem / wykłady dr. Woźnego ….prawie ,że niosą oświecenie – ale na pewno zrozumienie ….

      przyjaciel…

      • Maria_st pisze:

        marek tzw dusza nie jest materialna…tak czy nie ?
        czy to znaczy, że wchodząc w ciało wie, ze wszystko zapomni ?
        jeśli wie, czy więc to nie swiadczy, że te rozwojowe programy nie są nam potrzebne ?

        • marek pisze:

          marek tzw dusza nie jest materialna…tak czy nie ?

          to co ludzki umysł może poznawać zawsze jest materialne czyli utkane z energii ..nawet tak gloryfikowana świadomość …..

          Poza świat energii umysł ani świadomość nie sięga …chyba ,że jej najwyższe poziomy , przez nas postaciowane na Boga – Bogów ,lecz i ich poznanie Źródła kończy się na wypełnianiu Jego programów podtrzymujących życie w wiecznym istnieniu ,a nie byciu samym Źródłem ….
          Przeciwwagą dla owych bytów jest tłum istot które kreują się na Boga – Bogów ..i tak się ten świat kręci ….
          O duszy jej sednie i pragnieniach nie możemy nic powiedzieć gdyż to z niej jako substancji oryginalnego Źródła powostało wszystko co jest określane mianem energii ….

          dusza jest : niemierzalna , niepojmowalna istnieje poza czasem i przestrzeniom

          wchodząc w ciało , tracisz jedynie pamięć , dostęp do swej wielowymiarowości , a czy jest to proces naturalny czy sztucznie na nas nałożony …mam swoje subiektywne zdanie …lecz na okoliczność tej wypowiedzi mogę powiedzieć …nie wiem …niech każdy sam do tego dochodzi …czy mu to pomaga czy szkodzi ?

          kierunek rozwoju w technikę jest naszą śmiertelną pułapką …dlatego buduje się ogólnoświatowa cyber przestrzeń pamięci byśmy kontynuowali a nie przerwali nasze zamurowanie w materii czyli egzystencji na poziomie 3D ….

          mam rodzące się we mnie przekonanie iż mylimy właściwe odniesienia do siebie samych w temacie patrzenia na siebie jako na duszę , gdy tak naprawdę możemy siebie rozważać zaledwie jako ducha …..

          • Margosia pisze:

            „…wchodząc w ciało , tracisz jedynie pamięć , dostęp do swej wielowymiarowości …niech każdy sam do tego dochodzi …czy mu to pomaga czy szkodzi ?…”
            ___
            A ja uważam, że… „wchodząc w ciało nikt, nic nie traci”, bo każdy sam zdecydował o swojej bytności w świecie zjawisk 3D w wyniku osobistego pragnienia, że… chce tu być i każdy sam, dobrowolnie zgodził się zarówno na „utratę pamięci jak i na dostęp do swej wielowymiarowości”, by te aspekty jego Istoty nie przesłaniały mu celu, w jakim wcielił się w tym konkretnym momencie w ciało.

            Kiedyś… czytałma piękny „list”, który nie wiadomo czemu ?, dzisiaj ponownie zobaczyłam, a który nosi tytuł: „List do twojego wewnętrznego dziecka”

            List do …

            Do dziecka, które nie mogło zrozumieć, że nikt go nie rozumiał.
            Do dziecka, którego żaden dorosły nie złapał za rękę i nie powiedział mu: „ jesteś cudem”
            Do dziecka, które wyrastało w królestwie: „tego nie umiesz”
            Do dziecka, które żyło w świecie: „nie wystarczy”
            Do dziecka, które nie rozumiało dlaczego było bite rękami, słowami, ignorancją
            Do dziecka, któremu skradziono niewinność
            Do dziecka, któremu mówiono, że grzeszy, że jest złe i brzydkie
            Do dziecka, które przeciwstawiało się autorytetom, które odkrywało kłamstwa wielkich ludzi
            Do dziecka, które mimo wszystko nie przestawało kochać

            Do dziecka, którego marzenia zostały zniszczone przez dorosłych, których marzenia również zniszczono
            Do dziecka, które modliło się do księżyca i śpiewało do gwiazd aby nie zagubić się w ciemności
            Do dziecko, które widziało Boga w świecącym mleczu i w listkach koniczyny
            Do Miłości, którą jesteś Ty i ja
            Kocham Cię
            Jesteś cudem
            Twoje uczucia, Życie, Nadzieje i marzenia… One się liczą

            Ktoś Cię zawiódł , ale Ty nie zawiedziesz
            Ktoś spojrzał w Twoje oczy, zobaczył słońce i wystraszył się
            Ktoś złamał Twoje serce, ale Twoja miłość pozostała
            Ktoś zgubił swoje marzenia i myślał, że Ty także je zgubisz
            Ale… tak nie musi być
            Ktoś powiedział Ci, że jesteś nie wystarczający
            Ale Ty jesteś najdoskonalszą Boską Istotą
            JESTEŚ KOCHANA
            JESTEŚ KOCHANY

  7. mały budda pisze:

    1. Idziesz późną porą np. do domu.
    Wokół jest ciemno, wieje wiatr, szumiąc gałęziami drzew…
    Nagle… nie wiadomo dlaczego ?… odczuwasz paraliżujący strach…
    Rozglądasz się wokół, oglądasz się za siebie, ale… nic nie widzisz, jednak… uczucie strachu nie mija, a wręcz przeciwnie – coraz bardziej się potęguje…
    Czujesz jak jeżą ci się włoski na karku, jeszcze chwila i wpadniesz w panikę, jednak… prócz wiejącego wiatru nic nie wskazuje na to, by zagrażało Tobie jakiekolwiek niebezpieczeństwo…
    Nie rozumiesz i nie potrafisz wyjaśnić powodu, że… tak bardzo się boisz…
    Odpowiedź

    Jeśli nie zagraża człowiekowi nic zewnątrz.
    To strach pojawia się w samym człowieku.
    Niekiedy tak jest w życiu, że lęk, strach jest głęboko w samym człowieku. Kiedy człowiek zacznie panikować to wybija lęk, strach i pojawia się przyczyna w postaci panicznego paraliżu.

    2. Siedzisz sam w domu. Wokół panuje cisza, której nic nie mąci…
    Pora jest późna i za chwilę… zaczniesz szykować się do spania…
    Nagle…, ni stąd, ni zowąd… odczuwasz najpiękniejszy zapach fiołków jaki kiedykolwiek czułeś…
    Ogarnia Ciebie subtelne uczucie radości, oczekiwania, wręcz miłości, ale… nie rozumiesz co jest powodem Twoich euforycznych uczuć, bo w całym domu, prócz Ciebie nie ma „żywej duszy”…, jednak unoszący się wokół Ciebie przepiękny aromat fiołków powoduje, że uczucie szczęścia i radości Ciebie wprost rozpiera…
    Odpowiedź

    Taki stan wywołuje euforię wyniku spontaniczności jakiej się człowiek znajduję.
    Zazwyczaj zmysły się wyostrzaja- wyniku wyciszenia wewnętrznego.
    Wówczas wrażenia są zwielokrotnione przez ciszę jaka wewnątrz człowieka się przejawia.

    Te dwie hipotetyczne sytuacje obrazują mniej/więcej to, o czym mówię, że… jeśli czegoś w głębi siebie nie odczujesz, to po prostu tego nie z-rozumiesz, ponieważ nie będzie to dla Ciebie istniało…

    Odpowiedź

    Dlatego ma sens praktyka, która prowadzi do poznania samej siebie i siebie samego.

    Już jaśniej, chyba… nie potrafię wytłumaczyć tego, że… najpierw coś odczuwamy, a w następnej chwili… próbujemy sobie wytłumaczyć i z-rozumieć to, co odczuliśmy…
    Odpowiedź

    Praktyka mówi o obserwacji własnej prawdziwej natury. Z czasem wszystko staję się bardziej czytelne w postrzeganiu przejawiających się zjawisk w świecie materii.

    Odpowiedz

    • marek pisze:

      Te dwie hipotetyczne sytuacje obrazują mniej/więcej to, o czym mówię, że… jeśli czegoś w głębi siebie nie odczujesz, to po prostu tego nie z-rozumiesz, ponieważ nie będzie to dla Ciebie istniało…

      Praktyka mówi o obserwacji własnej prawdziwej natury. Z czasem wszystko staję się bardziej czytelne w postrzeganiu przejawiających się zjawisk w świecie materii.

      a jeśli Twoja natura nie odczuwa Stwórcy tzn ….,że albo za czymś wymyślonym przez innych ludzi poszła …albo jej się coś w rozumieniu pokićkało …

      a wtedy warto zacząć od początku by stwierdzić w którym miejscu swej podróży w maliny się poszło ….by potem krzyczeć wszem i wobec …czuję wszystko ….

