Ku pamięci Joli, 21 marca …….

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Mistyka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

204 odpowiedzi na „Ku pamięci Joli, 21 marca …….

  1. Dawid56 pisze:

    Kiedy Jola tak nagle odeszła ….jak mantrę zacząłem słuchać tego utworu „A jednak po nas coś zostanie” Czerwonego Tulipana

    Na pewno po Joli zostanie pamięć , wspomnienie, a z mojej strony jestem jej po prostu wdzięczny za powołanie blogu „Mistyka Życia”.Jolu jeszcze raz Ci bardzo dziękuję ❤ ❤ ❤

  2. Daria pisze:

    Szkoda, ze strona nie jest prowadzona tak jak kiedys. Szkoda, ze nie bylo mi dane Joli poznac.

    • Loja Jolajna pisze:

      Szkoda, ze strona nie jest prowadzona tak jak kiedys.
      _____________________
      Kiedyś wywołałam dyskusję na ten temat. Dyskusja nie wzbudziła żadnych refleksji u spadkobierców. Doszłam do wniosku, że Jola miała liczne zalety, ale na ludziach się nie znała.

      • Margosia pisze:

        „…Doszłam do wniosku, że Jola miała liczne zalety, ale na ludziach się nie znała.”
        ____
        Echhh… jakaś ty Loja szybka w… „wyciąganiu wniosków” i ocenianiu ludzi, szczególnie tych, których w ogóle nie znasz, a swe „wnioski wyciągasz” na podstawie własnych wyobrażeń…
        A tyle ten temat wałkujemy…, a tu… jak grochem o ścianę!, istny beton…

  3. Loja Jolajna pisze:

    Echhh… jakaś ty Loja szybka w… „wyciąganiu wniosków”…
    __________________
    Margosiu, dyskusję wywołałam dopiero po zapoznaniu się z zawartością bloga kierowanego przez Jolę. Zauważyłam kolosalną różnicę po tym jak kierownictwo poszło w ręce spółki Dawid-Marysia.
    Dość szybko zaczęło ubywać dotychczasowych komentujących, nowych prawie nie przybywało.
    Sporo czasu poświęciłam na porównanie bloga „starego” i „nowego”, więc nie pisz mi tu, że na szybko wyciągnęłam wnioski. Wnioski wyciągam na podstawie faktów, a nie własnych wyobrażeń.

    • Maria_st pisze:

      Zauważyłam kolosalną różnicę po tym jak kierownictwo poszło w ręce spółki Dawid-Marysia

      i masz racje……nnka była wyjątkowa….

    • Margosia pisze:

      „… Wnioski wyciągam na podstawie faktów, a nie własnych wyobrażeń.
      kierownictwo poszło w ręce spółki Dawid-Marysia. Dość szybko zaczęło ubywać dotychczasowych komentujących…”

      ____
      Niestety Loja, nadal twierdzę, że… niemal błyskawicznie przychodzi ci ocenianie ludzi wg. wyobrażeń swego pokrętnego umysłu !

      Oto jak wygląda twoja ocena:

      „Jola… na ludziach się nie znała”
      Dlatego że… po przekazaniu opieki nad forum w ręce Dawida i Marysi
      „Dość szybko zaczęło ubywać dotychczasowych komentujących”

      Jeśli potrafisz…, to odpowiedz sobie na proste pytanie:
      Co wspólnego ze sobą ma… twoja subiektywna ocena – znającej lub nie – się na ludziach Joli.., z kolejną twoją subiektywną oceną – jakoby zaczęło ubywać komentujących z chwilą kiedy opiekę nad forum zaczęli sprawować Dawid i Marysia ?

  4. Daria pisze:

    Coz nie tocza tu sie dyskusje, bo nie ma o czym dyskutowac. Wiekszosc nowych wklehanych tematow mnie nie interesuje.
    Mistyka zycia – szkoda ze nie ma tematow wlasnie zwiazanych z zyciem, ogrodnictwem, chorobami, tym co dotyka nas. Ciekawe bylyby porady wszelkich tutaj ludzi w komentarzach. Moze to i bylo/nie wiem/ ale i tak warto odswiezac takie informacje, bo swiat i wiedza ciagle sie zmienia.

    • Loja Jolajna pisze:

      „Mistyka zycia – szkoda ze nie ma tematow wlasnie zwiazanych z zyciem, ogrodnictwem, chorobami, tym co dotyka nas. Ciekawe bylyby porady wszelkich tutaj ludzi w komentarzach.”
      _____________________
      No szkoda, ale tu z jakichś powodów unika się podawania przykładów z własnego życia czy chociażby tego zaobserwowanego u bliskiego czy dalszego otoczenia. Może „dyrekcja” nie ma się czym „pochwalić”, może ma kompleksy…trudno wyczuć, ale pewne jest, że na takiej postawie cierpi ten blog. W moim odczuciu blog traci życie, staje się martwy.

      Na temat wklejek też tu się wypowiadałam, ale to tylko groch o ścianę.

    • Margosia pisze:

      „..Mistyka zycia – szkoda ze nie ma tematow wlasnie zwiazanych z zyciem, ogrodnictwem, chorobami, tym co dotyka nas…”
      ____
      Dario, wg. mnie – nie ma sensu dyskutować o chorobach…, jest tak wiele forów na ten temat, że nie ma potrzeby specjalnie tego wątku powielać.
      Na stronie Astromarii jest temat pt. „Zdrowotny Hudepark2”, gdzie można o chorobach dyskutować do woli… 😉 jeśli ktoś ma taką potrzebę…

      Na naszym forum natomiast, jest jeden temat dotyczący profilaktyki czyli… co robić aby choroby nie miały podłoża do rozwinięcia się.
      Temat ten to: „Witamina C leczy wszystko od przeziębień, a na raku kończąc” i znajduje się on na stronie:
      https://nnka.wordpress.com/2013/02/27/witamina-c-leczy-wszystko-od-przeziebien-a-na-raku-konczac/

      Co zaś tyczy się ogrodnictwa.., to jak widzisz… w każdym temacie możemy ten wątek poruszyć i ani Dawid, ani Maryś nie robią z tego problemu… 🙂 ❤
      Na temat życia… rozmawiamy na bieżąco i wszyscy ze wszystkimi dzielą się swą wiedzą i przemyśleniami…

      • Daria pisze:

        Znam juz temat witaminy C, czytalam Ziębę. Swoja droga bardzo polecam druga czesc – moze w pelni sie z nia nie zgadzam, ale mysle, ze kazdy znajdzie w niej cos dla siebie.

        • Margosia pisze:

          „Znam juz temat witaminy C, czytalam Ziębę. Swoja droga bardzo polecam druga czesc – moze w pelni sie z nia nie zgadzam, ale mysle, ze kazdy znajdzie w niej cos dla siebie.”
          ____
          W filmiku, który wkleiłam na poprzedniej stronie, pan Jerzy informował o debacie, która odbyła się o godz. 17,00 w radio Katowice…
          Nie wiem czy oglądałaś, ale jeśli nie…, to można jej posłuchać poniżej… 🙂

    • Dawid56 pisze:

      Mistyka zycia – szkoda ze nie ma tematow wlasnie zwiazanych z zyciem, ogrodnictwem, chorobami, tym co dotyka nas.

      To w takim razie bardzo się cieszę ,że jeszcze piszesz swoje komenty na Mistyce Życia..
      Tematy ogrodnictwa czy chorób – nie jestem w tym dobry, a o chorobach nawet nie chciałbym pisać bo po co ? Ale już tematy homeopatii, bioenergoterapii, bretarianizmu, wody życia, jogi czy nawet zdrowego odżywiania są mi już bardzo bliskie

  5. Daria pisze:

    No i rozczarowalo mnie zaproszenie do grupowej medytacji- mysle ze Jola czegos takiego by tu nie umiescila.

    • Dawid56 pisze:

      Problemem w zbiorowej medytacji jest tzw masa krytyczna czyli inaczej jednoczenie się wszystkich ludzi w słusznej sprawie
      Sama, sam nic nie zrobisz .Pamiętaj Dario jesteś jedną z 7 miliardów.Tylko w grupie możesz coś zrobić.
      Medytacje zbiorowe są ogłaszane na stronie Złoty wiek Gai one są dokładnie co niedzielę o 17.00.Od paru lat medytację na koniec roku organizuje miesięcznik „Nieznany Świat” czy jesteś też przeciwna tej medytacji o Pokój.
      Kolejna sprawa to medytacje czy modlitwy o jednej godzinie w Kościele- czy takiej formie medytacji jesteś też przeciwna?

      • Daria pisze:

        Przeciwko kosciolowi tez jestem.
        Jaka masz gwarancje gdzie ta energia idzie?
        Dopoki tego sama nie zbadam – nie uczestnicze w tym.
        Jeszcze cos z mojego doswiadczenia- byly organizowane medytacje na rzecz dzieci wiezionych w Watykanie – pewnie pamietasz. Zrobilam medytacje, ale sama i wczesniej – pokazaly mi sie ogromne zebiska. Duzo ludzi wtedy mowilo ze cos z tym jest nie tak.
        I poki co moje stanowisko jest takie a nie inne.

        • Margosia pisze:

          „… Zrobilam medytacje, ale sama i wczesniej – pokazaly mi sie ogromne zebiska…”
          ___
          Dario, a czy… możesz powiedzieć w jaki sposób „zrobiłaś tę medytację” ? , chodzi mi o to… co sobie wyobrażałaś w związku z tym tematem „dzieci wiezionych w Watykanie” ?

        • Dawid56 pisze:

          Niestety może to tylko czuć swoim sercem w jakiej medytacji zbiorowej będziesz się dobrze czuła i jaką będziesz duchowo wspierała- niestety umysłem-0 nie dasz rady tego pojąć.
          Pamiętam przed laty medytację Antrovisu w której uczestniczyłem ( albo miałem uczestniczyć)- coś mnie od niej odpychało jakiś ostry ton czy nakazy – więc się z niej wycofałem

          • Margosia pisze:

            „…Pamiętam przed laty medytację Antrovisu… się z niej wycofałem”
            ____
            Słuszna decyzja, antrovis niejednej osobie zrył psyche…

          • Daria pisze:

            Ja ogolnie juz nie medytuje.
            Ale kazdy robi to co uwaza za dobre w danym momencie.

  6. Maria_st pisze:

    Uważam, że nnka napisała na blogu to co miałą do przekazania…

  7. Margosia pisze:

    „… W moim odczuciu blog traci życie, staje się martwy…”
    ____
    A może… to twoje wnętrze… „traci życie i staje się martwe” ?
    Naprawdę dobrze jest trochę pomyśleć, i wierz mi… to nie boli tak bardzo…

    • Margosia pisze:

      „… z jakichś powodów unika się tu podawania przykładów z własnego życia czy chociażby tego zaobserwowanego u bliskiego czy dalszego otoczenia…”
      ____
      Kto unika ?
      Przecież cały czas wszyscy piszemy właśnie w wyniku doświadczeń z… „własnego życia i życia zaobserwowanego u bliskiego czy dalszego otoczenia…”
      Chyba że… masz na myśli siebie, to rozumiem.

    • Loja Jolajna pisze:

      A może… to twoje wnętrze… „traci życie i staje się martwe” ?
      _____________________
      Nie przyjmuję do siebie tej twojej złej sugestii myślowo-słownej…niech wraca do tego od kogo wyszła i zgodnie z wyznawaną przez ciebie zasadą, że co wypuścisz w przestrzeń to dostaniesz z powrotem.

      • Margosia pisze:

        „Nie przyjmuję do siebie tej twojej złej sugestii myślowo-słownej…”
        ____
        No i proszę – to Loja ?
        Po raz kolejny coś-komuś wmawiasz !
        Czy naprawdę… nie potrafisz odróżnić pytania od „sugestii” ?

        • Loja Jolajna pisze:

          Czy naprawdę… nie potrafisz odróżnić pytania od „sugestii” ?
          _________________________
          potrafię, potrafię, ale to akurat nie działa tak jak w prawie karnym.

  8. Maria_st pisze:

    „… z jakichś powodów unika się tu podawania przykładów z własnego życia czy chociażby tego zaobserwowanego u bliskiego czy dalszego otoczenia…”
    ____
    Kto unika ?
    Przecież cały czas wszyscy piszemy właśnie w wyniku doświadczeń z… „własnego życia i życia zaobserwowanego u bliskiego czy dalszego otoczenia…”

    ja w większości piszę wyłącznie na podstawie własnych doświadczeń……często są podobne do doświadczeń innych osób i one rozumieja to o czym piszę……

    • Margosia pisze:

      „…z jakichś powodów unika się tu podawania przykładów z własnego życia…”
      *
      ” ja w większości piszę wyłącznie na podstawie własnych doświadczeń…”

      ____
      Podobnie jak i ja Maryś oraz Marek, Dawid, Daria, Siola, A58 i kilka innych osób…, widać – Loja miała na myśli siebie…

      Rzeczywiście Siola – przepiękna ta sowa… 🙂

  9. Dawid56 pisze:

    Cieszę się ze wszystkich osób, które zaglądają na Mistykę Życia i dziękuję wszystkim osobom, którzy dzielą się po prostu swoim życiem na Mistyce Życia.Każde zdanie, każde spostrzeżenie jest ważne tak jak ważne jest każde zgadzanie się z czyimiś poglądami i brak tej zgody.
    Ten blog -( to dla Ciebie informacja Dario i Lojo Jolajno) prowadzimy razem z Marią na prośbę Joli – Nnki.Na pewno jest on inny, ale staramy się aby tematy które poruszamy po prostu mogły wzbudzić zaciekawienie czy dyskusję.Niech po prostu każdy bloger czy blogerka dzieli się swoimi myślami czy spostrzeżeniami czy opiniami na poruszane tematy- po to ten blog między innymi jest…

    • Daria pisze:

      Dawidzie w moim zamiarze nie byla krytyka osob ktore prowadza ta strone.
      Bardziej chcialam napisac o tym czego mi tu brakuje.
      Mi sie ciezko tutaj odnalezc a szczegolnie w stare posty Joli, nie mam czasu na takie poczukiwania. Bylabym wdzieczna za np powtorzenie jakiegos tematu, mysle ze nie tylko ja na tym bym skorzystala.
      Jeszcze ciekawy bylby dla mnie temat o tym co robicie na codzien by zmieniac nasza rzeczywistosc, fajnie byloby o tym poczytac, wymienic sie doswiadczeniami.

