Relacje Wiliama Crookes’a z seansów spirytystycznych z Florence Cook i ukazywania się zjawy Katie King.

Jest to naprawdę niezwykła relacja. Niezwykłość jej polega na tym, że zjawa ukazywała się tylko 3 lata, a po trzech latach powiedziała że jej misja tu na Ziemi jest zakończona. W ciągu tych trzech lat zawiązała się zażyła relacja Katie King z Wiliamem Crookes’em oraz Florence Cook z Wiliamem Crookes’em.

Ciekawy jest też opis oddziaływania światła na ciało zjawy .Co ciekawe , ciało zjawy nie było wcale zupełnie przezroczyste, ale miało określoną gęstość-było prawie namacalne!

Poniżej zamieszczam fragment rozdziału V z książki Romana Bugaja „Eksterioryzacja-Istnienie poza ciałem”

 

W ciągu tych seansów zaufanie Katie do mnie wzrastało stopniowo, tak iż w końcu nie chciała brać udziału w posiedzeniu, jeśli sam wszystkim nie kierowałem, gdyż, jak mówiła, życzy sobie zawsze mleć mnie blisko siebie i blisko gabinetu. Odkąd ustaliło się to zaufanie i odkąd nabrała pewności, że dotrzymuję swych przyrzeczeń siła zjawisk wzmogła się i otrzymywałem, wówczas fakty, jakich nigdy nie osiągnąłbym przy innym sposobie postępowania. Katie zapytywała mnie często o osoby uczestniczące w posiedzeniach i o miejsce, jakie będą zajmowały, gdyż w ostatnim czasie stała się bardzo nerwowa z powodu błędnie pojętych uwag, że zostanie użyta siła jako środek pomocniczy w badaniach naukowych. Jedna z najbardziej interesujących fotografii przedstawia mnie stojącego obok Katie; później ubrałem Pannę Cook w kostium taki, jaki miała Katie i pozowaliśmy oboje z nią w położeniu identycznym; również aparaty były ustawione jak przedtem, oświetlenie takie samo. Gdy te dwie fotografie zostaną nałożone na siebie, moje podobizny zgadzają się w zupełności co do wzrostu etc., lecz Katie o pół głowy jest wyższa od Panny Cook i w ogóle wydaje się przy niej kobietą dużą. Na niektórych zdjęciach szerokość jej twarzy i objętość figury wykazują widoczne różnice między nią a medium i fotografie pozwalają zauważyć jeszcze inne odróżniające szczegóły. Zresztą fotografia równie słabo może oddać doskonałą piękność twarzy Katie, jak słowa wyrazić wdzięk jej obejścia. Wprawdzie fotografia odbija rysunek jej figury, lecz ginie na niej czysty połysk jej cery, wciąż zmieniający się wyraz jej twarzy, to przesłoniętej smutkiem, gdy opowiada jakieś smutne zdarzenie ze swego życia, to jaśniejącej niewinnym uśmiechem młodego dziewczęcia, gdy zebrawszy koło siebie moje dzieci zabawia je opowieścią o swych przygodach w Indiach.

Tworzyła wokół siebie atmosferę życia,

Oczy jej płonęły jeszcze silniejszym blaskiem,

Były tak słodkie, tak piękne i tak pełne

Wszystkiego, co wiemy o niebie!

Jej obecność sprawiała, że nie byłoby Pogaństwem – paść przed nią na kolana.

(Przekład Józefa Wasowskiego). Ostatnio przy świetle elektrycznym tak dobrze przyjrzałem się Katie, iż różnice, jakie wymieniłem w poprzednim artykule między nią a Panną Cook mogę teraz uzupełnić paroma nowymi szczegółami. Jestem absolutnie pewny, że Panna Cook i Katie są to dwie różne osoby, przynajmniej co do ciała. Na twarzy Panny Cook znajduje się parę wyraźnych muszek, których nie ma ani śladu u Katie. Włosy Panny Cook są ciemne, prawie czarne; pukiel włosów Katie, który mam przed sobą, jest koloru szatynowego ze złotawym połyskiem; otrzymawszy od niej pozwolenie sam go uciąłem z bogatych jej splotów, po których przesunąłem rękę aż do wierzchołka głowy i przekonałem się, że są naturalne. Jednego wieczoru mierzyłem puls Katie: uderza on 75 razy, gdy tymczasem puls Panny Cook, zmierzony natychmiast potem, wynosił, jak zwykle, 90 uderzeń na minutę. Przyłożywszy ucho do piersi Katie czułem serce bijące wewnątrz, a ruchy jego były jeszcze bardziej regularnie, aniżeli serca Panny Cook, na której po seansie zrobiłem tę samą obserwację. Przy podobnym badaniu płuca Katie okazały się zdrowsze, aniżeli u jej medium, bo w czasie doświadczeń Panna Cook leczyła się właśnie na katar oskrzeli. […] Gdy przyszła chwila naszego ostatecznego rozstania się z Katie [21 maja 1874], prosiłem abym mógł być ostatni, który będzie ją widzieć. Przywołała więc po kolei osoby należące do towarzystwa i do każdej przemówiwszy kilka słów, dała ogólne wskazówki co do naszego przyszłego postępowania i opieki nad Panną Cook. Z instrukcji tych zapisanych stenograficznie przytoczę następującą: „Pan Crookes postępował ‚zawsze bardzo stosownie, z zupełną też ufnością zostawiam Florencję jego opiece pewna, iż zaufania tego nie zawiedzie. W nieprzewidzianych wypadkach poradzi sobie lepiej ode mnie, gdyż ma więcej siły”. Skończywszy swe przemówienie Katie pociągnęła mnie za sobą do gabinetu i pozwoliła zostać tam do końca. Zapuściwszy zasłonę przez jakiś czas rozmawiała jeszcze ze mną, potem podeszła do Panny Cook, która jak nieżywa leżała na podłodze. Schyliwszy się Katie dotknęła ją i rzekła: „Obudź się, Florencjo, obudź się! Muszę cię już opuścić!” Panna Cook zbudziła się i cała we łzach zaczęła prosić Katie, aby jeszcze choć jakiś czas została. „Nie mogę, moja droga; misja moja skończona. Niech was Bóg błogosławi!” – odrzekła Katie. Przez kilka minut rozmawiały jeszcze ze sobą, w końcu łzy przeszkodziły Pannie Cook mówić. Stosownie do zaleceń Katie przyskoczyłem celem podtrzymania Panny Cook, która o mało nie upadła na podłogę i łkała konwulsyjnie. Gdy obejrzałem się Katie w białej sukni już nie było. Wniesiono światło, Panna Cook powoli uspokoiła się, po czym wyprowadzono ją z gabinetu. Codzienne niemal seanse, jakich raczyła udzielać mi Panna Cook, mocno wyczerpały jej siły; muszę też wyrazić jej największą wdzięczność za gotowość, z jaką zechciała poddać się moim doświadczeniom. Wszelkie próby, jakich tylko zażądałem, przyjmowała z najlepszą wolą; mowa jej była otwarta i prosta i nie dostrzegłem w niej nigdy niczego, co zdradzałoby najmniejszą chęć oszukiwania. Istotnie nie sądzę nawet, żeby zdolna była doprowadzić do skutku podstęp, choćby go zamierzyła; zdradziłaby się prędko, gdyż taki sposób postępowania zupełnie obcy jest jej naturze. Zresztą przypuszczenie, że niewinna 15-letnia pensjonarka zdolna jest obmyślić i w ciągu trzech lat z powodzeniem wprowadzać w czyn tak gigantyczne oszustwo; że w ciągu tego czasu gotowa będzie w każdym dowolnym momencie podlegać najbardziej drobiazgowej kontroli przed lub po seansie; że mistyfikacja ta będzie jeszcze lepiej udawać się jej w moim własnym domu, aniżeli w domu jej rodziców, przy czym wiedziała ona, że przechodziła do mnie w szczególnym celu, mianowicie w celu poddawania się badaniu według najsurowszych naukowych reguł i wymogów – słowem przypuszczenie, że Katie King, jaką w ciągu ostatnich trzech lat widzieliśmy, jest dziełem jakiegoś oszustwa, jest to większy jeszcze gwałt zadawać rozumowi i zdrowemu rozsądkowi, aniżeli uwierzyć, że jest tym za co się sama podaje. W końcu na tym miejscu muszę wyrazić podziękowanie Pani i Panu Cook za ułatwienia i przysługi, jakie mi w doświadczeniach mych okazali; niemniej jak i Panu Charlesowi Blackburn, dzięki któremu Panna Cook mogła cały swój czas poświęcić na rozwijanie tych manifestacji i ostateczne ich wyjaśnienie naukowe. Tyle profesor William Crookes. Seans pożegnalny Katie King został opisany, niezależnie od powyższej relacji, również przez W.H. Harrisona, którego sprawozdanie przynosi kilka dodatkowych informacji. Harrison wymienił ponadto nazwiska wszystkich uczestników i uczestniczek posiedzenia, a jedna z nich, Florence Marryat (Ross-Church) miała sposobność osobistego przekonania się o odrębności osób Florencji Cook i Katie King. Seans odbył się w dniu 21 maja 1874 roku. Obecni byli: Florencja Cook, Florence Marryat (Ross-Church), William Crookes, R. Tapp, W.H. Harrison. Oto najważniejsze fragmenty relacji Harrisona: Przez cały czas tego posiedzenia Katie przebywała wśród uczestników; zasłona gabinetu była odciągnięta na bok i wszyscy obecni mogli dokładnie widzieć śpiące medium, którego twarz, dla ochrony przed jasnym światłem, była przykryta czerwonym szalem. […] Na pożegnanie Katie otrzymała kwiaty od Panów Tappa i Crookesa, usiadła z podkurczonymi nogami [na podłodze] prosząc obecnych, aby usiedli w krąg tak samo i uwiła z otrzymanych kwiatów wieniec. Napisała również kilka listów pożegnalnych do kilku ze swych przyjaciół, które podpisała – Annie Owen Morgan – miało to być jej nazwisko za czasów jej ziemskiego życia – podobnie do swego medium, któremu podarowała na pożegnanie pączek róży. Następnie Katie wzięła nożyczki, ucięła kosmyki swych włosów i przekazała każdemu długi splot. W końcu ujęła pod ramię Pana Crookesa, przeszła z nim wokół pokoju i uścisnęła każdemu rękę. Następnie usiadła ponownie, ucięła kilka kawałków ze swej sukni i swego welonu, które rozdała. Pan Crookes i Pan Tapp zapytali ją, czy mogłaby zlikwidować uszkodzenia stroju, jak to uczyniła wcześniej przy innych okazjach. W odpowiedzi wystawiła ona części z wycięciami na światło, uderzyła je lekko ręką i w okamgnieniu część ta stała się gładka i nieuszkodzona jak przedtem. Osoby siedzące najbliżej Katie zbadały i dotknęły za jej zgodą materiału; zapewniały one, że nie znalazły ani otworu ani szwu lub też czegokolwiek dosztukowanego w tych miejscach, gdzie przed kilkoma minutami widziały otwory o średnicy kilku cali. Następnie Katie dała P. Crookesowi i innym przyjaciołom swoje ostatnie polecenie odnośnie medium i jej manifestacji przez to medium, oświadczyła z ubolewaniem, że czuje, iż uciekają jej siły i zniknęła w gabinecie. Usłyszano, że obudziła ona medium, które we łzach prosiło ją, ażeby jeszcze pozostała przez chwilę; ale Katie rzekła do niej: „Moja droga, nie mogę. Moja misja jest skończona, niech cię Bóg błogosławi”. Usłyszeliśmy odgłos jej pocałunku pożegnalnego. Medium wyszło [z gabinetu] do nas całkowicie wyczerpane i głęboko wstrząśnięte. Katie powiedziała, że nigdy więcej nie będzie miała siły ani mówić, ani ukazywać swej twarzy; że te trzy lata, w ciągu których manifestowała się fizycznie były dla niej ciężkim i smutnym okresem pokuty za grzechy. Obecnie przygotowuje się do wstąpienia na wyższy stopień życia duchowego i tylko rzadko będzie miała siłę porozumiewania się ze swym medium pisemnie, wszakże będzie ono miało moc widzieć ją w jasnowidzeniu, gdy będzie magnetyzowane. Niezwykle interesująco przedstawiają się doniesienia jednej z uczestniczek seansów z Florencją, wspomnianej Florence Marryat (Ross-Church). Podczas posiedzenia pożegnalnego Katie życzyła sobie, aby Florence Marryat wsunęła w gabinecie ręce pod jej powiewne okrycie i dotknęła jej ciała. „Uczyniłam to istotnie – pisze Marryat – poczułam jej serce bijące silnie pod moją ręką; przeciągnęłam palce przez jej długie włosy pragnąc upewnić się, że wyrastają z jej głowy i mogłam przekonać się, że jeśli ona utworzona jest z siły psychicznej, to siła ta w zupełności manifestuje się jako normalna kobieta”. Florence Marryat informuje również o swych spostrzeżeniach i wrażeniach z innych posiedzeń z Katie: Pewnego bardzo ciepłego wieczoru siedziała ona w środku towarzystwa koło mnie i poczułam, że jej ręka była wilgotna, co zdziwiło mnie. Zapytałam, czy ona także posiada żyły, przewody nerwowe i wydzielanie, tak jak inni ludzie, czy w jej ciele krąży krew i czy ma także serce i płuca. Jej odpowiedź brzmiała: „Mam wszystko to, co ma Florencja!” Przy tej okazji zaprosiła mnie do siebie do pokoju w głębi i zrzuciwszy swe okrycie stanęła przede mną naga. „Tutaj – rzekła – możesz przekonać się, że jestem kobietą”. Była nią w istocie i to bardzo piękną kobietą. Zbadałam ją-dokładnie, podczas, gdy panna Cook (medium) leżała obok nas na podłodze. Szereg fenomenów zaobserwowanych i potwierdzonych przez uczestników posiedzeń wskazywał na paranormalną osobowość Katie King. Wymienię tu następujące:

1. Zdolność natychmiastowego materializowania się i demateterializowania. Pojawiała się ona i znikała natychmiast w zamkniętych i kontrolowanych pomieszczeniach, w których (względnie koło których) przebywali badacze.

2. Polimorfizm i transfiguracje osoby Katie.

3. Zdolność oświetlania się własnym ciałem.

4. Wspomnianą już umiejętność błyskawicznego usuwania defektów własnego stroju.

Florence Marryat w sposób dramatyczny opisała zaobserwowany przez nią proces dematerializowania się zjawy Katie: Poproszono Katie King, aby wyjaśniła, dlaczego nie może zjawiać się przy świetle intensywniejszym niż jednego płomienia gazowego. Pytanie to zdawało się ją denerwować i odpowiedziała (tylko: „Mówiłam Warn wszystkim wielokrotnie, że nie mogę przebywać w zbyt jasnym świetle; dlaczego, sama nie wiem; jest to dla mnie niemożliwe i jeśli chcecie sprawdzić prawdziwość tych słów, zapalcie wszystkie płomienie gazowe, a zobaczycie, co się ze mną .stanie”. Postanowiono przeprowadzić tę próbę, m.in. w obecności S.C. Halla, wybitnego badacza tego czasu. Katie poddała się jej, chociaż później wyjaśniła, że przygotowaliśmy jej wskutek tego niewypowiedzianą męczarnię. Stanęła pod ścianą salonu o powierzchni około 16 stóp kwadratowych i skrzyżowała ręce na piersiach. Następnie zostały odkręcone wszystkie krany i płomienie gazowe zapłonęły do pełnej wysokości. Działanie światła na Katie rzeczywiście było zdumiewające. Tylko przez . sekundę zachowała ona normalny wygląd, po czym zaczęła stopniowo rozpływać się. Dematerializowanie się jej postaci mogą porównać ze stapianiem się woskowej lalki na silnym ogniu. Najpierw zaczęły zacierać się rysy twarzy, które stały się niewyraźne i zdawały się zbiegać jedne w drugie. Oczy zapadły się; w oczodołach, nos zniknął, czoło [również] zapadło się. Następnie zadawały się znikać kończyny dolne, a postać Katie osuwała się coraz niżej i niżej na dywan, jak pokruszona budowla. W końcu pozostała nad podłogą jeszcze tylko głowa, następnie stos białego okrycia, który szeleszcząc nagle zniknął, jakby szarpnięty jakąś niewidzialną ręką – a my staliśmy przy świetle trzech płomieni gazowych i wytrzeszczaliśmy oczy na miejsce, gdzie przedtem stała Katie King . Należy tu podkreślić, że powyższa relacja Florencji Marryat pozostaje w sprzeczności z tym doniesieni Crookesa, w którym opisał on proces fotografowania Katie. W tym czasie zjawa oświetlona była światłem łukowym (łuku Volty), które jest zdecydowanie silniejsze od wspomnianego światła gazowego, i które znosiła doskonale, bez wymienionych sensacji. Niemniej interesujący był polimorfizm i transfiguracje osoby Katie King. Na podstawie przytoczonych relacji mogliśmy stwierdzić, że w początkowej fazie swych manifestacji tak dalece przypominała ona pannę Cook (medium), że zarówno Crookes, jak i inni uczestnicy brali ją po prostu za tę ostatnią i sądzili, że mają do czynienia ze zwykłym oszustwem, to znaczy że rolę zjawy grało medium. W rzeczywistości materializacji fantoma Crookes uwierzył dopiero wtedy, gdy zobaczył obie postacie obok siebie, mianowicie medium pogrążone w transie i zjawę Katie stojącą obok niego. „Później – pokreślą słusznie Julian Ochorowicz – wystąpiły różnice większe we wzroście, włosach, uszach, paznokciach itp., a nawet jak się okazało, Katie King umiała całkiem przeobrażać swą postać. «Mogła ona w jednej chwili zmienić barwę swej twarzy i rąk z białej na czarną i odwrotnie», niekiedy «wyglądała jak manekin… albo jak lalka gutaperkowa…», «bez kości w rękach», a «w jednej chwili ukazywała się znowu z całkiem uformowanymi kośćmi». Albo nawet «twarz jej bywała jakby trupio kościana i o połowę mniejsza od głowy medium, chociaż cokolwiek podobna»”. Analogiczne transfiguracje manifestującej się zjawy były wielokrotnie obserwowane przez różnych uczestników seansów, którzy pozostawili o nich swe relacje. Oto, co mówi Aksakow: Badanie zjawisk materializacji wykazuje, że początkom tego zjawiska przewodniczy ogólne prawo. […] Prawo to polega na tym, że pierwsze fazy materializacji odznaczają się uderzającym podobieństwem do pojedynczych części lub nawet całej figury medium. W następstwie, w miarę rozwoju własności mediumicznych, podobieństwo to może, nie znikając całkowicie, dać miejsce materializacji figur najróżnorodniejszych: niektóre jednak media nie przekraczają tej granicy. […] W klasycznych wypadkach Katie King i Johna Kinga, które miały miejsce w Anglii i były badane we wszelki sposób, trzeba było przyznać w ogóle, większe lub mniejsze, a niekiedy nawet całkowite podobieństwo do mediów. Jeden z uczestników posiedzeń z Florencją Cook, Beniamin Coleman utrzymywał, że Katie jest sobowtórem medium Florencji. Stwierdził on wspomniane wyżej całkowite podobieństwo ich twarzy, zachowania i sposobu wypowiadania się. Dotykał także tkaniny ubioru zjawy: sprawiała ona wrażenie mocnego białego kalikotu (gatunek perkalu). Podobieństwo Katie do medium w pierwszej fazie objawów potwierdził również sędzia Edward W. Cox, nastawiony sceptycznie do obserwowanych manifestacji. Niemniej podał, że widział obie jednocześnie: Widząc je stwierdziłem, że nie tylko były podobne do siebie, lecz że były wiernymi wizerunkami. Dokładnie zaobserwowałem kształt brwi, które nie mogły być zmienione, i które wyglądały identycznie u medium i u fantoma. Również ręce posiadały takie same. Inny ciekawy fenomen zaobserwowany u Katie – to oświetlanie się własnym światłem. Zarejestrowany został przypadek, w którym widziano Katie trzymającą jakąś kulę w ręku o wielkości dziecięcej piłki. Kula ta była świecąca i świeciła najjaśniej w pobliżu biustu zjawy. Niestety, nie zachował się żaden bliższy opis tego niezwykłego zjawiska. Profesor Crookes – jak sam podaje – sporządził Katie King 44 zdjęcia przy świetle elektrycznym łukowym, z których pewna część była bardzo udana. Oczywiście najbardziej reprezentatywne z nich jest to, na którym występuje on wraz ze zjawą. Jeszcze za życia uczonego obiegło ono, wraz z innymi fotografiami Katie, cały świat i wywołało niezwykłe poruszenie. Na szczególne podkreślenie zasługuje tu cywilna odwaga badacza angielskiego. Niezależnie od Crookesa inną partię zdjęć fantoma wykonał przy świetle magnezjowym William H. Harrison. Cztery z nich uzyskał w dniu 7 maja 1873 roku. W czasie seansu zachowano zwykłe środki ostrożności, a medium – Florencja Cook było dokładnie związane, zaś obydwa pomieszczenia (tj. ciemny gabinet i pokój dla uczestników) – starannie przeszukane. Katie zjawiła się w swym zwykłym, białym stroju. Przy końcu seansu, już po wykonaniu zdjęć, oświadczyła ona, że jej „siła” ucieka, że po prostu „topnieje”. Światło wpadające do gabinetu w widoczny sposób zniszczyło dolną część jej postaci, co spowodowało zapadanie się jej, tak że tył ciała dotykał podłogi, a samo ciało nagle zniknęło. Ostatnie słowa, jakie wygłosiła zaleciły uczestnikom śpiewanie, a potem zachowanie przez kilka minut ciszy. Gdy zostało to wykonane, Katie ukazała się znowu w poprzedniej postaci i zrobiono jej jeszcze jedno zdjęcie. Pan J.C. Luxmoore ze swej strony oświadczył, że: Wkrótce po wykonaniu jednej z fotografii Katie uchyliwszy zasłonę powiedziała, żebyśmy spojrzeli na nią, przy czym okazało się, że całe jej ciało zniknęło! Wygląd jej był bardzo osobliwy: [postać] jakby utrzymywała się tylko na szyi, podczas gdy głowa znajdowała się na podłodze, a jej biała szata leżała poza nią. Obie te obserwacje w zupełności potwierdzają przedstawioną wyżej kontrowersyjną relację Florencji Marryat. Następne cztery fotografie zostały wykonane w pięć dni później, tj. 12 maja 1873 roku również przy świetle magnezjowym. W seansie brali udział: Amelia Corner, Caroline Corner, J.C. Luxmoore, William H. Harrison i G.R. Tapp. Podczas fotografowania fantoma, medium (Florencja Cook) było całkowicie widoczne. Szereg fotografii zjawy Katie King wykonali również J.C. Luxmoore i doktor Gully. Wszyscy ci badacze zrobili zdjęcia