      To mówi moja natura ……która na błędnych założeniach się ukonstytuowała ….

      ani Mały , ani Duży Budda
      żadne prawdy nie odkryli ….
      po prostu…
      chcieli z 3D zwiewać ….

      • mały budda pisze:

        a jeśli Twoja natura nie odczuwa Stwórcy tzn ….,że albo za czymś wymyślonym przez innych ludzi poszła …albo jej się coś w rozumieniu pokićkało …
        Odpowiedź

        Marek obrażające jest to w jaki sposób mnie traktujesz.
        Prawdę mówiąc dużo serca i pracy włożyłem swoją wewnętrzną praktykę w poznaniu siebie samego.
        Miałem czas i możliwości aby przyjrzeć się naturze własnego umysłu. Stąd posiadam dużą wiedzę, którą nazywam bezpośrednim poznaniem, czyli wewnętrzną praktyką.
        Lubię się dzielić wiedzą a szczególności praktyką jaką sobie wysoko cenię. Robię to z dobroci serca aby inni mieli łatwiej w postrzeganiu prawdziwej natury rzeczywistości.
        Doskonale zdaję sobie sprawę, że pisząc o rzeczach spoza tego wymiaru. Daję możliwość wglądu w naturę moich obserwacji. To stanowi możliwość zwrócenia uwagi na pewne aspekty z natury przejawiającego się prawdziwego bytu.

        Mam już ciebie dosyć Marek, szczególnie z twojego egocentryzmu, który sobą reprezentujesz.
        Doskonale zdaję sobie sprawę, że ty Marek tak naprawdę jesteś słabym czlowiekiem z ukrytymi w sobie lękami i strachem. Szczególnie obawiasz się opuszczenia ciała fizycznego z powodu braku wiedzy dotyczącej tego ,co jest po drugiej stronie życia. Stąd próbujesz się ,sam siebie usprawiedliwić odwołując się do twoich religijnym symboli.
        Stąd widzę w tobie zamurowanie w obrębie sugestii, które czerpiesz z przekazów religijnych. Żyjesz czyimś sugestiami, które stały się twoją częścią życia. Stąd dostrzegam w tobie wielkie pomieszanie i brak rozwoju twojej świadomości.
        Stąd stoczyłesz się do najniższego poziomu zabetonowania swojego umysłu. Kiedy czas się już kończy -ciebie Mareczku wielki strach ogarnia,gdyż całe życie spędziłeś na schlebianiu swojej ignorancji. Cenisz swój intelekt w sposób obłąkany i jesteś z tego bardzo dumny w sposób zarozumiały.

        Tak więc czytając z ciebie Mareczku jak z książki.
        Mogę śmiało tobie powiedzieć Marek, że jesteś człowiekiem z dużymi kompleksami. Oczywiście twój egocentryzm wynika z tego, że cenisz sobie swój intelekt ponad normę. Stąd w tobie widzę mega duże pomieszanie i obłąkanie.
        Twoją wadą jest brak możliwości uczucia miłości w sercu.
        Prawdę mówiąc to Mareczku nie potrafisz kochać i nie wiesz jaki to jest wspaniały stan jaki człowiek w sercu posiada.
        Irytujące jest jak piszesz, że kochasz ludzi, lecz w sercu tego nie czujesz. Bardziej schlebiasz sam sobie pokazując ułudę jaką w sobie noszisz.
        Nie chciałem w ten sposób napisać, lecz przejawiając Mareczku swoją ignorancję. Zmusiłeś mnie abym zajrzał w twój umysł, który jest nasączony wielkim pomieszaniem twojej wewnętrznej osoby.
        Na temat metafizyki to się Mareczku nie wypowiadaj jeśli nie posiadasz praktyki.

        • marek pisze:

          Marek obrażające jest to w jaki sposób mnie traktujesz.
          Prawdę mówiąc dużo serca i pracy włożyłem swoją wewnętrzną praktykę w poznaniu siebie samego.

          wiem , tylko z jakim efektem ?

          =========================================

          Prawda często boli i jest odbierana jako napaść gdy jest personalne ukierunkowana ,,,,niestety jest to tylko dowodem niedojrzałości strony która tak ją interpretuje …..

          Twoje filary : Nie ma Boga… plus czucie stawiane ponad funkcje umysłu …tylko to krytykuję ….gdyż oba te przekonania są błędne,,,,

          Nie opisuję tutaj obrazów oglądanych w trakcie kontaktu z wyższymi poziomami świadomości uzyskanymi drogą medytacji….gdyż doszedłem do wniosku iż są one głownie dla mnie przydatne , innym co innego jest na tą chwilę potrzebne …

          W twym przypadku , a być może i innych medytujących winno być szukanie odpowiedzi :na pytanie :
          …dlaczego człowiek używa tylko kilku procent z całości posiadanych szarych komórek …. a żartobliwie to ujmując po co w ogóle ma głowę jeśli wystarcza że czuje ….

          ==========================================

          a w temacie sczytywania mej natury …miejscami prawda miejscami fantazjujesz …..gdyż znów na co wskazuję liczy się trafna interpretacja obrazu ,a nie szukania potwierdzenia swoich na jego temat wyobrażeń ….

          ==========================================

          masz tu zagadkę :

          I wie pan ten idiota wziął i umarł i zostawił mnie samą … które z tej dwójki strach odczuwało zmarły ,żyjąca czy żadne , a może gdzieś jest u jednego z nich miejsce na troskę ….

          Podlegasz zwykłej osobniczej ewolucji w swym warsztacie poznawczym …..z dzieciaka wchodzisz w okres młodzieńczy i chcesz swoje prawdy wykrzyczeć …lecz dobrze jest pamiętać ,że własne prawdy nie muszą być prawdami obiektywnymi ..patrz : Nie ma Boga..

          …niejedną drogę trzeba porzucić aby dojść do jako takiej prawdy….

          gorące serce , chłodny umysł to jest recepta na stanie się Człowiekiem ….

          • Margosia pisze:

            „…Prawda często boli i jest odbierana jako napaść gdy jest personalne ukierunkowana… niestety jest to tylko dowodem niedojrzałości strony która tak ją interpretuje…”
            ___
            Przykre jest to Marek, że nie chcesz z-rozumieć faktu, że… „Prawda „, którą tutaj prezentujesz jest jedynie Twoją subiektywną „prawdą„ i absolutnie w niczym nie ma żadnego pokrycia !

            Po Twoich wieloletnich wpisach na forum MŻ, widać jasno jak łatwo przychodzi Ci oceniać innych…
            Ale też nie ma się czemu dziwić…, bo rzeczywiście jest to najprostsze dla egocentrycznego umysłu, zamkniętego w klatce skostniałych przekonań, który kieruje Tobą podczas wygłaszania wszem i wobec swoich jedynych i niepodważalnych „prawd”
            Zapominasz jednak o tym, że… każdy z nas posiada w swoim wnętrzu swoje osobiste prawdy, które zebrał na drodze własnych doświadczeń, o których Ty nie masz żadnego pojęcia !

            Niestety…, choć tak często posługujesz się sloganami pt. „miłość – rosa życia, osobowość doskonała” – Twoje zachowanie świadczy o tym, że… jeszcze nie poznałeś ich prawdziwego znaczenia, a jedynie posługujesz się nimi w momentach kiedy jest to dla Ciebie wygodne, ponieważ Ty – nie potrafisz jeszcze wznieść się ponad swoje wyobrażenia i przekonania, skostniałe w Tobie podczas wieloletniego procesu indoktrynacji społeczno-religijnej, w zamian za to nazbyt chętnie praktykujesz sposób „eliminowania przeciwnika” znany już od czasów inkwizycji poprzez m.in. drwinę, ośmieszanie i szkalowanie…

            A poza tym, to… zgadzam się z Twoim twierdzeniem, że… „Prawda często boli i jest odbierana jako napaść gdy jest personalne ukierunkowana… niestety jest to tylko dowodem niedojrzałości strony która tak ją interpretuje…”

          • marek pisze:

            A poza tym, to… zgadzam się z Twoim twierdzeniem, że… „Prawda często boli i jest odbierana jako napaść gdy jest personalne ukierunkowana… niestety jest to tylko dowodem niedojrzałości strony która tak ją interpretuje…”

            ciąg dalszy :

            Zaserwowałaś film który skłonił Dawida do podjęcia tematu : Moje spotkanie z Bogiem …

            …gdzie sensowna dyskusja nad choćby traktowaną jako hipoteza / dla mnie pewnik / ,że Świadomość Chrystusowa ma się przejawić w zwykłych ludziach , a nie w jednostce która ponownie odwiedzi Ziemię …..

