Jerozolima: Niezwykłe wydarzenia w grobie Jezusa

Kilka tygodni temu grupa naukowców weszła do słynnego grobowca Chrystusa w Jerozolimie. Grobowiec został otwarty po raz pierwszy od XIX w. Fredrik Hiebert, archeolog i pracownik National Geographic Society, jeden z partnerów projektu powiedział, że: „To będzie długa analiza naukowa, ale będziemy mogli wreszcie dotrzeć powierzchni skalnej, na której spoczywało ciało Chrystusa”.

Najciekawsze jest jednak to, co działo się w momencie wejścia do krypty. Nagle ku bezgranicznemu zdumieniu pracujących naukowców wokół dało się wyczuć cyt. „cudowną woń kwiatów”. Najciekawsze jest to, że to samo poczuli naukowcy, którzy weszli do grobu Chrystusa na początku XIX w. w 1809 roku.

Potem jednak było jeszcze ciekawiej, gdyż nagle urządzenia zawierające detektory magnetyczne zanotowały nagły wzrost pola.

– Grupa pracująca wewnątrz grobowca Chrystusa zaobserwowała działanie silnego i niewytłumaczalnego pola magnetycznego, które zaburzyło pracę ich urządzeń – mówi Marie-Armelle Beaulieu, która otrzymała taką informację od uczonych pracujących we wnętrzu grobowca Jezusa Chrystusa.

foto: Marie-Armelle Beaulieu

Impuls magnetyczny był tak silny, że zakłócił jednocześnie zakłócił pracę kilku urządzeń.  Dziwne zjawisko zostało potwierdzone przez osoby, które posiadały autoryzowany dostęp do wnętrza grobowca.

 
– To będzie długa analiza naukowa, ale będziemy mogli wreszcie dotrzeć powierzchni skalnej, na której spoczywało ciało Chrystusa – powiedział Fredrik Hiebert, archeolog i pracownik National Geographic Society, jeden z partnerów projektu. Dodał, że naukowców zaskoczył fakt, że pod marmurową pokrywą znajdowało się tak wiele warstw archeologicznych.

Analiza skał wewnątrz grobowca pozwoli naukowcom zbadać jedno z najważniejszych miejsc kultu chrześcijan. Pozwoli również odpowiedzieć na pytanie, jak Grób Pański ewoluował od jego pierwszej identyfikacji, dokonanej w roku 326 przez świętą Helenę, matkę cesarza Konstantyna.

Według tradycji chrześcijańskiej, ciało Chrystusa zostało pochowane na półce skalnej lub w kamiennym „sarkofagu”, wyciosanym przy jednej ze ścian wapiennej jaskini. Pochówek Jezusa miał miejsce po Jego ukrzyżowaniu w 30. lub 33. roku.

 

 

Słodki zapach kwiatów”, który nagle pojawia się wokół? Znamy znakomicie to zjawisko i wielokrotnie pisaliśmy o nim na łamach serwisu. Mówi on jednoznacznie o tym, że na miejscu pojawiła się silna energia duchowa najprawdopodobniej związana z postacią Jezusa. Jest także zrozumiałe, że były przy okazji zakłócenia magnetyczne, które zostały odnotowane przez naukowców. Co to oznacza? To może być prawdziwe miejsce pochówku ciała Jezusa Chrystusa, gdzie miało dojść do powstania słynnego „całunu turyńskiego”.

Potężne dusze przebywające w ludzkich ciałach my nazywamy Awatarami. Oprócz tego, że tacy ludzie bez najmniejszego trudu wykonują rzeczy, które postronni nazywają „cudami” (w pełni panują nad materią), to także po ich fizycznej śmierci dzieją się rzeczy zadziwiające z ich ciałami, o czym także kiedyś pisaliśmy. Oszałamiający zapach kwiatów jest jednym ze „znaków rozpoznawczych” potęgi, ale nie jest to jedyny znak.

źródło:

http://www.nautilus.org.pl/artykuly,3243,jerozolima-niezwykle-wydarzenia-w-grobie-jezusa.html

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bóg, Rozwój duchowy, UFO cywilizacje pozaziemskie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

39 odpowiedzi na „Jerozolima: Niezwykłe wydarzenia w grobie Jezusa

  1. Maria_st pisze:

    Cuda nad cudami…ciała nie ma i niewiadomo czy kiedykolwiek było ale lemingi muszą wierzyc w to co im sie podaje–woń kwiatów i juz pewne—-cuda cuda, co nas jeszce czeka byśmy calkowicie wyłączyli mózg ?

    • Daria pisze:

      Zabawa trwa.

    • Alicja z Krainy Czarów pisze:

      Stracić Rozum to pierwszy Etap do Zaistnienia Krainy Czarów 😉 nie trzeba być uczonym w mowie i piśmie a nawet można być niedorozwojem umysłowym aby Promieniowała od Nas Miłość i Dobro.

      Po prostu trzeba przymknąć Oko na zastany stan rzeczy gdyż Wyjawienie Wam Gdzie popełniacie Podstawowy Błąd w Swym postępowaniu było by zbyt Okrutna Prawdą Dla Was.

      Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.

      Na Końcu Przyjdzie Jedno Wielkie Serce i Samo Dokona Cudu 😉

      • attikor pisze:

        A moze juz wszyscy i tak wiedza ,kto im plata w glowie.
        Coz bije Boginiom do leba i tyle,
        Coz czasem lepiej miec w domu ludzka kobiete ,
        niz pustoglowa boginie,co nadaje sie tylko do grzmocenia,
        Od i Zeusowe plemie.
        Coz czasem sama cyganka powie ,kto podpuszcza na drugiego .
        tylko trzeba cierpliwie poczekac ,bo zyczyna spluwac gdy sie wlasnym Mistem dlawi.
        Coz co mam do napisania to pisze ja na jawie i w priwa sie nie bawie.
        Coz by utrzymac tajemice trzeba sie miedzy soba grzmocic od i cala tajemnica bogow.
        Coz ale sie znudzilo Zeusowi na boginki patrzec bo deski z wygladu i do tego jeszcze tepe.
        No i wyszlo szydlo z worka ze czekaja na zmiane,wiec trzeba cos zrobic by za tepote nie przyszlo zaplacic.
        Wiec cuduja jak te glupie ,by zrobic czlowieka za glupka.
        Jednego wielkiego serca im sie zachciewa a moze wielkiej dupy-Wyjasniam -czlowieka ktury nastawi swoj tylek do lania zamiast ich tylkow to by bylo tyle ze zbawieniem.

        Alicja z Krainy Czarów says:

        December 17, 2016 at 21:16

        Jeżeli w grę wchodzi ból pośladków i we snach mamy wizyty dziwnego gościa to Trop może być tylko jeden: Sadystyczny Psychol Siola który lubuje się w akcjach “od tyłu” co obrazuje poprzez odwracanie swoich nicków.

        Jak sam się raz chwalił swoją lubą trzyma zamknięta w piwnicy a sam bawi się w najlepsze z innymi dziewczynami po nocach.

        Ale czego się spodziewać po kolesiu z poniemieckim łbem.


