14 lutego- Święto Zakochanych <3 <3 <3

serce

14 lutego, w dniu św. Walentego, przypada Święto Zakochanych. Tradycja ta wywodzi się z XIV- wiecznej Anglii. W Polsce ten obyczaj, obchodzony od kilkunastu lat, cieszy się coraz większą popularnością, zwłaszcza wśród młodzieży.
[Rozmiar: 26148 bajtów] Św. Walenty, patron zakochanych, był chrześcijańskim kapłanem, który, według legendy, za czasów cesarza rzymskiego Klaudiusza II udzielał potajemnie ślubów. Robił to wbrew cesarskiemu edyktowi, zabraniającemu udzielania małżeństw (imperium potrzebowało młodych mężczyzn do zaciągu do wojska). Został zamordowany w 270 roku.
Sw _Walenty
Dzień św. Walentego obchodzony jest jako święto zakochanych od XIV wieku. Zwyczaj łączenia tego święta z dniem zakochanych narodził się na Wyspach Brytyjskich. Stamtąd, wraz z osadnikami, trafił do Ameryki, gdzie stał się szczególnie popularny.
W przeszłości najsłynniejszym walentynkowym upominkiem było jabłko pokryte różowym lukrem, ułożone w hebanowej szkatułce wysadzanej perłami – takie król brytyjski Henryk VIII podarował Annie Boleyn.
Tradycja Dnia Zakochanych była tak powszechna, że znalazła wyraz u Szekspira w „Hamlecie”. „Dzień dobry, dziś święty Walenty, dopiero co świtać poczyna, młodzieniec snem leży ujęty, a hoża doń puka dziewczyna” – śpiewa o tym dniu Ofelia.
Zwyczaj wysyłania kartek-walentynek sięga 1848 roku, gdy panna Esther Howland z Worcester w stanie Massachusetts założyła firmę produkującą specjalne kartki na dzień św. Walentego. Niezależnie od tego, czy wysyła się je dla żartu, czy daje upust swoim prawdziwym, skrywanym uczuciom – nadawca musi pozostać anonimowy.
[Rozmiar: 17257 bajtów] Dziś ukochanej osobie wysyła się przeważnie pocztówkę-walentynkę zdobną w serduszka, koniczynki, gołąbki i wiersze. Gazety pełne są życzeń dla „rybek, misiaczków, koteczków, pieseczków”. Zakochani spotykają się w kawiarniach i pubach, na walentynkowych seansach filmowych. W teatrach i kinach przypomina się w tym dniu najsłynniejsze światowe romanse, a w radiu – piosenki o miłości.
Prezentem można obdarować również ulubionego nauczyciela, rodziców, koleżankę z pracy, przyjaciół. Mężczyzna kupuje swojej sympatii najczęściej pudełko czekoladek w kształcie serca, wręcza czerwone róże.
[Walentynkowe ciasteczka] W walentynkowych zalotach coraz większą rolę odgrywa internet. Klikając komputerową myszą można łączyć się w cyberprzestrzeni z milionami ludzi. Internauci zaczynają wymieniać liściki pocztą elektroniczną.
Walentynki
Na Walentynkach korzystają też operatorzy telefonii komórkowych. Z roku na rok rośnie w Polsce ilość sms-ów, wysyłanych w tym dniu przez zakochanych.
Choć Walentynki cieszą się u nas coraz większą popularnością, wielu uważa, że nie do końca pasują one do naszej tradycji. Niektórzy sądzą nawet, że zostały sztucznie wypromowane, głównie w celach komercyjnych.
Tymczasem walentynkowa tradycja rozszerza się na całym świecie, także w krajach niechrześcijańskich – choć św. Walenty był katolikiem.
Celebrują dzień św. Walentego Amerykanie. Przeciętny mieszkaniec USA wydaje co roku na prezenty dla wybranki (wybranka) prawie 100 dolarów.
Dzień św. Walentego z każdym rokiem staje się coraz popularniejszy w Rosji, chociaż sondaże wskazują, że Dzień Zakochanych uznaje jedynie niespełna 50 proc. Rosjan.
Walentynki nie ominęły nawet rządzonego od 23 lat przez szyickie duchowieństwo Iranu, gdzie klimat społeczny stał się w ostatnich latach bardziej tolerancyjny dla nowinek z Zachodu.
Ortodoksyjni Hindusi palą karty i upominki walentynkowe w proteście przeciw świętu, ale i w tym kraju Walentynki stają się popularne wśród młodzieży. Nie ma takich problemów w Tajlandii, gdzie 14 lutego szczególnie tłoczno jest w urzędach stanu cywilnego.

