Dlaczego nie dochodzi do kontaktu, kiedy do niego dojdzie?

ROZDZIAŁ 2: BADANIE KONTAKTU

…możemy znajdować się. w początkowych stadiach wielkiej
przemiany Świadomości, która ostatecznie umożliwi
ludzkości życie w dwóch światach jednocześnie…

Kenneth Ring, doktor nauk medycznych
The Omega Project

Gdybyśmy potrafili zrozumieć mechanikę kontaktu z istotami pozaziemskimi, może lepiej pojęlibyśmy ludzką świadomość. Dlaczego tyle kontaktów zostaje ujawnionych tylko dzięki hipnozie regresywnej?

Wydaje się, że poza zasięgiem świadomego umysłu jest cała gama ludzkiego doświadczenia. Istnieją całkiem wyraźne sugestie, że ludzka świadomość jest podzielona w taki sposób, aby chronić ego przed bodźcami zagrożenia lub zamieszania. Jeśli taka ma być prawda, możemy doznać trwałego i znaczącego kontaktu z istotami pozaziemskimi (poza innymi typami bytów) na poziomie części naszego naturalnego podświadomego lub nieświadomego życia. Czy faktycznie posiadamy tajemne życie? A może kilka?

W tym rozdziale Sasha zajmie się alternatywnymi poglądami na rzeczywistość, które nie pasują do zachodniego modelu. Te alternatywne poglądy mogą zapewnić nam pożyteczny wgląd do głębszych sfer działania ludzkiego umysłu oraz do nieograniczonych możliwości nieziemskiego kontaktu.

* * *

#Wspomniałaś, jak zmiana w świadomości jest ważna w doprowadzeniu do kontaktu. Czy ludzie, którzy zmienią swoją świadomość, faktycznie nawiążą kontakt?#

Sasha: Niekoniecznie. To wszystko zależy od tego, kto potrzebuje tego doświadczenia dla własnego rozwoju. Zatem bardzo prawdopodobnym jest, że przykładowo osoby, które potrzebują kontaktu, które współtworzyły kontakt lub które zgodziły się na niego, to osoby, które mogły nie przejść przez stadia opisane w rozdziale pierwszym. Niekoniecznie ci, którzy opanują te stadia, doznają kontaktu, ale będą narzędziami doprowadzającymi ludzkość do kontaktu.

#Poza channelingiem jakie są inne sposoby kontaktowania się z istotami pozaziemskimi?#

Przede wszystkim musimy wyjaśnić, że nikt nie może wywołać kontaktu. Ani magiczna pigułka, ani magiczny taniec na pustyni nie przywołają ich. Jeżeli macie umowę (świadomą lub nieświadomą) na doświadczenie pozaziemskiego kontaktu, to przeżyjecie go, obojętnie, czy co noc będziecie siedzieć w ubikacji czy na pustyni. Tak więc nie można polegać na idei wywołania kontaktu przez wykonanie pewnych technik, jak byście musieli ponaciskać jakieś guziki, ponieważ każda osoba przejdzie przez proces naciskania guzików dla własnego celu. W innym razie zawsze skończy się to rozczarowaniem.

Jeżeli chodzi o inne sposoby wywołania kontaktu, musimy inaczej postawić pytanie. Sami musicie dowiedzieć się, jak najlepiej przygotować się na kontakt i jak stworzyć żyzny grunt, na którym może dojść do kontaktu. W tej kwestii mamy wiele do powiedzenia, a zajmiemy się nią w następnych rozdziałach. Najpierw przyjmiemy, że pragniecie kontaktu bezpośredniego – “twarzą w twarz.”

I tutaj przestroga. Przypominamy wam, że przekazujemy wam te informacje ze względu na wartość tego procesu dla waszej ewolucji. Nie dajemy wam tych informacji po to, aby doszło do kontaktu. Nie musicie się martwić tym, abyśmy was usłyszeli. Słyszymy was. Ale czy odbieracie telefon za każdym razem, gdy dzwoni? Jeśli nie, to niekoniecznie dlatego, że nie lubicie tej osoby po drugiej stronie. Czasami po prostu nie jest dobra pora na rozmowę przez telefon. Pamiętajcie o tej analogii, gdy wymachujecie w niebo pięściami, czekając na naszą reakcję!

Jednym z najgłębszych sposobów zbliżenia was do otwartego kontaktu jest zbadanie poprzednich kontaktów, które mogły ujść waszemu świadomemu umysłowi. Sugerujemy zbadanie poprzez regresywną hipnozę lub świadomą medytację wszelkich rodzajów pozaziemskich kontaktów, których poprzednio nie byliście świadomi. (Kompetentny hipnotyzer zdecydowanie może wam w tym pomóc.) To będzie wam otwierać drzwi w was samych, byście stali się bardziej wyczuleni na pozaziemskie częstotliwości- Kiedy przyzwyczaicie się do tych wibracji dzięki własnym hipnotycznym eksploracjom, będziecie mogli nastroić się o wiele łatwiej na obecność pozaziemskich statków kosmicznych. Ponieważ będziecie umieli rozpoznawać te wibracje, stłamszone wspomnienia łatwiej będą wychodzić na powierzchnię. Bardziej sobie uświadomicie to, jak pozaziemska nić przebiegała przez wasze dotychczasowe życie i w tym przypadku wasza rzeczywistość będzie bardziej otwarta na kontakt z ET. Proszę, pamiętajcie, że kontakt z ET nie musi nagiąć się do waszych zasad fizyki!

