Zbawienie przez wiarę czy uczynki?

Witam

Jedną z podstawowych zasad protestantyzmu jest zasada sola fide – tylko przez wiarę. Mam więc pytanie jak pogodzić tą zasadę z wypowiedziami biblijnymi klarownymi i wyraźnymi, że zbawienie nie pochodzi tylko przez wiarę, ale też przez uczynki:

Jak. 2:14

14. Cóż to pomoże, bracia moi, jeśli ktoś mówi, że ma wiarę, a nie ma uczynków? Czy wiara może go zbawić?

Jak. 2:24

24. Widzicie, że człowiek bywa usprawiedliwiony z uczynków, a nie jedynie z wiary.

Po drugie – jak pogodzić ta zasadę z faktem że Biblia pokazuje wyraźnie, że uczynki będą kryterium sądu nad każdym człowiekiem a nie tylko wiara:

Rzym. 2:5-7

5. Ty jednak przez zatwardziałość swoją i nie skruszone serce gromadzisz sobie gniew na dzień gniewu i objawienia sprawiedliwego sądu Boga,

6. Który odda każdemu według uczynków jego:

7. Tym, którzy przez trwanie w dobrym uczynku dążą do chwały i czci, i nieśmiertelności, da żywot wieczny;

1 Piotr. 1:17

17. A jeśli wzywacie jako Ojca tego, który bez względu na osobę sądzi każdego według uczynków jego, żyjcie w bojaźni przez czas pielgrzymowania waszego, i

Obj. 2:23

23. A dzieci jej zabiję; i poznają wszystkie zbory, że Ja jestem Ten, który bada nerki i serca, i oddam każdemu z was według uczynków waszych.

Pozdrawiam – Sławek

Drogi Sławku,

Kwestia, którą poruszyłeś jest bardzo ważna i kluczowa jeśli chodzi o różnicę pomiędzy katolicyzmem, a protestantyzmem. Protestancka zasada (myślę, że biblijna) sola fide nie mówi, że dobre uczynki nie są potrzebne do zbawienia . Mówi raczej, że sama wiara jest jedynym instrumentem, poprzez który zbawienie staje się udziałem człowieka.

Musimy pamiętać, że autorem zbawienia i wiary człowieka jest sam Bóg. On dokonał obiektywnego dzieła zbawienia poprzez wcielenie, śmierć i zmartwychwstanie Swojego Syna.

Błogosławieństwo życia wiecznego płynące z krzyża Chrystusowego jest dla nas dostępne dzięki wierze, którą wzbudza w nas Duch Św.. Przyjmujemy je w ten sposób jako dar ofiarowany darmo wszystkim tym, którzy zwrócą się ku Synowi.

Fragmenty, które przytoczyłeś mówią o konieczności dobrych uczynków w życiu każdego kto uważa się za chrześcijanina. Nie są one instrumentem zbawienia (którym jest wiara) lecz owocem nawróconego serca. Marcin Luter powiedział: Zbawia nas sama wiara, ale nie taka wiara, która jest sama. I o to chodzi. Prawdziwa wiara nigdy nie jest jedynaczką. Ma braci i siostry w postaci dobrych uczynków.

Błąd Kościoła Rzymskokatolickiego polega na zaprzeczeniu zasadzie Sola Fide i nadaniu dobrym uczynkom roli instrumentu zbawienia. To stawia człowieka w roli partnera Boga w zbawieniu i uzależnia je od ludzkich zasług.

Oto przykładowe fragmenty Kanonów Trydenckich:

Kanon 26. Jeśli ktoś twierdzi, że sprawiedliwi nie powinni za dobre uczynki, które dokonali w Bogu, oczekiwać i spodziewać się wiecznej odpłaty od Boga dzięki jego miłosierdziu i zasługom Jezusa Chrystusa, jeśli wytrwali aż do końca dobrze czyniąc i zachowując Boże przykazania — niech będzie przeklęty.

