Wesołych Świat Bożego Narodzenia 2015, Om mani padme hum –oddaj cześć klejnotowi w lotosie

Wszystkim stałym blogerkom, blogerom i czytelnikom Mistyki Życia życzymy Zdrowych i Radosnych pełnych rodzinnego ciepła Świąt: Bożego Narodzenia, Dnia niezwyciężonego Słońca, nadejścia Zimy , Epifanii ( prawosławnego dnia Bożego Narodzenia)
Do życzeń załączamy piękną mantrę „Om Mani Padme Hum” – oddaj cześć Klejnotowi w Lotosie – cokolwiek by to znaczyło
Jeszcze raz składamy najlepsze Radości Zdrowia Pokoju i Miłości.

Ten wpis został opublikowany w kategorii .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

232 odpowiedzi na „Wesołych Świat Bożego Narodzenia 2015, Om mani padme hum –oddaj cześć klejnotowi w lotosie

      • Dawid56 pisze:

        To naprawdę bardzo pozytywne wieści , dzięki Margo.Szczególnie zainteresowała mnie poważna konferencja w sprawie UFO w lipcu 2016🙂

        • margo0307 pisze:

          „…poważna konferencja w sprawie UFO…”
          ~~~~~~
          Przełomowy Rok 2016 – szybka jazda bez trzymanki… 😀

          • margo0307 pisze:

            … Ludzie zapomnieli instrukcji – w jaki sposób żyć na Ziemi…
            Jeśli nie jesteś duchowo połączony z Ziemią, to prawdopodobnie nie zrozumiesz – jak żyć na Ziemi w sposób duchowy…
            Wszystko jest święte…, wszystko ma swojego ducha… drzewa, powietrze i woda…
            My jesteśmy na Ziemi tylko kilka chwil, potem idziemy do świata duchowego.
            Świat duchowy jest bardziej prawdziwy, niż większość z nas wierzy.
            Świat duchowy jest wszystkim…

    • IRMAN z Polonisza pisze:

      • IRMAN z Polonisza pisze:

      • Dawid56 pisze:

        Ale mnie przeszedł dreszcz słuchając tej medytacji- niesamowite dzięki Irman z Polonisza❤🙂

      • Dawid56 pisze:

        Irman z Polonisza, czy dałbyś radę przetłumaczyć z grubsza ten tekst.Wiem że jest to Pri Sultanie Abdulu który żył w XVI wieku był mistykiem .Był chyba przeciwko wojnom toczonym w tym samym czasie przez sułtana Sulejmana.

        Uyur İdik Uyardılar

        Uyur idik uyardılar
        Diriye saydılar bizi
        Koyun olduk ses anladık
        Sürüye saydılar bizi

        Sürülüp kasaba gittik
        Kanarayı mesken ettik
        Canı Hakk’a teslim ettik
        Ölüye saydılar bizi

        Pir defterine yazıldık
        Hak divanına dizildik
        Bal olduk şerbet ezildik
        Doluya saydılar bizi

        Halimizi hal eyledik
        Yolumuzu yol eyledik
        Her çiçekten bal eyledik
        Arıya saydılar bizi

        Pir Sultan’ım eydür şunda
        Çok keramet var insanda
        O cihanda bu cihanda
        Ali’ye saydılar bizi

        Z tego co mi się udało przetłumaczyć, to ostatnie wersy są o Pokoju we Wszechświecie

        Pir Sultan Haydar, na samym cud we wszechświecie, on powiedział, że są ludzie w Alien nas wszechświata

        a jeśli da się do tłumaczenia tylko dwa wersy otrzyma się takie zdanie
        Zrobił powiedzieć, że pokój we wszechświecie Ali nas

        A tytuł po translatorze też brzmi zagadkowo:

        Uyur idik uyardılar
        spałem ostrzegał

    • margo0307 pisze:

      ” Dziś Wigilia Bożego Narodzenia.
      Chrześcijanie nazywają Syna Boga – Światłem – Chrystusem, ale jest to rozwinięcie tego samego uniwersalnego archetypu boskiej męskości, która inspirowała i towarzyszyła ludziom od początku ich istnienia.
      Symbol Mesjasza, Zbawcy, przybierał różne formy i nazwy na całym świecie.
      Przykładowo, aspekty zbawiające świat, czyli przyczyniające się do zwycięstwa światła nad mrokiem (niewiedzy) reprezentują między innymi: Horus, Dionizos, Odyn, Sziwa, Mitra, Asklepios, Herakles itd.
      Chrześcijanie rozwinęli własną mitologię i nazwali Boga Zbawiającego imieniem Chrystus, który w swej istocie oznacza Mesjasza. Dla przykładu Asklepiosa nazywano Soterem – Zbawicielem.

      W głębszej warstwie Mesjasz jest w każdym człowieku.
      To uniwersalne Światło – świadomość i wiedza, które poprzez ludzi przyczynia się do postępu na świecie.
      Natchnienie w swej istocie jest przejawem Ducha Bożego w człowieku, mobilizującego do czynienia dobra i niesienia pomocy wszystkim cierpiącym.
      Dlatego ludzkość, pomimo krzywd i zła, które czyni w stanie nieświadomości (niewiedzy), ostatecznie, podąża ku światłu. Zwycięża pragnienie dobra i rozwoju.
      Widzimy to chociażby w historii naszej kultury – pełnej przemocy, jak i różnych filozofii usprawiedliwiającej zło.
      Aż do wykształcenia i wcielenia w życie konkretnych ideałów humanizmu, miłości i ochrony ciała przed krzywdą…”
      http://ciemnanoc.pl/2015/12/24/boskie-swiatlo-rodzi-sie-w-tobie-wszystkiego-najlepszego/

  1. margo0307 pisze:

    ” Chwała, którą widzisz rodzi się ponownie każdego dnia…

    „Wszechświat nigdy nie przestał powstawać…
    Świat zaczyna się od nowa każdego dnia. To bezgłośny cud, który zmienia wszystko, jeśli tylko potrafimy się wyciszyć na tyle, by go… poczuć…
    Gdy potrafimy brać w nim udział – codziennie rodzimy się na nowo…
    Zastanów się nad tym – jak Słońce obmywa Ziemię swoim ciepłem, chmury rozwiewają się, trawy rosną a kamienie kruszeją…, i gdy nikt nie patrzy – wszystko odsłania nam swoje gładkie, głębokie wnętrze…
    Tak samo jest z nami.
    W chwilach największej autentyczności, chmury naszego umysłu rozstępują się i odzyskujemy swą pasję, a nasze mury kruszeją, gdy nikt nie patrzy…
    To nieustanny proces, który w subtelny sposób odnawia i regeneruje nas, jeśli tylko mu na to pozwolimy…
    Myślimy…, że noc przykrywa świat , a przecież wszystko, co żyje – rodzi się na nowo w tym tajemniczym czasie spoczynku, który spowija nas wszystkich.
    Jeśli z każdym mrugnięciem zatrzymujesz się na chwilę pozwalając swemu sercu zatrzepotać w samym tylko powietrzu, to za każdym razem, gdy znów otwierasz oczy – możesz zacząć od nowa…
    Otwarcie oczu – to Twoja chwila zmartwychwstania…”(*)

    Ciepłe i serdeczne życzenia,
    aby rodzące się Światło oświetlało życie każdego z nas
    i pozwoliło nam odnaleźć naszą właściwą drogę, na której…
    jeśli zrobimy ten właściwy krok – zanim znów upłynie życia rok
    to wszystko będzie tak jak trzeba – z udziałem lub… bez udziału nieba
    🙂❤


    (*) Mark Nepo, „Księga Przebudznia”

  2. Dawid56 pisze:

    Dziękuję Margo za piękne i niepospolite życzenia🙂, bardzo chciałem, aby szczególnie w tym roku życzenia świąteczne jednoczyły wszystkich: wierzących i wierzących inaczej i niewierzących.

  3. trelemorele pisze:

    Z całego serca życzę Wam i Waszym Rodzinom radosnych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia.
    oraz odpoczynku od internetu, polityki i demokracji🙂

  4. Teresa Chacia pisze:

    Ja życzę Wam tego wszystkiego czego życzycie innym ale nie tylko na święta ale na każdy kolejny i kolejny dzień ziemskiego niełatwego życia. Żeby te piękne słowa życzeń zamieniły się się w piękne uczynki pokazujące prawdziwe człowieczeństwo.I żeby z chwilą skończenia świąt człowiek nie był znowu człowiekowi wilkiem jak to przeważnie bywa. Wszystkiego co najlepsze.

    • margo0307 pisze:

      Wizje pana Tarasiewicza:
      http://terapiekwantowe.blogspot.com/

      Matrix
      Dźwięk, to on sprawi, że „ściany” Matrixa najpierw się zakołyszą, zafalują, następnie go usłyszysz i … to będzie ostatnim, co zobaczysz.

      Wybacz
      Poczucie winy i obwinianie innych jest tym, co nie pozwala Ci się rozwijać.
      Zamykasz się w klatce, w której wchodzisz w rolę sądu we własnej i innych sprawie.

  5. marek pisze:

    W takim klimacie się wychowałem i tej tradycji hołduję , a w co wierzę to inna sprawa.



    Wszystkim forumowiczom Zdrowych Szczęśliwych Wesołych Świąt .
    m

    • margo0307 pisze:

      Duża część z nas… wychowała się w takim właśnie klimacie… 🙂
      Wspominam swoje dzieciństwo…, kiedy Mama szykowała mnóstwo pyszności i nie raz dostałam po łapach za… wyjadanie…😉
      Pomarańcze, orzechy czy czekolada… to był naprawdę świąteczny rarytas…
      Dziękuję za przywołanie mi tych pięknych, ciepłych wspomnień…🙂❤

  6. A 58 pisze:

    Wesołych i pogodnych świąt .

  7. siola pisze:

    Wszystkim rzycze by mieli prawdziwa rodzine,
    by mieli przyjaciol od serca i duszy,
    by nikt juz wiecej musial sluchac klamstw o milosci,
    Od tych co duszy i serca w sobie nie Maja.
    By karzdy z nas nauczyl sie mowienia prawdy ,
    chocby miala byc najgorsza .
    Bo to sie sarna na urwisku posila
    a nie jak po katolicku ktos przetlumaczyl,
    ze wyszla Sarna na polowanie.
    Wyje Banna w lesie ,moze nowe rzycie nam przniesie.
    Gna rzelazny konik przez lasek i wesolo sobie pogwizduje,
    moze dusza jego sie raduje ze jej wiecej zaden palant swej glupoty nie przypisze.
    Coz zabawa w swietoszkow uduchowionych,
    pokazuje ze mniemali tych co Maja moga uduchowic.
    Bo jak moze kogos ktos tu uduchowic jak sam nie wie gdzie zapodzial Ojcow dusze.
    Coz kto dba o swoj ogrodek wie najlepiej ,
    ze z ogrodka swego smakuje najlepiej,
    i nie pozna ani klamca ani zlodziej ,
    smaku tego przez sie samego wypracowanego.
    Wiec dbaj Bracie i Siostro o swoj ty ogrodek,
    bo ten ogrodek w Tobie to to co masz najlepszego.
    Coz poprosila niemowa ,by na gluchych i niewidomych grosza oddal,
    coz pomyslalem sobie sam nie mam ale moze i dziewcze nie klamie ,
    wiec na rynku Kolo kamienicy co AS ma inicjaly a nr NA NIEJ 4
    Dal ja jej 40 centow .bo wiecej nie moglem.
    Ktos mi powie malo ,coz jest i to Prawda.
    Alem sie podzielil od serca tym co oddac moglem.
    Im nie pytal czy czasami klamie,bom klamac od malego jam nie nauczony.
    Wiec niech sie nauczy karzdy na tej ziemi,
    ze nie wszystko i wszyscy na tej ziemi,
    sa w klamstwie utopieni po konce swych uszu.
    Bo kto tak uwaza widzi wszedzie tylko siebie.
    Wiec sie cieszcie ludziska jak swa czysta dusze macie,
    bo jak zle jest naprawde byc bezdusznym ,
    ten wam tylko powie co ja zatracil.
    Pustekoke ,Puste koke wszysctkiego najlepszego wam od Swieta i z Nowym Rokiem.

  8. margo0307 pisze:

    Przygotowana wcześniej awantura, czyli obecna sytuacja – tzw. KOD – to skoordynowana akcja podmiany szyldów – wymiana aktorów…, którego celem jest ochrona dotychczasowego układu patologicznej władzy – to podobny kaliber jak… okrągłostołowa, nocna zdrada
    Ukraina była… pierwszym daniem…, głównym daniem ma być Polska…
    Czy Polacy mogą bić się z Polakami o interesy łajdaków ?
    Od dwudziestu paru lat… jesteśmy ofiarami podstępu, manipulacji…
    Bądźmy solidarni – nie dajmy się sprowokować !…

    …Dziewczynki z zapałkami to… rola tych z nas, którzy zostali wystawieni do roli podpalaczy…

    …To, co dzieje się obecnie w… mendiach – to… zintegrowana kampania mająca nas podgrzać i wyprowadzić na ulice…, poprzez wykreowanie na… „trybuna ludu” – człowieka znikąd – pana Petru, klona Tuska…
    To zorganizowana akcja propagandowa mająca na celu zastopować zmiany, które dopiero się zaczęły…, to szczucie Polaków na Polaków…
    To kampania… przypominająca atmosferę sprzed II-go i III-go zaboru Polski…
    Analogia historyczna nasuwa się sama !

    • margo0307 pisze:

      Eksperymentator jest najbardziej uczciwy w momencie kiedy przeprowadza eksperyment na samym sobie… 🙂

    • margo0307 pisze:

      ” Jerzy Stępień: krakowscy profesorowie włosy z głów rwą”

      ” Wiesław Dębski: Kaczyński zrobi wszystko, by nie brać na siebie odpowiedzialności”
      Szanowni Państwo.
      Tak ostatnio buja samolotem o nazwie Polska, tak go rzuca to w jedną, to w drugą stronę, tak śmigają po pokładzie kartki głównej instrukcji obsługi, że uzasadnione jest pytanie: czy leci z nami pilot? 😀

      ” „Financial Times”: PiS wzoruje się na Orbanie, może spotkać się z podobną reakcją Zachodu”

      ” Jacek Żakowski po wyroku Trybunału:
      państwo siły i państwo prawa”
      Zapamiętajcie tę datę. 9 grudnia 2015 roku, czyli właśnie dzisiaj, skończyło się w Polsce demokratyczne państwo prawa.

      ” Paweł Lisicki po wyroku Trybunału: to naród jest suwerenem ”

      ” PSL apeluje do prezydenta Andrzeja Dudy. „Wsparcie dla polskich rodzin może być zagrożone”

      „Kredyty będą droższe. Banki podnoszą marże, bo boją się nowego podatku ”
      …………………………………………..
      Latają do Niemiec wywiady udzielają wszelkie farbowane lisy , do UE, do wszystkich swoich popleczników polecieli ze skargą :
      ” zróbcie coś, zróbcie, odrywają nas od koryta, naciskajcie krzyczcie na cały świat ……”koniec demokracji” -czytaj łojenia dojnych krów”, Dyktatura….”czytaj koniec arogancji i sobiepaństwa”.

      I tak w ten deseń płaczą macherzy od afer, od autostradowych przekrętów, od amber goldów, od wyprowadzania kasy z tego kraju.
      Kwiczy czerwona ” profesura”, wszelkiej maści TW i towarzysze.
      Kwiczą czerwone lisy i czarne togi.
      TRWOGA, TRWOGA…..
      ” Początek cenzury polskiego kina? PIS blokuje konkurs na nowe filmy”
      Nagłówki przerażają …..bójcie się nadchodzi nowy Adolf .
      …………………………………
      A to nie Adolf, nie żaden koniec, ale początek odspawywania.
      I stąd ten kwik dochodzący zewsząd.

      Jak łoili nasze OFE, to wszystko było zgodne z „konstytucją”,
      jak ZUS łoi naszą kasę niezgodnie z konstytucją to mieli to w głębokim poważaniu.
      A teraz latają wszędzie i machają ” konstytucją”, pochylają się i płaczą.
      Pojawili się Rzecznicy praw wszelakich, niedorzecznicy, katedralne siwe głąby ze swoimi „Autorytetami”.

      Jak mielili referenda to było zgodnie z konstytucją ?,
      jak wywalali je do kosza to też było wszystko cacy, i TK siedział cicho, bo miesiąc w miesiąc na konto płynęło po… 25 tyś…

      Teraz wszystko dzieje się za szybko, tydzień i wchodzi ustawa, czas najwyższy bo nad wszystkim ONE deliberowali latami.
      Mundre „profesory” deliberowały i z prostej sprawy robili szopkę.

      A jak ktoś w sejmie zaprotestował to rechotali i robili sobie kabaret.

      Wiecznie zadowolone z siebie przekrętasy, wszelkie Niemieckie Onety i WP zamieszczają komentarze …..obalić spawaczy bo nam koryto odspawywują, a przy komentarzach na dzień dobry 6 tyś łapek w górę i minusowanie zamknięte.
      A jeszcze ten przebrzydły Duda gada niedorzeczności że Polska na węglu leży i czas zainwestować w nowe technologie… i poderwały się wszystkie „Polsko języczne media”. Wieszczą apokalipsę……dojna krowa zaczyna się z łańcucha zrywać…

      Myślą że kretyna przed sobą mają. ONI naprawdę uważają po tych 70 latach wałków i lodów, jakie tu kręcili że jesteśmy durnie…

      Repolonizacja?
      Sierakowski: boję się, że to jest pisane pod konkretne media.
      Nie dziwię się, że kolorowa tęcza się boi, że mają strach w oczach…..polskie media? –
      toż to koniec ICH świata.
      Powrót do Polskości ? nie może być, przywracanie cech, obyczajów, kultury polskiej wynarodowionej ludności pochodzenia polskiego; ponowna polonizacja. Przywracanie czemuś polskości ? ….zgroza.
      Ruszyła „repolonizacja” banków. Kto za nią zapłaci? – takie są nagłówki.
      Może zapłacą CI co je zniszczyli ?.
      Może.. Trybunał się nad tym pochyli i postawi w końcu kogoś w stan oskarżenia.
      Najlepiej jest straszyć i zadawać głupie pytania.
      A może zapłaci „Nowoczesny Swetru” były doradca Balcerka albo jakiś cwaniak od ” zielonej wyspy” w końcu stać ich, a może Bolek motorówka „mędrzec jewropy”, a może Bul już dostał przelew za żyrandol.
      A może razem się zrzucą z „chorobą filipińską”, jeden wycofa kasę z banków w Szwajcarii a reszta przeleje z powrotem to co stąd wypompowali i poszło nach Luxemburg?…”
      http://riese-inne.blogspot.com/

      • margo0307 pisze:

        W kontekście inscenizowanych i pokazywanych w mendiach katastrof lotniczych…

        „…To, że przygotowują różne inscenizacje dobrze płatne matoły, jest rzeczą oczywistą.
        Nie tylko w Polsce, ale na całym świecie – istnieje system ogłupiania ludności pod postacią powszechnego państwowego szkolnictwa.
        Przecież od wielu już lat słyszymy głosy pedagogów, że obcinanie godzin edukacji jest szkodliwe dla rozwoju państwa.
        Ale kto powiedział, że państwo musi istnieć?
        Państwo to ma być obszar zamieszkały przez 5 do 10 milionów ludzi, z którego aktorzy sceny politycznej ściągają podatki.
        Niestety, ogłupianie polega na tym, żeby mieszkańcy tego obszaru nie zdawali sobie sprawy z faktu, że są tylko i wyłącznie Biologicznymi Robotami…”

        http://medartzasada.blogspot.com/2015/12/o-samolotach-czyliwszystko-juz-ustalone.html#comment-form

        • margo0307 pisze:

          Małe sprostowanie:
          Powyżej napisałam:
          W kontekście inscenizowanych i pokazywanych w mendiach katastrof lotniczych…
          Winno być:
          W kontekście inscenizowanych i pokazywanych w mendiach nie tylko katastrof lotniczych… 😉

        • JESTEM pisze:

          Pewnie te informacje „są niezbędne jako omasta”😉 do świątecznego klimatu zadumy nad sobą… ?
          Inspirują mnie… do zastanowienia się nad sobą i nad tym, jak trudno jest nie zajmować się polityką…😀

          • margo0307 pisze:

            „W kontekście inscenizowanych i pokazywanych w mendiach nie tylko katastrof lotniczych…😉
            Pewnie te informacje „są niezbędne jako omasta”😉 do świątecznego klimatu zadumy nad sobą… ?”

            ~~~~~~~~~
            Nic podobnego🙂 , żadne info… nie są niezbędne…

            Warto jednak… spojrzeć na zmiany, jakie się zadziewają… nieco chłodniej i zobaczyć, jak masowo otwieramy oczy…, jak odsłaniają się przed nami te wszystkie… wyszukane gierki…
            Jak osiągają odwrotny od zamierzonego skutek…, bo zamiast skłócać nas coraz bardziej – zaczynamy na coraz większej płaszczyźnie ze sobą rozmawiać… i uświadamiać sobie wzajemnie… w czym świadomie – a często nieświadomie – bierzemy udział…

          • Teresa Chacia pisze:

            Margo i tu się w pełni z Tobą zgadzam. Pierwsze jest Życie gdzie jest konieczna potrzeba podniesienia świadomości jak najwięcej ludzi i pogonić tych którzy zgotowali nam na ziemi piekło a potem Życie w harmoni prawdzie zgodnie z naturą to już będzie Mistyka.

          • JESTEM pisze:

            „Warto jednak… spojrzeć na zmiany, jakie się zadziewają… nieco chłodniej i zobaczyć, jak masowo otwieramy oczy…, jak odsłaniają się przed nami te wszystkie… wyszukane gierki…
            Jak osiągają odwrotny od zamierzonego skutek…, bo zamiast skłócać nas coraz bardziej – zaczynamy na coraz większej płaszczyźnie ze sobą rozmawiać… i uświadamiać sobie wzajemnie… w czym świadomie – a często nieświadomie – bierzemy udział…”

            Dziękuję. Rozumiem… czyli według ciebie ten sposób pisania świadczy o masowym otwieraniu oczu?:
            „„…To, że przygotowują różne inscenizacje dobrze płatne matoły, jest rzeczą oczywistą. Nie tylko w Polsce, ale na całym świecie – istnieje system ogłupiania ludności pod postacią powszechnego państwowego szkolnictwa.”

            Takie wypowiedzi ujawniają pewne faktyczne działania i to też jest potrzebne, żebyśmy mogli dostrzec rzeczy, działania takimi, jakie są. Jednak dla mnie słowa i sformułowania używane w tego typu wypowiedziach świadczą o nadal kontynuowanym „konflikcie wewnętrznym” osób, które tak piszą:

            „Myślą że kretyna przed sobą mają. ONI naprawdę uważają po tych 70 latach wałków i lodów, jakie tu kręcili że jesteśmy durnie…”

            Jak ktoś nadal potrzebuje „brać wszystko do siebie”, to będzie „brał”… A nasze życie jest tym, czemu poświęcamy naszą uwagę. Wiedząc to zaczynamy rozumieć, że tylko odpowiednie skierowanie swojej uwagi wystarczy, żeby wiele zmienić.🙂

          • margo0307 pisze:

            „… dla mnie słowa i sformułowania używane w tego typu wypowiedziach świadczą o nadal kontynuowanym „konflikcie wewnętrznym” osób, które tak piszą…”
            ~~~~~~~~
            No cóż, czasem warto posłuchać i tego, co mówią osoby, które uznajemy za… „skonfliktowane wewnętrznie”, one też czasem.. mają nam coś do oznajmienia…

            „Czytaj wszystko, słuchaj każdego.
            Nie dawaj wiary niczemu, dopóki nie potwierdzisz tego własną wnikliwą analizą”

          • JESTEM pisze:

            „No cóż, czasem warto posłuchać i tego, co mówią osoby, które uznajemy za… „skonfliktowane wewnętrznie”, one też czasem.. mają nam coś do oznajmienia…”

            Oczywiście. Czasem warto posłuchać…😀

      • JESTEM pisze:

        To tak a propos „radosnych, spokojnych i zdrowych świąt”?

  9. Mezamir pisze:

    Od dwudziestu paru lat… jesteśmy ofiarami podstępu, manipulacji…

    ilu?🙂

    1049 lat

    • margo0307 pisze:

      „… Oto dokonało się kolejne Koło Swaroże, dokonał się rok, przeminęły cztery jego pory i znów stoimy tu, u progu nowego cyklu.
      Nastały Gody – Szczodry Wieczór.

      Zanim wprowadzono zwyczaj dzielenia się opłatkiem, wśród Słowian powszechny był podczas Święta Godów w dzień uczty, którą dzisiaj nazywamy Wigilią – zwyczaj łamania się kromką Kołacza.
      Kołacz pieczony własnoręcznie w domowym piecu chlebowym, był tym obowiązkowym pieczywem, służącym do „łamania się” i do wzbogacenia smaku pozostałych podawanych potraw.
      Jak zauważacie, wśród potraw wigilijnych nie ma ziemniaków, bo ziemniaki są tworem obcym, przywiezionym z Ameryki Południowej.
      Ich miejsce zajmuje kasza jaglana…
      https://bialczynski.files.wordpress.com/2013/12/aa-3260362-odosobnione-ukrainski-swiateczne-pieczywo-holiday-chleb.jpg?w=558&h=536

      Idea o społeczności z Bogiem, udziale w Jego naturze i uduchowieniu dzięki zjadaniu i piciu ofiarowanych mu pokarmów ma czysto pogańskie, rodzimowiercze korzenie.

