Będziemy „produkować”, a potem jeść sklonowane mięso – śmiać się czy płakać?

Chyba jest to największe barbarzyństwo jakie można sobie wyobrazić- Chińczycy chcą otworzyć fabrykę z klonami między innymi przeznaczonym wyłącznie do spożycia.
Zakładają chyba w domyśle że klony są po prostu rzeczą przeznaczoną do spożycia, a nie mają nic wspólnego z żywymi istotami. Nie wiem czy ta technika wyhodowaniu klona polegałaby na pozyskaniu tkanki od żywego albo martwego osobnika i wytworzeniu z tej tkanki klona. Ten klon byłby hodowany w probówce z przeznaczeniem na pokarm.

Chiny będą produkować klonowane mięso na skalę przemysłową

Państwo Środka buduje największą na świecie fabrykę do produkcji klonowanego mięsa. W pierwszym roku przewiduje się sklonowanie 100 tys. sztuk bydła, w drugim roku planowany jest już milion. Chińscy konsumenci są sceptyczni.

Psy, bydło, konie wyścigowe będą w niedalekiej przyszłości hodowane w probówkach. W tym celu w pobliżu północno-chińskiego portu Tianjin buduje się za 30 mln euro na powierzchni 14 tys. metrów kwadratowych fabrykę do klonowania zwierząt użytkowych. Projekt jest realizowany wspólnie przez chińską firmę biotechniczną BoyaLife Group oraz południowo-koreańskie przedsiębiorstwo Sooam Biotech. Jego szef Hwang Woo Suk wywołał w 2004 roku sensację, publikując badania o możliwościach klonowania ludzkich embrionów. Wkrótce jednak uniwersytet w Seulu udowodnił, że wyniki badań zostały sfałszowane. Od tego czasu Hwang Woo Suk zajmuje się przede wszystkim klonowaniem drogich ras psów.
REKLAMA

Rosnące zapotrzebowanie na mięso

Nowe centrum techniki klonowania powstaje w parku technologicznym, wspieranym finansowo przez lokalne władze. Partnerami w projekcie są Instytut Medycyny Molekularnej przy uniwersytecie w Pekinie oraz Międzynarodowa Akademia Biomedycyny w Tijanjin. Projekt ma pełne poparcie chińskiego rządu, gdyż jest on przekonany, że w obliczu rosnącego popytu na mięso w Państwie Środka wszelkie kwestie etyczne stracą wkrótce na znaczeniu. Chińczycy spożywają średnio 5 kg mięsa rocznie. W 1984 roku spożycie to wyniosło na głowę zaledwie 34 dkg.

Menedżerowie są już teraz pewni, że konsumenci przekonają się do sklonowanej wołowiny. W opinii Xu Xiaochun, szefa rady nadzorczej BoyaLife Group jest to najsmaczniejsze mięso, jakie jadł do tej pory. W pierwszym roku przewiduje się sklonowanie 100 tys. sztuk bydła, w drugim roku planowany jest już milion.

Zalety steków ze sklonowanego mięsa widać ponoć jak na dłoni. O ile w przypadku popytu na wieprzowinę Chińczycy pokrywają go w dużej części z własnej produkcji, o tyle wołowina pochodzi z drogiego zachodniego importu. Sytuacja wygląda krytycznie także w przypadku produkcji mleka. Od 2010 r. przeciętny Chińczyk wypija rocznie 30 litrów mleka, tj. dwa razy więcej, niż 5 lat temu. W myśl prognoz w następnych 10 latach spożycie to wzrośnie dwukrotnie.

Smaczniejsze niż naturalne

Naukowcy Uniwersytetu Rolniczego w Pekinie są przekonani, że już wkrótce najlepsze steki nie będą pochodzić z Argentyny, lecz właśnie z Chin. Tamtejszym badaczom udało się dzięki eksperymentom w dziedzinie genetyki i dzięki technice klonowania podnieść zawartość tłuszczu w mięsie rodzimych krów. We wrześniu br. ocieliła się po raz pierwszy sklonowana przez chińskich naukowców krowa Niu Niu. Dzięki specjalnemu genowi mięso jej zawiera więcej tłuszczu i jest o wiele smaczniejsze.

