Hopi Oracle from 2012 to 2020 ( Przepowiednia Hopi 2012-2020)

Mario, pamiętam jak kiedyś zapytałaś mnie o tę przepowiednię Hopi .Co ciekawe po roku od ostatniego na nią „spojrzenia”” zobaczyłem” dzisiaj kolejne nowe rzeczy.Nie wiem tak naprawdę co się dzieje, że co raz ujawniają się coraz to inne elementy .Aż mnie to zaskoczyło jak mało widziałem w tym filmiku w 2012 roku jak mało w 2015 , 2016 jak mało dzisiaj ale o ile więcej elementów można dostrzec.

Dzisiaj zamieszczam ponownie ten filmik z inspiracji Małgosi która zapytała mnie o tzw okno czasowe

 

Krew menstruacyjna jest podobno nazywana świętą krwią

1.Piramidę podobna jak na wizerunku dolara

2.Smoka chyb jako naszego bezpośredniego przodka?

3.Kwiat życia

4.Tworzenie kryształu ( tworzenie życia)

5.Pole shift – compression breakthrough)

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Fraktale, Matrix, Przepowiednie, Transformacja 2012, Transformacja 2016-2017. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

31 odpowiedzi na „Hopi Oracle from 2012 to 2020 ( Przepowiednia Hopi 2012-2020)

  1. marek pisze:

    Jak dla mnie ” ostro w dół ” jest dobre na nartach po stoku ….w innych wypadkach wybieranie takiego kierunku trąca utratą instynktu samozachowawczego , czyli wiadomo z góry że wszystko co złe , może się wydarzyć …

    …tak widzę życie wsparte przepowiedniami i innymi wróżbami z fusów ..

    natomiast tam gdzie serce łączy się z rozumem niknie równia pochyła , tak jak dla oportunistów z pod znaku „duchem ” nawiedzenia winna się skończyć gdy zrozumieją że przeginając na będące jednostronnym swoje rozumienie oddalają się ,a nie przybliżają do zaistnienia w nich „nieba „.

    Nie winię nikogo za to,że nie rozumie , bo trzeba wpierw wyważyć w sobie wiele drzwi by zjednoczyć serce z rozumem i dopiero skutkiem tych zabiegów dostrzec właściwą drogę .

    Na dzisiejszy dzień tyle samo warte ciało i ego człowieka co jego duch i dusza w tym ciele ,a aby wciąż trwały w oddzieleniu od siebie zadbali o to Ci którzy nas od wieków ” strzygą i doją „..

    Dzieci pochylą główki ponownie nad DNA i pieczęcią ZETA położoną na styku serce rozum , a w tedy może wreszcie zrozumieją ,że ego jest i ma być , tylko nie takie pokućkane jak dotychczas i że duch ma być w ciele nie na niebie , by to ciało się wraz z nim rozwijało , aby człowiek nie brzmiał niczym ” z wierzchu złoty w środku pusty cymbał „.

    Pieczęcie Zeta są również sprzężone z liniami czasu mającymi związek z kompleksem przemysłu militarnego, te pieczęcie są umieszczane na pierwszej warstwie czakry serca i stawiają bariery między sercem a przekazem ciała mentalnego – jest to rodzaj rozdzielacza (splitter Tech), który szyfruje komunikację pomiędzy przekazami płynącymi z serca a ich odbieraniem przez mózg. Kiedy to jest wszczepione, dana osoba nie może czuć w środowisku żadnej energii, i to wydaje się być wzmacniane lub zasilane przy odbywaniu służby wojskowej. Ta militarna technologia szaraków jest rozprzestrzeniana / wstrzykiwana w wielu dziedzinach powiązanych z wojskowością, podczas rytuałów związanych z aspektem militarnym lub jakimkolwiek rodzajem ekspozycji na sprawy wojskowe. Obecnie ta technologia jest wykorzystywana jako broń psychotroniczna służąca do kontrolowania opinii publicznej, a pieczęcie Zeta nadal działają w dużej części społeczności związanej z 3D. Ponieważ większość ludzi nie jest w stanie aktywować wyższego kompleksu serca i podłączyć 4-tego pasma DNA w okresie dojrzewania czy dorosłości, chemikalia przez dłuższy czas zakłócają szablony w pasmach DNA, które gromadzą miazmatyczne nakładki związane z emocjonalnymi i fizycznymi zaburzeniami – dysharmoniami. To nie jest naturalne. Jeśli człowiek nie może aktywować swego serca i nie ma dostępu do czterech pasm DNA, nie jest w stanie aktywować tożsamości własnej duszy. Tak więc, nie rozumie: dlaczego jest wcielony na Ziemi, co jest jego wyższym celem, nie może też połączyć się lub słuchać swojej wyższej Jaźni, ponieważ nie może aktywować wyższych zdolności postrzegania zmysłowego.

