Kolonizacja Marsa przez Niemców?

Rozmowę prowadzą :

David Wilcock – pisarz, profesjonalny wykładowca, reżyser i badacz starożytnych cywilizacji, naukowiec do spraw świadomości i nowych paradygmatów obejmujących materię i energię.  

Corey Goode – jest informatorem (z ang. whistleblower), który w serii rozmów przeprowadzanych z Davidem Wilcockiem w programie Cosmic Disclosure w Gaia TV ujawnia dotychczas nie znane opinii publicznej wydarzenia dotyczące działalności ludzi oraz istot pozaziemskich w naszym Układzie Słonecznym.

Rozmowa dotyczy spraw które w zasadzie są tak nieprawdopodobne ,że aż trudno w to wszystko uwierzyć.Niestety w rozmowie pojawiają się sprawy, które są tematem wielu innych wywiadów czy informacji dziennikarskich.Sprawa Antarktydy na której przebywali Naziści jeszcze długo po zakończeniu II Wojny Światowej jest w zasadzie powszechnie znana , natomiast to że Naziści mogli skolonizować Marsa przy pomocy cywilizacji z Drako brzmi jak kosmiczna bajka.Być może jednak to wcale nie jest bajka…

 

„DW: Posiadam ujawnione notatki Trumana, które już dawno temu pokazywałem w programie “Wisdom Teachings” opisujące – tak mi się wydaje – mniej więcej czasy początku Drugiej Wojny Światowej. W tych notatkach mówi on o międzyplanetarnych statkach kosmicznych; miał nadzieję, że będzie można je eksploatować technologicznie. Miało to miejsce na lata przed rozbiciem się statku w Roswell. Jak bardzo zaawansowane było wtedy USA w swoich projektach odtwarzania tej technologii?

CG: Większość tych technologii, które odzyskali z rozbitych pojazdów pozaziemskich była tak bardzo zaawansowana, że było to dla nich niczym pokazanie żołnierzom z czasów Wojny Secesyjnej łodzi podwodnej o napędzie nuklearnym i kazanie im jej odtworzyć w procesie inżynierskim. Technologia ta dopiero teraz jest znacznie bliższa ich obecnemu zrozumieniu działania fizyki i metodyki. 

DW: O niektórych z tych rzeczy słyszymy od płk Philipa Corso. Chodzi o odtworzone materiały, takie jak teflon, nylon czy rzepy samoprzylepne.  

CG: Jest to bardziej nauka materiałoznawstwa. 

DW: Czyli odzyskują tam rzeczy typu: chipy komputerowe, światła LED, układy scalone itd. Jednak nie udało im się jeszcze odtworzyć całego, działającego statku kosmicznego? 

CG: Byli w stanie naprawić niektóre mniej zaawansowane statki, co naprowadziło ich do pewnych konkluzji. 

DW: Och, czyli mogli oblatywać te oryginalne statki, które się rozbiły. Naprawiali je i doprowadzali do stanu używalności. 

CG: A niektóre z nich udało im się odtworzyć w procesie inżynierskim, jednak bardzo wiele z nich się rozbijało. Chcę przez to powiedzieć, że posiadali oni swój własny program i dokądś ich to prowadziło. Jednak byli oni tak daleko za Niemcami, że było to żenujące. 

DW: Dlaczego Niemcy nie chcieli się podzielić tym co posiadali z Militarnym Konglomeratem Przemysłowym? Czy obawiali się go oraz tego, że będą chcieli ich zagarnąć?

CG: No cóż, w 1947 roku wojsko wysłało za nimi na Antarktydę całą flotę wojenną, aby ich zniszczyć. Ty mi powiedz co to oznacza. Ich celem było zmuszenie USA to podpisania traktatów tak, aby mogli oni położyć swoje łapy na tej samej potędze przemysłowej, która pokonała Oś Zła podczas Drugiej Wojny Światowej. Oni chcieli wykorzystać tę moc industrialną i inżynierską MKP oraz zinfiltrować ją, wchłonąć oraz aby wybudować infrastrukturę na Księżycu i Marsie. 

DW: Ile siedzib Niemcy posiadali na Księżycu i Marsie gdy ta umowa została zaimplementowana? 

CG: W tamtym czasie posiadali tylko jedną na Księżycu. Znacznie później wybudowali kolejną razem ze swoimi sojusznikami Drako. 

