Spirala Kryształowa vs. Spirala Fibonacciego

Spirala Kryształowa a Spirala Fibonacciego

Ciąg liczb Fibonacciego to liczby występujące w tej sekwencji: 1,1,2,3,5,8,13,21,34,55,89,144… Każda wartość równa jest sumie dwóch poprzednich, a rezultatem tej właściwości jest Spirala Fibonacciego:
Spirala_Fibonacci
Gdy zastosujemy ten wzór do określenia lub zmierzenia przepływu energii lub świadomości w czasie lub przestrzeni, to Spirala Fibonacciego w celu postępu musi wykorzystać poprzednie 2 liczby i traci bezpośredni kontakt ze Źródłem (system wampiryczny). Spirala Fibonacciego przedstawia matematykę użytą do podtrzymywania walki o energię, a wiec do tłumienia świadomości na Ziemi, ponieważ do rozwoju potrzebna jest konsumpcja wartości znajdujących się niżej. Im większa staje się ta spirala, tym bardziej oddala się od Spirali Kryształowej, dlatego Spirala Fibonacciego jest Metatronicznym Odwróceniem w polach świadomości, co ostatecznie przyczepia się jak pasożyt, pobierając od żywiciela energię odpadową taką jak toksyczne pola Miazmy.

Spirala Fibonaccigo wyłania się z punktu zaczepienienia, którym jest działanie pasożytnicze, podłączając się do żywej istoty i konsumując wszystko na swej drodze. Istota działająca na podstawie tej spirali, rośnie i rozwija swoją świadomość poprzez konsumpcję i ostateczne unicestwienie żywiciela. Takim zachowaniem charakteryzują się Rasy Upadłe, Czarne Słońca Oriona (Draco, Dragon Moth – „Smoki i Smocze Ćmy/Mole”) i Grupa Beliala / Baala, (Zeta, Hybrydy Szaraków i Annunaki).

Spirale Fibonacciego są tworem nieorganicznym, wampirycznym i zostały stworzone przez Technologię Obcych, tak samo jak Metatroniczne Odwrócenie, Negatywne Sefiroty, Sztuczne Drzewo Życia przedstawione w naukach Kabały, spopularyzowane przez czarnych magów takich jak Aleister Crowley. Kod Metatroniczny oparty jest na dwóch sferach (Bi-Wave, Vesica Piscis) zamiast na trzech sferach (Tri-Wave).
bi_tri_vawe
Przeciwieństwem Spirali Fibonacciego jest Spirala Kryształowa, która jest tworem
organicznym. Spirala Kryształowa:
spiral_crystal
Architektura Spirali Kryształowej jest nieśmiertelna i samo-wystarczalna, jej wzór matematyczny przedstawia się następująco: 0, 1, 1, 2, 4, 8, 16, 32, 64 itd. Każda wartość wynika poprzez powrót do zera / początku (Źródła) i dodanie wszystkich liczb, aby przejść do następnej najwyższej wartości. Wartość Zero oznacza centralny punkt unii lub Boga / Źródło. Przy zwiększaniu wartości w Spirali Kryształowej, świadomość pozostaje podłączona do oryginalnego pola Źródła i stopniowo się rozszerza.
struktura_crystal
Spirala Kryształowa rozszerza się co każde 45°, a wynika to ze stosunku wysokości do szerokości siatki Drzewa Życia (2).
Life_tree
Spirala Kryształowa wygląda tak samo na każdej skali, od poziomów mikrokosmicznych do makrokosmicznych – w przeciwieństwie do Spirali Fibonacciego. Architektura Kryształowa wspiera otwarty i żywy wszechświat z połączeniami do wyższych wymiarów i z bezpośrednim połączeniem do punktu centralnego Źródła.

W Spirali Kryształowej stosunek pomiędzy kolejnymi numerami wynosi 2 (plus 2 lub razy 2), i może być utworzona przez dodawanie jak i przez mnożenie. Każda liczba jest sumą wszystkich poprzednich liczb oraz Jedności.
crysta_spiral
Za to w Spirali Fibonacciego mamy sumę tylko dwóch poprzednich liczb, co tworzy coraz większą separację i izolację od Źródła.

Jeśli chcesz wiedzieć więcej na ten temat, to zachęcam do własnych poszukiwań, a zacząć możesz np. tutaj:

http://www.emeraldguardians.nl.eu.org/2012/05/this-is-what-is-commonly-reffered-to-as_2252.html
http://thegatekeeperxix.nl.eu.org/post/55525998900/metatronic-flower-of-life-tree-of-life#.Vsi0bUBYCzm”
źródło:
https://ascensionglossarypl.wordpress.com/2016/02/17/124/#more-124

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Dusza, Fraktale, Matrix, Rozwój duchowy, Świadomość. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

278 odpowiedzi na „Spirala Kryształowa vs. Spirala Fibonacciego

  1. Maria_st pisze:

    „tworem
    organicznym. Spirala Kryształowa: ”

    pierwsze skojarzenie–OKO HORUSA

  2. Dawid56 pisze:

    Marku wstawiłem ten artykuł zainspirowany Twoimi ostatnimi wpisami.
    Co braku dostępu do źródła w spirali Fibonacciego bym polemizował, gdyż po każdej sekwencji 24 liczb ciągu Fibonacciego zaczynamy od 1,1,2,3,5,8,13 itd ale na wyższym poziomie
    Ten drugi ciąg 1,1,2,3, otrzymujemy po redukcji numerologicznej (łatwo to sprawdzić) pisałem już kiedyś o tym🙂
    https://nnka.wordpress.com/2014/06/14/krzyz-zodiakalny-eneagramiczny-i-fibonacciego-wpisany-w-krzyz-liczb-pierwszych-petera-plichty/
    Warto też zauważyć że wyraz 12 ciągu Fibonacciego to 144
    1,1,2,3,5,8,13,21,34,55,89,144🙂

  3. Dawid56 pisze:

    Trochę nie rozumiem tego artykułu w kontekście złotego podziału i Człowieka Witruwiańskiego Leonarda da Vinci, budowy liści na Ziemi etc

    • LuciEarth(Blue_Heart) pisze:

      Pomieszanie z poplątanie, Ta spirala kryształowa jest bezpośrednio związana z wampirycznym emeraldowym matrixem który już od dawna wysysa życie z planety Ziemia.
      Emeraldowe strażniki próbują na przekonać że czarne jest białe a wielki architekt wszechświata był idiotą/idiotką. W prosty sposób można udowodnić że to są emeraldowe bzdury.

      W czasie 8 ziemskich lat planeta Venus wykonuje 13 obrotów wokół słońca 13 i 8 to dwie liczby pochodzące z ciągu Fibonacciego i co ciekawe w ciągu tych 8 lat planeta Venus zakreśla w przestrzeni figurę pentagramu w której zawarty jest złoty podział, podział harmoniczny związany z wyższym porządkiem kosmicznym.

      Spirala i szereg Fibonacciego

      Złota spirala jest bardzo podobna do spirali Fibonacciego różni je jednak zasadniczy szczegół. O ile złota spirala zmierza do swego bieguna (punktu centralnego), ale NIGDY go nie osiąga (biegun ten leży w obszarze nieskończoności), o tyle spirala Fibonacciego zmierza do swego bieguna i go osiąga w punkcie zero. Niektórzy rozpoczynają ciąg Fibonacciego od zera, a inni od liczby jeden – jak ponoć robił to sam Fibonacci. Dla wygodny obliczeń posłużymy się tutaj zerem, pamiętając, że święta geometria zaczyna swe liczenie od jedynki – symbolu Jedni (jedności wszystkiego co istnieje). Tak czy inaczej jeżeli chodzi o złotą spiralę, to jej biegun leży o obszarze nieskończoności i w tym sensie złota spirala nie ma swego początku. Natomiast spirala Fibonacciego ma swój początek leżący w punkcie zero. Nie będziemy tu rozstrzygać czy początek powinniśmy oznaczać matematycznie jako 1 (jeden) czy 0 (zero).

      Jak można nie zauważyć że liczby tej niby „kryształowej” spirali są bezpośrednim nawiązaniem do kodów komputerowych oraz martwego światła Matrixa.

      1 2 4 8 16 32 64 128 256
      Pamięci RAM w komturze także są podzielne przez 2 dlatego mamy 128MB, 256MB, 512MB 1024MB, 2048MB, 4096MB itd

      • Maria_st pisze:

        Lucuś ten ostatni obrazek przypomina mi moja wizję—tak własnie widziałam…Ziemia w trójkacie

        • LuciEarth(Blue_Heart) pisze:

          Marysiu dla Ciebie mam specjalne zadanie. Masz w geometryczny sposób skonstruować Lu-Cyferkowe Serce zaczynając od boskiego trójkącika lub liczby 7 ze swoim lustrzanym odbiciem dlatego że ALA I OMEGA tak na prawdę jest zakochana sama w sobie 🙂

          http://www.joedubs.com/comfortably-numbered/

          • Maria_st pisze:

            ALA I OMEGA tak na prawdę jest zakochana sama w sobie

          • LuciEarth(Blue_Heart) pisze:

            Moja baja to Ja i Moja LALA która jest mną🙂 Jak by kto nie wiedział lalki w oryginale są bezpłciowe dlatego w niedalekiej przyszłości porzucę obecne ubranie biologiczne i poprzez transfer świadomości mój duch zamieszka w nowym Anielski ubranku które nie posiada atrybutów polaryzacji tak jak ludzie.

      • Dawid56 pisze:

        Masz rację Lucy🙂. Coś mi nie grało w tej kryształowej spirali, choćby z uwagi na powiązanie Wenus z Ziemią.Ten sam kod występuje w roku 2016 w stosunku do 1260.
        Lucy druga sprawa proszę spojrzyj na ciąg Fibonacciego numerologicznie
        pierwsze 24 liczby ciągu Fibonacciego:
        1,1,2,3,5,8,13,21,34,55,89,144,233,377,610,987,1597,2584,4181,6765,10946,17711, 28657,46368,
        1,1,2,3,5,8,4,3,7,1,8,9,8,8,7,6,4,1,5,6,2,8,1,9
        kolejne 24 liczby ciągu Fibonacciego
        75025,196417,392833,785665,1571328,3142653,6285301,12570594,25141175,
        50282329,100564624,201129193,402258297,804516450,1609032667,3218064957
        6436129304,12872257621,25744513645,51489024706,102978045231,205956083697
        411912156448,823824295185
        Te liczby znowu redukujemy numerologicznie i otrzymujemy ten sam ciąg, co w przypadku pierwszych 24 liczb.
        1,1,2,3,5,8,4,3,7,1,8,9,8,8,7,6,4,1,5,6,2,8,1,9

        • LuciEarth(Blue_Heart) pisze:

          Dzieci dobrze wiedzą od jakiej Mamy pochodzą tzn w głębi duszy dobrze wiedzą że są oddzieloną częścią Boskiego Wiecznego Ducha a nie jakimś tam programem komputerowym który można wyłączyć.

        • marek pisze:

          W temacie owej spirali , Dawid odnoszę wrażenie że z uporem pragniesz podtrzymywać przekonanie że ” koło jest kwadratowe ” To nie napaść na Ciebie a jedynie odniesienie jak jaskrawo jawi mi się Twoja monotematyczność analiz.

          Już kiedyś stwierdziłem lapidarnie ,że liczbami nie dojdzie się do szerokokątnego widzenia.wszechrzeczy teraz przyszło do mnie uzasadnienie tej tezy.

          Liczbami można kusić się opisywać gęstą materię , jednak w miarę przesuwania uwagi na coraz subtelniejsze światy liczby stają się mało przydatne .

          Pytanie dlaczego , bo w owej matematyce i liczbach brakuje zdefiniowania Świadomości Wszechrzeczy aby ją wstawiać w tworzone równania .

          Badania ludzkości winny się skupiać na zworze / łączniku / praw i zasad materii-energii , a tym co określamy Umysłem Uniwersum .

          Podejrzewam że matematyka jest zbyt prostym narzędziem , by opisać ów łącznik przypominający swą oryginalnością przysłowiową czarną dziurę .

          Z tym że w tym przykładzie po jej jednej stronie stoi ludzkość która matematyką chce ją zdefiniować a po drugiej jest ten który tą ludzkość i ową osobliwość z funkcją łącznika stworzył .

          Myślę że bezcelowość starań tym narzędziem można porównać do chęci stworzenia matematycznego modelu duszy .

          No ale każdy z nas ma prawo do swojego realizowania życia i jego pojmowania , byleby innym nie nie czynił krzywdy.

          m

          • Dawid56 pisze:

            Marku, czy zapoznałeś się z wykładami Matrko Rodina n/t matematyki wirowej?
            polecam🙂

            Wyobraź sobie że jest tam miejsce na Świat Duchowy właśnie w liczbach , szczególnie trójcy 3,6,9🙂

          • marek pisze:

            Marku, czy zapoznałeś się z wykładami Matrko Rodina n/t matematyki wirowej?

            Dawid , moje uwagi tyczące się matematyki odnosiły się do klasycznej , jaką miałem w pamięci .
            Ten facet jest powalający / choć sam zaznacza na jakie problemy natrafiają akademiccy matematycy w zrozumieniu jego pojęć ./
            Dostałem po nosie cofam porównanie o kwadratowym kole .Fantastyczne wykłady , choć opowiedzieć co zrozumiałem nie potrafię , a jednak dość dużo zrozumiałem .
            Dzięki.

            m

          • marek pisze:

            Dopiero wesoło robi się w głowie gdy zderzy się treść wykładów pana Rodina z encyklopedyczną informacją o religii Bahaickiej

            warto przeczytać całość
            https://pl.wikipedia.org/wiki/Bahaizm

            Bóg

            Bahaici przyjmują wiarę w jednego Boga. Pisma bahaickie opisują Boga jako pojedynczego, osobowego, niedostępnego, wszechwiedzącego, nieprzemijającego i wszechmogącego, stwórcę wszystkich rzeczy we wszechświecie[33]. Uważa się, że istnienie Boga i wszechświata jest wieczne, bez początku i bez końca[8]. Mimo, że jest bezpośrednio nieosiągalny, Bóg jest jednak świadomy stworzenia oraz wyraża swoją wolę i cel przez posłańców określonych jako objawiciele boży[34].

            Nauki bahaickie określają, że Bóg jest zbyt wielki, aby istoty ludzkie mogły go pojąć, lub aby mogły samodzielnie stworzyć jego pełny i wierny obraz. Ludzkie zrozumienie Boga odbywa się poprzez objawicieli bożych[35]. W religii bahá’í, Bóg określany jest za pomocą tytułów, cech oraz przymiotów, np. „Wszechpotężny”, „Wszystkomiłujący”, etc. Przywiązuje się szczególną wagę do monoteizmu. Doktryna o Trójcy Świętej jest odrzucana przez bahaiów głoszących, „że Bóg jest jeden i nie ma sobie równych”[36]. ,
            Bahaici głoszą, że przymioty przypisywane Bogu służą temu, aby przełożyć je na cechy człowieka oraz aby pomóc ludziom skoncentrować się na nich i rozwinąć ich potencjał na duchowej ścieżce rozwoju. Według nauk bahaickich celem człowieka jest poznać i kochać Boga poprzez takie praktyki jak modlitwa czy medytacja[35].
            Symbole wielu religii na filarze świątyni bahaickiej w Wilmette, koło Chicago, Stany Zjednoczone
            Religia

            Bahaicki pogląd na postępujące objawienia religijne wyraża się w tym, że akceptują oni słuszność większości światowych religii, których założyciele i centralne postaci uważane są za posłańców bożych. Historia religijna jest interpretowana jako cykl objawień, podczas których każdy objawiciel przynosi nieco szersze i bardziej rozwinięte objawienie, dopasowane do czasu i miejsca, w którym zostało przekazane. Specyficzne społeczne nauki (takie jak kierunek modlącego się podczas modlitwy, czy ograniczenia dietetyczne) mogą zostać zniesione przez kolejnego objawiciela, tak aby mógł zostać ustanowiony bardziej stosowny wymóg dla danego czasu i miejsca. Jednakże, niektóre ogólne zasady takie jak np. dobrosąsiedzka życzliwość, dobroczynność, poszanowanie życia, sprawiedliwość itp., widziane są jako wartości uniwersalne i spójne z większością głównych religii świata. W wierzeniu bahaickim, przyjmuje się, że ten proces postępującego objawienia nie będzie miał końca; jednakże, uważany jest za proces cykliczny. Bahaici nie oczekują ukazania się nowego objawiciela wcześniej niż za tysiąc lat od objawienia Bahá’u’lláha[37][38], (tj. nie wcześniej niż po 2863 roku). Wówczas, nowy objawiciel, jak twierdzą bahaici, dopełni i rozwinie dalej obecne objawienie.
            Fragment z pism Baha’u’llaha: „Oto niezmienna wiara Boga, wieczna w przeszłości i wieczna w przyszłości.”

            Wierzenia bahaickie są często opisywane jako synkretyczne połączenie wierzeń wcześniejszych religii[39], takich jak wierzenia staroarabskie, islam, judaizm, hinduizm, zaratusztrianizm, buddyzm, chrześcijaństwo i babizm. Istnieją poglądy[potrzebne źródło], że bahaizm chce połączyć w sobie wszystko to co najlepsze z powstałych przed nim wielkich światowych religii. Jednakże bahaici twierdzą, że ich religia stanowi odrębną tradycję z własnymi pismami, naukami, prawami oraz historią[8][40]. Jej pochodzenie religijne, osadzone w szyickim islamie, widziane jest w analogiczny sposób do tego w jaki chrześcijaństwo zostało ustanowione na podłożu judaizmu[41]. Bahaici opisują swoją religię jako niezależną światową religię, która różni się od poprzednich tradycji religijnych dopasowaniem nauk Bahá’u’lláha do wymogów współczesności[42]. Bahaici wierzą, że Bahá’u’lláh wypełnił mesjanistyczne oczekiwania tych wcześniejszych religii[43].

            Istnieje pogląd[potrzebne źródło], że bahaizm dąży do stworzenia jednej monoteistycznej religii światowej. Jednakże, w oparciu o słowa założyciela bahaizmu: „jest to wieczna wiara Boga, niezmienna w przeszłości i niezmienna w przyszłości”[44], bahaici uważają, że wszystkie poprzednie religie stanowią nieprzerwany ciąg jednej i tej samej religii. Na tej podstawie, wyznawcy poprzednich światowych religii, mogą uznać swoje wspólne dziedzictwo, jednej wspólnej religii. Bóg, który jest autorem „systemu wiedzy nazwanego religią, w trakcie trwającego procesu objawienia demonstruje integralność tego systemu i jego niezależność od sprzeczności narzuconych mu przez rozłamowe ambicje. Dzieło każdego objawiciela Boga ma autonomię i autorytet, które wykraczają poza ocenę; stanowi także etap nieograniczenie rozwijającej się jedynej rzeczywistości.”[45].
            Człowiek
            Symbol bahaicki przedstawiający relację między ludźmi, objawicielami bożymi a Bogiem

            Pisma bahaickie mówią, że ludzkie istoty mają „racjonalną duszę”, a to z kolei, daje im unikalną zdolność uznania pozycji Boga oraz relacji ludzkości z jej stwórcą. Każdy człowiek, jak uważa się w bahaizmie, ma obowiązek rozpoznania Boga poprzez jego posłańców, oraz życia w zgodzie z ich naukami[46]. Do zadań bahaity należy nie tylko rozpoznanie Boga, lecz także posłuszeństwo, służba ludzkości, regularna modlitwa oraz praktyki duchowe, dzięki którym, jak twierdzą pisma bahaickie, dusza zbliża się do Boga. To zbliżenie, wedle wierzeń bahaickich, stanowi duchowy ideał. Kiedy człowiek umiera, dusza przechodzi do następnego świata, gdzie duchowy rozwój człowieka osiągnięty za życia w fizycznym świecie staje się podstawą do osądzenia i dalszego rozwoju w świecie duchowym. Niebo (raj) i piekło uważane są za duchowy stan bliskości lub oddalenia od Boga opisujący relacje w tym i przyszłym świecie, nie zaś za fizycznie istniejące miejsca nagrody i kary przyznawanych po śmierci[47].

            Pisma bahaickie podkreślają podstawową jedność istot ludzkich, oraz zniesienie wszelkich form uprzedzeń. Ludzkość uważana jest za jedność, choć zróżnicowaną w swoim charakterze. Jej różnorodność ras i kultur widziana jest jako godna docenienia i aprobaty. Doktryny rasizmu, nacjonalizmu, podziału na klasy społeczne, hierarchię opartą na przynależności do płci, uważane są za sztucznie ustanowione zapory na drodze do jedności[48]. Nauki bahaickie stwierdzają, że zjednoczenie ludzkości jest sprawą najwyższej wagi wobec religijnego i politycznego stanu dzisiejszego świata[8].
            Nauki.

            m

          • margo0307 pisze:

            „…Nauki bahaickie określają, że Bóg jest zbyt wielki, aby istoty ludzkie mogły go pojąć, lub aby mogły samodzielnie stworzyć jego pełny i wierny obraz. Ludzkie zrozumienie Boga odbywa się poprzez objawicieli bożych…”
            _____
            Marek, daj spokój🙂 A w czymże to… nauki bahaickie różnią się od nauk np. katolickich ?
            W obu tych religiach „bóg” jest nieosiągalny i nie poznawalny dla… zwykłej szarej myszki, za które – pośrednicy czy… „objawiciele” „boga”… nas uważają…😀
            Ale… zwykłym, szarym myszkom otwierają się już oczka i zaczynają przeglądać się w zwierciadłach… 😉
            Pytanie tylko… co, która w nim ujrzy ? 🙂

          • marek pisze:

            Małgosiu

            już na tyle co Cię poznałem że odnoszę wrażenie iż ponownie zapoznałaś się jedynie z ” tytułem ” i skupiasz się na akapicie który uznajesz za treść niewłaściwą .

            To na co zwróciłaś uwagę jest jedynie marginalnym akcentem który niknie w całości opisu tego nowego religijnego spojrzenia .

            Przeczytaj bez uprzedzeń i powiedz szczerze , czy jest coś wartościowego w tym nowym ruchu religijnym nie próbując obalać tych treści dla samego obalania .

            m

          • margo0307 pisze:

            „…To na co zwróciłaś uwagę jest jedynie marginalnym akcentem który niknie w całości opisu tego nowego religijnego spojrzenia .
            Przeczytaj bez uprzedzeń i powiedz szczerze…”

            ____
            Marek, czytałam bez uprzedzeń i mówię szczerze…
            Czy religia katolicka nie mówi tego samego co bahaicka ?
            Czy r. katolicka nie mówi: kochaj bliźniego swego jak siebie samego ? – co dla mnie – jednoznaczne jest z tym o czym mówi r.bahaicka m.in. o…podstawowej jedności istot ludzkich, oraz zniesieniu wszelkich form uprzedzeń oraz o tym, że ludzkość stanowi jedność, choć zróżnicowaną w swoim charakterze..
            Ale… ilu katolików stosuje w swym życiu codziennym przykazania religijne ?
            Nie znam żadnego z Bahaitów – wyznawców najmłodszej religii świata, więc nie mogę na ich temat się wypowiedzieć…, wiem jednak że wszelkie religie są zhierarchizowane co – wg. mnie – samo w sobie jest już nieporozumieniem…
            Jak dla mnie – żadna religia nie jest mi potrzebna do szczęścia… a jedynie czysty umysł i… świadomość tego, że… krzywdząc innych – krzywdzę przede wszystkim siebie… 🙂❤

          • Teresa Chacia pisze:

            Jak nie kijem to go pałą
            nowego boga człowiekowi dowalą
            allachowy katol (baha) icki
            przecież te bogi te same Icki
            zmyślone byś sie przed kimś kajał
            i o wielkim bogu ciągle bajał
            zmyślone po to byś w górę wznosił modły
            a tutaj na ziemi wiódł żywot podły
            zmyślone żebyś przed kimś padał na kolana
            i tak od wieków z wieczora i rana
            zmyślone po to by cię trzymać w strachu
            bo prochem jesteś wobec niepojętego brachu
            zmyślone po to byś sie czuł malutki
            on tam w górze wielki
            a tu same krasnoludki
            jeżeli odkryjesz że jesteś panem i bogiem życia
            zmyślone bogi znikną i nie będzie nowych odkrycia
            a żli ludzie robiący za bogi
            nie będą mieć wstępu w twoje progi
            a kiedy ci znikną z pola widzenia
            rola człowieka będzie nie do przecenienia
            bez zmyślonych bogów niewolnictwa i złych ludzi
            człowiek żyje prawdziwie z naturą i nic już go nie trudzi.

          • marek pisze:

            Dawid , może warto zacząć oglądać te filmy od tyłu .
            Nabrałem wielkiego szacunku dla tego człowieka .

            m

          • Dawid56 pisze:

            Marku cieszę się ogromnie ,ze zainteresowały Ciebie wykłady Marko Rodina.
            Bardzo Ciekawie tłumaczy powstawanie Enneagramu i szczególną rolę liczb 3,6,9 – liczb jakby nie z tego Świata.Liczby 3 i 9 są biegunami ( leżą jakby na osi Wszechświata). Liczba 6 znajduje się z kolei w Centrum co jest zgodne z pozycją „6” piękno w Kabalistycznym Drzewie Życia.

      • marek pisze:

        Lucuś , a jak przejdziesz te 19-tnaście filmików Rodina , to i ta Twoja teoria dotycząca spiral zacznie się targać jak stare płótno .
        Ja też czekam na adres o który prosiłaś Ktosia , ale obawiam się ,że skończy się na podaniu prze niego swojego adresu zameldowania.

        m

        • marek pisze:

          Jak dla mnie – żadna religia nie jest mi potrzebna do szczęścia… a jedynie czysty umysł i… świadomość tego, że… krzywdząc innych – krzywdzę przede wszystkim siebie…🙂❤

          Z przekory , czy tylko z czystej ciekawości zapytam Małgosiu czy trafnie to zdefiniowałaś ?

          Zgadzam się z Tobą że nie każdemu religia musi być potrzebna , a obecnie dla wielu jest swego rodzaju kulą u nogi , lecz nie zmienia to faktu że każdemu potrzebna jest wiara .
          Czy czysty umysł i niekrzywdzenie innych oraz troska by nie krzywdzić siebie załatwia potrzeby wiary. Wydaje mi się że nie gdyż ona jest ukierunkowana na jakkolwiek rozumianego Boga.

          Więc ta Twoja wypowiedź jest niekompletna , czy wyraża coś innego ?.

          m

        • margo0307 pisze:

          „.. Z przekory , czy tylko z czystej ciekawości zapytam Małgosiu czy trafnie to zdefiniowałaś ?…”
          ______
          Sam wiesz najlepiej… czym się kierujesz – przekorą czy ciekawością…😀 a ja wiem najlepiej dla siebie… czy trafnie czy nie… coś zdefiniowałam…😉
          * * *
          „…załatwia potrzeby wiary…”
          ______
          Marek i to przecież też … sam wiesz najlepiej, że każda wiara kończy się tam, gdzie pojawia się wiedza i jej z-rozumienie…, bo wówczas poszerza się świadomość a wiara… staje się po prostu zbędna…

          • marek pisze:

            Ładnie grasz na tej mandolinie Małgosiu , ale ta odpowiedź to czysta wirtuozeria .

