Zmiana przyszłości

To trochę tak jak było pokazane w filmach Powrót do przyszłości, Magiczny Zegar, Next efekt motyla. Niektórzy twierdzą, że najważniejsza jest teraźniejszość i mają rację. Równie ważna, jeśli nie najważniejsza jest jednak przyszłość. Przyszłość można zmienić i do tego służą właśnie różnego rodzaju przepowiednie. Są w danej przyszłości pewne tzw. węzły – znaczące wydarzenia, które są do zmiany, dlatego być może inkarnowaliśmy się w tych rudnych czasach, aby to zmienić. Być może ten czas bez przepowiedni bez konkretnych dat , to dla nas wielka szansa , szansa na lepsze jutro.

Odkryliśmy, że wydarzenia biorą się z przyszłości. Wydarzenia mogą pochodzić z przyszłości tak samo jak z przeszłości. Jest to stale trwająca gra. Jesteśmy tu po to, by ułatwić zmianę przeszłości, aby odmienić naszą teraźniejszość w Plejadach, naszą wersję “teraz”. Dokonujemy tego po to, by wytyczyć nową drogę i odebrać władzę tyranii, jaka istnieje w odległej przyszłości. W rzeczywistości wasza przeszłość pędzi ku naszej teraźniejszości, a jednak udaliśmy się w przyszłość, aby ją odmienić. Ostatecznie otrzymacie zupełnie inny zestaw wspomnień, ponieważ zmienicie przeszłość waszego wszechświata. Tak rzeczy się mają. Powiedzieliśmy wam, że przybyliśmy z waszej przyszłości, i że powróciliśmy po to, by zmienić przeszłość. Jesteśmy bardzo sprytni. Zmieniamy historię całego wszechświata tworząc wszechświat równoległy. Tym właśnie są równoległe wszechświaty – planami, które przesuwają mechanizmy czasu z jednego punktu, zmieniając wspomnienie i zmieniając wydarzenie. Możecie dokonać tego samego w swoim życiu osobistym. Wy również możecie zmienić swoją przeszłość. Ucząc się tej gry, bądźcie elastyczni.          

powyższy fragment pochodzi z książki Barbary Marciniak „Ziemia zwiastunów Świtu”

Niektórzy jasnowidze i ekstrasensi twierdzą że jako Ludzkość dotarliśmy do tzw czasów końca. Jest w tym niestety dużo prawdy, gdyż jako Ludzkość nie posiadamy precyzyjnego celu rozwoju, jednym słowem zapętliliśmy się w tym rozwoju. Wszelkie autorytety religijne czy polityczne przestają być autorytetami, a Nasza Ziemia pod względem ilości trzęsień ziemi czy wybuchów wulkanów zachowuje się coraz bardziej nieprzewidywalnie. Pozostaje chyba tylko wspólna medytacja w imię wszechświatowego Pokoju, medytacja w imię zwycięstwa sił Światła nad siłami ciemności czy medytacja w imię zwycięstwa Dobra nad złem. Ta medytacja może, a w zasadzie powinna być wzmocniona dźwiękiem. Przepowiednie i znaki na najbliższy rok nie są dobre, nie znaczy to jednak, że wszystko stracone. W przyszłym roku nie musi wcale wybuchnąć wojna światowa, tak jak i w przyszłym roku Polska nie musi dalej być podzielona na lepszy i gorszy sort. Niektórzy twierdzą ,że tzw przesilenie jest konieczne aby Ludzkość obudziła się ze snu, moim jednak zdaniem co chwila mamy do czynienia z budzącą się Świadomością, to wszystko może mieć miejsce w procesie pokojowym. Nie możemy ulec ogólnemu programowaniu na hedonizm i brak miłości, nieufność i strach i wojnę.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Bóg, Człowiek, Przepowiednie, Transformacja 2012, UFO cywilizacje pozaziemskie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

41 odpowiedzi na „Zmiana przyszłości

  1. marek pisze:

    Nie możemy ulec ogólnemu programowaniu na hedonizm i brak miłości, nieufność i strach i wojnę.

    te cechy to nic w stosunku do apatii i braku wiary w możliwość działania na rzecz zmiany …..głownie w tym tkwi problem ludzkości….

