ESA wystrzeliła trzy satelity monitorujące przebiegunowanie Ziemi

Ta misja powoli dobiega końca.Planowo miała trwać cztery lata i zakończyć się w listopadzie 2017 roku.Bardzo mnie ciekawi co odkryły satelity ESA, ciekawe czy dowiemy się czegokolwiek o tej misji.Jest też ciekawa strona w j.angielskim pokazująca w jakim tempie zanika magnetyzm naszej planety .Najsłabsze pole magnetyczne naszej planety jest w tzw.południowej anomalii na Oceanie Atlantyckim.

           http://magneticreversal.org/

 

Źródło: dreamstime.com

Europejska Agencja Kosmiczna wyprodukowała w ramach projektu Swarm trzy satelity do badania fluktuacji ziemskiego pola magnetycznego.  W zeszły piątek zostały one wyniesione w przestrzeń kosmiczną i umieszczone na polarnych orbitach 490 kilometrów nad Ziemią.

 

 

Dane, które mają zbierać satelity z projektu Swarm powinny pozwolić zrozumieć trochę lepiej siłę jaką jest pole magnetyczne. To dzięki jego istnieniu Ziemia nadaje się do życia, a promieniowanie kosmiczne i słoneczne nie powodują śmierci wszystkich organizmów. Zrozumienie, co takiego dzieje się z naszą barierą ochronną wydaje się być kluczowe.

 

O tym, że ziemskie pole magnetyczne słabnie wiemy od kilkunastu lat. Dowodem takiego procesu są dziury naszego pola jak słynna anomalia południowego Atlantyku (SAA). Bardzo wymowne jest to, że nie wiemy, co powoduje to lokalne słabnięcie pola. Niektórzy naukowcy sugerują, że anomalie takie jak SAA to dowód na to, że nasze pole magnetyczne przygotowuje się do przebiegunowania. W takim właśnie czasie ESA postanawia wysłać trzy statki kosmiczne, których głównym celem jest zbieranie informacji na temat zmieniającego się ziemskiego magnetyzmu.

 

Satelity z serii Swarm pozostaną na orbicie przez następne cztery lata. Zdaniem szefa działu obserwacji Ziemi ESA, Volkera Liebiga, urządzenia zamontowane na ich pokładzie pozwolą rozszerzyć możliwości monitorowania ziemskiego pola magnetycznego. Specjaliści chcą zrozumieć w szczegółach, jaki jest związek między ruchem płynnego jądra zewnętrznego a polem magnetycznym Ziemi.

Badania dadzą też odpowiedź na pytanie jak przewodność płaszcza Ziemi wpływa na jego kompozycję a także jak była namagnesowana skorupa ziemska w okresie tysięcy lat. Oprócz tego misja satelitów Swarm polega na przeanalizowaniu tego jak pole magnetyczne wpływa na środowisko poprzez pasy radiacyjne i ich wpływ na Ziemię. W zakresie badań jest też analiza wpływu wiatru słonecznego na wyższe partie atmosfery.

 

W środowisku naukowym nie ma zgody co do tego, czy planeta taka jak Ziemia ulega przebiegunowaniu gwałtownie tak jak na przykład Słońce, które przejdzie ten proces już wkrótce, czy też jest to proces długotrwały, który rozkłada się na wiele tysięcy lat. Wiemy na pewno, że przebiegunowanie występuje u wszystkich ciał niebieskich posiadających pole magnetyczne. Oznacza to, że tyczy się to również Ziemi. Warto wydawać pieniądze na projekty naukowe, które pozwolą na zrozumienie tak fundamentalnych sił natury jak pole magnetyczne naszej planety.

źródło:

http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/esa-wystrzelila-trzy-satelity-monitorujace-przebiegunowanie-ziemi

https://en.wikipedia.org/wiki/Swarm_(spacecraft)

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Obserwacje Ziemi, OSTRZEŻENIE. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

45 odpowiedzi na „ESA wystrzeliła trzy satelity monitorujące przebiegunowanie Ziemi

  1. Dawid56 pisze:

    Wiele razy pisaliśmy już na MŻ o możliwych scenariuszach przebiegunowania Ziemi.
    Mogą być dwa rodzaje przebiegunowania magnetyczne i geograficzne.
    Geograficzne jest bardzo groźne dla życia mieszkańców Ziemi gdyż w tym czasie mogą wystąpić zaburzenia ruchu naszej planety.Niestety przebiegunowanie magnetyczne też jest bardzo groźne.
    W tym czasie Ziemia może być bardzo narażona na promieniowanie kosmiczne, mogą też nastąpić zakłócenia w pracy satelitów Ziemskich .Ludzie też nie są odporni na przebiegunowanie magnetyczne.

    • marek pisze:

      Dawid

      na początek zapewniam Cię że autentycznie Cię szanuję i darzę sympatią , ale ktoś musi zwrócić na to uwagę , chociażby z faktu że moderujesz tą stronę …

      W swej podświadomości nosisz ukryte oczekiwanie na kataklizm czy inne chocki klocki i przynajmniej jak dla mnie jest to czytelne w wielu Twych komentarzach ..

      Myślę że Mistykę winna charakteryzować bez emocjonalność i tym winna ona oddziaływać na czytelnika.

