Czy zwierzęta mogą z rozpaczy popełnić samobójstwo?

Wiemy, że potrafią płakać. Wiemy, że potrafią rozpaczać po stracie bliskiej istoty. Czas zadać pytanie: czy zwierzęta są w stanie popełnić samobójstwo? Dostaliśmy poruszający opis historii dotyczący kotka. Nie spotkaliśmy się do tej pory z niczym podobnym z terenu Polski (na świecie są znane samobójstwa wielorybów).

Oto ten poruszający e-mail.

From: Jerzy [dane do wiad. FN]
Sent: Tuesday, March 14, 2017 6:11 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Kot

Dzień dobry. Mam na imię Jerzy i chciałem podzielić się historią jaka mi się przydarzyła około roku temu , a historia dotyczy kota. Z racji tego, że pracuje w nocy jako kierowca do domu wracam około 8-9 rano przejeżdżając przez niewielkie miasteczko z jedną główną ulicą gdzie po prawej jest trawnik . Ograniczenie prędkości jest standardowe 50km/h ,tak więc przejeżdża się dosyć wolno i można powiedzieć że jest trochę czasu na rozglądnięcie się.

Tego ranka przejeżdżając zauważyłem właśnie kotka jak siedział na trawniku nad zwłokami swojego przyjaciela, towarzysza prawdopodobnie który został przejechany i przeniesiony na trawnik. To się często tu zdarza tzn potrącenie jakiegoś zwierzątka  bo często przebiegają przez jezdnie. Oczywiście tego ranka nie przywiązywałem do tego uwagi. Swoją pracę zaczynam koło 1 w nocy gdzie jadę przez te same miasteczko przed drugą w nocy.

Następnego dnia jadąc przez nie wyskoczył mi kot pod koła ale zrobił to tak, że nie było możliwości odbić na żadną ze stron bo były to tylnie koła. Wyszedłem z samochodu i jakież było moje zdziwienie iż był to ten sam kot który dzień wcześniej siedział koło swojego martwego przyjaciela. Dodam również że było to te same miejsce w którym dzień wcześniej ktoś potrącił owego kota. I moje pytanie do Fundacji jest takie czy jest możliwe ,że z powodu straty bliskiego   mogą chcieć popełnić samobójstwo? Czy słyszeliście o takich przypadkach?
Pozdrawiam
Jerzy, Norwegia


źródło:

https://www.nautilus.org.pl/xxi-pietro,480,czy-zwierzeta-moga-z-rozpaczy-popelnic-samobojstwo.html

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dusza, Ezoteryka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

212 odpowiedzi na „Czy zwierzęta mogą z rozpaczy popełnić samobójstwo?

  1. Margosia pisze:

    Wzruszająca, pełna empatii opowieść o uczuciach kotów… ❤

    Nie wiem… czy koty potrafią popełnić samobójstwo, z własnych obserwacji wiem natomiast, że zdolne są one odczuwać współczucie w stosunku do innego kota oraz człowieka…

    W ub. roku, zachorowała jedna z moich kocić i zmuszona byłam poddać ją operacji, po której skończeniu przywiozłam ja do domu – będącą jeszcze pod wpływem działania narkozy i położyłam ją na poduszce leżącej na podłodze…
    Natychmiast przybiegła do niej druga kotka i usiadła obok niej, nie ruszając się z miejsca ponad godzinę tak, jakby czekała aż wybudzi się ona z narkozy…
    Kiedy chora kotka zaczęła dochodzić do siebie, próbując niezdarnie się podnieść – druga kocica zaczęła lizać ją po pyszczku i głowie… nie pozwalając jej wstać…
    Siedziałam obok nich na podłodze i obserwowałam ich zachowanie z ogromnym wzruszeniem pilnując by chora kotka nie zrobiła sobie krzywdy przedwczesnym wstaniem z poduszki…

    • Dawid56 pisze:

      A może po prostu zwierzęta mają jednak duszę, zresztą dlaczego nie miałyby jej mieć?

      • Margosia pisze:

        „… zwierzęta mają jednak duszę, zresztą dlaczego nie miałyby jej mieć?”
        ____
        Dziwi mnie, że… jeszcze w to wątpisz Dawidzie…

      • Daria pisze:

        Maja dusze. To oczywiste.

        • Margosia pisze:

          „Maja dusze. To oczywiste.”
          ____

          W 2014r odszedł mój ukochany koci Przyjaciel Rysiu, którego znalazłam pod kupką śniegu na wpół zamarzniętego… 20 lat temu!…
          Pamiętam… jak po jakichś 10-ciu latach, przywiozłam do domu małą kociczkę, którą wzięłam ze schroniska i której dałam na imię Filutka.
          Filutka tak zaprzyjaźniła się z Rysiem, że wszędzie za nim chodziła…, co czasem go drażniło, a wówczas fukał na nią i parskał… 🙂

          Pewnego razu usłyszałam miauczenie dochodzące z ogrodu…
          Wyszłam na ogród i zobaczyłam Filutkę na szczycie dużego modrzewia rosnącego przy domu…, siedziała niemal na samym jego szczycie i bała się zejść, miaucząc przy tym niemiłosiernie…
          Nie wiedziałam co robić, aby ją stamtąd ściągnąć…, zaczęłam ją wołać, ale ona jeszcze bardziej miauczała…
          W pewnym momencie… ujrzałam podchodzącego pod modrzew Rysia, wpatrującego się uważnie w górę na małą kociczkę uczepioną pazurkami w cienką, boczną gałąź modrzewia…
          W pewnym momencie… Filutka przestała miauczeć…, powoli odwróciła się tyłem do zejścia i puszczając się tylnymi łapkami gałązki, której była uczepiona, zahaczyła się nimi o pień modrzewia,i w tym samym momencie puściła się cienkiej gałęzi przednimi łapkami…
          Kiedy wszystkie cztery łapki zaczepiła na pniu, zaczęła powolnym ruchem, tyłem zsuwać się na dół…
          Bardzo się ucieszyłam kiedy to ujrzałam i spojrzałam na Rysia…
          Stał on pod modrzewiem obok mnie i… bardzo uważnie wpatrywał się w zsuwającą się coraz niżej Filutkę…
          Wiedziałam już, że… to on pomógł jej… chyba telepatycznie… przyjąć właściwą pozycję i dodawał jej otuchy podczas schodzenia w dół… 🙂
          Całe zdarzenie trwało kilka minut, zanim Filutka znalazła się na ziemi, a kiedy się to stało… zaczęła wyczyniać nieziemskie harce wokół Rysia…, skacząc dookoła niego i przebiegając pod nim…
          Bardzo żałowałam, że nie miałam wówczas kamery aby uwiecznić ten pełen miłości i radości taniec…

          Ten opis, jest jednym z wielu zaobserwowanych przeze mnie zdarzeń, które ewidentnie wskazują na posiadanie przez zwierzęta uczuć wyższych, których siedliskiem jest – jak myślę – dusza właśnie… 🙂

          • wtf pisze:

            „PYCHA
            Człowiek pyszny lub bezbożny według biblii, to osoba która znając Boże Prawo oraz Pismo
            Święte, jawnie sprzeciwia się Bogu, uporczywie kierując się własnym systemem wartości.
            Człowiek taki, twierdząc że wie lepiej co jest dla niego dobre, a co złe, nie chce uniżyć się
            przed Bogiem i uznać jego Słowa jako jedynej i niezmiennej prawdy o sobie i świecie.

            Job. 20:4-7
            Czy nie znasz tej prawdy odwiecznej od czasu gdy człowiek pojawił się na ziemi.
            Że wesele bezbożnych trwa krótko a radość bezecnych jest chwilowa?
            Choćby jego pycha sięgała aż do nieba, a jego głowa dotykała obłoków to jednak zginie na zawsze jak jego własny gnój, ci co go widywali mówią: Gdzie się podział?”

          • Dawid56 pisze:

            „PYCHA

            Człowiek pyszny lub bezbożny według biblii, to osoba która znając Boże Prawo oraz Pismo
            Święte, jawnie sprzeciwia się Bogu, uporczywie kierując się własnym systemem wartości.
            Człowiek taki, twierdząc że wie lepiej co jest dla niego dobre, a co złe, nie chce uniżyć się
            przed Bogiem i uznać jego Słowa jako jedynej i niezmiennej prawdy o sobie i świecie.

            I tu rodzi się podstawowy problem w tym sformułowaniu.

            Kto jest naprawdę „pyszny” Czy Człowiek czy Jahwe albo Samael czy Jaldaboath
            Każdy z nich się wywyższał nad innych Bogów , każdy uważał że tylko jemu należy się cześć.
            Najwyższej energii czy Najwyższemu duchowi obce jest uczucie zazdrości, gdyż to uczucie i ten grzech Pychy to w zasadzie powód całego zła na Świecie

  2. wtf pisze:

    udomowienie zwierząt jest błędem….

    • Maria_st pisze:

      Człowiek pyszny lub bezbożny według biblii, to osoba która znając Boże Prawo oraz Pismo
      Święte, jawnie sprzeciwia się Bogu, uporczywie kierując się własnym systemem wartości.”

      Bóg jest potrzebny dla tych co wciąz żle postępuja i szukaja usprawiedliwienia , wymyslaja wiec zbawce..boga czy innego z imienia obcego

      Ja nie opieram sie na biblii–ksiązeczkach..lecz na sobie samej, bo jestem za siebie odpowiedzialna — JA SAMA

    • wtf pisze:

      jesteś w ogromnym blędzie… ludzie , ktorzy twają w prawdziwej wierze nie szukaja usprawiedliwienia bo go nie potrzebuja… słuzbe Bogu udowadniaja swoimi czynami …

      wiem, ze jest to trudne calkowiecie podporzadkowac sie Bogu i jego woli, majac swoja własna,nieograniczona, wolna wole…

      • falkonidas pisze:

        wiem, ze jest to trudne calkowiecie podporzadkowac sie Bogu i jego woli, majac swoja własna,nieograniczona, wolna wole…
        Czy zdaje sobie Pan/Pani sprawę, iż jedna część tego zdania przeczy drugiej ?

        • wtf pisze:

          Prosze czytac do skutku.. aż PAn/Pani zrozumie , że nie ma tu żadnej sprzecznosci

          hahahah dobre rzeczywiscie 🙂

          „To nie przypadek, że ludzie, żyjący w głębokiej zażyłości z Bogiem posiadają w sobie to niezwykłe „światło”, iż w każdej sytuacji potrafią dobrze, z etycznego punktu widzenia, ocenić rzeczywistość. Warunkiem życia godziwego pod względem moralnym jest nie tylko znajomość prawa moralnego, co obecność w głębi sumienia Boga, który uzdalnia człowieka do życia według tych norm. Jezus Chrystus określa siebie, iż jest światłością świata (por. J 8,12). On światłem swojego Słowa oświetla ciemności ludzkiego grzechu, a mówiąc mniej poetycko: tylko ten, kto zaprosi do swojego serca Jezusa, nie chodzi w ciemnościach, ale jest „oświecony” czyli wie, co czynić, jak żyć. W innym miejscu Jezus stwierdza, iż jest Prawdą. Tylko prawda wyzwala człowieka. Chodzić w prawdzie oznacza nic innego, jak odróżniać dobro od zła. Im większa więc będzie osobista relacja do Jezusa, tym więcej będzie w nas prawdy, tym samym łatwiej będzie nam unikać grzechu.”

        • wtf pisze:

          no dobra, czy podporządkowanie się Bogu nie może być moją wolą.. do tego wolną? Wolna wola to nic innego jak WOLNY WYBÓR = WOLNOŚĆ

          • Maria_st pisze:

            no dobra, czy podporządkowanie się Bogu nie może być moją wolą.. do tego wolną? Wolna wola to nic innego jak WOLNY WYBÓR = WOLNOŚĆ”

            no właśnie i mamy dylemat
            Ja nie uznaje bogow, boga z zewnątrz….zreszta wcześniej napisałam dlaczego

          • wtf pisze:

            te poglady zwasze beda sie „scierac” nie ma innej opcji.. oczywiscie tylko na plaszczyznie duchowej

          • Margosia pisze:

            ” czy podporządkowanie się Bogu nie może być moją wolą.. do tego wolną?…”
            ____
            Nie, nie może!, bo jak to słusznie zauważył Falkonidas: jeśli podporządkowujesz się czyjejś woli, w tym wypadku boga, w którego wierzysz – to tracisz swoją wolę na rzecz woli twojego boga

            ~Jest tylko jedna sytuacja, kiedy człowiek jest gotów utopić we krwi własnych sąsiadów, ludzi spotykanych na zakupach w sklepie czy na spacerze w parku:
            kiedy jest owładnięty szaleństwem religijnym i wierzy, że owo bestialskie mordowanie ludzi zapewni mu nagrodę od samego, najwyższego boga, w którego wierzy.
            Innej możliwości nie ma!
            ~

        • wtf pisze:

          oczywiscie jest to siłowania się ze soba, ale jest to calkowita wolna wola. idę taka drogą bo jest słuszna.. bo tak czuje, tak chce, bo to MOJ WYBÓR..

          • Maria_st pisze:

            oczywiscie jest to siłowania się ze soba, ale jest to calkowita wolna wola. idę taka drogą bo jest słuszna.. bo tak czuje, tak chce, bo to MOJ WYBÓR..

            o i to mi się podoba
            bo to MOJ WYBÓR
            Twój ale niekoniecznie moj…..

      • Maria_st pisze:

        jesteś w ogromnym blędzie… ludzie , ktorzy twają w prawdziwej wierze nie szukaja usprawiedliwienia bo go nie potrzebuja… słuzbe Bogu udowadniaja swoimi czynami …

        ha ha ha DOBRE..służba

        • wtf pisze:

          „ha ha ha DOBRE..służba”

          służba DOBRU piękna sprawa, a dla innych powód do sarkazmu

          • Maria_st pisze:

            „ha ha ha DOBRE..służba”

            służba DOBRU piękna sprawa, a dla innych powód do sarkazmu

            sama dałaś linki o wykorzystywaniu dzieci–gdzie wiec widać ta słuzbe dobru u tych co :

            „Warunkiem życia godziwego pod względem moralnym jest nie tylko znajomość prawa moralnego, co obecność w głębi sumienia Boga, który uzdalnia człowieka do życia według tych norm. ”

            same sprzeczności
            i dobrze to nazwał falkonidas :

            „wiem, ze jest to trudne calkowiecie podporzadkowac sie Bogu i jego woli, majac swoja własna,nieograniczona, wolna wole…
            Czy zdaje sobie Pan/Pani sprawę, iż jedna część tego zdania przeczy drugiej ? „

          • wtf pisze:

            nic nie rozumiem z twoich pseudo zarzutów… co do linkow to czepiasz sie jakis bzdetow dot,. bezprawnego wykorzystaia zdjec….w slusznym celu!!!! jakie to m znaczenie dla zwolennika teorii Mayi/Matrixa etc…

          • Maria_st pisze:

            nic nie rozumiem z twoich pseudo zarzutów… co do linkow to czepiasz sie jakis bzdetow dot,. bezprawnego wykorzystaia zdjec….w slusznym celu!!!! jakie to m znaczenie dla zwolennika teorii Mayi/Matrixa etc…”

            dla mnie nie ma żadnego…….dyskutuje z tobą tylko

        • siola pisze:

          Coz po co oblewac kosmitow woda,sa jeszcze swinie i bydlo na tej ziemi ,wiec je ochrzcic dld Boga mozna .Coz wtedy bylo by to bardzo blisko prawdy ze chrzescijany sa przesladowane czy Terz inne stworzenie boze,jak narazie cepy od jednego boga leja sie nawzajem po glowach..No coz wychodzi i tak jakby nie patrzyl ze najieksze swinie i bydlo placze ze jest przesladowane i chodz mowi jeden z drugim o chrzescijanskich wartosciach to naprawde wiecej ludzkiego znajdziez w prawdziwej swini i bydlatkach niz w tych co walcza o chrzescijanskie czy Terz inne boze wartosci w tych wiecej ze zwierzat niz z ludzi co to Maja niby uczucia i rozum a tak naprawde zamiast glowy pilka palantowa.
          Swiadectwo wiary swoim bogom wystawiaja sami wierzacy ,tego nwet sam ich Bog nie zmieni jak wierni swinie i bydlaki ,wiec jaki ma byc ich Bog Taki jak O NI tepaki.Bo wazne w tym rzyciu sa tylko osobiste czyny i nawet ich Bog co go Maja w mordzie jak klamia i okradaja czy zabijaja tego prostego kosmicznego prawa zmienic nie moze .Karzdy odpowiada za swoje czyny ,ja tam nie karze nkomu skakac do studni za soba,karzdy wie od siebie ktura droga dobra ,wybor nalezy do karzdego z osobna ,czasem lepiej latac na bosaka jak prababka i nie stawiac siebie ponad ludy.
          Bog jest tym czym sa jego najwierniesi sludzy ,coz jak wierni swinie i bydlaki to i pasterz Terz ich Taki.

