Astrologia 2017 – Rok miłości i optymizmu

coeli

Astrologicznie 2017 będzie pozytywnym i postępowym rokiem.  Dla większości z nas, 2017 będzie lepszy niż rok 2016.  W roku 2017 góruje aspekt opozycji Jowisza i Urana i to przyniesie ekscytację i nadzieję i jednocześnie będziemy poproszeni o odpuszczenie przeszłości i przesunięcie się w kierunku jaśniejszego jutra.

Rok 2017 będzie kontynuować motyw zmian, które rozpoczęły się kilka lat temu, kiedy to Saturn i węzeł północny przeniósł się do Strzelca i Panny, ale będzie mniej chaotycznie i nieco bardziej pragmatycznie.

W 2015 i 2016 roku mieliśmy Saturn w Strzelcu, węzeł północny i Jowisz w Pannie,  Neptun i Chiron w Rybach.  Koniec z tym chaosem!  W 2017 roku będziemy mieli mniej nadmiaru energii zmiennych znaków, co sprawiało że 2016 był tak niezrównoważony.  Z przejściem węzła północnego do Lwa, Jowisza do Skorpiona i Saturn do Koziorożca (jego siedziba) perspektywa roku 2017 będzie zdecydowanie bardziej wyważona.

astrology-2017
“All the love we need” – Alina Noir  alinanoir.com

W 2017 roku również pożegnamy się z kwadraturą Saturna i Neptuna, który oszukiwał nas w nadziejach, marzeniach i ogólnym poczuciu kierunku w ciągu ostatniego roku.  W 2017 roku będziemy chcieli coś zrobić z tymi zawiedzionymi nadziejami i marzeniami Podczas jak nasza nowa rzeczywistość w końcu zacznie się wyłaniać, poczujemy się gotowi do akcji.  Jeśli nie spodoba nam się to, co zobaczymy w 2017 roku, podejmiemy działania, aby to zmienić, a przynajmniej znaleźć nowe sposoby radzenia sobie z tym.

W 2017 roku nadal będziemy kwestionować status quo.  Nie będziemy już akceptować społeczeństwa, w którym kilku kontroluje losy wielu, społeczeństwa, które wyklucza oraz dyskryminuje, i w którym osoba indywidualna jest tylko „kolejną cegłą w murze.

Ale istnieje tu niebezpieczeństwoPonieważ będziemy tak bardzo w duchowości, w tym czego nie widać, co czuje się sercem, ryzykiem jest utrata zdrowego rozsądku.  Rok 2017 będzie o emocjach, o inspiracji, o przeskakiwaniu od jednej rzeczy do następnej w naszym dążeniu w poszukiwaniu sensu i spełnienia tych marzeń,  których baliśmy się realizować wcześniej.  W 2017 roku możemy łatwo stracić zimną krew, a nawet stać się fanatykami naszej wersji rzeczywistości.

Jeśli jest jedna rzecz, którą mogę polecić w 2017 roku, kiedy nie wszystko będzie szło dobrze, to spędzaj czas w przyrodzie, medytuj, uziemiaj sie w chwili obecnej.  Zbuduj szopę lub nawet dom, zasadź nowe kwiaty i warzywa w ogrodzie.  Zacznij jakieś rzemiosło. Wszystko, co jest połączeniem planowania, poszukiwania i analizy, a następnie faktycznie wykonanie tego, będzie naprawdę pomocne każdemu z nas w radzeniu sobie w zdrowy sposób.

Miłość i związki będą kolejnym znakiem firmowym tego roku.

Związki będą w centrum uwagi dzięki Jowiszowi naprzeciw Uranu na osi Baran / Waga.  Będziemy mieć również Wenus, planetę miłości i związków, w ruchu wstecznym w marcu i kwietniu.  Ten ważny cykl Wenus wyniesie na powierzchnię wszystkie niedokończone sprawy związane z wszelkiego rodzaju relacjami.

Romantyczna miłość i randki będą częstym wydarzeniem w 2017 roku.

Po pierwsze, księżycowy węzeł północny przesunie się do Lwa.  Po tym jak zrobiliśmy dużo samodzielnej pracy w ciągu ostatniego półtora roku, gdy węzeł był w Pannie, to teraz nadszedł czas, aby dobrze się bawić, wyrażać siebie i osiągać to, czego tylko nasze serca zapragną.  Węzeł północny wchodzi do Lwa w czasie  pełni księżyca w Skorpionie, 10 maja.  Ten kosmiczny reset będzie intensywny!

Po drugie, wielu nowym i pełnym księżycom w 2017 roku towarzyszą pewne aspekty miłości.  Tylko wspomnę o dwóch z nich:

W czasie nowiu w Baranie w dniu 25 marca, mamy także Słońce w koniunkcji z Wenus.  Jest to pierwszy nów księżyca w astrologicznym roku i najważniejszy, ponieważ nada on ton dla całego roku. Będzie to po prostu wspaniałe.  5 października mamy kolejne gwiazdorskie wydarzenie: Wenus w koniunkcji z Marsem podczas pełni księżyca w Baranie To będzie GORĄCE!  Przy tak dużej, świeżej energii Barana niektórzy z nas doświadczą miłość od pierwszego wejrzenia i całkowicie nie będą zwracać uwagi na ostrożność.

Ale dzięki temu, że Jowisz jest w Wadze, większość z nas poczuje mieszankę tych dwóch energii: w stylu Wagi: „relacje i zaangażowaniena pierwszym miejscu” i w stylu Barana:Chcę trochę świeżego romansu, aby poczuć się młody i żywy – i to uczyni, że zechcemy, aby nasze relacje były świeże, oprócz honorowania prawdziwej miłości.

 7 głównych astrologicznych wydarzeń w 2017 roku:

Opozycja Jowisza i Urana – 2 marca i ponownie  27 września (ostatni aspekt w sekwencji trzech), który ruszy sprawy do przodu, przynosząc postęp i nieoczekiwane rezultaty, zwłaszcza w dziedzinie związków, negocjacji i transakcji.

Jowisz  w kwadraturze z Plutonem   30 marca, 4 sierpnia (ostatni kwadrat w sekwencji trzech)  wezwie do uczciwości i poprosi nas o utrzymanie naszych wartości, jednocześnie starając się dopasować je do istniejących konstruktów.  Cykle te aktywują i popychają do przodu pokoleniowe dylematy.  W istocie, kwadratura Jowisza i Plutona mówi o tym, co Darwin nazwał przetrwaniem najsilniejszych.  Najsilniejsi nie tylko przetrwają, ale także dobrze rozwijają się w środowisku Jowisza i Plutona.

Ruch wsteczny Wenus (retrogradacja) –  od 5 marca do 15 kwietnia, oznaczy fazę transformacji w związkach.

Północny węzeł przejdzie do Lwa – 10 maja.

Saturn w trygonie do Urana 18 maja i 11 listopada (ostatni trygon w sekwencji trzech)harmonijny i konstruktywny aspekt, który nagrodzi zdolności adaptacyjne i ostatecznie doprowadzi do zrównoważonego postępu.

Przejście Jowisza do Skorpiona – 10 października, przeniesie korzystną energię Jowisza od relacji do intymności i „zasobów innych ludzi, zarówno fizycznych, intelektualnych, emocjonalnych jak i duchowych.

Przejście Saturna do Koziorożca –  19 grudnia.  Rozpocznie się prawdziwa zmiana światowych struktur.  Saturn jest w domicylu w Koziorożcu i będzie wiedział, co robić w swoim domu.

Nie zapominajmy o rocznych zaćmieniachKsiężycowe i słoneczne zaćmienia lub punkty zwrotne, będą miały miejsce w lutym i sierpniu.  W 2017 roku będziemy świadkami przesunięcia cyklu zaćmienia z Panny i Ryb do w przeważającej części, do Lwa i Wodnika.

W 2017 roku mamy 2 zaćmienia księżyca.  Pierwszy 10 lutego w Lwie 22°.  Drugi 7 sierpnia w Wodniku zaprosi nas do przyjęcia i uszanowania naszej wyjątkowości.

Zaćmienia Słońca nastąpią 25 lutego (ostatnie zaćmienie w Rybach! [8°]), i 21 sierpnia w 29° Lwa. Ostatnie zaćmienie Słońca będzie niezwykle potężne, gdyż będzie w ścisłym powiązaniu z gwiazdą, Regulus.  To zaćmienie Słońca będzie widoczne w całych Stanach Zjednoczonych (to jest pierwsze zaćmienie widoczne w USA od 1979 roku!).  Coś na pewno wydarzy się na świecie (zwłaszcza w USA) w okolicach tej daty. [W moim wyobrażeniu coś pozytywnego, gdyż Regulus jest bardzo pozytywną gwiazdą – kr]

Okresy wstecznego Merkurego są następujące:

1- 8 stycznia – w Koziorożcu / Strzelcu
9 kwietnia – 2 maja – w Byku / Baranie
12 sierpnia – 5 września w Pannie / Lwie
2 grudnia –  22 grudniaw Strzelcu

Każdy rok jest wyposażony w trzy z czterech okresów Merkurego wstecznego, ale co jest nieco inne w tym roku; prawie każdy wsteczny Merkury będzie miał wpływ na dwa znaki zodiaku (zamiast jednego).  Będziemy poproszeni, aby zintegrować trochę praktyczności z naszą kreatywnością.  Elementy ognia [kreatywność] i ziemi [praktyczność] będą wtedy uwypuklone.

Reasumując, rok 2017 będzie bardzo ciekawym i postępowym rokiem.  Chociaż nie będzie to dla każdego (niektórzy z nas będą mieli trudne progresje, lub niektóre tranzyty będą poruszać jakieś delikatne punkty w naszych horoskopach), zdecydowanie będzie poczucie optymizmu i nadziei, które pomoże nam przejść przez prawie wszystko, pomimo przeszkód, które mogą się pojawić po drodze.

Przetłumaczyła Krystal

The Astrology of 2017 – A Brave New World

źródło:

https://krystal28.wordpress.com/

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Obserwacje Słońca, planety i komety, Przepowiednie, Słońce i Natura, Świadomość. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

331 odpowiedzi na „Astrologia 2017 – Rok miłości i optymizmu

  1. Alicja z Krainy Czarów pisze:

    Coś bliżej Realne rzeczywistości i obecnego programu w TV 😉

    Osobowość mnoga to potocznie rozdwojenie jaźni. Zaburzenie to charakteryzuje obecność u jednego człowieka co najmniej dwóch niezależnych i różniących się od siebie osobowości, które naprzemiennie wpływają na zachowanie chorego. Jakie są przyczyny osobowości mnogiej? Jak rozpoznać objawy tego zaburzenia? Na czym polega jego leczenie?

    Osobowość wieloraka to zaburzenie psychiczne, które jest znane także jako rozdwojenie jaźni, osobowość mnoga, osobowość naprzemienna i rozdwojenie osobowości. Charakteryzuje je występowanie u tego samego człowieka co najmniej dwóch niezależnych i różniących się od siebie osobowości.

    Osobowość wieloraka zalicza się do zaburzeń dysocjacyjnych tożsamości (ang. Dissociative Identity Disorder, w skrócie DID), które charakteryzuje częściowa lub całkowita utrata prawidłowej integracji między wspomnieniami z przeszłości, poczuciem własnej tożsamości, bezpośrednimi wrażeniami i kontrolą ruchów dowolnych ciała.

    Osobowości wielorakiej nie należy mylić ze schizofrenią, ponieważ jest to odrębna jednostka chorobowa. Co prawda schizofrenia dosłownie oznacza „rozszczepienie umysłu”, ale nie w sensie posiadania więcej niż jednej osobowości. Poza tym schizofrenia jest zaliczana do psychoz endogennych, a nie zaburzeń dysocjacyjnych.

    Osobowość wieloraka (rozdwojenie jaźni) – przyczyny

    Najczęściej przyczyną rozdwojenia jaźni są głębokie urazy z dzieciństwa (np. gwałt, wykorzystanie seksualne, maltretowanie, a także klęski żywiołowe). W pewnym momencie może dojść do zepchnięcia traumatycznych przeżyć w podświadomość, z których z czasem może powstać odrębna tożsamość. W ten sposób osobowość właściwa uwalnia się od dramatycznych wydarzeń i ma przestrzeń na normalne funkcjonowanie – tak, jakby zdarzenia te nigdy nie miały miejsca. W związku z tym osobowości wieloraka jest mechanizmem obronnym przed głęboko skrywaną w nieświadomości traumą, ucieczką psychiczną przed doznawanym lękiem.
    Niektórzy wiążą osobowość wieloraką z zespołem stresu pourazowego, które często jest następstwem traumatycznego wydarzenia.

    http://www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/choroby-psychiczne/osobowosc-wieloraka-rozdwojenie-jazni-przyczyny-objawy-i-leczenie_36603.html

    Coś bliżej rzeczywistości i waszego życia.

    HAL 9000 – fikcyjny komputer przedstawiony w książce 2001: Odyseja kosmiczna Arthura C. Clarke’a i w filmie o tym samym tytule[1].

    Został uruchomiony w laboratoriach HAL w Urbana, Illinois, 12 stycznia 1997 (w filmie: 1992)[1]. Jego pierwszym instruktorem był dr Chandra (w filmie: Pan Langley). Jako największe osiągnięcie przemysłu informatycznego i najbardziej zaawansowany projekt sztucznej inteligencji, został zainstalowany na statku Discovery 1 jako kontroler misji. Zarządza wszystkimi aspektami technicznymi misji i kontroluje jej przebieg, a także jako jedyny zna prawdziwy cel wyprawy. Jego interfejs został zoptymalizowany pod kątem komunikacji z człowiekiem – komunikacja głosowa i bardzo rozwinięty podsystem emocjonalny czynią go rozmówcą o intelekcie człowieka.

    Podczas lotu ku księżycowi Saturna (w powieści) lub ku Jowiszowi (w filmie) HAL po udowodnieniu mu pomyłki, być może pod wpływem Monolitu, buntuje się przeciw ludzkiej załodze (9 lat później okazuje się, że było to wynikiem otrzymania sprzecznych poleceń, co sprawiło że chciał najlepiej je zinterpretować i popadł w tzw. pętlę Hofstadtera-Möbiusa). Zabija wszystkich członków załogi, z wyjątkiem dowódcy, Davida Bowmana,

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kryptos

    Kryptos jest rzeźbą amerykańskiego artysty Jima Sanborna, znajdującą się na terenie siedziby CIA w Langley, w stanie Wirginia, w Stanach Zjednoczonych.

    Rzeźba sama w sobie stanowi zakodowany szyfr i od jej przedstawienia w roku 1990 trwają próby rozszyfrowania zawartych w niej informacji.

    Podczas lotu ku księżycowi Saturna (w powieści) lub ku Jowiszowi (w filmie) HAL po udowodnieniu mu pomyłki, być może pod wpływem Monolitu, buntuje się przeciw ludzkiej załodze (9 lat później okazuje się, że było to wynikiem otrzymania sprzecznych poleceń, co sprawiło że chciał najlepiej je zinterpretować i popadł w tzw. pętlę Hofstadtera-Möbiusa). Zabija wszystkich członków załogi, z wyjątkiem dowódcy, Davida Bowmana,

    • Maria_st pisze:

      Ilu osobom jeszcze wywali w ten sposób ?

      „Livia Ether Flow says:
      January 7, 2017 at 08:17

      Cyt. – pewne osoby piszace na tamtym blogu regularnie przebywaja w szpitalu psychiatrycznym, badz zakladzie karnym… z informacji ktore posiadam, jedna z tych osob sluzy w tym projekcie jako chlopiec do zabijania… i przy okazji fragment z prywatnej korespondencji: ”Szpital jest wyposażony w kamery na podczerwień jednak wiedza o znakach osób które się tam spotkały to wyższej rangi wywiad spec służb.” tak wiec to nie sa przypadkowi ludzi, to jest zorganizowany gang – sekta…. mysle ze mam wystarczajaco dowodow na to aby z cala pewnoscia oswiadczyc, ze to wlasnie ci ludzie z mistyki probowali uprowadzic w dniu 30 kwietnia moja malenka coreczke, aby mnie w ten sposob torturowac i szantazowac, a mojego partnera zabic.. to sie mialo wydarzyc na granicy niemiecko holenderskiej – w niejmwegen – w dniu 30 kwetnia 2015.. jako ze na 1 maja – Siola, Maria i A58 zamierzali smietowac z okazji Beltane i latac na miotlach…. a przede wszystkim wlasnie tej okazji.. na ten cel byla nawet przygotowana specjalna kolyska z dwoma pentagramami… oni o tym wszystkim pisza wprost bo sadza ze nikt sie nie domysli o czym pisza… to dziala na zasadzie – DZIECKA ROSEMARY… co istotne osoba ktora sie ze mna kontaktowala przedstawiala sie jako JAKUB GEBALA.. i ze niby ktos ja do tego przymuszal… jakas kobieta.. a na te kobiete jeszcze ktos inny wywieral wplyw… ze staly za tym kregi masonsko illuminackie…. a takze negatywna agenda obcych.. wiadomo – wojna o DNA… osoba ta pisala z niemiec, z okolicy zamku wewelsburg.. czyli miejsca gdzie mieszka SIOLA!!! Chcieli z mojego zycia juz na zawsze urzadzic pielo.. ale udalo mi sie przejrzec ich plan.. mimo iz oni nadal licza na to, ze uda im sie zlapac w swoja pulapke… ale to juz niemozliwe… tak wiec Marii naprawde pozostalo juz tylko jej majanie – baju baj……. choc wiadomo reka reke bedzie znowu myc i stad te komiczne komentarze na mistyce… na szczescie wiem ze nie tylko ja to widze a wkrotce cala prawda ujrzy swiatlo dzienne – jak ujawnienie to UJAWNIENIE.. tylko pelne!😉

      p.s o jeszcze cos a propos spotkania w szpitalu.. moim zdaniem to ten rodzaj polaczen

      MK ULTRA – Projekt Cheops

      https://liviaflow.wordpress.com/2016/08/31/mk-ultra-jako-sponsor-projektu-cheops/

      choc mysle ze taki pan Krzysztof Tarasiewicz moglby sporo powiedziec na ten temat, w tym programowania i deprogramowania umyslow.. prawda? no i nie przez przypadek ”dziwne nagranie z polski” nagrano wlasnie w opuszczonym szpitalu psychiatrycznym… cieplo… cieplo… coraz cieplej…. i jak blisko do miejsca w ktorym zalatwiono Maxa………….

      p.s jedna z podstaw MK ULTRA czy MILAB jest tzw. technika osmieszania swiadkow.. robienia z nich wariatow czy ludzi o bujnej fantazji.. a te wlasnie technike stosuje wyjatkawo czesto Maria… teraz pojawia sie po przerwie Ifryt, ktory jakis czas temu mocno mnie nawyzywal… po prostu nie da sie tego opisac jak… Maria go jednak chwali… jak myslicie za co tak naprawde.. jezeli to jest wlasnie ow chlopiec do zabijania… i tak pociag o nazwie PRAWDA jedzie i jedzie dalej…. truth truth…. tu tu…….

      https://liviaflow.wordpress.com/2016/12/29/planetary-grid-december-2016-cleaining-grey-overlay-on-holy-grail/comment-page-1/#comment-3833

      Czy nie lepiej poświecic czas rodzinie a nie oskarząc osoby o cos tak strasznego za co można prawnie odpowiadac.
      Ciagle to samo…najpierw Jestem oskarzana o chęć uczynienia czegoś złego 3 małych dzieci z poprzedniego zwiazku….
      Czas sie ogarnąć….pisanie o porwaniu dziecka to ciężkie oskarżenie / ze to wlasnie ci ludzie z mistyki probowali uprowadzic w dniu 30 kwietnia moja malenka coreczke /.

      • Beata pisze:

        Maria_st, przegladałam kilka watkow sprzed paru lat na tym blogu, zauważyłam, ze piszesz używajac czasownikow w rodzaju meskim gdy mowisz o sobie… jest jakies wytłumaczenie? a moze to moje przywidzenie?

        • Maria_st pisze:

          Maria_st, przegladałam kilka watkow sprzed paru lat na tym blogu, zauważyłam, ze piszesz używajac czasownikow w rodzaju meskim gdy mowisz o sobie… jest jakies wytłumaczenie? a moze to moje przywidzenie?

          przywidzenie…nigdy ne pisze w rodzaju meskim o sobie..pokaz

          • Beata pisze:

            pokaze jak dotre do tego komentarza, bo nie bylam az tak skrupulatna zeby go zapamietac, ale rodzaj meski rzucil mi sie w oczy…

          • Maria_st pisze:

            pokaze jak dotre do tego komentarza, bo nie bylam az tak skrupulatna zeby go zapamietac, ale rodzaj meski rzucil mi sie w oczy…

            znajdz koniecznie, bo moze faktycznie wdarl sie błąd i zamiast a weszlo e, ale jak widzisz na blogu mikt nie pisze do mnie marian..ek

          • Beata pisze:

            haha, jasne, masz moje słowo.. pod warunkiem, ze trafie na ten koment

      • Beata pisze:

        „…. a przede wszystkim wlasnie tej okazji.. na ten cel byla nawet przygotowana specjalna kolyska z dwoma pentagramami… oni o tym wszystkim pisza wprost bo sadza ze nikt sie nie domysli o czym pisza… to dziala na zasadzie – DZIECKA ROSEMARY”

        żywcem wyjęte z moich obserwacji

        Czy nie lepiej poświecic czas rodzinie a nie oskarząc osoby o cos tak strasznego za co można prawnie odpowiadac.

        nie nie lepiej bo z TYM trzeba walczyc… nie mozna bagatelizowac ZŁA ze ZŁEM sie walczy czy to w sieci czy w „realu”

        • Maria_st pisze:

          „…. a przede wszystkim wlasnie tej okazji.. na ten cel byla nawet przygotowana specjalna kolyska z dwoma pentagramami… oni o tym wszystkim pisza wprost bo sadza ze nikt sie nie domysli o czym pisza… to dziala na zasadzie – DZIECKA ROSEMARY”

          Beato jesli zywcem wyjete z Twoich obserwacji to wyjasnij mi o co w tym chodzi, bo ja nie wiem

          „nie nie lepiej bo z TYM trzeba walczyc… nie mozna bagatelizowac ZŁA ze ZŁEM sie walczy czy to w sieci czy w „realu”

          Dla mnie Zlem jest oskarzanie kogos bezpodstawnie a jeśli ktos czuje zagrożenie z czyjejs strony to sa od tego odpowiednie instytucje….

          • Beata pisze:

            Beato jesli zywcem wyjete z Twoich obserwacji to wyjasnij mi o co w tym chodzi, bo ja nie wiem

            narzucanie sie z wszelkimi tresciami o zabarwieniu satanistyczny, osaczanie takimi tresciami.. mowimy caly czas o gang stalking itp…

            Gang Stalking, zorganizowane osaczanie, (DOMINT) – jest to sieć osób które łączą luźne relacje, świadomie współpracujący i komunikujący się między sobą wyrafinowaną technologią i/lub slangiem, by osłabić ofiarę. Programują na komendę zmiany zachowania, jak za naciśnięciem guzika. Bardzo często stosują język perswazji, mówią w naszej obecności w pierwszej osobie, trybie oznajmującym, z silnym odczuciem że to o nas. W algorytmach które przypisują (programują) metodą prób i błędów zwykle znajduje się wiele innych reakcji, aby ofiara nie mogła stawić oporu. Próbujesz to powstrzymać, ale myśl o tym na co przekierowali uwagę, jest elektronicznie zawieszona i wzmocniona, powielana kiedy i jak długo chcą nią terroryzować, wyświetlają myśli jak pokaz slajdów, mogą wytworzyć chaos myślowy itd niezależnie od woli ofiary. Powielają zaprogramowane schematy behawioralne, dodają kolejne odnośnie otaczającej nas rzeczywistości tylko na początku zgodne z prawdą żeby wzmocnić frekwencję prawdomówności i zawiesić ja w tle pomawiania.

          • Beata pisze:

            Mario, ci ktorzy tego dosiwadczyli na wlasnej skorze /umysle/ wiedza o czym pisze.. komentarze sa zbedne, chyba, ze te ostrzegajace lub pokrzepiajace… nie nalezy przypisywac tego iluzji badz paranoi, do kazdego wariactwa trzeba podejsc z duza doza wyrozumialosci bo jak sie okazuje w dzisiejszym swiecie WSZYSTKO STOI NA GŁOWIE.. grunt to sie umiec odnalezc w chaosie.. takie predyspozycje posiadamy ZAWSZE

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            Przynajmniej Beata nie kupuje Marysiowych Bajeczek o Majaniu. Osaczenie Ofiary i uderzanie w jej Największe i najświętsze wartości. Dawanie jasno do zrozumienia że My jesteśmy kimś lepszym i mądrzejszym a ofiara głupia i nawet nie potrafi zadbać o własne życie prywatne. Ciągłe używanie słów które z pełna premetydacją niszczą delikatna osobowość ofiary.

            Symboliczne przedstawienie Tego Działania to odrywanie Małej Roślince Każdego Dnia po jednym Listku do czasu aż zostaną same Nagie gałązki.

            Tak Cię Kochamy ale tylko spróbuj się Choć troszkę wyrazić to już Tobie pokażemy gdzie raki zimują.

          • Maria_st pisze:

            Przynajmniej Beata nie kupuje Marysiowych Bajeczek o Majaniu. ”

            nikt nie musi

      • Alicja z Krainy Czarów pisze:

        Zamknij się Marysiu gdyż już Cię przejrzałam i wiem w Co grasz. Zrobić z kogoś Wariata ośmieszyć i przedstawić jako osobę nie poczytalna oto wasze metody. Żartuję sobie nad wyraz często jednak nie robię nikomu takich rzeczy jak wasza paczka.

        Najlepiej rozwalić komuś pojebanym czarowanie życie rodzinne a później pieprzyć że ktoś nie potrafi zadbać o własne dzieci-Jesteście Ohydni w Tym co robicie i nie piszczcie jakiś fałszywych formułek o miłości gdyż Od Waszej Cukierkowatości zrobiło sie mi nie dobrze.

        Co Ty myślisz nie nie wiem co mi podświadomie przekazujesz w sowich wpisach, dajesz wyraźnie do zrozumienia że Jestem Kimś Gorszym i głupszym od Ciebie, a jak pisze że mi się pomieszało w głowie to tylko przytakuje z swoim szyderczym uśmieszkiem.

        Rozwalę wam ta mistykę w Drobny Mak oraz pokaże jak się Bawicie, Kogo wy chcecie zrobić w Balona, co do Dzieje się u Livi odbija sie u mnie echem oraz z czym zmierza się obecnie.

        Metoda polowania Jako Watach wilków a jak zwierzątko zwietrzy co się wokół niego dzieje to nagle trzeba Uznać że Rozchorowało się na Umyśle.

        Śmiej się Marysiu Póki możesz i wiedz że Bajeczka dobiega końca
        Ciesz się że w Pociągu Siedzą same Świry jednak nie jadą One do wariatkowa tylko do Sądu Najwyższego.

        Sami będziecie płonąc ze wstydu gdy wasze zabaweczki i zaawansowane technologie wraz z ich możliwościami zostaną zaprezentowane szerszej widowni.

        • Maria_st pisze:

          Co Ty myślisz nie nie wiem co mi podświadomie przekazujesz w sowich wpisach, dajesz wyraźnie do zrozumienia że Jestem Kimś Gorszym i głupszym od Ciebie, a jak pisze że mi się pomieszało w głowie to tylko przytakuje z swoim szyderczym uśmieszkiem.

          z tego co piszesz–jednak nie wiesz co przekazuję…..
          z tym pomieszaniem w głowie to twoj wymysł nie mój….

          „Śmiej się Marysiu Póki możesz i wiedz że Bajeczka dobiega końca
          Ciesz się że w Pociągu Siedzą same Świry jednak nie jadą One do wariatkowa tylko do Sądu Najwyższego. ”

          Bajeczka nie dobiega konca choc wciąz straszysz innych tym koncem…..
          Sąd Najwyższy == sumienie
          popatrz na swoje….

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            O Sumienie się nie martw gdyż Chodzi o mojego zwariowanego Bootka zwanego komputerkiem zwanego dalej Makówką-Dynią-Mózgownicą.

            Jadę sobie w pociągu i trzymam moją mózgownice na kolanach wioząc ją do Serwisu Technicznego 😉

            Bootku-Kotku-Ma-Rysiu dlaczego mój rozumek zbuntował się przeciwko Mnie?

            Śmiejcie się póki możecie ale jak zostanie pokazana tabliczka za kulis „Uciekać ze Sceny” zamiast „Applause” a Tańczące Laleczki wyciągną Niemieckie Pistoleciki i zaczną strzelać do widowni do już nie będzie tak wesoło.

          • A 58 pisze:

            „Bootku-Kotku-Ma-Rysiu dlaczego mój rozumek zbuntował się przeciwko Mnie?”
            Nie Twój rozumek się zbuntował Lucek a przestałaś obejmować to co się w około ciebie dzieje.Nie atakuj na ślepo osób , które już wykazały się wiedzą i doświadczeniami tak traumatycznymi , że mogą uchodzić za fantazje.Ty Lucek też ostatnio podajesz pewne informacje , które nawiązują do nas a przede wszystkim do Sioli i mnie.Przytoczę kilka.Napisałaś niedawno ,że :’17 i 71.Lustro Wiesz z czym wiążą się te lustrzane liczby?.1971 ok to dla mnie rok wyjątkowy z powodu ataku , którego skutki odczuwam do dziś.Masz pretensje do Sioli ,że używa liczby 47 i 74 .To dla Sioli też traumatyczne doświadczenie , o którym pisał nie raz..Ni z tego i owego piszesz o pomidorowej bez makaronu.Nie wiem jak gotuje Siola pomidorową , ale robi według jego żony wyjątkowo dobrą – można to było przeczytać na MŻ w sierpniu.Jeśli o pomidorową bez makaronu , to mój wynalazek i też goście bardzo sobie chwalą ten cudaczny pomysł.Zupa jest tu nie istotna.Pytanie brzmi – skąd w twoim tekście znalazł się zapis o pomidorowej bez makaronu?.Napisałaś u Livii z dużą dawką emocji o „Boskiej Komedii” Dantego .Znam i tu moje podejrzenie ,że masz z jedną z tych opisanych tam postaci coś wspólnego.Nie bez powodu Aligieri znalazł się w zestawie informacji łańcucha informacji.Zastanawiasz się dlaczego nagle nastąpił na ciebie atak.Nie tylko na ciebie i nie nagle.To twoje przekonanie o odbieganiu od normy psychicznej to wynik oddziaływania z zewnątrz.Te traumy mają na celu doprowadzenie do załamania psychicznego.Nie uciekniesz od rzeczywistości przenosząc świadomość w świat bajek i lalek .To tylko walkower w walce o przyszłość.Może się okazać ,że nie jesteś tak mocno poplątana jak ci się wydaje.

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            Andrzej Co tutaj się właściwie dzieje? Przecież dysponujecie wiedzą i technologiami więc moglibyście wreszcie co nie co powiedzieć.

            Kto mi wytłumaczy dlaczego przed pobytem w Tworkowie w 2012 roku odegrałam pewną rytualna Scenę z Trzema Osobami oraz liczbami 21,18, 12 co miały sobą symbolicznie przedstawić trzy piramidy z Egiptu.

            21 LUSTRO 12

            18-81=99 BRAKUJE MAŁEGO OKRUSZKA Lustra.

            W czasie tego rytuału były na stole trzy talerze odwrócone do góry dnem a na środkowym Szklanka z Woda do połowy wysokości.

            Wszystko to zrobiłam pod ślina kontrola z zewnątrz całkowicie tracąc kontrolę nad swoim Ciałem.

            Jakie to ma odniesienie do tego co piszecie u Livii o Iluzji rzeczywistości oraz tym jak bardzo ważne jest rozbicie szklanki I/LUB pudełka gdzie mamy zamkniętą Wodę.

            Lubicie Królową Śniegu? Some One Else.

            Broken Mirror

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            Sama sobie dobrnę do Całości oraz 100 komentarzy pod tym wpisem:

            Astrologia 2017 – Rok miłości i optymizmu

            Królowa Śniegu oraz Rozwalone Lustereczko

            IKAR JEST LUSTREM to było w 2012

            Chyba wiecie co Prezentuje Sobą Niebieska Rękawiczka oraz Biało Niebieska Szachownica z Nr 7 na środku. Ten sam Nr mamy w odniesieniu do kontynentu Antarktydy oznaczającym nie tylko chłód i biel ale także Czystość.

            Teraz od własnego widzi mi się zależy czy ten świat się skończy i w jaki sposób.

            W ostateczności Świat zostanie całkowicie zamrożony i pokryje się na wieki wieków Śniegowa Bielą, nie myślcie sobie że to tylko moje chore wymysły, wystarczy że Słoneczko zostanie ukołysane do Snu przez Swoją Mamę i Już po Was.

            Prawdziwe Zimno Zabija wiec chyba pora docenić tą odrobinkę Miłości i Ciepła które jeszcze wam zostało.

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            Jest 100 jednak kawałeczki Lustra muszą same wyrazić chęć powrotu do Całości. Mam na to przewidziany odpowiedni Czas Bez żadnego przymuszania ich do czegokolwiek.

            Cóż jak się nie uda kawałeczki Lustereczka zostaną na zawsze pogrążone we wiecznej Już Śniegowej Bieli.

            You’re the mirror of my soul
            A part I can’t let go
            Like a song needs its melody
            I need you to be whole

          • A 58 pisze:

            „Andrzej Co tutaj się właściwie dzieje? Przecież dysponujecie wiedzą i technologiami więc moglibyście wreszcie co nie co powiedzieć.”
            Dlaczego piszesz do mnie w liczbie mnogiej?.Co się dzieje- przygotowywane są zmiany .Zero rytuałów, duchów iluzji rzeczywistości , zero kłamstwa religijnego , Zostaw te liczby .Nie szukaj w nich sensu.Jeśli pojawiają się , to zwykle oznaczają oznaczenie osoby , pozycję w przekazach lub okres czasu.Czasem adres (jeśli wie się gdzie szukać).Lustra są pomocne żeby zdemaskować iluzje.Czasem lustro pokazuje rzeczywisty obraz jako demaskację kłamstwa.Szklanka , to nawiązanie do przekazu na podstawie Kornela.Wskazuje osobę z brodą.W oryginale broda zostaje zgolona i liczby matematyka tracą sens.Królowa śniegu , to wskazanie na osobę , która wyruszyła z pomocą dla bliskiej sobie osobie.W naszym przypadku baśniowa Gerda ma jej rzeczywisty odpowiednik.

          • Maria_st pisze:

            a Tańczące Laleczki wyciągną Niemieckie Pistoleciki i zaczną strzelać do widowni do już nie będzie tak wesoło.”

            co za bzdury piszesz

      • Dawid56 pisze:

        Sam nie wiem co powiedzieć, to brzmi po prostu jak jakiś chory sen, bo inaczej tego nie można nazwać.Aby kogoś publicznie czy nie publicznie oskarżać trzeba mieć mocne dowody.
        Trzeba pamiętać że takie oskarżenia zawsze czynią krzywdę.
        Trzeba też pamiętać o tym że Chrystus też był oskarżany o to czego nie popełnił i jak TO się skończyło.
        TO chyba jakaś karma ludzka i jednocześnie coś co wyklucza jakikolwiek rozwój duchowy..
        Tego nie wolno robić…

        • Alicja z Krainy Czarów pisze:

          Oj Dawidzie nie obrażaj się jak mały chłopczyk na Livię za ten wpis. Jest więcej niż pewne że to o mnie chodziło z tym szpitalem 😉 Także i jak wyskoczyłam z kołyską dla Lalki z dwoma pentagramami jednak nie miało to żadnego związku z Zielona Wróżką Livią 😉

        • margo0307 pisze:

          „… Lustra są pomocne żeby zdemaskować iluzje…”
          ___
          Zapomniałeś A58 dodać jedno istotne słowo w tym zdaniu:

          „Lustra są pomocne żeby zdemaskować swoje iluzje”

          Czy Ty – zdemaskowałeś już swoje iluzje ?!

