Wielki atraktor zdarzeń

O tym co to jest atraktor Nnka pisała na MŻ już prawie pięć lat temu. https://nnka.wordpress.com/2012/02/11/po-otwarciu-okna-do-czwartego-wymiaru-kazdy-moze-przedostac-sie-do-srodka-ale-nie-wszyscy-moga-tu-pozostac/ Przypomnę że jest to w przestrzeni punkt do którego zmierzają wszystkie linie (czasowe).

Timewave zero i Księga Przemian

Program komputerowy „Timewave Zero”

timewave_9_11_2001-jpg_poz

Fala czasowa zero (ang. Timewave zero) to ekscentryczna formuła numerologiczna mająca wyliczać pływy i zawirowania tzw. nowości (ang. novelty); jej autor Terence McKenna definiuje ją jako przyrost liczby wzajemnych powiązań we Wszechświecie lub też stopień organizacji jego złożoności. Wszechświat posiada atraktor teleologiczny, który zwiększa ilość wzajemnych powiązań w jego obrębie. Na końcu czasu, który miał zostać osiągnięty w roku 2012, istniał punkt osobliwy, w którym złożoność systemu dążyła do nieskończoności. Efektem miała być absolutna równoczesność wszystkich obserwowalnych zjawisk. Swoją teorię McKenna kształtował od początku lat 70. w czasie sesji z wykorzystaniem grzybów psylocybinowych i DMT.

Źródło:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Fenomen_roku_2012

 

W ujęciu czasoprzestrzeni jest to punkt gdzie zbiegają się wszystkie linie czasowe. W punkcie tym wydarzenia mają postępować jedno po sobie w bardzo szybkim tempii.Wystapienie tego atraktora zdarzeń przewidywali zarówno Terence Mc Kenna, Jose Arguelles, Johan Xen Lungold i Gregg Braden.Kiedy zapytano kiedyś Gregga Bradena o horyzont zdarzeń za 21.12.2012  nie potrafił odpowiedzieć .W swojej pracy Czas fraktalny przewidywał, że tuż przed osławioną datą 21.12.2012 wszystkie wydarzenia bardzo przyśpieszą, natomiast nie umiał odpowiedzieć na podstawowe pytanie co się stanie( co będzie) po 21.12 2012.Odpowiedzi na pytanie też szukałem również w Kodzie Boga Miachaela Drosnina – tam jej również nie znalazłem. Trzech wymienionych przeze mnie autorów fraktalnej koncepcji czasu już nie żyje i nie można ich zapytać poza metodami paranormalnymi o to co się stanie poza horyzontem zdarzeń , poza 21.12.2012.

Wydaje się, że odpowiedzi na pytanie o horyzont zdarzeń – wielki atraktor zdarzeń można szukać w swoim życiu. Być może jest tak, że możemy przesunąć na osi zdarzeń termin jakiegoś ważnego spotkania w naszym życiu, po którym nasze życie zmieni się o 100%, ale nie możemy „odwołać” tego spotkania, bo już jest na to za późno. Podobnie może być z ową datą 21.12.2012 – w dniu tym nie nastąpiło spotkanie wszystkich linii czasowych – termin spotkania tych linii został przesunięty w czasie. Od pewnego czasu, może od roku zaobserwowałem znacznie przyspieszenie wystąpienia coraz większej liczby zdarzeń w coraz krótszym odcinku czasu. Niestety bardzo trudno jest przewidzieć nową datę wystąpienia tzw punktu osobliwego na osi czasu. Być może będzie to 20.03.2017 ale nie musi to być wcale ten dzień.

wielki_atraktor_zdarzen1

Być może możemy przeciąć linie czasowe zbiegające się w potencjalnym nowym punkcie osobliwym i przenieść niejako termin jego wystąpienia na czas nieokreślony. Podobnie ma się sprawa z owym drugim przyjściem Chrystusa. Owo drugie Przyjście Chrystusa jest również pewnego rodzaju atraktorem teologicznym. Zgodnie z Ewangeliami ma być to swoisty punkt osobliwy. Niestety Kościół Katolicki czy jakikolwiek inny nie odwołał kataklizmów i owego Końca Świata, które ma towarzyszyć drugiemu przyjściu Chrystusa

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Fraktale, Matrix, Transformacja 2016-2017. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

135 odpowiedzi na „Wielki atraktor zdarzeń

  1. mały budda pisze:

    owiedz
    nnka pisze:
    Luty 12, 2012 o 13:13
    No i jest tu wyjaśnienie czym jest PRÓŻNIA:
    ” Kiedy wszystko znika, tzn. znaczniki percepcyjne waszej poprzedniej rzeczywistości, zrozumcie, że wkroczyliście w Punkt Próżni.
    Punkt Próżni jest krytycznym przejściem pomiędzy waszą starą rzeczywistością i nową. To co było, zostało zakończone. Zamiast żałować utraconego, zaakceptujcie próżnię. To jest dla wielu osób wymagające przedsięwzięcie, gdyż w Punkcie Próżni nie ma niczego do zrobienia. Musicie po prostu być świadkami tego i siebie, ponieważ na tym bezludnym lądzie nie ma znaczników percepcyjnych.”
    Choć przyznam , że przekazy to nie jest ta wiedza na której się opieram. Te węzły które się tu opisuje to „Oczka”… nazywane tez czasem Oknami (HOPI). Próznia to miejsce gdzie nie ma „gliny” więc i znaczniki inaczej funkcjonują
    Odpowiedz
    nemo pisze:
    Kwiecień 30, 2012 o 06:21
    nnk – to po prostu apercepcja
    Odpowiedz
    nnka pisze:
    Kwiecień 30, 2012 o 07:59
    no nie wiem czy aż tak można to uprościć, ponieważ w tym przypadku ma to związek z atmosferą i Materią. Oczywiste , że zawsze można postawić antytezę
    Odpowiedz
    mirek pisze:
    Luty 12, 2012 o 18:50
    ”W praktyce efektem będzie absolutna równoczesność wszystkich obserwowalnych zjawisk.”
    Może się to kojarzyć z wręcz trudnym do wyobrażenia poszerzeniem świadomości.Można to rozumieć że owe zjawiska będą się na siebie nakładały.
    Odpowiedz
    nnka pisze:
    Luty 12, 2012 o 18:54
    MYśli Słowa Czyny… mówisz i masz.

    • Dawid56 pisze:

      Choć przyznam , że przekazy to nie jest ta wiedza na której się opieram. Te węzły które się tu opisuje to „Oczka”… nazywane tez czasem Oknami (HOPI). Próznia to miejsce gdzie nie ma „gliny” więc i znaczniki inaczej funkcjonują

      Dzięki Mały Buddo, właśnie o to chodzi aby znaleźć owy „zero point energy” dla naszej Cywilizacji.Dla każdego z nas owym „zero punkt energy” jest po prostu śmierć – przejście w inny wymiar, dla Ziemi niekoniecznie musi być to Koniec Świata , ale może to być np. to skokowa zmiana Świadomości mieszkańców tej Planety albo powrót do życia zgodnego z Naturą i rytmami Kosmosu i pokojowe współistnienie wszystkich istot na tej planecie .

      • mały budda pisze:

        Dzięki Mały Buddo, właśnie o to chodzi aby znaleźć owy „zero point energy” dla naszej Cywilizacji.Dla każdego z nas owym „zero punkt energy” jest po prostu śmierć – przejście w inny wymiar, dla Ziemi niekoniecznie musi być to Koniec Świata , ale może to być np. to skokowa zmiana Świadomości mieszkańców tej Planety albo powrót do życia zgodnego z Naturą i rytmami Kosmosu i pokojowe współistnienie wszystkich istot na tej planecie .

        Odpowiedź.
        Dawid masz w sumie racje w tym co w/wym.
        Przecież wiesz Dawid, że zanim pojawi się nowe. Stare musi odejść.
        Zanim nowe, się pojawi będzie mnóstwo znaków na niebie i matce naturze.
        Wiesz, że tak sobie czuje, że linie czasowe przebiegają przez centrum słońca.
        Weszliśmy w rok przemiany, gdyż tak czuje.
        Te okna Hopi są w słońcu.

  2. Alicja z Krainy Czarów pisze:

    O czym wy majaczycie dzieciaczki? Osobliwość to definitywny Koniec Istnienia Wszechświata. \

    Wielki Atraktor to wielka Świetlana Pajęczyna (Sieć Matrixa) a rzeczywistość mechaniczna już wykreowana po updaku Sophi ma ogromne rozmiary.

    Upadek od Podszewki.

    Początek-Osobliwość

    1 Zaistnienie Dualizmu Osobliwości -Upadek w Światło o Naturze Elektromagnetycznej.
    2 Upadek w Materię
    3. Upadek w rzeczywistość mechaniczno-komputerową (matrix) (m-DNA)

    Świetlana Osobliwość (Sophia) to miejsce kresu waszej „ewolucji”

    Chaos był, jest i będzie, niezmierzony, niepoliczalny.

    Chaos jest nieskończony a iluzyjny wszechświat niestety ale tak, policzalny i ograniczony.

    W moim śnie Miłość oznacza całkowita wolność i niezależność dlatego nie Widzę innego wyjścia z Mai niż powrót do początku Początku Zwanego Świetlaną Osobliwością.

    Wszystkie Kosmiczne Światy w Tym Ziemia wzrastają dzięki energii światła jednak idąc dalej Światło zostało zrodzone z Nieskończonej Ciemności zwanej Chaosem i Nicością.

    Materia to Informacja zapisana za pomocą geometrycznych formuł światła i jest Złudzeniem 99% to pustka.

    Zasada zachowania Energii mówi nam wyraźnie że NIE MOŻNA ENERGI STWORZYĆ ANI ZNISZCZYĆ istniała ona od Zawsze w takiej samej ilości od samego początku dlatego Nigdy tez nie zaakceptuję teorii ewolucji oraz bajek o Ascendencji.

    Tak ciężko odnaleźć się mi w tym świecie z powodu panującego tutaj wszechobecnego systemu łańcucha pokarmowego oraz pożeraniu jednego istnienia przez inne.

    Gdzie w takim świecie miała by ustawić się Postać Uniwersalnej Mamy kochającej wszystkie swoje Dzieci? Jak to ma wyglądać z punktu widzenia uniwersalnej Mamy gdzie jedno Dziecko jest pożerane przez inne silniejsze.

    Coś tutaj jest nie tak i to bardzo.

    • Alicja z Krainy Czarów pisze:

      Wszyscy tutaj piszą piękne słówka o rozwoju duchowy i empatii to może wyjaśnicie mi o co tak właściwie chodzi we wiosennym rytuale Topienia Młodej Dziewczyny nad Rzeką co jest każdego roku symbolicznie odgrywane w czasie magicznego Rytuału Topieniu Marzanny (topienia młodej dziewczyny)

      Niby według opowieści Czarno-Magików ta Młoda Dziewczyna ma sobą symbolizować śmierć hmmm tylko dlaczego ta Osoba jest cała kolorowa zupełnie jak Tęcza?

      Kogo Wy tak naprawdę topicie niby to podczas „niewinnej zabawy”

      • marek pisze:

        Lalusię Alusię w trakcie swej pokrętnie rozumianej bezmyślnej zabawy …

        I tak będzie aż się nie zapełni ,łeb pusty rozumieniem , trawa na prawdziwie zieloną i nowej generacji ludzkości – korzenie …

        Jam jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie

        • Alicja z Krainy Czarów pisze:

          O tyle dobrze że przynajmniej jeden ma odwagę napisać wprost o kogo chodzi.

          Wszak od Zazdrości do zawiści już tylko dwa albo i jeden krok.

          Przecież w czarcim świecie gdzie wszystko jest na opak bycie Sobą to największy grzech.

          Wasza „mądrość” TO martwa ścięta choinka na święta, martwa ryba, martwe elektryczne światło ahh bym zapomniał i radosne wykaszanie trawy kosiarkami spalinowymi na wiosnę bo nie daj boże jeszcze urośnie Duża Ładna Zielona to się rozchorujemy.

          Za pyszni jesteście aby mówić mnie którym to ścieżkami mam chodzić, tak jak byłam sobą tak będę nadal wasi bogowie nie są moimi bogami i nigdy nie będę.

          Tak się ta zabawa skończy że rozwalę ten czarci chlewik w drobny mak.

          Koniec sami sobie wybieracie poprzez WŁASNĄ PYCHĘ .

          • margo0307 pisze:

            „… Tak się ta zabawa skończy że rozwalę ten czarci chlewik w drobny mak…”
            ___
            Byle nie własną główką, bo… możesz sobie nabić niezłego guza…

        • Alicja z Krainy Czarów pisze:

          Pamiętajcie Matołki w odniesieniu do Bogini Marzanny że zgodnie z uniwersalnym prawem Magii wszystkie złe czary wrócą do Was z nawiązką!

          • Maria_st pisze:

            Pamiętajcie Matołki w odniesieniu do Bogini Marzanny że zgodnie z uniwersalnym prawem Magii wszystkie złe czary wrócą do Was z nawiązką! ”

            a wszystko sie dzieje w naszych głowach…

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            Wszystko dzieje się w naszych głowach wiec po co mi ten cały Ziemski cyrk gdy tak na serio najlepiej czuję się sama ze sobą.

            a wszystko sie dzieje w naszych głowach…
            Samotna dusza, to miało by sens gdyby świat był pusty.

            Jak widzisz Marysiu każdy z was zapytany jak by chciał spędzić swoje życie odpowie że Z kimś w Parze.

            Ja odpowiem że samotnie na pustej planecie ani mi smutno ani żal z takiego obrotu sprawy hmmm nawet czuję pewną radość.

          • margo0307 pisze:

            „… Jak widzisz Marysiu każdy z was zapytany jak by chciał spędzić swoje życie odpowie że Z kimś w Parze…”
            ___
            Jak widzę Luci Ty już nikogo o nic nie musisz pytać, bo… lepiej wiesz od tego, kogo pytasz..
            To prawie tak, jak Adaś – on też lepiej wie wszystko od wszystkich…

        • Alicja z Krainy Czarów pisze:

          Więc nie tyle chodzi o wiosenne Topienie Marzanny (Demeter) co jej córki Dziewanny gdzie indziej Persefony.

          „Możliwe więc, że wzmiankowana w źródłach staropolskich i etnograficznych bogini Dziewanna byłaby młodą Marzanną, czy też jej córką.”

          „„Marzaneczka krasna
          Co w lesie urosła
          W lesie ją ścieli
          Do domu ją wzięli
          Nasz gaik zielony
          Pięknie przystrojony”.”

          „Tajemnicza dwoistość postaci bogini Marzanny/Dziewanny stanowi od lat jeden z najciekawszych problemów badawczych z zakresu wierzeń prapolskich i słowiańskich. Czy mamy tu do czynienia z jedną boginią o dwóch obliczach: jasnym i ciemnym? A może z matką i córką jak w przypadku Demeter i Persefony?”

          „W Polsce najdłużej na Śląsku Opolskim gdzie uczestniczące w obrzędzie dziewczęta zakładały obowiązkowo stroje i wianki identyczne jak Marzanna. Przy tym – Gaik utożsamiany często z Wiosną i Dziewanną – zrównywano tam również z postacią Marzanny:”

          „„Nazwa Świętomarzy, wioski leżącej w pobliżu Tarczka i Bodzentyna, pochodzi od nazwy bogini Marzany, czczonej u starożytnych Słowian, którzy po przyjęciu wiary świętej mianem tem z dodaniem Święta nazywali początkowo Matkę Boską. […] Wójcicki pisze, że bogini tej w Gnieźnie, gdzie miała wspaniałą świątynię, obfite składano po żniwach dary…”

          • marek pisze:

            „„Marzaneczka krasna
            Co w lesie urosła
            W lesie ją ścieli
            Do domu ją wzięli
            Nasz gaik zielony
            Pięknie przystrojony”.”

            Lucuś wokół prawdy chodzi , wreszcie ja wychodzi ….

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            Wiem jak ta bajka wyglądał bo mi Mama powiedziała 😉
            Wiosenne Topienie Młodej Dziewczyny nad Rzeką przystrojoną w Białą suknię z kolorowymi wstążkami to Czarno-Magiczny Rytuał Wydawania Jej do zaślubin z Czartem tudzież DIABŁEM ale nic z Tego. Teraz Do Zabawy przyłączy się Wielka Mama tej Córeczki i będzie Bal na 102 😉

            Czynią ale za bardzo nie wiedza co a może jednak wiedzą i myślą że im się upiecze?

            Żądnych Zaślubin z Czartem nie będzie, wydawać to sobie możecie swoje gacie rozmiaru XXXL a nie Dzieci które nie należą do was.

      • margo0307 pisze:

        „… może wyjaśnicie mi o co tak właściwie chodzi we wiosennym rytuale Topienia Młodej Dziewczyny nad Rzeką co jest każdego roku symbolicznie odgrywane w czasie magicznego Rytuału Topieniu Marzanny (topienia młodej dziewczyny)…”
        ___
        Luci, zwyczaj tzw. „topienia Marzanny”, to nie zwyczaj topienia… „Młodej Dziewczyny… całej kolorowej… jak Tęcza?” – jak chcesz to przedstawić, jeno… słomianej kukły, symbolizującej boginię zimę, którą na przednówku symbolicznie uśmiercano – palono bądź topiono w rytualny sposób w czasie wiosennego święta Jarego na powitanie wiosny…

        Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej nt. słowiańskich bóstw…, to może ta stronka Ci w tym pomoże ?
        https://historiamniejznanaizapomniana.wordpress.com/2015/03/21/marzanna-kim-byla/

      • Ifryt pisze:

        Marzanna miała upodobanie w istotach marnych, i te marne istoty ją ubiły 😀
        Była za głupia na równych sobie, chciała być podziwiana przez stado niewolników, no to się doigrała, a i jej kaci/niewolnicy się doigrają 😛 Ale to raczej nikt z tego bloga, choć nie jestem wszechwiedzący.

      • Alicja z Krainy Czarów pisze:

        Pokrętna Logika wyjaśniająca ten czarno-magiczny rytuał Mordowania-Gai-Tiamat-Ziemi JEST NAJLEPSZA aby utrzymać status quo w Świecie postawionym na Głowie.

        Kolorowe Wstążki przy tej słomianej lalce to nic innego niż Tęcza powstająca poprzez rozszczepienie promieni słonecznych na kroplach porannej Rosy symbolizujące Życie.

        Powodzeni w dalszej „Zabawie” w unicestwianie Życia, sam się niebawem unicestwicie i to z wielkim hukiem.

        Św Jerzy to ta sama postać która zabija Smoka czyli Tiamat.

        Marzanna – niezwykle ważna bogini w wierzeniach polskich, czeskich i słowackich, równocześnie najbliższa pierwotnemu obrazowi Matki Ziemi.