źródło:
http://gimnazjum.cal.pl/foldery/zwyczaje_i_obrzedy/walentynki/walentynki.html

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Człowiek, Obserwacje Ziemi. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

68 odpowiedzi na „14 lutego- Święto Zakochanych <3 <3 <3

  1. siola pisze:

    Coz prezenty prezentami,wiecie dobrze sami.
    ze z miloscia roznie bywa ,
    bo milosc w duszy a nie w slowie,
    slowo milosc karzdy bezduszny klamca klepac moze,
    jest jednak jeden podarunek kturego zaden zastapic nie moze,
    bo On zycie nasze szczesliwym robi,
    Po co jest podarowane lukrowane jablko,
    jak za pare latek zetna tobie glowe.
    Milosc mieszka w Sercu i Duszy ,
    wiec wiele jej nie trzeba ,czasem wystarczy paczek przebisniegow z laki,
    Kto bezduszny jej nie zazna nigdy ,
    chocby nie wiem jak ktos oklamywal ,
    w koncu i tak na koniec nie oklamie sam samego siebie.

  2. siola pisze:

    Znajdcie ja dla siebie i innych tego zyczy Siola Blazen.

  3. Dawid56 pisze:

    ” Bo Miłość jest wieczna jak Trawa”

    „Milosc mieszka w Sercu i Duszy ,
    wiec wiele jej nie trzeba ,czasem wystarczy paczek przebisniegow z laki”

    Dokładnie tak🙂 Bardzo często słowa o Miłości zabijają tę Miłość, jeśli są nieszczere, jednak czasami bardzo potrzebujemy usłyszeć te słowa trywialne i banalne „Kocham Ciebie” i chcemy je usłyszeć nawet wtedy gdy wiemy ,że są nieprawdziwe, taka jest już natura Człowieka.

    Życzę Wszystkim Dziewczynom i Wszystkim Chłopakom z Mistyki Życia, aby te słowa choć trywialne czy banalne „Kocham Ciebie” słyszeli od tych osób których darzą uczuciem, a nawet od tych od których by się nie spodziewali ich usłyszeć.<3, <3,❤

    Ze swej strony mógłbym powiedzieć,że Kocham Was Wszystkich za to że jesteście Tutaj, że dzielicie się swoimi myślami i spostrzeżeniami na Życie i na Drugiego Człowieka <3, <3,❤

    • margo0307 pisze:

      „..Bardzo często słowa o Miłości zabijają tę Miłość, jeśli są nieszczere, jednak czasami bardzo potrzebujemy usłyszeć te słowa trywialne i banalne „Kocham Ciebie” i chcemy je usłyszeć nawet wtedy gdy wiemy ,że są nieprawdziwe…”
      ________________
      Ta piękna piosenka w wykonaniu Nany Mouskouri, świetnie oddaje to, co chciałeś Dawidzie wyrazić…🙂

      Mów mi o miłości
      Mów mi czułe rzeczy
      Twoja piękna mowa
      Moje serce nie nudzi się słuchaniem
      Pod warunkiem, że zawsze
      Będziesz mi powtarzał te najcudowniejsze słowa
      Kocham cię

      Dobrze wiesz
      Że głęboko w sobie w nie nie wierzę
      Mimo tego nadal chcę
      Słuchać te słowa które kocham
      Twój głos w pieszczotliwych dźwiękach
      Szepcząc drżącym głosem
      Omamia mnie swoją piękną historią
      I pomimo siebie, chcę w to wierzyć

      On jest taki słodki
      Mój drogi skarb, trochę szalony
      Życie jest czasem gorzkie
      Gdy nie wierzymy w urojenia
      Żal szybko się zmniejsza
      I pociesza się pocałunkiem
      Uzdrawiamy rany naszych serc
      Przysięgą, która je uspokaja

    • Ostoja pisze:

      KOCHAM

      Usłyszeć „KOCHAM” – pragnie każde serce,
      „współ-brzmienie” stworzyć i wibrację wzmocnić.
      Wyswobodzić sygnał Miłości Mądrości i Mocy,
      i przeniknąć Wzgórza Novej Myśli – pozwolić Jej
      zawładnąć sobą i oddać ziemskie wiem wierzę i widzę,
      aby, jak w Obłok, przemienić się myślą, słowem i czynem
      w Wiem Wierzę i Widzę w Bogu zawarte.

      Oto dziś strumień miłości „niczyjej” pobudza :
      „Głoś, iż w tobie jest miłość”. A miłość zastygła
      w wielości serc, jeno słowo potrząsa, jak kiścią
      kwiatu akacji i strąca co jeden, by choć
      ułamkiem piękna rozbudził tęsknotę, nie za ułudą,
      lecz za Promieniem Męstwa w odnalezienie w sobie,
      w głębinach głębi: „JESTEM MIŁOŚCIĄ”, a słowo „KOCHAM”
      przywdzieje postać: „ Jestem w Bogu a Bóg jest we mnie”.