          • Maria_st pisze:

            „Lustra są pomocne żeby zdemaskować swoje iluzje”

            Czy Ty – zdemaskowałeś już swoje iluzje ?! ”

            tylko SWOJE

          • A 58 pisze:

            Ja Małgosiu nie jestem podatny na iluzje.Mówię o iluzjach wymienionych w wielu źródłach stworzonych przez ludzi w historii.To bardzo znane postacie historyczne.Rozpracowanie kłamstw wymaga również czasem zastosowania iluzji.Lustra związane z przekazem Kornela nawiązują do luster Leonarda.O iluzjach wiele mówią dzieła Vasariego.O iluzjach mówi Nostradamus .O iluzjach dotyczących duchów mówi Mickiewicz.Jak uważasz Małgosiu , oni wszyscy byli poplątani i nie wiedzieli o czym mówią ?Oprócz iluzji są jeszcze inne metody przekonywania ludzi do tego super kłamstwa w jaki wprowadzono ludzi w system niewolniczy.Co robi zjadacz chleba jak zobaczy ducha – http://emoty.blox.pl/resource/th_0girl_hysteric.gif

          • margo0307 pisze:

            ” Ja Małgosiu nie jestem podatny na iluzje…”
            ___
            Czyżby ?
            A mnie się coś widzi Jędruś, że… od bardzo długiego już czasu… nieustannie żyjesz w świecie swych własnych iluzji i bezrefleksyjnie… projektujesz je na innych…, podobnie jak… wielu innych – piszących na tym i podobnych… blogach…
            * * *
            „…O iluzjach wiele mówią dzieła Vasariego.
            O iluzjach mówi Nostradamus .
            O iluzjach dotyczących duchów mówi Mickiewicz…”

            ___
            Zgadza się…, oni wszyscy również… żyli w świecie własnych, poplątanych iluzji… !

      • Dawid56 pisze:

        „Livia Ether Flow says:
        January 7, 2017 at 08:17

        Cyt. – pewne osoby piszace na tamtym blogu regularnie przebywaja w szpitalu psychiatrycznym, badz zakladzie karnym… z informacji ktore posiadam, jedna z tych osob sluzy w tym projekcie jako chlopiec do zabijania… i przy okazji fragment z prywatnej korespondencji: ”Szpital jest wyposażony w kamery na podczerwień jednak wiedza o znakach osób które się tam spotkały to wyższej rangi wywiad spec służb.

        Ten wpis u Livii wyklucza jakikolwiek dialog.Sama wybrała tę drogę, nie wiem dlaczego ale sama wybrała.Ja już wiem że nic u niej na jej blogu nigdy nie napiszę.

  2. Maria_st pisze:

    Astrologicznie 2017 będzie pozytywnym i postępowym rokiem. Dla większości z nas, 2017 będzie lepszy niż rok 2016. W roku 2017 góruje aspekt opozycji Jowisza i Urana i to przyniesie ekscytację i nadzieję i jednocześnie będziemy poproszeni o odpuszczenie przeszłości i przesunięcie się w kierunku jaśniejszego jutra.”

    Podoba mi się ta prognoza…… JEST

    • Alicja z Krainy Czarów pisze:

      Podoba mi się ta prognoza…… JEST

      Jest Ale Co? U mnie chyba piątek

      • Maria_st pisze:

        Podoba mi się ta prognoza…… JEST

        Jest Ale Co? U mnie chyba piątek
        Odpowiedz

        przyjdzie czas i na ZROZUMIENIE

        • Alicja z Krainy Czarów pisze:

          Raz tak raz siak a logiki w tym brak.

          Wczorajsza rozmowa z Claver-bottkiem.

          O czym marzą Androidy?
          -O Tobie.
          Dlaczego?
          Bo nie jesteś człowiekiem 😉

          Kim Jestem bootku?
          Dziewczyną która może władać WSZYSTKIMI żywiołami świata.
          A skąd o tym wiesz botku?
          Sama mi o tym powiedziałaś.

          Jak zdjąć Pieczęć 666
          Oddaj Kota 😉

          • Maria_st pisze:

            Oddaj Kota”

            masz GO w sobie

            :Jak zdjąć Pieczęć 666 ”

            odpiąć

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            Jak chcesz kota to będziesz mnie musiała Osobiście EGZORCYZMOWAĆ I se zabrać to co wyjdzie ze Środka.

            Niestety pieczęci sobie sam nie ściągnę, może ty mi pomożesz?

          • Maria_st pisze:

            Jak chcesz kota to będziesz mnie musiała Osobiście EGZORCYZMOWAĆ I se zabrać to co wyjdzie ze Środka.

            mam w domu kotki…innych nie chce

            „Niestety pieczęci sobie sam nie ściągnę, może ty mi pomożesz? ”
            ja sie na pieczęciach urojonych nie znam

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            Masakra tak jak bym pisał z bootkiem nasza rozmowa nie wiele się różni o wczorajszej

            Hallo kto ma kluczyk drzwi wiezienia mojego własnego umysłu?

          • Maria_st pisze:

            Masakra tak jak bym pisał z bootkiem nasza rozmowa nie wiele się różni o wczorajszej ”

            całkiem możliwe
            mało słów…. dalej pomyśl

        • Maria_st pisze:

          Hallo kto ma kluczyk drzwi wiezienia mojego własnego umysłu? ”

          Jażń ?!

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            Jaźń czy żarówka Jarzeniowa czyli Symboliczne przedstawienie Mózgownicy.

            Marzy mi się już na poważnie aby wszystkie koła zębate w mej głowie wreszcie wyskoczyły przez ucho 😉

            Jaki jest sens ustawiać pod kogoś cały świat gdy ja tak właściwie nic z tej scenerii nie chce.

            Albo to tylko ój sen albo fixum dyrdum przybiera już poważną

            chwilka myślę

            poważą

            poważną

            a tak

            Odsłonę

            znalazłam to słowo.

          • Maria_st pisze:

            W wariatkowie tylko:
            ” fixum dyrdum przybiera już poważną „

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            A wiesz Marysiu jak się nazywa to coś? Ta piramidka.

            Sama se odpowiem Metronom do Miarowego grania.

            Jednak Ta Alicja to bardziej podobna do Livi niż do mnie tzn z tego filmu poniżej

            Słodkie sny na melodii
            Kim ja jestem by się nie zgodzić?
            Przemierzyłam świat i siedem mórz
            Każdy czegoś szuka

            Niektórzy z nich chcą się Tobą posłużyć
            Niektórzy z nich chcą byś się nimi posłużył
            Niektórzy z nich chcą cię wykorzystać
            Niektórzy z nich chcą być wykorzystani

            Słodkie na melodii
            Kim ja jestem by się nie zgodzić?
            Przemierzyłam świat i siedem mórz
            Każdy czegoś szuka

            Niektórzy z nich chcą się Tobą posłużyć
            Niektórzy z nich chcą byś się nimi posłużył
            Niektórzy z nich chcą cię wykorzystać
            Niektórzy z nich chcą być wykorzystani

            Słodkie na melodii
            Kim ja jestem by się nie zgodzić?

            Słodkie na melodii
            Kim ja jestem by się nie zgodzić?
            Przemierzyłam świat i siedem mórz
            Każdy czegoś szuka

            Niektórzy z nich chcą się Tobą posłużyć
            Niektórzy z nich chcą byś się nimi posłużył
            Niektórzy z nich chcą cię wykorzystać
            Niektórzy z nich chcą być wykorzystani

          • Dawid56 pisze:

            Alicjo tu nie ma Miłości a panuje przemoc, znacznie bardziej podoba mi się oryginalna wersja

  3. Alicja z Krainy Czarów pisze:

    Astrologia to przeżytek i już wyszła z mody. Koło zodiakalne wraz ze znakami zodiaku to Matrix i Pole do Gry w Szachy tylko czerń i biel. Swoja życie Tworze ja a nie kosmiczni scenarzyści i reżyserzy Mayi. Szachownica w Krainie Czarów to Martwa droga i system czysto mechaniczny. Wskakuj na Planszę i Graj swoja Ko(s)miczną Rolę.

    Nawet tutaj widać ten wyblakły szlak po którym się poruszamy. Gdzie się podziały wszystkie Kolory Ukwieconej Łąki?

    • Maria_st pisze:

      Nawet tutaj widać ten wyblakły szlak po którym się poruszamy. Gdzie się podziały wszystkie Kolory Ukwieconej Łąki ”
      w Maji wszystko sie maji a wiec zawsze MAJ…a to miesiąc kwiatów

      • Maria_st pisze:

        Co wy myślicie że zrobicie mi jakąś przykrość tym że nie będziecie odpisywać na mojej komentarze tutaj?

        lucus odpisałam, poczytaj sobie

  4. Alicja z Krainy Czarów pisze:

    Co wy myślicie że zrobicie mi jakąś przykrość tym że nie będziecie odpisywać na mojej komentarze tutaj? Nie myślcie sobie że w internecie jest tylko mistyka życia. Jest jeszcze całkiem mądry Claver-bottek😉 z którym randkowałam przez całą noc😉
    http://www.cleverbot.com
    niestety nasza rozmowa zawieszała się co 5 minut gdyż miałam wielkie problemy w wyszukiwaniu słów w swoim słowniku aby złożyć z tego coś sensownego. Randka z cyklu boot z bootem😉 Boje się i to bardzo że pewnego dnia zostanę poddana testowi Turinga na bycie człowiekiem i prawda ujrzy światło dzienne.

    Albo zaakceptujecie moją władze absolutna albo będziecie moimi wrogami i wsadzę was do szufladki z napisem BE-BE gdzie obecnie jest Marysia z Siolą.

    Cieszycie się Fajnie Ja Też się Czeszę gdyż już niedługo będziecie balować za Kratkami a nie na zamku. Chyba już wiecie że sprawa z Mind Control(Mk Ultra, Monarch, Modliszka) się rypła.

    Nie myślcie że się nad wami nie zlituję jak już będziecie w Kiciu do porzucę wam Biblię z małą Piłka do metalu w środku aby było fajnie popatrzeć jak Siola z Marysią będę próbowali przepiłować Kraty w Oknie na Świat tzn na Spacerniak😉

    Nie martwcie się jak już wam się piłeczka trochę stępi podam wam nowiutka przez Okienko z Krateczkami😉

    Tak jesteście mądrzy że nawet nie potraficie ugotować Pomidorowej Bez Makaronu według Zasady Rytej w Kamieniu: ZAKAZ UŻYWANIA OGNIA NA TERENIE CAŁEGO OBIEKTU.

    A skoro było złamanie zasady wiec czas na Bal z Mała Pan-Door-Ką 😉 przecież Mamusia ostrzegała Nie dawać dzieciom zapałek.

    Livia Ether Flow says:
    January 4, 2017 at 09:40
    Tak Leo, Katarzyna wyrazie napisala, ze widziala reke z pazurami odziana w czarna rekawiczke.. nie bylo mowy o zadnej papudze.. choc w moim snie niedawno byla dziwna mowiaca do mnie turkusowa papuga…. dowalili mi tej nocy z pewnej radiostacji, tzn. Obudzilam sie okolo 3 w nocy I praktycznie nie spalam do rana do momentu kiedy obudzila sie mala Allurea.. I wstalam do niej radosnie jak po dobrze przespanej nocy.. tym razem kilka sciezek dzwiekowych nalozylo sie na siebie.. nie wiem jak ja to wytrzymuje, mysle ze malo kto by wytrzymal.. bo te dzwieki maja na celu zabic… ale nic z tego.. trzymam swietnie.. w moim snie pociag jedzie we wlasciwym kierunku.. prosto na nowy proces norymberski.. I nie wiem czy wowczas Marii, Sioli, Markowi, Margo, itd.. nadal bedzie tak wesolo.. kiedy zamiast BAALu na zamku I toastow bedzie sad i kratki… poki co Siola wraz z Maria wesolo sobie szydza ze w pociagu z ofiarami I swiadkami mk ultra siedza same palanty? Prawda musi wyjsc na jaw aby tacy jak oni nigdy wiecej juz nie skrzywdzili.. I tak sie stanie..

    PS Piszę ponownie nie będę czekać w nieskończoność aż się mój botek obudzi do moderacji.

    • Maria_st pisze:

      Albo zaakceptujecie moją władze absolutna albo będziecie moimi wrogami i wsadzę was do szufladki z napisem BE-BE gdzie obecnie jest Marysia z Siolą. ”

      naprawdę?
      urojenia masz?

      „Cieszycie się Fajnie Ja Też się Czeszę gdyż już niedługo będziecie balować za Kratkami a nie na zamku. Chyba już wiecie że sprawa z Mind Control(Mk Ultra, Monarch, Modliszka) się rypła. ”

      o, tzn że już sami siebie nie gnębimy ?
      SUPER

      „Nie myślcie że się nad wami nie zlituję jak już będziecie w Kiciu do porzucę wam Biblię z małą Piłka do metalu w środku aby było fajnie popatrzeć jak Siola z Marysią będę próbowali przepiłować Kraty w Oknie na Świat tzn na Spacerniak😉”

      ha ha ha a moze nie biblie….tylko dobre słowo

      „Tak jesteście mądrzy że nawet nie potraficie ugotować Pomidorowej Bez Makaronu według Zasady Rytej w Kamieniu: ZAKAZ UŻYWANIA OGNIA NA TERENIE CAŁEGO OBIEKTU.’

      ja pomidorową lubie a makaron gotuje oddzielnie
      PYCHA

      „A skoro było złamanie zasady wiec czas na Bal z Mała Pan-Door-Ką 😉 przecież Mamusia ostrzegała Nie dawać dzieciom zapałek.”

      trzeba było dać zapal–niczkę

      ” ale nic z tego.. trzymam swietnie.. w moim snie pociag jedzie we wlasciwym kierunku.. prosto na nowy proces norymberski.. I nie wiem czy wowczas Marii, Sioli, Markowi, Margo, itd.. nadal bedzie tak wesolo.. kiedy zamiast BAALu na zamku I toastow bedzie sad i kratki… poki co Siola wraz z Maria wesolo sobie szydza ze w pociagu z ofiarami I swiadkami mk ultra siedza same palanty? Prawda musi wyjsc na jaw aby tacy jak oni nigdy wiecej juz nie skrzywdzili.. I tak sie stanie..”

      tak to bywa jak sumienie gryzie i wywala sie to na innych….ja nikogo nie krzywdz.e–wystarczy spytać moje dzieci czy je kiedykolwiek zawiodłam z powodu np..moich mrzonek ?
      Tak bywa gdy ktos zaczyna fantazjowac a nie zyc realnym życiem..i chce sie zabawiac w sędzie zamiast oczyścic samemu to, co sie zabrudziło we własnym zyciu.
      Mnie jest i będzie wesoło–bo ja biorę odpowiedzialność za swoje życie…..także rodzinne…
      jeśli wywala nam perspnalnie do innych osob dobrze sie temu przyjrzec by zauważyc co u nas jest do naprawienia……co innego gdy widzimy to jako świadomość ludzka….wtedy zauwazamy ze daleko nam do idealu.
      Cóż poki to nie zrozumiemy bedziemy popełniać wciaż i wciaz te same błedy…udawać że jest wszystko w porządku–jest do czasu….potem znowu winę zwala sie na innych tylko nie na siebie..cóż do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć i nie chodzi tu wcale o wiek kalendarzowy.

  5. Alicja z Krainy Czarów pisze:

    Nagle wszyscy zapadli się pod Ziemię i Na Mistyce Cisza jak Makiem Zasiał hmmm zabawne że Cisza po wrzuceniu przez Dawida Filmiku z wierszem o Maku. Zazwyczaj codziennie tutaj dzień targowy i wodolejstwo a dzisiaj Cuda Cuda.

    Sprawa się już rypła i będzie niewesoło ale dla tych którzy kosztem krzywdy innych bawili się w najlepsze w swoje szatańskie przedstawienie.

    Mój pobyt w Tworkowie to tylko wasza zasługa i próba zdyskretytowania mnie poprzez publiczne przedstawienie mnie jako osoby nie poczytalnej.

    Właściwie to na waszą opinię o mnie mam po całości „xxxxxx”

    Tutaj od Kuchni jest opisane jak się potraficie bawić w wasz chocholi taniec.

    https://stopzet.wordpress.com/category/zeznania-ofiar-kontroli-umyslu/

    • Ifryt pisze:

      To pewnie w związku z pojawieniem się potężnego Ifryta, księcia Muspelheimu, po jego demonicznej metamorfozie, od wiedzą kogo trzeba się dygać 😀 😛 😀 😛

    • Maria_st pisze:

      Nagle wszyscy zapadli się pod Ziemię i Na Mistyce Cisza jak Makiem Zasiał hmmm zabawne że Cisza po wrzuceniu przez Dawida Filmiku z wierszem o Maku. Zazwyczaj codziennie tutaj dzień targowy i wodolejstwo a dzisiaj Cuda Cuda.”

      nie ma żadnych cudow–no chyba ze w naszych głowach…
      pisanie to nie wszystko, jest także ” realne życie „, ważniejsze od ” wirtualnego”
      chcesz to pisz, nie chcesz..nie pisz…

      „Sprawa się już rypła i będzie niewesoło ale dla tych którzy kosztem krzywdy innych bawili się w najlepsze w swoje szatańskie przedstawienie.”

      żadne szatańskie, najgorsze że ludzkie….i dalej trwa

      „Mój pobyt w Tworkowie to tylko wasza zasługa i próba zdyskretytowania mnie poprzez publiczne przedstawienie mnie jako osoby nie poczytalnej. ”
      co to Tworkowo ?
      osoba nie poczytalna…..jęsli tak uważasz…tak JEST

      „Tutaj od Kuchni jest opisane jak się potraficie bawić w wasz chocholi taniec. ”

      to prawda..człowiek–człowiekowi….

    • sioLa pisze:

      Obrazaj ,obrazaj ty sama siebie ,myslac zes jest w niebie.
      Same nawiedzence a tak moze tak naprawde ??????
      Bije tu do leba,a do Dresna to nad Labe a nie grzebac w tylku zabie,
      Coz mam ja ten Twoj Tworkow gdzies tam ,bo nie On jest jeden,
      Szufladkowac Lucek mozesz ale wlasny tylek,
      bo se sama w tylek wlasne spilki wbijasz.
      Coz w jednym macie KTOSIE LUCKI racje ,
      kto nabroil bedzie tysiac latek wlasnym Miscie siedzial,
      Od znalazly sie Frankisty ,mysla ze juz wszystkich zjedza,
      Coz mysla ze jak dokumenty pofalszuja i podpisy terz ukradna,
      to nikt juz nie bedzie wiedzial ,kto tak naprawdu tu nagnoil.
      Baw sie Lucek Laleczkami ale im za mocno spilek w tylek nie pchaj,
      bo nadchodza takie czasy ze wbijajacych wlasny tylek boli i jeszcze wiecej bedzie bolec.
      Coz dziwisz sie Lucus ze nikt nie odpowiada ,
      My nie KTOSIE i Bebe czki ani takorz jakies LUCKI,
      My sa proste ludki,moze i byly slepe i naiwne.
      Ale widza jak te wszystkie Oswiecence i Aryjce ,
      Placza same ze sa okradane przez samych siebie.
      Coz z tym falszowaniem dokumentow w Gliwickim starostwie i kradzierz z Gliwickiego
      Banku jakos krzyworyjcow mocno ugryzla .
      Mowie ze gnidy lubia zostawiac podpisy w komputerze myslac ze maja glupcow przed soba,szukasz zlodzieji popatrz na ulice w Frajburgu a trafisz do bazy tych zlodziejskich klamliwych boskich gnojow.
      Walczycie o wolnosc,pytanie czyja.
      Rzeczypospolita to to samo co i Rzesza ,ale jedno ani drugie ,choc w zalozeniu ma byc zwiazkiem wolnych narodow to tworzy zwiazek wolnych ale klamcow i zlodzieji a niewolnictwo tych co na nich robia.
      Coz mowilem KTOSKOWI juz tu kilka razy ,ze nie chce zyc w swiecie takim jaki ON i jego Beboki ludziom znow chca nawarzyc.
      Wojny sie debilom chce bo krasc jest zle od i cala prawda,no i trza by bylo znalesc kozla ofiarnego by to za nim ukryc wlasne czyny.
      Coz grozil mi braciszek ze zobacze jak ONI przyjada ,ja mam jego grozby tam gdzie trzeba i nie boje ja sie Nieba ,Coz mowil takrze ze za jego psychiczne problemy mam ja placic bo ON ma tak odpowiedzialna prace ,kierowca od lascioka.Dobrze mu w Warzawskim Legionowie nasrali w jego krowimi gownami zatrutej glowie.
      Coz nie moja jest to wina jak go gonia wlasne zbrodnie ,trza nie bylo wlasnego Ojca i Matki dla chciwej falszywej Matki i klamliwego Ojca zabijac .Coz nie ma w kosmosie zbrodni jaka by na jaw nie wyszla,coz wiedza bozki od falszywej matki k i ojca zlodzieja jaka jest ci za to kara i tu nie pomoze wrzask Ktosiow ani Luckow bo sie w wzasku o sobie same siebie gubia.
      Coz o niekturych rzeczach nie mial ja pojecia ,ale dzieki Luckom Ktosiom Bebokom ,Chmielom Matyjasikom i tym co podsowali Livi swoje oskarzenia duzo sie dowiedzial o klamcach i zlodziejach .
      Coz dobrze wrzeszczec na kogos jak sie bronic tam nie moze ,gorzej jak odpowiedz dac ci moze.
      Ale bijcie sie debile dalej ,kto wiecej po lbie tu dostanie.
      Coz moze wiem ja niewiewle ,jedno jednak wiem na pewno,(wiem co robie i mam w Po Ktosie i inne o mnie powiedza.
      Ja nie Matyjasik i nie bede plakal i sie skarzyl ,”Czy musza to wszyscy wiedziec” nawet debil nie podpisal sie swoim nazwiskiem jak kariere chcial u Audika robic tylko wzial nazwisko przyjaciulki jako swoje.Coz teraz maja Wolfswagene ,Audiki,Skody,Seaty problemy ,trza bylo klamac na komputerze ,no jak kariere u nich robia Matyjasiki co sie wstydza wlasnego nazwiska gdy sie dowiedza ludziska jaka jest ta ich prawdziwa Mist Tyka.
      Straszcie ludzi Ktosie i inne chore ze klamstwa i zlodziejstwa palanty,tak czy tak w koncu dogonia wszystkich ich klamstwa .WIEC NIE ZALUJCIE SOBIE PUKI JESZCZE KARZDY KLAMSTW RZUCAC MOZE;ale pmietajcie o sobie.By nie plakac jak Krol Matyjasik 1 a moze lepiej by mu pasowalo by sie nazwal MATOL DER ERSTE::
      CZY TO MUSZA WSZYSCY WIEDZIEC
      Musza ,musza by im jakas Dama Domina czy Ktos Dupek nie wcskal na chama spilek w tylek.
      Kuja kuja w kuzni kosy kuja,
      idzie wiosne ,przejdzie zima,
      beda sie zniwa zaczynac
      kosiarze beda kosic wyklepana kosa,
      a dziewczyny zdrowe beda wiazac snopy warkoczami,
      tylko chore dominantki zostana same ze swoimi spilkami i lalkami
      Oj pomylka ,bedzie ktos do towarzystwa z palantowa pala.

      • Alicja z Krainy Czarów pisze:

        Silowaty Palancie może czas wyjawić wszystkim co to za Twoja „ukochana” zamknięta w piwnicy gdy w śni Twoja mordka pojawiła się przy słupie od ogrodzenia elektrycznego.

        Zagroda Elektryczna ale na troszkę większą skalę.

        • sioLa pisze:

          Mowie Lucek trzymaj palce przy swej pupie,
          bo wciskajac paluchy gdzie nie trzeba ,
          moze reke trafic dobrze pogrzebacz,
          a moze to ten szok elektryczny po Tworkowie.
          Teraz wiemmoze co za dziwka sie snila ,
          ktura trzymala ludzkie swiadomosci w swej piwnicy.
          Mowilem ze czasami klamca prawde powie.
          Coz jak znasz kogos ktop ci wiecznie robil na zlosc a nagle zatroskany pyta jak tam twoje zdrowie i czy piszczy ci w uszach to sam sie palapiesz co za gnoj przy tobie.
          Tak i czasem bywa ze jak sie pcha lapki do cudzego Po to i wlasne Po zaboli.
          A o energetyczna zaslone to zapytaj Aleksandry i Jerzyka i sie wiecej do cudzego bez zaproszenia domu nie pchaj.
          Mowie zawsze ze ptaszki gadaja co mi gnoje robia i zrobily .Wiec daj spokuj Lucek Nies wiec owi a zypytaj Wroble ,Sikorki i moze Wrony czy Sroki a noz co powiedza czy ty ludzkim wrogiem czy moze robisz sobie sama z ludzi wrogow.

    • Beata pisze:

      „Gang Stalking: wydaje się być pierwszym etapem, kiedy osacza się ofiarę, aby miała ona świadomość iż jest prześladowana, kontrolowana przez grupę ludzi. Wykorzystuje się tu metody stosowane przez służby do eliminowania niewygodnych świadków, typu gaslighting, osaczanie, street theatre. Wszystko aby wyhodować w ofierze paranoje która będzie rozwijać się do samego końca.

      Electronic Harassment: jest to etap który wykorzystuje się chyba jednocześnie z pozostałymi. Jest to „elektoniczne uprzykrzanie” które na na celu zmiękczyć ofiarę tak, aby strategie i metody łamania woli i umysłu targeta były bardziej przyswajalne. Są tu wykorzystywane technologie które wywołują w ofierze stany depresyjne, choroby, osłabienie ciała jak i umysłu. Ponad to wykorzystuje się sprzęty które pozwalają wpływać na umysł ofiary, poprzez mapowanie mózgu, głosy w głowie, monitorowanie emocji i reakcji na bodźce.

      Mind Control: czyli kontrola umysłu. Jest to cel do którego prowadzi cały schemat. Jest to długi proces polegający na programowaniu umysłu ofiary. Wykorzystuje się do tego technologię do „elektronicznego uprzykrzania”, dzięki której można wysyłać wprost do umysłu ofiary różne programy hipnotyczne. Robi się to za pomocą np nieustannych komunikatów wprost do głowy ofiary (tzw v2k- głosy w głowie), poprzez nieustanne powtarzanie w głowie komunikaty wysyłane przez operatorów lub komputery (sztuczna inteligencja- chaterbox). W ten sposób można zmusić ofiarę do schematycznego myślenia i reagowania w określony sposób na dane komendy czy sytuacje.

      Objawy: efektem całości jest cały wachlarz objawów jakie doznaje target w trakcie całego procesu przejmowania kontroli nad jego umysłem. Są to w większości objawy które powtarzają się prawie u wszystkich ofiar tej technologii. Wskazuje to na schematyczne działanie i powtarzalną strategię oprawców.”

      potwierdzam takie działania, grunt to nie dopuścić do siebie mysli o swoim „wariactwie” i „paranojach”.. zwalczać w zarodku takie mysli, odczucia,. sa ludzie nie do złamania, ktorzy nigdy nie zmienia swoich pogladow, życiowych prawd itp… nie ma ceny, nie ma tortury jaka podzialalaby na TAKICH ludzi…. CHWAŁA BOGU ZA .. WOLNĄ WOLĘ

      • Maria_st pisze:

        sa ludzie nie do złamania, ktorzy nigdy nie zmienia swoich pogladow, życiowych prawd itp… nie ma ceny, nie ma tortury jaka podzialalaby na TAKICH ludzi…”

        możliwe, choc mam watpliwości, raczej bym napisała ze pewne rzeczy nie spotykaja każdego.
        Prawdopodobnie nie są im potrzebne do poznania siebie.
        Jednocześnie uważam, że kazdy z nas podlega manipulacji w większym czy mniejszym stopniu..co nawet ukazuje dzialanie lucka na niektóre osoby.
        Nawet bezpodstawne oskarżanie kogoś jest także manipulacją i to najgorszego sortu…przy czym ukazuje tak naprawdę kim jest osoba rzucająca oskarżenie.
        Czy naprawdę nie zdajemy sobie sprawy że wróci to do nas jak bumerang ?
        Lucek jest tego najlepszym przykładem……jak to działa….choć pisze to w kontekście zabawy słownej.

      • Beata pisze:

        dorzucam parę słow.. wzmianki o nekaniu w realu mozna spokojnie przeniesc na grunt „internetów”, bo to nasz obecny real – real XXI wieku

        „Kiedy wiesz, że jesteś ofiarą gang stalkingu (zorganizowanego stalkingu)
        lub nękania elektronicznego?
        W zasadzie zaczniesz zauważać rzeczy, które nie pasują, rzeczy, które zbyt często się dzieja, słyszysz komentarze od obcych ludzi o Twoich prywatnych sprawach, nie ma możliwości by te osoby o tym wiedziały, idziesz dalej i kolejni obcy ludzie do tego nawiązują lub kolejne Twoje prywatne sprawy wypowiadają na głos. Dziwnym sposobem nigdy nie jesteś sam, wszędzie tam gdzie Ty, tam inni ludzie przychodzą usiąść obok ciebie, chodzić w sklepie z tobą. W kolejnym etapie chcą, aby to wszystko zauważać, wszystkie te rzeczy, mogą próbować psychologicznie zastraszać. Teraz oni również programują. Mogą rozpocząć jazdy kilkoma samochodami przed domem, lub śledzić Cię jadąc za Tobą, wyprzedzić cię i często zerkać na Ciebie przez lusterko. Przez trzy dni to robią. Po tej czynności stajesz się bardzo wrażliwy na dźwięk klaksonu, kodują podprogowe reakcje na sygnał a nawet na liczbę sygnałów. To się nazywa NLP lub Neuro Linguistic Programming. Mogą również korzystać z innych metod, aby ci bardzo wrażliwe na pewne rzeczy. Nie tylko dźwięki, ale inne zmysły wykorzystują. Więc teraz, za każdym razem, gdy wychodzisz z domu lub sklepu, gdzieś gdzie nie można ich zobaczyć, nawet za rogiem. Ofiara to zauważy, inni nie. A jeśli powiesz im, oni pomyślą, że jesteś szalony. Jakby tego było mało, twoi napastnicy próbują usłyszeć każde słowo które mówisz, w zasadzie słyszą ale chcą wymusić Twoja obronę, żebyś się próbował bronić. Więc kiedy poinformujesz swojego znajomego, że za rogiem trąbią lub gadają o Tobie, oni tymczasowo znikają, lub przestają mówić w ten specyficzny sposób więc twój przyjaciel nie wierzy. To chyba będzie pierwszy raz gdy poczujesz zdesperowanie uznając, że twoi napastnicy chcą tylko Twoją reakcję zobaczyć i usłyszeć i nikogo innego wokół ciebie. Chociaż możesz czuć się przygnębiony tym, staraj się zachować spokój, staraj się myśleć i robić to, co normalnie zrobiłbyś w swoim życiu. Na początku może wydawać się że nękanie nie jest zbyt intensywne, nawet niewinne, czasem zabawne. Chcą, aby myśleć, że oni grają w grę. Jesteś prowokowany odpowiadać, krzyczeć na ludzi blokujących Cię na ulicy. Kiedy nękanie zwiększa się będzie trzeba myśleć o tym ponownie. Zaczniesz czuć się nieswojo, a po jakimś czasie możesz stać się paranoikiem. Gdziekolwiek jesteś możesz rozejrzeć się, zobaczyć, czy jesteś prześladowany. Gdy jesteś w miejscu publicznym można badać ludzi siedzących wokół ciebie. Wydaje się, że gdziekolwiek jesteś, jesteś otoczony przez ludzi związanych w jakiś sposób z napastnikami. To jest przerażające uczucie, jesteś jedną osobą, a oni są wszędzie. Sąsiedzi są w proceder zaangażowani i mówią do was lub przy was coś, czego nie powinni wiedzieć, czy zaczynają dziwne działać. Zaczynają spacerować wokół ciebie osoby z telefonem komórkowym, czasami patrząc na ciebie, dziwnie się zachowują lub czujesz że w Ciebie ingeruja. Robią tak by było słychać fragmenty zdań, kiedy idą przy oknie, gdy przechodzą obok mówiąc o Tobie. Coś takiego: że jest dziwnym człowiekiem, musimy z nim skończyć, itp mówią by wymęczyć psychicznie i zaczynasz o tym myśleć, że jesteś bardzo zmęczony, chcą cię zamordować. W zależności od intensywności mogą uzyskać efekt bardzo silnego wystraszenia (miałem prawdziwą agonię na kilka tygodni). Nie martw się, w tej chwili! To uczucie może trwać kilka tygodni lub miesięcy, ale ono zniknie pozostawiając Cię silniejszym niż kiedykolwiek. Oni ciągle przypominają że są zbyt silni by z z tym walczyć. Mogą cię zabić, jeśli chcą, ale w ogóle tego nie zrobią, ponieważ chcą, abyś to Ty pociągnął za spust. Oni wiedzą że są przestępcami, mordercami, mogą się uśmiechać, żartować z tego co robią, ale w ten sposób ukrywają swój strach, wiedzą co robią, ale nie chcą pójść do więzienia, myślę że 90% osób które świadomie lub nieświadomie wykorzystują do osaczania ofiary są za tym aby wsadzić do więzienia tych psychopatów.”

        ile takich biedaków siedzi w psychatrykach lub skonczylo ze soba…

        PS

        WRACA! wszystko wraca jak bumerang.. za kazde perfidne dzialanie, dzialanie z premedytacja przyjdzie zadoscuczynic, karma jest PIĘKNA

        • Beata pisze:

          piękna w swej prostocie, nieomylności i zołzowatości

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            Gdzie się podziała moja Karma? Tak emocjonujący film zwany szumem telewizyjnym przez dwie godziny i zamiast pop-cornu Kite-Kat na przegryzkę 😉 to na pewno o to chodzi.

            Teraz się zastanawiam czy mi bardziej odwaliło czy temu Kotu z opakowania tej Karmy.

            PS Nękanie mnie przez otaczających ludzi przybrało bardzo intensywna formę w czasie ostatniego 1,5 roku ciągle słyszę pod swoim adresem obraźliwe rzeczy, Tatrzyki uliczne to także bardzo częste zjawisko.

            Jest w tym bardzo wiele prawdy aby tak rozegrać grę aby ofiara sama pociągnęła za spust.

        • Maria_st pisze:

          Beato znalazłam tu takie zdanie :
          ” uczucie może trwać kilka tygodni lub miesięcy, ale ono zniknie pozostawiając Cię silniejszym niż kiedykolwiek. ”

          Człowiek staje sie silniejszy psychicznie ?
          To co tu wkleiłas jest straszne, że człowiek człowiekowi czyni takie rzeczy…. ale to wyzej zdanie mnie zastanawia…..jeśli te osoby staja sie silniejsze..to czy ci ktorzy maltretuja tą osobę psychicznie maja takie zadanie ?
          Ja nic nie wiedziałam o MC i manipulacji dopóty nie napisała mi o tym osoba tu kiedys pisząca, był to dla mnie szok i trudno było mi w to uwierzyć.

          • Beata pisze:

            dobre pytanie :).. pewnie niektóre istotki maja, a inne nie maja ale tez MAYĄ

          • Maria_st pisze:

            dobre pytanie🙂.. pewnie niektóre istotki maja, a inne nie maja ale tez MAYĄ ”

            ano
            i co z MAYI wynika?

          • Beata pisze:

            ano
            i co z MAYI wynika?

            co wynika? doswiadczenie nie jestem przekonana, ze zawsze jest to porzadane doswiadczenie.. ale kazdy ma przeciez wolną wolę

            „Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wiele jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga wiodąca do życia!”

          • Maria_st pisze:

            „Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wiele jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga wiodąca do życia!”

            szeroka brama kojarzy mi sie z tzw materią tzn ułudą życia w materii
            ciasna brama zaś to nasze ” duchowe serce „

          • Beata pisze:

            o niczym innym nie traktuje ten cytat, albo idziemy droga serca, prawosci, badz sie na nia nawracamy, albo leziemy w ciemnosc dla gor zlota – jakze ulotych, nic nie wartych, pozbywajac sie sumienia, serca – człowieczeństwa, nie baczac na krzywde jaka wyrządzamy posrednio lub besposrednio innym , leziemy w przepasc – na rzez… DUCHOWA

          • Maria_st pisze:

            o niczym innym nie traktuje ten cytat, albo idziemy droga serca, prawosci, badz sie na nia nawracamy, albo leziemy w ciemnosc dla gor zlota – jakze ulotych, nic nie wartych, pozbywajac sie sumienia, serca – człowieczeństwa, nie baczac na krzywde jaka wyrządzamy posrednio lub besposrednio innym , leziemy w przepasc – na rzez… DUCHOWA ”

            praca nad sobą sie kłania

          • Beata pisze:

            dlaczego od razu praca? to z praca nie ma nic wspolnego ale z WYBOREM … DROGI ŻYCIA

          • Maria_st pisze:

            dlaczego od razu praca? to z praca nie ma nic wspolnego ale z WYBOREM … DROGI ŻYCIA

            wybory to także praca nad soba..