        3. Marzanna eksponowana jest szczególnie w wierzeniach zachodniosłowiańskich (choć pojawia się u większości ludów słowiańskich). Jej najbardziej znane imiona to: Marzanna, Marzana, Marza również Marysia z pieśni obrzędowych i kaszubska Morzeczka Morska Panna (Polska), Mořena (Morżena*), Mařena (Marżena), Mařina (Marżina), Mařana (Marżana), Mařoska (Marżoska), Morana, Maréna, Marca, Mara (Czechy/Morawy), Morena, Marejna, Marmoriena, Muriena, Mumuriena, Mamuriena (Słowacja), Marena (Ukraina), Mara (Białoruś / Bułgaria / Chorwacja) i Marinka (Rosja). Z kolei na obszarze bałtyjskim znane są Morė, Māra, Marsza i Masza. Teonim, od którego utworzone zostało imię Marzanny, związany jest przede wszystkim z indoeuropejskim *mar-„mający związek z wodą“ czyli również z polskim „morze”, poświadczonym w: hetyckim marmar(r)a-, mammarra-, mamara „błoto, toń“, litewskim márės, gockim marei, łotewskim märe, łacińskim mare „morze“, osetyńskim mal „głęboka, stojąca woda“, armeńskim mavr „błoto“, rosyjskim morie „morze“, staroislandzkim muir. W kulturze ludowej zwrot „za morzem” znaczy tyle co – w innym świecie, w zaświatach, za śmiertelnymi wodami i przywołuje obraz kosmicznych wód, którymi włada ludowa Matka Boska spoczywająca „na morzu, na kamieniu” niczym sumeryjska prabogini Tiamat

        Podsumowując Marzanna (Morza-nna)To Bogini Morza Wody Oceanu Chaosu.

        Misie Lubie ile Jest Niebieskiego Koloru na Ziemi w odniesieniu do Wód Oceanicznych dokładnie 0,7

        • margo0307 pisze:

          „Pokrętna Logika wyjaśniająca ten czarno-magiczny rytuał Mordowania-Gai…”
          ___
          Czy nie uważasz Luci, że to właśnie Ty – poprzez tego typu wpisy jak wyżej… prezentujesz swą własną pokrętną logikę ?!

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            Wcale a wcale nie uważam że prezentuję pokrętna logikę szczególnie po tym co mnie spotkało w 1992 roku podczas Wielkiego Czwartku i Akcji nabieranie wody.

            Czwartek-Czartek-Czarci Dzień.

            Gdyby ta laka miała symbolizować śmierć była by cała szara i czarna a nie kolorowa jak pięknie ukwiecona łąka, jak tęcza, jak Życie w pełnych kolorach.

      • Dawid56 pisze:

        Alicjo odpowiem Ci magicznie.Jak wiesz w obrzędach voodo tworzy się lalkę z wyobrażeniem pewnej konkretnej osoby. Czarnomagiczne działanie polega na krzywdzeniu i znęcaniu się nad lalką co powoduje ból u realnej postaci.Niestety topienie Marzanny również może nosić charakter czarnomagiczny- wszystko zależy od intencji.
        Być może zakaz tworzenia podobizn Boga, w drugim przykazaniu, nie był pozbawiony sensu., gdyż każde wyobrażenie człowieka może być również użyte w czarnomagiczny sposób, czyli aby uczynić mu krzywdę.
        Człowiek ma wolną wolę i powinien wiedzieć, że jeżeli używa wyobrażeń ludzi do czarnomagicznych praktyk, że siły które w ten sposób obudzi i pewny sposób przywróci do życia mogą się zawsze obrócić przeciwko niemu.

        • Alicja z Krainy Czarów pisze:

          „Człowiek ma wolną wolę i powinien wiedzieć, że jeżeli używa wyobrażeń ludzi do czarnomagicznych praktyk, że siły które w ten sposób obudzi i pewny sposób przywróci do życia mogą się zawsze obrócić przeciwko niemu.”

          http://innemedium.pl/wiadomosc/w-pokoju-dzieciecym-ozyla-lalka-zaczela-ruszac-warkoczami

          W pokoju dziecięcym ożyła lalka – zaczęła ruszać warkoczami
          autor: tallinn (sob., 2017-01-14 20:27)

          W sieci pojawił się straszny film, nagrany w pokoju dziecięcym. Widać na nim lalkę, która ożyła. Bez pomocy z zewnątrz nastroszyła się jej czupryna, a warkocze podniosły do góry.

          Dom, w którym doszło do nietypowego zdarzania, jest prawdopodobnie opanowany przez duchy. W jednym pomieszczeniu widzimy ruszającą się samoistnie lalkę, a w innym coś siłą podmuchu przesuwa przedmioty, leżące na stole.

          Nie wiadomo dokładnie, gdzie powstało video. Według niektórych komentatorów, ojciec dziewczynki chciał zaprezentować szerszemu gronu złowieszczą atmosferę, która zatruwa życie jego rodziny.

          Najlepsze Komentarze do zaistniałego zdarzenia:

          autor: b@ron (pon., 2017-01-16 08:33)
          te wydarzenia z filmu, bezdyskusyjnie były zemstą lalki… za to maltretowanie pobratymców, przez tego małego osobnika gatunku ludzkiego, płci żeńskiej…

          autor: WR (niezweryfikowany) (ndz., 2017-01-15 20:14)

          … Sposób zabawy z lalką tej dziewczynki poruszył by nie tylko włosy !

          Obejrzyjcie filmik pt „zabawa lalkami”

      • Ktoś pisze:

        Powinni coś co Słowianie nazywali Kostucha, Kościej czy podobnie czyli starą pomarszczoną garbatą czarownicę znaną z innych wierzeń jako maryja nierządnica wiecznie pijana krwią świętych, aryman, tiamat czy kybele…. a także mateczką plemienia dana…

        a topią DOBROBYT… SWÓJ DOBROBYT… czyli Panią Nieba…

        a potem się ta bez rozumna filohitlerowska tłuszcza dziwi, iż zawsze ma pod górkę….

        ma bo jest filohitlerowska a yahwe wręcz ŚLUBOWAŁ ich wszystkich WYMORDOWAĆ…

  3. margo0307 pisze:

    „… Coś tutaj jest nie tak i to bardzo.”
    ___
    Oj Luci, Luci…, zaprzestań może kochane Dziecko… poświęcać swą energię na czytanie i oglądanie głupot !, i spróbuj bardziej optymistycznie spojrzeć na świat i ludzi…

    Idzie nowych ludzi plemię, jakich jeszcze nie widziano!…” ludzi nieprzekupnych…, mających świadomość JA JESTEM, dla których BYĆ, a nie „mieć” – stanowi najwyższą wartość

    • marek pisze:

      milion lat temu dzieci ludzkie zapewne podobnie rozbrajająco wyglądały …

      Nie odbieraj Małgosiu racji , Lucy bo w nie każdych oczach Twój punk widzenia na niosący zrozumienie otaczającej Cię rzeczywistości wygląda …

      • margo0307 pisze:

        „… Nie odbieraj Małgosiu racji , Lucy bo w nie każdych oczach Twój punk widzenia na niosący zrozumienie otaczającej Cię rzeczywistości wygląda”
        ___
        Marek, tu nie chodzi o… „rację”…, tu chodzi o Prawdę !

        „Punkt widzenia niosący zrozumienie” jest tylko jeden:

        Czym się nasycasz – tym promieniujesz i to oddajesz światu i sobie

        Nasycając swoją istotę, swą wyobraźnię… durnowatymi treściami i obrazami w stylu np. „laleczka czaki”…, CZYM promieniujesz ODDAJĄC TO światu i sobie ?…

    • marek pisze:

      Jak będę chciał być uważany za mądrego to będę sypał nowomodnymi pojęciami ,aż przez tłumek ograniczonych w pojmowaniu wielbicieli zacznę być uwielbiany….

      Atraktor jakże atrakcyjnie brzmiący termin dla zgłodniałego nowinek ludzkiego na glinianych nogach stojącego kolosa …

      Ja wolę do opisania tych pojęć w zakresie logiki i intuicji słowo katharsis , dlaczego , bo świadomość to obiekt żywy a nie cyber projektowana istota…

      Katharsis (gr. oczyszczenie) – uwolnienie od cierpienia, odreagowanie zablokowanego napięcia, stłumionych emocji, skrępowanych myśli i wyobrażeń.

      Chociaż w grece katharsis jest rzeczownikiem występującym w rodzaju żeńskim, w języku polskim jest rodzaju nijakiego („to katharsis” zamiast „ta katharsis”), według zasady, że rzeczowniki pochodzące z greki i kończące się na spółgłoskę mogą być albo rodzaju męskiego i podlegać odmianie, albo być rzeczownikami nieodmiennymi rodzaju nijakiego[1].

      Za twórcę koncepcji katharsis uważa się Arystotelesa[2]. Opisywał on katharsis doznawane przez aktorów i widzów, następujące po ukończeniu przedstawienia[3].

      Elementy od których katharsis oczyszcza uprzednio podlegają kontroli mechanizmów obronnych, ego lub kontroli społecznej (persony jednostki); oczyszczenie duszy przez doznania artystyczne, doznania w sztuce. Uwolnieniu podlegają przede wszystkim kompleksy psychiczne, które dezorganizowały funkcje ego i niepokoiły świadomość.

      Katharsis kogo i czego ? na pewno nie wszechświata całego i nie Ziemi wraz z nami samej a sektora o wiele większego z którym Ziemia i my jesteśmy powiązani ..

      Tylko wyplucie z siebie wszelkich węzłów i zapętleń przez eony uskładanych może przynieść nową jakość lini życia punktem zero poprzedzoną …

      Lecz jeszcze raz twierdzę nie odnosi się to do Ziemi i nas samych ,musi proces ten zaistnieć w całej galaktyce w Szczękę Kondensacji swymi wyborami zaplątanej …

      Małż zmuszony bodźcem bólu ,raniącego jego ciało ziarnka piasku , perlę rodzi poprzez ludzi podziwianą , lecz brakuje im rozumu oraz wrażliwości widzieć takie same ” perło -twory ” pośród siebie , żywych ludzi którzy prawdę nieskażonej duszy o nas nm przed oczy odsuwają …

      Zachwyceni Esem , Mesem , Dantem bo tak modnie , bo tak trzeba wyrzucamy do śmietnika rozpacz Lucy która perły prawdy z głowy swej wylewa …

      Zwróćcie oczy na to o czym mówi – łańcuch pokarmowy i w pokrętnym swym widzeniu prawdy opisujcie że tak ma być , bo to było jest i będzie ,taki dla nas schemat życia tzw.gotowiec.

      Wystarczy już mego buntu …Masz rację Lucusiu z jednym dopełnieniem tutaj Mamy nie ma , a jeżeli jest to z przetrąconym kręgosłupem lub siedzi w niewoli …reszta z mej strony objaśnień to marnowanie słowa….

      • Maria_st pisze:

        Katharsis (gr. oczyszczenie) – uwolnienie od cierpienia, odreagowanie zablokowanego napięcia, stłumionych emocji, skrępowanych myśli i wyobrażeń.”

        ja się nie posługuję tak jak Marek napisał — „Jak będę chciał być uważany za mądrego to będę sypał nowomodnymi pojęciami ,aż przez tłumek ograniczonych w pojmowaniu wielbicieli zacznę być uwielbiany….”

        bo przecież każdy z nas jest mądry choc na zewnątrz udaje głupca.

        • Daria pisze:

          „bo przecież każdy z nas jest mądry choc na zewnątrz udaje głupca.”
          Tez tak uważam.

          • margo0307 pisze:

            ~ Czym się nasycasz – tym promieniujesz i to oddajesz światu i sobie ~

            „… nowomodnymi pojęciami…”
            ___
            Marku, znalazłam jeszcze jedno…, nie wiem czy w Twoim odczuciu będzie to… „nowomodne” czy też staromodne pojęcie, ale… nieważne, ważne, że… mówi o tym samym, o czym ja mówię w odniesieniu do energetycznego nasycania siebie…

            Co człowiek sieje, to i żąć będzie
            W czynieniu dobrze nie ustawajmy, bo gdy pora nadejdzie, będziemy zbierać plony, o ile w pracy nie ustaniemy.
            A zatem, dopóki mamy czas, czyńmy dobrze wszystkim, a zwłaszcza naszym braciom…” (Ga 6, 8b-10)
            .

            Czy można nie siać ?
            Nie można, bo wszystko – czy tego chcemy, czy nie – wywiera jakiś skutek.
            Czasem bezpośredni, czasem odległy…
            Bywają skutki widoczne i oczywiste, np. skłamałam i… ktoś stracił do mnie zaufanie.
            Bywa też i tak, że to, co czynimy, nakłada się na siebie i potęguje, by dopiero po latach… przynieść odpowiednie do zasiewu plony i owoce…
            Na tej samej zasadzie opiera się każdy proces.
            Czasem wydaje się nam, że o naszych myślach i czynach nikt nie wie, zatem… nie będą wywierały żadnych skutków, ale… to nieprawda !
            Czyniąc „dobro” lub „zło” w ukryciu, otwieramy się na „dobro” lub „zło”, które nas przenika coraz bardziej i bardziej…
            Przenika i przemienia, bo… siejemy w sobie samych…
            Czy możliwe jest – by taki zasiew nie wydał plonu ?

      • margo0307 pisze:

        ” Jak będę chciał być uważany za mądrego to będę sypał nowomodnymi pojęciami…”
        ___
        Cóż takiego – w mojej wypowiedzi – brzmi dla Ciebie aż tak… „nowomodnie” ?

        Przecież Prawo Przyciągania… znane jest ludzkości od początku naszych dziejów !
        Wszyscy Mądrzy Ludzie na przestrzeni wieków… mówili o tym samym używając jedynie innych zwrotów czy określeń…

        Żyjemy we wszechświecie, który składa się z czystej energii. Energia ta otacza nas, jest cały czas dla nas dostępna.
        Możemy porównać nasze życie do pływania w jeziorze z czystą, krystaliczną wodą.
        Często umieramy z pragnienia, ponieważ jesteśmy przekonani, że woda nie nadaje się do picia.
        Wystarczy jednak tylko otworzyć usta i napić się. W oceanie życia wystarczy otworzyć swoje serce i czerpać z obfitości, miłości i radości, które nas otaczają.
        Bardzo istotną cechą tej otaczającej nas niewidzialnej energii jest to, że reaguje ona na nasze myśli i uczucia.
        Nasze intencje i oczekiwania sprawiają, że nasza wewnętrzna energia wypływa na zewnątrz i oddziałuje z innymi układami energii. Nazywa się to „zunifikowanym polem”
        .

        Każdy niemal z nas posiada niezbędny „instrument” w postaci umysłu, którego zadaniem m.in. jest … konstruowanie, otrzymywanie i wysyłanie subtelnej energii myśli…, energii dodam, która odpowiednio ukierunkowana i wzmocniona uczuciami – manifestuje się, materializuje się w naszym życiu…, bo każda rzecz… zaczyna się w naszym umyśle !
        Jeśli wierzysz, że możesz osiągnąć najwznioślejsze cele, to – tak się stanie.
        Jeśli nie będziesz w to wierzył, to na pewno Ci się to nie uda…

        I na odwrót… jeśli będziesz pielęgnował w swym umyśle złośliwe i negatywne myśli, to… z biegiem czasu… tak właśnie zaczniesz się zachowywać, a to z kolei… zainicjuje proces przyciągania do Twojego życia sytuacji odpowiadających Twoim myślom i zachowaniu…
        Podążając i skupiając się na tym co „złe”, roztrząsając w nieskończoność osobiste porażki, żale, pretensje, etc… i… nieważne czy swoje, czy innych osób – z czasem… sam zamienisz swoje życie w piekło…

        „Wszystko jest energią. Wszystko.
        Dostrój się do częstotliwości tego – czego pragniesz, a w nieunikniony sposób stanie się to Twoją rzeczywistością. Nie może być inaczej.
        To nie filozofia, to fizyka”
        – słowa wypowiedziane przez A.Einsteina, lecz nie będące jego własnością.

        „Zawsze uzyskujemy te rzeczy i sytuacje, które trwale opanowują nasz umysł. Nasze myśli zawsze wracają do nas jak bumerang”

        „Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie” – jaką energię wysyłasz taką otrzymujesz.

        „Jeżeli chciałbyś, żeby świat był szczęśliwszy, zdrowszy i bogatszy, przyczyń się do tego, dodając do niego jedną szczęśliwszą, zdrowszą i bogatszą osobę: siebie”

        „Podążaj za tym co Cię uszczęśliwia, a wszechświat otworzy Ci drzwi, nawet gdyby wydawałoby się, że wokół są same ściany.”

        „Nie możesz skrzywdzić kogoś swoimi myślami, krzywdzisz tylko siebie”

        „Cokolwiek zasiejesz, po jakimś czasie zbierzesz! Twoje myśli to ziarno i od nich będą zależeć żniwa. ”

        „Jeśli masz wrogie nastawienie do świata, to on będzie Ci odpowiadał tym samym.
        Jeśli wciąż wyrażasz niezadowolenie, to będziesz miał ku temu coraz więcej powodów. Jeśli w Twoim stosunku do rzeczywistości przeważa pesymizm, to świat będzie się odwracać od Ciebie, pokazując swą najgorszą stronę.
        I odwrotnie.
        Stosunek pozytywny będzie w naturalny sposób zmieniać Twe życie na lepsze.
        Człowiek otrzymuje to – co wybiera.”

        „Większość ludzi nie myśli o tym, czego chce, ale o tym, czego nie chce w życiu.
        Nie chcą, aby dotknęła ich jakaś choroba, nie chcą być biedni, nie chcą problemów w życiu i wielu innych rzeczy.
        Prawda jest taka, że kiedy myślisz ciągle o tym, czego nie chcesz – zaczyna się to pojawiać w Twoim życiu.”

        I tak dalej…, i tak dalej…

      • margo0307 pisze:

        „… łańcuch pokarmowy i w pokrętnym swym widzeniu prawdy opisujcie że tak ma być , bo to było jest i będzie ,taki dla nas schemat życia…”
        ___
        Dla kogo… ” łańcuch pokarmowy „ jest „schematem życia” dla tego jest – dla mnie nie jest !

        Każda zmiana zaczyna się od nas – nie poprzez „bunt” czy walkę – lecz poprzez dobrowolne wyrzeczenie.
        Jeśli twoim pokarmem są inne zwierzęta – wciąż nieustannie przyczyniasz się do istnienia.. „łańcucha pokarmowego”

      • Dawid56 pisze:

        Atraktor jednak ma niewiele wspólnego z pojęciem katharsis – puryfikacja.Atraktor oznacza nagromadzenie bardzo wielu różnych zdarzeń w stosunkowo niedługim czasie , a katharsis oczyszczenie.Słowo „Oczyszczenie” brzmi jednoznacznie, chociaż można je również interpretować na poziomie mentalno- duchowym.