A oto inna myśl, bardziej wyzywająca i trudniejsza do zrozumienia. Kiedy ludzie mówią, że chcą kontaktu, myślą o nim w kontekście, jaki sobie wyobrażają. Na przykład, typowe wyobrażenie o kontakcie wygląda następująco: dana osoba siedzi sobie na pustyni. Ląduje statek. Wychodzi z niego jakaś istota i rozmawia z człowiekiem lub porozumiewa się w pewien sposób, a potem statek odlatuje. Ten wymyślony kontakt jest produktem waszej zbiorowej świadomości i waszych ograniczeń w postrzeganiu rzeczywistości. Wielu przyjmuje, że kontakty tego rodzaju zostaną przywołane przez świadomy umysł, to znaczy, przypomnicie sobie spotkanie, tak jak pamiętacie wczorajsze zakupy w sklepie.

Taka postawa przysporzyła wam wiele kłopotów. Wówczas każdy odmienny rodzaj kontaktu, który mógł zajść, jest odrzucany jako nie-kontakt. Jednak sam kontakt nie stosuje się do zasad waszej rzeczywistości i z pewnością niestosuje się do granic, jakie narzuciliście swojej świadomości! Tak więc bardziej prawdopodobnym jest, w obecnym stanie zbiorowej świadomości, że jeśli konkretne osoby doświadczyły lądowania statku na pustyni i nawet spotkały ET, sam umysł będzie musiał podzielić pamięć po to, by przetrawić zdarzenie, zintegrować i nadać mu kształt. Oznacza to, że prawdopodobieństwo świadomego przywołania wspomnienia jest bardzo małe.

Wróciliśmy zatem do frustrującej idei, że nie możecie faktycznie wywołać kontaktu na siłę. Kontakt już mógł wam się przytrafić, o czym nie wiedział wasz świadomy umyśl. Możecie zupełnie nie wiedzieć o tym i na siłę próbować go wywołać – nadaremnie. Ewolucja waszej świadomości nie dotarła jeszcze do punktu, w którym kontakt będzie całkowicie zaakceptowany. Dlatego następnym, najbardziej logicznym krokiem jest przygotowanie waszej świadomości do zaakceptowania kontaktu na wszystkich poziomach. Dopiero wtedy uświadomicie sobie, że do spotkania już doszło i przygotujecie się na następne kontakty. Dziewięćdziesiąt procent ludzi na waszej planecie doświadczyło już kontaktu w jakiejś formie lub kształcie!

Zajmijmy się przez chwilę narzędziami, które, jak wielu sądzi, mogą doprowadzić do kontaktu. Wszystkie są równie cenne. Joe posłuży nam jako przykład. Powiedzmy, że jest on całkowicie przekonany, że jeśli wyjdzie na pustynię, wykona taniec zaklinający deszcz i będzie stać na głowie przez dwie godziny, to doprowadzi w ten sposób do kontaktu. To będzie jego narzędzie i jest ono równie cenne jak jakiekolwiek inne. Nie jest to więc kwestia znalezienia procesu poza wami, na zewnątrz, który zadziała. Jest to sprawa znalezienia procesu wewnętrznego, który działa. Nas jako istoty pozaziemskie nie obchodzi, jakie tańce magiczne wykonacie. Nie obchodzi nas, jakie fale radiowe wysyłacie do nas. Reagujemy natomiast na wasze wewnętrzne częstotliwości, wasze wewnętrzne pragnienia, waszą wewnętrzną ewolucję i wewnętrzną spójność. Bez tego możecie w nieskończoność wysyłać wiadomości w butelce, a my nie odpowiemy.

#Jak ważne i czy konieczne jest picie czystej wody w związku z nawiązaniem świadomego, fizycznego kontaktu z ET?#

Picie czystej wody nie jest konieczne, ale faktycznie przyspiesza proces waszego odtrucia, zarówno fizycznego jak i psychicznego. Odtrucie emocjonalne oczyści was i pozwoli na bardziej swobodną interakcję z nami. Chociaż nie jest konieczne, abyście pili czystą wodę, ale będzie dla was zbawienne, jeśli chodzi o długoterminowe poziomy detoksykacji. Dzięki temu staniecie się bardziej czystymi odbiorcami porozumienia, fizycznego lub niefizycznego.

#Jeżeli jakaś grupa używa pewnych technik medytacyjnych, czy bardziej umożliwi to bliskie spotkanie niż grupie obserwatorów nieba? Jeśli tak, to czy zgodzisz się, ze przez zwiększenie intensywności tych metod wzrośnie szansa bliskiego spotkania?#

Odpowiedź na to pytanie, tak jak my to rozumiemy, brzmi, nie. Ma to potwierdzenie, w tym, co wcześniej powiedzieliśmy. Jeżeli ma dojść do kontaktu, dojdzie do niego bez względu na wasze rytualne tańce. Przyjrzyjmy się grupie osób w hipotetycznej sytuacji. Powiedzmy, że przykładowo we wtorkowy wieczór siedzą one w domu i stosując ten instrument, zamierzają przywołać ET. Powiedzmy, że w równoległej rzeczywistości obserwują niebo, nie czyniąc niczego konkretnego, a tylko leżą w fotelach i patrzą w niebo. Pojawia się pytanie: “Która rzeczywistość przywoła ET?” Odpowiedź brzmi: żadna, jedna z nich lub obie – to naprawdę nie ma znaczenia. Jeżeli ma dojść do kontaktu, dojdzie do niego bez względu na to, co robią. Najprawdopodobniej stanie się to w tej rzeczywistości, w której lepiej wyrażają swoje prawdziwe ja i ekscytację.

Do kontaktu dochodzi w momencie gotowości i nie ma znaczenia, co robisz w tym czasie. Jeżeli jednak twoja grupa bardzo chce wykonać pewną procedurę czy medytację, wówczas nauczenie się tej procedury jest konieczne do wspomożenia was energetycznie w przejściu przez siedem stadiów, które opisał Germane. Konkretna technika, jakiej używacie, nie jest ważna. Ważny jednak jest wewnętrzny proces, którego doświadczacie podczas przygotowań do kontaktu.

