Sensacja: Kubrick sfałszował lądowanie na Księżycu?

Internetem wstrząsnął film, na którym legendarny reżyser – twórca „2001: Odysei kosmicznej” wyznaje, że oszukał swój naród, fabrykując na polecenie rządu i NASA nagrania z lądowania Amerykanów na Księżycu. „Oni nie potrafiliby tam dotrzeć” – przyznaje na filmie zmarły w 1999 r. Stanley Kubrick. Problem w tym, że film też wygląda na sfabrykowany…

W sieci zawrzało po tym, jak w serwisie YouTube pojawił się film, na którym legenda kina, Stanley Kubrick, wyznał, że pomagał rządowi i agencji NASA w fabrykowaniu dowodów na lądowanie Amerykanów na Księżycu. Wykorzystać miał do tego doświadczenia zdobyte podczas kręcenia „2001: Odysei kosmicznej”.

Oni by tam nie dolecieli…

T. Patrick Murray twierdzi, że w 1999 r. udało mu się porozmawiać ze Stanleyem Kubrickiem. Filmowany wywiad odbył się na krótko przed śmiercią legendarnego reżysera i był sam w sobie wydarzeniem, ponieważ artysta znany był z niechęci do tego typu przedsięwzięć. Kubrick ponadto zdobył się podczas nagrania na chwilę szczerości mogącą rozpętać jedną z największych afer w dziejach.

– W tym jednym przypadku zwolennicy teorii spiskowych mieli rację – mówi reżyser. – Oszukałem amerykańskie społeczeństwo w pewnej sprawie, o której opowiem. Ma to związek z rządem i NASA. (…) Lądowanie na Księżycu to zupełna mistyfikacja, a filmy, które z tego pochodzą, nakręciłem ja. (…) Po prostu tam [tj. na Księżyc] nie dało się wtedy dotrzeć. A że nauczyłem się tego i owego dzięki „Odysei kosmicznej”, więc to do mnie się z tym zwrócono…

Słowa te potwierdzały teorię spiskową, że Amerykanie nie lądowali na Srebrnym Globie ani w 1969 r. – w ramach misji Apollo 11, ani później.

– Jestem śmiertelnie poważny – dodaje Kubrick na nagraniu. – To wszystko fałsz. (…) Uważam to jednak za swoje arcydzieło. (…) To nie było dla mnie trudne, bo nie myślałem w ogóle o moralności, chociaż było widać, że Neila Armstronga to poruszało.

Fragmenty rzekomego ostatniego wywiadu z filmowcem krążą w sieci od sierpnia 2015 i mają pochodzić z filmu Murraya pt. „Shooting Stanley Kubrick” („Kręcąc Stanleya Kubricka”). Autor kontrowersyjnego nagrania nie komentuje sprawy. Wyznał jedynie, że słynny reżyser wymusił na nim podpisanie dokumentu, w którym zastrzegł sobie, że słowa o lądowaniu na Księżycu nie ujrzą światła dziennego przez 15 lat od dnia jego śmierci.

Nagranie Murraya wywołało poruszenie w internecie, a na jego widok serca miłośników konspiracji zabiły mocniej. Teoria, że Amerykanie sfingowali dowody na podróże na Księżyc, krąży bowiem od dziesięcioleci. Pierwsza jej wersja uznaje, że misja Apollo 11 i kolejne w ogóle nie miały miejsca. Mniej radykalna koncepcja zakłada, że NASA wysłała ludzi na Srebrny Glob, ale filmy i zdjęcia z misji są zbyt doskonałe i musiały zostać „dokręcone” na Ziemi.

Wątpliwości budzą najczęściej takie zagadnienia, jak: brak gwiazd na fotografiach i nagraniach astronautów, niezwykła jednorodność (wręcz jednakowość) lunarnego krajobrazu sugerująca, że jako tła użyto malunku na płótnie, a nawet litera „C” widoczna na jednym z księżycowych kamieni, mogąca być oznaczeniem z rekwizytorni. Najdziwniejszy dowód na sfabrykowanie lądowania na Księżycu pochodzi z kolei z książki „Dark Moon” („Ciemny Księżyc”, 2001), która wspomina o świadkach twierdzących, że w trakcie transmisji na żywo z lądowania Apollo 11, w prawym dolnym rogu ekranu miała być widoczna… butelka po coca coli.