        • Dawid56 pisze:

          Dodatkowo oczyszczenie kojarzy mi się z działaniem zewnętrznym- matki Natury czy przedstawicieli Boga czy przedstawicieli innych cywilizacji(Potop, zniszczenie Sodomy i Gomory etc)

        • Daria pisze:

          Jest pewien doradca duchowy, ktory organizuje spotkania z roznymi ludzmi, twierdzi, ze ma malo czasu i przekazuje wiedze ludziom zanim stad odejdzie. Spotkania organizuje w Nicei i w Pl. Sa one bardzo drogie. Ma nawet swoja strone, mozesz wpisac w google doradca duchowy gc i Ci sie wyswietli jego strona. Jest zakladka „Pytania”, zadaja mu tam pytania rozni ludzie i czesto zadawane ostatnio to o dzien X. Nie wiem o co chodzi. I jeszcze jedna osoba mu tam napisala, ze widziala, ze on ma staly kontakt z Anastazja.
          Zapoznaj sie z jego strona i daj znac co o tym myslisz/czujesz.
          I jeszcze przyszedl mi do glowy film „Interstellar” odnosnie tego wszystkiego co czytam.

          • Maria_st pisze:

            co czuje?
            naciaganie ludzi na kase….kolejna religia

            znalazłam wypowiedz tego pana odnosnie X—-kazdy może tak napisać…pełno tego w necie….czy ma jakieś odczucia–całkiem możliwe….każdy MA, wystarczy tylko na to sie otworzyć i nie sa tu potrzebni żadni doradcy duchowi–sami sobie jesteśmy Nauczycielami…
            Jesli tacy ludzie maja wziecie to tylko znaczy, ze wciąz polegamy na tym co ktos a nie my sami odczujemy

          • Daria pisze:

            Dziekuje Mario 🙂

          • margo0307 pisze:

            „… i daj znac co o tym myslisz/czujesz…”
            ___
            Kilka zdań pana GC, które świetnie korespondują z tym, o czym sama wiem i co z powodzeniem dla siebie i innych wykorzystuję w swoim życiu…

            „… każda historia – tak jak każdy czyn – zaczyna się od pierwszego kroku.
            To samo jest z tym, co nazywamy „chorobami”.
            Każda „choroba” zaczyna się od pierwszej niewłaściwej myśli.
            Moją niewłaściwą myślą było, że alkohol pożyje troszkę za mnie, a ja w tym czasie się zabawię…

            Proszę zrozumieć, że mówiąc o ciele – mówię o czymś, co znajduje się na najniższym poziomie tego Kim jesteśmy.
            Ciało jest zagęszczoną energią, która jest maleńką zmaterializowaną częścią duszy.
            Jak więc mądra musi być dusza? – a to nie koniec!
            Bowiem dusza również jest częścią, czegoś, co zwykliśmy nazywać Bogiem – jak więc mądrym i wspaniałym musi być ten Bóg ?, ale czy to już koniec tej zależności ? – nie wiem, myślę, że nie !
            W każdym razie nasze ciała są doskonałe, a więc głupio byłoby zakładać, że nie mają
            stosownych „narzędzi do naprawiania” tego, co w nim – poprzez niewłaściwe myśli, strach, słowa, intencje i czyny – psujemy.
            Tak, człowiek wyposażony jest w doskonały program, który może być użyty do Samo- uzdrowienia, dlatego relacja pacjent – lekarz powinna zostać na nowo zdefiniowana…”

            Myślę i czuję, że… jest to jeden z niewielu – jak na razie – ludzi, którzy w pełni rozumieją Kim jest człowiek… i jakie posiada wrodzone talenty…

            * * *
            ” naciaganie ludzi na kase….kolejna religia „
            ___
            Maryś, równie dobrze możemy powiedzieć, że… lekarz specjalista, np. ortopeda…, pobierający za wizytę średnio 250 zł, jest… „naciągaczem na kasę”…, a do tego jeszcze jest przedstawicielem… „kolejnej religii” noszącej nazwę „Służba zdrowia”…

          • Daria pisze:

            Dziekuje Margo, ze poswiecilas swoj czas i poczytalas o nim.
            I dziekuje, ze napisalas opinie 🙂

          • Dawid56 pisze:

            Dario akurat z tą odpowiedzią nauczyciela duchowego G.C się zgadzam

            21. O Demonach
            Zawsze fascynowała mnie kwestia opętań ludzi przez złe demony. Jednak z wywiadu z Panem oraz z innych źródeł dotyczących doświadczeń z OOBE wynika, że energie demoniczne nie istnieją. Gdzie zatem mają swoje źródło opętania? Co Pan myśli na ten temat?

            Nie istnieje Szatan, którego „znamy” z opowieści religijnych, ale to nie znaczy, że nie ma demonicznych energii. Kiedy umiera ciało człowieka, którego nazywaliśmy za życia „złym człowiekiem” – to fakt śmierci tego ciała nie zmienia go w „dobrego”. Inaczej mówiąc – odszedł „zły” i takim pozostał. W przestrzeni zwanej „astralną” aż roi się od takich kretynów. Bawi ich, że mogą teraz więcej i to „bezkarnie” – oczywiście do czasu. Często są to ludzie, którzy nie wiedzą, że umarli. Upatrują więc sobie ofiary do swych niecnych czynów ( to nazywamy opętaniem) głównie spośród tych z nas, którzy „stracili ochronę” – przeważnie z powodu używek, „duchowych praktyk” dla zabawy czy też zwykłej nadwrażliwości.

            To między innymi jest powodem, dla którego odradzam prób „opuszczania ciała” czy innych „magicznych praktyk” bez opieki kogoś, kto ma wiedzę i doświadczenie w tych sprawach. Robiąc to samemy na własną rękę, możemy zrobić sobie więcej krzywdy, niż myślimy. Bowiem osoby niedoświadczone – nie potrafią trafić do tych „przestrzni” , które są piękne, święte i podnoszące nasz poziom. Potrafią tylko trafić właśnie tam ( do astralu ) – czyli „śmietnika”.

            Doradca duchowy GC

          • Dawid56 pisze:

            Dario , tym razem odpowiedź Doradcy Duchowego G.C w kwesti Wielkiego Atraktora Zdarzeń o którym jest ten artykuł:

            43. O zagrożeniu dla świata
            Czy w najbliższym czasie światu coś grozi?

            Renata Wawrzyniak

            „Tam” – skąd pochodzą moje informacje – używa się terminu „niebawem” . Ponieważ nie ma tam czasu, to dla nas to określenie nic nie znaczy, a przynajmniej ja nie wiem, co ono znaczy. Jednak przygotowania na to „niezwykłe zjawisko” już trwają. Jak już gdzieś to pisałem, w trakcie opuszczania ciała najczęściej udaję się do takiej „Biblioteki” w której znajduje się między innymi kronika „Akaszy”. W tej Bibliotece odbywają się wykłady dla tych „bytów”, które na ochotnika zgłosiły się, aby przybyć w tym czasie ( w czasie tego niezwykłego zjawiska) na ziemię w celu niesienia pomocy.

            Wczoraj (13.12.2014) po raz pierwszy użyto tam słów, które informują, że to „niezwykłe zjawisko” już się zaczęło na ziemi. Mówiono też o dzieciach, które już tutaj są i o trosce, że mogą one do tego czasu „nie dorosnąć” do właściwych „rozmiarów”, o nasilonej liczbie wizyt przedstawicieli innych cywilizacji oraz o Mistrzach. Mówiono też o nas (ludziach tu żyjących), że jest nas za mało (tych dostatecznie duchowo rozwiniętych) aby poradzić sobie z ogromem zadań, jakie na nich spadną i o wielu innych rzeczach, które sugerują, że owo „niebawem” jest rzeczywiście dość blisko. Czy będzie to – oczekiwany już setki razy – koniec świata? – Nie sądzę ! Inaczej bowiem, nie byłyby potrzebne te wszystkie przygotowania.

            Niestety, ludzie tacy jak ja ( podróżnicy OOBE) nie mają tam prawa zadawania pytań, więc mogę tylko moim małym rozumkiem zebrać to wszystko razem i wysnuć jakieś przypuszczenia, co do charakteru tego co ma nastąpić. Postaram się więc to zrobić. I gdy będę gotowy – opiszę to w części dla Rekomendowanych.

            Doradca Duchowy GC

          • Dawid56 pisze:

            Dario i jeszcze o dniu X, nie wiem tylko z jakiej daty jest to wpis, bo na tę stronę „nie wchodzę”

            „90. O „wizjach” i snach

            Wiem ze moje pytanie jest nietypowe i zrozumiem, jesli je usuniecie, jednak je zadam.

            Widuje Pana w „snach”. Czasami samego, a teraz coraz czesciej z kobieta o imieniu Nasta (Anastazja). Ona jest z Rosji jestescie teraz razem w Nepalu. Przez chwile widziałam tez Emila, ktory aprobowal Pana plan. Plan polega na tym, ze postanowil Pan nie przyjmowac juz nowych pacjentow. To znaczy przyjmowac, ale tylko przez dwa lata, a potem razem z Nasta bedziecie pracowac juz tylko nad sprawami swiatowymi, ktore beda istotne po dniu „X”.

            Moim pragnieniem i koniecznoscia jest spotkanie z Panem i zostac Pana uczniem. Powod jest jeden: Chce tu zostac po dniu „X”. Wiem, powie Pan ze poradze sobie sama, ale ja wiem (to jedno) lepiej. Nie poradze sobie!

            Prosze tylko o dwa odpowiedzi (tak – nie).

            Czy ja jestem szalona, czy to wszystko prawda ?

            I drugie pytanie – czy mnie Pan przyjmie na wizyte i do swojego serca ?

            Gabi – Valencia.

            Na początek, gratuluję znakomitej „nawigacji” w trakcie OOBE.

            Co do pierwszej części pytania – tak, to prawda. Nowych Klientów będę przyjmował jeszcze przez dwa lata, ale tylko tych, którzy chcą i są w stanie przekazywać wiedzę otrzymaną na warsztatach dalej.

            Co do dalszej części pytań – również TAK. Proszę skontaktować się z moim zespołem.

            I na koniec 🙂 – nie jest pani szalona. Chyba że za szaleńców uznamy Bacha, Einsteina, Teslę, Jezusa czy Pitagorasa.

            Serdecznie pozdrawiam – GC”

          • Maria_st pisze:

            Ponieważ nie ma tam czasu,”

            jeśli nie ma tam czasu to nie ma też słowa-zrozumienia…niebawem
            Ot doraca duchowy błądzi po zakamarkach swego umysłu i wychodzą takie klocki–hocki

          • margo0307 pisze:

            „Dario akurat z tą odpowiedzią nauczyciela duchowego G.C się zgadzam…”
            ___

            Ja także Dawidzie podobnie postrzegam problem tzw. „opętań” i podzielam zdanie pana GC

            „… Nie istnieje Szatan, którego „znamy” z opowieści religijnych, ale to nie znaczy, że nie ma demonicznych energii.
            Kiedy umiera ciało człowieka, którego nazywaliśmy za życia „złym człowiekiem” –
            to fakt śmierci tego ciała nie zmienia go w „dobrego”.
            Inaczej mówiąc – odszedł „zły” i takim pozostał.
            W przestrzeni zwanej „astralną” aż roi się od takich kretynów.
            Bawi ich, że mogą teraz więcej i to „bezkarnie” – oczywiście do czasu.
            Często są to ludzie, którzy nie wiedzą, że umarli.
            Upatrują więc sobie ofiary do swych niecnych czynów ( to nazywamy opętaniem) głównie spośród tych z nas, którzy „stracili ochronę” – przeważnie z powodu używek, „duchowych praktyk” dla zabawy czy też zwykłej nadwrażliwości…”

          • Maria_st pisze:

            „… Nie istnieje Szatan, którego „znamy” z opowieści religijnych, ale to nie znaczy, że nie ma demonicznych energii.
            Kiedy umiera ciało człowieka, którego nazywaliśmy za życia „złym człowiekiem” –
            to fakt śmierci tego ciała nie zmienia go w „dobrego”.
            Inaczej mówiąc – odszedł „zły” i takim pozostał.
            W przestrzeni zwanej „astralną” aż roi się od takich kretynów.
            Bawi ich, że mogą teraz więcej i to „bezkarnie” – oczywiście do czasu.
            Często są to ludzie, którzy nie wiedzą, że umarli.
            Upatrują więc sobie ofiary do swych niecnych czynów ( to nazywamy opętaniem) głównie spośród tych z nas, którzy „stracili ochronę” – przeważnie z powodu używek, „duchowych praktyk” dla zabawy czy też zwykłej nadwrażliwości…”

            gdybym dała to do przeczytania mężowi to by mnie wyśmiał i rozumię Go

          • margo0307 pisze:

            „…gdybym dała to do przeczytania mężowi to by mnie wyśmiał i rozumię Go”
            ___
            Możesz Maryś powiedzieć dlaczego ?
            – dlaczego mąż by Ciebie wyśmiał albo… co go tak bardzo by ośmieszyło w tych słowach pana GC ?

          • Dawid56 pisze:

            Z wywiadu z panem G.C wynika ,że ma już 70 lat tak że nie jest wcale dziwne ,że mówi o sobie że ma niewiele czasu.Ma to też wpływ na honoraria , które bierze za wizytę.Wysokość honorarium została tak ustalona aby zniechęcić do wizyty , nie zależy mu już na nich.

          • Daria pisze:

            Ja Pana GC znalazłam na początku swojej drogi. Dopiero niedawno tam znowu zajrzałam i przeczytałam kolejne pytania.
            Myślę, że ma dobre intencje, ale jedno z odczuć to to, że uczestniczy w programie i nie wiem czy do końca zdaje sobie z tego sprawę.
            Być może się mylę.
            Co do opętań – znam jedną dziewczyne, którą coś kiedyś „opętało” i nie pasuje to do jego żadnych teorii.

          • tomasz26 pisze:

            jest tez napisane ze wielu przyjdzie w imieniu jego(fałszywych)…zasada jedna za kasę to możesz sobie co najwyżej oliwy do pustej głowy kupić… natomiast świadomość na firmamencie jest bezcenna

          • Daria pisze:

            Wg mojego odczucia kronika akaszy to dostrajany program pod osobe ktora ja przeglada. Tak samo astral .
            Nie podobaja mi sie sesje z modelkami ktore GC organizowal – by byc piekniejszymi – wtf?
            Poza tym nie uznaje pobierania oplat za sprawy duchowe, taki czlowiek jesli faktycznie ma malo czasu i wazne rzeczy do przekazania, gdyby faktycznie byl uduchowiony to wiedzial by komu wiedze przekazac i to bezplatnie. To sie po prostu czuje. A on to zleca swoim dziewczynom w biurze. Bardzo dziwne.
            Poza tym- rozdaje prezenciki (kobietom odwracanie procesu starzenia) za darmo? Czy za ich dusze? Dla mnie te aspekty sa podejrzane.

  4. Alicja z Krainy Czarów pisze:

    Osobiście uważam że powrót do początku to dość odległy punkt w czasie gdzie każdy w głębi swej Duszy poczuje wewnętrzną chęć powrotu do Źródła które Nas zrodziło. Moim celem nie jest wciśniecie ludziom kolejnego idola lub obiektu do westchnień i uwielbień. Takie coś to po prostu kolejna forma duchowego zniewolenia.

    Bez pośpiechu bez przymuszania do czegokolwiek.

    Piękne słowa mówią wszystko lecz nie zmieniają nic. Jednak realne zmiany są na wyciągniecie ręki.

    U mnie w ogródku (w moim śnie) każda istota ludzka Jest Uhonorowana Dużym i Dorodnym Drzewem któremu nie wolno nawet gałązki urwać. Zgodnie ze słowiańskim światopoglądem Dusza aby mogła swobodnie się rozwijać potrzebuje nie tylko odpowiednich warunków do życia ale także Przestrzeni która nie będzie jej Krepować.

    Zapytajcie siebie sami jak będzie wyglądał Świat gdzie świętością będzie Gaj Rodowy pełen pięknych Drzew, miejsce spotkań i kontemplacji. Gaj w którym każdy spotka siebie pod postacią Drzewa.

  5. Ifryt pisze:

    Niewiem o co chodzi z tym atraktorem i mało mnie to obchodzi(nawet nie doczytałem), ale chce wam powiedzieć coś(bo was lubię), co wydaje się pasować do tego tematu, otóż w nocy z 15 na 16 stycznia pierwszy raz w życiu doświadczyłem zjawiska „deżawi”, tak mi się pomieszało że jak mały szkrab zacząłem się pytać wyimaginowanych duchów pytać co jest grane.

    Lucyferka pisze fajnie o chaosie, ale ja to kumam o wiele lepiej, wiem że chodzi o potęgę i moc które są wolnością, i o miłość która jest życiem. O tym śniła nicość i to się dzieje od zawsze, nie będzie żadnych powrotów do niczego, to tylko chwilowe anomalie.

    • margo0307 pisze:

      „… to tylko chwilowe anomalie.”
      ___
      Można by powiedzieć, że… potop też był jedynie… „chwilową anomalią”…, podobnie jak wiele innych, dziwnych zjawisk na Ziemi i w Kosmosie…

      • Ifryt pisze:

        Bo tak jest, nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki 🙂
        Zawsze jest albo lepiej niż na początku albo gorzej, nigdy nie jest tak samo.
        Marguś mam nadzieje przy okazji że nie przejmujesz się zbytnio jakimiś frajerami jak ten cały xawery od Livi, czy inni tacy, bo zauwarzyłem ostatnio niezłe objekcje do całej Mistyki życia, zresztą sam zostałem chłopcem od zabijania… ZŁYCH MYŚLI 😀

        • margo0307 pisze:

          „… Marguś mam nadzieje przy okazji że nie przejmujesz się zbytnio jakimiś frajerami jak ten cały xawery od Livi…”
          ___
          O co chodzi Grześ z tym… „xawery od Livi” ?

          • Ifryt pisze:

            Taki tam oszołom co się czepia do ludzi z Mistyki na forum u Livi, zajrzałem tam ostatnio po tym co Dawid pisał… takie tam, nic takiego ale myślałem że może to widziałaś i się zezłościłaś.

          • margo0307 pisze:

            ” Taki tam oszołom… u Livi…”
            ___
            Jeśli… „oszołom” to czym się martwisz Grześ ?
            Mało to „oszołomów” na blogosferze ?

          • Ifryt pisze:

            Nie martwię się, miałem poprostu ochotę Ci powiedzieć że bardzo Cię szanuje i lubię, podobnie jak Dawida i Marysie.
            Jak dla mnie jesteś prawdziwą fortecą dobrej myśli, a ja kocham wszystko co dobre 🙂
            Może nie we wszystkim się zgadzam, ale to bez znaczenia, dobro o jakieś szczególiki się przecież szarpać nie będzie.

          • margo0307 pisze:

            „.. Jak dla mnie jesteś prawdziwą fortecą dobrej myśli..”
            ___
            Cieszę się Grześ 🙂
            Najważniejsze jest to… aby myśl zgodna była z czynem, bo jeśli istnieje rozdźwięk pomiędzy myślami, wypowiadanymi słowami i poczynaniami w naszym życiu, wówczas… powstaje w nas i wokół nas niesamowity chaos energetyczny…, który bardzo nas osłabia, pozbawiając sił witalnych…

            Jeśli coś kochasz, daj mu wol­ność.
            Jeżeli wróci do Ciebie – jest Two­je.
            Jeśli nie wróci, oz­nacza to, że… nig­dy od początku Two­je nie było
            .”

