O czym wie papież Franciszek?

Już jutro rozpoczyna się w Kościele Katolickim Nadzwyczajny Rok Święty pod hasłem Bożego Miłosierdzia. Został on ogłoszony 13 marca 2015 i rozpocznie się 8 grudnia 2015 roku w 50 rocznicę zakończenia Soboru Watykańskiego II, w Święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, a zakończy się 20 listopada 2016 w dzień Chrystusa Króla. Zastanawiające jest zupełnie co innego- dlaczego Papież ogłosił ten Nadzwyczajny Rok Jubileuszowy na 2016 rok i dlaczego ten rok pokrywa się z żydowskimi obchodami Roku Jubileuszowego przypadającego po tzw 7 latach szabasowych 7×7 =49 .Ostatni rok szabasowy przypadał w latach 2014-2015 , a rok jubileuszowy w latach 2015-2016.Czy to przypadek? Ciekawe jest też to, że katolicki nadzwyczajny rok Święty rozpoczyna się i trwa też przez szereg miesięcy 2016 roku.
Dzisiejszemu Światu potrzeba Pokoju, Miłości, Miłosierdzia i Dobroci i o to powinni się modlić katolicy w czasie Roku Świętego. 8 grudnia zostanie otwartych czworo drzwi w czterech bazylikach w Rzymie, które zostają zamurowywane na 25 lat. Dlaczego Papież Franciszek zdecydował się niejako na przyspieszenie ogłoszenia Roku Świętego o 9 lat ( powinien wypadać w roku 2025.( 9+16=25).
Po drugie skąd papież Franciszek 13 marca wiedział że Świat staje przed Nowym Wyzwaniem- wyzwaniem ewentualnego wybuchu III Wojny Światowej, a rok 2016 jest rokiem Ostatniej Szansy kiedy jeszcze można uniknąć jej wybuchu.
Wydarzenia , które obecnie maja miejsce katastrofalne anomalie pogodowe i przełomowe wydarzenia polityczne synchronizują się niejako z okresem 2015 – 2016 oraz katolickim nadzwyczajnym Rokiem Świętym i żydowskim Rokiem Jubileuszowym – przypadek czy ……zaplanowana od setek lat synchronizacja zdarzeń?

Do tej pory papieże ogłosili zaledwie 26 lat Świętych ogłosili też 3 lata jubileuszu śmierci Jezusa Chrystusa. Były to następujące lata:

Wykaz lat jubileuszowych
• Rok Święty 1300 ogłoszony bullą 22 lutego przez Bonifacego VIII
• Rok Święty 1350 ogłoszony bullą Unigenitus Dei Filii przez Klemensa VI
• Rok Święty 1390 ogłoszony bullą w kwietniu 1389 przez Urbana VI, obchodzony podczas pontyfikatu Bonifacego IX
• Rok Święty 1400 ogłoszony przez papieża Bonifacego IX
• Rok Święty 1423 ogłoszony przez papieża Marcina V; po raz pierwszy otwarto Drzwi Święte w bazylice Św. Jana na Lateranie.
• Rok Święty 1450 ogłoszony bullą Immensa et innumerabilia przez Mikołaja V
• Rok Święty 1475 ogłoszony bullą Qeem ad modum operosi w 1473 przez Sykstusa IV
• Rok Święty 1500 ogłoszony przez Aleksandra VI;
• Rok Święty 1525 ogłoszony bullą 18 grudnia 1524 przez Klemensa VII
• Rok Święty 1550 ogłoszony w maju 1549 przez Pawła III, obchodzony podczas pontyfikatu Juliusza III od lutego 1550
• Rok Święty 1575 ogłoszony przez Grzegorza XIII dwukrotnie: 20 maja i 19 grudnia 1574
• Rok Święty 1600 obchodzony podczas pontyfikatu Klemensa VIII od 31 grudnia 1599 do 13 stycznia 1601 (opóźnienie otwarcia i zamknięcia obchodów było spowodowane chorobami papieża)
• Rok Święty 1625 ogłoszony bullą Omnes gentes, plaudite unanibus przez Urbana VIII
• Rok Święty 1650 obchodzony podczas pontyfikatu Innocentego X
• Rok Święty 1675 obchodzony podczas pontyfikatu Klemensa X
• Rok Święty 1700 obchodzony podczas pontyfikatu Innocentego XII i Klemensa XI (z powodu choroby papieża bramę otwierał kardynał Emanuel Bouillon)
• Rok Święty 1725 ogłoszony bullą Innocentego XIII w dniu 29 czerwca 1724 już po jego śmierci, obchodzony podczas pontyfikatu Benedykta XIII
• Rok Święty 1750 ogłoszony bullą Peregrinantes w marcu 1749 przez Benedykta XIV
• Rok Święty 1775 ogłoszony bullą Salutis Nostrae przez Klemensa XIV, obchodzony podczas pontyfikatu Piusa VI od 26 lutego do 25 grudnia 1775 (Klemens XIV zmarł we wrześniu 1774 a Pius VI został wybrany papieżem 15 lutego, stąd opóźnienie)
• Rok Święty 1825 ogłoszony bullą Quod hoc ineunte saeculo 27 maja 1824 przez Leona XII (podczas obchodów bazylika św. Pawła za Murami była zniszczona przez pożar, zastąpiono ją bazyliką św. Marii na Zatybrzu)
• Rok Święty 1875 ogłoszony 24 grudnia 1874 bullą Gravibus ecclesiae et huius saeculi calamitatibus przez Piusa IX, obchodzony bez uroczystego otwarcia bram
• Rok Święty 1900 ogłoszony bullą Properante ad exitum przez Leona XIII
• Rok Święty 1925 ogłoszony w maju 1924 bullą Infinita Dei misericordia przez Piusa XI
• Rok Święty 1933 – Jubileusz Odkupienia, ogłoszony światu 24 grudnia 1932 (po raz pierwszy przez radio), obchodzony od 2 kwietnia 1933 do 2 kwietnia 1934 podczas pontyfikatu Piusa XI
• Rok Święty 1950 obchodzony podczas pontyfikatu Piusa XII jako Rok Pokoju
• Rok Święty 1975 ogłoszony 23 maja 1974 przez Pawła VI
• Rok Święty 1983 ogłoszony przez Jana Pawła II 6 stycznia 1983; obchodzony z okazji Jubileuszu Odkupienia w dniach 25 marca 1983 – 22 kwietnia 1984.
• Rok Święty 2000 ogłoszony 29 listopada 1998 przez Jana Pawła II jako Wielki Jubileusz dwóch tysięcy lat chrześcijaństwa
Jubileusze Nadzwyczajne
Oprócz Lat Jubileuszowych w kościele obchodzone są Jubileusze Nadzwyczajne, ogłaszane przez papieża i dotyczące tylko określonego obszaru. Dla Polski ogłoszono dwukrotnie taki jubileusz:
• ogłoszony przez Pawła V w dniu 10 października 1609 jako wezwanie do modlitw za Polskę
• ogłoszony przez Innocentego XI w dniu 11 sierpnia 1683 wzywający o pomoc w walce z wojskami tureckimi (przed odsieczą wiedeńska)

źródło:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rok_Jubileuszowy

Ten wpis został opublikowany w kategorii Człowiek, Istota Ludzka, Ostrzeżenie ceremonie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

115 odpowiedzi na „O czym wie papież Franciszek?

  1. margo0307 pisze:

    „…dlaczego Papież ogłosił ten Nadzwyczajny Rok Jubileuszowy na 2016 rok i dlaczego ten rok pokrywa się z żydowskimi obchodami Roku Jubileuszowego…”
    ~~~~~~~~~~
    Zarówno stanowisko papieża, jak i instytucji, którą reprezentuje… jest sztucznym – postrzymskim tworem…

    ” Czy religie dzielą Naród ?…

    Czy przeciętny Polak wie, że w czasie trwania Chrześcijańskiej Unii Europejskiej polityka Watykanu dążyła do unifikacji narodowej?
    Mieli pozostać sami chrześcijanie, bez świadomości narodowej.
    Taka polityka zdała egzamin w wypadku judaizmu.
    Narody, których władcy przyjęli judaizm zatraciły świadomość narodową, przeszła ona na wyznanie. Najlepszym przykładem są Chazary.
    Doszło do tego, że w chrześcijańskiej Polsce przedrozbiorowej naród polski wyzuto z tożsamości narodowej. Polakami była jedynie szlachta posługująca się łaciną.
    Chłopi i mieszczanie nazywali siebie „miejscowymi”.
    Uczeni od dziecka, że „władza pochodzi od Boga”, polskich powstańców traktowali jako „synów diabła” przeciwstawiających się „prawu bożemu”i ścigali ich razem z wojskami okupanta.
    Ideologia zwana „tożsamością narodową” narodziła się tuż przed pierwszą wojną światową i służyła do germanizacji i rusyfikacji poprzez rozdrobnienie. Cięto po linii religijnej, w efekcie narodziły się nowe narody: Ukraińcy, Białorusini i Żydzi, dotychczas byli jedynie wyznawcami innych wierzeń religijnych.
    Cóż z tego, że poczynając od Łaby po Okę, włączając w to Węgry, mamy jeden kod genetyczny. Świadomość narodową mamy popapraną. Teraz wystarczy stworzyć warunki i napuścić jednych na drugich a wyrżniemy się wzajemnie.
    Już niewielu zna prawdę historyczną w której żyli, dwieście lat temu, nasi dziadowie.
    Nowe ideologie podzieliły, jeszcze niedawno „jeden naród”.
    Czy tego chcemy czy nie, jesteśmy produktem nowej świadomości narodowej.
    Jeszcze przed Bismarckiem, naród miejscowy, żyjący pomiędzy Łabą a Odrą posługiwał się językiem słowiańskim.
    Nawet przed drugą wojną światową miejscowy lud żyjący pod Berlinem, posługiwał się mową słowiańską.
    (Radzę zajrzeć do książki: ”Ziemia gromadzi prochy” Józefa Kisielewskiego, polskiego dziennikarza i pisarza zwiedzającego w 1938 roku Niemcy, oraz pracy – W. Bogusławskiego – „Rys dziejów Serbo -Łużyczan”(1861r.).
    Czy podobną wiedzę możemy zdobyć z podręczników historii?
    Nowi władcy Świata nakreślili nowy plan i nazwali go „globalizmem”.
    Ideologia „tożsamości narodowej” zaczyna im przeszkadzać.
    Wprowadza się globalizację, przez mieszanie ras i narodów, aby nie było sprzeciwu przeciw centralnej władzy świata.
    Wprzęga się w to wymieszane wierzenia religijne, by zapanować nad świadomością narodów świata.
    W TV coraz częściej słyszymy o jakiejś tam młodzieży, nazywającej siebie „europejczykami” wyzutymi ze świadomości narodowej. Nie ulega wątpliwości, że to bzdura propagandowa, która wskazuje na zamierzenia autorów globalizmu.
    Depopulowane narody widzą to.
    Widzą również zdradę Watykanu.
    Nastąpił powrót do narodowych wierzeń przedchrześcijańskich, do religii które stały u początków naszego bytu.
    Musimy sobie wreszcie uświadomić, że wierzenia religijne panują nad naszą podświadomością zarządzającą uczuciami, były i są używane jako narzędzie polityczne do tworzenia nowych świadomości narodowych i niszczenia świadomości w podbitych narodach.…”

    https://bialczynski.wordpress.com/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/dzieje/winicjusz-kossakowski-takie-sobie-gadanie/czy-religie-dziela-narod/

    Trochę historii opowiadanej przez Cz. Białczyńskiego w 2 cz. filmiku pt. „Czas na Wielką Zmianę” 🙂

    • A 58 pisze:

      Małgosiu

      Pytanie zadane w artykule mówi „co wie papież ” a nie co wie Białczyński.Raz mogłybyście trzymać się tematu dziewczyny.Od dłuższego czasu Franciszek sygnalizuje swoim zachowaniem i tym co głosi zbliżające się zmiany.Pozycja w jakiej się znalazł nie jest łatwa.To wszystko wynika z wiedzy , którą posiada .Nie może powiedzieć wprost co wie , bo to mogłoby wywołać szok i niepotrzebne reakcje ludzi , którzy mogliby zachcieć zemsty w poczuciu szkody wynikającej z wielowiekowego oszustwa .Ogłoszenie roku świętego pod hasłem przebaczenia ma bardzo głęboki sens.Można by powiedzieć ,że papież coś kręci i kombinuje , tak samo jak ostatnio o to byłem min posądzany .Nic z tych rzeczy.Niektórych rzeczy nie można powiedzieć wprost.Wynika to z odpowiedzialności a nie z chęci ukrywania czegoś przed innymi.