  3. wtf pisze:

    czcijcie Stworzyciela a nie stworzenie…

    Gdyby zachłanny człowiek nie ingerował w srodowisko naturalne żylibyśmy w harmonii..

    • wtf pisze:

      „Nowa Era
      Nowa Era to synkretyczny ruch społeczny, który w kulturze Zachodu pojawił siew końcu lat 60. XX w. Apogeum swej popularności osiągnął w latach 80. ubiegłego stulecia, do czego przyczynili się znani artyści np. Madonna, Demi Moore, Shirley MacLaine oraz tacy pisarze jak Aldous Huxley, Marylin Ferguson czy Ken Wilber. Drugim skutecznym pasem transmisyjnym okazała się Muzyka New Age – głównie instrumentalna o charakterze relaksacyjnym lub wręcz medytacyjnym. Lista muzyków komponujących lub wykonujących takowe utwory obfituje w znane nazwiska m.in. Enya, Jean-Michel Jarre, Mike Oldfield, Era czy Vangelis.

      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Tajemnica sukcesu New Age tkwi w tym, że dość umiejętnie łączy w sobie najciekawsze idee i treści zaczerpnięte ze światowego dziedzictwa kulturowego. Docenia nauczanie Buddy, Jezusa, Mahometa i Konfucjusza (widząc w nich równorzędnych nauczycieli ludzkości), ale i tak na piedestale stawia zwykłego człowieka, sugerując, by każdy z nas odnalazł Boga w sobie. Kluczowa jest duchowa przemiana i nieustające samodoskonalenie się zakończone wewnętrznym oświeceniem. Towarzyszą temu liczne hasła hipisowskie tj. wyzbycie się przemocy, powrót do natury i życia na wsi, przestrzeganie praw mniejszości. Ale krytycy tego ruchu przypisują mu pseudo-duchowość, holizm, androginizm, ezoteryzm, a nawet okultyzm”

      • Maria_st pisze:

        Nowa Era to synkretyczny ruch społeczny, który w kulturze Zachodu pojawił siew końcu lat 60. XX w. Apogeum swej popularności osiągnął w latach 80. ubiegłego stulecia, do czego przyczynili się znani artyści np. Madonna, Demi Moore, Shirley MacLaine oraz tacy pisarze jak Aldous Huxley, Marylin Ferguson czy Ken Wilber. Drugim skutecznym pasem transmisyjnym okazała się Muzyka New Age – głównie instrumentalna o charakterze relaksacyjnym lub wręcz medytacyjnym. Lista muzyków komponujących lub wykonujących takowe utwory obfituje w znane nazwiska m.in. Enya, Jean-Michel Jarre, Mike Oldfield, Era czy Vangelis. ”

        Pewnie lepiej byłoby gdyby religia nadal miała silny wpływ na wiare ludzi a co za tym idzie…kształtowałaby co dobre a co zle dla ludzi
        Ci ktorzy propaguja religie ze swoimi bogami–zawsze są ponad karą……kara jest dla maluczkich

        • wtf pisze:

          zastanów się Mario, jesli Ty nie „czujesz” Boga czy to znaczy, ze Go nie ma?

          • Maria_st pisze:

            zastanów się Mario, jesli Ty nie „czujesz” Boga czy to znaczy, ze Go nie ma?
            Odpowiedz
            wtf wiele razy pisałam na ten temat
            nie używam słowa Bóg

          • wtf pisze:

            To jest Twoj i tylko Twoj problem.. jednak nie mów , ze czegos nie ma jesli ty tego nie doswiadczasz.. nie widze w ogole potrzeby wypowiadania sie z Twojej strony, jesli twierdzisz, ze wszystko jest ILUZJĄ

          • siola pisze:

            Coz moze niepoprawny zarzut ,moze ktos kto poczul Boza laske na swej skurze wie lepiej czym jest Bog i te jego swiete dzieci.

      • Dawid56 pisze:

        Wtf mogę dać Ci tylko jedną odpowiedź::

        KK niestety nie powstrzyma nadejścia Ery Wodnika , choćby bardzo chciał- po prostu Ryby muszą ustąpić Wodnikowi.Obecnie Szef Ryb Neptun jest w swoim znaku czyli Rybach do roku 2025.

    • Maria_st pisze:

      czcijcie Stworzyciela a nie stworzenie…

      JESTEŚMY NIM _ STWORZYCIELEM………..

      • Margosia pisze:

        „JESTEŚMY NIM _ STWORZYCIELEM…”
        ____
        … i jednocześnie… stworzeniem takim samym jak każde inne – myślące i odczuwające!

        „…czcijcie Stworzyciela a nie stworzenie…”
        ____
        Jasne, a stworzenie niech wam służy do jedzenia, ubierania i zabawy w myśliwego…
        Wiesz co @wtf ? – wsadź sobie w buty swoje rady, może staniesz się jeszcze wyższy, choć widzę, że rogi twej głupoty szorują już mocno o sufit !…

        • wtf pisze:

          W trosce o przypadkowych czytelników musze nadmienić, że Aleister Crowley uznawany za jedną z najmroczniejszych i najbardziej zdemoralizowanych postaci jakie kiedykolwiek istniały równiez wyznawał doktrynę – BĘDZIESZ SOBIE BOGIEM

          Co musi sie „ZADZIAĆ” w pustych głowkach ludzi , żeby dochodzili do takich wniosków?

          • wtf pisze:

            List do Efezjan

            „Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich”

            Maria to już w ogóle odleciała – jak to napisałaś? Wszyscy jestesmy stworcami …

            hm?
            Proszę o zmaterializowanie nowego Wszechswiata, ciała niebieskiego, gatunku zwierząt… masz sie za stworce to dla ciebie bedzie pestka zapewne…..

          • Maria_st pisze:

            Co musi sie „ZADZIAĆ” w pustych głowkach ludzi , żeby dochodzili do takich wniosków?”

            PUSTE od slowa bóg 🙂
            Super
            od czegos trzeba zacząć

          • Maria_st pisze:

            Maria to już w ogóle odleciała – jak to napisałaś? Wszyscy jestesmy stworcami …

            nigdzie nie odleciała..JEST

      • wtf pisze:

        PYCHA
        Człowiek pyszny lub bezbożny według biblii, to osoba która znając Boże Prawo oraz Pismo
        Święte, jawnie sprzeciwia się Bogu, uporczywie kierując się własnym systemem wartości.
        Człowiek taki, twierdząc że wie lepiej co jest dla niego dobre, a co złe, nie chce uniżyć się
        przed Bogiem i uznać jego Słowa jako jedynej i niezmiennej prawdy o sobie i świecie.
        Job. 20:4-7
        Czy nie znasz tej prawdy odwiecznej od czasu gdy człowiek pojawił się na ziemi.
        Że wesele bezbożnych trwa krótko a radość bezecnych jest chwilowa?
        Choćby jego pycha sięgała aż do nieba, a jego głowa dotykała obłoków to jednak zginie na zawsze jak jego własny gnój, ci co go widywali mówią: Gdzie się podział?”

        • Margosia pisze:

          „…Choćby jego pycha sięgała aż do nieba, a jego głowa dotykała obłoków to jednak zginie na zawsze jak jego własny gnój, ci co go widywali mówią: Gdzie się podział?”
          _____
          Ot i trafił się nam cybertroll kaznodzieja…

          • wtf pisze:

            zabolało?

          • wtf pisze:

            wydaje mi się , że tak… a ta „śmieszka” to przykrywka dla nadszarpniętej ego- reputacji

          • Maria_st pisze:

            wydaje mi się , że tak… a ta „śmieszka” to przykrywka dla nadszarpniętej ego- reputacji

            Nie ma Boga…no oczywiści jest ego-twór w naszych głowach….
            Strach to zrozumieć ?
            Kara boska spadnie ?
            NIE
            To człowiek człowiekowi czyni w imie bogów i pokręconych myśli..

          • wtf pisze:

            „To człowiek człowiekowi czyni w imie bogów i pokręconych myśli”

            Dlatego, że człowiek nie przestrzega praw boskich , a uznał sam siebie za boga.
            Nie ma wielu bogów jest jeden Stwórca.

            Strach? Gdzie jest wiara w Boga tam nie ma strachu.

          • wtf pisze:

            No i to jest piękne… o tzw. wolności i dojrzałosci duchowej nie trzeba pisać rozprawek tak jak czyni to Margosia bo inaczej jest to jest POKAZÓWA…. nie wiem tylko czy swiadoma czy nieswiadoma

          • Maria_st pisze:

            Strach? Gdzie jest wiara w Boga tam nie ma strachu.

            jest strach przed samodzielnym myśleniem, religia to jeden WIELKI STRACH, niestety, wiem co pisze, sama kiedys byłam katoliczką z nadania/ jako nic nieświadome niemowle /
            Religia ma boga, wojsko-wroga i tak strach sciele sie wszędzie

      • Dawid56 pisze:

        Mario aż tak daleko bym się nie posuwał – Człowiek, jak do tej pory nie jest żadnym stworzycielem.W człowieku istnieje boska energia , ale to nie oznacza ani tego że Człowiek jest Bogiem czy tego że jest Stworzycielem.

        • Maria_st pisze:

          Mario aż tak daleko bym się nie posuwał – Człowiek, jak do tej pory nie jest żadnym stworzycielem.W człowieku istnieje boska energia , ale to nie oznacza ani tego że Człowiek jest Bogiem czy tego że jest Stworzycielem.”

          Po prostu jeszcze nie jestes tego swiadom

          • Dawid56 pisze:

            W takim razie powiedz mi co w takim razie stworzył ( z niczego) Człowiek?

          • Margosia pisze:

            „… co w takim razie stworzył ( z niczego) Człowiek?”
            ____
            Dawidzie, człowiek nie tworzy coś z „niczego”, ponieważ aby cokolwiek stworzyć niezbędna jest… świadoma myśl, a tę przyznasz – trudno nazwać… „niczym” 🙂 ponieważ wszystko się od niej zaczyna…
            Biblia kłamie, że… ” na początku było słowo”na początku była, jest i będzie zawsze świadoma, twórcza myśl, słowo natomiast – to owej myśli zwerbalizowane znaczenie…
            Pewna Mądra Osoba napisała:

            „To my, byliśmy (i nadal jesteśmy)
            błyszczącymi, migoczącymi światłami energii w próżni
            i daliśmy życie i formę tej wyjątkowej istocie zwanej człowiekiem,
            aby doświadczać zdumiewającego bogactwa form przez nas stworzonych”
            🙂 ❤

    • Margosia pisze:

      „Gdyby zachłanny człowiek nie ingerował w srodowisko naturalne żylibyśmy w harmonii..”
      ____
      Jedni… „ingerują w środowisko naturalne”, inni nie „ingerują” ! i… żyją w harmonii, choć czasem zdarza się im, że… szlak ich trafia na tych pierwszych i na chwilę tracą swą wewnętrzną harmonię.
      Dlatego też przypinanie wszystkim jednakowej łatki jest głupotą wnikającą z niewiedzy !

      A tak poza tym, to… co ty możesz wiedzieć o harmonii, skoro… tak bardzo przeszkadza ci… by każdy z nas odnalazł Boga w sobie i doświadczył duchowej przemiany w wyniku nieustającego samodoskonalenia się zakończonego wewnętrznym oświeceniem ?

      „Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga ?
      Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu – tak Bóg ukryty jest w człowieku…”

    • Daria pisze:

      Nic nie musimy. Czicic moge siebie – a kto mi zabroni 😛

    • Maria_st pisze:

      Gdyby zachłanny człowiek nie ingerował w srodowisko naturalne żylibyśmy w harmonii..”

      Ingerujesz?
      Jeśli tak, to przestań jeśli Cie to rani

    • siola pisze:

      Niewolnika mozna zmusic by oddawal czesc ,ale czy oddaje ta czesc z szacunku lub tylko ze strachu przed Dog iem God em co ma zamiast ludzkiej glowy ma psia morde.
      Czy naprawde wszyscy ludzie to chciwe bydlo,czasami ten calkiem na dole rzebrak da ci na taxowke do domu ale sluga bozy powie „Daj Ci Boze” I ODWRUCI SIE DO POTRZEBUJACEGO TYLKIEM.
      To gra jak na gieldzie w karty ,wygrywaja ludzie przez szefa podstawieni,pomoc boza moga dostac ci ubodzy co za niebieskie ptaszku u stwurcy niewolnictwa robia ,nie pracuja nie sieja nie zbieraja a brzuchy z nieswojego napychaja,no powiedzmy tym co z boskiego stolu spadnie a bylo owocem niewolniczej ludzkiej pracy.
      Coz najsmieszniejsze w tej Boskiej komedi jest prosta sprawa ,ze najczesciej na stosie konczy nie zakuta pala.

  4. Daria pisze:

    Ja mam zwierzeta, ale jak je obserwuje to uwazam, ze powinny byc na wolnosci. Ale z drugiej strony… To nasze i ich doswiadczenia – nie bez powodu zostaly udomowione.
    Przyjmuje to wszystko takim jakie jest – nie oceniam tego czy to dobre czy zle, bo wg mnie to po prostu jest.

    • Margosia pisze:

      „Ja mam zwierzeta, ale jak je obserwuje to uwazam, ze powinny byc na wolnosci…”
      ____
      Mam podobne zdanie i nigdy nie zabieram do domu zwierząt żyjących na wolności.
      Jedynymi wyjątkami od tej reguły są… koty i psy, którym z różnych względów groziła śmierć, ale i wówczas, kiedy zostały wyleczone puszczałam je wolno…
      Po wyleczeniu, niektóre z nich wracały do mnie, niektórych więcej nie zobaczyłam…

      • Daria pisze:

        Kotke przygarnelam, karmilam strzykawka ale boi sie wyjsc na dluzej na zewnatrz. Juz zostanie z nami 🙂 psy lataja po wiosce ale zawsze wracaja 😉 nie wzielabym kanarka do klatki, myszy do klatki.
        Niestety jesli inny czlowiek znalazłby psa czy kota luzem biegającego – zawiozłby go do schroniska, a to wiele gorsze dla nich. A tak kazdy w wiosce wie, ze zwierzeta moje i nikt nich nie rusza.

