Cierpienie albo choroba duszy, umysłu, serca…

Założyłem ten temat, gdyż wydaje mi się ,że oprócz ciała może cierpieć Dusza, Umysł i Serce.Nie ufam niestety ani Psychoterapeutom ani Psychiatrom, choćby z najlepszym dyplomem czy certyfikatem.Może nie ufam, to za dużo powiedziane, może powinienem powiedzieć :jestem sceptyczny albo bardzo sceptyczny wobec terapii farmaceutycznych i sesji psychoterapeutycznych.Są czasami takie osoby które bardzo wiążą się emocjonalnie ze swoim psychoterapeutą i nie potrafią się po prostu od niego „odciąć”. Oczywiście innym problemem jest wynagrodzenie za sesję.Niby wiem, że za sesję z certyfikowanym terapeutą powinno być wynagrodzenie, ale jak tu czasem pogodzić konieczność zarobku z wyborem momentu odcięcia od pacjenta i utraty tego zarobku?Co zrobić w wypadku gdy pacjent jest tak natarczywy, że nie chce się odciąć psychicznie od swego terapeuty?

Innym problemem są cierpienia złamanego serca-tu może nie pomóc żadna terapia a jedynie upływ czasu.Czasami może to być 10 albo i więcej lat , a czasami skaza na sercu może pozostać do końca życia i nie pomoże na to żadna psychoterapia- wszystko zależy od Człowieka.Nie chcę poruszać spraw kosmogramu urodzeniowego, jednak jego znajomość, potrafi pomóc w wyborze właściwej terapii dla konkretnego Człowieka.

Kiedyś , kiedy byłem na II roku studiów Wydziału Elektrycznego  nagle doszedłem do wniosku, że elektryka mi się nie podoba i mnie nudzi i postanowiłem pójść na psychologię.Już „wyciągałem papiery” i nagle dowiedziałem się, że trzeba zdawać gramatykę i to według programu nauki w liceum, niestety zanim poszedłem na Politechnikę, skończyłem Technikum , a w  Technikum nie było szerokiego programu gramatyki – tych parabol, hiperbol ,oksymoronów, specyficznych rozbiorów zdań etc..

Zainteresowanie psychologią pozostało mi do dzisiaj , może już w innym nieco wymiarze.

 

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Bóg, Dusza, Psychologia głębi, Reinkarnacja, Świadomość. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

198 odpowiedzi na „Cierpienie albo choroba duszy, umysłu, serca…

  1. Maria_st pisze:

    uważam, że cierpienie to ” choroba umysłu ” ale nie duszy czy serca cokolwiek przez to każdy rozumie….
    wszystko zalęga sie w naszej głowie …..taki wirus

    • Margosia pisze:

      „uważam, że cierpienie to ” choroba umysłu ”…”
      ___
      I ja tak uważam Maryś 🙂

    • marek pisze:

      taki wirus w rozumieniu

      jak to Margosia od początku naszej znajomości wiedziałam że jesteś ode mnie mądrzejsza, inteligentniejsza i jak widzę…nie pomyliłam się .

  2. Margosia pisze:

    „…Są czasami takie osoby które bardzo wiążą się emocjonalnie ze swoim psychoterapeutą i nie potrafią się po prostu od niego „odciąć”…”
    ___
    Znam osoby, które tak mocno „przywiązały się emocjonalnie” do osób, które podziwiały.., np. za erudycję w zakresie starożytnej wiedzy, że… wydawało im się, iż się zakochały…
    A kiedy erudyta… starał się wyjaśnić takiej osobie, że to pomyłka…, że źle ulokowała swe uczucia emocjonalne, wówczas… taka osoba wpadła w złość, a jej dotychczasowa pseudo-miłość zamieniła się w zapiekłą nienawiść…
    Tak niestety działa nasz nieświadomy umysł…

    • Margosia pisze:

      „..Prawdziwe cierpienia będą mieli renciści i emeryci.”
      ___
      Mam wrażenie Mały buddo, że to, co powolutku zaczyna się zadziewać i krystalizować…, nie dotyczy tylko rencistów i emerytów, choć na początek – jak zwykle – najbiedniejsi dostaną po doopie, bo…

      „…Co jeśli ZUS nie spełni żądań?
      Już od 30 maja jest zapowiedź sporu zbiorowego, a po kolejnych dwóch tygodniach strajku.
      Wypłaty świadczeń emerytalnych mogłyby być zagrożone…”

      W ostatnich dniach, w sieci ukazała się… „Odezwa do Narodu Polskiego”, i jak myślę skierowana jest ona głównie do ludzi młodych…
      http://www.tcichocki.pl/Odezwa%20do%20Narodu%20Polskiego%202017.05.24.pdf

      I jeśli… nie zapanujemy nad gorączką umysłów, to… chyba najbardziej adekwatne słowa, jakie pasują do tego co… może się zadziać brzmią:

      Będzie, będzie zabawa,
      będzie się działo i znowu nocy będzie mało…


      • mały budda pisze:

        Masz rację Margosia.
        Dodam, że burze magnetyczne są coraz mocniejsze. Tak więc żywioł ognia wpływa w umysły ludzkie.
        6 rozbłysków M.

        • Dawid56 pisze:

          Mały Buddo, a kiedy ostatnio było te sześć rozbłysków klasy „M” bo sobie tego nie przypominam?
          Co do burz geomagnetycznych to nie są one coraz mocniejsze.W czasie minimum słonecznego, do którego zmierzamy milowymi krokami burze magnetyczne spowodowane są tzw. dziurami koronalnymi i wiatrem słonecznym.

          • mały budda pisze:

            Tutaj się mylisz.
            Czuję kiedy energia dociera do matki natury.
            Słońce jest mega rozkręcone i emituje kwantowe rozbłyski.
            Dowodem na zwiększenie mocy słońca są wzmożone wybuchy wulkanów.
            Matka natura się grzeje od słońca.
            Naukowcy na temat słońca mało wiedzą.

          • Dawid56 pisze:

            Mały Buddo , ale pisałeś o rozbłyskach klasy „M”, takich 6 rozbłysków jednego dnia już bardzo bardzo dawno nie było

          • Dawid56 pisze:

            Kochany Mały Buddo są to indeksy Kp mówiące o „sile” burzy geomagnetycznej, natomiast nie są to rozbłyski klasy „M” Po prostu Burza geomagnetyczna pochodząca od tzw dziury koronalnej osiągnęła osiągnęła w ciągu ok 9 godzin index Kp=7 czyli taki idex ,że przy sprzyjających warunkach pogodowych zorza mogłaby być widoczna w Polsce północnej , ale było to ok 8 godziny polskiego czasu.

    • mały budda pisze:

      http://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/1047121,spor-zbiorowy-zus-podwyzki-dla-pracownikow.html,komentarze-najnowsze,1

      Wygląda na to, że pracownicy Zus będą strajkować.
      Pracownicy Zus obalą Rząd.
      Frustracje narastające wśród pracowników są mega duże.
      Będzie jazda wstrzymane wypłaty rent, emerytur i wszelkich świadczeń wypłacanych przez Zus.

  3. marek pisze:

    Kiedyś , kiedy byłem na II roku studiów Wydziału Elektrycznego nagle doszedłem do wniosku, że elektryka mi się nie podoba i mnie nudzi i postanowiłem pójść na psychologię.

    Pan Owsianko dobrze wypunktował niektóre tematy , lecz jak to u nawiedzonych ogólne wnioski schrzanił …

    Ludzkość planetarna funkcjonuje w kolorach brązu czerwieni i zieleni …w innych sporadycznie lub nieliczne jednostki …

    Ludzkość planetarna to wstępny etap człowieka galaktycznego , stworzenie w skali trzy i jedna druga na styku świata zwierząt i indywidualnej świadomości – człowieka …

    Człowiek galaktyczny to nadbudowa człowieka planetarnego .Jego kolory to niebieski , fiolet , indygo , lecz , aby planetarny się rozwijał musi wiedzieć że …ma jedynie potencjał nim zaistnienia poprzez dążenie do tego.

    Stąd psychologia to w wielu wypadkach brednie ,analiza zupy emocjonalnej i skrystalizowanych w niej traum i fobii …

    Psycholog z prawdziwego zdarzenia to ten który zna porządek rzeczy / ewolucji świadomego życia / on nie ma problemów z odcięciem pacjenta i nie liczy utraconej tym działaniem kasy…/

    Mówiąc o chorobach duszy trzeba wpierw uwzględnić ich zróżnicowanie ……pytanie pomocnicze :……czy wiązadło w jajku przetrwa , gdy jajko zostanie rozbite …..

    …na potrzeby tłumu by się dał dalej strzyc i golić , wiele form duszy w objaśnieniach ludzkich powstało lecz ………..szukajcie sami odpowiedzi ….

    jeżeli ktoś ma już ukształtowaną duszę to i ona może chorować , to zależy od tego kim lub czym w stosunku do swego rozwoju …..ona jest …

    rozum tego nie obejmuje by mógł jej pomóc , jedynie intuicja i prowadzenie serca przez wyższą świadomość jest w stanie uleczyć chorą duszę ….

    Człowiek planetarny przypomina piramidę , jego podstawą równocześnie będącą nim i w nim zawartą jest cała faun i flora planety .

    Jednak gdy ktoś uważa że ma nieśmiertelną duszę – nie rozpoznając poziomu własnego rozwoju . Jest głupcem .

  4. Loja Jolajna pisze:

    „Jednak gdy ktoś uważa że ma nieśmiertelną duszę – nie rozpoznając poziomu własnego rozwoju . Jest głupcem .”
    ______________________________________________________
    nie bardzo rozumiem co ma wspólnego dusza z rozpoznawaniem poziomu własnego rozwoju.
    Moim zdaniem dusza jako taka jest nieśmiertelna ale i nie musząca się rozwijać.
    Moim zdaniem najlepiej przyjąć, że dusza zawsze była, jest i zawsze będzie idealna,
    że zawsze była równie rozwinięta i taka pozostanie. To, ze w ramach swoich nieograniczonych możliwości eksperymentuje/doświadcza/pracuje z materią na różne sposoby to wcale nie musi oznaczać, że się czegoś nowego uczy.

    To, że będąc w świecie materialnym dane mi było choć przez krótki czas poczuć się duszą wolną od ciała, to pozwoliło mi zrozumieć po powrocie wiele istotnych kwestii.
    Między innymi to, że każda dusza „uwięziona” w ciele zachowuje swoje „cechy charakteru” przynależne wszystkim duszom.
    Dlaczego więc jesteśmy tak różni, dlaczego tylu wśród nas ludzi bez naturalnego „charakteru” dusz?
    Mam na to pytanie swoją odpowiedź/teorię, ale nie chcę jej tu omawiać z oczywistych względów.

    • Daria pisze:

      Loju a ja jestem ciekawa Twojej odpowiedzi.
      Ciekawe masz wnioski.

      • Loja Jolajna pisze:

        Miło mi, że zaciekawiły cię moje wnioski.
        Jednak dla niczyjej ciekawości nie mam zamiaru wystawiać się tu na spuszczone na mnie z tutejszego zaplecza wściekłe psy, nawet gdy to pies „bezzębny”, to jednak sam widok cieknącej z pyska piany wywołuje u mnie odruch wymiotny, a to fajne nie jest.
        Po za tym nie jesteś gotowa na takie info, nie zrozumiałabyś.

        • Daria pisze:

          Rozumiem.
          Ale z tym, że nie każda dusza musi się rozwijać – zgadzam się, jest tak wiele opcji doświadczeń, że nie każdy obiera sobie cel rozwoju.

  5. Rekju2 pisze:

    Dlaczego więc jesteśmy tak różni, dlaczego tylu wśród nas ludzi bez naturalnego „charakteru” dusz ?

    Bo mowa m.inn.o du…,

    /choty jak w ostatnich latach, pamietam ze kiedys w naszym obszarze geograficznym nie bylo/

    …,szy i zastanawiam sie…,

    / jak ilu?s/

    …, czym lub co to jest wlasciwie dusza ? Ot po prostu jej definicja.Pojdzmy za ciosem i godne uwagi w/g mnie, bo mowa o duszy i czy ona ma lub moze miec jesli w ogole jakis stopien sie star…,

    /cowania/

    …,zenia,czy tylko i jesli dojrzewania. A moze ani jedno ani drugie ?

    • marek pisze:

      Rekju2

      mądryś Ty jak :

      dzieci w wieku czterech lat mogą zadawać do czterystu pytań dziennie , / lub stawiać w wątpliwość jak niektórzy dorośli / …………………

      czy wiązadło w jajku przetrwa , gdy jajko zostanie rozbite ?….

      zarzynane przez nas co poniektóre zwierzęta też zapewne mają duszę …..

  6. Oska pisze:

    Cierpienie to nie choroba, to emocja, w zależności od kontekstu negatywna emocja. Cierpienie łączy się z bólem może trwać on latami jak tzw. ból złamanego serca (dlatego niedokońca się zgadzam że upływ czasu leczy złamane serce – raczej akceptacja siebie i wiara w związek przyczynowo skutkowy tudzież przeznaczenie) a może trwać chwilę jak cierpienie przy porodzie (a raczej ból) Te słowa w dzisiejszym świecie przeplatają się ze sobą, nie mnie oceniać czy właściwie.
    A co z cierpieniem po stracie bliskiej osoby? Ono nigdy nie przeminie, jedynie zamieni się w smutek, żal, tęsknotę.
    BTW, też interesuję się psychologią :)))
    Pozdrawiam.

    • Dawid56 pisze:

      Czas może nie leczy ran serca, ale jednak je trochę przyprusza, niektóre zdarzenia niemiłe tracą na ostrości, ale zgadzam się że są też i takie które są ciągle żywe nawet po 40 latach.

  7. Rekju2 pisze:

    Nie jest…,

    /ja/

    …,az tak wiedzowy i tylko bo wielu zainteresowanych pod okreslenko pojecio i duzo pisza…,

    /POd slowo dusza podpinaja/

    …,ludzi(tak-owi)e na temat wlasnie dusz-y a niekiedy mozna odniesc wrazenie jakby i z tad…,

    /dzieci,ktos-sie,wielu pyta/

    …, jak ponizej pytan…,

    /czterech lat mogą zadawać do czterystu pytań dziennie/

    …,nie odpowiedzianych,
    jak jedno z ponizszych :

    /w jajku przetrwa ,gdy jajko zostanie rozbite ?…/

    PS.
    Jednak ten swiat nadal mnie nie rozumie. A czy tylko mnie?

    • marek pisze:

      kali zejść z drzewa , przestanie się czochrać , odrzuci banana i pisać” naumie po ichniemu ” lub nauczy po naszemu …..

  8. Rekju2 pisze:

    Nihil Novi i z tad jak zwykle  ponizsze …,

    dzieci w wieku czterech lat mogą zadawać do czterystu pytań dziennie

    …,i pozniej nie dziw-ota bo skoro rodzice sami…,skoro ich dusza nie jest sprecyzo-wana to kto wie co im sami odpowiedziec maja. A wiadomo ze w dzisiejszych czasach jest wiecej piszacych ksiazki niz czytajacych.

    Marek, pis-zesz jak bysmy sie juz dluzej znali o dziwo tylko ty.Przy okazji nie trudno stwierdzic ze robisz postepy ?

    i pisać naumie po ichniemu lub na ?

    Mozliwosci jest wiele, jesli kto?s chce szukac tracac czas na nonsens po pis-mie wymyslac narodowosci lub ja wmawiac o ktorych nie raz juz pisalem ze one wszystkie dotychczas to wrong way wiec podsuwam kolejna mozliwosc a zarazem co?s o czym zaden
    z czytelnikow nie raczyl zainteresowanym czytelnikom.. ,

    /a rowniez gumowo-uszowo-PO-komuszym szukajacym im raczej wlasnego brakujacego ogniwa z lewej  prawej klepko mozgownicy naraz/

    …,jak wspomnialem dzieci rodzicow pytaja a rodzice
    czy wiedza albo o czym na
    codzien rozmawiaja ?

    Marek, PO ichniemu to moze byc po lub jakim?s jezyku.Jedni z nich jezdzcy mieli ze soba mowie o roku 14@@-setnego wieku do okolo polowy 1468 wieku glejty, listy z lakowana pieczecia od pana Sygmunda krola Luksembur-skiego zadbani i trudniacy sie handlem jakich?s naczyn.To byl jeden z rodzajow tego narodu.
    Onowi nosili przy sobie zloto,srebro mieli prawo 7 lat przebywac gdzie?s w Europie,szanowli przy tym chrzescijanski porzadek i obyczaje placili za jedzenie i picie w wyszynkach i po siedmiu latach wracali do swego ojczystego kraju.
    Drugi rodzaj owych mowie o pierwszych czasach kiedy w Europie sie onowi …,

    /zostali wypatrzeni/

    …,pojawili, zostali pisemnie zakronikowani i ci byli insi od tych na koniach z pieczecia,glejtem itd.Ale juz ci insi  panie Marku razem z powyzszymi skad?s przywendrowali nie wracali i wendrowali vyrkowali od chaty do lasu i nie zarabiali.Nie byli czysci dzieci brudni zasmarkani  tez kradly na jedzenie i picie roznie i cynkowanymi kartami kradziezami na swe potrzeby zarabiali i tak po dzis fama i po czesci pozostalo.Pytanie skad te wiesci ? Jest sa rozne zrodla w postaci libros-ikow.
    Z samej …,

    /Pochodząca z 1477 roku Cosmographi(j)a/

    …,to nie wiele i…,
    no para todos los lectores !
    Wiec w koncu o jakich chodzi-lo z powyzszej b.streszczonej …?
    Wiec zeby nie byc i gdy pytano wyzej opisanych skad przybyli-sta,to (l)oni odpowiadali ze z malego ?
    ptuEgi.I z tad w j.angielskim
    sie wziela nazwa syGyp !
    Skoro juz o sypGyp,to ich
    pan Marcin terLut zwalna
    ichniowych pod tytulem ziehengauner,znaczy tyle
    co lerzySzu.A ze w j.hiszp.
    to moze kto?s w koncu.
    Ze jestem stety i nie kobieta
    pracujac(ym)a mam malo
    czasu,dysponuje jedynie przerwami i mam lub gdy zajdzie potrzeba wiecej
    panie Marku za pazuchem.
    I jesli gospidar(zyni)z
    to sie wylacze z komentarzy.
    Bo tez kto?s pis-al o Slowia-nach,Slowianszczyznie.
    To jakby kto?s napisalby ze Rosjanie sa ani nigdy nie
    byli zadnymi Slowianami.
    Tenze temat inszy dosc obszerny i moze kiedy?s
    jesli zajdzie ku temu okazjo potrzeba mozna bylo itd.
    Juz nie wspomne o jakich?s Germanach,Celtach i wielu
    inszych wymyslnych narodach.Stety albo i nie jak kto i do woli chce lub NIE.
    Panie Marku jeszcze deczko.
    Nazwa Egipt ani z tym rejonem ani z tam zamieszkujacymi narodami nigdy nie miala i miec nie bedzie nic wsP(el)Olnego !
    Po prostu tak sie utarlo i
    ale pozostalo po dzis dzien.