        Like
        Juz mowilem dupkom po sto razy ja nie Polak ani Niemiec czy Czech,jam jest czlowiek co urodzil sie na slaskiej ziemi i tyle.
        Coz Ci co w domu wyzywali mnie od szwabow ,jakos dziwnym trafem Maja 3 metrowe maszty z polska jeich flaga czarno zolto czerwona ,ale gnoic to potrafia ze stronkami z DE na koncu ,moze im firery placa.
        Coz tak juz jest ze zlodziejami ,ze jak jestes pod Polska to cie od szwabow wyzywaja ,jak jestes pod Niemcami to te same glaby beda ciebie nazywaly polake.
        Wiec se wsadz Lucek te swoj 2 poniemieckim łbem2 do swojego nocnika i martw sie swoj tylek a moj zostaw ty lepiej w spokoju .
        Bo czasem laleczka nie zadziala i Lucka dupka bedzie za to po stokroc gorzej bolala.
        Coz a moze z wesela nic nie bedzie bo kawaler zamiast Lucka woli se swojego laciem trzepnac i tu sie wcale bym nie dziwil.

        • Maria_st pisze:

          Juz mowilem dupkom po sto razy ja nie Polak ani Niemiec czy Czech,jam jest czlowiek co urodzil sie na slaskiej ziemi i tyle.

          siola bo ludzie czują się przynależni do danego kraju, nacji..nie czują się mieszkańcami Ziemi….więc wypisują co wypisują
          Lucka nie bierz na poważnie..bawi sie słowami jakie czyta na blogach i robi swoje składanki..może MUSI…cóż jeśli to jego problem….

        • Maria_st pisze:

          siola mnie też SZATAN wciąż prześladuje, obraża, pewnie ma hyzia na moim punkcie…powinien isc do spowiedzi a potem na klęczkach do Lichenia a nie przybierać różne niki —- a to i tak DIABEŁ…bo tylko on miesza….i wprowadza zamęt….
          OT TAKA TO PRAWDA
          🙂
          dla DIABŁA PIEKŁO uszykowane–tam twoje miejsce ha ha ha

    • Dawid56 pisze:

      Mario cóż Ci mogę odpowiedzieć, tylko tyle że nie jesteś w stanie nawet rozważyć tego że to może być prawda.Przekonuje Ciebie tylko to że jest prawdą to co sama doświadczysz .Ciekawe czy byś uwierzyła w niesamowite jakieś wydarzenie o którym opowiedziałaby Ci jakaś bliska Twoja osoba.
      Otóż wszelkie wydarzenia związane z doświadczeniami związanymi z UFO, czy nawet z szeroko rozumianymi objawieniami mają charakter wybitnie indywidualny i subiektywny.
      Widzisz czasami te osoby , które tego doświadczają bardzo potrzebują wsparcia od swoich bliskich i odrobiny dobrej woli czy wiary że to prawdą co ich spotkało a nie wyśmiewania. Ech szkoda słów.
      Z drugiej strony sceptycyzm i trzeźwy umysł też jest potrzebny aby rozróżnić ziarna od plew czyli prawdziwe wydarzenie od zmyślonego.

      • attikor pisze:

        Dawid by osiagnac wiecej ciagu ,moze tylko trzeba BOGA (woga) ujac.Wtedy jak dostanie Auto kopa to poleci do kosmosa.Oj pierwiastki ,pierwiastki gdzie sa moje gwiazdki.

      • Maria_st pisze:

        Ciekawe czy byś uwierzyła w niesamowite jakieś wydarzenie o którym opowiedziałaby Ci jakaś bliska Twoja osoba.”

        oczywiście, że TAK

      • Maria_st pisze:

        Widzisz czasami te osoby , które tego doświadczają bardzo potrzebują wsparcia od swoich bliskich i odrobiny dobrej woli czy wiary że to prawdą co ich spotkało a nie wyśmiewania. Ech szkoda słów.’

        myślę że za dużo słów.
        Kiedyś tu opisałam podobne doświadczenie z zapachem kwiatów…gdzie się poruszyłam tam czułam, szukałam nawet na ogrodzie jakie kwiaty mogą wydzielać taki piękny aż trudny do opisania….to było przedwiośnie..
        To ja wokól siebie czułam ten zapach, dlatego tam gdzie szłam tam go czułam…
        Cuda cuda???
        No jak to ja…demonka, wiedzma, c zarownica mogę pachnąc kwiatami ?
        Toż to niemożliwe…
        To zarezerwowane tylko dla świetych kk …

        • Dawid56 pisze:

          Co byś jednak nie mówiła, pojawieniu się Ojca Pio towarzyszył z reguły zapach fiołków- jak to wytłumaczysz ?

          • Maria_st pisze:

            Co byś jednak nie mówiła, pojawieniu się Ojca Pio towarzyszył z reguły zapach fiołków- jak to wytłumaczysz ?

            nie wiem …..nie byłam przy tym ..nie bede spekulowała ale co do stygmatów były jakieś watpliwości….
            Pisałam Dawidzię, że ja nawet do swoich doswiadczeń mam duży dystans..

          • Mezamir pisze:

            pojawieniu się Ojca Pio towarzyszył z reguły zapach fiołków

            Gdzie można to sprawdzić? 🙂

          • margo0307 pisze:

            „pojawieniu się Ojca Pio towarzyszył z reguły zapach fiołków”
            *
            „Gdzie można to sprawdzić?🙂”

            ____
            Niestety Mezamirku, nie wszystko… „można sprawdzić” naocznie i namacalnie…, i czasem bywa tak, że… musimy coś… przyjąć na tzw. słowo

            Myślę, że Ojciec Pio należał do tej nielicznej grupy ludzi, którzy całkowicie poświęcili swoje życie służbie innym oraz duchowej stronie swojej natury…
            Wypowiedzi ludzi, którzy mieli szczęście obcowania z Nim, świadczą o tym, że… Ojciec Pio większą część swego życia poświęcił niesieniu Chrystusowego przesłania miłości mawiając, że:
            „kochać Stwórcę, to kochać Go w drugim człowieku”
            Taka postawa zaowocowała obudzeniem Boga w sobie i manifestacją najprzeróżniejszych zjawisk…, niemożliwych do zbadania i nie poddających się weryfikacji przez szkiełko i oko

        • margo0307 pisze:

          „… To zarezerwowane tylko dla świetych kk …”
          ___
          Wspaniały wywiad z Krzysztofem Pieczyńskim w kontekście… „zarezerwowania tylko dla świętych kk”

          „… Tysiąc lat kościoła nas wyjałowiło, a teraz będzie jeszcze gorzej.
          PiS jest zbrojnym orężem kościoła.
          Dzięki obecnemu rządowi kler rozpuścił się jak dziadowski bicz. Nie ma już dla nich kary. Charakterystyczną cechą kościoła jest to, że nie odczuwa trwogi bożej.
          Kościół w 99 proc. składa się z ludzi niewierzących. Gdyby wierzyli, nie mogliby zamordować 130 milionów ludzi i nazwać tego „ewangelizacją”.