      • siola pisze:

        oj przepraszam Jedrek ze ja tutaj glupio gledze,ale ja sie pojscia na ryby nie moge juz doczekac.Atak by sie chcialo popatrzyc na Jelce jak lapia muchy na wodzie ,potrzymac na wedce ladna Swinke czy Lipienia.Danus mi tu wypomina po co Ci Alus te wedki jak ty sie mnie sama zostawic boisz a jej ciagle tez gledze to samo ze na ryby pujdziem razem Danus .I nie wazne bedzie gdzie czy nad Niemnem ,Dniestrem,Odra;Nilem czy tez nad Prypecia a moze jak zawsze nad Opa czlowiek dobry kij pomoczy.
        A moze tylko Franus wie juz dobrze ze to Siola u Bafometa byl przy windzie i zlamany jesion sie nurt Opy zwalil.

        • A 58 pisze:

          Oj Alojzku , ja też czekam na czas , gdy pojedziemy na ryby.Sprzęt mam już przygotowany.Tak sobie obmyśliłem ,że na te ryby powinniśmy pojechać we czworo a może nawet w większym składzie).Danusi obecność jest obowiązkowa .W końcu obiecałem Jej coś.No ale najpierw obowiązki.Zaraz mi Małgosia napisze ,że nie o wiedzy papieża, to napiszę kilka wskazówek.

          Rok święty został pierwszy raz ogłoszony w 1300 .Pretekstem było wystawienie chusty świętej Weroniki na widok publiczny.To jedna z czterech relikwii przechowywanych w czterech filarach nośnych bazyliki Piotra w Rzymie.Chodziło o ściągnięcie do Rzymu jak największej liczby wiernych , którzy mieli w zamian otrzymać odpust grzechów (za kasę oczywiście). Ale co pokazano wtedy ludziom?.W tradycji mowa jest , że na chuście jest odbite w cudowny sposób oblicze Jezusa.Czy aby napewno?.Zachowała się relacja (wtedy małej dziewczynki) Węgierki , której krewny miał dostęp do tych relikwii z bazyliki.Była przy tym jak kurialiści oglądali chustę.Z jej opisu wynika ,że nie tam żadnego odbicia a jest to materiał z plamami żółtawo brązowymi.W pewnym czasie Watykan zakwestionował autentyczność CH. Weroniki i zaczęła się promocja całunu turyńskiego.To oczywista fałszywka – wystarczy jeden rzut oka , żeby to był pewnik.Oficjalnie jednak kościół nie uznaje całunu jako relikwii.Całun się pokazuje a Weroniki nie.Taki wymyk zamydlający.
          Co wie papież?.Wie to co wiedział Leon X mówiąc ( jak myślał wśród swoich);”zobaczcie ile ta bajeczka o Jezusie przyniosła nam dobrego”.Wiedział to samo co JPII , gdy siedział w Lourdes na przeciwko wpatrzonych w niego z ufnością ludzi i rozpłakał się jak małe dziecko (niby bez powodu).Wiedział to samo co B16 , który abdykował tylko z jednego powodu- przestraszył się odpowiedzialności i przerzucił obowiązek zmierzenia się z przyszłością na następcę.Franciszek nie mieszka w apartamentach a w klasztorze .Chodzi we własnych butach a nie czerwonych wyróżniających papieża.Swoim zachowaniem jest bliżej ludzi .Z jego ust padły słowa :
          „kim jestem , żeby oceniać innych”.
          Kto zauważył ,że papież zakwestionował przebieg opisanej w biblii apokalipsy.Kto zauważył ,że papież zakwestionował proroctwa i inne horoskopowe bzdury.Kto zauważył stwierdzenie papieża ,że „Jezus jest cały czas obecny między nami”.Czyżby to było odwołanie się do innej osoby , która jako ten wisielec na krzyżu miast pójść do nieba i wrócić na obłokach -zamiast tego poszedł do Hadesu po swoją Eurydykę? Czy Orfici(od Orfeusza wiszącego na krzyżu) dziś mają w słowach papieża potwierdzenie.Czy wielu starających przekazać wiedzę o zdarzeniach z Jezusem w roli głównej jako gnostycy(od gnoza – wiedza) w swoich przekazach mówili prawdę , która była tępiona przez kościół.Czy ta ważna dla wisielca kobieta – Maria Magdalena nie była traktowana jako wyjątkowa min wśród Katarów , i Templariuszy.Czy dlatego każdy , kto spotkał się z przekazem (Ksiądz Saunier’e czy Ksiądz Riviera starali się przekazać wiedzę o podwójnym traktowaniu osoby wisielca .Symbole podwójnego Jezusa i przedstawianie podstaw konstrukcji na odwrót , to przypadek?.Przekaz Franciszka jest oczywisty , a jego przewidywanie o tym ,że jego pontyfikat nie potrwa długo wskazuje ,że szykują się duże zmiany.

          • Dawid56 pisze:

            Co mogę powiedzieć Andrzeju chyba to samo co Ty ale innymi słowami.Papież Franciszek w bulli ogłaszającej Nadzwyczajny Rok Święty powiedział, że ważniejsze jest miłosierdzie aniżeli sąd i karanie.
            Dlatego moim zdaniem Kościół Katolicki powinien niezwłocznie i natychmiast wypełnić to co powiedziała Faustyna – obraz Jezusa Miłosiernego ma być w centrum głównego ołtarza, a nie gdzieś z boku.Nie rozumiem dlaczego w XX i XXI wieku kościoły są budowane z centralnym ołtarzem przedstawiającym Krzyż i wykrzywionego z bólu Chrystusa- zupełnie tego nie rozumiem- to zaprzeczenie idei Zmartwychwstania i idei zwycięstwa nad śmiercią.Ołtarze w dawnych wiekach nie przedstawiały prawie nigdy Krzyża z wiszącym Jezusem w Centrum – to nie tak miało być!!!!!
            Krzyż z umierającym Jezusem jest totalnie dołujący i na pewno przy takim ołtarzu NIGDY nie można pokazywać Radości.
            Franciszek przyznaje że zwierzęta mają duszę jak i też do9puszcza myśl że nie jesteśmy jedyną technicznie rozwinięta cywilizacją w Kosmosie
            Należałoby bezwzględnie zakazać emisji siódmej !! części „Gwiezdnych wojen” w tym najtrudniejszym dla Ludzkości okresie, a może i na zawsze.

          • Maria_st pisze:

            „Przekaz Franciszka jest oczywisty , a jego przewidywanie o tym ,że jego pontyfikat nie potrwa długo wskazuje ,że szykują się duże zmiany.”

            Te zmiany juz są .

          • Maria_st pisze:

            „Symbole podwójnego Jezusa i przedstawianie podstaw konstrukcji na odwrót , to przypadek?.”

            Dzieki Andrzeju za podanie tego w pigułce, łatwiej to ogarnąć

      • margo0307 pisze:

        „…Od dłuższego czasu Franciszek sygnalizuje swoim zachowaniem i tym co głosi zbliżające się zmiany…”
        ~~~~~~~~~~
        Zmiany cały czas się… zadziewają Jędruś…, u jednych z nas szybciej…, u drugich troszkę wolniej ale proces ten toczy się nieubłaganie…🙂
        ~ * ~
        „…Raz mogłybyście trzymać się tematu dziewczyny…”
        ~~~~~~~~~~
        No już dobrze, dobrze… nie denerwuj się…😉

      • Maria_st pisze:

        „Pytanie zadane w artykule mówi „co wie papież ”

        pewnie wie o Nibiru i co sie z tym wiąze a że staruszek i czasu niewiele Mu zostało to może o Sumieniu sobie przypomniał.
        Te wszelkie religijne WIE to dobre zawsze dla kapłanów, a przecież to własnie oni trzymaja swoje owieczki, parafian na uwięzi żeby zadna nie uciekla.
        Mnie Franciszek-jezuita nie podoba sie, co już na poczatku zauważyłam i nie chce wiedzieć co On wie……od takiej pomrocznej instutucji i Jej papy trzymam sie z daleka .
        A mnie moj umysł znowu przenosił na inne poziomy.
        Śnilo mi się w śnie świadomym ze przenikam poziom z intencja–NIE MA WOJNY, a mnie z tamtad po wypowiedzeniu–wyrzuca i tak mialam 2 razy, trzeci nie probowalam.
        Widac Matrix ma inne plany wobec nas.
        I jeszcze jedna sprawa…..pojawia sie osoba ktora ma byc nowym prezydentem wraz z grupą w dziwnych autach–nie znam ich z reala.
        Zostaje prezydentem, ale żle sie to dla Niego konczy.
        Raptem zmienia się klimat, wszystko oszronione, ślisko a trumne z niezyjacym prezydentem trzeba w odpowiednie miejsce przenieśc…..i się zaczyna jazda z pogodą i tymi ktorzy przeszkadzaja w transporcie.
        W każdym razie budzę się z myśla–CYRK NA KÓŁKACH, chodzi o gierki umysłowe matrixa.
        ha ha ha

  2. siola pisze:

    Coz czego niemiec zniszczyc nie dal rady ,to dokonali polaki co nienawidzily lachskiej mowy.
    Ale czego sie nie robi dla bogow by koryto bylo pelne.
    Wiec dobry polaczek ten co wlasna MATKE brzydko nazwie.
    Widac ze glupota polska moda ,nawet nie merknal biedaczek ze sam sie przy tym juz po cichu nazwal czym jest sam naprawde.
    Boc polska szlachetna wlasnego brata przesladowac ,zabic MATKE a OJCA przesladowac,
    A wszystko z BOGIEM na ustach widac ze w imieniu BOGA.
    I na to wychodzi ze BOG to klamca oszczerca i zlodziej i do tego jest morderca i tu nie gra roli jak go nazwie bo karzdy z tych boskich cymbalow tak naprawde w nic a nic zyciu nie wierzy.
    Ale jest nadzieja na to ze byla zbrodnia i Przodkow zdrada ,to i bedzie kara dla zdrajcow wiernych zdrajcy ,bo robia wszysto po to by narody niewolic .Widac Slaska ziemia i Morawy sa juz gole bo BOGI ukradly co sie ukrasc dalo wiec ich zlodziejska mowa mowi teraz o luzycach i berlinie boc to lepiej jak Cie okradnie VIEH znad Tyru co mowi podobna do Ojcow mowy godka.
    Tak naprawde za tym debilizmem kryje sie normalna nie boska banda co jak ta Mafia z kradzionego zyje .,alez czego sie nie robi dla dobra narodu.
    Coz to w tradycji rzezniczej by wyssac z narodu krew jak wampiry,coz zasoby sa wielkie to i rznac jest kogo.
    Z jednej strony dac tylek zmoczyc Papierzowi z drugiej troche mandalowac a do tego po Slezy pobebnowac i myslec ze sie ludzi swym oswieceniem oslepilo i beda tancowac jak im szlachetni rzeznicy zagraja.I uwzac sie za uduchowionych a wychodzi ze to bardziej jak prostytucja ze tam wcale ducha nie ma od poprostu zwykli bezduszni.
    Coz Europa bebe bo juz widac swinstwa na wierzch wychodza ,bo ludziska miedzy soba durzo gadaja.Wiec przxchodzi pora by ludziom zamknac geby,wiec trza zrobic by zamknac wszystkich granicami jak w wiezieniu.A schlachetni rzeznicy dalej beda po swiecie brykac a z swojego narodu (z swoich zasobow) krew spijac .Ale coz tu troche zle bo kradzionego nic juz nie zostalo a krew z narodu juz do cna jest spita wiec trza szukac nowego pastwiska dla SKY bogow.
    Ale czasem i bogom trza bedzie odpowiadac za zbrodnie i tu nie pomoze skakanie po Slezy ani moc z Wawelu bo nie ma wlasciwego czlowieka jeno rzeznicy co sie szlachetnymi zowia.
    Na nic zda sie Mist tyka jak juz Matka mowili jak Mist w pielusze zobaczyli BeBe i trza miec glowe Tarana by tego nie zrozumiec ze Mist Tyka trza najpierw posprzatac w swoim ogrodzie a nie brac sie za sprzatanie w cudzym jak w wlasnym Mist kupami lezy.
    Przyjdzie czas przyjdzie pora znknie z ziemi boska Zmora a kary i kata bac sie nie musi prosty szary czlowiek ,ale tem co przez wieki Gral tu ludzkosci kata i to niby z Milosci i Szlachetnosci DOKONYWAL RZEZI:

  3. Mezamir pisze:

    Mordowanie lekarzy by chronić ludobójstwo
    Artykuł ten jest napisany ku pamięci zamordowanych Lekarzy. To nieprawda, że niewygodnych ludzi likwidowało kiedyś tylko NKWD, KGB, czy UB. Niewygodnych ludzi likwiduje się wszędzie na świecie w podobny sposób. Panuje generalna zasada uciszania fizycznego tych, którzy występują przeciwko korporacjom.
    Przed kilku miesiącami podałem informację o zamordowaniu lekarzy, którzy mówili prawdę o szczepieniach w USA. Przypomnę: do tej pory zamordowano:
    Dr Jeff Bradstreet, jego ciało znaleziono niedaleko domu w rzece. Szeryf, podobnie jak w Polsce robi to policja, uznał, że to samobójstwo. Jednak po wyciągnięciu z wody i sekcji okazało sie, że śp. dr Bradstreet ma olbrzymią ranę postrzałowa klatki piersiowej.
    Dr Holt, 21 czerwca, znaleziono kolejnych dwóch lekarzy martwych. Został znaleziony na wschodnim wybrzeżu Florydy. Dr. Holt pozostawił 3-letnią córkę.
    Dr Hedendal został znaleziony martwy w swoim samochodzie. Przyczyn zgonu nie ujawniono.
    Dr Teresę Sievert, lat 46, 29 czerwca, znaleziono martwą, w swoim domu. Przed domem w nocy stała półciężarówka i sąsiedzi słyszeli dziwne odgłosy. Dr. Teresa Sievers, który został zamordowany
    Dr Jeffrey Whiteside zniknął w tym samym dniu, miał 63 lata.
    Dr Lisę Riley 10 lipca znaleziono z raną postrzałową głowy we własnym domu. Lisa Riley DO (doktor medycyny Osteopathic) znajduje się w domu z rana postrzałowa głowy.
    Dr Ron Schwartz 19 lipca został znaleziony martwy w swoim domu na wschodnim wybrzeżu Florydy.
    Dr Nicholasa Gonzaleza 21 lipca znaleziono martwego Dr. Nicholas GonzalezNicholas Gonzalez: ostatni ofiarą morderców farmaceutycznych?
    Dr J.Whitesida 23 lipca, znaleziono zwłoki w Door County, obok znaleziono pistolet kaliber 022.
    dr Patrick Fizpatrick był kolejnym zaginionym, miał 74 lata, wyjechał z Pn Dakoty i zniknął. Ostatni raz widziano go 03 lipca 2015 roku. Dr. Patrick Fitzpatrick MD znika
    Dr Mitch Gaynora – ostatnia informacja pochodzi z 26 września 2015 rok, 59-letniego Doktora znaleziono martwego na swoim podwórku.
    Jak podaje prasa, wszystkich tych lekarzy łączyło jedno, byli przeciwnikami masowych bezmyślnych szczepień i o tym mówili głośno.

    http://alexjones.pl/aj/aj-nwo/aj-kartel-farmaceutyczny/item/67526-kolejne-mordy-lekarzy#

    Prezydent Duda podpisał nakaz okaleczania Polskich dzieci!

    • A 58 pisze:

      Mezamir – myślisz ,że Prezydent Duda ma coś wspólnego z wiedzą papieża?

      • margo0307 pisze:

        „… Prezydent Duda ma coś wspólnego z wiedzą papieża?”
        ~~~~~~~~
        Tak sobie myślę, że chyba długo to już nie potrwa… i że każdy zakodowany jakimiś „prawdami” intelekt, dozna nie lada szoku, kiedy jego „prawdy”, które dotąd uznawał za wieczne i niepodważalne runą z hukiem i w jednej chwili staną się… kupką bezwartościowych śmieci… 🙄
        Franciszek pewnikiem wie tyle samo co B16, który nakazał zmianę imienia boga… 😀

        • JESTEM pisze:

          „Tak sobie myślę, że chyba długo to już nie potrwa… i że każdy zakodowany jakimiś „prawdami” intelekt, dozna nie lada szoku, kiedy jego „prawdy”, które dotąd uznawał za wieczne i niepodważalne runą z hukiem i w jednej chwili staną się… kupką bezwartościowych śmieci…🙄 „

          Margo, aleś pięknie to ujęła…
          właśnie coś takiego widziałam w (jednej z bardzo klarownych) mojej wizji spoza matrixa.😉
          Jeśli mamy podobne intuicje: ty, trelemorele (że wszyscy przebudzimy się jeszcze za swojego życia – prędzej czy później) i ja (wielka kosmiczna ceremonia połączenia świadomości i spadania masek), to może i tak się stanie? To dopiero byłby niezły KOSMICZNY ŻART chwilowego poddania UNIWERSALNEGO UMYSŁU… KOSMICZNEJ ŚWIADOMOŚCI… totalny przejaw połączenia w JEDNI, CAŁOŚCI…

          A propos Franciszka, to ma on wiedzę zapewne ogromną…🙂 Ale cóż…

          „Stworzyliśmy złożone systemy społeczne, polityczne, ekonomiczne, filozoficzne, psychologiczne, religijne i duchowe – ogromne gmachy prawd, idei, drogowskazów, podpowiedzi, dogmatów, uzasadnień, wierzeń, przesądów, przeczuć.
          Rozbieramy rzeczywistość, analizujemy jej fragmenty, dokonujemy syntezy, wyciągamy wnioski, definiujemy… poszukujemy Światła.

          Tymczasem każda prawda, którą artykułujemy, nawet ta najwznioślejsza jest głęboko subiektywną interpretacją, stworzoną przez umysł i istniejącą jedynie w umyśle linią graniczną, pogłębiającą separację i oddalającą od Jedni.

          Tak oto dzielimy nasz świat na oświeconych i żyjących w „pożałowania godnym mroku”, na wtajemniczonych i profanów, mądrych i głupców, złych i dobrych.
          A przecież – paradoksalnie – każdy z nas i wszystkie nasze wysiłki zmierzają ostatecznie ku Jednemu:

          „Istnieje Światło, które świeci ponad wszystkimi rzeczami ziemskimi, ponad wszystkimi ludźmi, ponad niebiosami, ponad najwyższymi i jeszcze wyższymi niebiosami. Jest to Światło, które świeci w naszym sercu.” – Upaniszada Czhandogja

          Czasem i my stajemy się rozbłyskiem tego światła… i wtedy następuję wielka kosmiczna ceremonia, i wybuchają te światła jak fajerwerki…❤🙂❤

          http://i2.wp.com/www.thepowerwithinus.co.uk/wp-content/uploads/2015/06/stock-footage-led-light-heart.jpg?resize=474%2C265

          • margo0307 pisze:

            „… To dopiero byłby niezły KOSMICZNY ŻART chwilowego poddania UNIWERSALNEGO UMYSŁU… KOSMICZNEJ ŚWIADOMOŚCI… totalny przejaw połączenia w JEDNI, CAŁOŚCI…”
            ~~~~~~~~~~
            Kiedyś już wspominałam, że miałam chyba coś w rodzaju… wizji.. ?, podglądu… ?, nie wiem jak to nazwać…, ale… oczyma wyobraźni… zobaczyłam nas siedzące na kamieniu, pośród ukwieconej łąki i… zaśmiewające się do łez z niektórych… „niepodważalnych, wiecznych prawd”… 😄 😄 ….

          • JESTEM pisze:

            „zobaczyłam nas siedzące na kamieniu, pośród ukwieconej łąki i… zaśmiewające się do łez z niektórych… „niepodważalnych, wiecznych prawd”…😄😄 ….”

            Och, cudo-wne „widzenie” czy wizja…
            Dziękuję, dziękuję, dziękuję…

      • Mezamir pisze:

        Ważniejsza jest wiedza Polaków niż gdybanie o tym
        co być może wiedzą głowy obcych państw.
        Wiedza Franciszka w niczym nie pomaga Polakom.

      • Maria_st pisze:

        „Mezamir – myślisz ,że Prezydent Duda ma coś wspólnego z wiedzą papieża?”
        Uwazam, ze MA i to duża.

    • A 58 pisze:

      Mezamir – jak cię nie interesuje temat , to znajdź taki temat , gdzie Twoje wpisy będą będą na temat.Choć raz z dyskusji nie róbcie śmietnika.

      • Maria_st pisze:

        Andrzeju coś taki narowisty?
        Kazdy ma swoje zrozumienie o tym co wie Franciszek a o czym nie wie .

        • A 58 pisze:

          „Ważniejsza jest wiedza Polaków niż gdybanie o tym
          co być może wiedzą głowy obcych państw.
          Wiedza Franciszka w niczym nie pomaga Polakom.”
          Mezamir jak wynika z cytatu wie lepiej o czym mamy dyskutować i narzuca te niezwiązane z tematem wklejki Rodzimowierców..Jego słowiańscy bogowie są tak samo g… warci jak w innych religiach..Papież daje wyraźne sygnały i o tym dyskutujemy.Nie tylko Franciszek ostatnio tajemniczo się wypowiada.Dalajlama stwierdził ,że jest ostatnim .Przywódca duchowy Iranu , kazał swoim wiernym być przygotowanymi ponieważ w najbliższym czasie można spodziewać się przybycia ostatniego mahdiego.Jednego jestem pewny.Oni nie wiedzą kiedy nastąpi przełom i jaką będzie miał formę.W USA już byli przygotowanie na katastrofę i jak widać nic strasznego się nie wydarzyło i nie wydarzy.

          • Dawid56 pisze:

            Andrzeju oni daty nie znają, ale wiedzą że przełom jest bardzo ale to bardzo blisko…..Nie muszą być to wcale żadne kataklizmy !!!

  4. JESTEM pisze:

    😉

    p.s. To żart… jakby ktoś nie zauważył.😀

  5. Mezamir pisze:


    Symbol życia


    Odwrócony Ankh,symbol dni młodzieży

    Politycy Watykanu i nie tylko wiedzą o tym co sami planują
    bo to co się dzieje jest przez nich reżyserowane.

    • Maria_st pisze:

      Mezamirze to co wychodzi z ust to kable?

    • margo0307 pisze:

      Nie bardzo rozumiem, po jakie licho pokazujesz takie… karykatury ?

      • JESTEM pisze:

        margo0307 pisze:
        „Nie bardzo rozumiem, po jakie licho pokazujesz takie… karykatury ?”

        Żebyś mogła, kochana margo0307 na przykład ‚praktykować uodparnianie emocjonalne na taką sztukę’,😀 , ponieważ…

        Maria_st:
        „Mezamirze to co wychodzi z ust to kable?
        Mezamir:
        To już zależy od wyobraźni patrzących🙂 „

        Więc od razu „teścik” wobec tego, o czym wczoraj wspominałyśmy:
        „Każdy widzi to, co chce”🙂
        „Tworzywo, z którego zbudowany jest świat, ma charakter pojęciowy”…🙂
        itd.

