Kardynałowie poprosili papieża Franciszka o wyjaśnienia w sprawie dokumentu Amoris laetitia

Źródło: 123rf.com

Od niepamiętnych czasów nie było takiego zamieszania jakie wprowadził w Kościele Katolickim jezuita Jorge Bergoglio wybrany na papieża Franciszka. Jego postępowe poglądy wywarły potężne piętno na całym kościele i spowodowały powszechną konsternację duchowieństwa i wiernych. Jej wyrazem jest list kardynałów proszących o wyjaśnienia jak rozumieć papieską adhortację Amoris laetitia.

 

Jeszcze we wrześniu, kardynałowie: Walter Brandmüller, Raymond Burke, Carlo Caffarra i Joachim Meissner zwrócili się do papieża z prośbą o wyjaśnienie sformułowań zawartych w Amoris laetitia. Ich zdaniem są one niejednoznaczne i budząc poważne zaniepokojenie zarówno wśród duchownych, jak i wiernych. Zastrzeżenia są poważne ponieważ jest mowa o konflikcie między nauczaniem papieża, a tradycją kościelną.

Pierwsze pytanie dotyczy możliwości udzielania sakramentu komunii świętej również rozwodnikom nie pozostającym we wstrzemięźliwości seksualnej. Pozostałe pytania dotyczyły implikacji takiego dopuszczenia w kontekście rozumienia istoty grzechu i nauczania poprzednich papieży w tym zwłaszcza Jana Pawła II. Kardynałowie pytają wprost czy to co mówili poprzedni papieże i to od średniowiecza, teraz już się nie liczy?

LIst w tej sprawie wysłano już 19 września, ale do dzisiaj brak odpowiedzi. Jednak papież Franciszek będzie musiał jakoś zaradzić temu kryzysowi bo chowanie głowy w piasek to nie jest metoda. Trudno jednak oczekiwać, że Bergoglio wyjawi dlaczego próbuje zmienić kościół na kształt jakiejś lewicowej organizacji. Doszło już do tego, że zniecierpliwieni kardynałowie zamierzają sami wypowiedzieć się na temat interpretacji kontrowersyjnych zapisów, aby zakończyć w ten sposób okres dezorientacji wiernych.

źródło:

http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/kardynalowie-poprosili-papieza-franciszka-o-wyjasnienia-w-sprawie-dokumentu-amoris

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Człowiek. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

24 odpowiedzi na „Kardynałowie poprosili papieża Franciszka o wyjaśnienia w sprawie dokumentu Amoris laetitia

  1. Mezamir pisze:

    Jezuita znaczy zamęt ,zawsze tak było.

    Poza tym co to za akcja z domaganiem się wyjaśnień od papieża?
    Kto jest nieomylny w kwestiach wiary,papież czy jacyś kardynałowie i wierni?
    Jak się wiernym i kardynałom nie podoba papieska nieomylność
    to niech się wypiszą z kościoła

    • Dawid56 pisze:

      Wreszcie Papież odważył się wziąć w obronę rozwodników.

      • Dawid56 pisze:

        Zawsze zastanawiałem się dlaczego rozwodnicy nie mogą przyjmować Komunii jeśli tego pragną , co oni zawinili jeśli ich stare małżeństwo nie jest w stanie funkcjonować dalej?

        • Mezamir pisze:

          No cóż…można powiedzieć że jeśli coś nie wyszło to Bóg tak chciał
          w końcu nic nie dzieje się bez jego woli
          Nawet gdy człowiek chce rozwiązać to co Bóg związał,nawet gdy grzeszy
          to tylko dlatego że Bóg tego chce :p

      • Maria_st pisze:

        Wreszcie Papież odważył się wziąć w obronę rozwodników.”

        HA ha ha Dawidzie…po prostu dobry ŻART
        Stary pryk cos za kogos decyduje…kiedy ludzie zaczna samodzielnie myśleć a nie leżc za błądzącymi …..gdzie ludzie zgubili móżg ?

