Zakazane obrazy świadomości

 

Źródło: popotopie.blogspot.com

Zakazana archeologia jest gigantyczną bombą. Czy zegarową to się okaże na przestrzeni czasu przyszłego, gdy obecna cywilizacja technologiczna, nadzorowana przez technokratów, zdoła odkopać więcej tajemniczych budowli i artefaktów z epoki dinozaurów. Spora ilość dowodów z okresu cywilizacji Adama i Ewy może świadczyć o posiadaniu przez zaginioną rasę urządzeń lotniczych Viman, a także technologii zdolnej przenosić i formować, jak plastelinę, ogromne kamienne głazy.

 

Pierwsza stworzona ludzkość mogła być pod wieloma względami doskonalsza od obecnej. Mogła bo nie wiemy czy przewagę odgrywała informacja genetyczna w połączeniu z nieznanymi rodzajami pożywienia, czy warunki magneto atmosferyczne, lub wszystko razem. Z pewnością mieli kontakt z Bytem Wszechmogącym oraz z jego Istotami Anielskimi.

Doktor Michael Heiser, w jego bestselerze „Niewidoczna Rzeczywistość” („The Unseen Realm”) dokładnie przeanalizował zapis Biblijny, jak i doniesienia archeologiczne, z których wynika, że na Ziemi przedpotopowej oraz popotopowej istniały ‚wyższe rasy’ humanoidów (patrz prace Briena Foerstera). Na początku człowiek został informacyjnie ‚zaatakowany’ przez istotę Nachash, w wyniku którego, wyrzucono nas z siedziby Niebiańskiej Rady.

 

Dla pierwszej cywilizacji kontaktowanie się z Bóstwem, z aniołami, nie było niczym dziwnym. Było częścią ich natury. Niestety po potopie, gdy zostaliśmy mocno zredukowani – dewoluowani, łączność została ograniczona. Po pierwszej anty Bożej rewolucji istoty nazywanej Nimrodem (jak podejrzewa Heiser ‚apkallu’) nastąpiła dalsze regresja, która trwa do dnia dzisiejszego. Obecnie następuje kolejny krok by wytępić duchowość. Jest nim technologia. To ona ma zastąpić religię, kult i kontakt z Duchem Świętym.

Bardzo często pojawiają się głosy, że religia jest dla głupców, że jest pożywką dla ogłupiałych mas, a także głosi się pogląd o otępiającej roli religii na ludzką osobowość. Wyznawcy takich przekonań, często bardzo nerwowo reagujący na objawy wszelkiej duchowości, wzywają również do całkowitej eliminacji wszelkiego kultu (tylko aby nie tajnych bractw !). Duża część tego typu ludzi chce by człowiek odciął się od przeszłości przodków.

 

Przecież ludzie pradawni to „pitekantropy”, a dokładniej prymitywy z epoki kamienia łupanego ! Tego typu stanowisko popularyzują nawet chrześcijańscy profesorowie, a i od czasu do czasu znajdzie się kilku duchownych. Siła ewolucjonizmu jest przeogromna. Zagniezdziła się w umysłach jak wirus, informacyjny wirus. Prawdę o dalekiej przeszłości ludzkiej rasy trzeba odkrywać, proces ten jest często żmudną pracą, przełamywaniem własnych barier (psychofizycznych – duchowych). Zakazana archeologia to proces przypominania. Dzięki zakazanej archeologii przypominamy sobie jak było, a z pewnością jak nie było.

 

Głosząc tezy zakazanej archeologii niszczymy informacyjnego wirusa ewolucjonistów, zaszczepionego w setkach tysięcy ludzi, całej armii, duchowej armii podążającej za cywilizają śmierci. Przecież ludzie to istoty duchowo-cielesne, a każda idea, każde zachowanie, ma swoje odbicie w duchu ! Duchowa armia może zaatakować każdego kto chce głosić historię inną od tej narzuconej przez globalną społeczność akademików (z których wielu należy do ściśle tajnej elity). Żaden normalny naukowiec archeolog, w pojedynkę, nie jest zdolny do własnych niezależnych opracowań.

Mamy więc cywilizacje powstałe na zgliszczach kolejnych cywilizacji, ciągłe odkopywanie kolejnych warstw i ciągłe przesuwanie dat ich powstania. Jeżeli nie ma argumentów to twierdzi się o naszych przodkach jako „religijnych idiotach”, którzy nagle zakopywali swoje budowle, i to w różnych rejonach świata, na ten sam wewnętrzny sygnał „prostackiego religijnego bydła”, i na ten sam niepochamowany sygnał niszczyli je, przecież większość jest zniszczona, zdecydowana większość i to bardzo mocno, zerodowana (!), lub z powodów atmosferycznych porzucili setki, jeśli nie tysiące mistycznych budowli, a te w nieodgadniony sposó się jakoś zakopały.

 

Ogrom przysypanych przez globalny kataklizm konstrukcji jest porażający. Wystarczy śledzić archeologiczne odkrywki i spoglądać na nie przez pryzmat zakazanej archeologii, by ujrzeć coś niezwykle interesującego, coś wspaniałego, coś tajemniczego, a często z punktu chrześcijańskiego ducha – niebezpiecznego. Przed starożytną apokalipsą działy się rzeczy (jakby) baśniowe. Nie bez powodu żydowscy mędrcy twierdzą, że Tora jest dana ludzkości jako miłosierdzie. Każdy jej aspekt jest ważny, nakierowuje na prawdziwego Ducha, do właściwego świata, naturalnego życia, do wyższej kultury, do zaginionej bardziej rozwiniętej cywilizacji.

 

Rozwiniętej duchowo od razu, na samym początku. Potem następować mogło stopniowe zapominanie, czy to z rozkazu Boga, aniołów, czy z powodu dewolucji. I tu zaczyna się właśnie jakiegoś rodzaju ‚misterium’ zakazanej archeologii. Traktując tajemnicze budowle megalityczne jako pozostałość technologii duchowej, robimy jako ludzkość krok ku przypominaniu sobie. Czy jest to proces dozwolony ? Tego nie wiem, ale skoro chrześcijanie mają „Technologię Ewangelii” (termin i jednocześnie tytuł książki Włodzimierza Sedlaka), to chyba nie muszą wkraczać na niezbadany teren obcych.

Z badań wiemy, że człowiek ma zdolność do zapamiętywania nie tylko wrażeń zmysłowych i symboli, ale również do przechowywania obrazu własnej świadomości. Zapis obrazu własnej świadomości sprzed potopu to jedno, ale jego odczytanie dla ludzi nasączonych ewolucjonizmem jest nie lada sztuką, natomiast dla prawdziwych chrześcijan, oswojonych z Duchem Świętym, jest rzeczą bardziej zrozumiałą, bo opartą o Ducha, o „Technologię” Biblii, dzieła do pewnego stopnia megalitycznego (a może bardzo megalitycznego…). Zapis i odczyt obrazu świadomości Pisma Świętego jest z pewnością cenną umiejętnością. Jest darem od Boga, i o taki dar, obok „ducha mocy, miłości i trzezwego myślenia” powinniśmy się modlić.

Nie znamy dokładnie ani czasu, ani miejsca, w którym pojawiły się pierwsze całościowo opracowane teorie na temat pamięci. Pierwsze, bardzo wymyślne, próby wyjaśnienia fenomenu pamięci znaleźć można jednak już u Greków ok. 800 roku p.n.e. W szóstym wieku p.n.e. Parmenides uważał pamięć za mieszaninę światła i ciemności lub zimna i ciepła. Zakładał, że jeśli nic nie burzy tej mieszaniny, pamięć działa znakomicie, a jeśli coś ją zakłóca, zaczynamy zapominać.

 

Diogenes z Apolonii, żyjący w piątym wieku p.n.e. głosił z kolei, że na proces zapamiętywania składają się zdarzenia, w efekcie których ma miejsce równomierna dystrybucja powietrza w ciele człowieka ! Jak wiemy przed potopem w atmosferze było bardzo dużo tlenu. Również i on, podobnie jak Parmenides, zakładał, że jeśli ta równowaga zostanie zachwiana, pamięć słabnie. (zdjęcie to coraz głębsze archeologiczne warstwy cywilizacji i coraz więcej niewiadomych, coraz więcej miotania się akademików)

Pierwszy poważniejszy wkład w dziedzinie badań nad istotą pamięci zawdzięczamy Platonowi w czwartym wieku p.n.e. Jego hipotezę „tabliczki woskowej” brano pod uwagę jeszcze do niedawna. Wg. Platona umysł rejestruje różnorakie wrażenia tak, jakby zapisywał je rylcem na tabliczce woskowej. Zapamiętane wrażenia wraz z upływem czasu bledną, aż wreszcie zanikają całkowicie, pozostawiając znowu gładką powierzchnię wosku. Nic nie zostało w pamięci.

Zapamiętywanie – zapominanie, jedno towarzyszy drugiemu, chociaż ciągle wielu ludzi uważa jeszcze, że są to dwa różne procesy. Niedługo po Platonie Zenon (ze szkoły stoików) zmodyfikował nieco koncepcje swego poprzednika przyjmując, że rozmaite wrażenia po prostu „zapisują się” na „tabliczce woskowej”. Podobnie jak wcześniejsi myśliciele, Zenon nie umiejscawiał umysłu i pamięci w jakimś konkretnym organie, czy części ciała ludzkiego, i uważał jak wszyscy Grecy, że „umysł” to bardzo mgliste pojęcie. Dlatego lepiej i mądrzej przyjąć, że z punktu procesów pamięci hebr. néfesz [נֶפֶשׁ] i gr. psyché [ψυχή] to jedno.

Pierwszą bardziej naukową terminologię związaną z tematem zawdzięczamy Arystotelesowi (początek czwartego wieku p.n.e), który utrzymywał, że dotychczasowy język nie nadaje się do wyjaśnienia fizycznych aspektów pamięci. Próbując rzecz wyjaśnić inaczej Arystoteles wiele z dzisiejszych funkcji mózgu związał z sercem (gdzie jest dusza néfesz [נֶפֶשׁ]). Twierdził na przykład, że o pamięci decyduje przepływ krwi (stymulowany pracą serca), a zapominanie jest skutkiem stopniowego spowalniania tego ruchu. Szczególny wkład Arystotelesa w wiedzę o funkcjonowaniu pamięci to fundamentalne dziś prawo skojarzeń.

 

Natomiast Platon w swoim dialogu wyraził obawy dotyczące pisma, które jak twierdził, zostało dane od boga, celem wzmocnienia i poprawienia ludzkiej pamięci. Platon sądzi jednak, że pismo tylko osłabi pamięć, „zarażając” ją zapomnieniem. Ludzie, którzy przestaną ufać swojej pamięci, zawierzą znakom pisma. Pismo jednak posiada porządek sprzeczny z życiem wewnętrznym człowieka, innym u każdej jednostki, niesprowadzalnym do wspólnego mianownika. (zdjęcie to prawdziwy obraz ruin zaginionej cywilizacji, to są ruiny, zniszczone przez jakiś kataklizm, często bardzo mocno zerodowane)

Jak stwierdza Platon w Fajdrosie, pismo stanowi środek na przypomnienie, wynalazek dla zapominalskich, będący lekarstwem, które lecząc jedno (słaba pamięć), zatruwa inne. W jego mniemaniu pismo jest wytworem sztucznym, przeczącym naturze, zagrażającym zarówno tym o słabej pamięci jak i dobrej, którzy obywają się bez pisma. Z tego względu należy spojrzeć inaczej na megalityczne budowle. W ocenie zakazanej archeologii, te najstarsze nie posiadają na sobie żadnych napisów ! Były (duchowymi) urządzeniami, tymi najbardziej zaawansowanymi, natomiast te najbardziej „opisane” poprzez starożytne symbole, są dziełami pozniejszymi.

Jeżeli jesteście państwo bardziej niż normalnie zainteresowani starożytnymi budowlami z okresu megalitycznego, to zbliżacie się do gigantycznej tajemnicy, to też może oznaczać, że posiadacie jakiś początkowy dar duchowego przypominania sobie o prawdzie ludzkiej cywilizacji, że powstała poprzez stworzenie, że powołała ją Jedna nadprzyrodzona i duchowa Istota. Nie twierdzi tego tylko Judaizm, Chrześcijaństwo czy Islam, ale i przykładowo wisznuizm Gaudija, będącym hinduistycznym nurtem religijnym. Zapoczątkowany został przez Ćajtanję Mahaprabhu (1486-1534 rok).

Gaudija wisznuizm definiuje siebie jako religię monoteistyczną, ponieważ czci jednego Boga w określonych inkarnacjach Wisznu – Kryszny i nie pochwala praktykowania politeizmu. Ten ruch religijny należy do tradycji wywodzącej się z sukcesji mistrzów duchowych (guru), która rozpoczęła się od półboga Brahmy. Opiera się głównie na Bhagawadgicie i Bhagawaciepuranie oraz innych Puranach i Upaniszadach. Wisznuizm gaudiya koncentruje się na dewocyjnym i ekstatycznym kulcie (zwanym bhakti) bóstw Radha i Kryszna i ich wielu boskich awatarów jako najwyższych form Boga.

Chodzi oczywiście o pozytywną dewocję, o taką jaką posiadali święci apostołowie Jezusa Chrystusa. O silną pobożność, gorliwość w zachowaniach religijnych. Nacechowanych rygoryzmem moralnym wobec zachowań swoich i innych ludzi, o Biblijne „Tak tak, nie nie” ” Wasza mowa niech będzie: „Tak – tak, nie – nie”. A co nadto, od złego jest.” Mt 5:33-37. Życzę sobie jak i wszystkim megalitomaniakom byśmy modlili się o dar przypominania sobie obrazu Boskiej świadomości, oczywiście tej zawartej w Pismach natchnionych Duchem Świętym Jezusa Chrystusa.

źródło:

http://innemedium.pl/wiadomosc/zakazane-obrazy-swiadomosci

 

Linki:

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Prehistoria, Starożytność, UFO cywilizacje pozaziemskie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

260 odpowiedzi na „Zakazane obrazy świadomości

  1. Mezamir pisze:

    Duża część tego typu ludzi chce by człowiek odciął się od przeszłości przodków.

    No bez jaj🙂 przecież to jest podstawowe kredo religii pustynnych
    Zniszczyć „pogan”/korzenie,rdzenne tradycje etc
    i nawracać na swoje doktryny wszelkimi sposobami,albo podstępem albo siłą.

  2. Dawid56 pisze:

    Pierwsza stworzona ludzkość mogła być pod wieloma względami doskonalsza od obecnej. Mogła bo nie wiemy czy przewagę odgrywała informacja genetyczna w połączeniu z nieznanymi rodzajami pożywienia, czy warunki magneto atmosferyczne, lub wszystko razem. Z pewnością mieli kontakt z Bytem Wszechmogącym oraz z jego Istotami Anielskimi.

    Nie jest wcale wykluczone że tak rzeczywiście było

    • marek pisze:

      Współczesny człowiek i jego scheda po przodkach

      Daj mu Boże zdrowie ………w rozumie .

      https://www.google.pl/?gws_rd=ssl#q=potargana+cha%C5%82upa+de+press

      Marek

      • margo0307 pisze:

        I jeszcze jeden, jak dla mnie – bardzo ciekawy i wiele mówiący o postawach niektórych z nas – fragment z zalinkowanego arta u „Argonauty”:

        „…. Istnieje fałszywe przekonanie jakoby powstanie jakiejkolwiek skamieliny zajmowało tysiące lat.
        Większość naukowców-ewolucjonistów już w to nie wierzy, ale nikt z nich nie dokłada najmniejszych nawet starań, by uświadomić szarym masom fakt, iż taki proces trwa czasami tylko od kilkunastu do kilkuset lat w zależności od warunków i materiału.
        Ciekawą rzeczą jest to, iż z jednej strony w podręcznikach szkolnych mówi się o procesie fosylizacji trwającym tysiące i miliony lat, z drugiej zaś strony… zamieszcza się tam często zdjęcia przedstawiające kopalne liście, meduzy i wszelkie bezkręgowce.

        Ludzie zaś nie myślą i łykają wszystko co mówią naukowcy, bo uważa się, że od myślenia są właśnie badacze.
        Społeczeństwo ufa bezgranicznie naukowcom i pokłada całkowicie swą nadzieję w ich inteligencji.
        Jeżeli proces fosylizacji jakiejś rośliny trwa tysiące lat – to jak można tu mówić o powstawaniu skamieliny?
        Tak delikatne przedmioty jak liście, skrzydła owadów czy ciała meduz rozkładają się błyskawicznie i często już po kilku tygodniach są tak zniszczone, że w ogóle nie nadają się na potencjalny materiał do utworzenia skamieliny.
        Jak więc utworzyły one skamieliny?…”

    • margo0307 pisze:

      „… Pierwsza stworzona ludzkość…
      Z pewnością mieli kontakt z Bytem Wszechmogącym oraz z jego Istotami Anielskimi…”

      ___
      Świetny art Dawidzie, dziękuję…

      Jak naprawdę było z… „Pierwszą stworzoną ludzkością” możemy się jedynie domyślać bazując na odkryciach archeologicznych, które ukazują nam wytwory ich działalności, czy sposób w jaki żyli…, nie wyjaśniają jednak tego… czy mieli oni kontakt… „z Bytem Wszechmogącym oraz z jego Istotami Anielskimi…”
      Na zasadzie prawdopodobieństwa, porównując z dzisiejszymi opisami mistyków, należy jednak założyć, że… jak najbardziej mogło to mieć miejsce – podobnie jak ma to miejsce obecnie…
      Najlepszym tego przykładem jest np. żyjąca w minionym wieku Helena Kowalska, bardziej znana jako Siostra Faustyna, która całkowicie i bez reszty, całe swoje życie, czyny i modlitwę oddała służbie miłosierdziu Bożemu jako zadośćuczynienie w intencji ludzi grzesznych…
      Jej całkowite oddanie i poświęcenie się duchowej stronie życia zaowocowało licznymi mistycznymi objawieniami, wglądami, ekstazami, darem bilokacji, czytaniem w duszach ludzkich, etc…
      * * *
      ” Zakazana archeologia jest gigantyczną bombą.
      Czy zegarową to się okaże… gdy obecna cywilizacja technologiczna… zdoła odkopać więcej tajemniczych budowli i artefaktów z epoki dinozaurów…”

      ___
      Mamy już sporo udokumentowanych odkryć archeologicznych, o których jak na razie… niewiele mówi się w mediach głównego nurtu, z prostej przyczyny – braku zainteresowania tymi tematami ludzi oglądających tv i słuchających radio…
      Ci jednak, którzy są zainteresowani owymi odkryciami, mają możliwości ich poznania m.in. poprzez działalność coraz częściej pojawiających się tzw. mediów alternatywnych na zasadzie… kto szuka ten znajdzie…🙂
      Moje zainteresowanie tymi tematami „obudził” autor ukrywający się pod pseudonimem: „Argonauta”, który pisał i nadal pisze wspaniałą serię artów na temat udokumentowanych odkryć archeologicznych na całym świecie…, i który w jednym z nich wyjaśnia kataklizm jaki miał miejsce na Ziemi w odległej przeszłości…

      „… Dwa dziwne raporty mogą być powiązane z problemem zamrożonych mamutów. Każdy z nich jest tak niezwykły, że człowiek stara się je zdyskwalifikować lub uznać jako błąd bądź oszustwo…
      Chociaż oba raporty są podobne, to jednak pochodzą z różnych źródeł, stąd ważne by zachować wstrzemięźliwość w negatywnej ocenie tych przypadków.
      Opisane zagadkowe sytuacje przedstawiają natychmiastowe zamrożenie rzeki w sposób, w którym ciała zwierząt zostały uwięzione w płynącej – zastygłej wodzie.
      Zapisane raporty zawierają zamrożone zwierzęta w przezroczystym lodzie, interesujące jest to, że przezroczysty naturalny lód rzadko występuje w przyrodzie.

      Przedstawione przypadki pochodzą z odległych i zimnych rejonów kuli ziemskiej.
      Jedna z opisanych sytuacji znajdowała się w samym sercu Syberyjskiej zmarzliny…

      „..Podczas gdy jeszcze w obozowisku obserwowaliśmy w dali kilka bezkształtnych obiektów znajdujących się w korycie rzeki, wszystko pozostawało bez zmian, gdy się zbliżaliśmy w ich kierunku postacie pozostawały ciągle w bezruchu, gdy się zbliżyliśmy bardziej rozpoznaliśmy w nich stado dzikich wołów, liczące ponad pięćdziesiąt osobników, a wszystkie z nich były zastygłe w lodzie.
      Nie ulegało wątpliwości, że stado próbowało przepłynąć rzekę w czasie gdy nastąpił błyskawiczny proces zamrożenia, który był tak szybki, że nie były one zdolne do wydobycia się z lodu.
      Ich piękne głowy, zwieńczone cudownymi rogami były nad powierzchnią lodu, jednak ich ciała znajdowały się uwięzione w lodzie, który był tak przezroczysty, iż widzieliśmy przez niego pozycje w jakiej znajdowały się zwierzęta, wyglądały tak jakby wciąż płynęły…”

      http://argonauta.pl/wyginiecie-mamutow-i-zagadkowe-artefakty-starozytnej-cywilizacji/

      • Dawid56 pisze:

        Dla mnie dowodem na to że Atlantyda (ostanie jej wyspy) zatonęły ok 1500 p.n.e jest po prostu Mitologia Grecka.
        Zeus jest stosunkowo młodym Bogiem.W mitologi są opisane różne zdarzenia związane z Kretą , a dużo wydarzeń związanych z Kretą miało miejsce właśnie ok. 1500 p.n.e. Zeus jest też związany z Wojną Trojańską, a wiemy że ona miała miejsce też 1300-1500 p.n.e.
        Po prostu brakuje mi ok 7000 lat dziejów ludzkości od ok 12.000 p.n.e do 5000 p.n.e.
        Cały czas mi się wydaje jakby komuż bardzo zależało na tym abyś nie dowiedzieli się prawdy o początkach rodzaju ludzkiego, o dowodach na istnienie tzw „póółbogów” -herosów i oczywiście o dowodach na bardziej rozwiniętą od naszej duchowość naszych przodków

        • margo0307 pisze:

          „… Cały czas mi się wydaje jakby komuś bardzo zależało na tym abyśmy nie dowiedzieli się prawdy o początkach rodzaju ludzkiego, o dowodach na istnienie tzw „półbogów” -herosów i oczywiście o dowodach na bardziej rozwiniętą od naszej duchowość naszych przodków”
          ___
          Zgadza się Dawidzie, istnieje spora grupa ludzi… mająca za zadanie szerzenie… dezinformacji, fałszu i obłudy…, przy tym – wyśmiewając odkrycia i zwierzenia osób, które doświadczyły czegoś – czego inni o niższym poziomie świadomości po prostu nie są w stanie doświadczyć – uprzednio nie rozwinąwszy swej percepcji postrzegania…
          Myślę jednak, że poziom wrastania świadomości odbywa się zgodnie z planem Stwórcy Wszystkiego Co Jest i żadne działania głupich, powierzchownych, nakierowanych na życie w materii… osób tego nie zmienią, a prawda… prędzej czy później, w taki czy inny sposób wyjdzie na jaw…

          • Dawid56 pisze:

            Myślę jednak, że poziom wrastania świadomości odbywa się zgodnie z planem Stwórcy Wszystkiego

            Małgosiu zgadzam się z Tobą w 100% , to musi się dziać zgodnie z Planem Stwórcy🙂

          • Mezamir pisze:

            istnieje spora grupa ludzi… mająca za zadanie szerzenie… dezinformacji, fałszu i obłudy…, przy tym – wyśmiewając odkrycia i zwierzenia osób, które doświadczyły czegoś – czego inni o niższym poziomie świadomości po prostu nie są w stanie doświadczyć – uprzednio nie rozwinąwszy swej percepcji postrzegania

            Tylko w jaki sposób należy ocenić czy to co postrzegamy jest
            A-wynikiem osiągnięcia wyższego poziomu świadomości
            czy może B
            -wynikiem osiągnięcia nizin świadomości tzn choroby?
            Np w gorączce mamy majaki i widzimy rzeczy których zdrowi
            (na „niższym poziomie rozwoju” świadomości😉 nie dostrzegają.

          • margo0307 pisze:

            „…Tylko w jaki sposób należy ocenić czy to co postrzegamy jest
            A-wynikiem osiągnięcia wyższego poziomu świadomości
            czy może B
            -wynikiem osiągnięcia nizin świadomości tzn choroby?…”

            ___
            Mezamirku, powiem w skrócie… tak – jak ja to z-rozumiałam… na podstawie własnych doświadczeń i wniosków z obserwacji w pracy z umysłem…

            Jako dziecko, rodzimy się z „czystą niezapisaną kartą”…, tzn. z czystym umysłem, nieskażonym żadnymi treściami…, poza tymi – głęboko ukrytymi w naszej podświadomości, pochodzącymi z naszych „poprzednich” doświadczeń…
            Jesteśmy ufni i otwarci na to, co zadziewa się wokół nas i nie zastanawiamy się… czy coś jest „dobre” czy „złe”…, po prostu przyjmujemy wszystko takie – jakie jest i chłoniemy wszystko jak gąbka…

            W ciągu trwania naszego życia…, tę „kartę” swojego umysłu zapisujemy świadomie…, najczęściej jednak – nieświadomie… różnymi „dobrymi i złymi” treściami, które przyswajamy sobie w procesie udomawiania, a które w późniejszym czasie wywierają znaczący wpływ na nasz sposób postrzegania siebie i otaczającego świata…, a także na sposób naszego życia!…

            Kiedy wkraczamy w tzw. „dorosłe życie”, najczęściej „karta” naszego umysłu zapisana jest wieloma różnymi treściami, które bezwiednie stają się… „naszymi wyrobionymi poglądami, przekonaniami, czy nawykami” nt. różnych spraw zadziewających się wokół nas…
            Do tego istniejącego już „zapisu”… nieustannie dochodzą coraz to nowe „zapisy” w postaci przeczytanych, usłyszanych, odczutych… przez nas treści…
            Te wszystkie przyjęte w siebie treści – zapisane na „karcie” naszego umysłu… z biegiem czasu… pomału przeistaczają się w nasze… „utwardzone przekonania”, które stają się niczym mur oddzielający nas od „zewnętrznego” świata…, powodując walkę z wszystkim tym – co nie jest z nimi zgodne

            Jeśli więc… w pewnym momencie naszego życia… nie usiądziemy spokojnie i nie uporządkujemy „zapisów na karcie” naszego umysłu…, w naszym życiu zacznie pojawiać się chaos i bałagan…, który odzwierciedli się w nim pod wieloma różnymi postaciami spotykających nas przykrych zdarzeń w postaci np. choroby, utraty pracy, utraty męża, żony, dzieci, domu…, etc…, które my – w swej nieświadomości – nazywać będziemy… „fatalnym zrządzeniem losu” czy „karą za grzechy” albo jeszcze inaczej…, zwalając winę za to – co nas spotyka… na innych ludzi czy tzw. „siłę wyższą”…

            I to właśnie jest… „najlepszym sposobem… ocenienia naszego postrzegania”…, ponieważ tzw. „wyższy poziom świadomości „ zawsze idzie w parze z poziomem odpowiedzialności za siebie, za swoje przekonania i nawyki, którymi nieświadomie kierujemy się w naszym życiu, a które prowadzą nas od jednego „negatywnego doświadczenia” do drugiego – tak długo… aż nareszcie „zajarzymy” i uświadomimy sobie o co chodzi i dlaczego coś takiego się w nim zadziewa…

            W chwili… kiedy zrobimy „porządek” w naszym umyśle – ów „porządek” odzwierciedli się naszym życiu…

            Jeden z Mądrych Ludzi powiedział:
            „Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa …”

            co ja rozumiem jako:

            Jeśli nie oczyścicie swojego umysłu ze swoich nieuświadomionych – błędnych przekonań i nawyków, nie osiągniecie dostępu do wyższego poziomu świadomości…

          • Dawid56 pisze:

            W chwili… kiedy zrobimy „porządek” w naszym umyśle – ów „porządek” odzwierciedli się naszym życiu…

            Jeden z Mądrych Ludzi powiedział:
            „Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa …” –

            co ja rozumiem jako:

            Jeśli nie oczyścicie swojego umysłu ze swoich nieuświadomionych – błędnych przekonań i nawyków, nie osiągniecie dostępu do wyższego poziomu świadomości…

            Małgosiu, niekoniecznie

            My możemy się „uporządkować” ale Świat zewnętrzny niekoniecznie. Nie będzie nam z tym dobrze i będziemy się czuć wyobcowani z tego Świata.Właśnie niekiedy wzrost Świadomości może spowodować to zjawisko – wyobcowanie, ale jednocześnie może się okazać że trafiamy na ludzi z którymi możemy porozmawiać- nagle wyszykujemy te osoby spośród tłumu innych osób – bardzo często potrafimy rozmawiać prawie z każdą nawet obcą napotkaną osobą jeśli ta osoba jest również „poszukiwaczem odpowiedzi”.

