Niezwykły hrabia Saint Germain

Trzech alchemików żyjących w różnych epokach miało ze sobą wiele wspólnego – Christian Rosenkreutz, Saint Germain i Alessandro Cagliostro. Nieznane są ich daty urodzenia ani śmierci, ale wszyscy żyli zadziwiająco długo, jak na swoje czasy. Czy trzech bohaterów było w rzeczywistości jedną i tą samą osobą?
Niezwykły hrabia Saint Germain Niezwykły hrabia Saint Germain
Saint_Germain
Trzech alchemików żyjących w różnych epokach miało ze sobą wiele wspólnego – Christian Rosenkreutz, Saint Germain i Alessandro Cagliostro. Nieznane są ich daty urodzenia ani śmierci, ale wszyscy żyli zadziwiająco długo, jak na swoje czasy. Czy trzech bohaterów było w rzeczywistości jedną i tą samą osobą?

„Pomyśl, a nim się obejrzysz, będziesz w Chinach” – powiedział kiedyś hrabia Saint Germain. Czy mówiąc to zdradził tajemnicę swojego życia? Podróżnik i alchemik, okultysta czy niemiecki magik i filozof? Stosował eliksir młodości, a może miał zdolności nadprzyrodzone? Pytań jest mnóstwo, a niewyjaśnionych okoliczności jeszcze więcej. Trzech alchemików żyjących w różnych epokach miało ze sobą wiele wspólnego – Christian Rosenkreutz, Saint Germain i Alessandro Cagliostro. Nieznane są ich daty urodzenia ani śmierci, ale wszyscy żyli zadziwiająco długo, jak na swoje czasy. Czy trzech bohaterów było w rzeczywistości jedną i tą samą osobą?
REKLAMA

Hrabia Saint Germain to niezwykle interesująca osobowość. Człowiek wykształcony, niesamowicie elokwentny, miał mnóstwo znajomych w każdym zakątku świata. Niektórzy ludzie twierdzili, że spotkali go po jego domniemanej śmierci. Zatem musiałby żyć 200 lat! Saint Germain sam twierdził, że pamięta wiele swoich poprzednich wcieleń. Potrafił manipulować ludźmi, doskonale znał się na nauce, sztuce i polityce. Te same cechy posiadał założyciel Zakonu Różokrzyżowców, Niemiec Christian Rosenkreutz oraz równie tajemniczy włoski hrabia i podróżnik, Alessandro Cagliostro. Według części ezoteryków chodziło o jedną i tę samą osobę. Dlaczego? Uważa się, że Rosenkreutz nie zmarł, jak zanotowano, w 1484 roku, ale mógł żyć dalej, jednak pod nazwiskiem Saint Germain. Skąd taki pomysł? Otóż wnioski takie wyciągnięto ze względu na podobne zainteresowania, a nawet wygląd obu panów. Nie można wykluczyć, że tą samą osobą był także Cagliostro.

Może te trzy osobowości celowo wytworzyły wokół siebie aurę tajemniczości? Bo przecież nie wiadomo, kiedy Saint Germain się urodził. Na pewno wiemy tylko, że było to przed rokiem 1710. Datę szacuje się na rok 1685, choć stuprocentowej pewności nie ma. Nie znamy nawet narodowości Saint Germaina. Prawdopodobnie pochodził z Transylwanii (obszar dzisiejszej Rumunii). Władał kilkoma językami i w każdym miejscu na ziemi czuł się jak u siebie. O sobie mówił niewiele. Twierdził, że ma około 1000 lat. Na forum publicznym pojawił się w roku 1740, a było to na dworze carskim w Wiedniu. Posiadał wysokie rekomendacje. Zatem rodzi się pytanie: gdzie zdobył doświadczenie, skoro nikt wcześniej o nim nie słyszał? A przecież, jeśli przyjąć najwcześniejszą z podawanych dat urodzenia, miałby już 55 lat!

Niesamowity był talent Saint Germaina do snucia opowieści oraz jego znajomość historii. O wydarzeniach z przeszłości opowiadał z dużym zaangażowaniem. W przypadku historycznych postaci podawał takie szczegóły z ich życiam, które mogli znać jedynie najbliżsi. Sprawiał wrażenie, jakby znał ich osobiście. Czy faktycznie był obecny podczas tych wydarzeń? A może miał wyjątkowy dar wizjonerski lub manipulatorski?

Cztery lata po swojej „śmierci” był na audiencji u francuskiego króla Ludwika XVI i królowej Marii Antoniny. Przewidywał zbliżającą się rewolucję, ostrzegając parę królewską przed śmiercią. Jak się okazało, do rewolucji faktycznie doszło, a Ludwik XVI i Maria Antonina dokonali żywota pod gilotyną. Historia ta zdaje się potwierdzać tezę, że, podobnie jak Rosenkreutz, również i Saint Germain potrafił przewidywać przyszłość. Kolejnym dowodem na jego wizjonerskie zdolności jest fakt, że zawczasu ostrzegał przed Rewolucją Francuską. Władcy różnych krajów mieli do niego spore zaufanie, w związku z czym powierzali mu polityczne tajemnice. Cenili jego intuicję, wiedzę oraz aurę tajemniczości. Jego rady i przewidywania z czasem nabrały wiarygodności i odgrywały istotną rolę w życiu politycznym.

Przepowiednie Saint Germaina malują przyszłość niezbyt optymistycznie. Nowe tysiąclecie jest pełne obaw, ale także zmian, które mają nastąpić, nie tylko w sferze duchowej, ale także technologicznej. Jednak podstawowe zagrożenie dla ludzkości przyniesie wojna, zamęt i kataklizmy, z jakimi narody będą musiały się zmierzyć, niekoniecznie z dobrym efektem końcowym. Drogą do stworzenia lepszej przyszłości będzie wspomniana technologia, w którą hrabia również intensywnie się angażował. Za wszelką cenę starał się przyspieszyć postęp nauki i techniki.

Talent, sukces i niezwykła tajemniczość hrabiego nadały mu przydomek cudotwórcy. I taki właśnie był. Arystokrację zachwycał swoimi umiejętnościami. Za pomocą alchemii tworzył kamienie szlachetne, a także zamieniał bezwartościowe metale w złoto. Króla Ludwika XV zaskoczył, pożyczając od niego na kilka dni diament, po czym zwrócił mu kamień dwa razy większy. Niesamowitym zjawiskiem były robione przez niego eliksiry młodości. Podobno odkrył również kamień filozoficzny, a wszystko to działo się na jego zamku, Chambord, we Francji.

Niezwykła była jego wieczna młodość. Twarz Germaina w ogóle się nie starzała, co potwierdzali wszyscy z nim przebywający. W 1770 roku wyglądał dokładnie tak samo, jak 30 lat wcześniej. Prawdopodobnie właśnie to leży u źródła spekulacji na temat eliksiru młodości i kamienia filozoficznego. W końcu hrabia Germain był chemikiem i alchemikiem! Czy jednak nadal chodziło o tę samą osobę. A może był to ktoś zupełnie obcy, wykorzystujący sławę Saint Germaina?

Powstało wiele legend wokół postaci hrabiego Saint Germaina. Jednak prawdziwe informacje można było uzyskać z korespondencji hrabiego z Wolterem. Byli sobie bliscy, a Germain często zwierzał się przyjacielowi. Zatem francuski filozof był świetnie poinformowany o życiu i poczynaniach hrabiego. Z listu do króla pruskiego wynika, że Wolter znał całą prawdę. Wspomniał także, że Saint Germain będzie żył wiecznie. Wolter dziękował hrabiemu za objawienie „wielkich tajemnic”. Być może chodziło o jakieś odkrycia lub wynalazki? Zachował się opis maszyny latającej – prototyp samolotu zbudowanego i prawdopodobnie wykorzystywanego przez Germaina. Hrabia wiele wspólnego miał także z filmem, którego wynalezienie przewidział opowiadając o ruchomych i mówiących obrazach.

