Modlitwy do Matki Ziemi

Niektórzy modlą się do Matki Bożej, ale dużo dużo mniej osób modli się do Matki Ziemi.To z jej pierwiastków, z jej „ciała”, między innymi z wodoru, tlenu, węgla, azotu zbudowane jest nasze ciało- niektórzy mówią – „opakowanie” naszej Duszy.Jednak bez naszego ciała nie moglibyśmy doznawać emocji , uczuć , nie moglibyśmy odczuwać jej zapachu po naszymi stopami, nie moglibyśmy odczuwać głębi Oceanu obmywającego nasze ciało, nie moglibyśmy również poczuć rytmu przepływającego powietrza przez nasze Ciało.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

O Matko Ziemia
Nieskalana bądź .
Otwórz swe ramiona
I dzieci swe pobłogosław
Dobrem wszelkim.

    O Matko Ziemio
W jedni z nami zostań
I twórz wspólnie
Harmonię istnienia.

O Matko Ziemio
Ty miłości spragniona
Dajemy Ci ją.

    O Matko Ziemio
I My miłości spragnieni
Daj  nam ją .

Pozostańmy Matko
We wspólnych objęciach
Nieskalanej  miłości
Boga.

źródło: http://www.epokaserca.pl/joomla/medytacje/45-modlitwa-do-matki-ziemi

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Gaja, Istota Ludzka, Kosmos. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

77 odpowiedzi na „Modlitwy do Matki Ziemi

  1. Margosia pisze:

    Myślę, że… Matce Ziemi nie są do niczego potrzebne masze modlitwy, w zupełności wystarczy Jej nasz do Niej szacunek i nasza wdzięczność za wszystkie dary jakimi nas bezinteresownie obdarza… 🙂

    • Dawid56 pisze:

      Myślę, że… Matce Ziemi nie są do niczego potrzebne masze modlitwy

      Dlaczego tak sądzisz Małgosiu? A czy Matce Bożej ( Fatmskiej, Częstochowskiej, Bolesnej, Szkaplerznej,Sianowskiej czy jakiejkolwiek innej) są potrzebne nasze nasze Modlitwy.
      Chyba nie o to chodzi!!Do Matki Bożej zwracamy się z prośbą o pośrednictwo albo Matczyną Opiekę.
      Nie rozumiem dlaczego nie możemy skierować medytacji łączącej wszystkich Ludzi Dobrej Woli akurat do Matki Ziemi.Myślę że gorąca nasz modlitwa czy medytacja może uzdrowić jej rany.
      Same podziękowanie czy wdzięczność za dary którymi obdarza nas Matka Natura , to też rodzaj modlitwy.
      Zapewniam Ciebie Małgosiu, czy w to wierzysz czy nie, że Modlitwy Dzieci Ziemi do swojej Matki jako Gai czującej istoty są jej i nam bardzo potrzebne, tak przynajmniej uważam !

      • Margosia pisze:

        „Dlaczego tak sądzisz Małgosiu? A czy Matce Bożej ( Fatmskiej, Częstochowskiej, Bolesnej, Szkaplerznej,Sianowskiej czy jakiejkolwiek innej) są potrzebne nasze nasze Modlitwy…”
        ____
        Tego nie wiem Dawidzie, trzeba bybyło zapytać wszystkie te… „Matki Boże”…?
        * * *
        „Do Matki Bożej zwracamy się z prośbą o pośrednictwo…”
        ____
        Ja się nie zgłaszam, do niczego nie potrzebuję żadnych pośredników.
        * * *
        „Same podziękowanie czy wdzięczność za dary którymi obdarza nas Matka Natura , to też rodzaj modlitwy…”
        ____
        Otóż to Dawidzie 🙂

      • siola pisze:

        Coz myslalem ze juz daly sobie spokoj ,zezowate boze zony zmory od Chmielow,Ruskow ,czy Rutkowskich bo byl dlugo juz z nimi spokoj.Coz bydlatko tu straszylo swoja Moca i ostrzezenie na lampie na cmentarzu uznajac za klatwe,no coz widac dla niekturych napis “Nie kradnij bo ci lapy pousychaja ” to nie ostrzezenie a klatwa i trza bylo napis papierem z lampy zetrzec.No coz jak nigdy nie zapalily mordercy swieczke na grobie Ofiary tak o dziwo nagle teraz bez okazji ,widac wlasny Popel popoplowal ale bydlu bozemu swieca zgasla wiec pokazaly Misty Tycznie co potrafia ,nie dosc ze farbe do metalu starli to teraz swa moca wybili w lampie szybke od drzwiczek,coz jak Kein i Abel az smiech bierze ,coz a noz moja swieczka Terz na grobie zgasnie gdy nie bedzie szkla w lampy drzwiczkach.No coz jak to zobaczylem pomyslalem ,cos sie tym od NZ 88 Kolo tylka kroi i bije do leba .No coz nie dziwota ze teraz Szepty i Krzyki mamy ,widac sie krolikom Kolo wlasnego tylka zdrowo kroi,no coz a noz sie ktos ich moderczych krzykow jeszcze wystraszy i da sie w ich Miscie utopic.
        No coz jak sie nie myle dzien po Twoim snie z krzykaczem ,mialem ja ci sen ciekawy,zaczely ze mna znow ZEZOWTE swe duchowe meczenia zabawy,i spocilem ja ci sie przy zabawie tej ja wielce ale na nic zdaly te ich widac widelce,bo i dziwo po zabawie lezal ci na ziemi suchy kawal czegos jak zmija czy Terz glizda.Coz widac zdech pasozyd nie mial sie czym biedny karmic.Chcialem wziac te zasuszone dziwo na pamiatke ale zrezygnowalem z tego by sie nie polapaly zolnierskie ich patrole.No coz ataki zmory mialem ci ja zawsze miedzy 000 a 300 wiec i jak sie z tego wybudzilem popatrzyl ja na zegar z ciekawosci i nic nie bylo tu nowego byla krutko przed trzecia.Za to nad ranen gdy poranna gwiazda wstaje ,byl sen drugi ,w ktorej klamliwe Mistyki od szantazu i mordu probowaly sie znow wymigac klamstwem z swoich zbrodni ,no coz ale juz bez duszenia przy tym.
        A ja sie kiedys dziwil ich Ofiarze,i myslalem po co mi opowiada o tym ze zezowate siedza nocami a pozniej spia do obiadu.Coz nie moglem kiedys pojac jego ostrzezen,bo nie mialem pojecia jak sie mozna Bosko zbydlic.

        Moze skonczmy juz medytowac konbinowac i modlitwy odwalac a skupmy sie na czynach .
        Coz moze i bol ofiary slowami ulagodzisz ale czy nie lepiej nie zadawac ofierze bolu ,czy na koniec ofiara bedzie wasze modly gdzies miala bo zbyd wiele razy sie na piekne slowka nabrala.
        Coz jak sie zbyt dlugo kogos meczyc bedzie,wtedy na koniec nie pomoga juz zadne modly i kombinowania i medytowania wtedy staje sie ofiara na wszystko obojetna na darmo beda blagania gdy czyny ciagle beda te same.

  2. Margosia pisze:

    W jaki sposób wspierać Matkę Ziemię ?

