Życie jest lekcją, pouczającą grą

Przed dokonaniem wyboru ciała dla poszczególnej inkarnacji, każda esencja decyduje sama o tym by było ono odpowiednie do tych doświadczeń przez jakie ma przejść.
Wybiera środowisko, rodziców, płeć itp.
Szuka okazji by być blisko tych, z którymi zżyła się i nawiązała stosunki w poprzednich inkarnacjach, jak również i tych, którym chce wynagrodzić wyrządzone krzywdy lub od których spotkało ją wiele dobrego.
Chce po prostu być w tym samym towarzystwie.

Struktura oparta jest na tym, aby przechodzić przez poziomy rozwoju jak po szczeblach : Noworodek, Dziecko, Młody, Dorosły i Stary.
Te poziomy rozwoju duszy dzielą się na etapy. Każdy etap wymaga minimum siedmiu inkarnacji, ale niektórzy zatrzymują się na nim przez okres około dwudziestu inkarnacji.

Żadna dusza nie przoduje ani nie pozostaje w tyle, zajmuje jedynie inne miejsce w kole inkarnacyjnym, które i tak wyszło z Boga i prowadzi do Boga.

Po tym, gdy stanąłeś już na ostatnim etapie ostatniego poziomu, czeka na ciebie siedem innych planów (wymiarów) egzystencji, wzrostu i ewolucji, dzięki którym wciąż zbliżasz się, by powrócić do Boga.

Wiek duszy odnosi się do wzrastania indywidualnej esencji, dzięki doświadczaniu życia na planecie, a nie do tego ile razy już inkarnowała.
Im bardziej świadomym się jest procesu wzrastania duszy tym szybciej się wzrasta w hierarchii dusz. Poziom jaki osiągniesz na danym etapie odzwierciedla się w twoim punkcie widzenia świata.
Nie chodzi jednak o szybkość wzrastania, lecz o twój wybór co do jakości życia na danym poziomie. Masz wolna wole wiec możesz dokonywać wyboru jak żyć, możesz zrobić co chcesz z lekcja jaka dostaniesz.

Bardzo ważne jest zrozumienie, ze każda dusza z innego poziomu niż ty ma inny punkt widzenia, kieruje się innymi wartościami, ma inne cele i potrzeby duchowe.
To pozwoli ci nie wdawać się w niegodziwe porachunki z duszami z niższych poziomów. Klucz jest w zrozumieniu i zaakceptowaniu tej naturalnej prawdy.

Ludzie złośliwi, źli, nienawistni są na początku ich reinkarnacji, wiec nie posiadają w sobie wystarczającej miłości dla siebie i dla innych… nie potrafią pojąć ani odczuć altruizmu i jeżeli można by im dać jakaś rade to chociaż żeby nie szkodzili innym w rozwoju, to minimum ponieważ są niezdolni do głębszych odczuć i akcji.

Najwięcej wśród całej ludzkości jest dusz dzieci, dusz młodych i dusz dojrzałych.
Najmniej dusz noworodków (1%) i starych (ok 10-15%)

Szkoły, które uczą posłuszeństwa, są najwłaściwsze dla Dusz na poziomie Noworodka (ładują w wiezieniu za seryjne morderstwa). Szkoły „twardego uczenia” są najlepsze dla Dusz Młodych (uganiają się za pieniędzmi) , szkoły z celem intelektualnym i brakiem identyfikacji są lepsze dla Dusz Dojrzałych (fascynacja ich własnymi dramatami – częste wizyty u psychoanalityków, popieranie idei Greenpeace) . Szkoły miłości są właściwe i jedyne – przyciągają one Dusze Stare.” (popieranie pokoju – piosenkarze Sting, John Lennon)

Tak jak ważne jest dla Duszy Noworodka, aby była wypełniona lękiem o przetrwanie, tak dla Duszy Dziecka jest wymaganie prawa i porządku. Dusza Młoda zachowuje się właściwie gdy walczy o zdobycie bogactw, władzy i poklasku, zaś Dusza Dojrzała, gdy doświadcza przeżyć intensywnie emocjonalnych i zgłębia kwestie z nimi związane. Dusza Stara nie stosuje norm ogólnie przyjętych. Obserwuje i działa w sposób nieco ekscentryczny oraz uczy innych, nawet wtedy, gdy jej własne życie czy sprawy materialne nie są doskonale zorganizowane. Na pierwszym miejscu stawia ona przekazanie innym tego co już wie, a na dalszych pozycjach – dobrobyt, zabezpieczenie i wygodę.

1. DUSZA NA POZIOMIE NOWORODKA
Tylko ok. 1 % populacji to dusze noworodków.
życie Dusz Noworodków wydaje się bardzo surowe i twarde. Trwa ono zwykle krótko. Plagi, zarazy, recydywiści, seryjni zabójcy, ucieczka przed prawem,przed susza, stała walka o przetrwanie, jest oparte na niewyobrażalnym lęku.
Pozytywną stroną jest to, że dusze te są jeszcze świeże, wprost od Boga i że ta świeżość daje im „posmak” i możliwość przeżyć mistycznych, które dodają im sił. Znajdują bliski i intymny kontakt z przyrodą i często nie odczuwają swej indywidualności zbyt mocno, lecz jedność ze wszystkim, a więc z plemieniem, rodziną i otaczającym światem.
Posiadają instynkt, ale zapominają wszystko szybko, bo żyją tylko danym momentem. Centrum intelektu w tej fazie nie jest jeszcze rozbudzone, tak więc nie rozumieją tego co wiąże się z etyką czy moralnością. Ludzie o Duszach Noworodków muszą być pouczani o tym co właściwe a co nie.
Gotowanie i jedzenie to tylko ćwiczenia przeżycia, nie czują bowiem chęci ulepszania go w celu zwiększenia przyjemności jedzenia. Miłości i seksu doświadczają na poziomie rozpasania.
Dusze Noworodka lubią przebywać w pobliżu równika, ponieważ klimat – prawie niezmienny – ułatwia przeżycie. Gwatemala, Salwador, Honduras, Sri Lanka, Borneo, Nowa Gwinea, Dorzecze Amazonki, duża część Etiopii i Sudanu obfitują w ludzi o Duszach Noworodków, a Iran i Irak posiadają je w większości.
Potrafią być odpowiedzialne, ale tylko w wąskim zakresie, nie są w stanie sprostać sytuacjom powyżej ich możliwości pojmowania, muszą się jeszcze wiele nauczyć.

Nasze społeczeństwo jest dla nich zbyt straszne i skomplikowane, aby mogło być miejscem jakie wybiorą do inkarnowania. Gdy jednak, któryś z nich pojawi się w Stanach Zjednoczonych, co zdarza się niezmiernie rzadko, wybiera sobie miejsce jak najmniej zaludnione, zazwyczaj są to głębokie lasy. Dusze Noworodków nie szukają regularnego zatrudnienia, ponieważ jest dla nich zbyt skomplikowane i niosące przymus, czego nie mogą zrozumieć i od czego uciekają. Lubią żyć na marginesie społeczności i często są widziane przez pozostałych jako nieudacznicy.
Dusze na tym poziomie, nawet na ostatnich etapach, rzadko osiągają wyższą pozycję społeczną z wyjątkiem tych, które zbyt długo przebywają na tym poziomie i zbudowały sobie ciężką karmę.

——————————————————————————–

2. DUSZA NA POZIOMIE DZIECKA – Gdy dusze indywidualne skompletowały już siedem etapów na przykład Noworodka, mają za sobą prawdopodobnie dwadzieścia do trzydzieści inkarnacji. W tym momencie ich świadomość zaczyna badać proces wczesnego dzieciństwa duszy.
– Obecnie czeka ich pewne nowe doświadczenie na ziemi, więcej wyrafinowania a mniej ciągłego strachu mimo, że świat nadal przedstawia się im jako przerażające pole doświadczenia
– Na poziomie Dziecka struktura pomaga duszom czuć się wygodnie na świecie. Chcą jednak być przez kogoś kierowane i szukają wyższych autorytetów, które wskażą im sposoby i prawa. Dusze z tego wieku szukają tradycyjnych liderów religijnych, lekarzy uważają prawie za bogów, tak samo czczą swój kraj, armię i polityków.
– szukają dyscypliny , która pomoże im ucywilizować się. Ważne jest dla nich prawo i porządek , zakazy, regulacje, ograniczenia, przepisy do których muszą się dostosować i których przestrzegają. Również tradycje i rytuały dają im poczucie bezpieczeństwa. „Takie jest prawo i według tego będę postępować”. To typowy ich sposób myślenia. Upewniają się kilkakrotnie, czy auto sąsiada nie zostało zaparkowane przed ich domem i czy ich trawnik jest dobrze przycięty i podlany. Zazwyczaj są dobrymi obywatelami i postępują zgodnie z prawem.
– Jest to również wiek duszy, który ma największą skłonność do długoterminowego pamiętania uraz czy doznanych krzywd. Stad biorą się u niej choroby.
– Mają obsesję związaną z nadmiernym porządkiem, czystością i trzymaniem się z daleka od bakterii. Zawsze są czyste , schludne, dokładnie uczesane, skromne . Ich biurko lśni i wszystko na nim posegregowane. Ich motto to „zrób coś dobrze albo wcale”.
– Zycie rodzinne na tym etapie przebiega bardzo dobrze. Płodzą dzieci, być może nawet całe tuziny, utrzymują stosunki towarzyskie, szumnie obchodzą imieniny i urodziny, wyjeżdżają na gromadne rodzinne wycieczki, chodzą pilnie do kościoła i to daje im poczucie bycia solidną cząstką wspólnoty, jaką jest dla nich społeczeństwo w którym żyją.
Dusze Dziecięce najczęściej szukają małych społeczności.
– Jeżeli chodzi o sprawy związane z seksem, łączą je z pewnym poczuciem niepewności, wstydu i winy. Nie jest to moment na zabawę w wannie wypełnionej ciepłą wodą, tylko na ukrywanie ciała, kochanie się w ciemności, a być może nawet w piżamie i bez zbytniej zmysłowości.
– Wielu z tych, którzy stworzyli muzykę narodową, folklorystyczną lub sztukę naiwną, to Dusze Dziecięce, które w ten sposób wyrażają swe wartości i troski. W ich malarstwie przeważa pobliski pejzaż, pikniki w pobliżu kościoła, historie biblijne, śluby, święta narodowe lub okręty z narodową flagą powiewającą dumnie na wietrze. Sztuka ta może być całkiem przyjemna mimo, że nie znajdziesz w niej perspektywy ani cienia indywidualności twórcy.
– wszystko czego nie rozumieją pojmują jako zło, zaś siebie widza zawsze jako dobrych. Nie przyjmują do wiadomości ze mogli popełnić jakiś błąd – przecież są dobrzy. Ludzi podobnych do siebie uważają również za dobrych, zaś wszystkich innych, odróżniających się za złych – bo nie są tacy jak one. Wszystko jest dobre lub złe, czarne lub białe, nie istnieje dla nich odcień szarości.
– nie tolerują przemocy, sexu ani wulgaryzmów w życiu codziennym ani fikcji filmowej.
– nie lubią fizycznej bliskości, niekontrolowanej seksualności (sex tylko w piżamce i przy zgaszonym świetle), trzymają ludzi na dystans, unikają kontaktu wzrokowego.
– przestrzegają zasad etykiety , dzięki której utrzymują dystans z otoczeniem , co tez nie dopuszcza do sytuacji niekontrolowanego zachowania, nadmiernej poufałości, emocjonalności.
– naiwne, prostolinijne, maja dobry kontakt z dziećmi , świetnie sprawdzają się jako przedszkolanki, nauczycielki klas niższych, opiekunki dziecięce.
– nie eksperymentują z jedzeniem, jedzą tylko dobre i zdrowe dla nich rzeczy , nigdy nie sięgają po produkty ekskluzywne, te uważają za złe.
– Ponieważ nie potrafią jeszcze odróżnić i właściwie ocenić, że chroniczne uczucia i zachowania powodują problemy fizyczne i psychiczne, ich trudności emocjonalne są ucieleśniane, skrywane, uczucia złości tworzą w nich kamienie żółciowe, a łzy strachu spływają do nerek, pęcherza czy kręgosłupa i powodują chorobę.
– Gdy Dusze Dziecięce mają problemy chorobowe wolą zazwyczaj medycynę konwencjonalną, lekarstwa i chirurgię. Jeśli zwraca się im uwagę na medycynę alternatywną i jej terapię, lub spojrzenie na przyczynę choroby, uważają to za czysty bezsens, nie mający nic wspólnego z dbałością o ciało fizyczne. Robią jednak wyjątek dla uzdrawiaczy przyjmujących w kościołach, gdyz kościół daje im poczucie, że jest to także właściwe.
——————————————————————————–