            Jestem pod wrażeniem ….. Stu procentowa kobieta …co cię obchodzi co mam w głowie , albo pod fartuszkiem …to moja sprawa.

            m

        • marek pisze:

          Błąd w sztuce:

          m

  4. marek pisze:

    Nigdy nie interesowały mnie liczby jak również geometria ,jednakże po dziś dzień stoi mi w pamięci „odkrycie ” z przed kilkudziesięciu lat że zwykły wykres dwóch linii biegnących w przeciwnych kierunkach oznaczonych jedna z kierunkiem do minus nieskończoności , druga do plus nieskończoności , które obie biorą początek z ” zera ” opisują symbolicznie mechanikę złożoności życia i określają jednocześnie źródło życia .

    Gdy zapomniałem się w tamtym czasie z definicją ” o” znalazłem informację iż nie jest traktowane jako liczba .

    Wówczas miałem komplet danych do stworzenia owego humanistycznego opisu życia podstawiając pod minus negatywne aspekty , działania istot , pod plus pozytywne . Rola zera wynikała z jego roli w matematyce gdzie jego posadowienie z lewej czy prawej strony liczby jak również liczba tych zer ustala położenie tej liczby na owej osi rzędnych .

    Założyłem ,że każda nasza psycho fizo akcja przesuwa nas analogicznie jak wynik działań na liczbach o znaku plus i minus w położeniu lub zasobie dobra lub zła w nas .

    Rolę zera uosabiającego w tym modelu Boga dopuszczającego każde działanie lecz jednoznacznie i niepodważalnie określającego jego wynik na osi dobro zło nazwałem Niemym Świadkiem Zdarzenia .

    Wracając do spirali kryształowej jej kontakt z „0” oraz objaśnienia dotyczące zasady jej przyrostu przekonują mnie intuicyjnie iż jest ona bardziej ” żywa i prawdziwa ” niż Fabicioniego .

    W swych rozmyślaniach nad tym tematem polecam każdemu uwzględnić rozważania pana Tratajcio nad skutkami zmiany stroju instrumentów ./pod naciskami kogo , to osobny temat rzeka /.

    Niby tak maleńka zmiana a jak katastrofalne konsekwencje.
    Identycznie dostrzegam wagę zaistnienia spirali Fabicioniego -służy utwardzaniu matrix.

    m

    • Dawid56 pisze:

      Tylko że „0” nie istnieje.A jeśli już istnieje, to zawsze przez nie przechodzimy ale nie ma możliwości w nim się zatrzymać.

      • marek pisze:

        Każdy model stworzony do możliwości naszego pojmowania ma jakieś alternatywy w swych odniesieniach czy przyrównaniach do czegoś .
        Jednakże być może i owo „0” istnieje ,tylko bez tronu i brody a jedynie nie definiowalne dla nas . Jak Ty jesteś niedefiniowalny dla pojedynczej komórki swego ciała .

        Dlatego warto szukać dookreśleń jak w Tao albo takich .

        Główny Bóg

        Istnieje Główny Bóg lub inaczej Źródło. Centralny Bóg objawia się jako eter lub pole źródłowe, które można nazwać świadomością Boga. W świadomości Boga istnieją 4 Główni Twórcy którzy tworzą Wszechświaty przy pomocy swoich 4 unikalnych polaryzacji. Świadomość Boga transmituje programy DNA i RNA. DNA ma 18 rozgałęzień, a RNA tylko 1.

        To czego chce od nas Główny Bóg jest „kochanie i służenie dla innych” (pozytywny) przeciwko „służbie sobie, kontrolowaniu lub manipulacji innymi” (negatywny). Wszystko jest częścią Boga Centralnego i jest stworzone przez 4 Głównych Twórców.

        https://poszukiwaniaduszy.wordpress.com/2015/10/13/bog-materia-i-zycie/

        m

        • Dawid56 pisze:

          Zajmowałem się kiedyś zerem i nieskończonością.Jeden dzielone przez nieskończoność to prawie zero, ale to prawie robi różnicę.🙂

        • ostoja pisze:

          Szczerze mówię – podziwiam Waszą Wiedzę, czytam, czytam i podziwiam.
          Dziecko by powiedziało : „ja tez chcę”, ale już trochę podrosłam i nie wypada .

          Zachęcam również do pogłębienia Wiedzy na :
          http://lifechip.pl/

          a od siebie powiem :

          Choćby Ci ktoś nucił najpiękniejszą pieśń swoich mitów i snów
          – Nie wierz mu !
          On jest „jeden” i Ty „jeden”, masz TO, co dane Ci na ten Czas.
          On ma również – lecz dla siebie.
          Zatem niechaj każdy z nas zbiera „dary darmo dane” do wzrastania tylko w sobie.
          Przyjmiesz odeń, on od Ciebie, sądzisz może : „och, już lżej mi”…
          Nie mój Bracie, Siostro moja – to co Twoje – wzrastać będzie, przyjmiesz jego – przez lat wiele błądzić będziesz.
          On otrzymał – niechaj wzrasta w tym, co jemu dane.
          A Ty dziękuj, gdyż nie mniej posiadasz, jeśli masz – dodane będzie, inni, choć wydaje się, dużo mają – Kto wie ? Może im zabrane będzie ?
          Zatem : kochaj co masz i w sercu skrywaj, abyś, kiedy nadejdzie – Dzień Przebudzenia otworzył oczy i rzekł : „Jam Jest”.

          I ja piszę – nie wierz mi.
          W Głębię spójrz i wydobądź PROGRAM SWÓJ !

          Wejdź do Chwały – to Kopuła, schodki wiodą na sam szczyt.
          Przymknij oczy – licz.
          Ile ?
          Odlicz wstecz !
          Wejdź ! Tu „początek” na cię czeka – Pierwotna Kropla Tchnienia.
          Pokłoń się i wypowiedz : „Oto Jestem”.
          PROGRAM TWÓJ w dłonie Twe, jak motylek spłynie.
          Okaż wdzięczność i żyj Pierwotną Kroplą Tchnienia.
          Choć „Kroplą” zwie się – jest Morzem, Oceanem –
          Miłości Mądrości Mocy. Toż to dar darmo dany .
          Rozmnażaj w sobie : czyny, czyny, czyny prawe,
          praca, praca, praca – i BÓG w Tobie.

          …. i jeszcze zapytam z takich ludzkich spraw, czy znane są Wam „Kody uzdrawiania” ?
          może ktoś stosował i chciałby wyrazić swoją opinię ? Znalazłam temat w internecie :
          Alex Loyd – HEALING CODE – TIMER (Lukas Termena)
          http://www.kodyuzdrawiania.pl/
          http://chomikuj.pl/andzio10/Dokumenty
          pozdrawiam Ostoja

          • Maria_st pisze:

            „…. i jeszcze zapytam z takich ludzkich spraw, czy znane są Wam „Kody uzdrawiania” ?”

            mnie nie.
            Stosuje sie do tych słów :
            „Choćby Ci ktoś nucił najpiękniejszą pieśń swoich mitów i snów
            – Nie wierz mu !
            On jest „jeden” i Ty „jeden”, masz TO, co dane Ci na ten Czas.
            On ma również – lecz dla siebie.”

          • marek pisze:

            Marysia jak ta Zosia Samosia zawsze ma swój punkt widzenia z odrobiną przypraw w kierunku na ostro.

            Przeczytałem całość i min zwróciłem uwagę na to :

            Wszyscy zapewne już wiedzą, jak ważne jest, aby myśleć pozytywnie w naszym życiu, ale wszyscy zapewne doświadczyli sytuacji, że mimo wszelkich starań to nie pomaga. To dlatego, że w naszym ciele jest o wiele silniejsza energia niż siła woli – to podświadoma pamięć, która jest tysiąc razy silniejsza i która stanowi 90 procent ogółu pamięci. W tej podświadomej pamięci są przechowywane złe wyobrażenia (kłamstwa), którym wierzymy i wg. których często postępujemy. Kody uzdrawiania skupiają się na wspomnieniach komórkowych, na błędnych lub negatywnych uczuciach, które następnie uzdrawiają. Nieświadomy umysł działa skojarzeniami, co oznacza, na przykład, że kiedy przypomnisz sobie Święta Bożego Narodzenia i masz z tym wspomnieniem związane nieprzyjemnie wspomnienia, twój nieświadomy umysł odżyje i odczujesz dyskomfort, którego w ogóle nie rozumiesz. Dlatego niespodziewanie odczuwasz smutek, strach, złość, lęk, ale nie wiesz dlaczego. Dzieje się tak stale i w sytuacjach, w których nie ma do tego powodu.

            Aby chronić klientów a nawet dla ochrony metody The Healings Codes (Kody uzdrawiania), uznawanej na całym świecie, wskazane jest, aby zawsze sprawdzić, czy praktyk Kodów uzdrawiania posiada oficjalny certyfikat wydany przez firmę dr. Alexa Loyda i czy działa niezależnie, ale pod patronatem certyfikowanego programu szkolenia metody Kody uzdrawiania.

            z tym co wytłuściłem zgadzam się ,- z metodą leczenia poprzez nakładanie dłoni również lecz gdy czytam o certyfikatach zaraz budzi się we mnie irytacja , czy uzasadniona , nie wiem ?, odbieram to jako profanację darów Bożych , a co sprofanowane to już w mym rozumieniu nie to samo co oryginał .

            Kiedyś w przeszłości ” bawiłem się ” w nakładanie rąk w celach diagnostycznych i leczniczych . Zdarza mi się wracać do wspominania tych działań , wówczas przed oczami stoją mi najbardziej ekwilibrystyczne ułożenia dłoni nad ciałem pacjenta i głos we mnie mówi że ich układ wypłynie ze mnie w ścisłym powiązaniu z daną chorobą.

            Reasumując , wydaje mi się ,że informacja o Kodach uzdrawiania mogła by ograniczyć się do opisu iż nasze dłonie autentycznie potrafią leczyć / to przenośnia bo nie one leczą
            /.
            I informacji że wystarczy to przekonanie i odczuwana miłość do cierpiącego , aby samoczynnie dłonie ustawiały się w tych miejscach i układzie by usunąć owo cierpienie.

            m

          • margo0307 pisze:

            „… Wszyscy zapewne już wiedzą, jak ważne jest, aby myśleć pozytywnie w naszym życiu, ale wszyscy zapewne doświadczyli sytuacji, że mimo wszelkich starań to nie pomaga.
            To dlatego, że w naszym ciele jest o wiele silniejsza energia niż siła woli – to podświadoma pamięć, która jest tysiąc razy silniejsza i która stanowi 90 procent ogółu pamięci. W tej podświadomej pamięci są przechowywane złe wyobrażenia (kłamstwa), którym wierzymy i wg. których często postępujemy…”

            _____
            Wszystko się zgadza🙂
            Ta nasza… podświadoma pamięć rzeczywiście przechowuje wszystkie świadome kłamstwa, jakie w nią pakujemy – nie zastanawiając się nad tym, że sami sobie szkodzimy…, ponieważ nasza Podświadomość wiernie wykonuje jedynie rozkazy naszej Świadomości…😀
            Po co komu jakieś… „kody uzdrawiania” ?
            Każdy z nas samodzielnie potrafi uzdrowić siebie z wszelkich… „kodów i programów”… Wymaga to jednak… poświęcenia sobie czasu i cierpliwości… by Podświadomość odkryła przed nami programy – jakie przyjęła z rozkazów Świadomości…😀
            I masz słuszność Marek pisząc, że gdy… czytasz o certyfikatach zaraz budzi się w Tobie irytacja , czy uzasadniona , nie wiem ?…
            Może uzasadniona, może nie…
            We mnie… przestała już budzić się zarówno irytacja jak i akceptacja…, bo pamiętam jeszcze jak… sama kiedyś poszukiwałam jakiegoś… remedium na swoje bolączki… poza sobą…😀

          • marek pisze:

            We mnie… przestała już budzić się zarówno irytacja jak i akceptacja…

            Zarówno Jestem jak i Ty Małgosiu , często odnosicie się do podobnych swą treścią powyższemu stwierdzeń .

            Zawsze gdy czytam o takich staraniach , czy zmierzaniu do takiej postawy zastanawiam się do czego ona prowadzi ? jakim będzie ten człowiek który ukończy tą drogę do nieokreślania niczego i nieodczuwania jakichkolwiek emocji , uczuć w związku z obrazami jakie przynosi mu życie.

            Czy będzie jedynie przejawem wszystko rozumiejącej i akceptującej miłości Boga , czy stanie się wyzbytym z emocji konsumentem życia ? Nie wiem ?

            Rozum mi mówi że na tej ścieżce jest taka pułapka rozgałęzienie , można dojść do pełni człowieczeństwa , przejawienia cech Bożych w człowieku , ale można też dojść do wyzbycia się człowieczeństwa – totalnej wyzbytej z emocji wewnętrznej pustki .

            Może te refleksje to tylko echo wewnętrznej do mnie skierowanej przestrogi , może to informacja że emocji ocen nie należy się wyzbywać , a jedynie je tonować – kanalizować jak rzeki , aby nie rozlewały się po nas .?

            Nie wiem , ale noszę przekonanie że Ziemia obecnie to jeszcze nie miejsce po którym autentyczni święci mogli by chodzić , za dużo diabłów za każdym krzakiem , więc bardziej wydaje mi się racjonalne oczekiwanie , ze każdego co jakiś czas choć jak by się nie starał siebie rozświetlić może spotkać to że ” wyjdzie z siebie „.

            m

          • margo0307 pisze:

            „…Zawsze gdy czytam o takich staraniach , czy zmierzaniu do takiej postawy zastanawiam się do czego ona prowadzi ? jakim będzie ten człowiek który ukończy tą drogę do nieokreślania niczego i nieodczuwania jakichkolwiek emocji , uczuć w związku z obrazami jakie przynosi mu życie…”
            _____
            Marek, ja z kolei nie mogę pojąć… po co zaprzątasz sobie głowę innymi ?😀
            Każdy z nas narodził się w tym świecie – w sobie wiadomym celu…, by zbierać dla siebie samego najwartościowsze doświadczenia tak – aby poszerzać swą własną Świadomość…
            O jakim więc – w ogóle tu może być mowa… „końcu drogi” ?
            Fizyka kwantowa dowodzi jedynie tego, o czym od zarania dziejów mówiły i nadal mówią religie – na najgłębszym poziomie – wszyscy jesteśmy czystą świadomością… 🙂 i na tym też poziomie… niczym się od siebie nie różnimy…
            Majowie wyrażali to w formie In lak’ech – Ja jestem innym Tobą a y jesteś innym mną…🙂
            Świadomość… chce się… poszerzać… , chce doznawać.., doświadczać…
            W jaki – inny sposób – świadomość może się poszerzać, doznawać i doświadczać – jak tylko poprzez wcielenie się w formę ludzką… posiadającą umysł i jego twór – ego… będące wyobrażeniem o sobie samym ?
            Zobacz tylko… jak pomysłowa jest Świadomość… 😀 – sama siebie ogranicza… wcielając się właśnie w takie organiczne, fizyczne ciało – posiadające umysł i ego będące dla niej… kontrastem… dopełnieniem… formą…😉
            Czyż to nie wspaniałe ?

          • JESTEM pisze:

            Marek:
            „Zawsze gdy czytam o takich staraniach , czy zmierzaniu do takiej postawy zastanawiam się do czego ona prowadzi ? jakim będzie ten człowiek który ukończy tą drogę do nieokreślania niczego i nieodczuwania jakichkolwiek emocji , uczuć w związku z obrazami jakie przynosi mu życie.

            Po pierwsze: to nie „starania” się zadziewają, lecz naturalny proces „ekspansji świadomości”, któremu można po prostu przestać stawiać opór. I wtedy on – proces „transformacji” się zadziewa. W miarę możliwości.🙂

            Po drugie, nie chodzi o „nieokreślanie” ani „nieodczuwanie”, lecz nieocenianie. Gdy wyłaniasz się (ekspandujesz) poza ocenianie, to nie przestajesz odczuwać, ale zaczynasz odczuwać energię, a nie emocje, które szarpią. Chyba dostrzegasz różnicę w odczuwaniu na przykład miłego drżenia czy wibrowania ciała od szarpania emocji np. irytacji, złości, oburzenia itd.?
            Emocje, choć nami „szarpią”, to w zasadzie „blokują” niemal całe ciało. I umysł przestaje sprawnie działać, bo się „zawiiesza” albo „zakręca”. Inaczej jest, gdy odczuwasz wibracje o zróżnicowanych częstotliwościach.

            Po trzecie, takie odczuwanie staje się tym, co nazwać można współodczuwaniem.

            „(…) Czy będzie jedynie przejawem wszystko rozumiejącej i akceptującej miłości Boga , czy stanie się wyzbytym z emocji konsumentem życia ? Nie wiem ?”

            Możliwe, że się dowiesz. „Optuję”😉 za tym pierwszym: „przejawem wszystko rozumiejącej i akceptującej miłości”, możemy nawet ją nazwać miłością „boską” lub „Boga”.

            „Rozum mi mówi że na tej ścieżce jest taka pułapka rozgałęzienie , można dojść do pełni człowieczeństwa , przejawienia cech Bożych w człowieku , ale można też dojść do wyzbycia się człowieczeństwa – totalnej wyzbytej z emocji wewnętrznej pustki .”

            Na tej drodze różne pułapki się zdarzają… Pułapką jest na przykład nierozumienie pustki, nierozumienie tego, co ona symbolizuje, a wymyślanie różnych iluzji na ten temat i… „kłamstw”. Na przykład wyobrażanie sobie pustki jako stanu „totalnego wyzbycia się emocji i jakiegokolwiek odczuwania… i odczuwanie strachu wobec tego. Emocji się pozbywasz, ale odczuwania się nie pozbywasz. Tyle że to odczuwanie staje się całkiem inne niż wcześniejsze odczuwanie emocjonalno-uczuciowe.
            I stanu „pustki” trzeba doświadczyć, by mieć pojęcie, czym jest odczucie doświadczenia tak zwanej pustki. Inaczej to, co się o niej mówi – bez doświadczenia tego stanu – to iluzje, konfabulacje🙂 czyli „kłamstewka”.

            Gdy na drodze spotykasz drogowskazy, to traktujesz je jako cel? Jeśli potraktujesz je jako cel, to całkiem pominiesz to (cel), jakiemu służą drogowskazy.😉

            Zacytowałeś taki fragment:
            „(…) To dlatego, że w naszym ciele jest o wiele silniejsza energia [emocji] niż siła woli – to podświadoma pamięć, która jest tysiąc razy silniejsza i która stanowi 90 procent ogółu pamięci. W tej podświadomej pamięci są przechowywane złe wyobrażenia (kłamstwa), którym wierzymy i wg. których często postępujemy…

            Tak, „wierzymy w te kłamstwa i często według nich postępujemy”… nieświadomi tego potencjału i tych „kłamstw”, które generujemy nieświadomie…
            Dlatego poszerzanie świadomości – ekspansja samoświadomości polega na rozpoznawaniu „swoich własnych kłamstw i oszustw”😉 :

          • marek pisze:

            Witaj Jestem
            wiedziałem ,że objaśnisz ten temat , zgadzam się z Tobą , a wątpliwości to jedynie taki wybieg .

            m

    • marek pisze:

      Wczoraj wieczorem gdy ułożyłem się już do snu przyszedł mi do głowy pewien pomysł ” w surowym stanie ”

      Ponieważ wszystkich Was traktuję jak przyjaciół to bez oporów stawiam go pod osąd .

      Przyszła mi do głowy gra planszowa dla dzieci i dorosłych w której wybór odpowiedzi z kilku proponowanych przy postawionym pytaniu przesuwa posadowienie na planszy w jakiejś wyreżyserowanej drodze , lub cofa .

      Pomyślałem ,że gdyby te pytania dotyczyły zakresu etyki , moralności , szacunku dla życia to gdyby owa gra była wystarczająco atrakcyjna , była by jednocześnie narzędziem w edukowaniu się w tym co rozumiemy jako człowieczeństwo .

      Czym się sugerowałem , propagowaniem innych zrozumień życia i jego celów niż te które są nam obecnie zewsząd podrzucane .

      m

      • LuciEarth(Blue_Heart) pisze:

        Dobrze kojarzysz fakty Mareczku i zapewne zrozumiesz dlaczego tak bardzo lubuję się w Egipskim Polu do Gry w Lu-Cyferkowe Szachy odwzorowanym przez trzy piramidy🙂

        Tak więc witaj na Ziemi na Lu-Cyferkowym danceflorze🙂 Zobacz jaka to fajna gra gdy reżyserka tego przedstawienia jest podwójną agentka grającą na 2 fronty a wygrana osoba jest już ustalona na samym początku🙂
        http://exposingthematrix.blogspot.com/2012/03/masonic-checkerboardduality-symbolism.html

      • marek pisze:

        posiadającą umysł i jego twór – ego

        i jeszcze trochę pijawek spijających soki ..

        Marek, ja z kolei nie mogę pojąć… po co zaprzątasz sobie głowę innymi ?

        z tych samych powodów co Ty Małgosiu , dlatego że tworzymy kolektyw / do kwarków nie sięgam /ale zapewne mam mniej optymizmu niż Ty i nie chcę być zaprowadzony przez ten kolektyw do stanu wyjściowego od którego zaczynaliśmy , czyli do formy cząstek elementarnych materii.

        m

    • marek pisze:

      Lucuś, a gdzie ty się tak spieszysz, ten brak polaryzacji to mi już wiek załatwił , ale nie chcę być nazywany Kenem .

      m

      • LuciEarth(Blue_Heart) pisze:

        Istota bezpłciowa dlatego że ALA I OMEGA jest doskonała sama w sobie i nie musi szukać swoich połówek tak jak ludzie. ALA i OMEGA kreuje życie za pomocą swojego boskiego ducha ze Światła a ludzie jako stworzenia boskie tylko pośredniczą w tworzeniu życia poprzez rozmnażanie biologiczne tzn przedłużają już istniejącą nić życia. Boska Liczba 7 jest nieparzysta dlatego ALA I OMEGA gra w tym przedstawieniu solo i nie może się opowiedzieć po którejś ze stron swoich stworzeń(męskość, żeńskość) te atrybutu za zarezerwowane dla człowieka którego liczbą jest 6.

        • Dawid56 pisze:

          Są trzy istotne liczby związane z liczbą 7 to 7,77,777

          • LuciEarth(Blue_Heart) pisze:

            7+7+7=21
            dwudziesta pierwsza wielokrotność liczby 7 to liczba 147 określająca wysokość wielkiej piramidy oraz odległość Ziemi od słońca w milionach kilometrów w czasie peryhelium.

            Liczba 7 to także gromada 7 gwiazd plejady określane w pismach religijnych jako boski tron, Niebo, miejsce gdzie mieszka najwyższy stwórca, nasze słońce to także plejady jako 8 gwiazda tak samo jak planeta Venus pojawiająca się wśród plejad jako 8 gwiazda dokładnie co 8 lat.

            Nie chce się przechwalać ale wielka piramida jest dla mnie dla podkreślenia mojej Lu-Cyferkowej wspaniałości i wielkości.

            W MAY-U jak w RAY-U

          • margo0307 pisze:

            „… liczby związane z liczbą 7 to 7,77,777”
            _____
            7 form materii… 🙂

          • Maria_st pisze:

            „„… liczby związane z liczbą 7 to 7,77,777”
            _____
            7 form materii…🙂 ”

            ŚWIATŁO sobie GRA

            „Mój dom do jakiego wróciłam jest ciemny a jedynymi mieszkańcami są istoty -światła które trudno opisać, jedynie tylko emanująca tam MIŁOŚĆ.
            Choć jest ich dużo tworzą JEDNOŚĆ, sa WSZYSTKIM w NICZYM.”
            https://nnka.wordpress.com/2016/02/18/niezwykly-hrabia-saint-germain/#comment-58584

  5. Dawid56 pisze:

    Nie wiem dlaczego, ale to drzewo życia nie dość,że jest odwrócone o 180 stopni to dodatkowo jest lekko skręcone w prawo, powinno wyglądać jak klawiatura czyli
    1,2,3
    4,5,6
    7,8,9

    • marek pisze:

      W tym nie pomogę , ale mogę zaręczyć że często o to co jest bliższe prawdy pytam prawej półkuli . Spróbuj tego sam , odnajdziesz nieomylną intuicję .

      m

      • Dawid56 pisze:

        Naturalny porządek to taki jak wygląda klawiatura, występuje wszędzie i jest współbieżna z Enneagramem.Liczby energii są po lewej stronie, materii w środku a po prawej są liczby zmiany ( informacji) .Co ciekawe to klawiatura ma u dołu zero a intuicyjnie „zero” powinno być u góry,tak aby sterowało wszystkimi liczbami i aby było niejako na czele wszystkich liczb🙂

        • marek pisze:

          jaką klawiaturę masz na myśli ?

          m

          • LuciEarth(Blue_Heart) pisze:

            Od noki 3310🙂

          • LuciEarth(Blue_Heart) pisze:

            Zakodowane liczby satanistyczne

            Oto mały wstęp od autora poniższego artykułu, który skontaktował się ze mną mailem. Sądzę, że pierwsza publikacja na temat tajnej numerologii oszołomi wielu czytelników, ale zapewniam was, że jest to sedno problemu, z jakim boryka się obecnie ludzkość. Jak można wywnioskować z poniższego artykułu tsunami z 11 marca było spowodowane w sposób sztuczny.