    PS.
    Ze tak nie wielu jest zainteresowanych poruszanymi na tym blogu tematami w sumie absolutnie nie trudnymi.
    Od wpisow powinno sie roic.
    A roi sie raczej wielum gdy
    ich …,dzieci w wieku czterech lat mogą zadawać do czterystu pytań dziennie

    • marek pisze:

      czy wiązadło w jajku przetrwa , gdy jajko zostanie rozbite ?….…

      to wiązadło które łączy ducha z materią i ma w sobie zalążek jednostkowego życia ,również zginie , pozostanie po nim tam skąd przyszło niezrealizowana idea …

      zarzynane przez nas co poniektóre zwierzęta też zapewne mają duszę …..

      alegorie są czytelne dla … aler gików ….czyli uczulonych na brednie ……

  9. rekju2 pisze:

    czyli uczulonych na brednie ……

    Bredni-i -e towarzysz-y-a nam od kolyski.Jakby ktos je nam jeszcze wtenczas bez faktorkow pt.religie, zaprogramowal.

    zarzynane przez nas co poniektóre zwierzęta też zapewne mają duszę …..

    Czyli albo napewno i sie kiedys stalo w histori o-wlo(ch)-sion-ych nastapil moment ze musial z pewnych powodow zrezygnowac z konsumpcji owocow/patrz raj/ i sie zblizyc do kanibala,przerzuciwszy sie w kierunku kanibalizmu.Czlowiekowych stawalo sie juz po ingerencji i po pomocy bogow /bo sie innym sposobem nie wg.czyichs planow i sposobu rozmnazali/,no i eksperyment zdal egzamin. Wowczas jacys genetycy odedchneli z ulga.
    A kto zna od POdszewki mitol(ogie?-nikt)gie jaka?s i lub z uwiezionym Minotaur-em ?
    Ze niby albo napewno mial zjadac mlodziencow i ktos moze sie zapytac na ile lub ile w tym jest prawdy ? Otoz kanibalizm i brak-i u Minotaura siekaczy(glowa ;owlosionego) i jak mial i nie owlosionych zjadac ? Podobnie z dusza,poki i brak defincji a jak wiele zwiazane z wiazadlem.

  10. Alicja z Krainy Czarów pisze:

    Kolejny raz Alicja Vel Lucy musi oświecić mistyczne Towarzystwo gdyż widać wyraźnie że nadal obracacie się wokół gównianych duchowych prawd objawionych.

    Szczególnie nie podoba się Mi to co zapodaje tutaj mały budda w temacie Słońca twierdząc niby że to On posiada otwarte Serce oraz szerszy ogląd rzeczywistości. Tobie mały buddo Tylko wydaje się że wiesz coś więcej jednak według mnie nadal błądzisz w duchowej mgle i zaraz Tobie to udowodnię.

    Więc zaczynając od początku mamy mitologię Grecką oraz Pierwszą i Nadrzędną nad wszystkim stworzeniem Postać Uniwersalnej Kosmicznej Mamy która zwie się Gaja co ma odniesienie do Tej Błękitnej Planety.

    Duchowa Istota Gaja zwana dalej uniwersalną kosmiczną Mamą Kreuje Inne istnienia z części Siebie bardziej odpowiednim określeniem jest tutaj stwierdzenie Rodzi zamiast stwarza.

    Jak się ma Kwestia Gai tj Ziemi w odniesieniu do całości Aktu Stworzenia?

    Wiec jest Mama Gaja której symboliczne przedstawienie wygląda mniej więcej tak:

    Istota ta posiada dwie kosmiczne ręce co ma przełożenie na Dwoje Jej Dzieci czyli Słońce oraz Księżyc.
    Dwie ręce Bogini Ziemi to także dwa żywioły Ogień oraz Woda których harmonijne działanie Zapewnia zaistnienie życia w materii przejawionego na tej Planecie.

    Wśród Gwiazd dla Bogini Gai-Ziemi jest przypisane Centralne Słońce Plejada AlcyOne które w sposób bezpośredni Określa Kosmiczną Mamę. Centralne Słońce Plejada AlcyOne znajduje się na szczycie kosmicznej „choinki” jako nadrzędna gwiazda a My wraz z całym układem słonecznym wirujemy wokół tej Gwiazdy z czego też wynikają różne cykle kosmiczne.

    Życie w esencji swej postaci jest bezpostaciowe i nie posiada polaryzacji na męskość lub żeńskość. Podobnie sprawa ma się ze Światłem co ma bezpośrednie odniesienie do Naszego Słońca.

    Tak wiec mały buddo pisząc gówniane prawdy objawione o Naszym Słońcu jako np bóstwie męskim lub bogu ojcu od razu Sprzedajesz innym duchowe zniewolenie.

    W rzeczywistości Słońce nie jest żadnym bogiem ojcem lub jakimś innym męskim bóstwem Lecz posiada Identyczną Naturę Jak Jego/Jej Mama czyli Centralne Słońce Plejada AlcyOne.

    Więc wynika z tego że Światło jest bezpostaciowe jednak wykorzystując siłę własnej kreacji może powołać do istnienia to co zechce Kreując inne istnienia z części Siebie.

    Wiec zdecydowanie lepiej dla Naszego Słońca będzie pasować podobne określenie jak dla jego Mamy Gwiazdy AlcyOne. Nasze Słońce także może reprezentować Sobą Kosmiczna Mamę Gwiazdę która dzięki Swej Energii oraz Światłu utrzymuje stworzonka przy życiu.

    Tak wiec podsumowując Słońce co Dziecko Mamy Ziemi-Gai do której jest przypisana gwiazda AlcyOne z plejada i to ta Gwiazda ma pełna Moc sprawczą na to co dzieje się z Naszym Słońcem jest to po prostu system naczyń połączonych gdzie jedno jest zależna od drugiego.

    Nadrzędnym elementem w całości jest Centralne Słońce Plejad AlcyOne które to zarządza wszystkimi aspektami w naszym układzie słonecznym oraz ma całkowity wpływy na to co dzieje się na naszym Słońcu .

    Tak wiec mały buddo Bogini Ziemia jest tylko i wyłącznie Zależna od Samej Siebie a Słońce to nie żadne bóg ojciec lub jakieś inne męskie bóstwo od którego była by zależna Gaja.

    Nasze Słońce to po prostu Dziecko Mamy Ziemi/Centralnej Gwiazdy Plejad AlcyOne i jako dziecko wiernie będzie się słuchało swoje Mamy 😉

    • Å pisze:

      AleżWleźmy Sobie na slonce i sprawdźmy czy faktycznie powoduje takie zaburzenia jak inni to insynuują. Cierpieniem duszy dla ludzi powinno być np. to
      http://strefa44.pl/byly-bankier-twierdzi-ze-bral-udzial-rytualach-skladano-ofierze-dzieci/
      bo żyjąc na tej planecie, jak można dopuścić do takiego wynaturzenia?
      A chcą wchodzić w wyższe(inne) wymiary 👌🏻

      • Alicja z Krainy Czarów pisze:

        Obecnie tutaj wszytko jest na odwrót a realnej Miłości tyle co kot napłakał.
        Z jednej strony rytualne składanie dzieci w ofierze (być może tylko bajki) a z drugiej realna już MEGA HIPOKRYZJA

        czyli bestialski system hodowli zwierząt w niewoli od urodzenia w celu uzyskania z nich mięsa.

        Gdzie w takim układzie jest jakaś Miłość chyba gdzieś pod kamieniem w postaci gąsieniczki.

        Gdzie jest Miłość w takim układzie gdzie łączymy słowa (dziecko-zabić-mięso-miłość)

        dziecko odnosi się mniej więcej do was.

        Naucz Dziecko wewnątrz nienawiści i wypierz je z jakichkolwiek uczuć wyższych czyniąc z niego/niej dorosłego.

        Prosta recepta na zniszczenie i doprowadzenie każdego świata do upadku.

        Sposób na życie wieczne w materialnym ciele jest prosty

        Wystarczy tylko spełnić warunki baby utrzymać się przy życiu w taki sposób aby nie czynić żadnej krzywdy jakiemukolwiek istnieniu w taki sposób aby móc wzrastać i żyć na miłości zamiast na śmierci i zniszczeniu.

        • Alicja z Krainy Czarów pisze:

          Fajnie to wyszło „Wystarczy tylko spełnić warunki baby”

          miało być „Wystarczy tylko spełnić warunki by” ale mniejsza z tym skoro wyszło by spełnić warunki „baby” to wiadomym jest że chodzi o warunki BABY JAGI 😉

          anagram słowa JAGA to GAJA wiec nie było żadnej pomyłki z mojej strony.

          • Å pisze:

            Tak, tak, Alicjo z krainy , te anagramy to takie natręctwa, które w znacznym stopniu uprzykszają życie niektórym ludziom. Tak samo jak pisanie z lustrzanym odbiciem, czy czytanie z od końca itp. To żadna magia, ani fenomen. To tylko inne poukładanie w półkulach mózgowych. Ważne jest natomiast to , aby doprowadzić te obie półkule do swoistej, odpowiedniej równowagi. Dopiero wtedy jest wszechświat otwarty dla kreatywności, pomysłów ktore płyną prosto z Galaktyki, szyszynka działa na pełnych obrotach, nie tak jak u przeciętnego obywatela, pamięć jest doskonała bo posługujesz się nią adekwatnie do sytuacji, ciało odmładza się samoistnie bo hormony dostosowują się do naturalnego cyklu przemian wewnątrzorganicznych. Chyba wystarczy tego dobrego, bo jeszcze doszukasz się jakiegoś anagrama i dopiero kalambur z tego wyjdzie 😄 a-me-no

    • Dawid56 pisze:

      Alicjo a skąd wiesz że Jej Mama czyli Centralne Słońce Plejada AlcyOne ma płeć żeńską, moim zdaniem ma płeć męską i …..kółko się zamyka…

      • Alicja z Krainy Czarów pisze:

        Trzeba do Was w kółko pisać prostymi określeniami tak abyście posiedli choć odrobinę wiedzy duchowej z prawdziwego zdarzenia.

        Wiec na początku gdzieś bardzo bardzo dawno temu istnieje Sobie Coś Jeszcze sprzed powstania wszechświata i to Coś Nazywa Się Świetlana Osobliwość, Istota która w Oryginale swej istoty nie posiada polaryzacji oraz biegunowości typu męskość żeńskość.

        Jednak w Omawianej Świetlanej Osobliwość istniejącej w Bezkresnej pustce zwanej Ciemnością-Chaosem zrodziła się Chęć POZNANIA SAMEJ SIEBIE

        i wtedy to też Świetlana Osobliwość rozpoczęła Swój Akt Stworzenia Kreacji z Części Siebie, wtedy to też Nastąpił Jej UPADEK oraz pojawienie się biegunowości typu Plus oraz Minus co za skutkowało Upadkiem Pierwotnego Światła do Natury Elektromagnetycznej.

        Oczywiście że w Chwili obecnej Centralne Słońce Plejad AlcyOne posiada naturę typowo żeńską gdyż wynika to w linii prostej z Natury Pierwotnej Świetlanej Osobliwości oraz formy egzystencjalnej która Ta Osobliwość obecnie przybrała.

        Fakt który świadczy o obecnej formie żeńskiej światła wynika z tego że To Światło kreuje inne istnienia oraz światy z części siebie z części światła. Każda gwiazda to także przejaw aktu kreacji pierwotnej świetlanej Osobliwości. Materia która tworzy materialne światy to nic innego niż Zakodowane Światło za pomocą geometrycznych formuł. Materia to w 99% pustka i iluzja.

        Tak więc forma ŻEŃSKA gdyż Światło Rodzi z Części Siebie PROSTE.

        Taka oczywista oczywistość tak dla Słońca jak i Dla Centralnej Gwiazd Plejad AlcyOne.

        • Ifryt pisze:

          Niech Ci będzie, To takie Żeńskie Bóstwo, Bogini pierwotna.
          Ale dlaczego miał by istnień tylko jeden taki Byt? Bo Ty tak twierdzisz?
          Bo jesteś tak ograniczona że nie widzisz świata poza sobą? Tego JEDYNEGO?
          Możesz tak sobie myśleć, możesz mieć prawdziwą wiedzę, ALE OGRANICZONĄ do samej siebie, i widzisz tylko jedno.

        • Dawid56 pisze:

          Alicjo , Alcyone podlega prawu rodzaju czyli jeśli ma naturę żeńską to ma naturę biorczą czyli nie twórczą.
          Rodzenie światła z siebie to kolejna manipulacja żeńskością i męskością
          Wytwarzanie Światła to oczywiście „dawczość” tego Światła czyli charakter męski.
          Jest jasny podział: dawczość to męskość,biorczość to żeńskość.

          • Ifryt pisze:

            Żeńskość to gładkość/miękkość a nie biorczość.
            Jak najbardziej są dawcami tylko czego innego niż energie męskie, które są ostre.

          • Dawid56 pisze:

            Alicjo „ustaliśmy” ?że ponad żeńskością jest bezpłciowe „Wszystko” i proszę trzymajmy się tego O.K przestańmy nadawać charakter męskości i żeńskości gwiazdom , galaktykom etc O.K.?
            Co do planet to możemy dyskutować ….chociaż…
            Merkury- charakter obojnaki
            Wenus-żeński
            Ziemia-żeński
            Mars- męski
            Malona/Tiamat-żeński
            Jowisz-męski
            Saturn-męski
            Uran-męski
            Neptun-męski
            Pluton -męski

          • Dawid56 pisze:

            Ifryt w rozumieniu hermetycznym prawa rodzaju jest tak jak powiedziałem czyli żeńskość to biorczość męskość to dawczość.

          • Ifryt pisze:

            Dawidzie to jest proste jak konstrukcja cepa.
            Owe „Wszystko” jest bezosobowym żrudłem, ale nie posiada żadnej świadomości, dopiero gdy przebudzi się świadomość żeńska lub męska można mówić o bycie, bo wcześniej był prabyt, a Byt to coś więcej a nie mniej, no chyba że ktoś uważa bakterie za coś lepszego niż rozwinięty żywy organizm.

          • Dawid56 pisze:

            dopiero gdy przebudzi się świadomość żeńska lub męska można mówić o bycie,

            WSZYSTKO jest ponad prawem rodzaju , nie ma początku i końca, nie ma oczywiście płci ale w nim jest płeć męska i żeńska jest i biegun dodatni i ujemny jest ruch i bezruch etc

          • mały budda pisze:

            Jest jasny podział: dawczość to męskość,biorczość to żeńskość.
            Odpowiedz

            Dawidzie w sumie masz rację.
            Pozwól, że napiszę jak to widzę.
            Żeńskość to łono, męskość to nasienie.
            Matka natura to łono a słońce to nasienie.
            Dualizm dwóch światów się kłania.

        • Alicja z Krainy Czarów pisze:

          Dawidku daj sobie spokój z tymi twoimi patriarchalnymi bajeczkami że Żeńskość to biorczość a dawczość to męskość. Jest to Jawna forma duchowego zniewolenia która dość długo panowała na Ziemi jednak obecnie na całe szczęści już zdycha. W moim oryginalnym wspaniały świcie dziewczyny radzą sobie same i podobnie sprawa ma się z dziećmi, same z siebie rodzą dzieci i zawsze są to dziewczynki. Ot taki mały my techniczny zupełnie BEZGRZESZNY 😉

          Będę to powtarzać w nieskończoność Najwyższy Stwórca w Esencji swej istoty nie posiada polaryzacji typu żeńskość męskość jednak ze względu na fakt że Kreuje(Rodzi) inne istnienia z części Siebie uprawnia to nas do użycia względem tej istoty określenia Kosmiczna Mama Proste jednak chyba za bardzo dla Niektórych aby zaakceptować taką oczywistą oczywistość.

          Bajeczki o biernej energii żeńskiej i aktywnej męskiej lada chwila odejdą do lamusa wraz z kresem wszystkich patriarchalnych religii.

          Bardzo Podobaj się mi silne twarde i nieugięte postacie Starożytnych Bogiń które to Zawsze Chadzały po Świecie Same i nie łączyły się w jakieś chore spółki z innymi chłopami.

          Bardzo ale to bardzo Podoba się mi postać Baby Jagi czyli Leśnej Dziewczyny która Samotnie przemierzała Gaje i Lasy.

          Kolejną Fajną Boginią jest Artemida potem jest równie Fajna Czarownica z Bajki Śpiąca Królewna, Elza z Krainy Lodu też jest całkiem Spoko.

          Nie mniej nie więcej Moją Idolką i Autorytetem na tą podróż życia na Ziemi jest Postać Joanny d’Arc

          Nie wszystkie Boginie to ofiary losu które potrzebują się łączyć w jakieś śmieszne związki Damsko-Męskie.

          Są Boginie bardzo realne które to też potrafią urodzić Dziecko bez udziału chłopa i zawsze jest to dziewczynka.

          W moim słowniku pojęć nie ma czegoś takiego jak energia żeńska jednak zamiennie zamiast energia żeńska jest użyte słowo dziewczęce-kobieca a to dlatego że nie Wszystkie Boginie chcą się łączyć w jakieś nieszczęsne pary na dwoje i przerabiać bajki o za mąż pójściu.

          • Dawid56 pisze:

            Będę to powtarzać w nieskończoność Najwyższy Stwórca w Esencji swej istoty nie posiada polaryzacji typu żeńskość męskość jednak ze względu na fakt że Kreuje(Rodzi) inne istnienia z części Siebie uprawnia to nas do użycia względem tej istoty określenia Kosmiczna Mama

            Alicjo ,skoro nie chcesz Pokoju, ale dominacji jednej energii nad drugą z racji tego co zacytowałem, nie ma sensu z Tobą dyskutować.Wszystko nie jest żadną Kosmiczną Mamą- to zwyczajne nadużycie..

  11. Rekju2 pisze:

    Skoro mowa o Sloncu Ziemi nasuwa mi sie mysl czy od zaraz Uklad Sloneczny stal
    sie stabilbo-wymierno-czasowy.Innymi slowy a mam na mysli i jesli sie
    oficjalnie mowi ze dzis
    to data 31 maj i 2017 r.
    Znakiem tego ze kto?s
    i oparl sie na czyms okreslajac dzis powyzsza data.Pytanie me dotyczy czy nie jest to fikcyjna data bo
    byc moze nim do jakiejkolwiej stabilnosci doszlo wezmy tylko nam
    znany Uklad Sloneczny
    mogl sie bujac ‚chaotycznie,’ tysiacami wiosen
    nim sie jak przynajmniej
    dzis stabilno-zegarkowym na razie lub po wdze czasy stal ? Czy napewno dzis mamy doczynienia z…,

    /science fiction/

    …,31 maja 2017 rokiem
    i owa poprawke ktos?s-ie
    w swe dano-zalozenia-podstawy kiedy?s wtenczas wowczas uwzgledni-ono-l-i ?