      • Dawid56 pisze:

        Chcesz wiedzieć co robię na co dzień?
        Od pewnego czasu, może od roku spotykam się z bardzo wieloma ludźmi i wymieniam z nimi myśli na różne tematy. Co najciekawsze, są to początkowo zupełnie obcy ludzie , których spotkałem po raz pierwszy raz w zyciu.Nagle zaczynamy rozmawiać na zupełnie różne tematy.Nagle okazuje się zę tematy które poruszam, również tę osobę bardzo interesują.To jest po prostu niesamowite – jak z potencjalnie obcą osoba możesz poruszać wszystkie tematy z szeroko rozumianej ezoteryki, religii etc zaginionych cywilizacji , pochodzenia człowieka, szeroko rozumianej duchowości.
        To odbywa się np tak nagle dzielisz się z myślą, że KK obchodzi na początku zimy święto Słońca( Sol invictus) a wiosną święto Księżyca czyli Święto 14 nisan ( pełni wiosennej).
        Nagle zauważasz ,że KK obchodzi Święto MC (zimą) ( czyli górowania Słońca w naturalnym układzie Zodiaku), a wiosną Święto Ascendentu ( Baran).
        Potem zauważasz że wszystko to pętelkowo(poprzez sprzężenie zwrotne) dotyczy okresu 2012-2017 czyli najważniejszego aspektu tego okresu (czyli Uran kwadratura Pluton) ale w odpowiednich fazach Zodiaku, czyli Uran na ascendencie bo Baran a Pluton na MC bo w Koziorożcu)
        Zauważasz ,że pod koniec marca 2012 owa kwadratura dopiero się rozpoczynała i była 4, 5 stopnia a 21.12.2012 już 3-4 stopniowa to jakby początek zmian .
        Ta kwadratura bardzo luźna ( 7 stopniowa) będzie trwać aż do ok 2019 roku.
        Wtedy zauważasz ,że 2012 -2017 były to najważniejsze lata dla całego Świata kiedy rozpadały albo przechodziły transformację różne systemy kiedy nagle ni stad ni zowąd usuwał się grunt po nogami, kiedy nagle musiałeś (musiałaś) zmienić swoje „jestem” i swoje „tu i teraz” zarówno w sensie duchowym jak i fizycznym – tak to po prostu działa!!!
        Tym zmianom nie można się było oprzeć- one zadziałały niczym wciągający wir w nową Rzeczywistość.

  10. Daria pisze:

    Opisze moj sen: byłam z rodzina w Kłodzku, na srodku plazy byly zakopane rozne rzeczy. Odkopalam to i wzielam stamtad numer telefonu do pewnej kobiety (byla tam ksiazka, nazwa miala tylko 3 litery ale jej nie pamietam, drukarka i inne rzeczy zostawione dla innych). Pojechalam do tej kobiety. Zaczelam z nia rozmawiac. Zapytala sie mnie po co przyjechalam. Nie odpowiedzialam, zaczelysmy rozmowe. Mowilam jej ze uwazam, ze sny to program, ze milosc to program, ze to co nas otacza, nasza rzeczywistosc to program. Ona sie usmiechnela i tak jakby przytaknela.
    Mowila cos o zamku, jakies karty, mowila, ze tworze nowa rzeczywistosc ale ktos jest na zamku i mi utrudnia i ze sama wiem kto to. Mowila zebysmy razem otworzyly butik na mojej dzialce 😉 potem jej powiedzialam: chcialam Ci powiedziec po co przyszlam. Chcialam wiedziec czy wisza nade mna jakies klatwy i inne, zreszta sama bedziesz wiedziec./Ona weszla w moja przestrzen, powiedziala, ze jest demon, upadlam na ziemie, mialam zamkniete oczy, pisk ktory czesto sie u mnie pojawia/pojawial odszedl.
    Ogolnie coraz czesciej wiem ze snie, raz swiadomie we snie wyszlam z jednego snu i przeszlam do drugiego.
    Dawidzie ja nie rozmawiam z ludzmi na tematy ezo, kk. Nie jestem nauczycielem, nie jestem na to gotowa, bo sama nie wiem co jest prawda a co nie.

    • Margosia pisze:

      Bardzo ciekawy sen opisałaś Dario 🙂
      Jeśli poważnie potraktować info odnośnie tego, że wszyscy egzystujemy w Matrycy (matrixie), to to, o czym mówiłaś tej pani: „uwazam, ze sny to program, ze milosc to program, ze to co nas otacza, nasza rzeczywistosc to program” brzmi jak najbardziej sensownie…, jednak odnośnie „programu miłości” – osobiście uważam, że jeśli nawet dopuścimy do siebie tego rodzaju rozważania, to jest to jeden z najważniejszych „programów”, a może… „lekcji programowych”, których po prostu wszyscy musimy się nauczyć…

      Od kilku miesięcy.. ja również pracuję ze świadomym śnieniem i kilka już razy miałam okazję śnić świadomie – tzn. we śnie wiedziałam, że… śnię i świadomie byłam w stanie zmienić okoliczności zadziewające się w nim 🙂
      Niestety, jak na razie – nie zawsze mi się to udaje.. i prawdę mówiąc nie bardzo wiem od czego to zależy.. ?
      Kilkanaście miesięcy temu… przyśnił mi się mój mąż jako… moja matka, matka dodam – bardzo surowa i apodyktyczna, której się bałam i nienawidziłam za to…
      3 miesiące temu, pewnej nocy… ponownie przyśnił mi się dokładnie ten sam sen, w którym ta moja surowa i apodyktyczna matka próbowała uderzyć mnie w twarz, tym razem jednak… przypomniałam sobie, że w życiu realnym osoba ta jest moim mężem i głośno jej to powiedziałam… nie jesteś moją matką lecz moim mężem i wcale się ciebie nie boję…, w tym samym momencie… jakbym przeskoczyła do innej rzeczywistości albo może właśnie do innego snu ?…, w którym siedzę na polnym kamieniu a obok mnie siedzi mój 11-to letni syn…, a ja wiem, że… ten syn w realu jest moim mężem…
      Ponieważ mój mąż ma charakterystyczne znamię na szyi poniżej prawego ucha, zaczęłam szukać u mojego syna ze snu… owego znamienia, ale w tym momencie się obudziłam…

      • Daria pisze:

        Ja swiadomie jeszcze snilam jak rozmawialam z kobieta. Powiedzialam jej ze wiem ze snie i ze jej to powiem po obudzeniu. Oczywiscie jej nie powiedzialam po obudzeniu bo jej nie znam.

      • Dawid56 pisze:

        Zastanawia mnie jedna sprawa trochę związana pośrednio ze snem.Czy jest możliwe aby ciało astralne było bardziej gęste aniżeli powietrze czyli że dotykając to ciało astralne można poczuć opór? Albo czy dwa ciała astralne bądź eteryczne mogą pomiędzy sobą czuć przy zbliżeniu swoisty wymiar energii? Trochę pisał o tym Robert Monroe w podróżach poza ciałem.

    • A 58 pisze:

      Popatrz Dario jaki ten świat mały.Wszędzie te same elementy.Jak dawno miałaś ten sen , w którym występują te elementy?
      „Mowila cos o zamku, jakies karty, mowila, ze tworze nowa rzeczywistosc ale ktos jest na zamku i mi utrudnia i ze sama wiem kto to.”
      Może zasugerowałaś się tym o czym pisaliśmy z Siolą i Livią?Czy ten tytuł książki był sensowny.Może były to trzy litery dla Ciebie niezrozumiałe a będące skrótem?.Czy ta książka miała barwę zieloną?Sen niekoniecznie musi być wytworem pracy mózgu .Jak pokazuje doświadczenie ,czasem jest to ingerencja z zewnątrz w celu przekazania informacji.I nie fantazjuję w tym miejscu , ponieważ przykładów takiego stanu rzeczy jest multum .Śmieją się ze mnie ,że piszę otwarcie ,że sprawdzam sny.Tak naprawdę czasem bardzo odległe zdarzenia w historii przekazane indukcją w czasie snu mają potwierdzenie w realu.Zawsze wiążą się z jakimś zwracającym na pewne elementy szczegółem.Dodam ,że te senne informacje mają potwierdzenie w innych źródłach , które określone są jako pierścień informacji.Ten system informacyjny jest bardzo stary i obejmuje tysiące lat.

      • Daria pisze:

        Wczoraj o tym snilam. Ksiazka byla czarna, bardzo stara, w srodku jak zajrzalam byly rozne tam zdania nie powiazane ze soba.
        Jedna karte zapamietalam – As.
        Nie wiem co piszecie z Siola i Liwia bo ostatnio pracuje duzo w ogrodzie i nie mam czasu.

        • A 58 pisze:

          Zdania nie powiązane ze sobą, to sposób zastosowany pięćset lat temu w centuriach a także dotyczy to tabeli DTR.Karty jak podejrzewam to te będące przekazem ( wzór pruski z 1959 roku do skata).Pisaliśmy o nich wielokrotnie .Dobrze byłoby Dario ,żebyś sprawdziła wygląd kart , ponieważ są one bardzo charakterystyczne.Pozostaje sprawa zamku.Może miał jakieś charakterystyczne cechy?

        • Rozsądna Anna pisze:

          Dario to gdzie Ty mieszkasz, że masz pogodę na pracę w ogrodzie, ja już mam swędzenie skóry 😀 z nerwów, że nie mogę wyjść do prac w ogrodzie, bo tak wredną mamy pogodę na południu Polski. A od 14 lat mój ogród i każda praca w nim to mój cały, najpiękniejszy świat i jedyne miejsce gdzie czuję się jak Anioł unoszący się na światem.
          I właśnie teraz , gdy piszę te słowa, rozbłysły słoneczne promienie na tarasie, pomimo, że wieje chłodny wiatr, dopijam poranną kawę i idę do mojego ukochanego 😀 oczywiście ogrodu . Robiąc wreszcie to co kocham, kocham cały świat, po prostu EKSTAZA ❤ ❤

          • Maria_st pisze:

            Dario to gdzie Ty mieszkasz, że masz pogodę na pracę w ogrodzie, ja już mam swędzenie skóry 😀 z nerwów, że nie mogę wyjść do prac w ogrodzie, bo tak wredną mamy pogodę na południu Polski. A od 14 lat mój ogród i każda praca w nim to mój cały, najpiękniejszy świat i jedyne miejsce gdzie czuję się jak Anioł unoszący się na światem.
            I właśnie teraz , gdy piszę te słowa, rozbłysły słoneczne promienie na tarasie, pomimo, że wieje chłodny wiatr, dopijam poranną kawę i idę do mojego ukochanego 😀 oczywiście ogrodu . Robiąc wreszcie to co kocham, kocham cały świat, po prostu EKSTAZA ❤”

            Pięknie napisane
            Spotykaja sie TU jak widzę podobne osoby….

          • Margosia pisze:

            „…Robiąc wreszcie to co kocham, kocham cały świat, po prostu EKSTAZA ❤ ”
            *
            „Spotykaja sie TU jak widzę podobne osoby…”
            ____
            Zgadza się 🙂 ❤
            Ja z kolei mieszkam na północy i Słonko od kilku dni pięknie przygrzewa 🙂 wczoraj nawet posiedziałam sobie pół godzinki na ogrodzie, wystawiając twarz do Słonka, tyle że… w swetrze, bo i u nas wiaterek wieje niczego sobie… 😉
            Niestety, na prace w ogrodzie jest za jeszcze zbyt zimno, bo ziemia jest jeszcze mocno zmarznięta i twarda..
            Jedyne co mogłam zrobić przez te kilka słonecznych dni to… uprzątnąć stare pędy przemrożone podczas zimy rozchodnika okazałego, hortensji i lilii, na resztę po prostu za wcześnie, bo temperatura w nocy oscyluje na poziomie 2 do 3 stopni…
            W zamian… nie bojące się zimnych, nocnych temperatur krokusy, hiacynty i sasanki cieszą oko i radują ❤

          • siola pisze:

            Ja wczoraj moje pomidory posial do szklarni na oknie,terz ogorki by byö co posadzic w mej malej ogrodowej szklarni,by sie wlasna praca karmic bo jest wiele slodsza od tej w Akdi albo Biedronce czy Lidlu a i Auchen Terz sie chowa.
            Nie ma nic lepszego dla zdrowia jak to co wlasna reka tys wychowal,
            Moje czerwone buraki w tamtym roku byly w sobie takie slodkie ze nie dodajemy wcale cukru do salatki bo sa same w sobie slodkie.
            Coz juz paczki na wisni i jabloniach ,sliwa Terz sie budzi,wiepszek i porzeczka Terz zielone listki dostaje a i ogrodowa Jagoda Terz budzi sie po zimie do rzycia ,Czas by dac trawie i truskawka oraz drzewom cos do jedzenia po zimowym glodzie ale nie za duzo bo Terz pod drzewami wlasne liscie gnija i wlasciciela karmia.