      Swą upierdliwość do wszystkich tłumaczę sobie tym że w większości w/g mej oceny , cienie dyskutują z cieniami , czyli przepychamy się tworami swych ego osobowości , a mam wewnętrzne przekonanie ,że rozpuszczanie ego to wystarczające zdanie jak na obecny poziom naszego funkcjonowania .

      Jeżeli pomimo starań z mej strony by być jak najbardziej przez Ciebie zrozumianym odczujesz przykrość , to przepraszam . motywowało mnie coś zupełnie przeciwnego niż uszczypliwość .

      • margo0307 pisze:

        „Dawid
        na początek zapewniam Cię że autentycznie Cię szanuję i darzę sympatią
        W swej podświadomości nosisz ukryte oczekiwanie na kataklizm czy inne chocki klocki i przynajmniej jak dla mnie jest to czytelne w wielu Twych komentarzach …”

        ___
        Nie bez smutku twierdzę, że… odnoszę podobne wrażenie… i również we mnie Dawidzie nie ma krzty złośliwości…

        „… mam wewnętrzne przekonanie ,że rozpuszczanie ego to wystarczające zdanie jak na obecny poziom naszego funkcjonowania…”
        ___
        Tak sobie myślę Marku…, że nie tyle należy dążyć do… „rozpuszczenia ego” – tej swoistej przesłony świadomości dającej iluzję odrębności – ile do… zaprzestania utożsamiania się z ego-świadomością czyli… osobowością jednostki i zdyscyplinowanie jej do kierowania się drogami jedynie etyki i moralności…

        • Beata pisze:

          A ja uważam PRZECIWNIE z ludzi nie należy robić ROBOTÓW…

          • marek pisze:

            A ja uważam PRZECIWNIE z ludzi nie należy robić ROBOTÓW…

            krzyknęła Dziewczynka Mała nie wiedząc ,że częściowo już się na robota sama załapała .

            lecz to się wcale nie liczy , liczy się to że zdrowe Dziecko Boże głośno krzyczy…

            nie minęło chwil
            wiele ,mało
            i jak się rzekło
            na wstępie
            kochanej Beatce
            też się
            oberwało….
            ale tylko
            tak ciut ciut
            po łapkach
            leciutko
            żeby dziecko
            za długo
            nie płakało.

        • Beata pisze:

          podejrzany typek z ciebie Marku

          • Beata pisze:

            jeśli ponownie zamierzasz mnie „wychłostać” po łapkach tymi „ciętymi” ripostami, to skwituję atmosferę forum tak – towarzystwo wzajemnej adoracji sztuk 3 w porywach do 5 – ta liczba nie jest powalająca… nie ma się z czego cieszyc :)… tutaj nie ma ani jakości ani ilości

          • margo0307 pisze:

            „… tutaj nie ma ani jakości ani ilości…”
            ___
            No cóż, możemy chyba jedynie… współczuć tobie Beata z powodu doznanego przez ciebie zawodu…

          • marek pisze:

            jeśli ponownie zamierzasz mnie „wychłostać” po łapkach tymi „ciętymi” ripostami, to skwituję atmosferę forum tak – towarzystwo wzajemnej adoracji sztuk 3 w porywach do 5

            co do typka to zupełnie trafnie mnie określasz bom wiraszka pól diablątko , a pól ptaszka a w temacie ” kółka wzajemnej adoracji ” niestety nic nowego , sam moich przyjaciół z MŻ określam już od dawna tym mianem lecz się tym nie chwaliłem zaś ową mroczną sektę do której i ja okresowo należę w pełnym brzmieniu nazywam :

            Towarzystwo Wzajemnej Adoracji ” ADORA „.

            amen , koniec o sektach .

        • Dawid56 pisze:

          Pisałem już i możecie mnie trzymać za słowo- Koniec Wszystkich Przepowiedni to ok 21.03.2017.Po tej dacie nie zobaczycie żadnych niepokojących tekstów mówiących o jakichkolwiek kataklizmach czy zagrożeniach.

          • marek pisze:

            Jesteś kochany i jesteś n-ty z sekty w/g Beatki …

            motylem jestem ….i leniem
            dlatego się nie zmienię .

          • margo0307 pisze:

            „… Koniec Wszystkich Przepowiedni to ok 21.03.2017.Po tej dacie nie zobaczycie żadnych niepokojących tekstów mówiących o jakichkolwiek kataklizmach czy zagrożeniach…”
            ___
            Dawidzie, zupełnie niepotrzebnie się… zarzekasz…

            … bo te tzw. „kataklizmy czy zagrożenia” zawsze miały miejsce zarówno na Ziemi jak i na innych planetach, ponieważ w taki sposób działa „materia”, w której nieustannie zachodzi proces erozji czyli… tworzenia i niszczenia…, czasem jest to proces gwałtowny, który możemy zaobserwować, najczęściej jednak jest to proces powolny rozkładający się na kilka na nawet na kilkanaście tysięcy lat…
            http://img.freepik.com/darmowe-zdjecie/usa-%C5%82uki-erozja-utah-moab-park-narodowy_121-51612.jpg?size=338&ext=jpg

          • Dawid56 pisze:

            erozji czyli… tworzenia i niszczenia…, czasem jest to proces gwałtowny, który możemy zaobserwować, najczęściej jednak jest to proces powolny rozkładający się na kilka na nawet na kilkanaście tysięcy lat…

