Próba zmiany sposobu myślenia katolików i duchowieństwa przez Papieża Franciszka oraz jego 10 rad jak być szczęśliwym

1.Państwa powinny być laickie, wyznaniowe kończą źle
2.Stosunek papieża Franciszka do rozwodników i gejów i lesbijek jest całkowicie inny aniżeli większości hierarchów Kościoła Katolickiego.
3.Rozwodnicy powinni mieć też możliwość przyjmowania Komunii Świetej
4.Wg papieża Franciszka nie jest wykluczone, że zwierzęta mają duszę
5.Papież Franciszek nie miałby nic przeciwko temu, aby ochrzcić istoty pozaziemskie
6.Kler powinien posiadać majątek tylko dla służenia ludziom i w celu głoszenia Ewangelii
7.Uchodźcy mogą być jedyną nadzieją na zahamowania gwałtownego spadku urodzin w Europie Zachodniej
8.Islam ma takie samo prawo do nawracania jak Chrześcijaństwo

Papież radzi, jak żyć, by być szczęśliwym [10 porad]

Papież z wiernymi
Papież Franciszek podczas spotkania z pielgrzymami z diecezji Piacenzy i Bobbio (fot. REUTERS/Osservatore Romano)
Papiez_Franciszek
Czas spędzany z rodziną, otworzenie się na drugiego człowieka i troska o naturę. W argentyńskiej edycji tygodnika Viva papież mówi „jak żyć”.

W rozmowie głowa Kościoła przedstawia zasady, którymi powinniśmy się kierować by zagwarantować sobie szczęśliwe życie.

1. Daj siebie innym

Ludzie powinni być wobec siebie otwarci i hojni. Zamknięcie się na drugiego człowieka powoduje zepsucie i zamyka drogę do szczęśliwego życia.

Ludzie zapomnieli o prostych przyjemnościach takich jak: czas spędzany wspólnie z rodziną, obcowanie ze sztuką czy literaturą. Konsumpcjonizm wzbudza w nas lęk i stres, gubimy się i pracujemy za dużo.

2. Zachowaj spokój

Papież zaznacza jak ważnym elementem naszego życia jest wewnętrzne wyciszenie. Jako były nauczyciel literatury przywołuje argentyńską nowelę Ricardo Guiraldesa, której główny bohater Don Segundo Sombra przygląda się kolejnym etapom swojego życia. Lata młodzieńcze porównuje do strumyka, dorosłość do rwącej rzeki, a starość do wody w stawie. Ostatni etap cieszy go najbardziej, ponieważ wiąże się ze spokojem i delikatnością.

3. Dobry wypoczynek

Zdaniem Franciszka ludzie zapomnieli o prostych przyjemnościach takich jak: czas spędzany wspólnie z rodziną, obcowanie ze sztuką czy literaturą. Konsumpcjonizm wzbudza w nas lęk i stres, gubimy się i pracujemy za dużo.

4. Niedziela jest świętem

To dzień tygodnia przeznaczony dla rodziny. Zrezygnujmy z pracy w niedzielę – postuluje papież.

5. Troska o młodych

Musimy dbać o młodych ludzi i stwarzać im możliwości rozwoju osobistego. To sprawi, że nie zejdą na złą drogę.

6. Dbaj o naturę

Według Franciszka walka z degradacją środowiska naturalnego jest jednym z największych wyzwań współczesnego świata. Niszcząc naturę zagrażamy własnemu istnieniu.

7. Bądź pozytywny

Nie plotkuj na temat innych – to świadczy źle o Tobie. Nie skupiaj się na ich wadach.

8. Nie nawracaj na siłę. Szanuj przekonania innych

Różnorodność nie jest barierą komunikacyjną, lecz wartością. Jako przedstawiciele odmiennych kultur powinniśmy się od siebie uczyć.

9. Walcz o pokój

W obliczu wielu wojen obowiązkiem każdego z nas jest dążenie do utrzymania pokoju na świecie.

10. Żyj i daj żyć innym

źródło:
http://swiat.newsweek.pl/papiez-radzi-jak-zyc-zasady-szczesliwego-zycia-,artykuly,345233,1.html

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Człowiek, Mistyka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

169 odpowiedzi na „Próba zmiany sposobu myślenia katolików i duchowieństwa przez Papieża Franciszka oraz jego 10 rad jak być szczęśliwym

  1. Alicja z Krainy Czarów pisze:

    Jeśli wybieracie się do San Francisco
    Koniecznie włóżcie trochę kwiatów w swoje włosy
    Jeśli wybieracie się do San Francisco
    Spotkacie tu wielu delikatnych ludzi

    Niekiedy gdy jestem w pobliżu Kościoła podasz odprawianej Mszy i do moich uszu dociera dźwięk waszych modlitwy ogarnia mnie dziwne uczucie gdyż masz wrażenie że to wszystko jest
    adresowane do mnie🙂

    Szczególne poruszenie wywołują u mnie wasze słowa „Dla Jego bolesnej męki, miej miłosierdzie dla nas i całego świata.”

    • Dawid56 pisze:

      Lucy, San Francisco to piosenka mojej młodości . Zawsze bardzo ja lubiłem , dziękuję że ją zamieściłaś🙂

  2. marek pisze:

    Pierwotna wibracja świadomości nieskończoności, manifestująca się później jako
    człowiek, jest kreacją, która została stworzona przez sam rdzeń – centrum świadomości
    nieskończoności, nie przez ptakopodobne istoty z szóstego wymiaru, zwane tu „nosicielami życia”.
    Pierwotna świadomość istoty ludzkiej powstała w centrum nieskończonej świadomości, gdzie nie
    istnieje kontinuum dwunastu wymiarów i jej podkreacje zostały porozmieszczane do wnętrz
    poszczególnych – galaktyk wraz z pozornym podziałem tej świadomości na
    dwanaście pęków czakr, odpowiadającym dwunastu ciałom. Opisywane procesy dzieją się bez
    przerwy wewnątrz poszczególnych bąbli – wszechświatów poprzez schemat tworzenia kreacji
    różnych świadomości istot przez świadomość nieskończoności, doznającą wrażeń w kontinuum
    dwunastu aktualnych wymiarów.

    Zjednoczenie się świadomości istoty ludzkiej z ciałami pęków indygo i fioletu umożliwia jej
    powrót do pierwotnej potęgi i wydostanie się z wnętrza perturbacji, będących ingerencjami w pola
    kul wymiarów od pierwszego do szóstego.
    Istoty z wnętrza Konfederacji, te o nazwie Plejadianie, w obliczu aktywności istot gadzich w tym
    układzie kul, stworzyły w zbiorowej świadomości ludzkości wibrację polegającą na próbie
    nakierowania jej do tego, co zostało określone personifikacją, jako „bóg ojciec jedyny miłosierny” o
    biegunie pozytyw. Spektrum aktywności tej operacji oscyluje w wymiarach trzecim, czwartym i
    piątym, toteż nie oddaje to realnej perspektywy natury świadomości nieskończoności – wewnątrz
    której u potencjalnej istoty będącej w unii jedności ze świadomością nieskończoności, obydwa
    bieguny negatyw i pozytyw spotykają się, łącząc, co daje z rezultacie to, co nazywane jest
    neutralizmem.

    Uzuli Undine

    Trzeba przede wszystkim kochać i szanować siebie samego, aby pozbyć się
    wewnętrznego konfliktu typu: „dobro kontra zło”, wtedy dopiero można pojąć – kim się jest.

    Marek

    • margo0307 pisze:

      „…Trzeba przede wszystkim kochać i szanować siebie samego, aby pozbyć się
      wewnętrznego konfliktu…”

      ___
      Marku i Wszyscy piszący i czytający bloga…🙂
      Na czym -Waszym zdanie – polega kochanie i szanowanie samego siebie ?

      • Loja Jolajna pisze:

        „…Trzeba przede wszystkim kochać i szanować siebie samego, aby pozbyć się
        wewnętrznego konfliktu…”
        ============
        Kilka razy napomykałam o tej miłości do siebie samego, że tylko taka jest prawdziwa…reszta to tylko „imitacja”, reszta to tylko „narzędzia” do utrzymania miłości do siebie🙂

        „Na czym -Waszym zdanie – polega kochanie i szanowanie samego siebie ?”
        ============
        Bardzo dobre pytanie Małgosiu…dobrze, ze w końcu padło. Mam nadzieję, że znajdą się odważni by tobie odpowiedzieć i prosto z serca, a nie jakieś tam blebleble-kocham wszystkich
        eL

        • margo0307 pisze:

          „Na czym – Waszym zdaniem – polega kochanie i szanowanie samego siebie ?

          Napisałaś:
          „…Kilka razy napomykałam o tej miłości do siebie samego, że tylko taka jest prawdziwa…reszta to tylko „imitacja”, reszta to tylko „narzędzia” do utrzymania miłości do siebie🙂 …”
          ___
          Ale… nie odpowiedziałaś prosto z serca na czym – Twoim zdaniem – polega kochanie i szanowanie siebie samego…

          • Loja Jolajna pisze:

            „Ale… nie odpowiedziałaś prosto z serca na czym – Twoim zdaniem – polega kochanie i szanowanie siebie samego…”
            ============
            Bo widzisz
            napiszę wtedy gdy mi będzie pasowało…bo generalnie czy coś zrobię teraz, czy nie, jaką podejmę decyzję, od konsekwencji, które wynikną z tego działania, od tego zależy siła mojej miłości i szacunku do siebie samej…bo może w danej chwili ważniejsze są dla mnie inne czynności, które realnie utrzymują na poziomie miłość i szacunek do siebie samej, co przekłada się równocześnie na to, ze ludzie mi bliscy także mogą się cieszyć stałym poziomem miłości i szacunku do siebie samych, a ich bliscy, którzy moimi nie są także będą mogli cieszyć się stałym poziomem miłości i szacunku do siebie samych itd, itd…co w dalszej perspektywie i do ciebie moze dojść.
            Tyle na teraz, chcesz więcej lub jaśniej, a zwłaszcza od serca i „poza kolejnością” to poproś, a ja się zastanowię czy warto energię tracić na tłumaczenie, czy tłumacząc tobie moja miłość i szacunek do siebie nie dozna straty, co przełoży sie na moich bliskich itd, itd…to taki przykład, jeżeli go nie zrozumiałaś, to podam inne🙂
            eL

          • JESTEM pisze:

            „Tyle na teraz, chcesz więcej lub jaśniej, a zwłaszcza od serca i „poza kolejnością” to poproś, a ja się zastanowię czy warto energię tracić na tłumaczenie, czy tłumacząc tobie moja miłość i szacunek do siebie nie dozna straty, co przełoży sie na moich bliskich itd, itd…to taki przykład, jeżeli go nie zrozumiałaś, to podam inne:) „

            Dla mnie Miłość i szacunek do siebie nie doznaje żadnej straty, kiedy zajmuje się tłumaczeniem od serca miłości, ponieważ czuje i wie, kiedy przychodzi odpowiedź, a kiedy ma milczeć. ;-} Kiedy mamy w sobie Miłość i szacunek do siebie, jakiekolwiek zastanawianie się czy „kalkulowanie ewentualnych strat” nie ma już żadnego znaczenia.

            Kiedy odczuwamy Miłość i szacunek do siebie, to jednocześnie odczuwamy Miłość i szacunek do wszystkiego, co wokół, do każdej istoty, w tym również każdej istoty ludzkiej, bez wyjątków i bez względu na to, co się przez każdą taką istotę ludzką przejawia. Ponieważ Miłość i szacunek do siebie „rozpuszcza” jakiekolwiek chcenie ja – ego oddzielonego od innych cząstek SIEBIE jako Jedni, Całości. .😀

            p.s. Wcale nikt nie musi brać tego, co się przeze mnie przejawia „na wiarę” ;-}, ponieważ mój sposób postrzegania wynika z mojego doświadczenia, a twój (czyjś) jest najważniejszy dla ciebie (kogoś) i może być inny niż mój. :-}❤
            Dziękuję.

          • JESTEM pisze:

            Miłością do Siebie jest odczucie, które jak jest jak „pomost” między tym, co wewnątrz i na zewnątrz łączy i scala ze sobą różne cząstki Siebie. Poprzez nas, w nas, każdej i każdym indywidualnie scala, integruje w harmonijnym istnieniu Siebie jako „TO”, Kim, Czym w Istocie Swej JESTEŚ-MY… scala, integruje w nas, poprzez nas w Jedni, Całości… :-}❤

          • margo0307 pisze:

            „…chcesz więcej lub jaśniej, a zwłaszcza od serca i „poza kolejnością” to poproś…”
            ___
            Skończyły mi się już chęci do proszenia Ciebie o… chwilę szczerości…

      • Teresa Chacia pisze:

        Od wieków jest to ściema
        a kto mówi najwięcej na kochania temat
        czy to siebie czy bliźniego
        byle się odczepić od prawdziwego życia kolego
        są to tylko tkliwe słowa
        ale na więcej nigdy nie jesteś gotowy(a)
        byle wolnej woli nie naruszyć
        ale swoją wrażliwościa i bogactwem duchowym się puszyć
        wystarczy powiedzieć i pobłogosławić
        to by było na tyle resztę dla ciebie zostawić
        mówicie o miłości a niekiedy tyle w was złości
        mówicie o pokoju
        a tyle dla drugiego mistu czyli gnoju
        mówicie o sercu wrażliwym
        dla wszystkich bardzo życzliwym
        ale niech spróbuje sie z wami nie zgadzać
        czym go będziecie „nagradzać”
        zawoalowana kpina szyderstwo i drwina
        niech nie wychyla się niepokorna dziecina
        mówicie o tym co przed wszystkimi zakryte
        ale to własnie wy macie głęboko w sercu wyryte
        inni tego nie mają
        niech więc was dalej słuchają
        waszym życiem duchowym żyć się starają
        a jak nie to niech spadają
        mówicie o siebie zrozumieniu
        ale po tylu latach słowem tym karmieniu
        czy zrozumieliście wreszcie siebie
        a co to znaczy człowieku obok dla ciebie
        nie znaczy to nic
        bo to wszystko i kościelny i duchowy pic.

        • margo0307 pisze:

          „Od wieków jest to ściema…”
          ___
          Teresko, a może Ty – poprzez swój wspaniały Dar… wyrazisz… na czym tak naprawdę polegać ma – kochanie i szanowanie siebie samego… ?

          • Teresa Chacia pisze:

            Szanowna Pani psorko
            chorych dusz doktorko
            nie na temat wypracowanie
            ale niech tak już zostanie
            piszę jak ja to rozumiem
            pod dyktando pisać nie umiem
            ja ty oni ludzie człowieki
            wspólnie razem na wieki.

          • margo0307 pisze:

            „Szanowna Pani psorko
            chorych dusz doktorko..”

            ___
            Miła Teresko🙂
            Anim ja psorka, anim doktorka, jeno Twego Daru wielbicielka…

      • marek pisze:

        Ja nie napiszę , bo dla mnie Miłość i to ta albo głownie ta do siebie jest tak bliskim odzwierciedleniem autentycznych przejawów cech Boga – że traktuję ją jako nieopisywalną .

        Wiem tworzę sprzeczność , gdyż ludzkość od swego zarania zapewne o niej rozważa – Nią się zachwyca , lecz czy owe starania zawarte w niekończącej się ilości ją opisujących słów nie potwierdzają tego co napisałem jako pierwsze .

        Miłość jest dla mnie niewyrażalna ,” bo zawsze ją okradniemy z kolorów ” które pragniemy wyrazić . Możemy jej całe spektrum tylko czuć – nigdy opisać – łącznie z tą której się uczymy , najważniejszego aspektu naszego wzrastania do siebie .

        I właśnie z tego powodu iż jest furtką wzrostu naszej samoświadomości / odzyskiwania siebie / w temacie Zesłanie ducha świętego …..postawiłem to samo zdanie , tylko wytłuściłem słowa aby pozbyć się wewnętrznego konfliktu typu ” dobro zło „.

        To uderzyło mnie w tej / nie mojej / wypowiedzi , ukazanie naszej pięty Achillesowej , rozdarcia nas na dwa bieguny w swych samoocenach dobro i zło , pozytywne , negatywne , brzydkie ładne , grzech , świętość wyłącznie przez to że się oceniamy .
        To nam wszczepiono poprzez myślenie analityczne , logiczne – rozdarcie naszej Boskości.

        Zaniechanie owego oceniania to przepustka do odczuwania miłości własnej , obojętnie jak przeżywanej . I może w tym temacie zechcecie się wypowiedzieć , bo to co napisałem to jedynie hasło – nieobrobione spostrzeżenie .

        Marek

        • marek pisze:

          a to dowód drugiego rozdarcia ….
          i tak byliśmy lub się- jak kto woli kawałkowaliśmy…
          więc teraz wraz z rozumem i sercem zbierajmy się do kupy – bo kupy nikt nie ruszy i nic nie jest w stanie jej poruszyć – bez jej woli .

          Myślę, że ciekawe jest to, iż mamy czerwoną krew tętniczą i niebiesko-czerwoną żylną. Przez te tysiące lat ewolucji ludzi od czasu upadku Atlantydy, a nawet wcześniej, wszyscy ludzie ziemi wymieniali geny i stopniowo wznoszą się w świadomości, z 3-go wymiaru, oddalając się od wpływu zwierzęcej krwi, która jest w ludziach. Wszyscy mamy w sobie ‘błękitną krew.’ Jest to pełna krew, związana z wzniesioną świadomością do Świętej Krwi. To, co może wydawać się trudnymi czasami na naszej drodze życiowej, jest okazją do zrzucenia negatywnej strony (zwierzęcej reaktywnej strony) nas, która przejawia się jako cień okrywający nasze Światło, i postąpić naprzód ku odnowionemu rozumieniu tego, kim naprawdę jesteśmy. Naszą prawdziwą tożsamością jest Istota Boska obdarzona Współczuciem i Uniwersalną Miłością.

          Hatorowie

          Marek

          • marek pisze:

            Był i jest Jezus – o Nim moje wyobrażenia kiedy indziej .
            był i jest Jezus Chrystus o Nim moje wyobrażenia kiedy indziej
            była i jest świadomość Chrystusowa

            a Photon Belt (Pas Fotonów Świadomość

            Już Edmund Halley (1655-1742) odkrył dziwną przestrzeń wokół Plejad. Sto lat później Friedrich Wilhelm Bessel potwierdził odkrycie Halleya. W roku 1961 Paul Otto Hesse doniósł o niezwykłym pierścieniu światła o nieprawdopodobnych rozmiarach – 760 000 bilionów mil szerokości. Potwierdziły to badania prowadzone przez satelity. Astronomowie zauważyli wielki pas światła wokół Plejad opasujący je niczym obrączka……

            ….Pierścień Światła – wielka elektromagnetyczna energia, wielkie światło jest już … tuż .. tuż…

            Dzień 21 grudnia 2012 jest dniem kiedy według wierzeń Majów ten Pierścień Światła jak rzeka wpłynie i zetknie się z naszą planetą. Wywoła potężne zmiany nie tylko na naszym globie ale również w psychice i ciele człowieka. Rozwinie wyższą jego świadomość. Nowe elekromagnetyczne pole, bardziej wysoka częstotliwość zmieni ludzkie ciało na tak zwane semi-eteryczne. Podniesie na wyższą świadomość. Nastąpi wyższy rozwój w ewolucji człowieka.
            Tą wibrację nazywa się również energią lub promieniowaniem Manasik, która jest naszym pojazdem w transformację i transmutację, w podniesieniu na wyższy poziom świadomości – Świadomości Chrystusa. Manasik energia jest niczym innym jak Świadomością Chrystusa.
            Pierścień Światła nie jest nowym zjawiskiem. Znany był przez starożytnych greków i rzymian. Nazywali go Złotym Wiekiem. A owe 11 000 lat ciemności, galaktyczną nocą.
            Energia Manasik jak wyliczyli astrofizycy podróżuje po wszechświecie z prędkością ok 29 km /sek. Według nich Energia ta przekroczy granice Ziemi z prędkością 208 800 km/godz. Takie wejście światła w naszą sferę i o tak dużej częstotliwości spowoduje w nas przemiany o wielkości zależnej od naszego aktualnego stanu., (oczyszczenia) „…za jednym mrugnięciem oka…”
            Energia Manasik ma spirytualną naturę i po okresie ok 11 000 lat galaktycznej nocy na Ziemi zapali 2000 lat światłości – oświecenia, w każdej jego formie, tak duchowej jak i fizycznej. Człowiek gwałtownie przyśpieszy proces własnej ewolucji….

            Wiesława

            więc Wam życzę tego samego co sam obecnie przeżywam – szalonej jazdy bez trzymanki , tak aby ” śmieci ” jedynie za Wami zostawały , choć to niby nieekologiczne – ale komuś się przydadzą i je pozbiera.

            Marek

        • JESTEM pisze:

          „Wiem tworzę sprzeczność , gdyż ludzkość od swego zarania zapewne o niej rozważa – Nią się zachwyca , lecz czy owe starania zawarte w niekończącej się ilości ją opisujących słów nie potwierdzają tego co napisałem jako pierwsze .”

          A jednak… spójrz: jak wiele słów
          użyłeś do Jej opisywania…
          Milczenie o Niej i odczuwanie Jej
          jest tym samym, co miliony słów Ją opisujące…
          jest tym samym, tylko…
          inaczej się przejawiającym… ;-}❤

          „Miłość jest dla mnie niewyrażalna ,” bo zawsze ją okradniemy z kolorów ” które pragniemy wyrazić .”

          Czy Miłość można z czegokolwiek „okraść”… zwłaszcza z kolorów?
          Czy Miłości nie da się wyrazić?
          Czy Miłość nie przejawia się we WSZYSTKIM?

          „Możemy jej całe spektrum tylko czuć – nigdy opisać – łącznie z tą której się uczymy , najważniejszego aspektu naszego wzrastania do siebie .

          A… opis czy za pomocą słów czy obrazów, czy dźwięków czy zapachów… czy jakiejkolwiek formy zawsze będzie tylko „drogowskazem”, który wskazuje na Nią i „symbolem”, który ją zawiera… :-}❤

          • marek pisze:

            U mnie też siedzisz w serduszku Jestusiu , ale jestem uparty , przeżywanie euforii , które Ona wyzwala nie da się opisać .
            Ten opis ją zawsze spłaszczy na płaszczkę czyli raję lub choćby na małą flądrę .❤

            Marek

          • JESTEM pisze:

            „U mnie też siedzisz w serduszku Jestusiu , ale jestem uparty , przeżywanie euforii , które Ona wyzwala nie da się opisać .”

            Wiem, bywasz uparty. Mnie to „nie szkodzi” :-}. ❤

            Opis tego stanu istnienia i odczuwania nie oddaje pełni tego przeżycia… Ty twierdzisz, że jest „nie do opisania”. :-} Tak, nie da się opisać przeżyć, bo przeżycia i różne stany istnienia różnią się od słów i myśli, które je opisują… Ale jednak można „to” jakoś próbować opisywać… Choć każdy opis – dla osoby, która tego stanu istnienia i odczuwania nie doświadczy choćby przez moment – będzie brzmiał jak „teoria” albo nawet „banał”. A dla osoby, która tego stanu istnienia i odczuwania doświadczyła (przypomniała sobie przez doświadczenie), każdy opis innej osoby, która także tego doświadczyła, będzie zrozumiały i klarowny.

            https://nnka.wordpress.com/2016/05/16/zeslanie-ducha-swietego-maryje-apostolow-i-marie-magdalene/#comment-62764

          • margo0307 pisze:

            „… Miłość jest „nie do opisania”…”
            ___
            Może do wyśpiewania ?