            Ten film jak i nr 1 jednoznacznie wskazują że takie rozumienie można rozważać , a co do Twych uwag dodam …..

            Człowiek który wpuścił w swe jestestwo ową świadomość nie od razu świętym się staje / w/g wyobrażeń ” śpiących w rozumie ” / czyli przejawia ją non stop, jest okresowo w zależności od sytuacji i kondycji w danej chwili , albo kanałem światła tej świadomości , albo przejawem wyłącznie swego jestestwa …..

            Nie od razu Kraków zbudowano …Rozwój człowieka jest procesem , a nie ” big bangiem” …..

            Mógłbym tu przytoczyć list pisany przez nieznanego mi człowieka do mnie , gdzie piszący jest jedynie kanałem Świadomości Chrystusowej która pragnie mnie wesprzeć objaśniając mi moje przeszłe decyzje i postępki ….lecz po co …jeżeli elementarz życia jest dopiero na tym forum przerabiany ….

            ile czasu / wypowiedzi / zostało poświęconych tytułowi : Moje spotkanie z Bogiem…..i to jest prawda jeśli się ją dostrzeże która powinna zaboleć …..

            „Śpiących Uprowadzonych ” w materię ….

          • marek pisze:

            Zapominasz jednak o tym, że… każdy z nas posiada w swoim wnętrzu swoje osobiste prawdy,

            To Twoje Małgosiu rozeznanie bez wynikających z tego właściwych wniosków …

            ….mnie owe osobiste prawdy aż w oczy kłują ..gdyż cały bajzel na tej planecie ma się stąd iż owe osobiste prawdy / jeżeli ktoś je w ogóle posiada / pasują do obiektywnej jak przysłowiowa …pięść do nosa ….

            I stąd mam co mamy ” cyrk na kółkach ” którym cała galaktyka zaczęła się interesować ,a Ziemianie zadufani w swą wielkość , wciąż swoje indywidualne prawdy pielęgnują …

            płakać nad tym można
            a nie …akceptować ….

          • Margosia pisze:

            ~ każdy z nas posiada w swoim wnętrzu swoje osobiste prawdy, które zebrał na drodze własnych doświadczeń, o których Ty Marek nie masz żadnego pojęcia ! ~
            ___
            „To Twoje Małgosiu rozeznanie bez wynikających z tego właściwych wniosków …”
            ___
            „Właściwe wnioski”… można wyciągać jako uzasadnienie jakiejś tezy, opierając się na jakimś przyjętym założeniu…
            Słowa, które powyżej wyraziłam nie są ani tezą, ani założeniem, ani też jedynie „moim rozeznaniem”, lecz są stwierdzeniem istniejącego, ogólnie znanego – FAKTU.

            „…gdzie sensowna dyskusja nad choćby traktowaną jako hipoteza / dla mnie pewnik / ,że Świadomość Chrystusowa ma się przejawić w zwykłych ludziach…”
            ___
            A czy… zaprosiłeś kogokolwiek do „sensownej dyskusji”, której oczekujesz ?…
            Przykro mi, ale… nie zauważyłam.
            A tak poza tym, to…
            – Jak można prowadzić „sensowną dyskusję” z kimś, kto nieustannie i za wszelką cenę pragnie udowadniać swoje racje, nie chcąc wziąć pod uwagę faktu, że ktoś inny również może mieć słuszność w głoszonych przez siebie poglądach ?…
            * * *
            „… ..i to jest prawda jeśli się ją dostrzeże która powinna zaboleć „Śpiących Uprowadzonych ” w materię …”
            ___
            Wiem kolego, wiem…

            że… ta Twoja „prawda” może Ciebie „boleć” z racji tego, że… uważasz siebie za „Śpiącego Uprowadzonego w materię
            No cóż… mogę Ci jedynie współczuć…, bo mnie, w przeciwieństwie do Ciebie – żadna „prawda nie boli”, ponieważ wiem, że każda z nich, w każdej chwili może… okazać się blagą, a poza tym… nie uważam siebie za „Śpiącą Uprowadzoną w materię niczym… biedne zabłąkane dziecko we mgle…

          • Piluś pisze:

            – Jak można prowadzić „sensowną dyskusję” z kimś, kto nieustannie i za wszelką cenę pragnie udowadniać swoje racje, nie chcąc wziąć pod uwagę faktu, że ktoś inny również może mieć słuszność w głoszonych przez siebie poglądach ?…
            ———————————–
            To nic innego jak walka Ego przeciwko Ego. Każdy indywidualnie ma swoją racje, bo taki jest jego punkt widzenia, pomieszany z rozumem, sercem, i czuciem, wiedzą oraz ma to wpływ również środowisko. Dojrzała dusza po prostu informuje, ale nigdy nie wywiera nacisku, by nie było „”tarcia””. Poz

          • marek pisze:

            Każdy indywidualnie ma swoją racje, bo taki jest jego punkt widzenia, pomieszany z rozumem, sercem, i czuciem, wiedzą oraz ma to wpływ również środowisko. Dojrzała dusza po prostu informuje, ale nigdy nie wywiera nacisku, by nie było „”tarcia””. Poz

            Piluś ….

            w/g twego obrazu ” dojrzałej duszy „, gdy się uwzględni pojecie ” tarcia ” bez dookreśleń z Twej strony , można jej przypisać różne motywacje jaki ma cel w unikaniu tarcia …….

            – po co mam wchodzić lub tworzyć konflikt ideologiczny ….
            – tłumaczenie i tak nic nie da , bo ? ….
            – co ma być to będzie / w skali globalnej / i tak nie mam na to wpływu …

            Tuziemcy , mieszkańcy tej planety zajmują się wzajemnym zarzynaniem od tysięcy lat…i gdy analizuję postawę ” dojrzałej duszy ” w/g Twych kryteriów zaczynam mieć wątpliwości czy ona jest autentycznie dojrzała …..w znaczeniu …do czego zmierzają bliźni….gdy się uwzględnia iż historia kołem się toczy…

            Jeśli możesz ….poszerz swój komentarz ….

            również pozdrawiam …

          • Piluś pisze:

            w/g twego obrazu ” dojrzałej duszy „, gdy się uwzględni pojecie ” tarcia ” bez dookreśleń z Twej strony , można jej przypisać różne motywacje jaki ma cel w unikaniu tarcia …….
            ———————————-
            Wszelkie tarcie to przeforsowywanie swego Ja. Zaczyna się to wszystko niby niewinnie, ale w konsekwencji doprowadza do podziałów. I kto na tym wygrywa?, oczywiście czarne koszulki.
            =================================
            Tuziemcy , mieszkańcy tej planety zajmują się wzajemnym zarzynaniem od tysięcy lat…i gdy analizuję postawę ” dojrzałej duszy ” w/g Twych kryteriów zaczynam mieć wątpliwości czy ona jest autentycznie dojrzała …..w znaczeniu …do czego zmierzają bliźni….gdy się uwzględnia iż historia kołem się toczy…
            ———————————
            Dlaczego tak się dzieje?, bo to tylko walka Ego, nic innego. Wszelkie religie, prawa, prawości itd. są wypaczone przez dominacje Ego. A Ego jest pod kontrolą czarnych koszulek. Ale Mareczku nie jest aż tak źle, bo jak już Ci pisałem, że nawet zło jest doskonałe, bo uczy nas czegoś. Tutaj na Ziemi jest ciężka praca dla dusz, które pragną się oczyścić z negatywnych wibracji i energii, i dla nich jest obojętnie czy zginie na wojnie, czy w wypadku, czy leżąc w błogim śnie i odchodzi na drugą stronę. Liczy się wyłącznie jej własny rozwój a ścieżkę tego rozwoju wyznacza Stwórca, który wie najlepiej, co, jak, i kiedy!!! Pewnie że jest super pomagać lub uświadamiać kogoś, ale nie za cenę tworzenia złej energii, bo na siłę można tego dokonać, nawet jakby to było tylko na planie mentalnym. Bardzo wiele razy się przekonałem że bez prośby nie powinno się pomagać, gdyż może ktoś sobie tego nie życzy. Dam Ci przykładzik. Na początku tego roku, szwagier umierał w szpitalu, postawiono na nim „krzyżyk”. Oczywiście płacz i rozpacz, ale żal mi się ich i jego zrobiło i postanowiłem mu pomóc. Wysłałem mu potężną dawkę energii eterycznej, i objawy zaczęły ustępować. teraz już powoli się porusza na podwórku, a ja? zostałem ukarany że się wtrąciłem w sprawy duchowe. Kara polega na tym że za dwa dni, obudziłem się z potężnym siniakiem w okolicach ospy, następnego dnia na drugim ręku wyskoczyły mi trzy głębokie rany zamieniając je atopowe zapalenie skóry, i do tej pory mam wszelkie alergie, ze swędzeniem i kłuciem. No ale nie żałuję mimo moich cierpień. Poz

          • marek pisze:

            Słowa, które powyżej wyraziłam nie są ani tezą, ani założeniem, ani też jedynie „moim rozeznaniem”, lecz są stwierdzeniem istniejącego, ogólnie znanego – FAKTU.