            Masz rację gwałtownie bo:
            1.”Na oczach” Indian wypiętrzały się Andy
            2.W żołądkach zamrożonych mamutów znaleziono niestrawione jeszcze pożywienie

            Po trzecie jest coś takiego jak taniec Shivy no i sam proces dotyczący materii ma zawsze trzy fazy
            1.Tworzenie-Brahma
            2.Wishnu-Podtrzymywanie
            2.Zmiana-niszczenie Shiva

            Ale chyba ten proces jest nieunikniony i dotyczy wszystkich cywilizacji materii

      • Dawid56 pisze:

        Marku, doceniam Twoją troskę, ale nie lubię być oszukiwany, choćby Drugim Przyjściem Chrystusa,Z jednej strony Katolicy modlą się o to Drugie Przyjście, z drugiej strony nie chcą przyjąć do wiadomości tego, że temu owemu Drugiemu Przyjściu Chrystusa, na które rzekomo wszyscy bardzo bardzo czekają mają towarzyszyć niewyobrażalne kataklizmy.
        W przeciwieństwie może do Ciebie, stale obserwuję Słońce oraz też ziemskie pole magnetyczne.Oczywiście powiesz po co to obserwujesz skoro i tak nie masz wpływu na to co się dzieje na Słońcu czy z polem magnetycznym Ziemi.Myślę jednak że sprawy zaszły za daleko i powinniśmy miec info w jakim momencie przebiegunowania magnetycznego się obecnie znajdujemy.

        • marek pisze:

          Dawid

          w takim samym stopniu jak Ty odczuwam wszelkie anomalia jakimi częstuje nas świat w stosunku do czasu mojego dzieciństwa , jednak mam wrażenie że emocjonalny odbiór owego odczuwania powoduje w nas odmienne reakcje …

          Po okresie trwogi , o bliźnich , siebie i bliskich i to w różnych wydumanych przez umysł wersjach zaistnienia domniemanej apokalipsy obecnie autentycznie po prosu mi to lotto…

          …być może moje zawirowania ekonomiczne i egzystencjalne były mi chrztem bojowym w relacji do tych lęków , być może przez te zdarzenia dojrzałem w swym samookreśleniu / swoje motto traktuję poważnie i jako swą własną refleksję / czego bez przeżywania owych moich niewygód i Tobie z serca życzę .

          …a w temacie Chrystusa , pielęgnuj Jego obraz taki jaki masz w sercu , a wszystko inne o Nim puść w niepamięć i będzie Ci w sercu grało.

          Jam Jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie

        • marek pisze:

          Faktycznie Małgosiu mądry ” Dziadek do twardych orzechów ”

          • margo0307 pisze:

            Co jak co, ale… to określenie „Szatańskie skafandry”… absolutnie nie pasuje…
            Cała reszta jest…oki… 🙂

          • marek pisze:

            Co jak co, ale… to określenie „Szatańskie skafandry”… absolutnie nie pasuje…
            Cała reszta jest…oki… 🙂

            Małgosiu jakie to ma znaczenie pasuje nie pasuje , przecież dobrze wiesz że tak naprawdę nic nie wiesz /my …

            …a żeby choć trochę więcej wiedzieć niż wiemy trzeba kumplować się również z ” diabłem ” a nie tylko ze ” świętymi lekko od prawdy odchylonymi „…

            Pogadaj z Luckiem …w Księdze Urantii pisze że jeden pan Lucek zbuntował się przeciw panującemu w niebie porządkowi i z powodu iż w niebie nikogo nie można skrócić o głowę został zesłany na wygnanie a konkretnie dostał parę morgów / planet / do uprawy ,żeby pokazał jak ta jego hodowla będzie wyglądać i jakie wyda owoce …

            No i jak dla mnie tyle wystarczy by mi było wsio rawno w dyskusji cieni czym ja jest w garniturze 666 czy 777 bo wiem ,że tyle wiem z jakiej miski jem , czy z owej 666 czy 777.

          • margo0307 pisze:

            „Małgosiu jakie to ma znaczenie pasuje nie pasuje , przecież dobrze wiesz że tak naprawdę nic nie wiesz…”
            ___
            Marku, jak na razie… cieszę się wiedzą, którą już zdobyłam i mam nadzieję pogłębiać ją wraz ze zrozumieniem jej tak długo – jak długo będzie to możliwe…

            I z całą stanowczością twierdzę, że… określenie ciała jako „szatański skafander” jest co najmniej… „nie na miejscu”, ponieważ to m.in. właśnie dzięki ciału – temu organicznemu cudownemu i wspaniałemu narzędziu jakie posiadamy – mamy możliwość organoleptycznie doświadczać wszelkich napływających do nas bodźców…, poznawać je i rozumieć…
            * * *
            „…w Księdze Urantii pisze że jeden pan Lucek zbuntował się przeciw…”
            ___
            Nie interesuje mnie… „co pisze w Księdze Urantii” ani kto przeciw komu „się zbuntował”, bo dziś wiem, że zarówno „Księga Urantii” jak i wiele innych tzw. „natchnionych ksiąg”😉 … zawiera w sobie… mity o walce… „dobra” ze „złem” – „złych istot” z „istotami dobrymi”…, i wiem, że… w wymiarze metafizycznym zarówno „dobro” jak i „zło” są aspektami, przejawami Całości… niczym yin i yang w Tao, gdzie jedno bez drugiego nie może istnieć…
            Istniejące na Ziemi tzw. „Dobro” i „zło” przypomina mi dwa wilki z opowiastki, którą kiedyś zasłyszałam…