Nie ma poza wami i waszym procesem ewolucyjnym czegokolwiek innego, co wywoła kontakt. Na waszej planecie panuje przekonanie, że istoty pozaziemskie nie słyszą was, bo gdyby słyszały, od razu porozumiałyby się. Słyszymy was bardzo wyraźnie, ale to, co słyszymy to nie to, co wy produkujecie. W tym właśnie leży część nieporozumienia. Wasze instrumenty nie służą przywołaniu nas, ale mogą pomóc wam w procesie ewolucji.

#Jakie metody, z takich jak światła, odtwarzanie odgłosów z kręgów w zbożu i medytacje, są najbardziej skuteczne w skontaktowaniu się z ET?#

Właśnie stwierdziliśmy, że nie istnieje żaden magiczny przycisk. Ważnym czynnikiem jesteście wy, a nie wasze procedury. Powtórzymy to pytanie: Jaka metoda pomoże wam w dostosowaniu się do wibracji ET? Przede wszystkim powiemy, że najskuteczniejsza jest ewolucja ego. Zawsze będziemy sugerować, że pierwszym krokiem powinien być wewnętrzny proces. Jeżeli skupicie się na tym, co zewnętrzne, do kontaktu nie dojdzie.

Każda osoba lub grupa będzie mieć własne klucze do otwarcia kontaktu, a klucz ten będzie wytworem ich własnego rozwoju i pola rezonansowego. Kiedy taki klucz zostanie użyty, po prostu otworzy waszą świadomość, by umożliwić dopływ informacji oraz porozumienie z innymi poziomami świadomości (w tym z ET). Nie ma jednego wytrychu, który otwierałby cały wszechświat. Kiedy ktoś wierzy, że taki jeden klucz do wszystkiego istnieje, wówczas taki klucz może nie być wam dany.

#Czy kombinacja światła i dźwięku może wprowadzić umysł w stan otwarcia na kontakt?#

Tak. Tym zajmiemy się dokładniej w dalszych rozdziałach. Stan fali alfa w mózgu pojawia się podczas medytacji lub marzeń. Stan fali theta pojawia się przy głębokich medytacjach. Jest on także określany jako próg między jawą a snem. W naszym rozumieniu stan theta występuje u ludzi podczas większości kontaktów. Jeżeli porównacie stan theta z procesem zasypiania, to jest to okres, który ludzie czasami nazywają hypnagogicznym. W tym stanie często mają przedziwne, realistyczne sny; jeżeli zdołają się obudzić, zanim zapadną w normalny sen, mogą zapamiętać coś z tego lub też będzie to bardzo zniekształcone. Są to te same fale mózgu, przy których dochodzi do zdecydowanej części kontaktów.

Zaczniecie przypominać sobie wasze kontakty wyraźniej, jeżeli zrobicie, co następuje: (1) nauczcie się osiągać świadomość theta i utrzymywać ją, nie zasypiając; (2) w stanie theta nauczcie się przechodzić do jednoczesnej rzeczywistości, w której istnieje wiele ET; (3) porozumcie się z nami, a potem sprowadźcie pamięć z powrotem do świadomego umysłu. Jeżeli to zostanie osiągnięte, bardzo szybko przejdziecie do programu otwartego kontaktu poza to, co do tej pory sobie wyobrażaliście. Nie jest to łatwe zadanie, nie jest też ono konieczne, ale jest to tylko jeden z wielu kluczy.

#Jeżeli ma dojść do bliskiego spotkania piątego stopnia z grupą ludzi, czy konieczne jest wcześniejsze porozumienie między ET, a tą grupą w celu wspólnego zrozumienia roboczych szczegółów, takich jak miejsce lądowania, utrzymanie bezpieczeństwa, itd.?#

Rozumiemy, że przed jakimkolwiek głównym kontaktem z grupą ludzi, doszło już do wcześniejszego kontaktu. Ten wstępny kontakt najprawdopodobniej zaszedł na poziomie telepatycznym. To telepatyczne porozumienie nie musi koniecznie zostać przywołane na poziomie świadomym. I znowu wracamy do podziału ludzkiej świadomości, z czym nam bardzo trudno jest się uporać. Jeżeli człowiek nie pamięta porozumienia wstępnego przed kontaktem, może czuć się nieświadomie zmuszony do wykonywania pewnych rzeczy. Na przykład, może którejś nocy Joe zaprosi na pustynię grupę przyjaciół. Powiedzmy, że Joe przez nieuwagę zapomni o którymś z przyjaciół i nie zadzwoni do niego. Przypuśćmy, że wyjadą na pustynię i dojdzie do kontaktu. Bardzo prawdopodobne, że w porozumieniu przed kontaktem powiedziano, aby ta zapomniana osoba nie uczestniczyła w spotkaniu. Jest to tylko przykład. Tak więc pomimo tego że wiadomość przedkontaktowa została zapomniana, została nieświadomie spełniona.

Wy jako ludzie zawsze spełnicie to, o czym większa część was wie, że musi się zdarzyć. Kiedy wasz świadomy umysł walczy o kontrolę nad ogólną sytuacją, wy dosłownie odsuwacie samych siebie od kontaktu.

Zważywszy wasze twierdzenia dotyczące warunków bezpieczeństwa, jesteśmy świadomi filmów na waszej planecie, które opisują takie zdarzenia. Przykładem jest film Bliskie spotkania trzeciego stopnia. Ów film, z wszelkim szacunkiem dla was, był dla nas zabawny w miły sposób, ponieważ większość z nas nie zgodziłaby się na kontakt zorganizowany w taki sposób, chyba że wiedzielibyśmy,

iż jest to część jakiejś propagandy w końcowym efekcie dla was korzystnej.