        • JESTEM pisze:

          Bo Mezamir – jak już zapewne zdążyli wszyscy zauważyć😉 – ma „słabość do takich „posępnych” i „dołujących” tematów oraz sztuki w tych klimatach. A o gustach nie warto dyskutować. Można np. przyjąć i zaakceptować z szacunkiem wybory innych, z miłością i zrozumieniem, że każdy wybiera i otrzymuje to, czego potrzebuje…🙂❤

          A sztuka jak sztuka… odzwierciedla różne wibracje, emocje i sytuacje w sposób symboliczny i opowiada o czymś, co i tak w pełni nie może być uchwycone. Choć niektórym czasem wydaje się, że dokładnie wiedzą, co autor lub autorka mieli na myśli.
          Pamiętasz jak w szkole czasami byliśmy uczeni "odpowiedniej interpretacji wierszy"? Nigdy się temu nie poddałam.😉 To było już programowaniem ograniczającym nasze samodzielne myślenie. Choć miałam nauczycielki, które akceptowały dzieci tzw. krnąbrne oryginały.
          A jak w podstawówce trzeba było napisać wypracowanie o najpiękniejszym miejscu w Warszawie, to napisałam o Pałacu Kultury i Nauki. Wielu się ze mnie naśmiewało, oj… i to jak, a ja miałam powody, by własnie takiego wyboru dokonać. Taka ze mnie dziwaczka była czasem…😉

          • JESTEM pisze:

            Nigdy się temu nie poddałam.😉

            hm… A może przesadziłam z tym ‚nigdy’?😉 Nie pamiętam, czy nigdy.
            A jeśli nawet i czasem się ‚poddałam’, to i tak… tak miało być.😀

        • margo0307 pisze:

          „… Więc od razu „teścik”…”
          ~~~~~~~~
          Teścik, teścikiem ale… po co celowo uwypuklać i skupiać uwagę na tym, co miast podnosić – obniża naszą energię ?
          Hmm… może czegoś tu nie rozumiem ?…

          • Mezamir pisze:

            Lubię to co „ładne”,nie lubię tego co „brzydkie”
            Dualizm

          • margo0307 pisze:

            „…Pamiętasz jak w szkole czasami byliśmy uczeni „odpowiedniej interpretacji wierszy”? Nigdy się temu nie poddałam.😉 …”
            ~~~~~~~~
            Pamiętam i widzę, że… miałyśmy podobnie…🙂
            Pamiętam też, jak któregoś listopadowego dnia, zadano nam wypracowanie z jęz. polskiego, chyba… w V klasie, dotyczące naszego pobytu na cmentarzu w dniu 1 listopada… i pamiętam, jak zakończyłam je słowami:
            „było cudownie, kolorowo i wesoło…” 😄
            Za co pani, najpierw ukarała mnie obniżoną oceną…, a następnie przed całą klasą ośmieszyła moje wypracowanie… mówiąc:
            ” jak na cmentarzu może być wesoło, cudownie i kolorowo…”
            i… nie docierały do niej moje wyjaśnienia, że tak właśnie odebrałam pobyt na cmentarzu w dniu 1.XI…. 😀

          • margo0307 pisze:

            ” Lubię to co „ładne”,nie lubię tego co „brzydkie” Dualizm”
            ~~~~~~~~~~~~
            No, może masz słuszność🙂
            Ale i tak nie zamierzam celowo skupiać się na tym co… „brzydkie” 😛

          • JESTEM pisze:

            „Teścik, teścikiem ale… po co celowo uwypuklać i skupiać uwagę na tym, co miast podnosić – obniża naszą energię ?
            Hmm… może czegoś tu nie rozumiem ?…”

            A jednak to teścik, kochana Margo. „Nie bierz wszystkiego do siebie”.🙂
            Co znaczy „celowo uwypuklać” albo :celowo skupiać uwagę”? Mezamir dzieli się sobą, takim, jaki jest i tym, co jego pasjonuje, a ty od razu myślisz, że robi to „specjalnie”, „celowo”… Dlaczego Mezamir miałby „podnosić naszą energię”? Najpierw musiałby „podnieść swoją”.😉 A on rezonuje z takimi wibracjami, z jakimi on rezonuje. I tym się dzieli z innymi.

            Takie coś…
            —-
            Małgosia:
            – Specjalnie popsułeś mi ta lalkę!
            Jaś:
            – Wcale nie chciałem.
            —-
            Dlaczego nie uwierzyć Jasiowi, że nie chciał? Może zrobił to przez nieuwagę, nieświadomym pozostając tego, co czyni?
            A jeśli nawet zrobił to specjalnie, bo wiedział, że to ulubiona lalka Małgosi, o którą był zazdrosny, to co może zrobić mądra Małgosia? Pobawić się z Jasiem jego zabawkami przez chwilę albo… zrobić sobie nową lalkę.🙂❤

            To od ciebie zależy czy coś ci obniża czy podnosi energię. Nie zwalaj winy na innych.😉 A Mezamir ma tak, jak ma. Jest taki, jaki jest…🙂❤

          • JESTEM pisze:

            „Pamiętam też, jak któregoś listopadowego dnia, zadano nam wypracowanie z jęz. polskiego, chyba… w V klasie, dotyczące naszego pobytu na cmentarzu w dniu 1 listopada… i pamiętam, jak zakończyłam je słowami:
            „było cudownie, kolorowo i wesoło…” XD”

            Cudna puenta… uwielbiam takie paradoksy.
            Leczą rany dualistycznego rozdarcia…🙂❤

    • Maria_st pisze:

      A fe Mezamirze świat jest taki brzydki a Ty nam obnizasz wibracje tego piękna, a fe.
      brzydki-piekny–samo sie napisalo, moze podswiadomość lepiej odbiera niz moje oczy .
      No ale dla mnie życie jest piękne.
      Gdy oglądam na necie zadziewajace sie umyslowe gierki to sie zastanawiam czy ten umsl czasem nie ześwirował od nadmiaru myśli i zastanawiam sie–co ja ogladam, to nie moj świat.

      • JESTEM pisze:

        „A fe Mezamirze świat jest taki brzydki a Ty nam obnizasz wibracje tego piękna, a fe.
        brzydki-piekny–samo sie napisalo, moze podswiadomość lepiej odbiera niz moje oczy .”

        No to piękny jest czy brzydki? A może piękny i brzydki jednocześnie? Może po prostu jest – póki co – taki, jaki jest?

        „No ale dla mnie życie jest piękne.”

        Jeśli tak, to piękne jest wszystko, co w tym świecie jest, co w nim się zawiera…

        ‚i zastanawiam sie–co ja ogladam, to nie moj świat.”

        A może to jest twój świat, kochana Mario_st, tylko się tego świata (albo jego jakiejś części) wciąż wypierasz, bo nie możesz zaakceptować, przyjąć, że taki jest?
        A jak przestaniesz się go wypierać, to nastąpi zmiana. Zobaczysz go takim, jaki jest i wtedy… uwolnisz się od niego. Może i tak być…🙂❤

        • Maria_st pisze:

          „A może to jest twój świat, kochana Mario_st, tylko się tego świata (albo jego jakiejś części) wciąż wypierasz, bo nie możesz zaakceptować, przyjąć, że taki jest?
          A jak przestaniesz się go wypierać, to nastąpi zmiana. Zobaczysz go takim, jaki jest i wtedy… uwolnisz się od niego. Może i tak być… ”
          WSZYSTKO BYĆ MOZĘ
          nnka kiedys napisała iz jestesmy w/po ciemnej stronie mocy—wiec wszystko może .
          Niczego sie nie wypieram a na temat innych, nie wypowiadam sie….bo jesli jesteśmy Jednia to bez sensu takie gdybanie…sprawa jest JASNA że Ciemna = 0
          la la la bla bla bla bla gadasz ty to gadam ja…bla bla bla🙂

          • JESTEM pisze:

            „Niczego sie nie wypieram a na temat innych, nie wypowiadam sie….”

            Niby tak i nie…😉

            „la la la bla bla bla bla gadasz ty to gadam ja…bla bla bla🙂 „

            No tośmy sobie „pogadały”…🙂

            bo jesli jesteśmy Jednia to bez sensu takie gdybanie…sprawa jest JASNA że Ciemna = 0″

            Zerem? Może być… Może być tłem…

            Jesteśmy istotatmi Światła. W podróży…
            cyt.:
            „Rozpościera się za nami, poprzez wieki, świetlisty welon – ślad wielości, różnorodności inkarnacji Jednego – poprzeplatany, to tu, to tam, ciemniejszymi pasmami. Te ciemne pasma, to ślady naszej „słabości” do cienia.
            Obraz ten pojawia się w moim umyśle wraz ze świadomością kosmicznego spektaklu, którego jesteś(my) Jedynym twórcą, aktorem i widownią.
            Na wszystkich poziomach. Zawsze.
            Widzę to tak wyraźnie i… uśmiecham się usprawiedliwiająco, bo wiem, że ta kosmiczna „słabość” zawiera w sobie cierpienie i porażkę kata oraz ekstazę i triumf ofiary.
            „Nic nie jest takie, jakim się wydaje.”
            Ot, moc iluzji separacji i zjednoczenia.

            Absolutna, doskonała równowaga byłaby stanem nudnego bezruchu, kosmicznym
            stuporem, dlatego rzeczywistość utrzymuje się w pozornej (lokalnie) nierównowadze.
            Nieustannie dążąc do spełnienia, nigdy w pełni go nie osiąga.
            W przestrzeni wypełnionej tylko światłem, obiekty tracą kształty i kontury,
            zanikają odległości, zacierają się ich wzajemne relacje.
            Wyłącznie dzięki nieustannej grze światła i cienia możemy doświadczać świata
            i cieszyć się jego doskonałą niedoskonałością.
            ” – Archad Or

            Dlatego najwyraźniej widać gwiazdy na ciemnym niebie, a nie są widoczne za dnia.
            Żeby „widzieć” SIEBIE jako światło np. gwiazd , „zobaczyć” SIEBIE jako światło, potrzebujemy ciemności jako tła.

            Tralala…🙂❤

          • Maria_st pisze:

            Małgosiu odnosnie 0 własnie cos znalazlam:

            ” „Zero” wibruje jak OM… a to jest najsilniejsza wibracja we Wszechświecie. „Zero” jest kołem i posiada w sobie wszystkie elementy Wszechświata (Ziemia, Woda, Ogień, Powietrze, Eter).

            „Zero” w fizyce to null – czyli pustka, nicość, co oczywiście dobrze wiedzą fizycy… i tą wiedzę posiadają święci znajdujący się we wszystkich religiach na przestrzeni tysiącleci, dążą do nicości, pustki.

            Dla Majów, Olmeków „zero” uchodziło za mądrość „ostrygi”. Ostryga jest symbolem ożywienia, ale od zera wszystko się zaczyna.

            „Zero” w człowieku to jego intuicja czyli duchowy wymiar człowieka i znaczy, że czym bardziej nasz umysł jest pusty tym bardziej jest kompletny, pozbawiony innych cech i zabarwień, które przeszkadzają intuicji.”
            http://www.vismaya-maitreya.pl/swiat_energii_magiczne_zero.html

          • JESTEM pisze:

            Dziękuję Marysiu.

            „Zero” w człowieku to jego intuicja czyli duchowy wymiar człowieka i znaczy, że czym bardziej nasz umysł jest pusty tym bardziej jest kompletny, pozbawiony innych cech i zabarwień, które przeszkadzają intuicji.

