„Magiczny” rok 2016

Kiedy po raz pierwszy około 2009 roku pojawiła się informacja o tym, że oprócz roku 2012 trzeba zwrócić również uwagę na rok 2016 wiedziałem tylko tyle, że suma teozoficzna cyfr występujących w roku 2016 wynosi „9”, w odróżnieniu od roku 2012 którego suma cyfr wynosi „5”.Im bliżej było roku 2016, tym pojawiało się coraz więcej niezwykłości numerologicznych dotyczących roku 2016.Jedną z najważniejszych była ta, że liczba podzielników liczby 2016 wynosi aż 36, oraz ta, że podzielnikami są liczby 7,8,9 .To nie wszystko – okazuje się, że liczbę 2016 możemy zapisać jako iloczyn 24×84 oraz 48×42 , czyli jeśli przeczytamy ten iloczyn z prawej strony do lewej otrzymamy 24×84 , a jeśli od lewej do prawej to otrzymamy 48×42!!!Warto zauważyć, że właściwości takie, od roku 1 n.e miał tylko rok 504 .Jeśli cyfry oznaczymy a,b,c, to zależność pomiędzy poszczególnymi cyframi iloczynu, aby był on taki sam od lewej do prawej strony i od prawej do lewej, jest postaci (10a+b)(10c+b)=(10b+a)(10b+c). Rozwiązaniem tego równania jest wyrażenie bxb=axc , w naszym wypadku 4×4 =8×2, z kolei dla liczby 504 otrzymujemy 2×2=1×4 ;równanie to otrzymuje postać 12×42=24×21.Okazuje się, że podstawowa zależność to 21×12, co jest równe 12×21=252, t występuje również w liczbie 24×42=42×24=1008 , która jest podzielnikiem liczby 2016.Można zauważyć ,że liczby 24 i 42 występują parę razy w Apokalipsie św Jana.
Ciekawe jest też to, że roku 504 nie było ,natomiast był rok 1257 od założenia Rzymu, bo kalendarz w którym rozpoczęto liczyć lata wg rachuby AD( umownego narodzenia Chrystusa) został wprowadzony dopiero w roku 532 przez Dionizego Mniejszego, czyli mamy do czynienia naprawdę z magicznym rokiem, przynajmniej jeśli chodzi o jego właściwości numerologiczne.
Ta „magiczna” i palindromiczna właściwość liczbowa roku 2016 może świadczyć o tym, że rok 2016 jest pewnego rodzaju granicą , gdyż iloczyn czytany z lewa do prawej( z przeszłości do przyszłości) i z prawej do lewej ( z przyszłości do przeszłości) są równe.

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Istota Ludzka, Kosmos, Matrix, Transformacja 2012. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

317 odpowiedzi na „„Magiczny” rok 2016

  1. margo0307 pisze:

    Hmm…, dość „kontrowersyjna” rozmowa… z punktu widzenia nieświadomego człowieka🙂 …
    w NTV – Janusza Zagórskiego z Elen Elijah opowiadającej m.in. o… magicznej, wewnętrznej ekscytacji…, o poczuciu bezpieczeństwa.., o miłości jako centralnym wyjściu z dualności…, o wejściu przez nas w sen życia na Ziemi…, o stwarzaniu przestrzeni, którą pragniemy doświadczyć…
    Cyt. z filmiku:
    „… stwarzamy przestrzeń i… wybieramy się w tę podróż…
    ęStwarzamy… przestrzeń minerałów, poznajemy bezruch, stagnację…, świat roślin.., następnie świat zwierząt…, rozszerzamy postrzeganie, z-rozumienie…
    Kiedy poznamy świat dualny – budzi się Człowiek Duchowy…, poznajemy następny etap – etap możliwości Ducha, którym jesteśmy…
    Wyjście z dualności polega na tym, że… zaczynamy rozumieć naszą ewolucję i następny etap, w który wchodzimy – etap Ducha… i w każdym naszym doświadczeniu… mamy możliwość zakończenia etapu dualności… {nie z pozycji człowieka – lecz z pozycji Ducha}…
    Jesteśmy jak… projektor filmowy… rzutujący na ekran to, co jest wewnątrz nas…
    Drugi człowiek jest obrazem ciebie…”

    Cytat z ew. Tomasza:
    Rzekł Jezus:
    „Gdy zobaczycie podobnego wam, zwykle cieszycie się.
    Jeśli jednak oglądacie wasze obrazy, które powstały przed wami, które nie umierają ani nie ukazują się – to jak wiele zniesiecie?”

    c.d. cyt.
    „… Rola „kata” i „ofiary” w naszych życiorysach jest… łaską poznania biegunowości…
    Trudno nam się pogodzić z doznanymi krzywdami…, które pamiętamy…

    Miłość to stan wolny od programów…, pole, w którym nie istnieje żaden program rozdzielenia…
    Jak… w sytuacji gwałtu czy zabójstwa… okazać Miłość ?… „

  2. Dawid56 pisze:

    Tylko że dualność w tej chwili nie podlega wyborowi, ale jest nam z góry narzucana. Jeśli inkarnujesz się w materii czy na Ziemi czy gdziekolwiek indziej, to poza snem czy OBE nie możesz w sposób dowolny zakończyć etapu dualności. Religie nie tylko katolicka napiętnuje samobójców.

    • margo0307 pisze:

      ” Tylko że dualność w tej chwili nie podlega wyborowi… Religie nie tylko katolicka napiętnuje samobójców…”
      ___
      Zgadza się Dawidzie, tyle że… zupełnie nie rozumiem dlaczego…, po wysłuchaniu tej rozmowy – przyszła do Ciebie myśl o samobójstwie ?
      Mowa jest o tym, że… zawsze mamy wybór w kwestii interpretacji naszych codziennych doświadczeń życiowych🙂 i nie ma mowy o żadnym… samobójstwie, bo nie po to zeszliśmy tu na Ziemię w świat dualności – by… poprzez samobójstwo rezygnować z doświadczeń – lecz po to, m.in. by… je z-rozumieć i… zakończyć czyli… wyzwolić się z jego programów… 🙂

      • margo0307 pisze:

        Wg. mnie – samobójstwo nie rozwiązuje żadnego problemu…, bo tak – czy tak… lekcję, którą zamierzamy przerobić – prędzej czy później… będziemy musieli doświadczyć…
        Jeśli więc… „sprzeciwimy się planowi życia” teraz – jakim jest samobójstwo … – całkiem możliwe, że… kolejna lekcja będzie dla nas bardziej uciążliwa…

        • Dawid56 pisze:

          Dokładnie tak , myślę identycznie Margo🙂

        • Maria_st pisze:

          „Wg. mnie – samobójstwo nie rozwiązuje żadnego problemu…, bo tak – czy tak… lekcję, którą zamierzamy przerobić – prędzej czy później… będziemy musieli doświadczyć…
          Jeśli więc… „sprzeciwimy się planowi życia” teraz – jakim jest samobójstwo … – całkiem możliwe, że… kolejna lekcja będzie dla nas bardziej uciążliwa…”

          Małgoś jedna uwaga—jeśli ta osoba będzie chciała tego doświadczyć.
          Coraz częściej dochodzę do wniosku że to co nam się podaje jako prawdę objawiona–nie jest nia .
          Możliwe ze sami to wiemy i dlatego postępujemy tak jak widać…..jest coraz gorzej.
          Sama zauważ co się dzieje, nawet, na tzw blogach duchowych……pomówienia, obrażanie więc nie ma się co dziwić ludziom, ktorzy po prostu żyja dniem codziennym.

          Jeszcze niedawno szukając zrozumienia tego co do mnie przychodziło myślałam podobnie.
          I działo sie, oj działo.
          Nie tylko w snie, przebudzeniu, wizjach ale i w realu.
          Często dostawałam jak na tacy to o czym czytałam…było to niesamowite…taka synchronizacja zdarzeń.
          Mam szczęście że potrafie sie kontrolować i nie wpadam zbyt głęboko w sieci iluzji Matrixa.
          Traktuję to jak ŻART i dlatego dziwią mnie, choć to za dużo napisane, tzw misje…wybraństwo…bo jak widać to nie jest dobry ŻART a raczej TRAGIKOMEDIA

          Matrix jak PAJĄK wszystkich pożre.

          • JESTEM pisze:

            „Matrix jak PAJĄK wszystkich pożre.”

            Ech…
            Bo ty wiesz, jak będzie?
            To twój Sen, kochana Mario_st. I tak może się stać dla ciebie.
            Bo to, co wierzymy ma moc stwarzania.
            Bo jeśli nawet w coś nie wierzysz, w co wierzy ktoś inny, to znaczy, że wierzysz w coś innego i to właśnie dla siebie „kreujesz” – przygotowujesz… A potem może i znajdziesz się w świecie, w którym „Matrix (…) pożarł wszystkich”. Tego chcesz? Twój wybór, na ile świadomy, tego nie wiem.
            Nie wiem jak będzie dla innych…

          • JESTEM pisze:

            „Coraz częściej dochodzę do wniosku że to co nam się podaje jako prawdę objawiona–nie jest nia .”

            Mario, a o czym piszesz? Co masz na myśli? Którą „prawdę objawioną”?
            Zastanów się może, co naprawdę zasilasz – w sensie, co czytasz (o czym), co cię pociąga i interesuje, a co ciebie denerwuje. Bo na przykład próbując się odcinać od tego, co cię denerwuje i tak będzie cię to „atakować”. Możesz oczywiście uważać, że to też nieprawda.🙂

          • margo0307 pisze:

            ” Małgoś jedna uwaga—jeśli ta osoba będzie chciała tego doświadczyć.
            ___
            Maryś, rozumiem o czym mówisz🙂 i wiem, że… nic – co do nas przychodzi…, czyli żadne nasze doświadczenie…, nie zadziewa się…
            ad hoc, „z kapelusza”, przez przypadek…😉
            Spójrz na swoje życie… i powiedz szczerze – czy cokolwiek, co się w nim zadziało – nie było wyrażeniem przez Ciebie chęci doświadczenia tego ?
            * * *
            „Coraz częściej dochodzę do wniosku że to co nam się podaje jako prawdę objawiona–nie jest nia .”
            ___
            Pewnie, że nią nie jest, bo… nie istnieje coś takiego jak… „jedna objawiona prawda” dla wszystkich…
            Każdy z nas posiada swoją Wewnętrzną Prawdę.., nie każdy jednak ma ochotę ją odkryć…🙂
            * * *
            „Możliwe ze sami to wiemy i dlatego postępujemy tak jak widać…..jest coraz gorzej.
            Sama zauważ co się dzieje, nawet, na tzw blogach duchowych……pomówienia, obrażanie więc nie ma się co dziwić ludziom, ktorzy po prostu żyja dniem codziennym…”

            ___
            Wydaje mi się, że to… dlaczego niektórzy postępują tak, jak postępują… pomówienia, obrażanie, etc…, w wyniku czego jest – „coraz gorzej”… nie świadczy o ich… „wiedzy”, a chyba raczej o ich… niewiedzy…, ale… każdy odpowiedzialny jest sam za siebie…, niech więc postępuje jak chce i uważa za stosowne… 🙂

            Maryś, nie myślę, że… jest „coraz gorzej”…, myślę, że… powiedzenie:
            Przed świtem jest najciemniej…, doskonale oddaje klimat tego, co się obecnie zadziewa…🙂
            Niedługo nadejdzie Świt… i wszystkie Słodkie Istotki wiercą się i biegają szukając swego miejsca…, jedne z niecierpliwością oczekują jasnych promieni Słońca – by wygrzać się w ich cieple…, inne… z niepokojem wynikającym z nieświadomości – obawiają się wpływu na się🙂 promieni słonecznych…
            To jest naturalne, podobnie jak uczniowie maturzyści… oczekują ogłoszenia wyników…, jedni z niecierpliwą radością otrzymania świadectwa otwierającego im drogę do kolejnego etapu nauki…, inni z niepokojem, wynikającym z wewnętrznej wiedzy, że… nie zawsze przykładali się w liceum do rzetelnej nauki… 😀

          • Maria_st pisze:

            „Matrix jak PAJĄK wszystkich pożre.”

            Ech…
            Bo ty wiesz, jak będzie?
            To twój Sen, kochana Mario_st. I tak może się stać dla ciebie.
            Bo to, co wierzymy ma moc stwarzania.
            Bo jeśli nawet w coś nie wierzysz, w co wierzy ktoś inny, to znaczy, że wierzysz w coś innego i to właśnie dla siebie „kreujesz” – przygotowujesz… A potem może i znajdziesz się w świecie, w którym „Matrix (…) pożarł wszystkich”. Tego chcesz? Twój wybór, na ile świadomy, tego nie wiem.
            Nie wiem jak będzie dla innych…

            ano…nic nie wiesz i ja nic nie wiem..sobie gdybamy tylko

          • JESTEM pisze:

            „Nie wiem jak będzie dla innych…

            ano…nic nie wiesz i ja nic nie wiem..sobie gdybamy tylko”

            Kochana Mario_st, to, że napisałam, że nie wiem, jak będzie dla innych wynika z tego, że wiem, że „każdy jest kowalem swojego losu”, choć nie każdy jest tego świadomy/ą. Więc nie znaczy to, że nic nie wiem.
            A jeśli to, co piszesz, nazywasz „gdybaniem” i chcesz sobie gdybać tak, jak gdybasz, to gdybaj sobie.

          • Maria_st pisze:

            „Zastanów się może, co naprawdę zasilasz – w sensie, co czytasz (o czym), co cię pociąga i interesuje, a co ciebie denerwuje. Bo na przykład próbując się odcinać od tego, co cię denerwuje i tak będzie cię to „atakować”. Możesz oczywiście uważać, że to też nieprawda.:-)”
            Małgosiu dlaczego uważasz że to do czego doszłam poprzez własnie poznawanie siebie denerwuje mnie?
            co mnie ” atakuje” ?
            Ciekawe cos napisała:
            „Możesz oczywiście uważać, że to też nieprawda.:-)”
            To jak zamykanie poznania…bo wg ciebie może być nieprawda–co tez uważam za prawde…o czym juz kiedyś pisałam…..że wszystko czego doswiadczamy –wyciagamy wnioski może być nieprawdą–my tu sobie po prostu gdybamy.
            Co zresztą widać nie tylko w tym co tu piszemy ale i na innych blogach……każdy ma inny lub podobny odbior.
            Czyli pisząc….”próbując się odcinać od tego, co cię denerwuje i tak będzie cię to „atakować”.–piszesz na podstawie własnych doświadczeń ….i to jest OK .

          • Maria_st pisze:

            „Spójrz na swoje życie… i powiedz szczerze – czy cokolwiek, co się w nim zadziało – nie było wyrażeniem przez Ciebie chęci doświadczenia tego ?”

            Szczerze–nie patrzałam na to w ten sposób.
            Pewne rzeczy zadziewały sie tak jak chciałam–fakt, ale gdy teraz o tym myśle –to, aby sie coś zadziało zgodnie z moją myśla–musialam to czuć w sobie–w głebi, aby życzenie zaistniało. To sie czuje, choc nie rozumiejąc–odrzuca.
            Ciekawe zadałaś pytanie….
            I moze ma to jednak sens.
            Pewnie dlatego w snach widzialam to co dopiero zaistnieje .

          • Ifryt pisze:

            Maryś krótko i na temat BOISZ SIĘ WŁASNEJ MOCY🙂
            Problemem jest jednak strach, a nie Ty czy moce umysłu i serca.
            Z tego lęku to już zaczynasz głupoty gadać że naprzykład – wszystko jest iluzją – albo – jestem niczym.

          • Maria_st pisze:

            „Maryś krótko i na temat BOISZ SIĘ WŁASNEJ MOCY:)
            Problemem jest jednak strach, a nie Ty czy moce umysłu i serca.
            Z tego lęku to już zaczynasz głupoty gadać że naprzykład – wszystko jest iluzją – albo – jestem niczym.”

            O jakiej MOCY piszesz?
            Jaki strach?
            Blaszany–wydumany?;

            „Z tego lęku to już zaczynasz głupoty gadać że naprzykład – wszystko jest iluzją – albo – jestem niczym.”

            jaki znow lęk?
            bo nie jestem wojowniczka?
            prawda–nie pamietam bycia -grania takiej roli, o części innych pisałam….ha ha ha
            uwazam w dalszym ciagu ze wszystko to MAYA a najwieksze–to malenkie jak najmniejsza czarna kropka….
            dlaczego nie pozwalasz mi tak myśleć?
            czy ja mam coś przeciw Twoim myślom—a bądz sobie kim chcesz….miej se te MOCE jak musisz

          • Ifryt pisze:

            Sama coś opisujesz a potem zaprzeczasz😀
            Uszczypnij się i zobacz czy to MAYA.
            Skoro spełniają się sny które śnisz no to chyba jest MOC co?
            Pytanie tylko czy to Twoje sny, często zadawane przez Ktosia jest to pytanie.
            Może jesteś igraszką Bogini Dewi albo słodkim snem Pana Wisznu? Bo tym jest ponoć Maja😀 Śnij własne sny, ale najpierw wyzwól się z obcych mocy, nie wpadnij jednak w pułapkę zaprzeczania wszystkiemu.

    • JESTEM pisze:

      „Tylko że dualność w tej chwili nie podlega wyborowi, ale jest nam z góry narzucana. „

      Kiedy „dajemy nura w dualność”, w ‚oddzielenie od Ducha’ wydaje nam się (żyjąc w iluzji oddzielenia), że dualność jest nam z góry narzucona.

      „Jeśli inkarnujesz się w materii czy na Ziemi czy gdziekolwiek indziej, to poza snem czy OBE nie możesz w sposób dowolny zakończyć etapu dualności. „

      Nie wiem, co masz na myśli pisząc „w sposób dowolny”, ale wiem, że możesz zakończyć etap dualności w materii czy na Ziemi „łącząc się z Duchem”. Wiem, ponieważ tego doświadczam.

      • margo0307 pisze:

        „..Jeśli inkarnujesz się w materii czy na Ziemi czy gdziekolwiek indziej, to poza snem czy OBE nie możesz w sposób dowolny zakończyć etapu dualności.

        Nie wiem, co masz na myśli pisząc „w sposób dowolny”, ale wiem, że możesz zakończyć etap dualności w materii czy na Ziemi „łącząc się z Duchem”. Wiem, ponieważ tego doświadczam.
        ___
        Mam wrażenie, że Dawidowi chodzi raczej o… „fizyczny” dowolny sposób zakończenia etapu dualności…🙂
        Ale to…
        nie o taki sposób – Dawidzie chodzi…, Ellen mówi raczej o… wewnętrznej zmianie postrzegania i odczuwania… zadziewających się nam zdarzeń…, m.in. o… wzniesieniu siebie ponad… role „kata” i „ofiary”… i ujrzeniu w drugim człowieku…, który nas krzywdzi – obrazu nas samych
        Dlatego właśnie przytoczyła słowa Jezusa z ew. Tomasza:
        „Gdy zobaczycie podobnego wam, zwykle cieszycie się.
        Jeśli jednak oglądacie wasze obrazy, które powstały przed wami, które nie umierają ani nie ukazują się – to jak wiele zniesiecie?”
        … Co zrobicie ?

        Przyznam szczerze, że… dość trudno jest z-rozumieć… z naszego… dualnego poziomu świadomości – słowa Ellen, w których stara się uświadomić nam, że… pogodzenie się z doznanymi krzywdami… i jeszcze – odczuwanie z tego powodu wdzięczności! – to… skuteczny i jedyny sposób na uwolnienie się z programów dualności i… wyjście z nich…, i dotarło do mnie… z-rozumienie głębokiej prawdy zasłyszanych niegdyś słów…
        Najtrudniej jest… kochać nam tych – którzy najbardziej tego potrzebują

        • JESTEM pisze:

          „Dawidzie chodzi…, Ellen mówi raczej o… wewnętrznej zmianie postrzegania i odczuwania… zadziewających się nam zdarzeń…, m.in. o… wzniesieniu siebie ponad… role „kata” i „ofiary”… i ujrzeniu w drugim człowieku…, który nas krzywdzi – obrazu nas samych…”

          ///(…) Dopiero zrozumienie tego mechanizmu pozwala nam zakończyć walkę, zakończyć Grę, w której zawsze musi być zwycięzca i pokonany, kat i ofiara, ten dobry i ten zły…

          Kiedy podejmujemy decyzję o rezygnacji z tego schematu działania, przestajemy być ofiarą, i wychodzimy z tej roli. Nie stajemy się ponownie katem (nie wywala nas na drugi biegun), ale także wychodzimy z roli kata. Jesteśmy wszyscy istotami podwójnymi w tym świecie, wszystko jest „dualne”, więc gdy wydaje nam się, gdy utożsamiamy się z rolą ofiary, to i tak nieświadomie gramy rolę kata.

          Dlaczego w każdej relacji, gdy jedna strona uważa siebie za pokrzywdzoną ofiarę, druga strona także uważa siebie w pewnych obszarach za ofiarę tej innej strony? To odwieczna podstawa wszelkich konfliktów i wojen na tym świecie. Dualizm…

          Tylko wtedy, gdy przytomni uścisku i uwolnieni z tych wzorców dobrego i złego, kata i ofiary, przekształcamy energię tych wzorców, możemy zacząć działać w czystej miłości. Nie znaczy to, że przyjmę wtedy każdy policzek, bo już nie jestem ofiarą i mogę wyznaczyć wewnętrzne granice, które będą się przejawiały na zewnątrz. Ale mogę zaprzestać zasilać swoją energią ofiary świat kata i swoją energią kata mogę przestać zasilać świat ofiary.

          Możemy zakończyć odwieczny konflikt zwycięzcy i pokonanego, dobrego i złego. Taki wybór należy do każdego indywidualnie; każdy indywidualnie dokonuje tego wyboru. Jednakże jeśli nie dokonamy tych zmian, to będziemy kontynuować „współpracę” tworzenia tego świata pełnego cierpienia, bólu i łez, przemocy i nienawiści, zazdrości i pożądliwości, świata opartego na wszelkich możliwych formach walki. A przecież mamy możliwość dokonania zmian. Dopiero wtedy otwiera się przed nami szansa na współtworzenie innego („nowego”) świata.

          Podobnie jest z technikami manipulacyjnymi, naszymi oczekiwaniami i ocenami. One utrzymują nas w tym świecie walki. Dlatego podjęcie decyzji o rezygnacji ze starych wzorców i rezygnacji z nich umożliwia nam wyjście z „Matrixa”.

          Widzę i wiem, że wciąż zbyt dużą wagę przywiązujemy do naszych wierzeń, przekonań i praktyk pochodzących ze „starego świata”, w którym utknęło nasze ego. Ten świat na jednym z poziomów zbliża się do końca dla ludzi, którzy będą na to przygotowani. Jest sposób na wyjście z „Matrixa”. Bardzo prosty. (…)

          Zawsze mamy wybór: możemy kontynuować „karmiczne/matrixowe gry” lub wydostać się z tego „błędnego koła”.

          Widzę, jak wiele zależy od naszych chęci zmiany, od odwagi w podejmowaniu decyzji, od czystości i precyzji naszych intencji. Widzę i czuję, jak nasza zbiorowa świadomość powoli zaczyna wzrastać. Widzę jednak też, jak dużo energii jeszcze zużywamy na utrzymanie wszystkich tych starych wzorców i przekonań, na utrzymanie wizerunków siebie (utrzymywanie ego) i na projektowanie naszego ego na innych. Ale wszyscy możemy puścić, uzdrowić, uwolnić i przekształcić te wszystkie stare wzorce. Dopiero wtedy możemy zacząć korzystać z odzyskanej energii świadomie, w sposób twórczy i radosny. Możemy użyć tej energii w celu stworzenia nowych relacji i świata bez bólu, cierpienia, nienawiści, zazdrości, walki… Możemy zostawić ten stary świat, którego konstrukcja oparta jest na nieustającej walce. Możemy energię tych starych wzorców przekształcić, a wtedy ten stary świat zacznie się rozpadać. Najpierw w nas, a potem wokół. Tak, wiem, do tego potrzebna jest odwaga i uczciwość wobec siebie, i czysta miłość (a nie jej iluzje). (…)///

          W wolności się dzielę.

          • Maria_st pisze:

            „Widzę i wiem, że wciąż zbyt dużą wagę przywiązujemy do naszych wierzeń, przekonań i praktyk pochodzących ze „starego świata”, w którym utknęło nasze ego. Ten świat na jednym z poziomów zbliża się do końca dla ludzi, którzy będą na to przygotowani. Jest sposób na wyjście z „Matrixa”. Bardzo prosty. (…) ”

            Skąd możesz wiedzieć do czego inni przywiązują swoją uwagę ?
            Wyjście ?
            Może zrozumienie że to tylko ILUZJA, GRA…..

          • margo0307 pisze:

            „Dopiero zrozumienie tego mechanizmu pozwala nam zakończyć walkę, zakończyć Grę, w której zawsze musi być zwycięzca i pokonany, kat i ofiara, ten dobry i ten zły…”
            ___
            Święta prawda Jestem…

          • margo0307 pisze:

            „…Zawsze mamy wybór: możemy kontynuować „karmiczne/matrixowe gry” lub wydostać się z tego „błędnego koła”…”
            ___
            Czyżbym odczuła nutkę… irytacji ?🙂

            Owszem – mamy wybór – wyjścia lub kontynuowania matrixowych/karmicznych gier, które – dla mnie jawią się jako… lekcje…, ale prawdą dla mnie – jest także i to, że… nie wszyscy jesteśmy na jednakowym poziomie z-rozumienia sensu działania Matrixa…
            Dla mnie np. – nie oznacza on „czegoś” w sensie negatywnym – a wręcz przeciwnie – jest wspaniałą żyjącą Matrycą odzwierciedlającą nasze zapotrzebowanie zdobywania wiedzy w różnych dziedzinach…, coś jak… wielopoziomowy uniwersytet… 🙂

          • Maria_st pisze:

            „Owszem – mamy wybór – wyjścia lub kontynuowania matrixowych/karmicznych gier, które – dla mnie jawią się jako… lekcje…, ale prawdą dla mnie – jest także i to, że… nie wszyscy jesteśmy na jednakowym poziomie z-rozumienia sensu działania Matrixa…
            Dla mnie np. – nie oznacza on „czegoś” w sensie negatywnym – a wręcz przeciwnie – jest wspaniałą żyjącą Matrycą odzwierciedlającą nasze zapotrzebowanie zdobywania wiedzy w różnych dziedzinach…, coś jak… wielopoziomowy uniwersytet… :)”

            Pięknie napisałaś Małgoś

          • JESTEM pisze:

            „Skąd możesz wiedzieć do czego inni przywiązują swoją uwagę ?”

            Kochana Mario_st, jak poznasz SIEBIE poprzez siebie-osobę, to będziesz wiedziała, „skąd mogę wiedzieć” to, co wiem.

            „Wyjście ?
            Może zrozumienie że to tylko ILUZJA, GRA…..”

            Oprócz tego, że z-rozumiesz, że to tylko ILUZJA, GRA… możesz jeszcze z-rozumieć – uświadomić sobie, jakie iluzje sama tworzysz i w jakie „gry” grasz. (To jest proces poznawania siebie i stawania się coraz bardziej świadomą istotą.) I wtedy możesz świadomie zadecydować, czy one (te iluzje i „gry” tobie odpowiadają. Kiedy jesteśmy nieświadomi swoich iluzji, „gier”, zasilamy nieświadomie owego „Matrixa” w formie zgodnej z naszymi nieświadomymi iluzjami i „grami”.

          • JESTEM pisze:

            „„…Zawsze mamy wybór: możemy kontynuować „karmiczne/matrixowe gry” lub wydostać się z tego „błędnego koła”…”
            ___
            Czyżbym odczuła nutkę… irytacji ?🙂 „

            ======

            W czym, gdzie?

            ” nie wszyscy jesteśmy na jednakowym poziomie z-rozumienia sensu działania Matrixa…”

            Oczywiście.

            „Dla mnie np. – nie oznacza on „czegoś” w sensie negatywnym – a wręcz przeciwnie – jest wspaniałą żyjącą Matrycą odzwierciedlającą nasze zapotrzebowanie zdobywania wiedzy w różnych dziedzinach…, coś jak… wielopoziomowy uniwersytet… 🙂 „

            Margo, czy w nazywaniu rzeczy takimi jakie są np. „Zawsze mamy wybór: możemy kontynuować „karmiczne/matrixowe gry” lub wydostać się z tego „błędnego koła”…” widzisz jakiś negatywny sens?
            Jeśli Matrix jest dla ciebie „wspaniałą żyjącą Matrycą odzwierciedlającą nasze zapotrzebowanie zdobywania wiedzy w różnych dziedzinach…, coś jak… wielopoziomowy uniwersytet… 🙂 „ – to wspaniale. Oczywiście, że możemy się wiele nauczyć, ale pozostając nieświadomymi tego, co doświadczamy, wciąż powtarzamy te same lekcje. Przecież to wiesz.🙂 To też nie jest ani dobre ani złe, ale jest… takie, jakie jest.

          • Maria_st pisze:

            „I wtedy możesz świadomie zadecydować, czy one (te iluzje i „gry” tobie odpowiadają. Kiedy jesteśmy nieświadomi swoich iluzji, „gier”, zasilamy nieświadomie owego „Matrixa” w formie zgodnej z naszymi nieświadomymi iluzjami i „grami”.”

            świadomie czy nie–zasilamy Matrix

          • JESTEM pisze:

            „świadomie czy nie–zasilamy Matrix”

            Jaki? Który? I napisz proszę, czym dla ciebie jest matrix, bo może czegoś nie rozumiem.

          • margo0307 pisze:

            „Margo, czy w nazywaniu rzeczy takimi jakie są… widzisz jakiś negatywny sens?…”
            ___
            Widzę, określenie: „błędne koło” – brzmi – jak dla mnie…, hmm… mało pozytywnie…
            * * *
            „Oczywiście, że możemy się wiele nauczyć, ale pozostając nieświadomymi tego, co doświadczamy, wciąż powtarzamy te same lekcje. Przecież to wiesz…”🙂
            ___
            Wiem, oczywiście, że wiem, bo… doświadczyłam tego na… własnej skórze 😀

            Sama jednak widzisz, że, nic nikomu nie przetłumaczysz…, że wiedzę, jaką osiągnęłaś zawdzięczasz prawie… jedynie sobie, bo osiągnęłaś ją m.in. poprzez doświadczanie w Matrixie… tyle razy – ile było Tobie potrzebne by… z-rozumieć i uświadomić sobie tę Wielką Prawdę, która wyraziłaś m.in. słowami:
            „…pozostając nieświadomymi tego, co doświadczamy, wciąż powtarzamy te same lekcje..”
            Więc… nie ma co… „pomstować i złościć” 🙂 się na Matrixa i „obrażać” go mianem „błednego koła”, bo jest ono „błędne”… jedynie dopóty – dopóki nie uświadomimy sobie tego…
            – po co ?
            – w jakim celu ?
            – z jakiej przyczyny ?… „przytrafia się nam” jakieś doświadczenie…
            i… dziękuje Tobie kochana Jestem z całego ❤ za tą piękną, pełną Mądrości rozmowę..🙂

            Już kiedyś… wklejałam tu na forum te piękne słowa, odzwierciedlające działanie żywej Matrycy…, pozwolę sobie jednak ponownie je przypomnieć🙂

            ”Myśl energią jest… energią silną i subtelną jednocześnie…
            Myślą kształt nadajemy – na los swój i rzeczywistość tym samym wpływamy.
            To, co w umyśle sami stworzymy – w świecie także znajdziemy.

            Bywa jednak i tak, że widząc skutki myślenia naszego,
            w bunt przeciw światu… czy samemu sobie wchodzić zaczynamy …
            I choć stanowimy o tym – co i jak doświadczać będziemy…

            rzecz oczywista niby dla jednych – dla innych zaś niezrozumiałą bywa…” 🙂

          • JESTEM pisze:

            „Więc… nie ma co… „pomstować i złościć”🙂 się na Matrixa i „obrażać” go mianem „błednego koła”, bo jest ono „błędne”… jedynie dopóty – dopóki nie uświadomimy sobie tego…
            – po co ?
            – w jakim celu ?
            – z jakiej przyczyny ?… „przytrafia się nam” jakieś doświadczenie…
            i… dziękuje Tobie kochana Jestem z całego ❤ za tą piękną, pełną Mądrości rozmowę..:) „

            Kochana Margo, też dziękuję tobie z serca…
            Na nic nie „pomstuję” ani „nie złoszczę się”. Dziękuję, że zwróciłaś uwagę na słowa „błędne koło”. Gdybym te słowa pisała dziś, prawdopodobnie nie użyłabym już takiego sformułowania. Pisałam je w 2012 roku (pochodzą z notki, do której podałam linka) mając na myśli „karuzelę” doświadczeń – ciągłe powtórki, od których w pewnym momencie nas zaczyna „mdlić”…

            „Sama jednak widzisz, że, nic nikomu nie przetłumaczysz…, że wiedzę, jaką osiągnęłaś zawdzięczasz prawie… jedynie sobie, bo osiągnęłaś ją m.in. poprzez doświadczanie w Matrixie… „

            To, co wiem, chyba nie wiem dzięki sobie, ale zawdzięczam to… zjawisku roz-poznawania siebie… i ekspansji świadomości…
            Wiesz, kochana, że nie chodzi o „przetłumaczanie”, a o dzielenie się i wyrażanie… tego, co do wyrażenia ‚jest’… w wolności od rezultatów. Nawet jeśli komuś czasem może wydawać się zbyt „wprost”. (Czasem jednak coś do niektórych dociera…😉, ale to nie moja zasługa.🙂 )

          • margo0307 pisze:

            „… Wiesz, kochana, że nie chodzi o „przetłumaczanie”, a o dzielenie się i wyrażanie… tego, co do wyrażenia ‚jest’… w wolności od rezultatów.
            Nawet jeśli komuś czasem może wydawać się zbyt „wprost”.
            (Czasem jednak coś do niektórych dociera…😉, ale to nie moja zasługa.🙂 )”

            ___
            Masz słuszność – nie chodzi o „przetłumaczanie”… 🙂
            I… prawdą jest, że… „Czasem jednak coś do niektórych dociera”…🙂

            Do mnie właśnie dotarło… jak wiele jeszcze – nieświadomie… używam okreleń, by wyrazić to, co myślę…

          • Ifryt pisze:

            Niema żadnej iluzji, tylko są różne moce w świecie.
            Pewne jest to że istnieje, a jeśli ktoś zaprzecza swemu istnieniu i robi to na serio, to jest idiotą, z oczywistych względów.
            „Maja” to interpretacja rzeczywistości która jest jaka jest, bez „Maji” było by „niewolnictwo” doskonałe, bo nikt nie mógł by patrzeć własnymi oczami, tylko był by we władaniu obcych mocy.