    http://www.wogrodzienowejziemi.pl/2017/01/technologia-szarakow-i-pieczec-zeta.html

    • marek pisze:

      Czciciele OM i innych kulturowych zapożyczeń !

      Przecież macie już w Necie swe rodzime mantry – głos słowiańskiej duszy …

      ręczę ich prawdziwość każdą wolną chwilę , spędzam głównie w lesie .

      Jam jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie

  2. siola pisze:

    Malarz i jego kolory ,znikna z nieba ZMORY,
    bawil sie chlopiec farbami,byli Ojce z nami,
    byl profesor w Dreznie y co byl w Gnieznie,
    wyskoczyla Livi tecza i kwiatow narecza,
    choc kamienie tu na drodze nuz profesor tu pomoze,
    https://de.wikipedia.org/wiki/Manfred_Richter_(Physiker)

  3. margo0307 pisze:

    „.. okno czasowe.. „
    ___
    Skoro… czas jest iluzją…, to jak ma się do tego to określenie: „okno czasowe” ?

    Mam wrażenie Dawidzie, że owe… „okno czasowe” to nic innego jak… Tzolkin, czyli… tzw. kalendarz Majów, który jest… kluczem do tajemnic CZASU…, nie jest jednak… kalendarzem w powszechnym rozumieniu, lecz – uniwersalnym modułem harmonii…

    „… Zapisane są w nim wszystkie programy i wzorce Czasu, oraz cały ewolucyjny dorobek ludzkości – nasza historia, nasze kolektywne wzloty i upadki, jak również życie pojedynczego człowieka…”(*)

    Według Majów CZAS jest energią niosącą w sobie określony program
    Energie CZASU zmieniają się każdego dnia i każdy z nas – w zależności od daty swego urodzenia – inaczej na nie reaguje…
    Ponadto – jak twierdzą Majowie… dzień naszych narodzin zawiera w sobie program na całe nasze życie…

    „… Według kosmologii Majów CZAS nie jest tylko ilością wydarzeń i przeżyć, ale również informacją.

    Tzolkin ujmuje dwa czynniki: przedziały Czasu i obszary nasycone informacją, gdzie…
    nośnikiem informacji jest światło, a siłą napędową – uniwersalna miłość.
    Ważne abyśmy zrozumieli, że… za trójwymiarową formą jest wymiar duchowy, w którym nie istnieje linearny czas „od – do”.

    TZOLKIN nabiera znaczenia wtedy, gdy ludzka świadomość go pozna.
    Podobnie jest z istotami anielskimi. One są, ale mogą nam pomóc, jeśli przywołamy je do naszego życia.
    Jeśli zaczniemy pracować z Tzolkin, wtedy zaczyna się jego bezpośrednie oddziaływanie, tzn. albo wejdziemy w rezonans z energią duchową (dobre samopoczucie, powodzenie), albo będziemy w dysonansie (rozdrażnienie, porażki).
    Dzięki temu jesteśmy świadomi, nad czym aktualnie pracujemy i… tylko my, ponieważ nikt nie zna naszych myśli, emocji, uczuć…”
    (*)

    Ponoć…, nasze ciało subtelne… wybiera sobie konkretną energię dnia narodzin… aby wcielić w życie zaplanowane przez siebie – „lekcje do przerobienia”…, a konkretna energia dnia narodzin sprzyja i wspomaga poczynione przez nas plany…

