Historia ewolucyjna duszy

Dusza i duch w historii.

Pobieżny przegląd historii. Co dzieje się po śmierci człowieka? Czy odpływa jakaś świadoma energia? Jak rozumiano pierwiastek duchowy? Ciekawość ludzka próbuje odtworzyć wiedzę  w tej kwestii wśród innych społeczności.  Czy nauka w tej kwestii ma coś do zaoferowania? Z tymi trudnymi pytaniami borykamy się, aż po dzień dzisiejszy. Trudność tym jest większa, że tak jak dawniej, tak i dziś, były utarte wierzenia lokalne, co niekoniecznie było jakimś uśrednieniem całej populacji. Dociekliwość przebiega poprzez odkrycia archeologiczne, później pisane, aż po dzień dzisiejszy, poprzez analizę niektórych dzisiejszych wierzeń, uważając je za echo pradziejów. Na podstawie tych czynników próbuje się porównać i ustalić tamte z dzisiejszymi.

W zaraniu dziejów prehistorycznych człowiek obserwując świat ożywiony, zastanawiał się zapewne, co jest przyczyną poruszających się obiektów martwych jak i żywych, mikroorganizmów, przez owady, aż po człowieka. Zaczął więc snuć domysły, które bardziej ciekawe przeradzały i rozprzestrzeniały się w pewne przekonania. Następne pokolenia modyfikowały, na podstawie innych doświadczeń, lub wyobrażeń i tak trwa po dzisiejszy czas. Chociaż używano różnych nazewnictw odnośnie dzisiejszego słowa „dusza”, to zagadnienie dotyczy tego samego. Co się dzieje ze świadomością w chwili śmierci?  Zrobiłem pobieżny przegląd historyczny, od początkowych „narodzin duszy” i ducha w umysłach ludzi.

Preanimizm – Prawdopodobieństwo zaczerpnięte z religii polinezyjskiej dotyczące energii poruszających się przedmiotów materialnych, od przemieszczanych się chmur, poruszanych gałęzi wiatrem, po zwierzęta i ludzi. Tą niewidoczną energię nazywano mana. W przybliżeniu można odnieść to do biblijnego ducha i duszy, które to spowodowały, że pierwszy ,,Adam” został uruchomiony do życia. Jednakże tamto mana było niewiadomego pochodzenia. Prócz tego inne regiony wierzą w drugą duszę zwaną semangat, która przejawia się w postaci cienia manaizm Jak zobaczymy przy omawianiu Judaizmu, to pojęcie przeniknęło również do Starego Testamentu.

Animizm – Spadkobierca manaizmu ukształtował wierzenie o współistnieniu duszy (łac. anima) z ciałem, przypisujący duszę lub rzadziej ducha zmarłych ludzi, wszystkim rośliną, zwierzętom i żywiołom. W tym czasie, czyli mezolitu (8 tyś pne) istniał już kult zmarłych. Nie do końca wiadomo, czy ta dusza od zmarłego człowieka posiadała dalej świadomość własnego ludzkiego ‘ja’, czy tylko w postaci nieświadomej energii przenosiła się do zwierzęcia, rośliny, czy nawet kamienia? Ale mogło być przekonanie co do duszy, na podobieństwo snu lub transu, gdzie tworzy się pewna fabuła wydarzeń bez świadomych bodźców. Chorego należało związać sznurami by nie uciekła od niego dusza (Sumatra).

Mezopotamia na którym obszarze żyły różne narodowości, jak np. Sumerowie (IV tyś. p.n.e.). W swej najstarszej warstwie religia Sumeru prezentuje wierzenia o cechach zbliżonych do szamanizmu. Według nich świat jest przepełniony złymi duchami, które dzielą się na kilka kategorii, zależnych od obszaru działania, (…) Złymi duchami mogły zostać także topielce, kobiety zmarłe będąc dziewicami lub podczas porodu, mężczyźni zmarli będąc kawalerami, czy ktoś kto nie został pogrzebany. Następnymi znaczącymi byli Akadyjczycy, aż po Aramejczyków nakładający się na okres powstawania historii biblijnej (XII w. p.n.e.).

Egipt (ok. 3 tyś. p.n.e.) Silnie zakorzeniona była wiara w życie człowieka po śmierci. Stąd też zmarłych grzebano z tak wielką troską. Egipcjanie wierzyli że człowiek składa się z trzech elementów: z ciała, z ba– bardzo podobne do potocznego rozumienia duszy i z ka – niematerialnego odbicia ciała, albo ducha opiekuńczego człowieka, albo nadane przez bogów określenie wartości dające każdemu godność mu właściwą. Oczywiście w tym długim okresie tego państwa wierzenia ulegały pewnym zmianom, odnośnie poglądu duchowego. Uważano też, że człowieka wyróżniają fizyczne i duchowe elementy (ka, ba, ach, ciało, cień, imię, etc.), (…) różnych poziomów. Link. Te i inne wierzenia są dość dobrze znane, ze względu na powstające już pismo, dzięki Księdze Umarłych.

Grecja (VII w. pne – I w. ne). I tu mamy różne nurty filozoficzne, które są rozbieżne w swych wyobrażeniach. Jednakże w przeważającej części był ukształtowany pogląd swych wcześniejszych i ościennych narodów w wędrówkę duszy. Koronnym przykładem jest mit dotyczący Charona, który przewoził dusze zmarłych do innego świata. Dusze były żywe (nie śpiące), które były zobowiązane wiosłować, aby znaleźć się po lepszej stronie rzeki Styks. Jeżeli ciało człowieka nie było pogrzebane to jego dusza błąka się w przedsionkach Hadesu. Na wyobrażenie substancji duszy też były różne np. Pitagoras uważał, że dusza może wcielać się w inne byty, a ciało jest jej więzieniem. To pojęcie u greków było dość rozpowszechnione w uznawaniu „metamorfoz” (rodz. inkarnacji). Uważał też, że dusza będzie wyzwolona z ciała, gdy się oczyści, gdy przejdzie koło wcieleń.

Homer: dusza cieniem ciała, niezdolnym do normalnego istnienia.
Tales: psyche – siła odpowiadająca przyciągający magnes.
Heraklit: dusza to ogień.
Platon: nieśmiertelna dusza czystej formy, prosta, poruszająca się. Trzy dusze indywidualne: racjonalna w głowie, uczuciowa w piersi i wegetatywna w brzuchu.
Arystoteles: Traktat De anima (O duszy): dusza to zbiór funkcji umysłowych i behawioralnych.
Stoicy: dusza jest oddechem (pneuma) przenikającym ciało, z materii eterycznej, powraca do Duszy Świata.
Epikurejczycy: dusza zrobiona jest z atomów subtelnych, uchodząc z ciała w rozproszeniu.
Lukrecjusz rozróżnia duszę biologiczną – anima – i duszę subtelną w sercu – animus – centrum emocji i zdolności poznawczych.

Izraelici okresu Staro Testamentowego (XV w. pne – I w. ne).
Sadyceusze – materialiści. Odrzucali możliwość zmartwychwstania ( Mat 22:23; Mar 12:18-27; Dz 23.8). Zaprzeczali jakoby istniało życie wieczne, utrzymując że dusza po śmierci odchodzi tracąc swe wszystkie właściwości, a przez to zaprzeczali karze lub nagrodzie w życiu po śmierci. Nie wierzyli w świat duchowy, np. anioły i demony (Dzieje Apostolskie 23:8).
Faryzeusze – transmigracja dusz i istnienie przed narodzinami. Wierzyli w zmartwychwstanie (Dz 23:6). Wierzyli w życie po śmierci, z nagrodami lub karami dla każdego indywidualnie. Wierzyli w istnienie aniołów i demonów (Dz 23:8).
Filon z Aleksandrii: dusza jest w krwi. Ciało śmiertelne rzecz zmysłowa. Dusza/umysł – rozumna część człowieka, nietrwała i marna bez Ducha. Gdy dusza przylgnie do Ducha, sama również staje się nieśmiertelna.

Judaizm biblijny Starego Testamentu. Człowiek jest niepodzielnym organizmem psychofizycznym. W akcie stwórczym człowiek staje się duszą (hebr. nefesz) Rdz 2:7 Jehowa Bóg przystąpił do kształtowania człowieka z prochu ziemi, i tchnął w jego nozdrza dech życia, i człowiek stał się duszą. Duszą są również zwierzęta (PNŚ – Rdz 1:20, 21, 24, 30; 2:19; 9:10, 12, 15, 16; Kpł11:10, 46; 24:18; Lb 31:28; Hi 41:21; Eze 47:9). Według Koheleta (Koh 12:7 – „duch wróci się do Boga, który go dał” Śmierć to utrata ducha, czyli życiodajnej energii. W księdze Koh 3:19 jest zapisane: Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt; los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego, i oddech życia ten sam.

