Dni stają się dłuższe wolniej, niż myślano

Wbrew wcześniejszym szacunkom doba będzie o minutę dłuższa nie za 2,6 – ale dopiero za 3,3 miliona lat – informuje pismo „Proceedings of the Royal Society A”. W ciągu ostatnich 2700 lat dni wydłużały się średnio o 1,8 milisekundy (tysięcznej części sekundy) co stulecie.

 

 
 
Doba będzie o minutę dłuższa nie za 2,6 - ale dopiero za 3,3 miliona lat
Foto: Shutterstock Doba będzie o minutę dłuższa nie za 2,6 – ale dopiero za 3,3 miliona lat

Wcześniejsze badania oparte na obliczeniach dotyczących wpływu sił pływowych wywieranych przez Księżyc na Ziemię wskazywały, że doba wydłuża się szybciej – około 2,3 milisekundy na stulecie. Gdyby naprawdę tak było, dodatkowa minuta pojawiłaby się już za 2,6 miliona lat.

– To bardzo powolny proces – powiedział AFP jeden z głównych autorów badań – Leslie Morrison, emerytowany astronom z Royal Greenwich Observatory w Wielkiej Brytanii. – Szacunki są przybliżone, ponieważ siły geofizyczne działające podczas obrotu Ziemi nie muszą być stałe w tak długim okresie. Wpływ zdarzeń takich jak zlodowacenia może zakłócać proste ekstrapolacje – dodał.

Przez cały grudzień można będzie obserwować przeloty stacji kosmicznej ISS nad Polską

Aby obliczyć dokładny czas zaćmień Słońca i Księżyca oglądanych z powierzchni naszej planety, Morrison i jego zespół wykorzystali teorie grawitacyjne dotyczące ruchu Ziemi dookoła Słońca oraz Księżyca dookoła Ziemi.

Następnie obliczyli, z jakich punktów na Ziemi zaćmienia byłyby widoczne i porównali wyniki z obserwacjami zaćmień, jakich dokonywali starożytni Babilończycy, Chińczycy, Grecy, Arabowie oraz średniowieczni Europejczycy. Na przykład dane babilońskie odczytane zostały przez ekspertów z tabliczek klinowych przechowywanych w British Museum.

Analiza wykazała niezgodności pomiędzy przewidywanym a rzeczywistym miejscem obserwacji zaćmień. Niezgodności te są miarą zmian tempa obrotu Ziemi od roku 720 przed naszą erą, gdy starożytne cywilizacje dokonały pierwszych zapisów danych dotyczących zaćmień.

Jak wyjaśniają autorzy, na obrót Ziemi wpływają takie zjawiska, jak spowalniający ją Księżyc, zmiany kształtu związane z topnieniem lodów, oddziaływania elektromagnetyczne pomiędzy płaszczem Ziemi a jej jądrem oraz zmiany średniego poziomu morza.

Coraz wolniejszy ruch Ziemi sprawia, że bardzo precyzyjne zegary muszą być co kilka lat dostrajane, by zachować synchronizację z ruchem obrotowym naszej planety.

źródło:

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/dni-staja-sie-dluzsze-wolniej-niz-myslano/14mxbqv

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Matrix, Obserwacje Słońca, Obserwacje Ziemi, planety i komety. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

32 odpowiedzi na „Dni stają się dłuższe wolniej, niż myślano

  1. Dawid56 pisze:

    Doprawdy nie wiem czy śmiać się czy płakać.Czy Ci pseudonaukowcy naprawdę nie mają za grosz trochę przyzwoitości ani skromności?Jak można się podpisywać pod taki bzdurami.Jak trzeba być zarozumiałym i do jakiego stopnia aby twierdzić że:

    „Wbrew wcześniejszym szacunkom doba będzie o minutę dłuższa nie za 2,6 – ale dopiero za 3,3 miliona lat – informuje pismo „Proceedings of the Royal Society A”. W ciągu ostatnich 2700 lat dni wydłużały się średnio o 1,8 milisekundy (tysięcznej części sekundy) co stulecie”.

    Tyle razy do znudzenia pisałem, że nie wiemy jak długo trwała doba czy rok słoneczny ok 5000 lat temu a co dopiero miliony lat temu – to trzeba mieć dopiero ułańską fantazję?!

    • Maria_st pisze:

      Tyle razy do znudzenia pisałem, że nie wiemy jak długo trwała doba czy rok słoneczny ok 5000 lat temu a co dopiero miliony lat temu – to trzeba mieć dopiero ułańską fantazję?!”

      taka ta nasza ” nauka naukofcuf „— ogłupiania ciąg dalszy .

