Tajemnica ciemnej materii

Czym jest ciemna materia?- rozmowa z prezesem Fundacji Nautilus Robertem Bernatowiczem

To temat na oddzielny wielogodzinny wykład, ale w największym uproszczeniu można powiedzieć tak: to tajemnicze „coś”, co wypełnia w 85 procentach nasz wszechświat. Reszta to atomy, na które składają się gwiazdy i planety, czyli ta materia, którą dobrze znamy. Problem w tym, że jest to jedynie „wierzchołek góry lodowej”. Najważniejsza rzecz, czyli właśnie owa „ciemna materia”, jest wszechobecna i największe laboratoria na świecie nie są w stanie jej znaleźć. Przypomina mi to sytuację, kiedy do małej wanny pełnej wody ktoś wsadził ogromny worek pełen ciężkich kamieni. Wokół rozlała się woda, kamienie ocierają o siebie jak to w worku, a tymczasem… zaglądasz w wannę i jest pustka. Fizycy pochylają się nad wanną, wiedzą, że ten worek wypełniający całą wannę jest, ale nie są go w stanie ani zobaczyć, ani nawet właściwie go nazwać. Jest całkowita bezradność i bezgraniczne zdumienie.

Czy ty wiesz, co jest tym workiem?

Absolutnie tak. Tak uważam, a moje słowa nie są tylko i wyłącznie efektem moich przemyśleń.

Czym więc jest „ciemna materia”?

To świat energii duchowych, duchowych światów równoległych, które także mają swoją masę i wpływają na grawitację dużych wszechświatów czy układów planetarnych.

Czyli na przykład świat, do którego idą ludzkie dusze po śmierci fizycznej…

… tak, ten świat jest światem równoległym do naszego i złożony jest z energii duchowej. Ta nazwa nie jest najszczęśliwsza, ale na razie nic lepszego nie przychodzi mi do głowy. W każdym razie ów świat ducha jest milion razy ważniejszy niż świat widzianej przez nas materii i jest ową „górą lodową”, czyli stanowi 85 procent masy wszechświata.

Czyli energia duchowa ma masę?

Wszystko na to wskazuje.

To byłaby sensacja. Czy ktoś już kiedyś o tym mówił?

Wielokrotnie. Na początku ub. wieku w Stanach Zjednoczonych robiono takie przerażające doświadczenia. Umierających ludzi kładziono na wagę i w momencie śmierci zanotowano, że ich waga spada o 21 gramów. Stąd potem zaczęto mówić, że „tyle waży dusza”.

Naprawdę?!

Tak. W 1901 r. dr Duncan McDougall z Amerykańskiego Stowarzyszenia Badań nad Zjawiskami Nadprzyrodzonymi (ASPR) wykonał pierwszy z serii kilku eksperymentów na umierających ludziach. Kładąc na specjalnej wadze umierającego człowieka odkrył on, że w momencie śmierci nastąpił ubytek 21 g. masy jego ciała. Tak przynajmniej sądził, a w próbie odpowiedzi na pytanie, ile waży ludzka dusza, przebadał jeszcze 5 innych pacjentów i 15 psów. Wyniki nie były już jednak tak zadowalające, ale legenda „21 gramów” powstała. Nie chcę oceniać, na ile te doświadczenia pokazują… w każdym razie nie ma dla mnie wątpliwości, że światy duchowe mają wpływ na grawitację wielkich obiektów jak na przykład galaktyki. Bez nich wszystkie gwiazdy i planety rozsypały by się jak domki z kart.

Skąd to wiemy?

Wyszło to trochę przypadkiem, to jedna z najpiękniejszych historii we współczesnej nauce. W 1933 roku Fritz Zwicky zauważył, że galaktyki należące do gromady Coma poruszają się tak szybko, że biorąc pod uwagę oddziaływanie grawitacyjne jedynie widzialnej materii, niektóre z galaktyk powinny być wyrzucone z gromady. Jego wyliczenia wskazywały, że większość masy gromady musi być skoncentrowana w jakiejś niewidzialnej, ciemnej materii. Do podobnych wniosków doszedł Sinclair Smith z Mount Wilson Observatory na podstawie obserwacji gromady w Gwiazdozbiorze Panny. Przełomu dokonała dopiero kobieta, Vera Rubin. Posiadając jedynie kalkulator policzyła masę widocznej przez teleskop materii wszechświata i prawie ją zatkało ze zdziwienia.