Judaizm biblijny negował jakąkolwiek świadomą kontynuacje jakiegokolwiek pierwiastka życia po śmierci ciała. Umierał cały człowiek, wraz z jego psychicznymi zmysłami. Ale w części społeczeństwa trudno było wyeliminować dawne opowiadania, jak i wierzenia ościennych narodów, z którymi jednak też mieli pewien kontakt. W niektórych okresach przybierały przewagę wierzenia sąsiednich plemion w życie duchowe, po śmierci ciała. Biblia nazywa to odstępstwem. Szczególnie pod wpływem koncepcji platońskich pojmowanie duszy radykalnie się zmieniło (III p.n.e.). Podczas powstania Machabeuszy (167-160 p.n.e.), hellenizacja wywarła już bardzo silny wpływ na Żydów, którzy w wyniku porażki, jak i powodów ekonomiczny, asymilowali greckie wierzenia. Sprzyjającymi też ku temu były wyrażenia biblijne, którymi Biblia się posługiwała w sprawie duszy, z pojęć bezosobowej siły zwanej preanimizmem o cieniach zmarłych, co stanowiło stadium przejściowe do świadomego istnienia duchowej substancji, zwanej duszą zmarłego ciała.

Obecne główne nurty eschatologiczne duszy.

1. Kościół Katolicki – Dusza po śmierci ciała jest nieśmiertelna. Kiedy spotyka się w Biblii o śmierci duszy, to uważa się jako określenie starożytne dotyczące całej osoby. Inne znaczenie „śmierć duszy” należy rozumieć jako oddalenie od Boga, w wyniku utraty łaski zbawienia, lecz nadal żyjącej w świadomości potępienia (piekło).
2. Część chrześcijaństwa – Dusza nie potępiona żyje dalej po śmierci ciała, w stanie uśpienia. Można ją obudzić tymczasowo bez udziału ciała. Dusze potępione Gehenną (drugą śmiercią) ponoszą śmierć w dosłownym znaczeniu. Śpiące dusze sprawiedliwych będą obudzone do życia wiecznego podczas ponownego przyjścia Jezusa.
3. Świadkowie Jehowy – Duszą jest cały żywy człowiek. Śmierć kończy życie rozumiane całościowo. Ten nihilizm trwa do chwili zmartwychwstania. Dwa rodzaje zmartwychwstania: Do życia nieśmiertelnego w ciałach duchowych w niebie i drugi rodzaj, życia wiecznego w ciałach fizycznych podobnych do obecnych na ziemi.

Fragmenty biblijne dotyczące życia po śmierci ciała.

Do najczęstszych fragmentów biblijnych, na które powołują się zwolennicy nieśmiertelnego elementu zwanych duszą lub duchem człowieka po śmierci ciała należą:
1Krl 17:21-22 – Dusza wróciła i dziecko ożyło.
1Sam 28:7 – Król izraelski wierzy w istniejące duchy zmarłych ludzi.
Mat 10:28 a – Ciało zabijają, a duszy nie mogą.
Mat 17:3 – Jezus przyprowadził Mojżesza i Eliasza, rozmawiając z nimi.
Łuk 16:22-25 – Zmarli rozmawiają po drugiej stronie swego istnienia.
Łuk 20:38 – Dla Boga wszyscy żywi.
Łuk 24:37 – Uczniowie po śmierci Jezusa wierzą w istnienie ducha zmarłego.
Ja 5:25 – Poza zmarłymi ciałami istnieje ich zmysł słuchowy.
Ja 8:51 – Jezus zapewnia, że śmierci nie doświadczą (najwidoczniej nie chodziło o ciało).
1Tes 5:23 – Duch, dusza i ciało wymieniono, jako odrębne właściwości.
Heb 4:12 – Duch i dusza mogą bytować odrębnie.
Ja 11:11 – Jezus przyrównuje śmierć ciała do snu. W czasie snu wiele narządów funkcjonuje.
Ja 11:26 – Kto wierzy, nigdy nie umrze.
Ja 12:25 – „Posłuszeństwo Bogu chroni przed śmiercią.
2Kor 5:8 – Łuk 24:39 – Mat 22:30 Wiara, że bez ciała będzie się w niebie.
Ob 6:9-10 Dusze zabitych ludzi, wołają i zadają pytania w niebie.
Łuk 13:28 – Osoby ukarane śmiercią (Mat 24:51 kow każe go poćwiartować) będą cierpieć, co dowodzi, że zachowają zmysły czucia i świadomości.

Fragmenty wskazujące na śmiertelność duszy.

Rdz 2:7 – Podczas ożywienia, człowiek staje się duszą, a nie otrzymuje jako odrębny dodatkowy element. W związku z tym, duszę żyjącą należy traktować jako całego żywego człowieka, wraz z jego cechami psychicznymi. Kiedy mowa o śmierci duszy, to oznacza śmierć całej osoby wraz z jego całą motoryką biologiczną i psychiczną.
Pwt 30:19 – Jedną z dwu możliwości jest śmierć, która jest zaprzeczeniem nieśmiertelności.
Ez 18:4 – Dusza umrze.
Ps 146:4 – Po śmierci giną wszystkie myśli.
Kazn 3:19 – Śmierć człowieka do chwili zmartwychwstania niczym się nie różni od stanu martwych zwierząt.
Jon 4:8 – Prośba Jonasza o swą śmierć – dosłownie o śmierć duszy.
Iz 53:12 – Prorocza zapowiedź śmierci Jezusowej duszy.
Kaz 9:5, 10 – Po śmierci wszystkie zmysły świadomościowe przestają funkcjonować.
Mat 10:28 b – Druga część mówi o zagładzie duszy całościowo z ciałem.
Ja 3:16 – Życie wieczne jest na podstawie warunku, w przeciwnym razie zagłada życia.
1Tym 6:16 – Do chwili zmartwychwstania Jezusa, tylko Bóg Jeden był nieśmiertelny.
Ap 20:10 <–> 14 – Diabeł jako stworzenie duchowe, też ostatecznie poniesie śmierć.

źródło:

http://wersety.blog.pl/historyczna-ewolucja-duszy/doktrynalne/

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dusza, Istota Ludzka, Prehistoria, Świadomość. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

38 odpowiedzi na „Historia ewolucyjna duszy

  1. Dawid56 pisze:

    Wydaje się że trzeba wrócić do korzeni, czyli do koncepcji o reinkarnacji Duszy. Ta koncepcja jest najbardziej sensowna, chociaż Chrystus może nie zapoczątkował ile był kontynuatorem koncepcji nieśmiertelności i zmartwychwstania Ciała no właśnie kiedy? Czy po śmierci czy w tzw dniu ostatecznym.
    Jeśli w dniu ostatecznym to dopiero po okresie oczekiwania tylko w jakim stanie nirwany zawieszenia czasowego? nieistnienia? snu wiecznego?

    • Margosia pisze:

      „…Chrystus może nie zapoczątkował {koncepcji o reinkarnacji ?} ile był kontynuatorem koncepcji nieśmiertelności i zmartwychwstania Ciała…”
      ____
      Myślę Dawidzie, że… to chyba jest jakieś wielkie nieporozumienie ?!
      W którym miejscu w Biblii – Chrystus staje się… „kontynuatorem koncepcji nieśmiertelności i zmartwychwstania Ciała” ?!…

      Wydaje mi się, że chyba… wręcz przeciwnie ?!

      „Nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie!
      Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca.
      Wszystko bowiem, co jest na świecie, a więc: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia nie pochodzi od Ojca, lecz od świata.”-(1 List Jana 2,15-16)

      * * *
      „Wydaje się że trzeba wrócić do korzeni, czyli do koncepcji o reinkarnacji Duszy.
      Ta koncepcja jest najbardziej sensowna…”

      ____
      Moim zdaniem, nie dość, że koncepcja reinkarnacji Duszy jest… najbardziej sensowna, to jeszcze w bardzo prosty i logiczny sposób wyjaśnia wszelką tzw. „niesprawiedliwość” na świecie… 🙂

      Może… w uzupełnieniu tego „pobieżnego przeglądu historii nt. tego – co dzieje się po śmierci człowieka”, należało by również wziąć pod uwagę współczesne materiały pochodzące np. z doświadczeń ludzi podczas tzw. „śmierci klinicznej” czy chociażby z regresji hipnotycznych?

      W książce Michaela Newtona, pt. „Wędrówka dusz. Studium życia pomiędzy wcieleniami”, jest bardzo dużo opisów nt. tego co dzieje się z nami przed i po… śmierci.
      Poniżej zacytuję jeden fragment, podczas którego Duch wciela się w ciało dziecka…

      Dr N – Doktor Newton; P – pacjentka. Podkreślenia moje.

      „…Dr N. – …Powiedz mi w jakim wieku jest niemowlę ?

      P. – Upłynęło pięć miesięcy od momentu poczęcia.

      Dr N. – Czy jako dusza jesteś nieszczęśliwa, gdy dziecko zostanie przedwcześnie usunięte z łona matki ?

      P – Wiemy, czy dziecko ma się urodzić, czy nie.
      Brak narodzin nie jest dla nas niespodzianką. Możemy być w pobliżu żeby pocieszyć dziecko (…)
      Właściwie nigdy nie spędzam wiele czasu z niemowlętami, bo to naprawdę dość otępiające (…)
      Mam dużo pracy z tym nowym umysłem, mimo że nie jest on jeszcze w pełni gotowy.

      Dr N. – Kiedy twoja dusza wchodzi w ciało niemowlęcia, by pozostać w nim na resztę życia, na czym dokładnie polega to przedsięwzięcie ?

