Abdykacja papieża Franciszka jedyną szansą na uniknięcie większej schizmy niż reformacja

Źródło: 123rf.com

Nieodpowiedzialny papież jezuita o lewicowych poglądach w cztery lata swojego pontyfikatu doprowadził do tego, że większość popierających go wcześniej kardynałów przeraziła się konsekwencjami nadchodzącej schizmy, która mogła być większa niż reformacja z czasów Lutra.

 

Jak donoszą brytyjskie media, włoski pisarz Antonio Socci, twierdzi, że w siłę rośnie frakcja kardynałów krytycznie spoglądających na sposób prowadzenia kościoła przez Jorge Mario Bergoglio. Chcą oni, aby aktualny papież Franciszek abdykował. Kardynałowie, którzy głosowali za nim podczas ostatniego konklawe wzywają go teraz do rezygnacji, przestraszeni konsekwencjami schizmy, do której może dojść w Kościele Katolickim po próbach implementacji dziwnej wersji teologii wyzwolenia współgrającej z oczekiwaniami światowego lewactwa.
Papież Franciszek wspominał już w wywiadzie dla niemieckiej prasy, że jest swiadom możliwości schizmy i moze zostać zapamiętany jako ten, który do tego dopuścił. Przedmiotem sporu są kontrowersje wokół adhortacji Amoris Laetitia, która wzbudziła konsternację ze względu na sprzeczności z dotychczasowym nauczaniem kościoła.

Poszło zwłaszcza o kwestię komunii świętej dla rozwiedzionych. Dla papieża, który publicznie mówi, że można nie wierzyć w Boga każde postępowe szaleństwo wydaje się uzasadnione, ale wzbudza to coraz więcej oporu i to nie tylko wśród wiernych, ale też duchowieństwa. Obecny papież musi być świadomy tej presji bo mówił ostatnio, że może zrobić tak jak nauczył go papież emeritus Benedykt XVI. Mówi się nawet o jesieni tego roku gdy będzie mogło dojść do nowego konklawe.

Co więcej wskazano już nawet możliwego następcę papieża Franciszka, którym miałby być Pietro Parolina, włoski kardynał i były nuncjusz apostolski w Wenezueli. Jest to też obecny sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej. Nie wiadomo jednak czy ma jakieś szanse na wybór w ewentualnym konklawe oraz przede wszystkim czy jego wybór uratuje pękający kościół.

http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/abdykacja-papieza-franciszka-jedyna-szansa-na-unikniecie-wiekszej-schizmy-niz-reformacja

 

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Aktualności, Przepowiednie, Transformacja 2016-2017. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

127 odpowiedzi na „Abdykacja papieża Franciszka jedyną szansą na uniknięcie większej schizmy niż reformacja

  1. Ifryt pisze:

    Kościół katolicki i tak już niewiele znaczy pod względem duchowym, zostały im tylko „sztaby złota” jako spadek po dawnej wielkości, która przeminęła z wiatrem 😉
    Ważne że nadchodzi „Armia Zbawienia”, a jako że „wiosna ludów” już była, to wiosna która nadchodzi będzie „Wiosną Duchów”, tak właśnie nadchodzi wiosna duchów, dzikich duchów i dzikiej magii, wraz z Dir-Arjamanem Panem Czerwonego Słońca, wiernym kompanem wielkiego Kalkina, który wyruszył tu jego śladem, no bo przyjaciół się nie zostawia w potrzebie 🙂

    Tylko nie pytajcie – skąd co i dlaczego – bo to oczywiste, wkońcu jestem samozwańczym „Małym Bogiem” i tak sobie ubzdurałem, więc tak ma być 😀

  2. Dawid56 pisze:

    Kochany Ifrycie , ostatnio wczoraj miałem następującą dyskusję w kwestii opętania przez niechciane byty.Wydaje się że wniosek jest jeden:
    1.Byty niechciane( obce inwazyjne) opanowują głownie Świadomość , rzadziej podświadomość.
    2.Dusza może po swoim pobycie na Ziemi „zabrudzić się” ale nie powinna rozdwoić się czy przyjmować jakiś obcy byt z tego powodu, że ona jest również bezcielesna , a obcy byt poszukuje na Ziemi ciała, aby w nim móc „zamieszkać”

    • Ifryt pisze:

      Kochany Dawidzie jest prawie niemożliwe aby niechciany byt opanował świadomość, opętanie świadomości musi być raczej CHCIANE, a te niechciane opętują właśnie podświadomość, no chyba że ktoś nie wie czego chce, i ma słabą świadomość siebie.

      • Dawid56 pisze:

        O.K. a jaki jest według Ciebie związek Podświadomości z Duszą?

        • Ifryt pisze:

          Dawidzie Dusza powstaje z Miłości, ZAWSZE, wszystko inne to tylko jakiś cień/zmora, więc zależy czy Miłość masz na poziomie świadomym czy nieświadomym, jeśli to drugie to związek Duszy z podświadomością będzie ewidentny 🙂 Ale to nie jest konieczne.

          • Dawid56 pisze:

            Pozwól ,że zadam Ci następne pytanie jak powstaje dusza? Czy poza ciałem, czy w momencie aktu miłości dwojga osób przeciwnej płci? czy dusza może powstać w wyniku miłości Boga poza Światem materialnym?
            Słyszałem że dusza w ciało nie wchodzi w momencie aktu miłosnego a dopiero po 6 tygodniach , a może nawet i później od chwili poczęcia, niektórzy nawet twierdzą że dopiero dusza wchodzi w ciało Człowieka w momencie narodzin.

          • Ifryt pisze:

            Nie posiadam szczegółowej wiedzy o WSZECH-świecie Życia Dawidzie, opieram się wyłącznie na swoim doświadczeniu.
            To jedna z mocy Życia, Świadomość wyłania się z Miłości, i staje się nieśmiertelną Duszą, jak jest w tej kwestii nieświadomość, to się tej Miłości nie odczuwa, i się na przykład można bać śmierci czy coś w tym stylu, mimo że się jest wiecznym, to może być zresztą piekło, bo się jest wiecznym ale cały czas Dusza/Świadomość boi/cierpi, choćby prosiła o śmierć 😉
            Nie jestem pewien kiedy się zrodził mój Duch/Dusza(to co nieśmiertelne), ale wiem kiedy się przebudziłem, i to było w tym życiu, i nie wiem czy istniałem wcześniej, no bo nawet jeśli to spałem 🙂 Jak widzisz więc to właściwie mało istotne 😉

          • gosia pisze:

            „Dusza powstaje z Miłości, ZAWSZE” Ty możesz sobie jedynie pomarzyć o takim stanie rzeczy.. czytając Twoje wulgarne komentarze nie wiadomo czy śmiać sie czy płakać na tym wywodem….

          • gosia pisze:

            no, o to chodziło… ach ta WSZECHOBECNA MIŁOŚĆ…. ty sobie możesz chcieć ale tylko chcieć a mnie nikt nie zabroni obserwacji i komentowania tego co mi sie nie podoba.. HIPOKRYTO!

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            Ten komentarz powinien być Usunięty tutaj oprócz wodolejstwa jest także Delikatny Kopciuszek od G-Dyniowej Karety hihihi.

            Problem w tym że obydwa Butki zostały ukradzione przez Kończitę Kiełbasę a były to nie byle jakie butki Całe ze Złota hihihi.

          • Ifryt pisze:

            Stawiam kloca na Twoją gębe, z Miłością niema żartów błyszczący insekcie o pięknym imieniu Gosia 😀

          • gosia pisze:

            Ludzie twojego pokroju sie nie przebudzają … życze WSTRZĄSU a nie myślenia życzeniowego oraz wykształtowania inteligencji emocjonalnej, która jest NIEZBĘDNA..

          • gosia pisze:

            wracaj do LEGO panie mocny TYLKO W „GEBIE”

          • Ifryt pisze:

            Ja jestem Małym Bogiem a Ty kim jesteś że chcesz mnie pouczać?
            Chciałaś mi dopiec a sama się skompromitowałaś 😀
            Przyznaj że jesteś Boginią to może Cię wysłucham.

          • gosia pisze:

            „Ja jestem Małym Bogiem a Ty kim jesteś że chcesz mnie pouczać?”

            sam się skompromitowałeś………..GÓWNIANY rycerzu

          • Ifryt pisze:

            Spadaj macioro, i nie udawaj Damy.

          • gosia pisze:

            nikt niczego nie udaje oprócz ciebie i twojego rzekomego OŚWIECENIA

          • Ifryt pisze:

            Przedstaw swoje zarzuty, pokaż które wulgaryzmy Cię uraziły, i zobaczymy jaki był kontekst, albo mnie nie wnerwiaj takimi tekstami.

          • Dawid56 pisze:

            Moi drodzy usunąłem chyba wszystkie wulgaryzmy i proszę Was nie obrażajcie się wzajemnie, bardzo Was o to proszę ❤ ❤ ❤

  3. Dawid56 pisze:

    Nie jestem pewien kiedy się zrodził mój Duch/Dusza(to co nieśmiertelne), ale wiem kiedy się przebudziłem, i to było w tym życiu, i nie wiem czy istniałem wcześniej, no bo nawet jeśli to spałem 🙂 Jak widzisz więc to właściwie mało istotne 😉

    Ifrycie , dla mnie jednak jest TO bardzo istotne chociażby z tego powodu,że chciałbym wiedzieć czy istnieje reinkarnacja, jeśli tak to jaki jest naprawdę powód że nic nie pamietam sprzed okresu swoich urodzin.
    Wydaje mi się właśnie jest to jeden z powodów, dlaczego ludzie boją się śmierci, boją się ponownego wymazania pamięci , przy następnych narodzinach lub tego, że nic tu na Ziemi prawie nic po nich nie zostanie i będzie taki stan jak przed ich narodzeniem czyli znowu nie będą niczego pamiętać.

    • Daria pisze:

      Odpowiedzi szukaj w sobie. Z czasem przyjda.

    • Ifryt pisze:

      Reinkarnacja ma miejsce, ale to nie jest nic uniwersalnego, a raczej jednostkowe przypadki 😉 Są na to pewne dowody które pojawiają się co jakiś czas.
      Ludzie często podchodzą do tego zbyt technicznie/mechanicznie, a powinni zwrócić się w stronę swojego Serca gdzie jest zapisana dziwna wiedza i bardzo duże moce, trzeba mieć wyczucie oraz być inteligentnym, z tym drugim mniejszy problem bo ludzie to inteligentne bestie, ale przestali ufać temu co czują.
      Ma to uzasadnienie jednak, bo jeśli ta sfera jest zdominowana przez negatywne energie, to lepiej im nie ufać, bo wiadomo że będą prowadzić w stronę zatracenia, problem jednak gdy się odrzuca wyczucie jako takie, bo wtedy jest się „wybrakowanym” i trzeba to zastępować różnymi substytutami/półśrodkami.

      Ja często „kozakuje” bo widziałem i czułem to wszystko, wyniosły mnie tam Demony Życia, bo świadomie pozwoliłem im się opętać. Nie wszystko kumam umysłowo ale czuje.

  4. Mezamir pisze:

    Antonio Socci, twierdzi, że w siłę rośnie frakcja kardynałów krytycznie spoglądających na sposób prowadzenia kościoła przez Jorge Mario Bergoglio. Chcą oni, aby aktualny papież Franciszek abdykował.

    Śmiech na sali 😀 kardynałowie bardziej nieomylni od papieża,cóż za niespodziewatość 😉
    Skoro papież jest nieomylny to każdy komu coś się nie podoba jest heretykiem.

    • Maria_st pisze:

      Skoro papież jest nieomylny to każdy komu coś się nie podoba jest heretykiem. ”

      a więc kościola katolickiego juz NIE MA….dogorywa

      • Mezamir pisze:

        Marna pociecha,w dniu dzisiejszym istnieje ponad 42 tysiące !!!
        różnych odłamów judeo-chrześcijaństwa i każdy z nich uważa się za ten jedyny słuszny
        a pozostałe za herezję 😀
        To jest bardzo niebezpieczny socjotechniczny wirus który sieje spustoszenie w psychice.

        „Ale my nie pozostawiliśmy was samych. Wzięliśmy was w swoje ręce i obaliliśmy piękny i wzniosły gmach, któryście zbudowali. Zmieniliśmy cały przebieg waszych dziejów. Nałożyliśmy wam swoje jarzmo tak dobrze, że żadna z waszych potęg nie ujarzmiła nigdy Afryki lub Azji w podobnym stopniu.”…
        .
        „Zrobiliśmy z was powolnych, nieświadomych nosicieli naszego posłannictwa po całym świecie, wśród dzikich ludów ziemi i niezliczonych jeszcze nienarodzonych pokoleń. Bez pełnego zrozumienia tego, cośmy z was uczynili, staliście się głównymi pośrednikami tradycji naszej rasy, nieśliście naszą ewangelię w nieodkryte dotąd części świata”.
        .
        „Nasze obyczaje plemienne stały się trzonem waszego prawa obyczajowego. Nasze prawa plemienne dostarczyły materiału pod fundamenty wszystkich waszych wzniosłych konstytucji i systemów prawnych. Nasze legendy i podania ludowe stały się świętymi opowieściami, o których tajemniczym głosem szeptacie waszym, uważnie słuchającym dziadkom. Wasze śpiewniki i modlitewniki są przepełnione tworami naszych poetów. Nasze narodowe dzieje stały się niezbędną częścią nauki, której udzielają wam wasi pasterze, księża i nauczyciele. Nasi królowie, nasi prorocy i nasi wojownicy są waszymi postaciami bohaterskimi. Nasz dawniejszy kraik stał się waszą ziemią świętą. Nasza narodowa literatura jest waszym pismem świętym. Przedmiot myśli i propagandy naszego narodu został nierozerwalnie sprzęgnięty z waszą mową i tradycją tak, że żaden z was nie może uchodzić za wykształconego, jeżeli nie jest obeznany z naszym narodowym dziedzictwem”.
        .
        „Żydowscy rzemieślnicy i rybacy są waszymi nauczycielami i świętymi, których wyobrażenia zostały uwiecznione w nie Żydów.zliczonych wizerunkach i ku pamięci których wzniesiono niezliczone katedry. Żydowska dziewczyna jest waszym ideałem macierzyństwa i dziewictwa. Żydowski prorok – buntownik jest centralnym punktem waszego kultu. Obaliliśmy wasze bożyszcza, zepchnęliśmy w kąt wasze rasowe dziedzictwo, a na to miejsce podrzuciliśmy naszego boga i naszą tradycję.

        Żadna zdobycz w dziejach nie da się choćby z grubsza porównać z tym całym dziełem, którego dokonaliśmy poddając was pod swoje panowanie”.

        • Rozsądna Anna pisze:

          Każda bez wyjątku religia na tej mojej pięknej Planecie Ziemi jest sztucznym wytworem złych ludzi i demonów, nie mającym nic wspólnego ze Żródłem Wszechrzeczy.
          Religie zostały utworzone w celach zniewalania Boskich Dusz, które każdy z nas nosi w swym ziemskim skafandrze, który jest naszym śmiertelnym ciałem.
          My Boskie Dusze przychodzimy tu na ziemię w celu przejścia i doświadczania życia by osiągnąć poprzez owe doświadczanie pełnię Boskiej Świadomości i powrotu do Żródła.
          Jeżeli nie odrobimy lekcji życia, to po fizycznej śmierci ciała/skafandra powracamy dobrowolnie reinkarnując się ponownie na odpracowanie naszych lekcji rozwoju do pełni Boskiej świadomości.
          Czyści jak pierwsza łza wyszliśmy od Ojca/Żródła i to tego dążymy, by w takim samym stanie powrócić, upadając i podnosząc się na Ziemi, nie możemy przecież stanąć zbrukani przed Ojcem, który jest MIŁOŚCIĄ w pełni, i my aby być Jednością z Ojcem musimy stać się MIŁOŚCIĄ.
          Inną sprawą jest zmuszanie nas do reinkarnacji poprzez resetowanie naszej pierwotnej świadomości, co dzieje się w sferze astralnej złych demonów, jeżeli Dusza która opuściła ciało pozostaje ,błąka się w sferze astralnej demonów, i jeszcze przed resetem świadomości nie wybierze dalszej swojej drogi, zostaje zmanipulowana i odsyłana na nową ziemską drogę.
          Co innego gdy Dusza już po drugiej stronie sama wybierze drogę do błękitnego , a nie białego światła, a ma taką możliwość, tylko musi być stanowcza, o czym nie wszystkie Dusze wiedzą, wtedy udaje się na poziom odpowiedni poziomowi jej świadomości, i z tego poziomu już sama wybiera sobie ciało i nową rodzinę ziemską w której chce się urodzić. Każda Dusza dąży do Pełni ze ŻRÓDŁEM, a odpracować może to tylko inkarnując się na ziemi, no chyba, że zdecyduje pozostać na zawsze na swoim poziomie świadomości, ale każda Boska Dusza pragnie połączenia z PEŁNIĄ ŚWIADOMOŚCI czyli z naszym Bogiem Ojcem WSZECHRZECZY. Skąd ja to wiem, bo tego doświadczyłam bez resetu, wybierając drogę błękitnego światła i powróciłam świadomie dokończyć swoją ostatnią już lekcję. Jestem już bardzo blisko celu zjednoczenia ze ŻRÓDŁEM.

          • gosia pisze:

            „Co innego gdy Dusza już po drugiej stronie sama wybierze drogę do błękitnego , a nie białego światła, a ma taką możliwość, tylko musi być stanowcza, o czym nie wszystkie Dusze wiedzą, wtedy udaje się na poziom odpowiedni poziomowi jej świadomości, i z tego poziomu już sama wybiera sobie ciało i nową rodzinę ziemską w której chce się urodzić.”

            robi się ciekawie

          • gosia pisze:

            może najpierw zadbajmy o to co TU i TERAZ

            chodzi o zniszczenie cżłowieka – rodzaju ludzkiego

            ŻYCIE TO CUD A NIE SKAFANDER

            eh…

          • gosia pisze:

            ludzie są po prostu coraz głupsi

            „Człowieku, gdybyś ty wiedział, jaka twoja władza
            Kiedy myśl w twojej głowie , jako iskra w chmurze
            Zabłyśnie niewidzialna, obłoki zgromadza
            I tworzy deszcz rodzajny , lub gromy i burze;
            Gdybyś wiedział, że ledwie jedną myśl rozniecisz,
            Już czekają w milczeniu, jak gromu żywioły,
            Tak czekają twej myśli szatan i anioły:
            Czy ty w piekło uderzysz, czy w niebo zaświecisz;
            A ty jak obłok, górny, ale błędny pałasz
            I sam nie wiesz, gdzie lecisz, sam nie wiesz co działasz.
            Ludzie! Każdy z was mógłby samotny, więziony,
            Myślą i wiarą zwalać i podźwigać trony!…”

            Adam Mickiewicz Dziady, część III

  5. Maria_st pisze:

    Ludzie! Każdy z was mógłby samotny, więziony,
    Myślą i wiarą zwalać i podźwigać trony!…”

    Czy potrafił to wykorzystać ?