      • Dawid56 pisze:

        Trzeba przede wszystkim kochać i szanować siebie samego, aby pozbyć się
        wewnętrznego konfliktu typu: „dobro kontra zło”, wtedy dopiero można pojąć – kim się jest.

        To nie do końca prawda bo „trzeba kochać bliźniego swego jako siebie samego”.
        Bardzo często miłość własna utożsamiana jest z egoizmem.Moim zdaniem kochanie siebie powinno być tożsame z kochaniem drugiej osoby.To oczywiście teoria, bo najczęściej wygodnictwo czy zagarnianie dóbr dla siebie jest znacznie łatwiejsze aniżeli oddanie przysłowiowego „wdowiego grosza.Jeśli oddajesz to czego Ci zbywa to nie jest prawdziwe dawanie, a jeśli oddajesz z tego czego Ci brakuje prawdziwie dajesz , bo nie oczekujesz wzajemności.

        • JESTEM pisze:

          ” a jeśli oddajesz z tego czego Ci brakuje prawdziwie dajesz , bo nie oczekujesz wzajemności.”

          ?
          Jak możesz się dzielić z innymi tym, czego ci brakuje? Jeśli ci czegoś brakuje, to skąd bierzesz to coś, żeby się z innymi tym dzielić?

          Nie oczekujesz wzajemności, kiedy dzielisz się z innymi tym, co masz, ale czynisz to z serca, a nie po to, by ktoś był ci za to wdzięczny. W wolności się dzielisz. I wtedy dzielisz się – jak to określiłeś: prawdziwie.


          Kiedy odczuwamy Miłość i szacunek do siebie, to jednocześnie odczuwamy Miłość i szacunek do wszystkiego, co wokół, do każdej istoty, w tym również każdej istoty ludzkiej, bez wyjątków i bez względu na to, co się przez każdą taką istotę ludzką przejawia. Ponieważ Miłość i szacunek do siebie „rozpuszcza” jakiekolwiek chcenie ja – ego oddzielonego od innych cząstek SIEBIE jako Jedni, Całości. .

          Miłością do Siebie jest odczucie, które jak jest jak „pomost” między tym, co wewnątrz i na zewnątrz łączy i scala ze sobą różne cząstki Siebie. Poprzez nas, w nas, każdej i każdym indywidualnie scala, integruje w harmonijnym istnieniu Siebie jako „TO”, Kim, Czym w Istocie Swej JESTEŚ-MY… scala, integruje w nas, poprzez nas w Jedni, Całości… :-}❤

  3. siola pisze:

    O jednym jednak zapomnial biedny ,nie przypisujcie swoich grzeszkow drugim bo na koniec i tak kopiac dolki pod innymi i pakujac w nie swoj Mist ,skoncza Ci Bogowie i Boginie w dolku z wlasnym Misten a wychodek nad nim sie rozpadnie i pozostanie tylko dziura z Mistem jak na ukrainie a w nim Ci co mysla ze boske moce w sobie Maja i na zywca ludzi z trzci okradajac .Slowa Maja oni za Mist i nie trzymaja sie tego co obiecuja ,przy tym pustolebcy ze ze slowa BOG takrze Mist tworza.Coz szyje w Indiach mala dziewczynka majteczki ,caly dzien sie meczy mala ,nie zna swiata zabaw mala .Za to nasze gwiazdory i gwiazdeczki pustoglowe pokazuja je na scenie za co ich oklaskuja jakie piekne dupy Maja Gwiazdory a moze tak naprawde pustoglowe palanty i gadziory co z meczarni nawet dzieci zyja .Ale czego oczekiwac jest od takich boskich dziwek co falszywe oskarzenia daja wlasnym dzieciom podpisywac,bo choc Boze zony Zmory siebie nazywaja to za swoje swinstwa boja sie samodzielnie palanty odpowiadac.
    Zeby kropic kogos w kosmosie niech naprawia bogowie i ich prawe slugi to co zepsuli tu na Ziemi i posprzataja za soba swoj Mist a potem beda resze kosmosu naprawiac.A Weismany tez niech glupio nie skacza bo z tej samej paczki co by innych uczyli .Swiat by naprawiali ,choc swego kraju naprawic nie moga .Innych Mistem obrzucaja od Hanysow wyzywaja ale jak by nie okradli Hanysow z ziemi to by zostalo ich wielkie zrodlo mocy na ukrainie.Tzn dolek z mistem i deska nad nim i jeden ranek bedzie sie bozek nad Mistem modlil oby ta decha sie nie zlamala i by nie wpadl w swoje gowno.Coz kto nie zrozumie ze kazdy czlowiek jest czlowiekiem i bedzie wieszal swego brata na krzyzu ,skonczy w koncu na to na co zasluzyl ,w dolku z wlasnym Mistem bo deska byla juz pod nim tak zgnita jak On i ONA .
    Coz choc jo na Slonsko Morawskiej ziemi urodzony czlowiek,wiem ja jedno ze przezywanie od goroli czy hanysow rzodnymu z wos nic nie do.Wezcie sie lepiej pustoglowe palanty za robota zamiast wciaz tagowac,a dojdziecie w koncu do tego co to wartosc slowa.Bo jo chodz ze slonsko morawskiej ziemi stworzony to wiem jedno ze to u nas byly wiesci a nie tagen.Widac ukrainskie krakowioki wieksze niemce jak slonzoki.Coz cieszko Maja Ci Bogowie co zapomnieli co to Czlowiek,beda wiecznie szukali swych korzeni i nie znajda bo zapomnieli ze Ojcow sie nie zdradzo w koncu przodek im sie hukiem na ich glowa zwali i nic nie da tancowanie po Slezy.Bo to juz tak bywo ze choc ziemie zes tys Ojcow przez zdrady wlasnej braci co to mysla ze cos hamstwem i mistem wybuduja.Wiec niech sie dalej kluca pustolebcy kto ma z nich wieksza racje ,czy tak naprawde moze kropienie woda komus dusze i sumienie zabrac.
    Coz Boza Zona Zmora Cmielowa chodzac do kosciola wysoko nosi swoja glowa ,widac juz trynuje jak to bydzie gdy trza bydzie swojo glowa utrzymac w dole ze swym mistem i sie w wlasnym miscie nie utopic.Coz widac bydziem za niedlugo karzdy po swojemu wiecowali w imie ludzkiej anie boskiej chwaly.Bo jo jest szczesliwy ze rodzony jo na ziemi czlowiek i nie bije mi do leba boskosc.

  4. Mezamir pisze:

    Niedługo do bycia katolikiem wystarczającym wymogiem będzie żyć🙂
    Kolos się sypie i jezuici znów wymyślają sposób na zatrzymanie owieczek w zagrodzie

    „Watykan wybrał rzeczywiście Czarnego Papieża. Czarnego we wszystkich wymiarach – poczynając od postawy moralnej w młodości i czarnej przeszłości we współpracy z juntą Perona poprzez fakt iż reprezentuje Czarny Zakon, Zakon który bezpośrednio przyczynił się do Upadku I RP. Jezuici – Ludzie Czarnego Słońca – głównym motor kontrreformacji w Polsce, główny motor i inicjator procesu skłócenia Polski z Rosją. O Metodach Jezuitów i ich skrytobójczych zamachach można przeczytać w artykule Leszka Mioduchowskiego – Chronologia europejska przełomu XVI i XVII wieku (istotne uzupełnienie do stosunków Polska – Rosja w XVII wieku)

    „Dopóki jezuici nie wzięli sprawy w swoje ręce Polska była krajem wielu religii i praktyki
    ‚pogańskie’ tolerowano, a były dosyć powszechne co widać po kościelnych kazaniach. Praktyki pogańskie uprawiał Władysław Jagiełło i wielu jego następców, którzy bardziej słuchali Jana Twardowskiego i różnych alchemików – profesorów z Akademii krakowskiej niż doradców z Watykanu. Dopóki tak było było dobrze. Skończyło się dziać dobrze kiedy katoliccy fanatycy zaczęli rządzić w imieniu interesów obcych – Watykanu, katolicyzmu – rządzić z Warszawy.

    Tego w podręcznikach historii może nie uczą, ale czemuż to Zygmunt III Waza przeniósł stolicę do Warszawy? Czy nie żeby się uwolnić od nacisku krakowskiego dworu – tych wszystkich doradców, którzy nie pozwalali na fanatyzm religijny i wcielenie go w życie? Odkąd to zaczęło się źle dziać? Czy to jakaś magia zadziałała czy co? Chyba jesteśmy ludźmi racjonalnymi. Pokojarzyć fakty, mimo braku wykładu w podręczniku do historii z podstawówki potrafimy.

    Kto zna trochę historię bez trudu skojarzy te zbieżności dziejowe. Bajdę o tym że Polska upadła z powodu sarmackiego rozpasania, z powodu kultywowania tradycji sarmackiej i Liberum Veto wymyślili kolejni kaznodzieje, którzy “ratowali” Polskę w okresie pozytywizmu, czyli gdy Polski już nie było. Było wręcz odwrotnie Polska umarła odrzucając sarmackie porządki wewnętrzne – tolerancję, tradycję przodków na rzecz mód zachodnich, wartości pielęgnowane prywatnie, rodzinnie, wbrew temu co narzucał kościół, aż do okresu kontrreformacji – która okrutnym terrorem a nie przyjazną perswazją, zbrodnią, oraz pozbawieniem majątku – czyli dorobku pokoleń i karami banicji, albo po prostu śmiercią (w majestacie prawa i bezprawnie zadaną)- za odstępstwo od katolicyzmu, wymuszała jedynie słuszną wiarę. Potem to całe tak słynne liberum veto – to już były tylko konsekwencje i powolne konanie aż do całkowitego zgonu.

    Liberum veto – no pewnie – bo skoro ty służysz obcemu (Watykanowi) i na jego korzyść uchwalasz w Sejmie prawo, to czemu ja nie mam mieć prawa weta i służyć też obcemu z Moskwy czy Berlina. A skoro – jak to prawią wszyscy dookoła i kaznodzieje też, to OBCE jest lepsze niż Własne Sarmackie, to robię przecież dobrze – jakby powiedzieli jezuici – i jeszcze żądam zapłaty.

    Czy teraz jest inaczej?! Czy Kościół coś robi dla Polski?! Czy mamy jakiś inny stan wewnętrzny niż tutaj opisany? Czy rzuca się IM, jakiś przedstawiciel światłej nauki kościoła – IM rozszarpującym dla prywaty i zdrajcom – czy rzuca się pod nogi i rozdziera koszule?! Czy ktoś nie usiłuje manipulować historią, wyrzucić jej na margines szkolnej nauki, okroić podręczników i badań historycznych?! Czy ktoś nie wkłada Polakom swojej wersji historii układanej za euro-granty? Czy to nie fakty? Czy w takim razie mamy się temu biernie przyglądać w imię związku z katolickim kościołem i Watykanem?

    Jezuicki dialog to monolog, jezuicka retoryka to kazuistyka, wypaczona, tak jak ich pokrętne argumentacje które z chrześcijaństwa uczyniły coś dziwacznego. Taki właśnie dziwaczny – jezuicki jest polski katolicyzm. Z jednej strony szalbierstwo, kłamstwo, oszustwo, wykorzystywanie ludzi do granic upodlenia a z drugiej świętoszkowatość i rozgrzeszenie najgorszych podłości łącznie ze zdradą narodową.

    To nie komplement niestety – dyskurs jezuicki – ani jeśli spojrzymy na jezuickie dokonania wstecz ani gdy na te współczesne

    bo współcześnie cóż:
    fragment artykułu – zmartwiony KATOLIK z prawicowego portalu – cytujemy:
    “Jezuici – zakon, który powstał by bronić Ewangelii, Kościoła i Prawdy, w czasie, gdy podstawy cywilizacji chrześcijańskiej zostały zaatakowane przez herezję protestancką, dawno już porzucił swoje męstwo, zapał i elitarne, w pewnym sensie również pośród zgromadzeń Kościoła, miejsce.

    To jezuici są autorami teologii wyzwolenia, to jezuiccy księża kwestionowali i kwestionują nauczanie Kościoła odnośnie etyki seksualnej, to jezuiccy filozofowie dokonują intelektualnych ekwilibrystyk, by zakwestionować możliwość odczytania koniecznych i obiektywnych norm moralnych. Jednym słowem – zamiast bronić Ewangelii, Kościoła i Prawdy – służą dziś najbardziej odrażającej i pokracznej postaci ducha tego świata – jego bełkotliwością, rozmyciem, relatywizmem, brakiem świadomości własnych korzeni i celu…” – koniec cytatu

    a w przeszłości no cóż, nie jest lepiej – to nie argumentacja rzeczowa ani trzymanie się PRAWDY Świętej Księgi, tylko kręcenie Pismem Świętym i argumentami na własne potrzeby i to w sposób, w którym cel uświęca środki, w sposób urągający chrystusowemu przesłaniu i śmierci na krzyżu tego człowieka, Jezusa z Nazaretu (bynajmniej nie boga):

    “….Najważniejszymi jej (kazuistyki) twórcami, w katolickim wydaniu, byli jezuici – najwybitniejsi autorzy traktatów teologii moralnej. Teologię jaką na tej podstawie stworzyli nazywa się różnie: semipelagiańską, szerokich bram raju, łatwego chrześcijaństwa itp. To jezuici byli autorami najważniejszymi odżegnania się katolicyzmu od chrześcijaństwa. Chrześcijaństwo była to mroczna i trudna religia stworzona przez św. Pawła, rozwinięta przez św. Augustyna, kontynuowana przez …Kalwina. Chrześcijaństwo dawało szansę na zbawienie tylko garstce wybranych (predestynacja to nie wymysł Kalwina), którzy oznaki swego wybrania upatrywać mogli w spełnianiu przez nich surowych nakazów moralnych (chrześcijanin miał być gorący, jeśli jego religijność była tylko „letnia” — znaczyło to, że zasili kotły piekielne). Jezuici przekreślili tę teologię: każdy wg nich zasługiwał na zbawienie, nawet bez szczególnej czystości moralnej, najważniejszym było przestrzeganie nakazów kościelnych. Faktycznie było to obłudne i budzić mogło odrazę prawdziwych chrześcijan, ale to umożliwiło dalsze trwanie Kościoła, była to więc racja — być albo nie być. “Wtedy, kiedy protestantyzm, dominowany przez ducha św. Pawła i św. Augustyna, zwężał w najlepsze drogę zbawienia i przerażał grzesznika jego grzechem, katolicyzm jezuicki przyswajał sobie politykę zręczniejszą: czynił religję prawie miłą i wyrozumiałą dla słabości ludzkiej. Zapewne, nie wynalazł kazuistyki, to znaczy nauki o przypadkach sumienia, starciach obowiązków, którą starożytność grecka już znała, i której istnieją piękne przykłady w traktacie Cycerona O obowiązkach; ale rozwinął tę naukę potrzebną, która rozróżnia odcienie czynów, zarówno jak myśli, i ażeby je sądzić, wyśledza przede wszystkim ich motywy.” (S. Reinach, Historia powszechna religii). Kazuistyka była oczywiście nauką potrzebną, jak to zaznaczyliśmy, jednak z chrześcijańskiego punktu była niedorzeczna i bluźniercza…

    Tak jak kiedyś Kościół ośmieszył ideę odpustów, tak wtedy jezuici zdyskredytowali kazuistykę. Zawsze mieli na “podorędziu gotowe usprawiedliwienie dla wszelkich ludzkich nieprawości i zbrodni”. Jeśli wcześniej człowiek nie mógł nie grzeszyć, to jezuici sprawili, że nie lada sztuką było popełnienie jakiegokolwiek grzechu. Oto najzabawniejsze przykłady z pism jezuickich (podane przez Pascala w Prowincjałkach z 1657 r.:

    · “Żaden uczynek nie jest grzeszny, o ile Bóg nie natchnie sprawcy świadomością własnej słabości, pragnieniem uleczenia się z niej i błagalnej modlitwy o Jego pomoc, tak że ludzie, którzy po prostu gwiżdżą sobie na Boga, nie mogą popełnić grzechu” — streszczenie słów o. Le Moine

    · “Człowiek staje się mordercą tylko wówczas, gdy podstępnie zabija kogoś za pieniądze”

    · “Mnich może zrzucić habit nie narażając się na ekskomunikę, jeśli tylko czyni to z powodu tak wstydliwego jak wizyta w burdelu”

    · “Nie ma symonii, gdy nabywca beneficjum kościelnego daje pieniądze nie jako zapłatę za dobro duchowe, lecz po to jedynie, aby oddziałać na wolę sprzedającego”, o. Escobar

    · Jeśli ktoś cię spoliczkuje, możesz go zabić, o. Lessius

    · Możesz zabić złodzieja, choćby ten ukradł ci tylko rzecz wartości 1 dukata lub nawet mniejszej, o. Escobar, o. Molina

    · “Nie ma lichwy, gdy wierzyciel bierze pieniądze od dłużnika jako objaw wdzięczności, nie zaś na mocy reguł sprawiedliwości”

    · “Posiadanie pieniędzy jest prawowite, nawet jeśli uzyskane one zostały sposobami tak niegodziwymi jak cudzołóstwo czy morderstwo”

    · “Kobieta z dobrego towarzystwa słuszniej niż nierządnica może domagać się pieniędzy za kryjome cudzołóstwo, gdyż jej ciało jest cenniejsze”, o. Fillintius

    · “Jeśli zawsze, człowieku, nosisz przy sobie różaniec, bramy raju stoją przed tobą otworem”, o. Barry

    · “Lenistwo to w istocie grzech śmiertelny, ale należy je określać jako zasmucenie faktem, iż to, co jest duchowe, jest duchowe właśnie”

    · “Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń, jeśli nie mieliśmy takiej intencji od samego początku”, o. Escobar

    · “Jest obowiązkiem dawanie jałmużny, ale tylko z nadmiaru, wszelako nikt bodaj, nawet król, nie cierpi na nadmiar dóbr”, o. Vasquez

    · “Sędziemu nie wolno brać pieniędzy za wymierzanie sprawiedliwości — chyba że przyjął je tylko jako oznakę szczodrobliwości, nie musi wszakże oddawać ich, jeśli wziął je za wyrok niesprawiedliwy”

    O tych dowiadujemy się z bulli papieskich, które w sumie potępiły 110 zasad jezuickich

    · Można się pojedynkować z ważnego powodu

    · Jeśli żona cię zdradziła możesz ją zabić

    · Możesz zabić fałszywego świadka

    · Jeśli masz ważny powód możesz usunąć ciążę

    · Możesz dopuścić się kradzieży, jeśli skłania cię do tego “poważna potrzeba”

    · Możesz fałszywie oskarżać innego o przestępstwo, żeby bronić swego honoru

    · Aktu wiary wystarczy dopełnić raz w życiu

    · “Synowi wolno bez grzechu cieszyć się z tego, iż zabił po pijanemu własnego ojca, ponieważ ma przejąć po nim schedę”

    · spółkowanie z kobietą zamężną nie jest cudzołóstwem, jeśli mąż godzi się na to

    W końcu:

    · “Jeśli jednak już zgrzeszyłeś (co w tych warunkach jest doprawdy niemałym wyczynem), twój spowiednik ma obowiązek dać ci rozgrzeszeni, gdy powiesz, że swoją pokutę wolisz odłożyć do pobytu w czyśćcu”

    · “Spowiednik popełniłby grzech śmiertelny odmawiając rozgrzeszenia komuś, kto może wytłumaczyć się wiarygodną opinią, nawet jeśli ta opinia jest o wiele mniej wiarygodna niż przeciwna — a wszystkie opinie są wiarygodne, jeśli wyraża je poważny autor z Towarzystwa Jezusowego”
    Czyż można się jednak dziwić, że cała cywilizowana Europa chciała mieć za spowiedników tych właśnie ludzi? Jezuici nawet największemu grzesznikowi dawali ukojenie i zapewnienie o czystości chrześcijańskiej: bądź spokojny, wszak to nie jest grzech, Bóg cię kocha. Dzięki jezuitom Kościół może istnieć do dziś, gdyby nie oni światli Europejczycy dzięki Odrodzeniu staliby się na powrót poganami bądź niewierzącymi.”

    Tak wyglądają jezuici i ich dialog, retoryka i dyskurs ze światem – a zwłaszcza ze światem południowoamerykańskim i słowiańskim. Tak wygląda współczesny dwulicowy kościół katolicki. Tylko ślepi i ogłupieni 200 letnią niewolą chcą w tym uczestniczyć i uczestniczą. My wszakże nikogo siłą od jego wierzeń odciągać nie zamierzamy – ani nawracać na jakieś Pismo, choćby było święte”.

    • mały budda pisze:

      Niedługo do bycia katolikiem wystarczającym wymogiem będzie żyć:)
      Kolos się sypie i jezuici znów wymyślają sposób na zatrzymanie owieczek w zagrodzie
      Odp.

      Może już im energia nie służy.
      Jest oszustwem trzymania świadomości ludzkich w stanie niewiedzy.
      He,he,he oni sami, w to nie wierzą, gdyż sami przechodzą kryzys tej ich sztucznej wymyślonej wiary.
      Skąd to wiem, rzecz bardzo prosta.
      Energia przestrzeni obecnie nie pasuje do ich wzoru.
      Czuć i słychać to co dzieje się w przestrzeni a oni ciągle wolą energie wyjadać z ludzkich ciał czyli z pola świadomości.
      Tak więc mają zamęt w głowie.
      Ja można było stworzyć sztuczny wzór aby z nieświadomych ludzi energię ściągać do formy niskiej świadomości. Tworzyć niskie światy aby móc do nich powracać i być przywiązanym to materialnej formy.
      Zbrodnia to mało jaką dokonali wobec wszelakiego życia na matce naturze.
      Ich czas się kończy, gdyż zmiany kwantowe zachodzą.
      Do ostatnich dni istnienia ziemskiej przestrzeni. Będą oszukiwać kłamać.
      Jest to już dawno wiadome.
      W pewnym momencie o którym oni nie wiedzą, gdyż nie mieli znać godziny i daty.
      Nastąpi zwrot przeciwnym kierunku a oni będą nadzy w swej postaci, lecz ich energie nie będą światłem. Tylko ledowym światłem jakie stworzyli dzięki swojej świadomości.
      Niskie byty przejęły kontrolę nad matką naturą a z ludzi uczynili. Nie Tylko wampirów, ale także niewolników podtrzymywania sztucznego systemu.
      Martwe ludzkie drzewa, które myślą że oddychając, lecz prawdę pisząc są za życia są martwe.
      Już dawno o wielu rzeczach wiedzą, lecz ludzkością manipulują według wzorca powtarzanego schematu.
      Prawda ludzkość zaboli.
      Czy ludzie powstrzymają gniew wobec przejawionej prawdy.
      To się okaże.

    • Dawid56 pisze:

      Zgodzę się z tym że upadek Polski ( Rzeczypospolitej ) zaczął się z chwilą przeniesienia stolicy do Warszawy , ale nie zgodzę się że czarny Papież to Franciszek.Czarnym papieżem (Gloria Olivae) był papież Benedykt XVI a Franciszek jest owym Piotrem Rzymianinem..;.
      On naprawdę chce zmienić skostniałą wiarę i skruszyć skostniałe serca niektórych hierachów.