Szacuje się, że hrabia Saint Germain zmarł w 1784 roku, gdy jednak kilka dni później otwarto trumnę, była ona pusta! Cztery lata później widziano go w towarzystwie francuskiej pary królewskiej. Istnieją dowody, że w 1874 r. był ścigany przez tajną policję w Paryżu, bez skutku. Zatem kim był lub jest słynny Saint Germain? Ile lat żył i czy rzeczywiście była to jedna i ta sama osoba? Może był to sobowtór podszywający się pod jego nazwisko? Próba napisania artykułu o Saint Germainie kończy się znakami zapytania, co jest najlepszym dowodem na to, że mamy do czynienia z postacią wyjątkowo tajemniczą.

http://strefatajemnic.onet.pl/extra/niezwykly-hrabia-saint-germain/x8eq1

Ten wpis został opublikowany w kategorii .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

83 odpowiedzi na „Niezwykły hrabia Saint Germain

  1. Maria_st pisze:

    pewne sprawy powracaja jak bumerang

    • Maria_st pisze:

      „Ernest Muldaszew usłyszał też od tybetańskich mędrców o tak zwanych prorokach świata, czyli ludziach żyjących od tysięcy lat, którzy co parę stuleci „budzą się” ze stanu samadhi, aby przekazać światu swą wiedzę, a następnie na powrót „zasypiają”. Pod koniec stulecia zniknę z Europy i udam się w Himalaje. Muszę wypocząć, odnowić siły ale po kilku dziesięcioleciach znowu dam o sobie znać – dokładnie za 85 lat ponownie skupi się na mnie uwaga ludzi.

      To słowa tajemniczego człowieka Hrabiego Saint Germaina, który widywany był wielokrotnie na przestrzeni wieków na całym świecie. Prawdopodobnie on również korzystał z korzyści wynikających z Samadhi.”

      http://sladamiprawdy.i365.pl/readarticle.php?article_id=92

  2. Mezamir pisze:

    http://www.filmweb.pl/film/Zamek+Cagliostro-1979-34635


    Count Cagliostro (カリオストロ Kariosutoro)

  3. Dawid56 pisze:

    Bo cały czas istnieją legendy i opowieści o ludziach którzy się nie starzeli.

    • Maria_st pisze:

      Bo cały czas istnieją legendy i opowieści o ludziach którzy się nie starzeli.”

      po to są legendy…by ludzie żyli a nie umierali, w naszej pamięci.
      Saint Germain także wystąpił w mojej bajce i niejako przypomniałam Go sobie…ciekawa postać od zawsze…wiele ma imion….

    • margo0307 pisze:

      „Bo cały czas istnieją legendy i opowieści o ludziach którzy się nie starzeli.”
      ________
      „…Siłą świadomości ludzkość może stworzyć nową formę swojego bytu: wolną od śmierci, starzenia się i chorób.”🙂

      https://globalneprzebudzenie.wordpress.com/2016/02/17/cytat-na-dzis-15/

      • Dawid56 pisze:

        🙂

      • JESTEM pisze:

        Margo i Dawidzie, opiszcie proszę jak widzicie taką ludzkość, która żyje wiecznie, nie starzeje się, nie umiera i nie choruje. Co oni robią, czym się zajmują itd.?🙂

        • Dawid56 pisze:

          Najważniejsze jest to aby ta ludzkość dowolnie mogła zmieniać „opakowanie” swojej duszy w dowolnej chwili tworząc je energetycznie , a potem zagęszczając do postaci fizycznej.Ta koncepcja jest prawie tożsama z tzw możliwością swobodnego rozpuszczania i zagęszczania swojej fizycznej postaci.
          Nie wyobrażam sobie jednak wiecznego życia, w niestarzejącym się ciele fizycznym, bez możliwości swobodnego opuszczania go powracania i dowolnego zmieniania go.

          • marek pisze:

            Obawiam się Dawid ,że sięgasz w daleką przyszłość , a i tak dla wszystkich niekoniecznie osiągalną ? a gdzie indywidualne starania , lub ich brak – to jest bez znaczenia?

            m

          • marek pisze:

            A może z tej beczki :

            Aby uleczyć te niezgodności i złożyć DNA, osoba jest zobowiązana do zapoznania się z Prawem Jedności i praktykowania zasad Prawa Jedności, by w końcu uleczyć i ucieleśnić zintegrowaną tożsamość duchową. Gdy wszystkie istoty przyjmą to jako prawdę i naturę rzeczywistości, to te blokady (pieczęci) będą możliwe do usunięcia (ze świadomości kolektywnej), ponieważ człowiek nie będzie już zagrożeniem dla siebie i dla innych. Usunięcie pieczęci 666 oznacza, że osoba zrealizowała proces planetarnego wzniesienia i nie musi już inkarnować się w niższych sferach kreacyjnych lub na Ziemi 3D. Usuwanie planetarnej kwarantanny oznacza również to, że więcej oświeconych ras będzie mogło kontaktować się z naszą planetą, gdyż jest to kolejny krok prowadzący ludzkość do przyłączenia do Kosmicznego Obywatelstwa jako „rasy pokojowej”.

            https://poszukiwaniaduszy.wordpress.com/2015/10/09/pieczec-666/

            m

          • margo0307 pisze:

            „… a gdzie indywidualne starania , lub ich brak – to jest bez znaczenia?”
            ______
            No właśnie, gdzie ?
            A jak Twoim zdaniem Marek mają „wyglądać” te indywidualne starania ?

          • margo0307 pisze:

            „…osoba jest zobowiązana do zapoznania się z Prawem Jedności i praktykowania zasad Prawa Jedności…”

            „..Ze względu na brak wiedzy o sposobie stosowania mylśo-emocji, ludzie stale utrudniają przepływ Esencji Życiowej we wszystkim. Gdyby tak nie było, życie przejawiałoby swoją
            doskonałość z cała naturalnością…” (Złota Księga) 🙂

      • marek pisze:

        „Bo cały czas istnieją legendy i opowieści o ludziach którzy się nie starzeli.

        Tylko był z tym jeden problem , wraz z upływem lat ,stawali się coraz bardziej upierdliwi i uparci aż Boźia się wreszcie wkurzyła i skróciła im życia.

        z mądrości …wiecie kogo

        m

        • marek pisze:

          A jak Twoim zdaniem Marek mają „wyglądać” te indywidualne starania ?

          Z wyższych poziomów istnienia wysyłana jest energia do naszej przestrzeni, co ma na celu podniesienie naszego poziomu energetycznego i tym samym ewolucji jako większość ludzkości, a nie jak do tej pory jako jednostki (których nazywano oświeconymi). Fale energetyczne odbiera nasza planeta i istoty, które na niej żyją. Po odebraniu nowej fali energii usuwane są złogi, blokady i stany zapalne na poziomie energetycznym. Wszystko co dzieje się na Ziemi, związane jest z karmą istot żyjących na niej. „Stany zapalne”, które są w energetyce ziemi są „piwem, które naważyliśmy” jako świadomość kolektywna.

          Na początku przynajmniej skorzystać z tego …

          https://poszukiwaniaduszy.wordpress.com/2015/07/19/raporty-na-temat-zmian-energetycznych/#more-308

          m

          • margo0307 pisze:

            „…Po odebraniu nowej fali energii usuwane są złogi, blokady i stany zapalne na poziomie energetycznym…”
            _____
            Oki, i po tym… usunięciu złogów, blokad i stanów zapalnych… już wszyscy będą oświeceni ?, a gdzie nasze… indywidualne starania, nasz wkład w tym ?😉

          • marek pisze:

            a gdzie nasze… indywidualne starania, nasz wkład w tym ?😉

            Małgosiu
            dlaczego pominęłaś te moje słowa:
            ….Na początku przynajmniej skorzystać z tego …

            z nimi całość ma sens , a po przeczytaniu całości z której załączyłem wycinek można przeanalizować , czy ta teza ma zasadnienie .

            m

          • margo0307 pisze:

            „Małgosiu dlaczego pominęłaś te moje słowa: …Na początku przynajmniej skorzystać…”
            _____
            Marek, pominęłam bo… nie chcę z tego korzystać…, nie czuję tego pozytywnie.., nie zgadzam się wewnętrznie z tym, co jest tam napisane…, bo wiem, że.. każdy z nas jest „wibrującą istotą” nawet… w swej fizycznej postaci, składającej się z mięśni, krwi i kości…, i wszystko, czego doświadczamy w swoim otoczeniu – choć tego nie widzimy – także jest wibracjami… odbieranymi przez nasze zmysły…
            Tobie to odpowiada i Oki…, mnie nie, i… też jest Oki…🙂

  4. Mezamir pisze:

    200-letni mnich z Rosji wciąż żyje – tak twierdzą buddyjscy uczeni
    http://joemonster.org/art/31094

    • Ostoja pisze:

      Książka Saint Germain „Złota Księga” – warto pobrać
      ftp://v095245.home.net.pl/Ksiazki/St.%20Germain%20-%20Zlota%20ksiega.pdf

      • margo0307 pisze:

        Ostoja, przeczytałam kilka stron „Złotej Księgi” St. Germaina i… z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że wiedza w niej zawarta.. niewiele się różni od wiedzy przekazywanej przez Kahunów… 🙂

        • Ostoja pisze:

          Witaj Margo odpowiadając Tobie, zwracam się do Wszystkich.
          Nawiążę jeszcze do „Złotej Księgi”. Otrzymałam ją w 2005r., tak jak Ty i Dawid – przeglądałam, wątpiłam, ale co raz powracałam, podkreślałam, notowałam afirmacje. W poezji zaczął się pojawiać sygnał „Jam Jest”. Następnie pobrałam książkę z Internetu i czytając kolorem podkreślałam pewne pouczenia. Przed dwoma laty otworzył się przede mną rozdział XIV : WIARA, NADZIEJA, MIŁOSIERDZIE, Saint Germain określa je Istotami Wielkiego Światła., które zaprosić można do rozwinięcia w sobie Samokontroli Doskonałej, mówi, iż WIARA – to Zwycięska Emanująca Moc , NADZIEJA – to otwarte drzwi za zasłoną prowadzące do Czystej Obecności, a MIŁOSIERDZIE określa jako postępowanie, iż :
          Nie myślę źle.
          Nie mówię źle.
          Nie czynię zła.
          Nie słucham złego,
          a tym samym podejmuję Samokontrolę.
          Od siebie dodam, że jest to trudne, ale możliwe. Zaproszone Istoty Wielkiego Światła służą pomocą, warto obserwować siebie, swoje myśli, słowa, zachowania, na początku trudno, ale, jak powiedziałam, z czasem wygładza się nasza myśl, słowo i zachowanie.
          Trzeba prosić, modlić się

          a` propos modlitwy, mam wiele modlitw przybranych w poezję, gdyby ktoś był zainteresowany – służę. Może moje wpisy odbiegają od błyskotliwości Waszej Wiedzy, ale może się też przydadzą chętnym, nikogo nie zmuszam. Poruszaliście też temat Duszy. Poniżej zamieszczam widzenie Duszy mi ukazane, którą św. Franciszek Salezy nazwał „Filoteą” – swoją Przyjaciółką.
          Mile Was pozdrawiam Ostoja

          Cóż trzeba więcej ?

          Być w środku i doznać olśnienia, wyjąć korzeń wzgardy i dostrzec siebie w Nim: Moje serce – świątynią. Olśnienie. „Jam Jest” – mieszka w nim.

          Potok płynie, las szemrze, na pustyni piach w słońcu lśni – a On żyje we mnie. Czy o tym wiem ?

          Idę, bo trzeba iść, błądzę nie wiedząc o tym.
          Rozpościeram nadzieję na „bycie kimś”,
          a On ciągle żyje nie mówiąc nic. Czeka.

          Chwilą jest życie, jest chwila szczęścia,
          mam chwilkę dla Ciebie, mój Boże. Goni mnie czas.

          On czeka na znak aprobaty do współpracy.

          Zmylił mnie świat, uwiódł, przystanę.

          Spoza zasłony wynurza się …, zachęca :
          Zawezwij Mnie, gwałtem do zagrody nie wdzieram się. Rany opatrzę, słowem pocieszę, Krwią obmyję, Ojcu przedstawię, wskażę na Maryję
          i wyswobodzę dojrzałość na bycie tym, Kim Jesteś.
          W sercu twym spocząłem nim matki łono wypełnił kształt.
          Wywiodłem Izrael i tobie dostrzec dam Ziemię obiecaną.
          Zaufaj !
          Wyszedł Abraham z Ur chaldejskiego – zaufał.
          Rozmnożony, jak ziarna piasku na brzegu morza – podążał.

          Dałem ci Matkę – pod krzyżem stała.
          Ojciec dał Syna, Syn Ducha zlał – nadeszła Chwała.
          Każdy z niej czerpie, objawił ją Duch Chrystusa Zmartwychwstałego.

          Spójrz w swe wnętrze, otwórz swe serce, w nim mieszka Bóg.
          Cóż trzeba więcej ?

          Odnów przymierze: Zbłądziłem, Ojcze …
          Nie potrzeba słów konkretnych zdarzeń. On wie.
          Co było zmaże, cele okaże, w ciszę zaprosi, na serce wskaże, tam się rozgościł.
          Nie zawiódł, odkrył tajemnicę.

          Wejdź w nią w nagości pragnień życiowych.
          Strumienie wody żywej płyną z Jego wnętrza wprost w twoje serce.
          Cóż trzeba więcej nad Obecność ?

          Pomyśl zanim wypowiesz: „Goni mnie czas”.
          Czasy i chwile zawarł w sobie po krzyż.
          Nie sądź, że nie zależy Mu na tobie.
          Przywołaj, wypowiedz: „Przyjdź, rozgość się”.
          Natychmiast spłynie: Jam w tobie, uwierz, działaj, oddaj się cały w system Mych pragnień : cisza, pokora, posłuszeństwo, modlitwa i gotowość spotkań.

          Zaufaj, Bóg w tobie mieszka.

          Ukochaj swoją duszę, to Ona będzie twoim przyjacielem, jak mawiał św.Franciszek Salezy, nazywając ją Filoteą.

          Moja Przyjaciółka

          Piękna jesteś, duszo moja, Filoteo, jak lazur morza o zachodzie słońca.
          Tak piękna, Moja Przyjaciółko,
          jak świetlana łuna, jak pożar.
          W Imieniu Stwórcy doświadczasz kąpieli,
          jasne języki ognia czynią cię soczystą w dary Ducha. Tyś pełnią Księżyca i nowiem,
          tyś czułą, pełną miłości pieśnią.
          Alt, wzniosły alt, unosi cię w przestworza dotyku Boga.

          Moja Przyjaciółko skąpana myślą Słowa Przedwiecznego, Tyś orłem w przestworzach i sikoreczką małą.
          Tyś kwiatuszkiem polnym i różą okazałą.
          Tyś moim sercem, uśmiechem i Bożą Chwałą.

          On Zmartwychwstał i pochwycił cię w ramiona, uniósł, zbawił i zbawia – w Wieczerniku co dzień kona, abyś zaznawała szczęścia.
          Duszo moja – Filoteo – Moja Przyjaciółko,
          zjednoczona z Duszą Chrystusa .

          Doceń mój hymn, on narzędziem mym,
          abyś pięknem przyobleczona – nie gasła.
          W Nim – z Nim – dla Niego żyła, jako ta w Świętej Trójcy zanurzona tarcza, chroniąca ludzkie życie i prowadząca
          w Najświętsze łono Dziewicy ku zrodzeniu się,
          jako oblicze w ziemię zesłane,
          na chwałę Bogu i w służbie ludzkości.

          Filoteo – Moja Przyjaciółko – Duszo Moja – w Duszy Chrystusa gody przeżywająca.
          O słodkie Imię „Jam Jest” – rozlałeś swój czar w niej.
          Wdzięczność i uwielbienie wyśpiewam Ci życiem.
          Umiłowana, Niepokalana „Jam Jest” – prowadź mnie
          Świetlistą Strugą Darów Ducha.
          Niech Imię Boże nie zaginie we mnie.
          Duszo, Duszo Chrystusa przeniknij mnie
          i pozostań w trwałej kompozycji :
          Totus Tuus na wieki.

          • marek pisze:

            Cóż Ci powiedzieć Ostoja .

            Piękne wyznanie wiary i miłości .
            Nic nie błyszczy piękniej z ludzkie twórczości niż sztuka w tym poezja.

            A modlitwy ubrane w poezję chętnie poczytam , choć mówię to wyłącznie w swoim imieniu.

            Tadeusz Nowak

            PACIERZ PRYWATNY

            PRZEBACZ MI DUCHU NIEŚMIERTELNY TRAWY
            ŁZO SPŁYWAJĄCA , PO KOŃSKIM OBLICZU
            OŚLEPŁY KOCIE I TY PSIE KULAWY
            SKUCZĄCY GŁUSZKIEM Z MIODNEGO KONICZU.

            PRZEBACZ MI NOŻEM NACINANA BRZOZO
            JABŁONKO PĘTLĄ DUSZONA NA WIOSNĘ
            MIRCIE WESELNY CO CIĘ W PIASEK WŁOŻĄ
            LAMPO Z JESIENI ŚWIECĄCA ŻAŁOŚNIE.

            WSTYD MI PRZED WAMI I PRZED WAMI TYLKO
            MOGĘ PO NOCACH MÓWIĆ TE PACIERZE
            KTÓRE OWIECZKĘ PRZEBACZAJĄ WILKOM
            I ŚCIELĄ KATU Z SIENNEJ ŁASKI LEŻE.

            PRZEBACZ MI LOSIE TĘ CZAPKĘ BŁAZEŃSKĄ
            KTÓRĄ NA GŁOWIE OD LAT WIELU NOSZĘ
            I TO PRZEGRANE NA ŚMIETNIKU KSIĘSTWO
            Z KRÓLEM STRĄCONYM W ŚMIETNIKOWE KOSZE.