      Zatem spożywając wieczerzę wigilijną złożoną z 12 potraw spożywamy poświęcone 12 Mocom pokarmy ofiarne, którym świadomie oraz poprzez czynności rytualne nadajemy odmienny charakter niż ma akt zwykłego sycenia głodu zwyczajną potrawą tego samego rodzaju co spożywane w obrzędowej uczcie i poświęcone uprzednio bogom.

      Ten akt ma charakter jak najbardziej racjonalny i jest uprawniony, jako że nasza Świadomość kształtuje porządek materialny wokół nas, a rzeczy mają taki charakter/działanie/naturę, jaką im nadajemy, są takie jakimi je stwarzamy.
      Uruchamiając świadomie moc w sobie i łącząc ją z mocą energii/bóstwa umiejscowionego w potrawie obrzędowej łączymy się z samym bóstwem/energią reprezentowaną poprzez stworzony przez nas symbol.
      Jest to czynność wizualizacji przeniesiona na przedmiot żywy, zawierający określone energie i składniki w sobie, które łączą się z naturą bóstwa jakie on reprezentuje.

      Jest oczywiste, że inne składniki zawiera w sobie groch a inne kapusta kiszona.
      Jeszcze inne zawiera w sobie ugotowana kiszona kapusta z grochem , która jest jedną z rytualnych obrzędowych potraw wigilijnych.
      Nie jadamy wtedy surówki z kapusty kiszonej, tylko kapustę gotowaną.

      Innego rodzaju moce i związki chemiczne/energie kosmiczne związane są w żywych produktach roślinnych takich jak grzyby i kapusta kwaszona.

      Inny skład chemiczny (bardzo skomplikowany) ma miód, inny mak, inny ziarna pszenicy, a jeszcze inny jest skład suszonych winogron (rodzynki).
      Wszystkie te składniki roślinne są pełne alkaloidów i witamin oraz przeróżnych minerałów i lotnych substancji, a także występujących w związku z nimi i na ich powierzchni i we wnętrzu, bakterii (jednokomórkowców).
      Łącząc je w jedną obrzędową potrawę – kutję – dokonujemy pewnej syntezy składników, a nadając aktowi zjedzenia charakter czynności duchowej, połączonej z zabiegiem magicznym, uruchamiamy cały proces związany z własną świadomością i zewnętrzną świadomością zawartych w produktach i potrawie „związków”.

      Że tak jest i że jest to zjawisko i działanie o charakterze materialnym i fizycznym, trudno racjonalnie, moim zdaniem, zaprzeczyć.

      Uczta Wieczoru Wigilijnego wiąże się z toczącą się Bitwą Niebieską zwaną Dzikimi Łowami na Światło Świata.
      W Bitwie tej biorą udział Zaświaty, a więc jest ona udziałem PRAWI: Weli i Nawi.
      Jako dzień i noc poświęcona Zaświatowej Bitwie jest też w naturalny sposób związana z czcią dziadów, pamięcią o zmarłych.
      Z tego właśnie powodu – tak jak przy wszystkich Świętach /Tanach poświęconych Zmarłym – nie jada się mięsa.
      Bo mięso pochodzi z istot żywych – zwierząt.
      To je odróżnia od pokarmów roślinnych, że zawiera w sobie tę samą lub taką samą krew jak krew człowieka, w odróżnieniu od płynów roślinnych.
      Zatem tylko roślinne płyny i potrawy spożywa się, gdy urządzana jest uczta obrzędowa związana z zaświatami i światem Zmarłych…
      A więc wieczór wigilijny to akt magiczny i ma moc magiczną o ile… potrafimy ją uruchomić w sobie i na zewnątrz…

      https://bialczynski.wordpress.com/2015/12/23/magiczne-znaczenie-potraw-wigilijnych-czyli-dlaczego-jedliscie-to-co-jedliscie-24-grudnia/

    • margo0307 pisze:

      „Od dwudziestu paru lat… jesteśmy ofiarami podstępu, manipulacji…
      ilu?🙂
      1049 lat”

      ~~~~~~~~
      Ależ jesteś drobiazgowy…😉

    • trelemorele pisze:

      1049? hehehe tylko tyle…można dodać nieskończoną ilość zer
      tylko po co? żeby rozmydlać, manipulować, kombinować na zakłamanej historii?
      Chyba każdy z nas tu na tym blogu ma ponad dwadzieścia parę lat
      i każdy z nas mógł sam obserwować i wyciągać wnioski
      Wystarczy więc póki co te dwadzieścia parę lat doświadczonych przez każdego z nas.
      Wystarczy też przełączyć się na samodzielne myślenie.
      Niestety trzeba też obiektywnie podejść do tematu, szerzej patrzeć na dobro ogółu, prywatę odstawić na bok.

  10. margo0307 pisze:

    Ciekawy wywiad z Krzysztofem Pieczyńskim z marca, br.🙂

    „.. To, o czym mówię, to rze­czy dla mnie bar­dzo emo­cjo­nal­ne…

    Ten, kto wy­ra­zi swoją praw­dę, czy do­ty­czy to… ro­dzi­ny, szko­ły, pracy, ko­ścio­ła czy po­li­ty­ki, otrzy­ma na­lep­kę „nie­na­wi­ści”.
    Lu­dzie roz­po­zna­ją w in­nych – naj­szyb­ciej i naj­in­ten­syw­niej to, czym sami są, ale… ukry­wa­ją to przed sobą. To syn­drom wy­par­cia

    Ist­nie­je pod­świa­do­mość, świa­do­mość i nad­świa­do­mość.
    Świa­do­mość po­ma­ga nam po­ru­szać się w świe­cie.
    To ego roz­róż­nia świat przez zmy­sły – dzie­li świat na prze­szły, te­raź­niej­szy i przy­szły.
    Czło­wiek jest jed­nak głęb­szy: ma też pod­świa­do­mość czy duszę – która żyje poza cza­sem – i nad­świa­do­mość.
    Nasza pod­świa­do­mość żyje poza cza­sem i prze­strze­nią, po­tra­fi też kre­ować to, co uzna za praw­dę – na tej za­sa­dzie dzia­ła­ją uzdro­wie­nia.
    Omi­ja­nie świa­do­mo­ści i umiesz­cza­nie bez wie­dzy czło­wie­ka in­for­ma­cji w jego pod­świa­do­mo­ści – może go znie­wo­lić i za­mie­nić w bez­wol­ną ma­szy­nę…
    Nasza dusza jest twór­czym, bo­skim in­stru­men­tem, do­star­cza­jąc wie­dzę przy­po­mi­na­my jej o tym, co za­po­mnia­ła prze­cho­dząc w ma­te­rię.
    Jeśli po­mię­dzy świa­do­mość a pod­świa­do­mość – zo­sta­nie wło­żo­na jakaś ma­try­ca, to dusza jest okła­my­wa­na…
    Każda cząst­ka ma­te­rii, każdy elek­tron w ato­mie ma swoją rów­no­war­tość ma­te­ma­tycz­ną w czą­st­ce świa­tła.
    Nasze ciało może zo­stać prze­bu­do­wa­ne w zgo­dzie z bo­skim ob­ra­zem.
    To wła­śnie jest nowa ewo­lu­cja, którą przy­niósł Chry­stus.
    Gdy to już się sta­nie, re­li­gia nie bę­dzie po­trzeb­na, bo o Bogu bę­dzie­my mówić w ka­te­go­riach wie­dzy…
    Od 15 lat jeż­dżę ze swo­imi książ­ka­mi i spo­ty­kam się z ludź­mi.
    Mówię im, żeby nie po­zwo­li­li ni­ko­mu znisz­czyć swo­jej wraż­li­wo­ści

    Do swo­jej toż­sa­mo­ści czło­wiek do­cho­dzi długą i żmud­ną drogą…

    Jezus z Na­za­re­tu mówi, że… Chry­stus jest sub­stan­cją, która prze­ni­ka wszyst­ko i jest pod­sta­wo­wym bu­dul­cem życia – to jest Zjed­no­czo­ne Pole Ener­gii, czyli prze­strzeń kwan­to­wa.
    „Pod­nieś ka­mień a znaj­dziesz mnie tam. Roz­łup drze­wo a będę w nim”, (ew. Tomasza)
    http://echaswantewita.blogspot.com/2015/03/krzysztof-pieczynski-koscio.html

  11. JESTEM pisze:

    Powoli kończy się kolejny cykl – kolejny rok. Wszystko ma swój kres, a każdy koniec jest początkiem… ale czy ten początek faktycznie jest początkiem nowego świata czy raczej nowej wersji starego?

    Stare w naturalny sposób potrzebuje „umrzeć”, „rozpaść się”, żeby mogło pojawić się nowe. A gdy nie chcemy tego zaakceptować, próbujemy podtrzymywać, udoskonalać to, co stare. Jakbyśmy sztucznie podtrzymywali istnienie… „rozpadającego się” starego, które potrzebuje już odejść… Jakbyśmy chcieli zapanować nad naturą i jej prawami… Do czego to może prowadzić?

    Pozwólmy wreszcie odejść temu, co już nam nie jest potrzebne, co stare i wypełniło się w NAS… Do tego potrzebne są zmiany, na które potrzebujemy dać sami sobie przyzwolenie… Te zmiany potrzebują zajść w NAS, a każdej i każdym indywidualnie. Tak, wiem: przyzwalamy na te zmiany w NAS wtedy, gdy jesteśmy na to gotowi…

    Takich zmian możemy dokonywać w sobie. W innym przypadku to my „umieramy”, „rozpadamy się” razem ze starym, dlatego wciąż zapominamy… Na przykład o tym, że tzw. destrukcyjne, powodujące konflikty i cierpienie myśli „egzystują w naszych głowach”, ponieważ regularnie je „dokarmiamy” swoją energią, swoim utożsamianiem się z takimi myślami. Dopóki je „dokarmiamy”, dopóty współtworzymy taki, a nie inny świat. Bo nasze życie jest tym, czemu poświęcamy naszą uwagę. Wiedząc to zaczynamy rozumieć, że tylko odpowiednie skierowanie swojej uwagi wystarczy żeby wiele zmienić.

    Najdłuższa noc tego roku za nami. Powoli zbliżamy się do rozpoczęcia nowego roku, nowego cyklu… Jaki on będzie? To tez zależy od NAS.

    Życzę coraz większego otwarcia na coraz większe zmiany i ufności, coraz większej ufności wobec zmian, które muszą w nas zajść, jeśli jesteśmy na to gotowi, aby zacząć współtworzyć światy pokoju, harmonii i miłości.

    Bo tylko wtedy, gdy następuje w NAS zmiana stanu istnienia – bycia, tylko wtedy okoliczności zewnętrzne (świata nas otaczającego) mogą ulec zmianie. Kiedy już dokonujemy zmian w sobie, przez pewien czas te okoliczności (świata zewnętrznego) nie ulegają zmianie po to, byśmy mogli zaobserwować swoje reakcje w takich samych lub podobnych sytuacjach – okolicznościach. Jeśli nasze reakcje są już inne, wtedy zauważamy i uświadamiamy sobie zmianę, która w nas nastąpiła. Jeśli reagujemy wciąż tak samo lub podobnie na te same lub podobne sytuacje – okoliczności zewnętrzne, to znaczy, że żadna zmiana w NAS jeszcze nie dokonała się. Jeśli zaś reagujemy inaczej niż wcześniej, to otrzymujemy potwierdzenie zmiany, której dokonaliśmy w SOBIE.

    Radości istnienia także życzę i coraz więcej światła świadomości przenikającej wszystko to, co sami przed sobą nadal ukrywamy, by móc doświadczać i odkrywać SIEBIE takimi, jacy jesteśmy i to, KIM JESTEŚMY.

    p.s.
    Każda i każdy z nas, TY i JA JESTEŚMY wszechświatem wyrażającym siebie przez istotę ludzką… a obecne czasy, to czasy zmian, czasy poszukiwania, odkrywania SIEBIE poprzez istotę ludzką i odkrywanie przez istotę ludzką swojej istoty uniwersalnej będącej częścią WSZECHŚWIATA, w którym wszystko ze wszystkim jest połączone, a tym samym… wszystko od wszystkiego jest zależne. To czasy łączenia SIEBIE ze wszystkim, z każdą pojedynczą istotą tego WSZECHŚWIATA w Całości, Jedni.

  12. Teresa Chacia pisze:

    zasłyszane w święta

    w telewizji w programie biblijnym
    bóg posłał swoich aniołów żeby zniszczyli……..

    ależ dobry i miłosierny bóg sam tego nie zrobi bo on musi być czysty ale rękami użytecznych idiotów (czytaj aniołów ) już można wszystko i wszystkich zniszczyć być może ale to nie jest całkiem pewne oprócz użytecznych idiotów (czytaj ludzi, którzy w te brednie uwierzyli).

    w drodze do Sanktuarium Miłosierdzia
    jedna pani do drugiej ” myślałam że kościół dołoży ale nie powiedział ani jednego słowa”

    kościół dołoży masę pustych słów jak to bóg nas kocha ale to wierni muszą dokładać kościołowi na ten jego przepych(czasem ostatni wdowi grosz). Zara z usłyszę że nie ma przymusu ale pod groźbą kary piekielnej to juz chyba dla niektórych jest.

    urywek kazania „cieszcie się że bóg się narodził”

    nie z tego że jesteście dobrymi prawymi ludźmi zawsze chętnymi do pomocy potrzebującym ale z tego że gdzieś kiedyś ktoś się narodził i kieruje życiem ludzi. Ale to jemu trzeba bić pokłony a dla bliskiego człowieka dzięki któremu wielu osiągnęło w miarę szczęśliwe życie należy się tylko ledwo tolerancja bo przecież on nie wierzy w słowa bez pokrycia kościoła a więc kala wszystkie świętości i chyba należy się mu kara nie kiedyś po śmierci ale już teraz w tym życiu.
    Jak dla mnie smutne to wszystko ale na wskroś prawdziwe.

    • Teresa Chacia pisze:

      z życia wzięte

      dzień kolędy prawdziwy katolik z obłędem w oczach już od kilku dni odkąd wie przygotowuje się na przyjęcie następcy boga na ziemi. Choć czas oczekiwania kiedy Ktoś najważniejszy wstąpi w jego marne progi z 1 godziny wydłużył sie do 2 godzin ale to jeszcze mało. Na jeszcze ze dwie do trzech godzin wcześniej trzeba wszystko z pokoju gdzie będzie Ktoś najważniejszy przyjmowany wyrzucić (laptopy i gdyby się dało to telewizory też). Więc może by tak wyrzucić wszystko a zostawić jedynie stół z lśniąco czystym obrusem( stare niedające się zlikwidować plamy są nie do przyjęcia) kropidło wodę święconą no i oczywiście krzyże im ich więcej tym lepiej. Dopuszczalna jest jeszcze choinka no i na ścianach krzyże i święte obrazki (im więcej tym lepiej). Ale to jeszcze nic bo przecież można jeszcze raz do roku przed tak ważnym wydarzeniem wyremontować dom a jeśli nie to chociaż ten pokój w którym będzie ten Ktoś najważniejszy przyjmowany. A i jeszcze zapomniałam o krześle gdzie Ktoś najważniejszy spocznie na minutkę i może ale niekoniecznie zapaloną świecę. Przecież nie godzi się temu najważniejszemu pokazać jak się naprawdę żyje i być sobą . Pozory ciągle pozory. Smutne ale znowu jakże prawdziwe.

  13. margo0307 pisze:

    „… Jak dla mnie smutne to wszystko ale na wskroś prawdziwe.”
    ~~~~~~~~~~~~
    To co proponujesz Teresko ?
    Szable w dłoń ? 😉

  14. Teresa Chacia pisze:

    Jeśli szable mają podnieść świadomość ludzi żeby nie dawali się więcej ogłupiać to czemu nie.

    • margo0307 pisze:

      „Jeśli szable mają podnieść świadomość ludzi żeby nie dawali się więcej ogłupiać to czemu nie.”
      ~~~~~~~~~
      Nie tędy droga Teresko – czas walk i podziałów dobiegł już końca🙂
      Na kole czasu… wkroczyliśmy w przestrzeń syntezy, łączenia…, w przestrzeń godzenia tego, co różne ale… w jakiś sposób równoważne i dopełniające się…
      Wszystko, co byś chciała, żeby ludzie Tobie czynili – podobnie i Ty im czyń

      • Teresa Chacia pisze:

        To dlaczego to mnie zaproponowałaś jak wszystko wiesz. A już myślałam że traktujesz pewne tematy poważnie. Ale sie znowu pomyliłam. Czyżbyś była tu jak Maria tylko dla żartu i wszystkie Twoje wypowiedzi są tylko żartem lub żartowaniem (oby tylko z siebie a nie z innych).

        • Teresa Chacia pisze:

          Oj Margo coś mi się wydaje że fiknęłaś dziś Jestem więc Cię próbuje przywołać do porządku Jestem. Więc jesteś jednością z Jestem czy nie jesteś.Ale nieprzeliczona ilość serduszek w tak dużym sercu powinna Cię przywołać do mistycznego porządku Jestem.

          • trelemorele pisze:

            „Oj Margo coś mi się wydaje że fiknęłaś dziś Jestem więc Cię próbuje przywołać do porządku Jestem. Więc jesteś jednością z Jestem czy nie jesteś.Ale nieprzeliczona ilość serduszek w tak dużym sercu powinna Cię przywołać do mistycznego porządku Jestem.”
            _________________________________
            Pani Tereso, od jakiegoś czasu jestem przekonana, że główni aktorzy tego bloga mają inne zadanie niż propagowanie duchowości. Myślę, że to jakaś ugadana grupa/sekta, której zadaniem jest granie roli uduchowionych. Ta rola tak marnie im wychodzi, że politowanie bierze, śmiech pusty ogarnia.
            Jaki cel tej grupy/sekty, to chyba każdy sam może sobie odpowiedzieć.

            …………………………………………………………………….
            Dawid jest szczery aż do bólu
            „A może jednak warto, jeśli wszyscy zrezygnujecie z czynienia dobra co nam Wszystkim pozostanie?”

            Pozostanie zawinąć rękawy i wziąć się za uczciwa pracę,
            przestać pasożytować/manipulować/kombinować, przestać żyć na koszt tych czyniących/tworzących dobra.

          • margo0307 pisze:

            „… Więc jesteś jednością z Jestem czy nie jesteś…”
            ~~~~~~~~~~
            Teresko, powtórzę raz jeszcze to, co jest mi bliskie:
            czas walk i podziałów dobiegł już końca🙂
            Na kole czasu… wkroczyliśmy w przestrzeń syntezy, łączenia…, w przestrzeń godzenia tego, co różne ale… w jakiś sposób równoważne i dopełniające się…
            Wszystko, co byś chciała, żeby ludzie Tobie czynili – podobnie i Ty im czyń

            ~~~~~~~~~~
            Wybrałam bycie jednością… nie tylko… w stosunku do JESTEM, ale w stosunku do każdego, bo… wszyscy jesteśmy Jednością, wszyscy pochodzimy z Jednego Źródła…
            Czas dualizmu… bezpowrotnie już odchodzi…, nadchodzi czas jednoczenia❤ ❤ ze wszystkimi przejawami życia na Ziemi…

            Co zaś tyczy się JESTEM to… w ogromnym stopniu przyczyniła się do poszerzenia mojego z-rozumienia w czym – dotychczas nieświadomie – brałam udział, za co jestem Jej ogromnie wdzięczna🙂

          • margo0307 pisze:

            „…od jakiegoś czasu jestem przekonana, że główni aktorzy tego bloga mają inne zadanie niż propagowanie duchowości.
            Myślę, że to jakaś ugadana grupa/sekta, której zadaniem jest granie roli uduchowionych. Ta rola tak marnie im wychodzi, że politowanie bierze, śmiech pusty ogarnia.
            Jaki cel tej grupy/sekty, to chyba każdy sam może sobie odpowiedzieć…”

            ~~~~~~~~~~~~
            No, no… Lilu, „ciekawe” wnioski wyciągasz…, nie wiem teraz tylko… czy bić oklaski, czy… zadumać się pokornie nad… niewątpliwą „kreatywnością” Twego „księcia…”, który kreuje nieświadomie Twój świat ?
            Ale… nic to🙂 Każdy z nas ma swoją drogę…

          • JESTEM pisze:

            „Pani Tereso, od jakiegoś czasu jestem przekonana, że główni aktorzy tego bloga mają inne zadanie niż propagowanie duchowości. „

            „Myślę, że to jakaś ugadana grupa/sekta, której zadaniem jest granie roli uduchowionych.”

            „Ta rola tak marnie im wychodzi, że politowanie bierze, śmiech pusty ogarnia.
            Jaki cel tej grupy/sekty, to chyba każdy sam może sobie odpowiedzieć.”

            A więc śmiej się pustym śmiechem. Odpowiadaj sobie to, co tylko chcesz… wymyślaj sobie, konfabuluj i kłam, jeśli tego potrzebujesz… Każde kolejne kłamstwo, które do fałszywych przekonań pasuje, staje się silniejsze od prawdy, gdy z innymi kłamstwami rezonuje.
            Nie przejmuj się, trelemorelko, kłam dalej, jeśli tego potrzebujesz…

          • JESTEM pisze:

            Kochana Margo, z całego serca dziękuję, że JESTEŚ taka, jak jesteś.
            Też czuję wdzięczność. Wzajemnie możemy od siebie wiele się nauczyć, wiele o sobie przypomnieć…
            dla mnie wszyscy jesteśmy dla siebie wzajemnie nauczycielami i jednocześnie uczniami.
            Dla mnie nawet „najlepszy nauczyciel”, gdy „osiada na laurach”, łapie się w pułapkę rezygnując z dalszego rozwoju…😉

            To… wprost nie do opisania😉 – współodczuwanie z tobą momentami tego, co czuję…
            Dziękuję, dziękuję, dzięku-u-ję… (- to piosnka ma ulubiona😉 )

          • JESTEM pisze:

            Królewicz z baśni kłaniający się mi się wkleił… to pewnie tak dla równowagi żeńskiej i męskiej energii.😉

          • margo0307 pisze:

            „..To… wprost nie do opisania😉 – współodczuwanie z tobą momentami tego, co czuję… Dziękuję,…”
            ~~~~~~~~
            To prawda – wprost nie do opisania🙂
            I ja dziękuję🙂 ❤

        • JESTEM pisze:

          „To dlaczego to mnie zaproponowałaś jak wszystko wiesz. A już myślałam że traktujesz pewne tematy poważnie. „

          Czy to była propozycja? Margo zadała pytanie. A nawet dwa:

          „To co proponujesz Teresko ?
          Szable w dłoń ?😉 „

      • trelemorele pisze:

        „Wszystko, co byś chciała, żeby ludzie Tobie czynili – podobnie i Ty im czyń”
        _______________________________
        Coś mi się wydaje, że Teresa i jej podobni już się tego dobrego naczynili, że ho ho i jeszcze trochę i zrozumieli, że nie warto było.
        Teraz Teresa i jej podobni czekają na rewanż, odwrócenie ról…dotychczasowi dobroczyńcy, żywiciele, mówią złoczyńcom i pasożytom DOŚĆ!!!
        Szabelki pewnie się mało przydadzą, ale prędzej jakieś odspawacze…żeby od koryt i korytek odspawać.🙂

        • Dawid56 pisze:

          Coś mi się wydaje, że Teresa i jej podobni już się tego dobrego naczynili, że ho ho i jeszcze trochę i zrozumieli, że nie warto było.
          A może jednak warto, jeśli wszyscy zrezygnujemy z czynienia dobra co nam Wszystkim pozostanie?

          • Teresa Chacia pisze:

            Może tyle i aż tyle że wszelkiej maści pasożyty nie będą mieli żarełka więc będą musieli jak to określiła Trelemorele sami odspawać się od koryta.

          • trelemorele pisze:

            „A może jednak warto, jeśli wszyscy zrezygnujemy z czynienia dobra co nam Wszystkim pozostanie?”
            __________________________
            Dawidzie, chyba najwyższy czas by czynić dobro tym, którzy na nie zasługują, a co Wam Wszystkim pozostanie to już Wasz problem.

          • Dawid56 pisze:

            „Dawidzie, chyba najwyższy czas by czynić dobro tym, którzy na nie zasługują, a co Wam Wszystkim pozostanie to już Wasz problem”.
            To nie jest zasada chrystusowa!
            I tu jest PROBLEM , gdyż w modlitwach jest używane często sformułowanie:”pokój ludziom dobrej woli” a nie pokój wszystkim Ziemianom, nawet tej złej woli.
            Jeśli nie będziemy dziękować za pokój wśród ludzi złej woli, nie dziwmy się ,że stale wybuchają nowe konflikty, niekiedy dyplomatyczne a niekiedy militarne..