          • Mezamir pisze:

            na podstawie własnych doświadczeń i wniosków z obserwacji w pracy z umysłem

            To jest najprostsza droga do zagłębiania się w iluzję🙂
            Własne doświadczenie i wnioski – proszę bardzo,włóż lewą rękę do miseczki z gorącą wodą a drugą do miseczki z zimną wodą i potrzymaj chwilę
            a potem włóż obie ręce do jednej miseczki z wodą o temperaturze pokojowej i co?😀

            Nasze wnioski to tylko interpretacje,idąc tym tropem należy uznać halucynacje w gorączce za rzeczywistość ponieważ doświadczam tych obrazów,reaguję na nie itd

          • Maria_st pisze:

            „na podstawie własnych doświadczeń i wniosków z obserwacji w pracy z umysłem

            To jest najprostsza droga do zagłębiania się w iluzję🙂 ”

            a ja doszłam własnie do zrozumienia ze wszystko to Maya……nawet to tzw życie fizyczne.
            I niekoniecznie inni muszą sie ze mna zgadzac–ale wyciągnęłam właśnie takie wnioski—zresztą piszę o nich od dawna na tym i innych blogach……

          • Maria_st pisze:

            „Własne doświadczenie i wnioski – proszę bardzo,włóż lewą rękę do miseczki z gorącą wodą a drugą do miseczki z zimną wodą i potrzymaj chwilę
            a potem włóż obie ręce do jednej miseczki z wodą o temperaturze pokojowej i co?😀 ”

            ha ha ha alez dałeś przykład.
            Mój mąż pod prysznicem uzywa wode bardzo cieplą, na granicy wytrzymałości a ja taka prawie zimna……ha ha ha i jedno i drugie ma sie dobrze w temp pokojowej…..

          • margo0307 pisze:

            „Nasze wnioski to tylko interpretacje,idąc tym tropem należy uznać halucynacje w gorączce za rzeczywistość ponieważ doświadczam tych obrazów,reaguję na nie itd”
            ___
            Mezamir, przecież te tzw. halucynacje w gorączce nie powstają samoistnie, „z kapelusza”…, lecz powstają w wyniku „choroby umysłu”, w następstwie której… zaczyna chorować nasze ciało, powodując zaistnienie owych produkowanych przez umysł halucynacji
            Aby dowiedzieć się dlaczego… umysł produkuje owe halucynacje…, trzeba zadać sobie pytanie:
            – dlaczego moje ciało zachorowało ?, i spróbować odnaleźć przyczynę tej choroby…
            Aby jednak odnaleźć przyczynę choroby ciała – niezbędna jest praca z umysłem, bo jedynie w ten sposób możemy dotrzeć do swojej nieświadomej jaźni i odnaleźć nieuświadomione sobie wzorce, które doprowadziły do zaistnienia choroby ciała…

        • Maria_st pisze:

          Cały czas mi się wydaje jakby komuż bardzo zależało na tym abyś nie dowiedzieli się prawdy o początkach rodzaju ludzkiego, o dowodach na istnienie tzw „póółbogów” -herosów i oczywiście o dowodach na bardziej rozwiniętą od naszej duchowość naszych przodków ”

          Dawidzie z ta duchowością to też mit……nasi przodkowie byli–i ich nie ma, podobnie będzie i z nami…..

          • margo0307 pisze:

            „… z ta duchowością to też mit……nasi przodkowie byli–i ich nie ma, podobnie będzie i z nami…”
            ___
            Maryś, to prawda, że… „ich nie ma i że podobnie będzie i z nami…”, ale… dzięki naszym przodkom, np. rodzicom – jesteśmy my…, a dzięki nam z kolei… nastanie przyszłe pokolenie naszych dzieci, wnuków, etc…🙂
            Myślę, że… każde pokolenie wnosi z sobą coś swojego – swoją Energię – myśl… w Naturę Wszechświata🙂
            Gdy myślimy – energia naszych myśli nie ginie, podobnie jak energie myśli naszych przodków, lecz unoszą się one w przestrzeni Wszechświata… poszerzając wiedzę i rozumienie naszej egzystencji…

          • margo0307 pisze:

            „…nasi przodkowie byli – i ich nie ma…”
            ___
            Maryś, posłuchaj proszę tego ciekawego… 20-to minutowego filmiku…

            „… Wszystko, co zostało do tej pory stworzone miało swój zapis, swoje znaczenie i każdy znak, wyraz, dźwięk, zapach, kolor, ruch, czucie, itp… miało swoje początkowe znaczenie, które jest jedynym i prawdziwym…
            Np. znak swastyki, której próbowano zmienić znaczenie…
            Kreatorem jest każdy z nas… „

          • Maria_st pisze:

            „Małgosiu obniżasz loty niczym ta para z Ameryki tuż przed samym wyborem na prezydenta …więcej finezji w rozumieniu , bo obojętnie kto wygra , mutanty nadal pozostaną mutantami w swej oderwanej od obecności WJ demokracji- myślenia …”

            te elohimy–Bóg..też są mutantami….
            żuczek też mutant….
            ależ to ŚWIATŁO wymyśla…..H2O uderza w jego świetlistość….

          • margo0307 pisze:

            „… ależ to ŚWIATŁO wymyśla…..H2O uderza w jego świetlistość…”
            ___
            atom… mota…

            … i tak za-mota-ł, że… trudno nam z tego wyleźć…, bo zapomnieliśmy kim w istocie jesteśmy…

          • Loja Jolajna pisze:

            … i tak za-mota-ł, że… trudno nam z tego wyleźć…, bo zapomnieliśmy kim w istocie jesteśmy…
            ________________________
            sugerujesz, że jesteśmy kocimi duchami w ludzkich ciałach?
            stąd ta twoja miłość do futrzaków, a nie do ludzi?

          • margo0307 pisze:

            ~ … i tak za-mota-ł, że… trudno nam z tego wyleźć…, bo zapomnieliśmy kim w istocie jesteśmy… ~
            *
            „sugerujesz, że jesteśmy kocimi duchami w ludzkich ciałach?…”
            ___
            Ło matko i córko !…
            Loja, opanujże ten swój… dziwnymi drogami kroczący umysł !

      • marek pisze:

        Tak sobie ostatnimi tygodniami rozmyślam dlaczego jestem jeszcze na MŻ….
        pewnie dla własnej korzyści , lecz czy ta korzyść to uczucie przyjaźni do wszystkich piszących ? czy korzystam z nowych informacji ? i dochodzę do wniosku że i tak i nie , gdyż główną korzyścią jaką dostrzegam jest przekonanie płynące z obserwacji jak łatwo z hipotez tworzymy twierdzenia na których budujemy swe szeroko rozumiane pojęcie sensu życia …jednak przeważnie nie znajdujące obiektywnego potwierdzenia swej prawdziwości …

        Szukając teorii wszystkiego co jest po odrzuceniu większości prezentowanych tutaj poglądów i przekonań dochodzę do wniosków z których mam nadzieję ją stworzyć jednak z uwagi na jej odniesienia wymagać to j będzie jeszcze sporo pracy….

        oto jej założenia …..

        – prawdziwe jest twierdzenie że materia stanowi we wszechświecie zaledwie kilka procent w stosunku do wypełniającej go antymaterii …

        – prawdziwe jest twierdzenie że występuje jednolite pole świadomości / ocean energio świadomości / lecz brakuje materialnych dowodów na to , czy istnieją w nim wyodrębnione zindywidualizowane byty

        – prawdopodobne jest założenie że samoświadome istoty przejawiające swe istnienie w materii korzenie swego zaistnienia mają w obrębie owego jednolitego pola świadomości ..

        – problematycznym w aspekcie logiki jest uznanie że owe kilka procent materii stanowi osobliwość w obrębie wszechświata …łatwiej jest założyć , że zaistnienie materii jest procesem naturalnym w obrębie całości procesów składających się na funkcjonowanie uniwersum …

        – tak przedstawiony w założeniach obraz konstrukcji i przepływu energii i świadomości we wszechświecie przy uwzględnieniu że materia i życie posadowione na niej jest zgodne z prawami konstruującymi wszechświat daje nam zaistnienie nożyc …brzytwy Ockhama do odcinania wszelkich religijno filozoficznych przekonań i kierunków myślenia wychylających się poza ten model …

        zostawiając na później dzielenie się swymi przemyśleniami jakie i jaką ilość owych „dogmatów ” stawia ta teoria w innym świetle lub czyni je zupełnie nieprzydatnymi pozostawiam czas na ewentualne przemyślenie tego konceptu….

        Jam Jest w Bogu Bóg wokół mnie Miłości jestem rosą życia bo światło jest we mnie.

        • mały budda pisze:

          Szukając teorii wszystkiego co jest po odrzuceniu większości prezentowanych tutaj poglądów i przekonań dochodzę do wniosków z których mam nadzieję ją stworzyć jednak z uwagi na jej odniesienia wymagać to j będzie jeszcze sporo pracy….

          oto jej założenia …..

          – prawdziwe jest twierdzenie że materia stanowi we wszechświecie zaledwie kilka procent w stosunku do wypełniającej go antymaterii …
          Odp.
          Mogę się z tym zgodzić, że materia stanowi we wszechświecie kilka procent a całość stanowi antymateria.
          Istnieje niewidzialne światło, które łączy wszystkie wymiary alternatywnych światów. Tworząc konstrukcje bardziej geometryczną przenosząc tym samym świadomość do pamięci.
          Pomiędzy tymi alternatywnymi światami istnieją drzwi.
          Nasze fizyczne ciała mają w sobie geometryczne symbole. W tych symbolach kryształy są wewnątrz widoczne i stanowią łączność kosmiczną.
          Wystarczy dużo pracować wewnątrz siebie samego i widzieć siebie samego od wewnątrz. Zobaczyć ogromne różnice, czym jest, się w prawdziwej naturze.
          Prawdziwa natura to światło, w polu świadomości. Kiedy człowiek w swoim wnętrzu zobaczy światło. Zaczyna się uwalniać od schematów zaistniałych w obszarze materii.

          – prawdziwe jest twierdzenie że występuje jednolite pole świadomości / ocean energio świadomości / lecz brakuje materialnych dowodów na to , czy istnieją w nim wyodrębnione zindywidualizowane byty
          Odp.
          To fakt, że istnieje pole światła świadomości. Jest jak ocean energii.
          Moim zdaniem nie potrzeba materialnych dowodów na to, że istnieją w nim zindywidualizowane rodzaje różnych częstotliwości świadomości.
          Przykładem są miejsca wampiryczne, w których składa się, formy.
          Świadomość już nie przywiązuje uwagi do formy, gdyż formę już opuściła.
          Jednak formy cierpią i płaczą nad utratą innej formy. Żyją w ignorancji i przez to bardziej cierpią z braku niewiedzy.
          Jednak komunikacja istnieje pomiędzy światami.
          Umarły przyszedł w śnie jako świadomość informując, iż jego świadomość po opuszczeniu formy nadal istnieje.
          Idź krzycz, że ja nadal istnieje, lecz nie posiadam formy fizycznym ziemskim świecie.

          – prawdopodobne jest założenie że samoświadome istoty przejawiające swe istnienie w materii korzenie swego zaistnienia mają w obrębie owego jednolitego pola świadomości …
          Odp.
          To fakt, według moich obserwacji jedno drzewo życia jest prawidłowe.
          Kolejne drzewa życia to nadbudowa,która zakrywa pierwotne drzewo życia, czyli ukrytą wiedze w człowieku.
          Przez to człowiek zamknął się na wiedzę a tym samym na prawdę.

          – problematycznym w aspekcie logiki jest uznanie że owe kilka procent materii stanowi osobliwość w obrębie wszechświata …łatwiej jest założyć , że zaistnienie materii jest procesem naturalnym w obrębie całości procesów składających się na funkcjonowanie uniwersum …
          Odp.
          Można przyjąć, iż kilka procent materii stanowi pewną osobliwość w obrębie wszechświata.
          Trzeba pamiętać, iż bez pewnej konstrukcji, która opiera się na antymaterii. Nasz obecny fizyczny świat nigdy nie zaistniał w tej przestrzeni.
          Tak więc fizyczny świat to świat na zasadzie hologramu. Być inaczej nie może, gdyż świadomość nie potrzebuje formy aby istnieć. Ona jest pod postacią energii, lecz dla tych, którzy są ograniczeni formą i nie mają wglądu własną naturę świadomości.
          Pozostaje życie w ciemności a tak naprawdę, to są martwi w swoich formach.
          Ponieważ nie napełniają swojej świadomości światłem. Bez światła nie mają dostępu do prawdy o samym sobie.

          – tak przedstawiony w założeniach obraz konstrukcji i przepływu energii i świadomości we wszechświecie przy uwzględnieniu że materia i życie posadowione na niej jest zgodne z prawami konstruującymi wszechświat daje nam zaistnienie nożyc …brzytwy Ockhama do odcinania wszelkich religijno filozoficznych przekonań i kierunków myślenia wychylających się poza ten model …
          Odp.
          Religie to opium dla mas.
          Jeśli się świadomość nie może odłączyć od wpływów religijno filozoficznych to nie może świadomość połączyć się kosmicznie.

          zostawiając na później dzielenie się swymi przemyśleniami jakie i jaką ilość owych „dogmatów ” stawia ta teoria w innym świetle lub czyni je zupełnie nieprzydatnymi pozostawiam czas na ewentualne przemyślenie tego konceptu….
          Odp.

          Dzielenie się swymi przemyśleniami jest szukaniem odpowiedzi na wiele pytań.

          • marek pisze:

            Odp.
            Mogę się z tym zgodzić, że materia stanowi we wszechświecie kilka procent a całość stanowi antymateria.

            Mały Buddo
            miło mi że choć jedna osoba dostrzegła mój wpis jednak …..

            poczytaj Asyanę Deyan , posłuchaj jej wywiadów i znajdziesz szczegóły dotyczące Ziemi i tego sektora wszechświata w tych tematach o których piszesz w swej odpowiedzi …

            Odp.
            To fakt, że istnieje pole światła świadomości. Jest jak ocean energii.
            Przykładem są miejsca wampiryczne, w których składa się, formy.
            Świadomość już nie przywiązuje uwagi do formy, gdyż formę już opuściła.
            Jednak formy cierpią i płaczą nad utratą innej formy…

            Jak zwykle gloryfikujesz świadomość , lecz ja dostrzegam tu jakieś poplątanie ..Jeżeli świadomość opuściła formę to co w tych formach płacze ?….

            nazywam nas zmutowaną formą świadomości która jest nieprzystająca w swej niedojrzałości do tego co reprezentuje sobą oryginalnyocean świadomość …

            który z nas jest bliższy prawdy w tym temacie ? formy same gadają jak głowa obcięta skazańcowi ? ,czy jest w nich jeszcze określona energia – duch ,dająca motorykę owego odczuwania cierpienia …

            …To fakt, według moich obserwacji jedno drzewo życia jest prawidłowe.

            Skupiasz się na pniu drzewa życia a koronę i liście błędnie nazywasz nadbudową zakrywającą pień…materia i życie na niej posadowione , to kolejny promień tworzenia drzewa życia.

            Odp.
            Można przyjąć, iż kilka procent materii stanowi pewną osobliwość w obrębie wszechświata.
            Tak więc fizyczny świat to świat na zasadzie hologramu.

            ….stosując się do tego błędnego rozumowania powinieneś swą rękę nazywać hologramem Twego umysłu ..

            …to jest dostrzeżony przeze mnie błąd samego czy interpretacji szeroko rozumianego pojęcia hinduizmu ….odwoływanie się w swych dążeniach do powrotu do pnia życia z pominięciem faktu ,że konary , gałęzie i liście to również drzewo życia i że bez nich to drzewo przestanie istnieć …materia jest naturalną „przestrzenią ” wszechświata „przypuszczalnie jego liśćmi w odniesieniu do modelu drzewa życia…

            Odp.
            Religie to opium dla mas.

            i opium i ratunek i drogowskaz w materii , gdy ma się dystans i umie się odczytać co jest w nich kłamstwem lub przeinaczeniem…

            Dzielenie się swymi przemyśleniami jest szukaniem odpowiedzi na wiele pytań.

            …bezwzględna prawda Mały Buddo lecz mądrzejsza taka postawa niż zadufanie w swą nieomylność ….istnienie w świadomości to nasza przyszłość a nie dzień dzisiejszy , teraz jedynie chwilami jej dotykamy …więc poszukiwanie odpowiedzi to naturalny stan rzeczy …siedzenie w nirwanie to tylko odpoczynek z którego zostanie się kiedyś wybudzonym …

            Jam Jest w Bogu Bóg wokół mnie Miłości jestem rosą życia bo światło jest we mnie.

        • mały budda pisze:

          Odp.
          Mogę się z tym zgodzić, że materia stanowi we wszechświecie kilka procent a całość stanowi antymateria.

          Mały Buddo
          miło mi że choć jedna osoba dostrzegła mój wpis jednak …..
          Odp.
          Dziękuje.
          To co napisałem, tak to czułem, gdyż interesuje się architekturą kosmiczną.
          Żeby Pana Marka rozbawić aby śmiał się do łez.
          Napiszę, iż jakiś czas temu rozmawiałem z gwiazdami na niebie. Mogę przyznać, że gwiazdy to inteligentne światełka, które mogą nawet pomóc. Wówczas kiedy widzą przemiane, które prowadzi do świadomości kosmicznej.

          poczytaj Asyanę Deyan , posłuchaj jej wywiadów i znajdziesz szczegóły dotyczące Ziemi i tego sektora wszechświata w tych tematach o których piszesz w swej odpowiedzi …

          Staram się porównywać dwa światy i widzieć różnice pomiędzy tymi światami.
          Ludzi łapie na klamstwie i braku wiedzy.
          Jeśli czytam, że ktoś pisze o urojonym bogu, czy duchu. Widze w tym człowieku niewiedzę a to co pisze to zlepek informacji dający dezinformację.
          Natomiast mam swój sposób poznania prawdy. To spontaniczność w której przejawia się natura światła.

          Odp.
          To fakt, że istnieje pole światła świadomości. Jest jak ocean energii.
          Przykładem są miejsca wampiryczne, w których składa się, formy.
          Świadomość już nie przywiązuje uwagi do formy, gdyż formę już opuściła.
          Jednak formy cierpią i płaczą nad utratą innej formy…

          Jak zwykle gloryfikujesz świadomość , lecz ja dostrzegam tu jakieś poplątanie ..Jeżeli świadomość opuściła formę to co w tych formach płacze ?….
          Odp.
          Co z tego, że gloryfikuje świadomość.
          Jestem światłem świadomości, więc gloryfikuje naturę świadomości.
          Płaczą świadomości w formach i mówiąc jaka wielka strata. Jeszcze przy tym nieźle kłamią mówiąc o niej jaka to była wspaniała osoba.
          Tego strasznie nie lubię kiedy owce ludzkie przeczą sobie. Mówiąc nieprawdę o zmarłym.

          nazywam nas zmutowaną formą świadomości która jest nieprzystająca w swej niedojrzałości do tego co reprezentuje sobą oryginalnyocean świadomość …
          Odp.

          Może to dotyczyć ogółu. Mnie to nie dotyczy.
          Zajrzałem do swojej wewnątrz znajdującej się jaskini. Tak więc mam swoje rozpoznanie i rozeznanie w tym ludzkim fizycznym świecie.

          który z nas jest bliższy prawdy w tym temacie ? formy same gadają jak głowa obcięta skazańcowi ? ,czy jest w nich jeszcze określona energia – duch ,dająca motorykę owego odczuwania cierpienia …
          Odp.

          Po co ta złość.
          Każdy z nas jest na innej odmiennej drodze do prawdy.
          Nie każdy za życia drąży pewne tematy aby dojść samemu do źródła prawdy.

          …To fakt, według moich obserwacji jedno drzewo życia jest prawidłowe.

          Skupiasz się na pniu drzewa życia a koronę i liście błędnie nazywasz nadbudową zakrywającą pień…materia i życie na niej posadowione , to kolejny promień tworzenia drzewa życia.
          Odp.

          Panie Marku to, że pisze, że jedno jest drzewo życia prawidłowe.
          Wynika z mojej obserwacji korony i korzenia.
          Nie Tylko drzewa na łonie matki natury a drzewa kosmicznej świadomości.

          Można przyjąć, iż kilka procent materii stanowi pewną osobliwość w obrębie wszechświata.
          Tak więc fizyczny świat to świat na zasadzie hologramu.

          ….stosując się do tego błędnego rozumowania powinieneś swą rękę nazywać hologramem Twego umysłu ..
          Odp.

          Błędne Panie Marku rozumujesz to co piszę. Czasami to co piszę Pan swoim rozumem nie dostaniesz w postaci obrazu, który maluję.

          …to jest dostrzeżony przeze mnie błąd samego czy interpretacji szeroko rozumianego pojęcia hinduizmu ….odwoływanie się w swych dążeniach do powrotu do pnia życia z pominięciem faktu ,że konary , gałęzie i liście to również drzewo życia i że bez nich to drzewo przestanie istnieć …materia jest naturalną „przestrzenią ” wszechświata „przypuszczalnie jego liśćmi w odniesieniu do modelu drzewa życia…
          Odp.

          Tak wiem od dziecka nie pasuje do świata ludzi. Wystarczy być innym w swojej świadomości. Wówczas się nie pasuje do ogółu szeregu ludzkości.
          Będąc dzieckiem słyszałem, iż doskonałym nie będę. Ja jednak w środku czułem prawdę i ludziom nie ufałem.

          Odp.
          Religie to opium dla mas.

          i opium i ratunek i drogowskaz w materii , gdy ma się dystans i umie się odczytać co jest w nich kłamstwem lub przeinaczeniem…
          Odp.

          Wszystkie religie bazują na zniewoleniu świadomości. Stąd czerpią energię do swojej kruchej egzystencji.
          Może dlatego niszczy się cywilizacje, aby je zresetować w swej pamięci.
          Pozostawia się zapis świetlisty w kamieniu aby można mieć moc zmiany przyszłych zdarzeń.

          Dzielenie się swymi przemyśleniami jest szukaniem odpowiedzi na wiele pytań.

          …bezwzględna prawda Mały Buddo lecz mądrzejsza taka postawa niż zadufanie w swą nieomylność ….istnienie w świadomości to nasza przyszłość a nie dzień dzisiejszy , teraz jedynie chwilami jej dotykamy …więc poszukiwanie odpowiedzi to naturalny stan rzeczy …siedzenie w nirwanie to tylko odpoczynek z którego zostanie się kiedyś wybudzonym …
          Odp.

          He, he, siedziałem za dużo w nirwanie.
          Teraz gadam odmienny zdaniem. Mimo tego, że jestem Polakiem a wspomnienia mam z Azji.
          Może pomyliły mi się formy i miałem przyjść aby żyć w klasztorze.
          To takie cuda mogą sobie robić w Buddyzmie pragnąć świadomie wchodzić w formy.
          Widoczne mnie przyszło żyć w formie Polskiej a nie Azjatyckiej.

  3. tomasz26 pisze:

    początek ras humanoidalnych był zapoczątkowany przez humanoidalne gady i smoki to min. one były pierwszymi stworzeniami ,o których można mówić jako inteligentnych posiadających świadome ja ..prawdopodobnie opuściły swą rodzima planetę układ wężownika ze względu na jej śmierć zbliżający się rozpad oczywiście na ziemi istniały tez prymitywne humanoidy ,ale ich tzw postęp był na poziomie dzisiejszych małp..później przybyli następni zaczęli wplatać swe geny (na czarną godzinę)…z racji tego ze technologiczni kosmonauci byli i są technologicznie bardziej od nas rozwinięci znają lepiej prawa kosmosu , swa śmiertelność i zagrożenia dla swoich układów planet zasadzili na ziemi wiele szczepów odzwierzęcych i humoidalinych (swoisty bio ogród ) ..jak wspomniałem na czarną godzinę …tak jak kosmiczny podróżnik wspominał ; wiele ziaren upadło na ziemię ,ale nie wszyskie dały dobry plon…dlatego mamy taką mnogość ras … z jednej strony o nas dbają jak o żłobek, ale tez bacznie obserwują nasz rozwój żebyśmy zbytniej krzywdy planecie i sobie nie wyrządzili ..ps; jeszcze są powiernicy ,ale to już inna sprawa ci odpowiadają za kontakty ze źródłem ..są tu od poczatku znają min.początek i zakończenie

    • marek pisze:

      Kolega poniżej pisze ABSURD!!! , Ty prezentujesz naszą genealogię i wynikające z niej uwarunkowania i już mam początek zbiorowego absurdu na MŻ… rozważań bez sensu i celu …

      …chyba że dostrzeżemy ,że poza absurdem jest fakt iż całe tysiąc lecia wzajemnie się zarzynamy …co jest namacalną prawdą , bo można to archeologicznymi wykopaliskami zweryfikować …

      ..i biorąc ten temat na tapetę i nie odstępując go ani na chwilę , wałkując i rozbudowując kończymy z absurdem naszych filozoficznych rozważań , a zaczynamy realną pracę nad naszym jutrem …

      …realną gdyż jeżeli nie uda nam się rozbroić tej planety i zakończyć plemienno korporacyjnych rzezi przypuszczalnie razem z naszymi twórcami skończymy w młynku czarnej dziury po którym to procesie nie tylko po nas ale i po naszych pseudo świadomościach śladu we wszechświecie żadnego nie stanie …

      Jam Jestw Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie

  4. Loja Jolajna pisze:

    Panowie, zwłaszcza ty Tomaszu, ja bym sobie dała spokój z traceniem czasu na historie z naszym gadzim pochodzeniem. Żyjemy tu i teraz i na podstawie tego co teraz w nas i wokół nas możemy dużo ciekawych wniosków wyciągać.
    Tysiąclecia minęły, a pochodzenie człowieka nie zostało jednoznacznie wyjaśnione…zostawmy to

    od wielu lat obserwuję, analizuję życie moich rodzin, bliskich znajomych i tak właśnie pod kątem wzajemnej wymiany energii, konsekwencji tych wymian, które wydaje się mogą powodować przedziwne zmiany u ludzi związanych relacjami. Niedawno ktoś mi umarł w rodzinie i znów takie niesamowite refleksje mnie nachodzą, zadziwiające wnioski w głowie buzują…wydaje mi się, że my tu w ciałach ludzkich jesteśmy uzależnieni od „podkradania” sobie wzajemnie energii życiowej.
    To „podkradanie” to raczej nie najbardziej trafne określenie, bo może być tak, ze niektórzy z nas rodzą się na krótko żeby „przemycić” życiodajną energię dla kogoś potrzebującego (?), albo w ogóle ta wymiana jest w jakiś sposób uporządkowana, zaplanowana. Może też być, że wszyscy wzajemnie na sobie pasożytujemy, kto sprytniejszy ten bardziej syty, kto mniej sprytny ten do piachu…no tak czy inaczej zmarła za życia była generalnie postrzegana jako dobry człowiek, zanim umarła bardzo boleśnie chorowała, trochę mniej boleśnie kilku jej najbliższych w tym ja od dłuższego czasu także chronicznie chorowało. Po śmierci, a raczej po pogrzebie wszyscy chorzy z jej otoczenia wyzdrowieli…cud jakiś zbiorowy czy coś innego?