Ponadto księżycowe oszustwo mogło być Amerykanom bardzo na rękę. Po pierwsze, ogromnie podniosło ich prestiż na świecie i dało Sowietom mocnego prztyczka w nos. Po drugie, wciągało ZSRR w pułapkę wyścigu kosmicznego, na który za żelazną kurtyną łożono niewyobrażalne sumy.

Choć z tego rodzaju teoriami spiskowymi wielokrotnie rozprawiali się rozmaici eksperci, nadal pozostaje to bardzo chwytliwy temat.

– Amerykanie wierzą mimo wszystko w lądowanie na Księżycu, bo są z tego dumni – przyznaje Chris Miekina: Amerykanin polskiego pochodzenia, publicysta i radiowiec, ekspert od zjawisk niewyjaśnionych. – Świadczy ono przecież o wielkości i wyjątkowości USA. Tu i ówdzie podnoszą się, co prawda głosy, że do tego nigdy nie doszło, ale mało kto daje temu wiarę. Armstrong i Aldrin są jak bohaterowie narodowi i celebryci, a zdjęcia satelitarne Srebrnego Globu potwierdzają istnienie sprzętu, jaki miał tam pozostać po ich lądowaniu.

Co więcej, okazuje się, że film z sensacyjnym oświadczeniem Kubricka jest równie podejrzany, co niektóre z teorii spiskowych. Wdowa po reżyserze zaprzeczyła, by spotkanie z Murrayem w ogóle się odbyło. Jakość nagrania jest ponadto zła i trudno uwierzyć, by ktoś rozmawiający z legendą kina użył tak marnego sprzętu. Inna sprawa to ujęcia rzekomego Kubricka, którego słabo widać – „rzekomego”, bo w sieci znaleziono sekwencje wywiadu, z których wynika, że to wcale nie on, tylko ucharakteryzowany aktor!

Nawet jeśli film Murraya to rodzaj pseudodokumentu albo internetowa prowokacja, a Amerykanie rzeczywiście lądowali na Księżycu, nadal nie ma pewności, że wszystko wyglądało tak, jak się to oficjalnie przedstawia.

– Przeciwko lądowaniu na Księżycu świadczą tylko pewne drobne elementy, które nie mają jednak wartości jako konkretne dowody – mówi Chris Miekina. – Mogło być jednak i tak, że Kubrick rzeczywiście nakręcił lądowanie, ale nie oznacza to, że nie odbyło się ono naprawdę. Amerykanie być może nie pokazali prawdziwych zdjęć z Apollo 11, chcąc ukryć technologie, jakie do tego wykorzystali – dodaje, podkreślając, że utrzymywanie tego mitu przy życiu być może jest komuś na rękę. – Ciągłe zainteresowanie sprawą z 1969 r. odwraca uwagę od tajnych programów, które trwają teraz i pożerają ogromne sumy z budżetu USA.

Chris dodaje też, że film Murraya to w jego opinii mistyfikacja.

Kubrick tajemniczy

O ile związek reżysera „2001: Odysei kosmicznej”, „Mechanicznej pomarańczy” czy „Dr. Strangelove’a” z lądowaniem na Księżycu to teoria spiskowa, faktem jest, że Kubrick był mocno zainteresowany zjawiskami paranormalnymi, w tym percepcją pozazmysłową, co stanowiło impuls do nakręcenia kultowego „Lśnienia”.