        • Dawid56 pisze:

          Mario nie kpij , weź pod uwagę, to że dla wielu rozwodników katolików nieprzyjmowanie komunii św. to prawie wykluczenie z Kościoła ze wspólnoty i prawdziwe nieszczęście.
          Masz jednak racje że innym i niewierzącym to po prostu „zwisa”

          • Maria_st pisze:

            Mario nie kpij , weź pod uwagę, to że dla wielu rozwodników katolików nieprzyjmowanie komunii św. to prawie wykluczenie z Kościoła ze wspólnoty i prawdziwe nieszczęście.”

            katolicy i sie rozwodzą?
            dlaczego?
            póżniej czują sie wykluczeni…toz to jakis absurd….może niech popracuja nad soba, zastanowią sie zanim stworzą związek….
            Religia jest CHORA

      • margo0307 pisze:

        „…papież Franciszek będzie musiał jakoś zaradzić temu kryzysowi bo chowanie głowy w piasek to nie jest metoda..”
        ___
        Dobrze powiedziane…, zważywszy, że po internecie krążą takie dziwne filmiki jak np. ten poniżej…
        Może Loja puści w ruch.. swoją „cudowną maszynerię” i powie nam czy to „foto szop”, czy inne badziewie…

        Jednak to, co zadziewa się w Licheniu to po prostu parodia…
        I nie dziwnym jest, że… religie upadają skoro sami duszpasterze się do tego czynnie przyczyniają…
        Loja, ks.Makulski powinien być twoim idolem, bo on także preferuje rodzinny biznes…😉

  2. Dawid56 pisze:

    Analizowałem postępowanie Franciszka w stosunku do wiernych w stosunku do Kościoła i jego hierachów i nie mam mu nic do zarzucenia, powiem więcej w pełni popieram jego nieugiętą postawę walki z grzechem wszelkiego rodzaju kościele ( np homoseksualizmem, pedofilią, nadmiernym pociągiem do mamony , pychy). Moim zdaniem jest to papież na miarę epoki!!! w której przyszło nam żyć.

    • Maria_st pisze:

      Analizowałem postępowanie Franciszka w stosunku do wiernych w stosunku do Kościoła i jego hierachów i nie mam mu nic do zarzucenia, powiem więcej w pełni popieram jego nieugiętą postawę walki z grzechem wszelkiego rodzaju kościele ( np homoseksualizmem, pedofilią, nadmiernym pociągiem do mamony , pychy).”

      najpierw niech pokaze wyczyszczona stajnie a potem ….

      • margo0307 pisze:

        „..najpierw niech pokaze wyczyszczona stajnie a potem …”
        ___
        Gdyby… „wyczyścił stajnię”, być może… pozostałyby jedynie gołe ściany z niezrozumiałymi dla wielu… malowidłami…

        • Maria_st pisze:

          Gdyby… „wyczyścił stajnię”, być może… pozostałyby jedynie gołe ściany z niezrozumiałymi dla wielu… malowidłami…

          Małgos i o to chodzi po tej ciemnej stronie mocy….oczyscic to co straszy, doprowadza do ruiny moralnej
          Zrozumiałam dlaczego w czasie przeskoku świadomości do miejsca gdzie wszystko zadziewa sie 9-11 godzin wczesniej…..

          • margo0307 pisze:

            „Małgos i o to chodzi po tej ciemnej stronie mocy….oczyscic to co straszy, doprowadza do ruiny moralnej
            Zrozumiałam dlaczego w czasie przeskoku świadomości do miejsca gdzie wszystko zadziewa sie 9-11 godzin wczesniej…”

            ___
            Nie wiem Maryś, czy mam jakieś… zaćmienie umysłu czy co ?, ale… kompletnie nic nie rozumiem z Twojej wypowiedzi… ?

          • Maria_st pisze:

            „Małgos i o to chodzi po tej ciemnej stronie mocy….oczyscic to co straszy, doprowadza do ruiny moralnej
            Zrozumiałam dlaczego w czasie przeskoku świadomości do miejsca gdzie wszystko zadziewa sie 9-11 godzin wczesniej…”
            ___
            Nie wiem Maryś, czy mam jakieś… zaćmienie umysłu czy co ?, ale… kompletnie nic nie rozumiem z Twojej wypowiedzi… ?

            Małgoś ciemna strona mocy to nasze leki, okropności, traumy i wszystko to co nas męczy…
            tzn, że na tej planecie nigdy nie bedzie dobrze…..oczywiście złudzenie czegoś lepszego…ale potem i tak nasze ” ciemności ” zagłuszą wszystko—aż do kolejnego resetu…..
            taka kopia oryginału….gdzie kolory są czyste, jasne….
            Nie wiem czy dobrze napisałam….
            gubia nas te urojenia…wszędzie widzimy zagrożenie, ataki–a przeciez sami to stworzyliśmy i zrzuciliśmy głeboko do nieświadomości….dlatego napisałam o oczyszczeniu tej strony—by w końcu odnależc swoj oryginał–jasna stronę mocy.