Kanon 32. Jeśli ktoś twierdzi, że dobre uczynki człowieka usprawiedliwionego są w tym znaczeniu darami Boga, że nie są one dobrymi zasługami usprawiedliwionego, albo że sam usprawiedliwiony dobrymi uczynkami, które spełnia z pomocą łaski Boga i przez zasługi Jezusa Chrystusa, którego jest żywym członkiem, nie zasługuje prawdziwie na wzrost łaski, życie wieczne i na rzeczywiste osiągnięcie życia wiecznego, jeśli umrze w łasce, a także nie zasługuje na powiększenie chwały — niech będzie przeklęty.

Powyższe oficjalne wypowiedzi Kościoła Rzymskokatolickiego wskazują, że postrzega on dobre uczynki jako „zasługi” usprawiedliwionego człowieka. Zbawienie jest więc w tym ujęciu zapłatą (a nie darem) otrzymywaną przez tych, którzy wiodąc „dobre życie” zasłużyli na nie.

Protestanci wyznają, że zbawienie jest darem, który przyjmujemy przez samą wiarę. Sami z siebie jesteśmy słabi, ułomni i grzeszni. Zbawienie od początku do końca jest dziełem Bożej łaski. Włącznie z naszą wiarą, której autorem jest Bóg.

źródło:
http://www.gdansk.reformacja.pl/porozmawiaj-o-wierze/237-zbawienie-wiara-uczynki.html

Ten wpis został opublikowany w kategorii Człowiek, Dusza, Matrix, Rozwój duchowy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

23 odpowiedzi na „Zbawienie przez wiarę czy uczynki?

  1. Dawid56 pisze:

    Z pewnym rozmysłem zamieściłem ten dialog dotyczący moim zdaniem kluczowej sprawy.Czy do Zbawienia potrzebna jest tylko wiara czy tylko dobre uczynki a może wiara i dobre uczynki.
    Moja odpowiedź na to pytanie brzmi w ten sposób – do zbawienia potrzebne są głownie dobre uczynki, wiara jest sprawą drugorzędną, z prostego powodu bo to właśnie wiara od tysiącleci dzieliła ludzi na tych którzy wierzą w prawdziwego i nieprawdziwego Boga.Może ktoś jednak zarzucić temu rozumowaniu, że dobre uczynki są również względne,że to co jest dla jednego dobre dla drugiego jest złem i na odwrót.Można się dlatego pokusić o stwierdzenie, że dobre uczynki będą bardziej wypływały z serca aniżeli z rozumu czy zimnego wyrachowania.

    • nowa pisze:

      mysle ,ze ta PRAWDA zostala wielokrotnie zamanifestowane na forum.. „doskonalenie” swojego serca zawsze pociaga za soba dobre uczynki , po prostu uczynki wynikajace z potrzeby serca, wlasnego sumienia, a czy to wiara czy podazanie droga serca, rozokrzyzowcow itp. jak zwal tak zwal… to sprawda drugorzedna jak slusznie zauwazyles. Bog wie co nam w sercu siedzi i tego sie nie da oszukac, wyuczyc itd… BOGA NIE DA SIE OSZUKAC PIANIEM WSZEM I WOBEC O NASZEJ WIERZE.. albo masz Boga w sercu albo nie🙂

    • Maria_st pisze:

      Z-BAWIENIE..,,,nie potrzebuje niczego…grunt dobrze się bawić
      Religijne jołopy powymyślały goopoty..sami brzydko się bawia i tylko śmieją się z ludzi…że można nimi bezkarnie manipulowac.

      • margo0307 pisze:

        „…Religijne jołopy powymyślały goopoty …”
        ___
        To chyba… najtrafniejsze podsumowanie tych kocobołów…

      • marek pisze:

        Z-BAWIENIE.

        Już miałem Marysiu ponownie napisać ,że to słowo powinno nie istnieć , bo tylko rozum pod sufitem ludziom psuje….ale mnie wyręczyłaś więc piszę tylko …dziękuję .

        Jam jest w Bogu a Bóg wokół mnie miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie

  2. Ktoś pisze:

    „Zbawienie przez wiarę czy uczynki?”