Z kolei w rozmowie z „Playboyem” z 1968 r. reżyser mówił sporo o swoim zainteresowaniu UFO: – Nie wiem, czym są te obiekty. Dowody wskazują, że istnieją naprawdę, ale dają nam bardzo mało wskazówek co do swej prawdziwej tożsamości. (…) Możliwe, że wszystkie rządy na świecie traktują ten temat serio i angażują się w działania mające ustalić pochodzenie tego zjawiska, tylko że nie ujawniają swoich wniosków, bojąc się kulturowego szoku. (…) Jak się domyślacie, jestem zafascynowany zagadką UFO i martwi mnie, że na tym polu działa mnóstwo świrów, którzy twierdzą, że polecieli na Marsa w „spodkach” pilotowanych przez zielone ludziki. (…) Jestem też bardzo sceptyczny wobec dogmatów naukowych. Żyją one bowiem bardzo krótko – dodawał.

W tym samym wywiadzie Kubrick powiedział, że obcy mogli pozostawić na Księżycu pamiątkę po ekspedycji w nasze rejony kosmosu. Reżyser był jednak otwarty na różnego rodzaju teorie i nie utożsamiał zagadki „latających talerzy” z obserwującymi nas kosmitami, twierdząc, że za UFO mogą stać równie dobrze przybysze z przyszłości, jak i nieznane nam dotąd ziemskie zjawiska.

Swój pogląd na temat kontaktu z obcymi filmowiec mógł zawrzeć w scenariuszu „Odysei kosmicznej” (którego współautorem był znany twórca science fiction Arthur C. Clarke). Centralny punkt filmu: tajemniczy monolit będący pozaziemskim artefaktem, okazuje się motorem postępu i ewolucji. Każdy, kto się z nim zetknie, wskakuje na „wyższy szczebel”.

Czy kontakt ze zjawiskiem UFO to także swoisty katalizator dla świadomości Homo sapiens? – zdaje się pytać Kubrick między wierszami…

źródło
http://strefatajemnic.onet.pl/teorie-spiskowe/sensacja-kubrick-sfalszowal-ladowanie-na-ksiezycu/7xc3zz

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Eksperymenty, Obserwacje Ziemi, UFO cywilizacje pozaziemskie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

21 odpowiedzi na „Sensacja: Kubrick sfałszował lądowanie na Księżycu?

  1. Dawid56 pisze:

    Mogło tak być jednak że prawda wyglądał zupełnie inaczej.Kubrick nakręcił film z lądowania na Księżycu, bo nie można było pokazać prawdziwego obrazu Księżyca

    Apollo 11 a UFO
    Filed under: Tajne działania rządu USA w sprawie UFO, UFO — 3 komentarzy
    Listopad 11, 2013

    apollo11_1443515i16 – 20.07.1969 Apollo XI (lądowanie na Księżycu), astronauci: Armstrong-Collins-Aldrin Zanim wylądowali na Księżycu, wisiały nad nimi dwa UFO i długi cylinder.

    Kiedy znaleźli się we wnętrzu krateru, na jego krawędzi pojawiły się dwa UFO. Aldrin sfotografował je, ale zdjęcia nie zostały opublikowane przez NASA. Centrum NASA ogólnie było zmuszone dokonać zmiany miejsca lądowania modułu Eagle, gdyż odkryto,że w ustalonym miejscu „roiło się” od jakiegoś żelastwa kosmicznego. Dowód ? Poniżej fragment rozmowy, jaką udało się nagrać pewnej anonimowej osobie. Rozmowa toczy się między pułkownikiem Edwinem „Buzz” Aldrinem i stacją kontrolną NASA przed lądowaniem na Księżycu 20 lipca 1969 roku.

    Fragmenty rozmowy jaką przeprowadzili Armstrong i Aldrin z wnętrza kabiny LEM, która, opuściwszy statek kosmiczny (pozostał w nim Collins ), osiadła na Księżycu:

    – To Morze Spokoju – mówi Armstrong -LEM znajduje się na terenie Morza Spokoju.

    – Houston do Morza Spokoju – brzmi odpowiedź z Ziemi – według naszych informacji kontrolnych, wszystkie wasze instrumenty działają prawidłowo.