    Np. w taki…

    „…W 2006 roku przyznano patent człowiekowi, nazywającemu się Paul Stamets.
    I chociaż Paul znajduje w światowej czołówce mykologów (mykologia – dział biologii zajmujący się badaniem grzybów), to jego patent nie spotkał się z dużą uwagą i nagłośnieniem.
    Co jest tego powodem?
    Kierownictwo w przemyśle pestycydów stwierdziło, że patent ten stanowi „najbardziej destrukcyjną technologię z jaką kiedykolwiek mieli styczność”.
    Słowo „destrukcyjny” znaczy w tym wypadku efekt, jaki patent ten mógłby wywołać w przemyśle chemicznych pestycydów.

    Co takiego odkrył Paul?
    Odkrył jak powstrzymać owady od niszczenia upraw, korzystając tylko z zasobów Matki Natury. Odkrył tzw. inteligentne pestycydy (ang. SMART pesticides).
    Zapewniają one bezpieczną i niemal trwałą kontrolę nad ponad 200 000 gatunków owadów. Wszystko to dzięki „magii” grzybów.

    Metoda Paula polega na użyciu specjalnego rodzaju grzybów owadobójczych i takiej ich przemianie, aby nie wytwarzały zarodników. To przyciąga owady, które po zjedzeniu ich same przekształcają się w grzyby od wewnątrz!

    Ten patent ma szansę zrewolucjonizować sposób uprawy zbóż, jeśli tylko wiedza o nim będzie nagłaśniana na masową skalę.

    Tolerowanie używania pestycydów w nowoczesnym rolnictwie to zamykanie oczu na ich szkodliwy wpływ na środowisko.
    Nie można dłużej tolerować takiej ignorancji. Czy jesteś w stanie na przykład wyobrazić sobie świat bez pszczół?

    Odpowiedzialność za masowe wymieranie pszczół jest przypisywana opryskom pól uprawnych, wykonywanym przy użyciu chemicznych mikstur Monsanto.
    Chociaż rośnie liczba krajów zakazujących używania produktów Monsanto, to są one wciąż używane przez narody, które powinny być świadome zagrożeń jakie to ze sobą niesie…

    Monsanto generuje obecnie sumę 16 bilionów dolarów rocznie (według raportu z 2014 r.), dlatego można mieć pewność, że nie chce, aby cokolwiek zakłóciło ten napływ dochodu.
    Taki przychód daje koncernowi niemal nieskończone zasoby i możliwości hamowania przepływu informacji, która mogłaby zaszkodzić jego reputacji.

    Jednak dzięki zdobywaniu wiedzy na temat korzyści ze zrównoważonej, ekologicznej oraz bio-dynamicznej uprawy żywności, dzięki udostępnianiu artykułów takich jak ten, dzięki bojkotowi GMO i upraw opryskiwanych herbicydami, ten korporacyjny demon może wkrótce zrozumieć kierowany do niego przekaz.”
    http://dobrewiadomosci.net.pl/13265-patent-ktory-moglby-unieszkodliwic-monsanto-i-zmienic-swiat/

    • Margosia pisze:

      Poniżej link do filmiku z polskimi napisami, w którym pan Paul Stamets objaśnia pomoc grzybów w procesach oczyszczania zanieczyszczonej gleby, wytwarzania substancji owadobójczych, leczenia ospy a nawet grypy…

    • marek pisze:

      filmiku mi się nie chce oglądać Małgosiu …..

      wystarczy mi tyle:

      Metoda Paula polega na użyciu specjalnego rodzaju grzybów owadobójczych i takiej ich przemianie, aby nie wytwarzały zarodników. To przyciąga owady, które po zjedzeniu ich same przekształcają się w grzyby od wewnątrz!

      a ptaki po zjedzeniu tych martwych robaków przekształcą się od razu w anioły i razem z twórcą owego patentu wraz z jego piewcami odlecą prosto do …….nieba zwanego obecnie bakutilem przyrody ….które im człowiek wyśpiewał ….

      Bóg się rodzi
      moc truchleje
      tak jak ja
      przed szaleńcami ….

      ….wczoraj jadąc samochodem zobaczyłem koronę lipy podświetloną promieniami słońca z listkami poruszanymi wiatrem …

      bryła jej korony , kolor listków i ich ruch na wietrze dawały niebiańskie przedstawienie …głęboko wzruszony widokiem tego piękna ,podziękowałem matce Ziemi i Matce naturze oraz Ojcu którzy wespół tworzą tak nieopisane w zachwycie i swej treści arcydzieła …

      Nie dotykajmy Ziemi i przyrody ….One uzdrowią się same …Obejrzyjmy swoje pokłady błędów i wynaturzeń ,to może nie zostaniem z tego raju wykluczeni ….

      • Loja Jolajna pisze:

        „a ptaki po zjedzeniu tych martwych robaków przekształcą się od razu w anioły i razem z twórcą owego patentu wraz z jego piewcami odlecą prosto do …….nieba zwanego obecnie bakutilem przyrody ….które im człowiek wyśpiewał ….”
        __________
        🙂 ja też o ptakach pomyślałam, ale najpierw o pszczołach i innych pożytecznych dla człowieka owadach.
        Ciekawe co by niosło dla ludzi ukąszenie zagrzybionego owada, co by niosło zjedzenie upolowanego ptaka wykarmionego zagrzybionymi owadami…brr, aż strach pomyśleć.
        Słyszałam o teorii, że rak to grzyb, więc może grzybów rakotwórczych powinniśmy się pozbyć, a nie owadów, które te grzyby mogłyby jeść na swą zgubę.

      • Margosia pisze:

        „a ptaki po zjedzeniu tych martwych robaków…”
        ____
        Od kiedy to Marku, ptaki zjadają „martwe robaki” ?!, możesz podać jakieś przykłady ?, z tego co wiem – jedynym gatunkiem zjadającym martwe ciała innych istot jest człowiek !
        * * *
        „..Ciekawe co by niosło dla ludzi ukąszenie zagrzybionego owada..”
        ____
        Ciekawe co by tobie Loja przyniosło… „ukąszenie zagrzybionego martwego owada” ?… ha, ha, ha 😀
        * * *
        „…Słyszałam o teorii, że rak to grzyb, więc może grzybów rakotwórczych powinniśmy się pozbyć…”
        ____
        Największym i zarazem najgroźniejszym „grzybem rakotwórczym” dla człowieka jest jego głupota, bezmyślność i ignorancja…, wszelkie inne „grzyby rakotwórcze” są niegroźne… 😛

        • Loja Jolajna pisze:

          Czyżby wampirek zgłodniał…widzę, że tęsknisz za mną i Markiem…widać jak na dłoni, że rozmowy z innymi są mało pożywne dla ciebie.

          • Margosia pisze:

            „…widać jak na dłoni, że rozmowy z innymi są mało pożywne dla ciebie.”
            ____
            Czemu mnie nie dziwi taka twoja wypowiedź Loja… ?, ano temu…

            W próżnej często idą zmowie pustosłowie z pustką w głowie

          • Maria_st pisze:

            Czyżby wampirek zgłodniał…widzę, że tęsknisz za mną i Markiem…widać jak na dłoni, że rozmowy z innymi są mało pożywne dla ciebie.”

            zanim nie weszłam na blogi netowe nawet nie wiedziałam co to sa te wampirki o ktorych pisze Loja…może wampirki o sobie same mówią–znając siebie najlepiej ?

          • marek pisze:

            Od kiedy to Marku, ptaki zjadają „martwe robaki” ?!

