Compression breaktrough- kompresja przełomu

Myślę że warto zapoznać się z tymi dwoma filmami n/t kompresji przełomu – Wydarzenia.Czy mogłoby być owo Wydarzenie widać na obu filmach.Byłoby to wydarzenie bez precedensu.

Faktem jest jednak że w pewien sposób w roku 2016/2017 doszliśmy do pewnego przełomu i sytuacji wyjątkowej.

Od pewnego czasu czujemy że jako Ziemianie doszliśmy, do pewnej granicy, albo do pewnych granic.

Jedną z tych granic jest granica -zagrożenie niekontrolowanym rozwojem sztucznej inteligencji.Zacierają się też powoli granice między światem realnym, a wirtualnym.

Padają wszelkie autorytety- w tej chwili nie ma już żadnej żyjącej istoty na Ziemi, która byłaby autorytetem dla wszystkich Ziemian( może poza Dalaj Lamą). Wszystkie religie i głoszone przez nich prawdy tracą jakichkolwiek sens.

W każdej chwili może wybuchnąć również wojna nueklearna albo wybuchnąć superwulkan Yellowstone czy w okolicy Sycylii- te zagrożenia są bardzo duże.

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Matrix, Transformacja 2012, UFO cywilizacje pozaziemskie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

96 odpowiedzi na „Compression breaktrough- kompresja przełomu

  1. Dawid56 pisze:

    W wykładzie z 27.10.2016 Pan Tadeusz Owsianko twierdzi ,ze jesteśmy już „po przełomie”. Ja niestety tego absolutnie nie czuję , przynajmniej do wyborów w USA i do rozwiązania sprawy Syrii.

    • margo0307 pisze:

      „… Zacierają się też powoli granice między światem realnym, a wirtualnym…”
      ___
      Bardzo – jak dla mnie – celne spostrzeżenie Dawidzie…

      Ciekawe co będzie… jak te „granice pomiędzy realnym, a wirtualnym światem” przyspieszą i zaczną szybciej się zacierać ?!…

      Ciekawy filmik obejrzałam, z którego pochodzi poniższy cytat:

      „Różnica w myśli może zmienić cały świat…”

    • margo0307 pisze:

      „..Od pewnego czasu czujemy że jako Ziemianie doszliśmy, do pewnej granicy, albo do pewnych granic…”
      ___
      A może… Dawidzie istnieją różne „granice” ?, np. granice poznania.., albo granice poszerzania swego z-rumienia świata, w którym egzystujemy ?
      Może to, co wydawało się „fantastyką”…, a o czym mówili naukowcy na początku XXw, obecnie zaczyna być rozumiane przez coraz większą liczbę ludzi…, niekoniecznie związanych z nauką – w potocznym tego słowa znaczeniu ?

    • margo0307 pisze:

      „… Owsianko twierdzi ,ze jesteśmy już „po przełomie”.
      Ja niestety tego absolutnie nie czuję…”

      ___
      Ze mną jest podobnie jak z Tobą Dawidzie, tyle że… nieustannie towarzyszy mi myśl:
      Jeśli w coś wierzysz, to… masz rację.
      Jeśli w coś nie wierzysz, to… też masz rację…

      • marek pisze:

        Po przełomie to jest najwyżej sam Owsianko gdy się patrzy na stan jego twórczości z pod znaku pomrocznej światłości ….

        natomiast w temacie :

        Jeśli w coś wierzysz, to… masz rację.
        Jeśli w coś nie wierzysz, to… też masz rację…

        … bardziej niż tym wyznaniem Małgosiu nigdy mnie nie ubawiłaś , tym bardziej ,że potwierdzasz je codziennie niezłomnością wiary w głoszone doktryny …toż to motto jest zapewne fundamentem siły wszelkich ortodoksów zaczynając od chrześcijańskich a na ISIS kończąc…

        …faktycznie różowa przyszłość przed nami ……

        Jam Jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie

      • Dawid56 pisze:

        Jeśli w coś wierzysz, to… masz rację.
        Jeśli w coś nie wierzysz, to… też masz rację…

        Rozszerzając Twoją myśl Małgosiu:
        Jesli nie wierzysz w reinkarnację to masz rację
        Jeśli wierzysz w reinkarnację też masz rację

        Jeśli wierzysz w Boga masz rację
        Jeśli nie wierzysz w Boga też masz rację

        A Miłość jest wieczna jak trawa i nie trzeba w nią wierzyć – ona po prostu jest !

        • Mezamir pisze:

          „Problem” polega na tym ze w chwili śmierci
          wszystkie nasze racje tracą znaczenie
          Racje to domena intelektu/siedziby Ego, a on ginie wraz ze śmiercią.

  2. Maria_st pisze:

    Jeśli w coś wierzysz, to… masz rację.
    Jeśli w coś nie wierzysz, to… też masz rację…”

    wolę mieć zaufanie do swojej pewności niz wiary.
    Wmówiono nam, że wiara góry przenosi…więc dlaczego ludzie oczekują kary za swoje działania….dlaczego nie używaja wiary by móc być szczęśliwym ?
    Poplatanie z pomieszaniem religijnym….takie samo jak anioł, diabeł , demon itd…..

    • marek pisze:

      jak żeś w coś uwierzył to już argumentom to wspierającym dajesz bezkrytycznie wiarę ….a prawda z boku leży …

      Marek

    • margo0307 pisze:

      ~ Jeśli w coś wierzysz, to… masz rację.
      Jeśli w coś nie wierzysz, to… też masz rację… ~

      ___
      marek pisze:
      „… bardziej niż tym wyznaniem Małgosiu nigdy mnie nie ubawiłaś , tym bardziej ,że potwierdzasz je codziennie niezłomnością wiary w głoszone doktryny …toż to motto jest zapewne fundamentem siły wszelkich ortodoksów zaczynając od chrześcijańskich a na ISIS kończąc…”
      ___
      Rozumiem Marku, że Ciebie… „ubawiłam”, i nie ma w tym dla mnie nic dziwnego, bo tak właśnie działa nasz umysł, w obrębie którego ludzie są nieświadomie zamknięci, egzystując utwierdzeni we własnych przekonaniach i jedynie słusznych poglądach… Odrzucają wszystko to – co wykracza poza nie…, i często jest przez nich ośmieszane, szkalowane, a nierzadko i… zwalczane…!
      Zadziewa się tak, ponieważ każdy wierzy w to – co harmonizuje z całokształtem jego przekonań i poglądów…, a wszystko to – co nie harmonizuje – jest odrzucane…

      Maria_st pisze:
      ” wolę mieć zaufanie do swojej pewności niz wiary.
      Wmówiono nam, że wiara góry przenosi…więc dlaczego ludzie oczekują kary za swoje działania….dlaczego nie używaja wiary by móc być szczęśliwym ?…”

      ___
      Moim zdaniem – pewność wynika z głębokiej i niczym nie zachwianej wiary…🙂
      Uwierz mi Maryś lub nie, ale… nic i nikt mi „nie wmówił”…, doszłam do z-rozumienia prawdziwości tych słów sama.., doświadczalnie…, metodą… tzw. prób i błędów 🙂
      Zauważyłam i z-rozumiałam, że… kiedy chciałam coś… osiągnąć jedynie za pomocą mojego… „suchego chcenia” w myślach…, to nigdy nic z tego nie wychodziło…!