    – Widoczność jest coraz lepsza.

    – Dookoła widzę dużą ilość małych kraterów

    Nagle przerywa, po chwili ścisza głos. Kontynuuje:

    – Są wielkości od sześciu do piętnastu metrów.
    – I… w odległości około pół mili od nas widać ślady, które wyglądają, jak gdyby były pozostawione przez gąsienice czołgu.

    Inny fragment rozmowy:

    Armstrong: Co to jest? O co, u diabla, tu chodzi? Chciałbym naprawdę wiedzieć, co to jest?!

    Kontroler z NASA: Co się dzieje? Czy coś nie w porządku? (tu kilka słów, których nie udało się uchwycić). Kontrola lotu wzywa Apollo XI!

    Armstrong: Są tu olbrzymie obiekty, sir! Olbrzymie! O Boże! Ustawione są po drugiej stronie krateru! Są na Księżycu!

    ALDRIN : Te maleństwa; były olbrzymie ,sir…gigantyczne…O Boże, nie uwierzyłby pan. Melduję. że są tu inne statki kosmiczne, uszeregowane po drugiej stronie krawędzi krateru. Oni wpatrują się w nas z Księżyca.

    Potwierdzenia

    Dr Wladimir Azaza – radziecki fizyk i matematyk był jednym z radzieckich naukowców, którzy podsłuchiwali rozmowę Neila Armstronga i Buzza Aldrina a kontrolą naziemnej obsługi lotu. Twierdzi on, ze Apollo 11 spotkało na Księżycu istoty pozaziemskie. Spotkanie miało miejsce krótko po wylądowaniu, jednak relacja astronautów nigdy nie została wyemitowana publicznie, ponieważ została ocenzurowana przez NASA.W relacji na żywo wyglądało to tak: Neil Armstrong po wylądowaniu Apollo 11 powiedział, ze widzi jakieś światła w okolicy jednego z kraterów. Po chwili z centrum kontroli lotów w Houston doszło pytanie o dalsze informacje, w tym miejscu nastąpiły zakłócenia i już nic nie było słychać.

    Maurice Chatelain – specjalista od spraw łączności, który w tym czasie pracował dla NASA, oświadczył publicznie, ze transmisja radiowa z Apolla 11 została kilkakrotnie przerwana żeby zataić informacje dotyczące statków pozaziemskich. Twierdzi on również, że każda misja Apollo była obserwowana Przez UFO. Podczas lądowania Apollo 8 Janmes Lovell powiedział coś, co było bardzo dobrze słyszalne

    „Poinformowano nas, ze Swiety Mikolaj naprawdę istnieje”.

    Major Colman VonKeviczky, badacz z Nowego Jorku, dowiedział się od współpracownika Neila Amstronga, ze po pokonaniu jednej czwartej drogi do Księżyca załoga Apolla widziała i sfotografowała trzy obiekty w bliskiej odległości od pojazdu kosmicznego. Informator VonKeviczky’ego twierdzi jeszcze cos innego, znacznie bardziej niewiarygodnego: na pokładzie tych obiektów widziano postacie obcych istot, a w chwili, gdy kapsuła Eagle podchodziła do lądowania, trzy takie obiekty znajdowały się już na powierzchni Księżyca, a obcy z nich wyszli. Podobno Armstrong nie dostosował się do poleceń z Houston i podszedł do obcych. Nikt nie wie co sie później stało, lecz Armstrong został wyrzucony z programu lotów kosmicznych. Jose Antonio Silva, pilot, który przypadkowo podsłuchał rozmowę załogi Apollo ze stacja na Ziemi, powiedział na konferencji w Victorii

    „W trakcie jednego z lądowań na Księżycu miałem okazje przebywać w stacji naziemnej NASA w Fresdenillas i słyszeć, jak jeden z astronautów meldował o przybyciu kilku istot lub pojazdów które, według Amerykanów, widziano dzień wcześniej na powierzchni Księżyca”.