    • ... pisze:

      Chciałem zauważyć że „mądrości” nazywane dalej uświadamianiem tu z koleji zaznaczam iż jest to nielada wyczyn w utrzymaniu ciągłości przepływu informacji ulegają rozkładowi na czynniki pierwsze i cenzurowane w ciekawy sposób… Informacje zostają gdyż niedorzeczne byłoby zaprzeczyć czemuś co się faktycznie odbyło, jednakże wszystko jest przekształcone filtrem nieprawdy… ;] ABSURD !!!!!
      Zgadzam się natomiast z Dawidem że cała prawda wyjdzie prędzej czy później na jaw jednakże wydaje mi się iż działania Wielkiego Stwórcy powodują że będzie ona bardziej brutalna i dosadna niż sobie wyobraża…
      Prosta lecz jakże prawdziwa prawda wręcz zasada i to II na dodatek Newtona zdaje się ;]
      „Im większa siła nacisku tym większa siła wyporu”…
      Po co ten nacisk ????
      Kto tu walczy? kto broni? kto się boi a kto bać powinien ???

      • margo0307 pisze:

        Loja Jolajna pisze:
        ”… Po śmierci… wszyscy chorzy z jej otoczenia wyzdrowieli”…cud jakiś zbiorowy czy coś…?”

        Maria_st pisze:
        „… Tak się zastanawiam co chciałaś przekazać…”

        ___
        Maryś, Loja, wysnuwszy… „zadziwiające wnioski buzujące w jej głowie”… przekazuje, że… owa kobieta za życia w ciele… była „wampirem energetycznym”, który „podkradał” energię życiową” od wszystkich z jej otoczenia, pomimo, że – jak Loja podkreśla… „zmarła za życia była… postrzegana jako dobry człowiek”

        Echhh… te przekonania…

        • Loja Jolajna pisze:

          no właśnie „Echhh… te przekonania…”
          wyobraź sobie, że bardziej przekonuje mnie teoria, że wszyscy jesteśmy „wampirami” energetycznymi, ze bez tego nie było by możliwe funkcjonowanie ducha w ciężkiej materii, że wszyscy jako duchy rozumiemy potrzebę wzajemnego wampirzenia, jedynie jako umysły ludzkie z tym oczywistym procesem się nie godzimy, buntujemy się przeciw niemu i dlatego, że bardziej kierujemy się chwilowymi odczuciami poprzez swe ciała niż potrzebami ducha.

          • Maria_st pisze:

            wyobraź sobie, że bardziej przekonuje mnie teoria, że wszyscy jesteśmy „wampirami”

            ja nie nazywam tego wampiryzmem lecz wymianą–a więc prawo fizyczne

          • Loja Jolajna pisze:

            a ja ujęłam określenie w cudzysłów,
            a wcześniej sporo pisałam o równoważnej wymianie

          • margo0307 pisze:

            „…wyobraź sobie, że bardziej przekonuje mnie teoria, że wszyscy jesteśmy „wampirami” energetycznymi,…”
            ___
            No i… żyj sobie Loju w „swoich przekonaniach” ile tylko twoja dusza zapragnie!…, mnie nic do tego…

          • Loja Jolajna pisze:

            No i… żyj sobie Loju w „swoich przekonaniach” ile tylko twoja dusza zapragnie!…, mnie nic do tego…
            _________________
            i wzajemnie

          • margo0307 pisze:

            „… ja nie nazywam tego wampiryzmem lecz wymianą–a więc prawo fizyczne”
            ___
            Można oczywiście… ową „wymianę” nazwać… „prawem fizycznym”, tylko – co to zmienia ?
            Po co… wymieniać się z kimś… czymś – czego możemy mieć pod dostatkiem ?
            Mało tego, że możemy mieć jej pod dostatkiem, to jeszcze możemy obdarowywać nią inne żywe istoty, nieświadome jej istnienia…🙂 ❤

            Wszechświat dysponuje nieskończoną ilością wspaniałej świetlistej energii, po którą wystarczy jedynie sięgnąć, wówczas… nie zachodzi żadna potrzeba typu: „podkradania” czy „wymieniania się” ową energią, a co gorsze – czerpania jej od innych żywych istot…, np. w postaci zjadania ich martwych ciał…

            Problem jednak w tym, że… „strażnik”, jakim jest nasze własne sumienie, ta cząstka Boga w nas – nie pozwoli nam uzyskać dostępu do źródeł tej wspaniałej energii tak długo – jak długo będziemy nieświadomie „podkradać” ją innym…

          • margo0307 pisze:

            „… wszyscy jako duchy rozumiemy potrzebę wzajemnego wampirzenia…”
            ___
            Cóż za bzdury Loja znowu pleciesz!…

            – Dlaczego nieustannie oceniasz postępowanie „wszystkich” wg. własnych przekonań ?!

            – Czy nie możesz z-rozumieć, że twoje przekonania wpływające na twoje postępowanie – dotyczą jedynie ciebie, a nie… „wszystkich ?!„

            Jeśli coś mówisz – mów za siebie ! i nie wmawiaj innym swoich przekonań innym…

          • Dawid56 pisze:

            „… wszyscy jako duchy rozumiemy potrzebę wzajemnego wampirzenia…”

            Ja nie czuję absolutnie potrzeby jakiegoś wzajemnego „wampirzenia” , ale być może tzw.portale organiczne to czują…
            ___

    • Maria_st pisze:

      ” Po śmierci, a raczej po pogrzebie wszyscy chorzy z jej otoczenia wyzdrowieli…cud jakiś zbiorowy czy coś innego?”

      Może jest prostsze wyjaśnienie tego.
      Tak się zastanawiam co chciałaś przekazać pisząc iz ta osoba była dobra ale bardzo boleśnie chorowałą.
      Piszesz iż wiesz tyle…to w takim razie nie powinno Cie to dziwić.

      • Loja Jolajna pisze:

        osoba była postrzegana przez otoczenie jako dobra, ale mam na uwadze, że dobra czy zła to pojęcia względne, umowne, ocena na podstawie jakichś tam określonych kryteriów, dla jednych była dobra, dla innych zła, a dla ogromnej większości obojętna/neutralna, bo poza zasięgiem wzajemnego oddziaływania.

      • margo0307 pisze:

        ” Ja nie czuję absolutnie potrzeby jakiegoś wzajemnego „wampirzenia”…”
        ___
        A więc… jest nas już troje…

    • tomasz26 pisze:

      wiedzieć znaczy ,tylko tyle to kropla w morzu nieskończoności ..sama wiedza i stan mej duszy tego nie doświadcza nie leka się ..a zanurzenie się przez chwile dziejach ziemi wynika ze zwykłej ciekawości …zresztą jako całość to wszystko zawiera się w źródle ze źródła powstało w źródle skończy …”cud jakiś zbiorowy czy coś innego?”

      każda choroba wynika najpierw w duszy ciało okazuje ją później ..jeśli nasz duch cierpi np; na poziomie emocji , barku świadomej komunikacji pomiędzy naszymi ja, lęków ,itp.to wszytko berze swój wyraz w naszym ciele..takie przysłowie; w zdrowym ciele zdrowy duch ..można świetnie odwrócić ;w zdrowym duchu zdrowe ciało ..cud to projekcja nas samych naszych świadomych myśli i życzeń …kosmos jest w nas my w kosmosie ..więc jeśli nasz mikro kosmos choruje choruje tez ten wokoło ..jeśli my się wyleczymy z strachu nasza energia promieniuje na innych..jeśli twa aura jest lecznicza nie musisz fizycznie doświadczać innych twa aura robi to za ciebie na metry ,kilometry aż do nieskończoności ..w przeciwnym kierunku tez to działa zamiast promieniować pochłania wysysa( leczy swe lęki)..to właśnie jest całe spektrum nieskończoności zródła ..nie dzieli.. kocha wszystkich jednakowo

      • Loja Jolajna pisze:

        jeśli twa aura jest lecznicza nie musisz fizycznie doświadczać innych
        __________________
        czy to znaczy, że jeżeli chcesz zachować swoją aurę jako leczniczą (zdrową) to powinineś ograniczyć relacje z innymi, zwłaszcza z tymi, którzy zdrowych aur nie mają?

        • Maria_st pisze:

          czy to znaczy, że jeżeli chcesz zachować swoją aurę jako leczniczą (zdrową) to powinineś ograniczyć relacje z innymi, zwłaszcza z tymi, którzy zdrowych aur nie mają?”

          ja mogę napisac o sobie…..nie wybieram ludzi ale oni mówia ze działam na nich nie tylko kojąco ……lecz nie wiem czy chodzi o leczniczą aure–czy po prostu zachodzące w nas prawa fizyki

        • tomasz26 pisze:

          nie musisz twa wolna wola, ani jedno ani drugie się nie wykluczają.(możesz tak i tak ,a nawet po troszkę z każdego). chodzi raczej o skutek twych działań jaka jest twa samorealizacja …jak to robisz jest sprawa drugorzędną, każdy w sobie ma aurę …różnica polega raczej na nieufności ,braku wiary , braku samoświadomości i lekach związanymi jak nią pokierować …

          • Loja Jolajna pisze:

            Tomaszu, czy możesz poprzeć te swoje wywody przykładami chociaż takimi z doopy wziętymi, bo jednostkowe teoryjki oparte na tak zwanych teoretycznych mądrościach budowanych przez pokolenia to już mi sie uszami wylewają

      • margo0307 pisze:

        ” każda choroba wynika najpierw w duszy ciało okazuje ją później…
        …kosmos jest w nas my w kosmosie .. więc jeśli nasz mikro kosmos choruje choruje tez ten wokoło ..”

        ___
        Dokładnie Tomaszu…

        Nasze biologiczne ciało… często w bolesny dla nas sposób… odzwierciedla w „fizycznej” Rzeczy Istności wszelkie problemy naszego Ducha ale także… naszych subtelnych energetycznych i eterycznych ciał…
        Można powiedzieć, że… pełni ono m.in. rolę drogowskazu… informującego nas o tym – czy dokonujemy właściwych… czy niewłaściwych wyborów w naszym życiu… 🙂

      • marek pisze:

        tomaszu26

        dołóż do tej teorii objaśnienie dlaczego wielu byłych hitlerowców dożyło 90 ciu i więcej lat , bo ja osobiście uciekłem przed zgłębianiem tego tematu , bo coś wewnątrz podpowiadało mi że ” duch ” ludzki może być totalnie poplątany w temacie pojmowania dobra i zła lub ta zależność miedzy zdrowiem ciała i ducha jest błędnie pojmowana..

        Marek

        • tomasz26 pisze:

          kto ile przeżyje jest istotne dla stwórcy i on to rozumie najlepiej . .to czy żyjemy 100 czy 90 cz 50 lat jest nie istotne ciało jest ,tylko formą …hitlerowiec ma do przerobienia swą lekcje inkarnacyjną ,tylko za siebie jeśli nawet dostał 90 lat żeby doświadczyć siebie taka była wola stwórcy..bo taka naprawdę nie wiemy jaką batalie jego sumienie toczyło w nim …wie to ,tylko on i stwórca .

  5. Loja Jolajna pisze:

    idąc tym tropem należy uznać halucynacje w gorączce za rzeczywistość ponieważ doświadczam tych obrazów,reaguję na nie itd
    _________________________
    Mezamirku, może kiedyś dane ci będzie doświadczyć dobrodziejstwa płynącego z halucynacji w gorączce…wtedy zrozumiesz, że takie halucynacje mogą zdziałać cuda zarówno dla ciała jak i ducha, 🙂

    • Ifryt pisze:

      To fakt, liczy się efekt a nie to czy jakiś mądrala „pobłogosławi” dane zjawisko, jako prawdę lub iluzje🙂 Zresztą przeciwieństwem prawdy jest kłamstwo a nie iluzja, bo nie każda iluzja jest kłamstwem.

      • margo0307 pisze:

        „To fakt, liczy się efekt a nie to czy jakiś mądrala „pobłogosławi” dane zjawisko, jako prawdę lub iluzje…” 🙂
        ___
        Kochany Grzesinku, z tymi… „efektami” to… bywa różnie…

        – Czy słyszałeś może kiedyś… takie mądre jak dla mnie – powiedzonko:
        Miłe złego początki” ?

        Czasem bywa, że… krótkotrwałe i ulotne „cudowne efekty zadziewające się w naszym życiu, postrzegamy jako… jedyne prawdy i zaczynają one niepostrzeżenie dla nas kierować i rządzić naszym życiem…
        A tak naprawdę… są jedynie wirusami…, które w ukryty i nieuświadomiony sobie przez nas sposób – wiodą nas na manowce psychiki wykoślawiając całokształt naszego postrzegania…

        • Ifryt pisze:

          Bywa różnie kochana Margusiu, bo są dobre i złe iluzje, oraz dobre i złe prawdy🙂
          Na przykład owe „wampirzenie” to marna prawda i marna iluzja zarazem, jednak czemu by temu przeczyć, skoro takie zjawisko może mieć miejsce?
          Całe gówno mnie obchodzi subiektywność prawdy oraz dobra i zła, ważne czy jest w tym jakaś „moc”, na przykład taki skorpion może mnie ucapić i zatruć jadem, a ja go mogę rozdeptać/rozgnieść/zjeść i wogóle mam przewagę, natomiast jeśli ktoś będzie mi wmawiał że skorpion jest święty i nie mam z nim szans, wlewając we mnie zabobonny strach przed nim, to będzie zła iluzja, jednak skorpiony istnieją naprawdę🙂
          Podobnie z duchowymi sprawami, w tym odnośnie halucynacji i wizji, które mogą mieć charakter duchowy. To jest subiektywne bo właśnie takie ma być, to Ty tu jesteś najważniejszy/najważniejsza, dzięki takiej subiektywnej prawdzie zarówno Ty jak i inni mogą Cię poznać, kim jesteś, jakie moce w Tobie drzemią itp… Niema Ciebie to niema nic, tylko natura nieożywiona, ona jest zawsze obiektywna😀

          • margo0307 pisze:

            „… Niema Ciebie to niema nic,
            tylko natura nieożywiona, ona jest zawsze obiektywna”
            😀
            ___
            Grześ, a co to takiego jest ta… „natura nieożywiona” ?

            Wg. mojego z-rozumienia… jeśli coś jest Naturą – jest żywe.
            Jeśli coś nie jest żywe – nie jest Naturą, lecz… sztucznie wytworzonym przedmiotem.

          • margo0307 pisze:

            ” Bywa różnie kochana Margusiu, bo są dobre i złe iluzje, oraz dobre i złe prawdy…” 🙂
            ___
            Wg. mnie z kolei – nie ma czegoś takiego jak… „dobre i złe iluzje, oraz dobre i złe prawdy”
            Albo istnieje iluzja, albo Rzeczy Istność…
            Albo coś jest Prawdą, albo jest g***o prawdą.

          • Ifryt pisze:

            Masz racje Marguś🙂
            Natura to życie, i jest subiektywne, a obiektywizm jest zawsze sztuczny.
            Potężne świadomości jakimś „cudem” potrafią panować nad bezmiarem bogactwa życia, ale to nie obiektywizm, tylko taka siła która się zawiera w naturze😉

          • Ifryt pisze:

            Marguś dobra iluzja to dobra bajka, a ja lubię dobre bajki.
            Zła prawda to taka, która mi nie odpowiada, proste.
            Jestem zbyt uczciwy aby przeczyć prawdzie, ale będę z nią wojował, albo jej unikał.
            Wkońcu też jestem prawdą, i mi nie będzie inna prawda się szarogęsić😀

          • margo0307 pisze:

            „…W końcu też jestem prawdą, i mi nie będzie inna prawda się szarogęsić” 😀
            ___
            Ano, to też Prawda…

  6. tomasz26 pisze:

    Tomaszu, czy możesz poprzeć te swoje wywody przykładami chociaż takimi z doopy wziętymi, bo jednostkowe teoryjki oparte na tak zwanych teoretycznych mądrościach budowanych przez pokolenia to już mi się uszami wylewają

    czego pragniesz musisz sobie tak bądź nie uświadomić… ja nie jestem tu żeby przekonywać ,czy udowadniać …wiele razy już pisałem… każda prawda i kłamstwo są subiektywne …chcesz wierz nie chcesz nie wierz… bo jakież nudne było by społeczeństwo o jednakowej polaryzacji, jakaż płytka była by wiara oparta wyłącznie na cudach

  7. Loja Jolajna pisze:

    Problem jednak w tym, że… „strażnik”, jakim jest nasze własne sumienie, ta cząstka Boga w nas –
    _________________
    bzdury wierutne piszesz, znów zabawiasz się w klechę
    sumienie nie jest pojęciem jednoznacznym dla wszystkich ludzi
    jeden ma wyrzuty sumienia, że zabije komara, inny bez wyrzutów sumienia zapoluje na zwierzaka i nakarmi nim siebie i swoją rodzinę. Jeszcze inny dla czystości swojego sumienia będzie odżywiał się trawą, a swojego kota będzie karmił mięsem ze sklepu, sugerując się, że nie te ręce winne, które kupują, a te które wystawiły mięcho na sprzedaż.
    Poza tym jest mnóstwo ludzi, którzy poprzez swoje relacje zabijają powoli i systematycznie, na zasadzie : dziurki nie zrobi, a krwi się napije. Tacy przeważnie żyją ze świadomością, że mają czyste sumienie.

    • margo0307 pisze:

      ” bzdury wierutne piszesz, znów zabawiasz się w klechę
      sumienie nie jest pojęciem jednoznacznym dla wszystkich ludzi…”

      ___
      Fakt, że… ty Loju postrzegasz zasady działania ludzi i otaczającego ich świata… z pozycji „nielota „ – jakim jest kura siedząca na grzędzie – wcale nie oznacza, że wszyscy tak mają…, bo są tacy, którzy… mają możliwość postrzegania Rzeczy Istności np. z pozycji wróbelka, a są też i tacy, którzy wzniósłszy się wysoko… potrafią postrzegać Rzeczy Istność z pozycji np. orła…
      Wszystko zależy od świadomości danego człowieka, który w wyniku pracy nad sobą – wypracował sobie jej wzrost i poszerzenie poprzez wzięcie osobistej odpowiedzialności za to, co myśli, mówi i czyni w swoim życiu…, nie mówiąc już o odczuwaniu… „potrzeby wampirzenia” !
      Oczywiście, to jest tylko moje subiektywne zdanie i szczerze mówiąc – nie oczekuję byś je z-rozumiała…
      * * *
      „… jest mnóstwo ludzi, którzy poprzez swoje relacje zabijają powoli i systematycznie…”
      ___
      Jakie znowu… „swoje relacje” ?, chyba tylko ze swym… pokrętnym myśleniem !…
      – Czy nie przyszło ci do głowy, że… „mnóstwo ludzi, którzy… zabijają” czyni to w wyniku ugrzęźnięcia w bagnie – jakim jest własna ignorancja wynikająca z pychy…?!

      Człowiek, w którym rozrosła się pycha niczym… trujący grzyb – traci zdolność kontaktu ze swą boską cząstką zamykając sam siebie na… podpowiedzi z niej płynące, co m.in. prowadzi również do utraty obiektywnej oceny funkcjonowania światów – „wewnętrznego” i „zewnętrznego”, w których egzystuje, i to jest skutkiem tego, że… „żyją ze świadomością… czystego sumienia”, co wcale nie oznacza, że… nie poniosą za to konsekwencji…

    • mały budda pisze:

      To brak serca powoduje,iż się nie ma odczucia tzw. swoje sumienia, które dokonuje dopełnienia możliwości odczuwania przejawiającej się, wszechobecnej otaczającej wibracji.
      Z oczywistych względów użyłem metafory dotyczącej braku serca.
      Wszyscy wiedzą, iż brak odczuwania wibracji na sercu. Powodują w człowieku brak odczuwania sumienia.
      Dlatego serce to korekta postępowania człowiek-a aby mógł odczuwać przejawiające się wibracje. Tym samym wiedzieć, czy dobrze postępuje lub źle.
      Kiedyś starałem się pomagać ludziom. Napełniając ich swoją energią. Tylko, że pieniędzy nie chciałem brać, jedynie naukę czerpać z przejawiającej się wiedzy.
      Słyszałem radę ludzie nie będą ciebie szanowali, jeśli pieniędzy nie będziesz brał.
      Myślałem jak dziecko a uważałem, że poprzez pracę nad samym sobą zrozumiem życie, czym jest w swej konstrukcji.
      Trzeba głęboko wejść w człowieka aby poznać zrozumieć przyczynę.
      Nauczyłem się jednej rzeczy to jeśli siedzę na przeciwko człowieka. Zadam pytanie, które spowoduje szybsze bicie serca. Ja to odczuje na swoim sercu w postaci przejawiającej się wibracji.
      Serca można dużo czytać a prawda leży wibracji serca.
      Czyste serce nie ma ,nic do ukrycia a jest połączone z naturą czystej świadomości.
      Dlatego nie znoszę ignorancji przejawiających się w religiach, gdyż brak wiedzy prowadzi do zniewolenia i braku pamięci na przyszłe życia.
      Świadomości będące formach mają syndrom zniewolenia pamięci w obszarze fizycznego materialnego świata w którym żyjemy. To upadłe cywilizacje to jak ciągłe upadanie człowieka.
      To brak pamięci powoduje ciągłość tego fizycznego materialnego świata.
      To może mieć przyczynę, iż różne świadomości schodzące w formę. Mają problemy z powodu swych powtarzających się błędów.
      Czasami odczuwam, iż pochodzimy z różnych alternatywnych światów. Tam zdobywaliśmy wiedzę i doświadczenia.
      Wejście w labirynt matki natury jest bolesnym doświadczeniem. Szczególnie kiedy ma, się rozumienie degradacji matki natury. Człowiek powinien z sercem do matki natury się kierować aby mieć zdolność łączenia się świadomości z naturą.

      • margo0307 pisze:

        „…To brak pamięci powoduje ciągłość tego fizycznego materialnego świata.
        To może.. {być} przyczyną, iż różne świadomości schodzące w formę, mają problemy z powodu swych powtarzających się błędów…”

        ___
        Mały buddo, takie rozumowanie wg. mnie… ma sens jedynie wówczas – kiedy błędnie – za punkt widzenia przyjmiemy jedynie… egzystencję formy w materii…
        Jeśli jednak spojrzymy na to zagadnienie z szerszego punktu – z punktu widzenia Ducha – jakim tak naprawdę jesteśmy, wówczas… nie zobaczymy żadnych błędów, a jedynie doświadczenia wynikające z naszych własnych wyborów…
        * * *
        Czasami odczuwam… Wejście w labirynt matki natury… {jako} bolesne doświadczenie. Szczególnie kiedy ma się rozumienie degradacji matki natury…”
        ___
        Doskonale rozumiem Twoje rozgoryczenie wynikające z „rozumienia degradacji matki natury”, bo sama niejednokrotnie odczuwam podobnie… i moja dusza cierpi…
        Wiem jednak, że… doświadczanie tego cierpienia… uczy mnie tego – jak postępować – abym w przyszłości… ja nie cierpiała, ani żadna z żywych czujących istot jak m.in. drzewa czy zwierzęta…
        * * *
        ” To brak serca powoduje,iż się nie ma odczucia tzw. swojego sumienia, które dokonuje dopełnienia możliwości odczuwania przejawiającej się, wszechobecnej otaczającej wibracji…”
        ___
        „brak serca” to… skutek, a nie przyczyna…

        Każdy z nas… rodzi się z czystym kochającym ❤ którego wibracje możemy odczuć podczas kontaktu z malutkimi dziećmi…
        Dopiero w wyniku udomawiania…, które także nie zadziewa się bez przyczyny ! – zaczynamy przyjmować w siebie… różnorakie wirusy, które niepostrzeżenie… zaczynają niszczyć nasze połączenia z❤ oraz z naszą boską cząstką – sumieniem…

        Takie… destrukcyjne wirusy nieustannie programujące dziecko, jak np. „walcz o swoje”, „jesteś lepszy od innych”, „nie odpuszczaj”, „co z ciebie za mazgaj”, etc… niepostrzeżenie dla nas samych… z biegiem czasu… przynoszą owoce w postaci m.in. pychy prowadzącej nas do ignorancji – w wyniku której.. podszepty płynące z ❤ oraz sumienia… są przez nas ignorowane i uznawane za przejaw słabości…

        • mały budda pisze:

          Jeśli jednak spojrzymy na to zagadnienie z szerszego punktu – z punktu widzenia Ducha – jakim tak naprawdę jesteśmy, wówczas… nie zobaczymy żadnych błędów, a jedynie doświadczenia wynikające z naszych własnych wyborów…
          * * *
          Odp.
          Wiesz co margo0307 bardziej to widzę jako świadomość a nie ducha. Potoczny duch to moim małym skromnym zdaniem odbicie świadomości. Wiadomym jest, że świadomość jest połączona z fizyczną formą. Zatem przechowuje w swej pamięci świadomość fizycznego ciała. Tak więc widziany duch to przejaw obrazu natury świadomości i jej pamięci w obszarze formy fizycznej oraz matrycy matki natury.
          Chodziło mi o błędy w obszarze degradacji świadomości tu na matce naturze.
          Natomiast doświadczenia są jak diamenty, dobrze wykorzystanie są przyczyną rozpoznania w sobie naiwności.
          Jeśli potrafimy odzyskać cząstkę swej pamięci z minionego życia. Wówczas z czasem możemy pracować aby całość błędnego rozpoznania przyczyny. Przekuć na sukces aby się samemu oczyścić, lecz odbyć się to powinno głęboko w sercu i przez system gwiezdny a tam każde światło słoneczne jest potrzebne.