niezależnie od siebie. Należy podkreślić, że przedstawiają one fotografie jednej i tej samej osoby. Wiele z tych zdjąć zostało opublikowanych w ówczesnych czasopismach, a także w wydanych drukiem pracach książkowych. Autentyczność ich została poświadczona przez różnych uczestników posiedzeń. Jak można się było spodziewać, przedstawione publikacje Crookesa w wielu krajach wywołały istną burzę. Zarówno dziennikarze, jak uczeni oraz przedstawiciele różnych środowisk wysunęli przeciwko angielskiemu uczonemu szereg poważnych zarzutów. Oskarżono go o brak krytycyzmu, o naiwność, o bezwolne podporządkowanie się sprytnej oszustce. Sądzono powszechnie, że rolę zjawy Katie King początkowo odegrała sama Florencja Cook, później zaś jakaś inna osoba pozostająca z nią w zmowie, Crookesowi jednak nie udało się zdemaskować tej mistyfikacji. Zacięta polemika toczyła się w różnych kręgach przez wiele lat, a jeszcze w 1962 roku Trevor Hall wydał w Londynie obszerną źródłową książkę o tej sprawie36. Krytycy i oponenci Crookesa nie potrafili wszakże – i dziś także nie potrafią – wyjaśnić dwóch podstawowych kwestii. Po pierwsze, nikt nigdy nie odnalazł i nie zidentyfikował kobiety, która byłaby podobna do Katie King, i która mogłaby odgrywać rolę manifestującej się zjawy. A przecież nie byłoby to trudne, gdyby w środowisku londyńskim taka kobieta istniała, jeśli zważymy, że już w latach 1873–1875 na całym świecie opublikowano szereg doskonałych fotografii Katie King, na których przedstawia się ona jako kobieta niezwykle piękna. Ta cecha zjawy jest również znamienna. Czy kobieta o takiej urodzie mogłaby tak łatwo ukryć się i pozostać niedostrzeżona? Przypuszczenie takie wydaje się całkiem absurdalne. Po wtóre, żaden z krytyków Crookesa nie wyjaśnił, w jaki sposób wykonawczyni hipotetycznej mistyfikacji – trwającej trzy lata! – przedostawała się do domu sędziego J.C. Luxmoore’a i do laboratorium Crookesa, gdzie zastosowane zostały najsurowsze i najostrzejsze rygory naukowe (np. takie, jak elektryczna kontrola medium, maczanie rąk w trudno zmywalnym barwniku anilinowym i in.), i gdzie musiałaby podporządkować się im przez okres przeszło sześciu miesięcy. W jaki sposób – gdyby była normalną kobietą – mogłaby pojawiać się i znikać w dowolnej chwili? Przecież wszystkie pomieszczenia w domu Crookesa, a szczególnie laboratorium i biblioteka przez cały czas badań „sprawy Katie King” pozostawały pod jego najściślejszą kontrolą. Niektórzy autorzy zarzucają Crookesowi, że doniesienia jego nie mają charakteru ścisłych sprawozdań naukowych, że brakuje w nich dat, nazwisk uczestników itd., oraz że zostały opublikowane nie w czasopiśmie naukowym lecz spirytystycznym. Zarzuty te można zbić bardzo łatwo. Przede wszystkim literacki •charakter listów Crookesa może stanowić uszczerbek formy, ale w żadnym wypadku nie dowodzi, że ich treść jest nieprawdziwa. Wszak opisane tam fenomeny zostały potwierdzone przez innych wiarygodnych świadków (wymienię choćby inż. F.C. Varleya). Po wtóre Crookes początkowo w ogóle nie zamierzał ogłaszać drukiem swych listów, gdyż miał smutne doświadczenie z poprzednich swych publikacji dotyczących badań właściwości medialnych Daniela Dunglasa Hume’a. Po prostu nie zamierzał tracić czasu i sił na jałowe polemiki z ludźmi, którzy eksperymentować nie chcą, i którzy programowo nigdy nie chcą dać się przekonać, gdyż w każdej sprawie mają własne gotowe teorie. Ludzie ci nie chcieli uczestniczyć w jego badaniach! Crookes mówi: […] Prosiłem o współdziałanie kilku uczonych, którzy są moimi przyjaciółmi, w celu przedsięwzięcia badań systematycznych; wkrótce jednak spostrzegłem, że nie mogło być mowy o założeniu komitetu badań dla tego rodzaju zjawisk, i że powinienem liczyć jedynie na moje własne usiłowania. […] Odmowa ze strony ludzi uczonych dokonania badań naukowych odnośnie istnienia i natury fakktów stwierdzonych przez mnóstwo świadków kompetentnych i godnych wiary, a którzy kierowali się własnym popędem sądzenia kwestii, kiedy i gdzie im się podobało, nie przemawia na korzyść swobody sądu, tak sławionej między uczonymi. Jeśli chodzi o mnie, zbyt cenię dochodzenie prawdy i odkrycie kilku faktów nowych, abym miał unikać przedsiębrania badań nad tym przedmiotem, pod pozorem, że jest on w sprzeczności z pojęciami panującymi. W zakończeniu swego sprawozdania Crookes stwierdził co następuje: Lud wciąż głodny rzeczy nadprzyrodzonych pyta nas: wierzycie, czy nie wierzycie? Odpowiadamy: jesteśmy chemikami i fizykami, naszym zadaniem nie jest wierzyć lub nie wierzyć, lecz zbadać pozytywnie, czy jakieś zjawisko jest rzeczywiste, czy. nie. Wszystko inne wychodzi poza granice naszych zabiegów. Co się tyczy rzeczywistości zjawisk, to musimy ją potwierdzić, gdyż zmusza nas do tego ich oczywistość. Przypominamy czytelnikom, że nie stawiamy żadnych hipotez ani teorii na niepewne. Stwierdzamy pewne fakty jedynie dlatego, że są prawdziwe. Całe nasze długie życie poświęciliśmy badaniom prawdy. Komitety uczonych, sławni mężowie, praktycy wszystkich narodowości, którzy wespół z nami czuwali nad dokładnością eksperymentów doszli do tego samego wniosku, co i my. Nie mówimy już nawet, że te fakty są prawdopodobne: mówimy, że one istnieją. Zamiast wątpić lub wierzyć w przypadek, co wychodzi na jedno, zamiast sobie wyobrażać, że zabawiamy się kuglarskimi sztuczkami, zadajcie sobie nieco trudu i zbadajcie te zjawiska. I my wzięliśmy się do tego z nieufnością… Dowiedźcie nam ściśle, krytycznie, w których punktach przy eksperymentowaniu pomyliliśmy się, podajcie lepsze i pewniejsze środki badania: wynajdźcie większe i więcej skomplikowane trudności od tych, które my stawaliśmy naszym mediom bez ich wiedzy i niespodzianie. Lecz nie obwiniajcie nas na ślepo o to, że kłamiemy, lub że idziemy kłamcom na lep. Nie obwiniajcie nas o głupotę dlatego, że zbadane przez nas fakty nie zgadzają się z waszymi przesądami. I my mieliśmy dawniej podobne przesądy. Trudno już więcej zachować sceptycyzmu i być więcej pozytywnym od nas, gdy chodzi o eksperymenty. Wobec pewnych zjawisk, których prawdziwość i realny byt zostały dowiedzione w naszych laboratoriach, muszą wszelka przemądrzałość i wszelkie powierzchowne sądy zwinąć żagle. Nie wywyższajcie więc waszych zmysłów i waszego sceptycyzmu ponad nasze zmysły i nasz sceptycyzm. Jak się zdaje, prof. William Crookes ani jednemu z krytyków „sprawy Katie King” nie udzielił pisemnej odpowiedzi. Pomimo to do końca życia nie odwołał żadnego ze swoich sprawozdań i pozostał wierny wynikom przeprowadzonych badań. Rzeczywistość fenomenów manifestowania się zjawy Katie King Crookes-potwierdził jeszcze dwukrotnie. W liście z dnia 27 lipca 1883 roku skierowanym do profesora filozofii i medycyny, Elliota Covesa, pisał on m.in.: Jeśli powiedzą Panu, że czułem się zawiedziony w związku z badaniami tych fenomenów psychicznych, i że zdezawuowałem swe doświadczenia, upoważniam i proszę Pana o złożenie jak najbardziej „oficjalnego dernenti”. Po raz drugi Crookes zabrał głos w tej sprawie w 1898 roku na Kongresie Brytyjskiego Towarzystwa Naukowego wygłaszając wykład „O postępach nauk fizycznych”. Powiedział tam m.in.: Chciałbym teraz pomówić o przedmiocie, który jest dla mnie najważniejszy i najbardziej płodny w następstwa. Żaden wypadek z mojej kariery naukowej nie jest tak znany, jak mój udział, od wielu już lat, w pewnych badaniach psychicznych. Trzydzieści lat upływa od czasu, gdy ogłosiłem sprawozdanie z moich doświadczeń, zmierzających do wykazania, że poza naszymi wiadomościami naukowymi istnieje siła, wprawiana w ruch przez inteligencję, różną od tej, którą zwykle tak nazywamy i która jest wspólna wszystkim śmiertelnym. […] Nie mam nic do odwołania; utrzymuję to, co już ogłosiłem, mógłbym nawet dużo jeszcze dodać.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Dusza, Esperymenty, Ezoteryka, Istota Ludzka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