    • Dawid56 pisze:

      Marku masz rację , w ostatnim numerze „Nieznanego Świata” 1/2017 napisano między innymi:
      „Z rokiem 2017 ( w odróżnieniu od 11 sierpnia 1999-Wielki Krzyż, 21 grudnia 2012 – 13 baktun koniec kalendarza Majów) ,jak się wydaje, sytuacja wygląda inaczej.Wydarzenia ostatnich lat uzmysłowiły bowiem do bólu, że cywilizacja zabrnęła w ślepy zaułek i bez radykalnego przełomu się nie obejdzie, gdyż nie jest ona w stanie funkcjonować w obecnym kształcie.”

      • marek pisze:

        cywilizacja zabrnęła w ślepy zaułek i bez radykalnego przełomu się nie obejdzie, gdyż nie jest ona w stanie funkcjonować w obecnym kształcie.”

        Niektórzy z nas gloryfikują ” Matkę Naturę ” – prawa przyrody …
        Ludzki garnitur fizyczny podlega tak jak pozostałe organizmy na Ziemi tym prawom i wydaje się to być bezdyskusyjne..

        Natura likwiduje osobniki nieprzystosowane , słabe – uniemożliwiając im rozmnażanie skracając ich cykl życia …my stawiamy tej zasadzie opór medycyną i prawami regulującymi życie społeczeństw.

        Osiągamy w tym sukcesy ….lecz czy ktokolwiek robił badania , jak na przestrzeni czasu wpływa to na stan naszego zbiorowego ducha…..

        Moje podglądanie ludzi prowadzi mnie do wniosków iż skutkiem owych działań skupiających się na obejściu praw natury stworzyliśmy ” popłuczyny cywilizacji ” w stosunku do wzorcowo zdrowej moralnie i duchowo cywilizacji ..

        Nasza pierwotnie ” klarowna ” duchowość wraz z płynącą z niej moralnością i mądrością ” rozwodniła ” się rozcieńczającymi ją egzystencjami jednostek które jej w należytym stopniu nie posiadały , a jednak istniały i nadal w coraz większej ilości istnieją – wbrew Naturze…

        Wiem do czego można porównać me wnioski ….lecz nie boję się owej zbieżności , gdyż stosowanych w przeszłość przeciwdziałań w nie pochwalam -można wymyślić inne ….

        Religie tyle zostało im zarzucone , tyle opracowań na temat genezy ich zaistnienia ,stworzonych , dowodów na temat ich podwójnej roli i przemyślności ich twórców w staraniu o ich trwanie i wypełnia roli czynnika kodującego nasze umysły…

        Śledząc te wszystkie deprecjonujące je argumenty zaczynam dochodzić do wniosku że pojęcie ” wiecznej duszy ” zasiedlającej ludzkie ciało jest również przekłamaniem zastosowanym przez twórców religii mającym nas ubezwłasnowolnić i zniewolić w dojściu do prawdy o nas samych …

        Nieśmiertelna Dusza – to termin wpleciony w większość religii , to argument wiążący nas z nimi i z ich ukrytymi celami ….a co jeżeli jest na odwrót …jeżeli dusza powstaje i tworzy się skutkiem ludzkiej fizycznej egzystencji ?….i istnieje lub przestaje istnieć w związku z jej jakością ? ….

        Ktoś lubiący siedzieć w ustalonych przekonaniach powie ” brednie ” lecz niech skupi się na wymowie tak postawionego wniosku w odniesieniu do odpowiedzialności za swoje istnienie , a nie skupia się na stwierdzeniu …” hulaj dusza piekła / wiecznego życia /nie ma „.

        Przekonanie o tworzeniu się duszy skutkiem ludzkiej egzystencji w fizycznym świecie wymusza odpowiedzialność za swoje czyny i popędy . Indywidualną odpowiedzialność bez oglądania się na słowa religijnych bajkopisarzy – szukania i tworzenia moralności w sobie samym…..