      KOCHAM – KOCHAM – KOCHAM – to motyl i motyw,
      ulotność i kompozycja czułej Jedności – Boga i człowieka.
      O, niechaj wzrasta choćby przez samo myślenie o Nim – Słowie,
      Który jest mocen zło w dobro przemienić.
      Zakwitnie Miłość – bo, oto Nova Myśl spływa jak Świt.
      „Kochajcie się !” – Jej hasło przewodnie, a serce każde
      „współ-brzmienie” pobudzi i wyda okrzyk :
      „JESTEM MIŁOŚCIĄ – KOCHAM”.

      Niech tak się stanie.
      O, św. Walenty – proszę, prześlij ten „Program” dalej.

      • Maria_st pisze:

        Ostoja dziękuje….❤
        W swój czas to otrzymałam

        • Ostoja pisze:

          Miło mi Maria_st
          Dla Ciebie :

          Ogród cnót

          Wysoko nad ziemię wyrasta
          Zrozumienie – jak słonecznik
          z wielością płatków i ziaren.

          Przy nim tuż Wdzięczność
          niczym mimoza – wiotka, płochliwa.

          Męstwo, jak bluszcz, tworzy pancerz,
          wrasta w podłoże.

          Tuż obok na grządce mniej okazałe
          Przebaczenie – spogląda z ziemi,
          jak stokrotka w trawę zdeptana.

          Współodczuwanie – kwiat jednej nocy.
          Zakwita i gaśnie.

          Skromność – jakby zamarła z lęku
          wśród zmarzlin topniejącego śniegu
          – śnieżyczka – wysmukła, piękna,
          niedoceniana.

          W ogrodzie przechadza się
          Ogrodnik Stary – dba o wzrost. Czeka, aż spadnie deszcz Nadziei i ożywi ogród cnót.

          • margo0307 pisze:

            „…W ogrodzie przechadza się Ogrodnik Stary – dba o wzrost.
            Czeka, aż spadnie deszcz Nadziei i ożywi ogród cnót.”

            ___________
            Piękne słowa🙂
            Czy mogę je skopiować na mój blog ?

      • JESTEM pisze:

        „w głębinach głębi: „JESTEM MIŁOŚCIĄ”, a słowo „KOCHAM”
        przywdzieje postać: „ Jestem w Bogu a Bóg jest we mnie”.

        Piękne… podobne troszkę do tolteckiego (majańskiego😉 ):
        In la kech a la ken – ja jestem tobą, a ty jesteś mną…
        Ja w tobie, a ty we mnie.
        Jestem inną tobą.
        Jesteśmy swoimi lustrzanymi odbiciami.
        Jak kropla i ocean…
        I następuje… powrót do PRA-DOMU, do Źródła… jak zwał, tak zwał, wiadomo, o co chodzi.😉🙂❤

      • Dawid56 pisze:

        Witam Ostojo na Mistyce Życia🙂

  4. margo0307 pisze:

    „… Życzę Wszystkim Dziewczynom i Wszystkim Chłopakom z Mistyki Życia, aby te słowa choć trywialne czy banalne „Kocham Ciebie” słyszeli od tych osób których darzą uczuciem, a nawet od tych od których by się nie spodziewali ich usłyszeć. ❤ ❤ ❤ "
    _________________
    Dziękuję Dawidzie za piękne życzenia i wzajemnie życzę abyśmy wszyscy… jak najczęściej słyszeli i mówili słowa Kocham cię i odczuwali ciepło i głębię uczuć w nich zawartych 🙂

    • Ostoja pisze:

      Margo – „Czy mogę je skopiować na mój blog ?”
      Oczywiście Margo, podaj adres na Twój blog, przyślę Ci inne. Tu również zamieszczać będę w tematach zbliżonych do tekstów jakie są tu zamieszczane, jeśli przypadną Wam do serca Pozdrawiam

      • margo0307 pisze:

        „…Oczywiście Margo, podaj adres na Twój blog, przyślę Ci inne…”
        ___________
        Dziękuję🙂
        Wystarczy, że klikniesz w mój nick, a znajdziesz się na blogu🙂

  5. Mezamir pisze:

    http://prawicowyinternet.pl/noc-kupaly-to-nasze-slowianskie-swieto-zakochanych-a-nie-komercyjne-walentynki/

    Co się dzieje z tymi ludźmi że kultywują wszelakie przeszczepy skądinąd
    a o własną kulturę dbać nie potrafią?

    • margo0307 pisze:

      ” Co się dzieje z tymi ludźmi że kultywują wszelakie przeszczepy skądinąd
      a o własną kulturę dbać nie potrafią?”