    Silva wspomniał tez o tym jak dyrektor naziemnej stacji lotów siłą wyprosił go z pomieszczenia i zakazał mówić tego, co usłyszał. [2]

    Brytyjski badacz UFO Timothy Good wspomina historię przytoczoną przez „pewnego profesora”, którego nazwiska nie podaje a który współpracował z brytyjskim wywiadem. Wiąże się ona z rozmową z Neilem Armstrongiem, do której doszło w czasie konferencji NASA, kiedy profesor podpytywał go o to, co rzeczywiście miało miejsce w czasie misji Apollo 11.

    „To było niesamowite” – miał mówić Armstrong. „Oczywiście wiedzieliśmy, że taka możliwość istniała, ale jeśli tak, ostrzeżono by nas. Od tego czasu oddaliła się od nas możliwość budowy stacji kosmicznej czy też miasta na Księżycu.” Profesor miał zapytać Armstronga, co oznaczać miało „ostrzeżenie”. „Nie mogę podawać szczegółów, za wyjątkiem tego, że ich statki wyprzedzają nasze, zarówno pod względem naukowym, jak i technologicznym… Chłopie – one były wielkie i… przerażające. Nie, nie ma możliwości, aby powstała tam stacja kosmiczna” – miał powiedzieć astronauta.[3]

    1976 r. – ukazuje się książka „We never went to the moon„, w której autorzy Bill Kaysing i Randy Reid stwierdzili, iż Amerykanie tak naprawdę nigdy nie wylądowali na Księżycu. NASA nigdy tej rewelacji nie dementowała. Po 30 latach okazało się, żę książka została napisana na zlecenie agencji kosmicznej NASA! Wniosek: ukrycie tego co faktycznie astronauci odkryli na Księżycu!
    źródło:
    https://ripsonar.wordpress.com/2013/11/11/apollo-11/

    • margo0307 pisze:

      Tak sobie siedzę i przeglądam portale informacyjne by… zorientować się – chociaż pobieżnie… co zadziewa się wokół mnie…
      I widzę… jak powoli wzbiera fala nastrojów… patriotycznych u naszych wschodnich sąsiadów…, która wyraża się w formie śpiewanych przez nich piosenek…
      I jak na razie… jedno, co nasunęło mi się na myśl, to… stare dobre powiedzenie:

      Kto sieje wiatr, ten… burze zbiera…

      Poniższe filmiki dobitnie ukazują to zjawisko…

      i kolejny…

  2. JESTEM pisze:

    Kurce, ale to wsystko skomlikowane… ktoś mówi, ze byl kiedyś atak kosmitów, a ktoś inny, ze to audycja radiowa była, a ludzie myśleli, ze to tak naprawdę było i brali jakąś audycje radiową za prawdę. A jesce ktos inny mowi, ze clowiek wylądowal na księzycu, a inni mówią, ze to byl film, a lądowania nie bylo, a inny ktoś mówi, ze ladowanie bylo, ale to, co tam zobacyli musi być objęte tajemnicom… kurce… i bądż tu clowieku mondry. Normalnie w glowie się moze zakrecic.

    Kurce, jak ci dorośli z tym sobie radzą? Tata mówi, ze nie lądowali, wujek mówi, ze lądowali i widzieli jakieś olbzymie obiekty i statki kosmicne na księzycu, naucycielka mówi, ze lądowali, ale zebym glupot o statkach kosmicnych na księzycu nie powtarzał… Kurce, normalnie nie wiem, co robić, bo mnie się śniło, ze na księzycu mały ksiąze hoduje plantacje róz… I w co ja teraz mam uwiezyć?🙂

  3. Dawid56 pisze:

    Nie wydaje mi się że Armstrong zmyślał.Wszystko wskazuje że bazy na Księżycu istnieją.Nikt nie potwierdzi istnienia Obcych Cywilizacji z prostej przyczyny.Zawaliły by się wszystkie religie i wszystkie ich doktryny.Okazało by się że wszystkie religie to jedno wielkie oszustwo mające za zadanie straszyć przed piekłem swoich wyznawców i zbierać kasę.