          – Kto rządzi w tym związku: PiS czy kościół?
          – Kościoła nikt nigdy nie zmanipulował. Proszę się nie łudzić, że PiS rządzi klerem.
          Nikt zaprawionych w bojach kapłanów rzymskich nie pokonał w sztuce oszustwa.

          … jeżeli się dokonuje magicznego rytuału na dziecku i potem człowiek dorosły nie może się uwolnić od kościoła z powodu tego, że rytuał chrztu jest niewymazywalny – to jest to zastraszanie ludzi i robienie z nich niewolników. To jest manipulacja podprogowa i kłamstwo – tak postępują przestępcy duchowi, których produkują seminaria…”

          • Maria_st pisze:

            Nikt zaprawionych w bojach kapłanów rzymskich nie pokonał w sztuce oszustwa.

            OOOOOOOOOOOOOOOOOOO !!!!!!!!

          • margo0307 pisze:

            ” O… !…”
            ___
            No… „O…”

            Reperkusje psychiczne kk…

          • Maria_st pisze:

            Reperkusje psychiczne kk…

            Dziękuje Panie Pieczyński……wspaniały wywiad….PRAWDA PRAWDA…..
            Niech Pan mówi i uwidacznia fałsz naszego życia, może oczyści się choć trochę tego co nas zniewala i trzyma w kłamstwie.
            Światło

          • Maria_st pisze:

            Niesamowite…..wiedza jaką przekazuje Pan Pieczyński jest niesamowita……
            Lucyfer…..szkoda że lucek tak ogłupia innych na tym blogu…..
            To co mówi ten Pan….jest mi znane z doświadczenia-potwierdzenia co nieraz tu także piszę…teraz się nie dziwię że dostaje tak po głowie róznymi słowami….tak to działa.
            Opowiada o tym ten Pan….
            Każdy powinien posłuchać tego wykładu aby wpuścic promienie wiedzy by nie dać się dalej ogłupiać.
            Dziękuję Ci Małgosiu za te linki……
            Potwierdza to tylko że moja pamięc wróciła.
            Jest to tym bardziej wybitne, że lączy niewidzialne z widzialnym.
            Krótki wykład a jakże treściwy…….
            Pozdrawiam Panie Pieczyński ….
            Coraz więcej jaskólek mimo ich trucia…

          • Daria pisze:

            ❤❤❤

          • marek pisze:

            Maria_st pisze:
            Grudzień 19, 2016 o 07:58

            no no no MaRysiu wyszłaś z siebie i stanęłaś obok ……tylko czy aby na pewno te znane treści Cię tak poruszyły , a może jakieś inne walory narratora ….pana Pieczyńskiego …

            a niektórzy twierdzą że z roli egzaltowanej dziewczynki nie można mimo upływu czasu wyróść …

            ech te nasze mistyczki…z pokrzywami w ogródku …

          • margo0307 pisze:

            „… czy aby na pewno te znane treści Cię tak poruszyły , a może jakieś inne walory narratora ….pana Pieczyńskiego …”
            ___
            Marek, dlaczego projektujesz na Marysię swoje uwarunkowane postrzeganie ?
            * * *
            … niektórzy twierdzą że z roli egzaltowanej dziewczynki nie można mimo upływu czasu wyróść…”
            ___
            Zapewniam Ciebie, że… można !

            * * *
            „…ech te nasze mistyczki…z pokrzywami w ogródku”
            ___
            Ach te piękne pokrzywy…, jaka szkoda, że wciąż jeszcze niektórzy nie doceniają ich wspaniałych wszechstronnych walorów…

          • marek pisze:

            Ach te piękne pokrzywy…, jaka szkoda, że wciąż jeszcze niektórzy nie doceniają ich wspaniałych wszechstronnych walorów…

            Miłość nagiego w pokrzywach……

  2. Mezamir pisze:

    No cóż,wierzymy na słowo 🙂
    Wszelkie tego typu miejsca otoczone religijnym kultem
    skrywają tajemnice których ludzkość nie może poznać
    Dlatego zamiast mówić wprost czego pilnujemy,lepiej dorobić do tego ideologię
    zasłonić się religią i uniemożliwiać odkrywanie tego co ma być tajne
    frazesami o desakralizacji i bluźnierstwie etc.

    Śniło mi się dzisiaj że wszystkie większe miejsca kultu na świecie
    posiadają w swym centrum jeden z wielu elementów całości
    Jakieś urządzenie które gdy będzie kompletne zapewni właścicielowi potęgę
    Dlatego też celem misjonarzy były miejsca kultu innowierców
    dlatego właśnie religie pustyni były i są wojujące,ponieważ chcą zdobyć władzę nad światem.
    Watykan ma u siebie kilka „śrubek”(zdobytych na misjach „ewangelizacyjnych” 😉
    muzułmanie mają swoje „śrubki” zdobyte podczas ataku na Indie
    Jeszcze tylko Tybet nie został wydrylowany i być może tereny Polski (Ślęża i krypta Gereona)

    Tak więc cała ta otoczka z niezwykłymi woniami i falami energii
    może być związana z materiałami konserwującymi oraz działaniem elementów
    jakiegoś większego urządzenia.

    Najprościej zrobić w takich miejscach centra kultu religijnego
    i odciąć w ten sposób ludzkości możliwość dotarcia do prawdy.

    Jak w filmie Planeta Małp,wyznawcy religii objawionych modlą się do bomb i rakiet.
    Muzułmańskie świątynie wyglądają jak elektrownie atomowe i wyrzutnie rakiet.

  3. Mezamir pisze:

    Teraz takich sensacyjnych odkryć będzie coraz więcej
    ponieważ moloch zaczyna się sypać i trzeba za wszelką cenę reanimować trupa.

  4. Mezamir pisze:

    „Im społeczeństwo dryfuje dalej od prawdy, tym bardziej będzie nienawidzić tych
    którzy ją ujawniają” – George Orwell

  5. margo0307 pisze:

    „Im społeczeństwo dryfuje dalej od prawdy…”
    ___
    A czy „społeczeństwo” w ogóle wie… jaka jest „prawda” ?

    Popatrzcie na wypowiedzi ludzi biorących udział w marszu KOD-u, dla których autorytetem jest np. pan „Bronisław Geremek”, który tak naprawdę nazywał się… Berele Lewartow
    albo…
    „Tadeusz Mazowiecki”, którego prawdziwe nazwisko brzmi – Icek Dikman
    albo…
    „Aleksander Kwaśniewski” – Izaak Stoltzman
    Ciekawe dlaczego ci panowie nie… występowali na scenie pod swoimi prawdziwymi nazwiskami ?!

    Szkoda, że… tak mało ludzi jest świadomych tego co się zadziało i co nadal się zadziewa…

    Poniżej fragment wywiadu przeprowadzonego w przez „Hannę Krall” – – Haka Rejchgold z panem… „Bronisławem Geremkiem” w czerwcu 1981roku:

    „… H.K. Teraz dopiero rozumiem, dlaczego to w 1948 roku ogłosił Hilary Minc „bitwę o handel” i najpierw puścił z torbami polskich kupców i rzemieślników przy pomocy domiarów podatkowych, a następnie upaństwowił wszystko, spółdzielnie praktycznie także, by Polacy nie handlowali po wieki wieków”.
(…)

    B.G. No to teraz usłyszy pani znowu, ale opowiadać pani o tym nikomu i nigdzie nie będzie.
    To jest największa tajemnica.
    W najbliższym czasie nasi powrócą do handlu i produkcji w Polsce.
    H.K. Skąd pan weźmie tylu Żydów?
    Kto im da przedsiębiorstwa?