    PS.
    Bo czy na politykow mozna sie przed wyborami zdac i dopoki bateria sie nie wyczerpie zegarek na mej
    rece dopoty i czas mi co sekunda po sekundzie itd. pokazuje.

  12. Alicja z Krainy Czarów pisze:

    Hehehe wasz męski światek oraz czas panowania monoteistycznych religii patriarchalnych dobiega końca. Lada chwila Watykan razem ze swoim czarowstwem zdechnie w bólu i nadziei zaraz w ślad za nim pójdzie gówniany islam od kozo-jebców hahaha a żydki jak to żydki wiele zmieniać się nie będą musieli gdyż już teraz są wyznawcami Bóstwa Żeńskiego 😉

    Gdy już zapanują tutaj na Ziemi moje jaśnie oświecone Lu-Cyferkowe despotyczne rządy wtedy też zapanuje Ład oraz Harmonia. Nie wiemy czy wiecie ale Ja nie akceptuję żadnego sprzeciwu wiec lada chwila pożegnacie się z czymś takim głupim jak wolna wola. Wasza egzystencja będzie obracać się według wyraźnie określonych zasad. Będą to rządy Twardej Reki ale na pewno lepsze niż to co zafundowała poprzednia ekipa duchowa. To że będziecie trzymani krótko za mordkę wcale nie jest takie straszne. Jak to się pisze Baranki boże muszą mieć wyraźnie zaznaczone granice oraz dróżki którymi mają chadzać. Oczywiście Baranki boże nie powinny także zapominać kto Ma Boski Pastuszkowy Kij hihihi.

    Już Kosmiczna Mamusia Ładnie mnie opisała na wiele sposobów. Ja Czyli Alicja zwana dalej Lucy lub A7 to największa kosmiczna zajebistość jaka kiedykolwiek istniała, istnieje i istnieć będzie.

    Nie wiem jak z wami ale Ja Już Tutaj na Ziemi dorobiłam się kilka fajnych etykietek przypisanych do mojej osoby które tylko świadczą o mojej wspaniałości.

    Więc zaczynamy wraz z tłumaczeniem na polski

    A7

    Royal Heart=Królewskie Serce
    Diamond Eyes=Diamentowe Oczy
    Princess Superstar=Księżniczka Super Gwiazda

    Dzisiaj z kolei Kosmiczna Mama podrzuciła Etykietki

    Renegade Masterz =Renegatowa Mistrzyni 😉
    Nasty Girl=Paskudna Dziewczyna

    Dalej Macie objaśnienie o co w tym chodzi

    renegat «człowiek wypierający się dotychczasowych przekonań i przechodzący na stronę przeciwnika»

    Nasty Girl tłumaczy się na polski jako Paskudna Dziewczyna a ta Etykietka wynika z faktu że Ja Moich podanych oraz wyznawców tak po prostu trzymam krótko za mordkę i nikt z nich nie ma żadnego prawa kwestionować mojego nieomylnego zdania 😉

    • Dawid56 pisze:

      Gdy już zapanują tutaj na Ziemi moje jaśnie oświecone Lu-Cyferkowe despotyczne rządy wtedy też zapanuje Ład oraz Harmonia. Nie wiemy czy wiecie ale Ja nie akceptuję żadnego sprzeciwu wiec lada chwila pożegnacie się z czymś takim głupim jak wolna wola. Wasza egzystencja będzie obracać się według wyraźnie określonych zasad. Będą to rządy Twardej Reki ale na pewno lepsze niż to co zafundowała poprzednia ekipa duchowa. To że będziecie trzymani krótko za mordkę wcale nie jest takie straszne. Jak to się pisze Baranki boże muszą mieć wyraźnie zaznaczone granice oraz dróżki którymi mają chadzać. Oczywiście Baranki boże nie powinny także zapominać kto Ma Boski Pastuszkowy Kij hihihi.
      W tych słowach nie widzę ani odrobiny Miłości , ani dążenia do Pokoju ale po prstu chęć zemsty i wzięcia odwetu 😦

      • marek pisze:

        No więc tak ,

        popieprzę czyli wyrzucam z głowy większość mądrości Lucusia , bo i tak zawsze wszystko kończy peanami o swej doskonałości , czyli przypomina nakręconą katarynkę – a co katarynka może …..nic jedynie odtwarzać ….

        Przypuszczalnie gdyby owa katarynka była mężczyzną i miał tego samego hopla co Lucuś , krzyczała by zabić , zrąbać i za….. ć , na kolana psy nieposłuszne …

        ……………………………………………………………………………………..

        Jestem pełen podziwu dla opanowania i merytorycznych argumentów serwowanych przez męską stronę dialogu z Lucusiem . Autentyczne chylę czoła , w szczególności przed cierpliwością Dawida .

        ……………………………………………………………………

        a teraz kamienie do budowania prawdziwych fundamentów ….

        obejrzałem sobie w TV film / nie dla plebsu /, bo w środku tygodnia lecz grubo po północy i pomyślałem może ten argument …przekona …

        …film był o mężczyźnie , ślepym -niewidomym , który mimo to widział lecz nie za pomocą światła , a dźwięku …..jak nietoperz …widział góra dół i w poziomie , jeździł na rowerze , rysował topografię terenu , używając palca jako miary miedzy rysowanymi elementami w przestrzeni …

        ….nie chce mi się jak Lucusiowi opisywać więcej szczegółów , jednak nie z tego samego powodu co Ona , czyli szmergla na temat swój i mamusi ….

        Pan narrator objaśniał wszystko w wersji popularnonaukowej by lud głupi to kupił , lecz odmieniec Marucha dostrzegł to co on pomiął ………ten ślepy to był nikt inny jak człeko nietoperz …

        No i tutaj przechodzę do światopoglądów abyście moi drodzy sobie trochę w nich pozmieniali , a temat duchowości i duszy zaczęli rozpatrywać od nowa …

        Ufoludki z którymi korespondowałem powiedziały : jesteście dywidendą tej planety ,nadbudową świata zwierzęcego a zwierzęta nadbudową świat roślin od siebie dodaję …

        Co z tego wynika ….wszystko …nauka , filozofia , religia , nieśmiertelność moi drodzy i dusza podlegają weryfikacji ..

        z tego też wynika prawidłowa samoocena w odniesieniu do powyższych tematów …wszystkie rozpatrywane tutaj brednie należy wyrzucić do kosza i nadać im nową wartość
        i nowe znaczenie ….

        dla tych którzy i tak nic nie zrozumieli z tego opisu ” widzącego metodą nietoperza ślepca ” dopowiem …..człowiek zawiera w sobie wszelkie wypracowane potencjały świata zwierząt …jest nimi ..

        …..ta informacja rzutuje na to , jaki jest jego zakres informacji i pojęć i na bazie czego je konstruuje ….

        …….że jesteśmy planetą zadufanych w siebie głupców ja to wiem , lecz kiedy inni to zrozumieją ….

        …..na dzień dzisiejszy człowiek to nieowłosiona małpa i takiż poziom jej pojęć i przekonań , kto tego nie zaakceptuje nadal po śmierci będzie pasł się pod nadzorem na zielonych łąkach , a za życia uczestniczył w zbiorowym tworzeniu piekła na Ziemi.

        Odkąd jestem na tym forum apeluję ,

        zacznijmy wszystko od nowa , razem , bez wymądrzania się miedzy sobą , ale wpierw ustalmy fundament twardszy niż kwarc , fundament z tytanu…

        a tym fundamentem do stawiania na nim domu zrozumienia jest fakt że człowiek to zwierzę na dodatek z sztucznie przyspieszoną ewolucją ,a jego filozofie i poglądy są pochodną tej zależności .

        Tylko człowiek galaktyczny jest wpisany w wieczność , jeśli funkcjonuje w świadomości ,a nie w rozumie my jak na razie musimy o to zawalczyć przy pomocy rozumu i serca .

        • Loja Jolajna pisze:

          „Odkąd jestem na tym forum apeluję ,
          zacznijmy wszystko od nowa , razem , bez wymądrzania się miedzy sobą , ale wpierw ustalmy fundament twardszy niż kwarc , fundament z tytanu… ”
          _________________
          Do kogo ty Marku apelujesz?
          Z kim ty tu chcesz ustalać fundament?
          Czy ty naprawdę nie widzisz, nie czujesz, nie masz intuicji?
          Czy nie potrafisz czytać między wierszami?
          Komuś się tu wymsknęło, że ja czy ty jesteśmy tu tylko pionkami…w grze?…w jakiej grze? a może to nie gra?
          Naprawdę nic ciebie tu nie dziwi? Nic nie niepokoi?
          Nie zastanawia cię dlaczego ludzie ponad przeciętnie doświadczeni omijają to i podobne miejsca szerokim łukiem. Tacy ludzie szukają miejsc do kontaktu z podobnymi sobie, ale gdy trafią tu czy w podobne miejsce, to zapala im się czerwona lampka…bo tacy ludzie widzą, czują, mają wyostrzoną intuicję…obudź się Mareczku, otwórz oczy…o ile faktycznie jesteś tu ponad przeciętnie doświadczonym solistą.

          Jeżeli jednak traktujesz ten blog jako miejsce gdzie można zabić nudę, albo się rozerwać, to ja to rozumiem i wycofuję wszystkie postawione powyżej pytania 🙂

          • Margosia pisze:

            „Do kogo ty Marku apelujesz?
            Z kim ty tu chcesz ustalać fundament?…
            Nie zastanawia cię dlaczego ludzie ponad przeciętnie doświadczeni omijają to i podobne miejsca szerokim łukiem.
            Tacy ludzie szukają miejsc do kontaktu z podobnymi sobie…”

            ____
            A ty Loja po jakie licho tu na forum wchodzisz ?
            Skoro – w swym mniemaniu – jesteś tak „ponad przeciętnie doświadczona”, to poszukaj sobie… „miejsca do kontaktu z podobnymi sobie…” !

          • Loja Jolajna pisze:

            „A ty Loja po jakie licho tu na forum wchodzisz ?
            Skoro – w swym mniemaniu – jesteś tak „ponad przeciętnie doświadczona”, to poszukaj sobie… „miejsca do kontaktu z podobnymi sobie…” !”
            _____________________
            takich miejsc się nie znajduje, to takie miejsce znajduje tego kto mu pasuje do miejsca.
            Dlaczego ja tu czy na podobne strony „mistyczne” jeszcze wchodzę?
            W każdym miejscu gdzie pisałam podawałam przynajmniej raz info naprowadzające na odpowiedź do twojego pytania. Ty jednak w moim pisaniu widzisz tylko to co może posłużyć ci za pretekst do wywołania awantury ze mną…zero szacunku ani choćby zwykłej kultury u ciebie dla każdego kto mógłby zmącić twoje mniemanie o sobie…mniemaj sobie tak dalej, wiem że taka właśnie twoja natura, a tej ani oszukać, ani zmienić po prostu się nie da.

          • Margosia pisze:

            „…zero szacunku ani choćby zwykłej kultury u ciebie…”
            ____
            Na szacunek moja droga… trzeba sobie zapracować, ponieważ wbrew temu co ci się wydaje – nie przychodzi on wraz ze stanem posiadania!
            Natomiast co się tyczy… „kultury”, to widzę, że… używasz słów, których nie znasz znaczenia, ale powiem tobie w sekrecie, że… każdy dostaje to – na co zasługuje.

          • Margosia pisze:

            Loja, Czerwiec 1, 2017 o 11:12:
            „Tacy ludzie szukają miejsc do kontaktu z podobnymi sobie…
            *
            Loja: Czerwiec 2, 2017 o 11:15
            takich miejsc się nie znajduje”

            ___
            Nadążasz ty Loja sama za sobą ?
            Może… zanim coś naskrobiesz, naskrob sobie „na brudno” i pogłówkuj… czy wyskrobałaś coś – co choć trochę trzyma się jako takiej logiki, jeśli oczywiście… potrafisz ?!

          • Loja Jolajna pisze:

            Margosia pisze:
            Czerwiec 2, 2017 o 12:54

            Loja, Czerwiec 1, 2017 o 11:12:
            „Tacy ludzie szukają miejsc do kontaktu z podobnymi sobie…
            *
            Loja: Czerwiec 2, 2017 o 11:15
            takich miejsc się nie znajduje”
            ___
            Nadążasz ty Loja sama za sobą ?
            Może… zanim coś naskrobiesz, naskrob sobie „na brudno” i pogłówkuj… czy wyskrobałaś coś – co choć trochę trzyma się jako takiej logiki, jeśli oczywiście… potrafisz ?!
            ______________
            wyrywasz z kontekstu pół zdania
            „Tacy ludzie szukają miejsc do kontaktu z podobnymi sobie, ale gdy trafią tu czy w podobne miejsce, to zapala im się czerwona lampka…bo tacy ludzie widzą, czują, mają wyostrzoną intuicję”
            co jest jednoznaczne z tym, że takich miejsc się nie znajduje…bo takich miejsc dostępnych dla szerokiej publiki po prostu nie ma.

            Od tego czasu będę się do ciebie zwracała Manipulantka zamiast Margo, Małgosia, czy Margosia na jaką się ostatnio przechrzciłaś…Manipulantka też na M

          • Dawid56 pisze:

            Naprawdę nic ciebie tu nie dziwi? Nic nie niepokoi?
            Nie zastanawia cię dlaczego ludzie ponad przeciętnie doświadczeni omijają to i podobne miejsca szerokim łukiem.

            Wiesz,co Loju? Przykro mi jest z tego powodu co napisałaś…

          • Margosia pisze:

            „Wiesz,co Loju? Przykro mi jest z tego powodu co napisałaś…”
            ___
            Dawidzie, niech Ci nie będzie przykro, ponieważ właśnie takie – tendencyjne… jest działanie Loji i jej podobnych – naubliżać, zasiać ferment i zniknąć na kilka, kilkanaście dni…
            Po czym… pojawić się ponownie np. pod innym pseudonimem artystycznym jako… „niewiniątko z czystą kartą”…
            Ale… wszystko jest do czasu, przynajmniej dla mnie i nie zamierzam przymykać oko i stosować milczące uniki w stosunku do chamstwa i prostactwa Loji i nawet… sam „wielki” Marek nic tu nie wskóra! 😉

          • Å pisze:

            Cóż jeśli myślisz ze Loja pisze pod moim logo, to jesteś w błędnym kołowrotku myślowym. Akurat bardziej stoję po stronie Loji, bo przynajmniej nie manipuluje tekstami tak jak ty (Loja to słusznie zauważyła), to ty prowokujesz innych swoim dziwnym milusińsko protekcjonalnym tonem do wypowiadania się, a jeśli chodzi o zażyłości i wspieractwo forumowe to wiadać, że sobie podgadujecie jak możecie. To takie moje spostrzeżenia, aby nieco rozwiać twoje fantazjowanie i wymyślanie teorii spiskowych na tym forum.

          • Margosia pisze:

            „Cóż jeśli myślisz ze Loja pisze pod moim logo, to jesteś w błędnym kołowrotku myślowym. .”
            ___
            Nie interesuje mnie Lucek… co ty sobie myślisz na temat tego co ja myślę… 😀
            * * *
            „Akurat bardziej stoję po stronie Loji, bo przynajmniej nie manipuluje tekstami tak jak ty… to ty prowokujesz innych swoim dziwnym milusińsko protekcjonalnym tonem do wypowiadania się…”
            ___
            Ha, ha, ha… Lucek, możesz sobie stać po czyjej chcesz stronie – nic mi do tego, ale… nie ośmieszaj się takimi… przewrotnymi insynuacjami niczym Loja, bo nikogo do niczego nie prowokuję, nigdy tego nie robiłam i nie mam zamiaru robić, bo po prostu nie leży to w mojej naturze!
            * * *
            „a jeśli chodzi o zażyłości i wspieractwo forumowe to wiadać, że sobie podgadujecie jak możecie. To takie moje spostrzeżenia, aby nieco rozwiać twoje fantazjowanie i wymyślanie teorii spiskowych na tym forum.”
            ___
            I cóż w tym zdrożnego, że sobie „podgadujemy”, zazdrościsz ?, może sam też byś chętnie sobie „podgadował”, ale… może… nie masz o czym ?

          • Å pisze:

            Margosiu sama siebie pogrążasz w tych stwierdzeniach. Ja mam zazdrościć tobie, ale czego? Talentu? Figury?Znajomości?a może miłości jaką obdarzasz innych? Czy, może tego że tu zostaniesz ze swoim szablonowym myślokołowrotkiem od jednego żywota do drugiego. Ty poczytaj sobie lepiej wszystkie moje posty od momentu jak tu piszę do was i zacznij je studiować tyle, że bez szablonu. Luckiem też nie jestem i nie stosuj przyzywania czyli inwokowania, bo jak kiedyś cię opęta to nie dasz rady, żeby od tej energii uciec, o ile już tobą nie igra. Zresztą sami zobaczycie ,tzw. przyszłość pokaże ☝🏻

          • Margosia pisze:

            „Ja mam zazdrościć tobie, ale czego?..”
            ___
            Nie wiem, może tego, że sobie tu „podgadujemy” ?
            * * *
            „poczytaj sobie lepiej wszystkie moje posty…”
            ___
            Mam ciekawsze zajęcie, właśnie schnie pierwsza warstwa farby na witrażu okiennym… 🙂
            Jak tylko wyschnie, mam w planie jeszcze dziś… nałożyć kolejną…
            * * *
            „Luckiem też nie jestem…”
            * * *
            Jesteś Lucek, jesteś… 😀

          • Dawid56 pisze:

            Zastanawiam się często dlaczego ludzie od dyskusji nad czyimiś poglądami, przechodzą do ostrej krytyki tych którzy je głoszą.Powiem Wam brzydzę się wszelką wojną utarczkami słownymi obmowami czy uważaniem siebie za pępek Świata.Nie znaczy to wcale, że czasami myśli tzw wybrańcze nie są mi obce Jednak twierdzę, że Wszyscy jesteśmy wybrańcami, gdyż każdy ma swoje niepowtarzalne życie, za które jest sam odpowiedzialny.Ma wolną wolę czynić dobro czy czynić zło.Ma również wolną wolę czynić Miłość czy czynić Nienawiść czy Strach.