          • Margosia pisze:

            „… juz paczki na wisni i jabloniach… , Terz budzi sie po zimie…”
            ____
            U mnie z kolei jedynie na bzie widzę nabrzmiałe pączuszki, czarna porzeczka jeszcze smacznie śpi… 🙂

          • Daria pisze:

            Rozsadna Anno mieszkam blisko gor opawskich, woj opolskie. Piaskownica juz na ukonczeniu dla synka 🙂 wczoraj i dzisiaj chlodno ale jutro i sobota znowu ma byc w 14st 🙂
            Mielismy chwile grozy jak ciezarowka z ziemia tak do mnie wjechala ze nie wyjechala, zakopala sie. Na szczescie opanowalismy sytuacje ❤

          • Daria pisze:

            Ja juz posadzilam kilka drzew, borowki, zurawine, maliny, głóg, rokitnik, goje i wiele innych 😉
            Jeszcze musze przygotowac ziemie pod sianie, stelaz z tunelu foliowego pomalowac bo pomidory i papryka juz rosna w doniczkach. No i mam nadzieje ze za niedlugo uda sie wyrownac teren i posiac trawe 🙂

          • Rozsądna Anna pisze:

            U nas w Bielsku właśnie zaczął padać deszcz i wieje przenikliwie zimny wiatr, wycięłam zeszłoroczne pędy malin na obszarze 1,5mx15m i musiałam się zwijać 😀
            W mini szklarence na tarasie wysiałam paprykę pomidorową, bo lubimy z niej przetwory, i trochę różnych kwiatów, kupiłam w zeszłym tygodniu za jedyne 97.- zł fajną szklarenkę z
            3 półkami , mieści się w niej 60 sadzonek, zastanawiam się nad kupnem drugiej, bo przez cały rok coś szczepię ,wysiewam i sadzę, a zawsze jest to ochrona przed kaprysami pogody. U mnie najpiękniej w tej chwili kwitną krokusy , kremowe i bordowe zimozielone Ciemierniki. Gdyby jeszcze tak słoneczko się zdecydowało wysyłać złociste promyki , to już byłby cudowny ogrodowy raj. Wysyłam Ci mnóstwo energii ❤ ❤ byś miała siły potrzebne do pracy w ogrodzie.

          • Daria pisze:

            Serce dziekuje ❤❤❤
            Duzo sily potrzebnej bo naprawde duzo pracy 🙂 no ale co sie teraz zrobi w nastepnych latach juz nie trzeba bedzie 🙂 zawsze tak mezowi mowie 🙂
            No i mam sporo dzialki bo 28 arow, ale sie ciesze 🙂 kocham to miejsce i nie zaluje ze tutaj postanowilismy sie przeprowadzic 🙂 z czasem bedzie coraz lepiej.

          • siola pisze:

            A to bedzie pogoda jak w Kietrzu .Ale ziemia tam na ogrody dobra.Rosnie wszystko jak na masle ,Choc pod Roza wiosna szybciej ,to i czasem wschodu szkoda choc tam wiosna jest spozniona ale za to nie ma w czerwcu Temperatur bliskich 0 a .Od 1.06.16 sciagnal Folie na ogorkach a tu masz ci juz 5 tego bylo bo kwiatkach na ogorkach,nici z zimnej Zoski pod Roza Zoska chyba nie ma nic tu do gadania jak u Frania.

          • Margosia pisze:

            „…Gdyby jeszcze tak słoneczko się zdecydowało wysyłać złociste promyki , to już byłby cudowny ogrodowy raj…”
            ____
            Cieszmy się i bądźmy wdzięczni za to, co mamy, bo np. w Hiszpanii… w ciągu 24 godzin pogoda zmieniła się diametralnie i z kilkunastu stopi powyżej 0 spadła do zaledwie +2 a na północy sypnęło śniegiem…
            Niestety u nas też w niedzielę może sypnąć śniegiem…
            http://krolowa-superstar.blog.pl/2017/03/23/pogoda-na-weekend-pojawi-sie-snieg-i-nawet-5-stopni-mrozu-o-poranku/#more-69718

      • Daria pisze:

        Wydaje mi sie ze ksiazka miala pierwsza litere K ale glowy sobie za to uciac nie dam.

        • A 58 pisze:

          Nie dziw się Dario ,że tak się dopytuję o ten sen , ale może on mieć bardzo ważny przekaz powiązany z pierścieniem informacji.Nauczyłem się z tego pierścienia odczytywać informacje przy pomocy wieloletnich doświadczeń .System oparty jest na kodach i skrótach stosowanych w realu i kodzie Q.Dlatego zapytam jeszcze czy ten skrót (tytuł) czasem nie wyglądał tak:

          TQK Lub MKK?
          Do tego to powiązanie z lustrem.Też element wielu przekazów .Kapelusznik , to postać z talii do skata i jest on asem.Tak jakoś wszystko co opisałaś pasuje do pierścienia.Zresztą pierścień też ostatnio był na celowniku .Opisywanie każdego z elementów , to zbyt obszerny materiał jak na pisanie forumowe.No i Marysia zainteresowana wyglądem tej kobiety , to też nie przypadek.Co do zamku , to już był tu na forum przypadek ,że jedna z uczestniczek poszukiwała dwóch zamków.Znalazły się oba co dało nowy kierunek rozpatrywania sprawy i potwierdziło kolejne informacje zawarte w dziwnych snach.

          • Daria pisze:

            Nie przypominalo zadnych z tych skrótów.
            Tak jak kiedys twierdzilam ze nie snie, tak teraz mam sen co noc i kazdy pamietam.

          • A 58 pisze:

            Abo Dario , gdy wyszło ,że sen (indukcja) jest nośnikiem informacji , to blokada polegała na wymazywaniu z pamięci .Ja pamiętam bardzo odległe w czasie dziwne sny , a był czas ,że nie pamiętałem nic.Czasem tylko jakieś zakończenie .Trzeba też pamiętać o ostrzeżeniu starożytnych o możliwości indukowania snów fałszywych.Te źródła wchodzą w skład tego wspomnianego pierścienia informacji.Nie można wierzyć snom bezkrytycznie.Dlatego mimo ,że brzmi to absurdalnie – sny należy sprawdzać.

          • Daria pisze:

            Ja nie raz sny traktuje z przymróżeniem oka.
            Na poczatku jak zaczelam miec sny swiadome to od razu gdy mowilam ze wiem, ze snie to od razu sen sie konczyl. Teraz juz sie nie konczy tak nagle chyba ze sama chce zmienic poziom.
            Ja to nie raz rano wstaje i sobie mowie: ale Matrixowe jaja 😉 ja nie analizuje juz az tak snow. Niektore sa tak ciezkie ze nawet nie zawracam sobie glowy by je zrozumiec.

          • A 58 pisze:

            Też Dario nie przywiązywałem większej wagi do swoich snów.Przyszedł jednak moment , że moje sny pokrywały się ze snami i wizjami innych osób.Czasem to co było u mnie realem , dla innej osoby było snem.Stąd np wiemy o pewnych zdarzeniach z historii .Żeby to dotyczyło tylko jednego przypadku , ale w dziwnych okolicznościach te osoby spotkały się w internecie.Naprzemienna wymiana informacji upewnia ,że mamy do czynienia z realnym zjawiskiem i do tego potwierdzonym w wielu źródłach.Nie ma w tym nic nadprzyrodzonego ani nie wyjaśnionego.Kwestią zasadniczą było stworzyć system przekazywania informacji.Świat się zmieni wraz z udostępnieniem tej wiedzy wszystkim.Wtedy też technika snu będzie podstawą do osiągnięcia nieśmiertelności.Ciało zawsze można zmienić i wyposażyć w pamięć z poprzednich tzw wcieleń.To technika bez udziału duchów , duszy i tym podobnych zagrań iluzyjnych.Wiem kim byłem wcześniej i nie były to wcielenia fajne.Znam też wcielenia (kilka) innych z tym projektem związanych.Dlatego pisząc w temacie poświęconym nnce, mogę z całą pewnością powiedzieć, że spotkacie nnkę i jak dobrze pójdzie , to już całkiem niedługo.

          • Maria_st pisze:

            Ja to nie raz rano wstaje i sobie mowie: ale Matrixowe jaja 😉 ja nie analizuje juz az tak snow. ”

            i bardzo dobrze…
            Matrixowe Ja Ja
            I wszystko JASNE w CIEMNYM

          • siola pisze:

            … says:
            March 22, 2017 at 18:28
            A 58 pisze:
            Marzec 22, 2017 o 15:13
            Dlatego pisząc w temacie poświęconym nnce, mogę z całą pewnością powiedzieć, że spotkacie nnkę i jak dobrze pójdzie , to już całkiem niedługo.
            https://nnka.wordpress.com/2017/03/20/ku-pamieci-joli-21-marca/#comment-77767

            I co znow zabolalo bezimienne boskie gnidy ,pokazujac wszystkim co naprawde czuja.
            Ale z nimi tak juz bywa ,pokazuja to co robia to co czuja uwazajac ludzkosc za durna.
            Piszczy piszczy Kotkom w ich wlasnych uszych ,a ten niby prawdziwy Matol ich nie slucha nie tr boze ucha nie te bogow fale.

          • siola pisze:


            Zdjecie bogow mi ucieklo,strach przed samym soba.

      • Daria pisze:

        Raz sniłam ze bylam Alicja w krainie czarow. Kapelusznik wrzucil mnie przez lustro zeby mnie uratowac. Ktos przyszedl i zabral go, ja odczekalam az sobie pojdzie. Potem przeszlam z powrotem przez lustro i postanowilam odszukac kapelusznika. Ogolnie ten sen byl wielowatkowy, i wiem co oznaczal. Wtedy takze mialam oobe miedzy snami i praca nad soba. U mnie ciagle wraca temat pracy nad soba 😉

      • Maria_st pisze:

        Dodam ,że te senne informacje mają potwierdzenie w innych źródłach , które określone są jako pierścień informacji.Ten system informacyjny jest bardzo stary i obejmuje tysiące lat.”

        Chyba od czasu powstania Matrixa a więc od poczatku…..sieć informacji w nas…to NIC takiego by COŚ sobie tworzyć

        • siola pisze:

          Barbara,Warka,Ur, cudzoziemka ,obcy ,miasto obcych ,nie z tej ziemi.
          3lilie 3 pszczoly a my ciagniem ten plog jak woly.
          ajest Terz lilia co zakwita w maju co swymi dzwonkami dzwoni,
          mowia ze trujaca ale jak karzda trucizna moze i uzdrowi czasem dzwonca.
          moze to i smieszne dla czlowieka,moze bez znaczenia,
          ale czasem pojsc pod lipe lepiej,jak trybud placic Concordi.
          Byl ci ja na rybach w nocy ,a tu masz przyszla nad rzeke blondyna,
          chciala ze mna gdzies na osobnosci ale jakos dziwnie zawsze ktos sie znalazl kto w rozmowie tej przeszkadzal.
          Coz moze i zielona wrozka sie tu kapnie ,moze jej specjalisci od Oswiecenia z polskiej telewizji jej powiedza czego nie nalezy nosic zielonego krawata na sobie.
          Coz czasami dobrze wiedziec ze na czarnym ,widzisz czasem zielen.
          coz mozna sie posluzyc Terz zielonym by wiadomosc ta odmienic,

  11. Margosia pisze:

    Bardzo ciekawy wywiad Janusza Zagórskiego z panem Gajdzińskim… 🙂
    Wypowiedzcie się na temat tego – co myślicie o słowach pana Gajdzińskiego odnoszących się do zwierząt, a w szczególności do naszych domowych pupilów…

    • siola pisze:

      No sprawdzmy jak z pamiecia u bratctwa,Kupil ja torebke zelaza by podlac ziemie miedzy truskawkami ,na torebce napisane ze na 10 litrow wody ma byc 20 gram zelaza,Ile torebek zelaza musi sie wrzucic na 10 litrow wody jak napis zawartosci wynosi 0,02 ,noze 10 a moze tylko jeden pomnozone przez 0.

      • Margosia pisze:

        Siola, no to może… zdecyduj co tak naprawdę pisze na tej torebce:
        – czy… „0,02 ,noze 10” ?

          • Margosia pisze:

            „Czy istnieje przeznaczenie ?

          • tojagłupia pisze:

            Oczywiście chodziło p Jezusa Chrystusa

          • Dawid56 pisze:

            „bądźmy dobrymi ludźmi” to na pewno jeśli nie zmienimy naszego przeznaczenia to sprawimy że na pewno będzie nam lepiej i szczęśliwiej żyć.

          • Dawid56 pisze:

            Małgosiu, dziękuję bardzo za ten filmik z archiwum Norberta Bernatowicza.Ten temat jest mi również bardzo bliski, dobrze o tym wiesz :).
            Film jest z około roku 2005 jeszcze za czasów Busha.
            Jednak jest jedna teza z którą się nie zgodzę -to niewłaściwy ( zły ) kosmogram.Nie ma nic takiego!!!.
            Po prostu są kosmogramy trudniejsze , ale wystarczy się np relokować, czyli zmienić miejsce pobytu ( zamieszkania 0 i kosmogram się zmienia diametralnie.Np z osoby introwertycznej możemy się stać osobą ekstrawertczną i odwrotnie.Prawdą jest jednak to że z kosmogramu można wyczytać ,że dana osoba może mieć problemy w kontaktach z płcią przeciwną, albo że jako mężczyzna ma słabego Marsa , czyli może być osobą mało decyzyjna, o której można powiedzieć że ni zawsze ma swoje zdanie albo nie zawsze można na niej polegać.To że ma słabego Marsa może też świadczyć że po pierwsze nie lubi agresji fizycznej i nie będzie raczej stroną atakującą.. :

          • Margosia pisze:

            „.. jedna teza z którą się nie zgodzę -to niewłaściwy ( zły ) kosmogram.
            Nie ma nic takiego!!!.
            Po prostu są kosmogramy trudniejsze , ale wystarczy się np relokować, czyli zmienić miejsce pobytu ( zamieszkania i kosmogram się zmienia diametralnie…”

            ____
            Zgadzam się z Tobą Dawidzie w 100% 🙂 i wiem z własnego doświadczenia, że… absolutnie wszystko możemy zmienić… w swoim życiu, charakterze, kosmogramie, etc…, bo wszystko zależy od nas… 🙂
            Zmiany w nas – owocują zmianami wokół nas…

    • marek pisze:

      co myślicie o słowach pana Gajdzińskiego odnoszących się do zwierząt, a w szczególności do naszych domowych pupilów…

      cytowałem otrzymane od UFO -ków przymioty , czyli cechy duszy, lecz nigdy nie dzieliłem się przemyśleniami co do jej zaistnienia ….

      W temacie zaistnienia indywidualnej duszy zwierzęcia otrzymałem obraz dwóch okręgów zachodzących częściowo / małą swą powierzchnią / na siebie ze wskazaniem na przestrzeń która je łączy …..

      mnie to wystarczy by zrozumieć i wierzyć że zwierzątka które kochałem , a one mnie z wzajemnością, skutkiem obcowania ze mną i innymi domownikami usamodzielniły swe istnienie i rozpoczęły swą indywidualną egzystencję w świecie ducha ….