Czy wyniki obliczeń jej się nie zgadzały?

Niezupełnie. Wszystko zgadzało się do ostatniego miejsca po przecinku, ale tylko wtedy, kiedy w centrach galaktyk jest potężna materia, której nie widać gołym okiem, a która wpływa na grawitację. Mówiąc w największym skrócie: masa obserwowanej materii we Wszechświecie jest niewystarczająca, aby wytłumaczyć istniejące siły grawitacji wewnątrz galaktyk i pomiędzy nimi. W szczególności gwiazdy na obrzeżach galaktyk poruszają się znacznie szybciej, niż wynikałoby to z przyciągania przez obserwowaną materię. I tak udowodniła istnienie „ciemnej materii”. Świat fizyków dosłownie oszalał, próbowano ją zniszczyć, ośmieszyć…

Skąd taka reakcja?

Większość fizyków teoretycznych to faceci. Tymczasem jedna kobieta wykazała, że ich teorie dotyczące zachowania się galaktyk można wrzucić do kosza. Był jeszcze jeden problem: jak można mówić o czymś, co wypełnia wszechświat, a czego nie widać gołym okiem?! Był tu ogromny opór. Potem technika zrobiła ogromny postęp, także matematyka i teraz nikt już nie kwestionuje istnienie „ciemnej materii”. Ale to był dopiero początek prawdziwego cyrku, który jest teraz.

Co masz na myśli?

Zaczęli szukać tej „ciemnej materii”, bo jest to oczywisty krok do zdobycia Nagrody Nobla, a o tym skrycie marzą wszyscy naukowcy. Namówili swoje rządy do wydania miliardów dolarów, wykopania w górach potężnych tuneli i hangarów, gdzie tysiące metrów pod ziemią ustawiają superczułe przyrządy i próbują ją łapać…

Co łapać?

No tę nieszczęsną ciemną materię! Wygląda to jak kabaret, gdyż cały te sprzęt nie rejestruje absolutnie niczego poza powszechnie znanymi cząstkami i to też w szczątkowych ilościach. W głowę zachodzą, jak to jest możliwe, skoro z wyliczeń jednoznacznie wynika, że w tej „małej wannie jest ten worek pełen ciężkich kamieni”. Wsadzają rękę, aby go pochwycić i wyciągnąć, a tam pusto… nie rozumieją tego.

Gdzie twoim zdaniem popełniają błąd?

Powinni porozmawiać z takimi ludźmi jak my. Już czas, aby ezoteryka spotkała się z nauką akademicką, powtarzam to i powtarzać będę jeszcze milion razy. Owa „ciemna materia” jest spoiwem wszechrzeczy, duchowością, która sprawia, że atomy nie rozpadają się, powstają planety, wszechświaty, a także ludzie i zwierzęta. To jest ów klucz do zrozumienia tajemnicy naszego świata: duch jest milion razy ważniejszy od materii, która także jest zresztą rodzajem energii duchowej, ale bardzo prymitywnej. Jednak wielcy giganci ducha zwani przez nas Awatarami bez najmniejszego problemu byli w stanie w swoich rękach tworzyć przedmioty lub zwierzęta, jak na przykład Jezus chleb lub ryby, gdyż po prostu zamieniali energię duchową w materię. Nie ma w tym niczego szczególnego – to jest ten sam rodzaj energii. Kiedy ludzkość to pojmie, wtedy upora się z największym problemem, czyli sposobem pozyskiwania wolnej energii. Ogromnym krokiem naprzód jest odkrycie tego, że przed Wielkim Wybuchem istniało coś, co było takim samym wszechświatem jak ten obecny. Zapadł się on jednak do punktu, po czym znowu był „Big Bang”, czyli „Wielki Wybuch”. Tego typu wizja historii wszechrzeczy była wiele razy sygnalizowana przez obce istoty, które przybywają na Ziemię w pojazdach zwanych przez nas UFO.