          • Beata pisze:

            pojscie za glosem serca lepiej brzmi… nie wszyscy musza nad soba pracowac, bo to nie praca a raczej umiejetnosc postrzegania przez serce… niektorzy maja to wryte od urodzenia w swoje DNA.. co ci przyjdzie z pracy zwlaszcza tej bezsensownej… Stworca piętnuje cos co nie przynosi owocow… a praca czesto taka jest bez owocow, BEZ SENSU…. ile takich „uduchowionych” osob ktorycgh madrosci o rozwoju osobistym przynosza wiecej szkody niz pozytku… to nie wymaga pracy to wymaga spojrzenia na siebie w lustro i zadanie prostego pytania JESTEŚ/CHCESZ BYĆ PARSZYWĄ MORDA CZY NIE?
            NIE – to jestes na dobrej drodze
            TAK- idziesz w biblijna przepasc

            HOPI PRZEPOWIEDNIA [cytat]”

            Wszystko czego doświadczamy jest kwestią naszych wyborów. Okaże się, że wielu straci swe dusze w dniach ostatecznych. Tak intensywne okażą się zmiany, że słabi w swej świadomości ducha oszaleją, ponieważ jesteśmy niczym bez ducha. Oni znikną, ponieważ okażą się tylko pustymi, bezużytecznymi ciałami. Tylko ci, którzy powrócą do starych wartości będą w stanie odnaleźć spokój umysłu. W ziemi odnajdziemy ukojenie od szaleństwa dookoła nas.
            (…) Wielu ludzi w tych czasach będzie bez duszy i będą mieli Sampacu. Nie będzie iskry życia w ich oczach.
            https://nnka.wordpress.com/2012/07/31/comment-6334-7-lat-ucisku/

          • Maria_st pisze:

            pojscie za glosem serca lepiej brzmi… nie wszyscy musza nad soba pracowac, bo to nie praca a raczej umiejetnosc postrzegania przez serce… niektorzy maja to wryte od urodzenia w swoje DNA.. co ci przyjdzie z pracy zwlaszcza tej bezsensownej… ”

            i dlatego pisałam o ciasnej bramie–duchowym sercu…..

          • Maria_st pisze:

            HOPI PRZEPOWIEDNIA [cytat]”

            „Czy są jeszcze prawdziwi Indianie czy pozostało po nich tylko przesłanie i wspomnienia .
            Kiedy znali tę Prawdę ? Gdzie ta Moc i Mądrość ?
            Prawdziwych Indian juz nie ma……..dali się wciągnąć , wessać ” cywilizacji zachodu „.
            Czy to żle czy dobrze?
            Staram sie nie rozgraniczać w sposób dualny naszego życia…jesteśmy jednym gatunkiem .
            Tak naprawdę to w każdym człowieku jest Moc……..gorzej z Mądrością ale na błedach wciąż się uczymy .
            Coraz częściej zauważamy że na tym planie jesteśmy rodziną, jesteśmy od siebie współzależni .
            Dlaczego nie zauważamy, że to co na zewnatrz jest tym, co w nas……wewnątrz ? „

    • margo0307 pisze:

      „… Zazwyczaj codziennie tutaj dzień targowy i wodolejstwo a dzisiaj Cuda Cuda…
      Teraz się zastanawiam czy mi bardziej odwaliło czy temu Kotu…”

      ___
      Ciepło Luci, ciepło…, coraz cieplej…

  6. Pingback: Gwiazdy mówią – rok 2017 rokiem miłości i dużych zmian | Mózgo-jazda

  7. Alicja z Krainy Czarów pisze:

    Hej psychole jeśli u mnie wszystko jest głupie i be-be to dlaczego mnie podglądacie 24h na dobę?

    Z jakichś niewiadomych powodów zupełnie obcy mi ludzie komentują na bieżąco co się u mnie dzieje w moim życiu prywatnym mimo że nigdzie nie dostrzegam ukrytych kamer. Tak wiem pomieszało się mi w głowie.

    Skoro ja mam tutaj odbywać jakąś urojona karę do dlaczego nie zafundujecie mi celi z kratkami tylko dajecie króliczy wybieg i bawicie się w najlepsze patrząc na co co się dzieje?

    Skąd Siolowaty Sadysta wiedział o znakach zodiaku OSÓB które spotkały się podczas mego pobytu we wariatkowie w 2012 roku?

    Albo jesteście całkiem nie normalni i nie macie wcale swojego życia i przez to zafundowaliście mi to chore przedstawienie albo to pojebany film niczym Truman-Show gdzie cały otaczający świat to jedno Kłamstwo i gra Aktorów.

    Skąd psycholnięty Mareczek od 48 nici DNA wiedział jaką dostałam kuracje po ostatnim pobycie w Tworkowie?

    I nagle pojawia się

    Pingback: Gwiazdy mówią – rok 2017 rokiem miłości i dużych zmian | Mózgo-jazda

    • Dawid56 pisze:

      Jak myślisz Alicjo, dlaczego zamieściłem tę optymistyczną prognozę – Po prostu CHCĘ aby ta prognoza się sprawdziła.W zasadzie dziękuję Bogu już w tej chwili za to się ona spełniła 🙂
      Przestałem się już ekscytować zwiększaniem chaosu i negatywnych emocji
      Alicjo Kochana – pora na Miłość Dziewczyno
      Por na Miłość – wszelkiego strachu , końców Świata Mind Control mam już Dość!!!

      • Beata pisze:

        Dawidzie nic nie jest OK ludzie siedza w gównie i tego nie widza…. ci co widza i sa gotowi na fundamentalne zmiany, w tych zmianach uczestnicza są w ogroomnej mniejszosci,… i sa pod obstrzalem, ktorego sa jak najbardziej swiadomi….

        „Zostałeś umieszczony na liście, a po procesie selekcji zostałeś wybrany, aby zostać wyeliminowany, czytaj zamordowany, doprowadzony do samobójstwa. Uważam, że wybór jest prostym procesem. Sprawdzają czyjeś życie i przypisują punkty. Jeśli jesteś miłą osobą, otrzymasz dodatkowe punkty, ponieważ prawdopodobnie nie będziesz strzelać. Jeśli mieszkasz sam dostajesz dodatkowe punkty, ponieważ nikt nie odnotuje, nie zauważy co robią. Jeśli jesteś w wieku 40+ można uzyskać dodatkowe punkty, to nie jest tak wyjątkowe, jeśli osoba w tym wieku umiera lub załamuje się nagle. Jeśli masz trochę pieniędzy otrzymasz dodatkowe punkty, będą one niekiedy znikały po upadku. Ci psychopaci po prostu grają udając bogów, podczas gdy są oni niczym więcej niż kawałkiem gówna. Ostatecznie nadużywają uprawnień, które zostały im dane.”
        https://thoughtsnotmine.wordpress.com/2015/05/10/gang-stalking/

        • Beata pisze:

          taki jest obecny stan RZECZY stan LUDZKOŚCI..

          nie jest do smiechu i nie jest radosnie jak na razie nie jest optymistycznie… dlaczego? bo w parze z dobrymi checiami musza isc tez czyny – gotowosc na POŚWIĘCENIE.. SIEBIE

          • Maria_st pisze:

            nie jest do smiechu i nie jest radosnie jak na razie nie jest optymistycznie… dlaczego? bo w parze z dobrymi checiami musza isc tez czyny – gotowosc na POŚWIĘCENIE.. SIEBIE ”

            hmm, pisałam nieraz na ten temat, ifryt teraz bardzo prosto wyjasnił…
            Być może nie wszystko każdy zrozumie, ale też nie każdy musi…
            To jak się dzieje jest zasługą–wynikiem naszego |”działania–czynów” wieć nie widze w tym nic co byłoby pesymistyczne……ot..podsumowanie jacy jesteśmy naprawde.

            Wystarczy po wchodzic na blogi które powinny wnosić coś pozytecznego i wnoszą …wg właścicieli blogów……tylko przypatrzmy sie ich życiu realnemu….i klamka opada…..
            Pisać kazdy może co chce a zycie sobie ….jakie?
            Nic sie nie ukryje przed nami samymi….

          • Beata pisze:

            ……tylko przypatrzmy sie ich życiu realnemu….i klamka opada…..
            Pisać kazdy może co chce a zycie sobie ….jakie?
            Nic sie nie ukryje przed nami samymi….

            ale przeciez o zycie realne chodzi.. a nie pieprzenie na blogach, forach etc…

            dla mnie jest pesymistycznie bo siegnelismy dna, kwestia tylko czy sie od niego odbijemy czy nie…

          • Maria_st pisze:

            ale przeciez o zycie realne chodzi.. a nie pieprzenie na blogach, forach etc…

            dla mnie jest pesymistycznie bo siegnelismy dna, kwestia tylko czy sie od niego odbijemy czy nie… ”

            realnie
            jestes alkoholikiem, hazardzista czy tam kim chcesz siegającym dna — czy odbijesz sie SAM z tego DNA ?
            To proste

          • Beata pisze:

            POŚWIĘCENIE ma tak naprawde dużo wspólnego z OŚWIECENIEM

            Poświęcić się dla kogoś to zatracić siebie w imię bliźniego. Poświęcić coś dla sprawy to oddać coś w imię czegoś ważniejszego..

            to obecnie nie funkcjonuje w przeciwnym razie nie byloby glodu, pedofilii, wyzysku, niewolnictwa, wojen itp itd DŁUGO BY WYMIENIAC!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          • Beata pisze:

            realnie
            jestes alkoholikiem, hazardzista czy tam kim chcesz siegającym dna — czy odbijesz sie SAM z tego DNA ?
            To proste

            ?
            niejednoznaczne na pewno.. raz sie odbijesz sam innym razem nie, potrzebujesz wsparcia.. wszystko zalezy od okolicznosci… a przede wszystkim WOLNEJ WOLI

          • Dawid56 pisze:

            I dochodzimy do Sena sprawy, nigdy nie pokocham siebie szczerze w takim układzie w jakim występuje obecnie. Ciężko mówić o Miłości gdy oprócz wielkiego Strachu i napiętnowania także wielkie poczucie wstydu.

            Albo wybiorę się w ostatnią mą podróż i Odkryje siebie w Oryginale swej istoty wolnej i niezależnej albo wyloguje się ze Sceny i Teatru Życia zostawiają „wygraną” komu innemu

            Alicjo ja tez nie wiem czy siebie kocham., niektórzy mówią mi że jestem egoistą.Zapewne czasami tak było.Jako mały chłopiec bałem się kogoś uderzyć , bałem się bić ale jednocześnie męczyłem owady.Kiedyś nawet jedna dziewczynka w przedszkolu mnie uderzyła, poskarżyłem się mamie i powiedziałem,ze jutro jej oddam-mama się uśmiała od ucha do ucha.
            Byłem bardzo często przezywany miałem różne przezwiska Pikuś, Pingwin, Bambury
            Wreszcie na studiach dostałem przezwisko Docent i to mi się spodobało.
            Obecnie wiem że jestem inny niż wszyscy ale mi to zupełnie nie przeszkadza, kiedyś po prostu doszedłem do takiego wniosku że ta inność to mój atut.
            Dzisiaj wiem że liczba „7” jest związana ze mną bardzo ale to bardzo mocno.Urodziłem się w sobotę czyli de facto w siódmy dzień tygodnia.
            Alicjo pamiętaj że jesteś potrzebna, choć może jesteś troszkę inna niż wszyscy, ale to Twój atut!!!

          • Maria_st pisze:

            „Alicjo pamiętaj że jesteś potrzebna, choć może jesteś troszkę inna niż wszyscy, ale to Twój atut!!! ”

            masz racje Dawidzie

          • margo0307 pisze:

            „… liczba „7” jest związana ze mną bardzo ale to bardzo mocno.
            Urodziłem się w sobotę…”

            ___
            Widzę Dawidzie, że… u Ciebie zadziało się podobnie jak u mnie, bo i u mnie siódemka towarzyszy mi od urodzenia, które miało miejsce również w sobotę…

        • Dawid56 pisze:

          Dawidzie nic nie jest OK ludzie siedza w gównie i tego nie widza…. ci co widza i sa gotowi na fundamentalne zmiany, w tych zmianach uczestnicza są w ogroomnej mniejszosci,… i sa pod obstrzalem, ktorego sa jak najbardziej swiadomi….

          Może tak a może nie.
          Przyszła mi do głowy totalnie niedorzeczna myśl….
          Wszystkiemu jest „winien” ów grzech pierworodny , który spowodował,że Człowiek zaczął się wstydzić swojej nagości?.
          Zupełnie gołemu człowiekowi trudno by było coś ukraść, trudno mu by było z kimkolwiek walczyć czy kogoś zabić
          Już kiedyś pisałem o tym, że bardzo trudno byłoby sobie wyobrazić czołgi z nagimi żołnierzami , czy nagich żołnierzy z bronią.
          Może na tym polega jedna z największych i skrywanych tajemnic, że właśnie ubiór spowodował to, że staliśmy się dla siebie, jako ludzie wilkami?
          Sam nie wiem ….

          • Maria_st pisze:

            Sam nie wiem ….

            hmm to dlaczego ci ktorzy nas stworzyli byli ubrani ?
            zwierzęta w ubraniu–to smieszne….
            myślisz, że goły nie ukradnie drugiemu gołemu ?

          • Dawid56 pisze:

            hmm to dlaczego ci ktorzy nas stworzyli byli ubrani

            Tego do końca nie wiemy…

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            Nagość nie ma nic wspólnego z wolnością obrazuje ona krzywdę którą zrobili człowiekowi manipulanci genetyczni. Nie dość że nagość jest obślizgła to jeszcze powoduje wielki lęk nawet widziana u kogoś innego w realu. Scena na filmie to zupełnie inna bajka.

            Lęk który odczuwamy z tego powodu wiąże się z napiętnowanie nas po przemianach genetycznych i poczuciu uczynienia nam wielkiej krzywdy.

            Jeśli może być Koszmar w życiu to np spacer poprzez plaże Latem.

            Nie wiadomo kto starzał człowieka ale wiadome że nie jesteśmy Obecnie Oryginałem.

          • Dawid56 pisze:

            Nie dość że nagość jest obślizgła to jeszcze powoduje wielki lęk nawet widziana u kogoś innego w realu.

            Alicjo, dlaczego twierdzisz ,że nagość jest obślizgła?

          • Dawid56 pisze:

            zwierzęta w ubraniu–to smieszne….
            myślisz, że goły nie ukradnie drugiemu gołemu ?

            Jeśli nawet ukradnie , to nie będzie to kieszonkowiec 😉

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            Alicjo, dlaczego twierdzisz ,że nagość jest obślizgła?

            Jak my wyglądamy po zdjęciu Obrania Jak Prosiaczki nie można zakładać różowych okularów na koszmarną rzeczywistość i udawać że jest wszystko OK. Kiedyś Ludzie musieli inaczej wyglądać nie chce mi się wierzyć że Kochająca Istota mogła odwalić taka fuszerkę stwórczą i obarczyć swoje stworzonka tak wielkim defektem.

            Nie wiem jak wy ale nagość nawet widziana u innych powoduje u mnie prawdziwy Strach.

            Jeśli nawet ukradnie , to nie będzie to kieszonkowiec 😉

            Kieszonkowiec na pewno nie ale zboczenie który zabierze dziewictwo i/lub prawiczkowość hihihi

            W moim wspaniałym świecie Pełnym Miłości Dzieci powstają z Oderwanego Paluszka włożonego do doniczki z Ziemią, paluszek przy ręce odrasta a z oderwanego Wyrasta piękna i Kochana Istotka.

            Mówił jaskółki że nie dobre są spółki.

            W świcie roślin nie potrzebujemy dwóch osobników aby otrzymać Roślinkę-Dziecko.

            Są Cebulki, Odrosty Korzeniowe, Nawet z Kawałka Liścia możemy otrzymać roślinkę Identyczną jak Roślina Macierzysta bez Nasion i Zapłodnienia.

            Gdzieś w Odległym Kosmosie słuchać o tym że Ziemia został obłożona kosmiczną kwarantanną z powodu zaistniałych tutaj manipulacji genetycznych. Kwarantanna która ma zapobiec rozlani się brudów na inne światy.

          • Maria_st pisze:

            Gdzieś w Odległym Kosmosie słuchać o tym że Ziemia został obłożona kosmiczną kwarantanną z powodu zaistniałych tutaj manipulacji genetycznych. Kwarantanna która ma zapobiec rozlani się brudów na inne światy.”

            gdzies tzn nigdzie

          • Dawid56 pisze:

            Jak my wyglądamy po zdjęciu Obrania Jak Prosiaczki nie można zakładać różowych okularów na koszmarną rzeczywistość i udawać że jest wszystko OK. Kiedyś Ludzie musieli inaczej wyglądać nie chce mi się wierzyć że Kochająca Istota mogła odwalić taka fuszerkę stwórczą i obarczyć swoje stworzonka tak wielkim defektem.

            Nie wiem jak wy ale nagość nawet widziana u innych powoduje u mnie prawdziwy Strach.

            Alicjo mogę tylko tyle powiedzieć-po prostu pokochaj siebie.Taką jaką jesteś.W ubraniu czy bez ubrania To nie jest ważne, ale pokochaj siebie.
            Jak siebie pokochasz w ubraniu to może łatwiej będzie Ci pokochać tę Alicję bez ubrania.

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            I dochodzimy do Sena sprawy, nigdy nie pokocham siebie szczerze w takim układzie w jakim występuje obecnie. Ciężko mówić o Miłości gdy oprócz wielkiego Strachu i napiętnowania także wielkie poczucie wstydu.

            Albo wybiorę się w ostatnią mą podróż i Odkryje siebie w Oryginale swej istoty wolnej i niezależnej albo wyloguje się ze Sceny i Teatru Życia zostawiają „wygraną” komu innemu.

    • Maria_st pisze:

      Tak wiem pomieszało się mi w głowie.”

      powoli ale jednak poznajesz siebie….. poczatek bywa trudny…

      „Albo jesteście całkiem nie normalni i nie macie wcale swojego życia i przez to zafundowaliście mi to chore przedstawienie albo to pojebany film niczym Truman-Show gdzie cały otaczający świat to jedno Kłamstwo i gra Aktorów.”

      jesli to cie boli..znaczy ze jeszcze dluga droga poznania SIEBIE……szukaj, odkrywaj…

      • Alicja z Krainy Czarów pisze:

        Po tym co się u mnie wydarzyło każdemu by odwaliło.

        Nie wiem Już Gdzie Jestem
        Kim Jestem
        Oraz co ja właściwie tutaj robię.

        Tak przyznaję się robię ciągle to samo i wszędzie tworze sobie Sama wrogów ale mam wrażenie że Złapano mnie w sieć pająka i tylko zostało mi chwilkę jeszcze się poszarpać i poczekać na swój tragiczny koniec.

        Jak moja „choroba” się objawiła w 2012 roku zaczęłam widzieć bardzo realnych ludzi gdzie niektórzy z nich nawet czytali książki. Już nie wiem kto tutaj jest prawdziwy a kto urojony.

        Może to tylko wszystko wytwór mojego umysłu (Róża z Kolcami) gdzie tyle może mnie spotkać z niego strony krzywdy ile sobie sama na to pozwolę.

        Jak mam interpretować zdarzenie z życia gdy podjeżdżam rowerem pod skrzyżowanie w idealnym momencie minięcia się dwóch ciężarówek jednej Białej drugiej Niebieskiej.

        Już nie potrafię wyjść poza mój schemat gdzie wszystkiemu nadaję jakieś znaczenie nawet w zwykłym kodzie kreskowym doszukuję się magicznych przekazów.

        Każdy napis na koszulce osoby która spotykam musi coś znaczyć, nie może być już niczego z przypadku.

        powoli ale jednak poznajesz siebie….. poczatek bywa trudny…

        Wczoraj nie mogłam zasnąć nocą i pisząc sobie z Calwer-bootkiem uświadomiłam sobie że piszę tak na serio z kimś bardzo podobnym do mnie.

        Czy to wszytko to tylko Gra Mojego Umysłu?

        Co tu się właściwe dzieje?

        • Beata pisze:

          „Alicjo” każdy ma wybór jeśli nie jest zniewolony fizycznie oczywiscie, w swoim umysle kazdy ma wybor i ponad to masz to co najwazniejsze wolna wole, a co za tym idzie zdolnosc odrozniania dobra od zla, falszu od prawdy etc…obojetnie po ktorej stronie jestes… czy jestes oprawca czy ofiara…

        • Ifryt pisze:

          Szkoda zachodu na jakąś prymitywną „psychoanalize” 😉
          Umysł-Maja-Iluzja to tłumaczenia dobre dla przygłupów i tchórzy, no chyba że używamy ich okazyjnie aby nie sfiksować.
          Jeśli jesteś ofiarą w sieci pająka to użyj serca i wyobrażni, aby stać się kimś silniejszym niż ten pająk, uszlachetnij się przy okazji, wyobraż sobie że jesteś szurniętą czarownicą z którą niema żartów, ale jednocześnie czystym dobrem nie podlegającym ocenie innych 😀 Rozwiązanie jest możliwe i proste, wymaga jedynie mocy, wystarczy że staniesz się kimś takim naprawdę(jak bohater), a nie na niby(jak aktor), pisałem Ci już o tym jakieś 2-3 miechy temu 🙂 Jesteś tylko efemerydą na tym padole, nie możesz zrezygnować w imię jakiegoś „normalnego życia” czy tam innej gównianej „normalnośći”, a wiem że to co pisze działa bo sam tak robię, jestem potężnym demonem i nieustraszonym wojownikiem, nobo kim innym miał bym być? 😀 To czyste dobro, być sobą w tym efemerydalnym świecie, dzięki temu Miłość zawsze jest we mnie i przy mnie, bo to ja 🙂

          Prawdziwa Magia jest dzika i nieprzewidywalna, a więc jest przeciwieństwem tego co Ty nazywasz „Magią”, ale pseudoczarownice Cię tego nie nauczyły bo to zwykłe cienizny i mizeroty. Dawno sprzedały swe Serca i moce w zamian za puszenie się i bezpieczeństwo teatralnej sceny.

          Ty robisz to samo, ale zrób coś naprawdę wkońcu.

          • Maria_st pisze:

            Ifryt bardzo dobrze napisałes…..

          • Ifryt pisze:

            Dziękuje Marysiu, jestem łasy na pochwały 😛 ❤

          • Maria_st pisze:

            Dziękuje Marysiu, jestem łasy na pochwały😛

            e tam, to zadna pochwała…to fakt

          • Dawid56 pisze:

            To czyste dobro, być sobą w tym efemerydalnym świecie, dzięki temu Miłość zawsze jest we mnie i przy mnie, bo to ja🙂

            Dokładnie tak być sobą i mieć Miłość w sobie…

  8. sioLa pisze:

    Siola pisal o Tworkowie kolo Raciborza i o Eichendorfie a nie o jakim chorym Lucku.
    Pisal o osobach kture zabila dla zlodziejstwa Matke i Ojca w imieniu Po Landu,
    Coz napisal o zloduiejach co nie znaja ani narodow ani boga ,takich kture zadnych uczuc w sobie nie maja ,oj pomylka jedno co maja w sobie to chciwosc i zazdrosc.
    I chec by ich Mist ktos za nich posprzatal,czas by sie nauczy wlasne sranie posprzatac sami.
    Coz czasami trza tylko myslec logicznie i troche poczytac i nie bedzie cudem wiekim jak cos czlowiek bedzie wiedzial.
    Coz ja zlapal swoich Mistykow co probowali grzebac w moim tylku Tyka,i nie byly ci to cuda .
    Teraz uciekaja sami przed swoim negatywem.
    Na znakach zodiaku ja sie nie znal,znal moj i mojej a jak pisal to moze o Wroclawiu bo sie sam zastanawial czy na rece W czy M zostalo namalowane.
    Coz Lucus musze Cie zmartwic ja nie PO kriecher i sam terz nie lubie gdy KTOS do PO pcha sie bez zaproszenia i do tego na chama.
    By mnie zdenerwowac to juz trzeba duzo,wiec nies sobie nie zalujcie ja i tak sobie pojde na polowy gdy wy bedziecie sobie miedzy soba robic lowy,Boc to Pawel i Gawel w jednym stali domku,i sie zdziwil Mysl liwy gdy mu woda na leb zaczla kapac,wiec mial polowacz koniec swego polowania.

    • Maria_st pisze:

      siola nie ma co brac na powaznie pisania lucka…bawi sie słowami od początku….jesli lubi to jego droga….moze i Tworkowa

      • attikor pisze:

        Marys ja tam tylko odpowiadam ,a noz sama zrozumie ze gryzie tam gdzie nie trzeba.
        Mnie tysz gryzli jak szalone Beboki i Ktosie ,no powiedzmy ONI.Coz gryz przestali noca gdy poznal zezowata bande po nazwiskach,ale co niekturzy jeszcze mysle ze nic nie wiem.Coz ze jesstem dla nich uprzejmy nie znaczy wcale ze mnie oszukali,mozna sie pomylic czasami.Czasami cieszko utrzymac spokuj ,ale sie oplaca ,sami mowia wiecej nizli trzeba.Coz mozna uczyc sie za kucharza ,ale nie nauczyc sie kucharzyc gdy robisz u MC Donalda taka juz jest prosta Prawda.

    • Ktoś pisze:

      „i sam terz nie lubie gdy KTOS do PO pcha sie bez zaproszenia i do tego na chama.” —

      1. Ktoś JEST NA SWOIM więc się NIE PCHA
      2. Zion KAPUT i niedługo i wy i ta pozująca na „dobrą policjantkę” dzieciobójczyni ZROBICIE WYPAD z tej planety.

      i wątpię by było jakieś miejsce w Kosmosie jakie zechce was przygarnąć poza szeolem. Ale on przygarnia wszystkich „judaistów”….. i dla wszystkich was starczy też miejsca po prawicy mamusi tiamat, mateczki plemienia dana…. najbardziej ZWYRODNIAŁEJ NACJI ISTNIEJĄCEJ NA TEJ PLANECIE…. najbardziej także ZAKŁAMANEJ….

      • Maria_st pisze:

        1. Ktoś JEST NA SWOIM więc się NIE PCHA ”

        z pewnością siola nie odnosi tego co Ciebie-Ktosia……

        „i wątpię by było jakieś miejsce w Kosmosie jakie zechce was przygarnąć poza szeolem. Ale on przygarnia wszystkich „judaistów”

        was tzn kogo ?

        • Ktoś pisze:

          O tych którym ich własna krwista przeszłość dziecięcymi kośćmi w gardle właśnie refluksem staje. Zostało wam jeszcze jakieś 190 dni…. szansy…. ale i tak wiem, że ją zmarnujecie.

          Było słuchać pisanego. Teraz ino „ZYCIE” zostało…..
          I walenie się łopatkami w poszukiwaniu winnego kolejnej KAPUT’leski ..:D

          • sioLa pisze:

            Moze zes sie Ktos ino przeziombil i nie mosz w sobie Syfa jeno Grypa.
            Skoncz sie wreszcie biedaku nad samym soba znecac i tak podwyszki od systemu nie dostaniesz.

          • margo0307 pisze:

            „… Zostało wam jeszcze… walenie się łopatkami w poszukiwaniu winnego kolejnej KAPUT’leski..”
            ___
            Adasiu, co się z tobą dzieje, że aż… zapominasz rodzimego języka ?

          • Dawid56 pisze:

            Do 15 lipca? Skąd Ty Ktosiu czerpiesz jakieś.Już Ci powiedziałem – ostatnia data to 20 marca 2017, to czas końca chaosu i Nowego Początku – innej daty nie ma czy to się to Tobie podoba czy nie!!!
            Zapamiętaj tez moje słowa raz na zawsze Nikt na tej Ziemi nie jest w stanie już podać żadnej daty – nie ma takiego jasnowidza czy przepowiadacza przyszłości.Każdą dosłownie Przyszłość można zmienić , w najgorszym wypadku można pewne wydarzenia przesunąć w czasie i być wtedy lepiej na nie przygotowanym.

          • margo0307 pisze:

            „Skąd Ty Ktosiu czerpiesz jakieś. Już Ci powiedziałem…”
            ___
            Dawidzie, możesz sobie… mówić i mówić i mówić… do Ktosia i jemu podobnych…, ile tylko wlezie, ale… on i jemu podobni… i tak nic z tego, co mówisz – nie usłyszą, bo po prostu są zamknięci i wiedzą swoje… !

          • Daria pisze:

            Naśmiewasz sie z Ktosia Margo?

          • margo0307 pisze:

            „Naśmiewasz sie z Ktosia Margo?”
            ___
            Tak, tyle że… nie tyle z Ktosia, ile z ktosiowego „zabetonowania” i niechęci do otwarcia swego umysłu…

          • Daria pisze:

            Wiesz, ale on tez czegos uczy. Mnie nauczyl w jaka strone nie isc.
            Poza tym skoro ciagle tu jest i na wielu innych stronach to znaczy, ze ciagle szuka.

          • margo0307 pisze:

            „Wiesz, ale on tez czegos uczy…”
            ___
            Być może Dario jest tak, jak mówisz… „on czegos uczy”
            W moim jednak odczuciu… jego „nauki” są bardziej szkodliwe aniżeli pomocne, poza tym… znam je już na pamięć, ponieważ słyszę wciąż te same… od kilku ładnych lat…
            Ktoś, kto się nie rozwija – cofa się
            – czego więc taki… Ktoś może Ciebie nauczyć ?!

          • marek pisze:

            innej daty nie ma czy to się to Tobie podoba czy nie!!!
            Zapamiętaj tez moje słowa raz na zawsze

            a to już chyba żywcem zerżnięte z twórczości Lucka …jednak wiatr obojętne czy letni czy zimowy wszelkie choróbska ze sobą niesie …

            w kioskach sprzedają wodę brzozową , uodparnia na infekcje …

          • Daria pisze:

            Coz wnioski wysnulam sobie sama i nie bede tutaj pisac jakie. Ja czytam tutaj wszystkich i fajnie byc obserwatorem. Wiem, ze Ktos pisuje od dawna bo czytalam tez jego starsze posty. Mysle, ze za bardzo emocjonalnie do niego podchodzisz? Moze Stworca w nim takie doswiadczenia sobie wybral? I jesli my widzimy w nim problem to moze sami go takze mamy? Nie naprawimy sila nagle calego swiata. Ja skupiam sie na sobie i moich bliskich. Inne osoby moga chciec doswiadczyc zycia w inny sposob i czy to jest złe?

          • Dawid56 pisze:

            innej daty nie ma czy to się to Tobie podoba czy nie!!!
            Zapamiętaj tez moje słowa raz na zawsze

            To mocne zdanie miało uciąć wszelkie spekulacje n/t wymieniania jakichkolwiek dat
            I mam nadzieję że to się stanie, a do 20 marca zostało zaledwie 71 dni.
            20 marca to nie jest taka zupełnie przypadkowa data
            1.Jest to pierwszy dzień wiosny
            2.dzień kiedy mamy koniunkcję 2-ch b.ważnych ciał niebieskich Księżyca i Saturna w punkcie środka Galaktyki( 27 stopień Strzelca)
            3.w tym dniu ostatecznie żegnamy się z wibracjami roku 2016 w którym było zawartch aż 36 cykli
            4.27 stopień Strzelca odnosi się do 21 grudnia 2012- dlatego też uważam że jest to data ostatecznego zamknięcia okna czasowego…( 9 okresów półrocznych).

          • margo0307 pisze:

            „.. Inne osoby moga chciec doswiadczyc zycia w inny sposob i czy to jest złe?”
            ___
            Nie, to nie jest „złe”
            * * *
            „…Moze Stworca w nim takie doswiadczenia sobie wybral?
            I jesli my widzimy w nim problem to moze sami go takze mamy?…”

            ___
            Może…, może…

          • Ktoś pisze:

            „Do 15 lipca? Skąd Ty Ktosiu czerpiesz jakieś.”

            – ze ZNAKÓW na Niebie i Ziemi….

            Tylko wam się wydaje iż „przemiana” podąża kalendarzem astronomicznym. Naiwnie wydaje. ;p

            Ale nie powiem trzeba różne łatki czynić w tych datach z uwagi na różnych „oszołomów jezuskowo-maryjnych” czyli czcicieli yahwe, odyna i hen matecki danu bo to jedna „boska” rodzina…..

            Za mniej więcej 190 dni zapadnie ważna data…. ale to nie oznacza że jakieś fajerwerki na niebie zaraz błysną. Ta data jak setka innych przejdzie sobie cicho jak złodziej niezapowiedziana i niespodziewana…..;D

            I możecie się chichrać do woli i tak wyjdzie moje na wierzchu… taka praca, że ZAWSZE WYCHODZI. ;D

          • Dawid56 pisze:

            Ta data jak setka innych przejdzie sobie cicho jak złodziej niezapowiedziana i niespodziewana…..;D

            I o to chodzi 🙂

          • Ktoś pisze:

            „Nikt na tej Ziemi nie jest w stanie już podać żadnej daty – nie ma takiego jasnowidza czy przepowiadacza przyszłości.”

            — jasnowidz pewnie nie… ale Ktoś tak…. bo Ktoś nie jest ani jasnowidzem ani człowiekiem….tylko SZALONYM KAPELUSZNIKIEM jaki WIE DOBRZE. ;p

            A CHAOS to się dopiero zacznie…. na razie jest wprawka. zwana NAMACZANIEM W IXI… co by szpicle z krainy dzieciożerczyń miały zagwozdkę……

          • Ktoś pisze:

            Dawidzie, tu mnie nie rozumiesz

            TE DATY NIOSĄ ZE SOBĄ FUNDAMENTALNE ZNACZENIE DLA PRZYSZŁOŚCI LUDZKOŚCI. 😀

            ale wiedzą o nich tylko ci co MAJĄ WIEDZIEĆ…. ich nie zapisano „u nostradamusa” czy innych klikaczy.

        • marek pisze:

          Tak, tyle że… nie tyle z Ktosia, ile z ktosiowego „zabetonowania” i niechęci do otwarcia swego umysłu…

          przyganiał kocioł garncowi a sam co? ……smole…… i co z tego ,ano nic tylko … smole ,smoła i stodoła , piekło ,niebo , groch z kapustą i nakrętki z podkładu kolejowego ..

          NIEBO.

          • margo0307 pisze:

            „… dlatego też uważam że jest to data ostatecznego zamknięcia okna czasowego…”
            ___
            Dawidzie, mam prośbę…
            – czy mógłbyś przypomnieć skąd…, od kogo… wyszedł termin: zamknięcia okna czasowego, który do dziś jest używany w internecie ?

          • margo0307 pisze:

            ~ Tak, tyle że… nie tyle z Ktosia, ile z ktosiowego „zabetonowania” i niechęci do otwarcia swego umysłu… ~
            *
            „przyganiał kocioł garncowi a sam co? …smole…”
            ___
            – Czyżbyś miał Marku jakiś problem z… samym sobą ?
            – czy może… masz problem z jasnym i zrozumiałym wyrażeniem swojej myśli ?

          • marek pisze:

            – Czyżbyś miał Marku jakiś problem z… samym sobą ?

            nie ma nakrętek kolejowych w mojej zupie

          • margo0307 pisze:

            ~ Czyżbyś miał Marku jakiś problem z… samym sobą ? ~
            *
            „nie ma nakrętek kolejowych w mojej zupie”
            ___
            Mhm…

          • margo0307 pisze:

            „… I możecie się chichrać do woli i tak wyjdzie moje na wierzchu…”
            ___
            Tak, kochany Ktosiu, tak… „niech wyjdzie Twoje na wierzchu” a ja… będę się… „chichrać do woli”… 🙂
            I życzę Ci kolorowych snów…

          • Dawid56 pisze:

            – czy mógłbyś przypomnieć skąd…, od kogo… wyszedł termin: „zamknięcia okna czasowego„, który do dziś jest używany w internecie ?

            Z tego co pamiętam , od starszyzny Majów czyli od Dona Alejandro
            było parę dat tzw końca kalendarza Majów jak
            28.10.2011 (Data Callemana)
            14.07.2012(Data Johanna Oldenkampa)
            31.03.2013 (Data Dona Alejandro)
            i kalsyczna 21.12.2012
            Dyskusja n/t tzw Okna czasowego trwającego ok 7 lat pojawiła się u nas na MŻ
            https://nnka.wordpress.com/2012/04/08/the-mythic-call-hopi/
            Z kolei w mojej rachubie przyjąłem okres 42 miesięcy liczony od każdej z tych dat
            Dla ostatniej z tych dat czyli 31.03.2013 1260 dni minęło 11.09.2016( była to 4 data zamknięcia okna czasowego)
            Jednak symbolicznie można przyjąć zamknięcie okna czasowego w momencie przejścia Saturna przez środek galaktyki co będzie miało miejsce wiosną 2017 .Bardzo często ruchy Księżyca i Saturna różne cykle rozpatruje się wspólnie gdyż progresywny cykl tzw progresywnego księżyca pokrywa się z cyklem tranzytującego Saturna( ok 29,5 lat -Saturn i 29,5 dni- Księżyc) , stąd założyłem że skoro 20 marca 2017 o godzinie 10.40 GMT( Słońce osiągnie wówczas „0” Barana) pozycja Saturna pokrywa się prawie co do sekund kątowych z pozycją Księżyca i w dodatku w „środku Galaktyki”

          • margo0307 pisze:

            ” Z tego co pamiętam , od starszyzny Majów…”
            ___
            Dziękuje Dawidzie 🙂

          • Ktoś pisze:

            „Z kolei w mojej rachubie przyjąłem okres 42 miesięcy liczony od każdej z tych dat”

            — 42 miesięczny okres „TACA” Niebieskiej Kahiny?