            PRZEBACZ MI WIARĘ I CHŁOPSKĄ NADZIEJĘ
            ŻE SIĘ PSZENICĄ ZAZIELENI KAMIEŃ
            KUR PO RAZ TRZECI W TYM KRÓLESTWIE PIEJE
            ZAMIEŃ GO TRAWO NA PAPUGĘ ZAMIEŃ.

            m

          • margo0307 pisze:

            „… modlitwy ubrane w poezję chętnie poczytam…”
            ____________
            I ja się przyłączę, do tak pięknie wyrażanych myśli🙂

    • marek pisze:

      Ten hrabia był tak niezwykły , że aż zrobił mi się ” zwykły „.

      m

    • mały budda pisze:

      200-letni mnich z Rosji wciąż żyje – tak twierdzą buddyjscy uczeni
      Odp.

      To nie tajemnica,iż można wydłużyć sobie pobyt tu na matce naturze.
      Z mojej praktyki i subiektywnych odczuć wynikneło, zrozumienie sensu istnienia świadomości tu na matce ziemi.
      Więc o długości życia decyduje potencjał energii jaki jest w człowieku, gdyż to pozwala utrzymywać się świadomości w materii tj. ubranku w postaci ciała fizycznego.
      Wracając do 200 letniego mnicha. To on medytacją wydłuża sobie pobyt tu na matce naturze.
      Jeśli ma się połączenie z naturalnym źródłem prany kosmicznej. To ciało można utrzymywać ile będzie chciał.
      Natomiast muszę napisać jaki sens ma być w tym aby żyć 200 lat.
      Każdy z nas ma możliwość zrozumienia przyczyny swojego istnienia a następnie odejścia w poznaniu swojego wewnętrznego światła. Wchodzę do domu natury światła a nie do ledowego światła.
      Tajemnicą nie jest, że aby odejść do wyższych światów. Należy poznać swoje ukryte wewnętrzne światło, które jest potrzebne aby świadomość mogła bez problemów przejść na inny lepszy poziom.
      Życie się nie kończy po opuszczeniu ciała fizycznego. Świadomość jest wieczna która istnieje poza czasem.
      Źródło światła ma naturę małego dziecka.

      • marek pisze:

        Cześć Mały Buddo
        myślałem że już wędrujesz po Słońcu , chyba się nie spotkamy bo doszedłem do wniosku że opaliłbym na nim swoje piórka . Lepiej zrobię jak wrócę na swoją planetę i opowiem jak tutaj było .
        A co do Twego wpisu ,przyznaję Ci w całości rację .

        m

        • mały budda pisze:

          Cześć Mały Buddo
          myślałem

          Cześć Marek.
          Skąd wiesz, że wędruje po słońcu ale bardziej rozumiany sposób mistyczny.
          Piórka oczywiście można sobie popalić, lecz utrzymując praktykę ognia można się wzmocnić aby promieniowanie słońca nie paliły.
          Panie Marku jest Pan suptelny w wyrażeniu samego siebie. Miły człowiek a myśl przyjemna.
          Prawdę pisząc to każdy z nas odkrywa prawdę w sposób odmienny, gdyż od nas zależy czy chcemy poznać prawdę o nas samych.
          Wybrałem drogę supernowej a więc dla mnie to konieczność dokonanego wyboru.

  5. Ostoja pisze:

    Książka Saint Gemain „Złota Księga” warto pobrać i zastosować

    • Dawid56 pisze:

      Nie wiem , troszkę moim zdanie za dużo w tej Księdze Patosu.Zupełnie niezrozumiały jest dla mnie rozdział XV zatytułowany Astrologia- szkoda że autor tej Księgi nie wyjaśnił ani słowem dlaczego „NIE” Ja też mówię NIE astrologi wróżebnej, horoskopom w gazetach, pseudoastrologii.Nie ma to nic wspólnego z prawem”12″ prawem rozwoju fraktalnego po spirali zgodnie z Zodiakiem.
      Prawo 12 mówi bardzo prosto „wszystkie procesy są cykliczne”, wszystkie procesy składają się z 12 faz, a Ludzkość nie może przyjąć do wiadomości istnienia fazy Wodnika i Ryb po fazie Koziorożca.
      Interesującym zobrazowaniem tej sytuacji jest wspinanie się po górę ( fazy od Barana do Koziorożca) i schodzenie z góry ( fazy od Wodnika do Ryb)

      • marek pisze:

        Dawid
        a co powiesz na trzynaście .

        Baran: 18 Kwietnia – 13 Maja
        Byk: 13 Maja – 21 Czerwca
        Bliźnięta: 21 Czerwca – 20 Lipca
        Rak: 20 Lipca – 10 Sierpnia
        Lew: 10 Sierpnia – 16 Września
        Panna: 16 Września – 30 Października
        Waga: 30 Października – 23 Listopada
        Skorpion: 23 Listopada – 29 Listopada
        Wężownik: 29 Listopada – 18 Grudnia (Brakujący znak)
        Strzelec: 18 Grudnia – 20 Stycznia
        Koziorożec: 20 Stycznia – 16 Lutego
        Wodnik: 16 Lutego – 11 Marca
        Ryby: 11 Marca – 18 Kwietnia

        m

        • Dawid56 pisze:

          Marku poszukaj proszę na Mistyce Życia wyjaśnienia tego oszustwa z 13 znakiem Zodiaku.Zauważ że to Unia Astronomiczna dokonała sztucznego podziału nieba w roku 1928 i wyznaczyła sztuczne podziały gwiazdozbiorów stąd nagle w granicach ekliptyki znalazł się ogromny gwiazdozbiór Wężownika( będący de facto gwiazdozbiorem równikowym), a Skorpion w niewielkiej części .
          Po drugie trzeba rozróżniać fazy Zodiaku od gwiazdozbiorów Pasa Zodiakalnego.Oprócz nazwy mają niewiele ze sobą wspólnego.Znaków( faz Zodiaku jest zawsze 12 i każda faza ma po 30 stopni)
          https://nnka.wordpress.com/2014/06/11/tajemnica-wezownika-czy-manipulacja-zodiakiem-gwiazdowym/

        • siola pisze:

          Oj Mareczku co ty z ma Dnausia robisz,
          Oj nie ladnie nie ladnie z Panny lwice robic,
          A do tego moja wage zamieniac na Panne
          ale moze i ciekawe ,moze moze.
          ach moze dlatego mowi Danus czasem do mnie robilas.
          zawsze sie z tego smialem a moze to jednak nie az tak smieszne.

      • margo0307 pisze:

        „…Interesującym zobrazowaniem tej sytuacji jest wspinanie się po górę… i schodzenie z góry…”
        _____
        Pamiętasz Dawidzie rysunek Koła Jestem ?

  6. trelemorele pisze:

    m
    marek pisze:
    Luty 19, 2016 o 20:17

    A może z tej beczki :

    Aby uleczyć te niezgodności i złożyć DNA, osoba jest zobowiązana do zapoznania się z Prawem Jedności i praktykowania zasad Prawa Jedności, by w końcu uleczyć i ucieleśnić zintegrowaną tożsamość duchową. Gdy wszystkie istoty przyjmą to jako prawdę i naturę rzeczywistości, to te blokady (pieczęci) będą możliwe do usunięcia (ze świadomości kolektywnej), ponieważ człowiek nie będzie już zagrożeniem dla siebie i dla innych. Usunięcie pieczęci 666 oznacza, że osoba zrealizowała proces planetarnego wzniesienia i nie musi już inkarnować się w niższych sferach kreacyjnych lub na Ziemi 3D. Usuwanie planetarnej kwarantanny oznacza również to, że więcej oświeconych ras będzie mogło kontaktować się z naszą planetą, gdyż jest to kolejny krok prowadzący ludzkość do przyłączenia do Kosmicznego Obywatelstwa jako „rasy pokojowej”.
    _____________________
    Marku, to wszystko może być jeszcze całkiem inaczej.
    Z tego co zapamiętałam z wczesnego dzieciństwa, potem z mojej podróży poza ciałem, z licznych innych przedziwnych doświadczeń, z przemyśliwania/analizowania tego wszystkiego, to powiem ci, że całkiem poważnie biorę pod uwagę, że przeżywamy jednocześnie w wielu ciałach, w wielu równoległych światach. Każdy świat jest inny, zbiorowa świadomość ludzi w każdym świecie jest inna, choć w każdym zdarzają się wyjątkowi w jedną czy drugą stronę…no tak mniej więcej🙂

    • marek pisze:

      czy te nasze przekonania nie są jedynie fragmentaryczną wiedzą o uniwersum przekonaj się sama Trelemorelko >/b>

      Gęstość 1 – Przestrzeń Typu 1 (Plan Fizyczny) – Świat 1 (Czerwony) – Ziemia

      ………..W gęstości 1, wielka świadomość otrzymuje pytanie, czy chce być odpowiedzialna za materię. 1/3 świadomości mówi tak i dostaje duszę. Świadomość ta będzie pomagała w utrzymywaniu materii i będzie wspomagana przez 2 wyższe dusze. 2/3 świadomości mówi nie, więc dostaje niższą duszę i jest odpowiedzialna za przestrzeń. Wspomagana będzie przez 1 wyższą „duszę poziomu niskiego” w gęstości 1, 2 lub 3……..

