Bóg nie umarł ? (2)

Rok temu miałem nadzieję, że Bóg nie umarł, dzisiaj powiem tak: nie jestem pewien czy Bóg nie umarł. Absolutnie nie wolno mówić jestem Boginią, albo jestem Bogiem lub jesteś Bogiem czy Boginią. Przede wszystkim nawracanie ateistów nie świadczy wcale o tym czy osoba, która nawraca innych na swoją wiarę ma Boga w sercu. Najważniejszą sprawą jest tzw. miara Boga w sercu. Ta miara Boga w sercu zupełnie nie zależy od tego jaką religię dana osoba wyznaje. Nie wiem na jakiej podstawie religia protestancka czy katolicka twierdzi, że katolicy czy protestanci mają takie czy inne prawo twierdzić że ateiści nie mają Boga w sercu. Ateiści często charakteryzują się większym człowieczeństwem aniżeli katolicy czy protestanci, mają też czasami zupełnie inny stosunek do zwierząt, uważają że to też istoty ( stworzenia boskie) do których powinno być stosowane przykazanie nie zabijać. Po drugie należałoby się zapytać danego ateistę kiedy się nim stał ,albo na skutek jakiego wydarzenia, dlaczego twierdzi że Boga nie ma? Niestety wydaje się że ateiści maja racje twierdząc ,że Boga nie ma- gdyby to Bóg był stworzycielem Człowieka , Człowiek musiałby być podobny duchowo do niego ,żyłby z całym Stworzeniem w harmonii i miłości nie wiedziałby co to wojna czy zabijanie. Dlaczego wszystkie eposy czy mity mówią początkowo o złotym wieku czy Satya Judze, kiedy Człowiek żył podobno w Szczęśliwości. Najwyższa pora zawołać Bóg nie umarł bo mam Boga w sercu, ale nie wystarczy zawołać, trzeba swoim postępowaniem wobec bliźniego czy innych istot.
w drugiej części filmu „Bóg nie umarł 2” osią sporu były słowa, które powiedział Jezus wg Ewangelii Łukasza „Miłujcie swoich nieprzyjaciół, dobrze czyńcie tym , którzy was nienawidzą

Ten wpis został opublikowany w kategorii Człowiek, Rozwój duchowy, Świadomość. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

42 odpowiedzi na „Bóg nie umarł ? (2)

  1. siola pisze:

    Coz kazdy mowi o wolnej woli ,probujac narzucac swoja wole i niewole drugim.Swiadectwo BOGA stawia kazdy z nich z osobna.BOG jest tym czym go kazdy z tych kkk ludzkosci robi.
    Coz ostatnim wybrykiem boskich debili bylo mi przyslanie pisma ze mam wlasnosc w Polsce.
    Coz mozna falszowac dokumenty w Starostwie w Gliwicach ,widac ma tam znajomosci boska prawica.Ale nie wie boska prawica ani tez boska lewica ze nie bedzie czlowiek jeich Mistu sprzatal.
    Coz powiesili na krzyzu syna czlowieczego by sie mogly z niego nabijac palanty boskie.Coz klamstwo powoduje ze musza tworzyc nowe klamstwo ,ale czas nadejdzie Taki ze juz zadne klamstwo nie pomoze.Coz niech Maja w sobie klamliwe palanty przekonanie ze im sie choc klamia nic sie nie stanie.Coz wyskoczylo klamstwo Chmielowej z Dzidowego tylka a i moze skonczy klamstwo z Dzida w tylku bo juz karzdy wie jak dzida po niemiecku sie nazywa a wiadomo ze pironstwo ze swym klamstwem w swoim wlasnym Miscie i marasie skonczy.Nikt juz nie bedzie zakladal czlowiekow za swoje grzechy na glowe kolczastej oponczy .Karzdy palant sam zaplaci co nawalil do swych gaci wiec niech niepotrzebnie ludzi swym Mistem nie straszy.Nikt wiary w swoje klamstwa nie ma prawa narzucac drugim ale czego oczekiwac od palantow co nie Maja w sobie ducha.Coz obiecalem sobie w 11:11:74 ze nie pojde do kosciola tak dlugo az poznam prawde o morderstwie Matki,ale jak poznalem czesc tej prawdy to doszlem do jednego wniosku ze nie musze juz isc bo nie moje miejsce tam gdzie jej mordercy siedza.Wiec pozostalo jedno wypisac sie z tej rodzinki ,bo z mordercami nie powinno sie handlowac .A porzytkiem dla mej duszy bedzie lepszym zyc samotnie ale wierzyc wlasnym slowom a nie klamstwom zbugow.Bezduszne palanty i tak nigdy widac nie zrozumia ze klamiac ,falszujac ,zabijajac,szantarzujac i z czlowieka w zywe oczy kpiac, ducha nigdynie znajda.Moze jednak na tym swiecie nie wszyscy sa tak zaklamani jak zaklamane boskie ofiary skonczone.Swiadectwo swojego Boga wystawiaja Ci niby bardzo wierni ,kturych zbrodnia i klamstwo jest droga do BOGA.Wszyscy razem i karzdy z nas z osobna sam wie najlepiej co jest zle a co dobre i napewno droga do nieba nie jest zabijanie drugich tych niby niewiernych w imie jakiegos tam Boga.Ale kazdego jest to indywidlalna sprawa czy bedzie boskim bezdusznym dupkiem albo tym co wierzy sam sobie i zaufa wlasnej mysli i duszy.
    Bo mozna boskiej rodzince sig hajowac i wolac niech zyje a na koncu jak nie bedziesz im potrzebny dostaniesz po ryju.Coz moim prostym zdaniem lepiej zyc w zgodzie z samym soba i wierzyc samemu sobie i swoim slowom nizli zyc z Klamstwem na ustach i co 5 min wolac „O moj BOZE”:Coz moze jednak jest lepiej zyc w klamstwie razem z bogiem oby jednak nie udusil sie jeden z drugim sam we wlasnym smrodzie mowiac o swym boskim rodzie.
    Coz ktos mi ostatnio zarzucal ze bylem w parti i probujac straszyc ze ONI przyjada.Coz widac klamca i zbrodniarz ,morderca wlasnej Matki i Ojca ma u Onych wiecej powazania nizli ten co stara sie zyc ze wlasnym sumieniem w zgodzie .Coz widac klamstwo i bezduszna obluda u Boga wiecej warta nizli czysta karta,wiec nie moja jest to droga bo ja wolal by miec zaufanie w slowo co mi drugi czlowiek powie.Ale jak to mowia jak na gorze tak na dole i ja sam tu niczego nie naprawie ,widac SOS trza bylo poslac do nieba by ukrecic troche kapusciane leby.