      • Mezamir pisze:

        Czarny papież (wł. papa negro – czarny papież) – potoczna nazwa przełożonego generalnego zakonu Jezuitów (Towarzystwa Jezusowego). Nazwa pochodzi z watykańskiego slangu, w którym generała Towarzystwa Jezusowego nazywa się papa negro. Określenie wynika z wysokiej pozycji, jaką zachowuje zakon jezuitów, określenie barwy natomiast wywodzi się od koloru stroju zakonnego jezuitów i nie ma nic wspólnego z kolorem skóry, do którego odnosi się kultura popularna i ludowa religijność.

        • Mezamir pisze:

          Iluminaci/bankierzy i jezuici to jedno

          Tak o jezuitach pisał Juliusz Słowacki:
          Ten polip odrósł i lud wyssał blady.
          Wygnać go była kiedyś wielka praca,
          Ma nas za trupa ten szakal i wraca.

          Ludowe porzekadło przestrzegało: „Gdzie mina jezuicka i ukłon niski, tam honor śliski”

          a szlachcic, chcąc zapewnić o czystości swych intencji, oświadczał krótko:

          „Jam nie jezuita, i kwita”.

          Cytat słów Adolfa Hitlera przekazanych potomności przez Hermanna Rauschninga, nazistowskiego szefa rządu w Gdańsku,
          które zostały opublikowane w Paryżu w 1939 r. w książce pt. Hitler m’a dit (Tak mi powiedział Hitler):

          “Nauczyłem się dużo od zakonu jezuitów, ,,do dnia dzisiejszego nie było niczego większego na tej ziemi
          niż hierarchiczna organizacja Katolickiego Kościoła. Zapożyczyłem dużo z tej organizacji do mej własnej partii.
          Wyjawię przed tobą mój sekret…W moich “burgach” Zakonu, wychowamy młodzież, która sprawi, że świat zadrży…
          Po tych słowach Hitler zamilkł, stwierdziwszy że nie może powiedzieć niczego więcej…” (str. 266, 267, 273)

          • Maria_st pisze:

            Wyjawię przed tobą mój sekret…W moich “burgach” Zakonu, wychowamy młodzież, która sprawi, że świat zadrży…”

            o tym też czytałam, mieli powstać za 70/80 lat i jakos to sie wszystko wiąże z tym co obecnie się zadziewa.
            Plan starają sie zrealizować.

    • Maria_st pisze:

      ciekawe słowa pana Sławka

      „Sławek says:
      May 25, 2016 at 18:12

      Livia, korzystając z przypływu odwagi i zmian dzisiejszych w rezonansie Szumana (możesz wkleić skriny jak chcesz bo piękne to jest dzisiaj) pozwalam sobie, za Twoim przyzwoleniem napisać ciut, ciut.
      Dzisiaj jest dzień urodzin Świętego Ojca Pio i pierwszy dzień gdy publicznie Świat zostanie poinformowany tu u Ciebie na stronie, o Jego ponad 50 cio letniej misji w Polsce (i nie tylko).
      To początek łąńcucha przyczynowo skutkowego który teraz nastąpi.
      Nikt nigdzie w necie jeszcze nie odważył się napisać o tym co miało Miejsce od 50 ciu ponad lat w Polsce południowej. O tym, że Ojciec Pio przybywał za swojego życia (zmarł w 1968 roku) teleportując się do Nowej Huty i do Krakowa (inne okolice również). Po swojej śmierci czynił to również aż do 2015 roku. Setki osób które to wiedziały i wiedzą ( tak świeckich jak i Duchownych), które miały szczęście z nim rozmawiać, oficjalnie milczą i wiele z nich milczeć będzie po grób. Częściowo znają się ze sobą i każda z nich posiada fragment wiedzy którą przekazał jej Ojciec Pio z Pietrelciny. Ja pisząc to poświadczam osobiście ten fakt. Ja wiedziałem o tym od ponad 26 ciu lat. Wiedza przekazana mi jest ogromnym brzemieniem dla mnie osobiście i mam świadomość jej ogromnej wagi i czasu jej ujawniania.
      Rok temu ponad przekazałem ją zakonowi Jezuitów w Częstochowie prosząc o przekazane drogą (służbową) wyżej (Ojcowie Jezuici sprawę znali od początku Jej zaistnienia).
      (Ojciec Święty Jan Paweł II również jak i Ksiądz Kardynał Wyszyński).
      W zeszłym tygodniu poprosiłem o rozmowę jednego z Arcybiskupów przedstawiając temat i powód,
      że sprawa jest wielkiej wagi i wiąże się ze Świętym Ojcem Pio i jego przybywaniem do Nowej Huty, za życia i później jak również powiedziałem, że sprawa Arcybiskupowi jest znana od lat i, że proszę o rozmowę osobistą lub telefoniczną (oczywiście przedstawiłem się podając mój numer telefonu). Telefonowałem kilka razy, aż udało mi się uzyskać informację, że Ksiądz sekretarz przekazał moją prośbę Arcybiskupowi który nic nie powiedział po wysłuchaniu relacji z rozmowy ze mną, wysłuchał i nic nie powiedział (podkreślam nic, gdyż rozumiem Jego Eminencji zakłopotanie, wybrał najlepsze wyjście z sytuacji w jakiej Go postawiłem, za co Mu wielce dziękuję). Zadzwoniłem powtórnie prosząc o stanowisko w sprawie i że jeżeli będzie odmowne to wiem co dalej mam robić i że rozumiem sytuację w jakiej Ksiądz Arcybiskup się znalazł.. Otrzymałem odpowiedź bym robił to co zamierzam i co wiem.
      Więc, więc ujawniam.
      A czasu jest mało, było mało już dwa lata temu.
      Pozdrawiam
      Sławek z Krakowa ”
      https://liviaflow.wordpress.com/2016/05/11/11-may-2016-schumann-i-obserwatorzy/comment-page-1/#comment-967

  5. JESTEM pisze:

    „5.Papież Franciszek nie miałby nic przeciwko temu, aby ochrzcić istoty pozaziemskie”

    A niby po co ktoś miałby chrzcić jakieś istoty pozaziemskie?

    Poemat indiańskiego plemienia Ute
    Kroczę czystymi stopami po Matce Ziemi.
    Przekraczam lęk i mogę spojrzeć z odwagą w ciemność i pustkę {symbol nieznanego}.
    Pokój mieszka w moim sercu.
    Odczytuję nauki przodków z łatwością, z ufnością kroczę przez życie,
    wierząc, że zawsze znajdę schronienie i pożywienie.
    Umiem dostrzegać wszystkie przejawy życia…umiem im służyć
    i służę z radością.
    Mam siłę i jasność widzenia, tworzę świat pokoju, harmonii i równowagi.
    Kroczę przez życie zgodnie z prawami Matki Ziemi w miłości i współ-czuciu dla wszystkich istot.


    

  6. Mezamir pisze:

    A niby po co ktoś miałby chrzcić jakieś istoty pozaziemskie?

    Z ‚szacunku’ do ich tradycji🙂

    • margo0307 pisze:

      „Tylko Bóg uratuje tę imprezę…”
      ___
      Może… rzeczywiście tak będzie – jak uważa pan Dziwisz, że… Bóg się wszystkim zajmie… ?
      Co myślisz o tym Mezamirku ?

      • margo0307 pisze:

        Wypowiedź korespondująca z powyższym…

      • Mezamir pisze:

        Jaaaasne,tak samo jak zajmuje się nami obecnie i jak się zajął po słynnym
        zstąpieniu Ducha który miał tę ziemię odnowić
        Odnowienie oczywiście nastąpiło tyle że na naszą niekorzyść

      • Maria_st pisze:

        Bóg się wszystkim zajmie… ?

        Ja uważam, że jeśli ludzie nie zmienią swego myślenia odnośnie Boga, Mesjasza poza soba….będą czuli sie bezkarni w swych podlościach…..bo zawsze znajda kogoś na kogo przeniosą odpowiedzialność.
        Ludziom nie są potrzebni ziemscy przewodnicy..muszą go odnależć w sobie.

    • margo0307 pisze:

      Mezamirku, w pierwszym zdaniu arta, który zalinkowałeś czytam:
      ” 1772 – trawiona ciągłymi spiskami, zdradą i ”liberum veto” Rzeczpospolita padła ofiarą…”
      i… pytam:
      – Czyją ofiarą padła Rzeczpospolita ?
      A odpowiedź nasuwa mi się jedna:
      Własnych, nieustannych… spisków, zdrad i niezgody…
      I tak jak Maryś m.in. stwierdziła…
      Dopóki ” ludzie nie zmienią swego myślenia” i nie wezmą odpowiedzialności za siebie – za swoje myśli, słowa i czyny – dopóty zawsze będą… „padać czyjąś ofiarą”… doszukując się winy takiego stanu rzeczy w innych…

      • Mezamir pisze:

        No jasne,my sami sobie zrobiliśmy krzywdę
        https://pl.wikipedia.org/wiki/Papiestwo_wobec_sprawy_polskiej_w_latach_1768-1864

        Papiestwo wobec sprawy polskiej w latach 1768-1864 – Stolica Apostolska podejmowała ambiwalentne działania dyplomatyczne wobec upadającej I Rzeczypospolitej, a później, w dobie powstań narodowych, papieże niejednokrotnie dwuznacznie wypowiadali się o dążeniach Polaków do odzyskania niepodległości.

        “Cóżby ci przyszło z wolnej ojczyzny, gdyby Kościół miał na tym stracić”

        Cytat z książki dla harcerzy „Czuj duch” księdza Kazimierza Lutosławskiego
        napisanej krótko po odzyskaniu przez Polskę niepodległości.

        My sami,pewnie,ofiara winna działaniom oprawcy
        Zupełnie jak w przypadku zgwałconych kobiet ,”sama tego chciała”

        • margo0307 pisze:

          „…Zupełnie jak w przypadku zgwałconych kobiet ,”sama tego chciała”…”
          ___
          Mezamir, zupełnie nie rozumiem… po jakie licho mieszasz z sobą dwa odrębne zagadnienia jakimi są:
          1. gwałt
          oraz…
          2.odpowiedzialność za swoje własne myśli słowa i czyny ?

          • Mezamir pisze:

            Ponieważ zwalasz winę na nas a winni są inni,tak jak w przypadku zgwałconej kobiety
            którą oskarża się o prowokowanie gwałciciela
            To ona się źle ubrała,to ona źle się zachowywała etc etc
            Nikt z nas nie myślał o tym by sobie robić krzywdę
            Kto myślał o rozbiorach Polski?Polacy?Naród tego chciał?
            To po co ginęli w powstaniach?

          • Teresa Chacia pisze:

            Ale to już było
            jak widać się nie skończyło
            wraca jak bumerang wraca
            co dała ciężka duchowa praca
            ciągle ludzie są sami sobie winni
            bo nie pracują nad soba tak jak powinni
            co tu mówić o wszechogarniającej miłości
            jak w każdym nieuświadomione pokłady zła i złości
            co tu mówić o bytu lekkości
            jak w każdym nieuświadomione pokłady zła i złości
            co tu mówić o Chrystusowej świadomości
            jak w każdym nieuświadomione pokłady zła i złości
            kat i ofiara
            toż duchowa dla nich jedna miara
            ofiara i kat
            przecież to to samo tak od lat
            ale przecież są te co przemieniły pokłady zła
            w miłość która w nich wiecznie trwa
            kiedy innym też sie to uda
            będą się działy niewyobrażalne cuda
            ale teraz jeszcze sami jesteście sobie winni
            bo nie pracujecie nad sobą jakżeście powinni.

          • Loja Jolajna pisze:

            Tereniu, daj spokój…sobie
            Przecież po tylu latach tu czytania można już byc przekonanym, że moderatorki tego bloga nie są ani uduchowione, ani oświecone. Nie są w stanie nic nikomu dać, bo nic nie mają do dania. One jak zaprogramowane maszyny potrafią jedynie szybko odszukać w swoich notatkach pasujący fragment tekstu moze ze swoich sekciarskich kursów szkoleniowych. Same od siebie to co najwyżej w kółko „zadziewajace sie Rzeczy Istności” czy jakoś tak, albo w kółko pitolenie, ze są po uszy przepełnione miłością do wsystkich, tylko jakoś żadnego swojego przykładu miłości do drugiego człowieka podać nie umieją…miłość do kwiatka, kamyka czy kotka to tylko namiastka miłości, taki substytut i one w ramach takich uczuć się poruszają.
            Tereniu, takich uduchowionych to teraz pół świata i zwłaszcza wśród tych nie wyróżniających się w tłumie, na ulicach, takich niedocenianych przez bliskich…i takie panie żeby sobie zrekompensować tę swoją realną zwykłość, w necie robią za niezwykłe, wręcz nadzwyczajne, uduchowione, oświecone, ekspertki, nauczycielki…śmiechu warte, więc śmiejmy się.🙂🙂🙂
            Pozdrawiam
            eL

          • margo0307 pisze:

            „…są te co przemieniły pokłady zła
            w miłość która w nich wiecznie trwa
            kiedy innym też sie to uda
            będą się działy niewyobrażalne cuda
            ale teraz jeszcze sami jesteście sobie winni
            bo nie pracujecie nad sobą jakżeście powinni.”

            ___
            Lepiej bym tego nie ujęła Teresko…

          • margo0307 pisze:

            „… jak zaprogramowane maszyny potrafią jedynie szybko odszukać w swoich notatkach pasujący fragment tekstu moze ze swoich sekciarskich kursów szkoleniowych…”
            ___
            Wiedza i zrozumienie to… dwie różne rzeczy.

          • margo0307 pisze:

            „…po tylu latach tu czytania można już byc przekonanym, że moderatorki tego bloga nie są ani uduchowione, ani oświecone…”
            ___
            Wiedz Toja, że… to jedynie Ty jesteś o czymś przekonana…, ponieważ jakim człowiek jest – tak postrzega

            Co prawda, nie jestem „moderatorką” tego bloga…, ponieważ jednak użyłaś w swoim wpisie mojego ulubionego wyrażenia:
            „zadziewające się {w} Rzeczy Istności”, rozumiem, że Twój…, hmm… komentarz dotyczy również mojej skromnej osoby, a w związku z tym chcę Ci wyjaśnić, że… nigdy i nigdzie nie napisałam o sobie, że jestem„uduchowiona czy też oświecona”, nie bardzo więc rozumiem w jakim celu to napisałaś ?

            Polecam nam wszystkim, a w szczególności… Tobie Toja🙂 wyciszenie się i otworzenie na poniższy przekaz nt. życia w zgodzie z cnotami❤

          • marek pisze:

            Przecież po tylu latach tu czytania można już byc przekonanym,

            Lilusiu , na tym świecie jak na razie w większości ludzkich umysłów i serc – Bogiem jest pieniądz .

            Jak potrafię starałem się raz czy dwa mając nadzieję że robię to delikatnie przedstawić Ci coś do przemyśłenia .

            Teraz zrobię to bardziej dosadnie .

            Nie dziwi mnie że ludzie uważający Boga za pieniądz , obdarowując nim pośrednio poprzez danie pracy lub bezpośrednio dając monetę bliźniemu , błędnie rozumieją ten czyn jako przejaw Miłości .

            Nie dziwi mnie ,że ptak żyjący na ziemi / tzw. nielot / nie zrozumie opowiadań wędrowców przestworzy – ptaków – dalekich podróży.

            Nie dziwi mnie ,że prawdziwe jest powiedzenie że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu ,jednak ze smutkiem konstatuję iż niektóre wiodą wokół układu słonecznego i to po wiele razy go okrążając zanim do tego Rzymu ” trafią ”

            Marek

          • margo0307 pisze:

            „…Nie dziwi mnie ,że ptak żyjący na ziemi / tzw. nielot / nie zrozumie opowiadań wędrowców przestworzy …”
            ___
            I mnie ten fakt nie dziwi…
            Wynika z tego, że… długa droga ewolucji przed nielotami…

        • siola pisze:

          To ciekawe przecierz podobnr rzeczy u Zagorskiego glosza ,pewna blondyna w wywiadzie twierdzila ze to wina dziecka ze zostalo zgwalcone przez debila i powinno mu tak naprawde dziekowac za to .Bo to kara za poprzednie wcielenie,czego co oswiecone bezduszne ciemne pustoglowe leby nie wymysla ,mysla ze jak Maja blond wlosy to juz bogi i nikt tego nie widzi ze tylko po to by zakryc ich wlasna glupote ciemnote i zbrodnie.
          Od duchowa banda co to tak naprawde nie ma w sobie duszy i szuka jak ukrasc ja od drugich.Slawus dobrze tu napisal,wychodzi teraz co tu Ojciec gadal o tej Mata Hari.
          Coz psy w swym stadzie juz nawet nie tylko szczekaja ale jak widac tez sie gryza o to kto byl wiekszym Mistem .Po prostu bezduszne dupki co szukaja w kolorze skury,krwi i genach swych korzeni a tak naprawde sa bezduszna banda szabrownikow co takich jak ONI okrada bo robic Oswieconym cymbalom nie wypada.Na nich musi robic cieszko niewolnik by cynbal jeden z drugim mogl jezdzic po swiecie i glupoty pieprzyc o milosci obdzierajac drugich na zywca ze skury ,od sudaki co noca sa cwaniaki.Coz za debilizm wyksztalconych durnych cwaniakow narod zaplaci bo to z poprzedniego wcielenia widac caly narod trzymal paru cwaniakow w niewoli .Teraz przyszedl czas na zmiane ,bo nie moze trwac to wiecznie by zdrajcy Ojcow zyli na cudzej krzywdzie wiecznie.
          Coz ,przyjmujac chrzest jako 7 letni chlopiec myslalem ze uratuje Matke,coz powodu atakow boskich cymbalow wtedy nie znalem .Nie wiedzialem wtedy ze nie wiara a zdrada i chciwosc za tym siedzi i bogu tylko na Kamiencu widac zalezalo ,by jego wiecznie glodne ptaszki sie najesc mogly.Tak sie okazalo ze to samo az 3 RAZY ukrasc mozna,pierwszy Rutkowski i Bierut odbierajac niemcom ich wlasnosci a teraz jak sie okazuje Rutkowski A das wielki niemiec.Drugi raz po wizycie Branta ,pieniedzy sie zlodziejom znowu zachcialo bo po co pracowac jak sie nacpac mozna.Wiec wpadlo zlodziejom do glowy ,zabic Matke i wziac Testament bo to Alois widac Hanys a Oni w tym momencie Polacy .Zostal teraz jeszcze 1 milion Euro w Gliwickim banku na Jgielonskiej i tem musial tez zniknac by sie Alois zbrodni nie domyslil .A ja sie dziwil czego na pogrzebie u Ojca tancza Rutkowskie ,Dzidy ,Kossmany;Russki i Chmiele na Ojcowym Grobie.Widac chcialy oswiecone boskie gady by Ojciec zabral tajemnice mordu ze soba do grobu.Coz mialem ja isc jak odkryje kto zabil Matke do kosciola ale sprawa sama sie tu rozwiazala bo jak sie pkazalo sam Bog klamca i zlodziej .Bo to morderca lubi wracac na miejsce zbrodni a Kamieniec w boskich jestci lapach.Coz widac za chrzest trza BOGU zaplacic .Coz my Hanysy godaly ze Bog mieszko na kopalni a zamiast K…ac to pierponowali .Widac slasko godka samo w sobie pokazuje kto falszywem jest tu Bogiem.
          Prawdziwy czlowiek to Taki co to wierzy w siebie ,ten nie musi szukac swych korzeni bo On jest synem tej ziemi i wie ze trza szanowac Ojcow ,Matki i braci ,oswiecyncy jeno biedne nie wiedza czym sa naprawde i Ciagna ta swa boska farse dalej.
          A takim to ta zabawa odpowiada bo jak wpadniesz u jednych to u drugich nazwisko zmienisz,teraz juz rozumie czego Ojciec nazwisko na kartce pokazali a kartke zniszczyli,
          widac by to boskie bydlo prawdziwego nazwiska w swoj Mist nie wciagnelo.
          Niech wam odpowiedza slowianscy niby bracia ,gdzie sie to podzialy ludzi odszkodowania za obozy za roboty za utracone mienie no i renty co niekturym nadplacone od 45 do lat 70 siatych.

          • margo0307 pisze:

            „… czego co oswiecone bezduszne ciemne pustoglowe leby nie wymysla ,mysla ze jak Maja blond wlosy to juz bogi i nikt tego nie widzi ze tylko po to by zakryc ich wlasna glupote ciemnote i zbrodnie…”
            ___
            Siola, czyżbyś… w ten niepochlebny i pełen złości sposób – postrzegał to, co mówi pani Elen Elijach nt. wybranych sobie przez nas – jako dusze – pewnych… doświadczeń do przepracowania ?

  7. Mezamir pisze:

    „Tylko Bóg uratuje tę imprezę…”

    W kierunku głębokiej doliny szła wielka powódź.
    Władze ogłosiły alarm dla mieszkańców doliny.
    Pod każdy dom w dolinie podjechała ciężarówka, aby ewakuować jego mieszkańców.
    Prawie wszyscy mieszkańcy doliny szczęśliwie wyjechali tylko jeden dziadek został w dolinie, w swoim domu.

    Kiedy do niego podjechała ciężarów, on z całą mocą powiedział: „Jestem człowiekiem wierzącym i wierzę, że nic mi się nie stanie, bo Bóg mnie uratuje”.
    Ciężarówka odjechała pusta.

    Nocą przyszła pierwsza fala powodzi. Dom dziadka został zalany pod dach. Dziadek na szczęście zdążył przenieść się na dach domu.
    Rano, do dziadka na dachu podpłynęła amfibia, aby go ratować.
    Uparty dziadek ponownie powiedział: „Jestem człowiekiem wierzącym i wierzę, że nic mi się nie stanie, bo Bóg mnie uratuje”.
    Amfibia odpłynęła pusta.

    W nocy przyszła druga fala powodzi. Dach domu dziadka został zalany. Z nad wody wystawał tylko komin. Dziadek przesiedział na tym kominie całą noc.
    Rano przyleciał do dziadka śmigłowiec, aby go ratować.
    Uparty dziadek ponownie powiedział: „Jestem człowiekiem wierzącym i wierzę, że nic mi się nie stanie, bo Bóg mnie uratuje”.
    Śmigłowiec odleciał pusty.

    Śmigłowiec odleciał pusty.
    Następnej nocy przyszła trzecia ogromna fala powodzi. Dziadka zmiotło z komina i utopił się biedaczysko.
    Dusza dziadka staje przed Bogiem, a dziadek natychmiast z pretensjami: „Tak bardzo w Ciebie wierzyłem Boże, że mnie uratujesz, a Ty co?”
    Na to Bóg: „Stary, uparty durniu! Wysłałem do Ciebie ciężarówkę, następnie amfibię, aż wreszcie śmigłowiec. Wszystko, żeby Ciebie ratować! A Ty, co stary durniu, tylko powtarzałeś swoje; „Jestem człowiekiem wierzącym i wierzę, że nic mi się nie stanie, bo Bóg mnie uratuje”.
    To teraz masz, co chciałeś”.

  8. Mezamir pisze:

    Dni młodzieży to jeden wielki krwawy rytuał
    Uczestnicy zostaną złożeni w ofierze a potem kościół postawi tam kolejnego kloca
    Kolejną świątynię w której będą mogli celebrować śmierć złożonych przez siebie w ofierze
    i zarabiać pieniądze na ich śmierci
    Kler jest głuchy na apele specjalistów,dlaczego?
    Ponieważ rytuał ma się odbyć i koniec.