      W gęstości 1, dusza lub niższa dusza dzieli się na 576 sposobów, aby być odpowiedzialną za materię lub przestrzeń. W gęstości 1 są 3 wymiary przestrzeni; istnieje tam 8 stopni i trwa ona przez 8 cyklów. 1 cykl trwa 25 tys. 920 lat, więc gęstość 1 trwa przez 207 tys. 360 lat……………..

      https://poszukiwaniaduszy.wordpress.com/2015/10/13/bog-materia-i-zycie/#more-947

      ……..Zgodnie z konstrukcją w światach duchowych, jednostki łączą się w kolektyw, tzw „dusze grupowe” i robią to fraktalnie, ponieważ wszystko co istnieje jest oparte na fraktalności – takie są przynajmniej założenia we „wszechświatach harmonicznych”.

      12 Ciał w gęstości 1 przechodzi do gęstości 2 gdzie są Duszą.
      12 Dusz w gęstości 2 przechodzi do gęstości 3 gdzie są Nadduszą.
      12 Naddusz przechodzi do gęstości 4 gdzie są Avatarem.
      12 Avatarów przechodzi do gęstości 5 gdzie łączą się w Rishi, która jest pełną tożsamością Veca……….

      https://ascensionglossarypl.wordpress.com/2016/02/06/struktura-naszego-wszechswiata/

      m

    • Dawid56 pisze:

      „Marku, to wszystko może być jeszcze całkiem inaczej.
      Z tego co zapamiętałam z wczesnego dzieciństwa, potem z mojej podróży poza ciałem, z licznych innych przedziwnych doświadczeń, z przemyśliwania/analizowania tego wszystkiego, to powiem ci, że całkiem poważnie biorę pod uwagę, że przeżywamy jednocześnie w wielu ciałach, w wielu równoległych światach. Każdy świat jest inny, zbiorowa świadomość ludzi w każdym świecie jest inna, choć w każdym zdarzają się wyjątkowi w jedną czy drugą stronę…no tak mniej więcej :)”

      Też podobnie myślę Trelemorele ,że może tak być jak piszesz🙂

  7. marek pisze:

    W gęstości 1, dusza lub niższa dusza dzieli się na 576 sposobów, aby być odpowiedzialną za materię lub przestrzeń.

    No więc jesteśmy tą duszą czy tylko jej fragmentem , warto przeczytać całość , wygląda mniej bajkowo , ale składnie.

    m

    • Maria_st pisze:

      „No więc jesteśmy tą duszą czy tylko jej fragmentem , warto przeczytać całość , wygląda mniej bajkowo , ale składnie.”

      ha ha ha macie problemy…..
      dusza sie bawi na całego, bawcie się też a nie filozofujcie z ilu części coś się sklada, i w ilu gęstościach pływa…..
      TAN-Y
      TAN-Y

  8. Maria_st pisze:

    „……..Zgodnie z konstrukcją w światach duchowych, jednostki łączą się w kolektyw, tzw „dusze grupowe” i robią to fraktalnie, ponieważ wszystko co istnieje jest oparte na fraktalności – takie są przynajmniej założenia we „wszechświatach harmonicznych”.

    12 Ciał w gęstości 1 przechodzi do gęstości 2 gdzie są Duszą.
    12 Dusz w gęstości 2 przechodzi do gęstości 3 gdzie są Nadduszą.
    12 Naddusz przechodzi do gęstości 4 gdzie są Avatarem.
    12 Avatarów przechodzi do gęstości 5 gdzie łączą się w Rishi, która jest pełną tożsamością Veca……….”

    wow
    opis GRY mareczku

  9. trelemorele pisze:

    marek pisze:
    Luty 20, 2016 o 08:36
    12 Ciał w gęstości 1 przechodzi do gęstości 2 gdzie są Duszą.
    12 Dusz w gęstości 2 przechodzi do gęstości 3 gdzie są Nadduszą.
    12 Naddusz przechodzi do gęstości 4 gdzie są Avatarem.
    12 Avatarów przechodzi do gęstości 5 gdzie łączą się w Rishi, która jest pełną tożsamością Veca……….
    ___________________________
    Marku, zaciekawiło mnie to co podałeś, jest w sporym stopniu zbieżne z moimi wnoskami z moich doświadczeń. Temat zbyt ważny by gadać dla samego gadania, dla zabicia czasu, którego mnie ciągle brakuje.
    Nie bardzo rozumiem skąd ta powtarzająca się liczba 12…reszta całkiem sensowna🙂

    marek pisze:
    Luty 20, 2016 o 09:08
    No więc jesteśmy tą duszą czy tylko jej fragmentem
    _________________
    większość z nas jest tylko fragmentem…cieniem, odbiciem, statystą, duplikatem
    co obniża tę wcześniej wspominaną przez ciebie zbiorową świadomość…niestety poszło w ilość, a nie jakość.

    • marek pisze:

      Temat zbyt ważny by gadać dla samego gadania, dla zabicia czasu, którego mnie ciągle brakuje.

      Linki do których daję odniesienie zawierają bardzo obszerny materiał .Tworzą model wszechświata który obala lub uzupełnia wszystkie dotychczasowe światopoglądy naukowe i religijne.

      No ale trzeba mieć wolę aby samemu przegryźć się przez ten materiał .

      Stąd znikoma ilość rozmówców która go obejmuje zrozumieniem .

      Większość woli swoje stare wypłowiałe ” pluszowe misie ” bo z nimi czuje się bezpiecznie .

      Wot pułapka archontów siedzących w naszych głowach zastawiona na nas samych byśmy siedzieli w tych ciałach aż do lub do końca światła ”
      m

      • marek pisze:

        Zapożyczę trochę argumentacji i klimaty Ktosia w poniższej wypowiedzi .

        Ludziska w swym pogubieniu uczepili się pojęcia o posiadaniu ” duszy ” jak rzep psiego ogona .

        Ani nie rozumieją czym ona jest , ani niech chcą o tym wiedzieć , mają artefakt załatwiający wszystkie pytania i odpowiedzi .

        Nie interesuje ich czy oni są duszą , czy dusza jest nimi , kto przeżywa , a kto przemija .

        Takie dwudziesto- pierwszo -wieczne średniowiecze .

        .Żałosne to wszystko bo było nie było egzamin się zbliża .

        Klepię o tym tak w kółko w te zamknięte głowy bo już trzydzieści lat temu otrzymałem wiadomość /wiadomo dotyczącą czego / że wskrzeszanie umarłych to przenośnia , a tak naprawdę jest to budzenie z letargu ” śpiących uprowadzonych ‚ uprowadzonych w upadający świat .

        m

      • margo0307 pisze:

        „…Wot pułapka archontów siedzących w naszych głowach zastawiona na nas samych…”
        ______
        Mareczku, chcesz się czuć jako… wędrowiec złapany w pułapkę archontów czy innych czortów…, albo wierzyć w to, że masz pozakładane w głowie jakoweś pieczęcie… i pofragmentowaną duszę… – Twój wybór i… Twój problem !, ale… niech nie dziwi Ciebie fakt, że… spotykasz się ze znikomą ilością rozmówców, ponieważ sporo już z nich… posiada swą wewnętrzną wiedzę i z-rozumienie… całkowicie odmienną od tego, za którym Ty podążasz swą energią…

        I mogę Ciebie zapewnić, że gdybym miała kupić dziecku zabawkę… to na pewno wybrałabym dla niego… starego, poczciwego ”pluszowego misia ”… aniżeli nowoczesnego, udziwnionego i niebezpiecznego resoraka…🙂

      • Dawid56 pisze:

        Marrgo, ja też bym wybrałbym tego pluszowego misia bo z nim można było się czuć siębezpiecznie🙂

        • marek pisze:

          bo z nim można było się czuć siębezpiecznie🙂

          A to już ślady archontów i stworzonego przez nich nami matrixa ….
          tylko się na mnie nie złość Dawid.

          m

    • Dawid56 pisze:

      12X12X4=576🙂

    • marek pisze:

      Nie bardzo rozumiem skąd ta powtarzająca się liczba 12…reszta całkiem sensowna

      Myślę że trzeba przegryźć się przez omówienie kryształowej spirali i świętej geometrii , podejrzewam ,że Dawid by to uzasadnił – nie jestem w tej tematyce dobrze rozeznany.

      m.