  15. trelemorele pisze:

    „Margo i tu się w pełni z Tobą zgadzam. Pierwsze jest Życie gdzie jest konieczna potrzeba podniesienia świadomości jak najwięcej ludzi i pogonić tych którzy zgotowali nam na ziemi piekło a potem Życie w harmoni prawdzie zgodnie z naturą to już będzie Mistyka.”
    ________________________________________
    I ja się z wami obiema zgadzam
    Żyjąc w piekiełku nikt nie jest w stanie uzyskać harmonii, równowagi, nie ma mowy o chociażby namiastce duchowości.

    • margo0307 pisze:

      „…Żyjąc w piekiełku nikt nie jest w stanie uzyskać harmonii, równowagi, nie ma mowy o chociażby namiastce duchowości.”
      ~~~~~~~~~~
      Nie zgadzam się…
      Harmonia, równowaga, duchowość… bierze swój początek w naszym wnętrzu… 🙂

  16. JESTEM pisze:

    Teresa Chacia:
    „Margo i tu się w pełni z Tobą zgadzam. Pierwsze jest Życie gdzie jest konieczna potrzeba podniesienia świadomości jak najwięcej ludzi i pogonić tych którzy zgotowali nam na ziemi piekło a potem Życie w harmoni prawdzie zgodnie z naturą to już będzie Mistyka.”
    (…)
    Jeśli szable mają podnieść świadomość ludzi żeby nie dawali się więcej ogłupiać to czemu nie.”

    ________________________________________
    „http://demotywatory.pl//uploads/201105/1304335929_by_MrDuubi_600.jpg”
    stare, ale jakże mądre…😀

    tzw. destrukcyjne, powodujące konflikty i cierpienie myśli „egzystują w naszych głowach”, ponieważ regularnie je „dokarmiamy” swoją energią (emocjami), swoim utożsamianiem się z takimi myślami. Dopóki je „dokarmiamy”, dopóty współtworzymy taki, a nie inny świat.
    Walka „na szabelki: może spowodować wyłącznie „czasową zamianę ról”… raz na górze, raz na dole… takie wahadło…
    Pytanie: czy takie wahadło można zatrzymać?🙂❤

    • Teresa Chacia pisze:

      Jestem dokarmiaj swoje destrukcyjne powodujące konflikty i cierpienie myśli. Ja i większość normalnych ludzi takowych nie mamy. Dlaczego czepiłaś się tych szabelek. Jeżeli Margo wolno żartować to chyba mnie też. Ale myślę że to jest tak elitom (do których jak mniemam należycie) wolno wszystko (włącznie w wmawianiem normalnym ludziom tego czego nie ma). Wam wolno wszystko normalnym ludziom nic. A może to jest to wahadło i je trzeba teraz odwrócić. Niech teraz nam normalnym ludziom będzie wolno wszystko a Wam nic. I wiem że zwykli ludzie mogli by to wykorzystać do zmiany świata na lepsze w prawdziwej miłości do ludzi i natury, harmoni i równowadze. Ale wy zafiksowani na ten oszukańczy zakłamany świat nie możecie sobie na to pozwolić. Będziecie bronić zębami i pazurami tego co tylko Wam przynosi korzyści i profity. Innych macie w d…………..ie ale wiecznie mówicie o wszechogarniającej miłości. Zawsze wiedziałam ale jeszcze się łudziłam a teraz już jestem pewna że to wszystko pozory puste słowa i teksty pod publiczkę i nikomu z Was na sercu nie leży dobro ludzi.

      • margo0307 pisze:

        „…Wam wolno wszystko normalnym ludziom nic. …”
        ~~~~~~~~~~
        Teresko, powiedz… czym Twoim zdaniem charakteryzują się „normalni ludzie” ?

        • Teresa Chacia pisze:

          Tak oświecona osoba mająca w paluszku wszystkich mistrzów, guru , mądrych ludzi sypiąca ich przemyśleniami jak z rękawa , na każdą okazję , zajmująca się tylko odpowiednimi do jej poziomu osobami to chyba może nie wiedzieć kim są zwykli ludzie. To może rozejrzyj się wokół siebie a może kogoś zwykłego dostrzerzesz.Chyba jednak nie bo TY tylko możesz pracować tylko i wyłącznie ze swoim wnętrzem a tam przecież ich nie ma.

          • margo0307 pisze:

            ” Tak oświecona osoba… chyba może nie wiedzieć kim są zwykli ludzie. To może rozejrzyj się wokół siebie a może kogoś zwykłego dostrzerzesz.”
            ~~~~~~~~~~
            Zapytałam:
            – czym Twoim zdaniem charakteryzują się „normalni ludzie” ?

          • Teresa Chacia pisze:

            A ja odpowiedziałam tak jak odpowiedziałam.

          • JESTEM pisze:

            „To może rozejrzyj się wokół siebie a może kogoś zwykłego dostrzerzesz.Chyba jednak nie bo TY tylko możesz pracować tylko i wyłącznie ze swoim wnętrzem a tam przecież ich nie ma.”

            Są wszyscy. I ty jesteś, kochana Tereso – przyjęta do SERCA – taka, jaką jesteś.
            Każdy może pracować ze swoim wnętrzem… każdy, kto tylko poczuje taką potrzebę.

          • Teresa Chacia pisze:

            Jestem jestem zaszczycona przyjęciem mnie do Twego serca.. Jednak mimo wszystko wolałabym żebyś dała dobre rady dla tych wszystkich nieskonfliktowanych wewnętrznie tylko nieszczęśliwych z powodów zewnętrznych co mają zrobić żeby ten świat w którym żyją stał się harmonijny i lepszy (oczywiście bez walki). Bo przecież tylko do wewnętrznych przemian zachęcasz każdego już od dawna. Widocznie Cię nie słuchają bo świat nie zmienił się na lepsze.Z nadzieją czekam może uda się do wewnętrznych przemian jeszcze dorzucić coś co być może zadziała lepiej.

          • JESTEM pisze:

            „Jednak mimo wszystko wolałabym żebyś dała dobre rady dla tych wszystkich nieskonfliktowanych wewnętrznie tylko nieszczęśliwych z powodów zewnętrznych co mają zrobić żeby ten świat w którym żyją stał się harmonijny i lepszy (oczywiście bez walki). „

            Wolałabyś… a ja nie mogę spełnić twoich oczekiwań. Nie mam innych „dobrych rad”. Mam takie, jakimi się dzielę w zgodzie i harmonii z moim sercem.

            Bo przecież tylko do wewnętrznych przemian zachęcasz każdego już od dawna. Widocznie Cię nie słuchają bo świat nie zmienił się na lepsze.

            Możliwe, że… „widocznie mnie nie słuchają”.😉

            „Z nadzieją czekam może uda się do wewnętrznych przemian jeszcze dorzucić coś co być może zadziała lepiej.”

            No wiesz, według mnie nic nie zadziała lepiej. A to, czym się dzielę nie działa, ponieważ – jak sama napisałaś – ludzie nie słuchają😉. Zadziałało by skutecznie, gdyby nie tylko słuchali, ale zaczęli to robić… pracować nad sobą. Wtedy na przykład przestaliby zasilać tych, z którymi wciąż walczą. Nie trzeba by nikogo przeganiać. Ale… i tak każda/każdy wie, co dla niej/dla niego jest najlepsze. Ja tego nie wiem. Wiem tylko, co można zrobić, by pomóc sobie indywidualnie. I wtedy, gdyby było nas więcej, „masa krytyczna” mogłaby zadziałać i dokonałyby się sama… radykalna zmiana.

          • Maria_st pisze:

            „No wiesz, według mnie nic nie zadziała lepiej. A to, czym się dzielę nie działa, ponieważ – jak sama napisałaś – ludzie nie słuchają😉. Zadziałało by skutecznie, gdyby nie tylko słuchali, ale zaczęli to robić… pracować nad sobą. Wtedy na przykład przestaliby zasilać tych, z którymi wciąż walczą. Nie trzeba by nikogo przeganiać. Ale… i tak każda/każdy wie, co dla niej/dla niego jest najlepsze. Ja tego nie wiem. Wiem tylko, co można zrobić, by pomóc sobie indywidualnie. I wtedy, gdyby było nas więcej, „masa krytyczna” mogłaby zadziałać i dokonałyby się sama… radykalna zmiana.?”

            zgadzam sie z tymi słowami.
            Niestety to co najprostsze–najtrudniejsze sie wydaje

          • Dawid56 pisze:

            Czy ta masa krytyczna to owe 144000 na 7000000000 ?

          • JESTEM pisze:

            „Czy ta masa krytyczna to owe 144000 na 7000000000 ?”

            Nie wiem. Ale to też możliwe…

        • Maria_st pisze:

          „normalni ludzie”

          To ci których nie rozumieją osoby z Zespołem Aspergera……

      • JESTEM pisze:

        „Jestem dokarmiaj swoje destrukcyjne powodujące konflikty i cierpienie myśli. Ja i większość normalnych ludzi takowych nie mamy. „

        Nie mam „takowych”, więc ich nie dokarmiam, ale rozumiem, że czujesz z jakichś powodów do mnie złość.
        Naprawdę żyjesz w szczęściu i radości? W pokoju i harmonii?

        „Dlaczego czepiłaś się tych szabelek. „

        „Czepiłam się”? Napisałam, co myślę o walkach tego typu. Ale jeśli ktokolwiek potrzebuje o cokolwiek walczyć raniąc albo zabijając albo przeganiając innych, to… niech tak robi, skoro musi.

        „Ale myślę że to jest tak elitom (do których jak mniemam należycie) wolno wszystko (włącznie w wmawianiem normalnym ludziom tego czego nie ma). „

        Tereso, mniemasz błędnie, ale teraz rozumiem, skąd się biorą twoje emocje wobec mnie: Bo „mniemasz”, że należę do elity..

        „Wam wolno wszystko normalnym ludziom nic. „

        Jakim „Wam”, Tereso? Nie uważam siebie za nienormalnego człowieka.

        „I wiem że zwykli ludzie mogli by to wykorzystać do zmiany świata na lepsze w prawdziwej miłości do ludzi i natury, harmoni i równowadze.

        Chcesz zmieniać świat z takimi uczuciami, jakie masz wobec tych, których POSĄDZASZ, że należą do elity?

        ” Ale wy zafiksowani na ten oszukańczy zakłamany świat nie możecie sobie na to pozwolić. Będziecie bronić zębami i pazurami tego co tylko Wam przynosi korzyści i profity.”

        Widzisz, kochana Tereso i to jest jak obłęd, który zaślepia, bo na przykład oskarżasz mnie bezpodstawnie. Żyję bardzo skromnie, nie zarabiam miesięcznie nawet połowy średniej krajowej. A ty na podstawie jakichś swoich wyobrażeń o mnie, zaliczasz mnie do jakichś elit. Nie wiem, na jakiej podstawie posądzasz mnie o to, tak jak i o „zafiksowanie na ten oszukańczy zakłamany świat”… Takie pomówienia są jak strzelanie strzałami nienawiści na oślep, jak wbijanie sztyletu w czyste serce. Ale to serce jest… nieśmiertelne. Chwilę poboli i przejdzie, a ty zostaniesz ze swoją nienawiścią tak długo, dopóki nie zechcesz tego zmienić. Najpierw w sobie.

        „Innych macie w d…………..ie ale wiecznie mówicie o wszechogarniającej miłości.”

        Gdybym miała cię w dupie, to nawet nie prowadziłabym z tobą dialogu.

        „Zawsze wiedziałam ale jeszcze się łudziłam a teraz już jestem pewna że to wszystko pozory puste słowa i teksty pod publiczkę i nikomu z Was na sercu nie leży dobro ludzi.”

        Skoro „zawsze wiedziałaś”, a teraz na dodatek „jesteś pewna”, to – wiem, że niczego nie zmienisz. Bo wiesz „swoje” i ty wiesz najlepiej, ty jedyna znasz „swoją prawdę”. Jeśli ci z tym źle, to mogłabyś to zmienić, ale skoro tego nie potrzebujesz, to ja do niczego nie mam zamiaru ciebie namawiać.

        • Teresa Chacia pisze:

          Jestem Twoim wzorem napisałam do Ciebie długi komentarz ale mi go wcięło. Nic do Ciebie nie mam. Po sposobie pisania mój odbiór jest taki że nie zależy Ci na zmianach żeby wszystkim żyło się dobrze więc nie zależy Ci na bliżnich. Pouczasz żeby zajęli się tylko swoim wnętrzem bo skoro to jest dobre dla Ciebie to musi być dobre dla wszystkich. To że ze mna prowadzisz dialog nic mi nie mówi o Twojej do mnie miłości gdyż w tym dialogu ciągle mi coś insynuujesz, a to że piszę co innego niż piszę ,a to że jestem nieszczęśliwa, a to że to jakiś obłęd czy nienawiść z mojej strony i muszę to Twoim wzorem wewnętrznie zdusić, a to że mnie nie namawiasz a jednak namawiasz.
          Napiszę ostatni raz nie podoba mi się że na blogu który jak się chwalicie ma tylu czytelników namawia się tylko do pracy nad sobą wmawiając ludziom ,że są z gruntu źli i sami są sobie winni że żyją w takim paskudnym świecie,że mają tylko destrukcyjne myśli a Ci którzy zgotowali ten los są poza podejrzeniem( bo wg mnie żaden z wierchuszki nie czyta tego blogu). I zależy mi także żeby do ludzi dotarło że to nie oni są winni(zwykli ludzie uwikłani w zakłamane życie przez garstkę psychopatów) i że są kimś i jeżeli tylko zechcą mogą to zmienić na prawdziwe życie w harmoni i w zgodzie z naturą.

          • JESTEM pisze:

            „Nic do Ciebie nie mam. Po sposobie pisania mój odbiór jest taki że nie zależy Ci na zmianach żeby wszystkim żyło się dobrze więc nie zależy Ci na bliżnich. „

            Nie mam nic do twojego odbioru. Gdyby mi nie zależało na bliźnich, nie pisałabym o tym, co może pomóc nam w dokonywaniu takich zmian, „żeby wszystkim żyło się dobrze”. Oczywiście, z mojej wiedzy i doświadczenia wynika, że prawdziwe zmiany trzeba zacząć od siebie. I tą wiedzą się dzielę. Ale ponieważ nie odczuwam potrzeby narzucania komukolwiek tego, co wiem, to piszę, że dzielę się tą wiedzą w wolności od tego, czy ktoś to zechce przeczytać to, co piszę i czy zechce przyjąć lub odrzucić. Może nawet tego nie zrozumieć… Po prostu.

            „Pouczasz żeby zajęli się tylko swoim wnętrzem bo skoro to jest dobre dla Ciebie to musi być dobre dla wszystkich. „

            Ty nazywasz to „pouczaniem”, a ja po prostu dzielę się tym, co wynika z moich doświadczeń, z mojej wiedzy. Wiem, jestem tego świadoma, że to, co dla mnie jest dobre, nie musi być dobre dla innych. Dlatego nie oczekuję od innych, że to, co według mnie mogłoby nam pomóc, inni będą przyjmować za dobre dla nich.

            „To że ze mna prowadzisz dialog nic mi nie mówi o Twojej do mnie miłości gdyż w tym dialogu ciągle mi coś insynuujesz, a to że piszę co innego niż piszę ,a to że jestem nieszczęśliwa, a to że to jakiś obłęd czy nienawiść z mojej strony i muszę to Twoim wzorem wewnętrznie zdusić, a to że mnie nie namawiasz a jednak namawiasz.”

            Nie namawiam. Wiem, że zrobisz co zechcesz. Tak samo jak myślisz i piszesz tylko to, co chcesz.

            „Napiszę ostatni raz nie podoba mi się że na blogu który jak się chwalicie ma tylu czytelników namawia się tylko do pracy nad sobą wmawiając ludziom ,że są z gruntu źli i sami są sobie winni że żyją w takim paskudnym świecie,że mają tylko destrukcyjne myśli a Ci którzy zgotowali ten los są poza podejrzeniem( bo wg mnie żaden z wierchuszki nie czyta tego blogu). „

            Nie podoba ci się to, co piszę. Rozumiem. Wyraziłaś to. Dziękuję. Przyjmuję do wiadomości.

            „I zależy mi także żeby do ludzi dotarło że to nie oni są winni(zwykli ludzie uwikłani w zakłamane życie przez garstkę psychopatów) i że są kimś i jeżeli tylko zechcą mogą to zmienić na prawdziwe życie w harmoni i w zgodzie z naturą.”

            Wyraziłaś to, co uważasz za prawdę. Dziękuję. Przyjmuję do wiadomości. Rozumiem, że nie możliwe jest nasze wzajemne zrozumienie, choć i ty i ja jesteśmy cząstkami Całości, Jedni… Dziękuję.

          • Dawid56 pisze:

            Jest parę aspektów sprawy „władzy jako takiej”
            1.Każda władza w pewien sposób deprawuje
            2.Bardzo często Ci sami ludzie zupełnie inaczej zachowują się będąc przy władzy i będąc do niej w opozycji a jeszcze inaczej kiedy nie są politykami
            3.Rozliczanie każdej władzy niesie w sobie „efekt Robespierra” czyli szukanie potencjalnego wroga w każdym.
            4.W naszej rzeczywistości politycznej , prawie wszystkie partie są mniej czy bardziej uwikłane „we władzę” albo rządzili kiedyś albo niedawno albo teraz rządzą
            5.Powiem tak wielcy myśliciele czy nauczyciele bardzo rzadko są politykami, gdyż samo słowo polityk zawiera w sobie pluralizm odniesienia do danej sytuacji.-Inaczej tę samą sytuację ocenia się z jednego punktu widzenia a jeszcze inaczej z drugiego.
            Mamy to prosty przypadek talerza obracającego się zgodnie ze wskazówkami zegara.
            Obserwator stojący w tym samym miejscu co osoba kręcąca zegar stwierdzi że zegar obraca się zgodnie ze wskazówkami zegara osoba będąca po przeciwnej stronie stwierdzi że tarcza zegarowa obraca się niezgodnie ze wskazówkami zegara.

          • Teresa Chacia pisze:

            Dawidzie władza jeśli jest wybierana przez lud to ma służyć temu ludowi i dopóki będą rządzić tak żeby ludziom żyło się lepiej (ludziom a nie wybrańcom i ich kolesiom) to jestem w stanie popierać taką władzę. Zdaję sobie sprawę że wszystkim nie dogodzisz ale jeżeli rządy będą mądre i sprawiedliwe to jest to do zrealizowania.

          • Mezamir pisze:

            władza jeśli jest wybierana przez lud to ma służyć temu ludowi i dopóki będą rządzić tak żeby ludziom żyło się lepiej (ludziom a nie wybrańcom i ich kolesiom) to jestem w stanie popierać taką władzę.

            Bzdury

            List do Rzymian, Obowiązki Chrześcijanina, Miłość i pokora zasadą postępowania, 13: Posłuszeństwo wobec władzy świeckiej

            1 Każdy niech będzie poddany władzom, sprawującym rządy nad innymi.
            Nie ma bowiem władzy, która by nie pochodziła od Boga, a te, które są, zostały ustanowione przez Boga.

            Każda władza pochodzi od Boga i żaden „wierny” nie ma prawa kwestionować władzy

            2 Kto więc przeciwstawia się władzy – przeciwstawia się porządkowi Bożemu.
            Ci zaś, którzy się przeciwstawili, ściągną na siebie wyrok potępienia.

            Zła władza nie istnieje bo każda władza pochodzi od Boga,koniec kropka.

            3 Albowiem rządzący nie są postrachem dla uczynku dobrego, ale dla złego.
            A chcesz nie bać się władzy? Czyń dobrze, a otrzymasz od niej pochwałę. 4 Jest ona bowiem dla ciebie narzędziem Boga,
            [prowadzącym] ku dobremu. Jeżeli jednak czynisz źle, lękaj się, bo nie na próżno nosi miecz. Jest bowiem narzędziem Boga do wymierzenia sprawiedliwej kary temu, który czyni źle. 5 Należy więc jej się poddać nie tylko ze względu na karę, ale ze względu na sumienie. 6 Z tego samego też powodu płacicie podatki. Bo ci, którzy się tym zajmują, z woli Boga pełnią swój urząd.
            7 Oddajcie każdemu to, mu się należy: komu podatek – podatek, komu cło – cło, komu uległość – uległość, komu cześć – cześć.

            Jeśli ktokolwiek sprzeciwia się władzy syjonistów, banksterów, dyktatorów
            Unii,USA,PO,PIS,SLD itd itp a także totalitaryzmowi i NWO –
            sprzeciwia się woli Boga chrześcijan/neojudaistów.

            „Niewolnicy! Z całą bojaźnią bądźcie poddani panom nie tylko dobrym i łagodnym, ale również surowym.”( 1 P 2,18).

            „Niewolnicy, bądźcie we wszystkim posłuszni doczesnym panom, nie służąc tylko dla oka, jak gdybyście się mieli ludziom przypodobać, lecz w szczerości serca, bojąc się Pana.” (Kol 3,22; por. Ef 6,5n).

            „Każdy niech pozostanie w takim stanie, w jakim został powołany. Zostałeś powołany do wiary jako niewolnik?
            Nie martw się! Nawet gdybyś miał okazję stać się wolnym, skorzystaj raczej z twego niewolnictwa [pozostając w tym stanie]” (por. 1 Kor 7,20n).

            Kwestionujesz słowo boże?Herezji się zachciewa?😉

          • Maria_st pisze:

            „Napiszę ostatni raz nie podoba mi się że na blogu który jak się chwalicie ma tylu czytelników namawia się tylko do pracy nad sobą wmawiając ludziom ,że są z gruntu źli i sami są sobie winni że żyją w takim paskudnym świecie,że mają tylko destrukcyjne myśli a Ci którzy zgotowali ten los są poza podejrzeniem( bo wg mnie żaden z wierchuszki nie czyta tego blogu).”

            Chacia nikt tu nic nikomu nie wmawia–pisze się ogolnie o człowieku.
            Człowiek nie rodzi sie z gruntu zły—skąd ten wniosek ?
            Jaka znów wierchuszka?
            Toż to także MY–LUDZIE
            Nasze myśli, nasze słowa–nasze owoce–dzieło w jakim żyjemy.

          • Teresa Chacia pisze:

            Mario jeżeli jesteś jedną z wierchuszki którzy doprowadzili ten świat do katastrofalnego stanu( i tylko tym którzy kłamią , oszukują , zniewalają żyje się dobrze) to Ci gratuluję i rozumiem teraz dlaczego nie chcesz zmiany żeby i innym żyło się lepiej. A to Twoje światełko którym podobno jesteś prawie już w moich oczach sczerniało. A tak ulubione przez Ciebie moje nazwisko Chacia i każdy kto je wypowiada przypomina mi że już jestem w domku, chaci ,źródełku ale chciałabym jeszcze bardzo żeby moi współbracia też tam a właściwie tu podążali. Tu tzn teraz na tym świecie który oczyszczą z pasożytów gnębicieli i oszustów i wtedy zapanuje prawdziwe życie tu na ziemi w harmoni pokoju i prawdzie.

          • Maria_st pisze:

            „Mario jeżeli jesteś jedną z wierchuszki którzy doprowadzili ten świat do katastrofalnego stanu( i tylko tym którzy kłamią , oszukują , zniewalają żyje się dobrze) to Ci gratuluję i rozumiem teraz dlaczego nie chcesz zmiany żeby i innym żyło się lepiej.”

            wow, to podobne do ciebie chacia–strzal na oślep..a nuz trafi kogos i ubije.
            zastanow sie zanim cos napiszesz.
            Ciagle cos tu komus cos zarzucasz, narzucasz .
            Dlaczego swiat sie nie zmienia na lepsze mimo iz starasz sie o to usilnie?
            Nikt Ciebie nie słucha?
            Nie czyta rymowanek?
            Cos mi sie wydaje ze nie czytałas z uwaga tego co pisała nnka, może Twoje pisanie byłoby logiczne a nie tendencyjne..
            Mnie sie zyje dobrze bo pracuje nad swoim życiem–wyniosłam to z domu, przekazuje to swoim dzieciom .
            Nie narzekam nie tylko dlatego ze mam dobrze ale dlatego iz jestem minimalistka i cieszę sie nawet ze spadajacego liścia, szumu wiatru, zapachu powietrza .
            Skad w tobie tyle goryczy ?

            ” A to Twoje światełko którym podobno jesteś prawie już w moich oczach sczerniało ”

            ślepniesz?
            czy to tylko sarkazm ?