    — ANI to ANI tamto

    I choć słowa Chrystusa mylnie nazywanego jezusem zostały CELOWO ZMANIPULOWANE to da się z nich WYCHWYCIĆ właściwy kontekst…. czyli odpowiedź na powyższe pytanie.🙂

  3. Dawid56 pisze:

    Uzyskanie zbawienia po prostu, przez Miłość – na tym polega najważniejsza misja Człowieka tutaj na Ziemi.

    • nowa pisze:

      rowniez sie zgodze, bo miłość, pociaga za soba CUDA… „doskonalenie” swojego serca zawsze pociaga za soba dobre uczynki , po prostu uczynki wynikajace z potrzeby serca, wlasnego sumienia, ” doskonalenie to nic innego jak przepelnianie go miloscia…

      • marek pisze:

        „doskonalenie” swojego serca zawsze pociaga za soba dobre uczynki , po prostu uczynki wynikajace z potrzeby serca, wlasnego sumienia, ” doskonalenie to nic innego jak przepelnianie go miloscia…

        Z sercem nie trzeba nic robić tylko stopniowo rozłupywać skorupę naszej zwierzęcości otaczającą jego wnętrze aby uwolnić w świat materii to co jest w nim w nas zamknięte..,/jak z tą geodą ametystową – nie rozłupiesz nie uwolnisz na światło dzienne jej piękna /.

        ….ptaki latają bo mają kości pnęumatyczne obniżające im ciężar ciała , co daje im możliwość …….wzniesienia się .

        człowiek ssak ma kości i świadomość gęstą od przywiązania do materii …. na niebo kieruje swój wzrok przeważnie dla zaspokojenia zmysłów / podziwiania piękna jego błękitu /
        …. rzadko kiedy ma pragnienie by w to niebo wznieść się , nie mówiąc już o wdzięczności dla STWÓRCY tego nieba i całego WSZECHBYTU .

        Jam jest w Bogu a Bóg wokół mnie miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie

        • Maria pisze:

          …”/jak z tą geodą ametystową – nie rozłupiesz nie uwolnisz na światło dzienne jej piękna /.”…

          wygląda jak paszcza REKINA

          • marek pisze:

            wygląda jak paszcza REKINA

            są bardziej świę cą – ce Marysiu , mają przeźroczyste kryształy …

            …jednak po rozłupaniu ulegają stopniowo uwodnieniu i nic po kryształach nie zostaje jeno sama skorupa…

            …wiem co mówię – nie jestem piany …miało być – / nie-niej jestem piany a / bo sam je zbierałem i rozłupywałem będąc w Iraku …

            jak by ” kto ” coś chciał zrozumieć z tej bajki na cztery ręce , to niech sobie w główce oba posty skleci do kupy…

            …nie ma to jak fiolet , a nie jakieś martwe światło ledowe…

            …ma to zalecenie sens bo wiadomo kupy nikt nie ruszy …

            …hajda na koń i kupą mości panowie, kupą do supermarketu – browar jest w promocji do 16-ej trzydzieści i sekund piętnaście …

            Jam jest w Bogu a Bóg wokół mnie miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie

        • margo0307 pisze:

          „…człowiek ssak ma kości i świadomość gęstą od przywiązania do materii …”
          ___
          I znowu generalizujesz Marku…

          • marek pisze:

            Dzień Dobry Małgosiu…..

            „Generał ” zawsze ma rację nawet jeśli jej nie ma lub ….generalizuje …

            …a z jakiego to kraju migawki – uwidieła …

            ….moje nazwisko kończy się na ” icz ” Małgosiu jak Babinicz …mnie chcesz kochana uczyć odruchów serca i ………..zabijania …ekspertem cim od tego jest.