#Nadal wydaje się logiczne posiadanie przynajmniej jakiegoś scenariusza kontaktu takiego, jakim go chcemy.#

Tak, w porządku. Pewne scenariusze pojawią się zgodnie z waszymi przekonaniami. Nie dlatego, że my tego wymagamy, ale tylko ze względu na wasze potrzeby.

Wolimy, kiedy uczestniczący ludzie pozostają neutralni i nie związani z żadną militarną czy rządową organizacją. Gdybyśmy mieli doprowadzić do naszego najdoskonalszego kontaktu, chcielibyśmy, aby uczestniczył w nim lingwista, antropolog, fizyk telepata, dzieci, delfiny, ludzie nie traktujący nas jak bogów. Chociaż ta spontaniczna mieszanka istot jest nieprawdopodobna z waszego punktu widzenia, nie jest ona niemożliwa.

Nie oczekujemy kontaktu tak niecierpliwie jak wielu z was. Widzimy to wszystko bardziej z lotu ptaka, więc nie jesteśmy tak niespokojni.

Im lepiej ludzie będą mogli połączyć się z naszą rzeczywistością, tym bardziej prawdopodobne jest doprowadzenie do kontaktu. Zbyt sztywne planowanie faktycznie oddali was od spotkania. Wiemy, że wygląda to na paradoks, ale…

#Jest to próba zapanowania nad przyszłością.#

A skoro żyjemy wyłącznie w teraźniejszości i nie martwimy się o przyszłość, nie da się tego połączyć.

#Jak byś zareagowała, gdybym powiedział, że w imieniu wszystkich ludzi zainteresowanych w inicjowaniu pozaziemskiego kontaktu, jesteście oto serdecznie zaproszeni do jawnej wizyty na naszej planecie?#

Przede wszystkim czujemy się zaszczyceni i wdzięczni za zaproszenie. Już je właściwie zaakceptowaliśmy, ale według waszej terminologii odłożyliśmy tę wizytę na później. Nie znaczy to, że nie jesteście wystarczająco dobrzy albo, że czekamy, aż dorośniecie, czy coś w tym rodzaju. Zaprezentujemy analogię.

Obecnie po naszej stronie przygotowujemy się na kontakt. Nie możemy po prostu wsiąść na statki i wylądować. Cały proces wygląda następująco: teraz właśnie myjemy nasze samochody i napełniamy je benzyną. Przygotowujemy się do drogi, aby was odwiedzić. Wiemy jednak, że nie możemy przybyć przed pewnym czasem. Nie byłoby sensu wsiadać do samochodu i jechać do waszego domu, ponieważ kiedy zajedziemy na miejsce, nikogo i tak nie zastaniemy i będziemy musieli zatrzymać się w hotelu. Chodzi nam o to, że kiedy rzeczywiście was odwiedzimy i powiemy: “To my”, wy nas nie zobaczycie, nie wyczujecie, a my do pewnego stopnia ledwo będziemy was widzieć, a to dlatego, że częstotliwości nie dopasowały się.

Nie ma to żadnego związku z osądem. Po prostu częstotliwości jeszcze się nie zgrały. Ludzie nas pytają: “Sasha, dlaczego powstrzymujecie się?” My się nie powstrzymujemy! Rzeczywistości jeszcze się nie połączyły, a zaczną się łączyć, kiedy wy zrozumiecie pewne idee, takie jak informacje z pierwszego rozdziału. Zaczniemy się łączyć, kiedy wy uznacie się za gatunek międzyplanetarny. Oto klucz, by nasze rzeczywistości zaczęły toczyć się razem. A kiedy tak się stanie, kontakt będzie nieunikniony. Nie zamierzamy zdecydować się na lądowanie nagle, w jeden dzień. My już tu jesteśmy i wy zaczniecie nas widzieć.

Zatem nie stanie się to według waszych wymyślonych sposobów porozumiewania się, które uwieczniacie w prozie i rozmowach. Jednak te wymyślone scenariusze są konieczne, aby przygotować was wewnętrznie na to, co ma nadejść.

#Sasha, zagrajmy w coś, ale niech to wygląda realnie. Wejdźmy do umysłu Plejadian. Wyobraź sobie, że w tym obszarze jest statek. Co zmusiłoby pilota do doprowadzenia do jawnego koniaku z człowiekiem?#

Dobrze, wyobraźmy to sobie: Jesteś statkiem pośrodku oceanu i otacza cię dookoła gęsta mgła. Nadajesz sygnał radiowy, wysyłasz światła, ale nikt ciebie nie widzi. Ty także nikogo nie widzisz. Nagle mgła rozstępuje się i dostrzegasz światło. Natychmiast kierujesz się w jego stronę i próbujesz nawiązać kontakt. Kiedy zjawiamy się na waszej planecie, jesteśmy w takiej mgle. Wasza zbiorowa świadomość jest dla nas czymś na kształt takiej mgły. Kiedy promień światła przedrze się przez mgłę i my go dostrzeżemy, wówczas nasza percepcja podpowiada nam, że podjęcie kontaktu jest właściwą decyzją. Przez większość czasu jednak mgła jest tak wielka, że nie umiemy rozróżnić brzegu od łodzi w waszej zbiorowej świadomości.