  10. trelemorele pisze:

    marek pisze:
    Luty 20, 2016 o 12:44

    Linki do których daję odniesienie zawierają bardzo obszerny materiał .Tworzą model wszechświata który obala lub uzupełnia wszystkie dotychczasowe światopoglądy naukowe i religijne.

    No ale trzeba mieć wolę aby samemu przegryźć się przez ten materiał .

    Stąd znikoma ilość rozmówców która go obejmuje zrozumieniem .
    ______________________________
    Oczywiście zapoznałam się z tekstami spod linków. Czytając w kilku miejscach zakrzyczało mi w głowie coś w stylu : to nie tak, to nie tak…takie coś od urodzenia zdarza mi się słyszeć często w takich specyficznych sytuacjach🙂
    Ale ogólnie materiał bliższy prawdy niż „dotychczasowe światopoglądy naukowe i religijne.”…jak na mój gust🙂

    Jak juz wspomniałam z szeregu doświadczeń wyciągam wnioski, układam jak puzzle, niestety póki co sporo dziur w każdej układance, sporo niedopasowanych elementów.

    Np ty Marku nawoływałeś do pokory i skromności i powiem ci, że to też mi krzyczy, ze to nie tak, nie tak…bo pokorę i skromność możesz, a nawet powinieneś prezentować tylko w stosunku do „wyższego sobie” i „równego sobie”. Dla innych „neutralnie” „dla dobra sprawy”.

    • marek pisze:

      Czytając w kilku miejscach zakrzyczało mi w głowie coś w stylu : to nie tak, to nie tak…

      A skąd wiesz Trelemorele gdzie jest twój ” DOM ” jak jest poukładany w życiu społecznym i jak szeroki horyzont ma to co wołało /ła to nie tak.

      Myślę że warto pokusić się o znalezienie modelu materialnego wszechświata i modelu samego życia rozpostartego na tym wszechświecie by poprzez samoanalizę popróbować się umiejscowić na tym modelu .

      Wszechświaty

      Istnieją 3 rodzaje Wszechświatów: upadłe, jasne lub ciemne; my żyjemy we Wszechświecie upadłym. Wszechświaty istnieją około 22 miliardy lat. Wszystkie Wszechświaty zaczynają jako upadłe, gdzie mroczne siły starają się przejąć cały Wszechświat, a siły światła starają się uwolnić istoty tam żyjące. Jeśli Wszechświat staje się ciemny, to zostaje poddany recyklingowi. Wszechświaty w zależności od rozmiarów mają od 6 do 12 Bogów Twórców; nasz Wszechświat ma 7, ponieważ jego rozmiar wynosi 7,83. Istnieje 830 bilionów Wszechświatów.

      Jedynie 0,9% dusz lub niższych dusz jest na tyle uduchowiona, aby stać się Wędrowcem, ale tylko 0,3% dusz decyduje się na to, ponieważ jest to zbyt wielkie poświęcenie, aby wrócić do smutku i nędzy gęstości 3.

      Rzeczywistość dusz w 3 gęstości jest w 92% zablokowana w jednym miejscu, więc posiadają 8% wolnej woli. Rzeczywistość Wędrowców jest zablokowana w 96,5%, więc posiadają jedynie 3,5% wolnej woli.

      Wędrowcy mają poziomy umiejętności i skala wynosi od 1 do 4, a 4 to najwyższy poziom umiejętności. Tylko 0,006% Wędrowców posiada poziom umiejętności 4 czyli na Ziemi jest ich 262, a 30 z nich jest w tak młodym wieku, że jeszcze niczego nie dokonali. Na Ziemi jest około 65 milionów Wędrowców, a około 50% z nich posiada poziom umiejętności 1-1,5, ale są oni ważni, ponieważ jest ich tutaj ponad 30 milionów.

      https://poszukiwaniaduszy.wordpress.com/2015/10/13/bog-materia-i-zycie/

      Są dwa rodzaje zapoznawania się z treścią pisaną . Pierwszy przeczytanie jej , drugi studiowanie. Niestety rozpiętość wniosków wyciągniętych ze stosowania tych różniących się zasadniczo metod jest tak odległa od siebie jak pobieranie korepetycji z matematyki a samodzielne jej z pasją studiowanie .

      Od dziesięcioleci oczekiwałem informacji urealniających alegoryczne przekazy i pouczenia zawarte w religiach i zupełny ich brak w nauce akademickiej do momentu wprowadzenia w nią pojęć antymaterii , fizyki kwantowej i badań kosmosu .

      Tak więc siebie podciągam pod studiującego ten model rzeczywistości i znajduję w nim szeroki wachlarz uzasadnień nadających mu w mej ocenie znamiona zbliżonego swym opisem do odzwierciedlania stanu faktycznego .

      m

      • Maria_st pisze:

        „Wędrowcy mają poziomy umiejętności i skala wynosi od 1 do 4, a 4 to najwyższy poziom umiejętności. Tylko 0,006% Wędrowców posiada poziom umiejętności 4 czyli na Ziemi jest ich 262, a 30 z nich jest w tak młodym wieku, że jeszcze niczego nie dokonali. Na Ziemi jest około 65 milionów Wędrowców, a około 50% z nich posiada poziom umiejętności 1-1,5, ale są oni ważni, ponieważ jest ich tutaj ponad 30 milionów ”

        jeden z poziomów GRY Matrixa

        • marek pisze:

          jeden z poziomów GRY Matrixa

          Wiem Marysiu wiem

          że tylko pewien wydzielony teren nad Bałtykiem wraz z jego mieszkańcami jest wyjęty z pod tej gry , bo mają swoją .

          Ale to już nie Gdańsk bo Bolek zamienił styropian na wyścielane łoże.

          m

          • Maria_st pisze:

            że tylko pewien wydzielony teren nad Bałtykiem wraz z jego mieszkańcami jest wyjęty z pod tej gry , bo mają swoją .”

            zaden teren Matrixa nie jest wyjęty z pod tej gry.

      • marek pisze:

        bo pokorę i skromność możesz, a nawet powinieneś prezentować tylko w stosunku do „wyższego sobie” i „równego sobie”. Dla innych „neutralnie” „dla dobra sprawy”.

        Dobrze wiemy czym grozi wejście na lodowisko bez łyżew – z zasady upadkiem .
        Każdy interpretuje pokorę i skromność z poziomu swojego emocjonalnego rozwoju .Tak jest i jest dobrze .

        Warto jednak pamiętać o czym już napomknąłem że wraz z własnym wzrostem winno się pamiętać o tych dwóch cechach by pojęcie o nich również ewoluowało .

        m

        .

        • Maria_st pisze:

          W temacie Waszej gry w wielowymiarowość przypomniałam sobie jedno z takich wejść z poziomu snu.
          ” dodano: 17 kwietnia 2013 14:16

          witam,,,
          Interesujący sen z tym projektorem, jakze odzwierciedla ” rzeczywistość „, no i to światło wiele wyjasnia….a także trójkąt .
          Niesamowity sen.
          Ja ostatnio mam także niesamowite sny, ale nie spisuje ich…i w zasadzie nie analizuje…
          Dzis byl jeden z takich..takie przeskakiwanie jakby z róznych planow i zdawalam sobie z tego sprawe w snie….koniec byl zaskakujacy…jest dzien, raptem na Ziemii zapanowala ciemnośc, nic kompletnie nie bylo widac…jak w nicości…akurat widzialam przed tym zanim nastala ciemnosc dziewczyne nieznajaca tego terenu, wiec dotykajac w ciemności miejsc mi znanych…sciany, murka…weszliśmy do mieszkania…polozyłysmy sie na lozkach/ kazda na innym /.
          W pewnej chwili slysze kroki, mam wrazenie ze ta osoba widzi w ciemności, idzie w moja strone, mowi…tu jestes…i kladzie sie na mnie mowiac jednoczesnie….od teraz już bedziemy zawsze razem…ja pytam..czy to jakies oszustwo…
          dotykając jego ciała…nie mial koszuli na sobie, ciało bylo inne niz ludzkie…w dotyku troche przypominajace niemowleca…ale jakas inna…dotykajac go….zobaczyłam że to cialo promieniuje w srodku kolorem…perłowo…zielonym wpadajacym w seledyn…ale te kolory wygladaly jak kolory energetyczne…dlatego spytałam…czy to oszustwo, bo mialam wrazenie ze nie jest to człowiek

          autor Maria_st ”
          http://opowiastkidnia8.bloog.pl/id,334115114,title,Projektory,index.html

          Autor tego tekstu pieknie to ukazuje:


          Kategorie

          wszystkie

          Projektory
          wtorek, 16 kwietnia 2013 8:30
          Skocz do komentarzy

          Projektory

          Zdarzyło mi się że kilka razy w Snach wspominane było o Projektorach że coś się stało z okablowaniem albo są uszkodzone i wtedy myślałem o projektorach multimedialnych używanych na różnych prezentacjach.