      Ale… jeśli temu mojemu wewnętrznemu marzeniu towarzyszyło głębokie uczucie wiary wypływające z mojego ❤ , wówczas zadziewał się "cud" !… i moja Rzeczy Istność – prędzej czy później… odzwierciedlała moje marzenie… 🙂
      Zauważyłam, że… im silniejsza była moja wiara płynąca z ❤ w zaistnienie danego marzenia…, im bardziej plastycznie byłam w stanie animować owo marzenie w moim umyśle, oraz im więcej ludzi zadowolonych z jego zaistnienia „widziałam” – tym szybciej ono się zadziewało…, tak zresztą jest również i dzisiaj !
      Stąd m.in. wiem, że… jestem twórcą własnej Rzeczy Istności…🙂
      Wiem też, że… największą „zdolność sprawczą” naszych kreacji… posiada czyste uczucie miłości…, ta potężna energia! jest niczym huragan zmiatający wszelkie przeciwności z naszej drogi… nawet wówczas kiedy o nich nie myślimy…

      Zauważ Maryś, że… wszyscy popełniamy tzw. „błędy”, w konsekwencji których doświadczamy tzw. „porażek”…
      Jeśli ktokolwiek nigdy nie doświadczył „porażek”, to pewnikiem jedynie dlatego, że… nigdy nie zrobił w swym życiu niczego nowego…😉
      Ale… prawda jest taka, że gdy potrafimy przyjąć swoją „porażkę” i nie „załamywać nad nią rąk”, zaakceptować ją i wyciągnąć z niej wnioski oraz z-rozumieć płynącą z niej życiową naukę…, wówczas nasza świadomość się poszerza i wzrasta…

      Na dwa – postawione przez Ciebie pytania… naprawdę trudno jest odpowiedzieć, ale… wydaje mi się, że… „oczekiwanie kary za swoje działania”… wynika z właściwości jakie posiada istniejący w nas „moralny strażnik”, którym jest tzw. sumienie każdego z nas…
      Co zaś tyczy się pytania: „dlaczego nie używaja wiary by móc być szczęśliwym ?” – to już każdy z osobna musi sam sobie odpowiedzieć…, ja uważam, że… jedyną różnicą pomiędzy szczęśliwymi i nieszczęśliwymi ludźmi są ich – często nieświadome – przekonania i nawyki..

      • margo0307 pisze:

        Maryś, czy możesz przepuścić mój koment ?, dziękuję 🙂 ❤

      • Maria_st pisze:

        odnośnie wiary :

        „Wiara – nadawanie dużego prawdopodobieństwa prawdziwości twierdzenia w warunkach braku wystarczającej wiedzy[1][2]. Owo subiektywne prawdopodobieństwo nigdy nie osiąga wartości 100%, gdyż wtedy wiara staje się wiedzą. Jeśli subiektywne prawdopodobieństwo jest małe, to potocznie taką wiarę nazywamy przypuszczeniem, a przy znikomym prawdopodobieństwie mówimy, że czegoś nie wykluczamy. ”

        https://pl.wikipedia.org/wiki/Wiara_(psychologia)

        To motto z tego obrazka jest nietrafione, wg mnie.
        Szczęście to żadne pragnienie….to STAN i nie jest zależny od posiadania czegokolwiek….to „przedsmak ” MIŁOŚCI .

        no ale to tylko ja tak uważam……

        • margo0307 pisze:

          „… To motto z tego obrazka jest nietrafione, wg mnie. Szczęście to żadne pragnienie…”
          ___
          Toteż… motto obrazka nie mówi o pragnienie lecz o akceptacji…

      • Mezamir pisze:

        Ja widzę na tym obrazku sentencję
        która znów zachęca do bierności i nie podejmowania działań/czynów.
        Siedź sobie,ciesz się z tego że nie masz gorzej
        nie próbuj niczego zmieniać na leprze …po prostu nie przeszkadzaj tym
        którzy kształtują świat tak jak im pasuje,z Tobą w roli zwierzątka hodowlanego.

      • marek pisze:

        Kochana Małgosiu

        ponieważ uważam , że tą wypowiedzią wystarczająco bronię stanu swego umysłu jak i rozumu więc aby się nie powtarzać ją wklejam …

        marek pisze:
        Listopad 3, 2016 o 11:02

        Drogi Mały Buddo i reszto forumowiczów…

        jak na wampira przystało , przyszła i na Ciebie kolej aby upić Twej krwi ,sam mnie do tego zmusiłeś , gdyż odczułem już znużenie czytając Twe niepoukładane mądrości …..

        wpierw matrix …

        w stosunku do oceanu energio świadomości jaką jest matryca antymaterii wszechświata wszystko co jest upostaciowane z energii w materię łącznie z Twym słońcem to jest ów wszechświatowy matrix świadomości zamkniętej w materii w stosunku do owej matrycy …

        … nic więcej w tym temacie nie trzeba rozdrabniać i szukać jego szczególnego wyrazu na Ziemi ..

        Nie odpowiedziałeś na moje wielokrotnie postawione pytanie ….co powoduje zaistnienie zindywidualizowanej porcji świadomści – jednostkowego bytu ….

        …bo przypuszczalnie unikasz odpowiedzi na nie , jak diabeł święconej wody , gdyż „nie poczułeś” , a należy rozumować nawet będąc w świadomości , że z oceanu energio świadomości jakim jest Wszechświat w swym Rdzeniu , jakaś siła a dokładnie Duch powołuje do życia jednostkowe porcje świadomości czyli samodzielne byty energio świadomości .

        Duch Stwórca jest ponad świadomością i jeżeli Budda Ci tego jeszcze nie zakomunikował to może kiedyś to zrobi , jak sam się o tym przekona…

        Jednostkowe porcje energio świadomości rodzą się jak wiry w wodzie a to niestety nie to samo co rodzenie się na liściu kapusty …coś to inicjuje i nie sama świadomość tym procesem zawiaduje…

        Owe porcje świadomości zasilają ludzkie ciała , lecz ich celem nie jest jak najszybszy odwrót z ciała i powrót do matrycy aby wróciły gole i wesołe , a jednostkowy wzrost poprzez wzrost ich samych /doświadczenie życia w materii – substancji / zespolony z ewolucją ciał które zamieszkują nadzorowanych w procesie ewolucji kodem DNA ..

        To czego żadne z Was na tym forum nie łapie bo za gorzkie łącznie z Tobą to to że będąc zaledwie ziarenkiem świadomości nie możemy wrzeszczeć , że jesteśmy świadomością , nasze umysły i myślenie są mutacją świadomości owego jej małego ziarenka w materii…

        …Mamy je rozwijać i zespalać z matrycą antymaterią do tego poziomu aż zaczniemy tworzyć samodzielnie porcje świadomości zasilające matrycę wszechświata.