    • margo0307 pisze:

      „Dni młodzieży to jeden wielki krwawy rytuał…”
      ___
      Pażywiom – uwidzim…

      • margo0307 pisze:

        „O pułapkach naszego umysłu” – bardzo – jak dla mnie – ciekawy art, nawiązujący do… próby zmiany naszego myślenia…

        „… Ludzie nie są w stanie odbierać obiektywnie rzeczywistości.
        Pozostają im tylko pojęcia i abstrakcje, ale także i one są budowane na bazie tego, jaki świat według nas jest…
        Każdy z nas postrzega w końcu świat tylko ze swojej perspektywy, a robi to za pośrednictwem qualii…

        Fakt, że doświadczamy czegoś dowodzi, że nasz byt gdzieś istnieje

        Byt ten, który doświadcza qualii i rozmyśla nad różnymi rzeczami, posiada świadomość – istnieje jako coś, co doświadcza otaczającego go świata ze swojej własnej perspektywy.

        Jest to temat, który ciężko objąć w całości ze ścisłego punktu widzenia (nawet dla świata nauki), dlatego najwięcej wskazówek dają nam przypadki, w których świadomość nie funkcjonuje tak jak powinna.

        Dobrym przykładem jest zespół widzenia mimo ślepoty.
        Osoby z tym zaburzeniem mają w pełni funkcjonujące oczy i nerw wzrokowy, ale nie widzą.
        Mimo tego ich mózg analizuje sygnały podświadomie.
        Dla przykładu: mimo że są całkowicie ślepe, to gdy pokaże się im uśmiechniętą twarz, osoba chora odwzajemni uśmiech.
        Chorzy są nawet w stanie opisać to, co znajduje się przed nimi, mimo że są pewni, że zgadują…”

        http://joemonster.org/art/36212/O_pulapkach_naszego_umyslu_jakimi_sa_qualia

  9. Maria_st pisze:

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/amerykanski-agent-poznawszy-prawde-palnal-sobie-w-leb-2016-05
    Amerykański agent z US ICE (United States Immigration & Customs Enforcement – amerykańska federalna agencja imigracyjno-celna – tłum.), poznawszy prawdę, palnął sobie w łeb wcześniej napisawszy list pożegnalny…

    Dowiedziawszy się o straszliwych planach przygotowanych dla własnych obywateli przez żuli z rządu USA, agent celny poszedł na nowojorski piers i strzelił sobie w głowę ze służbowego pistoletu. Informatorzy z nowojorskiej policji opowiedzieli o treści listu pożegnalnego, który znaleziono przy ciele samobójcy, donosi SuperStation 95.

    „W przedśmiertnym liście pożegnalnym oficer opisał straszliwe plany przygotowane przez rząd federalny:

    „Gdyby Amerykanie wiedzieli co ten rząd planuje to by powstali i obalili go. Gdybym ja, lub ktokolwiek inny w rządzie federalnym, ujawnił to co nadchodzi to by nas wszystkich zabili, tak więc teraz ja ujawnię co wiem. My, w federalnych organach ścigania przygotowywaliśmy się przez kilka lat do opanowywania zamieszek i buntów wywołanych przez nadchodzący krach finansowy i powszechne błędy bankowe. W naszych ćwiczeniach wykorzystywane są tarcze strzelnicze w postaci naturalnej wielkości mężczyzn a nawet kobiet i dzieci, do których uczono nas strzelać i zyskiwać praktykę i „przyzwyczajenie”. Mówiono nam, że gospodarka kraju jest śmiertelnie chora i legnie w gruzach w 2016 roku. Poinformowano nas także, że banki są niewypłacalne a FDIC nie posiada wystarczających środków na zaspokojenie deponentów. Mówi się nam, że te wydarzenia są nieuniknione i ważne jest ażeby rząd przetrwał kiedy ludzie powstaną z powodu upadku systemu. Kiedy nastąpi rozpad USA to w obozach utworzonych pod egidą FEMA Rex-84 w latach 80-tych ubiegłego wieku, dla nielegalnych imigrantów, których zamierzaliśmy deportować, będą zamiast tego użyte do uwięzienia obywateli amerykańskich, którzy w opinii rządu stanowią zagrożenie”. Amerykańscy obywatele będą aresztowani bez nakazu sądowego i będą więzieni bez śledztwa i wyroku sądowego, na nie wiadomo jak długo. Te obozy zostały wyposażone do przeprowadzania ludobójstwa na skalę hitlerowską! To rzeczywista „czystka” amerykańskich obywateli przez sam rząd, który oni stworzyli i opłacali! Ja nie mogę być dłużej częścią tego wszystkiego.”

    Do czego potrzebne są Amerykanom miliony plastikowych trumien i obozy ochronne?

    W liście mówi się także o zakupie przez federalnych 1 miliarda naboi od Gwardii Narodowej:

    „Rząd wie, że wojskowi sprzeciwią się tym metodom i dlatego większą ich część rozmieszczają poza granicami USA, świadomie zmniejszając ich liczbę wewnątrz kraju. Z tego powodu te naboje, i broń, zostały wycofane z arsenałów Gwardii Narodowej w liczbie ponad miliarda sztuk. I dokonał tego sam rząd federalny, państwo zostało rozbrojone tak, że nikt nie zdoła obronić siebie przed działaniami federalnych. Kiedy nadejdzie nieunikniony krach to energia elektryczna w całym kraju zostanie wyłączona, tak jak i wszelkie inne formy kontaktów osobistych. Wszystkie banki będą od razu zamknięte, nikt nie będzie mógł wypłacić jakichkolwiek pieniędzy dlatego, że wszystkie bankomaty zostaną wyłączone. Karty kredytowe, debetowe i pomocy socjalnej, nie będą działać. Kto nie będzie miał pieniędzy gotówkowych to nie będzie miał szans. System informowania o sytuacjach nadzwyczajnych będzie wykorzystywany do przejęcia wszystkich stacji radiowych i powiadomienia społeczeństwa o tym, że jest to rzekomo rezultat ataku cybernetycznego.
    Ale w czasie kiedy amerykańskie społeczeństwo będzie cierpliwie oczekiwać na powrót do normalnego życia to rząd urządzi łapanki i obławy na obywateli oskarżając ich o terroryzm i robiąc z nich bojówkarzy. I zanim komunikacja obywatelska i wszystkie stacje telewizyjne i radiowe, wszystkie systemy informowania o stanie nadzwyczajnym, będą podawać wiadomości o tym co się dzieje to rząd do tego czasu już zwycięży”.
    W liście opisuje się konkretne plany federalnych w kwestii wykorzystania więzień:

    „Wszystkie więzienia federalne są wyposażone w systemy trującego gazu. Kiedy sprawy przybiorą zły obrót to wszyscy więźniowie we wszystkich więzieniach będą umieszczeni w celach pod kluczem. Personel więzienny zostanie wycofany z obiektu a z określonego miejsca odpowiednia osoba uruchomi system rozprzestrzeniający trujący gaz. Wszystkich więźniów federalnych, niezależnie od rodzaju przestępstwa i kary, uśmierci się gazem w ich celach. Kiedy gaz się ulotni to trupy zostaną wywiezione a więzienia będą powtórnie wykorzystane do uwięzienia obywateli, którzy walczyli przeciwko federalnym wojskom”.

    W liście wspomina się o duchownych różnych konfesji religijnych, którzy zostali zwerbowani i przeszkoleni ażeby stłumić opór:

    „W celu osiągnięcia przez rząd sukcesu werbował on księży, rabinów i duchownych różnych wyznań, którzy poprzez cytowanie odpowiednich fragmentów Pisma Świętego będą mówić o „podporządkowaniu się rządowi”. Szkoli się ich ażeby głosili ludziom bezsens stawiania oporu i że ich największą nadzieją jest modlitwa”.
    W przedśmiertnym liście mówi się wiele, na przykład, o dekrecie nr 13603, podpisanym przez prezydenta Obamę 16 marca 2012 roku:

    Dekret 13603 0 „narodowej gotowości zasobów obronnych” (National Defense Resources Preparedness).

    Ten 10-ciostronicowy dokument jest podstawą do wchłonięcia gospodarki przez organy federalne. W szczególności plan Obamy zakłada zdobycie kontroli nad:

    -Wszystkimi towarami i produktami, które mogą być potrzebne dla organizmu, czy to ludzkiego czy zwierzęcego.

    -Wszystkimi rodzajami energii.

    -Wszystkimi formami transportu cywilnego.

    -Całą użyteczną wodą ze wszystkich źródeł.

    -Zasobami medycznymi- narkotykami, produktami biologicznymi, urządzeniami medycznymi, materiałami, sprzętem, przedmiotami o przeznaczeniu medycznym, usługami i sprzętem.

    -Pracą przymusową (albo „indukcją” jak to dekret delikatnie mówi o wezwaniu do służby wojskowej)

    Ponadto urzędnicy federalni będą „wydawać przepisy w sprawie ustalania priorytetów i dystrybucji zasobów”.

    Ten dokument istnieje w rzeczywistości. W pełni można się z nim zaznajomić tutaj (https://www.gpo.gov/fdsys/pkg/FR-2012-03-22/pdf/2012-7019.pdf) i on potwierdza wszystko co jest zawarte w przedśmiertnym liście oficera w sprawie tego dekretu, że to jest prawda!

    Bądźcie pewni, że taki język już pojawił się w narodowych dekretach bezpieczeństwa, które poprzedni prezydenci okresowo wydawali, od początku „zimnej wojny”.

    W tym dekrecie Obamy, o numerze 13603, jak się wydaje, opisany jest totalitarny reżim sprawujący kontrolę nad wszystkim! Rozporządzenie Obamy nie usiłuje w żaden sposób uzasadnić zniszczenia wolności, ażeby wyjaśnić jak klecenie totalitarnej kontroli pozwoli rządowi walczyć skutecznie z nieposłuszeństwem, sabotażem, bronią chemiczną, rakietami jądrowymi albo innymi możliwymi zagrożeniami.

    Nie ma niczego w dekrecie 13603 o przestrzeganiu Konstytucji albo o obronie swobód obywatelskich. W takich okolicznościach może zrodzić się pytanie kiedy prezydent będzie próbował przeprowadzić ten szalony plan?

    Dekret 13603 mówi ze złowieszczą dwuznacznością: w czasie „całego spektrum sytuacji nadzwyczajnej”.

    Przedśmiertny list dotknął także tematu „w oczekiwaniu”.

    „Powiedziano mi także w federalnych organach ścigania, że rząd posiada pełną bazę danych wszystkich, tak zwanych, preppersów (survival’owców – tłum.). Ludzie ci będą w pierwszej kolejności brani pod uwagę a uzbrojeni agenci federalni przyjdą ażeby odebrać im broń tak jak i ich zapasy żywności mogą zostać skonfiskowane ponieważ rząd uważa to za konieczne”.

    Jeżeli oświadczenie zmarłego policjanta o nieuniknionym upadku gospodarki i o krachu systemu bankowego są prawdziwe to kiedy Obama uruchomi ten program? I okazuje się, że my wszyscy będziemy pracować przymusowo podczas gdy rząd będzie zajmować naszą żywność w ramach punktu o „relokacji zasobów” Dekretu 13603. To są przerażające rzeczy! Tak więc jest to historia rozwoju wydarzeń i czytelnicy powinni sprawdzać dalsze aktualizacje doniesień.

    Na zakończenie

    Nie mamy zamiaru wywoływać paniki ale jednocześnie, jak oczekujemy, czytelnicy będą wystarczająco inteligentni ażeby samodzielnie rozpoznać czy ten list to po prostu paranoidalne rojenia człowieka, który popełnił samobójstwo.

    Z drugiej strony jego list może być wyznaniem człowieka, który był tak zdenerwowany z powodu brutalnej prawdy, którą poznał, że postanowił ze sobą skończyć. My w SuperStation95 po prostu tego nie wiemy.

    Wzywamy wszystkich do zachowania spokoju, do racjonalnego myślenia i do podejmowania decyzji w sprawie działań przygotowawczych na wypadek jeżeli przedśmiertny list tego człowieka mówi prawdę.

    Od Redakcji http://www.protivkart.org: Tutaj jeszcze powinien być dołączony rosyjski film „Trumny dla Amerykanów”, którego pokazywanie, wyrokiem procesu sądowego, zostało zakazane w Rosji. Jakby nie o nich ale o nas napisano, że jakoby Rosja jest jednym ze stanów Ameryki. A słowa te są do bólu znajome! Kryzys, gwardia narodowa. Zezwolenie na strzelanie do tłumu, włącznie z kobietami, bez ostrzeżenia, a jedynie w oparciu o podejrzenie, że wszyscy są ekstremistami…

    Źródło: https://www.superstation95.com/index.php/world/1288

    Źródło: https://cont.ws/post/270467

    Za: http://protivkart.org/main/8325-agent-ssha-iz-us-ice-uznav-pravdu-vyshib-sebe-mozgi-iz-40-kalibra-napisav-predsmertnuyu-zapisku.html

    To nie może być prawda !?

    • Loja Jolajna pisze:

      „To nie może być prawda !?”
      _____________________
      Dlaczego nie może?
      Coś się złego kroi od jakiegoś czasu, to się czuje, widzi, słyszy

      • ona pisze:

        od jakiegoś czasu kroi się Apokalipsa

          • marek pisze:

            Moi katastrofiści – przyjaciele .

            A cóż to za wielka sprawa – umrzeć ? Pestka – byle nie nie kosztowało tyle wysiłku co wizyta u dentysty .

            Prawdziwą zapowiedź apokalipsy dostrzegłem w gazetce reklamującej towar jednego z supermarketów :

            Emeryt , porcjowany – głęboko mrożony – kraj pochodzenia Polska

            i drugie ogłoszenie CV : Biały murzyn / bezpaństwowiec /uczciwy , zręczny i spolegliwy podejmie każdą pracę / utrzymanie higieny osobistej miejsc intymnych pracodawcy/ traktuje jako swój nieodpłatny obowiązek w dbaniu o rozwój firmy .

            Marek

          • marek pisze:

            Na każdego olśnienie przychodzi w we właściwym czasie .

            Zależne jest to od tego kiedy jego horyzont świadomości wychylił się poza czubek własnego nosa .

            Takie głosy jak pana Kękusia są wkomponowane w to co tak gloryfikuje współczesny światopogląd ” demokracja „.

            Krytyka kontrolowana .

            Polskie społeczeństwo śpi biegając za kawałkiem chleba i świecidełkami , a politycy – marionetki lub kanalie dorzynają ten kraj .

            Pisałem już dawno temu że Polsce wyrwano serce – umożliwiając młodzieży emigrację zarobkową – zostało ciało bez ducha starcy i zindokrynowana , ogłupiona młodzież .

            W/g logiki linearnej -, nas Polski już nie ma .

            Ale co będzie to będzie mówi głos we mnie i nie masz się co martwić , gdyż przebudowy wymaga cała struktura tej planety .

            Propaguj to co jest sensem ewolucji istot samoświadomych .

            Jeżeli twe jestestwo wyodrębni cię z gatunkowego tłumu to skup się na tym co zabezpieczy przesunięcie jakości twej egzystencji ze zwierzęcia społecznego w człowieka i o nic więcej się nie martw.

            BÓG W TOBIE jest twoim polem siłowym na wszelkie dziejowe zawieruchy , a BÓG WOKÓŁ -uważnie podpatrywana przyroda i przejawione w niej życie pogłębia twoje rozumienie .

            Nakłaniaj bliźnich do miłości do siebie samego/ej -ona jest kluczem do wpisania się w wieczność .

            Marek

          • marek pisze:

            errata

            jest:

            Jeżeli twe jestestwo wyodrębni cię z gatunkowego tłumu….

            winno być:

            Jeżeli twe jestestwo wyodrębni cię z gatunkowego niebytu….

            Marek

    • margo0307 pisze:

      „… To nie może być prawda !?”
      ___
      Niestety Maryś, wg. mnie – to może być prawda…, dla psychopatów wszystko jest możliwe…
      Ostatnio, w kilku już artach poruszany jest temat „wojny na słowa , w której Stany oskarżają Arabię Saudyjską o spowodowanie ataku na WTC…
      Zaczęło się od tego, że ponoć… senat USA jednomyślne zagłosował – zatwierdzając projekt ustawy, pozwalający rodzinom ofiar 9/11 pozwać AS o odszkodowania…, pomimo tego, że… wszyscy mądrzy ludzie na świecie, którzy są ekspertami w dziedzinie polityki amerykańskiej i którzy analizują obrazy oraz filmy 9/11 zgadzają się jednogłośnie, iż to co stało się z wieżami i pentagonem było czysto amerykański działaniem – zaplanowanym i przeprowadzonym przez rząd i służby stanowe, a intencją tego było stworzenie… bliżej niesprecyzowanego „wroga” pt. „terroryzm”

      Jak widać… od 2001r, ten… stworzony na specjalne potrzeby „dziwny wróg” nadal działa i nadal jest wykorzystywany by nieść chaos, śmierć, zniszczenie i strach…
      Tak właśnie działają psychopaci…

      • Loja Jolajna pisze:

        Dużo by pomogło gdyby ludzie z nizin społecznych otworzyli oczy, przestali zajmować się tematami zastępczymi, które usypiają ich czujność. Przestać ulegać manipulacjom religijno-sekciarskim, przestać łasić się na darmowe od bożków ludzkich. Przestać kochać wszystkich, w tym swoich psychopatycznych oprawców, zacząć oceniać, wymagać uczciwości od siebie i innych, jednoczyć się przeciwko elicie rządzących.
        eL

        • margo0307 pisze:

          „Dużo by pomogło gdyby ludzie z nizin społecznych otworzyli oczy…”
          ___
          Czyżbyś sama pochodziła z… „nizin społecznych” – cokolwiek to znaczy… ?!, i mówiła sama o sobie, że… ” Dużo by pomogło gdybyś otworzyła oczy” ?, bo to, że… nie „kochasz wszystkich” to… nie raz już tu na forum oznajmiałaś…

          • Loja Jolajna pisze:

            hehehe, a ty się uważasz za wyżyny? to chyba tylko proletariackie
            przynajmniej 90% ludności to niziny społeczne.

            „bo to, że… nie „kochasz wszystkich” to… nie raz już tu na forum oznajmiałaś…”
            ______________
            Bo ja prawdę mówię, a ty ściemniasz z tą swoją miłością do wszystkich. Po prostu z jakiegoś powodu propagujesz szkodliwe dla ludzi manipulacje sekciarskie.

          • Maria_st pisze:

            „przynajmniej 90% ludności to niziny społeczne.”

            nie wiem jak mam to zrozumieć ponieważ nie oceniam w ten sposób.
            Uważam że poznanie siebie / trudne i odrzucane z tego powodu / pozwoli nam inaczej spojrzeć na drugiego człowieka..nie jako wroga, ale cząstke nas .

          • siola pisze:

            „przynajmniej 90% ludności to niziny społeczne.”

            Marys tak po prowdzie ,to je nawet dobre.
            Lepsze jak od Ktosia co u niego to je 300 proc.
            lepsze jak u mojego Brata co to wlasna Matke K…..a nazwal.
            Nie pojmujac tego czym siebie tym slowem sam nazywa.
            dobrze ze to u nos bylo w modzie pieronowac.
            chodz i tak Matus wrzeszczeli oby niy przeklinoc,
            Braciszkowi to mozna wyboczyc bo mu juz bogi jako noworodkowi szare komurki zabraly gownym krowim ,baranim ali kozim.Wiec i robi co mu bogi karza nie pamietajac co dzien wczesniej robil czy powiedziol.Wiec nie dziwota ze jest analfabeta i liczyc nie potrafi ale dziekuje bogom za to ze chodz pisac nie umiol to zdol prawo jazdy.
            Wiec i nie dziwota ze ci Taki powie zes jest glupi.
            Bo On ci juz jest Taki jako chrzczone wino.

          • siola pisze:

            Oj a jo sie wom przyznom dziolchy juz bez bicio,
            ze jo chodz mom cos wspolnego ze sobota ,
            ale nie bol jo sie roboty choc czasami mysla zem jo gluszec.
            Ale czos juz u nos jest Toki ze uslyszy nawet gluszec krzywe wrzoski.
            I dziynki tymu ze je gluchy na wrzoski ,
            nie ogluchnie juz biedoczek lod tych wrzoskow.
            jeno sie legnie biedny na skraju losu i bedzie wachol jak pochna Eriki.
            a Erika piyknie pochnie chodz po drodze lobok smrody jadom.

          • Loja Jolajna pisze:

            „Maria_st pisze:
            Maj 27, 2016 o 15:10

            „przynajmniej 90% ludności to niziny społeczne.”

            nie wiem jak mam to zrozumieć ponieważ nie oceniam w ten sposób.
            Uważam że poznanie siebie / trudne i odrzucane z tego powodu / pozwoli nam inaczej spojrzeć na drugiego człowieka..nie jako wroga, ale cząstke nas ”
            ________________
            Marysiu jezeli okreslenie „niziny społeczne” nie pasuje ci, to mogę go zastąpić „stanem niewolniczym”…bo chyba zgodzisz się ze mną, ze przynajmniej 90% ludności dało się zniewolić…nie ma się co czarować, jesteśmy niewolnikami elit rządzących. Nasza wolna wola jest ograniczona do minimum.

        • Maria_st pisze:

          z tego coś napisała najwazniejsze wg mnie to:
          ” wymagać uczciwości od siebie ”
          wtedy nie będzie dywagacji czy ktoś kłamie, manipuluje, jest sekciarzem .
          Łatwiej będzie zrozumieć że można szanować drugiego człowieka .

          „Przestać kochać wszystkich, w tym swoich psychopatycznych oprawców ”
          toż oni nie biorą się znikąd i powinnaś to wiedzieć — wspólnie ich sobie ” stworzyliśmy na przestrzeni naszych żyć.
          Psychopaci to także cząstka nas o czym zapominamy i dlatego istotne jest poznanie siebie aby oczyścić tą cząstke w sobie.
          Inaczej będziemy walczyć, walczyć a psychopatów będzie za kązdym kolejnym naszym świadomym zyciem coraz więcej……no chyba że Niszczyciel to zrobi za nas , ale to nie jest dobre rozwiązanie bo trauma będzie większa i być może kolejne pokolenie także doświadczy przybycia czyściciela—takiej ewolucji materii .

          • siola pisze:

            Biedna jest ta moja ziemia ,nie chc a miec ciapatych mowia.Wola miec nacpanych konopiami przez tych samych co za komuny robili czysta woda rzeczypospolita narombanych.Ale widac tak jest dobrze bo to biedny nacpany czlowiek nie poczuje nosem Mistu co lezy mu pod nosem i sam sobie biedny tym chorym Mistem nie zaszkodzi.Pierwsza sprzedali ,druga rozkradli,ludowa przepili a teraz nacpia i znowu sprzedadza bo nie jeich a zyc z czegos trzeba .A najlepsza sobie mysla byla by tu wojna bo okradzionych sie wyrznie i bedzie spokuj bo nikt nie bedzie Bozych dzieci skarzyl.Ale od polnocy miedzy malym i duzym wozem cos zaswieci i poruszy Boskie Gwiazdory na niebie i zmienia sie gwiazdory i zmieni sie stworzenie na nowe a stare albo w swoim Starym Miscie zdechnie albo sie poprawi by zyc w zgodzie wiecznie .A jak sie mu nudzic by sie mialo ,niech sprobuje wziasc w reke kija i zlowic duza zlota rybke.Bo by przechytrzyc stara rybke trza sie zdrowo tez namyslec ,no chaba ze przez przypadek jak na zawolanie wejdzie ci na wedke duzy Lipien by pokazac komus jak wyglada duza ryba i nie nalezy dzieci lowic.

