Mahavatar Babaji

Śri Babaji (बाबाजॊ spolsz. Babadżi, Babadźi) znany jako Kriya Babaji Nagaraj to duchowy mistrz, siddha, który urodził się lub pojawił 30 listopada 203 roku e.ch. w wiosce Parangipettai w stanie Tamil Nadu na południu Indii. Jako uczeń dwóch innych znanych mistrzów doskonałych, siddhów osiągnął fizyczną nieśmiertelność, a właściwie stan istnienia w eterycznym ciele linga śarira z możliwością materializacji, czyli zagęszczenia formy bytu i pojawienia się na planie materialnym. Jego mistrzami, guru byli mistrzowie siddhów o dobrze znanych imionach: Agastyar (Ryszi Agastya) oraz Bogar (Boganathar). Informacje o tym podaje m.in M. Govindan w „Babaji and the 18 Siddha Kriya Yoga Tradition”.

Swami Satyeśvarananda nazywa Mahavatara Babaji wprost mistrzem himalajskiej jogi lub mistrzem jogi z Himalajów, gdyż choć urodził się w Tamil Nadu, osiadł jednak głęboko w Himalajach w okolicy Ranikhet stan Uttaranchal i tam osiągnął stan Amritam, Nieśmiertelności, Świetlistego Ciała, z którego okazjonalnie się manifestuje. Mahavatar Babaji jest często utożsamiany z wielkim joginem Śivbabą, Awatarą Śiwa (Śiva, Siva, Sziwa). Baba znaczy w tłumaczeniu na polski „Ojciec”, a Babaji to „Czcigodny Ojciec”. Mahavatar Babaji często jest przedstawiany i wspominany razem ze swoją świetlistą siostrą, Śri Nagalakshmi Deviyar Mataji.

 
Mahavatar Kriya Babaji Nagaraj

Awatara w sanskrycie, a w hindi Awatar jest istotą duchową, która przekroczyła wszelkie ludzkie ograniczenia. Babaji, w spolszczeniu Babadżi jest przewodnikiem duchowym, który kieruje swoimi uczniami na odległość i bardzo rzadko można go zobaczyć w jego fizycznej formie. Przez mieszkańców Indii słowo Babadżi jest często używane w odniesieniu do mistrza zakonnego jakiegoś aśramu czy linii przekazu. Babadżi Maharadź (Babaji Maharaj) używane jest jako właściwe imię odnoszące się do tego wielkiego Mistrza duchowego, współczesnego odrodziciela Krija Jogi. Kiedy ludzie słyszą imię Śri Babadżi Maharadź, tylko jedna osoba przychodzi im do głowy. Babadżi ze swoją potężną, boską mocą stał się duchowym nauczycielem Śri Lahiri Mahasaji, któremu przekazał techniki Krija Jogi w 1861 roku w Ranikhet w Indiach, u podnóży Himalajów.

Nic bliższego nie wiadomo o jego urodzinach, jego duchowym treningu czy jego miejscu zamieszkania, a więc jest on raczej tajemniczy dla duchowych poszukiwaczy. Ta niewielka ilość informacji, które posiadamy została przekazana przez innych Mistrzów Krija Jogi, takich jak Lahiri Mahasaja, który go spotkał lub Swami Śri Jukteswar i Paramahamsa Jogananda, którzy widzieli jego postać. Yogiraj Sri Sri Shyama Charan Lahiri (znany jako Lahiri Mahasaya) spotkał w 1861 roku Babaji Maharaj w pobliżu Ranikhet w Himalajach, około 14 mil od tej miejscowości, gdzie pracował w Dronagiri. Babadżi jest ponadczasowym świętym, wielką inkarnacją, która była zaangażowana w boską lilę (grę) pomagania szczerym poszukiwaczom na ścieżce duchowości. Według nauczycieli Krija Jogi Joganandy Mahavatar Babaji uważany jest za mistrza, który nauczał Jezusa Chrystusa technik zmartwychwstania i wniebowstąpienia, czyli za Ojca Niebieskiego, w istocie duchowego Ojca Chrystusa z Niebios.

Jego uczniowie znają go z wielu imion; zwracano się do niego Mahamuni (wielki święty), Trymbaka Baba, Śiwa Baba, Budua Baba (starożytny Baba). Jego cudowne pojawianie się i znikanie; jego unikalny sposób nauki były opowiadane przez wiele osób duchowych takich jak Lahiri Mahasaja, Swami Szrijukteswar, Hamsa Swami Kevalananda, Brahmachari Keszawananda, Paramahamsa Pranawananda, Paramahamsa Jogananda i nasz ukochany Gurudew Paramahamsa Hariharananda. Babadżi jest także odpowiedzialny za inicjowanie Aćarja Śankara, duchowego reformatora starożytnych Indii w ścieżkę Jogi i Kabira, znanego średniowiecznego poety, mistyka i świętego. Jego przesłanie o osiąganiu życia duchowego poprzez naukową technikę Krija Jogi przyszło do współczesnego świata przez jego głównego ucznia Lahiri Mahasaję.

Jest zarówno bez wieku jak i wiecznie młody, pojawia się swoim uczniom w różnej formie, którą wybierze i dlatego jest wyjątkowo trudno go rozpoznać. Nie ma fotografii Babadżiego. Obrazek, który używamy, został narysowany na podstawie opisu Paramahamsy Joganandy, tak jak on go widział. Od ponad dwóch tysięcy lat przebywa na ziemi i jego ciało ma nadal tak młody wygląd, jak na tej reprodukcji rysunku. Ten wizerunek jest bezmiernie kochany jako forma tego bezforemnego Mistrza. Wciąż żywy, Babadżi emanuje duchowymi wibracjami dla zbawienia wszystkich szczerych poszukiwaczy.

Z relacji wielu nauczycieli duchowych wynika, że Mahavatar Babaji ukazywał się w latach 1861-1935 swoim uczniom dla przekazania Krija Jogi, a jednocześnie ukazywał się innym swoim uczniom, także dla ich edukacji duchowej, chociażby w latach 1861-1924 przychodził w realnych pojawieniach do Baba Hari Das i znany był jako Hariakhan Baba. Ostatnie lepiej znane pojawienie to jako młodzieńczy Haidakhan Babaji w latach 1970-1984. Ostatnie pojawienie miało wyraźną materializację formy wobec wielu świadków w jaskini, ale zakończyło się fizyczną śmiercią ciała. Niektórzy uważają, że jest to oznaka zakończenia trwającej około 1800 lat misji nauczania, a inni, że ta misja nauczania Karma Jogi nie całkiem się powiodła z powodu niesprzyjających warunków we współczesnym świecie.

Niektórzy uważają, że Mahavatar Babaji to manifestacja 28 Awatara Boga Śiwa znanego jako Śri Lakuliśa (Lakulisha), który pojawił się w II wieku e.ch. w Medhavati w Indii. Lakuliśa umocnił i rozwinął śiwaicką tradycję Paśupata.

Można mówić o Tri-Kaya Babaji, czyli trzech wyraźnych manifestacjach Babaji jako Himalaya Rishi:

  1. Nagaraja Babaji – od 203 roku e.ch.
  2. Hariakhan Babaji – od 1861-1924/1935
  3. Haidakhan Babaji – od 1970-1984

Wszystkie pojawienia Śiwbaba mają tę wspólną cechę, że zalecają praktykowanie mantramu „Om Namah Śivāya” siedząc przy ofiarnym ogniu, chociaż dla ostatniej manifestacji Mahawatara jest to główna praktyka powszechnie polecana, podczas gdy poprzednie emanacje skupiały się bardziej na głębokich praktykach wewnętrznych jak techniki Kriya. Mahavatar znany jest w różnych miejscach swego pojawienia jako Wale Baba, Mahamunidra, Śri Sadguru, Śri Sadaśiva, Mahavatar, Trayambak Baba, Babaji Maharaj…

Dla połączenia się z duchową istotą Śivbaba czy Babaji praktykuje się skupienie na sylabach Ba-Ba wizualizowanych w sanskrycie w ośrodku trzeciego oka, czyli w Adźńam (Adżna). Na wdechu Baa बा i na wydechu Baa बा. Oddech odczuwamy jak przechodzi przez szczyt nosa i wędruje do podbrzusza, wchodzi pod pępek i wychodzi z pod pępka. Praktyka ta z zasady dotyczy wszystkich mistrzów, guru, którzy są wyraźnie czczeni, uważani za Awatarów i tytułowani „Babaji”.

Sanatana Dharma – Podstawowe Ideały Nauk Śri Babadżi:

  • Satyam – Prawda, prawdziwość
  • Ekabhavam – Prostota, szczerość, prostolinijność
  • Premam – Miłość, łaska, zmiłowanie
  • Sattvam – Harmonia, dobroć
  • Sundaram, Lālityam – Piękno, wspaniałość, urok

ZŁOTE MYŚLI ŚRI BABADŻI

„Bądź twórczy. Nie imituj. Stój na swoim własnym gruncie. Myśl swoje własne myśli. Działaj z odwagą i dyscypliną. Kontroluj swój umysł. Dostrzegaj Boga we wszystkim. Pracuj ciężko i nigdy nie trać serca.” Heirakhan Babaji, około 1975.

(…) Musicie szukać tej jedności, w której jest świadomość, że my wszyscy jesteśmy jednym. Szukajcie harmonii we wszystkim, co robicie. (…) – (Heirakhan Babaji, cytowany za: „Babaji Mahavatar,” okładka.)

W każdym momencie, w każdym oddechu, podczas jedzenia, spania i pracy, pamiętaj Imię Pana (Îśvara). (Nauki Babajiego, s.35.) 12 marzec – Mahashivratri, święto Śiva (Sziwa).

Każdy kto tu przychodzi musi być przygotowany, by wykonywać jakąkolwiek pracę. W tym Wieku, praca oczyszcza i jest najlepszą praktyką duchową (sadhaną). (…) Praca jest tak dobra, że zapobiega chorobom i daje ci zrelaksowanie umysłu. Praca jest czymś tak dobrym, że uwalnia człowieka ze wszystkich jego dolegliwości. (…) Naucz się mówić mniej a więcej pracować. To jest pole duchowej praktyki. Praca jest najwyższą drogą do doskonałości. To jest wielka rzecz przyjąć ludzkie ciało. Ktokolwiek przychodzi na ziemię musi pracować. (Nauki Babajiego, s.24-25.)

Wielka rewolucja jest bardzo blisko. Nie ma nikogo na świecie, kto by ją zatrzymał. To jest czas wielkiej destrukcji. Każdy człowiek musi się stać mocny duchowo i odważny. Tylko ten może przeżyć, kto ma duchową odwagę. Bez duchowej odwagi jest się martwym, chociaż się żyje. Ten czas nadchodzi bardzo szybko. Dlatego wszyscy musicie pracować. I być odważnymi. Każdy człowiek musi się uważać za pokornego sługę świata. (Nauki Babaji’ego, s.22.)

Nic nie można osiągnąć bez wiedzy, a przecież wszystko można osiągnąć tylko poprzez czyste serce. (Haidakhan Babaji [w]: Gaura Devi, 1990, Babaji’s Teachings, s.7)

(…) my musimy usunąć pojęcia „ja” i „moje” z naszych umysłów. Musicie maszerować naprzód jak żołnierze, odważni i obowiązkowi. Rzeczą, która przynosi upadek człowieka jest jego „przywiązanie” do przyjaciół i krewnych. Kiedy wszyscy należymy do całego wszechświata, gdzie jest miejsce na „ja” i „moje”? (Nauki Babaji’ego, s.99.)

„Jest tylko jeden sposób aby uratować ludzki rodzaj i polega on na zmianie ludzkich serc. (…) Dopóki nie ma zmiany w ludzkich sercach, ludzkość jest w wielkim niebezpieczeństwie.” „Imię Boga jest potężniejsze niż tysiące bomb atomowych i wodorowych. Pomóż sobie powtarzając Imię Pana.” (Nauki Babajiego, ss.99 & 43.).

Musicie być dzielni i odważni – nie bać się niczego. Nie bójcie się spalenia przez ogień ani zalania przez wodę. Jeśli jesteście dzielni i odważni, nic wam nie uczyni szkody, nawet bomby atomowe. Musicie być nieustraszeni dla siebie i dla całej ludzkości. (Nauki Babaji’ego, P.32.) (Heirakhan Babaji, 1970-1984).

źródło:

http://himalaya-wiki.org/index.php/Mahavatar_Babaji

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Dusza, Istota Ludzka, Nieśmiertelność, Rozwój duchowy, Transformacja 2016-2017, Uzdrawianie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

222 odpowiedzi na „Mahavatar Babaji

  1. Alicja z Krainy Czarów pisze:

    Och jakże milutko było się wczytać w wasz żałosny Obrazu Wiedzy Duchowej która zaprezentowaliście w swoich licznych wpisach nt Mnie Czyli Lucka-Alicji-A7.

    Nagle mistyczne towarzystwo jak na komendę zaczęło się rozpisywać nt mojej głupoty lub i też choroby psychicznej w domyśle przekazując odbiorcy że Ja jestem kimś gorszym i niespełna rozumu.

    Żałośni Jesteście bando Mistycznych głupków a nie Mistyków z prawdziwego zdarzenia.
    .

    Cieszcie się matołki z mojej Zdiagnozowanej Choroby psychicznej zwanej Schizofrenia Niezróżnicowana jednak wiedzcie głuptaski że z Jednej Strony dla Lekarza będzie to choroba a z drugiej już od Strony Technicznej Demoniczne Nękanie.

    To Nękanie ma Swoje Źródło i ma wyraźnie określony Cel. Niszczenie mnie i mojej Diamentowej Duszy zawdzięczam przed wszystkim Szatańskiej Fantomowej Maryjce i jej bandzie przydupasów. Akcja ma na Celu tak zaszczucie i zniszczenie Osobowości ofiary aby na Końcu obiekt Nękania doprowadzić do samobójstwa wcześnie osłabiając ile się da Duszę Ofiary. Wszystko jest robione po to aby Szatańska Maryjka mogła na końcu bajeczki pożreć Diamentową Dusze Dziecka i Zasilić nią Swój Fantomowy Blask.

    Straszne niesamowicie że Kogoś tak bardzo poruszyły Animowane Obrazeczki z dużą ilością krwi Normalnie taki nieruchomy obrazeczek to prawdziwy horror który dogłębnie Porusza każdego pseudo uduchowionego Mistyka.

    Szkoda tylko że Was matołki wcale nie poruszają te wszystkie fermy i rzeźnie oraz zwłoki zwierząt do nabycia w każdym sklepie. Gdzie Tutaj słuchać Krzyk waszego Serca, Cóż lepiej pisać trzy po trzy i pokazywać że wszystko OK oraz udawać swoje uduchowienie.

    Wasza duchowość zalatuje mega wielką Hipokryzją . Oburzacie się na to co pisze ale jakoś nie dostrzegacie Tego wszystkiego co się wokół Was Dzieje za Waszym Cichym przyzwoleniem.

    Modrość duchowa to nie bierne przyglądanie się Cierpieniu innych żywych istnień wiec nie piszcie mi że mam nie takie okulary na ten świat jak trzeba.

    Już pisałam że na Anielską Miłość Liczyć nie możecie ale jest jeszcze coś takiego jak moje niewyczerpane pokłady Litości.

    Nie mniej nie więcej mimo waszych szczeknięć pod moim adresem musicie zaakceptować fakt że Nigdy Mną Nie Będziecie.

    Co fakt to fakt wiec waszego żałosnego świata po drugiej stronie Lustra nie uratuję przed najbliższym kataklizmem ze względu na Was jednak Uratuję Go ze Względu na Moje Laleczki 😉

    • Daria pisze:

      I nie chce Tobą być, ani nikim innym.
      Zresztą myślę, że tutaj nikt nie chce być Tobą – więc masz problem z postrzeganiem tak prostej sprawy.
      A skoro problem jest z tak prostym faktem, to nawet nie chce wiedzieć co jest wyżej i wyżej. Pełno supłów do rozplątania…

      • Alicja z Krainy Czarów pisze:

        Wyżej jest już tylko lepiej coś Co przekracza wasze pojmowania waszego logicznego umysłu czyli Rzeczywista i Namacalna Kraina Czarów .

        Mam dowody na to że jest to świat Negatywu gdzie dostaję się do Niego po Akcji nad Lustrem Wody gdzie zostaję przeciągnięta do tego dziwnego świata gdzie wszystko co normalne zostało postawione na głowie.

        Chociaż leżeli by wziąć to bajeczkę od innej strony to myślę że ta Planeta Może być takim kosmicznym portalem społecznościowym zwanym dalej Wariatkowo Ziemia. Wszak skoro niemal wszyscy mają konto na facebooku wiec dlaczego by kosmiczne duchy/dusze nie miały konta zwanego życiem na kosmicznym portalu społecznościowym Ziemskie Wariatkowo wszak widać że większość istnień ludzkich świetnie się tutaj czuje .

        • Margosia pisze:

          „… dlaczego by kosmiczne duchy/dusze nie miały konta zwanego życiem na kosmicznym portalu społecznościowym Ziemskie Wariatkowo wszak widać że większość istnień ludzkich świetnie się tutaj czuje .”
          ____
          Lucek, rozumiem co masz na myśli, bo… sama kiedyś podobnie myślałam…

          Czas jednak – choć ponoć nie istnieje – w naszej fizycznej rzeczywistości – jak się okazuje – jak najbardziej istnieje i… robi swoje, czyli… zmienia punkt widzenia… 😀
          Tak więc – z doświadczenia powiem Tobie – że… im „Wyżej” – wcale nie oznacza, że… ” jest już tylko lepiej”.. 🙂 wręcz przeciwnie !, bo jeśli… nie poradziłeś sobie na… „nizinach” – to… „wyżej” będzie już tylko gorzej…
          To tak – jak z matematyką – jeśli nie opanowałeś podstaw w szkole podstawowej – to w szkole średniej – matematyka będzie dla ciebie zawsze utrapieniem, ponieważ nie będziesz w stanie jej zrozumieć…

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            Z matematycznego punktu widzenia Ciężko będzie Nam Dojść do porozumienia gdyż Wasze Logiczne Zasady mówią jasno i wyraźnie że 1+1=2 a u mnie jest zupełnie co innego gdyż ujmuje rzecz geometrycznie i 1+1=3. Jeżeli miałbym siebie opisać liczbami ZAWSZE wybiorę liczby nieparzyste Niepodzielne na połowę gdyż iż ponieważ ja nie muszę oraz NIE CHCE oraz Nigdy się nie podzielę nie potrzebuję żadnej połówki do uzupełnienia gdyż Już na Starcie jestem Pełnią i wspaniałością czyli A7.

            Wcale a wcale nie potrzebujemy pary aby zaistniało życie. Zawsze Swój wspaniały świat można zaludnić swoimi mniejszymi Kopiami równie wspaniałymi jak oryginał.

            Skoro tworzymy kopie Siebie identyczną jak Oryginał Skoro najbardziej w świcie kochamy siebie wiec proste że świat z naszymi lustrzanymi wspaniałymi obrazami będzie wspaniały bajkowy i pełne miłości.

            O taki wspaniały jak poniżej 😉

    • Maria_st pisze:

      Nagle mistyczne towarzystwo jak na komendę zaczęło się rozpisywać nt mojej głupoty lub i też choroby psychicznej w domyśle przekazując odbiorcy że Ja jestem kimś gorszym i niespełna rozumu. ”

      Lucek toz TO są TWOJE słowa…… więc ?

    • mały budda pisze:

      Straszne niesamowicie że Kogoś tak bardzo poruszyły Animowane Obrazeczki z dużą ilością krwi Normalnie taki nieruchomy obrazeczek to prawdziwy horror który dogłębnie Porusza każdego pseudo uduchowionego Mistyka.
      Odpowiedź.

      Tak od serca tobie napiszę, że te twoje obrazki to mega psychoza.
      Od dziecka mam wrażliwe czułe serce, lecz potrzebowałem czasu. Żeby nauczyć się sercem odczytywać wibracje jakie, się w tej przestrzeni przejawiają.
      Zawsze kiedy widzę z dużą ilością krwi te twoje obrazki. Źle się czuję, gdyż to oddziałuje na moją świadomość.
      Zamieszczając te twoje obrazy działasz destrukcje na świadomości innych ludzi.
      W tym jest głębia ukrytego obrazu i związanych z tym negatywych wibracji.
      Nie każdy przecież o tym wie, gdyż to jest uzależnione od rozwoju pola świadomości danej istoty.

      Głównie mam uczucie przemocy wobec bezsensownego pozbawianiu życia inne istoty.
      Przelewanie niewinnej krwi to okrucieństwo wobec czułych istot.
      Matka natura cierpi.

      Tak więc doskonale moja świadomość w połączeniu z kołem serca. Odczytuje na podstawie załączonych przez ciebie obrazków.
      Obrazy niosą informacje i doświadczenia, które moża odczytać. Należy wiedzieć, jak tego dokonać.
      Wystarczy aby mieć dostatecznie wrażliwe serce aby, mieć moc rozumienia wibracji.
      Która pozwoli widzieć wibracje w odsłonie swej postaci.
      Tak więc serce widzi wiele i nawet głęboko penetruje ludzki umysł.

      ,, Normalnie taki nieruchomy obrazeczek to prawdziwy horror który dogłębnie Porusza każdego pseudo uduchowionego Mistyka,,
      Odpowiedź.

      Tak tobie od serca napiszę. Te twoje obrazki są, w moim odczuciu prawdziwym horrorem.
      Nie wstydzę, iż w tym miejscu pewnie widzisz w mojej osobie słabości jakie mogą wynikać z mojej wrażliwości.
      W każdym razie daleko tobie do czystej wypełnionej światłem świadomości.
      Idąc dalej to pewnie do mnie te słowa zostały napisane np. pseudo uduchowionego Mistyka,,
      Zabawne, lecz zaiste te twe słowa, to stan ignorancji- jaka z Ciebie płynie.
      Tak naprawdę to robisz sobie krzywdę, gdyż stosujesz niezdrowe treści. Oddalając samą, siebie od źródła poznania samej siebie,samego.
      Tracisz to co najlepsze w tym świecie.
      To poznanie samej, samego siebie.
      Tu trzeba głęboko w siebie samego wchodzić i poznać się od wewnątrz.

      • Margosia pisze:

        „…Zawsze kiedy widzę z dużą ilością krwi te twoje obrazki. Źle się czuję, gdyż to oddziałuje na moją świadomość.
        Zamieszczając te twoje obrazy działasz destrukcje na świadomości innych ludzi…”

        ____
        Nic prostszego mały buddo, poprostu poproś Dawida aby… usunął z przestrzeni forum te ulubione maszkary Lucka…

      • mały budda pisze:

        Tak do Ciebie od serca piszę.

        Wiesz Alicja z Krainy Czarów tak jakość wewnętrzne czuję, iż przyszło tobie się zmierzyć z swoimi demonami.
        Te demony to myślokształty jakie w sobie nosisz w postaci wibracji.
        Tak naprawdę to masz ciężkiego kalibru wibracje, które są wynikiem twojej słabości.