DW: Ta na Księżycu była mała, tak jak powiedziałeś wcześniej. 

CG: Tak, była mała. Była tylko używana do wypadów.

DW: Czy oczyścili oni większy teren wokół tej bazy pod lądowisko dla swoich pojazdów? 

CG: Wszystko to znajdowało się pod powierzchnią Księżyca. Jeśli chodzi o Marsa to ostatecznie poznali jego topografię, zrobili całą tą ciężką robotę, stracili ludzi, znaleźli obszar odpowiedni na założenie koloni nie zważając na to, że mogli stworzyć tylko kilka niewielkich siedzib na małej powierzchni. Były tam inne grupy istot, które powstrzymywały ich od ekspansji ich imperium w tych miejscach. W chwili gdy stanął za nimi Międzyplanetarny Konglomerat Korporacyjny byli w stanie przywieźć ze sobą wcześniej wybudowaną większą ilość czołgów i samolotów – zupełnie tak jak ma to miejsce gdy przygotowujesz się do wojny. Rozpoczęli budowanie siły wojennej jeśli chodzi o Tajny Program Kosmiczny. 

DW: Czy mógłby to być atak z zaskoczenia lub coś w stylu konia trojańskiego, gdzie budowali oni urządzenia na Ziemi, a gdy zgromadzili cały batalion to transportowali go do miejsca docelowego przy użyciu portali, wszystko za jednym zamachem? 

CG: Myślę, że tak to można nazwać. Budowali wszystko co zadecydowali, że będzie im potrzebne strategicznie, aby przejąć pewne obszary i wybudować tam daną ilość kolonii. To miał być ich główny punkt zaczepienia. Wydaje mi się, że “punkt zaczepienia” (foothold) był częścią nazwy tego projektu. 

DW: Naprawdę? 

CG: Tak mi się wydaje. Gdy zaczęli tam przylatywać, toczyć bitwy, wypierać różne grupy, które traktowały te terytoria jako własne i poczuli się pewnie to wtedy zaczęli wysyłać tam pracowników. Pracownicy przybywają, zaczynają przygotowywać teren pod bazy zupełnie tak jak DUMBs (Deep Underground Military Bases), Głęboko Osadzone Podziemne Bazy Wojskowe. Pewne ich części znajdowały się na powierzchni lecz znaczna większość ich była usytuowana pod powierzchnią lub w istniejących jaskiniach. Wiele z nich znajdowało się w kanionach i naturalnych zagłębieniach terenu. 

DW: Czy kiedykolwiek spotkało ich coś, co opisywałeś że zdarzyło się na Ziemi, gdzie kopali pod powierzchnią i natknęli się na coś, co już tam istniało? 

CG: Tak. Natykali się na gniazda egzystujących tam już istot, które musiały być wymiecione zupełnie tak jak w USA na Plymouth Rock, o którym wspomniałem wcześniej, gdzie po przybyciu usunęli rdzennych mieszkańców i zatknęli tam swoje flagi oraz zbudowali osady.  

DW: Zgadza się. Tutaj macie ciepłe koce, a teraz wynoście się stąd.

CG: Tak.

DW: Były one nasiąknięte ospą. 

CG: Tak. Zostali zaprogramowani w swoim toku rozumowania. Pamiętali dokładnie jak trzynaście pierwotnych koloni zadeklarowało niepodległość, oddzieliło się od Korony Brytyjskiej i uformowało Stany Zjednoczone Ameryki Północnej. W dokumentacji zostało to bardzo wyraźnie przedstawione, że coś takiego nie ma prawa się tutaj zdarzyć. Było tam oświadczenie, że nie stworzą tutaj na Marsie sytuacji kolejnych trzynastu koloni. Wybudowali więc bardzo dużo siedzib na znacznie większą ilość miejsc niż w danym czasie posiadali ludzi. Planowali przyprowadzić ich z Ziemi. To prowadzi nas do operacji “Brain Drain” (Drenaż Mózgów), która miała miejsce – kiedy to było? W latach sześćdziesiątych? 

DW: Pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. 

CG: Pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. To wszystko miało miejsce w latach pięćdziesiątych czyli właśnie wtedy, gdy zaczęli budować te bazy na poważnie.