          Czasami odczuwam… Wejście w labirynt matki natury… {jako} bolesne doświadczenie. Szczególnie kiedy ma się rozumienie degradacji matki natury…”
          ___
          Doskonale rozumiem Twoje rozgoryczenie wynikające z „rozumienia degradacji matki natury”, bo sama niejednokrotnie odczuwam podobnie… i moja dusza cierpi…
          Wiem jednak, że… doświadczanie tego cierpienia… uczy mnie tego – jak postępować – abym w przyszłości… ja nie cierpiała, ani żadna z żywych czujących istot jak m.in. drzewa czy zwierzęta…
          * * *
          Odp.

          Wystarczy objąć w naturze drzewo i wymienić energię z drzewem. Przy tym trzeba spojrzeć na koronę drzewa. Wówczas koroną drzewa dochodzi do kontaktu wymiany energii.
          Drzewa mają niesamowitą moc oczyszczania energii otoczenia i także korzystają z energii kosmosu.

          ” To brak serca powoduje,iż się nie ma odczucia tzw. swojego sumienia, które dokonuje dopełnienia możliwości odczuwania przejawiającej się, wszechobecnej otaczającej wibracji…”
          ___
          „brak serca” to… skutek, a nie przyczyna…
          Odp.
          Ten brak serca to moja mała metafora.
          Chodziło mi o zanik zdolności odczuwanie w sercu wibracji natury wrażliwości.
          Ta wrażliwość serca to stan czystości serca małego dziecka, które może pamiętać aby dbać o tą wrażliwość do końca swojego pobytu na ziemi.

          Każdy z nas… rodzi się z czystym kochającym ❤ którego wibracje możemy odczuć podczas kontaktu z malutkimi dziećmi…
          Dopiero w wyniku udomawiania…, które także nie zadziewa się bez przyczyny ! – zaczynamy przyjmować w siebie… różnorakie wirusy, które niepostrzeżenie… zaczynają niszczyć nasze połączenia z❤ oraz z naszą boską cząstką – sumieniem…
          Odp.
          Masz rację, lecz moja miła Pani pamiętaj, iż w tym żadnej boskości nie ma. Jedynie wibracja serca mówi nam, czy mamy sumienie.
          Wystarczy spojrzeć na ikony jakie opuszczają formę, są jak suchary wydojone z energii. Powinni opuszczać swoje formy w blasku promieni słońca.
          Opuszczają jednak z nieczystym sumieniem.
          Stanie na czele ludzkości i oszukiwanie tejże ludzkości prowadzi do obniżenia światła w samej świadomości. Przy jednoczesnym degradacji populacji świadomości.
          To, że Polacy mają gorące serca, które wykorzystują choćby kontrolerzy ludzkości. Widac to dobitnie w dziejach historii.

          Takie… destrukcyjne wirusy nieustannie programujące dziecko, jak np. „walcz o swoje”, „jesteś lepszy od innych”, „nie odpuszczaj”, „co z ciebie za mazgaj”, etc… niepostrzeżenie dla nas samych… z biegiem czasu… przynoszą owoce w postaci m.in. pychy prowadzącej nas do ignorancji – w wyniku której.. podszepty płynące z ❤ oraz sumienia… są przez nas ignorowane i uznawane za przejaw słabości…

          Odpowiedz
          Dorośli są złymi doradcami jeśli nie mają wrażliwość natutry serca. Przez to bardzo ślepi są na życie a czarę goryczy napełniają w momencie opuszczenia formy.
          Gromadzą materialne dobra a nie gromadzą mądrości serca.

      • ... pisze:

        „Pośród tych wszystkich doświadczeń coś mnie niepokoiło i krzyczało w stronę tego TY, tak bardzo upragnionego. Myślę, że w sercu tego niezaspokojenia czekał na mnie Pan. Przybył On, by mnie uchwycić poprzez okoliczność zupełnie przypadkową. Otóż w otoczeniu guru znajdowały się osoby, których stan zdrowia był bardzo zły – chociaż w reklamach omawianych technik podkreśla się ich niezwykle korzystny wpływ na zdrowie. Tak naprawdę to polepszenie zdrowia jest tylko pozorne. Na dłuższą bowiem metę przemiany energetyczne w komórkach, cała przemiana materii przechodzi ogromne zaburzenia z powodu działań przeciwnych naturze. Zmiany w przemianie materii nie ułatwiają życia fizjologicznego, a utrata świadomości osobowej w niczym nie pomagają stronie psychicznej. Z czasem następuje zatem załamanie psychosomatyczne.”

        • Loja Jolajna pisze:

          trzy kropeczki to nie najlepsze miejsce na takie treści, tu się wielbi Krysznę raczej.
          ale…
          „Rozpoczęła się droga nawrócenia. Zrozumiałem, że muszę odwrócić się od fascynacji naturą i zwrócić się w stronę Stwórcy. Zrozumiałem podaną przez św. Tomasza definicję grzechu: aversio a Deo et conversio ad naturam, czyli odwrócenie się od Boga i zwrócenie się ku stworzeniom. Nie chodzi oczywiście o całkowite odwrócenie się od przyrody, lecz o to, by nie widzieć w niej bożka (…).”

          http://www.katolik.pl/537,416.druk?s=1

          warto zapoznać się z całością

          • Maria_st pisze:

            trzy kropeczki to nie najlepsze miejsce na takie treści, tu się wielbi Krysznę raczej.”

            jestes wielbicielka Kryszny ?
            wow

          • margo0307 pisze:

            „… jestes wielbicielka Kryszny ?
            wow”

            ___
            Zapytajmy też: od kiedy ?!

          • margo0307 pisze:

            „… warto zapoznać się z całością”
            ___
            Loja, dla kogo warto, dla tego warto…, dla mnie nie warto, ponieważ wyraźnie widzę i czuję… zachęcanie do walki – walki o rację… poprzez krytykowanie i zastraszanie osób wyznających inne poglądy od tych, które prezentuje autor…

            „…Zarówno joga jak i inne praktyki wschodnie są czymś bardziej skomplikowanym i złożonym, niż się sądzi w Europie czy USA.
            Trzeba widzieć ich fundament doktrynalny, a przede wszystkim zdać sobie wyraźnie sprawę z celu, do którego mają doprowadzić.

            Niechęć do trudnej walki o budowanie własnej osobowości i szukanie ucieczki w fuzję z naturą można częściowo zrozumieć, gdy weźmie się pod uwagę tkwiące w nas następstwa grzechu pierworodnego

            No i… wszystko jasne…

          • Loja Jolajna pisze:

            jestes wielbicielka Kryszny ?
            wow
            _____________
            nie strugaj czegoś tam,
            przecież pisałam, że jestem niepraktykującą katoliczką

            choć ostatnio wielką dla mnie ucztą było odwiedzenie kościoła i uczestniczenie w nabożeństwie pogrzebowym

            Ksiądz, który prowadził mszę między innymi nietypowymi „atrakcjami” opowiedział jak to w jego kiedyś wcześniejszej parafii ostatni żyd, który pozostał wśród małej społeczności chrześcijańskiej, ten żyd gdy pozostał sam, gdy wszyscy z jego bliskich poumierali, ten żyd nawrocił się na wiarę katolicką, na tę okoliczność napisał przesłanie, a ten ksiądz prowadzący nabożeństwo dowiedziawszy sie, że umarła parafianka, którą szanował mimo, ze nie praktykowała, ten ksiądz na prędce ułożył melodię do tego przesłania i odśpiewał niesamowicie pięknym głosem na cześć zmarłej…piękne to było, ciarki po plecach chodziły z ogromnie przyjemnego wrażenia…chwilami zastanawiam się czy może to nabożeństwo, ten ksiądz, ta cudowna atmosfera, czy to nie było przyczynkiem wyzdrowienia schorowanych bliskich zmarłej.

          • Maria_st pisze:

            ja byłam na jednym pogrzebie ktory był niesamowity…..nie było tam zadnego kaznodziei kościelnego ani cywilnego, a muzyka–to ulubiona muzyka zmarłej….BYŁO CUDOWNIE

          • Mezamir pisze:

            „Rozpoczęła się droga nawrócenia. Zrozumiałem, że muszę odwrócić się od fascynacji naturą i zwrócić się w stronę Stwórcy.”

            Kolejne świadectwo pisane na zamówienie 🙂

            „Nie chodzi oczywiście o całkowite odwrócenie się od przyrody,
            lecz o to, by nie widzieć w niej bożka ” ojej 😀

            http://www.wisznuizm.info/koscioly-chrzescijanskie-nawracaja-hindusow-nie-przebierajac-w-srodkach.html

            https://sekty.wordpress.com/pedofilska-sekta/pedofilia-ksiezy-w-indii/

          • Loja Jolajna pisze:

            Mezamirku, byłeś w Indiach?

          • Mezamir pisze:

            w jego kiedyś wcześniejszej parafii ostatni żyd, który pozostał wśród małej społeczności chrześcijańskiej, ten żyd gdy pozostał sam, gdy wszyscy z jego bliskich poumierali, ten żyd nawrocił się na wiarę katolicką

            Yhm,jasne🙂 takie kity to można dzieciom wciskać
            a że wierni są jak dzieci,bo ich się infantylizuje od kołyski
            to już inna historia

            Ciekawe czemu nikt nie zapytał księdza o ten fragment Biblii

            Żydem nie jest ten, który nim jest na zewnątrz, ani obrzezanie nie jest to, które jest widoczne na ciele, ale prawdziwym Żydem jest ten, kto jest nim wewnątrz, a prawdziwym obrzezaniem jest obrzezanie serca, duchowe, a nie według litery” Rz 2; 28-29

            Pytanie: jak żyd może się nawrócić na katolicyzm,skoro każdy wyznawca Biblii jest żydem?
            😀

            Nikt nie zapytał bo dzieci nie umieją jeszcze czytać😉
            nie czytali Biblii a nawet jeśli,to i tak nie myśleli nad tym co czytają
            bo myślenie to grzech,a pytań nie wolno zadawać
            gdyż ciekawość to pierwszy stopień nie do wiedzy a do piekła.

          • Mezamir pisze:

            Mezamirku, byłeś w Indiach?

            Znam ludzi którzy regularnie bywają,mnie nie stać na taką wycieczkę
            a poza tym,mam kontakt mailowy z mieszkańcami Indii.

  8. tomasz26 pisze:

    co wynika z tego co napisałaś? nie podoba ci się taki świat? narasta w tobie bunt złość na stwórcę ,ze dopuszcza do tego wszystkiego? … nie zanieczyści cię pokarm jaki spożywasz, tylko to co z twych ust wychodzi

    • Loja Jolajna pisze:

      Tomaszu, to nie ja sugeruję, że jedzenie mięsa jest największym grzechem.
      Oczywiście zgadzam się z tobą, że nie pokarm, a to co z ust wychodzi, albo precyzyjniej czyny przede wszystkim się liczą i solidarność najpierw ze swoim gatunkiem

  9. tomasz26 pisze:

    ja loju uznaje solidarność ze wszystkim stworzeniem nie rozróżniam mój czy nie mój gatunek bo wszystko pochodzi od stwórcy .. w konsekwencji tego dopuszczam istnienie wolnej woli człowieka , dopuszczam również swą wole jako część tego zbioru .. loju pojecie tzw.grzech jest kompleksem ,a kompleks nie jest grzechem(o którym pisałem już kiedyś) nie ma czegoś takiego jak grzech jest ,tylko ”nasza” zwodnicza wola ..to istoty z tzw. kręgów psychicznej dominacji wpoiły ludziom poczucie grzechu np.moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina ..itp ceremoniały

  10. Maria_st pisze:

    „jestes wielbicielka Kryszny ?
    wow
    _____________
    nie strugaj czegoś tam,
    przecież pisałam, że jestem niepraktykującą katoliczką ”

    skad wiec wiedza, ze ktos tu wielbi Kryszne ?
    Znowu cos Ci sie wydaje..ze cos tam..jest lub moze byc?

  11. Loja Jolajna pisze:

    skąd wiedza?
    przecież pisałam, że mam analityczny umysł🙂

    • Maria_st pisze:

      skąd wiedza?
      przecież pisałam, że mam analityczny umysł🙂”

      dlatego widzisz tu wielbicieli Kryszny…pozazdrościc tylko❤

  12. Loja Jolajna pisze:

    Mezamirku, ja też nie byłam w Indiach, jedynie mogę sobie pooglądać na fotkach jak tam żyją ludzie

    https://www.google.pl/search?q=indie+zdj%C4%99cia+bieda&client=firefox-b&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwiLq6Tj-5TQAhXD3SwKHTfODeIQsAQIIw&biw=1272&bih=648

    http://www.spidersweb.pl/2015/04/indie-smutny-krajobraz.html

    http://www.spidersweb.pl/2015/04/indie-smutny-krajobraz-2.html

    jest tego sporo w necie, raczej nie zachęca żeby tam pojechać, a już osiedlić się to w ogóle.

    • Mezamir pisze:

      Czyja to wina?No przecież nie Hinduizmu🙂
      „Ten kraj jest głęboko zanieczyszczony islamem”.

      Islamskie Indie: Największy holokaust w historii świata
      – nieobecny w podręcznikach historii

      „Badając wpływ islamu i dżihadu na świat, dochodzimy do wniosku, że współczesne Indie nie żyją zgodnie ze swoją własną, autentyczną kulturą hinduistyczną.

      Ten kraj jest głęboko zanieczyszczony islamem.

      Hinduizm, jaki znamy obecnie i który ukształtował dzisiejsze Indie to bardziej islam niż hinduizm.

      Problemy, które umieściły Indie na mapie różnego rodzaju naruszeń praw człowieka, od opresji i złego traktowania kobiet, niewolnictwa, fal gwałtów, kazirodztwa, obsesyjnej skromności, po wiele innych cech typowych dla kultury islamskiej, są pozostałościami społecznymi po kilkusetletniej okupacji muzułmańskiej. Indie sprzed czasów muzułmańskich to zupełnie inne społeczeństwo. Kobiety nie przykrywały piersi, a ludzie wyznawali hinduizm, co oznaczało, że wszelka przemoc była zakazana i nie jedzono mięsa. Choć kobiety miały nagie piersi, zapiski historyczne nie wskazują, aby gwałty były w owym czasie problemem społecznym. Zabijanie zwierząt było uważane w hinduizmie za poważne przestępstwo, a jedzenie mięsa zwierząt było ściśle zabronione. Obecnie właściwie 90% populacji Indii to mięsożercy, kupujący głównie mięso halal od muzułmańskich rzeźników.
      To tylko jeden z wielu przykładów drastycznych zmian, które przekształciły Indie w wersję Arabii.”

      Wszystko co najgorsze w dzisiejszym „hinduizmie” i Indiach
      to właśnie islam.

      • margo0307 pisze:

        ” Czyja to wina? No przecież nie Hinduizmu 🙂
        „Ten kraj jest głęboko zanieczyszczony islamem”…”

        ___
        Zgadza się, trzeba również pamiętać o tym, że Indie dopiero po II wś odzyskały niepodległość, wcześniej będąc łupione ze wszystkich swoich bogactw jako… kolonia brytyjska…

        • Mezamir pisze:

          No właśnie🙂 przyjechali misjonarze,zrobili burdel
          a teraz ich potomkowie wytykają ofiary swoich dziadków palcami.
          To trzeba mieć tupet.
          U nas nie jest lepiej,po tym jak odwiedzili nas misjonarze
          z „radosną nowiną” , rozpoczęła się stopniowa degradacja Słowian.

          • Loja Jolajna pisze:

            No właśnie🙂 przyjechali misjonarze,zrobili burdel
            ___________
            zdecyduj się w końcu czy misjonarze chrześcijańscy zrobili tam burdel, czy islamiści czy koloniści angielscy, a moze polscy katoliccy ksieża, bo tych masz najbliżej pod ręką do bicia?

          • Mezamir pisze:

            Wszyscy po kolei🙂 u nas zaczęło się od judeo-chrześcijaństwa
            a teraz mamy islamizacje
            U nich zaczęto niszczenie za pomocą islamu
            a teraz niszczą za pomocą judeo-chrześcijaństwa/konia trojańskiego🙂

            My wam pomożemy,my wam zrobimy dobrze
            tylko oddajcie nam swoją ziemię i zapomnijcie o swoich tradycjach.

    • Loja Jolajna pisze:

      tak sobie chodzę po necie i oglądam i czytam o tych Indiach i powiem ci, że żałość bierze jak ludzie dali się omamić tymi ich lokalnymi religiami. Do czego to doprowadziło, przecież ci ludzie żyją jak szczury w norach. Mają zakodowane, ze taka ich karma, że sami sobie winni za poprzednie wcielenia itp nonsensy…niezły sposób na utrzymanie milionów biedaków w posłuszeństwie.

      Piszesz, ze nie stać cię na wyjazd do Indii, a jak byś tam egzystował?
      Bo nie wierzę, że tu w Polsce wśród katolików jest ci aż tak źle, pewnie nie jeden hindus by się z tobą zamienił na role.

      • Mezamir pisze:

        „…dali się omamić tymi ich lokalnymi religiami”.

        Islam ,to co tam się dzieje to efekty islamizacji i chrystianizacji
        Najpierw wpędza się ludzi w biedę
        a potem oferuje chleb,w zamian za zmianę wyznania.

        • Loja Jolajna pisze:

          Najpierw wpędza się ludzi w biedę
          a potem oferuje chleb,w zamian za zmianę wyznania.
          ________________
          no to faktycznie dużo warci ludzie co za chleb wiarę zmienią
          nie rozumiem jak tak kiedyś wychwalany przez was naród mógł się dać tak upodlić, po prostu prymityw genetyczny, lenie i bezmózgi, nie ma się nad czym rozczulać i kogo podziwiać

  13. Loja Jolajna pisze:

    Nikt nie zapytał bo dzieci nie umieją jeszcze czytać😉
    nie czytali Biblii a nawet jeśli,to i tak nie myśleli nad tym co czytają
    bo myślenie to grzech,a pytań nie wolno zadawać
    gdyż ciekawość to pierwszy stopień nie do wiedzy a do piekła.
    ____________________
    demonizujesz, zachowujesz się jak typowy sekciarz…bez sensu

  14. Loja Jolajna pisze:

    u nas zaczęło się od judeo-chrześcijaństwa
    a teraz mamy islamizacje
    _____________________
    gdzie ty widzisz w Polsce islamizację? może poprzednia władza by do tego zmierzała, ale obecna mam nadzieje nie dopuści, poza tym może katolicy nie sa za bardzo religijni, ale w razie czego będą woleli ginąć niż pozwolić się tak zniewolić. Zobacz ilu młodych mężczyzn garnie się do obrony terytorialnej mimo, że przymusu nie ma.

    • Maria_st pisze:

      Zobacz ilu młodych mężczyzn garnie się do obrony terytorialnej mimo, że przymusu nie ma. ”

      gdzie?
      ja tego nie widzę…no chyba ze media tak to pokazuja……

      • margo0307 pisze:

        „… Zobacz ilu młodych mężczyzn garnie się do obrony terytorialnej mimo, że przymusu nie ma. ”
        *
        ” gdzie? ja tego nie widzę…no chyba ze media tak to pokazuja…”

        ____
        Wiesz Maryś jak jest – każdy widzi i słyszy to, co chce widzieć i słyszeć…

      • margo0307 pisze:

        Niemieckie media też zaczynają się burzyć na politykę pani kanclerz, ponieważ fala uciekinierów zalewa niemiecką ziemię i zaczyna poważnie doskwierać coraz większej rzeszy obywateli, relacje te ulegają stopniowej zmianie.
        Już ponad połowa Niemców stwierdza, iż boi się tak dużego napływu cudzoziemców.

        „.. Prywatna stacja telewizyjna N-TV także krytykuje Merkel, twierdząc, że musi ona przerwać milczenie, bo obywatelom należy się wiele wyjaśnień dotyczących jej polityki imigracyjnej, szczególnie tej z ostatnich tygodni.
        Na forach społecznościowych zaczynają pojawiać się otwarte listy urzędników lub funkcjonariuszy policji, którzy apelują do władz o natychmiastowe działanie, polegające na zwiększeniu liczby osób pracujących przy rejestracji uciekinierów…”
        http://niezalezna.pl/71499-niemcy-maja-juz-szczerze-dosc-imigrantow-boja-sie-o-rodziny-i-o-swoja-przyszlosc

        Odkąd pewne kraje Europy Zachodniej zmniejszyły kwoty na zasiłki.. automatycznie zmniejszyło się zainteresowanie tymi krajami dla uchodźców, bo w większości to… zdrowi młodzi mężczyźni, którzy raczej są emigrantami zarobkowymi…
        Ale co dziwniejsze… islamiści nie boją się Niemców czy ogólnie Europy Zachodniej, tylko Polski i Rosji, być może… jest to związane z tym, że dla nich jesteśmy tzw. Ludem Księgi (a więc wierzącymi), w przeciwieństwie do ateistów, dla których islam nie zna innego wymiaru kary niż śmierć…, podają „Kresy”

        • margo0307 pisze:

          Za oceanem też zadziewa się coś… „dziwnego”… w przeddzień wyborów…

          „…To jest druga amerykańska rewolucja” – powiedział Pieczenik, założyciel Delta Force, najsłynniejszy agent służb specjalnych USA, który po raz pierwszy od 25 lat.. pokazał się publicznie, oznajmiając:
          Hillary Clinton i jej sitwa próbowały dokonać zamachu stanu.
          My przeprowadzamy kontrrewolucję.
          Wybory mają być sfałszowane przez klan Clintonów.
          Jeśli w ogóle do nich dojdzie i Hillary zostanie wybrana, to będziemy ją usuwać za pomocą impeachmentu.

          Hillary Clinton będzie oskarżona m.in. o łapówkarstwo, korupcję, przeciwstawianie się wymiarowi sprawiedliwości, krzywoprzysięstwo i udział w zorganizowanej przestępczości. W innym programie Pieczenik dołączył do tych przestępstw pedofilię, wspomniał też że jej mąż Bill, również zostanie za to oskarżony…

          Obama, który jest powiązany z CIA nie zrobi nic w tej sprawie, dlatego też patrioci w służbach zmuszeni są do działania.

          Będą próby wywołania fermentu z wojną włącznie (pewnie po to są przegrupowania francuskie i angielskie w pobliże granicy z Rosją), dlatego też musimy działać szybko i skutecznie…”
          https://www.monitor-polski.pl/trzymajcie-kciuki-za-sluzby-amerykanskie-dzisiaj-w-nocy-prawdopodobnie-w-usa-beda-aresztowania/

          • margo0307 pisze:

            A na naszym podwórku, po cichutku – jak zwykle – nierząd kręci niezłe lody na szczepionkach „ochronnych” przeciw zdrowiu…, mając głęboko w doopie zdanie Polaków…

            „… Obowiązkowe szczepienia ochronne będą finansowane z budżetu państwa.
            Takie rozwiązanie zostało zawarte w rządowym projekcie nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw (pierwotny druk nr 890), który posłowie rozpatrzą w drugim czytaniu.
            Oznacza to rezygnację z zapisu ustawowego, zgodnie z którym od 2017 r. to NFZ miał finansować zakup obowiązkowych szczepionek dla ubezpieczonych.
            Zdaniem wnioskodawców uzasadnieniem powrotu do dotychczasowych zasad finansowania z budżetu państwa zakupu szczepionek w ramach programu obowiązkowych szczepień ochronnych jest przywrócenie zasady odpowiedzialności państwa za politykę zdrowotną, w tym w szczególności za prowadzenie działań profilaktycznych.
            Koszt projektowanej regulacji w 2017 r. wyniesie ok. 142 mln zł.
            W latach 2017-2026 na ten cel trzeba będzie wyasygnować ok. 1 573 mln zł. Komisja Zdrowia zaproponowała poprawki do projektu.
            Sprawozdanie komisji na posiedzeniu Sejmu przedstawi poseł Tadeusz Dziuba…”

            I… adekwatne do sytuacji… pytania czytelniczki:
            – Czy Sejm, Rząd ma zamiar nadal udawać że nie słyszy, i nie udawać a nadal ignorować POLAKÓW?
            – jakim prawem wbrew Polakom zagłosowaliście za CETA?!
            – czyj INTERES strzeżecie broniąc pasz GMO?! DO 2021?!
            WIĘC ILU POLAKÓW ZJE MIĘSO ZWIERZĄT WYHODOWANYCH NA GMO ?
            – A CO Z ZAPYLENIEM CHOROBOTWÓRCZYM I ŚMIERCIONOŚNYM Z SAMOLOTÓW – DZIEŃ W DZIEŃ!( przecież WY TO AKCEPTUJECIE! nikomu nie wolno wchodzić w przestrzeń powietrzną i siać co zechce na terytorium jakiegokolwiek Państwa bez Jego zgody ?,
            MY WIEMY ŻE WY WIECIE! MY TO WIDZIMY!
            – KTO JEST WŁAŚCICIELEM WODOCIĄGÓW W POLSCE?!!!
            – CZY JEST TAK JAK Z CIEPŁOCIĄGAMI?!!! JEST!
            – KTO DAŁ PRAWO DO PRYWATYZACJI MAJĄTKU NARODOWEGO!!! TO BYŁA KRADZIEŻ NA POLAKACH!!!
            – gdzie i kiedy rozpocznie się karanie winnych tej kradzieży i zwrot majątku POLAKOM!?

            NIE PO TO SWOJE ŻYCIE ODDAŁY ZA POLSKĘ MILIONY POLAKÓW BY POLSKĘ ROZKRADZIONO!!!
            JESTEŚMY ŚWIADOMI DECYZJI POSZCZEGÓLNYCH POSŁÓW W POSZCZEGÓLNYCH SPRAWACH! DRUGIEJ SZANSY – CI KTÓRZY DZIAŁAJĄ PRZECIWKO POLAKOM – NIE DOSTANĄ!
            TO JUŻ NIE WALKA O STOŁKI TO WALKA O PRZETRWANIE I PRZETRWANIE W ZDROWIU NARODU POLSKIEGO I LUDZKOŚCI – bo GMO oraz OPRYSKI dotyczą POLSKI ale też ŚWIATA!
            POLACY MÓWIĄ VETO DLA CETA, VETO DLA GMO, VETO DLA PRZYMUSU CHOROBOGENNYCH SZCZEPIEŃ, VETO DLA KRADZIEŻY MAJĄTKU NARODOWEGO!!!
            TO JUŻ CZAS MÓWIĆ OTWARCIE O TYCH WSZYSTKICH NIEGODNYCH CZŁOWIEKA POSTĘPOWANIACH!
            ŚWIADOMOŚĆ DETERMINUJE! NIE DLA WYNIKÓW WYBORCZYCH – ALE Z PRZEKONANIA I ŚWIADOMOŚCIĄ ŻE TO SPRAWA RANGI BYĆ ALBO NIE BYĆ!
            DLACZEGO TAK POSTĘPUJECIE ?…

  15. margo0307 pisze:

    Dlaczego zadziewa się to – co się zadziewa ?
    Króciutka lekcja historii…

    „…Ekipa Jaruzelskiego doskonale zdaje sobie sprawę, że stan wojenny to ostatni „podryg” bankrutującego „obozu socjalistycznego”, któremu prezydent Regan narzucił wyścig zbrojeń – nie do finansowego wytrzymania przez system komunistyczny.
    Któż wie o tym lepiej, niż Wojskowe Służby Informacyjne… Ba!

    Świadomość bankructwa „obozu socjalistycznego” jest już wówczas powszechna, tak w Polsce, jak w świecie; niewiadomą jest tylko, jak to przebiegnie i co wyłoni się po bankructwie.
    Ekipa Jaruzelskiego szuka więc osłony, szuka klienteli, która pomoże jej w „miękkim lądowaniu” gdy bankructwo ekonomiczne socjalizmu trzeba będzie ubrać w jakieś nowe, polityczne formy.