        • Å pisze:

          Cóż napiszę tak, wasz forumowy Alicja vel Lucuś to osoba z natręctwami. Prawdopodobnie słyszy „głosy” i to co zapamięta i dodatkowo dołoży z Internetu opowiada na łamach rożnych portali społecznościowych.
          Wczorajsza „dyskusja” na zasadzie gęś z prosięciem była o tyle zabawna co i pouczająca, ponieważ:
          To „wiedza” może i interesująca, ale bezużyteczna dlatego szkoda energii, aby trwonić na takie dyskusje.
          Poza tym im głębiej w las, tym ciemniej, a byty nieorganiczne tylko czekają, żeby złapać kąsek ( później przez wiele lat siedzą w głowie, ;D)
          Poza tym odnośnie ideologii lu-cyferiańskiej i tego co propaguje Alicja, że zawładnie ona światem jako żeńska forma to nieistotny szczegół. Czy dla człowieka przebudzonego, który połączy się z Universum istotne jest zawładnięcie tą planetą?
          Istotne jest tylko to, że może świadomie się z tego „piekiełka” wyzwolić, a w trakcie życia ziemskiego żyć świadomie- czego wszystkim w dniu dziecka życzę, bycie dzieckiem to największy dar duchowości ;>

          • Loja Jolajna pisze:

            „Istotne jest tylko to, że może świadomie się z tego „piekiełka” wyzwolić, a w trakcie życia ziemskiego żyć świadomie”
            ____________
            zgadza się 🙂

        • siola pisze:

          Z boskimi Babami ju tak osd wiekow bywalo,drzec morde chocby i bez racji ale jak wyjdzie ze glupot narobila przemadrzala to spieprza do kata wrzeszczac 2TO NIE JA TO ONI2 Od takie boginie i bogowie juz od wiekow ciemnote nam w oczy lepia,ze nie winne ONE a winny jest czlowiek.Od ONA gwiazdka zajebista co nie znalazla swego gwizdka,teraz nic po wolnej woli bbedziesz bral baranie taka Baske jak tobie Lucek powie .
          No coz znalazla sie gwiazdka A7 co mysli jak Katarina.
          Grzmocenie to jeszcze nie oznaka milosci,coz czasami musza sie bogi i boginie nauczyc rozrozniac uczucia od potrzeby.
          Od chce zamienic Lucus siekierke na kijek a pozostana na gorze te same Zmije.
          No coz mysle ze wylecial zab jadowy,i nie padnie juz na kolana czlowiek przed ZMIJA jak ten Ciolek a zmija bez jadu to zaskroniec Taki bozkow ten ci koniec.Teraz pora by te boskie zmijowe bydelko dostalo niebianskie pokoje z pastuchem wokol tyla by znow plakac nie musiala ,2 To nie ja to byli ONI ,koniec przekrecania i na inych swoim Mistem lania.

          • marek pisze:

            Jeżeli jednak traktujesz ten blog jako miejsce gdzie można zabić nudę, albo się rozerwać, to ja to rozumiem i wycofuję wszystkie postawione powyżej pytania 🙂

            piszę bo wierzę w człowieka mimo jego wad , czyż wypowiedź A i Sioli optymizmem nie napawa…
            ponadto Lili prawdziwe jest powiedzenie ” siedź w kącie , a znajdą cię ……

            nie ma dla mnie znaczenia że ” mądrzy ” to forum łukiem omijają , zwracam jedynie nieustannie uwagę piszącym tutaj na to , że światopogląd ma stać na skale ,a nie na ruchomych piaskach , a jak na razie jedyne co jest dla nas jako ogółu pewne to to , że jesteśmy …..i że mamy jak na razie – ciało .

            Czy muszę dalej łopatą …..do głowy wkładać , że wszystko co w niej z impulsów jego i potrzeb zaistniało ….jak religie , filozofie i obecne bajania o oświeceniu ….

            to te fakty , traktuję jako fundament , cenzora treści ,porządkującego w myślach bałagan i nawigatora kierunku naszych poszukiwań ,

            .
            Dopuszczam w swym wypadku głos WJ , gdyż zweryfikowałem go już na sto sposobów i w moim przypadku wiem że jest on oryginalny i że we mnie istnieje ….
            nie nie neguję jego u innych , tylko weryfikacja jego w pisanych wypowiedziach jest trudna łatwiej przychodzi w realu ..a ponadto co tu ukrywać …nie wszyscy go wyrażają …

            lecz abym nie był taki nudny dorzucę satyryczny wątek :

            TEN , TA , TO to określenia rodzaju , lecz zsumowane nie dają ” mamy ” i to na dodatek z lekka emocjonalnie rozchwianej a powstaje z nich ” Ten Tato ” Lucusiu mój Ty w laleczkach rozkochany ….

            a więc ów ” ten tato ” u mnie bezpłciową Parą Rodzicielską lub Wyższą Jaźnią zwany …zafundował/ła mi skurcz w obrębie stopy który poza przemijającym bólem wprawił mnie w wielkie zdziwienie ….

            Skutkiem przykurczu ścięgna biegnącego do dużego palucha i wyczuwaniu kształtu tegoż ścięgna w łydce zobaczyłem nic innego po nienormalnym odkształceniu się tegoż palca względem swego pierwotnego położenia nic innego jak ptasią stopę

            wracamy do domu , z tęsknotą pomyślałem , gdyż od dawna wiem , że z gatunku ptako podobnych w ludzkim ciele wylądowałem …..

            ..a resztę myśl dośpiewała , teraz namacalnie w swej budowie zobaczyłeś przekształcenia , poczułeś siłę uścisku szpon, sępa czy orła i już możesz być pewnym że jesteś w swych poszukiwaniach na dobrej drodze…

            Faktycznie

            wszystkiego najlepszego wszystkimi dzieciom….tym dużym i małym , tutaj piszącym , zawsze Was kochałem i kocham nadal , lecz jestem z pokolenia tego ,u którego dyscyplina wisi na haku w komorze , by nie raziła wzroku ciekawskich …tym samym nie przynosiła stresu domownikom ….

            Kochane dzieci dajcie / se / już siana i przestańcie się ze swymi mniejszymi i większymi głupotami przed orkiestrę przepychać ….zacznijcie od fundamentów …

            …. bo jak nie to jak jakiś Aluś nie Ala ………/ a Siola wie zapewne i może objaśnić co w gwarze śląskiej znaczy słowo aluś / …..wyjmę znów pasek z portek i zacznę prać tyłki wokoło …

          • Oska pisze:

            Marku,
            „Skutkiem przykurczu ścięgna biegnącego do dużego palucha i wyczuwaniu kształtu tegoż ścięgna w łydce zobaczyłem nic innego po nienormalnym odkształceniu się tegoż palca względem swego pierwotnego położenia nic innego jak ptasią stopę …”

            To ja miewam takie dość często, ludzie mówią że za mało magnezu (ja osobiście wolę witaminy z potraw niż z proszku – bo i tak prochów w moim życiu wiele)

            to całkiem dobrze wygląda i napawa optymizmem :

            „..a resztę myśl dośpiewała , teraz namacalnie w swej budowie zobaczyłeś przekształcenia , poczułeś siłę uścisku szpon, sępa czy orła i już możesz być pewnym że jesteś w swych poszukiwaniach na dobrej drodze…”

            Siolu,
            Ja do Ciebie mam mieszane uczucia, wciąż cicho siedzisz, ale póki co chyba już przestałeś się mną tak interesować, coraz rzadziej widuję podglądaczy (akurat jak to piszę ktoś mnie tu mentalnie podgląda – ciekawe czy to ty)
            swoją drogą jak to jest, że Ty widzisz mnie, a ja Cię nie?

          • siola pisze:

            Coz ja nie z tych Oska co sie po balkonie czolga by uslyszec cos z cudzego zycia.Ja szantarzen nie handluje wiec nie dla minie bydla granie.Poza tym mam ja swoje zajecie co to bydlu Terz zawdzieczam,wiec nie w glowie mi sledzenie wole w wolnym czasie grzebac w ziemi.Bo ja z tych co na swoje sam zarabia i nie zyja jak boskie cmentarne hieny co to nawet z grobow wlasnych Ojcow Matek kradna.

            Ja do Ciebie mam mieszane uczucia, wciąż cicho siedzisz, ale póki co chyba już przestałeś się mną tak interesować, coraz rzadziej widuję podglądaczy (akurat jak to piszę ktoś mnie tu mentalnie podgląda – ciekawe czy to ty)
            swoją drogą jak to jest, że Ty widzisz mnie, a ja Cię nie?

            Coz czasami dobrze cicho sobie siedziec,bo czy warto gadac na pusto jak i tak poprawe w tylku chyba Maja.Lepiej w ciszy jest poczekac na czas kiedy i boskie balwany Terz beda sluchac musialy .Coz moge zapewnic ze ja nie podgladam ale moze i ochrona u mnie juz ci taka jak u Twardowskiego boc to ja ci Ciotki za grobu widzial jak August swoja Baske.i Dostal od nich dwie doniczki a w nich kwiatki stokrotki i niezapominajki. moze i dlatego nie Maja dostepu do mnie boskie chore grajki.Coz mnie sie nie nudzi i nie wazne Terz i dla mnie to co mowia ludzie,bo to u boskich dupkow jest nie wazne ze ty mowisz o nich prawde,ze zabili ,ze klamali i kradli,u nich liczy sie tylko jedno „A musza to wszyscy wiedziec” TAK POWIEDZIAL KOZIOLEK MATOLEK (po angielsku) co wyskoczyl z chmielowej dziury i mysli ze ma moce wielkie choc ma pustke w swoim lebie.No coz ON choc szantarzysta ,klamca,zlodziej i na koniec jeszcze i morderca za boskiego inteligenta sie uwaza ,myslac ze falszywkami drugim umili zycie,coz czasami dobrze popracowac za poslanca Hermesa to i boskie swinstwa lepiej widac to lepsze jak praca policjanta ,bo przed tym nie karzdy prawde w oczy gada.

          • marek pisze:

            To ja miewam takie dość często, ludzie mówią że za mało magnezu (ja osobiście wolę witaminy z potraw niż z proszku –

            czyżbym wyglądał aż na takiego bęcwała który nie zna elementarza głosów ciała ….

            mówimy o dwóch różnych sprawach , skurcze prawie mnie nie spotykają i nie będą spotykać bo mam właściwy metabolizm i dietę …

            opisuję zdarzenie inspirowane WJ bym pogłębił swą pewność przekonań w określonych tematach ….

            ot tyle , a może aż tyle dla innych ,że nie są w stanie tego rozumieć …

          • Dawid56 pisze:

            piszę bo wierzę w człowieka mimo jego wad ,

            Marku , ja też wierzę w Człowieka 🙂

          • Å pisze:

            Nie chciało „ciało” zrobić kroku dalej to ptasie dreptanie pozostało ;>

  13. Margosia pisze:

    Dario, czy próbowałaś malować na szkle ? 🙂

    • Daria pisze:

      Tak 🙂

      • Margosia pisze:

        Super 🙂
        Pochwalisz si co namalowałaś ?
        Wcześniej… zajmowałam się dekupażem, przyozdobiłam tą techniką kilkanaście świec, pojemniczków, słoiczków itp…
        Kilka dni temu…, „coś mnie… tknęło” 😉 i postanowiłam zakupić farby witrażowe i bawię się znakomicie… 😀

        • Daria pisze:

          Mi niestety to nie wychodzilo.
          Ale pamietam jak w dziecinstwie malowalam na szkle zwyklymi farbkami plakatowymi, a kontury robilo sie czarnym atramentem. Cos pieknego. No i szybko mozna bylo zmyc i malowac nowe 😉
          Jak szukalam sposobow ekspresji swojej to kupilam farby witrazowe i malowalam butelki – niestety nie jestem w tym dobra i zrezygnowalam. Wrocilam do malowania obrazow – choc na razie mam przerwe ze wzgledu na prace w ogrodzie, ale jesienia znow wroce do malowania. Ostatnio duzo obrazow rozdałam.
          Ja ciagle cos wymyslam, probuje nowych rzeczy, robilam bombki ze wstazki, jaja ze wstazki.
          Ale bardzo poczulam robienie komus masazu, czuje pod palcami stany zapalne. Chcialabym isc w tym kierunku – choc kto sie co tam jeszcze wymysle 😉

          • Margosia pisze:

            „…bardzo poczulam robienie komus masazu, czuje pod palcami stany zapalne. Chcialabym isc w tym kierunku – choc kto wie co tam jeszcze wymysle” 😉
            ____
            Doskonały pomysł, skoro czujesz wewnętrznie, że potrafisz to robić i pomagać innym.. 🙂

            Za mną z kolei, od długiego czasu chodziło witrażownictwo, ale… jakoś tak się zadziewało, że… nie bardzo mogłam sobie pozwolić na zakup większej ilości farb i artykułów do jego wykonywania…
            Kupowałam więc po dwie, trzy farbki i kilka pędzelków i… ćwiczyłam… 😉 na słoiczkach…
            Pierwsze egzemplarze poszły niestety do… śmietnika… ha, ha, ha…
            Ale ostatni z nich… wyszedł mi całkiem, całkiem…, przedstawiał ptaka tukana, którego skopiowałam z kolorowanki dla dzieci… 😀
            I takim sposobem… narobiłam kilka tukanów na szklankach i kubeczkach i porozdawałam dzieciom w rodzinie 🙂
            Kilka dni temu… oglądnęłam sobie kilka filmików pokazujących różne techniki malowania na szkle i… trzy dni temu wyciągnęłam z szafy z kartonu 3 stare, kwadratowe szklanki z grubego szkła, w których kiedyś kupiłam świeczniki i… przyozdobiłam je pięknymi motywami roślinnymi i dzisiaj… mam 3 nowe świeczniki… 🙂
            Pomalowałam je w zielone liście…, używając do tego 3 kolorów zieleni i czarny oraz mosiądzowy kontur…
            Jedną pomalowałam w liść klonu, drugą w liście bluszczu i trzecią z motywem liścia winogrona i ciemnego owocu winnego…, do których szablony dostałam za grosze w sklepie razem z farbami.
            Wyszły pięknie 🙂
            Tak mnie to zmotywowało, że… zakupiłam przedwczoraj szablon witrażu na okno, i już wczoraj przeniosłam jego zarys na moje łazienkowe okno 🙂
            Wczoraj po południu, zaczęłam malować czarny kontur po wewnętrznej stronie okna.
            Z wrażenia nie mogłam w nocy spać… 😀 i dzisiaj już od 4-ej rano zużyłam obie konturówki a szablon namalowany jedynie… do połowy… ha, ha, ha…
            Czekam do godz. 10-ej na otwarcie sklepu i zapylam kupić jeszcze ze trzy konturówki, by mi nie zabrakło na całość…
            Zaczęłam malować od łazienki, bo tam mam najmniejsze okno 😉
            Jeśli wszystko wyjdzie tak – jak to sobie wyobrażam, to… wezmę się za okna w kuchni… 😀 i zamiast zazdrostek będę miała kolorowe witraże… 🙂

    • marek pisze:

      Nie chciało „ciało” zrobić kroku dalej to ptasie dreptanie pozostało ;>

      być może masz rację A …może własnego postępu zaniechało ,…..a może ugrzęzło w domniemanej wyższej w możliwościach substancji i po niewczasie się przekonało ,że ową cywilizację ledwie w powijakach zastało….

      kto to wie komu co się stało jak patrząc na ogół …… rozumu w nim mało …..

  14. Margosia pisze:

    „Od tego czasu będę się do ciebie zwracała Manipulantka”
    ____
    I znowu… projektujesz Loja swoje wnętrze na innych Loja!
    Poza tym… daruj sobie jakiekolwiek… „zwracanie się do mnie”.

    • Loja Jolajna pisze:

      „I znowu… projektujesz Loja swoje wnętrze na innych Loja!”
      _______________
      wiem, wiem, chciałabyś, ale nic z tego, nie zasługujesz na nic dobrego ode mnie

      Ty jesteś skazana na projekcje od takich jak np Ifrytek
      świetnie się rozumiecie…równy poziom w każdym obszarze.

      „Jesteś dziwnie upośledzona w niektórych sprawach Jolajno 😉
      Gadać z Tobą nie będę więcej bo straszna żenada, wali dekadencką bufonadą.”
      ____
      Grześ, „dekadencka bufonada” w wydaniu Loji, to… doprawdy daleko idące łagodne uproszczenie…, ha, ha, ha…

      • Ifryt pisze:

        Daruj sobie takie teksty o „projekcjacjach” 😉
        Ja tu nie robię żadnych „projekcji” aby kogoś zwodzić czy coś, tylko pisze dla przyjemności, sam tu co i raz przypominam że to co pisze to moje fantazje.
        Mnie na bełty zbiera jak widzę Twoją pisaninę, jesteś tak żałosna że to aż pachnie prowokacją, i mam czasem wrażenie że robisz tu demonstracją swoich ułomności.

        Czasem trochę mi Cię szkoda, ale z drugiej strony to drażniący są manipulanci Twojego pokroju, zero uczciwości tylko bufonada skłaniająca do naplucia w mordę, a potem jeszcze się użalasz że Cię tu niby „prześladują”.

        • Margosia pisze:

          „…a potem jeszcze się użalasz że Cię tu niby „prześladują”.”
          ___
          Zgadza się Grześ 🙂
          Loja, najpierw bez zastanowienia… nabazgra inwektywy pod adresem innych i ma nadzieję, że ci inni zachowają się kulturalnie i przemilczą to, ale ta… straganiara komputerowa zapomina o tym, że… każde naczynie ma swoją ograniczoną pojemność do czasu, aż mu się przeleje…, podobnie każdy człowiek ma ograniczone pokłady cierpliwości i tolerancji dla chamstwa i prostactwa!, bo kto jaką bronią wojuje – taka i jego trafi…

          • Ifryt pisze:

            Dlatego tak się chwilowo mnie czepneła Marguś 😀
            Bo przecież wredny Ifryt czasem używa brzydkich słów i w o ogóle, tylko że ja tu za nikim wirtualnie nie ganiam aby go wnerwiać i mu ubliżać, tak jak ona za Tobą.
            Wredny Ifryt wulgarnie odpowiada na zaczepki oszołomów, więc oszołom czuje dyskomfort 😀

  15. Margosia pisze:

    „…więc oszołom czuje dyskomfort” 😀
    ___
    I słusznie Grześ 🙂 – niech czuje… tak długo – jak długo nie nauczy się rozmawiać po ludzku…

  16. Loja Jolajna pisze:

    Dawid56 pisze:
    Czerwiec 2, 2017 o 16:23

    Naprawdę nic ciebie tu nie dziwi? Nic nie niepokoi?
    Nie zastanawia cię dlaczego ludzie ponad przeciętnie doświadczeni omijają to i podobne miejsca szerokim łukiem.

    Wiesz,co Loju? Przykro mi jest z tego powodu co napisałaś…
    ______________________
    a z tego co pisze Ifryt to nie jest ci przykro?

