Zmiana czasu. Dla gospodarki oznacza gigantyczne koszty

Fot. Brian/CC/Flickr

Problemy z bankami, większa liczba wypadków drogowych, opóźnienia kolejowe i dziesiątki milionów złotych strat – to, zdaniem Fundacji Republikańskiej, skutek zmian czasu. Według raportu przygotowanego dla UE przez firmę ICF International, 76 procent Europejczyków jest niezadowolonych z wprowadzania zmiany czasu. Dziś w nocy znowu to zrobimy. Tylko po co?

W nocy z soboty na niedzielę zmieniamy czas z zimowego na letni, przez co pośpimy o godzinę krócej. 26 marca nad ranem wskazówki zegarów przesuniemy z godz. 2.00 na 3.00. Do czasu zimowego wrócimy w ostatnią niedzielę października.

Zmiana czasu na letni oznacza też, że pracujący tej nocy będą wykonywali swoje zadania o godzinę krócej. Za niewypracowaną godzinę zachowają jednak prawo do wynagrodzenia przestojowego.

W nocy w trasie będzie 18 składów PKP Intercity – dotrą do stacji docelowych zgodnie z rozkładem.

 

– Podróż rozpocznie się według czasu zimowego, a zakończy się już według czasu letniego. Podczas zmiany czasu na letni, konduktorzy poinformują o tym pasażerów – podkreśla Cezary Nowak, rzecznik prasowy PKP Intercity.

Przeprowadzana dwa razy w roku zmiana czasu ma przyczynić się do efektywniejszego wykorzystania światła dziennego i oszczędności energii, choć opinie co do tych korzyści są podzielone.

Z raportu Fundacji Republikańskiej „Zła zmiana. Negatywne konsekwencje zmiany czasu”. wynika, że dla całej gospodarki korekta godziny to gigantyczne koszty ekonomiczne i społeczne.

 

Kolejarze, linie lotnicze czy autobusowe przy przechodzeniu na czas letni (gdy przestawiamy zegarki o godzinę do przodu) mają godzinne opóźnienie. Z kolei przy przechodzeniu na zimowy (cofnięcie zegara o godzinę) cały niemal ruch pasażerski musi na godzinę zostać wstrzymany. Wielu przewoźników wprowadza wtedy specjalne rozkłady jazdy.

Kłopoty mają też banki. Jak podaje Fundacja, większość z nich musiała wyłączyć nawet na kilka godzin swoje system bankowości elektronicznej. W części nie można wtedy też płacić kartą czy wyjmować pieniędzy z bankomatów.

Na zmianie czasu tracą też firmy, te muszą bowiem inaczej zorganizować pracę swoim pracownikom. A w przypadku cofania zegarów dopłacić za godzinę nadliczbową. FR przedstawia też wyliczenia amerykańskich naukowców, którzy twierdzą, że zmiana czasu zmniejsza efektywność pracowników. Dodatkowo skrócenie snu o godzinę prowadzi do większej liczby wypadków w pracy oraz na drogach. Ma mieć też negatywny wpływ na m.in. choroby układu krążenia i ogólne samopoczucie.

FR przywołuje dane dotyczące amerykańskiej i kanadyjskiej giełdy. Z wyliczeń wynika, że przestawianie zegarków negatywnie wpływa na notowania.

„We wszystkich przypadkach obserwowana jest wyraźna przewaga weekendów zakończonych stratą w przypadku pierwszych poweekendowych dni po zmianie czasu. Zmniejszają się również statystyczne osiągane dodatnie stopy zwrotu” – napisano w raporcie.

Mniejsza emisja CO2 i mniej kradzieży?

Badań dotyczących wpływu zmiany czasu na zużycie energii czy zdrowie i samopoczucie człowieka jest wiele. Badanie zużycia energii elektrycznej w stanie Indiana (USA) wykazały, że po wprowadzeniu czasu letniego rachunki mieszkańców za prąd wzrosły. Z kolei badania prowadzone w Kalifornii dowodziły, że w tym stanie zmiana czasu nie powoduje zmian w zapotrzebowaniu na energię elektryczną. Japończycy wyliczyli, że stosowanie czasu letniego może zmniejszyć emisję dwutlenku węgla o 400 tys. ton i pomóc zaoszczędzić do 930 mln litrów paliwa. Ponadto przyczynia się do spadku liczby ulicznych kradzieży o 10 proc.

Zdaniem naukowców z kanadyjskiego Sleep and Fatigue Institute utracona w trakcie weekendu godzina snu może zwiększyć liczbę wypadków w poniedziałek po zmianie czasu. Z badań specjalistów University of Alabama w Birmingham (USA) wynika, że przesunięcie wiosną wskazówek zegara o godzinę do przodu może o 10 proc. zwiększać też ryzyko zawału serca.

Główny autor badań, kardiolog prof. Martin Young twierdzi, że odwrotne działanie wykazuje cofnięcia wskazówek o jedną godzinę jesienią – wtedy ryzyko zawału spada o 10 proc. Jego zdaniem zmiana czasu powoduje zakłócenie naszego wewnętrznego zegara biologicznego, co wiosną nasz organizm mocniej odczuwa.

Naukowcy z fińskiego Uniwersytetu w Turku wykazali, że przestawienie zegara o godzinę do przodu i zakłócenie rytmu dobowego zwiększa ryzyko udaru niedokrwiennego mózgu, jednak tylko tymczasowo. Analiza danych zbieranych przez 10 lat wśród mieszkańców Finlandii wykazała, że ogólna częstość występowania udaru niedokrwiennego była o 8 proc. wyższa w ciągu pierwszych dwóch dni po zmianie czasu na letni.