        Są ku temu podstawy by takie rozumowanie uwzględnić .
        Człowiek z swym garniturem DNA stworzony został przez wysoko rozwinięte świadomości wszechświata i za sprawą owego DNA ma z kim się komunikować w obrębie siebie samego , by czerpać wiedzę o właściwych kierunkach rozumienia i swego rozwoju …. wystarczy by rozpoznał dokładnie swą fizyczność , odrzucił inne zaciemniające mu pojmowanie …

        Przy takim rozumieniu siebie i wartościowaniu swych wyborów w trakcie ziemskiej egzystencji człowiek jest w stanie samodzielnie dojść do tego o czym tak często tu piszemy – Miłości Agape… jest w stanie za sprawą własnych samodzielnych starań , stać się światłem które wyewoluowało z jednostkowej egzystencji a nie spłynęło na niego skądś z góry …

        Naszą rolą jest łączyć i jednoczyć wszystkie częstotliwości występujące we wszechświecie a nie infantylnie rozumiane sprowadzanie nieba na Ziemię.

        Przewróciłem poukładane starannie „zabawki ” w głowach – przepraszam , jednocześnie myślę , że nic złego nie zrobiłem… na dzisiaj możemy jedynie jednego być pewni …nadal o sobie nic nie wiemy …

        …natomiast przysłowiowy diabeł siedzący w tysiącach czy milionach ludzkich głów zarządzających nami wie i się z nas w oczy nam śmieje , dlatego wciąż namawiam do studiowania tego co nas przeraża , a optymistyczne informacje o naszym potencjale tratowanie jako naszej przyszłości wynikającej z naszego zbiorowego zorganizowania i pojmowania, a nie odbicia naszej dzisiejszej rzeczywistości …

        Nie będziesz chciał przez Ziemię iść
        Tą drogą co my.
        I w huku bomb, i w świście kul,
        Przez ogień i dym.
        I zejdziesz tu na skrzydłach mew
        Na Ziemię, na świat:
        Człowieku, który zjawisz się
        W dniu, gdy zabraknie nas!

        Nasze Słońce świecić będzie Ci!
        Już jutro: nasze niebo będzie niebem Twym!
        Już jutro: nasza Ziemia będzie Ziemią Twą!
        I przynieś ludziom Pokój, na który tak czekają
        O poranku, we dnie w nocy, od lat…

        Nadejdziesz tu z wołaniem fal
        Co biją o brzeg,
        Gdy zatopimy w morzu hełm,
        I tarczę, i Miecz.
        Ucichną fale wielkich wód,
        Ucichnie szum rzek.
        Uniesie Cię ławica ryb
        Z dna morza na żółty brzeg.

        Nie będziesz chciał po Ziemi iść
        Tą drogą co my.
        I w huku bomb, i w świście kul,
        Przez ogień i dym.
        Bitewny pył opadnie z pól,
        I z wiosek, i z miast.
        Odkryjesz świat, na nowo świat,
        I łąkę, i ten las…

        Nasze Słońce świecić będzie Ci!
        Już jutro: nasze niebo będzie niebem Twym!
        Już jutro: nasza Ziemia będzie Ziemią Twą!
        I przynieś ludziom Pokój, na który tak czekają
        O poranku, we dnie w nocy, od lat…

        A jeśli przyjdziesz w morzu krwi
        Groźniejszy, niż dziś?!

        Jam Jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie

        • Dawid56 pisze:

          Nasze Słońce świecić będzie Ci!
          Już jutro: nasze niebo będzie niebem Twym!
          Już jutro: nasza Ziemia będzie Ziemią Twą!
          I przynieś ludziom Pokój, na który tak czekają
          O poranku, we dnie w nocy, od lat…

          A jeśli przyjdziesz w morzu krwi
          Groźniejszy, niż dziś?!

          Marku, tak mi się skojarzyło:
          Ostatnia zwrotka tej piosenki – Z drugim przyjściem Chrystusa?

          • marek pisze:

            Ostatnia zwrotka tej piosenki – Z drugim przyjściem Chrystusa?