#Rozważmy przykład, który miał już miejsce. Z cala pewnością znasz jakiegoś Plejadianina, który nawiązał kontakt wzrokowy z człowiekiem. Pomówmy o tym. Jak do tego doszło oraz co Plejadianin myślał i czuł?#

Przede wszystkim Plejadianka całkowicie poddała się biegowi wydarzeń. Mam na myśli konkretne wydarzenie, które miało miejsce w buszu w Australii, a uczestniczyła w nim moja koleżanka. Jednym z jej zadań jest nawiązanie i utrzymanie związków z osobami, które wy określacie mianem świętych, medyków czy szamanów. W tym konkretnym przypadku statek zwyczajnie wylądował na pustyni, a szaman wiedział, że ma dojść do lądowania. Ów człowiek po prostu przeczuwał, psychicznie, także moja koleżanka wiedziała, iż szaman spodziewa się jej.

Istnieje poczucie całkowitego zsynchronizowania, niepodobne do czegokolwiek, co większość z was dotąd poznała. Ze względu na zaawansowane zdolności szamana o wiele łatwiej było mu postrzec rzeczywistość czwartego wymiaru. Do spotkania doszło w stanie, który ów aborygen określa mianem pory snu. Szaman nie spał, ale wszedł w odmienny stan rzeczywistości, porównywalny ze stanem theta. Stan świadomości theta istnieje poza normalną świadomością na jawie, czyli falami mózgowymi beta.

Ten kontakt odbył się fizycznie; moja przyjaciółka odbyła fizyczną rozmowę z ziemskim szamanem. Kiedy moja koleżanka odleciała, szaman wyszedł ze stanu snu i wszedł w inny sen – ludzki sen – i mógł przetworzyć spotkanie z Plejadianka na własny język rodzimej kultury jako doświadczenie ze stanu snu. Pora snu dla aborygenów to nie to samo co zachodnie pojmowanie marzeń sennych, których nie uważacie za prawdziwe. Pora snu jest tak samo prawdziwa jak wydarzenia na jawie.

#Chociaż to z pewnością ma duże znaczenie, dla mnie jednak dość matę. Przede wszystkim, nie jestem szamanem, nie jestem aborygenem, nie mieszkam w Australii i zupełnie nie pamiętam, co mi się śniło!#

Pora snu, to nie marzenia senne. Pora snu, to nie to samo co spanie i śnienie. Każdy człowiek jest w stanie doskonale opanować fale theta i zmieniać swoją świadomość po to, by doświadczyć pory snu. Jest to jedynie kwestia zmienienia przyzwyczajeń i uwolnienia się od fizycznej iluzji. Wszyscy ludzie w waszym społeczeństwie, z którymi kontaktujemy się fizycznie, posiadają zdolność oderwania się. Oto przyczyna, dla której kontaktujemy się z nimi, i dla której mogą to pamiętać (co jest zdolnością bardzo rzadką). Te osoby w pewnym sensie wchodzą we własną sferę snu, zachodnią wersją aborygeńskiej pory snu, w której zmienia się częstotliwość fal mózgowych.

#Czyż zatem sama fizyczna obecność istoty pozaziemskiej się wymusza na ludziach wejścia w stan snu?#

Tak, tak!

#To dlatego po niektórych kontaktach ludzie znajdują się w szoku?#

Tak. Kiedy szamani przygotowują się do swej roli, muszą skonfrontować własne ciemne strony i lęki. Musi być tak dlatego, gdyż kiedy wchodzą w stan snu, idą z nimi ich własne demony. Owe demony są o wiele bardziej realne w stanie snu niż na jawie. Zatem kiedy istota pozaziemska wchodzi z tobą w kontakt, wpycha cię w sferę snu i wówczas zostaje zmienione cale pojmowanie rzeczywistości.

Jeżeli wasze życie na jawie jest mocno osadzone w rzeczywistości, będzie to dla was szok. Bardzo możliwe, że wasza pamięć podzieli się i nie będziecie mogli dotrzeć do dalszych wspomnień tego doświadczenia. Jednak jeśli jesteście odłączeni od jawy, a faktycznie istniejecie w rzeczywistości półsnu i jeśli oderwiecie się od niej, wówczas o wiele łatwiej będzie wam dokładnie zapamiętać spotkanie lub przynajmniej zatrzymać wspomnienie, że doszło do niego.

#Czy mogłabyś dać przykład kontaktu z typowa, osobą o zachodnim typie świadomości?#

Pierwsza historia, jaka przychodzi mi na myśl to spotkanie z kobietą w okolicach stolicy waszych Stanów Zjednoczonych Ameryki. Pewnego wieczoru została do późna w pracy zupełnie sama. Do jej biura weszła Plejadianka i w tym samym momencie kobieta zrobiła się senna. Jest to bardzo typowa reakcja człowieka na naszą obecność, ponieważ w ten sposób ludzie integrują się i podejmują udział w doświadczeniu. Kobieta współdziała z Plejadianka w stanie półsnu i pozostała w nim przez cały czas trwania spotkania.

Był to po prostu kontakt przyszłego ja (Plejadianka) z przeszłym wcieleniem (człowiek) i nie miał żadnego społecznego znaczenia.

#W co była ubrana Plejadianka?#

Na początku, gdy weszła do biura, ubrana była w męski garnitur i tylko nieznaczna odmienność wystarczyła, by wprowadzić kobietę w stan snu. Następnie Plejadianka zaczęła przybierać bardziej naturalny wygląd: obcisłe pończochy i prostą tunikę.

#Dlaczego Plejadianka chciała, aby kobieta weszła w stan snu?#

Nie chciała tego. Dzieje się tak całkiem naturalnie, kiedy spotykają się istoty z dwóch różnych rzeczywistości. Odnajdują wspólny obszar. Po kontakcie, kiedy Plejadianka odeszła, kobieta obudziła się po kilku godzinach na kanapie w biurze i przyjęła, że po prostu zasnęła. Nigdy nie zastanawiała się nad tym dłużej.