  12. Maria_st pisze:

    Małgoś a ja widzę ROgi

    • Margosia pisze:

      „Małgoś a ja widzę ROgi”
      ____
      Ha, ha, ha… Maryś, ależ masz skojarzenia…

      Ja z kolei, widzę rozwidlenie dróg i konieczność dokonania wyboru…
      Można oczywiście wybrać niekonwencjonalny sposób podróży i… iść na wprost – w stronę Słońca…

      • Maria_st pisze:

        mnie sie z czymś skojarzyło ale nie napisze, bo niewielu by zrozumiało z powodu ograniczen jakie sami sobie zafundowali

        • Margosia pisze:

          „mnie sie z czymś skojarzyło ale nie napisze, bo niewielu by zrozumiało…”
          ____
          Może… spróbuj napisać, i może… akurat coś do kogoś z tego dotrze… ?

        • Loja Jolajna pisze:

          mnie sie z czymś skojarzyło ale nie napisze, bo niewielu by zrozumiało z powodu ograniczen jakie sami sobie zafundowali
          ________________________
          to chociaż napisz od jakich ograniczeń ty jesteś wolna

  13. Margosia pisze:

    ” Małgosiu, dziękuję bardzo za ten filmik z archiwum Norberta Bernatowicza.Ten temat jest mi również bardzo bliski, dobrze o tym wiesz 🙂 …”
    ____
    Wiem Dawidzie 🙂 i przyznam, że i mi temat ten jest bardzo bliski… 🙂
    W kwietniu ub.roku Robert Bernatowicz wrzucił na you tub dość sporo swoich audycji archiwalnych, pod wspólnym tytułem „Nocne spotkania” o tej i podobnej tematyce, w której udział brali również słuchacze opowiadający o swoich ciekawych doświadczeniach…
    Poniżej, kolejny filmik z bodajże 2005r…

  14. siola pisze:

    Ciekawa rzecz ja znalazl ,dziwne ze Ur pieprzyla o palacych sie szmatach a tu masz ci sex z zona i glosy kture slyszy cala rodzina,no w koncu kazache by sie glosow pozbyc podpala mlynek.Widac latajace szmaty szmaca sobie dalej ,az sie prosi o Po dla nich lanie.

      • siola pisze:

        Familienvater-legt-Feuer-im-eigenen-Haus-um-Sexgeister-zu-vertreiben.
        Ojciec rodziny kladzie Ogien w wlasnym domu by SEX 6 DUCHY przegonic.

    • siola pisze:


      jak tu grac z Kims razem w karty jak ten slucha porad tych co przeciw graja,co ma ten herb wspolnego z Barbara.U gory tylko prosty skrut tego co po niemiecku,ale jak ktos mysli ze jest sama pepkiem swiata to juz trudno.Coz czasem mozna sie nauczyc na wlasnych doswiadczeniach ,czasem wystarczy dodac jedno do drugiego,choc tu mnie troche zastanawia po co komu stary mlym gdzie mieszka czlowiek z zona i pieciorga dzieci.Jedno co wiem napewno to osoby zajmujace sie tym nie Maja zadnych uczuc,tak sa przekonane o swej bezkarnosci ze az kluje to po oczach.Nawet to przekonanie „jak Oni przjada to zobaczysz”.Coz jak przleca to i dobrze ,moze swiat sie dowie co mu klamstwem zabrano.Po drugie mowilem juz nie raz ,ze jakbym mial jeszcze raz zyc w swiecie gdzie rzadza tacy debile to juz lepiej zostac w innym swiecie wolnym panem nizli hrabiowskim galganem.Coz chcialem pokazac jak sie z ludzmi bawia ,coz czasem wez kobito pomysl ,bo nie moja jest to wina ze z Ur zabawe ty sama zaczela.

      Livia Flow says:
      March 26, 2017 at 07:28

      i chodzi o ten sam proceder zniszczenia ktory zastosowano na Maxie… to jak przyznanie sie do winy – w jaki sposob zabijaja tych ktorzy im nie pasuja.. w kazdym badz razie siola w tym komentarzu daje wyraznie do zrozumienia, ze czas skonczyc ze mna raz i na dobre!!!
      na tym blogu sa komentarze pana o nicku A58, ale tez i sioli wlasnie, ktorzy pisza wprost ze uzywaja specjalnej indukcji senne i specjalnych fal aby wplywac na osoby od ktorych chca pozyskac informacje, czy je po prostu kontrolowac.. ze mna im nie wyszlo.. a wiec probuja sie mnie na dobre pozbyc… tak jak to zrobili z Maxem… sek w tym, ze za duzo sie juz wydalo, aby byli w stanie uciec przed odpowiedzialnoscia…. przypominam – proces nowa norymberga – juz sie nieoficjalnie zaczal…

      Coz ja mam w domu Skarb i Lustro jako dowod,wiec niech lepiej doradcy i kretacze uwazaja by sie sami nie zaczeli biczowac juz przed DD:coz moze te pare tysiecy lat ich przycmilo i mysla ze w klamstwie pozostana bezkarni.Coz tam gdzie pojda za szantarz ,klamstwo i mordowanie nie bedzie im naprawde potrzebne to co na ziemi drugim ukradli i nie pomoze wciskanie tylka do kata i placz ze to nie ja to byli Oni,karzdy bedzie mial to na co zasluzyl i nikt tu swego Mistu drugiemu na tylek nie przylepi.
      I tu nie beda potrzebne ani czolgi ani rakiety,by ten co klamal mial swa zaplate.
      A ja bym ten sad nie w Norynberdze zaczal ale dla slawy przodkow zaczal robic na Legnickich Polach ,coz moze nie gorze nam a gorze tym co zdrada sie naprawde splamili.

      • Margosia pisze:

        „…jak ktos mysli ze jest sama pepkiem swiata to juz trudno…”
        _____
        Nie przejmuj się Siola, wszelkie chimery chyba tak mają, że nie wiedzą… której głowy słuchać…

        • Maria_st pisze:

          Małgoś……no daj spokój…toz wiesz, że to naturalna kolej rzeczy to, co teraz sie zadziewa.
          Mnie to OBOJĘTNE co kto myśli, mówi czy robi….nawet jak chi chi chi–mer..UJE

          • Margosia pisze:

            „…toz wiesz, że to naturalna kolej rzeczy to, co teraz sie zadziewa…”
            ____
            Wiem Maryś, i… nie mogę się nadziwić nad płodnością tworów ludzkiego umysłu.., nad pokrętnymi ścieżkami, którymi musi on chadzać, by podczas takich podróży… wymyślać tak nieprawdopodobne historie i przypisywane łatki…

      • Loja Jolajna pisze:

        Śmiechu warte co to się wyprawia na mistycznych blogach. Czy wy ludzie na głowy już całkiem poupadaliście, czy nadmiar teoretycznego mistycyzmu mózgi wam powyżerał?
        spiski, morderstwa, tajne organizacje, czarnoksiężnicy, ludzie z mocą…istny dom wariatów, powinniście się leczyć w psychiatrykach i z zakazem dostępu do internetu.

        • Ifryt pisze:

          To fakt, cieniasy zbyt łatwo ulegają negatywnym energiom, i przynoszą tylko wstyd „Magicznemu Życiu i Mistyce”. A przecież to takie wspaniałe, te wszystkie Demony i Czarownice, Smoki i Bogowie, Miłość Magia i Moc 🙂
          Nie jeden żałosny materialista, sprzedał by za to duszę.

        • Maria_st pisze:

          Śmiechu warte co to się wyprawia na mistycznych blogach. Czy wy ludzie na głowy już całkiem poupadaliście, czy nadmiar teoretycznego mistycyzmu mózgi wam powyżerał?
          spiski, morderstwa, tajne organizacje, czarnoksiężnicy, ludzie z mocą…istny dom wariatów, powinniście się leczyć w psychiatrykach i z zakazem dostępu do internetu. ”

          czyzbyś pisała i o sobie?
          tak wynika z wczesniejszych komentów….gratuluje…podoba mi sie taka ocena

          • Loja Jolajna pisze:

            czyzbyś pisała i o sobie?
            tak wynika z wczesniejszych komentów
            ______________________
            nie o sobie ale np o tobie bo w komentach ty nie ja

  15. Maria_st pisze:

    czyzbyś pisała i o sobie?
    tak wynika z wczesniejszych komentów
    ______________________
    nie o sobie ale np o tobie bo w komentach ty nie ja

    Dziękuję, że sie tak o mnie martwisz..ale nie musisz….
    a ja nawiązuje do komentarzy twoich wcześniejszych gdy opisywalas swoje doswiadczenia uwazajac sie za osobe o ……. przypomnij sobie,.ale mnie to wsio rybka….widzimy siebie w innych–…wiec…idzmy do psychiatryka ha ha ha…jakas ty mądra…

  16. Daria pisze:

    Nie mam glowy teraz do ogladania filmikow wiec widocznie mam ich nie oglądać. Jakos ciezko strawne mi sie wydają 😉
    Loja Jolajna kazdy doswiadcza tego czego chce. Ja nie wchodze nawet na strone Liwi, bo odrzucilo mnie. Ale kazdy chce czegos innego. Ja szukam dalej. I tam gdzie na poczatku wydaje sie byc ok potem uznaje, ze… Trzeba isc dalej, innych nie oceniam, przeciez oni takze przyczynili sie do zwiekszenia mojej percepcji; kazdy czlowiek, kazda strona po czasie okazuje sie juz byc niepotrzebna – niepotrzebna tylko dlatego, ze spelnila swoja role. I tak samo jest z ludzmi. Dziekuje ze sie pojawili w odpowiednim momencie i czasami nadchodzi moment by sie z nimi pozegnac/odejsc. Taki proces.
    Ja mam tak- jesli cos wywoluje we mnie emocje/konflikt/oburzenie to zastanawiam sie nad tym, dlaczego tego nie akceptuje/czy moze to we mnie jest cos do przepracowania. I tak powoli czlowiek dokopuje sie do siebie.
    Ostatnio jak malowalam przyszla mysl: gdybym nie byla w ciele nie moglabym tak pieknych rzeczy tworzyc. Wszystko tutaj jest kreacją.
    Kreację w sercu masz
    Zanurz sie nim
    I popłyniesz w dal.
    Czy widzisz to co ja?
    Gdy kropla smutku zalewa Cie
    Popatrz – tam jestem też JA.

    • Margosia pisze:

      „… I tak powoli czlowiek dokopuje sie do siebie…

      Kreację w sercu masz
      Zanurz sie nim
      I popłyniesz w dal.
      Czy widzisz to co ja?
      Gdy kropla smutku zalewa Cie
      Popatrz – tam jestem też JA.”

      ____
      Pięknie to wyraziłaś Daria, dziękuję…

    • Loja Jolajna pisze:

      Daria, ja na stronę Liwii też nie wchodzę, nigdy tam nie wypowiedziałam się ani w jednym komentarzu. Zauważyłam jednak, że konkurencyjne mistyczne blogi na bieżąco śledzą się wzajemnie i natychmiast reagują. Dzisiaj do Liwii zajrzałam po krótkiej wizycie na stronie Basi.
      Tam doznałam „szoku”, w cudzysłowie bo po przeczytaniu paru komentarzy nie mogłam się od śmiechu opanować, ale ponieważ śmiech to zdrowie, więc warto było. Nic mnie nie oburzyło, a tylko dało zdrowy śmiech.
      Potem tu zauważyłam komentarz bodajże Sioli, który odnosił się do cytatu ze strony Liwii.
      Ponieważ nie komentuję na żadnym innym blogu mistycznym niż MŻ, a dyskusja związana była poza Basią także z elitą MŻ wiec skomentowałam całą sprawę tu.
      znajdziesz czas, chcesz się zdrowo pośmiać masz linka
      https://liviaflow.wordpress.com/2017/02/25/the-mysterious-death-of-conspiracy-theorist-max-spiers-bbc-news/comment-page-1/#comment-4573

      • Daria pisze:

        Jakos nie moglam tego strawic. To nie dla mnie.
        Ale to tylko utwierdza slowa niektorych tutaj, ze nie wszyscy powinni miec dostep do internetu.

        • Dawid56 pisze:

          Zapewniam Ciebie Loju i Dario,ze to co pisze obecnie Livia to wcale nie jest do śmiechu..

          • Maria_st pisze:

            Zapewniam Ciebie Loju i Dario,ze to co pisze obecnie Livia to wcale nie jest do śmiechu..”

            Masz rację.
            Tym bardziej, ze osoba ta ma małe dziecko a tyle czasu poswięca swoim blogom…to niepojete .Musi mieć nadmiar wolnego czasu.

          • Maria_st pisze:

            Dawidzie masz ciekawe hobby.

          • Daria pisze:

            Dawidzie dla mnie to nie jest śmieszne.