      ___________
      A czemuż to… tak bardzo Ciebie dziwi Mezamir przeszczep jakim są Walentynki ?
      Wszak znając Rodzimą Wiarę… dużo wcześniej przyjęliśmy i zaadoptowaliśmy sporo innych… przeszczepów… jak np. ten – w postaci wiary katolickiej… 😀

      • Mezamir pisze:

        Byłem sarkastyczny🙂 Polacy wstydzą się siebie,wolą być trendi niż rodzimi

        • margo0307 pisze:

          ” Byłem sarkastyczny🙂 Polacy wstydzą się siebie,wolą być trendi niż rodzimi”
          __________
          Więcej już nie bądź, bo…. nie wszyscy Polacy wstydzą się siebie.., podobnie jak – nie wszyscy chcą być trendi…
          Każdy ma swoją muzykę… 🙂

  6. Mezamir pisze:

    Święto miłości w zimie,czas letargu i obumierania🙂
    Takie coś mogli wymyślić tylko w USA

    • siola pisze:

      Moze tylko wiosna gdzies zaczyna sie szybciej jak na Syberi.
      Co to bedzie jak Brytania wyjdzie z Uni ,moze wtedy co niekturym sie odmieni.
      Jak walizki trza bedzie pakowac i wracac tam skad sie wyszlo.
      Oby tylko nikt z milosci znowu im nie zalzyl obozu wypoczynkowego na pustyni Bledowskiej by pokazac ze bladzili ,przy okazji konta im wyczyscic.
      Ale czegosz to sie nie robi dla narodowej milosci,trza lamac nawet bratu jego kosci .
      Czasem dobrze wiedziec czy z tego co zasiewasz bedziesz gore czy Terz dol jako plony zbieral.Kiedy sie denerwowalem ze nikt juz nie robi kurczaka czy kielbasy z rozna ,teraz mi juz jedno bo jem to samo a w glowie jest spokoj.To i Kulture jest zachowac latwiej jak sie slucha czerwonych czy tez pastewnych burakow.

  7. trelemorele pisze:

    „Co się dzieje z tymi ludźmi że kultywują wszelakie przeszczepy skądinąd
    a o własną kulturę dbać nie potrafią?”
    ____________________
    No właśnie, co się dzieje? Chyba to zaczęło się dawno, ta głupawka polegająca na wykorzenianiu naszej kultury, na wypieraniu się jej, na rzecz nowej mody głównie zagranicznej.
    Naszą kulturę stopniowo zaczęliśmy postrzegać jako wsiową, a co wsiowe to obciach. Po ll WŚ Ludzie migrujący do miast w poszukiwaniu pracy, awansu społecznego, ci chyba chcąc zatrzeć chłopskie/folwarczne pochodzenie bardzo szybko wyrzekali się kultury, w której się urodzili, w której wyrośli. Młodzi migrowali, a starzy nie widzieli sensu puszczania wianków w pogańską Noc Kupały, czy późniejszą chrześcijańską Noc Świetojańską.

    Mimo tego i tamtego
    Dużo miłości i radości wszystkim życzę

    • Mezamir pisze:

      Naszą kulturę stopniowo zaczęliśmy postrzegać jako wsiową

      Otóż to,wszystko co nasze jest wieśniackie/obciachowe
      wszystko co zachodnie jest lepsze.

  8. Dawid56 pisze:

    Święto Noc Kupały ma zupełnie inny charakter ,aniżeli Walentynki.Walentynki wypadają w okresie Wodnika,a noc Kupały w okresie Raka-są to zupełnie inne energie stąd i zupełnie różny charakter tych Świąt.

    • Mezamir pisze:

      Tzn?

      „Noc Kupały – słowiańskie święto związane z letnim przesileniem Słońca, obchodzone w czasie najkrótszej nocy w roku, co przypada około 21-22 czerwca. W Polsce Kościół katolicki, nie mogąc wykorzenić z obyczajowości, wywodzącej się z wierzeń słowiańskich, corocznych obchodów pogańskiej Sobótki, podjął próbę zasymilowania święta z obrzędowością chrześcijańską (stąd późniejsza wigilia św. Jana – potocznie zwana też nocą świętojańską i posiadająca wówczas wiele zapożyczeń ze święta wcześniejszego – obchodzona w nocy z 23 na 24 czerwca”.

      • Dawid56 pisze:

        https://pl.wikipedia.org/wiki/Noc_Kupa%C5%82y
        Chociażby w tym że Walentynki obchodzone są przez cały dzień , a noc Kupały jak sama nazwa wskazuje tylko w nocy.
        Spróbuj sprezentować jakiś drobiazg jakieś swojej przyjaciółce w Noc Kupały ( jeśli wiesz ,że ona nie będzie brała udziału w tym obrzędzie)- co innego Święto przesilenia obchodzone z okazji wejścia Słońca w znak Raka

        • Mezamir pisze:

          Walentynki obchodzone są przez cały dzień , a noc Kupały jak sama nazwa wskazuje tylko w nocy.