    Środowisko byłych komunistów żydowskich – odsunięte od współudziału we władzy w roku 1968 – nadaje się znakomicie do takiej „osłony”, zwłaszcza, że po roku 1968 przylgnęło ( jak się rychło okaże – tylko koniunkturalnie )do środowisk krytycznych wobec PRL-owskich władz.
    Może więc być teraz wiarygodne jako osłona…

    Propozycja zgody zostaje przyjęta: wkrótce po ostentacyjnym odznaczeniu Bermana zniszczona zostaje SB-ecka teczka Bronisława Geremka, a niebawem Jacek Kuroń, najwyraźniej w imieniu środowiska puławskiego, podejmie tajne rozmowy z wysłannikami generała Kiszczaka, dotyczące przyszłego kontrolowania ewentualnego procesu „transformacji ustrojowej” przez ponownie zawiązaną formację żydokomuny.
    Dalszy ciąg jest logiczną, konsekwentną realizacją tego porozumienia: „Bolek” odtwarza „Solidarność”, ale odgórnie, wedle podpowiedzi nowej żydokomuny, jako prezydent desygnuje Mazowieckiego na premiera…
    „Sami Żydzi i jeden Syryjczyk” – określi wkrótce ten rząd ludowy, celny dowcip. „

    I rzeczywiście – nadreprezentacja Żydów w rządzie i administracji Mazowieckiego jest uderzająca. Wojskowe Służby Informacyjne generała Kiszczaka z tylnego siedzenia opłacają tymi rządowymi posadami osłonę ekipy Jaruzelskiego przed dekomunizacją, odpowiedzialnością, te rządowe posady osłaniają też proces uwłaszczania się nomenklatury na państwowym majątku…

    A jak to jest dzisiaj?…

    Dzisiaj mamy w Polsce zarówno odrębne żydowskie lobby polityczne, jak i wspólną formację żydokomuny (Komitet Obrony Demokracji), bardzo zresztą sobie bliskie.
    Żydowskie lobby polityczne próbuje zdominować tę wspólnotę żydokomuny – KOD; z jakim skutkiem – czas pokaże.

    Właśnie ruch Komitetów Obrony Demokracji jest dzisiaj czwartą odsłoną żydokomuny w Polsce, jej czwartą już mutacją.
    Mętna ideologia Komitetu Obrony Demokracji jest w istocie demagogią politycznej poprawności, więc współczesnego marksizmu, neo-marksizmu, wedle koncepcji Antoniego Gramsciego.
    Ruch KOD-ów ma wielu protektorów, żywo zainteresowanych jego promocją także ze względów pozaideologicznych: żydowskie lobby polityczne, kadry WSI, które przewerbowały się czy to na stronę niemiecką, czy rosyjską…, można domyślać się, że i te kadry WSI, które przewerbowały się na stronę amerykańską, do CIA, aczkolwiek poparcie to nie może przybierać form ostentacyjnych, jawnych, sprzecznych z aktualną linią polityki amerykańskiej wobec rządu Prawa i Sprawiedliwości. Wsparcie Brukseli (czytamy: Berlina) dla ruchu KOD jest widoczne.

    …Tymczasem rządy PiS targane są wątpliwością: czy otwierać nowe fronty walki z Układem Spodstolnym i jego konserwantami – czy powoli, stopniowo zdobywać i zagospodarowywać prawnie i kadrowo „przestrzeń polityczną”?

    Nie mam dostatecznej wiedzy, by zdecydowanie i jednoznacznie wypowiedzieć się w tej materii. Jednak historia w s z y s t k i c h c z t e r e c h m u t a c j i żydokomuny w Polsce pokazuje jednoznacznie, że bez względu na zachowanie sił optujących za Polską niepodległą i suwerenną – żydokomuna pozostaje bezwzględną przeciwniczką takiej Polski, a wszelkie polityczne ustępstwa, wahania i słabości polskiej władzy traktuje jako zachętę dla swego politycznego totalitaryzmu.

    Wydaje się nadto, że otwieranie nowych frontów politycznej walki z żydokomuną na gruncie prawdy o dotychczasowym funkcjonowaniu III RP wymuszałoby na tej „czwartej mutacji” coraz bardziej karkołomną, absurdalną socjotechnikę i propagandę, która kompromitowałaby ją jeszcze bardziej, niż dzisiejsze poczynania KOD, Nowoczesnej czy innych „wydmuszek”.

    Na koniec: słyszę niekiedy zarzuty, że termin „żydokomuna” jest „obraźliwy”.
    Jednak ani słowo „Żyd”, ani „komunizm” nie są obelgami.
    Nie używam więc tego ugruntowanego w naszej tradycji językowej i piśmienniczej terminu w sensie obelżywym, bo on takiego sensu nie ma; ma natomiast silny walor poznawczy.”
    http://macgregor.neon24.pl/post/134635,marian-miszalski-zydokomuna-cztery-mutacje

    • Maria_st pisze:

      Czyzby odpowiedz na powyzsze pytania dotyczące Polski i Polaków była ukazana w tym artykule?
      „Nie używam więc tego ugruntowanego w naszej tradycji językowej i piśmienniczej terminu w sensie obelżywym, bo on takiego sensu nie ma; ma natomiast silny walor poznawczy.”

      • margo0307 pisze:

        „Czyzby odpowiedz na powyzsze pytania dotyczące Polski i Polaków była ukazana w tym artykule?…”
        ___
        Tego nie wiem Maryś, ale… jedno co rzuca się w oczy z całą jaskrawością… to fakt, że na Ziemi żyją… ludzie ?… pozbawieni sumienia, nie znający uczucia empatii…, którzy z jakichś… niejasnych dla mnie przyczyn… nastawieni są do innych ludzi i w ogóle… do wszystkich czujących istot – antagonistycznie i za wszelką cenę pragną jedynie niszczyć…
        Może… jest zawarta jakaś cząstka prawdy w słowach „czarnej księgi”:

        „…Plemię żmijowe… ojcem waszym jest diabeł i chcecie postępować według pożądliwości ojca waszego.
        On był mężobójcą od początku i w prawdzie nie wytrwał, bo w nim nie ma prawdy.
        Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa…”

        • margo0307 pisze:

          Tak sobie myślę, że… może to wspomniane wyżej… „plemię żmijowe” to… być może nie wyznawcy Tory, lecz… sataniści wyznający Talmud, który jest przed nami szczelnie ukrywany…, a w którym m.in. ponoć… jest napisane:

          „Tylko Żydzi są ludźmi, nie-Żydzi nie są ludźmi, tylko bydłem – (Kerithuth 6b s. 78, Jebhammoth 61a)”

          oraz

          „Nie-Żydów należy się wystrzegać, nawet bardziej niż chore świnie” – (Orach Chaiim 57, 6a)”
          (Oba cytaty zaczerpnęłam ze strony:
          https://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2011/05/22/zakazac-talmud-jako-mowe-nienawisci/ )

          Bo… w jaki inny sposób można zrozumieć tak ogromną nienawiść do wszystkiego co żyje… ?!

          Może też… jest jakieś ziarnko prawdy w tych słowach:

          „…A kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi, rodziły im się córki.
          Synowie Boga, widząc, że córki człowiecze są piękne, brali je sobie za żony, wszystkie, jakie im się tylko podobały.
          Wtedy Bóg rzekł: «Nie może pozostawać duch mój w człowieku na zawsze, gdyż człowiek jest istotą cielesną: niechaj więc żyje tylko sto dwadzieścia lat».
          A w owych czasach byli na ziemi giganci; a także później, gdy synowie Boga zbliżali się do córek człowieczych, te im rodziły.
          Byli to więc owi mocarze, mający sławę w owych dawnych czasach…”

          I może… wyznawcy Talmudu to właśnie ci potomkowie… „synów boga i córek człowieczych”, tzw. hybrydy… ?

          • Maria_st pisze:

            „„…Plemię żmijowe… ojcem waszym jest diabeł i chcecie postępować według pożądliwości ojca waszego.
            On był mężobójcą od początku i w prawdzie nie wytrwał, bo w nim nie ma prawdy.
            Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa…”

            uważam że to jest wyrwane z kontekstu dla potrzeb….no właśnie ….
            diabeł, szatan..wziąwszy pod uwagę iz chodzi o tzw astronautów, którzy chcieli dla własnych korzyści stworzyc istoty …..to ten który został mężobójca–działał na korzyść tych istot…..
            Toż już dzis wiadomo jak powstała biblia….. wiele kłamstw tylko nie wiem czy z powodu nie zrozumienia tego co przepisywali czy z powodu dowartościowania się…i dorzucania kłamstw i wyszło jak wyszło–pomieszanie z poplataniem no i dla wyznawców kk na pocieszenie–zbawca Jezus……
            I tak to trwa i trwa w najlepsze….i coraz większe podzielenie ludzi..na sort wybranych i sort tych gorszych / wyznawców urojonego boga /.
            Pewnie chodzi o traume po ostatniej wizycie Niszczyciela….strażnika Karmy/ jak nazwala Nibiru nnka /…….a dla mnie GRA Starszych Ludzi….
            ot
            Absurdy absurdu…

          • marek pisze:

            I może… wyznawcy Talmudu to właśnie ci potomkowie… „synów boga i córek człowieczych”, tzw. hybrydy… ?

            …..Większość z nas wie, że upadłe jednostki anielskie przebywające w Układzie Słonecznym uważają się za bogów ponad ludźmi, a my te grupy fałszywych bogów obejmujemy definicją NAA. Czuję, że niektóre z tych grup dostrzegają, iż tracą panowanie nad terytorium w Układzie Słonecznym i w rezultacie podczas tej fazy planetarnej bifurkacji wydają się być jeszcze bardziej agresywni kontrolując, tropiąc, tagując i nękając ludzi.

            http://www.wogrodzienowejziemi.pl/2016/11/tumaczenie-teresa-serafinowska-tekst.html

            I właśnie to nazywam tendencyjnym wyborem informacji jedno jako argument , drugie pominięte …

            w drodze do odnalezienie prawdy takie postępowanie zazwyczaj wymusza intelektualne zboczenie z właściwego kierunku ….

            Tymczasem pod jakimś tam tytułem dotyczącym spirali i króliczków są wykresy tempa przyrostu populacji owych futrzaków ….., gdyby odrobinę , bardzo małą odrobinę myślenia skupić na zderzeniu tych dwóch tematów można dojść do wniosku że na chwilę obecną wszyscy jesteśmy w różnym stopniu hybrydami skutkiem roznoszenia się poprzez dziedziczenie owych cech synów boga w kolejnych pokoleniach …

            od dawna Wam stawiam przed oczy że człowiek to hybryda…ale jakież to niemiłe do strawienia , nie żadne dziecko Boga a jakaś tam efemeryda – hybryda …

            ….a pilnowanie czystości krwi rozprzestrzenione po całym świecie i czasie i stuleciach przez poszczególne linie rodowe to szajs czy argument na wsparcie tematu hybrydyzacji rodzimego gatunku ludzkiego

            no i najboleśniejsze do zaakceptowania bo z wyższej półki myślenia pochodzące twierdzenie …świadomość ….

            …hybryda nie funkcjonuje w świadomości , zmutowaną formą świadomości jaką wyraża hybryda w swym funkcjonowaniu jest jej intelekt , ale sam w sobie jest g. wart gdyż jako bastard świadomości zawiedzie ją w pokrzywy – unicestwi jak to widać w naszej historii ..
            Intelekt musi dojrzewać pod przewodnictwem WJ którą jesteśmy obdarowani a co dokładnie bez rozmywania tematu , skondensowanie -słowa Jezusa objaśniają w NT .

            I to tyle w temacie Wiem ,ze nic nie Wiem z mej strony.

            Jam Jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie…

          • margo0307 pisze:

            „…od dawna Wam stawiam przed oczy że człowiek to hybryda… ale jakież to niemiłe do strawienia , nie żadne dziecko Boga a jakaś tam efemeryda – hybryda …”
            ___
            Marek, a ta Twoja „hybryda” posiada Wyższą Jaźń ?

          • Maria_st pisze:

            „od dawna Wam stawiam przed oczy że człowiek to hybryda…ale jakież to niemiłe do strawienia , nie żadne dziecko Boga a jakaś tam efemeryda – hybryda …”

            ojeju…..z czym masz problem Marku ?
            rola Ci nie odpowiada?
            sufler nieodpowiedni?
            To graj ja tak byś był z niej zadowolony….
            Możesz sobie wziąć Boga—mnie on nie jest do szczęścia potrzebny….

          • margo0307 pisze:

            „uważam że to jest wyrwane z kontekstu dla potrzeb….no właśnie ….
            diabeł, szatan..wziąwszy pod uwagę iz chodzi o tzw astronautów, którzy chcieli dla własnych korzyści stworzyc istoty …”

            ___
            Maryś, zupełnie nie chodzi o nazewnictwo…, czy nazwiesz jakąś istotę szatanem, lucyferem, astronautą czy jakim innym określeniem – nie ma to znaczenia, chodzi o fakt kim są ludzie ?… nienawidzący Natury i wszelkich czujących istot ?

          • Mezamir pisze:

            Plemię żmijowe… ojcem waszym jest diabeł

            Ten zapis biblijny odnosi się do Słowian,Scytów ,Draków.
            Imperium rzymskie drżało przed ich potęgą
            dlatego zaczęli nam tworzyć czarny PR.
            Dzisiaj po latach etnobójstwa/chrystianizacji
            staliśmy się gośćmi we własnym domu(zupełnie jak czerwonoskórzy)
            Słabi,upokorzeni,pełzający na kolanach i jeszcze bronimy swoich oprawców
            nazywając ich przeszczepy z pustyni NASZYMI korzeniami i tradycją.

          • margo0307 pisze:

            ~ Plemię żmijowe… ojcem waszym jest diabeł ~
            *
            ” Ten zapis biblijny odnosi się do Słowian,Scytów ,Draków…”
            ___
            Chcesz powiedzieć, że… „diabeł” to ojciec „Słowian, Scytów, Draków” ?!
            A tak w ogóle to – kim są ci… Drakowie ?

  16. marek pisze:

    „Nie używam więc tego ugruntowanego w naszej tradycji językowej i piśmienniczej terminu w sensie obelżywym, bo on takiego sensu nie ma; ma natomiast silny walor poznawczy.”

    Wszystko co najgorsze w dzisiejszym „hinduizmie” i Indiach
    to właśnie islam.

    Najpierw wpędza się ludzi w biedę
    a potem oferuje chleb,w zamian za zmianę wyznania.

    Co wspólnego mają ze sobą niezweryfikowane w szczegółach oceny realiów życia wczesnych Słowian .Hindusów Tybetańczyków z teoriami odnośnie ducha w człowieku lub jego braku objaśnianiami przyczyn antagonizmów między rasami i przewidywaniem kierunków rozwoju ludzkości ….

    W mej ocenie jedno ….brak wnikliwości dokonywanej analizy powiązań i uwarunkowań czynników składających się na omawiane zagadnienie ….

    ….podobnie współczesny obraz nas samych wypływa z subiektywnych uprzedzeń do uwzględniania niektórych informacji które stawia twórcy określonego światopoglądu życie przed oczy …lecz on w swym zaślepieniu /rozumianym jako moje pojmowanie w swych fundamentach jest właściwe / świadomie odrzuca cały szereg informacji traktując je jako zbędne …

    przykład:

    celowo postawiłem przed oczy piszących sielankowe teledyski wsi polskiej w nadziei ,że ktoś pomyśli ….jaki obraz się ukarze , gdy pokażemy dzień powszedni , bez strojów , muzyki , przy szarudze , czy mrozie tych , przedstawianych folklorystycznych społeczności .

    …cisza …ale to może tylko moja przypadłość podglądania z obu stron życia , tej odświętnej kolorowej radosnej i tej szarej wręcz ponurej zwanej codziennością….

    I tak widzę teorie tutaj przedstawiane ,

    ….zawsze można zarzucić im tendencyjność brak wyważonego osądu eksponowanie wybranej strony tematu z pominięciem tej drugiej która dla twórcy owej opinii jest niedostrzegalna , pomijana przez niego bo zakryta cieniem jego/jej braku nią zainteresowania…

    Czy można takim ocenom nadawać jakąś wartość , osobiście sądzę , że nie , są zbyt niekompletne , tendencyjne i zawieszone w próżni bo bez sensownie utworzonego tła do którego były by przystawalne ..

    Postawiłem wczoraj pewne tezy …jedynie MB je dostrzegł i w/g swojego pojmowania się do nich odniósł ..reszta przeszła nad nimi w milczeniu ….

    …..niechęć, czy za trudne do objęcia umysłem w swej treści , , a może tak daleko się zaszło w swą króliczą norkę że już poza tunelem w którym porusza się przed siebie nic innego nie można dostrzec …

    Odnoszę wrażenie że termin Mistyka Życia jako tytuł jest nadużyciem do tych niestety domorosłych analiz , już raczej polecił bym powrót do studiowania Nowego Testamentu , bo tam chociaż jest ukryta wiedza użyteczna /gdy odrzuci się kryjące ją śmieci /do zrozumienia , w czym nasza zbiorowa i indywidualna słabość się zawiera , co jest dla nas wsparciem w prawidłowym rozwoju i jak rozumieć naszą egzystencję i posadowienie w materii w odniesieniu do matrycy wszechświata.

    Mniej fantazji i zadufania w swe zrozumienia , a częstsze porządki w głowie w zakresie swych upodobań w czym pomaga pamięć o tym że tak na prawdę ” wiem że nic nie wiem ” i to Wiem że Nic nie Wiem ,byłoby właściwszym tytułem dla tej strony….

    Komu bije dzwon ….nam wszystkim bo jednością jesteśmy na tej planecie jako gatunek , tylko że niestety jednoczy nas nasza infantylność która ujawnia się jako zewnętrzny nasz wyraz w istnieniu na tej planecie ,na zjednoczenie braterstwem musimy jeszcze sporo poczekać gdyż ono m swe korzenie w dojrzalości dojrzałości …

    Oby ten dzwon bił nam kuranty świtu świadomości w naszych głowach , a nie zmierzchu naszego istnienia…

    Jam Jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie…

    • Maria_st pisze:

      „Odnoszę wrażenie że termin Mistyka Życia jako tytuł jest nadużyciem do tych niestety domorosłych analiz , już raczej polecił bym powrót do studiowania Nowego Testamentu , bo tam chociaż jest ukryta wiedza użyteczna /gdy odrzuci się kryjące ją śmieci /do zrozumienia , w czym nasza zbiorowa i indywidualna słabość się zawiera , co jest dla nas wsparciem w prawidłowym rozwoju i jak rozumieć naszą egzystencję i posadowienie w materii w odniesieniu do matrycy wszechświata.”

      filozof……

      „Mniej fantazji i zadufania w swe zrozumienia , a częstsze porządki w głowie w zakresie swych upodobań w czym pomaga pamięć o tym że tak na prawdę ” wiem że nic nie wiem ” i to Wiem że Nic nie Wiem ,byłoby właściwszym tytułem dla tej strony….”

      to po co w ogóle te gdybania Marku—?
      dlaczego więc niektore osoby sa bardziej wiarygodne…a inne nie?
      sam sobie zaprzeczasz…..

      „Komu bije dzwon ….nam wszystkim bo jednością jesteśmy na tej planecie jako gatunek , tylko że niestety jednoczy nas nasza infantylność która ujawnia się jako zewnętrzny nasz wyraz w istnieniu na tej planecie ,na zjednoczenie braterstwem musimy jeszcze sporo poczekać gdyż ono m swe korzenie w dojrzalości dojrzałości ”

      ciekawe dlaczego powstały dzwony na trwogę?

      „Oby ten dzwon bił nam kuranty świtu świadomości w naszych głowach , a nie zmierzchu naszego istnienia…”

      az tak boisz sie co będzie z materią?

      • marek pisze:

        Rozmawiasz Marysiu sama ze sobą ….ja to wiem , a czy Ty to wiesz tego już nie jestem pewien….

        Jam Jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie…

        • margo0307 pisze:

          „Rozmawiasz Marysiu sama ze sobą …”
          ___
          Mylisz się Marku, Marysia nie „rozmawia sama ze sobą”…, ja słucham, co mówi i odnoszę się do tego…
          A dlaczego Ty ignorujesz zadawane Tobie pytania ?
          np.
          „az tak boisz sie co będzie z materią?” ?

    • margo0307 pisze:

      „..Postawiłem wczoraj pewne tezy … reszta przeszła nad nimi w milczeniu …”
      ___
      Przyganiał kocioł garnkowi, a sam… smoli…

    • Maria_st pisze:

      tej odświętnej kolorowej radosnej i tej szarej wręcz ponurej zwanej codziennością…”

      to uczyń ją piękna, kolorową, radosną

  17. marek pisze:

    to po co w ogóle te gdybania Marku—?
    dlaczego więc niektore osoby sa bardziej wiarygodne…a inne nie?
    sam sobie zaprzeczasz…..

    piszesz Marysiu antytezę pozbawioną zrozumienia uwarunkowań ….

    ….króliki pierwsze na co nastawiaj uszy to gdzie zielona trawa …

    …hybrydy charakteryzuje stadne myślenie i stąd ich wybiórcza akceptacja ” różowych „prawd tworzonych pod publiczkę …

    …współczesna forma demokracji jest tego przykładem a zatem drogą likwidacji jakiejkolwiek możliwości ewoluowania w świadomości hybryd …

    …bez gdybających jednostek w naszej historii , dawno już by po nas surmy wybrzmiały …

    No i masz Marysiu wystarczający materiał do dokonania wiwisekcji , tylko musi Cię być stać na bezstronność a ona niestety leży wyłącznie po stronie WJ.

    Jam Jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie…

    • margo0307 pisze:

      „… No i masz Marysiu wystarczający materiał do dokonania wiwisekcji…”
      ___
      I co chciałeś udowodnić tym powyższym wpisem – wyżyny swego intelektu czy raczej… głupoty ?!

      • marek pisze:

        wyżyny swego intelektu czy raczej… głupoty ?!

        Małgosiu obniżasz loty niczym ta para z Ameryki tuż przed samym wyborem na prezydenta …więcej finezji w rozumieniu , bo obojętnie kto wygra , mutanty nadal pozostaną mutantami w swej oderwanej od obecności WJ demokracji- myślenia …

        sługa w konwersacji nieobecny przy zabawie w dorosłych ….

        Marek

        • margo0307 pisze:

          „Małgosiu obniżasz loty…”
          ___
          No i proszę… jaka znajoma nutka mi w tej Twojej odpowiedzi zabrzmiała…
          Ciekawe… skąd to znam… ?

          • marek pisze:

            nie wiem czy z wiwisekcji , ale za dołączenie emotikona czuję się

            sługą – hybrydą uniżonym

            Marek

          • margo0307 pisze:

            „… za dołączenie emotikona czuję się sługą – hybrydą uniżonym”
            ___
            Ach!, cóż za wymyślny kunszt wypowiedzi…

            W takim razie… „sługo – hybrydo uniżony” dedykuję Tobie ten oto filmik, który być może rozwieje Twe lęki odnośnie słyszanego przez Ciebie dźwięku… „dzwonu na trwogę”

            „Niepodporządkowanie walącemu się właśnie systemowi polega na… robieniu właściwych rzeczy, m.in.
            – bycie odpowiedzialnym za swoje myśli, działania i intencje…
            – robienie tego – co jest właściwe – we wszystkim co robisz…
            – myślenie humanitarnie częściej niż… ekonomicznie…
            – uświadomienie sobie swojego połączenia z innymi…
            – zrozumienie jak działa energia, bycie świadomym energii, którą budujesz w sobie – tego, co manifestujesz tą energią i jaki rodzaj energii wnosisz spowrotem do zasobu energii, w którym inni wzrastają…
            – usunięcie z pamięci błędnych ograniczających zasad wpojonych ci przez system akademicki – zamykających ciebie w szczelnych i restrykcyjnych paradygmatach…

            W przeciwnym razie… na próżno będziesz próbował otworzyć połączenie z samym sobą i ze Stwórcą, którego nazywasz Bogiem… „

          • marek pisze:

            Małgosiu
            mój Ty kochany dzwonie na trwogę zawieszony na mej szyi .

            od dziecka noszę w sobie dwa motta :

            ….wolno psu na pan Boga szczekać , tylko gryźć nie wolno ….

            i drugie wyrażające moją nieopisaną lękliwość , które zapewne spodoba się Ifrytowi …

            ..bać to ja się mogę , ale jedynie siebie …

            głuptas od urodzenia

            Maruś

          • margo0307 pisze:

            „Małgosiu mój Ty kochany dzwonie na trwogę zawieszony na mej szyi…”
            ___
            Nie chcesz obejrzeć filmiku, który poleciałam Twej uwadze ?

    • Maria_st pisze:

      „piszesz Marysiu antytezę pozbawioną zrozumienia uwarunkowań ….”

      inaczej te uwarunkowania odbieramy….

      „….króliki pierwsze na co nastawiaj uszy to gdzie zielona trawa …”

      grasz role królika?
      to smacznej trawki
      na zdrowie

      „…hybrydy charakteryzuje stadne myślenie i stąd ich wybiórcza akceptacja ” różowych „prawd tworzonych pod publiczkę …”

      i to wymyśliła także hybryda ?
      bo glosy w głowie–to tez hybrydzie i wszelkie inne doznania

      „…bez gdybających jednostek w naszej historii , dawno już by po nas surmy wybrzmiały …”
      a te jednostki to nie hybrydy ?
      pewnie to lepszy sort
      my–ten gorszy–hybrydzi
      ani za żaden sort…

      „No i masz Marysiu wystarczający materiał do dokonania wiwisekcji , tylko musi Cię być stać na bezstronność a ona niestety leży wyłącznie po stronie WJ. ‚

      to hybrydy mogą zrozumiec co to WJ ?
      niesamowite

      • marek pisze:

        Światło ” prawdy ” bijące z Twej wypowiedzi Marysiu poraziło mój umysł i sparaliżowało członki , nie mogę zebrać myśli tak owocnymi przemyśleniami mnie obdarzyłaś…

        …zapewne nigdy nie znajdę argumentów w swym ubogim warsztacie pojęć , by Ci odpowiedzieć …

        ..teraz mogę jedynie stwierdzić że dokładnie wiedziałem co spowoduje publiczne gdybanie , gdy zaczynałem gdybać ….więc godząc się z tym co przewidziałem….cały arsenał „mondrości ” kierowany pod mym adresem przesyłam pod adres …po prostu mi lotto ,

        …bo taka sobie jestem zindywidualizowana kontaktami z WJ -hybryda – chyba ….bo rymuje się też z tym co za pewnie bardziej ” mondrzy ” myślą o mnie, nie mogąc strawić tego czego piszę – gnida, .