        • margo0307 pisze:

          „…Bo ja prawdę mówię, a ty ściemniasz z tą swoją miłością do wszystkich.
          Po prostu z jakiegoś powodu propagujesz szkodliwe dla ludzi manipulacje sekciarskie.”

          ___
          Toja wiesz co ? – naprawdę już nie dziwię się… dlaczego tak rzadko zabierasz głos na forum…, niemal każda Twoja wypowiedź… coraz więcej ukazuje z Twego wnętrza…
          AE wyraził to, co i mnie przychodzi do głowy kiedy czytam… „twoje prawdy”:

          „Ktokolwiek bierze na siebie ryzyko bycia sędzią Prawdy i Wiedzy, staje się pośmiewiskiem…”

          Nie dziwię się także… dlaczego nie -rozumiałaś tego, co napisał Tobie Marek:

          „…Nie dziwi mnie ,że ptak żyjący na ziemi / tzw. nielot / nie zrozumie opowiadań wędrowców przestworzy …”
          A wiesz dlaczego ? – bo… Prawda pozostaje ukryta przed tym, kogo wypełniają pożądania i nienawiść…

          • Loja Jolajna pisze:

            „„…Nie dziwi mnie ,że ptak żyjący na ziemi / tzw. nielot / nie zrozumie opowiadań wędrowców przestworzy …”
            A wiesz dlaczego ? – bo… Prawda pozostaje ukryta przed tym, kogo wypełniają pożądania i nienawiść…”
            ____________________
            aaa, to teraz rozumiem, ja jestem tym nielotem, a ty wędrowcem przestworzy🙂

            „A wiesz dlaczego ? – bo… Prawda pozostaje ukryta przed tym, kogo wypełniają pożądania i nienawiść…”
            ____________________
            Nie wiem co rozumiesz w tym pożądaniu…ja „dostaję” to co mi potrzebne do zachowania spokoju ducha, dostaję tak, że nikomu nie ubywa.
            Nie ma takiej osoby na świecie, którą mogłabym nienawidzić. No chyba że droczenie się tu z wami, pisanie tego co myślę, odczytujesz jako moją nienawiść do was. Ale w takiej sytuacji to ty masz problem z ocenami innych.
            eL

          • margo0307 pisze:

            Marek napisał:
            „…Nie dziwi mnie ,że ptak żyjący na ziemi / tzw. nielot / nie zrozumie opowiadań wędrowców przestworzy …”
            * * *
            „… aaa, to teraz rozumiem, ja jestem tym nielotem, a ty wędrowcem przestworzy:) …”
            ___
            Chyba jednak… nadal nie rozumiesz co Marek chciał wyrazić poprzez tę przenośnię…!
            * * *
            „…Nie wiem co rozumiesz w tym pożądaniu…ja „dostaję” to co mi potrzebne do zachowania spokoju ducha…”
            ___
            Co zrobisz kiedy nastąpi zmiana… i przestaniesz… „dostawać” to co jest Ci potrzebne do zachowania spokoju ducha…” ?
            Istnieje szeroki wachlarz postaw negatywnych – od irytacji lub zniecierpliwienia aż po wściekłą furię…, od sarkazmu, przygnę­bienia czy ponurej urazy aż po samobójczą rozpacz…

          • marek pisze:

            Bo ja prawdę mówię, a ty ściemniasz z tą swoją miłością do wszystkich

            Energetyczne struktury kwarantanny kuli będą „powoli” rozpuszczane, do czego przyczyni się m.in. całkowity zanik ingerencji stożków piramidalnych w naturalną funkcjonalność rdzenia bladej zieleni kuli, kreującego hologram jej ciała we wszystkich częstotliwościach.

            Rdzeń bladej zieleni kuli Ziemi, niekiedy z uwagi na typ organizacyjny swej budowy określany mianem „ikosahedr”, jest czystą wibracją zieleni, interpretowaną jako miłość, przy czym rdzeń ten nie jest objęty dysproporcją żadnej ze skrajności biegunowych, gdyż w samym jego centrum znajduje się nieprzerwanie cząstka jaźni istoty odpowiadającej wymiarowi jedenastemu.

            Rdzeń bladej zieleni jest to istota kreująca swe ciała w pierwszej połowie spektrum wymiarów jako kuliste, natomiast w drugiej połowie tegoż spektrum są to ciała podzielne, zmiennokształtne, plazmowe i inne.

            (W dalszych częstotliwościach wymiarowych, jeśli nastąpiłoby chwilowe wklejenie wizualizacji kuli świadomej Ziemi w dostrzegalny obszar kontinuum dla percepcji obecnej istot ludzkich, kula ta przypominałaby ciało m.in. „zielonkawo-fioletowe z dodatkiem akwamaryny”, otoczone mieniącymi się enklawami pierścieniowymi, przy czym jest to wąski zakres spektrum barw widzialnych i odczuwalnych).

            Stożki piramidalne wielokątne o gabarytach takich, jak te występujące w częstotliwości trzeciego wymiaru, nie są w stanie wpłynąć na organizację prądów strumieniowych wewnątrz kuli, jakie wytwarza jej rdzeń w postaci symbiozy uzupełniającej się pary dwóch pól „tetrahedr” dających „merkabah” w sposób znaczący tak, by mogił on wprawić zachowania istot żywiołowych, czy istot z pola kontinuum czasoprzestrzennego wymiarów w zaawansowane stany chaotyczne, grożące rozproszeniem któregoś z ciał kuli.

            (W przeciwieństwie do rozproszonej w trzecim wymiarze kuli Maldek, ilość oraz struktura stożków piramidalnych kamiennych i kryształowych, znajdujących się w polu kuli Ziemi, jest niewielka i niemal w większości uszkodzona).

            Rdzeń bladej zieleni kuli jest istotą – kwintesencją miłości, będącą w symbiozie z centrum wiecznego dziecka świadomości nieskończoności, jak rdzeń każdej tego typu istoty określanej tu planetą.

            Stożek zwany D&M oraz inne ustawione w polu trzeciego wymiaru kuli świadomej Mars, są zniszczone w większym lub mniejszym stopniu przez nielicznych, rdzennych mieszkańców tej kuli, którzy przeciwstawiali się reżimowi istot przybyłych z kuli świadomej Maldek oraz istot z wnętrza cywilizacji Atlantydy tej kuli Ziemi.

            Obecnie działania stożków w przypadku kuli świadomej Mars również są w zaniku.

            Uzuli Undine

            Marek

          • Loja Jolajna pisze:

            marek pisze:
            Maj 27, 2016 o 22:16

            Bo ja prawdę mówię, a ty ściemniasz z tą swoją miłością do wszystkich
            ___________________
            W ogóle do mnie nie przemawia to co zapodałeś pod moimi słowami

            Nikt z was tu nie wie co to jest miłość, bo nikt z was jej nie doświadczył/nie odczuł jako człowiek, bo to niemożliwe dla człowieka, mylicie to pojęcie z różnymi formami pożądań.
            eL

          • Maria_st pisze:

            Nikt z was tu nie wie co to jest miłość, bo nikt z was jej nie doświadczył/nie odczuł jako człowiek, bo to niemożliwe dla człowieka, mylicie to pojęcie z różnymi formami pożądań.
            eL

            nieprawda
            doświadczyłam miłości jako człowiek, więc nie pisz iż nie jest to możliwe.

          • margo0307 pisze:

            „… Nikt z was tu nie wie co to jest miłość, bo nikt z was jej nie doświadczył/nie odczuł jako człowiek, bo to niemożliwe dla człowieka, mylicie to pojęcie z różnymi formami pożądań.”
            ___
            Twoja wypowiedź… po raz kolejny niestety… potwierdza to – o czym od dłuższego czasu… tu na forum dyskutujemy…, o tym mianowicie – jak ważne…, jak bardzo istotne jest poznanie samego siebie w sensie… ujrzenia uwarunkowań i wzorców ja-ego, którym podlegamy i przez pryzmat których postrzegamy zniekształconą nimi Rzeczy Istność…

            Jest koniecznym – by uświadomić sobie te wszystkie wzorce, programy i uwarunkowania ego-umysłu po to, by je rozpuścić i przetransformować w sobie…
            I nie ma innej drogi jak jedynie – uważne i szczere ich obserwowanie w sobie w momentach, podczas których się one przejawiają poprzez… nasze wypowiedzi i zachowania…
            W przeciwnym razie – zawsze będziemy postrzegać Rzeczy Istność w ich krzywym zwierciadle i oceniać wypowiedzi oraz zachowania innych… z tej właśnie ograniczonej perspektywy

            Gdybyś… zechciała być szczera, wówczas byś to sama zaobserwowała i nie twierdziłabyś tego, co stwierdzasz powyżej, ponieważ… zgodnie z prawdą – nie masz absolutnie żadnego pojęcia!… na temat tego – kto… i co… z nas przeżył i doświadczył… oraz co, dla kogo – jest lub nie – możliwe…
            Oceniając w ten sposób innych – ze swojego ograniczonego ego-wzorcami umysłu – projektujesz na nas jedynie swoją prawdę i informujesz nas o tym, że… nie wiesz co to jest Miłość, ponieważ jeszcze jej nie doświadczyłaś…, a w związku z tym – wydaje się Tobie, że… nie jest dla człowieka możliwe doświadczenie/odczucie jej…

            „…Jeśli chcesz kogoś w miarę rzetelnie i uczciwie ocenić, powinieneś zadać sobie przede wszystkim dwa, podstawowe pytania.
            Tylko wtedy będzie to miało dużą szansę trafności.
            Przy okazji zauważ, że… nie bez powodu do rozsądzania sporów, wybiera się osoby trzecie – niezaangażowane emocjonalnie w sytuację…
            Z lotu ptaka łatwiej zobaczyć kształt lasu, niż stojąc w jego centrum…”
            https://zenforest.wordpress.com/tag/odreagowanie/

    • Dawid56 pisze:

      Trzeba jednak pamiętać o tym że pewne rzeczy planowane są od pokoleń, co do wydarzeń.Daty ich pozostają ukryte do czasu.Na przykład Albert Pike „zaplanował” III wojny światowe już po koniec XIX wieku!!!
      Wspomniał też, że III wojna światowa ma mieć charakter religijny
      https://radtrap.wordpress.com/2012/02/26/albert-pike-o-iii-wojnie-swiatowej/

      • Loja Jolajna pisze:

        „Trzeba jednak pamiętać o tym że pewne rzeczy planowane są od pokoleń…”
        _____________________
        A kto planuje te pewne rzeczy od pokoleń, krasnoludki?

        • Teresa Chacia pisze:

          Psychopatyczni oprawcy to my
          wspólnie ich stworzyliśmy i ja i ty
          a ja i ty to przecież my
          na przestrzeni naszych żyć
          gdzie bez oczyszczenia przyszło żle żyć
          sami zaplanowaliśmy takie życia sobie
          ty we mnie a ja w tobie
          bez oczyszczenia psychopatyczni oprawcy
          takiej karmy i złego życia dawcy
          na przestrzeni naszych poprzednich żyć
          gdzie bez oczyszczenia przyszło źle żyć
          psychopatycznego oprawcę więc przytul w sobie
          nie walcz bo namnożych więcej swojej osobie
          poznaj siebie jako psychopatycznego oprawcę poznaj siebie
          bo jak nie to zrobi to Niszczyciel za ciebie
          spadnie jak grom z jasnego nieba
          tylu pokoleniom przecież tego trzeba
          bo nikt nie chce iść poznania siebie drogą
          inni sami psychopatyczni oprawcy mu w tym nie pomogą
          bo nikt nie chce iść oczyszczenia siebie drogą
          inni sami psychopatyczni oprawcy mu w tym nie pomogą
          bo nikt nie chce iść znalezienia w sobie oprawcy drogą
          inni sami oprawcy mu w tym nie pomogą
          bo sami od pokoleń zaplanowaliśmy to sobie
          ty we mnie a ja w tobie
          jakie krasnoludki żadne krasnoludki
          to tylko my psychopatyczne ludki.

          • margo0307 pisze:

            „.. jakie krasnoludki żadne krasnoludki
            to tylko my psychopatyczne ludki.”

            ___
            Myślę Teresko, że… może być w tym zakończeniu ziarnko prawdy…
            Kto wie… co wyprawialiśmy np. 1000 albo 10000 lat temu.. ?

          • Loja Jolajna pisze:

            „Kto wie… co wyprawialiśmy np. 1000 albo 10000 lat temu.. ?”
            _________________
            To ty nie jesteś pewna co wyprawiałaś 1000 albo 10000 lat temu i mimo to, tak na wszelki wypadek godzisz się teraz na życie w pokucie za tamte wcielenia?
            Ja jestem pewna, ze we wszystkich wcześniejszych wcieleniach byłam dobrym, uczciwym człowiekiem i nie mam za co w obecnym pokutować.

          • Teresa Chacia pisze:

            A jak do jasnej ciasnej dowiedzieć sie o tym
            czytając wszystkich guru jak leci tam i z powrotem?
            a jak do jasnej ciasnej dowiedzieć się o tym
            oglądając wszystkie filmy i filmiki tam i z powrotem?
            a jak do jasnej ciasnej dowiedzieć sie o tym
            przebywając tylko z oświeconymi tam i z powrotem?
            a jak do jasnej ciasnej dowiedzieć sie o tym
            przerzucając odpowiednie karty tam i z powrotem?
            przyznaj się jaką cholerą byłaś
            bo tu chodzące dobro chyba że coś ukryłaś
            dla mnie to co było to co było
            już sie wydarzyło
            to co będzie to co będzie
            nie mam teraz na względzie
            tu i teraz być człowiekiem
            kraina będzie płynąca miodem i mlekiem
            a jaka tu jest kraina
            ale to tylko każdego człowieka wina
            wyłączyć z tego trzeba mistyczki które wróciły z nieba
            i wkrótce idą a jakże do nieba
            wiedzą kim były wiedzą kim będą
            a tu tylko tak od niechcenia trochę pobędą.

          • margo0307 pisze:

            „… To ty… tak na wszelki wypadek godzisz się teraz na życie w pokucie za tamte wcielenia?… Ja jestem pewna, ze we wszystkich wcześniejszych wcieleniach byłam dobrym, uczciwym…”
            ___
            „… Wiesz… dlaczego dzwon głośny ? Bo wewnątrz jest próżny.”

          • Loja Jolajna pisze:

            „„… To ty… tak na wszelki wypadek godzisz się teraz na życie w pokucie za tamte wcielenia?… Ja jestem pewna, ze we wszystkich wcześniejszych wcieleniach byłam dobrym, uczciwym…”
            ___
            „… Wiesz… dlaczego dzwon głośny ? Bo wewnątrz jest próżny.”.”
            _____________________
            Uważasz, ze jestem próżna, pusta, nieuczciwa? Na jakiej podstawie?
            Czy masz jakieś podstawy żeby negować to, ze we wcześniejszych wcieleniach byłam dobrym człowiekiem?
            Przecież to twoja teoria, ze jakas karma. To ja sobie wydedukowałam, ze skoro w bieżącym życiu jestem szczęśliwa, to zapewne to taka nagroda za te poprzednie wcielenia.

          • marek pisze:

            Wiesz Teresko ,od początku jak zapoznałem się na Tym forum z Twoja twórczością korci mnie żeby Cię zapytać .

            Czy kiedykolwiek zastanawiałaś się nad tym co przymusza Cię do wyrażania wierszem swych myśli .Mam wrażenie że ja znam odpowiedź na to pytanie , ale czy Ty kochana ją znasz .

            Marek

          • Teresa Chacia pisze:

            Raz Marek był zaciekawiony
            szybko problem został postawiony
            posadowiony i umocniony
            mimo wszystko nie został oddalony
            odpowiedź do Marka przyszła sama
            skąd te rymy ma ta dama
            dama czy nie dama
            może nie rymuje sama
            on już wie wszystko wie
            ale czy podzielić się tym chce
            coś mi się nie wydaje
            niech sama do odpowiedzi staje
            czy sie zastanawiała
            może problem z tym miała
            miała czy nie miała
            chcę by sie sama wykazała
            odpowiedzi może być wiele
            wszystkowiedzący aniele
            może to dar od Boga
            przecież ona uboga
            w świadomość Chrystusową
            nie jest jeszcze gotową
            uboga jej duchowa wiedza
            nie chciałem by dzieliła nas miedza
            samotna jest i była
            może od szatana nabyła
            rymy kreśli jak w stodole
            może przekazały dar ufole
            a może słyszy głosy w głowie
            więc to nie jej może tylko w połowie
            ktoś ją przymusza do tego
            kto i co podziel się tym Marku kolego.

          • marek pisze:

            ktoś ją przymusza do tego
            kto i co podziel się tym Marku kolego.

            Nielzia i nienada
            Terenia sama o sobie opowiada.

            z całuskiem

            Marek

          • Teresa Chacia pisze:

            Marka peki zielone
            zubożone czy wzbogacone?
            a Marka ciało to mało
            zielonego pęku czakry serca dostało
            a paraliż ciała zielonego
            sprawia że nie masz już serca kolego
            gdy jednak pęk ten nie jest otworzony
            to na ciągłe pitolenie o tym jesteś narażony
            a jak Ci zrobię pęki czerwone
            to na co Twoje zielone ciało będzie narażone
            na niebieski Marku na niebieski
            i to sa te dyrdymały ale od Tereski
            która tylko o sobie ciągle opowiada
            a nikt tego nielzja i nienada
            ale już bez całusków
            i także dwa słowa w języku rusków.

          • Teresa Chacia pisze:

            Ależ tu mnie ukochaliście
            niewysłowioną miłością otuliliście
            słowa miłości wciąż płyną
            za tą jedną rymującą dziewczyną
            w miłości waszej uścisku
            czuję jakbym dostała po pysku
            za groźby a za co
            tu wielką miłością odpłacą
            dar rymowania już tracę
            przerobiliście dziewczynę na macę
            już nie musicie sie martwić kochani(e)
            ode mnie nic już nie będzie wymagane.

          • marek pisze:

            dar rymowania już tracę
            przerobiliście dziewczynę na macę

            Rymowanki dziecięce z przed stu lat , dla zadziornej koleżanki :

            ….Tereska , zgubiła klucze
            ojciec ją tłucze
            matka ją broni
            kluczami dzwoni…..

            ….Marek ogarek
            kiełbasa i skwarek
            kiełbasa uciekła
            a Marek do piekła….

            Marek

          • Teresa Chacia pisze:

            Już ten dar całkiem straciłam więc na koniec kilka słów prozą. Żyjecie tu tylko dla siebie (guzik was inni interesują) a baloniki ego macie jeszcze większe niż wklejacie innym. Ja i tylko ja i moje musi być na wierzchu. Jeśli ktoś nie z nami to przeciwko nam więc trzeba go tą wielką miłością zniszczyć za wszelką cenę. Jedynym wyjątkiem jest Jestem która tak czuję żyje tak jak pisze. Ale mnie to nie wystarcza bo iluż może żyć tak jak ona dlatego pisałam do niej że ja potrzebuje dotrzeć do wielu bo tylko wtedy mogłaby nastąpić zmiana na lepsze tutaj. Oczywiście nie z wszystkim się z nią zgadzałam i jeszcze taka ciekawostka z tego co kiedyś pisała Jestem urodziłyśmy się tego samego dnia miesiąca i roku.

          • marek pisze:

            Już ten dar całkiem straciłam więc na koniec kilka słów prozą. Żyjecie tu tylko dla siebie (guzik was inni interesują)

            Tereniu , wielokrotnie występowałem tu na tym forum jak przysłowiowy słoń w składzie porcelany…

            przybyłam , zobaczyłam , rozburzyłam – lecz czy cokolwiek zrozumiałam

            Marek

          • Maria_st pisze:

            „potrzebuje dotrzeć do wielu bo tylko wtedy mogłaby nastąpić zmiana na lepsze tutaj. ”

            to docieraj do wielu a nie zajmuj sie ocenianiem kilku piszących tu osob.
            Chcesz i co?
            Nic nie stoi na przeszkodzie byś do wielu dotarła jeśli im masz coś do przekazania to przekaż a nie skupiaj sie na nieistotnych szczegółach .
            Widziałaś filmiki o tym co się dzieje i co ?
            Co doradzisz innym ?

          • Teresa Chacia pisze:

            Mario tak wrednie dla mnie „oświeconych” osób jak kilku tu piszących których nieustająco przez ten czas wyłącznie oceniałam to chyba już nie spotkam ( i oby). Nic dobrego tu nie wniosłam więc spadam ku uciesze kilku tu piszących których nieustająco przez ten czas wyłącznie oceniałam. Nie wklejałam strasznych filmików jak co niektórzy jednocześnie wmawiając wszystkim że to oni (szczególnie czytający Mistykę) są sami sobie winni. A ja głupia myślałam że coś moge napisać wyłącznie od siebie i do kogoś coś dotrze. Ale tutaj teraz nie wolno. Obecnie Maria podyktuje o czym można i w jaki sposób pisać a Marek poda przykład jak się pisze prawdziwe wiersze, które mogą coś odpowiedniego wnieść. Dla Margo jest to nie do przyjęcia żeby można pisać nie podpierając się odpowiednimi mądrościami. A ja głupia myślałam,że mogę coś napisać od siebie. Głupiaś ty głupia. Nic mądrego nie przeczytałaś, nie zobaczyłaś nie doświadczyłaś więc z czym do oświeconych doświadczonych i pałających jedynie wielką miłością mistyków. No z czym. Z jakimiś koślawymi rymami. Oj głupiaś ty oj głupiaś ty oj głupiaś ty.

          • siola pisze:

            Bo nie wazne cos caly wolny tydzien ty Tereniu se liczyla,
            nie wazne czy byl przy tym dobry wynik,
            ale w ksiazsce bylo inaczej i nalazy Ci sie za to nachaja nabita blajem.
            Bys Tereniu zrzumiala ze nie nalezy podwazac co jest w ksiazsce ,
            bo sie ktos nad tym napracowal i to po polibudzie ali uniwerku,
            wiec nie wypada zwyklemu czlowiekowi mowic ze zly jest wynik.
            Wez se przyklad Kazimierczak ,Ojciec Pastor Ona w FDJ ,
            a teraz wieka chrzescijanka i Niemka.
            A prostego czlowieka co chodz w parti dla swietego spokojuteraz gnoja,
            chodz On i za komuny po komuchach Mist ze desek szkrobol.
            Bo Tereniu trza byc bez dusznym by z boskimi z jednego koryta zerowac.
            Zmienic nic nie zmienisz ale jest nadzieja ze co niekturzy wreszcie sie obudza.
            http://media3.picsearch.com/is?woYUjvFqEWlZfv58tVG_uBxuPQTw6W4h27v_0G1rt6Y&height=225
            Coz sa biedni Ci co mysla ze na cudzym nieszczesciu swe szczescie zbuduja.
            Coz moze sie nie podobac ze dostajesz obcych do swojego kraju,
            ale czy sa Oni temu winni czy Ci wojne tam poslali a teraz jak na posmiech wielce pomagaja.
            A ludziska jak ludziska wielce wrzeszcza na tych co najmniej sa winni.
            A najwiecej to blondynki co mniemaja ze sa dziecmi stworcy i czekolada widac wala.