Jednak w Chinach podnosi się pierwsza fala protestu. W mediach społecznościowych pojawiają się krytyczne głosy. Krytycy sklonowanego mięsa używają tych samych, co na Zachodzie, argumentów. Jednak w przeciwieństwie do UE, która zamierza wprowadzić zakaz klonowania mięsa, Chiny są od tego dalekie, a w obliczu liczby mieszkańców, którzy chcą jeść mięso, nie mogłyby sobie nawet na taki luksus pozwolić.

źródło :
http://wiadomosci.onet.pl/nauka/chiny-beda-produkowac-klonowane-mieso-na-skale-przemyslowa/49m7cl

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Człowiek, Esperymenty. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

17 odpowiedzi na „Będziemy „produkować”, a potem jeść sklonowane mięso – śmiać się czy płakać?

  1. margo0307 pisze:

    „… Rosnące zapotrzebowanie na mięso…”
    ____
    Podaż kształtuje popyt…
    Nie ma chęci zakupu danego towaru – nie ma na ten towar zbytu…🙂

  2. margo0307 pisze:

    Badania wykazały, że koncentrowanie się na tym, czego chcesz – a zatem na tym, czego w danej chwili nie posiadasz – sprawia, że trudniej jest wyrażać wdzięczność za to, co już masz.
    Mniejszą wdzięczność odczuwają również ludzie nastawieni do życia w sposób bardziej materialistyczny, co z kolei przekłada się na ich mniejsze zadowolenie z życia
    . 🙂

    Korzyści z codziennej praktyki wyrażania wdzięczności są niezliczone.
    Z jednej strony pomaga nam ona w uwalnianiu toksycznych emocji, takich jak frustracja, zazdrość, ubolewanie czy uraza, z drugiej zaś – w podnoszeniu poziomu naszej wrażliwości i empatii.
    Na dodatek wyrażanie wdzięczności umacnia poczucie własnej wartości oraz poprawia relacje osobiste, poprzez łagodzenie tendencji do porównywania się z innymi, a także dzięki umacnianiu się potrzeby pielęgnowania zachowań prospołecznych.

    Mimo że powszechnie wiadomo, iż kultywowanie praktyki wyrażania wdzięczności jest dla nas dobre, to jednak wielu z nas tego nie czyni.
    Oto pięć sposobów, jak to zmienić:

    Wyrażaj wdzięczność zaraz po przebudzeniu.
    Każdego ranka, przed wyskoczeniem z łóżka i wkroczeniu w nowy dzień, zrób sobie krótką przerwę i podziękuj: za możliwość dalszego życia i doświadczania nowego dnia, za ludzi obecnych w twoim życiu, których kochasz i którzy kochają ciebie, za dobrze spędzoną noc, po której jesteś wypoczęty, za pracę, do której się wybierasz, za ciepłe ubrania oraz za pieniądze na bilet, dzięki czemu nie musisz iść do pracy piechotą.

    Wyrażaj wdzięczność przed każdym posiłkiem.
    Zanim usiądziesz za stołem, przypomnij sobie o tym, że należy dziękować za jedzenie, które daje twemu ciału energię, dzięki której możesz realizować swoje cele i marzenia. Podziękuj też pożywnym posiłkom, które pozwalają ci na chwilę wytchnienia i rozkoszowania się życiem w środku napiętego dnia pracy. Jeśli jesteś otoczony przez inne osoby, podziękuj za ich przyjaźń, towarzystwo oraz za miłość, którą cię obdarzają.