3) DUSZE NA POZIOMIE MŁODYM

– Niezależność i zdolność zdobycia tego, czego człowiek chce i pragnie, są głównymi siłami motorycznymi wieku na poziomie Młodym. Uchwycenie tego, co plan fizyczny może zaofiarować, walka o pozycje prominenckie, władzę i bogactwo sprawia, że jest to czas współzawodnictwa
– Dusza Młoda ma mentalność dążącą do stałych porównań: kto ma więcej na koncie bankowym, ma lepiej zarabiającego męża, zapraszany jest lub wydaje najlepsze przyjęcia, kto ma najwyższy budynek, najszybszy motor, najszersze ramiona, najwęższą talię lub najdroższe brylanty.
– uważają się za lepszych, wybranych do specjalnych osiągnięć, nie oglądają się na innych, nie lobią pracy kolektywnej, bo nie chcą mieszać się z „motłochem”. Wola działać w pojedynkę i dopuszczają do siebie jedynie ludzi mających ten sam status materialny i społeczny, te same poglądy i hobby, z którymi chętnie wchodzą w komitywę i wzajemnie się ze sobą liczą, sobą inspirują, tworząc swoista klikę, zamknięty krąg dla innych.
– uwielbiają przynależeć do rożnych modnych teamów, być członkiem jakiejś ogólnie szanowanej organizacji , która nada im range i ważność.
– Młoda dusza związana tak bardzo z czerpaniem z życia ziemskiego nosi się modnie, schludnie, drogo, mieszka w dobrej dzielnicy, w ładnym domu, zakupuje wyłącznie rasowego zwierzaka, ma lepsze niż inni , wyróżniające się auto, smakowite jedzenie z górnej polki, dba o linie i robi wszystko by wyglądać młodziej niż wskazywał by na to jej wiek. Nigdy się nie starzeje – zawsze jest w formie by zrobić wrażenie na otoczeniu. Ulubione sporty to: golf i tennis.
– Typowym sloganem dusz młodych jest: ” szata zdobi człowieka”, „jak cie widza tak cie piszą”, „carpe diem”.
– Dusze Młode dążą do sukcesu i stwarzania pozorów. Dusze Młode nie są otwarte emocjonalnie, nie są więc dobrymi rodzicami i nie rozwijają ani nie umacniają więzi rodzinnych ze swymi dziećmi. Mimo tego, kupują swym pociechom wszystko, na co je stać. Przykładem na to jest dziecko w wózku bardzo znanej firmy i w drogich ciuszkach jako materialny dowód prestiżu swoich rodziców. Dzieci te maja drogie zabawki, modnie strzyżone główki, dobre wykształcenie, są popychane przez swoich rodziców w kierunku niedoceniania wszystkiego i wszystkich. Tego właśnie oczekują od nich rodzice żądni ugruntowania swego statusu społecznego.
– Ambicja jest ważna, toteż postawa omawianych dusz sprowadza się do: „Jestem ja i jesteś ty, ale ja zwyciężam”. To daje im bodziec by zawsze być na czele czegoś.
W procesie do dążenia na szczyt nieważne jest jakich środków do tego potrzeba użyć i kogo po drodze trzeba nadepnąć lub zadeptać.
– są architektami cywilizacji, liderami biznesów, ludźmi sukcesu i kariery, pracoholikami , bardzo krytyczni wobec swoich dotychczasowych osiągnięć, ciągle pracują nad ulepszeniem poziomu swojego życia.
– Typowe Dusze Młode mają mało poszanowania dla tego kto ma inne ideały lub zapatrywania niż one.
– Lubia wygrywać każda rywalizacje, jest ich najwięcej wszędzie tam, gdzie panuje „wyścig szczurów”, moda na tzw „Yuppies” , dążą do zdobycia najwyższych stanowisk jakie maja możliwość osiągnąć.
– Z zachłannością będzie pożądała ona najdroższego modelu auta, palić ją będzie chęć mieszkania w „lepszej” dzielnicy i
– Mimo, że Dusze Młode są produktywne, uprzemysłowione i skoncentrowane na celu, wizja ich zatrzymuje się w tym miejscu, czyli w miejscu SZYBKIEGO robienia pieniędzy. Toteż wątpliwe byłoby to, że będą brać pod uwagę motywy i etykę.
– Pociągają ich przygody związane z dalekimi podróżami, poznawaniem świata, który też TRAKTUJĄ JAKO SWOJA WŁASNOŚĆ. Dzięki temu znów wzrasta ich status i podziw u innych.
– Chcą być podziwiani , czuć się jak WIELKA RYBA W MAŁYM STAWIE (atrakcja do podziwiania) a nie jak niepozorna mała rybka w dużym.
– Wygrywając z rywalem, zdobywając poklask, władzę i pieniądze osiągają poczucie przebywania na szczycie. Gdyby nie stres lub lęk przed utratą „zdobyczy”, możemy uznać ten okres za ekscytujący, dający ciekawe przeżycia i możność samorealizacji.
– Młoda Dusza sięgająca zachłannie po bogactwo i władzę za wszelką cenę i kierująca się skąpstwem na zewnątrz stwarza sobie bardzo złą karmę ! Musi ja później odpracować. Drażni tez otoczenie poprzez swój egoizm. Rada dla dusz na innych poziomach: jeśli dusza młoda działa ci na nerwy to nie wpadaj w złość, możesz mu raczej spokojnie powiedzieć : „jesteś modą dusza! Na razie nasze dusze są na rożnych poziomach rozwoju i głębsze porozumienie jest niemożliwe… Daj mi znak jeśli uda ci się trochę rozwinąć.”
– Symbolem sukcesu Młodej Duszy są oprawione dyplomy, trofea , certyfikaty członkowskie, które wiesza i stawia wokół swojego biurka.
– PEŁNIĄ WIGORU, ENERGII SKIEROWANEJ WYŁĄCZNIE NA SUKCES OSOBISTY I PRESTIŻ. Jedną z przyczyn, dla której Młode Dusze są zdolne do skierowania tak wielkiej ilości energii na sam sukces jest to, że życie wewnętrzne nie przyciąga ich uwagi. To pozwala płynąć energii łatwo w poszukiwaniu rzeczy zewnętrznych.
RZECZY ZEWNĘTRZNE TO: materializm, sława, chęć czerpania z życia ziemskiego, idą do przodu nie oglądając się na odczucia innych, zainteresowani są tylko akcja skierowana na sukces, skupienie uwagi na doznaniach cielesnych. RZECZY WEWNĘTRZNE, którymi nie zajmują się młode dusze dotyczą zwykle nurtów dostępnych na wyższym poziomie duchowym: życie emocjonalne, etyka, współczucie, empatia, psychologia, duchowość, filozofia, introspekcja swoich zachowań i posunięć,
– trzymają się sztywno norm kulturowych i socjalnych, zwracając bardziej uwagę na formę zewnętrzną niż na wewnętrzną esencje. Należą do nich: instytucja małżeństwa, instytucja rodziny, przestrzeganie prawa, polityka, edukacja, religia. Uważają za gorszące gdy dusze dzieci lub dusze stare (skłonne do skrajności) nie dostosowują się do ogólnie przyjętych norm.
– nie tolerują niczego co wykracza poza ramy normalności. Chcą być uważani za w pełni normalnych i tolerują tylko „normalnych” ludzi. Nie tolerują dusz dzieci ani dusz starych, ponieważ właśnie te dusze często sięgają skrajności. Za to maja tendencje do naśmiewania się z inności i dziwaczności ww dusz.
– maja za sobą 2 poprzednie etapy duszy (niemowlęcia i dziecka)
– około 45 % populacji na całym świecie to dusze młode.
– Największe potęgi światowe tego typu, przejawiające percepcję Duszy Młodej to: Japonia, Hong Kong, Niemcy, Izrael, Syria, Arabia Saudyjska, Australia, Kanada i Stany Zjednoczone. Wszyscy, którzy wzrastają w tych miejscach, niezależnie od wieku duszy w jakim by się znajdowali, otrzymują coś w rodzaju piętna i uwarunkowania wskazującego, jak mają działać, postępować, wyglądać, czuć się, aby osiągnąć sukces. Japonia jest właśnie teraz w najwyższym stopniu takim przykładem. Jest ekstremalnie konkurencyjna, skoncentrowana nawet na rozrywce jako na czymś, w czym liczy się tylko wygrana a nie rozrywka dla samej zabawy.

——————————————————————————–

4) DUSZE DOJRZAŁE

Pod koniec cyklu Duszy Młodej pojawia się pewien niepokój, poczucie, że czegoś brak. Cały poklask, bogactwo i władza już w pełni nie wystarczają, profity i wygrana nie mają już transcendentalnej wartości.

W ten sposób zaczyna się czas poszukiwań w okresie Duszy Dojrzałej. Pytania takie jak: „Kim jestem?”, „Dlaczego tu jestem?” zadawane są sobie coraz częściej.

Jest to okres introspekcji, okres, który wiele pojęć przewraca do góry nogami. Prawie zawsze wszystko jest tu skoncentrowane na emocjach i na większej intensywności, jest więcej schizofrenii, bólu, samobójstw, więcej miłości, zmysłowości i prawdopodobnie więcej lekarstw lub narkotyków, aby uintensywnić wszystko w większym stopniu, niż to bywa w innych okresach.

Dusze Dojrzałe lubią towarzystwo innych Dusz na tym samym poziomie z powodu ich potencjału emocjonalnego oraz poczucia, że „są na tej samej ścieżce”. Doceniają one Dusze Stare ze względu na informacje jakich one im dostarczają i chwilowy odpoczynek, jakiego u ich boku doznają. Natomiast Dusze Młode pobudzają w nich impuls – chęć pójścia do przodu w sprawach świata zewnętrznego.

Zycie wewn. duszy dojrzalej to intensywność uczuć i dramatyzm , ogromna empatia, współczucie, idealizm, walka z nierównościami społecznymi i nieuczciwością.

Dusze Dojrzałe chcą studiować, ale najczęściej wybierają małe i tradycyjne szkoły. Dusze Dojrzałe czasami, aby zawstydzić swoje otoczenie składające się z Dusz Młodych, odsuwają się od dobrze płatnej pracy i unikają osiągnięcia wysokiego statusu na korzyść takiego, który wspomaga ich priorytety i linię rozwoju, niesie ryzyko, przypadkowość i twórczość lub więcej „zbawiania świata”.

Polska i Rosja są krajami przepełnionymi Duszami Dojrzałymi w których istnieją silne ciągotki do dzielenia tego, co się posiada tak, aby wszyscy mieli zapewnione przynajmniej wymagane minimum.
W grupach rządzących obu tych krajów znajdowali się ludzie mocni i twardzi, którzy byli Duszami Młodymi. Stosowali oni wszelkie dozwolone i niedozwolone chwyty, aby tylko utrzymać się przy władzy. I nagle mamy Dusze Dojrzałe typu Lech Wałęsa i Michaił Gorbaczow, które rzucają się do walki przeciw temu ustalonemu porządkowi, nie bacząc na to, czy będą lubiani i dobrze oceniani.

Kraje z atrybutami Dusz Dojrzałych zwracają większą uwagę na szersze stosunki ze światem, niż na materialne dobra i skuteczną działalność. Przykładem mogą być Włochy, Grecja, Egipt i Meksyk.

W połowie 1987 roku wiele z krajów o Duszach Młodych zaczęło interesować się początkiem świadomości Duszy Dojrzałej. Stało się tak, ponieważ ich populacja zaczęła składać się z większej ilości Dusz Dojrzałych niż Młodych co spowodowało zachwianie starej równowagi. Kraje te w „smaku” i działalności będą jeszcze jakiś czas głównie państwami Dusz Młodych, ale będzie można zaobserwować rosnącą chęć zapewnienia sobie coraz większej dbałości o dobrobyt.
Ponieważ świadomość Duszy Dojrzałej realizuje się w poczuciu, że wszyscy jesteśmy wspólnotą, może dojść do głosu walka o prawa zwierząt.

Możliwe staje się dostrzeżenie punktu widzenia innej osoby i wzięcia go pod uwagę.

__________________________________________________ _____

5) DUSZE STARE
Na głębokich, wewnętrznych poziomach Stare Dusze widzą związki istniejące między wszystkimi ludźmi. Instynktownie czują, że stanowią część całości. Są w stanie uchwycić szerszy obraz i wtedy robią co mogą aby żyć w zgodzie z tym, co czują oraz nie ranić, nie sądzić innych. Występuje u nich potrzeba poczucia własnej nieskazitelności i utrzymanie integralności w każdej sytuacji. Odsuwają się od intensywnej emocjonalności Dusz Dojrzałych i są bardziej obiektywne w stosunku do życiowych wyżów i niżów.

Mając za sobą sporo inkarnacji w różnorodnych kulturach i klasach o wiele trudniej jest im znaleźć się w sytuacjach typu: właściwe – niewłaściwe, my – oni, ten kraj czy tamten, jak to przeważnie ma miejsce w ich otoczeniu. Widzenie całego obrazu w ten sposób powoduje, że Dusze Stare są raczej spokojne, nastawione bardziej pokojowo i nie rozpraszają się. U Dusz Starych przed upływem trzydziestego piątego roku życia nie obserwuje się przejawów percepcji odpowiadających temu poziomowi. Mogą więc one być w tym okresie posądzone o to, że lubią tańczyć w zależności od muzyki. Ponieważ mają inklinacje do podążenia za swoją indywidualną, wewnętrzną percepcją i pragnieniami mogą być ocenione jako ekscentryczne, chociaż trzeba przyznać, że w nieszkodliwy dla nikogo sposób.

Stare Dusze rzadko czynią to czego nie chcą, bo wolą swoje własne niekonwencjonalne cele, często szukają drogi najmniejszego oporu jeśli chodzi np. o pracę, toteż większość ich energii może być zużyta na rozwój duchowy. Ich motto to przecież „nic na sile, rób co chcesz i mi pozwól tez robić to, na co mam ochotę” lub nawet: ” nie rób nic a wszystko i tak będzie zrobione”.
Z powodu bogactwa energii gromadzonego przez wiele inkarnacji, Stare Dusze są zazwyczaj całkowicie kompetentne w wielu sprawach, najczęściej jednak nie wykorzystują posiadanych możliwości zaś teraz przychodząc na planetę, wybrały okres pracy nad intelektem, filozofią i rozwojem duchowym. Zwykle wolą znaleźć pracę, która wspomaga ich osobistą ewolucję np. doradztwo, uczenie, praca z ciałem, ogrodnictwo, rzemiosło – są to ich ulubione zajęcia. Wiele studiuje filozofię i sztukę.

Luksusowy dom lub auto, stroje lub biżuteria robiące wrażenie na Duszach Młodych nie należą do tych, które znajdowałyby się na liście przedmiotów, jakim Dusze stare przypisują wielką wagę lub większe zainteresowanie. Konsekwentnie unikają również pracy od godziny dziewiątej do siedemnastej.
Czasami są leniwe i osiąga to taki wymiar, że nie są w stanie zapłacić bieżących rachunków. Bierze się to jednak stąd, że do spraw materialnych nie przywiązują wagi. Mimo tego, Stare Dusze mają powodzenie w sprawach materialnych, gdyż kiedy zaczynają szukać, pojmować i stosować prawa fizyczne wszechświata, cel taki może być osiągnięty przez nie bez najmniejszego wysiłku. Mają dwa punkty zainteresowań – zewnętrzny i wewnętrzny, dlatego pociąga je tarot, astrologia, metafizyka i wiele innych dyscyplin przychodzących wraz z Nową Erą.
Stare Dusze interesują się wieloma religiami i naukami, ponieważ już rozumieją jakie są miedzy nimi powiązania. Jednak najbardziej pociągają je religie, które związane są z bezwarunkową miłością i z tymi, do których przynależały w poprzednich inkarnacjach. Ponieważ religie są związane z prawami i rytuałami stworzonymi przez Dusze Młode, Stare Dusze odrzucają prawie wszystko, co zostało dodane do rdzenia religii przez Dusze Młode. Jedynie unikatowa, osobista praktyka duchowa jest tą, której oddają się w pełni i w skrytości.
Stare Dusze mają wielką skłonność do agape – czyli miłości bezinteresownej, do bardzo świadomej pracy i unikania osadzania innych. Z tego powodu niektóre z nich są meczące i nierealne dla Dusz Młodych, a czasami nawet dla Dusz Dojrzałych.

Niektóre Stare Dusze czują się nieswojo ze swoją szorstkością lub brakiem emocjonalnego ciepła i starają się nadrobić ten jak im się wydaje – brak, chociaż czasem nie mają takiego odczucia.
W tym wypadku jednak siła esencji, która jest nastawiona tylko na uchwycenie i zrozumienie lekcji duchowych jakie życie niesie ze sobą, nie jest zainteresowana pomocą w nadrabianiu braku emocji. Dla niej jest to błogosławieństwo a nie wada.

Podobna sytuacja wytwarza się po inkarnacjach obfitujących w dobra materialne. Gdy esencja skompletowała lekcje zdobywania bogactwa nie jest zainteresowana uzyskaniem tego samego. Wyjątek stanowią pieniądze ubocznie ułatwiające pomoc w innych, nowych lekcjach. Esencja może chcieć, by ktoś znalazł się w danej inkarnacji na dnie nędzy do tego momentu, aż potrzebne lekcje duchowe i filozoficzne będą przerobione. Czasami esencja wtrąca się i przeszkadza w dobrych zarobkach gdy staje się oczywistym, że dobrobyt rozprasza i odwraca uwagę od właściwej pracy nad sobą.
Pamiętajcie, Stare Dusze, jesteście swą esencją. Kiedy przebywacie poza Ziemią wówczas sami decydujecie i nie wybieracie sobie bogatych rodziców, ani skłonności czy ambicji do posiadania bogactw i osiągania wysokich stanowisk. Problem leży w tym, że gdy pojawiacie się na planie fizycznym wasza mała ziemska osobowość wariuje trochę w związku z dobrami świata materialnego. Osobowość może popychać do życia w komforcie i do osiągnięcia go, ale bez wielkiego impulsu typu „No! Zrób to! Musisz osiągnąć sukces!”, gdyż ten impuls opóźnia pracę Starej Duszy.

Tak długo jak esencja Duszy Starej odżywia się tym, czym ona naprawdę chce, czyli strawą filozoficzną i duchową, nie będzie przeszkadzać w osiągnięciu pieniędzy lub w tworzeniu ciepłych, emocjonalnych stosunków międzyludzkich. Ale nie da ona specjalnego i dodatkowego impulsu w kierunku osiągnięcia jednego czy drugiego.

————————————————————————————
Stara dusza, odznaczająca się wysokim poziomem rozwoju, może czuć się zagubiona gdy pojawia się w czasach, które lekceważą wartości duchowe. Świat kapitalistyczny i kult wartości duszy młodej (materializm) nie daje szans starym duszom w pełni skupić się na wyznawanych przez nich wartościach niematerialnych.