22 odpowiedzi na „Relacje Wiliama Crookes’a z seansów spirytystycznych z Florence Cook i ukazywania się zjawy Katie King.

  1. Dawid56 pisze:

    To doświadczenie przeprowadzone, ze zjawą która posiada gęstość różną od zerowej jest wprost nie do uwierzenia, ale byli świadkowie!!

    • Margosia pisze:

      „To doświadczenie… jest wprost nie do uwierzenia, ale byli świadkowie!!”
      ___
      Dla kogoś – kto przeżył takie lub podobne doświadczenie – nie są potrzebni żadni „świadkowie”, a nawet wówczas kiedy jakaś osoba coś doświadczyła w obecności świadków, to i tak dla tych, którzy danego doświadczenia nie przeżyli – opowieści tzw. „świadków”… wciąż i wciąż będą podważane i poddawane krytyce, ponieważ umysł, który czegoś nie doświadczył nie jest w stanie sobie wyobrazić, że ktoś inny mógł doświadczyć czegoś – co nie mieści się w ogólnie przyjętym światopoglądzie…

      • Maria_st pisze:

        Katie King umiała całkiem przeobrażać swą postać. «Mogła ona w jednej chwili zmienić barwę swej twarzy i rąk z białej na czarną i odwrotnie», niekiedy «wyglądała jak manekin… albo jak lalka gutaperkowa…», «bez kości w rękach», a «w jednej chwili ukazywała się znowu z całkiem
        uformowanymi kośćmi». Albo nawet «twarz jej bywała jakby trupio kościana i o połowę mniejsza od głowy medium, chociaż cokolwiek podobna»”.

        okropność..brrrr…..dziękuję za takie widzenie

        Kiedyś miałam sen.
        Jestem z dzieckiem -córką / nie tą obecną ale jest w rodzinie dziś także /, czekamy na męża i ojca na przystanku autobusowym, nie wiem co to za miasto ….nie pamiętam.
        Pojawia się, kładziemy sie na kocu, przytulamy a mąż mówi–tu nas nikt nie zobaczy / dokładnych słów nie pamietam /.
        Budzę się i widzę oraz czuję mężczyznę na moim lewym boku, czuje nawet jego ciepło, widzę ciało, głowe, włosy….i po chwili wpadam w popłoch …kto to, co tu robi….czuję że ciężar ciała sie zmniejsza a postać zanika…..
        Ponoć w oobe można tego doświadczyć, nawet dotknąc osobę, poczuć ja tak jak w moim przypadku .
        W innym słyszałam kroki a nawet rozmawiałam ale nie widziałam osoby, choć gdybym wtedy była odwrócona przodem do niej możliwe że bym ja i widziała ale ja spojrzałam jak wychodziła……i też słyszałam otwieranie drzwi, zamykanie i kroki przemieszczającej sie osoby.

        Jeszcze inny dotyczył podróżnika poza ciałem, ale zaingerowała w to nawet przyroda…….
        Pojawił się w domu bez zaproszenia, i gdy tylko „wszedł” przez drzwi na dworze rozszalała sie wichura / wcześniej był spokój /, drzewa chyliły sie prawie do ziemi–nie widziałam wcześniej czegoś takiego, wialo tak silnie ze wiatr parł na szyby z wielką siła, w koncu usłyszałam jak otwiera sie okno co obudziło także Wiktorie / a więc nie tylko ja to słyszałam /, poszłam zamknąć okno ale okazało się że jest zamknięte i wtedy zobaczyłam te gnące sie do ziemi drzewa…..Zaskoczyla mnie ta zmiana pogody wtedy….
        Udało mi sie przepędzić podróznika i w tym momencie za oknem znowu zapanował spokój.
        To było jedno z wielu doświadczeń, które dały mi dużo do myślenia odnośnie naszego bycia TU w tym matrixie.
        Ciekawe że człowiek zahipnotyzowany ma inny odbiór swej rzeczywistości

  2. Rekju2 pisze:

    Blackburn, dzięki któremu Panna Cook mogła cały swój czas poświęcić na rozwijanie tych manifestacji i ostateczne ich wyjaśnienie naukowe. 

    Czy powyzsze i jak tzw.magie mozna naukowo i nauce wyjasnic ?
    A ilosc w-pis-ow pod biezacy temat czy o czym?s swiadczy ?

    Przedniej postaci i zrobiono jej jeszcze jedno zdjęcie. Pan J.C. Luxmoore ze swej strony oświadczył, że: Wkrótce po wykonaniu jednej z fotografii Katie uchyliwszy zasłonę powiedziała, żebyśmy spojrzeli na nią, przy czym okazało się, że całe jej ciało zniknęło !

    przeobrażać swą postać. « ona w jednej chwili zmienić barwę swej twarzy i rąk z białej na czarną i odwrotnie», niekiedy «wyglądało to jak ?

    Doswiadczenie z firanami,zaluzjami, sztachetami plotowymi,scislej powiedzawszy jezykiem fizyko(wych)w DYFRAKCJA.
    Czyzby jaka?s analogia jak z przechodzeniem pijaka jednoczesnie przez dwie sztachety do wlasnej chaty ?
    Interesujac sie kiedy?siowo niby fenomenem…,

    /i dla kogo on jest?/

    …,dyfrakcji powyzsze przyklady i roznosci zwiazane z panem Crookes-owym jakby w naszym swiecie dogmato-dyktatow do tego mozna koncern Watykan plus sPOlki religine i obecna nauke zalicz(am)yc z nimi sie nie rozwiaze tajemnic-y swiat(ow?)a bo ?
    Np.magia itp.sa im obco niezrozumiale tematy.
    POniewaz on(e)i bazuja
    ot jak w przypadku dyfrakcji tworzac wlasne teorie sie uzupelniajaco nakladajace i juz otrzymuja w/g nich odpowiedz na wiele a jesli sie kilka z ich obserwacji i wowczas pasi albo nie.Tylko ze nie uwzgledniaja jak w przypadku obserwacji przechodzenia kwanto-ludzia jednoczesnie przez oba drzwi w izbie nie biora tego POd uwage ze calosc powin-no sie rozumowac nie z punktu obserwatora !
    Tzn.raz plot sztachetowo cieniowy sie…,

    https://naforum.zapodaj.net/5c36591bb96f.png.html

    …, ukazuje a podczas nie podgladu itd.Tzn krotko mowiac sam obserwator my stwarzamy czy po swemu tworzymy rzeczywistosc,podobnie zreszta pamietam nieco gdy sie pobieznie Heisenberga rozmyslaniami ok.10 lat temu o nieoznacznosci metodzie troche interesowalem ze wiele w naszym odbieranym swiecie od obserwatora zalezy. Dlatego mozna smialo sadzic ze i swiatem rzadzi kto?s,
    lub co?s powiedzmy wlasnie pewna magia, magik lub magicy.
    Sadzac czerpiac nieco z opowiesci strzepowych zapiskow relacji nie tylko szkol mistycznych…,

    /istnialy swiatynie a w nich sie zajmowano glownie dusza mistyka tez w Egipcie/

    …,nam do nich daleko ze zrozumieniem madrosci prastarych ludow.
    Raczej pradawne cywilizacje posiadac musialy wieksza wiedze niz nasi np.dzisiejsi fizycy atomowi.