    Wyrażaj wdzięczność w trakcie przemieszania się na własnych nogach oraz wykonywania ćwiczeń. Posiadanie dobrego zdrowia oraz związanej z nim wolności niejednokrotnie uważamy za rzecz oczywistą. Za każdym razem, gdy spacerujesz, biegasz czy ćwiczysz, skorzystaj z okazji, by podziękować za zdolność poruszania się, w taki sposób, w jaki sobie tego życzysz oraz za to, że jesteś w dobrej kondycji.
    W głębi serca powtarzaj:
    „Tak bardzo jestem wdzięczny za to, że mam ręce i nogi, że bije moje serca oraz za dobre zdrowie” – zwłaszcza gdy jesteś w środku męczącego dnia pracy, w trakcie wykonywania nieprzyjemnych rutynowych obowiązków.
    Ta mantra zawsze pozwala mi dotrwać do końca dnia i mam nadzieję, że w twoim przypadku też się sprawdzi.

    Wyrażaj wdzięczność, biorąc prysznic lub szykując się do snu.
    Wieczorem dziękuj za to, że dzień dobiegł końca. Skoncentruj się na przyjemnych chwilach minionego dnia. A następnie podziękuj za możliwość powrotu do domu, za to, że wziąłeś gorący prysznic, dzięki czemu czujesz się czysty i świeży, oraz za ciepłe łóżko, w którym zaśniesz.

    Wyrażaj wdzięczność za każdym razem, gdy przytrafi ci się coś cudownego lub kiedy uda ci się rozwiązać jakiś problem.
    Gdy spotyka cię coś dobrego lub kiedy udaje ci się z powodzeniem stawić czoła jakiemuś wyzwaniu lub zapobiec kryzysowi, zrób sobie chwilę przerwy, by podziękować za to opatrzności.
    To ważne, by wyrażać wdzięczność za odnoszone zwycięstwa i za ciężką pracę, którą w to włożyłeś, oraz by odczuć ukojenie, ulgę, zanim ponownie zmierzysz się z monotonią codziennego życia.

    Zwykle nie jest tak, że dobre rzeczy nam się nie przytrafiają – po prostu nie zwracamy na nie dostatecznej uwagi.

    https://pracownia4.wordpress.com/2015/11/29/nawyk-codziennego-wyrazania-wdziecznosci/#respond

  3. margo0307 pisze:

    „… gdyby większość ludzi postępowała by tak jak piszesz… zapomnielibyśmy niedługo co to jest wojna”
    ———
    Darmo unika wojny ten – kto nie potrafi cieszyć się pokojem…
    Darmo unika zgryzot, kto nie umie znaleźć szczęścia w spoczynku…

    Nasze postępowanie bierze swój początek w naszym centrum…🙂
    Im bardziej to nasze centrum❤ jest stabilne, tym mniej wpływa na nie zmienność okoliczności, które nieustannie napotykamy na swych drogach życia…
    Dość dobrze to wyjaśnia m.in. Michel de Montaigne, francuski pisarz i filozof-humanista w swoich "Próbach", w tłumaczeniu Tadeusza Boy-Żeleńskiego:
    https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/proby-ksiega-druga.html

    "… Cnota żąda, aby iść jej torem jedynie dla niej samej… – jeśli się niekiedy pożycza jej maski dla innych celów, wnet zdziera nam ją ona z twarzy.
    Jest to żywa i silna barwiczka: skoro duszę raz nią nasycimy, nie schodzi aż razem z materią…

    Nie tylko wiatr przypadku porusza mną wedle swej woli, ale i ja sam poruszam się i odchylam przez niestateczność mej natury – kto się temu bystro przypatrzy, nie ujrzy się nigdy dwa razy w tym samym usposobieniu.
    Daję mej duszy to jedno oblicze, to znów inne, wedle boku, na który ją obrócę.
    Jeśli mówię o sobie odmiennie, to iż patrzę na siebie odmiennie. Wszystkie sprzeczności znajdą się we mnie wedle tego, jak mnie ustawić i z której strony popatrzeć…

    Kto z grubsza nie skierował swego życia ku jakiemuś celowi – nie potrafi też rozłożyć poszczególnych czynności.
    Niepodobna uporządkować części temu – kto nie ma w głowie kształtu całości.
    Na co się zda gromadzić zapas farby komuś – kto nie wie, co ma malować ?…
    Nasze zamysły chybiają, ponieważ nie mają wytycznej i celu; żaden wiatr nie jest pomyślny temu, kto nie wie, do jakiego portu płynie…

