Planuje się zakamuflowanie Ziemi w celu ukrycia jej przed wrogimi obcymi

Źródło: pixabay.com

Dwoje naukowców zaproponowało rozpromienioną, kontrolowaną emisję laserową, w celu stworzenia „peleryny niewidki” wokół Ziemi. Chcą w ten sposób ukryć słabe przyciemnianie światła wytwarzane przez naszą planetę za każdym razem, gdy przechodzi ona przed Słońcem, ukrywając nas przed niebezpiecznymi obcymi.

 

Zdaniem ekspertów, nowy system może pomóc chronić naszą planetę przed wrogą inwazją. Zdaniem astronomów, obce cywilizacje mogą szukać nas tak samo, jak my szukamy ich – na podstawie światła. Nowy system może skutecznie ukrywać naszą planetę przed pozaziemskimi teleskopami.

Metoda stosowana w celu poszukiwania obcych planet opiera się na bazie znajdowania lekkich anomalii świetlnych stworzonych przez planety, które przechodzą przed ich gwiazdy macierzyste. Stosując tę technikę, teleskop NASA odkrył ponad tysiąc nowych planet, uważa się, że wśród nich znajduje się kilka bardzo podobnych do Ziemi.

Jest prawdopodobne, że zaawansowane cywilizacje obce mogły przyjąć podobne techniki w celu poszukiwań, ale również w celu ukrycia się przed ewentualnymi zagrożeniami. Prof. David Kipping i jego student Alex Teachey z Uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku, wierzą, że obcy mogą nie być tak życzliwi, jak chcielibyśmy żeby byli. Badacze chcą ukrywać naszą planetę emitując promień laserowy przez 10 godzin w roku.

źródło:

http://innemedium.pl/wiadomosc/planuje-sie-zakamuflowanie-ziemi-w-celu-ukrycia-jej-przed-wrogimi-obcymi

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Matrix, Obserwacje Ziemi. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

28 odpowiedzi na „Planuje się zakamuflowanie Ziemi w celu ukrycia jej przed wrogimi obcymi

  1. Mezamir pisze:

    Najzabawniejsze ze wszystkich było to, co nazwał obcymi, istotami pozaziemskimi. Będzie to finałowy czynnik strachu. I ponownie, i ponownie, i ponownie przez cztery lata przez które znałam go i dawałam dla niego przemowy, przypominał tę ostatnią kartę. ‚Pamiętaj Carol, ostatnia karta to karta obcych’. Zamierzamy zbudować broń w kosmosie przeciwko obcym, a wszystko będzie kłamstwem.

    (…)

    Ostatnia karta to karta wroga pozaziemskiego. Przez intensywność z jaką to mówił, zdałam sobie sprawę, że bał się. Za bardzo się bał, by o tym mówić. Nie powiedział mi zbyt wielu szczegółów.

    (…)

    Wernher Von Braun nigdy nie mówił mi o szczegółach które wiedział w związku z istotami pozaziemskimi poza tym, że pewnego dnia istoty pozaziemskie zostaną ogłoszone jako wróg, przeciwko któremu musimy zbudować ogromny system broni kosmicznej. Wernher Von Braun powiedział mi, że będzie to kłamstwo – że przesłanka dla broni kosmicznej, powody które nam się poda, wrogowie – wszystko to bazuje na kłamstwie.
    https://tergiwersacja.wordpress.com/ufo-szopka/falszywa-inwazja-ufo/

    „Myślenie to wysiłek, wiara to komfort” – Ludwig Marcuse

    • margo0307 pisze:

      „Dwoje naukowców zaproponowało rozpromienioną, kontrolowaną emisję laserową, w celu stworzenia „peleryny niewidki” wokół Ziemi. …”
      ___

      • marek pisze:

        W TYM wypadku to obojgu WAM przyznaję pełną rację , może skretynienie dotyczy tylko waadzy , no ale do cholery czemu te futrzaki takie chomiczaste….