    PS.
    Juz nie wspomne jak obca sa nauce kregi zbozowe lyzki wyginanie free energy albo telekineza. A kto wie czy caly kosmos nie jest samym w sobie perpetum mobile dla nas nie pojetym z wszystkimi powyzej wymienionymi fenomenami ?

    • Margosia pisze:

      „…kto wie czy caly kosmos nie jest samym w sobie perpetum mobile dla nas nie pojetym z wszystkimi powyzej wymienionymi fenomenami ?”
      ___
      Kto wie Rekju2,kto wie… ?

  3. Dawid56 pisze:

    Niezyjący juz znakomity znawca parapsychologii inżynier mający nawet swoją personifikację w Lalce Bolesława Prusa Julian Ochorowicz udokumentował wiele różnych doświadczeń z wieloma medium.W niektórych doświadczeniach brała udział Maria Skłodowska-Curie .
    Julian Ochorowicz postawił taką hipotezę – zjawa wykorzystuje materię z ciała energetycznego medium , czasami wykorzystuje też przedmioty znajdujące się w bliskim sąsiedztwie medium.Ciało „zjawy” jest bardzo nietrwałe i łatwo ulega rozproszeniu.Eksperymenty prowadzone przez inżyniera Juliana Ochorowicza czy pułkownika Norberta Okołowicza potwierdzają jednoznacznie oprócz ciała fizycznego istnienie ciała eterycznego ( astralnego). Te ciało eteryczne wykorzystują zjawy osób zmarłych do ujawnienia ale czasami są to nawet myślokształty.

  4. Rekju2 pisze:

    Poniewaz z filmiku ktory Margo wpiela wiele wat(eczk)ow z niego wyplywa,wynika czas najwyzszy kilka z nich omowic.Dziw bierze i jasno z ogolu wynika ze plebs zreszta samo okreslenie to POtwierdza ze ich nikt nie sieje a sami sie ‚POnczkuja’ wzgl.a napewno rozmnazaja,jak szara-ncza,dosc czesto z analfebetowymi dyplomami,tytulami na codzien innym o swych niby madrosciach  przekonuja,nimi ciagle wymachuja,jak czerwonymi szturmow-kami na dzien ubeka.
    Jednym z watkow ktore Margo wkleila jak wspomnialem jest temat dolara na ktorym widnieje i nie tylko bo wiele i piramida.Ze temat dlugi obszerny dawno znany komu?s z rozwiniecia to nie jeden…,

    /A komusi i POkomusi,jak niewiele raczej nic nie maja i na czyja?s wiedze czekaja,
    przy okazji narod na mlrd.’durarow’, okradli
    i to przy aprobacie ale i  obojetnosci jak zwykle plebsu. Czyli plebs zostanie…/

    …,zainteresowany wie,
    lub wiedziec bedzie chcial kto?s lub NIE.

    Wiec wezmy banknot jedno dalarowy na ktorym widnieje nie
    tylko piramida.

    https://naforum.zapodaj.net/c6f4517e96af.png.html

    Ciekaw jestem i to przy okazji czy kto?s wie,
    skad sie wziela nazwa piramid(y)a ? Oczywiscie POmijam te of.wypociny
    pod tytulem, en-cyklo-
    dla-glupow-media i z podobnych szamb medialno niby etymolo-gicznie  plynace jak zwykle od oficjalnych sszumowi PO-POdyplomowanych.

    Pytan co do wzoru na dolarze i nie tylko bo i
    mamy przeciez na-PIS
    POd tytulem ?

    IN GOD WE TRUST

    Przeciez nie jeden a przynajmniej wiecej niz jeden z myslacych wie,ze wedlug przyjetych zasad
    pis-owni,gramatyki mamy doczynienia w tym przypadku z blednym
    na-pisem.Bledny napis i to na walucie miedzyna-rodowej,jak to mozliwe prawdziwe? Skoro bledny napis,wiec jak on powinien poprawnie brzmiec,widniec ?

    EW TSURT NI DOG

    Jasna rzecza winno byc ze mowie o banknocie dolarowym pochodza-cym  z przed zmiany ktora celowo jesli dobrze pamietam date z przed 1963 roku.Ze i wymiar wowczas banknotow dolarowych zmieniono i czy to moze mialo byc czego?s zatajenie ?
    Jak ilu?s moze wiecej niz jeden z czytelnikow wie,ze wymiar banknot-ow ma wiele wspolnego z tzw.calem ! Dalej powyzsze wytlumaczono ze rzeczywiscie wpis na banknocie dolarowym jest…,

    /dlaczego?/

    …,bledny a nawet anglistycy i angielsko jezyczni sami ow fakt-cik potwierdzaja ze takim sposobem jaki widnieje na banknocie dolarowym ze taka forma takim sposobem i na co-dzien oni sie nie rozmawia…,

    /ja/

    …,my !

    Wiec co do blednego wpisu …,

    IN GOD WE TRUST

    …,byc moze ze onze ma co?s wspolnego z jakim?s kod…,

    /czyzby niem(ego)iecki BND przestal KOD-omitow finansowal i finansiwac jak  pucz-e
    w Turcji i Polsce?/

    …,em ?

    Wiem-y ze kiedy?s znalazl sie kto?s ktory uroil i wymusil ale na sobie ze znalazl jaki?s kod niech za bledny przyklad posluzy ten Leonarda od Davinczich. Szukajac-(ego)ych bledem byl nie sama mysl a raczej to co on i blednie pod postacia kodu sam ale zle rozumowal.Czyli rodzaj kodu i czy ow rodzaj jest jakims kodem z Bibli,
    tez z  innych prastarych rulonikow, grawerek,
    heroglifow,kodeksikow,.malunkow a kto wie czy  nie i z kregow zbozo-wych ? Przy okazji,czyz nie jest intrygujac..,

    /ym POlglup typu balwan wojewodzki,finansowany z sakiewek kogo?s i plebs nim sie delektuja-cy?  a on z narodu i z nich sie nabijajacy/

    …,e,chociazby wielu?m ilus?m znany przypadek pod tytulem katastrofy rozbicia sie UFO-wego objektu fruwajacego z w miejscowosci Roswell ?

    „”” Zapewnia jednak, że widział zdjęcia części rozbitego statku UFO. 

    Były na nich napisy „jakby po arabsku”.”””

    Nie P(el)O arabsku,
    ani po kod-ziarsku a  ?

    Wracajac do wzoru malunkow napisow na banknocie dolarowym warty zahaczenia jest watek zwiazany z filmem skarb nnarodow. Przyznam ze chodzi o czasy Wolnomularskie,
    stopnie wtajemniczen a wiem-y ze 33 jest najwyzszy ktory siega wiedzy kosmicznej.
    Np.na pol dolarowce mamy uwidocznionego orla ktory patrzy w lewa strone a na biurku kiedy?siowego pana Frank(a)lin Delano Roosevelt  a ostatnio biurka pana Trumpa usytuowany orzel patrzy w prawa strone.
    Symbolika od ktorej roi sie z czasow starozytnego Egiptu.
    Mozemy na banknocie dolara zobaczyc cyfre 13-scie(gdzie?)czyli perwsze powstale stany i co …,

    /a o dziwo to jest dopiero czastek gory lodowej/

    …,jakies orly,napisy,zarys na banknocie piramidy maja wspolnego z piram-idami w Egipcie a kto wie i napewno z tamtad pochodzaca mistyka no
    i z nami zwiazana?
    Moze pytanko do zainteresowanych ?
    A jak sie wywiedziec i PO co ze i skad wiadomo i dlaczego widoczne oko na banknocie dolarowym nie jest czlowiek(owego)-a POchodzenia a zwierz-ecego ? A to bardzo wazne ! No wlasnie pytan jak w miare jedzenia rosnie a zainteresowany-ch juz nie wspomne dyskutantow horyzont widze pusty ,gdzie ich znalezc,wzgl.po co oni komu?s i o czym z nimi
    sie kto?s ma me’c’yc !
    Bo gdyby dawno byloby ich widac.Narazie to tylko skrotowy zarys-ik tego czego powinni wiedziec juz od dawna i wiele z pamieci na powyzszy temat dyskutowac np.
    rozni blogerzy zainteresowani petenci.Czyz nie wstyd gumouszowym,po i komuszym ze niestety z
    takimi to koza Paprockiego i jak sie wybobcy wiecej z nimi sie name’c’y. Wiec zapraszam do dyskusji,
    narazie….,

    Is anyone ready?

    …,o symbolice z dolarowki,piramidowki w koncu skonczywszy na mistyce /ksiega zmarlych ze trudna/pozniej do wyczerpania tematu po podziekowania za jego inicjacje.