      P – Kiedy połączę się z dzieckiem, muszę zsynchronizować swój umysł z mózgiem dziecka.
      Musimy się do siebie przyzwyczaić, skoro mamy być partnerami. 😉

      Dr N. – Tak właśnie opisują to inni badani, ale czy ty i dziecko czujecie do siebie natychmiastową sympatię ?

      P – No cóż… jestem wprawdzie w umyśle dziecka, ale na razie stanowię oddzielną część.
      Zaczynam bardzo powoli…
      To bardzo delikatna sprawa, nie wolno się spieszyć…
      Zaczynam od łagodnej próby nawiązania łączności… odkrywam…, poszukuję…
      Każdy umysł jest inny.

      Dr N. – Czy dziecko nie buntuje się przeciw twojej obecności ?

      P – (łagodnie) – Na początku jest pewien opór…, brak pełnej akceptacji, kiedy poruszam się po ścieżkach umysłu…, to normalne… dopóki się nie zaznajomimy…

      Dr N. – Kiedy integrujesz się z dzieckiem, w którym momencie zaczyna ono dostrzegać siłę twojej tożsamości jako duszy ?

      P – nie podoba mi się słowo „siła”.
      Nigdy nie używamy siły wchodząc w ciało nienarodzonego dziecka.
      Poruszamy się bardzo ostrożnie (…)

      Dr N. – Skoro reprezentujesz energię w czystej postaci, czy wewnątrz mózgu śledzisz jego połączenia, takie jak neuroprzekaźniki, komórki nerwowe i tym podobne ?

      P – Coś w tym rodzaju… ale niczego nie zakłócam… ucząc się wzorców fal mózgowych dziecka (…)
      Sposobów, w jaki to dziecko tłumaczy sygnały. Jego umiejętność.
      Nie ma dwóch takich samych dzieci.

      Dr N. – Czy twoja dusza nie opanowuje tego umysłu i nie podporządkowuje go swojej woli ?

      P – Nic nie rozumiesz.
      To jest stapianie się. Przed moim pojawieniem się jest…pustka, którą dopiero wypełniam, a wówczas dziecko staje się kompletną całością.

      Dr N. – Czy przynosisz ze sobą intelekt ?

      P – Nie, rozwijamy to, co już tam jest…

      Przynosimy… pojmowanie rzeczy i spraw, rozpoznawanie, czym naprawdę jest to, co widzi mózg.

      Dr N. – Czy jesteś pewna, że dziecko początkowo nie myśli o tobie jako o obcym ciele w swoim mózgu ?

      P – Nie, dlatego właśnie jednoczymy się z nierozwiniętym jeszcze umysłem. Dziecko rozpoznaje we mnie przyjaciela… bliźniaczkę…, która będzie jego częścią. Czeka na moje przybycie .

      Dr N. – Czy sądzisz, że przygotowuje je na to jakaś wyższa moc ?

      P – Nie wiem, wydaje się, że tak jest.

      Dr N. – Czy praca nad zjednoczeniem się z dzieckiem kończy się przed jego narodzeniem ?

      P – Niezupełnie, ale podczas narodzin już się uzupełniamy.
      Proces jednoczenia się zajmuje trochę czasu, dostosowujemy się do siebie pomału…
      Poza tym opuszczam ciało dziecka na krótkie okresy (…)

      Dr N. – Kiedy rodzi się dziecko, czy jest ono świadome tego, kim jest jego dusza i dlaczego jednoczy się z nim w tym ciele ?

      P – Umysł dziecka jest tak słabo rozwinięty, że nie przyswaja tej informacji.
      Istnieje w nim pewna cząstka tej wiedzy, co ma zapewnić spokój, lecz wkrótce znika.
      W czasie, o którym mówię, informacja ta jest już głęboko ukryta wewnątrz mnie i tak właśnie ma być. (…) „

      Chodzi o to, że nasze ciało się nie inkarnuje, lecz dusza, i nasza obecna postać fizyczna jest całkiem nowa, z czego wynika, że nie może pamiętać przeżytego wcielenia, gdyż go nie miała.
      Tylko nieliczni pamiętają swe wcześniejsze wcielenia, u zdecydowanej większości pamięć tę zachowuje jedynie dusza…”

      • Å pisze:

        Kiedyś kilkanaście lat temu pojawiła się ta książka na mojej półce. Zresztą cały cykl czteroczęściowy. Wtedy było to dla mnie sensacją ponieważ wszystko, co opisał w nich autor osobiście można było sprawdzić na sobie i innych. Mówię tu o działaniu regresji niehipnotycznej, czyli bez odłączania świadomości osoby zainteresowanej taką formą treningu. Dziś jeżeli ktoś spyta mnie o zdanie, to powiem że każda forma regresji nawet ta jest dla nieprzebudzonego człowieka szkodliwa. Życie osób nieprzebudzonych staje się wtedy letargiem na granicy jawy i zagłębiają się wtedy w coraz dalsze odmęty swojej podświadomości. Jeśli chodzi o książkę to czyta się świetnie, jak powieść sensacyjną, tylko co dalej? U mnie jest ona na półce i tworzę nowe rzeczywistości , a jakie są wasze „plany”?

        • Margosia pisze:

          „…U mnie jest ona na półce i tworzę nowe rzeczywistości , a jakie są wasze „plany”?”
          ____
          U mnie też leżą na półce 4 tomy, choć… od czasu do czasu zaglądam do któregoś z nich, kiedy… „coś… nie daje mi spokoju” 😉

          Nie wiem czy te książki… „dla nieprzebudzonego człowieka są szkodliwe”, wydaje mi się jednak, że… raczej nie, ponieważ wychodzę z założenia, że w życiu każdego z nas – nic nie zadziewa się przypadkowo, a więc także i przeczytanie danej książki, i nawet jeśli… jakiś „nieprzebudzony” umysł sięgnie po te książki, to… co najwyżej zanudzą go i odłoży je lub się ich pozbędzie… 🙂

          Wiesz Å ?, ja także pracuję nad tworzeniem nowych przestrzeni i „nowch rzeczywistości” poprzez nieustanne i cierpliwe odchodzenie od moich utartych wyobrażeniowych schematów myślowych, jakie przez lata… zmagazynowałam w sobie 😉 i przyznam szczerze, że… wcale mi to łatwo i prosto nie przychodzi, bo nie raz… z wielkim hukiem wpadam w stare „utwardzone koleiny”…

          Pocieszające – jak dla mnie jest to, że… coraz rzadziej mi się to zdarza i coraz krócej trwa, w zamian… coraz szybciej i łatwiej odzyskuję równowagę wewnętrzną i uważność w zakresie przepływających myśli, jakim pozwalam się myśleć… 🙂

          • Å pisze:

            Talk, uważność w myśleniu czyli kompedium w odtwarzaniu starych schematów 👋🏻 😁 wszystko w ręku”boga” 👏🏻

          • Margosia pisze:

            „..uważność w myśleniu czyli kompedium w odtwarzaniu starych schematów 👋🏻 😁 wszystko w ręku”boga” 👏🏻
            ____
            Uważność w myśleniu i działaniu, to nie…
            „odtwarzanie starych schematów pt. wszystko w ręku ”boga” , a wrecz przeciwnie – świadome rozpoznawanie owych starych schematów i również świadome ich transformowanie…
            I dziękuję za oklaski… 🙂

          • Å pisze:

            Jeżeli tylko przegonić mogą te stare schematy, 👏🏻 to jak najbardziej proszę bardzo i wielkie dzięki za uwagę dla moich wpisów ⚜🎫

          • Margosia pisze:

            „…i wielkie dzięki za uwagę dla moich wpisów” ⚜🎫
            ____
            Proszę bardzo 🙂
            Podobają mi się takie… urozmaicone wpisy…

  2. mały budda pisze:

    Naukowcy radzą:
    słuchajcie swojego serca. Dosłownie
    04-05-2017 07:53
    JESTEŚMY PRZEZ TO BARDZIEJ EMPATYCZNI
    77
    Naukowcy radzą: słuchajcie swojego serca. Dosłownie

    http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/ciekawostki,49/naukowcy-radza-sluchajcie-swojego-serca-doslownie,231017,1,0.html

  3. mały budda pisze:

    Słucham swojego serca.
    Lubię mówić od serca.
    Więc załączyłem powyższy link.
    Może zwrócę na istotę serca.
    Człowiek bez uczuć w sercu jest zawsze martwy.

  4. marek pisze:

    Z tymi trudnymi pytaniami borykamy się, aż po dzień dzisiejszy. Trudność tym jest większa, że tak jak dawniej, tak i dziś, były utarte wierzenia lokalne, co niekoniecznie było jakimś uśrednieniem całej populacji. Dociekliwość przebiega poprzez odkrycia archeologiczne, później pisane, aż po dzień dzisiejszy, poprzez analizę niektórych dzisiejszych wierzeń, uważając je za echo pradziejów. Na podstawie tych czynników próbuje się porównać i ustalić tamte z dzisiejszymi.

    To zdanie w mym odczuciu jednoznacznie określa że pojęcie dusza zaistniało skutkiem ewolucji wyobrażeń co do jego znaczenia i było ściśle powiązane z procesem ewolucji czynności poznawczych i przetwarzania danych przez ludzki umysł …..

    Mam dużo pracy z tym nowym umysłem, mimo że nie jest on jeszcze w pełni gotowy.