        • Dawid56 pisze:

          Przyznam szczerze, że… dość trudno jest z-rozumieć… z naszego… dualnego poziomu świadomości – słowa Ellen, w których stara się uświadomić nam, że… pogodzenie się z doznanymi krzywdami… i jeszcze – odczuwanie z tego powodu wdzięczności! – to… skuteczny i jedyny sposób na uwolnienie się z programów dualności i… wyjście z nich…, i dotarło do mnie… z-rozumienie głębokiej prawdy zasłyszanych niegdyś słów…
          Najtrudniej jest… kochać nam tych – którzy najbardziej tego potrzebują…

          Tak serio nie potrafiłbym dziękować temu kto mnie w jakiś sposób skrzywdził( pół biedy jeśli tylko mnie, gorzej jeśli by skrzywdził kogoś z mojej rodziny ) .Mówię po prostu tak jak jest „bez owijania w bawełnę”.
          Chociaż z drugiej strony nie wyobrażam sobie tego abym dziękował komuś kto mi wybił zęby czy okradł mnie, czy uczynił kaleką na całe życie.
          Co innego wybaczać co innego dziękować..
          Nie przeczę jednak że na Ziemi istnieją tacy ludzie którzy potrafiliby podziękować za doznaną krzywdę- jest to po prostu realizacja przesłania Chrystusa jeśli ktoś uderzy Ciebie w policzek nadstaw mu drugi..

          • margo0307 pisze:

            ” Tak serio nie potrafiłbym dziękować temu kto mnie w jakiś sposób skrzywdził…”
            ___
            Dlatego właśnie… Dawidzie napisałam:
            Przyznam szczerze, że… dość trudno jest z-rozumieć… z naszego… dualnego poziomu świadomości – słowa Ellen… 🙂

          • margo0307 pisze:

            I wcale nie twierdzę, że… przyszłoby mi… takie zachowanie i szczere odczuwanie z… łatwością…🙂

  3. Maria_st pisze:

    „możesz zakończyć etap dualności w materii czy na Ziemi „łącząc się z Duchem”. Wiem, ponieważ tego doświadczam.”

    Pięknie

  4. Maria_st pisze:

    http://wszechocean.blogspot.com/2016/04/raport-zanieczyszczenie-plastykami.html

    Claire Groden

    Plastyk infiltruje ekosystem Wszechoceanu – od planktonu do wielorybów.

    W wodach Wszechoceanu znajduje się 5,25 trylionów (5.250.000.000.000.000.000) fragmentów plastykowego śmiecia, a każdego roku przybywa 8.000.000 ton śmieci z mas plastycznych do tej liczby. To jest ekwiwalent zawartości jednej miejskiej śmieciarki wyrzuconej na plażę i wyrzucany co każdą minutę. (!!!) Sądząc, że Wszechocean przyjmie to wszystko do swego brzucha, poziom „uplastykowienia” Wszechoceanu zaczął się zbliżać do krytycznego punktu: zgodnie z nowym raportem organizacji Ocean Conservancy – partnera McKinsley Center for Business and Environment – do roku 2025 Ocean Światowy będzie zawierał 1 tonę plastyków na każde 3 tony ryb.

    • JESTEM pisze:

      Wierzysz w to? Zasilasz to.
      To, w co wierzymy ma moc kreowania…

      Możesz nie wierzyć w to, co napisałam albo… w to, co sama zacytowałaś.

      • Maria_st pisze:

        Małgosiu to nie wiara to pewność .
        Jeśli mam bałagan, to muszę posprzątać…..a z tego widać że ludzie nie są świadomi swych tzw kreacji–naśmiecili i teraz muszą posprzątać….

        • JESTEM pisze:

          „Sądząc, że Wszechocean przyjmie to wszystko do swego brzucha, poziom „uplastykowienia” Wszechoceanu zaczął się zbliżać do krytycznego punktu: zgodnie z nowym raportem organizacji Ocean Conservancy – partnera McKinsley Center for Business and Environment – do roku 2025 Ocean Światowy będzie zawierał 1 tonę plastyków na każde 3 tony ryb.
          (…)
          Małgosiu to nie wiara to pewność .

          Znaczy masz pewność, że tak się stanie? Czy może pewność masz, że coś w ludziach może się zmienić i tak się nie stanie… bo

          „Jeśli mam bałagan, to muszę posprzątać…..”

          Więc może ludzie też zaczną inaczej działać i wezmą się za porządki?

          „a z tego widać że ludzie nie są świadomi swych tzw kreacji–naśmiecili i teraz muszą posprzątać….”

          Posprzątają, jak coś się w nich samych zacznie zmieniać. Nie mam pewności, że to zrobią, ale mam ufność i wiem, że jest to możliwe.

  5. margo0307 pisze:

    „świadomie czy nie–zasilamy Matrix”
    * * *
    „Jaki? Który? I napisz proszę, czym dla ciebie jest matrix, bo może czegoś nie rozumiem.”

    ___
    Tak Maryś – napisz, bo może i ja nie rozumiem tego – czym dla Ciebie jest Matrix, który dla mnie stanowi wspaniałą żyjącą Matrycę…🙂

    • JESTEM pisze:

      margo0307:
      „Przyznam szczerze, że… dość trudno jest z-rozumieć… z naszego… dualnego poziomu świadomości – słowa Ellen, w których stara się uświadomić nam, że… pogodzenie się z doznanymi krzywdami… i jeszcze – odczuwanie z tego powodu wdzięczności! – to… skuteczny i jedyny sposób na uwolnienie się z programów dualności i… wyjście z nich…, „

      Dla mnie tak zwany Matrix to własnie coś w rodzaju: „sieci” – struktury wzorów, programów owej dualności utrzymujących nas w oddzieleniu od SIEBIE „wielowymiarowych”… A to, czym się dzieli Ellen to jest wiedza, która nam pozwala z tej „sieci” się „wyplątać” czy „poluzować” ją na tyle, abyśmy nie byli „pokarmem” dla – jak to Maria❤ określiła "„Matrixa [który] jak PAJĄK wszystkich pożre.”😉

  6. margo0307 pisze:

    Po studiach farmaceutycznych i 3-ech latach pracy w aptece…, Maciek Jamróz dokonał wyboru i… zrezygnował ze służenia systemowi, z którym nie chce współpracować… 🙂

    Rozmowa w kontekście zakończonej w lutym br, konferencji dot. konopi…

  7. siola pisze:

    Dalem linck do Tarnowskich Gor ,jest tam galeria zamki i Palace.To co po Ciotce Klarze mialem otrzymac lezy miedzy Miedarami a Rybna.Sa tam dwa zdjecia,wejdz do wnetrza a na oczach tajemnica stoi.Sowa ma tez wielkie oczy ale raczej jak Syrenka li Warszawa a nie czlowieka co go strach podnieca,no chyba ze dziewczyny widzialy puchacza.Coz karzdy z nas ma dobre i zle strony ,czasem trzeba wiele by sie opanowac,ale ja nie z tych co wszedzie szukaja sobie wroga wiec spokojnie na swej galezi sobie siedze.Coz zaszkodzic mi na zdrowiu sudak moze ,musze wtedy trzy dni odchorowac i wyczsci moje kiszki i z gory i z dolu,coz jemu swiatlo szkodzi a mnie mieso jego organizm zatruwa.
    Moj ostatni sen byl dziwny Jakis .Po nim jedno slowo w glowie pozostalo Blizniaki .Byla jakby wojna ,na poczatku mialem w rekach kalasznika alem z niego wcale nie strzelal.Pozniej bylem juz bez broni ale dziwnie jakos latal ja po niebie .Ktos oprucz mnie latal tez po swiecie i lapal cudza swiadomosc ,probowalem im przeszkadzac.W pewnym momencie trafilem na Turm ,pomyslalem sobie ze wlece tam pierwszy zanim wleca polowacze,mysli zlodzieje.Coz udalo sie byc tam pierwszy ,byly tam dwa loza ,mialem jakby takie wrazenie ze ma to cos wspolnego z atomem.Pochwili zjawilo sie dwuch z tych polowaczy i polozyli sie na lozach by energi zatankowac.W tym momencie uzyl ja broni jakies ale nie wiem jakiej ,w kazdym badz razie zaczely sie zlodzieje mysli jak glizdy wywijac.W pewnym momencie jeden z nich zesztywnial a co z drugim nie wiem bo ze snu wyskoczylem.

  8. marek pisze:

    Patrząc na to co dzieje się w mym ciele i psychice może i mógłbym mu przyznać że jest ” magiczny ” lecz zostawiam tą decyzję na jego koniec.

    Na razie opuszczam Was na jakiś czas , gdyż takie ” odebrałem ” zalecenie .

    Jak powrócę być może będę miał coś ciekawego do powiedzenia.

    Na tą chwilę choć świadom ukonstytuowania Waszych przekonań każdej z piszących tutaj osób z serca polecam zapoznanie się z treścią zamieszczonych poniżej linków.

    Wierzę ,że każdy/a znajdzie w nich tematy służące poszerzeniu swego rozumienia.

    http://www.wogrodzienowejziemi.pl/2016/04/syngay-elektromagnetyczne-lisa-renee.html
    http://www.wogrodzienowejziemi.pl/2016/04/syngay-elektromagnetyczne-lisa-renee_9.html

    pozdrawiam

    m

    • Ktoś pisze:

      (http://niezaleznatelewizja.pl/oblicza-duchowosci-7-04-2016/comment-page-1/#comment-89896)

      „Pani Elen wie to, co zostało Jej przekazane zapewne w channelingach (może?) również z regresingów i innych tego rodzajów przekazów (widać to na stronie http://www…) są to według mnie jedynie energetyczne przekazy pochodzące z zasobów matrixa; może się mylę, ale intuicja mówi mi właśnie tak;

      Odnoście 15 15 15 to ja nie mam pewności kto „stoi” na górze tej łącznej, sumarycznej energii i gdzie, czy też komu zostanie ona „przekazana”; posługując się sprawami, których nie znamy, nie możemy ufać! ostrożność w oddawaniu własnych zasobów nie zawadzi,

      Odpowiedz :
      „niestety jeszcze nie oglądałam pani elen, więc w tej kwestii się nie wypowiem. jednak co do piętnastek, i ostrożności we własnym mam bardzo podobne odczucia, no też nie oglądałam tego odcinaka ale było ich wiele w reklamowaniu tej inicjatywy.

      wiesz jadwiga myślę sobie że tak wiele ludzie sobie obiecują, czy choćby cokolwiek? skoro wcale nie chcą nowego i nieznanego, tym bardziej burzyć stare? to jakaś autodestrukcja jeśli nie co gorszego… ale to oczywiste dla myślących ludzi a chciałam napisać że, to i tak nie ma szans pozytywnego oddziaływania w jakimkolwiek a co dopiero wymiernym wymiarze. z tej prostej przyczyny że przecież ludzie od wielu tysięcy lat robią to samo. czyli wystawiają tyłki w pokłonach, modlitwach, medytacjach, intencjach, mszach, … nie ważne czy na zachód wystawiają tyłek czy na wschud czy może skaczą na jednej nodze lub szczypią się w ramie albo łapią za nos… od tego nic się nie zmieni na lepsze i to jest więcej niż pewne. ale ciągle szukają jakiegoś wodzireja oszukiwania siebie by sobie udowadniać że przecież chcą dobrze o oni w ogóle są dobrzy przecież, bo dali na tacę czy wysłali sms o treści pomagam… czy zakręcili młynkiem modlitewnym lub zapalili intencjonalną świeczkę. że jakaś data, że leci kometa, że zdjęli serial z tv haaa no masakra. i jest jak jest byle tylko na prawdę się nie zmienić ba a nawet walczyć w obronie starego i zastanego jedynego bezpiecznego i znanego. straszne jak ludzie lubią się i innych oszukiwać budując sobie tylko wierzę z pozorów…

      podczas gdy do prawdziwej zmiany i owszem potrzebny jest wyraz tej zmiany, tylko że w tym celu nie są potrzebne żadne rytuały zbiorowe bo tak raźniej, bo trzeba sprawiać dobre wrażenie. prawdziwa zmiana nie potrzebuje takich przedstawień, więc o co tu biega? no właśnie. w końcu uroczy pan z okienka nie jest nie mądry… po co ludziom to stado i po co są stadnicy i hałaśnicy?

      a są, od tysięcy lat, od początku zniewolenia…”

  9. ona pisze:

    rok 2016 to 9ka czyli zakonczenie, w 2017 1ka przyjście Mesjasza /niekoniecznie zostanie On ujawniony, ale rozpoczna sie przygotwania do jego ujawnienia etc., beda widoczne znaki na niebie i ziemi/ https://www.youtube.com/watch?v=aJkF17O3NdA&nohtml5=False….czy liczba 2016 nie jest zbieżna z 216 to ta sama liczba https://nnka.wordpress.com/2015/01/20/216-liczba-boga-dlaczego/

    • Dawid56 pisze:

      Są te same cyfry ale 216 ma zupełnie inne podzielniki aniżeli 2016 chociaż obie te liczby dzielą się przez 72 ( czyli 8 i 9) natomiast 216 nie dzieli się przez 7.Nie może się dzielić przez 7 gdyż najbliższa liczba która jest podzielna przez 7,8,9 to 504.

      • ona pisze:

        jasne, ale redukuje sie do 9ki to jest wg mnie najistotniejsze – https://www.youtube.com/watch?v=mSPBt1KOL2Q, dlatego wnioskuje, opierajac sie na roznych zrodlach, przepowiedniach, proroctwach, samej Biblii , ze rok 2016 jest decydujacy jesli chodzi o wypelnienie sie proroctw Apokalipsy, a zaraz po nim 2017

        Wglebiajac sie w tematyke 12 tu plemion Izraela, mozna juz przyjac za pewnik, ze to narody slowianskie rozproszone sa Narodem Wybranym, kalendarz majow pochodzi od pratarego kalendarza słowian – czyli kalendarza Izraelitow, ktory to zapowiada przyjscie Bolon Yokte czyli Mesjasza wlasnie na rok 2016
        Bolon oznacza 9 „Powrót Bolon Yokte

        W 1915 r. w Tortuguero (stan Tabasco, Meksyk) odkryto ruiny miasta Majów, a w nich tajemniczą stelę z proroctwem na koniec 13. baktuna. Terminem tym w tzw. długiej rachubie określano cykl liczący 144 tys. dni (ok. 394 lata). Powstała w VII w. n.e. inskrypcja zapowiadała na ten czas wydarzenia o szczególnym znaczeniu.

        „Kiedy wypełni się 13. baktun, […] stanie się: ujrzą Bolon Yokte w jego wielkim splendorze” – głosił napis. Według alternatywnego tłumaczenia, zapowiedź dotyczyła powrotu dziewięciu bogów podziemi. Tajemnicą pozostaje, czemu Majowie z Tortuguero tak bardzo interesowali się datą, która przypadała dopiero 21 grudnia 2012 r., a więc ponad 13 wieków później.

        Wyjaśnienie, kim był tajemniczy Bolon Yokte również nastręczało wiele problemów. Ponieważ „bolon” oznacza „dziewięć”, bóstwo nazywano też „Panem dziewięciu ścieżek” i kojarzono z okresami wielkich przemian i rewolucji. ”

        http://strefatajemnic.onet.pl/apokalipsa/proroctwo-majow-czy-weszlismy-w-nowa-ere/ymbrl

        Wielce prawdopodobne jest , ze sa niescislosci w obliczeniach kalendarza Majow i wejscia w ere Wodnika i Era Wodnika rozpoczyna sie wlasnie w 2016

        „Do tych wyliczeń trzeba dorzucić fakt „wyrównania galaktycznego”. Jest to zjawisko które powtarza się co 25920 lat. Podczas przesilenia zimowego nasze Słońce jest zgodne z naszym galaktycznym równikiem – centrum naszej galaktyki. Aby idealnie dopasować się do centrum naszej galaktyki potrzebne jest 36 lat. Obecnie nasze Słońce weszło właśnie w ostatnią fazę takiego dostosowywania w 1980 roku i zakończy tę fazę właśnie w 2016. Można powiedzieć, że jest to niespotykane kosmiczne zjawisko dla naszej ludzkości. Może właśnie to rok 2016 wskazuje kalendarz Majów.”
        http://www.paranormalzone.pl/swiat-odkrywcy/dziwactwa/item/740-zle-obliczony-koniec-kalendarza-majow

        • margo0307 pisze:

          „… dlatego wnioskuje…, ze rok 2016 jest decydujacy …”
          ___
          Wszystkie lata – jakie przeżywamy są dla nas decydujące, a szczególnie… w obecnym czasie…, podczas którego mendia dwoją się i troją by nadal utrzymywać między nami podziały…🙂

          I jak słusznie zauważa Hanna Kotwicka:

          „Chcąc doprowadzić do awarii i zatrzymania starego systemu, nie dostarczajmy mu energetycznego paliwa od siebie.
          Paliwem są twoje gniewne myśli, kipiące emocje, obraźliwe słowa.
          Przeformatuj swój sposób postrzegania świata, ludzi, wydarzeń, a świat zacznie się zmieniać
          .
          Wszystko, co ujawni dziesiąty księżyc, przyjmijmy jak BŁOGOSŁAWIEŃSTWO, zwłaszcza to, co negatywne w powszechnym odbiorze.
          Najważniejsze, że to coś zostało wyrzucone na światło dzienne i tym samym zyskało szansę uzdrowienia albo neutralizacji w jedenastym i dwunastym księżycu.

        • Dawid56 pisze:

          Dlatego tak nieśmiało zauważam że to jest właśnie ten rok, który prawdopodobnie jest wymieniany w niektórych proroctwach.
          Jeszce dwie ciekawostki:
          pierwsza: liczba 9! czyli 1x2x3x4x5x6x7x8x9 jest podzielna przez 2016 co daje 180
          Bardzo niewiele liczb ma taką właściwość że suma podzielników danej liczby dzieli się bez reszty przez iloczyn 7x8x9 tak jak ta liczba .Dla 2016 suma wszystkich podzielników to 6552 .6552/504=13

          • ona pisze:

            gdy wypełni się 13 baktum? karta 67 Nostradamusa tez redukuje sie do 13ki, a imie jego 44 etc🙂 . Radujmy się nadchodzi czas sądu i czas Królestwa Bożego na Ziemi

        • Dawid56 pisze:

          1980 z dwóch powodów ; jeden bo 2016=1980+36 a 36 to połowa 72, a drugi 1980 dzieli się przez „9” co daje 220, natomiast 1980/44=45

          • Dawid56 pisze:

            Jest jeszcze trzeci powód zupełnie absurdalny
            1980 tyle lat mija pomiędzy rokiem 5777 a 3797 wymienionym u Nostradamusa
            I ostatni 1980 to strajki w Polsce , a1981 liczba pierwsza i stan wojenny , oraz śmierć kardynała Wyszyńskiego i zamach na Jana Paweła II stąd rok 2017 jest ściśle związany z przepowiednią fatimską i objawieniami w Fatimie (od 1981mija dokładnie 36lat)
            (rok 5777- trzy „7” to inaczej 2017

          • Mezamir pisze:

            śmierć kardynała Wyszyńskiego i zamach na Jana Paweła II stąd rok 2017 jest ściśle związany z przepowiednią fatimską

            Żadnego zamachu nie było,była inscenizacja zamachu

            „Była to w całości inscenizacja made in CIA. Ali Agca był członkiem tureckiego odprysku „Gladio” – Counter-Guerilla. Wspomina o tym niemieckojęzyczna wiki:
            .
            „Ein weiteres Mitglied der türkischen Counter-Guerilla war der Papst-Attentäter Mehmet Ali Ağca.”
            https://de.wikipedia.org/wiki/Stay-behind-Organisation#T.C3.BCrkei

            Był więc – świadomym tego czy nie – narzędziem CIA. Jego wyjazd do Bułgarii przed „zamachem” miał po prostu sfabrykować wątek KGB w „zamachu” na JP nr 2. O czym on sam nie wiedział – tuż przed „zamachem” podmieniono mu kule na gumowe. Mógł więc Wojtyłę zabić jedynie niechcący i przypadkowo. Wszelkie informacje naocznych świadków o tym, że jedna z kul odbiła się od ramienia JP nr 2 były skrzętnie kasowane i wyciszane. A przecież normalne kule nie odbijają się od ciała. CIA chciała z JP nr 2 (którego sama wypromowała do tiary) zrobić antykomunistyczną „ikonę”, która przeżyła domniemany zamach „KGB”. Przez co jego autorytet ogromnie wzrósł.”

          • Dawid56 pisze:

            Czyli Jan Paweł II w klinice Gemelli symulował swoje postrzelenie.Nie wiem kto może rozpowszechniać aż takie bzdury!!!! ..
            Zdaje sobie sprawę z tego że tych co wierzą w płaska Ziemię nic nie jest w stanie przekonać.

        • Ktoś pisze:

          „Wglebiajac sie w tematyke 12 tu plemion Izraela, mozna juz przyjac za pewnik, ze to narody slowianskie rozproszone sa Narodem Wybranym, kalendarz majow pochodzi od pratarego kalendarza słowian – czyli kalendarza Izraelitow, ktory to zapowiada przyjscie Bolon Yokte czyli Mesjasza wlasnie na rok 2016
          Bolon oznacza 9 „Powrót Bolon Yokte”


          kolejne xxxx DATAMI po NIEUDANYM WRZEŚNIU 2015 kiedy to fuhrer judaizmu, antychryst maschiach znany też jako DEMON jezus MIAŁ NA PEWNO STĄPIĆ NA ZIEMIĘ by poprowadzić zydków i ich sojuszników do RZEZI CHRZEŚCIJAN.

          Po pierwsze NIE MA ŻADNYCH „plemion izraela”….. sa LUDY AZRAELA…… niby nic ale jednak wiele to zmienia…..

          Azrael (arab. عزرائیل – ten, któremu pomaga Bóg), również: Azra’il, Izra’il – anioł śmierci w islamie. Występuje w legendzie o cudownym wniebowstąpieniu proroka (Miradżu). Według mitów ludowych kultury islamskiej strzeże tablicy, na której zapisane są imiona i losy wszystkich ludzi, którzy żyli, żyją i będą żyć – od pierwszej pary aż do końca świata.

          Po drugie Chrystus na Ziemi jest do lat wielu, jego poszukiwaniem zajmują się rózne sekty….. choć wszelkie czynią to szukająć „PSEUDONIMU”. I wątpię by szukali go by „oddać mu cześć”. Nie w świecie „królujących” naziastowskich, judaistycznych „wartości”. „Cywilizacyjnych osiągnięć” ludożerczych demonów znanych jako Danawowie czy Asurowie.

          ————–

          „Wyjaśnienie, kim był tajemniczy Bolon Yokte również nastręczało wiele problemów. Ponieważ „bolon” oznacza „dziewięć”, bóstwo nazywano też „Panem dziewięciu ścieżek” i kojarzono z okresami wielkich przemian i rewolucji. ””

          — to „bóstwo” w wielu kulturach określane jest PRADAWNYM ZŁEM okupującym właśnie Ziemię i usilnie starającycm przywołać sobie demonie posiłki. Jest znane też jako DRUGA BIBLIJNA BESTIA i zostało uwiecznione na średniowiecznych obrazach jak niszczyło chrześcijański świat w czasie „najazdu na Rzym” czyli Łysą Górę.

          Generalnie są 2 bóstwa znane z wydarzeniami sprzed 3600 pne…..
          – to wiązane z liczbą 7 znane jako Marduk, Indra czy Chrystus
          – i to wiązane z liczbą 9 znane jako Antychryst, jezus, józef czy JOZUE, RZEŹNIK CHRZEŚCIJAN —- to tę „energię” usilnie przywołuje cobra „swoim” syryjskim wirem znajdującym się DOKŁĄDNIE w miejscy wydarzeń sprzed 3600 lat, w miejscu poprzedniej WOJNY DOBRA – żydowskim nazistowskim ZŁEM , miejscu znanym też jako POLA KUKUSZETRY.

          Do tej „energii” a dokładniej do bóstwa nadzorczego dla „9” odwołuje się tez sekta sioli w swoich bajaniach o „sówkach” czy elity mordujące dla niej w Bohemian Growe dzieci.

          • Maria_st pisze:

            „Do tej „energii” a dokładniej do bóstwa nadzorczego dla „9” odwołuje się tez sekta sioli w swoich bajaniach o „sówkach”

            czy ty jeszcze zmądrzejesz?
            sekta sioli–kolejne głupoty jak te które wciąz wypisujesz wszędzie.

          • ona pisze:

            małe sprostowanie – rok 2016 z astrolgicznego /dot. numerologii o ktorej tu rozprawiamy/ punktu widzenia rozpocząl sie we wrzesniu 2015 „…Każdy Rok Numerologiczny rozpoczyna się dokładnie w dniu nowiu siężyca po 4 września „… Kto napisał ze Chrystusa a raczej Zbawiciela nie ma na Ziemi, on jest lat 70-tych ale sie nie ujawnia, bo sam nie wie , ze nim jest!!!! Wlasnie nastepuje czas jego przebudzania datowany na te lata 2015/2016/2017…… Sa plemiona, moze byc ludy Izraela, tak mowi Biblia, Izrael to imie nadane/zmienione przez Boga Jakubowi

          • ona pisze:

            Izraelici to nie Żydzi, ktorzy sa zwyklymi agresorami, kłamcami, lichwiarzami itd. „Niemal wszystko, co wiesz o nowoczesnym współczesnym Izraelu, to absolutne kłamstwo. Nie jest to naród, nie był nigdy przez Boga wybrany, nie posługuje się językiem hebrajskim, ale aramejskim i nie posiada (ogólnie) żadnych cech genetycznych, które utożsamiałyby współczesnych Żydów ze starożytnym Izraelem.

            Naród łączy wspólna kultura, język i religia, czego nie ma wśród współczesnych Żydów, którzy często nie mogą się ze sobą porozumiewać, ponieważ mieszkają w różnych państwach. Religia także nie jest cechą łączącą współczesnych Izraelitów, ponieważ w Izraelu jest ich co najmniej kilkanaście, z Chrześcijańską, katolicką, ortodoksyjną, kabałą czy… syjonizmem włącznie.

            Wyjątkiem jest współczesne państwo – Izrael, którego mieszkańcami są Żydzi którzy niewiele wspólnego mają z Izraelitami, potomkami Abrahama.

            Zastanów się na tym pytaniem.

            Dlaczego niemal cały świat pod władzą szatana popiera współczesny Izrael!?

            Słowo – Żyd – powstało dopiero w XVII wieku i z tej prostej przyczyny nie powinno się nigdy znaleźć w Biblii, ponieważ powstało ono 1600 lat po spisaniu ostatnie księgi biblijnej.

            Jest to nieprawidłowe i wyraźnie tendencyjne przetłumaczenie z greckiego – ioudaismos – które dosłownie znaczny – mieszkaniec Judei – Judejczyk. Tak nazywa ich także Stary Testament i słowo Żyd pojawia się niesłusznie dopiero w księdze Ezdrasza oraz Estery.

            Jest oczywiste, że współcześni Żydzi mają bardzo niewiele wspólnego z Izraelitami, ponieważ w większości są albo potomkami Ezawa, czyli Edomitami, lub są Chazarami…”
            http://www.zbawienie.com/izrael.htm

            https://marucha.wordpress.com/2011/02/11/sami-zydzi-przyznaja-ze-nie-sa-potomkami-starozytnych-izraelitow/

            Słowianie to najstarszy lud na ziemi nota bene dobrze WYSŁAWIAJĄCY SIĘ, Słowianie – słowo , „na poczatku było Słowo”🙂

            https://wiaraprzyrodzona.wordpress.com/2015/03/10/tajemnice-watykanu-imperium-slowian-i-zakazana-wymazana-historia-polski/

            „Sowianie są najbardziej tajemniczym ludem Ziemi. Mimo olbrzymich postępów nauki i coraz częściej wypowiadanych sądów, że wszystkich odkryć już dokonano, a wszystkie wynalazki wymyślono, jak również, że nie pozostało już prawie nic do zbadania, okazuje się, iż w samym pępku Zachodniej Cywilizacji od kilku tysięcy lat żyje sobie lud, który jest gigantyczną zagadką i czarną dziurą.”
            https://bialczynski.wordpress.com/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/dzieje/slowianie-pochodza-znad-dunaju-i-wisly/slowianie-%E2%80%93-najbardziej-tajemniczy-zyjacy-lud-ziemi-%E2%80%93-jeszcze-o-pochodzeniu/

          • Dawid56 pisze:

            Ona, jasne że tak🙂.Koniec roku ( numerologicznego 2016) przypadnie 02.10.2016 tak jak słusznie zauważyłaś tuż po nowiu w wadze, dlatego że nów w Pannie przypadłby dnia 1.09.2016. 03.10.2016 będzie pierwszy dzień 5777 roku

            Rosh Hashanah occurs 163 days after the first day of Passover (Pesach). In terms of the Gregorian calendar, the earliest date on which Rosh Hashanah can fall is September 5, as happened in 1899 and again in 2013. The latest Gregorian date that Rosh Hashanah can occur is October 5, as happened in 1967 and will happen again in 2043. After 2089, the differences between the Hebrew calendar and the Gregorian calendar will result in Rosh Hashanah falling no earlier than September 6.[17]

            Although the Jewish calendar is based on the lunar cycle, so that the first day of each month originally began with the first sighting of a new moon, since the fourth century it has been arranged so that Rosh Hashanah never falls on a Sunday, Wednesday, or Friday.[18][18]

            https://en.wikipedia.org/wiki/Rosh_Hashanah

  10. siola pisze:

    Marys nie zawracaj sobie KTOSIEM glowy .
    Jemu jak kazdemu KTOSIOWI juz nic nie pomoze.
    Bedzie wrzseszczal i wyzywal wszystkich od najgorszych ,
    a jak przyjdzie co do czego w kacie tylek schowa,
    Tak mowila kiedys Madra do mnie sowa,
    bym takich palantow ja nie sluchal bo od tego boli glowa,
    a tem palant i tak w zaparte opisuje sam siebie,
    Tak jak Ci co na nich psioczy ze deptaja Boga,
    choc i On to samo robi ,by namieszac ludziom w glowach,
    Tak naprawde ani KTOSIE ani Ci od slowian , germanow,rzymu i tp.
    nie znaja tak naprawde wartosci slowa swego i sami swa dusze zadeptuja,
    jak na innych jak Oni plujac ,prawo sadu sobie przypisujac,rzeczywistosc w lustrze obracajac.
    Wiec sie Marys wybierz ty nad morze ,moze morze swieza bryza nowe mysli przywieje.
    A Ktosie jak to Ktosie dalej beda deptac po swym wlasnym nosie,
    by tak naprawde nie czuc swego smrodu.

  11. ona pisze:

    Zastanawiajace jest tez to – „Istnieje 13 baktunów w kalendarzu Majów. Jeden baktun to jednostka czasu składająca się z 20 katunów co odpowiada 144 000 dniom.”
    Apokalipsa – 144 000 wybrancow do rady Bozej /liczba blednie interpretowna jako calosc narodu wybranego – jest to po prostu rzad Boży skladajacy sie z najbardziej prawych ludzi-wybrancow/

    • Ktoś pisze:

      Kontynnując wątek …

      „Azrael (arab. عزرائیل – ten, któremu pomaga Bóg), również: Azra’il, Izra’il ”

      dodam iż słowo Izra’il z którego naziści WYMYŚLILI sobie izrael tłumaczy się….

      Izra’il to il Izra czyli Pan IZRA który ma też wiele innych imion.

      Na tej samej gramatycznej zasadzie słowo Allach to zmutowana nazwa al’ Lach Pan Lach, eliasz to el’Liasz (el’Lach) itd.

    • Dawid56 pisze:

      2016 tez dzieli się przez 144 co daje 14!!.I tak jak napisałaś astrologiczny rok 2016 zakończy się dopiero 20.03.2017 o godzinie 10.40 co ciekawe o tej godzinie Saturn utworzy zerową koniunkcję z Księżycem w punkcie zwanym Centrum Galaktyki 27 stopni 05 minut Strzelca ( Saturn 27 stopni 33 minuty a Księżyc 27 35 stopni)- przypadków nie ma ! To definitywny koniec ( który symbolizuje Saturn) otwarcia okna z 21.12.2012-31.03.2013 .

      • ona pisze:

        astrologia i Biblia to nierozerwalna całość, jedno wynika z drugiego🙂, ciekawe podejscie zaprezentowano tutaj http://apokalipsa-eden.bloog.pl/id,352518046,title,OD-FIZYKI-DO-MISTYKI-fragment-33,index.html?smoybbtticaid=616cf1

        • ona pisze:

          właściwsze byłoby tu matematyka oraz astronomia

          • margo0307 pisze:

            Pan Tadeusz m.in. pisze:
            „…Taki zbieg czasów zachodzi raz na 289 800 lat jego fizyczne uchwycenie możliwe jest tylko wtedy kiedy oś Ziemi dokładnie wskazuje na gwiazdę Polaris ( Polak), zaś punkt równonocy jesiennej znajduje się na Równiku Niebieskim w dokładnej koniunkcji z gwiazdą Regulus.
            Zjawisko takie zajdzie 22 września 2016 roku i od tego czasu powinniśmy liczyć Nowy Rok jak i rozpoczęcie nowej Ery, Ery Wodnika – Lwa jak i wprowadzenie nowego kalendarza w cyklu milenarystycznym.”

            Nie bardzo więc rozumiem…, czy osławiony rok 2012 był… pomyłką ?

          • ona pisze:

            @margo0307 jest to bardzo prawdopodobne, mowi o tym kilka zrodel m.in dylematy zwiazane z obliczniem końca ery wg majow http://www.paranormalzone.pl/swiat-odkrywcy/dziwactwa/item/740-zle-obliczony-koniec-kalendarza-majow czyli tzw. konca swiata i przejscie w Ere Wodnika, ktore z duzym prawdopodobienstwem wlasnie sie rozpoczelo, biorac pod uwage lawinowo wzrastajaca liczbe ludzi przebudzonych, uduchowionych, poszukujacych prawdy, wierzacych itd. , wg mnie jest to dobitny sygnał, ze rozpoczela sie era Apokalipsy czyli ostatecznego odkrycia prawdy o Człoweku i jego pochodzeniu – boskim pochodzeniu, taka jest tez etymologia slowa Apokalipsa – odsłona dostepu do wiedzy, odslona tego co do tej pory było przed nami ukryte, m.in przez masomow, zydow oraz KK itd.

            „Odp: APOKALIPSA…. CZYLI ODSŁONA DOSTĘPU DO NOWEJ WIEDZY……
            « Odpowiedz #3 : Czerwiec 13, 2013, 20:38:29 »
            Apokalipsa św. Jana, to opowieść Marii Magdaleny o przyszłości ziemi i ludzkości. Główną rolę w niej odgrywają tzw. Jeźdźcy ,a raczej konie symbolizujące słońce w swoich kolejnych etapach.