    • wtf pisze:

      „Ale z drugiej strony… To nasze i ich doswiadczenia – nie bez powodu zostaly udomowione.
      Przyjmuje to wszystko takim jakie jest – nie oceniam tego czy to dobre czy zle, bo wg mnie to po prostu jest.”
      na tym polega brak DOJRZAŁOŚCI

      • Margosia pisze:

        „.. Przyjmuje to wszystko takim jakie jest – nie oceniam tego czy to dobre czy zle, bo wg mnie to po prostu jest.”
        *
        „na tym polega brak DOJRZAŁOŚCI”

        _____
        Mówisz @wtf raczej o braku swojej dojrzałości… emocjonalnej, uczuciowej, etc…
        Harmonijna „DOJRZAŁOŚĆ „ bowiem przejawia się m.in. poprzez akceptację – akceptację Tego Co Jest i wyzbyciu się pragnień tego, czego nie ma…, ponieważ to właśnie pragnienia i brak akceptacji tworzą w człowieku najsilniejsze – z reguły – negatywne emocje…
        Akceptacja… związana jest ze wzrostem świadomości siebie, świadomości procesów zachodzących wokół i reguł rządzących tym trójwymiarowym Wszechświatem…

        • wtf pisze:

          zobacz jak mozna sie rozminac w tak oczywistej kwestii – DOJRZAŁOŚĆ to zrezygnowanie z własnego „dobra” na rzecz DOBRA, ktore wynika z przestrzegania praw Boskich, w efekcie DOJRZAŁOSC TO POKORA

          • wtf pisze:

            1 przykazanie Boże – „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”

          • Margosia pisze:

            „… w efekcie DOJRZAŁOSC TO POKORA”
            ____
            Hmm… „POKORA „ powiadasz… ?
            Ciekawie u ciebie wygląda owa… POKORA”, szczególnie w kontekście tych poniższych słów:

            wtf pisze:
            Marzec 13, 2017 o 22:50
            pierd*lisz jak potłuczona

            Osobiście – podziękuję za taką „pokorę” i „nauki”, jakie z sobą niesie…

          • wtf pisze:

            taką prawdę równiez serwuje sobie kiedy mijam sie z prawdą zyjąc w KŁAMSTWIE

          • wtf pisze:

            jest PRAWDA albo g*wno-prawda

          • wtf pisze:

            „akceptację Tego Co Jest i wyzbyciu się pragnień tego, czego nie ma”
            nie da się ukryć , ze jestes Boginią , a pycha zawsze kroczy przed upadkiem ..
            zawsze jest mozliwy zwrot o 180 stopni i tego ci życze, „Tak właśnie ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi”…
            bo jak na razie probujesz sprzedac falszywe teorie, dlatego napotykasz OPÓR

          • Maria_st pisze:

            zobacz jak mozna sie rozminac w tak oczywistej kwestii – DOJRZAŁOŚĆ to zrezygnowanie z własnego „dobra” na rzecz DOBRA, ktore wynika z przestrzegania praw Boskich, w efekcie DOJRZAŁOSC TO POKORA
            Odpowiedz

            wtf pisze:
            Marzec 16, 2017 o 14:28 (Edycja)

            1 przykazanie Boże – „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną

            jakos te tzw przykazania boze nie widac by byly przestrzegane, bo wojny religijne są najgorszymi
            Ja obserwując odrzucam to co sie nie sprawdza..wydajać zgniłki……ot jak łatwo korygować to co religie chca przeszmuglować…niby mowia o dobrze a wychodzi zło.
            Znaczy…
            Cos TU jest nie tak z tą biblią….można ją interpretować do woli…na swoją korzyść

          • Dawid56 pisze:

            1 przykazanie Boże – „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”

            I właśnie to a nie inne przykazanie jest powodem większości wojen na Świecie( szczególnie tych o charakterze religijnym)

          • Margosia pisze:

            „1 przykazanie Boże – „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”
            _____
            1 przykazanie wolności – Nie będziesz miał cudzych bogów przed sobą!

          • Beata pisze:

            niedawno byłas stworca, a okazalo sie ze trzeba do tego jakiejs „swiadomosci”… to w koncu jak jest… jakby jest ale nie ma?

      • Maria_st pisze:

        „Ale z drugiej strony… To nasze i ich doswiadczenia – nie bez powodu zostaly udomowione.
        Przyjmuje to wszystko takim jakie jest – nie oceniam tego czy to dobre czy zle, bo wg mnie to po prostu jest.”
        na tym polega brak DOJRZAŁOŚCI ”

        na czym ?
        bo nie widzę sensu

        • Margosia pisze:

          „niedawno byłas stworca, a okazalo sie ze trzeba do tego jakiejs „swiadomosci”…”
          ____
          Ha, ha, ha…
          Beata, czy chcesz powiedzieć, że…nie masz świadomości swojego istnienia ?!

          • Beata pisze:

            nie mam tej „specjalnej”
            hahahaha hihihihi

            smiech to zdrowie…. ale żeby nie był potem płacz i zgrzytanie „żębów”

          • Beata pisze:

            Pewnych rzeczy nie „przeskoczysz” Margosiu

            PS

            Bóg stworzył kota, żeby człowiek mógł głaskać tygrysa.
            Wiktor Hugo

          • Margosia pisze:

            „smiech to zdrowie…. ale żeby nie był potem płacz i zgrzytanie „żębów”
            _____
            – Czemu żyjesz w strachu Beata ?
            – Czego tak bardzo się obawiasz, że… nie pozwalasz sobie na szczery, serdeczny i spontaniczny śmiech obwarowując go jakimś… „ale” ?
            Jeśli masz czyste sumienie, nie splamione niegodziwościami…, jeśli nie krzywdzisz żadnych czujących istot…, jeśli twoim drogowskazem na życie jest etyka i moralność a w twoje ❤ i umysł wypełnia harmonia i radość… nie ma prawa zaistnieć żadne… „zgrzytanie zębów! „… 🙂
            Raduj się więc Duszo czysta, wszak jesteś w objęciach swego Boga, a uśmiech to najpiękniejsza rzecz, jaką może dać człowiek człowiekowi…

          • Maria_st pisze:

            Pewnych rzeczy nie „przeskoczysz” Margosiu

            w umyśle ?

          • Margosia pisze:

            „„smiech to zdrowie…. ale…”
            ____
            „… Myśli są rzeczami…
            Czy to logiczne, że możecie pomyśleć coś i natychmiast temu zaprzeczyć ?
            „Chcę tego ale…”
            Czy rozumiecie, że gdybyście nie wprowadzali tego zaprzeczenia – tej chwiejnej wibracji stanowiącej opór – to Prawo Przyciągania zajęłoby się tą czystą myślą natychmiast i dodałoby do niej szczegóły w postaci radości i klarownych pomysłów ?

            Pierwszą manifestacją zawsze jest emocja.
            Jednak zaraz za nią podążają strumienie myśli…
            I gdy one napływają i zaczynasz za nimi iść – wtedy zaczynają pojawiać się manifestacje.
            Jednak… ta chwiejna wibracja w postaci zaprzeczenia słowem… „ale”, powoduje opór, skutecznie spowalniający swobodny przepływ strumieni myśli… i nie przyzwalasz na to, aby twoje wibracyjne pragnienia przeszły z wibracyjnej do fizycznej rzeczywistości…
            Jesteśmy razem na fali rozwoju… i twoim zadaniem tu i teraz jest odczuwać radość i miłość… ” 🙂

            – Czy zaczynasz rozumieć, że w tym wibracyjnym świecie 3D chodzi tylko o zmniejszenie oporu, oporu, który powoduje owo… ale…, który wszystko spowalnia ?, który spowalnia twoją naturalną zdolność do radości otrzymywania tego, czego pragniesz ?
            U podstawy tego problemu leży podstawowe niezrozumienie swej własnej wielowymiarowej natury…

          • Beata pisze:

            ja bardzo lubie się smiac.. słodko, gorzko, głosno, a nawet do rozpuku….
            dlaczego wmawiasz mi ze sie czegos boje?
            nie zrozumiesz rozterek osoby mojego pokroju bo masz.. INNA HIERARCHĘ WARTOSCI….. dlatego dorabiasz swoja teorie..

      • Daria pisze:

        Wtf nie Tobie oceniac moja osobe.

  5. Margosia pisze:

    „… zawsze jest mozliwy zwrot o 180 stopni i tego ci życze…”
    ____
    I wzajemnie cyber trollu wtf

    * * *
    „.. jak na razie probujesz sprzedac falszywe teorie, dlatego napotykasz OPÓR”
    ____
    A to ciekawe…, kto z nas dwojga… „próbuje w tej grze iluzji sprzedać fałszywe, chylące się ku upadkowi teorie” napotykając na „opór” ?!
    Baw się dobrze 🙂 panie… „inaczej pokorny”…

    • Maria_st pisze:

      „.. jak na razie probujesz sprzedac falszywe teorie, dlatego napotykasz OPÓR”

      widocznie widzisz to w sobie…

      • siola pisze:

        Dziewczyny czym jest „lanie wody” „czarujesz Mosci Panie” „ciemnote wciskac”
        Nie moge pojac tego „czarna magia”

        • wtf pisze:

          to możesz pojąć? „Czy zwierzęta mogą z rozpaczy popełnić samobójstwo?” to jest temat?

        • Beata pisze:

          „Niewolnika mozna zmusic by oddawal czesc ,ale czy oddaje ta czesc z szacunku lub tylko ze strachu przed Dog iem God em co ma zamiast ludzkiej glowy ma psia morde.
          Czy naprawde wszyscy ludzie to chciwe bydlo,czasami ten calkiem na dole rzebrak da ci na taxowke do domu ale sluga bozy powie „Daj Ci Boze” I ODWRUCI SIE DO POTRZEBUJACEGO TYLKIEM.”

          co ty tam wiesz gadzino…

          • Maria_st pisze:

            co ty tam wiesz gadzino…”

            ojjjjjjjjjjj

          • siola pisze:

            Prawowity wlasciciel Kamienca Kolo Gliwic co to teraz bozych slug lapach a ukradly boze swiete dziwki.Coz najgorsze ze za tym stoi mord jeden i drugi,wiec nie wciskaj mi ciemnoty o boskosci.To juz kot jest lepszy od dzieci bozycg,ten wlasnemu gatunkowi niesie pomoc robiac masarz serca,boze dupki to potrafia tylko jedno krasc zabijac i oklamywac a na koniec swoj Mist na drugich zwalac.
            Czas ciemnoty idzie juz ku koncowi ,czas na swiatlo dziobol Rokita sie przedstowio a by bylo smieszniej caly czas widzisz ty tu blazna imie ,wiec blazen w grze 66 Terz moze dobry ale czas na Skata by wyjsc z boskiej dziecinady.
            Kot pomoze kotowi robiac masarz serca,nie oczekuj ty tego samego czlowieku od tzw. dzieci bozych ci to raczej doprowadza cie do samobujstwa,no chyba ze zmija jad nie dziala na twe czlowiecze cialo ani twa swiadomosc.
            Teraz niech sie niosa wici po tym calym kraju,dibol korze bys czlowieku wzial swa Zone i dzieciaki poszol z nia na obiod do gospody,bedzie zdrowiej to dla rodziny niz siedzenie w kosciele.No i dla dobra ducha Terz jest lepiej bo przynajmniej nie wisza w gospodzie bozki po scianach,wiec czlowieku ty nie zgrzeszysz i w dodatku nie beda glodne Twoje dzieci.A w Sobota siadz z sasiadami ty na lawie i wypij na zgode,nie szukajac zemsty przed oltarzem kleczac samego siebie przy tym zjadajac i jak egipska placzka ryczec niewiniatko udajac..
            Gadzior jak to gadzior zimnokrwisty ,wiec nie lata jak bydlo za czerwona szmata po boskiej arenie by go grzmotem bozek zabil.Po drugie gady cieszko zdenerwowac ,do tego trzeba kogos wiekszego od Boga ,czas na prawde Terz nadchodzi wiec nie czego sluchac piszczenia i skamlenia.
            Specjalisci od samobujstw,w imie boze,ach On przecierz tak tchurzliwy ze nie podal imienia aby dupy mu Ojce za glupote nie zlaly.

  6. siola pisze:

    Rozmawiasz ze soba .
    Bo jak narazie nie widze bys pisal w temacie,chyba ze uwazasz sie za bydlatko i chcesz byc wlasnym katem przpisujac krowie boskie laty.

  7. siola pisze:

    Widzisz biedaczko ,nie nauczy cie ani Bog ani Biblia zycia,zycia w zgodzie z soba moze cie nauczyc samo zycie,wiec na darmo grac krtka budujac piramidy po lace.Czasem wiara ta silniejsza ktura jest od serca nie z piramid ,wiec nauczyc sie trza liczac samym ,nie szukajac rozwiazania w ksiazkach ,tam nie napisane kim jestes a kim zostaniesz samo zycia da odpowiedz.Mozna miec i szydlo w rekach ale czy umie sie szydelkowac ,czy pomoze ksiazka ,coz troche ,bez praktyki nie nauczysz sie porzadnie szydelkowac tylko wersy z ksiegi recytowac .

    • Beata pisze:

      jak błednie mozna ocenic czlowieka….

      zobacz ilu potrzebujacych na swiecie i JAK CALY SWIAT OBRACA SIE DO NICH TYLKIEM zyjąc we własnej ILUZJI, nie podejmuja nawet dyskusji na forach a co dopiero w realu … I TY MNIE UCZYSZ MORALNOŚCI?

      • Margosia pisze:

        „zobacz ilu potrzebujacych na swiecie i JAK CALY SWIAT OBRACA SIE DO NICH TYLKIEM…”
        _____
        Czy jesteś jedną z tych… „potrzebujących” ?

      • Maria_st pisze:

        zobacz ilu potrzebujacych na swiecie i JAK CALY SWIAT OBRACA SIE DO NICH TYLKIEM zyjąc we własnej ILUZJI, nie podejmuja nawet dyskusji na forach a co dopiero w realu … I TY MNIE UCZYSZ MORALNOŚCI? ”

        pomaga się, gdy osoba o to poprosi…ocen najpierw siebie, bo pisac to tu kazdy moze…co chce….

        • Beata pisze:

          pisze z wlasnego dosiwadczenia.. a nie „co chce”

          chadzajcie sobie w tej waszej gnojoweczce zwanej Mayą w gumofilcach czy na boso dla lepszych doznan… jednak to nie zmienia faktu, ze jest to ignorancja – OBOJETNOŚĆ NA ZŁO JEST PRZYZWOLENIEM NA ZŁO!!!

          Bardzo popularna stała się ostatnio tzw. turystyka transplantacyjna. Polega ona na organizacji specjalnych „wakacji”, podczas których osoby nie tyle odpoczywają, co poddają się transplantacjom potrzebnych narządów. Cena pakietu transplantacyjnego (podróż, operacja plus powrót) wynosi średnio 200-400 tys. zł.
          Tego typu procedery są powszechne wśród bogaczy z Europy Zachodniej, krajów arabskich, Japonii i USA. Co ciekawe, poszczególne kraje różnią się dosyć znacznie cenami narządów. W Korei Południowej, Singapurze czy Tajwanie ludzkie serce kosztuje prawie 900 000 zł, ale w RPA „jedynie” 400 000 zł.
          Najtaniej jest w Kolumbii, gdzie nowe serce można nabyć już za 280 000 zł. W krajach azjatyckich podobnie jak za serce zapłacimy za wątrobę, ale w Pakistanie dostaniemy ją już za nieco ponad 70 000 zł. Równie drogie jest ludzkie płuco – w Singapurze zapłacimy za nie blisko 900 000 zł, a w Chinach nawet 1/3 tego.

          Czytaj więcej na http://nt.interia.pl/raporty/raport-medycyna-przyszlosci/medycyna/news-nerka-za-30-tys-zl-pluca-za-milion-jak-wyglada-handel-ludzki,nId,1060289#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

        • Margosia pisze:

          ” pisze z wlasnego dosiwadczenia.. a nie „co chce”…”
          _____
          To może… zamiast powielać banialuki z neta, napiszesz co ?… takiego doświadczyłaś ?
          Może też najpierw… zechcesz zapoznać się ze znaczeniem słowa „ignorancja”, bo jak widzę używasz tego słowa w niewłaściwym kontekście…
          Ignorancja nie ma zupełnie nic wspólnego z obojętnością…

        • Dawid56 pisze:

          Ignorancja to dla mnie nieznajomość danego zagadnienia
          https://pl.wiktionary.org/wiki/ignorancja
          Dokładnie tak jak Małgosia napisała że obojętność i ignorancja to zupełnie inne pojęcia.

          • Margosia pisze:

            „Ignorancja to dla mnie nieznajomość danego zagadnienia…”
            ____
            … wraz ze ślepą, czyli… nie uzasadniona wiarą, że… jednak posiada się znajomość danego zagadnienia i nie ma się ochoty zapoznać dogłębnie z owym zagadnieniem…

          • Beata pisze:

            czy taki spor o ignorancję ma w ogóle sens? przyczyni sie do czegos pozytywnego ,do jakiejs zmiany, ma na celu pomoc komus?

            Ignorancja ma wiele znaczen w tym kontekscie oznacza – ŚWIADOME NIE ZAUWAŻANIE CZEGOŚ – ZŁA
            niewiedza wynikajaca z braku checi DOINFORMOWANIA SIĘ

            OK?

          • Beata pisze:

            nie obronisz swoich FAŁSZYWYCH poglądów Margosiu…

    • Margosia pisze:

      bez praktyki nie nauczysz sie porzadnie szydelkowac tylko wersy z ksiegi recytowac.”
      ____
      Święte słowa Siola…

      • Beata pisze:

        „bez praktyki nie nauczysz sie porzadnie szydelkowac tylko wersy z ksiegi recytowac.”

        na ironię Margosiu te słowa sa do ciebie

        • Maria_st pisze:

          „bez praktyki nie nauczysz sie porzadnie szydelkowac tylko wersy z ksiegi recytowac.”

          na ironię Margosiu te słowa sa do ciebie

          Beato czy Ty jesteś zdrowa ?