Poszanowanie siebie jest najpoważniejszym wyzwaniem dla Dusz Starych, ponieważ wzdłuż ich drogi przewija się wciąż łatwość przyjęcia postawy lekceważącej siebie.
Najważniejszym wyzwaniem dla Duszy Starej jest opanowanie i doprowadzenie do właściwego samo poszanowania. Żadna Stara Dusza nie jest kompletna dopóki nie osiągnie całkowitego przebaczenia sobie swych błędów i miłości do siebie. Miłość i poszanowanie siebie może być omijane, gdy żyje się w społeczeństwie Dusz Młodych, które nie uznają ani nie potrafią zrozumieć wrodzonych wartości większości Starych Dusz.
__________________________________________________ _________

Inne ważne zadania w planie szkolenia Starych Dusz to zadowolenie z przebywania w ciele fizycznym, manifestowanie mistrzostwa w uznaniu i poszanowaniu tego co się posiada i używaniu w tym celu, aby życie na planecie było miłe, ciekawe a czasami nawet ekscytujące.

Do świata polityki powinno się wybierać tylko stare dusze… wojny byłyby po prostu niemożliwe!

Dopóki pociąga cię życie na ziemi nigdy nie będzie ono twoją ostatnią inkarnacją. Esencja nigdy nie dopuści do tego byś zerwał się z haczyka dopóki nie uwolnisz się od przywiązania do rzeczy, które cię przyciągają i wiążą z tą planetą.

——————————————————————————————
Aby skompensować wybór poprzednich inkarnacji Stara Dusza najczęściej otrzymuje w ostatnich inkarnacjach płeć, którą najmniej lubi.
——————————————————————————————

Będąc jednak tyle razy w ciałach męskich i żeńskich, Stare Dusze zaczynają mieszać różne energie i w końcu nie mają preferencji do męskiej czy żeńskiej płci. Nierzadkie są odczucia obu płci to jest niekobiece kobiety czy mężczyźni niemęscy. Płeć, która nabiera już cech kosmicznych, staje się możliwa i zaczyna się jej poszukiwać. Na przykład wymienione wcześniej niekobiece kobiety, choć o zachowaniu i powierzchowności swej płci, wolą zawody męskie, przedkładają urządzenia typu kamera lub aparat fotograficzny nad stroje, dzieci wychowują bez przesadnej tkliwości i nie są domatorkami. Z kolei niemęscy mężczyźni, chociaż fizycznie nie różnią się od innych, uwielbiają dzieci – nawet te męczące i niegrzeczne – wykazując wiele cierpliwości. Lubią gotować różne przysmaki, szyć, lubią nawet robótki na drutach (ale tylko we własnym domu). Są wśród nich i tacy, którzy bardzo przejmują się własnym ciałem (masaże, dobry krem do rąk i twarzy, gimnastyka aby nie przytyć, dobra woda kolońska i eleganckie dodatki do ubioru). Nie ma to nic wspólnego z płcią fizyczną, wiąże się jedynie z przejawem Duszy żeńskiej w męskim ciele lub odwrotnie.

Obserwowanie Duszy bardzo Starej jako dziecka jest bardzo pouczające. Mimo, że zachowuje się ono jak dziecko i wykazuje zainteresowania związane z tym wiekiem wyczuwa się w nim już inne wartości. Ze względu na to, że Dusza ta już tyle razy przychodziła na naszą planetę, dziecko nosi w sobie spokój i mądrość, co może być odczuwane przez otoczenie, przynajmniej w tych momentach, gdy jest ono spokojne.
W stosunku do Dusz Młodych i Dojrzałych o wiele mniej Dusz Starych staje się sławnymi ludźmi. Jeżeli już, to po to by uczyć. Dbają o poziom nauki zgodny ze swym doświadczeniem i nie obniżają go nigdy, nie bacząc na krytykę i wykpiwanie przez Dusze Młode. Żadna Dusza Stara nie może zakończyć koła inkarnacji dopóki nie przekaże swej wiedzy przynajmniej jednej osobie.
Niektóre ze Starych Dusz przejawionych jako muzycy odczuwają typowy pociąg do przekazywania swej wiedzy, są to: John Lennon i Yoko Ono, Sting, Judy Collins, Jerry Garcia, Bob Marley.

Kraje, w których przeważają Dusze Stare (ale nie są to liderzy ani członkowie rządu) to Islandia, Holandia, Szwajcaria, Czechosłowacja.
Narody złożone ze Starych Dusz wolą neutralność w konfliktach międzynarodowych i jeżeli nie można inaczej, wybierają niewolę zamiast gwałtu i przelewu krwi. Wiedząc jaką wartość ma wolność, w pierwszym rzędzie ta wewnętrzna, wolą uczyć swych najeźdźców większej harmonii i człowieczeństwa. Historyczną postacią, która tego dowiodła, był Aleksander Wielki konkwistador Persji i części ziem należących obecnie do Indii.
Stare Dusze znajdziemy wszędzie, chociaż bardzo rozproszone po świecie i do tego w małych ilościach. Burma ma wiele Starych Dusz, ma je Nowa Zelandia, Finlandia i Norwegia. Miasta Ameryki, w których one się grupują to: Vancouver, Miami, Laguna, Boston, Minneapolis, Chicago i Atlanta. Chociaż najliczniejszymi z nich są głównie Oregon, Waszyngton i Północna Kalifornia. Półwyspy Florydy i Islandii oraz Waszyngton to magnesy dla Dusz Starych. Inne miasta: Santa Fe i Taos, Nowy Meksyk oraz Boulder w Kolorado przybierają przyjemny „posmak” Starych Dusz; Rosja też ma ich wiele, ale najwięcej z nich było swego czasu na Syberii.

Wiele indywidualnych Starych Dusz jest rozproszonych po świecie. Stare Dusze inkarnują w strefach, gdzie przeważają Dusze Noworodków, na przykład w Amazonii, w celu chronienia ich, towarzyszenia, karmienia i ukierunkowania w tym co jest im potrzebne.
Stare Dusze starają się rozumieć to co lubią postrzegać Dusze Młode. Wiedza na temat percepcji różnych poziomów Dusz jest niezmiernie pożyteczna i przydatna do zrozumienia co inni czują, jak myślą i jakie mają zadania do wypełnienia w swym życiu.
Każdy wiek Duszy obfituje w doświadczenia w takim stopniu w jakim to konieczne na danym poziomie percepcji. Oczekiwanie więc, że wasze dziecko o Duszy Starej będzie się wspinać po szczeblach kariery, aby osiągnąć wyżyny w przedsiębiorstwach lub w jakimkolwiek wykonywanym zawodzie, jest pojęciem całkowicie błędnym. Pomyłką jest również liczenie na to, że dynamiczny adwokat o Duszy Młodej zajmie się łagodzeniem atmosfery między zwaśnionymi stronami albo, że Dusza Dojrzała, uwikłana w poważny dramat emocjonalny, będzie zdolna do osiągnięcia całkowitego spokoju tylko dlatego bo wykażemy jej jasno całą sytuację.
Stare Dusze rodząc się na planecie i będąc fizycznym noworodkiem, doświadczają świadomości noworodka i rozwijają się duchowo wraz z ciałem. Gdy są fizycznym dzieckiem przejawiają cechy Duszy Dziecięcej. Weźmy przykładowo sytuację, w której dwuletnie dziecko krzyczy lub płacze, gdy jedno z rodziców obraziło jego poczucie dobra i zła, czyli poczucie sprawiedliwości. Dzieci z innych poziomów Dusz płaczą i awanturują się tylko wtedy, gdy nie otrzymują tego czego chcą, kiedy zabrania się im jakieś zabawy albo, gdy się je zbyt apodyktycznie poucza. Dzieci o Duszach na poziomie Dziecka są wymagające, apodyktyczne i nie liczą się z wymaganiami rodziców. Dusze Stare, kiedy są w szkole, mogą przejść przez okres współzawodnictwa, w którymkolwiek z przedmiotów ale nie muszą, zaś w wieku dojrzałym mogą przejawiać emocjonalne wzloty i upadki, ale te u nich nie trwają długo i prędko zostają zapomniane.
To co może załamać Duszę Dojrzałą i pozostawić po sobie kompleksy i urazy, dla Duszy Starej będącej w młodym wieku fizycznym, jest tylko „zajściem”, „wydarzeniem”, czy choćby „sprawą do załatwienia”.
Indywidualne Dusze nie prezentują w pełni swych cech przynależnych danemu wiekowi. Przejawiają je dopiero po upływie jednej trzeciej czasu ziemskiego. Przechodzą przez swego rodzaju stagnację a nawet lenistwo. Gdy esencja chce szybciej skompletować przerobienie pewnej karmy, wybiera na okres wcześniejszy wieku fizycznego sprawy związane z ambicją lub emocją. Podczas gdy większość Dusz Starych (również Dojrzałych) będzie przerabiać intensywnie fazę Dojrzałą w swoim fizycznym wieku – od nastolatka do dwudziestego roku życia – Stara Dusza nie działa z poziomu świadomości Duszy Starej przed upływem trzydziestego roku życia na planie fizycznym, chociaż nie dotyczy to wszystkich aspektów. Gdy na przykład czuje zagrożenie, wtedy napotyka na pewne trudności w natychmiastowym skoncentrowaniu się na świadomości Duszy Starej.
Stare Dusze mają zdolność posługiwania się dyscypliną Duszy Dziecka, ambicją Duszy Młodej i emocją Duszy Dojrzałej wtedy tylko, gdy dla ich planów karmicznych jest to niezbędne i konieczne, nie chowają głowy w piasek, aby uniknąć lekcji i przywilejów, które należą do innego wieku.

WARTOŚCI I POCZUCIE WAŻNOŚCI: stare dusze postrzegają sprawy je dotyczące jako wartościowe, ale nie rozpatrują ich w kategorii ważności. Im bardziej stara dusza docenia wartość a nie ważność wydarzeń tym bardziej czuje się wolna, szczęśliwa. Nie przywiązuje się po prostu do niczego a tymczasem nie cierpi. Stara dusza by zrozumieć ważność pewnych nakazów i przepisów musi zejść do poziomu dziecka. Korzysta z tego, gdyż na jej poziomie nie odnajduje zrozumienia ważności takich błahych spraw.

———————————————————————————–

To, co dotyczy duszy starej nie jest zawsze rezultatem jej wcześniejszego działania (karmy) ale jest nieodłącznym elementem towarzyszącym duszom starym na ich poziomie rozwojowym , to element lekcji .

ATAK WAMPIRÓW ENERGETYCZNYCH na dusze stare :

Dusze stare często padają ofiarami wampiryzmu energetycznego.
Wampiry energetyczne to osoby, które wyczuwają dużą energie dusz starych, a której sami nie maja w tak dużej ilości, i chcą ja wykorzystać do swoich celów (głownie używają energii dusz starych do uzyskania uleczenia i komfortu) . Same nie maja takich pokładów energetycznych stad najłatwiej ukraść ta energie ich posiadaczom (duszom starym)
Najczęściej wykorzystują dobroć i chęć niesienia pomocy dusz starych wymuszając na nich konieczność asystowania w rozwiązywaniu ich własnych problemów. Jednak podczas każdego kontaktu kradną energia starym duszom na poziomie duchowym zostawiając je zupełnie wyczerpane kiedy już nasyca się i zaspokoją swoje własne potrzeby.

KONTAKT MŁODSZYCH DUSZ Z DUSZA STARA
Dusza stara ma silne oddziaływanie na otoczenie. Silna energetyczna powłoka duszy starej powoduje mocne przyciąganie innych osób w jej kierunku. Osoby napotykające dusze stara uczuwają wobec niej intensywne emocje: skrajnie pozytywne lub skrajnie negatywne. Może to być romantyczny zew , sympatia od pierwszego spojrzenia , nieuzasadniona chęć upokorzenia, agresja, szukanie w niej winy , oskarżanie o rzeczy, z którymi ona nie ma nic wspólnego.
Kiedy dusza stara wchodzi do sali pełnej obcych ludzi nagle okazuje się, ze znajda się wśród nich 3 przypadkowe osoby uwielbiające ja za nic (bez wyraźnego powodu) i 3 nienawidzące jej – również bez powodu. To zasługa tak silnych wibracji jakie ona wydziela wokół siebie.
Dodatkowo dusza stara doznaje ww sytuacji regularnie co jakiś czas, czasem sypia się jedna po drugiej by po chwili ciszy znów zaatakować z nasilona siła, co wiadomo wybija z rytmu dusze stara.

LEKCJA DLA DUSZY STAREJ – ZACHOWAĆ SWOJA GODNOŚĆ I AUTONOMIE

Dusza stara musi dbać o SZACUNEK DLA SAMEJ SIEBIE , balans, gdyż ma skłonność do nadmiernego dawania, nadmiernej empatii, rozumienia przez co zatraca się etc.
Nie powinna dopuszczać do nadużywania swych darów przez ludzi całkowicie pozbawionych skrupułów, gdyż pozbawia się w ten sposób własnej godności, zaniża swoja własną wartość szukając ciągle kompromisu i chcąc wiecznie dogadzać otoczeniu.
Poszanowanie siebie jest najpoważniejszym wyzwaniem dla Dusz Starych, ponieważ wzdłuż ich drogi przewija się wciąż łatwość przyjęcia postawy lekceważącej siebie.

A jak wiadomo zazwyczaj wpada na dusze młode które są często egoistyczne i potrzebują jej wyłącznie do własnych celów.

Dusza stara musi otoczeniu wyznaczyć pewne granice by uniknąć nadużyć ze strony innych. Owszem może pomoc, ale nie może pozwolić sobą całkowicie manipulować i szantażować, spełniać każde zadania otoczenia – gdyż nigdy nie będzie w stanie osiągnąć coraz to podwyższającej się poprzeczki by zasłużyć na aprobatę otoczenia i poczucie spełnionej misji pomocy.
Bowiem po długim czasie pomocy innym odczuje ona mocne rozczarowanie i poczucie odrzucenia przez innych.
Także najważniejsze to wiedzieć gdzie są granice i mieć trochę więcej przekonania o swojej wartości.

——————————————————————————–
DUSZE STARE A MŁODE:
Dusze stare zawsze napotykają na swojej drodze dusze młode, które testują dusze stare, upokarzając, ranią.
Wszechświat nie łączy nigdy starych i młodych dusz w relacje przyjacielskie, stawia je sobie nawzajem raczej na zasadzie przeciwieństw.

Czasem zdarza się, ze stara dusza spotykając młoda myśli, ze ta młoda jest dojrzała, bo tak tez się ona zachowuje (sztuka maskowania) , ale po jakimś czasie odkrywa , ze owa osoba jest dusza młoda, kierująca się wyłącznie swoim ego, pretensjami do świata, chcąca ciągnąć tyle przyjemności ile wlezie, etc. Przykładem tej sytuacji niech będzie spotkanie dwóch motyli, gdzie jeden motyl odkrywa, ze napotkany drugi motyl nie jest w istocie motylem, a larwa motyla przebrana za motyla, która jeszcze nie dorosła do postaci motylej, bo przed nią długa droga : kokon etc.

Mode dusze nie osiągnęły jeszcze poziomu dusz starych i tym samym nie są w stanie zrozumieć motywów dusz starych w ich działaniu, stad blednie interpretują ich kroki. Dusze młode często kierują się wręcz własnymi skłonnościami (do zdrady, oszustw, manipulacji) i przypisują je dużym starym oskarżając je o to, bo tylko takie wykroczenia są im znane – bo są ich własnymi skłonnościami. Dusze stare są bardzo tolerancyjne wobec wszystkiego co inne (innowierstwo, homoseksualizm) ale nie tolerują tym samym nieumiejętności tolerancji u innych, szczególnie u dusz młodych , widza również wiele wad dusz młodych : chęć nachapania się i przejścia po trupach tak typowe dla dusz młodych, stad tez niechętnie wchodzą z nimi w komitywę..
Szczytem nieporozumień z Młodymi Duszami, które przypisują sobie wiele wartości i zaslug , jest to, że Stare Dusze zdają sobie jasno sprawę z tego, jak małą rolę spełniamy wszyscy w tym wielkim i nieskończonym wszechświecie.
Młode Dusze są naturalną częścią całości a Dusze Stare wiedzą, że wszystko jest połączone. A więc Dusza Stara, jeżeli poczuje się dojrzalsza od Młodej, szuka od razu delikatnego sposobu oświetlenia jej drogi, choć owa droga nie jest bezbolesna i często trudna. Trudności i ból mogą przynieść niezrozumienie i odrzucenie nauk jakie stara się przekazać Duszom Młodym. Wznosi się więc na wyżyny intelektu nie narzucając swej nauki innym.