            Czerwony koń przybył 13. 0.3. 2013. na ziemię, poczynił mnóstwo zmian związanych z pierwszą czakrą, z energią życia i drugą energią seksualną.
            Dzisiaj, 13. 0.6 2013 r. przybył na ziemię „Biały Koń Apokalipsy”, rozpoczął się następny etap uzyskiwania mocy ( jego energia głównie dotyczy czakry mocy ale również czakry serca) przemian , w lipcu koń osiągnie pełnię swojej mocy sprawczej. Co to znaczy, tak naprawdę? Napływ silniejszej energii , która dokona bardzo wielu widocznych i odczuwalnych przemian w ludziach, a tym samym w całym naszym środowisku. Nasza szyszynka otworzy bardziej swoją przysłonę, światło które popłynie przez nią uaktywni w nas wypracowane możliwości fizyczno/ energetyczne. Oczywiście dla każdego na jego poziomie wibracji …”
            http://www.peszer.darmowefora.pl/index.php?topic=165.msg1632#msg1632

          • Dawid56 pisze:

            Margo , przepraszam, ale chyba tak chodziło o odwrócenie uwagi od prawdziwych planów Illuminati, przepraszam ale musiałem to napisać……

          • margo0307 pisze:

            „Margo , przepraszam, ale chyba tak chodziło o odwrócenie uwagi od prawdziwych planów Illuminati, przepraszam ale musiałem to napisać…”
            ___
            Hmm…, nie bardzo rozumiem… o czym mówisz Dawidzie ?
            Co musiałeś napisać ? i… o jakich planach iluminatów mówisz ?

          • Dawid56 pisze:

            Zastanowiła mnie jedna rzecz: Dlaczego został wzniesiony biały dom na pentagramie i dlaczego Deklaracja Niepodległości została podpisana akurat 4.07.1776 anie np 14.07.1776 podobnie jak była rewolucja we Francji 14.07.1789.Dzisiaj już wiem.4 lipca 1776 – suma teozoficzna wynosi 32 a nie 33 to bardzo ważne gdyż 1 dolicza się „z góry” tak jak w niektórych wyliczankach, zaczynało się „wyliczać ” od „nieba” jako „jedynki”
            po drugie kamień węgielny pod biały dom został wbudowany w roku 1792 podobnie jak konferencja targowicka tez miała miejsce w roku 1792.Od roku 1792 mija w roku 2016 dokładnie 224 lata .1792 dzieli się przez 224 , daje to „8” a „8” to podstawa szachów i kwadratu magicznego Beniamina Franklina.Z kolei jeśli podzielimy 2016 przez 224 otrzymamy 9.Warto wiedzieć że jeśli 224 podzielimy przez 32 otrzymamy dokładnie 7 !!!

      • ona pisze:

        polecam ten wątek dot. przyszłych wydarzeń
        „David Wilcock także zapowiada „Wielką Kulminację” przełomowych wydarzeń na lata 2016-2017. W jego ocenie zawartość dokumentów będących w posiadaniu Edwarda Snowdena jest „znacznie, znacznie głębsza niż ktokolwiek sądzi”. Uważa on, że Snowden „ma w nich wszystko”. Zagadką pozostaje natomiast to, kto blokuje ujawnienie tych informacji. Być może dojdzie do ich upublicznienia właśnie pomiędzy 2016 a 2017 rokiem.”
        http://strefatajemnic.onet.pl/apokalipsa/2017-rok-wielkich-zmian/tsx1ts

  12. mały budda pisze:

    Gdybyście rozmawiali jednym językiem. Ciągłe gadanie wieloma językami. Tworzy podziały i jest kontynuacją wierzy babel.
    Choć znając życie i mogę być źle zrozumiany. Chcąc przesłać pewną informację. Stosuję powyżej metaforę.
    Gdybym napisał, że ludzkość już została osądzoną w swej egzystencji jako postaci promieniującej świadomości i zmiany zachodzące są skutkiem przyspieszonego czasu. Tak nikt nie będzie wiedział, gdyż słońce wytycza kierunek zmianu czasu.
    Od samego początku istnienia życia na matce naturze. Było tworzenie warunków energetycznych tj. pewnych częstotliwości promieni słonecznych aby świadomości mogły się rozwijać.
    Wszystko szło dobrze, wówczas kiedy promienie słoneczne wzrastały swej długości przesyłania światła. Natomiast skutkiem braku równowagi na matce ziemi. To brak istot, które zwiększyły ogień na słońcu. Stąd całą wiedzę zapisano poprzez symbole w słońcu. Aby świadomości mogły przypomnieć sobie zapomnianą na matce naturze wiedzę.
    Czas jakim żyjemy. Nie jest tym czasem rzeczywistym w rozumieniu kaledarza i zegarka.
    Jedynie wewnętrzne odczucie daję doznanie przyspieszenia ziemskiego życia.
    Tak więc ja czuję mój czas pobytu na matce ziemi dobiega końca.
    Matrix przestanie istnieć, gdyż jego czas się zbliża do końca cyklu ziemskiego. Raju na matce ziemi nie będzie, gdyż nie ma zgodności świadomości które zamieszkują matkę naturę. Wojny tym samym podziały zaburzają rozwój świadomości, które tak będą musiały przejść kolejny cykl zaistnienia w innym świecie. Do momentu nierozpoznania swoim błędów, które tworzą kolejne życia. Jako skutek błędnych wyborów, które prowadzą do zamknięcia się świadomości na rozwój w kierunku rozumiemia życia. Czym jest i jaką rolę spełnienia w rozwoju świadomości, które zamieszkują matkę naturę nie tworząc z nią wspólnego drzewa życia.
    Tak w końcu zakryte karty.
    Zostały odkryte. Tylko to odbyło się poza czasem i przestrzenią.
    Sztuczny trójkąt Matrixa się rozpada.

    • mały budda pisze:

      Zrobiłem błąd.
      Prawidłowo Wieża Babel, która nadal istnieje jako substytut kreowanej sztucznej postaci jako symbol uwielbienia sztucznego obrazu.
      Ponieważ kwantowy język istnieje, lecz nie zawiera w sobie czasu.
      Jest on ponadczasowy i uniwersalny dla wszystkich świadomości.

      • mały budda pisze:

        Ifryt prawdę pisząc to demony dla mnie nie istnieją. Demony są naturą upadłego umysłu.
        Obrazy demonów szczególnie na obrazach symboli Buddyjskich czy Indyjskiej. Odnoszą się do postaci ludzkich. Więc obraz to nie demon, lecz człowiek z krwi i kości przestawiony w szaleństwie stanu niewiedzy.
        Sam tak namiętnie o demonach piszesz. Więc bedziesz miał możliwość widzenia owych demonów według twoich wyobrażeń. Jak twoja świadomość opuści matkę naturę.
        Natomiast na temat żywiołów to nie masz pojęcia.
        Żywioły to alchemia, czyli łączenie wszystkich elementów w całość.
        Natomiast żywioł ognia jest elementem potrzymujacych życie na matce naturze.
        Zaakceptowałem już stan jaki mi ludzie przypisują, lecz nie ulegam już iluzji natury człowieka. Więc mam swoje wewnętrzne zdanie na temat prawdziwej natury czlowieka.
        Wszyscy ludzie starają być mocni w swej iluzji.
        Kiedy przychodzi czas opuszczenie fizycznego ubranka. To stają się mali w stosunku do niewiedzy w jakiej żyli.
        Powinni wiedzieć, iż przybyli na matkę naturę na krótką chwilę aby rozpoznać swoją przyczynę zaistnienia w niższym świecie tj. fizycznym świecie materii.

        • Ifryt pisze:

          Jeśli nie wierzysz w demony to się ich nie bój jak ciemniak moje Ty Budziątko😀
          Dla człowieka oświeconego fantazja i wyobrażnia jest radością i mocą, a nie powodem łapania głupich schizów. Nie bój się własnych myśli, i użyj ich mocy, dopiero wtedy będziesz miał prawdziwą samoświadomość.

    • Ifryt pisze:

      Mały Buddo myślałem jakiś czas temu o Tobie i wiem że Ty „majaczysz”.
      Jesteś w czarnej dupie dlatego tak bardzo chcesz światła/ognia.
      https://nnka.wordpress.com/2016/03/30/wizje-aarona-koniecznosc-zmian-rola-papieza-franciszka/#comment-60625
      Stan Twojego wnętrza wygląda jak na tym obrazku.

      Nie dziw się że ludzie nie łapią Twojego bełkotu skoro sam wiesz że to bełkot, podobnie do Ciebie to rozumowali zapewne ci durnie co w średniowieczu robili procesje biczując się po plecach😀 No „guna ciemności” w pełnej krasie.
      Wierzę jednak w Twoją siłę i inteligencje, piszę to poto aby sprubować Cię obudzić z tego „mrocznego snu Kalima” jak w Indiana Jonsie, no muszę sprubować choćby dla faktu. Dodam że aby przyzwać demony(ogień) to się wyluzuj i popłyń ze swoją naturą, bądż lekki i dynamiczny, a nie ociężały i pasywny jak ten cienias na obrazku.

  13. Ifryt pisze:

    Dawid56 pisze:
    Kwiecień 8, 2016 o 09:16
    https://nnka.wordpress.com/2016/04/07/magiczny-rok-2016/#comment-60768
    Dualizm jest koncepcją intelektualno-mentalną, która służy wyjaśnianiu pewnych zjawisk w materi, a nie „Duchem” który włada materią jako taką.

    Co do roku to dla mnie jest magiczny bo osiągne w nim wiek chrystusowy🙂

  14. ona pisze:

    „Co do roku to dla mnie jest magiczny bo osiągne w nim wiek chrystusowy:)” jak to nienawidzisz?!!! 33ka moja ulubiona, mistyczna🙂

    • Ifryt pisze:

      Pomyliłem się jednak bo sprawdziłem teraz znowu na tym kalkulatorze numerologicznym, nie 32 tylko 35🙂 A w tym roku to będe miał 33-cie urodziny, a nie liczba urodzenia. Liczbę 33 też lubię, ale nie lubie numerologi, choroskopów też nie.

      • ona pisze:

        ja tez nie lubie horoskopow, a numerologia to czysta matematyka, a Bog to przeciez doskonaly matematyk, ktory ma dla nas duzo rebusow i zagadek do odkrycia zaszyfrowanyc wlasnie w numerologii, kazdego waznego zjawiska/wydarzenia na ziemi i niebie

        • Ifryt pisze:

          W tym rzecz że ja z matematyki musiałem brać korepetycje😀
          Nie moja domena, a każda sroka swój ogonek chwali, Bóg musi jednak myśleć o wszystkich, i o tych co lubią matme i tych co jej nielubią.
          Dlatego też napewno coś ukrył w liczbach z myślą o tych pierwszych, a bynajmniej ja bym tak zrobił na jego miejscu.

          • ona pisze:

            dobrze prawisz, ktos odkrywa, ktos przekazuje dalej, komus zaskakuje nie-matematycznie, ktos odkrywa swoja misje do wypelnienia, wiecej przebudzonych – podnosi sie wibracja ziemi, wzrasta tez poziom naszej wspolnej swiadomosci by przeciwdzialac Lucyferowi

          • Ifryt pisze:

            Ja akurat wolę nie nadawać złu imion, bo różni ludzie różnie interpretują różne archetypowe postacie mitologiczne.
            Dla niektórych Lucyfer jawi się jako fajna i jasna postać, dlatego zło wolę określać jako „diabła”. A Bóg to Bóg. Wierzę w dobro a w Boga nie wierzę, tylko go kocham, i wyobrażam sobie że istnieje.

          • ona pisze:

            milosc Boga i do Boga jest z nami od zawsze, bo jestesmy jego dziecmi, Bog jest w naszym DNA, ale wiara i milosc sie nie wykluczaja, np. wiara w jego słowo, wiara w nadejscie Krolestwa Bozego na Ziemi… u mnie dzieki uwierzeniu w Boga, uswiadomieniu sobie jego istoty, dotarciu do tej prawdy, do ktorej dochodzi wielu ludzi, okrywaniu Boga w zupelnie inny nieksiazkowy sposob, dzieki temu przebudzeniu nastapilo szereg cudownych zdarzen itp., dlatego wiara kojarzy mi sie pozytywnie, a samo to , ze jestesmi zdolni do milosci, kochajac drugiego czlowieka, kochajac przyrode, Jego dzielo, to niezaprzeczalny fakt , ze Bog-Dobro istnieja, prztyczek dla tych, ktorzy nie wierza w istnienie Boga…

          • Ifryt pisze:

            Mądże prawisz, nie twierdziłem nigdy że wiara i miłość się wykluczają, ja jednak nie pujdę ściężką wiary, bo nie ufam nikomu i niczemu poza sobą😀
            Nie dlatego że wierzę w potęge zła, tylko dlatego że nikt mnie nie zna tak jak ja.

            Wierzę w dobro które odkryłem w człowieku.

    • ona pisze:

      tak na marginesie, ciekawe dlaczego masoni upodobali sobie 33ke jako najwyzszy stopien wtajemniczenia, czyzby to naigrywanie sie ze smierci Chrystusa w wieku 33lat? tzw. „policzek”? to samo co z odwroconym krzyzem?

      • Ifryt pisze:

        Wątpię, myśle że chodzi o coś innego, oni zgłębiają „Boską architekture” i kochają się w liczbach i symbolach. Ale matematyka to nie wszystko.

        • mały budda pisze:

          Chodzi o architekturę kosmiczną, która wpływa nie tylko na wszelkie życie, lecz daje rozwój świadomości na wielu płaszczyznach tzw. światów, które mogą się nawzajem przenikać. W rozwoju życia decydują konstrukcyjne, które umożliwiają zaistnienie świadomości w fizycznej materii.
          Dlatego świat ludzi jest sztuczny i pozbawiony sensu, gdyż świat ludzi zbudowanych jest na pozorach i grach ich własnej twórczości.

          • Ifryt pisze:

            O cholera Mały Buddo, to Ty chcesz być niewolnikiem? Tylko niewolnictwo ma dla Ciebie sens? Co nieprawdziwego jest we własnej twórczości ?

            A może odwrotnie? Chcesz być władcą absolutnym? Tylko to ma dla Ciebie sens, nie znosisz oporu, no przyznaj się, prawda Cię wyzwoli😀
            Nienawidzisz tych ochydnych mocy innych istot, które ośmielają się Ci brużdzić😛

            Jest jeszcze trzecia możliwość, ale na nią już musisz samemu wpaść🙂

      • Dawid56 pisze:

        Odpowiedź mamy w liczbie 32 a nie 33 jakby się wydawało na pierwszy rzut oka.

        • ona pisze:

          „… a wiec odnośnie liczby 666, to był taki film z Jim Carreyem o tytule „number 23” z 2007 roku i to właśnie ten film kiedyś już dosyć dawno temu zainspirował mnie do „pobawienia się tą liczbą” , wydaje się że liczba 666 jest zakodowana w liczbie 23, więc po kolei liczbę 23 możemy kojarzyć z prawem synchroniczności, które mówi o tym, że jak jedno ciało wejdzie w reakcje z drugim ciałem, to sytuacja się powtórzy w przyszłości, ponieważ wymienili się energią. Jest to liczba która jest zakodowana we wszystkich wydarzeniach w których palce maczał Szatan, a żeby to udowodnić pozwólcie ze zreferuję wam tą sprawę i inne spostrzeganie liczby 666.

          Nie uważacie że zbyt banalnym i szablonowym byłoby gdyby liczba 666 była zapisana co do konkretnej osoby lub zdarzenia w sposób bezpośredni?
          dyskordiańskie „ prawo piątek” (2 + 3 = 5) a głosi ono że:

          „Wszystkie zjawiska zachodzą piątkami, lub są podzielne przez pięć, ewentualnie stanowią którąś potęgę piątki lub też w jakikolwiek inny sposób – wprost lub nie – łącza się z liczbą pięć. Prawo piątek zawsze się sprawdza”
          Czemu nieraz wychodzi 32? Ponieważ św. Piotra ukrzyżowano do góry nogami i odwrócony krucyfiks jest symbolem satanistów tak wiec liczba 32 jest odwróceniem 23…”
          http://historiazakazana.hvs.pl/kalendarz-okultystyczni-masoneria-illuminati/

          • Dawid56 pisze:

            Ktoś też zauważył że 216=6x6x6

          • Dawid56 pisze:

            Pisałem też już o tym że 216 jest jednym z rogów pentagramu ( dokładnie 3 rogiem)
            Pierwszy 72 stopnie
            Drugi 144 stopnie
            Trzeci 216 stopni
            Czwarty 288 stopni
            Piaty 360 stopni

        • mały budda pisze:

          Liczba 32=5
          Liczba 5 to podstawa trójkąta i składająca się z 5 punktów tj.kwadrat Leonarda da Vinci w uwidocznionym człowieku Witruwiańskim.
          Liczba 33=6.
          Liczba dwóch trójkątów nałożonych na siebie, lecz o przeciwnych kierunkach płynących energii.
          Liczba 6 wpisuje sie, również w koło życia. Obrazu Witriuwiusza tj Kwadrat i Koło.

      • mały budda pisze:

        Wystarczy sięgnąć do Sekretnej Histori Masonerii.
        Obejrzeć dzieje wolnomularstwa od początków w starożytności po współczesność-1000 lat rytuałów i obrzędów, znaków i symboli.
        Jeremy Harwood.
        Stany Zjednoczone zostały zbudowane przez kupców, gdyż pod panowaniem korony Brytyjskiej osadnicy byli tylko dla korony dodatkiem w postaci podatków.
        Kupcom chodziło o te podatki. Chcieli być niezależni, na co korona Brytyjska się nie zgodziła. Kupcy mieli swoje jak na te czasy papiery wartościowe, które były niezgodne z ówczesnymi realiami.
        Doszło do wojny a masoneria miała odegrać rolę w zbudowaniu nowego państwa.
        Nie jest tajemnicą, że przed powstaniem Stanów Zjednoczonych Ameryki. Masoneria żyła i rozwijała sie na terenach Polskich, lecz także żyli w innych krajach. Można ich poznać po symbolach jakie umieszczali na wielu budynkach, które wpisały się w krajobraz wielu narodów tych w Europie.

  15. mały budda pisze:

    Liczba 33. To symbol liczby 6.
    Podwójne ukryte znaczenie odnoszące się do dwóch piramid.
    Dwie piramidy nałożone na siebie.
    Jedna piramida wierzchołkiem zwrócona do góry, druga piramida nałożona podstawą zwróconą do góry.
    Ten sam ród a wiele ma znaczeń, które w całość, się historyczną układają.
    To oni czerpali wiedzę od kapłanów egipskich. W kontynuacji kontroli ludzkości przejeli od nich narzędzia trzymania świadomości znajdujacych się na matce naturze w więzieniu niewiedzy.
    Dążenie kontrolerów ludzkości miało im przynieść władzę nad wszechświatem. Postacie historyczne to tylko pionki z góry ukartowanych intrygach o dominację nad stadem ludzi.

    • Ifryt pisze:

      Generalnie masoni to tacy duchowi architekci od budynków i murarze, co ponad wszystko wierzą w potęge swej domeny. Nigdy nie mieli pełnej władzy nad ludżmi bo się na tym nie znają. Natura ludzka jest zbyt bogata.

      • ona pisze:

        niestety maja wladze nad energia, czerpia i wysysaja energia z nas ludzi, ci satanisci karmia sie naszym strachem, bolem, wszelkimi negatywnymi emocjami.. a to nie pozwala ludziom wzrastac, bo ludzie to stado baranow, nie potrafia sie przeciwstawiac , bo wola miec ciepla wode w kranie…

        • ona pisze:

          wlasnie zaczynam ogladac, moze kogos zainteresuje🙂

          • ona pisze:

            jak widze, to filmik jest czysta propaganda, samo pojawienie sie „znawcy” w postaci Marka Dice czyni go niewiarygodnym podsycanie, nakrecanie spirali strachu przed Iluminatami.. hamerykanie wszystko łykną, ale nie zmienia to faktu,z e sa to zwylki przestepcy, skladajacy dzieci w ofierze diabłu….

          • ona pisze:

            dla sprostownia Mark Dice to „wyslannik” Illuminatow, juz zdemaskowany przed wnikliwych znawcow tematu, dkrywa to co Illuminaci cha zeby bylo odkryte, tak naprawde nie porusza „delikatnych” kwestii, a skupia sie na piedolach, o ktorych ludzie juz wiedza i na celebrytach

        • Ifryt pisze:

          Ale niepełną władzę, tylko taką dostępną prymitywom, bo gdyby była pełna to byśmy tu sobie swobodnie nie gadali.
          Jest wiele światów tu na Ziemi nad którymi nie panują, bo wszechmocnymi Bogami bynajmniej nie są.

          • ona pisze:

            bo nad czowiekiem wladze ma tylko Bog, jesli nie chcemy sprzedac naszej duszy to takie prymitywy, jak slusznie zauwazyles, moga nam naskoczyc

          • Ifryt pisze:

            Czyli głównym problemem jest „sprzedajność”, promowana tak radośnie choćby przez gadki w stylu – trzeba umieć się sprzedać – jako żekoma oznaka zaradności.

          • ona pisze:

            tak , nowy samochod, ciepla woda w kranie, wygodne zycie, rozrywkowe, to ludzi e kochaja i ida na latwizne oddajac calkiem nieswiadomie swa dusze diablu

          • Ifryt pisze:

            Kiedyś jak miałem schizy i słyszałem głosy, to jeden mi powiedział na moje „płacze” że – ludzie nie chcą się przyjażnić tylko osiągnąć sukces – i jak się przyjrzałem to tak faktycznie było. Ludzie zapominają że kochają innych ludzi, tak „genetycznie” jak wspomniałaś wcześniej, i to jest problem jeśli idą wbrew tej swojej naturze z powodu „opętania” bo cierpią.
            Dróga strona medalu jest też jednak taka że miłości trzeba trochę pomóc, czyli pozwolić ludziom się kochać, i niedać się skrzywdzić, nie zawszkodzi być brutalnym wojownikiem.

          • margo0307 pisze:

            „Czyli głównym problemem jest „sprzedajność… jako rzekoma oznaka zaradności.”
            ___
            Sprzedajność to inaczej… zdrada własnych ideałów – jeśli się je oczywiście posiadało… 😛

            Wg. mnie – głównym problemem jest raczej… brak zdroworozsądkowego myślenia, które kształtuje się w człowieku i powoli dojrzewa w wyniku posługiwania się na co dzień – Prawdą i Zaufaniem, Dyskrecją, Odpowiedzialnością i Rozumem…
            Obecnie… jak widać i słychać… powoli zanikają te piękne cechy… a wraz z nimi i zdroworozsądkowe myślenie…, z czego tak naprawdę… niewielu zdaje sobie sprawę…
            Miejsce Rozsądku zajmuje… kłamstwo, ignorancja, chciwość, zazdrość i brak poczucia odpowiedzialności za własne postępowanie… ❤ ❤ twardnieją i człowiek nie zauważa w co sam siebie zmienia…

          • Ifryt pisze:

            Marguś, tak zwany „zdrowy rozsądek” jest ostatnio najpowszechniejszym narzędziem do wciskania innym kitów. Zastąpił miejsce „Boga patriarchy”.
            Masz jednak racje, jest on bardzo ważny ten „zdrowy rozsądek” i warto o nim pamiętać.

          • Ifryt pisze:

            ona pisze:
            Kwiecień 11, 2016 o 16:18
            https://nnka.wordpress.com/2016/04/07/magiczny-rok-2016/#comment-60902
            Ależ dobro i zło są subiektywne, i takie są fakty, pytanie tylko co niewłaściwego w byciu subiektywnym? Otóż nic, to jest coś naturalnego, a obiektywni możemy się tylko starać być.

    • margo0307 pisze:

      „Marguś, tak zwany „zdrowy rozsądek” jest ostatnio najpowszechniejszym narzędziem do wciskania innym kitów….”
      ___
      Chyba mamy inne pojęcie co do… Zdrowego rozsądku…

      • Ifryt pisze:

        Rozsądek musi być zdrowy Marguś, a skoro jest zdrowy to pewnie bywa i chory.

        • margo0307 pisze:

          „Rozsądek musi być zdrowy Marguś, a skoro jest zdrowy to pewnie bywa i chory.”
          ___
          Zdrowy rozsądek posiada człowiek, który kieruje się w swym życiu Rozumem, Prawdą i Odpowiedzialnością – nie ma czegoś takiego jak… chory rozsądek – jest głupota i ignorancja… 😀

          • Ifryt pisze:

            Ale pod płaszczykiem rozsądku, naprzykład tak zwane „małrzeństwo z rozsądku”, a tak ogólnie sprawa przedstawia się tak że są dwie główne metody aby kogoś stłamsić.
            1 – przemoc
            2 – powołać się na rozsądek
            Co nie znaczy że rozsądek jest zły, ale to jak z powoływaniem się na Boga.

  16. ona pisze:

    „Mlodzi dobrze wyksztaleceni ..Bzdura to eunuchy umyslowe na garnuszku pseudo wladzy.Byle
    koryto dobra pensja i BMW.Ot mamy wyksztalcona mlodzierz byle micha byla.Akomu beda sluzyc to dla nich niewazne (moze byc nawet szatan).Dla tego mamy tak jak mamy.I by tej cholocie przetlumaczyc to najpierw musza dostac obuchem w leb.Ale to juz bedzie za pozino
    Na dzisiejsza chwile juz jest za pozino.Zaden Uniwersytet nie robi z czlowieka madrym.On Ci daje dobry dyplom ukonczenia dobrego Uniwersytetu.Przezco wiele drzwi do dobrych firm staje ci otworem.Ale to jeszcze nie madrosc.Zyciowa madrosc znajomosc czlowieka i to doglebna.Wtedy bedziesz naprawde mogl odczytac co jest dobre w tym zyciu a co zle.Poprostu logicznie czlowiek musi myslec.Ale dzisiejsza mlodzierz lubi sluchac ogladac Farmazony i lekka umyslowo tzn.(eunuchy umyslowe).I niestety bedzie caly czas w kieszeni u tych co maja finanse i maja wplyw na wszystko.Przytocze tu slowa naszego Pana Jezusa Chrystusa .(Nie mozecie sluzyc BOGU=wartoscia) i(MAMONIE)obluda falsz bajer rozpusta zbrodnia).Albo jedno albo drugie..Zreszta co tu pisac kazdy niech idzie swoja droga.” ciekawy komentarz w sumie niec dodać nic ując… https://monitorpolski.wordpress.com/2012/03/08/manipulacja-pogoda-tajna-bron-masowego-razenia/. Zastanawia mnie jednak możliwośc manipulacji pogoda nad naszym regionem? Ilosc pochmurnych dni jest taka jak w skandynawii, nigdzie nie jest tak zle jak u nas, to przeklada sie na depresje i ogolne samopoczucie i przede wszystkim na zdrowie, bo slonce jest niezbedne do zycia i prawidlowego funkcjomowania….

    • margo0307 pisze:

      „…Zyciowa madrosc znajomosc czlowieka i to doglebna.
      Wtedy bedziesz naprawde mogl odczytac co jest dobre w tym zyciu a co zle…”

      ___
      Zgadza się, tylko… – na czym właściwie polega ta… „życiowa mądrość” ? 🙂

      Piszemy na tym forum od kilku ładnych lat, że… aby posiąść tę tzw. życiową mądrość… trzeba właśnie… dogłębnie poznać – przede wszystkim – siebie…
      Bo tylko dogłębne poznanie siebie i swoich ciemnych stron… spowoduje naszą wewnętrzną alchemię – zmianę naszego postrzegania i odczuwania…

      Jestem, przedstawiła to w sposób maksymalnie prosty…, kilka postów „wyżej”…🙂

      ” Dopiero zrozumienie tego mechanizmu pozwala nam zakończyć walkę, zakończyć Grę, w której zawsze musi być zwycięzca i pokonany, kat i ofiara, ten dobry i ten zły…
      Kiedy podejmujemy decyzję o rezygnacji z tego schematu działania, przestajemy być ofiarą, i wychodzimy z tej roli.
      Nie stajemy się {też} ponownie katem (nie wywala nas na drugi biegun), ale także wychodzimy z roli kata.
      Jesteśmy wszyscy istotami podwójnymi w tym świecie, wszystko jest „dualne”, więc gdy wydaje nam się, gdy utożsamiamy się z rolą ofiary, to i tak nieświadomie gramy rolę kata.

      Tylko wtedy, gdy przytomni uścisku i uwolnieni z tych wzorców dobrego i złego, kata i ofiary, przekształcamy energię tych wzorców, możemy zacząć działać w czystej miłości.

      Nie znaczy to, że przyjmę wtedy każdy policzek, bo już nie jestem ofiarą i mogę wyznaczyć wewnętrzne granice, które będą się przejawiały na zewnątrz.
      Ale mogę zaprzestać zasilać swoją energią ofiary świat kata i swoją energią kata mogę przestać zasilać świat ofiary.
      Możemy zakończyć odwieczny konflikt zwycięzcy i pokonanego, dobrego i złego.
      Taki wybór należy do każdego indywidualnie; każdy indywidualnie dokonuje tego wyboru…”

      • ona pisze:

        Taka wiedza przychodzi z czasem, do bardzo rzadkoch nalezy przebudzenie sie TAKIEJ swiadomosci w mlodym wieku, co zrobic z tymi ,ktorzy sa permanentnie podtruwani, by uniemozliwic rozwoj wew., psychiczny a co za tym idzie duchowy
        „Dwa nowe projekty badawcze, które w większości potwierdzają neurotoksyczny wpływ fluoru na mózg, ujawniły, że dzieci wystawione na działanie większych dawek fluoru mają niższe IQ”. (Źródło: http://www.holisticmed.com/fluoride/).

        Mniej znanym, ale bardzo istotnym skutkiem ubocznym przyjmowania fluoru jest zwapnienie szyszynki”

        http://nwonews.pl/artykul,2448,oglupianie-spoleczenstwa-czesc-1b-jedzenie-napoje-i-leki

        jak słusznie zauwazylas, cos lub ktos karmi sie nasza energia ofiary, czyli wszystkimi negatywnymi emocjami, a przede wszystkim naszym strachem i cierpieniem, jest taka energia – to zło, tylko jak przestac je karmic GLOBALNIE, bo jesli nie zapzestaniemy to go nie zwalczymy…

        • margo0307 pisze:

          ” Taka wiedza przychodzi z czasem, do bardzo rzadkich nalezy przebudzenie sie TAKIEJ swiadomosci w mlodym wieku, co zrobic z tymi ,ktorzy sa permanentnie podtruwani, by uniemozliwic rozwoj wew., psychiczny a co za tym idzie duchowy…

          … jak przestac je… { energie strachu, cierpienia karmić } GLOBALNIE, bo jesli nie zaprzestaniemy to go nie zwalczymy…”
          ___
          Nic nie zadziewa się przypadkiem…🙂
          Do każdego przychodzi wiedza w odpowiednim czasie, kiedy jest gotowy ją z-rozumieć…🙂

          Chyba… nie do końca z-rozumiałaś to, co wyraziła Jestem…, a co i ja… zaledwie od krótkiego czasu… zaczynam również sobie uświadamiać i rozumieć… 🙂
          Zaprzestanie karmienia siebie… energiami strachu i cierpienia to… zaprzestanie jakiejkolwiek walki…, również – a może przede wszystkim – tej wewnętrznej…, ponieważ walka – jakakolwiek by ona nie była – zakłada istnienie… przeciwnika, z którym tę walkę prowadzimy…
          Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że… to – przeciw czemu z taką zapalczywością walczymy… jednocześnie nieświadomie zasilamy energetycznie, ponieważ nie zgadzając się z tym – powodujemy w sobie powstawanie oporu… , a ten z kolei.. prowadzi do cierpienia…

          Wszystko płynie…
          Wszystko, co się pojawia – przemija…
          Wszystko podlega zmieniającym się cyklom…
          Wszystko na świecie jest zmienne, płynne, nietrwałe

          Na poziomie fizycznym obserwujemy biegunowość świata, w którym istniejemy:
          narodziny i śmierć, tworzenie i niszczenie, wzrost i rozpad…
          Procesy te możemy zauważyć wszędzie – w cyklu rozwojowym gwiazd i planet, w cyklu rozwojowym naszych organizmów, drzew, kwiatów…, we wzlotach i upadkach narodów, systemów politycznych, ekonomicznych, cywilizacji, a także… w nieuniknionych cyklach wzlotów i upadków, uwidoczniających się w życiu każdego z nas…

          Zdarzają się cykle „korzystne”, kiedy wszystko niejako samo do nas przychodzi i bujnie rozkwita.., a także cykle „niepowodzeń”…, gdy to – co przyszło… więdnie lub się rozsypuje, a my musimy pozwolić mu odejść, aby opróżnić miejsce na coś – co się dopiero pojawi, albo… stworzyć przestrzeń, która umożliwi przemianę…
          Jeśli w tej fazie stawiamy opór i kurczowo czepiamy się tego, co odchodzi…, oznacza to, że nie chcemy płynąć z prądem życia, a zatem – stawiając opór – będziemy cierpieć…

          Nieprawdą jednak jest… jakoby ruch ku górze był dobry, a ruch ku dołowi – zły.
          To tylko nasz umysł tak ocenia nieustanny ruch energii…
          Wzrost – zazwyczaj uważany bywa za zjawisko pozytywne, ale… nic przecież nie może rosnąć w nieskończoność…
          Gdyby jakiegokolwiek rodzaju wzrost trwał bez końca – prędzej czy później… doprowadziłby do spotwornienia i destrukcji.

          Rozpad jest potrzebny, aby mogło zaistnieć coś nowego – łączy go ze wzrostem wzajemna zależność…

          Ruch ku dołowi jest koniecznym warunkiem duchowego urzeczywistnienia.

          Yin-Yang to symbol Wszechświata, godzący ze sobą pozornie skrajne przeciwieństwa oraz dwubiegunowość z jednością.
          Obrazuje on wszelkie możliwe pary przeciwsta­wień: kobiecy-męski, niebo-ziemia, dobry-zły, czarny­-biały, wewnętrzny-zewnętrzny, rozum-serce etc…

          Te prze­ciwległe bieguny są jednak od siebie uzależnione.
          Nie bu­dują wobec siebie stałej opozycji, tak jak np. Dobro i Zło w ujęciu chrześcijańskim… Yin zawiera element Yang i od­wrotnie. Skrajne Yin przechodzi w Yang, a skrajne Yang powraca do Yin.

          W naszym fizycznym świecie na poziomie form – wszystkich nas – prędzej czy później… czeka oczywiście „klęska”, a każde osiągnięcie w końcu… obróci się wniwecz…, ponieważ wszelkie formy są nietrwałe – niszczeją lub umierają…

          Dopóki więc żyjemy w sposób nieświadomy – nieustannie podlegamy cyklicznej naturze życia i prawu nietrwałości wszelkich form…

          • ona pisze:

            niestety nie przekonuje mnie ta zasada, nie widze glebszego sensu w buddyzmie i tym podobnych, bo nie tlumacza naszego pochodzenia i wspanialosci Wszechswiata, stworzonego przez jednego Wielkiego Architekta, oczywiscie pewne prawdy wynikajace z powyzszego odnosza sie do boskich prawidel, ale ja wierze w te jedyne prawidla. Co do przyczyn i skutkow poznania dobra i zla i samego zamyslu Boga, aby czlowiek mogl poznac te dwie skrajnosci i opowiedziec sie po jednej stronie – dobra lub zła „Odpowiedź: Bóg zasadził drzewo poznania dobra i zła w Ogrodzie Eden, aby dać Adamowi i Ewie wybór – mogli być Mu posłuszni, albo się zbuntować. Adam i Ewa byli wolni, mogli robić, co chcieli, z wyjątkiem spróbowania owoców z drzewa poznania dobra i zła. Księga Rodzaju 2:16 – 17 mówi: „A przy tym Pan Bóg dał człowiekowi taki rozkaz: Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz”. Gdyby Bóg nie dał Adamowi i Ewie wyboru, byliby oni jak roboty, które musiałyby wykonywać to, do czego zostały zaprogramowane. Bóg stworzył Adama i Ewę po to, by byli „wolnymi” istotami, zdolnymi do tego, by podejmować decyzje, istotami mającymi możliwość wyboru między dobrem a złem. Aby Adam i Ewa byli naprawdę „wolni”, musieli mieć wybór.