            Jam jest w Bogu a Bóg wokół mnie miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie

          • margo0307 pisze:

            „…a z jakiego to kraju migawki – uwidieła …”
            ___
            Dzień dobry Mareczku

            Jasne, że uwiedzieła…🙂, ale… tak naprawdę to… nie ma znaczenia z jakiego kraju, bo w każdym kraju żyją ludzie dobrej woli…, czyniący dobro innym…🙂 ❤

            Właśnie wybieram się do lasu na grzybki i mam nadzieję nazbierać pięknych rydzów…🙂
            Jak wrócę, to Ci opowiem o moich zbiorach…

  4. Jarek Kefir pisze:

    Ani wiara ani uczynki ale.. emocje i energie jakie wysyłamy! Wiem że to burzy wszelkie istniejące światopoglądy, w tym teorie ezoteryczne.. Ale siły rządzące światem nie rozumieją pojęć takich jak dobro i zło. Nie nagradzają za dobro i nie każą za zło, a za zupełnie inne rzeczy🙂

    I grzech pierworodny i prawo karmy (o ile w to wierzysz..) powoduje, że choćby podświadomie odczuwasz poczucie winy. A jeśli jest poczucie winy – to podświadomość doprowadzi Cię do kary, bo ona nie rozumie niuansów i paranoi umysłu logicznego. Poczucie winy – za grzechy, których albo nie popełniłeś, albo w ogóle nie pamiętasz. Te dwie koncepcje ujawniają smutną prawdę o nas samych, ludziach. Bardzo trudno nam wyobrazić sobie Boga innego niż bóg opiekuńczy, surowy, grożący paluszkiem, i ustawiający po kątach swoje krnąbrne dzieci. Takie myślenie, jak już pisałem, jest reliktem naiwnego, dziecięcego umysłu. Dla którego groźba znerwicowanej mamy lub pas pijanego taty były sprawą życia lub śmierci.

    My te dziecięce halucynacje i paranoje rozwijamy potem w postaci religii. Bogu który jest absolutem, który jest wszystkim i który kocha bezwarunkowo, ale jednocześnie nie interesuje się nami – nadajemy naprawdę niskie cechy ludzkie. Nadajemy mu cechy naszych ziemskich, niedoskonałych i często jeszcze bardziej zagubionych niż my rodziców. Uważam że warto na to spojrzeć inaczej.

    Nie mam żadnej karmy. Prawo karmy mnie nie obowiązuje bo tak zadecydowałem. Ba! Powiem więcej. Prawo karmy nie obowiązuje absolutnie nikogo bo.. nie istnieje. Jeśli mamy myśleć tymi kategoriami, to obowiązuje wręcz lustrzane przeciwieństwo prawa karmy. Ludziom złym, kapitalistom, psychopatom – często towarzyszy nie tylko całkowita bezkarność, ale i wspaniały sukces. A ludzie dobrzy co chwila dostają kopniaki od sił rządzących światem, bo nie znają „zasad.”

    https://jarek-kefir.org/2016/07/02/zrob-systemowi-na-zlosc-i-uwolnij-sie/

    • marek pisze:

      Uważam że warto na to spojrzeć inaczej.

      Witaj Jarku ,

      wprawdzie to nie moja strona ale piszę witaj bo był okres gdy dość często czytałem Twoje przemyślenia a przez to rozumiem ,że w temacie światopoglądu z grubsza Cię- znam .

      Przeczytałem Twój wywód/ z pod linku / i śmiech mnie bierze bo przypomniałeś mi to co zapominam kolejny raz ,że prawdy o sobie w tych realiach i z takim poziomem świadomości jaki posiadamy nigdy do końca nie poznamy .

      Mam na myśli czynniki wpływające na ” poszukującego ” z całym ich determinizmem przejawiającym się w tym że każdy światopogląd ma jakieś subiektywne prze fazowania w stosunku do poszukiwanej obiektywnej prawdy .

      Generalnie z poszczególnymi argumentami i faktami przedstawianymi przez Ciebie w tekście do którego nas odsyłasz się zgadzam , podobnie z niektórymi wnioskami jednakże co do ogólnego wniosku mam już mieszane uczucia.