            ” A tak ulubione przez Ciebie moje nazwisko Chacia i każdy kto je wypowiada przypomina mi że już jestem w domku, chaci ,źródełku ale chciałabym jeszcze bardzo żeby moi współbracia też tam a właściwie tu podążali. ”
            ulubione ?
            nawet nie wiedzialam ze to nazwisko, sadzilam ze tylko nik.
            chacia od chatki?
            i jak pięknie napisałas ” współbracia”–podoba mi się

            „Tu tzn teraz na tym świecie który oczyszczą z pasożytów gnębicieli i oszustów i wtedy zapanuje prawdziwe życie tu na ziemi w harmoni pokoju i prawdzie.”

            zycie zależy tylko i wyłącznie od nas, od naszego toku myślenia
            Jeśli pozbędziemy sie naszych cieni–pasożytów, gnębicieli i oszustów—pięknie bedzie.
            Ja już mam tego przedsmak nawet jeśli nie jestem z jakiejs tam wierchuszki…

          • JESTEM pisze:

            1. „( i tylko tym którzy kłamią , oszukują , zniewalają żyje się dobrze)”
            2.” już jestem w domku, chaci ,źródełku ale chciałabym jeszcze bardzo żeby moi współbracia też tam a właściwie tu podążali. „

            Kochana Tereso, dostrzegam wyraźne sprzeczności w tym, co piszesz.
            I mam kilka pytań:
            1. Czy w twoim „domku, chaci, źródełku” jest ci na pewno dobrze? Bo…
            Jeśli jest prawdą to, co napisałaś, że „tylko tym którzy kłamią, oszukują , zniewalają żyje się dobrze”, a tobie w twoim „domku” jest dobrze, to znaczy, że i ty „kłamiesz, oszukujesz, zniewalasz”.

            2. Czy w twoim „domku, chaci, źródełku” jest ci jednak źle? Bo….
            Jeśli jest prawdą to, co napisałaś, że „tylko tym którzy kłamią , oszukują, a tobie w twoim „domku” żyje się źle, to znaczy, że nie prawdą jest, gdy piszesz, że w twoim „domku” jest ci dobrze.

          • Teresa Chacia pisze:

            Mario a Ty swoje jak zdarta płyta chociaż odpowiedzi już teraz w stylu Jestem (rozczłonkowane na amen). Mniemam więc że żyjesz odizolowana całkowicie od tego świata(Ty pracujesz ze swoim wnętrzem i przekazujesz to bliskim ) Twoje myśli są czyste jasne i klarowne. Na zewnątrz nie ma złego zakłamanego zniewolonego świata a jeżeli jest to tylko wina każdego który jest skonfliktowany ze swoim wnętrzem i nie pracuje nad sobą. Właściwie nad sobą pracują jeszcze tylko 3 osoby no może w porywach 4.Ten blog czytają tylko osoby które nie pracują nad sobą więc trzeba je naprowadzić na właściwą drogę (praca ze swoim wnętrzem) i starasz się to robić namiętnie . Do pomocy masz właśnie te 3 w porywach 4 osoby. I to właściwie tyle bo czy jest sens kopać się z koniem?.

        • Teresa Chacia pisze:

          Jestem litości chyba Wam o to chodzi żeby mnie zmęczyć żebym przestała pisać i już prawie bliskie jesteście. Więc w ramach wszechogarniającej miłości i całkowicie bezkonfliktowego wnętrza możecie się już zacząć cieszyć. A może nie kto to wie kto to wie.

          • Maria_st pisze:

            Jestem litości chyba Wam o to chodzi żeby mnie zmęczyć żebym przestała pisać i już prawie bliskie jesteście. Więc w ramach wszechogarniającej miłości i całkowicie bezkonfliktowego wnętrza możecie się już zacząć cieszyć. A może nie kto to wie kto to wie.”

            zaraz, zaraz….to Ty możesz cos insynuować w moja stronę a ja nie moge odpisać bo odbierasz to jako dysharmonie w twoja stronę?
            Już tak mam, ze jeśli coś jest nieprawdą-kłamstwem rzuconym w moja strone, staram sie to wyjaśnic .
            Pisz Chacia ale nie personalnie a ogólnie w temacie, bo przeciez nie chodzi tu o mnie czy kogos innego a nas –jako ludzi .
            Nie rozmywaj tematu .

          • Teresa Chacia pisze:

            No i jesteśmy w chaci. Maria jest jednością z Jestem i tylko z Jestem. Nie ma to jak czyste wewnętrznie klarowne koleżanki z tego bloga. Więc słuchajcie się tylko ich. Inni nic nie wiedzą a co najgorsze to wszyscy inni odpowiadają za całe zło tego świata.

          • JESTEM pisze:

            Kochana Tereso, twoje obserwacje na temat życia są doskonałe z twojego punktu widzenia. Nie podważam ich. Ale nie do końca rozumiem tego, co piszesz.. Dlatego podzieliłam się z tobą tym, że w twoich wypowiedziach czasem dostrzegam sprzeczności i opisałam przykład. Ty jednak nie odpowiedziałaś na moje pytania, natomiast napisałaś:
            „Jestem litości chyba Wam o to chodzi żeby mnie zmęczyć żebym przestała pisać i już prawie bliskie jesteście.”
            Nie chodzi mi o to, by ciebie zmęczyć, chociaż może być przecież tak, że ty poczułaś się zmęczona. I wybrałaś taką, a nie inną interpretację tego, co napisałam, bo z jakichś powodów nie chcesz ze mną prowadzić rzeczowego dialogu… nie chcesz mi wytłumaczyć czegoś, czego nie rozumiem. Skąd mam wiedzieć, o co ci chodzi, gdy piszesz to, co piszesz, skoro nie chcesz nawet wyjaśnić moich wątpliwości, którymi podzieliłam się z tobą? Nie masz czasu czy ochoty mi odpowiadać? Nie chcesz,to nie odpowiadaj. Obie wiemy, że nie musisz.🙂 Dlaczego nie napiszesz wprost: „Nie chcę odpowiadać na twoje pytania”. Tak byłoby prościej, czyż nie?
            Więc po co piszesz, że chcę ciebie zmęczyć, gdy nie chcę?

  17. trelemorele pisze:

    „No, no… Lilu, „ciekawe” wnioski wyciągasz…”
    ________________________
    jak idzie o te wnioski, to nie ja jedna…
    myślę, że do tej waszej duchowości więcej osób ma wątpliwości
    Juz tu pisałam chyba do JESTEM, ze ta duchowość to taka tylko teoretyczna
    Kreujecie się tu na autorytety, ale wg mnie nie macie kompletnie żadnych uprawnień do
    nauczania/pouczania w tej materii.
    Taka smutna prawda o was. Potraficie czasem być miłe, ale częściej tryskacie jadem…zero u was empatii dla innych od siebie, chyba bardziej kochacie kotki, motylki niż ludzi, a przecież ciągle krzyczycie o tej swojej miłości do innych, że kochacie wszystkich…po co tak kłamiecie, jakiego efektu oczekujecie?

    • margo0307 pisze:

      „… Juz tu pisałam… , ze ta duchowość to taka tylko teoretyczna…”
      ~~~~~~~~
      Niektórzy uważają, że… coś jest niemożliwe, tylko dlatego, że… tego nie zobaczyli…, nie odczuli…, nie doświadczyli…
      * * *
      „…Kreujecie się tu na autorytety, ale wg mnie nie macie kompletnie żadnych uprawnień do nauczania/pouczania w tej materii…”
      ~~~~~~~~
      Nigdy nie miałam aspiracji kreowania siebie na jakikolwiek…, w czymkolwiek autorytet…, wręcz przeciwnie – cały czas sama się uczę…, tym bardziej więc – nie czuję się uprawniona do nauczania czy też pouczania kogokolwiek…
      Dzielę się tym wszystkim, co – wg. mnie – warte jest rozważenia i przemyślenia…
      Ale… dziękuję Tobie, że wyraziłaś swoje zdanie na mój temat…, znowu się czegoś o sobie dowiedziałam…😉

    • JESTEM pisze:

      „jak idzie o te wnioski, to nie ja jedna…
      myślę, że do tej waszej duchowości więcej osób ma wątpliwości
      Juz tu pisałam chyba do JESTEM, ze ta duchowość to taka tylko teoretyczna
      Kreujecie się tu na autorytety, ale wg mnie nie macie kompletnie żadnych uprawnień do
      nauczania/pouczania w tej materii.”

      Każdy wyciąga swoje wnioski… nawet na temat czyjejś duchowości.🙂
      Duchowość moja może być tylko teoretyczna. Nie ma sprawy.🙂
      „Nie mam uprawnień do nauczania/pouczania w tej materii” kogokolwiek.🙂

      i ty, kochana trelemorelko mieścisz się w moim❤ taka, jaką jesteś.

      http://rs560.pbsrc.com/albums/ss46/JackRohe/heartbeat.gif~c200

    • Dawid56 pisze:

      myślę, że do tej waszej duchowości więcej osób ma wątpliwości
      Juz tu pisałam chyba do JESTEM, ze ta duchowość to taka tylko teoretyczna
      Kreujecie się tu na autorytety, ale wg mnie nie macie kompletnie żadnych uprawnień do
      nauczania/pouczania w tej materii.

      Lubię takie autorytatywne oceny.
      A powiedz w takim razie Kto na tej ziemi ma prawo nauczać duchowości?
      Chyba nie księża?
      Słyszałaś o takim powiedzeniu Każdy kiedyś znajdzie swego mistrza duchowego jak go szuka.Jest też inna prawda Mój mistrz duchowy nie musi wcale odpowiadać Tobie.
      Druga prawda głosi – jeśli uczeń jest gotowy to zawsze znajdzie swojego mistrza.
      Bardzo często owym mistrzem może być osoba którą darzymy autorytetem.Trzeba jednak pamiętać o jednym – mistrzowie nie są doskonali i również mają swoje wady, bo są tylko ludźmi.Bardzo ciekawe są nauki Joganandy – pisałem już kiedyś o Joganandzie Mistyce Życia i zamieściłem parę jego nauk.
      Tutaj było o spotkaniu Joganandy z katolicką mistyczką Teresą Neumann
      https://nnka.wordpress.com/2014/10/19/niezwykle-spotkanie-joganandy-z-katolicka-mistyczka-teresa-neumann/

      • Mezamir pisze:

        Kto na tej ziemi ma prawo nauczać duchowości?

        Złodziej krzyczy jako pierwszy „łapać złodzieja”
        Nie mierz innych swoją miarą.

        Doktrynerzy i dogamtolubcy zawsze wiedzą więcej i lepiej
        (bo mają napisane i wyuczone na pamięć co myśleć i mówić)

    • Maria_st pisze:

      „Juz tu pisałam chyba do JESTEM, ze ta duchowość to taka tylko teoretyczna
      Kreujecie się tu na autorytety, ale wg mnie nie macie kompletnie żadnych uprawnień do
      nauczania/pouczania w tej materii.”

      To Twój odbiór, możliwe że marzenia nasze sie różnia i postrzeganie także mamy takie jakie mamy.
      Ja nie zauważyłąm tu żadnych autorytetów ani pouczeń—za to osobiste przemyślenia innych, które niekoniecznie sa wspólne z moimi choć jako ludzie tak naprawde niewiele się różnimy…jedynie w odbiorze i emocjach-tak.

      „Taka smutna prawda o was.”
      A nie wzięłaś poprawki–że może to w Tobie jest smutek i projektujesz to na innych ?

      ” Potraficie czasem być miłe, ale częściej tryskacie jadem…zero u was empatii dla innych od siebie, chyba bardziej kochacie kotki, motylki niż ludzi, a przecież ciągle krzyczycie o tej swojej miłości do innych, że kochacie wszystkich…po co tak kłamiecie, jakiego efektu oczekujecie?”

      A może to Ty kłamiesz i innym to zarzucasz?
      O jakiej empatii i do kogo piszesz?
      Tryskacie jadem ?
      Szczerze to takich wypowiedzi nie spodziewałabym sie od osoby ktora pisze ze ma nieprzecietne zdolności i inne postrzeganie tego co nas otacza…a moze takie wlasnie to postrzeganie–MATRIXOWE i dlatego widzisz u innych to co w Tobie?
      Czytajac wasze pisanie mialam skojarzenie z tzw polskim warcholstwem……duzo bicia piany i nic poza tym .
      Gorzkie żale…

      ps
      do zadnej grupy/sekty nie należe
      najlepszym Nauczycielem jest człowiek sam dla siebie ale poki tego nie zrozumie/poczuje—szuka gdzie indziej

      • JESTEM pisze:

        „do zadnej grupy/sekty nie należe
        najlepszym Nauczycielem jest człowiek sam dla siebie ale poki tego nie zrozumie/poczuje—szuka gdzie indziej”

        Kochana Mario, wczoraj – zainspirowana przez trelemorele😉 – stworzyłam sobie na chwilę…
        ‚sektę jednego aktora”😉,
        jednak zapisów nie przyjmuję,
        bo jak sama nazwa wskazuje…🙂
        to „sekta jednego aktora”.😀

        I dla mnie każdy dla siebie jest wspaniałym nauczycielem oraz… wszyscy jesteśmy dla siebie wzajemnie wspaniałymi nauczycielami i uczniami – jednocześnie.

        Dziękuję, dziękuję, dzięku-u-ję… (- to piosnka ma ulubio-na😉 )

  18. margo0307 pisze:

    „…Pozostanie zawinąć rękawy i wziąć się za uczciwa pracę,
    przestać pasożytować/manipulować/kombinować, przestać żyć na koszt tych czyniących/tworzących dobra.”

    ~~~~~~~~~~~~
    A w wolnych chwilach…, można wspólnie razem np. pośpiewać tak…🙂

    … albo tak…

  19. Teresa Chacia pisze:

    Mezamir niech będą bzdury jeżeli choć w niewielkim stopniu pomogą ludziom żyć lepiej tu i teraz to ja takie bzdury akceptuję.Jeżeli moja herezja wyrwie ludzi z ogłupiających religi to mogę być heretyczką. I jeszcze jedno jeżeli nie można rozwalić starego porządku bo w tej chwili to utopia to zawsze będę popierać tych rządzących co chociaż się starają zrobić coś dla ludu. Też jestem zwolenniczką powrotu Słowiańszczyzny na nasze ziemie ale już nie odpowiada mi buddyzm czyli czczenie jak go zwał to go zwał ale jakiegoś boga mistrza guru tym samym uważając siebie za nic nie wartego. Powiedz mi ile osób jest w stanie stosować dżogczeny czy inne pierniki . To jest w tej chwili dla nas obce.A Ty jedną religię chcesz zastępować inną (wiem że zaraz naskoczysz na mnie że buddyzm to nie religia) ale ja wiem że to jeden pieron.

    • Maria_st pisze:

      „Wysłany: Dzisiaj 11:07
      Przepowiednia papieża Franciszka
      http://alexjones.pl/aj/aj…ga-byc-ostatnie
      Papież ostrzegł, że tegoroczne Święta Bożego Narodzenia mogą być ostatnie foto: Wikimedia Commons/CC Papież Franciszek, oznajmił zgromadzonemu na Placu Świętego Piotra tłumowi, że to Święto Bożego Narodzenia może być ostatnie.
      W ponurym przemówieniu Bergoglio powiedział, że obecna, chaotyczna sytuacja na świecie oznacza początek „czasów ostatecznych” i że w następnym roku świat będzie już nie do poznania.
      Wcześniej Bergoglio wspominał już o rozpoczęciu III Wojny Światowej.

      Bergoglio mówił zgromadzonemu tłumowi, że: „w czasie kiedy świat głoduje, płonie i popada w chaos, powinniśmy mieć świadomość, że w tegoroczne święta Bożego Narodzenia, może być tymi ostatnimi”.

      —- Argentyński jezuita Jorge Mario Bergoglio zwany też papieżem Franciszkiem, oświadczył dwa dni temu, że tegoroczne Boże Narodzenie może być ostatnim.

      Stało się to podczas dziwacznego katastroficznego wystąpienia przed tłumem zgromadzonym na Placu Świętego Piotra.
      Duchowny pełniący obecnie obowiązki papieża stwierdził, że w obecnej sytuacji świata, można już mówić, że żyjemy w „czasach ostatecznych” i zdaniem Bergoglio, wcale nie jest pewne, że za rok wszystko będzie wyglądało tak jak obecnie.
      Według Franciszka trwa już III wojna światowa i może to skutkować fundamentalnymi zmianami na Ziemi.
      W dramatycznym finale papieskiego przemówienia padło stwierdzenie, że świat popada w coraz większy chaos i wcale nie jest pewne czy w przyszłym roku znowu będziemy obchodzić Boże Narodzenie.

      W sumie pan papież może mieć rację, ale warto przypomnieć, że przyczynił się on do tego bardzo wydatnie. To nie kto inny tylko jezuita Bergoglio, wzywał do stworzenia rządu światowego oraz nawoływał wyznawców chrześcijaństwa do przyjmowaniu bez zbędnych pytań muzułmańskiej armii inwazyjnej.
      Warto by było zatem zadać pytanie, czy pan papież jezuita był po prostu naiwniakiem czy też wykonywał czyjeś rozkazy, a teraz widząc do czego to wszystko zmierza zaczyna nas łaskawie ostrzegać.
      Panie jezuito papieżu – tak to prawda, przyszłego Bożego Narodzenia może już nie być, bo chrześcijanie na całym świecie są bestialsko eksterminowani przez islamistów, których kazałeś za to kochać jak braci.
      Zwykle tak jest, że cywilizacja bardziej agresywna podbija tą, która popadła w samozachwyt i nieuchronnie chyli się ku upadkowi. Problem jednak polega na tym, że ten obserwowany upadek chrześcijaństwa na świecie to skutek dziwacznych modernizacji religii, które zupełnie rozmyły tradycję. Teraz jeszcze wpuszczani bez przeszkód islamiści zaprowadzą swoje porządki, buntującym się utną głowy i słowa pana Bergoglio wypełnią się. Kto wie może już w przyszłym roku wszyscy będziemy obchodzić Ramadan, albo Chanukę, ale nie Boże Narodzenie.

      Tłumaczenie: Tamara/korekta alexjones.pl
      Źródło (kompilacja):
      http://yournewswire.com/p…last-christmas/
      http://3rm.info/main/6075…a-hristova.html
      Wolna Polska
      zmianynaziemi.pl ”
      http://kodczasu.pl/viewtopic.php?p=74967#74967

      • Mezamir pisze:

        Wiemy komu zawdzięczamy ten chaos?
        „Gdziekolwiek podążają Jezuici, rewolucja podąża za nimi”.
        Behold A Pale Horse, Chpt.2,pg.92,William Cooper

        Abraham Lincoln, który został zamordowany przez jezuitów, napisał w osobistym liście do Charlesa Chiniquy: „Ta wojna nigdy nie byłaby możliwa bez złowrogiego wpływu jezuitów. Zawdzięczamy ją papiestwu, że widzimy teraz nasz kraj czerwieniący się od krwi, pochodzącej od jej najszlachetniejszych synów.”

        “Jezuici to organizacja militarna, nie religijny zakon. Ich szef to generał armii, a nie ojciec w jakimś klasztorze. Celem tej organizacji jest władza, w najbardziej jej despotycznym znaczeniu. Absolutna, uniwersalna władza by kontrolować świat wedle woli jednego człowieka. Generał Jezuitów jest mistrzem, suwerenem nad suwerenami. Gdziekolwiek Jezuici zostaną przyjęci, staja się mistrzami, za wszelka cenę. Każdy czyn, każde przestępstwo, jakkolwiek okropne, jest chwalebna praca, jeśli popełnione jest w interesie Zakonu Jezuitów lub z rozkazu jego generała.” Napoleon Bonaparte

        „Rothschildowie byli jezuitami którzy wykorzystali swoje żydowskie pochodzenie jako przykrywka ich ponurych czynności. Jezuici, rękami Rothschildów i finansisty Nicholasa Biddle, dążyli do przejęcia kontroli nad systemem bankowym Stanów Zjednoczonych.”
        Bill Hughes, „The Secret Terrorists and The Enemy Unmasked

        Zakon Iluminatów został założony w dniu 1 maja 1776 roku przez Adama Weishaupta (1748-1830). Jak podaje ks. J.A.Cervery ( [3] str. 113) nazwa „Iluminaci” pochodzi jeszcze od sekty manichejczyków, którzy głosili, że są „oświeceni” przez niebo, a ich doktryna odrzucała jedność z Bogiem i sprowadzała się do radykalnej anarchii, polegającej na zniszczeniu wszelkich religii, społeczeństw i zniesieniu prawa własności, to jednak dopiero organizacja założona przez Weishaupta spowodowała ścisłe powiązanie tych idei ze światem polityki i finansów.

        „Wielki cesarz Jung Czing (1723-1735), dwukrotnie zamierzał wygnać z Chin misjonarzy chrześcijańskich, ale poprzestał tylko na wypędzeniu jezuitów. Ten bodajże najmędrszy i najbardziej wielkoduszny ze wszystkich cesarzy chińskich, wypędził jezuitów, ale stało się to nie dlatego, iżby był nietolerancyjny. Wręcz odwrotnie, stało się to dlatego, że nietolerancyjni byli jezuici. (…) Wystarczyło mu to, że dowiedział się o nieprzystojnych waśniach jezuitów, dominikanów, kapucynów i duchownych świeckich — wysłanych z krańców świata do jego państwa; przybyli głosić prawdę, a wzajemnie rzucali na siebie klątwy. Cesarz więc tyle tylko uczynił, że odesłał obcych wichrzycieli. (…)

        Iluminaci=bankierzy=jezuici.

        „Ten rok będzie ostatnim, kiedy Watykan będzie oczekiwał powrotu na Ziemię Pana. My, po prostu, zdajemy sobie sprawę, że Jezus nie wróci. Minęło już wiele wieków.
        W innym miejscu jeszcze Go oczekują, i to dobrze, ale…gdzie indziej, w innym miejscu.”

        Drugie Przyjście ostatecznie nie wydarzy się! My mamy inną informację!”.

        Rzecznik Watykanu kardynał Salvatore de Giorgi

        • Maria_st pisze:

          Iluminaci=bankierzy=jezuici.

          cos bardzo sie śpieszą , wiedząc cos o czymś o czym nie mówią innym a jedynie domniemania.
          Po co watykanowi obserwatorium ?
          I znowu sieja strach, zwatpienie.
          Jednak coraz więcej ludzi ma większą świadomość otaczającej rzeczywistośći i zdają sobie sprawę że los jest w ich rękach a nie garstki wywołujacej chaos.

  20. marek pisze:

    Przesadziłem trochę z bezsennością i o drugiej w nocy czytałem wieczorną wymianę zdań czterech forumowych koleżanek i wstawki kolegów.

    I pomyślałem jakże nie ma być tej trzeciej światowej .
    Spuentował tą myśl dzisiaj wpis Marysi o przestrogach pana z Watykanu.

    Ale owa wymiana zdań skłania mnie do wyrażenia opinii w temacie ilości serduszek i wyznań miłości bez oceniania jakimi wyrażają się Jestem i Małgosia.

    Najpierw wspomnę że jednak warto przeczytać i przemyśleć to na co wskazywałem pod linkiem :

    http://www.wogrodzienowejziemi.pl/2015/12/piesn-chrystusa-sofii-lisa-renee-luty_10.html ,

    z odniesieniem do tematu jak rozumieć pojęcie Chrystus – Sophia .

    Teraz powrócę do owych symboli miłości i jej samej powołując się na pewne prawdziwe spostrzeżenie ukute przez ludzkość a płynące z obserwacji samy siebie i płci przeciwnej .

    MATKA KOCHA DZIECI ZA NIC , ZA TO ŻE SĄ , OJCIEC ZA OSIĄGNIĘCIA

    Widzę i obcuję z tą prawdą w życiu i często dostrzegam ,ze kobiety realizujące tą zasadę w stosunku do swych dzieci poszerzają ją na obce, często i na dorosłych .

    Czy to prawda ? najprawdziwsza z prawd tylko ,że w tym emancypującym się świecie coraz rzadziej spotykana .
    Obecnie jest coraz więcej jednostek które w procesie swego rozwoju są w stanie nierównowagi w proporcjach żeńskiego i męskiego pierwiastka w obrębie siebie i mamy w skrajnych przypadkach babo -chłopy , i chłopo-baby / nie dotyczy ta opinia osób tu piszących / , jednak wojna który pierwiastek bierze górę w danej chwili toczy się w nas nieustannie -i mnie właśnie to wyjaśnia niestałość lub zmienność naszych postaw.

    Link na który się powołuję w mym rozumieniu odnosi się właśnie do tego tematu , być może przebudowuje on chrześcijańskie , lub odświeża pojęcie Boga uosabiającego równowagę tych dwóch energii .

    I co dalej z tym tematem ? wielkość żeńskiego pierwiastka owych kobiet , matek widzi się w ich oczach , gestach i czynach , słyszy w tembrze głosu , czuje w cieple dotyku , czy to co łączy nasze koleżanki jest tym samym nie wiem , internet to martwy przekaźnik , już tego nie analizuję .

    Jednak obstaję przy swoim ,że zarówno serce jak i umysł milczą u istoty zharmonizowanej wewnętrznie , są używane gdy potrzeba , a w pozostałych chwilach życia , ta osoba jak gdyby przechodzi obok nich nie wchodząc z nimi w rezonans.

    No i na koniec coś dla Dawida w temacie tego jak to gdy uczeń gotów to mistrz się sam znajdzie .
    Jakże powabne to określenie , pachnące orientem , a kolejne uczeń przerasta mistrza , jeszcze powabniejsze.