        …a ta pani to prawie jak Matka Ziemia ….

        Marek

        • Alicja z Krainy Czarów pisze:

          Ponieważ u was Ludzi reprezentujących „wysoko” rozwiniętą cywilizację zachodnią nie ma ani grama Szacunku dla Gai/Ziemi wiec cwaniaczki poczekajcie na realne przebudzenie Słońca które tak was ulula że z przerażeniem będziecie oczekiwać kolejnego dnia.

          W 2012 roku dostaliście równiutko 11 lat na opamiętanie wszystko zostało postawione na jedną kartę.

          Co do Słoneczka to spokojna głowa Ono tj Aniołek będzie się słuchało swoje Mamusi czyli Centralnego Słońca Plejad AlcyOne które reprezentuje Wśród Gwiazd Matkę Ziemię.

          Tak wiec wynoście się z kolejną wieżą Babel (cywilizacją) pod Niebiosa razem ze swoją pychą i uduchowieniem.

          Ukrywajcie was rozwój do nikąd laserami i innym gadżetami jednak wiedzcie Słońce widzi Wszystko.

          Wiecie Misie co może uratować was?

          Wy Sami dający odrobinę życzliwości sobie wzajemnie na co dzień. Tyle i aż tyle.

          • Maria_st pisze:

            Wy Sami dający odrobinę życzliwości sobie wzajemnie na co dzień. Tyle i aż tyle.

            ojeju naprawdę ?
            widać nie czytasz naszych wypowiedzi…piszemy o tym od poczatku istnienia bloga…..
            a SAM wujek nie wiem co robi ….
            reszta to konfabulacje, wiesz ze gdzies dzwony bija ino gdzie–to juz trudniej zweryfikowac….🙂

        • Dawid56 pisze:

          Powiem tak skąd wiesz czy marsjanie albo Wenusjanie nie mają owej czapki niewidki aby się skutecznie ukryć przed Ziemianami.Od dawien dawna podejrzewam że Mars jest „zamieszkały tylko że owi Marsjanie maja technolgię przewyższającą o powiedzmy 1000 lat ziemską technologię, doskonale znają nasze zamiary podboju Marsa i nie maja najmniejszej ochoty na spotkanie z Ziemianami

          • Mezamir pisze:

            ..taka myśl mnie naszła,czy jest cokolwiek w co jeszcze nie wierzysz Dawidzie?
            Czy istnieje coś czego nie można Ci wszczepić?

            skąd wiesz czy marsjanie albo Wenusjanie nie mają owej czapki niewidki

            Czyli co,rozumiem że istnienie Marsjan i Wenusian już potwierdzono
            Pozostaje jedynie kwestia czy mają lub nie mają „czapki niewidki”?

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            I dochodzimy do sedna, Skro tak bardzo jesteśmy rozwinięci duchowo dlaczego inne cywilizacje się przed nami ukrywają lub nie chcą się oficjalnie kontaktować?

            Czyż nie jest tak że jako Ludzie nic konkretnego/wartościowego nie możemy zaoferować przybyszom z innych Światów?

            Jeżeli mają czapkę niewidkę i się ukrywają to tylko z powodu leku/strachu który w nich wzbudzamy swoją działalnością.

          • Maria_st pisze:

            I dochodzimy do sedna, Skro tak bardzo jesteśmy rozwinięci duchowo dlaczego inne cywilizacje się przed nami ukrywają lub nie chcą się oficjalnie kontaktować?

            jak nie..jak tak

            „Czyż nie jest tak że jako Ludzie nic konkretnego/wartościowego nie możemy zaoferować przybyszom z innych Światów?”

            ojjjjjjjjjjjj MOŻEMY

            „Jeżeli mają czapkę niewidkę i się ukrywają to tylko z powodu leku/strachu który w nich wzbudzamy swoją działalnością.”

            jedni widza a inni nie…normalka

          • Mezamir pisze:

            Jeżeli mają czapkę niewidkę i się ukrywają to tylko z powodu leku/strachu który w nich wzbudzamy swoją działalnością.