            „Pewien chłopiec zapytał kiedyś dziadka:
            – Co sądzisz dziadku o sytuacji na świecie…, co wygra – dobro czy zło ?
            Dziadek zastanowiwszy się chwilkę odpowiedział:
            – Sytuacja na świecie przypomina to, co czuję w moim sercu, gdzie toczą walkę dwa wilki.
            Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój.
            – Który zwycięży ? – chciał wiedzieć chłopiec.
            – Ten, którego więcej karmię – odrzekł dziadek”

          • marek pisze:

            „Pewien chłopiec zapytał kiedyś dziadka:

            no cóż nadal z przekąsem twierdzę że wiemy tyle co zjemy , bo cóż wiemy o smaku gdy jemy tylko słodkie , a gorzkiego czy słonego nawet skosztować nie chcemy …

            …i tutaj poproszę Małgosiu nie ripostuj dla ripost a prześledź , logiczną spójność tego odniesienia do naszej wiedzy na przykładzie wybiórczego traktowania potraw.

            a w w szczegółach odnośnie owego tematu 666 i 777 to przy Obamie serwujesz film
            Początki człowieka i przybycie obcych na Ziemię – Hipnoza Regresyjna Calogero Grifasi
            który jednoznacznie koresponduje w treści z Luckiem z Księgi Urantii , a w dialogu ze mną serwujesz wnioski jak gdyby od realiów owych dość mocno uwiarygodnionych faktów oderwane …

            Jeść trzeba wszystko co nam smakuje czy nie smakuje ,bo nie wiemy do końca co nas buduje , a co truje , więc idąc za wskazaniami że jeśli pokarm pobłogosławisz to żadna trucizna cię nie struje ….pozostaje pamiętać że umysł dobrze zarządzany wyciągnie pokarm z każdej informacji jeśli ją dobrze przeżuje ...

          • margo0307 pisze:

            „… jeśli pokarm pobłogosławisz to żadna trucizna cię nie struje …”
            ___
            Otóż to!, nie zapominając przy tym… obficie nakarmić… „wilka miłości, przebaczenia i pokoju”…

          • margo0307 pisze:

            „… przy Obamie serwujesz film
            Początki człowieka i przybycie obcych na Ziemię… który jednoznacznie koresponduje w treści z Luckiem z Księgi Urantii , a w dialogu ze mną serwujesz wnioski jak gdyby od realiów owych dość mocno uwiarygodnionych faktów oderwane …”

            ___
            Marek, filmik „Początki człowieka…” wstawiłam, by… unaocznić jak działa nasza podświadomość, która nie rozróżnia – co jest prawdą, a co blagą… i każda zasłyszana i przyjęta przez nas informacja, która wywoła w naszym umyśle odpowiednie napięcie elektryczne – jawić się nam będzie nieświadomie jako najprawdziwsza prawda, która wywoła w naszej przestrzeni – jak najbardziej prawdziwe dla nas doświadczenia…
            Dlatego tak ważnym jest to – co do siebie przyjmujemy i czemu poświęcamy naszą uwagę zasilając to naszą energią…, ponieważ zaczyna to wpływać i odzwierciedlać się w naszym życiu…
            Zobacz to na swoim przykładzie: przeczytałeś „Księgę Urantii „, jesteś niemal zafascynowany opowieściami AD i TT oraz opowieściami T.Serafinowskiej, które to opowieści wywarły i nadal wywierają na Tobie odpowiednio silne wrażenie/napięcie elektryczne w Twoim mózgu i teraz… wszystko, co usłyszysz i zobaczysz… dopasowujesz do interpretacji i programów ! zawartych w tych opowieściach… i dzień po dniu… w przestrzeni swego umysłu układasz sobie obraz, z którego powstaje Twój światopogląd i pod jego dyktando – budujesz obraz rzeczywistości, która się Tobie będzie materializować…

            Tak właśnie działa nasz umysł i nieodkryte przez nas w podświadomści wzorce…
            I nie jest to ani dobre, ani złe…, takie po prostu jest…
            I nie trzeba „jeść wszystkiego, a szczególnie tego, co nam nie smakuje”, ponieważ wszyscy dobrze wiemy co nas pozytywnie „buduje”

          • marek pisze:

            Marek, filmik „Początki człowieka…” wstawiłam, by… unaocznić jak działa nasza podświadomość,

            …więc mówiąc prosto z mostu wyłuskałaś z niego to co sama uznałaś za interesujące , a tak naprawdę tylko to co dostrzegłaś skutkiem własnych wartościowań – resztę olewając …

            …a potem tyrada informacji o mych upodobaniach i funkcjonowaniu ….więc odpowiedź ..