          • Ifryt pisze:

            To się nazywa – podążać za dobrymi myślami – my demony światłości wiemy o tym choć znamy i złe myśli, ale gardzimy nimi, i nie podążamy za nimi, jesteśmy ich katami i mordercami 😛 Wychwalamy zaś dobre myśli niczym bóstwa, i podążamy za nimi naprawdę 🙂

          • margo0307 pisze:

            „… choć znamy i złe myśli, ale gardzimy nimi, i nie podążamy za nimi, jesteśmy ich katami i mordercami 😛 ..”
            ____
            „Choć”… czasami przepływają przez nasz umysł… „złe” myśli niczym chmurki po niebie…, nie poświęcamy im zbytniej uwagi i nie zatrzymujemy ich, a one… spokojnie sobie odpływają…

          • Ifryt pisze:

            Jesteś kochana Marguś 😀 ❤

          • margo0307 pisze:

            „Jesteś kochana Marguś” 😀 ❤
            ___
            Ty również Grześ jesteś Kochany

          • Dawid56 pisze:

            Dziękuję wam Małgosiu i Ifrycie bardzo za te pełne ciepła i wzajemnej empatii wpisy 🙂 ❤

          • Ifryt pisze:

            Ksavery ty cioto od negatywnych energi, czemu nie napiszesz nic tutaj na otwartym blogu, tylko coś u Livi mamroczesz? Boisz się potężnych demonów(antymuzułmańskich 😛 )?
            https://liviaflow.wordpress.com/2016/12/29/planetary-grid-december-2016-cleaining-grey-overlay-on-holy-grail/comment-page-1/#comment-4003
            Może byś tak przy okazji wskazał blogi z których mnie rzekomo wywalono?
            Buraku mnie nawet Livia nie wywaliła, to ja mam ją w nosie, bo ona tak mnie wywaliła jak wywalała już dziesiątki razy Ktosia i Lucyferkę.

          • Maria_st pisze:

            Ksavery ty cioto od negatywnych energi, czemu nie napiszesz nic tutaj na otwartym blogu, tylko coś u Livi mamroczesz? Boisz się potężnych demonów(antymuzułmańskich 😛 )?
            https://liviaflow.wordpress.com/2016/12/29/planetary-grid-december-2016-cleaining-grey-overlay-on-holy-grail/comment-page-1/#comment-4003
            Może byś tak przy okazji wskazał blogi z których mnie rzekomo wywalono?
            Buraku mnie nawet Livia nie wywaliła, to ja mam ją w nosie, bo ona tak mnie wywaliła jak wywalała już dziesiątki razy Ktosia i Lucyferkę.

            Ifryt nie przejmuj się kłamcami, nic innego nie potrafia tylko kłamac…..a nik pojawiajacy sie z nikąd–tez daje dużo do myslenia…..ja już przestałam tam wchodzić od czasu jak wkleiłam to co napisała adm. tamtej strony…i tak nic tam nie ma dla mnie ciekawego tylko potwarze i sianie niezgody……widocznie tak tam ma być na ten czas.

          • Ifryt pisze:

            Marysiu zauwarzyłem że oni tymi farmazonami sprawiają że człowiek zamiast ufać własnej ocenie, może zacząć ulegać takim negatywnym energiom.
            Trzeba od czasu do czasu dać odpust takim praktykom, bo się im wydaje że będą bez niczyjej reakcji tworzyć swoją chorą rzeczywistość.

          • margo0307 pisze:

            ” Ifryt nie przejmuj się kłamcami, nic innego nie potrafia tylko kłamac…”
            *
            „Marysiu zauważyłem że oni tymi farmazonami sprawiają że człowiek zamiast ufać własnej ocenie, może zacząć ulegać takim negatywnym energiom…”

            ___
            Grześ, każdy człowiek ugruntowany w sobie – rozpozna zarówno fałsz jak i głupotę…
            I żaden świadomy człowiek nie poświęci swej uwagi ani jednemu, ani drugiemu ! 🙂

            Maryś ma słuszność twierdząc aby się nie przejmować… „kłamcami” i głupotą wyzierającą z ich słów…, po co wzbudzać w sobie niezdrowe… emocje, w wyniku których tracimy energię ?!

            Nie tak dawno… z-rozumiałam co miał na myśli jeden z Mądrych Ludzi mówiąc:

            „Jeśli cię kto uderzy w prawy policzek nadstaw mu i drugi! …”
            oraz
            „Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz {jeszcze} znieść – {zrozumieć} nie możecie…”

            W słowach tych jasno widzę, że… chodzi właśnie o nie wzbudzanie niepotrzebnego zamętu energetycznego…, ponieważ czym bardziej jesteśmy „czemuś” przeciwni i np. złościmy się na „coś” – tym to „coś” zabiera nam coraz więcej energii i… osłabia nas…
            Jeśli np. zdarzyło by się, że… nie moglibyśmy uzupełnić swoich wyczerpanych ubytków energetycznych…, wówczas moglibyśmy nawet… umrzeć…
            Na szczęście…, zawsze możemy uzupełnić swoje ubytki energetyczne nie szkodząc innym, ani nie wampirząc…

            … ponieważ energię możemy czerpać wprost z powietrza…, albo… poprzez pozytywne myśli, poprzez uczucie wdzięczności, poprzez objęcie drzewa, etc…

            Zamiast więc coś zwalczać, złościć się czy szkalować… można to albo polubić 🙂 albo… zignorować tak, by stało się to dla nas obojętne

          • Ifryt pisze:

            Marguś reguły regułami, wiadomo że są i być powinny, ale uparte trzymanie się reguł przeczy zdrowej inteligencji, a bynajmniej w większości przypadków 😉
            Zdrowe reguły nie wymagają ślepego ich przestrzegania bo są tworzone z myślą o służbie żywej inteligencji a nie jej ograniczaniu i zniewalaniu, to odnośnie twierdzeń typu – I żaden świadomy człowiek nie poświęci swej uwagi ani jednemu, ani drugiemu ! – tymczasem człowiek świadomy nie musi ale może przecież 😉

            A warto czasem wyjść z tej „skorupy” człowieka świadomego, co widać choćby w tej pseudodyskusji między mną a Ksaverym.
            https://liviaflow.wordpress.com/2016/12/29/planetary-grid-december-2016-cleaining-grey-overlay-on-holy-grail/comment-page-1/#comment-3879
            https://liviaflow.wordpress.com/2016/12/29/planetary-grid-december-2016-cleaining-grey-overlay-on-holy-grail/comment-page-1/#comment-4006
            Gościu się czepia że Ty się tam „kretyńsko ubawiłaś”, w pierwszym poście, a pużniej sam się kretyńsko ubawił z tego co ja mu napisałem, niezła analogia 😉
            No i o co tak naprawdę typowi chodzi? Nawet jeśli on ma to w dupie to może da to do myślenia chociaż innym postronnym, czyli z jakimi sprzecznościami mamy doczynienia.
            Nikt tu nie jest święty, ale robienie bożka z qrestwa to już przegięcie.

          • Maria_st pisze:

            No i o co tak naprawdę typowi chodzi? ”

            niech Cie nik nie zwodzi,,to typka nie typ….

          • margo0307 pisze:

            ” niech Cie nik nie zwodzi,,to typka nie typ…”
            ___
            Czyżby Maryś to… nasza dobra znajoma ?

          • Dawid56 pisze:

            Nawet mi się nie chce czytać co pisze niejaki Xavery .Po prostu jak Maria słusznie zauważyła i Małgosia sianie niezgody jest sianiem niezgody i nie ma niewiele wspólnego z wybaczaniem Chrystusa czy propagowaniem Miłości, powiem więcej sianie niezgody zabija tę Miłość, Przyjaźń czy empatię i na pewno nie jest działaniem Światła ale sił Ciemności….eh szkoda słów i czytania…

      • marek pisze:

        Można by powiedzieć, że… potop też był jedynie… „chwilową anomalią”…

        podobnie jak …….wszelkie teorie tworzone przez ludzi pozbawionych wiedzy czyjego winni nasłuchiwać głosu ….

    • marek pisze:

      Lucyferka pisze fajnie o chaosie, ale ja to kumam o wiele lepiej,

      Niby zdanie z sensem , lecz nie dokończone w wskazaniu jak pozyskać owe atrybuty , gdyż potęga i moc które są wolnością, i miłość która jest życiem.to przymioty Boga – stwórcy wszelkiego życia , więc ?

      W czym ma zanurzyć się umysł by się tym nasycić ,we własnych rozważaniach owocach drzewa poznania dobrego i złego czy w umyśle Boga …

      Bez sprawnego kompasu …zawsze Twoja myśl zaprowadzi Cię w ostępy lasu ,,czyli na maliny .

      Jam jest w Bogu a Bóg wokół mnieMiłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie …

      • Ifryt pisze:

        Mój kompas jest świetny 🙂
        Bóg jest w człowieku i moc też ale to wszystko jest obwarowane potężnymi blokadami psychicznymi, i nie tylko. Nie ma instrukcji obsługi, to nie maszyna tylko życie, liczy się siła i inteligencja i nie tylko…
        Jeśli jesteś życiem(a jesteś) to szukaj swojej mocy a nie na zewnątrz, bo tam nawet jeśli są moce to nie Twoje/Moje tylko mechaniczne/świata.
        Mi ostatnio coś się udało i czuje się bardzo potężny, ale pojawiła się nienawiść, naprawde ogromna nad którą nie panuje do końca, a to mnie trochę osłabia, a ja uwielbiam poczucie siły. Nie wszystkie blokady przełamuje się standardowo(siła + inteligencja), życie jest zbyt nieprzewidywalne dla mechaniki. Kocham to swoje szaleństwo, czuje się PRAWDZIWYM człowiekiem a nie tresowanym robocikiem.

        • margo0307 pisze:

          „…Bóg jest w człowieku i moc też ale to wszystko jest obwarowane potężnymi blokadami psychicznymi, i nie tylko…”
          ___
          Grześ, pięknie to wszystko wyraziłeś…

          I za to Cię właśnie kocham…

        • marek pisze:

          Swym wpisem Ifryt zwalniasz we mnie pokusę podzielenia się prywatnym doznaniem …

          Wiem ,że robię ostatnio na MŻ za kąsającą żmiję , lecz tego nie zmienię , bo kocham Was wszystkich i nie tylko Was a wszystkich ludzi …..szalenie …

          Robię za ciecia więc schludny wygląd mi się z racji zawodu należy ,lecz ja niestety staję okoniem …
          ponieważ już wręcz patrzeć nie mogę na jeżyki ,krótkie włoski , podgolenia i łby na glacę ogolone od kilku miesięcy w buncie na to co widzę …się nie strzygę …

          …żona szaleje i wyje o pomstę nad mym uporem do nieba …a ja się nie strzygę …
          …prawda czasami sam swego wyglądu się bałem , gdyż goląc się szczotkę klozetową widziałem …

          ..i mimo tych chwil zwątpienia się doczekałem , jeszcze nie fryzury lecz tego co mnie przed chwilą we śnie spotkało..

          pierwszy raz w życiu we śnie swoją głowę widziałem , swoją nie swoją jak gdyby nie do końca z tego fizycznego życia jednak swoją oglądałem …

          Jestem szatynem , we śnie miałem piękne , ciężkie kruczoczarne włosy leżące jak ogon koński na ramieniu , gdy głową potrząsłem na moich plecach ciężkim wachlarzem fal się rozsypały

          Jedynie grzywka była lekko śmieszna , jak gdyby za długa i rozczochrana …..

          ..jak dla mnie poza tym że we śnie pierwszy raz w życiu swą twarz oglądałem ważniejsze jest to co w nim powiedziałem …

          Takie właśnie chcę mieć włosy , a grzywkę muszę przystrzyc bo zbyt długa i rozczochrana ….

          Włosy są niewątpliwą ozdobą i atutem, zwłaszcza jeżeli są zadbane, gęste i starannie uczesane. Od wieków uznawano, że to właśnie w nich znajduje się siedziba siły oraz witalności człowieka, wystarczy przypomnieć biblijnego Samsona, który wraz z utratą włosów stracił także swoją nadludzką siłę. Z biegiem czasu zaczęto zauważać w nich także symbol seksualny, a ich obcięcie utożsamiano z kastracją. Jako coś wyjątkowo wartościowego składano je także w ofierze bogom. Ogolenie głowy równoznaczne było z kolei z hańbą.

          Wersji snu o włosach może być wiele. Z jednej strony z włosami mogło się stać coś dziwnego – zostały dziwnie ostrzyżone, na nasze życzenie lub wbrew naszej woli, mogliśmy je utracić w różnych okolicznościach, mogą także rosnąć w zatrważającym tempie. Różny może być ich wygląd – mogą być piękne, ładnie uczesane, albo wręcz przeciwnie – rzadkie, nieumyte, zaniedbane, mogą być farbowane, rozpuszczone lub związane. Możemy także śnić o tym, że ciało nasze lub czyjeś jest nadmiernie owłosione lub owłosione w nietypowych miejscach.
          Jak interpretować sny o włosach?

          Interpretację snu o włosach wato zacząć od określenia, czy e śnie chodziło o nasze włosy czy o włosy kogoś innego. Nasze włosy, rosnące w szybkim tempie, mogą oznaczać nasze myśli i być metaforą zdrowia, witalności oraz sił intelektualnych.

          Włosy długie, pięknie uczesane, zachwycające, mogą symbolizować próbę kontaktu naszej świadomości z nieuświadomioną zmysłowością, z kolei łysienie czy utrata włosów wskazują niejednokrotnie na utratę sił czy potencji.

          Warto zwrócić uwagę na kondycję włosów, która jest często wyznacznikiem aktualnego stanu naszej psychiki. Jeżeli włosy będą zmierzwione, pokręcone, może to świadczyć o chaosie, jaki panuje w naszej głowie, z kolei strzyżenie lub czesanie włosów może być przejawem potrzeby uporządkowania niektórych spraw w naszym życiu, takich, które już od dawna na to czekały.

          Tak więc dzieląc się z Wami swą interpretacją tego snu powiem …grzywkę swej psychiki przystrzygę , lecz wiem że okryty jestem i będę logiki myśl Bożej falami …co wskazuje na to że choć Was kocham , nadal będę upierdliwy gdyż mam pewność iż mam szerzej otwarte okno na kontakt z Bogiem w sobie niż Ci którzy sprzeczają się ze mną nad mymi przemyśleniami..

          Jam jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie …

          • mały budda pisze:

            Panie Marku napiszę Panu swoją prawdę.
            Ja jestem w Świadomości a Świadomość wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo Światło jest we mnie.
            Kocham matkę naturę, słońce a ogień od wewnątrz rozpala mnie. Chciałbym się z miłością z Panem podzielić, lecz mogłyby się Pan w ogniu spalić od wiedzy jaka leży w sercu.

          • mały budda pisze:

            Krzyczę Panie Marku PRZEBUDZ SIĘ !!!

          • marek pisze:

            Krzyczę Panie Marku PRZEBUDZ SIĘ !!!

            Wdzięczny Ci jestem Mały Buddo za troskę którą mnie obdarowujesz , lecz choć bardzo bym chciał nie mogę jej przyjąć gdyż obraz Twój jest nieprzystający do tego co sam w sobie o sobie czuję …

            Pytałem Cię już kto ” wir „robi w bezmiarze oceanu świadomości , by taka iskierka jak Ty , czy ja mogła swe prawdy głosić ……jak dajesz dowód temu po dziś dzień uwzględnienie innego czynnika niż sama świadomość przerasta Twe możliwości .

            Bratem mi jesteś Mały Buddo w staraniach i ciele , lecz niekoniecznie w świadomości , bo świadomość z racji zróżnicowania poziomów przejawianych w żywej istocie , pozbawiona kontaktów z Duchem – Bogiem również potrafi błądzić …

            Włosy we śnie miałem takie jak oni , więc wiary mi w siebie i głos Boga sumieniem wyrażony we mnie przybyło miast o siebie troski …

            Mimo wszystko z serca Ci za Twój apel dziękuję …poczekam ..przyjdzie czas że sam dojdziesz do tego żeś jest tworem Boga , a nie świadomości..

            Jam jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie …

          • mały budda pisze:

            Panie Marku tak pisząc prawdę od serca to urojonego boga nie ma. Oczywiście może sobie Pan w ten byt wierzyć.
            Osobiście poznałem hologram tego Pana w etrze, lecz potężną energią jest wówczas kiedy ludzie nieświadomi napędzają obraz tworząc projekcje poprzez wyobrażenia umysłu.
            Jakiś czas temu wyszedłem poza horyzont zdarzeń, lecz wiele po tym zdarzeniu odczułem w sercu, gdyż tam mądrość mieszka.
            Tak więc Panie Marku jesteś jak nauczyciel umysłu a nie serca.
            Czułem, że Pan jest jak Sokrates, lecz mnie przeczucia nie myliły.
            Rozważania, retoryka a gdzie odczucie serca w którym zawarta jest prawda o człowieku.

          • margo0307 pisze:

            „…Panie Marku jesteś jak nauczyciel umysłu a nie serca.
            Czułem, że Pan jest jak Sokrates… „

            ____
            Ano, Mały Buddo 🙂
            Nasz Marek to… najznakomitszy psor…, który przyjął sobie za punkt honoru nas maluczkich wyedukować…
            Zresztą…, sam wielokrotnie mówił tak o sobie, więc… nie odbierajmy mu tej przyjemności…

  6. margo0307 pisze:

    Poniżej relacja pana, który niedawno, bo 31.10.2016r, otarł się o śmierć…

    „Adam jest mężczyzną pięćdziesięcioletnim.
    Przeszedł rozległy udar mózgu, jego stan był tak poważny, że doprawdy cudem uniknął śmierci. Zaczęło się od chwilowych omdleń, którym towarzyszyły nietypowe objawy np. obfite pocenie.
    W krytycznym dniu, stan Adama gwałtownie się pogorszył, a lekarz pogotowia zdecydował, że pacjenta trzeba natychmiast przewieźć do szpitala.
    W drodze Adam tracił przytomność:
    „A w uszach coraz ciszej i w oczach ciemno, po chwili jasność ogromna i tylko jeden ciemny punkt w tle. Mówić nie mogłem tylko bełkotałem”.

    W szpitalu na moment odzyskuje przytomność i wykonuje kilka spójnych ruchów.
    Niestety sytuacja gwałtownie się zmienia:
    „Świadomość ginie, gdzieś w oddali słyszę – cholera schodzi nam.
    Następuje wielka cisza, po czasie słyszę tylko jeden ton dźwięków”
    .