            Strach odczuwają tylko słabsi
            Jeśli jakaś cywilizacja nas przewyższa duchowo to siłowo/technologicznie również
            a skoro tak to ich bezczynne patrzenie jak niszczymy przyrodę
            jest zaprzeczeniem ich wysokiego rozwoju duchowego

            Żadne obce cywilizacje nas nie obserwują i nie mają z nami kontaktu
            a żeby uznać że jest inaczej najpierw trzeba potwierdzić ich istnienie
            Tylko że szopka pt UFO organizowana przez rząd od wielu lat
            każe wątpić we wszystkie spektakularne odkrycia i objawienia
            na temat innych cywilizacji.

          • Dawid56 pisze:

            Mezamirze , a czy wierzysz w istnienie życia po śmierci.Jeśli tak, to nie powinna być Ci obca myśl że życie duchowe może istnieć na każdej planecie.
            Po drugie owi Marsjanie mogą żyć pod powierzchnią planety, a po trzecie co raz to więcej dowodów przemawia za tym że życie biologiczne jest bardzo powszechne w Kosmosie.

          • Mezamir pisze:

            Wiara to silne przekonanie o nieomylności dotyczące teistów i ateistów
            Ja nie mam silnego przekonania co do istnienia lub nieistnienia

            Marsjanie mogą żyć pod powierzchnią planety

            Tak to można bez końca🙂 może pod może nad a może obok,
            a może są tak mali że ich wszechświat to dla nas poziom atomu
            a może to my jesteśmy tak mali że nasz wszechświat mieści się w tym
            co oni nazywają atomem itd itp

            życie biologiczne jest bardzo powszechne w Kosmosie.

            Nie mówimy o życiu w ogóle(np bakterie)
            tylko o innych cywilizacjach

  2. tomasz26 pisze:

    widać strasznie piekłem straciło na uroku , teraz muszą być źli kosmici.. jakie lęki zażywają ci włodarze skoro takie przerażenie ich ogarnia ?..nie widzą ze prawda zawsze zwycięży.

  3. Marek pisze:

    teraz muszą być źli kosmici..
    ….dobry to może być od da tylko wujek Sam , a reszta to beeee…
    ….podczas agonii zwieracz puszcza ostatni …komentarz o lękach włodarzy …dziewięć przestrzepów pikawki i klapa do piachu a potem na rozliczenie….

    z tą prawdą to trochę głupie powiedzenie , bo czasami to ona wypływa po tak dl
    długim okresie ,że już nikogo nie obchodzi …lub nie ma komu łba urwać …

    Marek

  4. tomasz26 pisze:

    co do kosmitów to jesteśmy jedna wielką rodzina dodatnich i ujemnych ..taka jaka ci tu i teraz wkładają wiele troski w nasz rozwój wypromieniowując nadmiar energii życiowej .tak samo ci co czynią tzw zło ”lecząc” swój kompleks czynią to samo.. oba gatunki są w równowagą…. tu nie ma wygranych i przegranych w drodze inkarnacyjnej jesteśmy jednością .. jak to mawiała istota zwana jezus …czyż jestem tym ,który dzieli? ..suma summarum wszystkie istoty są jego dziełem i tez tak je traktuje jak całość . uwidaczniając jak czerpać z jego miłości jak ze źródła wody żywej(ofiarowując i czerpiąc) .pokazując spragnionym ścieżki dojścia do tego źródła

  5. Maria_st pisze:

    Japonia kiedys też calkowicie odgrodziła sie od świata i tkwiła w marazmie bardzo długo.