  2. Dawid56 pisze:

    Na 2 części filmu „Bóg nie umarł” byłem wczoraj.Pomimo że film nie jest grany już w żadnym z kin Trójmiasta za wyjątkiem kina Helios na seansie o godzinie 15.00 zgromadziły się zaledwie 4 osoby.Pytanie pierwsze dlaczego seans w tym kinie był tylko o 11.00 i o 15.00? Druga refleksja jest bardziej smutna , wygląda na to że bardzo niewielu ludzi jest zainteresowanych czy Bóg nie umarł…..
    Na ironię losu zakrawa fakt ,że po przyjściu do domu znalazłem w skrzynce pocztowej ulotkę zachęcającą do obejrzenia tego filmu , który ma być grany w kinach w kwietniu.
    Dla Lucy jest też pewna ciekawostka.W filmie tym jeden z poszukiwaczy prawdy zadał pewnemu pastorowi na piśmie dokładnie 147 pytań na temat Biblii.

    • Alicja z Krainy Czarów pisze:

      1618/7=231,1428571428571

      13*28=364
      364/4=91
      91/7=13
      4*7=28

      91—>19 Letni Cykl Księżycowy
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Cykl_Metona

      Żyję i mam się dobrze więc kompletnie nie rozumiem po to wstawiłeś ten dziwny wpis??

      Czy Alicja żyje? Bezsensu.

    • Dawid56 pisze:

      Alicjo pisałaś o liczbie 147, ot tak sobie skojarzyłem inne zależności związane z tą właśnie liczbą.
      Ciekawe ,że np w Apokalipsie św Jana kryją się w ustępie 14,7 takie zdania- kolejny zbieg okoliczności🙂
      Apokalipsa św Jana Rozdział 14

      6 Potem ujrzałem innego anioła lecącego przez środek nieba,
      mającego odwieczną Dobrą Nowinę do obwieszczenia
      wśród tych, którzy siedzą na ziemi,
      wśród każdego narodu, szczepu, języka i ludu.

      7 Wołał on głosem donośnym:
      „Ulęknijcie się Boga i dajcie Mu chwałę,
      bo godzina sądu Jego nadeszła.
      Oddajcie pokłon Temu, co niebo uczynił i ziemię,
      i morze, i źródła wód!”

      • Alicja z Krainy Czarów pisze:

        Tak czy inaczej trafiła mi się najlepsza z możliwych Historii🙂 jednak trzeba pamiętać u mnie nie ma normalności.

        Jest takie powiedzenie – po owocach ich poznacie, a z jakiej strony dala się poznać Alicja vel Lucy Alcy One? jako osoba wyjątkowo niezrównoważona psychicznie, przebywająca pod nadzorem psychiatry.

        – Ale ja nie chciałabym mieć do czynienia z wariatami – rzekła Alicja.
        – O, na to nie ma już rady – odparł Kot. – Wszyscy mamy tutaj bzika. Ja mam bzika, ty masz bzika.
        – Skąd może pan wiedzieć, że ja mam bzika? – zapytała Alicja.
        – Musisz mieć. Inaczej nie przyszłabyś tutaj.

        Nie wiem czy wiecie ale Alicja od dawien dawna cierpi na kryzys własnej tożsamości🙂

        Czy aby nie zmieniono mnie w kogoś innego? Bo, prawdę mówiąc, czuję się jakoś inaczej. Ale jeśli nie jestem sobą, to w takim razie kim jestem?

        Rozmowa z doktorem:

        Ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam kiedyś, ale od tego czasu zmieniłam się już wiele razy.
        Niestety, nie mogę się teraz wytłumaczyć, ponieważ nie jestem sobą🙂

        – Wiesz przecież bardzo dobrze, że nie jesteś prawdziwa.
        – Jestem prawdziwa! – powiedziała Alicja i wybuchnęła płaczem.
        – Nie staniesz się ani trochę prawdziwsza przez to, że płaczesz.

        Nie powinnam była tyle płakać. Spotyka mnie teraz za to taka kara, że mogę utopić się w swoich własnych łzach

        Po cóż – pomyślała – udawać dwie osoby naraz, kiedy ledwie wystarczy mnie na jedną, godną szacunku osobę.