        Rację mogę Ci przyznać tylko w jednym , we wszelkich Twych odniesieniach do dostrzeganych w skali makro jak i mikro /w nas/ odstępstw od normy łącznie z niedowładami Systemu Słonecznego .

        Słońce też ma swoje problemy i przydało by się z Twej strony rozbudować postawę badacza w miejsce zachwytu , ale to już inna para kaloszy bo trzeba by się było wyzbyć swej wdrukowanej w pamięć historii , która wbrew jasnym stronom może być również kulą nie u nogi a kulą u rozumu …

        No i to tyle w temacie picia krwi kochane dzieciaczki które zaistniało z powodu stawianego przez Was oporu na nagabywania na wzrost w rozumie …

        …jeżeli bolało to sooory , dopiero uczę się bezboleśnie krew upuszczać…

        Maruś

        • margo0307 pisze:

          Marku, masz oczywiście pełne prawo tak o sobie myśleć i głośno to wyrażać, że jesteś… „zaledwie ziarenkiem świadomości… i że… „Twój umysł i myślenie jest mutacją świadomości owego… małego ziarenka w materii…” – mnie nic do tego…, ponieważ mam całkowicie odmienny pogląd od Twojego…

          I szczerze popieram Twoją… „potrzebę wyzbycia się swej wdrukowanej w pamięć historii…”, ponieważ zgadzam się Twoim zdaniem, iż stanowi ona… „kulę nie u nogi a kulę u rozumu …”

          • marek pisze:

            …wśród ludzi funkcjonujących w ego osobowości nie ważnym jest poruszany temat , a sama polemika / patrz polityka i nie tylko polityka / …

            ….a co z tego wynika ….ano fakt ,że zhybrydyzowana w odzwierzęce ciała świadomość wciąż powrotu do stanu wyjściowego – unika …bo ją rajcuje odzwierzęca muzyka ….

            jam alfa i omega i jelonka z trawą na rogach kolega….

            Jam Jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie

          • marek pisze:

            I szczerze popieram Twoją… „potrzebę wyzbycia się swej wdrukowanej w pamięć historii…”, ponieważ zgadzam się Twoim zdaniem, iż stanowi ona… „kulę nie u nogi a kulę u rozumu …”

            I znów Małgosia mi wmawia że czegoś nie zrobiłem / mam jakąś potrzebę / , a ja ten problem , dawno temu załatwiłem.

            Jam Jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie

      • Loja Jolajna pisze:

        Stąd m.in. wiem, że… jestem twórcą własnej Rzeczy Istności
        ____________________________
        bzdury opowiadasz, żaden z ciebie twórca-myśliciel, czarodziej wyciągający króliczka z pustego kapelusza, bo z niczego to i Pan Bóg nic nie stworzy.
        Jeżeli faktycznie lepiej ci się układa od innych z twojego otoczenia to po prostu ty jesteś cwańsza, bardziej przebojowa w braniu od innych tego co tobie jest potrzebne.
        W naszym świecie jest wszystkiego constans. Chcesz mieć lepiej to musisz komuś „zabrać”.
        I to dotyczy nie tylko spraw materialnych, ale takze zdrowotnych, energetycznych itd

        • margo0307 pisze:

          „… żaden z ciebie twórca-myśliciel, czarodziej wyciągający króliczka z pustego kapelusza, bo z niczego to i…”
          ___
          Loja nie przejmuj się…

          • Loja Jolajna pisze:

            patrząc na sytuację to żałość i współczucie bierze…zero satysfakcji z tego, że nie mnie spotkało podobnej miary jakieś nieszczęście.
            czy ten skaczący żółty potworek jest wyrazem twojego rozbawienia nieszczęściem człowieka?

          • margo0307 pisze:

            „… czy ten skaczący żółty potworek jest wyrazem twojego rozbawienia nieszczęściem człowieka?”
            ___
            Ten cieszący się emotikonek jest wyrazem rozbawienia i jednocześnie zdystansowania się… od głupoty…

          • Loja Jolajna pisze:

            Ten cieszący się emotikonek jest wyrazem rozbawienia i jednocześnie zdystansowania się… od głupoty…
            ____________________
            no faktycznie, trzeba być solidnie kopniętym w głowę, żeby uznać, że ktoś mógł pomylić piankę budowlaną do tej stylizacyjnej, że komuś przyszło do głowy by z efektem tej pomyłki pójść na wizytę do lekarza.
            Kobieta wygląda mi na biedną, a z takiej można się bezkarnie pośmiać w necie, na pewno nie zdoła walczyć z tym kto umieścił jej wizerunek.
            Dla mnie to wygląda na efekt pracy np z fotoshopem…powiekszyłam obraz na swoim programie 500% i widać, że to manipulacja, że jakaś piana techniczna z kawalkami liści i badyli wycięta z innego obrazu. Zabrudzenia na sweterku też są naniesione z innego gruntu, sweterek pomiędzy pianką ma inną strukturę niż reszta, wyraźnie widać kontury obrysu wycinania i nakładania na postać kobiety

          • margo0307 pisze:

            „… powiekszyłam obraz na swoim programie… i widać, że to manipulacja…”
            ___
            A co ?, zanim nie powiększyłaś…, sądziłaś, że to prawda ?!

            To, co napisałaś doskonale odzwierciedla to, co robisz…
            Bo otóż właśnie zanim… powiększyłaś obrazek i odkryłaś, że jest „manipulacją” – wcześniej… oceniłaś moje rozbawienie jako… „rozbawienie nieszczęściem człowieka”… widocznego na obrazku, po to jedynie – by mieć pretekst do przypisania mi swoich brzydkich cech oceniania…

          • Loja Jolajna pisze:

            Bo otóż właśnie zanim… powiększyłaś obrazek i odkryłaś, że jest „manipulacją” – wcześniej… oceniłaś moje rozbawienie jako… „rozbawienie nieszczęściem człowieka”… widocznego na obrazku, po to jedynie – by mieć pretekst do przypisania mi swoich brzydkich cech oceniania…
            _______________________________
            nieprawda, zdjęcie powiększyłam od razu gdy tylko go zobaczyłam.
            wystarczy spojrzeć na kobietę by uznać, że szczęśliwa nie jest i to wcale nie z powodu pianki.

            po prostu zaliczyłaś kolejną solidną wpadkę,
            przy każdej takiej wpadce poznaję cię coraz lepiej…mit, ze kochasz ludzi pryska jak bańka mydlana

          • margo0307 pisze:

            „… po prostu zaliczyłaś kolejną solidną wpadkę, przy każdej takiej wpadce poznaję cię coraz lepiej…mit, ze kochasz ludzi pryska jak bańka mydlana”
            ___
            No tak, najważniejsze to… sobie wytłumaczyć…!