——————————————————————————-

RÓŻNICĘ MIEDZY DUSZA DOJRZAŁA A STARA :

MOTTO:
DOJRZAŁA
„wiem co przezywasz”
KRAJE, GDZIE NAJWIĘCEJ DUSZ DOJRZAŁYCH TO: Italy, Canada, Russia, Poland, England, Scandinavia, parts of the United States (Northwest & Southwest). 1/3 of population.
STARA
„zyj i daj zyc innym”
KRAJE, GDZIE NAJWIECEJ DUSZ STARYCH: Iceland, Finland, Sweden, Holland, Denmark, pockets in Russia and the United States. 1/10 of population.
TALENT
DOJRZAŁA
chłonni wiedzy, robią wiele dobrego w sprawach społecznych, walka o prawa ludzi, ochrona środowiska, reformy, nie koniecznie za pieniądze, pociąga ich sama idea , w grę wiec wchodzi tez wolontariat .
STARA
szybko się uczą i dostosowują, świetnie rozwiązują problemy na podstawie własnych doświadczeń, sami sobie sterem, nie znoszą autorytetów, odpowiedzi na wszelkie pytania szukają w sobie.
UCZUCIOWOŚĆ:
DOJRZAŁA
bardzo uczuciowa, empatyczna, współczująca, pełną teatralnego dramatu, czasem miota się od jednej skrajności w druga, odbierająca wszystko na poziomie emocji,
STARA
pozornie wygląda na szorstka, pozbawiona uczuć, lecz w głębi jest uczuciowa, ale nie lubi ulegać zbytniej emocjonalności i namiętności, gdyż te czasem prowadza na manowce, woli duchowość. Kocha prace zespołowa, chęć współpracy z innymi, chęć pomocy i asystowania innym w ich procesie rozwojowym.
CEL ŻYCIA:
DOJRZAŁA
chce zrozumieć siebie i innych, motywy postępowania, skupiona na relacjach emocjonalnych, chce się przysłużyć światu, czasem chce być taka jak inni, zarówno pod względem poglądu jak i wyglądu.
STARA rozwój duchowy, zrozumienie, szuka wewnętrznego rozwoju, wielka potrzeba nauczania innych by zrozumieli, nie dla poklasku, uczy na przykładach, chętnie asystuje by pomoc, odpowiedzialność, zwykle pragnienie autentycznego cieszenia się życiem.
RELACJE Z INNYMI:
DOJRZAŁA
intensywnie emocjonalna, skłonna do przesady w swoim uzależnieniu emocjonalnym, zakrawającym o opere mydlana, pełna dramatu, często ląduje u psychoanalityka lub psychiatry, najlepiej dogaduje się z duszami na jej poziomie, gdyż te kierują się również emocjami i ja zrozumieją, ale najwięcej zyskuje w kontakcie z duszami starymi, które schładzają jej wybujała uczuciowość i dają poczucie spokoju.
STARA
Świadoma swego połączenie energetycznego z całym wszechświatem, otoczeniem, zarówno z ludźmi jak i roślinami, zwierzętami. Uczucia na wodzy, żadnych skrajności emocjonalnych, po prostu jest i czuje wszystko, stad daleka jest od nadużywania emocji by ich nie rozszaleć.
Zmysłowość i sex tylko w połączeniu z mocno rozwinięta bliskością z drugim człowiekiem. Wysoce szanuje inność innych. (zarówno religijna, orientacyjna -gej,lesbijka, poglądowa)
ZAINTERESOWANIA i WARTOŚCI ŻYCIOWE:
DOJRZAŁA
popiera sztukę, filozofie, socjalna reformę i osobisty wzrost, wszelkie akcje zbliżające ludzi, bazujące na dobrym smaku, empatii, chce się uczyć nowych rzeczy, badać nowe zagadnienia, pragnie być liderka grupy podobnej do niej na poziomie emocji.
STARA
cieszy ja proste najzwyklejsze życie w jedności z natura, niosące relaks i autentyczna czysta radość: dobre i szczere życie, dobre proste jedzenie, dobra muzyka kojąca serce, dobre relacje oparte na oddaniu. Przewaga treści nad formę. Wszystko co delikatnie stymuluje pozytywnie zmysły i intelekt.
Nie szuka pracy pod względem wynagrodzenia ale takiej, która jest rozwijająca duchowo, wzbogacająca i budująca. Jej celem jest przecież uczyć się by sfinalizować godnie swoja ostatnia fazę rozwoju na poziomie duszy starej.

———————————————————————————–
ZNAKI SZCZEGÓLNE DUSZY STAREJ:
———————————————————————————-
*** dzieją się wokół niej dziwne często dramatyczne rzeczy często dotykające ja sama i wzbudzające ekstremalne reakcje u innych
Reakcje innych są zawsze albo zakrawające o skrajna sympatie (wręcz uwielbienie) albo o skrajna nienawiść wobec DUSZY STAREJ, bez względu na to co ZROBIŁA, PRZECIEŻ ONA ZACHOWUJE SIĘ WOBEC WSZYSTKICH TAK SAMO!

*** czuje ze nie ma wpływu na pewne wydarzenia, nie może zmienić pewnych biegów zdarzeń – jakaś siła z zewnątrz je kontroluje i nadaje im kształt

*** często czuje , ze utknęła a wydarzenia powtarzają się i ******a na nią wg jakiegoś ustalonego rytmu.

*** z zewnątrz spotyka ja wiele zazdrości od innych, jest tez złe odbierana i nie rozumiana

*** chęć dawania i dbania o innych bardziej niż o siebie

*** bolesne rozczarowania miłosne i wspaniale relacje przyjacielskie

*** wydarzenia się powtarzają

*** nie najlepsze relacje rodzinne

*** wysoka świadomość bycia innym, posiadanie głębszych emocji i bardziej kreatywnych pasji niz inni

*** wielka intuicja, przeczuwanie i wiedzenie pewnych faktów
———————————————————————————–

*** dusze stare maja najczęściej kanciaste, wystające stawy kości palców u dłoni. Zaś dusze młode maja gładkie stawy palców u reki, delikatna”.

 

źródło:

https://prawdaxlxpl.wordpress.com/2010/11/21/poziomy-duszy/

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Dusza, Ezoteryka, Istota Ludzka, Transformacja 2016-2017. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

112 odpowiedzi na „Życie jest lekcją, pouczającą grą

  1. Mezamir pisze:

    ZNAKI SZCZEGÓLNE DUSZY STAREJ

    🙂 tego typu „znaki” pasują do każdego kto ma więcej niż 25 lat
    ale,skoro jedni mogą pisać swoje fantazy to ja chyba też.

    Umieramy za życia a po śmierci przestajemy umierać

    Życie ludzkie ma taki sam sens i wartość co życie owada
    Owad i człowiek istnieją w oparciu o to samo zjawisko zwane życiem
    Kiedy zabijam komara na czole,świat nie przestaje się kręcić
    Kiedy ktoś umiera życie toczy się dalej bo życie to proces umierania :p

    Umieranie jest stałe i niezmienne,życie jest chwilowe
    chociaż i tak cały ten proces życia polega na obumieraniu
    Życie to iluzja nieistnienia śmierci która się wydarza w każdej sekundzie.

    Czy po mojej śmierci Świat przestanie istnieć czy tylko Ja?

    JA = osobowość,charakter,pamięć(z jej zanikiem mamy do czynienia w trakcie życia)
    JA to produkt powstały w wyniku mieszania się żywiołów,do którego potrzebne jest paliwo
    Paliwo się spala,JA zostaje strawione w ogniu,ogień gaśnie i zostaje popiół
    Z popiołu powstaje Feniks,nowe JA kogoś innego.

    Życie jest jak skok w przepaść z opaską na oczach,lot w ciemności na dno
    to nieustanne starzenie którego nie da się powstrzymać.
    W drodze na dno trafiamy na ostre krawędzie/problemy
    ale bez względu na to jak sobie z nimi poradzimy
    w nagrodę czeka nas uderzenie w beton.
    Dla każdego ten sam koniec bez względu na zaszczyty i tytuły zdobyte po drodze.

    JEB! – i było sobie życie,zostaje tylko parujący bigos na którym może coś wyrośnie
    Robaczki będą miały co jeść,złożą larwy i to dzięki nam powstaną nowe formy życia
    (nasze inkarnacje) będziemy jedną z przyczyn ich zaistnienia.

    • marek pisze:

      Wsłuchaj się w to twierdzenie. Wybraliście indywidualizm nie jako prawdziwe wyrażenie tego, kim jesteście, ale jako zaprzeczenie tego, kim jesteście. To zaprzeczenie nie przedstawia systemu wierzeń; ono ujawnia wasz lęk. Unifikacja (zamiast indywidualizmu) bardzo ludzi przestraszyła.

      I podobnie jest z Tobą Mezamir , Twój indywidualizm ma w swym podłożu lęk …więc co stworzy rozmija się z ” sensem „.
      Zapewne pamiętasz ….już pół szklanki i aż pół szklanki ….niby taka mała różnica a tak dużo znacząca ….
      …a pewien filozof Sedes z Ebonitu twierdzi że w miejsce słowa wszechświat należy używać określenia ” Wieczne Życie ” ….. a że w swej formie zindywidualizowanego upostaciowania przemijające …jakież to ma znaczenie …i tak wieczne w skali makro ….

      Idziesz dobrą drogą bo sam siebie pytasz i negujesz ale wnioski trafne zaistnieją dopiero wtedy gdy nasycisz się doświadczeniem …

      Jam jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie

    • Maria_st pisze:

      Czego ma nas nauczyć ta tragedia?

      http://www.tvn24.pl/berlin-ciezarowka-wjechala-w-jarmark-swiateczny,701073,s.html

      i wiele więcej jakie codziennie sie tu zadziewają?

      • margo0307 pisze:

        „Czego ma nas nauczyć ta tragedia?…
        i wiele więcej jakie codziennie sie tu zadziewają?”

        ___
        Maryś, czytając uważnie słowa zawarte w tym arcie…

        „… Ciężarówka wyładowana stalowymi belkami wjechała w poniedziałek wieczorem w tłum ludzi na jarmarku świątecznym w Berlinie.
        Samochód miał polskie tablice rejestracyjne, kontakt z jej kierowcą, Polakiem, został utracony kilka godzin wcześniej.
        Niemiecka policja podejrzewa, że ciężarówka mogła została ukradziona.
        Osoba, która wbiła się ciężarówką w ludzi, uciekła z miejsca wypadku, ale została schwytana. Nieznana jest jej narodowość, ani tożsamość.
        W kabinie znaleziono także zwłoki innej osoby – niemiecka policja potwierdziła, że to Polak…”

        … widać jasno i wyraźnie, że… jest to tendencyjna i celowa manipulacja opinią publiczną !, a wieloletnia burza mózgów i wykorzystywanie tak zwanych „prostych ludzi” przyjmuje formę apogeum…

        • marek pisze:

          apogeum…koloseum …panaceum …i mamy liceum …

        • margo0307 pisze:

          „… Według oficjalnych komunikatów wczoraj wieczorem ciężarówka będąca własnością polskiego spedytora wjechała w…

          Wg ciągle jeszcze sprzecznych wersji oficjalnych… ciężarówka została skradziona przez młodego Pakistańczyka z miejsca postoju i wjechała w tłum.
          Dziwi to, że nieżyjący pasażer kabiny – Polak – nie zatrzymał Pakistańczyka.
          Czyżby od razu został zabity?

          Najbardziej dziwi mnie to, że do tej pory oficjalne media ani internet nie pokazały migawek nagranych podczas samego staranowania jarmarku w Berlinie. Wszak Berlin naszpikowany jest kamerami monitoringowymi, to prawdziwy bastion Big Brothera. Nie nagrał momentu ataku i ucieczki kierowcy z kabiny także nikt z gości na jarmarku, choć wielu Niemców włączonych komórek nie wypuszcza z rąk nawet w ubikacji… ”

          https://opolczykpl.wordpress.com/2016/12/20/prowokacja-w-berlinie-odwracaniem-uwagi-od-zamachu-na-ambasadora-rosji-w-turcji/

        • attikor pisze:

          Niemcy atakuja Polske,juz tu pare razy wam pisalem .Ci co specjalnie podjudzaja Poske Niemcy w tylku Maja.Chodzi tylko im o jedno ,by tak narozrabiac po bozemu ,zeby karzdy uwierzyl klamcy a nie temu co mu powie prawde.Coz mowilem wam jak umia po niemiecku Ci od podjudzania u nich to nawet w mrowiskach myszy mieszkaja a zolnierze z karabinow sraja.Coz KTOSIE juz stworzone sa to tego by siyc ploty,aby tworzyc burzy grzmoty.Coz nikogo widac nie obchodzi ze zgineli ludzie i wielu jest Terz cieszko rannych,
          Juz Niemcy robia specjalnie nalot na Polske,coz wiekszy mozna bylo zrobic nalot i powiedziec ,polski wariat chcial sie zabic ,wiec i zabral ze soba wszystkich jacy byli w samolocie.Ale o dziwo bylo wtedy nawet cicho.Coz nie bylo polskich SSmanow ,widac s korzeniami spod Poznania to juz nie Polacy.Sa klamcy miedzy ludzmi i tylko miedzy wami lawiruja jednych na drugich judza.Coz zgineli ludzie ,szkoda ich ,coz przeslanie wiec dla KTOSIOW by cep jeden z drugim na swoj tylek lepiej uwazal,bo to roznie bywa i czasami kij drugiemu pchany trafi tak naprawde tam gdzie trzeba,wiec polecam pojscie do lekarza juz nie z glowa a tylkiem, bo dla glowy i tak juz za pozno. Byc moze w tylku wedruje Taki co ma oczka na slupkach wiec i boli klamcow dupka a nie glowa zasdrosnego chciwego i do tego klamliwego Dupka.Jak to mowia nic nie dzieje sie bez przyczyny.
          Moze tlumacza wypowiedzi niemcow zle bo jezyka nie znaja a moze na polecenie BOZE specjalnie tak tlumacza by kij w mrowisko wlozyc.Beda sie mroweczki miedzy soba gryzly ,bo to jedna zolta druga czarna a trzecia czerwona ,nie widzac przy czym reki Boga co kij w mrowisko wklada ,by na koniec im powiedziec za zaglade samiscie sa winni ,czy BOG wam sie bic o Mist sie kazal.
          U Livi wkleil ktos film z Kwietniem ,KTOSEK sie cos wkurzyl ,pomyslalem sobie dlaczego,
          czego tam takie Alojzowe niby sa zle Energie,przecierz ja tam nie przepadam za Kwietniem bo glupoty za pieniedzmi plecie.Ale popatrzylem ja na ten filmik i znalazlem to co sie Tej Aryjskiej KTOSIOWEJ mordce nie podobalo ,ale popatrzcie na sciane a znajdziecie sami,czesto wam tu Terz o tym pisalem .

          Ktoś says:

          December 19, 2016 at 21:50

          Ale sieje z tych filmów….. normalnie zeżygać się można od tej aloizowej energii


          Like

          Reply

          Polak says:

          December 20, 2016 at 08:25

          SPIERDALAJ SYJONISTYCZNY ROBALU!


          Like

          Ktoś says:

          December 20, 2016 at 13:21

          O kolejny kaput maschiach się odezwał…..

          Z filmików “jedzie”, bo z tamtych górek “jedzie” bo jakby “nie jechało” to by takie obrzezane polactwo jak post wyżej by tam nie ciągnęło jak muchy do gówna odprawiać te judejskie gusła w przyzywanie maschiacha.