    I… to by się pokrywało z tym, o czym opowiadają ludzie podczas seansów hipnozy regresyjnej, że… sami decydujemy o tym, jakie „lekcje” mamy przerobić podczas swojego danego wcielenia 🙂 czy np. zajmiemy się uzdrawianiem, czy stanowieniem praw, rozstrzyganiem sporów, albo może… stworzymy pełną ciepła, idealną rodzinę ?
    Lekcje życia, czasami… przykre i bolesne… będziemy powtarzać tak długo – jak długo nie z-rozumiemy zadań stawianych przed nami przez energie kolejnego dnia, miesiąca czy roku…

    „… Przejście do następnego cyklu ziemskiej ewolucji jest płynne – ujmuje okres 52 lat.
    21 grudnia 2012 r. można przyrównać do wschodu Słońca.
    Zanim wzejdzie Słońce, jest świt.
    Mimo że… nie widzimy Słońca jego światło promieniuje we wszystkich kierunkach.
    Tak samo jest z rokiem 2012 – jego energia rozświetliła naszą przeszłość i przyszłość.
    Świt energetyczny to okres od 1987 do 2039.

    W 2012 r. skończyła się tzw. Długa Rachuba Majów (long count), ale nie skończył się kalendarz słoneczny.
    Data 21.12.2012 została przyjęta umownie, ponieważ nikt nie znał i nie zna dokładnej daty początku Wielkich Cykli Majów.
    Poza tym… nasze kalendarze były wielokrotnie modyfikowane…”(*)
    (*) – cytaty pani H.Kotwickiej

    • Dawid56 pisze:

      To znaczy że chyba jest Coś na rzeczy .Hopi mówią że zmieni się kierunek obrotu Ziemi gdy pojawi się tzw dwóch Bliźniaków na niebie.
      Nie wykluczam że jest jakiś bardzo długi cykl kiedy Ziemia zmienia kierunek wirowania.
      Niestety jaki to jest cykl tego nikt nie wie ale właśnie ten cykl mógł się przyczynić do upadku Atlantydy.
      Niewiele wiadomo o tym cyklu , tylko tyle że jest bardzo długi i obejmuje setki pokoleń, nasi naukowcy nie maja niestety o nim zielonego pojęcia.

  4. Beata pisze:

    Mówi się, że Organiczne Portale obejmują około połowy ludzkiej populacji; druga połowa składa się głównie z istot ludzkich z duszą. Tutaj określenie “dusza” jest rozumiana jako rdzeń zindywidualizowanej świadomości, która pozostaje nienaruszona pomiędzy kolejnymi wcieleniami. Ludzie z duszą mają boską iskrę świadomości, która daje im możliwość indywidualnej samoświadomości, PO (Portale Organiczne) brakuje tej boskiej iskry i mają jedynie mglistą świadomość w porównaniu z poprzednimi
    portale-organiczne-pl

    Niektórzy Otwarcie Portali nazywają Otwarciem Wrót, inni Przebudzeniem Dusz lub uwolnieniem tych, którzy są gotowi do przejścia. Jeszcze inna grupa używa określenia Otwarcie Umysłu. I pojawia się też wątek Gwiazdy Mesjasza – Odkupiciela?

    Leo Zagami Cyt:” Kalkulacje (przyp. Iluminati) są takie: po roku 2012 będziemy mieli 7 lat ucisku – to doprowadzi nas do roku 2019 – 7 lat ucisku w których będziemy mieli nadejście Mesjasza. 2015 powinien być kluczowym,… ”

    https://nnka.wordpress.com/2012/07/31/comment-6334-7-lat-ucisku/

    porozrzucane po blogach i forach fragmenty przepowiedni indian Hopi, Majow, apokalipsy, a ile maja ze soba wspolnego.. ciezko to nazwac przypadkiem czy dzialanoscia illuminatow lub innych sil, bo dochodzi tu przebudzenie na wielka skale i inne niezwykle umiejetnosci jakie to przebudzenie ze soba niesie

    • margo0307 pisze:

      „… chodzi tu przebudzenie na wielka skale i inne niezwykle umiejetnosci jakie to przebudzenie ze soba niesie”
      ___
      Odpowiedz sobie na pytanie:
      – Co dla Ciebie oznacza… „przebudzenie” ?

