Rozmowa dwóch bliźniaków

Dwa dni w czasie rozmowy koleżanka z pracy przypomniała mi taką ciekawą anegdotę:

W brzuchu ciężarnej kobiety były bliźniaki. Pierwszy zapytał się drugiego:
– Wierzysz w życie po porodzie?
– Jasne. Coś musi tam być. Mnie się wydaje, że my właśnie po to tu jesteśmy, żeby się przygotować na to co będzie potem.
– Głupoty. Żadnego życia po porodzie nie ma. Jak by miało wyglądać?
– No nie wiem, ale będzie więcej światła. Może będziemy biegać, a jeść buzią….
-No to przecież nie ma sensu! Biegać się nie da! A kto widział żeby jeść ustami!
Przecież żywi nas pępowina.
– No ja nie wiem, ale zobaczymy mamę a ona się będzie o nas troszczyć.
– Mama? Ty wierzysz w mamę? Kto to według Ciebie w ogóle jest?
– No przecież jest wszędzie wokół nas… Dzięki niej żyjemy. Bez niej by nas nie było.
– Nie wierzę! Żadnej mamy jeszcze nie widziałem czyli jej nie ma…
– No jak to? Przecież jak jesteśmy cicho, możesz posłuchać jak śpiewa, albo poczuć jak głaszcze nasz świat. Wiesz, ja myślę, że prawdziwe życie zaczyna się później. A ty jak myślisz…???

źródło:
http://www.fronda.pl/blogi/jozue/rozmowa-dwoch-blizniakow,37565.html

Można by dodać jeszcze jedno zdanie do tej anegdoty , które zaproponowała moja koleżanka: Jeden z bliźniaków zapytał drugiego: A czy stamtąd ( spoza brzucha mamy) powrócił)- dlatego życie poza brzuchem mamy nie istnieje.

Wydaje się że obecne nasze życie tu na tym świecie można porównać do Życia w łonie Matki Ziemi.Po śmierci możemy przedostać się do innego Świata- tylko że z Tamtego Świata jeszcze nikt nie powrócił…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dusza, Istota Ludzka, Matrix. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

124 odpowiedzi na „Rozmowa dwóch bliźniaków

  1. M.A.T.13 pisze:

    – No przecież jest wszędzie wokół nas… Dzięki niej żyjemy. Bez niej by nas nie było.
    – Nie wierzę! Żadnej mamy jeszcze nie widziałem czyli jej nie ma…
    – No jak to? Przecież jak jesteśmy cicho, możesz posłuchać jak śpiewa, albo poczuć jak głaszcze nasz świat. Wiesz, ja myślę, że prawdziwe życie zaczyna się później. A ty jak myślisz…???
    …zakiepiste pogaduchy….didymusów🙂

    • marek pisze:

      Dawid
      życzę Ci abyś ze śmiechem myślał o śmierci , czasem jestem już tego bardzo blisko.

      m

        • margo0307 pisze:

          „…Mama? Ty wierzysz w mamę? Kto to według Ciebie w ogóle jest?
          No przecież jest wszędzie wokół nas… Dzięki niej żyjemy.
          Bez niej by nas nie było
          …”

          ____
          Ta odpowiedź świetnie też pasuje do odpowiedzi na pytanie zadane w poprzednim wątku:

          „…żadne cywilizacje pozaziemskie obiektywnie nie istnieją, bo skoro Ziemia i Układ Słoneczny są tylko projekcją Umysłu?
          Pytanie – czyjego Umysłu ?”

          Umysłu Mamy…🙂

          • JESTEM pisze:

            🙂 ❤
            Można być poszukiwaczem skarbów w nieskończoność albo podróżnikiem/podróżniczką po światach pełnych skarbów.😀

      • M.A.T.13 pisze:

        …JUŻ SIĘ NA NIĄ CIESZĘ…nie mogę się doczekać czerwca…:) Tedy idę umierać, juz nawet mam ziemię upatrzoną, wszak by zmartwychwstać umrzeć pierwej trzeba….tedy idę się pochowam w ziemi, zaoram tamj się na amen, kamień na nagrobek już też sobie upatrzyłęm🙂 i ariwederczija…piękna dziewczyno ma…czy no woman jakie, takie tango i mogę umierać ,szczęśliwie przy synach🙂 życie jest niebywałe :)śmiałę , przebojowe w pytę Panie i morowe, nikt nie wrócił mówicie …:) ja słyszałem że mielim takiego zioma co samego czorta zbałamucił…taki był Twardy kozak:) koguty Panie ujerzdżał, Taken by mnie się zdał …jjjjjjiiiiiiiiiiiiiihhhaa :)pzdr🙂 i szykowam sie panie na zaoranie🙂

  2. margo0307 pisze:

    Pani Izabela Litwin (ekonomistka), informuje nas o tym, że być może… nadchodzi koniec ery finansów z uwagi na… pojawiającą się emisję przez banki – obligacji z ujemnym oprocentowaniem…
    – czy grozi nam… jeden, światowy pieniądz ?

  3. Mezamir pisze:

    Komputery jako, że nie zbierają
    informacji o swoim wnętrzu, przynajmniej na razie, nie mogą wytworzyć świadomości.
    Programy realizowane przez komputer nie zawierają części określającej budowę
    komputera, toteż komputery nie mogą się reprodukować.

    To ostatnie, w zasadzie, wykonalne jest w fabryce robotów,
    gdzie produkcja byłaby realizowana przez roboty.
    W sytuacji tej trzeba by jednak powiedzieć jasno kto miałby wprowadzać udoskonalenia
    produkowanych robotów. Jednak nawet pewien „robot nadrzędny” wprowadzałby
    zmiany nie do starych egzemplarzy, lecz do projektu, a więc do przepisu na nowe
    prototypy robotów. Zachodziłaby więc ta sama prawidłowość, polegająca na
    naprzemienności projektu na obiekt i obiekt zrealizowany. Istnienie jedynie w fazie
    projektu, a więc w fazie „pozornej śmierci”, zwanej przez ludzi po prostu „śmiercią”
    było konieczne, abyśmy powstali w takiej formie w jakiej jesteśmy i abyśmy się
    przemienili w nową formę, podążającą ku punktowi Omega, o którym będę mówił za
    chwilę.

    „Analogiczny proces dotyczy sfery psychicznej.
    Pewna osoba, kształcąca się w określonej epoce,
    wyrabia sobie pewien pogląd oparty o dostępne wtedy argumenty.

    Po pewnym czasie argumenty te i ów pogląd stają się przestarzałe, ale osoba ta,
    pracując całe życie nad sformułowaniem tego poglądu nie jest w stanie go zmienić.

    Ewolucja poznania, wiedzy i technologii wymaga jasnego sformułowania pewnych poglądów,
    a później ich przemiany.
    Jest to proces analogiczny do procesu wnioskowania
    (wywodu, gdzie poszczególne ogniwa występują jedno po drugim i gdzie „ogniwo późniejsze”
    nie może wyprzedzić ogniwa bardziej pierwotnego).

    Są do pomyślenia dwa futurystyczne sposoby przeciwdziałania owej naprzemienności
    fazy żywej i fazy martwej. Autorzy „science fiction” piszą często o przyszłej możliwości
    rejestracji całości psychiki człowieka i przenoszenia jej na odtwarzalne (hardwardowe)
    nośniki softwaru ludzkiego.
    Myśleć można by także o modyfikacji o charakterze inżynierii genetycznej. Psychika
    bowiem to tylko dane zapamiętywane w ciągu jednego życia. Zapis kodowy psychiki
    byłby więc na pewno prostszy (krótszy) od zapisu kodowego struktury organizmu.
    Można by więc pomyśleć o sposobach na dodanie do „przepisu na organizm” zapisu
    kodowego psychiki, tak, aby była ona odtwarzana wiernie u osobnika potomnego.
    Gdyby było to wykonalne, powstały by jednak pytania: (1) czy ma to sens? oraz (2)
    czy nie zachodzi podejrzenie, iż natura zapewnia nieśmiertelność na odmiennej
    zasadzie?
    Otóż owa konieczność wprowadzania zmian przy każdym przejściu z fazy martwej
    do fazy żywej jest niezbędna dla trwania ewolucji. A ewolucja z kolei kryje, jak się
    wydaje, rozwiązania o zupełnie innym charakterze. Nie rozważano ich do tej pory
    dokładniej. Wyłaniają się one jednak wobec koniecznych prób pogodzenia nieco
    wcześniejszego konceptu czasoprzestrzeni oraz teorii kosmologicznych,
    przyjmujących, iż Wszechświat powstał przed 15 miliardami lat w chwili tzw. „Wielkiego Wybuchu”,
    poszerza się i jednocześnie ewoluuje.

    Andrzej Brodziak

    • Dawid56 pisze:

      A co z duszą takiej cybernetycznej istoty?Tu jest popełniany ogromny błąd.Nie wystarczy żywa istota, potrzebna jest jeszcze istota która posiadałaby nieśmiertelną Duszę🙂

      • Mezamir pisze:

        Nieśmiertelną duszą jest właśnie ten program na organizm
        a psychika to informacje zapamiętywane (i tracone)w ciągu jednego życia

        • Dawid56 pisze:

          Dusza to program ? Chyba coś nie tak😦 A co będzie gdy pojawi się wirus?Dla mnie dusza to coś zupełnie innego aniżeli program.To rodzaj pewnej skupionej energii o właściwościach zimnej plazmy.

          • Mezamir pisze:

            „Program” ,projekt ,wzór etc
            Co by się stało z drzewem gdyby spalić wszystkie drzewa?
            Drzewo istniałoby nadal ,potencjalnie,potrzebne by były odpowiednie warunki aby znów mogło wyrosnąć
            Gdzie jest ogień gdy akurat nic się nie pali?
            Ogień istnieje potencjalnie dopóki nie zaistnieją warunki aby mógł zapłonąć
            Wzór/projekt/program na ogień/drzewo/człowieka istnieje potencjalnie i jest niezniszczalny
            czasem pojawiają się warunki dzięki którym pojawia się człowiek
            Żyje sobie,zbiera informacje w ciągu życia,po śmierci program na człowieka zostaje uaktualniony o dane które człowiek zebrał za życia,następnie w oparciu o program uaktualniony tworzona jest nowa istota
            Aktualizacje można zrobić pozytywną lub negatywną i wtedy człowiek powstaje coraz lepszy lub bardziej upośledzony a czasami cofa się do poziomu zwierzęcia lub rośliny
            Na tym polega idea reinkarnacji czyli modyfikowania programu na kolejną istotę w obecnym życiu.

            My powstaliśmy w oparciu o program skonstruowany przez naszych przodków
            Jesteśmy ich inkarnacją ale nie jesteśmy nimi bo
            „Psychika to tylko dane zapamiętywane w ciągu jednego życia”.

            Psychika czyli Kowalski jest czasowy i niepowtarzalny
            Program dzięki któremu powstał jest wieczny ale zmienny bo ciągle jest aktualizowany przez kolejne istoty jakie na jego bazie powstają.
            Kowalski rodzi się raz,umiera i więcej nie wraca
            Zostawia po sobie aktualizację/karmę ,którą kolejny człowiek jest obciążony.

          • margo0307 pisze:

            Inna, kwietniowa akcja🙂
            Tą razą… proponowana przez Aleksa, w której zaprasza do… siania konopi wszędzie – na miedzach, nieużytkach, pod lasem, między krzakami i… przy komisariatach…😄 i ta ostatnia propozycja… najbardziej mi się spodobała…

            … ciekawe… w jakim stadium roślinki… niebiescy zorientują się, co im rośnie pod nosem ?

          • Maria_st pisze:

            „… ciekawe… w jakim stadium roślinki… niebiescy zorientują się, co im rośnie pod nosem ? ”

            to takie piękne roślinki.
            Kiedyś wyrzuciłam nasionka po chomiku a z wdzięczności wyrosły mi 3 piękne krzaczki–tyle że ja nawet nie wiedziałam że to konopie i nie pamiętam czy już wtedy za to ganiali.
            Szkoda ze nie ganiają tych którzy nasz okaleczają szczepionkami, chemitralsami—no cóż, czlowiek mądry po dzkodzie…gdy zostanie SAM jak Robinson Cruzoe .