            ……już od dawna tak się pośród owej ludzkiej nacji tak pierońsko nudzę , że już nic mi nie jest w stanie spowodować dreszczy ni zachwytu , ani strachu …chyba że się kontynenty będą odwracały do góry nogami , więc całość Twojej analizy jakoś do mnie w mej autorefleksji nie przystaje , choć Tobie Małgosiu prawdą ona się wydaje…

            Gadać muszę z nudy bo jestem gadułą , szukać info- błyskotek – również lubię, bo zabija tą cholerną nudę , a kim jestem -wiem już , toż się podpisuję i to tyle w temacie co się robi z nudów .

            Jam Jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie ….

          • margo0307 pisze:

            „… tyrada informacji o mych upodobaniach… od dawna tak się… pierońsko nudzę…”
            ___
            No nie żartuj Marku…, skoro tak… „pierońsko się nudzisz” to po jakie licho wciąż uparcie„stawiasz nam coś przed oczy” frustrując się i atakując każdego, kto nie chce dostrzec tego, co „stawiasz innym przed oczy”… ?

            Zauważyłam kochany Marku, że… oczekujesz merytorycznej i klarownej wypowiedzi i to wyłącznie takiej, która będzie potwierdzała jedynie Twoje słuszne poglądy i przekonania…, w przeciwnym wypadku każdą niemal wypowiedź kwitujesz mniej-więcej w podobnym tonie:

            „nauczcie się dobrze przeżuwać informację ,to będziecie dopiero wtedy produkować świadomość … „
            albo…
            „czy na swoim podwórku dzieci mają wszystko posprzątane…”,
            albo…
            „Jeżeli do beczki miodu dodasz odrobinę gówna..”, etc, etc…
            * * *
            ” Boi się dziecko… AD i TT jak święconej wody , …boi się dziecko Księgi Urantii…
            boi się dziecko Marka Passio…”

            ___
            Dziecko…

            … jest na tyle świadome, że… przestało się już bać różnych różności w postaci „diabłów, szatana, lucków… czy innych sekt mroku”, przedstawianych przez inne dzieci…, bo dziecko z-rozumiało, że… te wszystkie różności… biorą swoje źródło z nieświadomych umysłów dzieci opanowanych strachem przed „karą mściwych bogów”
            I z tego też względu… mało radosna twórczość pań AD i TT jak również różnistych… „czarnych ksiąg” jak m.in. biblia czy księga urantii… dziecka zupełnie już nie interesuje…, ponieważ dziecko uświadomiło sobie kody i programy jakie zawarte są w tych i podobnych „natchnionych księgach”.

            Co zaś tyczy się twórczości pana Pasio, to… dziecko obejrzało i wysłuchało dwóch wykładów, podczas których zaobserwowało i z-rozumiało, że… pan Pasio próbuje – poprzez intelektualne i logiczne aspekty swego umysłu – złożyć do kupy wiele różnistych elementów… rozsianych w bagnie i chaosie dezinformacji składających się na… Prawdę o Wszechświecie…
            I choć dziecko podziela niektóre… z poglądów pana Pasio, to jednak dziecko ma świadomość, że… do Prawdy nie dochodzi się jedynie poprzez poznający ją logiczny intelekt – jaki dziecko oraz inne dzieci mają do dyspozycji, ponieważ Prawda ujawnia się przede wszystkim w empatii ❤ budującej wszystkie dzieci…

            I tak pomalutku… dziecko dorastało i nadal dorasta, a wraz z nim – dorasta również z-rozumienie Prawdy w takim stopniu – w jakim dziecko otwarte jest na jej przyjęcie
            A w związku z tym… dziecko rozumie, że… Prawda o Wszechświecie nie mieści się w granicach intelektualnego, zbiorowego poznania, ponieważ Wszechświat, w którym egzystuje dziecko oraz inne dzieci – jest holograficzną Matrycą utkaną z nieskończenie wielu splątanych różnistych energii o różnistej częstotliwości…, które to częstotliwości dziecko wraz z innymi dziećmi przekształca w fizyczną rzeczywistość i ustanawia jedynie jeden jej aspekt , spośród całego ogromu istniejących w hologramie Matrycy…

            Dziecko uświadomiło sobie również, że… jego organiczne ciało stanowi jedynie holograficzną projekcję jego Świadomości, i że zmiana Świadomości skutkuje zmianą w Rzeczy Istności – uzgodnionej i utrwalonej na poziomie podświadomości wszystkich dzieci, gdzie wszystkie umysły są ze sobą połączone tworząc wypadkową Rzeczy Istności…
            Stąd, dziecko wywnioskowało, że… wszelkie przekonania co do natury rzeczywistości stają się podejrzane, ponieważ są one wynikiem programowania umysłów dzieci, dokonującego się na poziomie tradycji, wychowania, kultury, etc…

            I dziecko dostrzegło już wyraźnie, że… ta wspaniała holograficzna Matryca jest całkowicie nieróżnicująca w stosunku do dzieci i zawsze mówi dzieciom: TAK🙂 – odzwierciedlając jedynie to, co każde z dzieci pielęgnuje w swoim umyśle i z siebie projektuje „na zewnątrz”…
            Niektóre z nieświadomych dzieci… nie wiedzą jeszcze o tym, że… to projektowanie wywiera ogromny wpływ na ich losy, ponieważ to – jakie informacje przyjmują do swego umysłu – decyduje o tym – czym ten ich umysł zostaje zaprogramowany…