        • mały budda pisze:

          Alicja z Krainy Czarów jesteś z wielu świadomości tu na matce naturze, które się zagubiły w tym życiu. Choć twoja przyczyna i innych powstała w minionych życiach. Potrzebujesz rozumienia i dużo miłości serca aby odnaleźć się w tym życiu.
          Nie trzeba się bać swoich słabości, które dobrze rozpoznane mogą przyczynić się do lepszej formy świadomości.
          Ja będę mówił za siebie, iż nie przyszedłem oczyszczać karmy innych. Sam samotnie w ciszy przyszedłem na matkę naturę aby zrozumieć swój błąd z minionego życia. W sercu żałowałem krzywdę jaką uczyniłem nie słuchając głosu serca. Wówczas nie byłem gotowy na prawdę, gdyż czuję to w sercu.
          Uległem naturze ludzkiego umysłu, słuchając co powiedzą inni uczniowie. Nie słuchając wewnętrznego głosu prawdy która pozwoliła mi ujrzeć zewnętrzną prawdę czynu jaki zaistniał.
          Tak więc źle rozpoznałem czyjeś intencje.
          Wiem i to czuję, iż spróbowałem uciekać od odpowiedzialności przed samym sobą.
          Tak więc sam sobie wyrządziłem krzywdę. Tak jak inni krzywdę sobie czynią. Uciekając od odpowiedzialności i prawdy.

  3. Mezamir pisze:

    „wygląda na to że bardzo niewielu ludzi jest zainteresowanych czy Bóg nie umarł…”

    Hierarchia potrzeb Maslowa jest często przedstawiona w kształcie piramidy.
    Na niższych poziomach znajdują się największe i najbardziej podstawowe potrzeby.

    fizjologiczne – gdy nie są zaspokojone, dominują nad wszystkimi innymi potrzebami, wypierają je na dalszy plan i decydują o przebiegu zachowania człowieka.

    Na rozmyślanie o boskości mogą sobie pozwolić ci
    którzy mają pełne brzuchy,opłacone rachunki i są zdrowi.
    Tak więc boskość itp są najmniej ważnymi kwestiami
    Co z tego czy bóg istnieje czy nie jeśli jestem głodny?
    Jeśli czegoś nie zjem to umrę z głodu,rozmyślaniem o bogu się nie najem.

    • marek pisze:

      Nic w tych spostrzeżeniach innowacyjnego Mezamir pod jednym warunkiem , że zaakceptuję się w ogólnym ujęciu teorię Darwina , lecz nie jako ewolucję gatunków , a ewolucję ducha w materii .

      Od tego miejsca prosta droga do sprecyzowania , kim obecnie jesteśmy :

      zwierzę , zwierzo-człowiek , człowiek z atawizmami zwierzęcia , człowiek , człowiek uduchowiony , człowiek duch itd…

      Akceptując powyższe , uzyskuje się logiczne rozumienie jak zareaguje określona ludzka istota w zależności od niezaspokojonych potrzeb ciała.

      Bozia ma dużo lokatorów na planecie Ziemia – to taki żart , ale to że jesteśmy do siebie podobni i wcale nie podobni to z kolei paradoks o którym warto pamiętać szukając określenia dla ludzkiego rodzaju- eksperymentu zasiedlania człowiekiem kolejnego promienia stworzenia- gęstej materii.

      m

  4. Mezamir pisze:

    zwierzę , zwierzo-człowiek , człowiek z atawizmami zwierzęcia , człowiek , człowiek uduchowiony , człowiek duch itd…

    Wszystko co wymieniłeś musi się pożywiać

    • marek pisze:

      tylko że w miarę postępowania owej wewnętrznej przemiany , coraz bardziej uświadamia sobie ,że nie samym chlebem człowiek żyje , że egzystencja w ciele fizycznym to jedynie etap na drodze.ciągłości życia ..że brak pożywienia to nie powód do cofania się z poziomu który się osiągnęło i powrót do zwierzęcych zachowań .

      m

      • Mezamir pisze:

        nie samym chlebem człowiek żyje

        Hierarchia potrzeb Maslowa nie mówi o tym że człowiek żyje samym chlebem
        tylko że potrzeby duchowe są mniej ważne od biologicznych
        Ateiści bez boga są w stanie żyć
        Teiści bez wody i pokarmu umierają🙂

        • marek pisze:

          Teiści bez wody i pokarmu umierają:)

          na dzień dzisiejszy na tej planecie obowiązują uniwersalne prawa – wszyscy bez wody i pokarmu umieramy . Bez Boga również wszyscy mogą żyć , nie tylko ateiści – tylko należy dostrzec ,że to zróżnicowanie postaw na akceptację lub jej brak na istnienia Boga / nie mylić z religijnością / daje efekt że tworzymy dla znacznej części ludzkości warunki egzystencji przypominające piekło .

          Warto by było również przy tym temacie , uwzględnić domniemanie , że chociaż wszyscy umieramy to jednak w różnym zakresie utraty samego siebie i jest to uwarunkowane od tego , jak w naszej egzystencji przejawiała się świadomość iż jesteśmy dziećmi Boga i do jakich konkretnych zachowań ta zależność nas obliguje.

          m

  5. Mezamir pisze:

    Chwała temu kto wymyśli taką filozofię
    którą będziemy mogli zastąpić jedzenie🙂

    • marek pisze:

      Tak jak każdy człowiek Mezamir ufny w swój intelekt nie dostrzegłeś jednak ,że pod tą ” filozofią ” ewolucji ducha od zwierzęcia do człowieka , kryje się przemianowanie fizyczności istoty.

      Najpierw ludzie muszą stać się Ludźmi , aby zginął głód później stopniowo będą swe odmienne przejawienia fizyczne utrzymywać w istnieniu już nie za sprawą pokarmu.

      Czy umarł BÓG

      Ludzkość w swym upadku względnie ewolucji zasiedziała się w roli zwierzęcia myślącego i nijak się nie chce z niej ruszyć .

      Widocznie tak ” głęboka ” jest ta studnia grawitacji – 3G .

      Od szeregu lat są publikowane przemyślenia i tworzone na ich wsparcie dowody ,że wszelkie święte księgi traktując o spotkaniach ówczesnych patriarchów z Bogiem opisują nic innego jak spotkania z kosmitami , kosmitą , Opisują odebrany wówczas przez nich obraz statków kosmicznych ich wnętrz , na sobie dostępny sposób – jako stwory , cuda i niewidy.