          • marek pisze:

            Nieśmiertelną duszą jest właśnie ten program
            Coś mi się wydaje ,że obaj fantazjujecie.

            Ci co uczestniczyli w tworzeniu naszej obecnej fizycznej powłoki twierdzą że : dusza jest niemierzalna i niepojmowalna , występuje poza czasem i przestrzenią /czyli poza nam oddaną do życia czasoprzestrzenią .

            Jeżeli znalazłem dowody na to że faktycznie to oni dokonywali korekt w garniturze DNA naszych praprzodków to dlaczego mam zakładać iż podają mi fałszywą definicję duszy.

            Wolę myśleć ,że to Wy fantazjujecie .

            m

  4. Maria_st pisze:

    My powstaliśmy w oparciu o program skonstruowany przez naszych przodków
    Jesteśmy ich inkarnacją ale nie jesteśmy nimi bo
    „Psychika to tylko dane zapamiętywane w ciągu jednego życia”.

    Pamięć komórkowa się kłania
    H
    2
    O
    żywa woda

  5. margo0307 pisze:

    „…Szkoda ze nie ganiają tych którzy nas okaleczają szczepionkami, chemitralsami—no cóż, czlowiek mądry po dzkodzie…gdy zostanie SAM..”
    _____
    Nie dość Maryś, że… ich nie ganiają to jeszcze… nam prawnie zakazują siania tych wspaniałych roślinek jakimi są konopie, ale… od czego mamy pomyślunek ?… 😄
    Mam w domu nasionka konopii, które dodaję do różnych sałatek i surówek, ale… jakoś nigdy nie przyszło mi na myśl by… poczęstować nimi Matkę Ziemię…, ale… po obejrzeniu filmiku z Alexem… dzisiaj… już za chwilkę… z miłością w❤ poczęstuję Matkę Ziemię ziarnkami konopi… i w swoim ogródku i… przy "moim" komisariacie… i… cierpliwie będę czekać na efekty…

    Poniżej, ciekawy filmik z udziałem dr Przemysława Baranieckiego pt. "Aspekty prawne i agrotechnika konopi" 🙂

    • marek pisze:

      Małgosiu pierwsze zebrane listki zanieś komendantowi komisariatu ,abyś w przyszłości nie rozmyślała samotnie o swych błędach.

      m

      • margo0307 pisze:

        ” Małgosiu pierwsze zebrane listki zanieś komendantowi komisariatu ,abyś w przyszłości nie rozmyślała samotnie o swych błędach.”
        ____
        Nie mogę tego zrobić, bo zaszkodziłabym pewnej osobie…

    • M.A.T.13 pisze:

      kupujcie CARMAGNOLE to jest odmiana włoska konopi, z których możecie sobie zrobić olej CBD w DOMU …który cwaniaki w POLSCE sprzedaja LEGALNIE jako środek spożywczy w CENIE 2300 za 5 ml w 10 gramowych strzykawkach.Taki olej leczy epilepsje, tarczyce, cukrzycę mpd, SM, depresje i wiele innych i nie jest szkodliwy>Natomiast olej zrobiony z kwiatów Marichuany medycznej cannabis satiwa INDICA leczy raka .Cena czarnorynkowa tego oleju zwanego olejem RSO od imienia wtórnego wynalazcy, kanadyjczyka Ricka Simpsona, to jest 50 euro za gram.Pacjent chory na raka potrzebuje przyjmowac 1 gram takiego oleju dziennie.Około 3 miesięczna kuracja takim olejem, wspomagana zdrową , święrzą dietą ratuje jedno życie.Jak była chemia potrzeba 3 razy tyle oleju by oczyścić organizm.
      Teraz w następnych 7 lat będzie co raz większy wysyp w miastach chorób wszelakich niebywałych spowodowanych zatrutym i przeterminowanym żarciem wielokrotnie przemielonym, w połączeniu ze szcepionkami, spalinami, rozkładajacymi się po 10 latach oknami plastikowymi , które emituja rakotwórcze substancje, plus proszki do prania , chemia do zmywania, brak służby zdrowia, kolejki na operacje 5 lat , stres związany z prca i spłata kredytów, uwiąznie alimentacyjne palntów, wyjazdy zagraniczne rodziców,brak opieki nad dziećmi, padające szkolnictwo,………………

      LACHY WRACAĆ NA WŁOŚCI I PROSTOWAĆ KOŚCI , SADZIĆ ZIELA KUPĘ RUSZCIE WRESZCIE DUPĘ :):):)

    • marek pisze:

      Mezamirku Kochany

      chyba dalej jesteś w szoku w związku z Twoją pracą , obawiam się że , te zainteresowania to go tylko pogłębią .

      m

      • marek pisze:

        W tym filmie jest symbolika prawdziwego życia.

        m

      • Mezamir pisze:

        Pracę swoją akurat bardzo lubię
        Tydzień przerwy miałem ze względu na sezon alergiczny i już tęsknię
        Ja mam po prostu chroniczną śmierciofilię od dziecka

        • margo0307 pisze:

          „…Ja mam po prostu chroniczną śmierciofilię od dziecka”
          ___
          To widać i… słychać w utworach, które z uporem… „śmierciofoba” wklejasz na forum…

        • marek pisze:

          Ja mam po prostu chroniczną śmierciofilię od dziecka

          To masz faktycznie ciekawy i pracowity temat do przerobienia .

          Ja budowałem wokół śmierci całą młodzieńczą filozofię jako nastolatek . Chyba było wtedy łatwiej z nią się oswoić .Świat był powolniejszy i nie było takiego zalewu informacji jak dzisiaj .
          Z drugiej strony współczesna cywilizacja wypiera temat śmierci na margines co zapewne nie pomaga się z nią oswoić.

          Mój syn jako nastolatek namiętnie słuchał w swej młodości twardego metalu . Ganiłem tłumaczyłem nie pomagało . Teraz jest nadpobudliwy /36 latek / ręce drżą z byle powodu i czasem powie , tato może miałeś rację .

          Chcę przez to powiedzieć , nie karm fobii – rozpuść ją .

          m.

          • Mezamir pisze:

            nie karm fobii – rozpuść ją .

            Mylisz fobię z filią ,a jest jeszcze fagia🙂

          • Mezamir pisze:

            PS Ganiłem tłumaczyłem nie pomagało . Teraz jest nadpobudliwy /36 latek / ręce drżą z byle powodu i czasem powie , tato może miałeś rację .

            No,może mieć nerwicę z powodu ataków ze strony rodzica😉
            Nerwica to objaw TŁUMIONYCH emocji a metal pomaga je wyzwolić
            Gdyby metal był szkodliwy to już dawno musiałbym być martwy
            (nie wspominając o awokado które ożyło dzięki płycie Destroyer zespołu Gorgoroth)

          • marek pisze:

            Masz rację Mezamir przeczytałem , to słowo odruchowo ale coś mi się wydaje ,że ta Twoja filia to też nie ” sztandar ” sam dla siebie a temat do sprawdzenia , gdzie to upodobanie prowadzi .

            m

          • JESTEM pisze:

            „Masz rację Mezamir przeczytałem , to słowo odruchowo ale coś mi się wydaje ,że ta Twoja filia to też nie ” sztandar ” sam dla siebie a temat do sprawdzenia , gdzie to upodobanie prowadzi .”

            Dokładnie.🙂 Niektórzy są tacy „kamikadze” i potrzebują takich doświadczeń, „że aż strach”😉 . Nie ma takiej mocy, która by ich od tego odwiodła, póki sami do tego nie „dojrzeją” i zrozumieją po co im takie doświadczenia.

            Na przykład poczwarka motylowa to forma, w której skrzydła motyla muszą nasycić się substancją „starej formy”, aby mogły się wykształtować… i dzięki temu, dopiero wtedy motyl może doświadczyć pełni swej motylej formy imago…

  6. Dawid56 pisze:

    Nie wiem czy😉 konopie są związane trochę z marihuaną? prawdopodobnie tak .A palenie marihuany chyba nie uzależnia?
    1.Głos że używanie marihuany uzależnia
    http://zielonemity.republika.pl/mity.html
    Trochę trudno mi znaleźć w necie artykuł ,że marihuana nie uzależnia
    Ten głos też że uzależnia
    http://wylecz.to/pl/zdrowy-styl-zycia/uzaleznienia/uzaleznienie-od-marihuany.html#popupClose

    • Maria_st pisze:

      Dawidzie wiele rzeczy uzależnia i szkodzi jesli spożywamy, używamy, dotykamy tego w nadmiarze i bez ograniczeń .🙂
      Kawa, papierosy, alkohol, partner/ka, gry…oj tego jest tak wiele ze chyba nie ma potrzeby wypisywać…..

    • marek pisze:

      Nie wiem czy😉 konopie są związane trochę z marihuaną?

      Wszelkie wspomagacze w drodze do wyższej świadomości mogą stać się protezami .Łącznie z medytacją.

      Proteza to coś zastępczego , bez czego nie możesz normalnie funkcjonować .

      Tak więc ?.

      m

      • JESTEM pisze:

        Tylko wtedy, kiedy w naiwności swej😉 uważamy, że jakiekolwiek „wspomagacze” nas zmienią, ulepszą nas i nasze życie, że coś „zrobią” za nas, to uzależniamy się od „wspomagaczy”. A one mogą wspierać nas, ale nigdy niczego nie zrobią za nas.

        Proteza to narzędzie, które pomaga niektórym ludziom sprawniej się poruszać, gdy tracą jakąś część ciała. Proteza za nikogo jednak nie będzie się poruszać, ale ktoś może sprawniej się poruszać dzięki protezie…
        A marihuana jest używana nie dlatego, że straciliśmy jakąś część ciała, ale gdy chcemy, by coś „usprawniła” w nas, coś nam „zrobiła”. Dlatego możliwe jest uzależnienie od różnych wspomagaczy.

        • marek pisze:

          Dla upadłych aniołów jest ” protezą ” skrzydeł./utraconej wielowymiarowości /
          Upieram się przy tym Jestusiu.

          Ale nie będę się sprzeczał , bo już jestem śpiący.

          m

          • JESTEM pisze:

            „Dla upadłych aniołów jest ” protezą ” skrzydeł./utraconej wielowymiarowości /
            Upieram się przy tym Jestusiu.”

            Co jest „protezą skrzydeł” dla „upadłych aniołów” – „przy czym się upierasz”?🙂

            „Ale nie będę się sprzeczał , bo już jestem śpiący.”

            Jeszcze masz potrzebę „sprzeczać się”?🙂 Już nie, bo „śpiący jesteś”.😀
            No to pięknych snów.