    • margo0307 pisze:

      „…Nikt nie potwierdzi istnienia Obcych…
      Zawaliły by się wszystkie religie i wszystkie ich doktryny…”

      ~~~~~~~~~~~~~~~~
      Zgadza się kochany Dawidzie🙂
      Ponadto… wyszło by szydło z worka i ukłuło…😀 bo okazało by się, że być może… cały nasz ziemski , ogromny arsenał militarny i kosmiczne sumy w nim utopione okazałyby się… psu na budę… 😀

      • JESTEM pisze:

        …I wygląda na to, że każdy może sobie wybrać jakąś koncepcję i znajdywać oraz przedstawiać innym różne dowody na ich potwierdzenie. Taka to piękna zabawa🙂❤

    • Mezamir pisze:

      „Zawaliły by się wszystkie religie i wszystkie ich doktryny…”

      Nie wszystkie🙂 tylko te trzy w jednym z pustyni.
      Oprócz nich jest są jeszcze hinduizmy,buddyzmy i szamanizmy

  4. siola pisze:

    Mezamir coz ostatnia szanse Bogow szukania schronienia,czy naprawde jeszcze mysla Bogi ze ludzkie zasoby sa tak glupie jak Bogi co Magisterium robia odpisuja cudze i to jeszcze z cudzymi bledami.Coz co na niebie lata to po ziemi chodzi,jako na ziemi tak i na niebie,coz nie klamia mowia prawde.Czy naprawde myslisz ze przeznaczeniem ludzkosci jest byc niewaolnikiem palantow co chca byc bogami.Coz karzdy moze byc tu bogiem gdy uwierzy w siebie a nie palantom z ich religiami bo palanty zawsze przy korycie siedzialy i to jedno kto w tym momencie byl ludziom bogiem.Coz bezduszne debile mysla ze ciagle bedzie im dane z ludzmi w palanta granie a noz idzie pora ze System padnie choc nie ludzka bedzie to zasluga ale Ojcow Bogow.Od poprostu czasem i bogom przyjdzie byc na kolanku i tylek miec sprany ze oglupialy w przemadrzalosci i u siebie samych w glowach Mist zrobily co ich samych juz przerasta ,dlatego to skakanie od religi od mistu do mistu ,szukanie czegosc co by jeszcze sie nadawalo by w rozumie ludzkim nymieszalo,to i nawet stary mist staje sie dobry dla klamcow i mordercow oby tylko ich boski swiat sie nie zawalil ,tak i nawet wymyslaja ze ten ich Mist to Spada z innego wymiaru,choc sami tak inni prosci ludzie ten swoj mist zostawiaja w kiblu.Od walka o utrzymaie niewolnictwa by co nie ktury za wieczne chlanie i chodzenie po krwistym dywanie nazywal praca,za duzo konopi i alkocholu od i za duzo mistu w glowie.Ten caly oswiecony belkot to az razi w oczy slowianstwo ,buddyzm a i dupe oswiecony musi bezposrednio u papierza miec polana bo ten prosty ksiadz to za malo dla oswieconego,ta ich duchowac i duchowy belkot to jak zwykla duchowa prostytucja ,od granie w ciuciubabke w ludzmi za czym sie tu schowac.A moze juz i cieszko ten boski debilizm schowac bo sie czasem zdradza w wlasnych slowach .Coz mnie nie potrzebne zadne bogi ale czlowiek prosty i nie oswiecony co prawde powie prosto w oczy nie zezujac i slowa jego nie z krzywych ust wypadna.Bo wiecej serca w sobie ma zebrak na ulicy nizli oswiecone bezduszne dupki.
    Bez mowienia prawdy zaden sie z niewoli nie wyzwoli a na mowe boskich klamcow nie ma co liczyc boc to musi zarobic na przez nich robione dlugi.Nie bylo rozbiorow Polski ale upadla Rzeczypospolita ,tragedia dla Polski ,Litwy ,Ukrainy i Rusi a zaczelo sie od Chmiela ,widac i na Chmielach tez sie ucisk narodow skonczyc musi.Coz byl to rok zly dla Rzeczypospolitej bo i kometa byla na niebie i inne nieszczescia spadly na ludzi,czas by COS na niebie pokazalo ludziom ze mozna zyc inaczej by czlowiek czlowiekowi nie byl obcym a bratem Bo czas Rzeczypospolita Nrodow czas budowac bez Boga ale w prawdzie ,bez boga ale z czysta swoja dusza.
    Bo sam Bog jak by go nie nazwal krzywd wyrzadzonym ludziom juz sam nie naprawi,bo krwia przelana w imie Bogow by juz Cala biedna ziemie zrobil by czerwona az dziw ze jeszcze jest niebieska.