        • Loja Jolajna pisze:

          „Te demony to myślokształty jakie w sobie nosisz w postaci wibracji.”
          _______________
          taka prawda mały buddo, myśli/myślokształty gdy w nadmiernej ilości niespełnione, nie zrealizowane, nie przeniesione na materię, taki magazyn myśli gdy przybierze masę krytyczną to potrafi solidnie eksplodować pozostawiając w głowie ostrego kręćka 🙂

          Alicję przydałoby się wyeksportować na jakąś bezludną wysepkę, gdzie sama musiałaby zatroszczyć się o papu, o schronienie przed zimnem i dzikimi zwierzakami. Czas wypełniony walką o swoje przetrwanie wyleczyłby ją szybko.

          • A7--->Princess SuperStar pisze:

            Na razie to wy tj Ludzie jesteście tylko i aż gośćmi na mojej błękitnej Planecie jak wam się tutaj coś nie podoba to droga wolna wypad np na Marsa tam prawdopodobnie jest wasza ziemia obiecana. Kto wam bajki opowiadał że Kiedyś ta Planeta zwana Gaja będzie należeć do Was no kto wam takich głupot naopowiadał?

            Jak na razie to ja jestem u Siebie a nie u Was i z tego też powodu nie muszę szukać kawałka spokojnego miejsca aby was nie oglądać. Ja u siebie na swojej Plancie nie muszę się wybierać na bezludną wyspę aby zaznać spokoju duszy, skoro to Moja Planeta wiec najfajniej było by gdybyście się Wszyscy stąd wynieśli do swojego urojonego Nieba wtedy też Zapanuje Tutaj Święty Spokój.

            Nikt nie mógł być Świadkiem tego co mi uczyniliście jednak wiedzcie powstanę niczym Feniks z popiołów w poszukiwaniu bardziej niż Zemsty Surowej Kary!

          • mały budda pisze:

            taka prawda mały buddo, myśli/myślokształty gdy w nadmiernej ilości niespełnione, nie zrealizowane, nie przeniesione na materię, taki magazyn myśli gdy przybierze masę krytyczną to potrafi solidnie eksplodować pozostawiając w głowie ostrego kręćka
            Odpowiedź

            To fakt. Widzę, że miła Pani wlot rozumie .
            Wyższe poziomy są, dla tych którzy intuicją się poruszają. Mogę przyznać, że kobiety mają intuicję wrodzoną. Tylko są naiwne. Ja też naiwny byłem.
            Natomiast ja osobiście musiałem ją zrozumieć poznać od strony kobiety. Mimo tego, że jest facetem.
            Czuję, iż mężczyźni nabywają intuicję jeśli dobrze się rozwijają. Nie zagłuszając w sobie pierwiastka żeńskiego.
            Twórcą życia jest kobieta.
            Natomiast filarem życia matki natury jest podstawa tj. intuicja zwana siłą twórczą, gdyż zawiera w sobie pole czystego widzenia. Głównie chodzi o foton, czyli światło i barwa jaką jest otoczony ten fizyczny świat.
            🙂

          • Dawid56 pisze:

            Ja też naiwny byłem.
            Natomiast ja osobiście musiałem ją zrozumieć poznać od strony kobiety. Mimo tego, że jest facetem.

            Trochę tego nie rozumiem to był facet mały Buddo z duszą kobiety?

          • Margosia pisze:

            „…jak wam się tutaj coś nie podoba to droga wolna wypad np na Marsa …”
            ____

          • mały budda pisze:

            Ja też naiwny byłem.
            Natomiast ja osobiście musiałem ją zrozumieć poznać od strony kobiety. Mimo tego, że jest facetem.

            Trochę tego nie rozumiem to był facet mały Buddo z duszą kobiety?
            Odpowiedź.

            Facet z pierwiastkiem kobiety.
            Duszę zastąpiłem pojęciem świadomość.
            Tak więc według mnie świadomość z pierwiastkiem kobiety.

          • Daria pisze:

            Ja znowu pracuje nad rozpoznaniem – czym jest intuicja, a czym gra/pragnienie umysłu. Czasami sie myle, wiec moja intuicja nie jest przeze mnie wypracowana. No i nie zawsze jej sluchalam.
            Praca,praca,praca.
            Oj i ja naiwna byłam – tak to chyba jest z tymi co maja dobre serca.

          • Dawid56 pisze:

            Duszę zastąpiłem pojęciem świadomość.
            Tak więc według mnie świadomość z pierwiastkiem kobiety.

            Może to chodzi po prostu o to o czym pisał Carl Gustaw Jung czyli Animus i Anima
            http://psychika.net/2009/07/anima-animus-i-nasze-zycie-w-zwiazku.html

          • mały budda pisze:

            Ciekawe to wygląda to co załączyłeś Dawidzie na temat: ,, to o czym pisał Carl Gustaw Jung czyli Animus i Anima.
            Spróbuję to opisać i jak to czuję i widzę.
            Treści załączone z strony będą w cudzysłowie. Aby to ,co nie moje nie mieszało się z innym.

            ,,A co na to wszystko psychologia głębi Junga ?
            Carl Gustaw Jung twierdził, że osobowościowa męska kobiecość i żeńska męskość mają charakter wrodzony, archetypowy.
            Odpowiedź.
            Moim odczuciu to fakt, gdyż to znam z doświadczenia życia.
            To też wynika z psychologi i psychoanalizy procesów życia.
            Nie czytałem Gustawa Junga, lecz odczucie ma, że zajmował się psychologią procesu życia.

            ,,Żeński pierwiastek w osobowości mężczyzny Jung nazwał ANIMĄ.

            Męski pierwiastek w osobowości kobiety – to z kolei ANIMUS”.
            Odpowiedź.

            Każdy z nas może nazwać i określić znaczenie aspektów tego fizycznego świata.
            Istotą jest zgłębianie swoich doświadczeń i widzenia rzeczy jakimi są w swej pierwotnej postaci.
            Przejdziemy głębiej aby się, przekonać jak to czuję i rezonansuje z załączoną treścią.

            Anima i animus są nam bardzo potrzebne w życiu.
            To dzięki mojemu archetypowi Animy, mogę zrozumieć psychikę kobiet, ponieważ w archetypie tym zapisane są wszystkie wyobrażenia kobiecości moich przodków.
            Odpowiedź.

            Pierwiastek żeński i męski są potrzebne do rozwoju wszelkiego życia na matce naturze.
            Ponieważ to dwa bieguny, które wytwarzają warunki aby istnieć w formie fizycznej.
            To dwa bieguny strumienia życia, które trzeba samemu wewnątrz poznać i zgłębiać.
            Dwa bieguny się łączą dając światło nie z tego świata. Nazywają to światłem wiedzy o aspektach scalenia pierwiastków żeńskich i męskich. Wówczas powstaje jedność, która się uzupełnia w postaci iluminacji wewnątrz szyszynki światła.

            Psychikę kobiety mężczyzna jest wstanie zrozumieć. Wówczas kiedy osiągnie falę energii, która pozwoli rozumieć pierwiastek kobiecy.
            Nazywają to dzisiaj telepatią, która istnieje pomiędzy kobietą a mężczyzną. Od momentu kiedy ludzkość utraciła tą zdolność komunikacji. Ludzie przestali się rozumieć.
            Patrzą na siebie kobieta i mężczyzna i rozumieją się bez słów.
            Ten uśmiech, który się pojawi. To radość zrozumienia bez słów drugiej osoby.
            Przechodząc do pełnego rozumienia to archetyp jest jak pierwowzór, który stanowi podstawę konstrukcji dla tego fizycznego świata, czyli sama świadomość.
            Gdyby matka natura nie posiadała świadomości aby utrzymywać życie w różnych wariantach.
            To nie było by nas w tej przestrzeni jako świadomości.
            Raczej z tym się nie zgodzę: np.
            ,,ponieważ w archetypie tym zapisane są wszystkie wyobrażenia kobiecości moich przodków.
            Odpowiedź.
            Ponieważ tu występuje w moim odczuciu dysonans i brak harmonii.
            Raczej zapisane wszystkie wyobrażenia kobiecości są zapisane w programie istoty zwanej człowiekiem. W jej i jego Dna a także ważna kopia czyli Rna.
            Tak więc zachowania przodków są zapisywane w genach.
            Taki przykład to moim zadaniem np.
            rodzi się w rodzinie dziecko.
            Jakaś tam krewna mówi, że dziecko jest podobne do zmarłego dziadka i tak samo się zachowuję. Tak więc pamięć genów decyduje o podobieństwach występujących w rodzinach.
            Tak więc jest i matrycą pamięci życia aby życie rozwijało się w obrębie doświadczeń wrażeń z świata materii.
            Wrażenia to moc kształtowania obrazu, który wpływa na samą świadomość w obszarze doświadczeń z procesów samej natury życia.
            Natomiast świadomość człowieka i istot czujących jest zupełnie inna.
            Wynika to z gromadzonych doświadczeń i tym samym samej świadomości, czy jest na tyle przytomną świadomą energią. Która wyniku wchodzenia w różne gęstości alternatywnych światów jest wstanie zdobywać dobre doświadczenia. Scalić doświadczenia, które są wiedzą.
            Tylko wiedza pozwala wyjść z obszaru nieświadomości, czyli stanu niewiedzy.
            Jesteśmy jedym z tych światów, w którym przebywamy w fizycznej formie.
            Tak więc utożsamianie się z przodkami może mieć zgubne skutki, gdyż można w tym obszarze powielać błędy.
            Co oczywistym przykładem jest historia.

      • mały budda pisze:

        Tak prawdę mówiąc to mistykiem nie jestem.
        Tak więc raczej jestem praktykiem.
        To, iż wiele rzeczy robiłem angażując się sercem przyniosło mi owoce raczej lepszego rozumienia. Nawet byk będąc uparty. Może przekuć wady na zalety. Jedynie trzeba do tego serca.

        • Loja Jolajna pisze:

          „Tak prawdę mówiąc to mistykiem nie jestem.
          Tak więc raczej jestem praktykiem.”
          __________
          Ja nawet nie wiem co to znaczy być mistykiem, więc chyba też nim nie jestem.
          Praktykiem raczej jestem…takim trochę uduchowionym praktykiem 🙂
          Byk to twój znak zodiaku z daty urodzenia?

          • mały budda pisze:

            Bykiem jestem od urodzenia.
            Słońce i byk są w zenicie. Tak sobie od siebie piszę.

          • Dawid56 pisze:

            Słonce i Byk ale i tak powstaje pytanie czy gwiazdozbiór Byka i Słońce, czy Słonce w fazie Byka.Jeśli byłoby to Słońce na początku fazy Byka w Zenicie, byłby to podobny układ jak w Kosmogramie Polski z 966 roku!!!

          • Maria_st pisze:

            Ja nawet nie wiem co to znaczy być mistykiem, więc chyba też nim nie jestem.
            Praktykiem raczej jestem…takim trochę uduchowionym praktykiem 🙂
            Byk to twój znak zodiaku z daty urodzenia?
            Odpowiedz

            a ja gram role Marii_st tylko

        • Maria_st pisze:

          Ja znowu pracuje nad rozpoznaniem – czym jest intuicja, a czym gra/pragnienie umysłu. Czasami sie myle, wiec moja intuicja nie jest przeze mnie wypracowana. No i nie zawsze jej sluchalam.
          Praca,praca,praca.
          Oj i ja naiwna byłam – tak to chyba jest z tymi co maja dobre serca. ”

          Dario fajna praca.
          Ja dzis nie posłuchałam intuicji i przewróciłam sie….ha ha ha….dobrze że na trawe a nie błocko

          • Daria pisze:

            Dziekuje Mario, ze jestes. Czasami czuje mocne zagubienie, ale czasami kilka czyichs słów wystarczy, by dzien stał sie piekniejszy.

          • Maria_st pisze:

            Dziekuje Mario, ze jestes. Czasami czuje mocne zagubienie, ale czasami kilka czyichs słów wystarczy, by dzien stał sie piekniejszy. ”

            Bardzo podobnie czujemy więc niejako się rozumiemy nawet bez słów

      • marek pisze:

        W pełni akceptuję Twoje rozumienie Mały Buddo i podpisuję się pod każdym słowem Twej wypowiedzi ….

    • Dawid56 pisze:

      To po prostu czysty świat iluzji czyli Mai.

  2. Margosia pisze:

    „… w domyśle przekazując odbiorcy…”
    ____
    Lucek, czemu zwracasz uwagę na… „odbiorcę” ?
    Czy… od tego, co pomyśli tzw. „odbiorca”… nie jest ważniejsze Twoje zdanie i samopoczucie ?

    • Alicja z Krainy Czarów pisze:

      Tak ze mną jest coś bardzo nie tak i mam chorobę psychiczną jednak tym się różnię od Was że dla mnie postać Szatana tj Maryjki jest bardzo realna i aktywna w tym świcie a dla was to tylko bajeczki i fakty bez pokrycia.

      • Maria_st pisze:

        Tak ze mną jest coś bardzo nie tak i mam chorobę psychiczną jednak tym się różnię od Was że dla mnie postać Szatana tj Maryjki jest bardzo realna i aktywna w tym świcie a dla was to tylko bajeczki i fakty bez pokrycia. ”

        a co mnie obchodzi twoja choroba psychiczna–wymyślona na potrzebe chwili….nie wiesz kim jest SZATA–N ….i piszesz idioty–ZMY…..

        • Alicja z Krainy Czarów pisze:

          Ależ oczywiście że Wiem Ma-Rysiu Kim jest Szatańska Maryjka czyli Pani tego Świat to ta Paniusia co prowadzi Jarmark Europa i handluje po kości-ołach zbawieniem do którego Najwyższy Stwórca Nie posiada Kluczyka ale skąd ma posiadać do tego maryjnego czarostwa kluczyk skoro Najwyższy Stwórca tj (Ona) nie ma z tym nic wspólnego.

          Jeżeli Mamy Szatańską Maryjkę to zrozumiałym jest mój przeogromny Lek przez Pająkami nie tyle z faktu tego że przędą Sieci w Które łapią swe ofiary. Jednak ze Względu na ich Szatańskie Żeby Jadowe.

          Aż mi ciarki po plecach przechodzą na samą myśl pająka Krzyżaka oraz Ogromy Strach na myśl o ich zębach jadowych. Co jak co ale Ja Jestem święcie przekonana że pająki nie są stworzeniami bożymi pochodzą z drugiego bieguna duchowości.

          • Margosia pisze:

            „… zrozumiałym jest mój przeogromny Lek przez Pająkami nie tyle z faktu tego że przędą Sieci w Które łapią swe ofiary. Jednak ze Względu na ich Szatańskie Żeby Jadowe…”
            ____
            Lucek, rozumiem Ciebie i… wiem jak bardzo się mylisz !, ponieważ, sama zmagałam się z arachofobią niemal… od urodzenia !, bo od kiedy pamiętam – pająki zawsze były dla mnie straszne… i zawsze się ich bałam podobnie jak pajęczyn…
            Będąc w lesie i zbierając grzyby… potrafiłam 10 metrów obejść pajęczynę niż narazić się na wejście w nią, co było dla mnie… straszna traumą…
            I wszystkie – jakie napotkałam – były przez mnie zabijane i niszczone !…
            Od pewnego jednak czasu… szanując wszelkie życie ❤ – zapanowałam nad swoją słabością w postaci strachu i… przestałam je zabijać… 🙂
            Te… "niegroźne" – w moim mniemaniu – biorę za nogę ! i… wynoszę na dwór 🙂
            Te kosmate i "groźne" – jak mi się wydaje – łapię w szklankę i też wynoszę na dwór… 🙂
            Uwierz mi więc, że… własny strach… można opanować i przezwyciężyć…

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            No popatrz się Margosiu wcześniej miałam podobnie zero Litości dla pajęczych Stworzonek. Jednak wyobraź sobie że w 2016 roku gdzieś Koło wakacji Stawiłam Czoło Swojemu Strachowi i U Siebie na Strychu złapałam uosobienie Maryjki pod postacią Pająka Krzyżaka do dużego słoika litrowego. Właściwie to złapałam do dwóch słoików do jednego Maryjkę a do drugiego jej kochasia 😉 obydwoje jednakowo paskudni i przerażający.

            Jakże to było miło sobie popatrzeć przez Szkło słoika na Naturę Pajęczej Mamusi oraz przyglądać się jej przerażającym zębom jadowym mając świadomość że w takim układzie nic a nic mi nie grozi.

            Ponieważ Mam Dobre Anielskie Serduszko mogła bym zakończyć przygodę z Maryjką wpuszczając do jednego słoika jej kochasia Wiesz Margosiu Dwa pająki Krzyżaki w jednym Słoiku wiadome że się zagryzą na śmierć jednak jako żem wielce uduchowiona Istota Anielska po kilkudziesięciu godzinach wypuściłam na wolność najpierw Maryjkę a potem jej kochasia którzy na strychowych oknach utkali sobie pajęcze sieci.

            Nie wszystkie pająki są takie straszne Jednak z polskich gatunków przed wszystkim pająki krzyżaki dogłębnie mnie przerażają ze względu na ich paskudne żeby jadowe.

          • Margosia pisze:

            ” No popatrz się Margosiu… w 2016 roku… Stawiłam Czoło Swojemu Strachowi i U Siebie na Strychu złapałam uosobienie Maryjki pod postacią Pająka Krzyżaka…”
            ___
            No…, widzę Lucek i… smutno mi troszkę, że masz tak zrytą psyche…
            O powiem, że… serdecznie Tobie współczuję…

          • Maria_st pisze:

            Ależ oczywiście że Wiem Ma-Rysiu Kim jest Szatańska Maryjka czyli Pani tego Świat ”

            ja tez wiem kim jesteś

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            Maria_st pisze:
            Kwiecień 25, 2017 o 16:36
            Ależ oczywiście że Wiem Ma-Rysiu Kim jest Szatańska Maryjka czyli Pani tego Świat ”

            ja tez wiem kim jesteś

            Nie tylko Ma-Rysia wie Kim Jestem ale także każde Dziecko.

            Lucek Vel Alicja to dalej A7 a Dalej RH czyli skrót od Angielskich Słów Royal Heart co tłumaczy się na polski jako Królewskie Serce .

            Tak wiec Ma-Rysiu jestem Największą Samo-zajebistością i Wspaniałością jaka Kiedykolwiek Istniała we Wszechświecie. Absolutnie nie musisz w to wierzyć ale wystarczy mnie choć odrobinkę poznać aby się o tym przekonać 😉

            Czy wy wiecie Kim byście Byli gdybym Ja Otworzyła Swe Serce i jako stworzonka zostalibyście obdarowani Moim Diamentowym Blaskiem Istnienia. Jak myślicie dlaczego teraz jest tak a nie inaczej. Czy to nie wynika z faktu że Kontynent Antarktydy od jakichś 13 tyś lat jest Skuty Lodem .

            Nie tylko Mam Królewskie Serduszko ale także Wspaniałe Oczy z Których Wydobywa Się Diamentowy Blask mej Duszy 😉

            Jam Ala i Omega Pierwsza i Ostatnia ale także ta po Środku Kto nie ze Mną to Przeciwko Mnie 😉

            Nie mniej nie więcej Świat Zamieszkały przez Samych Lucków jest Piękny, Dobry i co Najważniejsze Jest to Świat Pełen Miłości 😉

          • Maria_st pisze:

            Nie tylko Ma-Rysia wie Kim Jestem ale także każde Dziecko.

            Lucek Vel Alicja to dalej A7 a Dalej RH czyli skrót od Angielskich Słów Royal Heart co tłumaczy się na polski jako Królewskie Serce .

            Tak wiec Ma-Rysiu jestem Największą Samo-zajebistością i Wspaniałością jaka Kiedykolwiek Istniała we Wszechświecie. Absolutnie nie musisz w to wierzyć ale wystarczy mnie choć odrobinkę poznać aby się o tym przekonać 😉

            Czy wy wiecie Kim byście Byli gdybym Ja Otworzyła Swe Serce i jako stworzonka zostalibyście obdarowani Moim Diamentowym Blaskiem Istnienia. Jak myślicie dlaczego teraz jest tak a nie inaczej. Czy to nie wynika z faktu że Kontynent Antarktydy od jakichś 13 tyś lat jest Skuty Lodem .

            Nie tylko Mam Królewskie Serduszko ale także Wspaniałe Oczy z Których Wydobywa Się Diamentowy Blask mej Duszy 😉

            Jam Ala i Omega Pierwsza i Ostatnia ale także ta po Środku Kto nie ze Mną to Przeciwko Mnie 😉

            Nie mniej nie więcej Świat Zamieszkały przez Samych Lucków jest Piękny, Dobry i co Najważniejsze Jest to Świat Pełen Miłości 😉”

            Twoje bajki nie moje…..

  3. marek pisze:

    Lucku Kochany Zwariowany …ten tytuł to komplement z mej strony , nie obelga …..

    Schizofrenia Niezróżnicowana ten termin jednoznacznie określa słowem niezróżnicowana że to ” ziaziu na jednym punkcie ” a ziaziu to nie choroba tylko wymyślona dolegliwość …w tym przypadku …by ktoś na mnie zwrócił uwagę ….ja Ciebie autentycznie kocham i podziwiam Twoje psotki -głupotki po obróbce wspaniale nadające się jako bajki z morałem do edukacji dzieci teraz nie żartuję..

    Zanim jako kilkulatkowi pająk krzyżak zafundował mi ugryzieniem podczas spania u babci na sianie niegroźne zakażanie …karmiłem je złapanymi muchami i z ciekawością bez strachu podglądałem .

    …po tym zdarzeniu nabawiłem się tak popularnej arahofobii i co , czy to dowód ich pochodzenia , czy pochodna traumy wszczepionej przez opiekunów ….mogłeś umrzeć …popatrz jakie one są beee ..

    teraz już mi z tym przechodzi lecz nie do końca i tak ty kochana jesteś skonstruowana z różnych wcześniejszych na Ciebie oddziaływań i taką ma przyczynę ta niezróżnicowana ……mała sprawa której samemu można się pozbyć , byle tego chcieć , a nie tym się delektować …

    ptaszki o miłości i problemach
    z wykarmieniem dzieci ćwierkają …

    • Alicja z Krainy Czarów pisze:

      Z jednej strony Schiza i widoczna gołym Okiem moja dziwaczność. Z drugiej strony Plan oraz pomysł na uzdrowienie sytuacji na tej planecie (Rytuał OM we Wielkiej Piramidzie)

      A z trzeciej niemożliwość dostosowania się do zastanego porządku rzeczy.

      Wiesz Mareczku ja tutaj wcale się w tej pajęczynie szarpań nie muszę próbując coś przekazać oraz wpłynąć na zbiorowe postrzeganie rzeczywistości przez jednostki ludzkie .
      Śmierć nie jest niczym strasznym a najfajniejszy jej Rodzaj Dostaje się z Rąk Pani Zimy gdzież indziej Królowej Śniegu.

      Wystarczy gdzieś na odludzie się udać w Zimie i na noc położyć się do Snu to wszystko.

      Nie mnie nie więcej mam świadomość że śmierć która dostajemy z rak Pani Zimy jest najpiękniejszą jaką możemy w tym świecie dostać a chwilkę przed końcem naszego życia z powodu mrozu robi się na realnie Cieplutko na Sercu.

      Tak wiec jak mi się znudzi bajeczka razem z wami w Leciutki sposób wyloguję się z waszej bajeczki w idealny i bezbolesny sposób .