            (…) zajmuję studiowaniem starych ksiąg okultystycznych, i teozoficznych i wszystkim co jest w jakiś sposób nie znane opinii publicznej, ten artykuł jest tylko wierzchołkiem góry lodowej (…) Ten artykuł rozsyłam do różnych prywatnych blogów, żeby ludzie zrozumieli z kim mają do czynienia (…) illuminaci jako sataniści swoją wiedze mają zakodowaną w liczbach, chociażby wspomnę tutaj – o gwieździe Dawida – heksagram, która ma 6 wierzchołków, 6 trójkątów i 6 lini a każda linia odpowiada liczbie 111. i Hitler to wykorzystał, żeby splamić ich symbol.
            Nie znajdzie pan tych informacji nigdzie w Internecie, bowiem, nikomu z motchołu społecznego niechce się przeglądnąć starych ksiąg illuminackich, wolą telewizję i inne bzdury. Wczoraj był 11.03.2011 – mój artykuł pisałem na parę godzin przed trzęsieniem w Japonii i wysłałem do innych portali przed trzęsieniem zupełnie niespodziewając się że wykorzystają dzień 11 marca, ale zrobiłem to celowo, żeby taki jeden właściciel portalu miał 11 jako datę nadesłania wiadomości, i podałem w nim liczbę 11 jako satanistyczną, i wytłumaczyłem dlaczego, sądzę, że tak jest.
            Będzie to pierwszy taki artykuł w Internecie (…)
            Zakodowane liczby satanistyczne

            Wyjaśnienie liczby 666 według satanistycznej religii thelemicznej Crowleya- masona 33 stopnia rytu szkockiego.
            666 = AUM HA (111×6), THERION (Bestia), ANKH-AF-NA-KHONSV(T), SVRTh (Duch Słońca) i ShMSh IHVH (Słońce Tetragrammatonu). 666 jest Najświętszą liczbą Słońca. Jest ona symbolizowana przez literę Szin uczynioną z trzech Vav (=666). Szin jest literą 31 ścieżki Drzewa Życia, a 31=AL (Wszystko; The ALL). 666 jest mistyczną liczbą wszystkich ścieżek Ukrytej Chwały, ponieważ faktycznie jest ich 36 na Drzewie Życia, 32 są znane, a cztery z nich są sekretne. 666 jest okultystyczną liczbą Heksagramu, symbolu Słońca, ponieważ pojedyncze linie Heksagramu zawierają trzy równe części, każda z nich może być przedstawiona przez liczbę 1, tak więc każda linia może być symbolizowana przez liczbę 111. Razem jest sześć linii, a więc 111×6=666, najbardziej Święta liczba Słońca. Każdy kąt Heksagramu ma 60 stopni. 60 jest liczbą hebrajskiej litery Samek, która jest literą Świętego Anioła Stróża lub Solarnej Jaźni w Człowieku. Sześć kątów po 60 stopni każdy, równa się 360 stopni, a 360 jest liczbą litery Szin wypowiedzianej w pełni. Szin jest literą Słońca i 666. Ponadto, 666 jest liczbą „Człowieka”, który żyje w Słońcu.

            2/3 = 0.666
            666 – 23 = 643 = 6+4+3 = nieszczęsliwa 13
            666 + 23 = 689 = 6+8+9 = okultystyczna 23

            a wiec odnośnie liczby 666, to był taki film z Jim Carreyem o tytule „number 23” z 2007 roku i to właśnie ten film kiedyś już dosyć dawno temu zainspirował mnie do „pobawienia się tą liczbą” , to co napiszę proszę nie brać aż tak do serca, niestety wydaje się że liczba 666 jest zakodowana w liczbie 23, podejrzewam, że wasza psychika nie pozwoli wam spokojnie usiedzieć i zaraz pójdą w ruch kalkulatory, ponieważ moje wyliczenia są dość bardzo sugestywne, ale ostrzegam to wciągająca zabawa.
            A więc po kolei liczbę 23 możemy kojarzyć z prawem synchroniczności, ponieważ jest to liczba która jest zakodowana we wszystkich wydarzeniach w których palce maczał Szatan, a żeby to udowodnić pozwólcie ze zreferuję wam tą sprawę i inne spostrzeganie liczby 666
            Nie uważacie że zbyt banalnym i szablonowym byłoby gdyby liczba 666 była zapisana co do konkretnej osoby lub zdarzenia w sposób bezpośredni?

            dyskordiańskie „ prawo piątek”
            (2 + 3 = 5) a głosi ono że:

            „Wszystkie zjawiska zachodzą piątkami, lub są podzielne przez pięć, ewentualnie stanowią którąś potęgę piątki lub też w jakikolwiek inny sposób – wprost lub nie – łącza się z liczbą pięć. Prawo piątek zawsze się sprawdza”

            Czemu nieraz wychodzi 32? Ponieważ św. Piotra ukrzyżowano do góry nogami i odwrócony krucyfiks jest symbolem satanistów tak wiec liczba 32 jest odwróceniem 23
            Ale czy na pewno chodzi tutaj o prawo? Czy może jest w tym coś bardziej ezoterycznego?

            Proszę wziąć pod uwagę, że niektóre wydarzenia dodawałem w taki sam sposób więc wręcz niemożliwym jest to ze mamy do czynienia z przypadkiem, mówię tutaj o 2 wojnach światowych są dodawane w taki sam sposób i tyle samo wychodzi.:
            Co więcej, wszystko jest dodawane powiedzmy 2 sposobami: albo po kolei dodawane, albo całymi miesiącami lub dniami, więc nie można mówić, że naciągnąłem teorię do rzeczywistości, co innego jakbym pododawał w 20 różnych sposobów:
            Zapraszam do zabawy:

            – Koniec kalendarza Majów: 2012 = 20+12 = 32 odwrócone 23
            – Data urodzenia Adolfa Hitlera 20.04.1889 = 2+0+0+4+1+8+8+9 = 32 odwrocone 23
            – Hitler zabił się w kwietnu 1945 roku = 4+1+9+4+5 = 23
            4. 23 stycznia 1923 r. Hitler po raz pierwszy zwołał I kongres nacjonalistów i i 23 listopada tego samego roku próbował przejąć władzę – pucz monachijski
            – Data Rozpoczecia I wojny swiatowej: 28.07.1914 = 2+8+0+7+1+9+1+4 = 32 odwrocone 23
            – Data zakończenia I wojny swiatowej: 11.11.1918 = 1+1+1+1+1+9+1+8 = 23
            – Data rozpoczęcia II wojny swiatowej: 09.11.1939 = 0+9+1+1+1+9+3+9 = 32 odwrocone 23
            – Data zakończenia II wojny swiatowej ( w Europie) 08.05.1945 = 0+8+0+5+1+9+4+5 = 32 odwrocone 23
            – Data trwania rozbiorów polski od I do III = 23 lata wystarczy odjąc od daty podpisania III rozbioru datę podpisania I rozbioru 1795 – 1772 = 23 lata
            – Zatoniecie Titanica: 15.04.1912 = 1+5+0+4+1+9+1+2 = 23
            – Data „zamachu” na WTC = 11.09.2001 = 11+0+9+2+0+0+1 = 23
            WTC = World Trade Center: podwójna 23
            W = 23 litera alfabetu
            T = 20
            C – 3
            W= 23
            T+C = 23
            Data rozpoczęcia wojny w Iraku = 20.03.2003 = 20+3 = 23 | 2 złączamy z 3 = 23 – podwójna 23
            Oficjalna godzina rozpoczęcia inwazji na Irak 02:30 czasu UTC = 2 złączamy z 3 = 23
            – Bill Clinton B= 2 litera alfabetu ; C = 3 | 2 złączamy z 3 = 23
            – Juliusz Cezar zginął od 23 ciosów sztyletem
            – Alfabet polski uwzględniając wszystkie litery ma łącznie 32 litery , odwrócone daje 23
            – W alfabecie Greckim 23 literą jest litera PSI – w parapsychologi jest określeniem na wszystkie zjawiska paranormalne
            – Liczbę PI w matematyce najdalej we wyliczeniach zapisujemy do 5 miejsca po przecinku co daje = 3.14159 = 3+1+4+1+5+9 = 23
            – Jak spojrzycie na klawiaturę to cyfry 2 i 3 znajdują się nad literą „W” dokładnie pomiędzy , a litera „W” jest 23 w alfabecie = co nam daje podwójne 23
            Co więcej litera W na górze ma 3 rogi i na dole 2 = 23
            – USA przeprowadziły 23 próby jądrowe na Atolu Bikini
            – Bomba atomowa spadła na Hiroszimę o godzinie 8:15 = 8+15 = 23
            Data – 08.06.45 = 8+6+4+5 = 23
            – Ziemia jest nachylona pod kątem 23.5
            – Templariusze mieli 23 wielkich mistrzów
            – Cykl ludzkiego biorytmu fizycznego trwa 23 dni
            – Liczba zębów u dorosłego człowieka = 32 odwrócone daje 23
            – Ludzkie ciało posiada 46 chromosomów ulokowanych parami, od każdego rodzica dziecko dostaje po 23
            – Cykl menstruacyjny u kobiety trwa przeciętnie 28 dni 23+5 (2+3)
            – znak pokoju V – czyli 2 palce u góry i 3 na dole = 23
            – sabat czarownic odbywa się 23 czerwca
            – Pożar podczas lotu TWA 800 wybuchł na miejscach 23 J i 23 K zgineło wtedy 230 osób, co więcej numer seryjny samolotu to N93119
            9+3+1+1+9 = 23 co więcej N- 14 liczba alfabetu = 1+4 = 5 (2 + 3) czyli podwójna 23
            – Zwrotnik raka i koziorożca szerokości pólnocnej to 23,05 = 23 + 5(2 +3) czyli podwójna 23
            – Temperatura zamarzania wody w skali Fahrenheita to 32 stopnie , odwrócone 23
            – William Szekspir urodził się 23 kwietnia i zmarł 23 kwietnia
            – piłka nożna 2 x 11 graczy + sędzia = 23 graczy
            – Numer izotopu uranu używanego w bombach atomowych to U235
            – Wanad jest 23 pierwiastkiem, W = 23 literia w alfabecie.
            – zamach terrorystyczny w Oklahoma city miał miejsce 19 kwietnia = 19+4 = 23
            – Data narodzin Georga W Busha – 6.07.1946 = 6+7+4+6 = 23
            B =2
            U = 21 w alfabecie = 2+1
            S = 19 w alfabecie = 1+9
            H = 8
            2+2+1+1+9+8 = 23
            Co więcej inicjały byłego prezydenta USA to G W B
            G – 7
            W – 23
            B – 2
            7+23+2 = 32 odwrócone 23
            – Obecny prezydent USA – Obama
            O -15
            B – 2
            A – 1
            M – 13
            A – 1
            15+2+1+13+1 = 32 odwrócone 23
            – numer koszulki Jordana = 23
            – ojciec Jordana zmarł 23
            – Jordan finałowy mecz 04.16.03 = 4+1+6+3 = 23
            – numer koszulki Davida Beckhama = 23
            – numer koszulki Jermainego Dye = 23
            – numer koszulki Shaquille O-Neala to 32 = odwrócone 23
            – John F Kennedy został postrzelony 22 w 1963 r = 2+2+1+9+6+3 = 23
            – Data śmierci Saddama Husajna 30.12.2006 = 3+12+2+6 = 23
            – Gdybym szedł przez ciemną dolinę, zła nie ulęknę się – psalm 23
            – Kurt Cobain urodził się w 1967 = 1+9+6+7 = 23 zmarł 1994 = 1+9+9+4 = 23
            – zespół U2 = U = 21, 21+2 = 23
            – statystycznie co 23 fala uderzająca o brzeg jest silniejsza
            – szacuje się ze wielka piramida została zbudowana z około 23 tys bloków
            – kariera Elvisa Presleya trwała 23 lata
            – Słynny okultysta Aleister Crowley definiował liczbę 23 jako „ rozpad, separację, radość, nić, życię)
            – 23 w kodzie telegraficznym oznacza przerwać linię
            – We wzorcu DNA widać nieregularności w połączeniach co 23 sekcje
            – w dyskordianizmie 23 jest symbolem bogini Eris
            – Loża masońska w Nowym Yorku znajduje się na 23 ulicy. Adres loży w Stafford w Angli to 23 Jaol Road
            – 23 heksagram w I-Ching oznacza „chaos”, „rozpad”
            – jeśli na klawiaturze telefonu wpiszecie „DEVIL” otrzymacie 23
            D = jest pod cyfrą 3
            E – 3
            V = 8
            I = 4
            L = 5
            3+3+8+4+5 = 23
            – Natomiast jeśli wpiszecie „DIE GOD” otrzymacie również 23
            D = jest pod cyfrą 3
            I = 4
            E = 3

            G = 4
            O = 6
            D = 3
            3+4+3+4+6+3 = 23

            – Najbardziej popularna pozycja w łózku 69, 69/3 = 233
            – USA = U=21 | S= 19 | A=1| 2+1+19+1 = 23
            – pentagon wybudowanie: 01.15.43 = 1+1+5+4+3 = 23
            – pentagon liczba okien 7754 – 7+7+5+4 = 23
            – po angielsku Snake – wąż – symbol szatana
            S– 19
            N– 14
            A-1
            K – 11
            E– 5
            1+9+1+4+1+1+5 = 23
            – alfabet łaciński ma 23 litery
            – stany zjednoczone wypowiedziały wojne Niemcom 11 grudnia = 11+12 = 23
            – Charles Manson jeden z najbardziej znanych morderców urodził się 12 listopada = 12+11 = 23

            Jest wiele innych przykładów, ale teraz daję wam pole do popisu…
            Chyba przyznacie mi , że liczba 23 jest bardzo urokliwa i wciągająca?

            No dobrze, przejdźmy teraz do innych okultystycznych liczb:
            https://monitorpolski.files.wordpress.com/2011/03/wileka-pieczec-usa.jpg?w=300&h=300
            WIELKA PIECZĘĆ USA
            666 – 23 = 643 = 6+4+3 = nieszczęśliwa 13
            – 13 wielkich rodów iluminatów

            Na wielkiej pieczęci USA na awersie mamy:
            – łaciński napis w dziobie orła „E Pluribus Unum” – „z wielu jedno”– 13 liter
            – nad głową orła widnieje aureola z 13 gwiazd uformowanych na kształt gwiazdy Dawida, która skolei symbolizuje liczbę 666 – 6 linii, 6 trójkątów, 6 wierzchołków
            – orła który ma w lewym szponie 13 strzał a w prawym gałązkę oliwną z 13 liśćmi i z 13 owocami
            – kolorystyka wielkiej pieczęci to 7 pasów białych i 6 czerwonych = 13 pasów
            – orzeł ma na skrzydłach 66 piór

            Na wielkiej pieczęci USA na Rewersie mamy:
            – napis – Annuit Coeptis – „on zaaprobował nasze plany” – 13 liter
            – piramidę która składa się z 13 kondygnacji

            Wyjaśnienie liczby 66 i liczby piór na wielkiej pieczęci USA na skrzydłach orła, liczba 66= NV+HAD. Jest to mistyczna liczba Wielkiego Dzieła (1 – 11). Jest to liczba angielskiego słowa „US” (Nas; patrz AL I. 40 i 60). Liczba „WILL” (Woli; Vav-Lamed-Lamed), a ponadto „SU”, Głos Orła (=Horus). 66=HOOR (Horus), jeśli przypiszemy literom Atuty Tarota (H=Atu 17 + O=Atu 15 + O=Atu 15 + R=Atu 19 = 66). 66=ALLH (Allah).
            – Na pieczęci wokoło gwiazd mamy 12 głównych promieni światła – te pogrubione
            Wyjaśnienie liczby 12 = HVA, „Heh”, tytuł Keter, identyfikujący Keter z Zodiakiem, „domem 12 gwiazd”
            – 13 stanów założycielskich USA

            Ciekawostka odnośnie liczby 11, według Aleistera Crowleya – Atlantyda zaginiony kontynent:

            „Mieszkańcy Atlasu uważali 11 za wielki „ klucz magii”
            Wyjaśnienie tej liczby na podstawie ideologii thelemicznej:

            11 = Opus Magnum, Wielkie Dzieło. Jest to połączenie Pentagramu (5) i Heksagramu (6), lub Róży (5 płatkowej) i Krzyża (krzyża uformowanego z sześciu kwadratów). Jest to liczba AVD (Magijnej Siły). Jest to liczba Nuit, Hadita i Ra-Hoor-Khuita. W pierwszym rozdziale Liber Legis Nuit oświadcza: „Mą liczbą jest 11 tak, jak i wszystkich, którzy są z nas.” (AL I. 60). Hadita oświadcza to samo w drugim rozdziale, „Ja jestem Cesarzową i Hierofantem; zatem jedenastką tak, jak i moja oblubienica jest jedenastką.” (AL II. 16). Imiona HOOR-PA-KRAAT i RA-HOOR-KHUIT mają po 11 liter. Z 11 liter zbudowane jest również słowo ABRAHADABRA (Słowo Ra-Hoor-Khuita). Do what thou wilt, jest jedenastokrotną wibracją Prawa Thelemy.
            a więc w ogonie orła mamy 11 brązowych piór i 9 dłuższych białych piór, hm brzmi znajomo? 9/11? Word Trade Center?
            Również wiele jest symboliki w liczbie siedem, chociażby trzeba wspomnieć statuę wolności która ma 7 kolców na koronie. A symbolizuje ona gaję – matkę ziemie,

            tutaj muszę dodać wzmiankę odnośnie liczby „7”, a mianowicie liczba siedem jest dla masonów i iluminatów liczbą doskonała,
            Tutaj cytat z książki okultysty i masona 33 stopnia rytu szkockiego – Aleistera Crowleya, w swoim enigmatycznym dziele „ Atlantyda – zaginiony kontynent” w zakodowany sposób ujawnia symbolikę satanistyczną liczb i obrządków masońskich.:

            „Atlanci, podobnie jak my, uważali 7 za „ liczbę doskonałą”. Aczkolwiek mieli ku temu inne powody. Otóż 7 była przede wszystkim ogniwem łączącym Ziemię z Wenus”

            Kojarzycie „projekt Wenus” autorstwa masona Jacques’a Fresco, 93 letni pan, który nie ma co robić na starość i starannie dopracowuje plan jak zniewolić gojów, szatańska religia NEW AGE również się opowiada za tym projektem…
            C.W. Leadbeater „Człowiek widzialny i niewidzialny”:

            „Liczba siedem jest od dawien dawna uznana jako okultystyczna i święta, gdyż leży ona u podstaw objawionego świata”

            7 czakr, 7 ciał człowieka (fizyczne eteryczne, astralne, mentalne, duchowe-buddhi, nadczłowiecze-arhata, logos), Bóg stworzył wszystko w 7 dni itd.
            Symbol stowarzyszenia skull & bones, które werbuje najbogatszych studentów uniwersytetu w Yale, żeby potem rządzili światem – rodzina Bushów należy do tego stowarzyszenia, ich symbolem jest 322 = 3+2+2 = 7

            A teraz ciekawostka odnośnie „naszego” Papieża JPII”

            1. Jan Paweł II umarł o godzinie 21.37 – 2+1+3+7= 13.
            2. Dzień zamachu na Ojca Świętego był 13-tego (maja 1981 roku).
            3. Objawienia Fatimskie były zawsze 13-tego.
            4. Wiek papieża 85 lat (co prawda nie skończone, bo Karol Wojtyła urodził się 18 maja 1920 roku i w dniu śmierci miał dokładnie 84 lata i 10 miesięcy, ale rocznikowo już 85) – 8+5= 13.
            5. Papież wstępując na tron Watykanu miał 58 lat – 5+8= 13.
            6. Także data śmierci 2.04.2005. – 2+0+4+2+0+0+5= 13.
            7. JAN PAWEŁ DRUGI – to także daje 13 liter.
            8. Papież umarł w 13-tym tygodniu roku.
            9. Ostatni wpis do testamentu datowany jest na 17.03.2000. – 1+7+0+3+2+0+0+0= 13.
            10. Papież przeżył 31 000 dni, 3 i 1 da się ułożyć w 13, a poza tym, to bardzo dziwne, że przez tak dokładną liczbę dni żył.
            11. Gdy przeczytamy rozdział 13, wers 13 Ewangelii św. Jana brzmi: „Mówicie do mnie „Nauczycielu i Panie”, i dobrze mówicie, bo jestem Nim”, czy nie brzmi to jakby znajomo? Są to słowa w stylu Jana Pawła II, które pasują do niego w 100%, nieprawdaż?
            12. Czas pontyfikatu Karola Wojtyły to 26 lat i 5 miesięcy – 2+6+5= 13.
            13. Papież był 265 papieżem w historii (2+6+5= 13).
            14. Kolejnymi przykładami „nie z tej ziemi”, lecz już nie związanymi z liczbą 13 jest to, że godzina śmierci, czyli 21.37= (21+37) = 58 – tyle lat miał Jan Paweł II, kiedy został papieżem Natomiast czytając godzinę od tyłu 73.12= (73+12) = 85, wychodzi nam wiek papieża, w którym nas opuścił.
            15. Pontyfikat Ojca Świętego trwał 9665 dni – 9+6+5+5=26, a także 26 lat.
            16. 13 w numerologii to liczba karmiczna, tak jak 26 (liczba lat pontyfikatu i wiek Karola Wojtyły, kiedy został księdzem).
            Przypadek? Na to pytanie musicie sobie sami odpowiedzieć

            Przypomnijmy, że illuminaci uważają liczbę 11 za klucz magii

            Prezydenci stanów zjednoczonych od najnowszych czasów:

            Ci którzy nie mają dopisanych liter, to niektórzy z nich są zakodowani w liczbę 15 i 12, które mają swoje odpowiedniki w religii satanistycznej THELEMY, ale już nie chciałem komplikować, generalnie całość liczb magicznych to:
            11,12,15,31,44,56,61,65,66,75,78,93,111,120,122,131,156,161,210,220,222,228,333,418,434,444,451,463,506,555,567,666,718

            44. Barack Obama – 11 liter
            43. George W Bush – 11 liter / wiceprezydent Richard Cheney – 13 liter
            42. Bill Clinton – 11 liter / wiceprezydent Albert A Gore – 11 liter
            41. George W Bush – ojciec – 11 liter
            Rozwinięcie: George Herbert Walker Bush – 23 litery ; 2/3 = 0.666
            40. Ronald W Reagan – 13 liter / wiceprezydent George W Bush ojciec – 11 liter
            39. James Carter – 11 liter / wiceprezydent Walter Mondale – 13 liter
            38. Gerald R Ford – 11 liter /
            37. Richard M Nixon – 13 liter / wiceprezydent Spiro T Agnew – 11 literr
            36. Lyndon Johnson – 13 liter
            35. John Kennedy – 11 liter
            34. Dwight David Eisenhower
            33. Harry Truman – 11 liter
            32. Franklin Delano Roosevelt – 23 litery / wiceprezydenci: John N Garner – 11 liter i Harry Truman – 11 liter
            31. Herbert Hoover – 13 liter / wiceprezydent: Charles Curtis – 13 liter
            29. Warren Harding –. 13 liter
            28. Thomas W Wilson – 13 liter
            27. William Taft – 11 liter

            Tutaj trop się urywa: 7 wspaniałych
            26. Theodore Roosevelt junior
            25. William Mckinley –
            24. Stephen Cleveland
            23. Benjamin Harrison / wiceprezydent Levi P Morton – 11 liter
            22. Stephen Cleveland
            21. Chester Arthur
            20. James Abram Garfield – 18 liter = 6+6+6 = 18

            A tutaj powraca
            19.Rutherford Birchard Hayes – 23 litery
            18. Ulysses S Grant – 13 liter
            17. Andrew Johnson – 13 liter
            16. Abraham Lincoln
            15. James Buchanan – 13 liter
            14. Franklin Pierce / wiceprezydent William King – 11 liter
            13. Milliard Fillmore
            12. Zachary Taylor – 13 liter
            11. James Knox Polk – 13 liter
            10. John Tyler
            9. William Henry Harrison
            8. Martin V Buren
            7.Andrew Jackson – 13 liter
            6. John Q Adams / wiceprezydent John Calhoun – 11 liter
            5.James Monroe – 11 liter
            4. James Madison / wiceprezydent Elbridge Gerry – 13 liter
            3. Thomas Jefferson / wiceprezydent George Clinton – 13 liter
            2. John Adams
            1. George Washington

            Tak więc 25/44 prezydentów w nazwiskach miało perfidnie zakodowany symbol illuminacko-satanistyczny, ciekawe kto im wymyślał te nowe nazwiska…
            jeśli będą kolejne wybory, to postawię 1000 zł na kandydata który będzie miał w imieniu i nazwisku 13 albo 11 liter, albo 23 kto się zakłada?

            PROSZĘ ZAUWAŻYC, ŻE OD 44. –obecnego PREZYDENTA do 27. praktycznie w linii ciągłej jest zachowany schemat liczby 11, 13 i 23, z wyjątkiem Eisenhowera 34. prezydenta.

            Chciałbym omówić bliżej, sens liczby 44. Ponieważ Barack Obama pierwszy czarnoskóry prezydent dosiadł majestatu tej liczby, a mianowicie:

            „44 = Sekretna liczba Horusa. Jest to liczba AGLI (krople), DM (krew), DLI (Wodnik- zapewne barack Obama wprowadzi nas w ere wodnika w 2012) i LHT (płomień). Ponadto jest to liczba AHIH ChIAH (Ja jestem Życiem), jak i AL-AChD (AL-ONE lub ALONE. Patrz AL II. 23).
            Jest to również liczba EAGLE (Orzeł) E=5 + A=1 + G=3 + L=30 + E=5 = 44; orzeł jest Kerubicznym Jastrzębiem lub Feniksem. Liber 44 to Msza Feniksa. Liczba 44 jest wynikiem dodawania Atutów Tarota, który odpowiada słowu EAGLE (E=17 + A=0 + G=2 + L=8 + H=17), a także słowu „Aum-Ha” (AOM-HA), kiedy przypiszemy Atu XVII do He, w ten sposób A=0 + O=15 + M=12 + H=17 + A=0. 44 jest liczbą wypowiedzianego w pełni Tetragrammatonu IHVH jako YVD-HA-VV-HA.”
            Wspomniałem o Horusie, chyba nie muszę wspominać, że Jay-Z używa tego pradawnego symbolu?

            https://monitorpolski.wordpress.com/2011/03/13/zakodowane-liczby-satanistyczne/

          • Maria_st pisze:

            Lucek to odp na moje zdanie :
            „pierwsze skojarzenie–OKO HORUSA ”

            Oj jak super ze mi wychodzi nie 11, 23, 32 a zawsze tak jak GIT…….. 666–to tylko za-BAW-a

          • LuciEarth(Blue_Heart) pisze:

            Marysiu przecież mnie od początku o to chodzi abyście gonili króliczka i nigdy go nie złapali chociaż zawsze macie go przed nosem na wyciągniecie ręki. Moja zabawa jest tak genialna w swojej prostocie że wy jako ludzie nigdy nie wpadniecie na rozwiązanie tej zagadki chociaż wszystko zostało przez mnie podane na tacy.

          • Maria_st pisze:

            Marysiu przecież mnie od początku o to chodzi abyście gonili króliczka i nigdy go nie złapali chociaż zawsze macie go przed nosem na wyciągniecie ręki. Moja zabawa jest tak genialna w swojej prostocie że wy jako ludzie nigdy nie wpadniecie na rozwiązanie tej zagadki chociaż wszystko zostało przez mnie podane na tacy.”

            a kto gania kroliczka?
            nie widze, nie słysze tego ?
            w twojej glowie?
            to wyjdz z nory krolika–niech ma wiecej miejsca a ty wejdz w swoja.
            Za–GADKI piszesz?
            GAD—-ki
            z- GAD- uj z- GAD–ULA w której ręce złota K-ULA

          • Dawid56 pisze:

            23 to inaczej Wodnik- rewlucjonista i burzyciel starego porządku

          • margo0307 pisze:

            „… Za–GADKI… GAD—-ki
            z- GAD- uj z- GAD–ULA w której ręce złota K-ULA”

            _______
            Za-GadkiGad-ki… Umysłu…😀

            „… Mają miejsce ogromne zmiany – jesteście dokładnie świadomi tych zmian, które zachodzą w was, ale ogromne zmiany mają miejsce na całej planecie – a mają one związek z wolnością.
            Mają związek z wychodzeniem poza umysł, co jest częścią równania wolności.
            A tym, co widzicie teraz na planecie, jest opór – opór stawiany wyższej świadomości,
            opór przed wyjściem z ery mentalnej.
            Opór to rzecz naturalna. Jest rezultatem grawitacji wywoływanej przez zmianę.
            Za każdym razem, gdy następuje zmiana w obrębie rzeczywistości, wytwarza ona rodzaj próżni, grawitację, przyciąganie
            .