      • margo0307 pisze:

        konopie są związane z marihuaną
        „… Wszelkie wspomagacze w drodze do wyższej świadomości mogą stać się protezami .Łącznie z medytacją. Proteza to coś zastępczego…”
        _____
        Marihuana to produkt pozyskany z konopi, a konopie to… leki z Bożej Apteki…🙂
        Ty Marku traktujesz konopie jako protezę, od której grozi nam uzależnienie…
        Ja z kolei uważam, że wszystko, co rośnie na Ziemi jest dla nas korzystne łącznie z… konopiami, bo Matka Natura jest bardzo dokładna i nic nie potrzebnego nie powołuje do życia w swoim Ogrodzie… – wszystkiego czemuś służy…
        Nie twierdzę, że paląc przetworzony przez człowieka produkt – jakim jest marihuana – nie powoduje on uzależnienia, ale jak słusznie zauważyła Jestem – wszystko może nas wspierać, ale nigdy niczego nie zrobi za nas…🙂
        Poza tym…, piszę o zaletach żywych, nieprzetworzonych ziarenek konopi – cennych dla naszego organizmu ze względów zdrowotnych…, a nie o – przetworzonym produkcie służącym do zaspokojenia pragnień podróży świadomości do innych światów, chociaż – jak wiadomo – wszystkie podróże kształcą… 🙂 ❤

  7. margo0307 pisze:

    ” Nie wiem czy😉 konopie są związane trochę z marihuaną?…
    A palenie marihuany chyba nie uzależnia?…”

    ____
    Dawidzie, marihuana to suszone i sfermentowane żeńskie kwiatostany, z niewielką domieszką liści – roślin konopi…, z których produkuje się m.in. papierosy…
    Jednak… poddanie roślin konopi działaniu wysokiej temperatury – w procesie zwanym dekarboksylacją – powoduje, że… powstają w nich substancje, których nie ma w pierwotnej, świeżej roślinie
    Nigdy nie paliłam – tak spreparowanej marihuany…, nie wiem więc – czy uzależnia czy nie, ale nie mam powodów ku temu – by nie wierzyć ludziom, którzy prowadzą rzetelne badania nad pro zdrowotnym działaniem tej rośliny na nasz organizm…

    Ponoć już ok. 2700 r. p.n.e Chiński cesarz Shen Nung spisał i rozpowszechnił wiedzę na temat medycznych zastosowań konopi…
    Istnieją teorie twierdzące, że epidemia „czarnej śmierci” w XIV w. nie dotknęła Polski właśnie z powodu konopi…, które były wówczas szeroko rozpowszechnione, zwłaszcza wśród biednej części społeczeństwa, gdyż były zwyczajnie najtańszym i najbardziej przystępnym środkiem spożywczym…

    Wieloletnia anty-marihuanowa histeria spowodowała, że pomimo bardzo szerokich zastosowań…, tak szerokich, że… pisze się o nich całe książki i poświęca im długometrażowe filmy dokumentalne, również i przemysłowe odmiany są w większości krajów objęte zakazem lub w najlepszym wypadku restrykcjami…
    U nas w Polsce… teoretycznie nie są zabronione, ale z ich uprawą wiąże się tak wiele przeszkód administracyjnych, że potencjalni zainteresowani są od pomysłu ich uprawy – dość skutecznie odstraszani…
    Pytanie dlaczego ?
    Odpowiedz jest prosta… jeżeli nie wiadomo o co chodzi – to chodzi o pieniądze.

    Korporacje farmaceutyczne, paliwowe, tytoniowe, alkoholowe, włókiennicze, budowlane i żywnościowe… nie mogą znieść tego, że z jednej rośliny która rośnie w każdych warunkach na wszystkich szerokościach geograficznych, każdy człowiek może sam sobie wyhodować i wytworzyć leki…, paliwa…, używki…, tkaniny.., materiały budowlane i niezwykle zdrową żywność !

    Badania rzetelnych, uczciwych naukowców udowodniły, że ziarna konopi mogą być spożywane przez osoby nie tolerujące orzechów, glutenu, a także laktozy i cukru, że są doskonałym produktem dla kobiet w ciąży, dzieci, rekonwalescentów, osób starszych i kulturystów…

    Ziarno konopne – łuskane lub niełuskane zapewnia nam:
    – wszystkie potrzebne aminokwasy i niezbędne kwasy tłuszczowe (Omega 3,6 i 9)
    – łatwostrawne białko wysokiej jakości, bogatsze w składniki odżywcze od sojowego – ok. 35% zawartości nasion
    – w oleju konopnym 75-95 % nienasyconych kwasów tłuszczowych we właściwych proporcjach dla ludzkiego ciała
    – 2-4 % gamma-linolenowego kwasu, niedostępnego w większości żywności
    – większość odżywczych minerałów takich jak m.in. wapń, potas, fosfor, żelazo i wiele innych…
    – błonnik pokarmowy
    – różne witaminy np. B i E

    Ponadto…
    – regeneruje komórki i tkanki w całym organizmie
    – polepsza trawienie oraz wpływa korzystnie na zdrowie układu pokarmowego
    – „wypłukuje” cholesterol z żył zmniejszając ryzyko zawału serca i miażdżycy i jednocześnie
    zwiększa odporność organizmu…
    – pomaga przezwyciężyć choroby naskórka takie jak m.in: trądzik, łuszczyca, zapalenie skóry i inne
    – przeciwdziała powstawaniu nowotworów…

    Czy wiedziałeś, że… z początkiem XX w. Henry Ford odpalił pierwszy silnik na biopaliwo składające się w 90% z… oleju konopnego i 10%-owej domieszki metanlou ?

    Zadziwiające jest, jak daleko posunęły się już wszelkie mafie i kartele farmaceutyczne, paliwowe, tytoniowe, alkoholowe, włókiennicze, budowlane i żywnościowe w zakładaniu nam „kagańca” w imię wątpliwej moralności – zakazu uprawy konopi, skutkującego wzrostem spożycia bardziej niebezpiecznego alkoholu, hamowaniem rozwoju przemysłu tekstylnego, wzmacnianiem patologii przez działania sprzyjające nielegalnym dilerom i w końcu… skazywaniem innych na niewygodę, kalectwo czy szybszą śmierć… i to wszystko ponoć… „dla naszego dobra”…

  8. Maria_st pisze:

    bliżniaki;;;
    jeden–AUTYZM
    drugi–ZESPÓŁ ASPERGERA

    „ZGODNIE z szokującymi badaniami opracowanymi przez znaną doktor fizjologii molekularnej i komórkowej z Uniwersytetu Stanforda w Kalifornii materiał genetyczny będący składnikiem wielu szczepionek powoduje autyzm i nowotwory.

    Dr Teresa Deisher odkryła, że pozostałości DNA komórek z abortowanych płodów wykazują zarówno właściwości onkogenne jak i zakaźne w szczepionkach oraz mogą powodować wady genetyczne i autyzm. Dr Teresa Deisher nie jest jakimś oszołomem, który wymyśla sobie ad hoc taką teorię. Jej badania oparte są o 20 lat doświadczeń w dziedzinie biotechnologii i rozwoju szczepionek, więc można przyjąć, że wyniki są niepodważalne. Dodatkowo jest doktorem na jednej z najlepszych uczelni na świecie – Uniwersytecie Stanforda plasowanego na równi z Harvardem.

    „Fragmenty obcego DNA mogą zostać włączone do genomu dziecka i zakłócą normalne funkcjonowanie genu, co może doprowadzić do zmian autystycznych” napisała dr Deisher w artykule zatytułowanym „Spontaniczna Integracja fragmentów ludzkiego DNA w genomie biorcy” („Spontaneous Integration of Human DNA Fragments into Host Genome”).

    SZCZEPIONKI wykonane na bazie linii komórek pobranych z płodów ludzkich mają również wpływ na zachorowalność na raka. Dr Deisher wskazuje, że przerwane ludzkie komórki embrionalne są bardzo problematyczne zarówno pod względem zaburzeń rozwoju mózgu jak i normalnego funkcjonowania komórek.

    W SZCZEGÓLNOŚCI w odniesieniu do szczepionek MMR (odra, świnka, różyczka), na ospę wietrzną oraz szczepionek przeciw WZW A analiza statystyczna sporządzona przez dr Deisher ujawnia, że szczepionki wykonane na bazie ludzkich płodowych linii komórkowych, które mogą zawierać zanieczyszczenia retrowirusowe są związane ze zwiększonym ryzykiem zarówno autyzmu jak i raka. Może być to odpowiedzialne za prawdziwą epidemię zaburzeń autystycznych u dzieci (których ilość od 1979 roku wzrasta w tempie wykładniczym) oraz także epidemię białaczki czy chłoniaków.

    FDA również przymyka oko na obecność obcego ludzkiego DNA w szczepionkach

    FDA jest świadoma możliwych mutacji genetycznych u ludzi po wstrzyknięciu szczepionki, ale Agencja, która ma na celu dbanie o ludzkie zdrowie nie zrobiła nic, aby wycofać takie szczepionki z obiegu. Jedyne co zrobiła, to określiła maksymalną dozwoloną ilość resztkowych komórek płodowych na 10 nanogramów, jednocześniej przyznając, że nawet taka ilość może być szkodliwa.

    Wg raportu FDA: „DNA jest biologicznie aktywną cząsteczką, której działanie stwarza znaczne zagrożenie dla osób zaszczepionych, więc ilość DNA musi być ograniczona, a jego działalność zmniejszona.”

    Badania dr Deisher wykazały, że niektóre szczepionki obecne na rynku zawierają znacznie więcej niż dopuszczalne minimum. Niektóre zawierają od 142 ng nawet do 2 000 ng na dawkę, przekraczając dopuszczalny limit 200-krotnie!

    HIOSTORYCZNIE szczepionki były wytwarzane w oparciu o linie komórek zwierzęcych, gdzie wirus rósł i namnażał się, a następnie poddawany był dalszej obróbce w celu przygotowania do wpakowania go do strzykawki. W 1979 wprowadzone zostały zmiany w produkcji szczepionek i niektóre ze szczepionek zaczęły bazować na ludzkich liniach komórkowych. Zmiany te zostały wykonane z nadzieją na zmniejszenie reakcji alergicznych u dzieci otrzymujących szczepionkę wykonaną w jajach kurzych.

    JEDNAKŻE , zmiany, które miały wyjść na dobre, przyczyniają się raczej do jeszcze poważniejszych problemów. Jednocześnie, wraz z wprowadzeniem szczepionek na bazie ludzkich komórek z abortowanych płodów zwiększyła się ilość zaburzeń autystycznych. Szczepionki te zawierają pozostałości ludzkich fragmentów DNA. Gdy DNA wnika do genomu innej osoby może powodować to mutacje, w tym mutacje prowadzące do raka lub zaburzeń autystycznych.

    Oliwy do ognia dolewa również tiomerosal (thimersal), który również powoduje przerwania DNA, suma tych czynników, jak również faktu, że coraz później zachodzimy w ciążę i płodzimy dzieci (wbrew pozorom wiek ojca ma tu również istotne znaczenie, jakość spermy decyduje o trwałości powiązań DNA) skutkuje epidemią autyzmu.

    ILOŚĆ potrzebnych do wytworzenia szczepionek jest zbyt duża (no w końcu to główne źródło przychodów firm farmaceutycznych), aby produkować je w probówce, a więc muszą być wytwarzane przy użyciu linii komórkowych. Końcowe produkty zawierają zanieczyszczenia z linii komórkowej używanej do wytwarzania leku lub szczepionki. Gdy stosowane są linie komórek zwierzęcych, zanieczyszczenia te są rozpoznawane przez nasz system odpornościowy jako „obce” i są eliminowane z naszego ciała. Jednak, gdy stosuje się pierwotne ludzkie linie komórkowe (na bazie komórek abortowanego płodu ludzkiego) zanieczyszczenia te mogą wywoływać choroby autoimmunologiczne lub niestabilność genomu. Gdy używamy ludzkich komórek w szczepionkach wstrzykujemy do własnego krwiobiegu DNA obcego człowieka i jego potencjalne wirusy.”
    http://www.pepsieliot.com/zwiazek-szczepionek-autyzmem-powaznie/
    http://kodczasu.pl/viewtopic.php?p=75718#75718

    • JESTEM pisze:

      „Mroczne elity władające tym światem z ukrycia i my, tzw zwykli ludzie, dążący do ujawnienia i poznania prawdy, to jedna i ta sama zbiorowa świadomość, podlegająca wewnętrznemu „rozwarstwieniu”.
      Klasyczny przypadek nieświadomie wypieranego cienia, który im silniej jest wypierany, tym realniejszą przybiera postać złowrogiego „innego”.
      Źródłem siły owego „innego” jest brak uświadomienia co do jego prawdziwej natury, oraz idący za tym brak integracji.
      Każde nasze jednostkowe samouświadomienie/przebudzenie, zawierające w sobie również aspekt odkrycia i integracji (cienia), przechyla wagę zbiorowej świadomości w kierunku samorozpoznania i światła.
      To nie jest łatwy proces, choćby dlatego że cień walczy o swoje przetrwanie, ale tylko w ten sposób możemy wyrwać się z zaklętego kręgu autodestrukcji i dokonać kolejnego „skoku” ewolucujnego.”

      ao

      To w co wierzymy, ma moc kreowania…

      • marek pisze:

        Każde nasze jednostkowe samouświadomienie/przebudzenie, zawierające w sobie również aspekt odkrycia i integracji (cienia), przechyla wagę zbiorowej świadomości w kierunku samorozpoznania i światła.

        przeźroczyste nie rzuca cienia ….

        m

          • marek pisze:

            Mnie już zostały tylko takie małe zadymienia . I siniaki na pośladkach .

            m

          • JESTEM pisze:

            Dla Marka i Dawida56🙂

            „Jezus, rzekł mu: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego.