            W drzewie, czy w owocach z drzewa, nie było w zasadzie nic złego. Wydaje się nieprawdopodobne, aby zjedzenie owocu z drzewa naprawdę dało Adamowi i Ewie jakąś większą wiedzę. To nieposłuszeństwo otworzyło oczy Adama i Ewy na zło. Ich grzech nieposłuszeństwa Bogu wprowadził grzech i zło na świat, i do ich życia. Gdy Adam i Ewa zjedli owoce, co było wyrazem nieposłuszeństwa wobec Boga, poznali zło. Księga Rodzaju 3: 6 – 7 mówi: „Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią: a on zjadł. A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski”.

            Bóg nie chciał, aby Adam i Ewa zgrzeszyli. Bóg rozpoznał przed czasem, jakie będą skutki grzechu. Bóg wiedział, że Adam i Ewa zgrzeszą, i tym samym spowodują dostanie się zła, cierpienia i śmierci na świat. Dlaczego zatem Bóg zasadził drzewo w Ogrodzie Eden i pozwolił szatanowi kusić Adama i Ewę? Bóg zasadził drzewo poznania dobra i zła w Ogrodzie Eden, by dać Adamowi i Ewie wybór. Bóg pozwolił szatanowi kusić Adama i Ewę, aby zmusić ich do podjęcia wyboru. Wybór Adama i Ewy, podjęty z ich własnej wolnej woli, polegał na tym, że nie posłuchali Boga i zjedli zakazane owoce. Skutek – zło, grzech, cierpienie, choroba i śmierć nęka świat od tamtej pory. Skutki decyzji Adama i Ewy są takie, że każda osoba urodziła się z grzeszną naturą, z pewną tendencją do tego, by grzeszyć. Decyzja Adama i Ewy jest tym, co ostatecznie wpłynęło na fakt, że Jezus Chrystus musiał umrzeć na krzyżu i przelać swoją krew zamiast nas. Przez wiarę w Chrystusa możemy być wolni od konsekwencji grzechu i ostatecznie wolni od samego grzechu. Niech słowa Apostoła Pawła z jego Listu do Rzymian 7:24 – 25, wciąż rozbrzmiewają: „Nieszczęsny ja człowiek! Któż mnie wyzwoli z ciała, [co wiedzie ku] tej śmierci? Dzięki niech będą Bogu przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego! Tak więc umysłem służę Prawu Bożemu, ciałem zaś – prawu grzechu.” http://www.gotquestions.org/Polski/drzewo-poznania-dobra-zla.html
            całkiem logiczne

    • margo0307 pisze:

      „… Zastanawia mnie jednak możliwośc manipulacji pogoda nad naszym regionem?…”
      ___
      Mnie – przestał już zastanawiać ten fakt, bo wiem, że w swej ignorancji…, jedni ludzie zdolni są do różnych, głupich czynności, m.in. po to… by innym ludziom popsuć dobre samopoczucie… 🙂
      Moim kwiatom w ogrodzie też to wisi…, bo pięknie rozkwitły sasanki, hiacenty i tulipany…, właśnie takie jak na poniższych fotkach… 🙂



      • ona pisze:

        te roslinki sa naprawde przepiekne, czy moje postrzeganie piekna moze byc bledne? czy one moga byc brzydke a ja je postrzegam jako piekno? czy one sa ani piekne ani brzydke, po prostu sa jakie sa? one sa przepiekne, nie sa dzielem przypadku….

        • margo0307 pisze:

          „te roslinki sa naprawde przepiekne…”
          ___
          Zgadzam się z Tobą🙂
          Kwiaty… nie są dziełem przypadku… są uśmiechem Stwórcy dla swego Stworzenia… 🙂

          • ona pisze:

            Tez jestem amatorem, jesli chodzi o roslinki ogrodowe, tarasowe… usmiechem i darem
            „Jeśli chcesz przez … Jeśli chcesz przez całe życie być szczęśliwy – załóż sobie ogród”

  17. margo0307 pisze:

    „… Skutki decyzji Adama i Ewy są takie, że każda osoba urodziła się z grzeszną naturą, z pewną tendencją do tego, by grzeszyć…”
    ___
    Dziękuję za… wykład, którego treść z kolei… mnie nie przekonuje …🙂
    Wg. mojego z-rozumienia… największym „grzechem” każdego człowieka jest jego ignorancja, ponieważ ignorant to taka osoba, która nie dość, że… nie posiada wiedzy – to jeszcze w swoim przekonaniu zachowuje się tak – jakby ją posiadała…

    • ona pisze:

      wybacz ale ta wiedza powiedzmy ezoteryczna z pogranicza fizyki kwantowej i buddyzmu to zlepek teoryjek im bardziej wymyslnych tm lepiej, przeciez to oczywista oczywistosc, ze nie trzeba miec wiedzy naukowej, a jedyne zastosowac kilka niepodwazalnych Boskich zasad, wsluchac sie w siebie i jest sie bardziej oswieconym niz nie jeden buddyjski mnich😉.. ale ja rozumiem, ze Ci, ktorzy nie maja polaczenia z Bogiem nie beda nadawac na tych samych falach….

    • ona pisze:

      brrrrr Dobro, zło i relatywizm w buddyzmie

      „Kiedyś, zanim jeszcze zainteresowałem się buddyzmem przeczytałem książkę wyznawców Kryszny – Bhagawad Gitę. Oczarowała mnie zawarta w niej filozofia, tak wspaniale i logicznie opisywała świat… Podobnie zresztą jak buddyzm, wystarczy pozamieniać niektóre słowa i pozbyć się boga. Był to prawie buddyzm, ale jak się później okazało to „prawie” robi wielką różnicę.

      Dla niezorientowanych – Bhagawad Gita jest rozprawą filozoficzną, która toczy się pomiędzy księciem Arjuną i jego woźnicą i bogiem zarazem – Kryszną. Rzecz dzieje się przed bitwą na polu, Kurukshetra. Po jednej stronie stoi Arjuna ze swym wojskiem, po drugiej Kaurawowie – kuzyni Arjuny. Książe Arjuna bardzo niechętnie przystępuje do bitwy, bo przecież po drugiej stronie stoją było nie było bliskie mu osoby. Ciągle ma wątpliwości czy powinien zabijać ludzi, do których tak naprawdę nic nie ma. Pełen wątpliwości prosi o radę swego przyjaciela Krysznę i tutaj zaczyna się cała dysputa. Jest w niej mowa o reinkarnacji, o nieśmiertelnej duszy, o tym, że dobro i zło to tylko sposób postrzegania pewnych zjawisk, o motywacji i jej powiązaniom z dobrem i złem i wiele, wiele innych nauk, które można spotkać i w buddyzmie (oczywiście w całkiem innym, pozytywnym kontekście).

      Wszystko było piękne do momentu, gdy ktoś o innym punkcie widzenia (chrześcijanin) zapytał mnie, o czym jest ta książka. Odpowiedziałem swoje, – czyli to, co wymieniłem powyżej. To go jednak nie zadowoliło, zapytał jeszcze raz, o czym jest ta CAŁA książka.

      Dopiero wtedy mnie olśniło, dopiero wtedy spojrzałem całościowo na przekaz Bhagawad Gity i cóż ona takiego przekazuje? O czym mówi Kryszna?

      Kryszna do Arjuny mówi – zostań mym bhaktą (wielbicielem) i zabijaj dla mnie. Przecież nie zrobisz tym nikomu krzywdy, bowiem duszy nie można zabić. Dobro i zło nie istnieje, to tylko sposób postrzegania zależny od tego, kto patrzy. Całym przesłaniem książki jest właśnie to – podporządkuj się mi – swemu bogu i zabijaj dla mnie. Przesłanie w pięknej i sugestywnej oprawie.

      Być może z punktu widzenia boga pozbawianie ludzi ciał nie jest niczym złym, ale z naszego punktu widzenia jest to raczej bolesna procedura.

      Tak właśnie wygląda relatywizm. Jest to bardzo niebezpieczna ideologia, z której wyznawcy Kryszny pewnie nie zdają sobie sprawy. Być może kiedyś pojawi się wśród nich osoba podająca się za boga i wezwie ich na jakąś świętą wojnę. Powie – zróbcie to dla mnie moi wielbiciele.

      W buddyzmie też jest wiele nauk, które zdają się mówić o relatywizmie wszystkiego, o braku ostatecznego dobra i zła, o wartościowaniu zjawisk w zależności od punktu widzenia itp. To tylko pozory. Większość tych nauk wygłoszona została przez Buddę czy Bodhisattwów (przypomnę, że Bodhisattwa to istota, która pozbyła się jaźni „ja”, my możemy ich, co najwyżej naśladować), czyli istoty zrealizowane. Nauki te powinny być przekazywane w odpowiednim czasie ludziom na odpowiednim stopniu rozwoju lub po prostu z bardzo wieloma komentarzami przeznaczonymi dla zwykłych ludzi.

      Czym jest relatywizm?

      Najoględniej mówiąc zakłada on, że mogą istnieć, co najmniej dwa skrajnie odmienne punkty widzenia na jeden problem, że prawdziwość wypowiedzi można oceniać tylko w kontekście jakiegoś konkretnego systemu odniesienia” http://amitaba.republika.pl/dobro_i_zlo.html

      • Ktoś pisze:

        „Całym przesłaniem książki jest właśnie to – podporządkuj się mi – swemu bogu i zabijaj dla mnie. Przesłanie w pięknej i sugestywnej oprawie.”

        – NOP,

        przesła niem jest „JESTEŚ KSIĘCIEM, MASZ OBOWIAZKI JAKO KSIĄZE, TO JE POPRAWNIE WYKONUJ „.

        Wojna jest jedną z tych dziedzin ale nie jedyną spoczywającą na barkach „księcia”.

      • margo0307 pisze:

        „Prawie buddyzm…” to tak jak… prawie zdrowie…🙂
        Nie wiem skąd ludzie czerpią wiedzę nt. tego, co głosi buddyzm, widzę jednak… wielkie nieporozumienie pomiędzy naukami buddyzmu – a rozumieniem ich przez… na przykład przedstawicieli kk, którzy uważają, „swoje” nauki za… jedynie słuszne…, co – niestety – w dość skuteczny sposób ogranicza ich świadomość i rozumienie świata, w którym egzystują…

        „Oby wszystkie istoty osiągnęły szczęście i przyczyny szczęścia, oby były wolne od cierpienia i przyczyn cierpienia”

        Co… „złego” jest w powyższej definicji buddyzmu… odwołującej się do miłującej dobroci i współczucia ?
        Miłująca dobroć definiowana jest jako pragnienie, aby… inni byli szczęśliwi i mieli wszelkie przyczyny szczęścia…
        Filozofia buddyzmu jasno uczy i pokazuje zależności wynikające z naszej uwarunkowanej egzystencji…, gdzie każde doświadczenie szczęścia i cierpienia stanowi skutek poprzednich czynów…, tzw. prawo karmy czy prawo odwetu
        Przyczynami szczęścia są szlachetne czyny oraz szlachetne motywacje – z jakich czyny te wypływają, ale… prawo to działa podobnie również na drugim biegunie, gdzie przyczynami nieszczęścia, choroby, etc… – są błędne uczynki i fałszywe motywacje – z jakich uczynki te wypływają

        • ona pisze:

          w czynieniu dobra nie ma nic złego, nie trzeba byc zwolenikiem kreacjonizmu by czynic dobro, to jest zakodowane, dlaczego sa ludzie , ktorym tak latwo przychodzi zabijanie, jakby byli pozbawieni sumienia, bo sa pozbawieni, nie wywodza sie w prostej linii od Boga, złe w tej ideologii jest natomiast przyzwolenie na zachowania z przeciwnego bieguna, a rzekoma konsekwencja ma byc prawo karmy, prawo karmy mozna zastosowac do innych wierzen, a wg Boga jest to po prostu pokuta, stosujac sie do zasady „nic w przyrodzie nie ginie”, kazdy czlowiejk bedzie sadzony i bedzie musial odkupic swoje grzechy. Od jednej praktykujacej buddystki uslyszalam, a ktorz to jest Bog, Bog to Ty i Ja , wszystko jest Bogiem, bo jestesmy jednym, nie ma Boga i wszyscy jestesmy jak Bog… Ciekawe podejscie, to jak naplucie komus w twarz /pisze oczywiscie o tej osobie i jej podejsciu do Boga/…. Człowiek ta marna istota, nie powinien przyrownywac sie do Boga

          • Maria_st pisze:

            Ona o jakim Bogu piszesz?
            Kazdy człowiek będzie sądzony–jakie to LUDZKIE podejście……

          • margo0307 pisze:

            „…Człowiek ta marna istota, nie powinien przyrownywac sie do Boga”
            ___
            Tak Ciebie nauczono ?…, że… jesteś marną istotą ?…
            No cóż, to musi być naprawdę przykre…
            Ale w takim razie… – kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem tego Boga ?

          • Ifryt pisze:

            Ona jest coś takiego że jak się bardzo kocha Boga to powstają takie myśli że człowiek nie jest go godzien, nie traktuj tego jednak poważnie bo to kompletna bzdura, ze względów jak zwykle oczywistych😛
            Poprostu obraz Boga masz zaklęty w sercu, i nie pasuje on do tego co widzisz u ludzi, nazywam to syndromem człowieka wielkiej miłości i pogardy, to często występuje i takie są fakty a nie urojenia o „miłosiernej miłości”. i tak Cię lubie😀

      • Maria_st pisze:

        Ona religia ma Boga w imię ktorego na Ziemii zadziewają się najgorsze rzeczy.
        I obojętne jakiego wyznania–zawsze to samo–dziel i rządż..
        Co Ci to przypomina?

        • margo0307 pisze:

          „…Każdy człowiek będzie sądzony–jakie to LUDZKIE podejście…”
          ___
          Ludzkie ?
          Na pewno Ludzkie…, a nie jakieś… obce… zaszczepione… Maryś ? 😀

          • Maria_st pisze:

            Na pewno Ludzkie…, a nie jakieś… obce… zaszczepione… Maryś ? ”

            Tak, ludzkie, ale to tylko moje spostrzezenie.

        • ona pisze:

          a ja myslalam, ze przez ludzi dzieja sie najgorsze rzeczy, jesli masz na mysli balwochwalcow, muzulmanow to zgadzam sie ich „Bog” a raczej bozek moze byc przyczyna zła , ale czlowiek ma ZAWSZE wybor…. https://www.youtube.com/watch?v=saw_okgGZ9I , zaraz napiszesz o wyprawach krzyzowych , lecz dla mnie religia chrzescijanska wywodzi sie z okultyzmu, jest mase parwych ludzi-chescijan ale nie sa swiadomi, przez swoja ignorancje, ze sa balwochwalcami, czego Bog im zakazuje….. JA -BOG plus stosowanie sie do kilku podstawowych zasad – PROSTE , bardzo proste i logiczne, mozna czerpac z zycia pelnymi garsciami

          • ona pisze:

            moge byc zle zrozumiana, nie neguje chrzescijanstwa jako wiary w nauki Jezusa, neguje nazewnictwo, neguje przybytki jak koscioly, hierarchie koscielna, wszystkie rytualy, ktorym blizej do czarnej magii niz do Boga, neguje satanizm w Watykanie, neguje istnienie Watykanu i wladzy jaka ma nad ludzmi – bo ma finansowa wladze m.in., neguje przede wszystkim PATRIARCHAT w Chrzescijanstwie

          • Maria_st pisze:

            „a ja myslalam, ze przez ludzi dzieja sie najgorsze rzeczy, jesli masz na mysli balwochwalcow, muzulmanow to zgadzam sie ich „Bog” a raczej bozek moze byc przyczyna zła , ale czlowiek ma ZAWSZE wybor ”

            „Ona religia ma Boga w imię ktorego na Ziemii zadziewają się najgorsze rzeczy. ”

            Tak ludzie mają wybór…..i ?

          • Ifryt pisze:

            To jest wszystko demagogia, a Stalin z Hitlerem to też w imię Boga?
            Starożytni Rzymianie też w imię Boga? Dajcie spokój.
            To zwykły pretekst, a naprzykład dla starożytnych pogan Bogowie byli tymi któży dodawali im sił do walki lub rodzaj wytchnienia w życiu, a nie tymi dla których się chodzi na wojny, a na wojny łazili dla zysku-przetrwania-przygody, i to było oczywiste, a dla mnie jest cały czas i w tych czasach.

          • Maria_st pisze:

            Hitlerem to też w imię Boga?

            a nie?

          • Ifryt pisze:

            No dobra, ale jeśli tak stawiasz sprawę, czyli że Bóg jest ideologią, to Stalin też w imię Boga😀
            Ale Ty o innym Bogu jak myślę, i wtedy odpowiedż brzmi NIE.

          • margo0307 pisze:

            „Hitlerem to też w imię Boga?

            a nie?”
            ___
            Chyba nie..🙂
            Hitler pragnął czystości rasy…, zupełnie na odwrót niż obecnie…😀
            Obecnie „makrela” promuje multi-kulti…😀

          • Maria_st pisze:

            „Chyba nie..:)
            Hitler pragnął czystości rasy…, zupełnie na odwrót niż obecnie…😀
            Obecnie „makrela” promuje multi-kulti…😀 „”

            najgorsze wojny to wojny religijne…i w zasadzie tylko takie bylu i sa….
            „Gott mit uns – dewiza Orderu Łabędzia, przejęta w roku 1701 jako dewiza państwowa Królestwa Prus, używana do 1945 w armii niemieckiej i aż do lat 70. XX wieku na sprzączkach pasów sił policyjnych RFN. ”

            niby nic takiego

          • Ifryt pisze:

            Lepiej by było gdyby mieli na pasach Mars z nami albo Odyn z nami?😛

          • Maria_st pisze:

            „Lepiej by było gdyby mieli na pasach Mars z nami albo Odyn z nami?😛 ”

            a skad mam wiedziec co byloby lepsze.
            nie mnie o to pytaj.

          • Ifryt pisze:

            Ja znam odpowiedż dlatego byl języczek żartobliwy😛
            Było by lepiej bo nie wszyscy czczą łagodnych/pokojowych Bogów, i nie było by zakłamania.

          • Maria_st pisze:

            Ja znam odpowiedż dlatego byl języczek żartobliwy😛
            Było by lepiej bo nie wszyscy czczą łagodnych/pokojowych Bogów, i nie było by zakłamania.

            zna a o drogę pyta..no no no🙂

          • Ifryt pisze:

            Mam w tym swój mały cel🙂

  18. Loja Jolajna pisze:

    ona pisze:
    Kwiecień 11, 2016 o 16:41

    po prostu sa jakie sa
    ___________________
    zapachniało mi Jestem 🙂

    ona pisze:
    Kwiecień 11, 2016 o 15:44

    …Skutek – zło, grzech, cierpienie, choroba i śmierć nęka świat od tamtej pory. Skutki decyzji Adama i Ewy są takie, że każda osoba urodziła się z grzeszną naturą, z pewną tendencją do tego, by grzeszyć…
    _____________________
    mogło być całkiem inaczej
    cierpienie, choroba, śmierć, grzech itp, to wszystko związane z ciałem/materią.
    moze wiec Adam i Ewa przed „zjedzeniem jabłka” nie byli w ciałach ludzkich, dopiero „po zjedzeniu” w nie „weszli”, zaczęli odczuwać poprzez ciała itd.?
    może to „jablko” i całe „drzewo” to tylko symbol czegoś co pozwoliło na początek życia w materii, odczuwania poprzez nią?
    może to sukces, a nie porażka?

    • ona pisze:

      wydaje mi sie , ze mozemy gdybac, co by bylo, jednak opierajac na proroctwach Biblii i innych natchniontych jak Nostradamus, czy chocby kalendarzu Majow, wkrotce zostanie nam to odkryte, a to juz naprawde niedlugo wydarzenia Biblijne zwiazane z Apokalipsa sa datowane na lata 2016-2019 Apokalipsa czyli odkrycie dotad ukrytego przeslania, wiedzy jest to tez plan oczyszczenia ziemi spod wplywow zła, dlatego mniemam , ze zostanie odkryta prawda o grzechu pierworodnym, duchowym pochodzeniu czlowieka, niesmiertelnosci itd.

  19. ona pisze:

    sukces, zgadzam sie… sukces „poznania dobra i zła” jednak sukces bedzie wtedy pod warunkiem, ze wyjdziemu z kregu zła, po doswiadczeniu i dobra i zła /ktore wabi , bo pokazuje sie z lepszej strony, nie wymaga od nas wysilku, poswiecen itd./ wybierzyemy droge dobra, bo to jedyna droga, ktora nas doprowadzi do Boga, chyba jedyna droga, ktrora w kazdej perspektywie czasu daje niesamowite poczucie spelnienia, zadowolenia, szczescia

    • Loja Jolajna pisze:

      ona pisze:
      Kwiecień 11, 2016 o 18:27
      _____________________
      może wystarczy być dobrym dla innych bliższych, których oceniasz jako dobrych, bo chyba nie ma takiej możliwości żeby dobrem obdarzać wszystkich po równo, bo przecież jak nie po równo to znaczy znajdą się pokrzywdzeni/niezadowoleni, i w ich oczach będziesz zła, albo przynajmniej głupia.

      uważasz, że powinniśmy poświęcać się dla innych?
      chciałabyś żeby ktoś ci bliski poświęcił swoje życie dla twojego, dla ciebie?

      czy nie zauważyłaś, że ludzie będący bliżej Boga, np kapłani wszelkiej maści, że oni bardzo dużo wysiłku wkładają w to by przekonać swoich wyznawców do bycia dobrymi, do kochania wszystkich, do przestrzegania przykazań boskich, ale sami grzeszą na potęgę.
      o co w tym wszystkim chodzi?
      może o to, żeby łatwiej zarządzać licznym ogłupiałym motłochem?
      kapłani, masoneria i inni nasi władcy, oni faktycznie są bliżej Boga, bliżej bo mają inną, zapewne prawdziwszą wiedzę niż tę którą nas karmią od tysiącleci.

      • ona pisze:

        chyba sa dalej od Boga, a raczej nie maja z Bogiem nic wspolnego, maja duzo z szatanem, ale ta prawda jest w nas, jest zakodowana, nie trzeba nawet studiowac Pisma Sw., to sie wie albo nie , bo to wynika z tego polaczenia, otwarcia na wiedze naturalna na tzw. prawo natualne i stosowanie sie do jego regul – polecam Marka Passio w tym temacie

        co do znawcow tematu i wtajemniczonych, ktorzy raczej musieli ukrywac swoje zamilowania, bo takie byly czasy to mozemy sie wspomoc Newtonem , ktory wskazuje nwspomniane przeze mnie lata czasu Apokalipsy

        http://strefatajemnic.onet.pl/przepowiednie/proroctwa-i-czary-isaaca-newtona/h50kt

  20. Alicja z Krainy Czarów pisze:

    Właściwie to już wszystko zostało napisane przez mnie o roku 2016.

    Zgodnie z tym co zostało zapisane w Kamieniu w Gizie jest to roku wskazywany przez piramidę Chefrena od którego liczone jest 7 lat po czym Wodnik wylewa dzban z wodą na Ziemią🙂

    Wszystko wskazuje że będziecie przerabiać tą samą lekcję co cywilizacja Atlantydy.

    Bawcie się dobrze w swoich wyliczankach jednak nie zapominajcie że Ratunek Ludzkości Może zapewnić tylko i wyłącznie Dostarczenie Klucza do Wielkiej Piramidy na Czas co będzie oznaczało wybaczenie zbrodni której dopuszczono się jeszcze w czasach Atlantydy która spowodowała straszliwy kataklizm i zniszczenie tamtej znacznie wyżej rozwiniętej cywilizacji,

    Samael od projektu Cheops dobrze wiedział kto jest budowniczym piramid i cała baja z poszukiwanie truposza na pustyni była co najwyżej marniutka komedią.

    W rzeczywistości chodzi o Inkarnację Budowniczego/Architekta piramid która jest na Ziemi i cały myk polega na tym czy Osoba ta zechce wybaczyć to do czego dopuszczono się w zamierzchłej przeszłości dokonując ohydnej zbrodni?

    W chwili obecnej żegnam całe mistyczne towarzystwo i świat ezo bajarzy, bawcie się dobrze w wasz rozwój duchowy ale niestety Alicja nie pasuje do waszej bajeczki.

    Gdyby kapłani Atlantydzcy którzy obecnie mają swoją siedzibę we Watykanie mieli choć odrobinę rozumku i przestali mieszać z błotem i oczerniać postać Luci moglibyście liczyć wraz z nimi na wybaczenie a tak wszystko wskazuje że za 7 latek cały ten bałagan zmyje Wielka Woda.

    Sorry ale po tym czego się dopuszczono nie zamierzam więcej robić odstawiać jakąś błazenadę przekonując innych to jakichś konkretnych działań.

    Już Nigdy Więcej!!!

    Pamiętajcie Tylko jednak Osoba na Ziemi może zatrzymać co co ma się wydarzyć w 2023 roku.

    Pytanie jest zasadnicze:

    Czy ta Osoba zechce otworzyć Swe Serce które zostało przebite Sztyletem i Wybaczyć to co Jej uczyniono ???

    Żegnajcie.

    • Maria_st pisze:

      Lucuś już się o Ciebie martwiłam a tu zes sie pojawił.
      Myślałam że za Żarty ktoś w sposób zażarty zgasił swiatlo u ciebie,
      A z tym sztyletem co za bajka…jajca se robisz?
      Mnie jakis czas temu jedna znajoma osoba powiedziała że mi serce sztyletem przebito ha ha ha….kiedys tam….ha ha ha
      Popatrz jaki ten Matrix sprytny….

    • ona pisze:

      mam nadzieję , zę to Mesjasz, a piramida blednie nazywana Cheopsa czyli Wielka Piramida to niewatpliwie glowny punkt progamu…

      • Maria_st pisze:

        „mam nadzieję , zę to Mesjasz, a piramida blednie nazywana Cheopsa czyli Wielka Piramida to niewatpliwie glowny punkt progamu…”

        wyjaśnij blizej…
        Czy chodzi o tego przebitego sztyletem ze to Mesjasz?
        I i jakim punkcie programu zwiazanym z piramida piszesz?

        • ona pisze:

          to ma zwiazek z Apokalipsa piramida tez jest laczona z tymi wydarzeniami, rok 2023 tez jest wymieniany jako jakas kulminacyjna data, a jesli Apokalipsa to Mesjasz, w piramidzie mamy przeslanie od Stworcy, kazda liczba wpisana w piramide ma znaczenie, jest ciekawy film na ten temat

          jesli chodzi o Apokalipse to piramida ma wlasnie odkryc – jedna z wielu przepowiedni na ten temat „Po wojnie przewidywał okres wspaniały, gdyż ma zmienić się klimat w Europie na cieplejszy. Mówił, że w małym kraju w środku Europy powstanie centrum duchowe, które będzie swoim zasięgiem promieniowało na caly świat. Jego zdaniem dojdzie do otworzenia piramid, gdzie ludzkość znajdzie odpowiedź na wiele pytań. Wtedy także okaże się, jakie jest prawdziwe pochodzenie człowieka. Z zapisów Islrmayera wynika, że sygnał do otwarcia piramid ma wyjść z Europy, a dokona tego grupa ludzi kierowanych przez Boga.”

          • ona pisze:

            Paranormalne.pl → Vortal Rzeczy Paranormalnych → Człowiek i Planeta → Rok 2012 i Inne Proroctwa

            Zdjęcie
            Przepowiednie dotyczące Polski
            Rozpoczęty przez hubert133 , 17.04.2009 – 14:32

            Strona 1 z 2 1 2

            #1 [Przepowiednie dotyczące Polski: post #1] hubert133

            Postów: 6
            Tematów: 5

            Napisano 17.04.2009 – 14:32
            stnieje cały szereg proroctw i przepowiedni, które w kontekście przekazów uzyskiwanych przez Lucynę nabierają ciekawego znaczenia. Są to proroctwa zarówno ogólne, jak i te dotyczące Polski. Często ludzie, w momencie gdy dowiadują się o Projekcie Cheopsa, zadają pytanie: „Dlaczego Polska?”, „Dlaczego to wychodzi z Polski?” Uważają, że tego rodzaju projekt powinien wyjść z jakiegoś „ważniejszego” państwa. Ameryka? Japonia? Francja? Niemcy?

            Nikt z nas nie potrafi odpowiedzieć na pytanie „Dlaczego Polska”, ale warto może przeczytać parę przepowiedni, które pojawiły się od czasów Nostradamusa, do chwili obecnej i które wyraźnie nawiązują do zdarzeń, które rozgrywają się obecnie.

            Nostradamus

            „Kiedy Ryba ustąpi miejsca Wodnikowi i Wodnik obejmie władzę, ludzie znajdą klucz do bramy i brama zostanie otwarta”.

            Do tej przepowiedni nawiązywała równiej Lucyna w jednej ze swoich sesji. Obecnie nastała Era Wodnika, czyli „Ryba przekazała władzę Wodnikowi”. „Kluczem do bramy” jest bez wątpienia mumia faraona Cheopsa, natomiast „bramą” jest Wielka Piramida, która wielokrotnie określana była w sesjach Lucyna jako „Brama do innych wymiarów”.

            Ojciec Czesław Klimuszko

            Polski zakonnik, zasłynął jako ten, który wskazał Karola Wojtyłłę jako osobę, która zasiądzie na Grodzie Piotrowym. W swoim życiu pomógł tysiącom osób, które zwracały sie do niego z prośbą o podanie faktów dotyczących ich życia lub przyszłości Polski.

            Ojciec Klimuszko wielokrotnie mówił o tym, że Polskę czeka przebiegunowanie i totalna zmiana klimatu. Radził, żeby nie wyjeżdżać z naszego kraju. Uważał, że Polska ma wspaniałe położenie i jest jednym z nielicznych miejsc, w których ludzie podczas zbliżających się zmian klimatycznych i wojen ucierpią najmniej.

            – Przyjdzie taki czas, że w Polsce będzie ciepło jak na równiku, a za waszymi oknami będą rosły owoce południowe.

            Ojciec Klimuszko wskazywał także Polskę jako kraj, od którego wyjdzie sygnał, który zmieni cały świat. Nie precyzował tego, ale wspominał, że Polska to wyjątkowo ważny kraj, z którego będą pochodzili ludzie, którzy zmienią świat. Mówił także o tym, że myśl z Polski będzie promieniowała na cały glob ziemski. Radził, żeby być optymistą i w ogóle nie brać pod uwagę, że będzie koniec świata.

            Stefan Ossowiecki

            Najwybitniejszy polski jasnowidz, bliski przyjaciel marszałka Józefa Pilsudskiego. W latach międzywojennych uchodził za najwybitniejszego jasnowidza na świecie. Organizowano specjalne pokazy, na których demonstrował swoje unikalne umiejętności. W młodości potrafił lewitować. Kładł się wtedy na plechach, po czym na oczach świadków unosił się nad ziemią. Potem doprowadził do perfekcji umiejętność jasnowidzenia, czyli precyzyjnego odczytywania informacji dotyczących ludzi lub przedmiotów. Pod koniec życia obudziły się w nim zdolności, które można porównać tylko do tych, które posiadał Nostradamus. Ossowiecki widział przyszłość Polski. W 1938 roku podał dokładnie datę wybuchu drugiej wojny światowej, a także powiedział, że dokona się rozbiór Polski między Niemcami a Rosją. Najciekawszy fragment dotyczył tego, co mówił o dalszej przyszłości naszego kraju. Jego zdaniem Polska odegra niesłychanie ważną rolę w procesie duchowego odrodzenia świata. To właśnie nasz kraj wskazywał jako ten, który będzie wzorem dla innych

            Leszek Szuman

            Najwybitniejszy polski astrolog. Mieszkał w Szczecinie. Znany jest z tego, że każda osoba która zgłaszała się do niego po horoskop, trafiała do jego specjalnego archiwum. Tam w zalakowanej kopercie Szuman zapisywał datę śmierci takiego człowieka. Potem po śmierci tej osoby do Szumana zgłaszała się rodzina zmarłego, która otwierała kopertę. Na kartce była zapisana precyzyjnie data śmierci takiego człowieka.

            Mało kto wie, że Leszek Szuman także przepowiadał przyszłość Polski. Mówił o tym, że Ziemię czekają okropne kataklizmy, w czasie których ucierpi także Polska. Mówił o morzach, które wystąpią z brzegów i zaleją Amerykę Północną i Europę Zachodnią. Jego opisy pasują idealnie do wizji, która jest zawarta w książce Patryka Geryla PRZEPOWIEDNIA ORIONA NA ROK 2012. Szuman ku zdumieniu swoich przyjaciół opisywał moment, kiedy na świecie stanie się powszechna wiedza starożytnych kultur. Wtedy nastąpi złoty wiek ludzkości, odrodzenie się człowieka. Radził, aby nie opuszczać Polski, lecz skoncentrować się na umacnianiu swej wiary. Był jednak pesymistą, jeśli chodzi o najbliższą przyszłość. ?Cieszę się, że nie doczekam tych wszystkich okropieństw, które czekają ludzkość? ? zwykł mawiać.

            Madame Sylwia (1948)

            Ta kobieta była z pochodzenia Angielką. W latach czterdziestych tuż przed śmiercią wygłosiła zdumiewającą przepowiednię, w której przewidziała, że zjednoczy się Europa. Widzę jedną flagę, europejską flagę – mówiła. Narody zaczną żyć ze sobą jak bracia. Najciekawszy fragment jej przepowiedni dotyczy tego, że kraj leżący w środku Europy odegra najważniejsza rolę w przemianach, które czekają ludzkość. Nie wymieniła Polski, ale z opisów można wnioskować, że to właśnie o Polskę chodzi. Z małego kraju w środku Europy wyjdzie iskra, która ogranie płomieniem zmian cały świat i zmieni go na lepsze. W tym kraju po zmianach powstanie wysoka wieża, którą mają zbudować mieszkańcy. Będzie to centrum duchowe świata. Jej zdaniem w Europie już nigdy nie będzie przelewu krwi.

            Islrmayer

            Szwedzki pracownik budowlany. Tuż po wojnie został przysypany ziemią i przeżył śmierć kliniczną. Od tego czasu zaczął miewać niezwykłe wizje dotyczące przyszłości świata. Widział zbliżający się kataklizm, który będzie połączony z wybuchem trzeciej wojny światowej. Ostrzegał, że kraje islamskie wykorzystaja zawieruchę powstałą w zwiazku z kataklizmem i spróbują podbić Europę. Będą starali sie wytruć ludność gazem.