    B.G. Kto? A o naszej „Solidarności to już pani zapomniała?
    Jeszcze będzie prosić żeby nasi Żydzi te przedsiębiorstwa brali.
    Jest ustawa o samorządzie przedsiębiorstw? Jest.
    Mogła być dla nas jeszcze lepsza, ale i ta wystarczy.
    Przewiduje ona, że mogą być tworzone spółki prywatno-samorządowe i prywatno-państwowe? Przewiduje.
    Co jest potrzebne na rozruch takiej spółki? My wiemy dobrze. Pieniądze!
    A kto ma dziś pieniądze na takie interesy? Może Polacy? Nie, ja Polaków w tym interesie, jako udziałowców w zyskach nie widzę.
    Pieniądze dadzą Żydzi.

    Pytała pani skąd wezmę tylu Żydów?
    Ano na szczęście ludzie Izraela już są.
    Przez 38 lat populacja się odrodziła w Izraelu, w Europie Zachodniej i w Związku Radzieckim także. Kiedy tylko uchwalimy ustawę o podwójnym obywatelstwie i prawie swobodnego wyboru miejsca zamieszkania oraz podróżowania do Polski tam i z powrotem w zależności wyłącznie od chęci takiego podwójnego obywatela polskiego — z kadrami do zreprywatyzowania przemysłu, rzemiosła i handlu nie mamy najmniejszego kłopotu.
    A warsztaty pracy stoją otworem i nawet puste.
    Opłaciło się nam doprowadzić do takiej ruiny. W takim stanie będą je nam dawać darmo i jeszcze całować w rękę, aby była praca dla Polaków i trochę towarów na rynek…”

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/zapomniany-wywiad-z-geremkiem-2013-12

    • margo0307 pisze:

      To zdanie wypowiedziane przez autorytet korowców – „Geremka”:

      „…Kiedy tylko uchwalimy ustawę o podwójnym obywatelstwie i prawie swobodnego wyboru miejsca zamieszkania oraz podróżowania do Polski tam i z powrotem w zależności wyłącznie od chęci takiego podwójnego obywatela polskiego — z kadrami do zreprywatyzowania przemysłu, rzemiosła i handlu nie mamy najmniejszego kłopotu…”

      Jasno i wyraźnie mówi i wyjaśnia – dlaczego żydzi poprzebierali się w polsko brzmiące nazwiska…
      – Czy ci ludzie naprawdę są tak ślepi i niegramotni ?!…

      • Maria_st pisze:

        Małgosiu toż mamy też zydów tzw duchowych….z kazdej strony dostajemy….
        Dlaczego ?
        Trzeba byłoby to zrozumieć głębiej ….a wtedy…jak w moim snie…o ostatnim żydzie…
        powrót do Światła….
        gramy tu różne role….wiele ….ale tak naprawde autorami jesteśmy my sami….wystarczy to tylko zauważyć…

        • margo0307 pisze:

          „Małgosiu toż mamy też zydów tzw duchowych… gramy tu różne role….wiele ….ale tak naprawde autorami jesteśmy my sami…”
          ___
          Myślisz Maryś ?…, taka, hmm… podwójna narracja… ?

    • Mezamir pisze:

      Warto dodać że żyd(czyli wyznawca judaizmu) nie może uznawać państwa Izrael
      ponieważ zabrania mu tego Tora.
      Izrael jest tworzony przez syjonistów wyznających Talmud.
      Światem nie żądzą żydzi,światem żądzą syjoniści/Żydzi
      tzw przedstawiciele „rasy żydowskiej”
      (to tak jakby powiedzieć że ktoś jest przedstawicielem rasy buddyjskiej
      albo zielonoświątkowej)

      • Maria_st pisze:

        Warto dodać że żyd(czyli wyznawca judaizmu) nie może uznawać państwa Izrael
        ponieważ zabrania mu tego Tora.
        Izrael jest tworzony przez syjonistów wyznających Talmud.
        Światem nie żądzą żydzi,światem żądzą syjoniści/Żydzi
        tzw przedstawiciele „rasy żydowskiej”
        (to tak jakby powiedzieć że ktoś jest przedstawicielem rasy buddyjskiej
        albo zielonoświątkowej) :

        może to zemsta kurczaków że maja galimatias w głowie……po co męczą kurczaka robiąc nim kręcioła nad głową ?

  6. tomasz26 pisze:

    ROZDZIAŁ 4: MECHANIKA PIERWSZEGO KONTAKTU – STUDIUM PEWNEGO PRZYPADKU

    Jedynie przez konfrontacje i poddanie się niepoznawalnemu – przez
    rygorystyczne unikanie pokusy zaprzeczenia lub wyjaśniania tych
    zjawisk, a także próbowania znalezienia dla nich
    konwencjonalnego wyjaśnienia – możemy,
    jako gatunek, ewoluować…
    Kenneth Ring, doktor nauk medycznych
    The Omega Project

    Ludzie poświęcają tak wiele czasu i energii na zastanawianie się nad rzeczywistością kontaktu pozaziemskiego. Kiedy do niego dojdzie? Jaki jest protokół spotkania między ludźmi a istotami pozaziemskimi? Gdzie to się stanie?

    Aż do tej pory nie poświęcaliśmy zbyt wiele wysiłku na wyobrażenie sobie zorganizowania kontaktu – z pozaziemskiego punktu widzenia. Co oni muszą zrobić, żeby zapoczątkować kontakt? Jaka jest ich filozofia i jak się ma do scenariusza kontaktu?

    W tym rozdziale Sasha przedstawi czytelnikowi wewnętrzne spojrzenie na protokół kontaktu. Zda sprawozdanie z ostatniej misji kontaktowej, co wyjaśni krok po kroku proces, zachodzący podczas misji pierwszego kontaktu. Podaje informacje, pragnąc jednocześnie przekazać wagę elastyczności świadomości podczas jakiegokolwiek kontaktu z istotami pozaziemskimi.

    * * *

    Sasha: Często uczestniczę w kontaktach pierwszej misji. Chciałabym omówić z wami niedawną misję. Gwiazda ta znajduje się około 50000 lat świetlnych od Ziemi. Moglibyście zobaczyć tę gwiazdę przez wasze najsilniejsze teleskopy, ale wyda się wam bardzo, bardzo nijaka. Jej wielkość jest bardzo zbliżona do waszego Soi, chociaż gwiazda ma nieco mniejszą średnicę. Gwiazda jest trochę bardziej zielona, ale zbliżona barwą do waszej.