      • marek pisze:

        Wiesz Mareczku ja tutaj wcale się w tej pajęczynie szarpań nie muszę próbując coś przekazać oraz wpłynąć na zbiorowe postrzeganie rzeczywistości przez jednostki ludzkie .
        Śmierć nie jest niczym strasznym a najfajniejszy jej Rodzaj Dostaje się z Rąk Pani Zimy gdzież indziej Królowej Śniegu.

        a to już jest Lucusiu niebezpieczne ” ziaziu „bo przebija przez nie..sama wiesz co pod słowem zima rozumiesz ….

        staram się jak umiem dotrzeć do tej części Ciebie która jest w stanie zaakceptować tą rzeczywistość która jest wokół , lecz argumentację na trwaniu w swej drugiej części / swej lub nie swej , bo kto to wie jaka jest prawda / masz jak na razie mocniejszą..

        z całą powagą a jednocześnie sympatią staram Ci się uzmysłowić to , że to Twoja wrażliwość wepchnęła Cię w to rozdwojenie ,….

        …. kochasz życie bardziej niż większość z nas lecz skutkiem błędnych światopoglądowych rozpoznań mylnie je osądzasz …

        Szukaj piękna w otaczającym Cię świecie , łącznie w życiu ludzi …może to będzie pomocą na Twoje rozgoryczenie ….

        z miłością w sercu ….

    • Margosia pisze:

      ” Z jednej strony Schiza i widoczna gołym Okiem moja dziwaczność. Z drugiej strony Plan oraz pomysł na uzdrowienie sytuacji na tej planecie…
      A z trzeciej niemożliwość dostosowania się…”

      ____
      Wybacz Lucek szczerość, ale… akurat ja – dostrzegam tylko jedną stronę… i to niekoniecznie tą – którą Ty jesteś w stanie dostrzec …

      • Alicja z Krainy Czarów pisze:

        dostrzegam tylko jedną stronę

        To może dwa trzy słowa co dostrzegasz gdyż ze tego co napisałaś zupełnie nic nie wynika.

        • Margosia pisze:

          „To może dwa trzy słowa co dostrzegasz gdyż ze tego co napisałaś zupełnie nic nie wynika.”
          ____
          Owszem wynika, ale ponieważ… nie czytasz dość uważnie, toteż nie zauważyłeś, co napisałam powyżej, że…
          ~ smutno mi troszkę, że masz tak zrytą psyche ~

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            Ależ oczywiście że mam zrytą psychikę na swój własny sposób i Najlepiej Dla Mnie Było by gdybyście wszyscy opuścili moją Błękitną Planetę i wynieśli się gdzieś tam na Swoją Ziemię Obiecaną hmmm np na Marsa. Czyż nie możecie spełnić jednego z moich największych marzeń i np Ja Budząc się w Grudniu uświadomiła bym sobie że wreszcie jestem Tutaj u Siebie Sama i będę Mieć wreszcie z wami święty spokój.

            Po co nam ta cała tragifarsa gdzieś tam podobno jest niebo więc dlaczego jeszcze Was tam nie ma.

            Czy ja Wymagam od was Tak Wiele Dajcie mi święty spokój i zostawcie mnie Sama w moim samotnym świecie Tyle i Aż Tyle i wtedy też skończą się wszystkie nasze problemy.

            Ahh tak wiem Ja już jestem sama ale pech chciał że zasnęłam troszkę na dłużej i stąd te wszystkie kwiatki związane z wami.

    • Dawid56 pisze:

      Ja pająki szanuję te nasze rodzime, gdyż miałbym problem z szanowaniem skorpiona czy tarantuli.Nasze rodzime pająki, jak ktoś zwróci mi uwagę, że mu przeszkadzają albo ich się boi , biorę je w ręce albo zamykam w pudełku od zapałek i wynoszę albo za drzwi albo przez okno.
      Lucek nie życzę Ci źle, chociaż nie rozumiem twojego ostrego języka czy zainteresowań światem lalek.Nie lubię też muzyki techno, tak jak nie przepadam za hiphopem czy dziadkiem Fogiem- to nie mój klimat ale lubię muzykę poważną, rock, hardrock, rock symfoniczny, muzykę elektroniczną, trochę jazz ( np John Mc Laughin i Mahavishnu Orchestra). Lubię też piosenki w lżejszym klimacie czyli niektóre utwory z gatunku muzyki pop.
      Natomiast techno mnie po prostu drażni.

      • Margosia pisze:

        „… techno mnie po prostu drażni.”
        ____
        Mnie tam nic nie drażni, bo jak coś zaczyna… wyłączam i nie słucham..
        Słucham jedynie to – co współgra z muzą mojej Duszy…

      • Alicja z Krainy Czarów pisze:

        Jak zwykle mało rozumiesz lub nie chcesz zrozumieć. Moje Zainteresowanie Światem Lalek wynika z Mojego Pochodzenia tzn z Niebiańskiego Świata gdzie Kreacja został zgoła odmiennie zrealizowana niż tutaj. Wyobraź sobie Dawidku że w moim świecie nie istniej śmierć natomiast istniej coś takiego jak transfer świadomości z jednego ciała biologicznego do drugiego. Bardzo blisko mi do cywilizacji typowo technicznej bezpluciowych szaraczków jak to mówią swój do swojego ciągnie 😉

        Co do muzyki do o Gustach się nie dyskutuje jednak Muzyka typu Trance przez wielu jest uważana za najpiękniejszy rodzaj muzyki.

        ” gdyż miałbym problem z szanowaniem skorpiona czy tarantuli.”

        Ciekawe jak Dawidku zareagujesz na fakt że na Lewym Ramieniu w Ziemskim Systemie Matrixa oznaczono mnie Skorpionem czy coś Tobie zaczyna Świtać z Mitologi która Bogini Nasłała Skorpiona na Oriona gdyż ten chełpił się że może zabić Każde Ziemskie Stworzenie?

        Nie mnie nie więcej podtrzymuję co to wcześniej pisałam Jam To Wspaniałość sama w sobie i z tego względu należy mi się z waszej strony specjalny szacunek i uznanie tak by było gdybyście na serio byli przebudzonymi duchowo istotami.

        Obrazem Mojego Serca jest Muzyka która tutaj zapodaję Wiec co taka muzyka świadczy o Mnie oraz o Tym Kim Jestem?

        Posłuchajcie jakie Milutkie 😉

        Dawidku co do mojego zainteresowania laleczkami to kto tutaj zapodał film mapa czasu Last Mimzi z Króliczkiem którego trzeba było uratować aby móc w ten sposób uzdrowić chorująca Dusze Planety. Teraz pomyśl Dawidku czy w życiu realnym może się tak zdarzyć że zamiast Króliczka będzie Laleczka która należało by przed wszystkim obdarzyć Miłością .

        • Dawid56 pisze:

          Ciekawe jak Dawidku zareagujesz na fakt że na Lewym Ramieniu w Ziemskim Systemie Matrixa oznaczono mnie Skorpionem czy coś Tobie zaczyna Świtać z Mitologi która Bogini Nasłała Skorpiona na Oriona gdyż ten chełpił się że może zabić Każde Ziemskie Stworzenie?

          Lucy to mamy coś „podobnego” ja jestem z kolei ascendentowym Skorpionem, ale staram się nie korzystać z mocy Skorpiona.

  4. Dawid56 pisze:

    Co do schizofrenii, to naprawdę mam z tym problem, aby określić czy np osoba która wierzy że jest Napoleonem czy Jezusem ma schizofrenię.
    Choroby psychiczne to naprawdę bardzo poważny problem.Depresja różne fobie, natręctwa i różnego rodzaju opętania.
    Chyba najtrudniejszą chorobą psychiczną wg mnie jest właśnie opętanie.

  5. Alicja z Krainy Czarów pisze:

    Depersonalizacja to stan w którym człowiek czuje się oderwany od swojego życia jakby było ono filmem lub snem.

    Znacie misiaczki Illuminacką bajeczkę pet goat 2? Nie wiem czy wczytaliście się w ukryty symboliczny przekaz tej bajki gdyż jest on arcy Ciekawy gdyż na samym końcu opowieści następuje zburzenie trzech egipskich piramid w Giza. Skro to tak wiec wszystko wskazuje że ten cały świat to teatr marionetek a ja nie różniąc się wiele od innych kukiełek gram po prostu swoją rolę. Skro scenariusz bajeczki ma być rzeczywistym to wynika że cała opowieść o piramidzie Cheopsa oraz rytuale OM to pic na wodę a same Piramidy z Giza wpisują się w działanie negatywne i nie ma sensu dorabiać do nich fantastycznej opowieści o piątym elemencie.

    Obejrzyjcie sobie mega ciekawą interpretacje końcówki tej bajeczki gdyż jest tam wyraźni zaznaczony Skorpion w powiązaniu z ZBURZENIEM egipskich budowli a to wszystko na tle wschodzącego Słońca.

    • A7--->Princess SuperStar pisze:

      Skoro to tak więc od dzisiaj macie się do mnie zwracać Princess SuperStar 😉

      • marek pisze:

        oda ukryta

        Konsekwencją zgody jest uzależnienie od związanych z nią okoliczności, które rządzą osobą do tego stopnia, że ona uważa że na coś się zgodziła, chociaż nie uczyniła tego ani bezpośrednio ani nie podpisała żadnej umowy. Taka zgoda opiera na się na zachowaniu lub działaniach tej osoby w danym otoczeniu lub sytuacji. Na przykład: jeśli wiążesz się z większą instytucją, choćby edukacyjną, takie miejsce jest związane z mechanizmami społecznego porządku, które regulują zachowania jednostek. W tym przypadku zgoda oznacza, że jeśli zdecydujesz się wstąpić do takiej społeczności, musisz grać według jej zasad. Jeśli masz dostęp do społeczności UE (Wspólnoty Europejskiej) jako środowiska opartego na prawu Jedni, ukryta za nim zgoda polega na tym, że uczestnicy zgadzają się postępować według wytyczonych norm zachowania i zgadzają się z prawem Jedni. Gdyby ktoś kierujący się innymi zasadami lub odmiennymi przekonaniami, sprzecznymi z zastanymi tam zwyczajami, stał się jej członkiem, doświadczyłby dysonansu poznawczego.

        Obszar luźnej interpretacji ukrytej zgody jest prawdopodobnie najbardziej manipulowany przez oszukańcze duchy chcące uzyskać zgodę od nieświadomych ludzi w sztuczny sposób. Jest to szczególnie ważne dla tych, którzy mają ukryte uzależnienia i tendencje eskapistyczne spowodowane nierozwiązanym bólem i traumą. Taki ktoś nie rozumie, że skoro angażuje się w niezdrowe albo negatywne zachowania, to może otworzyć własną aurę na demoniczne podczepienia i negatywne duchy nie zdając sobie z tego sprawy. Dzieje się tak, ponieważ wyraził zgodę poprzez sam fakt zaangażowania, nawet jeśli formalnie nie wyraził na to demoniczne podczepienie zgody. Niezdrowe zachowanie duchowe jest ukrytą zgodą daną światom ciemnych sił, co umożliwia im manipulowanie, kontrolowanie, podczepianie lub odsysanie energii, jednocześnie sprawiając, że czujesz się nieszczęśliwy. Taka osoba może często działać na przekór duszy lub jest ofiarą podłej jednostki ją wykorzystującej, aby zaszkodzić duszy, a to pozostawia demoniczne więzi oraz inne ciemne resztki. Najczęstsze przykłady rozmaitych duchowych podczepień i sił demonicznych podłączonych do ciała aurycznego to konflikty religijne, seksualne napaście, emocjonalne straumatyzowanie, wszelkie ofiary przemocy oraz nadmierna kontrola umysłu lub duchowe załamania. Aby zacząć uzdrawiać każde z tych duchowych nadużyć, trzeba poznać prawa intencji, zgody i kompetencji, wtedy można zacząć wyrażać świadomą zgodę, odzyskiwać własne ciało i energetycznie leczyć się z poważnych duchowych nadużyć, które spowodowały fragmentację świadomości i cała świetlistego.

        http://www.wogrodzienowejziemi.pl/2017/04/lisa-renee-zgoda-luty-2017-cz-ii.html

        • Margosia pisze:

          „…Obszar.. ukrytej zgody jest prawdopodobnie najbardziej manipulowany przez oszukańcze duchy…
          Aby zacząć uzdrawiać każde z tych duchowych nadużyć, trzeba poznać prawa intencji, zgody i kompetencji, wtedy można zacząć wyrażać świadomą zgodę, odzyskiwać własne ciało i energetycznie leczyć się…”

          ____
          No proszę… jaki „piękny” – można by rzec – jaskrawy przykład manipulacji słowem ! – wywołującym odczucie strachu i powodującym, że człowiek zamiast… cieszyć się życiem – nakierowywany jest na szukanie w sobie i wokół siebie… „demonicznych podczepień powodujących działanie na przekór swej duszy”

          Marek, na litość boską!… gdzie podziały się nauki Abrahama ?, wyparowały z mózgownicy ?…

          Sam przecież cytowałeś ich słowa:

          „…Wszechświat robi, co może – by dać Ci to, na czym się koncentrujesz, ponieważ masz wolną wolę i możesz koncentrować się na takich myślach, jakich tylko chcesz.
          A on zrobi wszystko – aby stworzyć Ci okoliczności zewnętrzne odpowiadające temu, na czym się skupiasz…

          Jeśli myślisz „nie mam czasu” – proszę bardzo, nie masz czasu.
          Jeśli myślisz „jestem głupi” – nagle tracisz jasność umysłu.
          Jeśli myślisz „świat jest zły” – będziesz doświadczał świata pełnego złości
          Wszystko jak na tacy…”

          Jeśli myślisz „mam demoniczne podczepienia” – zaczynasz odczuwać niepożądaną, obcą obecność przy sobie

          Wszystko wedle życzenia…

          • Margosia pisze:

            „…Choroby psychiczne to naprawdę bardzo poważny problem.
            Depresja różne fobie, natręctwa i różnego rodzaju opętania…”

            ____
            Problem – owszem poważny, ale… depresje, fobie, natręctwa czy tzw. opętania… nie wyskakują jak króliki z kapelusza – ot tak sobie…, wszystkie one mają swoje przyczyny… i wszystkie mają swoje źródło w naszej nieświadomości…
            Nie wchodząc w psychologiczne dywagacje nt. mechanizmu owych zjawisk, można by rzec, że.. wszystkie one pojawiają się przy obniżonym „progu świadomości”, czyli wtedy – gdy poddajemy się niekontrolowanemu wpływowi jakichś silnych emocji… albo gdy przeżyjemy jakiś gwałtowny wstrząs psychiczny…

            Najczęstszą jednak przyczyną tego rodzaju „przypadłości” są negatywne uczucia, jakie pielęgnujemy w sobie przez lata…, takie jak m.in. zazdrość, nienawiść, niechęć do wybaczenia, etc…, ponieważ utrzymują one naszą psychikę i ciało w nieustannym stresie – powoli lecz skutecznie – doprowadzając do rozstrojenia całego naszego organizmu psychofizycznego…
            Wówczas… sami – nieświadomie – tworzymy „przedpole” dla powstania tych tzw. „chorób psychicznych” w postaci fobii, natręctw czy różnego rodzaju opętań….

            Każdy z nas jest… istotą wibrującą, egzystującą w wibrującym otoczeniu i wszyscy odczuwamy – w taki czy inny sposób – przepływ Strumienia Energii… przepływającej przez świat i przez wszystkie zjawiska zadziewające się w nas i wokół nas…
            Ta niewidzialna dla naszych fizycznych zmysłów Energia wyraża się we Wszystkim Co Jest, ponieważ jest ona podstawą Wszechświata – w tym również – podstawą naszego świata fizycznego… 🙂
            Niektórzy z nas są świadomi obecności tej Energii, spora jednak część… nadal pozostaje nieświadoma jej istnienia…, pomimo to jednak – wszystko, czego każdy z nas doświadcza w swoim otoczeniu, ma także charakter wibracyjny… i wszyscy jednakowo wyposażeni jesteśmy w umiejętność przekładania tych wibracji, dzięki czemu możemy rozumieć świat , w którym żyjemy…
            Inaczej mówiąc… poprzez nasze oczy przekładamy wibracje na obrazy…
            Poprzez nasze uszy przekładamy wibracje na dźwięki, które słyszymy…, nawet nasz nos, język oraz końce palców przekładają wibracje na zapachy, smaki i dotyk, co pomaga nam rozumieć świat.
            Jednak najbardziej czułymi interpretatorami wibracji, które do nas docierają – są nasze emocje !

            „… Jeżeli przykładasz baczną uwagę do tego, co odczuwasz – wypełniasz zadanie, z którym przyszedłeś na ten świat.
            Możesz kontynuować w radosny sposób twój intencjonalny rozwój, tak, jak zostało to zaplanowane.
            Rozumiejąc swój emocjonalny związek z tym, kim naprawdę jesteś, zrozumiesz to – co wydarza się w twoim świecie.
            Zrozumiesz także każdą inną Istotę, z którą wejdziesz w kontakt…

            Możesz odczuć, czy pozwalasz na zaistnienie pełnego połączenia ze Źródłem Energii, czy też nie.
            Inaczej mówiąc, twoje coraz lepsze samopoczucie – będzie wskaźnikiem, że coraz bardziej otwierasz się na to połączenie.
            Natomiast twoje coraz gorsze samopoczucie – będzie oznaczać, że coraz bardziej zamykasz się na połączenie ze Źródłem Energii.
            Dobre samopoczucie oznacza otwartość na połączenie.
            Złe samopoczucie oznacza brak zgody na to połączenie.
            Złe samopoczucie jest równoznaczne z oporem wobec połączenia ze Źródłem….” – E. & J. Hicks – ”Proś a będzie ci dane”

          • Loja Jolajna pisze:

            „Jeśli myślisz „nie mam czasu” – proszę bardzo, nie masz czasu.
            Jeśli myślisz „jestem głupi” – nagle tracisz jasność umysłu.
            Jeśli myślisz „świat jest zły” – będziesz doświadczał świata pełnego złości
            Wszystko jak na tacy…”
            ___________
            Nie wiem czyje to słowa Margosiu zacytowałaś, czy Marka, czy czyjeś z zewnątrz bloga.
            Zgadzasz się z tymi słowami? Rozumiesz o co w tym chodzi?
            Jeżeli tak to proszę daj do każdego z trzech „jeśli myślisz…” instrukcję zrozumienia dla mnie, konkretne przykłady, bo ta teoria dla mnie zbyt ogólna, to znaczy nie rozumiem jej, a nie chcę się domyślać, bo na to nie mam czasu 🙂

          • Margosia pisze:

            ” Nie wiem czyje to słowa Margosiu zacytowałaś…
            Zgadzasz się z tymi słowami?
            Rozumiesz o co w tym chodzi?…”

            ____
            Przed cytatem wyraźnie napisałam czyje cytuję słowa.
            I… Tak, zgadzam się z tymi słowami i je rozumiem.
            * * *
            „…daj do każdego z trzech „jeśli myślisz…” instrukcję zrozumienia dla mnie… 🙂 „
            ____
            Jestem pewna, że… jak się postarasz, to je zrozumiesz. 🙂

          • marek pisze:

            Marek, na litość boską!… gdzie podziały się nauki Abrahama ?, wyparowały z mózgownicy ?…

            Lili w innym temacie wartościowała informację przeciwstawiając jasny w jej mniemaniu przekaz ” nie zabijaj ” z obszernymi dywagacjami w tym temacie czynionymi przez nauczycieli po starotestamentowych …

            pominąłem jej uwagi milczeniem …..z przyczyn które objaśniam poniżej…..

            Abraham mówi również :

            Ty jednak możesz otrzymać tylko to na co jesteś aktualnie przygotowany ,,,Każda kolejna osoba uzysk coś innego z tej książki…

            Jednak każde kolejne czytanie może wnieść coś nowego…

            …a wcześniej przed tym zdaniem stwierdza …..komunikujemy się z wami na wielu poziomach świadomości …

            I to jest moja odpowiedź na Twój apel Małgosiu Marek na litość Boską i na wcześniejsze uwagi Lili …

            Mój cytat ze strony W ogrodzie nowej ziemi jest skierowany do Lucy i w tym wypadku nie stoi w sprzeczności do tego co objaśnia Abram …

          • Margosia pisze:

            „…Mój cytat ze strony W ogrodzie nowej ziemi jest skierowany do Lucy…”
            ____
            Ups…, w takim razie przepraszam…

            http://vignette2.wikia.nocookie.net/psy-i-szczeniaki/images/7/78/Zawstydzony.jpg/revision/latest?cb=20130320112246&path-prefix=pl

          • Dawid56 pisze:

            Inaczej mówiąc, twoje coraz lepsze samopoczucie – będzie wskaźnikiem, że coraz bardziej otwierasz się na to połączenie.
            Natomiast twoje coraz gorsze samopoczucie – będzie oznaczać, że coraz bardziej zamykasz się na połączenie ze Źródłem Energii.
            Dobre samopoczucie oznacza otwartość na połączenie.
            Złe samopoczucie oznacza brak zgody na to połączenie.
            Złe samopoczucie jest równoznaczne z oporem wobec połączenia ze Źródłem…

            Bardzo podobnie myślę 🙂

        • marek pisze:

          Marek, na litość boską!… gdzie podziały się nauki Abrahama ?, wyparowały z mózgownicy ?…

          Gdyby Kochana Małgosia czytała /słuchała wypowiedzi Abrahama nie w celu znalezienia potwierdzenia swoich przekonań , a w postawie badacza to z łatwością zauważyła by że :

          …wypowiedzi Abraham jednoznacznie objaśniają to co od roku głoszę ,że emocja , uczucie są ładunkiem energetycznym myśli ….ona sama w sobie prawie nic nie znaczy …chyba że jest wielokrotnie powtarzana , a wraz z nią owa emocja lub uczucie ,-wtedy staje się siłą sprawczą lecz to wciąż uczucie jest ” na przedzie „, a myśl jedynie je precyzuje , czyli nadaje mu kształt w fizycznej czasoprzestrzeni…

          ..mam nadzieję ,że wystarczająco i ostatecznie objaśniłem to co tak naprawdę nie wymagało objaśnień gdyż literatury tak przedstawiającej ów temat jest wystarczająco dużo

          ….jednakże tą wypowiedzią chcę Małgosiu zablokować Twoje deprecjonowanie wartości wszelkich wypowiedzi które dotyczą obrazu tego co nazywamy ciemną stroną naszego rozwoju …

          mówienie o tym i wskazywanie pułapek jakie cywilizacja skonstruowana w takim kształcie w jakim jest skonstruowana jest jak najbardziej na miejscu jeżeli jest przedstawiane bez tendencji wzbudzenia u odbiorcy negatywnych emocji..

          zasadne choćby z faktu iż jest zrozumiałe dla szerokiego ogółu /poziomu / odbioru rzeczywistości odbiorców , przez to jest dla nich użyteczne …nawet jeżeli na wstępie powoduje negatywne uczucia u niektórych , to jednak wiadomo ,że większość z nas uodparnia się na stress wynikający z ujawnienia grożących nam zagrożeń , a wartość płynąca z rozpoznania prawdy o otaczającej rzeczywistości przewyższa negatywne skutki iż jakaś część z racji swej infantylności popadnie w panikę …

          ….tak więc mam nadzieję że obroniłem to co jest czasem publikowane na stronie W ogrodzie nowej ziemi i jej podobnych i w miejsce dyskusji nie będę musiał bronić wartości zamieszczonych tekstów …

        • marek pisze:

          Inaczej mówiąc, twoje coraz lepsze samopoczucie – będzie wskaźnikiem, że coraz bardziej otwierasz się na to połączenie.
          Natomiast twoje coraz gorsze samopoczucie – będzie oznaczać, że coraz bardziej zamykasz się na połączenie ze Źródłem Energii.
          Dobre samopoczucie oznacza otwartość na połączenie.
          Złe samopoczucie oznacza brak zgody na to połączenie.
          Złe samopoczucie jest równoznaczne z oporem wobec połączenia ze Źródłem…

          Choć podpisujesz się pod tym Dawidzie to jednak brakuje mi z Twej strony uwypuklenia iż ten temat opisuje nasze chwilowe , przejściowe stany , na które winniśmy zwracać uwagę by rozumieć w jakiej w danej chwili ” kondycji ” egzystujemy …

          Jednak istotnym jest pojąć i propagować to co traktuję jako rdzeń informacji od Abrahama ..a jest nim nasz trwale ukonstytuowany ogólny wyraz emocjonalnego ześrodkowania …to jest głównym tematem Jego objaśnień i zrozumienie tego tematu trzeba w sobie przepracować by odnosić sukcesy zarówno w zewnętrznym jak i wewnętrznym życiu …

          czego z serca każdemu/ej życzę….