          Te widziane w Snach w czasie Analizy Snu miały inną budowę niż nasze ziemskie i również inne zadanie.

          Fragment Snu

          … stoję a na wprost pojawia się wielka fala tsunami i zalewa człowieka przede mną i go przewraca, później inna mniejsza fala około 0,5 m i znowu powtórka tej samej sceny jak wielka fala przewraca tego samego człowieka. Postanowiłem zobaczyć z boku jak wygląda Reżyser czy Studio, a nade mną / czyli ten który oglądał tą falę / był Projektor wąskie pudło o przekroju kwadratu, z przodu walec i z niego świeciło światło, postanowiłem zajrzeć w to światło i nagle Świadomością znalazłem się w markecie przy kasach.

          Dostałem Sugestię by światło świeciło w dwoje oczu wtedy jest zrównoważenie półkul mózgu i jest lepsza trójwymiarowość.

          Z braku punktu odniesienia Projektor ma wymiary mniej więcej jako proporcje

          długość – 1.3

          długość boku kwadratu – 0.2

          średnica walca obiektywu – 0.1

          długość obiektywu – 0.07

          Podobny projektor w kształcie długiego walca a z przodu soczewka o średnicy walca

          długość – 1.5

          średnica walca i soczewki – 0.2

          W innym przypadku widać tylko okrągła soczewkę wystającą ze ściany .

          Patrząc na nie włączoną soczewkę Projektora widać kręgi jak w dużych obiektywach aparatów fotograficznych

          Są jeszcze pionowe Projektory o skomplikowanej konstrukcji ale właśnie dlatego że zostały włączone nie mogłem się dokładnie im przyjrzeć bo pojawił się inny Obraz. Wydaje mi się że Projektory pionowe służą do panoramicznej projekcji obrazu może 180 stopni ?

          Są jeszcze inne świecące Urządzenia ale jeszcze nie doszedłem jak działają, może dlatego że kasują pamięć Snu i dlatego nie pamiętam. Światło świeci w płaszczyźnie pionowej i powstaje świecący trójkąt którego wierzchołkiem jest to Urządzenie. :

          wiecej w linku wyżej

          • marek pisze:

            Marysiu
            gdybym sam budował swój światopogląd w oparciu o sny to zapewne po dziś dzień był bym ” śpiącym uprowadzonym ” w miejsce rozum – iał /

            To nie zaczepka , to wyrażenie swego przekonania.

            m

  11. Maria_st pisze:

    „Marysiu
    gdybym sam budował swój światopogląd w oparciu o sny to zapewne po dziś dzień był bym ” śpiącym uprowadzonym ” w miejsce rozum – iał /

    To nie zaczepka , to wyrażenie swego przekonania.

    m ”

    cały czas jesteś śpiącym uprowadzonym, czy tego chcesz czy nie

  12. trelemorele pisze:

    marek pisze:
    Luty 20, 2016 o 17:14
    A skąd wiesz Trelemorele gdzie jest twój ” DOM ” jak jest poukładany w życiu społecznym i jak szeroki horyzont ma to co wołało /ła to nie tak.
    Wiem gdzie jest mój „DOM”, nie ma tam życia społecznego, nie ma materii…ale chciałoby się tam być i być i nigdy go nie opuszczać, choć czasem trzeba🙂
    To co woła wygląda mi na przekaz telepatyczny, albo coś w tym rodzaju, ja słyszę, nikt obok nie słyszy.

    „.Istnieją 3 rodzaje Wszechświatów: upadłe, jasne lub ciemne; my żyjemy we Wszechświecie upadłym. Wszechświaty istnieją około 22 miliardy lat. Wszystkie Wszechświaty zaczynają jako upadłe, gdzie mroczne siły starają się przejąć cały Wszechświat, a siły światła starają się uwolnić istoty tam żyjące. Jeśli Wszechświat staje się ciemny, to zostaje poddany recyklingowi. Wszechświaty w zależności od rozmiarów mają od 6 do 12 Bogów Twórców; nasz Wszechświat ma 7, ponieważ jego rozmiar wynosi 7,83. Istnieje 830 bilionów Wszechświatów.”
    Nie mam na ten temat zadnej wiedzy, więc nie będę gdybać…ale nie daję temu wiary, to wg mnie jakaś wiedza z palca wyssana

    „Są dwa rodzaje zapoznawania się z treścią pisaną . Pierwszy przeczytanie jej , drugi studiowanie. Niestety rozpiętość wniosków wyciągniętych ze stosowania tych różniących się zasadniczo metod jest tak odległa od siebie jak pobieranie korepetycji z matematyki a samodzielne jej z pasją studiowanie .”
    Wiem na czym polega samodzielne studiowanie matematyki z prawdziwą pasją, przechodziłam przez to.
    Co innego temat, który teraz przerabiamy. Ja już kilka razy pisałam, że mogę z jakimiś tekstami się zapoznać, ale i tak wolę polegać na swojej wiedzy i swoją z pasją studiować teoretycznie i praktycznie🙂

    „Od dziesięcioleci oczekiwałem informacji urealniających alegoryczne przekazy i pouczenia zawarte w religiach i zupełny ich brak w nauce akademickiej do momentu wprowadzenia w nią pojęć antymaterii , fizyki kwantowej i badań kosmosu .”
    Powiem ci tak : Nauka wytworzona przez ludzkie umysły przydaje się póki przebywamy w ciałach, gdy z nich odchodzimy, to natychmiast znika jej nawet najdrobniejszy ślad, a jednak potrafimy przenieść się do celu, potrafimy nieporównywalnie więcej niż będąc w ciele obdarzonym umysłem geniusza.
    Zakładając, ze historia Jezusa jest prawdziwa, to przecież miał bardzo podstawową wiedzę ludzką, a jednak cuda czynił, uzdrawiał itd.

    • marek pisze:

      Nie mam na ten temat zadnej wiedzy, więc nie będę gdybać…ale nie daję temu wiary, to wg mnie jakaś wiedza z palca wyssana

      Wydaje mi się że to zdanie można czytać wspak i wtedy są czytelne Twe motywy co jednak daje zwrotną informację iż informacje światopoglądowe traktujesz wybiórczo a tych odrzuconych nie próbujesz zrozumieć .

      Powiem ci tak : Nauka wytworzona przez ludzkie umysły przydaje się póki przebywamy w ciałach, gdy z nich odchodzimy, to natychmiast znika jej nawet najdrobniejszy ślad

      A może jednak i ten świat na który się powołujesz przypuszczanie można zdefiniować , jak również drogę do niego i z niego by nie być jako będący w ciele ” śpiącym uprowadzonym „.

      W tym świecie nie istnieją zwierzęta, a wyższych światach nie istnieją również rośliny. Ludzie mają wiele duchowych zdolności np telepatia i teleportacja. Każda dusza posiada tylko jedno ciało w ciągu wszystkich 8 etapów. Świat 2 ma 3 wymiary przestrzeni i 1 wymiar czasu. Nie ma tam ciepła, zimna, bólu ani też oddychania. W tym świecie nie ma gazów.

      https://poszukiwaniaduszy.wordpress.com/2015/10/13/bog-materia-i-zycie/
      m

  13. trelemorele pisze:

    marek pisze:
    Luty 20, 2016 o 17:22

    Każdy interpretuje pokorę i skromność z poziomu swojego emocjonalnego rozwoju .Tak jest i jest dobrze .

    Warto jednak pamiętać o czym już napomknąłem że wraz z własnym wzrostem winno się pamiętać o tych dwóch cechach by pojęcie o nich również ewoluowało .
    ______________________
    Ja pamiętam i mam na uwadze. Moze dlatego ponad 20 razy zmieniałam miejsce zamieszkania🙂
    Od dziecka byłam skromna i pokorna i było mi z tym super do 7 roku życia, dopóki wśród skromnych i pokornych żyłam.