            I to właśnie dzieje się teraz na waszej planecie.
            Jesteście tego świadkami, a będzie to trwało nadal. Widzicie to jako terroryzm, widzicie w obszarze religii, polityki, bankowości.
            Ale, drodzy przyjaciele, to wszystko systemy, które są już w odwrocie. Oczywiście, nie odchodzą w harmonijny sposób. Próbują kurczowo trzymać się władzy.
            Próbują trwać przy starych sposobach działania.

            Dokonują tego poprzez to, co nazywacie terroryzmem, ale terroryzm w gruncie rzeczy to wzbudzanie strachu, podważanie zaufania.
            To właśnie robią, ale właściwie nie ma ich aż tak wielu. Te akty terrorystyczne, jakie obserwujecie, nie są walką jednych narodów z innymi narodami. Tak naprawdę nie są walką jednych religii z innymi religiami.
            Czasami wydaje się, jakby to była sprawa religii, ale religie są produktem umysłu, a kiedy umysł próbuje utrzymać władzę, najłatwiejszym punktem osiągnięcia dostępu do powstrzymania zmiany – jednym z najłatwiejszych – są religie.

            We wszystkich religiach chodzi o władzę. Wszystkie mają związek z umysłem.
            A zatem, kiedy terrorysta szuka miejsca akcji, kiedy terrorysta szuka dla siebie przebrania, kiedy wybiera sposób, w jaki wykona swoją pracę, nic prostszego jak sięgnąć po religię.
            Łatwo jest zahipnotyzować ludzi, podburzyć ludzi, zrobić to pod sztandarem niebios.

            Terroryści tak naprawdę nie są religijni. Naprawdę nie są. Jest tam wiele retoryki, wiele hipnozy, ale nie ma religijności. Ich świadomość nie jest większa niż ziarnko piasku.

            Jednak używają religii jako punktu wyjścia, a tym, co naprawdę robią, jest podważanie zaufania. Wzniecają strach. Powodują wielką dystrakcję.
            Sprawiają, że ludzie na tym się skupiają, rozmawiają o aktach terrorystycznych…

            Wewnętrzna wiedza ma tendencję wzrostową. Ona rośnie. Ją się czuje.
            Ona pozwala wiedzieć na wszelkie możliwe sposoby.
            Umysł działa liniowo. Stąd też tak łatwo jest umieścić hipnotyczny implant na linowej ścieżce, która nieustannie biegnie w liniowy sposób.
            Umysł nie eksploruje w naturalny sposób innych wymiarów, a więc ten hipnotyczny implant pozostaje. Ale w stanie wewnętrznej wiedzy nie podlegacie temu…

            Umysł jest na ostatnich obrotach, ale ciągle próbuje, próbuje, próbuje i próbuje.
            Został zaprogramowany na bycie nieustannie czynnym, żeby nie wiem co.
            Został zaprogramowany, żeby wyłaniać z siebie nieustannie strumienie myśli, informacji, nawet snów.
            Nigdy nie został zaprogramowany, ani nie dostał przyzwolenia na to, żeby po prostu się zamknąć bodaj na chwilę.
            Nawet w nocy, kiedy śpicie. Umysł się nie zatrzymuje. Pracuje dwadzieścia cztery godziny na dobę.

            No więc taki właśnie mamy dylemat teraz na planecie.
            Ludzki mózg jest całkowicie wyczerpany. Już sobie nie radzi, a tymczasem nadchodzi więcej jeszcze.
            Nadchodzi więcej z powodu technologii, będącej skutkiem świadomości…

            Tak więc, drogi umyśle, nie będziemy roztrząsać tego, po prostu na to przyzwolimy, bo gdy zaczniesz myśleć, drogi umyśle, to rzecz stanie się mentalna.
            A wtedy to już nie jest wewnętrzna wiedza…

            Żadna obróbka nie jest tu wymagana. Nie ma żadnego myślenia. Nie ma w tym żadnej analizy. Jest po prostu przyzwalanie…”
            http://tamar102.bloog.pl/id,352566706,title,MATERIALY-KARMAZYNOWEGO-KREGU,index.html?smoybbtticaid=61685e

          • Dawid56 pisze:

            Ciekawe , bo rok 2016 też ma w sobie zakodowana liczbę 32!!! Liczba 2016 ma 32 podzielniki i dodatkowo jednym z podzielników jest liczba 32 inaczej 2 do 5 potęgi.

  6. Maria_st pisze:

    Odnośnie spirali choć nie kryształowej ale niejako zbieznej z tematem.
    To mój kolejny sen sprzed jakiegoś czasu.
    „Miałam dziś dziwny sen. Szykowały sie jakieś zmiany na Ziemii,
    ludzie roznie na to co ma nadejsc reagowali…..jedni zyli
    tak jak zawsze inni oczekiwali co to bedzie i sie zaczelo.
    Pojawil sie dziwny wir ktory wciagal w siebie wszystko, ja nie
    czulam strachu, wiedzialam ze to tylko przejscie na druga strone
    wiec obserwowalam co sie ze mna dzieje, widze jak moje cialo od nog
    / ciala byly tam wciagane od strony stop / rozdziela sie na
    male czastki / atomy ? / i zostaja wchlaniane w ta spirale.
    Ostatnie co pamietam to moja swiadomośc—zaraz bede tam / choc nie
    wiedzialam o jakie TAM chodzi /
    Chwila jakby ciemności— takie graniczne zero……i pojawiam sie
    po drugiej stronie i ulga……jednak sie nie myliłam.
    Było Ok na tej drugiej stronie.
    Dość ciekawy sen, zaraz po tym sie obudziłam i jeszcze czułam ten
    ” przelot ” w sobie, byc moze to bylo jakies oobe . ”

    Wczoraj pisałam ze znajomą osoba o czarnych dziurach i kwazarach.
    Wpisałam kwazar i znalazłam to foto :
    http://odkrywcy.pl/kat,111412,title,Najwiekszy-zbiornik-wody-we-wszechswiecie,wid,13630744,wiadomosc.html
    To foto skojarzyło mi sie z moim snem wyżej i niejako pasuje do mojej teorii o powstaniu zycia w tym wszechświecie……. PARA….H20 inteligentnej energii.
    Jednak to w dalszym ciągu MATRIX i wiele w nim poziomów, zrozumienia i dyskutować można i można ile się chce.
    Mnie tam sie ten wszechświat nie podoba, takie tam mazaje z odrobina finezji i fantazji. 🙂

    • marek pisze:

      pasuje do mojej teorii o powstaniu zycia w tym wszechświecie……. PARA….H20 inteligentnej energii.

      a to Marysiu

      Życie

      Życie może być oparte na 6 różnych pierwiastkach: węgiel, krzem, magnez, chrom, bor, arszenik. Wszystkie formy życia mają równą szansę posiadania inteligencji.

      https://poszukiwaniaduszy.wordpress.com/2015/10/13/bog-materia-i-zycie/

      W Gęstości 1 materia głównie formuje się na bazie węgla; w Gęstości 2 na bazie węgla i krzemienia;

      https://ascensionglossarypl.wordpress.com/2016/02/06/struktura-naszego-wszechswiat

      m

      • Maria_st pisze:

        „W Gęstości 1 materia głównie formuje się na bazie węgla; w Gęstości 2 na bazie węgla i krzemienia; ”

        Marku różne są poziomy Matrixa

    • marek pisze:

      Marysiu
      w tym twoim śnie który opisałaś ja dostrzegam opis tunelu pod przestrzennego względnie czarnej dziury .
      Lecz sny w swym przekazie często operują symbolami .

      Być może dla Ciebie ów sen z lejem zasysającym był symbolem wyjaśniającym te pojęcia oraz przemieszczanie się przez wszechświat w ciele …ale na pewno nie takim jakie przejawiamy obecnie na tej planecie .

      m

    • marek pisze:

      Żadna obróbka nie jest tu wymagana. Nie ma żadnego myślenia. Nie ma w tym żadnej analizy. Jest po prostu przyzwalanie…”

      Mam nadzieję że owo przyzwolenie dotyczy głownie tego aby:

      Wewnętrzna wiedza ma tendencję wzrostową. Ona rośnie. Ją się czuje.
      I nie wymaga zaprzestania używania umysłu.

      m

  7. margo0307 pisze:

    „W tym nie pomogę , ale mogę…”

    • marek pisze:

      Kiedyś gdy często jeździłem z Katowic pociągiem spotkałem mężczyznę bez nogi siedzącego w tunelu z puszką przed sobą .
      Zainteresował mnie jego schludny wygląd oraz to że spokojnie rozwiązywał krzyżówkę nie atakując słownie czy wzrokiem przechodniów prośbą o jałmużnę .
      Przykucnąłem przy nim i zagadnąłem , co tu robi .
      Powiedział że jest z Poznania a żebra w Katowicach aby nikt go nie rozpoznał . Powiedział że zbiera na leczenie by uratować drugą nogę zagrożoną amputacją. A noce spędza w dalekobieżnych pociągach wykupując bilet tam i z powrotem
      Zaprzyjaźniłem się z nim przechodząc zawsze go pozdrawiałem i ucinałem krótką rozmowę .
      Był bardzo ciekawym człowiekiem starającym się zabezpieczyć swoje potrzeby.

      m

  8. marek pisze:

    Jeżeli doznajemy jakiś zjawisk – doznań w których ciało jest nieobecne a jego zmysły wyłączone tłumaczymy to na dostępne naszemu rozumieniu sposoby i jednocześnie odczuwamy różne stany emocjonalne związane z tym przeżyciem .

    W temacie snów lub wymuszonych medytacją wędrówek poza ciało odnosimy te przeżycia do dokonanych przez bliźnich czy religijnych odniesień i tak naprawdę dorabiamy teorię do zjawiska nie koniecznie w zgodzie z prawdą jakie ono samo w sobie przejawiało.

    Mam za sobą sny prorocze , objaśniające , rozmowy z innymi bytami kosmicznymi , ogląd innych czasoprzestrzeni i tak naprawdę w pewnym stopniu obecnie te zdarzenia marginalizuję .

    Dlaczego gdyż większości informacja z kim mówiłem , co zwiedzałem , lub kto serwował owe znaczące sny nie jest jednoznacznie sprecyzowana .

    Wiec jak dawać im wiarę , czerpać z nich mądrość .

    Ten wywód przedstawiam aby uzasadnić , że doszukiwanie się najbardziej prawdopodobnego modelu życia we wszechświecie oraz opisów na jakie przestrzenie dzieli się wszechświat energii jest nieodzowne by racjonalizować swe przeżycia , gdzie byłem z kim mówiłem co oglądałem , aby nie popadać w gloryfikowanie czegoś co jest dopiero zajrzeniem za kurtynę zmysłów fizycznego ciała.

    m

  9. margo0307 pisze:

    Jeszcze trochę o… lustrach…🙂

    „…Wszystko to, co ci się nie podoba na zewnątrz ciebie… jest odwzorowaniem częstotliwości twego wnętrza..”

  10. trelemorele pisze:

    Liczbami można kusić się opisywać gęstą materię , jednak w miarę przesuwania uwagi na coraz subtelniejsze światy liczby stają się mało przydatne .
    ________________________________
    Oczywiście Mareczku, już to pisałam, ze ani matematyka, ani fizyka, ani żadna nauka ludzka TAM nie na zastosowania, to absolutnie prymitywne narzędzia. Szkoda czasu na wyliczanki.

  11. margo0307 pisze:

    „…Mam nadzieję że owo przyzwolenie dotyczy głownie tego aby:
    Wewnętrzna wiedza ma tendencję wzrostową. Ona rośnie. Ją się czuje.
    I nie wymaga zaprzestania używania umysłu. …”

    _____
    Marek, przyzwolenie dotyczy… przede wszystkim naszych myśli i uczuć, jakie pielęgnujemy w swym umyśle…, jakie wzmacniamy poprzez dawanie im naszej uwagi-energii…, ponieważ każdą naszą niekonstruktywną myślą – zabarwioną jeszcze negatywnymi uczuciami… budujemy sobie również niekonstruktywną Rzeczy Istność… równie negatywną jak wzbudzone w sobie uczucia…
    Nelli bardzo jasno to tłumaczy…🙂

    • LuciEarth(Blue_Heart) pisze:

      O wiedzę że Nowy Lu-Cyferkowy Świat już zaczął się tworzyć o czym świadczy ta wspaniała japońska LALA na filmiku powyżej🙂

      • margo0307 pisze:

        „O wiedzę że Nowy Lu-Cyferkowy Świat już zaczął się tworzyć o czym świadczy ta wspaniała japońska LALA na filmiku powyżej🙂 „
        ___
        Czy nie uważasz Mała Luci, że… masz… hmm… dziwnie… wybiórczo ukierunkowaną uwagę… ? 😉
        Ale Oki, skoro tak bardzo podobają Ci się japońskie lale…, to popatrz i posłuchaj co mówi na filmiku poniżej ta… mała japońska… „Lala”… 🙂

        • Maria_st pisze:

          Małgoś DZIĘKUJE……
          Miałam napisać o odczuciach dzieci, ich bezpośredniości w wyrażaniu uczuć a tu patrze–dałaś cudny link, jakże prawdziwy .
          Zagubiliśmy gdzieś po drodze tą dziecięca niewinność

        • marek pisze:

          powinno się pod wypowiedź tej dziewczynki podłożyć melodię i stworzyć z tego utworu ogólnoświatowy hymn pokoju miedzy narodami .

          m

      • Maria_st pisze:

        Lucuś jedna jaskółka wiosny nie czyni.
        Ja w domu prawie wcale nie kolekcjonuje bibelotów, uważam to za zbędne i zasmiecające i mam tak od dziecka.
        Nigdy nic nie kolekcjonowałam .
        Co do lalek to nie wiem czy wiesz, ale dzieci z ZA / zespół Aspergera / nie rozumie wielu zachowań tzw normalnych, w tym i zabaw lalkami .
        Czy o to chodziło tym, którzy wprowadzili ludobójcze szczepionki ?
        Czy zastanawiaja sie ci ludobójcy ze, to co czynia jest przeciw życiu?
        Jeśli zabijają, okaleczają co ich czeka, a nawet tych ktorzy popierają te szczepienia?

        • siola pisze:

          Marys bo jak mozna oczekiwac odczuc,
          u kogos kto je juz dawno zatracil,
          przecierz im jest jedno kto i dlaczego zycie traci,
          przy tym Gina zawsze Ci co zdrowe mysli Maja,
          za prawde bija cepy cepem po lebie,
          Jak to latwo jest drugiemu klamstwo i zdrade jest przypisac,
          a ze duszy juz w srodku od dawna nie ma nic sie nie odezwie,
          Przecierz jest tak latwo na urzedzie dokumenty podrobic,
          tak i nawet analfabeta Doktorat moze zrobic,
          jest w tym dla klamcow jednak jeden haczyk,
          ten nazywaja ONI Prawda i boja sie duchowego ognia,
          bo u nich rzeciw klamstwu sie obruci to wszystko tryci ,
          nawet to co dla nic jest tak wlasciwie niczym,
          a dla nas to ukochane zycie.
          Wiec nie oczekuj od nich ze beda zycie szanowac,
          Oni zatracili juz calkowicie szacunek dla siebie,
          i do tego co my nazywamy zyciem,
          Wiec im klamstwo wyskakuje z geby ,
          jak u krowy Mist z tylka,
          Pozostaje tylko jedno ,nie moga patrzec ludziom w oczy,
          wiec i dlatego tlenowane te blondynki co za Boskie Matki tu na ziemi sie Maja,
          nosza na swym nosie strasznie grube bryle,
          boc to cieszko w oczy klamac wiec i zeza sie przy tym dostaje,
          a ze klamia juz od wiekow ,
          toc i zez jest u nich bardzo wielki.
          Tak ze za niego juz od mlodosci rente boska swa dostaja.

        • LuciEarth(Blue_Heart) pisze:

          Aż się popłakałam słuchając tej pioseneczki.

          Całe życie zawieszani
          Na sznurkach cieniutkich
          Czyimś ruchem poruszani
          Dla uciech malutkich
          Tak tańczymy i śpiewamy
          Jak nam grają inni
          I choć dzieci dobrze znamy
          Nie jesteśmy już dziecinni

          Ludzie mówią, że nie mamy duszy
          Ludzie mówią, że nie znamy łez
          Lalki z drewna przecież nic nie wzruszy
          Lalka nie ma serca, czy to prawdą jest?

          Całe życie zawieszani
          Na sznurkach cieniutkich
          Czyimś ruchem poruszani
          Dla uciech malutkich
          Wszystko z drewna
          Więc drewniane życie
          Wciąż nie pewna w życiu dola twa
          A piosenka, którą tu słyszycie
          Dziś w drewnianej duszy
          Marionetki łka

          Ludzie mówią, że nie mamy duszy
          Ludzie mówią, że nie znamy łez
          Lalki z drewna przecież nic nie wzruszy
          Lalka nie ma serca, czy to prawdą jest?

          Ludzie mówią „nie znają czułości”
          Ludzie mówią „lalki nie kochają”
          Są drewniane, nie znają miłości
          Mówią ludzie tak, czy racje mają?

  12. Ktoś pisze:

    „Liczba 7 to także gromada 7 gwiazd plejady określane w pismach religijnych jako boski tron, Niebo, miejsce gdzie mieszka najwyższy stwórca,”

    „Jak można nie zauważyć że liczby tej niby „kryształowej” spirali są bezpośrednim nawiązaniem do kodów komputerowych oraz martwego światła Matrixa.”

    — PLEJadanie… czyli też PLAYadanie

    aż dziw iż umyka taki niuans….

    PS.
    Stwórca pochodzi z innego kawałka nieba a 7 nie odnosi się do „PLAYadańskich” komputerowych (sztucznych, matrixowych) gwiazd.

    • LuciEarth(Blue_Heart) pisze:

      Ktosiu wiec oświeć mnie i napisz gdzie mieszka wielka Mama ALA gdyż będę wnosić do Nieba zażalenie z prośbą o Nowy Dom Dla Lalek czyli piszą prościej Lu-Cyferka będzie wnosić petycję do Nieba o Nową Planetę Ziemia🙂 Wiesz ja sobie myślę że jak się rozpłaczę to Mama się nad mną zlituje.

      Ktosiu poratuj mnie, wstyd się przyznać ale nie znam dokładnego adresu do Nieba podaj kochany ktosiu chociaż kod pocztowy🙂

      LALALAL H-EAVEN(S)EVEN

      • Ktoś pisze:

        Karta WORLD z kabały drogę ci wyjawi.

        • marek pisze:

          Ktosiu ale ten World to mi się kojarzy z NW0 ….
          a co mnie spotka jak ja się widzę bliżej Zakały niż Kabały?

          m

          • LuciEarth(Blue_Heart) pisze:

            Ktoś ma na myśli to że nie ma co szukać drogi na skróty tylko do opuszczenia tego miejsca wykorzystać sarkofag we wielkiej piramidzie i dźwięk OM do przeniesienia swojej świadomości. Wielka piramida wyraźnie wskazuje na zabieg lustrzanego odbicia przechodzenia przez lustro🙂

            Hej Alicjo
            Gdzie jest twoja Kraina Czarów
            Teraz, kiedy wróciłaś na ziemię?
            Jak to wygląda
            Teraz, kiedy zostawiłaś to za sobą
            I przekroczyłaś kamienie w strumieniu?
            Hej Alicjo,
            Czy jest tu bardziej zielono?
            Czy wygląda to jak brud?
            Czy czujesz się tak samo?
            Czy możesz powiedzieć,
            Że cieszysz się z powrotu do domu?

            Królik
            Wydaje się cię wołać.
            Jesteś spóźniona!
            Czas ruszać.
            O Alicjo,
            Wiesz, że to Twoje przeznaczenie.
            Tik, Tak,
            Nie ma czasu do stracenia.

            Hej Alicjo,
            Czy jesteś tu, czy tam
            Albo gdzieś pomiędzy?
            Hej Alicjo,
            Czy kiedykolwiek się odważysz
            Wrócić tam, gdzie byłaś?

  13. trelemorele pisze:

    marek pisze:
    Luty 23, 2016 o 13:22
    Reasumując , wydaje mi się ,że informacja o Kodach uzdrawiania mogła by ograniczyć się do opisu iż nasze dłonie autentycznie potrafią leczyć / to przenośnia bo nie one leczą
    /.
    I informacji że wystarczy to przekonanie i odczuwana miłość do cierpiącego , aby samoczynnie dłonie ustawiały się w tych miejscach i układzie by usunąć owo cierpienie.
    _______________________________
    Ręce to materia, a jak chcesz „uzdrowić” materię to musisz zadziałać „energią”
    Kiedyś przytrafiła mi się ostra choroba nerki. Zaprzyjaźniony urolog zrobił badania i nalegał na natychmiastową hospitalizację…ale dla mnie to był wyjątkowy czas i nie mogłam pozwolić sobie na wyłączenie z normalnego życia. Bolało tak mocno, że febry dostawałam, poprosiłam o mocny srodek przeciwbólowy i odłożenie przyjęcia na oddział urologiczny do następnego dnia, o ile choroba nie przejdzie. Lekarz gwarantował, ze samo nie ma prawa przejść, że będzie tylko gorzej, pokazywał badanie USG, tłumaczył wagę problemu. Następnego dnia udałam się do tego samego urologa, który nie wierząc moim słowom dokonał ponownego badania, które potwierdziło, że ostry problem zapalny zniknął bez śladu.
    Mój problem z nerką był jednorazowy i nigdy potem się nie powtórzył.
    Ten sam urolog jest przyjacielem domu mojej siostry i do pewnego czasu opiekował się jej pływającą nerką, która co jakkiś czas wymagała interwencji. Urolog przy pierwszej okazji spotkania towarzyskiego opowiedział mojej siostrze niewiarygodną dla niego historię mojego przypadku.
    Siostra w przeciwieństwie do mnie była zwolenniczką leczenia konwencjonalnego. Wielokrotnie rozmawiałyśmy o moich wnioskach z moich doświadczeń, ale ona traktowała to wszystko jako ciekawostki science fiction. Przypadek z moją nerką potwierdzony przez autorytet, moja siostra uznała za wart specjalnego zainteresowania. Przy pierwszym naszym spotkaniu tłumaczyłam od serca co i jak ja zadziałałam i jak ona mniej doświadczona moze sobie w podobnych przypadkach pomóc. Potem eksperymentowała sama na różnych dolegliwościach i w jej ocenie z niepowodzeniem. W mojej ocenie nie udawało sie bo brakowało koniecznych warunków, których nie czuła, nigdy nie doświadczyła, nie umiała takich odpowiednio silnych wyzwolić. Nie miała wzorca do porównania. Az po jakimś czasie dostała zapalenia płuc gdy była z mężem i małym dzieckiem na jachcie na wodzie. Przyjechał lekarz z pogotowia, zbadał i zdiagnozował zapalenie płuc, upierał się, zeby zabrać ja do szpitala. Siostra odmówiła, lekkarz zaaplikował jakiś antybbiotyk w zastrzyku. Następnego dnia gdy lekarz przyjechał z kolejnym zastrzykiem siostra była całkiem zdrowa.
    Na szybkie wyzdrowienie złozyły się : mega silna motywacja, wysoka temperatura, bajkowa wizualizacja.

    • marek pisze:

      Zapewne Małgosiu opisujesz prawdę i mechanizmy dotyczące samoleczenia ale leczenie innych troszkę się różni.

      m

  14. trelemorele pisze:

    marek pisze:
    Luty 23, 2016 o 16:36

    Zapewne Małgosiu opisujesz prawdę i mechanizmy dotyczące samoleczenia ale leczenie innych troszkę się różni.
    _____________________
    Rozumiem, że do mnie🙂
    Marek to troszkę przynajmniej dla mnie robi sporą róznicę w leczeniu innych.
    Nie było różnicy gdy chodziło o zdrowie/wyleczenie kogoś mi w jakimś sensie bliskiego, od kogo zależało moje dobro. Trudno mi teraz to wytłumaczyć, bo skupiam sie na różnych tematach.
    Chodzi o tę mega motywację „wyrażoną” takim silnym impulsem/wybuchem wulkanu, taki wyjątkowo silne odczucie niezgody na stan obecny chorego siebie czy innego. Wydaje mi sie, że ten impuls wywołuje proces zmiany/uzdrowienia, uruchamia wizualizację. Bez niego można sobie fantazjować, modlić się i wszystko w dym.
    Wysoka temperatura jest sprzyjająca u takich jak moja siostra, bo wtedy w maligmie łatwiej i jakby samo przychodzą majaki, łatwiej iść w fantazje choćby dziecięce.
    Kiedyś miałam kontakt z tybetańskim uzdrowicielem, obserwowałam jego zabiegi, czułam, widziałam nad kim się przykłada, a kogo odpuszcza. On też z jakiegoś powodu nie mógł albo nie chciał tej siły, tego impulsu wytworzyć dla każdego chorego.

    • Maria_st pisze:

      „Chodzi o tę mega motywację „wyrażoną” takim silnym impulsem/wybuchem wulkanu, taki wyjątkowo silne odczucie niezgody na stan obecny chorego siebie czy innego. Wydaje mi sie, że ten impuls wywołuje proces zmiany/uzdrowienia, uruchamia wizualizację. Bez niego można sobie fantazjować, modlić się i wszystko w dym.”

      Zgadza sie trelko. Dałaś dobre przykłady.

      • marek pisze:

        Możliwością dokonywania radykalnych działań w obrębie naszego organizmu w kierunku na uzdrowienie większość rozpatrujących to zagadnienie obarcza Wyższą Jaźń .

        Trudno jest mi uwierzyć , że reaguje ona na ” silne odczucie niezgody „. Chyba że nie rozumiem jaki stan emocjonalny towarzyszy temu stwierdzeniu.

        Moje doświadczenia mówią mi że bardzo chętnie wchodzi ona w rolę ” cudotwórcy ”
        jednak w oparciu o informacje płynące z naszej świadomości przenoszone na o wiele subtelniejszych pasmach emocji .

        m

        • margo0307 pisze:

          „…Moje doświadczenia mówią mi że bardzo chętnie wchodzi ona { WJ }w rolę ” cudotwórcy ”
          jednak w oparciu o informacje płynące z naszej świadomości przenoszone na o wiele subtelniejszych pasmach emocji .”