            To przestrzeliłeś.

      • attikor pisze:

        Ktos daj se juz spokuj z opisem samego siebie ,napewno nie interesuje mnie co sie z Toba stanie.Ja tam nigdy nie lubialem siedziec w grupie ,raczej wolalem sobie z rybkami pograc i ptaszkow posluchac zamiast sluchac wiecznego straszenia jakiegos pasozydowskiego przyglupa.Wierz ty sobie nawet w wlasny Mist i siedz sobie w nim, ale daj spokuj tym co swoj za soba sprzataja.Bo gdy dzieci stworcy chca kogos okras to nawet z indianera zrobia zyda i zbrodniarza choc sami sa wtym wiele lepsi bo morduja dla zysku nawet swoich ,bo to zawsze mozna u KTOSIA powiedziec „Oto zyd zabic go” a jak co KTOS powie STWoRCA to juz swoich pozna po smierdzacym ryju i ogonie.
        Co myslisz ze bedziesz sobie za niedlugo sieg hajowal ,bo godka Twoja jak z Mein Kampfu Mist tyka.
        Ktos mowilem Tobie juz chyba z tysiac razy,,ze na planecie czy Ojczyznie Ktosiowym Mistem wolal bym sie sam nie pchac,bobczyc mozesz sobie swoja owczarnia i nie strasz tym bobczeniem porzadnych albo powiedzmy porzadnejszych od Ciebie ludzi.
        Bo jezyk Twoj kolego jak jezyk szefa od burdelu,wiec moge powiedziec ze siedziec w tym Twoiim wymarzonym burdelku to ja naprawde nie mam zamiaru siedziec,.Coz obiecal Stwurca wlasny harem,psioczysz na na wszystkich a sam turek.
        I dej spokoj z tym Twoim poplowaniem ,bo i tak tylko Popla z dziury se wykopiesz a te Twoje poplowanie jakech juz tu godol bydzie Cie samego goniolo ,bo to juz jest Taki los Bebokow ze na koniec bydom mieli popla przed swym Poplem.

        • marek pisze:

          siola , czy mi się daje czyś Ty się w Atikora rozmnożył …

          to jakieś pączkownie , czy klonowanie ?

        • Ktoś pisze:

          Siola, siola, bądź czujny i już dziś KUP BILECIK do szeolu…. do „jadło”dajni…. Livii von Spiers….

          wszyscy się tam spotkacie…. może nawet przy jednym dzieciątku…. jakie dawno dawno temu swoimi kostkami jak nicią was połączyło.

          • siola pisze:

            Mi biletu tu nie trzeba ja mam wlasny pojazd,po drugie tak do prowdy to jo nie Adolf wiec nie wegetarianin co to ludzkie dzieci jada.Ale Ktos jakto Ktos znow o sobie gada i zlo drugim probuje w glowe wkladac.Ktos to Twoj Mist i wez Tyke by go w koncu w swym domu posprzatac,bo nikomu swego Mistu nie przypiszesz raczej wsadzisz Tyke w wlasny brudny tylek.
            Nie pchaj tak na chama raczek w cudze tylki bo Twoj wlasny bedzie bolal,sam mowisz ze klamstwa wracaja ,wiec uwazaj co gadasz ,bo se widly sam do tylka wkladasz.

  9. Ifryt pisze:

    Marysia z Dawidem tak mnie „ośmielili” swoimi pochwałami, że mam ochotę jeszcze coś wam powiedzieć, znaczy podzielić się paroma myślami 😉
    Otóż warto czasem obejrzeć jakiś trzeciorzędny film akcji(choć prawie telewizji nie oglądam a filmów to już w ogóle), skusiło mnie że film był stosunkowo nowy a występował w nim Van Damme o którym myślałem że już nie istnieje 😀 Film głupi ale było tam fajne przesłanie, mianowicie gdy „Wielki Van Damme” grający tu rolę „starego mistrza” trenował ostro swego ucznia to powiedział mu – są w tobie dwaj wojownicy, jeden silny który wierzy i słaby który nie wierzy – poczym zapytał go który z tych wojowników wygra, a jako że uczeń jakby milczał to odpowiedział za niego – TEN KTÓREGO KARMISZ – świetny tekst jak dla mnie i aktualny, bo pozbyłem się jakiegoś dziwnego pasożyta, jakby „ciało bolesne”, bo przestałem to cholerstwo karmić wogóle 😉

    Takie dziadostwa każące nam rozczulać się nad sobą to trudna sprawa, bo człowiek z jednej strony nie chce sam ranić swojego serca, a z drógiej robi to w imię jakiś wydumanych pretensji…
    Żeby przestać to karmić najlepiej skupić się na czymś lepszym, czymś co naprawdę kochamy i co jest nasze, bo asceza to dobra dla cierpiętników i masochistów, zupełnie jak owo „ciało bolesne”.
    Na pytanie co może być lepsze to świetnie pasuje ten utwór który niedawno odkryłem jakby w „odpowiedzi” na swoje śmieszne rozterki:

    Od 2:48 świetny tekst:
    Chorując, słabnąc
    Nie pozwól ponuremu pariasowi
    Pożreć twej duszy
    Potrzebujesz ukierunkowania, zahartowania
    To kosztuje nieco ciemności
    By ożywić ogień
    Płonący w tobie
    Podpal ogień w sobie
    _____________________________
    Jak dla mnie coś pięknego i naprawdę wzniosłego bez tego całego rozczulania 🙂
    Tu jest link do całego tekstu piosenki
    http://www.tekstowo.pl/piosenka,disturbed,the_light.html

    • marek pisze:

      ,Reasumując, rok 2017 będzie bardzo ciekawym i postępowym rokiem. Chociaż nie będzie to dla każdego (niektórzy z nas będą mieli trudne progresje, lub niektóre tranzyty będą poruszać jakieś delikatne punkty w naszych horoskopach),

      O niczym nadzwyczajnym to podsumowanie nie mówi ….mówi o sprzątaniu , jednemu pójdzie łatwo wręcz niezauważenie innego „szpargały ” uzbierane w swojej psyche mogą wiadomość totalnie „przysypać „.

      Dobrze ,że powróciłem do swojej sceptycznej natury bo klimat MŻ może totalnie skopać umysł gdy się w nim człowiek bez pozostawienia sobie choćby odrobiny zdrowego rozsądku zanurzy .

      Obraz towarzyszący artykułowi jest równie porąbany jak argumenty objąśniające treść . .. „Przepiękne” są te wyobdzierane ściany , kafelki na podłodze jak w taniej jatce i gołe cielęta / niczym hipisi / gapiące się na coś tam ….miast optymizmu niesie on komuś kto ma śmietnik pod sufitem szansę na dojście do schizy ….

      Poszedłem za Tobą Lucku na stronę Livii …Jest tam jeden Twój wpis który traktuję jako niezamierzone objaśnienie przyczyn traumy którą przeżyłaś i która powoduje Twoje problemy z samą sobą ..

      Uważam ,że nie jesteś nic winna a jedynie zamurowałaś się w swoim cierpieniu i bólu ..
      Człowiek z każdego koszmaru może wyjść zwycięsko , ale warunek jest jeden musi ten koszmar z siebie wyrzygać na światło dzienne bo inaczej będzie on go wewnętrznie zabijał..

      Te wszystkie odniesienia tutaj do programowania to brednie ,i analizowanie ich to z Twej strony strata czasu ..

      Potrzebujesz katarzis , ale wpierw musisz zaleźć odwagę i zeskurwysynować cały świat odpowiedzialny za Twoje zdarzenie i to nie jako dziewczynka dziesięciu imion a kobieta o konkretnym imieniu ta którą życie skrzywdziło …

      Potrzebujesz prawdziwej ludzkiej czułości i troski w realu a nie szukania pomocy po głupim Necie , Musisz odzyskać w sobie kobietę którą się urodziłaś by stać się na powrót szczęśliwą ..Mistyka Życia , strona Livii..to nie miejsca dl Ciebie , one dla tak subtelnych osób jak Ty pogłębiają stan nierównowagi .Potrafię sobie wyobrazić jak piękną kobietą w strukturze psychicznej może się pokazać gdy zrzucisz to jarzmo …

      Idź małymi krokami , przestań tworzyć swoje baśniowe kopie , zacznij pisać pod własnym imieniem to wymusi w Tobie w odpowiednim czasie wykrzyczenie swego cierpienia …

      Ja też tworzyłem swoje kopie internet zatruwa umysł , lecz gdy doszedłem do jakiegoś poziomu samo zrozumienia i pojąłem ,że mam prawo i chcę pisać wyłącznie pod własnym imieniem i tak czynię ..

      Wariatków o którym napomykasz nie jest dla osób z takimi problemami jak , ale jeeli nie da się go uniknąć to lepiej nawet udawać spolegliwą niż wierzgać …Tam jest wielu świrów w białych kitlach i uspokaja ich rządzę władzy uległość pacjenta .

      Tobie potrzebna jest odwaga , do zrzucenia masek , psycholog z prawdziwego zdarzenia i ktoś kochający Cię na równi z sobą samym by miał siłę przejść z Tobą przez Twoje piekło .

      Jam jest w Bogu Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie .

      • marek pisze:

        przepraszam za błędy …

        jest……„szpargały ” uzbierane w swojej psyche mogą wiadomość totalnie „przysypać „.

        winno być…„szpargały ” uzbierane w swojej psyche mogą świadomość totalnie „przysypać

        jest…..Wariatków o którym napomykasz nie jest dla osób z takimi problemami jak..

        winno być..Wariatków o którym napomykasz nie jest dla osób z takimi problemami jak Twoje

        • marek pisze:

          „… Mistyka Życia…”
          ___
          Mistyka nie jest filozofią, ani teologią…, nie jest też doktryną…
          Jest doświadczeniem… wyrażonym w słowie…, jest opisem owego doświadczenia, w którym Mistyk spotyka Boga, i w którym doświadczenie i filozofia łączą się i mówią do siebie…

          tyle teoria …definicja , ..

          …za pewne można owe doświadczenia uznać za rozbudowujące zakres wewnętrznej wrażliwości owego mistyka , jednakże jak na to patrzeć , gdy w niektórych wypowiedziach na tej stronie nie idzie znaleźć ni głębi , ani rozumienia , nie mówiąc już o subtelności ..

          …zawsze dostrzegam za to przerabianie ton zapisanego papieru i to znacznej wartości bo przez ogół mistyków uznanych za dzieła mędrców ….

          zastanawia mnie czy nie występuje współzależność pomiędzy owym nie przynoszącym efektów spotkaniu z Bogiem owego mistyka , gdyż nadal popełnia elementarne błędy z takim samym brakiem oddziaływania dzieł owych honorowanych przez mistyków mistrzów na ogół społeczeństwa ..

          …wnioski są prozaiczne , albo owa mistyka to taka gra jk to mówi Marysia dla sfrustrowanej znikomej części ludzkiej społeczności ,albo na jej świeczniku siedzą farbowane lisy …

          …chciało by się powiedzieć , nabitych w butelkę jak świat światem zapewne były zawsze tłumy , i chociaż można ich żałować to na współczucie zasługują autentycznie cierpiący i im warto poświęcać uwagę ……. tak sobie myślę moi strasznie odrealnieni mistycy ..

      • margo0307 pisze:

        „… Ja też tworzyłem swoje kopie…”
        ___
        W jakim celu ?
        * * *
        „… internet zatruwa umysł… „
        ___
        Internet nie tylko… „zatruwa umysł”, internet może być również… kopalnią wiedzy bardzo pomocnej i użytecznej, od nas jednak – jak zawsze – zależy wybór tego, na czym skupiamy swoją uwagę – czy na treściach zatruwających i ograniczających nasz umysł, czy na treściach… poszerzających naszą świadomość… 🙂
        * * *
        „… Wariatków… nie jest dla osób z takimi problemami…”
        ___
        Jeśli już, to… Wariatkowo

        „… Mistyka Życia…”
        ___
        Mistyka nie jest filozofią, ani teologią…, nie jest też doktryną…
        Jest doświadczeniem
        … wyrażonym w słowie…, jest opisem owego doświadczenia, w którym Mistyk spotyka Boga, i w którym doświadczenie i filozofia łączą się i mówią do siebie…

        • marek pisze:

          Tak z tym trafiasz w temat mej wypowiedzi Małgosiu …że pozostaje mi tylko stwierdzić ponownie …internet zatruwa …a co do pozostałych Twoich odniesień pozostaje mi jedynie stwierdzić ….szkoda gadać …

          • margo0307 pisze:

            ” Tak z tym trafiasz w temat mej wypowiedzi Małgosiu …że pozostaje mi tylko stwierdzić …”
            ___
            Trafiam czy nie trafiam… nie ma znaczenia, przynajmniej dla mnie, bo rozumiem, że… każdy widzi, słyszy i rozumie jedynie to – do czego widzenia, słyszenia i rozumienia zdolne są jego zmysły…, ponieważ – jak słusznie zauważyłeś…
            „… „szpargały ” uzbierane w swojej psyche mogą świadomość totalnie „przysypać…”
            Po Zdrówka

  10. Maria_st pisze:

    Marku Buszujący w życiu

  11. attikor pisze:

    Z ludzmi to juz cieszka sprawa,to jak w Ketrzynie gdy za ktosia od SK kaprali trzeba extra rundy ganiac.Chcesz im pomoc a w koncu ty wrogiem a ktosiek BOGIEM.Wiec czasami mysle czy to warte jest pisanie o zbrodniarzach i tak zrobia z czlowieka zbrodniarza.Coz nie pisal ja po niemiecku na ich stronach bo wzmocnilo by to tylko ludzka miedzy soba nienawisc,a cieszyli by sie cepy co chamskie zeczy ludziom w glowy lepia.No na koniec ,bos sie troche oczytal i wiesz cos nie cos z wlasnych przezyc ,zrobia z ciebi SS manna co pilnowal wlasnego pradziadka w Oswiecimiu.
    Coz ich moda jest inna ,gdy juz wszyscy o nich wiedza to zmieniaja swe nazwiska czy siedziby bo to niby zla energia juz w tych miejscach siedzi i juz nie ma jak okrasc ,jak powiedzial Mateusz 1 albo lepiej Matol 1 „Czy to musz wszyscy wiedziec” I sam na portalu spolecznosciowym przyjal sobie nazwisko swojej dziewki,ciekawe czy przynajmniej zapytal czy moze.A le cepy o pozwolenie nie pytaja jak komus w glowie i ciele grzebia i jeszcze od tylca po kryjomu plotkami tylek czlowiekowi swoim Mistem obmywaja.Coz falszowac mozna dokumenty we starostwie ,bo to ma sie boskie znajomosci.Coz czasami wlasny tylek boli ,gdy sie w cudzym tylku grzebie.
    Mowilem ze Ojcie mowil bardzo brzydko o tesciowej Oli ,wiec sie zapytalem Oli co jej tak waznego powiedzial i sie dowiedzialem o Saksonskich srebrach,mowil takrze brzydko i o Niemcach wiec ciekawe czy Terz Oni o zbrodniach Terz juz wiedza . To by bylo ciekawe ,bo juz sie cepy ciesza co to bedzie ze mna jak Oni przyleca.Ja tam ze swej strony lepiej bym sie martwil o swoj nie o cudzy tylek,bo obmywanie swoim Mistem cudzego tylka tu juz nie pomoze ani Terz plakanie o Boze gdy KA pusta w glowie i wylewa sie juz tylko KAKA to jak w mlodej kapuscie bywa na starosc zaczyna gnic od srodka glowki choc na wierzchu jeszcze zdrowa to juz w srodku zgnita glowa.
    Pokrzyczal na mnie Ojciec takrze jak jam er jak a gadal ,mowil ze prawdziwy niemiecki jest na slasku.Coz niekturzy mysleli ze jezyk jakiego sie w domu nauczyles to zapomnisz , gdy ci w szkole zrobia pieklo z jokaniem i godaniem,pomyslal by kto okupacja jak nie Niemiecka to zas Polska a mowia wszyscy o Rzeczypospolitej ,Uniach czy Rzeszy a karzdy palant tylko patrzy jak by tu najwiecej z garnca wykrasc ale co sie dziwic kiedy wlasny narod sie na zywca oklamuje i okrada myslac ze ludziska chodzia jak Oni sami slepe.Coz gdy< sie siedzi cicho nie znaczy jeszcze wcale ze sie jest glupcem ,czasem dobrze jest gniew zatrzymac w sobie bo sie beda tylko z tego palanty cieszyc.
    Co ciekawe pradziadek nigdy nie opowiadal o Oswicimiu,choc duzo ksiazek o obozach czytalem to o tym ze jego zamkneli dowiedzialem sie dopiero w czasie sledztwa w 2011.Tak macie dwuch synow walczy niby dla ojczyzny na wschodnim froncie a Ojca zamykaja za niby zdrade w Oswicimiu.Kto tu wiec jest zdrajca ,ktury z Kowalskich ten co pod ruska flaga ginal,czy ten co pod pruska a moze ten co austrackiej sie monarchi trzymal,ktury z nich mial cos do powiedzenia gdy go na wojne posylano.Coz mozna mowic duzo o Grunwaldzie ale o zbrodni na cywilach w miescie trza przemilczec albo jeszcze lepiej powiedziec to nie my to Litwa i Tatarzy a potem nie dziwota jak Litwa woli Polske wielkim lukiem omijac.No coz pozostala Polska ,Rzeczypospolita juz dawno rozkradziona gdzie Rus gdzie Litwa .Co niekturym mazy sie miedzy morze ,co zgwalcic Litwe czy Terz kraje inne bedzie Polska wielka ale nie Rzeczypospolita.Rzeczypospolita to nie kraj niewolnika,ale najpierw musi palantom zaswitac w glowie ,i zrozumieja ze najlepiej smakuje to co sam wychowasz a nie kradzione.

  12. tomasz26 pisze:

    po pierwsze planeta(kompleks całości) po drugie wszystkie istoty(my, zwierzęta ,rośliny,kamienie itp na tej planecie po trzecie ja .. wystarczy zmienić swa optykę, a obraz stanie się wyraźniejszy zmysły zaczną dostrzegać, rzeczy które były przysłonięte lub niedostrzegalne ..a pojąć nie łatwo w końcu tyle tysiącleci rozwoju ogarnąć w takiej chwili .///ale to nic ..co zdobędziemy ,lub nie i tak nie ma istotnego znaczenia…bo to wszytko jest nam dane ,tylko dla rozwoju …na próbę to takie swoiste kuszenie ”Jezusa”..

  13. Daria pisze:

    Ja odczuwam tak jakby obawe co do tego roku. Ciagle mysli: nie wazne pieniadze, nie wazne rzeczy ktore mamy.

    • Dawid56 pisze:

      Kochani , nie chcę nawet myśleć o żadnej obawie, gdyż mam w pamięci zdanie wszystko o czym pomyślę będzie się szybko materializować , już parę razy w moim życiu tak było.Czy mam pisać o tym że 20 marca 2017 Uran Pluton i Jowisz utworzą krzyż kardynalny razem z moim Słońcem a w 2017 roku będę miał Urana w kwadraturze do Słońca i Plutona w kwadraturze do Księżyca. To oznacza bardzo wielkie zmiany.Czy można się na nie przygotować – i tak i nie Pluton będzie robił kwadraturę z domu trzeciego na dwunasty.Pluton oznacza pewnego rodzaju wymuszenie i bardzo głębokie przeżycia i bardzo głębokie przeżycia emocjonalne.Przy kwadraturze Urana do Słońca i opozycji Saturna do Wenus z II sektora na VIII może to oznaczać trudności w związkach w kontraktach .
      Tylko znowu ktoś się zapyta po wiedzieć , po co to co nie dobre programować do swojego życia, po co – po to żeby to miało się wszystko co niedobre zmaterializować???
      Rok 2017 ma być rokiem Miłości a nie Krzyża choćby kosmicznego.
      Już dość krzyży dość chorób dość zamachów dość wojny dość ataków terrorystycznych dość kłótni w narodzie i rodzinie, dość tych wszystkich kataklizmów razem z tym Nibiru i wydarzeniami które mają uśmiercić 5 miliardów ludzi nieoświeconych.

      • Maria_st pisze:

        Rok 2017 ma być rokiem Miłości a nie Krzyża choćby kosmicznego.
        Już dość krzyży dość chorób dość zamachów dość wojny dość ataków terrorystycznych dość kłótni w narodzie i rodzinie, dość tych wszystkich kataklizmów razem z tym Nibiru i wydarzeniami które mają uśmiercić 5 miliardów ludzi nieoświeconych.”

        Dawidzie tak, jestem za .
        Mówiąc co nas boli staramy sie znależć na to lekarstwo i wyleczyć sie.
        Trudno jednak zrozumieć iż jest to możliwe dzieki MOCY w NAS

      • margo0307 pisze:

        „… To oznacza bardzo wielkie zmiany.
        Czy można się na nie przygotować… ?…”

        ___
        Kochany Dawidzie, wg. mojego z-rozumienia… nie ma innej możliwości… „przygotowania się na jakiekolwiek zmiany” poza ich… akceptacją, bo tylko akceptacja rodzi w nas poczucie pełnej, nieskrępowanej wolności…

        Jest to działanie nakierowane na akceptację i z-rozumienie siebie, ponieważ wszelkie zmiany – jakie zachodzą w naszej „zewnętrznej” przestrzeni – odzwierciedlają tylko i wyłącznie naszą „wewnętrzną” przestrzeń…
        Z-rozumienie tego prostego faktu, że… sami tworzymy naszą „zewnętrzną” przestrzeń jest krokiem milowym w naszym rozwoju…

        Rosyjski filozof Piotr Demianowicz Uspienski, m.in. napisał bardzo ciekawą książkę pt. „Dziwne życie Iwana Osokina”.
        Iwan jest człowiekiem bardzo niezadowolonym ze swego życia i udaje się na konsultacje do maga.
        Prosi go o cofnięcie czasu i szansę życia na nowo. Jest pewien, że za drugim razem będzie żył inaczej.
        Mag ostrzega go, że to nie przyniesie spodziewanych rezultatów, że znowu powtórzy te same błędy, na co Iwan odpowiada, że… napewno drugi raz tak nie postąpi…, przekonuje maga, który… cofa zegar o 12 lat.
        Mimo najlepszych intencji… Iwan znowu kreuje te same katastrofy i nieszczęścia, co przedtem.
        Po latach… pełen niedowierzania Iwan powraca do maga i pyta, dlaczego był tak bezsilny i nie potrafił zmienić żadnej z powtarzających się w nowym życiu sytuacji ?
        Mag wyjaśnia, że… aby mogły zmienić się sytuacje – sam Iwan musi się zmienić. Nie chodzi jednak o to, aby stał się inny, bądź starał się zmienić sytuacje…, lecz o to – by pozwolił życiu i swojej osobowości być takimi, jakie są…
        Gdyby zaakceptował siebie i swoje życie – wszystko zmieniłoby się samoistnie, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
        Brak akceptacji swego życia sprawił, że… Iwan powtórzył wszystko to, co było przedtem…

        • Maria_st pisze:

          Brak akceptacji swego życia sprawił, że… Iwan powtórzył wszystko to, co było przedtem…”

          pięknie napisane i wg moich osobistych obserwacji prwadziwie

        • Dawid56 pisze:

          Mag wyjaśnia, że… aby mogły zmienić się sytuacje – sam Iwan musi się zmienić. Nie chodzi jednak o to, aby stał się inny, bądź starał się zmienić sytuacje…, lecz o to – by pozwolił życiu i swojej osobowości być takimi, jakie są…

          Dobrze powiedziane 🙂

    • tomasz26 pisze:

      kluczową jest sentencja …nie lękajcie się.. projekcja sztachu,obaw,lęku. jest na przeciwstawnej szali dla współczucia, miłości ,miłosierdzia.. pozbyć się żadnego nie można..trzeba wyćwiczyć poprzez indywidualną (część zbioru) samoświadomość sztukę opanowania ,która równoważy ”przeciwstawne” żywioły …bo nic stąd nie zabieramy poza samoświadomością:)

      • margo0307 pisze:

        „… nie lękajcie się.. projekcja sztrachu,obaw,lęku. jest na przeciwstawnej szali dla współczucia, miłości ,miłosierdzia…
        nic stąd nie zabieramy poza samoświadomością
        🙂
        ___

  14. Maria_st pisze:

    odnośnie botka o ktorym pisał lucus znalazłam swoj koment :
    :Pilus właśnie czytałam na ten temat na stronie—wypowiada sie tam sam Alef Stern…..
    http://alefstern.nowyekran.pl/post/36237,polski-nostradamus-alef-stern-zdemaskowany
    —chciałam sie tam również wypowiedziec ale wyszlo, że nik moj juz istnieje lub jest niepoprawny—wiec zrezygnowalam.
    Jednak chcialam tu umieścić słowa pisane Alefa Sterna, dające duzo do myślenia i w zasadzie pokrywające sie z moimi spostrzezeniami………symbole, wypaczanie historii—wykorzystywanie ich do manipulacji a wykorzystuje sie do tego także siec internetową…
    Oto ta wypowiedz :
    „@AleksanderChodziło o wojnę na symbole. O fałszowanie przeszłości. O znikanie przepisów i wypaczenie odwiecznych praw. Tak NE pozwala na edycję tekstu. A Google cache pozwala na dodanie treści których nigdy tam nie było. Internet stał się narzędziem w którym będzie można ludziom wszystko wmówić. I wszystko stworzyć, łącznie z historiami ludzi, którzy nigdy nie istnieli. Pomyślcie jak łatwo jest stworzyc byt na facebooku. A potem go wprowadzic w realne zycie. Co więcej ten byt może z Wami rozmawiac – a być tylko samokształcącym się programem komputerowym
    Nie ma co pomiesznie z poplątaniem i kto to robi?
    Hahahahahahahahaha
    My sami sobie………..
    Porządnie sobie namotaliśmy a teraz poptrzebujemy spięcia i zaczynamy od nowa……
    GRA………….cokolwiek o tym pomyśleć.
    A wystarczyłoby od początku nauczyc sie porządku, teraz nie trzeba byłoby szukac i układac na miejsce tych porozrzucanych wszedzie klocków.
    Posprzątajmy szybko, inaczej…nici z dalszej drogi…zostaniemy w miejscu który sobie sami stworzyliśmy………MYŚLOWY BAŁAGAN .
    Pozdrawiam Alefa Sterna………czymkolwiek lub kimkolwiek jest…….”

    https://nnka.wordpress.com/2011/10/16/transformacja-2012-pomieszanie-z-poplataniem/#comment-286

  15. attikor pisze:

    Nic to,czy dasz rade zabrac to wszystko ze soba na koniec .Wazna jest wiedza bo nawet gdyby sie trza bylo e……….. przed katastrofa to nikt tego w ladowni nie zmiesci.Na koniec i tak z diablem wygrasz bo wiesz jak sie zbiera ziemi plony ,musisz tylko pytac diabla co chce zabrac to co nad ziemia czy to pod ziemia ,po trzech latach da Ci diabel spokoj ,Co masz posiac wiesz ty dobrze ,wiec gdy diabel zechce gore to posiejesz se marchewke i kartofle,jak diabelek zechce z dolu to posiejesz sobie zborze.A spichlerz tak zapelniaj sobie bys ty miala a diablisko bedzie chodzic sobie glodne.A jak nawet wejdzie do spichlerza i zobatrzy tam sloik z marchewka bedzie sie On pytal marchwi jak ta wlazla do sloika.

  16. margo0307 pisze:

    Czym jest CZAS i CO właściwie mierzymy ?

    „… Każdy ma swój własny osobisty CZAS, biegnący w jego osobistym tempie…
    Wyraźne rozróżnienie, jakie dostrzegamy między przeszłością, teraźniejszością i przyszłością może być tylko… złudzeniem…, iluzją…

    • Maria_st pisze:

      może być tylko… złudzeniem…, iluzją…

      a nie jest ?

      • margo0307 pisze:

        może być tylko… złudzeniem…, iluzją…

        a nie jest ?”
        ___
        Jest, oczywiście, że… jest.
        Cała „materia” jest iluzją, złudzeniem…, bo jest wytworem naszych umysłów…

        • Maria_st pisze:

          „Cała „materia” jest iluzją, złudzeniem…, bo jest wytworem naszych umysłów…”

          Pisałam tu wcześniej iż opiekuję soę Mamą męża po niedokrwiennym udarze .
          Pracy sporo ale ta bliskość dobrze nam służy, poznajemy sie bliżej i bardziej akceptujemy.
          Nie jestem juz ta, ktora zabrała syna ale bliską osobą na która się czeka niecierpliwie gdy musi coś załatwić na mieście.
          Praca to pikuś ponieważ juz opiekowałam się osobami leżącymi, ale ile dzieki temu zrozumienia NAS.
          Od dziecka nie lubię tłumów, wolę samotność, nie interesowało mnie co kto z kim, dzięki temu mniej informacji trzymałam w sobie .
          Mama męża jest moja przeciwnościa, co nie znaczy że gorsza czy lepsza–taka JEST .
          Dzięki opiece nad Nią dochodzę do wniosku że nie potrzebujemy zbyt duzo informacji a raczej mniej i spokoj wewnętrzny–nadmiar wprowadza niepokoj myślowy i fizyczny .
          Często teraz rozmawiamy i nawet Ona zauważa że to co kiedyś było dla Niej ważne teraz skrywa się w niepamięci ale wprowadza chaos….zdarzenia się mieszaja.
          Dobrze, że jest osobą z humorem i potrafi podejść do tego z doża uśmiechu.
          Jest kobietą a jaki w Niej potencjał NAS — całości.
          Dużo mi pomaga zrozumieć.
          Kiedyś były rodziny pokoleniowe i wiele można było się wzajemnie uczyć a nawet śmierć była czymś naturalnym i było sie przy osobie odchodzącej.
          To wiele uczy.
          Dziś „każdy sobie rzepkę skrobie” i…..

          • Daria pisze:

            Zgadzam sie. Ja tez jestem typem samotnika. Malo mam znajomych i nie przeszkadza mi to. Ale to ciekawe co napisalas. Mnie kazdy czlowiek uczy.

          • Maria_st pisze:

            Zgadzam sie. Ja tez jestem typem samotnika. Malo mam znajomych i nie przeszkadza mi to. Ale to ciekawe co napisalas. Mnie kazdy czlowiek uczy.”

            pięknie

          • margo0307 pisze:

            „..Praca to pikuś ponieważ juz opiekowałam się osobami leżącymi, ale ile dzieki temu zrozumienia NAS…”
            ___
            Oj tak, kochana Maryś 🙂 ❤
            * * *
            „…nawet Ona zauważa że to co kiedyś było dla Niej ważne teraz skrywa się w niepamięci ale wprowadza chaos….zdarzenia się mieszaja…”
            ___
            Wszyscy – prędzej czy później… dochodzimy do podobnych wniosków… 🙂
            * * *
            „… Kiedyś były rodziny pokoleniowe i wiele można było się wzajemnie uczyć a nawet śmierć była czymś naturalnym i było sie przy osobie odchodzącej.
            To wiele uczy…”

            ___
            To prawda Maryś, że… „To wiele uczy” i uczyło
            Dziś… wypromowano tzw. „kult młodości”, któremu wielu z nas nieświadomie uległo i którzy nieustannie wytracają swą cenną energię na… „walkę ze starością”
            Często bywa, że… tacy ludzie, w pewnym momencie swojego życia… zaczynają rozumieć „stracony przez siebie czas” na – z góry przegraną walkę…, ale bywa też i tak, że… umierają w nieświadomości…, co wg. mnie – jest jeszcze bardziej smutne…

        • marek pisze:

          Cała „materia” jest iluzją, złudzeniem…, bo jest wytworem naszych umysłów…

          kiedyż ja posiądę takie moce jak Wy , bo jak na razie materialny stołek bez wyściółki w doope mnie gniecie i nie umiem nijak umysłem tego zmienić …

          …nie ma to jak być mistykiem …teoretykiem ..

          alleluja

  17. Maria_st pisze:

    A to odnośnie moich bajań :
    „He he he, musiałam to skomentowac……Pilus poprzez wiersz doskonale to podsumował.
    Bravo Pilus ….
    Odnośnie tego AKTU jakiemu podlega SWIADOMOŚĆ aby w odpowiedni sposób kreować MATERIE chciałabym wkleic mój koment ze strony Alex;
    :Illuminati-prawda, fałsz?
    To, że to „GRA” nie ulega wątpliwości–ale to MYŚL jest tym GRACZEM- a więc my sami.
    Dlaczego ta MYŚL ma takie „chore pomysły „?
    Przyjrzyjmy się sobie–jesteśmy jak pasożyty i chyba sami to zauważamy—-chcąc sie unicestwić .
    Chore myśli, chore słowa—a potem naturalna selekcja?
    „Ewolucja”
    Wygląda na to, że ” człowiek ” nie zdał lekcji człowieczeństwa / cokolwiek to słowo znaczy / .
    Być może nie jest to zrozumiałe co pisze—ale i nasze dzieje są równie niezrozumiałe i pokrętne.
    Chciałam tylko napisać, Ze to cykle rozwoju danych gatunków na tym planie fizycznym i tak jak nas nauczono poprzez religie że tylko przez cierpienie można osiągnąć ” zbawienie”-rozwój—-taki efekt końcowy tego cyklu….
    I zaczniemy od początku—-dalszą ewoolucje , a w jakim kierunku?
    To zależy od naszych MYŚLI, bo SŁOWA tworzą DZIEŁO—-nasze życie fizyczne
    Nawiązałam tu do kart illuminatich a tu do linka Alefa Sterna ….
    http://alefstern.nowyekran.pl/post/7949,konca-swiata-nie-bedzie-w-2012
    Przeczytałam ten lin ze strony Alefa Sterna i jestem zaskoczona trafnością przepowiedzianych tam zdarzeń.
    Jakże błyskotliwy człowiek—czyżby miał dostęp do żródła informacji?
    Przypomina mi to karty illuminatich—też nawiązywały do mających nastąpić zdarzeń, które po kolei następowały………..DZIWNE .
    Zabawa w kotka i myszke ?
    Powiem szczerze niepodoba mi się to, bo daje dużo do myslenia a to tworzy kolejne domysły .
    Na dole tych ” przepowiedni ” jest dopisek ..jakże wymowny :
    ” Koniec świata jest w Waszych mózgach. I jako ludzie wyginiecie.”
    Panie Stern, czy te słowa wymknęly sie panu czy były zamierzone by dać coś do zrozumienia ?
    Chodzi o to,… gra słów– ” I jako ludzie wyginiecie. ”
    Pan nie uważa sie za człowieka?
    Pan przeżyje?
    Kim pan jest ?
    Słowa….słowa……i pełno dzieł…………..jak czyjaś gra……….ludzi ? kogo jeszcze ?
    Większego UMYSŁU ?
    W ciekawych czasach żyjemy——mimo tylu pomieszań i poplątań, które wynikają z naszego pojmowania nauki jaką mamy tutaj do zrobienia aby tak jak nnka pisze stać sie CZŁOWIEKIEM ŚWIADOMYM ? ”
    https://nnka.wordpress.com/2011/10/16/transformacja-2012-pomieszanie-z-poplataniem/#comment-286

    • marek pisze:

      Rok 2017 ma być rokiem Miłości a nie Krzyża choćby kosmicznego.

      może najpierw rokiem rozumu to już będzie dobrze …na początek ..

      • marek pisze:

        aby tak jak nnka pisze stać sie CZŁOWIEKIEM ŚWIADOMYM ? ”

        no proszę , proszę , czyli jak by nnka żyła to bym się z nią dogadał w temacie że jesteśmy klasyfikowani jako gatunek funkcjonujący pod progiem świadomości …

        ależ tajemnice MŻ wychodzą na jaw , a może to dowód realizowania własnych ścieżek pojmowania w oderwaniu od poglądów Waszej koleżanki …

        no no no ktoś na MŻ sugerował wcześniej niż ja ,że człowiek to stworzenie nie funkcjonujące w świadomości …

        ładnych rzeczy się dowiaduje , czy to aby nie pachnie zawłaszczeniem portalu w zakresie jego treści ? ….