Czy uczestnicy CE III pytali obcych o to, czy wszechświat miał początek?

Wiele razy. Odpowiedzi uzyskiwane w różnych częściach kuli ziemskiej są w tym punkcie zgodne w 100 procentach – jest cykl, który się powtarza. Kilka tygodni temu w Los Angeles rozmawiałem o tym z człowiekiem, który przeanalizował odpowiedzi od różnych obcych istot, z którymi spotkali się ludzie na przestrzeni ostatnich 30 lat. Okazuje się, że niezależnie od tego, czy spotkanie miało miejsce w Arizonie czy też w Puszczy Amazońskiej, kiedy padało pytanie: „Skąd wzięła się Ziemia czy wszechświat?” odpowiedzi były zgodne i nie pozostawiały wątpliwości, że jest cykl bez początku i końca. Coś było zawsze, a nasz wszechświat i jego historia jest jedynie małym incydentem w długiej drodze wszechrzeczy. Na bardzo ciekawy wątek natrafiłem także w tym, co mówią mnisi buddyjscy.

Co masz na myśli?

Mówią oni o tym, że wszechświat jest jak oddychanie Buddy. Jest wdech i następnie wydech Buddy, a więc najpierw ekspansja, a potem kurczenie się do punktu. Potem znowu ekspansja i tak w nieskończoność.

Bardzo ciekawe. Co zamierzasz z tym zrobić?

Bez ciemnej materii to wszystko traci sens, ona jest kluczem do zrobienia przez ludzkość kroku naprzód. Na razie zbieram materiały, nadrabiam zaległości związane z fizyką teoretyczną. Szukam także ludzi na całym świecie, z którymi mógłbym o tym porozmawiać. W Fundacji Nautilus powstał projekt związany z „ciemną materią”, który pochłonął mnie całkowicie. Wydałem prawdziwą fortunę na książki… ale nie mówmy o tym. W każdym razie na razie tylko sygnalizuję problem, ale będzie moment, kiedy będę gotowy o tym mówić.

więcej:
http://www.nautilus.org.pl/?p=artykul&id=2993

Ten wpis został opublikowany w kategorii Istota Ludzka, Matrix, Mistyka, Rozwój duchowy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

27 odpowiedzi na „Tajemnica ciemnej materii

  1. margo0307 pisze:

    „…Bez ciemnej materii to wszystko traci sens, ona jest kluczem do zrobienia przez ludzkość kroku naprzód…”
    ________
    A ja mam wrażenie, że… kluczem do zrobienia przez ludzkość kroku naprzód jest… najpierw poznanie siebie i swojej energetycznej budowy oraz wynikajacych z niej zależności…,bo kiedy poznamy siebie – wszystko inne… samo się przed nami odsłoni… 🙂
    Mówi się: Poznaj prawdę a ona cię wyzwoli…
    Nam – jak myślę – powinna przyświecać idea:
    Poznaj siebie a… poznasz Prawdę…🙂

    Świetne opracowanie nt. wyjaśnia nam częściowo tę zawiłą strukturę naszej budowy…

    „…Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że to, co nas otacza, stanowi może 5-10% tzw. energii przejawionej w materii, czyli takiej, którą możemy postrzegać… swoimi zmysłami.
    Reszta, ok. 90%, tej nieprzejawionej energii… otacza nas zewsząd.
    Sami jesteśmy istotami zbudowanymi z energii – o konkretnej wibracji – i poruszamy się w przestrzeni pełnej energii o nieco innej wibracji.
    Najbardziej zagęszczona energia, o stosunkowo niskiej wibracji – to nasze ciało fizyczne, jednak nie jedyne, bo przecież posiadamy więcej ciał… 🙂
    Czakry są stacjami odbiorczymi, transformatorami i dystrybutorami na poziomach naszych ciał subtelnych, które przyjmują energię z przestrzeni i zasilają nią wszystkie nasze poziomy.
    Każda rozwijająca się czakra odpowiada psychicznym schematom zachodzącym w życiu każdego z nas.
    Prawie wszyscy z nas… blokują się na nieprzyjemne doznania, typu: emocje, myśli, i w ten sposób zatrzymują przepływ energii…
    Poziomów jest wiele i czakr również.
    Każda czakra wychwytuje i przesyła energię o innej częstotliwości, odpowiednio dla każdego poziomu.
    Jeśli wszystko przebiega bez zakłóceń, nasze myśli, emocje oraz ciało fizyczne są zdrowe i zharmonizowane…
    Niżej położone czakry wibrują z niższą częstotliwością, położone wyżej mają wyższą wibrację, te umiejscowione najwyżej w ciele lub już poza ciałem są to czakry o niespotykanych wibracjach…