    Adam doznaje stanu, który można by nazwać rozdzieleniem świadomości.
    W jednej chwili widzi syna i synową pchających zepsuty samochód, następnie matkę, braci i siostry w różnych sytuacjach.
    W tym czasie cały sztab ludzi walczy o jego życie.
    Zastosowana reanimacja powiodła się, a po około siedmiu godzinach Adam odzyskał przytomność.
    Wydawało mu się, że najgorsze ma już za sobą.
    Niestety po raz drugi znalazł się w stanie krytycznym.
    „Powtórka na stole zabiegowym. Stoję obok siebie jak hologram albo dym.
    Pojawia się takie skojarzenie – ponieważ lekarze i pielęgniarki wydają się przechodzić przeze mnie. Widzę panikę.
    Jakiś lekarz rozmawia przez telefon. Pielęgniarka ciągle poprawia niewygodny stanik, innej wywraca się taca z narzędziami.
    Ja chcę pomóc, ale nie potrafię nic złapać. Mogę tylko poruszać się między nimi i obserwować. Słyszę rozmowy, że potrzebna jest operacja i od razu kontra, że to nic nie da.
    Widzę jak przykładają do mojego ciała te swoje „żelazka”.
    Ciało rzuca się na stole, leżę tam cały mokry, jak po wyjściu z wanny i tak kilka razy.
    Wreszcie zaskoczyłem – serce zaczęło bić”

    Adama przewieziono na oddział udarowy. Znalazł się w osobnym pomieszczeniu, gdzie monitorowano wszystkie funkcje życiowe. Miał dobrą opiekę.
    Podczas porannego obchodu lekarz zapytał „Jak pan się czuje, bo wieczorem było tragicznie”.

    Adam na to:
    „czy wczoraj podczas mojej reanimacji rozmawiał pan przez telefon?”
    Zdziwiony lekarz potwierdził, że tak właśnie było.
    Podobne potwierdzenie otrzymał od pielęgniarki – rzeczywiście nowy biustonosz bardzo jej przeszkadzał.
    Kiedy Adam mógł już przyjmować odwiedziny przyszedł jego syn.
    „Zapytałem, czemu pchał samochód, podałem markę i kolor”.
    Jego zaskoczenie było ogromne, ponieważ zmiana auta była decyzją nagłą i nie powiedział o tym jeszcze nikomu z rodziny, a co za tym idzie Adam nie miał prawa tego wiedzieć.

    Po pewnym czasie Adam zaczął się zastanawiać, co właściwie się z nim stało, czy aby na pewno nie zwariował?
    Poprosił o wizytę psychologa i psychiatry. Jego opowieść wcale ich nie zaskoczyła.
    „Dochodzę do wniosku, że oni doskonale o tym wszystkim wiedzą i znają nie jedną taką historię, jednak z sobie znanych powodów nie mówią głośno o tych sprawach.”

    Na życzenie Adama przeprowadzono testy i jednoznacznie potwierdzono jego „normalność” – „nic panu nie zapisze, bo jest pan przy zdrowych zmysłach, co najwyżej zmęczony i zestresowany.”- zdiagnozował psychiatra.

    Oczywiście, że zmysły Adama go nie zawodzą, po prostu tak niecodzienne wydarzenie nieodwołalnie odciska piętno na naszej psychice i często na całym dalszym życiu.

    Proszę zwrócić uwagę, co działo się ze świadomością Adama po opuszczeniu ciała.
    Przemieszczał się z niewyobrażalna prędkością z miejsca na miejsce.
    Ten fakt podkreśla wiele osób.

    Krzysztof, którego relację mieliśmy okazję usłyszeć na konferencji, „Dokąd po śmierci”, również doświadczył takich możliwości –
    ”kiedy znalazłem się poza ciałem, pomyślałem o mojej matce i w tej samej chwili byłem w jej domu, widziałem jak gotuje obiad”.
    Doktor Rajiv Parti opisuje dokładnie takie same doznania w swojej książce „Świadectwo”…

    Takich opowieści jest wiele.
    Poza ciałem jesteśmy niczym nieograniczoną energią, nasza dusza podróżuje z prędkością myśli.

    W obliczu tak poważnych dowodów dochodzimy do jednoznacznej konstatacji – stwierdzenie, że energia podąża za uwagą jest prawdziwe!
    Pozostając w ciele jesteśmy w stanie zasilać energetycznie każdą ideę, która jest dla nas w danej chwili ważna.
    Natomiast poza ciałem, jako czysta energia to my stajemy się myślą. Myślą, którą napędza i kieruje jedynie wolna wola
    .
    Ta inteligentna cząstka energii to bez wątpienia afirmacja Boskiej obecności.
    To właśnie jest nasza nieśmiertelność i gwarancja powrotu do domu, do Boga, do miejsca prawdziwie nam przeznaczonego…”

    http://biuro-duchow.blog.onet.pl/

    • Maria_st pisze:

      Małgoś bardzo ciekawie jest to opisane a zwłaszcza to:
      ” Stoję obok siebie jak hologram albo dym ”
      Takie sugestywne .
      Cały opis wiele wyjasnia.
      Ty widzisz a ciebie materia nie dostrzega…..dla nich ciebie nie ma…choc ty możesz być wszędzie tam gdzie twoja myśl.

    • marek pisze:

      Mały Buddo …sofistyka to nie logika a głównie posługiwanie się pokrętnymi argumentami w celu udowodnienia fałszywej tezy

      Ja nie piszę o egregorze – nadmuchiwanym bogu ludzką za nim tęsknotą ,piszę o śladzie Boga w sobie i w innym człowieku …może być i w Tobie.

      Pytam Cię któryś raz kto Cię stworzył sam siebie , może ? świadomość jest Twym Ojcem Matką ?…..świadomość ?…daj Ci Boże w Twym myśleniu zdrowie …

      Puki nie pojmiesz czyś Ty w rdzeniu swym zrodzony jest , czy stworzony i przez kogo można Ci rzec jedynie szukaj Boga i idź z Bogiem a nie Buddy drogą ..

      Jam Jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie …

      • mały budda pisze:

        Puki nie pojmiesz czyś Ty w rdzeniu swym zrodzony jest , czy stworzony i przez kogo można Ci rzec jedynie szukaj Boga i idź z Bogiem a nie Buddy drogą ..

        Jam Jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie …
        Odpowiedz

        Jak byłem mały chłopcem to słyszałem jak dorośli ludzie mówili mi, że za dużo filozofuje.
        Jakoś tak od małego miałem, że próbowałem drążyć pewne tematy aby może prawdę i przyczynę poznać.
        Czułem wiele w sercu ,ale od serca też wiele mówiłem.
        W każdym razie to mówili mi, że doskonały nigdy nie będę.
        Natomiast mówiłem, że do doskonałości mogę dążyć a to ,co po drodze osiągnę będzie dużym sukcesem. Nie ukrywam, że bez pracy nad swoim wnętrzem i próbą rozumienia serca a tym samym samego siebie. Nie mógłbym zrozumieć samego siebie a tym samym poznać przyczyny zaistnienia mnie samego w tym fizycznym świecie materii.
        Czuję w głębi, że Panie Marku jesteś niby dorosłym człowiekiem.
        Natomiast ja jestem wiecznym dzieckiem, mimo tego, że moje ubranko jest poddane wpływowi czasu.
        Nie szukam boga i nigdy urojonego boga nie szukałem. Jedynie poznałem sens manipulacji dokonywanej w tej przestrzeni tego fizycznego świata.
        Panie Marku Pan piszesz tj. ,,zrodzony jest , czy stworzony i przez kogo można Ci rzec jedynie szukaj Boga i idź z Bogiem a nie Buddy drogą ..,,
        Panie Marku wybacz, że prawdę napiszę w moim odczuciu. To Pan docieka zrodzony czy stworzony.
        Szanowny Panie Marku głęboko wczuć się w Pana pragnę. Robię to aby poznać przyczynę Pana stanu niewiedzy.
        To Pan tego urojonego boga szuka a każe mi Pan tego urojnego bytu szukać.
        Jestem przygotowany na ten moment aby opuścić ten świat fizyczny.
        Opuszczenie ubranka nie jest śmiercią jak ludzie myślą będąc w stanie niewiedzy. Tak więc żyją w niewiedzy, strachu, lęku.
        Śmierć nie jest końcem, lecz początkiem nowego życia, czyli drogi w rozwoju świadomości.
        Wybacz Panie Marku, że tak szczerze napiszę od serca. Pan boisz się opuścić swoje ubranko, gdyż schematami żyjesz w swoim ukryciu. Czujesz Pan upływ czasu i może mieć Pan coraz bardziej w sobie wiele wątpliwości, które poruszają Panem jak fale oceanu. To Pańska natura umysłu daje znać o sobie a tym samym nagromadzone w traktacie życia doświadczenia. Mówią o Panu jako człowieku, który płynie naturą umysłu a nie prawdy znajdującej się w kole serca.
        Jestem świadomością która zeszła do fizycznego świata aby scalić fragmenty w obszarze swojej wewnętrznej pamięci w obszarze zdobytych doświadczeń.
        Tak więc idę drogą poznania w obrębie zdobytych moich doświadczeń a nie innych ludzi.

        • marek pisze:

          Tak więc idę drogą poznania w obrębie zdobytych moich doświadczeń a nie innych ludzi.

          Prawdę o sobie napisałeś Mały Buddo i ta prawda twój umysł prowadzi… jednak też prawdę napisałeś , że jesteś wiecznym dzieckiem , a mnie również prawdziwie nazwałeś …niby dorosłym człowiekiem … lecz winno być w duchu nie dzieckiem a młodzieńcem ..

          To jest różnica między Twym a mym światem że mnie stan ludzkości obchodzi..dziecko interesuje się same sobą nawet nie zwracając uwagi na rękę która jego krokom przewodzi ..

          Bóg z Tobą i Twoją drogą sama Cię do niego doprowadzi …

          Jm Jest w Bogu Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie

          • mały budda pisze:

            Wyniosłe myśli Panie Marku formujesz.
            Tak więc jam wieczne dziecko, które obserwuje światy w których przyjdzie zaistnieć. Zaiste jest rozumieć swoje błędy aby móc przez swoje doświadczenia samemu wyzwolić. Nie tylko od swojej ignorancji ale również od ufności ulegania czyimś myślom.
            Ta lekcja życia to praca nad samym sobą.
            Tak mówiąc od serca stan ludzkości zawsze zawsze zawodzi.
            Stąd wiele cywilizacji, które miały problem w utrzymaniu spokoju. Brak kontaktu z matką naturą prowadzi do zamętu w człowieku. Tak więc cała mądrość skupiona jest w matce naturze. Tam należy szukać odpowiedzi na temat istnienia tego projektu życia które jest naszym dobrem wspólnym.

        • margo0307 pisze:

          „… Nie szukam boga i nigdy urojonego boga nie szukałem…”
          ___
          I bardzo słusznie Mały buddo, ponieważ gdzieś tam… nie ma żadnego „urojonego boga”…, i jeśli ktoś „go” szuka gdzieś poza sobą…, to pewnikiem… zejdzie mu na tym poszukiwaniu wiele długich i uciążliwych, pełnych duchowych rozterek wcieleń…

  7. margo0307 pisze:

    „Marguś reguły regułami.. nie wymagają ślepego ich przestrzegania…”
    ___
    Oczywiście Grześ, że… żadne reguły nie są potrzebne świadomemu człowiekowi, dobrze jest jednak pamiętać, że… każde nasze działanie pociąga za sobą odpowiednie skutki…
    * * *
    „… i o co tak naprawdę typowi chodzi?…”
    ___
    Grześ, ale… po co w to wnikasz ?
    – Czy naprawdę jest Ci niezbędnym wiedzieć… „o co typowi chodzi ?”
    Czy nie uważasz, że… „typ” sam do końca nie wie – o co mu chodzi…, i na siłę pragnie sprowokować dyskusję, aby dowiedzieć się tego od innych ?…

    Takich jak ten… „typów”, czyli ludzi, którzy nie wiedzą o co im chodzi… będziemy widzieli i słyszeli coraz więcej…, ponieważ nie będą oni potrafili zapanować nad własnym zagubionym umysłem, wzbudzającym w nich skrajne stany emocjonalne…, i nie radząc sobie z własnymi emocjami będą atakować innych…
    Możemy im co najwyżej współczuć, bo żadne rozsądne słowa nie będą w stanie przebić się do ich świadomości…

    Wiesz przecież o tym, że… głupota bywa czasem ogromna jak morze – wszystko w sobie pomieści…

    • Ifryt pisze:

      Masz racje Marguś, ale ja lubię wiedzieć czy da się kogoś takiego „udobruchać”, bo jeśli nie to rzeczywiście do diabła z nim 😉

      • marek pisze:

        Masz racje Marguś, ale ja lubię wiedzieć czy da się kogoś takiego „udobruchać”, bo jeśli nie to rzeczywiście do diabła z nim 😉

        …kropla drąży skałę
        młotek kruszy kamień
        gdy zapomnisz żeś jest jednym
        ze swym bliźnim
        ślad ,po Tobie
        ani po was
        nie zostanie…

        • Maria_st pisze:

          …kropla drąży skałę
          młotek kruszy kamień
          gdy zapomnisz żeś jest jednym
          ze swym bliźnim
          ślad ,po Tobie
          ani po was
          nie zostanie…

          Marku ślad–gdzie?

          • marek pisze:

            Marku ślad–gdzie?

            w murze lub marmurze , jak myślisz to jesteś jak zmyślasz cię nie ma…..

          • margo0307 pisze:

            „… jak myślisz to jesteś jak zmyślasz cię nie ma…”
            ___
            „Jak zmyślasz”… też Jesteś, może jedynie nie tam – gdzie chciałbyś być…

            … bo sam fakt… myślenia lub… „zmyślania” o tym świadczy…
            ❤ ❤ ❤

    • marek pisze:

      Wiesz przecież o tym, że… głupota bywa czasem ogromna jak morze – wszystko w sobie pomieści…

      jeszcze ,żeby piszący te słowa obraz siebie samego/ej w tym zmieścił …wówczas jest szansa na zwrot w dyskusji w temacie przerabianych treści ….

      • Maria_st pisze:

        jeszcze ,żeby piszący te słowa obraz siebie samego/ej w tym zmieścił …wówczas jest szansa na zwrot w dyskusji w temacie przerabianych treści ….
        Odpowiedz

        a o co Tobie Marku chodzi ?
        pływaśz ?

        • marek pisze:

          a o co Tobie Marku chodzi ?

          o to chodzi , że większość piszących tutaj ,- nie wie o co chodzi

          • margo0307 pisze:

            „a o co Tobie Marku chodzi ?”
            *
            „o to chodzi , że większość piszących tutaj ,- nie wie o co chodzi”

            ___
            Wiemy, przecież wiemy najmądrzejszy, najinteligentniejszy, naj…, naj…, naj… Marku, że… jedynie TY i ewentualnie… Adaś 😀 najlepiej wiecie wszystko!, reszta…, czyli tzw. większość w doopie była i g***o wie…

          • marek pisze:

            czyli tzw. „większość„ w doopie była i g***o wie…

            Jam Ci najbliższy sługa Gargamela , czyli Klakier /przypominam że ,to imię na to jedno pisanie / jednak nikt jak Ty kochana Małgosiu nie przebije Cię pustym teorią przyklaskiwaniu …

            A jak wspomnieć socjalistyczne ” wice „, nic z pożytku takiego robotnika który ma ….klaskaniem obrzękłe prawice ….

      • margo0307 pisze:

        ~ Wiesz przecież o tym, że… głupota bywa czasem ogromna jak morze – wszystko w sobie pomieści…~
        *
        „jeszcze ,żeby piszący te słowa obraz siebie samego/ej w tym zmieścił…”
        ___
        Ty Też Marku jak widzę… nie stronisz od złośliwości, ale… skoro masz taką potrzebę, to trudno…

        • marek pisze:

          skoro masz taką potrzebę, to trudno…

          cel jest jeden ….. staranie by się w przyszłości nie walały porozrzucane błędnym rozumieniem po wszechświecie – kości …

  8. mały budda pisze:

    Czuje celowy tworzony stan psychozy.
    Tak więc Ifryt nie ulegaj twórcom psychozy.
    Wiesz od serca tak piszę.

    • margo0307 pisze:

      „Czuje celowy tworzony stan psychozy…”
      ___
      Dokładnie Mały buddo – psychoza, która opanowała nieświadome umysły niektórych osób – wylewa się z nich niczym ścieki z przepełnionego zbiornika poprzez język… i w każdym wypowiedzianym słowie czuć… odór złośliwości i nienawiści przepełniającej ❤ takiej osoby…

      • mały budda pisze:

        „Czuje celowy tworzony stan psychozy…”
        ___
        Dokładnie Mały buddo – psychoza, która opanowała nieświadome umysły niektórych osób – wylewa się z nich niczym ścieki z przepełnionego zbiornika poprzez język… i w każdym wypowiedzianym słowie czuć… odór złośliwości i nienawiści przepełniającej ❤ takiej osoby…
        Odpowiedz

        Wiesz Margo, że masz dużo racji pisząc to co w/wym. W każdym razie jest bardzo źle i będzie coraz gorzej, aż się wszystko wypalić powinno.
        Był czas aby świadomość mogła umrzeć aby na nowo zmartwychwstać przebudzona z synu iluzji.
        Teraz jest czas ukazywania ludzkich projekcji jakie są wytworem umysłu.
        Tak więc skoki mocy są zbyt duże aby mroczne świadomości mogły się przebudzić.
        Czują wewnętrzny niepokój ale to wynika z ich mrocznej strony życia.
        Być może tworzą projekcje aby przerzucić swoje winny, krzywdy na innych. To klasyczne zachowanie ludzi nieświadomych swojej roli.

    • Ifryt pisze:

      Dzięki Mały Buddo, nie będę latał za taką chorą schizą, po prostu zirytowały mnie trochę te zagrywki.

      • mały budda pisze:

        Dzięki Mały Buddo, nie będę latał za taką chorą schizą, po prostu zirytowały mnie trochę te zagrywki.
        Odpowiedz

        To ja tobie Infryt dziękuje za naukę.
        Sercem odczuwam wibracje i się uczę oceniać sercem. Czasami bywa to irytujące w postaci wibracji umysłu jak potrafi wpłynąć na diament serca. Zaburzając pracę serca odczuwa się emocje.
        Kiedy serce jest słabe to moc w człowieku spada.
        Tak więc niech twoja moc ciebie prowadzi do prawdy. Kiedy świadomy jesteś swojej mocy, to możesz się z mocą podzielić z matką naturą.
        Rozpalając w sobie ogień mocy możesz podzielić się z mocą ognia z matką naturą.
        Pamiętaj, że należy to zrobić z dobroci serca, gdyż matka natura jest bardzo wrażliwa kobieta.
        Po czym odkryj w swoim sercu światło i ciepło, które jest twoją mocną stroną.
        Gdybym był enigmatyczny w tym co pisze.
        Może kiedyś to zrozumiesz w locie.
        z serca pisze tworząc wokół twojej osoby mega pozytywne koła.