            Rzekł mu Nikodem: Jakże się może człowiek narodzić, gdy jest stary? Czyż może powtórnie wejść do łona matki swojej i urodzić się {w tym samum życiu}?

            Odpowiedział Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi {w tym samym życiu} z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego. Co się narodziło z ciała, ciałem jest, a co się narodziło z Ducha, duchem jest. Nie dziw się, że ci powiedziałem: Musicie się na nowo narodzić {w tym samym ciele, ale z Ducha}. Wiatr wieje, dokąd chce, i szum jego słyszysz, ale nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd idzie; tak jest z każdym, kto się narodził z Ducha.”

            „Bo nie posłał Bóg Syna na świat, aby sądził świat, lecz aby świat był przez niego zbawiony. Kto wierzy w niego, nie będzie sądzony; kto zaś nie wierzy, już jest osądzony (…).”

            Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni.🙂
            A pisałam do Dawida ostatnio…, że jedynym sędzią dla siebie i innych jesteś ty sam. Bez przebudzenia – bez „narodzin z Ducha” pozostajemy w… „kole karmy”, samsarze… sądząc innych, sądzimy siebie i skazujemy siebie na „wieczne męki” i cierpienie.

            „A sąd polega na tym, że światło przychodzi na świat, a ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło…(…) Każdy bowiem kto się dopuszcza nieprawości nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynku. Kto spełnia wymagania Praw {kosmicznych, a nie ich dowolnych interpretacji :-)}, zbliża się do światła i okazuje się, że jego uczynki są dokonane w Bogu”.

            I w tych słowach znajduję potwierdzenie.😀

            Światło w nas pozwala dostrzec cały nasz cień i rozświetlić go delikatnym, kryształowym światłem, które nie oddziela więcej żadnych obiektów od tła… które wszystko ze sobą łączy, jedna…
            gdy rozświetlimy swój cień dostrzeżemy wreszcie to, co robiliśmy nieświadomie, wtedy przestajemy osądzać siebie i innych, przestajemy oczekiwać, kłamać, brać wszystko do siebie…. itp. i wybaczamy sobie to wszystko i innym, „uzdrawiamy”, „oczyszczamy”, integrujemy i uwalniamy… innych w sobie i siebie w innych. I doświadczamy radości istnienia… świadomego życia, istnienia świadomego… i wtedy „narodzenie na nowo” zdarza się…

            dziękuję.

          • JESTEM pisze:

            O różnicy między wierzeniami a wiarą jako ufnością…

          • marek pisze:

            Jestusiu co jest w nas podobnego w Dawidzie i mnie nie wiem. Nie zaakcentowałaś tego na tyle abym to odczytał .

            Stąd w pewnym sensie pośrednio , może niezbyt precyzyjnie odniosę się do Twej wypowiedzi .

            Rozumiem ,że wypowiedzi Eckharta Tole są jej uzupełnieniem i do nich się głównie odniosę .

            Zwróciłem uwagę iż mówi on że Tao Te Ching też prowadzi do ” wiary ” a więc mocy przesuwającej góry w wypowiedzi Jezusa Chrystusa , a w mym określeniu wejściem w kontakt z Bogiem Ojcem-Matką.

            To jego stwierdzenie upoważnia mnie do uogólnienia iż ” wszystkie drogi prowadzą do Rzymu ” a więc nie ma jednej do wejścia w komunię ze Stwórcą .

            Z pełnym przekonaniem piszę iż lata temu tego kontaktu dokonałem z całym zakresem przynależnych takiemu zajściu niemożliwych z pozoru o zaistnienia zdarzeń .

            Mnie się wówczas góry przesuwały /mówiąc w przenośni /.

            Pamiętam jednak dobrze jakie działania i uczucia doprowadziły mnie do wyrażania takiego stanu istnienia.

            Pamiętam adresatów tych uczuć i widział bym siebie jako nielogicznego gdybym obecnie miał obniżać rangę nauk Jezusa Chrystusa w doprowadzeniu mnie do tego .

            Nie mogę również pominąć faktu bezpośrednich kontaktów z Nim w snach ,wizjach odnoszących się do świadomości Chrystusowej i zbieżności subtelnej części mej natury z Jego naturą ukazaną w biblii .

            Odczuwam z Jezusem Chrystusem – świadomością Chrystusową pokrewieństwo i mm pewność ,że płynące z tego zaufanie mnie nie zawiedzie w drodze do Boga Ojca Matki .

            Szanuję Twe starania , jednak swą drogę stopniowanego zmierzania do zespolenia się z Macierzą odczuwam jako dla siebie najwłaściwszą .

            Być może pragnę jeszcze egzystować w fizyczności z oszlifowanym ego i w jej subtelniejszych wibracjach , być może ta droga , to moje przeznaczenie.

            Reasumując
            odczuwam do Ciebie Jestusiu olbrzymią wdzięczność za starania pogłębienia mojego rozumienia jednak , pozostanę przy swoim wyborze .

            Małgosia w odpowiedniej chwili zwróciła mą uwagę na różnorodność przejawień inteligencji .Moją mocną stroną jest inteligencja emocjonalna .

            Pozwala mi ona intuicją ” prześwietlać ” ludzi by byli przede mną „nadzy ”
            w swych wnętrzach.

            Być może ten ” dar ” nieświadomie upoważniał mnie mówić , co dla innych dobre w zakresie głównych starań i oddziaływań .

            Moje wnętrze objaśnia ,że nasze drogi są tożsame , tylko niekompletność wiedzy o współzależnościach kosmicznych energii , powoduje odczucie że są odmienne .

            pozdrawiam Cię
            serdecznie

            m

          • JESTEM pisze:

            „Jestusiu co jest w nas podobnego w Dawidzie i mnie nie wiem. Nie zaakcentowałaś tego na tyle abym to odczytał .”

            Każdy bierze dla siebie to, co chce z ofiarowanych „ziaren” przyjąć. Jak nie chce ich przyjąć, to je odrzuca. A wiatr je poniesie hen.😀

            „To jego [E.Tolle] stwierdzenie upoważnia mnie do uogólnienia iż ” wszystkie drogi prowadzą do Rzymu ” a więc nie ma jednej do wejścia w komunię ze Stwórcą .”

            Twoje uogólnienie zainspirowało mnie do wyrażenia tego, co w nim zobaczyłam.🙂 Co znaczy powiedzenie ”wszystkie drogi prowadzą do Rzymu”? Co symbolizuje Rzym?

            To powiedzenie znane jest od około 3. tysięcy lat. Rzymianie zbudowali fantastyczną sieć dróg. Budowali drogi wykładane kamieniem. Dlatego też, powiedzenie „Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu” oznacza to, że Rzymianie mieli na tyle rozwinięte potrzeby dobrej komunikacji, że wybudowali sieci dróg, prowadzących do Rzymu, oznacza to, że każda droga, którą wybudowali, była połączona z Rzymem.

            Oznacza to także, że Rzym był bardzo rozbudowany i prowadziło do niego wiele dróg i obojętnie, którą pójdziesz, zawsze tam trafisz. ‚Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu’ – Rzym był jednym z pierwszych miast i po prostu wszystkie drogi, które były budowane zostały połączone z Rzymem.”

            Dla mnie pierwsze miasto Rzym nie jest wystarczającym i adekwatnym symbolem Źródła, Domu. Ponieważ dla mnie istotna jest odpowiedzialność za słowa, które wypowiadamy (bo za myślami-słowami podąża nasza energia)… czuję potrzebę, by niektóre stare powiedzenia modyfikować.🙂 . Więc „proponuję”😉 w wolności takie: „Wszystkie drogi prowadzą do Domu” albo „Wszystkie drogi prowadzą do tego samego Źródła”.

            „Odczuwam z Jezusem Chrystusem – świadomością Chrystusową pokrewieństwo i mm pewność ,że płynące z tego zaufanie mnie nie zawiedzie w drodze do Boga Ojca Matki .”

            To wspaniale. Druga moja „propozycja” złożona w wolności od tego, czy ją przyjmiesz, czy odrzucisz: spróbuj „przymierzyć się” do określenia „celu” tej twojej drogi jako „Boskiej Istoty Matko-Ojca” zamiast „Boga Ojca-Matki”. Może też spróbujesz poczuć wibrację energii tych słów w swoim ciele i Sercu. Może dane będzie ci odczuć Te zmianę… jeśli zechcesz.🙂

            „Moje wnętrze objaśnia ,że nasze drogi są tożsame , tylko niekompletność wiedzy o współzależnościach kosmicznych energii , powoduje odczucie że są odmienne .”

            Kiedy zaczynamy dostrzegać, zaczynamy być w pełni świadomymi, a nie tylko mówić, że „wszystkie drogi prowadzą do Źródła”, wtedy otwiera się w nas kolejny „wymiar”, który pozwala nam widzieć przejrzyście, że we wszystkich kulturach są symbole, które zawierają w sobie treść wskazującą na to samo Źródło.

            „Reasumując
            odczuwam do Ciebie Jestusiu olbrzymią wdzięczność za starania pogłębienia mojego rozumienia jednak , pozostanę przy swoim wyborze .”

            Twój wybór jest twoim wyborem, to oczywista oczywistość dla mnie.

            Dziękuję za pozdrowienia i odwzajemniam.

          • Dawid56 pisze:

            Mamy szansę jako Ludzkość jako ja i Ty uwolnić się z kręgu Karmy, z kręgu Apokalipsy, jeszcze mamy tę szansę, chociaż …..odpowiedzcie sobie sami czy tego czasu mamy wystarczająco dużo aby dać radę zmienić ten program Apokalipsy który bezmyslnie i bezwiednie realizujemy jak w jakimś zaślepieniu czy hipnozie.
            „Miałeś, chamie, złoty róg,
            miałeś, chamie, czapkę z piór:
            czapkę wicher niesie,
            róg huka po lesie,
            ostał ci sie ino sznur,
            ostał ci sie ino sznur”
            Wesele – pieśń chochoła, pieśń Stańczyka i nie chodzi tu absolutnie o Polskę ale o Człowieka…

          • JESTEM pisze:

            „odpowiedzcie sobie sami czy tego czasu mamy wystarczająco dużo aby dać radę zmienić ten program Apokalipsy który bezmyslnie i bezwiednie realizujemy jak w jakimś zaślepieniu czy hipnozie.”

            Po pierwsze: apokalipsa to nic strasznego. „z gr. ἀποκάλυψις apokalypsis ‚odsłonięcie, zdjęcie zasłony, objawienie‚ od apokalýptein ‚odsłaniać, ujawniać”… ODSŁANIANIE, ZDEJMOWANIE ZASŁONY… iluzji.🙂

            Po drugie: to doświadczenie istnienia „bezmyślnego i bezwiednego jak w jakimś zaślepieniu czy hipnozie” było nam potrzebne. Kiedy odsłaniamy tę zasłonę, przychodzi zrozumienie, z jakiego powodu było nam potrzebne.

            Po trzecie: czas jest pojęciem względnym. Więc możliwe, że mamy dokładnie tyle czasu, ile potrzebujemy.