          • margo0307 pisze:

            „…by w końcu odnależc swoj oryginał–jasna stronę mocy.”
            ___
            No, teraz nareszcie kapiszi…
            Piszesz Maryś skrótami, i czasem… za Tobą nie nadążam…

            „..ciemna strona mocy to nasze leki, okropności, traumy i wszystko to co nas męczy…”
            ___
            Zgadza się, tyle że… nikt, nigdy nie oczyści się ze swoich „lęków, traum i ciemności”… dopóki nie zagłębi się w sobie i ich nie rozpozna…🙂

            Największym – jak myślę… z tych „lęków i traum” jest lęk przez śmiercią ciała biorący się z utożsamiania się z nim…
            Gdyby od najmłodszych lat nie demonizowało się śmierci ciała i nie zachęcało do walki z nią „po trupach” i za wszelką cenę…, gdyby uczono nas, że jesteśmy tu na Ziemi jedynie „chwilowymi” gośćmi, podróżnikami…, że naszą prawdziwą naturą jest natura ducha przyobleczona chwilowo w formę ciała…, wówczas być może ten świat wyglądałby troszkę inaczej…
            Gdyby…

            Z drugiej jednak strony… mam wrażenie, że jednak… wszystko jest w porządku i tak jak być powinno…

            Bo przecież przyznasz Maryś, że… każdy ma możliwość – jeśli tylko zechce – wznieść swą świadomość ponad… tą matnię destrukcyjnych programów w postaci norm i nakazów, sterujących naszym postępowaniem, którą od dziecka nasyca się nasz umysł przez ludzi pragnących sprawować nad nami władzę ?

            No ale…, zagłębienie się w sobie i rozpoznanie tego – co toczy się w głębi nas… wcale nie jest taką łatwą i prostą sprawą, bo… wiąże się z początkiem upadku – upadku wszelkich iluzji jakie snujemy na temat siebie, świata i naszych wzajemnych relacji… 🙂
            I…
            Zawsze znajdą się okoliczności, podczas których możemy z dobrej drogi zbłądzić, ale też… zawsze znajdą się okoliczności dające nam możliwość… z każdej złej drogi zawrócić…

        • Dawid56 pisze:

          Małgosiu dobrze wiesz że do fresków w Kaplicy Sykstyńskiej mam bardzo poważny stosunek i twierdzę że Michał Anioł zapisał w nich wiele rzeczy których nie chciał ujawnić ani KK ani Papieże.Choćby fresk „Sąd Ostateczny” Chrystus jest przedstawiony na nim jako surowy sędzia z ręką podniesioną do góry.

          • margo0307 pisze:

            „Małgosiu dobrze wiesz że do fresków w Kaplicy Sykstyńskiej mam bardzo poważny stosunek…”
            ___
            Oczywiście Dawidzie wiem, i wierz mi proszę, że mówiąc o ludziach… nierozumiejących malowideł.. w żadnym sensie nie pomyślałam o Tobie…

            Co zaś do Twojej wypowiedzi:
            „…fresk „Sąd Ostateczny” Chrystus jest przedstawiony na nim jako surowy sędzia z ręką podniesioną do góry.”
            … mam odmienne zdanie – ja widzę Chrystusa odżegnującego się od kłótni, swarów i pytań zadawanych przez tłum ludzi skupionych po Jego lewej stronie, gdzie m.in. Piotr trzyma klucz i pyta co ma z nim zrobić ?…, a Jezus gestem pokazuje:
            A dajcież wy mi wszyscy święty spokój, nie znam was

            Kliknij Dawidzie na załączoną fotkę i dobrze się przyjrzyj… czy napewno gest Jezusa oznacza „surowego sędziego”… ?