            ….a kończące życie Małgosiu zjadają ….niedojrzałe , niekompletne rozumowanie prowadzące do błędnych wniosków propagowanych z uporem dziecka ….

            Czyżby wampirek zgłodniał…

            Głód wiedzy to nie spijanie krwi Lili no ale jeżeli to porównanie płynie z miłości i pobłażania to może być …
            …mojej żonie czasami mówię ” szczur ” i dodaję szczyry są inteligentne co zmienia wydźwięk tego określenia w koński komplement ,jednak gdy jej chcę trochę dokuczyć lub się z nią podroczyć to dodaję …szczury są inteligentne i przebiegle ..i smieję się z jej złości …

            …a tak na prawdę Lili ,to ma coś w sobie z kochanego szczurka ta moja lepsza połowa …

        • Maria_st pisze:

          Największym i zarazem najgroźniejszym „grzybem rakotwórczym” dla człowieka jest jego głupota, bezmyślność i ignorancja…, wszelkie inne „grzyby rakotwórcze” są niegroźne… ‚

          Ciekawa korelacja……coraz częściej słyszy sie i czyta słowa iż człowiek jest jak rak….i coraz więcej osob umiera z jego powodu…..

      • Å pisze:

        „gdyby krowa miała skrzydła byłaby..krowilotem” 😀

        • Maria_st pisze:

          „gdyby krowa miała skrzydła byłaby..krowilotem” 😀

          ha ha ha dobre i może nawet kiedys……..możliwe
          ale ale
          przypomniało mi się coś o czym opowiadała mi znajoma mieszkajaca kilka km ode mnie i choć nie było okazji poznać się osobiście to wiele dzięki tej znajomości otrzymałam.
          To taka Lesna Baba spędzająca dużo czasu w lesie robiąc zdjecia i zbierając zioła.
          Kiedyś opowiadała mi dziwne zdarzenie w tzw jak go nazywa ‚ zaczarowanym lesie „.
          Mówiła iż wyczuwa sie coś co trudno opisać.
          Tego dnia robiła foty, w pewnym momencie zobaczyła coś nad strumykiem i w tym momencie mogła jedynie obserwować nie mogąc zrobić zadnego ruchu…była jak zahipnotyzowana .
          Obserwowała jak nad strumykiem przemieszcza się cos co wygladało jak małe dziecko, taki cherubinek z jasnymi kreconymi włoskami i skrzydełkami na plecach….nózki miał podkurczone i tak jakby płynął w powietrzu nad strumykiem, aż za krzaczkiem znikł.
          Wtedy dopiero mogła sie poruszyć…..podeszła tam gdzie znikł ale nic nie było…po prostu elfik stał sie niewidzialny…a Ona miała wrażenie ze to cos zdalnie sterowane było–takie odczucie.

          • marek pisze:

            Ona miała wrażenie ze to cos zdalnie sterowane było–takie odczucie.

            Wchodząc w twoje realistyczne podejście do wszystkiego Marysiu powiem za Ciebie : dron.

          • Maria_st pisze:

            Ona miała wrażenie ze to cos zdalnie sterowane było–takie odczucie.

            Wchodząc w twoje realistyczne podejście do wszystkiego Marysiu powiem za Ciebie : dron. ”

            nie wiem co to było.
            wiem że mówiła prawdę a dalej nie wnikam…czym to było…może i dronem.
            Kiedyś tu opisywałam dziwne zachowanie dużej ważki i odniosłam własnie takie samo zrozumienie jak Ty…..że to coś co teraz zwiemy dronem….tylko pytanie kto tak sie bawi i po co ?

  3. Rekju2 pisze:

    Niektórzy modlą się do M[(amony)atki Bożej, ale dużo dużo mniej osób modli się (do?,no iluz falszywych i cudzych Bogow mozna miec?)do(na)Mat(ce)ki Ziem(Ga)]i.

    I ja?k to ponizej z-rozumie-m-c ?

    Odpowiedział Jezus: Królestwo moje nie jest z tego świata.

    Najbardziej ale to tylko wedle(buczkow) mego niby i czy wlasciwego myslenia dreczy fakt-cik-o-zrozumie-nie juz pomijam do ktorego z Bogow mialbym sie modlic ale sam rodzaj komunikacji z nim Np.gdy chce sie wyzalic ze me proby dotarcia do boga (ogolnego)poprzez modly
    chociazby w aspekcie  ze dzisiejszy swiat i nadal
    mnie nie rozumie to dosc czesto komunikuje sie telefonicznie z handlarzem wina czy ma na stanie pare flaszek mego ulubionego wina…,

    /naleza temu kto je wypi(ja duszkiem)na np.z reguly kiedys?snego retro wina/

    …, niech to bedzie dosc powszechnie ulubiona marka typ-u, J – 23, Tomar – Jabol i przy tym moj rodzaj kontaktu telefon jednak zawsze skutkowalo obustronnym kontaktem…,

    /np.Indianowi Lakotowi tez sie do Gai i….,modlili PO o…/

    …,PO zapewnieniu sprzedawcy ze ma pare nawet  skrzynek w zapasie do niego przybywam,patrze,
    kupuje,korek wybijam,
    spijam i powoli przy tym topie w nim me wszystkie zale.Bo jak do tej POry wszystkie me proby nawiazania kontaktu z Bogiem staly sie…,

    /a moze sa i kto wie czy i napewno?/

    …, jedynie Utopi(j)a spelz(ly)ajac na niczym.

  4. marek pisze:

    spijam i powoli przy tym topie w nim me wszystkie zale.Bo jak do tej POry wszystkie me proby nawiazania kontaktu z Bogiem staly sie…,,

    zadawaj Rekju lepiej już ty te swoje pytania i obalaj mity a nie rób niczego na siłę…..

    ….na siłę to udaje się tylko czasem hop na krowę i jest cielę ,a ten na siłę idzie za gwałt do więzienia ,gdzie dostaje większego szmergla , bo tam już z urzędu i pod nadzorem nic nie może robić na siłę …

    Jabol to też droga przez życie tylko piewcy tej rozrywki umysłowej nie za bardzo wiedzą gdzie ona prowadzi …

  5. Ifryt pisze:

    Ja się nie modlę do niczego, ale pielęgnuje w sercu pewne ideały.
    Jak wyobrażam sobie ten czarny zimny kosmos, to od razu na Ziemi czuje się bardzo przytulnie 😛 Czasami natykam się przypadkiem na ślady tych ideałów w świecie „zewnętrznym”.
    Na przykład sobie w grę fantasy na kompie to była taka sytuacja, że były dwie Boginie, jedna Bogini Śmierci i rozkładu, a druga Bogini Życia i uzdrawiania(taka świetlista Pani), i można było wybrać którą się będzie czcić w królestwie, no i ta od rozkładu jakieś głupoty zaczęła chrzanić jak to ona i co to nie ona, że wszystko jest jej bo wszystko zdechnie, a ta Bogini Życia na to – Śmierć szczyci się swą wiecznością, ale Życie walczy i zawsze zwycięża – no i to było błyskotliwe i dobre 🙂

    Takie to mądrości z gier komputerowych, no ale ja przecież też jestem Życiem a śmierci nie boje się w ogóle, i nawet teorii o Życiu po Śmierci nie wymyślam 😉
    No więc pewnie i jest tam gdzieś w Sercu jakaś Świetlista Pani, Bogini Życia, co prawda na uboczu, gdzieś tam w kącie, ale jest, i to nietykalna forever 😀

    • Dawid56 pisze:

      Ja się nie modlę do niczego, ale pielęgnuje w sercu pewne ideały

      Ifrycie, dla mnie szerokopojętą modlitwą jest też medytacja czy rozmowa, a nawet wsłuchiwanie się w ciszę czy słuchanie przejmującej muzyki.