    Ale z mych obserwacji wynika ,że w dobie obecnej gdzie nauczycieli i ich wyznawców jest jak piasku na pustyni , bardziej do większości owych związków pasuje przysłowie : wiódł ślepy kulawego – droga szła do nikąd …

    pozdrawiam wszystkich

    m

    • margo0307 pisze:

      „…z mych obserwacji wynika ,że w dobie obecnej… pasuje przysłowie : wiódł ślepy kulawego – droga szła do nikąd …”
      ~~~~~~~~~~~~~~
      Z moich natomiast obserwacji wynika, że żyjemy wszyscy w pięknym świecie…
      Trzeba tylko otworzyć oczy…

      1.

      2.

      3.

      4.

      `1. „Jednorożec” 🙂 zauważony w podkarpackim lesie, sfotografowany przez przez Grzegorza Fryszkiewicza.
      2. Wyspa wśród chmur – Beskidy w obiektywie Marcina Sobasa.
      3. Namalowany na liściu klonowym hołd dla ofiar zamachów w Paryżu autorstwa Joanny Wirażki.
      4. Tatry w blasku księżyca. Jeszcze nigdy nie wyglądały tak pięknie. (fot. Jan Danek)

      • Mezamir pisze:

        3. Namalowany na liściu klonowym hołd dla ofiar zamachów w Paryżu autorstwa Joanny Wirażki.

        cos bardzo sie śpieszą , wiedząc cos o czymś o czym nie mówią innym a jedynie domniemania.

        Wiedza o tym co planują a planują depopulację i NWO
        po dobroci im się nie udało więc będą realizować plany siłą.

        RZĄD ŚWIATOWY powstanie bez względu na to, czy nam się to podoba czy nie. Otwartą pozostaje jedynie kwestia, czy Rząd Światowy stworzony zostanie na drodze przemocy czy powszechnego przyzwolenia.
        [James Paul Warburg podczas przesłuchania przed amerykańskim Senatem,
        17 lutego 1950 r.]

        Jesteśmy na krawędzi globalnej transformacji. Wszystko, czego teraz potrzebujemy to odpowiednio wielki kryzys, a wtedy narody zaakceptują Nowy Porządek Świata.
        [David Rockefeller]

        „Stany Zjednoczone uważają, że Europa będzie tańczyła jak jej zagrają.
        Już zdecydowanie za długo dajemy się wrabiać jak idioci w gierki polityczne USA.
        Propaganda medialna, która wylewa się niemal ze wszystkich mass mediów jest wręcz obrzydliwa,
        oni na prawdę mają nas wszystkich za idiotów i myślą, że będziemy wpuszczać niezweryfikowanych ludzi
        narażając własne rodziny na to co stało się we Francji.
        Nie wolno popadać z jednej skrajności w druga ale należy nazywać rzeczy po imieniu.
        To Stany Zjednoczone są winne problemu z imigrantami oraz terroryzmem.”

    • trelemorele pisze:

      „Satanizm jest związany z kultem ziemskich sił i przywoływania ziemskich bogów dla osobistych materialnych korzyści. Wielu jego praktyków jest odłączonych od swoich dusz / serc i nie jest w stanie rozpoznać rodzaju sił, jakie tworzą. Satanizm tworzy narcystycznych psychopatów. Zasadniczo sataniści wzywają siły, które należą do wszystkich i wykorzystują je dla własnych egoistycznych celów, bez względu na koszty, jakie mogą ponieść. Jest to forma pasożytnictwa i wampiryzmu. Ceną jest zaprzedanie duszy dla doraźnego zysku – moc oparta o materię lub pochodząca z ciemnej ignorancji. ”

      „Kochajcie swoich braci i siostry, lecz przestańcie zezwalać na okradanie się bez wyrzutów sumienia czy przeprosin przez zewnętrznych psychopatów, chorych z uzależnienia od kontroli, wymuszania mizoginii i tyranii – od żądzy rządzenia światem. ”
      ____________________________________
      Marku, pytałam tu wielokrotnie z kim rozmawiam, ale cisza jak makiem zasiał.
      Przecież nie chodzi mi o dane personalne czy adres zamieszkania, choć nie rozumiem dlaczego ludzie mają taki opór przed przedstawieniem się swoim rozmówcom.
      Chciałabym wiedzieć czym zajmujecie się na co dzień, z czego żyjecie, czy wasza praca zarobkowa jest potrzebna innym zwykłym ludziom, czy jest dla nich ciężarem itp.
      Ale tajnos agentos, więc dochodzę do wniosku, że rozmawiam tu z cwaniakami/pasożytami, którzy żerują na coraz mniej licznej zdrowej tkance.

      • Mezamir pisze:

        Satanizm jest związany z kultem ziemskich sił

        Cała satanistyczna teologia znajduje się w Biblii
        Popularność satanizmu wynika wyłącznie z popularności judeo-chrześcijaństwa

        “ludzkość MUSI NAJPIERW UZNAĆ ISTNIENIE SZATANA”
        “Godzina szatana” o. Livio Fanzaga, Diego Manetti

        To kościół propaguje satanizm🙂 czyli ideologię dla zbuntowanych chrześcijan
        Chcąc mieć kontrolę nad opozycją sami ją sobie stworzyli.

      • marek pisze:

        Ludzie chociaż mają tej informacji aż w nadmiarze

        I spotykają się coraz częściej z informacją że jest to prawda ,jednak omijają ją szerokim łukiem pomijając tym wyborem zrozumienie ,że tą planetą , tymi systemami politycznymi zawiadują elity owego nurtu . Omijają tą prawdę , ale tak jak ryba psuje się od głowy tak całe społeczeństwa w tym uczestniczą ,coraz bardziej zarażając się kultem pieniądza i być może wewnętrzna świadomość ,że sami współuczestniczą w tworzeniu tej społecznej patologi cichą akceptacją , brakiem solidarności , czy protestu – odwracają się od analizy tego problemu .

        Ludzie nie wywnętrzają się ze swych prywatnych spraw ,bo tak jak podanie do publicznej wiadomości PIN-u karty kredytowej nie jest rozsądnym działaniem ,podobnie jest z rozprzestrzenianie szczegółowych informacji o sobie.
        Po internecie serfują diabły i anioły – ludzie też .

        Małgosiu czemu odpowiadasz za Dawida zamiast odpisać , coś na temat mego rozumienia miłości wyrażanej tak różnie przez ludzi .

        m

        • margo0307 pisze:

          „…Małgosiu czemu odpowiadasz za Dawida…”
          ~~~~~~~~~~~
          Za nikogo nie odpowiadam – jak jedynie… sama za siebie i od siebie.
          Szkoda, że Twoja cenna uwaga skupiła się jedynie na… ocenie mojego postępowania…, a nie tego, co chciałam Ci pokazać…😉
          * * *
          „…coś na temat mego rozumienia miłości wyrażanej tak różnie przez ludzi”
          ~~~~~~~~~~~
          A cóż ja… mogę wiedzieć na temat Twego rozumienia miłości ?, tym bardziej, że niemal każdy… znaczenie tego słowa – interpretuje na swój własny – bywa często, że… błędny sposób…

      • Dawid56 pisze:

        Co do mnie to mam stałą pracę, a jestem z zawodu inżynierem elektrykiem z dziwnymi zainteresowaniami od dziecka.
        Moi rodzice śmieją się gdy przypominają sobie moje pytanie typu „dlaczego te domy nie są z marmolady?” bardzo lubiłem( i lubię ale dziś bez przesady ) marmoladę.
        Jednak najważniejsze pytanie które sobie zadałem mając 4 czy 5 lat brzmiało”
        Dlaczego się poruszam, dlaczego chodzę , dlaczego unoszę rękę – co to powoduje, a drugie pytanie dlaczego nie widzę twarzy , dlaczego jestem wewnątrz siebie , anie na zewnątrz siebie.
        No i to najważniejsze co się dzieje z człowiekiem po śmierci i dlaczego nie można pogadać z kimś Kto stamtąd powrócił( nie chodzi mi jednak o śmierć kliniczną)

    • Maria_st pisze:

      „Ale z mych obserwacji wynika ,że w dobie obecnej gdzie nauczycieli i ich wyznawców jest jak piasku na pustyni , bardziej do większości owych związków pasuje przysłowie : wiódł ślepy kulawego – droga szła do nikąd …”

      a w tym śmiem sie z Tobą nie zgodzić Marku.
      Nauczycieli wielu, tylu ilu ludzi–toż nie ma w tym nic dziwnego ze napotykamy ich na swojej drodze.
      Przysłowie tylko wtedy tu bedzie pasowało jeśli ludzie nie będą wyciagac wniosków z nauk tych pojawiających sie nie przypadkowo tzw nauczycieli.
      Mamy sie wstydzic tych nauk ?

      • marek pisze:

        Mamy sie wstydzic tych nauk

        Niedługo skończę 64 lata . Od małego chłopca moja uwaga skupia się na człowieku i ludzkości jako społeczeństwach .Przeczytałem pokaźną bibliotekę -poznałem teorie głoszone przez większość osób na które czasem powołujecie się w swych wypowiedziach .

        Lubię patrzeć na straceńców próbujących się dorobić z wydobywania złota na Alasce .
        Dlaczego straceńców , bo przewalają setki ton żwiru by uzyskać kilka uncji kruszcu .

        Co mają te dwa tematy wspólnego ,ten sam efekt końcowy w pierwszym przykładzie co w drugim .Wszystko co publikują ” nauczyciele „jasnowidze ,guru to pokłady bezużytecznego żwiru – informacji ducha jest w nich tyle co owego kruszcu w tej ziemi Alaski .

        m

        • margo0307 pisze:

          „…Niedługo skończę 64 lata…
          Wszystko co publikują ” nauczyciele „jasnowidze ,guru to pokłady bezużytecznego żwiru – informacji ducha jest w nich tyle co owego kruszcu w… ziemi Alaski .”

          ~~~~~~~~~~~~
          Można by przypuścić, że… z tego powodu – Twego szacownego wieku – mniemasz, iż jedynie Twoje rozumienie zjawisk zadziewających się na tym świecie… jest poprawne, nieomylne, niepodważalne… etc… a wszyscy inni… nie mają zielonego pojęcia o niczym…

          • marek pisze:

            Czytasz Małgosiu tylko nagłówki ,by jak najwięcej wiedzieć ,a po drodze gubisz sedno .
            Ja tą bibliotekę przeczytałem ” od deski do deski ”

            m.

        • siola pisze:

          Coz nie znajdziesz takich kturzy uwierza w Twoje slowa,
          na darmo sie wysilasz ,nic z tego choc brzmi blogo,
          zrodlo jest zatrute niewiara w cos co dobre,
          i chocbys radzil prosto z serca obruca to i tak przeciw Tobie.
          bo to u nich nie mozliwe bys czlowieku serce dusze i dobre slowo mial w sobie.
          Mowiac prawde i od serca zrobia Cie demonem .
          Chodz masz mysli zdrowe nie uwierza Tobie,
          bo jak tu wierzyc komus ze chce mego dobra,
          jak nie widza nawet w sobie prawdy i dobra.
          To i mamy to co mamy czyli Mist do garbowania skury.

          • marek pisze:

            bo jak tu wierzyc komus ze chce mego dobra

            gdyby jakikolwiek Awatar urodził się ponownie

            najpierw robili by z nim wywiady w TV Z PEŁNYM ENTUZJAZMEM ,a potem skutkiem nacisku opinii przeciwnej owemu zainteresowaniu zamknęli by go w wariatkowie .

            OTO realia tego świata w odczuciu żywego serca .

            m

          • Maria_st pisze:

            „Coz nie znajdziesz takich kturzy uwierza w Twoje slowa,
            na darmo sie wysilasz ,nic z tego choc brzmi blogo,
            zrodlo jest zatrute niewiara w cos co dobre,
            i chocbys radzil prosto z serca obruca to i tak przeciw Tobie.”

            nie ma co sie przejmować tym co ktoś o Tobie myśli……do tanga trzeba dwojga.

            „bo to u nich nie mozliwe bys czlowieku serce dusze i dobre slowo mial w sobie”

            dlaczego się dziwisz?
            jeśli ktoś tego w sobie nie zauważa lub nie ma to nie widziteż gdzie indziej.

            „Mowiac prawde i od serca zrobia Cie demonem .”
            demony wszędzie widza demony🙂

            „Chodz masz mysli zdrowe nie uwierza Tobie,”

            Boś zdrowy a nie chory jak ten ktory widzi z perspektywy swego stanu.

            „bo jak tu wierzyc komus ze chce mego dobra,
            jak nie widza nawet w sobie prawdy i dobra. ”

            i sam znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania.

    • Dawid56 pisze:

      „z odniesieniem do tematu jak rozumieć pojęcie Chrystus – Sophia „.

      Marku ja wcale tego nie zmałpowałem od Ciebie, tylko po obejrzeniu VII części Gwiezdnych Wojen tak mi się to skojarzyło🙂
      niesamowita synchroniczność myśli.Na tym blogu to bardzo często się zdarza🙂

  21. Maria_st pisze:

    „Marku, pytałam tu wielokrotnie z kim rozmawiam, ale cisza jak makiem zasiał.
    Przecież nie chodzi mi o dane personalne czy adres zamieszkania, choć nie rozumiem dlaczego ludzie mają taki opór przed przedstawieniem się swoim rozmówcom.
    Chciałabym wiedzieć czym zajmujecie się na co dzień, z czego żyjecie, czy wasza praca zarobkowa jest potrzebna innym zwykłym ludziom, czy jest dla nich ciężarem itp.
    Ale tajnos agentos, więc dochodzę do wniosku, że rozmawiam tu z cwaniakami/pasożytami, którzy żerują na coraz mniej licznej zdrowej tkance.”

    moge napisać iz czuje ze ty jesteś takim pasożytem, bo posądzac ludzi o cos takiego może tylko on / pasozyt /, człowiek nie będzie personalnie o drugim pisał z pogardą lecz miał na uwadze że to jego zycie i on sam za nie odpowiada.
    Ja Ciebie trelka nie prosiłam abys pisała czym sie zajmujesz, co porabiasz bo pisać tu można wiele .
    Co do wytwarzania czegos dla ludzi—tak naprawdę człowiek niewiele potrzebuje do zycia i szczęścia to inni narzucaja im jak powinni myśleć i do czego dążyć.
    .Twoje marzenia dotyczace rzadu takze sa twoim a nie moim.
    Zauważ jak łatwo oceniasz ludzi choc ich nie znasz, ale wnioski wyciągasz takie jakie tobie pasuja….jakie to obecnie modne….

  22. marek pisze:

    Miłość przejawiająca się w ludzkiej istocie jest świadectwem przemienia się w Człowieka.
    Miłość nie opowiada o sobie ,nie opisuje siebie ,nie definiuje siebie , miłość jest miłością
    .

    Wszelkie subtelne ludzkie przymioty ,są informacją o tej przemianie .

    m

    • marek pisze:

      W MIŁOŚCI ZANURZENI

      Prawdziwe zanurzenie w Miłości , schodzącej z poziomu Wszystkiego Co Jest zabiera uwagę człowieka z tego świata .Powoduje ,że jest się w nim nieobecnym .

      Ta Miłość nie zostawia miejsca na życie w ciele , wyświetla jedynie w umyśle istoty Siebie w formie czułości i współczucia , dla bliźnich żyjących w materii.

      Nieliczna jest grupa istot ,która funkcjonuje w tym stanie ,można ją liczyć na palcach ręki , czasem powodują zmartwychwstania , czasem podnoszą ludzkie istoty z psychicznego grobu.

      m

      • margo0307 pisze:

        „… Prawdziwe zanurzenie w Miłości , schodzącej z poziomu Wszystkiego Co Jest zabiera uwagę człowieka z tego świata .
        Powoduje ,że jest się w nim nieobecnym…”

        ~~~~~~~~
        Czy ta.. powyższa interpretacja… wynika z Twojego doświadczenia Marek ?

      • Maria_st pisze:

        „Nieliczna jest grupa istot ,która funkcjonuje w tym stanie ,można ją liczyć na palcach ręki , czasem powodują zmartwychwstania , czasem podnoszą ludzkie istoty z psychicznego grobu.”

        wystarczy PARA

  23. Maria_st pisze:

    „Mario a Ty swoje jak zdarta płyta chociaż odpowiedzi już teraz w stylu Jestem (rozczłonkowane na amen). Mniemam więc że żyjesz odizolowana całkowicie od tego świata(Ty pracujesz ze swoim wnętrzem i przekazujesz to bliskim ) Twoje myśli są czyste jasne i klarowne. Na zewnątrz nie ma złego zakłamanego zniewolonego świata a jeżeli jest to tylko wina każdego który jest skonfliktowany ze swoim wnętrzem i nie pracuje nad sobą. Właściwie nad sobą pracują jeszcze tylko 3 osoby no może w porywach 4.Ten blog czytają tylko osoby które nie pracują nad sobą więc trzeba je naprowadzić na właściwą drogę (praca ze swoim wnętrzem) i starasz się to robić namiętnie . Do pomocy masz właśnie te 3 w porywach 4 osoby. I to właściwie tyle bo czy jest sens kopać się z koniem?.

    Jeśli odbierasz moje pisanie jako zdarta płytę to mniemam iż dokładnie czytasz to co pisze.
    Przykro więc mi ze tak negatywnie odbierasz moje pisanie, ale nic na to nie poradzę .
    Jestem szczęśliwa i nikt tego nie zmieni chyba że ja to sama zechce.
    Chacia o myślach pisałam nieraz, poszukaj .
    Jaki świat jest na zewnątrz to sama widzisz i opisujesz.
    Nie ilość a jakośc jest istotna .
    Ja sama sobie pomagam, nieraz otrzymuje mądre podpowiedzi .
    Tereso Chacia załóż blog i budż ludzi, na co czekasz?
    Z pewnościa wielu będzie nim zachwyconych a wielu sie przebudzi, budząc przy okazji innych.
    Masz w sobie wielki potencjał–wykorzystaj go.

    • Teresa Chacia pisze:

      Mario za radę dziękuję ale raczej nie skorzystam. Chociaż przeszła mi myśl że chcesz się mnie stąd pozbyć.Chyba nie za bardzo wpisuję się obecnie w klimat tego bloga. A i za czasów ś.p. nnki według Ciebie nie za bardzo wczytywałam się w jej przesłanie. A może się mylę. Niech i tak będzie przecież zawsze się mylę. Przywykłam.

      • Maria_st pisze:

        „Mario za radę dziękuję ale raczej nie skorzystam. Chociaż przeszła mi myśl że chcesz się mnie stąd pozbyć.Chyba nie za bardzo wpisuję się obecnie w klimat tego bloga. A i za czasów ś.p. nnki według Ciebie nie za bardzo wczytywałam się w jej przesłanie. A może się mylę. Niech i tak będzie przecież zawsze się mylę. Przywykłam. ”

        Chacia jest mi obojętne czy bedziesz pisała czy nie.
        Nie przyszło mi jednak na myśl–żeby się Ciebie stąd pozbyc—to blog otwarty i każdy może tu pisać w danym temacie.
        Proszę, nie miej takich uprzedzeń.
        Nie pamiętam bym cos pisała o Tobie za czasów Joli, jakoby byś nie wczytywała sie w Jej przesłąnie, bo jednak do dziś piszesz…..
        Dlaczego uważasz że zawsze się mylisz?
        Ja tak nie uważam.

    • Dawid56 pisze:

      Gdybym miał tak z ręką na sercu powiedzieć czy pracuję nad sobą odpowiedziałbym ,ze czasami staram być się uważny.Cały czas starałem się w życiu uniknąć konfliktów i bywałem wiele razy arbitrem czy rozjemcą.Nie wiem jednak czy to właściwa postawa.Światu dzisiaj potrzebne jest przebudzenie jasnej strony mocy podobnie jak miało miejsce w epizodzie VII „Gwiezdnych Wojen” Co ciekawe to jasna strona mocy „przebudziła się w młodej dziewczynie Rey”. Dla Kościoła Katolickiego jest to duże ostrzeżenie.Nie ma żadnej pewności czy Chrystus powtórnie narodzi się jako mężczyzna – nigdzie nie jest to powiedziane w żadnej Ewangelii.Wcale nie zdziwiłbym się , gdyby Chrystus powtórnie przyszedł na Świat w ciele dziewczyny.Wiemy dobrze o tym że po śmierci płeć jest bez znaczenia istnieją tylko bezpłciowe dusze.

      • JESTEM pisze:

        Czyli Gwiezdne Wojny VII jednak nie są takie „złe”?🙂 Uff…😉
        Dawidzie, obejrzałeś film?

        „Wcale nie zdziwiłbym się , gdyby Chrystus powtórnie przyszedł na Świat w ciele dziewczyny.”

        Bardzo ciekawe…😀 No… to by były niezłe „jaja”.😀

        • Dawid56 pisze:

          Tak byłem na nim i co jest ważne to tytuł oznaczał przebudzenie jasnej strony mocy, po to aby zapanowała równowaga.Na naszym Świecie też powinno nastąpić przebudzenie jasnej strony mocy aby nastąpiła równowaga🙂 [

        • JESTEM pisze:

          „Na naszym Świecie też powinno nastąpić przebudzenie jasnej strony mocy aby nastąpiła równowaga.”

          „Jasna strona mocy”… hm… „jasna strona mocy” to… światło świadomości budzące się w nas i rozświetlające mroki naszych wewnętrznych jaskiń”…🙂

          Tak, równowaga… zerowanie karmy, zakończenie w SOBIE walki dobra ze złem,
          ciemnej strony z jasną,
          umysłu ze świadomością,
          logosa z sofią…
          mózgu z sercem…
          tego co męskie z tym, co żeńskie… w SOBIE, w NAS…

          p.s. cieszę się, że… ‚rozproszył się mrok’ twoich wcześniejszych obaw wobec tego filmu🙂❤

      • siola pisze:

        Ja wiem zem jest debil,ale i tak sie staram jak moge by zrozumiec ,jak to mozliwe ze tyle milosci ,szczerosci a widac calkiem cos innego.
        Widac umre i nie zrozumie czemu mowi sie jedno a czyni drugie.
        Za co walczyc i z kim i o co ,systemu i tak nie zburzysz przemoca ,
        przemoc to juz ONYCH sprawa ich to w wiare I boga jest zabawa,
        Walczyc z kim i o co ,walka z gory i tak juz przegrana,
        bo nie mozesz stac tym czym ONI bezdusznymi palantami.
        Wiec naprawde po co sie tu klucic lepiej zborze bylo mlucic,
        a bogowie jakby ich nie nazwali bez kopa z gory systemu nie zmienia.
        Czy to wazne chlopak czy dziewczyna ,przecie w koncu pozostaje jedna glina,
        Energie meska czy tez zenska ,czasem wiecej ducha u mezczyzny niz u kobiety.
        czasem tez kobieta chociarz slabsza ,wiecej sily ma od niejednego Capa.
        Tak na moja glupia glowe wszystko jedno jakie ubranko sie nosi ,ale wazne to co w sobie nosisz.
        Coz na rajdzie z dziewczynami mialem Problem ,nie chcialy moje piekne z Kietrza spiewac.Coz pomyslalem musze z dziewczynami porozmawiac,coz mowie do nich jak nie chca spiewac to ich sprawa ale w takim razie ja jade do domu .Bo po co ja mam mapy czytac jak im nie w glowie spiewanie.Coz dziewczyny me kochane zrozumialy ze karzdy mial swe zadanie,jak zaspiewaly to juz pierwsze miejsce mialy nawet ja juz bym nie musial czytac tak dobrze zaspiewaly.
        Coz czas byl inny moze lepszy moze i tez gorszy ,ale przewedrowal ja matolek swiata kawalek i nie widzial wroga ,coz jak sie okazalo mial ja nie jednego.
        Coz powie moze ktos madry ze glupiec jestem i do tego slepy,ale powiem wam jedno bez wiedzy o wrogach rzylo sie lepiej.
        Coz z Bogami cieszko jest chandlowac bo to ONI zapomnieli co to slowo,dusza i sumienie,jak tu rzyc w systemie co ma przykazania i prawo co sam BOG i jego najblisze zbugi nie przestrzegaja.Z zgnitych jaj sie juz nic dobrego nie urodzi i jest jedno jak sie bogow nazwie .Od walka bogow o niewolnikow i profity od takie proste boskie szabrownictwo kosztem ludu.
        Moze moj czas dobiega konca a moze i nie kto to wie,bez Jakis wielkich mocy rzylo mi sie dobrze .W domu z partnerem rzyciowym jakos rzyje ,choc o milosci ja nie wiele mial gadane ale mysle ze ma nie narzeka jakos 40 lat nam razem przelecialo.Coz dzieki Bogom troche sie nacierpiala ale mysle ze Przodkowie za jej cierpienie bozym zona wynagrodza.Coz widac Bozym Zonom Zmorom brakowalo milosci i duszy wiec probowaly falszywym slowem ja skruszyc ,najgorsze ze to pokryjomu ,boc Alois nie widzi i glupi.
        Ale moze ja prosty glupi czlowiek i nie potrzebne mi MOCE boze,ja mam swoja dusze ja mam swoje sumienie i nie dla mnie w czerwieni dywany a na sercu zazdrosci kajdany..