          • Maria_st pisze:

            „Mario tak wrednie dla mnie „oświeconych” osób jak kilku tu piszących których nieustająco przez ten czas wyłącznie oceniałam to chyba już nie spotkam ( i oby). Nic dobrego tu nie wniosłam więc spadam ku uciesze kilku tu piszących których nieustająco przez ten czas wyłącznie oceniałam. Nie wklejałam strasznych filmików jak co niektórzy jednocześnie wmawiając wszystkim że to oni (szczególnie czytający Mistykę) są sami sobie winni. A ja głupia myślałam że coś moge napisać wyłącznie od siebie i do kogoś coś dotrze. Ale tutaj teraz nie wolno. Obecnie Maria podyktuje o czym można i w jaki sposób pisać a Marek poda przykład jak się pisze prawdziwe wiersze, które mogą coś odpowiedniego wnieść. Dla Margo jest to nie do przyjęcia żeby można pisać nie podpierając się odpowiednimi mądrościami. A ja głupia myślałam,że mogę coś napisać od siebie. Głupiaś ty głupia. Nic mądrego nie przeczytałaś, nie zobaczyłaś nie doświadczyłaś więc z czym do oświeconych doświadczonych i pałających jedynie wielką miłością mistyków. No z czym. Z jakimiś koślawymi rymami. Oj głupiaś ty oj głupiaś ty oj głupiaś ty. ”

            tak nisko sie oceniasz?
            zmiany w nas

            „Teresa pisze:
            Październik 15, 2013 o 12:14 (Edycja)

            Mario wiem że mnie rozumiesz
            bo jak nikt inny umiesz
            zobaczyć prawdę w prostocie
            bo jak i ja doświadczasz życia w czoła pocie
            umiesz zobaczyć grę słów
            od przodu od tyłu i znów
            dzieląc wyrazy na dwoje
            wszechświat odkrywa podwoje
            sny wizje doświadczenia
            a świat się co chwilę zmienia
            a zmiany zaczynasz od siebie
            i tylko gdy drugi w potrzebie.
            https://nnka.wordpress.com/2013/10/11/jezu-ufam-tobie-chrystus-kosmiczny/#comments

          • Teresa Chacia pisze:

            Odkąd weszłam na Mistykę to dreptacie w miejscu i nie posunęliście sie ani o krok do przodu. Ja się zmieniałam zmieniam i zmieniać będę. Nie wstydzę sie tego co kiedyś pisałam bo tak czułam i nie wstydzę sie tego co teraz piszę bo jestem dalej sobą tylko moja świadomość się coraz bardziej poszerza a żeby doszło do zmian na lepsze w naszym życiu to musimy my sie sami zmieniać nieprawdaż. A wy w kółko to samo juz nie będę powtarzać bo sami doskonale wiecie co .Spodobały mi sie słowa Jakuba” jesteśmy tu by sobie pomagać dlatego nie możemy potępiać nikogo ale powinniśmy wskazywać miejsca, które sie nam nie podobają tym samym dajemy komuś temat do rozważań czy aby na pewno idę w dobrym kierunku?” Ale dla was taka postawa jest tylko ocenianiem i potępianiem.
            Od złych bytów których przy budzącym się człowieku pojawia się mnóstwo trzeba się definitywnie odciąć a nie próbować miłością zmieniać ich na lepsze. Zanim to sie stanie to jako doskonałe żarełko zostaniesz pozbawiony swojej bezcennej energii życiowej. I o jakim i czyim rozwoju będziecie wtedy dyskutować. Ale może to jest wasz sposób na to żeby tu się nic nie zmieniło. Może wasz ale nie mój. Czuję teraz że mój rozwój na Mistyce dobiegł już końca.

          • Mezamir pisze:

            Od złych bytów których przy budzącym się człowieku pojawia się mnóstwo trzeba się definitywnie odciąć ….

            Chcesz przez to powiedzieć że im bardziej człowiek uśpiony
            tym więcej wokół niego tych dobrych bytów?
            Im bardziej się budzimy tym bardziej jesteśmy wystawiani
            na pastwę tych złych ,bo te dobre już się nami nie opiekują?

        • marek pisze:

          a to przykład poezji która jest dialogiem z samym sobą .

          Już nie będę więcej błądził po burzanach
          purpurowych , szukał śladów , już nie będę
          z pszennym snopem – włosów swych owsianych
          zamieniłaś mi się w sen w legendę ……..

          Sergiusz Jesienin

          Mrek

          • margo0307 pisze:

            „…a baloniki ego macie jeszcze większe niż wklejacie innym….”
            ___
            Skoro tak uważasz Teresko…, może… coś w tym jest…

          • marek pisze:

            a baloniki ego

            chyba jesteś Małgosiu trochę przemądrzała , a nawet uszczypliwa …

            moje ego nie mieści się w kadrze i nie ma fotografii – obejmuje cały wszechświat .

            Widzisz ,że można być skromnym .

            Marek

          • margo0307 pisze:

            „…chyba jesteś Małgosiu trochę przemądrzała , a nawet uszczypliwa …”
            ___
            Chyba… coś w tym jest…
            * * *
            „..moje ego nie mieści się w kadrze i nie ma fotografii – obejmuje cały wszechświat..”
            ___
            Moje ego… w zależności od ustawienia, czasem… mieści się w kadrze…
            * * *
            „Widzisz ,że można być skromnym .”
            ___
            Owszem, widzę… i mam w planach lot balonem…

          • marek pisze:

            Od złych bytów których przy budzącym się człowieku pojawia się mnóstwo trzeba się definitywnie odciąć ….

            Jeszcze trochę starania Tereniu i będziesz podobnie niektórym z nas – szczęśliwa.

            Marek

        • siola pisze:

          Moze masz i racje ze oszaleli,powini wyslac Rutkowskich ,Ruskow,Dudow ,Swobodow i innych Mistykow niewolnictwa tam gdzie ich miejsce ,tzn tam gdzie uciekaly wszyscy przestepcy tj. na dzikie pola.Oj przepraszam zapomnialem dzikie pola juz sprzedane pozostalo jeno osiasc nad Wisla a co to bedzie jak swoi sie polapia kto ich gnoi to moze ONYCH wtedy tylek zaboli jak im wsadza USB w tylek.
          Od to mi sa wielcy polscy Miastycy co to Maja ducha w sobie ,jak im powiesz o Polsce to ci powie ze ONA Hiszpanka niemieckiego pochodzenia.Dla zwyklego niemca bydzie zawsze tylko Polka i tego sama nie zmieni wiec nie musi przypisywac niemcom swoich czynow.Coz tacy ludzie nie wiedza tak naprawde co mowia ,w obozie przjsciowym powie ze jest Polka i jezyka nie zapomni ale dopiero co do urzednika mowila ze niemiecki owczarek jest jej Ojcem.Coz moze ja to zle widze ,ale na moj glupi rozum po prostu jak nasmrodzila Mistem w polsce to uciekla do Niemiec a jak tam Mist jej zaczal smierdziec to kolej byl ci na Hiszpanie od ludzie bez duszy i ojczyzny to znaczy pasozyd co musi wedrowac gdy zywiciel go rozpozna.Coz Matka mowila bym nie sluchal ani jednej ani drugiej strony jest jeszcze jedna co to cicho siedzi.Wiec jak mnie Polok pyto czy jo Niemiec to mu odpowiodom zem jo Slonzok a jak pyto Niemiec co jo za jaki dostaje ta sama odpowiedz i tu jo nie cygania bom nie cygon jeno dziecko co sie urodzilo na slonsko-morawskiej ziemi.I moze cwierkac Polok czy tez Niemiec ze mom wybiyrac to mu powiem zem juz wybrol Slazoka Bo mnie nie w glowie loc drugiego czlowieka po glowie i wymyslac ze z powodu skury ,genow czy krwi by uspokoic swe sumienie .Oj smieszne ale trza by bylo i kanclerza do domu wyslac do Poznania,ale Ona widac zrozumiala ze tak naprawde to sama tez imigrant.Wiec mysle ze nie dziwota ze swoich przjmuje do policji.
          Bo to sie wtedy jeden z drugim lepiej dogada no chyba ze przyjmnie takich co to krew wazniejsza jest od glowy .Wtedy biada czlowiekowi Mafia sie rozrasta.Coz bo tak bywa ze pustoglowe palanty musza szukac czego nie Maja ,wiec terza mamy szukanie korzeni ,duchowsci i wszystkiego czego w ich samych nie ma ale jedno co Maja palanty dosyc w glowie i moga dzielic nim ludzi to cyganstwo wiec zawracaja ludziom w Lebach myslac ze sie uda ze karzdy jest glupi na tej ziemi jeno ONI madrzy.

        • marek pisze:

          a jak Ci zrobię pęki czerwone
          to na co Twoje zielone ciało będzie narażone

          moje na nic ,lecz dla osób rozumiejących język którym piszemy , to stwierdzenie które cytuję może być traktowane jako groźba .

          i widzisz Teresko stąd moje pytanie kto lub co lub czy Ty sama ……

          spróbuj jeżeli zechcesz odpowiedzieć mi prozą, a poniżej uzasadnienie mego rozumienia tematu z początku.

          „Sztuczna kula „Księżyc” nie jest to ciało mające oddziaływanie pozytywne dla mieszkańców tZiemi, aktywnych w jej częstotliwości trzeciego wymiaru.

          Powierzchnia kuli „Księżyc” zawiera ruiny miast zbudowanych przez przedstawicieli cywilizacji Atlantydy oraz poprzedzających ją innych cywilizacji tej kuli Ziemi, a także cywilizacji z pozostałych kul skalisto-kryształowych.

          To sztuczne ciało jest wyposażone w urządzenie kontrolujące jego aktywność w przestrzeni tego wymiaru. Wiązki generowane przez zgromadzenie nadajników rozlokowanych wewnątrz kuli „Księżyc”, oddziałują na pęki czerwone istot ludzkich, wzmagając syndromy uchodzące za agresywne.

          Istoty ludzkie wówczas czują przypływ „energii/mocy”, nabierając ochoty na współżycie seksualne o charakterze karmiącym dany kolektyw bieguna negatyw, to jest często „dewiacyjnym”. Redukowane są także elementy zwane magnez i potas w ciałach pęków czerwonych – masach pierwiaskowych. Aktywność psycho-fizyczna wzmaga się przy równomiernym inicjowaniu blokad poszczególnych pęków czakr, to jest, czerwonego, pomarańczowego, żółtego i zielonego. Aktywność pęku niebieskiego jest sztucznie stymulowana, istoty wystawione na emanację tej kuli, podejmują bardzo ożywione dyskusje, jednakże z uwagi na blokady poprzedzających niebieski pęków, dyskusje te/wymiany energii produkują pożywną mieszankę dla danego kolektywu bieguna negatyw.

          Osobiście lubię określać tą sztuczną kulę „komarem” kąsajcym i wysysającym krew z istot ludzkich aktywnych w polu kuli Ziemi, która nie jest w tej kwestii wyjątkiem. Wiele sztucznych kul o niewielkich gabarytach jest celowo umieszczanych w pobliżu danych kul świadomych z zadaniem wpływania na energetykę ogólną istot je zamieszkujących.

          …….. wykorzystuje się tam kombinaty zbudowane w epoce świetności chaotycznej mocy cywilizacji Atlantydy, chociaż większa część z nich uległa zniszczeniu.
          Wiele różnych obiektów należących do rozmaitych cywilizacji uczestniczyło tam w licznych starciach. Kula ta od początku swej aktywności w polu tego systemu kul świadomych, pełni rolę enklawy laboratoryjnej oraz swego rodzaju „poligonu”.

          Główna aktywność istot szarych sztucznych i prawdziwych oraz innego rodzaju istot, odbywa się we wnętrzu kuli „Księżyc”, która uważana jest za gigantyczny „pojazd kosmiczny”, jednak występują o wiele większe tego typu pojazdy niż kula „Księżyc” i są to pojazdy o znacznie lepszym stanie zaawansowania technologicznego.

          Sztuczna kula „Księżyc” uchodzi już za dosyć przestarzały model, a jej aktywność dobiega powoli „końca”.

          Przy pomocy „domowych”, odpowiednich urządzeń służących do obserwacji tej kuli, można zanotować w obecnej częstotliwości wiele oznak aktywności, jaka ma tam miejsce.

          Uzuli Undine

          Marek

          • Teresa Chacia pisze:

            Każdy język inny od waszego tylko właściwego
            będzie traktowany jako groźba tak oświecony kolego
            a ja tym się wcale nie przejmuję
            jak chcę i kiedy chcę sobie rymuję
            nic do tego poplecznikom i Tobie
            bo nie robię nic złego żadnej osobie
            więc na nic pisania prozą żądania
            piszę tak jak chcę i nie zmienie zdania.

          • margo0307 pisze:

            „…piszę tak jak chcę i nie zmienie zdania.”
            ___

          • Maria_st pisze:

            piszę tak jak chcę i nie zmienie zdania.

            to dlaczego od innych tego wymagasz ?

          • marek pisze:

            Tereniu ” tworzę ” to tylko po to aby pokazać ,że można pisać szybkie rymy , ale nie koniecznie utrzymuje się w tym skupieniu na rytmie uwagę na tym czy oddaje się nią zaplanowaną treść .

            Już ten dar całkiem straciłam więc na koniec kilka słów prozą. Żyjecie tu tylko dla siebie (guzik was inni interesują)

            może guzik , może jednak obchodzą….

            a baloniki ego macie jeszcze większe niż wklejacie innym.

            i myślisz ,że z tych przyczyn dzielimy się tym co dla nas jest przeżyciem intymnym

            Ja i tylko ja i moje musi być na wierzchu.

            przyganiał kocioł nie pamiętając o swych grzeszkach…..

            Jeśli ktoś nie z nami to przeciwko nam więc trzeba go tą wielką miłością zniszczyć za wszelką cenę.

            jeśli się ma na myśli jedynie przecenę

            Jedynym wyjątkiem jest Jestem która tak czuję żyje tak jak pisze.

            to dlaczego nie wejdziesz w jej ” ciszę”

            Ale mnie to nie wystarcza bo iluż może żyć tak jak ona

            ona w pryzmacie oczu Twych wygląda inaczej ,lecz sądzisz że naprawdę cokolwiek to znaczy

            dlatego pisałam do niej że ja potrzebuje dotrzeć do wielu bo tylko wtedy mogłaby nastąpić zmiana na lepsze tutaj.

            i mieć w sobie ‚ weselej „.

            Oczywiście nie z wszystkim się z nią zgadzałam i jeszcze taka ciekawostka

            a to ci zagwozdka

            Jestem urodziłyśmy się tego samego dnia miesiąca i roku.

            oby z tego miast pożytku , nie było uroku .

            Nie wiem czy pokazałem . Odpowiadanie rymem , prowadzi do sprzeczki , bo sens wypowiedzi rozmija się w stosunku do omawianej treści .

            M

        • marek pisze:

          Od złych bytów których przy budzącym się człowieku pojawia się mnóstwo trzeba się definitywnie odciąć ….

          Nie wiem Mezamirku kogo pytasz , czy Teresy czy mnie.

          Jeżeli mnie to moja odpowiedź brzmi tak .

          Czym bardziej płomień rozświetla mrok nocy , tym więcej nocnych owadów wykazuje nim zainteresowanie.

          Teresa zapewne sama odpowie.

          Marek

          • Mezamir pisze:

            Problem w tym że płomień dla owada oznacza śmierć
            a owad nie doznaje oświecenia w kontakcie z płomieniem,po prostu ginie

            Idąc tym tropem,niebo jest pełne diabłów
            bo wszystkie anioły siedzą w piekle…

          • marek pisze:

            Problem w tym że płomień dla owada oznacza śmierć

            Mezamir ,

            przenośnia jest środkiem poszerzenia informacji , względnie jej uproszczeniem , gdy temat wymaga kilkugodzinnego objaśnienia. Jest też środkiem umożliwiającym indywidualny koloryt odbioru treści przez współrozmówcę.

            Ale musi być spełniony warunek . Odbiorca przenośni musi znać temat na którym jest skonstruowana owa przenośnia, bo inaczej nie potrafi się po niej poruszać .

            Użyłem przenośni określającej pewne zjawisko ze świata przyrody w nadziei że posiadasz o nim elementarną wiedzę .

            Do światła w nocy zlatują się w pierwszym rzędzie ćmy ./ Na ten temat są ukute już dawno powiedzenia /, które były za mego dzieciństwa czytelne dla ogółu. Widać teraz giną te ludowe mądrości z ludzkiej pamięci.

            Ćma to też motyl , jednak nocny a nie dzienny i różnica miedzy nimi jest jeszcze bardziej obszerniejsza ale nie o tym mi pisać .

            W trywialnym opisie dotyczącym istoty ludzkiej budzącej się z uśpienia w pierwszym rzędzie przerabia ona ” demony ” swego wnętrza zapisane w pamięci komórkowej i dokonując w tym procesie postępów zaczyna coraz bardziej ” świecić ” w mroku stworzonym przez projekcje umysłów otaczających ją zwierzo-ludzi .

            W tym momencie zaczynają nią się interesować cywilizacje nas kontrolujące / kuszenie przez diabła / podkładając różne pokusy w celu zatrzymania w niej procesu przebudzenia.

            Jednocześnie jeśli owa istota prosi o pomoc lub przewodnictwo istot nam życzliwych , otrzymuje ją i zaczyna się przedstawienie o szerszym zasięgu zwane / walka o duszę /.

            Tyle słów a było tak prosto o motylku i ognisku.

            Gdybyś nie wierzył w powyższe wyjaśnienia to pomyśl w jaki ułamek chwili namierzą Cię po sygnale z telefonu i poszerz swoje rozważania , czy to nasze wojska takie mądre czy ktoś pracującym dla nich naukowcom sprzedaje pomysły na nowe wynalazki .
            Poczytaj Wing Makers – zeznania dr. Nerudy – zdobedziesz szersze zrozumienie.

            Bądź pewien ,że sprawdzisz to co piszę ,sam na sobie , bo życie dopiero przed Tobą , gdy zrobisz prawdziwy krok naprzód / bo na razie rozbudowujesz warsztat / to pierwszym „kto stanie przy tobie – będzie to wysłannik diabła „.

            Oczywiście ja też w diabły nie wierzę , ale rozumiem procesy uwalniania się z Folwarku zwierząt na planecie Ziemia.

            I ten mój obdarty ze złudzeń obraz człowieka nie mąci mi wcale pewności w tym że:

            Jam jest w Bogu , a Bóg we mnie mieszka.

            powodzenia

            Marek

          • Maria_st pisze:

            „Gdybyś nie wierzył w powyższe wyjaśnienia to pomyśl w jaki ułamek chwili namierzą Cię po sygnale z telefonu i poszerz swoje rozważania , czy to nasze wojska takie mądre czy ktoś pracującym dla nich naukowcom sprzedaje pomysły na nowe wynalazki .”

            Marku tzw technologia poszła szybko do przodu od czasu gdy Tesla zaczął dostrzegać zależności nas otaczające.
            Dotknął tego co dla innych było niedostrzegalne.
            Umarł niestety jak umarł.
            Jego zapiski, wnioski–wsiąkły……i raptem wszystko zaczęło isc do przodu.
            Wojna wg niektórych była tego napędem a mnie się wydaje ze przyzwoleniem na eksperymenty.
            Trwa to do dzis, co jakiś czas dostajemy kontrolowany ochłap….pojawiaja się przepowiednie Nostradamusa i tak to leci…..

      • Mezamir pisze:

        Lubawiczerowie i ich plany w stosunku do Polaków
        Niemiecki historyk Wolfgang Eggert pisze w książce
        Tajny Watykan Izraela („Israels Geheim-Vatican“ Chronos, Munich 2008

        że dla spełnienia Apokalipsy, sekta lubawiczerów (ze światową siedzibą w nowojorskim Brooklynie) rządzi globalną konspiracją obejmującą rozmaite grupy, od żydowskich i chrześcijańskich syjonistów po iluminatów.

        Jeszcze jako senator, wiceprezydent USA, katolik Joseph Biden powiedział izraelskiej TV Szalom: „Jestem syjonistą. Nie trzeba być Żydem, żeby być syjonistą.“ (04.04.2007r)

        Jerusalem Post (19.10.2001) pisał o sekcie: „Jest to organizacja o ogromnych zasobach finansowych na całym świecie […] ruch o monumentalnym znaczeniu. Wierzący Żydzi są ogromnie zależni od jego emisariuszy na całym świecie […] jego rabini dominują lub niedługo zdominują żydowskie społeczności w zadziwiającej liczbie krajów.“
        Czołowi politycy izraelscy radzą się lubawiczerów, których rabin przewodzi odrodzonemu Sanhedrynowi. Niemiecki magazyn Focus nazwał światowego przywódcę lubawiczerów w Nowym Jorku „ukrytym władcą Izraela […] Żaden żydowski mąż stanu odwiedzający USA, czy to z Partii Likud czy z Partii Pracy, nie uniknie prywatnej audiencji”. Sekta ta („choroba umysłowa“ wg b. rabina Berlina, Walthera Rothschilda) lansuje swe cele polityczne przez dyplomację Izraela, Mosad i lobbing.
        Wg Jerusalem Post (22.10.2000), „Nie ma nikogo bardziej szanowanego i cieplej przyjmowanego w Kongresie USA, Białym Domu i wśród korpusu dyplomatycznego, niż czołowy przedstawiciel lubawiczerów Levi Shemtov, „nieoficjalny rabin stolicy USA”.

        W jego waszyngtońskiej „ambasadzie“ wisiały w 2000 r. zdjęcia zaprzyjaźnionych polityków, m.in. syjonistycznego psa na Arabów, Newta Gingricha, prezydenta Clintona i wiceprezydenta Ala Gore oraz b. premiera Izraela, ultra-rasisty Benjamina Netanjahu. Rada bezpieczeństwa USA i departament stanu kierują się wskazówkami „ambasadora“ (Jerusalem Post 22.10.2000). Lobbyści sekty regularnie kontaktują się z międzynarodowym korpusem dyplomatycznym w USA.
        Terroryzm na Ziemi Świętej i w niedawnych konfliktach bałkańskich, ataki 11 IX, wojny w Afganistanie i Iraku, zamachy bombowe m.in. w Indonezji, w Madrycie i Londynie są państwowym terroryzmem i stosowaniem broni masowego niszczenia, wg odwiecznej recepty judeocentryków. W Mumbaju lubawiczerowie użyczyli swą siedzibę na niedawny terror made in CIA-MI6-Mosad. Plan Rothschildów z 1773 r. z celem zapanowania nad światem, konsekwentnie wciela m.in.:
        Stosuj przemoc i terroryzm, walkę klasową i psychologię tłumu celem kontroli nad masami. Fala terroru jest najekonomiczniejszym sposobem szybkiego podporządkowania. Siej wojny i kontroluj konferencje pokojowe.
        Wykorzystuj media dla propagandy i kontroluj wszystkie środki informacji publicznej, pozostając w cieniu, bez zarzutu. Systematycznie mistyfikuj, stosuj wzniosłe wyrażenia i popularne slogany.