      Najsmutniejszym jest że w ten sam sposób traktowany jest Nowy Testament jako najmłodsza wersja objawień kontaktu z Bogiem – kosmitom.

      .A co bije mnie najbardziej po oczach , to to że na tym forum tak jak w naszych religiach powstaje wokół pojęć Boga – masło maślane .

      W miejsce syntezy wszelkich informacji ubarwiamy niekończący się Jego obraz.

      W mym rozumieniu jedyną wartość jaką możemy wynieść z świętych ksiąg , to te tematy które dotyczą wysubtelniania natury ludzkiej jednak wyłuskane z przesłaniających tą ideę nakazów i zakazów wpędzających wyznawcę danej religii w strach i posłuszeństwo.

      Tak na to patrząc daję priorytet Nowemu Testamentowi i zawartym w nim naukom Jezusa Chrystusa. Odsłaniając ich treść spod nałożonych na nie ” szarych barw ” uzyskujemy wskazówki określające jednoznacznie jak przeżyć życie i gdzie jest prawdziwy dom człowieka.

      Nie wiem , czy pomijanie tego tematu wypływa z braku odwagi , czy z przekonania że źle rozumiana rola religii , a już szczególnie odjudaistycznych spycha je w kąt z racji ich historycznej wieloznaczność – nie wiem , ale na pewno wiem że nabrałem odwagi twierdzić ,że zgłębianie z otwartym umysłem i sercem – samodzielne – nauk Jezusa Chrystusa nikogo nie wyprowadzi na manowce , a wręcz przeciwnie – każdego Uczłowieczy.

      m

  6. Alicja z Krainy Czarów pisze:

    • Maria_st pisze:

      Lucus słepy strzal…giwera ma krzywa lufe

    • mały budda pisze:

      Zabawne ale jakie to ma prawdziwe oblicze.
      Nałożone kajdany zniewolenia ludzkości poprzez systemy kontroli wykorzystując symbole oraz elementy z starożytnego Egiptu.
      Tak więc to samo czynią co ich poprzednicy wykorzystując wiedzę przeciwko ludziom aby utrzymywać sztuczną kontrolę materii.
      Technik informatyk to Architekt.
      Leonardo da Vinci wiele mi powiedział o budowie człowieka i jego połączeniu z materią.
      Tak więc architekt odnosi sie do historii wolnomularstwa a tym samym Masonerii. Oni wzór czerpali od starożytnego Egiptu.
      Chłopaki mieli bzika na punkcie geometrii. Szukając wzoru wiecznego życia. Mieli wszystko przed nosem.
      Nawet nie mieli świadomości, że żyli w błędnym kole. Tak więc budowali wielkie budowle, które są zbudowane z piasku.

  7. mały budda pisze:

    Prawda jest zbyt oczywista i naga w swej postaci.
    Duch nigdy nie istniał, lecz w swym pojmowaniu rzeczywistości. Ludzkość wymyśliła sztuczne byty tj. duch, urojony bóg.
    Sprzeczność wśród ludzi jest duża, gdyż przyjmują czyjeś programy za słowa prawdy. Tak więc kreacją człowieka jest wmawianie ludziom, że jest duch i urojony bóg. Ponieważ ludzie nie znają prawdy jaka jest w nich samych.
    Dla mnie to są sztuczne programy, które zamykają ludzką świadomość. Tworząc chore dogmaty aby czyjąś wymyśloną historię głosić za objawioną pokręconą prawdę. Choć te objawienia mają jedną wspólną cechę tj. hologram z góry wykreowany przez zarządzających świadomością ludzkości.
    Tak więc to wszystko są przejawy świadomości, które widzą tyle, na ile ich świadomość jest wstanie czuć i rozumieć.
    Wracając aby wyjaśnić czym jest słowo duch.
    Aby człowiek mógł żyć świadomość jest połączona z matrycą fizycznego ciała. Z czasem świadomość się rozwija w fizycznym ciele zapamiętując mapę ciała. Ten obraz w postaci aury jest tak naprawdę odbiciem matrycy życia tj. fizycznego ciała.
    Zbyt duże przyspawanie świadomości do fizycznego ciała. Może przez jakiś czas , po opuszczeniu ciała generować energię w polu matki natury a człowiek wrażliwy zobaczyć odbicie energii postaci fizycznej, która opuściła swoje ciało.
    To nie jest duch, lecz działanie świadomości. Która nie może pogodzić się z swoim losem. Nazywamy te świadomości zagubionymi pomiędzy alternatywnymi światami. Nie mogą powrócić do źródła naturalnego światła. Ponieważ zbyt dużo zbierają błędów w rozwoju swojego życia.
    Tak wiele nas dzieli i różni pomiędzy zdobytymi doświadczeniami w rozwoju swej świadomości na matce naturze.
    Tak więc każdy z nas ma inną drogę aby samemu wewnętrzne dojść do głosu prawdy. Zrozumieć wewnętrzne Światło, które jest cząstką rozwoju indywidualnej świadomości. Dążenie ludzkości powinno odbywać się w zgłębianiu poznania swojej wewnętrznej świadomości. Która po doznaniu poznania a tym samy prawdy o samym sobie. Przenosi świadomość na wyższe rozumienie kosmiczne.
    Człowiek jest pyłem kosmicznym, lecz jego świadomość jest ponadczasowa podróżująca pomiędzy światami.
    Ten sztuczny generowany fizyczny świat przestanie istnieć. Wszystkie dogmaty przestaną istnieć a tym sposobem religie raz na zawsze utracą kontrolę nad materią. Nie będzie możliwości przenoszenia przez człowieka wirusów na inne światy.