            – Widzę złotą kreskę pyłu, która zbliża się do ludzi. Kto przekroczy tę kreske ? zginie.

            Islmayer radził, że aby przeżyć, trzeba przez trzy dni nie wychodzić z domu. Uważał, że najlepiej jest w momencie wybuchu konfliktu światowego uszczelnić okna, aby gaz nie dostał się do domów. Widział cale miliony zabitych osob.

            – Jeśli rzucicie ziarno w ziemię po tym co sie stanie, to zapuści ono pędy w klatkę piersiową zakopanego człowieka.

            Po wojnie przewidywał okres wspaniały, gdyż ma zmienić się klimat w Europie na cieplejszy. Mówił, że w małym kraju w środku Europy powstanie centrum duchowe, które będzie swoim zasięgiem promieniowało na caly świat. Jego zdaniem dojdzie do otworzenia piramid, gdzie ludzkość znajdzie odpowiedź na wiele pytań. Wtedy także okaże się, jakie jest prawdziwe pochodzenie człowieka. Z zapisów Islrmayera wynika, że sygnał do otwarcia piramid ma wyjść z Europy, a dokona tego grupa ludzi kierowanych przez Boga.

            Andrzej Gwiazda

            Polski stygmatyk, mieszkający w małej miejscowości koło Lublina. Nad jego domem często widziano cudowne światła, zaś w obecności wielu świadków pokazała się figura przypominająca Matkę Boską. W miejscu objawienia powstał kościół. Andrzej Gwiazda mówił, że nasz kraj odegra najważniejszą rolę w zbliżających się przemianach na Ziemi. W Polsce bowiem znajdą się dzielni ludzie, którzy odważą się przekazać wiedzę duchową dla reszty ludzkości. Wspominał, że w naszym kraju powstanie centrum, coś w rodzaju ośrodka, który obejmie zasięgiem cały świat. Widział wodę, która zaleje brzegi i potężne, kilkukilometrowe fale. Cala Ziemia zatrzęsie się, a oceany wystąpią ze swoich koryt. Wszystko to potrwa bardzo krótko, po czym z powrotem Ziemia wróci na swoje miejsce. Opis ten idealnie pasuje do tego, co jest związane z przebiegunowaniem Ziemi. Mówił także o człowieku, który pojawi się w Polsce i który będzie znany na całym świecie. To on będzie tym, który zapali latarnie wiedzy. Nie podawał jednak szczegółów, jak

            Edgar Cayce

            Słynny śpiący prorok z USA. Edgar Cayce zapadał w specjalne transe, w czasie których miewał wizje dotyczące przyszłości świata. To on mówił o zbliżającej się na świecie katastrofie, która ma przypominać biblijny potop.

            – Wystąpią morza i oceany, zatrzęsie się ziemia, zginą miliony.

            Podawał jednak bardzo precyzyjny znak tych wydarzeń, bowiem wtedy znowu pojawi się Atlantyda, która teraz spoczywa pod oceanem. Cayce mówił wyraźnie o piramidzie Cheopsa i komnacie wiedzy, która jest ukryta w Gizie. Jego zdaniem ludziom uda sie dotrzeć do tej komnaty i uzyskać dostęp do nieograniczonej ilości wiedzy o ludzkości. Śpiący Prorok wspominał, że jest to starożytna wiedza Atlantów, która na początku nowego wieku ujrzy światło dzienne. Otwarcie Wielkiej Piramidy będzie największym wydarzeniem, które czeka ludzkość, będzie przełomem w dziejach. Podobnie jak wielu innych wizjonerów wspominał, że ta wiedza pozwoli na stworzenie maszyn latających, które wypełnią ziemskie niebo. Ostrzegał, że Ziemię w związku ze zbliżającą się katastrofą czekają trzy dni ciemności. Nie widział ratunku przed katastrofą. Uważał, że ludzkość zasłużyła sobie na to, aby przeżyć upadek i powstać ponownie. Po otwarciu Wielkiej Piramidy Caysey przewidywał nastanie złotego okresu w dziejach ludzkości. Nie podał, kiedy to się stanie

            Proroctwo Wielkiej Piramidy

            Korytarz Wielkiej Piramidy według wielu piramidologów jest wielką przepowiednią losów ludzkości. Każde jego załamanie, każdy szczegół symbolizuje coś, co będzie wydarzeniem w skali świata. Proroctwo piramidy zawiera informacje o zbliżającym się kataklizmie, który ma być związany z wodą, która zaleje kontynenty. Ma być wtedy zbudowany nowy świat i ma narodzić się nowy człowiek. W zbliżających się wydarzeniach ma odegrać ważną rolę Wielka Piramida, która wskaże kierunek dla całej ludzkości. Wtedy także ludziom uda się odczytać przesłanie zawarte w Piramidzie. Na Ziemię powrócą twórcy piramid, którzy pomogą ludzkości w wielkim dziele budowy nowego, lepszego świata. Według ekspertów właśnie teraz żyjemy w czasach, które proroctwo Wielkiej Piramidy nazywa „Czasem Ostatecznymi”.

            http://www.paranormalne.pl/topic/20270-przepowiednie-dotyczace-polski/

          • Dawid56 pisze:

            Z tym proroctwem Wielkiej Piramidy jest coś na rzeczy.W książce Zbigniewa Przybylaka Proroctwa dla Polski i Świata chyba z roku 1991, wyczytałem że z Proroctwa Wielkiej Piramidy można wyczytać ,że pewien zakręt w dziejach ludzkości będzie miał miejsce w 17 września 2001 roku.Pomyłka zaledwie o 6 dni!!!

        • ona pisze:

          mam nadzieje, ze proroctwo Wielkiej Piramidy jest zwiazane z nadejsciem Masjasza, a kto kogo przebil sztyletem kto bedzie wybaczal , a komu bedzie wybaczone – ciezko powiedziec:\

          • Maria_st pisze:

            Odnośnie piramid :

            Natomiast info na tym blogu:
            1. Moim zdaniem wybudował go król małp Hanuman. I uważam ze to jego podobizna zdobi twarz Sfinksa.
            2. ale na zdrowy rozsądek a raczej intuicje i bardzo słabymi dowodami ze Bóg małp Hanuman to Egipski HNUM.
            3. i to on zbudował w Gizie kompleks 9 piramid na znak zmiany daty i czasu, kiedy pojawiła się Wenus – a zabito życie na Marsie……..”
            Dziś dopisze, że uważam osobiście > iż złożone ciało na lawecie Sfinksa nie należy mym zdaniem do Lwa, ale do małpy, (skoro temat jeszcze raz wyszedł).
            I ma czy też zawiera mnóstwo cech ludzkich. To małpa ma taki układ złożonych w półpiąstkę palców chwytnych przednich, i nie ma tam pazurów a paznokcie i żaden lew niema takiej struktury w swych łapach. Z palcem przeciwstawnym.

            Ten król( moim zdaniem) jak głosi historia staro arabska był jednym z 12 królów, którzy na 300 lat przed potopem wybudowali kompleks w Gizie. I nie tylko to.
            Tak po cicho na ucho powiem wam że

            Hanuman to Egipski HNUM. Zaś arabski Saurid. —- moim zdaniem.
            Tak po cichu mówię ze góry odkryć i złota i wszelkiego innego badziewa, które tak rozwala mózgi naiwnych, jest pyłem przy tym, co zostawili po sobie owych 12 królów tej ziemi tuż przed Potopem.
            Tam nie ma złota ni słota, tam niema naiwności, tam jest wiedza i papu. więc wielu zniechęci

            Sadzę, kontynuując ze Bóg Izraela właśnie tego się panicznie bał……w ostatniej z komnat ma leżeć księga ze złotymi kartami, złoto z tej kart księgi jak dla mnie nie ma żadne oznaczenia, ale zapisy ryte na nie w staro aramejskim tak.

            i za tą mównicą – postumentem studnia, „„głęboka kamienna, w której w połowie drogi wchodzą cztery korytarze, które widać jako trzy.

            http://muki.salon24.pl/704109,blekitna-krew-krolewska-krew-2#comment_11416325

          • ona pisze:

            ” Proponowane rozwiązania zagadki Sfinksa jak np: tj twarz jednego z faraonów, prawdopodobnie tak, ale sedno zagadki i to co przedstawia Sfinks jest zupełnie inne. Oczywiście pełne rozwiązanie istnieje od co najmniej 80-90 lat dotyczy ono Istot z Boskości, tak sfery o której nawet chrześcijanie mają mgliste pojęcie. Co jednocześnie świadczy o tym, że wiedza o Stwórcy, boskości i naszym Stworzeniu byłą znana na długo przed narodzinami Syna Bożego Jezusa. Poszukującym prawdy i rozwoju duchowego polecam ebook „To duch daje życie…” Isaias Justo. To arcy ciekawa pozycja wyjaśniająca wiele spraw duchowych i całego Stworzenia. Poruszone są tam takie tematy jak np: karma, los, życie pozagrobowe, wolna wola, cud, żywa wiara, ewolucja, kreacjonizm i wiele innych. W rozdziale nr 17 autor opisuje szczegółowo konkretne informacje z życia na Atlantydzie, a w rozdziale nr 19 o Sfinksie. Między innymi w nr 18 wyjaśnia też wierzenia dawnych kultur jak np: Greków, czy Wikingów, które de facto były powiązane i dotyczyły tych samych bóstw, inaczej przez te narody nazywane”

            komentarz do art,. http://strefatajemnic.onet.pl/teorie-spiskowe/sfinks-i-archeologiczny-spisek/1c9je

            Piramida i Plan zbawienia http://aletheia.badacz.org/strony/lit/piramida.htm

          • ona pisze:

            nie wiem czy to miasto ale na pewno jakis obiekt, ktory spoczywa pod kompleksem Piramid ma sie wylonic

            „Starożytne miasto pod piaskami Gizy

            Płaskowyż Gizy i dawny Kair poprzecinane są siecią podziemnych korytarzy, szybów, naturalnych jaskiń, jezior i komór zawierających zadziwiające artefakty, lecz władze Egiptu wzbraniają się przed ujawnieniem tych faktów.

            ZAGINIONA HISTORIA PIRAMID

            Aby w pełni zrozumieć sekretne informacje zawarte w Biblii, należy poznać zasięg systemu podziemnych tuneli i towarzyszącego im układu komór istniejących pod Płaskowyżem Gizy, ponieważ to właśnie tam rozwinęły się główne elementy nauk szkół tajemnic. To, co działo się tysiące lat temu pod piaskami, nie ma żadnego odzwierciedlenia w obecnych podręcznikach historii, co potwierdzają dokonane w ostatnim osiemdziesięcioleciu odkrycia. ”
            http://kodczasu.pl/viewtopic.php?p=45229

    • margo0307 pisze:

      „… Sorry ale po tym czego się dopuszczono nie zamierzam więcej robić odstawiać jakąś błazenadę przekonując innych to jakichś konkretnych działań…”
      ___
      A czegóż to takiego… się dopuszczono Lucuś ?
      ***
      „…W chwili obecnej żegnam całe mistyczne towarzystwo i świat ezo bajarzy…”
      ___
      Widzę, że postanowiłaś udać się w świat Atlantydy Lucuś, ale… przecież to już było i… nie wróci więcej…😀

    • Maria_st pisze:

      Lucek..ta klepsydra–8, skojarzyła mi się z moim snem….wnikaniu w głab.
      Ludzie chyba pewne rzeczy rozumieli na opak….mierzyli czas……

    • ona pisze:

      czy moglabys przyblizyc temat lub podac link gdzie mozna o tym szerzej poczytac?

    • Ktoś pisze:

      „Pamiętajcie Tylko jedna Osoba na Ziemi może zatrzymać co co ma się wydarzyć w 2023 roku.
      Pytanie jest zasadnicze:
      Czy ta Osoba zechce otworzyć Swe Serce które zostało przebite Sztyletem i Wybaczyć to co Jej uczyniono ??? ”

      — pytanie powinno byc inne…..

      CO JESTEŚ W STANIE TEJ OSOBIE ZAOFEROWAĆ BY „OTWORZYŁA SWE SERCE” ?

      • Ifryt pisze:

        A moje pytanie jest takie – dlaczego komukolwiek miało by zależeć na tej cywilizacji?😛
        Nie dam bo nie mam a nawet jak bym miał to bym nie dal😀

  21. Ifryt pisze:

    Ktoś pisze:
    Kwiecień 11, 2016 o 16:32
    https://nnka.wordpress.com/2016/04/07/magiczny-rok-2016/#comment-60903
    Jakie to piękne😀
    Jak ja nienawidzę tego zakłamania w stylu – tylko Jezus jest fajny.
    A tak naprawdę Jezus jest takim samym bożkiem jak wszyscy inni łącznie z Kryszną i całą resztą.
    Można się przyczepić tego że powiedział coś że przyniósł miecz a nie pokój, a ja gdybym kochał Jezusa to guzik by mnie obchodziło czy lubi on bardziej wojnę czy pokój, i tak bym głosił wszem i wobec, bo kocha się Boga a nie wojnę lub pokój. Albo się Boga nie kocha.

    • Ktoś pisze:

      „Jakie to piękne😀”

      — nieprawdaż?

      Rolą władcy jest dbanie o swoich poddanych ….. a kaurawowie i Pandawowie to Hetyci w czasach rozpadu państwa (ZDRADY WUJA KRÓLA) przez co Król Hetytów zmuszony siostał do emigracji do Troi (Dattasy) co później przyczyniło sie do Apokalipsy na Polu Kukutszery (okolice rakki stolicy żydowskiego nazitworu znanego jako ISIS).

      • Ifryt pisze:

        Dokładnie, a nie poświęcanie ich w imię własnego „samodoskonalenia”.
        Władca to władca,
        https://pl.wikiquote.org/wiki/Diuna
        „Świat wspiera się na czterech filarach. Na naukach mądrych, na sprawiedliwości wielkich, na modlitwach prawych i waleczności dzielnych. Ale to wszystko jest niczym bez władcy znającego sztukę władania.”
        Świetny cytat choć z fikcyjnej opowieści🙂

  22. Maria_st pisze:

    „Proroctwa Wielkiej Piramidy można wyczytać ,że pewien zakręt w dziejach ludzkości będzie miał miejsce w 17 września 2001 roku.Pomyłka zaledwie o 6 dni!!!”
    az 6 dni Dawidzie….ciekawe dlaczego sie to zmieniło…
    Dla mnie to proroctwo piramid to dywagacje…w zasadzie nic tu nie wymyslono o czym wcześniej nie mowiono….może nie bez powodu

    • mały budda pisze:

      Będę szczery jak to zwykle w życiu ziemskim byta. Ludzie stali się naiwni i uwierzyli innym ludziom.
      Chodź będąc szczerym w swym rozumieniu rzeczywistości. Wkładali nieświadomym ludzkim króliczkom swe myśli do głowy.
      Stąd powstały różne projekty aby przejąć wiedzę mocy z piramid.
      W piramidach zapisano wiedzę w postaci energetycznej wiadomości.
      Dotyczyć ona dwóch światów. Choć te światy są podobne. Jednak nie są takie same, gdyż zawierają różne substancje jakie się na nie składają.
      Nie można oszukiwać, gdyż aby żyć po opuszczenie fizycznego ciała. Należy za życia zbudować sobie wewnętrzne królestwo światła.
      Bądźmy szczerzy żaden religijny człowiek nie ma zdolności aby jego świadomość mogła istnieć w źródle światła świadomości.
      Ponieważ brakujące ogniwo wiedzy nie pozwala im się wspiąć po drabinie poznania aby wyjść z niższego świat.
      Stąd ciągłe powracanie i odradzanie się zakażonych wirusem świadomości na matce naturze.
      Ludzie krzyżują ludzi aby zabijać w ich samoświadomość.
      Stąd nie będą nać daty a także godziny. Ponieważ czas ulegnie w matce przyrodzie przesunięciu a oni będą żyć błędnym czasem.
      Więc będą próbowali wampiryczną moc gromadzić od ludzi.Jednocześnie moc nieświadomych ludzi będą przekierować na iluzję tworzonego przez nich wampirycznego życia.
      To już przybiera na sile. W konfrontacji z aktywnymi piramidami nie mają szans.

      • margo0307 pisze:

        „… brakujące ogniwo wiedzy nie pozwala im się wspiąć po drabinie poznania aby wyjść z niższego świat.
        Stąd ciągłe powracanie i odradzanie się zakażonych wirusem świadomości na matce naturze…”

        ___
        Mam pytanie mały buddo, jeśli pozwolisz…
        – czy Ty – znalazłeś już to… ” brakujące ogniwo wiedzy, które pozwala Ci się wspiąć po drabinie poznania i wyjść z niższego świata” ?
        I drugie pytanie:
        – co wg. Ciebie oznacza konkretnie użyte określenie: „zakażeni wirusem świadomości” ?

        • mały budda pisze:

          Mam pytanie mały buddo, jeśli pozwolisz…
          – czy Ty – znalazłeś już to… ” brakujące ogniwo wiedzy, które pozwala Ci się wspiąć po drabinie poznania i wyjść z niższego świata” ?
          I drugie pytanie:
          – co wg. Ciebie oznacza konkretnie użyte określenie: „zakażeni wirusem świadomości” ?

          Odpowiedź.
          Czy znalazłem ogniwo wiedzy, które pozwala się wspiąć po drabinie poznania i wyjść z niższego świata.
          Ogniwo wiedzy to wewnętrzne Światło, które pozwala wiele zrozumieć.
          Kiedy człowiek odkryje w swoim wnętrzu ukryte światło. Zobaczy wyjście z labiryntu iluzji życia.
          Tak więc różnica polega na prawdziwości zobaczenia naturalnego źródła światła w swoim wnętrzu. Światło , które się objawia spontanicznie w wnętrzu. Wyniku ciszy, spokoju. Jest aktem pracy serca aby dojść do obiektywnej prawdy. Doznać poznania samego siebie. Zobaczyć w swoim wnętrzu zwierciadło w którym się można przejrzeć.
          Widzi się w swoim wnętrzu odbicie własnej fizycznej cielesnej twarzy.
          To takie proste móc rozpoznać swoje błędy i zrozumieć, że przez swoją niewiedzę tworzy się kolejne przyszłe życie.

          Zakażeni wirusem świadomości.
          Oznacza to świadomie ludzkość została wprowadzona w stan niewiedzy przez swoją ignorancję wobec praw rządzącym matką przyrodą.
          Ludzie z gwiazd a nasi przodkowie. Przybyli tu na matkę ziemię aby stworzyć warunki aby w przyszłości wznieść matkę naturę do innego wyższego świata. Co pociągnie rozwój świadomości na wielu płaszczyznach życia.

      • ona pisze:

        „Wielka Piramida została wzniesiona w najsilniejszym miejscu mocy na naszej planecie. Koncentruje się tam z ogromną siłą energia Ziemi i Kosmosu. Przez to miejsce przechodzi główny kanał energetyczny planety. Wykryto i ustalono przebieg stref geomantycznych wychodzących z Wielkiej Piramidy. Strefy geomantyczne tworzone są przez niewidzialne strumienie energii kosmicznej, ciągnące się nierzadko przez wiele kilometrów. Mają one zazwyczaj kilka lub kilkadziesiąt metrów szerokości. Łączą one tzw. miejsca mocy, czyli punkty koncentracji pozytywnych energii Ziemi i Kosmosu. W takiej niezwykle intensywnej lokalizacji wzniesiono Wielką Piramidę. Wychodzi z niej aż dziesięć strumieni energii.” http://strefatajemnic.onet.pl/extra/niezwykle-wlasciwosci-piramid/nkkh4
        http://pl.sputniknews.com/polish.ruvr.ru/2014_01_26/Dlaczego-zaktywizowaly-sie-piramidy/

    • Dawid56 pisze:

      Jednak u Zbigniewa Przybylaka nie ma daty 17 września 2001 a jest tylko wrzesień 2001( nie pamiętam już może tę datę wziąłem z innej książki.Dokładny cytat na temat dat we Wielkiej Piramidzie brzmi
      „Potem w Komnacie łączącej Wielka Galerię z Komnatą Królewską wyszczególniono dwie daty :październik 1912 i 4-5 sierpień 1914.Pierwsza to kryzys bałkański, a druga początek pierwszej wojny światowej. Wąski korytarz prowadzący do przedsionka zawiera datę końca wojny światowej ( pierwszej zapewne)
      Przedsionek oraz przejście do ostatniego korytarza prowadzącego do Komnaty Królewskiej to „okres chaosu” panującego po I wojnie światowej.Komnata Królewska w Egipskiej Księdze umarłych nosi nazwę „Sali Zmartwychwstania i Sądu Narodów.Zbudowana ma być jako symbol przygotowania do Drugiego Przyjścia.Zaczyna się w roku 1936 ( wejście Niemców do Nadreniii wybuch wojny domowej w Hiszpanii)i kończy na dacie 20 sierpnia 1953 roku .Tutaj podobno znajdują się daty p[oboczne( których nie doceniali badacze sprzed II Wojny Światowej) związane z zajęciem Czech, początkiem wojny w 1939 roku.Ostatnia data w piramidzie jest wrzesień 2001 roku.”. Przedtem równie ważny okres wydarzeń to czerwiec – grudzień 1992.”
      Ale jednak w tej samej książce noszącej jednak inny tytuł aniżeli wcześniej napisałem „Proroctwa i przepowiednie końca Świata i dobre dla Polski” znalazłem wcześniej inny cytat :
      Wielka apokaliptyczna katastrofa dosięgnie ludzkość dokładnie w dniu 17 września 2001 roku. Będzie to prawdziwy koniec świata.Otóż powyższa data podobno jest wyraźnie napisana w wewnętrznej architekturze wielkiej piramidy Cheopsa”

      • ona pisze:

        moze 17 pomylono z 11ka – atak na WTC, moze nalezy odczytywac jako koniec iluzji, poczatek dzialan szatana na wielka skale, bo atak przeprowadzili masoni, satanisci https://www.youtube.com/watch?v=vdggt4K2PTE

      • Maria_st pisze:

        Dawidzie znalazłam takie cos:

        A co do przepowiedni dla Polski – Zbigniew Przybylak zebral sporo przepowiedni odnosnie proroctw i przepowiedni dla Polski (dla katolikow dodam, ze najnowsza wersja zostala wydana i zaakceptowana przez kosciol, co moze byc jej sporym plusem-dla niektorych, jak i minusem- dla innych… bowiem nasuwa sie pytanie czy przypadkiem nie ocenzurowano sporo ciekawych faktow jak to bylo rowniez z ciekawymi kwestiami w Biblii, zanim trafila w niepowolane rece…Mrugnięcie). Twierdzi on, ze najstarsze proroctwo odnosnie losow Polski pochodzi z XV wieku i zostalo wygloszone przez niejakiego Eustachiusza, przeora zakonu benedyktynow. Eustachiusz ten mowi o nedzy jakiej doswiadczy Polska, a nastepnie wspomina o upadku kraju, ktory ma byc zwiazany (jak twierdzi juz autor) z rozbiorami Polski. Musze przyznac, ze autor bardzo ciekawie pisze „czasach konca” (jak sam je nazywa) przetaczajac bardzo czesto proroctwa osob duchownych… ta ksiazke polecam zagorzalym chrzescijanom niechetnie spogladajacym na przekazy, przepowiednie plynace z innych zrodel – „niekonwencjonalnych”
        http://www.cheops.darmowefora.pl/?topic=35.0

        co mnie zastanawia to, to, że większośc prze-po-wiedni wychodzi z jednego miejsca…..sugeruje cos, wprowadza strach choc na okrase mowi–trzeba się zmienic / co i ja uważam za słuszne/…ciekawe tylko że to z tego żródła wychodzi to co zadziewa sie na Ziemi a co ewidentnie prowadzi do unicestwienia.
        Teraz ona zauważ skąd wychodzi KŁAMSTWO ……
        Nie opierajmy sie na prze=po-wiedniach często są sterowane z jakiegoś powodu.
        Bycie dobrym nie jest trudne .

        • ona pisze:

          z jednego miejsca? Izaak Newton, Nostradamus, Biblia, Majowie, Manuskrypt Woynicza, Klimuszko wymieniac mozna długo, a takim dobitnym dowodem na brak kłamstwa w przepowiedniach jest powstanie Piramidy i jej przesłanie zapisane w liczbach, jej połozenie – mamy Biblie „papierową” i mamy BIBLIE W KAMIENIU – czy to sa te same miejsca?

          • Maria_st pisze:

            Mayowie nie są dla mnie autorytetem..a te inne postaci sa -opieraja swoje przepowiednie na podstawie wiary, nie wiem co to za biblia w kamieniu–wyjasnij, co do woynicza–to tez tylko domysly.
            Jasne ze jest TO to samo miejsce, cytujesz biblie ktora posluguje sie kk

          • margo0307 pisze:

            „…nie wiem co to za biblia w kamieniu…”
            ___
            Tablice kamienne Mojżesza z 10-ma przykazaniami…

            Czy można z tego wnioskować, że… lud Mojżesza… jeśli takowy istniał…, nie posiadał wrodzonego sobie daru sumienia – rozróżniania „dobra” od „zła” i potrzebował aż… „przykazań” wyrytych w kamieniu… ?

          • ona pisze:

            BIBLIA W KAMIENIU JEST WIELKA PIRAMIDA, A TO CHYBA NIE TO SAMO ZRODLO, HM?

          • margo0307 pisze:

            „BIBLIA W KAMIENIU JEST WIELKA PIRAMIDA, A TO CHYBA NIE TO SAMO ZRODLO, HM?”
            ___
            Hmm…, nie bardzo rozumiem…
            – Czyżby… na Ziemi istniała tylko jedna „biblia”, którą utożsamiasz z tą jedną wielką piramidą ?
            – Czy inne, istniejące na Ziemi piramidy…, jak choćby ta niedawno odkryta na Krymie…, również – Twoim zdaniem – są takimi… „objawionymi bibliami” ?

          • Maria_st pisze:

            „BIBLIA W KAMIENIU JEST WIELKA PIRAMIDA, A TO CHYBA NIE TO SAMO ZRODLO, HM? ”

            odnosnie WP to poczytaj o niej na blogu salon24muki
            nie wiem co znaczy biblia WP, czy cos odryto w niej, jakies zapiski, mozesz podac linka na ten temat?
            przeczytam i sie odniose.
            ogolnie WP mnie specjalnie nie interesowala, szukalamkiedys 2 piramid obok siebie ze scietym wierzcholkiem ale o przepowiedni WP nigdy nie slyszalam.
            Jesli moge wyrazic swoje zdanie, to uwazam ze dostajemy w dobie internetu wiele smiecia.
            No i ta moda na prze-po-wiednie…

          • margo0307 pisze:

            „… No i ta moda na prze-po-wiednie…”
            ___
            a także na… czarno-widztwo…, mające na celu wzbudzenie emocji strachu i wewnętrznego rozdarcia…

          • Maria_st pisze:

            a także na… czarno-widztwo…, mające na celu wzbudzenie emocji strachu i wewnętrznego rozdarcia…”

            Malgos…uwazam ze nie zawsze…moze to dotyczyc osob poslugujacych sie wiara a nie pewnoscia majacych zaistniec zdarzen, bedacych tylko skutkiem przyczyny .
            Jesli wiesz, ze na drodze powstala dziura starasz sie ja naprawic , ostrzegasz…jesli ktos to zignoruje poniesie szkode.
            Kataklizmy nie biora sie znikad, tak jak nasze choroby z czegos wynikaja.
            Co trzeba zrobic?

          • margo0307 pisze:

            „…Kataklizmy nie biora sie znikad, tak jak nasze choroby z czegos wynikaja.
            Co trzeba zrobic?”

            ___
            Usunąć przyczynę ze swego wnętrza…🙂
            Uświadomić sobie fakt, że… nie ma we Wszechświecie nic – co jest złe, bolesne lub nieprzyjemne…, że… wszelkie życie istnieje po to – by nas wspierać…🙂

            Tyle że… koncepcje naszego umysłu mówią nam coś zgoła innego, mówią, że… istnieją rzeczy nieprzyjemne…, groźne…, „śmierdzące”…, etc…, i tak na prawdę to… w określonym układzie odniesień – religijnym, społecznym czy etycznym – dosłownie wszystko – możemy wykreować jako… negatywne…, ponieważ nasze zapatrywania oraz sposób – w jaki postrzegamy własną Rzeczy Istność – są kontrolowane głównie przez nasz uwarunkowany umysł…, przez fałszywe, małe „ja” stworzone z programów pochodzących z okresu naszego wychowania, które z czasem przekształcają się w nasze… „święte” przekonania… i wyobrażenia…, ale… przecież Ty wiesz o tym Maryś, że… każda nasza myśl jest energią, a jako energia jest… cegiełką budującą nasze przyszłe życie… 🙂

        • siola pisze:

          Coz wykorzystuje sie stare przepowiednie ,by szantarzowac ludzi .Zauwaz jedno zawsze w nich jest tak ze mamy przestac grzeszyc i byc zlymi.Nasowa sie pytanie kto te wypowiedzi i przepowiednie kreuje i kto je przerabia na swoje.Dlaczego wmawia sie na chama czlowiekowie z gory,,ze jest nie dobry.Dlaczego straszy sie wojna ,bo wojna zasloni wlasciwych zbrodniarzy i usunie przy okazji sie niewygodnych dla systemu niewoli.
          Dlaczego wszystko co w zalozeniu na na celu dobro ,okazuje sie na koncu klamstwem i zbrodnia .Czy jestesmy wszyscy winni temu czy tylko CI co ciagneli sznurkami i dalej probuja ciagnac bo zawsze na urzedach siedza.Co warte jest starostwo w kturym falszuje sie dokumenty sadu.Moze ten sad ,prokuratura ,gmina tyle warte co starostwo w kturym dla chwaly boskiej dokumenty sie falszuje,ale jak to mowia klamstwo tworzy nowe klamstwo i w koncu tyle sie nazbiera tego mistu ze trza BOGOM w ludzkiej skurze nowej wojny by zaslonic wlasny Mist pozostawiony na swej drodze klamstwa szyntarzu i zbrodni.

          • ona pisze:

            no wlasnie dlaczego, bo ludzie to stado baranow i daja sie zastraszac… Masz Boga za sobą, mozesz walczyc z całym swiatem nie ma Boga z Toba, boisz sie wszystkiego…..

          • Maria_st pisze:

            no wlasnie dlaczego, bo ludzie to stado baranow i daja sie zastraszac… Masz Boga za sobą, mozesz walczyc z całym swiatem nie ma Boga z Toba, boisz sie wszystkiego…..

            ale kto sie tak naprawde boi ona ?
            toz wojny przewaznie tworza ci, ktorzy bogiem sie wysluguja….czy wiesz ze kaplani watykanscy blogoslawia idacych sie wzajemnie mordowac mimo iz sa tego samego wyznania?
            toz madry kaplan powinien nie blogoslawic a raczej unaocznic iz walka, zabijanie niczemu nie sluzy…no chyba tylko napelnianiu kasy najezdzy a zwyklym ludziom jak zwykle–cierpienie.
            ona gdyby kazdy czlowiek poznal siebie–sam by stwierdzil ze walka niczemu nie sluzy a tylko wprowadza chaos w nim samym.
            oglupianie siebie jak widze nie ma konca.

          • Loja Jolajna pisze:

            Maria_st pisze:
            Kwiecień 13, 2016 o 08:24

            ona gdyby kazdy czlowiek poznal siebie–sam by stwierdzil ze walka niczemu nie sluzy a tylko wprowadza chaos w nim samym.
            oglupianie siebie jak widze nie ma konca.
            _________________________________
            Przyganiał kocioł garnkowi🙂
            Bo cóż WY tu i inni wszędzie robią jak nie walczą, nie zabijają?
            Że niby krew się nie leje, że po ciosie nikt od razu nie pada?

            Czy swoich domowników, sąsiadów też tak zabijacie?
            Czy może to dla was oczywiste, ze ze swoimi tak się nie da, tak nie można, bo trzasną drzwiami i pójdą poszukać mniej trujących?

            Dla przykładu weźcie zbierzcie do kupy dzienne teksty Margo, ONA, czy JESTEM,
            Wyobraźcie sobie, że one nie tu, a w realu, przed swoimi mężami, albo dziećmi, albo sąsiadami tak obficie na jeden temat tak abstrakcyjnie zakręcone tematy wałkują w kółko…wyobrażacie sobie reakcję słuchaczy?
            Zapewne te reakcje będą rózne. Jeden trzaśnie drzwiami i uratuje się ucieczką, inny nie widząc wyjścia będzie coraz bardziej zapadał się w otchłań chaosu, w końcu zwariuje, jeszcze inny przyjmie argumenty i sposób działania swojego niszczyciela.

            Ludzie! Opanujcie się! To co robicie jest złe dla was i waszych zbłąkanych tu ofiar!

            Największym zabójcą/nieszczęściem człowieka jest przyjmowanie „wiedzy urojonej”, stworzonej/propagowanej przez wszelkiej maści stare i bieżące „autorytety”

            Wiara, duchowość, to najbardziej osobiste sprawy, bardziej osobiste niż wrażenia z bzykania się z mężem czy kochankiem.

          • margo0307 pisze:

            „…cóż WY tu i inni wszędzie robią jak nie walczą…
            Wiara, duchowość, to najbardziej osobiste sprawy, bardziej osobiste niż wrażenia z bzykania się z mężem czy kochankiem.”

            ___
            Spójrz może na siebie i na to, co Ty robisz i wypisujesz…, powstrzymaj się może także z ocenianiem innych, jeśli nie potrafisz… konstruktywnie zabrać głosu w dyskusji…

  23. margo0307 pisze:

    ” mam nadzieje, ze proroctwo Wielkiej Piramidy jest zwiazane z nadejsciem Masjasza…”
    ___
    A ja mam swoje własne… proroctwo, które mówi:
    Schowaj swój miecz – ego i… kochaj wszystko i wszystkich… pomimo…🙂❤
    Zacznij od siebie, a wówczas… świat wokół się zmieni… jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki…🙂 i cuda… same zaczną się zadziewać…🙂

    „Gdyby istniało jedno podstawowe prawo,odnoszące się do energii miłości, to brzmiałoby ono następująco:
    – inni widzą i traktują Cię dokładnie tak – jak widzisz i traktujesz siebie Ty sam.
    Nie mówiąc ani słowa – sam nieświadomie pokazujesz innym, jak traktujesz siebie.
    Ponieważ Ty jesteś swoim pierwszym opiekunem, inni spoglądają na Ciebie, poszukując wskazówek, dotyczących tego, ile miłości wymagasz.
    Nieświadomie dajesz im te wskazówki.
    To, jak ludzie mówią do Ciebie, jak Cię traktują, co myślą i czego oczekują od Ciebie, odbywa się pod twoje dyktando.
    Czy zdajesz sobie z tego sprawę czy nie – sam tworzysz wzorzec, według którego inni nawiązują z Tobą kontakt” – Cherie Carter Scott

    Czasem trzeba nam zajrzeć pod podszewkę – by zobaczyć drugie dno
    – powiedziała mi moja dusza…🙂

    • ona pisze:

      wlasnie sie zadziewaja http://wolna-polska.pl/wiadomosci/poczatek-danielowego-tygodnia-nawrocenie-zydow-gloszenie-ewangelii-calym-swiecie-2016-04

      sorry, ale paru nakreconych pozytywnie ludzi nie wystarczy by sie zadziewaly cuda, tu trzeba tapnięcia, a racej pierdyknięcia, bo za niedługo czeka nas chipowanie siłą „System doskonałej niewoli to taki, w którym każdy niewolnik jest zadaniowanym tajnym współpracownikiem (TW) Synagogi Szatana, wykonuje polecenia swoich zwierzchników oraz donosi na innych. W zamian za wierną służbę jest wynagradzany dobrą posadą, i co za tym idzie, wysoką pensją, itp.. Oczywiście znajdą się również tacy, którzy współpracować dobrowolnie nie chcą, i wtedy należy uciec się do szantażu i temu podobnych metod. Docelowo każdy człowiek na świecie ma zostać tajnym współpracownikiem Synagogi. W ten sposób każdy niewolnik jest pod ciągła obserwacją i każdy pilnuje każdego. Na tym właśnie polega NWO… ” http://wolna-polska.pl/wiadomosci/poczatek-danielowego-tygodnia-nawrocenie-zydow-gloszenie-ewangelii-calym-swiecie-2016-04

      wyzbycie się ego, a raczej wywazenie go w sobie, ego nie jest zle bo Ego czyni nas czujnym, nie jestesmy zbyt naiwni dzieki Ego, ale musi byc w pierwszej kolejnosci patrzenie, słuchanie i czucie Sercem, a nie rozumem… Zaczęłam już dawno od siebie bez dawno ani rusz….