          • Beata pisze:

            „bez praktyki nie nauczysz sie porzadnie szydelkowac tylko wersy z ksiegi recytowac.”

            na ironię Margosiu te słowa sa do ciebie

            Beato czy Ty jesteś zdrowa ?”

            jak najbardziej, nie czuje sie odbiorca tych slow…. bo „SZYDEŁKOWANIU” osiągnęłam upragnione MISTRZOSTWO

          • Beata pisze:

            Mario czy ty jestes zdrowa? juz dawno chcialam zadac to pytanie zarowno tobie jak i pozostałym ILUZJONISTOM

      • Maria_st pisze:

        nie obronisz swoich FAŁSZYWYCH poglądów Margosiu…

        Dla mnie Twoje poglądy są FAŁSZYWE

        • Beata pisze:

          ale to nie zmienia faktu ze PRAWDA JEST TYLKO JEDNA…

          • siola pisze:

            Tak jak jeden Bog ,a cynbalki graja w prawo lewo i karzdy z nich uwaza ze jest jego melodia prawa.Najgorsze ze cymbaly umazane krwia niewinnych cala,wrzeszcza jjeszcze ze jedni ze ich przesladuja co i robia drudzy a cierpia przy tym wszyscy co stana przez przypadek Boskiemu Miscie na drodze.
            Coz czasami ktos nauczy sie na Szydelku robic Terz i Prawda od drugiego madrzejszego,ale bedzie klepac tylko takie wzorki jakie mu pokazal nauczyciel sam nowego nie wymysli,chyba ze biala nitke na czerwono zafarbuje by miec cos nowego.
            I tak od tysiacleci boskie dupki marza swoje ciala krwia najmniej niewinnych tj. dzieci ,podam tylko jeden przyklad Noc Sw. Bartlomieja a przykladow mordow z Bogiem ryju bylo tu nie malo i to nie tylko z jednej strony.

            Beata pisze:
            Marzec 16, 2017 o 23:45
            ale to nie zmienia faktu ze PRAWDA JEST TYLKO JEDNA…
            Odpowiedz
            I dlatego trzeba dla niej zabijac by dalej kabzy nabijac na cudzej pracy od boskie Niebieskie Ptaszki.
            Niebieskim Ptakiem byl moze kiedys ktos kto ludziom pomagal,teraz Niebieskie Ptaszki to sa takie co to zywia sie na cudzym a do tego jeszcze gdacza ze za malo im oddaja i je okradaja .Pozostala tylko legenda o Niebieskim Ptaku ktury niesie szczescie i zdrowie a to bedzie koniec gdy przyleci dla tych boskich dzieci utaplanych we krwi ludzkiej,bo to krzywym ryjem karty higdy nie wymyjesz, zawsze abdruck pozostanie i smrud zgnilizny.Coz mordeca bedzie sie cieszyl gdy padaja na kolana przed nim i caluja go po rekach ale to nie znaczy ze jest swiety a ludzie go miluja.
            Coz ktos madrzejszy nigdy nie bedzie rzadal od drugiego pokory ,bo wie ze szacunek i milosc mozna zdobyc tylko slowem a nie mordem.
            Coz jak by nie popatrzyl ,Bog obiecuje niesmiertelnosc swym rzeznikom i to w roznych czesciach swiata,od wiara w Boga oparta na mordzie,tak morduje brat brata bo mu boskosc we lbie kolata.
            Coz trudno siedziec ze wszystkimi w stajni jednej,gdy Mist co sie tam nazbieral cuchnie juz po krance nieba,to czasami woli Konik umrzec sam od siebie nizli dalej po uszy w Miscie i rozkladu smrodzie siedziec ,choc ma biedak zycie jedno to nie boi sie On smierci bo straszniejsze zycie w Miscie i smrodzie bo zrobiono z ziemi pieklo obiecujac zs to niebo a nieposlusznym serwujac pieklo ,wychodzi wiec na to ze wraca biedny czlowiek na to samo miejsce ale z Puste koke.

          • Beata pisze:

            oszusci nabijaja ludzi w butelkę, bo ludzie chyba lubia byc oszukiwani mimo posiadania wlasnego rozumu…. na UPÓR nic nie poradze

          • Dawid56 pisze:

            PRAWDA JEST TYLKO JEDNA…

            Niezapomniany felietonista i humorysta i filozof Ks. Józef Tischner mawiał:
            w swej „Filozofii po góralsku”
            Są trzy prawdy: świento prawda, tys prawda i gówno prawda

            A tak serio Prawd jest tyle ile obserwatorów- prawda obiektywna istnieje jako ideał, niestety nikt nie jest w stanie dotrzeć do tej Prawdy.
            Najwyższą prawdą jest Źródło, ale prawda może zawierać w sobie zarówno dobro jak i zło.

          • Beata pisze:

            Dawidzie, PRAWDA OBIEKTYWNA jest niezależna – nie zmienia się, prawda subiektywna tzw. gówno prawda zależy od osoby i jej indywidualnego punktu widzenia

            takie jest moje zdanie i go nie zmieniam w zaleznosci od punktu siedzenia… bo prawda jest jedna i nikt nie ma na nią monopolu tylko nasz Stwórca Wszechrzeczy

          • Beata pisze:

            skutkiem tego, ze ludzie uwazaja, ze nie ma prawdy obiektywnej i wynikajacej z tego wyraznej granicy miedzy dobrem i zlem, jest ogromne ZŁO na swiecie i OBOJETNOSC na nie , zadna reinkarnacja tu nie pomoze i wzrastanie swiadomosci w jakis tam wymiarach ale akceptacja JEDNEJ NADRZEDNEJ OBIEKTYWNEJ PRAWDY I WYNIKAJACYCH Z NIEJ PRAWD MORALNYCH

          • Margosia pisze:

            „… Prawd jest tyle ile obserwatorów- prawda obiektywna istnieje jako ideał…”
            ____
            W życiu, każdy z nas ma objawić tylko jedną Prawdę:
            że… jesteśmy dziećmi wieczności…

            ,,Dopóki sami nie rozniecimy naszych małych lamp – dopóty morze światła błyszczy daremnie…”

          • Beata pisze:

            Margosiu zobacz jakie są skutki bezstresowego wychowywania dzieci w Szwecji….. Dzieja sie tam chore rzeczy – malolat moze wszystko dorosly nic , rodzice sa zastraszani przez dzieci , ktore wykorzystuja swoja pozycje i prawa…. Tam jest całkowicie zaburzona relacja Rodzic – Dziecko , dziecko jak i czlowiek potrzebuje autorytetow jesli nie w postaci czlowieka to prawdy moralnej… zadne dojrzewanie swiadomosci tu nic nie zmieni…. bedzie jeszcze gorzej

          • Beata pisze:

            jest jedno pokolenie w histori panstwa polskiego , ktore jest rzeczywistym autorytetem, bo oszlifowanym w najciezszych warunkach – wojennych , nie indoktrynowane, ale uczlowieczone , pokolenie bohaterow wojennych.. warto posluchac co maja do powiedzenia.. nie bredza o wzrastaniu swiadomosci

          • Margosia pisze:

            „… uczlowieczone , pokolenie bohaterow wojennych… nie bredza o wzrastaniu swiadomosci”
            _____
            Wszechświat do­puszcza liczne spo­soby straszli­wego prze­budze­nia…

            Umysł ludzki można przyrównać do ogrodu, który ogrodnik uprawia rozumnie lub… pozwala na jego zdziczenie.
            Bez względu jednak na to, czy jest on pielęgnowany, czy zaniedbywany – zawsze wyda jakiś plon
            Jeśli nie będzie pielęgnowany i obsiewany pożytecznymi roślinami – z biegiem czasu zacznie zarastać mnóstwem bezużytecznych, ekspansywnych chwastów.

            I tak jak ogrodnik uprawia swój ogród, nie dopuszczając do rozwoju chwastów, lecz hodując wybrane przez siebie kwiaty i owoce – podobnie można doglądać ogrodu swojego umysłu – plewiąc wszystkie niewłaściwe, niepotrzebne i zanieczyszczone myśli, troszcząc się jednocześnie, by rozwijały się kwiaty i owoce prawych, pożytecznych i czystych myśli, mając świadomość, że… stają one zaczynem krystalizacji rzeczy!

            Prędzej czy później – każdy z nas zda sobie sprawę, że… jest panem, ogrodnikiem swej duszy i zarządcą własnego życia !
            Codzienna, uważna dbałość o higienę własnego ogrodu – umysłu, pozwala świadomie odkrywać w sobie wszelkie myśli ułomne i coraz klarowniej zaczynamy rozumieć, że… wpływ siły myśli pochodzących z naszego własnego zachwaszczonego umysłu – skutkuje kształtem naszego charakteru, okoliczności i przeznaczenia…

          • Margosia pisze:

            „… Dziecko… jak i czlowiek potrzebuje autorytetow jesli nie w postaci czlowieka to prawdy moralnej… zadne dojrzewanie swiadomosci tu nic nie zmieni…”
            ____
            Dziecku jak najbardziej potrzebny jest mądry rodzic – opiekun, który pomoże mu na starcie życia…
            Człowiek dorosły, który kieruje swym życiem w oparciu o zasady etyki moralnej, będąc świadomym swej własnej wielowymiarowej natury – nie potrzebuje już żadnych autorytetów, ponieważ sam dla siebie stanowi autorytet…
            * * *
            „Margosiu zobacz jakie są skutki bezstresowego wychowywania dzieci w Szwecji…”
            ____
            Nic nie zadziewa się przypadkiem…
            Kiedy odkryjesz, poczujesz… kim naprawdę jesteś – wszystko co istnieje we Wszechświecie objawi przed tobą swój sens i cel…, nawet to – czego obecnie nie akceptujesz…
            https://www.facebook.com/images/emoji.php/v7/f87/1/16/1f340.png

          • Dawid56 pisze:

            jest jedno pokolenie w histori panstwa polskiego , ktore jest rzeczywistym autorytetem, bo oszlifowanym w najciezszych warunkach – wojennych , nie indoktrynowane, ale uczlowieczone , pokolenie bohaterow wojennych.. warto posluchac co maja do powiedzenia.. nie bredza o wzrastaniu swiadomosci

            Czy ja wiem – „oszlifowane z musu”. Nie wiem czy są to prawdziwe autorytety- dlaczego przeżyli, a ile nie przeżyło – może to są prawdziwi bohaterowie?
            Nie nam osądzać kto był bohaterem kto zdrajcą a kto tchórzem- Oni sami się osądzą – każdy w swoim czasie.

            Beato

            nie bredza o wzrastaniu swiadomosc

            Era Wodnika przed nami i nie jest to bredzenie o wzroście Świadomości – ale fakt.
            To wrastanie Świadomości dzieje się na naszych oczach i najwyższy to już czas żeby to się działo- powinno to się dziać lawinowo-

          • Beata pisze:

            „Era Wodnika przed nami i nie jest to bredzenie o wzroście Świadomości – ale fakt.
            To wrastanie Świadomości dzieje się na naszych oczach i najwyższy to już czas żeby to się działo- powinno to się dziać lawinowo”

            Dawidzie, mnie tez sie tak WYDAWAŁO , byłam przez chwile wyznawczynia tej teorii..ale to zwykły szwindel przywodcow New Age, NWO.. zyjemy w czasach ostatecznych i to jest ich zmyłka, oczywiscie , ze sie dzieje i trzeba bylo dorobic ideologie o przejsciu w inny wymiar etc… to dziwne , ze ja – osoba majaca kosciol w glebokim powazaniu, buntujaca sie przeciw jego rozpasaniu, pedofilii , gleboko wierze w Biblie i to ze jestesmy tuz przed Sadem Ostatecznym czyli musimy dokonac wyboru.. nikt mnie do niczego nie zmusza, nie jest to podyktowane zadnym strachem a gleboką wiara w Boga i Jego Słowo…

          • Beata pisze:

            szlachetni ludze kierujacy sie tym o czym wspomina Margosia byli ,są i będą, ale wczesniej nikt o tym nie rozprawiał.. to prawda moralna wryta w ludzkie sumienie… teraz to jest MODNE… a niektorym niezle pierze mozgi i wywraca wszystko do góry nogami…

            to jest NEW AGE – uryte ZŁO

  8. Margosia pisze:

    „nie obronisz swoich FAŁSZYWYCH poglądów Margosiu…
    *
    „na ironię Margosiu te słowa sa do ciebie”

    ____
    Widzę, widzę Beata jak usilnie starasz się mnie sprowokować i wciągnąć do dyskusji nt. swoich własnych poglądów na otaczającą cię Rzeczy Istność, i gdybym nie znała odpowiedzi…, mogłabym zastanawiać się… co tak bardzo przeszkadza ci w moich wypowiedziach ?

    Ale wiem i widzę… jaką toczysz walkę, tyle że… nie ze mną, lecz ze swym własnym ego oraz tym – co twój umysł ciągle ci wciska, utwierdzając ciebie w przekonaniu, że to jest jedyna i słuszna droga poznania „prawdy”…

    W kontekście ignorancji piszesz, że…” ma {ona} wiele znaczen…{m.in.} – ŚWIADOME NIE ZAUWAŻANIE CZEGOŚ – ZŁA”
    Po raz kolejny więc zapytam:
    jakie… „ZŁO” ciebie osobiście spotkało, spotyka ?, i czego tak bardzo się boisz ?

    Dlaczego bronisz się przed z-rozumieniem, że… to „ZŁO”, o którym tak często mówisz… przede wszystkim siedzi w tobie…, a ponieważ nieustannie wałkujesz i poświęcasz uwagę temu rodzajowi energii wciąż i wciąż…, to jedynie zasilasz to, co tak bardzo ciebie denerwuje i frustruje

    Spójrz może… na Rzeczy Istność nie tylko z pozycji twej cielesności i spróbuj otworzyć się na fakt, że… świat materialny jest bardzo zróżnicowany i wszędzie panuje w nim dualizm…
    Ale… to od ciebie zależy – co do siebie będziesz przyciągała i w jakiej Rzeczy Istności się znajdziesz…
    Wszyscy obserwujemy dziś to, co zadziewa się na Ziemi – te wszystkie skrajnie różne rzeczy, ale to my decydujemy o tym ,które z tych wydarzeń… wejdzie w naszą przestrzeń i stanie się naszą Rzeczy Istnością…
    Wyraźnie przecież widzisz, że… bliżej i dalej nas żyją różni ludzie – różnym życiem…, że egzystują ludzie biedni i bogaci, szczęśliwi i nieszczęśliwi, chorzy i zdrowi ,tacy, którym się darzy i urodzeni pechowcy…
    Jak myślisz… dlaczego ta sama Rzeczy Istność – tak różnie się dla różnych ludzi przejawia ?!
    Pomyśl o tym!…

  9. Loja Jolajna pisze:

    myśli -> słowa -> czyny, to z zapodanego przez ciebie obrazka…a ty Margosiu wciąż tylko myśli, myśli, myśli, a co z resztą u ciebie w realu?

    • Margosia pisze:

      „a ty Margosiu wciąż tylko myśli, myśli, myśli, a co z resztą u ciebie w realu”
      ____

      • Loja Jolajna pisze:

        Czy zielony listek oznacza, że jesteś początkująca w rozwoju swojej świadomości?
        Myśleć każdy umie, rzadko komu udaje się przekuć je w czyny.

        • Margosia pisze:

          „Czy zielony listek oznacza, że jesteś początkująca w rozwoju swojej świadomości?
          Myśleć każdy umie, rzadko komu udaje się przekuć je w czyny.”

          _____
          Z tej twojej powyższej wypowiedzi wynika, że… owszem – „myśleć każdy umie” ale czy rozumie to, o czym myśli ?…
          Jeśli bowiem… listek czterolistnej koniczynki oznacza dla ciebie kogoś… ” początkującego w rozwoju” to… co w takim razie… oznacza dla ciebie zielony listek klonu na szybie samochodu ?

  10. Loja Jolajna pisze:

    „Czy ja wiem – „oszlifowane z musu”. Nie wiem czy są to prawdziwe autorytety- dlaczego przeżyli, a ile nie przeżyło – może to są prawdziwi bohaterowie?
    Nie nam osądzać kto był bohaterem kto zdrajcą a kto tchórzem- Oni sami się osądzą – każdy w swoim czasie.”