          ____
          Bo w tym cały jest ambaras, żeby… dwoje chciało na raz…😀
          Jeśli Świadomość nie jest prawidłowo rozwinięta i nie posiada właściwej komunikacji z Podświadomością, wówczas… życzenie Świadomości… pozostanie bez echa…

          • marek pisze:

            masz rację Małgosiu , ale ta relacja opiera się na paśmie miłości i zaufania i nie ma tam miejsca na przesyłanie ” sprzeciwu „.

            m

    • marek pisze:

      W zakresie samoleczenia zakończyłem swoje komentarze jednak w temacie leczenia mam odmienne doświadczenia :

      Stojąc przy osobie z kręgu najbliższych w szpitalu gdzie przebywała po wypadku samochodowym z prognozą iż nie wyjdzie ze stanu utraty przytomności i zemrze a jeżeli już to będzie miała uszkodzenia mózgu przesyłałem do niej telepatycznie obrazy akceptacji życia w ciele z zachętą aby wyzdrowiała .
      Jednocześnie prosiłem Boga aby wsparł moje starania o jej wyleczenie.

      Wśród lekarzy było dużo zdziwienia gdy na drugi dzień odzyskała przytomność , a potem okazało się że prognozy o inwalidztwie były również nie trafione.

      Trudno jest mi zmienić zdanie , bo choć piszę ” bawiłem się ” pamiętam jak w momencie wejścia w komunikację z osobą chętną na ów zabieg stawała się ona dla mnie w jakiejś formie uświęcona i byłem w postawie w stosunku do niej takiej jakiej w żadnej sytuacji w życiu nie odczuwałem do bliźniego .

      Tak więc albo to taka moja specyfika , albo zasada towarzysząca leczeniu , albo ktoś wnikał we mnie na tą chwilę , wycofując całą moją mocno dynamiczną w tym czasie istotę poza oddziaływanie na chorego .Być może byłem jedynie świadkiem , napewno nie sprawcą .

      Jednak że silne odczucie niezgody na stan obecny choreg może być czynnikiem motywującym wyzdrowienie jest mi trudne do zaakceptowania- chyba że płynie na paśmie miłości.

      m

      • margo0307 pisze:

        „…Być może byłem jedynie świadkiem , na pewno nie sprawcą…”
        ______
        A skądżeś Ty taki pewien, że… „na pewno nie sprawcą” ? 😉

        • margo0307 pisze:

          Maryś, czy mogę poprosić o moderację komentu ?🙂

        • marek pisze:

          a co Ty rozumiesz Małgosiu pod słowem sprawcą ?

          m

          • margo0307 pisze:

            „a co Ty rozumiesz Małgosiu pod słowem sprawcą ?”
            _____
            To, co napisałeś… nie byłeś… sprawcą jej wyleczenia…
            Czy błędnie zrozumiałam to, coś napisał ?

          • marek pisze:

            Swoją rolę mogę określić jako inicjatora dążenia do uleczenia , reszta to sprawa energii przepływającej przeze mnie i osoby poddanej emu działaniu .

            A to co pisze Trelemorele o leczącym mnichu przepuszczającym niektórych chorych bez pomocy , to być może skutek jego umiejętności rozróżniania w stosunku do którego z pacjentów jego ingerencja była by niewłaściwa .

            Maruś łazi po kilku szczeblach drabiny skromności i pokory , w zależności od okoliczności.

            m

          • margo0307 pisze:

            ” Swoją rolę mogę określić jako inicjatora dążenia do uleczenia , reszta to sprawa energii przepływającej przeze mnie i osoby poddanej emu działaniu…”
            _____
            Jasne🙂 a ta Energia to… przepraszam… z nieba spadła ?

          • marek pisze:

            Jasne🙂 a ta Energia to… przepraszam… z nieba spadła ?

            Dostosowując się do Twych pojęć Małgosiu nie spadła a została przesłana a skąd przecież argumentujesz Huną wiele tematów więc zapytaj WJ skąd ta energia pochodzi , a przy okazji prześledź informacje jak skończyli bioenergioterapełci którzy leczyli własną energią.

            m

    • margo0307 pisze:

      „… Chodzi o tę mega motywację „wyrażoną” takim silnym impulsem/wybuchem wulkanu, taki wyjątkowo silne odczucie niezgody na stan obecny chorego siebie czy innego…”
      ________
      Na Filipinach robią to trochę inaczej… bez mega motywacji🙂

  15. margo0307 pisze:

    „…Nauki bahaickie określają, że Bóg jest zbyt wielki, aby istoty ludzkie mogły go pojąć, lub aby mogły samodzielnie stworzyć jego pełny i wierny obraz. Ludzkie zrozumienie Boga odbywa się poprzez objawicieli bożych…”
    ______
    Marek, mów jak jest… i nie dorabiaj ideologii…😉
    Jakie „Nauki bahaickie” ? toż to… najzwyklejsza – nowomodna religia…😀
    Ale… powracając do religii oraz wierzeń na Ziemi…
    Religia katolicka wyznaje wiarę w… trójcę świętą Ojca, Syna i Ducha świętego…
    – Czy nie jest ona w swej symbolice zbliżona do wierzeń np. Kahunów, którzy uważali, że każdy z nas zawiera w sobie tzw. trzy Duchy – Podświadomość, Świadomość, Nadświadomość… ?

    Ale… w wierzeniach innych ludów na całej Ziemi występowały również trzy postacie – trzy indoeuropejskie Boginie Losu i Pomyślności… 🙂 , które towarzyszą one każdemu z nas, od narodzin aż po śmierć…
    W Grecji znane są jako Trzy Mojry

    W Rzymie jako Trzy Parki

    U German jako Trzy Norny
    http://vignette1.wikia.nocookie.net/mitologia/images/f/f3/Norny.jpg/revision/latest?cb=20120225221954&path-prefix=pl

    U Celtów w wyobrażeniu trzech ognistych, solarnych Brygid
    U Bałtów jako bogini Laima w trzech postaciach
    U Słowian Wschodnich i Południowych jako Rodzanice… Trzy Zorze

    Religioznawca – Andrzej Szyjewski pisze w swoich książkach „Religia Słowian” i „Od Valinoru do Mordoru” m.in.
    „Ludy indoeuropejskie dziedziczą po swych przodkach wyobrażenie trójdzielnego losu… we wszystkich tych przypadkach potrojenie bóstwa losu wiązane jest z personifikowaniem trzech jego czynności: zaplatania nici przeznaczenia, pilnowania jego właściwego przebiegu i nieuniknionego przecinania…
    Należy również pamiętać, że trzy Boginie Przeznaczenia stoją w wierzeniach indoeuropejskich właściwie obok, a nawet ponad… pozostałymi bóstwami.
    Bywa, że ich wyroku nie jest w stanie zmienić nawet gromowładca.
    Jest to, jak twierdzą religioznawcy ślad prastarego i potężnego żeńskiego bóstwa losu…”

    Kult Trzech Zórz… opisał Zorian Dołęga Chodakowski,- badacz ludowych wierzeń polskich i ukraińskich, który m.in. pisał:

    „…Tam, w dymie wznoszącym się nad głowami, snują się jeszcze stare obrzędy,
    nucą się dawne śpiewy i wśród pląsów prostoty odzywają się imiona bogów zapomnianych.
    W tym gorzkim zmroku dostrzec można świecące im trzy księżyce, trzy zorze dziewicze,
    siedem gwiazd wozowych
    …”

    Kolejny badacz tematyki słowiańskiej Aleksander Brückner odnalazł średniowieczny, synkretyczny przykład łączący wierzenia rdzenne z chrześcijańskimi:

    „Zarze, zarzyce, trzy siestrzyce.
    Poszła Matka Boska po morzu zbirając złote pianki,
    Potkał ją święty Jan: ‚A gdzie idziesz, matuchno?’
    ‚Idę syneczka swego leczyć’.”

    Z kolei w „Śląskim Katalogu magii Rudolfa” datowanym na XIII lub XIV wiek jest m.in. napisane:
    „…W niedzielę po urodzeniu sadzają dziecko na krowę naśladując przy tym głos kukułki.
    Składają ofiary swym trzem siostrom, które poganie nazywają Clotho, Lachesis i Atropos,
    aby im użyczały bogactwa. Gdy się odbywa wesele, odprawiają dziwne obrzędy…”

    http://www.bogowiepolscy.net/trzy-zorze.html

    • Dawid56 pisze:

      Kloto przędzie nić zywota
      Lahesis ja strzeże
      Atropos ucina
      Ta trójca to po prostu trzy zasady inicjująca, podtrzymująca, zmiany.Inaczej można powiedzieć energia, materia, informacja.Jeszce inaczej zasada kardynalna,stała, zmienna
      Bóg Ojciec, Syn Boży, Duch Święty
      Bóg Ojciec rozpoczął
      Syn Boży jako Człowiek realizował to co Ojciec sobie uplanował
      Duch Święty wkracza i dokonuje zmiany.

      • margo0307 pisze:

        „…Bóg Ojciec rozpoczął
        Syn Boży jako Człowiek realizował to co Ojciec sobie uplanował
        Duch Święty wkracza i dokonuje zmiany.”

        ____
        Trafnie powiedziane Dawidzie🙂
        Tak więc… żyjemy w epoce Ducha Świętego… 🙂

      • JESTEM pisze:

        W uzupełnieniu o trójjedni:

        /// W hinduizmie trójca:
        Brahma stwarza, Wisznu podtrzymuje, Sziwa niszczy…

        W europejskiej mitologii (greckiej i rzymskiej) występuje inna trójca – trzy Parki:
        Nona, Decima i Morta – pierwsza przedzie „nić żywota”, druga ją podtrzymuje, trzecia ją przecina…

        Kiedyś przypomniałam sobie o czwartej Parce😉 – czwarta pruje „nić żywota” czyli ona (dla mnie) symbolizuje świadomą transformację „splotów” owych „nici żywota”. Rozwiązuje węzły gordyjskie – takie niby nie do rozwiązania.😉

        (…)

        4. Potrójna świadomość.

        Świadomość została podzielona na 3 „strefy”: nad-świadomość, świadomość i podświadomość. Te trzy „strefy” świadomości są jednak JEDNĄ ŚWIADOMOŚCIĄ… przejawiającą się jakby w trzech różnych „stanach” czy „poziomach” lub „obszarach”.

        Dla mnie świadomość to coś jak… ‚esencja’. Z nią jest podobnie jak z innym „trójcami”…

        W chrześcijaństwie na przykład mamy trójcę:
        Syn, Ojciec i Duch Święty.
        Bóg jest Bogiem Trójjedynym, istniejącym jako trzy [stany/formy] „podstawowej esencji” pozostające jednocześnie jednym Bytem – jedną ISTOTĄ.

        W hinduizmie występuje podobna trójca:
        Brahman, atman i dżiwa…
        Brahman – (odpowiednik „Ducha Świętego”) – to bezosobowy aspekt Absolutu posiadający w pełni cechę wieczności (sat).
        Atman – (odpowiednik „Ojca”) – określenie duszy rozumianej jako „jaźń”, obecna w każdej żywej istocie. Atman jest tożsamy z całym wszechświatem, „wszystkim co jest” czyli Brahmanem.
        ”Dżiwa – (odpowiednik „Syna”) – to „dusza indywidualna” uwikłana w świecie inaczej wyodrębnione, indywidualne ja-ego, odseparowane w ciele świadomością od bycia jednym z atmanem i Brahmanem. Tak samo dżiwa jest utożsamiana z atmanem, ponieważ tak jak atman nie posiada ona początku. „Atman jest więc kluczem do wyzwolenia, jedyną drogą poznania Brahmana – prawdziwej rzeczywistości i najwyższej, transcendentnej zasady bytu. Poznanie atmana-brahmana jest możliwe przez wgląd w siebie, przy czym należy posłużyć się intuicją, by obejść przesłaniającego atmana to, co osobowe, a związane z bieżącą inkarnacją czyli ego, które omamione mają ulega iluzji oddzielenia od Absolutu oraz od reszty istot.

        Podobnie w chrześcijaństwie ‚poznanie’ Ojca (reprezentującego naszą podświadomość) następuje przez Syna (reprezentującego indywidualną świadomość), a ‚poznanie’ Ducha Świętego (reprezentującego naszą nad-świadomość) następuje przez Syna, ale tylko poprzez ‚poznanie’ Ojca (reprezentującego naszą podświadomość). I dopiero wtedy może otworzyć się „brama” na ‚poznanie’ Ducha Świętego. Wtedy wszystkie trzy „formy” czy też „przejawy” owej „podstawowej esencji” jaką jest ŚWIADOMOŚĆ, stają się „na powrót”… jednocześnie jednym Bytem, jedną ISTOTĄ.

        jeszcze ten cyt.: <b„Poznanie atmana-brahmana jest możliwe przez wgląd w siebie, przy czym należy posłużyć się intuicją, by obejść przesłaniające atmana wszystko to, co osobowe, a związane z bieżącą inkarnacją czyli ego, które omamione mają ulega iluzji oddzielenia od Absolutu oraz od reszty istot, co blokuje to poznanie.”

        Czym jest to „obchodzenie”? Jak i czy można „obejść’ przesłaniające atmana wszystko to, co osobowe, a związane z ego? Czy „obchodzenie” wszystkiego tego, co związane z bieżącą inkarnacją czyli ego nie będzie szukaniem „ścieżki na skróty”, co spowoduje, że i tak nie zmieniamy naszej percepcji ani świadomości? A wtedy na podobieństwo dwuwymiarowych Płaszczaków – nawet jeśli podróżujemy po trójwymiarowym lub więcej wymiarowym świecie – możemy widzieć przeróżne, dziwne, fantastyczne, zatykające dech w piersiach zjawiska. Mimo to wszystkie nasze interpretacje tych zjawisk nie są w stanie oddać ich… „charakteru”. Niby można próbować „obejść” ja-ego, ale można zrobić też coś innego, np. poluzowywać strukturę naszego ja-ego… i poszerzać „zakres” indywidualnej świadomości.

        Mamy więc coś, co symbolizuje jakby trzy „poziomy istnienia”… o zróżnicowanej (samo-)świadomości:

        a) indywidualna,
        b) zbiorowa
        c) absolutna.

        W tym rozumieniu „trójcy świadomościowej” mamy:

        a) świadomość indywidualna – to świadomość każdej indywidualnej osoby powiązana z tzw, ja -ego. (Tu przykład: Dżiwa w hinduiźmie i Syn z Trójcy Świętej w chrześcijaństwie)

        b) świadomość zbiorowa – to inaczej podświadomość (dla) każdej indywidualnej osoby – podświadomość jest wszystkimi wzorcami myślenia i działania związanego z całą zbiorowością wszystkich istot (z pamięcią tego, kim „byliśmy”, choć w rezultacie bardziej tego, kim jesteśmy😉 . (Tu przykład: Atman i Ojciec z Trójcy Świętej)

        c) świadomość absolutna – to inaczej nad-świadomość (dla) każdej indywidualnej osoby – nad-świadomość obejmująca Wszystko Co Jest. (Tu przykład: Brahman i Duch Święty z Trójcy Świętej).

        Dla świadomości indywidualnej człowieka obie strefy: podświadomości i nad-świadomości często bywają „zakryte”. Jednak, gdy zaczynamy odkrywać swoje wcześniej nieświadome wzorce – te „matrixowe” (myślenia i działania), to nasza (samo)świadomość poszerza się, ekspanduje… I z „indywidualnej” staje się coraz bardziej „zbiorową”. Podświadomość zostaje przetransformowana w świadomość „zbiorową”… indywidualnej osobowości, (ponieważ osoba w tym „procesie” czy „zdarzeniu” zamienia się w osobowość). Dzieje się tak, gdyż istota ludzka przestaje utożsamiać się z wyłącznie indywidualnym ja-ego, ciałem, myślami, przekonaniami, płcią, zawodem, społeczeństwem czy narodem… itd., a nawet gatunkiem czy rodzajem.

        W dalszym procesie z coraz bardziej „zbiorowej” świadomości indywidualna świadomość „ekspanduje” coraz bardziej aż zaczyna stawać się… coraz bardziej „absolutną” świadomością… Wtedy, gdy odpuszczamy oceny, osądy, oczekiwania i wychodzimy z dualnego rozdarcia… itp.
        To wszystko dzieje się na poziomie świadomości, a nie umysłu. Natomiast umysł podąża za świadomością.

        Dodam jeszcze, że tzw. „spontaniczne, głębokie przebudzenie” zdarzyć się może, kiedy nasza tzw. karma zostaje „wyzerowana”. – http://tonalinagual.blogspot.com/2015/05/ewolucja-swiadomosci-i-trojjednia.html

        • marek pisze:

          Ciekawy ten wywód Jestem lecz to czym obdarował ten temat Dawid ,/ wykładami pana Rodina /ułatwia mi postawić pytanie , a czy owa świadomość absolutna obejmuje swym zasięgiem jedynie naszą planetę , system słoneczny , galaktykę ,czy wszystkie galaktyki i to co istnieje poza nimi ?

          m

          • JESTEM pisze:

            „czy owa świadomość absolutna obejmuje swym zasięgiem jedynie naszą planetę , system słoneczny , galaktykę ,czy wszystkie galaktyki i to co istnieje poza nimi ?”

            Absolutna to absolutna, a nie względna…🙂 tyle że… świadomość taka wykracza poza umysł.😉 Prędzej „opiszesz” dźwiękami niż słowami😀😉

          • JESTEM pisze:

            I jeszcze a propos tego:
            „czy owa świadomość absolutna obejmuje swym zasięgiem jedynie naszą planetę , system słoneczny , galaktykę ,czy wszystkie galaktyki i to co istnieje poza nimi ?

            A KOŁO PODRÓŻY ŚWIADOMOŚCI jako podstawa stożka… „modelik” – jako symbol łączący ze sobą różne cząstki ŚWIADOMOŚCI przejawiającej się w różnych formach, łączący także różne światy, planety, słońca, galaktyki… ?

          • mały budda pisze:

            Czysta świadomości nie ma ograniczeń.
            Ponieważ czysta świadomość to ukryte prawdziwe światło życia.
            Dzięki odkryciu wewnętrznego ukrytego światła. Można poznać sens istnienia procesu życia.

        • mały budda pisze:

          Dodam jeszcze, że tzw. „spontaniczne, głębokie przebudzenie” zdarzyć się może, kiedy nasza tzw. karma zostaje „wyzerowana”. –
          Odp.
          Jestem to co w/wym. jest prawdziwą prawdą.
          Można mówić pisać prawdę co się doświadczyło. Z małą różnicą, iż doświadczenie przeżycia wewnętrzne samego siebie i poznanie natury świadomości. Pozostaje do końca bycia świadomości na matce ziemi.
          Przecież chodziło w procesie zaistnienia formy życia aby świadomość przejawiała się na wielu plaszczyznach.
          Głównie chodziło o różnorodność form życia aby świadomość rozwijała się na wielu płaszczyznach.
          Nasz czas dobiega końca w procesie formowania życia tu na ziemi.
          Tak naprawdę to zmiany energii w przestrzeni się czuje a upadek naszego świata jest bliski.
          Żyjemy tu na ziemi w Matrixe. Schodzimy tu na własne życzenie aby zrozumieć błąd zaistnienia w świecie materii.
          Stąd różne poziomy istnienia świadomości na różnych płaszczyznach.
          Mamy do wyboru idziemy do góry lub schodzimy na dół.
          Mówiono kiedyś wam abyście w praktykę poznania wkładali każdą cząstkę swojego wrażliwego serca.
          Wówczas odkryjecie prawdę własnej prawdziwej natury.
          Czym prędzej, czy później dążenie do prawdy. Prowadzi do pojawienia się samoistnie prawdy.
          Nie lubiłem tego Pana co chodzi z hologramem cierpienia.
          Może, że widząc obłude. To tornada błyskawice pojawiały się w moim umyśle.
          W końcu szambo wybiło a prawda się ukazała.
          Kolejny przyspieszenie w czasie nastąpiło.
          Kończę, gdyż ludzie mi mówią że za dużo filozofią mówię.
          Ostatnio koleżance mówiłem o naturze świadomości a ona mi mówi że mówię to co w grubej księdze.
          Ja jej na to, że grubej księgi nieczytalem.
          Co za świat co za ludzie.
          Ludzie wierzą co inni mówiłą bez uprzedniego rozpoznania prawd poprzez swoją intuicję.

          • margo0307 pisze:

            „…Ludzie wierzą co inni mówiłą bez uprzedniego rozpoznania prawd poprzez swoją intuicję.”
            ______
            A Ty wierzysz w swoją prawdę, którą podpowiada Ci Twoja intuicja ?
            Skoro tak, to nie będzie dla Ciebie zapewne zaskoczeniem widok tego, że Twój… „czas dobiega końca w procesie formowania życia tu na ziemi…” oraz tego, że… upadek… {Twojego} świata jest bliski…”
            Wszak zostało powiedziane: Niech ci się stanie według Twojej wiary…
            * * *
            „…Ja jej na to, że grubej księgi nieczytalem…”
            ______
            Czasem… warto jest poczytać coś… dla odmiany…😉
            Zawsze istnieje możliwość… z-rozumienia czegoś więcej, a co za tym idzie – poszerzenia swej… ograniczonej świadomości…

          • mały budda pisze:

            Zgadza się Margo mój czasu dobiega końca.
            Doskonale wiem, że mam się szykować do drogi.
            Nie mogę się doczekać Margo chwili kiedy świadomie opuszczę ciało a jak dobrze pójdzie to zabiorę swoje fizyczne ciało do innego prawdziwego świata.
            Żeby to osiągnąć muszę osiągnąć wewnętrzną moc aby przejść przez niższe światy bez problemów.

          • margo0307 pisze:

            „… Nie mogę się doczekać Margo chwili kiedy świadomie opuszczę ciało a jak dobrze pójdzie to zabiorę swoje fizyczne ciało do innego prawdziwego świata….”
            ______
            Doskonale Mały…, bardzo się cieszę z tak szybkich postępów przez Ciebie poczynionych i życzę Tobie wiele szczęścia🙂❤

          • mały budda pisze:

            Dziękuje Margo.
            Tobie życzę wiecznego szczęścia.🙂

          • marek pisze:

            Zawsze istnieje możliwość… z-rozumienia czegoś więcej, a co za tym idzie – poszerzenia swej… ograniczonej świadomości…

            Małgosiu , a do siebie też to stosujesz , czy filtrujesz poznanie?

            m

          • margo0307 pisze:

            Zawsze istnieje możliwość… z-rozumienia czegoś więcej, a co za tym idzie – poszerzenia swej… ograniczonej świadomości…

            ” Małgosiu , a do siebie też to stosujesz , czy filtrujesz poznanie? „
            _____
            Dzieląc się z kimś radą od❤ … najpierw na sobie testuję radę…🙂 i szczerze piszę, że dla odmiany, czasem… dobrze jest rzucić okiem na coś, co niespecjalnie nas interesuje…, możemy poczuć się wówczas mile zaskoczeni… 😉

          • NIE-MA ;-) pisze:

            „Ludzie wierzą co inni mówiłą bez uprzedniego rozpoznania prawd poprzez swoją intuicję.”

    • marek pisze:

      Małgosiu
      ty się skupiasz na kropkach a ja na pauzach w tekście i z dialogu między nami mamy kod kreskowo- kropkowy . Czy te moje słowa coś określają ?

      Dopiero wesoło robi się w głowie gdy zderzy się treść wykładów pana Rodina z encyklopedyczną informacją o religii Bahaickiej

      bo po mojemu nic szczególnego , ale jeżeli o tej religii mowa , to z dostrzeżonych pauz w tym jej opisie dostrzegłem taką sentencję .

      Kolejni Awatarzy w dziejach ludzkości przynoszą jej w darze materiał na uszycie nowych ubrań . A ludzie jak to ludzie wolą stare zużyte , nie zwracając uwagi jak w nich wyglądają i z czego rezygnują . Taka siła bezwładu .
      Opis tej religii zawiera wiele ” pauz ” ale widocznie to tylko ja je dostrzegam.

      m

  16. trelemorele pisze:

    marek pisze:
    Luty 23, 2016 o 19:07
    ____________________
    Marek, być może twoja rola, twoja modlitwa (kontakt telepatyczny) zdopingowała chorą do wysiłku w celu samowyleczenia i przez noc wyzdrowiała. Być może swoją „postawą” spowodowałeś zasilenie chorej swoją energią i dzięki temu dała radę z samowyleczeniem.
    Może rozmawiałeś z kobietą po wyzdrowieniu, może wypytałeś czy coś kojarzy z nocy zdrowienia?

    • marek pisze:

      może wypytałeś czy coś kojarzy z nocy zdrowienia?

      Nie , nigdy nie poruszałem tego tematu , wystarczył mi sam fakt powrotu do zdrowia wbrew wszelkim prognozom.

      m

  17. margo0307 pisze:

    Niesamowite… 🙂

  18. trelemorele pisze:

    marek pisze:
    Luty 23, 2016 o 19:17

    Możliwością dokonywania radykalnych działań w obrębie naszego organizmu w kierunku na uzdrowienie większość rozpatrujących to zagadnienie obarcza Wyższą Jaźń .

    Trudno jest mi uwierzyć , że reaguje ona na ” silne odczucie niezgody „. Chyba że nie rozumiem jaki stan emocjonalny towarzyszy temu stwierdzeniu.

    Moje doświadczenia mówią mi że bardzo chętnie wchodzi ona w rolę ” cudotwórcy ”
    jednak w oparciu o informacje płynące z naszej świadomości przenoszone na o wiele subtelniejszych pasmach emocji .
    _______________________________
    Nie rozumiesz tego, bo ja nie potrafię wytłumaczyć
    Niedługo po mojej podróży poza ciałem miałam takie sny wizyjne, które wyraźnie mnie uczyły/tłumaczyły/odpowiadały na moje wątpliwości z wielu dziedzinitp. Tak więc widziałam/czułam jak kogoś wyleczyć, dokonywałam wszelakich operacji, zabiegów bezkrwawych🙂 potem zapadałam sama na różne choróbska i chyba tylko po to bym mogła sprawdzić metodę.
    ” silne odczucie niezgody „ to taki stan/odczucie wychodzące z miejsca zblizonego do grasicy albo z niej samej, podobne w odczuciu i sile do orgazmu🙂, ale krótsze w czasie, taki krótki impuls i będącego chyba nośnikiem info/polecenia dokonania zmiany w materii, tej wizualizowanej. Podobne w odczuciu ale jedno jakby wyrazem miłości i szczęścia, drugie jako rozkaz do działania, zmiany. Każde z nich wymaga odpowiednich warunkków, żadnego nie osiągniesz w silnym bólu, panicznym strachu.

  19. trelemorele pisze:

    marek pisze:
    Luty 23, 2016 o 21:46

    Swoją rolę mogę określić jako inicjatora dążenia do uleczenia , reszta to sprawa energii przepływającej przeze mnie i osoby poddanej emu działaniu .