    Najgorszy stan człowieka, to ten, w którym traci świadomość i władzę nad sobą.
    I powiadają, między innymi rzeczami, że tak jak moszcz, robiąc w naczyniu, wypycha do góry wszystko, co jest na dnie – tak wino wydobywa najtajniejsze sekrety z tych, którzy się go napili ponad miarę…” 🙂

    „Świat jest jeno szkołą szukania;
    nie o to chodzi, kto dopadnie,
    ale kto przebieży piękniejszą drogę”

    „Poczucie dobrego i złego zależy w znacznej mierze
    od naszego o tym mniemania”

    „Wierzyć w każde twierdzenie, którego nie możemy odeprzeć, byłaby to wielka prostoduszność.” 🙂
    (Michel de Montaign)

  4. Maria_st pisze:

    kolejna prognoza :
    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/wedlug-prognoz-juz-za-piec-lat-ludzkosc-bedzie-spozywac-masowa-skale-sztuczne-mieso

    „Według ekspertów z University of Maastricht w Holandii, już w najbliższej przyszłości, bo około roku 2020, ludzkość będzie miał szansę, aby przejść od hodowania zwierząt na mięso do drukowania go na drukarkach 3D. Ich zdaniem promowanie takiej żywności znacznie zmniejszy tempo wybijania zwierząt.”

    nasze absurdy ?

  5. margo0307 pisze:

    … Umysł jest jak procesor…, który da się zresetować…
    Kiedy w przestrzeni umysłu – procesora panuje chaos.., wtedy w całej naszej przestrzeni panuje chaos..
    Nie da się zapanować nad wirusem w komputerze – trzeba go… usunąć.. 😉
    Z poziomu szczęścia i radości mamy możliwość zmiany całej naszej przestrzeni…
    Bracie, to że Ty czegoś nie rozumiesz…, nie oznacza, że to nie istnieje… „
    🙂

  6. margo0307 pisze:

    CZWARTA GĘSTOŚĆ – w związku z teorią Gienadija Szypowa

    Według powszechnie dziś już znanej teorii, pierwszą gęstość stanowi materia nieożywiona,
    drugą – zwierzęta i rośliny,
    ludzie zaś reprezentują trzecią.
    Nad nami jest czwarta gęstość. Czym ona jest ?

    W literaturze związanej z przekazami channelingowymi odnajdujemy proste rozróżnienie pomiędzy trzecią i czwartą gęstością.
    Pierwsza z nich oznacza oddzielenie od całości, dyktat ego, czas liniowy, życie w materii, druga zaś cechuje zbiorową świadomość, czas nieliniowy, przeniesienie ciężaru aktywności na plan myślokszatałtów, natychmiastową materializację myśli.

    Spójrzmy na to jeszcze inaczej; wszystkim znane jest słynne równanie Alberta Einsteina opisujące równoważność masy i energii (E = mc2).
    Późniejsze obserwacje i obliczenia wskazują niedwuznacznie na podobną równoważność energii i przestrzeni fizycznej (próżnej tylko wtedy, jeśli mamy na myśli masę).
    Nie przebadano dotąd stanów pośrednich między tymi trzema dostrzegalnymi przez nas obrazami rzeczywistości, tj. masą, energią i przestrzenią.
    Łatwo jednak wyobrazić sobie, choćby w oparciu o narzędzia mechaniki kwantowej, istnienie licznych stanów pośrednich w szczególnych warunkach względnie stabilnych.
    W owych stanach pośrednich mogą występować struktury analogiczne do znanego nam świata, a więc np. struktury obdarzone równą nam lub znacznie wyższą inteligencją.
    Swoista inteligentna energia, inteligentna przestrzeń i coś pomiędzy materią a energią.
    Co niektórzy nazywają je np. astralami.
    Analogicznie więc – tak jak my mamy przewagę nad roślinami, zwierzętami i wykorzystujemy je hodując i jedząc, niektóre z nich mogą mieć taką samą lub nawet znacznie większą przewagą nad nami.
    „Jak na górze, tak na dole” – czyż to nie ma sensu ?
    Wydaje nam się, że jesteśmy szczytem ewolucji, wolnymi istotami rządzącymi swym własnym losem… tak jak kiedyś ludzie sądzili, że Ziemia jest centrum wszechświata.