    Dawidzie, jak ty byś sie zachował gdyby za jakiś czas powtórzyła się sytuacja z 1939 roku, gdy na Polskę napadli Niemcy i Ruskie. Czy nie stanął byś w obronie bliskich, sąsiadów, kobiet, dzieci?
    Czy nie ma w tobie odruchu bronić ojczyznę,swoich rodaków?

    Zdrajców, tchórzy, sprzedawczyków nalezy nazwać po imieniu i osądzić i chociażby dlatego żeby następne pokolenia miały na uwadze, że niegodne zachowania nie uchodzą płazem.

    • Maria_st pisze:

      Zdrajców, tchórzy, sprzedawczyków nalezy nazwać po imieniu i osądzić i chociażby dlatego żeby następne pokolenia miały na uwadze, że niegodne zachowania nie uchodzą płazem.”

      Jesteś pewna, że nie są to osoby — ofiary manipulacji…sama zauważ jak tzw historia się zmienia….ogłupianie ludzi przez ludzi trwa.

  11. Maria_st pisze:

    jest jedno pokolenie w histori panstwa polskiego , ktore jest rzeczywistym autorytetem, bo oszlifowanym w najciezszych warunkach – wojennych , nie indoktrynowane, ale uczlowieczone , pokolenie bohaterow wojennych.. warto posluchac co maja do powiedzenia.. nie bredza o wzrastaniu swiadomosci ”

    jakie znów autorytety ?
    bredzisz jak New Agowcy tylko z innej strony….
    Wojen nie powinno być….więc nie ma o czym pisać…..to tylko ZŁO o jakim piszesz ale w innym papierku…nieświadomi tego iż zostali wykorzystani jako mięso armatnie….mieli szczęście że przeżyli….takich autorytetów nawet dziś pełno i co to zmienia ?
    NIC
    Ale my myślimy iż dano nam wolność…po czasie okazuje się iż to zagrywki tych tzw NA….
    Ciekawe jakby sie to wszystko potoczyło gdyby ludzie nie szli na wojnę…..pewnie wielu na początki by zabito jako zdrajców, sprzedawczyków itd…lecz w przyszłości gdy nie będzie chętnych do bycia mięsem armatnim–nikogo nie nazwiemy zdrajca bo myślenie sie zmieni.
    Ot taka tam świadomośc sensu swego istnienia.

    • siola pisze:

      Marys tym tzw bogom to juz czlowiek do wojowania nie potrzebny,po co dzisiaj kamikadze ,jak sie do samolotu komputer wsadzi.I tu nawet lepiej dla bogow bo nie ma tu w grze uczuc,pozostaje tylko Problem ,ktos musi byc tak glupi by maszyna na cel kierowac,i tu widzi zbrodni obraz,chyba ze postawisz na sternika ty debila co to mysli ze gra sobie w komputerze .
      Co do bibli jak ktos az tak bardzo wierzy,nie tak dawno zbudowano kolej przez prerje,i u Indian zaczal biegac zelazny kon przez prerie.Tak i polknal wieloryb proroka by go wyrzucic na drugim brzegu,zachodzi pytanie jak te w saku przezyl ale biorac pd uwage indianskie myslenie przyszla mi na pierwsza mysl „Zolta Lodz podwodna” a na druga ruska atomowa podwodna lodka.
      Co do obcych bogow ,popatrz ty czlowieku co przed nosem nosisz,nie mowiac juz tu o kosciolach.Chodzi co drugi noszac przed nosem NOKIE,a co czwarty do zeusowej blyskawicy dupe wsadza,jeszcze paru jezdzi w Kolo w kole a inni z karo na masce a zaden nie ma niby obcych niby bogow przed soba a wozi bogami nawet swoj tylek ,wiekszosc z nas nie zwaca uwagi na piedoly jakies znaczki ale wez za przyklad Aniele Kazimierczak von Godula Hörr ,ilu z nas wie ze z Poznanskiego i jo tyrz nie wiedziol.Dziwilo mnie tylko dlaczego zmieniono akurat nazwe placu w miescie z Hindenburga na Martins turm i co to z koziolkiem ma wspolnego.i dlaczego mordercy Matki Ojca sie tak cieszyli i znalazlem polaczenie Ciotka Klara,Kopciuszek z Zabrza i Godula i zmiana nazwy placu gdy Kazimerczak szefa Kohl (Kohn)wycykala CHODZ I oN z konia stal sie kapusta wiec go krajanka ukisila . .OJ MACIEJU CO ROBICIE WY MI BEATKE UDUSICIE;WIEC JA bLAZEM JUZ ZAMYKAM SWA NIEWYPARZONA MORDKE BO KIM INNYM MUSZE SIE JA TERAZ ZAJAC A JA JUZ JEST STARY PIERNIK i nie jest we mnie juz az tyle miodu ,czasem widzac te oszustwa ma sie w sobie piolunu gorycz a moze to lekarstwo ,bo nie wszystko co jest slodkie to i zdrowe ,mozna zeby na tym stracic..

    • Margosia pisze:

      „… w przyszłości gdy nie będzie chętnych do bycia mięsem armatnim–nikogo nie nazwiemy zdrajca bo myślenie sie zmieni…”
      ____
      Świadome myślenie, które jeszcze co niektórym przychodzi z trudnością… 😉 pomalutku już się zmienia i coraz więcej z nas zaczyna rozumieć, że… nasze ciało fizyczne jest ściśle związane z ciałem energetycznym, że… egzystencja fizyczna jest dokładnym odwzorowaniem naszego życia wewnętrznego, czyli… duchowego.
      O tym właśnie mówi jedno z praw hermetyzmu, inaczej zwane Prawem Odwzorowania, poruszone przez Dawida w kolejnej notce –
      Jak na Górze tak i na Dole wskazujące na to, że…
      To – co zadziewa się „na Górze, na zewnątrz nas” – jest lustrzanym odbiciem tego – co zadziewa się „na Dole, w naszym wnętrzu”

      Z tego względu, jeśli chcemy wieźć zdrową, szczęśliwą i spokojną egzystencję fizyczną – musimy odpowiednio zadbać o własne wnętrza, czyli… o świat własnych myśli – innej możliwości po prostu nie ma!, ponieważ… każdy z nas jest biologiczno – duchową istotą obdarzoną umysłem i ciałem niezbędnym do życia na Ziemi, gdzie ciało fizyczne pełni rolę biologicznego sygnalizatora naszych duchowych problemów…

      Najtrudniej jednak… jest zmienić własny sposób myślenia, przepełniony nieuświadomionymi programami przekonań i wyobrażeń ego umysłu, który m.in. w żaden sposób nie potrafi wybaczać…, pielęgnując w sobie myśli o zemście np. za doznane krzywdy…
      Niektórzy ludzie… wolą całe życie cierpieć, niż wybaczyć doznane od innych krzywdy, nie rozumiejąc, że.. pielęgnowanie w sobie NISKO WIBRACYJNYCH myśli o zemście za doznane krzywdy, ból, zdradę, etc… szkodzi jedynie im samym i dla nich samych jest toksyczne i zabójcze…
      I nie chodzi o to, aby z uśmiechem na ustach dawać sobą pomiatać, czy dawać przyzwolenie na gwałt, kradzież, zabijanie, etc…, lecz chodzi o głęboki, świadomy – pełen zrozumienia akt wybaczenia… po… przykrych doświadczonych lekcjach, jakie stały się ich udziałem i zastanowienie się nad tym – co spowodowało, że… takie, a nie inne przykre lekcje zaistniały w ich przestrzeni…, mając świadomość tego, że… nic dla nikogo nie zadziewa się przypadkiem i każdy sam osobiście odpowiada za swój ból i to czego doświadcza…

      • Beata pisze:

        „mając świadomość tego, że… nic dla nikogo nie zadziewa się przypadkiem i każdy sam osobiście odpowiada za swój ból i to czego doświadcza…”

        jak wytłumaczysz wojny, kataklizmy, morderstwa, handel zywym towarem – DZIEĆMI!!! – rzeczy NIEZALEŻNE od czlowieka…

        • Beata pisze:

          na swiecie , matrixowym czy nie , jest gorzej a nie lepiej, wiec teorie o przejsciu w ere wodnika i rzekome podniesienie swiadomosci i wynikajace z tego korzysci mozna sobie wsadzic nie tyle miedzy bajki ale w d..pe dla lepszego zaskoku…..

        • Maria_st pisze:

          „mając świadomość tego, że… nic dla nikogo nie zadziewa się przypadkiem i każdy sam osobiście odpowiada za swój ból i to czego doświadcza…”

          jak wytłumaczysz wojny, kataklizmy, morderstwa, handel zywym towarem – DZIEĆMI!!! – rzeczy NIEZALEŻNE od czlowieka…
          Odpowiedz

          a ja rozumiem co znacza te słowa na górze, ale Ty Beato chyba nie….poczytaj wieć w biblii a moze znajdziesz odpowiedz

        • Margosia pisze:

          „jak wytłumaczysz wojny, kataklizmy, morderstwa, handel zywym towarem – DZIEĆMI!!! – rzeczy NIEZALEŻNE od czlowieka…”
          ____
          Już to wytłumaczyłam, ale ty jak widać – nic z tego nie z-rozumiałaś…

          „Niezależne od człowieka” ? – jesteś tego pewna ?!

      • Beata pisze:

        „Najgorszym naszym grzechem wobec bliźnich nie jest nienawiść, ale obojętność, bo jest nieludzka” -George Bernard Shaw

        • Maria_st pisze:

          „Najgorszym naszym grzechem wobec bliźnich nie jest nienawiść, ale obojętność, bo jest nieludzka” -George Bernard Shaw

          Dlaczego więc jestes obojętna?

          • Beata pisze:

            gesty nieobojętności, pomoc czy dobre uczynki nie są na pokaz…. kazdy robi co moze we własnym zakresie i nie bede krytykowac kogos za to, jednak tu sie dzieje cos innego, co musi byc pietnowane.. a CO to ty juz dobrze wiesz..

        • Margosia pisze:

          „Najgorszym naszym grzechem wobec bliźnich nie jest nienawiść, ale obojętność, bo jest nieludzka..”
          ____
          Dla mnie obojętność to raczej… wyważone zainteresowanie i brak nadmiernego przejmowania się jakimiś wydumanymi przez kogoś problemami czy przekonaniami…

          A tak poza tym, to.. czy naprawdę Beata wierzysz w to – co napisałaś ?
          Czy to w wyniku obojętności córka podaje matkę do sądu, bo np. nie dostała po niej spadku ?
          Czy to w wyniku obojętności sąsiad z sąsiadem żrą się jak wściekłe psy o kawałek ziemi ?
          Czy to w końcu… w wyniku obojętności wybuchają wojny na Ziemi ?

      • siola pisze:

        Malgos popatrz ty na wyklad Wilka,gdzie pokazuje zdjecia z terenu i co widac gdy naklada sie lustrzane odbicie,Ciekawe jak u czlowieka gdy zaczzniesz z lustrem zlewac,

    • Beata pisze:

      oczywiście , że masz rację w kwestii wojen, ale chyba nie zrozumiałaś , że to jacy naprawdę jesteśmy ukazują ekstremalne sytuacje..

      • Maria_st pisze:

        oczywiście , że masz rację w kwestii wojen, ale chyba nie zrozumiałaś , że to jacy naprawdę jesteśmy ukazują ekstremalne sytuacje.. ”

        to prawda że w czasie klęsk zywiołowych ludzie wzajmnie sobie pomagają choć w filmach ukazują calkiem co innego jakby chciano nas nakierunkować w tą stronę

        • siola pisze:

          Z drugiej strony popatrz ile madrych ze swa Nokia robi zdjecia zamiast pomoc to jeszcze przeszkadza tym co chca pomocy udzielic.Czasem trzeba na sile robic droge miedzy madralami ze swymi Nokiami bo blokuja droge do ofiary wypadku i zabieraja tlem SET KA mi.

  12. siola pisze:

    W Pacanowie kozy kują
    wiec Matołek, mądra głowa,
    błąka się po całym świecie,
    aby dojść do Pacanowa.

    Właśnie nową zaczął podróż,
    by ją skończyć w Pacanowie.
    A co przeżył i co widział
    przyjdzie czas a wszystko wam opowie
    Skad sie bierze zamet w glowie.

    Az gdzie ta pokowa,da ci szczescie czy ci nie da.
    Wyciagniesz ty kamien z potoku by polorzyc na kapuscie,
    umyjesz ty go dokladnie by byl czysty i postawisz na swym oknie,
    a tu noca gdy spisz ty juz mocno to cie z jego strony cos popiesci,
    jakby pradem cie ktos kopnal przejdzie przez twe cialo jakby elektrycznosc
    wiec po co szukac tu podkowy jak w kamieniu Terz juz Jakis prad gotowy,
    Moze przez to ze zrodelko potoczku z Pana gory wode toczy.
    A na drugiej zrodla stronie Brzozy wzgorze polecisz ty kozle na swej brzozowej miotle szukac Pacanowa a moze do SKY.
    Na tym koncze ja swa bajke i poprosze ja Kornela o wybaczenie,
    bo slow jego tu uzylem ,ale Jakis zbieg tu dziwny tych okolicznosci,
    I o kozioku bajki daja nadzieje na zapalenie indianskiej fajki.
    Ma koziolek jego worek na swych plecach co siudemka oznakowany,
    Ma Terz kijek z napisem rynek
    co ciekawe ze w miescie Rozy na rynku pod nr 7 budynku jest wejscie z napisem SKY,
    Od masz ci tu zabawe ,ciekawe kto tu sie zle bawil ,kto dostanie tu po lapach ze lapal lapa nie swoje a Mist przezucal na drugiego.
    Na dzis koniec bajki.

    • Margosia pisze:

      „… wiec po co szukac tu podkowy jak w kamieniu Terz juz Jakis prad gotowy…”
      ____
      Kiedyś…, będąc na spacerze w lesie, znalazłam starą, zardzewiałą podkowę, którą przyniosłam do domu, oczyściłam i… zawiesiłam obok drzwi wejściowych jako ozdobę, która wisi sobie do dnia dzisiejszego…

      Zabawnym jest fakt, że ludzie mnie odwiedzający, zwracają na nią uwagę – nieświadomie informując o tym, co im w duszy gra…

      I tym sposobem…, ludzie kłótliwi, zawistni, mający upodobanie w obmawianiu i ocenianiu innych…, zadają mi bardzo często pytanie:
      „po co zawiesiłaś to paskudztwo ?”

      Inni ludzie, z otwartym umysłem, przepełnieni empatią, zwracający uwagę przede wszystkim na własny rozwój.. często pytają:
      „skąd masz to cudo wiszące przy drzwiach ?”

    • Daria pisze:

      Margo mi wczoraj pewien Pan powiedzial ze mamy cenna zdobycz, a mianowicie granit recznie kuty, myslalam ze to jakis beton i chcialam to wyrzucic. A tak bedzie po umyciu piekna ozdoba ogrodu.
      Cudowne sa takie odkrycia, ludzie ktorzy sie pojawiaja wtedy i nas ucza. Wystarczy sluchac 🙂

      • Margosia pisze:

        „Margo mi wczoraj pewien Pan powiedzial ze mamy cenna zdobycz, a mianowicie granit recznie kuty…”
        _____
        Wspaniale…

        – Czy możesz Dario opisać wygląd tego „granitu ręcznie kutego” ?

        • Daria pisze:

          Jest on podłużny, z gory łukowaty, jest on tak zrobiony ze go trzeba wkopac. Z przodu umieszcza sie na nim tabliczke. Mysle nad nim i mam dwa miejsca – przed domem albo do skalniaka, a tabliczke zamowilabym z naszymi inicjalami- chociaz to jeszcze musze przemyslec.