          • Margosia pisze:

            „Zapewniam…,ze to co pisze obecnie Livia to wcale nie jest do śmiechu..”
            _____
            Kochany Dawidzie, jak widzisz – zarówno Darii jak i Marysi, a i mnie również… nie jest do śmiechu, bo i.. z czego tu się śmiać…?
            Jeśli jednak komuś z tego powodu jest do śmiechu, to jedynie dlatego, że… sam znajduje się pod wpływem swego egotycznego umysłu, najczęściej… nie zdając sobie z tego sprawy…

            Nieświadomy, egotyczny umysł zdominowany przez błędny system myślowy, prowadzi wiele różnorodnych i egzotycznych gierek, wciągając w nie i manipulując naszymi – najczęściej negatywnymi emocjami, takimi jak m.in. nienawiść, smutek, niechęć, ograniczenie, złość, nieszczęście…, ale także manipulując uczuciami „z drugiego bieguna” – jak przyjemność, zadowolenie, uciecha czy satysfakcja…

            Niemal każdy prowadzi jakieś gierki, lecz nie każdy jest ich świadomy

            Takie gierki nieświadomego umysłu można zakończyć tylko w jeden sposób: rozpoznać je, zaakceptować, wybaczyć i zharmonizować – otwierając siebie na całkowicie bezinteresowną i bezprzedmiotową Miłość Wszystkiego Co Jest…, którą Marek nazywa Miłością Agape…

            Na innym forum, pewna osoba zwróciła uwagę i przypomniała ważne istotną myśl, wyrażoną przez Roberta Monroe w swojej książce, „Dalekie podróże”, dotyczącą wyjścia z tej matrixowej rzeczywistości:

            „..Jest jednak jeden wyjątek. Tym wyjątkiem jest energia, która jest czystą i dokładną reprezentacją Energii Pierwotnej.
            Sam akt woli nie wystarczy, by ją wytworzyć.
            Jest ona syntezą innego, nacechowanego uczuciem myślenia i działania, które zostało wyrażone i od tej chwili jest niezniszczalne.
            A co najważniejsze: ta postać energii nie jest związana z czasem i przestrzenią i jej istnienie nie jest uwarunkowane tymi dwoma czynnikami.
            Wręcz przeciwnie, jest źródłem siły umożliwiającej jednostce oderwanie się od pola energetycznego Ziemi, wejście na orbitę i osiągnięcie prędkości pozwalającej na ucieczkę.
            Istnieją dwa główne – o ile nie jedyne – powody uczęszczania do szkoły, jaką jest życie człowieka na Ziemi.
            Pierwszy z nich to nauczenie się wyrażania tej energii w jej właściwej postaci, a drugi – stanie się wysokiej klasy generatorem tej właśnie postaci energii.
            Nie jest to wcale łatwe zadanie, jeśli nie orientujesz się czym ta postać energii jest, w jaki sposób ją wyrazić oraz jeśli nie potrafisz wytwarzać jej świadomie.
            No bo jak możesz nauczyć się śpiewać, skoro nie słyszałeś żadnej piosenki, nie znasz słów, melodii i tonacji, a co gorsze – nie wiesz nawet, że masz struny głosowe lub głos?

            Problem polega na tym, że powszechnie utożsamia się i jednakowo nazywa wprawdzie podobne, lecz zupełnie różne emocje.
            Aby uniknąć nieporozumienia, emocję, o której tu mówimy, nazwijmy Najwyższą Miłością. Zrozumienie różnicy pomiędzy miłością a Najwyższą Miłością jest bardzo ważne, gdyż identu “miłość” używano w tak różnych kontekstach, iż zatracił on swoje właściwe znaczenie.
            Spróbujmy z grubsza określić, czym jest Najwyższa Miłość.
            Jak już zaznaczyłem, jest ona niezniszczalna.
            Kiedy zostanie rozbudzona – nie mają na nią wpływu późniejsze myśli, uczucia lub wydarzenia.
            Jest niezależna od sposobu, w jaki przejawia się i działa w obrębie materii fizycznej.
            Jest bezprzedmiotowa, choć przedmiot – ożywiony bądź nieożywiony – może być czynnikiem, który wyzwoli proces jej wytwarzania.
            Najwyższa Miłość, to ustawiczne promieniowanie, całkowicie niezależne od sposobu, w jaki się je odbiera lub odwzajemnia. Ona po prostu jest…”

          • A 58 pisze:

            Zgadza się Dawidzie , to nie jest do śmiechu.Jednak z ocenami wstrzymałbym się na jakiś czas.Livia jak trafnie zauważył Siola ma podpowiadaczy .Zauważyliście ,że są to nicki pojawiające się czasem raz ?Nakierowują Livię na pewien tor myślenia .Potem to typowa logika i wnioski w
            większości błędne.Te teksty wyglądają jak rojenia chorego umysłu.Ale!!!.Czy podane przez Livię dane dotyczące ciebie Dawidzie są prawdziwe ?.Czy gdziekolwiek mogła uzyskać uzyskać twoje dane personalne?Ze mną nie miała problemu ponieważ moje imię i nazwisko zawarte jest adresie mailowym.To była podstawa do powiązania mnie z „plemieniem DAN”.Merowingami i łosiami w puszczy Białowieskiej.Nadinterpretacja.Mnie jednak interesuje to co Livia pisze o tym czego nie powinna znać.Można oczywiście sprzeczać się o pojawienie się pierwszy raz pewnej kwestii.Siola sam zaznaczył ,że o Ur pisał pod wpływem Livii.I tu jest sedno sprawy.Livia używa określenia , które nigdy nie było upublicznione .To informacja z Wojnicza (strona 58).Pierwsze zdanie poza akapitem mówi o Ur i o tym co się tam znajduje.Dlaczego właśnie Ona to podała?.Pamiętasz Dawidzie jak pytałem Cię o tekst z Nieznanego świata ?.Nie zauważyłeś ,że teksty pisane przez Livię zawierają ten sam element.Próbowałem sprawę wyjaśnić , ale robi się samo i nie ma siły już poprawiać tego duże go „I” (a jest to cecha charakterystyczna wielu dziwnych tekstów uważanych za nie do odczytania).W pewnym momencie Livia napisała ,że dostała informację dotyczącą skoczni w powiązaniu z liczbą 22.Niby nic szczególnego , gdyby o skoczni nie było w mojej korespondencji mailowej z piszącą tu kiedyś Kasią.O liczbie 22 pisałem z piszącą tu kiedyś Teresą.To była korespondencja prywatna , to czy Livia nie ma racji , że blogi są obserwowane?.Jak widać nie tylko blogi.Nasza Marysia do dziś nie rozumie co zdarzyło się kilka lat temu po naszej korespondencji prywatnej (określone to zostało jako „złoty mail”).I co mam w takiej sytuacji o tym myśleć?.Czy Livia należy do grupy szpiegującej internet?.Napewno nie .Nie dziwi mnie też jej negatywne nastawienie do piszących na MŻ.i innych .Do tego ta sprawa ze Spiersem.Tylko ,że przekaz dla Livii zawierał wskazanie na Aleksa Berdowicza.Czy Aleks mimo ,że prowadził skandalicznie wywiad jest winny .Napewno nie , to fałszywy trop tak chętnie podtrzymywany przez forumowiczów Livii.Dlatego z ocenami proponuję się wstrzymać ponieważ sprawy są mocno zagmatwane i wiele w nich fałszywych kierunków.

          • Maria_st pisze:

            Marysia do dziś nie rozumie co zdarzyło się kilka lat temu po naszej korespondencji prywatnej (określone to zostało jako „złoty mail”)

            przypomnij o co chodziło, nie pamiętam

          • A 58 pisze:

            Pamiętasz Marysiu na co zwróciłem Ci uwagę po tej naszej wymianie zdań na poczcie.Znikł obrzydliwy awatar hiszpańskiego żołnierza.Długo mnie macał przy okazji wmawiał naszej znajomej Danut ,że nie wie kim jest.Otwarcie napisałem mu co chce wmówić Dance.Wtedy nastąpił atak .Nie wiedział skąd to wiem a było to zawarte w przekazanym mi zdarzeniu ze smoczkiem u fryzjera.Myślał ,że nie zauważę tej zmiany a potem terroryzował innych .Tu znowu przycisnąłem gościa i wygadał się ,że jego biznes zależy od tego , co pisze w zastępstwie.Jesteś Marysiu drugą piszącą tu , która twierdzi , że pamięta sny :
            „Ogólnie to mnie zdziwilo to ze pamietam sny, tym bardziej ze znowu od pewnego czasu nic nie pamietałam a wczoraj przed snem nawet o tym nie myślałam.”
            Pytanie dlaczego nie pamiętałaś?Dalej twierdzisz ,że to co wielokrotnie określiłem w oparciu o wiele źródeł techniką snu jest nierealne?

          • Ifryt pisze:

            Opowieści Livi to może i nie do śmiechu, za to opowieści A58 to na pewno 😀
            Co to za argument że Livia ma podpowiadaczy? Znaczyło by tylko tyle, że jest kluchem bez charakteru 😉 No ale nie obrażajmy Livi, bo przecież „charakterek” to ona ma, a że marny jak diabli to już inna kwestia 😀

            Pamiętaj drogi Jędrusiu że Ifryt to grzeczny chłopczyk, ale ma podpowiadaczy któży twierdzą że Jędruś jest bardzo zły, a jednym z tych podpowiadaczy jest właśnie
            Livia 😛 Livia mi podpowiedziała że Lucyferka to kindaperka, Siola bije żonę, a Marysia z Dawidem to mordercy, ona jest moim „podpowiadaczem” a ja muszę w to wierzyć.
            A tak poważnie to czy naprawdę masz już ludzi tu piszących za całkowitych dałnów, czy sam jesteś takim dałnem?

          • Margosia pisze:

            „… ona jest moim „podpowiadaczem” a ja muszę w to wierzyć…”
            ____
            Nic nie musisz Grześ!

            A tym bardziej… „wierzyć w coś” – co pochodzi z pokręconych ścieżek nieświadomego umysłu… 😉

          • Ifryt pisze:


            Wiesz co jest najciekawsze, i najpożyteczniejsze w tym wszystkim Marguś?
            Piszemy tutaj sobie na blogu mistyczno-ezoterycznym, a mamy w skali mikro niemal idealny obraz działania sił zła w skali większej 😉
            Czyli rozsiewa się kłamstwa na temat kogokolwiek, potem jakiś mądrala wypowiada sławetne – jeśli jesteś uczciwy/uczciwa nie masz się czego obawiać – i w ten sposób sankcjonuje się totalne farmazony i znieważenia innych ludzi.
            Następnie jakiś ukryty "Władca" decyduje w co wierzymy a w co nie, kto jest godny ochrony przed kłamstwem, a kto nie 😉 Taka polityka.
            Prawda jest taka że kłamstwo strasznie wnerwia, można szału dostać, ale mądrale wiedzą swoje i powiedzą – uderz w stół a nożyce się odezwą – no chyba że dotyczy to kogoś kogo obowiązuje "ochrona przed kłamstwem", które to osoby mają wyłączne "prawo" do naturalnej reakcji, według kogoś tam kto próbuje rządzić resztą.

          • Dawid56 pisze:

            Czy podane przez Livię dane dotyczące ciebie Dawidzie są prawdziwe ?.Czy gdziekolwiek mogła uzyskać uzyskać twoje dane personalne?

            Wszystko co na mój temat napisała to kłamstwa wyssane z jej wyobraźni.Moje dane personalne opublikowała podstępnie,kiedyś jej pomogłem i stąd uzyskała moje dane.Cóż wcale nie żałuję że jej pomogłem ale zupełnie nie rozumiem co się z nią stało przez ostatnie 4 lata i w „jakich klimatach” się nurza, tworzenia spisków etc.

        • Margosia pisze:

          „..nie moglam tego strawic… to tylko utwierdza…, ze nie wszyscy powinni miec dostep do internetu.”
          ____
          No cóż Dario…, każdy wyraża jedynie to, co siedzi w jego wnętrzu…

      • Margosia pisze:

        „… Dzisiaj do Liwii zajrzałam… po przeczytaniu paru komentarzy nie mogłam się od śmiechu opanować, ale ponieważ śmiech to zdrowie, więc warto było.
        Nic mnie nie oburzyło, a tylko dało zdrowy śmiech…
        chcesz się zdrowo pośmiać…”

        _____
        Zdrowy śmiech to… śmiech radosny, spontaniczny, płynący prosto z ❤ wprowadzający ogólną radość w życie…
        Natomiast to, „czego nie mogłaś opanować, to… śmiech cyniczny, złośliwy, naigrywający się, którego źródłem jest egotyczny umysł przeświadczony o swej wyższości…
        Nie wiem czy można pogratulować takiego.. „poczucia humoru”…

        • Maria_st pisze:

          ja dziś rano, ok 4-5 rano miałam 2 piękne sny.
          jeden dotyczył mocy a drugi pojawiających sie znikąd, spadajacych jakby z sufitu / poprzez / pięknych rzeczy jakich u nas nie widziałam…jakby były z innego swiata.
          Ogólnie to mnie zdziwilo to ze pamietam sny, tym bardziej ze znowu od pewnego czasu nic nie pamietałam a wczoraj przed snem nawet o tym nie myślałam.

        • Loja Jolajna pisze:

          Nie wiem czy można pogratulować takiego.. „poczucia humoru”…
          ______________
          skoro nie wiesz, co zresztą oczywiste, to po jakie licho piszesz, że:

          „Natomiast to, „czego nie mogłaś opanować„, to… śmiech cyniczny, złośliwy, naigrywający się, którego źródłem jest egotyczny umysł przeświadczony o swej wyższości…
          ______________
          nie lubisz gdy się ciebie ocenia na podstawie tego co piszesz, a ty sama co robisz?
          OCENIASZ!!!
          i w dodatku kreujesz się na jasnowidza, widzisz/słyszysz mój śmiech…bo tylko widząc/słysząc można ewentualnie takie reakcje ocenić

          co do przeświadczenia o wyższości/niższości jednego umysłu nad drugim…po jakimś czasie znajomości potrafię w miarę trafnie ocenić kto mądrzejszy/wyższy, kto głupszy/niższy ode mnie. Zaznaczam, że moja ocena nie jest związana ze stanem posiadania rzeczy przez człowieka ocenianego.
          Wyrobić sobie zdanie na temat człowieka można po poznaniu go w różnych okolicznościach i w realu, a nie w wirtualu, gdzie większość gra role i często różne w tym samym czasie.
          Stąd ukrywanie się pod nickami, stąd taka niechęć do pisania o sobie, stąd pisanie tak niestworzonych rzeczy jak na blogach np mistycznych, z czego jedni się mogą zdrowo pośmiać, a inni niezdrowo denerwować/ekscytować.

          • Daria pisze:

            Loja masz prawo do swojej percepcji. Czasami krytyka/ocena tez jest potrzebna. Ja dzieki temu wiele sobie przemyslalam – dzieki wlasnie takiej osobie jak Ty. Czasami w pierwszym afekcie jest odrzut – dlaczego/nie ma prawa. Ale z czasem wiem, ze ku zdobyciu pewnei calosci rozne slowa i osoby sa nam potrzebne, sa naszym doswiadczeniem. I nie bez powodu tutaj jestes i Ty.