      Bo dla mnie – oznacza… poznanie siebie i… uwolnienie całej nieświadomej zawartości swej podświadomości, tzw. „dobra” i „zła” z obecnego i poprzednich wcieleń…
      * * *
      „… Ludzie z duszą mają boską iskrę świadomości, która daje im możliwość indywidualnej samoświadomości…”
      ___
      I ponownie…
      – Co oznacza dla Ciebie określenie: „dusza z boską iskrą indywidualnej samoświadomości” ?
      Bo dla mnie – oznacza człowieka, który jest świadomy faktu, że sam tworzy swą własną rzeczywistość, której doświadcza…, jest świadomy siebie i swoich celów…, który posiada własne wnioski z „lekcji” wynikających z doświadczeń i który pojął bezsens utożsamiania siebie z jakąkolwiek doktryną ideologiczną czy religijną…
      * * *
      „.. będziemy mieli 7 lat ucisku..”
      ___
      Naprawdę… wierzysz w to, co napisałaś ?
      A jeśli tak, to czy… równie mocno wierzysz w prawdziwość tych słów:
      „Według wiary waszej niech wam się stanie” ?!
      * * *
      „Mówi się, że Organiczne Portale…”
      ___
      Taaa…, wielu ludzi… wiele mówi, czasem bywa, że… sami nie wiedzą co mówią…

      • Beata pisze:

        dla mnie przebudzenie to poznanie Stworcy odkrycie na nowo calego wachlarza uczuc i emocji z tym faktem zwiazanych

        jednak takich ludzi jest niewielu, duchowosc w dobie materializmu i wygod ich nie interesuje bo wiaze sie z wyrzeczeniami… nie beda w stanie poznac Boga, bo zabezpieczaja sie na wszelkie mozliwe sposoby, aby nie cierpiec i nie ponosic zyciowych porazek…nie myslec, nie czuc… a to jedyna droga do poznania siebie i Boga.. czas zrobil swoje, ziemia zostala zdewastowana, patologia jest na szczytach wladzy , kapital pozyskny z grabiezy, ludobojstwa, niewolnictwa jest w rekach tej patologii .. mam naiwnie myslec ze ci ludzie sie opamietaja, przebudza, za 1000 czy 10 tys lat a moze nigdy
        zimny prysznic jest jak najbardziej wskazany i dlatego czasy ostateczne wlacznie z rozliczeniem ludzkosci ze swojego dzialania maja sens , wlasciwie to jedyne wyjscie z marazmu

        „Bóg zbliżając się do człowieka osłabia go, czyni odwrotnie niż tego spodziewa się człowiek. Jednak dużo ludzi buduje swój świat na własnej dumie; uważają, że rodzajem łaski od Boga nie jest słabość tylko siła i moc. Bóg nie potrzebuje siły człowieka aby przez moc człowieka mógł sam się objawić.

        „Bóg bowiem jest większy niż człowiek.”
        (K. Hioba 33:12)

        Potrzebuje słabości: objawia się tam, gdzie zapanowała całkowita niemoc.

        „Wszakże On nie zważa na tych,
        którzy o swojej mądrości wiele myślą.”
        (K. Hioba 37:24)

        Najczęściej tracą wiarę ci, którym tylko w 1 % wali się ich świat, wszystko to, co do tej pory szło im gładko. Wydawało im się, że są kanałem łaski i uważali się za pewnego rodzaju „szczęściarzy”, których Bóg wynagradzał według ich życzeń i marzeń. Takie podejście do życia stwarza duże niebezpieczeństwo, poczucie lepszej własnej wartości, mniemanie, że posiadają specjalne zasługi u Boga … a w oczach Boga wszyscy są równi… i kiedy do nich przychodzi chwila, że Bóg zmusza ich do zanurkowania w głąb siebie w celu odkrycia istoty własnej natury, zamiast zrozumienia głębokich prawd, z ust takiej osoby wydobywa się głośny krzyk, jęk, w sercu rodzi się wielka gorycz. Uważają, że ich życie jest skończone, często nie potrafią uwierzyć, że ból, który spada na nich jest bólem błogosławionym i nie czyni ich słabszymi tylko ich wzmacnia.”