          Znaczy to też iż faktycznie egzorcyści o jakich mówi Kwiecień MIELI POWÓD by tam jeździć ale widocznie “polactwo” spod znaku macy i odyna ich stamtąd kolbami esesmańskich śpiochów pogoniło. A pogoniło bo tam jest baza ufoków znanych w mitologii jako dzieci Hel czego przykładem jest aloiz, daleka popłuczyna po ich sługach koboldach. Sierota po swej OBRZYDLIWEJ pani….. z napletkowej, upiornej łajby

          Coz jeszcze raz mowie patrzmy na to co robimy sami,nie cieszmy sie z tego ze ktos traci zycie ani nie dajmy sie wciagnac boskim idiotom by gonic sibie nawzajem kota i to jeszcze przed swietami niby serca a KTOS tu probuje zrobic swieta dupy.Coz za niedlugo bedzie dzien coraz dluzszy ,wiec i Ktosom moze i sloneczko pogna kota i ucieknie ciemnota od plota.Od nie dajmy sie i niech jeden nie tlucze swoich nowych garnkow a drugi swoich nowych koszul ,bo chocby i pojechal z karabinem i granatm do sadu to i tak ta sprawiedliwosci nie widzisz bos czlowieka dalej slepy ,dalej tluczesz swoje.
          Coz legenda o walce na Slezy wszystko mowi,coz KTOSKOM sie mazy wejscie do lajby ale nie te lapy i do tego wedruje ten ze slupkami i klamca bole tylka czuje.
          Wiec mamy i sroczke od Helu ,a mowilem ze sami wiecej gadaja nizli trzeba ,coz braciszek z Chmielowa Terz byli ciekawe ze mi piszczy w uszach a Ktoska i Lucka boli pupa .A kto kazal bawic sie LALKAMI (PUPAMI)i klamstwa rozpuszczac ,potem sie jeden z drugim klamca dziwuje ze ma w swojej pupie goscia co na slupkach nosi swoje oczka,nie pchaj kija do mrowiska!!!!!!!!!

          Ten co mial kierowac pojazdem jeszcze nie wiadomo kto,zlapali Pakistanczyka ale jak na razie nie Maja wcale pewnosci ze to ON.Coz kierowca nie zyje ,zastrzelony ,moze mial rodzine i dzieci ,kture juz nie zobacza Ojca .Niezly to jest prezent na swieta dla dzieci ani Ojca ani srodkow do rzycia.Obojetnie kto jest sprawca mordu ,ja ze swej strony rzycze mu by nie spal i co noc zbrodnie swa przed oczyma widzial,czego i tym rzycze kturzy na nieszczesciu jednych swoje cele chca budowac od cmentarne to z nich hieny.
          No coz dalej po wegetariansku jak Adolf,no coz drzew ,ziarna to przecierz nie zycie,coz a czlowiek to juz jest na samym koncu ,tego mozna zabic no i jeszcze KTOS za mord dobrze zaplaci.Coz byl ktos drzewem ,wie co Ono czuje jak ktos wali po nim glowa,byl ktos pszenica wi co Ona czuje jak ja ktos kosi,o co ja was tutaj pytam jestescie przecierz ludzmi a kosicie samych siebie a zwierzatka to juz Taki ktosek swiety nie zabije od mist zaplatane poplatane od mial Waz ci syna i na smierc go wydal???????????????????

    • Maria_st pisze:

      Czy po mojej śmierci Świat przestanie istnieć czy tylko Ja?

      JA = osobowość,charakter,pamięć(z jej zanikiem mamy do czynienia w trakcie życia)
      JA to produkt powstały w wyniku mieszania się żywiołów,do którego potrzebne jest paliwo
      Paliwo się spala,JA zostaje strawione w ogniu,ogień gaśnie i zostaje popiół
      Z popiołu powstaje Feniks,nowe JA kogoś innego.

      Życie jest jak skok w przepaść z opaską na oczach,lot w ciemności na dno
      to nieustanne starzenie którego nie da się powstrzymać.
      W drodze na dno trafiamy na ostre krawędzie/problemy
      ale bez względu na to jak sobie z nimi poradzimy
      w nagrodę czeka nas uderzenie w beton.
      Dla każdego ten sam koniec bez względu na zaszczyty i tytuły zdobyte po drodze.

      JEB! – i było sobie życie,zostaje tylko parujący bigos na którym może coś wyrośnie
      Robaczki będą miały co jeść,złożą larwy i to dzięki nam powstaną nowe formy życia
      (nasze inkarnacje) będziemy jedną z przyczyn ich zaistnienia.”

      bardzo dobry opis Matrixa

      • Daria pisze:

        Ostatnio mocno odczuwam poczucie jednosci. I smutek – ze ludzie sa dla siebie wrogami, ze zycie tutaj tak szybko plynie, jakbym ciagle miala sie z wszystkim spieszyc, bo czasu za malo.

  2. Daria pisze:

    Na ile ten artykul jest poparty doswiadczeniem, a na ile jednym z kolejnych programow

    • margo0307 pisze:

      „Na ile ten artykul jest poparty doswiadczeniem, a na ile jednym z kolejnych programow”
      ___
      Jeśli mówisz o arcie Dawida: „Życie jest lekcją…”, to wg. mnie jest to osobista interpretacja jego autora/ki…
      Jeśli natomiast mówisz o arcie, do którego link wkleiła Maryś to… wg. mnie – jest to celowa manipulacja niemieckich mendiów…, podobnie jak ostatnie wydarzenia w naszym sejmie…

      • Daria pisze:

        Mowie o artykule Dawida.
        Wiem, ze pewne informacje sa ze soba powiazane, ale nie traktuje tego jako 100% prawdy.
        A moze pamietamy zycia innych dusz, a nasze po smierci ida gdzies indziej? Jako zdobyte doswiadczenie zycia na ziemi. A wszelkie inkarnacje to program ktory sie nam wmawia?
        Takie luzne przemyslenia

        • marek pisze:

          Mowie o artykule Dawida.

          artykuł Dawida to taka w treści niekompletna bida …bo te dusze jeszcze gołe , umorusane jak to niemowlę czasem obs….e ….a już zastrachane …

          alleluja i byle do przodu , nie mam skrzydeł , nie mam rogów ale od wszelkich mundrości to mi się już od dawna niedobrze robi ….

  3. marek pisze:

    zasadnym było by się zapytać dlaczego owe dusze zarówno niemowlęce jak i stare mogą odwalać w fizycznej postaci te same błędy i wyglądać podobnie….

    niby tu coś gra ale kto i w co gra chyba nawet autor tekstu o tych duszach nie wie ….więc …o to właśnie jest ambaras aby większość chciała wraz …i taki jest ten świat z lekka pokućkany gdzie czasem mędrzec stoi a wokół barany …

    Jedyne to jest prawdziwe…..

    Do świata polityki powinno się wybierać tylko stare dusze… wojny byłyby po prostu niemożliwe!

  4. margo0307 pisze:

    Zgadzam się z tytułem arta, że…
    Życie jest lekcją i pouczającą grą, tyle że… moje z-rozumienie poziomów świadomości, na których znajdują się poszczególne dusze… jest trochę rozbieżne z poglądami autora/ki powyższego arta, z poniższym jednak zdaniem – całkowicie się zgadzam:

    „… Dopóki pociąga cię życie na ziemi – nigdy nie będzie ono twoją ostatnią inkarnacją.
    Esencja nigdy nie dopuści do tego byś zerwał się z haczyka dopóki nie uwolnisz się od przywiązania do rzeczy, które cię przyciągają i wiążą z tą planetą…”

    Bardziej… skłaniam się do opisu poziomów świadomości określonych przez Majów, które przybliżyła Hanna Kotwicka w swojej książce: „Ja jestem innym Ty”.

    I tak, idąc za tokiem myślenia autora/ki powyższego arta… użyłabym troszkę innego rodzaju… rozróżnienia…

    „1. DUSZA NA POZIOMIE NOWORODKA” to pierwszy poziom świadomości, w którym człowiek żyje nieświadomie – zdany na zrządzenia losu…
    Gdzie wszystkie bodźce do życia wywodzą się z potrzeb EGO lub pola tak zwanej zwierzęcej motywacji, uwarunkowanej popędem.
    Nie istnieją tu żadne pojęcia kompleksowych powiązań czy długotrwałych, dalekosiężnych oddziaływań, a na czoło wysuwają się egocentryczne priorytety: Dobre jest to, co w danej chwili przynosi korzyści! Prymitywna, hedonistyczna postawa staje się tutaj normą.

    Charakterystyczną cechą tego poziomu świadomości jest bieżące zaspokajanie potrzeb, pozbawionych jakiejkolwiek głębszej motywacji.

    W PARTNERSTWIE ten typ świadomości przejawia się wyjątkowo instrumentalnie:
    Mój partner powinien zaspokajać moje zachcianki i potrzeby!
    *
    „2. DUSZA NA POZIOMIE DZIECKA” to drugi poziom świadomości określany jako Stan zamroczenia – sposób bycia stoi pod znakiem zapytania…
    Spełnienie życiowych oczekiwań będzie w przeważającej mierze uzależnione od towarzyskich norm i zobowiązań, którym nie można i nie wolno się sprzeciwiać.
    Jest to najwyższa forma uzależnienia od obcych wpływów: Inni określają, co ja mam do zrobienia i absolutnie mi to nie przeszkadza, a jeśli już – to bardzo nieznacznie!

    Indywidualny bieg życia dyktują priorytety materialistyczne, podporządkowane woli EGO: To, co dyktuje grupowa świadomość, musi być właściwe! Nie może być inaczej!

    Wzorzec przyporządkowany ogólnemu trendowi stwarza uległość charakteru.
    Osoba całkowicie podporządkowuje się środowisku, w którym przebywa; wszystko przyjmuje bezkrytycznie.

    W PARTNERSTWIE taka świadomość przejawia się w ukierunkowaniu na osobiste dopełnienie. Materialistyczne nastawienie partnera staje się coraz wyraźniejsze, a na pierwszy plan wysuwa się instrumentalny stosunek do partnera: Coś za coś!
    *
    „3) DUSZE NA POZIOMIE MŁODYM” to trzeci poziom świadomości, od którego zaczyna się… uświadomienie życia uczuciowego, gdzie… na czoło wysuwa się aspekt emocjonalny…

    Pierwotne EGO odkrywa rezonans społeczny, ale nadal rozstrzygająca jest chęć zachowania określonej pozycji w towarzystwie.
    Ważne jest, aby być kimś!, dlatego kolektywne, tchórzliwe wzorce wywierają szczególny wpływ na osobowość.
    Dominuje wartościowanie uwarunkowane pochodzeniem. Wielkopański, drobnomieszczański czy plebejski sposób myślenia urasta do bardzo wysokiej rangi.
    Jednak w tle – za kulisami świata pozy – zaczyna buntować się indywidualne EGO, potajemnie tworząc swoje własne wzorce zachowań. Pojawia się podświadome poczucie winy.

    Kariera, sukces zawodowy, uznanie – nadal wybijają się na plan pierwszy.
    Wszystkie bodźce ślepo zmierzają właśnie w tym kierunku. Lokalny duch – sposób myślenia środowiska – pojawia się niejako automatycznie, dlatego taki stan nie skłania do zastanawiania się nad własnym zachowaniem.

    W PARTNERSTWIE na czoło wysuwa się emocjonalny stosunek do partnera.
    O wyborze partnera decyduje współbrzmienie uczuciowe. Partnerstwo cechuje zbyt mocne przywiązanie, wieszanie się sobie na szyi. Taki związek bardzo szybko może się załamać. Płomienne uczucia mogą przerodzić się w niechęć, a nawet agresję lub nienawiść.
    *
    „4) DUSZE DOJRZAŁE” to czwarty poziom świadomości, gdzie następuje uświadomienie na płaszczyźnie mentalnej…

    Na plan pierwszy wysuwa się ciekawość mentalna, głód wiedzy, potrzeba odkrywania czegoś nowego.
    Ważne staje się to, co duchowe, a nie to, co materialne (przynajmniej w sferze myślowej). Pojawiają się pytania dotyczące programu ideologicznego, a krytyczne zdystansowanie do kolektywnej świadomości uruchamia proces przysłowiowego przecięcia pępowiny.
    Pojawiają się walki wewnętrzne i rozterki duchowe:
    Kto ma rację? Ja czy inni?

    Jest to pierwszy krok w kierunku własnych odczuć etyczno-moralnych, niezależnych od norm obowiązujących na zewnątrz.
    Wzorce rodzinne, przymusy religijne, okupacja ideologiczna, kolektywne tchórzostwo – wszystko to zaczyna tracić na znaczeniu.
    Uwagę przyciąga teraz indywidualny rezonans. Zostają odkryte prawa KARMY (prawa przyczyny i skutku).

    W PARTNERSTWIE na czoło wysuwa się duchowość.
    Decydującym czynnikiem staje się zgodność mentalna – w przeciwnym razie pojawi się chęć rozstania. Wielką rolę odgrywa tu zbieżny poziom inteligencji, co sprawia, że partnerzy potrafią siebie słuchać bez wartościowania zachowań, są tolerancyjni, silnie lgną do siebie.
    *
    „5) DUSZE STARE” to… piąty poziom świadomości, podczas którego następuje przebudzenie sił metafizycznych…

    Na tym poziomie zostaje odkryta i stopniowo wcielana w życie siła duchowa.
    Tutaj zostaje zgłębiona wiedza o mechanizmach funkcjonowania istoty ludzkiej: Dzięki sile myśli i sile duchowej świadomości ja sam stwarzam swoją rzeczywistość!

    Tu rozpoznawana jest moc oddziaływania na środowisko i na całą planetę w sferze mentalnej. Ludzką osobowość cechuje pełna kontrola nad siłami Niższego “JA” – nad siłą myśli, uczuć oraz samowolnym działaniem. 🙂

    Znakiem rozpoznawczym tego poziomu świadomości jest wycofywanie się z dotychczasowych, tradycyjnych związków oraz powiązań politycznych i religijnych.
    Tu istota ludzka osiąga wolność słowa, tu uwalnia się od wydawania wyroków i wartościowania. Przecięte zostają wszystkie stare okowy, zrzucane są ostatnie pęta niewoli.
    Przejściowo jest to droga w osamotnienie.
    Jest to czas na refleksje filozoficzną, na poszukiwanie głębszej prawdy i dokonywanie cennych spostrzeżeń: Zbieram to, co posiałem!

    Zewnętrznym znakiem tego poziomu świadomości jest spirytualny wegetarianizm:
    Duchowi bracia zwierzęta muszą być bezwarunkowo respektowani!
    Ster w życiu przejmuje prawdziwa moralność, wyznaczając plany działań.
    Tu dokonuje się wystąpienie z pasywnych, karmicznych powiązań; tu kończy się oddziaływanie skutków karmy. Tu otwiera się droga w SUWERENNOŚĆ.

    W PARTNERSTWIE poszukuje się najwyższego współbrzmienia na płaszczyźnie duchowej.
    Na tym poziomie świadomości tracą ważność wcześniejsze priorytety, ale tylko nieliczni ludzie potrafią temu sprostać.
    *
    Wg. Majów istnieje jeszcze…
    „SZÓSTY POZIOM ŚWIADOMOŚCI”, gdzie króluje Uniwersalna Miłość

    Osoba będąca na tym poziomie świadomości staje się instancją duchową.
    Jej aura wykracza poza ziemski wymiar.
    Liczy się bycie, a nie czynienie! Ważne, że JESTEM, a nie KIM JESTEM!

    Osoba ta zaprzestaje walk, dopuszcza do głosu naturalne procesy, ufa i pozwala dziać się.
    Rola i aspekt EGO ograniczają się tylko do fizycznych sfer życia.
    Istnieniem kieruje w pełni ukształtowana, najwyższa duchowa siła sprawcza.
    Powoli wszystko staje się JEDNYM.
    Wysoki poziom duchowy takiej osoby czyni ją autorytetem dla innych (jest to dopuszczalne!).

    Na tym poziomie świadomości zjednanie ze WSZYSTKIM-CO-JEST wstępuje w sferę świadomych doznań i doświadczeń.
    Zdolność komunikacji ze światem zwierząt, roślin i kryształów staje się tutaj faktem. Zaczynają się zacierać ostatnie trójwymiarowe granice: Wszystko jest możliwe!
    Siły materializacji podporządkowują się woli Ducha.
    Zdolność urzeczywistniania osobistych wizji i marzeń graniczy niemal z cudem.
    Jest to punkt (sfera przejściowa), w którym w istocie ludzkiej coraz silniej objawia się boskie Źródło.
    Na tym poziomie świadomości kończy się “przymusowy” cykl reinkarnacyjny, a wibracja takiej osoby pozwala jej łączyć się ze WSZYSTKIMI i WSZYSTKIM, tzn. zaczyna ona świadomie wstępować w mentalną komunikację z Istotami Wyższymi.