            Ogólnie przejawiający się fakt to to , że wyrażamy swym funkcjonowaniem drapieżne zwierzęta w procesie przechodzenia w istoty ludzkie i nic więcej ….

            „…gdzie sensowna dyskusja nad choćby traktowaną jako hipoteza / dla mnie pewnik / ,że Świadomość Chrystusowa ma się przejawić w zwykłych ludziach…”
            ___
            A czy… zaprosiłeś kogokolwiek do „sensownej dyskusji”, której oczekujesz ?…

            ogląd tego forum i innych ukazuje jednoznacznie , że dyskutanci unikają jak święconej wody dyskusji w temacie do rdzenia tematu…..przykro mi ale Ty Małgosiu jesteś tego żywym przykładem ….

            Jak można prowadzić „sensowną dyskusję” z kimś, kto nieustannie i za wszelką cenę pragnie udowadniać swoje racje, nie chcąc wziąć pod uwagę faktu, że ktoś inny również może mieć słuszność w głoszonych przez siebie poglądach ?…

            najgłupsze stwierdzenie jakie można skonstruować , w świecie gdzie tłum bezmózgich , czyli większość a po drugiej stronie ….cwaniacy od dojenia owiec…
            tłum jest mądry ..nieprawdaż moja myślicielko ?

            Wiem kolego, wiem…
            że… ta Twoja „prawda” może Ciebie „boleć” z racji tego, że… uważasz siebie za „Śpiącego Uprowadzonego w materię…
            No cóż… mogę Ci jedynie współczuć…, bo mnie, w przeciwieństwie do Ciebie – żadna „prawda nie boli”, ponieważ wiem, że każda z nich, w każdej chwili może… okazać się blagą,…

            Najgłupsze co można powiedzieć przy obiektywnym oglądzie naszej rzeczywistości zapatrzonym w swoje myśli to pseudo mądrości bez odniesień do losu całości ….

            gadanie do
            śpiącej uprowadzonej
            w błędne rozumienie ….

          • marek pisze:

            Oczywiście płacz i rozpacz, ale żal mi się ich i jego zrobiło i postanowiłem mu pomóc.

            Uważam ,że tak jak człowiek ewoluuje w swym psychoemocjonalnym rozwoju tak wyższe plany ślą nam co jakiś czas przez swych posłańców nowe pojęcia do zrozumienia życia ….

            stąd postać Jezusa z przejawioną przez Niego Świadomością Chrystusową traktuję jako najbardziej aktualne przesłanie ….

            Kilka razy w swym życiu czyniłem ze skutkiem podobne Twoim działania …lecz nigdy w swych ocenach nie przypisywałem sobie tych pozytywnych efektów mych starań …

            muszę napisać stąd :

            nigdy nie spotkały mnie negatywne efekty ,,,choć tyczyło to powrotu do zdrowia lub nawet do życia ….w efekcie moich starań….

            Między właściwym przesłaniem Chrystusa , a nasza przeszłością tyczącą rozumienia widzę różnicę w pojmowaniu MY a JA ..i roli w tym tandemie ” siły wyższej ” niż współczesny człowiek …

            dziękuję za odpowiedź…

          • mały budda pisze:

            y. Dam Ci przykładzik. Na początku tego roku, szwagier umierał w szpitalu, postawiono na nim „krzyżyk”. Oczywiście płacz i rozpacz, ale żal mi się ich i jego zrobiło i postanowiłem mu pomóc. Wysłałem mu potężną dawkę energii eterycznej, i objawy zaczęły ustępować. teraz już powoli się porusza na podwórku, a ja? zostałem ukarany że się wtrąciłem w sprawy duchowe. Kara polega na tym że za dwa dni, obudziłem się z potężnym siniakiem w okolicach ospy, następnego dnia na drugim ręku wyskoczyły mi trzy głębokie rany zamieniając je atopowe zapalenie skóry, i do tej pory mam wszelkie alergie, ze swędzeniem i kłuciem. No ale nie żałuję mimo moich cierpień. Poz
            Odpowiedź

            Źle gospodarowujesz zasobami własnymi energii. Stąd taki doświadczyłeś skutek na swoim ciele fizycznym.
            Możesz mieć pretensje do siebie samego, gdyż źle oceniasz sytuację wynikający z natury strachu i lęku.
            Zazwyczaj chorzy ludzie mają potężne zawirowania energetyczne w przestrzeni mentalnej. Żeby takim ludziom pomóc to trzeba zajrzeć do ich podświadomości.
            Żeby zgłębić przyczynę problemów. Tutaj trzeba być w stanie bez czasowości i słuchać informacji które wypłyną z podświadomości chorego człowieka.
            Poznasz przyczynę i będziesz wiedział skąd powstały zaburzenia w energii,która przyczyniła się do choroby.
            Jeśli nie poznajesz przyczyny to niepotrzebne tracisz siły w postaci swojej energii.

          • mały budda pisze:

            Z moich obserwacji wynika, że choroba wynika z stanu napięcia psychiki.
            Dlatego uważam, że pomóc można w jedny sposób: uwolnić od napięcia energetycznego w fizycznym ciele za pomocą pełnego uświadomienia powstałej przyczny.
            Istnieje jeszcze jeden sposób odblokowania umysłu. Tylko trzeba mieć odpowiednią czystość umysłu aby przenosić światło do umysłu.
            Jeśli się będzie w stanie doświadczać światła w swoim umyśle i dotknie się palcem trzeciego oka chorego. To przeniesie się mentalnie światło do wejścia umysłu poprzez trzecie oko.
            Jeśli będzie to dobrze wykonane to człowiek chory doświadczy uwalniania się napięć psychicznych w naturze umysłu.
            Zazwyczaj chory doświadczyć puszczanie blokady w naturze umysłu. Może odczuć uwalnianie od napięcia psychicznego. Będzie trzęsło fizycznym ciałem. Duże napięcia będą widoczne wyniku drżenia mięśni fizycznym.

          • Piluś pisze:

            Źle gospodarowujesz zasobami własnymi energii. Stąd taki doświadczyłeś skutek na swoim ciele fizycznym. Możesz mieć pretensje do siebie samego, gdyż źle oceniasz sytuację wynikający z natury strachu i lęku.
            ———————————
            Widzisz „mały” takie podejście do sprawy na trzeźwo, jest słuszne. Ale gdy odczuwasz empatie, i widzisz zdruzgotaną rodzinę, podejście do sytuacji irracjonalne jest naturalne, nie kalkuluje się czy starczy na to sił witalnych, czy nie, to jest taki wewnętrzny impuls, oczywiście mogłem z tego zrezygnować, ale po czasie czuł bym się jak tchórz, który nie spróbował coś zrobić w tym kierunku. Poz

          • marek pisze:

            Źle gospodarowujesz zasobami własnymi energii. Stąd taki doświadczyłeś skutek na swoim ciele fizycznym. Możesz mieć pretensje do siebie samego, gdyż źle oceniasz sytuację wynikający z natury strachu i lęku.
            ———————————
            Widzisz „mały” takie podejście do sprawy na trzeźwo, jest słuszne.

            W mym rozumieniu oboje prezentujecie nie do końca słuszne przekonania …

            Założenie sprowadzające się do akceptowania i stosowania własnej energii jako formy pomocy bliźniemu …przypuszczalnie wypływa z światopoglądu ….bo….gdzieś z przodu można dostrzec JA…

            W latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku zaciekawionemu działaniami uzdrowicieli zachciało mi się sprawdzić jak to działa ….Okazało się ,że dłońmi jestem w stanie wskazać chory organ osoby poddającej się owemu badaniu …a także podać jej energię …

            Jednak znamiennym dla mnie było to, co działo się z mą psychiką gdy robiłem te starania …odczuwałem do tej osoby „szacunek ” w stopniu przekraczającym jakiekolwiek racjonalne uzasadnienie ,ten człowiek był dla mnie ” świętością „….działo się to we mnie automatycznie , bez moje świadomej woli …

            Nigdy nie kojarzyłem dawanej energii z sobą samym , w późniejszym czasie w sposób bezwiedny w trakcie takiej czynności , lewą ręką pobierałem ową energię z przestrzeni , a prawą przesyłałem w ciało chorego ….