Może teraz pojmiecie, co rozumiemy przez kategoryzację świadomości. Tego rodzaju kontakty zachodzą o wiele częściej, niż sobie to uświadamiacie. Ludzki umysł posiada zdolność automatycznego odcinania wszelkiej percepcji, która nie pasuje do obowiązujących standardów.

To prawdopodobnie zostało poparte wielokrotnie waszymi psychologicznymi badaniami. Kiedy zaczniecie zwracać baczniejszą uwagę na własną świadomość i kierować ją ku coraz odleglejszym światom, czeka was tam wiele niespodzianek.

źródło

http://rs.maszyna.pl/~boberov/Kippin/124-Przygotowani%20na%20kontakt/124-03.htm

Jest to fragment książki Lyssy Royal i Keitha Priesta „Przygotowani na Kontakt”

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Istota Ludzka, Rozwój duchowy, UFO cywilizacje pozaziemskie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

20 odpowiedzi na „Dlaczego nie dochodzi do kontaktu, kiedy do niego dojdzie?

  1. Mezamir pisze:

    Twórcy słowiano-aryjskich „wed” zostali zdemaskowani ponieważ fałszowali Wedy
    i dzięki temu można było ich fałszerstwo zdemaskować.
    Dlatego też wielu manipulaorów woli fałszować rzeczy których nie da się zweryfikować
    i tak jak powstały różne śmieszne lub niebezpieczne sekty
    tak samo powstają mistyfikacje odnośnie kosmitów,kontaktów z nimi itd itp 🙂

    Aż dziw bierze w jakie wariactwa ludzie potrafią czasem uwierzyć.

    Słynny mit o okultyzmie nazistów,że niby byli okultystami bo mieli jakieś tam swoje organizacje
    Oczywiście że mieli ale wyłącznie po to by okultyści których chcieli wyłapać i zlikwidować
    sami do nich przyszli 🙂 do ich jezuickiej klatki.

    To samo tyczy się dzisiejszych entuzjastów innych odlotowych teorii.
    Po co ich śledzić i tropić skoro można im stworzyć organizację/kółko zainteresowań
    do którego sami przyjdą 🙂

  2. Mezamir pisze:

    – ..a ja mam słonia w karafce
    – To nie prawda!
    – Sugerujesz że słonie nie istnieją???

  3. Dawid56 pisze:

    Myślę że Mezamir tak właśnie myśli.Jest to moim zdaniem bardzo odważne myślenie.

  4. Ktoś pisze:

    Ponieważ w Kosmosie istnieje — INTELIGENTNE ŻYCIE — to ono się z popłuczynami po 12 plemionach nazistów nie kontaktuje…. bo i po co. Od kontaktów z naziolami od torah i innych main kapmf’ów jest — KAŻDORAZOWO — POTOP — a najbliższy, z grafika, może być już w tym roku….

    więc udanego wymierania…..dinusie ;D

    • marek pisze:

      znów parę osób na Mistyce Życia załapało dwóję ….

      ….mądre to w zakresie elementarnej logiki Mezamir , a jednocześnie głupie bo zbyt do czegoś tam stawianego nad czymś tam przywiązane …

      Każda osoba lub grupa będzie mieć własne klucze do otwarcia kontaktu, a klucz ten będzie wytworem ich własnego rozwoju i pola rezonansowego. Kiedy taki klucz zostanie użyty, po prostu otworzy waszą świadomość, by umożliwić dopływ informacji oraz porozumienie z innymi poziomami świadomości (w tym z ET). Nie ma jednego wytrychu, który otwierałby cały wszechświat. Kiedy ktoś wierzy, że taki jeden klucz do wszystkiego istnieje, wówczas taki klucz może nie być wam dany.

      Istnieje poczucie całkowitego zsynchronizowania, niepodobne do czegokolwiek, co większość z was dotąd poznała. Ze względu na zaawansowane zdolności szamana o wiele łatwiej było mu postrzec rzeczywistość czwartego wymiaru. Do spotkania doszło w stanie, który ów aborygen określa mianem pory snu. Szaman nie spał, ale wszedł w odmienny stan rzeczywistości, porównywalny ze stanem theta. Stan świadomości theta istnieje poza normalną świadomością na jawie, czyli falami mózgowymi beta.

      zapiski z własnego podwórka 16.XI.1987

      Synu kim jesteśmy , jesteśmy wszechświatem ,jego centrum z którego i ty pochodzisz.

      Z kim rozmawiasz ? z nami którzy są będą choć przeminą wieki….

      Twój los jest trudny bo zamurowałeś się w śmierć . Ona Cię usidliła , tak szczęka kondensacji ..
      Pomagamy ci na miarę twoich możliwości i miłosierdzia Boga którego dziećmi jesteśmy.

      Ty sam się kontaktujesz w nadziei lepszego życia , tak tutaj , jak i na Ziemi , bo ciężar materii przygniata cię ciężarem nie do zniesienia .

      Wartość twoja jest bezsprzeczna bo trud wielki na siebie przyjąłeś w przeszłości ,a że nie wyszło więc cię ratujemy…

      Tak resztki zostały z Apollina , lecz każdy może powstać z popiołów jak Feniks .

      Co od ciebie chcemy ? …nic , abyś był , istniał na wieki …

      Tak się moja odyseja samodzielnych wędrówek przez świat religii , ludzkich myśli już w stan ukierunkowny o określone ramy pojęciowe się rozpoczęła i prawdą jest że różne są motywy i figury uwzględnionych czynników między ET a człowiekiem zaistnienia spotkania..
      I chociaż na dzisiejszy dzień owe ramy u mnie uległy rozszerzeniu , to jednak nie zmienia to przekonania ,że Wszechświat to Wieczne i niekończenie różnorodne ŻYCIE , a nie jedynie nieskończenie mała w stosunku do niego iskierka Ziemia …..