    „Czasem trochę mi Cię szkoda, ale z drugiej strony to drażniący są manipulanci Twojego pokroju, zero uczciwości tylko bufonada skłaniająca do naplucia w mordę, a potem jeszcze się użalasz że Cię tu niby „prześladują”.
    ___________________
    nie zastanowiło cię, że właśnie takie Ifrytki i spółki powodują, że starzy bywalcy uciekli z bloga, a nowi wolą nie ryzykować. Tobie jako administratorowi powinno zależeć na wysokim poziomie dyskusji, na rosnącej liczbie komentatorów. Dlaczego tobie na tym nie zależy?

    • Margosia pisze:

      „…Tobie jako administratorowi powinno zależeć na wysokim poziomie dyskusji…”
      ____
      – Czy chcesz Loja powiedzieć, że… to właśnie ty prowadzisz… „wysoki poziom dyskusji”… ?
      Ha, ha, ha, ha…

      • Loja Jolajna pisze:

        „– Czy chcesz Loja powiedzieć, że… to właśnie ty prowadzisz… „wysoki poziom dyskusji”… ?
        Ha, ha, ha, ha…”
        ____________
        Wysoki poziom dyskusji? Gdzie? Tu? Z tobą,z Ifrytem?
        Wysoki poziom dyskusji ma sens w gronie ludzi o podobnym wysokim poziomie, wiedzy, kultury itp,
        Przedszkolanka mająca pod opieką grupę trzy-czterolatków nie prowadzi z nimi dyskusji na swoim poziomie. Taka przedszkolanka musi się zniżyć do poziomu dzieciaków…piaskownica, wspólne malowanie czy zabawa klockami, lalkami itp…rozumiesz?

    • Ifryt pisze:

      Oj nie bądż coraz bardziej żałosna 😀
      Mnie się tu nikt wielce nie „boi”, bo ja nikogo nie zaczepiam, i nikogo nie odstraszam, a nawet jak bym zaczepił i spotkał z negatywnym przyjęciem, to jestem na tyle uczciwy że bym się przymknął i sobie dał spokój. To co Ty prezentujesz to zwyczajna BIEDA.
      Wyskakiwałaś tu już z takimi „argumentami” że szkoda gadać… takie marne prowokacje.

      • Margosia pisze:

        „jestem na tyle uczciwy że bym się przymknął i sobie dał spokój…”
        ___
        Nie tylko byś się Grześ „przymknął”, ale nawet… przeprosił, co nie raz uczyniłeś i chwała Tobie za to!

        Ale… uczciwość nie jest najmocniejszą stroną Loji, bo uczciwość względem siebie i innych leży w naturze człowieka i cechy tej nie nabywa się wraz z dobrami doczesnymi…

    • Maria_st pisze:

      Dawid56 pisze:
      Czerwiec 2, 2017 o 16:23

      Naprawdę nic ciebie tu nie dziwi? Nic nie niepokoi?
      Nie zastanawia cię dlaczego ludzie ponad przeciętnie doświadczeni omijają to i podobne miejsca szerokim łukiem.

      Wiesz,co Loju? Przykro mi jest z tego powodu co napisałaś…
      ______________________
      a z tego co pisze Ifryt to nie jest ci przykro?

      „Czasem trochę mi Cię szkoda, ale z drugiej strony to drażniący są manipulanci Twojego pokroju, zero uczciwości tylko bufonada skłaniająca do naplucia w mordę, a potem jeszcze się użalasz że Cię tu niby „prześladują”.
      ___________________
      nie zastanowiło cię, że właśnie takie Ifrytki i spółki powodują, że starzy bywalcy uciekli z bloga, a nowi wolą nie ryzykować. Tobie jako administratorowi powinno zależeć na wysokim poziomie dyskusji, na rosnącej liczbie komentatorów. Dlaczego tobie na tym nie zależy?

      loja już nieraz doradzałam–załóż blog i dyskutuj na swoim poziomie……. Basi na pewno nie dorównasz, ale zawsze to coś własnego, wirtualnego.
      Jeśli ktoś ucieka z jakiegokolwiek bloga to dobrze…..znaczy nie są mu potrzebne rady zadnej marychy, loji, margosi, ifryta, sioli, basi, zosi, a tym bardziej marka…..odnalazł i teraz jest obserwatorem własnego życia.
      Może już to zrozumiałaś….albo zrozumiesz….narazie jesteś w zawieszeniu….teoretycznym podobnie jak A i M, ale to tylko moje zrozumienie…..ktoś kto innych ocenia jak wy—-a nie siebie….jest na krawędzi poznania.

      • Margosia pisze:

        „Wysoki poziom dyskusji? Gdzie? Tu? Z tobą,z Ifrytem?
        Wysoki poziom dyskusji ma sens w gronie ludzi o podobnym wysokim poziomie, wiedzy, kultury itp…”,/i>
        ___
        W takim razie Loja, co tu jeszcze robisz ?!
        Posłuchaj rady Marysi i zrób tak, jak zrobiła to Basia:
        załóż blog i dyskutuj na swoim poziomie……. Basi na pewno nie dorównasz, ale zawsze to coś własnego, wirtualnego

        • Loja Jolajna pisze:

          „W takim razie Loja, co tu jeszcze robisz ?!
          Posłuchaj rady Marysi i zrób tak, jak zrobiła to Basia:
          „załóż blog i dyskutuj na swoim poziomie…”
          ________________
          Żeby zjeść dobrego kotleta nie muszę chlewu z domu robić. Do takiego wniosku doszłam już dawno temu, zanim wasze mistyczne blogi powstały.
          Basia zrobiła jak zrobiła i wygląda na to, że jej się udało. Ty zrobiłaś to samo co Basia, założyłaś swój blog, tyle że nie masz takiego talentu jaki ma Basia…inny poziom tego czy owego

          • Maria_st pisze:

            „W takim razie Loja, co tu jeszcze robisz ?!
            Posłuchaj rady Marysi i zrób tak, jak zrobiła to Basia:
            „załóż blog i dyskutuj na swoim poziomie…”
            ________________
            Żeby zjeść dobrego kotleta nie muszę chlewu z domu robić. Do takiego wniosku doszłam już dawno temu, zanim wasze mistyczne blogi powstały.
            Basia zrobiła jak zrobiła i wygląda na to, że jej się udało. Ty zrobiłaś to samo co Basia, założyłaś swój blog, tyle że nie masz takiego talentu jaki ma Basia…inny poziom tego czy owego ”

            Loja oki…..narzekaj dalej..może musisz…

        • Savitor pisze:

          Kimże jest Basia (pewnie autorytet dla tych co tak ją „lubią”), że jej ktokolwiek nie dorówna? Widać szyderstwo i podkopywanie dołków pod innymi to taki new age-owy styl bycia na tym forum „duchowego” bredzenia. Przecież to żałosne, w ten sposób wypowiadać się o kimś kogo tu nie ma. I ty, oraz inne osoby uczestniczące w tej błazenadzie jesteście w niezłym bagnie, rybki bagienne w sieci.

          • Maria_st pisze:

            Kimże jest Basia (pewnie autorytet dla tych co tak ją „lubią”), że jej ktokolwiek nie dorówna? Widać szyderstwo i podkopywanie dołków pod innymi to taki new age-owy styl bycia na tym forum „duchowego” bredzenia. Przecież to żałosne, w ten sposób wypowiadać się o kimś kogo tu nie ma. I ty, oraz inne osoby uczestniczące w tej błazenadzie jesteście w niezłym bagnie, rybki bagienne w sieci.”

            Basia jest wspaniała kobietą, inna..nami…
            Co z tego że Jej tu nie ma, wszyscy Ja znamy z MŻ, i nie jest to ani sarkazm ani szyderstwo–jeśli tak widzisz tzn że często szydzisz z innych……każdy widzi w innych to co w nim…..dołki pod innymi podkopuje ten kto o nich pisze….a niby dlaczego nie mam pisać o kimś kogo nie ma..a jeśli jest ?
            Toż o mnie często opisuje Basia i nie mam nic przeciwko nawet jesli nie zgadzam sie z tym co pisze–kazdy moze pisac co zechce…
            Nie tylko duchowi ale i ” duchowi ” bo to jedno i TO SAMO….
            To na tyle…..
            Jeśli ktoś nie chce TU pisać–nie musi..droga wolna….
            Ja nie piszę na blogach na których coś mi nie pasuje….w przekazach

        • marek pisze:

          Słowo jest wyrazem zasobności umysłu…….

          To co podaje statystyka jaki procentowy zasób słów z całości języka jest używany w potocznych rozmowach wskazuje jaki jest poziom zasobności i rzutkości umysłów ogółu .

          Powszechnie wkradający się ” makaronizm ” w nasz język ojczysty zalewany anglo języcznymi zwrotami pogłębi stan zubożenia umysłowego narodu .

          Potęguje ten stan akceptacja e- motikonów jako formy komunikacji oraz nadmierne powoływanie się na cytaty myśli i wypowiedzi innych osób ..

          Ogólnie społeczeństwo intelektualnie ubożeje , czego przykłady mamy i na tym forum .

          Efekt domina zastosowany do tego opisu prowadzi do wyobrażeń że społeczeństwo przechyla się w kierunku języka dwójkowego i takiegoż rodzaju mechanicznego myślenia. ….

          Jest to niezwykle niepokojące gdyż objawy owej recesji myślenia są dostrzegalne we wszystkich grupach społecznych a także pośród naszych znajomych ….

          • Margosia pisze:

            „Słowo jest wyrazem zasobności umysłu…”
            ___
            Hmm… „zasobność umysłu” jest oczywiście ważna, ale ważny jest także sposób oraz intencje, którymi wypełnione jest wnętrze wypowiadającego „słowo”, który ową… „zasobność umysłu” demonstruje.., bo nawet największa „zasobność umysłu” nieświadomego… może zamienić się w toksyczną truciznę…

  17. siola pisze:

    No coz koniec z cierpieniem,w tym roku ma byc urodzaj na pomidory ,wiec zjedza tego raka bo dla niego to demony.

    • Margosia pisze:

      „No coz koniec z cierpieniem,w tym roku ma byc urodzaj na pomidory…”
      ___
      Aloś, to świetna wiadomość, bo… uwielbiam pomidory, szczególnie te kupowane z działki od jednej pani sprzedającej je na ryneczku…, bo są one smaczne i pachnące tak – jak pamiętam to z dzieciństwa… 🙂
      A Ty Aloś… sadziłeś w tym roku swoje pomidorki?

    • Margosia pisze:

      „…w tym roku ma byc urodzaj na pomidory…”
      ___
      Jeszcze słowo odnośnie pomidorów…, jako że właśnie min. badaniem pomidorów zajmuje się Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin…

      Jeden z hodowców pomidorów pisze m.in:
      „… Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin – to agencja obcego państwa, której celem jest kontrola i niszczenie polskiego rolnictwa.
      Wygląda na to, że takich instytucji mamy więcej.
      Czy, biorąc pod uwagę wtrącanie się „timmermansów” w sprawy polskie, nie powinna zostać przeprowadzona analiza systemowa korzyści związanych z przynależnością do UE? „

      Jak to się dzieje, że ponoć… wybrany przez Naród Polski „rząd pis” pozwala na coś tak absurdalnego ?!
      http://cygnus.neon24.pl/post/138700,pomidory-a-unia-europejska

    • Maria_st pisze:

      No coz koniec z cierpieniem,w tym roku ma byc urodzaj na pomidory ,wiec zjedza tego raka bo dla niego to demony. ”

      ma być urodzaj na pomidory siola?
      no to teraz wiem dlaczego tyle sadzonek mam…a pomidory bardzo lubie…..czekam więc na zbiory….choć czarnych najeżdzów mase…..a one są wszystko żerne.

      • Daria pisze:

        u mnie plaga ślimaków. Kilka papryk nawet zjadły. Byłam zmuszona już posypać preparatem, bo wszystko by mi zjadły.

        • Margosia pisze:

          „u mnie plaga ślimaków…”
          ___
          Dario, u mnie ślimaki… takie bez domków 😉 zżarły kilka liści funkii i chyba ze dwie godziny zbierałam te pasożyty do pudełka i wynosiłam na łąkę…
          Ale następnego dnia… znowu ujrzałam kolejne dwa obżarte liście…, akurat była u mnie sąsiadka i poradziła mi bym obsypała funkie solą na około i że ślimaki przez tę solną zaporę nie przejdą i… rzeczywiście 🙂 działa!, nie wiem tylko czy to roślinom nie szkodzi ?, jak na razie kępy funkii podlewam z butelki tak, by nie polać kółka z soli…

          • Daria pisze:

            Ja kupilam ponoc naturalny preparar – glinke ktora po zjedzeniu jej ponoc je rozsadza. A mam tak duza dzialke ze wyzbieranie ich graniczy z cudem.

  18. marek pisze:

    Szef Deutsche Telekom na Impact’17: Polska będzie jednym z pierwszych krajów z siecią 5G

    Sieć 5G to określenie kolejnej generacji szybkiego, mobilnego internetu. Prace nad rozwojem tego standardu związane są z rosnącą liczbą podłączonych urządzeń do internetu, a także z rozwojem internetu rzeczy. Jak prognozują specjaliści, w niedalekiej przyszłości do internetu będą podłączone nie tylko smartfony, komputery, ale także urządzenia AGD, telewizory, samochody, drony, inteligentne zegarki itp.

    http://businessinsider.com.pl/strategie/impact-17/kiedy-pojawi-sie-siec-5g-w-polsce/0ddg79s

    I w ten sposób niewyedukowane w pojmowaniu sensu życia społeczności kolejny raz są przekierowywane na wzorce upadłej Atlantydy do wpisania ich w cyberprzestrzeń kryształów w miejsce wpisywania się w eter wszechświata …

    Końcowym akordem wdrażania planu NWO będzie upowszechnienie portów i interfejsów zespalających system nerwowy człowieka z impulsami inteligencji cybernetycznej .Będzie to koniec gatunku ludzkiego na Ziemi .

    Ludzkość przesuwając się pod oddziaływanie chmury wirtualnej którą tworzy sama odetnie się od ” soków życia „, a deformacje ciał subtelnych dokończą dzieła destrukcji .

    Bodźce płynące z elektoromagnetycznego smogu otulającego naszą planetę , nieprzystawalne do energetycznego garnituru człowieka , uderzają w jego subtelne struktury uszkadzając coraz to głębsze pokłady jego jestestwa .

    Choroby psychosomatyczne poszerzające swój wachlarz oddziaływania aż po śmierć ciała są tego procesu degeneracji ludzkiej populacji dowodem ..

    Szerząca się w tempie geometrycznym anomalia w zakresie funkcjonowania komórek zwana rakiem jest najlepszym tego dowodem .Ma ona jednak głębsze objaśneinie które poprzez porównanie można pojąć w oparciu o taki fakt. …

    Mieszkańcy innego obszaru wszechświata z którymi korespondowałem wypowiadają się tak …

    ….nadzorujemy Was i pomagamy na miarę waszych i naszych możliwości , powodem jest staranie by we wszechświecie nie zaistniała cywilizacja oderwana od całości …

    czy rak w obrębie ciała ludzkiego to nie tkanka oderwana w swej egzystencji od całości ..

    Ludzkość odcięta od wyższych poziomów świadomości wszechświata zginie bez wojen i kataklizmów sama odcinając się od życiodajnych strumieni energii .

    Już wielki nauczycie ludzkości dawał współczesnym mu i potomnym przypowieść o krzewie oliwnym i oderwanej od niego gałęzi …

    Czy trzeba być filozofem aby widzieć do czego nasza przyszłość zespolona z wirtualną rzeczywistością prowadzi …

    Na argumenty że jedynie truć potrafię odpowiem , czy mam pomijać opinie i własną ich weryfikację przez ogląd dnia codziennego ludzkości , tych którzy od tysięcy lat obserwują naszą cywilizację i szereg innych bo to jest ich chlebem powszednim..

    Trudno jest powstrzymać się od przypuszczenia ,że w wypadku nie powstrzymani trendów cywilizacyjnych idących w kierunku transhumanizmu znikniemy z ewidencji istniejących gatunków wszechświata .

    A przecież :
    Człowiek jest najpiękniejszym gatunkiem w zamierzeniu jaki zostało powołany do życia w tym sektorze wszechświata , więc czy warto zagrożenia dla jego istnienia zamiatać pod dywan , czy podejmować walkę o niego z nim samym ….

    Kandydat na późniejsze w swym życiu zaakceptowanie transhumanizmu powie ….człowieku daj sobie spokój , człowiek sobie sam poradzi …i oby to było prawdą …

    • Margosia pisze:

      „…Choroby psychosomatyczne poszerzające swój wachlarz oddziaływania aż po śmierć ciała są tego procesu degeneracji ludzkiej populacji dowodem ..”
      ___
      No cóż Marek, pewnikiem zaraz znowu zarzucisz mi, że posługuję się… „nadmiernym powoływaniem się na cytaty myśli i wypowiedzi innych osób…, ale co tam…, i tak powtórzę słowa wypowiedziane przez Leonardo da Vinci, o których pamiętam w swej codziennej egzystencji:

      Ten, kto chce pozostać w dobrym zdrowiu – powinien unikać smutnych nastrojów i zachowywać radosny umysł

      A i… „e- motikony jako forma komunikacji” też bardzo mi się podoba, szczególnie taka, jaką użył Grześ w swojej wspaniałej „prowokacji”… 🙂
      ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤

      • marek pisze:

        Apel

        No cóż Małgosiu cieszę się że chociaż udało Ci się odczytać moje intencje , co wskazuje na posiadanie określonego zasobu logiki , lecz prawda jest z zasady bardziej złożona , choć na końcu i tak wygląda iż jest jednoznaczna i prosta w rozumieniu…..

        Czy lekarz którym można zostać po ” wkuciu książki telefonicznej na pamięć ” faktycznie leczy ?

        Czy sama książka telefoniczna jest mędrcem ?

        Czy wyznania Marysi n/t podziwu dla Twej mądrości dodają Waszym słowom powagi , czy deprecjonują wyobrażenie o wartości Waszych wypowiedzi ..?

        Czy subtelne uwagi na temat infantylnego ozdabiania swych wypowiedzi szlaczkami niczym dziewczynka w pierwszej klasie zostały przez Ciebie właściwie odczytane i wykorzystane ?

        Czy to pomijanie takich uwag , nie świadczy o bucie i panoszeniu się przez Ciebie ,czyli pilnowaniu ram dialogów , by na wierzchu było najmojsze ?…

        Czy nie jest prawdą ,że tylko odporni na Twą odporność na przebudowywanie siebie samej pozostają na forum i można ich na palcach jednej ręki policzyć? …

        Czy nie jest prawdą że w duecie z Marysią ,a poprzednio w trio i z Jestem tworzycie ” towarzystwo wzajemnej adoracji ” jak w sektach które z zasady koszą , każdego inaczej myślącego.?