  9. Maria_st pisze:

    ” niech Cie nik nie zwodzi,,to typka nie typ…”
    ___
    Czyżby Maryś to… nasza dobra znajoma ?

    wszyscy jesteśmy dla siebie dobrymi znajomymi……tylko często o tym zapominamy i mamy co mamy…

  10. Alicja z Krainy Czarów pisze:

    http://weneda.net/bogini-marzanna/

    BOGINI MARZANNA
    Marzanna to niezwykle istotna bogini w wierzeniach polskich, czeskich i słowackich, równocześnie najbliższa pierwotnemu obliczu Matki Ziemi. W licznie zachowanych pieśniach ludowych (przede wszystkim śląskich) Marzanna jawi się jako Władczyni Życia i Śmierci, a jej atrybuty to wieniec, ubiór panny młodej, korale, zżęte zboże, jabłko i złoty klucz otwierający bramy do zaświatów oraz kolejnych pór roku. Co ciekawe, badacze współcześni wskazują na intrygujący związek bogini Marzanny z Marsem – pierwotnie rzymskim bogiem rolnictwa, potem wojny – poprzez zbieżne warianty imion – Marmoriena i Marmor – oraz towarzyszące i poświęcone im gęsi – symbol waleczności. Za ślad kultu bogini Marzanny często uważa się także obrzędową postać Marysi lub Kasi z polskich pieśni i wierzeń ludowych.

    Weneda.netBóstwa i wierzeniaBogini Marzanna
    BOGINI MARZANNA Projekt Weneda 8 lutego 2016 Bóstwa i wierzenia, Ilustracje i grafiki
    Marzanna to niezwykle istotna bogini w wierzeniach polskich, czeskich i słowackich, równocześnie najbliższa pierwotnemu obliczu Matki Ziemi. W licznie zachowanych pieśniach ludowych (przede wszystkim śląskich) Marzanna jawi się jako Władczyni Życia i Śmierci, a jej atrybuty to wieniec, ubiór panny młodej, korale, zżęte zboże, jabłko i złoty klucz otwierający bramy do zaświatów oraz kolejnych pór roku. Co ciekawe, badacze współcześni wskazują na intrygujący związek bogini Marzanny z Marsem – pierwotnie rzymskim bogiem rolnictwa, potem wojny – poprzez zbieżne warianty imion – Marmoriena i Marmor – oraz towarzyszące i poświęcone im gęsi – symbol waleczności. Za ślad kultu bogini Marzanny często uważa się także obrzędową postać Marysi lub Kasi z polskich pieśni i wierzeń ludowych.

    Weneda_01_Bogini_Marzanna

    W ciągu ostatnich dwóch dekad temat bogini Marzanny doczekał się wielu rzetelnych opracowań naukowych. Pora więc na podsumowanie aktualnego stanu badań oraz próbę wskazania kolejnych istotnych powiązań. Niniejszy wpis łączy w sobie dokumentację jaka powstała przy okazji kolejnych ilustracji (powyższą i wszystkie poniżej) wyobrażających boginię Marzannę. W przypadku jeśli dana dokumentacja jest zbyt obszerna zamieszczamy jej skrót wraz z odpowiednim odnośnikiem.

    Oblicza Marzanny

    Tajemnicza dwoistość postaci bogini Marzanny/Dziewanny stanowi od lat jeden z najciekawszych problemów badawczych z zakresu wierzeń prapolskich i słowiańskich. Czy mamy tu do czynienia z jedną boginią o dwóch obliczach: jasnym i ciemnym? A może z matką i córką jak w przypadku Demeter i Persefony?

    Z pewnością obraz jaki przynoszą kolejne badania postaci Marzanny i Dziewanny jest coraz bardziej fascynujący. Szczególnie dane etnograficzne zdają się ukazywać ślad bogiń o szerokich kompetencjach i darzonych wielkim szacunkiem. W Polsce najdłużej na Śląsku Opolskim gdzie uczestniczące w obrzędzie dziewczęta zakładały obowiązkowo stroje i wianki identyczne jak Marzanna. Przy tym – Gaik utożsamiany często z Wiosną i Dziewanną – zrównywano tam również z postacią Marzanny:

    „Marzaneczka krasna
    Co w lesie urosła
    W lesie ją ścieli
    Do domu ją wzięli
    Nasz gaik zielony
    Pięknie przystrojony”.

    Za: J. Pośpiech, Zwyczaje i obrzędy doroczne na Śląsku, Opole 1987 i B. Ogrodowska, Polskie obrzędy i zwyczaje doroczne, Warszawa 2009.

    Możliwe więc, że wzmiankowana w źródłach staropolskich i etnograficznych bogini Dziewanna byłaby młodą Marzanną, czy też jej córką.

    Marzanna Zielna

    Połowa sierpnia to na terenie Polski początek okresu dożynkowego i pierwsze oznaki zamierania roślin polnych. Czas ten w przekazach staropolskich wiązany jest z boginią Marzanną i synkretyczną postacią Matki Boskiej Zielnej, która jak wierzono właśnie wtedy zasypia i umiera. Postaciom tym według przekazów i tradycji ofiarowuje się ziarna zbóż i bukiety z ziół polnych. Również w tradycji ludowej Marzanna ściśle związana jest z mocą uśmiercania i odradzania przyrody, a jej wyobrażenie zwykle sporządzano ze słomy zbożowej. Bogini Marzanna zazwyczaj zestawiana jest z rzymską Ceres i grecką Demeter – władczyniami zaświatów i opiekunkami zbóż.

    Zarówno przekazy staropolskie jak i polskie tradycje lokalne łączą miejsca ludowego kultu Matki Boskiej Zielnej z wcześniejszym kultem bogini Marzanny. Zestawienie to byłoby więc wynikiem typowego zabiegu inkulturacyjnego wyzyskującego podobieństwo imion czczonych tam postaci. Jeden ze staropolskich wariantów imienia zarówno bogini Marzanny jak i Matki Boskiej był nawet identyczny: obie te postacie określano mianem „Marza”. Jak podaje językoznawca Aleksander Bruckner: “Marja, u ludu [polskiego] do XVI wieku Marzą [zwali], co kościół łaciną wytępił”. Według powyższej tradycji w miejsce ośrodków kultu bogini Marzanny pojawiały się więc kościoły poświęcone chrześcijańskiej Matce Boskiej.

    Przede wszystkim należy wymienić tutaj stołeczne Gniezno wraz z Archikatedrą pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP – w kulcie ludowym zwaną do dziś Matką Boską Zielną. Co istotne obrzędowość jaka pojawia się wokół tej postaci uważana jest najczęściej za na wpół pogańską, wynikającą ze znacznie wcześniejszych wierzeń rodzimych. W warstwie indoeuropejskiej można tu zauważyć wręcz analogie do wierzeń jakie pojawiały się wokół takich postaci jak grecka Demeter czy rzymska Ceres. Kult bogini Marzanny lokuje w Gnieźnie wielu kronikarzy staropolskich. Dla przykładu Marcin Bielski w roku 1551 pisze: „Marsá zwali Marzá / tę potym náaszy Marze albo Márzáne / […] topili w wodzie vbrawszy iako cżłowieka pierwey w Gnieźnie / á potym po wsiách wszędzie” a jego syn Joachim, sekretarz Zygmunta III Wazy dodaje: „Marzana, tak bym rzekł, że to był bóg Mars” (o intrygującym związku Marzanny i Marsa więcej przy okazji innych ilustracji oraz w linkach poniżej).

    Kolejny ciekawy przykład to leżąca u stóp słynnej Łysej Góry miejscowość Świętomarz. Ks. Jan Wiśniewski – ceniony badacz regionu – w swojej pieczołowicie przygotowanej „Monografii dekanatu Iłżeckiego” z 1911 roku stwierdza, iż nazwa miejscowa Świętomarz (miejscowość u stóp kieleckiej Łysej Góry, również miejsce „starożytnych targów”) pochodzi od pierwotnego kultu słowiańskiej bogini Marzanny:

    „Nazwa Świętomarzy, wioski leżącej w pobliżu Tarczka i Bodzentyna, pochodzi od nazwy bogini Marzany, czczonej u starożytnych Słowian, którzy po przyjęciu wiary świętej mianem tem z dodaniem Święta nazywali początkowo Matkę Boską. […] Wójcicki pisze, że bogini tej w Gnieźnie, gdzie miała wspaniałą świątynię, obfite składano po żniwach dary…”

    Co kluczowe dla powyższych rozważań, wzniesiony w Świętomarzy kościół (wiek XI) posiada wezwanie identyczne z gnieźnieńskim – Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny czyli Matki Boskiej Zielnej. Idąc tym tropem być może warto przyjrzeć się położonej w woj. łódzkim miejscowości o nazwie Marzenin. I tu odnajdujemy jeden ze starszych kościołów na terenie Polski pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP, a więc ludowej Matki Boskiej Zielnej. Mieszkańcy miejscowości przytaczają nawet lokalne podanie o kulcie bogini Marzanny na tym terenie.

    Późniejsze wierzenia ludowe, pojawiające się bezpośrednio wokół postaci Marzanny, również nawiązują do omawianego tematu. W licznie zachowanych pieśniach ludowych (przede wszystkim śląskich) Marzanna jawi się jako Władczyni Życia i Śmierci, a jej atrybuty to wieniec, ubiór panny młodej, korale, zżęte zboże/słoma, jabłko i złoty klucz otwierający bramy do zaświatów oraz kolejnych pór roku. Można przy tym zauważyć, iż wyobrażenie postaci kobiecej, wykonanej ze słomy zbożowej obecne jest w obrzędowości ludowej praktycznie cały rok.

    Co ciekawe pojawiająca się w ludowych wierzeniach żniwnych Zbożowa Baba – w zakresie kompetencji można rzec odpowiadająca bogini Marzannie z przekazów staropolskich – posiada postać zarówno przyjazną jak i niebezpieczną. Otóż karząca Południca/Żytnia Matka/Baba stanowi w wierzeniach ludowych swego rodzaju przeciwieństwo do wyobrażenia ukoronowanej Przodownicy, w której rolę obrzędową wchodziła dziewczyna ścinająca ostatni snop „Babę”. Również atrybuty obu tych postaci (Południcy, Żytniej Baby/Matki i Przodownicy) są właściwie identyczne: sierp, białe ubranie czy roślinne nakrycie głowy. Pamiętajmy przy tym, że „Baba” (podobnie jak jej partner „Dziad”) to także ostatni, traktowany z wielkim szacunkiem, ukwiecony snop zboża. Równocześnie wierzono, że Południce ukrywają się w snopkach zbóż. Wiele wskazuje więc, iż mamy tu do czynienia ze śladami jednej postaci, po części demonizowanej dopiero w trakcie późniejszych procesów wierzeniowych. Podobizny Baby i Dziada (męski odpowiednik patrona dożynek jest swoją drogą tematem na osobne obszerne opracowanie) są z resztą wykonywane powszechnie do dziś w polskiej obrzędowości dożynkowej.

    Marzanna i Mars?

    Jednymi z najbardziej fascynujących wierzeń są zawsze te, które mimo upływu całych stuleci i zmieniających się religii trwają nadal.

    W najstarszych wierzeniach to niewyczerpana moc Bogini prowadzi do zwycięstwa. Ślady tej wiary widoczne są w wierzeniach lechickich Lutyków (Wieletów, Słowian Połabskich), niosących na wojnę sztandar z wizerunkiem bogini. Bez wątpienia jest nim również słynna staropolska i chrześcijańska pieśń bitewna Bogurodzica – śpiewana przez rycerstwo polskie. W tradycji ludowej i staropolskiej mocą taką włada również bogini Marzanna. Co ciekawe zarówno kronikarze średniowieczni jak i badacze współcześni wskazują na związek tej bogini z rzymskim bogiem wojny Marsem oraz grecką boginią Hekate, między innymi patronką wojowników. Jak pisze Marcin Bielski w roku 1551: “Marsá zwali Marzá / tę potym náaszy Marze albo Márzáne”, a odnosząc się do tej epoki Aleksander Bruckner podaje: “Marja, u ludu [polskiego] do XVI wieku Marzą [zwali], co kościół łaciną wytępił.” Warto chyba również zauważyć, iż w takich miejscach jak łysogórska Świętomarz, powstanie kościoła pod wezwaniem Matki Boskiej Zielnej tradycja lokalna przypisuje wcześniejszemu kultowi bogini Marzanny.

    Na ilustracji konnica polska, przez wieki jedna z najlepszych formacji zbrojnych w Europie. Herby rycerstwa polskiego widoczne na ilustracji od prawej to: Radwan, Łodzia, Jasieńczyk, Pilawa, Kościesza, Bogoria (na tarczy), Rola, Leliwita (Leliwa), Orzeł Piastów, Łada i Wieniawa.

    Nieco o lutyckim sztandarze z wizerunkiem bogini oraz ogólnej dawnej funkcji stanicy:

    http://pl.wikisource.org/wiki/Encyklopedia_staropolska/Sztandar
    http://pl.wikisource.org/wiki/Encyklopedia_staropolska/Proporzec

    O powiązaniach znaczeniowych bogini Marzanny z rzymskim Marsem i grecką Hekate: A. Kempiński, Słownik mitologii ludów indoeuropejskich, Poznań 1993, (hasło „Marzanna”).

    Marzanna Pani zimowych niebios?

    Kto w Polsce przynosi prezenty na Gwiazdkę? Jeszcze w XIX wieku przynosiła je tajemniczna dziewczyna z twarzą zasłoniętą białym welonem oraz długobrody dziadek w kosmatym futrze i słomianej czapie. Zwano ich różnie, Gwiazdką, Dzieciątkiem, Aniołkiem, Gwiazdorem, Mikołajem… Ich imiona często zmieniały się, jednak wygląd i cechy tych postaci pozostawały w wyobrażeniach ludowych zasadniczo niezmienne, do tego zwykle niemając wiele wspólnego z postaciami, w które wierzono oficjalnie. Jak jednak postacie te można wiązać z boginią Marzanną?

    Gwiazdka i Gwiazdor to w polskiej tradycji ludowej postacie obdarzające prezentami podczas szczególnie uroczystych Świąt związanych z przesileniem zimowym i łączących do dziś pierwotne wierzenia rodzime oraz późniejsze wierzenia chrześcijańskie. Postać Gwiazdki przedstawiano jako kobietę w zakrywającym twarz welonie i białej szacie. W jej ubiorze pojawiają się także elementy słomiane, rózgi, kwiaty i przede wszystkim kolorowe wstążki. Z kolei Gwiazdor występuje najczęściej w brodatej masce i ubiorze wykonanym ze słomy oraz baraniego futra, w jego ubiorze pojawiają się także gałązki świerkowe. Wierzono, iż obie te istoty przybywają z zaświatów (wskazuje na to przede wszystkim obrzędowe zakrywanie twarzy). Kim może być zatem Gwiazdka? Jak donosi trzynastowieczny „Katalog magii Rudolfa” o wierzeniach praktykowanych na Śląsku:

    „W nocy Bożego Narodzenia zastawiają stół dla królowej nieba,
    którą powszechnie nazywają panią holdą [oryg. quam dominam holdam
    vulgus appelat], aby ich wspomagała”.
    Prof. Andrzej Szyjewski w swojej „Religii Słowian” podejrzewa tu, iż chodzi o boginię Marzannę, którą Rudolf porównał do lepiej znanej sobie germańskiej bogini Hel i jej ludowych, późnych odpowiedników. Jeśli tak, to bogini Marzanna byłaby postacią centralną jaką czczono w czas zimowego przesilenia, a Gwiazdka oraz „Dzieciątko” – z ukrytą za welonem twarzą – byłyby jej echem. Jest to tym bardziej prawdopodobne, iż w wierzeniach śląskich Marzanna zajmuje rolę pierwszorzędną, dysponujemy tu jednym z najobszerniejszych zestawów źródłowych odnośnie tej postaci (patrz linki na końcu opracowania). Dodajmy, że pierwszą gwiazdą jakiej wypatrywano by móc zasiąść do stołu była Gwiazda Wieczorna (wieczorna Wenus), o której piszemy więcej przy okazji ściśle związanej z ludową Marzanną postaci Dziewanny. Charakter tej pary pozostaje zatem zbieżny z obrazem dawnych bóstw zaświatowych i zimowych – w tradycji staropolskiej zwanych Marzanną i Nyją. Pełna dokumentacja ilustracji „Gwiazdka i Gwiazdor” dostępna jest tutaj: http://weneda.net/gwiazdka-i-gwiazdor

    Zapraszamy również do lektury innego obszernego opracowania pod adresem: http://www.bogowiepolscy.net/marzanna-1.html Przy okazji polecamy również kolejny materiał – omawiający ślady kultu bogini Dziewanny (http://www.bogowiepolscy.net/dziewanna-1.html), której postać jak wnioskują badacze tematu jest ważnym dopełnieniem postaci Marzanny.

    Autorem wszystkich powyższych ilustracji jest Kazimierz Perkowski.

  11. mały budda pisze:

    Czuje, iż dzisiaj nastąpił przełom od strony cywilizacji.
    45 prezydent Donald Trump.
    20.01.2017r. Sumą jest liczba 13.
    13 jest liczbą przemiany.
    Tak więc czarne zastąpione białym.
    Wiecie każdy ma różne odczucia na temat symboli, znaków.
    Mogła być kobieta zimna bez uczucia. Teatralna maska trudna do odkrycia w swych zamiarach.
    Zbyt duże budowali zagrożenie wojenne.
    Będzie pokój.
    Ktoś będzie niezadowolony.
    Z dobrym przesłaniem, iz każdy może być prorokiem tych obenych czasów.
    Ten rok jest wyjątkowy.

    • Alicja z Krainy Czarów pisze:

      Oj mały buddo nie daj się nabrać na ten telewizyjny teatr marionetek. Tele pudło to genialne narzędzie to sterowania (kontrolowania) niczego nie świadomych ludzi. To samo tyczy się radia.

      Ciekawe kto wymyślił tą cała pokazówkę z wyborami, gdyby mogły one coś zmienić już dawno były by zakazane, nie ważne kto głosuje ważne kto liczy głosy. Najważniejsze że Demokracja „zdała” egzamin.

      Wygląda na to że na zewnątrz siebie znajdujemy tylko Ułudę Gry Umysłu-Wszystko i tak bez Znaczenia.

      Maić tak można bez końca.

      • mały budda pisze:

        Alicjo Alicja widzę tło zdarzeń.
        Jedne interesy ustąpią innym interesom.
        Oni myślą, że to gra pozorów, lecz ludzie są w buncie przeciwko elitom.

        • margo0307 pisze:

          „… Oni myślą, że to gra pozorów, lecz ludzie są w buncie przeciwko elitom.”
          ____
          Chyba coś w tym jest, co mówisz Mały buddo…
          http://www.petitiongo.org/pl/petition/petycja-w-sprawie-ujawnienia-zydowskiego-pochodzen?mp=admin.message.success

          • mały budda pisze:

            Miliarder, ortodoksyjny Żyd, były zwolennik Hillary Clinton oraz dobry znajomy jej córki, mąż Ivanki Trump i człowiek, dzięki któremu jej ojciec zostanie prezydentem USA. Szara eminencja, która będzie mieć kluczowy wpływ na decyzje zapadające w Białym Domu. Kim jest Jared Kushner, zięć Donalda Trumpa?