    Są oddziały Związku Światów, które działają głównie w sektorze tej galaktyki. Pewien oddział Związku obserwował tę planetę dość długo. Była monitorowana, ponieważ jej ewolucja nagle nabrała niespotykanego tempa. Związek szukał najodpowiedniejszej pory do nawiązania kontaktu. Kiedy nadszedł czas. Związek zaczął szukać ochotników do drużyny kontaktowej. Ten projekt bardzo mnie zainteresował, ponieważ jego ostatecznym celem był otwarty kontakt twarzą w twarz, czyli coś, czego do tej pory nie robiłam. Zazwyczaj używałam w kontaktach metod opartych na telepatii i snach, więc była to dla mnie okazja wejścia w zupełnie nowy obszar, i zarazem bardzo ekscytujący.

    #Czy byłaś świadoma istnienia tego społeczeństwa przed misją?#

    Byłam świadoma raportów krążących regularnie w Związku, że musimy współdziałać z innymi światami oraz, że robią one postęp. Byłam ich świadoma, ale nigdy nie miałam z nimi praktycznego kontaktu.

    Istoty te są podobne do ludzi; dwa ramiona, dwie nogi, głowa. Można też uznać ich za Aryjczyków z natury, ze względu na jasną skórę i włosy. Są poza tym bardzo smukli i ektomorficzni.

    Kiedy drużyna ochotników została utworzona, musieliśmy wyznaczyć sobie role. Ze względu na moje liczne doświadczenia z telepatami było oczywistym, że będę pracować z telepatami z ich społeczności.

    Pierwsza drużyna kontaktowa składała się z kilku gatunków. Byłam jedną z nielicznych Plejadian / Liran w prostej linii. Tak więc także oczywistym było, że będę w drużynie pierwszego kontaktu twarzą w twarz, a to dzięki mojemu fizycznemu podobieństwu do nich. Gdyby był ktoś wyższy ode mnie, to zostałby wybrany on. Jednak ja przypominałam ich gatunek wystarczająco, więc nie było zagrożenia.

    Będziemy nazywać tych ludzi Zenah. (Nie przyzwyczajajcie się zbytnio do tej etykietki. Dla nich ma znaczenie wibracyjny rezonans.) Drużyna pierwszego kontaktu została wysłana, aby zbadać Zenah. Obserwowaliśmy ich przez dwa cykle ich księżyca. Były to bardzo intensywne studia. Nasi lingwiści nauczyli się ich języka, ponieważ jeśli ktoś zna język planety, rozumie także lud. W porównaniu z Ziemią, zastaliśmy społeczeństwo nieco bardziej rozwinięte ewolucyjnie. Proszę nie traktować tego jako osądu. Oni są starsi i istnieje kilka głównych różnic między wami a nimi.

    Jedną z nich jest posiadanie wspólnego języka dla całej planety. To właśnie w ich przeszłości wywoływało wiele niezgody. Jednak postanowiono, że jeden język będzie czynnikiem przynoszącym korzyści i jednoczącymi planetę. Język planetarny wprowadzono sto lat temu. Ludzie na planecie nauczyli się porozumiewać ze wszystkimi na całym globie. To oczywiście zmienia chemia mózgu, co w rezultacie stwarza poczucie unifikacji.

    Na planecie panuje także jedna religia. Poszczególni osobnicy wierzyli w tę religię albo mieli własne poczucie duchowości. Na Zenah ludzie nigdy nie toczyli wojen religijnych. Od najwcześniejszych dni zawsze czuli, że religia jest sprawą osobistą. Możecie się przekonać, ile zaoszczędzili sobie cierpień.

    W tym sektorze galaktyki są jakby odosobnieni i nie było tam zbyt wielu odwiedzin. Ciekawscy badacze zaglądali do nich, ale nie tak często jak na waszą Ziemię. Ludzie Zenah mieli mitologię tak jak wy. W tej mitologii były opowieści o przybyszach z nieba. Oni zawsze uważali, że jest w tych mitach ziarno prawdy. Zawsze mieli nadzieję, że mity odnosiły się do ludzi z innych planet, lecz nie mieli ochoty, ani serca, by faktycznie to zbadać.

    Zobaczycie, że ludzie z Zenah nie stworzyli science fiction. Mieli małe wyobrażenia co do życia na innych planetach. Wiąże to się zdecydowanie z ich mitologią.

    Wasza mitologia mieści pół-ludzkie, pół-zwierzęce postacie, skrzydlate istoty, osobników potrafiących dokonywać niezwykłych czynów. Mitologia ludu Zenah była nieco bardziej ogólna; nie posiadała niezwykłych historii. Pełna była zjawisk pokrewnych mitologii ludowej. Ich mity były bardziej przyziemne, a zarazem tajemnicze. Ich wyobraźnia nie potrafiła rozwinąć się tak jak wasza. Proszę zrozumieć, że mitologia planety jest blisko związana ze zdolnością do wyobrażania!

    Wiemy, że ze względu na owe tendencje na Zenah pewne metody kontaktu nie byłyby stosowne. Na przykład, jedna z metod rozpowszechniania informacji o kontakcie na Ziemi to działanie poprzez pisarzy fantasy i science fiction. To nie zdałoby egzaminu na Zenah przy braku u nich wyobraźni. Ogólnie rzecz biorąc, ich język pisany nie jest tak różnorodny jak wasz na Ziemi. Poprzez ziemskie języki potraficie wyrazić przeróżne idee. Ich język był nieco dwuwymiarowy i nie tak płynny, co ograniczało wyobraźnię.

    Po odbyciu badań zdecydowano, że rozpoczniemy od telepatów w ich społeczności. Każde społeczeństwo ma telepatów; jest to jakby wbudowany mechanizm, który pomaga społeczeństwu utrzymać duchowe powiązania. W zdecydowanej części jest to idea uniwersalna. Na niektórych planetach telepaci muszą się ukrywać. Na innych mogą działać otwarcie wśród ludzi.

    Na. Zenah telepaci często zajmowali kilka pozycji. Niektórzy jako kapłani funkcjonowali w religijnej organizacji planety. Przekazywali wiernym wiadomości od Boga. Jest to bardzo uproszczona forma przekazywania i wyrażania, ale pozwoliło to telepatom wyostrzyć ich umiejętności. Faktycznie przekazywali wiernym wyższe ego zbiorowej świadomości.

    Ludzie Zenah są także bardzo przywiązani do swojej ziemi. Nie odseparowali się od swej planety tak jak wy. Dzięki temu wielu telepatów wykorzystywało informacje z samych energii natury. To były dwa pierwotne zastosowania telepatii w kulturze Zenah.

    Pierwszym krokiem dla mnie i kilku innych telepatów było stworzenie telepatycznego połączenia. Uczyniliśmy to najpierw z kapłanami Zenah, kiedy oni modlili się wspólnie. Widzicie, oni często przeprowadzali modlitewne spotkania. Po raz pierwszy skontaktowaliśmy się z nimi podczas jednego z takich spotkań. Mówiąc szczerze, to im napędziło prawdziwego stracha. Przywykli jedynie do sprawdzania informacji z jednego, głównego źródła -wyższego ja zbiorowej świadomości ich planety lub jak to nazywali – Boga.