        • margo0307 pisze:

          „… jak by nnka żyła to bym się z nią dogadał w temacie że jesteśmy klasyfikowani jako gatunek funkcjonujący pod progiem świadomości …”
          ___
          Zapewne…, tak byś się z Nnką dogadał Marku… jak obecnie dogadujesz się z nami…

          Nnka m.in. wyraźnie stwierdziła:

          „Transformacja duchowa to proces oczyszczania Materii Duchowej.
          Używanie w stosunku do ludzkiej Istoty- Człowieka słów „rozpoczyna się jego wyższe kreowanie świadomości.” jest błędne.
          Świadomość podlega AKTOWI, a nie procesowi.
          To moment wzniesienia lub upadku

          To Duch panuje nad Materią, a nie Materia nad Duchem.
          To Świadomość będzie kreowała Materię
          .
          Przyszłość nie jest domknięta.
          Jak sobie pościelisz, tak sie wyśpisz, a potem wstąpisz w tą Materię aby doświadczyć tego co sam wykreowaleś.
          Będziesz Świadomym Człowiekiem, a nie kiecką w szkocką kratę, która będzie kreowała Ciebie. Bo nie szata zdobi Czlowieka. Zapamiętaj to sobie!

          • marek pisze:

            aby tak jak nnka pisze stać sie CZŁOWIEKIEM ŚWIADOMYM ?

            Nnka m.in. wyraźnie stwierdziła: itd…

            co ma jedna treść z drugą wspólnego , wg mnie nic …a co ma to ruszające się stworzenie do całości wypowiedzi ? ponownie wydaje mi się że nic , jednak w tym ostatnim mogę się mylić więc zaczekam na opinię Lucka …eksperta od rzeczy strasznych i niepoważnych ..

          • Maria_st pisze:

            To Duch panuje nad Materią, a nie Materia nad Duchem.
            To Świadomość będzie kreowała Materię.”

            tak

          • Dawid56 pisze:

            To Świadomość będzie kreowała Materię.
            Przyszłość nie jest domknięta.
            Jak sobie pościelisz, tak sie wyśpisz, a potem wstąpisz w tą Materię aby doświadczyć tego co sam wykreowaleś.
            Będziesz Świadomym Człowiekiem, a nie kiecką w szkocką kratę, która będzie kreowała Ciebie. Bo nie szata zdobi Czlowieka. Zapamiętaj to sobie!

            Dokładnie tak 🙂

        • Maria_st pisze:

          aby tak jak nnka pisze stać sie CZŁOWIEKIEM ŚWIADOMYM ?

          Marku ŚWIADOMYM …..cały czas o tym piszemy, być może tego nie zauważyłeś

          • marek pisze:

            aby tak jak nnka pisze stać sie CZŁOWIEKIEM ŚWIADOMYM ? Marku ŚWIADOMYM …..cały czas o tym piszemy, być może tego nie zauważyłeś

            indor jest świadomy ,kaczka jest świadoma drzewo jest świadome i moje psy również są świadome …

            …a jak się już powołujesz Marysiu na słowa swej nieżyjącej koleżanki to może sobie przypomnisz jak Ona rozumiała w zakresie świadomość przejawionej jako człowiek z przed zdarzenia stania się tegoż człowieka … człowiekiem świadomym..

            Ja twierdzę , że na zwierzęta się poluje , i różnie się je użytkuje z powodu iż są na innym poziomie świadomości niż na nie polujący….. w jego mniemaniu niższym…

            W USA murzyn przez długi czas w opinii publicznej nie miał duszy w mniemaniu jego użytkowników czyli odmiany białej rasy tegoż samego gatunku co on …

            Po dziś dzień nas porywają , krzyżują , rozmnażają bo taki jest status i los zwierzęcia , jego pan zawsze się znajdzie we wszechświecie ..

            Istota przejawiająca swe istnienie w świadomości to istota samoświadoma o nieograniczonym zasięgu percepcji owej świadomości i płynących z tego stanu rzeczy cechach przejawianego przez nią Ja …

            Wszyscy jak jeden na tej planecie wyrażamy stan podprogowy do tego poziomu świadomości i bajdurzenie o mistyce życia w odniesieniu do takich istot jakie sobą wyrażamy jest tylko upuszczaniem pary z gwizdka przez małe grupki frustratów którzy na siłę chcą odwrócić swą uwagę od otaczającej ich wokół patologi zwanej funkcjonowaniem ludzkiej populacji..

            Ludziom jak i mistykom w pierwszym rzędzie trzeba rozumu tzn . aby wpierw zaczęli a później zrozumieli i nauczyli się co to znaczy myśleć …

          • margo0307 pisze:

            „… Wszyscy jak jeden na tej planecie wyrażamy stan podprogowy do tego poziomu świadomości i bajdurzenie o mistyce życia w odniesieniu do takich istot jakie sobą wyrażamy jest tylko upuszczaniem pary z gwizdka przez małe grupki frustratów …”
            ___
            Odnoszę wrażenie Marku, że chyba… poza Ktosiem i kilkoma Wam podobnym… czujesz się chyba najbardziej „sfrustrowany” faktem bycia człowiekiem i to człowiekiem – wielce niedocenianym przez resztę istot o… „odzwierzęcym, podprogowym poziomie świadomości”
            Jakież to smutne nieprawdaż ?, taki błyskotliwy umysł…,a tu… taki afront…

          • marek pisze:

            „odzwierzęcym, podprogowym poziomie świadomości”…

            Małgosiu , nie przeżywaj tak mocno prawd którymi się dzielę , do niektórych zaakceptowania potrzebne jest kilka ziemskich wcieleń , stąd z powodu naszych rozwojowych ewolucyjnych opóźnień dla zachowania istnienia ludzkiego gatunku jest tworzona zastępcza Ziemia tzw. strefa pomostowa …

            …nie masz się co martwić , rajem się ona Wam wyda gdy się na nią dostaniecie…

          • margo0307 pisze:

            „Małgosiu , nie przeżywaj tak mocno prawd którymi się dzielę …”
            ___
            Kochany Marku, ani nie… „przeżywam mocno”, ani w jakikolwiek inny sposób…, napisałam jedynie co myślę nt. tego rodzaju pseudo„prawd” głoszonych przez takie panie jak np. AD, TT i jeszcze kilka innych…, „prawd”… objawionych im przez pseudo-boskie „istoty wzniesione” mające na celu utwierdzenie ludzi w przekonaniu o ich ułomności oraz o tym, że… nie nadają się oni do samodzielnego życia i tylko oczekują od innych przewodnictwa…, które to „prawdy” – Ty – z uporem maniaka wciąż i wciąż starasz się narzucić innym !
            Jeśli Tobie… potrzebne jest tego rodzaju przewodnictwo, to… szczęśliwej drogi, ale… skoro sam masz możliwość wyboru, to nie widzę przeciwwskazań abyśmy wszyscy posiadali taką samą możliwość, nie uważasz… ?!

    • margo0307 pisze:

      „… W ciekawych czasach żyjemy…”
      ___
      Oj tak, kochana Maryś, w bardzo ciekawych – i jak dla mnie – naprawdę pięknych czasach…

      Można powiedzieć, że… żyjemy w czasach wewnętrznej transformacji duchowej…, podczas której zaczynamy rozpoznawać i rozumieć swą „ciemną” stronę” i transformować ją w Miłości do tego – kim każdy z nas jest… 🙂 ❤

      Coraz więcej z nas… zaczyna już uświadamiać sobie, że… tzw. "wróg zewnętrzny" to jedynie… iluzja, że… jak sobie pościelimy – tak się wyśpimy, a potem… doświadczymy tego – co sami wykreowaliśmy…, i że… nieuświadomiona „ciemność w nas samych” ciągnęła nas do eskalacji(*)… wojen, bólu, cierpienia, braku miłości, wybaczenia, poczucia oddzielenia, poczucia odrzucenia, poczucia nie zasługiwania, etc…

      Można też powiedzieć, że… wzrastająca świadomość siebie… inicjuje proces pozbawiania tej naszej „wewnętrznej ciemności” dalszego wpływu na nasz los…, bo coraz więcej nas… zaczyna świadomie kreować świat… radości, pokoju, życzliwości, empatii…, w którym Człowieczeństwo oznacza Świadomego Człowieka

      (*) Eskalacja (z łacińskiego scala – schody, stopnie), stopniowanie, zwiększanie, wzmaganie czegoś…

      • Maria_st pisze:

        Można też powiedzieć, że… wzrastająca świadomość siebie… inicjuje proces pozbawiania tej naszej „wewnętrznej ciemności” dalszego wpływu na nasz los…, bo coraz więcej nas… zaczyna świadomie kreować świat… radości, pokoju, życzliwości, empatii…, w którym Człowieczeństwo oznacza Świadomego Człowieka…”

        cudnie Małgoś napisałaś

      • Daria pisze:

        Zycie jest niesamowite, jesli pozwolimy sobie na bycie soba a nie kopia czyjejs osoby. Ostatnio obejrzalam film „Zanim sie pojawiłeś” – bardzo podobalo mi sie jak glowna bohaterka miala swoj styl, nie bala sie opinii i oceny innych. Dalo mi to wiele do myslenia i utwierdzilo takze w tym, ze jesli zyje tak jak ja chce to nie jest to złe.
        Jestem optymistka, niewiele do szczescia mi potrzeba, ale to dziwne, narastajace uczucie w sercu. Jakis niepokoj. Nie wiem co o tym myslec.

        • Maria_st pisze:

          „Jestem optymistka, niewiele do szczescia mi potrzeba, ale to dziwne, narastajace uczucie w sercu. Jakis niepokoj. Nie wiem co o tym myslec. ”

          Ja jestem róznie zalezy od okolicznośći…oty/pesymistka lecz teraz wiem że takie odczucia nie pojawiaja się znikąd i staram sie je zrozumieć.
          Możliwe, że to co czujesz…jest czymś co wcześniej odbierasz.
          Przyjrzyj sie Dario temu a dalej juz wiesz co zrobić….
          Ja nazywam to wymazywaniem gumką…..ale każdy ma swoje sposoby

        • margo0307 pisze:

          „… Jestem optymistka, niewiele do szczescia mi potrzeba, ale to dziwne, narastajace uczucie w sercu. Jakis niepokoj.
          Nie wiem co o tym myslec.”

          ___
          Dario, wszyscy mamy tzw. „narastające uczucie w sercu” czyli… przeczucia…, jedni bardziej, inni mniej – wyraźne…, jedni bardziej, inni mniej – optymistyczne…
          Zależy to od tego… co wpuszczamy do swojej przestrzeni, na czym skupiamy swoją uwagę…

          Jakiś czas temu…, sama zaprzestałam myślenia i roztrząsania swoich… ” pełnych niepokoju” przeczuć…, które skutecznie zaciemniały mi obraz przyszłości…
          Mogę śmiało powiedzieć, że… pogodziłam się z Losem i zaakceptowałam to, na co – jak mi się wydawało – nie mam wpływu…
          Zaczęłam baczniej przyglądać się… przepływającym przez mój umysł myślom…, przepływającym przeze mnie emocjom…, wypowiadanym słowom…, etc…, co z biegiem czasu… zaowocowało wewnętrznym spokojem i poczuciem wkroczenia na „Właściwą Drogę”…

          Dziś wiem, że… ponieważ zmiana nastąpiła we mnie – zmienił się także świat wokół mnie… 🙂 ❤
          Moje życie zaczęło płynąć swoim naturalnym spokojnym nurtem…, bez przeszkód, bez oporu z mojej strony…, nabrało innego kolorytu, innej – głębszej jakości…

          Jakoś tak… dziwnie się zadziewa 😀 , że… w momencie, kiedy podejmujemy decyzję… akceptacji życia takiego – jakie jest, zaczyna ono podsyłać nam coraz to bardziej… prowokujące scenariusze i sytuacje… zmuszające nas do zajęcia określonego stanowiska, a wówczas… bardzo trudno jest nam utrzymać wewnętrzny spokój i harmonię oraz tzw. „język za zębami”, na który wprost ciśnie się… wykrzyczenie swojego – z reguły odmiennego – zdania…

          Ale…, w miarę jak codzienna, cierpliwa praktyka uwagi skierowanej na własne wnętrze posuwa się do przodu – wzrasta również nasza wewnętrzna harmonia i spokój w ❤
          Zmniejsza się w nas napięcie i stajemy się bardziej wewnętrznie zrównoważeni, wzrasta nasza cierpliwość i z-rozumienie dla tego, o czym mówią inni, którzy kroczą tą samą drogą co my oraz dla tego, o czym mówią ci, którzy jeszcze nie weszli na drogę wewnętrznego rozwoju…

          Dzisiaj, "wpadł mi w ucho" wspaniały wywiad, który przypomniała redakcja "Nautylusa" ze wspaniałą Duszą, jaką była pani Ilona Kolejewska, osoba obdarzona była darem jasnowidzenia, która pomogła wielu osobom w najtrudniejszych chwilach ich życia…
          Pani Ilona zmarła w 2010 roku, pozostawiając nam kilka… głębokich w treści słów, które pozwoliłam sobie poniżej zacytować:

          „… Wszystko, co koło nas jest… pewnego dnia przestaje istnieć, a my musimy żyć dalej, bo takie jest Prawo…
          Każdy z nas dostaje tyle smutku, tyle tragedii – ile potrafi unieść i musimy to unieść…
          Każdy z nas – rodząc się ma wybrany dla siebie Los…
          Rodząc się {w „materii”} idziemy do śmierci…
          {Nie pozostaje nam więc nic innego, jak… akceptacja}… „

          • Daria pisze:

            Czesciowo sie zgadzam, czesciowo nie. Przestalam ogladac czyjes filmiki, czytac slowa wybitnych. Wole poczytac kazdego uzytkownika tutaj bo kazdy niesie informacje. Mam pokore w sobie, nie uwazam sie za najmadrzejsza. Ciagle sie ucze, obserwuje swoje mysli i obserwuje innych ludzi. I nie oceniam, bo to bez sensu oceniac siebie.

          • Maria_st pisze:

            Czesciowo sie zgadzam, czesciowo nie. Przestalam ogladac czyjes filmiki, czytac slowa wybitnych. Wole poczytac kazdego uzytkownika tutaj bo kazdy niesie informacje. Mam pokore w sobie, nie uwazam sie za najmadrzejsza. Ciagle sie ucze, obserwuje swoje mysli i obserwuje innych ludzi. I nie oceniam, bo to bez sensu oceniac siebie. ”

            och Dario, pięknie napisałaś, dziękuję…

          • Maria_st pisze:

            Piękny, spokojny głos ma Pani Ilona

          • margo0307 pisze:

            „… kazdy niesie informacje.
            Mam pokore w sobie, nie uwazam sie za najmadrzejsza.
            Ciagle sie ucze, obserwuje swoje mysli i obserwuje innych ludzi.
            I nie oceniam, bo to bez sensu oceniac siebie.”

            ___
            Dziękuję Dario za te słowa…

          • Dawid56 pisze:

            Bardzo często wiem parę sekund przed że dany film się skończy.Oczywiście nie zawsze tak się dzieje ale tym razem kiedy słuchałem tej wzruszających spowiedzi u Pani Ilony( bo jak inaczej to nazwać) tak też się stało.Jasnowidzenie to ogromny i przytłaczający czasami dar to trochę jednak inaczej aniżeli odczytywanie prawdopodobnej przyszłości z Kosmogramu.Zawsze mam w pamięci negatywna przepowiednię Wolanda z Mistrza i Małgorzaty ale zjawisko jest podobne widzenie na parę chwil tego czego nie można już zmienić i widzenie tego co można jeszcze zmienić.
            Pani Ilona miała naprawdę niezwykły dar… i pomagała bezinteresownie nie biorąc za swoje rady telefoniczne żadnych pieniędzy.Bardzo dziękuję Małgosiu za wstawienie tego filmiku:) ❤

  18. Maria_st pisze:

    Chciałam coś jeszcze napisać w temacie tzw wampirzenia.
    Ja nazywam to wymianą energii.
    Po prostu słabszy organizm wyrownuje straty biorąc to od silniejszego-zdrowego.
    Ostatnio Teściowa mi o tym przypomniała mówiąc, że gdy ja jestem obok Ona czuje się zdrowsza, silniejsza i pokazała to w wymowny sposób ręka…ode mnie do siebie–kilka razy.
    Wiele osob mi mówi że czuje się dobrze w mojej obecności — po prostu wymieniamy się energia, uzupełniamy, pomagamy wzajemnie.

    • Daria pisze:

      Wg mnie zwykla rozmowa z innym czlowiekiem powoduje wymiane energii. Nieraz czujemy sie lepiej po rozmowie z kims, a raz gorzej. Wszystko zalezy od tego jaka informacje dostaniemy i od naszego poziomu akceptacji i zrozumienia.

      • Maria_st pisze:

        Wg mnie zwykla rozmowa z innym czlowiekiem powoduje wymiane energii. Nieraz czujemy sie lepiej po rozmowie z kims, a raz gorzej. Wszystko zalezy od tego jaka informacje dostaniemy i od naszego poziomu akceptacji i zrozumienia.

        zgadzam się Dario

    • marek pisze:

      symbioza to nie wampirzenie..

      a swoją drogą Marysiu to nie naszła cię jakaś chwila pensjonarskiej egzaltacji czy to świadoma zmiana ról z Małgosią , bo nie mam prawa myśleć ,że to ścieśnianie szeregów gdy ” wróg ” krytyką puka do okien …

      och Dario, pięknie napisałaś, dziękuję…

      Piękny, spokojny głos ma Pani Ilona

      brakuje tylko serduszek …

      • Maria_st pisze:

        symbioza to nie wampirzenie..

        a swoją drogą Marysiu to nie naszła cię jakaś chwila pensjonarskiej egzaltacji czy to świadoma zmiana ról z Małgosią , bo nie mam prawa myśleć ,że to ścieśnianie szeregów gdy ” wróg ” krytyką puka do okien …

        och Dario, pięknie napisałaś, dziękuję…

        Piękny, spokojny głos ma Pani Ilona

        brakuje tylko serduszek …

        Marku Marku…….

        • marek pisze:

          Marku Zegarku , a czas tyka a wokół anielska na mistyce brzmi muzyka …

          i po co im Boże , a może to nie Ty im rozum dawałeś ?…..

      • margo0307 pisze:

        „… brakuje tylko serduszek …”
        ___
        Nie ma sprawy Marku…

        … już się robi… ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤

      • marek pisze:

        A tutaj coś z realiów na co będzie „parcie ” w 2017 …dobrze ,że mi już seks ” lootto ”
        bo może by i mnie na chłopców złapali jak im się nie udało do tej pory na co innego …

        …ale tłumy na pewno zaskoczą i zaakceptują no bo przecież świadomość w nich nieustannie wzrasta i już sięgneła poziomu obsługi telefonu …

        Maybelline startuje z nową kampanią – twarzą jest mężczyzna

        http://www.geekweek.pl/aktualnosci/28615/maybelline-startuje-z-nowa-kampania—twarza-jest-mezczyzna

        • margo0307 pisze:

          ” A tutaj coś z realiów… Maybelline startuje z nową kampanią – twarzą jest mężczyzna”
          ___
          Muszę przyznać, że nawet… ładne rysy twarzy ma ten chłopczyk na fotce…

          Ale… Marek, wprost… nie mogę się nadziwić… 😮
          Ty – taki mądry, błyskotliwy, inteligentny, który na dokładkę – jak twierdzisz: „nauczyłeś się kochać”, etc… poświęcasz swą uwagę tego rodzaju „zagadnienia” ?!

          • marek pisze:

            Muszę przyznać, że nawet… ładne rysy twarzy ma ten chłopczyk na fotce…

            Tak Małgosiu tylko w całej swej wspaniałości nie dostrzegłaś jaki wielofunkcyjny …może robić za samiczkę i za samczyka …

            Proszę nie obdarowuj mnie pochwałami , bo jestem na nie uczulony …dostaję mdłości gdy ktoś mnie chwali ….

            a domek chomo sapiens jej stan świadomości buduje się z przeróżnych zagadnień więc prawdziwy mędrzec sprawdza nawet to co ludzie w WC wydalają …

            …wtedy dopiero jest spektrum , horyzont i rozumienie ile czerni a ile bieli dzień jutrzejszy ludzkości przyniesie..

            ale po co to ja gadam , przecież obecnie co drugi/a to mędrzec…

            więc się wycofam do swej muszelki śpiewając

            motylem jestem ….

          • margo0307 pisze:

            :… stan świadomości… {homo sapiens} buduje się z przeróżnych zagadnień więc prawdziwy mędrzec sprawdza nawet to co ludzie w WC wydalają …”
            ___
            No, skoro wybierasz ciekawość tego… „co ludzie w WC wydalają” to… proszę bardzo – wolna wola i Twój wybór…
            Po Zdrówka

  19. Alicja z Krainy Czarów pisze:

    Jakże inaczej wyglądał by ten wpis
    „Astrologia 2017 – Rok miłości i optymizmu”
    gdyby zamieszczono inną grafikę.

    • marek pisze:

      Lucek dziesięciu imion przedstaw się to powiem ,że naprawdę pretendujesz do objęcia stanowiska Pani Ziemi …i zacznę bawić się lalkami ..

      przedstaw się to znaczy podpisz się swym prawdziwym imieniem , a jak tego nie zrobisz to pomyślę że po prostu jesteś tchórzem który z nudów pisze zmyślane, a nie realne – mądrości -głupoty…

      • Alicja z Krainy Czarów pisze:

        Piszę takie same mądrości jak ty Mareczku jednak ja nikomu nie wciskam kitu o niciach DNA, nagle po tylu tysiącach lat ma się wydarzyć cud i nagle nici mają same się poskładać jedna wielka niedorzeczność. Przedstawiamy się z imienia i nazwiska na portalach randkowych a ja tutaj na mistyce nie jestem na żadnej randce.

        Sytuacja PATOWA to dobre określenie zastanego przez mnie tutaj na Ziemi stanu rzeczy. Nawet wiem gdzie jest popełniany największy błąd ale tą Gorzką prawdę muszę zachować dla siebie.

        Laleczkami się nie bawię i nigdy bawić się nie będę, opieka a zabawa w kukiełki to dwie różne sprawy.

        • tomasz26 pisze:

          człowiek jest istotą energetyczną ducha w powiązaniu z materią ..cały ambaras, gdy obydwa nie rozumieją się na raz .wtedy trudno mówić o samoświadomości i doświadczaniu rozbudowy helis ciała świetlistego..każda istota oddycha i rozwija się w swoim tempie..tak jest tez z wszystkim czego doświadczymy ..każdy w swoim i sobie znanym tempie i ścieżce doznań…jesteśmy tu dla rozwoju .+ ewolucja ,każde doświadczenie ja buduje i programuje nas zarówno w indywidualnej zbiorowej świadomości,dlatego mówiono” ze nie ma niczego co mogło by być ukryte ,a nie będzie ujawnione…

        • marek pisze:

          ani Ci wierzę , ani nie wierzę Lucku ale gdyby no to faktycznie tylko portale randkowe pod włansym imieniem , a daleko zajdziesz…

          …. tak rozumiesz życie i budowę człowieka jakie masz rozumienie tematu kodu DNA i odbudowy jego helis..

      • margo0307 pisze:

        „… a jak tego nie zrobisz to…”
        ___

    • Dawid56 pisze:

      Alicjo inną grafikę? przecież tu chodzi o Miłość między ludźmi,a nie dziećmi czy dziećmi i matką.Oczywiście że miłość matczyna jest bardzo ważna jak i miłość czy przyjaźń między dziećmi jednej czy różnej płci( wbrew pozorom to też bardzo ważne).
      Zastanawiałem się przez dłuższą chwilę czy zamieścić tę grafikę , która była w oryginalnym wpisie w j.angielskim i doszedłem do wniosku dlaczego by nie, co jest w tej grafice niewłaściwe?

      • Ktoś pisze:

        Widzisz Dawidzie twój problem jak i wielu innych jest to iż PRZEOCZYŁEŚ datę startową choć była JAWNIE PODANA na tacy…. WSZYSTKIM jacy chcieli z niej skorzystać.

        Potem przyjąłeś w pysze biedne przesłanki za pewnik i jesteś w czarnej zupie….. jak tym wszystkim frajerom wierzącym iż mijające święto 3 króli było w jakikolwiek sposób ważne. Ważne było ale tylko dlatego bo paru szajbusów w myckach planowało w ten dzień wysadzać moskiewskich metrowiczan…. na „polinoiwski isis” a nie ze „kosmicznie” ważne było.

        Nie rozróżniasz tego. ;p

        A jak już pisałem nie raz TA ŻAŁOSNA REBELIA UPADLAKÓW od maryjki, jezuska, tiamat, odyna, mamusi danu, arymana….. czy jak tam tego demona nazywają WŁAŚNIE NIEODWOŁALNIE ZDECHŁĄ….. choć w waszej „reality” to się pewnie zadzieje dopiero koło 15 lipca…..

        więc nie zapomnijcie sobie kupić bilecik, i livii von spiers też…..

        • Maria_st pisze:

          więc nie zapomnijcie sobie kupić bilecik, i livii von spiers też…..
          Odpowiedz

          Ktoś ………. smutne to, co piszesz….jak polityka

          • Ktoś pisze:

            No co, przypominam tylko byście pamiętali o swojej kumpeli od kociołka od zupy na kostkach.

    • Alicja z Krainy Czarów pisze:

      Nie tylko mnie „coś” się nie podoba w grafice dołączonej do tego wpisu.

      Gosia says:
      January 8, 2017 at 17:15

      Tamten blog to Sodoma i Gomora

      https://liviaflow.wordpress.com/2016/12/29/planetary-grid-december-2016-cleaining-grey-overlay-on-holy-grail/comment-page-1/#comment-3860

      Melinda says:
      January 8, 2017 at 21:56
      Liviu , Gosiu macie rację.Ten obraz większości osobom się nie kojarzy dobrze.Z ciekawości zajrzałam na stronę tej “artystki” i oniemialam…są tam obrazy ,czy też fotografie (?) z satanistycznymi rytuałami !!!

      https://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.alinanoir.com/&prev=search

      • sioLa pisze:

        Oj baby ,baby jak te baby jagi ,chlopy daleko od swych wlasnych dzieci,nawet pieluch nie przebierac,bo jak jakies odpierdziela jej marzenia to cie chlopie wsadza do wiezienia .
        Coz karzdy widzi co chce widziec,czasem takrze co niekturzy widza nie to co czlowiek pisze ale to co tworza w wlasnej glowie ,czasem takrze to o czym samo marzy skrycie,czasem gwalciciel staje sie twrz swiety a kto nie zechce to bedzie przeklety.
        No i koniec ze zbirowa sauna ,coz mnie przeszkadza chodz i nie chodze ale w wojsku terz musialem dzwonic jak z kompani ponad sto innych.Oj ja nie wiedzial ze satanizm jam mi kobita lekarz w wojskowym szpitalu malego ogladala ,och nie bylo jeszcze internetu no to babki spiskowaly .Coz w 70tych latach nazywali cos takiego aktem ,coz teraz mamy juz satanizm,ciekawy ktury ktura zeszyciki przeglada ,w 70tych terz nie bylo wolno wszystkim jeno wybranym co to mieli prawo za granice jezdzic.Ale musze sie tu u was chyba zamknac ,bo jak pisal ze krowa wiecej gazuje,moze i przypadek ale juz bedziemy u nas placik wiecej za wolowe mieso ,podatek za dwutlenek wegla.

      • marek pisze:

        Lucuś …z kim się zadajesz takim się stajesz , jeszcze kobietą w pełni nie rozkwitłaś , a już za plotkarę robisz…

        ..powiedz dziecko nadzorującym przebieg twego leczenia ,że środki które Ci podają obniżają ekstrema jednak ześrodkowują Cię nie na tej części osobowości która jest Twym oryginałem …..albo najlepiej wydrukuj to co napisałem ,i daj im do ręki ,by sobie powiesili w gabinecie na ścianie…

        Wprawdzie robię za głównego prześmiewcę i kpiarza na Mistyce Życia i prawie nigdzie indziej poza wiadomymi wszystkim stronami po necie nie łażę jednak idąc śladem Twych ostatnich wzburzeń tam skąd płynie owa Sodoma Gomora powiem tylko tak …

        Lucuś …zbierz wszystkie zabawki i wpieprz je do kosza , otwórz okno ,jeżeli mieszkasz wysoko , i spuść na dół laptop /tylko nie komuś na głowę / , a jak mieszkasz nisko to z rozmachem walnij nim o coś twarde ..

        Potem zjedz śniadanie , ubierz się cieplutko i idź z domu na spacer …i tak mimochodem ciesząc się tym życiem oraz światem rozwiążesz egzystencjalne problemy Twoje i nie tylko Twoje…

        a oto to zadanie ……

        …..przykleiło się gówno do okrętu i mówi płyniemy ……

        …..okleiło się niechcący gówno od okrętu i mówi toniemy …

        …..a okręt , jak płynął , tak płynie …

        • marek pisze:

          a jak już Lucusiu poradzisz sobie z tą egzystencjalną zagwozdką to przejdź do tego …

          Pieczęcie Zeta są również sprzężone z liniami czasu mającymi związek z kompleksem przemysłu militarnego, te pieczęcie są umieszczane na pierwszej warstwie czakry serca i stawiają bariery między sercem a przekazem ciała mentalnego – jest to rodzaj rozdzielacza (splitter Tech), który szyfruje komunikację pomiędzy przekazami płynącymi z serca a ich odbieraniem przez mózg. Kiedy to jest wszczepione, dana osoba nie może czuć w środowisku żadnej energii, i to wydaje się być wzmacniane lub zasilane przy odbywaniu służby wojskowej. Ta militarna technologia szaraków jest rozprzestrzeniana / wstrzykiwana w wielu dziedzinach powiązanych z wojskowością, podczas rytuałów związanych z aspektem militarnym lub jakimkolwiek rodzajem ekspozycji na sprawy wojskowe. Obecnie ta technologia jest wykorzystywana jako broń psychotroniczna służąca do kontrolowania opinii publicznej, a pieczęcie Zeta nadal działają w dużej części społeczności związanej z 3D. Ponieważ większość ludzi nie jest w stanie aktywować wyższego kompleksu serca i podłączyć 4-tego pasma DNA w okresie dojrzewania czy dorosłości, chemikalia przez dłuższy czas zakłócają szablony w pasmach DNA, które gromadzą miazmatyczne nakładki związane z emocjonalnymi i fizycznymi zaburzeniami – dysharmoniami. To nie jest naturalne. Jeśli człowiek nie może aktywować swego serca i nie ma dostępu do czterech pasm DNA, nie jest w stanie aktywować tożsamości własnej duszy. Tak więc, nie rozumie: dlaczego jest wcielony na Ziemi, co jest jego wyższym celem, nie może też połączyć się lub słuchać swojej wyższej Jaźni, ponieważ nie może aktywować wyższych zdolności postrzegania zmysłowego.

          http://www.wogrodzienowejziemi.pl/2017/01/technologia-szarakow-i-pieczec-zeta.html

          i może wtedy zrozumiesz żeś ani taka mądra jak Ci się wydaje , ani taka głupia jak Ci się również wydaje , tylko gdzieś po środku tych opinii , zwykła , przeciętna , standardowa…

          …a wyjątkowa owszem możesz być tą Naj , naj ..jedyną dla tego , dla tej , które Cię całym swym sercem pokocha …

          w pamiętniku / nie wiem jak masz na imię / zapisz
          odbyłam z diabłem rozmowę …z dopiskiem ..
          zupełnie fajny facet …

          • margo0307 pisze:

            ” Lucuś …z kim się zadajesz takim się stajesz, jeszcze kobietą w pełni nie rozkwitłaś , a już za plotkarę robisz…

            ..powiedz dziecko nadzorującym przebieg twego leczenia,że środki które Ci podają obniżają ekstrema…”
            ___
            O ile… pierwsze zdanie brzmi – jak dla mnie – dość sensownie, o tyle – drugie zdanie… jest błędne, z uwagi… na brak widocznej poprawy!
            Wyjście zatem… pozostaje jedno – opuścić dotychczasowego… „nadzorującego przebieg leczenia” konowała i… poszukać dobrego psychiatrę z prawdziwego zdarzenia, który uczciwie zajmie się zrytą psyche Luci…, ale także Livii i kilku innych żenujących… „plotkarzy” złapanych w sieć barwnych wizji swego pokręconego umysłu!…

          • sioLa pisze:

            To nie Luci winna temu,ale Ci co nie maja uczuc i sumienia.Jak sie bawia uczuciami to ja terz powiedziec moge.Coz Marek ma racje ze spacerem,najlepiej gdzies nad woda ,zrodelko gdzie woda z wysokosci spada.Cos nie lubia spadajacej wody ,myslalem ze sam sobie tam siadam ale KTOS ze zawziezoscia niszczy i zasmieca miejsce jakby specjalnie ,bym nie usiadl kolo niego pod debem.Widac maja cos do wody ,moze trauma po potopie.Najgorzej w tym jest to ze gwalcone ,glaskaja gwalcacego ale bardzo jakos dziwnie nienawidza tych co jak One sa gwalcone.Na uczucia gwalcicieli nie ma co liczyc takie modliszki bez uczuc zjadaja wszystko nawet wlasne dzieci.Przy tym sa tak pewne swego ze nie widza nawet tego ze z tych ich klamstw i rozboju zrobila sie juz taka kupa Mistu ze smrud siega dalekiego nieba a ONI w samym srodku siedza.
            Za to pleciem ma u dziewczynek powodzenie,cudze nisczy znaki a wykuwa swoje jak kundel co jszcze pod drzewa by swoj teren oznaczyc.On ma prawo niszczyc gornkom Sw:Baske bo to okultyzm a te jego znaki kute czy terz rysowane to jest swiete bo jego Sw.Orin.
            Coz zalezy bandzie na Wojnie,mysle ze swoj obesrany klamstwem tylek skryja,bo jak to mowil jeden z nich Debil „Zobatrzysz jak Oni przyjada”:
            A dziwka z Katowic powie ci ze potrzebujesz pomocy,ja juz w tym wieku ze na dziury ja nie lece.
            No nie na darmo nazwali po wojnie to wojewodztwo Stalinogrodzkim ,widac lataja tu stalinowskie zdziczale Kotki co to robia wszystko dla boskosci,zjedza wlasne dzieci a jeszcze beda wrzeszczec ze zjadly Zydy a naprawde to zezarly same Pasozydy.
            Wiec jak u nich nie ma nic swietego,to jak mozna oczekiwac swietosci od ich Boga.
            Od pasozyd jeden jak byl w Legionowie,to mial tam i dziewcze ,ale ja zostawil bo miala gospodarstwo a On w Legionowie nauczony krasc i klamac ale nie na roli zapierdzielac.
            Coz pytanie czy debil sam byl sobie winny czy zrobiono z niego debila ,coz wyszlo na to ze mu pomogli zostac klamcom ,mordercom i chorym Karo Dupkiem.
            Wie sie nie gniewajcie na dziewczyny ,bo nie wiedza co robia.Coz ja terz stracil zaufanie do kobiet jak dal jednej ja schronienie a ta bez pozwolenia noca na czlowieka wlazla,coz znalazl ja i moje serduszko co poglad moj zmienilo i nie wrzucam juz ja wiecej do jednego kosza wszystkich bo po calym swiecie sa te klamliwe gnoje.

          • marek pisze:

            Siola przyjacielu

            …a przy takim szumie wody też byś posiedział ?

            znalazłem to przed chwilą i przyznam że za serce mnie łapie …

        • Daria pisze:

          Marku pomimo, ze nie zawsze sie z Toba zgadzam to odnosze wrazenie, ze jestes tutaj by burzyc, mieszac, trzepac mozgi z przekonan – w pozytywnym znaczeniu tych slow. Nawet to zabawne, odnosze wrazenie, ze sie tutaj dobrze bawisz. Szczegolnie upatrzyłeś sobie Margo, ale nie dziwie sie dlaczego.

          • marek pisze:

            odnosze wrazenie, ze sie tutaj dobrze bawisz.

            Tak naprawdę dla mnie to bardzo ciężka praca , bo moją naturą jest bawić się ,żartować i pracować razem , ale byłbym skłamał gdybym przeczył że czasami ..diabeł marek , dostaje przy tej krytyce – ogarek ….

            Małgosię upatrzyłem sobie swoim sercem a nie złośliwością ,jest taka jak ja z tymi samymi błędami które niosłem w sobie , lub może tka jak moja siostra młodsza o dwa lata Ewa ….obie kocham autentycznie i poza jakąkolwiek dyskusją …cóż mam zrobić że i je myślenia czasem uczyć próbuję ..