      Wyjdźcie Ci którzy jeszcze śpicie ze śpiączki
      a będę mógł odłożyć na bok moje dokuczanie
      i wytykanie Waszego mylenia bolączki …. …

      Jam jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie

      • marek pisze:

        Mały Budda próbuje przenieś w świat intelektu swe obserwacje dlaczego to wokół pana Marka tyle energii się grupuje , jak gdyby ją w siebie wchłaniał ..

        Sumeryjska konfederacja zdecydowała ,że świat ten został odłączony ze względu na istniejące wewnątrz niego skończone ciała , których życie jest bardzo ciężkie w stosunku do systemu subtelnego eteru dotyczącego wewnętrznych pięter sumeryjskich ..

        Ta sytuacja która została zorganizowana przez plan eternel ograniczona w czasie i trzymana przez olbrzymie siły , zostanie zaakceptowana jako doświadczalna dla operacji dotyczącej stref wszechświata , w których się dokonuje..

        Lecz nie radzimy powtarzać tej sygnatury w innych strefach , ponieważ ta operacja przyznaje porządkom które ją tworzą , wielkie obciążenie energii , a katom tego świata – siłę równie wielką , jak siła statku ją tworzącego……

        plan eternel specyfika : , czas , hiperczas , stworzenia niewidzialne , plan stworzony , formalny , niewidzialny , nieśmiertelny , istoty pozaziemskie , manifestacja -energia …..definicja skonstruowana na użytek i możliwości zrozumienia przez szerszy ogół jednostek ludzkich

        Wiedza Unitarna Wnętrza Wszechświata I.J.P Appel- Guery

        Wygląda Mały Buddo ,że są iskierki życia i są jego lampiony i nie jest to próba wartościowania z mej strony a jedynie obraz z poznania w mym umyśle stworzony ..

        A w temacie owej energii , coś co z siebie na przestrzeni czasu po tej planecie lub eksperymencie z życiem określanym mianem Eksperyment Ziemia się porozrzucał to gdy chcesz stąd odejść i wrócić do swej kompletności – pozbieraj …

        i to tyle w temacie / nie tylko dla Ciebie / o owych energiach , poziomach świadomości i poziomach jakości myślenia ….

        Jam Jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie …

        • margo0307 pisze:

          „… nie jest to próba wartościowania z mej strony a jedynie obraz z poznania w mym umyśle stworzony…”
          ___
          Dusza jest kreatywna, umysł – reaktywny…

          Umysł ludzki da się przyrównać do ogrodu, który można uprawiać rozumnie lub pozwolić na jego zdziczenie.
          Bez względu jednak na to, czy jest on pielęgnowany, czy zaniedbywany – będzie wydawał jakiś plon.
          Jeśli nie zostanie obsiany pożytecznymi roślinami i zdziczeje – wciąż będzie zarastać mnóstwem bezużytecznych chwastów.
          Tak jak ogrodnik uprawia swój kawałek gruntu, nie dopuszczając do rozwoju chwastów ale hodując wybrane przez siebie kwiaty i owoce, podobnie można doglądać ogrodu swojego umysłu, plewiąc wszystkie niewłaściwe, niepotrzebne i zanieczyszczone myśli, i jednocześnie troszczyć się, by rozwijały się kwiaty i owoce prawych, pożytecznych i czystych myśli.

          Dzięki takiej metodzie prędzej czy później człowiek zda sobie sprawę, że jest panem – ogrodnikiem swojej Duszy i zarządcą własnego życia.
          Odkrywa w sobie także myśli ułomne i coraz dokładniej rozumie też wpływ siły myśli oraz elementów umysłu na kształt charakteru, okoliczności i przeznaczenia…

          • marek pisze:

            Bez względu jednak na to, czy jest on pielęgnowany, czy zaniedbywany – będzie wydawał jakiś plon.

            dogmatyczne bajdurzenie Małgosiu ….umysł jest miedzy młotem i kowadłem , a istotnym jest kto bije młotem i kto umysłem na kowadle życia kręci ….

        • margo0307 pisze:

          „… w temacie owej energii , coś co z siebie na przestrzeni czasu po tej planecie lub eksperymencie z życiem określanym mianem Eksperyment Ziemia się porozrzucał to gdy chcesz stąd odejść i wrócić do swej kompletności – pozbieraj …”
          ___
          Kochany Marku, zaprzestań może już… powtarzać „mundrości”… „sumeryjskiej konfederacji” i spójrz świeżym okiem na fakt, że… to porządek, a nie zamieszanie – stanowi kluczową zasadę w otaczającym nas Wszechświecie…

          Tyle że… by dostrzec głęboki porządek we Wszechświecie… najpierw… należy uporządkować własne wnętrze…

          Dokonawszy tego – odkryjesz, że… wraz ze zmianą swojego myślenia o rzeczach, innych ludziach, Wszechświecie – rzeczy, inni ludzie i Wszechświat – zmienią również nastawienie do Ciebie 🙂

          I nie jest to jakieś… puste słowa, których w żaden sposób nie można zweryfikować – jak w przypadku… banialuków serwowanych przez… „sumeryjskie czy inne… konfederacje”, ponieważ prawdę tą potwierdzić może każdy – kto zadał sobie odrobinę trudu by… oczyścić, czytaj: odchwaścić własny umysł…, dzięki czemu łatwo ją sprawdzić poprzez systematyczną introspekcję i analizę siebie…
          I… Po Zdrówka 🙂

          • marek pisze:

            I… Po Zdrówka 🙂

            nauczyłem się już odczytywać używane przez Ciebie symbole Małgosiu …

            Po Zdrówka znaczy zła jestem na Ciebie …a ja nadal mam Ciebie w swym sercu i staram się Ci pomóc byśmy spotkali się w tym samym ” niebie „…

            każdy rodzić to przeżył
            hej że hola ,poszło dziecię
            do szkoły
            bo wyrosło z przedszkola ..