    P – Kiedy połączę się z dzieckiem, muszę zsynchronizować swój umysł z mózgiem dziecka.
    Musimy się do siebie przyzwyczaić, skoro mamy być partnerami.

    Kontaktu z duszą przedstawiony powyżej ma się w mym odczuciu nijak do tego co było moim udziałem w kontakcie z Tym co określałem dialogiem z duszą której neuroprzekaźnik służący do komunikowania się z moim /naszym rozumem nazywam Wyższym Ja . ….

    Ten dialog przypominał w mym doświadczeniu komunikację z systemem operacyjnym pracującym ” miliony ‚ razy szybciej niż mój umysł ,operującym gigantycznie złożonymi obrazami i sekwencyjną myślą ,które w mym umyśle dokonywały błysku kompletnego i pełnego zrozumienia z równoczesnym błyskawicznym zapomnieniem otrzymanej odpowiedzi …

    …tak jak pamięć podsuwa mi moje podsumowanie owych kontaktów w przeszłości , odbierałem je jako wspaniałe , lecz z powodu przykrywającej ich treść natychmiastowej amnezji uznałem za mało użyteczne i je zaniechałem ….
    czy postąpiłem słusznie czy coś straciłem , nie wiem , lecz mam wrażenie że na tok mych myśli ma dosyć często to co określałem inteligencji przypisywaną przeze mnie duszy .

    Człowiek bez uczuć w sercu jest zawsze martwy.

    Choć tego bezpośrednio nie definiujesz Mały Buddo i skupiasz się jedynie na walorach serca, to jednak w temacie duszy powiem ,że serce w mym przekonaniu jest jedynie przedsionkiem duszy , a nie samą duszą .

    ————————————————————————————————————-

    W mym pojęciu rodzi się jednoznaczne przekonanie , że słowo dusza ewoluuje wraz z rozwojem myśli ludzkiej i powiększaniem się ilości danych służących do jego dookreślania …
    Nie można pomiąć ,że w toku tworzenia tej definicji ,znaczny udział ma ludzka wyobraźnia i umiejętność syntetyzowania zebranych na jej temat danych w logiczną całość .

    Osobiście daję wiarę temu ,że dusza wymyka się jakimkolwiek pojęciom podobnie jak ” praprzyczyna ” którą naukowcy określili mianem ” osobliwości ” bez jakiejkolwiek możliwości jej dalszego definiowania jako czynnika sprawczego zaistnienia Wszechświata ..

    Jeżeli stawiam w swych ocenach wysoką poprzeczkę przed tym co rozumiem pod mianem człowiek jego duszę utożsamiam z tym co dało początek istnienia i przejawienia Wszystkiego Co jest …

    …tak więc na drodze analogii do postawy do pojęcia ” osobliwość ” wszelkie rozmowy o duszy traktuję jako dywagacje osób które jeszcze nie sięgnęły właściwego poziomu swoich możliwości rozpoznawczych ani nie ogarnęły swym umysłem choćby elementarnego pojmowania konstrukcji Wszechrzeczy…

    • Margosia pisze:

      „…Kontaktu z duszą przedstawiony powyżej ma się w mym odczuciu nijak do tego co było moim udziałem w kontakcie z Tym co określałem dialogiem z duszą…
      Ten dialog przypominał w mym doświadczeniu komunikację z systemem operacyjnym pracującym ” miliony ‚ razy szybciej niż mój umysł…”

      ___
      Ach, sorki Marku…, zapomniałam, że… Twój „system operacyjny” jest jedynym w swoim rodzaju – najszybciej pracującym systemem !
      https://radtrap.files.wordpress.com/2017/05/giphy.gif?w=645&h=329

  5. marek pisze:

    Droga do definiowania duszy przez Wszechświat .

    ……na początku było słowo

    Tak rozpoczyna się opowieść o zaistnieniu sceny na której powstał człowiek ….lecz wątpię by to określenie ” słowo – zamysł -program ” dotyczyło zaistnienia całego Wszechświata …

    Bardziej pasuje do tego słowo ” osobliwość ” wskazujące jedynie istnienie praprzyczyny Wszystkiego co Jest .bez jakiegokolwiek jej definiowania …..

    Świat nauki dookreślił nasze wyobrażenia o początku widzialnego wszechświata definiując iż to co rozumiemy pod pojęciem Wielki Wybuch nie powinniśmy kojarzyć z analogią do wybuchu np. materiału wybuchowego , a rozumieć jako zaistnienie i gwałtowne rozszerzanie się przestrzeni.
    .
    W tej i na tej przestrzeni pojawia się w pierwszej kolejności światło /względnie prawie jednocześnie światło i energia / przekształcająca się w materię i poszczególne barwy światła …

    Tak skonstruowany model nasuwa sugestię że Życie wędruje przez Wszechświat na nośniku którym jest światło i towarzyszy mu od jego zarania . Jest ściśle powiązane z z jego rozwojem ekspansją i różnicowaniem się nowo tworzących się częstotliwości przenikających go fal energii i światła .

    To z kolei pozwala snuć hipotezę że Wszechświat to wieczne Życie przy założeniu że pod pojęciem osobliwości nie rozumiemy przypadku zaistniałego w czymś tam i mającego swój początek z czegoś tam , a kojarzymy to określenie z Świadomością zdolną do spowodowania zaistnienia Wszechświata …

    Puentą względnie fundamentem do rozważań prowadzonych przez humanistów winno więc być to że cały Wszechświat jest przejawem Życia a samo życie pojawiające się i rozwijające w jakimkolwiek jego wydzielonym sektorze pochodzi od i z tego globalnie rozprzestrzenionego Życia …

    ….

    • Margosia pisze:

      „…na początku było słowo
      Tak rozpoczyna się opowieść o zaistnieniu sceny na której powstał człowiek …”

      ____
      Chcąc zachować obiektywizm, należałoby powiedzieć, że tak zaczyna się… jedna z wielu opowieścio zaistnieniu sceny na której powstał człowiek…, bo na ten przykład – inna opowieść, o wiele starsza od poprzedniej, zaczyna się tak:

      „Gdy na wysokościach niebo nie miało imienia,
      A ziemia poniżej nie była nazwana;
      Był tylko APSU, ich rodzic pierwotny,
      MUMMU i TIAMAT – która zrodziła ich wszystkich;
      Ich wody były razem zmieszane.
      żadna trzcina nie miała jeszcze formy,
      żadne bagno nie miało oblicza.
      żaden z bogów nie pojawił się jeszcze,
      Nikt nie nosił imienia, los nie ciążył na nikim;
      W prądach wód rodzili się bogowie.
      Ich wody zmieszały się(…),
      Z nich powstali bogowie:
      zrodzili się bóg LAHMU i bóg LAHAMU;
      Nazywani byli po imieniu…”

      • marek pisze:

        słowo ” osobliwość” zamyka temat w tym schemacie w jakim chcę przedstawić całość ludzkich dociekań …

    • marek pisze:

      Tego co rozumiemy pod pojęciem Życia przenikającego cały Wszechświat nie możemy utożsamiać z formą , kształtem i gęstością poszczególnych jego przejawień …
      Pod pojęciem życia musimy rozumieć wyłącznie świadomość i jej ewolucję i rozrost następujący skutkiem istnienia procesu zwanego życiem .

      Dla humanistycznych rozważań nad życiem dobrze jest założyć że mamy do czynienia z dwoma rodzajami świadomości …..
      Pierwsza pierwotna ta która charakteryzuje i jest podwaliną matrycy wszechświata , świadomość ciał kosmicznych i obowiązujące w nim prawa i zasady biorąca początek z miejsca określonego przez naukę ” osobliwością „…

      ….i druga pulsująca zmienna charakteryzująca życie oglądane naszymi oczami i przyrządami czyli świadomość przejawiająca się w żywych organizmach …

      Można powiedzieć iż ta druga jest pochodną pierwszej i zapewne nie będzie w tym błędu jednak na użytek zrozumienia Życia można w wstępnej fazie rozważań obie je różnicować .

      Pierwsza jak gdyby istniejąca w stanie constans zwiaduje całym wszechświatem , tworzy i podtrzymuje jego istnienie , jest stała w swym oddziaływaniu ,druga towarzysząca żywym organizmom jest zmienna , ewolucyjna , budująca się , jest nowo tworzącą się warstwą tej pierwszej .

      Pierwsza w ludzkim pojmowaniu wyrażą się o sobie JESTEM , druga ma tyle twarzy ile stworzeń niosących ją w sobie jednak z wektorem wyznaczającym kierunek na określenie siebie mianem JA JESTEM …

      Być może w tym momencie można wskazać etapy rozwoju ewolucyjnego człowieka przebiegające od okresu mroku – chaosu w jego szerszym pojmowaniu wynikającego z gromadzenia nieuporządkowanego nadmiaru danych o środowisku i interakcjach z tego wynikających , przez etap porządkowania owych danych w obrębie swojego i zbiorowego umysłu gatunku z towarzyszącym temu wykształcaniem się zindywidualizowanego Ja / ego osobowości /po przyjęcie właściwej postawy przez ową ego osobowość wynikającą ze rozumienia całości Życia i przemianowania się w samo określaniu z egocentrycznego JA na bardziej przystawalne do pierwotnej świadomości zawiadującej wszechświatem określenie .JA JESTEM ..