  8. Dawid56 pisze:

    Mały Buddo to straszne co piszesz😦.Wg Ciebie Bóg i wszelkie byty duchowe to fikcja albo kreacja
    Co to jest wewnętrzna świadomość ? Co to jest wewnętrzne Światło.Czy to światło jest rozumne .Dlaczego światło a nie ciemna energia.Pojęcie światło oznacza ,że coś świeci, a wygląda nato że to światło jest niewidzialne.
    A sprzeczność jest podstawowa – przecież Twoje światło- wewnętrzna świadomość- to nic innego jak duch.Duch jest też Światłem prawda ?

  9. mały budda pisze:

    Wewnętrzna świadomość to stan bycia poza czasem i moc zrozumienia siebie samego od wewnątrz. Prawda o samym sobie, czyli jak wykorzystałem dany mi czas aby rozwinąć się w niższym świecie.
    Najpierw poznajemy swoją wewnętrzną naturę świadomości. Odbywa się poprzez praktykę obserwacji własnej wewnętrznej natury umysłu.
    Później poprzez dźwięk wibracji rozpalamy w sobie ogień aby widzieć wewnętrzne Światło.
    Cała wiedza jest zawarta wewnątrz człowieka. Stąd praktyka w poznawaniu samego siebie od wewnątrz aby później zobaczyć ukryte światło, które zasłania iluzja rozumu człowieka.
    W tym życiu nie mam słuchać ludzi co myślą i powiedzą. Piramidy wskazywały kierunek zwrócenia się do wewnętrznej mojej pamięci abym spontanicznie w sercu się oczyścił. W sercu przeniosłem wspomnienia natomiast wiem, że świadomość ma wsponienia dzięki uczuciu wrażliwości serca tj. dobre życia.
    Tak więc walka ludzi toczyła się o serca, gdyż to klucz do wyższej bramy poznania i rozumienia procesu życia świadomości w materii.
    Duch i urojony bóg są wytworami natury iluzji człowieka i nic nie mają wspólnego z wewnętrznym prawdziwym życiem pod postacią energii.
    Każdy z nas ma inną świadomość, gdyż decyduje o tym moc energii jaka znajduje się w świadomości tzw. prana która wszystko napędza.

    • Dawid56 pisze:

      Nie widzę żadnej różnicy pomiędzy wewnętrznym światłem a Duchem .Zarówno Duch jak i wewnętrzne światło – Świadomość są nieśmiertelne – dla mnie to jest to samo.

      • mały budda pisze:

        Posłuchaj Dawidzie co tobie napiszę, gdyż to będzie moje wewnętrzne widzenie i czucie z jakim przyszedłem na matkę naturę.
        Tak więc prawdę moją pisząc. To ty masz swoją racje Dawidzie a ja swoją gołą widzianą przez oczy świadomości wewnętrzną prawdę.
        Wszystko co człowiek tworzy widzi jest działaniem różnych bytów tj.świadomości, które korzystają z energii żywej materii. Celem rozwoju różnych świadomości jest przypomnienie sobie doświadczeń jakie zgromadziły. Tym samym zrozumienie własnych błędów, które zostały popełnione i przyczyniły się do kolejnego zejścia świadomości w niższy świat materii.
        Nie ma mowy o duchu i urojonym bogu, gdyż są to twory stany umysłu będącego w niewiedzy.
        Sam przecież wiesz, iż wszystko ma naturę energii. Owa energia to różne częstotliwości tej że energii.
        Wystarczy dostroić swoją świadomość aby móc rozumieć wibracje energii. Tylko do tego trzeba mieć wrażliwe serce aby móc odróżnić energie, które się manifestują na matce naturze i poza nią w otaczającej rzeczywistości.
        Człowiek pochodzi z wyższych światów, lecz schodząc do niższych światów zapomniał pierwotnej drogi do domu.
        Tak więc ludzkość nie jest wiecznie przypisania do matki natury, gdyż jako świadomości.Jesteśmy podróżującymi pomiędzy światami. Zawsze nimi byliśmy, tylko spora grupa świadomości zgubiła się na wieki czyli wiele żyć, które do dzisiaj potrafią rozpamiętywać minione życia. Bez możliwości widzenia swoich win, którymi potrafią obarczać innych Szukającymi drogi do wiecznego źródła światła, które jest w postaci cząstki w naszej utraconej pamięci tj. Świadomości.
        Ja tego Matrixa nie zbudowałem, gdyż on mi od małego dziecka nie pasował. Nie jestem sam w tym odczuciu. Tak jak powiedziały niebiańskie gwiazdy. Potrzeba mega zapłonu aby przyniósł mega ogień zmiany naszej rzeczywistości i widzenia rzeczy takimi jakie są do gołej prawdy.

        • Ktoś pisze:

          „Potrzeba mega zapłonu aby przyniósł mega ogień zmiany naszej rzeczywistości i widzenia rzeczy takimi jakie są do gołej prawdy.”

          — NIE STAĆ WAS NA TO…. ;D

  10. Dawid56 pisze:

    A dlaczego Człowiek zszedł do niższych światów- z ciekawości ?

  11. mały budda pisze:

    Życie toczy się jednocześnie na wielu płaszczyznach i różnych odmiennych światach.
    Nasi przodkowie przybyli na matkę naturę z drzewem życia aby rozwijać świadomość matki natury.
    Jako ludzkość nie jesteśmy wojownikami. Jesteśmy opiekunami rozwijającego się życia i przemieszczamy się po wielu systemach słonecznych i zbieramy doświadczenia aby rozwijać się z pożytkiem dla wszelkie czułego życia. Wielu systemach słonecznych.
    Jeśli chcemy możemy zmieniać ubranka aby lepiej poznać naturę życia, lecz zawsze mamy obowiązek wypełnić swoją wewnętrzną energią otaczający nas zewnętrzny świat materii. Aby światło z wnętrza świadomości rozprzestrzeniało się na świat ożywionej przyrody.
    Tak jak promienie słońca przenikają przez matkę naturę. Dając żywioł ognia dla wszelkiego zaistniałego na matce naturze życia.