            Moja jaźń lub ego Dawidzie jest jak gdyby na odmiennych podstawach skonstruowana niż Twoje …może to jedynie subiektywne doświadczenia i przemyślenia …

            Odżegnuję się od jakichkolwiek dat , symboli i przepowiedni ….po prostu wiem ,że wszystko jest w naszych / całej ludzkości rękach / i zależy od naszego pozycjonowania na skali człowieczeństwa pisanego przez duże ” C ” czyli od tego co nazywamy prawdziwą niesformalizowaną duchowością .

            Wielokrotnie już pisałem ,że Chrystusa mam swego indywidualnego w sobie tzn. jest to mój emocjonalno intelektualny twór mych marzeń o tym kim chciałbym zostać jako człowiek poprzez staranie się o swój autentyczny rozwój …

            Nie wierzę w ponowne przyjście Chrystusa.na Ziemię , ów Chrystus musi pojawić się w każdym z nas , w naszym wnętrzu tak jak jak mnie czasem się zdarza / mam nadzieję ,/ że z Tym kosmicznym obcuję …są to najpiękniejsze chwile mego serca…

            I to kojarzę z metaforą o ponownym zejściu Chrystusa na Ziemię …

            Czy to co piszę ma sens …myślę że tak …gdyż ” żyjące demony ” w ludzkich ciałach nie boją się jakiejkolwiek jednostki obojętnie skąd by nie przybyła …każdą zabiją gdy przyjdzie taka potrzeba i zdewaluują pamięć o niej i jej wartość …

            Owe ” demony ” boją się Chrystusa który budzi się w nas w tłumach …bo wszystkich nas nie wymordują , nie są w stanie i będą musiały od nas odstąpić ..szukać innego żerowiska.. i to jest obrazem dziejącej się na naszych oczach i w nas – apokalipsy..

            Jam Jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie

        • Loja Jolajna pisze:

          Moje podglądanie ludzi prowadzi mnie do wniosków iż skutkiem owych działań skupiających się na obejściu praw natury stworzyliśmy ” popłuczyny cywilizacji ” w stosunku do wzorcowo zdrowej moralnie i duchowo cywilizacji ..

          Nasza pierwotnie ” klarowna ” duchowość wraz z płynącą z niej moralnością i mądrością ” rozwodniła ” się rozcieńczającymi ją egzystencjami jednostek które jej w należytym stopniu nie posiadały , a jednak istniały i nadal w coraz większej ilości istnieją – wbrew Naturze…
          ___________________________
          „popłuczyny cywilizacji”…zgoda, ale czy kiedykolwiek było lepiej z tą naszą ludzką cywilizacją, raczej nie. Co najwyżej cywilizacja zmieniała barwy i smak popłuczyn.

          „wzorcowo zdrowa moralnie i duchowo cywilizacja”…czy kiedykolwiek taka była, raczej nigdy. Nie mamy wzorca, nie wiemy do jakich zmian dążyć, nie ma woli w ludziach żeby zmienić na lepsze dla ogółu. Problem w tym, że żeby jednym było lepiej to innym musi być gorzej, bo wszystkiego constans.

          Małe szanse na bycie zdrowym moralnie i duchowo. Do tego potrzeba specjalnych warunków, a tych nie ma i nigdy nie było i raczej nie będzie. Takie warunki mogą być w „Niebie”, tam gdzie nie ma materii, gdzie każdy ma pełny święty spokój, zero trosk i obaw o cokolwiek czy kogokolwiek. Tu gdzie żyjemy bardziej życiami innych niż swoim, tu się nie da być bardziej duchem niż ciałem.

          Pozdrawiam świątecznie

          • marek pisze:

            Tu gdzie żyjemy bardziej życiami innych niż swoim, tu się nie da być bardziej duchem niż ciałem.

            Nie z braku szacunku do Ciebie Lili , a z powodu uniknięcia pisania wielostronicowych rozpraw nie będę szerzej uzasadniał mych wniosków …

            uwypuklę jedynie to co napisałem..

            obecnie ludzkie ego przypisane ciału omija sito praw natury dając szansę zaśmiecaniu naszego zbiorowego umysłu i genotypu – obniżając jego wyjściowe standardy ..