    Na tym etapie kończy się również proces dojrzewania w czasie i przestrzeni.
    Tu domyka się cykl ziemskiego dojrzewania.

    Obecnie Ziemia oferuje każdemu z nas bardzo korzystne warunki do duchowego wzrastania.
    Jest to wyjątkowy Akt Łaski. Każdy z nas w niewiarygodnie krótkim czasie może teraz dokonać skoku kwantowego w poziomie świadomości.

    Na tym etapie rozwoju PARTNERSTWO nabiera zupełnie nowych kształtów.
    Zostaje przezwyciężona każda forma własności prywatnej i osobistych zobowiązań. Nie ma żadnych wewnętrznych przymusów i wzajemnych uzależnień.
    Tu doświadcza się pełni szczęścia w ziemskim pojęciu partnerstwa. Wszystkie czynności będą wykonywane dobrowolnie, w niebiańskiej zgodności – w darze dla drugiej osoby.
    W tym partnerstwie odzwierciedla się rodzicielska dobroć, czyli najwyższy aspekt matczyno-ojcowskiej mądrości boskiego Źródła.
    *
    oraz…
    „SIÓDMY POZIOM ŚWIADOMOŚCI”, na którym następuje Mistyczne zjednoczenie…

    Uruchomiony na szóstym poziomie proces zjednoczenia Bytu ze WSZYSTKIM-CO-JEST wchodzi teraz w fazę urzeczywistnienia.
    W ten sposób rodzi się na Ziemi nowy bóg!
    Boska świadomość, która na szóstym poziomie coraz silniej wysuwała się do przodu, tutaj staje się manifestacją. Z tym poziomem wiąże się pojęcie proroka lub mistrza duchowego.

    Wszystkie rozgraniczenia pomiędzy zewnętrznym a wewnętrznym światem rozpływają się odtąd samoistnie.
    Na tę osobę przestają oddziaływać prawa materii.
    Wędrówka pomiędzy światem zewnętrznym a wewnętrznym nie sprawia jej kłopotów. Osoba ta nie musi doświadczać polaryzacji ciężkiej, ziemskiej materii na własnym ciele, ponieważ zgłębiła już wszystkie bieguny wyzwań i sprzeczności.
    Wybór należy do niej: CZY, KIEDY, GDZIE i W KIM zechce inkarnować się w świecie gęstej materii jako awatar.
    Siódmy poziom świadomości objawia się na Ziemi w minimalnych promilach, ale pod koniec epoki CZASU na Ziemi pojawi się wiele Wysokich Istot z siódmej płaszczyzny Bytu.
    Wszystkie osoby, które poruszają się na szóstym poziomie świadomości, mogą się spodziewać, że w końcu cyklu CZASU… osiągną poziom siódmy.

    Co się tyczy PARTNERSTWA, wszyscy ci, którzy wznieśli się do tego poziomu, wydostają się spod oddziaływań biegunów strachu i miłości.
    Duchowa harmonia, która ukazała się na szóstym poziomie, na siódmym doświadczana jest już jako swego rodzaju jedność żeńsko-męska.

  5. marek pisze:

    Duchowa harmonia, która ukazała się na szóstym poziomie, na siódmym doświadczana jest już jako swego rodzaju jedność żeńsko-męska…

    to ja już jestem za siódmym , bo to czy jestem chłop czy baba to mi totalnie lata …

    • Daria pisze:

      Mi tez to lata 😂 a nie uwazam zebym byla na jakimkolwiek poziomie.
      Te poziomy to tylko z gra mi sie kojarzy.

      • marek pisze:

        Te poziomy to tylko z gra mi sie kojarzy.

        a mnie się nie kojarzy bo mi się na pulpicie pod sufitem , siedem kontrolek na czerwono jarzy …

        • marek pisze:

          proszę o radę w konkretach …

          zażyłem trzy wiagry , trzydzieści kropel waleriana , wziąłem węgla sześc pastylek ,połknełem opakowanie posramolu , natarłem pierś , kremem do depilacji i zapiłem to szklankę śpirytusu …..i nic , tylko mi się bekło …czy coś ominąłem , bo chcę być oświecony , chcę zacząć świecić …? bo licho u mnie z kasą a prąd drożeje …

  6. Mezamir pisze:

    Życie sumą jest przypadków ze skłonnością do upadków.

  7. margo0307 pisze:

    Jerzy Zięba nt. wpływu fal elektromagnetycznych i… „głosów z wewnątrz”

    „Jesteśmy chodzącą elektrownią…, prąd który płynie pomiędzy naszymi komórkami jest jak gdyby elementem wykonawczym…
    Jako ludzie nie jesteśmy przystosowani do tego abyśmy prawidłowo funkcjonowali w otoczeniu zewnętrznych tak silnych pól elektromagnetycznych – jest to dla nas silna toksyna działająca powoli w bardzo subtelny sposób…

    Zarówno nadajniki gsm sieci komórkowych jak też nadajniki/odbiorniki wi fi wpływają na naszą i otoczenia energetykę… ”

    Biorąc pod uwagę ostatnie doniesienia nt. tzw. mind control w połączeniu z haarpem oraz nadajniki telefoniczne pracujące 24h na dobę, mamy podstawy przypuszczać, że… wszystkie te czynniki powodują w naszej aurze coś na zasadzie… „dziur energetycznych” zatrzymując przepływ energii życiowej tzw. energii orgonu, podobnie jak czyni to mikrofalówka z jedzeniem pozbawiając je energii życiowej i sprawiając, że nie ma przepływu informacji w prążkach DNA, co prowadzi do uszkodzeń genetycznych…
    

  8. margo0307 pisze:

    I kolejny, ciekawy filmik pana Pospieszalskiego z cyklu „Warto rozmawiać, w którym poruszane są m.in. tematy odnośnie tego – czym jest wojna hybrydowa, wojna psychologiczna i wojna informacyjna…, oraz czy Polska stała się obiektem takiej agresji…
    A także… jak groźną bronią są operacje dezinformacyjne oraz jak współczesne media i internet stają się polem walki…

  9. Beata pisze:

    „Przykładem tej sytuacji niech będzie spotkanie dwóch motyli, gdzie jeden motyl odkrywa, ze napotkany drugi motyl nie jest w istocie motylem, a larwa motyla przebrana za motyla, która jeszcze nie dorosła do postaci motylej, bo przed nią długa droga : kokon etc.”

  10. tomasz26 pisze:

    wybierając rodzinę w, której będziemy wzrastać stawiamy przed sobą wolny wybór i decyzje zadnia jakie mamy tu na ziemi od odegrania ..to ze wielu jest po raz nnty nie stawia ich na podium bo tym samym świadczyło by to ze nic nie wyciągnęli z poprzednich lekcji.. ci co przyszli tu po raz pierwszy ,drugi ,trzeci. ,,są dla siebie nawzajem w takim samym stopniu rozwojem jak inni..w końcu żyjemy w eksperymencie ziemskim z racji tego ze kosmos jest zrównoważonym poligonem badawczo- rozwojowym ziemia tez nim jest ..inaczej była by nudddddda

    • Beata pisze:

      to z nudą czy rozrywką nie ma nic wspólnego.. dusze nic nie wybieraja, jesli sie inkarnuja
      w nizszej swiadomosci/wibracji to ze wgledu na swoj niedorozwoj w celu wzniesienia swojej swiadomosci na wyzsze pozomy, ale bywa i tak, ze niektrzy nie sa refomowalni w ogole….. i takie dusze koncza zywot…. to oczywiscie jest moja i tylko moja opinia na podstawie zebranych informacji i wlasnej intuicji

      • Beata pisze:

        tak na marginesie, wcale nie uwazam, ze roznorodnosc ma miejsce wtedy kiedy dusze sa na róznych poziomach.. roznorodnosc ma miejsce wtedy kiedy kazdy dązy do podkreslenia swojej pozytywnej indywidualnosci i wnosi w zycie swoje i innych tą niepotarzalnosc… obecnie mamy niby dusze na roiznych poziomach a ja widze na ulicach same klony podporządkowane modzie na ciuchy samochody etc.. zero inywidualizmu… Stworca sobie włosy z głowy wydziera…. nie po to nas tworzył ,zebysmy sie tak upodlili i ujednolicili zewnetrznie mimo bogatego wnetrza

        • margo0307 pisze:

          „… obecnie mamy niby dusze na roiznych poziomach a ja widze na ulicach same klony podporządkowane modzie na ciuchy samochody etc.. zero inywidualizmu…”
          ___
          Może… nieuważnie patrzysz ?

          • Beata pisze:

            patrze, patrze i widze brak buntu w duszach starych i mlodych , podporzadkowanie systemowi co przejawia sie tez na zewnatrz w postaci nijakosci…

          • Beata pisze:

            zapomnialam , ze Ty wszystko „WIESZ” i ten komentarz był zbedny wiec sie nie bede wypowiadac… nie sprawia mi to żadnej satysfakcji polemizować z kimś kto wszystko wie…

          • Maria_st pisze:

            zapomnialam , ze Ty wszystko „WIESZ” i ten komentarz był zbedny wiec sie nie bede wypowiadac… nie sprawia mi to żadnej satysfakcji polemizować z kimś kto wszystko wie…

            Beato zaskoczylas mnie
            Ty wyrazasz swoje zdanie i Malgosia tez….kazdy z nas WIE na tyle na ile ….moze lub chce…
            Ja tez wyrazam, co nie znaczy ze masz to brac za 100 % jako pewnik….
            tak mysle, ze widzimy to co widzimy nie bez powodu…..w kazdym razie zauwazylam to u siebie

        • Maria_st pisze:

          klonów jest pełno…takich fizycznie podobnych co zauważyłam już bardzo dawno temu….ale każdy jest inny wewnętrznie…tak jakby te cząstki miały coś do zagrania w jednym pokoleniu…
          Andrzej58 pisze o takich klonach i nawet gdy pisał na innym blogu o Daisy z ciekawości zaczęłam czytać o Niej…o rodzinie i szok….dzieci to klony….tak jak Max Spiers….
          niesamowite…..
          Stwórca chyba po pijaku tworzył albo po zielsku jakimś i teraz zbiera owoce swego postępowania….wiesz ile dzieci z zespołem Downa sie rodzi ?
          Jak one mają być samodzielne ?

          • tomasz26 pisze:

            dlaczego mają być samo dzielne..?cecha tych pięknych istot jest to że czują energie kosmosu opisując i czując ją taką jaką jest BEZ GRY! te istoty nie lękają się śmierci bo wiedzą ze ona w rzeczywistości nie istnieje:) wszytko co żywe zostało powołane do życia w jakimś określonym celu ,albo doświadczyć swoje cielesności ,albo innych…. nie ma wznioślejszych celów wszystkie ,są takie same ..są zbiorem istot

          • Maria_st pisze:

            dlaczego mają być samo dzielne..?cecha tych pięknych istot jest to że czują energie kosmosu opisując i czując ją taką jaką jest BEZ GRY! te istoty nie lękają się śmierci bo wiedzą ze ona w rzeczywistości nie istnieje:) wszytko co żywe zostało powołane do życia w jakimś określonym celu ,albo doświadczyć swoje cielesności ,albo innych…. nie ma wznioślejszych celów wszystkie ,są takie same ..są zbiorem istot ”

            masz racje..calkowita
            lecz w grze ziemskiej samodzielnosc to podstawa bytu, a jesli tego nie rozumiesz to spytaj rodzicow dzieci wymagajacych opieki czy martwia sie o przyszlosc tych dzieci gdy odejda….to co piszesz jest piekne….ale realizm jest inny jak w przyrodzie a ona tez ma polaczenie z kosmosem

        • tomasz26 pisze:

          . roznorodnosc ma miejsce wtedy kiedy kazdy dązy do podkreslenia swojej pozytywnej indywidualnosci i wnosi w zycie swoje i innych tą niepotarzalnosc

          ..opisałaś tu działalność ego.. w ziemskiej gęstości ..ego szuka akceptacji właśnie z powodu indywidualizmu. ..w rodzinie kosmicznych konstelacji(bratnich dusz) tych, które siały.. ją i rozwijały..ą ludzkie istnienia nie ma miejsca na indywidualizm w ludzkim pojęciu..poparz na religie , rządy, partie i te prozaiczne rzeczy ,które opisałaś.. to wszystko jest indywidualizm powolnej destrukcji.. ..to jest jak jazda na kapciu..niby jedziesz, ale jak daleko zajedziesz? to właśnie jest metoda dziel i rządź do tego potrzeba zaszczepić indywidualizm .i postawić go na przeciw.. żeby go obnażyć i zobaczyć ze jest to sztuczny twór (projekcja) wystarczy zobaczyć ludzi podczas np kataklizmu (ich jedność)..indywidualizm pryska jak banka..kultury rdzenne są pozbawione indywidualizmu z racji tego ze cywilizacja nie wycisnęła na nich piętna sztucznych projekcji … rdzenność to naturalność bez miejsca na indywidualność.. natura to prawo naturalne kosmosu …to zbór wszystkich możliwych częstotliwości energii..

          • Beata pisze:

            w mojej opini idndywidualizm jednej osoby dopelnia indywidualizm drugiej, nie wszyscy jestesmy jednakowo obdarowani talentami, mamy inne predyspozycje, nielogiczne bylaby chec dostosowania sie do reszty, jak smutny i nijaki bylby ten swiat, raczej nie maialby szans na przetrwanie… fundamentem ludzkich zachowan powinna byc energia milosci, a nie unifikacja

          • Maria_st pisze:

            fundamentem ludzkich zachowan powinna byc energia milosci,

            Pytanie:
            wiec dlaczego tak nie jest ?

          • Beata pisze:

            nie wiem, kazdy niech pyta siebie

      • Mezamir pisze:

        dusze nic nie wybieraja, jesli sie inkarnuja

        Wybierać to sobie może dusza oświecona/bodisatwa
        ale pozostałe „dusze” inkarnują w oparciu o wypracowaną karmę
        Są jak piórko na wichrze,nic nie mogą robić i wybierać.
        Lecą tam gdzie niesie je wicher karmy.

        • Beata pisze:

          tak czuję i ja

          • margo0307 pisze:

            „… „dusze”… Są jak piórko na wichrze,nic nie mogą robić i wybierać.
            Lecą tam gdzie niesie je wicher karmy.”
            *
            Beata pisze:
            „tak czuję i ja”
            ____
            Ja z kolei wiem, że… tak nie jest…

          • Beata pisze:

            Margo Ty nie wiesz, Ty możesz gdybać, czuć, przeczuwac, doznawać wrażeń psychicznych itp 🙂

          • margo0307 pisze:

            „Margo Ty nie wiesz, Ty możesz gdybać…”
            ___
            Masz oczywiście pełne prawo tak uważać Beato…

          • Beata pisze:

            swiat duchowy to siwat do , ktrego nie mamy pelnego dostepu, dlatego logiczne jest uwazac, ze nie mamy tez pelnej wiedzy na temat inkarnacji i jej zasad…. dlatego slusznie j uzywac innych terminow niz „JA TO WIEM”

          • Beata pisze:

            jeśli byłabyś duchem/energią dysponująca pełną wiedza o wymiarach i potrafiącą przemierzać te wymiary nie byłabyś człowiekiem…

          • Maria_st pisze:

            jeśli byłabyś duchem/energią dysponująca pełną wiedza o wymiarach i potrafiącą przemierzać te wymiary nie byłabyś człowiekiem…

            a dlaczego nie ?
            mozna

          • Mezamir pisze:

            Ja z kolei wiem, że… tak nie jest…
            W takim razie skąd wiesz?