DW: We wcześniejszych odcinkach powiedziałeś, że poprzednie cywilizacje na Ziemi posiadały jasne włosy, w większości niebieskie oczy i nazywane były Agartianami, którzy później imigrowali do wnętrza Ziemi. Czy Agartianie byli zadowoleni z mieszkania pod powierzchnią Ziemi? Czy byli oni zaangażowani w program kolonizowania Marsa? Czy pragnęli posiąść więcej terenów dla siebie?

CG: Nie byli oni częścią tego programu. 

DW: Dobrze. Czy istniały inne grupy pozaziemskie, które dostarczały materiałów oraz logistycznego wsparcia w tej ekspansji terytorialnej na Marsie? 

CG: Sojusz Drako był dużą częścią tego programu. „

Rozmowa to obszerny cytat oryginalnego tekstu:

https://kosmiczne-ujawnienie.blogspot.com/2017/01/kolonizacja-marsa.html

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Istota Ludzka, planety i komety, Reptilianie, UFO cywilizacje pozaziemskie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „Kolonizacja Marsa przez Niemców?

  1. marek pisze:

    Może tak i było , ponoć nie ma niczego co by było niemożliwe we wszechświecie , jednak poczekajmy na kontakt we współczesnych czasach z Ziemią owych kolonizatorów dzieci …

    a ponadto pamiętajmy żeśmy też nie mali , jeszcze drugiej wojny nie było ,a już żeśmy n księżycu Twardowskiego zainstalowali….

    • marek pisze:

      Zaćmienia są otworami, przez które płyną połączone: światło, częstotliwości planetarne, ziemska grawitacja i zbiorowe myślenie. Zaćmienia oferują unikalną gamę nadruku boskiej myśli jak również wyższych wibracji zbiorowych myśli ludzkich. Zaćmienia Księżyca mogą mieć miejsce tylko tylko podczas pełni, a zaćmienia Słońca tylko podczas nowiu. Razem zapewniają sobie wzajemnie dodatkową moc. Zaćmienia są często traktowane przez ludzi jako wyjątkowe zjawiska, ale my mówimy, że kiedy zaćmienie Księżyca i całkowite zaćmienie Słońca występują w bezpośredniej kolejności liniowej z innymi potężnymi trasowaniami, jak te mające nadejść w sierpniu 2017, pojawi się silnie wzmocnione pole ze zwiększoną dozą koncentracji energii.

      Jesteście zobowiązani do poszerzenia gamy możliwości związanych z kontrolą i przywracaniem równowagi, naprawdę macie narzędzia, aby to robić. Odpowiednie i mądre używanie kamieni szlachetnych do wzmacniania aury oraz stabilizowania czakr jest teraz ważniejsze niż w jakimkolwiek okresie wcześniej – na przestrzeni ostatnich tysiącleci. Ponieważ to są kryształowe dary świadomej żywej Ziemi, a Gaja jest naprawdę sprzymierzeńcem człowieka na Ścieżce wznoszenia i powrotu Światła w 2038 roku.

      http://www.wogrodzienowejziemi.pl/2017/01/2017-alert-astrologiczny-uran-w.html

      • margo0307 pisze:

        „…Gaja jest naprawdę sprzymierzeńcem człowieka…”
        ___
        Święta Prawda…

        Ale, ale… coś tu nie gra…
        – Czy to nie Ty Marku, parę postów wstecz, umoralniałeś nas słowami:

        „morał zaś z tego jest prosty „ludziska w rozumie biedne”…, żyjące w ułudzie… są jednostkami poza zasięgiem jej {Gai} zainteresowania”, powinni pracować nad… „odgrodzeniem siebie od praw rządzących życiem przyrody { na Gai } i tworzeniem plazmowej osłony” ?

        Można by rzec… nadświetlna szybkość w zmianie poglądów… !