  5. Rekju2 pisze:

    Tajemniczo-mistyczna wiedza i jak to mozliwe,
    no i czy prawdziwe,ze zakodowana w zwyklej grafice i to zwyklym banknot(ach)cie czy tylko jedno-dolarowym.Jak to mozliwe, jak sobie moze moglby dwunozno-cywilizowany i wyobrazic ze w kiedysno- wierzenio-przekazach,pra starych kultur jasno wynika ze nie wiadomo skad one,
    te rozne pra kultury posiadaly wiedze,ktorej
    nie mialy fizycznej mozliwosci jej znac a juz w ogole ze siegaly z duzo wczesniejszych czasow z przed tych kultur zaistnienia. A przeciez film the secret covenant jak roznie i wiele watkow z niego wynikajacych wielu cywilizowano-wazno-unijnych sobie i gdy ogladnie i nic lub nie wiele na temat jego tresci po prostu nie wspomni wlasciwego a jesli w ogole to bez jakichkolwiek argumentow,zapewne i jak zwykle przejdzie
    do porzadku typu,
    widzi mi sie i poplecie czy powroci do szaro-dziennego matriks(ik)a !

    PS.

    Dosc czesto lub czasami pojawiaja sie w pis y na temat M.Sklodowskiej.

    Osobiscie chcialbym i osmielam sie stwierzdzic obserwujac od ponad 3 dekad zycie na codzien
    spoleczenstwa polskiego i za g(h)ranica ze M.Sklodowska jej wklad w nauke…,

    /czy jasno mozna stwierdzic,tez przypuszczam, ze na Japonie nie spadlyby bomby atomowe,gdyby nie?,nie wykluczajac ze moglyby spasc jak tam
    na Japonie ale pozniej i  gdzies indziej i podobnie.

    …,osoba wykorzystywana jest jedynie na  podszywananie sie osob dzis mentalnie i duchowo o 360° odmiennych patriotycznie-duchowo do ich wlasnych prywatnych,
    powtarzam calkiem odmiennych celow.
    Mam na mysli osoby z bylego PRL-u szczegol-nie te (l)ONE-„bagato-cudzoziemcowe”, ktore z tamtejsza postacia pokroju M.S.jej dusza,
    stosunkiem do kraju i pochodzenia ojczystego kraju nie maja ale to nic wsPOlnego i kompletnie  zadnego dzis zwiazku.
    I nic nie wskazuje,ze np.jutro beda mialy podobny charakter.
    A wiem(?)y ze raczej tak szybko nic, jesli w ogole
    cis na lepsze posrod takowych w tej sprawie na lepsze zmieni.

    brala udział Maria Skłodowska-Curie .

    Na temat powyzszego nic mnie,moze innym podobnie tak lub nie wiadomo a jesli to dosc
    a moze nadzwyczajna ciekawostka,godna przemyslenia i analizy.

    • marek pisze:

      Gdyby ułomność / jednostronność /Waszych postaw nie wyrażała się infantylnie skierowaną uwagą głównie na to co optymistyczne i miłe z takim uporem ,nie stawiał bym Wam przed oczy tego co determinuje Wasze i gatunku istnienie ….

      chcesz wygrać walkę ,walcz bronią którą stosuje wróg wobec Ciebie …w tym wypadku rozumem nazwij po imieniu to w co jesteś wciskany ….

      Oczywiście możecie jak to najczęściej czynicie pominąć te informacje , efektem będzie jedynie to ,że później od innych popadniecie w zasięg działania „szczęki kondensacji „jednocześnie skłonicie mnie do przyznania temu forum tytułu : Mistyka życia -forum dezinformacji …..

      Tak więc w tych wynaturzonych czasach ciemnej agresji, w których toczy się wojna o ludzką świadomość, ważne jest, aby lepiej zrozumieć inwersje anty-życia, które są tworzone przez kontrolerów w odwróconych układach energetycznych.

      Większość tego, co możemy obserwować w świecie fizycznym, może się okazać przeciwieństwem tego, czym jest naprawdę. Energia nie kłamie, więc musimy wrócić do podstawowego celu i jego energetycznego podpisu. Odnosi się to do fałszywych ludzi, rzeczy i struktur, które wydają się być przeciwieństwem tego, czym naprawdę są.

      Kody stwórcze, które pochodzą od starożytnych ras budowniczych, znanych także jako rasy opiekunów założycieli, były podrabiane, aby umieszczać zbiorowe programy do kontroli umysłu programujące funkcje fałszywych wzorców. Zasadniczo to oznacza, że programy rzeczywistości na Ziemi są zaprogramowane przez AI, tak aby działały w inwersji do skradzionych kodów kreacji, które należą do stwórców wszechświatów.

      Odwrócone sieci gromadzą energię życiową ze zbiorowych pól wszystkich mieszkańców Ziemi i wytwarzają subtelniejsze czarne siły oraz miazmę. Bardzo pożądana forma energii duchowej zawartej w tych polach jest nazywana przez kabała formą energii loosh. W tym kontekście loosh jest energią emocji emitowaną przez zwierzęta i ludzi, gdy czują się zagrożeni, zagubieni lub gdy są zabijani, co prowadzi do wgrywania w ich ciała, umysły i dusze traumatycznego bólu oraz cierpienia.

      Dzięki obecnej inwazji epoki elektronicznej, która promuje transhumanizm i szereg technologii sztucznej inteligencji – zarówno jawnych jak i utajnionych – wyzysk, stosowany, aby wyekstrahować negatywną emocjonalną energię z ludzkości, jest na najwyższym poziomie.

      Kiedy możemy zrozumieć, jak energia emocjonalna lub loosh jest zbierana od ludzi i wszystkiego co żyje i doświadcza stałego bólu, możemy łatwo połączyć kropki. Ten skrajny ból, strach i śmierć są powszechnie wprowadzane do obiegu, a poziom cierpienia na świecie przybiera na sile, ponieważ ktoś / coś czerpie z tego korzyści. Dysponując tą szerszą wiedzą, możemy dokonać wyboru i zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby zaprzestać zasilania tych inwersji, które skutkują fragmentacją i i duchowym oddzieleniem.

      Fragmentacja powoduje podczepianie negatywnych bytów

      Gdy coś, co żyje, doświadcza ogromnego bólu, dusza i umysł mogą rozpaść się na kawałki, które są więzione w fantomowych kieszeniach kontrolowanych przez negatywne istoty. Może się to zdarzyć na wielu poziomach istnienia i stacjach tożsamości, które są związane ze świadomością tego duchowo – energetycznego bytu. Im bardziej rozbita jest istota, tym bardziej chaotyczna i mniej rozwinięta staje się jej świadomość, aż pogrąży się w najbardziej prymitywnych warstwach istnienia. Fragmentacja może być dokonywana dalej, nawet gdy świadomość wydostała się z organizmu. Jest to główny cel NAA, która próbuje zniewolić świadomość wywołując ból lub terroryzując podczas wychodzenia z ciała fizycznego. W trakcie szatańskiego rytuału torturowanie czy zabijanie zwierzęcia albo człowieka ma na celu zbieranie loosh powstającego w trakcie składania ofiary z krwi oraz wiązanie energii z podczepieniami, które mogą dokarmiać ciemne byty poprzez czarne dziury. Do fragmentów świadomości osoby są przywiązywane zaczepy z negatywnej energii, którą spożywają. Wiele z tych negatywnych jednostek konsumuje negatywną energię emocjonalną, ponieważ dzięki niej mogą przebywać w wielowymiarowych warstwach pola Ziemi. Jednak, ponieważ ich wibracje nie są zgodne z poziomem częstotliwości ludzi, muszą liczyć na to, że uda im się skonsumować loosh, aby przetrwać.

      Najskuteczniejszą rzeczą, jaką możemy zrobić, jest podjęcie kroków zmierzających do oczyszczenia negatywnego ego i ciała bolesnego, tak, aby nie mogły być uruchamiane przez programy kontroli umysłu lub programy nadawane przez AI. Kiedy to zrobimy, jesteśmy w stanie utrzymać neutralność i spokój pośród chaosu.

      Możemy praktykować bezwarunkową miłość, pokój i nieszkodliwość. Pomaga to zintegrować i uzdrawiać własne fragmenty, łączyć je, a także neutralizować wszelkie negatywne emocjonalne energie pochodząc z otoczenia. Kiedy przestajemy karmić odwrócenia energii, te stopniowo przechodzą w tryb offline. Linka, przez którą zasilana jest pasożytnicza energia, zostaje wtedy przerwana w całym łańcuchu żywnościowym – zasadniczo głodzimy ich odmawiając dostępu do źródła zasilania. Kiedy możemy utrzymywać stan współczującego obserwatora i odmówić ich zasilania, dostępujemy wyzwolenia od negatywnych stanów emocjonalnych, odmawiamy manipulacji i odsysania energii przez NAA. Dodatkowo, prawdziwie empatyczni i bezwarunkowo kochający ludzie mogą pomóc odzyskać duchową moc oraz pamięć i przenieść fragmenty świadomości złożonych w ofierze dzieci i straumatyzowanych ludzi, którzy są uwięzieni na ziemskim planie – to jest ważna usługa, której wykonania możemy się podjąć, aby uzdrowić Ziemię.

      Wiedza o tym, jak rozpoznać odwrócone systemy, zwiększa naszą zdolność do dokładnego oceniania i właściwego podejmowania decyzji. Chodzi o umiejętność zwracania uwagi na szczegóły i subtelne energie w środowisku, strukturach i ludziach, tak aby te informacje uświadomiły nam ich niewypowiedziane główne motywacje.

      NAA i elity władzy chcące zaspokoić własne cele, wykorzystują genialne strategie marketingowe umiejętnie rozpraszające uwagę i okłamujące opinię publiczną .
      To, co jest reprezentowane publicznie, jest mocno reklamowane i propagowane, a naszym celem powinno być odkrycie taktyki tej zewnętrznej sprzedaży i głębsze spojrzenie na stojącą za nią motywacją. Co oni nam sprzedają i z jakiego powodu? Kultura śmierci promuje dwoistość i manipulacje, nagradzając biorących w tym udział psychopatów. Chcąc zachować spójność i klarowność, musimy dostrzec ten fałsz i podjąć zdecydowane kroki, aby poprawić takie zachowanie w sobie.