          No bez przesady🙂 święto najkrótszej nocy w roku, jest jednocześnie świętem
          najdłuższego w roku dnia.
          Nie ma żadnego przykazania w stylu:pamiętaj abyś Kupałę w nocy święcił

        • margo0307 pisze:

          „…Nie ma żadnego przykazania w stylu:pamiętaj abyś Kupałę w nocy święcił”
          ____________
          A więc… nowe przykazania daję Wam:
          Abyście się wzajemnie miłowali i pół roku – Dzień i pół roku Noc – Kupały… świętowali…😀

          Noc Kupały to – święto witalności i płodności…
          Główne obchody Sobótki – bo i tak nazywane jest to święto, przypadały na czas po zachodzie Słońca…
          Sobótka była świętem kobiet, a zwłaszcza młodych dziewcząt, które w blaskach ognisk … snuły marzenia o dalszym życiu…
          Nieodłącznym elementem obchodów – było poszukiwanie kwiatu paproci, który zakwitał tylko w tę jedną, szczególną noc, a znalazcy miał dać szczęście i bogactwo…
          Mógł go znaleźć jedynie człowiek sprawiedliwy, bez skazy na sumieniu, który nigdy nikomu nie wyrządził krzywdy…
          Kwiat paproci nazywany był też „Perunowym kwieciem”, od imienia słowiańskiego boga burz – Peruna…
          Z tradycją Nocy Kupały zaczęło walczyć chrześcijaństwo, metodą… dostosowania tradycyjnych obrzędów słowiańskich do nowej religii, podobnie jak to miało miejsce np. ze zniczami… *
          A ponieważ obchody letniego przesilenia wypadały zaraz obok dnia Jana Chrzciciela… w ten sposób… Noc Kupały stała się… Nocą Świętojańską… czyli… kolejnym przeszczepem 😀

          * – ciekawe kto pamięta… skąd wziął się zwyczaj palenia zniczy na grobach zmarłych ? 😉

        • JESTEM pisze:

          „* – ciekawe kto pamięta… skąd wziął się zwyczaj palenia zniczy na grobach zmarłych ?😉 „

          dziady… „przedchrześcijański obrzęd zaduszny, którego istotą było obcowanie żywych z umarłymi, a konkretnie nawiązywanie relacji z duszami ” (…) – cyt. z Wikipedii.
          W tym przede wszystkim w trakcie tych ceremonii nawiązywano kontakt z
          – duszami przodków, aby prosić ich o rady i wsparcie
          – duszami błąkającymi się po Ziemi, zagubionymi pomiędzy światami, aby pomóc im znaleźć odpowiednią drogę powrotną do Domu, Źródła itd.
          – duszkami… tymi, co pomagały ludziom albo psociły czy nawet próbowały po to, aby je ułaskawić, nakarmić, napełnić, aby mogły wrócić napełnione do Domu, Źródła („tybetańskie karmienie demonów”)
          – duchami… tymi, co próbowały zniewalać i uwodzić dusze żyjących ludzi – chodziło o to, aby spod wpływu tych duchów żyjący mogli siebie w sobie uwalniać.

          Podczas tych ceremonii nawiązywano także kontakt ze swoją własną duszą, jeśli taki kontakt został wcześniej utracony. A tylko kontakt z duszą umożliwiał bycie świadomą/świadomym swoich działań…

          • margo0307 pisze:

            „…W tym przede wszystkim w trakcie tych ceremonii nawiązywano kontakt z
            – duszami przodków, aby prosić ich o rady i wsparcie…”

            ____________
            Dla mnie… zapalona świeca na cmentarzu nieodmiennie jest symbolem połączenia dwóch światów…
            Ale też po zmierzchu, w swoim domu, zapalam lampkę solną, która wprowadza do pomieszczenia nastrój tajemniczości i ciepła 🙂

            Kilkadzieścia lat temu… wybraliśmy się z mężem na cmentarz dość późną porą w Święto zmarłych i… przeżyłam wówczas prawdziwy „szok” na widok kilkunastu osób zgromadzonych wokół rodzinnego grobu…, gdzie w blasku zapalonych zniczy, osoby te jadły, piły i prowadziły wesołe pogawędki…
            Byli to Cyganie, którzy w taki sposób czcili swoich zmarłych…
            Ja z kolei, nauczona zostałam szacunku dla zmarłych w postaci m.in. zachowania ciszy na cmentarzu…
            Nie rozumiejąc zwyczajów innych… czułam niemal „święte” oburzenie… oceniając takie zachowanie niemalże jak… „profanację”…😉