            Tak. ZERO to piękny symbol… zerowanie karmy też jest ciekawe… Intuicja pomaga nam łączyć się ze Źródłem…

            (Na „wywalonym” języku postaci w centrum kalendarza majańskiego też jest zero…)

            p.s. http://tonalinagual-sny.blogspot.com/2013/04/zerowa-data.html😉
            /// Wyzerowanie. Uwolnienie. Całkowite uwolnienie. Jak wyzerowanie licznika. Oczyszczenie z przeszłości, oczyszczenie jako zerowanie karmy… ludzkości? To możliwe? W śnie przypomniałam sobie, że gdy były daty zerowane, ten dzień był dniem „medytującego człowieka”. Nic innego w ten dzień albo nawet w tych dniach się nie robiło tylko medytowało, łączyło ze Źródłem i oczyszczało. Ale to już jakby kiedyś mi się śniło…///

    • margo0307 pisze:

      Mezamir, jadłam te ciasteczka „brzydkie” i są bardzo… dobre 🙂

    • margo0307 pisze:

      „… Żeby „widzieć” SIEBIE jako światło np. gwiazd , „zobaczyć” SIEBIE jako światło, potrzebujemy ciemności jako tła.
      Tralala…🙂❤ "

      ~~~~~~~~~~
      … bo… czasami do Jasności idzie się przez ciemność… swoich stanów wewnętrznych…, swoich wyobrażeń o sobie… 🙂
      Hop siup tra la la… 😀

  6. margo0307 pisze:

    ” To od ciebie zależy czy coś ci obniża czy podnosi energię.
    Nie zwalaj winy na innych.😉 „

    ~~~~~~~~~~
    To prawda i… dziękuję🙂
    Może… wynika to z faktu, że zawsze lubiłam… „piękne rzeczy”… , fantazyjne…, delikatne.., tajemnicze…😉
    Nigdy nie podobały… i nadal nie podobają mi się produkty „sztampowe”…, „ciosane siekierą”…, ukazujące „brzydką” stronę Rzeczy Istności…, choć dziś mam świadomość, że jest to… ta sama strona medalu… 🙄

    • JESTEM pisze:

      I ja tobie dziękuję, kochana Margo.🙂

      ‚Może… wynika to z faktu, że zawsze lubiłam… „piękne rzeczy”… , fantazyjne…, delikatne.., tajemnicze… ;)”

      I możemy je lubić (preferować) nadal.
      To, jak i na ile ekspandowała już nasza świadomość, możemy dostrzec obserwując, jak wiele nieświadomych istot – które wierzą wyłącznie w to, co wierzą – jako w jedyną prawdę, które „nie są świadome, co sobie i innym czynią” – jesteśmy w stanie przyjąć do serca, przyjąć do swojej wewnętrznej przestrzeni z miłością i zrozumieniem, bez ocen, bez oczekiwań, bez etykietowania… 😉

      A margo0307 dodała:
      A jeśli ktoś… na ten przykład – nie jest… jeszcze gotowy do pokochania wszystkich cząstek SIEBIE…, to może próbować przynajmniej je z-rozumieć i zaakceptować bez oceniania…
      ______

      Wiesz, dlaczego niektórzy kapłani (i nie tylko, bo różni ludzie) są nieświadomi tego, co czynią? Ponieważ mówią, co innego, a czynią inaczej. W ten sposób utrzymują wewnętrzny konflikt, który "promieniuje" na zewnątrz.
      A samoświadomość to stosowanie w praktyce wiedzy, która z nami rezonuje.

  7. margo0307 pisze:

    Ugotowałam dziś na obiad wegetariańska grochówkę, mój mąż będzie niepocieszony.. 😀

  8. margo0307 pisze:

    „… może przesadziłam z tym ‚nigdy’?😉 Nie pamiętam, czy nigdy.”
    ~~~~~~~~~~
    Z kolei ja pamiętam, jak w liceum (nie pamiętam w której klasie), przerabialiśmy wiersz L.Staffa:
    „Deszcz jesienny”…
    Pani od polskiego była zaje…rzasta…😉
    Potrafiła doskonale – jak dla mnie – oddać tę wspaniałą atmosferę wiersza i stworzyć w nas – słuchaczach głębię jego smutnego nastroju…, do tego stopnia, że… wczułam się w niego tak głęboko, iż odczułam ogromne współczucie dla… śmiertelnie smutnego szatana…🙂 , który…

    „… Przez ogród mój szatan szedł smutny śmiertelnie
    I zmienił go w straszną, okropną pustelnię…
    Z ponurym, na piersi zwieszonym szedł czołem
    I kwiaty kwitnące przysypał popiołem,
    Trawniki zarzucił bryłami kamienia
    I posiał szał trwogi i śmierć przerażenia…
    Aż, strwożon swym dziełem, brzemieniem ołowiu
    Położył się na tym kamiennym pustkowiu,
    By w piersi łkające przytłumić rozpacze,
    I smutków potwornych płomienne łzy płacze…”

    • JESTEM pisze:

      „wczułam się w niego tak głęboko, iż odczułam ogromne współczucie dla… śmiertelnie smutnego szatana…🙂 „

      No i piękny (jak dla mnie) puzzelek dołączony… ten wiersz…

      • margo0307 pisze:

        „No i piękny (jak dla mnie) puzzelek dołączony… ten wiersz…”
        ~~~~~~~~
        Tak mi przyszło, że może… to my jesteśmy tym nieświadomym szatanem, który niszczy…, a który uświadomiwszy sobie, co czyni…
        „strwożon swym dziełem, brzemieniem ołowiu
        Położył się na tym kamiennym pustkowiu,
        By w piersi łkające przytłumić rozpacze..”
        ?

        • JESTEM pisze:

          „Tak mi przyszło, że może… to my jesteśmy tym nieświadomym szatanem, który niszczy…, a który uświadomiwszy sobie, co czyni…
          (…)
          ***Położył się na tym kamiennym pustkowiu,
          By w piersi łkające przytłumić rozpacze..**” ?

          To wielkie odkrycie, kochana (jak dla mnie😉 )
          Jezus Chrystus na pustyni „pokonał” szatana, ale nie w walce z nim, a poprzez zrozumienie, kim, czym jest. Uwolnił go w sobie. Budda pod drzewem bodhi (przebudzenia) „pokonał” Marę, ale nie poprzez walkę z nim, a odkrycie, że jest iluzją… W ten sposób uwolnił go w sobie. To tylko przykłady, przypowieści o tym samym: procesie przemiany Świadomości prowadzącej do wyzwolenia/przebudzenia.

          Mój nieznajomy😉 napisał w lipcu:
          „Wszyscy (i wszystko) jesteśmy awatarami Jednego, co oznacza bliskość znacznie głębszą niż jakiekolwiek więzy krwi.
          Jednakże większość z nas, wciąż, żyje w braku świadomości tego fundamentalnego Faktu.
          Kochaj bliźniego swego jak Siebie SAMEGO.”

          Przestrzeń z której pochodzą symbole: obrazy, słowa, idee, koncepcje itd. nie zna podziału na „dobre” i „złe”. Do momentu pojawienia się słowa „dobro”… jednocześnie, wraz z nim powstało słowo „zło”. I dało początek rozdzieleniu…

          • JESTEM pisze:

            A i ja kilka lat temu też „odkryłam” coś takiego:
            * Kiedyś zapomniałam, a potem… przypomniałam sobie, że każdy z nas jest Jedną i Tą Samą Istotą – Istotą przejawioną w niezliczonych, nieskończonych i zróżnicowanych między sobą wersjach samej SIEBIE. Gdy pozbywam się swoich dotychczasowych ograniczeń, wtedy mogę dostrzec o wiele więcej możliwości niż „wcześniej” czy „przedtem”. Wtedy przychodzi do mnie wiedza, której nigdy wcześniej nawet wyobrazić bym sobie nie mogła.
            Po prostu jestem, tu i teraz i przejawiam się. *

          • margo0307 pisze:

            „… Jezus Chrystus na pustyni… Budda pod drzewem bodhi…
            To tylko przykłady, przypowieści o tym samym: procesie przemiany Świadomości prowadzącej do wyzwolenia/przebudzenia…”

            ~~~~~~~~
            Ano, bardzo dobre przykłady…, szkoda tylko, że tak niewielu z nas je tak naprawdę nie do końca rozumie…

            W kościele mówi się:
            „Zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem…”, przy czym grzech tłumaczony jest jako:
            „przekroczenie konkretnych norm moralnych, dobrowolne zerwanie przymierza z Bogiem” (wg. wiki-miki)

            Wcześniej wyjaśniłaś, że…
            „…mówią, co innego, a czynią inaczej. W ten sposób utrzymują wewnętrzny konflikt, który „promieniuje” na zewnątrz…”
            – czyli… popełniają ten tzw. grzech na sobie samym.. ponieważ… ten wewnętrzny konflikt – to nic innego, jak… nieharmonijny przepływ subtelnej – duchowej energii i „gęstszej” energii materialnej w nas i wokół nas…
            Z kolei, nieharmonijny, zakłócony przepływ obydwu tych energii, z których się składamy, powoduje w nas… opór.., blokady…, zatory energetyczne…, które wywołują w nas cierpienie, lęki, poczucie beznadziei, chęć wołania o pomoc…, chęć uciekania od problemów… etc…, a jak wiemy… dobra kondycja zdrowotna uzależniona jest od naszego stanu emocjonalnego i tak… koło się zamyka…

          • JESTEM pisze:

            „– czyli… popełniają ten tzw. grzech na sobie samym.. ponieważ… ten wewnętrzny konflikt – to nic innego, jak… nieharmonijny przepływ subtelnej – duchowej energii i „gęstszej” energii materialnej w nas i wokół nas…”

            No tak… i jakie to proste… kiedy już się to „widzi” wewnętrznym widzeniem – odczuwa❤ ('czystym' sercem) i "rozumie" wewnętrznym z-rozumieniem🙂 ('czystym' umysłem – nie tylko tym "intelektualnym" czyli gdy wiedzy mamy mnóstwo, ale bez praktycznego zastosowania w naszych codziennych działaniach).

          • Dawid56 pisze:

            W świecie materii po prostu przejawiają się bardzo mocno prawa hermetyzmu i nic na to nie poradzimy.W nich istnieje odpowiedź dlaczego istnieje dobro i zło.
            Prawo biegunowości
            Prawo rodzaju
            Prawo rytmu

          • siola pisze:

            Po prostu przestancie migdalic i zacznijcie widziec swiat swoimi oczyma a nie tym co wam Amygdala podpowiada,bo to zawsze bedzie migdalenie dalekie od prawdy.

          • margo0307 pisze:

            „… przestancie migdalic i zacznijcie widziec swiat swoimi oczyma…”
            ~~~~~~~~~~
            Dokładnie tak właśnie robimy…😛

          • JESTEM pisze:

            „Po prostu przestancie migdalic i zacznijcie widziec swiat swoimi oczyma a nie tym co wam Amygdala podpowiada,bo to zawsze bedzie migdalenie dalekie od prawdy.”

            Kochany Sioła, a co ci przeszkadza?
            Z tego, co wiadomo, to Amygdala to tzw. ciało migdałowate w mózgu. I odpowiada ono za generację negatywnych emocji, agresji oraz reakcje obronne, ponieważ pobudza układ współczulny. W tym sensie to my się nie „migdalimy”, bo nie generujemy z siebie negatywnych emocji ani agresji.
            Czyżby to właśnie przeszkadzało tobie?
            A czyimi oczyma powinniśmy według ciebie patrzeć na świat? Twoimi?

            Mam swoje. I dziękuję, w zupełności mi wystarczają.🙂

          • JESTEM pisze:

            „W świecie materii po prostu przejawiają się bardzo mocno prawa hermetyzmu i nic na to nie poradzimy.W nich istnieje odpowiedź dlaczego istnieje dobro i zło.
            Prawo biegunowości
            Prawo rodzaju
            Prawo rytmu”

            Niby tak… chociaż także:
            przeciwieństwa mają identyczną naturę (są identyczne w swojej naturze), różnica leży w natężeniu; skrajności się spotykają; wszystkie prawdy są jedynie półprawdami; wszystkie paradoksy da się pogodzić

            interesujące…😉

          • siola pisze:

            Czarowanie i migdalenie ,inne slowa na klamstwo.
            Coz moze ta czesc mozgu odpowiada za to ze przypisujesz drugim swoje czyny,
            moze to ten trojan ci migdali bys widziala swoja wine w innych.

          • margo0307 pisze:

            „… moze to ten trojan ci migdali bys widziala swoja wine w innych.”
            ~~~~~~~~~~
            Otóż i to Siola… może to ten trojan ci migdali byś widział swoją winę w innych ?😛

          • JESTEM pisze:

            „Czarowanie i migdalenie ,inne slowa na klamstwo.
            Coz moze ta czesc mozgu odpowiada za to ze przypisujesz drugim swoje czyny,
            moze to ten trojan ci migdali bys widziala swoja wine w innych.”
            😀
            Och, siola, siola. W zasadzie wszystko jest mozliwe.
            I o czym tu rozprawiac z toba, jak ty wiesz wszystko najlepiej dla siebie?🙂
            Jakie swoje czyny przypisuje innym? Co swojego widze w innych? Wszystko. Wszystkie iluzje i projekcje uwazane za jedyne prawdy. Najmojsze i najprawdziwsze.
            Widze, ze kazdy jest wszechswiatem. A jadnak…To niesamowite jest, ten trick umyslu – ego: myslimy, ze znamy prawde, a jestesmy nieswiadomi swoich wlasnych klamst, jestesmy slepi na swoje wlasne klamstwa. O tak, siola, tak.