    Są one położone z przodu naszego ciała. Niewiele jednak osób wie, że czakry przednie mają swoje odpowiedniki położone z tyłu ciała. Przednie i tylne muszą pracować zgodnie. Na pewno ciekawi jesteście, czym się różnią. Różnica jest zasadnicza.
    Przednie czakry odpowiadają za ODCZUWANIE, tylne natomiast są centrami naszej WOLI.

    Co się dzieje, kiedy czakry pracują odwrotnie?

    Czakra 1 – podstawy
    Kiedy czakra jest zamknięta, większa część fizycznej witalności, siły życiowej zostaje zablokowana, a człowiek nie zaznacza wyraźnie swojej obecności na świecie. Nie jest „tutaj”. Unika aktywności fizycznej, ma mało energii i może być nawet chorowity. Brakuje mu siły fizycznej.

    Czakra 2 – seksualna
    Jeśli jest zablokowana, moc seksualna i potencja będą słabe i rozczarowujące. Nie będzie silnego popędu, raczej skłonności do unikania seksu. Będą problemy z otwarciem się na dawanie i przyjmowanie radości płynącej z fizycznego i duchowego zjednoczenia partnerów.

    Czakra 3 – splotu słonecznego
    Związana jest z odczuciem i zrozumieniem, gdzie jest nasze miejsce we wszechświecie. Z tego zrozumienia czerpiemy mądrość, również duchową. Co się jednak dzieje, kiedy ta czakra nie pracuje prawidłowo?
    Mogą być różne rodzaje zakłóceń:
    Kiedy czakra jest zamknięta, blokujemy swoje uczucia. Przy różnych doświadczeniach w życiu możemy nie odczuwać żadnych emocji (zimny i zamknięty w sobie człowiek).
    O uświadomieniu sobie głębszego znaczenia emocji – na subtelnych poziomach – nie może być mowy, ponieważ zamknięci jesteśmy na odczuwanie jakichkolwiek emocji i uczuć.
    Kiedy czakra jest przyblokowana, często działa jak mur odgradzający naszą seksualność od serca. Czyli oddziela czakrę seksualną od czakry serca. Wtedy poziomy czakry drugiej i czwartej będą działały oddzielnie…

    Każda czakra posiada wokoło tzw. błonę ochronną.
    Jeśli jest ona rozerwana, odczuwamy niekontrolowane, ekstremalne emocje. Odczuwamy wtedy zupełne zagubienie i możemy być wtedy łatwym łupem astrali.
    Ośrodek splotu słonecznego odgrywa bardzo ważna rolę w tworzeniu związków w naszym życiu. Od pracy tej czakry zależy, czy mamy udane związki partnerskie, czy nie.

    Czakra 4 – serca
    Jest ośrodkiem, poprzez który kochamy.
    Kiedy jest zamknięta, mamy kłopoty z kochaniem poprzez ofiarowanie swojej miłości bez oczekiwania nic w zamian – o miłości tzw. bezwarunkowej.
    Jest to dla nas bardzo trudne na obecnym etapie rozwoju…
    Kiedy jest zablokowana, nie umiemy rozluźniać się, ufać ludziom, kochać ich. Jesteśmy odcięci od naszego pragnienia otwarcia się na sferę duchową.
    Kiedy błona ochronna czakry serca jest rozerwana, nasze emocje są niekontrolowane i nad wyraz wyolbrzymione, podobnie jak przy czakrze 3.
    Jest jeszcze stan, kiedy czakra obraca się niezgodnie ze swoim prawidłowym ruchem.
    Wydaje się nam wtedy, że wszyscy ludzie są przeciw nam, wszystko wokoło nas będzie postrzegane jako przeszkadzające i uniemożliwiające osiągnięcia naszych celów, zamierzeń i planów. Miejsce, gdzie żyjemy, będzie postrzegane jako pełne wrogich i agresywnych ludzi i sytuacji. Mamy więc potrzebę ciągłej kontroli oraz sprawdzania się, aby przetrwać.