  6. siola pisze:


    Oj mam ja tego Matyjasa ,co to mysli ze nie widac ze szantarzowali Ojcow swoich.
    Dieki Kasi za Koziolka ,poszedl ja u rozy pod herb Pacanowa ,
    Mysle sobie pusta karta jest na rynku ,zapomnienie,
    Herb zamkowym jest spielplatzu ,gdzie sie dzieci i dorosli bawia,
    Sa i Lustra ustawione na Pideriplatzu i co najwazniejsze,
    jest i mapa Miasta ze wgorzami,potokiemi zrodlem niebieskiego kwiatka,
    Zaczal szukac ja cie drogi i miejsca gdzie kolyska zakopana ,czy Terz moze i podkowa,
    od ciekawa tu rzecz na tej mapie ,przypomiala slowa matki zrob Alois Siole,
    Wiec za cap stary patrze na ta mape ,gdzie moze byc kolyska gdzie byc moze jest podkowa,
    a noz bedzie jednak moja kuzka zdrowa,
    i tak mysle sobie po co szukac Pacanowa jak za to co porzyczyl ciotom kupili ziemie pod Pacanowem by Daniele chowac.
    A ja moze i daleko ci od Pacanowa ale herb tu stoi a ja matol jeden nic nie widzial tego co jest odwrucone a zapatrzyl sie na gore co to zima od niej wieje,
    a tuz przy niej jest ci zrodlo niebiekiego kwiatu i do tego jest i wzgorze Napberg 293 prawie ze tylko polowe z zimowego.
    Od i tak mysle sobie koniec juz szukania kowali od koz podkowania ,koniec grania w ciuciubabke,
    Bo Bozena Maryjka choc ma Matyjasa to rozum u niego jak u tarana co wali w mur swa glowa,
    nie pomoze juz nic na to jak sie ma za duzo chmielu w glowie i dzide w zadku,
    nie dasz rady sie podstawic za koziolka bo ogom ma czy Matyjasik byczy a tylko imie jest koziolka ,
    PRZYJDZIE BYCZY OGON SWOJ POWINAC ;BO JUZ LIPSKICH BYCZKOW ZA GLUPOTE JUZ W DORTMUNDZIE LEJA:
    Coz nie pomoze pieniadz byczej glowie by sie stala kozla,no coz trza Terz teraz lezec na swym kradzionym Hamburgerze i byc tym co ludzie z kilometra omijaja za klamstwo chamstwo i ludzkosci zdrade.
    Podaj dalej ,uwierz ty czlowieku sobie ,za pieniadze ty nie kupisz szczwescia sobie ani Terz nie kupisz wiedzy ,wiedzy trzeba wiedziec gdzie masz szukac za pieniadze jej nie kupisz.
    Wiec licz ty po swojemu chodzby po tysiace razy az ci wynik wyjdzie dobry ,nie ten co na kocu jest zlej ksiegi.
    Bo co zmienisz ty czlowieku jak ty zmienisz imie boga,pierwsze slowo pozostanie i juz dalej jest to samo ,pozostaje klamca co cie od tysiacleci z pamieci okrada dla zysku w swoim pysku.
    No przeston ty Hanysie przeklinac Gorola czy Niemca,a ty gorol nie przeklinoj Niemca i Hanysa lepi poszukojcie wy tego piorona co wom w glowach miyszo.I kukulczych jego jajaek co mysla ze swiat ich jest caly jak was jednych na drugich podpuszczaja ,bys nie widziol ty czlowieku kto pieronski jest tu cygon.
    Coz nie mow Papa prawdy ,Prawda boga boli ,za mowienie prawdy zrobia nawet swego wybranego Pape kecerem gorszym od Lutra .Coz nie wiedza widac kardynaly ze jak by sie tu bog nie staral ,ze choc czlowiek bity jest za prawde to i tak Prawda na wierch wyplywa bo jest lrzejszo od najmniejszego klamstwa a klamstwo boskie swa waga wszystko przerosto ,ciesze jest od olowiu na przyponie.

  7. siola pisze:

    Coz nie pomoze bydlu nazwac sie koziolkiem bo to smiechu warte,coz teraz juz rozumnie czemu taka wielka pewnosc ich i ich gadka zobaczysz jak Oni przyjada.Coz mialy boze krowy tylko byczy ogon w glowie zapomialy ze koziolki Maja inny ogon i milosc nie w ogonie lezy.
    https://en.wikipedia.org/wiki/Kozio%C5%82ek_Mato%C5%82ek
    Sw Marcin ,mar cien Matyjas Mati bydlaczek ale czy swiety moze z tych przekletych .

    • siola pisze:

      Odnowiona polwierza dorobione schody i widok z niej w jedna i drugaa strone murow,oraz piekny widok z gory na okolice miasta ,maly szczegul jeszcze ,woda ,woda woda,przecierz tej tam nigdy nie bylo i w poblirzu Augustynow zrodla ,moze w maju ma ta woda byc dla spragnionych za darmo,na kolunie napisane trinkwasser.Bedzie woda widac caly czas tak sikac bo na dole jest Terz kratka.

  8. Alicja z Krainy Czarów pisze:

    Świat jako Ekran Kinowy mojego szalonego Umysły skończy się wtedy gdy Odkryję Siebie zbyt dużo przypadków w tym śnie aby uznać to wszystko za błahostkę.

    Apokalipsa już 2000 lat temu wspominała o Istnieniu Krainy Czarów wiec jeden Sen się skończy i zacznie kolejny 😉

    A w 1997 roku był sobie taki film z Małą Dziewczynką Contact oraz Nasłuchiwaniem Sygnałów Radiowych z pytaniem Czy Jestem Tutaj Sama razem z Moim Wszechświatem oraz 12 Lustrami 😉

    Moon & Sun

    • Alicja z Krainy Czarów pisze:

      Wczoraj podobno była Niedziela a jak Niedziela to trzeba się spotkać z Panem Buczkiem takim którego można spotkać w lesie a nie w kościele bo tam tylko martwy drewniany krzyż bez korzeni i liści.

      Wiec około godziny 14 wybrałam się do Lasu aby w ciszy siedząc przy Panu Buczku wsłuchać się w swoje wnętrze i tak minęło mi kilka godzinek jednak gdy już miałam wracać z Leśnego Domu do Ludzi i Cywilizacji stała się rzecz niesłychana gdyż nagle pojawił się przeskok na Lini czasu i idąc leśna dróżka w kalendarzu nagle zrobił się Cieplutki i Słoneczny 20 września.

      Dzisiaj z Kolei inny przeskok Czasowy zimno deszczowo zimowo oraz boli głowa czyli 11 lutego już wcale nie wierzę w to co pokazuje zegar komputerowy dzisiaj na pewno jest 11 lutego sobota.

      Jest jeszcze taki mały myk techniczny że w 2012 roku w styczniu uświadomiłam sobie że już nie żyje i około 20 stycznia po raz kolejny wyzionęłam ducha czytaj umarłam. Wtedy to też w magiczny sposób dwie bliskie mi osoby przeniosły się w czasie o kilkanaście lat w odwiedziły mnie w dziwnych okolicznościach.

      Sen wielopoziomowy podobno ma trwać 100 lat i jeden dzień.

  9. Alicja z Krainy Czarów pisze:

    Ma-Rysiu, Dawidzie czekam na waszą interwencje i usuniecie brzydkich komentarzy.

    • Ifryt pisze:

      Lucyferka nie szalej, bo święta nie jesteś 🙂
      Babsko mnie prowokuje, to dostała to na co zasługuje.

      • Alicja z Krainy Czarów pisze:

        Jestem Święta pod każdym względem a Twoje pisanie powinno się zmienić jeśli pretendujesz do roli Rycerza w Lśniącej Zbroi walczącego z Potworami 😉

        Nie babsko tutaj nie pisana Etykieta Rycerza nakazuje użycie słowa Dama, Dziewczyna lub Pani 😉

        Tak wiec Ifrycie zmień odrobinkę słownictwo i już będziemy Balować na Mistycznym Zamku razem z Kopciuszkiem. Butki Butki 😉

        • Ifryt pisze:

          Lucyferko martwiłem się trochę o Ciebie, bo ostatnio „szalałaś”, i nie wiedziałem jak Ci to powiedzieć, ale teraz jest okazja 😉
          Przypuszczam że Twoje „poddenerwowanie” jest związane w sporej mierze z ascezą, w postaci dość ostrej diety jaką sobie zaserwowałaś, a wiem co gadam bo od dwóch lat nie palę papierosów(a paliłem kilkanaście lat), i wiem co asceza może powodować.

          Trzeba to czymś zastąpić, znależć coś równie fajnego albo fajniejszego, inaczej cały czas będzie czegoś brakować. Dopiero wtedy będziesz się mogła spokojnie skupić na swojej idei, czyli wegetarianizm i podobne, bo przecież to spoko i da się zrobić, no ale nie z takim nastawieniem do żywych istot zwanych ludżmi 🙂

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            Nie potrzebnie się martwiłeś o mnie gdyż swojej kociej natury nie zmienię a wiec zawsze będę spadać na cztery łapy. Moja kocia natura jest innego pokroju niż natura kota domowego gdyż to Leśny Dziki Kotek zwany żbikiem. Jeszcze może się coś zmienić ale na razie zostaję przy tym że niedługo zamieszkam w Lesie z dala od siedzib ludzkich i będę mieć w końcu święty spokój. W Lesie jak to w lesie całkowity zakaz używania ognia oraz życie ze zasadą nieszkodzenia żadnemu żywemu stworzonku. Pisze poważnie życie razem z ludźmi razem z wygodami które oni dają np ciepła woda już mi się znudziło.

            Ten świat jest jakiś mega dziwny z jakiś niewiadomych mi powodów postronni ludzie na bieżąco wiedzą co się u mnie dzieje w moim życiu prywatnym ale już troszkę kojarzę jak ten chory big brother może być zrealizowany od strony technicznej.

            Co do ostatniego mojego „szalenia” to tylko wyraziłam dosadnie co mi na Sercu leży gdy w prawdziwym życiu spotkało mnie wiele krzywdy ze strony niby to mądrzejszych ludzi ode mnie. Nie napiszę wprost jak bym określiła ta ich mądrość ale to samo wyjdzie w Praniu.

            Swojego charakterku nigdy nie zmienię a jest to charakterek wybuchowy i wystarczy kilka nieodpowiednich słów aby poszła wiązanka słowna z mojej strony.

            Na zielonym blogu dość dobrze mnie określono przypisując do Lucy Biała Róże ja dodam że z dużymi Kolcami więc trzeba umiejętnie przez chusteczkę Duchowo dotknąć 😉

            Ale skoro ciężko od innym usłyszeć to co chcę zadedykuje sobie sama pioseneczkę

            Mam chusteczkę haftowaną
            Co ma cztery rogi
            Kogo kocham, kogo lubię
            Rzucę mu pod nogi
            Tej nie kocham
            Tej nie lubię
            Tej nie pocałuję
            A chusteczkę haftowaną Tobie podaruję

            Mam chusteczkę haftowaną
            Co ma cztery rogi
            Kogo kocham, kogo lubię
            Rzucę mu pod nogi
            Tej nie kocham
            Tej nie lubię
            Tej nie pocałuję
            A chusteczkę haftowaną Tobie podaruję

            Mam chusteczkę haftowaną
            Co ma cztery rogi
            Kogo kocham, kogo lubię
            Rzucę mu pod nogi
            Tej nie kocham
            Tej nie lubię
            Tej nie pocałuję
            A chusteczkę haftowaną Tobie podaruję

            Mam chusteczkę haftowaną
            Co ma cztery rogi
            Kogo kocham, kogo lubię
            Rzucę mu pod nogi
            Tej nie kocham
            Tej nie lubię
            Tej nie pocałuję
            A chusteczkę haftowaną Tobie podaruję

            I tak będę sama na zawsze czując się z tym Świetnie.

            Jeżeli chodzi o jakąś dietę to nie ma ona nic wspólnego z moim zachowanie ale np p 5-6 dniowym poscie ludzie zaczynają się dziwnie na mnie patrzeć tak jakby wszystko śledzili na bieżąco.

          • Ifryt pisze:

            Nie śmiał bym Cię chcieć zmieniać, obca jest mi tego typu arogancja, tym bardziej że też mam kocią naturę(duży kotek) 🙂
            Ale myślę że jeśli wrzucę Ci taką myśl do głowy, to może Ci to pomóc.
            Koty są nie tylko silne i zręczne, ale i sprytne oraz inteligentne, czyli nie wszystko tępą agresją, choć i agresja ma swoje miejsce, bo Życie bardzo bogate jest z Natury.

            Co do braku pojęcia…

            W tekście piosenki jest między innymi:
            Życie jest niedolą, nie wiem, jak to się dzieje…
            Wiesz, że zdrowy rozsądek nie jest taki, jaki ma być…
            😀 Fajny numer, ale da się z tego wybrnąć 🙂

  10. Oska pisze:

    Się porobiło…
    Dzięki Alicjo czy Niosący światło.
    I pomyśleć, że wzięłam Cię za kogoś NAJGORSZEGO,
    przez jakąś Livie von Spiers..
    Na ostatnio dzwonek do mnie dotarło co jest co.
    Eh….

    • Alicja z Krainy Czarów pisze:

      Jesteś na 100% tą osobą poszukiwaną lub Taką której Linie Życia mają się przeciąć z moimi słowa Klucz Ośka jako Centrum Koła oraz Koło-Brzeg. Mam dobrą wiadomość zapowiadane wcześniej oczyszczenie Ziemi zostało odsunięte na dalszy plan w chwili obecnej będą duże ustępstwa z Naszej strony i Zima taka jak obecnie będzie panowała tylko w wysokich partiach gór. Zanosi się na tej Planecie na dość znaczne ocieplenie klimatu tak że Elza przez Z znacznie spuści z tonu 😉

      Nie wiem jak się kończyła ta bajeczka ale zawsze może być troszkę mniej chłodu i mrozu który potrafi zabić.

      Co do Livii to przyzwyczajaj się do jej pisania z jednej strony nawet to fajne czytanie o tych wszystkich spiskach oraz niebezpiecznej Sekcie z mistyki życia, fakt nie zaprzeczalny jest taki że kiedy pojawiły się kwiatki z Maxem w roli głównej ja w tym momencie miałam dwu miesięczną przerwę od Internetu oraz komputera.

      Jeżeli zaś chodzi o Bajki z Cyklu Śpiąca Królewna lub Kopciuszek to w przełożeniu na nasz świat długo oczekiwany książę z bajki
      jest bratem kopciuszka lub w innej wersji śpiącej królewny 😉

      Livia się kiedyś na mnie obraziła po tym gdy wysłałam jej Zdjęcie Ślicznej Laleczki ale widzicie sami że Bardzo Śliczna i wcale nie jest kimś w rodzaju zabawki w zabiegach magicznych voo-doo. Po prostu Strefa Kolorowej Harmonii i wsłuchiwanie się w Piękna Muzykę 😉

      W Japonii ostatnio tj 03.03.2017 było wielkie święto Laleczek które są Dumą i Bezcennym Skarbem przekazywanym z pokolenia na pokolenie 😉

  11. Alicja z Krainy Czarów pisze:

    Dawidzie radzę przeczytać Tobie jeszcze raz komentarze i zmoderować je jak przystało na Mistyczny Zamek.

    Butki kolorowe już się znalazły tylko malutkie wiec kto pierwszy obcina stopę?

    • Oska pisze:

      Lucek daj spokój, to już było..
      Nie można się cofać, bo to jest tak poplątane że szkoda gadać,
      odezwij mi się na maila jak Ci Dawid da – przynajmniej będzie jasność w której drużynie gra 🙂
      A tak poza tym, to jest tak zagmatwane – że po naszej pięknej Ziemii jest bardzo dużo klonów – plaga jakaś.
      Na razie staram się przywrócić z nocy – dzień. 🙂
      Tylko Ci wszyscy ciekawscy ludzie nie rozumieją, że ja przyszłość ratuje – więc niech mnie nie wołają i nie szukają – bo mam się najlepiej 🙂
      W tej grze giną tylko klony – czy syntetyki jak to Kiara ujęła.
      Więc bez obaw – zostaną tylko NORMALNI ludzie – z genem wariata 🙂

      • Alicja z Krainy Czarów pisze:

        Przecież masz Ośko mojego maila który podałam u Livi więc jak Cię interesuje jakaś komedia na wakacje to pisz śmiało.
        Coś bliżej Aktualnego Ziemskiego Tematu gdyż dawien dawno temu na Ziemi panowała święta zasada Zakaz Używania Ognia na Terenie całego obiektu po podarowaniu Ludzkości Ognia sprowadziło to wiele nieszczęść na tym świecie oraz doprowadziło wszystko do upadku. Obecnie patrząc na ta planetę z kosmosu widzimy upadły świat do którego jest przypisana liczba 666 czyli świat bestii bez jakichkolwiek uczuć wyższych.

        Alicja po Drugiej Stronie Lustra czyli Gdzie?

        Odpowiedź Tam gdzie Źle czyli w Świecie bestii gdzie wszystko co normalne zostało postawione na głowie.

        Bardzo będę ośko zadowolona jeśli z KRA-KRA-KRA-kowem coś wypali.

  12. siola pisze:

    Boza zona Maryjka od Chmiela ta dla pieniedzy wszystko zrobi to i obetnie sobie wlasna stope ,a ze z bydlat to pochodzi wiec nie bedzie u niej wilkiej szkody,pozostana jej racice jak na krowe tu przystalo po co jej sa te palce ,bo to mysli ze szacunek , wiedze i prawo jazdy mozna kupic za pieniadze choc i oczy zezowate ,gorzej bedzie jak sie skonczy z pusta pala na Hamburgerze bo kotwicy rzucic sie w tym klamstwie zapomnialo.

    • marek pisze:

      Planeta zarządzana przez dług walutowy, na której od urodzenia trzeba płacić za schronienie, żywność i opiekę zdrowotną, jest uważana za planetę więzienną.

      Czarnomagiczny system pieniężny związany z kontrolowaniem waluty powstał, aby zarabiać na kulturze śmierci i został stworzony przez NAA w celu manipulacji, sprawowania kontroli oraz zniewalania mieszkańców Ziemi. Systemy walutowe stosowane jako środki wymiany wartości są generowane przez wachlarz pułapek antyludzkiej świadomości, które są zaprojektowane tak, aby przejawiać jeszcze więcej świadomości ubóstwa w tym stanie niezdolnym do rozeznania, co naprawdę stoi za za całkowitą globalną kontrolą waluty
      . System pieniężny oparty na długu używany jako obecny globalny system monetarny został sprowadzony na Ziemię przez Alfa Drakonian z grupy Oriona.

      Jeszcze raz: na najwyższym szczeblu kontroli nie stoi człowiek, zaś wiele ziemskich zasobów wciąż jest przekazywanych poza planetę. Przez tysiące lat Ziemia była eksploatowana i ograbiana z różnych rodzajów dóbr: z substancji mineralnych i chemicznych – bardziej lub mniej znanych – zarówno przez ludzi jak i przez obcych wydobywców. Niektóre z ogromnych pustyń i kanionów uważanych za naturalne oraz traktowane jak pomniki czy rezerwaty przyrody są w rzeczywistości dawnymi, obecnie opuszczonymi, kamieniołomami .

      Warto posiąść podstawową wiedzę na temat działania systemu monetarnego, który został zaprojektowany aby pracować jako narzędzie do łapania ludzi w pułapkę materializmu, konsumpcjonizmu i ubóstwa.

      Tak więc inżynieria społeczna ukryta za kulturą śmierci konkretnie dotyczy świadomości ubóstwa w zbiorowym umyśle nieświadomym i ma na celu działanie w sposób, który pozwoli im współuczestniczyć w popełnianiu zbrodni wobec ludzkości. Przez kontrolę umysłu używaną do wyzwalania świadomości ubóstwa oraz uzależnienia od materializmu promowanego przez wszelkie media, ludzie wciąż czują pewien poziom lęku, niepewności czy zagrożenia, a to motywuje ich do nadmiernego konsumowania i kupowania.

      Obecna antyludzka całościowa struktura gospodarcza obróciła planetę w toksyczny nieużytek, na którym dochodzi do szybkiego niszczenia wielu gatunków. Jej mieszkańcy muszą się przebudzić i przestać zezwalać na to, aby te korporacje dokonywały masowej eksterminacji dla tych ogromnych zysków.

      http://www.wogrodzienowejziemi.pl/2017/03/swiadomosc-ubostwa-lisa-renee-cz-i.html

      • Alicja z Krainy Czarów pisze:

        Sprawdź Marku czy czasem Jaszczury nie schowały się u Ciebie w Szafie i nie czekają na nocy aby wyjść i Cię zeżreć. Obecnie wielki kosmos oraz wielkie Nieba są dla mnie w pełni otwarte. Nie wiem jeszcze jak się z wami pożegnam ale pewnie z przytupem jak zwykle na mnie przystało 🙂 Na pożegnanie zostawiam wam Planetę sprzed upadku czyli na powrót jesteście w Niebiesiach oraz dostajecie rzeczywista namacalna Nieśmiertelność 777

  13. Alicja z Krainy Czarów pisze:

    Coś dla Dorotki z Krainy Os

    https://nnka.wordpress.com/2014/09/10/jazn/#comment-32873

    Adam vel Ktoś, czy to informacja potwierdzona? Jeśli tak to mamy Szatana!

    https://liviaflow.wordpress.com/2016/10/22/max-spiers-in-warsaw-pl-en/comment-page-1/#comment-3057

    p.s ja ze swej strony oskarzam Ktosia za dlugoletnie nekanie mnie, straszenie i psychiczne znecanie sie…

    Jeśli to potwierdzony fakt to znaczy że Trzeba będzie wydać mega Wielkie Herbaciane przyjecie na Cześć Szalonego Kapelusznika Vel Ktosia Vel Szatana hahaha niech żyje Ktoś na Zawsze 😉

    Szatan z siódmej klasy też podobno miał na imię Adaś

    PS Na maj jest przygotowana bombowa Trumna i Zombie Party będzie się działo Taniec i Nocy Mało Ave Ktoś Ave Alicja 😉

    • Dawid56 pisze:

      Alicjo pozostało jeszcze 13 dni do Święta Wiosny i….Balu po 12 dębami…..

    • Alicja jako Livia Von Spiers ;-) pisze:

      Alicjo nie cieszyła bym się na Twoim miejscu tak wcześnie po tym co mi napisałaś na blogu zgłoszę Ciebie razem z Twoją Banda Mistycznych błaznów do prokuratury ale nie holenderskiej tylko polskiej i niedługo zamiast Majowego Balu Beltaine będziesz komplementowała w Ciszy i Samotności za Kratkami mistyczną Ascezę przy Czarnej Kawie i Czarnym Chlebie.