            Po jakimś czasie zaniechałem tych działań …pragnienie poznawania życia pociągło mnie w inną stronę …
            …dzisiaj jedynie swego ” stu letniego psa ” obdarowuję siłą życia i chyba jest w lepszej kondycji niż ja sam ….

            Moje refleksje :

            …..tak jak nagle zakwitli uzdrowiciele tak potem ” przed czasem ” umierali , czy uzdrawiali
            własną energią ?- nie wiem lecz to prawdopodobne ….w zderzeniu z Twoim opisem Piluś ..

            Dodam tylko dla pełnego opisu , że poza owym stanem niepojętego dla mnie szacunku …emocjonalnie nic mnie z tymi osobami nie łączyło …. inne uczucia nie istniały …

            W tej chwili przypomniał mi się opis dr. Woźnego o przesyle wysokoenergetycznych cząsteczek ” witonów ” z wyżej energetycznych poziomów wszechświata w naszą czaso przestrzeń …i utwierdza mnie to w przekonaniu , że

            …..tym co czasem tu wrzucam traktując jako czynnik prostujący drogi naszej ewolucji jest uwzględnianie zasady MY wpierw do ludzkiej populacji , a później wszystkich istot wszechświata w miejsce pozycjonowania na pierwszym miejscu JA …

            i czując tą zasadę w sobie nawet sprzeczając się z Wami jeśli intencje mam nakierowane na MY …sumienie mam czyste …

            tam gdzie współrozmówca jest „dojrzały ”
            ” tarcie ” nie powinno występować……

            gorące serce – chłodny umysł –
            tandem tworzący jedność ….

          • Margosia pisze:

            „…Źle gospodarujesz zasobami własnymi energii… gdyż źle oceniasz sytuację wynikającą z natury strachu i lęku.”
            *
            „Widzisz „mały” takie podejście do sprawy na trzeźwo, jest słuszne… Ale gdy odczuwasz empatie… wewnętrzny impuls…”

            ___
            Poniekąd… oboje: Mały i Piluś macie słuszność 🙂
            Tyle że… Mały… nie wziąłeś pod uwagę faktu, że działanie Pilusia nie miało podstawy „strachu i lęku”, lecz wynikało z empatii: współodczuwania bólu rodziny i krewnego.
            A w takich sytuacjach, z reguły… działa się właśnie pod wpływem impulsu”, czyli… spontanicznie, bez udziału umysłu kalkulującego wszystkie „za” i „przeciw”…
            Umysł zostaje wówczas wyciszony mocą współczującego ❤ które przejmuje kontrolę nad daną sytuacją…
            Przykładów takiego spontanicznego niesienia pomocy innym jest mnóstwo…, a jednym z nich jest np. wskoczenie do wody bez namysłu, by ratować tonącego człowieka czy zwierzę…

            Brawo Piluś !…

            i… nie przejmuj się „skutkami ubocznymi”, bo jak mawiał mój śp. Tato:
            ~ Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni ! ~

          • marek pisze:

            gorące serce – chłodny umysł –
            tandem tworzący jedność ….

            wstęp tylko po to aby mój wpis wskoczył w kolejność ….

            natomiast ten tekst stawiam jako poszerzający ewentualną dyskusję ….

            Kod Krist resetuje bazową strukturę ciała świetlnego do prawidłowych stosunków matematycznych i strukturalnych linii bilansu energetycznego, a precyzyjne kąty kontrolują kierunek wirowania i dopasowują całe ciało świadomości do ustawienia neutralnego punktu w ciele przejawionym. Punkt neutralny jest punktem tworzenia, w którym boskie Źródło generuje pętlę sprzężenia zwrotnego ze zindywidualizowaną iskrą światła, a to umożliwia przywrócenie punktu zerowego do wszystkich warstw świadomości jednostki, co z kolei naturalnie buduje ciało świetlne, by pomieściło wewnetrznego Chrystusa. Kod Krist ustala poprawne proporcje matematyczne w siatce 12-elementowego Drzewa, którego naturalną funkcją jest generowanie iskry dźwiękowej wewnętrznego Chrystusa, ta zaś generuje stałe zaopatrzenie w energię i wieczną ekspresję życia. Dzięki temu w ciele nośnika żywej świadomości może być utrzymywana wieczna podaż energii z boskiego Źródła, wymieniana w centralnym punkcie ze wszystkimi stacjami tożsamości podróżującymi jednocześnie przez wiele wymiarów.

            Jako świadomi i przebudzeni ludzie na ścieżce wniebowstąpienia, mamy obowiązek wiedzieć, że każdy z nas jest częścią rozszerzonego ciała Boga, i uznać, że wszystkie rzeczy powrócą do Boga, niezależnie od tego, czy zachowają wiedzę i wspomnienia komórkowe tożsamości w czasie, jako kosmiczny obywatel czy jako mniejsze jednostki świadomości kosmicznego pyłu.

            http://www.wogrodzienowejziemi.pl/

            dr Woźniak określa czas rozpadu /nie pamiętam jak określa ten element i z którego wzwyż planu/ na 700 miliardów lat ….

            zaś od dawna Biblijne słowa ” na obraz i podobieństwo ” interpretuję jako odniesienie do całościowej konstrukcji Wszechświata , a nie jednostkowego bytu , chyba ,że w tych kategoriach się Go traktuje ….czego zasadność wspiera w tym tekście odniesienie :

            Źródło generuje pętlę sprzężenia zwrotnego ze zindywidualizowaną iskrą światła, a to umożliwia przywrócenie punktu zerowego. Dzięki temu w ciele nośnika żywej świadomości może być utrzymywana wieczna podaż energii z boskiego Źródła,

            owocnych przemyśleń
            bez podejrzeń iż szukam ” tarcia „….

          • Piluś pisze:

            Poniekąd… oboje: Mały i Piluś macie słuszność 🙂
            Tyle że… Mały… nie wziąłeś pod uwagę faktu, że działanie Pilusia nie miało podstawy „strachu i lęku”, lecz wynikało z empatii: współodczuwania bólu rodziny i krewnego.
            A w takich sytuacjach, z reguły… działa się właśnie pod wpływem impulsu”, czyli… spontanicznie, bez udziału umysłu kalkulującego wszystkie „za” i „przeciw”…
            Umysł zostaje wówczas wyciszony mocą współczującego ❤ które przejmuje kontrolę nad daną sytuacją…
            ——————————————–
            Dzięki Wam za słowa otuchy i refleksji. Wszystko rozumiem i zdaję sobie sprawę że istnieje takie coś za coś. Przypomniało mi się własnie jak magowie potrafili uruchomić — przywrócić do funkcji życia — trupa w kostnicy na około 10 min. ale to tylko dla celów poznawczych, bo każdy ten eksperyment kosztował maga 5 lat swego życia. Nie potrafię racjonalnie wytłumaczyć z skąd ten potężny krwawy siniak na mym ramieniu? — wyglądało to jak bym dostał bejsbolową pałą, — przy tym silny ból, kłucie,i swędzenie. Ale następnego dnia trzy głębokie rany jakby egzemy, no i konsekwencje aż do tej pory. Szwagier leżał w comie 2 miesiące, może przejąłem od nie go zatrute pole morficzne, a teraz muszę to wszystko pokonać!!! Siadł mi całkiem u monologiczny system, straciłem apetyt, i wiele innych symptomów. Błąka mi się myśl po głowie, odnośnie mojej przemyślanej i opartej na pewnych faktach,teorii, że przy cyklicznej zmianie czakr, automatycznie zmieniają się pola podświadomości, które są przypisywane do każdej czakry ? Niby teoria na granicy fantazji, ale z obserwacji mojej i ludzi można taką tezę zasugerować.

            Brawo Piluś !…i… nie przejmuj się „skutkami ubocznymi”, bo jak mawiał mój śp. Tato:
            ~ Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni ! ~
            ———————————-
            Margoś nie przejmuję się,
            bo się nie boję najgorszego,
            bo na światłość chwile tę
            nie dokonałem niczego złego
            wręcz przeciwna jest zasada
            oddać życie za sąsiada.
            Poz

          • Margosia pisze:

            „…nie dokonałem niczego złego…”
            ___
            I ja podzielam to zdanie Piluś, ponieważ jasno widać, że… intencje miałeś czyste i szczere…

    • Dawid567 pisze:

      Dlatego ma sens praktyka, która prowadzi do poznania samej siebie i siebie samego.