      Ten model jeżeli jest adekwatny w odwzorowywaniu procesów zawiadujących dochodzeniem do stanu autentycznego ” bycia w świadomości ” przez ludzką istotę może być pomocny w weryfikowaniu swoich wyobrażeń na własny temat w zakresie posadowienia swej indywidualnej świadomości na owej umownej drabinie rozwoju gatunku i jednostki ….

      Wypaczone przez Chrześcijaństwo znaczenie słowa pokora winno być wiązane z rozumieniem iż na drodze poznania przez człowieka , zawsze będzie coś nowego do dodania i każdy obraz i definicja w przyszłości może ulec zmianie skutkiem dołożenia do niego nowych elementów dostrzeżonych przez nasz proces poznawczy .

      • Margosia pisze:

        „…Dla… rozważań nad życiem dobrze jest założyć że mamy do czynienia z dwoma rodzajami świadomości …”
        ____
        „… Raz rozpoznane, konsekwentne mityczne archetypy są tak niemożliwe do zanegowania – jak niemożliwe jest ich wyjaśnienie przy pomocy zjawisk naturalnych, występujących dzisiaj…”
        (transkrypt z filmiku poniżej, pt. „Pamiętając „Czas Początku”)

    • Margosia pisze:

      Bardzo ciekawy filmik, dziękuję Marku 🙂 tyle że… wprowadza nas w błąd…

      W filmiku padają m.in. takie oto słowa:

      „… Światło, które właśnie sfotografowałem rozpoczęło podróż do Ziemi dwa i pół mln lat temu, w tym czasie na Ziemi nie było ludzi…”

      Ciekawe…, skąd ten pan zaczerpnął tę niezachwianą pewność ?, ale pomińmy to i idźmy dalej…

      „..Aż wreszcie dwa i pół miliona lat później, ten posłaniec z kosmicznych czeluści naszej przeszłości dotarł na Ziemię… Niezmienna prędkość światła otwiera nam okno na przeszłość…”

      W tym momencie to już przegina z tą… niezmienną prędkością światła, bo jak się okazuje… nawet najbardziej „oczywiste reguły rządzące naszą rzeczywistością” – bardzo często skrywają drugie dno, które… objawia się w naszej świadomości w momencie – kiedy stajemy się gotowi na jego przyjęcie… 😉

      Kiedyś… sądzono, że nie da się przekroczyć bariery, czyli… prędkości dźwięku, ale jak widać – sam autor filmiku informuje nas, że… już w latach 50-tych ub. wieku – została ona przekroczona…
      Czy przypadkiem… z prędkością światła nie zadziewa się podobnie ?

      • Å pisze:

        Ten pan jest kosmitą i opowiada nam poprzez odpowiednią technologię swoją historię z jego punktu widzenia tzw. kosmicznego, lecz takie pojecie mają o życiu tylko Czciciele Słońca ponieważ ich kontinuum kończy się na IV WYMIARZE i dalej ich matryca czyli konstrukcja macierzysta ogranicza. Mocnym atutem jest w nich intelekt , ktory rozwijają w sposób piramidalny i przewidywalny zasilając w ten sposób własne pokłady tzw. umysłu zbiorowej inteligencji. Niby nikt na tym nie traci, ale również w tej piramidzie nie jest prawdziwy. Przeskoczę teraz i dam przykład, jakim jest coroczna impreza Eurowizji z całym sztucznym splendorem i iluzoryczną otoczką, gdzie panuje totalnie syntetyczna atmosfera w całej świecącej okazałości . Dlatego bez względu na to gdzie i kiedy pojawią się będą zawsze powracać do praktyk stosowanych w starożytnych kultach piramidalnych i będą w kółko powtarzać te historyjki tylko w nowej okładce 😉

      • marek pisze:

        Transmisja życia we Wszechświecie przechodzi z systemu słonecznego na kolejny system . Zasadą jego rozprzestrzeniania jest to , że świadomość zasiedlająca określoną czasoprzestrzeń staje się siewcą życia w przygotowanej do przyjęcia życia przestrzeni kolejnego systemu słonecznego .

        Samo tworzenie się systemów słonecznych podlega „świadomości ” nadzorującej istnienie całego wszechświata zawartej w jego kwantowej matrycy …..

        Najbardziej odpowiednim modelem oddającym budowę wszechświata i jego fraktalnych odwzorowań z pewnymi nadinterpretacjami jest owoc granatu …

        Wielość z jednoczesnym ścisłym oddzieleniem od siebie ziaren z których się składa daje możliwość zrozumienia izolacji poszczególnych czasoprzestrzeni planetarnych w kosmosie z jednoczesnym ich podobieństwem w zakresie treści i przeznaczenia jakiemu służą ..

        Przyjęcie takiego modelu rozsiewania się życia po wszechświecie wydaje racjonalnym podejściem do tematu przy uwzględnieniu długości istnienia fizycznego wszechświata …

        Założenie ,że istnieją zgrupowania wyewoluowanej świadomości o miliardy lat starszych i bardziej posuniętych w pojmowaniu Wszechrzeczy niż nasz zbiorowy dorobek wydaje się jak najbardziej na miejscu przy aprobowaniu takiego modelu .

        Daje to obraz że życie w dziewiczym układzie słonecznym jest inicjowane przez doskonalszą niż to powołane na niej indywidualną świadomość a może też przypuszczenie ,że niektóre z jego wyewoluowanych form jest traktowane jako sondy niosące informację do twórców tego życia o warunkach i kierunkach rozwoju egzystencji w owej czasoprzestrzeni .

        Modelem przybliżający to zrozumienie , jest budowa jajka gdzie wiązadełko jest kanałem przepływu informacji miedzy białkiem a żółtkiem , planeta bombardowana fotonami przez słońce i oddająca mu informację na paśmie …czego jeszcze ie ustaliliśmy , warstwowa budowa ludzkiej świadomości trzy ja …..

        Tak widziane życie kończy dywagacje o sile sprawczej inicjującej zaistnienie wszechświata rozumianej jako bezpośredniego ojca rodzaju ludzkiego pozostawiając to wyobrażenie pojęciu duszy , a skłania do poszukiwania i kontaktu ze świadomością /ami które dokonały zasiewu życia na naszej planecie czyli były siewcami naszego fizycznego zaistnenia….

        cdn.

  6. marek pisze:

    Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii, psycholog Daniel Kahneman

    https://www.cda.pl/video/69706007

    Znamiennym jest dostrzeżenie kto promował pana Kohnemana do nagrody Nobla
    Zamiennym jest zrozumienie wokół czego owinięta jest nauka ekonomia
    Zamiennym jest zrozumienie że to w szerokim pojęciu rozumiana finansjera świata /sprawująca nad nim władzę /dostrzegła zbieżność z prawdą badań prowadzonych przez Kohnemana i wydzieliła fundusze na zgłębienie jego badań .
    Zamiennym jest że:

    zasiedlanie zbliżonych pod względem jakości czasoprzestrzeni nie nastręcza większych trudności istotom wszechświata o dłuższym stażu ewolucji tożsamej im świadomości niż rodzaj ludzki …można jedynie domniemywać że wbrew pozorom /olbrzymiej ilości planetarnych systemów / wyszukanie odpowiedniego gotowego na implantację form życia wiąże się z ” kosztami ” pochłania energię …

    Ziemia odróżnia się od tego tematu swą nietypową grawitacją , większą niż większość planet na których wyewoluowało życie w formie jednostek samoświadomych .Jest swego rodzaju unikatem .

    Dla przeciętnej ludzkiej istoty wiarygodność obserwacji Kohnemana bardziej udowadnia to kto zgłosił go do nagrody Nobla niż sama jego praca , badanie czy jego obserwacje są wiarygodne uzyskały fundusze i nagrodę celem nagłośnienia w całym świecie ekonomii wiedzy o narzędziu poznawczym ułatwiającym szeroko rozumiane zarządzanie

    Dylematem humanisty min.są alternatywne teorie tyczące się jakości , i kondycji psycho emocjonalnej rodzaju ludzkiego..

    W swoim warsztacie poznawczym dostrzegam fakt ,że pan Kohneman zastąpił nasuwające się jednoznacznie stwierdzenie , że ludzie w większości przypadków myślą automatycznie bezrefleksyjnie posługując się programami wypracowanymi przez wcześniejsze pokolenia dobierając je do określonej sytuacji …zastąpił to ładnie brzmiącym terminem intuicja .

    Przypisując intuicję automatyzmowi odebrał temu terminowi znaczenie które jest powszechnie związane z jego używaniem i dotyczy wyższej jakości funkcjonownia.

    Jednakże całość obserwacji przez niego poczynionych choć dla niektórych osób mogąca być przytłaczającą w mym obrazie życia jest jak najbardziej spójna z tym co w nim zawieram .

    Tematem nie rozwiązanym pozostaje pytanie dlaczego Ziemia odbiegająca warunkami od standardowych została obdarowana życiem samoświadomym którego wyrazicielem jest człowiek .

    Odpowiedzią może być przypuszczenie że funkcje umysłowe człowieka zostały sztucznie pobudzone w rozwoju co dało i daje wciąż widoczny dysonans pomiędzy możliwościami jego intelektu a panowaniem i rozwojem strony emocjonalnej zespołu behawioralnego jaki sobą tworzy .