  24. Maria_st pisze:

    No i jesteśmy w chaci. Maria jest jednością z Jestem i tylko z Jestem. Nie ma to jak czyste wewnętrznie klarowne koleżanki z tego bloga. Więc słuchajcie się tylko ich. Inni nic nie wiedzą a co najgorsze to wszyscy inni odpowiadają za całe zło tego świata.”

    Chacia i po co projektujesz takie głupoty?
    A niby chcesz by ludzie sie przebudzili…
    Tylko sama siejesz niezgode, chaos, zwątpienie..
    Uważasz innych ludzi za niepełnosprawnych umysłowo i musisz im coś projektować by szli droga ktora Ty im wskazujesz?
    po co to warcholstwo ?
    Na tym blogu dzielimy sie tylko swoimi przemyśleniami, nieraz doświadczeniami i one z kimś współgrają lub nie.
    Zresztą uważam że powinniśmy słowa weryfikować intuicyjnie a nie emocjonalnie, wtedy nie czytamy wszystko jak leci a tylko to co jest nam potrzebne w danej chwili.

    • Teresa Chacia pisze:

      Bo złe ludzie odpowiedzialne za całe zło tego świata, mogą projektować tylko głupoty, siać niezgodę , chaos, zwątpienie, uważać ludzi za niepełnosprawnych umysłowo i muszą im coś projektować by szli złą drogą, są warchołami, ich przemyślenia nieraz doświadczenia nie współgrają z nikim, nie weryfikują intuicyjnie tylko emocjonalnie i wtedy inni czytają jak leci tylko nie to co jest im potrzebne w danej chwili a to wszystko w przeciwieństwie do tych kilku dobrych klarownych czystych i nie skonfliktowanych wewnętrznie.

    • JESTEM pisze:

      „No i jesteśmy w chaci. Maria jest jednością z Jestem i tylko z Jestem. Nie ma to jak czyste wewnętrznie klarowne koleżanki z tego bloga. Więc słuchajcie się tylko ich. Inni nic nie wiedzą a co najgorsze to wszyscy inni odpowiadają za całe zło tego świata.””

      Widzisz, kochana Tereso, mam wątpliwości, czy ty w ogóle czytasz to, co piszę. Przecież wyraźnie od czasu do czasu piszę np.:

      – dla mnie każdy dla siebie jest wspaniałym nauczycielem oraz… wszyscy jesteśmy dla siebie wzajemnie wspaniałymi nauczycielami i uczniami – jednocześnie.

      – nie odczuwam potrzeby narzucania komukolwiek tego, co wiem, co piszę, bo dzielę się tą wiedzą w wolności od tego, czy ktoś zechce przeczytać to, co piszę i czy zechce przyjąć lub odrzucić. Może nawet tego nie zrozumieć… Po prostu.

      – każda/każdy wie, co dla niej/dla niego jest najlepsze. Ja tego nie wiem. Wiem tylko, co można zrobić, by pomóc sobie indywidualnie. I tą wiedzą wynikającą z moich doświadczeń się dzielę.

      itp.
      A ty piszesz: „Więc słuchajcie się tylko ich.” To drwiny?
      Ale jeśli to właśnie sprawia ci przyjemność i satysfakcję, to w dla mnie w porządku. Możesz sobie drwić ze mnie.🙂 Nic nie poradzę na to, że nie podoba ci się to, co się przeze mnie przejawia (co już wyraziłaś, a ja przyjęłam do wiadomości), że irytuje ciebie to, co się przeze mnie przejawia. Tereso, to nie jest mój problem, że tobie się to nie podoba. Nie widzę potrzeby, by zmieniać siebie według tego, czego inni by chcieli, czego by oczekiwali. Nawet ty, kochana Tereso.
      Dziękuję.

      • Teresa Chacia pisze:

        Jestem wybacz ale wymiękam wszystko co pisałam a co się Wam mogło nie spodobać odwołuję. Wszystko co się przejawia przez Was jest dobre a projekcje innych są niestosowne. Nie można nic Wam zarzucić . Przecież tak bardzo kochacie wszystkich że nie powinnam nigdy podejrzewać o jakieś nieczyste intencje. Jeszcze raz wybacz.

        • JESTEM pisze:

          Kochana Tereso, to fantastyczne: raz piszesz, że jestem „okropna”, a teraz, że jestem „dobra” (bo za dobre nagle uznałaś to, co się przeze mnie przejawia”). To co jest prawdziwe z twoich ocen mojej osoby?

          Gdybym się przejmowała tym, co sądzą o mnie inni, to chyba zwariowałabym. Raz jestem zła, raz dobra, więc to się zeruje… jestem zerem.😉

          To, że ocenisz mnie negatywnie albo pozytywnie ma swoje przyczyny w tobie i to nie zakłóci mojego spokoju, wewnętrznej harmonii. Taka postawa zwana jest „znać swoją wartość”. A jak myślisz? Jaka jest moja wartość? Zero.🙂

          Jest to bardzo proste: Dopóki pozytywne i negatywne siły, oceny pozostają we mnie w równowadze, w harmonii, to znoszą siebie wzajemnie i oznacza to, że moja wartość staje się równa zeru. Oznacza to także, że najprawdopodobniej nie będę się martwiła, jeśli ktoś będzie mnie krytykował, ani czuła wyniesiona, jeśli ktoś będzie mnie chwalił. I to i to nie pozbawi mnie radości istnienia i miłości, którą odczuwam do innych bez względu na ich oceny mojej osoby.

          Wiesz, nie zależy mi na tym, by być „dobrą” lub „złą”. Po prostu jestem taka, jaka jestem. A inni mogą to zobaczyć, jaka naprawdę jestem, gdy przestaną mnie oceniać i mieć wobec mnie różne oczekiwania czy wyobrażenia na mój temat.

          Bycie wolnym od tego, jak postrzegają nas inni, bycie wolnym od osądów, oczekiwań, pożądania, nie oznacza tak idiotycznej😉 rzeczy jak nieposiadanie ciepła i współczucia.

          • margo0307 pisze:

            „…Bycie wolnym od tego, jak postrzegają nas inni, bycie wolnym od osądów, oczekiwań, pożądania, nie oznacza tak idiotycznej😉 rzeczy jak nieposiadanie ciepła i współczucia.”
            ~~~~~~~~~~🙂 ❤

          • Teresa Chacia pisze:

            Amen Jestem amen.

  25. Teresa Chacia pisze:

    Jestem nie chcę już odpowiadać na pytania. A o zamęczaniu napisałam dlatego że ja lubię pisać prosto a w Twoich komentarzach (wiem masz taki styl) wszystko robi się tak skomplikowane i zagmatwane że jeżeli mam o tym pisać któryś raz z kolei to mi się już wszystkiego odniechciewa. Twoje poglądy też są proste ale kiedy o nich piszesz już proste sie nie wydają. No cóż chociaż jesteśmy jednością to tak krańcowo różnorodni. I niby wszyscy chcemy tego samego lepszego życia dla wszystkich to kiedy o tym piszemy to już nie jest to takie jednoznaczne.

    • margo0307 pisze:

      „…chociaż jesteśmy jednością to tak krańcowo różnorodni.
      I niby wszyscy chcemy tego samego lepszego życia dla wszystkich to kiedy o tym piszemy to już nie jest to takie jednoznaczne.”

      ~~~~~~~~~~~~
      Jedność w różnorodności… – właśnie o to chodzi Teresko🙂
      Wszyscy chcemy niby tego samego – ale… ponieważ jesteśmy różnorodni w swej Jedności – to ilu nas – tyle pomysłów na życie…🙂
      To, co jedno z nas uważa za… „lepsze”…, inne z nas może uważać inaczej… 🙂

      • JESTEM pisze:

        „Wszyscy chcemy niby tego samego – ale… ponieważ jesteśmy różnorodni w swej Jedności – to ilu nas – tyle pomysłów na życie… :)”

        Tak. Jest też ciekawa kolejna różnica:
        – jedni mają pomysły na dokonywanie zmian w swoim życiu (na swoje życie),
        – drudzy mają pomysły na dokonywanie zmian w życiu innych (na życie innych).

        Z jakichś powodów bardziej odpowiada mi to pierwsze: mieć pomysł na własne życie i dzielić się tym w wolności z innymi.

        „To, co jedno z nas uważa za… „lepsze”…, inne z nas może uważać inaczej… :)”

        Trzecia opcja: można też przestać uważać swoje za „lepsze” dla innych, a czyjeś za „gorsze” dla mnie…😉

        Moje i czyjeś jest tak samo istotne… choć mnie mogą być potrzebne inne doświadczenia, a komuś innemu mogą być potrzebne inne.🙂

        Może być też tak, że nasze doświadczenia są podobne, ale wyciągamy z nich różne wnioski…

        • margo0307 pisze:

          „…można też przestać uważać swoje za „lepsze” dla innych, a czyjeś za „gorsze” dla mnie… ;-)… „
          ~~~~~~
          Można🙂 , każdy też…”… znajduje swoją drogę do szczęścia- jedni znajdują ją w tańcu inni w śpiewaniu świętych mantr..” – jak słusznie zauważył Dawid🙂
          * * *
          „…Może być też tak, że nasze doświadczenia są podobne, ale wyciągamy z nich różne wnioski…”
          ~~~~~~
          Może, jak najbardziej może…🙂

    • trelemorele pisze:

      „A o zamęczaniu napisałam dlatego że ja lubię pisać prosto a w Twoich komentarzach (wiem masz taki styl) wszystko robi się tak skomplikowane i zagmatwane że jeżeli mam o tym pisać któryś raz z kolei to mi się już wszystkiego odniechciewa.”
      _______________________________

      Pani Tereso, styl pisania JESTEM jest faktycznie „skomplikowany”, prawdopodobnie obliczony na reakcje Pani, moje czy innych złapanych w dyskusyjne sidła.
      W necie multum blogów o tematyce nie wymagającej potwierdzenia fachowej wiedzy.
      Tu nie chodzi o rzeczową dyskusję, nie chodzi o dojścia do wspólnych wniosków, tu chodzi o prowokowanie do ciągłej dyskusji i tak by nigdy zgody w dyskusji nie było…to bardzo pospolita i chyba najbardziej prymitywna/wstrętna metoda na niezorientowanego użytkownika sieci.
      Kochająca wszystkich JESTEM jest tu najlepsza w te klocki…myśli Pani, że ona nie zdaje sobie sprawy jakie emocje wywołuje np u Pani, ze takie emocje szkodzą, a nie pomagają.
      Podobna metoda jest stosowana przez Mukiego i jak widać przestaje działać, blog się sypie, a gospodarz w oczach gości coraz mniej wiarygodny.

      Wierzę, że ma Pani dobre intencje, że los zwykłych, dobrych ludzi leży Pani na sercu, ale u gospodarzy tego bloga i wszelkich siostrzanych, nie znajdzie Pani ani zrozumienia, ani żadnego wsparcia.
      Pozdrawiam Panią serdecznie

      • margo0307 pisze:

        „…Tu nie chodzi o rzeczową dyskusję, nie chodzi o dojścia do wspólnych wniosków, tu chodzi o prowokowanie do ciągłej dyskusji i tak by nigdy zgody w dyskusji nie było…”
        ~~~~~~~~~~~~
        Ze dziwieniem stwierdzam Lilu, że… bardzo różnimy się w odbiorze tego – o co tu na Forum chodzi…

        • trelemorele pisze:

          „Ze dziwieniem stwierdzam Lilu, że… bardzo różnimy się w odbiorze tego – o co tu na Forum chodzi…”
          _________________________________
          Myślę, że nie tylko ja nie wiem o co tu chodzi
          Rozumiem, że ty wiesz, więc proszę o wyjaśnij

          • margo0307 pisze:

            ” Myślę, że nie tylko ja nie wiem o co tu chodzi…”
            ~~~~~~~~
            Jak to nie wiesz ?
            Sama przecież parę minut temu stwierdziłaś:

            „…tu chodzi o prowokowanie do ciągłej dyskusji i tak by nigdy zgody w dyskusji nie było…to bardzo pospolita i chyba najbardziej prymitywna/wstrętna metoda na niezorientowanego użytkownika sieci…”

      • Teresa Chacia pisze:

        Wiem o tym Trelemorele więc kiedy pisałam wierszem to było mi łatwiej gdyż nigdy nie wchodziłam w dyskusje. Powiedziałam co miałam do powiedzenia i tyle. Ale nie żałuję że dana mi była też taka forma pisania pomimo tylu zastawianych pułapek.

        • trelemorele pisze:

          Pani Tereso, przepraszam za tamto wtedy
          Nie byłam pewna Pani roli tutaj.

          To chyba żadna tajemnica, że blogerzy na swych blogach czasem różne role grają i pod różnymi nickami.
          Oczywiście nie zniechęcam do dyskusji w necie. Sama tą drogą poznałam wielu ciekawych i miłych ludzi.

  26. marek pisze:

    sąd nad formą wypowiedzi Jestem

    Miłe Panie jestem już znużony brakiem rozumienia przez Was Waszej forumowej koleżanki Jestem

    .Niestety w tym wypadku , owo niestety jest dla Was Ona we wszystkim ma rację .W tym ,że świat jest piękny /co głoszą razem z Małgosią / w tym że nasze myśli tworzą rzeczywistość i w tym że w sercu człowieka jest miejsce dla każdej żywej istoty jak i to ,że tylko przez dialog z własną duszą możemy stawać się uduchowieni .-prawdziwym człowiekiem.

    To że dla określonego odbiorcy wydają się jej słowa fałszem ,czy infantylnością jest tylko konsekwencją poziomu własnego samorozwoju w swerze intelektualnej ,emocjonalnej i duchowej .
    Nie ma w tym nic złego poza faktem ,że u niektórych wzbudza brak tolerancji , Warto w tym miejscu przeanalizować , czy Jestem ją przejawia ,czy ją propaguje – według mnie nie.

    Wszyscy jak jeden na tym forum jesteśmy w trakcie rozwoju i każde z nas to indywidualność utworzona z naszej przeszłości i obecnego teraz .

    Łączyć nas może tylko tolerancja , a czy zrozumiemy drugiego rozmówcę , to sprawa wtórna tych naszych dialogów .

    W mym rozumieniu podstawowym elementem powodującym frustrację są nasze oczekiwania typu ” stoliczku nakryj się ” ,że ktoś wyrazi maksymę jak zrobić świat szczęśliwym jak zlikwidować głód i nieprawość. Niestety czegoś takiego nie ma .

    Mistyka sama w sobie zajmuje się tym co jest mistycznym a więc nasyceniem materii duchem Stwórcy lub wyzwoleniem się z życia w materialnym świecie i materialnej powłoce 3D. To dalekośiężne cele dalsze niż poprawianie ziemskiej egzystencji /choć i to się w niej zawiera / jednak z uwzględnieniem zasady : zmieniając siebie zmieniasz świat .

    Tak więc miłe koleżanki , więcej tolerancji , ekonomia ,socjologia ,rozdział dóbr materialnych to świat polityków nie temat do rozwiązania na tutejszym forum .

    Tutaj szukamy Ducha i dróg nim nasycenia najpierw siebie ,całej zajmowanej sobą przestrzeni ,a później promieniowania nim na innych łącznie z planetą .

    I to w mym rozumieniu ,/aby ta strona spełniała swoją rolę w roku 2016 i dalszych / ,winno być priorytetem ją prowadzących i na niej się wypowiadających . Wymaga to jednak przewodnika który owego ducha utrzymuję w jak nawiększej ilości jednostek czasu w sobie i ma możliwość go tutaj wyrażać.

    Pośpiech w ocenianiu siebie samego ,że wyrażam żywego ducha , a nie o nim swoje wyobrażenia , czy echa jego ” głosu ” jest elementarną pułapką w którą wielu z nas wielokrotnie wpada . Niektórzy na swe nieszczęście pozostają w niej przez całe życie.

    Tak więc życzę refleksji w tych ostatnich dniach roku głównie nad sobą , swym bilansem ducha i materii w obrębie tego kim jesteśmy .

    Ta końcowa refleksja natchnęła mnie do tej wypowiedzi ,

    Błogosławię Was wszystkich .

    m

    • margo0307 pisze:

      „…miłe koleżanki… ekonomia ,socjologia ,rozdział dóbr materialnych to świat polityków nie temat do rozwiązania na tutejszym forum .
      Tutaj szukamy Ducha i dróg nim nasycenia najpierw siebie ,całej zajmowanej sobą przestrzeni ,a później promieniowania nim na innych łącznie z planetą .
      I to w mym rozumieniu ,/aby ta strona spełniała swoją rolę w roku 2016 i dalszych / ,winno być priorytetem ją prowadzących i na niej się wypowiadających… „

      ~~~~~~~~~~
      Zgadzam się z tym, że… najpierw u siebie winniśmy „odkryć”😉 Ducha i drogi nim nasycenia…
      Nie mogę jednak i nie chcę zgodzić się z takim rozdziałem – „materii” od ducha… 😉
      W moim odczuciu harmonijne współistnienie – zarówno… aspektów „czysto materialnych”, takich jak m.in. – ekonomia, socjologia, rozdział dóbr materialnych… etc…, jak również aspektów „czysto duchowych” – jest kluczowe…, ponieważ to jedyna droga prowadząca do syntezy…, łączenia tego, co różne lecz równoważne… i uzupełniające się…, ponieważ… jedno wynika z drugiego…🙂

      Wczoraj, w poście z Grudzień 26, 2015 o 18:22, wyraziłeś opinię jakoby…, cytuję:
      „…Prawdziwe zanurzenie w Miłości , schodzącej z poziomu Wszystkiego Co Jest zabiera uwagę człowieka z tego świata .Powoduje ,że jest się w nim nieobecnym.
      Ta Miłość nie zostawia miejsca na życie w ciele…”

      W moim odczuciu jest wręcz przeciwnie…🙂
      Nie neguję oczywiście „sposobu na życie”, jakim jest celowe samo-izolowanie się od świata „gęstej materii”, w którym wszyscy jesteśmy zanurzeni – w formie np. pustelnictwa (jeśli oczywiście – to masz na myśli 🙂 ), ale… mam wrażenie, że… nie o to chodzi…

      Wg. mnie – chodzi o to, by… wszystkie aspekty naszej Troistej Istoty współistniały z sobą w harmonii… – by wszystkie trzy elementy – wola, myśli i uczucia, będące elementami niematerialnymi, energetycznymi zgodnie współdziałały…, bo tylko wówczas będziemy w stanie tworzyć odpowiednie i właściwe warunki do zaistnienia… nieba na Ziemi…🙂
      Nie możemy tych trzech aspektów naszej istoty zobaczyć w innej formie – jak jedynie poprzez rezultaty – jakie powstają w wyniku ich działania…, ponieważ nie możemy zobaczyć naszych uczuć…, ujrzymy je jedynie wówczas – kiedy zostaną wyrażone na zewnątrz…
      Jeśli ktoś ma kamienną twarz, a… w środku mu się „gotuje”, to nie spostrzeżemy tych uczuć, jeśli ten ktoś nam ich nie okaże, ale… takie uczucia burzą jego wewnętrzny spokój, wewnętrzny porządek…
      Podobnie jest z myślami, których także nie jesteśmy w stanie dostrzec, chyba że… człowiek te myśli wyrazi w postaci werbalnej, słownej. Jeśli tak się nie stanienie – to myśli takiego człowieka również nie poznamy…
      Podobnie rzecz się ma z naszą Wolą – jeśli nie zostanie wypowiedziana, czy okazana – nie poznamy jej…
      Z tego wynika, że te trzy niematerialne, energetyczne aspekty naszej istności, współdziałające w harmonii, używane przez nas rozsądnie i rozważnie… tworzą naszą harmonijną Rzeczy Istność…

      Jeśli teraz, weźmiemy pod uwagę ilość ludzi, żyjących obecnie na Ziemi – nie mających świadomości swej roli w tworzeniu… i nieświadomie działających pod wpływem często egoistycznych… nieharmonijnych i nie kontrolowanych myśli, uczuć i woli, bo… „jedno w tę, drugie w tę…” to… nie dziwmy się, że na planie globalnym tworzony jest chaos…, który od dłuższego już czasu… zewsząd widać, słychać i czuć…, a który w obecnym okresie będzie się tylko nasilał, jeśli… nie uświadomimy sobie wszyscy, że sami go tworzymy… we własnym wnętrzu, który przybiera formę „materialną” na na zewnątrz…

      • marek pisze:

        Małgosiu czy ognisko daje większy ogień gdy jest wiatr /dostarczane więcej tlenu /? , czy materia /odczucia naszego ciała i myśli / bez płomienia ducha ,/ tlenu / dają ogień .
        Intelektualizowanie może prowadzić do stania się intelektualistą to nie to samo co człwiek uduchowiony , możemy jedynie powiedzieć ” poprawnie rozumujący „.

        ponieważ nie możemy zobaczyć naszych uczuć…, ujrzymy je jedynie wówczas – kiedy zostaną wyrażone na zewnątrz…

        Małgosiu ,czy „zero ” ma znak ,a czy bez niego istniała by matematyka .?

        Duch tak jak „zero ” jest nieoznaczony , stanem bez emocjonalnym dlatego wszystko z niego wynika , trzeba głęboko wejść w mistykę opisu postaci Jezusa Chrystusa by zrozumieć przez własne doświadczenie jakim stanem jest bycie określone słowami :
        przechodził mimo .

        Człowiek w obecnej postaci nie jest pępkiem wszechświata ,musi usnąć jak gąsienica by przemienić się w motyla.

        pozdrawiam

        m

        • margo0307 pisze:

          „…Intelektualizowanie może prowadzić do stania się intelektualistą to nie to samo co człowiek uduchowiony , możemy jedynie powiedzieć ” poprawnie rozumujący..”
          ~~~~~~~~~~~~
          O czym Ty mówisz Marek ?
          W którym miejscu – mojej wypowiedzi widzisz… Intelektualizowanie ?

          Cała moja powyższa wypowiedź zmierza do tego, by ukazać – jak najbardziej praktyczną stronę naszych działań…, w które zaangażowana jest cała nasza istota – myśli, uczucia i wyrażana wola…
          Z myśli, które wpuszczamy we własny obszar, rodzą się uczucia, będące z kolei napędem do… wyrażania woli poprzez działanie…

          Świetnie to ujął pan Rybicki, do którego powracam, ponieważ doskonale wyraża zależności pomiędzy naszą duchową i „materialną” stroną:

          „Człowiek jest zatem złożoną istotą, a jego ciało jest znakomitym i niezastąpionym narzędziem, zdolnym odczuwać i przeżywać pełnię ziemskiego (i w dużym zakresie kosmicznego) życia, a jednocześnie… jest to wehikuł, w którym żyje nasz duch i który dzięki ciału ma możliwość przyśpieszonego rozwoju, ponieważ materialne ciało funkcjonując w „ciężkich” wibracjach Ziemi sygnalizuje – i to dość brutalnie, (bo w fizyczny, bolesny i dokuczliwy sposób) – problemy naszego ducha i naszych subtelnych energetycznych i eterycznych ciał…” bo Duch panuje nad Materią…”

          Innymi słowy to ujmując – nasza ludzka forma – jest narzędziem przejawu Świadomości…

          Mówiąc wprost – jeśli każdy z nas… przezwycięży dominujące w nim cechy zwierzęce, tzn. – odejdzie od ustawicznej walki o pozycję, władzę, stanowisko, utrzymanie rewiru, wtedy nasz twórczy, niezawisły boski potencjał zaprowadzi pełną harmonię w naszym ciele i… w jego zewnętrznej przestrzeni…

          Najprościej rzecz ujmując… nasza świadomość to zdolność używania narzędzi.
          Narzędzia materialne to zarówno… łopata, komputer, jak też ciało i mózg.
          Narzędzia energetyczne to nasz umysł, ego osobowość i… duch / dusza.
          Nasza indywidualna świadomość przejawia się przez nasze narzędzia – ciało i duszę / ducha oraz osobowość.
          Wszyscy używamy zmysłów i nadzmysłów, cech, talentów oraz myśli i uczuć do samorealizacji – zrozumienia oraz przekształcania siebie i wszechświata (materii i energii)…

          U Platona oraz w kabale hebrajskiej nasze ludzkie narzędzia są symbolizowane przez rydwan i jego woźnicę.
          Gurdżijew z kolei, całą osobowość ludzką porównuje do powozu ciągnionego przez konia i powożonego przez stangreta.
          Powóz reprezentuje fizyczne ciało kierowane przez ruchowe i instynktowne centra,
          koń – funkcje odczuwania i zmysłów,
          stangret – świadomość lub myślenie,
          a osoba siedząca w powozie i wydająca rozkazy stangretowi reprezentuje jego istniejące w danej chwili JA…
          * * *
          „…Człowiek w obecnej postaci nie jest pępkiem wszechświata ,musi usnąć jak gąsienica by przemienić się w motyla.”
          ~~~~~~~~~~~~
          Nie jest pępkiem, oczywiście🙂
          Usypiając jednak niewiele zdziała…, poza tym czas uśpienia dobiegł końca…, rozpoczął się czas – świadomego i odpowiedzialnego za siebie działania, poprzez… poznanie swej własnej istoty oraz sposobów jej wyrażania i zapewniam Ciebie, że nie ma to
          nic wspólnego z… intelektualizowaniem, jest to bowiem priorytet, od którego wszyscy musimy zacząć by… wszystkim nam żyło się w Miłości, dostatku i dobrobycie…🙂

    • marek pisze:

      Jedno zmienione słowo i zmiana treści zdania :

      Nie ma w tym nic złego poza faktem ,że u niektórych wzbudza brak tolerancji , Warto w tym miejscu przeanalizować , czy Jestem ją przejawia ,czy ją propaguje – według mnie nie.