        Cały w euforii i oszołomieniu

        marek

        • Maria_st pisze:

          Światło ” prawdy ” bijące z Twej wypowiedzi Marysiu poraziło mój umysł i sparaliżowało członki , nie mogę zebrać myśli tak owocnymi przemyśleniami mnie obdarzyłaś…”

          sparalizowało członki….lepiej jeden a dobrze🙂

          „…zapewne nigdy nie znajdę argumentów w swym ubogim warsztacie pojęć , by Ci odpowiedzieć …”
          odp tak jak ja..krotko i na temat

          „po prostu mi lotto , ”

          ten sparaliżowany członek ?
          szybko

          „Cały w euforii i oszołomieniu ”

          więc ekstaza po wszystkim….nie ma jak orgazm…

          • margo0307 pisze:

            „… Cały w euforii i oszołomieniu ”
            więc ekstaza po wszystkim…nie ma jak orgazm…”

            ___
            Mikroskopijny wybuch jądrowo-wodorowy.

          • marek pisze:

            ponieważ kiedy nie możesz komuś do tyłka dokopać aby mu głową potrząsnąć ,można spróbować śmiechem go za……ać ….

            krótko i na temat . na dodatek z uśmiechem….

            Maruś

          • marek pisze:

            Mikroskopijny wybuch jądrowo-wodorowy.

            wolę rozbijanie jąder na atomy jest więcej emocji czy młotek trafi…

            Maruś

          • margo0307 pisze:

            ” ponieważ kiedy nie możesz komuś do tyłka dokopać aby mu głową potrząsnąć ,można spróbować śmiechem go za…ać…”
            ___
            Nie musisz Maruś aż tak! tego podkreślać, i bez tego wiem, że… mówisz o sobie

        • Maria_st pisze:

          Być może to za mało🙂 za to na 100% naszym kosztem
          żyje się dobrze Watykanowi
          Oni zagarnęli więcej naszej ziemi niż sami posiadają własnej.
          Czemu naród nic z tym nie robi,nie protestuje,nie krzyczy o zaborze itp?
          Ponieważ naród śpi,co niedziele mają sesje hipnotyczne”

          Mezamir Watykan pada ale już słychać gdzieniegdzie głosy–ze sie oczyszcza i powstanie nowy kosciół Chrystusowy…..
          A wszystkie te infa podaje różnym osobom wierzącym nie zyjący ojciec Pio .
          Właśnie sie o tym dowiedziałam na stronie Livii :

          „Chwilę temu podesłał mi to przyjaciel,
          na maila, nie wiem kto to napisał…bo nie podał autora,
          ale myślę, że warto to wkleić, czy dalej podżeganie na siebie wzajemnie to dobre rozwiązanie?
          Czy w strefie ezo nie jest podobnie, zamiast zadawać pytania, pytania o prawdę, szczujemy na siebie i kręcimy jedno drugim, do tego emocje i swoje ja każdego z nas…
          Chciałem dziś u Livi napisać o tym dlaczego nic w necie nie słychać o Ojcu Pio i jego rozmowach z Nim po Jego Śmierci, ale odpisywałem na tego pingponga od Ifrycika…
          Może nie szkoda było czasu na to odpisywanie, może Ifryt zada pytanie w prawdzie, bez ujadania, bez emocji, a ja może odpowiem bez emocji i bez sarkazmu, tego nam wzajemnie życzę, byśmy spotkali się na moście prawdy. Człowieka który mi to dziś podesłał, znam tylko z internetu i z rozmów naszych nieraz bardzo długich przez telefon. Lata temu przeglądając strony różne i dziwne w necie, natrafiłem na coś co było mi znajome, że Księżyc został przesunięty tu gdzie jest ludzką ręką…Wzbudziło to we mnie zdziwienie i zakłopotanie, bo znałem to sformułowanie od Ojca Pio, z rozmów z Nim!. Zamailowałem do owego” blogera”
          i zapytałem Go wprost czy rozmawiał z Ojcem Pio!..Tak,,, potwierdził!!!
          Wśród milionów ludzi piszących w necie akurat Jego znalazłem…teraz mnie to już nie dziwi, ale wówczas był to szok dla mojego racjonalnego mózgu. Okazało się, że to właśnie On zapoczątkował ścieżkę mojego ponad dwadzieścia lat wcześniej dojścia do Ojca Pio i rozmów z Nim. To nie był zwykły zbieg okoliczności.
          Nazwę tę osobę Wiesiem tak dla wygody gdyż On cie chce ujawniać swojej tożsamości ani związków z Ojcem Pio publicznie. Ostatnio zapytałem (telefonicznie) Wiesia czy nie zechciał by napisać u siebie na stronie o rozmowach z Nim (Ojcem Pio), o tym, że to co pisze ta wiedza pochodzi od Niego i bazą tych rozważań są rozmowy z Ojcem Pio. Wiesiu powiedział, ze w żadnym przypadku tego nie uczyni bo ludzie by tego nie przyjęli i byłby w swoim środowisku tematem drwin. Powiedział, że nawet gdyby zmuszono Go do powiedzenia prawdy o tym co wie i co miało miejsce to by się nie przyznał bo te rozmowy były dla wybranych i ludzie tego nie zrozumieją i nie przyjmą tego, a z tego powodu będzie miał tylko kłopoty, ale będzie dalej pisał to co mu Ojciec mówił i na kanwie tego dopisze swoje co wie jak dotąd. Zbaraniałem,,, mówię mu jak to Ty który tyle wie, nie przyznasz się? Nie,,- spokojnie mi odpowiedział…
          Wówczas zrozumiałem, że pierwszy chcę w necie puścić parę o tym co było, co wiem, co należy pozostawić dla następnych. Takich Wiesiów są setki!!! Wiedzą , ale nie pisną nic do grobowej deski!!! Ja pisnę, dlatego piszę to tu u Livi, piszę o tym co mi przekazano i co miało miejsce.
          Piszę, że Ojciec Pio po swojej śmierci ciała w 1968 roku i za swojego życia teleportował się do
          wielu miejsc nie tylko w Polsce, ale i we Francji. Za swojego życia teleportował osoby do swojej celi w San Giowani Rotondo i tam je uczył… Za swojego życia i po swojej śmierci ciała dalej przychodził i dalej rozmawiał w Polsce i we Francji (innych krajów nie znam, ale i nie wykluczam).
          Dlaczego te osoby milczą…??!!! Były ich setki!!! Tak zwykłe jak i duchowne wraz z najwyższymi duchownymi! Dlaczego milczą? Czy powód jest tak prozaiczny jak u Wiesia?? Czy inny..
          Czy nie wiedzą, że Ojciec zdeponował im wiedzę którą mogą przekazać jeśli zechcą…dlaczego nie chcą? Zadzwoniłem do Kardynała D. aby przekazać Mu co wiedzieć powinien, przedstawiłem się Jego sekretarzowi, stał przy słuchawce… stał i wiedział, że chcę Mu przekazać coś od Ojca Pio bo powiedziałem o tym sekretarzowi! Stał i nie podjął słuchawki..
          dlaczego bał się…wiedział o rozmowach przecież, sporo wiedział, powiedziałem, że jeśli nie zechce rozmawiać to wiem co mam dalej robić, ..powiedział przez sekretarza bym czynił co mam czynić…nie chciał odpowiedzialności…, wówczas nie wiedziałem, dlaczego nie chce wiedzieć… teraz Go rozumiem, wiele wiedział,,, ta wiedza poraża, bał się jak zwykły człowiek, jak Wiesiu i każdy z nas się boi, wyśmiania, wyszydzenia, niezrozumienia..teraz Go rozumiem
          i nie oceniam, nawet współczuję Mu, może wiedział co uderzy w Kościół, może czuł to, że to nastąpi, że to idzie, oczyści do cna, za naszego życia się to stanie, ten wstrząs jakiego nie było dotąd. Może bał się, że Kościół upadnie, ale nie upadnie On się odrodzi, czy to wiedział?
          Tego nie wiem i mógłbym gdybać i gdybać. Wiem natomiast, że jest Chrystusowy, że umarł na Krzyżu i, że nic już nie musimy tylko chcieć, bo za wszystko zapłacił za nas, własną Krwią.
          Że, nie musimy już ani złotówki płacić za nasze zbawienie, wszystko spłacone. Tylko musimy chcieć, nic więcej, tyle i aż tyle.
          To przepis na wyjście z piaskownicy, prosty i jedyny. I to chciałem napisać.
          Wklejam maila od Wiesia od którego to zacząłem ten post i nie interesuje mnie końcowa konkluzja Jego autora czy jestem za czy przeciw, ale jak przestaniemy warczeć na siebie wzajemnie to dopiero się zacznie ostra jazda:

          “Powiem prywatnie, ale nie tylko. Od dziecka zajmuję się patriotyzmem Polaków i polityką. Mój dziadek brał udział w 2 wojnach światowych. Jako patriota i niezależny człowiek – uczył mnie słuchać niezależnych wiadomości i pić mleko bezpośrednio od krowy i zioła, od czasu do czasu. A był rolnikiem samodzielnym, razem z babcią. W Polsce socjalistycznej, komunistycznej – jeszcze się to udawało. Bo np. w Czechach już, nie. Co dzień słuchałem z nim radia. Mimo iż trochę Wolna Europa, czy Głos Ameryki kłamała to jednak słuchaliśmy jej co dzień. Był to polityczny rytuał od moich najmłodszych lat. Teraz mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć w kontekście historii i zdarzeń ideologiczno-partyjnych, a sam byłem w Solidarności, w komisji zakładowej, że Pan Wałęsa, Pan Rzepliński i paru innych sędziów, Pan Kijowski, Pan Lis, pewne aktorki i aktorzy i wiele innych osób pochodzenia żydowskiego (bo żydzi tak mają, wyssane z mlekiem matki, by mieszać i wprowadzać totalny chaos, gdzie się da i jak się da, a nie jest to teoria spiskowa), że to zdrajcy Polski. Mam nadzieję, że nieświadomi w swej infantylności politycznej poprawności, może nieświadomi, jednak zdrajcy. Zniszczenie Syrii i multikulti, to czyje dzieło? Wiadomo…? Partia PO i Nowoczesna, to najwięksi zdrajcy Narodu Polskiego, jakiej w historii raczej jeszcze nie było. Medialne zniszczenie Polski. Chcieli by rozbiorów. Wałęsa kiedyś powiedział, że chce, aby Polska złączyła się terytorialnie z Niemcami. No i nakazał bić pałami polskich opozycjonistów ze związków zawodowych, całkiem nie dawno. Czy on zna historie Sarmatów i Lechitów? Raczej zero wiedzy na ten temat. Prostak. Dlatego gada takie głupoty. A kiedyś mu zaufałem i popierałem tego anioła z kosmicznego buntu. Ale wtedy jeszcze byłem żółtodziobem, głupim i fanatycznym zwolennikiem populizmu i dogmatu totalnej głupoty. Powinni mu odebrać Nobla Pokojowego, ale nie zrobią tego, raczej dadzą mu drugiego za mówienie głupot. Gdyż w tej organizacji, w tle siedzą żydzi, podobni Geremkowi, Michnikowi, Miłoszowi…., czy żydowskiemu Hollywood… A gdzie Polacy? Nie ma!!! Wyklęci, pomordowani, zakneblowani medialnie. Wałęsa, ten absolutny i totalny zdrajca Polaków razem z Kijowskim i PO może sprowadzić bundeswerę niemiecką, dla spacyfikowania patriotyzmu Polskiego (jeszcze jest czas, aby wszystko odwołali i się nawrócili). Inaczej, – wiem, Niemcy wejdą do Polski. Oby nikomu nic nie zrobili. Niech Pan Macierewicz spieszy się z obroną terytorialną, to wystraszy współczesne demokratyczne SS Hitlerowskie. Unia Europejska to wymysł głównie Niemców i żydów. Chodziło im o rozbiory narodów. To wojna, podobna jak 39, lecz cybernetyczno-gospodarcza, bez czołgów na razie, a gospodarcza niewola. Polska sprzedana przez Gieremowszczyznę i Balcerowszczycnę żydowską – totalnie z włącznie ze Stocznia Gdańską i zakładami najwyższej bezpieczności Państwa. Sprzedali wszystko za grosze, a smi dosrtali do raczki miliony dolarów w walizeczkach czarnych jak naród żydowski. i Musimy się temu przeciwstawić. UE, jest modliszką Europy. Wymieszają nas z kolorowymi nacjami, których jest 92 procent na świecie, i w końcu zje. Czy tego chcemy? Oczarowali nas, a myśmy się dali zagonić na rzeź, jak baranki. Popierajmy Naszych Polskich Narodowców – to odważni młodzi ludzie a stare dusze wcielone tu specjalnie, by przeciwstawić się anielskiemu lewactwu. Ta rzeź jest dopiero przed nami. Przykre i bulwersujące. Ale Polska wyjdzie z tego cała i jeszcze będzie przewodzić wielu narodom, i tym kolorowym, w najlepszych rozwiązaniach cywilizacyjnych. Mówił o tym ks. Klimuszko i Siostra Faustyna. PIS idzie w tym najlepszym dla Polski kierunku, ale powinien połączyć się z narodowcami i prawdziwymi patriotami Polski, których nie brak. Nie wszystko wychodzi, wiadomo, jak nam w rodzinie, – kłócimy się i pycha nas unosi czasem. Ale Damy Radę, jak mówi Beata Szydło i Pan Prezydent Duda. Póki co, PIS nas broni. A potem wejdą jeszcze potężniejsze mózgi dla Polski, wysłane z Nieba, a po części z kosmosu. I oni dopiero nam zagwarantują miłość i tolerancję – dobrobyt we własnej zagrodzie ludzkiego raju. Święty Kazimierzu Królewiczu Polski – ratuj Polskę. Św. Faustyno, św. Królowo Polski Jadwigo… nie zapominajcie o nas. św. Ojcze Pio,św. Michale Archaniele, nie pozwól aniołom ateistom piekła, zawładnąć nasza wolnością Nieba. Uchrońcie Polskę od lewactwa, bo oni trują polaków, przenośni i dosłownie, przez układ egoistycznych mafijnych korporacji. Beata Szydło i Mateusz Morawiecki – to cudo dla Polski na ten czas!!! Aniołowie z Nieba! Możecie nie wierzyć. A ten artysta z Nowoczesnej, co był dyrektorem Teatru we Wrocławiu, gada głupoty jak Wałęsa. Czarny nobel. Pochodzi z rodziny katolickiej. Kiedy się zbuntował wobec Boga? No, już przed wiekami. Ale zawsze można się nawrócić. TVP-info – tak trzymać!!!”

          https://liviaflow.wordpress.com/2016/10/22/max-spiers-in-warsaw-pl-en/comment-page-1/#comment-2978

          • Loja Jolajna pisze:

            całkiem gorąca notka Mukiego na salon24…cóż za temat, jak to ludzie z wiekiem poglądy zmieniają, aż dziw bierze🙂
            pamiętam gdy parę lat temu sama swoje doświadczenia ze „swojej śmierci” na jego blogu opowiadałam, pamiętam jego reakcję itd, a teraz, no proszę, niesamowita przemiana (?)

            zastanawiające dla mnie jest ta ciemność, ja widziałam jasność i mimo, że „umarłam” po północy, gdy na Ziemi ciemność panowała. Może faktycznie Niebo i Piekło istnieje, może każdy trafia tam skąd tu przyszedł wcześniej?

          • Maria_st pisze:

            całkiem gorąca notka Mukiego na salon24…cóż za temat, jak to ludzie z wiekiem poglądy zmieniają, aż dziw bierze🙂
            pamiętam gdy parę lat temu sama swoje doświadczenia ze „swojej śmierci” na jego blogu opowiadałam, pamiętam jego reakcję itd, a teraz, no proszę, niesamowita przemiana (?)

            zastanawiające dla mnie jest ta ciemność, ja widziałam jasność i mimo, że „umarłam” po północy, gdy na Ziemi ciemność panowała. Może faktycznie Niebo i Piekło istnieje, może każdy trafia tam skąd tu przyszedł wcześniej?”

            opisalas to co widział mój Ojciec–jasność…chyba zresztą widziałas co napisałam
            Zadna przemiana…Muki opisuje swoje doswiadczenie…nie pamietam co Ty pisałaś….nie ma ani piekła ani nieba…..ale to wnioski z moich doswiadczeń

          • Loja Jolajna pisze:

            Marysiu, no szok dla mnie, że ty tu zapodałaś to info Wiesia, może powinnaś i na blogu Mukiego, ciekawe jaka by była jego reakcja.
            Oczywiście siedzę z zapartym tchem czekam na reakcję i tu obecnych nienawistników PISu, Dudy, Szydło, Morawieckiego, Macierewicza, Kaczyńskiego i przede wszystkim katolickich narodowców.

            Ciekawe z kim pójdziecie na marsz niepodległości, chociażby duchem, niekoniecznie ciałem, czy z narodowcami, czy ze zdrajcami?

          • Maria_st pisze:

            Ciekawe z kim pójdziecie na marsz niepodległości, chociażby duchem, niekoniecznie ciałem, czy z narodowcami, czy ze zdrajcami?”

            ja chodzę sama ze sobą…..chyba rozumiesz.

          • Maria_st pisze:

            „Marysiu, no szok dla mnie, że ty tu zapodałaś to info Wiesia ”

            dla mnie to zaden szok…..przeciez teraz w rządzie sa sami Polacy.

            ” (bo żydzi tak mają, wyssane z mlekiem matki, by mieszać i wprowadzać totalny chaos, gdzie się da i jak się da, a nie jest to teoria spiskowa),”

            Co do słow Wiesia to mam duzo przemyślen..niekoniecznie kompatybilnych z Jego slowami.
            nie wszystko złoto co sie świeci ……

          • margo0307 pisze:

            „… siedzę z zapartym tchem czekam na reakcję i tu obecnych nienawistników PISu, Dudy, Szydło, Morawieckiego, Macierewicza, Kaczyńskiego…”
            ___
            Lepiej weź Loja ten oddech, bo jeszcze się nam tu udusisz…

            *
            „..przeciez teraz w rządzie sa sami Polacy…”
            ___
            Taaa… sami Polacy…

            Jeśli Polacy „rządzą” Polską…, to dlaczego np. nie uczy się mitologii słowiańskiej ?
            Przecież nasza rodzima mitologia jest tak naprawdę niemal zupełnie nieznana dorosłym Polakom, a już na pewno nie znają jej nasze dzieci…
            Dlaczego pytam, skoro w tzw. „rządzie” są sami Polacy ?
            Dlaczego opowieści słowiańskie są lekceważone i prawie zupełnie pomijane w naszej bogatej historii, a np. mity greckie czy choćby skandynawskie znajdują miejsce w naszych szkolnych podręcznikach ?
            Dlaczego w durnowatej wiki-miki np. legenda o „Wandzie co nie chciała Niemca” jest zafałszowana ?, a na koniec najciekawsze napisano, że…
            cyt. ” Postać najprawdopodobniej wymyślona przez Wincentego Kadłubka..”
            Może np. ta legenda całkiem inaczej wyglądała, może wyglądała tak – jak przedstawił ją Lem Jaskiniowy na forum Zmiany na Ziemi, w temacie: „Słowiano – Aryjskie Wedy, które nie wiadomo dlaczego… już prawie stało się nieczytelne ?

            Lem Jaskiniowy, 4 lata temu m.in. pisał:

            „Wanda. To imię jest tym samym co …Banda, nota bene winne być pisane przez V.
            Słowo banda nie było kiedyś pejoratywne (tak jak Mordavec/Mołdawiec, nie oznaczało mordercy).
            Skoro juz wiemy, że nie była to jedna osoba lecz GRUPA z liderką o imieniu Vanda, to możemy się zastanawiać nad dalszą częścią tej legendy…..

            Legenda 2:
            Smok zjadł truciznę i wszedł do rzeki – to opis zdrady, po której kapłani (czyli Banda) „napiła sie wody”.
            Prawdopodobnie cała załoga Wawelu była już otruta, gdy wrzucano ją do Wisły.
            Aspekt zeńskiej liderki jest tu dość prosty – badania w Krakowie pokazywały, że Vavel (Babel) był świątynią, zaś twierdza/zamek była osobnym obiektem w miejscu dzisiejszego placu Dominikanów.
            Jeśli w to zaufać, to żeńska liderka swiątyni (bogini wcielona) jest bardzo na miejscu; w końcu to była swiątynia Ducha Serca, więc formy żeńskiej.
            Otruto ich najprawdopodobniej barankiem ofiarnym, składanym w swiątyni.

            Z drugiej strony: w Krakowie stało jeszcze do czasów rozbioru 40 kurhanów w tym conajmniej jeden podwójny (Kraka) symbolizujący Bliźnięta/Związek.
            Kurhany rozebrali Austriacy budując swoje bunkry w ich miejscach.

            Nie zabudowali jedynie kurhanów vandy, biskupskich oraz Chorągwicy, bo nie pasowały do planu obrony🙂

            Dokladne plany kopców i to co było pod nimi jest opisane w archiwach wiedeńskich. Bunkry łączą się ze sobą; ostatnie widowiskowe przejscia urządzili austriacy w tunelach na Orlej i w tunelu Piaski/Wieliczka…”

          • Maria_st pisze:

            Aspekt zeńskiej liderki jest tu dość prosty – badania w Krakowie pokazywały, że Vavel (Babel) był świątynią ”

            dlugo nic nie wiedzialam o Krakowie, takim o jakim tu piszesz.
            Chcialam sprawdzic jak ja to widze….wiec mentalnie wyobrazilam sobie Vavel i …….zobaczyłam promien biało/świetlistego światła biegnącego do ” nieba”–w przestrzen kosmiczna z Vavelu….taki sam jak z niektorych piramid np Piramidy Pani Światła z Gizy

          • margo0307 pisze:

            ” dlugo nic nie wiedzialam o Krakowie…
            zobaczyłam promien biało/świetlistego światła biegnącego do ” nieba”–w przestrzen kosmiczna z Vavelu….taki sam jak z niektorych piramid np Piramidy Pani Światła z Gizy..”

            ___
            Piękna wizja Marysieńku…

      • marek pisze:

        ,
        Nie chcesz obejrzeć filmiku, który poleciałam Twej uwadze ?

        …gdyby Małgosia więcej uwagi wpisom mym poświęcała to ,by dostrzegła w nich rozrzucone conajmniej dziewięćdziesiąt procent ” rewelacji ” które mi filmem zapodała ….

        a cóż mnie różni od narratora ….stety czy niestety…. jedynie , to że obrałem kpinę i docinek za formę oddziaływania na pokrętne myśli oraz światopoglądowe bzdety …

        troską mą jest tak jak tego pana ani z nadzieją ani bez nadziei , by słowa prawdy trafiły pod strzechy /czytaj do głów./ i przestawiły ludzkość w stan człowieczy …

        zaś motto moje świadczy o mnie samym , może też stać się … dla każdego drogą …

        jednak tytułem czy wywiadem Ciebie nie uraczę
        bom jeno cieciem -stworzeniem – niebogą ….

        Jam Jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie …

        • margo0307 pisze:

          „…motto moje świadczy o mnie samym , może też stać się … dla każdego drogą …”
          ___
          Kochany Marku, naprawdę szanuję Twoje motto, ale… z przykrością muszę stwierdzić, że… motto swoje, a Ty swoje…
          I nie jest to złośliwość z mojej strony – jak zapewne zechcesz moje słowa zinterpretować, lecz po prostu szczerość.

        • marek pisze:

          O filmie inaczej ……

          ten film oddaje w przenośni różnicę przekonań co do naszej przyszłości przedstawianych tu na tym forum w zależności czy z określonym nastawieniem , czy bez jakichkolwiek oczekiwań go oglądamy ….

          Nakłaniam do zderzenia swych odczuć przy ponownym jego obejrzeniu z obrazem jaki z niego wyniosłem .

          Tło filmu obszernie ukazuje / nasze zamurowanie w istniejącej rzeczywistości / a w zasadzie większość jego kadrów eksponuje zdeformowaną sieć powiązań społecznych tworzących współzależność ….

          …przypomina mi to pajęczynę z muchami i pająkiem w roli głównej , gdzie rola much sprowadza się do szamotania się by dać sygnał pająkowi że zdobycz jest w sieci i można ją konsumować a cała sieć / ułożenie się w globalną wioskę / służy głównie aby przekazywać pająkowi ową informację …

          Informacje dotyczące naszej wewnątrz matrycowej jedności , ukrytych w nas potencjałów nakłaniające do lekceważenia społecznych uwarunkowań , odżegnania się od mas mediów mają tak nikłą siłę wyrazu na tym tle jak dźwięk odmiennego brzęczenia kilku much w tym wielomiliardowym zbiorowisku much złapanych w sieć ….

          Jak dla mnie ten film tak naprawdę przytłacza a nie niesie otuchę …to co miało by nieść otuchę zawężą się w nim do przysłowiowego popiskiwania myszy pod miotłą …

          Ale aby nie być bezstronnym trzeba traktować że należy uważać że płyniemy puki okręt nie zatonął nawet jeżeli dziura w kadłubie świadczy o bezwzględnym tragicznym końcu owej podróży …

          Dlatego w swych analizach szukam mielizny dla tego okrętu na której osiądzie i można będzie załogę ewakuować …w realu odpowiednikiem tej mielizny widzę interwencję Stwórcy Wszystkiego co Jest zaistniałą za sprawą wejścia Ziemi w pasmo oddziaływania energii dotychczas do niej nie docierających …

          Samą ludzkość postrzegam jako zbyt zaplątaną w to co przez tysiąclecia zniewolenia za swym przyzwoleniem i współpracą z okupantem utworzyła…by była w stanie wejść w istnienie w świadomości i uwolniła się od bezsilności którą sama zaakceptowała …

          Jam Jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie

          • margo0307 pisze:

            „… ten film oddaje w przenośni różnicę przekonań co do naszej przyszłości…”
            ___
            Chyba… nie mówisz o wklejonym przez mnie filmie „Przebudzenie” ?

  18. ... pisze:

    „trzy kropeczki to nie najlepsze miejsce na takie treści, tu się wielbi Krysznę raczej.”
    Loja ja cie proszę !!!! Ja wiem że wielbicie Krysznę i nie patrzycie na to co się dzieje poza tym strasznym pożądaniem, uzależnieniem… Ja myślę że to idealne miejsce właśnie na taki post !!!

    „Tak naprawdę to polepszenie zdrowia jest tylko pozorne. Na dłuższą bowiem metę przemiany energetyczne w komórkach, cała przemiana materii przechodzi ogromne zaburzenia z powodu działań przeciwnych naturze. Zmiany w przemianie materii nie ułatwiają życia fizjologicznego, a utrata świadomości osobowej w niczym nie pomagają stronie psychicznej. Z czasem następuje zatem załamanie psychosomatyczne.”

    Ja wiem że patrzy się ogólnie na to co natura może dać, chodzi też o równowage która została w nikczemny sposób zahwiana i zdewastowana przez takie właśnie patrzenie na temat jaki podałaś ty… Zwolenniczko Kryszny !!!!😛

    • Maria_st pisze:

      „Ja wiem że wielbicie Krysznę i nie patrzycie na to co się dzieje poza tym strasznym pożądaniem, uzależnieniem… Ja myślę że to idealne miejsce właśnie na taki post !!! ‚

      sorry
      nikogo nie wielbie….wciąż poznaje Siebie
      jak nie patrzymy co na zewnątrz?
      Patrzymy–bo to odbicie nas, dlatego takie a nie inne wnioski każdy z nas postrzega, odbiera, widzi…

  19. Mezamir pisze:

    Słucha ktoś radiowej Trójki?
    Właśnie kończy się program Za a Nawet Przeciw
    Ciekawy głos pojawił się na antenie,jakaś pani wyjaśniała
    że władza PiS pochodzi z Waszyngtonu i że robi się z Polski państwo frontowe
    a z Polaków mięso armatnie,w konflikcie USA z Rosją.