    A to co pisze Trelemorele o leczącym mnichu przepuszczającym niektórych chorych bez pomocy , to być może skutek jego umiejętności rozróżniania w stosunku do którego z pacjentów jego ingerencja była by niewłaściwa .
    _________________________
    Też tak myślę. Niektórzy nie godzą sie na pomoc, choć tego nie wyrażają, a uzdrowiciel buddyjski to widział.
    Ja do tego buddysty pojechałam jako kierowca i opiekun pragnących uzdrowienia. Ale dziwnym trafem buddysta wyłowił mnie z poczekalni i zaprosił na leżankę. Tłumaczyłam, ze jestem zdrowa, ze nie potrzebuje pomocy, ale on się śmiał i przeleciał dłońmi ponad moim ciałem. Zatrzymał sie nad zatokami i powiedział, ze mam problem w tym miejscu, ze jaskinia/grota bardzo obklejona brudem od jakichś stworzeń (nietoperzy(?)), zapytał się czy widzę ten gruby brud. Zamknęłam oczy i powiedziałam, ze widzę. On wziął moją dłoń nakierował na to „chore” miejsce i śmiejac się powiedział żebym sobie sama wysprzątała albo poprosiła o pomoc robotników…no coś w tym stylu.
    Ja to zrobiłam wizualizując sobie mini pomocników/fachowców.
    Będąc juz w domu, późnym wieczorem poczułam, że narasta niesamowity katar. Tak mnie zatkało, ze nie mogłam ani nic wydmuchac, ani oddychać przez nos. Noc była kkoszmarna. Rano jeszcze gorzej. hehehe miałam ozdrowieć, a tu taki katar nad katarami🙂
    W końcu po wielu próbach udało mi się ruszyć zator. To były dość twarde kawały czegoś tam obrzydliwego, kawały które z trudem przemieszczały się przez dziurki od nosa. No i było tego tyle, że się zastanawiałam gdzie to się mieściło w zatokach.
    Wydmuchiwanie ponawiałam kilka razy w ciągu dnia, bo zatykało/zbierało się na nowo. Od tej pory faktycznie zapomniałam, ze mam zatoki, przedtem nie było specjalnego problemu, ale zdarzało się odczuwanie bólu gdy złapałam katar.

  20. marek pisze:

    Rebus powiązany z matematyką ……i nie tylko .

    Ktoś
    urodził się ze standardowo pracującymi czakrami od 1 do 5
    w pewnym okresie podkręcił pracę 3-ciej , obudziła się 6-ta
    jaka liczba się po tych działaniach w nim przejawiła .

    i nie tylko …

    Ktoś
    usłyszał : twoim przeznaczeniem ” świeckie posłannictwo Chrystusowe .”
    przeczytał :Mniejsze imię to Hamza , to w zasadzie słowo Boga i to w sumie dźwięk
    wspomniał astrologię : Merkury
    spojrzał na adres email / mha – ze / i pomyślał : lekki poślizg a trafiłbyś .w …?

    m

    • marek pisze:

      Najpiękniejsze pojęcie jakie na MŻ poznałem to ” sztuczne światło ledowe „.
      Niepokojem napawa mnie ” filozofia ” pozbawiona energii miłości.”
      Smutek w oczach bliźniego , jest zawsze moim smutkiem .

      m

      • Ktoś pisze:

        „Najpiękniejsze pojęcie jakie na MŻ poznałem to ” sztuczne światło ledowe „.”

        — to „światło” powoli gaśnie a wraz znim ZGASNĄ wszelkie ezomądrale….

        a było się nawrócić.

        • marek pisze:

          Ktosiu kochany , albo jesteś nadal tak zacietrzewiony jak zawsze , albo mnie nie poznałeś , mój zachwyt dotyczył faktu skondensowanego określenia fałszu który określa naszą rzeczywistość .Sztuczne światło .

          Gryzie mnie myśl ,że i fałszywa miłość jest nam oferowana .

          A co do Ciebie mój przyjacielu czy jesteś przekonany że nasza przyszłość jest uwarunkowana któremu Bogu oddamy cześć i wiarę , czy ma o wiele szersze uwarunkowania .

          Cenię Twe wypowiedzi ale czy nie zechciałbyś wyjść na wyższą płaszczyznę /oglądu -osądu /
          zarówno Ty jak i inni zapewne by na Twych premyśleniach skorzystali.

          m

  21. Ktoś pisze:

    „marek:
    Ktosiu ale ten World to mi się kojarzy z NW0 ….
    a co mnie spotka jak ja się widzę bliżej Zakały niż Kabały?”

    ” LuciEarth(Blue_Heart):
    Ktoś ma na myśli to że nie ma co szukać drogi na skróty tylko do opuszczenia tego miejsca wykorzystać sarkofag we wielkiej piramidzie i dźwięk OM do przeniesienia swojej świadomości. Wielka piramida wyraźnie wskazuje na zabieg lustrzanego odbicia przechodzenia przez lustro🙂 ”

    Karta tarota WORLD ma kilka znaczeń:
    — w jednym pokazuje MAPE NIEBA czyli skąd na Ziemię przybył/o człowie(k)czeństwo. Pokazuje 3 leżące koło siebie galaktyki jakich poszukiwaniem zajmował się i muki ale jak to u żyda bywa wzieło go (przeważyło) pierdochwalstwo….

    — w drugim znaczeniu karta WORLD pokazuje BOGÓW, ich wcielenia. Mamy tam w zależności od kultury i kto od kogo KRADŁ religijne pisma:
    — trójcę połabską
    — trójcę kadłubka (Lada, Woda, Leli)
    — Brahmę, Wishnu i Śhivę
    — Boga Ojca, syna, i Matke Boską którą nie jest DEMON MARYJA (ARYMAN) choć niekoniecznie w tej kolejnosci przedstawioną tam na niej
    — Durge i Kali
    — rozwinięcie skrótu YHWH, inny podobny INRI wskazuje na INDRE (Marduk Chrystus, Marduk Zbawiciel) a nie na baraniorogiego węzoogoniastego demona jezusa
    — jest także innym przedstawieniem znaku ANKH

    i setkami innych dziwnych rzeczy.

    Po co nazi w pejsach skradło ten symbol i twierdzi „iż jest ich”…. BYŚCIE BYLI BEZBRONNI BOJĄC SIĘ PROSIĆ WŁASNYCH BOGÓW O OCHRONĘ przed żydowskimi demonimi bekardami…. czconymi i poprzez kler kato(dwu)licki przez co wyzysk was poprzez kabałę jest skuteczniejszy.

    Ale wszystko zmierza do właściwego happy endu (dlatych NAWRÓCONYCH oczywiście) choć śmieszy nazywanie Syna Człowieczego KAŻDYM MOŻLIWYM EPITETEM tylko nie tak jak on ma na imię prawdę…. Zupełnie jakby to jego IMIE PALIŁO różnych ezo-guru mocniej niż piekielny ogień jaki bedzie ich towarzyszem na wieki.

    • LuciEarth(Blue_Heart) pisze:

      Karta Świat z Tarota przedstawia sobą to samo co Wielka Piramida czyli 4 narożniki Świata, reprezentowane przez cztery Gwiazdozbiory i ich najjaśniejsze gwiazdy.
      Strażnicy Bramy Niebios cztery Cherubiny przedstawiane jako skrzydlate stwory.
      Wielka Piramida wskazuje także na cztery żywioły oraz istotę we wnętrzu sarkofagu czyli piąty element.

    • LuciEarth(Blue_Heart) pisze:

      INRI I YHWH to symboliczny zapis odnoszący się do czterech elementów, czterech żywiołów. Dla najbardziej wtajemniczonych masonów pośrodku Krzyża znajduje Się CZERWONA RÓŻA🙂 z kolcami.

      Z tego wszystkiego będzie maga kabaret🙂

      • Ktoś pisze:

        Znowu odpływasz w nieprawdy i CELOWE KŁAMSTWA gojom propagowane.

        • LuciEarth(Blue_Heart) pisze:

          Wiesz ktosiu dobrze że mnie jakaś tam marchewka jako wygrana nie interesuje Ja najzwyczajniej zamierzam w tej gierce zgarnąć wszystkie fanty🙂 Zwycięzca bierze wszystko.

          • Ktoś pisze:

            To ci będzie trudno tego dokonać skoro trzymasz sztamę z emeraldowymi przegrańcami jak rozpadająca się już livia.

          • Maria_st pisze:

            „To ci będzie trudno tego dokonać skoro trzymasz sztamę z emeraldowymi przegrańcami jak rozpadająca się już livia.”

            Ktoś kto się rozpada czy nie to Ty nie masz na ten temat wiedzy.
            W jakim celu piszesz na tym blogu w taki sposób o Livii–nieładnie.
            Nastepnym razem taki koment zostanie usunięty, nie będzieśz pisał o osobie która tu nie pisze od dawna i nie ma wglądu do komentarzy a więc i odpowiedzi.

        • LuciEarth(Blue_Heart) pisze:

          RED=BLOOD
          HOLLY GRAIL=HOLLY BLOOD=MOTHER GODDESS

          Zobacz Ktosiu do czego w rzeczywistości wszystkie katoliki się modlą, do tego jeszcze ta cieknąca krew😀 i wszystko robi się przejrzyste LUCIDITY

          • marek pisze:

            Jakiż się nasz Lucuś zrobił śliczny i moralny . Cieszysz mnie Lucuś .

            m

      • marek pisze:

        Lucuś

        ta kobieta z brodą to autoportret?

        m

        • LuciEarth(Blue_Heart) pisze:

          Nie zamieszczam swoich zdjęć w sieci bo i po co skoro mam tutaj grać SOLO. To ludzie mają się łączyć w pary gdyż nieszczęścia chodzą parami. Takie Aniołki jak ja same w sobie są doskonałe i już nie potrzebują nikogo do szczęścia🙂

          Jeśli chodzi o mnie to ja jestem Alicja

        • JESTEM pisze:

          Luci, a z która sobą bardziej utożsamiasz się: z tą-tym sobą po drugiej stronie lustra czy z tą-tym po pierwszej stronie czyli przed lustrem?

          • LuciEarth(Blue_Heart) pisze:

            Ja jestem jednocześnie po obu stronach lutra jako Jedność Czyli Rajskie Jabłko Poznania Dobra i Zła. Istota duchowa o skrajni różnych obliczach.

    • NIE-MA ;-) pisze:

      „— Durge i Kali”

      Raktabija, Durga i Kali

      • Ktoś pisze:

        Akurat Raktabija to PRZECIWNIK i Durgi i Kali, Raktabija to rysowany na czerwono SPASIONY KROKODYL czasem zwany też (NIEPRAWIDŁOWO) smokiem czy (tym od raju) wężem. Inna jego nazwa to kato(dwu)licka MARYJA – czyli DEMON Aryman, naczelne bóstwo wszelkich zydowskich „religi” obrzezanych znane też pod przydomkiem Wielka Gorylica czy Black Goo.

        • Ktoś pisze:

          Dopowiem jeszcze iż dopełnieniem do TRÓJCY dla Durgi i Kali nie jest „mateczka emeraldowych pasożydów” tiamat (inna nazwa maryji jaka ją ostatnio odwiedziła) jak to jej oddana córunia livia głosi…

          a byt znany jako SYN DWÓCH MATEK, czy też PIERWSZY CZŁOWIEK, czy też SYN CZŁOWIECZY…. nie mający nic wspólnego ze stajenną demonią (maryjną) znajdą z betlejem uzurpującą sobie jego role.

          • margo0307 pisze:

            ” Dopowiem jeszcze iż dopełnieniem do TRÓJCY dla Durgi i Kali…”
            ______
            No popatrz tylko Ktosiu… jak szybko zrobiłeś się… mundry…, a przecież jeszcze wczoraj… nie wiedziałeś jak poprawnie napisać imię… niedostępnej dziewicy Durgi…😀

          • Maria_st pisze:

            „Dopowiem jeszcze iż dopełnieniem do TRÓJCY dla Durgi i Kali nie jest „mateczka emeraldowych pasożydów” tiamat (inna nazwa maryji jaka ją ostatnio odwiedziła) jak to jej oddana córunia livia głosi… ”

            tak to bywa gdy bajki nie są kompatybilne, ale za Livia jak widać tęsknisz…może odwiedz Ja na blogu.

          • margo0307 pisze:

            „… za Livią jak widać tęsknisz…może odwiedz Ja na blogu.”
            _____
            Naszemu Ktosiowi wszędzie dobrze Maryś, ale… chyba najlepiej… mu u nas…😀

          • Ktoś pisze:

            Livia jest kolejnym książkowym przykładem iż nie ma co wam okazywać LITOŚCI. NIE ZASŁUGUJECIE NA NIĄ. Dlatego też i wiekszość tego czym się mamicie odnośnie „wydażenia” nie będzie miało miejsca. Robaki zasługuja na zejście jak robaki, w bólach swojego Pierworodnego Grzechu (podniesienia ręki na Kosmiczne Prawo). I tak zejdziecie (patrz SŁAWIK).

          • marek pisze:

            Ktosiu , czyżbyś się obnażył ,czyżby w Tobie mieszkał ” gadzik ” zwolennik tworzących nasze podwaliny ” gadzików ” .

            To by wyjaśniało aż za dużo , ale czy Ty nie możesz swej nienawiści i pogardy przemienić choćby w tolerancję .

            m

          • Ktoś pisze:

            Gadziki, mareczku, to mi chrupią pod bucikami swoją dobrze wypieczoną skórką……

            gadziki zgrywające (na przykład)
            uduchowioną trójcę.

          • Maria_st pisze:

            Ktoś czy te prognozy Zenka nie są podobne twoim :
            „Przylecą kosmici, wylądują na
            Zenek(nie zarejestrowany), wt., 2014-05-20 01:15

            Przylecą kosmici, wylądują na Łysej Górze, wydupczą zakonników tam na krzywy ryj waletujących, obalą tuska… I reszta sama spierdzieli na madagaskar tratując się po drodze i tyle będzie tego wojowania. ”

            ” „Trójnogi” zostały
            Zenek(nie zarejestrowany), wt., 2014-05-20 14:41

            „Trójnogi” zostały wczesniej uprzątnięte. Te 4 metrowe aarony również. Jak i kupa innego szmelcu….
            Faktycznie ma coś przylecieć w czerwcu, samo obiecało …
            ale chyba nie będzie nazi friendly, niach, niach, niach. A portale na Hebre rozwalone. Zreszta ona sama też już płonie. Smile
            Nasz wzrok a tym bardziej program przetwarzania danych w głowie nie pozwala nam programowo dostrzegać zmian w otoczeniu bo je filtruje i eliminuje. Ale świat się zmienia….
            .. czuć te zmiany. ”

            ” Spoko, do czerwca
            Zenek(nie zarejestrowany), wt., 2014-05-20 19:11
            Spoko, do czerwca niedaleko więc za jakieś 6 tygodni się sprawdzi czy dotrzymają obietnicy. Wink
            Ja tam w nich a raczej w nie wierze. ;D ”

            Tu trochę rozwagi w slowach zenka
            ” Dlatego podchodzę do
            Zenek(nie zarejestrowany), wt., 2014-05-20 23:43
            Dlatego podchodzę do nich z rezerwą traktując jako możliwość iż coś takiego zaistnieje a nie jedyną naprawdę prawdziwą i objawioną wiadomość.
            Przylot wymaga dolecenia a wiadomo, że jak Ziemia jest okupowana to też są siły jakie na to pozwolić nie za bardzo chcą wiec wszystko przed nami …
            Na razie ważne są ruchy francy, ona wie iż już nad nią wisi miecz boskiej kary. Jak spieprzy z watykanu w teren to lepiej omijać i Rzym i dymiące okolice ….}”

            Więcej mozna znależc tu:
            http://innemedium.pl/wiadomosc/niedobre-astrologiczne-prognozy-rok-2014

            Fajne są takie wpisy bo można zweryfikować to co pisaliśmy.

        • NIE-MA ;-) pisze:

          Raktabija symbolizuje Demona Ego, który, kiedy jest raniony, krople jego krwi tworzą kolejne jego duplikaty: mnożą się te ja-ego jako oddzielone od siebie. Podobne, ale rozdzielone pomiędzy sobą. Wszystkie je łączy iluzja tego, że są oddzielone i wydaje im się, że mają moc. Demon Raktabija (Raktabidźi) jest tym, dla którego każda kropla krwi jest jak ziarno… Każda kropla krwi przelanej z nienawiści, żądzy czy pożądania, przelanej albo podstępnie albo w otwartej walce… Demon kłamstw oddzielenia, żądzy, pożądania, nienawiści…, który oddzielił się od ŚWIADOMOŚCI bycia połączonym i od Prawdy. Demon, który potrafi sam dzielić się w nieskończoność i tworzyć swoje kolejne wersje i duplikaty…
          Durga próbowała walczyć z Demonem Ego, ale wtedy Raktabija zaczął się jeszcze intensywniej mnożyć … Raktabija to symbol ograniczenia świadomości poprzez przywiązanie do niektórych wzorców umysłowych.

          Ma Kali symbolizuje ŚWIADOMOŚĆ (samo-świadomość). Gdy Matka Kali (ka – dusza, li – statek) zobaczyła, co działo się w trakcie walki Durgi z Raktabiją, wchłonęła w siebie całą krew demona Raktabija, z którego wciąż powstały następny duplikaty demona – ego.🙂

          Śiwa symbolizuje umysł. Shiva poddał się Kali – UMYSŁU poddany ŚWIADOMOŚCI powraca do stanu „błogości”, pokoju i harmonii … to symbole. Mocne symbole. I tylko „nadmuchane baloniki ego” odczuwają strach i przerażenie przed Ma Kali.

          Energia Ma Kali w rezultacie prowadzi nas do wolności – kiedy przestajemy stawiać opór świadomości, kiedy jej się poddajemy, kiedy nasz umysł jej się poddaje (jak Shiva), zamiast nas zabijać (jak Durga wciąż i wciąż walcząca i zabijająca kolejne części Raktabiji).

          Więc jest jeszcze taka „trójjednia”🙂 :
          Raktabija, Shiva i Durga…
          Raktabija – umysł ja-ego o ograniczonej świadomości
          Durga – walcząca z umysłem ja-ego
          Shiva – umysł poddający się ekspansji świadomości
          a Kali to „czwarta Parka”, która pruje, rozplątuje „węzły gordyjskie” zaplątanych struktur ja-ego.🙂
          Taka jest (przejawiająca się przeze mnie😉 ) przypowieść o Raktabiji, Durdze, Shivie i Kali.🙂

          • NIE-MA ;-) pisze:

            albo:
            Matka Kali (ka – dusza, li – naczynie)😉

          • Ktoś pisze:

            Kolejna jaka zamiast urody czy rozumu dostala od bozi kredki (do tapetowania (wampirzego) lica).

            Ale poniewaz dziś kolejny dzień miłosci dla wybrakowanych laluń (o jakim sobie poczytacie za kilka dni w „przekazach” „schodzących energii”) odpowiem ci tak jak rotmistrz Kalita zwykł mawiać do swojego szwadronu….

            JAK NIE MASZ ROZUMU (WIEDZY) TO SIE NIE PCHAJ NA ŚWIECZNIK…. MIĘDZY PANY (LACHY)….

            rozpadający się już dwunożny zwierzaku(patrrz marek i jego wywody).

            PS.
            Co to oznacza w praktyce wyjawił już wam ze 20lat temu niejaki SŁAWIK. W szczegółach.

          • margo0307 pisze:

            „…Taka jest (przejawiająca się przeze mnie😉 ) przypowieść o Raktabiji, Durdze, Shivie i Kali.🙂 „
            _____
            Piękna przypowieść🙂
            Można powiedzieć, że wszystkie drogi prowadzą do… domu😉

          • NIE-MA ;-) pisze:

            Ktoś:
            „Kolejna jaka zamiast urody czy rozumu dostala od bozi kredki (do tapetowania (wampirzego) lica).

            Ale poniewaz dziś kolejny dzień miłosci dla wybrakowanych laluń (o jakim sobie poczytacie za kilka dni w „przekazach” „schodzących energii”) odpowiem ci tak jak rotmistrz Kalita zwykł mawiać do swojego szwadronu….

            JAK NIE MASZ ROZUMU (WIEDZY) TO SIE NIE PCHAJ NA ŚWIECZNIK…. MIĘDZY PANY (LACHY)….”

            Dziękuję ci, że JESTEŚ Ktosiu, ” Panie Lachu”, taki, jaki jesteś.🙂
            Dziękuję za twoją „uroczą” wewnętrzną projekcję. Wiem, że jest ona wciąż bardzo atrakcyjna dla ciebie.🙂
            I pozdrawiam serdecznie.🙂❤

          • marek pisze:

            Coś mi się widzi że z pod NIE MA wychyla się Jestem.
            Ale to może tylko zwidy -Ona tak szubko ewoluuje …

            m

          • NIE-MA ;-) pisze:

            „Coś mi się widzi że z pod NIE MA wychyla się Jestem.”

          • JESTEM pisze:

            margo0307:
            „Piękna przypowieść🙂
            Można powiedzieć, że wszystkie drogi prowadzą do… domu😉 „

          • margo0307 pisze:

            Można powiedzieć, że… to my… 🙂

          • JESTEM pisze:

            margo0307:
            „Można powiedzieć, że… to my…🙂 „

            No tak…😀
            https://nnka.wordpress.com/2016/02/20/spirala-krysztalowa-vs-spirala-fibonacciego/#comment-58816

          • Ktoś pisze:

            „Dziękuję ci, że JESTEŚ Ktosiu, ” Panie Lachu”, taki, jaki jesteś.🙂
            Dziękuję za twoją „uroczą” wewnętrzną projekcję. Wiem, że jest ona wciąż bardzo atrakcyjna dla ciebie.🙂
            I pozdrawiam serdecznie.🙂 <3"

            — spokojnie jestem czy jak tam teraz twoja zwielokrotniona "osobowość" się teraz nazywa…. pośmiejemy się wspólnie… za kilka miesięcy…. jak się budząc któregoś ranka z przerazeniem w oczach sobie uświadomisz iż jakby jesteś w tym świecie ale tak jakby on był obok. Ze powoli stajesz się dla wszystkich jak duch którego nie widzą, nie słyszą czy nie pamiętają mimo iż jeszcze chwile wcześniej rozmawialiście ze sobą….. Wtedy się pośmiejemy…. do rozpuku.😀

            Teraz się bawcie motyle…… w swojej ostatniej nocy. Ostatnim locie.

          • margo0307 pisze:

            „…powoli stajesz się dla wszystkich jak duch którego nie widzą, nie słyszą czy nie pamiętają mimo iż jeszcze chwile wcześniej rozmawialiście ze sobą…”
            ____
            No, dokładnie Ktosiu🙂
            Jest nawet nt. napisana książka, w której autor opisuje takie właśnie zjawisko…😀

          • JESTEM pisze:

            „— spokojnie jestem czy jak tam teraz twoja zwielokrotniona „osobowość” się teraz nazywa…. „
            🙂
            Taka zmiana nicka
            czasem „dobrze robi”,
            bo to jakby praktyka…
            uwalniania siebie od przywiązania do nazw. 🙂

            „Panie Lachu”, a ty wciąż bardzo poważny.
            Czekasz na odpowiedni moment? Jeszcze nie teraz? Jeszcze nie czas, by pośmiać się trochę z SIEBIE=NAS?😀

            „pośmiejemy się wspólnie… za kilka miesięcy…. jak się budząc któregoś ranka z przerazeniem w oczach sobie uświadomisz iż jakby jesteś w tym świecie ale tak jakby on był obok.”

            Może pośmiejemy się wspólnie, gdy obudzimy się przerażeni.😀
            Kto się będzie śmiał, a kto będzie przerażony, to się jeszcze okaże, kochany „Panie Lachu”.😉 Ale tego już doświadczyłam, co opisujesz. Ale może będzie to jeszcze bardziej intensywne, może…?

            „Ze powoli stajesz się dla wszystkich jak duch którego nie widzą, nie słyszą czy nie pamiętają mimo iż jeszcze chwile wcześniej rozmawialiście ze sobą….. Wtedy się pośmiejemy…. do rozpuku. „😀

            Taki proces już czasem dostrzegam. Więc ciesz się, kochany „Panie Lachu”, że mimo tego, co z siebie czasem generujesz, nadal jesteś czytany, a nie ignorowany jak ten duch, którego opisujesz.😉

            „Teraz się bawcie motyle…… w swojej ostatniej nocy. Ostatnim locie.”

            Dziękuję. I wzajemnie.

          • margo0307 pisze:

            „…powoli stajesz się dla wszystkich jak duch którego nie widzą, nie słyszą…”
            _____
            Aaa.. zapomniałam dodać Ktosiu, że na kanwie tej pięknej książki został również nakręcony piękny film, w którym autorzy dokładnie opowiadają w jaki sposób przejawi się to niezwykłe zjawisko…, podczas którego… gąsienice nie będą w stanie widzieć fruwających motyli…😀
            To ci dopiero będzie zabawa…😀

    • Dawid56 pisze:

      „Wielka Piramida wskazuje także na cztery żywioły oraz istotę we wnętrzu sarkofagu czyli piąty element.”

      Lucy zadanie do ciebie podaj datę odwzorowania nieba przedstawioną na rysunku „Angels around the throne” Summer solistice pomiędzy gwiazdozbiorami Barana i Byka – to dopiero będzie .Obecnie 0 stopni Raka odpowiada mniej więcej 5 stopniu Bliźniąt w Zodiaku gwiezdnym, za 210 lat będzie to przesuniecie ok 30 stopni ( zero Raka=zero Bliźniat)
      Na rysunku summer solistice to 15 stopień Byka i do tego wypada 1 kwietnia – o co tu chodzi !!!!!!!!!!

  22. margo0307 pisze:

    „… Dostosowując się do Twych pojęć Małgosiu nie spadła a została przesłana a skąd przecież argumentujesz Huną wiele tematów więc zapytaj WJ skąd ta energia pochodzi , a przy okazji prześledź informacje jak skończyli bioenergioterapełci którzy leczyli własną energią…”
    ______
    Marek, każdy z nas posiada Energię życiową niezbędną do życia – wszyscy się z nią rodzimy…
    Na Ziemi jednak… znajduje się ok. ~ 20% ludzi, którzy posiadają tzw… Dar od Boga, są to ludzie, którzy rodzą się już z tym wspaniałym Darem Energetycznym…❤
    Pozostali jednak…, również mają szanse i możliwości zwiększać swój energetyczny potencjał poprzez życie… zgodne z powszechnie pojmowanymi zasadami moralnymi i etycznymi…
    Wzbudzając w sobie Intencję pomocy jakiejś istocie…, bo nie ma znaczenia – czy będzie to drugi człowiek czy też zwierzę…, i świadomie kierując Energię z Intencją pomocy… niemal każdy z nas posiada tego rodzaju możliwości, pod warunkiem jednakże, że sam posiada „nadwyżki energetyczne”…
    Ta Energia życiowa „fruwa sobie” wszędzie wokół nas w postaci mikroskopijnych drobinek w powietrzu i wszyscy możemy je dostrzec… jeśli się na tym skupimy…, szczególnie w piękny słoneczny dzień – niekoniecznie latem…, i każdy z nas może z niej świadomie korzystać…

    Tak więc – wg. mnie – to Ty – świadomie… intencjonalnie, z otwartym❤ przesłałeś swoją życiową Energię osobie, która jej potrzebowała… a ta osoba – z wdzięcznością i wiarą ją od Ciebie przyjęła i nastąpiło… ozdrowienie…🙂
    Co zaś tyczy się bioenergoterapeutów leczących swoją energią…, hmm…, musimy wszyscy wiedzieć o tym, że otrzymany Dar… nigdy nie może posłużyć nam do wzbogacania się poprzez niego…, bo nie jest on na sprzedaż…
    Darmo dostałeś – darmo oddaj… ta maksyma chyba… najlepiej odzwierciedla to, co chcę wyrazić…, w przeciwnym wypadku taki Dar po prostu zanika…
    Oczywiście nie mówię tu o… pseudo-energoterapeutach, bo ci pewnikiem w ogóle nie mają pojęcia o tym co robią… przede wszystkim sobie…

    • LuciEarth(Blue_Heart) pisze:

      NIE-MA —>MA-NIE😀

      Mania
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Mania

      Mania – zaburzenie psychiczne (nie choroba sensu stricto) z grupy zaburzeń afektywnych charakteryzujące się występowaniem podwyższonego bądź drażliwego nastroju. Stany maniakalne zazwyczaj opisywane są przez pacjentów jako doświadczenia przyjemne; sprawiające, że czują się szczęśliwi. Pacjenci, których nastrój podczas manii jest drażliwy, nie opisują tego doświadczenia jako przyjemne, szybko się frustrują, a próba wpływu na ich zamiary powoduje u nich nasilenie gniewu bądź występowanie urojeń prześladowczych.