        • marek pisze:

          „…Gaja jest naprawdę sprzymierzeńcem człowieka…”
          ___
          Święta Prawda…

          Gaja to nie do końca sama Matka natura ,przywróć mój tekst do oryginału i wstaw w miejsce Gaja matka natura , a zakrzykniesz zrozumiałam ..hurrra !!!!!!!!!!!!

          a co do nadświetlnej prędkości to Małgosiu z tym Ci się naprawdę udało , tylko dotyczy to wyrzucania śmieci z głowy ,a nie jak zapewne myślisz o mnie że mam przerost wyobrażeń o swej mądrości …a o robienie porządków w mej głowie nie ja sam a moje WJ postarało …

          alleluj myślałem że Małgosia załapie
          co się z Markiem dzieje …
          …a tu niestety ..
          kolejna dwója ……

    • sioLa pisze:

      Marek ale w tym terz maly problem,
      bo jak by nie odwracal
      znow wychodzi mi na jedno
      kowol,mlot i kowadlo,
      czy z nieba Ono spadlo
      bo jak z Adasia robia Polaka
      tak i z twardego niemca zrobia Twardowskiego
      i nawet swiety Boze tutaj nie pomoze jak i nasze jest Pomorze,
      chocbys sam napisal ma Ojczyzna jest Litwa
      i tak zrobia z ciebie Poloka a nie obywatela Rzeczypospolitej
      bo daj chamom palec to zechca caly reka,
      Od bozki z sky co same staly sie dla siebie przeklete
      Od musisz u nich w Boga klamstwo wierzyc,
      a nie moze tutaj czlowiek w siebie uwierzyc
      wlasnej mysli wlasnym czynom zawierzyc,
      bo i po co sie z przemadrzalym sky mierzyc
      gdy ON sam musi sie z swym przeklenstwem zmierzyc.
      A tu bedzie coraz gorzej w wlasne klamstwa wierzyc,
      gdy sie nie ma wokol siebie wiernych sledzi,
      to jak namiot co bez sledzi,
      w koncu w zapomnienie w dal odleci,
      i juz wiecej nie bedzie meczyl ludzkich ziemi dzieci.
      Bo na koniec i tak wychodzi ze najwazniejsze byc czlowiekiem ,
      a nie chamskim klamliwyym chocby nawet BOGIEM:
      Bo to stare jajo juz od dawna nazywaja po prostu Zbugiem.
      Czas by anioly przylecialy juz na nowo ,
      bo pod Sleza lucyferki kopia sie juz nawzajem zdrowo,
      bo do domu cos nie moga znalezc drogi,
      a do hercowy to nie maja oswiecone ochotki,
      wola dalej rozsiewac po swiecie swoje nedzne plotki.
      mowia ci o sercu i kochaniu piekne slowa,
      w czynach to uwarzaja czlowieka jako zasoby
      wiec i nie dziwota ze choc mowia o milosci ,
      kopia ci czlowieka w cztery literki z chciwosci.
      No coz jak ta ich wolna wola takorz i ich liczenie ,
      na to ich oswiecenie a ludzkosci krwawienie.
      ONI to sa tak naprawde wszystkim a tak w rzeczy samej niczym,
      wiec i nie ma u nich co oczekiwac uczuc ,
      bo te zatracili przez wieki ,moze jeszcze maja jedno uczucie w sobie,
      a TO TYLKO JEDNO STRACH PRZED SAMYM SOBA I PRAWDA
      coz dlatego i nie dziwota ze sludzy systemu na swoj system psiocza
      liczac na to ze siebie samych oszukaja i znow na czlowieku ugraja.

      • margo0307 pisze:

        „… ONI to sa tak naprawde wszystkim a tak w rzeczy samej niczym, wiec i nie ma u nich co oczekiwac uczuc , bo te zatracili przez wieki ,moze jeszcze maja jedno uczucie w sobie… STRACH…”
        ___
        Kim są Siola ci… „ONI” ?
        I skąd wiesz… „jakie ONI mają w sobie uczucie”… ?!

        Życie każdego z nas… jest nieustającym wyzwaniem… 🙂

        Jeśli spojrzymy wstecz na swoje życie, to każdy bez wyjątku ! – zauważy fakt, że… istniały w jego życiu… krótkie momenty… „odpoczynku”, w których nie stawiało Ono przed nami wyzwań…, kiedy czuliśmy się na luzie i było to dla nas wspaniałe… 🙂