    Drugim wyjaśnieniem może być informacja serwowana przez Ashyae Deyan że ziemia jest pogorzeliskiem fragmentów Tary i człowiek został powołany do życia na niej w odległej przeszłości w celu odzyskania fragmentów świadomości Tary upadłych na Ziemię .

    Zarówno pierwsza jak i druga przyczyna nie kłóci się z moim modelem rozprzestrzeniania się życia po wszechświecie wskazuje jedynie na to że owa specyfika warunków grawitacyjnych Ziemi i ewentualnej jej historii powstawania odbiegająca od standardowych niesie konsekwencje w postaci mocno zmaterializowanego w substancję ludzkiego ciała jak i obniżenia przepustowości przepływu informacji przez pępowinę łączącą jednostkowych ludzi z świadomością twórców ich zaistnienia czy ewolucyjnego przyspieszenia.

    Owa obniżona komunikacja między świadomością/ami mającymi swój udział w zaistnieniu współczesnego człowieka a nim samy czyni nas odizolowanymi od reszty życia we wszechświecie .

    Niesie w sobie również niebezpieczeństwo zaistnienia gatunku zupełnie oderwanego od porządku przestrzeganego przez inne zbiorowiska istot świadomych .

    To ostatnie staje się coraz bardziej widoczne w naszej cywilizacji , gdzie technika sięga wręcz abstrakcji a człowiek w swych emocjonalnych mrokach wciąż przypomina swych prymitywnych przodków …

    cdn.

    • Margosia pisze:

      „…Znamiennym jest dostrzeżenie …”
      ____
      Marek, fajny filmik i nawet ciekawe spostrzeżenia, a szczególnie to:

      „… Idziemy przez świat nieświadomi tego – co robimy i jak mało wiemy o swoim umyśle „ 😛

      i kolejne…
      „Gdy skupiamy się na jednej rzeczy, możemy nie zauważać tego, co inni uważają za oczywiste…, to zjawisko nosi nazwę *ślepota pozauwagowa* i dotyczy wszystkich ludzi”…

      Jednak, nie podoba mi się generalizowanie pana Kahnemana odnośnie twierdzenia, że…
      coś dotyczy wszystkich ludzi, ponieważ pan Kahneman nie przeprowadził swoich badań na wszystkich ludziach, a jedynie na niewielkiej grupie wybranych osób.

      Logika to rozum, a rozum to nasze wspaniałe narzędzie wspomagające nasze z-rozumienie otaczającej nas rzeczywistości 🙂 to również narzędzie służące do inspiracji, dynamizowania, napędzania nas w naszych planach, pomysłach, etc…

      Intuicja zaś to ❤ a ❤ to emocje… takie jak m.in. radość, lęk, złość, wzruszenie, smutek, etc..
      Nasze emocje to również sygnały naszego ciała i tylko od nas zależy czy posiądziemy zdolność ich odczytywania…, aby jednak tak się stało – musimy pracować ze i nad sobą, bo jeśli nie poznamy siebie, to nigdy nie zrozumiemy przyczyn naszych emocji…

      Natomiast…, podział naszego funkcjonowania na „dwa systemy myślenia”, to nic innego jak… niepotrzebne gmatwanie roli naszej podświadomości, która została dość dobrze opracowana i przedstawiona.
      Za co pan Kahneman otrzymał Nobla ?, doprawdy nie wiem…

      A tak na marginesie, to… zupełnie nie rozumiem tych ludzi, którzy pocąc się zastanawiają się nad odpowiedzią na pytanie : „ile to jest 22×17…”, zamiast po prostu powiedzieć: nie wiem, musiałabym usiąść i policzyć…

      • marek pisze:

        Jednak, nie podoba mi się generalizowanie pana Kahnemana odnośnie twierdzenia, że…
        coś dotyczy wszystkich ludzi, ponieważ pan Kahneman nie przeprowadził swoich badań na wszystkich ludziach, a jedynie na niewielkiej grupie wybranych osób.

        Małgosiu , nie wchodzę w polemikę nad wszystkimi argumentami jakie podnosisz ,jednakże odwołuję się w ocenie Twoich wniosków n/t jego pracy do mego spostrzeżenia ;

        Zamiennym jest zrozumienie że to w szerokim pojęciu rozumiana finansjera świata /sprawująca nad nim władzę /dostrzegła zbieżność z prawdą badań prowadzonych przez Kohnemana i wydzieliła fundusze na zgłębienie jego badań .

        czy sądzisz ,że badania nad psychiką Rezusów sam finansował wraz z wydzieloną wyspą lub tylko z przypadku był o nich reportaż doklejony do tego filmu …

        Przed chwilą skończyłem oglądać film na TV autobiograficzny o Fryderyku Nietzsche ze skrótowym opisem wymowy poszczególnych jego dzieł .Szczegóły widział wyraźnie lecz nie umiał zamknąć ich w adekwatną ideę . Skończył jako szaleniec jak i naśladowcy jego niedopracowanej filozofii . Jednak odwagi wymaga podobnej Kahnemanowi by zdefiniować poziom świadomości całej ludzkości Niemiec z aplauzem wspierającą nazizm , a państwa koalicyjne Trzeciej Rzeszy >

        Mentalność psychiczna ” kiboli „jest bardzo bliska całemu rodzajowi ludzkiemu tylko potrzebne są okoliczności by się uzewnętrzniła na masową skalę .
        Tylko nieliczni dostrzegają jej ukrytą przemożność w czasach prosperity społeczeństw .

        Trzeba mieć wewnętrzną siłę by to widzieć i nie zwariować a szukać samotnie racjonalnych dróg neutralizacji tych odzwierzęcych atawizmów podkarmianych nie najlepiej skonstruowanym ładem społecznym .

        Ten kto ma drożny kanał kontaktu z WJ w miejsce popadania w pogardę owocującą chorą filozofią szuka zrozumienia i rozwiązania dostępnego dla całej ludzkości tego palącego problemu .

        • marek pisze:

          drugi poziom ludzkiej psyche pan Kohneman definiuje jako funkce umysłowe określane logiką ….

          Owa logika które to jego stwierdzenie traktuję jako tendencyjne / pod publiczkę / ma się charakteryzować refleksją na podjęciem decyzji , osądu , wymaga samodzielnej pracy umysłu gdyż myślenie automatyczne nie znajduje programu w własnej pamięci do rozwiązania zadnia postawionego przez życie .

          W moim odczuciu płynącym z obserwacji tego jak sam od młodych lat funkcjonuję logikę ćwiczy się całe życie przez stawianie pytania dlaczego ? i szukanie samodzielnie na to pytanie odpowiedzi z godzeniem się na jakąkolwiek pod względem wzbudzanych przez nią emocji .

          Nie ma logiki bez bezwzględnej uczciwości w stosunku do samego siebie i akceptowaniu każdej prawdy wynikającej z oglądu życia .
          Moje obserwacje dowodzą że bardzo mało jest i zawsze było na tej planecie tak funkcjonujących ludzi .

          Konsekwencją założenia że rodzic mego zaistnienia to świadomość lub kolektyw świadomości z innego bąbla czasoprzestrzeni jest pytanie po co to robią , w jakim celu i co z tego mają ..

          Moje intuicyjne spojrzenie na to mówi mi że dla ekspansji życia , a modelowanie tego nowo tworzącego się świadomego życia z ich strony ma na celu zapobieganie powstawania cywilizacji oderwanych od dążenia do przekształcania swego istnienia do bycia w coraz bardziej wszechobejmującej świadomości .

          Jednak powstaje nowe pytanie czy wartość dla owych siewców ma całość zbiorowej świadomości powstającego gatunku czy jednostka ….

          Życie ukazuje że źdźbła zboża wyrastają samotnie ponad łan pszenicy ,lecz co by się stało z pszenicą gdyby nie selekcja nasion przez rolnika ..przypuszczalnie żyto by ją zdominowało , na przestrzeni czasu zdusiło …

          Pozytywne jednostki służące jako drogowskazy dla ludzkości zostają pozostawione by prostować kierunki rozwoju negatywne po wykonaniu swej ujemnej roli dla gatunku są separowane od niego …

          Czy jakakolwiek jednostka zubaża zbiór umysłu zbiorowego gatunku i odchodzi do siewców ich zasilić nie wiem ,
          ..być może ma udział w ewolucyjnym uzdatnianiu fizycznego ciała do stopnia w którym twórcy tego planetarnego życia będą mogli je w nim rezydować …

          Ponoć jeden pan szykował się już na Boga tej planety , lecz starania jego o to zostały zaniechane ….być może zorientował się że ta planeta to swego rodzaju pułapka dla bytów z innych czasoprzestrzeni , gdyż bardzo szybko usidla je poprzez obniżenie wibracji ich ciał.

          Człowiek jako jedyna znana nam istota samoświadoma z utrudnionym kontaktem aż po jego zanik z innymi samoświadomymi jednostkami wypełniającymi wszechświat jest w bardzo trudnej sytuacji …

          Jest zmuszony dokonywać samodzielnych samookreśleń lawirując w meandrach kłamstw niedomówień na temat swej historii i przeznaczenia …

          Jednak zawsze trzeba mieć odniesienie w swych syntezach że rdzeniem nas jest owa „osobliwość ” która zainicjowała powstanie wszechświata i która wyraża się w materialnym wszechświecie niezrozumiałym dla nas językiem poprzez impulsy i działania czarnej materii i energii w której jej świadomości się zwiera .
          Trzeba wiedzieć i pamiętać że drzwiami prowadzącymi do zaistnienia jako niezależny suweren jest zgłębienie i przyjęcie w siebie ze zrozumieniem postawy charakteryzującej się przejawianiem miłości agape. Inaczej logika prowadzi do filozofii podobnej Robertowi
          Nietzsche i zaistnienia gatunku wyznającego myślenie nazistów.