  2. mały budda pisze:

    Dni stają się dłuższe wolniej, niż myślano
    Opublikowano Grudzień 10, 2016 by nnka
    Odpowiedź.

    W moim odczuciu to czas przyspieszył.
    Uważam, że słońce to zegar słoneczny, który określa pewien cykl rozwoju życia na matce naturze.
    W którymś momencie słońce przyspieszyło w swej wewnętrznej wibracji i przełożyło się na cały układ czasoprzestrzeni. Zastanawiające jest pewne założenie które mówi, że słońce zmieniło bieguny. Można sobie wyobrazić bieguny w słońcu w postaci zwierciadła czasu.
    Tak więc musi słońce emitować pewien subtelny rodzaj energii, który potrafi być niewidzialny dla mechanicznych szpiegów.Bez powodu nie wysyła się szpiegów do obserwacji słońca. Zwiększając możliwość obserwacji zachowania słońca.
    Jeśli wiedzą, że słońce jest gotowe do wygenerowania mega impulsu, który bardzo szybko dotrzeć może do rdzenia serca matki natury. To być świadomie przygotowanym, gra skończona.
    Zrozumiałym zatem będzie, że będą mentalnie wpływać na opóźnienie czasu i ludziom wmawiać kłamstwa dotyczące wydłużania czasu. Żeby ludzie nie byli świadomości szybkiego upływu czasu.
    Jaki jest odbiciem naszego czasu w dążeniu do poznania i tym samym prawdy.

  3. Dawid56 pisze:

    Mały Buddo wszystko O.K tylko ,ze oni mówią o zmianie procentowej doby o 1 promil(1 minuta/1440 minut) na 2,6 miliona lat czyli jest kompletna bzdura!!!

  4. Mezamir pisze:

    Mam kolejne dwie ciekawe lektury do sprzedania.

    „Od nauki do Boga Podróż fizyka do Misterium Stworzenia”
    Peter Russell

    oraz
    „SEN, ŚNIENIE, UMIERANIE Zgłębianie świadomości z Dalaj Lamą”
    Tulku Thondup

    „Książka jest relacją ze zorganizowanej w Dharamsali konferencji „Umysł i Życie” – historycznego spotkania przedstawicieli zachodniej nauki z jednym z najwybitniejszych współczesnych nauczycieli buddyzmu, XIV Dalaj Lamą Tenzinem Gjaco. Uczestnicy konferencji zajęli się trzema aspektami świadomości: snem, śnieniem i umieraniem, które neurolog Francisco Varela określił mianem „szarych stref ego”. Zajmującą lekturę gwarantuje udział w dyskusji filozofa Charlesa Taylora, psychoanalityka Joyce McDougall, psychologa Jayne Gackenbach, specjalistki od ekologii kulturowej Joan Halifax i neurologa Jerome’a Engela.
    Niezależnie od rozpatrywanego problemu – czy jest nim świadome śnienie, doświadczenia z pogranicza śmierci, czy też sama struktura świadomości – uczestnicy tego dialogu nieustannie zaskakują nas, odkrywając fascynujące podobieństwa i różnice pomiędzy tradycjami Wschodu i Zachodu. Czytelnika zainteresowanego buddyzmem, psychologią, neurologią oraz alternatywnym światem snu i życia po śmierci, czeka tu prawdziwa uczta.”

    Obie wyceniam na 50zł plus wysyłka
    Może Maria by chciała w rozliczeniu? ;>

  5. Mezamir pisze:

    Mogę Ci wysłać pod choinkę bo tak czy owak będę je sprzedawał
    już przeczytałem i są mi nie potrzebne 🙂

  6. mały budda pisze:

    Mezamir ty sprzedajesz książki, a ja je rozdaje.
    Czasami robię porządek w swojej bibliotece, gdyż ta wiedza nie jest mi potrzebna. Te do których ponownie zajrzeć będę chciał zostawiam.
    Tak więc lubie rozdawać książki aby przyniosły owoc wiedzy. Czerpać potrafię z tego przyjemność.
    Czytający ludzie wiedzą jakie są drogie książki. Tak więc poznanie literatury drogo kosztuje.
    Bądź miły Mezamirku w swoim sercu i daj książeczkę kobiecie w postaci owocu.
    Mając przy tym radość światła w sercu, gdyż nakarmić możesz piękną kobietę. Nie pobierając od niej żadnej zapłaty.
    Biały mag wie, że dobra rzecz jest wynikiem światłości serca i dzielenia się wiedzą.