        Czy nie jest prawdą że stosujesz najbardziej wyrafinowane kuglarstwo umysłowe pisząc do zgłaszającego uwagi pod Twym adresem że projektuje obraz swych nie rozwiązanych problemów ?…

        Czy nie jest prawdą że Ty jesteś cielesna i wyrażasz swe / z zasady nie swe / myśli , a więc można oceniać ich wartość i jest to ocena Ciebie a nie projekcja siebie ?.

        Czynie jest prawdą że ta cywilizacja pomimo mędrców jakich zrodziła i których nachalnie cytujesz ma więcej problemów , niż wszystkie poprzednie razem wzięte i jest w tej chwili w sytuacji przypominającej iż wlazła w czarną d……… / i nie wykropkowałem słowa dziurę/? …

        Kończę bez naprowadzania pytaniami na wnioski …

        ……..reprezentujesz najbardziej infantylny pogląd jaki jest publikowany na tym forum , nie posiada on monolitycznej bazy wyjściowej czyli fundamentu ….zaczyna się nie wiadomo skąd i zmierza diabli wiedzą dokąd i w jakim kierunku gdyż jest rozczłonowany …

        …tak naprawdę nie można napisać że on istnieje , gdyż jest składką wielu zapożyczeń bez weryfikacji czy są przystawalne do siebie , przypomina on poszatkowany dziurami parasol ,generalnie jest bezużyteczny .

        Siła i determinizm z jaką go bronisz ” wymiata ” wszystkich którzy tu zaglądają i przypuszczalnie odbiera im chęć do dialogu więc pozostają jedynie w roli niemych obserwatorów .

        Feministyczne akcenty plus niedojrzałość w weryfikacji samoocen czynią z Ciebie rozmówcę ” nie do przejścia ” ,ograniczają Twą samo weryfikację prezentowanych treści w płaszczyźnie logiki czyli sprawdzania , czy na pewno to z tego wynika , a nie co innego ….

        Myślenie jest sztuką wyrażającą w najwyższym stopniu człowieczeństwo gdy w swej emocjonalnej podszewce ma jedynie dobro drugiej strony na względzie , a nie promowanie czyli zadufanie bez krytycznego oglądu samego siebie .

        Bez względu na to czy moje uczucia płyną z łokcia ,pięty , podbrzusza , czy rozumu zawsze powracam do tego co jest we mnie ,zawsze Was kochałem i zawsze będę – kochał – z Waszymi błędami i przywarami …

        Ten kubeł zimnej wody Ci się należał Małgosiu , gdyż to co z siebie ostatnio wypuszczasz na zewnątrz wymaga zastopowania , gdyż prześladowanie drugiego człowieka jest najzwyklejszym odzwierzęcym atawizmem ” zasadą dziobania ” , a czynienie tego w kilka osób zahacza o podłość a z nią należy walczyć jak z każdym przejawem zwykłej głupoty .

        Nie mają dla mnie znaczenia następstwa tego wpisu , właściwie rozumiana postawa wspólnoty ma w zanadrzu łajanie, jeżeli wielokrotne uwagi nie przynoszą efektu .

        Tak więc Małgosiu masz co masz ,na co sama gorliwie pracowałaś .Wierzę,że jeżeli nie w tej chwili to te słowa prawdy o Tobie będą Ci pomocne w chwili kiedy życie postawi przed Tobą twardsze warunki byś zweryfikowała swe samooceny .

        Zapraszam jeżeli admin to zaproszenie podtrzyma wszystkich milczących czytających do ujawnienia się …

        Siebie samego stawiam jako pierwszego pod pręgierz do weryfikacji z mym kontrowersyjnym sposobem wyrażania swych myśli . Jestem gotów do zmian w obrębie swego postępowania jeżeli argumenty drugiej strony będą przeważały .

        Widzę świat omotujący ludzkie psychiki / współczesną cywilizację / jako mocno przemyślany i dobrze zorganizowany system w dążeniu do wyznaczonych celów ,

        …stąd wyciągam wnioski ,że grupy takie jak ta winny skupiać się na uzgadnianiu stanowisk co do poszczególnych tematów jednak w określonej kolejności ich traktowania i jednoznaczności ich wartościowania .

        Inaczej prognozuję los ludzkości jako przegrany w walce z ” walcem „który miażdży w nas człowieczeństwo wgniatając ludzkość w wirtualną rzeczywistość ……bydła hodowlanego …

        Twarde określenie nie są z mej strony brakiem szacunku do człowieka ,są próbą rozbicia bańki mydlanej pojęć w jakiej jest on zamknięty .

        Tęskno mi do mówienia do wszystkich po imieniu ,lecz by wchodzić w tą poufałość trzeba wpierw tego człowieka obudzić ….

        Tak więc apel po raz setny w cyberprzestrzeń wysłałem ……co będzie to będzie ,życie pokaże ,a Ty kochana Małgosiu nie przeżuwaj mych gorzkich słów pod Twym adresem ,bo wszyscy się nieustannie winniśmy się zmieniać /tyle w nas do odrobienia / ….

        …proszę skup się na mym apelu ,bo po uwzględnieniu owej krytyki , możesz stać się użyteczna w przekształcaniu Mistyki Życia w autentycznie żywe forum .

        Ja jestem drugim Ty jest prawdą , lecz na ten czas słowa nie są w stanie oddać głębi tego stwierdzenia …….

        • Maria_st pisze:

          Czy wyznania Marysi n/t podziwu dla Twej mądrości dodają Waszym słowom powagi , czy deprecjonują wyobrażenie o wartości Waszych wypowiedzi ..?”

          Marku za dużo skupiasz się nad innymi–skup na SOBIE…..
          Zaczynasz przemawiać niczym nauczyciel……
          Nie widzisz co sie z Tobą dzieje?
          Zastopuj póki czas ..
          Nikt nie potrzebuje Twoich nauk….zaczyna być to śmieszne i nudne…..

          • Å pisze:

            Ani śmieszne, ani nudne tylko odziera łuska po łusce formę, ktora jest pusta. A spięcia powstają wtedy, gdy coraz więcej osób wchodzi na to forum i o tym zaczyna pisać. Ci co nie mają tzw. daru słyszenia, widzenia, odczuwania mają za to dar kopiowania i cytowania innych. Zazwyczaj wspierają się i siła ich jest w tym co przetworzą i przerobią. Nazywam to punktem widzenia dżdżownicy, bo tak jak dżdżownica przerabiają matkę ziemię, z korzyścią dla siebie i gleby, którą przerabiają. Dlatego dyskusja i pouczanie gdy punkt widzenia jest w stałym miejscu jest, jak opowiadanie daltoniście o kolorach. To jak pokazywanie wizji, komuś kto ma zamkniętą bramę na Jaźń. Dlatego trudno być nauczycielem i wizjonerem w jednym, ale próbować można wszystkiego. Są tacy którzy po to tu schodzą. Dlatego nauka, ktora jest gorzką lekcją to ani nuda, ani śmiech, to lekarstwo dla chorej i cierpiącej duszy.

          • Maria_st pisze:

            Ani śmieszne, ani nudne tylko odziera łuska po łusce formę, ktora jest pusta. A spięcia powstają wtedy, gdy coraz więcej osób wchodzi na to forum i o tym zaczyna pisać. Ci co nie mają tzw. daru słyszenia, widzenia, odczuwania mają za to dar kopiowania i cytowania innych ”

            to świadczy o Twojej formie i braku nie tylko empatii….
            Dla mnie możesz cytować cokolwiek chcesz— jeśli to jest dla mnie a to poczuje–przeczytam….inaczej nawet nie spojrze na koment

            ” Zazwyczaj wspierają się i siła ich jest w tym co przetworzą i przerobią. Nazywam to punktem widzenia dżdżownicy, bo tak jak dżdżownica przerabiają matkę ziemię, z korzyścią dla siebie i gleby, którą przerabiają.”
            kolejny IDIOTYZM

            „Dlatego dyskusja i pouczanie gdy punkt widzenia jest w stałym miejscu jest, jak opowiadanie daltoniście o kolorach. To jak pokazywanie wizji, komuś kto ma zamkniętą bramę na Jaźń. Dlatego trudno być nauczycielem i wizjonerem w jednym, ale próbować można wszystkiego. Są tacy którzy po to tu schodzą. Dlatego nauka, ktora jest gorzką lekcją to ani nuda, ani śmiech, to lekarstwo dla chorej i cierpiącej duszy. ”

            dusza nie choruje, nie potrzebuje także żadnych nauk…..ot takie masz widzenie….
            cóż jakie pisanie takie odbieranie…
            Poczytaj to co pisała właścicielka bloga…..wyjaśnia swoje widzenie….

          • Margosia pisze:

            „Marku za dużo skupiasz się nad innymi–skup na SOBIE…
            Zaczynasz przemawiać niczym nauczyciel…”

            ___
            Niestety Maryś, Marek nie potrafi się skupić na sobie, a szczególnie nie zauważa swoich mankamentów lecz… jedynie czyjeś, a w szczególności tych – którzy nie zgadzają się z jego – jedynie- w jego mniemaniu – słusznym zdaniem…

            *
            „…Nikt nie potrzebuje Twoich nauk… zaczyna być to śmieszne i nudne…”
            ___
            Mnie to już śmieszyć przestało, a stało się właśnie nudne, więc… odpuszczam sobie markowe mundrości…

          • Margosia pisze:

            „…spięcia powstają wtedy, gdy coraz więcej osób wchodzi na to forum i o tym zaczyna pisać…”
            ____
            No cóż Lucek, mam odmienne zdanie na ten temat i uważam, że wszelkie tzw. „spięcia” powstają z braku szacunku w stosunku do adwersarza i niepohamowanej wprost chęci usilnego udowadniania i wciskania innym swoich racji i swego punktu widzenia, nie chcąc zgodzić się z punktem widzenia współrozmówcy, a co gorsza – pragnąc za wszelką cenę przeforsować swoje racje…

          • Margosia pisze:

            „Ani śmieszne, ani nudne tylko odziera łuska po łusce formę, ktora jest pusta…”
            ___
            Lucek, jak wiesz – punkt widzenia zależy od punktu siedzenia…

            A o twoim punkcie siedzenia zdążyłaś nas łaskawie poinformować 😉 j więc osbiście – dyskusję z tobą nt. wypowiedzi Marka uważam za… bezprzedmiotową.

    • Maria_st pisze:

      Jak prognozują specjaliści, w niedalekiej przyszłości do internetu będą podłączone nie tylko smartfony, komputery, ale także urządzenia AGD, telewizory, samochody, drony, inteligentne zegarki itp.”

      heh
      O tym opowiadał na pewnym czacie nik poker……jakieś 9 lat temu…..no a teraz mamy już ku temu przymiarki…które są od dawna…nam szykowane

      • Daria pisze:

        My mamy tv podłączone do internetu 😉

        • marek pisze:

          Druga strona medalu

          Zycie nie na darmo rzuciło mnie w rolę ciecia stojącego na chodniku …

          Pilnuję osiedla sąsiadującego z drogą dla pieszych prowadzącą do potężnego zespołu szpitali ..

          Czego się ja tam nie naoglądam …mógłbym książkę napisać ….od kilkudniowych noworodków niesionych przez rodziców jak największy skarb po drugich obijających nosidłem o kolano nie zwracających uwagi na dziecko – smutnych , zagonionych lub obojętnych na dziecko ….

          Lecz tych pierwszych jest zdecydowana większość ….

          Widzę maluchy prowadzone za rączki , tańczące wokół swych rodziców z pytaniami i widzę ten cud miłości w oczach tych że…. mam i tatów i podziw i miłość odwzajemnianą przez ich dzieci …..

          Widzę dosłownie cuda zwykłym życiem zwane , …przebijanie się boskości w człowieku gdy ma ku temu stworzone warunki ……partnera i rodzinę …

          ——————————————————————————

          Widzę też starość istoty ludzkiej kroczącą niepewnie na chwiejnych nogach , pomarszczoną pokuloną ,zgnębioną bez blasku w oczach ……

          Czy robię błąd myśląc …..takim byłeś niedawno …..oseskiem , a popatrz kim się stałeś …
          i nie oskarżam wówczas starości ciała , a widzę i wiem że ta ludzka istota błędną drogę bez wskazania jak i po co żyje przeszła , która zmarszczki goryczy i zwątpienia na niej odcisnęła w miejsce blasku płonącego w oczach w wyniku życia zrozumienia …

          ————————————————————————————-

          Ludzie kochani , czy ja jestem odmieńcem, oszołomem , mam zamilknąć mówiąc Bóg z Wami …..i co wam pozostanie ?

          Mówicie o uczuciach i sercu lecz wciąż tylko mówicie …..Trzeba być sercem takim jakim jest opisana postawa Jezusa do bliźnich , aby wiedzieć co to jest Serce i że jego prawdziwy posiadacz potrafi pod świątynią przewracać stragany i wypuszczać z cudzych klatek ptaki ….

          Serce i rozum to jedno w obudzonym człowieku – wspierają się nawzajem i taki człowiek w swym dążeniu jest naprawdę nieprzejednany ..

          Dojrzejcie wreszcie do autentycznego braterstwa tu w tym przytulnym kąciku i wspólnymi siłami co plewy co ziarno porozdzielajmy …

          Czy to jest pouczanie , czy apel o zdrowo rozsądkowe życia przetrawianie .

          Nie napiszę słowa ” amen ” bo wierzę ,że wreszcie dojrzejecie do tego że zarówno indywidualnie jak i wspólnie tak naprawdę bardzo mało o sobie jako gatunku wiemy i wierzę że znajdą się chętni by wspólnym wysiłkiem tą niewiedzę wiarygodną treścią zapełnić .

          Miłością jesteś rosą życia bo światło jest w tobie

          więc czy może być jakakolwiek trudność – wybaczyć wyimaginowanemu wrogowi

          • marek pisze:

            Po cóż był dwunastu apostołów …żeby jakieś symbole czarta liczbą karmić ?

            ….czy nie lepiej założyć że na ten czas tyle było podstawowych odbiorów rzeczywistości pośród gatunku ludzkiego i dlatego tych najwyrazistszych w tej ekspresji wokół siebie Jezus zgromadził ….by dotarli ze swym rozumieniem do każdej podgrupy

            Na dzisiaj ów model się wymieszał i poprzez utwardzenie ego zróżnicował , lecz nie jest niemożliwym aby podobna grup się zebrała i nie musi to być grupa dwunastu a grupa ludzi uczciwych i szczerych w dążeniu do wspólnego celu którym jest odkrywanie prawdy o nas nas samych .

            Nie zarzucajcie mi , nie propaguję Jezusa Chrystusa na patrona takiej grupy ,nie pomijam jednak jego dorobku w prostowaniu naszych krętych ścieżek rozwoju ,więc dlaczego Jego pod warunkiem Jego autentycznie rozważania pomijać .

            Odwagą jest rezygnować z własnych przekonań jeże ktoś stawia nieodparte kontrargumenty..

            Miarą człowieczeństwa jest iść za nowym , lecz nie za techniką i tworzonymi przez nią przedmiotami , a za tym co może spowodować autentyczne zaistnienie Nowego Człowieka ….

    • Dawid56 pisze:

      Jak prognozują specjaliści, w niedalekiej przyszłości do internetu będą podłączone nie tylko smartfony, komputery, ale także urządzenia AGD, telewizory, samochody, drony, inteligentne zegarki itp

      Jak tak dalej pójdzie to niedługo do Internetu będzie bezpośredni podłączony sam Człowiek, eh, szkoda słów.

      I pomyśleć , że stanie się to na życzenie Człowieka…Będą mieli swoją Cyfrową Nieśmiertelność tak jak chcieli…
      .

      • marek pisze:

        może teraz nie będzie odwagi twierdzić że na tej stronie to same brednie …

        jednak czytam to dopiero dzisiaj …to info dla tych którzy lubią ego fantazje na mój temat w miejsce myślenia o tym co poruszam ………..

        ga wznosząca się Rodzino, na Ziemi toczy się wojna o świadomość, a my widzimy coraz więcej elementów tej gry. W tym miesiącu przyjrzymy się, jak za pomocą inżynierii genetycznej manipuluje się środowiskiem, pogodą, pożywieniem, ludzkim DNA i wyższą świadomością. Kiedy zrozumiemy, jakie znaczenie ma 12-niciowe DNA dla procesu wznoszenia, nie będziemy się dziwić, że NAA próbowała zniszczyć je w każdy możliwy sposób. Ich działania zaczęły się wzmagać po II Wojnie Światowej, kiedy do gry weszli Obcy, zaś nasiliły się w latach 90-tych, gdy na świat zaczęło przychodzić coraz więcej dzieci indygo i kryształowych. Gdy połączymy ze sobą liczne metody stosowane do kontrolowania ludzkości i manipulowania jej świadomością, zrozumiemy, dlaczego konieczne jest ujawnienia tych poczynań. Dlatego każdy z nas powinien postarać się dokładnie oceniać świat sił w naszym codziennym życiu, być na bieżąco z informacjami i świadomie decydować o tym, w co się angażuje.

        http://www.wogrodzienowejziemi.pl/2017/05/lisa-renee-inzynieria-genetyczna.html

        • Margosia pisze:

          „…to info dla tych którzy lubią ego fantazje na mój temat w miejsce myślenia o tym co poruszam …
          ga wznosząca się Rodzino, na Ziemi toczy się wojna o świadomość, a my widzimy coraz więcej elementów tej gry…”

          ___
          Marek, „ego fantazje na twój temat” lubisz chyba jedynie ty sam.
          Co zaś tyczy się twoich wpisów zaopatrzonych w cytaty pochodzące z różnych dziwnych stron, to czy nie jest to…
          nadmiernym powoływaniem się na cytaty myśli i wypowiedzi innych osób… ?

          I dziękuję ci bardzo za… „Ten kubeł” słownych pomyj jaki na mnie wylałeś.
          – Czy teraz… czujesz się bardziej dowartościowany ?

      • Å pisze:

        Tak Dawidzie to jest już teraźniejszość i można to zaobserwować , po tym jak osoby tego forum przeżywają każdy komentarz. Trudno to nazwać człowieczymi odruchami, bo normalny człowiek przeżywa to co dzieje się w rzeczywistym świecie. Angażuje się w związki, układy, zażyłości normalnymi niewirtualnymi postaciami, bo wtedy ma odpowiednio intuicyjny odbiór energii drugiego człowieka. Wirtualny świat istnieje tylko dla cybernetycznych złodziei energii, bo tym zasilają swoje egotyczne fantazje. Jest to sposób na szablonowe życie bez wizji. Żerują na pomysłach powielając cudze kreacje, ale to jest nic w porównaniu z tym co jeszcze czeka ludzkość po udostępnieniu swojego DNA pod oprogramowanie i wykorzystywanie tegoż DNA do magazynowania danych cyfrowych. Transhumanizm jest tym Lustrzanym Cyfrowym odbiciem Człowieka ziemskiego, gdzie liczba jego www/.com , „…” Ctralt’Ctrd

      • Margosia pisze:

        „Jak tak dalej pójdzie to niedługo do Internetu będzie bezpośrednio podłączony sam Człowiek, eh, szkoda słów…”
        ___
        Dawidzie, dlaczemu martwisz się czymś – co Ciebie nie dotyczy ? 🙂
        – Czy jeśli ktoś… ma potrzebę doświadczyć bycia np. „bezpośrednio podłączonym do Internetu”, to chcesz mu tego zabronić ?