    Teoria próżni fizycznej Gienadija Szypowa zakłada istnienie dotychczas nieznanych, niewidzialnych rodzajów materii i energii.
    Z koncepcji tej wynika, że pewnego rodzaju promieniowanie pędzi z szybkością miliardy razy większą od prędkości światła.
    Einstein przypuszczał, że coś takiego może istnieć, ale ostatecznie odszedł od tego pomysłu. Rosyjski uczony sformułował najpierw w teorii, a potem potwierdził za pomocą eksperymentów występowanie niewidzialnych planów materii.
    Pomimo, że są one niewidzialne, a nawet współdziałają z widzialnymi planami – czyli z naszą rzeczywistością.
    Koncepcja ta zakłada, że istnieje 7 poziomów (planów) rzeczywistości:
    Absolutne „nic”, pierwotne pole wirowania (świadomości), próżnia, plazma (cząstki elementarne), gaz, ciecz i ciało stałe.
    Oczywiście, nowatorskie idee pojawiają się w tej koncepcji od poziomu trzeciego, który Szypow nazwał próżnią fizyczną.
    Według niego jest to przestrzeń, z której zostały wypompowane nie tylko cząstki materii, ale również wszystkie znane dzisiejszej nauce pola.
    Pomimo tego faktu owa próżnia stanowi źródło ogromnej ilości energii.
    Zdaniem Szypowa 1 cm3 zawiera energię wystarczającą do zaspokojenia dziesięcioletnich potrzeb energetycznych całej ludzkości.
    Rosyjscy naukowcy twierdzą również, że na bazie tej teorii będzie można w przyszłości zbudować urządzenie, dzięki któremu możliwe stanie się pobieranie nieograniczonej ilości czystej energii z dowolnego miejsca na planecie czy w kosmosie.

    Drugi poziom według Szypowa to pierwotne pole wirowania lub inaczej: pole świadomości, czyli miejsce, gdzie myśl staje się rzeczywistością.
    W publikacji „Teoria próżni fizycznej”, pisze on, że pole to składa się z „elementarnych wirów czasoprzestrzennych przenoszących informacje”.
    Właśnie ten poziom rzeczywistości jest odpowiedzialny za zachodzenie zjawisk określanych mianem magii, parapsychologii czy psychotroniki.
    Ich przyczyną ma być fakt, że owe przenoszące informację pierwotne wiry tworzą coś w rodzaju materii będącej powłoką myśli.
    A zatem… myśl staje się materialna, może istnieć samodzielnie przez jakiś czas i oddziaływać na inne obiekty materialne.
    Ponadto odpowiednio ukształtowana i wzmocniona może się w tych wirach „zagnieździć”, stać się niezniszczalna, powodując zachodzenie w naszym świecie zjawisk parapsychicznych, traktowanych przez oficjalną naukę z wielką podejrzliwością.
    Z koncepcji tej wynika, że wszystko we wszechświecie jest w mniejszym lub większym stopniu obdarzone świadomością.
    Stąd wniosek, że nie jest ona wynikiem procesów myślowych żywych, inteligentnych organizmów, ale podstawową matrycą wszelkiej materii.