      Zawsze byłem bardziej teoretykiem niż praktykiem, chociaż ostatnio zacząłem dużo medytować i chyba to jest już bardziej praktyka niż teoria.Zaczynają się pojawiać w przestrzeni mojego umysłu wizje, które związane są z niezwykłym dreszczem przechodzącym przez moje ciało.Te wizje są tak plastyczne ,że aż trudno w nie nie uwierzyć.Pojawiają się nagle i nie koniecznie w czasie medytacji.

      • Margosia pisze:

        „…Te wizje są tak plastyczne ,że aż trudno w nie nie uwierzyć.Pojawiają się nagle i nie koniecznie w czasie medytacji.”
        ___

        Brawo Dawidzie… 🙂

  8. Jurek pisze:

    Dusza jest : nie…,

    /byc moze jest z/
    🖕👇
    …,mierzalna , nie..,

    /jak i/
    🖕👇
    …,pojmowalna istnieje poza …,

    /nalezaloby sie zastanowic czy przypadkiem…,
    🖕👇
    …,czas…,
    🖕👇
    /jest konstrukto wymysl/
    🖕👇
    … em…,
    🖕👇
    /czlowieka/

    … i przestrzen…,
    🖕👇
    /przynalezy takze moze naszym urojen/
    🖕👇
    …,iom ?

    /bo na wiele pytan z ponizej a konkretnych odpowiedzi sam kazdy oceni :

    1)Istnieje ta sama ilosc moc liczba dusz-y co przed poczatkiem Ziemi i pojawieniem sie czlowieka ?

    2)Jesli jak w poprzednim pytaniu to jej musi byc coraz mniejsza ilosc moc ze wzgledu na rosnaca ilosc ludzi i z czasem moze jej zabraknac sie wyczerpie i jej ilosc moc jak i sila i co bedzie wowczas ? Czy beda sie rodzic ludzie bez duszy ? Chyba ze dusza po umarlych jest przez nowo narodzonych nabywana ?

    3)Czy dusza ma z elektromagnetyzmem energia co?s wspolnego ? I jesli tak to powinna byc zmierzalno namacalna ?

    I dopoki sie nie zdefiniuje czym jest dusza jestem zmuszony jestesmy zdani wylacznie na hipotez(ki)y.

  9. Maria_st pisze:

    Oczywiście płacz i rozpacz, ale żal mi się ich i jego zrobiło i postanowiłem mu pomóc. Wysłałem mu potężną dawkę energii eterycznej, i objawy zaczęły ustępować. teraz już powoli się porusza na podwórku, a ja? zostałem ukarany że się wtrąciłem w sprawy duchowe. Kara polega na tym że za dwa dni, obudziłem się z potężnym siniakiem w okolicach ospy, następnego dnia na drugim ręku wyskoczyły mi trzy głębokie rany zamieniając je atopowe zapalenie skóry, i do tej pory mam wszelkie alergie, ze swędzeniem i kłuciem. No ale nie żałuję mimo moich cierpień. Poz

    a ja wiele razy pisałam, ze trzeba dostać pozwolenie i to nie tylko na uzdrawianie ale i nauczanie na siłe…jak to niektórzy z nas robią.
    Zapominamy że jest tzw plan niewidzialny i osoby potrzebujące tzw pomocy same takie osoby znajdują, ale i od nich zalezy czy poproszą….bo nieraz pytanie czy pomóc…może nas otrzeżwić odmową.
    Ja nie ingeruję choć czuję co dzieje się z osobą .
    Niektóre osoby ciągną energię świadomie lub nie w ten sposób chcąc się do energetyzować, ale to niedobry pomysł , połowiczny.
    Choroby nie biorą się znikąd i bez powodu.

    • marek pisze:

      a ja wiele razy pisałam, ze trzeba dostać pozwolenie….

      zderzam to zdanie z treścią Twych wpisów Marysiu przez które poznałem Twe wyobrażenia o życiu i korci mnie zapytać ….. kogo ? od kogo ? pozwolenie ….

      samemu traktuję ,że niesienie pomocy jest cechą w naszą naturę wpisaną – więc nie wymaga zezwoleń ….tylko ,że takim jest wtedy gdy nie przykłada się do tego czynu żadnej miary , czyli w objaśnieniu dosłownym …na drugi dzień nie pamięta się o tym ….

      • Maria_st pisze:

        zderzam to zdanie z treścią Twych wpisów Marysiu przez które poznałem Twe wyobrażenia o życiu i korci mnie zapytać ….. kogo ? od kogo ? pozwolenie ….”

        dałam odpowiedz marku:
        Zapominamy że jest tzw plan niewidzialny i osoby potrzebujące tzw pomocy same takie osoby znajdują, ale i od nich zalezy czy poproszą….bo nieraz pytanie czy pomóc…może nas otrzeżwić odmową „

    • dariamade pisze:

      Mario masz rację. Lepiej dac wędkę niż rybę. Nie raz sie o tym przekonałam.
      Poza tym – ja jestem taka, że nie chce pomocy, tylko wole sama sie sparzyć, czegoś nauczyć i poszukać rozwiązania.

      • Margosia pisze:

        „… wiele razy pisałam, ze trzeba dostać pozwolenie i to nie tylko na uzdrawianie ale i nauczanie na siłe…”
        ___
        Co do „uzdrawiania”, i mam tu na myśli „uzdrawianie duchowe”, to myślę Maryś, że owszem… jest to w jakimś sensie działanie bez „pozwolenia z Góry”, jednak… z dobrymi intencjami… Sama tak czyniłam w stosunku do mojej kotki Maji, którą weterynarz „skazał na uśpienie”…

        Co zaś tyczy się „nauczania na siłę” – jeśli ktoś o nie nie prosi – to i owszem… takie postępowanie jest świadomym lub nieświadomym… łamaniem jednego z praw Wszechświata:
        Prawa Nieingerencji.

        Ingerencja – to inaczej pasożytowanie, życie cudzym kosztem, manipulowanie ludźmi dla własnej korzyści, narzucanie innym własnych wniosków celem uzależnienia ich od własnego sposobu myślenia, bo… co dla jednego człowieka jest skutecznym rozwiązaniem, najczęściej jest zupełnie nieużyteczne dla kogoś innego.
        A narzucanie drugiemu człowiekowi swoich wniosków to… uzależnianie go od siebie, skutkujące zabieraniem mu możliwości samodzielnego doświadczania i rozwoju…

        Ingerencja przejawia się także w stosunku do samego siebie… w postaci np. narzucania sobie sztucznych ograniczeń, albo… zakładania z góry własnych reakcji na określone sytuacje…
        Wszelkiego rodzaju „nakazy” i „zakazy” również stanowią ingerencję – w ten sposób intelekt, osobowość ingeruje w duszę…

        Niestety… nasza cywilizacja opiera się na ingerencji zarówno w duszę jak i ciało i umysł, ponieważ wszelkiej maści religijni kapłani, ale także naukowe autorytety… narzucają ludziom gotowe rozwiązania, w wyniku których zarówno wierni jak i amatorzy wiedzy naukowej – rezygnując z trudu samodzielnego myślenia – dobrowolnie oddają pośrednikom swoją energię mentalną, psychiczną i biologiczną…
        Można by rzec, że… ingerencja tak wrosła w naszą rzeczywistość, że uważana jest za coś zupełnie oczywistego, na co nieświadome jednostki niemal w ogóle nie zwracają uwagi…

        Nieingerencja natomiast, to powstrzymanie się od – świadomej lub nieświadomej – manipulacji drugim człowiekiem.

        Życie zgodne z zachowaniem Prawa Nieingerencji wymaga więc od nas asertywności, czyli… umiejętności odmowy oraz braku przyzwolenia na zachowania, postawy czy wypowiedzi…, które naruszają naszą godność, nasze prawo wolnego wyboru do samostanowienia i decydowania o sobie.