      • Å pisze:

        „również obieranie ziemniaków jak i fasolki jest szeroko i głęboko manifestującą się formą medytacji / modlitwy, a jak smakują na takich energiach NIE-ZIEMSKO”

      • Oska pisze:

        Dokładnie ja tak samo : cisza w duchu, dziś, muzyka, dobro serca, wdzięczność :)))

  6. Rekju2 pisze:

    Jak wyobrażam sobie ten czarny zimny…,

    /skoro juz mowa o/

    …kosmos…,

    /ie/

    …to od razu…,

    /ja?/

    …na…,

    ..,Ziemi…,

    /i na ile/

    …czuje się…,

    /zwiazek z nim,oddychajac +- 16 razy na minute i w sumie ile? razy wyliczajac cyferka i czy przypadkowa,
    jesli w ciagu Roku …,16*60*24*365= ? Platonskiego /

    …bardzo przy…,

    /PO/

    …tulnie…,

    /jak kazdy niewolnik/

    sobie w grę fantasy na kompie to była taka sytuacja, że były dwie Boginie jedna  Bogini Śmierci…,

    /tej sie nie ?/

    …i rozkładu…,

    a druga Bogini..,

    Życia uzdrawiania-(taka świetlista Pani), i …,

    /tej drugiej Pani choroby/

    …można było wybrać…,

    /chyba sie raczej boje/

    …którą się będzie czcić

    /jesli zdaze/

    …w królestwie,

    No więc pewnie i jest tam gdzieś w Sercu jakaś Świetlista Pani, Bogini Życia…,

    /to moze byc rozrusznik,
    jak u wal…,

    /ka/

    …,esy/

    …co prawda…,

    /plecie cos od rzeczy i/

    …na uboczu, gdzieś tam w kącie, ale jest…,

    …z nim…,

    ..,nadal

    /pewien/

    … problem…,

    /z bateria/

    …i to…,

    /bo do lub z wymiana lekko/

    …nietykaln…,

    /y/

    …a.

    • Ifryt pisze:

      Niema czegoś takiego jak „nieświadoma niewola”, kogoś nieświadomego można wykorzystywać ale nie „zniewolić” jeśli jest wystarczająco silny, a sam fakt konieczności „zwodzenia” i usypiania czujności, świadczy o tym że jakiś „Byt” jest zbyt silny dla domniemanego „dominatora” aby go zniewolić.

      Nie stosuj takich prymitywnych metod, bo nie wypada.

      • Margosia pisze:

        „Niema czegoś takiego jak „nieświadoma niewola”…”
        ____
        Grześ, czasem bywa tak, że… ludzie sami siebie nieświadomie zniewalają…

        • Ifryt pisze:

          Ale wiedzą o tym i czują to Marguś 🙂
          A jak ktoś jest szczęśliwy, to nie może być zniewolony, bo jako wolna i swobodna istota z Natury swej dąży do szczęścia.

          • Margosia pisze:

            ~ Grześ, czasem bywa tak, że… ludzie sami siebie nieświadomie zniewalają… ~
            *
            „Ale wiedzą o tym i czują to Marguś” 🙂
            ____
            Ten, kto wie o tym i to czuje – nie działa już nieświadomie, zaczyna się u niego proces świadomego wychodzenia ze swych wewnętrznych „zniewoleń” i o to właśnie chodzi ! 🙂
            * * *
            „A jak ktoś jest szczęśliwy, to nie może być zniewolony, bo jako wolna i swobodna istota z Natury swej dąży do szczęścia.”
            ____
            Ot i cała prawda kochany Grzesinku…

      • Å pisze:

        ” jest świadoma wola inaczej wolna wola, poza tym jeszcze jest kociokwik upośledzonych genetycznie(…)
        Aby stagnacja nie uczyniła życia- klatką, więzieniem należy być w ciągłym ruchu, tzn. być w swoim świecie poruszając się po innych. Na tym polega I ZASADA KWANTOWA, czyli tzw. wielowymiarowość w ruchu”

        • Margosia pisze:

          ” jest świadoma wola inaczej wolna wola…
          Na tym polega I ZASADA KWANTOWA, czyli tzw. wielowymiarowość w ruchu”

          ____
          I kto to mówi ?!

          „…Łapać za cytaty też nie musisz tak jak to robisz nagminnie to zwykła manipulacja stosowana w necie…”

          ha, ha, ha…

        • marek pisze:

          Na tym polega I ZASADA KWANTOWA, czyli tzw. wielowymiarowość w ruchu”

          bo to co się nie rusza jest martwe ,łącznie z dogmatami i niezmiennymi poglądami ..gdzie to drugie odniesienie można przyrównać do tysięcznego opisu zapachu kwiatka z twierdzeniem ,że to jest postęp w świadomości .

  7. Ifryt pisze:

    Generalnie teorie o zniewoleniu ludzi to zwykły farmazon.
    Równie dobrze może przyleżc jakiś wędrowny żebrak do króla i powiedzieć – ty to jesteś niewolnikiem tego swojego splędoru, poco ci to wszystko? 😀 Takie piepszenie.
    Oczywiście kto jest zniewolony to jest, bo się czuje zniewolony i wie o tym, a kto nie to nie.

    Zupełnie inną sprawą jest wykorzystywanie nieświadomych ludzi przeciwko nim samym, ale to na pewno nie jest zniewolenie, to po pierwsze, a po drugie to nigdy nie wiadomo kto tu kogo ostatecznie zrobi w konia, bo ludzie są spokrewnieni z małpami, a te są symbolem sprytu oraz inteligencji 😀

    ps: jak się królowi znudzi dostatek to sam go porzuci, nie potrzebuje oświecenia od żebraka.

  8. Rekju2 pisze:

    Generalnie teorie o zniewoleniu ludzi to zwykły farmazon.

    Wyjsc z zalozenia i pod katem sensu zycia spojrzec dosc szybko mozna stwierdzic ze czlowiek nie
    ma od zarania zadnego wzoru a juz w ogole doswiadczenia co woln-
    (osc znaczy)ym byc ! Ktos?iowy moze powiedziec ze kazdy z nas ma jaki?s cel w zyciu wiec i samo to dyskfalikuje go bycia wolnym ! Wolnym nigdy nie
    jestesmy,ot czlowiek-owy
    mysli ale tylko mysli ze
    jest wolny-m,tak naprawde
    ma tylko pewna wolna przestrzen i w sumie juz same cztery sciany w jego izbach tego nie bierze pod uwage jego wolnosc ograniczaja. Podroz-e czy
    do Egiptu tak ale juz na Mars(ik)a a o bliskim
    ksiezycu moze se wybic
    zardzewialym gwozdziem
    z ? A nawet wolnosc myslenia mu ograniczono
    o innych receptorkach
    juz nie wsPOminajac.
    Wiec gdzie sie podziala
    mozliwosc bycia wolnym ?
    Z tego mozna dosc szybko
    wnioskowac ze kto?s mu
    zaserwowal ale klatke.