            Dzisiaj… trochę inaczej na to patrzę…, i choć nie doznaję już… „szoku”, w wyniku poznania różnorodnych zwyczajów innych, to jednak sama nadal pozostałam wierna temu, czego nauczono mnie w dzieciństwie.., po przyjściu jednak do domu zawsze zapalam świeczkę – takie światełko pamięci i wspominam wszystkie radosne, śmieszne i miłe chwile spędzone w towarzystwie bliskich mi, którzy odeszli…🙂

  9. trelemorele pisze:

    „Moze tylko wiosna gdzies zaczyna sie szybciej jak na Syberi.
    Co to bedzie jak Brytania wyjdzie z Uni ,moze wtedy co niekturym sie odmieni.
    Jak walizki trza bedzie pakowac i wracac tam skad sie wyszlo.”
    __________________________
    Kultura, zwyczaje, ewentualnie religie, najlepiej gdy są kontynuowane po przodkach i ze zmianami racjonalnymi dla danej społeczności.
    Sprowadzenie do Polski ziemniaka dobrze posłużyło wtedy dla biedniejszej części naszego społeczeństwa, ale np takie coś jak wegetarianizm czy weganizm to już racjonalne nie jest. W naszym klimacie powinniśmy dążyć by wszyscy mogli jeść tak jak kiedyś przez wieki jedli nasi zamożni przodkowie.
    Oglądałam serię filmików dokumentalnych z życia Islandczyków. Odkąd wyzwolili się spod panowania Duńczyków, to powrócili do diety i zwyczajów swoich przodków. Żyją w zgodzie z naturą, klimatem. Jedzą głównie mięso zwierząt wypasanych na rozległych czystych łąkach i ryby złowione w oceanie, warzywa co najwyżej jako dekoracja potraw🙂 Tam warzywa można uprawiać tylko w szklarniach/cieplarniach i przy ciągłym, intensywnym, sztucznym oświetleniu.

    • margo0307 pisze:

      „…takie coś jak wegetarianizm czy weganizm to już racjonalne nie jest..”
      ___________
      Na tę chwilę – dla Ciebie trelemorele – napewno nie… 😛

  10. margo0307 pisze:

    „Zupełnie Nowy Testament” …
    Kochana Jestem, ależ zrobiłaś mi wspaniały prezent walentynkowy…, dziękuję… jak – nie wiem co! 🙂 ❤
    * * *
    … I bóg został… uprany…, obito mu jego boską facjatę… i uwięziono go w świecie tych, których tak bardzo nienawidził… 😀

    Co zrobimy z resztą naszego życia… ?

    Niektórzy siadają na ławce i postanawiają na niej zostać… obserwując zadziewające się wokół życie…, albo… wyruszają w świat by uczestniczyć w tym Cudzie Życia…

    Innym… serca walą jak młoty…

    Jeszcze inni… kupują karabin i… strzelają… zafascynowani śmiercią…, nazywając siebie przewoźnikami – kończącymi życie innych tak długo, aż… nie pokochają samych siebie… 🙂 ❤

    Inni z kolei… układają klocki swego życia na nowo… i czasami przelewają część swych uczuć na istoty innego gatunku… 🙂

    Każdy ma swoją muzykę…

    A boginie ?, boginie uwolnione spod dominacji bogów… czyniąc porządki… kasują stare programy i wprowadzają nowe… 🙂

    • marek pisze:

      Ale Małgosia urosła , cieszę się razem z Tobą szkoda tylko że to francuskie tralala mniej mi niż Prawy do lewego Kajah gra.

      m.

      • margo0307 pisze:

        „Ale Małgosia urosła…”
        ________
        Nic podobnego, od dłuższego czasu… ani wszerz.., ani wzdłuż nie rosnę…😀
        * * *
        „.. cieszę się razem z Tobą szkoda tylko że to francuskie tralala mniej mi niż Prawy do lewego Kajah gra”
        ________
        Cieszę się, że TY… cieszysz się razem ze mną🙂 ale…
        Hmm…, nie przepadam za piosenkami Kayah, choć.. podoba mi się kilka jej piosenek nagranych z Bregowiczem, ale akurat.. „Prawy do lewego” do nich nie należy…
        Wiesz jak jest… gusta ponoć… nie podlegają dyskusji…😉
        Natomiast bardzo mi się podoba nagranie Kayah Z Cesaria Evora…🙂

        • margo0307 pisze:

          Będąc przy repertuarze Kayah, to te z albumu „Transoriental Orchestra”… też mi się podobają🙂