          • Maria_st pisze:

            swiat duchowy to siwat do , ktrego nie mamy pelnego dostepu, dlatego logiczne jest uwazac, ze nie mamy tez pelnej wiedzy na temat inkarnacji i jej zasad…. dlatego slusznie j uzywac innych terminow niz „JA TO WIEM”

            nie mamy dostepu a nie jestemy nim i dlatego nie dostrzegamy tego bedac nim ?
            gdy to dostrzegamy rozumiemy jak to sie zadziewa….
            czym jest komputer ?
            czym jest internet ?

          • Maria_st pisze:

            Mezamir, do kogo skierowales zdanie :

            Ja z kolei wiem, że… tak nie jest…
            W takim razie skąd wiesz? „

          • Mezamir pisze:

            Do margo 🙂

          • Beata pisze:

            MArio, komputer, internet to materia nawet jesli niewidzialna bo dzielo rąk ludzkich, dostep do świata duchowego z bardzo logicznych przyczyn jest utrudniony, kazdy kto posiadalby taka wiedze czy moc, wiedze wieksza niz inni, moc wieksza niz inni moglby wykorzystywac ja w zlych celach, jak na razie ludzie kooperujacy z „demonami” sa wladni jesli demomy/sily zla istnieja inaczej sami guzik moga… i za taki stan rzeczy jestem wdzieczna…

          • Beata pisze:

            jest to moje odczucie, bo mozna to zauwazyc na przykladzie tego co sie dzieje obecni w swiecie, swiadomosc ludzka sie podnosi i mamy kulminacje roznych dziwnych wydarzen

          • Maria_st pisze:

            MArio, komputer, internet to materia nawet jesli niewidzialna bo dzielo rąk ludzkich, dostep do świata duchowego z bardzo logicznych przyczyn jest utrudniony, kazdy kto posiadalby taka wiedze czy moc, wiedze wieksza niz inni, moc wieksza niz inni moglby wykorzystywac ja w zlych celach, jak na razie ludzie kooperujacy z „demonami” sa wladni jesli demomy/sily zla istnieja inaczej sami guzik moga… i za taki stan rzeczy jestem wdzieczna…

            na temat demonow wielokrotnie sie wypowiadalam, wiec nie bede z tym polemizowac.
            odnosnie tego jak sie zadziewa, czym jest Iluzja tez pisalam..wiec co sie bede powtarzala..
            Wszyscy mamy taka sama wiedze wystarczy skontaktowac sie z Nauczycielem czyli SOBA..to proste
            Silny–Mocny, posiadajacy wiedze ukazuje siebie jako slabego….czyz nie podobnie bylo z tzw Jezusem ?
            Tu nie ma madrych ani glupich jest tylko ignorancja

          • Mezamir pisze:

            Demony 🙂 …bardzo ciekawe że złe duchy mają dostęp do ludzi i mogą sterować nimi
            ale te dobre jakoś nie potrafią zrobić tego samego 🙂
            Wniosek?”Zło” jest silniejsze niż „dobro”,gdyby było inaczej
            nie musielibyśmy z nim ciągle walczyć.

            Oczywiście żeby jakoś usprawiedliwić bezczynność „dobrych” duchów
            i nieszcześćia któych doswiadczamy
            wymyślono różne przekazy od mieszkańców Syriusza czy innych światów
            mówiące o tym że wyższe i „dobre” istoty nie ingerują w nasze życie
            ponieważ istnieje zasada/prawo które tego zabrania.

            Jest to kolejny,jeden z wielu ,pseudologiczny argument
            bo „złe” duchy mogą ingerować w co chcą
            i mają gdzieś przekazy z Syriusza etc 😉
            a te „dobre” patrzą na to jak jesteśmy torturowani
            i nie robią nic by im przeszkodzić,ponieważ zabrania im tego
            konwencja wenecka 😀

            Dzisiaj wracałem z miasta i tak sobie pomyślałem:
            żadna modlitwa i rytuał nie jest w stanie spowodować
            że jakieś bóstwo stanie przed nami lub odpowie nam na naszym poziomie
            w rzeczywistości w której funkcjonujemy przytomnie
            a nie w transie,śnie,pod wpływem substancji psychoaktywnych itp

            Dlaczego?Po co te wszystkie rytuały i praktyki które trzeba wykonywać latami?

            Ponieważ 🙂 powtarzając coś wystarczająco długo
            SAMI tworzymy w mózgu ścieżki neuronowe
            Tak więc wszelkie praktyki,modlitwy etc służą temu
            abyśmy sami sobie stworzyli w głowach coś,co po latach praktyki
            objawi się nam jako bóstwo z zewnątrz w które wierzymy
            a w gruncie rzeczy będzie to nasz wewnętrzny wytwór,nasze dziecko 🙂
            Zwykle tak jest że ktoś kto widzi ducha,widzi go sam,pozostali nie widzą
            Dlaczego?
            Ano dlatego że nie tworzyli we własnych głowach niczego takiego
            nie żłobili ścieżek neuronowych na zadany temat 🙂

            „Dlaczego na świecie jest tyle zła,czemu dobre bozie nic z tym nie robią” ?

            Żadne dobre bozie w niczym nam nie pomogą,bo nie mogą,bo ich nie ma
            Nie ma nigdzie dalej niż brzegi naszego umysłu.
            Albo sami sobie pomożemy dziękując naszym(stworzonym przez nas)boziom
            albo zaszkodzimy plując na nasze demony(żeby usprawiedliwić siebie).

            „To nie ja jestem złodziejem,to demon mi kazał kraść” 🙂

            Jedną z takich osób jest Frytka ,znana z tego że jest znana
            Znów chce być sławna i opowiada na jutubie o tym jak ją demony atakowały 😀
            Znam te demony,Megalomania i Narcyzm 🙂 nawet ją rozumiem.
            Przecież to musi być strasznie trudne powiedzieć:
            – jestem głupią,pustą rurą i zachowywałam się jak infantylny,rozpieszczony bachor

            O wiele prościej powiedzieć:
            – opętał mnie demon i robił za mnie to i owo ale to nie ja
            ja jestem inna,lepsza,mądrzejsza 😀

          • Beata pisze:

            bardzo upraszczasz

            „mówiące o tym że wyższe i „dobre” istoty nie ingerują w nasze życie
            ponieważ istnieje zasada/prawo które tego zabrania.”

            skad wiesz, e nie ingeruja

            ludzie zakochani w materii , wygodach zycia etc sa poddatni na manipulacje .. nie wielu wybiera inna droge dlatego tak niewielu spotyka wlasciwych przewodnikow duchowych..

            wg mnie demon jako byt niematerialny musi wykorzystywac czlowieka do realizacji swoich celow. .nie ma takiej mocy sprawczej – te swiaty mimo przenikania sie nie sa tozsame mam na mysli nasz swiat i wymiar duchowy.. czlowiek idacy na taki uklad odpowiada za siebie zreszta jak kazdy – dobry czy zly…/ mam dylemat jak nazwac zlego czlowieka czy jest to dopuszczalne czy moze nazwac go nieswiadomym itp. 😉 /

          • Beata pisze:

            swiat jes taki jaki jest bo ludzie sa niechetni do rezygnacji z wygód – to ogromne pole do popisu sił zła… tak jak demony i tak i anioły „czuwaja ” nas nami jednak nasz stan potwierdza to ze ludziom jest blizej do pojscia na uklad z demonem niz aniolem

          • Beata pisze:

            „praktyki,modlitwy etc służą temu
            abyśmy sami sobie stworzyli w głowach coś,co po latach praktyki
            objawi się nam jako bóstwo z zewnątrz w które wierzymy
            a w gruncie rzeczy będzie to nasz wewnętrzny wytwór,nasze dziecko 🙂
            Zwykle tak jest że ktoś kto widzi ducha,widzi go sam,pozostali nie widzą
            Dlaczego?
            Ano dlatego że nie tworzyli we własnych głowach niczego takiego”

            jsli dzieja sie wokol ciebie rzeczy zauwazalne przez otoczenie, rzeczy niezwykle, wrecz mistyczne to jak to nazwac? a jesli nigdy niczego nie praktykowales jedynie starales sie podazac sciezka prawdy, serca i mimo to dzieja sie wokol ciebie rzeczy niezwykle, male cuda?

          • Mezamir pisze:

            skad wiesz, e nie ingeruja

            Z doświadczenia 🙂 przecież wystarczy pomyśleć:
            – skoro wg niektórych osób dochodzi do opętań przez demony
            rozumiane jako jakieś byty z zewnątrz, a nie jako ich własne,energetyczne konstrukcje psychiczne ( wyparte do podświadomości cienie)

            to gdzie są w czasie opętania przez „złe” duchy ,te „dobre” duchy?
            No gdzie jest ten słynny anioł struś ? 🙂
            Nie robi nic a podobno ma nas strzec,więc wyjścia są dwa:

            a) nic nie robi bo go nie ma ,podobnie jak tych złych demonów

            b) nie potrafi nam pomóc bo „zło” jest silniejsze,więc ucieka po kolegów
            żeby mu pomogli.

          • margo0307 pisze:

            ” swiat jes taki jaki jest bo ludzie sa niechetni do rezygnacji z wygód…”
            ___
            Wg. mojego z-rozumienia… to jedna… z mniej istotnych przyczyn…
            Główną przyczyną… jest brak odpowiedzialności za to, co każdy z nas tworzy swoimi myślami, słowami i czynami…, ponieważ wielu z nas jeszcze nie zdaje sobie sprawy z faktu, że… myśl podobnie jak słowo i czyn jest energią stwórczą posiadającą moc manifestacji w świecie zjawisk…
            Matryca Rzeczy Istności tworzy zatem… wypadkową myśli, słów i czynów wszystkich ludzi…, dlatego właśnie… „świat jest taki jaki jest”.
            Czasem… zastanawiam się czy… myśl zwierząt… również nie partycypuje w tym wielkim dziele ?

          • Beata pisze:

            zrewanżowałam się… równie ładnym przesłaniem.. tak sądzę 🙂

          • Beata pisze:

            O wolnej woli i prawie przyczyny i skutku
            film jest ustawiony w odpowiednim momencie, tylko trzeba wejsc na YT – warto bo nikt oprocz M. Passio nie wyłuszczy tego lepiej,,,

        • Dawid56 pisze:

          Moim zdaniem jednak dusze wybierają czas narodzin, miejsce, i rodzinę.

          • Maria_st pisze:

            Mezamir bardzo dobrze opisaleś te demony Frytek……
            tak to się zadziewa

          • marek pisze:

            … odnoszę wrażenie , że wciąż budujemy światopogląd na błędnych założeniach…

            …..stawiamy duszę nad człowiekiem i nadajemy jej wartość nadrzędną w stosunku do ego , gdy tymczasem to fizyczna egzystencja realnie modeluje kształt ducha w człowieku…

            To odwrócone pojmowanie jest w stanie wyjaśnić wszelkie niedowłady dostrzegane na styku świata fizycznego , a tym co jest poza zasłoną naszej rzeczywistości …

            Aby takie spojrzenie miało sens wystarczy uwzględnić termin ” eksperyment ziemia ” jako obszar wydzielony z całości i…..nie narusza ono wówczas wyobrażeń o konstrukcji pozostałej części wszechświata tłumacząc jednocześnie wszelkie sprzeczności na styku wielkość i małość człowieka przejawiające się na przestrzeni naszej historii aż po dzień dzisiejszy ……

            Jam Jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie .

          • margo0307 pisze:

            „Mezamir bardzo dobrze opisaleś te demony Frytek……
            tak to się zadziewa”

            ___
            Kiedyś uważałam inaczej…, dziś postrzegam to podobnie jak Ty Mezamir i Maryś –
            każdy z nas sam tworzy swoje… „duchy opiekuńcze i demony”… 🙂
            Pierwsze wynikają z niewiary w swe własne możliwości, drugie – z braku odpowiedzialności za siebie i swą własną, często nieświadomą mało radosną twórczość…
            Jedno – jak dla mnie jest pewne – prędzej czy później – każdy kiedyś… ujrzy i zrozumie świat zależności swej osobistej twórczości…

          • Mezamir pisze:

            Moim zdaniem jednak dusze wybierają czas narodzin, miejsce, i rodzinę.

            Wybierają ale za życia jako ludzie 🙂
            To jest jak z procą,bierzesz procę do ręki,wybierasz kamień
            naciągasz gumę i celujesz ale gdy strzelisz z procy
            nie masz wpływu na lot kamienia.
            Wpływ masz tylko na siłę i kierunek lotu kamienia
            przez wystrzeleniem/śmiercią
            Życie to strzelanie z procy a bardo to lot kamienia 😀
            Tak gdzie wycelujesz tam poleci kamień/”dusza”

          • margo0307 pisze:

            „Życie to strzelanie z procy a bardo to lot kamienia😀
            Tam gdzie wycelujesz tam poleci kamień/”dusza”

            ___
            Hmm…, troszkę inaczej to postrzegam… 🙂

            Uwierz w siebie Człowieku ?

          • marek pisze:

            Wpływ masz tylko na siłę i kierunek lotu kamienia
            przez wystrzeleniem/śmiercią
            Życie to strzelanie z procy a bardo to lot kamienia

            niby to jakiś punkt widzenia jednak nie obejmuje całości dysonansu jaki można dostrzec na styku dusza – ego …

            dla mnie dylematem jawi się sens starań ewoluującej duszy / zakładając jej dziewiczość wiedzy o egzystencji w materii na początku jej ewolucji z oporem jaki natrafia na komunikację się z ciałem i ego …

            …wniosek jest dla mnie taki ,że albo nasze rozumienia są błędne , albo cała zabawa duszy w materii jest pomyłką ,albo to co wcześniej wzmiankowałem to my swą fizyczną egzystencją budujemy duszę …

            …jest jeszcze jedno albo które rozważam od paru lat ale z nim poczekam …

          • margo0307 pisze:

            „…wniosek jest dla mnie taki ,że
            albo nasze rozumienia są błędne,
            albo cała zabawa duszy w materii jest pomyłką,
            albo… to my swą fizyczną egzystencją budujemy duszę …”

            ___
            Myślę Marku, że… po trochę jest z pierwszego i trzeciego… „albo”… 😉
            Drugie „albo” całkowicie wykluczam, ponieważ uważam, że… w tak doskonale urządzonym wszechświecie nie ma miejsca na jakiekolwiek pomyłki…

          • Beata pisze:

            musze sie z wami nie zgodzic, jest wiele bytow duchowych, sa i demony, ciemna strona czlowieka jest tylko pozywka, dzieki ktorej demony moga zamanifestowac swoja obecnosc .. . znajoma ktora jest psychiatra i miala staz w szpitalu psychiatrycznym uswiadomila mnie w tej kwestii calkiem niedawno, ze sa choroby ktorych leczenia podejmuja sie psychiatrzy, jednak opetanie do nich nie nalezy i to sie ponoc rozroznia w psychiatrii takich ludzi wysyla sie na egzorcyzmy…

            trzeba zasiegnac informacji a nie wrzucac cos o Frytce co jest raczej ponizej krytyki… skad pewnosc ,ze taka frytka nie byla w jakich sposob nawiedzana przez demona… ja sama mialam kiedys takie wrazenie, zachowam szczegoly dla siebie, ale okazalo sie , ze w podobnym czasie ktos mial podobna sytuacje, u tego kogos w podobny sposob zamanifestowal sie demon… .. radzilabym zachowac powściągliwość w temacie demonów..

            nowy narkotyk wprowadzony na rynku amerykanskim pokazuje wyraznie ,ze demony jednak istnieją…

          • margo0307 pisze:

            I… troszkę info nt. zdrowia z duchowej perspektywy …

          • Beata pisze:

            „…Uwierz w siebie Człowieku ?”

            tym mnie rozbroiłaś Margo, śledze Twoja konsekwencję… po co człowiek ma uwierzyć , tam wyzej wszystko jest przeciez neutralne… kazdy w swoim czasie bez pospiechu czyz nie?

          • margo0307 pisze:

            „… jest wiele bytow duchowych, sa i demony, ciemna strona czlowieka jest tylko pozywka, dzieki ktorej demony moga zamanifestowac swoja obecnosc …”
            ___
            Beato, czy mogłabyś wyjaśnić co rozumiesz pod pojęciem: „ciemna strona człowieka„ ?