    • Margosia pisze:

      „… dosc szybko mozna stwierdzic ze czlowiek nie ma… w ogole doswiadczenia co wolnosc znaczy…
      A nawet wolnosc myslenia mu ograniczono…
      Wiec gdzie sie podziala mozliwosc bycia wolnym ?…”

      ___
      Jurek, zechcesz powiedzieć…
      – kto ogranicza Tobie wolność myślenia ?!
      lub też…
      możliwość bycia – czucia się wolnym ?

      Czy przypadkiem w tym Twoim odczuwaniu zniewolenia… nie mylisz wolności z samowolą ?, na zasadzie:
      „wolność Tomku w swoim domku” ?

    • Ifryt pisze:

      Drogi Rejku, jeśli marzy Ci się Gwiezdne Życie, i wielkie kosmiczne bitwy, to Ci powiem że mi również się takowe Życie marzy, tak między wieloma innymi marzeniami 🙂

      Mnie te marzenia jednak zachęcają do Życia, a nie skłaniają do snucia z dupy wziętych teorii o powszechnym niewolnictwie. Oczywiście frustracje nie są mi obce, ale są one spowodowane niedoborami mocy, a nie jakimś zniewoleniem, po prostu jestem małą Mocą, a chce być wielką Mocą, i tak samo jest z większością ludzi, no chyba że są naprawdę zniewoleni, ale to mniejszość, a bynajmniej w naszym kręgu kulturowym.

      Wyobrażnia rozbudza nasze nasze marzenia i żądze, patrzymy w Niebo i w Gwiazdy, i chcemy ich sięgnąć, jednak na razie jesteśmy za mali na takie rzeczy.
      Czy ktoś próbuje tłamsić nasze moce? OCZYWIŚCIE 😀 To się dzieje nagminnie, i z różnych stron, ale to nie jest zniewolenie, tylko zwyczajna wrogość wobec nas puki jesteśmy mali.

      Ziemia jest jednak naszym matecznikiem, a nie żadnym ciemnym lochem, bo widać co tym lochem tak naprawdę jest, właśnie ten zimny czarny kosmos, i to on oddziela nas od Gwiazd, a nie ta nasza Ziemia która jest perłą w tej czarnej dupie.
      To jest bardzo ważne, bo chodż bym się stał kiedyś zdobywcą kosmosu, to na pewno nie oddam mu swej duszy.

      • Margosia pisze:

        „…po prostu jestem małą Mocą, a chce być wielką Mocą, i tak samo jest z większością ludzi…”
        ____
        Nie wiem Grześ… jak jest z „większością ludzi”, ale ja np. nie mam ciągotek by posiadać jakąś Wielką Moc…, w zupełności wystarcza mi ta, którą posiadam… 😀
        Wiem też, że… im „Większa Moc” tym Większa Odpowiedzialność…

        • Ifryt pisze:

          Powiedzmy zatem że chodzi mi o „większość ludzi” miewających frustracje.
          Ja je miewam i wiem dlaczego, a Ty Marguś to raczej nie z tych, jesteś bardzo zrównoważona, co już wcześniej zauważyłem 😉
          Swoją drogą to też się często ciesze ze swojej małej Mocy, bo dzięki temu nie muszę być znowu taki odpowiedzialny, jednak czasem chciał bym porazić świat swoją wielką Mocą 😀 No po prostu chciał bym móc więcej.
          Ten świat mnie czasem nuży i bym chętnie odleciał w Gwiazdy na ognistych skrzydłach.
          Ale generalnie to jest przytulnie, i ma to swoje ogromne zalety, nastroje wszak są zmienne, a dobro pozostaje dobrem.

    • marek pisze:

      Wyjsc z zalozenia i pod katem sensu zycia spojrzec dosc szybko mozna stwierdzic ze czlowiek nie ma od zarania zadnego wzoru

      a woda w rzece jakiś ma ? ….Rekjuku

  9. Rekju2 pisze:

    Czy przypadkiem w tym Twoim odczuwaniu zniewolenia… nie mylisz wolności z samowolą ?, na zasadzie:
    „wolność Tomku w swoim domku” ?

    Problem-ik z czlowieka
    z jego tzw.wolnoscia jest szerszego kalibru.
    Czlowiek-owy jest zalezny od ?

    Temperatury

    Zywnosci

    Swiatla

    Powietrza

    Cisnienia

    Itd.

    Czyli jest zaleznie zniewolony nie wiedzac ze jego Gaia po ktorej sie paleta jak smrod po izbie..,

    /wolność Tomku w swoim domku/

    …,jest niczym innym jak Sing Sing-iem albo Alcatras-ikiem.Czlowieka wolnosc
    jest iluzja ! Jak mozna z cywilizowanym dyskutowac na temat wolnosci skoro on nie jest w  stanie odpowiedziec jak
    sie na Ziemi znalazl i co jego celem jest !
    Chodzenie do pracy czy
    do wolnosci tez nalezy ?
    Czy walke o przezycie z chorobami glodem i w koncu ze smiercia sa
    atutami wolnosc i ?

    Dlugosc zycia…,

    /ach to nie jest/

    /ogranicz(enie-m)ona
    wolnosc-i./

    Wystarczy ze kazdy z Narcyzowych niby nie zniewolnych stanie sobie przed lustrem i siebie
    samego zapyta :

    „Czy bylo mi kiedykolwiek dane  bylem bycia wolnym czlowiekiem ? „…,

    /biorac pod uwage powyzsze zniewolonka ?/

    …jesli tak to skad tyle ograniczen  wolnosci ?

  10. Rekju2 pisze:

    Jurek, zechcesz powiedzieć…
    – kto ogranicza Tobie wolność myślenia ? !

    A pojmowania ?

    Gen-ety-ka- zaprogramowana !
    Bo gdyby bylo inaczej …,

    • Ifryt pisze:

      Genetyka Ci ogranicza wolność myślenia? 😀
      Masz po prostu blokady mentalne, i potrzebujesz czystej mocy aby je złamać w swoim umyśle. Moc jest w Serduszku, ja Twojego Serca nie znam, ale Ty powinieneś jakoś do tego dotrzeć, zamiast snuć takie domysły.

      • Margosia pisze:

        ~ – kto ogranicza Tobie wolność myślenia ? ! ~
        *
        „A pojmowania ?
        Genetyka zaprogramowana !”

        ___
        No cóż, patrząc na ten „problem” z takiego punku widzenia…, można powiedzieć tylko jedno:
        w każdej społeczności istnieją pewnego rodzaju normy i prawidła regulujące egzystencję tej społeczności…
        I to, że jakiś członek owej społeczności nie zna owych zasad i prawideł, albo… zna i nie chce ich przestrzegać – wcale nie zwalnia go z obowiązku ich przestrzegania, ale – jak dla mnie – owe prawidła i zasady nie oznaczają zniewolenia, a wręcz przeciwnie – zapobiegają totalnej samowoli…

  11. Rekju2 pisze:

    Genetyka Ci ogranicza wolność myślenia? 😀

    Taak, bo nieograniczone myslenie jest ograniczeniem samym w sobie.

    Ma(my)sz po prostu blokady (czy?)mentalne, i potrzebuje-(my)sz czystej (jakiej?s)
    mocy aby je (jak?) złamać
    w swoim umyśle.