          • Maria_st pisze:

            ten który namalował ten obraz lubił chłopców …tak mi sie wydaje…..
            Panowie na sterydach z małymi fallusami…..a tzw Jezus coś ma krótkie nózki jak większe kaczuszki

          • margo0307 pisze:

            „… Panowie na sterydach z małymi fallusami…..a tzw Jezus coś ma krótkie nózki jak większe kaczuszki”
            ___
            Postać Jezusa ma ugięte… „nóżki” dlatego – być może… wydają Ci się „krótkie”, chodziło zapewne o pokazanie ruchu… On przechodzi mimo…, natomiast postacie jako takie… malowane były początkowo nagie – bez żadnych szat okrywających ciało, a ciała są wg. mnie – pięknie namalowane z podkreśleniem każdego mięśnia…, ja w tych postaciach widzę kunszt malarski…🙂
            A tak przy okazji Maryś…
            U jakiej postaci na tym obrazie dopatrzyłaś się… „małych fallusów” ?

          • Maria_st pisze:

            U jakiej postaci na tym obrazie dopatrzyłaś się… „małych fallusów” ?

            ten po lewo z nosem jak Pinokio a inni ze wstydu maja zakryte

          • margo0307 pisze:

            „ten po lewo z nosem jak Pinokio a inni ze wstydu maja zakryte”
            ___
            „ten po lewo z nosem jak Pinokio” też ma zakryte jakimiś… strzempkami futrzanego łacha, który nosi na grzbiecie…

            Inni mają zakryte nie… „ze wstydu”, jeno z oburzenia papieża, który kazał zamalować nagość postaci, może… ich widok przyprawiał go o kompleksy… ?!

  3. Dawid56 pisze:

    Skandaliczne wytyczne diecezji rzymskiej w sprawie „Amoris laetitia”
    Data publikacji: 2016-10-08 07:00
    Data aktualizacji: 2016-10-07 07:41:00
    Skandaliczne wytyczne diecezji rzymskiej w sprawie „Amoris laetitia”
    fot. vicbuster / sxc.hu

    Nowe wytyczne dotyczące interpretacji „Amoris laetitia” wydane przez diecezję rzymską – podległą bezpośrednio Papieżowi – sugerują, że osoby trwające obiektywnie w stanie grzechu ciężkiego w pewnych szczególnych okolicznościach mogą przyjmować Komunię Świętą w „dyskretny sposób”.

    Wikariusz generalny Rzymu kardynał Agostino Vallini przedstawił wytyczne dotyczące realizacji „Amoris Laetitia” w diecezji papieskiej. „To jest nie do pomyślenia, by wikariusz wydał niniejsze wytyczne bez uprzedniego ich przeczytania i zatwierdzenia właściciela diecezji” – komentował niecodzienną sytuację watykanista Sandro Magister.

    Przewodnik dla kapłanów sugeruje, że niezamężne pary mieszkające razem i angażujące się w stosunki seksualne mogą przyjmować sakramenty po odpowiednim rozeznaniu ich sytuacji ze spowiednikiem.

    Również przewiduje on dopuszczenie do Komunii Świętej rozwodników, żyjących w kolejnych związkach, jeśli „istnieje pewność moralna, że pierwsze małżeństwo [jednej ze stron] było nieważne, ale nie istnieją dowody, aby wykazać to w postępowaniu sądowym.” Zaznaczono jednak, że osoby takie nie będą mogły otrzymać Komunii Świętej, jeśli ich obiektywnie grzeszna sytuacja będzie przedstawiana jako „część chrześcijańskiego ideału”.

    Wytyczne wskazują, że rozwodnicy żyjący w kolejnych związkach powinni zachować wstrzemięźliwość seksualną, ale „gdy jest ona trudna do praktykowania w celu utrzymania stabilności pary Amoris Laetitia nie wyklucza możliwości dostępu do pokuty i Eucharystii” – czytamy w wytycznych. I dalej: „Oznacza to pewną otwartość – jak w przypadku, w którym istnieje pewność moralna, że pierwsze małżeństwo było nieważne, ale nie istnieją dowody, aby wykazać to w trakcie postępowania sądowego – jednak nie odnosi się to do sytuacji, w której na przykład ich stan będzie przedstawiany jakoby był częścią chrześcijańskiego ideału, etc.”

    Przewodnik dla duchownych przewiduje również, że decyzja, aby umożliwić parze, trwającej obiektywnie w stanie grzechu ciężkiego przystępowanie do sakramentów, powinna zostać podjęta przez spowiednika w wyniku „wewnętrznego rozeznania.”