        Prawo Nieingerencji wymaga od nas dokonywania świadomych wyborów, samodzielnego myślenia i czujności – uważności wobec wszystkiego i wszystkich, bo… w każdej sytuacji jesteśmy narażeni na manipulacje ze strony innych ludzi, albo ingerencję ze strony własnej osobowości…

        • Margosia pisze:

          Uniwersalne Prawa Wszechświata:

          1. Prawo hierarchii
          2. Prawo tworzenia
          3. Prawo umiarkowania
          4. Prawo konieczności rozwoju
          5. Prawo odwzorowania
          6. Prawo zgodności
          7. Prawo tolerancji
          8. Prawo pokory
          9. Prawo opieki i ochrony
          10. Prawo przyczyny i skutku
          11. Prawo odbicia
          12. Prawo nieingerencji

          „…Człowiek żyjący zgodnie z owymi 12-stoma prawami wie, że całe istnienie jest logicznym ciągiem przyczynowo-skutkowym, a w związku z tym: nie ingeruje, nie naruszając tym samym samodzielności innych jednostek ani w wyniku swoich myśli, ani w wyniku swoich słów oraz czynów, bo rozumie, że… sam – prędzej czy później, w taki czy inny sposób – odbierze odbicia własnych błędnych, czy szkodliwych postępków.
          Wie, że wszystko – co wysyła w świat, czy to myśli, słowa czy czyny, dobro czy zło… wszystko to do niego powróci.

          Tak niewiele potrzeba, by porozumieć się z drugim człowiekiem, by przerwać niemal wszystkie konflikty i wygasić wszelkie zarzewia walk.
          Człowiek przypominając sobie i wprowadzając w życie prawa uniwersalne obchodzi się bez pośrednictwa autorytetów czy różnej maści „bogów”, bo sam stanowi wówczas o swoim losie.
          Nie zaskakują go przypadki, ani nie musi się lękać złego fatum…
          Bo… rozumie już, że… naprawdę „JEST KOWALEM SWEGO LOSU”.
          Tak prosto można żyć ?
          Można, pod warunkiem, że chce się poznawać i wiedzieć, że chce się zrezygnować z wiary w narzucone różne byty… i samemu, świadomie podjąć wysiłek sprawdzenia tego, co rzeczywiste, a co pozorne…”

          Jeśli ktoś… jest zainteresowany rozwinięciem dot. owych 12-tu praw, niech zajrzy na stronę:
          https://zyrafawpaski.wordpress.com/2010/08/31/prawa-uniwersalne/

      • marek pisze:

        Ingerencja – to inaczej pasożytowanie, życie cudzym kosztem, manipulowanie ludźmi dla własnej korzyści,

        A w takich sytuacjach, z reguły… działa się właśnie pod wpływem impulsu”, czyli… spontanicznie, bez udziału umysłu kalkulującego wszystkie „za” i „przeciw”…
        Umysł zostaje wówczas wyciszony mocą współczującego ❤ które przejmuje kontrolę nad daną sytuacją…

        Brawo Piluś !…

        i… nie przejmuj się „skutkami ubocznymi”,

        ================================================

        BOHU PAMIŁUJ I SPASI .!!!!

        =================================================
        =================================================

        Mag zapłacił 5 latami życia za 10 minut …..bo zużywał taki zasób własnej energii na przeprowadzenie tego doświadczenia …./ kiepski mag /…

        gdzie spoczywa siła stwórcza w człowieku …w ciele , umyśle , w ciele mentalnym świetlistym , emocjach , uczuciach w chceniu ? w duszy ?

        Oczywiście od danej osoby czy duszyczki Mareczku. Jak już Ci pisałem, że nawet Stwórca, czy Aniołowie, nie ingerują w sprawy ludzi i sytuacje, jeżeli się o to nie poprosi. To wynika z Prawa Przyczyny i skutku, a Stwórca który te prawo ustanowił i wprowadził w życie, musi sam respektować to.
        Oczywiście w ekstremalnych sytuacjach, po prostu trzeba ingerować, by nie zachwiać programem ewolucji Ziemi i rozwojem osób.

        odczuwanie ” świętości człowieka ” w chwili jego uzdrawiania nie jest tożsame z empatią …empatia jest jedynie wstępem do tego …Stan taki jest efektem połączenia się własnej świadomości z planem przyczynowym …

        dlatego zostało powiedziane : Ale nie moja a Twoja wola niech się stanie ..gdy o coś prosisz …..

        ———————————————

        Gdy w świecie zagarniętym od tysięcy lat przez ” czarne koszulki ” starasz się poszerzyć bliźnich rozumienie …nie jest to ingerencją jak mylnie interpretuje to Małgosia za jakimś pseudo myślicielem , a działaniem w ekstremalnej sytuacji …

        Opisałem tu w którymś wpisie informację o człowieku dla którego w kategoriach postrzegania jego duszy , śmierć ciała / przerwanie tej inkarnacji / były wybawieniem , by jeszcze głębiej nie zamurował się i jej w materii….

        Czy przejąłeś w jakiejś części ” bagaż emocjonalny ” szwagra na siebie , czy oberwałeś za to staranie od „czarnych koszulek ” życie Ci opowie ….

        empatia to etap przepoczwarzania się w człowieka
        lecz bynajmniej to nie przepustka do działań
        w świecie przyczynowym …

        myśl ezo wsparta na orientalnej filozofii ,
        ma tyle samo w sobie przekłamań
        co inne religie…..

        • Margosia pisze:

          „…Gdy w świecie zagarniętym od tysięcy lat przez ” czarne koszulki ” starasz się poszerzyć bliźnich rozumienie …nie jest to ingerencją jak mylnie interpretuje to Małgosia…”
          ___
          Ha, ha, ha… 😀
          Widzę… „śpiący, uprowadzony w materię” marek, że… doskonale wręcz zadziałał u Ciebie program pt. „uderz w w stół, a nożyce same się odezwą” 😀

          „…działaniem w ekstremalnej sytuacji …”
          ___
          A nie zauważyłeś, że… Twoje „działania” odnoszą odwrotny – do zamierzonego przez Ciebie – cel ?!
          Otwórz oczy i… dojrzyj nareszcie, jak wiele z tego, o czym myślisz, że jest ważne, jak np. „poszerzanie rozumienia bliźnich”… tak naprawdę jest częścią… „Wielkiej Blagi” !…

          • marek pisze:

            Otwórz oczy i… dojrzyj nareszcie, jak wiele z tego, o czym myślisz, że jest ważne, jak np. „poszerzanie rozumienia bliźnich”… tak naprawdę jest częścią… „Wielkiej Blagi” !…

            przyjdzie czas Małgosiu ,ze odezwie się w Tobie Twój własny umysł , bez podstaw opartych na przemyśleniach ” mądrych ludzi ” tworzących swe pojęcia o błędne rozumienie ….

          • marek pisze:

            Podjęcie decyzji przez Pilusia odnośnie niesienia pomocy szwagrowi, zaskutkowało wprowadzeniem Pilusia w nowe doświadczenie, by mógł przejść na wyższy poziom poznawczy w postrzeganiu i rozumieniu Rzeczy Istności…

            znów Małgosiu serwujesz sprzeczne poglądy w temacie rozumienia …

            …inną rzeczą jest doświadczenie inną rzeczą przekraczanie praw Jedności w temacie oddziaływania na jednostki losy …. /wystarczająco to objaśniłem w poście do Pilusia /…

            Dlatego właśnie uważam, że Piluś postąpił jak najbardziej słusznie, pomimo złamania prawa nieingerencji,

            między emocjonalnym życzeniem , a właściwym postępowaniem jest duża rozbieżność ..dlatego tak Was gnębię swymi przemyśleniami płynącymi z podszeptów WJ ….

            dzięki nim Piluś zdobył szersze rozumienie Rzeczy Istności…

            wyłamywanie drzwi ….postawionych przez Boga Stwórcę Wszech Rzeczy i ludzkich na ten temat pojęć …./ dla istot ewoluujących w świadomości i poziomu zawartości ducha w sobie / …nie jest ewolucją …

          • Margosia pisze:

            „… tak Was gnębię swymi przemyśleniami płynącymi z podszeptów WJ ….”
            ___
            Ha, ha, ha… 😀 😀
            Marek, może i… wydaje się Tobie, że kogoś „gnębisz”
            Może i… wydaje się Tobie, że „podszeptuje” Ci WJ…
            Może i… wydaje się Tobie, że… komuś „poszerzasz rozumienie”
            Prawda jednak może być całkowicie inna, np. taka, że…„gnębi” Ciebie, „podszeptuje” Tobie i „poszerza Twoje rozumienie” jedynie… Twój własny ego-umysł, który broni się rękami i nogami 😀 przed z-rozumieniem, rozpuszczeniem i transformacją, która i tak… prędzej czy później… nieuchronnie go czeka 🙂

        • Margosia pisze:

          ~ Brawo Piluś !… i… nie przejmuj się „skutkami ubocznymi ~
          *
          „BOHU PAMIŁUJ I SPASI .!…”
          ___
          Wiesz co marek ?, przyznam, że… nie dziwię się Małemu, że… tak mocno frustruje go Twoja ignorancja, bo gdybyś… rozumiał prosty fakt odnośnie tego, że… podjęcie decyzji jest umożliwieniem sobie samemu rozwoju, to… nie wzywałbyś „zmiłowania pańskiego” po próżnicy… 😀

          Podjęcie decyzji przez Pilusia odnośnie niesienia pomocy szwagrowi, zaskutkowało wprowadzeniem Pilusia w nowe doświadczenie, by mógł przejść na wyższy poziom poznawczy w postrzeganiu i rozumieniu Rzeczy Istności…
          Zawsze !! zadziewa się to jedynie wówczas, gdy wnioski z naszych doświadczeń zostają wprowadzone w życie, a Piluś właśnie… dokładnie tak postąpił kierując się współczującym ❤ a nie kalkulującym ego-umysłem.