            Jared Kushner / fot. Richard Ellis via ZUMA Wire
            Na pokładzie prywatnego Boeinga 757 rozpościerał się zapach smażeniny. Dwóch miliarderów, jeden 69-latek, drugi w wieku lat 35, zajadało się kanapkami Filet-O-Fish z McDonalda. Pierwszym był przyszły prezydent Stanów Zjednoczonych – Donald Trump. Drugim – jego zięć, Jared Kushner, przyszły doradca przyszłego prezydenta.
            To właśnie wtedy, na pokładzie Trump Force One, wszystko się rozstrzygnęło. Był listopad 2015 roku. Panowie wracali ze spotkania wyborczego w Springfield w Illinois. Stan w tzw. Pasie Rdzy, gdzie podupadły przemysł osierocił tysiące rozgoryczonych robotników. Kushner usłyszał głosy, których w dusznym środowisku elit Nowego Jorku, gdzie się obracał, usłyszeć nigdy nie mógł. To zrobiło na nim wrażenie. Choć już wcześniej pomagał w kampanii, to wtedy postanowił zostać jednym z jej liderów i z pełnym entuzjazmem wciągnąć na głowę czerwoną czapkę z napisałem „Make America Great Again”.
            Przeżuwając bułki z panierowaną rybą, panowie doszli do wniosku, że kampania Trumpa poważnie zaniedbuje media społecznościowe. Wówczas jeszcze kandydat na kandydata Republikanów poprosił swojego zięcia, który miał pewne doświadczenie w e-handlu, by zajął się Facebookiem.
            Przedtem w sztabie Trumpa hulał wiatr. Biura stały opustoszałe, a szef kampanii Corey Lewandowski starał się prowadzić ją w tradycyjny sposób – przygotowywał mniej lub bardziej szokujące oświadczenia, wydzwaniał do telewizji, organizował od czasu do czasu wiece. To była kampania na miarę XX wieku. Kampania, którą Trump by przegrał.
            Kushner przyjął ofertę swojego teścia. A jako że był biznesmenem, a nie politykiem, poszedł do sprawy jak biznesmen. I wygrał.
            Najwięksi biznesowi wygrani i przegrani wyborów prezydenckich w USA
            Najwięksi biznesowi wygrani i przegrani wyborów prezydenckich w USA
            Najwięksi biznesowi wygrani i przegrani wyborów prezydenckich w USA
            Kadencja Donalda Trumpa będzie czarną smutą dla nowoczesnych biznesów. Ucierpi Dolina Krzemowa i energetyka odnawialna. Triumfy będzie święcić stara i brudna gospodarka oparta na paliwach kopalnych,…
            więcej »
            Młody, piękny i bogaty
            Wygląda młodo nawet jak na swój wiek. Może się podobać. Zawsze uprzejmy, spokojny, cichy. Na wszystkich robią wrażenie jego wygładzone maniery.
            Syn dewelopera, Charlesa Kushnera. Twórcy firmy Kushner Companies, założonej jeszcze w 1985 roku. Wnuk Żydów, ofiar Holokaustu, którzy przybyli z Polski do USA w 1949 roku. Historię rodziny opisał w swoim piśmie „New York Observer”. „To dla mnie ważne, żeby ludzie zrozumieli, skąd pochodzę, gdy mówię, że wiem, jaka jest różnica między prawdziwą, groźną nietolerancją a metkami, które się przypina w celu zdobycia politycznych punktów” – stwierdził. Ta publikacja była echem wpadki Trumpa, który na Twitterze opublikował post z rasistowskiego forum przedstawiający Hillary Clinton z gwiazdą Dawida i napisem „najbardziej skorumpowany kandydat w historii”. W swojej publikacji Kushner przekonywał przy tym, że jego teść nie jest ani antysemitą, ani rasistą. A to, że popiera go Ku Klux Klan, nie znaczy, że on popiera Ku Klux Klan.
            Taką obronę Trumpa miała za złe Kushnerowi jego rodzina. „To, że moi dziadkowie zostali w to wciągnięci, uważam za wstyd” – napisał jego kuzyn Jacob Schulder w komentarzu na Facebooku, który przytoczył serwis Politico. Schulder, nie przebierając w słowach, uznał ponadto, że Trump nie jest nawet dla niego antysemitą, a po prostu „zakłamanym idiotą”.
            Kushner wychowywał się wraz z trójką rodzeństwa w zamożnym domu w Livingston w New Jersey. Chodził do prywatnej żydowskiej szkoły, a potem poszedł na Harvard, choć nie uczył się najlepiej. Według laureata nagrody Pulitzera Daniela Goldena przyjęcie zawdzięczał ojcu, który przekazał uniwersytetowi 2,5 mln dolarów. Na studiach, według kolegi z tamtego okresu, cytowanego przez tygodnik „New Yorker”, Kushner woził się Range Roverem, głównie po to, aby pokazać, że ma pieniądze. Po socjologii na Harvardzie poszedł na Uniwersytet Nowojorski, który miał z kolei ponoć otrzymać 3 mln dolarów. Tu miał odbyć podwójne studia prawnicze i biznesowe. Zaczął nawet praktykę, ale szybko się do prawa zniechęcił.
            Jego ojciec został w 2005 roku skazany na karę więzienia za unikanie podatków, nielegalne działania związane z finansowaniem kampanii i manipulowanie świadkami. Jeśli chodzi o ten ostatni zarzut, Kushner senior podejrzewał, że William Schulder, mąż jego siostry Esther, współpracował z prokuratorem, przygotował więc na swojego szwagra zasadzkę. Opłacił prostytutkę, która go zwabiła do sypialni, a zbliżenie nagrał. Nagranie wysłał do Esther. Szantaż jednak się nie powiódł, a Charles ostatecznie przyznał się do zarzutów.
            W wieku zaledwie 27 lat Jared przejął rodzinny biznes, do czego wraz z bratem był zresztą wcześniej przygotowywany. Jednocześnie zdał sobie sprawę, że nie widzi siebie w roli prokuratora. Znamienne, prokuratorem, który wsadził do więzienia Charlesa Kushnera, był Chris Christie. Późniejszy gubernator stanu New Jersey, kandydat w ostatnich prawyborach prezydenckich, a potem doradca Donalda Trumpa, który już po wygranej przewodził nawet zespołowi przygotowującymi zmianę na szczytach władzy. Z tego stanowiska został jednak szybko wyrzucony. Podobnie jak jego stronnicy. Uważa się to za zemstę Jareda, a całą akcję nazywa „stalinowską czystką”.
            Ojca odwiedzał w więzieniu w weekendy. Zawsze mieli bliskie relacje, wszystko wspólnie omawiają. Pierwszy poważnym ruchem Jareda w biznesie był zakup najdroższego budynku w Nowym Jorku za 1,8 mld dolarów. Leży przy Piątej Alei. Dziś Kushnerowie mają tam swoją siedzibę. Niestety transakcję zamknięto, gdy wybuchł kryzys finansowy. Jared sprzedawał i restrukturyzował, dzięki czemu udało mu się uniknąć większych problemów. Dziś majątek rodziny Kushnerów „Forbes” szacuje na 1,8 mld dolarów.
            W tym okresie Jared poznał też Ivankę Trump, córkę Donalda. Zaczęło się od lunchu biznesowego. Dwójka szybko przypadła sobie do gustu. Najpierw widywał się z przyszłym teściem przelotnie, ale gdy sprawa zaczęła się robić poważna, poprosił go o spotkanie. Panowie się polubili. – Jest sporo podobieństw między Jaredem jako deweloperem a moim ojcem w jego młodych latach – przyznała Ivanka w rozmowie z „Forbesem”.
            Para zerwała w 2008 roku. Przyczyną była ponoć religia. Rodzinie Kushnerów nie podobało się, że Ivanka jest prezbiterianką. Dwójka się jednak zeszła, a przed ślubem w następnym roku córka Donalda Trumpa przeszła na judaizm. Młodzi przestrzegają szabasu, nie da się do nich dodzwonić pomiędzy zmierzchem piątkowym i sobotnim, bo mają wtedy wyłączone telefony, nie jeżdżą w tym czasie samochodami, tylko chodzą. I oczywiście nie pracują, choć Jared zrobił wyjątek w październiku zeszłego roku, kiedy to zebrali się doradcy kandydata Republikanów po wybuchu afery z nagraniem, na którym zarejestrowano wulgarne komentarze Trumpa na temat kobiet. Afera mu jednak nie zaszkodziła. Niczym jeden ze swoich poprzedników Ronald Reagan, Donald Trump okazał się politykiem teflonowym, któremu nic nie jest w stanie zaszkodzić.
            Jared i Ivanka mają trójkę dzieci. Córka Trumpa zasypuje Instagram rodzinnymi zdjęciami z mężem w roli głównej. Jared w przeciwieństwie do niej bardzo ceni swoją prywatność. Na swoim koncie na Twitterze nie umieścił ani jednego wpisu.
            WYBORY W USA DONALD TRUMP JARED KUSHNER USA

            12
            ZOBACZ TAKŻElogo
            article image
            Kupujesz mieszkanie. Załatw wszystko krok…
            Sponsorowane
            article image
            Fabryka Poroszenki wstrzymuje produkcję w…
            article image
            Nowe sposoby na ekstra zyski! To proste -…
            Sponsorowane
            article image
            Wielka Brytania chce „bardzo specjalnej…
            article image
            George Soros stracił miliard dolarów od…
            article image
            Trump grozi Niemcom wysokim cłem na…

            KOMENTARZE (440) NAPISZ KOMENTARZ
            PopularneNajnowszeWątki
            ~życietoniebajka do ~Observer:
            Ani Ty, ani ja nie znamy prawdziwej przyczyny rozdźwięków w rodzinie założyciela wątku. Dlatego twierdzenie, że „michal de mores ” nie mówi prawdy jest bardzo niegrzeczne, żeby nie nazwać dosadniej takiej impertynencji.
            Ty nie masz zielonego pojęcia, jak potwornie skłócić, wręcz zamienić w pył całe rodziny może JEDEN członek rodziny/ fanatyk religijny DOWOLNEJ religii widzący real w czarno-białych kolorach. Tak już mają tacy nawiedzeni.
            Znane mi są np przypadki, gdzie taki fanatyk lub fanatycy zmuszali członków danej rodziny/społeczności do zwolnienia się z pracy u dotychczasowego pracodawcy, zmiany miejsca zamieszkania, zmiany partnera małżeńskiego mającego inny światopogląd niż „jedynie słuszny” danego chorego fanatyka. zwiń
            18 sty 19:30 | ocena:100% | odpowiedzi: 1 odpowiedz oceń: -1+1
            ~… :
            „Ojciec Jareda był zdecydowanym zwolennikiem Demokratów. Wpłacił na ich rzecz milion dolarów w 2002 roku. Dwa lata wcześniej, gdy Hillary Clinton ubiegała się o fotel senatora, wsparł ją kwotą 90 tys. dolarów. Podobnie Jared. Odpowiednio wpłacił 60 tys. i 11 tys.” To żaden PARADOKS (!). To normalne działanie biznesmenów. Przyjaciół należy sobie…nazwijmy to, „zaskarbić”, po obu stronach wyborczej barykady. Praktyka znana i stara jak świat. zwiń
            18 sty 07:36 | ocena:94% | odpowiedzi: 14 odpowiedz oceń: -1+1
            ~michal de mores :
            Jeśli to prawda że Kushner jest ortodoksyjny , to żle wróży .Oni za nic mają innowierców , podkreślają że są narodem wybranym. Tam nie ma miejsca na tolerancję. Mój rodzony brat spluwa na mój widok bo ja syn Żydówki i polskiego Francuza jestem nie wierzący , a on jest nawrócony i jest członkiem Gminy w Londynie, u niego nie ma miejsca na tolerancję. Religia-każda, to zakała ludzkości. zwiń
            18 sty 16:37 | ocena:93% | odpowiedzi: 19 odpowiedz oceń: -1+1
            ~uważny :
            Wcale mnie to nie dziwi , że popiera zarówno demokratów jak i republikanów – to jest typowe dla tej „nacji” , taki już mają charakter i mentalność. Co do „polskich korzeni” – to kto z żydowskich polityków ich nie miał : B.Gurion , G.Meir , S.Perez …..
            18 sty 15:59 | ocena:90% | odpowiedzi: 15 odpowiedz oceń: -1+1
            ~dora do ~ha ha:
            no , mozna sie smiac , ale w sumie to tragiczne!! teraz jest dobra zmiana , bedzie inna historia , inni przywodcy Solidarnosci, inni bohaterowie , Jezus juz jest krolem Polski , wiec mamy krolestwo, I rzeczywiscie nie z tego swiata.! Czekam jak spolonizuja cala Swieta Rodzine!! To ze kosciol nic nie mowi sie sie do tego przylacza swiadczy o tym , ze chodzi o wladze , nie o pryncypia religi katolickiej. zwiń
            18 sty 17:35 | ocena:80% | odpowiedzi: 3 odpowiedz oceń: -1+1
            ~dsf :
            A lewacy z pisu od Kukiza myślały że to za Hilary stoją starozakonni. Puknijcie się w głowy i nauczcie się czytać ze zrozumieniem: Trump nigdy nei atakował Izraela, w żadnej kwestii, wręcz pochwalał ich politykę migracyjną i – nie podając nazwy kraju – wychwalał jako sojusznika. Ale to nic. Przecież On robi beznesy w Nowym Jorku, gdzie wszystkie macki prowadzą do synagogi. zwiń
            18 sty 18:10 | ocena:85% odpowiedz oceń: -1+1
            ~kacz pucz do ~uważny:
            Tak jest i w Polsce Jarosław Kurski popiera KOD i Michnika zaś Jacunio Kurski PiS i kaczyzm. To samo Kijowski i Szumełda . Ta nacja tak ma są za a nawet przeciw.Tego nie powiedział jako pierwszy Wałęsa jak dosłownie zrozumieli to WYKSZTAŁCIUCHY ale to była ironia robotników z zebrań partyjnych PZPR.
            18 sty 17:32 | ocena:93% odpowiedz oceń: -1+1
            ~PISZE JAK JEST do ~anty Wieś ek:
            Żydzi – wnieśli ogromny wkład w rozwój ekonomiczny jak i kulturalny Polski. Przez setki lat stanowili od 70% do 30% wszystkich umiejących pisać, czytać i liczyć mieszkańców danego terytorium! Byli nauczycielami, lekarzami, prawnikami, zarządcami majątków polskiej szlachty, pisarzami, zapewniali dostawy surowców jak i towarów. Stanowili tym samym (pod względem ekonomicznym jak i mentalnym) OGROMNĄ KONKURENCJĘ DLA ……. – jedynej organizacji która także umiała pisać, czytać i korzystać z wiedzy dla swoich celów. Czy dlatego byli przez lata zwalczani, ośmieszani i posadzani o zbrodnie rytualne? zwiń
            18 sty 20:44 | ocena:64% | odpowiedzi: 5 odpowiedz oceń: -1+1
            ~bat :
            Stara prawda- kto rządzi Światem ? – pieniądze!!! Kto rządzi pieniędzmi ? Żydzi !!! czyli kto rządzi Światem ?- oczywiście Żydzi. Dzięki komu Żydzi przetrwali przez ostatnie kilkaset lat -? oczywiście dzięki Polakom. Czy Żydzi są za to wdzięczni Polakom ? – NIE !!! Dlaczego ?- bo taki charakter ma nacja żydowska. Niestety ! ! ! zwiń
            18 sty 17:44 | ocena:84% | odpowiedzi: 5 odpowiedz oceń: -1+1
            ~perfidia do ~HIhi:
            Bo nas krew zalewa, że choć jesteśmy tacy wspaniali, waleczni i bojowi, to jednak Żydzi są d nas mądrzejsi i bardziej zaradni. Co więcej, Żyd Żydowie pomoże, ale niestety Polak Polakowi już nie.
            18 sty 16:30 | ocena:87% | odpowiedzi: 22

            http://www.forbes.pl/jared-kushner-kim-jest-ziec-donalda-trumpa-,artykuly,210277,1,1.html

  12. mały budda pisze:

    Tylko w telewizji jakoś śpiewają jakby miała nastąpić jakaś katastrofa.
    Matka natura komuś przywali ?

  13. Daria pisze:

    Miałam sen: żona Trumpa weszła do tunelu/wykopaliska, byli tam inni ludzie ktorzy szukali złota, ona wyprzedziła innych. Gdy była blisko pojawil sie ogromny kamiennny, kwadratowy słup z równym przecieciem w środku. Gdy byla odpowiednia godzina słońce oświetliło to przecięcie dając tak jakby promień na ziemię.

  14. tomasz26 pisze:

    mały budda pisze:
    Styczeń 22, 2017 o 11:37

    Miliarder, ortodoksyjny Żyd, były zwolennik Hillary Clinton oraz dobry znajomy jej córki, mąż Ivanki Trump i człowiek, dzięki któremu jej ojciec zostanie prezydentem USA. Szara eminencja, która będzie mieć kluczowy wpływ na decyzje zapadające w Białym Domu. Kim jest Jared Kushner, zięć Donalda Trumpa?