  5. margo0307 pisze:

    Odwracamy CZAS… 🙂

    • margo0307 pisze:

      „…Wszystko jest Świadomością…
      Ta jedna Świadomość tworzy cały Wszechświat, by sam siebie doświadczał… w różnych formach.
      Jest materia jak kamienie i woda…
      Są rośliny i drzewa, które mogą rosnąć
      Są zwierzęta, które mogą chodzić albo czołgać się…, mogą pokazywać emocje i mają instynkt…
      I są także istoty ludzkie takie, jak Ty i ja…
      Interesującą rzeczą jest to, że pierwsze trzy formy – woda, drzewo, zwierzę… nie myślą że są… oddzielnymi jednostkami z wolną wolą.., prawdopodobnie nie rozmyślają, że są jednostką, która może wybrać…, że zrobi to czy tamto…, bo potrzebuje kontrolować życie…
      Na przykład… woda płynie.., ale jeśli zapytam Ciebie:
      – jaka reguła powoduje, że woda płynie ?
      Prawdopodobnie odpowiesz:
      – To się po prostu dzieje…, woda po prostu sobie płynie… 🙂
      Spoglądając na drzewo…, ono nie decyduje czy będzie rosnąć albo jak będzie duże…
      Drzewo po prostu rośnie.., tak się po prostu dzieje…, automatycznie…
      Podobnie sprawa się ma ze zwierzętami…
      Gdy pies jest spragniony – szuka wody…
      Jeśli pies widzi królika, prawdopodobnie będzie go ścigał, bo… tak został stworzony…, zaprogramowany…
      Jeśli nie uda mu się złapać królika, odwróci się i będzie kontynuował cieszenie się chwilą obecną…, ponieważ nie posiada takiego intelektu i systemu ego, jaki my posiadamy…
      Bo gdyby pies posiadał ego… zacząłby myśleć, że…
      ‚ Kurcze…, powinienem złapać tego królika…, chyba nie jestem dość dobry.., dość szybki..,
      – co inne psy sobie o mnie pomyślą ?, pewne pomyślą, że jestem nieudacznikiem…
      Powinienem ruszyć wcześniej…, biec szybciej…, chyba potrzebuję terapii…’

      Pies jest czystym oświeceniem.
      Nie ma pomysłów, że coś powinno być albo że mogłoby być inne od tego, czym jest w tej obecnej chwili

      My, jako istoty ludzkie posiadamy ten system ego…, który nieustannie tworzy myśl – JA…
      Jeśli klasnę dłońmi, to ego utworzy ideę, że JA postanowiłam klasnąć dłońmi…
      I robi to cały czas, tyle że… ta idea jest fałszem…
      Jest to naprawdę trudne do z-rozumienia dla ludzkiej istoty, ponieważ doświadczamy siebie samych jako będących jednostkami z wolną wolą, które mogą wybrać cokolwiek chcą…
      Mogę wybrać – co zechcę zjeść…
      Mogę wybrać – co chcę powiedzieć…
      Mogę wybrać – co chcę pomyśleć…
      Moje wybory są moim doświadczeniem…, a powodem, dla którego to doświadczenie we mnie istnieje jest to, że mój umysł posiada zdolność tworzenia takiej idei…
      W momencie jednak – kiedy zdamy sobie sprawę, że ta idea jest fałszywa i że naszą Naturą jest Świadomość, wówczas zaczniemy zauważać, że… wszystko po prostu samo się zadziewa…
      Tak, jak woda.., drzewo czy pies – my również jesteśmy instrumentem, na którym gra Świadomość…
      Wszystko zatem… jest dokładnie takie – jakie być powinno” 🙂