        http://www.vismaya-maitreya.pl/kryzys_ducha_dary_dane_czlowiekowi.html

        • Beata pisze:

          Pierwsza próba wiary zawsze jest dla człowieka niezmiernie trudna … upadnie na kolana niczym Hiob … wszyscy wezwani do próby wiary muszą ten etap przejść. Przechodził go Abraham, Mojżesz, Jezus. Próba wiary, tak ciężka dla człowieka jest Bożym darem, nie każdemu danym, przechodzą przez nią tylko tzw. dusze wybrane. Przez takie próby człowiek otwiera drzwi do swojego serca, odkrywa co jest dla niego w życiu najważniejsze, prawdę o Bogu. Osoby idące prawdziwie ścieżką duchową szukają ogołocenia, cierpienia, poddają się surowemu życiu. Wiedzą, że tylko tą drogą osiągną całkowite zawierzenie Bogu.

          „Panie daj abym poznał Ciebie,
          i abym poznał siebie.”
          (Św. Augustyn)

          Zaufanie Bogu nie oznacza również bezmyślnego działania jak to czyni duża grupa ludzi. Bierne oczekiwanie, że nam wszystko spadnie z nieba jest naturą ludzi duchowo leniwych. Zaufanie i wiara oznacza aktywne zbieranie doświadczeń i wyciąganie z nich właściwych nauk. Najmocniejsza wiara człowieka kształtuje się w jego słabości. Bóg dopuszcza do takich chwil, do wielkiego cierpienia aby człowiek poczuł się słaby bo tylko przez swoją słabość otwiera wielką łaskę, dostaje szansę pogłębienia wiary. Słabość sprawia, że przez wiarę zbliża się coraz mocniej do Boga, potrzebuje Go i coraz mocniej Mu ufa.

          Zdarza się, że ludzie zostają nagle ogołoceni ze swoich mocy, nagle stają się mali i bezradni, przekonani, że ponieśli największą swoją życiową porażkę. Wydaje im się, że są straceni, a w dodatku z przerażeniem odkrywają wielkie milczenie Boga, który pozostaje ślepym na ich nieszczęście. Ludzie, którzy nie tracą nadziei otwierają w sobie potężny kanał modlitwy, wspaniale umieją połączyć się z Bogiem, chociaż wszystko wskazuje na to, że 99% szans na ich ocalenie pofrunęło z wiatrem. I co się okazuje ? Słabość człowieka robi miejsce na Moce Boskie. Taki słaby … nie może ufać sobie i na nikim nie może się oprzeć, a jednak przezwycięża wszystkie trudności, maleńka kropelka nadziei zmienia jego bieg życia. Następuje cudowne odwrócenie złego losu, a osoba boleśnie dotknięta czuje w sobie dziwną siłę i moc, odradza się już w zupełnie innej postaci. Obserwatorzy postrzegają ten proces jako cud i nowe narodzenie. Pan Bóg często zsyła na człowieka ciężki krzyż, który wbrew pozorom tylko wzmacnia upadającego na duchu człowieka.

          Nie wiemy ile posiadamy w sobie wiary dopóki nie zostaniemy wypróbowani … a tego nie da się przejść bez ciężkich doświadczeń i wielu potężnych testów. Toteż bardzo naiwnie brzmią słowa tych, którzy bez niesienia ciężkiego krzyża próbują sobie i światu wmówić jaką to posiadają silną wiarę … ? Właśnie im najczęściej brakuje współczucia i miłosierdzia dla tych dźwigających własne ciężkie krzyże …

          no, to na tyle
          http://www.vismaya-maitreya.pl/kryzys_ducha_dary_dane_czlowiekowi.html

  5. Ktoś pisze:

    Mam nadzieję iż znacie tę bajkę:

    „Baśń opisuje losy pary dzieci – Gerdy i Kaja, które żyły w przyjaźni aż do jednego z wiosennych dni. Wówczas do oka Kaja dostał się tajemniczy odłamek roztrzaskanego w przestworzach diabelskiego zwierciadła, który odmienił spojrzenie chłopca na świat w ten sposób, że wszystko, co piękne i dobre, postrzegał on od tej pory jako brzydkie i złe. ”

    bo taki odłamek właśnie wam jako „ludzkość” usilnie montują w sercach w ramach tej cobrowej „compresji”… To jest to „masońskie pokolenie dzieci” jakie namalowano na Lotnisku w Denver…. Pokolenie ZOMBICH…. Pokolenie BEZUCZUCIOWYCH SADYSTÓW….