    To na kapłanie będzie ciążyć odpowiedzialność przed Bogiem za umożliwienie rozwodnikom przystępowanie do Sakramentów. „Nie może to być nikt inny jak spowiednik, który w pewnym momencie w swoim sumieniu, po wielu refleksjach i modlitwach musi przyjąć odpowiedzialność przed Bogiem i penitentem (za dopuszczenie go do sakramentów), jednocześnie prosząc, by odbywało się to w dyskretny sposób” – czytamy.

    Można tak zinterpretować „Amoris Laetitia” – wyjaśnił dr Josef Seifert, austriacki filozof katolicki, członek Papieskiej Akademii Życia oraz bliski przyjaciel zmarłego papieża Jana Pawła II. Jednak zauważył, że taka interpretacja jest sprzeczna z postanowieniami Soboru Trydenckiego, gdzie Kościół autorytatywnie nauczał, że ludzie nie mogą sami decydować o tym, czy ich małżeństwo jest nieważne.

    – Nie można pozostawić do osądu sumienia jednostki, aby ocenić, czy jej/jego małżeństwo jest ważne ani ograniczyć do wyroku jednego kapłana, ponieważ stwierdzenie nieważności sakramentu wymaga starannego dochodzenia i to jest [dokładnie ] zadanie sądów kościelnych. Dlatego po prostu nie można w sumieniu powiedzieć sobie, że nigdy nie było się żonatym i znowu się ożenić – podkreślił uczony.

    Ks. John Zuhlsdorf, który prowadzi popularny blog katolicki, zareagował na wytyczne diecezji rzymskiej pisząc, że dopóki niezamężna, aktywna seksualnie para nie będzie żyła jak brat i siostra, dopóty przyjmowanie przez nią Komunii Świętej będzie grzechem śmiertelnym i świętokradztwem.

    Oburzyło go także stwierdzenie, że dopuszcza się „dla utrzymania stabilności pary” możliwość udzielania im Komunii Świętej, jeśli „decyzja o zachowaniu wstrzemięźliwości będzie trudna do praktykowania”. „Czy to oznacza – pytał – że para, która nie jest małżeństwem i wciąż utrzymuje cudzołożne stosunki seksualne jest parą, tylko dlatego, że ma ze sobą relacje seksualne?” „Nie” – odpowiadał, sugerując, że wytyczne diecezji rzymskiej są niedopuszczalne.

    Podkreślił, że osoby takie po rozeznaniu ze spowiednikiem powinny być świadome, że to co robią jest złe i zgodnie z nauczaniem Chrystusa oraz Jego Kościoła popełniają grzech śmiertelny, w związku z tym są nie przygotowane do przyjęcia Komunii Świętej.

    Profesor Robert Spaemann, niemiecki filozof i bliski przyjaciel papieża emerytowanego Benedykta XVI, twierdzi, że adhortacja papieska „Amoris laetitia” wyraźnie „narusza” Tradycję katolicką.

    Czterdziestu pięciu uczonych wysłało do każdego członka Kolegium Kardynalskiego list z prośbą, by wezwali Franciszka do potępienia heretyckiej interpretacji adhortacji.

    Kardynał Carlo Caffarra, emerytowany arcybiskup Bolonii i były członek Papieskiej Rady do Spraw Rodziny stwierdził krótko, że „biskupi różnie interpretują Amoris laetitia, lecz „katolicy zawsze muszą przestrzegać tego, co Katechizm mówi o małżeństwie, że jest ono nierozerwalne, nawet jeśli kardynał mówi im inaczej”.

    Źródło: lifesitenews.com

    AS

    Read more: http://www.pch24.pl/skandaliczne-wytyczne-diecezji-rzymskiej-w-sprawie-amoris-laetitia-,46481,i.html#ixzz4QCuXw3S9

  4. Mezamir pisze:

    Jezuici😀 czegóż to oni nie wymyślą byle zatrzymać trzodę w swoim chlewie…

    „Dopóki jezuici nie wzięli sprawy w swoje ręce ma pan rację. Polska była krajem wielu religii i praktyki pogańskie tolerowano, a były dosyć powszechne co widać po kościelnych kazaniach. Praktyki pogańskie uprawiał Władysław Jagiełło i wielu jego następców, którzy bardziej słuchali Jana Twardowskiego i różnych alchemików – profesorów z Akademii krakowskiej niż doradców z Watykanu. Dopóki tak było było dobrze. Skończyło się dziać dobrze kiedy katoliccy fanatycy zaczęli rządzić w imieniu interesów obcych – Watykanu, katolicyzmu – rządzić z Warszawy.