            A tak poza tym, to… czy ja kiedykolwiek twierdziłam, że kocham ciebie ?!, wręcz przeciwnie, zawsze i wszędzie twierdziłam i twierdzę, że nie znoszę… kłamstwa i obłudy !

          • Loja Jolajna pisze:

            zawsze i wszędzie twierdziłam i twierdzę, że nie znoszę… kłamstwa i obłudy !
            ____________________
            nie lubisz może u innych ale sama uprawiasz namiętnie
            to tak jak jest ze złodziejem np, też nie lubi być okradany, ale sam kradnie ile wlezie

        • margo0307 pisze:

          „… Jeżeli faktycznie lepiej ci się układa od innych z twojego otoczenia to po prostu ty jesteś cwańsza…”
          ___
          Czy to twoja filozofia życiowa Loja… ?!

  3. Mezamir pisze:

    „Nature will slowly clear up the mess when we leave this planet”.

  4. margo0307 pisze:

    „… I znów Małgosia mi wmawia że czegoś nie zrobiłem / mam jakąś potrzebę / , a ja ten problem , dawno temu załatwiłem.”
    ___
    Naprawdę tak myślisz ?
    – czy to przypadkiem nie Ty… starasz się.. komuś, coś… wmawiać, np. „zhybrydyzowaną w odzwierzęce ciała świadomość” ?!
    Poza tym Marek, niczego nikomu nie wmawiam, pokazuję jedynie zasady naszego funkcjonowania we śnie nieświadomości…
    Kto chce skorzystać – skorzysta, kto nie chce – nie musi…🙂
    Każdy ma wybór… i każdy sam zarządza swoim czasem odnośnie tego… czy być w swym życiu szczęśliwym, czy nie…🙂

    • Loja Jolajna pisze:

      Małgosiu skąd u ciebie przekonanie, że kogoś tu z nas może pożerać nienawiść, ze wszędzie widzimy wrogów, że mamy w sobie gniew…puknij się w swoją śliczną główkę i przestań oceniać ludzi po rozmowie na odległość.

      • margo0307 pisze:

        „… kogoś tu z nas może pożerać nienawiść, ze wszędzie widzimy wrogów, że mamy w sobie gniew…”
        ___
        Loja, „Ocenianie ludzi”… pozostawiam tobie, bo jak dotychczas to… wychodzi ci to niemal perfekcyjnie !

      • marek pisze:

        j…a się wyśmienicie bawię co nie zmienia faktu że otoczenie które nie chce zaakceptować iż jesteśmy jak na razie na poziomie zwierzoludzi twierdząc że przymuszam zamiast dostrzec że jedynie propaguję o tym informację burzy mój spokój w temacie naszej kororowej przyszłości …

        Maruś

  5. Loja Jolajna pisze:

    A tak poza tym, to… czy ja kiedykolwiek twierdziłam, że kocham ciebie ?!
    _______________
    nie mówiłaś, że mnie kochasz, ale wielokrotnie wpierałaś tu razem z Jestem, ze macie w sobie miłość do wszystkich, a jak do wszystkich to chyba i do mnie? czy źle dedukuję? czy ty cały czas kłamiesz?

    • margo0307 pisze:

      „…wpierałaś tu razem z Jestem, ze macie w sobie miłość do wszystkich, a jak do wszystkich to chyba i do mnie?…”
      ___
      Miłość – wbrew temu co się tobie Loja wydaje – nie polega na pochwalaniu głupoty i kłamstwa, ale… ponieważ patrzysz na świat przez pryzmat własnych myśli i przekonań – nie możesz tego pojąć, bo nie rozumiesz, że… każda myśl jest zawsze ograniczona i nigdy nie odpowiada całkowicie Rzeczy Istności…, natomiast świadomość uczy odróżniania tego, co jest rzeczywiście – od tego co na ten temat myślimy i w rezultacie czyni nas wewnętrznie wolnymi…

  6. marek pisze:

    Puenta

    SZKODA GADAĆ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    • margo0307 pisze:

      „… !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!”
      ___
      I po co ten krzyk ?

      • Loja Jolajna pisze:

        Małgosiu, kolejny głupi obrazek z głupim podpisem.
        ani to wychowawcze, ani etyczne i na pewno nie jest przykładem miłości do drugiego człowieka…debilny ten brat, nie rozumiem dlaczego dajesz nam tu takie kwiatki.

  7. Maria_st pisze:

    Milosc brata do siostry…..

    • marek pisze:

      Małgosiu, kolejny głupi obrazek z głupim podpisem.

      Infantylny Lili infantylny …

      Noszę w sobie tą samą wciąż niezaspokojoną potrzebę szukania w otoczeniu piękna i miłości co Małgosia.

      ….Wyszukuję / dostrzegam / tak jak i Ona wszelkie jego okruchy ….u mnie moja osobnicza cecha od urodzenia , jednak dostrzegam że w ostatnich latach to również przeciw waga by zupełnie nie stracić wiary w człowieka …

      Moje intelektualne rozważania są próbą pogodzenia tego „głodu ” piękna i miłości ” z tym co mnie wokół otacza .

      Różni mnie od Małgosi to że jawnie krytykuję / Małgosi zdarza się to raczej nieświadomie / .

      Postawa krytykanctwa nie cieszy mnie jednak …niesie jednak przekonanie ,że co mogłem to zrobiłem …

      Małgosia ma swój ” repertuar ” to jej sprawa , staram się jak mogę nie wyrządzać jej przykrości i jednocześnie nie przymuszać , aby w zdenerwowaniu nie wyciągała z siebie na światło dzienne tego co w niej jeszcze nie oszlifowane ..

      Sprzeczać się to w temacie , a nie o sobie jednak wszyscy tutaj o tym czasami zapominamy ..

      Myślałem ,że między Wami jest już trwały rozejm …no cóż może to dopiero przyszłość …

      Samemu też niczego nie mam zamiaru w sobie zmieniać jak wskazywać błędy w konstruowaniu światopoglądu ….wiem ponad wszelką wątpliwość ,że nasze ciała z ich rykami i podszeptami są jednym z pierwszych problemów jakie musimy pokonać by się autentycznie ukonstytuować w człowieczeństwie …

      „Po śmierci ciała ” nie wynika z faktu zainteresowania nim z powodu mego dojrzałego wieku , ten temat towarzyszy mi od dzieciństwa i wiem z tego doświadczenia że pamięć o śmierci jest czynnikiem mocno wspierającym rozwój wnętrza człowieka .

      Bodźców z zewnątrz przeszkadzających w osiągnięciu tego celu jest bez liku i wydaje się prawdopodobne że nie tylko je wspierają ale i tworzą elity rządzące…w powiązaniu z naszym brakiem analitycznego myślenia uwzględniającego tego co po śmierci …jesteśmy plasteliną w rękach tych którzy modelują nasz los…

      Nie ma sensu mi dalej pisać …pozostaje apel ..jeżeli piszemy pod tak subtelnym tytułem jak Mistyka Życia róbmy to mimo wszystko trzymając się tej jakości nawet gdy na postawę współrozmówcy przysłowiowa ” krew nas zalewa”

      Szlifujmy choćby zewnętrze jeżeli na porządki w środku czas jeszcze dla nas nie nadszedł.