            Dopóki więc dzieci… nie odkryją i nie wyzwolą siebie – nie zbawią siebie…😉 z narzuconych programów – będzie im bardzo trudno zrozumieć i poznać Prawdziwą Naturę Wszechświata i Źródła… nie mającego nic wspólnego z tym, co fałszywe, egoistyczne, aroganckie, agresywne, niegodziwe czy „straszne”…

          • marek pisze:

            „straszne”

            Strasznie mnie dziecko ucieszyło swą śmiałą i poukładaną odpowiedzią przy tablicy i dlatego strasznie zadowolony z dziecka , wystawiam mu strasznie wysoką jak u mnie ocenę …pięć z plusem i koroną .

            możesz Małgosiu zjeść lody w nagrodę …

          • margo0307 pisze:

            „… możesz Małgosiu zjeść lody w nagrodę …”
            ___
            Za lody dziękuję, jak dla mnie za zimno, ale… upiekłam babkę marmurkową z kakaem i chętnie Cię poczęstuję kawałkiem…

      • Beata pisze:

        czy żyjemy w Matrixie?
        „Zróbmy tak: zapomnij o komputerach i przejdź do czystej logiki. Zastanów się nad takim czymś: Gdy śpisz, nie wiesz, że śpisz. Cokolwiek śnisz: drzewa, góry, komputery, blogi i fora, schabowe kotlety, deszcze, upały, seks, ocean, pszczoły… itd., itp., istnieje tylko i wyłącznie w ramach snu i nie masz żadnej mocy, by odróżnić co jest, a co nie jest snem, nawet jeśli w ogóle zadałbyś sobie we śnie takie pytanie.

        Więc czy w ogóle cokolwiek istnieje poza snem, cokolwiek, czego by można być pewnym? Owszem, jest coś takiego, o czym możesz być absolutnie pewnym, że istnieje, taki wzorzec Istnienia: Ty sam. Bo gdyby Ciebie nie było, to kto o to by pytał? Przypomnę taki wers z Witkacego, użyty przez Marka Grechutę: „Lecz myśl ta czyja? Samo się nie myśli, tak jak grzmi samo i samo się błyska…” I jest jeszcze druga prawda, prawie równie mocna: „Musi istnieć jeszcze Ktoś, kto mnie stworzył, bo sam siebie stworzyć nie mogłem, bo mnie jeszcze nie było”.

        To tyle prawdziwej pewności w tym świecie, bo wszystko inne może być snem, komputerową symulacją, halucynacją na prochach i czym tam tylko kto sobie chce i wyobrazić potrafi. Pozostaje wiara. Jeden wierzy w materię, drugi w komputerową symulację, trzeci w sen… itd.”

        komentarz z forum http://tylkonauka.pl/wiadomosc/elon-musk-przekonuje-ze-prawdopodobnie-wszyscy-zyjemy-w-symulacji-komputerowej

        • Maria_st pisze:

          To tyle prawdziwej pewności w tym świecie, bo wszystko inne może być snem, komputerową symulacją, halucynacją na prochach i czym tam tylko kto sobie chce i wyobrazić potrafi. Pozostaje wiara. Jeden wierzy w materię, drugi w komputerową symulację, trzeci w sen… ”

          wiary potrzebuja ci ktorzy wiedzy nie mają…a przecież SAMI jesteśmy JEJ SKARBNICĄ….doświadczenia nam ja ujawniają…
          wszystko czego doświadczam jest tylko przypomnieniem, przyblizeniem – poznaniem SIEBIE
          to WIEDZA….nie wiara

          • Beata pisze:

            wiedza/wiara … wiara w to co podpowada nam serce, podświadomość tam jest wiedza, która nie jest dla nas oczywista wiec pozostaje wiara.

            „Grecki filozof Sokrates używał zwrotu „wiem, że nic nie wiem”. Chciał w ten sposób pokazać, że drogą do poznania mądrości jest świadomość swojej niewiedzy”

          • Beata pisze:

            a przepraszam , zapomniałam , ze ABSOLUTNIE oświeconym forumowiczom obce sa hasła „wiem ,że nic nie wiem” wiara etc 😉

          • Maria_st pisze:

            a przepraszam , zapomniałam , ze ABSOLUTNIE oświeconym forumowiczom obce sa hasła „wiem ,że nic nie wiem” wiara etc 😉

            to prawda, mnie oswieca zarowka LEDowa…..a hasla mnie ani ziebia ani grzeja czy oswiecaja
            ABSOLUT…nie ma z tym NIC a jednak COS wspolnego…ma
            MOTA
            ATOM

          • Maria_st pisze:

            wiedza/wiara … wiara w to co podpowada nam serce, podświadomość tam jest wiedza, która nie jest dla nas oczywista wiec pozostaje wiara.

            „Grecki filozof Sokrates używał zwrotu „wiem, że nic nie wiem”. Chciał w ten sposób pokazać, że drogą do poznania mądrości jest świadomość swojej niewiedzy”

            sokrates tymi słowami chciał ukazać pokorę przed samym sobą

            „wiedza/wiara … wiara w to co podpowada nam serce, podświadomość tam jest wiedza, która nie jest dla nas oczywista wiec pozostaje wiara. ”

            Beato serce–wiara jak widac z kamienia bo NIC ludziom nie przypomina
            Poznając SIEBIE odkrywasz TĄ wiedzę — w każdym razie ja tak mam….