            Na początku człowiek będący bardziej podległy prawom natury i rozumiejący je / przez nas obecnie określany prymitywnym / mógł być o wiele bardziej moralny niż nasz ogół w teraźniejszości ..potwierdza to moje przypuszczenie ogląd współcześnie istniejących małych społeczności odciętych od świata których społeczne zorganizowanie i humanistyczna praworządność napawa podziwem i zachwytem nad ich wewnętrzną mądrością ..

            Intelekt to zapis informacji obrabiany przez nas mechanicznie ..prowadzi nas w bezduszność …

            potraktuj to ostatnie zdanie jako luźną przenośnię , a to co piszę pokaże się bliższe zrozumienia .

            Jam Jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie

  2. tomasz26 pisze:

    jeśli by wyjść z założeniem ze planeta jest mięsożerna ( ZYCIE PI )…wiadomo że planeta jest tym co odzwierciedlają ludzkie wibracje …to jak to widzicie?

  3. attikor pisze:

    Zycze wszystkim zdrowia i zdrowego rozsadku,pamietajcie klamcy szantarzysci i mordercy lubia swoje czyny przypisywac drugim .Nie lubia strasznie pisania w 3 osobie ,bo wtedy to ich BOZE na wierz wyplywa bo sie czuje winnym taka jedna z druga gnida i wtedy wrzask jest wielki bo nie ma wodki zostaly im juz tylko puste butelki.
    Oby dzien co bedzie teraz coraz dluzszy ,wygnal z waszej drogi klamcow i oszustow,niech wam swieci wiecznie slonce ,niech uciekna z tej ziemi wszystkie zle mysli.
    Kochac to ja moze was wszystkich nie kocham ,bo to trudno moze byc ktos czasem zazdrosny ale was szanuje takich jakimi jestescie,bo losu swego karzdy z osobna jest Kowolem i nie ma odpowiedzialnosci zbiorowej. Karzdy wie co robi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Wesolych Swiat

  4. Dawid56 pisze:

    Dołączam się do życzeń Attikora życząc wszystkim Wszystkim stałym Blogerkom i Blogerom oraz Gościom Mistyki Życia po prostu Spokojnych , bez waśni rodzinnych, Zdrowych Świat Bożego Narodzenia.Życzę również wielu udanych i trafionych prezentów zarówno otrzymanych jak i podarowanych.:)
    choinka

  5. Ktoś pisze:

    „te inne 2 resety nie znam i to boli………a ja będę ich świadkiem wiec podwójnie boli.
    Szykuje się na ten najgorszy najbliższy reset. z reguły mam poślizg rok z hakiem do kilku miechów wiec może jednak się nie mylę……..obstawiając styczeń 2018-lub 2019.”

    — powiem jedno, PUDŁO. ;D

  6. Ktoś pisze:

    A Dawid coś dla ciebie. kalendarz z 360 dniowego na 365 dniowy zmienił się około 3150 pne.

    wraz z utopieniem robactwa w oceanie indyjskim….wtedy było tylko spłukane teraz….. niech się uczy oddychać „wyobrażając” oddychanie ;p

  7. marek pisze:

    Tyle we mnie miłości do Was ile zamieszczam piosenek Marka….
    Kochajmy się …to moje życzenia ….

      • marek pisze:

        Nie musi się swego wnętrza wyrażać prozą …są ludzie którzy krzyk swego serca wyrażają poezją i melodią …jest to o wiele obszerniejsze w treści niż proza.

        Nie zapominajmy o tym w zalewie intelektualnego przetrawiania życia …

        Ta mała składanka jest obrazem mnie samego w odczuciach i emocjach jakie noszę w sobie….One obejmują cały świat , nie tylko wybrane miejsca czy osoby …

        Tym własnym /wspólnym wyrażanym przez innymi odbiorem życia dzielę się z Wami i życzę Wam sukcesów na drodze łączenia swych pogubionych w bezczasie drobinek .