      Jam Jest w Bogu a Bóg wokół mnie Miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie..

      • margo0307 pisze:

        „… Szlifujmy choćby zewnętrze jeżeli na porządki w środku czas jeszcze dla nas nie nadszedł…”
        ___
        Marek, serwujesz „poradę” w stylu… „rozpoczynania czegoś od doopy strony”…
        Nie tędy wiedzie droga do z-rozumienia siebie i celu swego życia oraz tego w czym wszyscy bierzemy czynny udział …

        „szlifowanie zewnętrza” czyli… wypowiadanych – a w tym wypadku pisanych słów – nie idące w parze ze „szlifowaniem” myślenia i poczynań w życiu codziennym… jest niczym innym jak – okłamywaniem samego siebie i osób biorących udział w wymianie przemyśleń i wniosków…, bo jeśli ktoś pisze jedno, a myśli i robi drugie, to… jak to nazwiesz ?
        Jak dla mnie… jest to zwykłym kłamstwem.

        Pierwszym krokiem jest zawsze „szlifowanie” własnego „wnętrza” czyli… takie postępowanie… aby zachowana została równowaga w całej naszej istocie – w tym co robimy, myślimy i czujemy…, bo tylko w ten sposób otworzymy siebie na wrażliwość i duchową świadomość…
        Jeśli zaś będzie w nas istnieć niezgodność między tym – co mówimy, co robimy i co myślimy, wówczas… nadal pozostajemy zamknięci w starych schematach ego – „odchodzącego dualnego świata” prowadząc nieustanną walkę z innymi…, ponieważ istniejąca w nas niezgodność ciągle będzie powodować powstawanie w nas niekończących się huśtawek emocjonalnych wiodących nas – od jednej do drugiej skrajności zachowań…
        Do tego prowadzi tylko jedna droga: uczciwość i szczerość wobec siebie, bo tylko wówczas odzwierciedli się ona… w uczciwości i szczerości „na zewnątrz”, wobec innych… i nie może być inaczej…
        Tak więc, rozpoczynając „szlifowanie własnego wnętrza” rozpoczynamy drogę pozbawioną kompromisów ze swym ego…, mającą na celu pozbycie się naszych starych nawyków, przekonań i przyzwyczajeń, które niosą negatywne oddziaływania zarówno na nasze ciało fizyczne i emocjonalne jak też na naszą psychikę…

  8. Loja Jolajna pisze:

    bo jeśli ktoś pisze jedno, a myśli i robi drugie, to… jak to nazwiesz ?
    Jak dla mnie… jest to zwykłym kłamstwem.
    ______________
    tylko wytłumacz mi proszę skąd ty możesz wiedzieć co tak naprawdę myśli inny człowiek?
    jedynie możesz sobie ewentualnie ocenić sens tego co ktoś napisze, ale błędem jest budowanie sobie obrazu piszącego na blogach.
    To co faktycznie ktoś robi możesz zaobserwować tylko u najbliższych ewentualnie, u tych, których możesz obserwować na co dzień…czyż nie jest tak?
    Tu jednak z jakichś powodów nie piszemy o tym co obserwujemy wokół nas, ani o nas samych. Dlaczego?
    Myślę, że właśnie ze strachu, z obawy przed wystawieniem siebie na ocenę innych spoza kręgu bliskich.
    Internet w przeciwieństwie do realu jest miejscem gdzie łatwiej nam być aktorami, grać wybrane, pasujące nam role. W internecie aż roi się od aniołków, którym jak się dobrze przyjrzeć, ślady po upiłowanych rogach zobaczysz.

    Ja się ocen ludzkich nie obawiam, wielokrotnie w rozmowach, w realu oczywiście, pytałam np
    co ty widzisz złego we mnie? albo co powinnam zmienić w sobie? co powinnam zrobić w takiej czy innej sytuacji? Bo przecież człowiekowi najtrudniej zauważyć własne błędy w rozumowaniu czy działaniu.
    Ty Małgosiu jesteś uczulona na oceny innych, być może faktycznie jesteś oszlifowanym diamentem od każdej strony, ale jeżeli to tylko twoja ocena/opinia, to dla mnie jest ona bardzo wątpliwa.

    • Maria_st pisze:

      Ja się ocen ludzkich nie obawiam, wielokrotnie w rozmowach, w realu oczywiście, pytałam np
      co ty widzisz złego we mnie? albo co powinnam zmienić w sobie? co powinnam zrobić w takiej czy innej sytuacji? Bo przecież człowiekowi najtrudniej zauważyć własne błędy w rozumowaniu czy działaniu.”

      Mnie także nie interesuje ocena mojej osoby przez kogoś z boku—bo z tym nawet w realu jest identycznie jak w internecie….można być tak jak napisałas tu:
      „Internet w przeciwieństwie do realu jest miejscem gdzie łatwiej nam być aktorami, grać wybrane, pasujące nam role ”
      Co zreszta widać nie tylko w necie ale i w realu….nie szukając daleko–politycy .
      W przeciwieństwie Loja do Ciebie nie pytam innych:
      „co ty widzisz złego we mnie? albo co powinnam zmienić w sobie? co powinnam zrobić w takiej czy innej sytuacji? ”

      Być może to wynika z braku poznania siebie ……dlatego nie dziwia mnie Twoje wpisy odnośnie innych osob piszących na MŻ.
      Brak zaufania do innych, to brak tego w nas do SIEBIE .

      • Loja Jolajna pisze:

        Brak zaufania do innych, to brak tego w nas do SIEBIE .
        ______________________
        bardzo mądre, proponuję opatentować

      • Loja Jolajna pisze:

        „Mnie także nie interesuje ocena mojej osoby przez kogoś z boku—bo z tym nawet w realu jest identycznie jak w internecie…
        Co zreszta widać nie tylko w necie ale i w realu….nie szukając daleko–politycy .”
        ____________________
        e, to jednak daleko szukasz, chyba że blisko siebie, w domu czy u sąsiadów masz polityków.
        ja jestem skromniejsza w ocenie siebie samej czy swojego bliskiego otoczenia…no ale na pewno nie uważam się za z każdej strony oszlifowany diament, w przeciwieństwie do ciebie czy Małgosi.

        „Być może to wynika z braku poznania siebie ……dlatego nie dziwia mnie Twoje wpisy odnośnie innych osob piszących na MŻ.”
        ___________________
        Rozumiem, że ty siebie poznałaś i twoja o sobie ocena jest niepodważalna przez innych, nie podlega nawet dyskusji. Rozumiem też, że z wnioskami o swojej siebie ocenie z nikim się nie podzielisz, że nie masz do nikogo zaufania w tej materii…nie przejmuj się, tak ma większość ludzi.