          Właściwym dążeniem rodzaju ludzkiego jest podjecie przez każdą jednostkę nauki samodzielnego myślenia które sprowadza się do stawiania pytania dlaczego ? i samodzielnego poszukiwania odpowiedzi na nie .

          Ten proces jest fundamentem przekształcania zupy informacyjnej i programów nieświadomości zalewających nasze mózgi w zindywidualizowne porcje świadomości ,

          Od tego momentu tworzy się planetarny kolektyw świadomości ,a osłony chroniące ziarnka granatu opadają i rodzaj ludzki wydaje owoc – rodzi się jako nowy członek wszechświatowej społeczność ..

          I tego nam życzę jako rodzajowi którego jestem częścią

          • marek pisze:

            „… Raz rozpoznane, konsekwentne mityczne archetypy są tak niemożliwe do zanegowania – jak niemożliwe jest ich wyjaśnienie przy pomocy zjawisk naturalnych, występujących dzisiaj…”

            Ta wypowiedź sugerująca jednoznaczne rozeznanie wydaje mi się możliwa do przedyskutowania …

            Przed wszechświatowa osobliwość która jest i zawsze będzie dla nas niepoznawalna jak nasza dusza w swym sednie były niepoznawalne , są niepoznawalne i zawsze takimi pozostaną ….

            ….lecz owe poetyckie odniesienie do upersonifikowanej postaci oddzielającej górę od dołu , niebo od ziemi itd w naszych kulturach może mieć odniesienie do faktu iż w obrębie przejawionego świata energii – materii który powstał skutkiem ” osobliwości ” to postacie z poza Ziemi przyniosły nam wyobrażenie o tym zjawisku …pośrednio owe archetypy wskazują na istotę rozumną funkcjonującą w świadomości lecz przynależnej przejawionej części uniwersum a nie osobliwości…

            Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu iż niepoznawalne zawsze pozostanie niepoznawalnym dla istot wszechświata materialnego jak nasza niewiedza o czarnej energii materii ….

            W odległej przyszłości moment zetknięcia się świadomości nowo powstającej w obrębie materii z świadomością praprzyczyny owej materii ” świadomością osobliwości ” będzie chwilą kolapsu całego wszechświata jego powrotu do stanu ” punktu „.

            Kto chce zanegować mój punkt widzenia niech powie że jest w stanie własnymi zmysłami obejrzeć swoje plecy wówczas przyznam mu rację a swój pogląd uznam za błędny …

            Czarna materia-energia będąca nośnikiem świadomości osobliwości jest fundamentem wszechświata materialnego , a możliwości jej rozeznania równają się możliwością obejrzenia własnych pleców bez technicznych protez .

            Ten przykład czyni bezsensownymi wszelkie nasze dywagacje do porównywania się z Bogiem …możemy jedynie szukać odniesienia do Bogów w materii, czyli istot funkcjonujących w świadomości tej domeny które już dawno temu wyszły z pieluch funkcjonowania w rozumie …

            Ludzkość na dzień dzisiejszy jest jak na razie zaczynem świadomości a nie świadomością jako umysł zbiorowy , bez wsparcia nieba – WJ nie postąpi kroku na przód .gdyż jest to niemożliwe…

            Drogą do jej postępu jest rugowanie nadmiaru błędnych wyobrażeń i przekonań ,a nie powiększanie ich ilości …

            Logika w połączeniu z uczuciami wyższego rzędu / cnotami serca . / jest miarą człowieczeństwa kroczącego w kierunku świadomości , reszta to stan marazmu na progu człowiek – zwierzę ..i niestety w takim stanie rządzący tą czasoprzestrzenią nas utrzymują .

            Homo consumentus idący w kierunku trans humanisty to obecny wektor naszej cywilizacji , kto tego nie widzi ten pióro winien wyrzucić do właściwego kosza celem jego recyklingu któremu sam zostanie poddany w swych treściach we właściwej chwili drogą akceptowanej przez siebie reinkarnacji .

          • Margosia pisze:

            „…Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu iż niepoznawalne zawsze pozostanie niepoznawalnym dla istot wszechświata materialnego…”
            ___
            Boska Matryca Rzeczywistości nigdy nie stwarza nic niepotrzebnego 🙂 byłoby więc dziwnym, gdybyśmy byli skazani na los tak niedoskonały jaki przedstawiają Twoje Marek przekonania…

          • mały budda pisze:

            Logika w połączeniu z uczuciami wyższego rzędu / cnotami serca . / jest miarą człowieczeństwa kroczącego w kierunku świadomości
            Odpowiedź.

            Dlatego cenię mowę serca.
            🙂

  7. Margosia pisze:

    „…Człowiek jako jedyna znana nam istota samoświadoma z utrudnionym kontaktem aż po jego zanik z innymi samoświadomymi jednostkami wypełniającymi wszechświat jest w bardzo trudnej sytuacji …”
    ____
    Gdybyś kochany Marku zechciał popuścić wodze fantazji i uruchomić bardziej swą wyobraźnię, wówczas być może ujrzałbyś wiele innych… „trudnych sytuacji”, w których może… znaleźć się Człowiek…
    Może… ten poniższy filmik pomoże Tobie w zobaczeniu innych jeszcze, trudnych, ale za to… ciekawych sytuacji, filmik, z którego wyłuskałam i zapisałam zapamiętane – co ciekawsze kwestie – do przemyślenia i analizy…

    „…Wszystko jest połączone i równoważy się – dobru zawsze towarzyszy zło…
    *
    Stworzyli jednorodność, bo… różnice rodzą zazdrość, gniew, nienawiść…
    *
    Uwierz, bo dzięki wierze widzisz więcej…
    *
    Zawsze mówili, że gdzie indziej… jest bardzo daleko, ale to nie prawda, znajdowało się tutaj…, wystarczająco blisko aby go dotknąć…
    *
    – Co znajduje się poza granicą pamięci ? – Tajemnica.
    – Zbudowali ją aby wspomnienia pozostały między nami ?…
    *
    Sen… połączenie rzeczywistości, fantazji, emocji i tego co jadłeś na kolację…
    *
    Umysł nie umie wytłumaczyć uczucia…
    *
    Jest coś jeszcze, czego nie można zobaczyć oczami podobnie jak muzyki, coś – co żyje głęboko we wnętrzu, co niszczą poranne zastrzyki…
    – myślałem, że służą zdrowiu…
    Usuwają coś…
    – Co ? – Emocje.
    Uczucia są przelotne i powierzchowne, a emocje głębokie, pierwotne i trwają dłużej…
    *
    Nie myśl o tym, co widzisz – słuchaj, słuchaj wewnętrznego głosu…
    *
    Wiedza o tym – jakie coś jest, różni się od wiedzy o tym – jak odczuwamy…
    *
    Wszystko jest nie tak…”

    „Dawca pamięci”, kto nie oglądał,a ma ochotę zobaczyć… zapraszam 🙂
    https://www.cda.pl/video/5154996e

    • marek pisze:

      Boska Matryca Rzeczywistości nigdy nie stwarza nic niepotrzebnego 🙂 byłoby więc dziwnym, gdybyśmy byli skazani na los tak niedoskonały jaki przedstawiają Twoje Marek przekonania…

      powiedziało jajko do kury …..i to koniec mojego komentarza Małgosiu w temacie matrycy stwarzającej coś doskonalszego w swym losie od tego który ją samą stworzył….

      • marek pisze:

        Ktoś kiedyś na tej planecie powiedział

        Ziemia nie jest płaska ……….kłamie heretyk zabić go zawołali współcześni
        Ziemia krąży wokół słońca ……..na stos z nim zawołał tłum
        Istnieje eter …. Przysypano to równaniami i teoriami
        Jest czarna materia ….na pewno …udziwnienie …fantazja
        Jest czarna materia i energia ….może ale czy na pewno jak nie wchodzi na wagę…
        Bóg to świadomość rozpostarta na „ czarnej i białej „ materii ……minął się z rozumem skwitowano …

        W całym wszechświecie na każdej planecie życie rozwija się poprzez interakcje z otoczeniem by skutkiem tego dochodząc do poziomu w którym jednostka odróżnia siebie od swego gatunku wejść w fazę tworzenia z całokształtu swych interakcji indywidualnych porcji świadomości …

        Ziemia jest w momencie walki o ten przełomowy moment ewolucji stojący przed zasiedlającym ją gatunkiem homo sapiens …..prognozy co do tego czy zakończy się to fuzją czy kolapsem to sprawa indywidualnych przekonań poszczególnych jednostek .

        Jak na razie poziom świadomości ogółu jest bliski zera ….natomiast to wszystko co powyżej zawsze było i jest znane tym co rządzą owym gatunkiem , więc jeżeli chcesz osiągnąć poziom suwerena czyli tego który sam o sobie stanowi ……musisz przestać bujać w obłokach ….włączyć syntezę .