    • Margosia pisze:

      „… wszystko wskazuje że ten cały świat to teatr marionetek a ja nie różniąc się wiele od innych kukiełek gram po prostu swoją rolę…”
      ____
      Lucek, chyba jednak nie do końca… rozumiesz tę… „swoją rolę, którą grasz”…, bo zapomniałeś, że… z poziomu Wyższej Tożsamości – świadomie wybrałeś to obecne wcielenie, które potrzebuje ciała i scenerii świata zjawisk materialnych po to – aby poznać siebie…, poznać siebie w zapomnieniu siebie…

  6. Loja Jolajna pisze:

    „„…daj do każdego z trzech „jeśli myślisz…” instrukcję zrozumienia dla mnie… 🙂 „
    ____
    Jestem pewna, że… jak się postarasz, to je zrozumiesz. 🙂
    ____________
    czy mam rozumieć, że przykładami mogłabyś trzepać z rękawa, tylko że…nie masz czasu.
    no ale wtedy to z czym ty się przecież zgadzasz :
    „„Jeśli myślisz „nie mam czasu” – proszę bardzo, nie masz czasu.”

    • Margosia pisze:

      „czy mam rozumieć, że przykładami mogłabyś trzepać z rękawa, tylko że…nie masz czasu…”
      ____
      Nigdzie nie stwierdziłam, że… „nie mam czasu” !, ale ty – jak zwykle rozumujesz po swojemu…
      Wręcz przeciwnie – powiedziałabym… 🙂 czasu ci u mnie dostatek, ponieważ podlega on mojej woli… 🙂

      Przykładami… i owszem – mogłabym podeprzeć słowa z którymi się zgadzam, jednak dla ciebie … byłoby to pójściem na łatwiznę…, a w życiu przecież… nie chodzi o to by postępować po najniższej linii oporu prawda ?!…

      Skoro więc… zostałaś obdarowana przez Naturę wspaniałymi szarymi komórkami i wspaniałym umysłem – po prostu… zrób z nich użytek !

  7. Loja Jolajna pisze:

    „czasu ci u mnie dostatek, ”
    ___________
    zdaję sobie z tego sprawę.

    „a w życiu przecież… nie chodzi o to by postępować po najniższej linii oporu prawda ?!…”
    ______________
    otóż to.
    Nie chodzi przecież o to żeby tylko leżeć i myśleć np co tu zrobić żeby się nie narobić i żeby nie być uznanym za pasożyta, cwaniaka, lenia?

    „„Jeśli myślisz „nie mam czasu” – proszę bardzo, nie masz czasu.”
    __________
    „nie mam czasu” – dla kogo/czego, a może na nic, albo mam czas tylko na leżenie?
    Ja np nie mam czasu dla głupio myślących ludzi, generalnie dla głupich ludzi. Czy to znaczy, że przez takie myślenie czas mi będzie odebrany w ogóle, umrę, albo może mój czas tak się skurczy każdego dnia, że nie będę wiedziała w co ręce włożyć, że nie zdążę nic zrobić, ani nawet pomyśleć?

    • Margosia pisze:

      „.. Nie chodzi przecież o to żeby tylko leżeć i myśleć np co tu zrobić żeby się nie narobić i żeby nie być uznanym za pasożyta, cwaniaka, lenia?..”
      ____
      Loja, gdybym przeczytała to, co wyżej napisałaś jakiś rok temu…, pewnikiem zapytałabym: – co masz na myśli ?…
      Dziś jednak, doskonale wiem co masz na myśli 😛 i powiem, że… zmienianie innych, domaganie się by traktowali oni nas w określony sposób, w jaki byśmy sobie życzyli – praktycznie nie daje żadnych rezultatów…, jedynie zmiana własnego postrzegania, przebudowa własnych reakcji – odnosi pożądany przez nas skutek 🙂

      Zgodzisz się chyba ze mną, że… nie sposób mówić o czymś – czego się nie zna, prawda ?…

      Podobnie jest także z treściami dobrze nam znanymi i rozumianymi w polu naszej świadomości, jednak… w „głębinach” naszej nieświadomości…, o której wspomniałam kilka postów wyżej – ulegają one przekształceniom i zmianom – bardzo często dla nas – niezrozumiałym i nieoczekiwanym, wręcz… zaskakującym

      • Loja Jolajna pisze:

        „Zgodzisz się chyba ze mną, że… nie sposób mówić o czymś – czego się nie zna, prawda ?…”
        __________
        obawiam się, że to moje

        „„.. Nie chodzi przecież o to żeby tylko leżeć i myśleć np co tu zrobić żeby się nie narobić i żeby nie być uznanym za pasożyta, cwaniaka, lenia?..”

        wzięłaś do siebie.

        „Zgodzisz się chyba ze mną, że… nie sposób mówić o czymś – czego się nie zna, prawda ?…”

        prawda, piszę mając na uwadze moje bliższe czy dalsze otoczenie, które znam z realu. Ciebie kompletnie nie znam, bo trudno poznać po samym pisaniu, zwłaszcza że mało piszesz o własnych doświadczeniach, że głównie podpierasz się cytatami innych ludzi. To, że te cytaty korespondują z tobą, to mi nic nie wyjaśnia.

        • Margosia pisze:

          „..wzięłaś do siebie…”
          ____
          Loja, jak zwykle… wszystko interpretujesz na modłę swego ego-programu, pod wpływem którego nieustannie myślisz i działasz…, nie wiem tylko czy… robisz to świadomie, czy też nieświadomie ?, ale zapewne ty sama również tego nie wiesz, bo nawet nie bierzesz czegoś takiego pod uwagę !
          A przecież… wciąż i wciąż ciebie proszę byś tego nie robiła !!…

          Co ? – twoim zdaniem – „wzięłam do siebie” ?!
          Czy tak trudno ci zrozumieć, że.. te twoje słowa:
          „żeby leżeć i myśleć np co tu zrobić żeby się nie narobić i żeby nie być uznanym za pasożyta, cwaniaka, lenia..”
          – są mi całkowicie obce ?, a skoro są mi obce, to… nie będę mówić o czymś – czego nie znam!
          * * *
          „Ciebie kompletnie nie znam, bo trudno poznać po samym pisaniu, zwłaszcza że mało piszesz o własnych doświadczeniach…”
          ____
          Naprawdę ?
          Mnie nie jest trudno poznać kogoś po samym pisaniu, i niepotrzebna mi do tego poznania jest wiedza nt. doświadczeń, jakie dany człowiek przeszedł w swym życiu…, ponieważ… jego doświadczenia to jedna strona medalu, natomiast jego charakter i to, co siedzi w jego wnętrzu to… druga strona tego samego medalu, którą właśnie ukazuje m.in. poprzez werbalizowanie swoich myśli…
          * * *
          „…głównie podpierasz się cytatami innych ludzi..”
          ____
          Za każdym razem – kiedy wyrażam cudzą myśl…, w sposób widoczny i jednoznaczny zaznaczam ten fakt !, a skoro ty – nie potrafisz tego dojrzeć, to już twój problem.

  8. Loja Jolajna pisze:

    „Jeśli myślisz „świat jest zły” – będziesz doświadczał świata pełnego złości
    Wszystko jak na tacy…”
    __________
    Ty Margosiu się z tym zgadzasz, a ja nie
    bo najbardziej doświadczyć możesz świat wokół siebie. Gdy jest w twoim odczuciu zły, możesz podjąć próbę jego zmiany na lepszy, jeżeli ci się to nie uda pozostają dwa wyjścia : pozostać w nim, albo odejść, poszukać dla siebie „nowego, lepszego świata”. Nie każdy jednak ma siłę na zmiany, nie każdy jest mądrym człowiekiem.

    „zmiana własnego postrzegania, przebudowa własnych reakcji – odnosi pożądany przez nas skutek 🙂 ”
    Nie prawda. Swoim pozytywnym postrzeganiem nie zmienisz złego świata na dobry. Co najwyżej nabawisz się choroby psychicznej. Często się zdarza, że maltretowani ludzie kochają swoich katów, że widzą w nich dobro dla siebie. Zamiast odejść trwają przy katach.

    • Margosia pisze:

      „najbardziej doświadczyć możesz świat wokół siebie.
      Gdy jest w twoim odczuciu zły, możesz podjąć próbę jego zmiany na lepszy, jeżeli ci się to nie uda pozostają dwa wyjścia: pozostać w nim, albo odejść, poszukać dla siebie „nowego, lepszego świata”.”

      *
      „Swoim pozytywnym postrzeganiem nie zmienisz złego świata na dobry.
      Co najwyżej nabawisz się choroby psychicznej.”

      ____
      Ano właśnie…, poglądy wyżej wyrażone są – wg. mnie – całkowicie błędne.
      Uzasadniać tego… nie będę, powiem jedynie, parafrazując A.de Mello:

      „… Ilekroć pozwalasz sobie na dobre samopoczucie, kiedy ktoś mówi o tobie, że jesteś Oki – tylekroć przygotuj się na… złe samopoczucie, w momencie gdy ktoś powie tobie, że jesteś do niczego…”

  9. Loja Jolajna pisze:

    „Mnie nie jest trudno poznać kogoś po samym pisaniu, i niepotrzebna mi do tego poznania jest wiedza nt. doświadczeń, jakie dany człowiek przeszedł w swym życiu…, ponieważ… jego doświadczenia to jedna strona medalu, natomiast jego charakter i to, co siedzi w jego wnętrzu to… druga strona tego samego medalu, którą właśnie ukazuje m.in. poprzez werbalizowanie swoich myśli…”
    _______________
    serio, uważasz że charakter człowieka można poznać po tym jak werbalizuje swoje myśli?
    To ciekawe, bo wg mnie prawdziwe jest powiedzenie : żeby poznać człowieka trzeba z nim beczkę soli zjeść…żeby tę beczkę wspólnie zjeść to sama rozumiesz, że sporo czasu trzeba żyć blisko siebie, dzielić trudy życia itp. Po czynach się poznaje charakter, a nie po pisaniu. Myśli to tylko takie chęci, którymi jak pewnie wiesz piekiełko jest wybrukowane 🙂 🙂 🙂

    • Margosia pisze:

      „…Myśli to tylko takie chęci…”
      ___
      Zgadza się – myśli to chęci… od których wszystko się zaczyna… 🙂 a to, co myślimy o sobie – staje się dla nas prawdą…
      Nie ma takiej osoby, miejsca lub rzeczy, które miałyby władzę nad nami, ponieważ tylko MY tworzymy myśli w naszym umyśle…

      • Loja Jolajna pisze:

        OKi Margosiu, robimy przerwę
        Zajrzyj do Basi, poczytaj komentarze RH…ciekawie pisze dziewczyna…hm, jakbym siebie czytała…może to jakaś moja bratnia dusza?

  10. Dawid56 pisze:

    Kolejny, niesamowity cytat z „Autobiografii Jogina”

    Patandżali mówi po raz drugi o kontrolowaniu życia czyli technice krija-jogi w sposób następujący: „Wyzwolenie może się dokonać przez pranajamę, którą można osiągnąć przez rozdzielenie wdechu i wydechu.” (Aforyzmy II. 49).
    Św. Paweł znał krija-jogę lub technikę bardzo do niej podobną, dzięki której mógł strumień życia wprowadzać do zmysłów lub wyłączyć. Dlatego mógł powiedzieć: „zaprawdę ,codziennie umieram dla chwały naszej, którą mam w Jezusie Chrystusie” (I Kor, 15:31)’ Poprawny przekład to „nasza chwała”, a nie jak się zwykle podaje „wasza chwała”. Św. Paweł miał na myśli wszechobecność Chrystusowej świadomości. Wycofując codziennie swą cielesną siłę życia
    jednoczył ją przez jogę z chwałą (wieczystą szczęśliwością) Chrystusowej świadomości. W tym szczęśliwym stanie miał wyraźną świadomość, że jest martwy w stosunku do zmysłowego świata mayi. -” W początkowych okresach obcowania z Bogiem (sabikalpa samadhi) świadomość człowieka pobożnego zlewa się z Duchem Kosmosu; siła życia zostaje wycofana z ciała, które wydaje się „martwe”, czyli bez ruchu i sztywne. Jogin jest w pełni świadomy swego cielesnego stanu o zawieszonym tchnieniu życia. W miarę jednak jak postępuje ku wyższym stanom duchowym (nirbikalpa samadhi), obcuje z Bogiem w zwykłym stanie świadomości, bez fizycznego znieruchomienia, nawet podczas wykonywania swych obowiązków w świecie. (Kalpa oznacza czas lub eon. Sabikalpa oznacza podleganie czasowi lub zmianie: jakiś związek z prakriti czyli materią jeszcze się utrzymuje. Nirbikalpa oznacza: bezczasowy, niezmienny: jest to najwyższy poziom Samadhi).

    Dla mnie ten opis jest tożsamy trochę z takim stwierdzeniem Jezusa Chrystusa :
    „Błogosławieni ubodzy w duchu albowiem do nich należy Królestwo Niebieskie”

  11. A7--->Princess SuperStar pisze:

    Loja Jolajna pisze:
    Kwiecień 24, 2017 o 14:46

    „„zmiana własnego postrzegania, przebudowa własnych reakcji – odnosi pożądany przez nas skutek 🙂 ”
    Nie prawda. Swoim pozytywnym postrzeganiem nie zmienisz złego świata na dobry. Co najwyżej nabawisz się choroby psychicznej. Często się zdarza, że maltretowani ludzie kochają swoich katów, że widzą w nich dobro dla siebie. Zamiast odejść trwają przy katach.”

    Co się odwlecze to się nie uciecze 😉

    • Alicja z Krainy Czarów pisze:

      Masakra Maryjny przybytek zwany Maryjnym Czarostwem i Nierządem płonie a nikt jeszcze nie wezwał straży ogniowej. Szybciutko szykować wiadra z wodą może uda się uratować kilka gipsowych bałwanów aby było przed czym wybijać bałwochwalcze pokłony.

      Iz 44:9-17 9 Wszyscy rzeźbiarze bożków są niczym; dzieła ich ulubione na nic się nie zdadzą; ich czciciele sami nie widzą ani nie zdają sobie sprawy, że się okrywają hańbą.

      10 Kto rzeźbi bożka i odlewa posąg, żeby nie mieć pożytku? 11 Oto wszyscy czciciele tego bożka zawstydzą się; jego wykonawcy sami są ludźmi. Wszyscy oni niechaj się zbiorą i niech staną! Razem się przestraszą i wstydem okryją. 12 Wykonawca posągu urabia żelazo na rozżarzonych węglach i młotami nadaje mu kształty; wykańcza je swoim silnym ramieniem; oczywiście, jest głodny i brak mu siły; nie pił wody, więc jest wyczerpany. 13 Rzeźbiarz robi pomiary na drzewie, kreśli rylcem kształt, obrabia je dłutami i stawia znaki cyrklem; wydobywa z niego kształty ludzkie na podobieństwo pięknej postaci człowieka, aby postawić go w domu. 14 * Narąbał sobie drzewa cedrowego, wziął drzewa cyprysowego i dębowego – a upatrzył je sobie między drzewami w lesie – zasadził jesion, któremu ulewa zapewnia wzrost. 15 [To wszystko] służy człowiekowi na opał: część z nich bierze na ogrzewanie, część na rozpalenie ognia do pieczenia chleba, na koniec z reszty wykonuje boga, przed którym pada na twarz, tworzy rzeźbę, przed którą wybija pokłony. 16 Jedną połowę spala w ogniu i na rozżarzonych węglach piecze mięso; potem zajada pieczeń i nasyca się. Ponadto grzeje się i mówi: „Hej! Ale się zagrzałem i korzystam ze światła!” 17 Z tego zaś, co zostanie, czyni swego boga, bożyszcze swoje, któremu oddaje pokłon i pada na twarz, i modli się, mówiąc: „Ratuj mnie, boś ty bogiem moim!” 18 [Tacy] nie mają świadomości ani zrozumienia, gdyż [mgłą] przesłonięte są ich oczy, tak iż nie widzą, i serca ich, tak iż nie rozumieją. 19 Taki się nie zastanawia; nie ma wiedzy ani zrozumienia, żeby sobie powiedzieć: „Jedną połowę spaliłem w ogniu, nawet chleb upiekłem na rozżarzonych węglach, i upiekłem mięso, które zajadam, a z reszty zrobię rzecz obrzydliwą. Będę oddawał pokłon kawałkowi drzewa”. 20 Taki się karmi popiołem; zwiedzione serce wprowadziło go w błąd.

      On nie może ocalić swej duszy i powiedzieć: „Czyż nie jest fałszem to, co trzymam w ręku?”

      • Maria_st pisze:

        Lucek blogi pomyliłes juz na poczatku–to nie miejsce na religijne dysputy……nie jest to blog religijny.
        Z tymi swoimi radami idż na blogi katolickie
        Nas figurki koscielne, ani zewnetrzni nauczyciele nie interesują

  12. A7--->Princess SuperStar pisze:

    Jak wiemy Skorpion jest gwiazdozbiorem Nieba Letniego zaś Orion Zimowego i tak to jest to ustawione że W czasie Zimy gdy gwiazdozbiór Oriona Góruje na Zimowym Niebie północnym gwiazdozbiór Skorpiona jest niewidoczny. Zaś w czasie Lata to gwiazdozbiór Oriona jest niewidoczny a Skorpion w tym czasie „góruje”

    Czy ktoś z was zastanawiał się co by się stało gdyby nagle trzy piramidy z Giza zostały zburzone. Czy nastąpi wtedy Ocieplenie Klimatu czy wydarzy się zupełnie coś innego i nagle nastąpi na Ziemi Mała Epoka Lodowcowa gdyż Elza zdejmie wraz ze zburzeniem piramid swą Niebieską Rękawiczkę 😉 ochronną.

    Zna się ktoś na Rosyjskich rozgrywkach szachowych?

    Jak na chwilę obecną wygląd układ Sił miedzy Królowa Śniegu Panią Irene Caesar a jej przeciwnikiem? Jak by kto nie widział Królowa Śniegu dysponuje Białymi Figurami a jej przeciwnik czarnymi.

    To jest ten wizerunek Królowej Śniegu zaprezentowany w jednym z filmów

    https://i0.wp.com/media9.fast-torrent.ru/media/files/s4/hp/ld/snezhnaya-koroleva-1.jpeg

    Pani Irene Caesar jest łudząco podobna do Królowej Śniegu tylko ślepy mógłby nie dostrzec podobieństw. Zastanawialiście się kiedyś nad tą bajeczką o potłuczonym Lustereczku którego odłamki spadły na Ziemię. Wszystko wskazuje że bajki w tym przypadku są bardzo realne a świat wygląda jak wygląda gdyż każdemu dostało się po odrobince tego lustereczka tak prosto do Serduszka.

    • Dawid56 pisze:

      gdyż każdemu dostało się po odrobince tego lustereczka tak prosto do Serduszka.

      Na pewno nie każdemu.

      Czy ktoś z was zastanawiał się co by się stało gdyby nagle trzy piramidy z Giza zostały zburzone

      Kiedyś może bym się tego obawiał dzisiaj jest to dla mnie sprawa bez większego znaczenia- nie o to w tym wszystkim chodzi!!!

      • Alicja z Krainy Czarów pisze:

        Hej Dawid jak uważasz Osobiście i Jakie masz odczucia. Czy Królowa Śniegu gdzież Indziej Pani Zima jest Zła. Disneyowa ELZA to troszkę Inna Odsłona Tej Samej Postaci.

      • Dawid56 pisze:

        Hej Dawid jak uważasz Osobiście i Jakie masz odczucia. Czy Królowa Śniegu gdzież Indziej Pani Zima jest Zła. Disneyowa ELZA to troszkę Inna Odsłona Tej Samej Postaci.

        Powiem tylko tyle życiu w fazie niematerialnej epoka lodowcowa nie przeszkadza ani ani.
        Po drugie życie w warstwie lodowej może być „przechowywane” przez wiele tysięcy lat.-
        Nie na darmo do niektórych schorzeń stosuje się krioterapię, krioterapię stosuje się też zapobiegawczo.

    • Maria_st pisze:

      Czy nastąpi wtedy Ocieplenie Klimatu czy wydarzy się zupełnie coś innego i nagle nastąpi na Ziemi Mała Epoka Lodowcowa gdyż Elza zdejmnie wraz ze zburzeniem piramid swą Niebieską Rękawiczkę 😉 ochronną. ”

      Co to za Elza ?
      Pytam, bo niedawno jedna wiedząca dziewczynka nadała mi to imię

      • Alicja z Krainy Czarów pisze:

        Elza to dziecięca Odsłona Królowej Śniegu lub też Pani Zimy z takiej animowanej Bajki Disneya. Dziwne trochę że Cie nazwali ELZĄ gdyż wspominałaś coś że na któreś tam imię Masz Anna 😉 ELZA miała swoją młodszą o 3 lata Siostrę Anne i wygląda na to że to Anna ratuje na końcu Scenę 😉

        ELZA to postać o Niebieskim Sercu tzn Niebieskie dlatego że Całe Skute Lodem o zupełnie tak jak Południowy Kontynent Antarktydy.

        Lubisz Ma-Rysiu Śnieg Zimno i Zamiecie Śnieżne? Lubisz Lodowata Wodę z Zimowego Strumyka?

        • Maria_st pisze:

          Lubisz Ma-Rysiu Śnieg Zimno i Zamiecie Śnieżne? Lubisz Lodowata Wodę z Zimowego Strumyka?

          Lubię WIOSNĘ

          „Dziwne trochę że Cie nazwali ELZĄ gdyż wspominałaś coś że na któreś tam imię Masz Anna ”

          Mam, ale nie nazwali a nazwała-nadała, to taka tajemnica między nami..imię Anna jest mi wewnetrznie bliskie od kiedy pamietam

          „ELZA miała swoją młodszą o 3 lata Siostrę Anne i wygląda na to że to Anna ratuje na końcu Scenę ”

          3 to moja ulubiona cyfra….