        • Maria_st pisze:

          „e, to jednak daleko szukasz, chyba że blisko siebie, w domu czy u sąsiadów masz polityków.
          ja jestem skromniejsza w ocenie siebie samej czy swojego bliskiego otoczenia…no ale na pewno nie uważam się za z każdej strony oszlifowany diament, w przeciwieństwie do ciebie czy Małgosi. ”

          i znowu…oni : ciebie czy Małgosi. „…to jakas obsesja ?

        • margo0307 pisze:

          „…Rozumiem też…, że nie masz do nikogo zaufania w tej materii…nie przejmuj się, tak ma większość ludzi.”
          ___
          Mylisz się Loja!, większość ludzi tak nie ma !, tyle że… na zaufanie trzeba po prostu sobie zasłużyć!
          Dla mnie, jak na razie – ty nie jesteś godna bym obdarzyła ciebie moim zaufaniem.

  9. Maria_st pisze:

    Brak zaufania do innych, to brak tego w nas do SIEBIE .
    ______________________
    bardzo mądre, proponuję opatentować ”

    Tylko PO CO ?

  10. Maria_st pisze:

    ” Rozumiem, że ty siebie poznałaś i twoja o sobie ocena jest niepodważalna przez innych, nie podlega nawet dyskusji. Rozumiem też, że z wnioskami o swojej siebie ocenie z nikim się nie podzielisz, że nie masz do nikogo zaufania w tej materii…nie przejmuj się, tak ma większość ludzi. ”

    mamy sie bawic w słowne gierki ?
    PO CO ?

    • margo0307 pisze:

      „… Internet w przeciwieństwie do realu jest miejscem gdzie łatwiej nam być aktorami, grać wybrane, pasujące nam role…”
      ___
      Nie tak dawno wytłumaczyłam to tobie…, ale ponieważ… „czytasz po łebkach” – jak byłaś uprzejma to zakomunikować na forum – to takie właśnie są efekty twojego Loja z-rozumienia tego, co ktoś inny wyraża…

      Wirtualna przestrzeń internetu jest m.in. również odbiciem przestrzeni realu, w jakim każdy z nas egzystuje, i to co wyraża w przestrzeni realu – wyraża również w przestrzeni internetu…
      Jeśli więc ktoś odczuwa potrzebę z poziomu ego… „grania wybranych, pasujących mu ról” w przestrzeni internetu – tym samym – zdradza swoje zachowanie w przestrzeni realu… i jest to całkowicie nieodpowiedzialnym zachowaniem, ponieważ poziom świadomości zawsze idzie w parze z poziomem odpowiedzialności za swoje myśli, wyrażane słowa i poczynania w życiu codziennym!
      * * *
      „…skąd ty możesz wiedzieć co tak naprawdę myśli inny człowiek?..”
      ___
      Zanim powstanie słowo…, najpierw powstaje myśl, bowiem to myśl jest konstruktem słowa a nie odwrotnie, podobnie jak z budową domu…, najpierw powstaje myśl, następnie tworzone są plany – słowo, na końcu… słowo staje się ciałem i… powstaje dom.

      • Loja Jolajna pisze:

        Zanim powstanie słowo…, najpierw powstaje myśl, bowiem to myśl jest konstruktem słowa a nie odwrotnie, podobnie jak z budową domu…, najpierw powstaje myśl, następnie tworzone są plany – słowo, na końcu… słowo staje się ciałem i… powstaje dom.
        __________________________
        gdyby ta twoja powyższa teoria była prawdziwa to każdy by miał przynajmniej jeden dom, a tak nie jest…piszesz bzdury nie na temat, a miałaś odpowiedzieć na pytanie
        „…skąd ty możesz wiedzieć co tak naprawdę myśli inny człowiek?..”

        jeszcze się taki nie urodził, który umiałby czytać w myślach innego
        wielu ludzi myśli jedno, mówi drugie, ot chociażby przywołani przez Maryś politycy, ale i wg mnie większość zwykłych ludzi.

        • margo0307 pisze:

          ~ Zanim powstanie słowo…, najpierw powstaje myśl, bowiem to myśl jest konstruktem słowa a nie odwrotnie.. ~
          *
          ” gdyby ta twoja powyższa teoria była prawdziwa to każdy by miał przynajmniej jeden dom..”
          ___
          I jak tu Loja z tobą dyskutować… skoro nie rozumiesz tego, co czytasz… ?!

          „wielu ludzi myśli jedno, mówi drugie… wg mnie większość zwykłych ludzi.”
          ___
          Ponieważ sama tak postępujesz – wychodzisz z założenia, że… wszyscy tak czynią…, z reguły bowiem – każdy osądza innych wg. własnego systemu postępowania…

          • Loja Jolajna pisze:

            Małgosiu, napisałam, a ty zacytowałaś
            „wielu ludzi myśli jedno, mówi drugie… wg mnie większość zwykłych ludzi.”
            napisałam „wielu ludzi”, nie napisałam, że ja tak robię notorycznie, choć i mnie tak jak każdemu bez wyjątku zdarza sie pomyśleć co innego, a chociażby z grzeczności powiedzieć co innego albo przemilczeć… ty do wyjątków nie należysz, więc przestań pierdzielić

            Mam już dość dyskutować z tobą o teoriach, wolałabym o czynach…co ty na to?

        • Maria_st pisze:

          jeszcze się taki nie urodził, który umiałby czytać w myślach innego”

          jak nie?
          pisałam toż o tym, że jest to możliwe…..wiele razy tego doświadczam
          Naprawde nigdy nie odebrałas czyichś myśli”?
          Dziwne….

          • margo0307 pisze:

            „… Naprawde nigdy nie odebrałas czyichś myśli”?
            Dziwne…”

            ___
            Maryś, dla mnie to nie jest dziwne…, bo jak… można usłyszeć czyjeś myśli – sokoro nie słyszy się swoich… ?

            * * *
            Loja Jolajna pisze:
            „…Mam już dość dyskutować z tobą o teoriach, wolałabym o czynach…co ty na to?”
            ___
            Aby opanować praktyczną sztukę jazdy samochodem, najpierw trzeba nauczyć się… znaków drogowych !, jeśli ktoś nie zna podstawowych reguł poruszania się po drogach – nie ma o czym dyskutować.

          • Loja Jolajna pisze:

            Marysiu nie myl telepatii z czytaniem czyichś myśli na życzenie.

            Jeżeli jednak upierasz się przy swoim to mozemy zrobić eksperyment…powiedz o czym ja myślę

  11. Loja Jolajna pisze:

    „bo jak… można usłyszeć czyjeś myśli – sokoro nie słyszy się swoich… ?”
    ____________________
    czy tobie już całkiem na rozum padło.