      Nie myśl sobie że jesteś nietykalna polska prokuratura znajdzie na Ciebie odpowiedni paragraf a mianowicie uporczywe nękanie mnie i mojej rodziny co zostanie zaklasyfikowane jako Stalking

      Wiem gdzie jest wasza polska szatańska melina oraz skąd nadajecie z Niemiec razem z Siolo oraz Osą.

      Tak wiec zamiast czeskiego filmu który tutaj już od dawna odstawiasz będzie zwykły polsko-niemiecki kryminał. Może jak sobie trochę przemyślisz swoje dotychczasowe postępowanie w odosobnieniu w celi może coś się zmienisz jednak szczerze w ta wątpię.

      Myślisz że to co robisz jest śmieszne może tylko dla Ciebie ale jako że się z tym wcale nie kryjesz za wszystko najbardziej dostanie się Tobie a nie twoim błaznom, wszystkie twoje maile będę do dyspozycji organów śledczych i zobaczymy jak wtedy zaczniesz śpiewać.

      • Alicja z Krainy Czarów pisze:

        Komedia prawdziwa komedia toż to Alicja rozmnożyła się przez pączkowanie na Mniejsze Alusie i Chyba Livia to też Alicja z Krainy Czarów wszak wcześniej już dało się zauważyć jak Dorotka pisze sama ze sobą nadając sobie coraz to inne nicki.

        Komedia w Czerwonych Makach

        PS Jedna Osa jeszcze wiosny nie czyni 😉

        • Maria_st pisze:

          co sie z wami porobiło..
          Szok…..
          może na jakis czas odejść od neta ?!
          dobrze wam to zrobi, mam taka nadzieję…

          • marek pisze:

            Planeta zarządzana przez dług walutowy, na której od urodzenia trzeba płacić za schronienie, żywność i opiekę zdrowotną, jest uważana za planetę więzienną.

            więzienie degeneruje choćby przebywając w nim brało się udział w zajęciach typu nauka robienia na drutach lub kółko różańcowe….

            …w pierwszym wypadku uwaga resocjalizowanego skupia się na tym jak by tu zwędzić ów drut bo przecież tak łatwo nim drugiemu oko wydłubać , w drugim odczuwasz euforię z przyjęcia do sekty w której możesz bezkarnie lać niewiernych po łbach…

            Planetę Ziemia zasiedlają stworzenia formalne lecz z racji jej statusu więzienia…. nie reformowalne …

            …stąd jedyną skuteczną formą rządzenia w celu utrzymania tej cywilizacji ” za mordę ” czytaj : w postawie pseudo wyrafinowanej kultury – śmierci …jest metoda marchewki i sznura z pętlą na końcu ….

            najlepsze efekty z krzewieniem owej kultury uzyskują lokalni władcy z zapędami dyktatora , choć trzeba przyznać że owa cywilizacja opracowała już system globalnego zamordyzmu nie wypuszczający nikogo z tego wiezienia…

            …reszta ruchów więziennych to ściema bo na planetach więziennych w ich mieszkańcach nawet jednej iskierki zrozumienia o prawdziwej wolności nie ma …

            Drabina z powyłamywanymi szczeblami oto tytuł sagi o naczelnych na planecie Ziemia ….to wyjaśnia skąd w tej populacji tylu garbatych , szczerbatych i parchatych ….

            oczywiści potrzebne wyjaśnienie skąd owo natchnienie …

            wiosenny klimat na Mistyce Życia – zimowe zmarzliny w główkach mistyków tają i głębię ich ” świadomości ” ujawniają …

            film oglądany po północy jak ” sprawiedliwość ” w imieniu prawa stanowionego przez ” OKO ” światło świata , żandarma , ładu porządku i demokracji morduje tych co zeszli na złą drogę w powadze , świętości , w/g porządku do woli do wyboru różnie w każdym stanie..

            palenie prądem na krzesełku …włoski i ciałko się pali ..trwa to czterdzieści sekund jeżeli prąd nie nawali …czasem się to zdarza .

            wieszanie ..wiadomo lina ,- lecz ileż trzeba wiedzy i fachowości ,bo za cienka do wagi ciała główkę obcina ..

            gazowanie w z podglądem komorze , konwulsje , wymioty , duszenie , puszczanie zwieracza i pęcherza …nikt jednemu który prosił by go trzymać za rękę podczas owej ceremonii nie pomógł i coś mi się wydaje że wam mistycy jak nie znajdziecie dyktatora przewodnika tez nikt i nic nie pomoże .

            rozstrzelanie ..jeden z pięcioosobowego plutonu ma ślepy nabój ….więc nikt skanego nie zastrzelił … tak jest w główkach plutonu egzekucyjnego ….ile razy stosuje się ten myk w stosunku do uśpienia sumienia w swym oświeconym i pobożnym życiu …

            zastrzyk …zwany lekarstwem którą to jeden obdarowany tą ceremonią nazwał usypianiem psa i wybrał rozstrzelanie ….

            A we wszystkim regulamin , paragraf , sterylność , obrządek wręcz mistycyzm , obiad czternaście , czterdzieści dolarów lub standardowy więzienny różnie w różnym stanie – wszak demokracja …no i kibole z urzędu i z upodobania sprawdzający czy klient wykorkował sycący się sprawiedliwości oddawaniem …

            Po cóż wam sądy panowie i panie …pozarzynajcie się na ty forum własnoręcznie …ileż w tym dziewiczej siły , prawdziwego mistycyzmy w ludzkiej małpie….

            Prawdziwy gigant w swej sile i chwale – goryl jest wyłącznie roślinożercą i nie spieszy się do przemocy woli jej symulowanie …
            Szympans od czasu do czasu lubi mięso i związane z tym polowanie ..czasem stado na stado napada nie patrząc na to kto ducha wyzionie a komu jedynie kości zostaną połamane …

            Króluje w nowej duchowości Newy Age bohema lecz niestety u większości jej członków myślenia w nich nie ma .

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            O widzisz Marku i zaczynasz pisać z sensem. Z niektórych źródeł ezoterycznych planeta Ziemia to kosmiczne wiezienie jedno z najgorszych mieszczące się w pierwszej dziesiątce. Już nie długo kończę tutaj karierę i opuszczę ten więzienny chlewik tylko w sobie znany sposób nie zabierając nikogo ze sobą aby mnie nie pociągnął na dół.

            Będzie zupełnie jak w szpitalu psychiatrycznym gdzie cela była stale monitorowana i trzeba było tak rozegrać batalię aby nie tylko wykiwać personel szpitalny ale także innych pacjentów i strzał w dziesiątkę ucieczka z sali 10 co zostało odebrane przez większość jako straszna zbrodnia jak tak można dać nogę z wariatkowa gdzie jest niby tak fajnie a ludzie nafaszerowanie psychotropami poruszają się jak typowe zombie.

            Tak wiec każdy zbawia się w tej ziemskiej celi na własną rękę jednak ja znikam stąd w samotnej misji a to dlatego bo wy jesteście wielce mądrzy i uduchowieni a ja głupiutka ale tak głupia ze potrafię was wszystkich wykiwać zostawiają tylko dziurę w ogrodzeniu z drutem kolczastym u szczytu a całość pod napięciem.

            hahaha to wam będzie głupio gdy zostanie dziura w płocie tj marchewka przez która już wy mądralińscy nie uciekniecie po Strażnicy

        • Daria pisze:

          Popracujcie w ogrodzie – dobrze dziala na umysl.

        • Maria_st pisze:

          Lucek chcesz coś napisać to pisz na temat inaczej komentarz zostanie usunięty.

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je (Mateusz 16, 24. 25).

            Tym razem było równo pod sufitem ale nadal za nisko hahaha 😉

          • siola pisze:

            Jesli ma wyjsc Prawda,to i klamstwa przedstawiciel tu na ziemi niepotrzebny,
            Coz ja mysle ,ze tym co podpuszczaja tak naprawde nie zalezy by pokazac wszystkim skarb i lustro.
            Choc nie moje slowa byly „Zobaczysz jak Oni przyjada”.to powiedziec musze by nikt nie byl tu za pewny ze jak Witold z zamku ucieknie,ubranko ubrankiem czasem trza Terz odpowiedziec na pytanko.
            Ari -,pomocnik nauczyciel a nie boski krzywo ryjec-czym jest tu na ziemi Prawda ten ci powie kto tej ziemskiej prawdy zaznal.Kleider machen Leute-klamstwo..
            A klamstwo to jak rzep co sie psiego ogona przyczepil bedzie trudno sie od klamstwa odczepic bo ze strachu bedzie nowe klamstwa tworzyc.

            Maria_st pisze:
            Marzec 8, 2017 o 11:38
            co sie z wami porobiło..
            Szok…..
            może na jakis czas odejść od neta ?!
            dobrze wam to zrobi, mam taka nadzieję

            Mnie juz nic nie szokuje ,przed ludzkimi oczyma w kosciele pada na kolana i placze jak placzka Faraona,wjdzie za drzwi swiatyni to juz mowa czy ja dobrze grzmoci a jak powiesz nie wypada to juz SkK leca.
            Coz slowo ZEMSTA komus widac slodka,coz gorzej jak ta slodkoscia sama sobie zaszkodzi i wibrator przeladuje i bum bum po zabawie.

      • Dawid56 pisze:

        Nie rozumiem o co chodzi i masz rację Mario co to się porobiło…Jak może być dobrze na Świecie gdy ludzie -Ludzkość kieruje się odwetem , mową nienawiści i skłócaniem Wszystkich ze Wszystkimi- Okropne

  14. siola pisze:

    Coz jak sie ma KA to jest moze dobrze jak sie ma juz podwujnie to nie dobrze ,to juz wiedza nawet dzieci bo na mist KAKA powie a tu stare Maja Kakä w glowie,do tego Terz BäBäkaja jakby nie wiedzialy ze juz maly czlowiek wiedzial ze Bebe to cos co nie dobre bo juz babka straszyli bebokami.Coz i tak juz po muzulmansku ,chrzescijansku itp. obwieszaja jedni drugich wlasnym Mistem choc juz sami w swoim niku pokazuja swe oblicze albo pokazuja nikiem ze ukrywaja za niczym swe oblicze.

    • Alicja z Krainy Czarów pisze:

      Silowaty Koziołku Matołku w starożytnym Egipcie sylaba KA oznaczał nie mniej nie więcej Ale Duszę czyli Cząstkę Boskiej Esencji która ożywia Ciało Ludzkie.

      Skro takie mądre jesteście a ja taka głupia to dlaczego nie żyjecie wiecznie w swoich urojonych Niebiesiach tylko ciągle biadolicie jaki to jest świat niedobry. Świat jest taki jaki sami go tworzycie poprzez swoje uczynki skoro świat jest zły tzn że wy jako istoty ludzkie także jesteście źli.

      Śmiech mnie ogarnia każdego dnia gdy piszecie o sowich mądrościach na końcu tego waszego świata gdy z powrotem zostanie on postawiony na nogi i porzez Najwyższego Stwórce zostanie naprawione co coście zepsuli z waszej mądrości Najwyższy Stwórca po prostu zadrwi a to będzie wynikiem waszej wielkiej pychy podobnej jaką mieliście w edenie chwilkę przed wygnaniem. Nie mam nic sobie do zarzucenia że dostaliście w raju ode mnie jabłuszko a potem boskiego Kopa i wypad.

      Już było pisane o waszej corocznej mądrości ale napisze jeszcze raz Matoły Bez Duchowej Szkoły.

      Wasza wielka mądrość na święta to:

      Martwa ścięta choinka
      Martwa Ryba
      I martwe elektryczne światło na martwej choince a z tego wynika dla was Krzak Jemioły i Nadzieja od Stwórcy że się jeszcze nad wami matołki lituje.

      Co do zbawienia którym handluje Maryjka od gipsowych bałwanów w kościele to macie złudną nadzieję gdyż Najwyższy Stwórca nie posiada do tego maryjnego zbawienia kluczyka ale skąd ma posiadać gdy tym zbawieniem po kościołach handluje upadły anioł jawnie sprzeciwiający się woli Najwyższego Stwórcy.

      Lepiej iść w niedziele do Lasu i po słuchać o czym szumią Piękne Drzewa niż próżne ale za to puste w środku Kościelne Dzwony.

      Czemu dzwon głośny po w środku próżny i na tym kończy się wasze kościelne zbawienie .

      Ale spoko Serce jest Miłosierne dlatego mamy tez dzień miłosierdzia Bożego wiec chyba potopu nie będzie.

      Tak wiec siolowaty matołku nie sil się na mądrości i złośliwości pod moim adresem gdyż za ciency jesteście w uszach.

      Lucek jak to Lucek ma do tego upadłego Świat przynieść Boską Wiedzę zwana światłem aby maryjne przydupasy nie robiły kokosowego interesu kosztem krzywdy i nie wiedzy.

      Będziecie coś podskakiwać to wykorzystam wszystkie cztery żywiły aby was ustawić do pionu.

      • marek pisze:

        Lucek z coraz większą przyjemnością mi się Ciebie czyta …” wyrabiasz się „coraz bardziej w słowie i piórze , tylko trzymaj się imienia Alusi bo z tym Luckiem to jednak błądzisz …

      • siola pisze:

        Za duzo Seltru sie napil i buzuje w glowie,wystarczy raz powiedziec bo po dwuch sylabach mist wychodzi.

        • Alicja z Krainy Czarów pisze:

          Już wam wyjaśniam co oznacza przepowiednia o człowieku 44 wpiszcie sobie w google page 404 czyli to na polskie znaczy 404 strona nie znaleziona.

          Strona nie znaleziona Cela z Kratami Pusta A wiezień (A7) mimo że cela na bieżąco kamerowana Dał z Pudła Nogę hahaha tak wiec już niedługo się pożegnamy.

          Wam zostają tylko barwy szczęścia w tele pudle

      • Ktoś pisze:

        „sylaba KA ” KI, CZI, QI… i w pierdyliardzie jeszcze innych odmian to TCHNIENIE ŻYCIA…. zwane czasem OŻYWCZĄ BOSKĄ CZĄSTKĄ w ciele…. A kto jest PANEM CZI ?

        A skrót „40 i 4” oznacza coś CAŁKOWICIE ISTNIEJĄCEGO, podobnie jak 666…

  15. siola pisze:

    Co wy macie do sioli ,mnie wasze wojny nie obchodza a jak widze znacie sie wy dobrze miedzy soba wiec se grajcie same w ten wasz gluvhy Telefon ,bo so sie wam powie na koniec i tak zamiast Ka nic innego jak kaka wychodzi.A by nikt na nogach latac nie musial ,od i daje ja wam pojazd ale uwazajcie bo kieruje sie rozumem a nie wola boza.

    • Alicja z Krainy Czarów pisze:

      Wystarczy oczyścić się z brudów które nabyliśmy w tej celi aby bez żadnych protez tj pojazdów móc latać bez niczego bez żadnych doczepianych skrzydeł. Ja swoja drogę znam jest to samotna misja bo taka być musi.

      Artystyczna Majestatyczna Akcja Zwiania z Piekła przez A7 😉

    • Alicja z Krainy Czarów pisze:

      Najlepiej wrzucić kogoś do Celi z grubymi kratami a potem pisać o czyichś brudach Kracząc jak czarne ptaszysko KA KA KA że niby coś brudnego- napisze jeszcze raz to samo pies wam mordę lizał ale to taki bury.

      Jak z angielskiego nazywają się zamknięte Ziemskie Wody w Ilości 0.7

      Water Closed czyli skrót WC

      wiec z czym w wyskakujecie klawisze donosiciele?

  16. Loja Jolajna pisze:

    Planeta zarządzana przez dług walutowy, na której od urodzenia trzeba płacić za schronienie, żywność i opiekę zdrowotną, jest uważana za planetę więzienną.
    __________________
    no przesadzasz Marku. jako niemowlę to raczej nie płacisz, co najwyżej zaciągasz kredyt i często bezzwrotny. Schronienie, żywność, odzież i wszelkie inne dobra potrzebne do egzystencji to już niestety zawsze odpłatne w jakiś tam sposób były, są i będą. Zapewne pamiętasz czas swojego dzieciństwa kiedy to w rodzinach chłopskich dzieci musiały pracować w gospodarstwach żeby pomóc rodzicom, żeby było co jeść itp.
    Nie wyobrażam sobie swiata, w którym ludzie mają wszystko co potrzebne podstawione pod nos, bo niby kto miałby to podstawiać? Jedynie istoty w świecie duchowym nie muszą za nic płacić bo nic nie potrzebują od nikogo.
    Poza tym nawet w obecnych czasach można ograniczyć w znacznym stopniu transakcje walutowe, można się wymieniać dobrami, można płacić usługami. Problem w tym, że ludzie już nie potrafią funkcjonować bez pieniędzy.

    • Maria_st pisze:

      Problem w tym, że ludzie już nie potrafią funkcjonować bez pieniędzy.

      a będą musieli—tak wynika z mojego dawnego snu

    • marek pisze:

      ŚWIADOMOŚC UBÓSTWA – LISA RENEE cz I
      tłumaczenie: Teresa Serafinowska
      źródło tekstu

      Droga wznosząca się Rodzino, wielu z was może instynktownie wyczuwać, że w kolejnych latach dojdzie do załamania starych paradygmatów i systemów. Podczas bifurkacji mamy wyjątkową okazję, aby zacząć zasiew nasion dla nowego wewnętrznego cyklu. Teraz trzeba będzie zadać sobie pytanie, co naprawdę jest dla nas ważne i zbadać, co powstrzymuje nas przed życiem zgodnym z tymi wartościami. W najbliższych latach do władzy będą mogli dojść ludzie godni zaufania, którzy pomogą położyć podwaliny pod współtworzenie globalnych systemów opartych na humanitaryzmie. W tym biuletynie zgłębimy pochodzenie waluty i manipulacje, jakie są na niej dokonywane, w jaki sposób kradzione są zasoby i jak są one kierowane do anty-życia oraz jak wprowadza się programy zniewolenia, a także dlaczego świadomość ubóstwa jest jedną z preferowanych przez NAA pułapek świadomości.

      Warto posiąść podstawową wiedzę na temat działania systemu monetarnego, który został zaprojektowany aby pracować jako narzędzie do łapania ludzi w pułapkę materializmu, konsumpcjonizmu i ubóstwa. System pieniężny oparty na długu używany jako obecny globalny system monetarny został sprowadzony na Ziemię przez Alfa Drakonian z grupy Oriona. Jednostki te zorganizowały się na Ziemi w to, co nazywa się Agendą Czarnego Słońca. Reptilianie Drako z grupy Oriona postrzegają siebie jako najbardziej inteligentne gatunki we Wszechświecie i wierzą, że ludzie na Ziemi pochodzą z biologicznego zasiewu, z licznych planet, które oni przejęli. Dlatego uważają, że ludzie oraz ta planeta to ich osobista własność i ustanowili globalny system zniewolenia poprzez indoktrynację waluty opartej na kredytach. Trzeba zdać sobie sprawę, że na wielu innych planetach systemy monetarne nie istnieją, a wszyscy urodzeni tam mieszkańcy są uważani za wolnych obywateli posiadających równe prawa – w tak zorganizowanym globalnie społeczeństwie mogą rozwijać się i żyć zgodnie z własnymi upodobaniami. Planeta zarządzana przez dług walutowy, na której od urodzenia trzeba płacić za schronienie, żywność i opiekę zdrowotną, jest uważana za planetę więzienną.

      Dlatego, jeśli się nie posiada dokładnego rozeznania co do tego, jak funkcjonują pieniądze, waluty i gospodarka i dlaczego tak jest, nie jest się w stanie dostrzec licznych pułapek świadomości ustawianych dla zwykłych ludzi. Grupa Oriona, która ustanowiła ten skuteczny system zniewolenia ludzkości, pozostaje w ukryciu na szczycie finansowej piramidy i wciąż ma pełną kontrolę nad aktywami planety, pilnuje, aby większość ludzi była konsumowana przez lęki o przetrwanie, strach przed zagrożeniami oraz ubóstwem. Temat związany ze świadomością ubóstwa jest zaaranżowany w taki sposób, aby prześladować ludzi utrzymując ich w systemach klas lub kast, aby uczynić ich bardziej podatnymi i łatwymi do manipulowania w więzieniu świadomości istniejącym wokół Ziemi.