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            Straszne wszyscy Lubia Wiosnę a Nikt Nie Lubi Zimy szkoda …

          • Maria_st pisze:

            Straszne wszyscy Lubia Wiosnę a Nikt Nie Lubi Zimy szkoda …

            Był czas że śniłam o zimie…ale terenów nie znam …na pewno Himalaje

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            Ależ Ma-Rusiu dla Mnie ta bajka powoli zaczyna się Układać w Logiczną całość a te Głupie Piramid z Giza to Ta Niebieska Ochronna Rękawiczka ELZY które mają Ochraniać ten Świat przed całkowitym Oziębieniem i Pokryciem go Śniegowym Puchem.

            Tam gdzie Są Trzy Piramid jest jednoznacznie Ciepło a Nawet Gorąco nawet jest Pustynia więc jak zostaną One Zbudzone To Dopiero Wtedy ELZA będzie mogła zaśpiewać

            MAM TĘ MOC .

          • siola pisze:

            Au taj Au taj Beltaj ,beltaj ty smietane by Sambor dla zdrowia.Gonia gonia ci te bydlo na gory ,halla sie zieleni j juz sommer w sieni bo i juz grzmocilo i snieg padal ,czas by ludziom prowde godac a nie klomstwem i plecieniem ludziom w kabzie robic pustki.Czas by skonczyc jak Jaskolki ciagnac dziolchy za warkocze bo nie One winne ze Jaskolki swoj rozum i serce w tylek oddaly.teraz szukajac tego Au w taju oj baju baju my z sa te Krolewny i Adasie z Rajchu i Moce u nas wielkie bo nocami potrafimy dzgac gwozdzie w opony a przy tym ludziom pomogac by im nie za dobrze bylo,wiec sa w koncu wszystkim a tak naprawde i niczym.Bo prowda nie w godaniu lezy ,ale w tym co mysla i czynem ty swym robisz ,wiec nadarmo ty papier scierny bieresz nim ty klatwy swej nie wytrzesz raczej pokalyczysz wlasmy przeklety tylek.

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            wiec nadarmo ty papier scierny bieresz nim ty klatwy swej nie wytrzesz

            Chlip chlip silowaty diabelski wirusie chyba zacznę z tego powodu płakać

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            http://gravatar.com/uprising
            Giusto says:
            April 26, 2017 at 09:28
            Tak będzie wcześniej ,czy póżniej HYBRYDO SIOLU i tobie podobnym!!!!

            https://krystal28.wordpress.com/2017/04/23/wojna-elektroniczna/

            “Wydali ostrzeżenie, że „każdy, kto używa skierowanej broni energetycznej przeciwko cywilom, świadomie lub nieświadomie, popełnia zbrodnię przeciwko ludzkości i może się spodziewać, że będzie miał do czynienia z grupą zadaniową.”
            —————————–
            Już w pierwszym zdaniu użyłeś klątwy Cffaniaczku, ale w imieniu Józefa odsyłamy ci ją jako prezent,bo My nie przyjmujemy takich klątw ,ale odsyłamy do nadawcy ,czyli do ciebie Siolu-Aloise!

            Oto ona:
            “Tak sie zastanawialem gdzie ten debil widzi klatwy,no coz wiem ze i tak sie przekreci …”

            Ps.My brzydzimy się takimi zlymi życzeniami , złymi czynami z bronią mikrofalową, ale w ramach koniecznej obrony odsyłamy je do NADAWCY -do ciebie SIOLU!!!!

            BÓG JEST NASZĄ WAROWNIĄ, więc radzę ci nie walcz z BOGIEM, a najlepiej pozostań w swojej krainie NIegodziwości i Obrzydliwości i nie napadaj na niewinnych ludzi!!

  13. Alicja z Krainy Czarów pisze:

    Hej Mistyczne Miski zajrzyjcie do komentarzy oczekujących na Zatwierdzenie i zapodajcie mój wczorajszy wpis gdyż Jest tam symboliczne przedstawienie Światowej Rozgrywki wraz z Figurami na Szachownicy 😉

  14. Oska pisze:

    Witam po przerwie,
    nawet chciałam dać sobie spokój z mistyczno-ezoterycznym światem, ale ciągnie coś tu.
    Siola grasz mi na nerwach zdziebko, bo nie wiem czemu wciąż za mną łazisz.
    Widzę jak osoby z innych wymiarów wchodzą w mój wymiar, co ciekawe sama nie wiem który wymiar jest właściwy na ten czas, i ten moment. Przypomina to zabawę w linkę jak z podwórka (taka długa skakanka na kilka dziewczynek) tylko tu jestem sama lub z moim facetem.
    Wiem tyle że ten hamulec został wręcz zwrócony, w sensie cofnięto za mocno mnie, „za mocno” w moim odczuciu bo tak widocznie musiało być, bym się wykaraskała i nie jest to Antarktyda tylko druga strona globu przynajmniej takie me odczucia.

    • Dawid56 pisze:

      Witaj Osko na MŻ po dłuższej nieobecności 🙂

    • siola pisze:

      Choroba jakas chyba ,jak mialem 18 latek i jakos wygladalem to tyle dziewczyn za mna nie latalo,.Chodz w tamtych latach nawet niezle wygladalem,za to teraz choc nie staje ,bo zle mam krwi krazenie i chodzic nie moge za dobrze to o dziwo za wszystkimi ja latam ,stary grubas bez ogona co nad grobem prawie stoi.
      Tak swoja strona bylo duzo bajek na rzutnik w domu,co ciekawe wszystkie nasze z Europy ale jedna byla calkiem inna nie pasowala do reszty o Koreanskim byla ci smoku i moscie.

  15. Alicja z Krainy Czarów pisze:

    Alicjo Coś Ty Zrobiła? hahaha. Nie mniej nie więcej moje życie to Po Prostu Sztuka Artystyczna, nie ważne co o mnie będziecie pisać i mówić ważne abyście wciąż mówili i aby Blask Mej Gwiazdy nigdy nie przygasał.

  16. Loja Jolajna pisze:

    „…świadomą energią. Która wyniku wchodzenia w różne gęstości alternatywnych światów jest wstanie zdobywać dobre doświadczenia. Scalić doświadczenia, które są wiedzą.
    Tylko wiedza pozwala wyjść z obszaru nieświadomości, czyli stanu niewiedzy.
    Jesteśmy jedym z tych światów, w którym przebywamy w fizycznej formie.”
    ____
    Mały buddo, czy mam rozumieć, że uważasz, że za każdym razem rodzimy sie w zupełnie innym świecie?

    O jakiego rodzaju wiedzy piszesz?

    • mały budda pisze:

      …świadomą energią. Która wyniku wchodzenia w różne gęstości alternatywnych światów jest wstanie zdobywać dobre doświadczenia. Scalić doświadczenia, które są wiedzą.
      Tylko wiedza pozwala wyjść z obszaru nieświadomości, czyli stanu niewiedzy.
      Jesteśmy jedym z tych światów, w którym przebywamy w fizycznej formie.”
      ____
      Mały buddo, czy mam rozumieć, że uważasz, że za każdym razem rodzimy sie w zupełnie innym świecie?
      Odpowiedź.

      W pewnym sensie tak jest a istnienie równoległych światów ma inne przedziały czasoprzestrzeni, w których jako świadomość możemy zaistnieć. W drodze zdobywania doświadczeń a tym samym rozwoju w obszarze rozwoju pola świadomości.

      O jakiego rodzaju wiedzy piszesz?
      Odpowiedz

      Wiedzą jest samo światło.
      Tantry dokładnie wyjaśniają,że jesteśmy nośnikiem informacji w postaci różnych cząstek światła. Tym samyme zaiste, że niesiemy pamięć różnych światów i związanych z tym doświadczeń.

  17. Loja Jolajna pisze:

    „Tak więc utożsamianie się z przodkami może mieć zgubne skutki, gdyż można w tym obszarze powielać błędy.”
    ___________
    Co konkretnie rozumiesz przez „utożsamianie się z przodkami”.

    • malu budda b pisze:

      Loja Jolajna pisze:
      Kwiecień 26, 2017 o 18:38
      „Tak więc utożsamianie się z przodkami może mieć zgubne skutki, gdyż można w tym obszarze powielać błędy.”
      ___________
      Co konkretnie rozumiesz przez „utożsamianie się z przodkami”.
      Odpowiedz

      Ludzie wierzą w tradycję, gdyż przyjmują za prawdę to, co im programowano w pole świadomości.
      Tak więc ludzie przyjmują w pewnym sensie schematy. Z którymi się utożsamiają, czyli z przodkami.Bez uprzedniego rozpoznania rzeczy takimi jakie są w pierwotnej formie.
      Budzisz się fizycznym świecie z snu iluzji. Aby czuć i widzieć, że ludzie nie kierują się sercem, lecz umysłem.
      Można programować przez schematy ludzi, lecz koła serca nie można oszukać.

  18. mały budda pisze:

    Alicja z Krainy Czarów tak tobie od serca napiszę.
    Bardziej pokazujsz swoją prawdziwą naturę i kompleksy z tym związane.
    To co załączasz i piszesz, jest związane z brakiem akceptacji samej lub samego siebie.
    Przejawiając swoje kompleksy pokazujesz kim, czym jesteś w swej prawdziwej postaci.
    To nie jest zabawne, lecz szkodliwe w oddziaływaniu na świadomość ludzką.
    Tak więc czuje, iż dzialasz z premedytacją.
    Pewnie masz z tego dużą satysfakcje, bo pragniesz tak mieszać pomiędzy ludźmi.. Aby przekierować ich uwagę na swoją postać, czy to nie jest przejawem braku akceptacji do samej lub samego siebie.
    Teraz wiem, że dobrze czułem, iż ty tak do końca głupia lub głupi. Biorąc pod uwagę twoje rozdwojenie jaźni jako produkt uboczny twej świadomości.
    Czuję, iż potrafisz przybrać różne postacie osobowości. Życie traktujesz jako grę a pod postacią maski się ukrywasz.

    • Daria pisze:

      „To nie jest zabawne, lecz szkodliwe w oddziaływaniu na świadomość ludzką.
      Tak więc czuje, iż dzialasz z premedytacją.
      Pewnie masz z tego dużą satysfakcje, bo pragniesz tak mieszać pomiędzy ludźmi.. ”
      Podobnie czuje Mały Buddo.

    • Dawid56 pisze:

      Też mam podobne zdanie jak Ty Mały Buddo n/t Alicji.Martwi jednak mnie to że z jej/jego wypowiedzi wypływa ogromny żal do Świata i Ludzi.Próbuje On czy Ona nagiąć do Siebie do swoich emocji cały Świat, ale on się opiera i Alicja pozostaje sam/sama ze swoimi emocjami i lękami.

      • mały budda pisze:

        Dawidzie będę z tobą szczery i od serca napiszę. Gdyż czucie mam bardzo dobre w swej naturze .
        To wylewanie frustracji jakie towarzyszą pewnym osobom. Wywołują uczucie pomieszania tych osób.
        Tak więc oni sami siebie nakręcają.
        Jedynie swoje pomieszanie przenoszą na różne strony w necie.
        Z czasem można poznać i samą prawdę. Spojrzeć w samą głębię aby widzieć kółeczka jakie sobie kręcą. Jak kto bywa w życiu początek był niewinny. Teraz przeszli do wojny globalnej.
        Może być śmiesznie, gdyż w tym zamęcie niszczą pomiędzy sobą dobre relacje.
        Przebywając w emocjach negatywnych zużywają dużo energii i tracąc duże ilości życiowej energii. Stąd wylew frustracji jaki takim osobom towarzyszy.

  19. Alicja z Krainy Czarów pisze:

    wiec nadarmo ty papier scierny bieresz nim ty klatwy swej nie wytrzesz

    Hej SS (Siolowaty Satanisto) jak zwykle udajesz świętoszka ale i tak nie odpowiesz bez kręcenia i lawirowania oraz pisania zagadkami.

    KTO poza OFIARĄ oraz Jej OPRAWCĄ mógł by wiedzieć o zupełnie innej bajeczce nt Egipskich Piramid że tam wcale nie ma w nich nic pozytywnego tylko jednoznacznie wpisują się one w działanie negatywne dla tego świata oraz mnie mnie nie więcej Stanowią Złą Klątwę dla tego Świata.

    Choć raz Satanisto Zachowaj się uczciwie bez pisania ciągłych oskarżeń pod moim adresem.

    Któż poza Ofiara i Oprawca może wiedzieć o Klątwie Odpowiesz Czy nie?

    Dla Obserwatorów tego chorego przedstawienia jeszcze raz Bajeczka PET GOAT ii gdzie na początku Bajeczki pojawia się Zatrute Jabłuszko a Na Końcu Bajeczki zostają zburzone Trzy Egipskie Piramidy.

    Dziwne uczucie mieć świadomość unoszenia się Wokół Ciebie Zielonego Dymu Świadczącego tak jak napisał ten Siolowaty Satanista o Klątwie której nie przeskoczysz.

    • Maria_st pisze:

      lucek sciągnij maske

      • Alicja z Krainy Czarów pisze:

        Mówisz Masz—> Obecnie Jestem tą Ciemną podobno Kiedyś Byłam Tą Jasna.

        Na chwile Obecna Bajka wygląda tak: Z takiej Jasnej Polki Wyrósł Taki Ciemny Chłopak cóż zdarza się dobrze że mnie czarownice nie zamieniły z żabę hihihi.

  20. siola pisze:

    Coz kto wytarl napis lampy na cmentarzu ,przyznal sie bez bicia ze poprzednia lampe z grobu ukradl.Coz na gorze bylo napisane chodz moze nie ladnie ale tten jeden jezyk rozumie tylko boskie bydlo,”K::::: nie ruszaj jak nie twoje bo ci lapy usna.”.Coz niemiec zrozumial by z tego moze tylko zakret ,kto wymazal znal Cale zdanie i po drugie czul sie winnym zlodziej.Wiec choc ciebie Lucus nie znam,to sie dziwie ze sama uznajesz sie za zlodziejke z cmentarza ,co szacunku dla Ojcow nie ma bo jakby miec miala jak okrada.

    • Alicja z Krainy Czarów pisze:

      Ty Głupku z jakiejś ty się Choinki do cholery urwał, Jaki Cmentarz jakie Lampy o co tobie koziołku matołku chodzi? Ta Planeta to Istne Wariatkowo.

      Lampe Ci głupku ukradłam z Grobu tylko nie wiadomo gdzie i kiedy.

      Bliżej Realnej Opowieści to Klątwa Jest matołku od Dziecka od Kołyski i Promieniuje Wokół mnie Zielonym Dymem.

      • siola pisze:

        Sama gadasz ,masz du babo placek.Ale kwietnia jeszcze miejsca wolne,wiec moze bez sluchania glupot ale dla swiezego luftu pod Sleza moze powedrowac,moze klatwa wruci do tych co poslali bo jak mowia jak se poslal tak sie wyspi.

        • siola pisze:

          Prodaná nevěsta
          Gismondo Re di Polonia
          La Semiramide riconosciuta

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            Jednak Ty jesteś Zwykłym Sadysta i Oprawcą i Nie ma Sensu spodziewać się po Tobie wyższych uczuć. Wszystko to co robicie w Tym Świcie świadczy tylko o waszej bezduszności a nie o mojej.

            Teraz Dopiero Dociera do Mnie co Znaczył Obraz Istoty zamkniętej w Celi z Grubymi Kratami oraz Wizerunek Twoje Twarzy przy czymś w rodzaju Ogrodzenia Elektrycznego.

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            Jeżeli ktoś kogoś Tutaj Sprzedał to wszystko wskazuje że To Wy Mnie a nie Ja Was.

            Przecież to nie was dotyczy rytuał Topienia Marzanny oraz Składania Jej Duszy w Ofierze Czartowi gdzież indziej diabłu. To wam po tym niecnym uczynku ma się powodzić przez cały rok w tym dziwnym pokręconym Świecie.

            Pisz Dalej Oskarżeniami do Mnie skro tak zostałeś wytresowany lub sam jesteś moim oprawcą.

          • siola pisze:

            https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanica_(wojew%C3%B3dztwo_%C5%9Bl%C4%85skie)

            Coz mozna roznie nazywac ,rozne wnioski wyciagac.Moze ta Stanica to tylko miejsce postoju dla podwodow z ruda.Przecierz to przy drodze z Rud i Rudy Kozielskiej do Gliwic.Glwice to wegiel i Huta a na lakach w Rudach ruda.Moze takie rozwiazanie prostsze nizli szukac cos z wladcami czy jak niemcy z zamkiem Mysliwskim.Co to nie moze sie kon napic wody i zjesc siano a woznica wypic piwo.Coz czy trzeba pod niebo latac by szukac szczescia z zycia na ziemi.

  21. mały budda pisze:

    Loja Jolajna chciałbym tobie odpisać, lecz powstało tutaj na mistyce życia pomieszanie.

  22. Dawid56 pisze:

    Kochani moi drodzy temat dotyczył Mahaavatara Babaji , a nie personalnych utarczek słownych.
    Poniżej zamieszczam cytat- rozdział 33 n/t spotkania Paramahansy Joganandy z Mahavatarem Babaji:

    ROZDZIAŁ 33
    BabadŻi, wielki Chrystusowy jogin współczesnych Indii Urwiska północnych Himalajów w pobliŻu Badrinarajan cieszą się błogosławieństwem Żywej obecności BabadŻi, który był guru Lahiri Mahasayi. Ten w odosobnieniu Żyjący mistrz zachował swą fizyczną postać przez wiele stuleci, a moŻe nawet tysiącleci. Nieśmiertelny BabadŻi jest awatarem. Sanskrycki ten wyraz oznacza „zstąpienie”; pochodzi on od awa „w dół” i tri „przejść”. W hinduskich pismach świętych awatarem jest bóstwo, które zstąpiło w cielesną formę. – Poziom duchowy BabadŻi – tłumaczył mi Sri Jukteswar – przekracza moŻliwości ludzkiego zrozumienia. Skarlały, ludzki sposób widzenia nie moŻe przeniknąć do jego transcendentalnej gwiazdy. PróŻną jest nawet próba zobrazowania osiągnięć awatara. Są one niepojęte. Upaniszady sklasyfikowały w sposób szczegółowy wszystkie stopnie duchowego rozwoju. Siddha (istota doskonała) przeszedł ze stanu dŻiwanmukty (wyzwolonego za Życia) do stanu paramukty (wolnego w najwyŻszym stopniu – o pełni władzy nad śmiercią), który całkowicie wyzwolił się z niewoli mayi i kręgu narodzin. Dlatego paramukta rzadko powraca do fizycznego ciała; jeśli to czyni – jest awatarem, wyznaczonym przez Boga narzędziem niebiańskiego błogosławieństwa dla świata. Awatar nie podlega powszechnej ekonomii Życia; jego ciało widzialne jako świetlisty obraz jest wolne od jakiegokolwiek długu wobec przyrody. PobieŻne spojrzenie nie dostrzeŻe nic szczególnego w postaci awatara, postać ta jednak nie rzuca cienia ani nie pozostawia śladu stóp na ziemi. Takie są zewnętrzne, symboliczne oznaki wewnętrznego braku ciemności i materialnych więzów. Tylko taki bóg-człowiek zna prawdę znajdującą się poza względnością Życia i śmierci. Omar Khayam, zupełnie nie zrozumiany przez ludzi, śpiewał o takim wyzwolonym człowieku w swym nieśmiertelnym Rubaiyafcie: KsięŻycu mej radości, co nie znasz ubytku! KsięŻyc Nieba znów wznosi się w górę; JakŻe często po wzejściu szukać mnie będzie W tym samym ogrodzie, a jednak – na próŻno! „KsięŻyc radości” to Bóg, wieczysty biegun nie starzejący sj nigdy. „KsięŻyc Nieba” to świat zewnętrzny, spętany okowami prawa cyklicznego powtarzania się. Perski jasnowidz zerwał na zawsze te okowy dzięki urzeczywistnieniu siebie. „JakŻe często po wzejściu szukać mnie będzie… na próŻno”! CóŻ za zawód szukania dla zapamiętałego świata. Chrystus wyraził inaczej swą misję: „Wtem przystąpił pewien uczony w Piśmie i rzekł do Niego: Nauczycielu, pójdę za tobą gdziekolwiek się udasz. Jezus mu odpowiedział; lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć” (Mateusz 8:19-20). CzyŻ za wszędzie obecnym Chrystusem moŻna iść inaczej jak tylko w ogarniającym wszystko Duchu? Kriszna, Rama, Buddha i PatandŻali naleŻeli do staroŻytnych awatarów Indii. W języku tamilskim istnieją utwory poetyckie osnute wokół postaci Agasthyi, awatara południowej Indii. W ciągu stuleci przed erą chrześcijańską dokonał on wielu cudów i – jak się wierzy – zachował do dzisiejszego dnia swą fizyczną postać. Misja BabadŻi w Indiach polega na pomaganiu prorokom przy wypełnianiu przez nich swych specjalnych zadań dla dobra ludzkości. ToteŻ zgodnie z klasyfikacją pism świętych jest on Mahawutarem (wielkim awatarem). Powiedział on, Że wtajemniczył w jogę Siankare, staroŻytnego załoŻyciela Zakonu Swamich, oraz Kabira, sławnego średniowiecznego świętego. Głównym jego uczniem w dziewiętnastym wieku był, jak wiemy, Lahiri Mahasaya, który oŻywił dla nas zapomnianą kriya-jogę. Mahawatar pozostaje w stałym zjednoczeniu z Chrystusem; wysyłają Oni wspólnie w świat wibracje zbawienia i wspólnie zaplanowali duchową technikę dla tego wieku. Obaj ci w pełni oświeceni mistrzowie – jeden w ciele, a drugi bez ciała – ślą narodom natchnienie, aby wyrzekły się samobójczych wojen, rasowej nienawiści, religijnego sekciarstwa i działających

    • Loja Jolajna pisze:

      Kochany Dawidzie, ja pierwszy raz słyszę o Mahaavatara Babaji.

      „Żyjący mistrz zachował swą fizyczną postać przez wiele stuleci, a moŻe nawet tysiącleci. ”
      ________
      Po prostu dobrze zmumifikowany/zakonserwowany tak jak np faraonowie albo mamuty z Syberii.

      • Dawid56 pisze:

        Loju, to nie do końca jest tak jak piszesz.Po 3 latach ponownie wczytuję się w Autobiografię Jogina i odkrywam w niej zupełnie inne rzeczy niż za pierwszym razem.
        Podaję Ci link gdzie możesz ja pobrać i zapisać na dysk ( 3 lata temu tak zrobiłem)
        http://www.gromek.waw.pl/ebooks/%21eve/Paramahansa%20Yogananda%20-%20Autobiografia%20Jogina.pdf
        .Jednak w tym roku miałem okazję kupić tę ksiązkę i bez wahania to zrobiłem.