          Muszlo moja
          Muszlo moja
          Miałaś życia aż za dwoje
          Choć burzliwa przeszłość twoja
          Teraz raczysz się spokojem…

    • Dawid56 pisze:

      Pamiętam , pamiętam tę piosenkę, pamiętam również, że kiedyś podobała mi się ta piosenka Krzysztofa Klenczona

      i ta Tadeusza Woźniaka , ale to były bardzo dawne czasy…

      • margo0307 pisze:

        „…ale to były bardzo dawne czasy…”
        __________
        To nie ważne Dawidzie… czy dawne, czy nie dawne…, piosenki pozostają w naszej podświadomej pamięci wzbudzając falę uczuć i przywołując wspomnienia z tamtych lat…🙂
        Najważniejsze aby… wspomnienia były przyjemne i wzbudzające w nas ciepłe, serdeczne uczucia…, tych mniej przyjemnych – pozbywam się i wyrzucam z… „magazynu pamięci”🙂

  11. JESTEM pisze:

    Życzę wszystkim wszystkiego najlepszego w tym pięknym dniu naiwności (walentynkowej).

  12. marek pisze:

    Życzę wszystkim wszystkiego najlepszego w tym pięknym dniu naiwności (walentynkowej).

    I światopoglądowej .

    m

    • margo0307 pisze:

      „…w tym pięknym dniu naiwności (walentynkowej). I światopoglądowej.
      ___________
      Największą naiwnościa jest szukanie winnych wszędzie wokół siebie… byle by nie w sobie…😀
      Prawdą jest jednak, że w swojej naiwności… wiele razy traciłam, ale też… wiele razy zyskiwałam… Bilans więc… wychodzi na zero…😀

      • marek pisze:

        Wolę swój punkt widzenia :

        ” Ponieważ ty jesteś słodkim kłamstwem, ja natomiast prawdą ” ..

        m

        • JESTEM pisze:

          Marek:
          ” Ponieważ ty jesteś słodkim kłamstwem, ja natomiast prawdą ” ..


          Czyżby każde ja-ego uznawało tę formułkę za najprawdziwszą prawdę?

          Życie i śmierć jest jednocześnie „słodkim kłamstwem” czyli iluzją i prawdą.🙂❤

          • nzNnczyjjtojammha_zeta@interia.pl pisze:

            Życie i śmierć jest jednocześnie „słodkim kłamstwem” czyli iluzją i prawdą.

            Powiedział bocian przełykając żabę . 🙂❤

            z fizjologi gajowego Maruchy

            m

          • margo0307 pisze:

            nzNnczyjjtojammha_zeta@interia.pl pisze:
            _______
            Ooo…, masz nowy nick…😀

          • JESTEM pisze:

            JESTEM:
            „Życie i śmierć jest jednocześnie „słodkim kłamstwem” czyli iluzją i prawdą.

            Marek:
            Powiedział bocian przełykając żabę .🙂❤ "

            ____________________________
            Taką fraszkę „popełniłam”😉 w młodości:

            Przy żłobie, raz, stał osioł, a przy nim koń tym razem
            I jedząc wspólnie siano, przeżuwając je, gwarzą:

            Osioł:
            Życie jest snem, o którym nam się nie śniło,
            po to, by śnić, że nam się jakoś żyło.

            I Koń:
            Życie jest tylko istnieniem w nieskończoności,
            a nieskończoność jest mgnieniem w mrocznej nicości.

            Niespodziewanie Siano, dialogiem owym znudzone,
            swoje trzy grosze wtrąciło (mimo, że nieproszone):

            Wy mnie spokojnie żrecie, a czy mądrale, wiecie,
            że życie to deja vu, iluzoryczne, jak moje łzy?

          • Mezamir pisze:

            Życie to tylko promyk światła pomiędzy dwiema ciemnościami

          • margo0307 pisze:

            Piękną fraszkę „popełniłaś”…😀

          • JESTEM pisze:

            Mezamir pisze:
            Luty 15, 2016 o 17:36
            „Życie to tylko promyk światła pomiędzy dwiema ciemnościami”.
            🙂❤ No i mamy odpowiedź na pytanie margo0307:
            co symbolizuje płomień zniczy zapalany w "Święto Zmarłych" czyli Za-duszki (modlitwy za dusze😉 ).

          • JESTEM pisze:

            Jaka piękna para na zdjęciu. Dzięki Margo za kolejne uzupełnienie.