            Najlepiej siola nie czytaj tego, co pisze, jesli uwazasz to za klamstwa. Ale jesli chcesz czytac, to ja ci tego nie bede wzbraniac. Czytaj, jesli czujesz taka potrzebe. Ale i tak nasze swiaty sa oddalone od siebie o”lata swietlne” – to taka przenosnia. Nie dana nam jest mozliwosc wzajemnego zrozumienia. Ty masz swoje zycie, robisz co masz do zrobienia, ale dostrzegam twoje cierpienie i wspolczuje. I wiesz c zapytam: czy klamstwem byloby, gdybym napisala, ze wciaz w wiekszoci to, co piszesz jest ciaglym uzalaniem sie i skargami? ( nie twierdze, ze nie masz podstaw, by sie uzalac i robic z siebie ofiare dzialan innych. Musisz miec, skoro to robisz, to dla mnie oczywiste. ) I wyglada, ze masz swoje pomysly na to, jaak to zmienic. Wiec powodzenia w zyciu twym zycze. Jak sobie poscielimy, tak sobie sie wyspimy.

            Pozdrawiam.

          • siola pisze:

            Oj Jestem a co ja napisalem Ci czy ci.

          • JESTEM pisze:

            „Oj Jestem a co ja napisalem Ci czy ci.”

            Siola, pod moim wpisem napisałeś:
            „moze to ten trojan ci migdali bys widziala swoja wine w innych.”

            Ja do wszystkich piszę z małej litery: ty, tobie, ci, cie, ciebie…, więc skąd mam wiedzieć, że ty do jednych piszesz z małej, a do innych z dużej? Teraz wiem.
            Siola, ale tak szczerze: do kogo to pisałeś?
            No chyba że… to nie ma znaczenia?
            Bywa, że tak piszesz, że trudno się rozeznać czasem, do kogo coś adresujesz. Wiesz, gdybyś zechciał, to mógłbyś być bardziej precyzyjny, wtedy nie byłoby takich „nieporozumień”.🙂

    • siola pisze:

      Boc to je se niemrawo,
      jak se Bogi twoja czysta karta hraja,
      tak to cieszko jest diablowi,
      jak i czlowiekowi z dusza,
      co to Bogi zjawami kusza ali dusza,
      Tak Ci czlecze jak diablowi,
      swoje grzychy przypisali,
      wiec sie czleku diablowi ze siadl na pustkowiu i placze,
      przecierz ten co dusze posiada nie wie tego ,
      czy smiac sie czy plakac ,
      jak robia Duchowe debile kozla ofiarnego z niego.
      Ale jak byl zamek to i klucz sie znajdzie,
      Tak i zamek tez otworzysz co polozyli Bogi na Ojcow grobie.
      Skoncz ty w koncu plakac czlecze zes w niewoli,
      Ale wciarz obcinasz w imie BOGOW takim ja ty glowy,
      A te glowy co naprawde do sciecia sie nadaja ,
      Dalej nadaja i swoj Mist rozsiewaja,
      tak ze biedaku po uszy w miscie siedzisz,
      Tak nam trzeba tez nadawac swoje,
      by przetrzebaly Ojce tylki tym co Maja sie za Bogow.
      I szafuja cudzym zyciem jak swoim ,przypisuja swoje grzechy innej biednej duszy,
      Jeszcze si z Ciebie czleku smieja zes sam winny,bos ty ofiarny dla nich koziol,
      Ale zapomnialy Bogi ze koziolek jak dorosnie tez ma rogi,
      i choc byl matolek dla bogow ,teraz pobodzie Ärsche Boze.
      Ichocby duchowe cepy dniami i nocami tagowaly,
      nic bezduszne zmory nie wymysla nowego,
      przyjdzie czas na to wlasny Ärsch na stosie polozyc za swa zdrade i zbrodnie.
      Wiec jest tylko moja kozla prosba,nie przesadzajcie ludzie jak z Katyniem.
      Bo z Katyniem przesadzali Ci sami co wam wczesniej o tym mowic zabraniali.
      Coz szabrownik i kapus pozostanie zawsze tym samym,
      wiec bedzie sie staral swoj strach przed Prawda wam przekazac.
      Wiec mowcie w spokoju prawde bez strachu,
      ale bez przesady by robic jak Bogi z cudzym zyciem zabawy.
      Boc to co za wiara co pozwala zabijac ,choc niby tego zabrania.
      Nie stancie sie bezduszni jak bogowie,
      bo pozostanie jak ten biedny diabel na kamiennym pustkowiu.
      Bo zdradzili ojcow Bogowie.

      • Maria_st pisze:

        mi styka co ktos inny o mnie powie.
        Jego prawo widziec mnie poprzez siebie, a kiedy to zrozumie moze i sprawiedliwie powie–myliłem sie co do ciebie.
        kazdy z nas bierze sobie tyle ile tak naprawde może udzwignąc a że nieraz przesadzamy to i pracy ze soba więcej mamy.
        nie ma co sie przejmowac opiniami jesli siebie dobrze znamy.
        Opinotwórca najczęściej sam swego nie widzi wiec na innych swoje stara sie przerzucać.
        czy to żle ?
        NIE
        nas to wzmacnia a i dzięki temu , tych ktorzy jeszcze swego nie dostrzegając, widza to w innych.
        takie przerzucanie siana na inna kupke.
        najważniejsze w tym wszystki–nie odpłynąc w tej grze.

      • Maria_st pisze:

        „„Czarowanie i migdalenie ,inne slowa na klamstwo.
        Coz moze ta czesc mozgu odpowiada za to ze przypisujesz drugim swoje czyny,
        moze to ten trojan ci migdali bys widziala swoja wine w innych.”

        nie o Ciebie Jestem tu raczej chodzi, ale jeśli sie do tego odniosłaś?
        to i ok.

        • JESTEM pisze:

          ‚nie o Ciebie Jestem tu raczej chodzi, ale jeśli sie do tego odniosłaś?
          to i ok.”

          Miałam pewne wątpliwości, więc odniosłam się do tego wpisu. Oczywiście.
          Siola odpisał, więc już klarowne jest, że nie o mnie chodzi.😉 Ale dla innych takie klarowne być nie musi. Jak czuję potrzebę, by coś wyjaśnić, to to robię. W miarę możliwości.🙂
          Ale fajnie byłoby, gdyby – tak w ogóle – Siola zaczął bardziej precyzyjnie oznaczać adresatów, do których się zwraca… Bardziej przejrzyście by było. Choć jak nie będzie, to też „przeżyjemy”.
          Ech.

  9. margo0307 pisze:

    „… Wiesz, dlaczego niektórzy kapłani (i nie tylko, bo różni ludzie) są nieświadomi tego, co czynią?
    Ponieważ mówią, co innego, a czynią inaczej.
    W ten sposób utrzymują wewnętrzny konflikt, który „promieniuje” na zewnątrz
    .
    A samoświadomość to stosowanie w praktyce wiedzy, która z nami rezonuje.”

    ~~~~~~~~~~
    Tak, tak, to święta Prawda🙂

    • JESTEM pisze:

      😉 e tam… zaraz „swieta”😉
      Marysia to by moze i napisala: „takie tam gadanie bla bla bla…”😀
      Ale Marysia „nie wypowiada sie na temat innych”.😉 Na szczescie nasze. <8
      ha, ha, ha…
      Za com tez wdzieczna… trala la.

  10. LucyEarth(Blue Heart) pisze:

    Rise Like a Phoenix🙂 Luci Angel of H-Eart-h in 2018 7+7+7+7=28

    W tym roku mam 25 lustro liczby 5 (2+5=7)

    http://vignette2.wikia.nocookie.net/heman/images/3/36/Earth.jpg/revision/latest?cb=20130912205625

  11. Dawid56 pisze:

    Witaj Lucy , dawno Ciebie u nas nie było🙂

  12. margo0307 pisze:

    „…”Zero” w człowieku to jego intuicja czyli duchowy wymiar człowieka i znaczy, że czym bardziej nasz umysł jest pusty tym bardziej jest kompletny, pozbawiony innych cech i zabarwień, które przeszkadzają intuicji.”
    ~~~~~~~~~~~~
    Cała Ziemia jest naszpikowana Wiedzą w postaci symbolów… 🙂
    Dla tych, którzy oglądali – dla przypomnienia🙂
    Dla tych, którzy nie oglądali – polecam obejrzenie filmu: „Wzrost” 🙂

  13. margo0307 pisze:

    Zadziewające się obecnie wydarzenia na Ziemi, biolog, pani Elisabet Santouris zobrazowała w powyższym filmiku, w bardzo ciekawy sposób, przyrównując obecną cywilizację do… zachowania gąsienicy… 😉

    „… To jest jak ostatni wysiłek, określonej fazy cywilizacji, to jest tak naprawdę jej ostatnie tchnienie…
    Często używam metafory gąsienicy przekształcającej się w motyla.
    Ponieważ gąsienica zjada wszystko na swojej drodze w ekosystemie, jest bardzo destruktywna, zjadając 300-krotną wartość swojej masy w ciągu dnia, do momentu, w którym jest na tyle pełna, że zawiesza się i idzie spać, a jej skóra staje się twardą poczwarką, po czym… w jej ciele pojawiają się „komórki wyobraźni” – tak właśnie nawali te komórki biolodzy.
    Tworzą się wewnątrz ciała gąsienicy, a ciało gąsienicy następnie staje się zupą substancji odżywczych dla tych komórek.
    Ale co ważne w tej metaforze to, że to, co stare i to, co nowe współistnieje przez pewien czas, a zadaniem gąsienicy jest zachować swoje życie.
    Mamy teraz zdesperowany rząd, próbujący kontrolować ropę naftową Bliskiego Wschodu i promujący energię jądrową i wszystkie tego typu rzeczy, które nie są lepsze ale… muszą odegrać swoją rolę ochraniając siebie, taka jest ich funkcja.
    I jeśli kochasz motyle – nie rozdeptujesz gąsienic🙂
    Więc nie ma sensu ich nienawidzić, to nie przyniesie nam niczego dobrego…”

    W podobnym brzmieniu wypowiada się Igor Witkowski twierdząc, że swoją wiedzę czerpie od przedstawicieli innych cywilizacji…

    „… To, co widzimy w tej chwili na świecie, te różne wydarzenia i te, które będziemy widzieć w 2016r… to wszystko służy podważeniu tych schematów, które ludzie mają zakodowane…”

    Poniżej wypowiedź Igora Witkowskiego nt. rozpadającego się systemu i o tym, czego jego zdaniem – możemy się spodziewać w 2016 roku…

  14. Maria_st pisze:

    gąsiennica ciekawe, ciekawe…

    • margo0307 pisze:

      Piękny filmik z piękną muzyką🙂 który skojarzył mi się z poniższymi myślami…

      „… Podstawową właściwością, jaką posiadamy jest zdolność kreacji.
      Taką samą zdolność ma źródło, z którego wyłonił się Wszechświat i wszystko, co istnieje. – Czym jest źródło ?
      Jest tobą, mną i nami wszystkimi.
      – Kim jest każdy z nas ?
      Jest źródłem, z którego powstało wszystko, co istnieje.
      – Jaka jest różnica między źródłem a tobą ?
      Tylko w postrzeganiu.
      Możemy całość istnienia postrzegać z pozycji źródła, ze stanu „jedno”, albo z pozycji projekcji, jaka w źródle powstała, czyli z pozycji naszej fizyczności.
      – Kim jest osoba, za jaką się uważasz i z którą się utożsamiasz ?
      Jest projekcją.
      – Czyją ?
      Twoją własną.
      Ty – jako projekcja – to osoba posiadająca ciało, żyjąca w świecie, który wypełniony jest formami, zbudowanymi z tej samej co ciało materii.
      Realność tego świata zdaje się być niepodważalna.
      Jednak… jest to projekcja, choć odczuwasz realnie cały ten świat, jak i siebie samego.
      – Kim więc jesteś?
      Jesteś źródłem samego siebie i wszelkiego istnienia.
      Wszystko, cokolwiek się dzieje w tzw. Wszechświecie dzieje się w źródle, czyli w tobie.
      Nie ma więc potrzeby docierania do źródła, bo wszystko w nim się znajduje, a więc w tobie się zawiera.
      I wszystko, co uzyskuje jakąkolwiek postać jest twoją projekcją, która rozwijać się może w nieskończoność. Aż do momentu, w którym sama projekcja, w tym przypadku – twój fizyczny przejaw staje się świadomy, że sam jest źródłem.
      – Jaki jest cel stworzenia projekcji ?
      Poznanie siebie. Taki jest cel kreacji…” 🙂 ❤