    Tego w podręcznikach historii może nie uczą, ale czemuż to Zygmunt III Waza przeniósł stolicę do Warszawy? Czy nie żeby się uwolnić od nacisku krakowskiego dworu – tych wszystkich doradców, którzy nie pozwalali na fanatyzm religijny i wcielenie go w życie? Odkąd to zaczęło się źle dziać? Czy to jakaś magia zadziałała czy co? Chyba jesteśmy ludźmi racjonalnymi. Pokojarzyć fakty, mimo braku wykładu w podręczniku do historii z podstawówki potrafimy.

    Kto zna trochę historię bez trudu skojarzy te zbieżności dziejowe. Bajdę o tym że Polska upadła z powodu sarmackiego rozpasania, z powodu kultywowania tradycji sarmackiej i Liberum Veto wymyślili kolejni kaznodzieje, którzy “ratowali” Polskę w okresie pozytywizmu, czyli gdy Polski już nie było. Było wręcz odwrotnie Polska umarła odrzucając sarmackie porządki wewnętrzne – tolerancję, tradycję przodków na rzecz mód zachodnich, wartości pielęgnowane prywatnie, rodzinnie, wbrew temu co narzucał kościół, aż do okresu kontrreformacji – która okrutnym terrorem a nie przyjazną perswazją, zbrodnią, oraz pozbawieniem majątku – czyli dorobku pokoleń i karami banicji, albo po prostu śmiercią (w majestacie prawa i bezprawnie zadaną)- za odstępstwo od katolicyzmu, wymuszała jedynie słuszną wiarę. Potem to całe tak słynne liberum veto – to już były tylko konsekwencje i powolne konanie aż do całkowitego zgonu.

    Liberum veto – no pewnie – bo skoro ty służysz obcemu (Watykanowi) i na jego korzyść uchwalasz w Sejmie prawo, to czemu ja nie mam mieć prawa weta i służyć też obcemu z Moskwy czy Berlina. A skoro – jak to prawią wszyscy dookoła i kaznodzieje też, to OBCE jest lepsze niż Własne Sarmackie, to robię przecież dobrze – jakby powiedzieli jezuici – i jeszcze żądam zapłaty.

    Czy teraz jest inaczej?! Czy Kościół coś robi dla Polski?! Czy mamy jakiś inny stan wewnętrzny niż tutaj opisany? Czy rzuca się IM, jakiś przedstawiciel światłej nauki kościoła – IM rozszarpującym dla prywaty i zdrajcom – czy rzuca się pod nogi i rozdziera koszule?! Czy ktoś nie usiłuje manipulować historią, wyrzucić jej na margines szkolnej nauki, okroić podręczników i badań historycznych?! Czy ktoś nie wkłada Polakom swojej wersji historii układanej za euro-granty? Czy to nie fakty? Czy w takim razie mamy się temu biernie przyglądać w imię związku z katolickim kościołem i Watykanem?

    Jezuicki dialog to monolog, jezuicka retoryka to kazuistyka, wypaczona, tak jak ich pokrętne argumentacje które z chrześcijaństwa uczyniły coś dziwacznego. Taki właśnie dziwaczny – jezuicki jest polski katolicyzm. Z jednej strony szalbierstwo, kłamstwo, oszustwo, wykorzystywanie ludzi do granic upodlenia a z drugiej świętoszkowatość i rozgrzeszenie najgorszych podłości łącznie ze zdradą narodową.

    To nie komplement niestety – dyskurs jezuicki – ani jeśli spojrzymy na jezuickie dokonania wstecz ani gdy na te współczesne bo współcześnie cóż:

    fragment artykułu – zmartwiony KATOLIK z prawicowego portalu – cytujemy:
    “Jezuici – zakon, który powstał by bronić Ewangelii, Kościoła i Prawdy, w czasie, gdy podstawy cywilizacji chrześcijańskiej zostały zaatakowane przez herezję protestancką, dawno już porzucił swoje męstwo, zapał i elitarne, w pewnym sensie również pośród zgromadzeń Kościoła, miejsce.