        Cd. Nie będzie

        • marek pisze:

          Kto nie dostrzega ,że antyczne szkoły filozofii mające swych propagatorów takie jak ;

          http://sciaga.pl/tekst/74841-75-szkoly_i_prady_filozoficzne_antyku…..

          kto do tego dokleja masę bezmyślnie powielanych informacji o Atlantydzie jako wzorcu do naśladowania przez ludzkość , nie uwzględniając że czas Atlantydy to czas upadku ludzkości i planety z czwartego do trzeciego wymiaru ….ten niech pozostanie przy czytaniu codziennych czasopism i oglądaniu TV , a tworzenie światopoglądowych idei pozostawi innym ….

  8. Rekju2 pisze:

    Szczerze mówiąc, to wg. mnie… obecni „dygnitarze i dostojnicy naukowi” są tyle warci – ile ich odpowiednicy kościelni, bo to jedna sitwa…

    Z POwyzszego cytat(cika)u wynika ze sa jednostki na Gai ze nie mysla ze mysla a MYSLA.

    Albo jak ponizej :

    Zmartwychwstanie Jezusa wcale nie świadczy o tym że Jezus nie zmartwychwstał cokolwiek by to nie znaczyło.Istnieją jednak inne zagadki- dlaczego Jezus po swoim zmartwychwstaniu przebywał na Ziemi zaledwie 40 dni.

    N…,

    /a ponizsze brak mi zdrowia i JJahw/

    …,o drugie jaka istniała prawdziwa relacja między Jahwe(taka jaka miedzy bronkiem a lewatywa) albo brygadą Jahwe a Jezusem.
    Jezus zmienił koncepcję a w zasadzie Dekalog i Talmud poprzez swoje Prawo miłości i tym się sprzeciwił z całą mocą Jahwe.

    Nieco wiecej.

    Bo kto?s pis-al o panu Aleksandrze Macedonskim.
    Oczywiscie a po co za-kogo-kto?s, przeciez inni (ale niby)mysla…,

    / oficjalnie mowi(l)a-i niektor(e)zy rzad-ac-y a  dwunozno-cywilizo-wan-o-i jak religie?+historia pis-ana oficjalna/

    …,i wy(karmi-a sie)zywia kogos?iowych tzw. wiedza i  gotowcem oficjalnym.

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/system-rozpoznawania-twarzy-google-identyfikuje-ludzi-niemal-ze-100-dokladnoscia

    POki co wiec jak na gorze notki a wynik-i na dole.
    Czy to takie trudne ?
    Mysl…,

    /ymi,wiec jeste-m-smy i bed(e)ziemy/

    …,enie ma przyszlosc !

    A biega mi o pana Aleksandra Macedonskiego?

    Przyjrzyjmy sie ponizszemu zdieciu i postarajmy sie ?

    https://naforum.zapodaj.net/bfa8f8021b98.png.html

    i pare historycznych fak-t(ciko-niejasnosci)ow z ta enigmatyczna POstacia
    zwiazanych ! Kto?s moze
    POsiadac czas i ewentualnie
    po swojemu zabawi sie
    deczko w …,

    https://naforum.zapodaj.net/98c51ca46728.png.html

    …,profiler-a(kto-to-taki
    Profiler – ten zawód czy ?),
    lutenent-a Kolombo-wego zamiast pis-ac kiedy jakis bronek lewatywa po niedojrzalych w ruskiej budzie(t) m(i)al natchnienie na POlowaniu od PO
    j(ednej…,)23 ej skosztowaniu.

    Czy ktos?ie zgadz-cie-a sie ze co?s albo jeszcze wiecej z nas robi w bambuko jesli
    chodzi i miedzy innymi np.na temat(cik) pis-ana powielana falszywa histor(y)ie ? Ze pan Jezus to jedynie ktora?s kolejna maska pana Fantom-as-a ? Ze pan Jezus zostal stworzony na wzor…,

    /wiadomo czytelnikom ze o dziwo i przypadkowo zapewne ze pan Michal Nostr-adam(a)us-owy zyl
    2*33 wiosen-ek=66 lat-ek.
    czyli dwa razy dluzej/

    …,pana Aleksandra Wielkiego ?
    Tez ze takowy pan jak A.W. nigdy nie egzystowal jako
    czlowiek-owy ?
    Ze onze celowo zostal wynaleziony przez powiedzmy pana Konstantego zwiazanego z i aby usankcjonowa(niem)c pewne-go Imperium ?
    Kazdemu zainteresowanemu moga przyjsc na temat nazwiska pod tytulem pan Aleksander Wielki rozne pomysly do glowy,nawet kilka lub i taka ze jacy?s jego…,

    /to byl-a taka osoba czy nie w koncu,jak pan A.W.-se odpowiedza ale mo(R)ze sami/

    …,chrzest-cijanski pobratyncy jego grob zniknac pomogli aby cala pamiec po nim wymazac i bez to nic o tymze panu nie pis-z(a)e znalezc w S.T.ciku. I zamiast tego powinien nawet wskazane byloby aby poczal w koncu(lepiej POzniej niz wcale)powoli lapiac watki z powyzszego a imadzinkowe tematy np.o  fruwajacych spodkach pod Wiedniem to bajka jak z grodem Krak-usa i gdy sie takowy zaopatrzy(ylby) w cierpliwosc+czas…/

    …,wylacz(yc powinny wszyscy za ciagle utzymywanie ludzi w obludo-klamstwie,oplata jeszcze co prosze za co?),
    tv lonucowe gw gozdyry tadle jakal-y  ssaly i sra..a. i na tego np.dla sor-ry ,(osza) a wlaczy rozum i samemu sprawdzi czy i gdy
    mysleniem wspolnie dojdzie do wniosku ze jakby jeszcze  sobie przy pomocy scaner(a)owy  dodatkowo program rozpoznawania twarz(+czip)y i caly obraz
    dot.zdiecio-wyglado-emanowa wyglad(ow)u
    twarzy pana Jezusa porowna z kazdego aspektcika i spojrzenia
    a byloby(wyjdzie)tak duza jak kupa wojewodzkiego.
    I gdyby tak liste watkow z powyzsza watykansko-katolickim tysiacletnim przynajmniej cala liste ich rozszerzyc (darmo a dlaczego NIE chcieliby albo mogliby sie zapytac unijni krawatowi wyksztalciuchowi, ach jacy to oni nowoczesni otwarci(na kindzal spod znaku ksiezyca)niezascian-
    kowi-za czyje?s i POdatnikow $ ich ksiazko-naukowo-religia POswiecone programy !

  9. Rekju2 pisze:

    Bo zapomnialem dolaczyc ponizsze.

    Wszechświat .

    ……na początku by…,

    /c wpierw musial/

    ł…,

    /czyn i  jesli juz t/

    …,o słowo

    /a w jakim jezyku zostalo ono jesli w ogole wypowiedziane ?/

    Tak rozpoczyna się…,

    /bajka,czyli/

    …,p(is)owieść o zaistni…,

    /al i koniec poczatku,PO co ma dociekac,wystarczy merc i ‚cudzoziemcowy’/

    …,eniu

    /sceny czlowiek(a) i jego rozne cuda fatim-skich, przepowiedni(e) one sa w rzeczywistosci katstrofa dla niego samego.Te mase polaczonych mrzonek mozna smialo przedstawic prostym schemacikiem :

    Czlowiek=scenarzys(ci)ta
    Czlowiek=aktor(zy)
    Scena=Gai-,

    -,a-n-owych,okreslajacych sie cywilizowano myslacymi ale czy napewno i calosc ma miejsce tam gdzie on sam i nie wie a nawet nie chce wiedziec bo raczej az tak daleko a kto wie czy go glowa od myslenia NIE…, i jakby mial strach-a przed bolem wlasnie od myslenia gdzie on sam konkretnie w jakich koordynaciko-otchlaniach  ‚okeanu’ kosmicznego sie obecnie znajduje ?/

    na której powstał człowiek ….lecz wątpię…,

    / by zdazyl sie dowiedziec czy on kiedykolwiek pozna swoj cel na matce Gai i P(el)O co na niej za ropno weglo gazo chrustami jak dzik-i ……ryj(a)e, przy tym ponoc majac nad swa  glowa(jednak nadal tylko od do parady a nie do myslen-ia)energi-e kosmiczn-a-ej wiecej niz wlasnego rozumu?/

  10. Dusza nie tylko jest śmiertelna, ale żeby przedłużyć swoje istnienie w odrębności od Źródła jest w stanie posunąć się do „zabójstwa honorowego” swojego „żywiciela”-avatara uwięzionego w kole karmicznym. Swoiste „zmartwychwstanie ciał” chcą nam tutaj nasi zarządcy/właściciele zamontować za sprawą egregora islamskiego ale radzę spieprzać stamtąd gdzie popadnie. 🙂

  11. gdzie pieprz rośnie* właściwie

    • Margosia pisze:

      „… radzę spieprzać stamtąd gdzie… pieprz rośnie..”
      ___
      Czyli do Indii.
      Rozumiem, że… w Indiach – Twoim zdaniem… „Dusza już nie posuwa się do „zabójstwa honorowego” swojego „żywiciela”-avatara uwięzionego w kole karmicznym” ?
      Ha, ha, ha..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s