          • Maria_st pisze:

            „co do przeświadczenia o wyższości/niższości jednego umysłu nad drugim…po jakimś czasie znajomości potrafię w miarę trafnie ocenić kto mądrzejszy/wyższy, kto głupszy/niższy ode mnie. Zaznaczam, że moja ocena nie jest związana ze stanem posiadania rzeczy przez człowieka ocenianego.
            Wyrobić sobie zdanie na temat człowieka można po poznaniu go w różnych okolicznościach i w realu, a nie w wirtualu, gdzie większość gra role i często różne w tym samym czasie.
            Stąd ukrywanie się pod nickami, stąd taka niechęć do pisania o sobie, stąd pisanie tak niestworzonych rzeczy jak na blogach np mistycznych, z czego jedni się mogą zdrowo pośmiać, a inni niezdrowo denerwować/ekscytować.”

            w trudnych sytuacjach–można ale i tez niekoniecznie….poznanie siebie jest trudne a cóż drugą osobe….
            dlaczego piszesz–niestworzonych rzeczy…?
            uważasz, że osoba kłamie?
            zmyśla ?
            czy wszystkie ?
            ot Zycie

          • Margosia pisze:

            „…kreujesz się na jasnowidza, widzisz/słyszysz mój śmiech…bo tylko widząc/słysząc można ewentualnie takie reakcje ocenić..”
            ____
            Każdy sądzi podług siebie!
            Na nikogo się… „nie kreuję”, lecz czytając twoje wypowiedzi, po prostu wyczuwam w nich wielokrotnie… szyderczą nutę…
            * * *
            „…Wyrobić sobie zdanie na temat człowieka można po poznaniu go w różnych okolicznościach i w realu, a nie w wirtualu, gdzie większość gra role…”
            ____
            Wyobraź sobie, że… nie wszyscy… „grają role”, i że są tacy, którzy szczerze wyrażają to – co myślą zarówno w realu jak i wirtualu.
            Skoro uważasz, że… „w wirtualu większość gra role”, to rozumiem, że twierdzisz tak na podstawie własnego zachowania.
            * * *
            „..Stąd ukrywanie się pod nickami..”
            ____
            No właśnie… Toja, Toja1, trelemorele, Loja…

    • Maria_st pisze:

      Dario identycznie odczuwam……

  17. Daria pisze:

    Mialam sen, znowu rozbudowany, ale napisze najwieksza esencje jego – bylam w nim czarnoskórym mężczyzną, kobietą, narratorem/obserwatorem jednocześnie.
    Miłego dnia ❤

    • Maria_st pisze:

      Mialam sen, znowu rozbudowany, ale napisze najwieksza esencje jego – bylam w nim czarnoskórym mężczyzną, kobietą, narratorem/obserwatorem jednocześnie.
      Miłego dnia

      Ciekawe Dario
      Ja dawno temu śniłam, że jestem meżczyzna….ha ha ha po przebudzeniu pytanie–co ze mna jest nie tak….jestem kobieta a śnie że jestem mężczyzna–fakt, że czasy nie były współczesne ale wtedy nic na te tematy nie wiedziałam…..ha ha ha i miałam zagwozdkę.
      Ot takie poznawanie siebie w wielości 🙂

  18. Margosia pisze:

    W poniższym w filmiku, ciekawy wykład pana Konrada Jerzaka, w kontekście prac Allana Kardeca nt. „spirytyzmu”, dzisiaj zwanego „chennelingiem”, w którym m.in. poruszana jest kwestia cierpienia jako „motoru” popychającego nas do rozwoju intelektualnego i moralnego…
    Jest to jakby… jedna z propozycji służąca m.in. do zastanowienia się nad przyczynami i sensem cierpienia jakie niektórych z nas spotyka…

  19. Maria_st pisze:

    Dziękuję alois…cudowneeeeeeeeeeeeee

  20. Margosia pisze:

    „Wiesz co jest najciekawsze, i najpożyteczniejsze w tym wszystkim Marguś?..”
    _____
    Szczerze mówiąc to… nie bardzo za Tobą nadążam Grześ…

    „.. rozsiewa się kłamstwa na temat kogokolwiek…”
    _____
    Może… nie najciekawsze, i też zapewne mało pożyteczne jest to Grześ, że.. ten – kto rozsiewa o kimś innym kłamstwa – święcie w te kłamstwa wierzy i dla niego – nie są one kłamstwami lecz… „prawdą objawioną”…
    Taki ktoś – wierzący w swoje kłamstwa.., będzie innemu – nie wierzącemu w te kłamstwa – wmawiał, że są one „prawdą” i gotowy będzie udowodnić tę swoją „prawdę” nawet… po trupach…

    „..Prawda jest taka że kłamstwo strasznie wnerwia, można szału dostać..”
    _____
    Zgadzam się Grześ, ponieważ wielokrotnie… sama tego kiedyś doświadczałam… 😀
    Dzisiaj jednak, rzadko które kłamstwo mnie… „wnerwia czy doprowadza do szału”, bo rozumiem jak działa nieświadomy ego-umysł i nie pozwalam sobie aby błądził on po bezdrożach matrixowego teatru marionetek.. 🙂 i w momencie kiedy… pojawia się jakaś negatywna myśl po przeczytaniu jakiegoś kłamstwa…, czy też chęć „prostowania” owego kłamstwa…, jednocześnie przychodzi do mnie refleksja z pytaniem:
    – Czy warto ?

    • Ifryt pisze:

      Marguś skoro się uodporniłaś na kłamstwo w jakimś stopniu, to wiadomo że Cię do szału nie doprowadzi, to jest Twój atut, bo wpadanie w szał z tego powodu to mało ciekawe 😉
      Jednak złość jest naturalną reakcją na kłamstwo osób niedojrzałych, a pamiętajmy że niedojrzałość nie jest grzechem czy zbrodnią 😉 Tylko czymś naturalnym na pewnym etapie.

      Pożyteczność polega na tym że jest okazja aby opisać zjawisko, które występuje, aby ludziska co tu zaglądają mogli się z nim zaznajomić, i mieli większe szanse bronić się przed tym 🙂

      • Maria_st pisze:

        Marguś skoro się uodporniłaś na kłamstwo w jakimś stopniu, to wiadomo że Cię do szału nie doprowadzi, to jest Twój atut, bo wpadanie w szał z tego powodu to mało ciekawe 😉
        Jednak złość jest naturalną reakcją na kłamstwo osób niedojrzałych, a pamiętajmy że niedojrzałość nie jest grzechem czy zbrodnią 😉 Tylko czymś naturalnym na pewnym etapie.

        Pożyteczność polega na tym że jest okazja aby opisać zjawisko, które występuje, aby ludziska co tu zaglądają mogli się z nim zaznajomić, i mieli większe szanse bronić się przed tym 🙂

        Ifryt madrze piszesz….

        • Ifryt pisze:

          Dziękuje Marysiu, lubię się wymądrzać 😀

          • Daria pisze:

            Ifryt to kamien? Nie wiem czemu ale mam skojarzenie z jakims pieknym kamieniem 🙂

          • Margosia pisze:

            „Ifryt to kamien?…”
            ____
            Chyba raczej chodzi Ci Dario o… nefryt ?

            Ifryt to potężna ognista Istota, wiecznie płonąca niszczycielskim ogniem, a przez to… niedostępna i… niezrozumiała przez śmiertelników…
            Dlatego zawsze musi panować nad własnymi nieposkromionymi, ognistymi emocjami…
            Gna go po świecie odwieczna wędrówka w poszukiwaniu tej… Jednej Jedynej, która mogłaby poskromić Jego potężny płomień, nie spłonąć przy tym i współistnieć, doświadczając wszechwładnej energii…

          • Ifryt pisze:

            Nie Dario, Ifryt który był moją inspiracją „nikową” to taki „duch ognia” z gier i fantastycznych światów 🙂

          • Ifryt pisze:

            Marguś skąd żeś ten opis wzięła? 😀
            Kiedyś bardzo podobny „wierszyk” napisałem o swej Jedynej.

          • Daria pisze:

            Margo nie chodziło mi o nefryt 🙂
            Ale ciekawy nick 🙂
            Nie wiem czemu mam ciągle przed oczami niebieski kamień 😉

          • Margosia pisze:

            „Marguś skąd żeś ten opis wzięła? 😀
            Kiedyś bardzo podobny „wierszyk” napisałem o swej Jedynej.”

            ____
            Może… ociupinkę Ciebie poznałam Grześ ?
            I nie zapominaj… panować nad własnymi nieposkromionymi, ognistymi emocjami

          • Ifryt pisze:

            Ale jazda 🙂 ❤
            Nikt by nie uwierzył gdyby przeczytał mój "wierszyk".
            Życie to Magia a ja się wcale nie mylę.

      • Margosia pisze:

        „… złość jest naturalną reakcją na kłamstwo osób niedojrzałych..”
        ____
        Z tego co mi Grześ wiadomo, to… złość na cokolwiek jest reakcją osób.. „niedojrzałych”. ale mogę się mylić..

        „.. pamiętajmy że niedojrzałość nie jest grzechem czy zbrodnią 😉 Tylko czymś naturalnym na pewnym etapie..”
        ____
        Zgadzam się z tym 🙂 i właśnie dlatego… na drobne kłamstwa wynikające z „niedojrzałości”… przymykam oko 😉
        Jednak jeśli ktoś… kłamie na temat kogoś innego, krzywdząc przy tym tego kogoś, z powodu ignorancji lub co jest równie naganne – z premedytacją i wyrachowaniem…, to takie kłamstwo i owszem – jest już i… grzechem i zbrodnią.
        * * *
        „..Pożyteczność polega na tym że jest okazja aby opisać zjawisko,.”
        ____
        Teraz nadążam 🙂 i… jak najbardziej się z Tobą zgadzam.

    • Maria_st pisze:

      „..Prawda jest taka że kłamstwo strasznie wnerwia, można szału dostać..”
      _____
      Zgadzam się Grześ, ponieważ wielokrotnie… sama tego kiedyś doświadczałam… 😀
      Dzisiaj jednak, rzadko które kłamstwo mnie… „wnerwia czy doprowadza do szału”, bo rozumiem jak działa nieświadomy ego-umysł i nie pozwalam sobie aby błądził on po bezdrożach matrixowego teatru marionetek.. 🙂 i w momencie kiedy… pojawia się jakaś negatywna myśl po przeczytaniu jakiegoś kłamstwa…, czy też chęć „prostowania” owego kłamstwa…, jednocześnie przychodzi do mnie refleksja z pytaniem:
      – Czy warto ?…”

      bardzo madre pytanie…..

    • marek pisze:

      –kiedy… pojawia się jakaś negatywna myśl po przeczytaniu jakiegoś kłamstwa…, czy też chęć „prostowania” owego kłamstwa…, jednocześnie przychodzi do mnie refleksja z pytaniem:
      Czy warto ?…

      ….a ja zaczynam dostrzegać zasadność postawy ……… nie jest to mą rolą ….

      Jesteś w Bogu a Bóg wokół ciebie Miłością jesteś rosą życia bo światło jest w tobie ..

  21. Maria_st pisze:

    a mamy w skali mikro niemal idealny obraz działania sił zła w skali większej 😉
    Czyli rozsiewa się kłamstwa na temat kogokolwiek, potem jakiś mądrala wypowiada sławetne – jeśli jesteś uczciwy/uczciwa nie masz się czego obawiać – i w ten sposób sankcjonuje się totalne farmazony i znieważenia innych ludzi. ”

    masz rację…wypisz, wymaluj poletko sił zła

  22. Margosia pisze:

    „..Nikt by nie uwierzył gdyby przeczytał mój „wierszyk”..”
    ____
    A nie chciałbyś Grześ… podzielić się z nami swoim wierszykiem ? 🙂
    * * *
    „..Życie to Magia …”
    ____
    Święte słowa Grześ… 🙂
    Czasem jednak bywa, że ta… „życiowa magia” przybiera postać życiowego piekła, jeśli się słucha… jak mawiał mój śp. Tato – „psiej skóry”… 😉

    W 2012r nakręcono ciekawy serial sci-fi pt. „Continuum. Ocalić przyszłość”
    Nie od dziś wiadomo, że poprzez filmy, różni ludzie starają się ukazać różne rzeczy…, i czasem zdarza się, że filmowy obraz pokazuje coś, co jest różnym innym ludziom jakoś.. dziwnie znajome…
    Kto ma ochotę obejrzeć ten serial, to link do odc. 1 zamieszczam poniżej… 🙂
    http://www.cda.pl/video/22787953

    • Ifryt pisze:

      Nie mogę Marguś, bo to takie z pogranicza romantyzmu i erotyki, jaki to jestem wielki kozak i jak to bym kochał tą Jedyną, a to jedyne co wstydliwe, bo ja samotnik z natury i to szczęśliwy samotnik, nie chodzi o jakieś „wielkie tajemnice” tylko zwyczajna wstydliwość 😀 Pisałem to 9 lat temu, jak wiele innych tekstów, a byłem w stanie takiego „natchnienia Demonicznego” dla wrogów, a „natchnienia Boskiego” dla siebie i swojaków.

      Specjalnie wyrafinowany to ja nie jestem, to był właśnie czas budzenia owych „Ognistych Demonów” o których nieraz wspominałem, i odkrywania/budzenia samego siebie, a takiego wewnętrznego pragnienia połączenia się z kobietą/kobiecością(bardzo wyidealizowaną) dotyczył tylko ten tekst/wierszyk, a reszta to „barbarzyństwo”( 😀 ) bo ja mocno jestem zorientowany na tak zwany „męski świat”, no ale to już nie jest nic wstydliwego czy intymnego w takim sensie, jak odnośnie kobiet.