  7. mały budda pisze:

    http://innemedium.pl/wiadomosc/tajemnicze-wibracje-ziemi-byly-wychwytywane-na-swiatowych-sejsmografach

    Coś dziwnego dzieje się z sejsmografami na całym świecie. Narzędzia pomiarowe wskazują na istnienie bliżej nieokreślonej wibracji, która odpowiada mocą średniej wielkości trzęsieniu Ziemi. Problem polega na tym, że zgodnie z dotychczasowymi danymi domniemane trzęsienie powinno dotknąć niemalże całego globu, a jak dobrze wiemy do takiego zdarzenia wcale nie doszło.

    Od małe buddy.
    Miły Mezamirku jak sądzisz ile będą warte książki w obliczu żywiołów inaczej mówiąc Apokalipsy.
    Tak więc z sercem rozdawaj książki, gdyż wiedza do Twojego serca powróci.

  8. marek pisze:

    Mały Buddo nie ‚ szantażuj ” Mezamirka bo mu kasa w tej chwili na pewno jest potrzebna a ty przez nieopatrzność będziesz musiał jeszcze raz.w kozie / ciele / siedzieć ….

    ….a z tymi wibracjami to może i prawda bo mi od dwóch dni tak „pikawka ” /serce dla nie wtajemniczonych / nawala że , aż się zastanawiam czy aby nie przyszedł czas ” wyprzęgać „.

    … może to budząca się Ziemia gra na mnie jak na organkach ?….

    ..póki co Mały Buddo lepiej ludzi nie straszyć , a Ty przynieś świeże informacje co tam słuchać u Słonka i będzie weselej…

  9. mały budda pisze:

    Tak prawdę mówiąc to czuje promienie słońca, które docierają do matki natury.
    Trzęsienia matki natury to potwierdzają.
    Zobaczymy co będzie.
    Czułem ciszę jakby przed burzą.

    • Dawid56 pisze:

      Mały Buddo „Nie” Compression Breakthrough to nic dobrego….

      • margo0307 pisze:

        „… Compression Breakthrough…”
        ___
        Nasze myśli i emocje kształtują naszą świadomość… i nikt inny jak tylko my sami – stawiamy sobie wszelkie ograniczenia…

        „… Czułem ciszę jakby przed burzą…”
        ___
        Wchodzić w… Nowe w starych butach – to tak jakby… mieć możliwość obmycia całego ciała… obmyć czubkami palców jedynie oczka…

    • marek pisze:

      ostro buja mówi mi pikawka tylko milczy czy to Ziemią , czy to Mały Budda buja …
      jak mi ją rozerwie …ale będę miał cudowne przemienienie – walnę jak meteoryt na Ziemię ..

      …trzymaj się Mały Łobuzie i obetrzyj z czekolady buzię …

  10. marek pisze:

    Kochane leniuszki siedzące w swych skorupkach , może z nich wyleziecie i zaczniecie je przebudowywać , a nie tylko poddawać liftingowi …….

    …czy poniższy tekst opisuje coś demonicznego , czy niezrozumiałego lub nakłania do ucieczki z Ziemi ?

    Etap czwarty – wzniesienie

    ….Ciało monadyczne zaczyna tworzyć ciało sferyczne, aby umożliwić narastania płynnego światła plazmy, a to powoduje tworzenie ciała wiecznego boskiego źródła lub ciała kryształowo-diamentowego słońca. Ciało to można utożsamić z kosmicznym suwerennym prawem Jedni, o które toczy się galaktyczna wojna – chodzi o kontrolowanie jego zawartości i diamentowej struktury. To są wymiary ciekłego światła plazmowego lub hydroplazmicznego światła w polach anty-cząsteczek, które łączą się z boskim polem punktu zerowego poza czasem i wymiarowością. Kiedy osoba komunikuje się z poziomami monadycznymi oraz z poziomami awatara i je ucieleśnia, jest kierowana wyłącznie ku misjom i służbie dla innych. Kiedy jest wcielona po to, aby służyć Ziemi lub z konkretną misją duchową, zaczyna dostrzegać holograficzną architekturę, na przykład planetarne bramy, gwiezdne wrota, planetarne siatki, co zazwyczaj czyni ją pracownikiem sieci.

    http://www.wogrodzienowejziemi.pl/2016/11/bio-neurologia-lisa-renee-pazdziernik_21.html

    Jam Jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie

  11. margo0307 pisze:

    ” też sobie Małgosiu pogrywasz …”
    ___
    Od czasu do czasu lubię sobie… pograć… jakąś piękną muzę…

    Co łączy szczęście i wdzięczność ?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s