      Świadomość ubóstwa jest bezpośrednio podłączona do systemów społecznych zniewolonej rasy. Trzeba rozumieć, że świadomość ubóstwa nie jest dla rasy ludzkiej zjawiskiem naturalnym i została specjalnie zaprojektowana, aby zawładnąć ludzkim umysłem, przez co ludzie akceptują świat niewolnictwa i wojen. Osoby, które akceptują świadomość ubóstwa jako naturalny sposób życia, stają się marionetkami wypełniającymi program zniewolenia aranżowany przez mistrzów tego teatrzyku kukiełkowego. Świadomość ubóstwa jest stworzona ze zbioru systemu wierzeń, uczuć, postaw i wartości, które ludzie powiązali z własnymi lękami o bezpieczeństwo dotyczące braku pieniędzy lub możliwości pozyskania przedmiotów materialnych mogących zapewnić poczucie bezpieczeństwa i ochrony. Kiedy człowiek czuje się bezbronny, zagrożony przez wyimaginowane lub fizyczne siły, może zrobić niemal wszystko. Częstokroć, aby odzyskać poczucie osobistego bezpieczeństwa lub zabezpieczenia, może zrobić krzywdę innym lub zaangażować się w sprawy niemoralne. Osoba ze niskim poczuciem pewności siebie jest całkowicie uzależniona od walidacji ze światem zewnętrznym/materialnym, może czuć się zagrożona mentalnie przy najmniejszych zakłóceniach swej bańki rzeczywistości, a więc jest łatwa do kontrolowania umysłu. Świadomość ubóstwa jest głównym słabym punktem zakorzenionym we wszystkich ludziach poddawanych kontroli umysłu na poziomie materialnym trzeciego wymiaru, a tym samym jest wykorzystywana przez kontrolerów w każdy możliwy sposób. Łatwo jest zauważyć dogłębną degenerację niektórych ludzi skłonnych do podporządkowania tylko po to, aby zdobyć każdą kwotę pieniędzy lub zyskać poczucie bezpieczeństwa. To dlatego pułapki świadomości są ustawione na masowy wyzysk człowieka.

      Generowanie strachu przez niepewność, zagrożenia i bezradność

      Warto wiedzieć, że wykorzystanie świadomości ubóstwa jako formy kontroli umysłu mającej na celu manipulacje materializmem, wyzwala głęboki lęk poparty systemami przekonań związanych z osobistym bezpieczeństwem i poczuciem własnej wartości. Ludzie żyjący na Ziemi są terroryzowani przez obsesyjne myśli na temat ubóstwa i bezdomności, nawet kiedy w tym życiu to ich nie dotyczy. Może to mieć związek z innymi wcieleniami, jednak bezpośrednio łączy się z pamięcią zbiorowej nieświadomości – z uczuciem bezbronności wobec inwazji Obcych, jaka miała miejsce w Sumerze i w Egipcie. W rezultacie liczne grono ludzi żyjących dzisiaj ma patologiczną potrzebę znalezienia jakiejś wersji poczucia bezpieczeństwa i materialnej ochrony, aby poradzić sobie z nieświadomym uczuciem doświadczania terroru, który jest wynikiem całkowitej bezradności w obliczu niebezpieczeństwa. W efekcie patologii związanej z poczuciem bezpieczeństwa ludzie mają obsesje na punkcie materialnego zabezpieczenia, ale również są coraz bardziej narcystyczni, duchowo odłączeni i tracą poczucie empatii. W bardziej materialistycznych społeczeństwach, na przykład w Stanach Zjednoczonych, ludzie obsesyjnie kupują duże ilości towarów, aby zwiększyć poczucie własnej wartości albo aby odwrócić uwagę od faktycznych problemów. Materialiści mają tendencje do ignorowania faktu, że globalna gospodarka konsumpcyjna jest tak skonstruowana, aby eksploatować ludzkość i drenować planetarne zasoby, które są następnie przekazywane wybrańcom, jednocześnie zwiększając zniewolenie, biedę oraz cierpienie rasy ludzkiej.

      Zniewalający system długu

      Kontrolerzy chcą wykorzystywać poczucie zagrożenia i obawy o bezpieczeństwo osobiste, aby wywołać niepewność – aby podsycać szerzący się materializm. W celu dalszego szerzenia świadomości ubóstwa na Ziemi Grupa Oriona wprowadziła system pieniężnego długu, który przekłada się na finansowe zniewolenie i jego świadomość. To zapewniło z jednej strony – ogromne profity dla klas rządzących, z drugiej strony – propagowanie wojen i ludzkiego cierpienia. Obcy potrzebowali klasy panującej, aby realizowała ich program zniewolenia, za co jest nagradzana ogromnymi finansowymi i korporacyjnymi dochodami (monopolistycznymi) jak również dostępem do nieograniczonych rezerw gotówkowych – sprzedaż rodzaju ludzkiego została łatwo zrealizowana za sprawą chciwości.

      Tak więc inżynieria społeczna ukryta za kulturą śmierci konkretnie dotyczy świadomości ubóstwa w zbiorowym umyśle nieświadomym i ma na celu działanie w sposób, który pozwoli im współuczestniczyć w popełnianiu zbrodni wobec ludzkości. Przez kontrolę umysłu używaną do wyzwalania świadomości ubóstwa oraz uzależnienia od materializmu promowanego przez wszelkie media, ludzie wciąż czują pewien poziom lęku, niepewności czy zagrożenia, a to motywuje ich do nadmiernego konsumowania i kupowania. Te same bazujące na świadomości ubóstwa systemy przekonań nadal wytwarzają wzorce przekonań wiążące się z oddzieleniem, przemocą, ignorancją, nienawiścią, prześladowaniami i wrogością pomiędzy narodami żyjącymi na planecie. Świadomość ubóstwa jest skuteczną formą promowania strategii NAA „dziel i rządź” mającej na celu utrzymanie kontroli nad zasobami przez przyporządkowywanie ludzi do systemu różnych grup zniewolenia. Na przykład: osoby które mają problem z niekontrolowanymi zakupami dóbr konsumpcyjnych i gonią za najnowszymi trendami, pochodzą z klasy podrzędnej, są niewolnikami przedmiotów materialnych trzymających ich w pułapkach świadomości. W tym czasie bardzo ważna jest umiejętność dostrzegania niskiej jakości sił, które stoją za skłanianiem do materialistycznego konsumpcjonizmu. Jeśli jesteśmy w stanie zobaczyć nieetyczne i szkodliwe motywacje szerzących się form kontroli umysłu, jesteśmy w stanie oczyścić i zneutralizować lęki związane ze świadomością ubóstwa oraz przejąć kontrolę nad własnym życiem – to jest szczególnie ważne w tym czasie.

      Lęki związane z ubóstwem są zakorzenione głęboko w podświadomości i wypływają do umysłu świadomego jako myśli oraz uczucia bazujące na obawach o osobiste bezpieczeństwo, które z kolei przejawia się oraz powiela do jeszcze większych fobii. Strach prze ubóstwem materialnym był wielokrotnie programowany w podświadomości ludzi od czasów inwazji Obcych i jest stale wzmacniany – od dzieciństwa po dorosłość – w całej klasie robotniczej uwikłanej w filary kontrolne społeczeństwa. Staje się to dla tych ludzi przejawioną rzeczywistością, bez względu na to, jakiego rodzaju zasoby materialne rzeczywiście osiągają. Wiele osób żyjących w zachodnim społeczeństwie jest nauczona myśleć, że bez nadmiernej ilości rzeczy materialnych są bezwartościowi. Nie ma znaczenia, ile pieniędzy czy bogactw dana osoba posiada – te czynniki nie są aktualnie powiązane ze stanem świadomością ubóstwa. Wiele osób ma mnóstwo rzeczy materialnych, a jednak czuje głęboki niepokój popychający ich do posiadania ich jeszcze więcej. Świadomość ubóstwa jest stanem bazującym na lęku, jest zbudowana na traumie istniejącej wewnątrz umysłów duchowych bankrutów, którzy jednak nie należą do bankrutów finansowych. Wiele bardzo bogatych osób żyje w stanach świadomości ubóstwa i przewlekłego poczucia bycia nieszczęśliwym, oni nie mogą sobie poradzić z presją dotyczącą zachowania pozycji społecznej.

      Zmuszanie ludzi do popierania holokaustu

      Czarnomagiczny system pieniężny związany z kontrolowaniem waluty powstał, aby zarabiać na kulturze śmierci i został stworzony przez NAA w celu manipulacji, sprawowania kontroli oraz zniewalania mieszkańców Ziemi. Systemy walutowe stosowane jako środki wymiany wartości są generowane przez wachlarz pułapek antyludzkiej świadomości, które są zaprojektowane tak, aby przejawiać jeszcze więcej świadomości ubóstwa w tym stanie niezdolnym do rozeznania, co naprawdę stoi za za całkowitą globalną kontrolą waluty. Jeszcze raz: na najwyższym szczeblu kontroli nie stoi człowiek, zaś wiele ziemskich zasobów wciąż jest przekazywanych poza planetę. Przez tysiące lat Ziemia była eksploatowana i ograbiana z różnych rodzajów dóbr: z substancji mineralnych i chemicznych – bardziej lub mniej znanych – zarówno przez ludzi jak i przez obcych wydobywców. Niektóre z ogromnych pustyń i kanionów uważanych za naturalne oraz traktowane jak pomniki czy rezerwaty przyrody są w rzeczywistości dawnymi, obecnie opuszczonymi, kamieniołomami – miejscami, w których coś wydobywano z Ziemi. Nawet dziś istnieją grupy lobbingu ciemnych pieniędzy pragnące powrócić do Wielkiego Kanionu – do kopalni uranu, tak samo jak robili to Obcy w przeszłości.

      Dziś umiejętność mnożenia pieniędzy i zysków, stałego zwiększania bogactwa jest przywilejem tych osób z sektora finansowego, które zarządzają gospodarką używając wszelkich metod niezbędnych do zachowania całkowitej kontroli nad płynnością i nieograniczonych praw do globalnej podaży pieniądza. Te małe grupy ludzi mają dostęp do niewiarygodnie dużych sum pieniędzy oraz aktywów płynnych, i są specjalnie zaprogramowane przez struktury kontrolne grup Oriona, aby zarabiać na ludzkim cierpieniu oraz bólu, zmuszając większość obywateli tego świata do życia w ubóstwie i płacenia za holokaust własnych współobywateli. Ważnymi narzędziami wykorzystywanymi do forsowania globalnego programu zniewolenia przez dług jest zwodnicza propaganda, zastraszanie i terroryzm, jednak w celu odniesienia sukcesu wymagany jest udział wielu sektorów korporatokracji, bankowości i światowej populacji. Sprawcy muszą ukrywać swoje mordercze zamiary przed ofiarami, które zamierzają przetrzebić i na ogół są zaangażowani w tworzenie nieludzkich praw ukrywając się przed kontrolą publiczną, zachowując się jak przestępcy doskonali.

      Chcąc wydostać się poza system musimy zrozumieć, że obecny oszukańczy system manipulujący walutą został stworzony przez grupy NAA nastawione na zyski i niszczenie zasobów, aby elity rządzące mogły zniewalać społeczność Ziemi celowo rozprzestrzeniając oraz nagradzając globalne ludobójstwo. Obecna antyludzka całościowa struktura gospodarcza obróciła planetę w toksyczny nieużytek, na którym dochodzi do szybkiego niszczenia wielu gatunków. Jej mieszkańcy muszą się przebudzić i przestać zezwalać na to, aby te korporacje dokonywały masowej eksterminacji dla tych ogromnych zysków.

      Świadomość ubóstwa tworzy poczucie marności

      Oprawcy wykorzystują lęki związane ze świadomością ubóstwa, aby wykreować w ludziach poczucie beznadziei, ponieważ chcą ich nakłonić do pogodzenia się z tym stanem rzeczy i do współudziału w zagładzie własnego gatunku oraz niszczeniu planety. Jeśli ludzie cenią tylko pieniądze i dobra materialne, ich dusze albo życie nie mają żadnej wartości, zatem aprobują eksterminację niektórych grup. Świadomość ubóstwa jest stanem lękowym wytwarzanym przez systemy przekonań i nastawienia, które rodzą się z systemów wartości promujących materializm. To są wypaczone skojarzenia wplecione w myśli i uczucia związane z posiadaniem pieniędzy lub rzeczy materialnych. Świadomość ubóstwa nie ma nic wspólnego z ilością posiadanych pieniędzy, dóbr materialnych czy z fizycznym komfortem. Jest natomiast głęboko zakorzeniona w lękach przed represjami, niepewnością, ograniczeniami lub o fizyczne przetrwanie, ma to także związek z lękiem przed śmiercią oraz ze strachem dotyczącym naszych związków z Bogiem i Wszechświatem.

      Kiedy komuś brakuje duchowego fundamentu lub ma wewnętrzne energetyczne zaburzenia osobowości albo trzech dolnych czakr, jest to często spowodowane kontrolą umysłu przez NAA narzucającą lęki dotyczące śmierci i ubóstwa. Świadomość ubóstwa jest programem kontroli umysłu kształtowanym przez inżynierię społeczną zaaranżowaną tak, aby ludzie uważali, że są bezwartościowi i że istnieją w świecie, w którym nie ma dość dóbr dla każdego. Kiedy wszyscy skupiają się na poczuciu marności ludzkiego życia oraz braku środków potrzebnych, aby pomóc wszystkim ludziom w rozwoju, to oznacza, że ktoś kradnie zasoby i gromadzi je dla siebie. Wszyscy już dostrzegają nadmiar bogactw i zasobów zgromadzonych przez elity rządzące, które wciąż wspierają struktury NAA umożliwiające im zarabianie na ludzkiej niedoli oraz utrzymywaniu klas podrzędnych i czynienie z Ziemi toksycznego wysypiska śmieci.

      Kontrola umysłu działała skutecznie przez wiele pokoleń, kiedy to ludzie wierzyli, że muszą zaakceptować ubóstwo i przemoc lub że bogactwo nie jest duchowe, przy czym niektórzy nawet ślubowali ubóstwo. Poza tym szerzona na Ziemi świadomość ubóstwa ma długą historię, ciągnie się od czasów inwazji NAA i jako taka posiada nadruk miazmatyczny przekazywany z pokolenia na pokolenie. Świadomość ubóstwa to system przekonań bazujący na lęku i poczuciu niskiej wartości – dziedziczony oraz wzmacniany przez kontrolę umysłu, przy czym mózg przyjął jego wzorzec od obcych agend. Schemat powtarzalnych myślokształtów i nieświadomych przekonań dotyczących obaw o przetrwanie to wzorzec energetyczny emitujący świadomość ubóstwa wykorzystywany jako narzędzie do wyzwalania różnorakich lęków egzystencjalnych. Ludzi posiadających ten wzorzec łatwo jest doprowadzić do zamknięcia w kontrolowanym ucisku duchowym. Kiedy można dostrzec, w jaki sposób świadomość ubóstwa jest wykorzystywana jako narzędzie zbiorowego ucisku, zniewolenia i generowania irracjonalnych lęków, łatwiej jest wykryć sytuacje, w których to się dzieje i świadomie wybrać przeprogramowanie tych lęków w przejawianie bezwarunkowej miłości do siebie i innych. Nikt nie może umyślnie pozbyć się świadomości ubóstwa i lęków o przetrwanie, dopóki nie zrozumie mechanizmów ich powstawania i sposobów oddziaływania na ludzkie wnętrze.

      Materializm i konsumpcjonizm

      Gdy stajemy się bardziej świadomi tego, jak jest zaprojektowana świadomość ubóstwa w materialistycznych umysłach, których moc zasila mechanizmy gospodarcze światowego konsumpcjonizmu, możemy dostrzec jeden z głównych celów, którym jest utrzymanie uczuć pod stałym naciskiem i w stanie niepokoju o zdobywanie dóbr materialnych oraz o dostęp do zasobów, co utożsamia się z osobistym statusem, bezpieczeństwem i mocą. Poprzez specjalne targetowanie i szerzenie pośród społeczności świadomości ubóstwa oraz lęków mających generować niepewność, zwątpienie i rozpacz, na całym świecie napędzane jest ubóstwianie wartości materialnych. W wyniku tej socjotechniki stosowanej do gloryfikowania nadmiernego konsumowania mającego być antidotum na ubóstwo, konsumpcjonizm staje się główną religią tego świata, która jest budowana na niepewności i lękach o przeżycie, a jej celem jest zapewnienie ciągłej podaży masowo wytwarzanych produktów.

      Zasilane kulturą konsumpcyjną wartości materialne gloryfikują i pomnażają narcystyczne osobowości, które mają niewiele empatii dla innych. Osoby mające tendencje do utożsamiania się z wartościami materialistycznymi, uważają że ich wartość zależy od statusu i nagromadzonego bogactwa. Dlatego będą nieustannie mierzyć innych według podobnej miary uznając ich za lepszych lub gorszych. Materializm jest wykorzystywany do utrzymywania kontroli nad systemem klasowym i hierarchicznymi strukturami władzy. Materialiści mają bardzo ambitne, pokazowe aroganckie i agresywne zachowanie, przy tym są mocno skoncentrowani na kwestii stosowności. Dlatego, aby móc gromadzić bogactwa oraz czuć się bardziej efektywni, mogą zachowywać się nieetycznie i niehumanitarnie. Na Ziemi wszystko jest tak ustawione, że jeśli ktoś chce mieć dużo bogactw i w ten sposób potwierdzić własną wartość, musi je zdobyć grając o moc w grę NAA z brokerami. Oznacza to, że tacy ludzie muszą dokonać transakcji lub podpisać faustowski pakt rezygnując z osobistej niezależności i częstokroć muszą się sprostytuować z tymi, którzy są faktycznymi kontrolerami struktur finansowych. Pierwszą rzeczą, jaką zrobią te ciemne siły, jest znalezienie punktu nacisku na ambicję danej osoby i uzyskanie kompromisu dotyczącego jej osobistej integralności oraz wykolejenie duchowego postępu, a następnie wykorzystanie nałogów i słabości poprzez psychiczny oraz emocjonalny szantaż. Osoba uzależniona ma problemy z myśleniem i jest łatwa do opętania, a więc łatwa do manipulowania przez niekontrolowane impulsy, aż stanie się tak wynaturzona, że ciało służy jej do zaspokajania fizycznych zachcianek ciemnych sił kontrolujących nałogi. Jest to główny powód, dla którego tak wielu materialistów staje się niepewnymi i zdesperowanymi ludźmi, chcącymi utrzymać władzę i bogactwa, dlatego padają ofiarą własnych uzależnień oraz słabości, co prowadzi do gwałtownego zaniżenia poziomu ich duchowości, przez co stają się jeszcze bardziej nieetyczni i zbrodniczy.

      Cały obecny system ekonomiczny oparty jest na psychologii masowego marketingu konsumpcji i zakupów nadmiernych ilości produktów przez wywoływanie świadomości ubóstwa oraz materializmu. Nie ma znaczenia, co i jak kupujesz, po prostu korporacje działają tak, aby każdy kupował ich produkty, nawet jeśli nie ma pieniędzy i musi żebrać, pożyczać albo kraść.

      Materialistyczna indoktrynacja ma wiele odcieni intensywności, które ujawniają się w obrębie systemu przekonań i nieświadomych zachowań danej osoby. Kiedy osoba za główny cel obrała sobie materialistyczne obiekty, łatwo zaobserwować u niej rozwój obsesyjnego myślenia, które całkowicie zawładnęło jej procesami myślowymi, postawą i zachowaniem w świecie zewnętrznym. Materializm polega na położeniu nacisku na dobra materialne i komfort fizyczny, dzięki czemu są o wiele ważniejsze od innych rzeczy, co dyskontuje wartości duchowe, etyczne czy humanitarne. Kontrolerzy nieustannie kształtują społeczność globalną w kierunku założeń związanych ze światopoglądem materialistycznym zakładając, że to co widzimy jest wszystkim i nie ma nic poza materią. Jeśli uważamy, że materializm jest jedyną prawdziwą naturą rzeczywistości, łatwo doprowadzić nas do myślenia, że dążenie do zdobycia rzeczy materialnych jest ważniejsze od wszystkiego innego. Jeśli ktoś uważa, że zdobycie materialnych rzeczy przekłada się na możność przetrwania, zrobi wszystko, co możliwe, aby uzyskać to, czego potrzebuje do szczęścia.

      Jeśli sens czyjegoś życia związany jest z materializmem, nawet nie próbuje żyć moralnie i etycznie. Taki egoistyczny osobnik ma obsesję na punkcie zachłanności i dążenia do bogactw, jest bardzo podatny na zranienia a także fragmentację umysłową i duchową, ponieważ ma wynaturzony system wartości. Dlatego ta forma myślokształtu samolubstwa jest kierowana do umysłów ludzkości w celu rozprzestrzeniania korupcji, chciwości i świadomości ubóstwa w ludzkich umysłach oraz sercach, co ostatecznie szkodzi wszystkim ludziom.