        • margo0307 pisze:

          Wpadły mi w oko😉 ciekawe słowa, nawiązujące do poprzedniego postu, wypowiedziane podczas transu przez Edgara Cayce:

          „…Raczej trudno jest mi opowiadać o czymś, co jest jakby częścią mnie samego. Przypomina mi to próbę opisania przeze mnie swojej twarzy, mogę ją pokazać, ale nie mogę jej opowiedzieć.
          Mogę opowiedzieć o swoich doświadczeniach i odczuciach związanych z ridingami, ale jeśli chodzi o wyjaśnienie, czym jest riding, to mogę tylko powiedzieć, co inni na ten temat mówili i opisać wrażenia osób, które uczestniczyły w seansie.
          Nie przesadzę, jeśli powiem, że w ciągu ostatnich trzydziestu lat udzieliłem około 30 tysięcy ridingów i w tym czasie byłem w stanie nieświadomości.
          Nie słyszałem, więc ani jednego ridingu!
          Jak więc mogę go opisać ?
          Wiele osób, które nigdy nie słyszały ridingu, pyta mnie, skąd mam pewność, że w ogóle przekazałem jakiś riding ?
          Powiem wam, nigdy tego nie wiedziałem i nadal nie wiem. Mam na to słowo innych ludzi…

          Wierzę, że źródło informacji pochodzi z Umysłu Wszechświata…
          Przypuszczam, że istnieje nie jedno, lecz kilka źródeł informacji.
          Jednym ze źródeł jest najwyraźniej zapis robiony przez istotę lub osobowość, ze wszystkich jej doświadczeń uzyskanych w tym, co nazywamy czasem.
          Ogólna suma doświadczeń tej duszy jest, jeśli tak można powiedzieć, zapisana w podświadomości tej istoty, jak również w tym, co nazywamy kroniką Akaszy.
          Każdy może czytać te zapisy, jeżeli tylko potrafi się do nich dostroić.
          Jestem chyba jedną z tych niewielu osób, które mogą na tyle odłożyć swoją osobowość, aby móc zestroić się ze źródłem wiedzy wszechświata.
          Mówię to nie po to, aby się chwalić i nie uważam, abym posiadał jakąś wyjątkową moc, której nie posiadają inni ludzie.
          Raczej jestem przekonany, że wszyscy ludzie posiadają znacznie większe możliwości, niż to sobie uświadamiają, pod warunkiem, że są gotowi pozbyć się całkowicie skupienia na swoim ego, co jest konieczne, aby te zdolności w sobie rozwinąć.
          Czy jesteście chętni, choćby raz w roku, odłożyć na bok własną osobowość, całkowicie ją odrzucić ?… ”

          http://himalaya-wiki.org/index.php?title=Edgar_Cayce

          • JESTEM pisze:

            Każdy może czytać te zapisy, jeżeli tylko potrafi się do nich dostroić.”

            Ano… Oczywiście.
            Zabawne, jak to dwóch naukowców w tym samym mniej więcej czasie wpadło na pomysł pewnej pięknej teorii fizycznej: jeden w Rosji, drugi w USA. I zamiast cieszyć się, że obaj wyłapali z pola te same pomysły, bo byli dostrojeni, to kłócili się o „palmę pierwszeństwa” – kto na ten „genialny” pomysł wpadł pierwszy. Ot, takie zabawne paradoksy się zdarzają🙂

            Raczej jestem przekonany, że wszyscy ludzie posiadają znacznie większe możliwości, niż to sobie uświadamiają, pod warunkiem, że są gotowi pozbyć się całkowicie skupienia na swoim ego, co jest konieczne, aby te zdolności w sobie rozwinąć.”

            Ano. Oczywiście.

            „Czy jesteście chętni, choćby raz w roku, odłożyć na bok własną osobowość, całkowicie ją odrzucić ?… ”

            Czemu tak rzadko?😉❤ Zdarza mi się to znacznie częściej.😀❤

        • Maria_st pisze:

          Zabawne, jak to dwóch naukowców w tym samym mniej więcej czasie wpadło na pomysł pewnej pięknej teorii fizycznej: jeden w Rosji, drugi w USA. I zamiast cieszyć się, że obaj wyłapali z pola te same pomysły, bo byli dostrojeni, to kłócili się o „palmę pierwszeństwa” – kto na ten „genialny” pomysł wpadł pierwszy. Ot, takie zabawne paradoksy się zdarzają

          dla mnie to tez niepojęte.

          • JESTEM pisze:

            Mario kochana, piszę, że to zabawne paradoksy, a ty piszesz:
            „dla mnie to tez niepojęte

            Dla mnie to jest „pojęte”… jako ‚zabawne paradoksy’.

        • margo0307 pisze:

          „… Zabawne, jak to dwóch naukowców w tym samym mniej więcej czasie wpadło na pomysł pewnej pięknej teorii fizycznej: jeden w Rosji, drugi w USA…”
          ~~~~~~~~~~~
          O jakich dwóch naukowcach rozprawiacie, bo… nie kapiszi ?

  15. siola pisze:

    Moze ja i suchy jastrzebiec moze ja i niemiec ,moze ja naprawde czlowiek urodzony na tej ziemi a miejscem urodzenia byla slaska ziemia.Moze ja niewierny bogu ale wierny swemu slowu.
    Moze ja i slepy moze ja garbaty moze i zebrak co co noc widzi gwiezdne niebo.Moze ja i glupi bo nie widze sensu tych religi i tych wiar i Bogow co dla swego zysku bic drugiego i mordowac w ich imieniu karza za co obiecuja wieczne zycie w chwale ale za to Maja wojownicy bogow noce nieprzespane ,bo to widza bozy najemnicy do za dnia dokonali dla boskiej chwaly.Jeszcze belkocze jeden z drugim bys mu tylek calowal za to ze dzieci i Matki dla Bogow w twym imieniu mordowal.
    Przyszly swieta i juz wymyslily swietoszki ze czas obdarowac dzieci i Matki bombkami boc to czas ze Bog sie rodzi ,widac nowej krwi bogu trzeba.Coz juz w Wietnamie by sie bronic przed bozymi bombkami chodzily Matki i dzieci z bombkami na swym ciele ale czy sie dziwic takim jak im bombki z nieba na leb leca i zabijaja Matki ali dzieci.Co najgorsze w imieniu tego samego cepa.
    Ja tam wole slowem walczyc i wiem napewno ze to bardziej boli bo to wtedy wszyscy o mordercach wiedza ,ale pamietajac tylko slowem by sie ludzka krew nie lala bo inaczej stajesz sie jak oni boskim cepem.
    Jeden stoi na Podolu drugi stoi przy drodze do nieba i Juliana tan na wzgorzu spiewa.
    Jest Terz trzeci gdzie sie bawia i regeneruja chore dzieci. Ja i glowa coz nie wiem czego ,moze wiem i troche ale to zawdzieczam tylko tym co na ustach Maja slowa z Bogiem i doswiadczenia Liviu te sa nie powiem ze dobre ale pouczajace jak sie ludziom w glowach platalo i latami oszukiwalo.
    Coz jak ktos jest bezduszna kreatura to juz nia na wieki pozostanie i bedzie probowal swoich klamstw dalej tylko imie zmieni i bedzie dalej niewolil ziemie. Coz jak by Andrzej prawde powiedzial to by bylo jak z Katyniem .W 1989 roku w dniu powiedzial tesciowej o Katyniu ,coz byla na mnie oburzona ze sieje taka chora propagande.Coz jak bylem na odwiedzinach 6 lat pozniej to juz sama zaczela gadac co sie o Katyniu dowiedziala.Coz powiedzialem do niej Babciu nie przesadzaj ,jak ja Ci powiedzialem prawde to sie obrazalas jak powiedzieli Ci co Cie za nos wodzili to od razu uwierzylas i jeszcze przesadzasz. Coz ja szukalem tylko tego kto nocami spac mi nie daje a ze juz u Matki po wizycie jakiegos Adwokata zaczela sie zmora zjawiac noca bo jej sie pieniedzy za zamek chcialo ,coz Ojcem musialo byc podobnie bo zaczal podpierac drzwi kolkami.Coz z zamkiem tym zwiazana jest legenda ze mistrz zakonu tam swe skarby schowal,zastanawialem sie nad tym skarbem ,mysle wiem gdzie jest i czym jest ten erbniety skarb.I naprawde Livio ja nie szukam i nie szukalem nigdy skarbow ,moze dlatego tajemnice skarbu pozwolono mi odgadnac. Andrzej ma tajemice ,coz to mu raczej wspolczuje bo to ciezar straszny mu na duszy lezy,ja mam lepiej bo jak Blazem sobie moje prawdy plece i naprawde mu jego wiedzy nire zazdroszcze. Coz nie znam nikogo osobiscie wiec nie mnie kogos osadzac ,ale czyny tych boskich oswieconych debili co dla zysku szantarzowali i zabijali to osadzic moge po poznalem od podszewki. Coz Oswiecona Boska banda zniszczyla mi rodzine i za plecami mnie niszczyla,moze to czarna magia a moze zwykly maras i smierdzacy Mist. Jedna nazwala swa strone Misttyka bb ,widly do gnoju bebe ile w tym prawdy ,drugie sobie sama przetlumaczysz. Od Taki sobie biedny Panek co po zlapaniu ,obcym mi jezykiem gada choc z polskim akcentem,coz jakim trza byc debilem zeby myslec ze sie to i tak wyda.Ja po tylu latach w niemczech mam nadzieje mowie po niemiecku dosyc dobrze ,ale i tak karzdy pozna ze ja nie z Niemiec. Coz czasem mozna stracic glowe za mowienie prawdy ,ale jest cos czego Ci juz zaden Bozek nie zabierze i tu ich boska zazdrosc,nie Maja tego co posiada prosty szary czlowiek w sobie .

    • mały budda pisze:

      Panie Siola trzeba zrozumieć, iż krzywdę przenosi się w genach.
      Doświadczył Pan krzywdy w postaci rodzinnej tragedii.
      Więc Pan żyje w bólu krzywdy jaka spotkała Pana rodzinne.
      Ta krzywda obciąża Pana świadomość i stąd w Panu ból krzywdy wyrządzonej pańskiej rodzinnie.
      Natomiast Pan miał w tym życiu możliwość poznania przyczyny.
      Widząc przyczynę widzi Pan zdarzenia. To odnosić się ma do przeszłości jak teraźniejszości aby przejść do przyszłości.
      Dlatego ma Pan zrozumieć istotę przyczyny a nie ciągłe rozpamiętywanie krzywdy.

      Wiem i czuję że szukasz Pan sprawiedliwości aby krzywdzący zostali ukarani.
      W naturze upadku człowieka jest jego niska świadomość natury życia.
      Stąd walka człowieka nad człowiekiem o bogactwo natury Matrixa.
      Powinien Pan wiedzieć, iż jako obserwator zachodzących zdarzeń na matce ziemii.
      Ma Pan możliwość poznania prawdy w trakcie uwalniania świadomości matki natury.
      Więc przyczyny zostają ukazane w przyspieszającym czasie.
      W słońcu zobaczysz Pan prawdę w postaci energii antymaterii.
      Prawdziwe królestwo jest w słońcu i tam leży moc oczyszczania świadomości.

      • trelemorele pisze:

        Mały buddo, co to za dziwaczna teoria, którą starasz się Panu Sioli wcisnąć?
        Żałuję, że nie znam historii Pana Sioli, nie potrafię ocenić dramatu, którym żyje człowiek.
        Ale takie małego buddy pisanie, że :
        „Panie Siola trzeba zrozumieć, iż krzywdę przenosi się w genach.
        Doświadczył Pan krzywdy w postaci rodzinnej tragedii.
        Więc Pan żyje w bólu krzywdy jaka spotkała Pana rodzinne.
        Ta krzywda obciąża Pana świadomość i stąd w Panu ból krzywdy wyrządzonej pańskiej rodzinnie.
        Natomiast Pan miał w tym życiu możliwość poznania przyczyny.
        Widząc przyczynę widzi Pan zdarzenia. To odnosić się ma do przeszłości jak teraźniejszości aby przejść do przyszłości.
        Dlatego ma Pan zrozumieć istotę przyczyny a nie ciągłe rozpamiętywanie krzywdy.”
        i na koniec :
        „W słońcu zobaczysz Pan prawdę w postaci energii antymaterii.
        Prawdziwe królestwo jest w słońcu i tam leży moc oczyszczania świadomości.”