    Pozatym bez tego punktu odniesienia jesli chodzi o przedzialy wiedzy ktore sie znajduja poza nieogranicz-onym horyzonto-zasiegiem naszych zdolnosci myslenia tkwimy tkwic bedziemy we wlasnym przekonaniu o nieograniczonej mozliwosci myslenia nie potrafiac przy tym w zaden sposob ow fenomen-ik zrozumiec ani zdefiniowac.

    • Margosia pisze:

      „..Ma(my) po prostu blokady mentalne, i potrzebujemy czystej…mocy aby je złamać
      w swoim umyśle…”

      ____
      Szczerze mówiąc Rekju2, to nie bardzo rozumiem o jakich mówisz „blokadach mentalnych” ?
      I co tak naprawdę chcesz wyrazić w zdaniu:
      „nieograniczone myslenie jest ograniczeniem samym w sobie” ?

      • Margosia pisze:

        Ach, już kapiszi… 🙂 to zdanie Grzesia odnośnie tych blokad mentalnych…
        Grześ, co to są te „blokady mentalne” ?

        • Ifryt pisze:

          To wszystko co ogranicza swobodę w sferze mentalnej.
          Blokady są jak fortece graniczne, gdy należą do króla to obsadza je królewski garnizon, który chroni królestwa przed wrogami zewnętrznymi.
          Gdy są w obcych rękach to nikt nie może opuścić królestwa, i się królestwo kisi i gnije.

          • Margosia pisze:

            „To wszystko co ogranicza swobodę w sferze mentalnej…”
            ___
            A co konkretnie… może „ograniczać swobodę w sferze mentalnej…”
            Czy przypadkiem nie jest to nasza… wyobraźnia ?

          • Ifryt pisze:

            Często tak właśnie jest, bo wyobrażnia to broń obusieczna 🙂

  12. Rekju2 pisze:

    ‚Cywilizwany’ jego tzw.nieograniczone myslenie bez uwzglednienia, a jak lub z czyms z poza ich zasiegu ? Czyzby nieograni-czone myslenie to nic innego jak czlowiek(owe-go)a konstrukc(ik)ja a on sam lustrzanym odbiciem wlasnej mentalnej blokady ?

  13. Daria pisze:

    Mysle ze po pewnym czasie rozwoju duchowego im czlowiek bardziej swiadomy – tym bardziej wie ze mozna byc wolnym. Wystarczy sie nie bac.
    A kto czuje sie zniewolony – to etap, ktory u jednych trwa dluzej a u innych krocej.

  14. mały budda pisze:

    Pozatym bez tego punktu odniesienia jesli chodzi o przedzialy wiedzy ktore sie znajduja poza nieogranicz-onym horyzonto-zasiegiem naszych zdolnosci myslenia tkwimy tkwic bedziemy we wlasnym przekonaniu o nieograniczonej mozliwosci myslenia nie potrafiac przy tym w zaden sposob ow fenomen-ik zrozumiec ani zdefiniowac.
    Odpowiedź.

    Na zewnątrz człowiek jest ograniczony przez pracę samego umysłu, który projektuje materię i tworzy kolejne blokady w świadomości.
    To budowanie labiryntu jakie każda cywilizacja tworzy. To tzw. podziały pomiędzy świadomością ludzką a świadomością planetarną.
    Kiedyś była jedność pomiędzy człowiekiem a matką naturą i słońcem. Była jedność planetarna. Co cokolwiek pozostawili zapisali światłem.

    Trzeba patrzeć z innej odmiennej perspektywy aby owy punkt odniesienia odnaleźć.
    Takim punktem odniesienia jest chęć wewnętrznie poznanie samego siebie.
    Tam jest nieograniczona wiedza i z czasem można poznać zrozumieć sam horyzont zdarzeń. Jedynie potrzeba ciszy i spokoju aby doświadczyć bycia poza naturą czasu.
    Wystarczy sama próba i chęć pracy nad oddechem aby być na chwilę świadomy oddychania światłem energii.
    Sama wiedza jest światłem.
    Tak było jest i będzie.

    ,Cywilizwany’ jego tzw.nieograniczone
    myslenie bez uwzglednienia, a jak lub z czyms z poza ich zasiegu ? Czyzby nieograni-czone myslenie to nic innego jak czlowiek(owe-go)a konstrukc(ik)ja a on sam lustrzanym odbiciem wlasnej mentalnej blokady ?
    Odpowiedź.

    To fakt, że człowiek jest lustrzanym odbiciem własnej mentalnej blokady.
    Ludzi wierzą, że pochodzą od małpy.
    Tak więc mają mentalną blokadę.
    My przybyliśmy na tą planetę w formie dobrze skrojonych ubranek.
    Jako siewcy życia i stąd rodzaj ludzki posiada doskonałą matrycę i warunki aby odnaleźć drogę do źródła.

    • marek pisze:

      Ludzi wierzą, że pochodzą od małpy.
      Tak więc mają mentalną blokadę.
      My przybyliśmy na tą planetę w formie dobrze skrojonych ubranek.
      Jako siewcy życia i stąd rodzaj ludzki posiada doskonałą matrycę i warunki aby odnaleźć drogę do źródła.

      Można i tak patrzeć na siebie lecz warto nie pomijać ,że mogło być tak że jedni zeszli na tą Ziemię , a drudzy są z niej zrodzeni .

    • marek pisze:

      Na zewnątrz człowiek jest ograniczony przez pracę samego umysłu, który projektuje materię i tworzy kolejne blokady w świadomości.
      To budowanie labiryntu jakie każda cywilizacja tworzy. To tzw. podziały pomiędzy świadomością ludzką a świadomością planetarną.
      Kiedyś była jedność pomiędzy człowiekiem a matką naturą i słońcem. Była jedność planetarna. Co cokolwiek pozostawili zapisali światłem.

      Trzeba być zasilanym niezwykle mocnym strumieniem światła aby świadomość mogła świecić jak pochodnia w tej studni grawitacyjnej jaką jest Ziemia wraz z otaczającą ją czasoprzestrzenią …

  15. mały budda pisze:

    Te modlitwy do matki natury to ezo-bzdury.
    Do matki natury trzeba mieć serce a nie jakieś programowane modlitwy.

    • Daria pisze:

      Dokladnie.
      Ostatnio podczas sprzatania ogrodu naszla mnie refleksja: skoro mi bardzo trudno jest wysprzatac kawalek ziemi ze smieci to jak ciezko jej jest oczyszczac ziemie i wode z naszych śmieci. Zrozumiałam.

      • marek pisze:

        skoro mi bardzo trudno jest wysprzatac kawalek ziemi ze smieci to jak ciezko jej jest oczyszczac ziemie i wode z naszych śmieci.

        i ile czasu i ludzkiego znoju do tego potrzeba ….lecz bez świadomej radości życia w nas nic z tego nie będzie ….

    • Å pisze:

      „lament-ament”

  16. Rekju2 pisze:

    My przybyliśmy na tą planetę w formie dobrze skrojonych ubranek.

    Przybylismy zobaczylismy
    pozostalismy i sie z matka Ziemia jej natura atmosfera grawitacja temperatura od
    pierwszego spojrzenia bez uprzedniego no i zwierzyne dla Noego wyhodowalismy.
    A skad on i tegoz pana z Neandertal-u pra pra matka chyba (a jak tam sie znala-zla) przeciez nie z Marsa przyfrunela.Jedno jest pewne ze wiem ze n.. Itd.