  6. tomasz26 pisze:

    na japonię ?dowodzi proste doświadczenie na myszach; kiedy myszy są syte przestają odczuwać zainteresowanie otaczającym go światem …wyłącznie ja..,ale boskie tchnienie doskonale wie co uczynić żeby dzieci obudzić..

    dla tych co lubią czytać posyłam tego linka;

    http://rs.maszyna.pl/~boberov/Kippin/

    niektórzy poczytają, niektórzy przypomną sobie ,itp..:)

  7. Marek pisze:

    Japonia kiedys też calkowicie odgrodziła sie od świata i tkwiła w marazmie bardzo długo.

    ale z tego odgrodzenia ile wyprodukowała ….sama .rajów…

    Marek

  8. Maria_st pisze:

    „Dziesiątego lutego 1982 roku pan K.J. z przedmieścia Warszawy wybierał się do centrum. Była wczesna godzina popołudniowa ale mróz tego dnia był solidny. Ubrał się więc w ciepły kożuch, wsiadł do taksówki i polecił kierowcy jechać do miasta. Niestety…to był jeden z kolejnych początkowych dni stanu wojennego. Trafił w śródmieściu na rozbestwiony pluton ZOMO obrzucający ludzi granatami z gazem łzawiącym, zrezygnował więc z wizyty w mieście, polecił taksówkarzowi zawrócić i wrócił skąd przybył… Wchodząc z zupełnie pustej ulicy w drzwi swego „wysokościowca”, odruchowo położył rękę na klamce drzwi wejściowych a te zamiast otworzyć się na zewnątrz uchyliły się bez oporu do środka do wnętrza sieni. „Zawieszone na beztarciowych zawiasach” – posłyszał , jakby ktoś powiedział mu to wprost w mózgu…W pierwszej chwili nie zwrócił uwagi na sens tego, Beztarciowe zawiasy ! Dobre sobie ! Czegoś takiego przecież jeszcze nikt nie skonstruował ! „szedłem i skierowałem się ku windzie , tu oddaję mu głos :