          • Margosia pisze:

            „Jest on podłużny, z gory łukowaty, jest on tak zrobiony ze go trzeba wkopac. Z przodu umieszcza sie na nim tabliczke. Mysle nad nim i mam dwa miejsca – przed domem albo do skalniaka, a tabliczke zamowilabym z naszymi inicjalami- chociaz to jeszcze musze przemyslec.”
            _____
            Możesz też… zrobić dla niego podstawę i umieścić go w ogródku, a następnie stworzyć z niego coś… w rodzaju tła dla źródełka z mini fontanną…
            Ale… jest tym sporo pracy i trochę wydatków, więc… sama na pewno dobrze zdecydujesz w jaki sposób taki piękny okaz zagospodarować…

  13. Margosia pisze:

    „…Człowiek pyszny lub bezbożny według biblii, to osoba która znając Boże Prawo oraz Pismo
    Święte, jawnie sprzeciwia się Bogu, uporczywie kierując się własnym systemem wartości…”

    ____
    To tzw. „Boże Prawo” to nic innego jak… Uniwersalne Prawa Wszechświata, które każdy z nas ma obowiązek poznać i przestrzegać, obowiązują one bowiem całą kosmiczną społeczność – jakkolwiek ją rozumiemy…
    Innymi słowy:

    „Człowiek pyszny „ to osoba, która znając Uniwersalne Prawa Wszechświata, jawnie się im sprzeciwia, uporczywie kierując się systemem wartości własnego ego-umysłu przepełnionego nieświadomymi przekonaniami i programami zaszczepionymi mu w procesie dorastania…

  14. Loja Jolajna pisze:

    Beata pisze:
    Marzec 18, 2017 o 13:04

    na swiecie , matrixowym czy nie , jest gorzej a nie lepiej, wiec teorie o przejsciu w ere wodnika i rzekome podniesienie swiadomosci i wynikajace z tego korzysci mozna sobie wsadzic nie tyle miedzy bajki ale w d..pe dla lepszego zaskoku…..
    ____________________________
    gorzej jest dla jednych, lepiej dla drugich, tak zawsze było jest i będzie.
    Lepiej jest zawsze dla tych, którym udało sie zmanipulować strachem tych, którym dzięki temu jest zawsze gorzej. Lepiej jest także pomagierom manipulantów, którzy dla własnych egoistycznych korzyści trzymają się z manipulantami i przeciw manipulowanym współbraciom.

    • Beata pisze:

      niekoniecznie , bo problem leży również w takim mysleniu.. to mozna podciagnac pod obojetnosc.. TAK BYŁO JEST I BĘDZIE co ja mogę, hm?

      • Beata pisze:

        ja nie bede spokojnie sadzic „kwiatkow” w ogrodku czy wylegiwac sie pod palma jak wiem ze w tym samym czasie jakies kilkuletnie dziecko jest gwalcone w burdelu w Tajlandii, a inne dzielone na czesci, zeby jakis skur..syn mogl wprawic sobie nowa watrobę czy rogówkę…
        szkoda z wami gadac…

        • Loja Jolajna pisze:

          ja nie bede spokojnie sadzic „kwiatkow”…
          __________________
          ja też nie czuję spokoju gdy słyszę o tylu niegodziwościach bliżej i dalej od siebie…no ale co z tego tym krzywdzonym, po prostu nic im z mojego braku spokoju, z tego, że współodczuwam, że się nie godzę, że w myślach pozabijałabym wszystkich bandytów.
          Jedynym skutecznym sposobem byłoby trwałe oddzielenie dobra od zła, dobrych od złych. To niby prosta sprawa ale niestety nie akceptowana także przez ludzi dobrych.
          Pozostaje chyba przyjąć metodę Alicji, wymyślać sobie świat za lustrem, świat nierealny ale taki gdzie tylko dobro i dobrzy ludzie.

          • Margosia pisze:

            „… co z tego tym krzywdzonym, po prostu nic im z mojego braku spokoju, z tego, że współodczuwam, że się nie godzę, że w myślach pozabijałabym wszystkich bandytów…”
            ____
            I to jest typowe podejście osób z programami ST –
            ząb za ząb, oko za oko !
            I co ci Loja da to… „pozabijanie wszystkich bandytów” ?
            Czy nie możesz z-rozumieć, że…nawet gdybyś miała możliwość uczynienia tego…, to jedynie stałabyś się taka sama jak oni… ?!
            Bo nawet wówczas – kiedy wymierzyłabyś tzw. „sprawiedliwość w słusznej sprawie” i świadomie skrzywdziła kogoś za przykrość jaką ten ktoś ci uczynił, to… czy czyn ten coś zmienił by w twoim życiu ?!
            Nie!.
            Stałabyś się jedynie taką samą – jak osoba, która ciebie skrzywdziła…

            Później może… syn tej osoby, z zemsty, np. zgwałcił lub zabił twoją wnuczkę, a twój np. mąż w odwecie… znowu zrobiłby coś… aby się odegrać…, i tak cały łańcuch mściwych zdarzeń będzie się toczył przez pokolenia a ludzie będą cierpieli, nie wiedząc dlaczego…
            Aż wreszcie… urodzi się ktoś mądrzejszy od was wszystkich i po prostu… wybaczy, przerywając ten nie kończący się łańcuch zła… 🙂 ❤

            Jeśli zechciałabyś zastanowić się spokojnie ,to taki… „bandyta” ,który zabija drugiego człowieka, nie robi nic innego jak – odreagowuje doznane przez siebie krzywdy, które ktoś… kiedyś… mu zadał i dotkliwie skrzywdził…
            I żadna zemsta niczego tu nie zmieni na lepsze.
            Jedyne co można zrobić, to odizolować takiego człowieka i… go leczyć, leczyć jego zbolałą duszę…, bo podobne przyciąga podobne, a więc – przemoc rodzi przemoc!

        • Maria_st pisze:

          ja nie bede spokojnie sadzic „kwiatkow” w ogrodku czy wylegiwac sie pod palma jak wiem ze w tym samym czasie jakies kilkuletnie dziecko jest gwalcone w burdelu w Tajlandii, a inne dzielone na czesci, zeby jakis skur..syn mogl wprawic sobie nowa watrobę czy rogówkę…
          szkoda z wami gadac…

          Nie gadasz,, piszesz a pisac mozna wszystko….widzisz i nic nie czynisz…jedz i działaj a nie piszesz

      • Loja Jolajna pisze:

        TAK BYŁO JEST I BĘDZIE co ja mogę, hm?
        _______________________
        pojedynczy człowiek praktycznie nic nie może sam dobrego zrobić dla wielu ludzi, którzy w jego oczach zasługuą na lżejsze życie.

        • marek pisze:

          Jako na górze tak na dole…..Sensacyjne odkrycia rosyjskich naukowców…Rozmowy z panem Woźnym wskazane przez Małgosię …

          W mym wewnętrznym odbiorze tych treści widzę jakiś postęp na drodze zrozumienia , widzę jak przybliżają mnie te tematy do odczucia które ogólnie można wyrazić : widzę i rozumiem całość złożoności tego co kryje się pod pojęciem życie planety , galaktyki ..moje.

          Jednak nie wszystko jest jeszcze w pełni jasne…

          Pięknie opisuje pan Woźny przemianę atomów z poziomu na poziom .materii wszechświata dając ukojenie niepewności prawdziwości tego opisu faktem , iż są to badania potwierdzone doświadczalnie …

          Porywają serce do szukania drogi do Stwórcy Wszystkiego Co Jest w sobie ,do upodobniania się do Niego poprzez zjednoczenie z postawą pełnej akceptacji tego co nas otacza i bezpośrednio dotyczy i wiarą że wszystko jet dobrze ,wskazane przez Abrahama..

          Lecz paradoks pozostaje otwarty …. ” wszystkie drogi prowadzą do Rzymu ” ” wszedłeś na właściwą drogę ” …..każde myślenie podług tych maksym prowadzi do tego samego celu ? …

          Ifryt , swym ostatnim wpisem ,bardzo spójnie wyraża siebie , swe rozumienie , Małgosia być może określa najbezpieczniejszą drogę przez meandry oddzielenia od Stwórcy, Marysia jednoznacznie wyraża swój punkt widzenia ,Dawid , Lucek -kochany i osamotniony w swej ekspresji , ..ja …szukamy … kogo pominąłem niech nie czuje się dotknięty , zapewne w mej ocenie też jest wśród szukających …

          Upieram się przy przekonaniu ,że rozum nie jest wybrykiem natury a właściwym narzędziem do poznania całej Wszechrzeczy ..Jego niedowłady traktuję jako konsekwencje poziomu jego rozwoju , jednak nigdy nie odeślę go do kąta wraz z ego ,bo ego i rozum to obecnie najbardziej znane mi moje Ja i traktuję że jest coś warte skoro istnieje .

          Wszelkie zachwycające przekazy zawierają niedopowiedzenia …choćby w wypowiedziach energii określonej imieniem Abraham ,. …
          ” każde z was przybyło tutaj w ciałach ludzi i bestii z jasnym zrozumieniem co zastanie ” ….” jesteście przedłużeniem źródła .. jesteście pod jego szczególną uwagą „…

          Dla mnie w mej postawie szukającego zrozumienia ….jest w tych słowach cała masa informacji do której obecnie nie dorośliśmy i z stąd jest jedynie sygnalizowana..

          Nigdy nie zapomnę przekazów Ashyany Deyan mówiących o historii i stanie obecnym wciąż skonfliktowanych cywilizacji Drogi Mlecznej ,
          nie ustanę w ustalaniu prawdy czy Ziemia to karcer dla błądzących w swych wyborach dusz , czy poligon tworzący Awatarów którzy przez własne doświadczenie że przemoc i samolubstwo są niszczące ,a kooperacja to atrybut zamierzeń Umysłu Stwórcy rozniosą światło tego przesłania po ukończeniu swego doświadczania po cywilizacjach naszej i innych galaktyk ..

          Odnowa , odrodzenie kierunków i pojęć to jest najbardziej prawdopodobne określenie chwil które przechodzi obecnie ludzkości i cały nasz sektor wszechświata …to my sami mamy swym i Stwórcy wsparciem zaświecić a nie zostać oświeceni .

          ——————————————————————————

          Zwierzęta nie popełniają samobójstw , ale czują być może prawdziwej niż my …
          Wracam dzisiaj rano z pracy drogą szeroką na półtora auta , krętą , śliską w deszczu po zimowych pozostałościach , nagle ..na środku za zakrętem kaczka zmiażdżona kołem samochodu -a obok niej przytulony do niej kaczor , żywy bez ruchu …moje myśli po nieprzespanej nocy ….rusz się bo ktoś na ciebie najedzie ,idź ratuj tego kaczora bo kolejne auto jego rozjedzie , pomyślą że chcesz tą kaczkę ukraść , że to Ty ją przejechałeś ….znam tych prostych ..dobrych ludzi jak zmieniają się w coś zupełnie innego ..

          Przejechałem poboczem ryzykując oberwanie zawieszenia ,kaczor nie poruszający się być może ofiara tego samego zdarzenia patrzył na poszarpane zwłoki kaczki …stanąłem kilkaset metrów dalej w bezpiecznym miejscu ..wysiadłem by iść podnieść tego ptaka lub szukać jego właścicieli , zobaczyłem w miejscu gdzie leżały samochód powoli je objeżdżający , zrezygnowałem – może właściciel je zobaczy / zabudowania były tuż , tuż /.

          Wciąż widzę tego kaczora przytulonego z własnej decyzji czy skutkiem ,że i jego auto uderzyło do martwej kaczki ..

          Tam gdzie nie mogłem być posądzony o kradzież w środku dużego miasta parę lat temu zatrzymałem się prawie na skrzyżowaniu ryzykując wypadek i potrącenie mnie samego i zabrałem małego psiaka do uśpienia przez weterynarza , gdyż tak nieodwracalnie poturbowało go auto ..

          A w tym przypadku , ptak a nie ssak , zwolnione myślenie skutkiem niewyspania , moja inwolucja , czy ewolucja …wciąż widzę tego kaczora i płaczę w swym sercu nad tą nieszczęśliwą parą kończącą swe życie na drodze ..

          Dorabiam teorię do zdarzenia …nie wiem tak to przeżywam nie obrażając Was koleżanki jak przysłowiowa ” baba „.

          Ale z tyłu myśli , gdzieś jak tło mego jestestwa słyszę ciche , nie przejmuj się ,jesteś piękny w tym co odczuwasz , tylko jeszcze sporo przed tobą , byś przestał cierpieć nad szczegółami ..

          Życie jest jedno ..jesteśmy nim wszyscy łącznie z owym kaczorem i każdym stworzeniem poszturchiwanym w swej drodze do rzeźni …lecz świt przychodzi do każdego …ale inne są do niego drogi dla każdego żyjącego na tej planecie stworzenia…

          Jam Jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie ..

          • Margosia pisze:

            „… rozum nie jest wybrykiem natury a właściwym narzędziem do poznania całej Wszechrzeczy …, nigdy nie odeślę go do kąta wraz z ego ,bo ego i rozum to obecnie najbardziej znane mi moje Ja i traktuję że jest coś warte skoro istnieje …”
            _____
            Nikt nie twierdzi, że… masz „odsyłać rozum i ego do kąta „…, ponieważ rzeczywiście są to „właściwe narzędzia” wspomagające nasze… „poznanie Wszechrzeczy” 🙂
            Jednak… aby korzystać z jakichkolwiek narzędzi właściwie i tak by nie narobić sobie i innym szkody – najpierw trzeba poznać zasady działania tych narzędzi i opanować sztukę posługiwania się nimi…
            Można to zobrazować poprzez wyobrażenie sobie 5-cioletniego dziecka siedzącego za sterami np. żurawia portowego…

          • Margosia pisze:

            „… z tyłu myśli , gdzieś jak tło mego jestestwa słyszę ciche,
            nie przejmuj się ,jesteś piękny w tym co odczuwasz , tylko jeszcze sporo przed tobą , byś przestał cierpieć nad szczegółami…”

            ____

          • Daria pisze:

            Marku piękne to co napisałeś. Łezka zakręciła się w oku.
            Ja nie uważam, żeby pozbywać się ego. EGO=JA. Bardziej trzeba pilnować by ono utrzymywało się na właściwym poziomie.
            Znam ludzi co mają wysokie Ego – nie da się z nimi normalnie porozmawiać. Pewnie sami też znacie takich.

          • Margosia pisze:

            „…Pewnie sami też znacie takich.”
            ____
            Ano znamy…

        • marek pisze:

          pojedynczy człowiek praktycznie nic nie może sam dobrego zrobić dla wielu ludzi, którzy w jego oczach zasługuą na lżejsze życie.

          Po kilkukrotnym obejrzeniu filmów wstawionych przez Małgosię mówiących o światopoglądzie energii określonych mianem Abraham zaczynam rozumieć ich przesłanie …
          Mówią oni pośrednio ,że ani pojedynczy człowiek ,ani zbiorowo ludzkość nie mogą nic zrobić dobrego póki nie staną się jednoznacznym i wyłącznie wyrazem energii która powoduje ,że w ogóle istnieją …/ nazwać ową świadomą energię każdy może nazwać sam w/g własnych przekonań /…

          Pomijając moje zastrzeżenia z poprzedniego wpisu dotyczące przemilczanych informacji o naszej rzeczywistości i nas samych , to co powyżej jest bardzo czytelnie sformułowane …

          w aspektach logiki jest poprawne , w emocjach które wzbudziły we mnie te przekazy również wydaje się na konstrukt opisujący prawdę ..

          Wskazują że na pierwszym miejscu człowiek winien utożsamiać się z tym że jest niejako przedłużeniem Stwórcy Wszystkiego Co Jest w tej specyficznej porcji czasoprzestrzeni ..
          i jedyne czego winien się uczyć to bycia w stanie szczęśliwości równej Rdzeniu z którego zaistniał , i w ten sposób dopiero może spełnić rolę zwycięzcy naszej rzeczywistości poprzez rozjaśnianie jej mroków i propagowania tej postawy istnienia wśród bliźnich …

          Być może przyswojenie i oswojenie się z tak postawioną tezą jest trudne dla nas lecz mnie przypomniało się przy rozmyślaniu o treści tych filmów stwierdzenie mego Ojca Duchowego gdy prowadziłem z nim w przeszłości rozmowy …

          …powiedział do mnie : ” Najpierw bądź , a reszta przyjdzie sama ” i dzisiaj dostrzegam zbieżność pomiędzy tą Jego wypowiedzią a przesłaniem Abrahama i szerzej to rozumiem …lecz myślę że jeszcze warto było z mej strony w tym życiu …..stać się owej Zwierzchności wyrazem…

          Jam Jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie…

        • marek pisze:

          Co musi sie „ZADZIAĆ” w pustych głowkach ludzi , żeby dochodzili do takich wniosków?