    • JESTEM pisze:

      „Przeszłość jest wynikiem teraźniejszości.” – Alan Watts🙂

      dokładnie. Nie polega to na tym, że „cofamy się w czasie”, ale że przeszłość ulega zmianie – transformacji.
      Niedawno wspominałam i dzieliłam się z wami tym, że w moich snach pojawia się całkiem inna ‚przeszłość’ – moja rodzina, przodkowie, dawni znajomi… Spotykam ich jako osoby istniejące w całkiem innej rzeczywistości (inne miejsca, inne domy itd.), a nawet jako osoby mające inne osobowości i współtworzące całkiem nowe – harmonijne relacje z innymi… To tak, jakby wcześniej… rezonowała ze mną inna przeszłość niż rezonuje teraz. Wszystkie wersje mojej/twojej (naszej) przeszłości i przeszłości istnieją jednocześnie i równolegle w wiecznym teraz. My mamy taką przeszłość, jaka z nami w danym momencie rezonuje, ale może się zmieniać. Na razie doświadczam tego najmocniej w snach. Ale też na jawie uwolniłam się od utożsamiania się ze „starą wersją” mojej przeszłości. Nie przekreśliłam jej, nie wyparłam się jej – nic odcinającego mnie od tej wersji przeszłości nie nastąpiło, ale poluzowałam moje do niej przywiązanie… Uwolniłam w sobie, poprzez siebie wiele starych wzorców myślenia i działania, uwolniłam się od przywiązania do starych przekonań, ocen i oczekiwań,,, poznając SIEBIE w innych cząstkach…i przyjmując je z miłością takimi, jakie są… I dlatego także moja przeszłość teraz może się zmieniać.

      „„…Wszystko jest Świadomością…
      Ta jedna Świadomość tworzy cały Wszechświat, by sam siebie doświadczał… w różnych formach.”

      https://nnka.wordpress.com/2015/12/16/o-czym-wie-papiez-franciszek-2/#comment-55093

      • margo0307 pisze:

        „… Nie przekreśliłam jej, nie wyparłam się jej… ale poluzowałam moje do niej przywiązanie…”
        ~~~~~~~~~~~~
        Ja z kolei… od najmłodszych lat „przyspawana”😉 byłam i nadal jestem do…Matki Ziemi…, Natury w różnorodności wszelkich jej przejawów…🙂

  6. Mezamir pisze:


    http://www.filmweb.pl/serial/Koniec+dzieci%C5%84stwa-2015-726429

    http://www.filmweb.pl/film/Numer+23-2007-260173

    System heksadecymalny popularny jest w systemach komputerowych. Cztery podniesione do kwadratu daje 16. Kim Ir Sen zmarł w wieku 82 lat (8×2 = 16). Hiszpańska błogosławiona Kościoła katolickiego Anna Maria Janer Anglarill ukończyła 16 lat w roku 1816 (1 + 8 + 1 + 6 = 16), „Jeszcze chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie” (J., 16, 16), 16 stycznia w tureckim Izmirze utworzono klub piłkarski Atlay SK. 61 czytane od tyłu daje 16.

    Powiało grozą. Można by pomyśleć, że coś jest na rzeczy, Joel Schumacher zlekceważył jednak zjawiskowość i niepowtarzalność tej liczby, i wybrał inną – 23. Nie powiem, liczba równie zjawiskowa, na tyle zjawiskowa, że główny bohater „Numeru 23”, ni to komedii, ni to thrillera, dostał na jej tle obsesji.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s