    To jezuici są autorami teologii wyzwolenia, to jezuiccy księża kwestionowali i kwestionują nauczanie Kościoła odnośnie etyki seksualnej, to jezuiccy filozofowie dokonują intelektualnych ekwilibrystyk, by zakwestionować możliwość odczytania koniecznych i obiektywnych norm moralnych. Jednym słowem – zamiast bronić Ewangelii, Kościoła i Prawdy – służą dziś najbardziej odrażającej i pokracznej postaci ducha tego świata – jego bełkotliwością, rozmyciem, relatywizmem, brakiem świadomości własnych korzeni i celu…” – koniec cytatu

    a w przeszłości no cóż, nie jest lepiej – to nie argumentacja rzeczowa ani trzymanie się PRAWDY Świętej Księgi, tylko kręcenie Pismem Świętym i argumentami na własne potrzeby i to w sposób, w którym cel uświęca środki, w sposób urągający chrystusowemu przesłaniu i śmierci na krzyżu tego człowieka, Jezusa z Nazaretu (bynajmniej nie boga):

    “….Najważniejszymi jej (kazuistyki) twórcami, w katolickim wydaniu, byli jezuici – najwybitniejsi autorzy traktatów teologii moralnej. Teologię jaką na tej podstawie stworzyli nazywa się różnie: semipelagiańską, szerokich bram raju, łatwego chrześcijaństwa itp. To jezuici byli autorami najważniejszymi odżegnania się katolicyzmu od chrześcijaństwa. Chrześcijaństwo była to mroczna i trudna religia stworzona przez św. Pawła, rozwinięta przez św. Augustyna, kontynuowana przez …Kalwina. Chrześcijaństwo dawało szansę na zbawienie tylko garstce wybranych (predestynacja to nie wymysł Kalwina), którzy oznaki swego wybrania upatrywać mogli w spełnianiu przez nich surowych nakazów moralnych (chrześcijanin miał być gorący, jeśli jego religijność była tylko „letnia” — znaczyło to, że zasili kotły piekielne). Jezuici przekreślili tę teologię: każdy wg nich zasługiwał na zbawienie, nawet bez szczególnej czystości moralnej, najważniejszym było przestrzeganie nakazów kościelnych. Faktycznie było to obłudne i budzić mogło odrazę prawdziwych chrześcijan, ale to umożliwiło dalsze trwanie Kościoła, była to więc racja — być albo nie być. “Wtedy, kiedy protestantyzm, dominowany przez ducha św. Pawła i św. Augustyna, zwężał w najlepsze drogę zbawienia i przerażał grzesznika jego grzechem, katolicyzm jezuicki przyswajał sobie politykę zręczniejszą: czynił religję prawie miłą i wyrozumiałą dla słabości ludzkiej. Zapewne, nie wynalazł kazuistyki, to znaczy nauki o przypadkach sumienia, starciach obowiązków, którą starożytność grecka już znała, i której istnieją piękne przykłady w traktacie Cycerona O obowiązkach; ale rozwinął tę naukę potrzebną, która rozróżnia odcienie czynów, zarówno jak myśli, i ażeby je sądzić, wyśledza przede wszystkim ich motywy.” (S. Reinach, Historia powszechna religii). Kazuistyka była oczywiście nauką potrzebną, jak to zaznaczyliśmy, jednak z chrześcijańskiego punktu była niedorzeczna i bluźniercza…

    Tak jak kiedyś Kościół ośmieszył ideę odpustów, tak wtedy jezuici zdyskredytowali kazuistykę. Zawsze mieli na “podorędziu gotowe usprawiedliwienie dla wszelkich ludzkich nieprawości i zbrodni”. Jeśli wcześniej człowiek nie mógł nie grzeszyć, to jezuici sprawili, że nie lada sztuką było popełnienie jakiegokolwiek grzechu. Oto najzabawniejsze przykłady z pism jezuickich (podane przez Pascala w Prowincjałkach z 1657 r.:

    · “Żaden uczynek nie jest grzeszny, o ile Bóg nie natchnie sprawcy świadomością własnej słabości, pragnieniem uleczenia się z niej i błagalnej modlitwy o Jego pomoc, tak że ludzie, którzy po prostu gwiżdżą sobie na Boga, nie mogą popełnić grzechu” — streszczenie słów o. Le Moine

    · “Człowiek staje się mordercą tylko wówczas, gdy podstępnie zabija kogoś za pieniądze”

    · “Mnich może zrzucić habit nie narażając się na ekskomunikę, jeśli tylko czyni to z powodu tak wstydliwego jak wizyta w burdelu”