      Aby uzyskać szerszą perspektywę modelu roboczego globalnego systemu kontrolnego inwersji energii, musimy najpierw zrozumieć koncepcję systemów zamkniętych pętli entropowych, powtarzających się systemów kontroli umysłu, które kierują się do wewnątrz lub odwracają ogólne systemy energii, aby je bezpośrednio przesłać do pojedynczego ukrytego lub zawoalowanego źródła.

      może wreszcie zrozumiecie błąd w racjonalizowaniu istnienia prawa karmy gdy pojmiecie co to znaczy ” zamknięty cykl koła entropii „

      Istnieje pięć filarów głównych struktur wykorzystujących antyludzką kontrolę,

      *Elity mocy lub kontrolerzy.
      *Przemysł wojskowy.
      *Agencje wywiadowcze, tajne grupy i rząd.
      *Dziedzina religijno- akademicko-finansowo-medyczna.
      *Kontrola mediów i prasy.

      System kontrolny inwersji opiera się na następujących zasadach:

      *Pieniądze i zysk to bóg, zaś nędza i nieszczęścia innych służą systemowi.
      * Zamaskowane fasady, przebrania, propaganda korporacyjnej kultury ukrywają prawdziwe motywacje.
      * Model podziału wynagrodzeń jest zmilitaryzowany, istnieją ślepe punkty przysłaniające całość.
      *Nie ma ponoszenia odpowiedzialności za konsekwencje podejmowanych decyzji, forsuje się niemożliwe marginesy lub kwoty zysków.
      *Bez odrobiny współczucia zagrabia się ludzkie i ziemskie zasoby.
      *Tworzy się miejsca pracy dla psychopatów, nagradza się ich poprzez awanse i zbytki.
      *Karze się ludzi mądrzejszych, robi się z innych głupców i zmusza do niewolniczej gry.
      *Onieśmiela się i zastrasza możliwością utraty pracy lub zmusza do nieetycznego zachowania, które gwarantuje wypłatę.
      *Każe się podążać za rozkazami bez pytania, „wykonuję swoją pracę”, czy to etyczne, humanitarne czy nie.
      *Nie dba się o nadmierne produkowanie śmieci ile zarządza zasobami, tworzy się nierówność płac brutto,
      *Przedkłada się nieetyczne zachowania i tyranizowanie jako pożądane cechy zmuszające do osiągnięcia postępu.
      *Ludzi postrzega się jako narzędzia do zarabiania pieniędzy a nie jako istoty ludzkie.

      http://www.wogrodzienowejziemi.pl/2017/06/systemy-odwrocone-lisa-renee-maj-2017.html

      a resztę doczytajcie sobie sami , albo spijcie dalej …..
      polecam książkę Ashyany Deyan Śpiący Uprowadzeni …..

      • tomasz26 pisze:

        ta ekspansja i eksploracja dzieje się nie ,tylko w tej gęstości wymiaru.. są planety przypominajce skałę na której istnieją byty funkcjonujące znakomicie w swej samoświadomości ducha duszy… a jak to się to stanie istoty samoświadome dojrzałe do zbioru zostaną ”pochwycone” w inna gęstość ..reszta pozostaje w obecnej gęstości będzie żyła tym ,czym żyją …swą samoświadomością … wsiadając do pociągu nie wszyscy wsiadamy na jednej stacji i nie wszyscy wysiadamy na jednej stacji ,choć jedźmy wszyscy w jednym kierunku .

        • marek pisze:

          ta ekspansja i eksploracja dzieje się nie ,tylko w tej gęstości

          …..daję wiarę twoim słowom Tomaszu gdyż podobnie to widzę , jednakże Ziemia wraz ludzką populacją charakteryzuje się się oporem co do przyrostu zbiorowej jak indywidualnej świadomości ….

          …ten czynnik wymusza na mnie szukanie odpowiedzi dlaczego tak jest i niechętnie przyjmuję za prawdę utarte w tym temacie slogany ….

          …obraz wyłaniający się w aspekcie tego tematu z okruchów informacji , nie jest tak bez znaczenia ,aby go pozostawić bez publicznego komentarza …..

          …..planeta zmierzająca w kierunku unicestwienia , przemiału na pierwotne energie wraz z tym co na niej żyje , to nie to czego można życzyć bliźnim …

          …chociaż ogląd młodego pokolenia przynosi optymizm w zakresie ich wewnętrznej konstrukcji to jednak wzmożone starania elit pieniądza w kierunku rozpowszechnienia transhumanizmu napawają uzasadnionym niepokojem kto tą walkę zwycięży…

          może po tej wypowiedzi czytelniejsze staną się moje niedawne refleksje o dbaniu o dzieci w temacie uczuć i ich światopoglądu , gdyż jeżeli prawdą jest neutralizacja treści siatki krystalicznej Ziemi , to całe zło zalega głównie w głowach średniego i starszego pokolenia podtrzymujących istniejące status quo …

          i przy tym ostatnim zdaniu dygresja do Małgosi , czy z natury piękne i wartościowe kobiece emanacje miłości i troski powstrzymały falę przemocy na jakiej od zawsze istnieje ludzkość ….

          stawiam wyżej ” walkę słowem ” tam gdzie serca zamknięte niż rozłożoną na tysiące lat cierpliwość…

          …wszystko co z materii utkane mruszeje nawet planety , więc niech nie stanie się to z Ziemią za naszą sprawą przez nadmiernie rozbudowaną kobiecą cierpliwość …

          pozdrawiam

          • tomasz26 pisze:

            marku planeta jeszcze długo(wedle ziemskiego czasu) będzie kształtować i dawać schronienie obecnej gęstości.. te zjawiska typu wszelkie kataklizmy będą się dziać wprawdzie tak samo jak działy się wcześniej na poziomie lokalnym.. ludzkie oczy postrzegają, tylko kilkanaście % (ok.15)otoczenia ..dlatego może to funkcjonować .. bez naruszania logiki ,która postrzega to co widzi ,a to co widzi przerabia na papkę logiczną ,tyko intuicja poszerza nasze ”spojrzenie” .zmiana gęstości oznacza zmianę postrzegania i świadomości dla tych, którzy są na to gotowi w konsekwencji będą dostrzegać świat gęstość ,którego inni będą się lękać..czym jest lęk.. lęk zawsze wynika z braku samoświadomości..ta planeta jest zwierzęca ,my jesteśmy zwierzętami i nasi bracia ,siostry, czyli my ,tylko bardziej samoświadomi z innej gęstości w ewolucji ducha duszy są tez zwierzętami o kształtach humanoidalnych (np tzw. bóstwa egipskie ,które są przedstawiane jako rożne zwierzęta )

          • marek pisze:

            marku planeta jeszcze długo(wedle ziemskiego czasu) będzie kształtować i dawać schronienie obecnej gęstości..

            nie stawiam oporu takiemu twierdzeniu , gdyż to co nazywasz intuicją , a ja głosem WJ również nakierowuje mnie ostatnio na nadzieję ,że pozytywny aspekt człowieka weźmie górę nad ” brudem ” jaki w sobie i wokół stworzył .

            jednak to że Ziemia wraz z nami niebezpiecznie ociera się o horyzont oddziaływania czarnej dziury jest dla mnie prawdą / tyle jedynie że książkę potrzeba napisać, by to udowodnić /.

            godzę się z Tobą iż jest to planeta zwierząt i w pobliżu takowej formy wewnętrznie funkcjonujemy , godzę się również z opinią o kosmitach …jednakże w takim razie opisz człowieka i posadź go w przestrzeni wszechświata …

            pozdrawiam

      • Dawid56 pisze:

        Marku a co ma do tego książka z 2001 roku.Wiele predykcji z tego czasu się zmieniło o 180 stopni.Koiedyś Ashayana Deane w swoich wykładach jako kluczowym roku wspominała rok 2017 dzisiaj z kolei mówi że nasze Słońce za ok 200 lat wygaśnie.
        Zastanawiam się jak wykłady Ashayana Deane czy Anna Hayes albo E’asha czy A.Arhayes mają się do rewelacji Cobry n/t Compression breakthrough

      • Dawid56 pisze:

        Marek, propagujesz Ashayanę Deane, proszę popatrz jak wygląda jej strona.Nie lubię słowa produkt!!
        https://www.arhayas.com/

        • marek pisze:

          Dawid

          ani jej nie propaguję ani się nią nie zachwycam …zwracam jedynie uwagę na spójną logicznie treść jej pierwszych książek ….

          W temacie oceny jej samej i treści sprzedawanych wyrażonej przez Ciebie powiem……

          niejeden/a urodził się z predyspozycjami lub misją lecz po pewnym czasie życie go przemogło i został z niego szary mały człowiek …czy przez to mam twierdzić ,że zawsze bredził/a..

          Pisałem ci co myślę o ludzkiej percepcji na przykładzie uwzględniania miejsc po przecinku w analizach ….odpowiedź przemilczałeś …

          ….mnie nie interesuje ogląd świata w liczbach całkowitych , czasem wychodzę daleko poza zero …stąd moja pewność siebie w stosunku do współrozmówców…..
          „diabeł ” też nam stawia przed nos prawdę , śmiejąc się równocześnie z nas w kułak , gdyż jest pewny ,że ja pominiemy zadufani w swój infantylny dorobek .

          Komentarze do moich dzisiejszych wpisów są żenujące , zero merytorycznych zrzutów do postawionych tematów , jedyne co to „popatrz jak ona ubrana , nikt Cię nie słucha ,jaka głupia okładka tej książki…,

          jeżeli tak kąśliwe uwagi nie skłonią Was do weryfikacji oglądu samych siebie , to nie wiem co już Wam pomoże ….może święty Boże , ale i temu przestaję dawać wiarę ….