    Czwarta gęstość zwana jest też czwartym wymiarem lub wymiarem astralnym.
    Pole świadomości wydaje się mieć więc istotny związek z tymi pojęciami.
    Z teorii Szypowa wynika, że wcale nie jest to przestrzeń abstrakcyjna.
    W tej gęstości przebywamy bowiem niemal przez połowę naszego życia, a odbywa się to w trakcie snu.
    Paradoksalnie więc, patrząc z tego punktu widzenia, to właśnie życie na jawie jest snem. 🙂
    To logiczne, zważywszy na fakt, że myśli i wyobrażenia są zawsze pierwotne w stosunku do czynów i wszelkich materializacji.
    Człowiek jednak, pomimo posiadania ciała astralnego, nie jest jeszcze na tyle świadomy, aby opanować tę gęstość.
    Jest to przestrzeń, w której kluczową rolę odgrywają uczucia i emocje.
    Najczęściej zanurza się on w ten wymiar, nie będąc tego świadomym, a nawet, jeśli uda mu się świadomie śnić i wpływać na własne sny, to najczęściej nie jest w stanie uwolnić się z klatki własnych wyobrażeń i skomunikować z innymi śniącymi osobami.
    Wyjątkami są oczywiście przypadki sennej telepatii, prekognicji lub podróży astralnych.
    Są to jednak rzadko spotykane zdolności, a nawet, jeśli ktoś opanuje je na drodze ćwiczeń duchowych, to i tak plan astralny nie stanie się raczej nadrzędnym w stosunku do fizycznego.

    Co zatem powoduje, że jesteśmy odcięci od operowania na tej płaszczyźnie rzeczywistości?

    Różnica zdaje się tkwić w budowie energetycznej naszych ciał subtelnych.
    Trzecia gęstość bazuje przede wszystkim na czakrze splotu słonecznego.
    Cechuje ją ciągłe, mocne osadzenie w świecie fizycznej rzeczywistości i chęć zaspokajania przede wszystkim jednostkowych popędów, dyktowanych czakrą pierwszą i drugą.
    Ponadto występuje bardzo silny nacisk na rozwijany od dzieciństwa egocentryzm i rywalizację, a także konieczność zaspokajania swoich potrzeb na poziomie materialno-emocjonalnych doznań: prestiżu, wyjątkowości, stabilizacji, bezpieczeństwa, komfortu.

    Natomiast czwarta gęstość opiera się na czakrze ❤ , która wiąże się z bezwarunkową miłością. Blokada tego centrum energetycznego powoduje, że ludzkość nie potrafi rozwinąć zbiorowej świadomości.
    Zamiast tego funkcjonuje coś – co Carl Gustav Jung nazwał zbiorową nieświadomością, w którą zanurzamy się podczas snu.
    Stan ten powoduje, że nie możemy poznać nawzajem swoich myśli, ani tez nawiązać ze sobą kontaktu na poziomie astralnych myślokształtów rzeczywistości sennej.
    Nasze zbiorowe przekonania tworzą z kolei rodzaj sztucznych tworów – egregorów, zasilanych wyobrażeniami wielu osób, które łączy np. wspólna religia, idee, przekonania lub przynależność etniczna.
    Wzmacniają one zwrotnie wpojone wcześniej wyobrażenia, tworząc podporządkowaną im rzeczywistość.
    Niestety są one jednocześnie przeszkodą, ponieważ hamują integrację na poziomie czakry ❤ , dając jednocześnie iluzję bezpieczeństwa, dzięki przynależności do kreślonej grupy społecznej, organizacji lub instytucji.
    Osoby poddane wpływowi tych struktur często mylą odgórnie narzucany przymus przestrzegania norm i głoszenie wspólnych przekonań z wartościami takimi jak empatia i współodczuwanie, które są podstawą rzeczywistej integracji społecznej.

    Jak możemy sobie zatem wyobrazić przejście w czwartą gęstość ?