        JEST TAKI SAMOTNY DOM
        Romuald Lipko i Krzysztof Cugowski

        Uderzył deszcz, wybuchła noc,
        Przy drodze pusty dwór,
        W katedrach drzew, w przyłbicach gór,
        Wagnerowski ton.

        Za witraża dziwnym szkłem,
        Pustych komnat chłód,
        W szary pył rozbity czas,
        Martwy, pusty dwór.

        Dorzucam drew, bo ogień zgasł,
        Ciągle burza trwa,
        Nagle feeria barw i mnóstwo świec,
        Ktoś na skrzypcach gra,
        Gotyckie odrzwia chylą się
        I skrzypiąc suną w bok
        I biała pani płynie z nich
        W brylantowej mgle.

        Zawirował z nami dwór,
        Rudych włosów płomień,
        Nad górami lecę, lecę z nią,
        Różę trzymam w dłoni.

        A po nocy przychodzi dzień,
        A po burzy spokój,
        Nagle ptaki budzą mnie
        Tłukąc się do okien
        A po nocy przychodzi dzień,
        A po burzy spokój,

        Znowu szary, pusty dom,
        Gdzie schroniłem się
        I najmilsza z wszystkich, z wszystkich mi
        Na witraża szkle,
        Znowu w drogę, w drogę trzeba iść,
        W życie się zanurzyć,
        Chociaż w ręce jeszcze tkwi
        Lekko zwiędła róża…

        A po nocy przychodzi dzień,
        A po burzy spokój,
        Nagle ptaki budzą mnie
        Tłukąc się do okien.
        A po nocy przychodzi dzień,
        A po burzy spokój,

        Jam jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie

  8. margo0307 pisze:

    „… Niektórzy twierdzą, że najważniejsza jest teraźniejszość i mają rację.
    Równie ważna, jeśli nie najważniejsza jest jednak przyszłość.
    Przyszłość można zmienić i do tego służą właśnie różnego rodzaju przepowiednie…”

    ___
    Przepowiednie Dawidzie… nie służą do zmiany przyszłości, chyba że… ktoś przyjmie w siebie daną przepo-wiednię i zacznie nią żyć dokładnie tak – jak zinterpretował to jej autor…
    Przepowiednie ostrzegają przed możliwością zaistnienia jakichś zjawisk, lecz… nie determinują przyszłości nikogo z nas, bo jak słusznie zauważył Siola:
    „… losu swego każdy z osobna jest Kowalem i nie ma zbiorowej odpowiedzialności…”

    Każdy z nas – swoimi myślami, słowami i poczynaniami dzisiaj ! tworzy swoją przyszłość…, a ponieważ wchodzimy w skład miliardowego społeczeństwa… myśli, słów i poczynań – wszyscy razem tworzymy wypadkową tej zadziwiającej „emocjonalnej mieszaniny”…

    • Dawid56 pisze:

      To znaczy powiem trochę inaczej.Ja się cieszę ,że moje przepowiednie się nie sprawdzają :). Po drugie cieszę się się też z tych przepowiedni wygłaszanych przez wielkich jasnowidzów czy proroków, które się nie sprawdziły i nie są odraczane w czasie czyli ich „karma się wypaliła”. Stąd też pojawia się ta „ostania z możliwych dat” 20 marca 2017-poczatek astrologicznego roku 2017 -nowy początek 🙂

    • Dawid56 pisze:

      Przepowiednie Dawidzie… nie służą do zmiany przyszłości, chyba że… ktoś przyjmie w siebie daną przepo-wiednię i zacznie nią żyć dokładnie tak – jak zinterpretował to jej autor…

      Małgosiu nie wiem czy czytałaś „Ziemię zwiastunów świtu” Barbary Marciniak.
      Jest tam bardzo wyraźnie powiedziane że możemy być ludźmi z Przyszłości którzy inkarnowali się właśnie na Ziemię po to aby tę jedną niechcianą wersję przyszłości zmienić.
      Po prostu sprawa zmiany przyszłości okaże się możliwa, kiedy będą możliwe podróże w czasie zarówno w przeszłość jak i przyszłość.