    Na początku uznali to za aberrację kapłana / osoby przez którą odbywał się channeling. Można powiedzieć, że było to zabawne. Oni myśleli, że był tak pomylony, iż postanowili poddać go rozmaitym rytuałom. Jeden z nich polegał na trzymaniu go zanurzonego w jakiejś wannie przez 48 godzin. Myśleli, że doszło do jakiegoś zachwiania równowagi neurologicznej, co pozwalało mu na sprowadzanie wiadomości w zniekształcony sposób. Owe kąpiele, które naturalnie działały odtruwające, czyniły z niego wyraźniejsze medium. Po trwającej czterdzieści osiem godzin kąpieli, poście i modlitwach odmawianych nad nim, wiadomości od nas zaczynały napływać jeszcze silniej!

    Chcielibyśmy opowiedzieć o treści przesyłanych wiadomości. Ja byłam głównym wysyłającym. Na początku wybieramy proste i ogólne. Główny motyw w przekazach to: “Jesteśmy z Boga. Nie znacie nas. Mieszkamy w innym świecie. Dowiedzieliśmy się o was i chcemy zostać przyjaciółmi.” Te wiadomości były dziecinne i zupełnie nie przerażające.

    Oni nie wierzą w dobro i zło tak jak wy na Ziemi. Dlatego nie uwierzyli, że może to pochodzić z jakiegoś demonicznego źródła. Kiedy przekazywaliśmy mylne informacje, oni uznawali, że właśnie takie mają być albo, że dzieje się tak ze względu na aberrację kanału.

    Wiadomości wysyłaliśmy codziennie przez dwa lub trzy tygodnie. Na początku krótkie. W końcu pozwoliliśmy im zadawać pytania. W tym momencie większość kapłanów przyjęła, że naprawdę nawiązali kontakt z innymi istotami. Proszę, zauważcie, że nie podszywaliśmy się tutaj pod Boga. Nie myśleli o nas jak o bogach. Byliśmy dla nich “innymi stworzeniami” boskimi. Tego nie kwestionowali.

    W następnym stadium wyjaśniliśmy kapłanom, że zostali użyci jako soczewki. Powiedzieliśmy im, że gdyby skierowali naszą energię do zbiorowej świadomości, kontakt mógłby się okazać możliwy. Gdyby nasze statki pojawiły się na niebie, niektórzy ludzie ujrzeliby je, ale nie takie, jakimi są naprawdę. Przetłumaczyliby je na własną symbolikę – na przykład postrzegaliby je jak własne latające maszyny z Zenah. Nie chcieliśmy zaczynać kontaktu w taki sposób. Chcieliśmy działać od wewnątrz, aby kapłani skierowali energię do zbiorowej świadomości, co następnie zmieniłoby zbiorową świadomość i nasz wibracyjny rezonans połączyłby się z ich. Wtedy po prostu pojawilibyśmy się w jakimś momencie bez żadnego hałasu. Oni nie wykazują takiego oporu jak wy na Ziemi.

    Kiedy przestudiowaliśmy ich praktyki religijne, wprowadziliśmy te rytuały do ćwiczenia, które chcieliśmy, aby oni wykonywali, a które miało pomóc zbiorowej świadomości zaakceptować kontakt. Nie chcieliśmy, by kapłani robili coś obcego, żeby przedstawić nas swemu ludowi, więc zakamuflowaliśmy procesy, które dla nich przeznaczyliśmy i wpletliśmy je w rytuały.

    Kazaliśmy im wykonywać te obrzędy przez trzy kolejne noce. Potem kazaliśmy ich zaprzestać na trzy następne noce. Potem znowu poleciliśmy im wykonywać obrzędy przez trzy noce. Następnie znowu mieli się od nich powstrzymać przez trzy noce. I w końcu poprosiliśmy ich o wykonanie rytualnych obrzędów jeszcze raz przez trzy noce.

    Ta planeta jest wyjątkowa (i to jest bardzo dogodne). Nie mają na niej stref czasu. Dzień równa się mniej więcej 30 waszym godzinom. I dlatego godziny mierzy się następująco “godzina l”, “godzina 2″ i tak dalej. Co ciekawe, prawie wszyscy śpią o tej samej porze. Z tego względu, posiadają silne powiązania zbiorowej świadomości.

    Poprosiliśmy kapłanów, aby przed snem wykonali pewien rytuał wraz ze śpiewem, ruchami i wizualizacją.

    Było to skorelowane z porą, kiedy wszyscy szli spać. Dzięki temu w zbiorowej świadomości następowało otwarcie. Kapłani spełnili rolę soczewki i kierowali energię do zbiorowej świadomości w sposób, który mógł być akceptowany.

    Po trzech kolejnych nocach rytuału wykonywanego przez kapłanów (powtórzonego trzykrotnie), nastąpiła wyraźna zmiana w energii planetarnej. Zwiększyła się zdolność ludzi do wyobrażania. Ich świadomość była mniej sztywna niż przedtem. Planeta na zbiorowym poziomie zaczęła marzyć. To najbardziej ekscytujący moment! Oni śnili o nas!

    Część rytuału przekazanego kapłanom, to wibracyjny śpiew nastrojony na wibracje drużyny pierwszego kontaktu. Kiedy Zenahanie zostali wystawieni na działanie tych wibracji, działały one niczym magnes przyciągający do nas ciała astralne. Zatem oni odwiedzali nas podczas snu. Zaczęli rozumieć, że ich sny są zsynchronizowane, kiedy odwiedzali nas we śnie. Postanowiliśmy pokazać im jak najwięcej z naszego statku, aby zobaczyli dokładnie pojazd kosmiczny i ludzi, którzy go zamieszkują. Postanowiliśmy także, że napotkają różne gatunki przebywające na pokładzie.

    Oczywiście, kiedy zaczęli odkrywać, że śnią synchronicznie, oczekiwali każdej następnej nocy z radością. Tak więc zamieniło się to w święto. Być może nie uświadamiali sobie, że jest to program pierwszego kontaktu, ale po raz pierwszy wiedzieli, że tam w przestrzeni jest ktoś.

    W ostatnią noc poczuliśmy, że musimy wybić dziurę w warstwach ich świadomości. Rzucili się astralnie do nas i przez wykorzystanie rytuałów wykonywanych przez kapłanów, każdy z osobników obudził się w stanie astralnym i znalazł się wśród nas. Przybrało to odmienny poziom rzeczywistości, taki, którego nigdy do tej pory nie doświadczyli. Przebudzenie trwało około 20 sekund. W tym przebudzeniu zobaczyli nas i doświadczyli powrotu do własnych ciał. Nie było żadnej przerwy w świadomości od nieświadomego i do świadomego umysłu. To była ostatnia noc.

    Potem oceniliśmy, jak to przyjęli; bardzo mocno. Wiedzieliśmy, że teraz może dojść do bezpośredniego kontaktu.

    Pierwszą rzeczą, jaką uczyniliśmy, było pojawienie się (moje i dwóch innych) przed kapłanami we wcześniej ustalonym czasie. Pojawiliśmy się w porze, kiedy planeta kładła się do snu. Wykonaliśmy rytuały wraz z kapłanami osobiście zamiast jedynie poprzez channeling. To przyzwyczaiło zbiorową świadomość do naszej fizycznej obecności. Znowu nasi kapłani pełnili rolę soczewki. Potrafili skierować energię pod kątem, który mogła przyjąć zbiorowa świadomość. Nasza fizyczna obecność zaczęła w tym wszystkim funkcjonować.