    PS.
    Ze nikt nic o Nibriu jego
    mieszkancach i nie widzi
    powiazan-ia a czy jest wzgl.moze istniec z nami.

  17. Pingback: Modlitwy do Matki Ziemi | Krystyna Sai Kręt (Szlosek)

  18. Rekju2 pisze:

    https://krystynasai.wordpress.com/2017/05/24/modlitwy-do-matki-ziemi/

    Niektórzy modlą się do Matki Bożej /inni do mamony/, ale dużo dużo mniej osób modli się do Matki Ziemi ?

    Wpierw albo czas najwyzszy aby zdefiniowac czym jest modlitwa.

    Ze kto?s-ie modl(a)i sie do czego?s.Gdyby tak przeana-lizowac wymyslna forme  tkwiaca za POd slowem modlitwa komu?s ze zdziwienia po glebszej
    refleksji moze peknac a
    kto wie czy tylko guma
    od kaleson.Przyklad-zik
    z reala zycia wziety,nie wyssany z obcasa gumofilca.Zabraklo mi kasy na piwo zwracam sie do sasiada pytam go czy moze mi pozyczyc pieniadze do jutra mowiac ze na mleko dla dzieci. Wiem nap(oczat-ku ze ?)ewno ze sasiad
    mnie albo nie a moze jednak zrozumie i pozyczy. Wlasnie co ow przyklad z(def.)mod-litwa ma wspolnego ?
    Ze on ja my sie rozumiemy poprzez mowe i jako ssak-owi slyszac sie przy tym ?
    No i madlacy sie wprost do matki ziemi i gdzie cale zaprzeczenie tkwi-c moze ?
    Ze zwierzyna ze ona se
    zyje i to bez modlitw-y.
    Modly,modlenie sie do ?
    Czy mam-y doczynienia
    w powyzszym przypadku
    na temat modlen-ia sie
    do…,z tzw.paradoksem
    blizniakow ale na na
    matce Gai ?

  19. Ifryt pisze:

    Rejku w Twoim przypadku niestety Marek chyba miał trochę racji 😉
    Jednak nie o chaos chodzi, który bawet najmroczniejszy ma w sobie zarodek jakiś twórczych mocy, lecz chodzi o nihilizm, który takowych żadnych nie posiada.

    Gadasz na narcyzowych, lecz narcyz tysiąc razy lepszy jest od nihilisty, bo nawet najbardziej tępy okaz nosi w sobie coś pozytywnego, czyli miłość do samego siebie.
    Miłość ta jest mocno ograniczona i uwięziona we wieży egotyzmu, jednak jest tam, co może sprawić że człowiek przy zetknięciu się z narcyzem myśli – ani to przystojne, ani silne czy mądre, więc czemu się tak puszy i cieszy samym sobą? – a co za tym idzie narcyz ma w sobie zaklętą TAJEMNICĘ 🙂 Na ludziach zdrowych duchowo oczywiście taki bufon wrażenia nie robi, bo se myśli taki Człowiek – mam to co on(Miłość własną)) plus wiele więcej – jednak dla ludzi rozbitych i ogarniętych apatią może się stać taki narcyz inspiracją, bo ma coś o czym oni zapomnieli że też mają, i może mimowolnie pomóc im to odnależć, co czyni narcyza jednym z heroldów Życia.

    Z nihilistami jest inaczej, no bo czego nośnikiem jest nihilista? No czego? Chyba tylko gówna psiego 😀 Twój umysł opętał jeden z najbardziej żałosnych upiorów gnębiących ludzi, i powinieneś go raczej przepędzić niż pielęgnować.
    Blokady można zniszczyć, ale jak to zrobić jeśli ten upiór jest WSZYSTKOWIEDZĄCY? A jednak przeczący sam sobie i wszystkiemu co w człowieku zdrowe, głównie jego zdrowym instynktom.
    No bo nihilistyczny umysł WIE że nic niema sensu, albo że jest niewolnikiem, czy tam inne fatalistyczne brednie, ale nic z tym nie robi, bo przecież nie wypada robić głupich rzeczy 😀
    Do głupich rzeczy można zaliczyć wszystko, – wiarę w Boga, porzucenie wiary w Boga, latanie po ulicy nago i darcie mordy itp… – bo jeśli sytuacja jest tragiczna to każdy choćby szczątkowo zdrowy duchowo człowiek będzie szukał metody w jakimś szaleństwie, ateista zacznie wierzyć w Boga bo co mu zależy? Wierzący porzuci wiarę w Boga bo co mu zależy? Cywilizowany zacznie biegać nago po lesie, bo co mu zależy? Gdyż tam poza granicami dotychczasowego tabu może czekać na niego moc o której zapomniał, i która wyniesie go do upragnionego celu.

    Nihilista nigdy jednak nie zrezygnuje z własnej głupoty i słabości, będzie uparcie w nich trwał przekonany o swej wszechwiedzy, bo on wie że jest NIKIM, a w najlepszym razie kupką łajna, i będzie bronił tych swoich racji jak dzikie zwierzę, choć to co robi jest jedynym bezsensem w jego Życiu. Jest jak zarażony który pragnie zarażać innych tą ohydną chorobą której nikt nie chce, i narcyz to naprawdę jasna postać na tym tle, bo gdy się zagubiony zarazi od narcyza samouwielbieniem to będzie jakaś korzyść dla zagubionego, a z nihilizmu to żadna korzyść.

    Tak właśnie działa ten upiór, jest uosobienie słabości i ciemnoty, i to jest ta Twoja blokada Rejku którą powinieneś zniszczyć, ten głupi upiór który jest bezsensem samym w sobie, i niemocą samą w sobie, działającą przeciw Tobie. To Cię oddziela od Mocy a nie genetyka.

    • Margosia pisze:

      „…tam poza granicami dotychczasowego tabu może czekać na niego moc o której zapomniał, i która wyniesie go do upragnionego celu…”
      ___
      Pięknie to wyraziłeś Grześ 🙂 ❤ i można to podsumować słowami:
      Jeśli chce się dokonać niemożliwego – trzeba wierzyć, że jest to możliwe

  20. Ifryt pisze:

    Muzyczka dla Margosi za te wszystkie serduszka 😀 ❤

    • Margosia pisze:

      Dziękuję Grześ, muza jest naprawdę piękna, rytmiczna i tajemnicza… 🙂
      Ja też mam coś dla Ciebie… 🙂 ❤

      • Margosia pisze:

        I jeszcze ten kawałek… 🙂

      • Ifryt pisze:

        Władca pierścieni i Enya to klasyka klasyki Marguś ❤ 🙂

        To jest też fajne skoro tak tu wychwalamy przyrodę 😀
        Ten kawałek "Beautifol World" jest oczywiście super.

        • Margosia pisze:

          „… klasyka klasyki…
          To jest też fajne…”

          ___
          Lubię klasykę… 🙂
          Bardzo fajne Grześ 🙂

          A jak Ci się Grześ podobają opowieści „Drzewa Złotych Liści” ?, może… odrobinę delikatniejsza muza, ale… mniej/więcej w tym samym klimacie…

          • Margosia pisze:

            I jeszcze… „Mój własny świat” 🙂

          • Ifryt pisze:

            Wiesz Marguś, ja Petera Crowleya mam dość mocno osłuchanego, bo generalnie lubię jego „fantasy styl”, i mi się podoba jakieś 90% jego utworów, oczywiście tych których słuchałem, bo jeśli też go czasem słuchasz, to wiesz że jest tego mnóstwo 😉
            Rzadko słucham utworów powyżej 10 minut, ale tego „Drzewa złotych liści” wysłuchałem i mi się również podoba, a więc standard jeśli chodzi o tego artystę.