        Zinfiltruj Wolnomularstwo, wykorzystaj Loże Wielkiego Wschodu i ich prawdziwe oblicze działalności charytatywnej. Rozpropaguj ich ateistyczno-materialityczną ideologię wśród gojów. W godzinie koronowania naszego wszechwładnego pana całego Świata [Rothschildowie uważają się za pochodzących od Króla Dawida, tj. jeden z nich jest Mosziachem (Mesjaszem)], wpływy masońskie usuną wszelkie przeszkody.
        Wszelkimi sposobami odbieraj własność, żeby zapewnić poddaństwo i władzę. Stwarzaj paniki finansowe, głodem kontroluj i zniewalaj masy. Maskaraduj jako polityczni, finansowi i gospodarczy doradcy, realizując nasze zadania Dyplomacją, bez obawy ujawnienia tajnej władzy stojącej za sprawami państwowymi i międzynarodowymi.
        Ostatecznym celem jest rząd światowy. Potrzeba ustanowić ogromne monopole, żeby nawet największe fortuny gojów były od nas zależne do tego stopnia, że dzień po wielkim ciosie politycznym pójdą na dno wraz z kredytem państwowym. Stosuj wojnę gospodarczą. Obrabuj gojów z nieruchomości i przemysłu przez kombinację wysokich podatków i nieczystą konkurencję.
        Spowoduj wzajemne niszczenie się gojów, tak żeby na świecie pozostał tylko proletariat, milionerzy oddani naszej sprawie i dość policji i wojska do ochrony naszych interesów. Nazwij to Nowym Ładem i mianuj Dyktatora.
        Nicią przewodnią jest pogarda, nienawiść do gojów, ich przedmiotowość i zaplanowana ofiara w budowie utopii dla Wybrańców Boga.

        Cytuję słowa:
        – premiera Izraela, Ariela Szarona;
        „My, Żydzi, kontrolujemy Amerykę i Amerykanie wiedzą o tym“
        „Jesteśmy boskimi bogami na tej planecie […] tak różnimy się od gorszych ras, jak one od owadów […] inne rasy to bestie i zwierzęta, bydło w najlepszym przypadku […] uważane za ludzkie odchody. Naszym przeznaczeniem jest rządzić gorszymi rasami. Naszym ziemskim królestwem rządzić będzie przywódca z prętem metalowym. Masy będą lizać nasze stopy i służyć nam jako niewolnicy.“
        Upust nienawiści dał w 2003 r. izraelski historyk, profesor Martin Van Creveld, sugerując zdolność Izraela do nuklearnego odwetu za Holocaust na Niemcach i in. Europejczykach oraz Watykanie: „Mamy kilkaset głowic nuklearnych i rakiet, możemy je wystrzelić na cele w dowolnym miejscu, może nawet na Rzym. Większość stolic europejskich jest celem naszego lotnictwa.“ Na Bliskim Wschodzie, „…Palestyńczyków trzeba deportować. [Rząd Izraela] tylko czeka na właściwego człowieka i właściwy moment.“ Creveld zacytował b. ministra „obrony“ Izraela, Mosze Dajana: „Izrael musi być jak wściekły pies – zbyt niebezpieczny, by doń podejść“, dodając: „Nasze siły zbrojne nie są trzydzieste na świecie, tylko drugie czy trzecie. Mamy zdolność zniszczyć świat z naszym upadkiem; zapewniam, że tak będzie przed końcem Izraela.“ (www.rense.com/general34/esde.htm).
        Jak dawniej, rabini dają ideologiczne przywództwo, uczą rasizmu i nienawiści. W judaizmie rabini mają boski statut, jak i każdy „Żyd”. Rabin Steinsaltz pisze w przedmowie do swych komentarzy do kabalistycznego „pisma świętego” (Tanja), że są one „ustną Torą”, czyli Słowem Boga. W drugim rozdziale Tanji czytamy: „Druga dusza Żyda jest częścią Boga na wysokości, dosłownie.” Tanja zawiera uwagę; „Dusze narodów świata [gojów] pochodzą jednak z drugiego nieczystego [złego odpadu; plew lub skorup], które nie zawiera żadnego dobra.” Więc każdy Żyd jest boski i „częścią Boga”, czyli judaistyczne bałwochwalstwo rozciąga się na całą społeczność żydowską, a reszta uważana jest za demoniczną i złą. Szczyt bałwochwalstwa znajdujemy w Talmudzie (Baba Mezia 59b): rabin „pokonuje” Boga w debacie i Bóg „przyznaje porażkę”, robiąc rabina lepszym od Boga.

        Grając na strachu i lęku, talmudyczny rabinat utrzymuje w ryzach masy żydowskie i gojowskie. Podkreślam „talmudyczny“, gdyż są w judaizmie sekty, które nie uznają Talmudu, fałszu Biblii Hebrajskiej (której urywkiem jest Tora). Np. Żydzi Wierni Torze odrzucają syjonizm, państwo Izrael i pacyfikację Palestyny; z chwilą rozpoznania Izraela jako „państwa syjonistycznego, nie opartego na naukach tradycyjnej wiary żydowskiej, Żydzi na całym świecie będą mogli żyć w pokoju“ (www.jewsagainstzionism.com/about/mission.cfm).
        Dlatego nazywajmy wilka po imieniu: judeocentrycy, syjoniści, banksterzy, żydowscy rasiści i ekstremiści – tak łatwiej wybronić się w sądzie. Inaczej dajemy powód eskalacji prawodawstwa „antysemickiego“.
        Żydzi talmudyczni, z ogromną pomocą „chrześcijan syjonistycznych“ w polityce „amerykańskiej“, dążą do apokaliptycznego „przyjścia“ Mosziacha (fałszywego mesjasza, antychrysta), przed czym zginą goje, a także miliony Żydów. Magazyn Beis Moshiach lubawiczerów cytuje ich rabina Naftali Estulina: „Świat czeka na spełnienie naszej roli przygotowania świata do powitania Mosziacha.“
        http://www.beismoshiach.org/Moshiach/moshiach341.htm

        Jednym z warunków jest podciągnięcie gojów pod Siedem Praw Noego – judaistyczne oszustwo, że jako dane przez Boga definiują one moralność ludzkości. Naprawdę chodzi o podporządkowanie nas rabinatowi. A jednak zjudaizowany Watykan popiera tę herezję. Jedno z praw Noego przewiduje karę śmierci przez ścięcie za bałwochwalstwo. Chrześcijanie są wg judaistów bałwochwalcami, bo czczą Jezusa i Trójcę Świętą.
        XVIII-wieczny protoplasta chasydzkich chabadów, z których wywodzą się lubawiczerowie, rabin Zalman z Liady napisał w czczonej książce „Tanja“, że żydowskie dusze są „boskie“, a gojowskie „zwierzęce“ (Forward 19.12.2003; Frankfurter Allgemeine Zeitung 11.3.1994). Raphael Mahler pisze w książce „Hasidism and the Jewish Enlightenmen “ (Chasydyzm a Żydowskie Oświecienie; Jewish Publication Society of America, Philadelphia 1985), że w XIX-wiecznej Polsce oświeceni Żydzi (Maskilim) uważali małomiasteczkowych i wiejskich chasydów za wyzyskiwaczy chłopstwa.

        Pozornie świecka ideologia syjonizmu ma korzenie chasydzkie. Podobnie jak wbrew ortodoksyjnemu judaizmowi rabini lubawiczerów chcą „przyspieszyć“ przyjście Mesjasza, tak rabin Kook uzasadniał powrót żydowski do Palestyny. Syjonizm był dla niego drogą do rabinicznego zbawienia, które unicestwiłoby wszystkich, oprócz syjonistów. Pisał o gojach: „Całą tą kulturę wynoszącą się w narzędziach fałszu trzeba koniecznie wyeliminować z powierzchni globu, a w jej miejsce nastąpi królestwo świętych i egzaltowanych. Światło Izraela pojawi się, by zapoczątkować świat ludzi nowego ducha.“ Rabin Kook założył pierwszą w Palestynie jesziwę – wylęgarnię ultrarasistowskiego, terrorystycznego „ruchu osadników“, który lubawiczerowie popierają ideologicznie, moralnie i finansowo. Kook zachęcał swych uczniów do walk o Zachodni Brzeg i brał w nich udział.
        Z powodu stygmatu „antysemityzmu“, lubawiczerowie są dla FBI zmorą w walce ze zorganizowaną przestępczością, a globalnie mogą być powiązani z Kosher Nostra – super-mafią rosyjskich Żydów, która kontroluje najważniejsze mafie świata. (Raphael Johnson w Culture Wars styczeń 2009) W tym świetle podejrzane jest powiązanie krypto-Żydów: Kouchnera (minister spraw zagranicznych Francji, b. administrator ONZ w Kosowie), gen. Clarka (odpowiedzialny za niekonstytucyjne użycie armii USA w Waco, Texas i głównodowodzący NATO podczas podobnie anty-cywilnych bombardowań Jugosławii w 1999 r.) i Javiera Solany (szycha w UE) z makabrycznym zabijaniem porwanych Serbów oraz niewolnic seksualnych z Europy Śr.-Wsch. do handlu organami ludzkimi przez mafię albańską. Podobnie zatuszowana jest sprawa przerzutu afgańskiego opium na Zachód przez bazę USA w Kosowie (Camp Bondsteel). Wiadomo, że służby specjalne współpracują z mafiami. Wśród 5 dyrektorów CIA jest 3 Żydów, w tym co najmniej jeden lubawiczer. Dyrektor nowej bezpieki USA, Michael Chertoff (Diabelski) jest lubawiczerem i osłania Kosher Nostra w Ameryce.
        Piotr Bein

        • Mezamir pisze:

          Steve Watson 6.4.2011, przekład-skrót Piotr Bein

          Ikona wolności, Ron Paul powiedział to na antenie Alexa Jonesa jelitom „międzynardowoym” próbującym zaprowadzić globalizm poprzez zachodni kompleks przemysłowo-wojskowy. Wg Paula, głęboko chora forma globalizmu szerzy się poprzez kryzysy międzyanrodowe: polityczne przewroty na Bliskim Wsch. i w Afryce Płn. oraz kryzys finansowy. Dla NWO-owców jest to okazja do kroku naprzód – mówi Paul z aluzją do niesławnego opisu obecnej koalicji mocarstw pod wodzą USA. Bush senior chwalił się tym, pamiętacie nie zapytał Kongresu o pozwolenie na Wojnę nad Zatoką Perską 1990/91, miał rozkaz z ONZ […] Wtedy 1-szy raz usłyszałem od prezydenta USA „NWO”. Ktokolwiek to mówi musi być trzepniętym spiskowcem, a Bush wmawiał nam, że to trzeba zrobić dla NWO. Idą na wojny ONZ i NATO, ale nie Kongresu USA. W końcu ci na górze kontrolują pieniądz, więc planują globalny pieniądz fiducjarny poprzez MFW i Bank Światowy. Wg Financial Times itp., MFW mocno oręduje za wprowadzeniem globalnej waluty bancor, opartej na własnej papierowej walucie SDR, która rzekomo ma ustabilizować międzynarodowy system pieniądza. NWO na pewno bada ten kryzys walutowy, a my chcemy konstytucyjnej, zdrowej waluty, złota i srebra – mówi Paul, wg którego zdrową politykę pieniężną ostatecznie uznana się za rozwiązanie dla kryzysu finansowego.

          Daleka droga przed nimi, bo lansują lipny pieniądz i muszą pokonać rynek. Mogą sprobować zrobić wielkie szkody w międzyczasie, lecz prawdziwy pieniądz wygra. Miejmy nadzieję, że staniemy na wys. zadania i wolność pokona tyranów. Bankructwo powali nas na kolana, ale miejmy nadzieję, że pozbieramy się w znacznie lepsze niż teraz.

          Wg Paula, pomimo niedawnych działań wojskowych w Libii itd., w końcu szerzenie NWO siłą nie uda się: Powalenie nas na kolana posłuży czemuś, a niektórzy z nich lubią tę okazję, nie popuszczą wyjątkowej sytuacji i wykorzystają ją myśląc, że tak szerzą NWO i Jeden Rząd.

          • Loja Jolajna pisze:

            dzięki Mezamir🙂

          • margo0307 pisze:

            „… Bankructwo powali nas na kolana, ale miejmy nadzieję, że pozbieramy się w znacznie lepsze niż teraz…”
            ___
            Historia lubi się powtarzać ?

            „…Pod koniec epoki brązu wszystkie okoliczności i wydarzenia tak się perfekcyjnie nawarstwiły, że sprowadziły ludy basenu Morza Śródziemnego – a może okazałoby się, że i całej planety, gdyby dane były dostępne – w wieki ciemne, z których te nie wygrzebały się przez następne 300 lat.
            Myślę, że jeśli obecnie ludzkość w ogóle przetrwa, to i tak grozi nam coś podobnego.

            Przede wszystkim mamy zmiany klimatyczne.
            Zmiany klimatu pociągają za sobą niskie plony, niedostatek i głód, a te z kolei potęgują kryzys społeczny i gospodarczy, w tym masową migrację.
            Zmiany klimatu, które dotknęły epokę brązu, poprzedzając zapaść, rozpoczęły się od „globalnego ocieplenia”.
            Tak, globalne ocieplenie jest realne, w odróżnieniu od globalnego ocieplenia spowodowanego przez człowieka.
            A globalne ocieplenie prowadzi do globalnego ochłodzenia.
            To właśnie się wtedy stało.

            Oczywiście, susze i powodzie występowały zawsze i samo ich nasilenie nie wystarcza, żeby zniszczyć cywilizację.
            Jednak chciałabym przypomnieć czytelnikowi o opublikowanym jakiś czas temu „Tajnym raporcie Pentagonu” (Secret Pentagon Report), który ostrzegał, że zagrożenie dla ludzkości wynikające ze zmian klimatu jest o wiele poważniejsze niż zagrożenie terroryzmem i że w ciągu 20 lat Anglia stanie się „Syberią”. Było to w roku 2004.
            Minęło jedenaście lat, a wszystkie globalne elity jedynie kontynuują swoją wojnę z terroryzmem.
            Nie wiem, może myślą, że stworzenie zagrożenia terroryzmem było sprytnym sposobem zabezpieczenia sobie władzy, tak że kiedy w końcu zacznie się szerzyć anarchia z powodu malejących zasobów żywności i wody, będą mogli decydować, kto będzie jadł, a kto nie…

            Mamy na całym świecie klęski głodu, wywołane zmianą klimatu, oraz nędzę i niedostatki, wywołane czynnikiem geologicznym, co prowadzi do niepokojów społecznych, które kumulują się jak para w szczelnym szybkowarze.
            Można by zapytać, dlaczego, w imię rozsądku, dlaczego globalne elity nic nie robią z tymi problemami, a tylko pogarszają sytuację, bombardując co popadnie i gdzie popadnie, czym wręcz wzmacniają niepokoje społeczne?
            Czy oni nie widzą, do czego to prowadzi?

            nie, oni nie widzą, co zrobili, i nie mogą tego zobaczyć; są ciągle przekonani, że dzięki trzymaniu kontroli nad wszystkim to oni będą decydowali, kto dostanie jedzenie, a kto nie, podczas zbliżającego się „ucisku i cierpienia”.
            Na pewno zapoznali się z historią i uważają, że dzięki temu jak rozgrywają tę grę, nieuchronne bunty będą całkowicie pod ich kontrolą.
            Patrząc daleko wstecz, w dawnych czasach ludzie buntowali się przeciw elitom i wówczas spadały głowy – jednym z bardziej współczesnych przykładów jest Rewolucja Francuska. Ale nawet wtedy nic się nie zmieniło na lepsze – nowe przywództwo nie różniło się od starego.”
            https://pracownia4.wordpress.com/2015/11/22/wielka-gra-w-globalna-zmiane-nasza-cywilizacja-zmierza-do-powtorki-epoki-brazu/

          • Maria pisze:

            Bush powiązany z nazistami, a watykan pomagal zbrodniarzom wojennym uciekać przed karą.
            Ciekawe, że papież jezuita mowi co trzeba czynic by było lepiej.
            Sławek którego tu wkleiłam pisze o oPio, o jakiejś eminencji zeby nie walczyć z kościołem bo będzie lepiej .
            Kiedys pisałam o jezuitach i w dalszym ciągu uważam, że nic dobrego z sobą nie niosą…..sami najpierw muszą siebie oczyscic a nie mówic co inni maja robić.

        • marek pisze:

          Trwa to do dzis, co jakiś czas dostajemy kontrolowany ochłap…

          Nie neguję Marysiu tego czynnika , jako motoru technicznego postępu , jednak polecam Wing Makers – wyznania Nerudy – poszerzają zrozumienie skąd płyną techniczne nowinki .

          Marek

          • siola pisze:

            Mam przed soba lerzec pismo z Biskupstwa Padeborn .Nie wiem czy powinienem im odpowiadac.Przecie mordercy wracaja na miejsce zbrodni a Kamieniec w rekach slugow bozych.Coz teraz cos mi swita w glowie czemu Ojciec pokazali nazwisko na kartce i zniszczyli .Coz mam podac date chrztu i miejsce oraz nazwisko i czy nie bylo zmieniane .
            Coz nazwisko ani Ci po polsku ani po niemiecku jeno je chyba po lachsku ali serbsku i tak naprawde nie ochrzczono Lucy Ferka bo nazwisko sie nie zgadza.Hura hura ja nie chrzczone ani piwo ani wino czy gorzola jak u pasozyda.Oj niewazny ten ich klamcow cyrograf.Oj uciecha jam jest wolny czlowiek ani polok ani niemiec.
            Bo to wielce wrzeszcza Oswieceni ze pan od pierscieni wprowadzil we swym samochodzie kontrole Gps.Ale nie pomysli jeden z drugim ze ma komurke przy sobie 24 godziny na dobe i moze mu Putin swoje widly w tylek wsadzic z dokladnoscia do milimetra, a moze szumia tylko zlodzieje bo to jest roznica czy ukradniesz komurke czy audika.Wiec nie filmuj ty panoczku swego mieszkania bo cie bogi ukaraja w sutannach i togach.Bo nie wolno naruszac wolnosci bogow ,bo jak zlamie sobie bozek u ciebie noge albo zrobisz mu na zlodziejstwie zdjecie to ciebie ukaraja bo jak mozna naruszac boska nietykalnosc i to filmem jawnie.Boc to wolno zagladac tylko bogom do twych mysli i sluchasz co robisz bo ONI tylko dla twojego dobra by ci wiedza nie szkodzila i niewola byla mila.Bo dziwna jest tu sprawa ze to Pan obcym Ci jezykiem gada ale jakos dziwnie sie tu sklada ze polski akcent jest ci u gada.

            Marys a do Ciebie tak juz z ciekawosci ,ja sterowal pojazd myslami w locie a jak bylo w Twoim locie?

          • Maria_st pisze:

            „Marys a do Ciebie tak juz z ciekawosci ,ja sterowal pojazd myslami w locie a jak bylo w Twoim locie? ”
            nie byłam tam kierującym, latałam, zwiedzałam…

            Ale co do sterowania myślami to miałam sen piękny i właśnie myśl–tworzenie….takie to było łatwe.

            siola nie pamietam, czyś może wspominał o zamku wyszechradzkim koło Budapesztu ?
            Mamy podobne i to bardzo nazwiska rodowe…..

          • siola pisze:

            Juz na poczatku wspominalem ,szukalem odpowiedzi dlaczego dla komuny bylo az tak wazne bym nie Dostal sie do Technikum chemicznego i te slowa ze punkty za pochodzenie.Pozniej pytanie lekarza w szpitalu wojskowym w Gliwicach z powodu myszki na lewej stronie brzucha ,do jakiej ja naleze krolewskiej lini .Potem byly tez pytania w Ketrzynie czy ja z Litwy.Z dziecinstwa mowila Matka cos o Koszycach ale moze byc i na slasku .A co ciekawe ostatnim wlascicielem Wilkowic byl podobno Sobotko albo Sobota
            znalazlem w internecie jak szukalem czegos o Kepczowicach i Wilkowicach.Ten Internet dobra sprawa zanim sie kapna mozna czasem cos ciekawego znalezc o przodkach.Jedna z tych co mowila do Ojca ze ma sie pozbyc Matki ,mowila do mnie ze ja jestem winny ze nie dostalem sie do szkoly i pozniej chciala wiedziec czemu nie poszedlem na ksiedza ale Ojciec zlapal mnie za Ramie i powiedzial do mnie Alois zostaw to w spokoju.Powiedziala wtedy jeszcze ze niby DONESKMARK albo jakos tak podpisal cos w kosciele po powstaniu.Pozniej bylem z Ojcem w Sosnowcu bo potrzebowal akt urodzenia ,zamiast pojsc sam poslal mnie a sam czekal w samochodzie .Tu urzedniczka ni stad ni z owad mowi do mnie ze dziadek podpisal ze jest Polakiem a ja o nic nie pytalem tylko chcialem akt urodzenia Ojca.Moze to ta droga na Wegry.Na poczatku poglupialem w tym wszystkim ,teraz powiedzialbym wegier polak dwa bratanki ale co dziwne ta wojna polsko polska co to nie ma konca .A swiat chca naprawiac.Teraz czytam sobie tylko i od czasu pisze ,ale widze ze juz sami nie wiedza co robic ,czytajac u Livi.No chodzi mi jeszcze jedno po glowie ,koniec szkoly WOP w Ketrzynie i ten drugi test na inteligencje ,tutaj twarz oficera jak Alex B.Moge sie mylic ale napewno ta twarz widzialem w mundurze .Pytanie tylko teraz Ketrzyn ,Gliwice czy Cieszyn..Zreszta w tym czasie sciagali pieniadze z niemiec za Kamieniec.Jesli spadek po Klarze to Schafgotsch po mezu Stolberg ,ciotka w Kietrzu zastrzelona przez rosjanina
            Ballestrem ale jej Matka tez z Stolbergow.Tak Marys mamy wszystko Wegry Polske Wlochy Prusy Slask,Litwa i Saksonia. Taki w tym jest galimatjas ze sucha jest jastrzebcowi w gebie,A tu jeszcze te trzy Lile no i luk ze strzala.No i jak tu narod Jakis wybrac nic innego jak byc czlowiekiem tutaj pozostalo i na wynik gry poczekac.Bo to jak u Lema test pilota Prixa.

          • siola pisze:

            Marys a co tam u Andrzeja ,bo ja wode nosze na plecach bo sucho.Nosze wode ja litrami i ani troche nie madrzejszy a tu strasza klamcy i mordercy ONI przyjada.

          • Maria_st pisze:

            No i jak tu narod Jakis wybrac nic innego jak byc czlowiekiem tutaj pozostalo i na wynik gry poczekac.Bo to jak u Lema test pilota Prixa. ”

            zgadza się
            A jeśli chodzi o Andrzeja to nie wiem, pewnie czasu nie ma.
            U mnie 2 dni pada, dzis nawet miałam burze —a jak rosliny urosły ho ho ho
            za chwile znowu będzie padać i slychać w dali burzę.

      • marek pisze:

        – nie masz absolutnie żadnego pojęcia!… na temat tego – kto… i co… z nas przeżył i doświadczył… oraz co, dla kogo – jest lub nie – możliwe…

        Pęki zielone czakr serca istot ludzkich, których przepustowość jest sztucznie zubożona w skutek ingerencji istot gadzich, mogą być przywrócone do swych pierwotnych stanów.

        Ciało zielonego pęku czakry serca bez wsparcia w postaci symbiozy z ciałem pęku indygo może zostać objęte paraliżem za sprawą ingerencji istot bieguna negatyw z pozycji częstotliwości wymiarów piątego i szóstego.