        Jak dla mnie… nie ma to żadnego znaczenia i nie mam zamiaru łamać sobie głowy czymś – co nie dotyczy mnie bezpośrednio…

        • marek pisze:

          Dawidzie, dlaczemu martwisz się czymś – co Ciebie nie dotyczy ? 🙂
          – Czy jeśli ktoś… ma potrzebę doświadczyć bycia np. „bezpośrednio podłączonym do Internetu”, to chcesz mu tego zabronić ?

          Jak dla mnie… nie ma to żadnego znaczenia i nie mam zamiaru łamać sobie głowy czymś – co nie dotyczy mnie bezpośrednio…

          I tym stwierdzeniem Małgosiu ujawniasz cały szereg niedomogów tak sprecyzowanej postawy na życie .

          W przenośni taki pogląd wyraża przekonanie ,że ludzka jednostka jest samotną wyspą na oceanie życia na dodatek chronioną polem siłowym przed wpływem nieprzewidywalnego środowiska …..

          Tym samym przeczysz twierdzeniu ” ja jestem innym ty ” , przeczysz wartości , a pośrednio istnieniu takich determinantów rozwoju gatunku jak zbiorowy umysł gatunku ,, jak energie planety oddziałujące na nasz rozwój , istnienie i wpływ egregorów , przeczysz zależności iż treść i jakość pola morfogenetycznego zbiorowo swym istnieniem budujemy ….

          faktycznie jest to na wskroś egoistyczna postawa ja sam , ja sama jestem jestem sobie panem .ią

          W stosunku do tego czego szuka się pod pojęciem Mistyki Życia – tworzysz herezję ….

          Ten kierunek pseudofilozofii ma u swego podłożą zaspokojenie jedynie odczuwania swego stanu samozadowolenia bez oglądania się na los innych .Jest najbardziej wyrafinowaną formą realizacji ukrytej dominacji ego .

          Niedoskonałością jego jest brak uwzględniania czynników na które wskazałem i które można w jeszcze inne rozwijać , a które na dzień dzisiejszy , a już na pewno w nieodległej przyszłości zburzą owe poczucie komfortu wyznawcy takiego światopoglądu na ruchomych piaskach egoizmu budowane .

          ————————————————————————————–

          Poczucie jedności , braterstwa życia organicznego wymusza przeżywanie bólu i cierpienia tych najbardziej przez deformacje rozwojowe gatunku upodlonych , wymusza analizę wszelkich realnych jak i domniemanych zagrożeń , aby całość biocenozy planety a wraz z nią całość galaktycznego życia wzrastała..

          Kto nie jest w stanie grzebać w bagnie naszej historii i dnia dzisiejszego ,by przeciwdziałać postępującej dehumanizacji ludzkiej istoty …ten ma niedrożny kanał energii Chrystusowej w sobie , a o byciu w świadomości może jedynie pomarzyć .

          Analizując ludzkie światopoglądy i uwarunkowania ich konstrukcji dostrzegam podstawowy rozłam w tym na co kładą nacisk wypływający z płci twórcy …..

          Sądzę że wielość niedokończonych lub o niewłaściwym kierunku poszukiwań pośród kobiet bierze się z odreagowywania traumy jaką noszą w sobie z okresu tysiącleci męskiego patriarchatu .

          Wciąż piszę o mej miłości do kobiet , ich sile ,subtelności odbioru przejawów życia , poświęceniu ,i służbie temuż życiu …samemu też w części mam w sobie kobietę ….

          …lecz nie mogę milczeć , gdy widzę ,że w swych poszukiwaniach błądzą , ani to co cytuję z Twej wypowiedzi , ani ….jestem tutaj dla żaru , to gra …nie są prawdziwym obrazem i tłem Mistyki jaką może być Życie ..

          Zakodowane urazy do dominacji płci męskiej przez przeniesienie ujawnia się w deprecjonowaniu wartości rozumu na wszelkie sposoby , byle uczucia były na wierzchu ,

          Tymczasem jedno bez drugiego nie ma sensu istnienia i dlatego z całym przekonaniem powtarzam zapomnijmy wzajemne urazy wynikające z odmiennej płciowości i wymażmy te fałszywe akordy z siebie …

          Szukajmy kompromisu tych dwóch odcieni Jaźni w sobie i próbujmy samych siebie w tym dążeniu do jedności zespalać .

          Rodzaj ludzki jest przepiękny w swej przyszłości , już w chwili obecnej momentami w jednostkach ukazuje swe piękno , jednak droga do tego szczytu wiedzie wpierw przez wybaczenie zaszłości , później – pełną akceptację odmienności płci , aż po wszechstronną kooperację , przenikanie i jednoczenie …..

          Wystarczy że pomyślisz/cie że nie mam rogów i nie szukam dla siebie rozgłosu , wówczas być może znajdziesz zrozumienie dla mych nieustannych apeli.

          Wpierw połączmy to forum w grono autentycznych przyjaciół odmiennych , a jednak złączonych jednym celem – poszukiwania prawdy .

          I niech zaistnienie w nas owej przyjaźni dla każdego/ej będzie nazywane życiowym sukcesem …

          Tyle wystarczy na to życie , prócz przestrzegania i szukania dróg wyjścia dla wielu z pod skonstruowanej przez nas lub po części przez nas głębi zniewolenia ….

          Miłością jesteś rosą życia bo światło jest w Tobie …

          • Loja Jolajna pisze:

            „Tym samym przeczysz twierdzeniu ” ja jestem innym ty ””
            ____________
            Przeczy choć jeszcze niedawno dałaby się razem z Jestem pokroić za to hasło.
            Podobnie było z tym ich kochaniem wszystkich i wszystkiego co na Ziemi…z czasem okazało się, że nawet nie wiedzą co MIŁOŚĆ znaczy.

          • Margosia pisze:

            „I tym stwierdzeniem Małgosiu ujawniasz cały szereg niedomogów tak sprecyzowanej postawy na życie …”
            ___
            Widzę Marek, że… nieustannie projektujesz na mnie uczucia i obrazy tego – co siedzi w twoim wnętrzu, bo jak widać i słychać – nie potrafisz już żyć – bez nieustannej krytyki poglądów odmiennych od twoich!

            Poprzez krytykanctwo, malkontenctwo i nieustanną kłótnię… stanowiące – jak widać treść twojego życia – dajesz upust swojemu wiecznemu niezadowoleniu i rozczarowaniu ja-ego, nie mając świadomości, że… są to cechy świadczące o tym, że jesteś pesymistą i ponurakiem, bo patrząc ponuro na świat, jak na miejsce wrogie, niebezpiecznie i nieprzyjemne – dostrzegasz jedynie negatywną jego stronę…
            Przyzwyczaiłeś się narzekać i przy okazji zarażasz swoim pesymizmem innych…, bo z jakichś względów… nie chcesz być zadowolony broniąc zaciekle swojego stanowiska beznadziejności i wytykając innym fakt, że… mogą czuć się szczęśliwi…
            Poprzez to twoje ponuractwo zwalniasz siebie od podjęcia ryzyka obdarzenia drugiego człowieka zaufaniem i w taki sposób – rozgrzeszasz sam siebie z własnego egoizmu…

          • Margosia pisze:

            „…Podobnie było z tym ich kochaniem wszystkich i wszystkiego co na Ziemi…z czasem okazało się, że nawet nie wiedzą co MIŁOŚĆ znaczy.”
            ___
            A ty Loja – jak widzę – również… pojawiasz się na naszym forum jedynie po to – by wypluć z siebie jad złośliwości zatruwający twój ego-umysł, złośliwości, które dotychczas zgromadziłaś w sobie, pod którymi tak naprawdę… skrywasz jedynie niezadowolenie i niekorzystny obraz samej siebie!…

          • Å pisze:

            Tak to bywa, żeby wiedzieć co to miłość, trzeba w niej być od urodzenia. Wtedy zachowanie i wszystko co robi taki człowiek jest jego naturalny sposobem reagowania na wszystko i wszystkich co go otacza. Wyczuje najdrobniejsze zakłamanie, pozory, sztuczność w zachowaniu. Wiele w ciągu życia zdarza się sytuacji, aby każde zetknięcie z taką formą było ostrzeżeniem aby cenić swoją energię i po próżnicy rozdawać. Przetransformowane DNA jest jak tarcza, chroni przed każdą formą bezduszności i udawanej charyzmy. Ta ochrona to nie skutek, to przyczyna.

          • Maria_st pisze:

            moje wnioski odnośnie bycia od urodzenia w miłości–napisze….na tej planecie miłości tyle co kot napłakał…..a dalej proszę sobie dopowiedzieć…..
            pisac wszystko można…..

          • Maria_st pisze:

            …lecz nie mogę milczeć , gdy widzę ,że w swych poszukiwaniach błądzą , ani to co cytuję z Twej wypowiedzi , ani ….jestem tutaj dla żaru , to gra …nie są prawdziwym obrazem i tłem Mistyki jaką może być Życie

            Marku ja jestem TU dla ZARTU i to jest GRA…..lecz nie dziwie sie ze nie rozumiesz tego….moze kiedys…a moze wcale…to sa moje wnioski na podstawie moich doswiadczen…
            nie moja to sprawa ze ktos nie moze zrozumiec slowa biorobot w tej GRZE….bo nie wie KIM JESTESMY NAPRAWDE….
            czlowiek—niby tak duze slowo, dumne….a rozwoj ducha jeszcze bardziej…tylko ze dusza…nie podlega rozwojowi…
            jestesmy – gramy rozne role..nawet zuczka, potoku…w jednym czasie, cokolwiek przez to rozumiemy podobnie jak DNA .
            Sami pomyslmy—poznajemy sie poprzez siec….a wczesniej nie mielismy nawet pojecia o swoim istnieniu…choc jestesmy
            ja uwazam, ze nie wazne jak kto postrzega zycie innej istoty…..my jestesmy jak pylek, mgielka calosci ktora jest tak wielka, ze az malenka niczym —- .
            odejdziemy stad….i …..zycie to jak je teraz postrzegamy….bedzie NICZYM

          • Daria pisze:

            Ja odnajduje w sobie spokoj, nie planuje tego co bedzie np za rok.
            Biore zycie takim jakie jest. Biore doswiadczenia tej planety i tego co mi daje. Jesli zabierze – tak naprawde nie zabierze, nie boje sie. Bedzie dobrze.

  19. Margosia pisze:

    „…Trudno to nazwać człowieczymi odruchami, bo normalny człowiek przeżywa to co dzieje się w rzeczywistym świecie…”
    ___
    A „w świecie rzeczywistym dzieje się” m.in. np. to:

  20. Margosia pisze:

    „…Kto nie jest w stanie grzebać w bagnie naszej historii i dnia dzisiejszego ,by przeciwdziałać postępującej dehumanizacji ludzkiej istoty …ten ma niedrożny kanał energii Chrystusowej w sobie , a o byciu w świadomości może jedynie pomarzyć …”
    ___
    Masz potrzebę Marek… „grzebać w bagnie naszej historii” to sobie grzeb, lecz nie przymuszaj do tego innych, którzy inaczej postrzegają Życie aniżeli ty i mają inne sposoby na jego doświadczanie…
    A swoje wydumane dyrdymały nt. „drożności czy niedrożności kanałów energii” zatrzymaj dla siebie, bo tak naprawdę, to… nie masz bladego pojęcia kto co ma – albo kto czego nie ma! :D…

  21. Daria pisze:

    Ja w ogole mam manie na pomidory, teraz kupuje na targu od Pana co ma polskie z podgrzewanych szklarni. I codziennie jem pomidora i zauwazylam, ze jak zawsze mialam problem z paznokciami – rozdwajaly sie tak teraz mam mocne. Jestem w szoku.
    No i warto swoje sadzonki podlewac od czasu do czasu wywarem z pokrzyw – wzmacnia je i moja mama zauwazyla wiecej owocow.

    • Margosia pisze:

      „Ja w ogole mam manie na pomidory, teraz kupuje na targu od Pana co ma polskie z podgrzewanych szklarni. I codziennie jem pomidora..”
      ___
      Ja też uwielbiam pomidorki i w sezonie zajadam się nimi codziennie… 🙂

    • Margosia pisze:

      „…warto swoje sadzonki podlewac od czasu do czasu wywarem z pokrzyw – wzmacnia je i moja mama zauwazyla wiecej owocow”
      ___
      A wiesz Dario ?, teraz jak o tym napisałaś, to zastanawiam się nad tym czy wywar z pokrzyw nie odstraszy np. ślimaków ?
      Co o tym myślisz ?

      • Daria pisze:

        Nie wiem. Dzisiaj rozmawialam o tych slimakach z babcia i powiedziala ze kiedys ich nie bylo. Odkad zaczely z Holandii kwiaty do nas przybywac to pojawily sie slimaki. Ot taka ciekawostka.

      • siola pisze:

        Malgos jak jedza pokrzywy to i zapach im nie obcy ,wiec ja tak sobie mysle ze slimakom zapach pokrzyw jest nie straszny,to dla nich jak dla czlowieka w biedzie szpinak z pokrzyw.Co moze pokrzywa u pomidora to nawozic i choc pewny tego nie jestem to mysle ze moze miec Terz Charakter przeciw grzybowy.Wiec Mamusia Dari dobrze zauwazyla ze krzaki zdrowsze i pomidorow wiecej daja.Przemywalem pokrzywa Danusi nogi pokrzywa i szkoda mi bylo wylac tej ziolowej wody do zlewu ,wiec ja dupek wylal ta wode z nog pod pomidory,smieszna rzecz sie przy tym stala ,choc od lat sadze te same rodzaje ,to o dziwo Danusi pomidory po wodzie z jej nog lepiej smakowaly,jakby wytworzyly ten smak jaki jej odpowida,dla mnie byly prawie tak slodkie jak cukierek.Ale ja dziwolag Jakis bo za bardzo dojrzalymi owocami Terz ja nie przepadam,wiec ja ja wam powiem czasem i roslina da czlowiekowi to co dla niego dobre.Coz tylko musi wiedziec co czlowiek potrzebuje,wiec nie bojcie sie wy wlasnych wypocin na swoim ogrodzie ,to dobre dla roslin a roslina da co potrzebne czlowieku jest Tobie.

        • Daria pisze:

          siola pięknie napisałeś 🙂

          • Margosia pisze:

            „siola pięknie napisałeś” 🙂
            ___
            To prawda… pięknie napisane 🙂

            A wiesz Aloś ?, kiedyś… czytałam „Dzwoniące cedry”, gdzie Anastazja radziła, by zanim posadzi się jakąkolwiek roślinkę w ziemię, należy wykopać dołek i w ten dołek napluć odrobinę swojej śliny…
            Poza tym, przed włożeniem sadzonki czy nasionka do dołka… potrzymać je chwilę w dłoniach i przemawiać do niego serdecznie jak do najlepszego przyjaciela, wówczas takie nasionka czy sadzonki zapamiętują informacje o nas i zapisują je w sobie, po czym rosnąc… tę zapisaną informację uwzględniają w postaci niezbędnych dla nas mikroelementów… 🙂

            Są dwa sposoby na życie:
            pierwszy to żyć z myślą, że cudów nie ma;
            drugi to żyć myśląc, że wszystko jest cudem

          • Daria pisze:

            Też ten fragment Anastazji czytałam. Ja sobie z nasionkami pogadałam 😉

          • Margosia pisze:

            „..Ja sobie z nasionkami pogadałam 😉 „
            ___
            I to jest piękne życie 🙂

  22. Loja Jolajna pisze:

    „Å pisze:
    Czerwiec 4, 2017 o 16:12

    Tak to bywa, żeby wiedzieć co to miłość, trzeba w niej być od urodzenia. Wtedy zachowanie i wszystko co robi taki człowiek jest jego naturalny sposobem reagowania na wszystko i wszystkich co go otacza. Wyczuje najdrobniejsze zakłamanie, pozory, sztuczność w zachowaniu. Wiele w ciągu życia zdarza się sytuacji, aby każde zetknięcie z taką formą było ostrzeżeniem aby cenić swoją energię i po próżnicy rozdawać. Przetransformowane DNA jest jak tarcza, chroni przed każdą formą bezduszności i udawanej charyzmy. Ta ochrona to nie skutek, to przyczyna.
    ________________
    Å, jestem pod coraz większym wrażeniem tego co piszesz…jakbym sama siebie czytała.
    Wielka to dla mnie szkoda, że nie mogę tu tobie czy Markowi napisać coś na priva…poprosiłabym o e-adres do kontaktu, tak tylko na wszelki wypadek w przyszłości.

    • Ifryt pisze:

      Wielką mam z Ciebie beke 😀

    • Å pisze:

      Czy Lili.B to twój podpis mailu?

    • Oska pisze:

      Pięknie napisane A.
      Ja niestety wciąż łudzę się, że ludzie są w przeważającej części dobrzy i bezinteresowni, nazywa się to naiwność, a skutki są różne…dasz komuś informację, a on ją przejmie i zrobi z Ciebie głupka no cóż, mówi się trudno i trzeba żyć dalej..

      • Margosia pisze:

        „…dasz komuś informację, a on ją przejmie i zrobi z Ciebie głupka no cóż, mówi się trudno i trzeba żyć dalej..”
        ___
        To prawda Oska niestety, istnieją wśród nas tego typu szuje!…, które nie dość, że… „zrobią z Ciebie głupka”, to jeszcze pozyskane od Ciebie informacje przekręcą i wykorzystają przeciwko Tobie np. na forum…

        • marek pisze:

          Tak to bywa, żeby wiedzieć co to miłość, trzeba w niej być od urodzenia. Wtedy zachowanie i wszystko co robi taki człowiek jest jego naturalny sposobem reagowania na wszystko i wszystkich co go otacza. Wyczuje najdrobniejsze zakłamanie, pozory, sztuczność w zachowaniu. Wiele w ciągu życia zdarza się sytuacji, aby każde zetknięcie z taką formą było ostrzeżeniem aby cenić swoją energię i po próżnicy rozdawać. Przetransformowane DNA jest jak tarcza, chroni przed każdą formą bezduszności i udawanej charyzmy. Ta ochrona to nie skutek, to przyczyna.

          być może jestem jeszcze zaspany , być może jeszcze nie do końca wyedukowany w odczytywaniu treści wypowiedzi …pierwsze zdanie przekładam jako : miłości trzeba się uczyć , rozwijać ją w sobie od urodzenia …
          Ta ochrona to nie skutek a przyczyna nijak mi w głowie zrozumieniem nie wybrzmiewa …A objaśnij starego dziadka …

          ————————————————————-

          Małgosiu wybaczająca / a przynajmniej zobligowana swą miłością / do wybaczania wszystkiego wszystkim ….

          zapomniałaś że : szuje się nie kreskuje , bo się dostaje dwóję …więc lepiej tego słowa unikać ….