      Dialogiem stojącym w sprzeczności lub poszerzającym Twój punkt widzenia może być choćby ta wypowiedź :

      https://krystal28.wordpress.com/2016/08/31/list-otwarty-do-rodzin-iluminatow/

      Równocześnie stosując Twoją zasadę wyrażania swoich spostrzeżeń ” bez owijania w bawełnę ” która i mnie jest bliska , pozwolę sobie zwrócić Twoją uwagę że dostrzegałem w Twych przemyśleniach i w tym ostatnim również temat wskazujący na przeżycie przez Ciebie jakiejś traumy w relacjach z płcią przeciwną …

      …w swych subiektywnych analizach Twych przemyśleń dostrzegam współzależność owego doświadczenia w Twym życiu z kolorytem i strukturą przedstawianego przez Ciebie światopoglądu …

      Tak jak wspomniałem , obserwacje mamy zbieżne , jednak wnioski z nich płynące już nie do końca …

      ….ja w ostatnim czasie znalazłem fundament – podstawę z której próbuję na nowo budować rozumienie , a jest nim stwierdzenie że Zycie jest wieczne a wszystko ponad to stwierdzenie jest jego pochodną w różnych fazach rozwoju , upadku , przemiany.

      To wyjściowe twierdzenie niesie w sobie neutralność nie karmi emocji w próbie nowego spojrzenia na rzeczywistość …

      …traktuję że rozkręcanie / analizowanie / szczegółów konstrukcji naszej społecznej struktury nie przyniesie lepszego jutra ,gdyż zawsze będzie to spojrzenie bez szerszej perspektywy przez którą to rozumiem cały wszechświat określony najbardziej skondensowaną dotychczas mi poznaną definicją że ŻYCIE JEST WIECZNE

      ….w ten sposób uzyskuję początek i koniec , alfę i omegę w jednym ….stabilny punkt odniesienia do rozpatrywania każdego tematu .

      pozdrawiam

      Jam jest w Bogu a Bóg wokół mnie , miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie

    • Dawid56 pisze:

      Witaj Jarku, jestem trochę w kłopocie, bo dla mnie prawo karmy najlepiej jest widoczne POKOLENIOWO,to znaczy zauważ że te same relacje między mężem, a żoną dotyczą np pokolenia dziadków ojców-matek i dzieci .Niektórzy twierdzą ,że karma to po prostu dziedziczenie genetyczne, albo dziedzicznie astrologiczne aspektów ( jak zwał tak zwał). Niektórzy twierdzą że na tym polega właśnie reinkarnacja – na dziedziczeniu.Moim zdaniem istnieje też takie zjawisko jak Karma Zbiorowa Narodów.Objawia się ona np pewnego rodzaju sprawiedliwością dziejową , która może zaistnieć po 100-200 albo i więcej latach .

      • marek pisze:

        ….dobre by to było Dawidzie co piszesz gdybyś dołączył do tego wywodu swoją definicję człowieka , bo tak naprawdę w sprawie karmy czy ona jest czy jej nie ma ?, to nie idzie ustalić… kogo ona dotyczy ?, czy składowej człowieka , czy ducha człowieka , a to rzutuje na pojęcie czy to czynnik edukujący bezwłosą małpę , czy to czynnik uwsteczniający upadłego ducha itd …itd…wymusza kolejne tematy…

        …na tym forum temat karmy nie został nigdy dogłębnie opracowany i jednoznacznie skończony w nazwaniu / może brak brak narzędzi , może odwagi /

        …ja sobie znalazłem płaszczyznę do nowego startu w poszukiwania : ŻYCIE JEST WIECZNE i czuję się na niej komfortowo i bezpiecznie .

        Jam jest w Bogu a Bóg wokół mnie , miłością jestem rosą życia bo światło jest we mnie

        • Dawid56 pisze:

          Moim zdaniem prawo karmy dotyczy zarówno życia doczesnego jak i „życia po życiu” Prawo Przyczyny i skutku jest jednym z praw hermetyzmu.
          Reinkarnacja jest również przyczyną karmicznej „Wędrówki Dusz”
          Nie wyobrażam sobie tego aby prawo przyczyny i skutku nie obowiązywałoby na „tamtym świecie” .Możemy twierdzić, że piekła nie ma, ale musi być jakiegoś rodzaju odpowiedzialność za działania na tej Ziemi na tamtym świecie.