        Gdy pęk zielony zostanie zablokowany w skutek wywołania zatoru w wędrówce bazy cząsteczek świadomości istoty od rdzenia danej kuli świadomej, poprzez pęk czerwony, ku pękowi dwunastemu, stanowiącemu most łączący istotę z centrum wiecznego dziecka świadomości nieskończoności. Paraliż ciała pęku zielonego polega na dezaktywacji tych spośród jego właściwości, które odpowiadają aktywności czakry serca.

        Dokonywana jest przebudowa struktury energetycznej pęku zielonego, wewnątrz którego cząsteczki poruszają się w sposób nadzwyczaj zubożony, wykorzystując ten pęk tylko i wyłącznie do konieczności funkcjonowania ektoplazmatycznej masy ciała niczym jedynie środka transportu dla danej jaźni.

        Takie ciało naturalnie jest wykorzystywane przez istoty o biegunie negatyw, które stosują jego właściwości plastyczności morficznej, dzięki którym kontrola istot zamieszkujących pole wymiaru trzeciego jest nadzwyczaj łatwa.

        W przypadku istot ludzkich obecnych w tym trzecim wymiarze kuli Ziemi, ich ciała pęków zielonych w większości wykazują sprawność dostateczną.

        Emanacja rdzenia galaktyki Drogi Mlecznej przyczyni się do pobudzenia pęków indygo u istot ludzkich, które zapoznają się z nieskończonością, porzucając zaimplikowane przez kolektyw Orion schematy hamujące progres.

        U istot ludzkich, które nie zdołają dotknąć pęku indygo mimo otwarcia pęków zielonych czakr serca, emanacja dokona rozpuszczenia przekształceń, na jakie napotykają cząsteczki bazowe świadomości wędrujące przez pęki czakr.

        Natomiast te z istot ludzkich, które nie zdołają otworzyć samodzielnie pęków zielonych czakr serca, mogą być narażone na ponowną asymilację bieguna negatyw, werbującego określone istoty.

        Samodyscyplina wraz z poznaniem energii bladej zieleni będącej miłością są tu priorytetem.

        Emanacja jest szansą na odzyskanie całkowitej przytomności przez istoty ludzkie w kwestii nieskończoności, dlatego chwila obecna jest najważniejsza, by wyciągnąć dłonie w jej kierunku, otworzywszy pęk zielony, istota wejdzie w konfigurację rezonowania z emanacją nieskończoności.

        Uzuli Undine

        Marek

  10. Loja Jolajna pisze:

    „marek pisze:
    Maj 26, 2016 o 20:51

    Teraz zrobię to bardziej dosadnie .
    _______________________
    No i zrobiłeś tak dosadnie, że kompletnie nie rozumiem
    Poproszę o konkretnie, czyli prosto z mostu, albo kawa na ławę🙂
    eL

    • marek pisze:

      Lilusiu

      wśród mężczyzn / choć w tym przykładzie owi mężczyźni wyglądają żałośnie / takie mów jasno o co chodzi lub wal prosto z mostu -jest zapowiedzią przysłowiowego ” mordobicia „lub co najmniej dialogu wspartego o łacinę – kuchenną .

      Niestety nie mogę spełnić Twych oczekiwań.Jak nie dziś to kiedyś na pewno zrozumiesz co tymi przenośniami chciałem Ci przekazać .

      Miłego dnia

      Marek

      • marek pisze:

        Mezamir

        daj se siana z tymi duperelami

        to jest problem na miarę epoki

        Emeryt , porcjowany – głęboko mrożony – kraj pochodzenia Polska

        Marek

      • Maria_st pisze:

        to straszne co tu zostało sfilmowane.
        Po prostu włoś jeży się na głowie.
        Nie znam francuskiego ale widok bitych, kopanych ludzi przez tych którzy mają pracę dzieki tym bitym mówi sam za siebie.
        Z tego wynika, że niewesoło się dzieje.
        Jeśli ma to oznaczać ich być lub nie byc, powinny wyjść całe rodziny, z dziecmi, na spokojnie, inaczej zostana potraktowani tak jak na tym filmie.
        Z tego wynika iż tylko spokój może nas uratować .

        • Mezamir pisze:

          Niedługo tak będą wyglądać ulice i wszelkie społeczne inicjatywy

          (kadr z filmu Children Of Men)

          Oczywiście dla naszego dobra.

          …a gdyby ktoś miał ochotę na sobotnio-niedzielny seans filmowy

          Blade Runner
          Idiocracy (2006)
          V For Vendetta
          Repo! The Genetic Opera
          Equilibrium (2002)
          Brazil (2001)
          1984 (Michael Radford)
          RoboCop🙂 (1987)

        • Maria_st pisze:

          Niedługo tak będą wyglądać ulice i wszelkie społeczne inicjatywy

          Nie będą……choć coś tego pragnie

          • Loja Jolajna pisze:

            „Nie będą……choć coś tego pragnie”
            _________________
            Bardzo możliwe, że nie będą
            bo może ktoś pragnął, ale chyba plany muszą się zmienić na inne
            w Szwajcarii 05.06.16 referendum nad tym czy obywatele zgadzają się na „kieszonkowe” dla kazdego obywatela w wysokości minimalnej pensji krajowej.
            W Niemczech już taki eksperyment trwa na wybranej grupie bezrobotnych i mało zarabiających. Okazuje się, że badani mając „kieszonkowe = 1000 EURO są bardziej aktywni zawodowo.
            Mam nadzieję, że kieszonkowe rozpowszechni sie na cała Europę, a to oznacza, że konsumpcja wzrośnie, gospodarka ruszy z kopyta, wszyscy bedą bardziej szczęśliwi, apokalipsa jako temat dla mistyków zemrze śmiercią naturalna🙂🙂🙂

      • margo0307 pisze:

        „… bóg lubi silnych…
        Polacy będą się bili do ostatniej kropli krwi, a my… do ostatniego Polaka…
        Amerykanie prowadzą wojnę od 222 lat…”

  11. siola pisze:

    Coz mowili Ociec cos o rakietach przeciwlotniczych.Mysle ze rozumie powoli bo Putin ostrzega Rumunie i Polske ze go nudzi juz zabawa w ciuciubabke.
    Wiec masz Marys racje z tym spokojem ale powiedz to tym co sie ludzkim zyciem bawia jaby swoim.Czas juz na to by zlyszowac te trojany co sie zyciem ludzi bawia,strasza strasza wojowaniem by swe kabzy pelne nabrac po tych co zabija od hieny i sepy bez duszy i zatrconym w klamstwie rozumem .Jedno co te bogi potrafia to straszyc sila slabszych i to najlepiej noca by nikt go nie poznal czyja to robota .Coz naszla juz do tego swieta pora by bezdusznym wsadzic to czego im brakuje tj.dusze a Ona to jak usb od komputera ma tzy szpice do wyrzucenia tego zgnilego wiekow Mistu.

  12. Loja Jolajna pisze:

    Maria_st pisze:
    Maj 28, 2016 o 07:11

    Nikt z was tu nie wie co to jest miłość, bo nikt z was jej nie doświadczył/nie odczuł jako człowiek, bo to niemożliwe dla człowieka, mylicie to pojęcie z różnymi formami pożądań.
    eL

    nieprawda
    doświadczyłam miłości jako człowiek, więc nie pisz iż nie jest to możliwe.
    _________________________
    miłość jest wieczna i niezmienna

    „doświadczyłam”…a przecież dalej jesteś tym samym człowiekiem…i co? miłość się skończyła, teraz już jej nie doświadczasz, teraz jest słabsza, albo wyparowała?
    każdy z nas może powiedzieć, ze doświadczył miłości, że albo kochał, albo był kochany, albo że doświadczył miłości wzajemnej…ale to nie miłość, to tylko jedna z form pożądania, jeden z wielu elementów „gry” między nami.

    • marek pisze:

      Lilusiu

      Twoja logika staje się Tobie coraz ” większą kulą u nogi „.

      Proszę sprostaj takiemu zadaniu bo mnie logika w pełni kontrolowana doprowadziła do wiedzy iż Miłość jest najpotężniejszą energią , a człowiek może być jej przekaźnikiem .

      Prośba – zadanie : opisz promień słońca w aspekcie jego funkcji przesyłu informacji między Uniwersum a stworzeniem – człowiekiem.

      Marek

      • marek pisze:

        Uprzedzając Twą odpowiedź podaję prawidłowe rozwiązanie , aby temat był jak najzwięźlej objaśniony z wskazaniem w Twym kierunku że może być logika i ” logika „.

        Centrum Wszechświata – Uniwersum należy rozpatrywać nie jako upostaciowany punkt , a jako świadomość przenikającą bezczas oraz czas i przestrzeń – w uproszczeniu tego pojęcia wszystko co jest

        Gwiazdy w tym nasze słońce są energetycznymi oknami między bezczasem – a przestrzeniami o większym zagęszczeniu energii upostaciowanej w gazy , materię i substancję tworzącymi galaktyki z poszczególnych systemów słonecznych .

        świadomość jest głównie posadowiona w bezczasie/ pustce /. czasoprzestrzenie -systemy słoneczne zawierają jej stopniowane ilości mające ścisły związek z postępem ewolucji zasiedlających je stworzeń .

        Okno Słońce , w naszym systemie słonecznym przesyła w kierunku istniejących w jego systemie planet informację kodowaną na częstotliwości miłości ,z przestrzeni bezczasu- z Uniwersum . Tą informację odbierają wnętrza tychże planet , emitując ją do wnętrz / serc / zamieszkujących je stworzeń .

        Tak wygląd ogólnikowy opis transmisji informacji między Stwórcą Wszechrzeczy a Stworzeniem za pośrednictwem słońc i ich promieni.

        W przykładzie tym promienie słoneczne należy rozumieć jako wieloaspektową wiązkę informacji , a nie jedynie jako kolor i ciepło odbierane naszymi fizycznymi zmysłami .

        Pragnął bym by mój wpis był Ci pomocny w postępie do wolności , ale to Twa wewnętrzna walka lub jej brak z ego zdecydują o wyniku .

        Pozdrawiam Cię z głębokim szacunkiem.

        Marek

      • Teresa Chacia pisze:

        Człowiek tak ale ten dokumentnie oczyszczony
        może i samej miłości też już pozbawiony
        na własne ale bardziej oświeconych życzenie
        bo najważniejsze tu jest uświadomienie
        że ciągle mi daleko do Boga
        a w miłość jesteś ubogi (a)
        więc co będziesz innym przekazywał
        nic nie znaczące słowo miłość i tak to bywa.

      • Loja Jolajna pisze:

        Moja logika nie jest dla mnie żadną kulą u nogi, bo ja będąc poza ciałem poczułam/dotknęłam miłości prawdziwej i mając to w pamięci widzę różnicę między MIŁOŚCIĄ TAM, a miłością tu. Moja logika nie potrzebuje zbędnych/obco mi brzmiących słów.
        Ty Marku ulegasz czarowi zawiłym „fachowym” określeniom, niepotrzebnie sobie komplikujesz to co dla wielu prosto myślacych, najzwyklejszych ludzi jest oczywiste i wystarczające by przejść drogę zyciową wg zamierzonego celu. Sięgasz tego czego nie mozesz dotknąć, tracisz czas tak jak wielu traciło w poprzednich pokoleniach/wcieleniach.
        Zachłystujesz się śmieciową „wiedzą”. Pisałam ci jakiś czas temu o labiryncie, ze najlepiej jest dla ciebie na koniec gdy wyjdziesz z niego czystym, nie obklejonym „odchodami” innych.

        „Proszę sprostaj takiemu zadaniu bo mnie logika w pełni kontrolowana doprowadziła do wiedzy iż Miłość jest najpotężniejszą energią , a człowiek może być jej przekaźnikiem .”
        __________
        moja logika nie jest kontrolowana, jest wolna i z niej wynika, że twoja kontrolowana logika jest w błędzie jak idzie o to, ze człowiek jest przekaźnikiem MIŁOŚCI.
        eL

        • marek pisze:

          zawsze się odezwę , na razie wygrało EGO.

          pozdrawiam

          Marek

          • margo0307 pisze:

            „… na razie wygrało EGO…”
            ___
            No i… nie ma się czemu dziwić, wszak… samo to EGO onegdaj stwierdziło… i na tym stwierdzeniu – jak na razie… – się zatrzymało, że…

            „… z nizin społecznych nic – od nikogo nie chce brać, bo nic – nikt nie może mu dać…”

            I… co jakiś czas nieustannie podkreśla, że…

            „… jak było na początku tak jest i teraz, ani jednego kroku do przodu, dreptanie w
            miejscu…”

            Ale… bądźmy dobrej myśli.., bo każdy odkrywa siebie we właściwym dla siebie tempie…

        • Maria_st pisze:

          „Ty Marku ulegasz czarowi zawiłym „fachowym” określeniom, niepotrzebnie sobie komplikujesz to co dla wielu prosto myślacych, najzwyklejszych ludzi jest oczywiste i wystarczające by przejść drogę zyciową wg zamierzonego celu. ”

          Mataczysz Loja.
          Ja piszę w większości swoimi słowami i też jest żle…bo mam swoje zdanie a z tego co piszesz tak powinnam pisać.
          Ogólnie jak was czytam, Terese i ciebie to mam wrażenie że jedynym waszym celem jest tu wnoszenie chaosu myślowego.
          Przecież tu nie jest ważne kto lepiej pojmuje, ma jakieś dary ale jak odbiera i opisuje to.
          A inni jeśli tego na daną chwilę potrzebują to to czytają a inni nawet nie zwrócą na to uwagi.
          Ten i wiele innych blogów to takie cząsteczki ktore dziela a nieł ączą więc jak można oczekiwać zrozumienia sytuacj w jakiej znalazł sie człowiek.
          Wciąż chcemy by nasze było NAJ…..
          Historia sie lubi powtarzać, szkoda, że nie naprawiamy tego co doprowadza do naszego upadku.
          Dalej sie dzielmy, oceniajmy…..
          Człowiek mądry po szkodzie / nie dotyczy to tylko Polaka /
          Dziś wracająć do domu spoglądałam na ciągle zmieniający sie teren trasy autobusu , przejezdzalam tez obok cmentarza.
          Na cmentarzu cisza, spokój.
          Na ulicy hałas, ruch.
          Pomyślałam….ci ktorzy odeszli też chcieli lepiej życ a jednak nie zawsze byli zadowoleni i dopeiro śmierć uwolniła ich z tego myślenia.

    • Maria_st pisze:

      „doświadczyłam”…a przecież dalej jesteś tym samym człowiekiem…i co? miłość się skończyła, teraz już jej nie doświadczasz, teraz jest słabsza, albo wyparowała?
      każdy z nas może powiedzieć, ze doświadczył miłości, że albo kochał, albo był kochany, albo że doświadczył miłości wzajemnej…ale to nie miłość, to tylko jedna z form pożądania, jeden z wielu elementów „gry” między nami.

      Loja chyba nie rozumiesz co inni piszą lub lubisz gdybać.
      Czytaj ze zrozumieniem.
      Miłość to STAN
      Na Ziemii Miłości tyle co kot napłakał–juz to wielokrotnie pisałam, pewnie nie czytałas tej mojej wypowiedzi więc przypominam.

  13. Maria_st pisze:

    „Nic dobrego tu nie wniosłam więc spadam ku uciesze kilku tu piszących których nieustająco przez ten czas wyłącznie oceniałam. ”

    właśnie–po co oceniałaś
    siebie w ten sposób ukazywałaś
    nie bądz dalej wierszokletka
    lecz poetka

    • margo0307 pisze:

      „…Dla Margo jest to nie do przyjęcia żeby można pisać nie podpierając się odpowiednimi mądrościami…”
      ___
      Teresko, znacznie łatwiej i przyjemniej jest… uczyć się na cudzych błędach niż na swoich, ale… warto każdej mądrości posłuchać i przynajmniej spróbować z-rozumieć…

      „…Pewien król musiał o czymś zdecydować wbrew temu, co czuł.
      Dwóch jego ministrów popełniło przestępstwo, a on bardzo ich kochał..
      Mimo, że zawinili, chciał im wybaczyć, taką miłością ich darzył.
      Było to jednak przeciwne prawu i nie byłoby dobrym precedensem., dlatego ministrowie musieli zostać ukarani.
      Zgodnie z prawem karą za takie przestępstwo mogła być jedynie śmierć.
      Co więc robić?
      Było to trudne, ale król znalazł pewien sposób…
      – Trzeba skazać ich na śmierć, rzekł.
      – Dam im jednak jeszcze jedną szansę.
      Między wzgórzami zostanie rozciągnięta lina. Jeśli przejdą po niej, przebaczę im.
      Było to prawie niemożliwe…, dlatego, że ci ministrowie nigdy nie chodzili po linie.
      Linę rozciągnięto nad wielką doliną a…śmierć czekała każdego kto z niej spadnie… Chodzenie po linie to wielka sztuka, trzeba się jej nauczyć, to wielka dyscyplina.
      Skazani nawet nie śnili, że zostaną linoskoczkami.
      Jeden z nich nie mógł spać. Całą noc modlił się do Boga o pomoc. Rano nawet nie tknął herbaty. Przybył ledwo żywy na wybrane miejsce, gdzie zebrała się cała stolica.
      Drugi spał dobrze, ponieważ doskonale wiedział, że nie ma pojęcia o chodzeniu po linie, że nic nie można zrobić i jego śmierć jest niemal pewna. Czemu więc nie miałby się wyspać ? Spał spokojnie.
      Rano jak zwykle wypił herbatę i wolnym krokiem przybył na miejsce.
      Ten pierwszy drźał, był rozgorączkowany, a drugi był cichy i spokojny, bo wiedział, że czeka go śmierć.
      Gdy to jest pewne, czym masz się przejmować? Odejdź w ciszy.
      Wszedł na linę i zdarzył sie cud nad cudami – przeszedł!.
      Nikt nie mógł w to uwierzyć! Przyglądali się temu także linoskoczkowie i nawet oni byli zdumieni. Nawet dla nich było to trudne, bo odległość była duża i wiązało się to z wielkim niebezpieczeństwem. Jeden błędny krok, odrobinę za duże przechylenie w lewo lub w prawo, niewielkie zachwianie równowagi….i już po tobie, śmierć czekała na każdym kroku. Ten mężczyzna szedł jednak, i szedł… tak spokojnie, jakby był na spacerze.
      Dotarł do drugiego wzgórza.
      Pierwszy mężczyzna drżał, oblewał się potem…
      – Jak ty przeszedłeś?, powiedz, by i mnie się udało! – krzyknął do tego drugiego.
      – To trudne, bo nie wiem. – odkrzyknął tamten.
      – Wiem tylko tyle, że tak chodziłem przez całe życie. Nie byłem linoskoczkiem, ale teraz wiem, że nim jestem, ponieważ tak przeżyłem całe życie – w równowadze, nigdy nie wchodząc w skrajności.
      Kiedy pochylałem się w lewo, natychmiast równoważyłem to pochyleniem w prawo.
      Nic innego nie robiłem.
      To ci nie pomoże, bo tego nie można się nauczyć tak nagle.
      Jeśli żyjesz w ten sposób, nabierasz w tym wprawy…
      Wprawa przychodzi, gdy robisz na ścieżce wiele rzeczy, próbujesz i błądzisz, upadasz i wstajesz, zbaczasz z drogi i wracasz

      Przeprowadzasz w życiu tysiące eksperymentów i pewnego dnia odkrywasz, że masz w tym wprawę.
      Coś w tobie wzrasta, a kiedy to poznasz, możesz o tym zapomnieć.
      To wchodzi w krew, w kości, do centrum twojego istnienia.”- (Osho)
      Poprzez praktykę – nauczyłeś Podświadomość

      • marek pisze:

        Małgosiu

        kochana jesteś.

        Marek

      • siola pisze:

        Do koszar pulku przyszedl telegram „Kowalskiemu zmarla Matka”. Oficer dyzurny mysli co tu robic ach oddam w poczte do dowodcy polku ten juz bedzie wiedzial co tym fantem zrobic.Dowodca pulku patrzy w swoja poczte i znajduje telegram i oddaje dcy.Batalionu a ten cwany do dowudcy kompani.Dca. kompani wola dcy. plutonu a ten zwala na kaprala dce.druzyny „Powiedzcie Kowalskiemu ze Matka nie zyje”:Dca druzyny idzie do podoficera dyzurnego mowi rob kompani apel.Kiedy juz sie zebrali wszyscy mowi „kto nie ma Matki niech wystapi bo ma od razu 3 dni urlopu.No a Kowalski stoi w dwuszerego ni trzy kroki do przodu.Wiec kapral mowi do niego ” a wy Kowlaki czego stoita wystap i do szefa kompani po dokumenty i wyjazd na urlop.

  14. Mezamir pisze:

    Archeolodzy odnaleźli na terenie Turcji ślady cywilizacji Luwiańskiej. Została prawdopodobnie zniszczona w zerowej wojnie światowej.

    Opisana przez Homera wojna trojańska była prawdopodobnie ostatnią częścią konfliktu, określanego mianem zerowej wojny światowej, który 3 tys. lat temu mógł całkowicie zmienić obraz basenu Morza Śródziemnego, doprowadzając do upadku wielkich cywilizacji.

    http://bialczynski.pl/2016/05/28/dlaczego-wciaz-nie-publikuje-artykulu-o-bitwie-nad-doleza-nowe-materialy/#more-58675

  15. Maria_st pisze:

    Może o to chodzi…….cwany lis
    „Te grupy, które funkcjonują na zasadzie „bogów” religii dawno doszły do wniosku, że używanie siły i negatywnej energii jest kłopotliwe, niemądre, męczące i na krótką metę, w końcu dochodzi do rewolucji i kłopotów. Teraz postępują mądrzej i stosują pozytywny kraniec światła i miłości (love&light) i system zwany pasywną agresją”
    https://nnka.wordpress.com/2012/04/22/wywiad-z-georgem-kavassilasem-w-tns-radio-z-24-02-2012/

    • marek pisze:

      Wybrałem inkarnację na Matce Ziemi i zamierzam z nią tego doświadczyć. Nie będę wskakiwał na żaden statek i odlatywał wkrótce stąd, co sporo innych ideologii czy filozofii propaguje. Jeśli ktoś narodził się z łona Matki [Ziemi] w sposób organiczny, to nie osiągnie wyższej świadomości lub wzniesienia do wyższego poziomu istnienia wsiadając na statek albo korzystając z „komory wzniesienia” jak oferuje GFL.

      Kavassilas

      Rdzeń bladej zieleni kuli Ziemi, niekiedy z uwagi na typ organizacyjny swej budowy określany mianem „ikosahedr”, jest czystą wibracją zieleni, interpretowaną jako miłość, przy czym rdzeń ten nie jest objęty dysproporcją żadnej ze skrajności biegunowych, gdyż w samym jego centrum znajduje się nieprzerwanie cząstka jaźni istoty odpowiadającej wymiarowi jedenastemu.

      Uzuli Undine

      Marek

  16. marek pisze:

    pień to nie drzewo Marku

    tylko zapewne jest to kij do miotły…

    Marek

    • Maria_st pisze:

      „pień to nie drzewo Marku

      tylko zapewne jest to kij do miotły…”

      sam napisałeś odpowiedz:

      „drzewo z samym pniem jest trupem ”
      trup–to coś martwego, ale ok, widocznie żle Cie zrozumiałam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s