    „Aby opanować praktyczną sztukę jazdy samochodem, najpierw trzeba nauczyć się… znaków drogowych !, jeśli ktoś nie zna podstawowych reguł poruszania się po drogach – nie ma o czym dyskutować.
    ____________________
    no dobra, oki, to jakich ty chcesz mnie tych teoretycznych znaków drogowych nauczyć? skąd ty sama je znasz, że chcesz innym przekazać, nauczyć…nauczycielka teoretyczka od siedmiu boleści się znalazła…hahaha, dobre sobie, a nawet bardzo dobre, bo śmiech to zdrowie i mam go za darmo w tym momencie

    A tak już całkiem poważnie, choć śmiechu dalej opanować nie mogę,
    powiedz mi Małgosiu ku której filozofii się skłaniasz, która cię tak ujęła, że uważasz się za jej eksperta?
    Może mi powiesz kiedy i w jakich okolicznościach ta twoja ukochana teoretyczna filozofia powstała?

    Tych różnej maści filozofii, religii na przestrzeni tysięcy lat było tyle, że podziw bierze jaką to ludziska kiedyś mieli różnorodną fantazje. Pomyśl co mogą być warte dla nas współczesnych wykwity umysłu prymitywnych ludzi…jedna pani, drugiej pani i tak przez setki czy nawet tysiace lat blablania aż pojawiło się pierwsze prymitywne pismo, ktoś zaczął spisywać, kolejny przepisywać, długo potem inny skorygował, dopasował do poziomu współczesnych, żeby strawne było, żeby wyglądało na niesamowite, takie od Boga.
    Dawno gdy byłam jeszcze bardzo młoda i dużo głupsza niz teraz, wyobraź sobie ze połykałam wiedzę z tej materii. Oczywiście długo mnie ta głupawka nie trzymała, bo mając umysł analityczny zaczęłam sobie zadawać pytania : kto, jak, dlaczego itp. I doszłam do wniosku, że szkoda czasu i zdrowia na te wszystkie święte księgi, że to perfidnie zmanipulowana wiedza dla debili, a ja za debila nigdy uchodzić nie chciałam. Odpuściłam więc sobie i teraz tylko mogę się pośmiać z tych, którym wydaje się, że fascynując sie, kierując się drogowskazami tych „świętych pism”, że to dla nich tak jakby Pana Boga pod kolana złapali, albo przynajmniej fortunę w lotto wygrali…niestety korzyść z tego tylko dla sekciarzy, klechów, katechetów, wszelkiej maści nawiedzonych „nauczycieli” dla baranków bożych chleba ani zdrowia z tego nie ma…jedynie pot i łzy

    Rozumiem, że ty zatrzymałaś się na etapie teorii, o praktycznej stronie nie pogadamy?

    • margo0307 pisze:

      ” no dobra, oki, to jakich ty chcesz mnie tych teoretycznych znaków drogowych nauczyć? …nauczycielka teoretyczka od siedmiu boleści się znalazła…hahaha, dobre sobie…”
      ___
      No i właśnie Loja – taka jest z tobą rozmowa… kompletnie nie rozumiesz co czytasz…!

      Czy ja napisałam, że… chcę ciebie czegokolwiek uczyć” ?

      Napisałam wyraźnie:
      ~ Aby opanować praktyczną sztukę jazdy samochodem, najpierw trzeba nauczyć się…znaków drogowych !
      Pomyśl trochę… zanim znowu coś palniesz !
      * * *
      „…powiedz mi Małgosiu ku której filozofii się skłaniasz…”
      ___

    • Maria_st pisze:

      Marysiu nie myl telepatii z czytaniem czyichś myśli na życzenie.

      Jeżeli jednak upierasz się przy swoim to mozemy zrobić eksperyment…powiedz o czym ja myślę

      ja uwazam ze jest to samo
      Loja to nie działa tak jak myslisz….pisalam o tym

  12. Maria_st pisze:

    „…powiedz mi Małgosiu ku której filozofii się skłaniasz…”

    kazdy otrzymuje czego potrzebuje na dana chwilę…nie wiesz tego Loja ?

  13. Loja Jolajna pisze:

    „…powiedz mi Małgosiu ku której filozofii się skłaniasz…”

    kazdy otrzymuje czego potrzebuje na dana chwilę…nie wiesz tego Loja ?
    __________________________
    Marysiu, czy mam rozumieć, że delikatnie mi podpowiadasz, że Małgosia jest zwolenniczką marksizmu (komunizmu)…”każdemu wg jego potrzeb” to przecież słynna, główna formuła/dewiza Marksa.

  14. Maria_st pisze:

    Marysiu, czy mam rozumieć, że delikatnie mi podpowiadasz, że Małgosia jest zwolenniczką marksizmu (komunizmu)…”każdemu wg jego potrzeb” to przecież słynna, główna formuła/dewiza Marksa.”

    bardzo dobra dewiza a że kazdy rozumie ja jak rozumie nie moj problem
    widzę iż na punkcie Małgosi masz także obsesje……może przemyśl dlaczego….

    • margo0307 pisze:

      „… widzę iż na punkcie Małgosi masz także obsesje……może przemyśl dlaczego…”
      ___
      Dobre pytanie Maryś, zważywszy, że… nie ona jedna…

      bo… nasza koleżanka Basia także chyba ma na moim punkcie jakąś… chorobliwą obsesję… nieustannie wyzywając mnie w swoich komentach…

      • Maria_st pisze:

        „… widzę iż na punkcie Małgosi masz także obsesje……może przemyśl dlaczego…”
        ___
        Dobre pytanie Maryś, zważywszy, że… nie ona jedna…

        bo… nasza koleżanka Basia także chyba ma na moim punkcie jakąś… chorobliwą obsesję… nieustannie wyzywając mnie w swoich komentach…”

        nie tylko Ty i nie tylko tam…..mnie na razie zapomniano i skreślono z ” czarnej listy ”
        ha h a ha ha
        a mnie to i tak LOTTO

        • margo0307 pisze:

          „…mnie na razie zapomniano i skreślono z ” czarnej listy ”
          ha ha ha ha
          a mnie to i tak LOTTO”

          ___
          Dokładnie Maryś…

          Jak słusznie powiada – przypomniana przez Loję słynna dewiza „marksizmu (komunizmu)” – każdy zajmuje się tym, czego potrzebę zajmowania się w danej chwili posiada…

      • Loja Jolajna pisze:

        Malgosiu, chorobliwa obsesja to u psychicznie chorych
        czyli zarówno mnie jak i Basię uważasz za wariatkę,
        mnie takze często obrażasz pisząc , że jestem kłamczuchem, a dla mnie to wyjątkowo obraźliwe, niesprawiedliwe oskarżenie
        nie dziw się więc, że jak takiimi pomyjami plujesz to ludzie się bronią, zasłaniają, odgryzają.

        Od dłuższego czasu nie zaglądam do Basi, ale wcześniej nie zauważyłam, tego co jej zarzucasz teraz…proszę podaj link do tych komentarzy, poczytamy, ocenimy kto chory, kto ma obsesję.

