Miara Miłości

Ostatnio wiele dyskutowaliśmy na temat Miłości. Stwierdziliśmy ,że na jednym biegunie jest Miłość, a na drugim Strach. Okazuje się, że wiele działań Człowieka można sklasyfikować w kierunku Miłości lub kierunku strachu. Oczywiście mówiąc Miłość mam na myśli głównie Empatię i miłość Samego Siebie, ale nie Egotyzm czy Egoizm bo to wcale nie jest to samo. Można też pokusić się o takie stwierdzenie:jeśli działasz w kierunku dzielenia społeczeństwa na równych i równiejszych to działasz w kierunku strachu, jeśli działasz w kierunku nienawiści czy wojny to też działasz w kierunku powstania negatywnych emocji. Jeśli działasz w kierunku ekscytacji horrorami czy thrillerami, to też działasz w kierunku strachu. Jeśli głosisz różnego rodzaju przepowiednie i nimi straszysz, to też działasz w kierunku strachu. Jeśli ekscytujesz się wzrostem ilości trzęsień Ziemi, czy możliwością upadku asteroidy czy komety na Ziemię , to również działasz w kierunku strachu.

Z drugiej strony jeśli opiekujesz się bezdomnymi psami lub kotami czy innymi zwierzętami to działasz w kierunku miłości, jeśli bronisz dewastacji przyrody to też działasz w kierunku Miłości. Jeśli wznosisz dziękczynne modlitwy do Najwyższej Istoty( Kogokolwiek lub Cokolwiek miałbyś na myśli) powodowane głęboka empatią do drugiego Człowieka, czy nawet siebie, to też działasz w kierunku Miłości.Jeśli opiekujesz się nowonarodzonym dzieckiem poświęcając mu nieprzespane noce to również działasz w kierunku Miłości. Jeśli opiekujesz się zniedołężniałymi starszymi ludźmi lub jako wolontariusz pomagasz biednym słabszym czy chorowitym, to też działasz w kierunku Miłości. Jeśli swoim działaniem spowodujesz „zakopanie rowów” pomiędzy zwaśnionymi stronami , to też działasz w kierunku Miłości.  Jeśli opiekujesz się swoimi rodzicami w chwilach starości, a nie oddajesz ich do domu starców, to też działasz w kierunku Miłości. Kiedyś nie było tzw Domów Spokojnej Starości, a rodzina często żyła w tzw domu wielopokoleniowym. U Indian wiekowi Członkowie plemienia należeli do tzw starszyzny i służyli radą młodszym członkom plemienia.

Niestety korzystanie ze wszelkich elektronicznych nowinek technicznych  zabija Miłość. Owszem czasami Miłość można odczuć przez komputer, ale to nie jest do końca to o co nam chodziło. Bardzo niewiele Miłości jest w programach telewizyjnych czy publicznych instytucjach.

Ważny jest bardzo szczery uśmiech czy dobre słowo.Wydaje się że się za mało śmiejemy i bardzo niewiele jest w nas tej autentycznej niewymuszonej Radości.

Mędrzec powiedział kiedyś Śmiech to Zdrowie i chyba miał rację , bo autentyczną Radością można „zarazić” drugiego Człowieka , trzeba tylko chcieć…

 

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Człowiek, Ezoteryka, Transformacja 2016-2017, Uzdrawianie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

22 odpowiedzi na „Miara Miłości

  1. marek pisze:

    Kto jest Miłością o miłości nie pisze bo po prostu nią jest

    Jam jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie

    • margo0307 pisze:

      Marek, czegoś nie rozumiem w Twoich wypowiedziach…
      Jedną razą piszesz:

      „Kto jest Miłością o miłości nie pisze bo po prostu nią jest”

      A inną razą piszesz:

      „człowiek sam z siebie nie jest w stanie być Miłością , człowiek może jedynie być jej kanałem”

      Hmm, to jak to w końcu jest ?