          • marek pisze:

            czy żyjemy w Matrixie?
            „Zróbmy tak:

            wiary potrzebuja ci ktorzy wiedzy nie mają

            Już dzieciom wielokrotnie przed oczy stawiałem ,że chodzą i same z sobą gadają po zielonych łąkach swych umysłów z nim się utożsamiając , gdy tymczasem jedynym podmiotem niewzruszonym i wiecznym jest w nich owe „Jam Jest ” o którym wciąż na nowo co chwilę zapominają .

            https://nnka.wordpress.com/2016/11/22/barack-obama-ma-ujawnic-prawde-o-ufo-do-20-stycznia/#comment-71117

            Jam Jestw Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie

          • Dawid56 pisze:

            Moim zdaniem są pewne zjawiska czy opowieści , którym MUSIMY dać wiarę.
            Choćby musimy dać wiarę temu co samemu nie doświadczamy.
            Zupełnie inna sprawa to wiara w Boga.
            Moim zdaniem Wiara w Boga nadaje sens życiu.Wiara że wszystko ma sens , moje życie tu na Ziemi ma sens i moje życie po śmierci ma sens.Gdyby tak nie było gdybyśmy nie mieli tej nieuchwytnej cząstki(Duszy ,Świadomości), to w zasadzie niewiele różnilismy się od klona biorobota czy androida

          • margo0307 pisze:

            ” Moim zdaniem są pewne zjawiska czy opowieści , którym MUSIMY dać wiarę…”
            ___
            Kochany Dawidzie, bardzo Ciebie proszę… wyrzuć ze swej przestrzeni słowo… „MUSIMY”, a w jego miejsce wstaw słowo MOŻEMY, a zobaczysz i poczujesz jak na ten tychmiast zrobi Ci się… lekko na ❤

            „… Wiara w Boga nadaje sens życiu…”
            ___
            Największym naszym „wrogiem” jest przyjęcie założenia, że istnieje tylko jedna słuszna perspektywa i interpretacja…, ponieważ takie założenie ogranicza nasze postrzeganie rzeczywistości i prowadzi nas wprost w szpony fanatyzmu i zafałszowania obrazu Całości…
            „Wiara w Boga”… w początkowym stadium naszej duchowej drogi jest – jak myślę… jak najbardziej właściwa, tyle że… na pewnym etapie tej drogi… sama wiara po prostu już nie wystarcza, kiedy zaczyna nas trawić wewnętrzny ogień niepokoju z powodu niewiedzy
            W takich momentach… np. dla mnie… „Wiara w Boga” odchodzi na plan dalszy… i skłania mnie do poszukiwań „sensu życia” w samym Codziennym Życiu i spokojnej, cierpliwej pracy nad sobą…, bo tylko poznając dogłębnie siebie – przybliżam się do poznania Boga…

            Jeden z Mądrych Ludzi powiedział:
            „kiedy utracisz swoje życie – wtedy dopiero zaczniesz żyć…”

            Dla mnie… oznacza to uwolnienie się od wszelkiego lęku – od lęku przed życiem.., od lęku przed cierpieniem.., przed śmiercią…
            Uwolnienie się od lęku powoduje, że całą naszą istotę ogarnia czułe i ciche uczucie szczęścia, a nasze ❤ nie łomocze już w każdej minucie życia z powodu odczuwania wiecznego zagrożenia…, i jak dla mnie… ta cicha i spokojna obecność stanowi „sens życia”

  2. Mezamir pisze:

    Im mniejsze napięcie elektryczne Ziemi tym więcej zgonów
    Zwykle najwięcej pogrzebów mamy jesienią i wiosną

  3. Beata pisze:

    a gdzie te satelity Dawidzie?

    „Orbita geostacjonarna – orbita okołoziemska, która zapewnia krążącemu po niej satelicie zachowanie stałej pozycji nad wybranym punktem równika Ziemi. Orbita geostacjonarna jest orbitą kołową, zawartą w płaszczyźnie równika. Przebiega na wysokości 35 786 km
    (…)
    Telekomunikacja
    Orbita geostacjonarna wykorzystywana jest przez satelity geostacjonarne, zwłaszcza telekomunikacyjne, meteorologiczne i telefonii satelitarnej.”

    33 km

    38 km

    • Beata pisze:

      powinny być widoczne z tej wysokości księżyc jest z detalami mimo oddalenia o 384 400 km

      • Beata pisze:

        cd

        Przykłady: TELEDESIC, GLOBALSTAR.

        MEO (Medium Earth Orbit) – określane są także jako ICO (Intermediate Circular Orbit) – systemy o średniej wielkości orbit. Orbity dla satelitów wchodzących w skład tych systemów znajdują się na wysokości od 8000 km do 12000 km nad powierzchnią Ziemi. Taka, a nie inna wysokość wynika z istnienia poniżej, jak i powyżej, odpowiednio pierwszej i drugiej stref Van Allena, składających się z cząsteczek niebezpiecznych dla elementów elektronicznych satelitów. Znacznie większa wysokość w porównaniu z orbitami systemu LEO wpływa korzystnie na liczbę potrzebnych satelitów do pokrycia swoim zasięgiem całej ziemi. Potrzeba od 10 do 15 satelitów. Liczba komórek w tych systemach spada około czterokrotnie w porównaniu z systemami LEO i wynosi ok. 800. Wzrasta natomiast opóźnienie sygnału do wartości ok. 150 ms. W systemach LEO opóźnienie nie przekraczało 50 ms. Mniejsza liczba komórek wpływa na mniejszą pojemność systemu natomiast mniejsza liczba wymaganych satelitów powoduje, że system jest tańszy niż LEO. Orbity, tak jak w systemach LEO, mogą być kołowe i eliptyczne.
        Przykłady: ORBLINK.