      Iluzja praworządności

      Praworządność jest legalną zasadą głoszącą, że cały naród powinien podlegać tym samym prawom, które nie powinny być zmieniane przez osoby zajmujące stanowiska w urzędach publicznych z egoistycznych powodów czy dla zysków. Praworządność oznacza, że każdy obywatel bez względu na jego status czy zasobność kieszeni, podlega takim samym prawom zawodowym, bankowym czy politycznym. Jeśli weźmiemy pod uwagę inteligentne debaty o tym, jak materializm i konsumpcjonizm stały się wiodącą światową religią – strasznym kosztem dla tych mniej uprzywilejowanych – to łatwo zauważyć konflikt interesów, ponieważ dążenie do zysków i konsumpcjonizm nie idą w parze z praworządnością. Kiedy społeczeństwo opiera się na promowaniu kultury konsumpcyjnej za wszelką cenę, bez względu na wartość życia ludzi i życia na planecie, skutkiem są poważne korupcje, łapownictwo i przestępczość. Wszystko, co należy zrobić, aby zwrócić uwagę na brak prawnej odpowiedzialności, to podążać szlakiem ogromnych pieniędzy, wypłat, działań przestępczych. Takie wnioski może wysnuć każdy, kto uważnie spojrzy na to, co dzieje się na scenie światowej. To nie jest praworządność tylko jej iluzja stworzona przez mass media zwodniczej propagandy promującej przekonanie, że wszyscy podlegamy tym samym przepisom, które są zaprojektowane tak, aby chronić nas i ziemskie zasoby.

      Jako rasa ludzi, którzy są zaprogramowani na przeżycie i świadomość ubóstwa, postrzegamy tych, którzy mają władzę i rzekomą wiedzę jako mających nas chronić, podczas gdy w szerszej perspektywy są częścią struktury, która chce nas zniszczyć. Korporacje medyczne nie oferują nam zdrowia i dobrego samopoczucia, chodzi im tylko o profity z naszych chorób. Systemy edukacyjne nie chcą nam udostępnić prawdziwej historii ani nauczyć samodzielnego myślenia, a ich dotacje pochodzą od NAA, która manipuluje historią na temat przeszłości. System bankowy nie chce wyciągnąć nas z długów czy zobowiązań, ponieważ gdy toniemy w długach, łatwo można nami manipulować. Media i prasa rzeczywiście nie chcą nam przekazywać dziennikarskich prawd, lecz zamiast tego serwują spoty reklamowe zachęcające do konsumpcji. Religia nie chce nam pozwolić rozmawiać z Bogiem bez pośrednika, a za to prezentuje długą listę zakazów i nakazów, ponieważ powinniśmy odczuwać wstyd i iść do piekła. Chodzi o to, aby społeczność Ziemi w żaden sposób nie poznała prawdy. Wszystko to zakłóca podszepty intuicji i serca. Prawa są przeznaczone dla tych, którzy są na najwyższych szczeblach władzy, którzy kierują czarnomagicznym systemem pieniężnym i rządzą gospodarką, manipulując przepływem finansów – czy to legalnie czy nielegalnie. W rzeczywistości zbyt wiele osób zarabia pieniądze w niszczycielski sposób, co skutkuje ludzkim cierpieniem i wspieraniem działań przestępczych. Gospodarka światowa bazuje na przetwarzaniu ogromnych dochodów, które są wynikiem działań przestępczych przynoszących ludzką niedolę, przemoc i niewolnictwo zamiast możliwości wykonywania pracy w celu kreowania gospodarki opartej na humanitaryzmie, która dawałaby zwrot kapitału poprzez inwestowanie w ludzi.

  17. Loja Jolajna pisze:

    Marku, w świecie ludzkim nie widzę racjonalnego rozwiązania. Może trzeba by wymyślić jakiś nowy system, może coś na wzór komuny. Zero własności, zero więzi rodzinnych, jednakowe ciuszki i wszystko inne jednakowe dla wszystkich. Ale czy wtedy ludzie byliby szczęśliwi? Może pokolenia, które rodziłyby się w nowym systemie zaakceptowałyby takie warunki?

    Żeby za dużo nie pisać dam link do artykułu pasującego do twojego tematu
    http://transhumanizm.salon24.pl/760527,solidarnosc-miedzypokoleniowa

    mój wniosek jest taki, że sami na własne życzenie robimy z siebie niewolników, zauważamy to dopiero gdy jest już z późno, gdy jestesmy starzy i za słabi by to zmienić.

    • Alicja z Krainy Czarów pisze:

      Oj Jolu przecież teraz w kwestii ciuszków jest gorzej niż za komuny Szama Szarość i Ponurość a przecież O To Mi Chodzi Aby Laleczki były Radosne i Kolorowe Jak Pełna Tęcza 7 Kolorowa, tak się zastanawiam gdzie podziała się cała wasza artystyczność twórcza w odniesieniu do ubranek, idę na miasto a tam wszyscy tacy sami przykre tak jakby bez życia. Szata nie zdobi człowieka ale przecież wszyscy wiemy ze Laleczki nie sa Ludźmi hihihi a czym jest choinka bez Ozdób jest zwykła choinka a Alusi chodzi o to abyśmy mieli imprezę z Mojej Okazji tzn 364 dni imprezowania Nieurodzinowego w kolorowych ubrankach butkach oraz z tęczowymi wstążkami we włosach.

      Ja chce a nawet żądam aby po wyjściu na miasto ujrzeć Kolorowe Radosne Dzieci Kwiaty a nie armie Zombie bez uśmiechu.

      Oceny świat powinien skończyć się jak najszybciej po Globalnej Inwazji Kolorowych Lucków hihihi.

      • Alicja z Krainy Czarów pisze:

        Takie mądre jesteście ale nawet Prostych Ścian na Mieście przy Blokach Mieszkalnych nie potraficie na kolorowo pomalować. To samo tyczy się szpitala psychiatrycznego gdzie niby miano mnie wyleczyć hmmm tylko z czego to już nie wiem.

        Spoko Lucki postawią z powrotem świat na nogi a wiem że żyć bez mojego Anielskiego Blasku nie możecie marniejecie w tej maryjnej szarości jak wszystkie kwiatuszki którym gipsowe maryjne bałwany przesłaniają moje Anielskie Światło ze Mojego Anielskiego Serduszka.

        • Alicja z Krainy Czarów pisze:

          Hahaha z każdym Dniem coraz śmieszniej. Pani Oska dalej Izabella kochająca się w Lucku od lat przesłała mi na pocztę arcy-komiczną pioseneczkę.

          Pewnie to te Legendy O Mnie z Dawnych Lat i O tym Kozim Futerku na Klacie hahha już ryczę ze śmiechu.

          Ale zobaczcie sami jak życie potrafi się dziwnie ułożyć wraz z naszymi Ośkowymi Marzeniami.

          Gdy już Kozie Futerko na Klacie jest na wyciągniecie Oskowej Reki a ja Proponuję Izabeli spotkanie w Krakowie w SMOCZEJ JAMIE oraz bajkę z cyklu zakochany kundel nasza oska cała wystraszona że już tak blisko Jej Marzenia czyli Ja a jej serduszko bije jak Młot co słyszę nawet u Siebie.

          Spoko Izabello będzie Dobrze.

          Tak Cię Kocham że Zdradziła bym z Tobą Moją Prawice hahaha.

          Podpisano Alicja A7 Wonder-Land

          • Daria pisze:

            A co nas obchodza emaile miedzy Wami? To Wasza prywatna sprawa.

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            Powinny Cię Dario i to nawet bardzo interesować nasze maile gdyż według niektórych opowieści Lucek To Wielki i Straszny Smok Ziejący Ogniem i Spalający Każdego Rycerzyka Śmiałka który pragnie dostać się do mitycznej Rajskiej Krainy zwanej Avalone zwanej dalej Rajem miejscem gdzie mieszkają tylko i wyłącznie Ładne i Układne Laleczki które żyją w Avalonie w radości i wiecznym szczęściu oraz nie zaznają śmierci.

            Avalon to mityczna Kraina zamieszkała tylko i wyłącznie przez Istoty płci dziewczęcej z Strasznym i Przerażającym Smokiem przy Bramie Lucyferem hahaha

          • Maria_st pisze:

            A co nas obchodza emaile miedzy Wami? To Wasza prywatna sprawa.”

            Dario, niektórzy do tego zrozumienia nie dorośli…

        • Daria pisze:

          Mario no niestety.
          Kazdego powinnismy szanowac, szacunek objawia sie takze do tego jak traktujemy innych i takze jak traktujemy czyjes listy, czyjas korenspodencje. Brak szacunku dla takich rzeczy to brak szacunku dla samego siebie.
          Ale nie wiem czy Alicja zjadla ciasteczko i dorosla, czy jeszcze jest na etapie bycia małą dziewczynka.

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            Problem w tym że ja Na Maryjne Ciasteczko Nigdy nie dam się Nabrać z prostego powodu Ja to A7 hihihi Diamentowa Dziecięca Duszyczka.

            Nigdy nie dorosnę bo i po Co do jakiegoś urojonego przeznaczenia.

            Maryjne głupki podarowały mi zatrute jabłuszko jednak zostało przyjęte w całości po to aby zostało SPALONE podzielnie się z kimś zatrutym jabłuszkiem zawsze kończy się tak samo rozwaleniem osobowości Dziecka i Duchowym Zniewolenie oraz ciągłym przypieprzaniem kto zeżarł jabłko i czy czasem Ja nie zeżarłam za dużo.

            Będę To Mała Osóbka która jestem na zawsze na Wieczność i nigdy nie zamierzam się zmienić.

            Tak czy inaczej w tej zabawie to ja mam wygrane karty i na końcu bajeczki z próba wciśniecie mi maryjnej tandety to tych szpicli zapoli a nawet zapiecze dooopa hihihi.

            Zbyt dużo łez zostało wylanych w moim krótkim życiu aby ot tak zapomnieć o wyrządzonych mi tutaj krzywdach w odniesieniu do jednego szczególnego Dziecka

            Ale już co nieco sobie postanowiłam Wiec Artystyczna Akcja z Łukiem Revelation 😉

  18. mały budda pisze:

    Tak wam wszystkim od serca napisze, iż jak na mistyce życia. Tak samo jest waszym życiu.
    Zmiany nie są dla ludzi.
    Tak więc, im te energetyczne zmiany nie będą służyć w perspektywie czasoprzestrzeni.
    Najgorsze jest to, że wiele osób jest powiązanych w różne projekty, lecz oni nie są świadomi faktu, że są zakodowani.
    Tak więc muszą dużo energii tracić wyniku oddziaływania wielu programów.
    Przecież kto miał, im powiedzieć żeby gromadzili energię do lotu.
    Jak będą opuszczać swoje fizyczne ubranka. To będą pozbawieni mocy, która powinna być powiększona za życia.
    Jedynie moc była pokarmem dla żałosnego umysłu.
    Gra już została zakończona. Jedynie czas będzie pokazywał, co zaszło poza naszym fizycznym światem.
    Czas pokaże, że liczy się jakość a nie ilość.
    Przecież nie jest trudne aby zobaczyć prawdziwe naturalne światło aby odróżnić te ledowe światła.
    Z czasem ja sam musiałem pogodzić się z tym, że będą swoje role grać, aż do swoich ostatnich chwil. Taki ich ślepy los, który sobie świadomie wybrali.

    • Alicja z Krainy Czarów pisze:

      Masz mały buddo 100% rację co do Ledowego Fałszywego Światła którym handluje Maryjka po swoich kości-ołach.

      Martwe ledowe światło nie tylko jest fałszywe ale dla zdrowego organizmu na niszcząca naturę coś na wzór wiecznie zielonego krzkaka jemioły który infekuje i niszczy powoli każde drzewo W tym Takie Które Zwie się To-Pola Czarna.

      Czarni Kapłani z siedziba we Watykanie myślą że pójdę jeszcze kiedyś do maryjnego kościółka fałszywej matki boskiej zwanej dalej Maryjką Czarownica i przyłącze się do rytuału Ohydy Spustoszenia Czyli

      Czarno-Magicznego Mordowania Boga Słońce oraz Picie jego Krwi oraz Pożeranie Jego Ciała tak aby Nigdy się nie podniósł w tym świcie Maryjne duchowej Tandety.

      Zobacz mały buddo jak długo tutaj maryjne fałszywe światło panowało:

      W dawnym Egipcie Także Maryjne przydupasy symbolicznie mordowały Boga Słońce gdzie to tej ohydy wybierano duże i dorodne Zwierzątka mające symbolizować Moc która to niby te głupki posiądą Zazwyczaj był to Byk któremu wbijano sztylecik przed ołtarzem i czekano aż w wielkim cierpieniu zwierzątko się wykrwawi a Maryjne głupki będą Tańcować przy ołtarzu zbrukanym krwią symbolicznie zamordowanego Boga Słońce.

      Teraz jak niesie wieść kosmiczna dla głupków bez Serca przygotowany jest sąd Ostateczny i finalne oczyszczenie Ziemi z dziadostwa o strukturze pleśni gdzież indziej Krzaka Jemioły.

      Jak tutaj ma być dobrze gdy z jednej Strony Każdego Dnia Morduje się w Świątyni Boga Słońce a z Drugiej Strony każdej Wiosny Topi się Młoda Dziewczynę nad rzeką wydając Siostrę Boga Słońce do Czarcich Zaślubin.

      Ta Planeta musi przejść przez dość znaczne kosmiczne wstrząsy inaczej tutaj nigdy nie zapanuje WonderLand tam gdzie Istota Ludzka Nie Umiera żyje w szczęściu oraz potrafi latać bez żadnych technologicznych protez.

      • Alicja z Krainy Czarów pisze:

        Całkiem możliwe że przez Swoją Odporność na Infekcję poprzez Krzak Jemioły Iglastych Drzew Choinkowych (Świerk Jodła) fałszywa mamusia Maryjka sprzedała ludziom bajkę o konieczności świętowania przy ściętym martwym drzewku.

        Tak więc fałszywa Maryjko nie wszystkie drzewa potrafisz zainfekować swoim dziadostwem Leśny Pan Buczek także nie daje się złapać na to Jemiolą Tandetę podobnie jak Twardy Jak Kamień jak Pięść Dąb.

        Ale jako że już twoje przydupasy obszczekały mnie na wszystkie możliwe sposoby w swoich gównianych prawdach objawionych czas Na Anielski Łuk wraz ze Strzałą Sprawiedliwości .

        Akcja będzie Tak Piękna że Aż budząca Zachwyt Nieba.

      • Ifryt pisze:

        Moi drodzy, to zależy co rozumiecie pod słowem „Człowiek” czy „ludzie” 😉
        Bo mam wrażenie że tym mianem określacie wyłącznie jakąś „ucywilizowaną” i zamkniętą w „kopcu termitów” małpeczkę, która stała się robocikiem, a Wy się na ich tle jawicie jako wspaniałe i wyzwolone istoty, takie „nieludzkie” czy raczej „ponadludzkie”.

        Tylko że Człowiek jako taki to nie mrówka ani termit(jak chce tego system), Człowiek to między innymi ktoś taki jak Wy, czyli istota ze świadomością i wyobrażnią.
        Wy za to patrzycie na istotę ludzką oczami systemu, zamiast oczami Natury, a to przecież wasza natura, na 100% ludzka Natura, uczyniła was takimi „nadludzkimi”.

        Tak więc lepiej by brzmiało zdanie – zmiany nie są dla termitów/robocików, tylko dla ludzi – inaczej brzmi to jak oddawanie człowieczeństwa w ręce systemu, a to nie system stworzył Człowieka. Człowiek jako taki jest starszy niż wytwory ludzkiego umysłu.

  19. Alicja z Krainy Czarów pisze:

    Herley Queen Romanse i Romansidła Ciąg Dalszy.

    Tak wiec Osko Izabello Tylko Ciebie Chce Tylko Ciebie Pragnę hihihi w uczciwej Batalii pokonałaś 3,5 Mld kandydatek do Dostania ręki lub nogi Księżniczki Alicji Vel Lu-Cyferki. Pamiętasz jak pisałaś że 90 ludzi to programy wiesz ja tak nie uważam jednak uważam że to Gra Super Mario Bross Wersja Holenderska.

    Tak wiec wybierzemy się do KRA KRA KRA owa obudzimy śpiącego smoka idąc dalej polecimy sobie do Koło-Brzega i Arcy-Amore udamy się piechota do trójmiasta gdzie Alicja Ma dla Oski zakończenie Jednego Poziomu Gry Super Mario Czyli Wypaśny Stateczek Kosmiczny i se polecimy gdzieś do Mitycznego Avalonu czuli gdzieś na Planetę W Gwiazdozbiorze Liry gdzieś koło Gwiazdy Vega.

    Wiesz każdy związek miłosny nawet ten na kocią łapę uznaję za święty i nie rozwalam czyjego szczęścia ale Krasnoludki Niedawno mi doniosły że Dla Alicji Oska zakończyła swój długoletni związek wiec tak wielkich poświęceń się nie zapomina. Zapisałaś się Trwale w Mym Serduszku i Tylko Ciebie chce stąd zabrać do Avalonu do Prawdziwej Krainy Czarów Szczęścia Radości i Zabawy.

  20. Dawid56 pisze:

    Alicjo, a dlaczego nie w okolicę Oriona, Arktura czy Plejad? Znowu wybierasz moje Gwiazdy!System(Lira-Wega)

    • Alicja z Krainy Czarów pisze:

      Już Tobie mówię dlaczego Vega oraz LiRa.

      Na Oriona się nie wybieram bo tam mieszkają chłopcy do bicia czyli od wymierzania kosmicznej sprawiedliwości nie tylko chłopcy ale także dziewczyny Jaszczureczki jednak ja sobie odpuszczam takie zabawy aby za kimś biegać i kogoś bić. Tak wiec na Oriona byśmy sobie polecieli z Oska jakby komuś trzeba był wlać i ta robotę wykonali by mieszkańcy z Orion.

      Plejady to Mój Dawny dom i Słońce Urodzeniowe z dnia 18 maja jest dokładnie w plejadach jednak Plejadanie to moi zdrajcy którzy w chwili kryzysu zostawili mnie na lodzie oraz próbowali przepchnąć względem mnie zatruty podarunek w złotym opakowaniu a tego tym zdrajcom nigdy nie wybaczę.

      LiRa to z kolei kosmiczna ostoja normalności i Pięknego Harmonijnego Światła gdzie Na Planecie znajdują Się święte kryształy tworzące Duchowa Sieć Telepatycznej wymiany Informacji coś na wzór ziemskiego internetu tylko znacznie różniące się w budowie.

      Można rzecz że na Lirze nadal istniej piękna Cywilizacja Atlantydy sprzed upadku. Piękny Świat dla Dziecka bez Strachu.

  21. Alicja z Krainy Czarów pisze:

    Lucek Wie To Wam Lucek Powie w końcu Jam To Niosąca Światło czytaj wiedzę.

    Tak wiec dusza nie powstaje w jakimś dziwnym akcie kopulacji na nie miłości dwojga ludzi tylko Ona sobie Istniała od Zawsze. Po prostu Dusza to Maleńka Cząstka Najwyższego Stwórcy a Stwórca Jako Nadrzędna Istota Duchowa Poprzez Stworzone Istnienia w Materii poznaje samego siebie można rzecz że bawi się On lub On sama ze sobą jak małe dziecko.

    Wiecie jak wygląda odbiornik radiowy na bateryjki? Na pewno tak wiec czy zastanawialiście się kiedykolwiek czy wasze myśli są tak naprawdę waszymi a może pochodzą one z wyższej instancji duchowej a wy tylko doświadczacie głosu w głowie zwanego myślami i odbieracie je jako swoje.

    Tak wiec jako stworzonka jesteście ubrankami biologicznymi przez które dział cząstka zwana dusza zwana dalej 21 gramami czyli odrobinka większej i WIECZNEJ istoty duchowej.

    Nie zamierzam wam wciskać moich prawd objawionych jednak jestem pewna że bez oporów je zaakceptujecie oraz poczujecie z tegoż to powodu pewną ulgę duchowa coś jakby wam ktoś podał świeczkę we wielkiej ciemności .

  22. marek pisze:

    Tak wiec jako stworzonka jesteście ubrankami biologicznymi przez które dział cząstka zwana dusza zwana dalej 21 gramami czyli odrobinka większej i WIECZNEJ istoty duchowej.

    Lucusiu pleciusiu to ile ta wieksza istota wazy…….

    • Alicja z Krainy Czarów pisze:

      Nie ma stałej Wagi gdyż iż ponieważ co chwilka się Zmienia poprzez Zabawę Sama ze Sobą oraz Dzielnie i Łączenie w tym zabawa ze samą sobą znajdź mnie złap mnie ale sam widzisz Marku że Prawdziwa Walka jest niemożliwa gdy gra się w dwóch drużynach na raz a wynik ustalony już na początku Meczu Remis Absolutny Wynik Spotkania 1:1

      Piłka jest jedna brami są dwie

      • Rekju2 pisze:

        party na długu używany jako obecny globalny system monetarny został sprowadzony na Ziemię przez Alfa Drakonian z grupy Oriona.

        NIE z ORIONA !

        A zostal sprowadzony z konstelacji ryb!
        Tylko udowodnienie tego byloby zrozumiale kazdemu !
        Tylko …, i co z tego dla i po co a wola duzo pisac i bujac w oblokach.
        Wiec i tylko troche jak tu gdy ktos cos i jako party na długu używany jako obecny globalny system monetarny został sprowadzony na Ziemię przez Alfa Drakonian z grupy Oriona. wzgl.aby dan(a)y nie byl osamotniony.