Natomiast po kolejnych dwóch dniach nie zauważono już żadnej różnicy. Odkryto także, że osoby z chorobą nowotworową, były o 25 proc. bardziej narażone na udar bezpośrednio po przejściu na czas letni, niż w jakimkolwiek innym okresie w ciągu roku. Ryzyko było również zauważalnie wyższe w przypadku osób powyżej 65. roku życia – u nich prawdopodobieństwo wystąpienia udaru tuż po przesunięciu zegarów na czas letni było wyższe o 20 proc. niż w pozostałych tygodniach.

Czasowa dyrektywa

W całej Unii Europejskiej czas letni zaczyna się w ostatnią niedzielę marca, a kończy w ostatnią niedzielę października. W 2017 roku do czasu zimowego wrócimy więc 29 października. Mówi o tym obowiązująca bezterminowo dyrektywa UE ze stycznia 2001 r.: „Począwszy od 2002 r. okres czasu letniego kończy się w każdym państwie członkowskim o godz. 1 czasu uniwersalnego (GMT) w ostatnią niedzielę października”.

W Polsce zmianę czasu reguluje rozporządzenie prezesa Rady Ministrów. Poprzednie obowiązywało do 2016 roku i niektórzy przeciwnicy zmiany czasu, np. Fundacja Republikańska i Stowarzyszenie KoLiber apelowali do premier Beaty Szydło o niepodpisywanie kolejnej decyzji w tej sprawie. Na początku listopada 2016 roku rząd wydał jednak rozporządzenie, które przedłuża stosowanie czasu letniego i zimowego do 2021 roku.

Wprowadzenie czasu letniego, tj. przesuwanie wskazówek zegarów o godzinę do przodu w okresie wiosenno-letnim, jako pierwszy proponował podobno Benjamin Franklin w XVIII. Miało to pomóc lepiej dopasować czas aktywności człowieka do godzin, w których jest najwięcej światła słonecznego i przynieść oszczędności. Dlatego też czas letni określa się w języku angielskim, jako „czas oszczędzający światło dzienne”. W Polsce zmiana czasu została wprowadzona w okresie międzywojennym, następnie w latach 1946-1949, 1957-1964, a od 1977 r. stosuje się ją nieprzerwanie.

źródło:
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/zmiana-czasu-ile-to-kosztuje-koszty,71,0,2287175.html
Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Człowiek, Manipulacje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „Zmiana czasu. Dla gospodarki oznacza gigantyczne koszty

  1. Dawid56 pisze:

    Zdecydowanie jestem wrogiem wszelkich manipulacji czasem.W Polsce powinien obowiązywać GMT+1, a w Hiszpanii, może nawet GMT -1

    • Margosia pisze:

      „Zdecydowanie jestem wrogiem wszelkich manipulacji czasem….”
      ____
      Skoro tak, to… zapomnij kochany Dawidzie o wewnętrznej równowadze…

      • Dawid56 pisze:

        Dlaczego, mam zapomnieć o wewnętrznej równowadze, to że jestem „wrogiem” corocznej zmiany czasu oznacza tylko to że z radością przyjąłbym informacje ,że powiedzmy od przyszłego roku tej zmiany nie będzie.

        • Margosia pisze:

          „Dlaczego, mam zapomnieć o wewnętrznej równowadze…”
          ____
          Dlatego, że… „zdecydowane bycie wrogiem” czegokolwiek… to rodzaj walki.., to stawianie temu czemuś… oporu powodującego rozproszenie wewnętrznej równowagi…

        • Dawid56 pisze:

          Małgosiu , ta zmiana wiosenna dla psychiki wcale nie jest taka zła, bo dzieje się akurat wiosną, kiedy zaczyna budzić się nadzieja.Dzień się robi coraz dłuższy i robi się coraz cieplej , po prostu wiosna.Niestety znacznie gorsza, bo w dodatku przeprowadzana w czasie „Skorpiona” jest zmiana jesienna – nagle dzień zaczyna się kończyć w okolicy godziny 16.00 i nastaje ciemność przynajmniej do godziny 6.44 jest .Dzień jest około 3 godziny krótszy aniżeli dzisiaj
          http://calendar.zoznam.sk/sunset-pl.php?city=3099434

          • Margosia pisze:

            „…Niestety znacznie gorsza, bo w dodatku przeprowadzana w czasie „Skorpiona” jest zmiana jesienna…”
            _____
            Dawidzie, wiem bo także i ja to odczuwam, ale… nauczyłam się akceptować to – na co nie mam wpływu…, a m.in. zmiana czasu przez rządzących tym krajem… jest taką sprawą, na którą nie mam wpływu, podobnie jak nie mam wpływu na myślenie innych ludzi, ale… mam wpływ na swoje myślenie…

  2. Daria pisze:

    Przynajmniej zamiast o 6 bede wstawac o 7 😂 moj orgabizm sam zaczal wczesniej wstawac jak tylko jasno za oknem 😉

  3. Ktoś pisze:

    Zmiany czasu to nie „oszczędności” a pokłosie Jałty na jakiej ustalono iż Polska to kondominium brytyjsko-radzieckie i jedna strefa czasowa odpowiada podległości narodu polin pod zsrr i jej następczynię rosję a druga strefa czasowa, ta zachodnia, odzwierciedla podległość polin londynowi i jej lordom lichwiarzom. Oszczędności jako takich na zmianach to nie ma żadnych bo w fabrykach czy biurach i tak się pali światło niezależnie od pogody na zewnątrz budynku. Na zmianach cierpią tylko robole wracający po pracy po ciemku do swoich nor zwanych pieszczotliwie M-ileśtam….. Idealna „strefa” to zegarowa 12 przypadająca na słoneczną 13….. tak by dłużej jaśniej było wieczorem niż rankiem…..Wtedy są realne korzyści w domowych budżetach za prąd….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s