      W przypadku drażliwej odmiany manii nadmiar energii odczuwany przez pacjenta zwykle zużywany jest bezproduktywnie lub wręcz destruktywnie (np. spontaniczne i energiczne robienie „porządków” w domu, bez względu na porę dnia, przy czym wyrzucane są też potrzebne lub cenne rzeczy).

      Uczucie drażliwości występuje u 80% chorych, obniżony nastrój u 72%, a u 69% jego chwiejność. Typowe uczucie nieuzasadnionej euforii występuje u 71% chorych.

      Najczęstsze objawy manii

      często brak wglądu w chorobę
      przymus mówienia, gadatliwość zdająca się nie mieć końca (98% chorych)
      pobudzenie psychoruchowe (hiperbulia) (87% chorych)
      zmniejszona potrzeba snu (lub nawet kilkudniowy całkowity brak potrzeby snu, 81% chorych) albo zaburzenia rytmu dobowego
      gonitwa myśli (synonimicznie tachyfrenia, myślotok) (71% chorych)
      odhamowanie seksualne (57% chorych)
      często: trudności w koncentracji
      często: zawyżona samoocena
      niekiedy: zmniejszenie krytycyzmu (podejmowanie lekkomyślnych działań)
      ogólne zwiększenie energii, niekiedy samoistne poczucie siły

      • NIE-MA pisze:

        A Lu-ci to ci-uL? CIUL?😀 nie wiem, co to znaczy.🙂 MA-NIE to nie jest MA-NIA, ale rozumiem twoj „system skojarzen.” W glowie roje bzycza jak to w ci-ulu.
        Nie-ma to blizej do tej, co nie mowi.Ale pisze.😀

        • LuciEarth(Blue_Heart) pisze:

          MA-NIE to liczba mnoga od MA-NI którą wszyscy tutaj piszący MAJ-ą
          NIE-MA bardziej pasuje do MA-RYSI Z FAT-IMY
          Amba Fatima jest i jej ni ma😀

          PS Z okazji świąt wszak dzisiaj 24 wszystkiego najlepszego🙂 zawsze może być powtórka.

          • LuciEarth(Blue_Heart) pisze:

            * CZAS TERAŹNIEJSZY:
            JA MAM MA-NIE
            TY MASZ MA-NIE
            ON MA MA-NIE
            ONA MA MA-(NIE) TIKA😀
            ONO MA MA-NIE
            MY MAMY MA-NIE
            WY MACIE MA-NIE
            ONI MAJĄ MA-NIE
            ONE MAJĄ MA-NIE
            WSZYSCY MAJĄ MA-NIE

            *CZAS PRZESZŁY
            JA (M) MIAŁEM MA-NIE
            JA (F) MIAŁAM MA-NIE
            TY (M) MIAŁEŚ MA-NIE
            TY (F) MIAŁAŚ MA-NIE
            ON MIAŁ MA-NIE
            ONA MIAŁA MA-NIE
            ONO MIAŁO MA-NIE
            MY (M) MIELIŚMY MA-NIE
            MY (F) MIAŁYŚMY MA-NIE
            WY (M) MIELIŚCIE MA-NIE
            WY (F) MIAŁYŚCIE MA-NIE
            ONI MIELI MA-NIE
            ONE MAIŁY MA-NIE
            WSZYSCY MIELI MA-NIE

            *CZAS PRZYSZŁY PROSTY

            TRYB PRZYPUSZCZAJĄCY

            JA (M) MIAŁBYM MA-NIE
            JA (F) MAIŁABYM MA-NIE
            TY (M) MAIŁBYŚ MA-NIE
            TY (F) MIAŁABYŚ MA-NIE
            ON MIAŁBY MA-NIE
            ONA MIAŁABY MA-NIE
            ONO MIAŁOBY MA-NIE
            MY (M) MIELIBYŚMY MA-NIE
            MY (F) MIAŁYBYŚMY MA-NIE
            WY (M) MIELIBYŚCIE MA-NIE
            WY (F) MIAŁYBYŚCIE MA-NIE
            ONI MIELIBY MA-NIE
            ONE MIAŁBY MA-NIE
            WSZYSCY MIELIBY MA-NIE

            *TRYB ROZKAZUJĄCY
            TY MIEJ MA-NIE
            ON NIECH MA MA-(NIE) TIKA😀
            ONA NIECH MA MA-(NIE) TIKA😀
            ONO NIECH MA MA-(NIE) TIKA😀

            TRZY RAZY NIE
            MA MA-(NIE) TIKA NIE ZAŁAPIE SIĘ DO DALSZEJ CZĘŚCI PROGRAMU😀

            MY MIEJMY MA-NIE
            WY MIEJCIE MA-NIE
            ONI NIECH MAJĄ MA-NIE
            ONE NIECH MAJA MA-NIE
            WSZYSCY NIECH MAJĄ MA-NIE

            *CZAS PRZYSZŁY ZŁOŻONY

            JA (M) BĘDĘ MIAŁ MA-NIE
            JA (F) BĘDĘ MAIŁA MA-NIE
            TY (M) BĘDZIESZ MIAŁ MA-NIE
            TY (F) BĘDZIESZ MAIŁA MA-NIE
            ON BĘDZIE MIAŁ MA-NIE
            ONA BĘDZIE MIAŁA MA-NIE
            ONO BĘDZIE MIAŁO MA-NIE
            MY (M) BĘDZIEMY MIELI MA-NIE
            MY (F) BĘDZIEMY MIAŁY MA-NIE
            WY (M) BĘDZIECIE MIELI MA-NIE
            WY (F) BĘDZIECIE MIAŁY MA-NIE
            ONI BĘDĄ MIELI MA-NIE
            ONE BĘDĄ MIAŁY MA-NIE
            WSZYSCY BĘDĄ MIELI MA-NIE

          • NIE-MA ;-) pisze:

            „ON NIECH MA MA-(NIE) TIKA😀
            ONA NIECH MA MA-(NIE) TIKA😀
            ONO NIECH MA MA-(NIE) TIKA :D”

            😀 To, że w twoim świecie wszyscy mają MANIĘ, to zrozumiałe… twój świat to twoja projekcja, twoja BAJKA.😀 W mojej jest tak:

            on mamy nie tyka,
            ona mamy nie tyka,
            ono mamy nie tyka,
            bo tika mama: tik tak, tik-nie, tik tak, tik-nie…
            dla tych, których wciąż ego na-dmucha-ne… 😀

            Lucku „kochane”, ta śpiewanka to też tylko „zaimplementowany program”😉 :
            Oj ti, ti, oj ti, ti,
            za koszyczek zapłać mi.”😀

            „program”, który po prostu można zmienić w sobie. Ale niektórzy po prostu o tym nie chcą sobie przypomnieć.😀

      • Maria_st pisze:

        ha ha ha no i teraz rozumiem dlaczego mój mąż tyle gada…..jest chory na MANIE/ czyli zdrobniale–mnie/
        „gadatliwość zdająca się nie mieć końca (98% chorych) ”

        Musze wysłać Go na urlop od Mani

      • marek pisze:

        Ty Lucek zawsze będziesz kąśliwa gdy ktoś nie chce bawić się z Tobą lalkami , a Mania wyrażać może przecież przepiękne dążenie jak choćby taki przykład :

        nie mógł wyzbyć się tej MANII , bo chciał tylko od Stefanii.

        m

        • LuciEarth(Blue_Heart) pisze:

          Jak się nie będziecie ze mną bawić to was do tego zmuszę😀 Mam wrodzony dar przekonywania innych do tego czego chcę. Wiec jest piaskownica (Świat) ja jestem pośrodku okręgu w Mistycy stanowicie okrąg i macie się tylko zachwycać tym co tutaj zapodaję. Pamiętajcie mistycy ja jestem waszym jedynym obiektem uwielbienia a ja nie będziecie mnie wychwalać będę siłą wymuszać od was posłuszeństwo. Nie ma tutaj żadnej wolności a na Ziemi Panuje Oświecona Lu-Cyferkowa Despotyczna Dyktatura🙂

          • JESTEM pisze:

            „Jak się nie będziecie ze mną bawić to was do tego zmuszę😀 „
            😀 Śmianie się z siebie to oznaka zdrowia.😉

            „Mam wrodzony dar przekonywania innych do tego czego chcę. Wiec jest piaskownica (Świat) ja jestem pośrodku okręgu w Mistycy stanowicie okrąg i macie się tylko zachwycać tym co tutaj zapodaję. Pamiętajcie mistycy ja jestem waszym jedynym obiektem uwielbienia a ja nie będziecie mnie wychwalać będę siłą wymuszać od was posłuszeństwo. Nie ma tutaj żadnej wolności a na Ziemi Panuje Oświecona Lu-Cyferkowa Despotyczna Dyktatura🙂 „

            „Kochana Oświecona Lu-Cyferkowa Despotyczna Dyktaturo🙂 „,
            no, no, pięknie siebie „kreujesz” w tych swoich fantazjach i iluzjach. Pięknie. Już się zachwycam twymi iluzjami i pięknymi historiami, które nam opowiadasz. Choć nie zamierzam w nie uwierzyć.😀
            Artyst/k/ą jesteś, to fakt. Pięknie grasz swoją rolę „Oświeconej Lu-Cyferkowej Despotycznej Dyktatury🙂 ”

            Dziękuję tobie i pozdrawiam cię.🙂❤

  23. margo0307 pisze:

    „… JA MAM MA-NIE…”
    _____
    Lepiej się pozbądź tej… swojej „MA-NI” Mała Luci, bo ta „MA-NIA”… może niechcąco… tak zakorzenić się w Twojej Podświadomości, że… razem z Tobą odejdzie do świata, gdzie wszelkie „MA-NIE” błyskawicznie przybierają „MANIA-KALNĄ” postać…😀

  24. Maria_st pisze:

    „„… JA MAM MA-NIE…”
    _____
    Lepiej się pozbądź tej… swojej „MA-NI” Mała Luci, bo ta „MA-NIA”… może niechcąco… tak zakorzenić się w Twojej Podświadomości, że… razem z Tobą odejdzie do świata, gdzie wszelkie „MA-NIE” błyskawicznie przybierają „MANIA-KALNĄ” postać… ”

    ha ha ha Luci MA – Nie ma.
    Ta Ma _ NIA na imie ma ZABAWA….
    I Ona w nią gra
    Trójkąciki z króliczkiem w mysiej norce

    • NIE-MA ;-) pisze:

      Tralala, tralala,
      Luci se w trójkąty gra.
      Tralala, tralala,
      samo-dzielna to jest gra…
      🙂❤

    • marek pisze:

      Nasze trzy ” kobzielanki ” Margo , Maria i Jestem uwielbiają się wspierać w objaśnianiu rzeczywistości i nie tylko w tym .

      Dobrze by było aby zrozumiały że choć mają wspólne zdanie to dialog z jedną osobą o postawie odmiennej wsparty dwoma głosami przypomina tworzenie audytorium o mocy wiarygodności głosu ” trójcy świętej ” lub inkwizycji , gdy są w błędzie.

      Doradzam dziewczynki , ćwiczenie skromności w miejsce błędnie rozumianej solidarności .

      Wasz nieustający wielbiciel – gajowy Marucha

      m

      • margo0307 pisze:

        ” Nasze trzy ” kobzielanki ” Margo , Maria i Jestem uwielbiają się wspierać…
        Dobrze by było aby zrozumiały że choć mają wspólne zdanie to dialog z jedną osobą o postawie odmiennej wsparty dwoma głosami przypomina tworzenie audytorium o mocy wiarygodności głosu ” trójcy świętej ” lub inkwizycji…”

        _______
        Ha, ha, ha… 😀
        Wiem Mareczku, że gdybyś tylko zechciał… spojrzeć z innego punktu widzenia i przychylniejszym okiem przyjrzał się faktowi, że… sami, własnymi myślami tworzymy swą Rzeczy Istność, również byś… dołączył do grona kobzielanek…😀

      • NIE-MA ;-) pisze:

        „Dobrze by było aby zrozumiały że choć mają wspólne zdanie to dialog z jedną osobą o postawie odmiennej wsparty dwoma głosami przypomina tworzenie audytorium o mocy wiarygodności głosu ” trójcy świętej ” lub inkwizycji , gdy są w błędzie.”

        Kochany „wielbicielu kobzielanek”, nasz „gajowy” po-uczy-cielu😉 , ważne jest dla ciebie, że wiesz, co byłoby dobrze, a co nie…😉 To, że my trzy mamy „wspólne zdanie”, nie jest ani naszą zasługą ani naszą „mocą”. Ani nie tworzymy żadnej „trójcy świętej”. Ty tak to postrzegasz. A przejawia się przez każdą z nas to, co się przejawia. Niby trzy razy to samo i tak samo, a jednak troszkę inaczej.😀

        Lucy sobie poradzi nawet z takim „audytorium”. A temu „audytorium o mocy wiarygodności głosu” (nawet „gdy są w błędzie”), to ty przypisujesz jakąś „moc”. A Lucy może tej „mocy” jakimś „audytorium” czy „trójcom” nie przypisywać. I tak „robi swoje” czyli to, co „ma do zrobienia”. I przejawia się przez niego/nią to, co się „może”/”potrzebuje” przejawić.

        • Dawid56 pisze:

          NIE-MA czy Jestem, czy nie ma MNIE czy JESTEM, a jeśli mnie nie ma to może Ja Jestem?

          • margo0307 pisze:

            „…a jeśli mnie nie ma to może Ja Jestem?”
            _______
            I jesteś i nie ma Ciebie… pojawiasz się i znikasz i znikasz… 😀

          • Teresa Chacia pisze:

            Wchodzę ja na Mistykę Życia
            chciałabym nabyć ezoobycia
            chciałabym w pełni sie przejawiać
            brać od was lecz też dużo dawać
            a tu dzisiaj co się dzieje
            wiatr zmian od czasu do czasu zawieje
            ale główne osoby gdzieś zanikają
            niby od czasu do czasu sie pojawiają
            ale co to dalej będzie
            kiedy Dawida nam ubędzie
            bo niby jest a go nie ma
            i kto da nam nowy temat
            Jestem już nie ma od wczoraj
            chociaż walnie nam czasami amora
            kto nam tak dobrze siebie wytłumaczy
            jak zbierać części to tak wiele znaczy
            Margo pojawia sie i znika
            kto nam wklei skaczącego pajacyka
            tylko Lucy ma wszystkich pod kontrolą
            od jej straszenia uszy i oczy aż bolą.

          • margo0307 pisze:

            Fajny wierszyk Teresko🙂
            A co to jest to… ezobycie ?, o którym wspominasz na początku:
            „… chciałabym nabyć ezoobycia…” ?

          • JESTEM pisze:

            Gawid56:
            „NIE-MA czy Jestem, czy nie ma MNIE czy JESTEM, a jeśli mnie nie ma to może Ja Jestem?”
            😀

          • marek pisze:

            a najładniejsze Dawid jest staropolskie ” Jam ci pan na włościach ” .

            m

          • margo0307 pisze:

            …” Jam ci pan na włościach ”
            ______
            Na jakich włościach Mareczku ?…, toć jesteś tu jedynie… przejezdnym gościem, który na chwilę zatrzymał się na stacji… Ziemia, na przystanku Polska…😀

          • JESTEM pisze:

            „Jestem już nie ma od wczoraj
            chociaż walnie nam czasami amora
            kto nam tak dobrze siebie wytłumaczy
            jak zbierać części to tak wiele znaczy.”

            Dziękuję kochana. Widzę siebie twoimi „oczyma”. Dziękuję.😉
            „Znaczy” coś „zbieranie części”, ale czy „tak wiele”? Tego nie wiem…
            znaczy, nie znaczy, to bez znaczenia😉 ,
            bo się… integrują i harmonizują te części SIEBIE jako Jedni, Całości w wewnętrznej Przestrzeni – i to ma znaczenie.😉 Póki co
            ma, bo może się zmienić i to.
            Wiesz, Teresko, to piękne…
            „doświadczenie transformacyjne”.😉

      • marek pisze:

        Wiem Mareczku, że gdybyś tylko zechciał… spojrzeć z innego punktu widzenia i przychylniejszym okiem przyjrzał się faktowi, że… sami, własnymi myślami tworzymy swą Rzeczy Istność, również byś… dołączył do grona kobzielanek…😀

        maruś jest z Wami , ale jednocześnie nie jest , bo mu coś dyndające między nogami przeszkadza w pełnej integracji.

        maruś wie że jest w idealnej sytuacji bo kochając podmiot poznawania nie poddaje się wchłonięciu przez niego .

        Z tego obcowania będzie ” dziecko ” ale zgodnie z zasadami tego świata to będzie bardziej moje dziecko niż….

        Jak w przyrodzie , plemnik , jajeczko no i jeszcze siła obserwująco – stymulująca .

        Nawet nie wiedziałem że jestem taki przemądrzało- mądziany .

        m

      • mały budda pisze:

        Panie Marku mogę być z Panem szczery.
        Mam nadzieje, iż Pan mnie do głębi zrozumie.

        Moim zadaniem faktem jest, iż nasza ludzka świadomość połączona być powinna w trzy stany świadomości.
        Świadomość serca człowieka połączona z sercem matki natury i sercem słońca.
        Później otwiera się brama poznania galaktycznego serca.
        Rdzeniem rozumienia jest stan odkrycia w sobie cząstki natury czystej świadomości tj. ŚWIADOMOŚCI ŚWIATŁA.
        Umysł jest jak naczynie które trzeba wypełnić energią światła.
        Wiem już wiele na temat natury życia a także roli świadomości w rozwoju życia tu na ziemi.
        Wie Pan albo Pan już czuję, że tu na matce jest anomalia w postaci zakłócenia czasu przez istotę zwaną potocznie jako rasa człowieka.
        Wie Pan jaka jest różnica pomiędzy wiecznym ukrytym światłem w wnętrzu człowieka a ledowym światłem.
        Moim zdaniem ledowe światło konsumuje zasoby życia i przyczynia się do bezpośredniego zagęszczania materii.
        Natomiast ukryte wewnętrzne światło wypełnia całą przestrzeń ale jest niewidziane przez człowieka żyjącego z wiarą w iluzoryczne hologramiczne ledowe światło.
        Wystarczy porównać dwa światła aby doznać poznania w różnicy istnienia dwoch światów, które się wzajemnie przenikają.
        Jeden jest wieczy ponad czasowy, drugi jest materialny i grą pozorów.

  25. marek pisze:

    Czyżby to nowa MANIA podszywania się pod inną osobę . Kto pisze te wielkie słowa naznaczone manią wielkości .
    Proszę objaw swą wielkość , tylko nie w prozaiczny sposób- obnażając ciało.

    g.m

    m

    • Teresa Chacia pisze:

      Jesteś Jestem tu czy Cię Nie ma
      bo tu się tworzy nowy temat
      każdy się przejawia aż do przejawienia
      a Ty Jestem jesteś tu czy Cię nie ma
      nie ma Cię tu a jesteś tam
      a ja sie tu czy tam przejawiam
      nie ma Cię tam a jesteś tu
      więc może policzyć do stu
      i tu nastapić zmiana musi
      bo inaczej się udusi
      balonik ego pęknie
      czy tam czy tu jest pięknie
      a odwrócone nie ma
      to znów jest nowy temat
      a manie jak to manie
      wiele ich każdemu się dostanie
      ego mania
      aż do balonika pękania
      wielkości mania
      nie(świadomie) prawisz kazania
      mądrości mania
      pouczasz Kasię i Frania
      dumy mania
      az do dumy wydumania
      przejawiona mania
      przejawi się aż do zanikania
      a może niczego już tu nie ma
      ale to rozważanie na kolejny temat.

      • marek pisze:

        TERESKO

        mam spłodzonych sto kilkadziesiąt fraszek ,są przejawem większej kondensacji treści niż wiersz – spróbuj , sama się nimi ubawisz .

        …przy zachowaniu powagi
        nie traćmy równowagi…

        m

        • margo0307 pisze:

          „…przy zachowaniu powagi
          nie traćmy równowagi…”

          ~~
          Nie traćmy równowagi
          wyzbywszy się powagi…😉

        • margo0307 pisze:

          „…przy zachowaniu powagi
          nie traćmy równowagi…”

          ~~
          Sparafrazowałam tę Twoją fraszkę Marek ale… chyba się nie zapisało….
          Spróbuję więc jeszcze raz😉

          Nie traćmy równowagi
          wyzbywając się powagi…🙂

        • Teresa Chacia pisze:

          Marku płodżcie więc z Margo nowe fraszki
          ja wolę swoje poważne wiersze i wierszowane igraszki.

          • margo0307 pisze:

            ” wierszowane igraszki… poważne wiersze i fraszki”
            By Duch miał wytchnienie a i ciało… okruszki… 🙂

      • NIE-MA ;-) pisze:

        „Jesteś Jestem tu czy Cię Nie ma
        bo tu się tworzy nowy temat
        każdy się przejawia aż do przejawienia
        a Ty Jestem jesteś tu czy Cię nie ma
        nie ma Cię tu a jesteś tam
        a ja sie tu czy tam przejawiam
        nie ma Cię tam a jesteś tu
        więc może policzyć do stu
        i tu nastapić zmiana musi
        (…)
        ego mania
        aż do balonika pękania
        wielkości mania
        nie(świadomie) prawisz kazania
        mądrości mania
        pouczasz Kasię i Frania
        dumy mania
        az do dumy wydumania
        przejawiona mania
        przejawi się aż do zanikania
        a może niczego już tu nie ma
        ale to rozważanie na kolejny temat.”

        Kochana Tereso, piękne te twoje „poważne igraszki”.
        I pięknie nimi opisujesz… siebie.
        Dziękuję tobie i Przestrzeni wewnętrznej SIEBIE z MIŁOŚCIĄ przyjmuję CIEBIE
        i przytulam serdecznie i czule.🙂❤

        • Teresa Chacia pisze:

          Być może i siebie
          ale również ciebie ciebie i ciebie
          bo czyż nie jesteśmy podobno jednością
          przejawioną tu i tam milością
          ileż tych przytulań ile z przestrzeni wewnętrznej miłości
          oby nie za dużo bo z nadmiaru można dostać mdłości.

          • JESTEM pisze:

            „Być może i siebie
            ale również ciebie ciebie i ciebie
            bo czyż nie jesteśmy podobno jednością
            przejawioną tu i tam milością”

            Oczywiście. Różnica – jeśli jeszcze jest – to jest taka,
            że nie wypieram się różnych cząstek SIEBIE na poziomie ŚWIADOMOŚCI.
            Nawet tych, które przejawiają się przez inne cząstki tej JEDNI, CAŁOŚCI.

            „ileż tych przytulań ile z przestrzeni wewnętrznej miłości
            oby nie za dużo bo z nadmiaru można dostać mdłości.”

            Jeśli przytulam ciebie w swojej Przestrzeni wewnętrznej jako cząstkę całości,
            to nie ma we MNIE powodu, by ktoś od tego tulenia dostawał mdłości.
            Jedynie twoje wyobrażenie, że moje tulenie, tobie niemiłe ciebie obejmuje,
            być może i jakieś iluzoryczno-teoretyczne nudności w tobie spowoduje.
            🙂❤

          • marek pisze:

            Chleba naszego powszedniego daj nam …….
            nie jem bo boli mnie brzuch od niego

            m

          • JESTEM pisze:

            „Chleba naszego powszedniego daj nam …….
            nie jem bo boli mnie brzuch od niego”

            Może dlatego, że uwierzyłeś, że od chleba boli cię brzuch?😉
            Może wszystko jest kwestią „odpowiedniej wiary”?🙂
            Może gdybyś uwierzył, że ci chleb nie szkodzi, to przestałby szkodzić?😉

            To też „fajny program”:
            „Kipi kasza, kipi groch.
            Lepsza kasza niźli groch.
            Bo od grochu boli brzuch,
            A od kaszy człowiek zdrów.”

            A ponoć „trucizna w odpowiednich dawkach działa jak lekarstwo”.🙂
            Ale i tak gdy „słuchamy” tego, co „płynie” z wewnątrz nas, to wiemy, jak na nas działa to, co na przykład to jemy…😀

            Ponoć istnieje w Ameryce Południowej takie plemię – zwane Kogi, w którym tzw. mamas spożywają liście koki wymieszane z wapnem palonym i to im nie szkodzi… Oglądałam film o nich.🙂

          • marek pisze:

            weź w swoją dłoń rączkę dziecka, drugą ręką po kolei
            zaginaj paluszki dziecka do środka, mówiąc przy tym wierszyk.

            Raz Jestem kaszkę warzyła
            Tu, ogonek sobie sparzyła…
            Temu dała na miseczkę,
            temu dała na łyżeczkę,
            temu, bo grzecznie prosił,
            temu, bo wodę nosił,
            a temu ” upartemu w łebek dała ” ,
            tylko ogonkiem zafurczała,
            i frrrruuuuuu… poleciała!

            O chlebku było dla Tereski i o Teresce.

            Hihihiiiii

            m

          • margo0307 pisze:

            „…Może gdybyś uwierzył, że ci chleb nie szkodzi, to przestałby szkodzić?😉 „
            _____
            Dokładnie, wszak wiara… cuda czyni🙂
            Wszelkie nasze wierzenia czy przekonania to nic innego jak… nawyki, które zmagazynowaliśmy w sobie począwszy od… pieluszki🙂
            Wszystkie jednak możemy świadomie zmienić…

          • Teresa Chacia pisze:

            Raz Marek chlebka nie jadał
            powszedniego bo mu brzuszek wysiadał
            więc nawarzył Jestem kaszki
            i zaczęły się igraszki
            bo to i ogonek sparzył
            i nie tą co trzeba nawarzył
            chyba to był jednak groszek
            grochu chleba i kaszy po trosze
            Marek lubi jak go boli brzuszek
            i nie tylko takze główka i paluszek
            więc nikomu nic nie dał
            a to co mu zostało innemu sprzedał
            niepotrzebna była miseczka
            ani nóż widelec a nawet łyżeczka
            nikt go o nic nie prosił
            nawet ten co wodę nosił
            sam uparty więc sobie w łebek dał
            i wciąż jest nigdzie nie odleciał.