  9. Mezamir pisze:

    Pytanie z innej beczki:kto interesuje się krawiectwem?
    Chcę sobie uszyć koszulę na lato,koszulę z kapturem
    Materiał musi być zimny i szybko schnący
    Nie wiem o co pytać,czego szukać a najgorsze że nie mam wzoru
    Chciałem sobie uszyć koszulę taką trochę w stylu etno

    • margo0307 pisze:

      „…Materiał musi być zimny i szybko schnący…”
      ____
      Może to być satyna, może być jedwab…, może być cienka mikrofibra…, może też być len…🙂
      Wszystkie te tkaniny są jednak gładkie, bez motywów w stylu etno
      Myślę, że lepiej poszukać… gotowców…, np tutaj:
      http://www.beskidartdeco.pl/sklep/pl/p/koszula-meska-ludowa/1116

    • marek pisze:

      Dawid

      intelektualizowanie nic nie daje jeżeli nie wspiera zaufania,

      Wszechświat, a zwłaszcza podwszechświat, w którym żyjemy, jest w trakcie monumentalnego procesu transformacji. Planety zmieniają swoje pozycje i przybliżają się do Słońca Układu Słonecznego, którego są częścią. Galaktyki i podwszechświaty rozszerzają się i przesuwają w górę, w dół lub na zewnątrz, w zależności od punktu widzenia obserwatora. Nowe galaktyki są w stanie formowania, kiedy impuls dla ekspansji jest zapalany przez wielką infuzję cząstek twórczych Światła / Życia i myśli nasienne dla nowego tworzenia przenikają świadomość wszystkich czujących istot.

      Nigdy wcześniej nie miałeś takiej okazji służyć ludzkości i Stwórcy. Jesteś na rozdrożu procesu ewolucyjnego, gdyż świat, jaki znałeś, właśnie powoli zanika. Jako boska Iskra Stwórcy dostałeś wielki dar, skrzynię ze skarbami esencji stwórczej, do wykorzystania w dowolnej formie, jakiej pragniesz. Zacząłeś to życie z porcją diamentowych cząstek przechowywanych w świętym Sercu i z rezerwą ukrytą w czakrze podstawy – świętymi atomami nasiennymi Ognia zwanymi czasem Kundalini i przedstawianymi jako zwinięty wąż. Zawsze miałeś dostęp do świętego Ognia przechowywanego w sercu, jednak musisz pamiętać, jak używać klucza do królestwa, aby rozpalić źródło boskiego Światła i je efektywnie wykorzystywać. Kundalini lub wężowy Ogień to trochę co innego, ponieważ aby dopasować się do tego zbiornika metatronicznego spektrum pełnego Światła, najpierw musisz oczyścić 51% wypaczonej energii, którą stworzyłeś w przeszłości.

  10. margo0307 pisze:

    Jeszcze cos… znalazłam w przystępniejszych cenach ale… bez motywu etno 🙂
    http://www.etnobazar.pl/shop/TUNIS/products/meska-koszula-egipt-bawelna-rozmiar-m

  11. Mezamir pisze:

    Znalazłem takie coś
    http://gainaxshop.otwarte24.pl/1034,Koszula-meska-burgund-v5-M-L
    Szkoda że nie ma kaptura bo juz bym brał

  12. Mezamir pisze:

    Coś takiego sobie uszyję :> do pracy w DPŚ na jesień

  13. Mezamir pisze:

    MAM! Mam mam mam mam mam…o to to!
    Czegoś takiego mi trzeba tylko żeby znaleźć krój…

    • margo0307 pisze:

      „… MAM! Mam…”
      ___
      Strasznie… straszny…, nie wiadomo co mu chodzi po łepetynie…
      A może… taki ?, jest trochę weselszy…

    • marek pisze:

      Mezamir
      czyś ty już zupełnie zbabiał .
      Idź do młyna , kup albo ukradnij worek , ufarbuj w domu na czarno , wytnij nożycami dziurę , na twarz z boku , będzie koszulo- kaptur .
      A jak chcesz się jeszcze upiększyć to zrób sobie jeszcze wianek.
      I nie wyklinaj , bo jeszcze mi podziękujesz .
      Możesz w tym iść do ślubu , albo startować na prezydenta.

      m

    • JESTEM pisze:

      To już nie tak łatwo uszyć.🙂 Musiałby być bardzo precyzyjny wzór – krój. Ale mnie się podoba. Na to bawełna najlepsza.

      Coś prostszego byłoby łatwiej
      http://www.etnobazar.pl/shop/TUNIS/products/meska-abaya-abaja-8-bawelna-rozmiar-xxl

      Takie coś

      uszyć bardzo łatwo. Na to płótno lniane.

    • Maria_st pisze:

      Mezamirze chcesz sie upodobnić do tego w KAPTURZE, którego niektórzy nazywaja ŚMIERCIĄ a niewielu wielością naszych doświadczeń –kumulacją ?!

      • Mezamir pisze:

        To bardzo ciekawe ,wcześniej nie zwróciłem uwagi że Ten W Kapturze
        jest symbolicznym przedstawieniem Śmiercieja / Kościeja
        lub po prostu Pana Zdecha

        Widocznie moja podświadomość znowu daje o sobie znać🙂

        • JESTEM pisze:

          Mezamir, mam dla ciebie prosty wzór takiej bluzy:

          długość a – mierzysz od nadgarstka jednej do nadgarstka drugiej ręki.
          długość b – taka, jaką chcesz mieć np, przed kolona albo za kolana.
          szerokość c – w zasadzie tu trzeba zmierzyć obwód całości i podzielić go na 2 czyli „przód” i „tył”. Jeśli chcesz luźną bluzę, to zmierz obwód klatki piersiowej (pod pachami) i dodaj do tego ze 20 cm. I podziel na 2. Wtedy wyjdzie ci szerokość c.
          Na niebiesko zaznaczone są podszycia. Kiedy robisz rozcięcie na środku przy szyi, powinno być ono podszyte. Zszywasz na prawej stronie, a potem przekładasz do środka i „stebnujesz”. Pomiędzy bluzę przy szyi a podszycie przy szyi można włożyć zszyte wcześniej ze sobą obie części kaptura… Spiąć szpilkami albo zszyć je wszystkie razem.
          Ale może jednak będziesz potrzebował pomocy kogoś, kto na szyciu się zna.🙂
          I najlepiej na taką bluzę kupić materiał – bawełnę lnianą albo len.

  14. JESTEM pisze:

    „Ciała bolesne” są bardzo uwodzicielskie…🙂 Na różne sposoby. W stylu „gotyckim” też.

    • margo0307 pisze:

      „… Jest kilku ludzi, w kilku biurach dookoła wielkich miast…, którzy wybierają to, co dają jako niusy {w informacjach}.
      Wybierają to, co wg. nich ma znaczenie i co jest ważne…
      To, co wybiorą będzie ekspresją stanu świadomości, którego istotną częścią jest… „ciało bolesne”…
      Więc to – co oglądasz… nie jest aktualnymi niusami ze świata – jest ucieleśnieniem stanu świadomości „ciała bolesnego” kilku ludzi i zwykle – nie są one nowe, ale oni wybierają jako znaczące…”

      To prawda niestety…, osobiście znam kilku ludzi, którzy… podczas trwania… „informacji”…, „wydarzeń”… czy innych… „niusów”…, całkowicie wyłączają się na ten czas z Rzeczy Istności i niczym gąbka… chłoną sączone w ich „ciała bolesne” programy…

  15. margo0307 pisze:

    Wpadła mi w oko taka ciekawostka…🙂
    Pamiętasz Jestem te arty… nt. Elektrycznego Wszechświata, które swego czasu czytałyśmy, a o których – do dnia dzisiejszego… cicho sza ?

    Poniższy cytat z arta Lisy Renee, można by zatytułować:
    ” Elektromagnetyczny świat z zamieszkującymi go elektromagnetycznymi istotami ”🙂

    „…Podczas cyklu wznoszenia ludzkość doświadcza przyspieszenia i jest wystawiona na zwiększoną ilość oraz różne zakresy elektromagnetycznych częstotliwości.
    Są to zarówno sygnały naturalne, które wspierają biologiczne wznoszenie, jak i sygnały sztuczne, które blokują ciało fizyczne wywołując ból, w ten sposób tłumiąc lub rozrywając ciało świetliste. Gdy lepiej zrozumiemy, w jaki sposób działają te sygnały na ludzkie ciało, możemy dać mu wsparcie i odzyskać równowagę.

    Ciało ludzkie składa się z atomów, jonów i cząsteczek.
    Jony to atomy z dodatkowymi elektronami lub brakującymi elektronami.
    Gdy w atomie brak jest elektronu lub dwóch, ma ładunek dodatni. Gdy atom ma dodatkowy elektron lub dwa, ma ładunek ujemny.
    Głównymi graczami w tworzeniu energii elektrycznej w naszych organizmach są struktury zwane jonami. Jony te mogą występować w postaci stałej, płynnej lub gazowej, chociaż płynne są bardziej powszechne.
    Większość związków jonowych należy do kategorii związków chemicznych zwanych solami.
    Jony istniejące w stanie płynnym to elektrolity.
    Elektrolitem jest dowolny związek, który w roztworze przewodzi prąd elektryczny i rozkłada się lub elektrolizuje przez energię elektryczną.

    Jony mogą być tworzone przez elementy chemiczne lub fizyczne w procesie jonizacji. Gdy organizm ludzki jest poddawany silnym sygnałom elektromagnetycznym lub aktywacji kundalini, jest zdolny do biologicznej jonizacji, która może generować plazmę.
    W ludzkim ciele, które doświadcza wznoszenia, jonizacja wytwarza plazmatyczne światło o wyższej częstotliwości, dla dalszego budowania naszego płynnego plazmatycznego ciała duchowego.

    Tak więc nasze komórki przypominają miniaturowe baterie i generatory elektryczne.
    Przewodzą elektryczność, wytwarzają sygnały elektryczne i są zasilane niskim poziomem napięcia elektrycznego.
    Układ nerwowy wykorzystuje energię elektryczną określaną jako impulsy nerwowe, do przekazywania komunikatów pomiędzy komórkami w organizmie.
    Nierównowaga któregokolwiek z jonów lub blokowanie transportu jonów przez błony komórkowe może prowadzić do zaburzeń w przewodzeniu komunikatów elektrycznych.
    Ta dysfunkcja szybko powoduje ogólne zaburzenia w ciele i utratę stabilności elektrycznej w biologiczno – duchowym polu.
    Ponadto ta dysfunkcja wypacza wewnętrzne komunikaty pomiędzy komórkami, blokuje przewodzenie wiadomości elektrycznych w układzie nerwowym i może przetworzyć lub zmienić sygnały elektromagnetyczne w ciele.

    Ludzki układ nerwowy tworzy rezonansowe przemienne pole magnetyczne, które jest zdolne do ekstrakcji jonów z atmosfery, gdy ich wibracja pasuje do częstotliwości jonowej.
    Człowiek, który przechodzi przez proces wznoszący, może złapać ładunek wyższej częstotliwości. Te ładunki, które są na końcu widma o szerokim spektrum elektromagnetycznym, poruszają się przez fale elektromagnetyczne z dużą prędkością.
    Ludzki układ nerwowy działa jako kanał częstotliwości i umożliwia przenoszenie inteligentnej energii do ciała przez kanały jonowe, które wytwarzają sygnały elektromagnetyczne.
    Taki otrzymany sygnał elektromagnetyczny jest następnie transmitowany z układu neurologicznego i bezpośrednio komunikuje się z osobistym sygnałem DNA.

    Sygnały DNA

    Sekwencja DNA emituje fale niskich częstotliwości elektromagnetycznych (EM), które tworzą sygnały DNA porządkujące nukleotydy lub aranżujące rozmieszczenie wzorców surowego materiału DNA.
    Sygnały DNA potencjalnie mogą komunikować się ze sobą i genetycznie mutować, kiedy odbierają przekazy danych, przez co przekształcają się do nowych wzorców DNA.
    Ludzkie krwinki czerwone zwierają DNA emitujące sygnały.
    To dlatego tak ważne jest, aby nie wstrzykiwać substancji z obcym DNA bezpośrednio do krwiobiegu. Gdy dostają się tam inne rodzaje DNA, zakłócają zdolność ludzkiego DNA do rozpoznania sygnałów ludzkiego DNA i blokują komunikację DNA ze wszystkimi przedstawicielami tego samego gatunku…”

    Z tego, co pamiętam to… w szczepionkach znajduje się jakieś… obce DNA…

    „..Wszystkie żywe organizmy, które ze sobą oddziałują oraz łączą się z falami elektromagnetycznymi i wszystkimi mieszkańcami Ziemi, mają oryginalne ziemskie DNA, które rezonuje z falami o niskiej częstotliwości emitowanymi przez ziemską atmosferę za pomocą rezonansu Schumanna.
    Rezonans Schumanna to zestaw pików widma w ekstremalnie niskiej częstotliwości (ELF) części pola elektromagnetycznego Ziemi.
    Z tego powodu większość ludzi będzie wyjątkowo otwarta na sygnały elektromagnetyczne symulowane przez ekstremalnie niskie częstotliwości, takie jak 7,83 Hz, podstawowy zakres tych fal na Ziemi.
    Ten zakres niskich częstotliwości jest powszechnie wytwarzany przez ludzki mózg, kiedy ten jest zrelaksowany i znajduje się w stanie alpha albo theta.
    Ekstremalnie niskie częstotliwości lub fale radiowe generowane w sposób naturalny lub sztuczny mogą stworzyć fazę z tymi samymi częstotliwościami w ludzkim ciele, co na wiele sposobów wpływa na ludzkie sygnały elektromagnetyczne.