    Pokolenie robotów Nowej, Szarej Ery….

    • margo0307 pisze:

      „… znacie tę bajkę… taki odłamek właśnie wam jako „ludzkość” usilnie montują…”
      ___
      Owszem Kapeluszniku…, znamy Twoje… „bajki”
      Właśnie o takich m.in. jak Ty – mówiłam powyżej, że… wielu ludzi… wiele „bajek” nie rozumiejąc ich sensu…

      • Ktoś pisze:

        Śmiej się śmiej, lubię jak zatwardziali grzesznicy z całych swoich sił pomagają mi w pracy.:D

        • marek pisze:

          Adaś a Tobie to już totalnie w dekiel bije i to na jedno kopyto ….

          • Ktoś pisze:

            Wybacz Mareczku
            ale ja nie mam dekla a SZALONY KAPELUSZ
            prawzór AUREOLI rysowanej na portretach śniętych ;p

            i to w tym jest NAJZABAWNIEJSZE
            niach, niach, niach, niach, niach….

        • tomasz26 pisze:

          grzech nie istnieje istnieją, tylko ludzie ,którzy żyjąc w materii wolnej woli ciut się gubią w swych decyzjach szukając ułudy świadomości bądź na skróty poprzez religie itp…ani religia nie zbawi ani tzw. bogowie itp tylko ty i tyko ty poprzez samoświadomość możesz tego dokonać.. po drodze promieniując ,ofiarować czerpiąc, oddawać ,dzielić się szukając swej drogi nie poprzestawać w rozwoju .. przede wszystkim w tym co robisz bądź szczery i zrównoważony żeby duszek mieszkający w tobie widział kompana ,nauczyciela zdrowiem cie obdarzył, rozbawiał czasami ofiarując swą pomoc w kontaktach itp..a jak dojdziesz do pewnego momentu ze znudzisz się tym życiem to ty będziesz mógł zadecydować ,kiedy twój płomień ma zgasnąć.. tak recykling ciała trwa bez żalu,krocząc przez życia…:)

          • marek pisze:

            żeby duszek mieszkający w tobie widział kompana ,

            Zabrałeś mi temat o którym od paru dni myślę …o dziecku w nas na tysiące sposobów opisywanym lecz prawie przez nikogo nie dopuszczanym do głosu , nie przedstawianym …

            Moje kocha prawdę , czym bardziej wybacza rozczarowanie odczuwane w stosunku do przeciętnego człowieka tym chętniej wycina Wam figle …

            ..bynajmniej nie cieszy się gdy przesadzi w tej zabawie , lecz mu nie wzbraniam , bo sam też odczuwam ,że najważniejsze w tych czasach to słowo : POBUDKA !

    • sioLa pisze:

      KTOS daj sobie naprawde spokuj z opisywaniem siebie,to zaczyna juz byc nudne,co nie powiedzial Gebels „Nie powtarzaj durniu wciasz tego samego i to jeszcze po kims bo nie stanie sie to Prawda ale Nuda..

      • Ktoś pisze:

        Wielu już mędrców w swojej pysze stwierdzało iż mnie opisze…..
        Napłodzili tysiące tomów… ale w żadnym z ich nie ma nic o mnie
        nic PRAWDZIWEGO…. niach, niach, niach, niach, niach…..

        • marek pisze:

          aureola nie aureola ,ale w dekiel Ci bije Adasiu ….

          i ślozy współczucia mi się polały , a brzuszysko trzęsie się ze śmiechu…..