    Z pewnością będzie, to proces bardzo złożony.
    Wydaje się jednak, że świat, który może stać się wkrótce naszą podstawową rzeczywistością, nie jest aż tak obcy naszemu dotychczasowemu doświadczeniu.
    Może nastąpić przede wszystkim przejście na wyższy poziom integracji, podczas której rzeczywistość senna stanie się wymiarem operacyjnym, zastępując świat fizyczny.
    Materializacje myśli mogłyby się więc odbywać natychmiastowo.
    Dlatego tak ważne jest oczyszczenie psychiki z negatywnych emocji: lęku, żalu, gniewu, nienawiści.
    W przeciwnym wypadku nasza podróż w wyższy wymiar zakończy się doświadczeniem zbliżonym do koszmaru sennego lub narkotykowego bad tripu, z którego będziemy chcieli się jak najszybciej przebudzić do znanej nam i bardziej stabilnej rzeczywistości fizycznej. 😀

    Podstawowym kryterium, pozwalającym nam na ten skok ewolucyjny, będzie więc wystarczający zasób energii miłości, generowanej przez czakrę ❤ , która powinna doprowadzić do wykreowania wspólnej płaszczyzny porozumienia w postaci zbiorowej świadomości.
    Co ciekawe, istnieje możliwość, że do pokonania granicy wymiarów może wystarczyć wyjątkowo silna, narcystyczna miłość do samego siebie.
    Jednak, jak głoszą źródła channelingowe, jednostki charakteryzujące się tym typem mentalności, co prawda przedostaną się do czwartej gęstości, ale zostaną negatywnie spolaryzowane jako istoty służące tylko sobie.
    Wtedy też zajmą miejsce bytów potocznie zwanych demonami, które zmuszone są pożywiać się energią stanów emocjonalnych, generowaną przez istoty niższych gęstości.
    Ten rodzaj wampirów energetycznych pasożytuje prawdopodobnie na naszej obecnej cywilizacji. Istoty te możemy porównać z ludźmi, którzy budują fermy, traktując zwierzęta przedmiotowo, jedynie jako źródło pożywienia, a nie żywe istoty, co jest demoniczne samo w sobie.
    Z tradycji ezoterycznej dowiadujemy się, że są to byty, które potrafią posiąść ludzkie ciała, zmieniając w nich wibracje.
    Niektórzy twierdzą, że przechwytują one ludzkie dusze w inkarnacyjnej wędrówce. Następnie zmieniają ich wibracje do własnych celów.
    Kiedy dusze te wracają na Ziemię, przyjmują cechy istot demonicznych i dla nich pracują wśród normalnych ludzi.
    Jest to pewna analogia do znanych nam technik modyfikacji genetycznych przeprowadzanych na zwierzętach hodowlanych, z tym że operacja ta odbywałaby się bezpośrednio na poziomie różnych pasm oscylacji energii.
    Piekło, jakie znamy z opisów religijnych, może być więc bezpośrednim odbiciem sfery, w której egzystują negatywnie spolaryzowane cywilizacje czwartej gęstości.
    Zauważmy także, że większość zabiegów magicznych polega na intensywnych wizualizacjach i wzmacnianiu wyobrażeń podsycanych emocjami, co w świetle koncepcji rosyjskiego naukowca nabiera logicznego uzasadnienia.
    Tak zwane "światło astralne", znane ze średniowiecznych grimuarów (podręczników czarnej magii) byłoby niczym innym jak energią pozyskiwaną bezpośrednio z pola świadomości lub tez otrzymaną od bytów tam egzystujących.
    Być może dlatego wiele zabiegów magicznych uważano powszechnie od czasów starożytnych za proceder niebezpieczny, który mógł się zakończyć śmiercią lub ciężkim opętaniem adepta. Człowiek bowiem, świadomie wchodząc na terytorium, które nie jest jego naturalnym środowiskiem, mógł być łatwo zmanipulowany przez istoty pozornie tylko mu podporządkowane.

    W teorii Szypowa prędkość wirowania pola świadomości jest wielokrotnie większa od prędkości światła.
    Zatem można oczekiwać, że wszelkie zmiany będą zachodzić dużo szybciej, a skutki naszych działań, które na poziomie fizycznym odczuwamy z opóźnieniem, w tej gęstości będą następować natychmiastowo.
    Z pewnością w tych warunkach wszelkie nasze cechy charakteru oraz predyspozycje zostaną spotęgowane, a pragnienia bez większych przeszkód zaspokojone.
    Stare chińskie przekleństwo głosi:
    „Oby spełniły się twoje marzenia”.
    Uważajmy zatem na swoje myśli i emocje, ponieważ być może pewnego dnia staną się one w jednej chwili rzeczywistością.”