      • marek pisze:

        Wiedziałem ,że się wystawiam , a ja to wiem ale nie powiem bo szkoda gadać , ….tym co potrzebna pomoc w ich przebudzeniu , wystarczy rozrzuconego tutaj elementarza , tym co niepotrzebna – sami znajdą odpowiedź …

        Jest osobliwość jako początek wszystkiego co jest i jest paradoks przejawienia tej osobliwości w formach utworzonych na jej podobieństwo …jednakże tak jak osobliwość jest wiecznie trwająca , tak paradoks w jednostkowej formie zaistniały , niestety może skończyć się jej kolapsem …

        Maruś , nie Maruś , ale na pewno
        uparty stary zgred.

  2. margo0307 pisze:

    „Kto jest Miłością o miłości nie pisze bo po prostu nią jest…”
    ___
    Ależ… „pisze” kochany Marku, „pisze”…, bo Energia Miłości to jedyne uczucie, które się mnoży gdy… się nim dzieli

    • marek pisze:

      muszę bo muszę i nie będę się z sobą samym kopał …

      to nie o Tobie Małgosiu jednak o poglądach ….

      …skupiła się baba na miłości mocy bo ją jeden , chłopek straśnie zauroczył …

      amen z mej strony
      w temacie miłości .

    • Dawid56 pisze:

      Energia Miłości to jedyne uczucie, które się mnoży gdy… się nim dzieli…

      Swinto prowda :)<3 Małgosiu

  3. Ifryt pisze:

    Witajcie, miałem najlepszego i najbardziej mistycznego sylwka od wielu lat 🙂

    Mam nadzieje że u wszystkich mistykowych świrusów też było i jest dobrze 🙂

    A tak w temacie to kto czci nieokiełznaną potęgę i moc Życia to działa w kierunku Miłości, a kto się rozczula nad jego kruchością i bez nadziejnośćią, to działa w kierunku strachu hahaha 😀

    • margo0307 pisze:

      „Witajcie, miałem najlepszego i najbardziej mistycznego sylwka od wielu lat🙂
      Mam nadzieje że u wszystkich mistykowych świrusów też było i jest dobrze🙂”

      ___
      Witaj Grześ

      Ja także doświadczyłam… wyjątkowego i… z całą pewnością – mistycznego Sylwestra… po raz pierwszy w moim życiu… 🙂
      Z resztą Twojej wypowiedzi całkowicie się zgadzam 🙂

      Fajny film oglądałam 🙂
      Co prawda… nieco już… „przykurzony” bo z 1980r, ale… wciąż – jak myślę – nadal aktualny…, pt. „Odmienne stany świadomości” ukazujący… Siłę Miłości… 🙂 ❤
      http://www.cda.pl/video/243658af

      • Dawid56 pisze:

        Baardzo „specyficzna” ta „siła”, ale jednocześnie niesłychanie czysta.i prawdziwa.

        • margo0307 pisze:

          „Baardzo „specyficzna” ta „siła”…”
          ___
          Dlaczego… „specyficzna” Dawidzie ?

          • Dawid56 pisze:

            Specyficzna bo tylko ona potrafiła uratować nieszczęsnego eksperymentatora przed całkowitym unicestwieniem i pozwoliła odzyskać mu siebie, ale do tego było potrzebne bardzo silne i prawdziwe uczucie.
            „Odmienne stany świadomości” trochę mi przypomniały eksperymenty Terenca Mc Kenny z grzybkami psychodelicznymi i przypomniały mi też eksperymenty liderów grupy Pink Floyd z tymi grzybkami.Niektórzy twierdzą, że psychodeliki typu Ayahuasca to nie nie narkotyki a jedynie otwierają trzecie oko i ułatwiają dostęp do szyszynki.
            Istniej jednak duże zagrożenie można „stamtąd” nie powrócić jak nie wrócili Jimi Henrix czy Janis Joplin.