          …a ponadto liczba pojedyncza słowa ” szuja ” rymuje mi się z słowem ” alleluja „więc może przyszłość szui i Twoja jest wspólna …

          i to by było na tyle przez ” dziadka mroza/em ” powiane
          mam nadzieję ,że ciągnięcie za warkoczyk -nie zabolało….

          • marek pisze:

            jako stary sklerotyk , zapomniałem o jednym ku przestrodze stosujących wyświechtany w kółko jeden i ten sam sposób na zamknięcie ust rozmówcy …..dodać …..

            przygotowałem ” pisane ” na wróble działo ….więc ostrożnie z kneblami na usta , bo przecież wróbelki tak pięknie ćwierkają … wiec traktować je śrutem .. szkoda…..

            aha , wczoraj wieczorem , przez siatkę , sarenka żyjąca u sąsiada się ze mną przywitała , obwąchała kilka razy moją dłoń , na trawie pół metra ode mnie się ładnie położyła kuląc nóżki pod siebie , cichutko pisnęła dwa razy i podskoczyła , zachęcając mnie do biegania…


            ….czyżby się w tobie zakochała , skwitowała to patrząca z okna moja żona ,na co jej odpowiedziałem …nie ona tylko o tym ,że nie taka znowu ze mnie męska szuja mi mówiła ……

            będzie ładny dzień , nawet gdyby lało , grzmiało i żabami prało ….

          • Margosia pisze:

            ~ istnieją wśród nas tego typu szuje!… ~
            *
            „..zapomniałaś że : szuje się nie kreskuje , bo się dostaje dwóję..”
            ___
            Jeśli rzeczywiście widzisz Marek w napisanym przeze mnie słowie, to o czym wyżej piszesz, to może czas… odwiedzić okulistę ?
            * * *
            „Małgosiu wybaczająca / a przynajmniej zobligowana swą miłością / do wybaczania wszystkiego wszystkim …”
            ___
            Marek, zacznijmy może od tego, że… do niczego i przez nic nie jestem „zobligowana”!, bo miłość nie zna jakichkolwiek uwarunkowań…
            Poza tym… wybaczanie doznaj przykrości czy krzywdy nie ma nic wspólnego z zapominaniem, bo wówczas… nauka z doświadczenia idzie w las, a nie w nas 🙂

            Wybaczyć oznacza:
            – zrezygnować z pielęgnowania urazy i pogodzić się z tym, że nie będzie rekompensaty za doznane krzywdy oraz zaakceptować fakt swego miejsca w życiu, w którym się obecnie znajduje…

            Bardzo ważnym etapem na drodze wybaczenia jest… przebaczenie sobie, bo trudno przebaczyć innym – jeżeli nie potrafimy przebaczymy sobie.
            Dlatego warto przyglądać się sobie, by zobaczyć przede wszystkim to – o co mamy do siebie pretensje… ”
            – dlaczego ciągle jesteśmy z siebie niezadowoleni i sfrustrowani ?
            – dlaczego ciągle mamy tendencję do krytykowania wypowiedzi innych ?
            Może bierze się to stąd, że… w taki czy inny sposób nieświadomie krzywdziliśmy siebie i innych ?…

            Bardzo często bywa tak, że każdy z nas, doświadczając różnych trudności życiowych, dokonuje wyborów, z których później… nie zawsze jesteśmy dumni i zadowoleni…
            Czasem uświadamiamy sobie, że jakaś nasza decyzja była w konsekwencji skrzywdzeniem nas samych.
            Takie zranienia w następstwie powodują wewnętrzny chaos, żal, smutek i niezadowolenie, przynosząc nam nierzadko poczucie straty i bezsilności, a nawet chęć poniżania czy niszczenia siebie i innych…
            Tak więc do dobrego funkcjonowania i odzyskania poczucia zadowolenia z własnego życia ważnym jest podjęcie procesu pojednania się przede wszystkim z samym sobą…

          • Oska pisze:

            „Bardzo ważnym etapem na drodze wybaczenia jest… przebaczenie sobie, bo trudno przebaczyć innym – jeżeli nie potrafimy przebaczymy sobie.”

            i to jest jak najbardziej prawdziwe sformułowanie. Najpierw trzeba zacząć porządkować siebie i na sobie praktykować, potem można z innymi osobami próbować czy to z najbliższego otoczenia czy to z obcymi, jak tu na tej stronie 🙂

            A dzisiaj słoneczko na mojej wsi już chwilowo się ukazało, ponoć niezachwiana wiara np. w słońce dzisiejszego dnia może zdziałać owe cuda 🙂

          • Margosia pisze:

            „…ponoć niezachwiana wiara np. w słońce dzisiejszego dnia może zdziałać owe cuda” 🙂
            ___
            Tak Oska 🙂 niezachwiana Wiara połączona z Wiedzą i Wolą sprawi, że… niemożliwe stanie się MOŻLIWE !

  23. Maria_st pisze:

    Piękne doswiadczenie z sarenką Marku……
    Zwierzęta wyczuwają często intencje ludzi, choć dzikie starają się nas omijać .
    Pamiętam jako dziecko jak mój dość starszy brat przynosił chore zwierzęta i sam je leczył a potem wypuszczał na wolność.
    Pewnie miał coś w sobie bo nawet najgrożniejsze psy łasiły sie do Niego nie czyniąc krzywdy….

    • Maria_st pisze:

      będzie ładny dzień , nawet gdyby lało , grzmiało i żabami prało

      codziennie jest ładny dzień

      • marek pisze:

        Zwierzęta wyczuwają często intencje ludzi, choć dzikie starają się nas omijać .
        Pewnie miał coś w sobie bo nawet najgrożniejsze psy łasiły sie do Niego nie czyniąc krzywdy….

        a co ? Marysiu to byłby już pełniejszy obraz Twego brata i mnie ….

        „Bardzo ważnym etapem na drodze wybaczenia jest… przebaczenie sobie, bo trudno przebaczyć innym – jeżeli nie potrafimy przebaczymy sobie.”

        i to jest jak najbardziej prawdziwe sformułowanie.

        też tak myślałem , ale ostatnio to / przepraszam za słowo ale się rymuje / olałem bo jak w nie wierzyć jeżeli ja ów wieczny malkontent i ponurak , jestem najpogodniejszym facetem w robocie w okolicy , pracy nawet w całej wsi ..

        Takie zranienia w następstwie powodują wewnętrzny chaos, żal, smutek i niezadowolenie, przynosząc nam nierzadko poczucie straty i bezsilności, a nawet chęć poniżania czy niszczenia siebie i innych…

        nawija mi Małgosia makron na uszy w nadziei ze mnie ruszy , a we mnie pobrzmiewa jedynie na owe mądrości cichutkie hi hi hi ….

        ….bo to czego nie było widać to obojgu : sarence i mnie płynęły – radości łzy ….

        Idę spać aby na noc do pracy wstać ….

      • A 58 pisze:

        Ten dzień Marysiu dla Ciebie jest wyjątkowy.Te szóstki to Twoje urodziny.Wszystkiego naj lepszego .

        • Margosia pisze:

          „Ten dzień Marysiu dla Ciebie jest wyjątkowy.Te szóstki to Twoje urodziny.”
          ___
          Ach Maryś!, nasza miła Solenizantko… 🙂
          – Czegóż mogę Tobie życzyć ?, skoro wszystko już masz ?!
          Może… przy okazji życzeń dla Ciebie, złożę też życzenia dla nas wszystkich,
          by… w tej naszej codziennej egzystencji – było coraz mniej żalów i złości, a więcej serdecznej, spontanicznej z ❤ płynącej radości…

        • Dawid56 pisze:

          Mario z mojej strony również Ci zyczę Wszystkiego Naj Naj ale przede wszystkim zdrowia i jeszcze raz Zdrowia!!!!!

        • siola pisze:

          Ladny dzien ale Kolo naszej Pani sie strzelaja prawdopodobnie jakies dranie.

          Pomimo tego zycze za Andrzejem.

          2Ten dzień Marysiu dla Ciebie jest wyjątkowy.Te szóstki to Twoje urodziny.Wszystkiego naj lepszego .2

          A tak lod Slonzoka ,co lod wynglo ma to czorny biolego hemdu kragel.
          Co to u Opy w logrodku za choldom czorne miol konwalie,toc zapach mioly Terz ten samy jak te biole a jak polol im po glowie wody to tysz stowaly sie biole.
          Moze i z czlowiekim je podobnie ,choc je bioly to moze smierdziec wiecej Mistem i Marasem jak ten czorny Bambo.
          Wiec Marysiu zycze Tobie ja od serca obys nie musiala sie wstydzic swojego wlasnego czlowieczego zapachu.
          Bo co da ze se na siebie wyleje BOGINI flaszka wody z konwali jak po godzine i tak smrod w boskiej stajni.
          A kowalia choc co roku zamiera to w Maju znow pachnie jak z rajskich ogrodow.

        • Daria pisze:

          Ja życzę realizacji swoich życiowych planów, zdrowia i wszystkiego co najlepsze Mario 🙂

        • Ifryt pisze:

          Ja życzę potęgi i chwały 😛
          Ale tak naprawdę życzę spełnienia marzeń Marysiu 🙂

  24. Maria_st pisze:

    DZIĘKUJĘ

  25. mały budda pisze:

    Życzę tobie Mario moc mądrości serca.
    Przecież wiesz, że pisze od serca.
    🙂

  26. Loja Jolajna pisze:

    Marysiu, wszystkiego najnajnajlepszego, wszystkiego co uważasz dla siebie za najnajnajlepsze 🙂

  27. Maria_st pisze:

    Dziękuję raz jeszcze za piękne życzenia 🙂

    • marek pisze:

      Stara zrzęda Marek , spóźniona też przyczłapała na urodziny i przyniósł podarek.

      Marysiu …..

      Oby czas Ci stanął lub przyspieszył / sama wybierz co milsze dla Ciebie /
      a ode mnie tysiąc buziaków za to granie ,które jest i nie jest graniem .

  28. siola pisze:

    No coz Maryska miala urodziny .
    trzeba zaczac postrzyzyny,
    jakby ktos pytal kogo?
    Barankow i Basiek -tak powiedzial Jasiek,
    co skrzypce mial za pasem,
    Wiec i wiolinowem kluczem grac tez zaczal ,
    by przekazac tym co klebka welny w lbie nie Maja,
    ze juz pora na wyjscie z bydlem w hale,
    a ogrod z chwastow czas posprzatac ,
    by na Dorzynki zbierac chleb i sol tej Ziemi.
    Niech zakwitna piekne kwiaty nad lasami nad siolami.
    Niech szczescie i uciecha bedzie po postrzyzynach dla czlowieka ,
    co to bez ekania moze mowic Prawde.
    Ten Terz za ekanie dwojek nie dostanie,nie dla niego wieczne spanie.
    tancza tancza swiatla juz po niebie ,klamstwu czasu juz nie stanie.
    gdy palantowa pilka w slupek trafi.

  29. mały budda pisze:

    Ciekawe mam odczucie z słońcem. Kiedy doświadczyłem kontaktu z słońcem. Ujrzałem diamentowe gwiazdki. To jakby proces opuszczenia formy.
    Śmierć mi się przejawiała przez słońce.
    Słońce wypala się, czuję to będzie na końcu eksplozja.
    Sam przecież pisałem, że jak będę opuszczał fizyczny świat to zabiorę z sobą słońce. Fizycznie nie jest to możliwe. Jedynie poprzez supernową można świadomość słońca przenieść w przestrzeni w inny wymiar.
    Ten link załączam po niżej. To takie odczucie końca formy.

    https://www.tajemnice-swiata.pl/tybetanska-ksiega-umarlych/

    Tybetańska Księga Umarłych to w skrócie opis życia po życiu. Zawarty tam tekst opisuje w niezwykle szczegółowy sposób doświadczenia osoby umierającej i prowadzi ją przez kolejne etapy zaświatów, w których podobno dusza pozostaje przez okres 49 dni. Jej lektura ma w sobie coś wyjątkowego prawdopodobnie również dlatego, że stanowi niemal identyczną relację jak opowieści osób, które przeżyły śmierć kliniczną. Zastanawiające jest więc skąd autor tej dawnej księgi, wiedział co dzieje się z człowiekiem, gdy odchodzi ze świata żywych.

    • marek pisze:

      Fizycznie nie jest to możliwe. Jedynie poprzez supernową można świadomość słońca przenieść w przestrzeni w inny wymiar.

      wciąż nakłaniam do : precyzowania słownika , precyzowania myśli i wynikającego z tego ogólnego rozumienia życia ….

      jeżeli świadomość przynależną przestrzeni słońca poprzez supernową można przenieść w inny wymiar …

      to czy ta współzależność dotyczy również myśli planetarnej dotyczącej istot żyjących na Ziemi ….a może myśl nie jest jeszcze świadomością ?

      ..wciąż apeluję o systematyczność i zbiorowe uzgadnianie rozwiązań dotyczące poszczególnych tematów , a dzieci jak to dzieci ja śama ,ja śiam i całe ubabrane w piasku …

  30. mały budda pisze:

    Fizycznie nie jest to możliwe. Jedynie poprzez supernową można świadomość słońca przenieść w przestrzeni w inny wymiar.

    wciąż nakłaniam do : precyzowania słownika , precyzowania myśli i wynikającego z tego ogólnego rozumienia życia ….

    Odpowiedź.
    Rozumem Panie Marku tego nie będziesz czuł.
    Dlatego trzeba mieć otwarte serce aby samego siebie poczuć i poznać.

    jeżeli świadomość przynależną przestrzeni słońca poprzez supernową można przenieść w inny wymiar …

    to czy ta współzależność dotyczy również myśli planetarnej dotyczącej istot żyjących na Ziemi ….a może myśl nie jest jeszcze świadomością ?
    Odpowiedź.

    Myśl jest formą i wypłyta z natury umysłu.
    Świadomość to sama natura światła.
    Sieć planetarna istnieje na poziomie światła i koła serca.

    ..wciąż apeluję o systematyczność i zbiorowe uzgadnianie rozwiązań dotyczące poszczególnych tematów , a dzieci jak to dzieci ja śama ,ja śiam i całe ubabrane w piasku …

    Odpowiedz
    Rozumem tego Panie Marku nie rozumiesz.
    Do tego potrzeba serca, które otwiera okno w układzie planetarnym.

  31. mały budda pisze:

    Mimo tego, że mój czas upływa. To czuję się wiecznym dzieckiem w swoim wnętrzu.

    • marek pisze:

      Myśl jest formą i wypłyta z natury umysłu.
      Świadomość to sama natura światła.
      Sieć planetarna istnieje na poziomie światła i koła serca.
      Rozumem tego Panie Marku nie rozumiesz.
      Do tego potrzeba serca, które otwiera okno w układzie planetarnym.

      Mały Buddo

      Myśl jest info. względnie obrazem zapisanym na nośniku czyli energii a więc na paśmie światła …….
      Już to pisałem : bez energii istnieje jedynie czyste JA świadomość to / zrafinowana /, z syntezowana wielość myśli na określony temat obłożona porcją energii ….świadomość jak woda składa się z cząsteczek porcji energio świadomości .

      przykład dla humanistów : świadomość to odpowiednik fraszki w literaturze ….

      Każda sieć planetarna to kołyska , łono rodzące i modelujące poszczególne jednostkowe formy życia., co rozumiesz pod pojęciem koła serca – nie wiem ….

      ===============================================================

      Czucie i rozumienie w przykładzie

      droga mężczyzny / wzrokowca / prowadzi z dołu do góry.
      ———————————————————————-

      biodra kobiety – pobudzają pragnienie miłości fizycznej

      piersi kobiety – pobudzają do czułości zmieszanej z miłością fizyczną

      oczy kobiety – pobudzają pragnienie zjednoczenia się w jedność – budzą miłość sięgającą po agape…

      droga kobiety / czuciowca / prowadzi z góry w dół …
      —————————————————————

      oczy mężczyzny – odczucie , tak to on – tchnienie miłości

      barki ramiona mężczyzny – utwierdzenie odczucia / czucia / stabilność , bezpieczeństwo

      całość bryły ciała i inne zalety – akceptowana w szczegółach ,samo przyzwolenie na związek – miłość.

      Przykład ten dotyczy wzorcowych jednostek ludzkich i w chwili obecnej jest swego rodzaju unikatem , gdyż skomplikowanie psychoemocjonalne ludzi powoduje konieczność uwzględniania wielu indywidualnych cech dające w efekcie niezliczoną ilość wariacji związanych z akceptacją wyboru partnera / ki.

      jednak podaję ten model zarówno tobie MB jak i innym czytającym , w celu zrozumienia ,że tylko jednostka na wpół męska na wpół kobieca jest kompletnym człowiekiem ,

      … rozum i serce to tandem , jedno nie powinno stać nad drugim i że po to dano nam język ,byśmy go rozwijając z pożytkiem dla na stosowali , a nie jedynie w obrębie siebie samego/ej myśleli , czy odczuwali …

  32. marek pisze:

    człowiek – jedyny ssak z postawą pionową

    ręce – umysł

    stopy – czucie

    obuwie – zaburzenie

    i myślcie sobie co chcecie ,bo przecież na tej planecie, każdy sobie rzepkę skrobie………………

  33. Margosia pisze:

    Filmik z Kim Russo, która przyjrzała się problemom jakie trapiły amerykańskiego łyżwiarza figurowego, bardzo popularnej postaci w USA – Johnny`ego Weir`a.

    W poniższej historii znajduje się wiele odpowiedzi na pytania związane z tym, dlaczego niektórzy ludzie rodzą się tak bardzo różniący się od nas.

    Autorzy zamieszczający filmik na stronie FN, m.in. piszą:
    „… Mamy nadzieję, że obejrzenie tego materiału sprawi, że zrozumiecie, jak ważne jest zrozumienie zasad związanych z ludzkim życiem, reinkarnacją i w ogóle szeroko pojętą wiedzą duchową.
    Wiele zła, nienawiści i wściekłej zajadłości, która ostatnio tak bardzo dobrze ma się w naszym kraju, ma podłoże w zwykłej niewiedzy. Tam i tylko tam.”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s