        • Loja Jolajna pisze:

          Dawidzie kochany, nie pasjonują mnie opowieści o ludziach sprzed tysięcy lat, zwłaszcza gdy to autobiografia sprzed tysięcy lat…zastanawiam się czy osobnik pisząc swój pamiętnik w ogóle pisać umiał? A może to jakiś mitoman, albo ówczesny schizofrenik 🙂
          Szkoda mi mojego ziemskiego czasu na czytanie wszystkiego co ludzie o sobie czy innych naprodukowali w dalekiej przeszłości. Jakoś jestem pewna, że nie po to tu sie urodziłam żebym grzebała się w tak wątpliwej odległej historii.

          Szczerze mówiąc wolałabym się dowiedzieć jak sobie np ty radzisz na tym świecie. Wymiana doświadczeń współżyjących tu i teraz jest źródłem prawdziwie wartościowej wiedzy. Dzielenie się taką wiedzą pomaga innym unikać popełniania tych samych błędów.

          • marek pisze:

            Szkoda mi mojego ziemskiego czasu na czytanie wszystkiego co ludzie o sobie czy innych naprodukowali w dalekiej przeszłości. Jakoś jestem pewna, że nie po to tu sie urodziłam żebym grzebała się w tak wątpliwej odległej historii.

            Mógłbym napisać Lili , wreszcie piszesz z natchnieniem , gdzie natchnienie rozumiem jako /w tym wypadku / intelektualna treść zbieżną z poglądem ducha nas zamieszkującego ..

            Mnie osobiście ów duch obcina rozważania nad zbędnymi tematami , tak abym przy końcu swego biologicznego życia mógł wypracować jakąś skonkretyzowaną teorię po co i na co tutaj / na Ziemi / byłem .

            W pełni akceptuję twą wypowiedź , gdyż lawinowy nawał tematów zaciemnia tylko obraz sensu naszego istnienia , czyniąc nam mętlik w miejsce rozjaśniania rozumienia w głowach ….

          • Maria_st pisze:

            „Dawidzie kochany, nie pasjonują mnie opowieści o ludziach sprzed tysięcy lat, zwłaszcza gdy to autobiografia sprzed tysięcy lat…zastanawiam się czy osobnik pisząc swój pamiętnik w ogóle pisać umiał? A może to jakiś mitoman, albo ówczesny schizofrenik 🙂
            Szkoda mi mojego ziemskiego czasu na czytanie wszystkiego co ludzie o sobie czy innych naprodukowali w dalekiej przeszłości. Jakoś jestem pewna, że nie po to tu sie urodziłam żebym grzebała się w tak wątpliwej odległej historii. ”

            mnie także nie interesuje

            „Szczerze mówiąc wolałabym się dowiedzieć jak sobie np ty radzisz na tym świecie. Wymiana doświadczeń współżyjących tu i teraz jest źródłem prawdziwie wartościowej wiedzy. Dzielenie się taką wiedzą pomaga innym unikać popełniania tych samych błędów.”

            też jest mi to obojętne….jedynie obserwacja SIEBIE

  23. Loja Jolajna pisze:

    „W pewnym sensie tak jest a istnienie równoległych światów ma inne przedziały czasoprzestrzeni, w których jako świadomość możemy zaistnieć. W drodze zdobywania doświadczeń a tym samym rozwoju w obszarze rozwoju pola świadomości.”
    ______
    Coś w tym jest. Pamiętam gdy się urodziłam to nie byłam zaskoczona widokiem ludzi, tak jakby w każdym moim wcieleniu ludzie tak właśnie byli zbudowani. Jedynie co to zastanawiałam się jaką wiedzę ci ludzie mają. Niedawno dałam tu przykład cofnięcia się w czasie. Moje odczucie po narodzinach było właśnie takie jakbym trafiła do strasznie zacofanego, mało rozwiniętego społeczeństwa.
    Jaką więc ja wiedzę świetlną mogłabym od głupszych ode mnie ludzi zgromadzić?
    Myślę sobie, że jednak nie dla wiedzy się rodzimy w kółko w różnych światach równoległych.

    • mały budda pisze:

      Myślę sobie, że jednak nie dla wiedzy się rodzimy w kółko w różnych światach równoległych.
      Odpowiedz

      Z doświadczenia wiem, że wszedłem do fizycznego świata dla wiedzy i poznania swojej słabości jaką kiedyś uczyniłem.

      • Loja Jolajna pisze:

        „Z doświadczenia wiem, że wszedłem do fizycznego świata dla wiedzy i poznania swojej słabości jaką kiedyś uczyniłem.”
        ___________
        Możesz powiedzieć co to było za doświadczenie na podstawie którego doszedłeś do wniosku, że dla wiedzy, że dla poznania swojej słabości tu się urodziłeś?
        Czy to był jakiś sen czy wizja czy coś innego?

        Wydaje mi się, że swoje słabości można poznać na bieżąco, że to nie żadne hallo żeby dla czegoś takiego trzeba sie rodzić ponownie.
        Poza tym wszelkie słabości to zwykłe ludzkie i bardzo pospolite rzeczy. praktycznie nie było, nie ma i nie będzie ludzi, którzy bez słabości przeżyją swoje życie w materii.
        Jakby dobrze poszukać to i Jezus i Budda także na pewno mieli jakieś swoje słabości (grzeszki), a jak wieści niosą ci wymienieni powyżej chyba nie musieli się rodzić żeby coś tam, coś tam przepracować/odpokutować.

        • marek pisze:

          Poza tym wszelkie słabości to zwykłe ludzkie i bardzo pospolite rzeczy. praktycznie nie było, nie ma i nie będzie ludzi, którzy bez słabości przeżyją swoje życie w materii.
          Jakby dobrze poszukać to i Jezus i Budda także na pewno mieli jakieś swoje słabości (grzeszki), a jak wieści niosą ci wymienieni powyżej chyba nie musieli się rodzić żeby coś tam, coś tam przepracować/odpokutować.

          Choć Twoje uwagi Lili w stosunku do wypowiedzi Małego Buddy uważam za zasadne to jednak nie w tym celu włączam się do dyskusji ….

          Twoja wypowiedź jednoznacznie ukierunkowuje zrozumienie ,że na tej planecie wśród nas co jakiś czas rodzi się istota z wyższych od naszego poziomu świadomości wszechświata ..i trzeba jej to przyznać bez jakichkolwiek infantylnych rozważań czy jest to prawdą …

          to że skutkiem ignorancji wypaczamy na przestrzeni czasu treść informacji z jakimi przyszła do nas to coś co trzeba rozumieć , a nie odżegnywać się od rozumu i twierdzić kolejne głupstwa o naszej wyjątkowości i konieczności przestrzegania suwerenności swego rozwoju …

          Hierarchia ducha we wszechświecie to fakt i nie ma ona w sobie nic negatywnego przeciwnie do tego co współczesny człowiek dostrzega i rozumie po pojęciem hierarchii składającej się ze społecznych notabli nieudanie konstruujących egzystencję społeczeństw .

          Twoja wypowiedź winna czytającym nieść również zrozumienie ,że są wśród nas ludzie aż ” czarni w oglądzie od koszmarów w nich zamkniętych , są zwykli ludzie – większość umorusani negatywnymi emocjami , są jaśni blaskiem ducha nieprzysłoniętym mrokiem emocji i są nieliczni którzy świecą niczym pochodnie rozświetlające mrok tej czasoprzestrzeni i mrok w głowach istot ją zamieszkujących …

          W tak przedstawionej całości najbardziej prawdopodobnym jest to , że Ziemia wraz całą biocenozą to ” poligon ducha w materii ” szkoła życia dla sektora wszechświata w którym jest zawarta…..

          • Maria_st pisze:

            W tak przedstawionej całości najbardziej prawdopodobnym jest to , że Ziemia wraz całą biocenozą to ” poligon ducha w materii ” szkoła życia dla sektora wszechświata w którym jest zawarta…..”

            GRA KOMPUTEROWA
            Kto ważniejszy i dlaczego—-gracz czy postacie z gry ?
            I po co powstała GRA ?
            Kto ją stworzył ?

          • Daria pisze:

            Mario jedno co mi do glowy od razu przyszlo to Myśl.

    • marek pisze:

      Jaką więc ja wiedzę świetlną mogłabym od głupszych ode mnie ludzi zgromadzić?
      Myślę sobie, że jednak nie dla wiedzy się rodzimy w kółko w różnych światach równoległych.

      Wiedza sam w sobie posiada względną wartość i zapewne nie dla niej istniejemy …
      Wiedza w rękach niedojrzałej w duchu istoty jest przekleństwem dla niej samej i dla innych.

      Życie wokół to potwierdza .

      W moim odczuciu egzystencja w czasoprzestrzeni takiej jak ta w którą obecnie odbieramy za najbardziej realną , ma na celu zdobywania umiejętności tworzenia w postawie radości i kooperacji wszystkich stworzeń ..

      …życie jako takie jest również transmisją cząsteczek energio świadomości z jednej gęstości czasoprzestrzeni na drugą …..

    • Maria_st pisze:

      Coś w tym jest. Pamiętam gdy się urodziłam to nie byłam zaskoczona widokiem ludzi, tak jakby w każdym moim wcieleniu ludzie tak właśnie byli zbudowani. Jedynie co to zastanawiałam się jaką wiedzę ci ludzie mają. Niedawno dałam tu przykład cofnięcia się w czasie. Moje odczucie po narodzinach było właśnie takie jakbym trafiła do strasznie zacofanego, mało rozwiniętego społeczeństwa.
      Jaką więc ja wiedzę świetlną mogłabym od głupszych ode mnie ludzi zgromadzić?
      Myślę sobie, że jednak nie dla wiedzy się rodzimy w kółko w różnych światach równoległych.”

      jakbym czytała opis GRY KOMPUTEROWEJ

      • Margosia pisze:

        „… nie pasjonują mnie opowieści o ludziach sprzed tysięcy lat, zwłaszcza gdy to autobiografia sprzed tysięcy lat…zastanawiam się czy osobnik pisząc swój pamiętnik w ogóle pisać umiał? A może to jakiś mitoman… ”
        *
        „Mógłbym napisać Lili , wreszcie piszesz z natchnieniem..”

        ____
        A szkoda !, bo… zrozumienie zasad świadomej i harmonijnej egzystencji, to Wiedza, którą dzielą się z nami tacy wspaniali ludzie jak m.in. Kriya Babaji Nagaraj, opisujący doświadczaną przez siebie i przez nas wszystkich rzeczywistość oraz nasze realne możliwości świadomego na nią wpływania…
        Z tych opisów wynika, że… Wiedza ta zawarta jest praktycznie w każdej starożytnej kulturze, a dzisiaj jedynie – odkrywana jest ona na nowo… przez fizykę kwantową, astrofizykę, medycynę i biologię…

        Jednak… by skutecznie skorzystać z tej wiedzy – konieczna jest zmiana naszego postrzegania zarówno siebie, ludzi, jak i otaczającego nas świata !
        Koniecznym staje się zatem… przyjęcie, często zupełnie nowych poglądów na nasze życie tak – aby stało się możliwe zrozumienie tego – co się z nami dzieje i dlaczego…

        Ale… komu by się chciało !… wglądać w siebie i zmieniać swe stare, skamieniałe – często błędne – poglądy i przekonania, skoro dobrze jest jak jest ?, lepiej więc… jedzmy, pijmy i bawmy się, tak przecież jest prościej…

  24. Maria_st pisze:

    Wiedzą jest samo światło.
    Tantry dokładnie wyjaśniają,że jesteśmy nośnikiem informacji w postaci różnych cząstek światła. Tym samyme zaiste, że niesiemy pamięć różnych światów i związanych z tym doświadczeń. ”

    jesteśmy zapisem …..komputery, internet podpowiedzią

    • Margosia pisze:

      „jesteśmy zapisem …”
      ____
      Ok, tylko… czemu tyle „zapisów” czuje się tak bardzo nieszczęśliwych, sfrustrowanych, czasem… oburzonych czy wręcz osaczonych ?

      • Maria_st pisze:

        „jesteśmy zapisem …”
        ____
        Ok, tylko… czemu tyle „zapisów” czuje się tak bardzo nieszczęśliwych, sfrustrowanych, czasem… oburzonych czy wręcz osaczonych ?

        takie role mają poki sobie nie uświadomią czym są

        • Margosia pisze:

          „takie role mają poki sobie nie uświadomią czym są”
          ____
          W takim razie… po co to…. raz po raz zadawane pytanie:
          „czemu ludzie to robia” ?

          • Maria_st pisze:

            W takim razie… po co to…. raz po raz zadawane pytanie:
            „czemu ludzie to robia” ?

            nie znam sie na grach komputerowych

          • Daria pisze:

            każdy ma swoją głowę i swoje myśli. Każdy ma też inne powody.
            Jedni Matrix rozumieją, inni z nim walczą, a jeszcze inni w niego nie wierzą i żyją swoim rytmem.

    • Daria pisze:

      Zabawa trwa.
      Ja sobie wymyslilam ze w nastepnym wcieleniu pojde sobie na inna planete o wiekszym potencjale kreacji. I tez sobie pamiec wyzeruje – bo co to za zabawa kiedy sie wszystko pamieta. Moze z czasem moja wola sie zmieni, ale na razie jest taka.
      Najlepsza jest zabawa kiedy nie pamieta sie zasad gry i nie wie sie, ze to gra.
      Mario jak tak obserwuje ludzi uduchowionych to widze jak oni doskonale ida wg programu. Oczywiscie tego nie dostrzegaja. Taka sobie zabawe wybrali.
      Kazdy ma swoja.

      • Maria_st pisze:

        Zabawa trwa.
        Ja sobie wymyslilam ze w nastepnym wcieleniu pojde sobie na inna planete o wiekszym potencjale kreacji. I tez sobie pamiec wyzeruje – bo co to za zabawa kiedy sie wszystko pamieta. Moze z czasem moja wola sie zmieni, ale na razie jest taka.
        Najlepsza jest zabawa kiedy nie pamieta sie zasad gry i nie wie sie, ze to gra.
        Mario jak tak obserwuje ludzi uduchowionych to widze jak oni doskonale ida wg programu. Oczywiscie tego nie dostrzegaja. Taka sobie zabawe wybrali.
        Kazdy ma swoja.

        zgadza się

        • marek pisze:

          Ja sobie wymyslilam ze w nastepnym wcieleniu pojde sobie na inna planete o wiekszym potencjale kreacji. I tez sobie pamiec wyzeruje – bo co to za zabawa kiedy sie wszystko pamieta. Moze z czasem moja wola sie zmieni, ale na razie jest taka.
          Najlepsza jest zabawa kiedy nie pamieta sie zasad gry i nie wie sie, ze to gra.
          Mario jak tak obserwuje ludzi uduchowionych to widze jak oni doskonale ida wg programu. Oczywiscie tego nie dostrzegaja. Taka sobie zabawe wybrali.
          Kazdy ma swoja.

          zgadza się

          Czytam tak sobie Marysiu i Dario waszą rozmowę i czegoś mi w niej brakuje …chyba tego ….odniesienia …kto wymyślił tą grę – zabawę w którą gramy i czy to ta sama istota która wymyśliła życie …

          • Daria pisze:

            My to sobie wymyslilismy – tak na te chwile uwazam. Jestesmy jednoscia, mysla, umysłem.

          • marek pisze:

            kto wymyślił tą grę – zabawę w którą gramy ?

            My to sobie wymyslilismy – tak na te chwile uwazam. Jestesmy jednoscia, mysla, umysłem.

            a druga część pytania ? czy to ta sama istota która wymyśliła życie …???

          • Margosia pisze:

            ” …kto wymyślił tą grę – zabawę w którą gramy…”
            *
            „My to sobie wymyslilismy…”

            _____
            W wielkim uproszczeniu… można by było tak to ująć 🙂
            * * *
            „… czy to ta sama istota która wymyśliła życie”
            _____
            Marek, chyba oczekujesz odpowiedzi nt. istoty Boga ?

            Ciekawie ta sprawa przedstawia się z panem Szypowem, który… „…od lat wykładał fizykę na Uniwersytecie Moskiewskim, aż do czasu, kiedy nagle… zaczął mówić o tym, że „fizyka jest na tropie Boga”.
            W tej sytuacji szybko został z uczelni usunięty…”

            Świetny art z zamieszczonym wywiadem z profesorem Szypowem znajduje się na stronie:
            https://www.nautilus.org.pl/artykuly,1762.html
            i choć stosunkowo długi, to jednak warto się z nim zapoznać…

          • malu budda b pisze:

            „… możemy nie chcieć pewnych rzeczy, pewnego postępu, a ono i tak się dokonuje. Widocznie i tak duch chce to przeżyć/bawić się…”
            Odpowiedź.

            Tutaj inaczej czuję.
            Duch zastąpie myślokształem, czyli w moim odczuciu jest to wytwór umysłu.
            Tak więc myślokształy żądzą naturą ludzką.

          • malu budda b pisze:

            Tutaj inaczej czuję.
            Duch zastąpie myślokształtem ,czyli w moim odczuciu jest to wytwór umysłu.
            Tak więc myślokształty żądzą naturą ludzką a nie koło serca.

          • Maria_st pisze:

            Czytam tak sobie Marysiu i Dario waszą rozmowę i czegoś mi w niej brakuje …chyba tego ….odniesienia …kto wymyślił tą grę – zabawę w którą gramy i czy to ta sama istota która wymyśliła życie …

            Marku po co sobie tym głowe zawracać…ja mam swoje przemyslenia ale i tak mogą być niezrozumiałe przez innych….
            Zaczelam czytac Boska Matryce GB i z wieloma tekstami obecnie przeczytanymi sie poniekád zgadzam choc nie w 100%

        • Daria pisze:

          Marku być może tak… ale wiem, że nic nie wiem i póki co sama tego nie doświadczyłam. Trzeba byłoby zastanowić się – czym jest życie?
          Życie… nieprzewidywalne, emocjonalne i pełne doznań, a przecież to iluzja…
          Czasami mam takie przemyślenia, że możemy sobie tutaj gdybać, oczyszczać i kombinować, a co ma się wydarzyć to się wydarzy.
          Wczoraj wkleiłam link do wiadomości o sztucznej macicy – możemy nie chcieć pewnych rzeczy, pewnego postępu, a ono i tak się dokonuje. Widocznie i tak duch chce to przeżyć/bawić się.
          I kolejne przemyślenia – że pewnie ten kto tak na prawdę zaczyna rozumieć – ten stąd odchodzi. A reszta dalej się bawi.
          Uważam, że wszystko pochodzi z jednego i my jesteśmy tym wszystkim, więc to by gdzieś tam potwierdzało, że życie też sami stworzyliśmy i tworzymy, ale mogę się mylić.
          Jeszcze mało mam pewności w sobie – z czasem pewnie bardziej się w tym wszystkim utwierdzę.

          • Margosia pisze:

            „… możemy nie chcieć pewnych rzeczy, pewnego postępu, a ono i tak się dokonuje. Widocznie i tak duch chce to przeżyć/bawić się…”
            _____
            Ciekawe „zabawy” preferują co niektóre… duchy…

          • Maria_st pisze:

            Wczoraj wkleiłam link do wiadomości o sztucznej macicy – możemy nie chcieć pewnych rzeczy, pewnego postępu, a ono i tak się dokonuje. Widocznie i tak duch chce to przeżyć/bawić się.”

            jakże to coraz bliższe mojemu snu
            https://nnka.wordpress.com/2012/06/05/teraz-widze-wielki-jakby-krysztal-zlozony-z-wielu-owali/

          • Maria_st pisze:

            Uważam, że wszystko pochodzi z jednego i my jesteśmy tym wszystkim, więc to by gdzieś tam potwierdzało, że życie też sami stworzyliśmy i tworzymy, ale mogę się mylić.”

            pewne doświadczenie ukazało mi czym jesteśmy.
            Uważam jednak że nie ma żadnego boga-Boga/ jak zwał tak zwał /…raczej ta mikroskopijna czarna kropka–NAJWAŻNIEJSZA, tak myślę

          • Daria pisze:

            Ja nie uznaje Bogów/Boga…

          • Daria pisze:

            Mario przeczytałam ten sen. Czyżby to odbiór przyszłości? Jakie są Twoje wnioski, bo jestem ciekawa.

          • malu budda b pisze:

            Uważam, że wszystko pochodzi z jednego i my jesteśmy tym wszystkim, więc to by gdzieś tam potwierdzało, że życie też sami stworzyliśmy i tworzymy, ale mogę się mylić.”
            Odpowiedź.
            To fakt,że wszystko pochodzi z jednego z źródła.
            Tak więc to kolejny fakt, że my jesteśmy tym wszystkim.
            Życie też sami stworzyliśmy i tworzymy.
            Szczególną rolę ma kobieta jest tworzycielem nowego życia.

            pewne doświadczenie ukazało mi czym jesteśmy.
            Uważam jednak że nie ma żadnego boga-Boga/ jak zwał tak zwał /…raczej ta mikroskopijna czarna kropka–NAJWAŻNIEJSZA, tak myślę
            Odpowiedź.

            Mnie ukazały moje doświadczenia, że jestem wyzwoloną świadomością.
            Przynajmniej poznałem jak funkcjonuje program urojonego boga w ludzkich umysłach.
            Jesteśmy światłem świadomości tak było i zawsze tak będzie.
            Pochodzimy z różnych systemów gwiezdnych, w których czuję, iż zasadza się istota światów równoległych.
            Tak więc moim odczuciu pomiędzy tymi światami przechodzimy w postaci pola świadomości. Jakie jest potrzebne dla rozwoju własnej indywidualnej świadomości.
            To wszystko jest uzależnione od indywidualnego rozwoju własnej świadomości, która się charakteryzuje poprzez pracę i głębią poznania tych światów. W których przyjdzie zaistnieć samej świadomości w kole życia.
            Tak więc sam samego siebie miałem wyzwolić od stanu niewiedzy.

          • marek pisze:

            Trudno jest polemizować z tak dużym rozrzutem wyobrażeń na temat KTO JE STWORZYŁ i CZYM JEST ŻYCIE sądzę że z tych samych przyczyn były zawsze stosowne alegorie by przybliżyć zrozumienie przez ludzkość tego tematu…

            Posłużę się tą samą metodą by przedstawić swe wyobrażenie na ten temat pozostawiając interpretację czytającym lecz na wstępie zadam pytanie :

            czy Ten Który Stworzył Życie i Jest Życiem jest wyposażony w świadomość będącą w stanie konstans – stałą i niezmienną , czy rozwijającą się przyrastającą ?

            alegoria , załóżmy ,że młyńskie kamienie kręcą się w przeciwną stronę /dualizm naszej rzeczywistości / mielone ziarno nie koniecznie komfortowo się czuje , jednak produktem powstającym z niego jest mąka – pokarm ..

            patrząc na ewolucję przetwarzania przez nas żywności , mąka jest wyższej jakości pożywieniem niż ziarno ….

            pytanie : czym odżywia się świadomość Tego Który Jest Życiem ?
            czy ludzkość na dzień dzisiejszy produkuje świadomość czy jedynie nie uporządkowane ciągi myślowe wsparte na takim ,że samym chaosie emocjonalnym?