          • JESTEM pisze:

            „O chlebku było dla Tereski i o Teresce.

            Hihihiiiii”

            A jednak napisałeś o sobie… a może o SOBIE?😉
            że od chleba boli cię brzuch:
            „nie jem bo boli mnie brzuch od niego”

            Było, nie było
            adresowane do,
            ale nie tylko, bo
            odpowiedziało…
            echo, echo…
            O- SO-
            BIE…🙂

          • margo0307 pisze:

            „Raz Marek chlebka nie jadał
            powszedniego bo mu brzuszek wysiadał..”

            ___
            Brawo Teresko🙂 zajefajny ten wierszyk 😀

    • LuciEarth(Blue_Heart) pisze:

      Już się Tobie Mareczku wielokrotnie przedstawiałam Jestem JA i moja widownia czyli Wy Mistycy. Moje życie to wieczna gra/zabawa/ sztuka teatralna, abym mogła istnieć musi istnieć także widownia. Jestem Artystką Życia, Małym Ciągle Bawiący Się Dzieckiem.
      Jak już zdążyłeś zauważyć ktoś tu się świetnie bawi Laleczkami pociągając tylko za sznureczki🙂

      Co takiego Alicja widziała po drugiej stronie Lustra?

      W starym domu w P-nie jest dużo luster. W drzwiach dwu szaf pionowe, na całą wysokość. W trzydrzwiowej owalne, w bieliźniarce prostokątne. Oba kryształowe, trochę zmętniałe, ze ściętymi krawędziami, w których załamuje się obraz i rozszczepia światło. (Trzecie takie, wymontowane z toaletki prababci, miałam kiedyś w pokoju.) W łazience poziome, przez całą długość ściany, zielonkawe. U młodszej z moich młodszych sióstr pionowe średniej wielkości. Trochę krzywe, z jednej strony pogrubia. Na stole trzymam małe prostokątne, którego pradziadek używał rano przy goleniu.

      U babci, tej, z którą przez jakiś czas mieszkałam, lustra są tylko trzy, wszystkie małe. Kiedy babcia szczotkuje włosy szczotką jak do butów, staje przed tym w przedpokoju i zamyka oczy. Zaciska z całej siły. Mówi, że nie chce robić sobie przykrości.

      Kiedy byłam dzieckiem, powtarzała: „Nie patrz w lustro, bo zobaczysz diabła”.
      Brzmiało obiecująco, więc wpatrywałam się w lustro godzinami. Czekałam. Pewnie nie pojawia się tak od razu. Zastanawiałam się – czy zobaczę go za swoimi plecami? Czy raczej wyjrzy z lustra jak z okna? A może po prostu zamiast własnej twarzy zobaczę jego twarz? Czy będzie to znaczyło, że jestem diabłem albo właśnie się nim stałam?

      Przeglądam się we wszystkim, w czym przejrzeć się można. W lustrach, szybach wystawowych, lusterkach wstecznych, ciemnych oknach.
      Jeszcze go nie widziałam. Tak mi się przynajmniej wydaje.

      http://karo.iwasz.pl/blog/?p=411

      Kiedy byłam dzieckiem, powtarzała: „Nie patrz w lustro, bo zobaczysz diabła”.

      Więc koniec końców Diabłem Jest Alicja więc oczywistym faktem się staje dlaczego trzy piramidy wskazują sobą Liczbę Bestii 666 oraz Zabieg Lustrzanego Odbicia/ Przechodzenia przez Lustro.

      DEVIL=PANDORA BOX= POISON APPLE=POISON GIRL=DEATH 666=ALICE=IT’S ME😀

      ALALALA kto chce skosztować rajskiego jabłuszka?

      • mały budda pisze:

        Co takiego Alicja widziała po drugiej stronie Lustra?

        Moim zdaniem a tak czuje.
        Alicja po drugiej stronie widziała świat swoich projekcji tzw. gierek natury ega. Więc pragnęła za wszelką cenę mieć na siłę przyjaciół.
        Po drugiej stronie lustra nie ma już czasu ale można zobaczyć swoje wyobrażenia które powstały w trakcie istnienia świadomości w materii.
        Gdybym spytał czy nasze słońce świecące na niebie ma naturę nieskończonej świadomości.
        To i tak nikt tego nie zrozumie, gdyż słońce to regulator życia na matce ziemi.
        Wiele rzeczy trzeba zbadać i doświadczyć aby zrozumieć przyczynę zaistnienia świadomości tu na matce ziemi.
        Wieczne kolejne błędy a świadomość za życia tworzy kolejne przyszłe swoje życia. Ponieważ żyje w ciemnym mroku niewiedzy.

        • JESTEM pisze:

          „Gdybym spytał czy nasze słońce świecące na niebie ma naturę nieskończonej świadomości.
          To i tak nikt tego nie zrozumie, gdyż słońce to regulator życia na matce ziemi.”

          Kochany, nie przesadzasz z tym „nikt”?😉

          • marek pisze:

            Kochany, nie przesadzasz z tym „nikt”?😉

            a ja , a ja to co gips ?

            i jeszcze dodam że , ludzie ludziom i sobie ten los zgotowali , bo się w głupotach rozkochali .

            a ja mam skrzydełka i wcale nie takie papierowe jak motyle…

            m

          • maly budda pisze:

            Może przesadziłem w słowie nikt.
            Przecież ty dużo wiesz i rozumiesz.
            Napewno wiesz, że słońce określa czas życia wszelkich stworzeń na matce naturze.
            Moim zdaniem regulator życia to czas.
            Słońce to zegar dla życia ,który reguluje rozwój świadomości matki natury.

          • mały budda pisze:

            Przesadziłem słowem nikt.
            Bardzo przepraszam.
            Chciałem ukryć w słowie regulator życia istotę zegara czasu jakie spełnia słońce w rozwoju wszelkiego życia na ziemi.
            Kto by pomyślał, że słońce ma moc oczyszczania karmy a szczegòlnie matki ziemi.

          • JESTEM pisze:

            „a ja , a ja to co gips ?”

            No właśnie ciebie – twoje kochane „ja” miałam na myśli.🙂

          • JESTEM pisze:

            też.😉

          • JESTEM pisze:

            „Przesadziłem słowem nikt.
            Bardzo przepraszam.”

            Się nie gniewam – już na tyle to chyba mnie poznałeś.🙂❤

      • marek pisze:

        Był raz sobie jeden mistyk
        co wciąż proponował Mi – styk .

        m

  26. JESTEM pisze:

    Gęsto utkana „sieć przekonań” ja-ego (- umownie tak zwanego),
    tworzy mało elastyczną i dlatego tylko pozorną „moc” struktury jego formy …

    Zbyt wiele świadomości w mało elastycznym umyśle ja-ego,
    podobnie jak zbyt wiele powietrza lub helu w baloniku,
    może spowodować jego nagły… trach – bach…

    Napompowany helem balonik, gdy ma w sobie odpowiednią objętość helu
    ograniczoną strukturą jego formy, ulatuje w niebo wysoko, wysoko,
    ale istnieje pewna granica, kiedy w niebie też następuje jego trach – bach…

    Więc „baloniki ego” muszą być „elastyczne” na tyle, by nie pękały,
    kiedy świadomość je wypełnia powolutku. „Baloniki ego” mogą „nie pękać”
    poddając się w zaufaniu temu procesowi wypełniania ich przez świadomość.

    Gdy poddają się temu procesowi, ich struktura ulega zmianie, bo świadomość
    wypełniając je zmienia ich strukturę.
    Trudne do wyobrażenia?
    Nie ma powodu, by tę przemianę próbować sobie wyobrazić.

    Ponieważ jest… zaskakująca. I przekracza wszelkie wcześniejsze wyobrażenia „baloników” o tym procesie.🙂❤

  27. margo0307 pisze:

    Czy wiecie, że…

  28. Teresa Chacia pisze:

    Wolę być po prostu sobą
    porymować troszkę z Tobą
    a królowe czarownice i wróżki
    niech spadają na jabłonie i gruszki.

    • marek pisze:

      Każde z nas tu tylko lub ” aż ” sobą
      zaś żart jest życia ozdobą
      gdy na wierzbie rosną gruszki
      dzieci z śmiechu bolą nóżki ./od skakania po te gruszki /.

      m

  29. margo0307 pisze:

    „..Jeśli przytulam ciebie w swojej Przestrzeni wewnętrznej jako cząstkę całości,
    to nie ma we MNIE powodu, by ktoś od tego tulenia dostawał mdłości…”

    ______
    Te.. dwa też lubią przytulanki…, szczególnie ten malutki…😀

    • marek pisze:

      W pokoiku na stoliku
      Stało mleczko i jajeczko.
      Przyszedł marek, wypił mleczko,
      A ogonkiem stłukł jajeczko.
      Przyszły panie, marka zbiły,
      A skorupki podzieliły .

      m

  30. marek pisze:

    Mnie już wystarczy tej zabawy , bo mam pełno piasku we włosach . Już się nie bawię.
    ———————————————————————————————————–

    Chciałem coś zrobić i nie umiem , uchwycić kilka klatek z filmu Marko Rodina wkleić je na stronę i zapytać / rozbawione towarzystwo co o tym sądzi .

    W moim rozumieniu to niezły model powstawania i trwania wszechświata zasilanego nieustannie przez Mister Uniwersum , tylko jak zaklasyfikować ten lejek który się tworzy skutkiem czego – wiadomo? , ale co można podłożyć pod powietrze przesączające się do górnej butelki .

    Film 11/19 13min.44 sek – można to wyciągnąć na you tube w dwie minuty .

    m

    • margo0307 pisze:

      „… Chciałem coś zrobić i nie umiem… Film 11/19…”
      ______
      Chętnie Ci pomogę🙂❤
      Proszę uprzejmie🙂

      • JESTEM pisze:

        Już to zrobiłam😀 Trzy minuty wcześniej.😉😀❤
        Choć z pewnych względów😉 może się wydawać, że później.😀

        Co za synchronia…🙂❤

    • Dawid56 pisze:

      Marek Nie wiem jak z Youtuba 18 minutowego zrobić 5 minut, ale wiem jak uchwycić wybrane klatki wystarczy; w czasie przeglądania kliknąć „alt printscreen” w wkleić ten obraz np w painta.

  31. JESTEM pisze:

    Teraz jestem zajęta czym innym i nie mam czasu ani przestrzeni, by obejrzeć to, co ciebie, kochany Marku, zastanawia.
    Ale wklejam filmik – od 12. minuty 35.sekundy

    • marek pisze:

      13 minuta 53 sekunda i kolejne…

      m

      • margo0307 pisze:

        ” 13 minuta 53 sekunda i kolejne……”
        _____
        M. Rodin mówi o torusie.., o tym, że czarna dziura zamienia się w białą dziurę… – dekompresuje się na zewnątrz czyli… w wyniku ruchu wirowego przywraca formę początkową…, wszystko bazuje na wirze…
        Już Budda m.in. powiedział:
        ŻYCIE JEST RZEKĄ PEŁNĄ WIRÓW. RZEKA PŁYNIE – A WIRY SIĘ KRĘCĄ🙂
        Kiedyś… popełniłam arta nt. wirów…😉
        https://margo0307.wordpress.com/?s=wiry

    • JESTEM pisze:

      „W moim rozumieniu to niezły model powstawania i trwania wszechświata zasilanego nieustannie przez Mister Uniwersum ,tylko jak zaklasyfikować ten lejek który się tworzy skutkiem czego – wiadomo? M.b>”

      Skutkiem przepływu energii…🙂

      „, ale co można podłożyć pod powietrze przesączające się do górnej butelki .”
      Jak obejrzę, to może odpowiem.😉

      „Film 11/19 13min.44 sek – można to wyciągnąć na you tube w dwie minuty .”

      Zauważyłam jedynie, że ten człowiek na filmie mówi, że wszystko oparte jest na wirze, a czarna dziura zamienia się w białą. Więc przypomnę, czym się dzieliłam tutaj we wcześniejszych naszych dialogach na temat czarnej dziury i na swoim blogu również:

      ///(…) Stephen Hawking jest współtwórcą nowoczesnej teorii czarnych dziur. Twierdził on, że wszystko, co dostanie się do czarnej dziury, nie może w żaden sposób się z niej wydostać… (…)

      Dla mnie oczywistym było, że w centrum galaktyk są czarne dziury, ale nie takie, jak to wcześniej opisywał Hawking, lecz takie, poprzez które energia może wydostawać się na zewnątrz lub być zasysana z kosmosu w celu zasilania samej galaktyki. I absorpcja energii oraz emisja energii mogą przecież zachodzić jednocześnie. Proporcje tych energii: absorpcji i emisji mogą być różne. Dlatego dla mnie ta hipoteza Hawkinga była nie do przyjęcia😉
      (…) więcej tutaj http://www.tonalinagual.blogspot.com/2014/03/czarne-dziury-wcale-nie-takie-czarne.html
      oraz tutaj:
      http://tonalinagual.blogspot.com/2011/11/kundalini-ziemii-coraz-bardziej-aktywna.html

      Może wrócę do tematu wieczorem.🙂

      • JESTEM pisze:

        Marku, obejrzałam 7 odcinków. I zatrzymałam się.
        Rozumiem wiele z tego, co Marco przekazuje. Ale czuję, że to „nie moja bajka”, choć bardzo piękna.😉 To jeden z wielu pięknych „modeli”. Rzeczywiście ciekawy i wielowarstwowy…
        Może jeszcze kiedyś dokończę oglądać te filmiki… w celach „poznawczych”.🙂

      • marek pisze:

        Dziękuję Małgosiu i Jestem za pomoc z wstawieniem filmu oraz za odniesienie się do tematu .

        Osobiście zainteresował mnie ten model przenikania wody z jednego obszaru w drugi w aspekcie czy może posłużyć za objaśnienie zasilania przejawionego fizycznego wszechświata strumieniem energio-świadomości Stwórcy tegoż wszechświata .

        Jak zrozumiałem wykłady Rodina przez przejście owego wiru który oznacza On w swym matematycznym odwzorowaniu „0” -em przebiega energia tworząca oś owego wiru którą oznacza liczbą „9” .

        W dopasowywaniu owego modelu do wyobrażeń o konstrukcji wszechświata ta oś wychodząca z centralnego punktu „0” stanowi rdzeń wokół którego tworzą się w skali makro i mikro wszelkie przejawy materii i życia o tej samej zasadzie wirowej co cały wszechświat .

        Oczywiście że nie należy tego rozpatrywać liniowo a bardziej jako rozwijające się fraktalnie w różne strony i z różną intensywnością w poszczególnych sektorach .

        Oglądając owe opisy w kategoriach ciągów liczb mechaniki materii i oddziaływań Projektanta doszedłem do wniosku iż ten model może odzwierciedlać stan faktyczny .

        Stąd zainteresowały mnie również objaśnienia dotyczące wpływu dźwięku OM czy podanego przez niego słowa ABHA jako czynnika porządkującego pracę naszych mózgów w kierunku porządkowania wirów naszych myśli.

        To co cytujesz w swoim artykule Małgosiu jest mi bliskie gdyż znajduję dla takich prognoz uzasadnienie .

        cyt.
        Autor książki pt. „Fala jest morzem” – Willigis Jager, Mistrz Zakonu Benedyktynów oraz mistrz zen, napisał, że…

        „…wiek XXI będzie wiekiem mistyki, a siłę napędową stanowić będą nie filozofowie i teologowie, lecz fizycy…, przepowiedział, że w programie studiów fizycznych w XXIw. znajdą się wykłady, których tematem będzie medytacja…🙂

        I chyba o to mi chodzi , gdy próbuję przebić się przez nieznane mi dotychczas pojęcia.

        Przybliżyć mistykę do nauki , by była atrakcyjniejsza lub bardziej przyswajalna współcześnie idącym pokoleniom .

        m.

        • margo0307 pisze:

          „… Przybliżyć mistykę do nauki , by była atrakcyjniejsza lub bardziej przyswajalna współcześnie idącym pokoleniom”
          _________
          Marek, nauka w pewnym sensie… jest mistyką, ale… jedynie dopóty – dopóki nie pozna się wymyślonych przez naukę twierdzeń i nie zobaczy się… wyprodukowanych w związku z ich zasadami działania – urządzeń…🙂
          Weźmy np. takiego Szypowa…
          W żadnym podręczniku fizyki nikt nawet się nie zająknął o jego rewolucyjnej teorii próżni, która sprawdza się w praktyce…, a przecież od 1987r rząd Rosji współfinansuje pewne projekty Szypowa, a przemysł – w tym wojskowy… stoi w kolejce do założonego przez Szypowa i jego najbliższego współpracownika Akimowa moskiewskiego Ośrodka Ryzykownych i Nietradycyjnych Technologii „Went”, prosząc o nowe rewelacyjne urządzenia…
          W arcie zamieszczonym w tygodniku „Gwiazdy mówią” z 1999r, jest napisane jakoby… „… zbudowano już wówczas kilka urządzeń, których współczynnik sprawności wynosi od 300 do 500%, chociaż według znanych praw fizyki taki współczynnik nie może przekraczać 100%… Innymi słowy – stworzono perpetuum mobile…🙂
          Takimi urządzeniami są np. grzejniki domowe, które, pobierając 1 kilowat energii elektrycznej, produkują 4 kilowaty energii cieplnej…
          Brzmi to jak bajka ale… te urządzenia ponoć istnieją i zostały skonstruowane na rządowe zamówienie, podobnie jak… latający pojazd, który sam Szypow nazwał „ziemskim UFO”…
          Szypow odkrył najpierw w teorii…, a później potwierdził to za pomocą eksperymentów, że… istnieją niewidzialne plany materii…”
          Podobnie zresztą… twierdzą Kahuni…, że istnieje świat „wyższy” – eteryczny, w którym tworzony jest doskonały wzorzec a dopiero później… krystalizuje się on w materii… oddziałując na nią…
          „… I chociaż są one… te światy niewidzialne, istnieją obiektywnie, a nawet współdziałają z widzialnymi – czyli… z naszą rzeczywistością. Jego teoria próżni zakłada, że istnieje 7 poziomów (planów) rzeczywistości:
          Absolutne „nic”
          Pierwotne pole wirowania – świadomości, Próżnia, Plazma (cząstki elementarne), Gaz, Ciecz i Ciało stałe(…)

          Szypow i jego ekipa przeprowadzili w swoim laboratorium symulacyjne badania piramid egipskich.
          Okazało się, że są one generatorami pola świadomości.
          Wewnątrz piramidy, na jednej trzeciej wysokości osi, znajduje się punkt z maksymalną koncentracją lewoskrętnego pola.
          W prawdziwych piramidach w tym właśnie miejscu znajdował się zazwyczaj sarkofag faraona. Wpływ lewoskrętnego pola hamuje rozkład organizmów żywych. Dobroczynny wpływ natury na człowieka związany jest z prawoskrętnym polem. Największymi naturalnymi jego generatorami są drzewa iglaste, zwłaszcza cedr. Bioterapeuci twierdzą, że przytulenie się do określonego drzewa pomaga na określone dolegliwości.
          Jak widać, nie jest to wymysł, a teoria Szypowa udowadnia to niezbicie.
          Moskiewscy uczeni sporządzili charakterystykę pól torsyjnych niektórych gatunków drzew, a potem nauczyli się je odtwarzać za pomocą generatora Akimowa.
          Uzdrawiające pole kierowano potem na dany przedmiot. Po pewnym czasie mierzono pole torsyjne tego przedmiotu i zazwyczaj okazywało się, że zostało ono zmienione i że zaczęło promieniować tak samo, jak sosnowy las.
          Współpracownicy Szypowa i Akimowa opracowują ponoć projekty domów ekologicznych, które będą wytwarzać uzdrawiające pole torsyjne.
          Dowiedziono też, że najlepszym kształtem dla budynków jest kształt jaja, generujący prawoskrętne pole, a najgorszym – prostopadłościan, a w takich przecież mieszkamy.

          Ciekawe, że nasi przodkowie przykrywali swoje świątynie kopułami, które emitują pole niezwykle korzystne dla żywych organizmów🙂
          Jednym z najciekawszych wniosków wynikających z teorii pola świadomości jest istnienie życia po śmierci.
          Dusze ludzkie po uwolnieniu się z materii przenoszą się (a być może przez cały czas w pewien sposób tam są) do materialnego pola myśli – tam, gdzie myśl staje się rzeczywistością.
          Zza równań wyłania się twarz Boga Ostatnim, najwyższym planem jest Absolutne Nic, czyli, jak twierdzi Szypow – źródło pochodzenia całego wszechświata(…)

          Jeśli teoria próżni jest prawdziwa, kiedyś zostanie uznana przez akademicką naukę.
          Już teraz pracują nad nią badacze w USA, Niemczech, Kanadzie.
          Podobno są opóźnieni w stosunku do Rosjan o 15 lat.
          Lecz nie to opóźnienie jest groźne.
          Oto ludzkość może dostać nową, rewolucyjną technologię, która, jak wszystkie naukowe odkrycia i wynalazki, może zostać użyta zarówno w dobrym, jak i złym celu.
          Problem w tym, że poziom świadomości ludzi już teraz nie dorównuje poziomowi techniki. Dziecko ma w rękach karabin maszynowy. Jeśli teoria próżni zostanie powszechnie udostępniona, dziecko dostanie laser…”
          http://www.oswiecenie.com/pola_torsyjne.htm

        • JESTEM pisze:

          Marku, kilka lat temu przejawił mi się piękny model „Grawitora” jako model uniwersalny: wszechświata, galaktyk, układów słonecznych, atomów, wirów itd… z całą, bardzo prostą geometrią. Była tak prosta, że kilku matematyków i fizyków na początku ją wyśmiewało. Ale nie mieli logicznych argumentów na jej podważenie prócz wyśmiewania czasem.🙂 Miałam też kiedyś wykład na ten temat we Wrocławiu. Tam wzbudził spore zainteresowanie, ale krótkotrwałe.😉

          Model ten był połączeniem pół kołowych z wirami, które mogły zamieniać koła w torusy i na odwrót. Próbowałam przekazać, jak może przepływać energia pomiędzy nimi, jak mogą się łączyć ze sobą itd. itp.
          Dzieliłam się informacjami o dodatkowym wymiarze liniowym jako czwartym wymiarze przestrzennym i jego kompilacjach z trzema pozostałymi oraz o piątym dodatkowym wymiarze przestrzennym – wymiarze krzywizny. To wymiar umożliwiający zakrzywienia przestrzenne… o krzywiznach dodatnich i ujemnych wymiaru kołowego… takie tam różne piękne modele widziałam. I wzory, proste…

          Jeden wzór był rewolucyjny😉 , bo uwzględniał zmiany geometrii okręgu poprzez zmiany jego „krzywizny”. Ogólny wzór był taki :
          L = k * 2 Pi* r
          (L – obwód okręgu, który może być stały lub zmienny, podobnie promień a także krzywizna czyli to „k * 2 Pi”),
          Jeżeli obwód potraktujemy jako stały, to taka pojawia się możliwość:
          2 Pi 1 = 2 Pi 1/2 + 2 pi 1/2= 2 Pi 1/3 +4 Pi 1/3= 2 Pi 1/4+ 6 pi 1/4 = itd.
          Pokazuje to, że okrąg może skręcać się na wiele mniejszych okręgów – jak skręcana gumka recepturka.🙂

          Co może mieć fizyczne odniesienie do zmiennej geometrii energii i powstawania wirów energetycznych, ogólnie opisane jako np.:
          E = k * 2 Pi *c
          stąd nawet tak zwana stała prędkość światła może być zmienna, gdy zmienia się geometria energii:
          c = k * 2 Pi *v
          w ten sposób określałam kwantowy sposób obserwacji zjawisk na poziomie eteru i energii.😀

          Potem zauważyłam, że kilku ambitnych fizyków próbowało rozpracowywać ten model swoimi (skomplikowanie ambitnymi metodami). Udając, że to ich pomysły. Czy im się udało, nie wiem, bo odpuściłam sobie jakiekolwiek dalsze rozmowy i temat przestał mnie zajmować.. puściłam go w świat.😀

          I takie rysuneczki robiłam:

          Fajne zabawy…😉

  32. ostoja pisze:

    Otwarte niebo

    Otwarte niebo – patrz, mówi brzdąc do brzdąca.
    Coś ci się pomyliło – tam przecież nie ma końca,
    ani drzwi, ani okien.
    Spójrz, aniołki spływają, mają buzie jak stokrotki.
    Może to łąka – odpowiada brzdąc do brzdąca.
    Na łące rosną kwiatki, a z nieba drabinę
    spuszczają na ziemię.
    Wejdziemy po niej ?
    Poczekaj, aż się ściemni.

    Płyną słowa

    Słowa, słowa, słowa drżą, niby osika w lesie,
    wiatr porywa co jedno i niesie, niesie, niesie
    w horyzonty mnogich mgieł w Informacji Morze,
    skąd wyszły, tam powrócą, mroki zasilą, byś mógł(a)
    wzorzysty akcent twej Duszy ujrzeć, ujawnić, poszerzyć ,
    co było-co jest-co będzie w jeden bukiet związać
    i wówczas to Róża, choć kolce ma, ze Stokrotką
    i Śnieżyczką scali się, a Tulipan dumną głowę
    skłoni i wypowie : „Bóg mi Pan”, wówczas to
    Ogrodnik Stary ugór zmieni w żyta łan, a w nim
    maki i bławatki – słowa piękna, łagodności,
    jak motylki w niebo wzlecą.

    Każdy w sobie hasło niesie :”Szanuj słowo”,
    ciałem staje się w tobie, we mnie, w nim i w niej.
    Szanuj Słowo, utul je w głębinach serca,
    nie wypłynie łzą, wzrośnie, owoc wyda
    trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny, stokrotny.
    Słowo Bogiem staje się i w dolinach i na górze.
    Rozpoznaj je, jeśli ROZPOZNASZ, zaczniesz tworzyć.

    Słowo i myśl

    Słowo i myśl
    ciałem się staje
    otwiera bramy więzień
    i mroki rozprasza,
    z oka wyjmuje źdźbło i belkę,
    i jasną przestrzeń rozświetla.

    Słowo i myśl – tworzy,
    zabija, wojny roznieca,
    pokój utrwala, głodnych nasyca,
    spragnionych ku źródłu kieruje,
    stare w nowe przemienia,
    podaje dłonie, głowę odwraca.

    Zanim pomyślisz, zanim wypowiesz,
    utul je w sercu.
    Wypłynie pełne pokoju i nie wytoczy łzy.

  33. Dawid56 pisze:

    „Zanim pomyślisz, zanim wypowiesz,
    utul je w sercu.
    Wypłynie pełne pokoju i nie wytoczy łzy”

    I to jest Bingo, Ostoja !!!!! Dziękuję🙂 Jest to odpowiedź na całe zło tego Świata- dlaczego się w nim tak a nie inaczej dzieje..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s