          Umysł jest ściśle powiązany z językiem …czyli werbalizowanym słowem . Słowo wyraża koncepcje tworzone przez umysł , lecz w kierunku odwrotnym to słowa poznane i zaakceptowane w swej treści przez umysł nadają kształt tworzonej przez niego szerszej teorii – koncepcji …

          Powstaje swego rodzaju zapętlenie , ograniczenie….margines poza który umysł nie może wyjść jeżeli nie tworzy nowych określeń – słów …

          Przykłady z dyskusji pod tutejszym tematem …..wolność , wolność wyboru , czczenie , bóg , rozszerzone pojęcie ” będziesz sobie bogiem ” …tak naprawdę archaizmy ..

          Myślenie / tworzenie koncepcji / przy użyciu takich cegiełek / słów / do niczego nowego nie prowadzi , daje efekt mielenia w kółko tego samego materiału w innych emocjonalnych barwach…

          —————————————————————

          Wprowadzić umysł w nowo tworzące się prądy służące wyrwaniu ludzkości ze schematów , programów podług których funkcjonują ,pociąga za sobą konieczność odrzucenia słów nieadekwatnych do tego czasu …w ten sposób człowiek sprząta swe wnętrze i stopniowo dochodzi do wniosku ,że król – czyli on sam w sobie staje się nagi , że przy bezstronnej opinii musi stwierdzić iż w tak skonstruowanym oglądzie siebie samego – tak naprawdę nic nie wie

          Przy takim procesie świątynia – ciało / również archaizm który trzeba zmienić / staje się pusta , wystarczy ją jedynie dokładnie od wewnątrz wyczyścić , by mogło zapełnić się nową treścią , nowymi słowami ,tworzącymi nowe idee i zrozumienia – nowego człowieka ..

          Tym porannym wywodem dokonałem na sobie wiwisekcji / pośrednio na Was również / lecz zdaję sobie sprawę iż nie do końca sam tego dokonałem , gdyż bodziec do tej refleksji przyszedł z zewnątrz poprzez moje wnętrze ….

          Wiem jak niektórych z czytających mierzi imię Abraham , więc dla neutralizacji tego negatywnego uczucia nazwijcie ów Byt inaczej ,choćby Burek ,na pewno się nie obrazi jeżeli pozostawicie mu w tym imieniu miejsce na szacunek i wróćcie do filmów podanych przez Małgosię …

          Dostrzeżecie wówczas zniekształcenie własnych przekonań i poglądów wynikające z zasady : słowo – pojęcie , treść i jakość w odniesieniu do sensu lub jego braku w tworzonej przez Wasz umysł teorii lub postawie.

          Dostrzegłem ,że aby dokonać własnego przekształcenia należy skupić się na odwzorowywaniu we własnym samopoczuciu , zrozumianego poprzez wstawienie się w rolę odczuwania siebie przez Kreatora Wszystkiego co Istnieje ,

          …a więc dać się owej energio świadomości zawładnąć zarówno w swej emocjonalnej jak i intelektualnej twórczości ,w jakości funkcjonowania ciała , aż po wyrażanie się Jej przez nasze najodleglejsze krańce energetyczne .

          ———————————————–

          Dajesz i otrzymujesz ….daję przyzwolenie owej ” Energii ” na wyrażanie się w obrębie mnie samego , poprzez mnie na zewnątrz , otrzymuję w zamian odczuwanie i przeżywanie stanu Jej istnienia – staję się z Nią jednością

          Poszukajmy dla tego stanu bycia nowe nazwanie / akceptowane przez wszystkich / bo jakiekolwiek stare przyklei je do religii , kabały , czy egotycznych pojęć o sobie samym i wciąż będzie tworzyło zatargi i podziały ….

          Czuję .że dzielę się z Wami czymś wartościowym , lecz czy samemu będę o tym pamiętał / starego psa trudno oduczyć szczekać / nie wiem / lecz chcę pamiętać , a czy Wy dostrzeżecie zasadność tej refleksji – życie pokaże …

          Być może jakaś wysubtelniona część mnie samego lub impulsy energetycznych bytów uczestniczących w mym istnieniu budziła we mnie coraz częstsze uczucie znużenia i niezadowolenia z jakości i barwy czytanych na tym forum wypowiedzi …

          Być może ta część z Nas którą w poprzednim wpisie określiłem mianem poszukujących , swe frustracje i krytykę w dialogach z bliźnimi wyraża z tych samych nieuświadomionych powodów ..

          Wiem ,że zyskiem ” na miarę obecnej chwili ” dla tego forum było by przemyślenie przez tutaj piszących tego co przedstawiłem i przekształcenie tego miejsca w kuźnię nowych określeń i pojęć spiętych z prawami i zasadami na których ” stoi ” stworzenie ,które jest autentycznie i w pełni świadomym uczestnikiem Życia Wszechświata …

          a aby pokazać ,że ” to moje ” którą to postawę tak bardzo lubimy w sobie pielęgnować nie musi być przy tym zniszczone , a jedynie okrojone w ekspresji powiem :…

          uruchomienie tego procesu , to przyspieszone rozwiązywanie supełków które nałożone zostały na nasze umysły przez tych którzy przyglądając się nam powiedzieli….

          …. pomieszajmy im języki bo jeżeli tego nie zrobimy to staną się w niedługim czasie nam podobni

          lecz nie mylmy owej postawy z makaronizmem językowym czy słownictwem przenoszącym nas zalewającą nasze życie cyfryzację w cyberprzestrzeń .

          kończąc powiem : przesyłam Wam błogosławieństwo
          a w nowym do tego stwierdzenia odniesieniu – promyk światła ….

          Jam Jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie …

          • Margosia pisze:

            „Wprowadzić umysł w nowo tworzące się prądy służące wyrwaniu… ze schematów , programów podług których funkcjonują…
            w ten sposób człowiek sprząta swe wnętrze i stopniowo dochodzi do wniosku ,że król – czyli on sam w sobie staje się nagi..
            czy Wy dostrzeżecie zasadność tej refleksji – życie pokaże …”

            _____
            Marek, wyraziłeś – jak dla mnie – coś bardzo istotnego, coś, co i mnie zaprząta głowę, a mianowicie – wyrwanie się z utartych… „schematów i programów” 🙂

            Wiem już, że… jest to praca wewnętrzna z własną podświadomością, bo tylko „tu” owe „schematy i programy” – nieuświadomione sobie przez nas – mogą się ukrywać i niepostrzeżenie dla nas – wywierać na nas wpływ.
            Od dłuższego już czasu… rozmyślam nad tym dylematem i dochodzę do wniosku, że jedynym sposobem na stworzenie w sobie tak potrzebnego nam stanu… pustki, który określiłeś jako:
            „król…sam w sobie staje się nagi..” jest… akceptacja i świadome wybaczenie – akceptacja Wszystkiego Co jest – takim jakie ono jest ! razem ze wszystkimi wojnami, morderstwami, gwałtami, etc.., czyli… całą tą „ciemną stroną ludzkości”…

            I od jakiegoś czasu… staram się – czasem z lepszym, a czasem z gorszym skutkiem 🙂 – praktykować ową akceptację na co dzień w swoim życiu…, mając świadomość pełnej odpowiedzialności za wszystko co robię i za wszystko, co się w nim zadziewa…, bo wiem już dziś, że… pokój zaczyna się we mnie a nie… „gdzieś tam”… i wszystko, co mnie irytuje, co mi się nie podoba… mogę uzdrowić i przetransformować jedynie ja sama…, bo w pewnym sensie… wszyscy ci ludzie, którzy mnie irytują i wszystkie takie irytujące mnie sytuacje nie istnieją.., istnieje jedynie odwzorowanie tego – co się zadziewa w moim wnętrzu…, i tak naprawdę… to nikt nie ma z tym problemu, bo problem jest we mnie…, więc aby go zmienić – muszę zmienić siebie i swoje postrzeganie…

            Kiedy o tym rozmyślałam…. wydawało mi się to jasne, proste i klarowne, lecz kiedy to zwerbalizowałam… widzę, że… stało się jakieś takie mało zrozumiałe i poplątane.., więc adekwatne będą tu Twoje słowa o… ” zasadności refleksji „… i bardzo przyda się ten maleńki… „promyk światła”

            Każdy człowiek bierze ograniczenia własnego pola widzenia za ograniczenia całego świata” – A. Schopenhauer

          • marek pisze:

            Marek, wyraziłeś – jak dla mnie

            Od momentu obejrzenia filmu w którym mężczyzna stawia pytania Abrahamowi w oparciu o swą przeżywaną perspektywę widzenia świata ludzi , staram się coraz głębiej wejść w informację płynącą do niego od strony owej energetycznej zbiorowości istnień jaką pojmuję pod nazwaniem Abraham.

            Mimo sporych wysiłków nie mogę klarownie zwerbalizować konsekwencji płynących ze zrozumienia owego przesłania …
            …ogólnie tak jak potrafię na obecną chwilę to wyrazić , to że zawarta w nim informacja mówi ,że wszelkie działania na zewnątrz i wewnątrz siebie są zbędne i mylnie klasyfikowane jak drogowskazy do powrotu do jedności z….Tym Który Jest Życiem …..przez ludzi szukających dróg takiego swego spełnienia ..

            Próbuję przebić się przez swój brak zrozumienia do tego co jest tam powiedziane ,że wystarczy skupić się na odczuwaniu takiego stanu radosnego istnienia jaki przez własne wyobrażenia można stworzyć że odczuwa je Stwórca Wszystkiego Co Jest a skutkiem tego , wszystko co w człowieku chaotyczne niejako samo się wyreguluje , programy i skamieliny ego rozpuszczą się czy odpadną , a człowiek wejdzie w komunię ze Stwórcą .

            …stanie się autentycznie świadomą istotą – przedłużeniem Jego świadomego oddziaływania na świat materii …

            Cały czas ” coś ” we mnie wymusza bym wertował ten temat od nowa mimo tego iż czuję ,że on przewraca do góry nogami wszystko to co do tej pory uważałem za właściwe i słuszne i to nie tylko w mnie samym ale i w bliźnich którzy się nad nim skupią…

            Być może puentą oddającą treść tej sfilmowanej rozmowy jest to , że rozmieniamy swoje życie na drobne , skupiamy się na jego szczegółach , nie rozumiejąc że wejście w kontakt z Całym Wszechświatem jest tak proste …. wymaga tylko przyjęcia o sobie właściwego wyobrażenia ,przyjęcia należytej postawy i wyrażenia zgody aby reszta sam się działa .

            Staram się jak umiem pisać oględnie by pozostawić miejsce na własne przemyślenia czytającego me słowa , jednak przeczuwam względnie prawie już jestem pewien ,że po przyjęciu w siebie tych informacji o których piszę i zaakceptowaniu tego by się podług nich w sobie działo …nikt już nie pozostanie tym samym człowiekiem ….

            —————————————————————

            Moja dotychczasowa uszczypliwość wynikała z błędnie pojmowanego procesu dochodzenia do zrozumienia sensu istnienia przez istotę ludzką…teraz widzę iż była to droga donikąd i zła perspektywa oglądu ludzkiej populacji .

            Mam przekonanie że ” świato i homo ” ogląd wyrażony w tym filmie prowadzi w przenośni do położenia dłoni wnikającego w te treści na klamce symbolicznych drzwi otwierających przed adeptem przestrzeń istnienia tą tak oczekiwaną przez niektórych z nas..

            z promykiem nadziei …..

          • Margosia pisze:

            „…Być może puentą.. jest tak proste … wyrażenie zgody aby reszta sama się działa …
            ____
            Niech się dzieje, co ma się dziać.., ja to… kocham, akceptuję i dziękuję…

            „Mam przekonanie że ” świato i homo ” ogląd wyrażony w tym filmie prowadzi.. do położenia dłoni.. na klamce.. drzwi otwierających.. przestrzeń istnienia tą tak oczekiwaną przez niektórych z nas..”
            ____
            Kluczem do… „drzwi otwierających.. przestrzeń istnienia oczekiwaną przez niektórych z nas..” jest wg. mnie… z-rozumienie swej wielowymiarowej istoty, a w związku z tym – poszerzenie swego postrzegania Rzeczy Istności przynajmniej o jeden stopień „wyżej” – ponad płaszczyzną własnej cielesności…, żaden inny wytrych chyba raczej nie otworzy tych drzwi…

            „Moja dotychczasowa uszczypliwość…”
            ____
            Nie wracaj do… „starych błędnych programów”… skupiania się nad detalami…
            I zawsze pamiętaj o swoich pięknych… „cichych myślach z tyłu:
            nie przejmuj się ,jesteś piękny w tym co odczuwasz,
            tylko jeszcze sporo przed tobą , byś przestał cierpieć nad szczegółami
            …”

    • Margosia pisze:

      „…Lepiej jest zawsze dla tych, którym udało sie zmanipulować strachem tych, którym dzięki temu jest zawsze gorzej. Lepiej jest także pomagierom manipulantów…”
      ____
      A cóż to znowu za bzdurne wymysły ?!
      Kiedyś… też egzystowałam w manipulacji „bożej kary”, ale… wyzwoliłam się spod jej wpływów.
      Dzisiaj nie mam nic wspólnego ani z jakąkolwiek manipulacją, ani z jakimikolwiek manipulantami…
      Od tego czasu żyje mi się dużo lepiej w mojej radości istnienia…

      * * *
      „ja nie bede spokojnie sadzic „kwiatkow” w ogrodku czy wylegiwac sie pod palma…”
      ____
      Nie musisz, nikt ciebie do tego nie zmusza – masz wolność wyboru tego, co chcesz robić !
      Możesz nawet pojechać do Tajlandii i spoliczkować wszystkich lekarzy robiących przeszczep rogówki czy wątroby – zawsze masz wybór !
      Ja wybrałam to, co jedynie mogę zrobić – wziąć świadomą odpowiedzialność za to, co tworzę swoimi myślami, słowami i uczynkami…

    • Margosia pisze:

      „na swiecie… jest gorzej a nie lepiej, wiec teorie o przejsciu w ere wodnika i rzekome podniesienie swiadomosci i wynikajace z tego korzysci mozna sobie wsadzic nie tyle miedzy bajki ale w d..pe…”
      ____
      „… Wolność wyboru… najwyższe z praw Wszechświata…
      Współczucie nie bólu i cierpienia dotyczyć powinno lecz nieświadomości…
      To, co uznajesz – realizujesz… „


  15. siola pisze:

    Szukalem powiazania snu z 111111 I ZDARZENIAMI W PODZIEMIACH oraz zabawa z pretami i koparkami.
    Pomyslalem czy Kornel Terz nie podsumowal juz akcji Fundacji Faraon.
    Film podsumowujacy 111111 i 0.

  16. siola pisze:


    Och ta starosc.

    • Margosia pisze:

      Świetny filmik Siola… 😀
      * * *
      „jak wartościowy jest ten blog i jego komentatorzy widać po ilości osób…”
      ___
      Czyżby to był głos zawodu Beata, że… nie udało ci wtłoczyć w nasze głowy twoich „prawd” ?

      • Beata pisze:

        Ten blog jest pewną formą rozrywki umysłowej, każdy ma do niej prawo… do rozrywki…. ale jeśli przy okazji tego komentujący próbują przemycić obłudne prawdy, to bede mowic NIE..
        i nie ma to dla mnie znaczenia czy cie przekonam czy tez nie…

        • Margosia pisze:

          „… to bede mowic NIE..”
          ____
          Twój wybór…

          • Beata pisze:

            odejsc czy zostac? odejsc czy zostac? ? odejsc czy zostac?
            ….OTO JEST PYTANIE?
            „Obecnie jest również wspólną odpowiedzialnością, aby wspomóc przebudzenie innych poprzez nieustanne głoszenie Prawdy w sposób konsekwentny, nawet jeśli czujemy się obarczeni tym zadaniem i nawet jeśli to sprawia, że WSZYSCY słuchacze czują się niekomfortowo. Prawda o aktualnym ludzkim stanie i stanie świata POWINNA sprawiać, abyś czuł się niekomfortowo i ludzie powinni użyć tego dyskomfortu, aby motywować siebie do stworzenia prawdziwej zmiany na świecie poprzez czyny”
            https://krystal28.wordpress.com/2015/06/14/kilka-mysli-na-temat-new-age/

  17. Beata pisze:

    jak wartościowy jest ten blog i jego komentatorzy widać po ilości osób , które chcą dołaczyć do dyskusji a raczej ich braku….