        Ale…, w głębi ducha – wszyscy zdajemy sobie doskonale sprawę z tego, że… na dłuższą metę – Życie nie zostawi nas w spokoju… i zawsze rzuci nam wyzwanie – w taki, czy inny sposób… 🙂
        I jeśli… zaakceptujemy ten fakt, wówczas… te życiowe wyzwania… nie będą stanowiły dla nas wielkiego problemu i… nie będziemy się ich obawiali.., nie będziemy przed nimi uciekali… i nie będziemy obwiniali „boga” czy… „ONYCH” – innych ludzi… za nasze osobiste wyzwania – jakie stawia przed każdym z nas Życie…
        Wówczas, w momentach…, kiedy pojawią się kolejne… życiowe wyzwania – będziemy w stanie spokojnie je zauważyć i stwierdzić:
        Oto… znowu Życie postawiło przede mną kolejne wyzwanie

        • sioLa pisze:

          Coz widac tym Onym sie zu na ziemi z jednej strony nudzi a z drugiej nie chce sie robic.
          Wiec z bogiem swym na ryjku by czlowieka okrasc przypisuja mu winy o takie sobie falszywe oskarzyciele w ludzkim ciele.O takie sobie trampki ONI beda kradli a Azteki beda im za to jeszcze haracz placic.O takie sobie boskie zycie z bogiem na bydlemcym ryju ,z przykazaniami na bakier ale za to umiec ludzi szantarzaowac od poprostu boskie swiete krowy .
          Od dlatego tak Mist Tycznie bo trza po tych boskim Krowim Miscie sprzatac.
          Coz zatrzymac Meksykanow budujac murek za ich pieniadze ,beda jeszcze mniej w swym kraju mieli i tak mysli Trampek ze sie odgrodzi a co nie bylo w Wietnamie czy Palestynie tuneli.U nas terz jest wielu co by znowu odgradzalo sie od reszty ,bo to dobrze sie im rzylo jak za starego swego fiata kupil sebie jeden z drugim krowi bozek dwa fiaty i jeszcze podlac bylo za co.Od bogi beda sie odgradzac od niewolnikow murami ,widac nie trza Hitlera ,sami sie zamkna w swoim Gettcie.A na urlopie beda boskie byczki i ich boskie krowy siedziec w hotelu za kolczastym drutem ,zamiast swiat poznawac beda cpali i wodka popijali az im w glowach tylko ten ich krowi Mist zostanie.No chyba ze sie ktosik zjawi i klamczuszki dostana swa biblie do poduszki,przeciesz sami napisali ze nie wazne sa tu slowa a wazniejsze sa tu czyny.
          Moze ja tam nie jest zaden swiety ,ale tak se mysle ze jak bym mial na sumieniu tyle co te swiete krowy to by byla pustka w glowie.Od rzucac bedzie nam tu krowa swoj Mist pod nogi i bedzie chciala bys po niej posprzatal choc ma sama do widel dwie raczki od takie sa tu boskie swiete krowie porzatki,od burdel na kulkach .gdzie boskie krowy wlasne prawa w tylkach maja .

      • marek pisze:

        kowol,mlot i kowadlo,

        Siola

        czasem myślę ,że wszystko się tak w szerszym znaczeniu przedstawia jak Ty to opisujesz podług w życiu przeżytej swojej prywatnej udręki …

        los ludzkości i jej pozornego rozwoju tak widzę …

        …jest młot , jest kowadło , a pośrodku zaczątek ludzkiej świadomości leży ….lecz wciąż pozostaje otwarte pytanie …czyjego umysłu i co chce wykuć z człowieka trzymająca ten młot ręka …

        …bo na mój ogląd kowali co najmniej dwóch , jeden kopie w doope , drugi wali w brzuch i wszystko jet po Bożemu ..bo życie to ruch …

        pośmiej się trochę ….

  2. Mezamir pisze:

    Sprawa Antarktydy na której przebywali Naziści jeszcze długo po zakończeniu II Wojny Światowej jest w zasadzie powszechnie znana , natomiast to że Naziści mogli skolonizować Marsa przy pomocy cywilizacji z Drako brzmi jak kosmiczna bajka.Być może jednak to wcale nie jest bajka…

    Naziści uciekli po wojnie do USA a kosmici z którymi się kontaktowali to bajka
    Wszystkie UFO które się rozbiły i szczątki których sprzątało wojsko
    to były ich własne wojskowe eksperymenty kontynuowane po wojnie na terenie USA.
    UFO które nas odwiedza to żołnierze na utrzymaniu elit 🙂

    Żeby ukryć prawdę o nazistach i ich eksperymentach
    stworzono zasłonę dymną pt Marsjanie,obcy,porwania etc etc

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s