          • margo0307 pisze:

            ~ „…Uwierz w siebie Człowieku ?” ~
            ~*
            „tym mnie rozbroiłaś Margo…”
            ___
            A w co byłaś uzbrojona Beato ?
            * * *
            „… śledze Twoja konsekwencję…”
            ___
            Hmm…, nie wiem czy mam się z tego cieszyć, czy może bać… ?

          • Beata pisze:

            ciemna strona czlowieka wg mnie to sklonnosc do czynienia zla .. POJĘCIA ZŁA NIE BEDE WYJASNIAC

          • Beata pisze:

            kołomyja , brak konsekwencji, pieprzenie dla pieprzenia..
            żegnam

          • margo0307 pisze:

            „kołomyja , brak konsekwencji, pieprzenie dla pieprzenia.. żegnam”
            ___

          • margo0307 pisze:

            „Moim zdaniem jednak dusze wybierają czas narodzin, miejsce, i rodzinę.”
            ___
            Moim…, Dawidzie także… 🙂
            I co istotne coraz więcej ludzi poddanych regresji hipnotycznej potwierdza tą tezę…

          • Beata pisze:

            bardzo ładne przesłanie

            zatem żegnam

          • margo0307 pisze:

            ” bardzo ładne przesłanie…”
            ___
            Cieszę się Beato, że podoba się Tobie to przesłanie… 🙂
            Każdy z nas jest niczym młody ptak posiadający w ❤ mapę życia…

          • Beata pisze:

            żeby nie było…

          • margo0307 pisze:

            „żeby nie było…”
            ___
            ?

          • Beata pisze:

            żeby nie było… rewanżuje się równie ładnym przesłaniem… tak sądzę

            masz wyjątkowa skłonność do poruszania nieistotnych rzeczy i pisania całych powieści na ich temat, a bagatelizowania tych istotnych

          • margo0307 pisze:

            „zrewanżowałam się… równie ładnym przesłaniem.. tak sądzę🙂 „
            ___
            Bardzo lubię piosenki Maraka Grechuty…, dziękuję 🙂 ❤

          • margo0307 pisze:

            „… masz wyjątkowa skłonność do poruszania nieistotnych rzeczy i pisania całych powieści na ich temat, a bagatelizowania tych istotnych…”
            ___
            Naprawdę uważasz tę… „skłonność” uważasz za… „wyjątkową ?

            Przyznam szczerze, że… staram się pamiętać o fakcie, że… to, co istotne jest dla Ciebie – dla mnie takim wcale być nie musi…, a ponieważ dotyczy to obu stron w dyskusji, tak więc często bywa też tak, że… to, co istotne jest dla mnie – niekoniecznie takim będzie dla Ciebie.
            Czasem jednak… zdarza mi się o tym zapominać…

          • Dawid56 pisze:

            Szkoda ze Marek Grechuta tak szybko odszedł.
            Z kolei ja bardzo lubię piosenki z Szalonej Lokomotywy.Piękna muzyka z tekstem Witkacego.
            Np Zagadki, Hop szklankę piwa

          • Mezamir pisze:

            nowy narkotyk wprowadzony na rynku amerykanskim pokazuje wyraznie ,ze demony jednak istnieją…

            W takim razie gdzie są i co robią aniołowie stróże? 🙂
            A może to one są demonami które jak się nam wmawia mają nas strzec
            przed wolnością?

          • Maria_st pisze:

            W takim razie gdzie są i co robią aniołowie stróże?🙂
            A może to one są demonami które jak się nam wmawia mają nas strzec
            przed wolnością?

            anioł stróż, demony, diabły…ciekawe nazwy…. i wszystko poprzekręcane
            znawcami są kapłani, którzy ofiary musza skladac z ludzi….skąd w nich te lęki i dlaczego ?
            Bez kapłanów i ich tzw szamanizmu nie byłoby tyle podziałów ani wojen religijnych — tam to dopiero ofiar i krwi…
            U tzw Majów było podobnie….krew lała sie strumieniami…i tak strach nad nami zapanował abyśmy zapomnieli że nie jesteśmy tylko ciałem ale czymś więcej..
            Ciekawe co było przed aniolami stróżami, diabłami i demonami ?
            Twórcy ludzi musieli byc niezlymi gagatkami a najśmieszniejsze że degeneratów zwiemy Bogami/Bogiem..to chyba syndrom sztokholmski w nas…
            I tak w kółko szykuja nam te BOGI reset…..ot popaprańcy..robia cos i im nie wyszlo….
            A ludzie zaczynają robić to samo co oni–genetyka….
            Czy urodzą sie ludzie bez syndromu sztokholmskiego i naprawią co Bóg / biblijny / popsuł ?

          • Beata pisze:

            nowy narkotyk wprowadzony na rynku amerykanskim pokazuje wyraznie ,ze demony jednak istnieją…

            W takim razie gdzie są i co robią aniołowie stróże?🙂
            A może to one są demonami które jak się nam wmawia mają nas strzec
            przed wolnością?”

            Mezamir, naprawdę tak trudno zrozumieć , zę zanim ty sam nie zwrócisz się w stronę swiatla to ono Ci sie nie ujawni.. kazdy Czlowiek zostal obdarowany dobra wolą…

          • Beata pisze:

            kazdy Czlowiek zostal obdarowany dobra wolą…

            wolną wolą

          • Beata pisze:

            1 Kor. 10;13
            Dotąd nie przyszło na was pokuszenie, które by przekraczało siły ludzkie; lecz Bóg jest wierny i nie dopuści, abyście byli kuszeni ponad siły wasze, ale z pokuszeniem da i wyjście, abyście je mogli znieść.

            Izaj. 40;31
            Lecz ci, którzy ufają Panu, nabierają siły, wzbijają się w górę na skrzydłach jak orły, biegną, a nie mdleją, idą, a nie ustają

          • Beata pisze:

            uważam, że to doskonałe dopełnienie

            Hebr. 11;6
            Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu; kto bowiem przystępuje do Boga, musi uwierzyć, że On istnieje i że nagradza tych, którzy go szukają.

            Wesołych Świąt

          • Mezamir pisze:

            Nie mówimy o człowieku tylko o „demonie” 🙂

            Demon może nam ograniczać naszą wolną wolę opętując nas
            ale anioł stróż nie może nas strzec przed demonem i ograniczać demona
            ponieważ człowiek ma wolną wolę 🙂

            To jest typowa dla księży sofizmatyka czyli pozorna logika.

          • Beata pisze:

            jest w tym logika nawet nie pozorna..

            Hebr. 11;6
            Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu; kto bowiem przystępuje do Boga, musi uwierzyć, że On istnieje i że nagradza tych, którzy go szukają.

            a Kościól? coz Kosciol tu ma do rzeczy? Kosciol nie jest tworem Boga, choc na niego sie powoluje ale z zupelnie innych pobudek

          • Beata pisze:

            ja nie dziele ludzi na Katolików, Polaków, Zydów… ale na wierzacych i niewierzacych /odrzucajacych istnienie Stworcy w ogóle/ jednak do wszystkim mam jednakowy szacunek,
            mam tylko żal do ludzi , ze w obliczu tego , ze jestesmy wszyscy jako ludzie – istoty posiadajace dusze dziecmy Stworcy, nie okazujemy za to wdziecznosci, za dar jaki otrzymaliśmy – ŻYCIE

          • Mezamir pisze:

            Czyli rozumiem że policja nie może przeszkadzać przestępcy
            ponieważ ofiara przestępstwa ma wolną wolę :p

            Albo że anioł nie może nas strzec przed demonem
            z powodu naszej wolnej woli
            ponieważ demonem jesteśmy my sami
            (bo co ma nasza wola do strzeżenia nas,skoro demon chce nam ograniczać wolną wole
            to anioł struś powinien o to dbać by demony nie mogły tego robić)

          • Beata pisze:

            „demon chce nam ograniczać wolną wole
            to anioł struś powinien o to dbać by demony nie mogły tego robić”

            masz wolną wolę do tego z kim chcesz przystawać 🙂

            skad wiesz , ze nasi przewodnicy nie ratuja nas z opresji w subtelniejszy sposob niz demony? jak sie czlowieku pchasz w gowno to nie mysl , ze zaraz na pomoc ruszy gwardia Aniołow Stróżow…

            przystawanie z ciemną strona i narazenie sie na ataki demonow jest na wlasne zyczenie niesie nie tylko tragiczne konsekwencje dla samego delikwenta ale i niewinnych ludzi…

            tak na marginesie jesli mnie chcial zaatakowac demon /a bylo to przerazajace uczucie/ to jakos nie pokonal pewnej bariery i jej juz nie pokona, bo to moja wola – wolna wola czyni mnie WOLNĄ od demonów

          • Beata pisze:

            O wolnej woli i prawie przyczyny i skutku
            film jest ustawiony w odpowiednim momencie, tylko trzeba wejsc na YT – warto bo nikt oprocz M. Passio nie wyłuszczy tego lepiej,,,

            przepraszam za „spam”, ale mozna sie zgubic na tym drzewku „świątecznym”

          • Beata pisze:

            ********https://www.youtube.com/watch?v=9HzNbiDGbWQ&feature=youtu.be&t=5056********

            🙂

        • mały budda pisze:

          czym jest komputer ?
          czym jest internet ?
          Odpowiedź.

          Komputer jest sztuczną siecią pola elekromagnetycznego.
          Internet to też pole elektrycznomagnetyczne.
          Tak więc inna technologia oparta na płytkach krzemowych.
          Matka natura też ma swój naturalny komputer, lecz zapis jest na zasadzie pola
          światła, które jest zapisane w piramidzie
          czasu i przestrzeni.

          • tomasz26 pisze:

            komputerami są ludzie wi-fi to świadomość ,a serwer świeci i nadje podczas snu miedzy innymi…aaaaaaa za power bank robi ziemia….to tak komiksowo

        • margo0307 pisze:

          „… logiczne jest uwazac, ze nie mamy tez pelnej wiedzy na temat inkarnacji i jej zasad…dlatego slusznie j uzywac innych terminow niz „JA TO WIEM”
          ___
          Beato, może… „słuszniej”, a może… nie – któż to wie… ?! 🙂

          Wg. mojego z-rozumienia… zasad działania tego świata, który ściśle połączony jest z „tamtym światem”… śmiało mogę powiedzieć, że… wszystko na tym i „na tamtym” świecie jest „logiczne” 🙂
          Jeśli więc ktoś nie znajduje i nie rozumie tej prawdy – oznacza jedynie tyle, że… z takich czy innych względów – nie chce lub nie może jej jeszcze z-rozumieć.
          Główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest fakt, że… nikt z nas nie odnajdzie i nie z-rozumie niczego wykraczającego poza to – do czego z-rozumienia i dostrzeżenia zdolny jest jego umysł i jego zmysły…
          Dlatego m.in. tak ważnym jest dla mnie ich rozwijanie i odkrywanie ich zdolności
          * * *
          „W takim razie skąd wiesz?”
          ___
          Mezamirze, w głównej mierze… wiem to z własnych… duchowo-fizycznych doświadczeń, które w wyniku moich długoletnich poszukiwań zaistniały w moim życiu 🙂

          Mam oczywiście świadomość faktu, że… są one moimi subiektywnymi doświadczeniami, nie mniej jednak – płynąca z nich dla mnie wiedza – doskonale współgra i koreluje z wiedzą płynącą z różnych Mądrych pism, które na przestrzeni lat… miałam szczęście przeczytać i z-rozumieć…, a także z wiedzą przekazywaną przez innych ludzi mających podobne do moich doświadczenia, którzy wyciągnęli z nich podobne jak ja wnioski…

          I dzisiaj rozumiem już, że… wszystkie dotychczas przeżyte przeze mnie doświadczenia, wynikające ze snów…, wizji… oraz doznań „czysto fizycznych”… zmierzały w jednym kierunku – do punktu, w którym poukładały się w jedną logiczną dla mnie Całość… i niczym puzle układanki… połączyły się w zrozumiały dla mnie Obraz…

          Nie zamierzam też… nikogo, do niczego przekonywać, bo rozumiem, że byłoby to bezcelowe, ponieważ… każdy sam musi dojść do odkrycia i z-rozumienia swojej życiowej, wewnętrznej Prawdy, dla której wcielił się w tę gęsto wibrującą „materię”…

          • margo0307 pisze:

            „…dostep do świata duchowego z bardzo logicznych przyczyn jest utrudniony, kazdy kto posiadalby taka wiedze czy moc, wiedze wieksza niz inni, moc wieksza niz inni moglby wykorzystywac ja w zlych celach…”
            ___
            To prawda Beato, prawdą jest również i to, że… nic w naszym życiu nie zadziewa się przypadkowo.., a fakt, że my często nie widzimy przyczyny zadziewania się jakichś zdarzeń nie oznacza, że ta przyczyna nie istnieje
            * * *
            „…stawiamy duszę nad człowiekiem i nadajemy jej wartość nadrzędną w stosunku do ego , gdy tymczasem to fizyczna egzystencja realnie modeluje kształt ducha w człowieku…”
            ___
            W całej pełni zgadzam się z tym twierdzeniem Marku 🙂

      • tomasz26 pisze:

        czy proces inkarnacji nie jest sam w sobie wyborem wolnej woli?..nasza świadomość w gruncie rzeczy nie należy do nas samych jest , projekcja zbiorowych pamięci świadomości,lub tym pieszym plus zapis doświadczeń z własnych pobytów ,albo czystą kartą.. to tu rzadko się zdarza

        • marek pisze:

          w całym oglądzie tematu który omawiacie dostrzegam brak widocznego odwzorowania w postawach ego w stosunku do….wieku duszy .

          zasada przewodnictwa kto dokonuje wyborów w trakcie fizycznego życia , dusza czy ego jest wątpliwa w bezpośrednim podglądaniu bliźnich …dojrzałe i stare dusze , też mają swe grzeszki – ustępstwa …

          na tą chwilę widzę funkcjonowanie naszej populacji jako totalnie rozregulowane w stosunku do j wzorca który miał by w sobie jakiś humanistyczny sens …

          przypominamy ” wielką muchę ” tak dokładnie owiniętą kokonem zniewolenia /gdzie każda nitka owej oplatającej nas pajęczyny dotyczy poszczególnej dziedziny życia /że wydaje się że dla owej „muchy ” nie ma już nadziei .

          Z przykrością postawię tezę , że wiara i nadzieja to za mało aby ludzkość przełamała swój stan marazmu …

          Dostrzeżenie naszego zrakowacenia i skarlenia jako jednostek ducha wydaje mi się jedynym argumentem mogącym być bodźcem przeciwstawnym do procesu obumierania ludzkości.

          Jam Jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie .

  11. margo0307 pisze:

    Ciekawy art…

    „… Tak więc, co mamy?
    Mamy jedno z najwcześniejszych przedstawień Chrystusa znalezione w mieście, po którym kiedyś stąpał Zbawiciel ze swoimi uczniami!
    Było ono skryte przed ludzkimi oczami przez ponad 1000 lat wskutek kataklizmu!
    Chrystusa przedstawiono w narodowym słowiańskim ubiorze!… w paradnej Ruskiej haftowanej koszuli, na której tradycyjnie wyszywane były swastyki, dokładnie takie same jakie otaczają figurę Chrystusa na mozaice znalezionej w Gerazie…”

    https://treborok.wordpress.com/swiatowa-sensacja-o-ktorej-od-wieku-jest-cicho/?preview=true

  12. margo0307 pisze:

    Ojciec Klimuszko wielokrotnie twierdził, że… nie tylko Polskę czeka totalna zmiana klimatu…

    I jak widzimy, słowa te sprawdzają się na naszych oczach… 🙂
    Dzisiaj, jaka jest u nas zima… każdy widzi, a do tego na święta… zapowiadane są temperatury +12 st.C…
    Natomiast ostatnim miejscem, gdzie szukalibyśmy świątecznej zimowej scenerii, do której tak byliśmy przyzwyczajeni, byłaby… pustynia Sahara… 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s