    Muszę powiedzieć, że kiedy się zjawiliśmy, mina kapłana warta była tych wszystkich starań! Zgodziliśmy się na molekularny transport. Nie wylądowaliśmy statkiem. Teleportowaliśmy się do sąsiedniego pomieszczenia, zastukaliśmy do drzwi i weszliśmy. Dzięki temu nie wydawało się to takie obce. Kiedy weszliśmy, oni byli zdenerwowani, podnieceni, niedowierzający. Niemal rzucali się jeden przez drugiego, aby nas powitać.

    Te odwiedziny zakończyliśmy szybko, aby nie przeciążyć ich. Powtarzaliśmy to przez trzy noce z rzędu. Nie pozwalaliśmy na żadne wydłużone kontakty ze względu na czynnik przeciążenia. Oni byli bardzo wdzięczni, ponieważ wyczuli nasze starania, aby aklimatyzować ich według ich własnych przyzwyczajeń. Następnie przywołaliśmy drugą drużynę pierwszego kontaktu, liczącą około 50000 osób, by zajęła się zbiorową aklimatyzacją.

    Podsumowując: były trzy kolejne noce fizycznego kontaktu z kapłanami, trzy następne noce przerwy i po tym, powtórna aklimatyzacja drużyny pierwszego stopnia. Był to przypadek bardzo szybkiego kontaktu. W tym konkretnym przypadku pęd był wielki. Jego przerwanie źle wpłynęłoby na cały program kontaktu.

    Przez trzy kolejne noce druga drużyna pierwszego kontaktu stawała się widoczna w tych rejonach planety, gdzie było dużo ludzi. Kapłani porozumiewali się z ludnością (poprzez system telekomunikacyjny), więc była przygotowana. Wszystko było bardzo sprawnie zorganizowane i nie wywoływało paniki. Tak więc przez trzy dni statki były widziane na niebie. Niektóre z nich wylądowały lub drużyny teleportowały się. Właściwie to nie porozumiewali się przez długi czas, ale byli tam wystarczająco długo, by wtopić się w rzeczywistość tej sytuacji. Tutaj właściwie mój osobisty udział w fazie pierwszej tego kontaktu kończy się. Musiałam wracać do domu. Działania przejęły następne drużyny.

    Jak widzicie, każdy program kontaktu jest specjalnie zaprojektowany dla systemu przekonań na danej planecie. Wasza planeta to prawdziwe wyzwanie dla tych z nas, którzy uczestniczą w programie pierwszego kontaktu.

    #Powiedzmy, że jesteś na statku i przygotowujesz się na kontakt. Przez co przechodzisz?#

    Jestem bardzo podekscytowana. Nie boję się. To z całą pewnością nie są gwałtowni ludzie. Moim pragnieniem było upewnić się, że porozumieliśmy się jasno i wyraźnie, abyśmy nie przerwali pędu całego programu.

    #Kim są inni członkowie drużyny kontaktowej?#

    Była tam młoda istota z Essassani i jeszcze jeden gatunek, o którym nie mówiliśmy.

    #Dlaczego Essassani byt członkiem drużyny kontaktowej? Czy nie ma radykalnej różnicy w wibracji między społeczeństwem Zenah a Essassani?#

    Istnieje zasadnicza różnica, ale chcieliśmy mieć przedstawiciela gatunku, który bardzo wyraźnie pcha ciebie do środka, kiedy z nim współdziałasz. Tak się stało, więc kapłani mogli pozostać skupieni na swym podekscytowaniu. Kapłani widzieli nas wszystkich, jako że pozostawali telepatycznie połączeni z nami, więc byli przygotowani na trzy różne gatunki. Gatunek Zenah powstał zasadniczo przez unifikację kilku “rozbitków” – gatunków na tej planecie. Dlatego też ich społeczeństwo zbudowane jest na łączeniu tych, którzy się różnią.

    Mieszkańcy Zenah byli podnieceni i bardzo ciekawi. Było to podczas ostatniego, krótkiego spotkania, kiedy po raz pierwszy pozwoliliśmy im dotknąć nas fizycznie. Z początku nie chcieliśmy tego, ponieważ lud Zenah wcześniej miał uwierzyć w nasze fizyczne istnienie. Pomimo że widzieli nas fizycznie, nie uwierzyli jednak całkowicie w nasze fizyczne istnienie.

    #Czy rozmawialiście z nimi za pomocą języka?#

    Głównie telepatycznie. Pewien lingwista później rozmawiał z nimi w ich języku, co było dla nich wielkim zaszczytem. Kapłani potrafili skoncentrować się telepatycznie, co pozwoliło nam skontaktować się z nimi na początku. Większość personelu z drugiego rzutu nauczyła się podstaw języka Zenah, by kontaktować się z ludnością.

    Ta historia ukazuje, że stan snu planety, z którą nawiązuje się kontakt jest jednym z najważniejszych miejsc do wprowadzenia energii. Jest to środek, który pozwala na przyjęcie energii w świadomym stanie. Oto dlaczego coraz więcej ludzi na Ziemi opowiada teraz, że śnił im się kontakt. Jednak na waszej planecie nadal nie wierzycie tym snom. Dopóki sami nie uwierzycie w nie i dopóki nie uświadomicie sobie, że te sprawy naprawdę mają miejsce, nie natraficie na rzeczywisty kontakt poza waszą senną rzeczywistością. Musicie najpierw zaakceptować to w stanie snu, gdyż jest to najbardziej dostępny stan. Jeżeli nie możecie zrobić tego w rzeczywistości sennej, nie uda się wam to na jawie. Na to przede wszystkim chcielibyśmy położyć nacisk w tej historii.

    Kontakt przejawia się w wielu formach – i zupełnie nie przystaje do tego, co wasz świadomy umysł określa jako kontakt. Największą przeszkodą w doprowadzeniu do kontaktu na waszej planecie jest wasz świadomy umysł. Świadomy umysł nieustannie uniemożliwia kontakt. Świadomy umysł nieustannie domaga się więcej dowodów (według własnej definicji), nawet kiedy dobrze wie, że żadnego dowodu nie ma! Nie możemy zgadzać się na to, ponieważ z szerszej perspektywy programów kontaktowych, wiemy, co działa, a co nie. Nie mamy zamiaru zajmować się takimi działaniami, które – jak wiemy z naszych doświadczeń – nie służą wam.

    #Zatem dlaczego nie spróbować zbiorowego stanu snu, aby ludzie zaczęli kojarzyć swoje sny?#

    Nie postąpimy z Ziemią tak, jak postąpiliśmy z Zenah, ponieważ interpretacja waszej rzeczywistości stanu snu zawsze będzie zależna od waszych systemów wierzeń. Macie tak wiele wierzeń na Ziemi, że kontakt w stanie snu zawsze będzie inaczej interpretowany. Przykładowo, spora część waszej planety uwierzy, że jest to najazd, i że ludzie zostają porywani. Inna, że jest to atak demonów. Zbiorowy kontakt we śnie na Ziemi nie doprowadziłby do planetarnej unii i zaakceptowania przez masową świadomość prawdziwej natury kontaktu. Nadal będziecie podzieleni. Nie możemy popierać takiego typu masowego kontaktu na Ziemi, skoro dobrze wiemy, jak to się skończy.