        HEO (Highly Eliptical Orbit) – orbity silnie eliptyczne od 500 do 50 tys km nad powierzchnią Ziemi. Dzięki takim parametrom satelita jest widoczny z powierzchni ziemi jako nieruchomy w określonym przedziale czasu. Na tych satelitach mogą być budowane systemy o podobnych właściwościach do systemów GEO, ale są to systemy regionalne. Ponadto dzięki dużemu kątowi elewacji pod jakim satelita jest widoczny z Ziemi, systemy HEO znajdują zastosowanie w terenach górzystych oraz o dużym stopniu zurbanizowania. Do systemów HEO potrzeba od 2 do 10 satelitów. Jednak te systemy nie są obecnie stosowane.

        • Dawid56 pisze:

          Wynika z tego że powinnaś polecieć w Kosmos aby uwierzyć że są satelity np SOHO nadaje od 1996 roku.Dzięki niemu wiemy dokładnie co się dzieje na Słońcu, wiemy też co się dzieje na stronie niewidocznej z Ziemi.
          Gdyby nie SOHO nie możnaby było przewidzieć niektórych burz geomagnetycznych
          Beatko zapraszam na stronę http://www.spacewather.com zapraszam też na stronę solarham.net
          Zastanawiam się jak to jest możliwe że ludzie uwierzą we wszystko co jest w necie a zapominają o podróżach kosmicznych które się odbyły przed netem.
          Na przykład taki Jurij Gagarin.
          Jest jeszcze coś takiego jak pierwsza druga i trzecia prędkość kosmiczna.

          • Beata pisze:

            Dawidzie, ja tam Ruskom nie wierzę. wracając do satelit – biorac pod uwage awaryjnośc każdego sprzętu elektronicznego, samolotu, drona to jakim cudem tam lata tyle złomu i jeszcze nam na głowy to nie pospadało? dlaczego jest wiele katastrof lotniczych a z wypraw kosmicznych , które są ekstremalne i nieprzewidywalne wszystko ładniutko wraca na ziemie, poza nielicznymi wyjątkami? pasażerowie wracają żywi i zdrowi!!!!

          • Beata pisze:

            dziwna sprawa jest z aktywnościa słońca i stała temperatura na ziemi… rzekome słońce w kosmosie zmienia się , to słabnie, to mamy jakieś wybuchy na słońcu ale o dziwo temperatura na ziemi oscyluje w granicach normy – jest cały czas optymalna dla ludzi… jedno pierdnięcie słońca a nas powinno dawno nie być, taka moc a tu się nic nie zmienia? – dla mnie to nie ma sensu , pozostają tylko formułki matematyczne, a zdrowy rozsądek im przeczy

  4. Beata pisze:

    Moduł kosmiczny
    W skład modułu kosmicznego wchodzą satelity umieszczone na orbitach. Satelity mają anteny dzięki którym mogą odbierać i przesyłać sygnały.

    !!!!Problem zasilania modułu kosmicznego został rozwiązany przez wyposażenie satelitów w baterie słoneczne i silniki odrzutowe.!!!!!

    Wyróżnia się kilka rodzajów modułów kosmicznych, a tym samym systemów satelitarnych. Podział jest dokonany ze względu typy orbit po których krążą satelity:

    LEO (Low Earth Orbit) systemy o niskich orbitach kołowych znajdujących się na wysokości od 500 do 2000 km nad powierzchnią Ziemi. Umiejscowienie satelity właśnie na takiej wysokości wynika z faktu że do 500 km atmosfera jest zbyt gęsta i występowałoby zbyt duże tarcie, natomiast powyżej 2000 km znajduje się pierwsza strefa Van Allena, w której występują liczne protony i elektrony mogące uszkodzić elektroniczne elementy satelity. Ze względu na niewielką wysokość, aby pokryć zasięgiem całą kulę ziemską potrzebna jest dość znaczna liczba satelitów, ok. 40. Liczba komórek systemu satelitarnego widzianych na Ziemi w wyniku poruszających się satelitów oscyluje wokół 3000. Dlatego bardzo ważną kwestią jest zapewnienie skutecznego przełączania (handover). Satelity te mają także dużą prędkość, przez co znajdują się krótko w zasięgu naziemnej stacji abonenckiej lub bazowej. Zaletą systemów LEO jest niewielka wartość opóźnienia propagacyjnego, dzięki czemu można bardzo łatwo i z dobrym rezultatem transmitować głos. Minusem systemów LEO jest duża liczba wymaganych satelitów. Istotne znaczenie ma tutaj także efekt Dopplera. Orbity LEO są najczęściej kołowe, czasami eliptyczne.

    mimo wszystko są niewidoczne z poziomu 38 km /skok z orbity/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s