      W oryginale zastosowałem słowo nietolerancję , później zmieniłem je na brak tolerancji i co z tego wyszło widać powyżej .

      Winno być :

      Nie ma w tym nic złego poza faktem ,że u niektórych wzbudza nietolerancję , Warto w tym miejscu przeanalizować , czy Jestem ją przejawia ,czy ją propaguje – według mnie nie.

      przepraszam za kaczkę

      m

      • margo0307 pisze:

        „…Nie ma w tym nic złego poza faktem ,że u niektórych wzbudza nietolerancję ,
        Warto w tym miejscu przeanalizować , czy Jestem ją przejawia ,czy ją propaguje – według mnie nie.”

        ~~~~~~~~~~~~
        Ano właśnie…, te nasze różnice w sposobach… postrzegania 😉
        Wg. mnie – wypowiedzi i wnioski JESTEM, którymi dzieli się z nami na tym forum – jak najbardziej wzbudzają we mnie tolerancję w stosunku do innych nieświadomie działających istot…
        „Wybacz im Ojcze, bo… nie wiedzą co czynią…

        „Stanąłem w środku świata i objawiłem się im w ciele.
        Znalazłem ich wszystkich pijanych. Nie znalazłem nikogo wśród nich spragnionego, a dusza moja bolała nad synami ludzkimi, gdyż są ślepi w swych sercach i nie przejrzą, że puści przyszli na świat i starają się wyjść z tego świata puści.
        Teraz jednak są pijani. Gdy odrzucą swoje wino, wtedy będą pokutować”.

        • marek pisze:

          Małgosiu po co ten dynamizm wypowiedzi ,

          „…Intelektualizowanie może prowadzić do stania się intelektualistą to nie to samo co człowiek uduchowiony , możemy jedynie powiedzieć ” poprawnie rozumujący..”

          to było jednie stwierdzenie funkcjonującej zasady bez określonego adresu .

          m

        • marek pisze:

          a to co cytujesz , to już bardziej proroctwa KK w temacie pokuty niż prawda .

          m

  27. siola pisze:

    Teraz jednak są pijani. Gdy odrzucą swoje wino, wtedy będą pokutować”.

    Teraz sa jeszcze oslepioni przez Oswieconych.Ale jak bielmo z oczu spadnie i odrzuci jeden z drugim nie swoje winy to stanie sie wiecznie wolnym od psycholi.

    • margo0307 pisze:

      „Teraz jednak są pijani. Gdy odrzucą swoje wino, wtedy będą pokutować”.

      Teraz sa jeszcze oslepioni przez Oswieconych.Ale jak bielmo z oczu spadnie i odrzuci jeden z drugim nie swoje winy to stanie sie wiecznie wolnym od psycholi.”
      ~~~~
      No tak, każdy interpretuje na swój odmienny sposób i wedle swego z-rozumienia🙂
      * * ~~~ * ~ * ~~~ * *
      ” to co cytujesz , to już bardziej proroctwa KK w temacie pokuty niż prawda”
      ~~~~
      Chyba jednak nie do końca są to jedynie proroctwa kk…

      Wybaczam im bo… nie wiedzą co czynią…, nie rozumieją powodów, dla których czynią to – co czynią… np. obmawiają, kłamią, złorzeczą, przeklinają, projektują na innych swe własne – nie zawsze pozytywne obrazy, etc…

      W wyniku pracy nad sobą, uważnego doboru i obserwacji własnych myśli, uczuć, woli – poszerza się nasza świadomość – objawiająca się m.in. świadomym i odpowiedzialnym za siebie działaniem…, poznaniem sposobów, dzięki którym współtworzymy swą wzajemną rzeczywistość na planie ziemskim…
      Taki Człowiek… zaczyna rozumieć… zarówno źródło własnych poczynań – jak i to, co czyni
      W tym momencie, taki Człowiek zaczyna z poczwarki – niszczącej wszystko wokół…, przeobrażać się w pięknego motyla…🙂

      • marek pisze:

        Taki Człowiek… zaczyna rozumieć… zarówno źródło własnych poczynań – jak i to, co czyni…
        W tym momencie, taki Człowiek zaczyna z poczwarki – niszczącej wszystko wokół…, przeobrażać się w pięknego motyla…🙂

        Duch w spódnicy !!! .

        Bez urazy to wyraz serdeczności.

        m

    • siola pisze:

      Ja nie wizjoner ale widze i co najwarzniejsze poczulem MILOSC Laske tych oswieconych od boga co duszy nie Maja ,nafalszowali sie tego ile mogli by zasrac w papierach ale jak mowilem pieniadz na nich dziala jak lep na muchy ,wiec sie oswiecone pierdoly anioly same zdradzily ze jak z klukluxklanu walcza tylko o utrzymanie niewoli a wiare to Maja tylko zeby ludziom wciskac ciemnote ,by sami miedzy soba sie wyrzynali a ONI Oswieceni dalej beda rzyc na garnczku niby dlugu ludu.Coz obrazy nie nasze nam w glowe projektuja,wine nam wmawiaja ,przypisuja dlugi od nie prostych ro robota ludzi ale zaklamanych w sobie i bezdusznych ludzi co sie Maja tu na ziemi za BOGOW.
      Ale jak to stare slowa mowia przyjdzie i tez kryska Matyska,wiec niech sie Matyjasik cieszy i zaklada Laure i Viktorie na swa glowe bo juz nie za dlugo tego co dla nich bylo dobrem.Coz rzyli z dzielenia ale dla uciechy co niekturych niech sie ciesza bo samotnie w klamstwie i bezdusznosci nie skoncza,Bo nie wiara i religia jest ta droga ale czyny karzdego z nas i tego na koniec nie da sie sfalszowac.Coz moze mialem szczescie ze Matka uczyli ze nie wazne sa pieniadze a wiedza,i tu sie Rutkowskie ,Swobody ,Podstawskie,Chmiele i inne gnidy pomylily ,bo nie trza isc na studia by sie czegos nauczyc ale czasem samouk ma wiecej w glowie niz Magister co prace napisal z bledami od tego od kturego prace odpisal.Nie wazny wynik na koniecu ksiazku napisany ale ten co wyjdzie gdy dobrze sam policzysz i nie wazne ze po lbie od bogow za ten wynik dostaniesz ,bo na koniec smiac sie jest najlepiej wiedzac ze wynik byl dobry.Bo czy w warto walczyc dla pomniejszych bogow jak ich sam ich Zeus chce okrasc,czy nam glowy jest nastawiac za boska chciwosc ,dzielic sie pozwalac i zamykac za plotami.Nie w prostych ludzi interesie sa granice na tym swiecie ,to bogow jest sprawa ONI walcza o to co sobie przywlaszczyli,prawo rzadzenia z cienia ludzkimi umyslami ,straszenia ludzi wlasnymi uczynkami.Swiat bez granic to dopiero byla by dla boskich dzieci kleska ,jak prosty czlowiek z drugim takim samym opowie sobie co z nim zrobily boskie bezduszne Misty.Czego wygoniono ludzi z okolic Kietrza i Glubczyc ,co mowili tak obcym Laskim jezykiem,a moze chodzilo boskim szabrownikom by sie prawdy nikt o zbrodniach tzw bogow nikt nie dowiedzial. Od mial juz i Twardowski klopoty z komunistami ale na to odpowiedcie sobie juz sami.
      Coz najgorzej jak boskie balwany nie Maja szacunku dla tych co ich tak wlasciwie rzywia.
      Ale mnie co do tego ,niech se mosci oswieceni panowie BOGOWIE tna po glowach sami.

  28. margo0307 pisze:

    ” I ktoś nas tutaj rzucił
    i pływamy na falach naszego przeznaczenia
    i sami stajemy się falami…
    i codziennie spotkasz szczęście
    i codziennie jesteś rażony boleśnie
    bo nie możesz go znaleźć…
    ale szczęśliwy ten człowiek,
    który szuka szczęścia wewnątrz
    i mądry ten, który wędruje przez świat własnymi ścieżkami…
    tworzy własne a nie czeka na gotowe…

    ostateczną prawdę znajdziesz,
    kiedy będziesz wolnym człowiekiem jak ptak
    i jesteś świadkiem własnej myśli
    bo tylko taki stan daje ci wolność,
    nie powielasz niczyjego szablonu.

    Aby się przebudzić, wzlecieć
    musisz doświadczyć własnej Alchemii,
    to jest nasza prawdziwa religia
    i maluj siebie jak słońce maluje na łące kwiaty…

    nie sztuka żyć,
    sztuka to znaleźć kolor własnego życia.
    Prawdziwa wartość człowieka to ta,
    którą sam osiągnął poprzez wyzwolenie siebie.

    Żyjemy… i idziemy ścieżką do oświecenia…
    a to jest długa i trudna droga,
    w wątpliwościach własnego umysłu
    i w bezwładzie własnego ciała
    i bierze cię w ramiona chłodna melancholia…

    i sam musisz się z tym mierzyć…
    nikt nie czyni z nikogo oświeconego…
    a kiedy już ten stan osiągniesz
    jesteś źródłem wszystkiego,
    wielką intuicją i twórczą energią,
    budzi się w tobie największe zrozumienie,
    przemawia przez ciebie wielka mądrość
    i całymi dniami możesz słuchać ciszy
    jak najpiękniejszej muzyki…

    i korzystasz z tych samych organów,
    z tych samych zmysłów
    i nie czyni cię smutnym przeszłość,
    nie robisz tragedii myśląc o jutrze
    i światło cię prowadzi na swoje intymne drogi…
    lecz ostatecznie nie odłącza cię od świata
    tylko daje głębsze jego zrozumienie
    i uwalnia od własnej niedojrzałości.

    I dziękuj Bogu
    bo bez Jego pomocy
    nic by się nie wydarzyło.”

    http://www.vismaya-maitreya.pl/miecz_prawdy_na_fali_oswiecenia.html

    • marek pisze:

      Siola
      szkoda ,że nie znam Twego imienia , moje słowa głębiej zapadły by w Twe serce .
      Odpocznij , daj spokój przeszłości – jej nie zmienisz , a pamięcią o niej tak jak ją realizujesz zabijasz samego siebie .
      Daj miejsce swemu istnieniu w świetle Wiekuistego bo jesteś WEIELKI .
      Błogosławię Cię mimo Twych wyborów , dojrzej do mądrości duszy ,a ona Ci powie Miłością jesteś rosą życia bo ja jestem w Tobie .

      Małgosiu

      myślałem że mogę Cię obdarzyć zachwytem , bo wiersz oddaje prawdę o istnieniu .Mimo tego ,że go jedynie cytujesz dziękuję Ci za jego zamieszczenie.

      m

      • margo0307 pisze:

        Cieszę się, że Ci się podoba…, mnie także on poruszył 🙂

      • margo0307 pisze:

        „… Miłością jesteś rosą życia bo ja jestem w Tobie „
        ~~~~~~~~
        Pięknie to wyraziłeś Marku🙂

      • siola pisze:

        Przeszlosci moze i nie ,ale kto zrozumie to bedzie wiedzial jak budowac przyszlosc.
        Bo nie ubranie tu wazne i nie wazne sa tez slowa.
        Jesli slowa sa odwrotnoscia czynow sa boska bezdusznoscia.
        Mowia o rownosci i milosci ale samych siebie uwazaja za rowniejszych.
        Prawo jest dla wszystkich jedno i nie powinien go lamac ten co go sam stworzyl.
        Czasem dobrze jest nie zapomniec o przeszlosci ,bo nie popelnisz juz tego samego bledu i zaden szabrownik Cie juz nie nabierze swymi klamstwami.
        Czasem dobrze jest tez czytac od konca to nic dla Ciebie nie bedzie tajemnica.

        • marek pisze:

          SIOLA

          masz rację poza jednym , pamięć ma być uwznioślona przez rozwój wspominającego .

          Podchodzisz pod stan uduchowionej istoty , zmień jedno .’

          Na pamięć spojrzyj z dystansem -mimo że ona przewraca całą wiarę w człowieczeństwo ludzkich istoto.

          Kocham Cię ,tak jak wiem że Ty kochasz wszystkich ludzi , więc sąd nad nimi zostawmy temu KTÓRY JEST nad wszystkim ,, a sami zajmijmy się propagowaniem bliskości wśród ludzi .
          Tego wystarczy na te czasy.

          m

      • Teresa Chacia pisze:

        W końcu wszystko wraca do mistycznej normy. Małgosia po myślach i wypowiedziach nie na darmo Marka no i oczywiście nieustającej pracy tylko i wyłącznie nad sobą już jest tak wysoko że niedługo uleci (jeżeli już nie uleciała). A Marka niedawno jeszcze mającego uwagi krytyczne do wszystkich duch Margo w spódnicy tak położył na łopatki że jedynie może się tylko Małgosią zachwycać ( być może spódnica przemieni się w spodnie) i on wzorem Margo uleci bo jeszcze chyba sie to nie stało gdyż jeszcze parę uwag i myśli nie na darmo Marka może kogoś zamieni w ducha nieważne czy w spódnicy czy w spodniach i po kolei będą ulatywać.A kto tu pozostanie. Bez serc bez ducha……………………………

        • margo0307 pisze:

          ” W końcu wszystko wraca…”
          ~~~~~~~~~
          Jak po spirali Teresko…, zawsze jednak… o jeden stopień wyżej…🙂

        • marek pisze:

          <A kto tu pozostanie. Bez serc bez ducha ..

          Ludzie Teresko ,ludzie ,bo ta populacja nie jest w swych korzeniach jednolita ,nie pochodzi od jednego Boga .
          I nie myl pojęcia Boga z Wszystkim Co Jest.

          m

          • Teresa Chacia pisze:

            A ja myślałam może naiwnie że wszyscy pochodzimy od Wszystkiego Co Jest i to jest ta Jednia o której tak namiętnie piszecie. A tu jednak Bóg i to nie jeden gorszy i lepszy więc nie ma się co dziwić że ludzi też tak dzielicie. Przecież Wy oświeceni pochodzicie od tego lepszego a ta reszta ten motłoch …….ech.

          • margo0307 pisze:

            „… nie myl pojęcia Boga z Wszystkim Co Jest.
            ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~
            A tu jednak Bóg i to nie jeden gorszy i lepszy…”

            ~~~~~~~~~~
            „Ktoś mi zabrał Boga, jakby zabrał duszę.
            Teraz ja bez niego żyć na ziemi muszę.
            Więc kto był miast Ciebie obok, tu , na ziemi,
            Pośród drzew, obłoków i pośród kamieni?

            Kto tchnienie istnienia zbierał i dawał ?
            Kto cierpiał gdy człek się z dogmatem rozstawał ?
            Komu ja mam teraz naprzykrzać się w wierze?
            Komu hołdy składać i klepać pacierze ?

            Kogo prośby nękać i o wsparcie błagać,
            Gdzie dusze otwierać i komu spowiadać ?
            Czyje słowa splamić, i krzyczeć, i bluźnić ?
            Na kogo ciężary istnienia zarzucić ?

            Komu harde czoło pośrodku wzburzenia
            I upadłą dusze nieść do odkupienia ?
            I wołać w skruszeniu i opamiętaniu:
            Pamiętaj o dziecku Swym, Ojcze, przy konaniu !

            Są, że jakie bogi jeszcze pond nami ?
            Chyba Cię poszukam Między wszechświatami. ”

  29. margo0307 pisze:

    „…Czasem dobrze jest nie zapomniec o przeszlosci ,bo nie popelnisz juz tego samego bledu i zaden szabrownik Cie juz nie nabierze swymi klamstwami…”
    ~~~~~~~~
    Tak trudno zrozumieć innego człowieka~…, jego zmienność…, jego marzenia…
    A może jednak… zapomnieć, nie ronić już łez i życzyć miłości odnalezienia… ?

    • marek pisze:

      Każdy kiedyś powróci do Źródła bez względu na to co sobą wyrażał.

      m

      • Teresa Chacia pisze:

        Do którego lepszego czy gorszego, tego czy tamtego, związanego z tym właściwym czy niewłaściwym bogiem bo już się pogubiłam w Twoim Marku pisaniu. Dziś to jutro tamto, rano to wieczór tamto. Jestem za zmianą ale nie z skrajności w skrajność. I to jest ta Margo spirala. Ale gdzie tu miejsce że zawsze o jeden stopień wyżej.

        • marek pisze:

          Teresko ,tu nie ma oświeconych tu są sami głupcy łącznie ze mną ,kroczący drogą do zrozumienia samych siebie.

          Twój umysł kroczy drogą wymuszeń ,wdrukowań i dlatego tak cierpisz ,odpuść a zaczniesz więcej widzieć ,rozumieć .

          Nikt Cię nie oszukuje ,wszyscy łącznie z Tobą jesteśmy ślepi i dlatego głosimy półprawdy.
          Gdy to dostrzeżesz ,pokochasz wszystkich – bez względu na ich pozorną brzydotę- dostrzeżesz staranie o prawdę . .

          by serce Twe wygnało z umysłu demony

          m

          • Teresa Chacia pisze:

            Kolejna Jestem się odezwała tym razem jako Marek. A propos wymuszeń wdrukowań moich cierpień i moich demonów to jeśli je mam w co wątpię to rozumiem że to Twoja sprawka.

          • margo0307 pisze:

            „… tu nie ma oświeconych tu są sami głupcy łącznie ze mną…”
            ~~~~~~~~~~~~~~
            A to ci dopiero… paradoks…😀
            Jak w takim razie, mają się do tego, co powyżej – słowa ze stronki, którą wszystkim nam polecasz do zapoznania się i podumania ?
            M.in. takie:

            „…Jeśli wasze myśli są ponure, ta energia jest przekazywana do atmosfery.
            Jeśli myślicie klarownie, to do ogólnej atmosfery dodajecie klarowność.
            Wszyscy wiecie, jak zmieniła się moja pogoda.
            Stało się tak głównie dlatego, że nasza planeta stała się czterowymiarowa.
            W związku z tym myśli i uczucia moich mieszkańców mają wpływ na rzeczywistość i ją zmieniają…

            Czy teraz widzisz, jak naprawdę potężną istotą jesteś ? 🙂

      • siola pisze:

        A tego nie byl bym tak bardzo pewny,czy zrodlo zechce wziasc do siebie to co Mistem jest zatrute.
        Coz do tej pory byla gra na zapomnienie i falszywe oskarzenie,ja sie juz nie zgadzam na debilizm z zapomnieniem ta gra bogow mnie nie odpowiada i nie mam sie zamiaru BOGOM z tego SPOWIADAC.
        Zapomniec Bogom tysiace lat krwi przelanej i tylko dla ich chorych zachcianek.
        Czy naprawde ONI chca by im to co robili i robia wybaczono,czy moze Maja nadzieje ze przed odpowiedzialnoscia uciekna ,mord niewinym przypisujac.
        Jak na razie na to wychodzi ze toczy sie gra by przypisac swoje grzeszki innym,i im wiekszy szabrownik tym wiecej klamie i krzyczy pokazujac swoich wydumanych winnych.
        KATYN jak wiedzialem i powiedzialem to zakrzyczano a co Ci co ksiezyc kradli nie wiedzieli i cicho siedzieli.Geby sie otwarly wtedy gdy to pasowalo i to jeszcze tak przesadnie ze o malo wojny by nie bylo.
        Coz czas prosic o pomoc ,bo nie wyjdziem tutaj nigdy sami z boskich dlugow i choroby. . . .+ – – -+. . . *3
        Czy musimy sie sami oklamywac ze jest dobrze bo tak chca nasi bogowie.
        Klamca jest klamca i to jedno czy czerwony czy Terz czarny,czy z jednej czy tez z drugiej boskiej bandy ,z jednej strony mowi nie zabijaj a z drugiej karabinom chrztu udziela.
        Wiem ze co pisze wiele nie pomoze bo na walke z tym nie ma tutaj sily ale moze tym pomoze co naprawde dusze Maja by wytrzymali na tej kamienistej drodze Ona choc kamienista ale dobra ,wiec bez strachu patrzec trzeba w niebo bo bogowie ze swymi aniolkami to chodza po ziemi a skutki tego mamy jakie mamy klamcy rzadza nami.
        Wiec Czlowieku nie boj zaby ,jak zes czysty to nie masz sie czego bac tego co na Niebie i to bez jakiegos Mistu.

        • marek pisze:

          Teresko

          między staraniem o mądrość a stanem głupoty istnieje nasza rzeczywistość i nic na to nie możemy poradzić ,poza jednym – współczuciem ,pokorą ,i skromnością .

          Czy masz te cechy w sobie -sama sobie odpowiedz ,jeżeli znajdziesz brak choć częściowy jednej z tych cech to ją popraw ,będziesz wtedy bliżej słyszenia prawdziwego Boga.

          m

          • Teresa Chacia pisze:

            Wystarczy Marku że Twoje tu pisanie pokazuje jedną wielką Twoją pokorę,skromność, współczucie i pozwól że jeszcze dorzucę ostatnio nabytą tu cechę czyli wszechogarniającą miłość do wszystkich i wszystkiego. I jeszcze na koniec nie musisz się o mnie martwić a Twoje rady niepotrzebnie wydatkują Twoją cenną energię którą skieruj jeśli tylko możesz we właściwe miejsce.

        • marek pisze:

          Siola

          z całym szacunkiem jesteś „zamurowany ” taki stan rzeczy winien przerażać.
          Ale zazwyczaj dotyczy to jedynie obserwatora tego zjawiska z zewnątrz, a tak wielkim jesteś człowiekiem/

          m

          • siola pisze:

            a tak wielkim jesteś człowiekiem
            Oj Marek ty mnie nie strasz,to nie ladnie Andrzej juz mnie i tak az za duzo wystraszyl.
            Ja tam prosty chlop ze slaskiej ziemi jestem i wiekosci to mi daleko.

        • A 58 pisze:

          „Wiem ze co pisze wiele nie pomoze bo na walke z tym nie ma tutaj sily ale moze tym pomoze co naprawde dusze Maja by wytrzymali na tej kamienistej drodze”

          Nie pomoże Siolu? – Twoje pisanie to nieoceniona pomoc .Napisałeś niedawno ,że mam wiedzę i tej wiedzy mi nie zazdrościsz.Fakt to potworny ciężar do uniesienia .Wolałbym ,żeby ta wiedza nigdy nie musiała trafić do mnie , ale jak mus to mus.Powiem Ci coś z historii.Cztery i pół wieku temu pewien człowiek płynął nocą przy świetle pochodni na Loarze.Płynął na spotkanie z kimś , kto udzielił mu wszystkich niezbędnych informacji na temat planowanych działań.Jak zawsze spytano się tego człowieka czy chce brać w tym projekcie udział informując go ,że droga będzie długa i kamienista Ten nocny wypad zaowocował powstaniem przekazu , który z powodu zawiłości formy został określony jako „bluszcz złota” .Ten Bluszcz , to wiedza określona jako „kabel” do poruszania się po lesie ,żeby się nie zgubić(nić Ariadny prowadząca do wyjścia).

  30. Teresa Chacia pisze:

    Margo a może by tak coś równie pięknego i mądrego ale tylko od siebie.

    • margo0307 pisze:

      „Margo a może by tak coś równie pięknego i mądrego ale tylko od siebie”
      ~~~~~~~~
      No niestety Teresko, poezja nie jest moją mocną stroną😉

      • siola pisze:

        Uwierz w siebie a wszystko stanie sie Twoja dobra strona.
        Nie mniej strachu przed bledami,
        boc nie Tobie rownac sie z nieomylnoscia Bogow.
        ale za to masz ty dusze ,
        co Tobie podpowie jak napisac kedy droga.
        Czasem moze wyjdzie Tobie lepiej niz z ksiazeczki,
        bo naprawde z wlasnej gloweczki.
        A na dzis to ja ci koncze wreszcie,
        i die pomoc liczyc Rzepke.

        • Teresa Chacia pisze:

          Margo nie chodziło mi o poezję ale o odpowiedzi od siebie prosto z serca bez ciągłego podpierania się mądrościami innych.

          • margo0307 pisze:

            „..nie chodziło mi o poezję ale o odpowiedzi od siebie prosto z serca…”
            ~~~~~~~~
            O odpowiedzi prosto z serca – na jakie pytania Teresko Tobie chodzi ?

          • Teresa Chacia pisze:

            Chodzi mi o Twoje komentarze każdy z nich musi być oparty na wstawkacj i cytatach z innych. Rozumiem że z Tobą to wszystko rezonuje i wtedy się stają jakby Twoje i jeśli nie możesz inaczej to wybacz więcej już nic nie będę pisała na ten temat i przepraszam.