    #Dlaczego interesuje was tylko unilateralny kontakt z wszystkimi na planecie i jednakowa reakcja wszystkich? Dlaczego nie skupicie się na tych, którzy akceptują kontakt?#

    Musimy użyć dynamiki waszej planety. Na przykład, popatrzcie na moment narodzin Chrystusa jak na jeden wielki program kontaktowy. On był kimś, kto przynosił wiadomość. Nie rozeszła się ona po całej planecie w taki sposób, by prawda została całkowicie zrozumiana. Była zniekształcona i wywołała wiele bólu, cierpienia i zabójstw. Jeszcze można znaleźć ludzi, którzy walczyliby przeciw chrześcijaństwu czy islamowi. To pokazuje wam, jak kontakt byłby przyjęty. To wasz paradygmat.

    #Dlaczego jednak kontaktujecie się z kimś, by rozpowszechnić wiadomość? Dlaczego nie skontaktujecie się z jakąś osobą dla niej samej?#

    Istnieją pewne prawa ewolucji. Nie raz widzieliśmy w naszych badaniach, że dopóki planeta nie osiągnie globalnej tożsamości, to nie uda jej się połączyć z galaktyczną społecznością. Dotychczasowe doświadczenia są miarodajne. Dotyczy to społeczeństw, które są o wiele mniej oporne niż wy. Wasze społeczeństwo, to prawdziwe wyzwanie dla drużyny pierwszego kontaktu. Należy obchodzić się z nim bardzo ostrożnie. Kontakt na poziomie indywidualnym – jeden na jednego – nie stworzy zbyt frapującego scenariusza dla Ziemi w odniesieniu do ostatecznej integracji w galaktycznej społeczności

    Każda osoba będzie interpretować kontakt inaczej -według własnej religii lub poprzez strach. Spowoduje to jedynie więcej chaosu na poziomie rozwojowym Ziemi.

    #Jednak my działamy na poziomie indywidualnym.#

    Wy zaprzeczacie połączeniu z waszą zbiorową świadomością. Dopóki nie przestaniecie tego robić, to co proponujecie, nie przyniesie korzyści.

    #Od tak dawna człowiek z natury jest indywidualistą. Może by tak opracować program kontaktu, który wziąłby to pod uwagę?#

    Wsłuchaj się w to twierdzenie. Wybraliście indywidualizm nie jako prawdziwe wyrażenie tego, kim jesteście, ale jako zaprzeczenie tego, kim jesteście. To zaprzeczenie nie przedstawia systemu wierzeń; ono ujawnia wasz lęk. Unifikacja (zamiast indywidualizmu) bardzo ludzi przestraszyła.

    Sytuacja porwań przez Zeta Reticuli zmusza was do zastanowienia się nad własną zbiorową świadomością. [Patrz: Przybysze z wewnętrznych światów.] Zeta boją się indywidualności. Wy boicie się unifikacji i utraty indywidualności. Na własny sposób Zeta Reticuli pomagają doprowadzić do nieuniknionego kontaktu. Chcą zmusić was do spojrzenia na to, czemu zaprzeczacie, czyli w waszą własną unifikację.

    #Czyż nie zakrawa to na ironię, że zgłębiacie złożoność filozofii kontaktu z ludźmi na planecie, która jeszcze nie doświadczyła otwartego spotkania?#

    Niezupełnie. Należycie do tych nielicznych społeczeństw, z którymi to omawiamy. Dzieje się tak, ponieważ ostatecznie będziecie prowadzić własny program kontaktu z innymi światami. Jeżeli program sprawdzi się na Ziemi, wówczas ludzie staną się specjalistami w porozumiewaniu się w pierwszym kontakcie. Dla tych z was, którzy niecierpliwie chcą przejść przez to: warto na to czekać!

    http://rs.maszyna.pl/~boberov/Kippin/124-Przygotowani%20na%20kontakt/124-05.htm

    JESTEŚMY TYMI JAKIMI JESTEŚMY WEWNĄTRZ I NA ZEWNĄTRZ.. JEŚLI POMIĘDZY NAMI NASTĘPUJE WIDOCZNY ROZDZIAŁ TAK JESTEŚMY POSTRZEGANI …TAK W SKRÓCIE.NIECH TWA PRAWICA ,WIE CO ROBI TWA LEWICA…ŻEBY NASTĄPIŁA RÓWNOWAGA TRZEBA OBIE RĘCE POŁĄCZYĆ … WTEDY KAŻDA ZAPOMNI NA CHWILE O SWYCH OBAWACH I SŁABOŚCIACH …DO MOMENTU GDY ENERGIE SIĘ ZNÓW UWOLNIĄ ,BO KAŻDĄ ENERGIE CHOĆ NA CHWILĘ MOŻNA ZRÓWNOWAŻYĆ

    • Dawid56 pisze:

      Tomaszu jestem totalnie zaskoczony i dziękuję Ci za umieszczenie fragmentu tej książki 🙂
      tutaj z kolei fragment tej samej książki n/t kontaktów we śnie
      http://rs.maszyna.pl/~boberov/Kippin/124-Przygotowani%20na%20kontakt/124-04.htm
      Jestem po prostu w szoku, gdyż mój kontakt w latach 70-tych z UFO z Wegi miał iejsce właśnie we śnie.Było parę elementów tego kontaktu:
      1.Drętwienie ciała i dreszcz
      2.Wyjście z ciała
      3.Kontakt telepatyczny

      W latach 70-tych myślałem że to po prostu rodzaj snu, ale dzisiaj mam już pewne wątpliwości czy to był rzeczywiście tylko sen…

      • Mezamir pisze:

        Na moje oko masz zbyt duże zaufanie do swoich snów które są tylko snami
        Drętwienie ciała przed snem to normalne fizjologiczne zjawisko.

  7. Dawid56 pisze:

    Czy istoty z Zenah powiązane są z cywilizacją z Liry Wegi czy Plejad? W jakim gwiazdozbiorze znajduje się ich „dom”

  8. tomasz26 pisze:

    to fajnie Dawidzie56 :). kontakt zapewne miało ma i będzie mieć bardzo wielu ludzi zapewne nawet każdy …choć rodzaje kontaktów, były tak rożne zarówno kontraktujących się jak i odbiorców ze hoo hoo,..nasza psychika zwodzi nas tak jak zwodzi nas często i min.wzrok, który jest przecież filtrowany przez mózg..czego mózg nie za nie dostrzega…a przynajmniej nie tak jak to powinien..dlatego istotne jest żeby w rozwoju nie ustawać rozwijając go i odzyskiwać to co nam zabrano..mimo ze jesteśmy zarówno pod ostrzem informacji myśli ,obserwowani itp.. taki właśnie jest kosmos ..to zrównoważony rozwój naszego wnętrza sprawia ze wszystko na zewnątrz wokoło się stabilizuje i rozszerza promieniując na inne istoty..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s