        To jakieś odwracanie kota ogonem, ganienie skrzywdzonego człowieka, a pomijanie winy krzywdziciela.
        Pitolenie, że skrzywdzony swoją krzywdę odziedziczył w genach, że taka dziejowa kolej rzeczy, znaczy dla mnie, że uważasz buddo, że krzywdzący jest bohaterem bo przyjął na siebie rolę spełniającego efekt jakiejś winy przodków Sioli.
        Nie mam pewności, ale wydaje mi się, ze Pan Siola jest obecnie starszym człowiekiem, którego spotkała wielka krzywda od jakichś silniejszych od niego ludzi. Prawdopodobnie Siola nie miał wcześniej siły dojść sprawiedliwości przed wymiarem sprawiedliwości.
        W takiej sytuacji absolutnie rozumiem żal Sioli. Nie tak łatwo w obliczu doznanej krzywdy przejść do porządku i wybaczyć sprawcom. Żeby ocenić, trzeba umieć stanąć na miejscu pokrzywdzonego, albo samemu doświadczyć podobnego. W innym przypadku nie pomagasz Sioli, a raczej sprawiasz, że w człowieku żal narasta i takze do ciebie i innych ignorujących jego krzywdy.

        • mały budda pisze:

          Trelemorele nie rozumiesz istoty sprawy.
          Pisałem to co czuję.
          Ciągłe rozpamiętywanie doprowadza do zamętu swojego własnego umysłu a świadomość ciągle jest blokowana.
          Prawdę według mnie pisząc. To człowiek sam na własne rzyczenie staję się męczennikiem w własnej sprawie.

          • trelemorele pisze:

            „Pisałem to co czuję.”
            ___________________________
            Mały buddo,
            to trochę tak jakbyś na śmierdzącym wysypisku śmieci założył sobie duży różany ogród i zamieszkał w nim i wtedy faktycznie intensywny zapach róż zdominowałby zapach wysypiska. Ale tylko twoja ślepota tłumaczyłaby niewidzenie tego co poza ogrodem.
            Powinieneś kierować się także wzrokiem.

            „Ciągłe rozpamiętywanie doprowadza do zamętu swojego własnego umysłu a świadomość ciągle jest blokowana.”
            ___________________________________
            Rozumiem, że lepiej o kwiatkach, kotkach, motylkach, że ludzkie dramaty blokują twoją szlachetną buddyjską świadomość?

            użyj wzroku, otwórz serce i zobacz jak żyją ludzie dla których brak miejsca w różanych ogrodach…myślisz, że oni podobnie jak Siola cierpią za winy swoich przodków, a może takim jak tobie wygodnie jest wmawianie cierpiącym, że takie ich przeznaczenie i tylko po to żebyś ty mógł swoje czuć i z czystym sumieniem?

            obejrzyj cały film i powiedz mi dlaczego nigdzie tam nie widać buddyjskiego mnicha czy innego lokalnego kapłana?

          • margo0307 pisze:

            „… obejrzyj cały film i powiedz mi dlaczego nigdzie tam nie widać buddyjskiego mnicha czy innego lokalnego kapłana?”
            ~~~~~~~~~~~~
            Filmik nosi tytuł: „Ofiary mody”.
            Wg. mnie – tytuł powinien brzmieć: „Bezmyślność w hołdzie dla ciała”
            No, ale… żeby zacząć myśleć, trzeba zaprząc do pracy organ ciała, jakim są nasze szare komórki mózgu, a jak widać na załączonym filmiku… niewiele osób chce to robić…🙄

          • trelemorele pisze:

            Małgoś, bezmyślność to delikatne określenie tych wszystkich, którzy nie chcą widzieć ile krzywd zakładają na siebie, noszą na sobie. Poza tym kompletny debilizm z tym zamykaniem oczu na spuszczanie silnych trucizn do rzek, które zatruwają morza i oceany.
            Kolejny raz jestem zmuszona powiedzieć, ze ludzie są po prostu głupi.
            Zamiast wypasionym uchodźcom z Syrii powinniśmy pomóc chociażby takim Hindusom.

      • siola pisze:

        Tu nie chodzi o rozpatrywanie krzywdy ale pokazanie tego oswieconego migdalenia co za nim Stoja te same osoby,co wiekow z pasozydowania zyja cudzym kosztem.Prawde trzeba mowic a nie szukac na slocu czy u bogow.Tak postepujac bedziemy wiecznie medytowac o prawdzie a stac ciagle w jednym i tym samym Miscie.
        W jednym jest tu racja wszystkie te ich bombki i zabawki nuklearne ,slonce popali.
        Maly tak wlasciwie mialem chec wam pokazac na przykladzie Katynia ,tych prawych i sprawiedliwych oraz prawozadnych obywateli co za komuny by Ci leb odcieli jakbys sie odwazyl powiedziec o Katyniu ze to Ruska sprawa choc taka byla Prawda .Nagle po tej niby zmianie braciszkowie widac z ksiezyca na ziemie spadli i sie odnienila i to tak straszliwie az do przesady.
        Coz moglbym jak araby wziasc kalasznika w rece,do pasa pare F1 granatow bo one jak bozonarodzeniowe bombki pekaja i byli by mordercy w swoim boskim raju.Ale czy by to pomoglo ? Ja tam wole pisaniem pokazac oblicza drani i zasady gry na cymbalka z nami.
        Moge Cie moj mily zapewnic ze juz jeden z tych szantarzystow ,klamcow ,falszerzy i mordercow powiedzial „Czy to musza wszyscy wiedziec?” Coz jest tylko jedna odpowiedz ,prawde musza wszyscy wiedziec ,bo to wtedy Maja palanty wiecej strachu jak Ci do plecow sztylet wkladaja i przypisuja przez siebie dokonane zbrodnie.A przy okazji sie pokarze i ostrzeze przed oswieconymi debilami innych co tez nie wiedza,zanim w sieci boskich debili wpadna.
        Coz nowe przyjdzie moze i od slonca ale czy to bedzie slonce.Ale mysle bedzie jasniej i to bez bezdusznej boskiej laski.
        Bo naprawde karzdy czlowiek jest indywidlanoscia dla siebie a nie sardnka czy sledziem zamknieta przez chytruskow puszce mikroweli z narzuconym przez bogow byciem w roznych nawzajem sie zwalczajacych stadach.
        Moze czasami lepiej nie bac sie potwora bo w nim serce i dusza nizli pieknisia co na nim piekne ubranie na twarzy swietlista tapeta a w srodku ani serca ani ducha.
        I znow ja duren zem se rozpisol jak jaki pisorz a ja przeca jeno prosty sobie Dupek jak motyl z kropka na skrzydle.
        Ale jak tu nie gadac jak oswiecone Ida sie sadzic o wlasna glupote za pieniadze calego narodu i jeszcze mowia o zmianach i choc nie potrafia swoim majatkiem zarzadzac to sie karzdemu marzy by okradac caly narod w imie tego narodu.

        • Maria_st pisze:

          „Moze czasami lepiej nie bac sie potwora bo w nim serce i dusza nizli pieknisia co na nim piekne ubranie na twarzy swietlista tapeta a w srodku ani serca ani ducha.
          I znow ja duren zem se rozpisol jak jaki pisorz a ja przeca jeno prosty sobie Dupek jak motyl z kropka na skrzydle.
          Ale jak tu nie gadac jak oswiecone Ida sie sadzic o wlasna glupote za pieniadze calego narodu i jeszcze mowia o zmianach i choc nie potrafia swoim majatkiem zarzadzac to sie karzdemu marzy by okradac caly narod w imie tego narodu.”

          ano, niestety i tak bywa

      • margo0307 pisze:

        „… W słońcu zobaczysz Pan prawdę…”
        ~~~~~~~~~~
        W którym słońcu… tym z prawej czy tym z lewej ?

  16. margo0307 pisze:

    „Są dwa słońca. Jedno słońce z lewoskrętnym a drugie słońce prawoskrętnym wirem.”
    ~~~~~~~~~~🙂

  17. Maria_st pisze:

    nnka pisze:
    Marzec 21, 2012 o 18:20 (Edycja)

    Dla mnie to nie są 3 obiekty tylko MATKA KOMET. A jesli chodzi o X jest to miejsce spotkań czyli przestrzeń, gdzie obiekty i nie tylko obiekty ale ludzie, którzy mają związek karmiczny ze wzorcami z tych przestrzeni również (spotkają się w okreslonej przestrzeni-czasie). Tymi pozostałymi planetami są m-in Ziemia. Zjawisko NIBIRU są to określone zdarzenia w Naturze związane również ze Słońcem. Wokół słowa Nibiru naroslo zbyt dużo legend, choćby taka ze jest to planeta jedna z Apeksu. gdzie czwartą z nich jest Ziemia.. wiec bardziej to galaktyka niż planeta. Dla mnie osobiscie jest to Matka Komet i nieco „słonecznej historii” po prostu pamiętam, aczkolwiek już po katastrofie (tunele) . Nie ma nic stałego w naturze Ziemia tez jutro może byc tylko niezamieszkałym głazem..
    Bardzo prawdopodobne ze Nibiru to jest „Planeta W KRZYZU”- bardzo niebezpieczny układ powtarzający sie cyklicznie co 3600 lat i tym razem wypada na Ziemię. za kazdym razem moze to być inna planeta, a poprzednio mógł to być Maldek (ta w pasie asteroid która sie rozpadła, ma tez inne nazwy np planeta LUcyfera)
    https://nnka.wordpress.com/about-2/#comment-2804

    • margo0307 pisze:

      „… układ powtarzający sie cyklicznie co 3600 lat i tym razem wypada na Ziemię.
      za kazdym razem moze to być inna planeta,… ma tez inne nazwy np planeta LUcyfera)”

      ~~~~~~~~~~
      A wiesz Maryś…, coś w tym może być…😉
      Te wypowiedzi przypomniały mi to, co napisane jest w interpretacjach fresków Sykstyny:

      „…Ojciec Wszechświata – (Abba) wcielenie Zasady Opieki nad Realizacją zwany był później także Lucyferem (światło niosącym), ponieważ wprowadził wolną wolę…
      Kontakt myślowy (channeling lub modlitwa) z tzw. Ojcem, Bogiem Ojcem, lub Lucyferem jest tym samym…

      Wolna wola nie została przewidziana przez Jednię, ale kiedy powstała – stała się częścią jej Zamysłu.

      Jednia dopuściła eksperyment Wolnej Woli, bo skrajne doświadczenia, ścieranie się przeciwieństw – zapobiega stagnacji, powoduje rozwój indywidualnych talentów, cech, ego i intelektu

      Wszędzie tam, gdzie ktoś chce ukryć swoje cele lub intencje, wymyśla się problemy zastępcze, bądź ujawnia się sensacyjne fakty, które przesłaniają prawdę, wzbudzając emocje i odciągając uwagę… 😉

      Aspekt materialny – forma, styl, ubiór, sposób mówienia… przysłania aspekt duchowy – treść i myśl w każdej dziedzinie ludzkiego bytu…
      To robienie z emocji świątyni, widowiska, rytuału – gdzie… mechaniczna rekcja zastępuje zdrowomyślenie…, gdzie… wystarcza Iluzja „myślenia” mechanicznego, w ramach których mieści się pojmowanie świata… z narzuconymi rozwiązaniami… akceptowanymi na pozornie… dwu poziomach :

      Irracjonalnej pogoni za wizjami, chaotycznych dążeń czy też… świadomie wybranych, jako oryginalnej wartości – Skali programującej reakcje.. nakierowane na materialistyczną, prymitywną pogoń za zyskiem, władzą i narzucaną polityką egoizmu…”🙂

      • Dawid56 pisze:

        Mam ochotę napisać to co napiszę, prognozy na 2016 rok nie będzie, cokolwiek by to oznaczało.Zostało już tyle na ten temat powiedziane, że Wszyscy co bardziej wrażliwi wiedzą że będzie to niezwykły rok rok inny niż wszystkie, cokolwiek by to oznaczało

  18. Maria_st pisze:

    Małgos przypomnienia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s