    Podała też jakieś nazwisko którego należy poszukać w sieci ale zapomniałem
    Jest jakiś artykuł w którym mówi się o jakiś nowo podpisanych papierach
    na mocy których do Polski mają wkroczyć tysiące jankeskich świń
    aby zamienić nasz kraj w pole bitwy,bitwy w obronie interesów USA.

    • margo0307 pisze:

      „…pani wyjaśniała że władza PiS pochodzi z Waszyngtonu i że robi się z Polski państwo frontowe a z Polaków mięso armatnie, w konflikcie USA z Rosją”
      ___
      Mezamiku, przecież od dawna wiadomo, że… PZPR, PO, PiS, SLD, i cała reszta… poukrywana za parawanami różnistych szyldów to… jedna i ta sama klika poubierana dla niepoznaki w różne sukienki !…

    • Maria_st pisze:

      Ciekawy głos pojawił się na antenie,jakaś pani wyjaśniała
      że władza PiS pochodzi z Waszyngtonu i że robi się z Polski państwo frontowe
      a z Polaków mięso armatnie,w konflikcie USA z Rosją.”

      a pamiętasz Mezamirku jak pisałam, ze dzien po wyborach pojawił się na lotnisku samolot z USA…. ?
      ja uważam tak jak ta pani…..dlatego wpis Loji o mlodym ” mięsie armatnim” wcale mnie nie zdziwił.
      Obrona Polski—to śmiech na sali…niestety.

      „Podała też jakieś nazwisko którego należy poszukać w sieci ale zapomniałem
      Jest jakiś artykuł w którym mówi się o jakiś nowo podpisanych papierach
      na mocy których do Polski mają wkroczyć tysiące jankeskich świń
      aby zamienić nasz kraj w pole bitwy,bitwy w obronie interesów USA. ”

      hmm ciekawe więc co się zacznie zadziewać na terytorium usa..akcja-reakcja ?

      • margo0307 pisze:

        „… ciekawe więc co się zacznie zadziewać na terytorium usa..”
        ___
        Ponoć, dzisiejszej nocy… miały się odbyć jakieś aresztowania ?…

        • Maria_st pisze:

          Clintonowa to niezły numer….choc dziś niewiadomo..czy to orginał czy kopia..powielana x razy, co zauważyłam po zdjęciu Billego Clintona…….i nawet po Maxie Spirsie….
          no ale co się dziwic jeśli 12 ojców zapłodniło jedną Mamę…….
          13

          • margo0307 pisze:

            „… ale co się dziwic jeśli 12 ojców zapłodniło jedną Mamę…13”
            ___
            Ja słyszałam o.. „klanowych Matkach” ale… o „klanie ojców” to… nie słyszałam…

          • Maria_st pisze:

            Ja słyszałam o.. „klanowych Matkach” ale… o „klanie ojców” to… nie słyszałam…’

            klany matek i teraz są….jeśli maja jakis wspolny cel
            mnie tu chodzi o szczególną MATKE…..

          • margo0307 pisze:

            „… mnie tu chodzi o szczególną MATKE…”
            ___
            ???…

          • Maria_st pisze:

            „… mnie tu chodzi o szczególną MATKE…”
            ___
            ???…

            nnka o tym pisała…jak znajde…podrzucę

  20. Maria_st pisze:

    Słabi,upokorzeni,pełzający na kolanach i jeszcze bronimy swoich oprawców
    nazywając ich przeszczepy z pustyni NASZYMI korzeniami i tradycją.”

    smutna PRAWDA

    • margo0307 pisze:

      ” Słabi,upokorzeni,pełzający na kolanach…”
      *
      „smutna PRAWDA”

      ___
      Dla mnie to… wcale nie jest smutne, bo nie jest prawdą !

      • Mezamir pisze:

        Bo Ty masz swój świat margo ;D🙂
        Dawni Słowianie a dzisiejsi to ogień i woda,dwie skrajności.

        • Maria_st pisze:

          Dawni Słowianie a dzisiejsi to ogień i woda,dwie skrajności.”

          kurcze
          ognia sie boję
          H2o się boję
          hmm
          tak to jest z huhaniem sowy pokrzykiwaniem

        • margo0307 pisze:

          ” Bo Ty masz swój świat margo…”😉 🙂
          ___
          Mezamirku, to prawda🙂, ale też prawdą jest, że… każdy ma swój świat i trzyma klucz do tego świata w swoich rękach nawet… nie zdając sobie z tego sprawy…
          Tym kluczem są energie … naszych myśli, emocji i uczuć jakie w każdej milisekundzie generujemy i wysyłamy…

          • Mezamir pisze:

            Innymi słowy gdy na Ciebie plują to udajesz że deszcz pada🙂

          • margo0307 pisze:

            „… gdy na Ciebie plują to udajesz że deszcz pada” 🙂
            ___
            Mezamirku, nic nie udaję, bo… nikt na mnie nie „pluje”…🙂

          • Maria_st pisze:

            „… gdy na Ciebie plują to udajesz że deszcz pada” 🙂
            ___
            Mezamirku, nic nie udaję, bo… nikt na mnie nie „pluje”…🙂 ”

            Małgoś tyle pisania i kicha…..
            Jak ja piszę że moj świat jest taki jak ja chce–tez zaraz mi sie pokazuje—podziały…wojny, mordy i takie tam….
            Ja jestem świadoma tego że cos takiego istnieje, ale ja tego nie projektuje ale jeśli nawet dotknę tego–tzn, ze nie bez powodu.

          • Mezamir pisze:

            Mezamirku, nic nie udaję, bo… nikt na mnie nie „pluje”…🙂

            No jak nie jak tak?😀
            Sama napisałaś że dla Ciebie to nie prawda że Słowianie utracili dawną świetność
            a przecież to są fakty historyczne.
            Kiedyś byliśmy imperium przed którym drżeli obcy
            a dziś jesteśmy kołchozem,zapleczem tanie siły roboczej obcych panów.

            Masz przeróżowione okulary na nosie😀 i albo je zdejmiesz sama
            albo kiedyś ktoś Ci je zerwie siłą i wtedy możesz być w szoku
            gdy zobaczysz co się dzieje wokół.
            Bezrobocie,starzejące się społeczeństwo ,zatrute jedzenie etc etc

            „Dla mnie to… wcale nie jest smutne, bo nie jest prawdą !”

            ..i weź gadaj z taką😀

          • Maria_st pisze:

            „Kiedyś byliśmy imperium przed którym drżeli obcy
            a dziś jesteśmy kołchozem,zapleczem tanie siły roboczej obcych panów.”

            imperia powstają
            imperia upadaja
            it w kółko Macieju…..
            ale to, że jest jak JEST–odpowiedzialni sa LUDZIE

          • Mezamir pisze:

            https://zapomnianalechia.wordpress.com/2016/11/01/germania-magna-czyli-gotts-mit-uns/

            Bardzo ciekawy,sarkastyczny artykuł o Słowianach i „Germanach”

          • Mezamir pisze:

            Każdy Seba Cebulak wie, że w 966 roku Polska spadła z nieba wraz chrzcielnicą gnieźnieńską. Wcześniej był tu tylko las a po nim ganiali ludzie z łukami. Ubierali się w podarte worki, jak to pięknie pokazano w filmie „Stara baśń. Kiedy słońce było bogiem.” Film zresztą na pewno jest podkoloryzowany i przedstawia wszystko lepiej niż było w rzeczywistości. Tak naprawdę homnidy, które tu krążyły, mieszkały w ziemiankach z łajna mamuta, ogryzały surowe kości, nierzadko swojego sąsiada, wyły do księżyca, tańczyły dookoła ognisk, gdy już bardziej cywilizowane nacje nauczyły ich je rozpalać i od czasu do czasu waliły się nawzajem maczugami po skołtunionych łbach, ot tak w celach rozrywkowych. Wtedy pojawił się Mieszko, kościół, Czesi, Niemcy oraz wikingowie i stworzyli tutaj państwo w ciągu kilku tygodni, może miesięcy.
            Każdy Seba o tym wie i wydaje mu się to normalne.

            😀
            https://zapomnianalechia.wordpress.com/2016/11/05/pozdrowienia-od-turboslowian-dla-cebulactwa-z-kompleksem-nizszosci-i-mentalnoscia-parobka/

            „Kto ty jesteś? Polak Mały?

            Nie. Jestem Turbosłowianin – Wielki Lechita!

            A ty Cebulaku dalej sobie śpij

            i katopolackie baśnie słodko śnij”!

          • margo0307 pisze:

            ~ „Dla mnie to… wcale nie jest smutne… ~
            *
            „… Bezrobocie,starzejące się społeczeństwo ,zatrute jedzenie etc etc
            ..i weź gadaj z taką😀 etc etc”

            ___
            Mezamir, nie chcesz – nie gadaj.., przecież to proste.

            A teraz odpowiedz na pytanie:
            – masz wpływ na… „bezrobocie, starzejące się społeczeństwo, zatrute jedzenie etc etc” ?

          • Mezamir pisze:

            – masz wpływ na… „bezrobocie, starzejące się społeczeństwo, zatrute jedzenie etc etc” ?

            Zaraz,zaraz,czy Ty chcesz przez to powiedzieć że nie mamy na te kwestie wpływu?
            Dlaczego nie mamy?Ponieważ nie działamy
            Kto nam broni działać?W sumie nikt ale kto pójdzie walczyć samotnie?
            Wspólnota została rozbita,teraz każdy sobie rzepkę skrobie.

          • Dawid56 pisze:

            Kiedyś byliśmy imperium przed którym drżeli obcy
            a dziś jesteśmy kołchozem,zapleczem tanie siły roboczej obcych panów.

            Może byliśmy imperium tylko ….

            być może kosztem innych narodów.
            Pamiętacie może Ranów których podbił Krzywosusty.
            Toczy się też spór o tak zwane grody czerwieńskie- kto kogo i kiedy podbijał.
            https://pl.wikipedia.org/wiki/Grody_Czerwie%C5%84skie

          • Mezamir pisze:

            być może kosztem innych

            Być może to za mało🙂 za to na 100% naszym kosztem
            żyje się dobrze Watykanowi
            Oni zagarnęli więcej naszej ziemi niż sami posiadają własnej.
            Czemu naród nic z tym nie robi,nie protestuje,nie krzyczy o zaborze itp?
            Ponieważ naród śpi,co niedziele mają sesje hipnotyczne😉

  21. Maria_st pisze:

    „… i tak za-mota-ł, że… trudno nam z tego wyleźć…, bo zapomnieliśmy kim w istocie jesteśmy…
    ________________________
    sugerujesz, że jesteśmy kocimi duchami w ludzkich ciałach?
    stąd ta twoja miłość do futrzaków, a nie do ludzi?”

    a co masz do kotów?
    Loja chyba nie znasz mojego snu/nie snu z mężem kotem……ha ha ha
    mąż kot—a się okazuje że to całkiem realne w tej GRZE jak chodzenie po wodzie choc Ty myślałas ze chodzisz po lądzie…ha ha ha

  22. Loja Jolajna pisze:

    Małgosiu, mimo wszystko wolę obcować z ludźmi…wolę ludzi za towarzyszy w swoim tu życiu

    • Maria_st pisze:

      Małgosiu, mimo wszystko wolę obcować z ludźmi…wolę ludzi za towarzyszy w swoim tu życiu ”

      pewnie Małgosia obcuje z kosmitami…ha ha ha

      • margo0307 pisze:

        „… pewnie Małgosia obcuje z kosmitami…ha ha ha”
        ___
        Zgadza się Maryś…

        tyle że… ci „kosmici” to takie jakieś mało kosmiczne, a bardziej ziemskie… ha, ha, ha…
        Ale do rzeczy, właśnie przeczytałam pewien list pani Nadieżdy, która m.in. tak pisze:

        „… Pewna starsza kobieta – osoba niepełnosprawna, mieszkająca w Samarze – nie tak dawno temu (w tym – w 2016 roku), otrzymała radę od pracowników opieki socjalnej, aby pójść i jak najszybciej odebrać kartę UKE (Uniwersalna Karta Elektroniczna), ponieważ według ich zapewnienia przed nowym rokiem tę kartę można jeszcze dostać spokojnie, bez kolejki, a po nowym roku (czyli od początku 2017 roku), kiedy zaczną je masowo wydawać wszystkim i kiedy wszędzie pojawią się długie kolejki, to wtedy osoby niepełnosprawne, inwalidzi, będą mieli trudności z jej otrzymaniem.

        Kobieta (widocznie wzruszona troską władz o jej wygodę, a może ze względu na obawę przed kolejkami), długo się nie namyślając, poszła po odbiór tej karty.
        Weszła do specjalnie przystosowanego do fotografowania pokoju i usiadła na specjalnym wskazanym jej miejscu.
        Wysunął się statyw z wyposażeniem. Podniosła oczy, coś gdzieś zostało włączone.
        I… zobaczyła promień laserowy, skierowany prosto na jej czoło.

        Kiedy przyszła odebrać gotowy dokument, to zapytała, co to był za promień, skierowany na jej czoło?

        Na co odpowiedziano jej bezpośrednim tekstem:

        „Aaa, to my umieściliśmy na czole Pani znak częstotliwości radiowej o takim samym kodzie kreskowym, jaki ma Pani na swojej karcie”.

        „Jest to konieczne dla ochrony Pani pieniędzy na karcie, ponieważ jeśli ktoś tę kartę ukradnie, to nie będzie mógł bez numeru na czole nic z niej pobrać.
        Ponieważ system będzie sprawdzał zgodność kodu na karcie z takim samym kodem na czole osoby, pobierającej pieniądze…”

        I dodali …

        „Niech Pani się nie martwi, kod kreskowy nie jest widoczny okiem, jest on potrzebny tylko do urządzenia, które go odczytuje…”…”
        http://wolna-polska.pl/wiadomosci/rosji-znak-bestii-juz-nanosza-czolo-ukrywajac-tego-2016-11

        • Maria_st pisze:

          nigdy nie miałam o tym snu ani wizji…..choc od dawna sie o tym pisze….
          numeruje sie roboty

          • margo0307 pisze:

            ” nigdy nie miałam o tym snu ani wizji…..choc od dawna sie o tym pisze…”
            ___
            Ja również Maryś nigdy nie miałam z czymś podobnym styczności…
            Raz tylko miałam dziwny, niezwykle wyrazisty sen, w którym gdzieś mnie złapano…, (nie pamiętam tych szczegółów…) i wstrzyknięto jakiś zastrzyk, po którym powinnam usnąć…, po czym zaniesiono mnie do jakiegoś pokoju w podziemiach budynku i położono mnie „nieprzytomną”, ale… ja tylko taką udawałam…, ze skrępowanymi rękoma i nogami na czymś, co przypominało „stół operacyjny…”
            Trzech facetów odeszło od stołu i weszło do drugiego pomieszczenia…, a ja w tym czasie ujrzałam na wysokości jakichś 3 metrów nade mną małe okienko… i to był dla mnie sygnał!…, który odczułam w całym moim ciele…
            Zaczęłam „konstruować” moją wolą myśl, że… unoszę się w kierunku tego okienka i… rzeczywiście… na pewien moment… moje ciało tak się zmniejszyło, że krępujące mnie więzy spadły na stół, a ja uniosłam się i… wyfrunęłam przez to maleńkie okienko i uciekłam…🙂

        • Maria_st pisze:

          Małgoś latają u Ciebie w domu po pokojach motyle?
          U mnie coś ich dużo…..wiosną na strychu było ich dziesiątki że trudno było sie doliczyć….a teraz fruwaja po pokojach…

  23. Loja Jolajna pisze:

    „Zaraz,zaraz,czy Ty chcesz przez to powiedzieć że nie mamy na te kwestie wpływu?
    Dlaczego nie mamy?Ponieważ nie działamy
    Kto nam broni działać?”
    ___

    „W sumie nikt ale kto pójdzie walczyć samotnie?
    Wspólnota została rozbita,teraz każdy sobie rzepkę skrobie.”

    Mezamirku, czy to monolog czy dialog :))

    • Mezamir pisze:

      Jeśli przyjmiemy że:
      A – monolog to teza
      B – dialog to antyteza

      to czym będzie w tym wypadku synteza? :>
      Polilog wewnętrzny prowadzę ;D

  24. tomasz26 pisze:

    czy drogie panie i drodzy panowie mogą stonować swe emocje :)…czy nie zauważacie ze nakręcając się w swych uszczypliwościach dajecie paliwo energetyczne tym o,których tak się spieracie .pogoda ducha pogodą na zewnątrz.. więc życzę wam wszystkim dobrej pogody🙂

    • Mezamir pisze:

      Kto powiedział że komuś tutaj skaczą emocje?
      Ja np jestem spokojny,chłodny,można nawet powiedzieć że ospały emocjonalnie😀
      a szczypanie się na języczki jeszcze nikomu nie zaszkodziło🙂
      Sarkazm to podobno domena ludzi inteligiętnych😀

      • Maria_st pisze:

        Kto powiedział że komuś tutaj skaczą emocje?
        Ja np jestem spokojny,chłodny,można nawet powiedzieć że ospały emocjonalnie😀 ”

        ja też…..identycznie

        „a szczypanie się na języczki jeszcze nikomu nie zaszkodziło🙂
        Sarkazm to podobno domena ludzi inteligiętnych😀 ”

        dobre

        Tomasz wyluzuj…..

    • Maria_st pisze:

      więc życzę wam wszystkim dobrej pogody🙂 ”

      dziekuję
      u mnie wieczny MAJ…nieraz i pieruny dodaja wiecej życia❤

  25. Loja Jolajna pisze:

    nie ma ani piekła ani nieba…..ale to wnioski z moich doswiadczeń
    ________________
    na pewno nie ma takiego piekła czy nieba jakie nam się starano od zawsze w głowy wkładać,
    niebo i piekło to po prostu jasność i ciemność.
    wspominałam wam tu, że po moim doświadczeniu ze „śmiercią”, pewnie dla lepszego zrozumienia tego co doświadczyłam, na jakiś czas otrzymałam dar widzenia aury u ludzi mnie otaczających. Widziałam aury jasne i ciemne, widziałam jak ciemne energie doją te jasne w jedną stronę, widziałam jak jasne energie wymieniają sie wzajemnie w równowadze. Na tej podstawie, mając na uwadze wiedzę na temat tych jasnych i ciemnych nauczyłam się unikania relacji z ciemnymi osobnikami. Stąd po prostu moja decyzja o odizolowaniu się od wielu członków nawet bliskiej rodziny.
    Stąd izolacja od wielu tych „czarujących chodzących dobroci” , którzy kreowali się na moich przyjaciół.
    Dojenie energii w jedną stronę czy wzajemna zrównoważona wymiana najbardziej skuteczna w bliskości, można powiedzieć, że na odległość wyciągnięcia ręki. Wymiana na duże odległości zarówno u jasnych jak i ciemnych jest możliwa dla niewielu z nas, dla tych najbardziej „zdolnych”.

    Tam gdzie byłam po swojej „śmierci” wszyscy byli jednakowo jaśni jak ja, może dlatego po powrocie poczułam się tak bardzo nieszczęśliwa, może dlatego staram się żeby tu choć w namiastce zrobić podobnie dla siebie, swoich bliskich i dalszych jasnych…jako w Niebie tak i na Ziemi.
    Może po to było to moje doświadczenie i wszelkie jego niesamowite konsekwencje : widzenie, słyszenie itp, może po to wlaśnie…bo przecież nie na darmo było, nie mogłam przejść obok tego obojętnie.
    spodziewam się, że „jaśni” zrozumieją co napisałam,
    spodziewam się także, ze „ciemni” będą japy darli, albo przemilczą, albo obśmieją albo po prostu udadzą, że nie przeczytali

    • Maria_st pisze:

      wspominałam wam tu, że po moim doświadczeniu ze „śmiercią”, pewnie dla lepszego zrozumienia tego co doświadczyłam, na jakiś czas otrzymałam dar widzenia aury u ludzi mnie otaczających. Widziałam aury jasne i ciemne, widziałam jak ciemne energie doją te jasne w jedną stronę, widziałam jak jasne energie wymieniają sie wzajemnie w równowadze.”

      moze zle zrozumialas ten odbior?
      ja też widziałam aury, ale nie było rozróżnienia–jasne-ciemne…..u niektorych osob widziałam tzw powidoki, u innych kolory ale nie były one jaskrawe…raczej pastelowe —to przeszłośc, teraz inaczej odbieram.
      Jeśli widziałaś ze ciemna aura pochłaniała jasna…to może zastanow sie o co w tym zjawisku chodzi….wciąż wymieniamy sie energia i nie ma złej czy dobrej energii..ona jest wciaz taka sama.
      Ja często czuję gdy ktos potrzebuje sie doenergetyzować / takie kolokwialne określenie/ …po prostu nie kazdy wie jak sobie pomóc.
      Jeśli wokol Ciebie tak duzo tych ciemnych aur..to moze powinnas sie temu przyjrzec głębiej…..jasność–ciemnośc to tylko dualizm

      „Wymiana na duże odległości zarówno u jasnych jak i ciemnych jest możliwa dla niewielu z nas, dla tych najbardziej „zdolnych”.
      jest możliwa dla kazdego..lecz nie kazdy jest tego świadomy

      „Tam gdzie byłam po swojej „śmierci” wszyscy byli jednakowo jaśni jak ja”

      sa tam lustra że zauważyłaś iż jestes jasna?
      ja tylko dwarazy/ chyba/ widzialam siebie–raz jako światło a raz we śnie jako kobiete o bialo-blond wlosach / lustro we snie /
      W innych sytuacjach czulam..ale nie widzialam siebie

      „Niebo” dla mnie to STAN…taki przedsionek do MIŁOŚCI

      MIŁOŚĆ nie dzieli..swoi, obcy

      „Może po to było to moje doświadczenie i wszelkie jego niesamowite konsekwencje : widzenie, słyszenie itp, może po to wlaśnie…bo przecież nie na darmo było, nie mogłam przejść obok tego obojętnie.”

      ja to mam od dziecka i wcale nie cieszyłam sie z tego powodu….dzis uwazam to za zakłócenie.

      „spodziewam się, że „jaśni” zrozumieją co napisałam,
      spodziewam się także, ze „ciemni” będą japy darli, albo przemilczą, albo obśmieją albo po prostu udadzą, że nie przeczytali”

      Dla Światła to i tak JEDNOŚĆ….

      • margo0307 pisze:

        „… „spodziewam się, że „jaśni” zrozumieją co napisałam,
        spodziewam się także, ze „ciemni” będą japy darli, albo przemilczą, albo obśmieją albo po prostu udadzą, że nie przeczytali”…”

        ___
        I na tym koniec ?
        A czemuż to… nie „spodziewasz się” np. że będą i tacy, którzy w ogóle nie będą tego co wymyślasz czytali ?

        • Loja Jolajna pisze:

          no patrz, nie wzięłam pod uwagę, że są i tacy, którzy na tę stronę w ogóle nie zaglądają, albo i tacy, którzy zaglądają rzadziej i czytają na oślep, co się trafi, że nie wszyscy mogą sobie pozwolić na warowanie tu od rana do rana, niektórzy śpią znacznie dłużej niż ty, niektórzy muszą pracować żeby zarabiać na swoją egzystencję.

          • margo0307 pisze:

            ” no patrz, nie wzięłam pod uwagę, że są i tacy, którzy… czytają na oślep…”
            ___
            To widać, że.. nie zauważasz tego co sama robisz !

        • Loja Jolajna pisze:

          czytam wybiórczo jak każdy inteligentny człowiek
          twoje bazgrolenie nafaszerowane cytatami często pomijam i głównie z powodu troski o higienę swojego umysłu.

          • margo0307 pisze:

            ~ To widać, że.. nie zauważasz tego co sama robisz ! ~
            *
            „czytam wybiórczo…”
            ___
            Właśnie o tym mówię.
            *
            „… jak każdy inteligentny człowiek…”
            ___
            Po raz kolejny… mówisz o czymś… o czym kompletnie nie masz pojęcia!, ponieważ… „każdy inteligentny człowiek”, jeśli chce cokolwiek zrozumieć – czyta tekst bardzo uważnie…

          • Loja Jolajna pisze:

            każdy inteligentny człowiek”, jeśli chce cokolwiek zrozumieć – czyta tekst bardzo uważnie…
            ______________________
            zgadza się, ale pod warunkiem, że tekst jest wart zrozumienia, że piszący jest równie albo i bardziej inteligentny od czytającego…wtedy oczywiście, że tak.

      • margo0307 pisze:

        „… Ja często czuję gdy ktos potrzebuje sie doenergetyzować / takie kolokwialne określenie/ …po prostu nie kazdy wie jak sobie pomóc…”
        ___
        Ano właśnie i… „podkrada” w taki, czy inny sposób.. energię innym…

        A gdyby tylko zdobył się na odrobinę wysiłku… nie musiał by się… „doenergetyzowywać” czyimś kosztem…

        Maryś, pamiętasz to, co pisała Nnka nt. dróg wchodzenia w poziomy Światła” ?

    • marek pisze:

      spodziewam się, że „jaśni” zrozumieją co napisałam,
      spodziewam się także, ze „ciemni” będą japy darli, albo przemilczą

      Wiesz Lili odkąd zaczęłaś tutaj pisać czułem ,że bardzo chcesz się podzielić swoim doświadczeniem i że jesteś pod jego mocnym wpływem ….

      Teraz opisałaś to doświadczenie które spowodowało inne jak widzenie energii i wnioski jakie w oparciu o te obserwacje wysnułaś …

      Mam głęboki szacunek dla Twych przeżyć i szanuję Twe zrozumienia które w oparciu o nie wyciągnęłaś jednak Marysi również muszę przyznać rację …

      Generalnie pragnę zwrócić Ci uwagę ,że wielu tu piszących miało prywatne przeżycia z ” pogranicza ” i większość obudowała te przeżycia nowej jakości światopoglądem jednakże co jest dostrzegalne często te poszczególne światopoglądy czy wnioski są nieprzystające do wniosków jakie wyciągnęła druga osoba ….aby nie deprecjonować wartości owych przeżyć można założyć ,że one niekoniecznie są prawdami uniwersalnymi dla wszystkich a stanowią określoną wartość dla tej określonej osoby która je przeżyła …

      To jest ta moja uwaga odnośnie Twego wpisu …nikt z nas nie sprzedaje prawdy absolutnej , sprzedajemy własne starania na drodze jej odkrywania a to co udało nam się dostrzec zza zasłony fizyczności nie zawsze interpretujemy właściwie gdyż tamta przestrzeń jest nowa dla naszych uwarunkowań psychicznych i niekoniecznie to co widzieliśmy właściwie wartościujemy …

      Dziękuję Ci za ten opis prywatnych doznań i jeżeli mogę sobie pozwolić na przeniesienie jak ja bym je potraktował po kilku latach od ich przeżycia to nazwał bym je początkowym bodźcem / starterem /do poszerzania zrozumienia kim i po co jestem na tej Ziemi.

      Jam Jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie ….