      Z mężczyznami to jednak już tak jest jak na tym obrazku:

      Zawsze wokoło głowy krąży „słodkie marzenie” pod postacią pięknych kobiet, ja WIEM że to nie jest żadna „mądrość”, tylko właśnie słodkie marzenie, które nie opuści prawdziwego mężczyzny NIGDY, bez względu na to czy znajdzie tą JEDYNĄ czy nie, i czy jest samotnikiem czy też nie 🙂

      Co do przyszłości Marguś, to już pisałem swego czasu Małemu Budzie, że siły zła próbują wysłać naszą wielką przyszłość w przeszłość, aby nas oszukać przez próżność i strach. Chcą byśmy wierzyli że jesteśmy jakimiś „upadłymi Aniołami” i żałowali za „grzechy” nim je popełniliśmy, powodowani pustą chęcią „puszenia się”, że niby byliśmy wielcy i takie tam, a prawda jest taka że naprawdę wielcy to my dopiero będziemy 🙂
      Dodatkowym czynnikiem jest strach, bo przyszłość jest taka „niepewna”, że łatwiej patrzeć w nią jako wyimaginowana postać z dawnych czasów(która na przykład widziała stworzenie), ale to pułapka. Prawdą jest Bóg(Moc), w naszych Sercach, i dlatego zwyciężymy, tak sobie ubzdurałem że należę do Rasy zwycięzców, czyli Słowian 😀

      • Ifryt pisze:

        Rasa Zwycięzców to zresztą świetna opozycja do „Rasy Panów”, bo zwycięzca nie musi mieć w sobie nic z pychy i próżności, a duma ze swego pochodzenia to czyste Dobro 🙂

      • Margosia pisze:

        Dziękuję Ci wspaniały ognisty Ifrycie 🙂 ❤ za słowa szczerości, a od siebie dodam, że… „wewnętrzne pragnienie połączenia się z wyidealizowaną kobietą/kobiecością” – w żadnym razie – nie jest powodem do wstydu, wręcz przeciwnie, ponieważ kiedy stanie na Twej drodze taka wspaniała kobieta, a być może… stanie się to niebawem…, wówczas będziesz miał powód do dumy…, czego życzę Tobie z całego ❤

        • Ifryt pisze:

          No no Marguś, nie pomyliłem się żeś prawdziwa Czarownica 😀
          No ale nie o taką z nochalem mi chodzi tylko PRAWDZIWĄ, czyli Piękną jak diabli, i to nie tylko fizycznie ale w Sercu 🙂 ❤


          Dusze Czarownic 🙂 ❤ ❤ ❤ ❤ ❤

          • Margosia pisze:

            „… czyli Piękną jak diabli, i to nie tylko fizycznie ale w Sercu” 🙂 ❤
            ____
            Dla takiego ognistego chłopaka jak Ty Grześ… nie pasują takie ogniste ślicznotki, bo iskry z kontaktu byłyby niebezpieczne nie tylko dla Was…

            Los szykuje dla Ciebie prawdziwą boginkę wodną, opiekunkę sprawującą piecze nad Tobą, Twoim domem, dobytkiem i potomstwem.., taką, która zapewni Ci szczęście i nie spłonie przy Tobie lecz… przygasi nieco Twój ogień, dając Ci radość i wytchnienie…

          • Ifryt pisze:

            Już mniejsza o te „zabawy” obrazkowe i grę wyobrażni Marguś, bo przecież na poważnie to Dziewczyny nie szukam, choć fajne są i ogniste i wodne i leśne itd…
            Uważam jednak że płciowość nie jest antagonizmem, tylko Boskim dualizmem, dlatego nie wieżę w przeciwieństwa 🙂

            Jeśli więc łączyć się z wodą to musiała by za tym stać jakaś głęboka metafizyczna prawda o jedności, a nie przeciwieństwo 😉 Skoro kocham ogień to się ognia nie boje, skoro kocham wodę to się nie boję wody, owszem może być respekt, ale nie strach 🙂
            Skoro jestem ogniem yang, to czemu miał bym unikać ognia yin, skoro kocham siebie więc i siebie yin też kocham, i podobnie będąc wodą yang i kochając siebie, kochał bym też wodę yin.
            Skoro zaś kocham to i panować potrafię, nie potrzebuje przeciwieństwa które by mnie ograniczało 🙂 No chyba że by się okazało że woda wcale nie jest przeciwieństwem ognia, na zasadzie jakiejś prawdy metafizycznej o której wcześniej wspomniałem.

            Dobra Marguś lecę spać dobranoc, i dzięki za rozmowę, zainspirowało mnie to trochę, wiesz, czasem inni pomagają poukładać myśli 🙂 ❤

  23. Maria_st pisze:

    Dawidzie wiec nie jest to Twoje hobby ?

  24. Dawid56 pisze:

    Hobby to oczywiście prawda, ale reszta i wnioski nie.

    • Maria_st pisze:

      Hobby to oczywiście prawda, ale reszta i wnioski nie.

      Podoba mi sie to hobby a livi nie traktuje poważnie a tym bardziej tego co pisze.
      Zachowala sie po chamsku a przecież pomogłeś jej z serca gdy tej pomocy potrzebowała.

      • Margosia pisze:

        „…Zachowala sie po chamsku a przecież pomogłeś jej z serca gdy tej pomocy potrzebowała.”
        ____
        Wszystko, co dajemy innym – prędzej czy później, w taki czy inny sposób do nas wróci… 🙂

        I można być pewnym, że Dawid otrzyma od kogoś pomoc z ❤ a ktoś inny… „chamskie zachowanie” w postaci np. lawinowo narastającej serii problemów, rozterek, nieporozumień i zmartwień…

  25. Loja Jolajna pisze:

    Daria pisze:
    Marzec 28, 2017 o 12:29

    …Ale z czasem wiem, ze ku zdobyciu pewnei calosci rozne slowa i osoby sa nam potrzebne, sa naszym doswiadczeniem. I nie bez powodu tutaj jestes i Ty.
    ___________________
    Absolutnie się z tobą zgadzam.
    Niektóre słowa wypowiedziane przez niektóre tu osoby pomogły mi w zrozumieniu niektórych części mojej całości.
    Myślę, że skoro zaglądam tu w dalszym ciągu to zapewne czekam na kolejne ważne dla mnie słowa-wskazówki albo osoby, które chciałabym spotkać i porozmawiać.

  26. Loja Jolajna pisze:

    Zapewniam Ciebie Loju i Dario,ze to co pisze obecnie Livia to wcale nie jest do śmiechu..”
    _____________________

    Dawidzie, nie zauważyłam żeby Livia akurat ciebie ośmieszyła. Jeżeli to info o tobie jest prawdziwe to na jego podstawie w moich oczach zyskałeś, a nie straciłeś. Oczywiście zyskałbyś więcej gdybyś jako prowadzący blog nie miał oporu przedstawić się gościom, których zapraszasz do dyskusji.

    • Margosia pisze:

      „Dawidzie…,zyskałbyś więcej gdybyś jako prowadzący blog nie miał oporu przedstawić się gościom, których zapraszasz do dyskusji.”
      ____
      Masz ty Loja coś.. z pamięcią na bakier ?
      Ile razy… Dawid ma się tobie przedstawiać ?!

      • Maria_st pisze:

        Masz ty Loja coś.. z pamięcią na bakier ?
        Ile razy… Dawid ma się tobie przedstawiać ?!

        Prawdopodobnie Loja nie odczytała komentarzy Dawida lub ktoś inny był znowu na jej niku — stąd takie zdanie .
        A moim zdaniem Dawid wcale nie musi o sobie pisać na blogu, a z tego jak livia doszla do poznania nazwiska–nie warto każdemu pomagać…bo może to potem wykorzystać w swoim celu– dane czy rozmowe na skype.ale to takie ..misyjne zadania co niektórych..postrzegać innych poprzez swoje zachowania.

        • Maria_st pisze:

          Acha miałam coś jeszcze dopisać odnośnie spotykanych osob…..dziś wiem że to tylko złudzenie iz te osoby nam pomagają—sami poznając siebie w samotności doswiadczamy zrozumienia–własnie SIEBIE, a któz nas lepiej zna niz my sami ?
          Oczywiście to tylko moje przemyślenia

          • Margosia pisze:

            „…wiem że to tylko złudzenie iz te osoby nam pomagają—sami poznając siebie w samotności doswiadczamy zrozumienia–własnie SIEBIE, a któz nas lepiej zna niz my sami ?
            Oczywiście to tylko moje przemyślenia”

            ____
            Twoje Maryś przemyślenia, które świetnie współgrają z moimi wnioskami.. 🙂

          • Daria pisze:

            Alez to sie pokrywa z moimi przemysleniami dzisiaj podczas pracy w ogrodzie 🙂

          • Ifryt pisze:

            To fakt, że tylko my mamy Moc sobie pomóc.
            Nasze wnętrze, nasz teren, niema innych władców.
            Jednak złudzenia mają wpływ na nas, i tego nie da się zaprzeczyć.
            Zarówno w sensie pozytywnym jak i negatywnym, stąd i inni mogą mieć takowy, pozytywny lub negatywny wpływ 😉

          • marek pisze:

            a któz nas lepiej zna niz my sami ?

            a co jest wspólnym mianownikiem wszystkich ludzi ?…..każdy chce być szczęśliwy …
            tylko że każdy pojmuje to inaczej …. i to „inaczej „nas różnicuje .

            …a drogę mamy jedną ..zrozumieć co nas naprawdę uszczęśliwia ….

            Jesteś w Bogu a Bóg wokół ciebie, Miłością jesteś rosą życia bo światło jest w tobie…

  27. Daria pisze:

    Kiedys ktos powiedzial, ze praca uszlachetnia – mnie pozwala na przemyslenia i calkiem fajne wnioski.
    Swojego czasu wchodzilam na MistykeBB i zastanawialam sie nad tym co stalo sie, ze Free juz tam nie pisuje (a po komentarzach widzialam, ze sporo sie tam udzielała i Basia jej pomagała i pracowała z nia); nie wiem czy wyladowala z psychiatryku czy tylko dostała bana, ale skłonilo mnie to do przemyslen nad „praca duchowa z innymi”.
    Czesto osoba proszaca chyba sama do konca nie wie o co prosi i czy jest na pewne procesy gotowa. Wiele ludzi jezdzi do wszelkich doradcow, czuje jak po takich wizytach im sie „otwiera”, wpadaja w pewne duchowe uzaleznienie od takich ludzi, zatracaja w tym zdrowy rozsadek.
    Ile potem w nich wiedzy o nich samych a ile programow złapanych po drodze od takich ludzi. Czy sa psychicznie silni by sobie z tym poradzic.
    Tak samo z osobami z drugiej strony- czy one naprawde wiedza jak komus pomoc, czy znaja sie na tyle dobrze zeby miec taka pewnosc?
    Jednak poznawanie siebie, obserwacja – to jest najlepsze co mozemy sobie zafundowac i nikogo do tego nie potrzebujemy.

    • Ifryt pisze:

      Dario w gruncie rzeczy to nie chodzi o pomaganie, tylko radość czerpaną ze wspólnej fazy/zajawki 😉 No i fakt że trzeba się dobrze zastanowić, z kim się tą radość chce czerpać.

      • Daria pisze:

        Z reguły jest to trzepanie kasy od delikwenta 😉 jeszcze nie spotkalam sie z bezpłatnym dzieleniem radosci 😉

        • Loja Jolajna pisze:

          Z reguły jest to trzepanie kasy od delikwenta 😉 jeszcze nie spotkalam sie z bezpłatnym dzieleniem radosci 😉
          ________________
          Takie zasady na tym świecie, ze za wszystko trzeba zapłacić…nie ma nic za darmo, kompletnie nic.
          Płaci się nie tylko pieniędzmi, ale także, albo przede wszystkim, swoim czasem, wysiłkiem fizycznym, utratą zdrowia itp.

        • Dawid56 pisze:

          A ja się spotkałem np jak się dzieli radością ze zdanych egzaminów. W pracy też zdarzyło mi się ostatni podzielić szczęściem uzyskania bardzo ważnego zamiennika materiałów w 24 godziny- po prostu uściskałem z radości magazynierkę.Notabene to że „przyszedł” niewłaściwy materiał była to moja wina, gdyż nie dość precyzyjnie odczytałem ofertę jednej z firm.

    • Margosia pisze:

      „…poznawanie siebie, obserwacja – to jest najlepsze co mozemy sobie zafundowac i nikogo do tego nie potrzebujemy.”
      *
      „…trzeba się dobrze zastanowić, z kim się tą radość chce czerpać.”

      ____
      Święte słowa Dario i Grzesinku… 🙂

  28. Maria_st pisze:

    Alez to sie pokrywa z moimi przemysleniami dzisiaj podczas pracy w ogrodzie

    Dario dlaczego mnie to nie dziwi ?

  29. siola pisze:

    Dla jasnosci dla niekturych gosci,
    nie dajcie wy Dawidowi po kosci,
    bo ani ja ani Dawid nie jeden drugiego danych,
    wiec bylo by cieszko Dawidowi sprzedac mi czyjes dane,
    a ja zebrak jeden nie mam niczego czym mogl bym zaplacic,
    a w szczegolnosci by tu placic za cos co mi do zycia nie potrzebne.

    Dzis w nocy Dzik przed oczy mi wyskoczyl,
    pozniej jak na idioten tescie 4 znaki mial przed soba,
    nie pytajcie jakie bo choc chcialem zapamietac to zapomnial Podjpieta
    wiem ze z 4 dwa ja wybral jakos mi tak pasowaly.
    Rano chodzilo mi tylko po glowie polkole ,
    Teraz przyszlo mi do glowy Terz luczywo ,wiec przepraszam Dawid ze masz przez mnie klopoty.
    Widac chce tu ktos kogos do Branic na zywca wsadzic a tak sie Sudak na glizda zlapi i dostana po tylku K lenie ,nie pomoze w cieni wierzby stanie swietych udawanie.

  30. Dawid56 pisze:

    Pogrzeb Joli odbył się 26.03.2013 roku na cmentarzu katolickim przy ul.Smutnej..W imieniu wszystkich blogerek i blogerów złożyłem wiązankę kwiatów z napisem:
    „Joli, która już jest po Tamtej Stronie Blogerki i Blogerzy z Twojej Mistyki Życia”
    Zapewniam Was Wszystkich ,że Joli by było bardzo smutno, gdyby widziała że stale się ze sobą kłócimy albo kierujemy wobec siebie oskarżenia czy obelgi.kwiaty_dla_Joli

    • Daria pisze:

      Tak z ciekawosci – miala pogrzeb koscielny?

      • Dawid56 pisze:

        Tak miała pogrzeb kościelny.Jak ktoś kiedyś będzie w Tomaszowie Mazowieckim, to może zapalić znicz i złożyć wiązankę na jej grobie i chwilę się pomodlić lub wspomnieć myślą.