      • Maria_st pisze:

        Z moich doświaczeń mam wrażenie że jesteśmy cieniem / tym co ciemne w oryginale/…różnica w zdarzeniach / cień / to ok 9-11 godzin….gdzie więc mamy oryginał ?

        • marek pisze:

          gdzie więc mamy oryginał ?

          to co napisałaś Marysiu rozumiem w przenośni jako plamę na jakiejś substancji – materii ???…

          miałem objaśnienia podobne ze strony WJ …..pokazała mi taką małą plamkę /wir / jako objaśnienie mojego /ego / oddzielenia od całości istnienia /informacji /.

          Zrozumiałem ,że oddziela nas od całości Uniwersum częstotliwość wibracji wynikająca z konstrukcji /tego co zawierają w sobie / naszych wnętrz .

          Na własny użytek wiem ,że w oparciu o zasadę ” małe jest odwzorowaniem dużego ” symultanicznie planeta i my ludzie musimy podnosić swe wibracje / poziom świadomości / by przemianować nasze i naszej planety istnienie ..

          Jam jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie

  9. margo0307 pisze:

    Składając Wam Wszystkim – Kochani Forumowicze i odwiedzający nas Goście… z ❤ płynące życzenia świąteczne – pogody Ducha i głębokiego odczucia Jedności jaką wszyscy razem współtworzymy…
    Dedykuję nam wszystkim… niezwykłe przesłanie zrodzone z ducha jedności i tolerancji – jakim są piękne słowa Dezyderaty…

    Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu i pamiętaj jaki spokój możesz znaleźć w ciszy…

    Tak dalece jak to możliwe – nie wyrzekając się siebie – bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi…

    Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchając też tego, co mówią inni…, bo nawet głupcy i ignoranci… też mają swoją opowieść…

    Jeżeli porównujesz się z innymi… możesz stać się próżny lub zgorzkniały, albowiem zawsze znajdą się lepsi i gorsi od ciebie…

    Ciesz się zarówno swymi osiągnięciami jak i planami.
    Wykonuj z ❤ swą pracę, jakkolwiek by była skromna, jest ona bowiem trwałą wartością w zmiennych kolejach losu…

    Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach – świat bowiem pełen jest oszustwa.
    Lecz niech ci to nie przesłania prawdziwej cnoty; wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie jest pełne heroizmu.

    Bądź sobą, a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć…
    Nie bądź cyniczny wobec miłości, albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa…

    Przyjmuj pogodnie to, co lata ci niosą, bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości.
    Rozwijaj siłę ducha, by w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla ciebie.
    Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni…, wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.

    Obok zdrowej dyscypliny bądź łagodny dla siebie.
    Jesteś dzieckiem Wszechświata i nie mniej niż gwiazdy i drzewa… masz prawo być tutaj i czy to jest dla ciebie jasne czy nie – nie wątp, że Wszechświat jest taki jaki być powinien…

    Tak więc bądź w pokoju z Bogiem – cokolwiek myślisz o Jego istnieniu i czymkolwiek się On tobie wydaje i jakiekolwiek są twoje pragnienia…
    W w zgiełku ulicznym, zamęcie życia, zachowaj pokój ze swoją Duszą.

    Z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami… ciągle jeszcze ten Świat jest piękny…

    Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy…

  10. tomasz26 pisze:

    wszystkim pojmującym istotę rzeczy życzę opanowania nad swymi i pateny żywiołami ,oraz poznania tzw. magi 12 24-26

  11. Loja Jolajna pisze:

    SZCZĘŚLIWYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA
    Wszystkiego co najlepsze, a przede wszystkim spokoju ducha w nadchodzących dniach i latach 🙂

  12. Rozsądna Anna pisze:

    Margoo Tobie i wszystkim zaglądającym na Twój blog z okazji tegorocznych Świąt życzę wszystkiego co najlepsze dla Was i Waszych rodzin, niech Boska Świadomość uczyni Was narzędziem Swego pokoju.
    Tam, gdzie nienawiść – pozwoli Wam siać miłość,
    gdzie krzywda – przebaczenie,
    gdzie zwątpienie – wiarę,
    gdzie rozpacz – nadzieję,
    gdzie mrok – światło,
    tam gdzie smutek – radość.
    Spraw, Panie, abyście nie tyle szukali pociechy,
    ile pociechę dawali
    nie tyle szukali zrozumienia, co rozumieli,
    nie tyle byli kochani, ile kochali.
    Albowiem dając – otrzymujemy,
    przebaczając – zyskujemy przebaczenie,
    a umierając – rodzimy się do życia wiecznego.