    Sygnalizacja DNA potrzebuje wody

    Sposobem, za pomocą którego jest przenoszone i komunikuje się DNA, jest ekspozycja jego struktury na wodę.
    Transmisja elektromagnetyczna genetycznej informacji DNA zachodzi przez wodę, która tworzy szablon bazowy.
    Woda ma pamięć. Pamięć wody polega na jej zdolności do zatrzymywania odcisku substancji uprzednio w niej rozpuszczonej, co dotyczy również DNA oraz efektów wyższej świadomości.
    W ten sposób woda i elektrolity zawarte w płynach ludzkiego ciała działają jako organ pamięci o dużej przewodności dla wszystkich prądów elektrycznych, a przede wszystkim bardzo niskich częstotliwości (ELF).
    To sprawia, że ciało ludzkie jest w pełni zdolne do przenoszenia zapisów DNA przez sygnalizację elektromagnetyczną, która pozwala świadomości i ciału komunikować się z wieloma sygnałami o różnych częstotliwościach.

    Informacje zawarte w nici DNA są przenoszone za pośrednictwem wody, która jest ich nośnikiem, w wyniku emisji elektromagnetycznej, która wywołuje oscylację sygnałów DNA.
    Sekwencje DNA mogą być następnie wychwytywane przez ich sygnał, kiedy część zapisu specyficznego sygnału elektromagnetycznego lub fragmenty całego wzoru DNA, tak samo jak zdjęcie, upamiętnia to w czasie.
    Sygnał elektromagnetyczny wzorca DNA działa jak klucz, który otwiera kody do większej struktury DNA, włącznie z odblokowaniem uśpionych DNA, co umożliwia replikację tego DNA.
    Każdy fragment DNA podlega rekombinacji w tej samej komórce na inne fragmenty w celu odbudowy pełnej sekwencji.

    Życie jest tworzone tylko w obecności życia, życia nie można wykrzesać za pomocą materiałów nieożywionych, a sztuczna inteligencja nie może symulować sił życiowych, aby je ożywić. Klonowanie komórek skutkuje upośledzeniem biologii, która nie może ewoluować, rozwijać się ani pozyskiwać energii świadomości, ponieważ jest to struktura entropiczna, skazana na pasożytowanie…”
    http://www.wogrodzienowejziemi.pl/2016/04/syngay-elektromagnetyczne-lisa-renee.html

    • margo0307 pisze:

      ” Mamy szansę jako Ludzkość jako ja i Ty uwolnić się… czy tego czasu mamy wystarczająco dużo aby dać radę zmienić ten program…”
      ___
      Dawidzie, pozwól, że odpowiem Ci słowami J.St. Tischnera:

      „Wiele w życiu mu­simy. Ale nie mu­simy czy­nić zła.
      A jeśli ja­kaś siła, ja­kiś strach, zmusza nas do czy­nienia zła, to nie zmu­si nas do te­go, byśmy te­go zła chcieli. Tym bar­dziej nie zmu­si nas do te­go, abyśmy trwa­li w tym chce­niu. W każdej chwi­li możemy wznieść się po­nad siebie i zacząć wszys­tko od nowa.”

      „Mądrość nie po­lega na spry­cie, ale na umiejętności ob­sta­wania przy praw­dach oczy­wis­tych. Ten przet­rwa, kto wyb­rał świad­cze­nie praw­dom oczy­wis­tym.
      Kto wyb­rał chwi­lową iluzję, by na niej za­robić, ten prze­minie wraz z iluzją.”

    • Dawid56 pisze:

      Sygnały DNA

      Sekwencja DNA emituje fale niskich częstotliwości elektromagnetycznych (EM), które tworzą sygnały DNA porządkujące nukleotydy lub aranżujące rozmieszczenie wzorców surowego materiału DNA.
      Sygnały DNA potencjalnie mogą komunikować się ze sobą i genetycznie mutować, kiedy odbierają przekazy danych, przez co przekształcają się do nowych wzorców DNA.
      Ludzkie krwinki czerwone zwierają DNA emitujące sygnały.
      To dlatego tak ważne jest, aby nie wstrzykiwać substancji z obcym DNA bezpośrednio do krwiobiegu. Gdy dostają się tam inne rodzaje DNA, zakłócają zdolność ludzkiego DNA do rozpoznania sygnałów ludzkiego DNA i blokują komunikację DNA ze wszystkimi przedstawicielami tego samego gatunku…

      A jak się ma, do tego, co tu jest napisane- transfuzja, przeszczepy organów czy szpiku? przecież to nic innego tylko wszczepianie obcego DNA!!!

    • JESTEM pisze:

      „Pamiętasz Jestem te arty… nt. Elektrycznego Wszechświata, które swego czasu czytałyśmy, a o których – do dnia dzisiejszego… cicho sza ?”

      Pamiętam, kochana, pamiętam, ale chyba tej hipotezy „Elektrycznego Wszechświata” nie rozumiem. Bardzo ciekawe to, co przytoczyłaś, „ale”…😉
      Dla mnie jeśli foton – podstawowa cząstka światła jest jednocześnie cząsteczką i falą, to jako cząsteczka oddziałuje elektrycznie, a jako fala magnetycznie, a oba te oddziaływania zachodzą w polu elektro-magnetycznym. Więc dla mnie wszechświat jest elektro-magnetyczny, a nie elektryczny. Choć „dynamika zjonizowanego gazu (plazmy) „gra” we wszechświecie istotna rolę, ale tak, jak błyski pioruna są „ścieżkami” przepływu prądu elektrycznego, to jednak są następstwem oddziaływania na siebie chmur i kryształków wody, pary wodnej i powietrza, temperatury i uwalnianych w tych procesach elektronów, które latają po „zjonizowanych” ścieżkach… Bo „przepływ prądu w gazach i powietrzu polega na ruchu jonów”.

      „Hannes Alfven postawił tezę, że zjawiska elektromagnetyczne są podstawowym mechanizmem zjawisk fizycznych w kosmosie odgrywając większą rolę niż grawitacja. Obecnie model plazmo-kosmologii zakłada, że cały Wszechświat wypełniają strumienie energii, które w postaci prądu elektrycznego przenoszone są w strumieniach plazmy.”

      A dla mnie – póki co – elektryczność i oddziaływania elektryczne są zjawiskiem „odgrywającym większą rolę” i obserwowanym w 3D, a magnetyzm i oddziaływania magnetyczne są zjawiskiem „odgrywającym większą rolę” w 4-5D. Natomiast współtworzą one jedno wspólne pole wielowymiarowe. I dla mnie oddziaływanie elektryczne obserwowane w 3D są wynikiem oddziaływania na siebie różnych pól magnetycznych w 4-5D. Ale nie muszę mieć racji.😉

    • JESTEM pisze:

      Kochana margo, a co myślisz o tym? :

      „Topografia odmiennych stanów świadomości” :

      „W przypadku Amanita muscaria badania i opisy doświadczeń zarówno szamanów jak i współczesnych ochotników wykazały, że aktywne halucynogennie związki tego grzyba muscimol, muskazon i muskaryna „przechodzą” przez przewód pokarmowy człowieka w stopniu nie zmienionym, po czym są wydalane bez strat z moczem! Dlatego w trakcie uroczystości kultowych związanych ze spożyciem tego grzyba na Syberii, pito wydalany (nawet dwu i trzykrotnie) mocz, który miał równie silne właściwości halucynogenne. Świadczy to o tym, że psychoaktywne cząsteczki w ogóle nie zostały przyswojone przez organizm w procesie trawienia i rozkawałkowywania aminokwasów białka na mniejsze składniki przez enzymy. Z medycznego, naukowego punktu widzenia nie miały zatem prawa wpłynąć na stan świadomości oraz homeostazę organizmu. Potwierdza to wgląd i wiedzę szamanów, którzy twierdzą, że w rzeczywistości nie jest to kontakt z fizycznym ciałem rośliny, ale z jej duchem. Spożycie Amanita muscaria spełnia więc wyłącznie funkcję „przełącznika” stanu świadomości. Aktywuje się coś co JEST. Jest w nas od zawsze i na zawsze.”

      • margo0307 pisze:

        Myślę, że… medyczny, naukowy punkt widzenia ma jeszcze wiele, wiele… braków do uzupełnienia…🙂
        Myślę też, że… Ktoś… (nie „nasz”)😉 , kiedyś…, postarał się o to, by… podzielić Całość, Jedność duchowo-biologicznej Istoty – jaką każdy z nas jest, wprowadzając w nasz umysł błędny – „materialistyczny program – oddzielenia” zwany… nieświadomością…, którego konsekwencją – po dziś dzień – jest nasza wewnętrzna dysharmonia…, ponieważ uwierzyliśmy w to, że jesteśmy genetycznie zaprogramowanymi istotami, uzależnionymi od bogów…, czy innych gumisiów – niezdolnymi do samodzielnego podejmowania decyzji…

        Obecnie, wszystkie – tego rodzaju błędne programy – ulegają dezaktualizacji, ustępując miejsca – z-rozumieniu, że… każdy z nas jest Twórcą i Projektantem swojego życia na wzór Źródła…
        Z chwilą wejścia Matki Ziemi w niematerialną sferę Kosmosu – zapoczątkował się Wielki Proces Scalania…, podczas którego następuje… nasze wielkie zestrajanie się… samych z sobą – ze swą duchową częścią…, co wydatnie wspomaga rozwój naszej wewnętrznej wiedzy w wyczuwaniu pewnych sytuacji i świadomym decydowaniu… czy chcemy brać w nich udział, czy nie…

        W Procesie Scalania – u jednych z nas szybciej, u innych wolniej – następuje również… powolne – lecz konsekwentne – poszerzanie się naszej świadomości również w zakresie… łączności z innymi Istotami duchowymi zamieszkującymi wraz z nami Matkę Ziemię w innej formie…
        Ze swej strony, jestem przekonana, że… wszystkie Formy Życia, powołane przez Matkę Naturę do zaistnienia na naszej Planecie – jeśli tylko naszym wewnętrznym kompasem jesteśmy skierowani we właściwym kierunku – mogą wspomóc poszerzanie naszej świadomości i z-rozumienie Celu, dla którego pojawiliśmy się w tym wcieleniu…
        Tak więc uważam, że… zarówno Amanita muscaria – podobnie jak wiele innych cudownych Form Życia… – wykorzystanych we właściwy sposób – może przyczynić się do wywołania w nas mistycznego doświadczenia – bezpośredniego połączenia ze Źródłem… 🙂

    • Maria_st pisze:

      Kiedyś określiłam siebie jako proto-foton surfujący po Świetle .
      Oglądałam jakis czas temu / z 2 miesiace / film o wszechswiecie i okazuje sie że moje określenie bardzo pasuje do motywu powstania wszechswiata w Matrixie

      • margo0307 pisze:

        „.. określiłam siebie jako proto-foton surfujący po Świetle..”
        ___
        Niczym… surfer Zuvii… opisywany przez José Argüellesa w książce „Faktor Majów”..🙂

  16. margo0307 pisze:

    „… Marta wprawdzie czuła dziwny niepokój i nawet przez moment pomyślała, czy aby z babcią wszystko w porządku?
    Jednak wir codziennych obowiązków wciągnął ją niemal natychmiast, nie pozostawiając miejsca na roztrząsanie duchowych rozterek. Wieczorem, padła ze zmęczenia i usnęła na kanapie przed telewizorem. Obudziła się w środku nocy. Zaniepokoiły ją odgłosy dobiegające z ogródka. Ich domowy pieszczoch, pies Skip, ni to skamlał, ni piszczał.
    W każdym razie coś było ewidentnie nie tak i Marta postanowiła to sprawdzić.
    Wiedziała, że Skip jest mądrym i ułożonym psem, który nie zachowuje się w podobny sposób bez powodu.
    Było tuż po pełni i księżyc świecił mocno.
    W ogrodzie rośnie duże drzewo. W jego cieniu, Marta ustawiła wiklinowe krzesła i sofę.
    Już z daleka zauważyła, że pies podbiega do jednego z foteli przez chwilę waruje i znowu oddala się o kilka metrów, cały czas obserwując fotel.
    Kiedy podeszła bliżej w fotelu zauważyła postać, odruchowo przywołała psa, ale nie zareagował. Marta mieszka w bardzo spokojnej okolicy, więc śmiało podeszła jeszcze bliżej.
    Dopiero wtedy zdała sobie sprawę, że tą postacią jest jej babcia.
    Martę zamurowało, to nawet nie był strach tylko ogromne zaskoczenie.
    Babcia uśmiechnęła się i powiedziała: „pięknie się tu urządziłaś, teraz jestem spokojna”.
    Marta nie wydobyła z siebie ani jednego dźwięku, a zjawa babci po prostu się rozpłynęła.