          • margo0307 pisze:

            „…więcej już nic nie będę pisała na ten temat i przepraszam.”
            ~~~~~~~~
            Nie masz za co przepraszać Teresko🙂
            Powiedz tylko… na jakie pytania chcesz znać moją odpowiedź… ?

  31. margo0307 pisze:

    „…Jestem za zmianą ale nie z skrajności w skrajność.
    I to jest ta Margo spirala.
    Ale gdzie tu miejsce że zawsze o jeden stopień wyżej.”

    ~~~~~~~~~~
    „…Punkt, który stoi w centrum kwadratu, jest tej figury miejscem najważniejszym, ale gdyby pozostałych nie było… wątpliwe i jego istnienie.
    On esencją jest całości i dopełnieniem każdego punktu.
    Ten pląs znaczeń ma ci dać do zrozumienia, że wszystko jest całością i spójnie ze sobą wybrzmiewa.
    Gdy pomyślisz, myśl twoja ulata w przestrzeń, gdzie innych myśli wiele.
    Nie jesteś sam. Przed tobą byli inni.
    To, co z ich myśli w materii zakrzepło, poznać twoim zdaniem. Bo taki jest sens dziejów
    .

    Pierwsi drogą kroczą, mądrość do korca zbierają.
    Po nich następni idą, swoi rozumieniem korzec wypełniają.
    Wyszedłeś z punktu, który jest myśli skupieniem na materii.
    Od tego czasu po drodze poznania kroczyłeś, horyzont swój coraz większy miałeś.
    Z punktu dróg prowadzi wiele. Żadna z nich drogowskazu nie ma.
    Przed tobą dróg stoi tysiące… nikt właściwej ci wskazać nie zdoła.
    To myśl cię wiedzie przez nieznane rewiry, a stopy twoje ślad po sobie znaczą, co w spiralę się układa.
    Spirala ruch napędza, do marszu układa twe stopy. Tak też kroczy ludzkie poznanie.

    Spirala jest znakiem tajemnym, co mówi, że u źródła są treści, które szerszej prawdy są zaczynem. A ty, gdy zechcesz je poznać, po spirali toczysz swe poznanie, a szukać masz nie gdzie indziej, jeno wokół siebie.
    W spiralę układają się ludzkie losy…, bo coś wczoraj poznał, temu przyjrzeć musisz się znów dzisiaj.
    Zobaczyć, czy treści jakiejś nie przeoczyłeś, bo dzisiaj dzień jest nowy, a twoim rozumieniem mądrzejszyś o wycinek łuku
    .

    Rozwijać spiralę, to twoja szczególna praca.
    Detale składać, aż zbiór się dopełni. Gdy o kwadrat oprzesz swoje poznanie, wtedy okrąg zamkniesz a znaczyć to będzie, żeś wiedzę swą dopełnił i klucz do prawd wielu posiadł, które Wszechświat tworzą.
    Odtąd ciężar na twych barkach spoczywa wielki, boś wiedzę posiadł nie tylko dla siebie.
    Taka jest wszechrzeczy kolej – że gdy po owoc wiedzy wyciągniesz ramię, w rozkoszy jego smaku nie będziesz się pławił po kres. Czeka cię kolejna praca.
    Po następny owoc już sięgać ci trzeba.
    A za tobą inni jeszcze kroczą. Spocząć więc nie sposób, ni mądrości dla siebie zatrzymać.
    Bo jeśli będziesz się ociągał, tamci ponad tobą przejdą, a ty ostaniesz się, niczym kołek w szczerym polu.
    I niczym było twoje staranie, boś z biegu wypadł i wiedzyś nie przekazał.
    Inni ją ponieśli dalej…” 🙂
    (Abraham Abulafia, „Traktat o milczeniu”)

    • Teresa Chacia pisze:

      I znów czyjeś mądrości. Jeśli możesz to przemów swoim ludzkim głosem.

      • margo0307 pisze:

        „I znów czyjeś mądrości..
        ~~~~~~~~~~
        Zapytałaś o spiralę oraz o miejsce wyższego stopnia – więc przedstawiłam Ci pogląd Abulafii, który… do mnie przemawia…🙂
        * * *
        „… Jeśli możesz to przemów swoim ludzkim głosem”
        ~~~~~~~~~~
        Cały czas – nic innego nie robię, ale… nie chcesz słuchać… 😀

      • marek pisze:

        a gdyby tak negację zmienić w próbę zrozumienia ,to czy wtedy Boski plan Teresko w pył by się obrócił.

        m

        • Teresa Chacia pisze:

          Ale powiedz mi co sie stało bo dopiero od paru godzin tak zabiegasz o zrozumienie.

          • siola pisze:

            A moze to tak od swieta ,dzielono boskimi talentami to i zmiany.
            Ale w jednym dam mu racje ,nie warto Tereniu ,glowa Boskich Murow nie przebijesz,
            Ale jesli choc troche moje slowo w tej grze znaczy ,to naprawde bede sie staral by na swiecie rzylo sie inaczej.
            Teraz juz naprawde die liczyc Rzepki bo prababcia wola,wiec i ja musze siac do kola i pokrecic piasta.

          • Teresa Chacia pisze:

            Siolu ale ja nie chcę przebijać żadnych murów. Ja tak wyrażam siebie. Dlaczego mam przytakiwać komuś jeżeli dla mnie nie jest tak jak ktoś to przedstawia i ja to czuję całą sobą. Wtedy piszę jak ja to widzę i tylko tyle. I nigdy nie było moim celem obrażanie nikogo.

          • marek pisze:

            Tereso

            od tego wpisu zacząłem wczorajsze wypowiedzi ,czy on nie jest odpowiedzią na Twoje pytanie,czy go nie czytałaś ?

            sąd nad formą wypowiedzi Jestem

            Miłe Panie jestem już znużony brakiem rozumienia przez Was Waszej forumowej koleżanki Jestem.

            .Niestety w tym wypadku , owo niestety jest dla Was Ona we wszystkim ma rację .W tym ,że świat jest piękny /co głoszą razem z Małgosią / w tym że nasze myśli tworzą rzeczywistość i w tym że w sercu człowieka jest miejsce dla każdej żywej istoty jak i to ,że tylko przez dialog z własną duszą możemy stawać się uduchowieni .-prawdziwym człowiekiem.

            To że dla określonego odbiorcy wydają się jej słowa fałszem ,czy infantylnością jest tylko konsekwencją poziomu własnego samorozwoju w swerze intelektualnej ,emocjonalnej i duchowej .
            Nie ma w tym nic złego poza faktem ,że u niektórych wzbudza nietolerancję , Warto w tym miejscu przeanalizować , czy Jestem ją przejawia ,czy ją propaguje – według mnie nie.

            Wszyscy jak jeden na tym forum jesteśmy w trakcie rozwoju i każde z nas to indywidualność utworzona z naszej przeszłości i obecnego teraz .

            Łączyć nas może tylko tolerancja , a czy zrozumiemy drugiego rozmówcę , to sprawa wtórna tych naszych dialogów .

            m

    • Dawid56 pisze:

      Każdy z nas wiele razy w życiu przechodzi spiralę zodiakalnego rozwoju. Po Rybach jest znowu Baran ale niejako o wyższej oktawie.Można to zobaczyć na przykład poprzez tranzyt Saturna przez domy( sektory) kosmogramu.

  32. Ifryt pisze:

    Święta miałem zajebiste😀
    Pozdrawiam wszystkich

  33. margo0307 pisze:

    „…Dlaczego mam przytakiwać komuś jeżeli dla mnie nie jest tak jak ktoś to przedstawia i ja to czuję całą sobą…”
    ~~~~~~~~~~~~~~
    Teresko, zgodnie z Twoim życzeniem – odpowiem Tobie prosto z❤ 🙂

    Nikt, od nikogo nie wymaga przytakiwania🙂

    Każdy pisze to, co myśli, czuje…, to, co – jak uważa – jest najbliższe prawdy nt. Rzeczy Istności, w której żyjemy oraz tego, jakie sposoby mogą być nam pomocne w rozwiązywaniu naszych problemów… czy trudności nas spotykających…
    Każdy z nas, który dzieli się… z reguły – sprawdzoną na sobie wiedzą, wynikającą często z doświadczenia i wyciągniętych wniosków , ma nadzieję, że… skoro w jego przypadku ta wiedza się sprawdza i jest pomocna w rozwiązywaniu problemów, to być może… będzie równie skuteczna i wartościowa dla innych… 🙂
    Jeśli jednak, ktoś inny… nie chce takiej – wynikającej z❤ wiedzy słuchać.., przemyśleć to – czym ktoś inny się dzieli w wolności i spróbować to z-rozumieć…, to… nic na siłę – nikt przecież – nikogo do niczego nie zmusza…🙂

    Z każdą niemal praktyczną wiedzą – wynikającą z czyjegoś subiektywnego doświadczenia, odczuwania…, z reguły bywa tak, że każda nowa… lub też… na nowo odkrywana wiedza… przechodzi kilka etapów…
    Etapy te, trafnie określił Mahatma Gandhi:

    „Naj­pierw cię ig­no­rują… Po­tem śmieją się z ciebie… Później z tobą wal­czą…
    Na końcu wyg­ry­wasz.”

    Na frontonie świątyni Apollina w Delfach, zapisana jest maksyma pochodząca ponoć… od siedmiu mędrców starożytnej Grecji:

    „Poznaj samego siebie”

    Na przestrzeni tysiącleci naszej historii…, raz na jakiś czas – na Ziemi pojawiał się Nauczyciel, Awatar – Człowiek zajmujący się przekazywaniem nam istotnych zagadnień filozoficzno-etycznych, zachęcając nas – abyśmy w pierwszej kolejności skupili swą uwagę na… poznaniu samych siebie…
    Dlaczego ?
    Ano dlatego, by poznać swe własne możliwości.., jak również uwarunkowania, z powodu których wynika nasze zachowanie, by przyjrzeć się sobie i spróbować uzyskać odpowiedź na pytanie – kim jestem i dokąd zmierzam… ?
    Wszyscy jednak ci z nas, którzy to ważne pytanie potraktujemy w sposób – powierzchowny i oczywisty – uważając, że… przecież znamy siebie…😉 – nigdy nie dojdziemy samodzielnie do uzyskania rzetelnej, pomocnej nam odpowiedzi… i nigdy nie dostrzeżemy mechanizmów i zależności pomiędzy zdarzeniami z naszej przeszłości i tymi, które spotykają nas obecnie… z uwagi na to, że… nie rozumiemy siebie… ani nie znamy schematów i zasad własnego postępowania, których do końca sobie nie uświadamiamy…, w takim przypadku – upodabniamy się do kapitana statku, któremu nie chciało się uważać na lekcjach a przez to… nie ma pojęcia… ani o przepisach prawa morskiego…, ani o nawigacji… płynąc po oceanie życia stateczkiem, który co rusz rzucany jest na mieliznę i skały… i który dziwi się… dlaczego spotykają go takie nieszczęścia… ?

    • Teresa Chacia pisze:

      Brawo Margo chociaż i tak cytat mądrego człowieka musiał się znaleźć. Dziwię się tylko że poznając się tak mocno od tak dawna i dalej się chyba jednak nie znasz. Więc poznawaj się ile możesz i jak możesz. Nie rozumiem tylko dlaczego cały czas kierujesz to do innych. Być może to niewłaściwy adres bo być może oni się już w wystarczającym stopniu poznali. I choćby mieli najczystsze i najklarowniejsze myśli i uczynki (mniemam że Ty takie masz) i generowali jak największe dobro (takie przecież generujesz) to i tak lipa bo świat jest taki jaki jest (oczywiście powiesz że wszyscy są leniami i nikomu nie chce pracować się nad sobą i nie ma tych wszystkich pasożytów manipulatorów kłamców oszustów którzy nami rządzą i wszystko dokumentnie wszystko zależy tylko od tych którymi się rządzi). I powtórzę to ci na dole(mają przecież za niskie wibracje) zgotowali wszystkim ten okrutny świat ( bo nie pracowali nad sobą). I kilka uduchowionych osób na tym blogu jeżeli będzie powtarzało człowieku pracuj nad sobą bo jesteś z natury zły zazdrosny chciwy bezmyślny to wszyscy wezmą się za prace nad sobą i to właśnie wtedy jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki świat się zmieni na lepsze i będzie to zasługą oświeconych kilku osób z tego bloga. Amen Margo amen.

      • margo0307 pisze:

        „… Nie rozumiem tylko dlaczego cały czas kierujesz to do innych…”
        ~~~~~~~~~~
        Nie do innych, lecz konkretnie do… Ciebie…🙂
        Wszak napisałam na początku:
        Teresko, zgodnie z Twoim życzeniem – odpowiem Tobie prosto z ❤🙂
        oraz
        Nikt, od nikogo nie wymaga przytakiwania🙂
        * * *
        „…wszyscy wezmą się za prace nad sobą i to właśnie wtedy jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki świat się zmieni na lepsze…”
        ~~~~~~~~~~
        Dokładnie Teresko – tak właśnie uważam 🙂
        * * *
        „… i będzie to zasługą oświeconych kilku osób z tego bloga…”
        ~~~~~~~~~~
        Nie.
        Będzie to zasługą nas wszystkich, którzy zechcą podjąć trud świadomej pracy nad i ze sobą…
        Bo jak mówi stare, ludowe przysłowie:
        „Bez pracy – nie ma kołaczy” 🙂
        * * *
        „…nie ma tych wszystkich pasożytów manipulatorów kłamców oszustów którzy nami rządzą i wszystko dokumentnie wszystko zależy tylko od tych którymi się rządzi…”
        ~~~~~~~~~~
        Nigdzie nie napisałam, że… „nie ma pasożytów, kłamców, oszustów”, etc…, prawdą jest jednak, że ja… coraz rzadziej spotykam na swej drodze ludzi określanych takim mianem…🙂
        Być może… bierze się to stąd, że z reguły… ufam ludziom i wierzę w ich dobre intencje…
        Niektórzy nazywają to… naiwnością ale… mi to nie przeszkadza…🙂
        Świadomie również staram się też o to, aby nikomu – nie czynić tego, co sama nie chciałabym aby czyniono wobec mnie…
        I tak… masz słuszność Teresko – w 100% jestem pewna, że… wszystko zależy od nas samych…
        Jeśli – z jakichś powodów… w głębi duszy… żywimy nieuświadomione przekonanie, że ktoś nami rządzi – to tak właśnie będzie…, a wówczas – świadomie będziemy walczyć o… „uwolnienie się od tych rządów”… 😉
        I jest kolejnym powodem aby… poznać samego siebie…

        Na jednym z ciekawych blogów – wg. mnie, znajduje się świetny art pt. „Byłam duchowym „hejterem”…”, w którym jego autorka m.in. pisze:

        „…Od tego co nieuświadomione (podświadome), a co ma wpływ na subiektywny odbiór drugiego człowieka, nie jest wolny żaden człowiek…
        Duchowość to nie jest droga jednego bieguna, tylko poszerzanie wiedzy na temat swojej natury, jej ciemnych i jasnych stron.
        Tą świadomość zyskujemy dzięki interakcji z innymi ludźmi, którzy są naszym lustrem.
        W przypadku negatywnych relacji, to lustro pokazuje to, czego jeszcze o sobie nie wiemy…”

        http://ciemnanoc.pl/2015/12/21/bylam-duchowym-hejterem-o-pulapkach-lustra/

  34. Maria_st pisze:

    Znalezione w sieci:


    Prawdę można znaleźć tylko w samotności
    wtedy będziesz pełny szczęścia i radości
    jak poznać piękno samotności?
    jak być pełnym szczęścia i miłości?
    za nikim nie tęsknisz zrywasz kajdany
    nie musisz być przez nikogo zrozumiany
    nie tworzysz żadnej społeczności
    jesteś piękny mądry w swojej samotności
    samotność to odkrywanie samego siebie
    nie musisz nikogo wyznawać
    więc czujesz się jak w niebie
    samotności nie unikaj
    tylko głęboko w siebie samego wnikaj
    poznaj kim jesteś i po co żyjesz
    jesteś nagi niczego przed sobą nie ukryjesz
    samotność to nie osamotnienie
    czujesz blisko siebie wszelakie istnienie
    nie masz potrzeby potrzebować
    tylko pięknie w duszy się radować
    nie masz potrzeby być potrzebnym
    tylko jesteś z Bogiem jednym
    żyjesz w kajdanach a urodziłeś się wolny
    i jesteś do wielkich czynów zdolny
    jak tą wolność utraciłeś?
    może tylko dla innych żyłeś?
    a o sobie zapomniałeś?
    i od źródła stworzenia uciekałeś?
    prawda jest w tobie nie szukaj dróg
    bo tylko w tobie żyje sam Bóg.

    Pomiędzy miłością ziemi i nieba żyjemy
    i chyba dobrze się z tym czujemy
    niebo dopełnia ziemię
    i całe ludzkie plemię
    ziemia dopełnia nieba
    i daje miłości tyle ile trzeba
    oddechem miłość do serca dociera
    wrażliwość czułość piękno zawiera
    z wydechem miłość wciąż od nowa dajesz
    jednością z ziemią i jej istnieniami się stajesz
    wszyscy nią oddychamy przez skórę i serce
    i chcemy jej coraz więcej i więcej
    gdy chcesz zrozumieć siebie
    i drugiego w potrzebie
    ptaków śpiew
    kołysanie drzew
    gwiazdy światłości
    to zanurz się najgłębiej jak potrafisz w miłości.

    Nie istnieje większa miłość niż miłość siebie samego
    i odpowiem ci dlaczego
    wolność znajduje się w „ja” waszego akceptacji
    i czy nie mam racji
    bo dzięki wolności radość się rodzi
    i właśnie o to chodzi
    żeby w radości Boga poznać i zrozumieć
    i w tym odnaleźć się umieć
    miłość do czystego i niewinnego „ja”
    tak pięknie się ma
    i te wspaniałe istoty
    biorą się do roboty
    rozwijają się, tworzą, pozwalają, kontemplują i są
    i do przodu ciągle prą
    kochacie kiedy
    wspaniałą esencję poznajecie wtedy
    i kochać jak Bóg będziecie
    kochać i przebaczać wtedy umiecie
    łatwo zobaczyć Boga w każdym przejawie życia
    i nie mieć nic do ukrycia
    wszystko osiągniecie wszystko pokonacie
    kiedy naprawdę siebie pokochacie
    wasze światło na całą ludzkość się rozprzestrzenia
    a radość, śmiech, wesołość wszystko w lepsze zmienia
    co inni myślą nie pytajcie
    tylko w szczęście i radość własnym jestestwem się zanurzajcie. ”
    http://flyashighaseagles.blogspot.com/2011_11_01_archive.html

    W tych wierszach Chacia piszesz o tym samym o czym TU piszemy.
    Skad wiec te watpliwosci?
    Z przekory ?
    Zwatpienia?
    ??
    Poszukaj odpowiedzi zadawanych innym na blogu w swoich slowach, przypomnij je sobie.
    Piekne wiersze.

    • margo0307 pisze:

      „…bo dzięki wolności radość się rodzi
      i właśnie o to chodzi
      żeby w radości Boga poznać i zrozumieć
      i w tym odnaleźć się umieć…”

      ~~~~~~~~~~
      Piękna poezja Teresko, mówiłam już nie raz, ze… posiadasz wyjątkowy dar…🙂

    • Teresa Chacia pisze:

      Chodzi o zmianę bo taka potrzeba tych czasów . Ja przeszłam od zachwytów nad tym co w obecnej mojej świadomości jest w tej chwili nie do przyjęcia. Natomiast większość z Was jak może mówić o rozwoju szczególnie duchowym gdy stanęła dawno w jednym punkcie i ani nie drgnie. Stałe poglądy stałe przekonania stali mistrzowie guru , a i bogi ciągle te same. Bo przecież rezonujecie ciągle z tym samym więc gdzie tu rozwój. Przepowiednie przyszłości ciągle rezonują z Wami te same. Wasze porady dzielenie się swoim doświadczeniem dla czytających te same więc w Waszym przekonaniu dobre ale ja mówię to co jest dobre dla jednego wcale nie musi być dobre dla drugiego. Dlatego każdego co ma śmiałość zmienić swoje poglądy a są inne od Waszych to trzeba wyśmiać wyszydzić zrobić z niego głupiego nieszczęśliwego skonfliktowanego wewnętrznie a nawet wmówić mu że jest siedliskiem demonów. Ale co mi tam jak znam swoją wartość i Wasze oceny możecie o tyłek rozbić a i ja decyduję kiedy będę pisać na otwartym blogu a kiedy przestanę. A wszystkim poszukującym życzę żeby w swoim rozwoju nie bali się zmian i w tych poszukiwaniach nauczyli się czuć i rozróżniać co jest dla mnie konkretnego człowieka najważniejsze i prawdziwe.

      • Maria_st pisze:

        Zmieniam sie co chwile, choc czytajac moje komentarze sprzed lat sama jestem zaskoczona tym, iz moje wnioski tylko sie wykrytstalizowaly dzieki ich zrozumieniu.
        Czesto jesli cos wklejam to, to co tam jest napisane–znam, lub rozumiem.
        Nieraz pewne slowa znajduje tzw ” przypadkiem’ tak jak dzis Twoje wiersze –taki impuls po komentarzu / napisalam o tym/.
        podobnie bylo z ostatnimi komentarzami/2/ nnki—kliknelo mi sie na 2012 i odrazu skupilam sie na pierwszym a potem tym drugim, co ciekawe chwile wczesniej przyszla mysl–nnka .
        O rozwoju pisala nnka…nasze zycie, wybory i ich owoce to wlasnie TO.
        Tu nikt z nikogo nie szydzi……przypomnij sobie kto z kogo robi demony i takie tam…..mnie akurat to nie dotyka poniewaz mam inne spojrzenie na to–o czym jak napisalas czesto pisze.

        „Ale co mi tam jak znam swoją wartość „…i o TO chodzi, dlatego nawet jeli ktos o mnie pisze zmyslone historie, obraza w rozny sposob–nic to dla mnie nie znaczy, bo uwazam tak jak napisalas……o wartosci.

        „A wszystkim poszukującym życzę żeby w swoim rozwoju nie bali się zmian i w tych poszukiwaniach nauczyli się czuć i rozróżniać co jest dla mnie konkretnego człowieka najważniejsze i prawdziwe.”

        wiele razy o tym pisalam, czlowiek sam dla siebie najlepszym Nauczycielem.

      • margo0307 pisze:

        „…to co jest dobre dla jednego wcale nie musi być dobre dla drugiego…
        A wszystkim poszukującym życzę żeby w swoim rozwoju nie bali się zmian i w tych poszukiwaniach nauczyli się czuć i rozróżniać co jest dla mnie konkretnego człowieka najważniejsze i prawdziwe.”

        ~~~~~~~~~~~~
        W całej niemal pełni zgadzam się z tym, co napisałaś Teresko, poza jednym…
        Otóż… istnieją tzw. Wielkie Prawdy – Prawdy❤ , które są ponad… wszelką różnorodnością… przekonań, zapatrywań, wyznań, etc…
        I Prawdy te – podobnie jak Słońce – są dobre… dla wszystkich ! 🙂

  35. Mezamir pisze:

    https://bialczynski.wordpress.com/2015/12/28/wielcy-polacy-alfred-tarski-1901-1983-genialny-filozof-logik-i-jego-definicja-prawdy/

    Twórca semantycznej definicji prawdy,
    uważany jest współcześnie za jednego z najwybitniejszych logików wszech czasów.

    • Teresa Chacia pisze:

      Przed prawdą nie obronią okopy
      a i nawet zwaliste chłopy
      przed prawdą nie obronią zasieki
      ani nawet oszustwa wieki
      przed prawdą nie obronią sieci
      bo prawda zawsze jasno świeci
      przed prawdą nie obronią schrony
      choćbyś był kłamstwem cały zawalony

      Przed prawdą nie uciekną tyrani
      bo ich kiedyś dopadnie i zrani
      przed prawdą nie uciekną szuje
      bo ich kiedyś dopadnie opluje
      przed prawdą nie uciekną rzezimieszki
      gdy dopadnie los ich będzie ciężki
      przed prawdą nie uciekną zbrodniarze
      bo ich dopadnie i srogo ukarze
      przed prawdą nie uciekną oszuści
      złapie ich za gardło i nie odpuści
      przed prawdą nie uciekną hipokryci
      choćby byli jak nie wiem ukryci
      przed prawdą nie uciekną fałszerze
      bo ich dopadnie i swoje odbierze
      przed prawdą nie ucieknie nikt
      choćby kłamstwo to był najlepszy wikt.
      O prawdzie Teresa Chacia

      • Dawid56 pisze:

        I znowu kolejna ciekawa sprawa.Tereso zastanawiałem się patrząc na ikonkę Twojego wpisu,ze ostatnie twoje wpisy były prozą, a nie wierszem.I tu po kliknięciu w Twój wpis pojawił się ponownie wiersz- to również niesamowite !!!!🙂

      • Maria_st pisze:

        O prawdzie Teresa Chacia

        Piekne

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s