        • Maria_st pisze:

          Gdyby stwórca, bóg, absolut chciał byśmy się rodzili obrzezani, z chipem czy czyms innym–to czy tacy byśmy sie nie rodzili?
          Dlaczego pozwalamy sie okaleczać?
          W imię czego?
          GŁUPOTA …

          • ona pisze:

            to nie jest swiadome okaleczanie, to ignorancja, brak znajomosci Praw Bozych, pisze , ze takie chipy moga byc wszczepiane „sila”, moze to byc jakis inna forma, niekoniecznie podskorna, tak jak nie mamy wplywu na nadany nam PESEL, NIP, musimy go miec zeby funkcjonowac w obrebie danego Panstwa, Polacy to pikus, Biblia nie mowi , ze wszyscy beda posiadac „znamie bestiii” – bo o tym pisze, bo to sie sprawdza, proroctwo biblijne sie wypelnia, dlatego nie jestem w stanie sie wprawic prze sugerowany powyzej błogostan … ale amerykanie nei maja juz takiego pola manewru jak oporni Polacy, bo amerykanie to w wiekszosci zastraszone stado baranow – https://www.youtube.com/watch?v=93pWHlUjTxQ

            „Pytanie: Co Biblia mówi o tatuażach / piercingu?

            Odpowiedź: Zakon Starego Testamentu zakazywał Izraelitom nacinania swojego ciała czy robienia tatuaży: „Nie będziecie nacinać ciała na znak żałoby po zmarłym. Nie będziecie się tatuować. Ja jestem Pan!” (Księga Kapłańska 19.28). Tak więc nawet jeśli dzisiaj ludzie wierzący nie są pod zakonem Starego Testamentu (List św. Pawła do Rzymian 10:4; List do Galacjan 3:23-25; List do Efezjan 2:15), to fakt, że niegdyś istniał taki zakaz powinien wzbudzić naszą uwagę. Nowy Testament nie mówi nic o tym, czy wierzący mogą robić sobie tatuaże, czy też nie.

            Jeśli chodzi o piercing i tatuaże, to dobrym sposobem sprawdzenia ich wartości jest rozważenie, czy możemy uczciwie i z czystym sumieniem prosić Boga o jego błogosławieństwo w tej sprawie. „Przeto czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie” (1 List św. Pawła do Koryntian 10:31). Biblia nie zakazuje nam tatuaży czy piercingu, ale nie daje nam też powodów, byśmy wierzyli, że Bóg chciałby, byśmy robili sobie tatuaże czy piercing.

            Ważna zasada biblijna w kwestii, o której Biblia nie mówi wyraźnie, to że jeśli mamy jakieś wątpliwości co do danej czynności, nie powinniśmy tego robić. Fragment z Rzymian 14.23 przypomina nam, że wszystko co nie wypływa z wiary jest grzechem. Musimy pamiętać, że nasze ciała, podobnie jak i dusze, zostały odkupione i należą do Boga. Mimo, że 1 List św. Pawła do Koryntian 6:19-20 nie odnosi się bezpośrednio do tatuaży i piercingu, to jednak wskazuje na pewną zasadę: „Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie? Za /wielką/ bowiem cenę zostaliście nabyci. Chwalcie więc Boga w waszym ciele”!

      • Maria_st pisze:

        szatan–to nasz cień, który nam samym kojarzy sie ze złem, przeciwstawieniem sie dobru.
        czy to co nieświadome w nas jest złe?
        I dlaczego tak uważamy ?
        dlaczego schowaliśmy tak głeboko nie dając temu ukazać się w calej ” krasie ” ?
        jest to aż tak traumatyczne dla NAS ?
        co może az tak nas przerażać, że to zakopaliśmy chcąc o tym zapomnieć ?
        strach, lęk przed unicestwieniem z jakiegoś powodu ?
        co zawiodło ?

      • margo0307 pisze:

        „… „System doskonałej niewoli to taki, w którym każdy niewolnik jest zadaniowym tajnym współpracownikiem (TW) Synagogi Szatana, wykonuje polecenia swoich zwierzchników oraz donosi na innych…”
        ___
        System doskonałej niewoli polega na braku wejrzenia pod swoją podszewkę, a w związku z tym – nieświadomego myślenia i postępowania zgodnie ze swymi ciemnymi – egoistycznymi wzorcami działania…
        Dopóki… nie uświadomię sobie swoich własnych egoistycznych wzorców myślenia i postępowania – dopóty będą one mną kierować…
        Z chwilą jednak … uświadomienia sobie swej „ciemnej strony” – mogę zacząć ją transformować i zmieniać…
        Uświadomienie sobie…, zwrócenie światła uwagi… na swą „ciemną stronę” – jest maleńkim płomyczkiem… wskazującym drogę do wyzwolenia się z niewoli, którą każdy sam na siebie nakłada…, świetnie to ujął C.G.Jung w słowach:

        „Dopóki nie uczynisz nieświadomego – świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem.”

        Zamiast więc… przeklinać ciemność… i np. twierdzić z całą pewnością, że… „… Docelowo każdy człowiek na świecie ma zostać tajnym współpracownikiem Synagogi… „, zapal małą świeczkę chęci wejrzenia pod swą własną podszewkę, która zaprowadzi Ciebie w stronę Światła i z-rozumienia swej Natury…, bo jak napisała na swojej stronie p.Wiesia:

        „…Ciężko nam żyć, kiedy puścimy na wolność nasze negatywne wzorce… jeszcze ciężej je poskromić ale nasza świadomość może nam w tym pomóc…
        Nigdy nie doświadczysz prawdziwego poziomu człowieka dopóki nie zrozumiesz:
        kim naprawdę jesteś i co naprawdę dzieje się w twoim ciele, co w nim nosisz i w jakim celu… „

        A ponieważ parę postów „wyżej” powołałaś się na I.Newtona, wstawiając filmik z jego poglądami na tzw.”proroctwo Daniela”, to nie będzie nietaktem, jeśli przypomnę, że to właśnie pan Newton poświęcił wiele swego cennego czasu i energii na zgłębienie tekstu Szmaragdowej Tablicy twierdząc, że… jest kluczem do zrozumienia Wszechrzeczy…
        Na podstawie tłumaczenia I. Newtona, fragment tego tekstu brzmi:

        „… Poprzez poznanie tej rzeczy cała wspaniałość świata stanie się twoja, a wszelka niejasność odejdzie od ciebie…”

        Jak myślisz Ona – co miał na myśli autor Tablicy Szmaragdowej… a wraz z nim i Sir Isaac Newton ?

        • ona pisze:

          zerknełam na tłumaczenie Tablicy Szmaragdowej zbiezne jest z tym co mowi Słowo Boze to ze Wszechswiat jest jednosci chyba nie trzeba przekownywac nikogo

          „To, co znajduje się na dole równe jest temu, co jest na górze. A to, co znajduje się na górze równe jest temu, co jest na dole, aby wypełnić cudowne dzieło jedności.

          Jest to najbardziej znane, ale chyba jednocześnie najsłabiej rozumiane z praw hermetycznych. Prawo to, zwane też „prawem zgodności” lub „analogii” mówi, że we wszystkich zachodzących w świecie zjawiskach, zarówno w skali makro- jak i mikrokosmicznej, manifestują się te same prawa. Wszystkie zachodzące we wszechświecie zjawiska pozostają w zgodności z wyższym, uniwersalnym, „boskim” prawem.

          To, co widać na niebie („na górze”, np. w gwiazdach, lub inaczej mówiąc „u Boga”) odzwierciedla się w tym, co dzieje się na ziemi („na dole”, w świecie śmiertelników). ”

          to jest nic innego jak uswiadomienie sobie, ze Swiety Graala, ktory jest tą odkryta wiedza w nas samych, kiedy przychodzi wew. oswiecenie

          „Tajemnica świętego Graala, rozpala wyobraźnię ludzi od stuleci, dlatego też na pytanie „Czym jest święty Graal?” istnieje wiele odpowiedzi. Niektóre z nich możesz poznać zaglądając do działu Artykuły http://www.swietageometria.info/artykuly/167-czym-moze-byc-swiety-graal . Tutaj ograniczymy się do odpowiedzi na to pytanie udzielonej przez Dana Wintera, który rozumie Graala jako naszą komunię człowieka z świadomością Chrystusową, choć jak zobaczysz, wyraża to językiem nieco technicznym… W jego ujęciu Święty Graal nie znajduje się nigdzie „na zewnątrz”. Aby go odnaleźć musisz zwrócić się ku swojemu wnętrzu i tam go odnaleźć…

          Według Dana Wintera Święty Graal ma kształt kielicha, znajduje się on w naszej krwi i jest ściśle związany z ludzkim DNA. Istnieje bowiem ścieżka, którą podąża Energia Życia, by wejść do naszej krwi i do DNA… Ścieżka ta ma kształt Złotej Spirali http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,26.msg124.html#msg124 , której kształt wyznaczony jest przez Złoty Podział – Boską proporcję. Jako że Złoty Podział wyznacza też budowę ludzkiego DNA, człowiek może wejść na ścieżkę Graala, dzięki której może się urzeczywistnić i … zyskać nieśmiertelność rozumianą jako „koherencja pola elektrycznego” umożliwiająca nam zachowanie swej pamięci po biologicznej śmierci. (Tak, perspektywa Dana Wintera zakłada kontynuowanie życia człowieka, w nowym, subtelniejszym ciele po jego biologicznej śmierci).

          To Złota Spirala, tworzy fraktalny Kielich Graala. Dzieje się tak ponieważ jest ona ścieżką idealnej, niedestrukcyjnej kompresji (implozji) ładunku elektrycznego (energii) z eteru, a to w języku Wintera oznacza, że leży ona u podstaw objawiającego się nam, uporządkowanego Universum oraz samego życia. Jeśli dodamy, że złoty podział oznacza miłość, to Święty Graal w ujęciu Dana Wintera staje się także świętym graalem fizyki…

          Z perspektywy naszego życia, znaleźć świętego Graala, to wypełnić się czystą energią, światłem miłości, to urzeczywistnić swą najgłębszą istotę, swoje przeznaczenie, czy też nasz „złoty potencjał” dzięki posiadaniu przez nas odpowiedniego kształtu DNA, który umożliwia nam wejście na ścieżkę Graala i dotarcie do celu… Można go jednak osiągnąć tylko dzięki procesowi autentycznego, żywego doświadczenia (wspinania się po złotej spirali doświadczenia – tzw. złotej nici Różokrzyżowców), dzięki któremu odkrywasz najgłębszą prawdę o tym kim jesteś.” dodam od siebie DZIECKIEM BOŻYM
          http://forum.swietageometria.info/index.php?topic=47.0;wap2

        • ona pisze:

          Margo0307 nie pisałam o sobie, ze czuję sie niewolnikiem, ze mam obawy, by sie nim nie stac, kiedy sytem bedzie napieral… wiec ciezko mis ie odniesc, jestem samoswiadoma jednostka, patrzaca zawsze w strone siwatla, ktora ma „wladze” nad swoim ego🙂

          • margo0307 pisze:

            ” Margo0307 nie pisałam o sobie, ze czuję sie niewolnikiem, ze mam obawy, by sie nim nie stac, kiedy sytem bedzie napieral…”
            ___
            Jeśli nie piszesz o swoich przekonaniach czy odczuciach to… tym bardziej nie widzę podstaw byś… „prorokował”, że np.
            „Docelowo każdy człowiek na świecie ma zostać tajnym współpracownikiem Synagogi… „

        • ona pisze:

          juz widze te tłumy z kagankami😉, w tym momencie 90% Polaków, planuje zagraniczna wycieczke pod palmami, przeglada oferty nowych samochodow, sprzetu rtv itd… bez radykalnych zmian, BOLESNYCH zmian nie mam mowy zeby sie cos radykalnie zmienilo na Ziemi, dzieki paru „oszolomom” – do ktorch sie zaliczam i ja…. POTRZEBNA JEST INGERENCJA SIŁY WYŻSZEJ , W CO SWIECIE WIERZE , ŻE TO NASTAPI…

          • margo0307 pisze:

            ” juz widze te tłumy z kagankami😉 …”
            ___
            Nie jestem pewna, czy dobrze z-rozumiałam Twoją odpowiedź…
            Czy to zdanie, które powyżej zacytowałam… ma być Twoją odpowiedzią na to, co napisałam:

            <B.Zamiast więc… przeklinać ciemność… zapal małą świeczkę chęci wejrzenia pod swą własną podszewkę… ?

          • ona pisze:

            tak, to moja odpowiedz na zapalnie swieczek i zagladanie pod podszewke, bo jest to naiwne…. „bez radykalnych zmian, BOLESNYCH zmian nie mam mowy zeby sie cos radykalnie zmienilo na Ziemi, dzieki paru „oszolomom” – do ktorch sie zaliczam i ja…. POTRZEBNA JEST INGERENCJA SIŁY WYŻSZEJ , W CO SWIECIE WIERZE , ŻE TO NASTAPI…”

            a kto napisal, ze to sa moje proroctwa…

          • ona pisze:

            ja wiem, ze ludzie nie lubia radykalnych zmian, nie maja odwagi byc wojownikami, lubia sobie plynac… na roznych poziomach swiadomosci… jednak Biblia nam mowi co innego….

          • margo0307 pisze:

            ” ja wiem, ze ludzie nie lubia radykalnych zmian, nie maja odwagi…, jednak Biblia nam mowi co innego…”
            ___
            Chyba jednak… niewiele więcej wiesz… na temat ludzi – aniżeli na swój własny temat…
            I bądź uprzejmy zauważyć, że… jeśli cokolwiek Biblia mówi, to mówi – Tobie…, nie – nam
            A to z tej prostej przyczyny, że Ty chcesz słuchać tego, co ona mówi…
            Są jednak tacy, którzy nie mają ochoty wgłębiać się w to, co tak bardzo pociąga Twoją uwagę…, wszak… mają wolną wolę i prawo wyboru czyż nie ?

          • Ktoś pisze:

            „POTRZEBNA JEST INGERENCJA SIŁY WYŻSZEJ , W CO SWIECIE WIERZE , ŻE TO NASTAPI…”

            —- znasz film „5 Element”?

            Więc odpowiedz na pytanie CO POWIEDZIAŁA BYŚ LeeLoo BY PRZEKONAĆ JĄ DO URATOWANIA ŚWIATA ( końcowe sceny filmu)……..
            .
            Bądź w innym ujęciu odpowiedz na to pytanie…..

            ” „Pamiętajcie Tylko jedna Osoba na Ziemi może zatrzymać co co ma się wydarzyć w 2023 roku.
            Pytanie jest zasadnicze:
            Czy ta Osoba zechce otworzyć Swe Serce które zostało przebite Sztyletem i Wybaczyć to co Jej uczyniono ??? ”

            — pytanie powinno byc inne…..

            CO JESTEŚ W STANIE TEJ OSOBIE ZAOFEROWAĆ BY „OTWORZYŁA SWE SERCE” ?

  24. Ktoś pisze:

    ZNAMIĘ BESTII dla opornych na WIEDZĘ…..

    Żadne z uzytych w Apokalipsie znaczeń NIE OZNACZA CZIPA CZY INNEGO PRZEDMIOTU…. ZNAMIĘ TO ALEGORIA oznaczająca…..

    ZNAMIĘ NA CZOŁO — BYCIE WYZNAWCĄ SATANIZMU, oddawanie CZC I DEMONOM (Asurom) taki jak na przykład maryja zawsze Nierządnica Pijana Krwią Świętych czy jezusowi RZEŹNIKOWI KAANITÓW…… ZNAMIĘ NA CZOŁO określa wszelkie kwestie RELIGIJNE związane z oddawaniem CZCI BIBLIJNEJ BESTII, JEJ DZIECIOM czy SŁUGOM….. Znamieniem na Czoło jest na przykład PRZYNALEŻNOŚĆ do satanistycznej organizacji pseudoreligijnej zwanej KK jak i innych odżydowskich wyrosłych z BLUŹNIERSTWA zwanego judaizm „kościołów”. jest UCZESTNICZENIEM w SATANISTYCZNYM RYTUALE VooDoo’istycznym zwanym „msza św”……. itd.

    ZNAMIĘ NA RĘKĘ — oznacza PODEJMOWANIE WSZELKICH DZIAŁAŃ ZWIĄZANYCH Z KRZEWIENIEM KULTU DEMONÓW w tym (na przykład) BIBLIJNEJ BESTII maryji zawsze Nierządnicy Pijanej Krwią Świętych czy jezusowi RZEŹNIKOWI KAANITÓW, krzewieniem KULTU SATANISTÓW jak Kult Jednegotakiego Pedofila 2, oznacza BUDOWANIE IM ŚWIĄTYŃ (składanie darów to ZNAMIĘ NA CZOŁO), KRZEWIENIE ICH KULTU (misjonarstwo) słowem oznacza WSZELKIE FIZYCZNE DZIAŁANIA JAKIE …… CZYNIĄ ZIEMIĘ SPLUGAWIONĄ DEMONICZNYM KULTEM znanym jako judaizm czy jego dowolny równie bluźnierczy ODŁAM (jak na przykład KK).

    • ona pisze:

      Dzieki za Twoj punkt widzenia, ale jak wytlumaczysz „Objawienie 13:16 I sprawia, że wszyscy: mali i wielcy, bogaci i biedni, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło 17 i że nikt nie może kupić ni sprzedać, kto nie ma znamienia – imienia Bestii lub liczby jej imienia. 8 Tu jest [potrzebna] mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka. A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć. ”
      http://www.zbawienie.com/ostrzezenie.htm

      • Ktoś pisze:

        Celową zbitką kilku/ kilkunastu wersów z /także PRZEKRĘCONĄ treścią.

        „otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło 17 i że nikt nie może kupić ni sprzedać, kto nie ma znamienia – imienia Bestii lub liczby jej imienia. ”

        — to jest STRASZAK….. albo należysz do NASZEJ pseudoreligijnej MAFII albo CIĘ ZNISZCZYMY.

        „imię Bestii” to nawiązanie do maryji co jest celowo przekręconą czyli zapisaną po żydowsku czyli sylabami od tyłu nazwą Złego Ducha Arymana znanego też jako Raktabidźi (czy Wąż od Raju) czy obecnie w ezo jako reptoid (jest rysowany na egipskich obrazach jako KROKODYL ze SPASIONYM BRZUCHEM celowo mylnie nazywany SMOKIEM, poczytaj sobie o kulcie Sobka i popatrz na PALEMKI na jego głowie……. i POMYŚL O PEWNEJ „NIEDZIELI”….. święcie na część POKONANIA KAANITÓW (wyrżnięcia ich w pień) ).

        A.RY.MAN —- MAn.RY.A —– MA.RY.JA —- czy MARA —- czy MAJA bo w zależności od dialektu samogłoska Y zastępowała A bądź (bład przy przepisywaniu) zamieniała się w J… czy i t d….

        „liczba jej imienia” to NUMER LEGITYMACJI PARTYJNEJ….. czyli PRZYNALEŻNOŚĆ DO SATANISTYCZNEJ SEKTY jako jej członek.
        .
        .

        ” Tu jest [potrzebna] mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka. ”

        — nawiązanie do POGROMCY Biblijnej Bestii…. nawiązanie do Syna Człowieczego znanego też jako Chrystus ale nie jezus….. wróg Chrystusa.

        „A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć. ”

        — wskazanie iż ON JEST TYM ZBAWICIELEM….. 666 wskazuje na TRÓJCĘ ŚWIĘTĄ……. bądż w innych ujęciach na KRÓLA 3 ŚWIATÓW z jakiego eunuchy żydowskiego satanizmu zrobiły 3 Króli.

        6 jako liczba reprezentuje HEKSAGRAM a on ma SPECJALNE ZNACZENIE……. to ta AUREOLA nad głowami świętych…… Innym sposób zapisu tego symbolu oznaczającego „anielskie pochodzenie”.

        • Ktoś pisze:

          „kto nie ma znamienia – imienia Bestii lub liczby jej imienia”

          — w jeszcze innym ujęciu…..

          „kto nie ma znamienia – imienia Bestii” ==== KTO NIE JEST JEJ KAPŁANEM / GŁOSICIELEM JEJ KULTU

          „kto nie ma znamienia – liczby jej imienia” ==== KTO NIE JEST WYZNAWCĄ JEJ KULTU/ WIERNYM

          • ona pisze:

            tak, rozumiem, szantaz jaki stosuja chocby wielkie korporacje na swoich szczurach, na Twoje miejsce przyjda inni.. tak to zrozumialam m.in.KULT MAMONY, SATANIZM ITD

          • ona pisze:

            „Chrześcijaństwo wrogiem… Boga?!

            Czy to jest możliwe? Czy można to udowodnić? Dowody są i jest ich masa. Większość dowodów jest powszechnie znana, ale niewielu próbowało to zrozumieć i nieco zagłębić się w taki kontrowersyjny temat.

            Główny problem jest wyjaśniony w tym krótkim tekście
            „Czasami ludzie posiadają niezwykle mocny główny korzeń wierzeń. Kiedy przedstawia się im dowody negujące owe wierzenia, dowody te nie mogą być zaakceptowane, ponieważ mogłyby wytworzyć wyjątkowo nieprzyjemne uczucie, które nosi nazwę – dysonans poznawczy. Ponieważ ochrona tych wierzeń jest niezwykle ważna, ludzie ci będą owe dowody racjonalizować, ignorować a nawet będą zaprzeczać wszystkiemu, co nie pasuje do ich korzenia wierzeń. Frantz Fanon.”

            Nie traktujmy tego artykułu jako ataku na Chrześcijan!

            Problemem są kłamliwi przywódcy Chrześcijaństwa. Natomiast zwiedzeni Chrześcijanie nie będą przez Boga ukarani.

            Bóg jeszcze nikogo nie ukarał za to, że ten ktoś został oszukany. To nie byłoby sprawiedliwe! Kolejna błędna doktryna wrogiego Bogu Chrześcijaństwa. Chrześcijaństwo jest w szponach szatana, który zwodzi je i faszeruje je swymi bluźnierczymi, fałszywymi doktrynami.

            Drugim problemem większości Chrześcijan jest zupełny brak wiedzy biblijnej.

            Nawet jeżeli posiadamy wiedzę biblijną, jest ona ukierunkowana poprzez doktryny religii i w rezultacie posiadamy zupełnie spaczoną jej treść fałszywymi doktrynami. Czasami potrafimy nawet wskazać starannie dobrane wersety popierające owe doktryny. ”

            http://zbawienie.com/chrzescijanstwo-wrogiem-Boga.htm

          • ona pisze:

            czyli te wszystkie teorie z chipowaniem sa stworzone po to by odwrocic uwage od czegos istotniejszego?

          • Ktoś pisze:

            Oryginalnie Chrześcijaństwo pochodzi z Buddyzmu Mahajany. Jak się wczytasz w doktrynę Dharani Buddas to dla czerwonej linii Buddów znajdziesz magiczne słowko-klucz HRIST od jakiego stworzono słowo chrześcijanie. To co się popularnie nazywa chrześcijan z oryginalną doktryną buddyjską ma NIEWIELE WSPÓLNEGO poza dwoma szczegółami ZOOLOGICZNĄ NIENAWIŚCIĄ DO NAUK Buddów jak i wyznawców i OBŁAKAŃCZYM POŻADANIEM MOCY Buddów. Cała „historia” świata opiera się na POŻERANIU buddyjskiego/ słowiańskiego świata w poszukiwaniu MOCY Buddów (artefaktów po nich).

            „czyli te wszystkie teorie z chipowaniem sa stworzone po to by odwrocic uwage od czegos istotniejszego? ”

            — DOKŁADNIE,

            i tym czymś jest MANIPULACJA ludźmi by podobnie jak zydostwo tysiace lat temy WYSTĄPILI PRZECIWKO SWOIM BOGOM……

            choć samo słowo BÓG jest dla mnie przekręconym słowem PAN nie w znaczeniu WŁADCA a KTOŚ GODNY SZACUNKU.

            „heksagram” ma wiele znaczeń……
            — w jednym które żydostwo SKRADŁO Słowianom (bo wykopano takie artefakty) to 6 punktów otaczających centralny (czasem także 5 czy 7). To znaczenie jest FIZYCZNE i na przykłąd u mukiego robi za 7 bambulców jakimi straszy gawiedź.
            — drugie znaczenie jest mistyczne i wiąże się z ogólnie pojętymi Naukami Wschodu. Ci który je pojma doświadczają CUDU KONTAKTU Z Bogiem.

        • ona pisze:

          heksagram czyli pelnia aspektu meskiego i kobiecego – „W symbolice ich kąty to, 6, 60 , 600… co w przełożeniu na sławetną liczbę bestii daje 666. dotyczy to zarówno trójkąta „żeńskiego” jak i „męskiego”
          Innymi słowy CZŁOWIEK emocjonalny , jeszcze nie żyjący mądrością uczucia miłości bezwarunkowej w terminologii mistycznej nazywany jest ” CZŁOWIEKIEM bestią” reprezentującą swoje jeszcze zwierzęce obyczaje.
          Dopiero CZŁOWIEK , który połączy w sobie , swoje dwa aspekty męski i żeński .. staje się „CZŁOWIEKIEM ZŁOTYM” , bowiem dopiero wówczas gdy osiągnie swoją JEDNIĘ dwu aspektową osiąga również zjednoczenie ze swoim Duchem nie wcielonym i ma prawo korzystać z Jego pełni mądrości.
          Zatoczenie „kola życia” przemienia liczbę 666 na 999, kolejny krok , to 1000, czyli zamknięty cykl wiedzy, wejście na wyższy poziom.
          To tak na wstępie … który wyjaśnia nam graficznie nasz trójkąt mocy….”
          http://www.peszer.darmowefora.pl/index.php?topic=209.msg2039#msg2039

          • Maria_st pisze:

            Dla mnie heksagram to świetlisty kryształ .
            co do liczby 666 pasuje do mnie ha ha ha…..

    • ona pisze:

      nie jestem oporna 😉, doskonale sie w temacie

    • margo0307 pisze:

      „… ZNAMIĘ TO ALEGORIA… BIBLIJNEJ BESTII maryji zawsze Nierządnicy Pijanej Krwią…”
      ___
      I tak dalej, i tym podobne…
      Ach Ktosiu, Ktosiu…, Ty i te Twoje alegorie…, które nieustannie z siebie wypluwasz… na każdym kroku i przy każdej okazji…
      Kiedyż wreszcie z tego wyrośniesz… – powiedział Pankracy do Filemona…😀

  25. margo0307 pisze:

    „Czasami ludzie posiadają niezwykle mocny główny korzeń wierzeń.
    Kiedy przedstawia się im dowody negujące owe wierzenia, dowody te nie mogą być zaakceptowane, ponieważ mogłyby wytworzyć wyjątkowo nieprzyjemne uczucie, które nosi nazwę – dysonans poznawczy.
    Ponieważ ochrona tych wierzeń jest niezwykle ważna, ludzie ci będą owe dowody racjonalizować, ignorować a nawet… będą zaprzeczać wszystkiemu, co nie pasuje do ich korzenia wierzeń.

    ___
    Świetnie powiedziane🙂 i… doskonale wpisuje się w ” prawdy ” krzewione pośród „marnych istot”… przez zwolenników – jedynie słusznej prawdy objawionej w biblii, którzy uważają np. m.in. że…
    „… wiedza powiedzmy ezoteryczna z pogranicza fizyki kwantowej i buddyzmu to zlepek teoryjek im bardziej wymyslnych tm lepiej, przeciez to oczywista oczywistosc, ze nie trzeba miec wiedzy naukowej, a jedyne zastosowac kilka niepodwazalnych Boskich zasad…” – zawartych w biblii… dodajmy… i już świat jest piękny… a „bóg” nas kocha… 😀

    • ona pisze:

      dowodów negujacych brak , a siwat nie jest piekny, jest syfiasty przez brak wiary w Boga, jednak Bog nas kocha i nas ZBAWI

      • margo0307 pisze:

        „… siwat nie jest piekny, jest syfiasty przez brak wiary w Boga, jednak Bog nas kocha i nas ZBAWI”
        ___
        Świat każdego z nas jest taki – jakim go tworzymy…
        Jeśli więc uważasz, że świat jest… syfiasty… zaprzestań robić to, co robisz i zacznij tworzyć piękny świat w sobie i wokół siebie…, bo to, co w swym umyśle tworzysz – w świecie także znajdziesz…
        Codziennie, w każdej chwili… choć nie zawsze tego świadomi – tworzymy własny scenariusz życia… – nieświadomi tego, że… nasze myśli zabarwione są naszymi przekonaniami.., wyobrażeniami…, teoriami.., poglądami…, etc… zapisanymi w podświadomości…

        To – czy ktoś wierzy w takiego czy innego boga – wg. mnie – nie ma większego znaczenia….
        Znaczenie ma to – w jaki sposób wykorzystujemy własne moce i własny rozum w stosunku do innych czujących istot…

        Fakt, że Stwórca kocha swoje stworzenie – jak dla mnie… nie ulega wątpliwości , natomiast z całą odpowiedzialnością twierdzę, że… nikt nikogo nie ZBAWI – jeśli każdy sam nie zadba o własne zbawienie…

        • ona pisze:

          mysle, ze odlecialas, zaciagne sie swątem palonego plastiku, dorzucanego do piecow przez okolocznych mieszkancow, posprzatam chodniki, zburze kominy, powalcze z wielkimi korporacjami, moze z rzadem, a moze z bankami? hm? od czego by tu zaczac? a!!! od siebie? hm? ale ja juz robie maksymalnie duzo, zeby bylo czysto, ladnie, zeby byla sprawiedliwosc na swiecie, co jeszcze moge zrobic?

          • Maria_st pisze:

            ciesz się życiem …..nikogo na siłe nie zmienisz…..sama zobacz…..2 tys lat katolicyzmu, wiary i CO ?
            to co napisałaś….

        • ona pisze:

          akurat wiara w Boga ma decydujace znaczenie, nie mow tego wierzacemu, ja jestem po to aby Cie przekonac , ze ON ostnieje

          • Maria_st pisze:

            „akurat wiara w Boga ma decydujace znaczenie, nie mow tego wierzacemu, ja jestem po to aby Cie przekonac , ze ON ostnieje ”

            dla mnie nie ma zadnego znaczenia

          • ona pisze:

            OK, ALE DLA BOGA MA ZNACZENIE, CZY W NIEGO WIERZYSZ CZY NIE …

          • Maria_st pisze:

            OK, ALE DLA BOGA MA ZNACZENIE, CZY W NIEGO WIERZYSZ CZY NIE …

            wiara?
            a pewność ?
            Cytujesz biblie wiec dla Ciebie bogiem jest jahwe…..dla mnie NIE JEST

          • margo0307 pisze:

            „… akurat wiara w Boga ma decydujace znaczenie, nie mow tego wierzacemu, ja jestem po to aby Cie przekonac , ze ON ostnieje”
            * * *
            „dla mnie nie ma zadnego znaczenia”
            * * *
            „OK, ALE DLA BOGA MA ZNACZENIE, CZY W NIEGO WIERZYSZ CZY NIE …”

            ___
            Dlaczego… nie zauważasz tego, że Twoje wnioski nie zobowiązują nikogo, poza Tobą… ?

            “Ludzie idą różnymi drogami w poszukiwaniu spełnienia i szczęścia. To, że nie idą twoją, nie oznacza, że się zgubili.” (Dalai Lama XIV)

          • ona pisze:

            jesli tak mowi dalajlama “Ludzie idą różnymi drogami w poszukiwaniu spełnienia i szczęścia. To, że nie idą twoją, nie oznacza, że się zgubili.” (Dalai Lama XIV)”
            co ciekawego ma jeszcze do powiedzenia? „Przywódca buddyzmu tybetańskiego, Dalajlama Tenzin Gjaco powiedział w wywiadzie, że „małżeństwa” homoseksualne są „w porządku”. Skrytykował też ataki na ruch LGBT.

            XIV Dalajlama udzielił wywiadu Larry’emu Kingowi. Zostanie on w całości opublikowany 10 marca. Już dziś wiadomo, że przywódca buddyzmu tybetańskiego stwierdził, że jego zdaniem pomysł zawierania „małżeństw” przez homoseksualistów jest „ok”. Stwierdził, że to po prostu „indywidualna sprawa”.”
            http://www.fronda.pl/a/dalajlama-popiera-homo-malzenstwa,35174.html

          • margo0307 pisze:

            “Ludzie idą różnymi drogami w poszukiwaniu spełnienia i szczęścia.
            To, że nie idą twoją drogą – nie oznacza, że się zgubili.”
            (Dalai Lama XIV)”
            * * *
            ” co ciekawego ma jeszcze do powiedzenia?
            „Przywódca buddyzmu tybetańskiego, Dalajlama Tenzin Gjaco powiedział w wywiadzie, że „małżeństwa” homoseksualne są „w porządku”.