    · “Nie ma symonii, gdy nabywca beneficjum kościelnego daje pieniądze nie jako zapłatę za dobro duchowe, lecz po to jedynie, aby oddziałać na wolę sprzedającego”, o. Escobar

    · Jeśli ktoś cię spoliczkuje, możesz go zabić, o. Lessius

    · Możesz zabić złodzieja, choćby ten ukradł ci tylko rzecz wartości 1 dukata lub nawet mniejszej, o. Escobar, o. Molina

    · “Nie ma lichwy, gdy wierzyciel bierze pieniądze od dłużnika jako objaw wdzięczności, nie zaś na mocy reguł sprawiedliwości”

    · “Posiadanie pieniędzy jest prawowite, nawet jeśli uzyskane one zostały sposobami tak niegodziwymi jak cudzołóstwo czy morderstwo”

    · “Kobieta z dobrego towarzystwa słuszniej niż nierządnica może domagać się pieniędzy za kryjome cudzołóstwo, gdyż jej ciało jest cenniejsze”, o. Fillintius

    · “Jeśli zawsze, człowieku, nosisz przy sobie różaniec, bramy raju stoją przed tobą otworem”, o. Barry

    · “Lenistwo to w istocie grzech śmiertelny, ale należy je określać jako zasmucenie faktem, iż to, co jest duchowe, jest duchowe właśnie”

    · “Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń, jeśli nie mieliśmy takiej intencji od samego początku”, o. Escobar

    · “Jest obowiązkiem dawanie jałmużny, ale tylko z nadmiaru, wszelako nikt bodaj, nawet król, nie cierpi na nadmiar dóbr”, o. Vasquez

    · “Sędziemu nie wolno brać pieniędzy za wymierzanie sprawiedliwości — chyba że przyjął je tylko jako oznakę szczodrobliwości, nie musi wszakże oddawać ich, jeśli wziął je za wyrok niesprawiedliwy”

    O tych dowiadujemy się z bulli papieskich, które w sumie potępiły 110 zasad jezuickich

    · Można się pojedynkować z ważnego powodu

    · Jeśli żona cię zdradziła możesz ją zabić

    · Możesz zabić fałszywego świadka

    · Jeśli masz ważny powód możesz usunąć ciążę

    · Możesz dopuścić się kradzieży, jeśli skłania cię do tego “poważna potrzeba”

    · Możesz fałszywie oskarżać innego o przestępstwo, żeby bronić swego honoru

    · Aktu wiary wystarczy dopełnić raz w życiu

    · “Synowi wolno bez grzechu cieszyć się z tego, iż zabił po pijanemu własnego ojca, ponieważ ma przejąć po nim schedę”

    · spółkowanie z kobietą zamężną nie jest cudzołóstwem, jeśli mąż godzi się na to

    W końcu:

    · “Jeśli jednak już zgrzeszyłeś (co w tych warunkach jest doprawdy niemałym wyczynem), twój spowiednik ma obowiązek dać ci rozgrzeszeni, gdy powiesz, że swoją pokutę wolisz odłożyć do pobytu w czyśćcu”

    · “Spowiednik popełniłby grzech śmiertelny odmawiając rozgrzeszenia komuś, kto może wytłumaczyć się wiarygodną opinią, nawet jeśli ta opinia jest o wiele mniej wiarygodna niż przeciwna — a wszystkie opinie są wiarygodne, jeśli wyraża je poważny autor z Towarzystwa Jezusowego”
    Czyż można się jednak dziwić, że cała cywilizowana Europa chciała mieć za spowiedników tych właśnie ludzi? Jezuici nawet największemu grzesznikowi dawali ukojenie i zapewnienie o czystości chrześcijańskiej: bądź spokojny, wszak to nie jest grzech, Bóg cię kocha. Dzięki jezuitom Kościół może istnieć do dziś, gdyby nie oni światli Europejczycy dzięki Odrodzeniu staliby się na powrót poganami bądź niewierzącymi.”

    Tak wyglądają jezuici i ich dialog, retoryka i dyskurs ze światem – a zwłaszcza ze światem południowoamerykańskim i słowiańskim. Tak wygląda współczesny dwulicowy kościół katolicki. Tylko ślepi i ogłupieni 200 letnią niewolą chcą w tym uczestniczyć i uczestniczą”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s