  6. margo0307 pisze:

    „… a jak dojdziesz do pewnego momentu ze znudzisz się tym życiem to ty będziesz mógł zadecydować ,kiedy twój płomień ma zgasnąć..
    tak recykling ciała trwa bez żalu,krocząc przez życia…”
    🙂
    ___
    Ach Tomaszku, Twoje słowa są jak… balsam dla Duszy…

    Rządzą nami nieuświadomione przekonania… i dopóki nie uświadomimy ich sobie, co naprawdę nami kieruje – naszymi decyzjami, zachowaniami, żywionymi w głębi ❤ uczuciami – jesteśmy bezradni jak dzieci we mgle, wpatrzeni w „autorytety”, a tzw. „przypadki”… kontrolują i kierują naszym życiem !

    Z chwilą jednak gdy to sobie uświadomimy – to my zaczynamy kontrolować i kierować swoim Życiem, stajemy się Świadomymi Jego Twórcami…

    • marek pisze:

      czyżby Ci Małgosiu puszczały okowy autorytetów ? czy to jedynie przejęzyczenie ?

    • Beata pisze:

      “Szatan podaje się za anioła światłości”, 2 Kor 11, 14

      • marek pisze:

        “Szatan podaje się za anioła światłości”, 2 Kor 11, 14

        Mam nadzieję ,w swej wielce wyrafinowanej i pokrętnej gadziej inteligencji Beato ,że to uwaga pod moim a nie kogokolwiek innego adresem …

        i z dumą łamaną przez pokorę biorę ją na klatę …w innym wypadku zaczął bym się złościć…bo jak głoszę wszem i wobec mam na MŻ swoje jawne i ukryte miłości …

        …a ponadto , nie wytacza się dział gdy proca wystarczy ..

        a w temacie świętości na które się powołujesz …zostaw sobie jedynie …nie czyń drugiemu co tobie nie miłe i pamiętajcie żeście Bogami .. resztę wywal do kosza i zobaczysz ,że chandry w swej upierdliwości zaczną przypominać jedynie swędzenie nosa a diabeł okaże się bardzo miłym kompanem …

  7. Dawid56 pisze:

    Jest jeszcze podobna ale nieco inna wizja podróży „2012 do 2010” Mythic Call

  8. Dawid56 pisze:

    I jeszcze jedno przepiękne w muzyce jak i w treści ( szkoda że po angielsku) Mythic Call

  9. Rekju2 pisze:

    Zasadnicze pytanie.

    Czy w ogole w dzisiejszych czasach, tzw. ‚dwunozno-cywilizowano,unijno-mercowo-wazny”,
    jest  w stanie cokolwiek przewidziec…,

    /ostatnio z prognoza pogody, wybuchem wulkanu bywa(lo) roznie,no NIE ?
    A Tsunam(ko)i-(Ocean(ik) Indyjski) ze i tego nie przewidzi(al)no ?/
    A Hopi(owi) ?
    Mozna byloby przy okazji wspomniec nie co lub cos o majac na wzgledzie rowniez panow Majow o panach ? Atlantach,Tybetanach
    i ich wsPOlnych jezykowych(jakie?s przyklady i kto?s z czyt…?) korzeniach.Jak zapewne wiekszosc czytelnikow wie,ze ta trojka panow oddzielona oceanami miala identyczne slowa wyrazy chociazby wezmy za przyklad ich wspolna nazwe Slonca,Ksiezyca no i nakladajace sie ichnie ze soba  przepowiednie.
    A nawet kiedy w/w panowie Atlanci,Majowie,po katastrofie Atlantydy spotkaja sie POnownie,
    przedstawili to w dosc misty(ka zycia)cznej formie(jezyk kowyobraz)!
    Ktory albo ktora jest do siebie bardzo po-dobna.

    .., jakakolwiek przyszlosc,majac w dodatku na wzgledzie powiedzmy jak w ostatnim zdaniu :

    Wiem(y)tyle ze nic nie wiem(y).

    Roznie to bywa(c moze) z prze(powiadaniem)-widywaniem przez ?
    A roi mi sie w glowie,
    akurat co?s na temat,
    losu kota Schrodingera.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s