  18. Beata pisze:

    „Wielu ludzi w ruchu New Age zaadoptowało pojęcie, że gniew jest czymś, co można przezwyciężyć i skategoryzować jako negatywność i zamiast tego promowano zastępowanie go uczuciami pokoju, miłości i światła. Niebezpieczeństwem tutaj jest tworzenie apatii i pasywności na niesprawiedliwości dziejące się dzisiaj w naszym świecie.

    Mamy w sobie moralny system kierowania dla pewnego powodu. Prawe oburzenie, forma gniewu, kiedy ktoś ma poczucie niesprawiedliwości, jest emocją daną od Boga, która może zainicjować wielkie pozytywne zmiany, kiedy zostanie skierowana produktywnie i nie powinna być potępiana ani powstrzymywana.

    Podczas gdy rozwój duchowy, wewnętrzny pokój i poznanie siebie jest ważne, jest równie ważne przemawiać przeciwko niesprawiedliwości, walczyć o zmiany i brać moralną odpowiedzialność za swoje czyny.

    Obecnie jest również wspólną odpowiedzialnością, aby wspomóc przebudzenie innych poprzez nieustanne głoszenie Prawdy w sposób konsekwentny, nawet jeśli czujemy się obarczeni tym zadaniem i nawet jeśli to sprawia, że WSZYSCY słuchacze czują się niekomfortowo. Prawda o aktualnym ludzkim stanie i stanie świata POWINNA sprawiać, abyś czuł się niekomfortowo i ludzie powinni użyć tego dyskomfortu, aby motywować siebie do stworzenia prawdziwej zmiany na świecie poprzez czyny.”

    Da się trzezwo myslec? DA SIĘ!

    https://krystal28.wordpress.com/2015/06/14/kilka-mysli-na-temat-new-age/

  19. Margosia pisze:

    „… jest również wspólną odpowiedzialnością, aby wspomóc przebudzenie innych poprzez nieustanne głoszenie Prawdy…”
    ____
    O jakiej Beata mówisz „Prawdzie” ?
    – Czy o swojej ?
    Wcześniej napisałaś, że… „Prawda jest jedna”, w takim razie…, bądź uprzejma wytłumaczyć nam wszystkim tę… „jedną prawdę”, jeśli oczywiście potrafisz.

    Z własnego bowiem doświadczenia wiem, że… do pewnych wniosków budujących w człowieku jako takie pojęcie nt. Prawdy – każdy dochodzi sam…, podobnie jak każdy sam odpowiada za swój ból i to czego doświadcza…
    I rozumiem, że… jest to trudne do zaakceptowania, bo sama również kiedyś nie chciałam tego zaakceptować, ale tak po prostu jest!

    Cytujesz tutaj teksty, w których – podobnie jak w biblii – przemieszana jest prawda z blagą…
    Choćby to zdanie:

    „…Podczas gdy rozwój duchowy, wewnętrzny pokój i poznanie siebie jest ważne, jest równie ważne… walczyć o zmiany i brać moralną odpowiedzialność za swoje czyny…”

    – Czy nie zauważasz tu manipulacji słowami ?!
    – Co może mieć ze sobą wspólnego – „wewnętrzny pokój” z ” walką o zmiany” ?!
    Przecież to proste, że… żadna walka, nawet ta o zmiany – nigdy, nikomu nie przyniesie pokoju, a tym bardziej wewnętrznego!
    Jeśli więc chcesz aby na świecie zaszły zmiany – musisz zacząć od zbudowania solidnej podstawy w postaci – zmian w sobie, inaczej… nie postawisz żadnej solidnej budowli.

    Jeśli będziesz malować obraz czarnymi farbami, nie możesz oczekiwać efektów w postaci powstania barwnego, pięknego krajobrazu…, podobnie też myśli, które nosisz w swoim umyśle – prędzej czy później, w taki czy inny sposób – odzwierciedlą taką dla ciebie rzeczywistość…
    Jeśli twoje myśli są przepełnione obrazami… „gwałconych dzieci w burdelu w Tajlandii…,, a inne dzielone na czesci, zeby jakis skur..syn mogl wprawic sobie nowa watrobę czy rogówkę…” to… z całą pewnością świat wokół ciebie nie będzie rajem…

    Wraca do Ciebie tylko to – co sama wysyłasz w przestrzeń i zawsze otrzymujesz to, co dajesz

    Twoje myśli i emocje to forma energii, którą wysyłasz i która do ciebie powraca, choć zazwyczaj… w jakichś innych, pozornie niezwiązanych… życiowych sytuacjach.
    Tak więc, jeśli skupiasz swoją uwagę na destrukcyjnych, negatywnych myślach i emocjach, to miej świadomość, że… to samo będzie się tobie przytrafiać w życiu…
    Jeśli zaś zaczniesz przepełniać siebie pozytywną energią – otaczająca cię rzeczywistość nabierze dla Ciebie nowych kolorów…

    I możesz to sobie nazywać jak chcesz począwszy od… „iluzjonistycznych.. po niuejdżowe” poglądy, nie ma to żadnego znaczenia, bo tak po prostu działa ten Wszechświat 3D…

      • Margosia pisze:

        Świetny filmik, dzięki za jego przypomnienie 🙂
        A to… podoba mi się chyba najbardziej:

        „Mówiliśmy… jaką zabawą jest wykitowanie…”

        • marek pisze:

          „Mówiliśmy… jaką zabawą jest wykitowanie…”

          mój stosunek do śmierci ciała zapożyczyłem od woźniców z podkrakowskich Słomnik i jestem nim zauroczony …Często dla żartu mówię ” czas wyprzęgać ” lecz jak zauważyłem ta nonszalancka postawa do owego pomnika strachu tylko mnie bawi …żona dostaje napadu nerwicy i paniki do kupy wziętej gdy o tym beztrosko napomykam …

          I jak tu z takim podejściem do ” świętości ” nie stać się kąśliwym mist-licielem …

          • Margosia pisze:

            „… czas wyprzęgać…”
            ____
            W 1991r odszedł z tego świata mój Tato.
            Pamiętam… jak leżał na szpitalnym łóżku, a ja usilnie namawiałam go aby walczył, nie poddawał się, nie rezygnował, etc…, na co odpowiedział mi:
            „jestem już zmęczony ciężarem tego wozu”
            Gdybym wówczas miała tą wiedzę i świadomość, jaką mam dzisiaj…
            Jakże inne słowa by między nami padły…

  20. Margosia pisze:

    Jeśli już jesteśmy przy filmikach Esther…
    Poniżej wywiad z Esther i Jerrym Hicks – kim jest Abraham i w jaki sposób przemawia ‚ON’ przez Esther…

    • Margosia pisze:

      I jeszcze jeden wyjaśniający wg. Abraham tzw. „Czas Przebudzenia”… z 2016 roku.

      „… Wszystko, co obserwujecie swoimi fizycznymi zmysłami jest podane na tacy, czyli doszliście do porozumienia czym jest.. wzrok, dźwięk, zapach, smak i dotyk, jednak prawie nikt nie robi powiązania pomiędzy swoimi emocjami a swoim związkiem z tym co niefizyczne…, właśnie to się teraz dzieje… coraz więcej osób uczy się tego i zaczyna… „smakować” subtelności energii niefizycznej…
      To nie tak, że wszędzie następują wielkie zmiany – zmienia się wasza zdolność ich ujrzenia, dostrajacie się do coraz wyższych częstotliwości i luka pomiędzy tym co fizyczne a tym, co niefizyczne staje się coraz mniejsza, zwiększa się natomiast świadomość tego co niefizyczne…

      Wszystko sprowadza się do zestrojenia, które my nazywamy sztuką przyzwalania…”

      * * *
      I jeszcze ciekawa odpowiedź na pytanie zdane przez jednego z uczestników wykładu z innego, 2-u minutowego filmiku:

      „- Czemu psy wystawiają głowę za okno jadącego samochodu ryzykując, że wpadnie im do oka jakiś owad ?

      Kontrast owadów w oczach jest niewielką ceną za radość, jaką daje przejażdżka… 🙂
      Dokładnie tak się czuliście podejmując decyzję o przybyciu w to fizyczne wcielenie…
      Dokładnie tak się czuliście wiedząc, że… napotkacie kontrast i powiedzieliście:
      – ta przejażdżka będzie tego warta…”

  21. Margosia pisze:

    „… człowiek sprząta swe wnętrze i stopniowo dochodzi do wniosku ,że król – czyli on sam w sobie staje się nagi..”
    _____
    Tak sobie myślę, że chyba… z pożytkiem dla wszystkich będzie przypomnienie kilku niezwykle ciekawych wypowiedzi, które pozostawili po sobie równie ciekawi ludzie…

    Steve Jobs, współzałożyciel i prezes rady nadzorczej Apple Inc.:

    „Świadomość tego, że pewnego dnia będę martwy jest jednym z najważniejszych narzędzi, jakie pomogły mi w podjęciu największych decyzji mojego życia.
    Prawie wszystko – zewnętrzne oczekiwania wobec ciebie, duma, strach przed wstydem lub porażką – wszystkie te rzeczy są niczym wobec śmierci.
    Tylko życie jest naprawdę ważne.
    Pamiętanie o tym, że kiedyś umrzesz jest najlepszym sposobem jaki znam na uniknięcie myślenia o tym, że masz cokolwiek do stracenia.
    Już teraz jesteś nagi.
    Nie ma powodu, dla którego nie powinieneś żyć tak, jak nakazuje ci ❤ …"

    Z kolei… znakomity komik Charlie Chaplin, wyraził swoje z-rozumienie rzeczywistości tymi oto pięknymi słowami:

    „.. Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie,
    przestałem tęsknić za innym życiem i mogłem dostrzec,
    że wszystko wokół mnie stanowi zaproszenie do rozwoju.
    Dziś wiem, że to się nazywa
    DOJRZAŁOŚCIĄ.

    Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, zrozumiałem,
    że zawsze i we wszystkich okolicznościach
    jestem we właściwym momencie i we właściwym miejscu
    i że wszystko, co się dzieje, jest właściwe.
    Od tamtej pory mogłem być spokojny.
    Dziś wiem, że to się nazywa
    wewnętrzną pewnością.

    Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, uświadomiłem sobie,
    że moje myślenie może uczynić ze mnie chorego nędznika.
    Kiedy jednak zwróciłem się do sił mojego serca,
    mój rozum zyskał ważnego wspólnika.
    Ten związek nazywam dziś
    mądrością ❤

    Nie musimy już obawiać się sporów,konfliktów
    i problemów z samymi sobą i z innymi,
    ponieważ nawet gwiazdy wpadają na siebie, tworząc nowe światy.
    Dziś wiem, że to jest właśnie życiem

  22. Loja Jolajna pisze:

    „.. Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie,
    ________________
    MIŁOŚĆ to właśnie kochanie siebie, wtedy jest tak jak w Niebie…wszechogarniająca miłość.

    Ale o ile pamiętam to ty Margosiu razem ze swoją koleżanką forumową propagowałyście miłość do wszystkich…coś sie zmieniło od tego czasu?

    • marek pisze:

      Lili

      tak naprawdę jeżeli człowiek się dostosuje do obecnego czasu , to dostrzega że wszystko pędzi wokół wraz ze zmianami w naszym pojmowaniu by ilość zespolonych z Życiem Wszechświata w swej świadomości ludzi wzrastała w tempie geometrycznym .

      Popełniałem błąd skupiając się w pierwszym miejscu na bliźnich …autentycznie kochając siebie nie możesz mieć innej postawy do jakiejkolwiek formy życia jak miłość …

      posyłam Ci promyk światła

      • Loja Jolajna pisze:

        Popełniałem błąd skupiając się w pierwszym miejscu na bliźnich …autentycznie kochając siebie nie możesz mieć innej postawy do jakiejkolwiek formy życia jak miłość …
        ______________
        Kochajac przede wszystkim innych krzywdzisz siebie ale i tych innych, czasem taka nierozsądna miłość unieszczęśliwia kochającego i kochanych na bardzo długo, czasem na zawsze…wnioski z moich doświadczeń.

      • Loja Jolajna pisze:

        autentycznie kochając siebie nie możesz mieć innej postawy do jakiejkolwiek formy życia jak miłość …
        __________________________
        ja bym powiedziała tak:
        autentycznie kochać siebie możesz tylko wtedy gdy każdy z twojego otoczenia także autentycznie kocha siebie.
        Autentycznie kochając siebie nie zakłócasz miłości innych do siebie samych, nie ograniczasz ich wolności, nie wymuszasz, nie szantażujesz, nie manipulujesz itp

        Dzięki za promyczek…odwzajemniam

    • Margosia pisze:

      „… o ile pamiętam to ty Margosiu razem ze swoją koleżanką forumową propagowałyście miłość do wszystkich…”
      ___
      Masz w związku z tym jakiś problem ?

      • Loja Jolajna pisze:

        Wręcz przeciwnie, cieszę się, że zmieniłaś zdanie, im więcej osób kochających siebie samych, tym lepiej dla wszystkich.

        • Margosia pisze:

          „…cieszę się, że zmieniłaś zdanie…”
          ____
          Z czego wysnułaś wniosek jakobym…” zmieniła zdanie” ?!

          • Loja Jolajna pisze:

            Z czego wysnułaś wniosek jakobym…” zmieniła zdanie” ?!
            _________________
            Wniosek grzecznościowy, nie chce mi się wracać do wojowania z tobą.
            Jezeli chcesz szczerości to rozum mi podpowiada, że gdy propagowałaś kochanie wszystkich jednocześnie sama byłaś już zaprawiona w miłości do siebie samej

        • Margosia pisze:

          „… cieszę się, że zmieniłaś zdanie, im więcej osób kochających siebie samych, tym lepiej dla wszystkich.”
          ____
          A tak poza tym, to… jedno nie wyklucza drugiego…, skupiając się na własnym rozwoju – zaczynamy poznawać i akceptować siebie i odnajdować w sobie miłość zarówno do siebie jak i do wszystkiego co nas otacza…

          • Margosia pisze:

            „…czasem taka nierozsądna miłość unieszczęśliwia kochającego i kochanych na bardzo długo, czasem na zawsze…wnioski z moich doświadczeń.”
            _____
            Twoje doświadczenia w jakimś celu zaistniały i nie były przypadkiem…
            Do czegoś ciebie prowadziły…, czy je zrozumiałaś czy nie – to twoja sprawa, ale…
            co to znowu za określenie… „nierozsądna miłość” ?
            Czy w ogóle coś takiego istnieje ?
            Nie znam czegoś takiego jak… „nierozsądna miłość”!, to tak jakbyś powiedziała…
            nierozsądna wolność albo nierozsądna bezinteresowność, ponieważ jednymi z przymiotów miłości jest właśnie wolność i bezinteresowność…
            Czy drzewo, w upalny dzień… wydziela swój cień jedynie dla wybranych, czy też obdarza ono swym cieniem wszystkich ?!
            To, o czym mówisz w kontekście kochania jedynie siebie, świadczy o tym, że mylisz miłość z czymś co można określić… maskowaniem egoizmu i własnych żądz…

  23. Margosia pisze:

    ~ Z czego wysnułaś wniosek jakobym…” zmieniła zdanie” ?!
    *
    „Wniosek grzecznościowy, nie chce mi się wracać do wojowania z tobą.”
    _____
    A co to znowu… za zwierz ten… „wniosek grzecznościowy’ ?

    Poza tym Loja…, nie prowadzę z tobą żadnego „wojowania”, choć… nie raz odczułam w twoich wypowiedziach zaczepny ton, który wydaje się tobie być… „podchwytliwym”…
    Prawda jest taka, że twój i mój pogląd na rzeczywistość.. diametralnie się różni, z tej przyczyny nasze wzajemne poglądy nader często się ścierają, lecz ja nie nazywam tego „wojowaniem” tak długo – jak długo nie zostaje przekroczona granica dobrego smaku…

  24. Ifryt pisze:

    Dopiero teraz przeczytałem ten temat.
    Moja babcia miała kiedyś kotkę, która coś nabroiła, więc dostała od niej dość mocny łomot miotłą, to się tak obraziła że uciekła na ulicę i popełniła samobójstwo 😉
    Samochód trąbił i w ogóle ale ta nie zeszła z drogi, tylko czekała specjalnie aż ją rąbnie.
    Taka dumna bestyja 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s