          Nie wiem czy wiesz, ale…konsekwencja takiego działania zawsze prowadzi do zrealizowania każdej naszej myśli ! 🙂

          Wszelkiego zaś rodzaju wątpliwości, uległość, lęk czy obawy przed podjęciem decyzji prowadzą do ogromnego chaosu w naszych wnętrzach, ponieważ skoncentrowana energia, mająca umożliwić nam dane doświadczenie, przed którym się… z takich czy innych względów np. bronimy… uaktywnia w nas dywagacje intelektualne ego-umysłu napędzając nasze emocje i rozbijając naszą wewnętrzną spójność.

          Dlatego właśnie uważam, że Piluś postąpił jak najbardziej słusznie, pomimo złamania prawa nieingerencji, bo… lepiej jest podjąć decyzję, aniżeli wahać się… nawet wówczas, jeśli w późniejszym czasie… przeniesie ona takie „skutki uboczne”, o jakich wspomina Piluś, ale też… decyzja ta przyniosła skutki jak najbardziej pożądane, bo dzięki nim Piluś zdobył szersze rozumienie Rzeczy Istności…

          • Piluś pisze:

            Dlatego właśnie uważam, że Piluś postąpił jak najbardziej słusznie, pomimo złamania prawa nieingerencji, bo… lepiej jest podjąć decyzję, aniżeli wahać się… nawet wówczas, jeśli w późniejszym czasie… przeniesie ona takie „skutki uboczne”, o jakich wspomina Piluś, ale też… decyzja ta przyniosła skutki jak najbardziej pożądane, bo dzięki nim Piluś zdobył szersze rozumienie Rzeczy Istności…
            —————————–
            Tak masz rację Margoś. Ale gdy wszelkie doświadczenia jakie przeprowadzałem w swym życiu zawsze odnosiłem zwycięstwo, szczególnie gdy ofiarowałem to Bogu. Ale w tym szczególnym przypadku, było to spontaniczne, ani razu nie przemyślane, tak jakby odruchowo. Ale zdając teraz sobie sprawę, że wyrwałem go z objęć śmierci — bo leżał 2 miechy w comie i maszyna za niego oddychała,to jego pole witonowe i morficzne było w innym wymiarze. Miał głębokie odleżyny, jego ciało również było zatrute, wiadomo czym. Nie widzę innego wytłumaczenia jak przejęcie od niego tych negatywów. Zjednej strony to nowe poznanie jak sama sugerujesz, a z drugiej st. co cię nie zabije to cię wzmocni. Poz

          • Margosia pisze:

            „…Z jednej strony to nowe poznanie… a z drugiej st. co cię nie zabije to cię wzmocni.”
            ___
            I jedno i drugie posłużyło do pogłębienia Twojego Piluś postrzegania i rozumienia zarówno siebie jak i otaczającego Ciebie świata, czyli… Twoja taka, a nie inna decyzja… wyszła nie tylko Tobie na zdrowie… 🙂

            „…w tym szczególnym przypadku, było to spontaniczne, ani razu nie przemyślane, tak jakby odruchowo…”
            ___
            Rozumiem o czym mówisz, ponieważ sama w swoim życiu kieruję się intuicją ❤ czyli… „odruchowo”… 😉
            Ostatnim takim przykładem działania „odruchowego” jest dosłownie… wyrwanie ze szpon pewnego paskudnego osobnika małego kotka, któremu chciał on zrobić krzywdę, co spowodowało, że… pozbyłam się pracy, bo tym paskudnym osobnikiem był… mąż mojej szefowej… 😀 a tym małym kotkiem… była moja obecna kocica: Maja.
            Co było robić ? – poprostu ją przygarnęłam.
            Po kilku miesiącach, okazało się, że… jest chora na paskudną, kocią chorobę, która atakuje kocie dziąsła do tego stopnia, że kot nie może jeść i w męczarniach umiera…
            Zaczęłam walczyć o jej przetrwanie.
            Jeździłam od „Annasza do Kajfasza” – od weterynarza do weterynarza, tracąc mnóstwo czasu i pieniędzy, jednak nie rezygnowałam i co wieczór, kiedy kładła się obok mnie z pełną ufnością wtulając pyszczek pod moją rękę… za każdym razem przesyłałam jej swoją życiową energię, co było widoczne poprzez fakt, że mogła choć trochę jeść…
            Aż nareszcie… trafiłam na pewnego człowieka, który poradził mi bym kupiła lekarstwo dla psów… I to był strzał w 10 !, ale… do pewnego czasu…
            Ponieważ po dwóch latach podawania kotce tego lekarstwa pojawiły się u niej symptomy innej choroby, powodującej problemy z oddychaniem…
            Od 3 miesięcy więc… zaprzestałam podawania jej tego lekarstwa, nie zaprzestałam jednak wzmacniać ją energetycznie co wieczór…
            Bidulka przyzwyczaiła się już do bólu i pomimo cierpienia, jednak je…

            Nie raz już zastanawiałam się nad tym, co by było gdyby…, gdybym np. 5 lat temu nie zareagowała „odruchowo” i nie podbiegła do męża mojej pracodawczyni i nie zabrałabym z jego łap mojego kotka, to… pewnikiem do dziś bym pracowała tam, gdzie pracowałam, a kotek by umarł z głodu i… „problem byłby z głowy”.
            Ale… podjęłam inną decyzję, której nieprzyjemne konsekwencje do dzisiaj odczuwam, ponieważ przykro mi patrzeć jak to biedne zwierzątko się męczy…, pomimo tego jednak wiem, że… postąpiłabym dokładnie tak samo w podobnej sytuacji.

          • marek pisze:

            Wszelkiego zaś rodzaju wątpliwości, uległość, lęk czy obawy przed podjęciem decyzji prowadzą do ogromnego chaosu w naszych wnętrzach, ponieważ skoncentrowana energia, mająca umożliwić nam dane doświadczenie, przed którym się… z takich czy innych względów np. bronimy… uaktywnia w nas dywagacje intelektualne ego-umysłu napędzając nasze emocje i rozbijając naszą wewnętrzną spójność. …

            Gdyby nie obecność przy nas bytów opiekuńczych z wyższych planów świadomości już dawno przy kierowaniu się postawą ” Ja siama ” którą tak obszernie opisujesz jako właściwą …. Ziemia była by już dawno planetą wyludnioną ….

            zalecenie pokory
            również trzeba
            właściwie rozumieć ….

    • Piluś pisze:

      a ja wiele razy pisałam, ze trzeba dostać pozwolenie….

      zderzam to zdanie z treścią Twych wpisów Marysiu przez które poznałem Twe wyobrażenia o życiu i korci mnie zapytać ….. kogo ? od kogo ? pozwolenie ….
      ————————————–
      Oczywiście od danej osoby czy duszyczki Mareczku. Jak już Ci pisałem, że nawet Stwórca, czy Aniołowie, nie ingerują w sprawy ludzi i sytuacje, jeżeli się o to nie poprosi. To wynika z Prawa Przyczyny i skutku, a Stwórca który te prawo ustanowił i wprowadził w życie, musi sam respektować to. Oczywiście w ekstremalnych sytuacjach, po prostu trzeba ingerować, by nie zachwiać programem ewolucji Ziemi i rozwojem osób.
      Są sytuacje że człowiek spontanicznie pragnie to i owo zrobić, ale za chwilę słyszy — a kto ci to kazał, no kto, lub zamiast coś poprawić to się mocniej psuje. Można mnożyć ogrom takich sytuacji, które wynikają z empatii. Poz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.