          • Margosia pisze:

            „…czy ludzkość na dzień dzisiejszy produkuje świadomość czy jedynie nie uporządkowane ciągi myślowe… ?”
            ____
            Dobre pytanie, zważywszy na nasz sposób myślenia wypełniony… agresywnymi energiami gniewu, pychy, zazdrości, pożądania, etc, który jest tak destrukcyjny, że… może doprowadzić tylko do jednego…
            Ale… każda poprzednia cywilizacja jaka kiedykolwiek zaistniała – powstawała, trwała i kończyła swoje istnienie…, można by rzec – dla ducha jest to normalnym procesem w sztucznym środowisku zwanym Matrixem…

    • Alicja z Krainy Czarów pisze:

      Hej Marysiu już widziałaś więc proszę usuń Grafikę z Biało-Czarna Osobowością z tego komentarza
      https://nnka.wordpress.com/2017/04/22/mahavatar-babaji/#comment-79459
      Nie chce po prostu mieć ze strony odwiedzających osób niezdrowego zainteresowania moja Postacią . Absolutnie nie mam nic sobie do zarzucenia że Obecnie występuję po Drugiej Stronie Lustra jako Chłopak (BABY BOY) z przebudzoną w swym Środku Świadomością Alicji z Krainy Czarów. W pewnym Sensie nawet podoba mi się tak Obrót sprawy że w tym świecie nie jestem Sobą czyli To Jasną Dziewczyną o Radosnej Buźce

      Hej usuń także filmik TACY SAMI z tego komentarza wszak w takim układzie i tak nic on nie zmieni.

      https://nnka.wordpress.com/2017/04/22/mahavatar-babaji/#comment-79439

      Spojrzenie z Lustra Nie, To Nie Jestem Ja

      Alicja już nie jest tamtą Alicją, ale wciąż jest „tą” Alicją. Brzmi fantazyjnie, ale to dobrze, bo tak to wygląda po drugiej stronie lustra.

      • Maria_st pisze:

        Hej Marysiu już widziałaś więc proszę usuń Grafikę z Biało-Czarna Osobowością z tego komentarza”

        Lucusiu niech pozo-STANIE

  25. siola pisze:

    Marys co sie stalo z wpisem o Stanicy.

    • Maria_st pisze:

      Marys co sie stalo z wpisem o Stanicy.

      siola nie wiem o jaki komentarz chodzi, jeśli napisałeś to powinien być.
      Nie mam teraz dużego dostępu do neta bo nie mam kompa—ktoś znowu wlazł mi do kompa i zniszczyl……a zaczęło sie od znikania haseł najpierw na MŻ….

      • Maria_st pisze:

        Siola czy chodzi o ten koment ?
        Jest
        „https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanica_(wojew%C3%B3dztwo_%C5%9Bl%C4%85skie)

        Coz mozna roznie nazywac ,rozne wnioski wyciagac.Moze ta Stanica to tylko miejsce postoju dla podwodow z ruda.Przecierz to przy drodze z Rud i Rudy Kozielskiej do Gliwic.Glwice to wegiel i Huta a na lakach w Rudach ruda.Moze takie rozwiazanie prostsze nizli szukac cos z wladcami czy jak niemcy z zamkiem Mysliwskim.Co to nie moze sie kon napic wody i zjesc siano a woznica wypic piwo.Coz czy trzeba pod niebo latac by szukac szczescia z zycia na ziemi.”
        https://nnka.wordpress.com/2017/04/22/mahavatar-babaji/#comment-79472

  26. Loja Jolajna pisze:

    „W pełni akceptuję twą wypowiedź , gdyż lawinowy nawał tematów zaciemnia tylko obraz sensu naszego istnienia , czyniąc nam mętlik w miejsce rozjaśniania rozumienia w głowach ….”
    __________
    Marku, kiedys tu napisałam, że Jezus i jego historia jest dla nas podpowiedzią. Teraz dodam, że dla ludzi urodzonych w rodzinach chrześcijańskich Jezus jest wystarczającą podpowiedzią i jedyną możliwą, która może naprowadzić na zrozumienie sensu naszego tu istnienia czy innych dylematów.
    Błędem jest szukanie podpowiedzi w religiach, w których się nie wyrosło, które są obce naszemu środowisku. Nie widzisz podpowiedzi w swej rodzimej wierze, nie znajdziesz jej tym bardziej w obcej, będziesz błądził i szukał w kółko do końca.
    Tu kłania się pierwsze z dziesięciorga przykazań.
    Nie na darmo i nie z przypadku rodzisz się w tej czy innej rodzinie, w tym czy innym środowisku.

    Parę dni temu zauważyłam u Basi komentarz RH
    https://mistykabb.wordpress.com/2017/04/11/o-klonach-c-d-czyli-naukowo/comment-page-1/#comment-30993
    a w nim najciekawsze dla mnie to :
    „Nie wiem ilu znasz rasowych Słowian, ale dla Twojej wiadomości podam , że każdy czystej rasy potomek słowiański jak ja nosi moc duchową w sobie- to tzw iskra i najpóźniej pobudza się ona w nim do 30 roku życia. W zależności od środowiska w jakim funkcjonuje.

    napisałam potem tu, że dziewczyna ciekawie pisze, że jakbym siebie czytała, w sumie miałam na uwadze głównie to co pogrubione. Kiedyś chyba na tym blogu wspominałam coś o tej barierze symbolicznych 30 lat. A bariera/zasada u mnie związana z Jezusem, dawno przemyślana, potwierdzona własnymi i innych historiami. Ciekawe skąd u RH takie wnioski, czy z własnych przemyśleń/doświadczeń?
    Dalej w historii Jezusa jest śmierć w wieku/symbolu 33 lat. Dla mnie to też istotna podpowiedź.

    Powiem, że dziwny jest ten świat. Przychodzisz tu mądry, większość z nas umiera ogłupiała.
    Najpierw przynajmniej 20lat uczysz się tego byś mógł później samodzielnie funkcjonować w społeczeństwie…całe 20lat, czy to nie chore? Nauka tak absorbująca, tak stresująca/niestrawna, że mądrość własna, z którą tu przyszedłeś idzie w las. Potem praca rodzina i w atmosferze narzuconych norm wszelkich maści, które z czasem robią z ciebie już do końca kompletnie ślepego i głuchego niewolnika tego tu systemu.
    Jeżeli w odpowiednim czasie zatrzymasz się, doznasz czegoś co rozpali w tobie tę iskrę, to potem masz dużą szansę na znalezienie sensu swojego tu zaistnienia. W przeciwnym przypadku możesz otrzymać nagrodę pocieszenia 🙂 np krzyknąć eureka!!! po obejrzeniu filmu Matrix, albo przeczytaniu historii Babaji albo czegoś jeszcze innego, bo przecież wybór przeogromny zwłaszcza w dobie internetu, można wybierać, przebierać nawet co chwilę co innego…wszystko podane na tacy, niczym kuszenie Chrystusa.

    • Margosia pisze:

      „…Błędem jest szukanie podpowiedzi w religiach, w których się nie wyrosło, które są obce naszemu środowisku…”
      ____
      Loja, skąd wiesz w jakim… „środowisku religijnym” egzystowałaś w poprzednich wcieleniach ?

      • Loja Jolajna pisze:

        „Loja, skąd wiesz w jakim… „środowisku religijnym” egzystowałaś w poprzednich wcieleniach ?”
        ___________
        a jakie to ma znaczenie?
        po śmierci następuje „rozliczenie” i całkowity reset. Dusza natychmiast „odzyskuje” swoją pierwotną świadomość/wiedzę, taką jaką miała przed poprzednim zasiedleniem ciała. Z tą świadomością/wiedzą wciela się w kolejne ciało.
        każde nowe wcielenie zaczynasz z pulą wynikającą z rozliczenia i z właściwą wiedzą duszy , a nie z pamięcią z poprzednich wcieleń.

        • Margosia pisze:

          „a jakie to ma znaczenie?…”
          ____
          Dydaktyczne.

        • Maria_st pisze:

          a jakie to ma znaczenie?
          po śmierci następuje „rozliczenie” i całkowity reset. Dusza natychmiast „odzyskuje” swoją pierwotną świadomość/wiedzę,
          taką jaką miała przed poprzednim zasiedleniem ciała. Z tą świadomością/wiedzą wciela się w kolejne ciało.
          każde nowe wcielenie zaczynasz z pulą wynikającą z rozliczenia i z właściwą wiedzą duszy , a nie z pamięcią z poprzednich wcieleń. ”

          ale chyba nie chodzi tu o Maje….w maju bedziesz w raju..to są tylko wcielenia ‚ Matrixowe ”
          Tam skąd jesteś dokąd wrócisz…już wszystko jest….jak DYSK

    • Margosia pisze:

      „… dziewczyna ciekawie pisze…”
      _____
      Rzeczywiście, bardzo ciekawy wpis, szczególnie to ostatnie zdanie skierowane do twojej koleżanki BasiB, w którym proponuje swą pomoc pisząc:

      „…Czy ty również chcesz aby Ci pomoc?
      Jesteś chyba już bardzo zmęczona tym demonizmem, i brakiem miłości wokół siebie?”

      • Loja Jolajna pisze:

        A co w tym ostatnim zdaniu tobie się nie zgadza?
        Ja też uważam, że Basia skorzystała z nagrody pocieszenia i ciągle krzyczy eureka!!!
        Podobnie jak ty Margosiu.
        Moja opinia wynika jedynie z czytania tego co obie piszecie. Jak jest w realu/w rzeczywistości? trudno powiedzieć.

    • Daria pisze:

      RH to ponoć Alicja z krainy czarów

      • Loja Jolajna pisze:

        „RH to ponoć Alicja z krainy czarów”
        ____________
        hm, to by potwierdzało to co ktoś tu o Alicji napisał, ze nie taka głupia…ja bym wtedy dodała, że może mądrzejsza od wielu innych

        • Maria_st pisze:

          „RH to ponoć Alicja z krainy czarów”
          ____________
          hm, to by potwierdzało to co ktoś tu o Alicji napisał, ze nie taka głupia…ja bym wtedy dodała, że może mądrzejsza od wielu innych ”

          NIE
          RH to kobieta
          Alicja facet

        • Alicja z Krainy Czarów pisze:

          Gdyż iż ponieważ Mama uczyła Mnie aby postępować uczciwie w swym Życiu więc nie mogę sobie przypisywać teraz czyichś wypowiedzi z którymi de fakto nawet się nie zgadzam.

          Istotnie ostatnio wykorzystałam skrót RH w jednej z wiadomości mailowej do Livi jednak osoba pisząca na Mistyce Basi i używająca nicka RH+/- to na 100% nie jestem Ja

          Moja nazwa kodowa RH to po prostu Skrót od Angielskich Słów Royal Heart co tłumaczy się na polski jako Królewskie Serce 😉

    • Maria_st pisze:

      Jeżeli w odpowiednim czasie zatrzymasz się, doznasz czegoś co rozpali w tobie tę iskrę, to potem masz dużą szansę na znalezienie sensu swojego tu zaistnienia. W przeciwnym przypadku możesz otrzymać nagrodę pocieszenia 🙂 np krzyknąć eureka!!! po obejrzeniu filmu Matrix, albo przeczytaniu historii Babaji albo czegoś jeszcze innego, bo przecież wybór przeogromny zwłaszcza w dobie internetu, można wybierać, przebierać nawet co chwilę co innego…wszystko podane na tacy, niczym kuszenie Chrystusa.

      jeśli czujesz się szczęśliwy–nic nie jest ważne…..nawet tzw rozpalona iskra czegoś tam wymyślonego przez kogoś tam po coś.

      • marek pisze:

        jeśli czujesz się szczęśliwy–nic nie jest ważne…..nawet tzw rozpalona iskra czegoś tam wymyślonego przez kogoś tam po coś.

        Hierarchia Marysiu , hierarchia poziomów świadomości we wszechświecie , jeżeli jej się nie akceptuje to można tak pisać jak piszesz jednak chciałbym przeczytać Twą odpowiedź na pytanie :

        czy rzeczywistość poza materialna to zbiór swobodnie poruszających się samoświadomych istnień , czy każde z nich ma określone miejsce i położenie w ogóle całości tego co stanowi Życie Wszechświata .

        inaczej to samo pytanie : czy świadomość komórki twego paznokcia ma tą samą moc decyzyjną co komórka twego układu nerwowego w stosunku do Twojego ciała ..czy mają tożsame możliwości rozwoju …

        • Maria_st pisze:

          inaczej to samo pytanie : czy świadomość komórki twego paznokcia ma tą samą moc decyzyjną co komórka twego układu nerwowego w stosunku do Twojego ciała ..czy mają tożsame możliwości rozwoju …

          Marku ja piszé o iluzji a wszechswiat to takze iluzja

          • marek pisze:

            Marku ja piszé o iluzji a wszechswiat to takze iluzja

            pewne doświadczenie ukazało mi czym jesteśmy.
            Uważam jednak że nie ma żadnego boga-Boga/ jak zwał tak zwał /…raczej ta mikroskopijna czarna kropka–NAJWAŻNIEJSZA, tak myślę

            ponieważ słowa gra ,gra komputerowa,dysk ,zabawa ,złudzenie -maya ,mikroskopijna czarna kropka,nie przedstawiają dla mnie Marysiu jaki obraz całości z nich tworzysz , to proszę objaśnij chociaż na początek co rozumiesz pod ową kropką samą w sobie i określ to odniesienie do życia i człowieka .

      • Loja Jolajna pisze:

        „jeśli czujesz się szczęśliwy–nic nie jest ważne…..nawet tzw rozpalona iskra czegoś tam wymyślonego przez kogoś tam po coś.”
        _______________
        jak zwykle gadasz głupoty, bo po prostu nie wiesz, nie doświadczyłaś poczucia prawdziwego szczęścia.
        To szczęście, którego ewentualnie doznajesz teraz to gówno, a nie szczęście, to po prostu nieszczęście.
        Ja też byłam pewna swego szczęścia zanim strzeliła we mnie ta iskra. Dzięki tej iskrze/doświadczeniu zrozumiałam/poczułam/odczułam i pamiętam do dziś stan prawdziwego szczęścia.
        Samo wejście w materie, a potem w niej trwanie to jedno wielkie nieszczęście z marchewką na kiju przed tobą.

        • Maria_st pisze:

          „jeśli czujesz się szczęśliwy–nic nie jest ważne…..nawet tzw rozpalona iskra czegoś tam wymyślonego przez kogoś tam po coś.”
          _______________
          jak zwykle gadasz głupoty, bo po prostu nie wiesz, nie doświadczyłaś poczucia prawdziwego szczęścia.
          To szczęście, którego ewentualnie doznajesz teraz to gówno, a nie szczęście, to po prostu nieszczęście.
          Ja też byłam pewna swego szczęścia zanim strzeliła we mnie ta iskra. Dzięki tej iskrze/doświadczeniu zrozumiałam/poczułam/odczułam i pamiętam do dziś stan prawdziwego szczęścia.
          Samo wejście w materie, a potem w niej trwanie to jedno wielkie nieszczęście z marchewką na kiju przed tobą. ”

          Przyrównujesz swoje doświadczenia do moich a to błąd.
          Ja wiem że w materii doswiadczamy wiele tzw cudownośći które często żle tłumaczymy…
          one tylko mają nam cos uzmysłowić a nie rozpalać jakąś iskrę….
          Ja piszę o szczęsciu w materii bo teraz tego doświadczamy….
          Dla mnie istotna jest rodzina i jest moim szczęściem.
          Możliwe że swoje doświadczenie odebrałaś jako szczęście …..ale one są tylko w zakresie Matrixa / wyjscie poza ciało, chodzenie po wodzie, bilokacja /
          Gdybyś doświadczyła prawdziwego szczęścia twoje pisanie byłoby bardziej wyważone a nie pełne pogardy dla innych istnień

          • Loja Jolajna pisze:

            „Ja wiem że w materii doswiadczamy wiele tzw cudownośći które często żle tłumaczymy…
            one tylko mają nam cos uzmysłowić a nie rozpalać jakąś iskrę….”
            ___________
            źle to rozumiesz, na opak…ta symboliczna iskra jest początkiem do cudownych/niezwykłych doświadczeń pozazmysłowych. Wiedzę z tych doświadczeń możemy uznać za prawdziwą jedynie wtedy gdy sprawdzi się w odniesieniu do materii.

            „Ja piszę o szczęsciu w materii bo teraz tego doświadczamy….
            Dla mnie istotna jest rodzina i jest moim szczęściem.”
            _______________
            Żadna to wyjątkowość, raczej pospolitość. Ja w materii też czuję się szczęśliwą, moze nawet ponad przeciętnie w stosunku do innych dalszych mi ludzi, bo szczęście we mnie i w moich bliskich, w mojej rodzinie. Jedna czarna owca to małe piwo, może zdarzyć się w każdej rodzinie, w twojej też, zwłaszcza że się o to prosisz robiąc ze mnie nieszczęśnicę z powodu tej mojej czarnej owcy. Ja kiedyś też nie rozumiałam, musiałam więc doświadczyć by zrozumieć.

            „Gdybyś doświadczyła prawdziwego szczęścia twoje pisanie byłoby bardziej wyważone a nie pełne pogardy dla innych istnień”
            ____________
            To, że uważam, że większość ludzi głupieje z wiekiem, to nie znaczy, że nimi gardzę. Wręcz staram się zrozumieć, rozgryźć powody/okoliczności, tego pospolitego głupienia. Zrozumienie kończy się u mnie usprawiedliwieniem w każdym przypadku.

        • marek pisze:

          To, że uważam, że większość ludzi głupieje z wiekiem, to nie znaczy, że nimi gardzę. Wręcz staram się zrozumieć, rozgryźć powody/okoliczności, tego pospolitego głupienia. Zrozumienie kończy się u mnie usprawiedliwieniem w każdym przypadku.

          To co poniżej to mój głos w waszej wymianie zdań Marysiu i Lili ….

          W moim rozumieniu wszystko załatwia akceptacja informacji o genetycznych ulepszeniach naszego rodzaju w przeszłości : stworzeniu homo sapiens przez kosmitów ….

          …moja wiedza o dziedziczności mówi mi ,że nie wszystko się udaje przy podejmowaniu takich prób i w kolejnych pokoleniach część osobników powraca do pierwowzoru , gdyż te kody które tworzą organizm na którym dokonujemy przekształceń ,zawsze mają status dominujących i stawiają opór przed przekształceniem kodu a zatem przekształceniem gatunku w nową jakość ….

          Jak dla mnie takie spojrzenie wystarczająco wyjaśnia dysonans miedzy poszczególnymi postawami ludzi , jeden woli iskrę Bożą w sobie drugi pozytywne odczucia bycia w ciele ..

          Jedna odczuwa pełny komfort z bycia w ciele i ciałem,drugiej czegoś brakuje w tej cielesnej egzystencji i próbuje rozjaśnić w sobie promień owej iskry lub ja analizować , czy ustalać źródło jej pochodzenia …

          Kto nie przyjmie nawet jako alternatywy do swych przekonań takiego założenia aby taką wersję samodzielnie rozpatrzyć ten zawsze będzie miał tendencję do myślenia o drugim że żyje w błędzie .

          Osobiście nie uważam że mogę przyjąć postawę w stosunku do tego ta zaszłość zaistnienie homo sapiens jako konsekwencji naszczepienia na rodzimy gatunek ziemskiego humanoida kolejnych sekwencji DNA lub jedynie wcześniejszego niektórych ich uaktywnienia jest dla nas zyskiem czy stratą jako rdzennych człekokształtnych tej planety ..

          za mało pewnych danych i zbyt bliski ogląd by perspektywa mogła być przez nas oceniona ..
          Jednak noszę mniemanie ,że w oczach Kosmosu liczymy się jako całość rodzaju ludzkiego na tej planecie i co z nas zaistnieje jeszcze nie jest do końca rozpoznane .

          Ten punkt widzenia obojętnie jak bliski czy odległy prawdy zawiera w sobie odpowiedź na nasze tak olbrzymie zróżnicowanie w obrębie wewnętrznego życia jak i postaw i dążeń wyrażanych przez ludzi na zewnątrz .

          Może wypływać z tego taka sytuacja że podlegamy presji napływu informacji adresowanych do różnych grup ludzi nie rozumiejąc tego , gdyż sprawa przyszłości Ziemi wraz nami została przesądzona …. następuje rozdzielenie populacji która powróciła do swego pierwowzoru genetycznego od tych grup w których wzbudzone czy naszczepione geny się przyjęły i funkcjonują …

          Po prostu każda grup uczestników eksperymentów na najwyższej formie życia tej planety pierwotnym człowieku , chce odebrać swoje lub o jego losie decydować , stąd tyle tych zahaczających w oczach przeciętnego zjadacza chleba bajek na nasz temat i naszą przyszłość..

          Nie chcę tą wypowiedzią podkarmiać przekonań różnych itów , achów i tym podobnych zwolenników wartości własnej etnicznej grupy …gdyż ich postawy zaliczam do najbardziej uwstecznionych i szkodzących naszej przyszłości gdyż – dzielą a nie jednoczą ..

          liczę że wyraziłem swój pogląd w miarę zrozumiale
          choć noszę przekonanie ,że jestem z nim mocno odosobniony
          i być może nie będzie łatwo przystawalny do akceptowanych przez Was. .

          • Loja Jolajna pisze:

            „W moim rozumieniu wszystko załatwia akceptacja informacji o genetycznych ulepszeniach naszego rodzaju w przeszłości : stworzeniu homo sapiens przez kosmitów ….”
            A skąd ci kosmici się wzięli?
            czy są cieleśni czy to jakieś duchy kosmiczne?
            jeżeli kosmici połączyli swoje geny z małpimi, to skąd małpy?

            „W moim rozumieniu wszystko załatwia akceptacja informacji o genetycznych ulepszeniach naszego rodzaju w przeszłości”
            genetyczne ulepszenia to i moja koncepcja. Wspominałam chyba na tym blogu, że dusze pracują nad ulepszeniem ciał, bo im źle w takich mało doskonałych.

    • marek pisze:

      Błędem jest szukanie podpowiedzi w religiach, w których się nie wyrosło, które są obce naszemu środowisku. Nie widzisz podpowiedzi w swej rodzimej wierze, nie znajdziesz jej tym bardziej w obcej, będziesz błądził i szukał w kółko do końca.

      Zgadzam się z Twoim stwierdzeniem Lili gdyż uważam ,że religie ewoluują na przestrzeni czasu w z grubsza znanej nam historii , a ewolucja niesie w sobie ” wysubtelnienie ” w pojmowaniu wszechrzeczy .

      Aspekt rozpatrywania historyczno kosmicznych przyczyn naszych niedomogów traktuję jako marnowanie czasu / w tych obecnych latach / gdyż niosą one w tle wątpienie w to że wszystko pochodzi z Jedni i jest Jednią , więc czymkolwiek groźnym czy szkaradnym by się nam coś jawiło to jest ono składową owej jedności a nie zjawiskiem z poza Niej .

      ….przekonanie o istnieniu ” czegoś „wykraczającego poza jednię wszechświata przeczy jego jedności czyli zaistnieniu za sprawą jednej pra przyczyny , a jak na razie nic i nikt tego nie udowadnia ….

    • Maria_st pisze:

      wszystko podane na tacy, niczym kuszenie Chrystusa.

      kuszenie Jezusa..a to wielka roznica

  27. mały budda pisze:

    Mogę przyznać, iż kończąc 30 lat umarłem aby ponownie się narodzić czyli zmartwychwstać.
    Tak więc nie chodzi aby zmartwychwstało fizyczne ciało, lecz pojawiła się wiedza z tym związane rozumienie swej własnej istoty.
    Przynajmniej rozumiem czemu są ludzie ślepi. Wynika to z ich próżności.
    Wszystko zasadza się na istocie poznania.
    Nie każdy człowiek pragnie aby poznać od wewnątrz samego siebie.
    Mają żarówkę i kable w których płynie prąd. Ponieważ są próżni nie mają wiedzy aby oświetlić swój umysł.
    Wolą czerpać światło z innych umysłów.
    To ich gra bez końca tak trwa.