    Marta pobiegła do domu i zadzwoniła do rodziców.
    Babcia odeszła we śnie, bardzo spokojnie. Rodzice nie zdążyli jeszcze ochłonąć na tyle, żeby myśleć o powiadamianiu wnucząt…
    Marta zastanawia się jak to możliwe? Przecież od bliskich dzielą ją tysiące kilometrów!

    Nie tylko Pani Marta dziwi się możliwościom, które osiągamy przebywając poza ciałem…”
    http://biuro-duchow.blog.onet.pl/

  17. Loja Jolajna pisze:

    Dawid56 pisze:
    Kwiecień 6, 2016 o 19:33

    Mamy szansę jako Ludzkość jako ja i Ty uwolnić się z kręgu Karmy, z kręgu Apokalipsy, jeszcze mamy tę szansę, chociaż …..odpowiedzcie sobie sami czy tego czasu mamy wystarczająco dużo aby dać radę zmienić ten program Apokalipsy który bezmyslnie i bezwiednie realizujemy jak w jakimś zaślepieniu czy hipnozie.

    „Miałeś, chamie, złoty róg,
    miałeś, chamie, czapkę z piór:
    czapkę wicher niesie,
    róg huka po lesie,
    ostał ci sie ino sznur,
    ostał ci sie ino sznur”
    Wesele – pieśń chochoła, pieśń Stańczyka i nie chodzi tu absolutnie o Polskę ale o Człowieka…
    _________________________________
    Dawidzie
    Jak dawno zgubiłeś swój „złoty róg”, swoją „czapkę z piór”?
    Co złożyło się na to, że nie zdołałeś upilnować swoich skarbów?
    Siądź przed lustrem, zadaj swemu odbiciu te i inne istotne dla ciebie pytania
    Zapytaj też co powinieneś zrobić żeby utracone odzyskać

    Od siebie zapytam :
    Czy babranie się/rozmyślanie o karmach, apokalipsach i podobnych samsarach, czy to ci pomaga, czy szkodzi?
    Nie znam cię, ale z tego co czytam/co piszesz to na moje oko jesteś wrażliwy/delikatny, z dość kruchą psychiką. Powinieneś się chronić od takich info i ludzi je rozsiewających…jeżeli już musisz, to bierz na żarty, śmiej się z tego.

  18. Ktoś pisze:

    (jestem)
    „Dla Marka i Dawida56

    „Jezus, rzekł mu: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego.

    Rzekł mu Nikodem: Jakże się może człowiek narodzić, gdy jest stary? Czyż może powtórnie wejść do łona matki swojej i urodzić się {w tym samum życiu}?

    Odpowiedział Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi {w tym samym życiu} z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego. Co się narodziło z ciała, ciałem jest, a co się narodziło z Ducha, duchem jest. Nie dziw się, że ci powiedziałem: Musicie się na nowo narodzić {w tym samym ciele, ale z Ducha}. Wiatr wieje, dokąd chce, i szum jego słyszysz, ale nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd idzie; tak jest z każdym, kto się narodził z Ducha.”

    „Bo nie posłał Bóg Syna na świat, aby sądził świat, lecz aby świat był przez niego zbawiony. Kto wierzy w niego, nie będzie sądzony; kto zaś nie wierzy, już jest osądzony (…).” ”

    – w rzeczy samej….. ŚLEPI, GŁUSI, NIEMI czy KALECY…. NIE WEJDĄ DO KRÓLESTWA BOŻEGO

    i wcale tu nie chodzi o FIZYCZNE KALECTWO a całkiem co innego…… niach, niach, niach, niach, niach……….

    Co zaś co „CZASU” zostało go wam zaledwie kilka może dziesiąt…… miesięcy na NAWRÓCENIE . Znaczy do zakończenia się 3.5 letniego okresu NAZISTOWSKIEGO/ ŻYDOWSKIEGO TERRORU opisanego w Apokalipsie jako 3 dni ciemności. A po nim wszelkie przechrzty na judaizm, wszelcy czciciele demona jezusa i jego matuli nierządnicy maryji zostaną STRĄCENI do piekła.

    I na Ziemi ZAPANUJE WREŚCIE /PONOWNIE RAJ.

    • marek pisze:

      a całkiem co innego…… niach, niach, niach, niach, niach……….

      Adaś

      i z Tobą jest podobnie , choć nie dostrzegasz tego. Przyjąłeś postawę „rewizjonistyczną ” z odniesieniem do ustalonego zdarzenia historycznego dla podtrzymywania swych argumentów nie uwzględniając ,że to może nie mieć sensu .

      Zapodałem Ci film od Ona w temacie gdzie szukać zaginionych dziesięciu plemion Izraela , Mnie ten temat jest obojętny ale do twego światopoglądu pasuje.

      Obyś nie musiał zmienić tego niach , niach na łzy rozgoryczenia , gdy samodzielnie ustalisz że możesz być potomkiem jednego z tych plemion .

      A wtedy jak Ci starczy sił i odwagi będziesz zmuszony przebudować cały swój światopogląd .

      bez niach , niach
      a z życzeniami dobrego dnia.

      „… Jest kilku ludzi, w kilku biurach dookoła wielkich miast…, którzy wybierają to, co dają jako niusy {w informacjach}.
      Wybierają to, co wg. nich ma znaczenie i co jest ważne…

      Są tacy ludzie którzy pozornie stoją po stronie światła Małgosiu i ta zasada funkcjonuje również w nas samych jeżeli nie mamy ustalonego rdzenia przekonań / a tylko upodobania /.
      Mamy czas chaosu z którego wyłonienie się kompletnej jednostki duchowo-ludzkiej jest na razie bardzo rzadkim zdarzeniem.

      Dawidzie

      Jak dawno zgubiłeś swój „złoty róg”, swoją „czapkę z piór”?
      Co złożyło się na to, że nie zdołałeś upilnować swoich skarbów?
      Czy babranie się/rozmyślanie o karmach, apokalipsach i podobnych samsarach, czy to ci pomaga, czy szkodzi?

      Nie wiem czy ten opis Trelemorele jest adekwatny w stosunku do Dawida , jednakże mogę powiedzieć że samemu przeszedłem taką drogę rozchwiania w stosunku do odczucia swego posadowienia w życiu.

      Gubiąc fundament swego światopoglądu popadamy w stan ” ideologicznego bezpaństwowca ” którego efektem jest niepohamowany głód informacji dotyczących dotąd nieznanych idei.

      Mam przekonanie że w tej cywilizacji ” bez zasad ” a jedynie z fasadą kłamstw zastępujących prawdy , bez korzystania z głosu WJ , czy wskazówek autentycznego nauczyciela – przewodnika możemy w takim ” rozbiciu ” trwać bez końca.

      Z pracy budowania siebie przesuwamy się stopniowo w postawę kolekcjonera i transmitera na otoczenie ” niusów ” wszelakiego autoramentu i jakości.

      Wszystko to co stanowi prawdziwy dorobek życia człowieka i otwiera jego kanały na wszech wymiarowość określa pojęcie ” przyrost świadomości „.

      Lecz pragnę uściślić , by choćby nie wiadomo jak wysokiego sortu intelektualnej myśli nie kojarzyć ze świadomością .
      Myśl i postawy z niej płynące są jedynie wyrazem działania intelektu.

      Świadomość jest sumą , syntezą wszelkich doświadczeń umysłowych , emocjonalnych i cielesnych z których powstaje nowa porcja oryginalna w swej unikatowości , przynależna ją tworzącemu – porcja świadomości , zasilająca Boskie Źródło w indywidualne doświadczenie ” stworzenia ” zapisane językiem światła w Bogu i w ” stworzeniu..

      Takim zrozumieniem dzielę się z Wami
      z przekonaniem że pod nadzorem Boga który jest w nas

      optymizmu i spokoju
      życzę

      m

  19. Maria_st pisze:


    I znowu wojna o aborcję!
    Posted on 05/04/2016 by astromaria

    Od tego tematu, regularnie wyciąganego niczym królik z kapelusza cyrkowego magika, robi mi się niedobrze. A z powodu głupoty narodu, który bezmyślnie daje się wciągać w te wojenki włosy stają mi na głowie z przerażenia.

    Ile jeszcze razy ludzie dadzą się na to nabrać?
    Ustawa z całą pewnością NIE ZOSTANIE ZMIENIONA ani o 1 literkę. Nigdy do tego nie doszło i nie dojdzie tym razem. Bo w tej odrażającej awanturze nie chodzi i nigdy nie chodziło ani o dobro płodów ani o dobro kobiet (władza i jedno i drugie ma w duuuuużym poważaniu), a tylko i wyłącznie o skłócanie narodu i odwracanie jego uwagi od czegoś znacznie ważniejszego i pewnie bardzo groźnego.

    Co knuje władza? Nie wiem. Może znowu podatek katastralny, którego od co najmniej 20 lat nie udało się wprowadzić? Może chazarskie plemię wystąpiło z kolejnymi żądaniami niczym nieuzasadnionych odszkodowań za nie nasze zbrodnie, które zostały spłacone wielokrotnie, wraz z odsetkami ale mimo to wciąż są (i na zawsze pozostaną) niespłacone?

    Nie interesuję się polityką, więc nie wiem o co chodzi. Wiem tylko jedno: knują coś bardzo wrednego i nie chcą, żeby naród to odkrył i zaprotestował.