    Normalnie klatka jej jest ciasnawa, najwyżej na sześć osób, tym razem jednak jakby rozszerzyła się…było ciasno. .duszno a ja stałem ściśnięty między jakimiś jakby nie ludźmi a cieniami ludzi.Normalnie na 10te piętro wjeżdżam trzydzieści sekund…teraz jechałem kilka minut.
    .. Nagle winda zatrzymała się…ściany jej jakby znikły a ja… znalazłem się nagle na olbrzymiej sali bez granic…. z podłogą z jasnego wypolerowanego kamienia i takim samym sufitem unoszącym się gdzieś bardzo wysoko, ale zupełnie bez ścian..
    . Istoty, które tu ze mną przybyły w mgnieniu oka rozeszły się w oddali i zostałem sam.
    … Niezupełnie jednak sam.O kilka kroków ode mnie stała grupa niby ludzi. Wzrostu nawet nieco większego niż ja sam, szczupli, w jasnych pastelowej barwy piaskowych kombinezonach. Te ich ubrania wyglądały jakby były z jednego kawałka . Patrząc na nich z przodu widziałem, że mieli niskie stojące kołnierzyki dookoła szyi i pionowe rozcięcia koszuli bez guzików , tak na jakieś 10 do 12 cm.w dół.
    Słuchając tej relacji pana J. pomyślałem , że wielokrotnie , w zeznaniach wielu świadków powtarza się taki szczegół ich ubioru..
    .. „Ci z tej grupki, którzy stali twarzą ku mnie, zauważyli mnie.Jakby na bezgłośny rozkaz wszyscy czterej obrócili się ku mnie i zobaczyłem na ich twarzach wyraz takiego zdumienia , jakie bym chyba miał ja, gdybym ich zobaczył na ulicy!
    „Posłyszałem „w głowie” pytanie z ich strony, ale to było takie bezosobowe, jakby nie od jednego a od wszystkich naraz : „człowieku, skąd się tu wziąłeś ?”
    Byłem tak ogłupiały ,że nie pamiętam czy do nich mówiłem głosem czy też tylko myślą….to nawet chyba nie była ubrana w słowa myśl, lecz jakby wyobrażenie tego co mnie przed chwilą spotkało. Teraz nastąpiła dość chaotyczna wymiana myśli pomiędzy nimi a mną, mówił pan J.
    Pojąłem z tego ,że jestem na…..sądzie galaktyki ! Tu sądzi się tych, co naruszyli prawo kosmosu….ale nikogo się nie zabija ani nie więzi…podsądni mają tylko przez jakąś ilość „okresów” tu pojęcie dla mnie nie było zrozumiałe …penetrować przestrzeń…dla dobra ogółu…Teraz tu padło z ich strony pytanie ” Człowieku, czy pękł ci kryształ czasochronu ?”
    W wirze chaotycznych „błysków” myśli jakie przewijały się po mojej głowie pojąłem mniej więcej sens :że w takim przypadku, temu co się to wydarza wypada on poza „zakrzywienie przestrzeni” i pojawia się nie w tym miejscu przestrzeni i czasu co powinien być… Przeraziłem się, bo ja nie miałem tego o czym oni mi komunikowali…Poczułem z ich strony płynącą wesołość, oni wyraźnie się ze mnie nabijali !” – pożalił się pan J.
    . „Uspokój się, jeżeli tylko przypadkiem znalazłeś się ….i tu pojęcia były jednocześnie różne : mogłem to pojąć jako „wir przestrzeni”. „zassany w tunel” , „błąd kierunku”, „zapętlony w czasie” – to wrócisz do swojego czasu, do swojego domu… tu jakby bieg czasu w stosunku do mnie zatrzymał się, ale mogłem odbierać od nich przekształcone moje myślowe zapytania: zorientowałem się., że. .pokazano mi model, jakbym to widział z oddali…konstelację gwiezdną…olbrzymią kulę rozpalonego gazu w barwie srebrzysto-niebieskiej otoczoną krążącymi wokoło niej jakby sztucznymi olbrzymimi satelitami. My byliśmy na czwartej „bazie”, na czwartym satelicie krążącym wokoło olbrzymiej gwiazdy , tak odebrałem to pojęcie -gdzie był ten „sąd”, a gwiazdę tą…..”wy ludzie nazywacie Antares”
    To okropnie dziwne uczucie ….być jednocześnie „tam” na czwartej bazie Antaresa i w tym samym momencie samą czystą świadomością w bezczasowej pustce kosmosu i widzieć okolice tej gwiazdy gdzie jednocześnie jestem. Być jednocześnie w wielu miejscach !
    Pamiętam, że zdałem im coś w rodzaju pytania o sensie : „jak wy poruszacie się w czasie?” – i tu znów pojawił się u mnie ” w mózgu” obraz czarnej kuli , która bez „rozpęknięcia” wywinęła się na drugą stronę, tak jak można wywinąć rękawiczkę na drugą stronę….i jednocześnie poczułem z ich strony zapytanie : „pojmujesz?”. Niestety, nie pojmuję…”
    http://rs.maszyna.pl/~boberov/Kippin/286-Ufo%20nad%20nami/rozdz4.html

    • margo0307 pisze:

      „… „człowieku, skąd się tu wziąłeś ?”…
      w takim przypadku…, wypada on poza „zakrzywienie przestrzeni” i pojawia się nie w tym miejscu przestrzeni i czasu co powinien być…”

      ___
      Tak sobie czytam Maryś ten fragment, który wkleiłaś i… nie wiem dlaczego, ale… przyszło mi na myśl skojarzenie z… „Tablicami Szmaragdowymi”, gdzie Toth opisuje podróżującą przez czas i przestrzeń świadomość bez formy, przestrzegając jednocześnie przed zapuszczaniem się w nieznane człowiekowi obszary przestrzeni, gdzie znajdują się „strażnicy bariery” pozwalającej na opuszczenie cyklu…

      „… brak formy jest jedyną istniejącą formą…
      Człowiek w procesie zmian przyjmuje formy,
      które nie są z tego świata;
      wzrasta on z biegiem czasu ku brakowi formy,
      do poziomu cyklu ponad nimi.
      Wiedz, że musisz stać się bezforemnym,
      nim staniesz się jednością ze światłem…