            ___
            Jakie to typowe dla ludzi, nie zwracających uwagi na sens wypowiedzi…, która nie jest zgodna z ich „jedynie słusznymi poglądami”… – szukanie „obciążających dowodów” mających na celu – jedynie szkalowanie adwersarza…
            Bardzo to smutne…

            Gdybyś zapoznał się z innymi wypowiedziami Dalajlamy – a nie jedynie tymi prezentowanymi na „frondzie”…, zapewne dowiedziałbyś się, że… Dalajlama wielokrotnie powtarzał, że zachowania homoseksualne są sprzeczne z buddyjskimi wskazaniami.
            Jednocześnie – nieustannie podkreślał i nadal podkreśla… potrzebę współczucia i obdarzenia wszystkich ludzi pełnią praw człowieka.
            Nie wypowiada się on jak powinno się tworzyć prawo – a tylko… jak powinien do tego tematu podejść buddysta…

            W swojej książce, wydanej w 1996r, pt. „Beyond Dogma”, tybetański przywódca m.in. stwierdził, że akt seksualny jest właściwy tylko wtedy – gdy narządów płciowych używa się zgodnie z przeznaczeniem, co… wyklucza homoseksualizm.
            Sprawę tę postanowił wyjaśnić w wywiadzie udzielonym w 1999 r. dla pisma „The Age”. – „…Jestem buddystą i dla buddysty relacje seksualne między dwoma mężczyznami są złe… Jeśli ktoś jest niewierzący, to sprawa ma się jednak inaczej.
            Gdy dwóch mężczyzn naprawdę się kocha i nie są oni wierzący, to nie mam nic przeciwko temu…”

            Nie pochwalam, ale też… nie potępiam homoseksualizmu…, bo jest to po prostu coś – co ludzie robią…, i jeśli nikt nikomu nie wyrządza nawzajem krzywdy – to ich życie prywatne jest ich sprawą… i nie mnie je oceniać…

            Z perspektywy buddyzmu – los człowieka wiąże się z szeregiem wcieleń…, z perspektywy „objawienia bożego” – z jednym – obecnym życiem, którego kres oznacza zbawienie lub potępienie nieśmiertelnej duszy…

            „Jeśli chcesz jedynie doczesnego szczęścia to… przynajmniej sam nikogo nie krzywdź”

          • ona pisze:

            naprawde wierzysz w te „smierdzace”, pokojowe wypowiedzi? dla mnie zadna osobowosc nie jest autorytetem, zwlaszcza przywodca religijny – sprawa smierdzi na dleglosc… autorytetem jest moje sumienie i wynikajaca z tego podejzliwosc jaka mam do tego czlowieka, bez czytania tego co wklejam ponizej… moja podejzliwosc do falszu zawsze sie sprawdza ZAWSZE wiec sprawdza sie i w przypadku Dalajlamy…

            „Dla mnie też nie ma wątpliwości, że Dalaj Lama robi dla NWO…w końcu pokojowego Nobla nie dostaje się za wprowadzanie pokoju na świecie o czym wie doskonale np prezydent Obama.” http://davidicke.pl/forum/oswiecenie-2012-czy-ludobojstwo-t1871-120.html
            http://innemedium.pl/wideo/dalajlama-wezwal-aby-sie-przygotowac-spotkanie-obcymi

            te bajeczki cytowane przez ciebie to ZASŁONA DYMNA…. teraz widze jak wielu ludz ma klapki na oczach zyjac w swoim wyimaginowanym swiecie pelnym jednorozcow, krysztalow, chmurek, tęcz… choc to ostatnie widze codziennie jest to piekny znak od Stworcy- najpiekniejszy znak jego przymierza z nami

        • ona pisze:

          siwat nie jest piekny, jak sie ktos zaszyl na wiosce , w swoim ogrodzi i mysli, ze siwat jest piekny, ze nie ma pedofilii , ba seksturystyki zwiazanej z tym zboczeniem, nie ma porozrzucanych cial na afrykanskiej pustyni, bo tnie sie biednych ludzi na zywca i sie sprzedaje ich narzady na czarnym rynku mozna by wymieniac bez kica, to niech dalej tak mysli ALE JEST W GRUBYM BLEDZIE I ZYJE W KLAMSTWIE!!!!

          • Maria_st pisze:

            „ALE JEST W GRUBYM BLEDZIE I ZYJE W KLAMSTWIE!!!! ”
            a kto jest tego przyczyną ?
            czyż nie ludzie, w większości uważający sie za wierzących w boga…ryba psuje sie od głowy

          • ona pisze:

            bezcelowe odbijanie pileczki, ludzi, ktorzy wierza , maja kontakt z Bogiem, nie biczuja sie , nie ida na kleczkach do Czestowchowy , nie wypowiadaja pustych słow, jest garstka – ta wiara jest niestety radykalna, wymaga poswiecen, poswiecenia swojego dotychczasowego , wygodnego zycia, porzucenia swiatopogladu typu „swiat jest piekny” , on bedzie piekny, ale teraz to ZEPSUTA RYBA Przemiana bolesna, ale wszystko wychodzi na plus…. polecam wsluchac sie w Marka Passio

            http://pl.sputniknews.com/polish.ruvr.ru/2014_01_26/Dlaczego-zaktywizowaly-sie-piramidy/

          • margo0307 pisze:

            ” siwat nie jest piekny, jak sie ktos zaszyl na wiosce , w swoim ogrodzi i mysli, ze siwat jest piekny…, to niech dalej tak mysli ALE JEST W GRUBYM BLEDZIE I ZYJE W KLAMSTWIE!!!!”
            ___
            No cóż, wolę być w swoim „grubym błędzie” wg. Ciebie, i… pięknym świecie – niż w Twojej „jedynie słusznej prawdzie” i w świecie pełnym „pedofilii” i „porozrzucanych cial”…, etc…
            Czym wypełnione jest moje życie – prawdą czy kłamstwem – nie Tobie to oceniać, ponieważ nie masz nt. wiedzy…

            „Nawet dobre intencje – w rękach nieświadomej osoby – zamieniają się w truciznę” – Osho

          • margo0307 pisze:

            „… ta wiara jest niestety radykalna, wymaga poswiecen, poswiecenia swojego dotychczasowego , wygodnego zycia, porzucenia swiatopogladu typu „swiat jest piekny”…”
            ___
            „Nic nas tak bardzo nie okłamuje, jak nasz własny osąd”
            Leonardo Da Vinci 🙂

          • ona pisze:

            jestem bardziej swiadoma od Ciebie, jestem o tym przekonana, te wysmakowane cytaty sa dla mnie pustymi jak bęben

            lepsze od Dalajlamy jakie prawdziwe i jaka fajna puenta
            „błąd gruby, pomyłka: ma miejsce, gdy któryś z wyników pomiaru odbiega znacznie od pozostałych, możemy przypuszczać, że zaszło jakieś zdarzenie, które spowodowało wypaczenia eksperymentu. Wyniki takie często są odrzucane podczas analizy statystycznej. Błędy grube wynikają najczęściej z jakiegoś poważnego przeoczenia, pomyłki – np. złego odczytania skali miernika, z pomylenia miejsca zapisu przecinka podczas przetwarzania pomiarów, zmierzenie nie tego obiektu itp.”

          • margo0307 pisze:

            ” jestem bardziej swiadoma od Ciebie, jestem o tym przekonana…
            ___
            Twoje przekonania są jedynie… Twoimi przekonaniami i wyobrażeniami…, które nie są niczym innym jak jedynie… uznaną przez Ciebie – za własną – subiektywną pewnością…, co wcale nie oznacza, że… mają one cokolwiek wspólnego z Rzeczy Istnością…

            Odpowiedz sobie może na pytanie:
            – Czy Twoje emocjonalne przekonania… mają na celu budowanie Jedności i Zgody z innymi…, czy wręcz przeciwnie – niszczenie jej… ?
            – Czy masz świadomość tego, że… przyjęte przez Ciebie przekonania…, np. to, że… „jesteś po to aby kogoś… przekonać do swoich przekonań”… – traktujesz niczym świętość i nie bierzesz pod uwagę faktu, że… mogą one być tylko… jedną z wielu możliwości… ?
            „Wyobraźnia jest o wiele silniejsza od wiedzy.” – A. Einstein 🙂
            * * *
            „… te wysmakowane cytaty sa dla mnie pustymi jak bęben…”
            ___
            Nie wątpię w szczerość Twoich słów…🙂 bo wiem, że każdy z nas rozumie jedynie to – do czego „dorósł”…, oraz… uznaje za rozsądnych jedynie tych – którzy są naszego zdania…, wszystkich… innych… – należy „nawrócić” na jedynie słuszną – naszą drogę… – czy im się to podoba, czy nie…

            „Świat ma w sobie wszystko, ale… możesz widzieć tylko to – do czego zostałeś wytrenowany”

          • ona pisze:

            Podoba mi sie podejscie Einstaina – bo wyobraznia to nasza podswiadomosc, ktora ma nam o wiele wiecej do przekazania niz wiedza zdobyta poprzez pranie mozgu, za naszego ziemskiego zycia, SERCE PRAWDE CI POWIE, wiedza, prakrtyki „duchowe” , techniki, joga , zabijaja wiare, bo sa sztucznym tworem… WSZYSTKO CO SZTUCZNE NISZCZY NASZA OSOBOWOSC I PRAWDE O SWIECIE, WYSTARCZY POCZYTAC SOBIE ZE SWOJEGO SERCA, PO CO TA CALA SZOPKA?

          • Maria_st pisze:

            „wiedza, prakrtyki „duchowe” , techniki, joga , zabijaja wiare, bo sa sztucznym tworem… ”
            dlaczego tak uwazasz?
            ja uwazam ze nie……poznanie siebie moze dotyczyc takze tego co Ty okreslasz jako sztuczne.
            mnie wiara nie jest do niczego potrzebna, tak samo jak mesjasze…..wole pewnosc, wiedze ktora jest w nas.

        • ona pisze:

          Wierzysz w Stworce, a odrzucasz Słowo Boze, to sie wyklucza… Słowo Boze przygotowuje Ciebie na nadejscie samego Stworcy .. Co do stada baranow, to odpowiedzialas sobie sama….
          „Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni” – po ten fragment Pisma Świętego często sięgają osoby należące do różnych chrześcijańskich wyznań, by wyrazić, że jedynie Bóg ma prawo sądzić kogokolwiek z nas i rozliczać nas z tego, jak żyliśmy. Zdaniem wielu, nikt nie ma prawa wyrażać opinii o życiu i czynach innych osób, a co więcej, nie jest w stanie wydać opinii obiektywnej – zwłaszcza w kwestii zbawienia. Życie religijne innych ludzi jest traktowane jako sfera prywatna, swego rodzaju „tabu” dla osób postronnych. Tak więc każdy przejaw krytyki jest uznawany za osądzanie i nietolerancję, bezprawne wtargnięcie w nietykalną sferę osobistą. W podobny sposób podchodzi się do oceniania nauk różnych wyznań. Jeżeli jednak widzimy, że czyjś pogląd lub nauka danej grupy jest niewłaściwy, to nieuniknionym wnioskiem jest, iż owi ludzie pobłądzili. ”

          „Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują.” (Mt 7,13-14)

          „Nadchodzi jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli chce mieć Ojciec. Bóg jest Duchem; potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie.” (J 4,23-24)

          „Uważajcie na siebie, abyście nie utracili tego, coście zdobyli pracą, lecz żebyście otrzymali pełną zapłatę. Każdy, kto wybiega zbytnio naprzód, a nie trwa w nauce Chrystusa, ten nie ma Boga. Kto trwa w nauce [Chrystusa], ten ma i Ojca, i Syna.” (2 J 8-9)

          http://www.chrzescijanie.info.pl/milosc-i-ocenianie/

          • margo0307 pisze:

            „…Jeżeli jednak widzimy, że czyjś pogląd lub nauka danej grupy jest niewłaściwy, to nieuniknionym wnioskiem jest, iż owi ludzie pobłądzili… ”
            ___
            Ano właśnie… pobłądzili…, trzeba więc… sprowadzić ich – na „jedynie słuszną drogę” – wyobrażaną sobie przez tych, którzy… „nie pobłądzili…”
            I nie ma przy tym znaczenia… w jaki sposób sprowadzimy tych zbłąkanych na… „jedynie słuszną drogę”…, może najlepiej użyć miecza, by… dalej nie błądzili… ?…
            Wspaniały i… jakże wymowny przykład tego, co od setek tysięcy lat przerabiamy…
            Gratuluję… Twoim wyobrażeniom typu: ” jestem bardziej swiadoma od Ciebie, jestem o tym przekonana…”

          • ona pisze:

            smiech to zdrowie🙂

          • margo0307 pisze:

            „smiech to zdrowie:) „
            ___
            Otóż to…🙂

      • Maria_st pisze:

        Ona apokalipsa to tylko wspomnienie traumy jaką noszą w sobie ludzie i co jakiś czas podswiadomość to, co nieswiadome nam ukazuje…..
        Ja w swoim śnie zrozumiałam jak to działa….

        • mały budda pisze:

          Ona apokalipsa to tylko wspomnienie traumy jaką noszą w sobie ludzie i co jakiś czas podswiadomość to, co nieswiadome nam ukazuje…..
          Ja w swoim śnie zrozumiałam jak to działa….
          Odpowiedz

          MARIO MAJĄ WSPOMNIENIA Z MINIONYCH ŻYĆ i te same błędy popełniają przy kolejnych życiach.
          Błęde koło obrane kiedy świadomość zamknie się na prawdę.

    • ona pisze:

      tak naprawe, jeszcze nikt nie zaprzeczyl ISTNIENIU BOGA, bo takich dowodow jest po prostu BRAK… pobuje sobie wyobrazic co trzeba byloby zaproponowac w zamian, zeby potwierdzic swoje hipotezy, to ze ludzie nie wierza, wynika z czystej ignorancji nie sa tym zainteresowani, prznaleza do smiesznych subkultur albo sa przekorni dla zasady
      Albert Einstein:

      „Wierzę w Boga i mogę z całą sumiennością stwierdzić, że nigdy w ciągu całego życia nie uznawałem filozofii ateistycznej (…). Moja religia jest pokornym uwielbieniem nieskończonej, duchowej istoty wyższej natury.”

      J.G. Mendel:

      „Daj mi poznać swoje drogi, o Panie, i okaż mi ścieżkę swoją. Prowadź mnie drogą swej prawdy i ucz mnie, bo jesteś Bogiem mojego ocalenia; Ciebie wypatruję codziennie (modlitwa zaczerpnięta z Psalmu 25,4-5)”

      Michael Faraday:

      „Zdziwiło was, panowie, żeście usłyszeli z moich ust słowo „Bóg”, lecz zapewniam was, że pojęcie Boga i cześć jaką mam dla niego opieram na podstawach tak pewnych jak prawdy z dziedziny fizyki.”

      Izaak Newton:

      „Biblia zawiera więcej potwierdzeń swej prawdziwości, niż dowolna historia świecka.”

      „To cudowne ułożenie Słońca, planet i komet może być dziełem Istoty wszechmocnej i rozumnej. A jeśli każda gwiazda jest ośrodkiem systemu podobnego do naszego, to na pewno wszystko zostało urządzone według podobnego planu i wszystko musi być poddane jednej i tej samej Istocie. Ta Istota nieskończona rządzi wszystkim (…). Bóg jest Istotą najwyższą, wieczną, nieskończoną(…).”

      G. Marconi:

      „Jako badacz praw natury wszędzie natrafiam na ślady cudów Bożej wszechmocy. Tylko z pomocą Boga, który rozliczne i tajemnicze siły natury stawia w służbie człowieka, zbudowałem ten przyrząd.” (Marconi zbudował jako pierwszy radio)

      C.F. Gauss (wybitny matematyk z przełomu XVIII/XIX wieku):

      „A teraz Bóg z tobą, mój dobry, kochany przyjacielu, niech ci słodkim będzie ten sen, życiem zwany, przedsmak prawdziwego życia, oczekującego na nas po przekroczeniu progu śmierci”

      Blaise Pascal:

      „Dlaczego Bóg nie pokazuje się sam we własnej Osobie? Zasługujemy na to? – Tak. -Jesteś pyszny i dlatego nie zasługujesz.- Nie. -Więc jesteś niegodny.”

      Albert Einstein:

      „Im bardziej zgłębiam naukę, tym bardziej wierzę w Boga”

      „Nauka bez religii jest kulawa, a religia bez nauki ślepa”

      Na pytanie: „czy uznajesz historycznego Jezusa?”

      „Bez pytania! Nikt nie może czytać Ewangelii bez poczucia rzeczywistej obecności Jezusa. Jego osobowość tętni w każdym słowie. Żaden mit nie wypełnia takie życie.”

      Werner Heisenberg (jeden z twórców mechaniki kwantowej):

      „Pierwszy łyk ze szklanki nauk przyrodniczych zmieni ciebie w ateistę, zaś na dnie szklanki czeka na ciebie Bóg.”

      Robert Millikan (doświadczalnie zmierzył ładunek elektronu):

      „Dla mnie niepomyślanym jest, że prawdziwy ateista może być naukowcem”

      „Nigdy nie znałem myślącego człowieka, który nie wierzyłby w Boga”

      „Nauka zdominowana przez religijnego ducha jest kluczem do postępu i nadzieją ludzkości”

      Charles Townes (wynalazca lasera):

      „Nauka chce poznać mechanizm Wszechświata, religia – znaczenie. Obie nie mogą być rozdzielone.”

      Arthur Schawlow (współtwórca lasera):

      „Naśladowanie Jezusa jest drogą do ocalenia twojego życia.”

      „Mamy szczęście, że posiadamy Biblię, a w szczególności Nowy Testament, który mówi nam tak wiele o Bogu w szeroko dostępnych ludzkich terminach.”

      Arno Penzias (odkrywca mikrofalowego promieniowania tła):

      „Nasze najlepsze dane (dotyczace Wielkiego Wybuchu) sa dokładnie tym, czego bym sie spodziewał, gdybym miał tylko Piecioksiag Mojżesza, Psalmy i Biblię jako całoś

      http://www.unitarianie.com/wiara-i-nauka/161-znani-naukowcy-o-bogu

  26. Maria_st pisze:

    „ja wiem, ze ludzie nie lubia radykalnych zmian, nie maja odwagi byc wojownikami, lubia sobie plynac… na roznych poziomach swiadomosci… jednak Biblia nam mowi co innego….”

    uświadom mnie co mówi biblia
    ja swoje dzieci uczulałam na pokojowe rozstrzyganie problemów, bo walka rodzi tylko walke.
    Ona czy nie czytasz historii?
    Poczytaj o watykanie w jaki sposob posluguja sie biblia…czy wiesz ze wiele wyznan roznie rozumie-pojmuje te książeczki?
    Zabijanie pogan mieczem w imie Jezusa, palenie, topienie kobiet posiadajacych wiedze, klątwy, mieszanie sie do polityki, zboczenia seksualne….oto wzór godny naśladowania?
    To właśnie KŁAMSTWO….ludziom sie karze żyć tak by jak najwięcej przysporzyć mu obowiązkow, nakazów by przestał samodzielnie myślec.

  27. margo0307 pisze:

    ” naprawde wierzysz w te „smierdzace”, pokojowe wypowiedzi? …”
    ___
    Owszem – wierzę🙂
    Dla Ciebie są one „śmierdzące”…, dla mnie – wszystkie wypowiedzi i dążenia ludzi – mające na celu pokojowe rozstrzyganie wszelkich konfliktowych sporów – jest jedynie słusznym postępowaniem.

    – Kto lub co… dało Ci prawo do osądzania innych ?

    Skoro tak uparcie stawiasz nam za wzór to, co mówi biblia, to… – na podstawie czego… osądzasz – co w niej jest ważniejsze i bardziej istotne dla naszego wspólnego rozwoju…, a co mniej istotne… ?
    Powiedziane tam jest m.in. i to:

    ” Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni.
    Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz ?…” (Mt, 7-3)

    • ona pisze:

      ten werset ma sie do czegos innego, nie osadzam, demaskuje Dalajlame, to zasadnicza roznica, dlaczego mam pozowlic na pranie mozgu ludziom zafascynowanym Sralajlamą? Osobom, ktore beda czytac tego bloga?… Takie jest moje zadania, demaskowac kłamstwo… za to nie jestem lubiana przez wielu….

      Izaak Newton:

      „Biblia zawiera więcej potwierdzeń swej prawdziwości, niż dowolna historia świecka.”

      „To cudowne ułożenie Słońca, planet i komet może być dziełem Istoty wszechmocnej i rozumnej. A jeśli każda gwiazda jest ośrodkiem systemu podobnego do naszego, to na pewno wszystko zostało urządzone według podobnego planu i wszystko musi być poddane jednej i tej samej Istocie. Ta Istota nieskończona rządzi wszystkim (…). Bóg jest Istotą najwyższą, wieczną, nieskończoną(…).”

      G. Marconi:

      „Jako badacz praw natury wszędzie natrafiam na ślady cudów Bożej wszechmocy. Tylko z pomocą Boga, który rozliczne i tajemnicze siły natury stawia w służbie człowieka, zbudowałem ten przyrząd.” (Marconi zbudował jako pierwszy radio)

      • Maria_st pisze:

        ona, odnosnie tego linku to doradzam rozsadek.
        nie znam osobiscie tego czlowieka wiec nie wiem komu sluzy, ale wiem jak latwo ocenic kogos negatywnie.
        Nawet na znajomych blogach tego doswiadczysz…takie oczernianie, ublizanie.
        Nazywanie kogos sekta,nabijanie sie z czyjegos wygladu, pogladu choc samemu czesto robi sie jeszcze wieksze bledy, ale tych sie nie zauwaza.
        dlatego warto przyjrzec sie sobie .

        • ona pisze:

          no cos, kazdy sadzi po sobie, mnie nie interesuje jego wyglad, mnie interesuje jego FAŁSZ…. TO JAK ZWODZI STADO BARANÓW…..
          prawda zawsze pochodzi z serca, prawda nie dopuszcza ugiannia sie i zmiany swojego swiaopogladu opartego na tym co czuje i co widzi serce .. kazda osoba , ktora widzi najpierw sercem, wie ze dalajlama to czlowiek, ktory sobie wygodnie zyje, pracuje dla NWO, delektuje sie swoja slawa, zapatrzony w siebie narcyz….

          prawda nie znosi fałszu i nie bedzie sie ugianc przed falszem….

          • Maria_st pisze:

            no cos, kazdy sadzi po sobie, mnie nie interesuje jego wyglad, mnie interesuje jego FAŁSZ…. TO JAK ZWODZI STADO BARANÓW….. ”

            no cz, popatrz na te zdania i zauwaz cos napisala.
            widzisz Falsz?
            kazdy sadzi po sobie ?

    • margo0307 pisze:

      „… nie osadzam, demaskuje…
      Takie jest moje zadania, demaskowac kłamstwo… za to nie jestem lubiana przez wielu…”

      ___
      A może nie za… to…, może za to, że… uparcie dążysz do narzucania innym – swoich jedynie słusznych poglądów i wyobrażeń ?, bo nie dopuszczasz do siebie myśli, ze ktoś inny może… myśleć, postrzegać i czuć… inaczej niż Ty ?
      Aby żyć w zgodzie z in­nymi – musisz nauczyć się tolerancji, bo jest ona… naszym zewnętrznym wymiarem akceptacji i skutecznie ucisza ukrytego w Twoim umyśle wewnętrznego krytyka…, dzięki temu – możesz kierować się zasadą:
      „żyj i pozwól żyć innym”

      Chcesz zmienić świat ?, to może na początek… zaczął byś od siebie ?

      • ona pisze:

        jak osoba wierzaca w Boga, majaca go kazdego dnia przed soba, podziewiajaca kazdego fdnia jesgo Stworzenie, moze dopuszczac mysl, ze Ktos moze odrzucac jego istnieie, ten Ktos zaprzecza własnemu istnieniu….

        • margo0307 pisze:

          „jak osoba wierzaca w Boga, majaca go kazdego dnia przed soba, podziewiajaca kazdego fdnia jesgo Stworzenie, moze dopuszczac mysl, ze Ktos moze odrzucac jego istnieie…”
          ___
          Może… zdecyduj się – o co tak naprawdę Tobie chodzi ?
          Bo z tej powyższej Twojej wypowiedzi wynika, że… wszystkich nas tu na forum, postrzegasz jako… „stado baranów”… {co byłeś uprzejmy wyrazić w innym swoim wpisie…}, nie mających świadomości istnienia Stwórcy…, Źródła Wszystkiego co Jest…, bez względu na to – jaką nazwę czy etykietkę… zastosujesz na określenie Absolutu…

        • Maria_st pisze:

          „jak osoba wierzaca w Boga ”
          bogow jest wielu, o jakim piszesz?

          • margo0307 pisze:

            „…Wierzysz w Stworce, a odrzucasz Słowo Boze, to sie wyklucza…”
            ___
            Ona…, nic się nie wyklucza, jeśli… spojrzysz na to z innego punktu…, z innej perspektywy…, ponieważ Słowo Boże – jak dla mnie – nie jest zapisane w żadnej biblii…, na żadnych kartkach zapisanych przez ludzi…, w żadnej piramidzie…, etc… – lecz w moim❤ w którym pali się Iskra Stwórcy…, i całą sobą czuję… Jedność ze Stwórcą i Całym Jego Stworzeniem…
            To wewnętrzne odczucie… nie pozwala mi… m.in. na określanie kogokolwiek jako… <i"stado baranów", ponieważ wiem, że… nie wszystkie Kwiaty w Ogrodzie Istnienia rozkwitają w tym samym czasie…🙂

  28. ona pisze:

    hm?

    http://wolnemedia.net/wierzenia/krwawe-dzieje-buddyzmu/

    „Powiewające ludzkie skóry pochodzące z tybetańskich klasztorów przedstawione na wystawie w Chińskiej Republice Ludowej.”

    • margo0307 pisze:

      „Powiewające ludzkie skóry pochodzące z tybetańskich klasztorów …”
      ___
      Jeśli… stać Ciebie na szczerą odpowiedź, to… – czy możesz wyjaśnić – w jakim celu zapodałeś ten link z tymi powyższymi słowami ?
      – Co chcesz tym udowodnić ?

    • margo0307 pisze:

      ” hm?… „Powiewające ludzkie skóry pochodzące z tybetańskich klasztorów przedstawione na wystawie w Chińskiej Republice Ludowej.”
      ___
      A tak na marginesie to…, czy przeczytałeś wypowiedzi osób praktykujących buddyzm, zamieszczonym pod artem ?

      ” Rozumienie przedstawione w artykule jest mniej więcej takie, jakbym poszedł do kościoła i tam usłyszał że chrześcijanie piją krew Jezusa i spożywają opłatek który jest jego ciałem i potem na tej podstawie propagowałbym pogląd że są oni wampirami i kanibalami…
      Wolne media wolnymi mediami ale… głupota pozostaje głupotą…”

      „…To tak jakby twierdzić że w Kościele Katolickim jest tylko Opus Dei i wciąż szerzy się Inkwizycja…”

      ” Artykuł mi śmierdzi chińską prowokacją albo autor nasłuchał się opowieści celowo wyolbrzymionych przez chińskich komunistów (chociażby fakt, że opisana wystawa znajduje się w Pekinie już nasuwa taki wniosek, a wszyscy wiemy a przynajmniej ci starsi jak komuniści potrafili zmieniać fakty z własnego doświadczenia)…”

    • Maria_st pisze:

      „1. Artykuł mi śmierdzi chińską prowokacją albo autor nasłuchał się opowieści celowo wyolbrzymionych przez chińskich komunistów (chociażby fakt, że opisana wystawa znajduje się w Pekinie już nasuwa taki wniosek, a wszyscy wiemy a przynajmniej ci starsi jak komuniści potrafili zmieniać fakty z własnego doświadczenia).
      2. Tybet ze względu na swoje położenie i wpływy mitologii hunduskiej jest przesiąknięty olbrzymia symboliką, której nie należy brać dosłownie a tak naprawdę moża ją zrozumieć kiedy wykroczy się poza konceptualne myślenie.
      3. W tybecie tak samo jak na całym swiecie nie brakuje szaleńców więc wszystko jest możliwe co nie świadczy o tym że cały buddyzm jest zły.
      4. Lepiej posłuchać nauk uznanych za wielkich mistrzów i przekonać sie samemu, że nikt nie każe nam zabijać innych.
      Zajmuję się buddyzmem od około 20 lat i nigdy jeszcze nie usłyszałem takich nauk od zadnego mistrza.
      Wręcz przeciwnie podstawą nauk buddyjskich jest milość i współczucie do wszystkich czujących istot a także unikania krzywdzenia innych więc jeżeli ktoś robił bądź robi opisane tu rzeczy na pewno nie jest prawdziwym buddystą bądź brakuje mu podstawowej wiedzy – Fundamentu.
      5. Bez takiego fundamentu nie jest mozliwe zrozumienie głębokich symbolicznych nauk tantrycznych a błędne rozumienie i dosłowna interpretacja może prowadzić do właśnie takich nieporozumień i negatywnych czynów.
      6. Jeżeli chodzi o Dorje Siugdena trzeba znać genezę powstania tego kultu oraz skutki jego praktykowania aby zrozumieć dlaczego Dalaj Lama zabrania wykonywania go.
      Kult ten mimo że powstał w buddyjskiej społeczności ma mało wspólnego z buddyzmem i jest niebezpieczny dla praktykujących go a także dla innych majacych związki z jego wyznawcami.
      Nic dziwnego że prości ludzie jakimi są tybetańczycy ufając Dalaj Lamie wpadają w panikę i być może dyskryminują wyznawców Dorje Siugdena w obawie o własne życie.

      z tego samego linku jaki podałaś, ona

    • Mezamir pisze:

      Biblia zawiera szczegółowe zapisy dotyczące ofiar wotywnych
      z ludzi, zwierząt, domów i ziemi, przeznaczanych dla kasty kapłańskiej,
      oraz cennik osobowy ludzkich dusz.

      „…Dalej Pan powiedział do Mojżesza: Mów do Izraelitów i powiedz im: Jeżeli kto chce się uiścić ze ślubu, według twojej oceny dotyczącego jakiejś osoby wobec Pana, tak będziesz oceniał: jeżeli chodzi o mężczyznę w wieku od dwudziestu do sześćdziesięciu lat, to będzie on oceniony na pięćdziesiąt syklów srebra według wagi przybytku. Jeżeli chodzi o kobietę, to będzie ona oceniona na trzydzieści syklów. Jeżeli chodzi o młodzież w wieku od pięciu do dwudziestu lat, to chłopiec będzie oceniony na dwadzieścia syklów, a dziewczyna na dziesięć syklów. Jeżeli chodzi o dzieci w wieku od jednego miesiąca do pięciu lat, to chłopiec będzie oceniony na pięć syklów srebra, a dziewczynka na trzy sykle srebra. Jeżeli chodzi o ludzi starszych w wieku od sześćdziesięciu lat wzwyż, to mężczyzna będzie oceniony na piętnaście syklów, a kobieta na dziesięć syklów. Jeżeli jednak ktoś jest tak ubogi, że nie może spłacić według twego oszacowania, to postawi osobę ślubowaną przed kapłanem, a ten ją oszacuje. Według możności tego, który ślubował, kapłan ją oszacuje…..Kapłańska 27.1-8”

      „Jeżeli kto poświęci co ze swej własności dla Pana jako cherem: człowieka, bydlę albo część gruntu dziedzicznego – to ta rzecz nie będzie sprzedana ani wykupiona. Każde cherem jest rzeczą najświętszą dla Pana. Żaden człowiek, który jest poświęcony dla Pana jako cherem, nie może być wykupiony. Musi on być zabity…… Kapłańska 27.28-29”

      „Pan tak powiedział do Mojżesza: Poświęćcie Mi wszystko pierworodne. U synów Izraela do Mnie należeć będą pierwociny łona matczynego – zarówno człowiek, jak i zwierzę …[…]… I będzie u ciebie; co jest rodzaju męskiego, należy do Pana. Lecz pierworodny płód osła wykupisz jagnięciem, a jeślibyś nie chciał wykupić, to musisz mu złamać kark. Pierworodnych ludzi z synów twych wykupisz. Gdy cię syn zapyta w przyszłości: Co to oznacza? odpowiesz mu: Pan ręką mocną wywiódł nas z Egiptu, z domu niewoli. Gdy faraon wzbraniał się nas uwolnić, Pan wybił wszystko, co pierworodne w ziemi egipskiej, zarówno pierworodne z ludzi, jak i z bydła, dlatego ofiaruję dla Pana męskie pierwociny łona matki i wykupuję pierworodnego mego syna. Będzie to dla ciebie znakiem na ręce i ozdobą między oczami przypominając, że Pan potężną ręką wywiódł nas z Egiptu. Wyjścia 13.1-2, 12-16”

      „Nie będziesz się ociągał z ofiarą z obfitości zbiorów i soku wyciskanego w tłoczni. I oddasz Mi twego pierworodnego syna. To samo uczynisz z pierworodnym z bydła i trzody. Przez siedem dni będzie przy matce swojej, a dnia ósmego oddasz je Mnie….. Wyjścia 22.28-29”

      „A po tych wydarzeniach Bóg wystawił Abrahama na próbę. Rzekł do niego: Abrahamie! A gdy on odpowiedział: Oto jestem – powiedział: weź twego syna jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do kraju Moria i tam złóż go w ofierze na jednym z pagórków, jakie ci wskażę….. Rodzaju 22.1-2”

      „poświęcenie”, tudzież „całkowite poświęcenie” (hebr. cherem), tłumaczone jest niekiedy w Biblii jako „klątwa” i oznacza nie tylko oddanie na własność, ale uświęcenie poprzez całkowite zniszczenie. Jest to oczywiście uświęcenie, dedykowanie, ale głównie osiągane poprzez zamordowanie, zaszlachtowanie, eksterminację.

      „Obłożyliśmy je klątwą, podobnie jak uczyniliśmy z Sychonem, królem Cheszbonu, wykonując klątwę (herem) nad każdym miastem, mężczyznami, kobietami i dziećmi….. Księga Powtórzonego Prawa 3,6 BW”

      „mieszkańców tego miasta wybijesz ostrzem miecza, a samo miasto razem ze zwierzętami obłożysz klątwą (herem). Cały swój łup zgromadzisz na środku placu i spalisz ogniem – miasto i cały łup jako ofiarę ku czci Pana, Boga twego. Zostanie ono wiecznym zwaliskiem, już go nie odbudujesz….. Powtórzonego Prawa 13. 16-17′

      „I na mocy klątwy (cherem) przeznaczyli na zabicie ostrzem miecza wszystko, co było w mieście: mężczyzn i kobiety, młodzieńców i starców, woły, owce i osły….. Jozuego 6.21”

      Przy normalnej ofierze dla Boga stosowane jest zazwyczaj słowo ‚zebach’. Natomiast herem oznacza zawsze eksterminację, mordowanie i rzeź, tak jak w V Mojż 3:6 i wielu innych wersetach opisujących mordy wojsk izraelskich. Oczywiście tłumacze stosują tutaj różne pobożne sztuczki i zamiast „wymordować” piszą o „bożym sądzie” „świętej destrukcji” czy „klątwie”. I chociaż gdzie nie gdzie napisane jest wprost o całkowitym ofiarnym zniszczeniu to jednak wiele przekładów używa słów „poddać pod boski sąd”. Rzecz jasna tego typu wyrażenia wprowadzają pewną dezinformację.

      „Nie zachowasz przy życiu żadnej żywej istoty. Zamiast tego wymordujesz [wyrżniesz, złożysz w ofierze] wszystkich Hyttytów, Amorytów, Kananejczyków, Peryzzytów, Hywytów i Jebuzytów – tak jak ci rozkazał JHWH Elohim…. Księga Powtórzonego Prawa 20.16-17″

      Tekst ten przykuł moją uwagę nie dla tego, że w polskich przekładach mowa jest oczywiście o „nałożeniu klątwy”, ale ze względu na przekład Świadków Jehowy, gdzie o dziwo oddano go jeszcze najbliżej prawdzie:”bezwarunkowo masz ich przeznaczyć na zagładę”.