  26. Loja Jolajna pisze:

    ” (bo żydzi tak mają, wyssane z mlekiem matki, by mieszać i wprowadzać totalny chaos, gdzie się da i jak się da, a nie jest to teoria spiskowa),”
    __________________
    żydzi, nie żydzi, czyż nie liczy się duch, a nie ciało, które zrodzone z tego czy tamtego, ciało, które zasiedli ten duch?
    w każdym narodzie są aniołki i diablątka.
    Wy jak widzę nie lubicie także swoich rodaków, tych których postrzegacie jako bardziej zaradnych od siebie, tych, którym się dobrze wiedzie, tych, którzy dają wam prace dzięki której możecie egzystować. Dla wielu z was to dramat założyć firmę, dać pracę sąsiadom albo pracować na rzecz przedsiębiorczego sąsiada, lepszym wyjściem jest załapanie się na decyzyjnego urzędnika, który moze takiego przedsiębiorczego skontrolować, ukarać, mieć nad lepszym od siebie chociaż kawałek władzy…ech, szkoda gadać.

    • Maria_st pisze:

      ” (bo żydzi tak mają, wyssane z mlekiem matki, by mieszać i wprowadzać totalny chaos, gdzie się da i jak się da, a nie jest to teoria spiskowa),”

      to napisał Wiesiu…przeciez sama napisałaś –SZOK
      czy ja dziele?
      moje podejsćie do żydów i nieżydów—-opisywałam nieraz….ja lubie każdego czlowieka–nawet jeśli nie jest zaradny i daje się łupić…nie lubie postepowania niezgodnego z ludzkim sumieniem

      „Wy jak widzę nie lubicie także swoich rodaków, tych których postrzegacie jako bardziej zaradnych od siebie, tych, którym się dobrze wiedzie, tych, którzy dają wam prace dzięki której możecie egzystować. Dla wielu z was to dramat założyć firmę, dać pracę sąsiadom albo pracować na rzecz przedsiębiorczego sąsiada, lepszym wyjściem jest załapanie się na decyzyjnego urzędnika, który moze takiego przedsiębiorczego skontrolować, ukarać, mieć nad lepszym od siebie chociaż kawałek władzy…ech, szkoda gadać.”

      czepiasz się Mukiego ale sama zauwaz co piszesz…..
      więcej radości….a nie gorzkich żalów….

      • Loja Jolajna pisze:

        nie lubie postepowania niezgodnego z ludzkim sumieniem
        _________________
        a kto to sumienie wymyślił w takiej postaci, na czyj to tak naprawdę użytek?
        czy nie widzisz, że najgłośniej o sumieniu i etyce drą japy ci, którzy na sumienie i etykę srają?

        • Maria_st pisze:

          „czy nie widzisz, że najgłośniej o sumieniu i etyce drą japy ci, którzy na sumienie i etykę srają?
          Odpowiedz

          NIE

      • Loja Jolajna pisze:

        czepiasz się Mukiego ale sama zauwaz co piszesz…..
        więcej radości….a nie gorzkich żalów….
        _____________________
        czepiam się bo mam podstawy
        już tu chyba kiedyś wspominałam, że w czasie gdy dość intensywnie odwiedzałam jego blog
        zauważyłam po odświeżeniu nowy komentarz. Był podpisany przez jednego, ale jak ulał pasował w treści i stylu do drugiego. Żałuję że nie udokumentowałam, bo po ponownym odświeżeniu zniknął by zaraz pokazać się już z dobrze dopasowanym do autora podpisem.
        Nie zdradzając tego co widziałam postanowiłam pogawędzić na priwa z jednym z nich, po dość długich i licznych dyskusjach doszłam do wniosku, że to jedna i ta sama osoba. Osoba podała mi swoje dane łącznie z nr telefonu. Po wrzuceniu ich w google pokazały się infa, ze ktoś z tymi samymi danymi łacznie z tym samym tel poszukiwał pare lat wcześniej już dobrze nie pamiętam teraz czy przez CK czy inna instytucje członków rodziny gdzieś z terenów byłego ZSRR, rodziny o typowo żydowskich danych.
        W rozmowie także padało czy Muki nie za bardzo najeżdża na zydów i podobne zwiadowcze tematy. Pamiętam także to że mój rozmówca tłumaczył mi, ze za pisanie bloga na salon24 nie ma aż takiej dużej kasy gdy ja zarzucałam swoją pewność, ze zwyczajnie pisze dla pieniędzy, a wiedza w duzej części kombinowana z nie swoich źródeł, co w pewnym momencie udowodnił człowiek o nicku Robwier, który odnalazł w swojej bibliotece tekst jakiegoś autora, tekst, który Muki przepisał jako swoja autorską rewelacyjną notkę.
        Była burza w związku z tym, ale szybko ucichła, bo Robwier dostał bana.
        Nie wszystko złoto co się świeci, nie można ufać każdemu ani w realu, ani tym bardziej w necie gdzie multum manipulantów żerujących na naiwności ludzkiej. Straszenie, kradzenie czasu, absorbowanie bzdurami, a przede wszystkim odciąganie od tematów istotnych to główne przewiny takich ciemnych mocy.

        • Maria_st pisze:

          Loja Muki sporo pisał o tym czego i ja doświadczylam a o czym nikt wczesniej nie pisal.
          Mam wiele wpomniej tego o czym pisze…choc wiem również jak one powstaja.
          To ,ze ktoś pisze podobnie a nawet tak samo–też mnie nie dziwi—spotkalam sie z tym wielkokrotnie…
          Zauważyłam też ze mozemy doswiadczyc czegos identycznego lecz wnioski niekoniecznie wyciagac takie same

          • Loja Jolajna pisze:

            Marysiu droga, Mukiemu został dowiedziony plagiat kompletny, słowo w słowo, litera w literę.
            Po prostu nie pomyślał, że jakieś stare wydania jakichs czyichś teorii mogły się zachować nie tylko w jego bibliotece, ze znajdzie się na jego blogu pasjonat tych teorii, który od razu skojarzy, odszuka, sprawdzi i jeszcze będzie miał odwagę mistrza skompromitować.

          • Maria_st pisze:

            „Marysiu droga, Mukiemu został dowiedziony plagiat kompletny, słowo w słowo, litera w literę.
            Po prostu nie pomyślał, że jakieś stare wydania jakichs czyichś teorii mogły się zachować nie tylko w jego bibliotece, ze znajdzie się na jego blogu pasjonat tych teorii, który od razu skojarzy, odszuka, sprawdzi i jeszcze będzie miał odwagę mistrza skompromitować.”

            NIC nie zostało udowodnione…..
            To oszczerstwa

  27. Loja Jolajna pisze:

    Jeśli Polacy „rządzą” Polską…, to dlaczego np. nie uczy się mitologii słowiańskiej ?
    Przecież nasza rodzima mitologia jest tak naprawdę niemal zupełnie nieznana dorosłym Polakom, a już na pewno nie znają jej nasze dzieci…
    Dlaczego pytam, skoro w tzw. „rządzie” są sami Polacy ?
    ____________________
    a dlaczego ty uważasz, że obecny rząd powinien w pierwszym miejscu zająć się prostowaniem odległej naszej słowiańskiej historii, a nie tej bardziej współczesnej z czasów, które pamiętamy, której byliśmy świadkami, historii którą sami budowaliśmy, na którą wywieraliśmy wpływ poprzez swoje decyzje, czyny itp?
    powinno się najpierw rozliczyć i ocenić żyjących komunistów i jego aparatu ucisku, bo to, że w polskich rządach tak mało Polaków to właśnie wina żydokomuny i i gorszego sortu polaków (specjalnie z małej litery) lizodupów za paciorki, zdrajcow narodu polskiego

    • margo0307 pisze:

      „a dlaczego ty uważasz, że obecny rząd powinien w pierwszym miejscu zająć się prostowaniem odległej naszej słowiańskiej historii…”
      ___
      Może na początek powtórzę to, o co wielokrotnie ciebie Loja prosiłam:
      jeśli już coś czytasz to przynajmniej… staraj się z-rozumieć to, co czytasz!
      W przeciwnym razie… dyskusja z tobą – prowadzi na manowce…, a ja lubię prostotę i proste drogi!

      • Loja Jolajna pisze:

        a ja lubię prostotę i proste drogi!
        ___________
        podobnie jak Muki i wielu jemu podobnych lanserów netowych zawzięcie pracujących na sławę tej czy innej swojej osobowości

        • margo0307 pisze:

          ~ lubię prostotę i proste drogi! ~
          *
          „podobnie jak Muki i wielu jemu podobnych lanserów…
          Mukiemu został dowiedziony plagiat kompletny…”
          *
          ” NIC nie zostało udowodnione… To oszczerstwa”

          ___
          Myślisz Loja, że… każdy jest tak obłudny, ograniczony i nie przebiera w środkach – jak ty ?!
          Te twoje… zakłamane i obłudne… „udowodnienia” świadczą jedynie o tobie i twoim pokrętnym sposobie myślenia i oceniania tego, co mówią inni, bo… nie rozumiejąc tego ani w ząb – wszystko dostosowujesz do swojego obłudnego sposobu postępowania i z poziomu tej żałosnej perspektywy – oceniasz prawdomówność innych…
          „Czepiasz się ludzi”… tylko dlatego, że prezentują odmienny od twojego pogląd…, a jednocześnie… twierdzisz, że… „wolisz towarzystwo ludzi”
          Przyznam szczerze, że… jeśli miałabym do wyboru towarzystwo twoje – lub dzikiego zwierzaka, to na 100% wybrałam zwierzaka, po nim przynajmniej wiadomo… czego można się spodziewać!

          • Loja Jolajna pisze:

            Przyznam szczerze, że… jeśli miałabym do wyboru towarzystwo twoje – lub dzikiego zwierzaka, to na 100% wybrałam zwierzaka, po nim przynajmniej wiadomo… czego można się spodziewać!
            ___________________
            tralalala, kociarą zostałaś zanim mnie tu poznałaś

          • margo0307 pisze:

            „… kociarą zostałaś zanim mnie tu poznałaś”
            ___
            Skoro nadal nie rozumiesz, to wyłożę mą myśl bardziej dla ciebie zrozumiale na przykładzie pająków, ponieważ… wyjątkowo nie lubię ich towarzystwa…, a więc…
            jeśli miałabym do wyboru towarzystwo twoje – lub pająków, to na 100% wybrałabym… pająki!
            I wsio paniatno !

  28. Loja Jolajna pisze:

    Skoro nadal nie rozumiesz, to wyłożę mą myśl bardziej dla ciebie zrozumiale na przykładzie pająków, ponieważ… wyjątkowo nie lubię ich towarzystwa…, a więc…
    _______________
    a więc może uczciwiej byłoby się przyznać dlaczego tą kociarą zostałaś
    czyje to towarzystwo tak cię zawiodło, że wybrałaś koty?
    a może po prostu z braku u swego boku wymarzonego towarzysza/y.

    • margo0307 pisze:

      „…a może po prostu z braku u swego boku wymarzonego towarzysza/y.”
      ___
      No nie!…
      Wprost nie mogę się nadziwić… jak pokrętnymi ścieżkami przebiega twoje myślenie…

    • Maria_st pisze:

      czyje to towarzystwo tak cię zawiodło, że wybrałaś koty?

      mnie wybrały koty ha ha ha

      • margo0307 pisze:

        „mnie wybrały koty ha ha ha”
        ___
        To podobnie Maryś jak moje…, przyszły do mnie i zostały… 🙂
        Wśród nich był jeden, którego.. zabrałam śmierci z przed nosa kiedy zamarzał w śniegu…, a później żył sobie ze mną 20 lat i 2 miesiące.. aż ze starości odszedł…
        2 lata temu, również moją kotkę zabrałam śmierci spod kosy, przeszła dwie operacje i teraz… w piękny sposób okazuje mi swą wdzięczność…

  29. Maria_st pisze:

    To podobnie Maryś jak moje…, przyszły do mnie i zostały… 🙂
    Wśród nich był jeden, którego.. zabrałam śmierci z przed nosa kiedy zamarzał w śniegu…, a później żył sobie ze mną 20 lat i 2 miesiące.. aż ze starości odszedł…
    2 lata temu, również moją kotkę zabrałam śmierci spod kosy, przeszła dwie operacje i teraz… w piękny sposób okazuje mi swą wdzięczność…”

    JESTEŚ WSPANIAŁA Małgosiu❤

  30. margo0307 pisze:

    JESTEŚ WSPANIAŁA Maryś🙂❤

  31. Maria_st pisze:

    Dziękuje❤

      • marek pisze:

        albo nie rozumiem kobiet , albo kobiety są tak samo lub jeszcze bardziej okrutne niż mężczyźni ….i nieopanowane w emocjach …

        ..powiem tak , nie taka Lili straszna jak ją malujesz Małgosiu i nie taka Ty jesteś piękna gdy przyjrzy się z bliska Twej ego osobowości ….

        nienawiść to trucizna dobrze wiesz z teorii ,….. drugi człowiek to własne odbicie również wiesz z teorii , a w praktyce tymi atakami sama siebie przegrywasz ….

        z serca Ci życzę oby zaistniała zależność że – nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ….

        Jam Jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie ….

        • margo0307 pisze:

          „…nienawiść to trucizna…”
          ___
          Święte słowa, i… dobrze by było… gdybyś Ty o nich również pamiętał, ponieważ – jak dotychczas… nie było i nie ma we mnie ani krzty nienawiści w stosunku do kogokolwiek.
          *
          „…nie taka Lili straszna jak ją malujesz Małgosiu i nie taka Ty jesteś piękna gdy przyjrzy się z bliska Twej ego…”
          ___
          Wg. mnie – nikt nikogo nie maluje – każdy sam siebie maluje… i pokazuje co namalował…
          Rozumiem, że… poczułeś się z jakiegoś powodu urażony ?!, zapytaj więc siebie w duchu – co też tak mocno Ciebie uraziło, że aż… musiałeś ocenić „piękno” lub brzydotę mojej ego-osobowości na podstawie moich wypowiedzi w stosunku do Toji…
          Po Zdrówka Marku.

          • marek pisze:

            a tu już Małgosiu naprawdę mnie załamujesz …

            Ty naprawdę mieszkasz w mym sercu , więc jeżeli przyjmiesz to za prawdę to zobacz jak bardzo jesteś rozdrażniona , a przez to zacietrzewiona …

            …więcej w tym temacie nie odpiszę , więc się nie staraj i nie czuj przegrana , bo potknięcie to nie przegrana…
            posyłam całusy…

            Jam Jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie ….

        • margo0307 pisze:

          „… drugi człowiek to własne odbicie również wiesz z teorii…”
          ___
          Mylisz się Marku w dwóch punktach tego powyższego twierdzenia:

          1. drugi człowiek to lustro… ukazujące nam nasze – najczęściej nie świadome… problemy, które mamy możliwość sobie uświadomić i nad którymi powinniśmy popracować…
          W moim przypadku, reakcja jest całkowicie świadoma.
          2. Nie wiem tego z „teorii” – lecz z własnej praktyki…

          Wbrew temu, co myślisz – moja rozmowa z Loją… nie ma na celu upiększania siebie, aby podbudowywać własną wartość… i jak myślę… po tylu latach dzielenia się na forum Mistyki swoimi przemyśleniami… dałam się poznać z tego, że… „atakowanie” kogokolwiek – nie jest w moim stylu…
          Ale… jeśli ktoś… wprost nagminnie atakuje mnie – nie zamierzam biernie się temu przyglądać i milcząco akceptować taki stan rzeczy, bo tak jak we wszystkim – tak i tu istnieją pewne granice mojej cierpliwości… i zapewniam Ciebie, że… nie ma nic wspólnego ze stanem moich emocji „ani rozdrażnienie, ani tym bardziej zacietrzewienie”…😉
          I jeśli Tobie… ma to w czymś pomóc, to… oki.
          Możesz… ” przyglądając mi się z bliska” stworzyć – jeśli potrafisz – portret psychoanalityczny mojej „ego-osobowości”, opisać cechy mojego charakteru, może nawet… mój życiorys i… o ile to możliwe – łącznie z obecną moją sytuacją środowiskową, drogą duchową wszystkich wcieleń w tej i innej przestrzeni i czasie…

          Chętnie poczytam na swój temat.., może być to bardzo interesujące i zmienić świat na lepszy wg. Twojej metody i misji…
          Mnie jakoś ani naprawianie świata, ani naprawianie ludzi… nie interesuje!
          Są od tego Wyższe Duchowe Siły i wolę IM zaufać…

          • Maria_st pisze:

            „Mnie jakoś ani naprawianie świata, ani naprawianie ludzi… nie interesuje! |

            mnie takze …..popieram

        • Maria_st pisze:

          albo nie rozumiem kobiet , albo kobiety są tak samo lub jeszcze bardziej okrutne niż mężczyźni ….i nieopanowane w emocjach …”

          jakie emocje Marku ?
          tak to odbierasz?
          to podpowiem–przyjrzyj sie SOBIE

          „..powiem tak , nie taka Lili straszna jak ją malujesz Małgosiu i nie taka Ty jesteś piękna gdy przyjrzy się z bliska Twej ego osobowości ….”

          mylisz się
          dlaczego ?

          „nienawiść to trucizna dobrze wiesz z teorii ,….. drugi człowiek to własne odbicie również wiesz z teorii , a w praktyce tymi atakami sama siebie przegrywasz ….”

          jaka nienawiść?
          jakie ataki ?
          oj Marku zegarku
          tik
          tak
          tik
          tak

          • marek pisze:

            IN FAN TY LN OŚĆ, ….. len jest szorstki z natury , a koszula bliższa ciału ….

          • marek pisze:

            Marysiu

            jeszcze Wam tu ” Jestem ” brakuje i dopiero w trójkę odstawiłybyście nad Lili perfekcyjne i kompletne inkwizycyjne egzorcyzmy ” ezo ekwilibrystykę ” czyli zwykłe dziobanie kurki z poza stada….przez kurki jednakowo gdaczące …

            a to co poniżej można by już było z mej strony pozostawić bez komentarza

            JESTEŚ WSPANIAŁA Małgosiu❤

            JESTEŚ WSPANIAŁA Maryś🙂❤

            gdyby nie konieczność zwrócenia uwagi , pragnącym takie wzajemne traktowanie się naśladować , na to , że zawarta w tych twierdzeniach bezkrytyczna dawka akceptacji utwierdza odbiorcę tej pochwały w braku konieczności dokonywania samooceny z dozą zdrowego rozsądku w tle …

            edukacja maluchów w wieku przedszkolnym …nie gań tylko zachęcaj i chwal jest dobra dla nich lecz nie dla dorosłych ..chyba że to pomocna dłoń , ale MŻ to przecież nie pole bitwy ….

            No ale aby klimat tych wypowiedzi został zachowany piszę :

            Obie Marysiu i Małgosiu JESTEŚCIE WSPANIAŁE ,

            tylko nie przybierajcie sobie tego tak mocno do głowy , bo zaraz za Wami ja też JESTEM WSPANIAŁY .tylko z tą różnicą która nie zezwala bym stanął wraz z Wami w szeregu do tych pochwał , gdyż ja wiem dlaczego i sam o sobie to piszę ….

            …ano z tej przyczyny ,że również chcę się załapać na rolę wyroczni delfickiej i nauczać , nauczać a nie kucać …

            i to by było chyba wszystko w tej materii , czas na

            amen

          • margo0307 pisze:

            „… nad Lili perfekcyjne i kompletne inkwizycyjne egzorcyzmy ” ezo ekwilibrystykę ”…”
            ___
            Możesz Marek powiedzieć, ale tak szczerze !:
            – Jakie konkretnie moje wypowiedzi nazywasz… „inkwizycyjnymi egzorcyzmami” czy „ezo ekwilibrystyką” ?
            * * *
            „… nauczać , nauczać…”
            ___
            To już wiem nie od dzisiaj, że przyjąłeś kochany Marku misję… nauczania , nauczania…, dlatego powiedziałam wcześniej – ja nie mam parcia na szkło i nie czuję potrzeby by nauczać kogokolwiek…

  32. Maria_st pisze:

    „jeszcze Wam tu ” Jestem ” brakuje i dopiero w trójkę odstawiłybyście nad Lili perfekcyjne i kompletne inkwizycyjne egzorcyzmy ” ezo ekwilibrystykę ” czyli zwykłe dziobanie kurki z poza stada….przez kurki jednakowo gdaczące …”

    egzorcyzmy ?
    nie wiem–śmiać sie czy płakać

    „gdyby nie konieczność zwrócenia uwagi , pragnącym takie wzajemne traktowanie się naśladować , na to , że zawarta w tych twierdzeniach bezkrytyczna dawka akceptacji utwierdza odbiorcę tej pochwały w braku konieczności dokonywania samooceny z dozą zdrowego rozsądku w tle ”

    aż tak Cie to razi w oczy ?
    ja tylko napisałam to co poczułam po wpisie Małgosi…. chyba mogę–Marku, pozwolisz wyrazić mi to co czuje?

    „edukacja maluchów w wieku przedszkolnym …nie gań tylko zachęcaj i chwal jest dobra dla nich lecz nie dla dorosłych ..chyba że to pomocna dłoń , ale MŻ to przecież nie pole bitwy ….”

    oj Marku gdzie Ty błądzisz myślami

    „…ano z tej przyczyny ,że również chcę się załapać na rolę wyroczni delfickiej i nauczać , nauczać a nie kucać …”

    nauczać?
    każdy SAM dla SIEBIE jest NAUCZYCIELEM–nie zauważyłęś tego
    nie jesteś świadomy Siebie?

    • marek pisze:

      nie zauważyłęś tego
      nie jesteś świadomy Siebie?

      umiem perfekcyjnie czytać siebie samego ,ale dla swego szczęścia czy nieszczęścia również o wiele lepiej bliźnich niż oni siebie sami…..stąd ten nieustający zgrzyt między mną a , nami , wami …bo nie pod publiczkę wybrzmiewa głos sumienia, względnie szczera ocena bez odmałpich grzecznościowych andronów …

      • Maria_st pisze:

        umiem perfekcyjnie czytać siebie samego ,ale dla swego szczęścia czy nieszczęścia również o wiele lepiej bliźnich niż oni siebie sami…..stąd ten nieustający zgrzyt między mną a , nami , wami …bo nie pod publiczkę wybrzmiewa głos sumienia, względnie szczera ocena bez odmałpich grzecznościowych andronów …”

        śmiem wątpić:
        „umiem perfekcyjnie czytać siebie samego ”

        Na podstawie tego co dalej piszesz……
        ale Ok
        Myśl jak chcesz, to Twoje myśli nie moje

    • marek pisze:

      „inkwizycyjnymi egzorcyzmami” czy „ezo ekwilibrystyką” ?

      rozbudowaną do absurdalnych rozmiarów argumentację często zahaczającą w czerpaniu argumentów o poziom Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków , a wszystko za zasłoną dostrzegania motywacji spełnienia się w wartościowaniu …moje , mojsze , i najmojsze ….

      ja w sobie znak tą motywację i wiem z czego to bierze początek , stąd nie odżegnuję od tego że posiadam wzorzec do naśladowania , choć czynię to naśladowanie świadomie z przekoszeniem na drwinę …

      prawa prawa i prawa wokół ….i mamy wielkie g…o z nich , bo wciąż i w zamkniętym procesie recyklingu się obracamy

      ja wrzeszczę obudźcie się matoły …panie mówią prosimy, obudźcie się lecz to wasza wola …..oto różnica miedzy ezo a śmezo …mnie ciągnie czasem do szkła rozumianego jako kieliszek , a czy te same pragnienia są po drugiej stronie w temacie parcia na szkło ekranu …

      taki sobie dialog na kraju drogi , między ezo i śmezo teorii wyznawcami ,a walec jedzie powoli…

      • margo0307 pisze:

        Sory winetu, kochany Marku, nie bardzo rozumiem co wspólnego z… „„inkwizycyjnymi egzorcyzmami” czy „ezo ekwilibrystyką” ma… „Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków” ?

        „…mnie ciągnie czasem do szkła rozumianego jako kieliszek ..”
        ___
        Ależ masz ciągotki…
        Lecz jak to pogodzić z „nauczaniem” bliźnich ?!

        • marek pisze:

          nauczyciel nie zajmuje się pierdołami , czasem podnosi głowę i mówi posprzątajcie …sobie w głowach i tyle jego nauczania …

          nauczyciel to rodzaj męski na tej planecie , jego żeński odpowiednik przedstawia poniższy teledysk …

          no i gitara , byle do przodu a może w głowach coś zostanie powiedział Marek do Marusia

          ..https://www.youtube.com/watch?v=I2HhSRBcFQY

          • margo0307 pisze:

            „…nauczyciel to rodzaj męski na tej planecie…”
            ___
            Czyżbym… usłyszała nutkę szowinizmu ?
            Oj nieładnie, nieładnie…

  33. Maria_st pisze:

    Amen (z hebr. אמן amen – „niech się stanie”, „wierność”, od rdzenia amint – był mocny) – judaistyczna i chrześcijańska uroczysta formuła kończąca i zarazem potwierdzająca modlitwę lub hymn, także w tekstach biblijnych. Słowo „amen” jest także używane jako zwrot w rodzaju „niech tak będzie”.

    uklepane formułki
    codziennie mówione przez miliony i co ?
    o co się modlą?
    czy te uklepane/ podpisane –amen…są wysluchane ?
    po co ta pieczęć ?

    • marek pisze:

      po co ta pieczęć ?

      dla jaj aby nie było tak jak z ambony ….moje Wy poważne Kochane Matrony….nie czytać Metatrony …

  34. Mezamir pisze:

    Amen (z hebr. אמן amen

    Amen – z sanskrytu A-Om ,w greckim A(lfa) i Om(ega)

  35. mały budda pisze:

    Om= Alfa i Omega.
    Alfa i Omega= Om.

    • marek pisze:

      Alfa i Omega= Om.

      A ja jestem Ba r OM ON i już poszło w z tematem w krzaki , jak to zwykle robią ludzkie dzieciaki…

      …a później się słownie po głowach okładają …chodziłem do skoły ,jestem ucony tylko zapominaj dodać że nie wyuczony …muki-kuki

      apiać amen

      • margo0307 pisze:

        „… i już poszło w z tematem w krzaki …”
        ___
        Ach…, jakże Ci współczuję…

        • marek pisze:

          Ach…, jakże Ci współczuję…

          dziękuję Małgosiu z troskę lecz czuję się dobrze , a film to tak ten sam Przebudzenie tylko chyba jedynie lektora …

      • margo0307 pisze:

        „…a później się słownie po głowach okładają …”
        ___
        Tak to już jest z dzieciakami…

        Dobrze chociaż, że… jedynie „słownie” i że… nie potrafią rzucać w przeciwnika ideologiczno-światopoglądowego np. kulami energii, bo… to! dopiero byłby miszung…

        • marek pisze:

          śmiało się dziecko bez przerwy śmiało , bo jeszcze mało widziało….

          lata temu Małgosiu lepiłem sobie w dłoniach takie świecące kule energii które kolorami tęczy wibrowały , ale rzuciłem tą umiejętność w krzaki , myśląc czy ja czarodziej jaki…

          pomóc dłonią po dziś dzień potrafię , szkodzić nie chcę – nie od tego są ….

  36. mały budda pisze:

    Panie Marku widzę, że Pan jesteś ignorant w sprawie wibracji Om.
    Doskonale znam wibracje Om, gdyż w sobie rozpoznałem tą wibracje i przez to wiem, że to początek i koniec.

    • marek pisze:

      gdzież bym śmiał Mały Buddo nie przyjąć Twej uwagi do serca – przyjęta ,lecz mam i własną radość z tego spotkania …wyrwałem Cię choć na chwilę z medytacji …

      amen

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s