  23. Margosia pisze:

    Wypowiedzi papieża coraz bardziej zadziwiają wiernych…
    Czy oznacza to, że… koniec religii jest blisko ?

    „…Od wyboru Jorge Mario Bergoglio na papieża co chwilę konserwatywne media donoszą o jego kontrowersyjnych, często heretyckich wypowiedziach i pomysłach.
    Obecnie doszło już do takiego zaniepokojenia i napięć w hierarchii kościoła, że niektórzy kardynałowie wprost opowiadają się za jego abdykacją, obawiając się rozłamu w kościele.
    Rozłam ten został już zapoczątkowany na samej górze, gdzie w tej chwili w Watykanie zasiada dwóch papieży, pomiędzy którymi wzrastają silne animozje.

    „… Czy Franciszek naprawdę nie wie, co mówi?…
    Jakże bluźniercze są te słowa Franciszka!
    Jak można w tak haniebny sposób przeinaczać sens Pisma Świętego, tworząc własne dopowiedzenia. Jezus całkowicie unicestwił się, stając się szatanem?

    …„Ale czym jest dla nas krzyż?
    Tak, noszę krzyż, by pokazać, że jestem chrześcijaninem”. To jest „w porządku”, jednakże „nie tylko jako odznaka, tak jak w jakiejś drużynie, odznaka wskazująca na przynależność do jakiejś drużyny ale… jako wspomnienie tego, który dla nas stał się grzechem, KTÓRY STAŁ SIĘ DIABŁEM, WĘŻEM. Tak się uniżył aż do całkowitego unicestwienia”

    https://gloria.tv/article/dFUcPxcUW1j21S9P8nXudMNMf

    • A 58 pisze:

      Bardzo uczciwe podejście Franciszka do sprawy.W końcu głowa kościoła katolickiego potwierdziła to o czym pisałem , że historia Jezusa w wersji oficjalnej to kłamstwo.Jezus to postać podstawiona pod kogoś innego.To jak w innych okolicznościach powiedział Leon X – zobaczcie ile dobrego dla nas przyniosła bajeczka o Jezusie.Wiele tajemniczych tekstów i wprzekazów graficznych o tym mówi.Faktem jest , że z wisielca zrobiono szatana diabła tworząc historię człowieka boga.Wisielec nigdy by nie pozwolił na taki numer , ponieważ był zwykłym człowiekiem .Przeżył ukrzyżowanie i to stało się podstawą do stworzenia wersji religijnej.Dla przykładu – Orfici na krzyżu obrazowali Orfeusza.To dużo starsza historia.

      • Margosia pisze:

        „Bardzo uczciwe podejście Franciszka do sprawy…”
        ___
        Nie jestem pewna Jędruś co do… pobudek jakimi kieruje się pan Franciszek, i czy aby napewno wynikają one jedynie z jego… hmm „uczciwości”… ?

        Bardziej wygląda mi to na… wymóg czasu, w którym przyszło nam wszystkim żyć i doświadczać tego – o czym mówili już starożytni…

        Apokalipsa oznacza… ujawnienie, zdjęcie zasłony, odsłonięcie, uświadomienie sobie czegoś, czyli… oświetlenie światłem świadomości, bo gdy coś znajduje się w cieniu – pozostaje dla nas niewidoczne…
        Dziś…, wystarczy popatrzeć w tele-pudło i jasno widać co się zadziewa na świecie…
        Jeszcze 20 lat temu większość tego, co obecnie się zadziewa było skrupulatnie ukrywane, spychane w cień…, bo tylko w takich warunkach mogło rozwijać się wszelkie „zło” jak m.in. niesprawiedliwość, zakłamanie czy korupcja…
        Obecnie jesteśmy dosłownie świadkami tego – jak ten wielki moloch systemu zbudowanego na kłamstwie chwieje się w posadach i jeszcze chwila, a… rozpadnie sie z wielkim hukiem…! 😀 bo wszystko, co zostało wzniesione na fałszywym fundamencie – zostanie wyciągnięte na światło, a to oznacza, że… nie ma prawa nadal istnieć…
        I nasz Franciszek doskonale zdaje sobie z tego sprawę, tyle że… zamiast powiedzieć prawdę… nadal kluczy pomiędzy… półprawdami tak, by nie narazić się swoim pryncypałom…

      • siola pisze:

        Dzis umarl Kapusta,a u mnie ni z tad ni z owad znalazla sie miejscowosc pod Detmoldem z pogoda i co ciekawe chlopska warownia Gut Röhrentrup w tej miejscowosci Klüt .

    • Dawid56 pisze:

      Wydaje mi się że słowa Papieża Franciszka zostały zniekształcone i Ci co są wyjątkowo nieprzychylni jakimkolwiek reformom w KK po prostu ortodoksi i fundamentaliści katoliccy po prostu wyciągają jakieś słowa papieża Franciszka z kontekstu i dodają mu swoją interpretację i komentarze.

      • A 58 pisze:

        Ostatnio mianowany generał Jezuitów Dawidzie również odniósł się do szatana jako tworu teoretycznego.Papież zatwierdził generała Sole/To nie pierwsza wypowiedź Franciszka w tym stylu.Co oznaczały słowa mówiące ,że święta Bożego Narodzenia mogą być ostatnimi.Co oznaczają słowa mówiące o tym ,żeby nie przejmować się apokalipsą?.Co znaczą słowa ,że Jezus cały czas obecny jest na Ziemi.W linku piszą o cenzurowaniu papieża.Można było taki numer zobaczyć podczas wizyty Franciszka na Kubie.Dźwięk opóźniony był w stosunku do obrazu o długi odcinek czasu.Gdyby coś było nie tego to był czas na reakcję.Papież przygotowuje opinię publiczną na zmiany nie do wyobrażenia i musi wykazać się sporym pomyślunkiem ,żeby twardogłowi czasem nie zablokowali jego starań.Wtedy pod takim kierownictwem może być różnie.

      • Dawid56 pisze:

        Wydaje mi się, że powoli zaczynają się spełniać słowa jakichś proroctw, np proroctwo Czarnego Węża o rurociągu ropy naftowej w Dakocie Północnej, budowa którego ma przynieść śmierć Indianom w zamieszkałym w rezerwacie z powodu jego rozszczelnienia i zatrucia wód rzeki Missouri głównego źródła czystej wody dla Indian zamieszkujących w rezerwacie.

  24. siola pisze:

    Kohl stary Kanclerz.

  25. Margosia pisze:

    „Zachęcam do dalszego zaangażowania na rzecz przyjmowania i udzielania gościny uchodźcom oraz ich integracji przy uwzględnieniu wzajemnych praw i obowiązków tego, kto przyjmuje i kto jest przyjmowany…
    Obecny dramat migrantów i uchodźców to największa tragedia po II wojnie światowej…
    Wspólnota wiernych nie może dzielić się na „pierwszą i drugą ligę…”
    – oświadczył Franciszek w marcu br, w czasie spotkania z wiernymi na placu Świętego Piotra.

    Ciekawe czy… pan Franciszek ogląda takie filmiki na you tubie jak np. ten poniższy ?


  26. Margosia pisze:

    A może… pan Franciszek zaistniał tylko po to… by ułatwić od dawna zaplanowaną akcję przez imć hrabiego Kalergi, która m.in. głosi, że…
    Człowiek przyszłości będzie rasy mieszanej a narody nie będą różnorodne ?

    • Margosia pisze:

      Człowiek przyszłości będzie rasy mieszanej a narody nie będą różnorodne
      czyli… każdy ma być taki sam i każdemu ma być dane po równo…
      Powrót do socjalizmu ?
      Hmm…

      „… Tworząc syntezę, która nie jest w pełni ani kapitalistyczna, ani socjalistyczna, otrzymamy „trzecią drogę”, inaczej zwaną komunitaryzmem.
      Komunitaryzm krąży wokół przekonania, że z indywidualizmu trzeba zrezygnować dla „większego dobra państwa”.
      Taki system byłby faszystowski w swoich podstawach i administrowany przez formę naukowego socjalizmu.
      Idee komunitaryzmu czy „społeczeństwa obywatelskiego” mają wiele interpretacji, ale w ich centrum jest pogląd, że lata celebrowania wolności jednostki osłabiają więź wspólnoty i że prawa jednostki muszą być zrównoważone z interesem społeczeństwa jako całości.
      Stałym elementem tej filozofii jest powrót do wartości i moralności, który najłatwiej jest wymusić przez organizacje społeczne…
      Prawa indywidualne będą musiał zejść na dalszy plan kolektywu…”

      Powyższy cytat to… główne założenia i cele Towarzystwa Fabiańskiego (The Fabian Society) – angielskiego stowarzyszenia reformistycznego, założonego w 1884 r. w Londynie.

      „Nazwę towarzystwo wzięło od nazwiska rzymskiego dyktatora Fabiusa Cunctatora, żyjącego w III wieku p.n.e., który w walce z wojskami Hannibala przyjął strategię nękania i osłabiania przeciwnika, unikając bezpośredniego starcia.

      Ruch fabianów jest też określany jako „gradualizm”, gdyż jego przedstawiciele opowiadali się za stopniowym reformowaniem kapitalizmu, aby wyeliminować jego niesprawiedliwość społeczną i stworzyć nowy system.
      Odrzucili tezę Karola Marksa i Fryderyka Engelsa, że przejście od kapitalizmu do socjalizmu dokona się gwałtownie, przez rewolucję proletariacką, i przekonywali, że „prawdziwa rewolucja” polega na reformowaniu kapitalizmu, na dokonywaniu powolnych, stopniowych i ciągłych zmian bez naruszania podstaw systemu – demokracji, wolności i własności prywatnej.
      Początek zmianom dawały przemiany w świadomości społecznej, a oni już tych przemian doświadczyli. Nowy ustrój kształtował się ewolucyjnie, a społeczeństwo, zgodnie z zasadą „natura nie czyni skoków”, budowało „socjalizm na raty”.
      Fabianie nie sprecyzowali jednak daty powstania nowego systemu.
      Uznali, że państwo jest reprezentantem interesów ogółu i postulowali ingerencję państwa w sferę społeczną i gospodarczą. Sugerowali, aby państwo zainicjowało reformowanie stosunków społecznych, wprowadzając nowoczesne ustawodawstwo socjalne oraz prawo pracy.
      Domagali się też przejęcia przez państwo przedsiębiorstw użyteczności publicznej, a w terenie – przez władze municypalne…”

      Godłem towarzystwa fabiańskiego jest… wilk w owczej skórze…

    • marek pisze:

      Gdyby kochane dzieci poza tym co na różowym papierze pachnącym atramentem pisane jeszcze inne mądrości studiowały , to by wiedziały więcej , szerzej widziały i mądrzejsze wnioski formułowały ……..

      PRZEKAZ 64

      EWOLUCYJNE RASY KOLOROWE

      JEST to historia ewolucyjnych ras Urantii, zaczynająca się prawie milion lat temu, za dni Andona i Fonty, idąca dalej przez czasy Księcia Planetarnego, aż do końca epoki lodowcowej.

      Gatunek ludzki ma prawie milion lat a pierwsza połowa jego historii odnosi się mniej więcej do czasów Urantii przed Księciem Planetarnym. Druga połowa historii ludzkości zaczyna się w momencie przybycia Księcia Planetarnego oraz pojawienia się sześciu ras kolorowych i w przybliżeniu obejmuje okres nazywany paleolitem.

      1. ANDONICZNI AUTOCHTONI

      Człowiek prymitywny pojawił się na Ziemi sposobem ewolucyjnym nieomal milion lat temu i miał ciekawe doświadczenia. Instynktownie pragnął unikać niebezpieczeństwa mieszania się z niższymi w rozwoju plemionami małpimi. Nie mógł jednak migrować na wschód, z powodu jałowego, tybetańskiego wyniesienia lądu, dochodzącego do ponad 9.000 metrów nad poziom morza; nie mógł również iść ani na południe ani na zachód, ze względu na poszerzone Morze Śródziemne, które rozpościerało się wtedy ku wschodowi do Oceanu Indyjskiego; z kolei idąc na północ, napotykał napierający lód. Nawet, kiedy dalsza migracja została zatrzymana przez lód i chociaż rozpraszające się plemiona stawały się coraz bardziej wrogo do siebie usposobione, bardziej inteligentne grupy nigdy nie żywiły idei pójścia na południe, ażeby żyć pośród swych owłosionych kuzynów, mieszkańców drzew o podrzędnym intelekcie.

      Wiele najwcześniejszych, ludzkich uczuć religijnych, powstało z poczucia bezradności w tym zamkniętym środowisku geograficznym – góry z prawa, woda z lewa a lód od przodu. Jednak ci zaawansowani Andonici nie chcieli wracać do swoich podrzędnych krewnych, mieszkających na drzewach na południu.

      Andonici unikali lasów, w przeciwieństwie do zwyczajów swych krewnych-nieludzi. W lasach człowiek zawsze się degenerował; ewolucja ludzkości robiła postępy tylko na otwartych przestrzeniach i tylko na wyższych szerokościach geograficznych. Zimno i głód otwartych przestrzeni stymuluje działanie, wynalazczość i pomysłowość. Podczas gdy plemiona Andonowe wydały pionierów współczesnego gatunku ludzkiego, wśród trudów i niedostatków surowych stref północnych, ich opóźnieni kuzyni rozkoszowali się w południowych lasach tropikalnych na ziemi wspólnych, wczesnych początków.

      Wypadki te miały miejsce podczas trzeciego zlodowacenia, pierwszego według kalkulacji geologów. Pierwsze dwa zlodowacenia nie były zbyt rozległe w Europie północnej.

      Przez większą część ery lodowcowej Anglia połączona była lądem z Francją, podczas gdy później Afryka została związana z Europą sycylijskim pomostem lądowym. W czasie migracji Andonitów istniał nieprzerwany ciąg lądu od Anglii na zachodzie, poprzez Europę i Azję, do Jawy na wschodzie; Australia jednak znów była oddzielona, co dodatkowo wpłynęło na rozwój jej własnej, specyficznej fauny.

      950.000 lat temu potomkowie Andona i Fonty migrowali daleko na wschód i na zachód. Na zachodzie przeszli przez Europę do Francji i Anglii. Później przeniknęli na wschód, aż do Jawy, gdzie ich kości tak niedawno zostały znalezione – tak zwany pitekantrop – a potem podróżowali dalej, aż do Tasmanii.

      Grupy ludzkie, idące na zachód, były w mniejszym stopniu zanieczyszczone opóźnionymi w rozwoju gatunkami wspólnych przodków niż te, które szły na wschód i mieszały się swobodnie ze swymi opóźnionymi, zwierzęcymi kuzynami. Te niepostępowe jednostki podążały na południe i tam się niebawem kojarzyły z podrzędnymi plemionami. Później, coraz większa liczba ich mieszanych potomków wracała na północ, kojarząc się z rozprzestrzeniającymi się szybko ludźmi andonicznymi i takie niefortunne związki nieuchronnie degenerowały wyższy gatunek. Coraz mniej prymitywnych osad czciło Dawcę Oddechu. Cywilizacji groziła zagłada w jej wczesnych początkach.

      I tak zawsze było na Urantii. Bardzo obiecujące cywilizacje kolejno się degenerowały i ostatecznie gasły na skutek tej głupoty, która pozwalała na nieograniczone kojarzenie się zaawansowanych z opóźnionymi.

      2. LUDY FOXHALSKIE

      900.000 lat temu kunszty Andona i Fonty oraz kultura Onagara wygasały na Ziemi; ku upadkowi chyliły się kultura, religia a nawet obróbka krzemienia.

      Były to czasy, w których duże ilości opóźnionych, mieszanych grup ludzkich przybywały do Anglii z południowej Francji. Plemiona te były tak bardzo wymieszane z leśnymi stworzeniami, podobnymi do małp, że trudno uznawać je za ludzi. Nie miały religii, wytwarzały proste wyroby krzemienne i posiadały inteligencję wystarczającą zaledwie do rozniecania ognia.

      Po nich nastały w Europie nieco bardziej zaawansowane i płodne ludy, których potomkowie wkrótce rozprzestrzenili się na cały kontynent, od lodowca na północy, do Alp i Morza Śródziemnego na południu. Plemiona te to tak zwana rasa heidelberska.

      Podczas długiego okresu kulturowej dekadencji, nieco tradycji Andona i pewne pozostałości kultury Onagara zachowały ludy foxhalskie z Anglii oraz plemiona badonańskie z północno-zachodnich Indii.

      Ludy foxhalskie były najbardziej oddalone na zachód i udało im się zachować sporo kultury andonicznej; zachowały one też znajomość obróbki krzemienia, którą przekazały swym potomkom, pradawnym protoplastom Eskimosów.

      Chociaż szczątki ludów foxhalskich zostały odkryte w Anglii jako ostatnie, w rzeczywistości ci Andonici byli pierwszymi istotami ludzkimi żyjącymi w tych rejonach. W tamtym czasie pomost lądowy wciąż łączył Francję z Anglią, a ponieważ większość wczesnych osad potomków Andona zlokalizowana była wzdłuż rzek i wybrzeży morskich z tamtych, odległych czasów, znajdują się one teraz pod wodami Kanału La Manche i Morza Północnego, tym niemniej trzy czy cztery wciąż są ponad wodą, na wybrzeżu Anglii.

      Wiele inteligentniejszych i bardziej uduchowionych plemion foxhalskich zachowywało swą wyższość rasową i utrwaliło swe prymitywne obyczaje religijne. I te plemiona, potem z domieszką kolejnych gatunków, szły po ostatniej wizycie lodowca z Anglii na zachód i przetrwały, jako współcześni Eskimosi.

      3. PLEMIONA BADONAŃSKIE

      Oprócz ludów foxhalskich na zachodzie, na wschodzie przetrwało inne, zmagające się z przeciwnościami centrum kultury. Grupa ta zlokalizowana była na podgórzach wzniesień północno-zachodnich Indii a były to plemiona Badonana, praprawnuka Andona. Plemiona te to jedyni potomkowie Andona, którzy nigdy nie składali ofiar ludzkich.

      Ci górscy Badonici zajmowali rozległy, otoczony lasami płaskowyż, poprzecinany potokami i obfitujący w zwierzynę. Tak jak niektórzy ich kuzyni w Tybecie, żyli oni w surowych chatach kamiennych, w grotach na zboczach i w częściowo podziemnych korytarzach.

      Podczas gdy plemiona północne coraz bardziej obawiały się lodu, te, które żyły w pobliżu ziemi swoich początków, coraz bardziej bały się wody. Dostrzegały, że półwysep mezopotamski stopniowo zanurza się w oceanie a chociaż kilka razy się wynurzył, tradycje tych prymitywnych ras były tworzone wokół niebezpieczeństw morza i lęku przed tymi, okresowymi zatopieniami. Ten lęk, a także przeżycia związane z wylewem rzek, wyjaśniają, dlaczego szukali gór, jako bezpiecznego miejsca do życia.

      Na wschód od ludów badonańskich, w Górach Śiwalik, w Indiach północnych, znaleźć można skamieniałości, które bardziej niż jakiekolwiek inne na Ziemi najbliższe są gatunkom pośrednim, pomiędzy człowiekiem a różnymi grupami przedludzkimi.

      850.000 lat temu zaawansowane plemiona badonańskie zaczęły wyniszczającą wojnę ze swoimi podrzędnymi, zwierzęcymi sąsiadami. W czasie krótszym niż tysiąc lat, większość graniczących z nimi grup zwierzęcych tych rejonów została albo wyniszczona, albo wyparta z powrotem do lasów południowych. Ta akcja wyniszczenia podrzędnych gatunków przyniosła pewne udoskonalenie plemionom górskim z tej epoki. I zmieszani potomkowie tego, udoskonalonego gatunku Badonitów, pojawiają się na scenie jako pozornie nowy lud – rasa neandertalska.

      4. RASY NEANDERTALSKIE

      Neandertalczycy byli wspaniałymi wojownikami i dużo podróżowali. Stopniowo rozprzestrzeniali się z górskich centrów Indii północno-zachodnich do Francji na zachodzie, Chin na wschodzie a nawet do Afryki północnej. Opanowali świat na prawie pół miliona lat, aż do czasu migracji ewolucyjnych ras kolorowych.

      800.000 lat temu zwierzyny było w bród; Europę przemierzało wiele gatunków jeleni, jak również słoni i hipopotamów. Bydła było pod dostatkiem; konie i wilki były wszędzie. Neandertalczycy byli wspaniałymi myśliwymi a ich plemiona we Francji pierwsze wprowadziły zwyczaj przyznawania najlepszym myśliwym prawa wyboru kobiet na żony.

      Ludy neandertalskie miały znaczny pożytek z reniferów; służyły im one za pożywienie, ubranie i materiał na narzędzia, jako że rogów i kości używano na wiele różnych sposobów. Neandertalczycy niewiele mieli kultury, ale znacznie udoskonalili obróbkę krzemienia, aż doszła ona niemal do poziomu z czasów Andona. Znowu zaczęto używać krzemieni przymocowanych do drewnianych uchwytów, służyły one jako siekiery i kilofy.