    Jared Kushner / fot. Richard Ellis via ZUMA Wire
    Na pokładzie prywatnego Boeinga 757 rozpościerał się zapach smażeniny. Dwóch miliarderów, jeden 69-latek, drugi w wieku lat 35, zajadało się kanapkami Filet-O-Fish z McDonalda. Pierwszym był przyszły prezydent Stanów Zjednoczonych – Donald Trump. Drugim – jego zięć, Jared Kushner, przyszły doradca przyszłego prezydenta.
    To właśnie wtedy, na pokładzie Trump Force One, wszystko się rozstrzygnęło. Był listopad 2015 roku. Panowie wracali ze spotkania wyborczego w Springfield w Illinois. Stan w tzw. Pasie Rdzy, gdzie podupadły przemysł osierocił tysiące rozgoryczonych robotników. Kushner usłyszał głosy, których w dusznym środowisku elit Nowego Jorku, gdzie się obracał, usłyszeć nigdy nie mógł. To zrobiło na nim wrażenie. Choć już wcześniej pomagał w kampanii, to wtedy postanowił zostać jednym z jej liderów i z pełnym entuzjazmem wciągnąć na głowę czerwoną czapkę z napisałem „Make America Great Again”.
    Przeżuwając bułki z panierowaną rybą, panowie doszli do wniosku, że kampania Trumpa poważnie zaniedbuje media społecznościowe. Wówczas jeszcze kandydat na kandydata Republikanów poprosił swojego zięcia, który miał pewne doświadczenie w e-handlu, by zajął się Facebookiem.
    Przedtem w sztabie Trumpa hulał wiatr. Biura stały opustoszałe, a szef kampanii Corey Lewandowski starał się prowadzić ją w tradycyjny sposób – przygotowywał mniej lub bardziej szokujące oświadczenia, wydzwaniał do telewizji, organizował od czasu do czasu wiece. To była kampania na miarę XX wieku. Kampania, którą Trump by przegrał.
    Kushner przyjął ofertę swojego teścia. A jako że był biznesmenem, a nie politykiem, poszedł do sprawy jak biznesmen. I wygrał.
    Najwięksi biznesowi wygrani i przegrani wyborów prezydenckich w USA
    Najwięksi biznesowi wygrani i przegrani wyborów prezydenckich w USA
    Najwięksi biznesowi wygrani i przegrani wyborów prezydenckich w USA
    Kadencja Donalda Trumpa będzie czarną smutą dla nowoczesnych biznesów. Ucierpi Dolina Krzemowa i energetyka odnawialna. Triumfy będzie święcić stara i brudna gospodarka oparta na paliwach kopalnych,…
    więcej »
    Młody, piękny i bogaty
    Wygląda młodo nawet jak na swój wiek. Może się podobać. Zawsze uprzejmy, spokojny, cichy. Na wszystkich robią wrażenie jego wygładzone maniery.
    Syn dewelopera, Charlesa Kushnera. Twórcy firmy Kushner Companies, założonej jeszcze w 1985 roku. Wnuk Żydów, ofiar Holokaustu, którzy przybyli z Polski do USA w 1949 roku. Historię rodziny opisał w swoim piśmie „New York Observer”. „To dla mnie ważne, żeby ludzie zrozumieli, skąd pochodzę, gdy mówię, że wiem, jaka jest różnica między prawdziwą, groźną nietolerancją a metkami, które się przypina w celu zdobycia politycznych punktów” – stwierdził. Ta publikacja była echem wpadki Trumpa, który na Twitterze opublikował post z rasistowskiego forum przedstawiający Hillary Clinton z gwiazdą Dawida i napisem „najbardziej skorumpowany kandydat w historii”. W swojej publikacji Kushner przekonywał przy tym, że jego teść nie jest ani antysemitą, ani rasistą. A to, że popiera go Ku Klux Klan, nie znaczy, że on popiera Ku Klux Klan.
    Taką obronę Trumpa miała za złe Kushnerowi jego rodzina. „To, że moi dziadkowie zostali w to wciągnięci, uważam za wstyd” – napisał jego kuzyn Jacob Schulder w komentarzu na Facebooku, który przytoczył serwis Politico. Schulder, nie przebierając w słowach, uznał ponadto, że Trump nie jest nawet dla niego antysemitą, a po prostu „zakłamanym idiotą”.
    Kushner wychowywał się wraz z trójką rodzeństwa w zamożnym domu w Livingston w New Jersey. Chodził do prywatnej żydowskiej szkoły, a potem poszedł na Harvard, choć nie uczył się najlepiej. Według laureata nagrody Pulitzera Daniela Goldena przyjęcie zawdzięczał ojcu, który przekazał uniwersytetowi 2,5 mln dolarów. Na studiach, według kolegi z tamtego okresu, cytowanego przez tygodnik „New Yorker”, Kushner woził się Range Roverem, głównie po to, aby pokazać, że ma pieniądze. Po socjologii na Harvardzie poszedł na Uniwersytet Nowojorski, który miał z kolei ponoć otrzymać 3 mln dolarów. Tu miał odbyć podwójne studia prawnicze i biznesowe. Zaczął nawet praktykę, ale szybko się do prawa zniechęcił.
    Jego ojciec został w 2005 roku skazany na karę więzienia za unikanie podatków, nielegalne działania związane z finansowaniem kampanii i manipulowanie świadkami. Jeśli chodzi o ten ostatni zarzut, Kushner senior podejrzewał, że William Schulder, mąż jego siostry Esther, współpracował z prokuratorem, przygotował więc na swojego szwagra zasadzkę. Opłacił prostytutkę, która go zwabiła do sypialni, a zbliżenie nagrał. Nagranie wysłał do Esther. Szantaż jednak się nie powiódł, a Charles ostatecznie przyznał się do zarzutów.
    W wieku zaledwie 27 lat Jared przejął rodzinny biznes, do czego wraz z bratem był zresztą wcześniej przygotowywany. Jednocześnie zdał sobie sprawę, że nie widzi siebie w roli prokuratora. Znamienne, prokuratorem, który wsadził do więzienia Charlesa Kushnera, był Chris Christie. Późniejszy gubernator stanu New Jersey, kandydat w ostatnich prawyborach prezydenckich, a potem doradca Donalda Trumpa, który już po wygranej przewodził nawet zespołowi przygotowującymi zmianę na szczytach władzy. Z tego stanowiska został jednak szybko wyrzucony. Podobnie jak jego stronnicy. Uważa się to za zemstę Jareda, a całą akcję nazywa „stalinowską czystką”.
    Ojca odwiedzał w więzieniu w weekendy. Zawsze mieli bliskie relacje, wszystko wspólnie omawiają. Pierwszy poważnym ruchem Jareda w biznesie był zakup najdroższego budynku w Nowym Jorku za 1,8 mld dolarów. Leży przy Piątej Alei. Dziś Kushnerowie mają tam swoją siedzibę. Niestety transakcję zamknięto, gdy wybuchł kryzys finansowy. Jared sprzedawał i restrukturyzował, dzięki czemu udało mu się uniknąć większych problemów. Dziś majątek rodziny Kushnerów „Forbes” szacuje na 1,8 mld dolarów.
    W tym okresie Jared poznał też Ivankę Trump, córkę Donalda. Zaczęło się od lunchu biznesowego. Dwójka szybko przypadła sobie do gustu. Najpierw widywał się z przyszłym teściem przelotnie, ale gdy sprawa zaczęła się robić poważna, poprosił go o spotkanie. Panowie się polubili. – Jest sporo podobieństw między Jaredem jako deweloperem a moim ojcem w jego młodych latach – przyznała Ivanka w rozmowie z „Forbesem”.
    Para zerwała w 2008 roku. Przyczyną była ponoć religia. Rodzinie Kushnerów nie podobało się, że Ivanka jest prezbiterianką. Dwójka się jednak zeszła, a przed ślubem w następnym roku córka Donalda Trumpa przeszła na judaizm. Młodzi przestrzegają szabasu, nie da się do nich dodzwonić pomiędzy zmierzchem piątkowym i sobotnim, bo mają wtedy wyłączone telefony, nie jeżdżą w tym czasie samochodami, tylko chodzą. I oczywiście nie pracują, choć Jared zrobił wyjątek w październiku zeszłego roku, kiedy to zebrali się doradcy kandydata Republikanów po wybuchu afery z nagraniem, na którym zarejestrowano wulgarne komentarze Trumpa na temat kobiet. Afera mu jednak nie zaszkodziła. Niczym jeden ze swoich poprzedników Ronald Reagan, Donald Trump okazał się politykiem teflonowym, któremu nic nie jest w stanie zaszkodzić.
    Jared i Ivanka mają trójkę dzieci. Córka Trumpa zasypuje Instagram rodzinnymi zdjęciami z mężem w roli głównej. Jared w przeciwieństwie do niej bardzo ceni swoją prywatność. Na swoim koncie na Twitterze nie umieścił ani jednego wpisu.
    WYBORY W USA DONALD TRUMP JARED KUSHNER USA

    12
    ZOBACZ TAKŻElogo
    article image
    Kupujesz mieszkanie. Załatw wszystko krok…
    Sponsorowane
    article image
    Fabryka Poroszenki wstrzymuje produkcję w…
    article image
    Nowe sposoby na ekstra zyski! To proste -…
    Sponsorowane
    article image
    Wielka Brytania chce „bardzo specjalnej…
    article image
    George Soros stracił miliard dolarów od…
    article image
    Trump grozi Niemcom wysokim cłem na…

    KOMENTARZE (440) NAPISZ KOMENTARZ
    PopularneNajnowszeWątki
    ~życietoniebajka do ~Observer:
    Ani Ty, ani ja nie znamy prawdziwej przyczyny rozdźwięków w rodzinie założyciela wątku. Dlatego twierdzenie, że „michal de mores ” nie mówi prawdy jest bardzo niegrzeczne, żeby nie nazwać dosadniej takiej impertynencji.
    Ty nie masz zielonego pojęcia, jak potwornie skłócić, wręcz zamienić w pył całe rodziny może JEDEN członek rodziny/ fanatyk religijny DOWOLNEJ religii widzący real w czarno-białych kolorach. Tak już mają tacy nawiedzeni.
    Znane mi są np przypadki, gdzie taki fanatyk lub fanatycy zmuszali członków danej rodziny/społeczności do zwolnienia się z pracy u dotychczasowego pracodawcy, zmiany miejsca zamieszkania, zmiany partnera małżeńskiego mającego inny światopogląd niż „jedynie słuszny” danego chorego fanatyka. zwiń
    18 sty 19:30 | ocena:100% | odpowiedzi: 1 odpowiedz oceń: -1+1
    ~… :
    „Ojciec Jareda był zdecydowanym zwolennikiem Demokratów. Wpłacił na ich rzecz milion dolarów w 2002 roku. Dwa lata wcześniej, gdy Hillary Clinton ubiegała się o fotel senatora, wsparł ją kwotą 90 tys. dolarów. Podobnie Jared. Odpowiednio wpłacił 60 tys. i 11 tys.” To żaden PARADOKS (!). To normalne działanie biznesmenów. Przyjaciół należy sobie…nazwijmy to, „zaskarbić”, po obu stronach wyborczej barykady. Praktyka znana i stara jak świat. zwiń
    18 sty 07:36 | ocena:94% | odpowiedzi: 14 odpowiedz oceń: -1+1
    ~michal de mores :
    Jeśli to prawda że Kushner jest ortodoksyjny , to żle wróży .Oni za nic mają innowierców , podkreślają że są narodem wybranym. Tam nie ma miejsca na tolerancję. Mój rodzony brat spluwa na mój widok bo ja syn Żydówki i polskiego Francuza jestem nie wierzący , a on jest nawrócony i jest członkiem Gminy w Londynie, u niego nie ma miejsca na tolerancję. Religia-każda, to zakała ludzkości. zwiń
    18 sty 16:37 | ocena:93% | odpowiedzi: 19 odpowiedz oceń: -1+1
    ~uważny :
    Wcale mnie to nie dziwi , że popiera zarówno demokratów jak i republikanów – to jest typowe dla tej „nacji” , taki już mają charakter i mentalność. Co do „polskich korzeni” – to kto z żydowskich polityków ich nie miał : B.Gurion , G.Meir , S.Perez …..
    18 sty 15:59 | ocena:90% | odpowiedzi: 15 odpowiedz oceń: -1+1
    ~dora do ~ha ha:
    no , mozna sie smiac , ale w sumie to tragiczne!! teraz jest dobra zmiana , bedzie inna historia , inni przywodcy Solidarnosci, inni bohaterowie , Jezus juz jest krolem Polski , wiec mamy krolestwo, I rzeczywiscie nie z tego swiata.! Czekam jak spolonizuja cala Swieta Rodzine!! To ze kosciol nic nie mowi sie sie do tego przylacza swiadczy o tym , ze chodzi o wladze , nie o pryncypia religi katolickiej. zwiń
    18 sty 17:35 | ocena:80% | odpowiedzi: 3 odpowiedz oceń: -1+1
    ~dsf :
    A lewacy z pisu od Kukiza myślały że to za Hilary stoją starozakonni. Puknijcie się w głowy i nauczcie się czytać ze zrozumieniem: Trump nigdy nei atakował Izraela, w żadnej kwestii, wręcz pochwalał ich politykę migracyjną i – nie podając nazwy kraju – wychwalał jako sojusznika. Ale to nic. Przecież On robi beznesy w Nowym Jorku, gdzie wszystkie macki prowadzą do synagogi. zwiń
    18 sty 18:10 | ocena:85% odpowiedz oceń: -1+1
    ~kacz pucz do ~uważny:
    Tak jest i w Polsce Jarosław Kurski popiera KOD i Michnika zaś Jacunio Kurski PiS i kaczyzm. To samo Kijowski i Szumełda . Ta nacja tak ma są za a nawet przeciw.Tego nie powiedział jako pierwszy Wałęsa jak dosłownie zrozumieli to WYKSZTAŁCIUCHY ale to była ironia robotników z zebrań partyjnych PZPR.
    18 sty 17:32 | ocena:93% odpowiedz oceń: -1+1
    ~PISZE JAK JEST do ~anty Wieś ek:
    Żydzi – wnieśli ogromny wkład w rozwój ekonomiczny jak i kulturalny Polski. Przez setki lat stanowili od 70% do 30% wszystkich umiejących pisać, czytać i liczyć mieszkańców danego terytorium! Byli nauczycielami, lekarzami, prawnikami, zarządcami majątków polskiej szlachty, pisarzami, zapewniali dostawy surowców jak i towarów. Stanowili tym samym (pod względem ekonomicznym jak i mentalnym) OGROMNĄ KONKURENCJĘ DLA ……. – jedynej organizacji która także umiała pisać, czytać i korzystać z wiedzy dla swoich celów. Czy dlatego byli przez lata zwalczani, ośmieszani i posadzani o zbrodnie rytualne? zwiń
    18 sty 20:44 | ocena:64% | odpowiedzi: 5 odpowiedz oceń: -1+1
    ~bat :
    Stara prawda- kto rządzi Światem ? – pieniądze!!! Kto rządzi pieniędzmi ? Żydzi !!! czyli kto rządzi Światem ?- oczywiście Żydzi. Dzięki komu Żydzi przetrwali przez ostatnie kilkaset lat -? oczywiście dzięki Polakom. Czy Żydzi są za to wdzięczni Polakom ? – NIE !!! Dlaczego ?- bo taki charakter ma nacja żydowska. Niestety ! ! ! zwiń
    18 sty 17:44 | ocena:84% | odpowiedzi: 5 odpowiedz oceń: -1+1
    ~perfidia do ~HIhi:
    Bo nas krew zalewa, że choć jesteśmy tacy wspaniali, waleczni i bojowi, to jednak Żydzi są d nas mądrzejsi i bardziej zaradni. Co więcej, Żyd Żydowie pomoże, ale niestety Polak Polakowi już nie.
    18 sty 16:30 | ocena:87% | odpowiedzi: 22

    te wybory pokazały jedno ze scenariusz przepowiedziany przez tzw. iluminowanych wieszczy jest realizowany z premedytacja…nie mam zlodzeń co do trumpa ze został on nominowany na urząd kila lub kilkanaście lat wcześniej przez środowisko ”no name”..sam jego gestykulacja i mimika pokazuje ze wywodzi się on w gruncie rzeczy z tych samych środowisk co Busze ,Clinton Obamy itp..nic nowego … to właśnie ma tak wyglądać ze idzie zmiana, ale to nic nie zmienia(poza optyką) znaczna w dalszej części ludzkość nie zrozumiała ze wcale nie potrzebuje żadnego tzw. przywódcy do życia i funkcjonowania w przyjaźni BEZ PODZIAŁÓW ..KAŻDY wybór powoduje podział i protesty ,dlatego środowisko to naprzemiennie stosuje retorykę wymiany tzw liderów, oraz poglądów z ”liberalnych” na ” prawicowe” .i na odwrót..jedni popuszczają cugle inni przyciągają i tak w kółko ..byle, tylko podatki wpływały….w całej tej ekscytacji i głupawce ludzie zapominają ze im życie przemieniło na oglądaniu kabaretu za, który każą sobie słono płacić ..min. relacje rodzinne, stresem ,”konieczności” przynależności do jakiejś opcji partii( możliwość tzw .awansu )itp to wszystko powoduje ze ludzie zamiast żyć umierają za życia …rzadko, który ma możliwość ”umrzeć” w pełni szczęśliwym i świadomym ..patrząc na całościowy model cywilizacji muszę stwierdzić ze cel jaki został wyznaczony szatanowi uwodzicielowi znów został osiągnięty w skrócie: Nepotyzm Wielkiego Oświecenia.

    • margo0307 pisze:

      „… znaczna część ludzkości nie zrozumiała ze wcale nie potrzebuje żadnego tzw. przywódcy do życia i funkcjonowania w przyjaźni BEZ PODZIAŁÓW

      KAŻDY wybór powoduje podział…”
      ___
      Dokładnie Tomaszu…, wybierając jedno zawsze oddzielamy od drugiego…
      albo…
      – wybierając jednych, np. „tych którzy sa w Bogu” – odrzucamy „innych – tych, którzy naszym zdaniem – „w Bogu nie są”., czyli… uważamy, że mamy prawo, albo nawet i obowiązek… tych „innych” np. prześladować nawracać, mordować, etc…

      • Daria pisze:

        Dokladnie. Ja nawet nie roszcze sobie prawa do oceny jakiegos czlowieka, bo zawsze twierdze, ze nawet siebie samych dobrze nie znamy a co dopiero kogos.

      • Beata pisze:

        Margo, przecież podziały zawsze będą, ale trzeba umieć życ koło siebie z tymi podziałami, ludzie roznia sie chociazby charakterem czy płcią.. wiara , swiatopoglad to twoja sprawa, a ja nie mam zamiaru Ciebie nawracac, Twoja sprawa czy jestes „w Bogu ” czy nie .. Dla mnie jest Bog, taki jakiego poznałam i zawsze innych bede postrzegac przez ten pryzmat bo uwazam, ze wszystcy jestesmy dziecmi TEGO Stworcy… Ciebie to irytuje, a ja nie widze w tym nic złego… bynajmniej nie mam zamiaru Ciebie nawrac..
        mordować w imie wiary? cos takiego jest mozliwe.. kto zdolny do kochania moze dopuscic taka mysl do siebie? Bog został wmieszany w jakies potwornosci, a winny jest jak zwykle człowiek

        wystarczy kochac lub nauczyc sie ponownie kochac – wszyscy mamy ten DAR od urodzenia – każdy kto kocha jest na dobrej drodze do poznania Boga… albo go juz poznal BO BÓG JEST MIŁOŚCIĄ, STWORZYŁ WSZYSTKO Z MIŁOSCI I DAŁ NAM TĄ MIŁOŚĆ ABYŚMY MOGLI JĄ PRZEŻYWAĆ

        • margo0307 pisze:

          „Margo,… Ciebie to irytuje, a ja nie widze w tym nic złego…”
          ___
          A to ciekawe Beato… 🙂
          Czy mogłabyś powiedzieć… na podstawie czego ?… uważasz, że może… „mnie irytować”niezaprzeczalny fakt, że… wszyscy jesteśmy dziećmi JEDNEGO Stwórcy ?…

          • Beata pisze:

            a więc Margo postawiłaś kropke nad „i” 🙂

            ….
            Księga Mądrości
            28 Bóg bowiem miłuje tylko tego,
            kto przebywa z Mądrością.
            29 Bo ona piękniejsza niż słońce
            i wszelki gwiazdozbiór.
            Porównana ze światłością – uzyska pierwszeństwo,
            30 po tamtej bowiem nastaje noc

          • Beata pisze:


            a Mądrości zło nie przemoże

          • Beata pisze:

            o przepraszam – pytajnik.. pózno juz i nie dowidzę… pytajnik czy kropa tak czy tak polecam Księge Mądrości do snu…

  15. Daria pisze:

    I jest mi smutno, ze nawet na takich stronach jak ta ludzie wchodza w podzialy, ocene, krytyke zamiast wspolnie dojsc do porozumienia.

  16. margo0307 pisze:

    ” I jest mi smutno…”
    ___
    Nie smuć się Dario, wszak…

    „Tyle stron ma świat, a droga trwa…

    Pomiędzy nas są podzielone
    Wiatry i Słońca, burze, cisze
    Każdy odejdzie w swoją stronę
    Droga nam ❤ ❤ ukołysze…

    Idź, idź w swoją stronę…
    Droga trwa…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s