          • margo0307 pisze:

            „… Istniej jednak duże zagrożenie można „stamtąd” nie powrócić jak nie wrócili Jimi Henrix czy Janis Joplin.”
            ___
            Może… tak wybrali ?
            * * *
            „… Ayahuasca to nie… narkotyki a jedynie otwierają trzecie oko i ułatwiają dostęp do szyszynki…”
            ___
            Powiedziałabym raczej, że… otwierają pierwsze i najważniejsze oko…

      • Ifryt pisze:

        Brzmi ciekawie i tajemniczo to co piszesz o swoim Sylwestrze Marguś 😉
        Być może łączy nas jakieś dziwne i bliżej nieokreślone „pokrewieństwo duchowe”? 🙂

        Zmiany o których kwękałem sfrustrowany rok temu, dokonały się w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Z chaosu może się wyłonić tylko mój porządek, czyli MMM – Miłość, Magia i Marzenia które się spełniają.
        Jeszcze 19 grudnia pisałem dla samego siebie bardzo mroczne rzeczy, to było podczas trwania tych przemian, na końcu jednak i tak zawarłem swoje życzenie MMM, pałałem nienawiścią i pogardą do tego padołu(słusznie zresztą), ale to już bez znaczenia 😀

        • margo0307 pisze:

          „Brzmi ciekawie i tajemniczo…”
          ___
          Owszem było… i „ciekawie i tajemniczo” Grześ 🙂
          * * *
          „…Być może łączy nas jakieś dziwne i bliżej nieokreślone „pokrewieństwo duchowe”?…”
          ___
          Wszystko jest możliwe… Grześ, a więc i to, że łączy nas… „nieokreślone pokrewieństwo duchowe”, a może nawet… więcej niż możliwe ! 🙂
          * * *
          „… Zmiany… dokonały się w ciągu ostatnich dwóch miesięcy.
          Z chaosu może się wyłonić tylko mój porządek, czyli MMM – Miłość, Magia i Marzenia które się spełniają…”

          ___
          Bardzo się cieszę Grześ ze… zmian inicjujących zaistnienie Twojego porządku MMM, o którym wspominasz… 🙂
          Faktem jest, że… niemal wszyscy zmieniamy się coraz szybciej i z każdym nowym dniem… stajemy się bardziej świadomi niż byliśmy wcześniej…
          Ważne, abyśmy z-rozumieli, że… zmiany dokonują się zawsze najpierw w wewnętrznym polu naszej płaszczyzny duchowej, a następnie… manifestują się w świecie zjawisk fizycznych…
          Kiedy wzrasta nasza… inteligencja emocjonalna – wzrasta również nasza intuicja, czyli… głos ❤ a stąd już… jeden mały kroczek do zamanifestowania się… Miłości, Magii i spełniających się Marzeń”

          • Ifryt pisze:

            Marguś a żebyś wiedziała. Mi naprawdę dwa miesiące wstecz jawią jako prehistoria, takie rzeczy się dzieją naprawdę 😉
            Poszukam dobrej okazji to coś póżniej opisze 🙂 ❤

  4. Dawid56 pisze:

    Przepiękna modlitwa Tolteków n/t Miłości

  5. margo0307 pisze:

    „… Ziemia jest mikroskopijną sceną na przepastnej, kosmicznej arenie…, samotną drobinką w bezmiarze kosmicznego mroku…, na drobinie kurzu zawieszonej w promieniu Słońca…
    I jak dotąd… jest jedyną, znaną nam Przystanią Życia…, za którą jesteśmy odpowiedzialni oraz za istoty na niej żyjące, którym winniśmy okazywać wzajemną życzliwość, część i ochronę…

  6. tomasz26 pisze:

    planeta była ludzi nie było… ludzie są planeta jest.. ludzi nie będzie planeta będzie..wnioski nich każdy wyciągnie sam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s