      • Dawid56 pisze:

        znów parę osób na Mistyce Życia załapało dwóję ….

        Dwója Marku to bardzo dobra ocena , najlepsza po ocenie celującej czyli „1” 🙂
        To super:)

        • marek pisze:

          Dawidku

          stary już ze mnie człowiek , inną mam ocen skalę i dobrze wiesz ” Łobuziaku „,że wcale Was tą dwóją nie chwalę …..

          • marek pisze:

            Dobry film Dawidzie zmieściłeś …
            wstawiam go ponownie by zbyt szybko przysypany nieistotnymi dywagacjami z oczu czytających nie zginął ….

    • Maria_st pisze:

      a najbliższy, z grafika, może być już w tym roku….

      już nie raz popłynąłeś ze swoimi prognozami…..
      A ja piszę — ten ROK BĘDZIE PIĘKNY 🙂

      • margo0307 pisze:

        „… już nie raz popłynąłeś ze swoimi prognozami…”
        ___
        Aż dziw bierze, że… jeszcze pływa…

        „…A ja piszę ten ROK BĘDZIE PIĘKNY 🙂 „
        ___
        I każdy następny również !

        • marek pisze:

          „…A ja piszę ten ROK BĘDZIE PIĘKNY 🙂 „

          Piękny nie piękny może być wspaniały gdy w miejsce bajdurzeń życzeniowych prawda o tej planecie będzie się z główek wylewała

          Strach ma realne wielkie oczy u naiwnych często tak bywa …gdy się prawda o ” życiu posadowionym w 3D przed oczami ich w całej okazałości i z całą swa bezwzględnością odkrywa …

          …więc wolą je mieć zamknięte co się Śpiącymi Uprowadzonymi w majki o życiu nazywa …

          • Maria_st pisze:

            …więc wolą je mieć zamknięte co się Śpiącymi Uprowadzonymi w majki o życiu nazywa …

            bez komentarza do kolejnego bajarza 🙂

  5. marek pisze:

    to nie o tobie Marysiu ,w żadnym wypadku , ale tak mi się jakoś w kierunku płci rodzącej życie i egzystującej w jakże do pozazdroszczenia stoickim spokoju …..we łbie rymnęło….

    ….wystarczy na tej planecie bym przeżuwał trawę i dawał mleko , a już jestem mądrości rzeką …

  6. sioLa pisze:

    Ja juz przeszedl przez Magiel na planecie gozdzikowej ,przyjdzie kolej na karzdego by przez rolki tam przeleciec.Coz jak przescieradlo bedzie zabrudzone to go trza bedzie co niekturym prac na nowo.Wiec niech nie liczy jedna z drugim ze sie uda jak na ziemi wrzeszczec z kata ze to nie ja a On byl.Nie pomoze „O moj Boze ” jak na przescieradle Mist jest krowi,nie pomoze „Daj mi Boze”jak pustka swieca Oswiecone GLOWY;nie pomoze takrze „Z Bogiem” gdy sie przescieradkla z wlasnego Mistu nie wypralo jeno jak Kukulka swoj Mist drugim podrzucalo.
    Ni pomoze grozic Skale ludziom zemsta ,bo sie sam zagubil w swojej zemscie,ale tak juz bywa gdy palantom swoboda odbila w ich tepych glowach,i tak mysla te podstawki ze se znajda znow ofiare ktura za swoj Mist ukrzyzuja a drudzy znowu snia ze 7 miliardow badziewia znow utopia przez swoja utopie co to smierdzi w klopie,od tylko kaka w glowie i ta smieszna siebie pewnosc ze sie wszystkim da zamieszac w glowie ,Swiat utopic w wojnach niesc podzialy by sie klamstwo nie wydalo trzeba zniszczyc swiadkow i najlepiej jak sie swiadkowie sami wyrzna swoimi rekami .
    Coz ja maluczki jest czlowieczek,wiec mi klamac nie przystoi ,mscic sie terz nie bede bo to nie wypada czlowiekowi stac sie msciwym sluga Bozym.Coz zaplate za swe czyny ,karzdy terz dostanie ,mowia co niekturzy ze masz przebaczyc ,ale jak przebaczyc bydlu co choc wie ze czlowiek wie o ich klamstwach to dalej nowe Misty tworzy.
    Coz bedzie kontakt ,karzdy na to czeka i dla przypomnienia nie klamstwo a prawda droge otwiera.
    Coz pytal ktos ,kim sa ONI ,czy naprawde to az takie wazne ,grund ze wiedza o sobie ONi sami.
    Wiec ich wlasne klamstwa beda ciagle gonic.
    Nie pomoze terz robienie Marionetek,bo One nie sa tutaj wazne a Ci co za sznurki ciagna.
    Coz mieli ze swym klamstwem tu zabawe,teraz pora by klamstwo wyszlo z wora a ludzkosc stala sie naprawde wolna a nie tak jak do tej pory wolnosc wolla co mu bogi i ich boskie zony podstawiaja przy robocie po kryjomu noge.Widac wollu choc terz bydle ma rozumu w sobie wiecej niz niejeden palant bozy.
    Swiatla swieca sie na niebie ,kture z tych swiatelek koniec klamstwa niosa?
    Coz mysle ze nie saksonskie podstawione lwiatko co Matolem 1 zowia,wraz ze swoja swita krowia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s