    • margo0307 pisze:

      „… abyście nie tyle szukali pociechy, ile pociechę dawali
      nie tyle szukali zrozumienia, co rozumieli,
      nie tyle byli kochani, ile kochali.
      Albowiem dając – otrzymujemy, przebaczając – zyskujemy przebaczenie
      ,
      a umierając – rodzimy się do życia…”

      ___
      Bardzo dziękuję kochana Anno za te piękne, pełne mądrości słowa…

      Poniżej, ciekawy filmik dokumentalny, ukazujący podobieństwa łączące wiele ziemskich religii i ich bogów… Jezusa, Krysznę, Buddę, Mitrę, Ozyrysa…
      Druga część filmiku próbuje odpowiedzieć na pytanie: Kim naprawdę był Jezus” ? w kontekście religii judaizmu…

      • tomasz26 pisze:

        Druga część filmiku próbuje odpowiedzieć na pytanie: Kim naprawdę był Jezus” ? w kontekście religii judaizmu…

        sama nazwa tych istot jest dla nich sprawa drugorzędną i wszystkie te istoty były fizyczna emanacją 3 z 12 … 24 (tak jest od tysiącleci )dopóty ludzie osiągną taki poziom samoświadomości ze kult boga jako istoty w ciele przejdzie do lamusa (wymazanie z pamięci zbiorowej) i nastanie nowy świt

  13. Maria_st pisze:

    wg koranu Jezusa wzieto do ” nieba” przez Allacha.. heh i to jest najbliższe prawdy……

  14. Loja Jolajna pisze:

    „… abyście nie tyle szukali pociechy, ile pociechę dawali
    nie tyle szukali zrozumienia, co rozumieli,
    nie tyle byli kochani, ile kochali.
    Albowiem dając – otrzymujemy, przebaczając – zyskujemy przebaczenie,
    a umierając – rodzimy się do życia…”
    ___
    Bardzo dziękuję kochana Anno za te piękne, pełne mądrości słowa…

    Poniżej, ciekawy filmik…
    __________________________
    Do słów Anny bardziej pasuje mi inny filmik

    oraz 2 czesc

    Film polecam wszystkim niezadowolonym, wszystkim, którzy uważają, że żyją w złych czasach, że sodoma i gomora itp…jak widać nie tylko z filmów, ale i z udokumentowanej historii bywało znacznie gorzej

    • Maria_st pisze:

      Film polecam wszystkim niezadowolonym, wszystkim, którzy uważają, że żyją w złych czasach, że sodoma i gomora itp…jak widać nie tylko z filmów, ale i z udokumentowanej historii bywało znacznie gorzej ”

      toz to sa te same czasy….a może nawet gorsze chociaz uważasz że jest lepiej……bzdura…zawsze komus jest lepiej a komus gorzej…
      ten film jest na MŻ

  15. Loja Jolajna pisze:

    toz to sa te same czasy….a może nawet gorsze chociaz uważasz że jest lepiej……bzdura…zawsze komus jest lepiej a komus gorzej…
    ___________
    pisałam wcześniej, że wszystkiego jest constans, a co za tym idzie zawsze było jest i będzie jednym lepiej, innym gorzej…więc Ameryki nie odkryłaś.
    Mnie jest w tym życiu lepiej niż zwykłym ludziom z czasów pokazanych w filmie. Nie sądzę by komukolwiek z gości MŻ było gorzej.

    ten film jest na MŻ
    ____________
    a skąd mnie to wiedzieć?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s