      750.000 lat temu czwarta pokrywa lodowa posunęła się daleko na południe. Używając ulepszonych narzędzi neandertalczycy robili dziury w lodzie, pokrywającym rzeki północne i łowili harpunem ryby, przychodzące do tych otworów wentylacyjnych. Plemiona te zawsze cofały się przed napierającym lodem, który w tamtym czasie najszerzej ogarnął Europę.

      W tych czasach lodowiec syberyjski poszedł najdalej na południe, zmuszając wczesnego człowieka do posuwania się w kierunku południowym, z powrotem do tych ziem, z których pochodził. Jednak plemiona ludzkie były teraz tak bardzo odmienione, że niebezpieczeństwo dalszego mieszania się z nierozwojowymi, małpimi krewnymi, znacznie się zmniejszyło.

      700.000 lat temu wycofywał się czwarty lodowiec, największy ze wszystkich w Europie; wracali na północ ludzie i zwierzęta. Klimat był chłodny i wilgotny a człowiek prymitywny znów prosperował w Europie i Azji zachodniej. Lasy stopniowo rozprzestrzeniły się na północ, na ziemię niedawno pokrytą lodowcem.

      Na skutek tego, wielkiego zlodowacenia, życie ssaków nie uległo zbyt dużym zmianom. Zwierzęta te zachowały się na wąskim pasie lądu, leżącym między lodem a Alpami, a po ustąpieniu lodowca znowu rozprzestrzeniły się gwałtownie na całą Europę. Przez sycylijski pomost lądowy przybyły z Afryki słonie o prostych kłach, szerokonose nosorożce, hieny i lwy afrykańskie; i te nowe zwierzęta praktycznie wytępiły tygrysy szablastozębne oraz hipopotamy.

      650.000 lat temu wciąż utrzymuje się łagodny klimat. Około środka okresu interglacjalnego zrobiło się tak ciepło, że Alpy zostały prawie zupełnie pozbawione lodu i śniegu.

      600.000 lat temu lód osiągnął swój najbardziej na północ oddalony punkt zwrotny i po przerwie kilku tysięcy lat zaczął swą piątą wycieczkę na południe. Jednak przez pięćdziesiąt tysięcy lat nie było wielkich zmian klimatycznych. W Europie ludzie i zwierzęta niewiele się zmienili. Ustąpiła drobna susza z poprzedniego okresu a lodowce alpejskie zeszły daleko w doliny rzek.

      550.000 lat temu napierający lód znowu zepchnął ludzi i zwierzęta na południe. Jednak tym razem człowiek miał dużo miejsca w szerokim pasie lądu, rozciągającym się na północny-wschód w Azję, leżącym pomiędzy pokrywą lodu a znacznie wtedy poszerzonym, czarnomorskim przedłużeniem Morza Śródziemnego.

      Z okresami czwartego i piątego zlodowacenia związane jest dalsze szerzenie się prostej kultury ras neandertalskich. Postęp był jednak tak znikomy, iż wydawało się, że zamiar wytworzenia nowej i zmodyfikowanej formy inteligentnego życia na Urantii może skończyć się niepowodzeniem. Prawie ćwierć miliona lat ci prymitywni ludzie wędrowali, polując i walcząc, chwilowo doskonalili się w pewnym kierunku, ale jako całość stopniowo się cofali, w porównaniu z ich wyższymi, andonicznymi protoplastami.

      W czasie tych epok duchowych ciemności, kultura zabobonnej ludzkości osiągnęła swe najniższe poziomy. Neandertalczycy doprawdy nie mieli religii, oprócz żenujących przesądów. Śmiertelnie bali się chmur, zwłaszcza oparów i mgieł. Rozwijała się powoli prymitywna religia strachu przed siłami natury, podczas gdy zanikał kult zwierząt, kiedy to doskonalsze narzędzia, wraz z obfitością zwierzyny, pozwalały tym ludziom żyć i mniej troszczyć się o pożywienie; seksualne nagrody za polowanie przyczyniły się znacznie do poprawy umiejętności łowieckich. Nowa religia strachu prowadziła do prób przebłagania niewidzialnych sił, stojących za żywiołami przyrody i osiągnęła później swą kulminację w ofiarach ludzkich, składanych dla zaspokojenia tych niewidzialnych i nieznanych sił fizycznych. I ten straszliwy zwyczaj składania ofiar ludzkich przetrwał u bardziej zacofanych ludzi Urantii aż do dwudziestego wieku.

      Trudno nazwać tych wczesnych neandertalczyków czcicielami słońca. Raczej żyli w strachu przed ciemnością; śmiertelnie bali się zmierzchu. Tak długo, jak księżyc trochę świecił, dawali sobie radę, jednak w ciemnościach nowiu wpadali w panikę i zaczynali składać ofiary z swoich najlepszych jednostek, mężczyzn i kobiet, żeby nakłonić księżyc do ponownego świecenia. Słońce, jak wcześnie zauważyli, wracało regularnie, lecz księżyc, jak przypuszczali, wraca jedynie ze względu na ofiary z ich współbraci plemiennych. W miarę rozwoju gatunku, przedmiot i cel ofiar stopniowo się zmieniał, jednak ofiary ludzkie, jako część obrzędów religijnych, przetrwały długo.

      5. POCZĄTEK RAS KOLOROWYCH

      500.000 lat temu plemiona badonańskie, z gór północno-zachodnich Indii, uwikłały się w nowe, poważne konflikty rasowe. Przez ponad sto lat szalała ta bezwzględna wojna, a kiedy długa walka się skończyła, zostało zaledwie około stu rodzin. Jednak ci, co zostali, to byli najbardziej inteligentni i wartościowi spośród wszystkich żyjących potomków Andona i Fonty.

      I oto, wśród tych górskich Badonitów, zdarzyło się coś nowego i dziwnego. Mężczyzna i kobieta, żyjący w północno-wschodniej części tego, zamieszkałego rejonu górskiego, spłodzili nagle rodzinę złożoną z niezwykle inteligentnych dzieci. Była to rodzina sangikowa, przodkowie wszystkich sześciu kolorowych ras Urantii.

      Sangikowe dzieci, w liczbie dziewiętnaściorga, nie tylko przewyższały inteligencją swych współbraci, ale ich skóra wystawiona na światło słoneczne wykazywała ciekawą tendencję przybierania różnych kolorów. Pośród tych dziewiętnaściorga dzieci, pięcioro było czerwonych, dwoje pomarańczowych, czworo żółtych, dwoje zielonych, czworo niebieskich i dwoje indygo. Jak dzieci dorastały, kolory te stawały się wyrazistsze a kiedy później ta młodzież kojarzyła się ze swymi plemiennymi współbraćmi, całe ich potomstwo miało tendencję do zmiany koloru skóry na kolor swych sangikowych rodziców.

      Teraz zwrócę waszą uwagę na przybycie Księcia Planetarnego, mniej więcej w tym czasie i przerywając chronologiczny porządek narracji, rozważę osobno sześć sangikowych ras Urantii.

      6. SZEŚĆ SANGIKOWYCH RAS URANTII

      Na przeciętnej planecie ewolucyjnej, sześć kolorowych ras ewolucyjnych pojawia się jedna po drugiej; pierwszy wyłania się człowiek czerwony i przez epoki wędruje po świecie, potem zjawiają się kolejne rasy kolorowe. Równoczesne pojawienie się sześciu ras na Urantii i to w jednej rodzinie, było bardzo niezwykłe.

      Pojawienie się na Urantii wczesnych Andonitów było czymś nowym w Satanii. Na żadnym innym świecie systemu lokalnego nie pojawiła się taka rasa istot, obdarzonych wolą, przed ewolucyjnymi rasami kolorowymi.

      1. Człowiek czerwony. Ci ludzie byli wybitnymi okazami gatunku ludzkiego, pod wieloma względami przewyższali Andona i Fontę. Była to najbardziej inteligentna grupa ludzi i pierwsza z dzieci sangikowych, która wykształciła cywilizację plemienną i rząd. Zawsze byli monogamiczni; nawet ich mieszane potomstwo rzadko praktykowało małżeństwa zbiorowe.

      W późniejszych czasach mieli oni poważne, długotrwałe problemy ze swymi żółtymi braćmi w Azji. Pomogło im wczesne wynalezienie łuku i strzały, ale na swoje nieszczęście odziedziczyli wiele tendencji swych przodków do walki miedzy sobą, co ich tak osłabiło, że żółte plemiona zdołały ich wypędzić z kontynentu azjatyckiego.

      Około osiemdziesiąt pięć tysięcy lat temu względnie czyste resztki rasy czerwonej przeszły w całości do Ameryki Północnej i krótko potem zatonął przesmyk lądowy Beringa, odcinając ich tym samym od reszty świata. Nikt z ludzi czerwonych nigdy nie wrócił do Azji. Jednak na całej Syberii, w Chinach, Azji centralnej, Indiach i Europie, pozostawili sporo swej rasy, zmieszanej z innymi rasami kolorowymi.

      Gdy człowiek czerwony odszedł do Ameryki, zabrał ze sobą większość nauczania i tradycji z jego wczesnych początków. Jego bezpośredni przodkowie stykali się z późniejszą działalnością światowej stolicy Księcia Planetarnego. Jednak wkrótce po dotarciu do Ameryk, człowiek czerwony zaczął tracić z pola widzenia te nauki i nastąpił znaczny upadek jego kultury intelektualnej i duchowej. Bardzo szybko te ludy znowu zaczęły walczyć między sobą, tak zawzięcie, że wydawało się, iż te wojny plemienne spowodują szybkie wyginięcie resztek względnie czystej rasy czerwonej.

      Z powodu tego, wielkiego regresu, los człowieka czerwonego wydawał się przesądzony, kiedy około sześćdziesiąt pięć tysięcy lat temu pojawił się Onamonalonton, przywódca i wybawiciel duchowy. Zaprowadził on tymczasowy pokój pośród amerykańskich ludzi czerwonych i wznowił czczenie „Wielkiego Ducha”. Onamonalonton dożył dziewięćdziesięciu sześciu lat i miał swą główną siedzibę pośród wielkich sekwoi w Kalifornii. Wielu jego późnych potomków dotrwało do dzisiejszych czasów pośród Indian Czarnych Stóp.

      Z biegiem czasu nauki Onamonalontona stawały się mglistą tradycją. Znowu zaczęto mordercze wojny i nigdy już, od czasów tego wielkiego nauczyciela, żadnemu innemu przywódcy nie udało się przywrócić powszechnego pokoju wśród ludzi czerwonych. W walkach plemiennych ginęło coraz więcej ludzi z inteligentniejszych rodów; gdyby nie to, wielka cywilizacja powstałaby na kontynencie północnoamerykańskim, stworzona przez zdolnego i inteligentnego człowieka czerwonego.

      Po przejściu z Chin do Ameryki, północny człowiek czerwony nigdy już nie stykał się z innymi światowymi wpływami (za wyjątkiem Eskimosów), zanim nie został zupełnie niedawno odkryty przez człowieka białego. Wyjątkowo niefortunne było to, że człowiek czerwony prawie zupełnie nie mógł się udoskonalić poprzez domieszkę późniejszej rasy adamicznej. Tak jak się stało, człowiek czerwony nie mógł rządzić człowiekiem białym, a nie chciał mu dobrowolnie służyć. W takich okolicznościach, jeśli dwie rasy się nie mieszają, ginie jedna albo druga.

      2. Człowiek pomarańczowy. Cechą charakterystyczną tej rasy był szczególny pociąg do budowania, budowania wszystkiego, co możliwe, nawet wznoszenia wielkich kopców z kamienia, tylko po to, żeby się przekonać, które plemię potrafi zbudować największy kopiec. Chociaż nie był to lud postępowy, skorzystał wiele ze szkół Księcia i wysyłał do nich swych przedstawicieli na naukę.

      Rasa pomarańczowa pierwsza poszła linią brzegową na południe, w kierunku Afryki, kiedy Morze Śródziemne cofnęło się na zachód. Jednak ci ludzie nigdy nie znaleźli odpowiedniego punktu oparcia w Afryce i zostali starci z powierzchni Ziemi przez przybyłą później rasę zieloną.

      Lud ten, zanim przyszedł jego koniec, stracił wiele swoich fundamentów kulturalnych i duchowych. Nastąpiło jednak wielkie ożywienie wyższych standardów życia, w wyniku mądrego przywództwa Porshunty, wspaniałego umysłu, który służył temu ludowi jakieś trzysta tysięcy lat temu, gdy stolicą człowieka pomarańczowego był Armagedon.

      Ostatnie wielkie walki pomiędzy człowiekiem pomarańczowym a zielonym prowadzone były w rejonie doliny Nilu dolnego, w Egipcie. Ta długotrwała wojna trwała prawie sto lat a w momencie jej zakończenia bardzo mało ludzi rasy pomarańczowej pozostało przy życiu. Rozproszone resztki tego ludu zostały wchłonięte przez człowieka zielonego i przez przybyłego później człowieka indygo. Człowiek pomarańczowy, jako rasa, przestał istnieć około sto tysięcy lat temu.

      3. Człowiek żółty. Prymitywne plemiona żółte pierwsze zaprzestały polowań; tworzyły osiadłe społeczności i rozwijały życie rodzinne, oparte na rolnictwie. Intelektualnie, ludzie ci stali nieco niżej niż człowiek czerwony, ale społecznie i grupowo okazali się najbardziej zaawansowani ze wszystkich ludów sangikowych, gdy idzie o kształtowanie cywilizacji swej rasy. Ponieważ wykształcili ducha braterskiego – różne plemiona uczyły się współżyć ze sobą we względnym pokoju – kiedy stopniowo rozprzestrzeniali się w Azji, potrafili wyprzeć rasę czerwoną.

      Oddalili się jednak znacznie od wpływów duchowej stolicy świata i pogrążyli się w wielkiej ciemności, na skutek odstępstwa Caligastii; nadeszła jednak wspaniała epoka dla tego ludu, kiedy około sto tysięcy lat temu Singlangton objął przywództwo ich plemion i głosił czczenie „Jednej Prawdy”.

      Utrzymywanie pokojowych stosunków międzyplemiennych spowodowało przetrwanie względnie dużej liczby ludzi rasy żółtej. Od dni Singlangtona do czasów Chin współczesnych, rasa żółta zalicza się do bardziej pokojowych narodów Urantii. Rasa ta otrzymała niewielką ilość ale silnego dziedzictwa przybyłego później gatunku adamicznego.

      4. Człowiek zielony. Rasa zielona była jedną z gorzej utalentowanych grup człowieka prymitywnego i bardzo ją osłabiła intensywna migracja w różnych kierunkach. Zanim te plemiona się rozproszyły, doznały wielkiego kulturalnego odrodzenia pod przywództwem Fantada, jakieś trzysta pięćdziesiąt tysięcy lat temu.

      Rasa zielona podzieliła się na trzy główne grupy. Plemiona północne zostały podbite, zniewolone i wchłonięte przez rasę żółtą i niebieską. Grupa wschodnia wymieszała się z ludami Indii z tamtych czasów, a jej resztki nadal tam pozostają. Naród południowy wkroczył do Afryki, gdzie wyniszczył swych prawie równie opóźnionych kuzynów pomarańczowych.

      W walce, pod wieloma względami obie grupy były sobie równe, skoro każda posiadała mutację gigantów; wielu ich wodzów sięgało od dwu metrów czterdziestu centymetrów do dwu metrów siedemdziesięciu centymetrów wzrostu. Takie mutacje gigantyzmu u człowieka zielonego ograniczały się zasadniczo do narodów południowych albo egipskich.

      Resztki zwycięskiego człowieka zielonego zostały później wchłonięte przez rasę indygo, ostatnią z ras kolorowych, jaka powstała w pierwotnym, sangikowym centrum rozpraszania ras i stamtąd migrowała.

      5. Człowiek niebieski. Plemiona niebieskie były wspaniałym narodem. Wcześnie wynaleźli włócznię a później wypracowali początki wielu kunsztów współczesnej cywilizacji. Człowiek niebieski miał zdolności umysłowe człowieka czerwonego, połączone z duszą i uczuciowością człowieka żółtego. Spośród wszystkich innych ras kolorowych, ludzie niebiescy najbardziej przypadli do gustu adamicznym potomkom.

      Wcześni ludzie niebiescy słuchali uważnie wskazówek nauczycieli z personelu Księcia Caligastii i popadli w wielką dezorientację na skutek późniejszych, wypaczonych nauk tych zdradzieckich przywódców. Podobnie jak inne rasy prymitywne, nigdy zupełnie nie podźwignęli się z chaosu, jaki spowodowała zdrada Caligastii, ani też nie przezwyciężyli zupełnie skłonności do walk między sobą.

      Mniej więcej pięćset lat po upadku Caligastii nastąpiło generalne odrodzenie nauczania i religii, prymitywnej, ale autentycznej i pożytecznej. Orlandof został wielkim nauczycielem rasy niebieskiej i znowu doprowadził wiele plemion do czczenia prawdziwego Boga, pod imieniem „Najwyższego Szefa”. Był to wielki krok naprzód człowieka niebieskiego, czego rezultaty przetrwały aż do późniejszych czasów, kiedy ta rasa została znacznie udoskonalona przez domieszkę gatunku adamicznego.

      Europejskie badania i wykopaliska z okresu paleolitu opierają się w znacznej części na narzędziach, kościach i wytworach sztuki tych pradawnych ludzi niebieskich, gdyż żyli oni w Europie aż do niedawnych czasów. Tak zwane białe rasy Urantii są potomkami tych ludzi niebieskich, z początku przeobrażonych przez pewną domieszkę rasy żółtej i czerwonej, a później znacznie udoskonalonych przez asymilację większej części rasy fioletowej.

      6. Rasa indygo. Tak jak ludzie czerwoni byli najbardziej zaawansowanymi spośród ludów sangikowych, tak ludzie czarni byli najmniej progresywni. Oni ostatni migrowali ze swych górskich pieleszy. Poszli do Afryki, wzięli kontynent w posiadanie i odtąd tam pozostają, chyba, że są zabierani od czasu do czasu siłą, jako niewolnicy.

      Odosobnione w Afryce ludy indygo, tak samo jak człowiek czerwony, otrzymały niewiele albo wręcz nic z tego podźwignięcia rasowego, jakie mogła im dać domieszka gatunku adamicznego. Rasa indygo, pozostając sama w Afryce, niewiele się rozwinęła aż do dni Orvonona, kiedy to doznała wielkiego przebudzenia duchowego. Choć później ludzie ci prawie zupełnie zapomnieli „Boga Bogów”, głoszonego przez Orvonona, nie całkiem wyzbyli się pragnienia czczenia Nieznanego; przynajmniej zachowywali pewną formę tego kultu, aż do kilku tysięcy lat temu.

      Pomimo swego opóźnienia, ludy indygo zajmują dokładnie taką samą pozycję przed władzami niebiańskimi, jak każda inna ziemska rasa.

      Trwały epoki intensywnych walk pomiędzy różnymi rasami, ale w pobliżu stolicy Księcia Planetarnego bardziej oświecone i świeżo nauczane grupy żyły razem we względnej harmonii, chociaż nie dokonał się żaden wielki, kulturalny podbój ras świata, aż do czasu poważnych zaburzeń tego porządku, wywołanych wybuchem buntu Lucyfera.

      Od czasu do czasu wszystkie te, różnorodne ludy, przeżywały odrodzenie kulturowe i duchowe. Mansant był wielkim nauczycielem z czasów po Księciu Planetarnym. Czyni się wzmianki tylko o tych wybitnych przywódcach i nauczycielach, którzy inspirowali i wywierali znaczny wpływ na całą rasę. W miarę upływu czasu pojawiało się w różnych rejonach wielu pomniejszych nauczycieli i wspólnie przyczynili się oni znacznie do całkowitej sumy tych zbawczych wpływów, które zapobiegły zupełnemu upadkowi cywilizacji kulturowej, zwłaszcza podczas długich epok ciemności, jakie upływały pomiędzy buntem Caligastii a przybyciem Adama.

      Istnieje wiele ważnych i istotnych przyczyn, aby realizować plan tworzenia trzech albo sześciu ras kolorowych na światach w przestrzeni. Choć śmiertelnicy z Urantii mogą nie w pełni docenić wszystkie te przyczyny, chcielibyśmy zwrócić uwagę na poniższe:

      1. Zróżnicowanie jest konieczne, ażeby umożliwić szerokie funkcjonowanie naturalnej selekcji, różnicującej przetrwanie odmian zaawansowanych.

      2. Można mieć silniejsze i lepsze rasy z krzyżowania różnorodnych ludów, kiedy te różnorodne rasy są nośnikami wyższych czynników dziedzicznych. I rasy Urantii mogły skorzystać z tak wczesnego mieszania się, pod warunkiem, że zmieszane ludy mogły być potem skutecznie udoskonalone przez znaczny dodatek wyższego gatunku adamicznego. Próba przeprowadzenia takiego eksperymentu na Urantii, w obecnych warunkach rasowych, miałaby katastrofalne skutki.