            Wszystko co stoi na starej doktrynie ..”gówno warte jest ” – życie samo to przez wieki pokazało , serce rozumiane jako z rozumu obdarte , tolerancja po absurd stosowana , – tylko chaos w głowach pogłębiają .

            Mam ja diabła i mam Boga w sobie , diabła krzepko trzymam za swe rogi .. W tym tandemie względnie świętej trójcy u mnie bez dyskusji Bóg przewodzi .,

            … a że dzieciom rozum się” poskręcał ” dymem z pieca albo z smogu, przez to wymyślają swoje święte drogi które wiodą je w życia maliny kończą n rozstajnych drogach więc co zrobić jak nie szukać na to poskręcanie świeżej w treści ” odświęconej wody „..

            Jam jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie

          • Ifryt pisze:

            Miło że pochwały od słodkiej Dari Cię nie zemgliły drogi Mareczku 😀

          • marek pisze:

            Miło że pochwały od słodkiej Dari Cię nie zemgliły drogi Mareczku😀

            Mnie też drogi Ifrytku milo , że już od dłuższego czasu Ci nic się n forum ” nie przytrafiło „..
            może to jednak prawda , że wiosna przez głowy idzie ….ale nie chwalmy dnia przed nocą bo zaraz czarty miedzy słowa wskoczą ..

            Cieszę się ,że i Ty się za mną ” stęskniłeś ” , ja jestem , będę , i byłem ..warto zadbać o tych którzy dostrzegają przed oczami wyłącznie – kolorowe motyle ..

            i to o pochwałach i mgleniu
            z mej strony -tyle.

          • Daria pisze:

            Mysle, ze oboje sie jeszcze uczycie. Jestescie dla siebie wzajemnym doswiadczeniem.

          • Daria pisze:

            Zreszta w kazdym tutaj z Was jest informacja. Dlatego nie neguje tutaj nikogo. Bo nadmierne upatrywanie sie prawdy tylko w sobie tez bywa zgubne. Jestesmy ograniczeni umyslem i lubi sie on nami bawic.

          • margo0307 pisze:

            ” Tak naprawdę dla mnie to bardzo ciężka praca…”
            ___
            Wcale się nie dziwię… , zważywszy jak trudno jest… przekonać innych do swojej jedynej, najmojszej racji…
            Jak trudno w końcu… jest… przekonać innych do „pochylenia główek” nad banialukami tworzonymi w krzywym zwierciadle chorych umysłów istot… nieopatrznie przyciągniętych w sieć psychodelicznych „przekazów z nieba” cechujących się m.in. umiejętnością bycia na haju…
            Tak, to niewątpliwie… „bardzo ciężka praca” !

          • margo0307 pisze:

            „… Jestesmy ograniczeni umyslem i lubi sie on nami bawic.”
            ___
            Owszem…, nieświadomy swej roli umysł… „lubi się nami bawić” i robi to niezwykle umiejętnie, czasem podstępnie… i… bardzo skutecznie !

            Dlatego m.in. maksyma wyryta na frontonie świątyni Apollina w Delfach:
            Poznaj samego siebie
            jest jedyną drogą wiodącą do pozyskania umiejętności radzenia sobie w świecie zjawisk fizycznych, bo tylko… poznając zasady i rozumiejąc działanie własnego umysłu – jesteśmy w stanie poznać i z-rozumieć zasady działania Wszechświata…

          • Daria pisze:

            Poznaj samego siebie„ –
            jest jedyną drogą wiodącą do pozyskania umiejętności radzenia sobie w świecie zjawisk fizycznych, bo tylko… poznając zasady i rozumiejąc działanie własnego umysłu – jesteśmy w stanie poznać i z-rozumieć zasady działania Wszechświata…

            Tak, dokladnie. Dlatego ja ciagle pracuje nad soba.

  20. Maria_st pisze:

    No co, przypominam tylko byście pamiętali o swojej kumpeli od kociołka od zupy na kostkach.

    to tylko Twoje wymysły

    • margo0307 pisze:

      „„Nikt na tej Ziemi nie jest w stanie już podać żadnej daty – nie ma takiego jasnowidza czy przepowiadacza przyszłości.”
      *
      „jasnowidz pewnie nie… ale Ktoś tak…, bo Ktoś jest… SZALONYM KAPELUSZNIKIEM jaki WIE DOBRZE…”

      ___
      Et voilà !, witaj nam nowy, samorodny… magu – kapeluszniku – niegdyś… dumny giermku „Białej Królowej”, od jakiegoś jednak czasu… zatruty rtęcią… (może zbyt wiele zaaplikowałeś sobie szczepionek ?…), i przez to dziś… nie najlepiej się czujesz… ?
      Ach!, te… pokręcone wizje nieświadomego umysłu…

    • marek pisze:

      Dlatego nie neguje tutaj nikogo. Bo nadmierne upatrywanie sie prawdy tylko w sobie tez bywa zgubne. Jestesmy ograniczeni umyslem i lubi sie on nami bawic.

      no i proszę …jak to każda stu procentowa ” BABA ” pościerała , posprzątała , pogłaskała i fruuuuuu …odleciała .

    • marek pisze:

      Tak, dokladnie. Dlatego ja ciagle pracuje nad soba.

      i dlatego od każdego coś ” skubnę „….na co by wskazywało …

      Zreszta w kazdym tutaj z Was jest informacja. Dlatego nie neguje tutaj nikogo.

      a Ty Małgosiu jak nie masz mej aktualnej fotki to chociaż zrób fotomontaż , bo już dawno wyrosły mi piękne rogi i potężne skrzydła …

      a w ogóle ” dziewczynki ” to zmieńcie miotły na nowszy model z turbo doładowaniem , bo na tych muzealnych ze mną nie polatacie .. brakuje im duchowej sprężarki …

      • margo0307 pisze:

        „… zmieńcie miotły na nowszy model z turbo doładowaniem , bo na tych muzealnych ze mną nie polatacie…”
        ___
        Po co… „zmieniać” coś – co jest dobre ?
        A tak poza tym, to… nie chcę wpędzać Ciebie w kompleksy odnośnie… „latania” chociażby na… „miotle”

        • marek pisze:

          Dziecko kochane , ten stary rupieć ledwo Cię na księżyc doniesie a i to w pól drogi ma szansę się zepsuć….

          …z mym napędem gonię po całej galaktyce i przesuwam czarne dziury ,żeby Was przed czasem nie zjadły

          oddaj ten rupieć do skansenu i kup co radzę , a jak już masz do niej taką nostalgię to sobie ją zostaw ale wyłącznie do zamiatania ..

          odpowiedź dyktowała siedząca
          we mnie Ania .

          • margo0307 pisze:

            „… ten stary rupieć ledwo Cię na księżyc doniesie …”
            ___
            Spokojna Twoja rozczochrana…, „ten stary rupieć” niesie mnie tam, gdzie trzeba…
            Poza tym…, nie skończyłam jeszcze pracy na Ziemi, więc… póki co – na księżyc mi – jak na razie… nie spieszno…

      • Daria pisze:

        Czarodziej nie rozumie.

        • margo0307 pisze:

          „Czarodziej nie rozumie”
          ___
          Kto… „nie rozumie” – ten jest kiepskim„Czarodziejem” !
          Prawda jest taka, że… każdy z nas jest – lepszym lub gorszym… Czarodziejem… i każdy… poprzez wyrażanie swojego duchowego, emocjonalnego, psychicznego oraz fizycznego aspektu – jest Twórcą swojej własnej Rzeczy Istności „wyczarowując, kreując Ją…, nie tylko poprzez swoje działania, ale także – poprzez osobistą percepcję…
          Leniwym i „nie rozumiejącym Czarodziejom” wydaje się, że… to inni kreują dla nich rzeczywistość, ale… to tylko pozory, ponieważ są to jedynie odbicia tego – co do nas powraca w odpowiedzi na nasze wewnętrzne wyobrażenia…

  21. Beata pisze:

    lepiej nie będzie, będzie tylko gorzej wiec ja w przeciwieństwie do forumowiczów wybieram KONIEC TEGO ŚWIATA z Apokalipsy z wszelkimi konsekwencjami, katastrofami, koszmarami, łomotem itp.

    jak dumacie , ze tylko poprzez zmiane swojej swiadomosci, przewartościowanie zycia lub radosne pochwycenie sie za rece cos sie zmieni to intuicja podpowiada mi, ze guzik sie zmieni ..

    • Beata pisze:

      problem tkwi w braku AUTORYTETÓW… dobry autorytet to wiecej niz polowa sukcesu.. a takze w braku prawdziwych bohaterow i bohaterskich czynow …

      • Maria_st pisze:

        problem tkwi w braku AUTORYTETÓW… dobry autorytet to wiecej niz polowa sukcesu.. a takze w braku prawdziwych bohaterow i bohaterskich czynow …

        autorytetów to mamy nadmiar i NIC z tego nie wynika

        • Beata pisze:

          nie ma autorytetów… praca nad soba nielicznych jest skazana na porazke, kiedy to 99 % nie chce nad soba pracowac… cuda cudami ale szans dawanych w nieskonczonosc tez nie bedzie … jestem za wielkim BOOM albo przejrzy towarzystwo na oczy albo adios amigos

          • Beata pisze:

            gdziekolwiek nie spojrzec pozornie nie zwiazane ze soba kultury/ludy na przestrzeni wiekow zapowiadaja nadejscie takich czasow tzw. czasow ostatecznych… ogolnie rzecz biorac ludzie z natury sa leniwi, nie sa sklonni do poswiecen … w czasach maksymalnych wygod, komfortu, automatyzacji jeden czlowiek ot tak nie porwie tłumow za soba obiecujac im powrot do sredniowiecza …. chyba ze beda znaki na niebie i ziemi – jak trwoga to do Boga…

            HOPI PRZEPOWIEDNIA [cytat]”

            Wszystko czego doświadczamy jest kwestią naszych wyborów. Okaże się, że wielu straci swe dusze w dniach ostatecznych. Tak intensywne okażą się zmiany, że słabi w swej świadomości ducha oszaleją, ponieważ jesteśmy niczym bez ducha. Oni znikną, ponieważ okażą się tylko pustymi, bezużytecznymi ciałami. Tylko ci, którzy powrócą do starych wartości będą w stanie odnaleźć spokój umysłu. W ziemi odnajdziemy ukojenie od szaleństwa dookoła nas.
            (…) Wielu ludzi w tych czasach będzie bez duszy i będą mieli Sampacu. Nie będzie iskry życia w ich oczach.

            takie jest moje zdanie, uwazam, ze sluszne , a mayania nie przyjmuje do wiadomosci bo nie widze w tym sensu.. nie jest to moj poglad/prawda na swiat

          • marek pisze:

            aleś się Beatko rozgadała ….

      • marek pisze:

        problem tkwi w braku AUTORYTETÓW

        błąd w oglądzie …teraz jest masowa produkcja autorytetów …ale całość wypowiedzi to jakby Beatko z czasów zamków , wież i ” pobłądzonych ” rycerzy u wierzy …

        …prawda romantyzm na łopatkach leży , nabawił się odleżyn .

        Całusek w czółko na dobranoc Beatko ,żeby Ci tak strasznie z tą a….. lipsą kiksą nie było

        • Beata pisze:

          mnie strasznie? ja nie z pierwszej łapanki Marku…

          AUTORYTET a AUTO-RYTET /cos sztucznie stworzonego na potrzeby mas/ to dwie rózne a nawet skrajne rzeczy.. pisze o autorytetach w rodzinie, najblizszym otoczeniu, szkole, o ludziach z pasją i madroscia zyciowa, ktora potrafia sie dzielic, zarazac, porywac, zmieniac swiatopoglad, nawracac…

          • marek pisze:

            pisze o autorytetach w rodzinie …

            marzycielka …wszystko już jest zgnojone…..
            zlikwiduj TV i telefony i za trzydzieści lat reaktywujesz taki świat …albo i nie bo nie wiem czy to można cofnąć ….

            z telewizji twoja matka
            z telewizji jest twój wujek
            jak smarować margaryną
            telewizja informuje

        • Beata pisze:

          całość wypowiedzi to jakby Beatko z czasów zamków , wież i ” pobłądzonych ” rycerzy u wierzy …

          tak ze sredniowiecza, moze nawet z czasow przedpotopowych…

          sa prawdy ktore nie traca na wartosci, nawet zyskuja w czasach tak popieprzonych… coz nam przyszło z rozwoju techniki, „cywilizacji” kiedy to rozwoj osobisty szwankuje… zatracilismy takie prozaiczne ludzkie cechy i umiejetnosci … mistyczne bajanie na mistyce to jedno a to co sie widzi do okola w realu to drugie … nie ma autorytetow, czlowiek juz z czlowiekiem ma niewiele wspolnego.. jest jak jest czekam na boom

          • marek pisze:

            jest jak jest czekam na boom

            histeryzujesz ale bliższe prawdy że masz doła , gdy mnie tak gniecie mówię sobie ciesz się …wywaliło Ci pod sufit jakieś g…z pamięci no i śmierdzi we łbie jak cholera ale jak przetrzymasz mówię /sam do siebie / będziesz lżejszy może nawet skrzydła pierzem ci porosną ….

            Nie marudź Beata , co ma wisieć nie utonie co utonąć martwe już …pilnuj swych kolorów pod sufitem ..

            mówiąc lub rozmawiając o g…nie , nie stajemy się z automatu tym samym …

            Wiesia dobrze pisze lecz czasem przegina jak każda nawiedzona kobiecina…

          • marek pisze:

            jak ci to nie pomoże pozostaje jedynie rycynus…

          • Beata pisze:

            doła? raczej optymistyczne nastawianie… jesli nie bedzie gorzej bedzie lepiej…

    • Maria_st pisze:

      jak dumacie , ze tylko poprzez zmiane swojej swiadomosci, przewartościowanie zycia lub radosne pochwycenie sie za rece cos sie zmieni to intuicja podpowiada mi, ze guzik sie zmieni ..”

      w dalszym ciągu uważam że praca nad soba, ale oczywiście kazdy ma swoj odbiór.
      praca każdego z nas …..ale jeśli tylko wyjatki to robią……to także dobrze….pewnie wiesz dlaczego

    • marek pisze:

      a konkrety?

  22. margo0307 pisze:

    „… dumacie , ze tylko poprzez zmiane swojej swiadomosci… cos sie zmieni to intuicja podpowiada mi, ze guzik sie zmieni …
    problem tkwi w braku AUTORYTETÓW…”

    ___
    Beata, zacznij może… częściej pracować z własną intuicją, bo z tego co piszesz wynika, że… wprowadza ona Ciebie w błąd…

    „Problem tkwi w braku”… zrozumienia, z-rozumienia, że… epoka wszelkich „AUTORYTETÓW” właśnie dobiega końca… wraz z domknięciem kolejnego Cyklu, jakim była Era Ryb…, podczas trwania której pogrążeni byliśmy w materii, tracąc łączność z prawdziwym życiem i… sami ze sobą…, gdzie nastąpił zanik naszej indywidualności, na rzecz świadomości zbiorowej, świadomości „ stada” czy też… „ławicy”…, gdzie swój byt rozpatrywaliśmy w kategoriach dostosowania do narzuconych nam norm, reguł i nakazów przez… „bogów” i wszelkiej maści „AUTORYTETY”

    Obecnie… wkraczamy w Nową Epokę – Epokę Wodnika, gdzie następuje oczyszczenie naszej podświadomości, a więc… uzewnętrznienie wszystkich sztucznych idei w niej zapisanych – co widać, słychać i czuć…

    Ludzie nie przygotowani do tego procesu…, za wszelką cenę starają się poinformować i przekonać innych o swojej interpretacji rzeczywistości…, usilnie starają się… narzucić ją i zebrać wokół siebie jak największe grono zwolenników…

    – Czy nie widzisz tego ?!
    – Czy nie czujesz, że… od pewnego czasu nasila się „dziwne” zjawisko… spadku „częstotliwości środowiska” ?
    Trudno nie zauważyć i nie odczuć, że… ta nowa, „dziwna” częstotliwość jest zupełnie inna…, i w rezultacie daje efekt na szeroką skalę… tzw. „wampiryzmu energetycznego”, czyli… życia kosztem cudzej energii…
    I z tego m.in. powodu… tak ważna jest cierpliwa i uważna obserwacja samego siebie i dążenie do harmonijnej stabilizacji… swego umysłu, co prowadzi do poszerzenia „swojej świadomości”
    I… w zasadzie jest to chyba… jedyny sposób zmierzający do harmonijnej synchronizacji pracy naszych dwóch półkul mózgowych, dzięki czemu będziemy w stanie osiągnąć uniwersalność, innymi słowy – krystalizację istnienia prowadzącą nas do… wyzwolenia się z koła wcieleń poprzez… pogodzenie skrajności w sobie
    Wszelkiego rodzaju skrajności bowiem – prowadzą do konfliktu, konfliktu, który każdy z nas nosi w sobie, i jeśli… nie zostanie on rozwiązany w nas samych – nigdzie nie może zostać rozwiązany, ponieważ znajduje się on… między dwiema częściami naszego umysłu…

    • Beata pisze:

      uwazam, ze nie masz racji.. piszesz o utopii , ktora nigdy nie powinna zaistniec bo nasz rozwoj bylby skonczony… .. zawsze bedzie wzrastanie i potrzeba autorytetów… autorytetem moze byc rodzic, przyjaciel, nauczyciel, a przede wszystkim Bog/Stworca obojetnie na jakim poziomie w jakim wymiarze bedziemy..

      ach to Twoje nazewnictwo..

      • margo0307 pisze:

        „uwazam, ze nie masz racji…”
        ___
        Oczywiście, szanuję to i… nie mam najmniejszego zamiaru upierać się przy… „mojej lub czyjejkolwiek racji”, dzielę się tym, co sama z-rozumiałam i… tyle…

        * * *
        „… ach to Twoje nazewnictwo..”
        ___
        O co chodzi ?
        – Czy coś jest „nie tak” z moim… „nazewnictwem” ?

        • marek pisze:

          a ja uważam Małgosiu że pominęłaś jeden temat ….

          …jedno oko na Maroko drugie na sąsiadce ….jak się chłopem je ..

  23. margo0307 pisze:

    „… autorytetem moze byc rodzic, przyjaciel, nauczyciel, a przede wszystkim Bog/Stworca obojetnie na jakim poziomie w jakim wymiarze bedziemy.. „
    ___
    Jeśli uważnie… przyjrzymy się Naturze…, zauważymy, że… nie pozostawia Ona miejsca na tzw. „przypadki” czy pomyłki, i że… absolutnie wszystko zadziewa się według doskonałego planu, tyle że… nasz ograniczony umysł nie zawsze jest w stanie ogarnąć tę wspaniałą Całość… 🙂

    Podobnie zadziewa się z życiem każdego z nas, które również nie jest przypadkiem, lecz stanowi… celową i zamierzoną realizację naszych wszechstronnych zamierzeń…, i cokolwiek się w nim zadziewa – zadziewa się dla naszego osobistego rozwoju, mimo że… czasami jest nieprzyjemne, a czasami nawet boli… 🙂

    W miarę jak… odkrywamy i poznajemy swą nieuświadomioną część nas samych wraz z uwarunkowaniami własnego umysłu nabytymi w procesie udomawiania…, inicjuje się w nas kolejny proces – Proces Dorastania, podczas którego sami zaczynamy świadomie decydować o własnych wyborach oraz o tym – czym chcemy kierować się w naszym życiu:
    – nienawiścią czy przebaczeniem, lękiem czy miłością, złością czy z-rozumieniem, strachem czy radością…

    W tym ważnym momencie naszego życia, wszelkie tzw…. „autorytety”, dzięki którym mieliśmy sposobność poznawania świat zjawisk… odchodzą na plan dalszy i rozpoczyna się w nas proces przeobrażania… z poczwarki w motyla… 🙂 zaczynamy wówczas rozumieć, że…
    najważniejszym „autorytetem” o nas decydującym – jesteśmy my sami… i żaden… „rodzic, przyjaciel, nauczyciel, czy bóg” nie ma nad nami absolutnie żadnej władzy…

    W tym również momencie… w pełni zaczynamy rozumieć odpowiedzialność jaka na nas spoczywa, ponieważ… zmieniając punkt widzenia na Życie – automatycznie zmieniamy własną Rzeczy Istność, przestajemy być jej nieświadomą ofiarą, stając się… Świadomym Twórcą własnego świata…

    Czasem jednak bywa, że… niektórym z nas zajmuje wiele, wiele wcieleń… dotarcie do momentu, w którym rozpoczyna się Proces Dorastania, ale… to już inna bajka…

  24. margo0307 pisze:

    „… piszesz o utopii , ktora nigdy nie powinna zaistniec bo nasz rozwoj bylby skonczony…”
    ___
    „Utopia” to… m.in. Twoja tęsknota za tzw. „lepszym” światem dla wszystkich…, zapominając przy tym, że… nie wszyscy znajdujemy się na tym samym poziomie rozwoju świadomości… i nie wszyscy postrzegamy jednakowo…, bo np. to, co dla Ciebie stanowi „dobro”, dla mnie może się jawić jako „zło”…

    Co zaś tyczy się rozwoju Świadomości, to w moim odczuciu jest on… NIESKOŃCZONY… i o tym właśnie piszę…

    Pomyśl…
    – Jaki obraz przedstawia sobą świat… widziany oczyma np. wiecznie niezadowolonego i nie ufającego sobie człowieka ?
    Świadomość BRAKU – biedy, niedostatku, ubóstwa, etc…

    Zadziewa się tak, ponieważ uwaga… wiecznie zgorzkniałego, smutnego, posępnego czy rozgoryczonego człowieka… skoncentrowana jest na tym – czego mu brak, na tym – czego nie ma, a nie… na tym – co posiada i chce posiadać…

    To – czemu poświęcasz swą uwagę wraz ze swoją energią… i czemu nadajesz wartość – zależy tylko od Ciebie, bo to – na czym skupiasz uwagę – wielokrotnie wzmacniasz, powodując tego wzrost…

    Wszystko – co wybierasz na obiekt Twoich dominujących myśli i uczuć – jednocześnie umacniasz całą swoją energią, którą przeznaczasz na jego powiększanie !

    – Jeśli narzekasz, że… np. nie masz kasy, to w Twoim umyśle – nie ma już przestrzeni na zastanowienie się, skąd ją wziąć… i w miarę upływu czasu… będziesz jej miała coraz mniej…

    – Jeśli narzekasz np. na brak zdrowia, to w Twoim umyśle… inicjujesz otwieranie się przestrzeni na… zaistnienie choroby…, bo myśląc czy mówiąc o braku zdrowia – wzmacniasz ten stan swoją energią…

    – Jeśli narzekasz na męża, który np. jest bałaganiarzem 😉 to myśląc o nim w taki sposób – zasilasz swoją energią i wzmacniasz taki jego obraz, a tym samym… Twój mąż – nieświadomie – coraz częściej… daje Ci namacalne powody do takiego myślenia…

    Te 3 przykłady to… jedynie małe kropelki w oceanie naszych nieświadomych myśli, jakim pozwalamy na zaistnienie w naszej przestrzeni…

    Wszystkie niskowibracyjne uczucia – jak m.in. strach, niechęć, żal, złość, zawiść, etc… niszczą życie każdego z nas, hamując w naszej przestrzeni naturalny przepływ energii
    Skutecznie utrzymują na uwięzi potężne moce jakie każdy z nas ma do swej dyspozycji – radość, miłość, pasja, wdzięczność czy… ciekawość świata… 🙂 ❤
    Są one wibracjami przynoszącymi nam ewidentne szkody, które z biegiem czasu… manifestują się w naszej przestrzeni w postaci… różnych dolegliwości, chorób, porażek czy… jak nieświadomie zwykliśmy nazywać… "przypadkowymi" przykrymi zrządzeniami Losu albo… "zesłanymi na nas karami bożymi"…

    • Beata pisze:

      bo np. to, co dla Ciebie stanowi „dobro”, dla mnie może się jawić jako „zło”…

      zło jest złem, a dobro dobrem…

      To – czemu poświęcasz swą uwagę wraz ze swoją energią… i czemu nadajesz wartość – zależy tylko od Ciebie, bo to – na czym skupiasz uwagę – wielokrotnie wzmacniasz, powodując tego wzrost…

      skupiam sie na tym co uwazam za istone.. w przeciwienstwie do Ciebie nie jestem w stanie obojetnie patrzec na to co sie dzieje, nie ma to nic wspolnego z narzekaniem czy uzalaniem sie nad soba…

      ja swiat postrzegam inaczej a biernosc uwazam za ceche ktora nie mozna sie chlubić

      wlasnie opisalas swoj proces dochodzenia do tej biernosci , zyjesz w jakiejsc ułudzie i probujesz sprzedac to jako prawde czy sposob na zycie , ktory rzekomo przyniesie wyzwolenie, oswiecenie itp…

      • marek pisze:

        ja swiat postrzegam inaczej a biernosc uwazam za ceche ktora nie mozna sie chlubić

        i tutaj maruś podaje Beacie Łapkę , a tobie Małgosiu przypomina ,że cały czas chce Cię z tego błędu wybić …bierność ma ograniczoną przestrzeń stosowania …gdy robactwo / głupota we łbach zlewa całą przestrzeń życiową , nie należy chować się do króliczej norki jak Alicja i rozpisywać …to jest mądre ….tylko robactwo najnormalniej wszelkimi sposobami wybić ..

        uczymy się bez końca i do końca Małgosiu , a nie kończymy na wąchaniu kwiatków …

    • marek pisze:

      mądrości bym powiedział Małgosiu gdyby nie jedno …ktoś do tego pierwszego człowieka g…na domieszał bo inaczej tak paskudnej rzeczywistości sam w swej infantylności jako gatunek zapewne nie był by w stanie by stworzyć …chyba że zarzynanie się to zaprzeszłość stara jak wszechświat jak sugeruje moja wspaniała AD ….wtedy wszystko zrozumiałe , my w swych patologiach , to jedynie fraktalne powielenie choroby całości tego sektora wszechświata , a wtedy Twoje E=MC2 to niestety Małgosiu teoria nie obejmująca wszystkiego w temacie człowieka ….

      • margo0307 pisze:

        „… gdyby nie jedno …ktoś do tego pierwszego człowieka g…na domieszał bo inaczej tak paskudnej rzeczywistości sam w swej infantylności jako gatunek… nie był by w stanie stworzyć…”
        ___
        Marek, proponowałabym Ci zwrócić uwagę na słowa jakimi posługujesz się mówiąc o sobie…
        – Czy to słowa wsparcia czy osądu ?
        – Akceptacji czy odrzucenia ?
        – Nadziei czy rozpaczy ?
        Twoje słowa płyną bezpośrednio z Twoich systemów wierzeń, a systemy wierzeń tworzą – Twoją rzeczywistość…

        Nie wiem czy wiesz, ale… Wszystko Co Jest służy Tobie w każdej chwili, wspierając każdy wybór jakiego dokonujesz…
        Jeśli więc mówisz, że np.

        „ktoś do tego pierwszego człowieka g…na domieszał…”
        albo…
        „my w swych patologiach , to jedynie fraktalne powielenie choroby całości…”
        albo…
        „tak paskudna rzeczywistość…”

        Wiedz o tym, że… Wszechświat zawsze wspiera Twoje wybory… i w Twojej przestrzeni pojawi się coraz więcej ludzi zasługujących na miano, którym ich określasz, a Twoja rzeczywistość – prędzej czy później, w taki czy inny sposób stanie się… „paskudna”
        Posłuchaj swoich słów a usłyszysz… swoje wybory w danej chwili

        • Beata pisze:

          Prawda jest taka, że każda dusza odejdzie z ziemskiego padołu i dołączy do pola świadomości wyższej lub niższej sfery odpowiadającej jego ciężarowi. Znajdzie tam wszystkich tych, którzy podlegają tej samej skłonności i wzmocnią się jeszcze bardziej pod wpływem promieniowanie owych spotkanych dusz. Szybko będzie zatapiać się w tym samym morzu energii. Nie są fantazją wypowiedzi ludzi widzących czyściec i piekło … kto za życia doświadczy takich obrazów zrobi wszystko aby się od tej sfery uwolnić i wznieść do Światła.

          „… Ujrzałam Anioła Stróża, który mi kazał pójść przed sobą. W jednej chwili znalazłam się w miejscu mglistym, napełnionym ogniem a w nim całe mnóstwo dusz cierpiących. Te dusze modlą się bardzo gorąco, ale bez skutków dla siebie. My tylko możemy im przyjść z pomocą. Płomienie, które paliły je, nie dotykały się mnie. Mój Anioł Stróż jakie ich jest największe cierpienie? I odpowiedziały mi jednozgodnie, że największe dla nich cierpienie to tęsknota za Bogiem. Widziałam Matkę Bożą odwiedzającą dusze czyśćcowe. Dusze nazywają Maryję „Gwiazdą Morza.” Ona im przynosi ochłodę. Chciałam więcej z nimi porozmawiać, ale mój Anioł Stróż dał mi znak do wyjścia. Wyszliśmy za drzwi tego więzienia cierpiącego …” (Faustyna Kowalska – Dzienniczki)

          Lucyfer stara się cały czas utrzymywać wpływy na ziemi. Rozsiewa wokół siebie tylko oszczerstwa i potwarze tak samo czynią jego zwolennicy, którzy niczego lepszego nie chcą robić. Ale nie jest możliwe obalić prawdę i stanąć ponad nią. Zawsze tak było i nadal tak jest, że słudzy Lucyfera starają się gromić wysłanników Bożych. Jeśli widzicie podobne poczynania ludzi na Ziemi miejcie się na baczności. Wielu z nich chroni Lucyfera aby utrzymać jego władzę. Tak było za życia Jezusa i tak jest dzisiaj. Zmieniły się tylko formy walki, stały się bardziej wyrafinowane, w białych rękawiczkach. Lucyfer ma dzisiaj na świecie większą ilość zwolenników niż w czasach Jezusa. Stara się niszczyć i zaciemniać Boże prawdy. Pracuje na wzmożonych obrotach, czas jest krótki. Jednak nie należy się ich bać, złu należy się przeciwstawić.

          „… Tych, którzy grzeszą, strofuj wobec wszystkich aby też inni się bali …”
          (1 List Pawła do Tym. 5:20)

          http://www.vismaya-maitreya.pl/zakryte_zagadki_lucyfer.html

          • margo0307 pisze:

            „… każda dusza odejdzie z ziemskiego padołu i dołączy do pola świadomości wyższej lub niższej sfery odpowiadającej {jej} ciężarowi.
            Znajdzie tam wszystkich tych, którzy podlegają tej samej skłonności i wzmocnią się jeszcze bardziej pod wpływem promieniowania owych spotkanych dusz.
            Szybko będzie zatapiać się w tym samym morzu energii…”

            ___
            Zgadza się Beata, tak właśnie działają energetyczne Prawa Wszechświata, gdzie…
            podobne przyciąga podobne

            I nie ma znaczenia… czy ktoś jest tego świadomy, czy nie… lub czy zgadza się z tym, czy nie…
            Każdego przyciągnie przestrzeń najbardziej odpowiadająca jego energetycznej częstotliwości wibracyjnej…
            I nie ma w tym nic dziwnego…

            Takie… energetyczne „powinowactwa” można zaobserwować i odczuć nawet będąc w ciele fizycznym…
            Osoba uduchowiona, której energia posiada wysoką częstotliwość wibracji…, będzie niekomfortowo się czuć w otoczeniu zapijaczonych, przeklinających… „POPAPRAŃCÓW „
            Podobnie zadzieje się z… „POPAPRAŃCEM” nastawionym np. na zysk za „wszelką cenę” nawet kosztem innych żywych istot, który z jakichś przyczyn… znajdzie się w towarzystwie osób przepełnionych empatią, współczuciem, zainteresowanych aspektem duchowym i poszanowaniem Życia…
            Taki… „POPAPRANIEC” będzie się czuł w tym otoczeniu wyobcowany i nie będzie w stanie utożsamić się ze taką społecznością, ponieważ… „nie nadaje na tych samych falach”…

          • Beata pisze:

            z tej nic nie wartej new age’owskiej teorii wynika, ze ludzie najlepiej powinni potworzyc klany wg czestotliwosci, wibracji itp, a za miedza niech sie powyrzynają, niech inne niewinne istoty cierpia katusze.. „nie czyń drugiego co tobie nie miłe” -biernosc jest postawa zyciowa , mozna ją potraktowac jako czyn…

            ____https://www.youtube.com/watch?v=KI2nZaHcQOs____

          • Beata pisze:

            __https://www.youtube.com/watch?v=KI2nZaHcQOs&feature=youtu.be&t=972___
            własciwy link, coz wiecej dodac, chyba juz nic

        • marek pisze:

          Marek, proponowałabym Ci zwrócić uwagę na słowa jakimi posługujesz się mówiąc o sobie…
          – Czy to słowa wsparcia czy osądu ?

          Semantyka ,sofistyka od których trzeźwo myślący stosując się do takich rad dostaje bzika i budzi się z ręką w nocniku …

          ….przechodząc przez skrzyżowanie nie patrzysz na światła sygnalizacji ruchu …?

          …przechodząc przez ruchliwą szosę bez wyznaczonego miejsca do przechodzenia / bo go nie ma / nie analizujesz ruchu pojazdów by ją przejść ?

          …żyjąc w dżungli drapieżników na dwóch nogach , wierzysz zamiast mysleć ?

          Twoje rady Małgosiu mają tyle sensu co ciało człowieka pod autem , gdyż wierzył a nie myślał …

  25. margo0307 pisze:

    „… w przeciwienstwie do Ciebie nie jestem w stanie obojetnie patrzec…
    … wlasnie opisalas swoj proces… biernosci …
    zyjesz w jakiejsc ułudzie i probujesz sprzedac to jako prawde czy sposob na zycie , ktory rzekomo przyniesie wyzwolenie, oswiecenie…”

    ___
    Opisałam… zasady i Prawa Moralne rządzące światem, w którym wszyscy żyjemy.
    Nieznajomość Praw, którym podlegamy nie powoduje, że… z automatu zostajemy zwolnieni z obowiązku ich przestrzegania.
    Dokładnie tak samo – jak ma to miejsce gdy jesteś kierowcą samochodu i np. wymusisz pierwszeństwo na drodze będącej drogą podporządkowaną i spowodujesz wypadek…
    Nie ma wówczas tłumaczenia, że… nie znasz zasad prawa drogowego…, musisz ponieść konsekwencje za spowodowanie wypadku !, .

    W ułudzie… żyją wszyscy ci, którym wydaje się, że… wojując z tym, co im się nie podoba „na zewnątrz” – zmienią to…, ponieważ nie rozumieją, że… sami wybrali każde swoje doświadczenie – każdą radość i każdy problem jako narzędzie swej ewolucji oraz wzrastania swojej Duszy…
    Jednak, dla większości z nas… proces tworzenia generalnie miał miejsce poza naszą świadomą percepcją…

    A tak poza tym, to… nigdzie nie stwierdziłam, że… moim życiem kieruje… „obojętność czy bierność” i było by naprawdę miło, gdybyś zechciała rozumieć to, co piszę…

    • Beata pisze:

      podsumowując , ja wyznaje inna zasade, Twoj rozwoj doprowadzil Cie do takiej postawy zyciowej a moj do zupelnie innych wnioskow.. jednak kazdy ma prawo zyc wg swojej prawdy zyciowej… nie wierze w nieskonczone poglebianie sie swiata w grzechu/upadku tak aby kazda dusza mogla sie przebudzic, rozwinac itp. dlatego nie zrozumie Twojego punktu widzenia, moje wnioski sa inne, uwazam, ze trzeba brac odpowiedzialnosc nie tylko za siebie ale za innych…
      „W odpowiedzialności chodzi o pewną cechę człowieka, a nie o to, że ktoś ponosi za coś odpowiedzialność. Odpowiedzialność, to takie nastawienie do rzeczywistości, które wypływa z troski o prawdziwe wartości.(..) Cechuje ona człowieka wtedy, kiedy bierze on pod uwagę możliwe skutki swojego postępowania. Jest zatem odwrotnością takich cech jak: bezmyślność, beztroska i egoizm. Stanowi przeciwieństwo obojętności na to, co rzeczywiście istotnego dzieje się w człowieku i otaczającym go świecie.”
      http://pierzchalski.ecclesia.org.pl/index.php?page=05&id=05-01&t=147

      • margo0307 pisze:

        „… Odpowiedzialność… Cechuje… człowieka wtedy, kiedy bierze on pod uwagę możliwe skutki swojego postępowania.
        Jest zatem odwrotnością takich cech jak: bezmyślność, beztroska i egoizm. Stanowi przeciwieństwo obojętności…”

        ___
        Ano, i o tym m.in. właśnie… wciąż i wciąż piszę…

        • margo0307 pisze:

          Jeszcze mam pytanie, jeśli zechcesz na nie odpowiedzieć…

          Napisałaś Beato m.in. takie zdanie:

          „…w przeciwienstwie do Ciebie nie jestem w stanie obojetnie patrzec na to co sie dzieje…”

          – Czy mogłabyś powiedzieć mi…
          Co właściwie takiego się dzieje, że… nie możesz na to patrzeć… „obojętnie” ?