    • Loja Jolajna pisze:

      mały buddo, ludzie nie mogą być jednakowi, nie mogą żyć w jednakowych warunkach.

      „Wolą czerpać światło z innych umysłów.”
      _______
      Powinniśmy raczej współczuć tym którzy muszą kraść światło od innych…ale łatwo powiedzieć, że powinniśmy, trudniej samemu szczerze współczuć 🙂

  28. Loja Jolajna pisze:

    „Twoja wypowiedź jednoznacznie ukierunkowuje zrozumienie ,że na tej planecie wśród nas co jakiś czas rodzi się istota z wyższych od naszego poziomu świadomości wszechświata ..i trzeba jej to przyznać bez jakichkolwiek infantylnych rozważań czy jest to prawdą …”
    __________________
    Marku, w moim rozumieniu prawdą jest, że każdy z nas rodzi się z równym poziomem świadomości. Co najwyżej rodzimy się tu z innymi wartościami energetycznymi.
    Jezus jest przykładem tego, któremu udało się tę świadomość utrzymać/odzyskać w wieku 30lat.

    „Twoja wypowiedź winna czytającym nieść również zrozumienie ,że są wśród nas ludzie aż ” czarni w oglądzie od koszmarów w nich zamkniętych , są zwykli ludzie – większość umorusani negatywnymi emocjami , są jaśni blaskiem ducha nieprzysłoniętym mrokiem emocji i są nieliczni którzy świecą niczym pochodnie rozświetlające mrok tej czasoprzestrzeni i mrok w głowach istot ją zamieszkujących …”
    _____________
    przecież o tym już chyba kilka razy pisałam, że po moim doświadczeniu z podróżą poza ciałem zaczęłam widzieć aury u ludzi, że jedna były od jasnych-świetlistych do ciemnych-przydymionych aż wręcz czarnych.

    „W tak przedstawionej całości najbardziej prawdopodobnym jest to , że Ziemia wraz całą biocenozą to ” poligon ducha w materii ” szkoła życia dla sektora wszechświata w którym jest zawarta…..”
    _____________
    no coś w tym rodzaju, ale myślę sobie, że duch żeby istniał potrzebuje „napędu”, „pokarmu” 🙂
    istnienie wszechświata jest zależne od istnienia ducha.
    bardzo możliwe, że tym pokarmem jest energia, która jest wytwarzana z emocji tworzących się z relacji między ludźmi. Duchy będąc poza ciałem nie są zdolne do wytwarzania emocji.

    • Maria_st pisze:

      przecież o tym już chyba kilka razy pisałam, że po moim doświadczeniu z podróżą poza ciałem zaczęłam widzieć aury u ludzi, że jedna były od jasnych-świetlistych do ciemnych-przydymionych aż wręcz czarnych. ”

      Lili a nie analizowalas tych wyjsc pod innym katem ?
      Dlaczego tak widzisz ludzi ?
      Czy czasem nie dotyczy to Ciebie samej, twoich aspektow ?
      Ja aure u ludzi widzialam w tzw realu choc wtedy nie rozumialam tego…z czasem widzenie bylo bardziej odczuwalne soba niz oczami i nie ma w tym odczuwaniu barier

      • Loja Jolajna pisze:

        „Lili a nie analizowalas tych wyjsc pod innym katem ?
        Dlaczego tak widzisz ludzi ?
        Czy czasem nie dotyczy to Ciebie samej, twoich aspektow ?
        _______
        o jakie znów moje aspekty ci chodzi?

        Myślę, że to dość maowe widzenie aur miało mi uzmysłowić, ze ludzie są różni, że nie wszyscy do mnie pasują, że powinnam od niektórych odejść jak najdalej itd, itp

        „…z czasem widzenie bylo bardziej odczuwalne soba niz oczami …”
        ________
        Ja jestem przekonana że zawsze widziałam aury poza zmysłowo czyli oczami duszy.

  29. Maria_st pisze:

    Mario przeczytałam ten sen. Czyżby to odbiór przyszłości? Jakie są Twoje wnioski, bo jestem ciekawa.”

    Dario wszystko jest plynne, to my jestesmy tworcami choc nie zawsze chcemy sie sami przed soba przyznac iz tak wlasnie jest.
    Ci tzw starsi ludzie to takze my, choc na innym stopniu poznania-poziomie gry / jak ja to nazywam /.
    MY ci mlodsi–jestesmy niczym smieci naszych NAS starszych i dlatego co i rusz pojawia sie tu ta planeta–NISZCZYCIEL zwana tez Featonem, Nibiru …jest takim cyklem ktory zwiemy ewolucja…
    Czy tu bedzie kiedys inny program….?
    Uwazam ze nie….
    Dlaczego krew leje sie tu strumieniami i wszystko splywa do Ziemi ?
    Z jakiego powodu ?
    Co ma w sobie takiego ze tyle sie jej leje ?

    • Daria pisze:

      Bardzo ciekawe i mądre to co napisałaś, bardzo to czuje.
      Tak jak kiedys ktos napisał i dało mi to do myślenia – nie ma początku, nie ma końca. Im wiecej zdaje sobie z tego wszystkiego sprawe to tym bardziej uważam że tak jest – kiedys nie mogłam tego pojąć.
      Też uważam, że każdy z nas jest Twórcą – jakiś czas zamiast Bóg, Stwórca – Twórca utkwił mi w głowie.
      Co do tej planety… Musze to przemyslec, bo to faktycznie ciekawe. Tak mi przyszło – planeta treningowa.
      Czy faktycznie planuje swoje wzniesienie – okaże sie, pewnie sie tez wydarzyła i taka opcja. Od razu przypomnial mi sie film „Mr Nobody” – gdy ludzie osiagneli niesmiertelnosc zostaje 1 człowiek śmiertelny, który wraz z dniem śmierci cofa sie do dnia narodzin i przechodzi inny scenariusz swojego życia. Przyszedł mi do głowy „Interstellar” gdzie to człowiek z przyszłosci daje informacje do przeszlosci (a nie kosmici i inne cywilizacje).
      Dla mnie kosmos/wszechświat to tez program i fajnie to bylo pokazane w Interstelarze.

      • Maria_st pisze:

        Dla mnie kosmos/wszechświat to tez program i fajnie to bylo pokazane w Interstelarze.”

        i ja uważam że to program, choć może inna nazwa byłaby lepsza ale teraz w dobie internetu jest bardziej zrozumiała.
        Tym bardziej że MY twórcy sami się bawimy i jako żart badający własną inteligencję ukazujemy to na daną chwilę w różny sposób na miarę naszego pojmowania-przypomnienia w książkach, filmach, w życiu realnym….
        Taka GRA, kto szybciej sobie przypomni i wróci ….
        Wielu wciąż trwa i trwa w tym chaosie własnych myśli i tworzy jeszcze większy chaos więc tzw bracia starsi podsyłają nam Niszczyciela –taki szok, odchodzimy, jedni jeśli chcą / bo na własne życzenie można pozostać w iluzji / wracają a większość tkwi w zawieszeniu i powraca jako kolejne wcielenie, choć tak naprawdę może mieć wspomnienia jako swoje, kogoś innego i tak to się kręci.
        ZABAWA TRWA od nowa i niestety TU zawsze kończy się tak samo — na nudę nie można narzekać .
        Jeśli chodzi o Nibiru i jej wpływ na świadomość zbiorową jako tzw program ewolucji / ewo-lucji…ciekawe te słowo / można to zrozumieć jeśli widzialo sie osobę w czasie hipnozy a teraz nawet sami sobie to uzmysławiamy poprzez kino 5D http://juraparkbaltow.pl/atrakcje/kino-emocji-cinema-5d/
        Ot TWÓRCAMI JESTEŚMY
        beznadziejnymi ?

        • Daria pisze:

          Twórcami mysle ze jestesmy dobrymi – mysle ze nasza kreacja nie tylko tutaj sie odbywa (moja wizja z małymi ludzikami na niedokonczonej planecie)

      • Margosia pisze:

        „…Co do tej planety… Musze to przemyslec, bo to faktycznie ciekawe. Tak mi przyszło – planeta treningowa…”
        ____
        Dokładnie – „planeta treningowa” 🙂
        Dario, czytałaś może książkę Grega Bradena pt. „Boska Matryca” ?
        Jeśli nie, to szczerze polecam 🙂

        Braden, w sposób przystępny opisuje w niej to, co przekazują nam wszyscy Mądrzy Ludzie na przestrzeni wieków, którzy doświadczyli tzw. „objawienia” i którzy starali się przekazać innym to – czego doświadczyli…
        Ale wiadomo, że… nie jest łatwo zwerbalizować własne mistyczne doświadczenie, podobnie jak… niełatwo zwerbalizować sen pełen symboliki i nienazwanych treści…, dlatego potworzono różne religie i inne nurty filozoficzno-mistyczne, które jedynie… zaciemniają nasze poznanie i zrozumienie tego świata zjawisk, w którym wszyscy egzystujemy…
        Bradenowi udało się przekazać tę… skądinąd niekonwencjonalną wiedzę, dla niektórych może nawet nieprawdopodobną… 🙂 używając prostego języka, gdzie przedstawione przez niego prawidłowości zostały udowodnione naukowo i dziś wiemy już, że nasz świat składa się – a jednocześnie znajduje… w Boskiej Matrycy – kwantowym polu, które wszystko tworzy i wszystko w sobie zawiera…
        W przystępny też i zrozumiały sposób wyjaśnia działanie tzw. „prawa przyciągania”, któremu wszyscy bez wyjątku ! podlegamy…

        • Maria_st pisze:

          Małgoś dziękuję za tytuł książki , znalazłam w pdf i mam w ulubionych.
          Dziś zacznę czytać…….
          Zbieg okoliczności–dałaś czerwoną różę na końcu……co także jest szczególna z mojego snu ha ha ha

          • Margosia pisze:

            ps. co do czerwonej róży, to… nawalił mi komp i musiałam go całkowicie zresetować, a w związku z tym wszystkie „moje” emotki, które tak drażniły co niektóre osoby… trafił szlag… łącznie z tą maleńką kołyszącą się różyczką, więc… wynalazłam sobie nowy gif… ha,ha,ha…
            BasiB pewnikiem się to nie spodoba, ale… trudno…

        • Daria pisze:

          Margo dzieki za tytuł – brzmi zachecająco.
          Dziekuje Wam za ciekawa rozmowe.

          • Margosia pisze:

            „Małgoś dziękuję za tytuł książki…
            Zbieg okoliczności–dałaś czerwoną różę na końcu……co także jest szczególna z mojego snu ha ha ha…”

            _____
            Cieszę się, że mogłam Was Maryś i Dario zainspirować do sięgnięcia po tą świetną książkę i wiem, że nie będziecie żałować poświęconego czasu na jej przeczytanie… 🙂 ❤

          • Daria pisze:

            Warto otaczac sie ludzmi ktorzy nas inspirują ❤

      • mały budda pisze:

        Czy faktycznie planuje swoje wzniesienie – okaże sie, pewnie sie tez wydarzyła i taka opcja.
        Odpowiedź.
        Przynajmniej jesteś szczerą autentyczną osobą, które doskonale pewne rzeczy czuję i wie.
        Doskonale Pani wie, że planować swoje wzniesienie. Trzeba to czuć wewnątrz samej,samego siebie.
        Wówczas kiedy się czuje i wie. Granice już nie istnieją.
        Przecież wiemy, że my sami jesteśmy cząstkami światła. Które zostały rozesłane po wszystkich równoległych światach. W którym przyjdzie zaistnieć samej świadomości w procesie rozwoju, tj. świadomej wiedzy.
        Tak więc my świadomości jesteśmy cząstkami światła, które w drodze do samego źródła. Pragniemy osiągnąć doskonałość aby wrócić do początkowego stanu, czyli stać się, świadomą częścią samego źródła.
        Integralną częścią źródła stać się, w obszarze rozwoju swojego pola światła świadomości.
        Tylko samemu trzeba oświetlić swoją świadomość aby w trakcie poznania samej, samego siebie. Osiągnąć w swoim wnętrzu moc światła. Jaka wypełni naszą istotę świadomości.

        Tak do Pani piszę, gdyż uznanie w autentycznym wyrażeniu. Jest promieniem samego słońca, który światłem wiedzy. Napełnia wszelkie życie energią światła.

        Od razu przypomnial mi sie film „Mr Nobody” – gdy ludzie osiagneli niesmiertelnosc zostaje 1 człowiek śmiertelny, który wraz z dniem śmierci cofa sie do dnia narodzin i przechodzi inny scenariusz swojego życia.
        Odpowiedź.
        Śmierć jest tylko przypomnieniem dla świadomości. Nie tylko jaki postęp poczyniła ale jak wykorzystała swoją energię w swoim indywidualnym rozwoju.
        Tak więc, mogę prawdę napisać, że nie można wznieść ludzkości na wyższy poziom świadomości. Jeśli ludzkość nie będzie gotowa na skok mocy z samego źródła pola czystej świadomości.
        Tak więc moc wynika z samej pracy nad samym sobą i wyrażeniu siebie samej,samego w autentycznej postawie, która ma źródło w sercu.

        Przyszedł mi do głowy „Interstellar” gdzie to człowiek z przyszłosci daje informacje do przeszlosci (a nie kosmici i inne cywilizacje).

        Odpowiedź.
        To fakt, czuję i widzę, że tak jest w swej postaci.
        Rodzaj ludzki nie pochodzi od małpy.
        Jesteśmy kosmicznymi podróżującymi świadomościami.

        Dla mnie kosmos/wszechświat to tez
        program i fajnie to bylo pokazane w Interstelarze.
        Odpowiedz
        Kwantowy kosmos/ wszechświat to możliwość istnienia równoległych światów.
        Tak więc według przekazów Awatar ma możliwość zmiany programu.

        • Daria pisze:

          Dziekuję Mały Buddo.
          Często dajesz mi do myślenia swoimi słowami. Dziekuje ze czesto odnosisz sie do moich rozterek/przemyśleń.

          • mały budda pisze:

            Dziekuję Mały Buddo.
            Często dajesz mi do myślenia swoimi słowami. Dziekuje ze czesto odnosisz sie do moich rozterek/przemyśleń.
            Odpowiedz

            Miło odczuć z twojej strony. Jakie mam odczucie wobec twojej osoby.
            Wielu rzeczach masz rację. Jedynie brak w tobie pewności.
            Jesteś kobietą o rozbudowanej dużej intuicji,lecz potrzeba w tobie mocy pewności.
            Z mojego serca do twojego serca wysyłam światło słońca. Żebyś w swoim sercu poczuła ciepło światła słońca.
            🙂

  30. Alicja z Krainy Czarów pisze:

    Maria_st pisze:
    Kwiecień 27, 2017 o 20:28
    „RH to ponoć Alicja z krainy czarów”
    ____________
    hm, to by potwierdzało to co ktoś tu o Alicji napisał, ze nie taka głupia…ja bym wtedy dodała, że może mądrzejsza od wielu innych ”

    NIE
    RH to kobieta
    Alicja facet
    Odpowiedz

    Nic o mnie nie wiecie tyle wam zostaje domysłów ile ja Wam O Sobie napiszę. Jednak nawet będąc po drugiej stronie Lustra i będąc Kimś Innym niż w Oryginale nie powinnam zapominać że jestem tutaj tylko i aż dla ZABAWY 😉

    Podsumowując i tak nie mam sobie nic do zarzucenia gdyż jako Alicja po Drugiej Stronie Lustra ja nikomu TUTAJ nie obiecałam z Luckiem randki w ciemno hahaha wiec nikogo też TUTAJ nie oszukałam.

    • marek pisze:

      Alicja facet
      Odpowiedz

      Nic o mnie nie wiecie tyle wam zostaje domysłów ile ja Wam O Sobie napiszę.

      Sama o sobie przestajesz wiedzieć …..przypominasz aktora teatralnego który tak „wszedł” w graną rolę ,że zagubił samego siebie i stał się tym kogo grał.
      …sztuka już dawno zeszła ze sceny , on wciąż jest Kleopatrą , czy Napoleonem tak jego jaźń się z tą postacią związała ….

      zagubiłaś Siebie dziewczynę z krwi i kości którą ktoś spłodził , ktoś urodził ,ktoś winien kochać i ktoś nadał jej nazwisko i imię …

      to nie jest droga …to choroba ….jesteś również lub na pierwszym miejscu / zależy od przekonania / człowiekiem z krwi i kości ….zagubiłaś siebie – człowieka ….

      W moich oczach bardzo pięknego i jeszcze bardziej wyobcowanego – samotnego w swej wrażliwości – jednak tylko lub aż – człowieka ….

      przypominasz mi dziewczynkę z bajki ……” Dziewczynka z zapałkami „…ta postać przypomina mi dziecko o którym świat zapomniał a ono tak bardzo chce być otoczone opieką ….

      przestaję zwracać się do Ciebie imionami granych przez ciebie ról , będę czekał ,aż znajdziesz odwagę i wiarę w ludzi by ujawnić swe prawdziwe imię …..Twoje role to pasożyty które wzięły w posiadanie Twój umysł …Na ten czas będę zwracał się do Ciebie Ania ..

  31. Loja Jolajna pisze:

    (…) my musimy usunąć pojęcia „ja” i „moje” z naszych umysłów. Musicie maszerować naprzód jak żołnierze, odważni i obowiązkowi. Rzeczą, która przynosi upadek człowieka jest jego „przywiązanie” do przyjaciół i krewnych. Kiedy wszyscy należymy do całego wszechświata, gdzie jest miejsce na „ja” i „moje”? (Nauki Babaji’ego, s.99.)

    mimochodem wpadła mi w oczy nauka Babaji
    polecam przemyślenie
    1Rzeczą, która przynosi upadek człowieka jest jego „przywiązanie” do przyjaciół i krewnych.
    oraz
    2Kiedy wszyscy należymy do całego wszechświata, gdzie jest miejsce na „ja” i „moje”
    zastanawiające 🙂

  32. Maria_st pisze:

    „Marku ja piszé o iluzji a wszechswiat to takze iluzja

    pewne doświadczenie ukazało mi czym jesteśmy.
    Uważam jednak że nie ma żadnego boga-Boga/ jak zwał tak zwał /…raczej ta mikroskopijna czarna kropka–NAJWAŻNIEJSZA, tak myślę

    ponieważ słowa gra ,gra komputerowa,dysk ,zabawa ,złudzenie -maya ,mikroskopijna czarna kropka,nie przedstawiają dla mnie Marysiu jaki obraz całości z nich tworzysz , to proszę objaśnij chociaż na początek co rozumiesz pod ową kropką samą w sobie i określ to odniesienie do życia i człowieka . ”

    odnośnie kropki znalazłam podpowiedz, która jak mniemam choć przybliży Ci co chciałam wyrazic, w Boskiej Matrycy GB :

    „Fizyk Konrad Finagle (1858-1936) postawił oczywiste pytanie dotyczące znaczenia przestrzeni jako takiej, mówiąc: „Rozważmy, co by się stało, gdybyś usunął przestrzeń
    spomiędzy materii. Wszystko we wszechświecie by się skurczyło do rozmiarów niewiększych, niż pyłek kurzu… Przestrzeń jest tym, co powstrzymuje wszystko przedwydarzaniem się w jednym miejscu” .

  33. Rekju2 pisze:

    który nauczał Jezusa Chrystusa

    A co stoi sie kryje za wyrazami Jezus Chrystus ?
    I gdyby…,to juz nigdy nikt
    nie zwracalby na owe
    slowne religijne wypocinki.

    Śiva, Siva, Sziwa). Baba=ojciec ???

    znaczy w tłumaczeniu na polski „Ojciec”,

    a Babaji=ojciec ???

    Ach to juz „Czcigodny Ojciec”???

    A Mahavatar…,

    /zaden czcigodny ani nie.. ?/

    Babaji często jest przedstawiany i wspominany razem ze swoją świetlistą siostrą,
    Śri Nag …?

    Tam jest mowa o katastrofie czego?s gdzie?s a nie o Twisted czy o swietlistej Sister !

    Jak ludzie+czas+roznosci=
    zero-wo-bezwartosciowe fabuly !

    PS.
    POwoli zreszta juz  nie pierwszy raz mozna odniesc wrazenie ze kto?s z gw pomylil sie i napewno juz pal licho i oby tylko z
    wlasnym rozumem.

  34. Maria_st pisze:

    Odnośnie kreacji przypomniał mi się sen :

    „W snie jestem w nieznanym mi miejscu, wszystko jakby większe…ide z jakąś osoba koło…niewiem co to jest…mnie się kojarzy z komodą.Na górze jest dziwny osobnik, ni człowiek ni jakiś cudak….ma w dłoni dziwne  karty…nigdy takich nie widziałam…one jakby żyły…
    Rzuca na mnie a potem je odczytuje…..mówi że w tym życiu moje koło nie sprzyja mi ale tak ma być..i nawiązuje jakby do całości..mam wrażenie, że jest kreatorem…jest dla mnie miły, odbieram go pozytywnie….mówi rzeczy ktore pojmuję ale w naszej realności sa trudne do zrozumienia.
    Planujemy jakis spektakl, potrzebujemy skrzypka, najlepszym jest niewidoma 5 latka..
    Pojawia sie, widze cos jak tv….sa w nim obrazy..choc nie jest to telewizor….raptem pojawiają sie jakies zakłocenia…widzę złotopurpurowy–kolor–energia, ona „wychodzi ” z tego niby tv i jakbym to soba wchłonęła…..biore dziewczynkę na ręce..a ona odzyskuje wzrok. „

  35. mały budda pisze:

    Może to już czas, aby napisać odczuciach jakie mam za sprawą postaci obrazu
    Kriya Babaji Nagaraj.
    Mimo tego, że wśród nas jest mnóstwo ignorantów i mogę mnie źle odebrać.
    W każdym razie jest możliwe odczucie energii serca a także umysłu.
    Subtelności energii serca ma inną częstotliwość wibracji.
    Istnieje w naszym świecie fizycznym wiele hologramów,które są wytworem samego umysłu.
    Potrzeba wiele pracy i obserwacji aby jako obserwator doświadczyć hologramów i je zrozumieć.
    W każdym razie postać Kriya Babaji Nagaraj to nie hologram. W moim odczuciu ta postać jest autentyczna. Czuję to poprzez wibracje tej postaci.

    Kriya Babaji Nagaraj spotkałem się z tym obrazem. W moim głębokim odczuciu, ta postać reprezentuję mistrza medytacji.
    Moc tantry, też zapewnie znał.
    Dużo czasu przebywał w głębi samego siebie. Obserwował naturę samego siebie od wewnątrz
    Jego fizyczne oczy skierowane są, do góry tj. światła szyszynki.
    Widzieć w swoim wnętrzu światło, które jest światłem poznania i samej wiedzy.
    Dzieląc się mądrością światła na zewnątrz.
    Czujesz szczęście i moc światła w sobie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s