            Pozostają w takich klimatach, czyli „Gajowych” to Ci polecam świetny utwór power metalowy – „Zwiastuni zielonych krain”.
            To jest taki wyrafinowany power metal który się rozkręca, i powinien się spodobać nawet jeśli się takiej muzy nie słucha zbyt często, bo z taką fajną pasją śpiewane.

  21. Rekju2 pisze:

    O ile Parsec-ow oddalony jest albo moze byc…,

    /definicja slowa modly sie modlic/

    ..,Bog(a) od sie modlacych ?

    Ze Bog nie moze istniec
    w formie pola magnetycznego ?

    A skad wiadomo czy modl-y   zostana przez kogo?s uslyszane ? Przeciez albo chyba to zalezy od odbiorcy. Wiem ze Voyager-ka do tej pory nikt jeszcze jakos nie zauwazyl i rozmowy z nim nie podjal.Nie wiem czy
    Wojadzerskiego podroznika czy go mozna podciagnac pod jaka?s forme modlow
    i prob kontaktow z ?

    PS.Ma definicja slowa modlic sie itd.wyobrazam sobie ze ktos mial na mysli kogo?s o cos prosic.

    Nie wiedzialem ze wywolam burze gniewu na temat slowa modlow ogolnie i
    w aspekcie matki ziemi. Nie rozumiem(az za wiele) np.dlaczego modlacy modla sie do jednego Boga zamiast do i ilu?s, jak z Bibli to wynika-lo,zatuszowali ? Rodzaj Schizofreni ?
    Pozatym w sumie jest mi
    obojetne kto do kogo sie
    modli a wierzyc dla mnie
    mo(r)ze w ulepienie
    balwana  z niczego.
    I tak dlugo poki swe modlo religie i nimi sie sam delektuje.Skoro nikt bo latwiej jest sa kurcze migac i co?s od siebie a przewaznie konczy sie czepianiem czy nie jest kto?s przypadkiem Marsjaninem i czy mieszka w Grenlandi albo na wyspach…,

    https://naforum.zapodaj.net/e3729069aff8.png.html

    …,zachodnio indyjskich z czasow pana Magelana odkryc nuev(a)o mund(a)o ?
    A ze te wszystkie zastepcze wymowki kto co gdzie je np.chleb i z jakiego  elektrycznego pieca tyle wazne i trafne co dwojka w szkole lub z totolotka.
    Ale to juz inna para dziurawych onuc.

    Moze nieco o konkretach ?

    Wiec oby nie kto z kim ile plackow ze smietana (zakupiina z Kauflandzie)
    )zjadl i zamiast jakich?s to nieco powtorze o co mi chodzi do kilku bo bez tego sni rusz temat-cik-ow definicji podepne ? Bo bez
    tego z masy innych dalej
    ani rusz rusz.

    Bog-dobroc ?

    Religi(e)a ?

    Upior ?
    Byl taki film z i o Luwrze.

    Kosciol ?

    Ksiadz ?

    Ateista ?

    Zodia(cze)k ?

    Wiki…

    od gr.: zodiakos); inaczej Zwierzyniec Niebieski – pas nieba położony
    Zaden zwierzyniec i zaden zoowiec.

    Nihil-ista ?
    Napewno nie jak ponizej :

    Itd.

    El nihilismo (del latín nihil, „nada”) es la corriente artística y filosófica que toma como base la negación de uno o más …

    Nihilizm. … Nihilizm egzystencjalny głosi brak celu, sensu, znaczenia i wartości życia…
    Byc moze ale skad glowny trzon co gdzie z czym ?

    Moze inaczej :

    NIHIL EST IN INTELLECTU, QUOD NON ANTEA FUERIT
    IN SENSU.
    Tak albo nie ?

    Gdyby kto?s wiedziec(iowym byc a nie …,) chcial ze to bo zainteresowany a
    mnie na skladak-i jezuicko poantyczne sklejki nikt nie nabierze. I zeby kto?s wiedzial ze nihil+s-m-sta to nic innego jak skladak rodem z … ?

    Przykro ze do tej pory narazie nikt(a dlaczego zaraz nadejdzie wysyp…,) nie rokuje nadziei aby podolac wyzwaniu i bez zajakniecia sprobowac wyjasnic (nie) mnie a sobie in(sz)ym skad pierwotnie, sie owe okresleni(a)e i nie tylko a moze skad?s spadly.
    Czy to WAZNE ?
    Ten tylko sie dowie ktory
    I szybko a nawet i nie tylko
    Bibli(a?)e jej skladak…itd.
    Czyz nie nadszedl juz czas
    ja jej podobne na nowo i odplewic ?
    Tzw.etymologia  jakby ja zwal w sumie i napewno to tania jadka dla bezmyslnych
    ziemskich dwunoznych,
    niestety w  powiazaniu z Narcyzyzowymi.
    Oczywiscie podpowiem ze
    owe slow(a)o okresleni(a)e
    sa jest starsze albo tak pra stare zanim jeszcze (bo wtenczas forma porozumiewawcza miala wiele rodzai)a, miedzy ludziowymi a w tamtejszym czasie bogo-dobrymi !
    I nim zdazono pomyslec kiedy?s duzo dlugo wvzesniej nim kompletnie prze lub skoslawiono Sanskryt-cik itp. ! O Bibliach Torach Chmurowo Grecko Lacinsko Hebrajsko i Azjatyckich zatorach nie wspomne.Niech w koncu albo nigdy kto?s sie postara  jak czuje sie na silach o co POwyzej prosze. Oczywiscie kto?s z blogerow dla zainteresowanych jak tez ‚abarotno’ ! No wlasnie dlaczego Antek a nie ja ?
    Bo gdybym to moglbym sie za bardzo rozpedzic i przy tym cywilizowano-dwunozno-narcyzo-wierzaco-modlaco-unijni-gumouszowi mogliby wzglednie otrzymaliby darmo wateczko-wskazoweczke ktora moglaby sie stac w ‚tri miga’pelna taca bagactwa zaoszczedziliby sobie wiele czasu. A bez pracy ponoc nie ma…, czas to dzis jak kazdy klos(kap-i-ta-n-l) podczas zniw na wage zlot(y=$?)a.
    To ze bylem juz zydem ruskiem glupkiem dziadkiem  nihilista
    i wszystkim ‚inszym’, a swiadczy to o ?
    I te rozne mentalne blokady.
    Oczywiscie ze wszystkie dostepno znane madro grecko lacinsko hebrajsko aramejsko ksiazkowo poddyplomowane internetowe niby wyjasnionka stety i nie sa
    tyle warte co woda ze studni w ktorej sie w nocy pies utopil.

    A na koniec i nie tylko dla autorytetow blyszczacych
    ale tylko ziemskim odblaskiem.

    https://naforum.zapodaj.net/e3729069aff8.png.html

    I jesli nikt nic na temat powyzszego z linka czegos z gwiazd i czego mozna oczekiwacm  trzymajac sie kurczwo nadal tkwiac w

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s