      Tak, na mrocznym skraju czasoprzestrzeni odnalazłem stróżujące psy,
      żądne duszy próbującej przedostać się na drugą stronę…
      W przestrzeni, gdzie czas nie istnieje, strażnicy nie są tak aktywni,
      ponieważ nie mają oni wolności zakrzywionych wymiarów…
      Bo wiedz, o człowiecze, że dusza, która przekroczy barierę,
      może zostać zatrzymana przez psy z zaświatu aż do momentu,
      kiedy dany cykl się nie zamknie…”

      Może… od „czasów Totha” coś się zmieniło i… nie ma już żadnych „strażników” ?

      ps. dałaś link do rozdziału II, a czy masz do pierwszego ?

      • Maria_st pisze:

        Magos poprzez ten mozesz wejsc na poczatek, lub z tego linku od tomasza26

        Nie wiem o co chodzi z TSz ale opisalam tu jeden z wielu przykladow jakie doswiadczylam i dzieki intuicji wiedzialam jak postapic.
        Ten najswiezszy gdy wychodzilam ze sklepu obuwniczego z corka, dziwny stan jaki poczulam i zobaczylam calkiem inna ulice /corka tez / brrr gdy pomysle co moglo byc, gdybysmy zeszly ze schodka i weszly na nieznana ulice.
        Lepiej byc ostroznym

  9. tomasz26 pisze:

    piękne opisy bilokacji ..trzeba tez pamiętać żeby się ”coś” w czasie tego przerzutu nie przyczepiło bo później w bólach będzie wychodzić,są tez przypadki wezwań itp..ile marzeń tyle bilokacji to wszystko jest bezkształtne w swej formie plastyczne jak marzenia.. taka jak to margo zacytowałaś słowami totha ..który zapewne nie jest już tym, kim był wcześniej …jak to w czasie i formie wszystko wzrasta w nieskończoności .tak i formy przewodników tez to czynią na swej ścieżce…często pochylając się niżej pokazując drogę… jedną z dróg do przeznaczenia w nieskończoności form jesteśmy my sami.. życie jest jak księga zapisana o zewnątrz i wewnątrz przed ,którą zasiadamy… to każdy z nas ma szanse otworzyć bądź nie wszystkie pieczęcie kierowani w ufności do nieskończoności ..to jest naszym ”nawozem” do wzrostu.

    • margo0307 pisze:

      „… w czasie i formie wszystko wzrasta w nieskończoności…”
      ___
      Pięknie to ująłeś Tomaszu…

      Jak wyglądałby świat, gdyby… każdy z nas pamiętał, że… „brak formy jest jedyną {naprawdę} istniejącą formą

  10. himivari pisze:

    To ja może tak bardziej rzeczowo… Ten pomysł z ukrywaniem światła Ziemi jest wyjątkowo infantylny🙂 To jest jak myśl 6-latka, który coś przeskrobał i chowa się pod stołem w nadziei, że rodzice nie zobaczą go i nie nakrzyczą na niego ale jednocześnie siedząc pod tym stołem głośno oddycha ze strachu i kwili.
    A teraz konkretnie: Cywilizacje wysoko rozwinięte podczas podróży międzygwiezdnych lub galaktycznych tworzą w systemie statku mapę grawitacyjną najbliższego kawałka kosmosu i będąc o setki tysięcy lat świetlnych od planet i gwiazd „widzą” je właśnie na takiej mapie. Robią to po to, żeby podczas podróży prędkością tachionową nie rozpiedzielić się gdzieś po drodze. Tak więc nasi naukowcy mogą sobie nawet przykryć całą Ziemię kocem z wełny marynosów, albo pomalować ją na czarno a i tak zawsze jej odchylenie grawotacyjne będzie widoczne.
    No to tyle🙂
    Życzę wszystkim szczęśliwej i miłej nadchodzącej ery wodnika🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s