    Nie dajmy się w ciągać w to bagno, nie przerzucajmy się argumentami za i przeciw, bo one nikogo nie obchodzą i nikt ich nie uwzględni w żadnej ustawie. Jedynym skutkiem tej awantury będzie niezgoda, a nawet nienawiść między Polakami. Ludzie, czy wy nigdy nie zmądrzejecie??? ”
    https://astromaria.wordpress.com/2016/04/05/i-znowu-wojna-o-aborcje/

    • margo0307 pisze:

      „… Ludzie, czy wy nigdy nie zmądrzejecie?..”
      ___
      Kto zmądrzeje – ten zmądrzeje.
      A komu potrzeba więcej… „czasu” na zmądrzenie – ten go… z uwzględnieniem względności🙂 … dostanie…
      Maryś – uszy do góry i… cała naprzód ! – powiedział…bosman zapinając płaszcz…🙂

      Parafrazując słowa piosenki:

      Z zasłony ołowianych chmur ulewa spadła nagle,
      i rzuca nami w górę, w dół, mocząc pióra, zmywając nasze żagle…

      Gdzie został ciepły, cichy kąt I brzegu kształt znajomy ?
      Zasnuły mgły daleki ląd dokładnie – z każdej strony…

      Piekielnie ciężki to jest rejs, lecz wierzę, że… damy radę !🙂

    • Mezamir pisze:

      Łatwiej walczyć o prawa plemników i jajeczek niż żywych ludzi

      Krótki przewodnik porównawczy po religii i filozofii

      Taoizm Zdarza się wdepnąć w gówno
      Konfucjonizm Konfucjusz powiada: „zdarza się wdepnąć w gówno”.
      Islam Jeśli wdepnie się w gówno to jest to wola Allacha
      Buddyzm Jeśli wdepnie się w gówno, to nie jest to gówno.
      Katolicyzm Wdeptujesz w gówno, bo jesteś grzeszny.
      Kalwinizm Wdeptujesz w gówno, bo się opieprzasz.
      Judaizm Dlaczego w to gówno wdeptujemy właśnie my ?
      Luteranizm Jeśli wdeptujesz w gówno, uwierz, a nie wdepniesz więcej.
      Prezbiterianizm Jeśli ktoś ma wdepnąć w gówno, to niech to nie będę ja.
      Zen Czym jest gówno ?
      Jezuityzm Jeśli wdepniesz w gówno i nikt tego nie poczuje, to czy ono naprawdę śmierdzi ?
      Christian Science Jeśli wdepniesz w gówno, nie przejmuj się – to samo przejdzie.
      Hedonizm Jeśli wdepniesz w gówno – raduj się.
      Adwentyści Dnia Siódmego Jedynie w soboty nie wdeptuje się w gówno.
      Hare Kriszna Równo w gówno. Rama, rama, om, om…
      Rastafarianizm Sztachnijmy się tym gównem.
      Hinduizm Wdeptywało się już w to gówno.
      Mormonizm Wdeptywało się już w to gówno i wdeptywać się będzie.
      Ateizm Nie ma w co wdepnąć.
      Agnostycyzm Może jest w co wdepnąć, a może nie.
      Stoicyzm No i wdeptuje się w gówno. Co z tego ? Nie rusza mnie to.
      Świadkowie Jehowy Wpuść nas, a powiemy ci, dlaczego wdeptuje się w gówno.

    • Dawid56 pisze:

      Tylko że sprawa jest dość kuriozalna , gdyż wojnę o zaostrzenie prawa do aborcji na nowo w dniu Który mówił zupełnie o czymś innym( niedziela miłosierdzia) Kościół Katolicki w Polsce.Ciekawe dlaczego nie mógł poczekać z tym pomysłem parę miesięcy, dlaczego chciał i to zrobił dolać oliwy do ognia, kiedy jego głównym zadaniem powinno być łączenie a nie dalsze dzielenie społeczeństwa.Jednym słowem opowiedział się po Ciemnej stroni Mocy bo wykopał kolejny topór wojenny między Polakami😦

  20. marek pisze:

    Mezamir

    brakuje w tej wyliczance odniesienia do konsekwencji z wdepnięcia na Mistykę Życia.

    Moja żona zna wyliczankę mówiącą o tym że wszystko w życiu kręci się koło doopy .

    Tu gówno , tu dopa i zapewne tak powstała Wspólna Europa , ale oświeconego mistyka prawdopodobnie się z tego nie da zrobić.

    m

    • marek pisze:

      Łatwiej walczyć o prawa plemników i jajeczek niż żywych ludzi

      natomiast nie do zwalczenia jest i dlatego nikt się tego zadania nie podejmuje / prócz szaleńców -jurodiwów / ludzka głupota .

      m

    • Loja Jolajna pisze:

      Jeden ogromniasty Labirynt zafajdany „odchodami” nas wszystkich.
      Rodzisz się w wejściu do labiryntu, drogi odwrotnej nie masz. Od ciebie zależy w ile gówien wdepniesz, ile ominiesz szerokim łukiem, czy zdołasz z niego wyjść w miarę czysty i na własnych nogach, czy wyturlasz się jako jedna wielka, śmierdząca kupa🙂

      • margo0307 pisze:

        „Jeden ogromniasty Labirynt zafajdany „odchodami”… Rodzisz się w wejściu do labiryntu, drogi odwrotnej nie masz…”
        ___
        Hmm…, klasyczny obraz… chorobliwego czarnowidztwa !

        A przecież mądrzy ludzie tłumaczą już od lat… czarne przegrywa z kolorami..😀

  21. Mezamir pisze:

    „czarne przegrywa z kolorami”

    Akurat😀 czarne to też kolor

  22. margo0307 pisze:

    „… Do tej pory… ewolucja była nieświadoma, automatyczna…
    W tym momencie ewolucja jest świadomie wybierana przez gatunek i jest to… rewolucyjna zmiana

    Możesz podejmować różne działania, ale… nie jesteś w tym zagubiony…
    Wewnętrzna przemiana nie polega na znajdowaniu wielu odpowiedzi na pytania…, bardziej na znalezieniu nowej relacji z myślami tak… by nie każda myśl cię uwodziła…
    Nie zapomnij siebie – jesteś świadomością…, jesteś Przestrzenią, Obecnością…
    Okoliczności życia zawierają myśli i emocje…
    – Czy istnieje Coś – co podczas wszystkich twoich życiowych doświadczeń – dobrych czy złych… zawsze było ?
    Chcę abyś poczuł albo… wyczuł wewnątrz siebie to – co się nie zmienia…”

  23. margo0307 pisze:

    Mezamir co to ma być ?
    Mamy się z tego śmiać czy… płakać ?

  24. JESTEM pisze:

    Dla Dawida56.
    znalazłam taki tekst:
    „The concept of Set murdering his brother Ausar and splitting up the body into 13 pieces can be thought of symbolically as God choosing to reveal Himself to Himself as God, but in doing so, it created a void of unbalance throughout the universe. This void could only be „balanced” was by God separating himself into twelve physical zodiacs of time and space. There was also a hidden thirteenth zodiac known as Ophiunchus, which is the zodiac that is said to most resemble God, but in human form. Ophiunchus can be thought of as all twelve zodiacs combined into one person, and cannot be revealed until all twelve zodiacs are completely understood and pop locked. This is similar to the Tony Fabo lit, which is a combination of all avatars, giving birth to Godbody. By studying the behavioral manifestation of energy in the personality of all twelve zodiacs, one will develop the personality of the Ophiunchus, who overcomes the physical limitations of the „void” of infinite personality and avatar pop locking. ”

    Ophiuchus literalnie znaczy „posiadacz węża”, Wężownik jest utożsamiany z Asklepiosem – był greckim bogiem sztuki lekarskiej, który miał moc wskrzeszania zmarłych [co może być symbolem uzdrowienia jako Zmartwychwstania do „nowego życia – Przebudzenia – Oświecenia]. Asklepiosa wychowywał centaur Chiron, który nauczył go uzdrawiania. Według legendy Asklepios udusił pewnego razu węża; wtedy podpełzł inny wąż i podał zioło, które sprawiło, że zabity wąż zmartwychwstał. Zanim ten drugi zdążył uciec, Asklepios wyrwał mu zioło z pyska, po czym używał go do wskrzeszania zmarłych.
    (…)
    Mimo że przez obszar gwiazdozbioru przebiega ekliptyka, Wężownika nie zalicza się w astrologii do gwiazdozbiorów zodiakalnych. Wynika to z tego, że granice tego gwiazdozbioru przecinają ekliptykę od stosunkowo niedługiego czasu – od standaryzacji gwiazdozbiorów w roku 1930. Przez gwiazdozbiór przebiega obecnie 18,6° ekliptyki – ponad 3/5 znaku Strzelca. Słońce wędruje na tle konstelacji pomiędzy 29 listopada a 18 grudnia.”

    • Dawid56 pisze:

      To jest w pewnym sensie na plus (przynajmniej jeśli chodzi o symbolikę) gdyż Skorpion potrafi czasami uśmiercić.

      ponad 3/5 znaku Strzelca.

      Ale uściślam nie ZNAKU ale GWIAZDOZBIORU!!! to zasadnicza różnica- nie wolno mylić znaków Zodiaku z gwiazdozbiorami pasa zodiakalnego.

  25. Dawid56 pisze:

    Mezamir komu i czemu potrzebne? jest to przeklinanie bez sensu .I dlaczego On do niej używa męskiej odzywki zupełnie bez sensu .Proponuję usunąć post Mezamira, co wy na to?

    • margo0307 pisze:

      ..Proponuję usunąć post Mezamira, co wy na to?”
      ____
      Jestem „za”, wulgaryzmy nam tu nie potrzebne.

      • margo0307 pisze:

        „…A dla mnie – póki co – elektryczność i oddziaływania elektryczne są zjawiskiem „odgrywającym większą rolę” i obserwowanym w 3D, a magnetyzm i oddziaływania magnetyczne są zjawiskiem „odgrywającym większą rolę” w 4-5D. Natomiast współtworzą one jedno wspólne pole wielowymiarowe…”

        „Elektromagnetyczny, to za mało potrzebna jest jeszcze informacja i grawitacja”
        * * *
        „Toć wymiarów jest wiele…”

        Bardzo ciekawy – jak dla mnie – cykl filmików opowiadający o elektryczności Wszechświata w kontekście… mitów, z którego wynika, że… różne kultury na całej Ziemi, w różny sposób opisywały dokładnie to samo zjawisko na niebie, którego dziś już nie obserwujemy…

  26. margo0307 pisze:

    Ciekawy – jak dla mnie filmik, w którym m.in. Tadeusz Mroziński przedstawia cykle ziemskie oraz tezę ?… powstania 12 plemion Izraela…
    Ponadto… co oznacza określenie… „przyspieszenia czasu” w kontekście oddziaływań Gwiazdy Regulus na orbitę Ziemi…, oraz co oznacza nastąpienie tzw. „zmiany czasów” …

    • margo0307 pisze:

      Po wypowiedzi pana Mrozińskiego nt. autorstwa „teorii względności” Einsteina, poszukałam info dot. żony fizyka – Serbki Milevy Marić…
      I m.in. znalazłam ciekawy art, z którego cytat wklejam poniżej…
      Może… prawdą jest, że pan Einstein miał wydatną pomoc w osobie żony przy formułowaniu „teorii względności” ?

      „… Dlaczego tak mało osób wie, że była świetnym fizykiem?…
      Mileva zdaje maturę i idzie na studia medyczne, ale już po kilku tygodniach uznaje, że tego, co ją naprawdę interesuje, może się dowiedzieć tylko na politechnice.
      Marzy się jej wydział matematyczno-fizyczny. Radę w tym męskim świecie mogą sobie dać tylko kobiety uparte i niezwykle inteligentne…

      Najstarszy zachowany list wysłała do Alberta…
      Pisze też o swoich rozważaniach:
      „Nie sądzę, by budowa ludzkiej czaszki była odpowiedzialna za to, że człowiek nie może pojąć nieskończoności. Bez wątpienia mógłby ją zrozumieć, gdyby za młodu, kiedy kształtują się jego władze poznawcze, dane mu było zapuszczać się w głąb Wszechświata, zamiast tkwić myślami tu na Ziemi lub, co gorsza, w prowincjonalnym zaścianku. Jeśli ktoś potrafi wyobrazić sobie nieskończone szczęście, równie dobrze może pojąć nieskończoność przestrzeni – moim zdaniem jest to nawet prostsze”.

      Sporo miejsca w listach poświęcają nauce.
      Albert pisze o „naszej pracy” oraz „naszej teorii”, co później zrodziło wiele podejrzeń, że nie jest on jedynym autorem teorii względności oraz innych przełomowych prac z początku XX wieku.
      Ciekawe jest to, co miał powiedzieć rosyjski uczony Abraham F. Joffe (czego dowodziła autorka biografii Milevy Desanka Trbuhović-Gjurić), że oryginalne rękopisy najważniejszych prac Einsteina z 1905 roku są podpisane również nazwiskiem Milevy

      http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,16331977,Zona__tajemnica_Einsteina__Dlaczego_tak_malo_osob.html?disableRedirects=true

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s