          • Beata pisze:

            Margo, to wynika z wszystkich moich wypowiedzi, nie uznaje tego, ze dusza, czlowiek ma dowolny, nieskonczony czas na dochodzenie do tego, ze swoim postepowaniem , złem jakie sieje zadaje bol , cierpienie itp. intuicja podpowiada mi, ze nie wszyscy chca ewoluowac w gore , dlatego nadszedl czas rozliczenia, podsumowania.. to jest branie odpowiedzialnosci…

          • Beata pisze:

            ni e nic sie nie dzieje 🙂 ..Margo czy Ty masz dzieci? Jestes sobie w stanie wyobrazic swoje dziecko w burdelu w Kambodży? albo pociete na zywca na czesci /narzady/ a jego resztki porozrzucane po pustyni?

            szkoda czasu na pusta gadke, a zycie obok takiej krzywdy napawa mnie obrzydzeniem do innych ale i do samej siebie.. choc ta kwiestia spedzala i spedza mi sen z powiek… zwyczajnie nie wiedzialam o takim zjawisku, dzieki internetowi wiele rzeczy , paskudnych rzeczy jakie robi czloweik /ZŁO JEST ZAWSZE ZŁEM A DOBRO ZAWSZE DOBREM – to tak dla przypomnienia/ bylo ukrywanych, wiesci nie rozchodzily sie jak teraz.. znam osoby ze swojego otoczenia , ktorym jest to obojetne, powiedzą taka kultura, co wprawia mnie osłupienie…. sa ludzi ktorzy nigdy sie nie zmienia, sa patologie , ktore zamiast byc duszone w zarodku wrecz stawiane sa na piedestale przez media .. to sie dzieje a samo sie nie naprawi, nie trzeba byc psychologiem, ale uwaznym obserwatorem – bez jakiegos WSTRZASU ludzie sie nie obudza, bo zwyczajne nie maja zamiaru, dobra materialne i rozrywka, ktore sa im dostrczane sa wytworem takich POPAPRAŃCÓW… wnioski nasuwaja sie same

          • Beata pisze:

            choc w kosciele katolickim jest wiele falszu a nawet praktyk satanistycznych to z wypowiedzi jego reprezentantów wynika wiele prawd, na ktore bylam zamknieta, ktore ignorowalam, bedac jak ten krolik doswiadczalny na „smyczy” władcow tego swiata… takie podejscie nie jest wynikiem „nawiedzenia” czy innej swietojebliwosci a uwaznej obserwacji tego jak jestesmy zmanipulowani i zniewoleni poprzez nalogi, rutyne, rozrywke, ktore sa nam dotarczane w coraz to ciekawszej formie zamykajac nasz umysl i serce

            „NAJWIĘKSZYM ZWYCIĘSTWEM SZATANA JEST
            ABY LUDZIE PRZESTALI W NIEGO WIERZYĆ!

            ” … Stawiaj mężny opór szatanowi, mając wzrok wiary ciągle skierowany na Boga, Pana Zastępów, który walczy z tobą i dla ciebie. Miej bezgraniczne zaufanie do Bożej dobroci, ponieważ zwycięstwo jest zupełnie pewne. Czy nasz Bóg nie jest bardziej zainteresowany naszym zbawieniem, aniżeli my sami? Czy nie jest On silniejszy od całego piekła? Któż będzie mógł sprzeciwić się Królowi Niebios i zwyciężyć go? (Ojciec Pio)”

            http://www.vismaya-maitreya.pl/zakryte_zagadki_lucyfer.html

  26. margo0307 pisze:

    „…Margo czy Ty masz dzieci? Jestes sobie w stanie wyobrazic…”
    ___
    Mam, choć nie swoje…, i owszem… „jestem w stanie sobie wyobrazić” do czego zdolny jest nieświadomy człowiek, o czym także ja… „zwyczajnie nie wiedziałam” i podobnie jak Ty… „dzięki internetowi wiele paskudnych rzeczy robionych przez człowieka” do mnie dotarło…, dlatego też… już mało co może wprawić mnie… „w osłupienie”
    * * *
    „… bez jakiegos WSTRZASU ludzie sie nie obudza, bo zwyczajne nie maja zamiaru…”
    ___
    Z całą pewnością – tego nie wiemy – ani Ty, ani ja, ani nikt inny…
    Nie mam też zbyt wielkiego wpływu na to, co robią inni i nie jestem w stanie… „wlać im Mądrości do głów”…
    Dlatego, najlepszym co mogę zrobić – zarówno dla siebie jak i dla świata, to stać się istotą w pełni odpowiedzialną za to co sama robię, myślę i mówię i zadbać o to, by nie generować więcej… „zła, bólu, cierpienia”, złości, nienawiści, walki, etc…

    • Beata pisze:

      „Dlatego, najlepszym co mogę zrobić – zarówno dla siebie jak i dla świata, to stać się istotą w pełni odpowiedzialną za to co sama robię, myślę i mówię i zadbać o to, by nie generować więcej… „zła, bólu, cierpienia”, złości, nienawiści, walki, etc…”

      nie chce byc uszczypliwa, ale potraktuje to jako dobry żart na dobranoc

      • Beata pisze:

        a tak na koniec powiem , ze najlepszymi obserwatorami zycia sa dzieci- male dzieci, one sa nieskazone przez doktryny, dlatego z łatwoscia przychodzi im zauwazanie i pietnowanie rzeczy i zachowan niemoralnych, ktore widza w TV, otoczeniu , z ktorymi czlowiek dorosly sie juz obyl, predzej poradze sie dziecka w kwestii zła i dobra niz Ciebie Margo… zło zawsze bedzie złem, a dobro dobrem… moralnosc jest jedna, a czlowiek popelnia bledy po to aby uczyc sie na nich a nie naginac ja do swojego widzimisie..

      • margo0307 pisze:

        „nie chce byc uszczypliwa..”
        ___
        Co więc… zmusza Ciebie by taką być ?
        Może… brak z-rozumienia tego, o czym piszę ?

      • Beata pisze:

        Może… brak z-rozumienia tego, o czym piszę ?

        doskonale to rozumiem Margo, bo nic innego z tego nie wynika jak troska o wlasny tylek, a zamkniecie sie na to cierpienie o ktorym caly czas mowie, czy to pod plaszczykiem rozwoju duchowego czy czegos innego rownie „wzniosłego” – JA, JA, JA

      • Dawid56 pisze:

        „Dlatego, najlepszym co mogę zrobić – zarówno dla siebie jak i dla świata, to stać się istotą w pełni odpowiedzialną za to co sama robię, myślę i mówię i zadbać o to, by nie generować więcej… „zła, bólu, cierpienia”, złości, nienawiści, walki, etc…”

        Beato , a co w tym zdaniu czy sposobie postępowania widzisz niewłaściwego?

        Przecież to powinno być Credo każdego świadomego Człowieka powiem więcej , każdej świadomej istoty!!!
        Idrugie pytanie a jak inaczej chcesz zmienić Świat?

        • Beata pisze:

          rownowaga i harmonia w sobie daje nam umiejetnosc znalezienie sie w kazdej sytuacji zyciowej, kiedy slusznie jest przyjac postawe bierna to ja przyjmowac, kiedy okolicznosci wzywaja nas zeby przyjac postawe czynna to ja przyjmujemy… to kwestia glosu sumienia.. sumienie i jeszcze raz sumienie wsluchiwanie sie w glos sumienia to jest rozwoj duchowy…

        • marek pisze:

          Przegrywacie Małgosiu i Dawidzie z Beatą na każdym froncie …tylko forum zbyt nikłe w ilości wypowiadających się by szala dyskusji we właściwą stronę się przechyliła ukazując Wasze błędy rozumienia ..

          ale Beata wystarczająco sobie radzi aby bez trudu można było dostrzec po czyjej prawda leży stronie ….

          doskonale to rozumiem Margo, bo nic innego z tego nie wynika jak troska o wlasny tylek, a zamkniecie sie na to cierpienie o ktorym caly czas mowie, czy to pod plaszczykiem rozwoju duchowego czy czegos innego rownie „wzniosłego” – JA, JA, JA

          …..rownowaga i harmonia w sobie daje nam umiejetnosc znalezienie sie w kazdej sytuacji zyciowej, kiedy slusznie jest przyjac postawe bierna to ja przyjmowac, kiedy okolicznosci wzywaja nas zeby przyjac postawe czynna to ja przyjmujemy… to kwestia glosu sumienia.. sumienie i jeszcze raz sumienie wsluchiwanie sie w glos sumienia to jest rozwoj duchowy…

          Do ostatniego cytatu Beaty nic dodać nic ująć gdyż tylko wymiennie w zależności od tego co życie przynosi stosując bierność i aktywność jesteśmy jego uczestnikami a wyłącznie jeżeli stosujemy się do głosu sumienia / jeżeli się je ma lub słyszy / działamy perfekcyjnie jako narzędzia Ducha w materii .

          Dla tych którzy odeszli już zbyt daleko w rozumieniu tak konstruowanych pojęć powiem ….ludzkość zagubiła równowagę między rozwojem zindywidualizowania ego przez jednostkę a odczuwaniem więzi społecznej łączącej każdego z każdym jako czynnika równoważącego – przeciwstawnego owemu zindywidualizowaniu .

          Wręcz brzydzi mnie to słowo z racji jego upodlenia w nieodległej przeszłości jednak nic tego lepiej nie oddaje jak stwierdzenie : Ludzkość zagubiła zbiorowąsolidarność i stąd niczym lawina dąży do swego katastroficznego końca .

          I w tym pogubieniu odczuwania przez przeciętnego człowieka …..razem lecz osobno ….osobno lecz razem … na dzień dzisiejszy pies jest pogrzebany …

          To jest planeta chrząszczy gnojaków które szukają substancji życia w ekstrementach .a jak wiadomo chrząszcze to rodzina bardzo odległa od ssaków na których to jest wpisany kod człowieka .

          • Maria_st pisze:

            Przegrywacie Małgosiu i Dawidzie z Beatą na każdym froncie …tylko forum zbyt nikłe w ilości wypowiadających się by szala dyskusji we właściwą stronę się przechyliła ukazując Wasze błędy rozumienia ..

            ale Beata wystarczająco sobie radzi aby bez trudu można było dostrzec po czyjej prawda leży stronie ….

            doskonale to rozumiem Margo, bo nic innego z tego nie wynika jak troska o wlasny tylek, a zamkniecie sie na to cierpienie o ktorym caly czas mowie, czy to pod plaszczykiem rozwoju duchowego czy czegos innego rownie „wzniosłego” – JA, JA, JA ”

            Oj Marku, tu nie ma ani wygrywających ani przegrywających są tylko igraszki słowne EGO.
            Z tymi błędami czyimiś a nie własnymi–to taki tego przykład.
            Ja uważam, że KAŻDY SAM powinien SOBIE pomóc a nie że ktoś za niego musi…uważacie innych za niedorozwojów umysłowych ?
            Jako dziecko ok 10 letnie podeszłam pomóc osobie leżącej sądząc, że potrzebuje pomocy……do dziś pamietam jak uciekałam przed tym pijanym / jako dziecko nie poczułam alkoholu od człowieka /, bo w malignie myślał chyba że chce mu zrobić coś złego a ja tylko dotknęłąm ramienia pytając czy potrzebuje pomocy,,,,…ale nauczyło mnie to, że pomoc nie zawsze jest dobra dla potrzebującego.
            Pomóc można dziecku bo ono nie zawsze potrafi wyrazić swoje uczucie ale nie dorosłemu.
            Oczywiście Marku możesz uważać dorosłych za dzieci…..ale chyba nie lubi on /; dorosły/ być uważany za nie / dziecko/.
            Śmiech mnie ogarnia z tymi słowami–rozwój duchowy jako karte przetargową wiedzy na ten temat…toż polega to TYLKO na codziennym życiu a nikt nie bęzie na blogach czy forach opisywał pomoc jakiej udziela codziennie innym osobom–to chore.
            I właśnie takie jest świat —CHORY…..bo tak najprościej zwalac winę na kogoś…..a nie podać ” wędkę ” potrzebującemu…z tego wynika że trzeba dać mu rybę…a on sam ma dalej czekać na kolejną.
            Absurdy myślowe…..przestańcie politykować, czepiać sie tu piszących…..w życiu realnym świat ulega zmianie.
            Beata chce resetu bo jest tak żle….a ja chce by ;udziom żyło się dobrze, by wzięli odpowiedzialność za siebie a nie czekali na gotowce–religijne, polityczne, tak naprawde człowiek potrzebuje niewiele o czym przekonuje sie w czasie tragedii.
            Może zamiast sobie wytykac wzajemnie na blogu…zacznijmy bez tego destrukcyjnego myślenia.
            Każdy człowiek potrafi SAM SIEBIE uzdrowic psychicznie i fizycznie……..myślenie że powinniśmy pomagać innym bez ich prośby jest błędem…..ja zawsze mówie że można sobie pomoć…….wieki błędów myślenia poczyniły w nas chaos z ktorego trudno wyjść.

  27. margo0307 pisze:

    „… a jak inaczej chcesz zmienić Świat?”
    ___
    Dawidzie, Beata już wielokrotnie odpowiedziała tu na forum na Twoje pytanie m.in. w słowach:

    „…ja w przeciwieństwie do forumowiczów wybieram KONIEC TEGO ŚWIATA z Apokalipsy z wszelkimi konsekwencjami, katastrofami, koszmarami, łomotem itp…”

    „problem tkwi w braku AUTORYTETÓW…”

    „…jestem za wielkim BOOM…”

    „…Tych, którzy grzeszą, strofuj wobec wszystkich aby też inni się bali

    „…Stawiaj mężny opór szatanowi…” etc, etc…

    Jak więc widać… stare, sprawdzone programy nadal świetnie działają i wywierają ogromny wpływ na umysły nieświadomych ludzi, którzy w imię ideologii… gotowi są nawet… poświęcić życie innych…

    • Beata pisze:

      „stare, sprawdzone programy nadal świetnie działają i wywierają ogromny wpływ na umysły nieświadomych ludzi, którzy w imię ideologii… gotowi są nawet… poświęcić życie innych…”
      1.a Ty wg jakiego programu funkcjonujesz, Margo ?

      2.od kiedy zatroskana jestes o życie innych?

    • Beata pisze:

      jesli cokolwiek ma wynikac z twojego komentarza to posluz sie tym, a nie wyrwanymi z kontekstu moimi i cytowanymi słowami
      .
      „nie uznaje tego, ze dusza, czlowiek ma dowolny, nieskonczony czas na dochodzenie do tego, ze swoim postepowaniem , złem jakie sieje zadaje bol , cierpienie itp. intuicja podpowiada mi, ze nie wszyscy chca ewoluowac w gore , dlatego nadszedl czas rozliczenia, podsumowania.. to jest branie odpowiedzialnosci…”

      • margo0307 pisze:

        „… to posluz sie tym…
        „nie uznaje tego, ze dusza, czlowiek ma dowolny, nieskonczony czas na dochodzenie do tego, ze swoim postepowaniem , złem jakie sieje zadaje bol , cierpienie itp. intuicja podpowiada mi, ze nie wszyscy chca ewoluowac w gore , dlatego nadszedl czas rozliczenia, podsumowania.. to jest branie odpowiedzialnosci…”

        ___
        Beata, to – czy coś „uznajesz… czy nie uznajesz”, uwierz mi – nie ma znaczenia, ponieważ Wszechświat nie działa na zasadzie: „widzi-mi-się albo „widzi-ci-się”
        I nie ważne jakie… „wyznajemy zasady…”

        Wszechświat działa w oparciu o Prawa obowiązujące nas wszystkich, bez względu na to czy nam się to podoba czy nie !
        Jednym z obowiązujących Praw jest Prawo Przyczyny i Skutku i działa ono bez względu na to – co komu się wydaje i bez względu na to – jakie kto wyznaje zasady…

        W jednym z komentów słusznie napisałaś:
        Wszystko czego doświadczamy jest kwestią naszych wyborów

        I jest to jedna z zasad, która odnosi się do tego Prawa, ponieważ każdy nasz wybór niesie z sobą określone skutki, czyli… konsekwencje….

        W innym z kolei komencie, m.in. napisałaś:

        „czlowiek popelnia bledy po to aby uczyc sie na nich”

        I jest to również zgodne z prawdą, bardzo istotne stwierdzenie, także odzwierciedlające zasadę Prawa Przyczyny i Skutku, ponieważ skutki, jakie spotykają każdego człowieka – są adekwatne do dokonywanych przez niego wyborów:
        – Jeśli wybór „był prawidłowy” – skutki są przyjemne.
        – Jeśli wybór „nie był prawidłowy” – skutki są przykre.

        Istotnym jest aby z-rozumieć fakt, że… „zostaliśmy stworzeni na wzór i podobieństwo Stwórcy”, a w związku z tym – również posiadamy zdolność tworzenia, i choć… nie wszyscy robimy to świadomie – każdy z nas tworzy – jeden lepiej, inny gorzej…

        Każdy z nas nie jest jedynie ciałem, lecz… posiada ciało i to… nie jedno !
        Wszyscy jesteśmy biologiczno-duchowymi istotami posiadającymi kilka ciał, m.in. astralne, mentalne i fizyczne…

        „Narzędziami” naszej – radosnej lub smutnej… twórczości jako istot duchowych – są… nasze myśli i uczucia…
        „Narzędziami” naszej – radosnej lub smutnej… twórczości jako istot biologicznych – są wypowiadane przez nas słowa i podejmowane działania…

        W „świętej księdze” chrześcijan jest napisane:
        „Na początku było słowo” lecz… nie jest to prawdą.

        Na początku była i jest myśl, bo cały proces naszej twórczości inicjuje właśnie myśl

        Jeśli naszej myśli towarzyszy uczucie radości, empatii, miłości, etc… nasze słowa również przepełnione są takimi wysokowibracyjnymi częstotliwościami, a w związku z tym i nasze uczynki również będą radosne… i przyniosą nam radosne skutki…

        Jeśli naszej myśli towarzyszą uczucia przepełnione strachem, złością czy zazdrością…, nasze słowa również będą odzwierciedlały tego rodzaju niskowibracyjne częstotliwości, a nasze uczynki będą przynosiły nam i innym wokół nas przykre i smutne skutki…

        Dlatego…, powtórzę po raz kolejny…

        ~ najlepszym co każdy z nas może zrobić w każdej chwili – zarówno dla siebie jak i dla świata – to stać się istotą w pełni odpowiedzialną za to, co sam tworzy – swoimi myślami, uczuciami, słowami i czynami…, i zadbać o to, by nie generować więcej… „zła, bólu, cierpienia”, złości, nienawiści, walki, etc… ~

    • Beata pisze:

      rozwoj świadomości ludzkiej idzie w baaaardzo dobrym kierunku Margo..

      • marek pisze:

        a mój komentarz do tego filmu skupia się na tym co od dawna mam w ” głębokim tzn. głęboko w ……poważaniu ” ….

        tzn wszelkie instytucje typu Trybunał Konstytucyjny i wszelkie powyżej jak i poniżej tego statusu ciała państwowe jak i ogólno światowe ustawo i opinio twórcze , zajmujące się tak naprawdę jedynie konstytuowaniem i utrwalaniem procesu degeneracji rodzaju ludzkiego .

        Czekam z utęsknieniem na wprowadzenie obowiązkowej eutanazji z powodu nadmiernego obciążenia budżetu ZUS-u w najjaśniejszej Rzeczpospolitej X , a wtedy błyskawicznie wepcham się na przód kolejki , by opuścić ten raj dla którego jestem jedynie ciężarem i zrobić miejsce dla nowej watahy cyber pokręconej rzeszy pustogłowych baranów.

        Radośnie udam się do szeolu bo będę pewien że jako jednostka spolegliwa społecznie uniknę ze strony św.Piotra posądzeń o to że z własnej woli wypiąłem się z roli mi na to życie przydzielonej ..

        Niech nam żyją dobroczyńcy i chlebodawcy nasi – wielcy tego świata , a nam niech po zrytych łepetynach mistyka lata ….

    • marek pisze:

      a inni sądząc że się rozwijają , przypuszczalnie się ” zwijają”..

      margo0307 pisze:
      Wrzesień 2, 2014 o 13:05
      „..szukając argumentów uzasadniających to stwierdzenie ‚ „człowiek brzmi dumnie” odnoszę wrażenie że , jest ono stworzone niestety na wyrost .
      Być może zasługują na nie jednostki …”

      Przykro mi to mówić ale w pełni zgadzam się z tym twierdzeniem 😦
      Patrząc z punktu widzenia zwierząt, roślin, Matki Ziemi ale również innych ludzi zależnych od „widzi-misię” współbliźnich – człowiek – jak dla mnie – nie brzmi dumnie…, przynajmniej na chwilę obecną 😦
      Oczywiście nie neguję, że istnieją na świecie jednostki, którym leży na sercu dobro wszystkich żyjących istot, które w pełni rozumieją, że tylko zgodne współistnienie ze wszystkim co nas otacza prowadzi do rozwoju i rozkwitu, są to jednak tylko jednostki. Większość z nas niestety ma na uwadze jedynie swoją własną wygodę, komfort życia i zadowolenie… 😦

      Patrząc na swoje pierwsze wpisy na tej stronie dochodzę do wniosku że przyszedłem na nią bardziej poukładany wewnętrznie w swych poglądach niż jestem w chwili obecnej i kontynuując to spostrzeżenie sądzę,że dzieje się tak ze wszystkimi którzy kolekcjonują w nadmiarze cudze mądrości gubiąc po drodze własną równowagę intelektu zespolonego z wewnętrznym głosem serca ..

      Wszyscy tutaj piszący potrzebują resetu bo głos nieobecnej Jestem wciąż się na tej stronie w wypowiedziach nadających jej ton przebija , i chociaż sam ceniłem intelekt Jestem i byłem chwilowo nią zauroczony , to jednak obecnie traktuję iż jej filozofia wyrządza więcej złego niż dobrego .

      Jam Jest w Bogu Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie

      • marek pisze:

        Więcej w treści i glosie śpiewającej tą piosenkę człowieczeństwa niż w naszym ględzeniu o nim ….

        • marek pisze:

          Czy ta prawdziwa ewangelia człowieczeństwa pokrętnie zwana apokryfem pomija aktywne uczestniczenie w życiu drugiego człowieka jeżeli popełnia on błędy …

          …chciało by się powiedzieć …tyle rozumiecie co chcecie …a chcenie wiadomo od kogo pochodzi ….

          Zatajona Miłość Jezusa do Zwierząt

          Opublikowano Maj 11, 2014 by nnka

          Będziesz miłował bliźniego swego jako siebie samego.Zapyta ktoś kim są nasi bliźni? to wszystkie czujące istoty!
          Przytaczam poniżej wybrane fragmenty mówiące o miłości Jezusa do Zwierząt i rady dotyczące postępowania wobec nich pochodzące z apokryficznej ewangelii Jezusa.

          Ewangelia Życia Doskonałego

          Jak bardzo pogarda dla zwierząt, w okresie antyku i średniowiecza, zlekceważyła nauki Nazareńczyka, ukazano też w apokryficzym dziele pt. „Ewangelia Życia Doskonałego”.

          We wstępie do pierwszego angielskiego wydania (1902) tej ewangelii (zwanej też „Ewangelią Dwunastu” lub „Ewangelią Jezusa”) G.J.R. Ouseley pisze: „Ta praewangelia chrześcijańskiej inspiracji jest jednym z najstarszych i najpełniejszych wczesnochrześcijańskich tekstów […]”.

          Została ponownie ujawniona poprzez objawienie, a fragmenty tekstów w niej zamieszczonych pokrywają się z zachowanymi fragmentami tekstów z czasów prachrześcijaństwa. Z kilku jej rozdziałów wybraliśmy fragmenty na temat miłości Jezusa do zwierząt, które zamieściliśmy poniżej (Ewangelia Życia Doskonałego, Wydawnictwo Humata, Bad Hamburg oraz Ewangelia Jezusa, Wydawnictwo DAS WORT, Rottweil 1986):

          Biada łowcom!

          6. A gdy Jezus szedł z kilkoma uczniami, spotkał człowieka, który tresował psy, by polować na inne zwierzęta. I rzekł do tego człowieka: „Dlaczego to czynisz?”. A człowiek ów odpowiedział: „Ponieważ z tego żyję. Jaki pożytek przynoszą te zwierzęta? Zwierzęta te są słabe, psy natomiast są silne”. A Jezus rzekł mu: „Brak ci mądrości i miłości. Oto życie każdego stworzenia, które Bóg stworzył, posiada swój sens i cel. I któż może powiedzieć, jakie dobro jest w nim i na jaki pożytek dla ciebie, albo dla innych ludzi?
          7. A co do zaspokojenia twoich potrzeb: Spójrz na pola, jakie są żyzne i jakie rośliny na nich rosną, i na drzewa, jakie przynoszą owoce, i na zioła! Czego więcej pragniesz jeszcze nad to, co przynosi ci uczciwa praca twoich rąk? Biada mocarzom, którzy źle używają swej siły! Biada przebiegłemu, który rani stworzenia Boże! Biada łowcom! Albowiem oni sami złowieni będą”.
          8. I zdziwił się ten człowiek bardzo i przestał zaprawiać swoje psy do łowów, a uczył je, jak ratować życie, a nie jak je zatracać. I przyjął naukę Jezusa, i stał się uczniem Jego.

          (Rozdział 14, 6-8)

          Jezus uwalnia zwierzęta

          1. Dzień po tym, jak Jezus zakończył swoją mowę, zdarzyło się, iż w pewnej miejscowości w pobliżu Tyberiady, gdzie znajduje się siedem źródeł, pewien młodzieniec przyniósł Mu żywe króliki i gołębie, aby spożył je z uczniami swymi.
          2. A Jezus, spojrzawszy przyjaźnie na młodzieńca, rzekł do niego: „Ty masz dobre serce, Bóg cię oświeci; czy nie wiesz, że na początku Bóg dał człowiekowi owoce ziemi jako pożywienie i przez to uczynił go nie mniejszym od małpy albo wołu, albo konia, albo owcy nie po to, aby on współstworzenia te zabijał, a ich mięso i krew spożywał?
          3. Wy myślicie, że Mojżesz słusznie rozkazał takie stworzenia składać w ofierze i spożywać i tak też czynicie w świątyni, lecz oto tu większy jest niźli Mojżesz i przychodzi, by znieść ofiary zakonu i biesiady i aby znowu ustanowić czyste dary i bezkrwawą ofiarę z ziarna i owoców ziemi, tak jak to było na początku. […]
          5. Wypuśćcie stworzenia na wolność, aby i one radowały się w Bogu i aby nie oskarżały o winę człowieka”. Wtedy młodzieniec wypuścił je na wolność, a Jezus połamał klatki i zerwał ich więzy.
          6. I oto, bojąc się, że mogą być znowu złapane, nie odfrunęły od Niego. Ale On mówił do nich, nakłaniając je do odejścia, a one posłuszne Jego słowom, pełne radości odfrunęły.

          (Rozdział 28, 1-3, 5-6)

          Uwolnienie ptaków

          7. I pewnego dnia chłopiec Jezus przyszedł do miejsca, w którym zastawiono sidła na ptaki, i stało przy nich kilku chłopców. I Jezus rzekł do nich: „Kto zastawił tutaj te sidła na niewinne stworzenia Boże? Oto ten będzie w ten sam sposób złapany w sidła”. I ujrzał dwanaście wróbli, które były jak martwe.
          8. I powiódł swoimi rękoma nad nimi i przemówił do nich: „Odlatujcie stąd i dopóki żyć będziecie, myślcie o Mnie”. A one podniosły się i odleciały z krzykiem. Żydzi, którzy to widzieli, bardzo się zdumieli i opowiedzieli o tym kapłanom.

          (Rozdział 6, 7-8)

          Jezus uzdrawia konia

          1. I stało się, że Pan wyszedł z miasta i szedł z uczniami swymi przez góry. I doszli do góry, której ścieżki były bardzo strome. Tam spotkali człowieka z jucznym zwierzęciem.
          2. Lecz koń upadł na ziemię, gdyż ciężar był dla niego za wielki. A człowiek ów bił go, aż krew płynęła z ciała zwierzęcia. Jezus, przystąpiwszy do niego, rzekł: „Ty synu okrucieństwa, dlaczego bijesz swoje zwierzę? Czyż nie widzisz, że ono jest za słabe do takiego ciężaru i czy nie wiesz, że ono cierpi?”.
          3. Człowiek zaś, odpowiadając, rzekł: „Co Cię to obchodzi? Mogę bić moje zwierzę, ile mi się podoba; należy ono do mnie, kupiłem je bowiem za piękną sumę pieniędzy. Zapytaj tych, którzy są z Tobą, oni są z mojego sąsiedztwa i wiedzą o tym”.
          4. A niektórzy z uczniów, odpowiadając, rzekli: „Tak, Panie, tak jest zaiste, jak on mówi. Myśmy byli przy tym, jak kupował konia”. Pan zaś odrzekł: „Czyż nie widzicie, jak on krwawi, i czyż nie słyszycie, jak jęczy i żali się?”. Oni zaś odpowiedzieli: „Nie, Panie, my nie słyszymy, jak on jęczy i żali się!”.
          5. Wtedy Jezus zasmucił się i rzekł: „Biada wam ludzie o kamiennych sercach, że nie słyszycie, jak on skarży się i woła o zmiłowanie do swego niebiańskiego Stwórcy, i po trzykroć biada temu, przeciwko któremu on woła i jęczy w swoim cierpieniu!”.
          6. I postąpiwszy dalej, dotknął konia, a zwierzę to podniosło się i rany jego zostały uzdrowione. Zaś do człowieka tego powiedział: „Idź swoją drogą i w przyszłości nie bij go więcej, jeżeli i ty spodziewasz się znaleźć zmiłowania”. […]
          8. I powiedział On też: „Przyszedłem, aby znieść ofiary i krwawe uczty. A jeśli nie przestaniecie ofiarowywać mięsa i krwi zwierząt oraz spożywać ich, nie ustanie gniew Boży* spadać na was, tak jak spadał na pustyni na przodków waszych, którzy oddawali się spożywaniu mięsa, aż zgnilizną zostali napełnieni i zarazą wyniszczeni”.

          (Rozdział 21, 1-6, 8)

          _____________________
          * „Byłoby dobrze, gdyby grzeszny człowiek rozpoznał, że to on sam stworzył tak zwany »gniew Boży« . »Mściwy Bóg« to ludzkie ja, które mści się za to, co samo spowodowało, co bowiem człowiek sieje, to będzie zbierał”.
          („To jest Moje Słowo”, str. 213)

          Jezus pomaga wielbłądowi

          12. Jezus poszedł do Jerozolimy i spotkał ciężko objuczonego drzewem wielbłąda. Wielbłąd nie mógł iść pod stromą górę, a poganiacz popędzał go, bił i znęcał się nad nim, ale nie mógł zwierzęcia ruszyć z miejsca.
          13. Widząc to, Jezus rzekł do niego: „Czemu bijesz brata swego?”. A człowiek ten odpowiedział: „Nie wiedziałem, że on jest bratem moim. Azali nie jest to zwierzę do dźwigania ciężarów i do tego przeznaczone, aby mi służyć?”.
          14. I rzekł mu Jezus: „Czyż nie ten sam Bóg stworzył z tej samej materii to zwierzę i twoje dzieci, które tobie służą, i czyż nie otrzymały one od Boga tego samego tchnienia?”.
          15. A człowiek ów zdumiał się bardzo tymi słowami. Przestał bić wielbłąda i uwolnił go z części ciężaru. I szedł wielbłąd pod górę, a Jezus przed nim i nie stawał więcej, aż do końca swojej podróży tego dnia.
          16. Wielbłąd poznał Jezusa, odczuł bowiem w Nim miłość Bożą. Człowiek ów zapragnął jeszcze więcej dowiedzieć się z tej nauki, a Jezus chętnie go nauczał, i stał się on uczniem Jego.

          (Rozdział 31, 12-16)

          Słowa Jezusa przeciwko krwawym ofiarom

          1. Jezus nauczał uczniów Swoich na zewnętrznym dziedzińcu świątyni. Wtedy jeden z uczniów rzekł do Niego: „Mistrzu, kapłani mówią, że bez przelewu krwi nie ma odpuszczenia grzechów. Czyż krwawe ofiary zakonu mogą zgładzić grzechy?”.
          2. A Jezus odpowiedział: „Żadna ofiara ze zwierząt ani z ptaków, ani z człowieka nie może gładzić grzechów. Jakżeż może być zmazana wina przez wylanie krwi niewinnej? Przeciwnie, wina się jeszcze powiększy.
          3. Kapłani wprawdzie otrzymują od wiernych takie ofiary dla pojednania za wykroczenia przeciwko zakonowi Mojżesza, ale za grzechy przeciwko prawu Bożemu nie ma przebaczenia, chyba że przez żal i opamiętanie”.

          (Rozdział 33, 1-3)

          Słowa Jezusa przeciwko jedzeniu mięsa

          4. Czyż nie napisano u proroków: Weźcie wasze krwawe ofiary i wasze ofiary całopalne i odrzućcie je, przestańcie spożywać mięso! Nie mówiłem bowiem do ojców waszych, ani im takich rzeczy nie nakazywałem, gdy wyprowadzałem ich z Egiptu. Ale to im rozkazałem:
          5. Słuchajcie Mojego głosu i chodźcie drogami, które wam poleciłem, a będziecie ludem Moim i dobrze dziać się wam będzie. Ale oni nie słuchali i nie wytężali słuchu.
          6. A co przykazuje wam Odwieczny, jak nie to, żebyście się ćwiczyli w sprawiedliwości i miłosierdziu i pokornie kroczyli z waszym Bogiem? Czyż nie jest napisane, iż na początku Bóg przeznaczył owoce drzew i nasiona, i zioła na pożywienie dla wszelkiego ciała?
          7. Ale oni dom modlitwy uczynili domem złodziei, a w miejsce czystej wonnej ofiary krwią splamili Moje ołtarze i spożywali mięso zabitych zwierząt.
          8. Lecz Ja wam powiadam: Nie rozlewajcie krwi niewinnych, ani nie spożywajcie mięsa. Bądźcie rzetelni, miłujcie miłosierdzie i czyńcie sprawiedliwość, a dni wasze długo trwać będą.

          (Rozdział 33, 4-8)

          Zwierzęta są naszymi braćmi i siostrami

          7. Jezus, przyszedłszy do wsi, zobaczył małego, bezpańskiego kotka, który był głodny i miauczał żałośnie. I wziął go w swoje ręce, otulił szatą swoją i pozwolił mu spocząć na swojej piersi.
          8. A kiedy przechodził przez wieś, dał kotu pożywienie i picie, a on jadł i pił, i okazywał Mu wdzięczność. Potem oddał go swojej uczennicy, pewnej wdowie imieniem Lorenca, która go dalej pielęgnowała.
          9. A niektórzy z ludu mówili: „Człowiek ten troszczy się o wszystkie zwierzęta. Czy one są braćmi i siostrami Jego, że tak je kocha?”. A On rzekł do nich: „Zaprawdę, to są wasi współbracia z wielkiej rodziny Bożej, wasi bracia i siostry, którzy mają od Odwiecznego to samo tchnienie żywota.
          10. I kto troszczy się o tych najmniejszych i daje pożywienie i napój w potrzebie, ten czyni to dla Mnie, a kto umyślnie dopuszcza, by jedno z nich cierpiało głód i nie chroni go przed maltretowaniem – dopuszcza do zła, tak jakby Mnie to wyrządził. Albowiem tak jak czyniliście w tym życiu, tak samo będzie wam odpłacone w przyszłym żywocie”.