  12. Dawid56 pisze:

    Jako ludzkość nie jesteśmy wojownikami. Jesteśmy opiekunami rozwijającego się życia i przemieszczamy się po wielu systemach słonecznych i zbieramy doświadczenia aby rozwijać się z pożytkiem dla wszelkie czułego życia. Wielu systemach słonecznych.

    Mały Buddo może kiedyś nie byliśmy wojownikami, ale dzisiaj jesteśmy, choćby dlatego że w planach mamy podbój Marsa cz Księżyca…Ludzkość niestety nie jest pokojowo nastawiona do obcych.Najpierw będzie strzelać, następnie z czystej ciekawości będzie chciała wiedzieć kto to był.

  13. marek pisze:

    Nie ma mowy o duchu i urojonym bogu, gdyż są to twory stany umysłu będącego w niewiedzy.
    Sam przecież wiesz, iż wszystko ma naturę energii. Owa energia to różne częstotliwości tej że energii.
    Wystarczy dostroić swoją świadomość aby móc rozumieć wibracje energii. Tylko do tego trzeba mieć wrażliwe serce aby móc odróżnić energie, które się manifestują na matce naturze i poza nią w otaczającej rzeczywistości.

    W tematach które opisujesz Mały Buddo a są one zbieżne z moim rozumieniem milczę .

    Lecz ten opis wydaje mi się lekko przesunięty w stosunku do rzeczywistości .

    Akceptuję przekonanie ,że Bogów nie ma . Akceptuję przekonanie o równości bytów istniejących w przestrzeni energio świadomości , akceptuję przekonanie że w tej przestrzeni występuje natychmiastowa wymiana informacji jaka jest w niej zawarta .

    Jednak zakładam że i tam występuje swego rodzaju zróżnicowanie istnień wynikające z zagęszczenia owej świadomości w obrębie określonego bytu .

    Aby te swoje przekonania przystępniej wyrazić poproszę Cię o wypowiedź , czy Ty jako zindywidualizowana świadomość jesteś równy zasobem świadomość Słońcu z jego świadomością .

    m

    • Dawid56 pisze:

      Akceptuję przekonanie ,że Bogów nie ma . Akceptuję przekonanie o równości bytów istniejących w przestrzeni energio świadomości , akceptuję przekonanie że w tej przestrzeni występuje natychmiastowa wymiana informacji jaka jest w niej zawarta .

      Jednak zakładam że i tam występuje swego rodzaju zróżnicowanie istnień wynikające z zagęszczenia owej świadomości w obrębie określonego bytu .

      Myślę bardzo podobnie Marku🙂

  14. mały budda pisze:

    Gdybym napisał prawdę moją wewnętrzną stroną życia.
    To posiadam cząstkę w sobie natury słońca a więc czerpię energię słońca. Tym samym mam dostęp do zasobów promieni słońca.
    Tylko słońce mogło mieć dostateczną moc aby oczyścić moje serce i pokazać mi prawdę.

    • Ktoś pisze:

      „Tylko słońce mogło mieć dostateczną moc aby oczyścić moje serce i pokazać mi prawdę.”

      — i tak HISTORIA SIĘ ZAMYKA … w krótkim A JEDNAK ( PREZENT ) MA MOC ;D

      MIAŁ bo skończyły się promocje dla NIEWDZIĘCZNIKÓW.

  15. mały budda pisze:

    Historia zatoczyła okręg.
    Prawdę pisząc to prezydent pokazał mi byty, które próbowały mi wyrwać w śnie serduszko.
    Później miałem odczucie, poznania sieci geometrycznej tzw.instalacji.
    Później rozumiałem, że energię można przekierować w stronę słońca.
    Doświadczenie jakie zdobyłem to rozpoznanie bytów, które kontrolują przestrzeń świadomości ludzi.
    Wiem czego się obawiają, gdyż ich energie poznałem i dokonałem wymiany z żywiołem słońca.
    Choć te doświadczenia są zdobyte pracą i praktyką natury serca w rozpoznawaniu rożnych bytów świadomości. Które kontrolują ten ziemską przestrzeń i zniżyły energię matki natury. Tym samym tworzą kolejne niskie życia w przyszłości. Nie wiedząc, iż są w błędzie mając wirusa kapłanów, który służy wapirycznym bytom w ziemskiej przestrzeni.
    Tak więc wymaga się duże sprytu aby przeskoczyć niskie byty, które kontrolują matki natury przestrzeń.Zajrzeć w oczy świadomości tych bytów aby zrozumieć ich słabość w przywiązaniu do przestrzeni ziemskiej. Tak więc nie tylko poznałem naturę bytów, lecz zrozumiałem współzależności. Jakie występują pomiędzy tymi bytami.

  16. mały budda pisze:

    Prawda potrafi boleć. Wówczas kiedy swoim wnętrzu odczytuje się informacje i przekazuje się dalej jako odczucie wewnętrznej płynącej spontanicznie prawdy. Pojawia się czysta myśl odbioru sygnału w postaci częstotliwości energii.
    Różnica pomiędzy naturalnym wewnętrznym światłem a ledowym projektowanym przez świadomość światłem. Polega na kodzie zapisu tej że świadomości tym samym zapis jest trwały. Możliwy do odczytania z różnej przestrzeni.

    • marek pisze:

      Nawet nie próbuj mnie namawiać. Wiem , że jeden kęs wystarczy, żeby jeden z moich snów stał się jedyną rzeczywistością .

      powiedziała do węża Biblijna Ewa , a zacytowała Jestem.