        • Dawid56 pisze:

          Potem rok później z Gosią odwiedziliśmy grób Joli i chwilę się pomodliliśmy.Jola_Smutna

        • Daria pisze:

          Dawidzie jestem w szoku ze umiesciles tutaj fotke z nagrobkiem…

          • Margosia pisze:

            „Dawidzie jestem w szoku ze umiesciles tutaj fotke z nagrobkiem…”
            ____
            Ktoś, kto nie był na pogrzebie Joli, nawet nie wie jak Ona się nazywa, a po umieszczeniu fotki.. będzie wiedział jak miała na nazwisko i jak wygląda jej nagrobek, co w znacznym stopniu ułatwi mu jego odnalezienie w momencie jak… „ktoś kiedyś będzie w Tomaszowie Mazowieckim, to może zapalić znicz i złożyć wiązankę na jej grobie i chwilę się pomodlić lub wspomnieć myślą.”

            Co Ciebie tak zaszokowało Dario ?

          • Daria pisze:

            Na tym jakby nie bylo sa dane osobowe. Nie lepiej osobie zainteresowanej wyslac zdjecie na email niz wklejac zdjecie na publicznym forum?
            Nie wiem czy ja bym chciala aby po mojej smierci ktos moj nagrobek upublicznial.

          • Margosia pisze:

            „…Nie wiem czy ja bym chciala aby po mojej smierci ktos moj nagrobek upublicznial.”
            ___
            A mnie to tam… ganc-rybka…

          • Loja Jolajna pisze:

            Ktoś, kto nie był na pogrzebie Joli, nawet nie wie jak Ona się nazywa, a po umieszczeniu fotki.. będzie wiedział jak miała na nazwisko i jak wygląda jej nagrobek, co w znacznym stopniu ułatwi mu jego odnalezienie w momencie jak… „ktoś kiedyś będzie w Tomaszowie Mazowieckim, to może zapalić znicz i złożyć wiązankę na jej grobie i chwilę się pomodlić lub wspomnieć myślą.”
            ________________
            Nie uważam, że taki cel miał Dawid z tą fotką
            Bardzo mało prawdopodobne żeby ktoś wybierając się do Tomaszowa w jakimś swoim celu zechciał przeszukiwać kilku czy kilkunastohektarowy cmentarz żeby odnaleźć wśród tysięcy podobnych nagrobków właśnie ten jeden.

            Zaczynam myśleć, że cel fotki i korespondencji z nnką jest jeden

          • Margosia pisze:

            „…Zaczynam myśleć…”
            ____
            Myśl Loja myśl, myślenie ponoć… ma przyszłość…

          • Maria_st pisze:

            „…Nie wiem czy ja bym chciala aby po mojej smierci ktos moj nagrobek upublicznial.”
            ___
            A mnie to tam… ganc-rybka…

            mnie też ganc-rybka

    • Margosia pisze:

      „…Joli by było bardzo smutno, gdyby widziała że stale się ze sobą kłócimy…”
      ____
      Ej tam Dawidzie… zaraz „kłócimy się”, po prostu każdy głośno wypowiada swoją prawdę…

      • Dawid56 pisze:

        Chciałbym jeszcze zamieścić ostatnie listy od Joli, tuż przed jej pójściem do szpitala
        Od: nnka
        Do: Janusz77
        Wysłany: Sro Lut 27, 2013 18:22
        Temat: pytanie prosba

        prawdopodobnie ze względu na stan zdrowia nie będe mogła miec dostepu do netu . mam pytanie czy na okres mojej nieobcenosci nie mógłbyś od strony technicznej zając sie bolhiem? Podałbym hasło a dokaldnie chodzi o puszczanie komenatrzy oczekujących i przeglądanie spamów bo duzo koemntów wpada w spam. Oczywiście jesli bys chcial mozesz tez robic jakies wpisy. Jutro powinnam wiedziec na pewno jak długo mnie nie będzie. Czekam na odpowież

        Od: nnka
        Do: Janusz77
        Wysłany: Sro Lut 27, 2013 23:12
        Temat: Re: pytanie prosba

        dzięki podam ci logowanie

        hasło nnka
        kod testtest1

        dałam tez Marii bo długo Ciebie nie było, ale raczej ona wpisów nie bedzie robiła i czasem jej komp siada. A ja nie wiem jak to ze mną bedzie niestety .
        Do szpitala jade w piątek więc jeszcze jakby co to powiem jesli coś niejasne. Zerknij

        Od: nnka
        Do: Janusz77
        Wysłany: Czw Lut 28, 2013 12:02
        Temat: Re: pytanie prosba

        na niektórych blogach juz sa komentarze widoczne. Nie wiem czy to automatycznie? Chłopak ktory zajmowal sie techniczna strona u mnie od dłuzeszego czasu nie ma dostepu do neta.
        dzięki za pomoć.

        Z kolei to były moje odpowiedzi
        Od: Janusz77
        Do: nnka
        Wysłany: Sro Lut 27, 2013 22:30
        Temat: Re: pytanie prosba
        W pierwszym zdaniu chciałbym podziekować ci za zaufanie, którym mnie obdarzyłaś.
        Wiesz Jolu, jeśli moja pomoc na Twoim Blogu miałaby polegać na zwalnaniu komentów czy odzyskiwania spamów powinienem sobie dać radę.Być może potrafiłbym też wstawić jakieś ciekawe tematy.Na pewno nie byłoby to tak często jak Ty to robisz i co najwazniejsze mógłbym Ci pomagać głównie popołudniami i w weekendy.Rano jestem w pracy do około 17.00 w dni powszednie i wtedy praktycznie nie mógłbym nic zrobić.
        Pamiętam że był okres że nie było Ciebie około chyba 7-10 dni i jakoś potem dzięki Twojej pracy, wszystko wróciło do normy, dlatego też myślę że jakoś też chyba dałbym sobie radę podczas Twojej nieobecności, na tyle ile byłbym w stanie móc zrobić.
        Mam jednak głęboką nadzieję i tego Tobie życzę z całego serca abyś szybko wróciła do pełnego zdrowia.

        Od: Janusz77
        Do: nnka
        Wysłany: Czw Lut 28, 2013 19:57
        Temat: Re: pytanie prosba
        Witaj!

        Już wiem , martwi mnie jednak to że wciąż nie widać komentów z prawej strony.Chciałem zwolnic swój kment z linkiem ale chyba zrobiłas to za mnie, bo pozalogowaniu widziałem ze spamow jest „0” i oczekujących komentów też „0”

        • Margosia pisze:

          Dawidzie, bardzo to ładnie z Twojej strony, że opublikowałeś tę wymianę maili pomiędzy Tobą i Jolą, choć nie masz żadnego obowiązku przed nikim się tłumaczyć…, w przeciwieństwie do srającej we własne gniazdo Livi !
          Nigdy nie mogłam zrozumieć… opisywanych w książkach nt. wojny, postaw strażników więziennych w obozach zwanych „kapo”, którzy donosili na swoich współbraci okupantom…
          Dzięki postawie Livii… właśnie zrozumiałam…

          • Margosia pisze:

            Livia Ether Flow says:
            April 10, 2017 at 18:42

            Polish killers of Max Spiers writing about this RED SIGN on his forehead ~ what this mean.. I also remember what I saw in black orb in night when Max died.. they have human body, but not human soul.. example nazi agent Alex B is DRACO king line.. I am also polish, but I dont want have nothing to do with this big ezo mafia…

            Livia Ether Flow pisze: 10 kwietnia 2017 r. godz. 18:42
            Polscy mordercy Maxa Spiersa piszą o tym CZERWONYM RACHUNKU na jego czole ~ co to znaczy .. Pamiętam także to, co widziałem w czarnej kulce w nocy, gdy Max umarł .. mają ludzkie ciało, ale nie ludzką duszę .. przykład nazi agent Alex B jest DRACO king line .. Jestem też polką, ale nie chcę mieć nic wspólnego z tą wielką ezo mafią …
            Wstydź się Livio !

          • marek pisze:

            Moje wnioski ….Cześć Ci i chwała Dawid za kontynuowanie bloga Nnki ./Marysi również /…
            strona techniczna .: ….oddaj cenzurę jednoznacznie Marysi – poradzi sobie tam , gdzie Ty jesteś zbyt tolerancyjny …

            osobista rada : gdy pies szczeka należy go obejść , w żadnym wypadku nie odszczekiwać bo przecież wyjdzie z tego niechciany cyrk …

            …pies dalej będzie szczekał , a nam będzie głupio ,gdy ochłoniemy ..

            Imię pewnej osoby winno być spamowane od dzisiaj po zawsze na tym blogu i co złe to będzie jedynie naszą przewiną …

            Małgosiu tak sobie upodobałaś pewne słowo że już nim zas……….ś parę tematów …to tak pól żartem pól serio do naszej niezwykle tolerancyjnej /wybiórczo / koleżanki …

            Pomyślcie to samo co ja , koniec tematu , wiosna wokół ….

        • Loja Jolajna pisze:

          No to jeszcze zapytam w jakim celu podałeś Dawidzie swoją korespondencję z nnką

          • Maria_st pisze:

            Moje wnioski ….Cześć Ci i chwała Dawid za kontynuowanie bloga Nnki ./Marysi również /…
            strona techniczna .: ….oddaj cenzurę jednoznacznie Marysi – poradzi sobie tam , gdzie Ty jesteś zbyt tolerancyjny …

            osobista rada : gdy pies szczeka należy go obejść , w żadnym wypadku nie odszczekiwać bo przecież wyjdzie z tego niechciany cyrk …

            …pies dalej będzie szczekał , a nam będzie głupio ,gdy ochłoniemy ..

            Imię pewnej osoby winno być spamowane od dzisiaj po zawsze na tym blogu i co złe to będzie jedynie naszą przewiną …

            Małgosiu tak sobie upodobałaś pewne słowo że już nim zas……….ś parę tematów …to tak pól żartem pól serio do naszej niezwykle tolerancyjnej /wybiórczo / koleżanki …

            Pomyślcie to samo co ja , koniec tematu , wiosna wokół …. ”

            „Małgosiu tak sobie upodobałaś pewne słowo że już nim zas……….ś parę tematów …to tak pól żartem pól serio do naszej niezwykle tolerancyjnej /wybiórczo / koleżanki …”

            to do mnie?
            rzadko teraz tu jestem z powodu braku kompa i nie zawsze wim o czym piszecie

            „Moje wnioski ….Cześć Ci i chwała Dawid za kontynuowanie bloga Nnki ./Marysi również /…
            strona techniczna .: ….oddaj cenzurę jednoznacznie Marysi – poradzi sobie tam , gdzie Ty jesteś zbyt tolerancyjny …”
            hmm

          • Dawid56 pisze:

            Nie chciałem zamieszczać tego fragmentu korespondencji mojej z Nnką i, bo jej już wcześniej nie zamieściłem, kiedy zamieściłem artykuł pt Listy do Nnki.
            Tylko że nie mogłem pozwolić na to że ktoś pisał że Blog Nnki został podstępnie przejęty przez jakieś „dziwne” siły.i to był jedyny powód. Zobacz Loju ,że przez 4 lata tego nie zrobiłem

  31. Loja Jolajna pisze:

    Margosia pisze:
    Kwiecień 11, 2017 o 13:01

    „…Zaczynam myśleć…”
    ____
    Myśl Loja myśl, myślenie ponoć… ma przyszłość…
    _______________
    Oj Margosiu, przecież to ty sama o potrzebie myślenia cały czas tu nam nawijasz
    posłuchałam twoich rad i zaczęłam myśleć 🙂

    • Margosia pisze:

      „…posłuchałam twoich rad i zaczęłam myśleć” 🙂
      ___
      Kochana Loju, nie „zaczęłaś myśleć” – zaczęłaś kombinować… jaki to też mógł przyświecać Dawidowi… „cel zamieszczenia fotki i korespondencji z nnką”
      Sama więc chyba przyznasz, że myślenie z kombinowaniem niewiele ma wspólnego, bo pomiędzy jednym i drugim jest… spora różnica…

      • Loja Jolajna pisze:

        myślenie z kombinowaniem niewiele ma wspólnego, bo pomiędzy jednym i drugim jest… spora różnica…
        _______________
        e tam, jeżeli kombinujesz w myślach to przecież to także tylko myśli. Co innego gdy kombinujesz w działaniu, to wtedy działanie, w wyniku wcześniejszych czy bieżących myśli, choć działanie może być także bezmyślne 🙂

        kombinowanie też ma wiele barw, bo np jeden kombinuje jak oszukać kogoś, a drugi jak tu nie dać się oszukać komuś. 🙂

        • Margosia pisze:

          „e tam, jeżeli kombinujesz w myślach to przecież to także tylko myśli…
          ____
          Zgadza się Loja… „to tylko myśli”od których wszystko bierze swój początek.

  32. Loja Jolajna pisze:

    Dawid56 pisze:
    Kwiecień 11, 2017 o 21:30

    Nie chciałem zamieszczać tego fragmentu korespondencji mojej z Nnką i, bo jej już wcześniej nie zamieściłem, kiedy zamieściłem artykuł pt Listy do Nnki.
    Tylko że nie mogłem pozwolić na to że ktoś pisał że Blog Nnki został podstępnie przejęty przez jakieś „dziwne” siły.i to był jedyny powód. Zobacz Loju ,że przez 4 lata tego nie zrobiłem
    ______________
    Tak właśnie pomyślałam, że właśnie w związku z rzuconym podejrzeniem o podstępne przejęcie bloga, że z tego powodu zamieściłeś i korespondencję i fotki.

    Nie znam osoby, która postawiła tobie zarzuty tak poważne, nie wiem jakie nią motywy kierują, skąd jej podejrzenia, nie śledziłam tamtego bloga.

    Jednak o ile pamiętasz i mnie kiedyś w tym wszystkim sporo zastanawiało, czego wyraz dawałam w komentarzach. Nie wiem dlaczego, ale moja intuicja skrzeczała mi w uszach. Intuicja rzadko mnie zawodzi, ale oczywiście zdarzają się wyjątki i ta sprawa może tym wyjątkiem być.

    Czy te dowody są przekonujące dla wszystkich, a zwłaszcza dla osoby, która rzuciła oskarżenie, tego nie wiem, bo mam na uwadze, że w dzisiejszych czasach nie takie rzeczy idzie spreparować.

    Powiedz mi Dawidzie czy nnka pisała tu na blogu o swojej chorobie?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s