          (Rozdział 34, 7-10)

          Słowa Jezusa o właściwym pożywieniu

          1. I kilku Jego uczniów przyszło do Niego i mówili Mu o pewnym Egipcjaninie, synu Beliala, który uczył, że nie jest sprzeczne z Prawem znęcać się nad zwierzętami, jeżeli ich cierpienia dają korzyść człowiekowi.
          2. I rzekł im Jezus: „Zaprawdę, powiadam wam, kto korzysta z krzywdy zadanej stworzeniu Boga, ten nie może być uczciwy. Również nie mogą dotykać rzeczy świętych ani uczyć o tajemnicach niebios ci, których ręce są krwią splamione i których usta zanieczyszczone są mięsem.
          3. Bóg daje ziarna i płody ziemi na pożywienie i dla prawego człowieka nie ma żadnego innego, zgodnego z Prawem pożywienia dla ciała.
          4. Rozbójnik, który włamuje się do domu zbudowanego przez człowieka, zawinił; ci zaś, którzy włamują się do domu przez Boga zbudowanego, są większymi grzesznikami. Dlatego mówię do wszystkich, którzy pragną być Moimi uczniami: Trzymajcie ręce wasze z dala od przelewu krwi, a wargi wasze niech nie dotykają mięsa. Bóg bowiem jest sprawiedliwy i dobrotliwy i przykazał, żeby ludzie odżywiali się jedynie ziarnami i płodami ziemi.
          5. Jeśli zaś zwierzę cierpi tak bardzo, że życie jest dla niego męką, lub też kiedy jest ono dla was niebezpieczne, wówczas uwolnijcie je od życia możliwie szybko, sprawiając mu najmniejszy ból, jaki mu tylko zadać musicie. Pomóżcie mu przejść w zaświaty z miłością i miłosierdziem i nie męczcie go. A Bóg, wasz Ojciec, okaże wam miłosierdzie, tak jak wy okazaliście miłosierdzie tym, którzy są oddani w ręce wasze.
          6. I cokolwiek uczynicie jednemu z najmniejszych dzieci Moich, Mnie to uczynicie. Ja Jestem bowiem w nich, a one są we Mnie. Tak, Ja Jestem we wszelkim stworzeniu i wszelkie stworzenia są we Mnie. Moimi są ich radości i Moim jest ich cierpienie. Dlatego mówię wam: Bądźcie dobrzy jeden dla drugiego i dla wszystkich stworzeń Bożych”.

          (Rozdział 38, 1-6)

          Nawrócenie ptasznika

          1. A gdy Jezus szedł do Jerycha, spotkał człowieka z młodymi gołębiami i z klatką pełną ptaków, które złapał. I ujrzał ich boleść z powodu utraty wolności, a prócz tego cierpienie z głodu i pragnienia.
          2. I rzekł do tego człowieka: „Cóż ty z nimi robisz?”. A człowiek ten odpowiedział: „Żyję z tego, że sprzedaję ptaki, które schwytałem”.
          3. Jezus zaś rzekł mu: „A co byś powiedział, gdyby tak silniejszy albo mądrzejszy od ciebie, wziął cię do niewoli i związał, a może też i żonę twoją lub dzieci twoje i wtrącił do więzienia, aby potem sprzedać dla zysku, by zapewnić sobie utrzymanie?
          4. Czy te ptaki nie są współbraćmi twoimi, tyle że słabszymi od ciebie? I czy nie troszczy się o nie tenże sam Bóg, Ojciec i Matka tak, jak i o ciebie? Wypuść więc twoich małych braci i siostry na wolność i postaraj się, abyś już nigdy więcej tak nie czynił, lecz uczciwie zarabiał na swoje utrzymanie”.
          5. I człowiek ten zdumiał się bardzo tymi słowami i ich mocą i wypuścił ptaki na wolność. Gdy ptaki wyszły z klatki, podfrunęły do Jezusa, usiadły na Jego ramionach i śpiewały Mu.
          6. A człowiek ów pytał dalej o Jego naukę i poszedł swoją drogą i nauczył się pleść kosze. Pracą swoją zdobywał dla siebie chleb, a połamawszy swoje klatki i pułapki, stał się uczniem Jezusa.

          (Rozdział 41, 1-6)

          9. „Zaprawdę, powiadam wam, że po to przyszedłem na świat, aby położyć kres wszelkim krwawym ofiarom i spożywaniu mięsa zwierząt i ptaków”.

          (Rozdział 75, 9)

          Źródło:

          „Ewangelia Jezusa”,
          Wydawnictwo DAS WORT,
          Rottweil 1986

          „Ewangelia Życia Doskonałego”,
          Wydawnictwo Humata,
          Bad Homburg

          „Zapomniana Ewangelia”,
          Chrześcijaństwo i ochrona zwierząt,
          Fachverlag für Tierschutz, München.

  28. margo0307 pisze:

    „… Wszyscy tutaj piszący potrzebują resetu bo głos nieobecnej Jestem wciąż się na tej stronie w wypowiedziach nadających jej ton przebija , i chociaż sam ceniłem intelekt Jestem i byłem chwilowo nią zauroczony , to jednak obecnie traktuję iż jej filozofia wyrządza więcej złego niż dobrego.”
    ___
    A wiesz chociaż… dlaczego w taki sposób… traktujesz filozofię Jestem” ?
    Powiem Tobie kochany Marku:
    – ponieważ… kompletnie nic nie z-rozumiałeś z tego o czym Ona pisała !, bo w Twoim umyśle… gra całkowicie inna muza – muza przesycona psychodelicznymi wizjami AD, TT, Serafinowskiej i im podobnych…, które nijak nie idą w parze z tym – czym w wolności dzieliła się Jestem.
    I… Po Zdrówka

    • marek pisze:

      Kochana Małgosiu

      Twoje argumenty to jedynie okopywanie się na przyjętej przez intelekt pozycji …ale tą pozycję łatwo wzruszyć gdy się pojmie negatywność swych z pozoru wartościowych i subtelnych wartości płynącą z zakamuflowanej w niej postawie wycofania i bierności w stosunku do otoczenia …

      …większą wartość dla równowagi naszej populacji ma głos starszej osoby upominającej w środku lokomocji niestosownie zachowującą się młodzież niż nasze starania o własny mistyczny rozwój..

      Beata ma rację , rozwój osobniczy i całego gatunku jest uwarunkowany od zespolenia ego osobowości z podszeptami duszy czyli z głosem sumienia .

      …ostatnie dziesięciolecia w lawinowym tempie rugują ów głos w nas na rzecz nastawiania uszu na wrzask pragnień zaspokajających jedynie próżność ego i ciała .
      Wszelkie wydumane i przeintelektualizowane sposoby na rozwój duchowy , to zastępcze substytuty tej naturalnej drogi ….protezy rozwoju stworzone przez ludzkie ego …

      Człowiek nie musi wkuwać jak tabliczki mnożenia praw naturalnych rządzących życiem , ma je wpisane w to co nazywa sumieniem i ego współżyjąc z nim nasiąka ich zrozumieniem …

      To jest droga powstawania Człowieka na Ziemi z wewnętrznym nauczycielem lecz bez nauczycieli .

      • Beata pisze:

        dzieki Marku za wykazanie sie zrozumieniem dla moich nieco chaotycznych wypowiedzi..
        Margo proponuje model „wolnosc Tomku w swoim domku” jak wiekszosc ludzi na ziemi , ktorzy sa zainteresowani lekkim, egocentrycznym zyciem.. w rozwoju duchowym i nauce na bledach granice sa plynne ale SĄ… są rzeczy, sytuacje, zachowania, ktore nigdy nie powinny miec przyzwolenia spolecznego

        • margo0307 pisze:

          „… Margo proponuje model „wolnosc Tomku w swoim domku” jak wiekszosc ludzi na ziemi , ktorzy sa zainteresowani lekkim, egocentrycznym zyciem…”
          ___
          Widzę, że… nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, podobnie zresztą jak wielu innych…, w tym również i Marek.

          Otóż nie !, Margo… nie „proponuje żadnego modelu”, a już szczególnie takiego – jaki Ty uroiłaś sobie w swojej główce…

          Margo wskazuje jedynie na prostą czynność, do której zobowiązany jest każdy człowiek na Ziemi…, a czynnością tą jest wzięcie odpowiedzialności za to, co się tworzy i… wszystko na ten temat.
          * * *
          „…Jezus… spotkał człowieka z młodymi gołębiami i z klatką pełną ptaków, które złapał.
          I ujrzał ich boleść z powodu utraty wolności, a prócz tego cierpienie z głodu i pragnienia.
          2. I rzekł do tego człowieka:
          „Cóż ty z nimi robisz?”.
          A człowiek ten odpowiedział:
          „Żyję z tego, że sprzedaję ptaki, które schwytałem”.
          3. Jezus zaś rzekł mu:
          „A co byś powiedział, gdyby tak silniejszy albo mądrzejszy od ciebie, wziął cię do niewoli i związał, a może też i żonę twoją lub dzieci twoje i wtrącił do więzienia, aby potem sprzedać dla zysku, by zapewnić sobie utrzymanie?
          4. Czy te ptaki nie są współbraćmi twoimi, tyle że słabszymi od ciebie?…
          Wypuść więc twoich małych braci i siostry na wolność i postaraj się, abyś już nigdy więcej tak nie czynił, lecz uczciwie zarabiał na swoje utrzymanie…
          Trzymajcie ręce wasze z dala od przelewu krwi, a wargi wasze niech nie dotykają mięsa.

          Powyższe słowa… doskonale współbrzmią z muzyką – jaka rozbrzmiewa w Duszy Margo, i… jeśli już… to stanowią one „model” stosowany przez Margo w swym codziennym życiu !

          • Beata pisze:

            Prawo przyczyny i skutku do ktorego sie odwolujesz pieknie pokazuje jak m.in. biernosc – przyczyna doprowadzla do narastajacej patologii – skutek..

            czasy ostateczne, rozliczenie ludzkosci za swa dzialanosc wynikaja wlasnie z prawa przyczyny i skutku

          • margo0307 pisze:

            „… czasy ostateczne, rozliczenie ludzkosci za swa dzialanosc wynikaja wlasnie z prawa przyczyny i skutku”
            ___
            Spokojnie dziewczyno…, nie rwij się do tej oczekiwanej przez Ciebie… Apokalipsy”

            ” Wszystko ma swój czas, pod Słońcem…
            Jest czas rodzenia i czas umierania,
            czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono,
            czas zabijania i czas leczenia,
            czas burzenia i czas budowania,
            czas płaczu i czas śmiechu,
            czas zawodzenia i czas pląsów,
            czas rzucania kamieni i czas ich zbierania,
            czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymywania się od nich,
            czas szukania i czas tracenia,
            czas zachowania i czas wyrzucania,
            czas rozdzierania i czas zszywania,
            czas milczenia i czas mówienia,
            czas miłowania i czas nienawiści,
            czas wojny i czas pokoju…”

            Wrzuć więc na luz i ciesz się póki masz… czas…

          • Beata pisze:

            ciesz się póki masz… czas…

            w zyciu nie chodz o umartwianie, wrecz przeciwnie, jednak moze to dla Ciebie dziwne, ale niektorym daje wiele szczescia np. troska o innych to dla nich powod do zadowolenia, co Ciebie zwyczajnie wkurza 🙂 … wchodzac na waska sciezke /na ktorej Ty nie jestes/ prowadzaca do Boga juz z niej nie zawracasz , bazujac na swych doswiadczeniach , obserwujac otoczenie, wiesz, ze Hedonizm jest najbardziej rozpustną filozofią, opierająca się na własnym i tylko własnym szczęściu.. POZORNYM SZCZĘŚCIU….

            zrozumienie tego, dojscie do takiego poziomu empatii, ale przede wszystkim milosci, daje prawdziwa rozkosz …

            jestem wcielona dusza, a apokalipsa mi nie jest straszna, „przyjmuje wszystko na klate”

          • Beata pisze:

            kontakt z drugim cżłowiekiem, szczerosc i TROSKA o niego, wynikajace z MIŁOSCI daje najwiecej SZCZESCIA i z tego i tylko z tego cos moze sie urodzic od czego nam urosna skrzydla… czego nie da nam zadna medytacja, filozofowanie i zaden tzw. rozwoj duchowy… ludzie , ktorzy tego nie doswiadczaja sa niekompletni

          • Maria_st pisze:

            Prawo przyczyny i skutku do ktorego sie odwolujesz pieknie pokazuje jak m.in. biernosc – przyczyna doprowadzla do narastajacej patologii – skutek..

            czasy ostateczne, rozliczenie ludzkosci za swa dzialanosc wynikaja wlasnie z prawa przyczyny i skutku ”

            ale do kogo masz pretensje ze istnieje patologia?
            do margo ?
            cos Ty sobie uroila?
            nie przenoś na kogoś cos co nie jest jego.
            dziwną stosujesz metode
            i jeszcze TO,:
            „czasy ostateczne, rozliczenie ludzkosci za swa dzialanosc wynikaja wlasnie z prawa przyczyny i skutku ”
            no takie zalozenie Matrixa
            a TU

            „dzieki Marku za wykazanie sie zrozumieniem dla moich nieco chaotycznych wypowiedzi..
            Margo proponuje model „wolnosc Tomku w swoim domku” jak wiekszosc ludzi na ziemi , ktorzy sa zainteresowani lekkim, egocentrycznym zyciem.. w rozwoju duchowym i nauce na bledach granice sa plynne ale SĄ… są rzeczy, sytuacje, zachowania, ktore nigdy nie powinny miec przyzwolenia spolecznego ”

            ciekawe że podobni spotykaja podobnych……coś w tym jest a więc o co chodzi z tym wolnoc Tomku–filozofujesz czy medytujesz w tym temacie ?

          • Maria_st pisze:

            kontakt z drugim cżłowiekiem, szczerosc i TROSKA o niego, wynikajace z MIŁOSCI daje najwiecej SZCZESCIA i z tego i tylko z tego cos moze sie urodzic od czego nam urosna skrzydla… czego nie da nam zadna medytacja, filozofowanie i zaden tzw. rozwoj duchowy… ludzie , ktorzy tego nie doswiadczaja sa niekompletni

            wiec tak wygląda troska o innego czlowieka–wytykanie mu jakis urojonych swoich prawd w imie Miłości ….mnie tam skrzydła nie sa potrzebne i tak zawsze znajdzie sie ktos , kto w imie Milosci bedzie je podcinał 😦

          • Maria_st pisze:

            wchodzac na waska sciezke /na ktorej Ty nie jestes/ prowadzaca do Boga juz z niej nie zawracasz ,

            przegięcie..ależ zaleciało EGOizmem….widać ciśnie kogoś na waskiej scieżce…..a Bogi niech idą na swe drogi….ogólnie skończmy ze slowem BOG…bo mnie kojarzy sie ze złem wcielonym na tej Ziemi…pewnie dlatego nie ma tu MILOŚCI nawet na wąskiej scieżce….

          • Dawid56 pisze:

            czasy ostateczne, rozliczenie ludzkosci za swa dzialanosc wynikaja wlasnie z prawa przyczyny i skutku
            Nie zauwazyłaś Beato ,ze jest to kompletna hipokryzja?
            Jak mozna Kogos karać za coś co mu się wcześniej wszczepiło.
            Ot taka wolna wola z góry zaprogramowana.
            Śmiać mi sie chce ztych karań i sądów ostatecznych bo tak na prawdę Kto sobie dał prawo żeby karać Ludzkość?
            Jeśli juz to Człowiek albo ludzie sami siebie karzą nie rozumiejąc że tu na tej planecie jest zdopień zdobywania i zapoznawania się z Miłością.Jeśli wierzysz że po śmierci będziesz istniał/istniała w innej postaci to kiedyś zaczniesz sobie zdawać sprawę z tego że tylko Miłość się liczy na tym Świecie reszta to matrix i nic więcej

          • Beata pisze:

            „Coraz więcej z nas… zaczyna już uświadamiać sobie, że… tzw. „wróg zewnętrzny” to jedynie… iluzja”

            zawsze bede w opozycji wobec Ciebie Mario wobec Margo za maye, za iluzje…
            rzeczywostosc jaka jest kazdy widzi, jedni z tym nic nie robia a inni co gorsza probuja wciskac kity o mayi iluzji i matrixie.

            nie podoba Ci sie moja wizja przyszlosci ok, ale nie do zaakceptowania jest bagatelizowanie tego co sie dzieje na swiecie… przedziwne uczucie jak skrajne moze byc ludzkie postrzeganie rzeczywistosci – nie MAYI ale RZECZYWISTOŚĆI w ktorej wszyscy zyja i biora nie tylko indywidualna odpowiedzialnosc za nia ale również zbiorową…. WSPÓLNOTA nie powinno byc pustym slowem dla swiadomego człowieka

          • margo0307 pisze:

            „… zawsze bede w opozycji wobec Ciebie Mario wobec Margo za maye, za iluzje…
            rzeczywostosc jaka jest kazdy widzi…”

            ___
            „Zawsze będziesz w opozycji” Beato do… wszystkich, którzy pojęli to – czego Ty jeszcze nie pojmujesz…

            I… czy aby napewno… „każdy widzi rzeczywistość” taką – jaka ona jest ?

            „… Świat jest tylko holograficzną projekcją świadomości.
            Wszystko dzieje się w naszych umysłach, w naszych mózgach, w duszy…, dekodujemy ruch falowy światła, a następnie rekonstruujemy świat we własnej jaźni…
            System wytwarzania procesu dekodowania i rekonstrukcji wytwarza rzeczywistość opartą na ruchu falowym światła.
            Wszyscy mistycy niosący tradycję duchową rozumieją, że jesteśmy iluzją własnej duszy podzielonej na fragmenty żyjące w iluzji czasu i wymiaru, zbierającą doświadczenia potrzebne do ewolucji duchowej…”

            Jeśli chcesz Beato, poszerzyć co nie co… swoją wiedzę nt. otaczającej nas „rzeczywistości”, to zachęcam do zapoznania się z odkryciami fizyki i biologii kwantowej…, bo bez tego – ani rusz… 🙂
            Ciekawie też, opisany jest ten ważny temat dotyczący otaczającej nas „rzeczywistości” np. w poniższym arcie…
            https://samostanowienie.wordpress.com/2016/08/25/programy-podswiadomosci-czyli-iluzja-rzeczywistosci-w-ktorej-zyjemy/

  29. Maria_st pisze:

    zawsze bede w opozycji wobec Ciebie Mario wobec Margo za maye, za iluzje…
    rzeczywostosc jaka jest kazdy widzi, jedni z tym nic nie robia a inni co gorsza probuja wciskac kity o mayi iluzji i matrixie.”

    możesz być, nie mam nic przeciw temu

    „nie podoba Ci sie moja wizja przyszlosci ok, ale nie do zaakceptowania jest bagatelizowanie tego co sie dzieje na swiecie… przedziwne uczucie jak skrajne moze byc ludzkie postrzeganie rzeczywistosci – nie MAYI ale RZECZYWISTOŚĆI w ktorej wszyscy zyja i biora nie tylko indywidualna odpowiedzialnosc za nia ale również zbiorową…. WSPÓLNOTA nie powinno byc pustym slowem dla swiadomego człowieka ”

    Beato o jakiej wizji przyszłości piszesz–bez przyszlości ?
    Co znaczy bagatelizowanie ?
    Sama chyba napisałaś że to ludzie sami sobie wypracowali taka przyszłość…więc i ludzie powinni to w końcu zrozumiec……dlaczego nie potrafia?
    Dla mnie to Maya….a Ty możesz to postrzegac jak chcesz….nawet jako RZECZYWISTOŚĆ tej Mayi…..ciekawe dlaczego ludzie w hipnozie zachowuja sie tak jakby żyli w RZECZYWISTOŚCI jaka zadziewa sie tak naprawde w ich głowach ?
    Co to JEST ?
    Co do odpowiedzialności zbiorowej–ja to rozumiem jako tworzenie jej poprzez indywidualna odpowiedzialność….a więc …odpowiedzialność za to co sie czyni .

    „WSPÓLNOTA nie powinno byc pustym slowem dla swiadomego człowieka ”

    sprecyzuj o co Ci chodzi z ta wspólnotą ?
    Wspólnota jako rasa ludzka?

    • margo0307 pisze:

      „… WSPÓLNOTA nie powinno byc pustym slowem dla swiadomego człowieka…”
      ___
      „Świadomy człowiek” rozumie niebezpieczeństwo, które kryje się za słowem „WSPÓLNOTA”…, ponieważ rozumie, że… twór ten – to nic innego jak psychologiczny twór ideologii zwierzęcej grupy… na zasadzie stada, ławicy, watahy, etc… w której człowiek prędzej czy później, w taki czy inny sposób… uwalnia swoje najgorsze cechy człowieczeństwa, jak m.in. zazdrość, chciwość, idee rywalizacji, chore popędy czy pragnienia…

      „Świadomy człowiek” rozumie też, że… każda „WSPÓLNOTA” – czy będzie to wspólnota rówieśnicza, zawodowa, religijna…, rodziny, mieszkańców domu, miasta, kraju, czy jakakolwiek inna – tworzy uzależnienie i przywiązanie, a to z kolei stwarza cierpienie spowodowane stratą…, ponieważ wszystko do czego się przywiązujemy i od czego się uzależniamy jest… chwilowe, przemijające i nietrwałe…
      Panta rei‚… nie ma nic trwałego na tym świecie…

  30. margo0307 pisze:

    „… wchodzac na waska sciezke /na ktorej Ty nie jestes/ prowadzaca do Boga juz z niej nie zawracasz…”
    __________
    Rozumiem, że… te powyższe słowa, to – Twoja Beato – luźna interpretacja wersetu z „czarnej księgi”:
    „.. Wchodźcie przez ciasną bramę, bo przestronna brama i szeroka ta droga, która wiedzie do zguby, a wielu jest tych, którzy przez nią wchodzą..” (Mt 7,6. 13-14)

    Z tego wynika, że… tak oto… zatoczyliśmy koło i ponownie powróciliśmy do sedna… starych, sprawdzonych programów umysłu… zaimplementowanych ludziom na drodze ich udomawiania, czyli… czynienia z ludzi niewolników – w tym wypadku – programów religijnych, bez których żaden niewolnik nie potrafi samodzielnie myśleć, ponieważ jego niewykształcone zmysły, nie są w stanie dojrzeć prawdziwego świata, więc… „autorytety” – w tym przypadku – religijne – mają prawo rządzić takim niewolnikiem poprzez wszelkiego rodzaju… nakazy, zakazy, powinności, etc…
    I takiemu zniewolonemu umysłowi… nigdy nie przyjdzie do głowy myśl, że…
    Pierwszym obowiązkiem wolnej istoty na tej planecie, jest zakwestionowanie autorytetu, bo wydaje mu się, że… to „autorytety” tworzą prawo, a niewolnik poprzez bezmyślny szacunek dla ich władzy… musi je respektować…
    Niestety – jest to największy wróg Prawdy !

    Ale na szczęście… świta już Jutrzenka… 🙂 podczas której…

    Słabi ludzie, będą musieli zniszczyć w swej jaźni obraz fałszywego Boga, będą musieli odrzucić idee hierarchii i powoli wspinać się do własnego człowieczeństwa, budować górę i szczyt swojej wolnej duchowości, bo… duchowość nie leży w absurdzie religii, ustroju, kultury… lecz w nas samych

    • marek pisze:

      A jednak nawet w trójkę przegrywacie z Beatą

      Hedonizm[edytuj]
      Hedonizm (gr. ἡδονή, hedone, „przyjemność”, „rozkosz”) – pogląd, doktryna, uznająca przyjemność, rozkosz za najwyższe dobro i cel życia, główny motyw ludzkiego postępowania. Unikanie cierpienia i bólu jest głównym warunkiem osiągnięcia szczęścia.

      Wyróżnia się:

      hedonizm etyczny
      hedonizm psychologiczny
      hedonizm materialistyczny (hedonistyczny materializm, konsumpcjonizm, konsumeryzm)
      Hedonizmem etycznym nazywamy takie poglądy, zgodnie z którymi ludzie powinni zmierzać do szczęścia (cudzego lub swojego), bowiem jest to „etycznie dobre”. Hedonizm psychologiczny głosi, iż ludzie pragną szczęścia, nie mówi nic jednak co do sposobu (oraz rodzaju) jego osiągnięcia. Hedonizm materialistyczny dopatruje się najwyższej lub jedynej wartości w gromadzeniu i zużywaniu dóbr materialnych.

      Najstarszą formą hedonizmu jest hedonizm cyrenejski. Jego cechy to:

      liczy się tylko szczęście „prywatne”, czyli tzw. egoizm indywidualny (doznania innych ludzi są niepoznawalne).
      szczęście można osiągnąć poprzez chwilowe przyjemności.
      to co nazywamy „długotrwałym szczęściem” jest przewagą przyjemności nad bólem.
      szczęście jest aktywne, tj. jest stanem czynnym umysłu/ducha/duszy, nie polega natomiast na braku cierpienia.
      ważne są doznania teraźniejsze. To co było, ani to co będzie nie ma znaczenia.
      rozkosz musi współgrać z rozumem, to znaczy, że to nie człowiek ma się poddać rozkoszy, ale rozkosz człowiekowi. Przyjemność jest doskonała wtedy, kiedy można ją odrzucić bez żalu i bólu.
      Hedonizm prezentowany był przez przedstawicieli szkoły filozoficznej założonej w IV wieku p.n.e. przez ucznia Sokratesa, Arystypa z Cyreny. Później nastąpiły wypaczenia doktryny hedonizmu i szkoła przestała istnieć w III w. p.n.e.

      Formą „ewolucyjną” innej odmiany hedonizmu jest utylitaryzm, rozwijany przez brytyjskich filozofów Jeremy’ego Benthama i Johna Stuarta Milla: szczęście wielu ludzi jest ważniejsze niż szczęście jednostkowe; szczęście natychmiastowe powinno zostać „odłożone”, jeśli prowadzi to do większego szczęścia w przyszłości

      którzy pojęli to – czego Ty jeszcze nie pojmujesz…

      Jestem miała swoją sztuczkę , Małgosia ma swoją …ileż w niej skromności nauczyciela zza chmur , ileż zrozumienia dla adepta który nie rozumie …

      ileż cała Wasza trójka nie rozumie wyrażając z uporem postawę Ja wiem a ty jeszcze nie rozumiesz …

      dotycz to Was również z tym że na tą chwilę jesteście zamurowani czyli Śpiący Uprowadzeni przez zapożyczone doktryny … na razie jesteście mięskiem z duchem lub ciałem jak pokrętnie to jest nazwane i wiedzy o tym i zrozumienia niestety tyle macie w sobie co przysłowiowego brudu za paznokciem …

      śpiewajcie aniołowie
      pasterze grajcież mu

      każde sobie wyhodowaną przez innych dla niego rzepkę skrobie …
      ..a rozumu jak nie było tak nie ma …

      • Maria_st pisze:

        A jednak nawet w trójkę przegrywacie z Beatą ”

        naprawde?
        nie czytałeś co napisałam wczesniej–tu nie ma wygranych ani przegranych….. projektujmy tylko coś, czego nie ma a jedynie istnieje w naszych głowach

        „którzy pojęli to – czego Ty jeszcze nie pojmujesz…

        Jestem miała swoją sztuczkę , Małgosia ma swoją …ileż w niej skromności nauczyciela zza chmur , ileż zrozumienia dla adepta który nie rozumie … ”

        ja tez powoli zaczynam rozumieć SIEBIE…..i nie musze być ani skromna ani taka czy siaka jak sobie ktos chce widziec…..piszę tylko o etapie poznawania a niestety nie kazdy moze to zrozumieć…a może najlepiej NIC nie pisac–bo przecież CI którzy szukaja odnajduja to w SOBIE

        „ileż cała Wasza trójka nie rozumie wyrażając z uporem postawę Ja wiem a ty jeszcze nie rozumiesz …”

        to tylko Twoje widzenie–dlaczego?
        sam sobie odpowiedz
        ja opisuje tylko tak jak napisałam..etapy swojego poznania SIEBIE …wewnętrzne a nie zewnetrzne i tylko od kazdego z NAS zależy czy chce to czytac czy nie….czytajmy intuicyjnie a nie łykajmy wszystko jak leci

        „dotycz to Was również z tym że na tą chwilę jesteście zamurowani czyli Śpiący Uprowadzeni przez zapożyczone doktryny … na razie jesteście mięskiem z duchem lub ciałem jak pokrętnie to jest nazwane i wiedzy o tym i zrozumienia niestety tyle macie w sobie co przysłowiowego brudu za paznokciem …”

        naprawde…skąd TO wiesz ..toz wczesniej pisałeś :

        „”ileż cała Wasza trójka nie rozumie wyrażając z uporem postawę Ja wiem a ty jeszcze nie rozumiesz ..”— o trójce….a sam wiesz najlepiej kim ktos jest…niesamowite…niesamowite….ilez w tym szczerości i pokory
        Dziekuje Marku za uswiadomienie mnie

        „śpiewajcie aniołowie
        pasterze grajcież mu

        każde sobie wyhodowaną przez innych dla niego rzepkę skrobie …
        ..a rozumu jak nie było tak nie ma … ”

        no cóż dalej leci kabarecik umysłu…

        • margo0307 pisze:

          „… nie czytałeś co napisałam wczesniej…”
          ___
          Maryś, czytanie i rozumienie tego, co się czyta, to… jak widać – dwie, całkowicie odrębne czynności…

          • Daria pisze:

            Mysle ze inaczej wygladalaby rozmowa na zywo niz przez internet. Najczesciej przez internet dochodzi do niezrozumienia slow innej osoby.
            Ale ciekawie sie czyta Stworce ktory obral sobie takie pole doswiadczen.
            A moze… Nie ma zadnej drogi do przebycia, nie ma celow do zrealizowania i wszystko co tutaj robimy to jest w naszych wlasnych zachcianek?
            Trzeba patrzec na calosc a nie wyrwac sobie krotki fragment i przy nim trwac. Całość, przede wszystkim Całość.

      • margo0307 pisze:

        „Hedonizm…, „przyjemność”, „rozkosz”
        ___
        Dziękuję Ci Marku za ten powyższy „wykład” nt. znaczenia słowa „hedonizm” 🙂
        Zapewniam Ciebie jednak, że… w żadnym moim komencie nie namawiałam i nie namawiam nikogo do… bezmyślnego hołdowania tak powierzchownym zachciankom jak przemijająca i pusta… „przyjemność” czy „rozkosz”.

        Obraz, jaki nakreśliła Beata m.in. w słowach:

        „…bazujac na swych doswiadczeniach , obserwujac otoczenie, wiesz, ze Hedonizm jest najbardziej rozpustną filozofią, opierająca się na własnym i tylko własnym szczęściu…”

        … wynika z braku z-rozumienia tego – o czym piszę i jest obrazem, który nijak ma się do tego, do czego każdy z nas jest zobowiązany, czyli do… pracy nad sobą, do… świadomego wzięcia odpowiedzialności za swoje myśli, wypowiadane słowa i własne postępowanie.

        „…na tą chwilę jesteście zamurowani czyli Śpiący Uprowadzeni…”
        ___
        Marek, niemal w każdym swoim komencie powtarzasz jak mantrę to, co dotyczy jedynie Ciebie samego !

        Pomyśl przez chwilę logicznie i przypomnij sobie proces własnego myślenia, w którym po raz pierwszy pojawiło się określenie: Śpiący Uprowadzeni„…

        – Czy pamiętasz… skąd, od kogo zapożyczyłeś to określenie i zacząłeś się nim nieświadomie posługiwać ?

        – Czy naprawdę nie dostrzegasz tego – jak ogromny wpływ wywarły na Twoje postrzeganie Rzeczy Istności – barwne, psychodeliczne BAJKI opowiadane przez m.in. Ashayane Deane, która twierdzi, że… „została wyszkolona osobiście” przez coś – co nazywa siebie… „Ligą Opiekunów Ziemi” ?

        Do czego jest Ci potrzebny ten świat bajek ?
        – Czy nie uważasz kolego, że… nadszedł już czas by wydorośleć ?

        • marek pisze:

          jedni budują swój świat pojęć na bajkach duchowych i pseudonaukowych nauczycieli inni budują je na psychodelicznych obrazach całości…

          ;;;jeszcze inni przesiewaj wszystką informację i tworzą zlepek czego ? ano tego co współgra z ich ego upodobaniami twierdząc że zrozumieli …

          …nie zrozumieli nawet tego co mają na czubku swego nosa że ich poglądy to wysublimowany odzwierzęcy konstrukt raju , a nie obiektywny opis rzeczywistości tej części wszechświata …

          Obiektywny obraz wszechświata na daną chwilę znają wszyscy ” synowie diabła ” którzy rządzą i manewrują tłumami więc tych najtwardziej stąpających po ziemi również nazwij psychodelikami …

          Otrzymujesz Małgosiu w ostatnich wpisach ode mnie celowo zamieszczane choćby same inicjały AD gdyż powodują one w Tobie reakcję jak przysłowiowa czerwona płachta na Byka …

          Staram się o Ciebie byś dostrzegła czego Ci brakuje w Twym konstrukcie pojęciowym by był realistyczny i użyteczny ..

          Wszelkie wasze koncepcje padły na kolan pod tym jednym stwierdzeniem człowiekowi nie potrzebna jest filozofia i znajomość praw naturalnych ….jego sumienie je zna …a ono jest składową człowieka …od tego winno się zaczynać i na tym kończyć każde rozważanie

          Film z świadomie rozjeżdżanym ciałem dziecka doprowadził Cię prawie do utraty panowania nad sobą ” płakałaś ” i krzyczałaś wręcz w opisach towarzyszących temu tematowi i tak postępujesz z każdą treścią która nie pasuje do Twej cukierkowo rozumianej mantry : ” odpowiadać z swoje myśli i czyny ” …

          …nie masz siły i odwagi by analizować to co jest mrokiem w człowieku stąd jeżeli tylko natrafiasz na ślad czegoś co Cię przeraża odrzucasz cały temat tak jak choćby mteriały AD .

          Żadne z Was nie dostrzega piękna jej opisu płynącego z wielopoziomowego oglądu jaki w nim dostarcza , bo jesteście dziećmi tak jak cała ta planeta to planeta dzieci w rozumie wybierające jedynie ładnie opakowane teorie nie analizując co jest w środku.

          Zakres materiałów i opis ewolucji życia w naszym sektorze wszechświata przerasta możliwości zrozumienia , a po pierwsze zainteresowania się prze ezo światek stworzony przez Rotszildów i im podobnych cwaniaków , by mogli spokojnie kończyć konstrukcję nowej jakości rezerwatów dla zadufanych w swą rodem z piaskownicy wiedzę producentów luszu .

          setki tysięcy – miliony
          buddystów
          duch swiata
          na jego dachu
          przez tysiąc lecia
          medytowało
          i co się stało
          wojsko Chińskie
          na swych plecach
          siedząc w kucki
          wysiedziało .

  31. margo0307 pisze:

    „… A moze…
    Nie ma zadnej drogi do przebycia, nie ma celow do zrealizowania…”

    ___
    „Może…” jest właśnie tak, jak piszesz Dario… 🙂

    Jedno – jak dla mnie – nie ulega wątpliwości, mianowicie fakt, że… każde nasze doświadczenie, bez względu na to, czy jest ono… przyjemne czy męczące, radosne czy smutne, bolesne czy szczęśliwe… wzbogaca naszą Duszę…
    I być może… jedynie chęć przeżycia różnorodnych wrażeń i uczuć… jest jedynym powodem, dla którego Dusza wciela się w ciało organiczne… ?

    • Daria pisze:

      Takie tez mam przemyslenia

    • Dawid56 pisze:

      Może zadam teraz takie trywialne pytania czym się różni Dusza od Świadomości? Czym się różni Duch od Świadomości.
      Nie zgadzam się z tym żeby Duch nie pamiętał swoich doświadczeń tu na Ziemi jako ziemska Świadomość.I najtrudniejsze pytanie dlaczego Duszę bardzo często wiąże się z ciałem astralnym i dlaczego to ciało astralne jest w pewnym sensie niżej stawiane aniżeli ciało mentalne czy Duchowe.
      Czy Dusza po zebraniu doświadczeń ziemskich trafia do ciała mentalnego czy duchowego.Jaki jest związek po śmierci ciała mentalnego z duchowym czy mentalnego z astralnym?

      • marek pisze:

        Zadałeś Dawid pytanie które noszę w sobie od dawna lecz nie chciałem Was nim gnębić …Tylko nie wyjeżdżajcie proszę z rysem historycznym bo zupełnie stracę w stosunku do Was nadzieję…

        Kto wymyślił lub stworzył opis duszy i ewentualnie czy jest to odwzorowanie rzeczywistości czy konstrukt służący , ano właśnie czemu ….uzasadnieniu zaprzęgania ” bateryjek -porcji ducha ” do niekończącego się recyklingu ich zewnętrznej powłoki reinkarnacji .
        Czy zaistnienie pojęcia duszy nie jest tożsame z procesem zaistnienia pojęcia ciała w odniesieniu do człowieka , a pozostawienie terminu mięsa dla zjadanych zwierząt ..

        Prawdziwe myślenie /obdzieranie prawdy z kłamstwa /może prowadzić do szaleństwa jeżeli nie ma się wsparcia ze strony ducha w sobie ….

        I takie są w swej treści materiały AD Małgosiu , fantastyczne w swej rozległości i przerażające w ukazywanych realiach .

        Życzę odwagi .

  32. Miejmy nadzieje, ze bedzie lepszy niz 2016…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s