  14. trelemorele pisze:

    marek pisze:
    Luty 20, 2016 o 18:59

    Marysiu
    gdybym sam budował swój światopogląd w oparciu o sny to zapewne po dziś dzień był bym ” śpiącym uprowadzonym ” w miejsce rozum – iał /

    To nie zaczepka , to wyrażenie swego przekonania.
    ________________________
    No tak Marku, nie przystoi facetowi snami się zajmować🙂

    „Rzeczywiście, wyobraźnia może być ważniejsza od wiedzy, o ile znasz technikę, która na niej bazuje. Znał ją także Thomas Edison, który ćwiczył mózg w podobny sposób jak Einstein. Dzięki temu silnie rozwinął wyobraźnię i twórcze myślenie.

    Edison miał zwyczaj siadać w fotelu i rozmyślać. Jednak nie było to zwyczajne rozmyślanie. Pozwalał, aby w jego głowie same pojawiały się obrazy. Nie ingerował w nie. Tylko obserwował. Z czasem obrazy tworzyły krótkie historyjki. Był to moment, w którym większość ludzi po prostu zasypia. Jednak on ominął ten problem. Podczas długiego przesiadywania, trzymał w dłoni metalowe kulki. Po co? Gdy Edison zapadał w sen, jego dłoń się rozluźniała, a kulki uderzały głośno o podłogę. To pozwalało pozostać w świadomości wystarczająco długo, aby czerpać korzyści z obrazów tworzonych przez podświadomość. Twierdził, że wtedy pojawiały się w jego głowie genialne pomysły.

    Sekret tkwi w hipnagogach, czyli odczuciach towarzyszącym nam podczas zasypiania. Mogą to być obrazy, dźwięki, pojedyncze słowa, przebłyski wydarzeń. Doświadczasz tego za każdym razem, gdy zasypiasz. Bardzo możliwe, że nie masz o tym pojęcia, bo w momencie ich pojawienia, nie jesteś już świadomy – po prostu śpisz. Jednak możesz nauczyć się ich dostrzegać i je wykorzystywać. Hipnagogi początkowo są statycznymi, pojedynczymi obrazami, które z czasem nabierają akcji. Np. nieruchomy obraz samochodu zaczyna się poruszać na tle budynków. Ostatecznie wszystko zaczyna się ze sobą łączyć i nabierać związku przyczynowo-skutkowego, który jest Ci dobrze znany, jako sen.”
    http://wizjoner.org/nieznana-technika-na-zwiekszenie-inteligencji/

    Stosuję podobną metodę bo np bez kulek od wielu lat, jeszcze długo przedtem zanim powstał internet. Nawet nie myśląc, że ktokolwiek inny, a zwłaszcza tacy jak Edison czy Einstein podobnie się „bawili”. Kiedyś byłam przekonana, że to mój wynalazek🙂

    • marek pisze:

      Był to moment, w którym większość ludzi po prostu zasypia.

      maruś to zna z autopsji, ale nie nadużywa ,
      przypuszczalnie ma sporo” wspomagaczy „, pomocników i oni wspierają go w trwaniu przy mało atrakcyjnych dla bliźnich na dzień dzisiejszy teoriach.

      m

  15. trelemorele pisze:

    marek pisze:
    Luty 20, 2016 o 22:12

    A może jednak i ten świat na który się powołujesz przypuszczanie można zdefiniować , jak również drogę do niego i z niego by nie być jako będący w ciele ” śpiącym uprowadzonym „.

    W tym świecie nie istnieją zwierzęta, a wyższych światach nie istnieją również rośliny. Ludzie mają wiele duchowych zdolności np telepatia i teleportacja. Każda dusza posiada tylko jedno ciało w ciągu wszystkich 8 etapów. Świat 2 ma 3 wymiary przestrzeni i 1 wymiar czasu. Nie ma tam ciepła, zimna, bólu ani też oddychania. W tym świecie nie ma gazów.
    ____________________
    Marek, ja juz trochę opisywałam miejsce/świat do którego byłam pewna, ze wróciłam
    Byłam na bbank pewna, ze to mój stały dom/świat.
    Dla wszystkich bliskich, którym opisywałam to miejsce nie było jakoś szczególnie atrakcyjne, bo całkiem inne niż tu, bez materii, bez gazów, choć po powrocie nie byłam pewna na czym stałam, po czym chodziłam, czy to była woda czy takie dziwne chmury, bo jakbym pod stopami miała jakąś ledwo widoczną powierzchnię, przez którą nie było widać co jest pod spodem🙂
    Tam byłam osobą duchową z nieograniczonymi możliwościami i wcale mnie to nie dziwiło.

    • marek pisze:

      w tych materiałach które zamieściłem jest opis wszystkich pięter światów .
      Spróbuj je znaleźć.

      m

      • Maria_st pisze:

        To są pietra światów odebranych/widzianych przez osobę je opisującą Marku.
        A Ty jakie widzisz i jak?
        Może trelka opisze swoje .
        Ciekawe to jest.

    • Maria_st pisze:

      Mój dom do jakiego wróciłam jest ciemny a jedynymi mieszkańcami są istoty -światła które trudno opisać, jedynie tylko emanująca tam MIŁOŚĆ.
      Choć jest ich dużo tworzą JEDNOŚĆ, sa WSZYSTKIM w NICZYM.

  16. trelemorele pisze:

    Przejrzałam, ale żadne piętro nie jest jakoś specjalnie pasujące do tego mojego🙂

    • marek pisze:

      Jak panuje ogólna ciemność , to albo mam niedostosowany wzrok do tej przestrzeni , albo
      ten mrok coś ukrywa.
      Najbardziej trzeba być ostrożnym z serwowaną nam miłością .
      Z tym odczuwaniem miłości to tak jak umiejętność uwodzenia kobiet lub mężczyzn , jak umiesz to robić to odczują wszystko co zechcesz choć ty tylko grasz na nich.

      m

  17. trelemorele pisze:

    „Najbardziej trzeba być ostrożnym z serwowaną nam miłością .”
    ___________________
    O tak, jesteśmy mistrzami w manipulowaniu miłością, w graniu na uczuciach.

  18. margo0307 pisze:

    „myślałem że rozmawiamy , a nie żartujemy”

    • marek pisze:

      marek pisze:
      Luty 21, 2016 o 14:31

      Mam za sobą sny prorocze , objaśniające , rozmowy z innymi bytami kosmicznymi , ogląd innych czasoprzestrzeni i tak naprawdę w pewnym stopniu obecnie te zdarzenia marginalizuję .

      Dlaczego gdyż większości informacja z kim mówiłem , co zwiedzałem , lub kto serwował owe znaczące sny nie jest jednoznacznie sprecyzowana .

      Wiec jak dawać im wiarę , czerpać z nich mądrość .

      m

  19. trelemorele pisze:

    Dlaczego gdyż większości informacja z kim mówiłem , co zwiedzałem , lub kto serwował owe znaczące sny nie jest jednoznacznie sprecyzowana
    ____________________________
    Wszystko jest sprecyzowane tylko trzeba to najpierw przetłumaczyć na ludzkie zrozumienie.
    Mnie zdarzały sie sny głosowe, byłam w jakiejś pustce i słyszałam głos, właściwie mogłam rozmawiać z kimś…raczej taka telepatyczna rozmowa. I powiem ci, ze nie wszystko było dla mnie zrozumiałe do końca. Ale wyszło na to, że nie o zrozumienie ludzkie chodzi jak co i dlaczego, że raczej brać na wiarę i stosować.
    Sny obrazowo-głosowe są trudniejsze w interpretacji bo przeładowane detalami, obrazami-symbolami.
    Ktoś, czy twoja dusza przesyła do twojego umysłu info właśnie w taki sposób. TY możesz w ten sam sposób przesłać info w drugą stronę. Nie rozumiejąc snu możesz ta samą metodą dopytać o co biega.🙂

    • Maria_st pisze:

      „Dlaczego gdyż większości informacja z kim mówiłem , co zwiedzałem , lub kto serwował owe znaczące sny nie jest jednoznacznie sprecyzowana ”

      Mnie moje doswiadczenia: real, sny, widzenia pozwoliły zrozumieć mechanizm tej rzeczywistości.
      Póki sie nie otworzyłam na to, szukałam długo na zewnątrz zrozumienia.
      I w sumie ciekawe to były doznania .
      Fajne poznawanie siebie i w zasadzie nawet teraz jeszcze mnie to bawi.
      Jeśli kogoś irytuje, denerwuje to co na zewnątrz , niech sam siebie spyta dlaczego tak jest….dlaczego nie rozumie tego co sie tu zadziewa.
      Po tym co na zewnątrz łatwo postawić diagnozę .
      Czy naprawdę potrzebujemy lekarza?

      • margo0307 pisze:

        „…Czy naprawdę potrzebujemy lekarza?”
        _____
        Każdy sam dla siebie jest pacjentem i… lekarzem…
        uczniem i… nauczycielem…
        dzieckiem i… rodzicem… 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s