      Mam coraz większe przekonanie ,że odbierając informacje nawet z poza ….. naszej częstotliwości wciąż filtrujemy je tak by wspierały nasz ukonstytuowany wcześniej obraz rzeczywistości.

      Blisko dwadzieścia lat temu otrzymałem rzeczowe informacje na postawione pytania i musiały te lata minąć bym dopiero zrozumiał i zaakceptował ich treść :

      Oto one :

      Tak Michael mówi prawdę lecz zawsze jest ona trochę subiektywna .Czemu wątpisz w swą wartość ? bo flaki , bo oszustwo ? a może to było spełnienia swego bytu , nieudane w zamierzeniach. Nie osądzaj nikogo , bo osądzasz siebie

      ….Nie wiem kogo nazwać człowiekiem twoją górę czy dół. Góra to ja i ty w swym eterze , dół to też ty lecz nie ja.
      Góra jest łatwiejsza w istnieniu , bo nie ma mięsa . Czy znam prawdę absolutną . Chyba nie – tylko Bóg ją zna . Kto cię stworzył ? Stworzyli cię ludzie tacy jak ty i ja . Stworzyli tzn. cielesność Czy to dobrze ? i tak i nie . Doznawanie to trudny moment istnienia

      …Upadek w materię łamie skrzydła , ale leczy rany…

      Czy u nas jest źle ? Tak i to bardzo , za sprawą was samych . Produkujecie barbarzyńców , a oni następnych i tak dalej.
      Jakie to znaczenie kim byłeś . Zdążysz dowiedzieć się czy byłeś Szymonem czy Judaszem.

      Nie bądź surowy dla nas , bo osądzasz też samego siebie.

      Co teraz widzę .
      Wszechświat współzależny , świat powiązany przepływem informacji , a wraz z nią również ” wirusów ” . Sam siebie tworzyłem / swą powłokę cielesną / eksperyment zasiedlenia świata zwierząt który by skończyć : trzeba podjąć się gigantycznych starań licząc też na pomoc tych którzy poza nim zostali.

      Świadomość Chrystusowa to nic innego jak przeniesienie swojej świadomości do poziomu Chrystusa. Jesteśmy małym trybikiem w całym Uniwersum ale jeśli chcecie znaleźć swój wewnętrzny spokój i podnieść swoją świadomość do Jedności lub Kwantum, gdzie rozszerzamy pojęcie własnej jaźni, tego wymiaru świadomości nie można przeskoczyć czy przeoczyć … dlatego Jezus mówi: „Nikt nie przychodzi do Ojca, jak tylko przeze mnie” … na tym poziomie musimy zawalczyć nie tylko o własne życie w czystości, doskonałości ale także musimy walczyć z MIŁOŚCIĄ o nasze środowisko, zwierzęta, o całą planetę i Wszechświat.

      Kto pragnie sprawiedliwości, prawdy, spokoju, miłości i pomaga bliźnim jest owocem Świadomości Chrystusowej.

      To w sercu człowieka jest sekretna komnata, miejsce które umiera jako ostatnie, zwane Ultima Mortes, o którym człowiek zbyt dużo nie wie. To jest punkt zdobycia śmierci i zyskania nowego życia poprzez zmartwychwstanie. Ów mały pęcherzyk w górnej prawej części serca zwany jest żywotem Boga i żyje w człowieku jeszcze trzy doby po śmierci jego fizycznego ciała. Kiedy otworzysz go na Świadomość Chrystusową odniesiesz triumf nad śmiercią.

      http://www.vismaya-maitreya.pl/miecz_prawdy_swiadomosc_chrystusowa.html

      m

      • Dawid56 pisze:

        Oto one :

        Tak Michael mówi prawdę lecz zawsze jest ona trochę subiektywna .Czemu wątpisz w swą wartość ? bo flaki , bo oszustwo ? a może to było spełnienia swego bytu , nieudane w zamierzeniach. Nie osądzaj nikogo , bo osądzasz siebie

        ….Nie wiem kogo nazwać człowiekiem twoją górę czy dół. Góra to ja i ty w swym eterze , dół to też ty lecz nie ja.
        Góra jest łatwiejsza w istnieniu , bo nie ma mięsa . Czy znam prawdę absolutną . Chyba nie – tylko Bóg ją zna . Kto cię stworzył ? Stworzyli cię ludzie tacy jak ty i ja . Stworzyli tzn. cielesność Czy to dobrze ? i tak i nie . Doznawanie to trudny moment istnienia

        …Upadek w materię łamie skrzydła , ale leczy rany…

        „Kto cie stworzył- stworzyli Cię Ludzie”.
        Chciałoby się jeszcze dodać- Ale jesteś nieśmiertelny , istniejesz poza czasem i przestrzenią – bo energia jest wieczna – zgodnie z zasada zachowania energii.To czy ona będzie subtelna czy gęsta zalezy tylko od Ciebie.Być może to wcielenie tu na tej planecie zwanej Ziemia jest Twoim ostatnim wcieleniem się w materię….

        • marek pisze:

          Chciałoby się jeszcze dodać-

          To co piszesz Dawid nie jest pominięte , zawarte jest w poniższym zdaniu wyrażonym przez mego Ojca Duchowego . Zarzekał się ,że nigdy nie był człowiekiem , pokazał mi swoją fizyczność – wyglądał jak symetryczny olbrzymi obłok na bezkresnym niebie .

          ….Nie wiem kogo nazwać człowiekiem twoją górę czy dół. Góra to ja i ty w swym eterze , dół to też ty lecz nie ja.

          m

      • JESTEM pisze:

        „Nawet nie próbuj mnie namawiać. Wiem , że jeden kęs wystarczy, żeby jeden z moich snów stał się jedyną rzeczywistością .

        powiedziała do węża Biblijna Ewa , a zacytowała Jestem.”