      • JESTEM pisze:

        Margo:
        „Prawdą jest jednak, że w swojej naiwności… wiele razy traciłam, ale też… wiele razy zyskiwałam… Bilans więc… wychodzi na zero… : -D „

        To mamy podobnie.🙂

        • margo0307 pisze:

          „To mamy podobnie” 🙂
          __________
          Tak sobie myślę, że… przeważnie zadziewa się tak, iż… bilans „zysków i strat” w naszym życiu, jakoś dziwnie… sam z siebie się zeruje…😉
          Bo z reguły – otrzymujemy od życia… coś – kosztem… czegoś i tak na prawdę to… jak w tej przypowieści o gospodarzu, któremu koń uciekł… nie wiadomo – na daną chwilę – co jest dobre – a co złe… tylko Bóg to wie…😀

          Z moich życiowych doświadczeń… wyciągnęłam m.in. ważną lekcję – nie siłowania się z życiem i spokojnego przyjmowania tego, co ono z sobą niesie… 🙂
          Za każdym razem, kiedy „siłowałam się z nim”…, albo uparcie dążyłam do osiągnięcia jakiegoś celu…, nieodmiennie zaczynały piętrzyć się przede mną trudności…, i gdy pokonywałam jedne… natychmiast pojawiały się inne…
          W końcowym rezultacie, choć cel osiągnęłam… nigdy nie przyniósł mi on oczekiwanej 100% satysfakcji…, zawsze było… hmm… „coś nie tak”
          Dużo wody upłynęło zanim… z-rozumialam tę swoją życiową lekcję…😀

          • JESTEM pisze:

            „Z moich życiowych doświadczeń… wyciągnęłam m.in. ważną lekcję – nie siłowania się z życiem i spokojnego przyjmowania tego, co ono z sobą niesie…🙂
            Za każdym razem, kiedy „siłowałam się z nim”…, albo uparcie dążyłam do osiągnięcia jakiegoś celu…, nieodmiennie zaczynały piętrzyć się przede mną trudności…, i gdy pokonywałam jedne… natychmiast pojawiały się inne…”

            Tak to bywa, gdy tak zwane ja-ego próbuje być mądrzejsze od JA (zwanego np. W.J.).😉 Też znam to z doświadczenia.😉❤ Z perspektywy zrozumienia tych doświadczeń to nawet zabawne to "siłowanie się z życiem".

            „W końcowym rezultacie, choć cel osiągnęłam… nigdy nie przyniósł mi on oczekiwanej 100% satysfakcji…, zawsze było… hmm… „coś nie tak”.

            To też „zaleta” albo „wada”😉 (w zależności od tego, z którego z dwóch biegunów wahadła postrzegamy to zjawisko) albo inaczej to ujmując: pewna cecha naszych pięknych ja-„egów” (gdy postrzegamy to zjawisko z perspektywy ponad-dualnej albo zintegrowanej dualnie).😉 Bo każdy przejaw szczęścia znalezionego przez ja ego jest względnie krótki i przelotny. I ono nigdy nie może się nasycyć. Nienasycenie… to jego „funkcja”.😉 Dlatego nasze ja próbują szukać szczęścia tam, gdzie zazwyczaj nie mogą go znaleźć – na zewnątrz, wśród innych ja, na przykład uzależniając się od innych ja… szukając np. miłości… A jak zaczynamy zrozumieć MIŁOŚĆ, pojawia się z-rozumienie (takie wewnętrzne bardziej jako odczucie) wszystkich i wszystkiego…

            „Dużo wody upłynęło zanim… z-rozumialam tę swoją życiową lekcję…😀 „

            Oj, tak, kochana Margo, można to zjawisko w ten sposób opisać…😉❤
            Dziękuję.

          • margo0307 pisze:

            „… Nienasycenie… to jego { ja-ego } „funkcja”…”
            ____________
            Dobrze powiedziane… mało, mało, mało…😀

            Cytat z filmiku:
            „…Niektórzy wierzą, że istnieją energetyczne, niematerialne byty, którym sprawia frajdę wprowadzanie nas w błąd…, wszystkie te byty istnieją tak na prawdę w naszych umysłach… i tylko wtedy, kiedy bierzemy je za prawdę… stają się one dla nas prawdziwe… „

            Podobnie uważali Kahuni twierdząc, że… wszystkie nasze… negatywne myśli, pogramy, sprzeczne wyobrażenia, lęki… etc… to tzw. „zjadający towarzysze” – twory naszego mentalnego umysłu, wykorzystujące również naszą energię tzw. „manę”
            Twierdzili, że zamiast do pozytywnych nasion – mana trafia do „zjadających towarzyszy”, którzy ciągle są obecni w ogrodzie naszego umysłu…
            Do „zjadających towarzyszy” Kahuni zaliczali również… poczucie winy oraz odczucie bycia niegodnym…

          • JESTEM pisze:

            Dziękuje, kochana Margo za uzupełnienie.🙂❤

        • marek pisze:

          Bo zero jest wszystkim i niczym zarazem .

          z biblioteki gajowego Maruchy

          m

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s