  7. Mezamir pisze:

    Ciekawy jestem jak to jest,mamy horoskop urodzinowy
    Ustawienie planet w chwili narodzin wpływa na jakość naszego życia w przyszłości
    Ciekawe jak się ma ustawienie planet w chwili śmierci
    Czy horoskop w dniu śmierci określa co się z nami dzieje w Bardo?

    • margo0307 pisze:

      „… Ciekawe jak się ma ustawienie planet w chwili śmierci
      Czy horoskop w dniu śmierci określa co się z nami dzieje w Bardo?”

      ——–
      Dobre pytanie Mezamirku ale jak nie znam na nie odpowiedzi🙂

  8. siola pisze:

    Smiac sie czy plakac?
    Kto najglosniej wrzeszczy ze jest okradany,
    kto najglosniej godo o seksie 3 razy SEX 6
    kto najwiecej krzyczy o duchowosci
    kto uzywa az do przesady slowo BOG
    kto najwiecej mowi o wierze
    kto robi wszystko dla dobra ludzkosci

    Ale jak to jest mozliwe ze zawsze jest odwrotnie,zlodziej wrzeszczy ze go okradli ,stare chlopy najwiecej pieprza o seksie,kto bezduszny kreci pierdoly o duchowosci,co drugie swiadectwo o Bogu daja Ci ze przykazania w dupie Maja ale zyja dla ludzi jak swietoszki bo co drugie slowo o Boze widac ten ich Bozek slepy i gluchy i chyba jeszcze przyglupawy ze robia z nim te zabawy.
    Rzna dla wiary tych niewiernych widac sami tez bez wiary w siebie,wiec sie krewka leje dla boskiej zabawy i dla dobra Bogow a nie ludzi.
    I tak w imie BOGA stalo sie klamstwo Prawda a Prawda klamstwem sie stala,sprawiedliwosc znikla i stala sie niewola .
    Coz krew smakuje BOGOM ponoc najlepiej ,wiec ja tocza z ludzi boskie janczary dla kturych nie ma spprawiedliwosci i kary ,boc to tylko bezduszne pustoglowe ciala zyjace nadzieja ze beda wiecznie bez kary.
    Wiec jakie tu ma jeszcze znaczenie to czy bedzie czlowiek z 3D drukarki jadal ali bedzie jadl wola z probowki .Przecierz i tak rzadzi Boska czastka zemsta i zazdrosc a nadzoruja to wszystko bezduszne ludzkie klony co was Maja strasza choc sami juz w strachu ze Prawo zlamali ,robiac z ludzi niewolnikow ,krew i pot ludzki spijali.
    Coz wychodzi mi tu na to ze nie zadzi na ziemi sprawiedliwosc ale klamstwo i nieprawosc co jeno sprawiedliwosc udaje.

    Coz najlepiej i tak smakuje co sie wychoduje na wlasnej krwi i pocie a nie to co sie drugim z ogrodka ukradnie.Ale jedno jest dla Bogow dobre ,bo jak to mowia kradzine nie tuczy .

    • Maria_st pisze:

      siola dobrze napisałeś, nic dodać nic ująć.

      „Coz wychodzi mi tu na to ze nie zadzi na ziemi sprawiedliwosc ale klamstwo i nieprawosc co jeno sprawiedliwosc udaje.”
      Nawet nie staram sie zrozumieć dlaczego tak jest a nie inaczej .
      Może właśnie tego chcieliśmy doświadczyć.
      Może chodzi o wybory.
      A może o NIC.
      Człowiek — czlowieka nie potrafi zrozumiec, wszędzie widząc atakujących, dokuczjących .
      Czy tzn iż sam siebie nie zna ?
      Czy to z nudów ?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s