        Te słowa nie Ewa powiedziała,ale Lilit powiedziała do węża.
        Ponieważ obrazek nosi tytuł Lilit – http://tonalinagual.blogspot.com/2016/04/zart-z-raju-zwanego-ogrodem-edenu-d.html

        p.s.

        http://tonalinagual.blogspot.com/2016/05/lot-cakowitej-ufnosci-i-otwartosci-na.html

  17. siola pisze:

    Kwiecien plecien wciasz przeplata troche zimy troche lata,
    KTOS Terz plecie trzy po trzy po lesie,
    Ktosie lubia wrzeszczec gdy sa skryty ,
    ale jak by przyszlo za swe slowa odpowiedziec,
    to bedzie jeden Ktosiek z drugim Ktoskiem ,
    tylek w tlumie ludzi chowal i wolal w nieboglosy to nie ja to ONI.
    choc i jemu tym samym z tylka smierdzi.
    Bo to gadka szmatka jest o duchowosci,
    ale jeden z drugim nie moze sie pozbyc swojej bezdusznosci,
    od to Taki podarunek Boski ,co nie moze sie KTOSIEK i jemu podobni pozbyc,
    Wiec rozdaja Ktoski swoje podarunki a wy prosci ludzie zamknijcie je do szklonki,
    Bo choc podarunkow sie nie zabiera to Ktosiowe bogi strasza ze zabiora,
    A wy sie ludziska Ktosiow straszeniem nie martwcie,
    niech se boski Ktosiek wraz z innymi duchowymi ,
    swa bezdusznosc ze soba do grobu zabierze.
    Od bo Maja duchowe pedraki prosty Problem Taki,
    bo jak tu brame jest otworzyc ,
    gdy z ust slowa piekne plyna o duchowosci,
    a w sercu schowana boska bezdusznosc siedzi ,
    co tak naprawde jeno by sie chciala pozbyc swojej bezdusznosci,
    a cala swoja wine za burdel na ziemi na prostego czlowieka zwalic.
    Ale co ten prosty czlowiek moze ,dal sie jeno zwodzic bezdusznym kapuscianym glowa,
    Od trza boskim dupka teraz szukac jest winnego,
    za bezdusznosc i to swoja.
    Od przedszkolaki co to strasza ze zabawki zabiora jak nie bedziesz spiewal tak jak ONI.!!!!!!!!!!!!
    A ty czlowieku badz spokojny ,pomysl lepiej ty trzy razy zanim swoje swiatu powiesz.
    Bo tak naprawde niewiele Tobie trzeba by bylo czyste serce Twoje.
    A bezduszni niech sie midzy soba bija o to ,kto z nich byl gorsza cholota.

    • Ktoś pisze:

      A siola jak zwykle NIEDOINFORMOWANA…

      czyżby cię twoja własna sekta ZACZĘŁA ZDRADZAĆ?

      SZYKOWAĆ NA ODSTRZAŁ JAKO „TEGO WINNEGO ZDRADY” ??😀

      • Maria_st pisze:

        Ktos tys glupi czy o droge pytasz?
        Co znowu z ta sekta wylatujesz, znowu sklocac ludzi ?
        Taka Twoja GRA?
        Nieladnie….

        • siola pisze:

          Daj mu sie pocieszyc ,bo jak kazdy z wiernych lubi sie z cudzego nieszczescia cieszyc.
          Chociarz nie bierze pod uwage ze mu juz tysiac razy gadal ze ja nie naleze do ich zadnego stada.
          Bo to juz tak ze stadami ze musisz kwakac jak i reszta a ja tak nie moge i jak samotny wilk swymi wlasnymi scieszkami chodze.
          Napisalem do Livi ze Thule lezy pod Opolem ,to mi na bluzgala co nie miara cos jak z gliwickiej masci.
          Wiec i popatrzylem co laczy Rybna i Thule razem i rzecz ciekawa Blacha.
          Oatatnimi wlascicielami Rybnej byla wegierka ale co ja mam z tym wspolnego.
          Coz KTOS juz Taki jest jak i Ci na kturych psioczy ,wrzeszczy o drugim co sam tworzy ale za to wierzy i sie cieszy ze madrzejszy od kapusty.
          Jednego nie pojmuje ze bezdusznosci i chamstwa nie pokonasz sila bo sie wtedy sam bezdusznym chamem stajesz i najgorsze tego nie widzisz.
          Coz czasem mozna cos zrobic w dobrzej wierze ,czasem mozesz i podpisac komus cos mu wierzac,ale czy Tobie nalezy sie kara za to ze slowa swego jeden z drugim wielki slowianin slowa swego nie dotrzyma i bedzie z Ciebie glupa zrzynal ze ty niemiec albo ze ty polak w zaleznosci gdzie te bezduszne bydlo grade siedzi.
          Coz nikt z nich nie pojmuje ze komus moze wcale nie zalezec na tych wiekim pieniadzu,ze mozna byc panem lub pania pierscienia bez zlodziejstwa ,klamstwa ,szantarzu i zbrodni .
          Coz chocby i na glowie Ktos tu stawal ,nie przejdzie przez brame ten co ma klamstwo na wardze.Coz Taki juz los tych co Puste Koke nie Maja i nie znaja co to znaczy miec dusze i sumienie.Wiec szukaja dalej swojej drogi gdzie nie trzeba,przypisujac drugim grzeszki swoje.
          Coz ta gora klamstw przerosla juz Sobotku i wieksza niz Rysy a Ktos dalej jada klamstwa Irysy bo tam pusto jest na szczycie,wszysto wywialo.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s