      „Potem tak mówił Pan do Mojżesza: Policz wraz z kapłanem Eleazarem i głowami rodów społeczności to, co z ludzi i bydła zostało przyprowadzone jako zdobycz. Podziel zdobycz na połowę pomiędzy tych, którzy brali udział w wyprawie, i pomiędzy całą społeczność. Winieneś jednak od wojowników, którzy wyruszyli na wyprawę, wziąć jako dar dla Pana jedną sztukę na pięćset – zarówno z ludzi, jak też z wołów, osłów i owiec. Z połowy należącej do nich weźmiesz, a dasz kapłanowi Eleazarowi jako ofiarę dla Pana. Z połowy [należnej reszcie] Izraelitów weźmiesz pięćdziesiątą część, tak ludzi, jak też wołów, osłów i owiec, słowem ze wszystkiego bydła, i dasz to lewitom, którzy pełnią służbę w przybytku Pana…[…]… Wreszcie szesnaście tysięcy osób, z czego oddali Panu trzydzieści dwie osoby. I oddał Mojżesz kapłanowi Eleazarowi dary przeznaczone na ofiarę dla Pana, stosownie do rozkazu, jaki Pan dał Mojżeszowi….. Liczb 31:25-30, 40-41

      „Duch Pana był nad Jeftem, który przebiegał dzielnice Gileadu i Manassesa, przeszedł przez Mispa w Gileadzie, z Mispa w Gileadzie ruszył przeciwko Ammonitom. Jefte złożył też ślub Panu: Jeżeli sprawisz, że Ammonici wpadną w moje ręce, wówczas ten, kto (pierwszy) wyjdzie od drzwi mego domu, gdy w pokoju będę wracał z pola walki z Ammonitami, będzie należał do Pana i złożę z niego ofiarę całopalną …[…]… Gdy potem wracał Jefte do Mispa, do swego domu, oto córka jego wyszła na spotkanie, tańcząc przy dźwiękach bębenków, a było to dziecko jedyne; nie miał bowiem prócz niej ani syna, ani córki. Ujrzawszy ją rozdarł swe szaty mówiąc: Ach, córko moja! Wielki ból mi sprawiasz! Tyś też wśród tych, co mnie martwią! Oto bowiem nierozważnie złożyłem Panu ślub, którego nie będę mógł odmienić! Odpowiedziała mu ona: Ojcze mój! Skoro ślubowałeś Panu, uczyń ze mną zgodnie z tym, co wyrzekłeś własnymi ustami, skoro Pan pozwolił ci dokonać pomsty na twoich wrogach, Ammonitach! Nadto rzekła do swego ojca: Pozwól mi uczynić tylko to jedno: puść mnie na dwa miesiące, a ja udam się na góry z towarzyszkami moimi, aby opłakać moje dziewictwo. Idź! – rzekł do niej. I pozwolił jej oddalić się na dwa miesiące. Poszła więc ona i towarzyszki jej i na górach opłakiwała swoje dziewictwo. Minęły dwa miesiące i wróciła do swego ojca, który wypełnił na niej swój ślub i tak nie poznała pożycia z mężem. Weszło to następnie w zwyczaj w Izraelu, że każdego roku schodziły się na cztery dni córki izraelskie, aby opłakiwać córkę Jeftego Gileadczyka…… Sędziów 11. 29-31, 34-40”

      • margo0307 pisze:

        „…Żaden człowiek, który jest poświęcony dla Pana jako cherem, nie może być wykupiony. Musi on być zabity…… Kapłańska 27.28-29…”
        ___
        Nie wiem Mezamir z jakiego egzemplarza biblii… wstawiłeś tutaj te cytaty, ale powiem, że ja mam w domu egzemplarz „Biblii tysiąclecia”, wydanej w roku 1971, i wszędzie tam – gdzie we wstawionych przez Ciebie cytatach – widnieje słowo „Pan”…, to w wydaniu, które ja posiadam – wszędzie widnieje słowo… Jahwe”…
        Tak więc w biblii, której egzemplarz posiadam jest napisane:
        „…Żaden człowiek, który jest poświęcony dla Jahwe jako cherem, nie może być wykupiony. Musi on być zabity…” – Kapłańska 27.28-29…”

  29. ona pisze:

    nie bawmy sie w podchody, dajesz mi za wzorzec Dalajlame to odbijam Twoja pileczke…
    Ze świeckich źródeł mamy doniesienia mówiące, że buddyjski rząd Tybetu obdzierał ludzi żywcem ze skóry jeszcze w roku 1912. Są również cieszące się obecnie złą sławą listy prezentowane na Wystawie Tybetańskich Zabytków Społecznych i Historycznych w Pekińskim Pałacu Kultury Narodów razem z amputowanymi kończynami, zdartymi z ludzi skórami i przyrządami do tortur. Jeden z wystawionych tam listów zwraca szczególną uwagę. Czytamy w nim:

    „Rab Ge: Buddyjska ceremonia odbędzie się tutaj. Potrzebujemy mięsa, serc i krwi wszelkich zwierząt, czterech ludzkich głów, wnętrzności, czystej krwi, mętnej krwi, ziemi z ruin, krwi menstruacyjnej wdowy, krwi trędowatego, wody artezyjskiej, ziemi uniesionej przez wir powietrzny, jeżyn rosnących w kierunku północy, psich i ludzkich ekstrementów oraz butów rzeźnika. Wszystko to należy przesłać 27. do Ceczichangu. Ceczichang 19”.

    • Mezamir pisze:

      Księga Ezechiela

      Ożywienie wysuszonych kości

      1 Potem spoczęła na mnie ręka Pana, i wyprowadził mnie On w duchu na zewnątrz, i postawił mnie pośród doliny.
      Była ona pełna kości. 2 I polecił mi, abym przeszedł dokoła nich, i oto było ich na obszarze doliny bardzo wiele. Były one zupełnie wyschłe. 3 I rzekł do mnie: “Synu człowieczy, czy kości te powrócą znowu do życia?” Odpowiedziałem: “Panie Boże, Ty to wiesz”. 4 Wtedy rzekł On do mnie: “Prorokuj nad tymi kośćmi i mów do nich: “Wyschłe kości, słuchajcie słowa Pana!”
      5 Tak mówi Pan Bóg: Oto Ja wam daję ducha po to, abyście się stały żywe. 6 Chcę was otoczyć ścięgnami i sprawić, byście obrosły ciałem, i przybrać was w skórę, i dać wam ducha po to, abyście ożyły i poznały, że Ja jestem Pan”.
      7 I prorokowałem, jak mi było polecone, a gdym prorokował, oto powstał szum i trzask, i kości jedna po drugiej zbliżały się do siebie. 8 I patrzyłem, a oto powróciły ścięgna i wyrosło ciało, a skóra pokryła je z wierzchu, ale jeszcze nie było w nich ducha.
      9 I powiedział On do mnie: “Prorokuj do ducha, prorokuj, o synu człowieczy, i mów do ducha: Tak powiada Pan Bóg:
      Z czterech wiatrów przybądź, duchu, i powiej po tych pobitych, aby ożyli”.

      10 Wtedy prorokowałem tak, jak mi nakazał, i duch wstąpił w nich, a ożyli i stanęli na nogach – wojsko bardzo, bardzo wielkie. 11 I rzekł do mnie: “Synu człowieczy, kości te to cały dom Izraela.
      Oto mówią oni: “Wyschły kości nasze, minęła nadzieja nasza, już po nas”.

      12 Dlatego prorokuj i mów do nich:
      Tak mówi Pan Bóg: Oto otwieram wasze groby i wydobywam was z grobów, ludu mój, i wiodę was do kraju Izraela

      Nekromancja,czarna magia.

      • ona pisze:

        smierci nie ma? smierc ciala jest, a CUD zmartwychwstania to pozytywny przekaz…. Biblia jaka zmay jest spaczona, nie twierdze, ze „łykam” wszystko co jest w Biblii , nie ma sie to nijak do premedytacji w zbrodni poczynionej przez ludzi, Boga nie mozna obwiniac za zbrodnie, nalezymy do Boga, Bog moze z nami zrobic co zechce, tylko szaleniec bedzie polemizowal z ta swieta prawda

        • ona pisze:

          zbrodnie czynione przez czlowieka sa zbrodniami, nauka Boga zakazuje mordowac w jakimkolwiek celu , wiec sceptycznie podchodze do takich „prawd” z Biblii…. jednak Bogu mozna wiecej, Stworca moze WSZYSTKO bo jest Stworcą WSZYSTKIEGO, Bog jest naszym Panem /dla niektorych jak widac fakt nie do zaakceptowanie/ i kataklizmy , ktore zsyła, postrzegane jako nieludzkie, sa dla nas LEKCJA. Jednak to moze BOG, robi to w słusznym celu, czlowiek uzurpuje sobie prawo do bycia Bogiem, wiec takie zachowanie Boga mnie wcale nie dziwi…

          • margo0307 pisze:

            „… zbrodnie czynione przez czlowieka sa zbrodniami, nauka Boga zakazuje mordowac w jakimkolwiek celu , wiec sceptycznie podchodze do takich „prawd” z Biblii… jednak …”
            ___
            Nie jestem pewna czy… dobrze z-rozumiałam…
            Z Twojej wypowiedzi wynika, że działasz… wybiórczo…, tzn. – wybierasz to, co Tobie pasuje…, i pomijasz to, co Tobie nie pasuje… ?

          • Mezamir pisze:

            Pitu pitu🙂 wszystkie zbrodnie żołnierzy Chrystusa(prześladowania,palenie,burzenie etc)
            wynikały ze stosowania się wyznawców do treści Biblii
            Nadal wynikają


            „They have been killing Pagans in Africa by Fire even today calling them Witches” :
            http://www.sodahead.com/living/all-christian-holidays-are-pagan-will-they-ever-admit-that/question-2571969/comment-81707853/

            Św. Josemaria Escriva głosił w jednej ze swych książek że
            „to wstyd iż garstka nieprzyjaciół Boga żyje z powodu tchórzostwa
            i zaniedbania ludzi wierzących”
            Książka tego człowieka jest do dziś dnia drukowana
            i promowana w środowiskach judeo-chrześcijańskich a autor jest święty mimo swoich poglądów.

            św. Bernard z Clairvaux pisał:

            ” Rycerze Chrystusa, przeciwnie, mogą bez trwogi walczyć orężem w obronie Pana, nie lękając się grzechu, gdy zabiją wroga, ani potępienia, jeśli sami polegną. Czy dotknie ich śmierć, czy zadadzą ją innym, zawsze będzie to śmierć w imię Chrystusa; nie ma ona w sobie nic występnego, jest bardzo chwalebna. W jednym wypadku służy Chrystusowi; w drugim pozwala dotrzeć do samego Chrystusa, ten bowiem pozwala pomścić go zabijając wrogów i sam z tym większą ochotą niesie rycerzowi otuchę. Tak więc jak mówiłem, rycerz Chrystusa może zadawać śmierć bez obaw, a umierać z jeszcze większą pewnością, gdyż osobiście odnosi korzyść z własnej śmierci, a Chrystus ze śmierci, którą on zadaje.”

            oraz: „Chrześcijanin chlubi się zabiciem poganina, gdyż w ten sposób wielbi Chrystusa”

            Heretycy popełniają grzech, z powodu którego zasłużyli sobie nie tylko na to, by zostali karą klątwy wyłączeni z Kościoła, lecz także usunięci ze świata karą śmierci. O wiele bowiem cięższą zbrodnią jest psuć wiarę, która daje życie dla duszy, niż fałszować pieniądze, które służą życiu doczesnemu. Skoro więc świeccy władcy z miejsca sprawiedliwie karzą fałszerzy pieniędzy i innych złoczyńców karą śmierci, tym bardziej heretyków można z miejsca, skoro tylko udowodni się im winę herezji, nie tylko ukarać klątwą, ale także sprawiedliwie uśmiercić. Ze strony zaś Kościoła jest miłosierdzie troszczące się o nawrócenie błądzących; stosownie do nauki Apostoła nie potępia się ich od razu, lecz dopiero: „po pierwszym i drugim upomnieniu”; po tym zaś skoro heretyk nadal trwa w uporze, straciwszy nadzieję w jego nawrócenie, mając na uwadze zbawienie innych, Kościół karą klątwy wyklucza go z swojego łona i następnie zostawia go sądownictwu świeckiemu, by przezeń był usunięty ze świata karą śmierci. Mówi przecież Hieronim: „Trzeba odciąć zgangrenowane członki i usunąć z trzody parszywą owcę, aby cały dom nie spłonął, nie popsuła się cała masa, nie zaraziło się całe stado, nie zginęła cała trzoda”.
            Święty Tomasz z Akwinu

            Biskup Bornewasser z Trewiru, po dojściu Hitlera do władzy, patetycznym tonem, oznajmia:
            „Z podniesioną głową i energicznym krokiem wkroczyliśmy do nowej Rzeszy i jesteśmy gotowi służyć jej ze wszystkich sił, ciałem i duszą”. („Ecclesiastica”, rocz.13, str.477)

            A biskup-sufragan Burger, nie waha się stwierdzić:
            „Cele rządu Rzeszy sa od dawna celami naszego Kościoła katolickiego” (Burger, „Unser Wille zur Tat, Zeit ud Volk”, I,str.181)

            “Adolf Hitler w gazetach niemieckich od 1933 do 1945 uważany i sławiony był jako Mesjasz i Nowy Chrystus, Wybawiciel Ludzkości.
            Nawet w Polsce do września 1939 taki Wyszyński jak i młody Wojtyła czcili Adolfa Hitlera jako zbawcę i mesjasza Europy. Jaka wiara, taki mesjasz. Teraz mało kto pamięta, że Wyszyński posłał prawie 1300 polek i polaków do hitlerowskich pieców w obozach koncentracyjnych. I za to go PRL chciało zamknąć, zupełnie słusznie, bo zdradzał tajemnice spowiadających się partyzantów prosto do gestapo.
            Nic o okultyzmie nie było w tamtych czasach, nawet w plotkach.
            Zarzut okultyzmu wobec reżimu Hitlera ma odwrócić uwagę od jego wyjątkowo pobożnej katolickości maryjnej.
            W odróżnieniu od przypisywanych nazistom po II wojnie światowej tendencji nie skłaniał się ku wierzeniom ezoterycznym, neopogaństwu i okultyzmowi. Wyśmiał je w “Mein Kampf” (str. 282).
            *******************************************

            Z kolei wszystkie zbrodnie tzw buddyzmu,wynikały z NIEstosowania się „buddystów”
            do jego(buddyzmu)nauk oraz z chińskiej anty tybetańskiej propagandy.

            Wszyscy którzy mówią w imieniu boga(judeo-chrześcijańśtwo i islam) – kłamią.

          • ona pisze:

            tak, nie ukrywam, ze dzialam wybiorczo, a raczej, patrze sceptycznie na niektore zapisy, bo Biblia byla spisywana wiele razy, została tez celeowo zafalszowana na potrzeby , dzisiejszych Żydow, ale na szczesci kazdy , jak juz zostalo niejednokrotnie podkreslone podczas tej dyskusji, dochodzi do pewnych prawd sam, sam musi ocenic , co jest prawda, co ma logiczny sens, co przemawia do kogos, co przemawia do czyjegos serca, bo tylko sercem „czujemy” prawde.. kazdy dojrzewa w swoim czasie, dla jednych jest to brak dojrzalosci, a dla mnie to MOJE oswiecenie… a wiare trzeba „siac” , moze komus cos „wyroscnie”, jakis ładne DRZEWO POZNANIA? siac pokojowo, to ze złem trzeba walczyc.. to mialam na mysli

          • Mezamir pisze:

            https://nnka.wordpress.com/2016/04/07/magiczny-rok-2016/#comment-61073

            Komentarz który jest ale go nie widać…co jest grane?

      • mały budda pisze:

        Ta chwila i czas aby wyjaśnić moim zdaniem sprawę krzyża.
        Moim zdaniem krzyż symbolizuje ukrzyżowanie świadomości. Co dosłownym znaczeniu oznacza kontrolę nad gatunkiem ludzkim.
        Szeptają do podświadomości. Stąd lęk i strach, przed urojonyn bogiem.
        Nie można od kapłana kupić lepszej drogi do innego świata. Pozostaje kolejna strata świadomości, która obniżyła swoją świadomość. Co oznacza brak produkcji światła przez świadomość. Więc świadomość obniża swoje loty. Kontynuacją są kolejne błędy w zapasie matrycy indywidualnej świadomości. Każdy ma różne wspomnienia i doświadczenia na drodze do wolności.
        Krzyż symbolizujący cierpienie-tym samym ból i strach krzyżuje tj. blokuje świadomość. Nic nie ma wspólnego z prawdziwym krzyżem słonecznym.
        Ten słoneczny krzyż jest światłem naturalnym a ma swoje źródło naturalne ponadczasowe.

        • margo0307 pisze:

          „… Moim zdaniem krzyż symbolizuje ukrzyżowanie świadomości… Krzyż symbolizujący cierpienie-tym samym ból i strach krzyżuje… blokuje świadomość…”
          ___
          Mały buddo, chyba nie do końca jest tak, jak to przedstawiasz…🙂

          Świadomość nie jest częścią tego… subiektywnego świata… w przeciwieństwie do krzyża…, jest Ona ponad…, albo raczej… cały subiektywny świat zawiera się w Świadomości…
          W subiektywnym świecie każdego z nas – nic nie jest stałe i wszystko zależy od sposobu naszego myślenia…
          Można powiedzieć, że… każdy z nas jest kreatorem swojego świata w wyniku działania swej… świadomej wolnej woli…
          Jeśli więc wierzysz, że… krzyż blokuje Twoją świadomość to… tak w istocie jest…, ponieważ to – w co wierzysz – staje się Twoją Rzeczy Istnością… 🙂

          Napisałeś m.in, że…
          „..Każdy ma różne wspomnienia i doświadczenia na drodze do wolności…”

          I na podstawie tych… różnych wspomnień i doświadczeń, umysł każdego z nas buduje w sobie – swój własny system poglądów, przekonań i wyobrażeń o wszechświecie…
          Wiemy już, że… Wszechświat jest nieograniczony…, ale my – będąc cząstką Wszechświata jesteśmy ograniczeni naszą percepcją…, naszym umysłowym postrzeganiem…, a to dlatego – aby właśnie mieć możliwość zbierania doświadczeń, dzięki którym się rozwijamy…
          Mając ograniczone pole postrzegania, mamy również ograniczoną w pewien sposób świadomość, w miarę jednak… poszerzania się naszej świadomości… czyli naszego rozwoju – granice się zacierają i… zaczynamy rozumieć swą Indywidualność, która ukształtowała osobowość objawioną w naszym fizycznym ciele… innymi słowy – nasza osobowość i nasze ciało fizyczne są… przewoźnikami naszej Indywidualnej Jaźni… 🙂
          W takim ujęciu… staje się dla nas jasne, że… nie ma żadnych granic…, żadnego oddzielenia…, nie ma żadnego końca… – wszystko jest nieskończonym przejawem boskiego procesu, w którym my również bierzemy udział, bo… jesteśmy jego częścią…🙂

    • margo0307 pisze:

      „nie bawmy sie w podchody, dajesz mi za wzorzec Dalajlame to odbijam Twoja pileczke…”
      ___
      Nie daję Ci… nikogo ani niczego za żaden wzorzec…
      Zacytowałam jedynie słowa człowieka, które uważam za pełne głębokiej treści i… to wszystko, nie dorabiaj więc do tego… niepotrzebnej ideologii…, wyszukując szkalujące tego człowieka cytaty jego „kościelnych przeciwników”…
      * * *
      „… Buddyjska ceremonia… Potrzebujemy mięsa, serc i krwi wszelkich zwierząt, czterech ludzkich głów, wnętrzności, czystej krwi, mętnej krwi, ziemi z ruin, krwi menstruacyjnej wdowy…”
      ___
      Równie dobrze… można cytować tę… pseudo „prawdę objawioną” – jakiej doszukujesz się w biblii i ukazać fałsz w niej zawarty… w wypowiedziach Yahwe…, czy innych Adonai…, ale chyba… nie o to chodzi – byśmy wzajemnie przerzucali się tutaj argumentami udowadniającymi lub nie – nasze wzajemne przekonania czy wyobrażenia umysłowe…, czyż nie ?

  30. Loja Jolajna pisze:

    margo0307 pisze:
    Kwiecień 13, 2016 o 11:27

    powstrzymaj się może także z ocenianiem innych, jeśli nie potrafisz… konstruktywnie zabrać głosu w dyskusji…
    ____________________
    Ta ocena innych, zwłaszcza tych z realu, ten strach przed oceną np sąsiadów
    dlatego ucieczka w anonimowość, dlatego tak chronione dane…co by to było jakby sąsiedzi mogli przeczytać/ocenić/poznać ciebie z drugiej strony?

    Nie rozumiem skąd ta niechęć do oceniania, czyżby pozostałość po szkołach, a moze oceniających uważasz za głupszych od siebie?

    Mądry i prawy człowiek nie boi się podawać ocenom innych ludzi.

    • margo0307 pisze:

      „…Mądry i prawy człowiek nie boi się podawać ocenom innych ludzi.”
      ___
      Akurat w tej materii… mam podobne jak Ty zdanie, dodam może jeszcze, że… mądry i prawy człowiek… nie zmienia co i rusz dla niepoznaki „swojej tożsamości” poprzez nadawanie sobie coraz to innych nicków…, by nie być rozpoznanym… i „uciec w anonimowość”…, ale… to tylko taki drobiazg na marginesie…🙂

      Co zaś do oceniania innych …
      Nie chcesz brać udziału w toczącej się dyskusji na forum – nie bierz…, wszak nikt Ciebie do tego nie zmusza…, natomiast… „wskakiwanie… ni z gruszki ni z pietruszki” w dyskusję jedynie po to, by… sarkastycznie ocenić wypowiedzi innych ze swojego, subiektywnego punktu widzenia, to… wg. mnie… po prostu… głupota objawiająca się niepohamowaną chęcią… zabłyśnięcia… 😀
      A tak na marginesie, to… nikogo chyba… nie interesuje co robisz ze swoim mężem, ale… mieszanie „Wiary i duchowości z bzykaniem” to chyba… spory nietakt…

      • Loja Jolajna pisze:

        „Nie chcesz brać udziału w toczącej się dyskusji na forum – nie bierz…, wszak nikt Ciebie do tego nie zmusza…, natomiast… „wskakiwanie… ni z gruszki ni z pietruszki” w dyskusję jedynie po to, by… sarkastycznie ocenić wypowiedzi innych ze swojego, subiektywnego punktu widzenia, to… wg. mnie… po prostu… głupota objawiająca się niepohamowaną chęcią… zabłyśnięcia…
        ______________________________
        Jesteś w wielkim błędzie…”głupota objawiająca się niepohamowaną chęcią… zabłyśnięcia…” dotyczy ciebie. Ja staram się poprzez to co piszę dotrzeć do tych co jeszcze nie całkiem sfiksowali, do tych, którzy swojego nie widzą, szukają u innych, ale nie są leniwymi desperatami. Punktuję wasze tu prawdziwe intencje, obnażam waszą głupotę. Mam nadzieję, że komuś pomogę, kogoś z waszych szpon uratuję, pomogę ominąć kupki/miny/pułapki, które wy i inni w necie sadzicie

        • margo0307 pisze:

          „Jesteś w wielkim błędzie…”głupota objawiająca się niepohamowaną chęcią… zabłyśnięcia…” dotyczy ciebie….”
          ___
          Nie po raz pierwszy słyszę od różnej maści… pseudo „pomocników”, że… jestem w błędzie…
          Od Ciebie także… nie raz to usłyszałam, ostatnim razem… kiedy stwierdziłam, że Toja to… Loja, trelemorele etc.., wówczas także twierdziłaś, że jestem „w wielkim błędzie”…, mówiąc:

          Loja Jolajna pisze: Kwiecień 3, 2016 o 10:12
          „Ty naprawdę chcesz wiedzieć i wiesz (jesteś pewna), że Loja to Toja, Lila i może ktoś jeszcze tu piszący…” 😀
          * * *
          „..Punktuję wasze tu prawdziwe intencje, obnażam waszą głupotę..”
          ___
          Bacz Toja…, aby ktoś nie zdał sobie trudu i nie wypunktował… Twoich prawdziwych intencji i tego, co wyziera z Twego wnętrza…, abyś nie doznała… rozczarowanych sobą…
          * * *
          „..Mam nadzieję, że komuś pomogę, kogoś z waszych szpon uratuję…”
          ___
          Czy to przypadkiem… nie takie same słowa napisałaś na blogu Basi… ?
          Ech Toja, Toja…

          • Loja Jolajna pisze:

            Ja zabawiam się dokuczaniem takim jak ty tylko okazjonalnie choć konsekwentnie i ze stałym przekonaniem. Net dla mnie jest przede wszystkim narzędziem pracy, co nie znaczy, że sama jedna siedzę przed kompem od świtu do końca nocy.
            Może ty podobnie, ale bardziej wyglądasz mi na wolną od pracy zarobkowej, obowiązków, rodziny, skupioną od rana do nocy na prezentowaniu siebie i swoich poglądów przed wirtualnym światem.
            Skoro już tak rejestrujesz wszystko co wg ciebie ze mną związane, to bądź tak miła i przypomnij dając link do tego mojego info u Basi, zajrzę i poczytam co u niej napisałam…bo nie pamiętam, skleroza albo coś gorszego🙂

          • margo0307 pisze:

            Ja zabawiam się dokuczaniem takim jak ty tylko okazjonalnie choć konsekwentnie i ze stałym przekonaniem…”
            ___
            Zdarza się cza­sem, że… ktoś po­pełni kil­ka ra­zy ten sam błąd – aby w końcu… coś zro­zumieć i nau­czyć się wy­ciągać wnioski, bo nie jest głupcem ten – kto popełnia błędy…
            Głupcem jest ten – kto grzęźnie wciąż w tych samych błędach… niczego się nie ucząc i nie dorastając…
            Ty – jak widać… zatrzymałaś się w miejscu i nijak nie możesz ruszyć do przodu – zadowalając się bylejakością…

  31. Maria_st pisze:

    „Wyobraźcie sobie, że one nie tu, a w realu, przed swoimi mężami, albo dziećmi, albo sąsiadami tak obficie na jeden temat tak abstrakcyjnie zakręcone tematy wałkują w kółko…wyobrażacie sobie reakcję słuchaczy? ”

    w realu swoim przykładem ukazujemy jacy jesteśmy, nie trzeba słów.
    co innego tzw świat wirtualny…tu nie ma onnego sposobu–tylko pisanie
    mnie mimo wszystko ten świat dał dużo i widać potrzebujemy i tej wiedzy inaczej nie byłony neta ani nas TU /internet/’;
    nie demonizuj …no chyba że musisz

    • Loja Jolajna pisze:

      „co innego tzw świat wirtualny…tu nie ma onnego sposobu–tylko pisanie
      mnie mimo wszystko ten świat dał dużo i widać potrzebujemy i tej wiedzy inaczej nie byłony neta ani nas TU /internet/’;”
      ______________________
      Mario, ty jesteś pewna, że internet powstał dla takich jak ty i w celu żeby tacy jak ty mogli prezentować swoją twórczość umysłową?
      Bo ja myślałam, że sam komputer z założenia był maszyną liczącą usprawniającą pracę przemysłowi/gospodarce, a Internet to dopełnienie od wojska amerykańskiego do celów komunikacji między przemysłami/gospodarką.
      To, że z czasem udostępniono zwykłym śmiertelnikom dostęp i możliwość anonimowego komunikowania się w sprawach innych, to nie znaczy, że zrobiono to z dobroci dla was.
      Anonimowa jesteś w necie tylko dla „równych” sobie i tak będzie do czasu gdy nikt nie będzie umiał już zyć bez netu, gdy wszyscy „przejdą” na stronę świata urojonego/wirtualnego, gdy więzy społeczne/rodzinne rozpadną się. Wtedy skończy się anonimowość, skończy sie era awatarów i nicków, zamiast „czarny kotek na księżycu” z czipa popłynie fotka i prawdziwe dane zaczipowanego.
      pozdrówka

      • Maria pisze:

        „Jesteś w wielkim błędzie…”głupota objawiająca się niepohamowaną chęcią… zabłyśnięcia…” dotyczy ciebie. Ja staram się poprzez to co piszę dotrzeć do tych co jeszcze nie całkiem sfiksowali, do tych, którzy swojego nie widzą, szukają u innych, ale nie są leniwymi desperatami. Punktuję wasze tu prawdziwe intencje, obnażam waszą głupotę. Mam nadzieję, że komuś pomogę, kogoś z waszych szpon uratuję, pomogę ominąć kupki/miny/pułapki, które wy i inni w necie sadzicie ”

        a swojej głupoty nie widzisz?
        pod latarnia najciemniej ?

        „Mario, ty jesteś pewna, że internet powstał dla takich jak ty i w celu żeby tacy jak ty mogli prezentować swoją twórczość umysłową? ”

        jestem pewna ze nad nasza głupotą jest COŚ wiecej i naywam to DUCHEM……poszukaj wczesniej co o tym pisała nnka.
        Ja uważam, że internet nie powstał przypadkowo — dzieki niemu swiadomość ludzi jest coraz bardziej widoczna.

        „To, że z czasem udostępniono zwykłym śmiertelnikom dostęp i możliwość anonimowego komunikowania się w sprawach innych, to nie znaczy, że zrobiono to z dobroci dla was. ”

        nie wiem co mial na myśli czlowiek, bo nie można niestety w tym ludzkim chaosie odnależć sensu ale …patrz jak wyżej.

        „Anonimowa jesteś w necie tylko dla „równych” sobie i tak będzie do czasu gdy nikt nie będzie umiał już zyć bez netu, gdy wszyscy „przejdą” na stronę świata urojonego/wirtualnego, gdy więzy społeczne/rodzinne rozpadną się.”
        w necie nie jestesmy anonimowi–to MIT
        nie wiem czy więzy rodzinne sie rozpadna, już się rozpadły……to co było norma dla moich dziadków–nie jest dla mnie, co nie znaczy ze jest złe.

      • Maria_st pisze:

        Loja Jolajna popatrz …napisalas do mnie Mario, a ja odpisalam..ha ha ha tylko gdzies zniknal poczatek mojego nazwiska rodowego st ha ha ha, choc awatar taki sam

  32. Ktoś pisze:

    Ona,
    skoro tak lubisz drążyć tematy okołobiblijne to

    się zapytaj swojego księdza czemu swoim wiernym

    KK KAŻE WYRZEKAĆ SIĘ SZATANA (który, jak wmawia, jest tożsamy z Wężem od Raju)

    ALE NIE KAŻE SIĘ WYRZEKAĆ ŹRÓDŁA WSZELKIEGO ZŁA — ZWANEGO BIBLIJNA BESTIA, matki owego Węża ?

  33. margo0307 pisze:

    ” tak, nie ukrywam, ze dzialam wybiorczo,…”
    ___
    Dziękuję za Twoją szczerą odpowiedź🙂
    * * *
    „… kazdy… dochodzi do pewnych prawd sam, sam musi ocenic , co jest prawda, co ma logiczny sens, co przemawia do kogos, co przemawia do czyjegos serca, bo tylko sercem „czujemy” prawde.. kazdy dojrzewa w swoim czasie…”
    ___
    I za tę wypowiedź dziękuję🙂 , nie ukrywam, że jest zbieżną z tym, do czego i ja doszłam na drodze… własnych „prób i błędów”…

    • ona pisze:

      teraz widzę, ze to całe zamieszanie było z pozoru niepotrzebne, ale tylko z pozoru, bo dało CENNA lekcję🙂

      • margo0307 pisze:

        ” teraz widzę, ze to całe zamieszanie było z pozoru niepotrzebne, ale tylko z pozoru, bo dało CENNA lekcję:) „
        ___
        Nie postrzegam naszej dyskusji jako… zamieszanie…, wręcz przeciwnie – mnie ona również dała cenną lekcję, za którą dziękuję🙂

        • ona pisze:

          dziękuję i ja🙂

          • margo0307 pisze:

            Obecnie… „konieczne jest, byście się całkowicie uwolnili wewnętrznie od zakorzenionych przyzwyczajeń dnia powszedniego i od tego, co charakterystyczne dla bytu ludzkiego zrodzonego w tej naturze, oraz by całe wasze dzienne życie stało pod znakiem duszy. Wasze dzienne życie musi być konsekwentnie stosowanym i wciąż ożywianym
            uczniostwem, przeżywanym w wolnej od „ja” służebności niesionej przez niezaprzeczalne umiłowanie ludzkości, przez prawdziwą duszę, oraz w całkowitej bezkonfliktowości.
            Nie możecie dostatecznie głęboko wyryć w swej świadomości faktu, że normalna i zrodzona z natury postawa życiowa, owo ciągłe opętanie przez namiętności, rozdrażnienie, kaprysy i temu podobne nastroje, niszczy wszystko, co z nowej świadomości astralnej już w was zostało zbudowane.
            Dlatego życie bez konfliktów i bez walki jest absolutnie konieczne!
            Tego rodzaju dzienne życie jest już samo w sobie wielką łaską, intensywną możliwością wzrostu duszy.”

          • ona pisze:

            Wyjścia 23:2 Nie przyłączaj się do większości ku złemu i nie składaj w spornej sprawie świadectwa za większością, by łamać prawo. 3 Nawet ubogiego nie popieraj w niesłusznej sprawie, 4 Jeżeli napotkasz zabłąkanego wołu albo osła twego nieprzyjaciela, odprowadź go zaraz z powrotem do niego. 5 Jeżeli zobaczysz, że osioł twego przeciwnika upadł pod ciężarem, nie opuszczaj go, lecz dopomóż mu podnieść go.

            1Piotra 4:8 Nade wszystko miejcie gorliwą miłość jedni ku drugim, gdyż miłość zakrywa mnóstwo grzechów.

            pozdrawiam ciepło

          • margo0307 pisze:

            „…Wasze dzienne życie musi być konsekwentnie stosowanym i wciąż ożywianym
            uczniostwem, przeżywanym w wolnej od „ja” służebności niesionej przez niezaprzeczalne umiłowanie ludzkości, przez prawdziwą duszę, oraz w całkowitej bezkonfliktowości…”

            „…Nade wszystko miejcie gorliwą miłość jedni ku drugim, gdyż miłość zakrywa mnóstwo grzechów. ..”
            ____
            To właśnie nazywa się syntezą – łączeniem…
            Dwa odmienne niemal u swych podstaw źródła… mówią dokładnie o tym samym…🙂
            … i ja pozdrawiam ciepło🙂

  34. margo0307 pisze:

    „…Teraz mało kto pamięta, że Wyszyński posłał prawie 1300 Polek i Polaków do hitlerowskich pieców w obozach koncentracyjnych….”
    ___
    Mezamir, czy mógłbyś to twierdzenie poprzeć… jakimiś konkretnymi dowodami ?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s