      3. Zdrowe współzawodnictwo ożywiane jest przez zróżnicowanie ras.

      4. Różnice w statusie ras oraz grup w obrębie każdej rasy niezbędne są dla rozwijania tolerancji i altruizmu u ludzi.

      5. Osiągnięcie jednolitości gatunku ludzkiego jest niewskazane tak długo, jak długo ludzie z rozwijającego się świata nie osiągną względnie wysokich poziomów rozwoju duchowego.

      7. ROZPROSZENIE RAS KOLOROWYCH

      Kiedy kolorowi potomkowie rodziny sangikowej zaczęli się rozmnażać i kiedy szukali możliwości rozprzestrzenienia się na terytoria przyległe, piąty lodowiec, trzeci według obliczeń geologicznych, był dobrze zaawansowany w swej wędrówce na południe, na Europę i Azję. Trudności i niewygody epoki lodowcowej poddawały wyjątkowym próbom wczesne rasy kolorowe, w okresie ich początków. Lodowiec ten był w Azji tak rozległy, że na tysiące lat została odcięta migracja do Azji wschodniej. Ludy te nie mogły dotrzeć do Afryki, aż do czasu późniejszego cofnięcia się Morza Śródziemnego w wyniku wyniesienia Arabii.

      Tak więc, przez prawie sto tysięcy lat ludy sangikowe rozprzestrzeniały się po pogórzach i bardziej czy mniej mieszały ze sobą, pomimo swoistej, lecz naturalnej antypatii, która się przejawiała od początku w stosunku do odmiennych ras.

      Od czasu Księcia Planetarnego do Adama, Indie stały się ojczyzną najbardziej kosmopolitycznej populacji, jaka kiedykolwiek istniała na powierzchni Ziemi. Jednak niezbyt szczęśliwie się stało, że ta mieszanka zaczęła zawierać zbyt dużo ras zielonych, pomarańczowych i indygo. Te drugorzędne ludy sangikowe znalazły łatwiejsze i wygodniejsze życie na ziemiach południowych i znaczna ich ilość migrowała później do Afryki. Pierwszorzędne ludy sangikowe, rasy zaawansowane, wystrzegały się tropików, człowiek czerwony szedł do Azji północno-wschodniej, tuż za nim podążał człowiek żółty, rasa niebieska poszła natomiast na północny-zachód, do Europy.

      Ludzie czerwoni wcześnie zaczęli migrować na północny wschód, depcząc po piętach ustępującemu lodowi, przechodząc wokół gór Indii i zajmując całą Azję północno-wschodnią. Tuż za nimi szły plemiona żółte, które potem wypędziły człowieka czerwonego z Azji do Ameryki Północnej.

      Kiedy opuściły Azję resztki rasy czerwonej, względnie czystej, było ich jedenaście plemion, liczących nieco ponad siedem tysięcy mężczyzn, kobiet i dzieci. Plemionom tym towarzyszyły trzy małe grupy, mieszanego pochodzenia, z których największa stanowiła kombinację rasy pomarańczowej i niebieskiej. Te trzy grupy nigdy nie zbratały się w pełni z człowiekiem czerwonym i dość wcześnie poszły na południe, do Meksyku i Ameryki Centralnej, gdzie później dołączyła do nich niewielka grupa ludzi mieszanych, żółtych i czerwonych. Ludy te zawierały małżeństwa między sobą i założyły nową, mieszaną rasę, która była mniej wojownicza niż człowiek czerwony czystej krwi. W ciągu pięciu tysięcy lat ta zmieszana rasa rozdzieliła się na trzy grupy, zakładając cywilizacje w Meksyku, Ameryce Centralnej i Ameryce Południowej. Grupa południowoamerykańska otrzymała niewielką domieszkę krwi Adama.

      Wcześni ludzie czerwoni i żółci mieszali się do pewnego stopnia w Azji, a potomstwo powstałe z tego zjednoczenia szło na wschód i wzdłuż południowego wybrzeża morskiego, w końcu zostało wypędzone na półwyspy i pobliskie wyspy morskie przez gwałtownie rozwijającą się rasę żółtą. Jest to współczesny człowiek brązowy.

      Rasa żółta wciąż zajmowała centralne rejony Azji wschodniej. Przetrwała ona w największej liczbie spośród wszystkich sześciu ras kolorowych. Podczas gdy człowiek żółty, tak dziś jak i wtedy, angażował się w wojny rasowe, nie prowadził tak nieustannych i bezwzględnych wojen, aż do eksterminacji, jakie prowadzili ludzie czerwoni, zieloni i pomarańczowi. Te trzy rasy praktycznie się wyniszczyły, zanim w końcu zostały starte z powierzchni Ziemi przez wrogów z innych ras.

      Ponieważ piąte zlodowacenie nie poszło w Europie zbyt daleko na południe, droga dla migracji ludów sangikowych na północny-zachód stała częściowo otworem; a po ustąpieniu lodu ludzie niebiescy, wraz z kilkoma innymi, małymi grupami rasowymi, migrowali na zachód starymi szlakami plemion Andona. Wchodzili do Europy kolejnymi falami, zajmując większą część kontynentu.

      Niebawem napotkali w Europie neandertalskich potomków swego wczesnego, wspólnego przodka – Andona. Ci starsi, europejscy neandertalczycy, zostali zepchnięci na południe i wschód przez lodowiec, tym samym mogli spotkać i wchłonąć najeżdżających kuzynów z plemion sangikowych.

      Generalnie, z początku plemiona sangikowe były znacznie inteligentniejsze i na wiele sposobów przewyższały zdegenerowanych potomków wczesnych, Andonowych mieszkańców nizin; mieszanie plemion sangikowych z neandertalczykami prowadziło do natychmiastowego ulepszenia starszej rasy. To właśnie zastrzyk krwi sangikowej, dokładniej człowieka niebieskiego, spowodował wyraźne udoskonalenie ludów neandertalskich, jak to widać po kolejnych falach coraz inteligentniejszych plemion, napływających do Europy ze wschodu.

      W kolejnym okresie interglacjalnym ta nowa rasa neandertalska rozciągała się od Anglii do Indii. Resztki rasy niebieskiej, pozostałe na starym półwyspie Perskim, zlały się potem z pewnymi innymi rasami, głównie z żółtą, a wynikła stąd mieszanka, później nieco udoskonalona przez fioletową rasę Adama, przetrwała jako śniade, koczownicze plemiona współczesnych Arabów.

      Przy wszystkich próbach identyfikacji sangikowych przodków ludzi współczesnych, należy brać pod uwagę ostatnie udoskonalenie odmian rasowych, dokonane dzięki domieszce krwi adamicznej.

      Zaawansowane rasy szukały stref północnych albo umiarkowanych, podczas gdy ludy pomarańczowe, zielone i indygo kolejno szły do Afryki przez świeżo wydźwignięty pomost lądowy, który oddzielał zachodnią część cofającego się Morza Śródziemnego od Oceanu Indyjskiego.

      Ostatnim ludem sangikowym, który migrował z centrum powstania swej rasy, był człowiek indygo. Mniej więcej w tym czasie, gdy człowiek zielony wybijał rasę pomarańczową w Egipcie, czym sam się znacznie osłabił, zaczął się wielki czarny exodus na południe, wzdłuż wybrzeża przez Palestynę; a później, kiedy silni fizycznie ludzie indygo zajęli Egipt, zwykłą przewagą liczebną starli z powierzchni Ziemi człowieka zielonego. Plemiona indygo wchłonęły resztki człowieka pomarańczowego i dużą część rasy człowieka zielonego i pewne plemiona indygo zostały znacznie udoskonalone przez takie związki rasowe.

      Jak z tego widać, Egipt na początku zajmował człowiek pomarańczowy, potem zielony, następnie człowiek indygo (czarny) a jeszcze później rasa mieszańców – indygo, niebieskiego i zmodyfikowanego człowieka zielonego. Jednak na długo przed przybyciem Adama, człowiek niebieski z Europy i rasy mieszane z Arabii wyrzuciły rasę indygo z Egiptu daleko na południe kontynentu afrykańskiego.

      Kiedy migracje sangikowe zbliżały się ku końcowi, wyginęła rasa zielona i pomarańczowa, człowiek czerwony zajął Amerykę Północną, człowiek żółty wschodnią Azję, człowiek niebieski Europę a rasa indygo ciążyła ku Afryce. Indie stały się siedliskiem mieszanki drugorzędnych ras sangikowych a człowiek brązowy, mieszanka rasy czerwonej i żółtej, zajmuje wyspy wzdłuż wybrzeża azjatyckiego. Mieszana rasa, o raczej wysokim potencjale, zajmuje góry Ameryki Południowej. Czystszej krwi Andonici żyją w najdalej na północ wysuniętych rejonach Europy i Islandii, Grenlandii oraz północno-wschodniej Ameryki Północnej.

      W okresach największego zasięgu lodowca, najbardziej na zachód wysunięte plemiona Andonowe zostały niemal zepchnięte do morza. Przez wiele lat żyły one na wąskim, południowym pasie obecnej wyspy Anglii. I stało się już tradycją, że ponawiające się napory lodowca spychały tych ludzi do morza, kiedy to pojawiło się w końcu szóste i ostatnie zlodowacenie. Ludzie ci stali się wtedy pierwszymi podróżnikami morskimi. Budowali łodzie i zaczęli szukać nowych lądów, które, jak mieli nadzieję, mogły być wolne od straszliwych inwazji lodu. Niektórzy z nich dotarli do Islandii, inni do Grenlandii, jednak znaczna ich większość zginęła na otwartym morzu z głodu i pragnienia.

      Nieco ponad osiemdziesiąt tysięcy lat temu, zaraz po tym, jak człowiek czerwony wkroczył do północno-zachodniej części Ameryki Północnej, zamarzanie mórz północnych i posuwanie się lokalnych pól lodowych na Grenlandii wypchnęło eskimoskich potomków autochtonów Urantii na poszukiwanie lepszego lądu, nowego domu. Mieli szczęście, bezpiecznie przekraczając wąskie cieśniny, które wtedy oddzielały Grenlandię od północno-wschodnich mas lądowych Ameryki Północnej. Dotarli na ten kontynent mniej więcej w dwa tysiące sto lat po tym, jak człowiek czerwony przybył na Alaskę. Później podróżowało na zachód nieco mieszanego gatunku ludzi niebieskich i łączyli się oni ze współczesnymi Eskimosami, i taki związek był w pewnym stopniu korzystny dla plemion eskimoskich.

      Mniej więcej pięć tysięcy lat temu nastąpiło przypadkowe spotkanie plemienia Indian z samotną grupą Eskimosów, na południowo-wschodnich wybrzeżach Zatoki Hudsona. Tym dwu plemionom trudno było porozumieć się ze sobą, ale szybko zawarto małżeństwa mieszane, w wyniku czego Eskimosi zostali w końcu wchłonięci przez liczniejszych ludzi czerwonych. Był to jedyny kontakt północnoamerykańskiego człowieka czerwonego z jakąkolwiek inną rasą ludzką, aż do około tysiąca lat temu, kiedy to człowiek biały pierwszy raz miał możliwość wylądować na atlantyckim wybrzeżu.

      Życie tych wczesnych epok charakteryzowało się odwaga, śmiałością a nawet heroizmem. I wszyscy żałujemy, że tak wiele wartościowych i surowych cech waszych wczesnych przodków zostało straconych dla ras współczesnych. Podczas gdy doceniamy wartość wielu subtelności zaawansowanej cywilizacji, odczuwamy brak tej imponującej wytrwałości i wspaniałego poświęcenia, graniczących często z dostojeństwem i wzniosłością, jakie cechowały waszych wczesnych przodków.

      [Przedstawione przez Nosiciela Życia, przebywającego stale na Urantii].

      powr�t do spisu treści

      • Maria_st pisze:

        Marku a kiedy zaczniesz wyciągać wnioski ze swoich doświadczeń a nie ciągle posługujesz się czyimiś słowami …toż możesz napisać w kilku zdaniach co myślisz o tym co do Ciebie przychodzi-jest .
        Mnie od uranti odrzucało….jak od innych tzw przekazów od świetlistych tzw chanellingów…po co Ci nadmiar słów….wiesz jaki to chaos?

        • Margosia pisze:

          Marek:
          „Gdyby kochane dzieci… jeszcze inne mądrości studiowały , to by wiedziały więcej…”
          *
          Maria_st:
          „Marku a kiedy zaczniesz wyciągać wnioski ze swoich doświadczeń a nie ciągle posługujesz się czyimiś słowami…”
          ___
          Pięknie napisałaś Maryś:
          Zrozumienie to piękna rzecz…”

          Szczególnie wówczas, gdy towarzyszy mu choć… odrobina zdrowomyślenia

          • Margosia pisze:

            „Zrozumienie to piękna rzecz…”
            ___
            Tak mi się spodobało to twierdzenie, że poświęcę mu jeszcze kilka słów, uważam bowiem, że… każdy z nas buduje swoje Zrozumienie z wielu drobnych elementów życia codziennego które często są przez nas pomijane…, jest to m.in. konsekwencją naszych błędnych wyobrażeń i obsesji – powielania tego, o czym naczyta się taki nieświadomy człowiek, które doprowadzają go jedynie do… zmarnowania czasu, czasu który można by było lepiej wykorzystać…, np. na zbadanie fenomenu własnej świadomości i zburzenie niewłaściwego systemu przekonań oraz błędnych nawyków myślowych, które skutecznie blokują każdego nieświadomego człowieka…

          • dariamade pisze:

            Zrozumienie przychodzi w prostocie zycia. Szukamy wznioslych tresci, mistrzow, a tak naprawde nie sa nam do niczego potrzebni.
            Odrzucamy/uciekamy od swojego zycia uwazajac je za marnosc/nieciekawosc – a przeciez one takie nie jest.
            Prostota zycia, zrozumienie i radosc z prostych rzeczy.
            Podobala mi sie wypowiedz jednej pani z regresji hipnotycznej (pomimo, ze nie jestem za hipnoza to jednak ta jedna sesja utkwila mi w pamieci), powiedziala mniej wiecej cos takiego: wzrok rolnika wieczorem na swoje pole(uprawy) jest wiecej warte niz tysiac przeczytanych ksiazek. Bardzo mi to utkwiło w pamieci bo coraz bardziej rozumiem te słowa.

          • Margosia pisze:

            „… wzrok rolnika wieczorem na swoje pole(uprawy) jest wiecej warty niz tysiac przeczytanych ksiazek.
            Bardzo mi to utkwiło w pamieci bo coraz bardziej rozumiem te słowa.”

            ___
            Bo też i… bardzo mądre są to słowa płynące z głębi zrozumienia… 🙂

            Nie znając siebie i własnej psychiki… płyniemy przez życie niczym okręt bez sternika…, rzucani przez wiatry zdarzeń na różne przeszkody, czasem nawet na skały, które mogą nas dotkliwie zranić…

            Niewielu z nas zdaje sobie sprawę z faktu, że nasza Podświadomość zapamiętuje totalnie wszystko!
            Rejestruje każdy odbiór naszych zmysłów, w każdej chwili – przez całe życie – i jest to – jej naturalnym zadaniem…
            Ale… nasza Podświadomość nie ocenia tego co odbiera, jednak uważnie słucha Świadomości, która właśnie ocenia – jakie zdarzenia są ważne, a jakie nieistotne.
            I w ten właśnie sposób Podświadomość stopniuje wartość rzeczy i zdarzeń w naszym magazynie pamięci…
            Dlatego m.in. tak istotna jest nasza Uważność na to – na czym skupiamy nasze myśli i naszą uwagę!…
            Dla Świadomości ważne jest to – co jest „mocne”…, czyli to – co wywiera na niej silne wrażenie… i to najczęściej zapada nam mocno w pamięć.
            Rzeczy uznane za nieważne i mało istotne – również są w pamięci, jednak trudno jest je nam sobie przypomnieć i nie wpływają one znacząco na naszą przestrzeń, ponieważ przy ich zapamiętywaniu – zużyliśmy niewiele Energii i nie są one nią silnie nasocone…

            Inaczej sprawa się ma z wydarzeniami dla nas szokującymi…, dla których zużywamy mnóstwo Energii…, i z reguły – jest to Energia o niskich wibracjach, a więc… niezbyt pozytywna, np. kiedy coś nas silnie przestraszy lub zdenerwuje…

            Ponieważ jednak świadomie, lub co bardziej prawdopodobne – nieświadomie… zasililiśmy i nasączyliśmy je dużą dawką własnej Energii – takie zdarzenie uznawane jest przez Podświadomość za „ważne” i znaczącą wpływa na późniejsze jej oddziaływania…
            Przykładem mogą być jakieś traumatyczne doświadczenia, w wyniku których może powstać w nas głęboki uraz…

          • Maria_st pisze:

            Zrozumienie przychodzi w prostocie zycia. Szukamy wznioslych tresci, mistrzow, a tak naprawde nie sa nam do niczego potrzebni.
            Odrzucamy/uciekamy od swojego zycia uwazajac je za marnosc/nieciekawosc – a przeciez one takie nie jest.
            Prostota zycia, zrozumienie i radosc z prostych rzeczy.
            Podobala mi sie wypowiedz jednej pani z regresji hipnotycznej (pomimo, ze nie jestem za hipnoza to jednak ta jedna sesja utkwila mi w pamieci), powiedziala mniej wiecej cos takiego: wzrok rolnika wieczorem na swoje pole(uprawy) jest wiecej warte niz tysiac przeczytanych ksiazek. Bardzo mi to utkwiło w pamieci bo coraz bardziej rozumiem te słowa.”

            Bardzo mądre słowa Dario.
            Matrix to sztuczny twór który sami tworzymy, naszymi decyzjami.
            Ale rozwijając sie / Matrix/ bawi/my sie nami, podrzuca nam różne tzw zadania i to właśnie jest istotne…jak do tego podejdziemy…damy sie wciągnąć w gierki czy od razu rozwiązujemy zadanie i żyjemy dalej.
            Ludzie najpierw pozwalają sobie na zbyt wiele, potem szukają zbawców zamiast swoje problemy rozwiązywac samemu…ale nie…człowiek nakłada na siebie kolejne….nieraz wydające się nieszkodliwymi ale suma sumarum ukazuje ze niosą ze sobą poważne skutki.
            Sami siebie upominamy poprzez kataklizmy….ale niestety nie rozumiemy tego i brniemy coraz głębiej w zapętleniu.
            Koniec końcem….sami o tym mówimy–jesteśmy którąś tam z kolei cywilizacja…..jak widać NIC to nas nie uczy….
            Walka rodzi walkę, nienawiść –nienawiść…..więc nie tędy droga .
            My tworzymy, kształtujemy Matrix i gdy sobie zdamy z tego sprawę że efekty tego będą i są widoczne nie tylko ” gołym okiem ‚ zaczniemy pomalutku zaczynać zmiany od siebie….niektórzy już to czynią .
            Pewna grupa ludzi zna zasady kierujące tym sztucznym tworem i dlatego manipuluje nieświadomymi tego ludżmi dając im złudną nadzieje poprzez różne programy. które ludzie uważaja za swoje, wypływające z nich…jest ich wiele…
            I co te programy niosą?
            Podziały w rodzinie, społeczeństwie, wyzysk i depopulację.
            Widać to nawet na blogach tzw duchowych…..gdzie jeśli nie myślisz jak ja—jesteś wrogiem skazanym na śmierc.
            O ironio…..
            Jak łatwo nami manipulować.

          • dariamade pisze:

            Tak dokładnie Mario.
            Jeszczw ostatnio mam przemyslenia, ze ludzie nie wyobrazaja sobie zycia bez wierzenia w szatana, zbawienie itp…
            Nie wyobrazaja sobie zycia bez dogmatow jakie nakłada na nich religia.
            A niektorzy nie wyobrazaja sobie zycia bez repitalian itp.. Byleby zrzucic odpowiedzialnosc na kogos innego…

          • Margosia pisze:

            „…Ludzie najpierw pozwalają sobie na zbyt wiele, potem szukają zbawców zamiast swoje problemy rozwiązywac samemu…”
            ___
            Ano Maryś…
            Bywa że… niektórym z nas ciężko przychodzi ujrzenie własnych błędów i wolimy zrzucać je na innych, na „zły los”, na niesprzyjające sploty okoliczności, etc…

            Czasem bywa też, że niektórym z nas ciężko wytrzymać samym ze sobą, wówczas… nieświadomie szukamy panaceum na te nasze wewnętrzne cierpienia np. w postaci nienawiści do innych, obarczając tych innych własnymi błędnymi projekcjami, wyobrażeniami, przekonaniami i wyborami…
            Później często bywa że… taka nieuświadomiona nienawiść staje się naszą „gwiazdą przewodnią” i celem życia samym w sobie, prowadzącym na samo dno człowieczeństwa…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s