    • Margosia pisze:

      „Gdyby ułomność…Waszych postaw nie wyrażała się infantylnie…,nie stawiał bym Wam przed oczy…”
      ___
      Postaw Marek może nareszcie przed własne fakt, że… nie każdemu odpowiadają i służą twoje przekonania oraz drogi, jakimi do nich doszedłeś!

  6. marek pisze:

    Postaw Marek może nareszcie przed własne fakt, że… nie każdemu odpowiadają i służą twoje przekonania oraz drogi, jakimi do nich doszedłeś!

    Bardziej wynika z mego oglądu,że nie same przekonania a punkt ciężkości ku któremu się skłaniają poszczególni wypowiadający się powoduje ową przejawianą przez piszących wybiórczość intelektualną ./zawężanie dyskusji do poszczególnych tematów bez odniesienia pojmowania ich sensu lub braku do tła na jakim istnieją /.

    ….nie bez znaczenia zapewne ma wpływ mój kpiący ton na stosunek do tego co stawiam pod uwagę , no ale jeżeli głosicie nową erę to jakże nie stawać okoniem , gdy niepełność uwzględnianych tematów mających wpływ na ich zaistnienie jest aż nad wyraz widoczna ….
    …cierpliwość do wszystkowiedzących kaznodziei ma również swoje granice.

    Jeżeli Małgosiu chcesz udowodnić wyższość twego pojmowania realiów nad tymi które prezentuję ,to proszę o merytoryczne argumenty do tematów poruszanych choćby w tych ostatnich wypowiedziach na które wskazuję …..

    Krytyka pobocza / pomijania argumentów drugiej strony to zwykły wykręt mający przykryć brak własnych kontrargumentów .

    …jeżeli w wystarczającym stopniu poczujesz się Małgosiu przymuszona do krytyki lub przyznania racji stawianym na stronach W ogrodzie nowej ziemi tematom , to może zechcesz na końcu swej wypowiedzi uczynić swe światopoglądowe podsumowanie użyteczne masom , a nie tylko jednostką, czyli odniesienie jak je budzić ,jak przedstawiać im właściwe pojmowanie sensu życia , jak pomagać im w zdejmowaniu z siebie kontroli itd.itd , a cały temat nieba-piekła i z tym związanych tematów o miłości i jej braku , pokaże się zapewne Tobie i czytelnikom sam i to niejako automatyczne lecz może on być ukazany w nieco innym świetle …..

    owocnych przemyśleń i decyzji Małgosiu..

    pozdrawiam …

    • Margosia pisze:

      „…zmiana gęstości oznacza zmianę postrzegania i świadomości dla tych, którzy są na to gotowi w konsekwencji będą dostrzegać świat gęstość ,którego inni będą się lękać..czym jest lęk.. lęk zawsze wynika z braku samoświadomości…”
      ___
      Dokładnie Tomaszu 🙂

  7. Rekju2 pisze:

    polecam książkę Ashyany Deyan Śpiący Uprowadzeni …..

    Czy nie jest to autorka seri komercyjnego stosu ksiazek pod tytulem spod znaku i kierunku,tez m.inn. kradziezy przez…,

    /U…,tajnionych F….,unkcjonariuszy O…,chotnicze rezerwy/

    …,nich Voyagera ?

    Bo obilo mi sie o lewe ucho ze powyzsza autorka ksiez(e)ki w ktorej?s z kilku nawet zdradzila,
    ze ufo-wi,pomimo wiele sama po swojemu  interpretuje dosc zawile.

    Anna Hayes ,czy jak jej inaczej.

    Mistyka życia -forum dezinformacji ….

    A czy roznego rodzaju przepowiednie mozna pod powyzsze stwierdzenie
    rowniez P(el)Odpiac ?
    Np.kto?s przepowiedzial ze nastapi kilka r-ewolucji przemyslowych itp.
    Plebs,do niego nalezy w pierwszej kolejnosci zaliczyc wszystkich tych komuszych i PO jak i wielu dzis pis-zacych o nich
    jako demokratach no i odrzuciwszy czerwone j-elity,
    narod na lub zwany przez ‚ plebs-em mowi, sprawdzam-y wasze
    przepowiednie.Kto?s pyta czy
    to mozliwe ? Inszy z wielu nazywanych a nie zaliczajacy sie do bylej nomenklaturo-j-elity, odpowie ze sie rozwiazanie jest
    dosc proste.Dalej mowi i skoro ktos-iowi zescie przepowiedzieli
    i o dziwo tylko przewaznie…,

    / tez dlaczego ale negatywne losy dla ludzkosci/

    …,zalozmy ze tzw.wizjonerzy przyszlosci aby jasniej w swych przepowiedniach i za wyjsciowy punkt zaczepienia przyjeli np. rewolucje przemyslowa w Angli…,

    /kazdy plebsowy o tym chyba slyszal,wiec nie bedzie trudno
    o wlasne zrozumienie i refleksje/

    …,po drodze wynalazki i z dzedziny medycyny pomocn-ej nie tylko j-elitom,czyli przede wszystkim

    wynalezienie maszyn-y par-owej-swiat drgnal
    ruszyl w przod…,

    /przypadek a moze kontrolowany przypadek?/

    …,po drodze upadek CCC-e-P-a,
    no i aby nie zawiele ponowna rewolucja w postaci fur,skor i komor-ek,nie parowa a

    internetowa rewolucja.

    Wiadomo ze zalozylismy i chcemy sprawdzic ze kogos?iowych przepowiednie maja potwierdzenie w rzeczywistosci z nia sie pokrywa.
    Wiec jej sprawdzenie i jesli ?
    Kto?s poczyna od pytania sprawdzajacego proponujac sie wahajacym ich inspiruje, nastepujaco i mowiac :

    Ja jako plebsowy i wy tu zebrani sprawdzamy byle przepowiednio,
    zaczynajac od przodu do tylu:

    Czy byla rewolucja internetowa?

    Czy bylo obalenie,tzn.rozpad CCCP-a ?

    Czy byl-y wynalaz(e)k-i pencyliny?

    Czy bylo wynalezienie maszyn-y par-owej a co za tym idzie,
    rewolucja przemyslowa ?

    No i, bo mo(z)g(e)(my) sie mylic
    i jesli w glab idac sie one pokrywaja jak Pompeje,trzesieni-a tsunam-a-i ziemi,zacmienia a np.bo nikt nie przewidzial powstanie religi i tzw.exodus-ow itp.to ?

    Mistyka życia -forum dezinformacji ….

    Mozna zwac roznie.
    Wazne jest jak zwa ten caly kurnik ,jego zalozyciele ?

    przetrwać.

    Najskuteczniejszą rzeczą, jaką możemy zrobić, jest podjęcie kroków zmierzających do ?,

    /wyeliminowania sie z niej w wielu duszach ale religi na cal(ym)ej plane(swie)cie/

    tak, aby nie mogły być uruchamiane przez programy kontroli umysłu lub programy nadawane przez ?

    Srodki dezinfirmacji i to z POdatnika a i tez z sakiewek PO.

    Tworzy się miejsca pracy dla psychopatów w depertamento-posado-porszo-gorszo o pleb-sie,ty wy, jestes-my-ta,my jak to pan Platon do Graikowych o nich ze jestes(my)ta jak wieczne dzieci !

    nagradza się…,

    / ich poprzez awanse,wstawia jako odzwiernego w kazamatach POd ochrona lusek makreli/

    …,i zbytki.

    jednostek konsumuje negatywną energię emocjonalną, ponieważ dzięki niej mogą przebywać w wielowymiarowych warstwach pola Ziemi.

    Toc dla czego nie odrazu na-pis-ac zrozumiale ze zywia sie wytwarzana przez nieszczescie sztucznie stymulowane z ludzi ?

    nazywana przez kabała formą energii loosh.

    Kabala ?

    Owe slowi okreslenie wyrazenie nie ma nic wspolnego ani z ?

    Zadna tajemna wiedza ani nie ma nic wspolnego z zadnym religijnym wtajemniczeniem !!!
    Wiec z czym dlaczego i nie jedno
    slowo temu podobne zostalo wyssane wraz z mlekiem oszustow religijnych !
    W roznych starych,nowych testamentach,rulonikach zatrzesienie po od podobnych.
    One maja zwiazek z naszymi
    logistyko-nadzorcami ?
    A skad nam-y wiedziec jak ich nazwac,Bronkami,Dudami,
    Gandim czy Czarnym Charakterem ? POwiedzmy umownie ze Bogami.

    PS.
    To dosc proste.
    Bo nie dosc zeby lub aby wygladalo ze religie to wymysl dwunoznego,jak i samosiejki w postaci np.kukurydzy,itp.
    Tez czlowiek-owy dostal od kogi?s skads kto?s mu wszczepil
    system finansowy no i miary w postaci dzis centymetra a wiadomo ze i te miare otrzymal od kogi?s w postaci lokcio cala.
    Wystarczy se przeanalizowac wymiary zewnetrzne i wewnetrzne scian sarkofaga w krolewskiej komnacie.
    Zreszta wlasnie o to chodzi i dajmy spokoj spoleczenstwu,nie bed(e)ziemy przeszkadzac bylym i pochowanym za parawanem krawacikow j-elitom komuszo i po,niech sie biora za lby z plebsem i jak sami okreslaja plebs …,

    …,wytwarzajac przy tym energie,pozytek dla ?
    Jedni zywia sie zywnoscia z Kauflandu,inni z wlasnego pola a jeszcze insi energia wytwarzana z sztucznue kreawanej glupoty.

    • Margosia pisze:

      „…Jedni zywia sie zywnoscia z Kauflandu,inni z wlasnego pola a jeszcze insi energia wytwarzana z sztucznie kreawanej glupoty.”
      ___
      otóż to Jurek 2, otóż to…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s