        • Maria_st pisze:

          „Malgosiu, chorobliwa obsesja to u psychicznie chorych
          czyli zarówno mnie jak i Basię uważasz za wariatkę,
          mnie takze często obrażasz pisząc , że jestem kłamczuchem, a dla mnie to wyjątkowo obraźliwe, niesprawiedliwe oskarżenie
          nie dziw się więc, że jak takiimi pomyjami plujesz to ludzie się bronią, zasłaniają, odgryzają. ”

          dziecinne niestety rozumowanie

          • Loja Jolajna pisze:

            Marysiu, nie znajdę w tym tu bałaganie, ale pamiętam, ze obstawałaś za tym, że dziecięce rozumowanie jest najlepsze bo nie skażone wiedzą zafiksowanych dorosłych

          • margo0307 pisze:

            „… dziecięce rozumowanie jest najlepsze bo nie skażone…”
            ___
            Zgadza się, tyle że… należy odróżnić… „dziecięce rozumowanie” od… egoistycznego rozumowania wynikającego z pokręconych akrobacji umysłu !

          • Maria_st pisze:

            Marysiu, nie znajdę w tym tu bałaganie, ale pamiętam, ze obstawałaś za tym, że dziecięce rozumowanie jest najlepsze bo nie skażone wiedzą zafiksowanych dorosłych”

            jeśli nie zrozumiałas—może kiedyś przyjdzie odpowiednia pora

        • margo0307 pisze:

          „Malgosiu, chorobliwa obsesja to u psychicznie chorych…”
          ___
          A wiesz Toja, że coś w tym może być ?…
          Jeśli przyjrzeć się ludziom mającym chorobliwą obsesję na punkcie kogoś…, lub czegoś…, to okazuje się, że… ta nerwica natręctw objawiająca się m.in. przymusem wykonywania jakiejś czynności lub uporczywych, nawracających myśli, np. o jakiejś osobie, to… choroba, którą medycyna sklasyfikowała jako… „nieprawidłowości w funkcjonowaniu niektórych obszarów mózgu nazywając ją zaburzeniami obsesyjno-kompulsacyjnymi”

          Ale… co dziwniejsze… „…osoba cierpiąca na takie schorzenie doskonale zdaje sobie sprawę ze swojego irracjonalnego zachowania, któremu najczęściej towarzyszą złość i zdenerwowanie…”

        • margo0307 pisze:

          „mnie takze często obrażasz pisząc , że jestem kłamczuchem…”
          ___

          • Loja Jolajna pisze:

            podaj w którym miejscu skłamałam
            ja mogę podać na pierwszy rzut twoją opowieść pełną kłamstw/zmyśleń, tą o tym jak to cię ktoś napadł w pociągu i uratowała cię siła wyższa czy duch twojego taty, którego wzywałaś na ratunek…masz wprawę w wyszukiwaniu tego co chcesz na tym blogu, znajdź więc, a powtórnie ocenimy twoje kłamstwa wyssane z palucha na okoliczność jakiejś tam mało istotnej dyskusji, w której chciałaś zabłysnąć…powiesz pewnie, ze to nie kłamstwa tylko materiał dydaktyczny…hihihi, hahaha, hehehe

          • margo0307 pisze:

            „… ja mogę podać na pierwszy rzut twoją opowieść pełną kłamstw/zmyśleń, tą o tym jak to cię ktoś napadł w pociągu i uratowała cię siła wyższa czy duch twojego taty, którego wzywałaś na ratunek…”
            ___
            Wybacz moja droga Loju, Toju, trelemorele, itd…, ale… jesteś po prostu głupia !

  15. Loja Jolajna pisze:

    Wybacz moja droga Loju, Toju, trelemorele, itd…, ale… jesteś po prostu głupia !
    ____________________
    nie umiesz przegrywać z godnością
    jesteś bardzo podobna z charakteru do Bolka Wałęsy, który przyłapany na kłamstwach i niegodziwościach zamiast przeprosić to wyzywa i pluje jadem…najlepszą obroną jest atak albo odwracanie kota ogonem – taka to dla was dewiza

    • Maria_st pisze:

      Wybacz moja droga Loju, Toju, trelemorele, itd…, ale… jesteś po prostu głupia !
      ____________________
      nie umiesz przegrywać z godnością
      jesteś bardzo podobna z charakteru do Bolka Wałęsy, który przyłapany na kłamstwach i niegodziwościach zamiast przeprosić to wyzywa i pluje jadem…najlepszą obroną jest atak albo odwracanie kota ogonem – taka to dla was dewiza ”

      z tego co piszesz jesteś fanatyczką …..
      Co mnie Bolek czy Lolek interesuje?
      To wszystko to……..
      A to co opisała Małgosia uważam za prawdę…….znam wiele podobnych doświadczeń i nie mam potrzeby by uważać iz te osoby kłamia.
      Myślę ze te jazdy w kierunku osoby / personalne / nie wynikaja bez powodu…..a kto ma problem?
      Pozostawiam bez komentarza….

    • margo0307 pisze:

      „nie umiesz przegrywać z godnością…”
      ___
      Obawiam się droga Loju-Toju, itd…, że… kompletnie nie rozumiesz, podobnie jak wielu innych rzeczy – co oznacza użyte przez ciebie słowo: godność!
      Jedynym powodem, dla którego nadal jeszcze prowadzę z tobą tę… poniżej poziomu rozsądku, infantylną dyskusję jest… moje wrodzone uczulenie… na prezentowane przez ciebie – płytkie, powierzchowne, nacechowane złośliwością i obłudą – argumenty, ale… tak jak wszystko, tak i to osiągnęło swoje apogeum, bo…

      • Loja Jolajna pisze:

        nie jestem tak wielką miłośniczką zwierząt jak ty, ale niezmiernie mi miło, że porównałaś mnie do gołębia, bo dla normalnych ludzi to raczej symbol pokoju, łagodności, niewinności itp.

        widzę, że kompletnie rozjeżdża ci się wszystko, ale tak to jest jak się gra nie swoją rolę, prawdziwa natura zawsze kiedyś wyjdzie na wierzch.
        Małgoś, dziecko drogie, wyleciało ci z głowy, że w necie kreujesz się na miłośniczkę zwierząt?
        Po prostu nie wierzę, że tak niewiele było potrzeba z mojej strony byś obnażyła swoje prawdziwe oblicze…gołąb idiota? ż a ł o s n e :((
        grasz chociaż w szachy, że się do szachisty porównujesz?
        jeżeli już musisz komunikować się pismem obrazkowym/memami, to dobieraj je lepiej.

        • margo0307 pisze:

          „…niezmiernie mi miło, że porównałaś mnie do gołębia…”
          ___
          Czegóż innego można się po tobie spodziewać Loju, oprócz jak zwykle… błędnego z-rozumienia użytego przeze mnie porównania… ?
          Jeśli wydaje się tobie, że… oprócz… określenia użytego w obrazku… „nasra”, masz coś więcej wspólnego z gołębiem to… zapewniam – znowu się mylisz!
          * * *
          „..gołąb idiota?..”
          ___
          Ło matko…!, skojarzenie z sobą tych dwóch – jakże odmiennych w znaczeniu – słów… mogło przyjść do głowy chyba tylko… tobie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s