    • Dawid56 pisze:

      Niestety ( a może „stety”?) brak karmy zaprzecza, jak to słusznie Małgosia napisała,prawu hermetycznemu przyczyny i skutku.
      http://www.mantra.pl/wiedza/reinkarnacja/prawo-karmy

  5. Loja Jolajna pisze:

    zgadzam się z każdym zdaniem, z każdym słowem, do podobnych wniosków doszłam sama, ale nikt nie chce słuchać, każdy wie swoje i lepiej

    „A ludzie dobrzy co chwila dostają kopniaki od sił rządzących światem, bo nie znają „zasad.”
    ________________
    a ty znasz te „zasady”?

  6. siola pisze:

    Jakie moze byc prawo w bezprawiu ,gdzie SKY synowie wystapili przeciw Ojcow prawu.Kluci sie dwoje oszustow o Gore Ojcow a tak naprawde tylko o to kto ma prawo ludzkosc pieronsko po zadku grzmocic.Coz to oczekiwac od oswiecencow co to placza ze ich banki oszukaly w tym ze pozyczki u Franka brali,a toc dupek jeden wie jak za pieniadze calego narodu skarge skladac i nie wie rzeczej na tym jeich swiecie boskim prostej „Za glupote trzeba placic” i tu musi sie oswiecencow dupowa elita nauczyc jednego ,by za swoje bledy samym placic a nie placic pieniedzmi wzietym dzieciom od geby.Bo co jeden z drugim oswiecony proletbierze dziecko od geby to i jemu na koniec na wieki zostanie juz zabrane.Czym tak naprawde jest w dniu dzisiejszym np.jezyk niemiecki czy tez polski .Kto zna Historie chociarz troche to wie dobrze ze nie karzdy niemiec mogl przeczytac co napisal Luter a juz napewno nie przeczyta w orginale Lutra ten co zna niemiecki dzisiejszy.Wiec i mamy tutaj Problem Taki ze czytaja bogi tak zasady prawa ze im z nimi zawsze po drodze a orzniety ,przerzniety,poderzniety zawsze jest normalny prosty czlowiek jak ten wol rzezniczy.Cos musza miec do rzniecia panowie rzeznicy a rzezniczki polkownik liskom rznac zabronil i tak rzna jak pioron im pokazal co na drzewo nie uciecze a ze czasami do orzniecia nie ma kogo to sie rzezniki i rzezniczki na wzajem mowiac ze inni szachruja i na szaber chodza.
    Chodz rzeznikom i rzezniczkom smierdzi z ich duchowj geby klamliwym Mistem ktury szerza nie widzac ze ich slowa zlodziejstwem smierdza.
    Coz czasami dobrze na cmentarzu stanac bosa noga pod Lipa i podzielic sie tym z przodkami co bozki narozrabialy i uwolnic Ojca z wiezienia do jakiego go wtracily klamczuchy na potepienie.
    Wtedy i ucieszy noca gdy swiatlo biegnie w niebo i choc juz go w swoja reke nie ulapisz ale wiesz ze wruci by uwolnic ziemie i przyjdzie czas zabawy przy katarynce zakreconej w lewo.By sie bozkom w przyszlosci nie zachcialo na nowo rozruby to i gwint na piasci trza bedzie zalozyc tez lewy i tak bedzie bozek cwany sam sobie srubke dokrecol zamiast dokrecac drugiemu i w pamieci grzebac.

  7. margo0307 pisze:

    „… Czy do Zbawienia potrzebna jest… „
    ___
    Tak się właśnie zastanawiam…, skąd wzięło się to słowo – zbawienie i co ono właściwie tak naprawdę oznacza ?

    W wiki-miki jest m.in. napisane:

    „Zbawienie – uwolnienie się z niekorzystnego stanu lub okoliczności…”

    Jaki jest niekorzystny dla człowieka stan ?
    Jakie są niekostne dla człowieka okoliczności ?
    Hmm…, zna ktoś odpowiedź ?
    Jeśli tak, to może… zechce podzielić się z nami swą wiedzą… ?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s