    Czakra 5 – gardła
    Poprzez tę czakrę odkrywamy, że sami tworzymy to, czego potrzebujemy. Nasze wzorce mają być poprzez to miejsce przekształcone w ufność do życzliwego i obdarzającego nas wszelkimi dobrami wszechświata.
    Stan czakry odzwierciedla, jak człowiek postrzega to, co świat i otoczenie kieruje w jego stronę.
    Kiedy czakra jest nieczynna, wszystkich wokoło obarcza się odpowiedzialnością za swoje życie oraz wini innych za swe niepowodzenia
    Kiedy jest zablokowana, tracimy daną nam szansę wyjścia na zewnątrz, do świata, i wykreowania tego, czego tak bardzo pożądamy. Stan ten odpowiedzialny jest za osobiste przyjaźnie i dotyczy naszego miejsca w społeczeństwie… praca zawodowa, współpracownicy, szef…
    Na tym poziomie leży przyczyna tego, że wiele osób wokół nas gra rolę „wiecznej ofiary”.
    Kiedy czakra obraca się w przeciwną stronę, człowiek odrzuca wszystko, co kierowane jest do niego od ludzi, od tzw. losu.
    Jeśli jeszcze i czakra serca jest zablokowana, to odrzucanie wiąże się z traktowaniem wszystkich jako potencjalnych wrogów. Ponieważ tworzymy też mentalne projekcje negatywnymi oczekiwaniami, to łatwo zgadnąć, że sprawdza się wtedy maksyma: „podobne przyciąga podobne” 😛

    Czakra 6 – czoła, Trzecie Oko
    Poprzez tę czakrę uczymy się najpierw wyobrażania sobie naszych koncepcji, idei, a następnie rozumienia ich. Mowa jest o ideach zarówno dotyczących naszej rzeczywistości, jak i całego wszechświata.
    Kiedy czakra jest zamknięta, nie tylko – nie ma twórczych pomysłów, ale nie ma siły do wprowadzania w czyn żadnych idei, nawet tych bardzo skromnych, dotyczących codziennego życia.
    Kiedy czakra jest przyblokowana, człowiek ma problemy z twórczym myśleniem.
    Kiedy czakra obraca się w kierunku przeciwnym, jest tendencja do tworzenia silnych negatywnych koncepcji.
    Tworzy się wtedy nieprawdziwe i wrogie wyobrażenia wszystkiego, co nas otacza
    …”

    http://www.astraldynamics.pl/artykul-90,,.html

  2. Mezamir pisze:

    W artykule jest mowa o emocjach i uczuciach
    Ostatnio na zajęciach z psychologii przerabialiśmy to zagadnienie
    Uczucia emocje i nastroje,to nie jest to samo
    pomimo że uważa się te słowa za synonimy.

  3. margo0307 pisze:

    „…Uczucia emocje i nastroje,to nie jest to samo…”
    _______
    Zgadza się – to nie to samo🙂 ale… zarówno nasze uczucia, emocje jak i nastroje… biorą swój początek z naszych lub „cudzych”… myśli, którym pozwalamy – świadomie lub nie – zagnieździć się w naszym umyśle…

    Jest taki bardzo ciekawy filmik, w którym dr Alvin De Leon opowiada o… „3-ech krokach do zdrowia” 🙂

    Fragment transkryptu:

    „… Pierwszy krok to… świadomość i tak naprawdę chodzi tu o uświadomienie sobie wpływu naszych emocji na objawy fizyczne…
    I obojętnie czy masz wysypkę, czy problem z układem trawiennym, czy bóle barku – musiało zdarzyć się w twoim życiu coś, co spowodowało pojawienie się tych symptomów.
    Zaraz przed wystąpieniem objawów, musiało wystąpić nagłe, stresujące, zaskakujące wydarzenie – coś się stało: jakieś zdarzenie, komentarz czy krytyczna uwaga…, coś się stało w twoim związku…, coś, czego się nie spodziewałeś/aś i co było przyczyną emocjonalnego szoku w tamtym momencie…
    I kiedy stajemy się świadomi, że objawy fizyczne, których doświadczamy, są powiązane z tym nieoczekiwanym, emocjonalnym konfliktem – ta świadomość sama w sobie inicjuje zmiany w objawach
    Być może redukuje ona intensywność objawów…, może nawet skraca czas trwania tych objawów…
    Świadomość oznacza z-rozumienie tego, co się zadziało w tym czasie kiedy pojawiły się pierwsze symptomy i niekoniecznie musi się to odnosić do momentu, w którym jesteśmy dzisiaj…
    Sama świadomość wystarczy aby zainicjować zmianę w objawach

    Drugi krok to… zerwanie, zlikwidowanie połączenia z „szynami” i „wyzwalaczami” – (czyli… wzorcami ukrytymi w naszej podświadomości – kojarzącymi się naszemu ciału z nieprzyjemnymi doświadczeniami…)
    To nie żywność powoduje chorobę, ani otoczenie…, ani pogoda…, ani pora roku…

    Trzeci krok to… zmiana perspektywy… Zmiana postrzegania sytuacji i… potencjalnego konfliktu, które się wydarzyły…
    Stać się emocjonalnie bardziej elastycznym…, bardziej dojrzałym…”

    Z determinacją, cierpliwością i chęcią do pracy nad sobą…, zmieniając sposób patrzenia na świat, na siebie i swoje ciało – jesteśmy w stanie osiągnąć niesamowite rzeczy, bo mamy zdumiewającą zdolność uzdrawiania…”

    Po obejrzeniu tego filmiku, przyszło mi też na myśl… wybaczenie…, wybaczenie sobie i swoim potencjalnym…, nieuświadomionym… a także uświadomionym… „wrogom”… – tego wszystkiego, co powodowało i może powodować nasze fizyczne dolegliwości i problemy…
    W takim kontekście… zupełnie w innym świetle brzmią słowa Nauczyciela:
    „kochajcie nieprzyjaciół, błogosławcie nieprzyjaciołom waszym”

    „Błogosławieństwo… błoga wieść, błogie słowo… 🙂 ❤

  4. mały budda pisze:

    Bądźmy szczerzy do bólu w swojej postaci.
    Postacią jest świadomość człowieka jaka się przejawia w samym człowieku.
    Przychodząc na matkę naturę, mamy już wzorzec ukryty w naszej świadomości.
    Problem upadku człowieka. Polega na zamazywaniu wzorca pola świadomości jako świadomej jednostki istnienia w matrycy natury życia.
    Przestoje w rozwoju czystej świadomości na matce naturze. Są wynikiem człowieka.Prowadzą do tworzenia przez człowieka niższych za światów.
    Pan Marek dobrze trafił w sedno sprawy. Na temat przekierowania świadomości ludzi po ich śmierci.
    Kapłani kierują energię świadomości do niższych za światów aby ponownie się narodzić.
    Już się nie dziwię, że świadomości z okresu egiptu żyją na ziemi.
    Stąd mają pęd do powrotu do piramid.
    Iluzują zbudowani królowie życia.
    Kapłani tworzą przyczynę a później powtarzający się cykl. Powroty świadomości do kolejnego ciała.
    Umiera i się odradza w innym życiu.
    Świadomość musi ponownie powrócić na ziemię aby poznać swoją przyczynę. Idzie odczuć na matce ziemi, że wiele świadomości ponownie przybyło z bagażem doświadczeń i problemem ich własnej przyczyny.

    Konflikt wynika z braku kontaktu z ukrytym światłem.
    W artefaktach będzie prawda napisana w postaci poznaj sam samego siebie. Sens zawierać się powinien w poznaniu swojej wewnętrznej świadomości jako istotę doskonałą, gdyż ona zawiera w sobie wzorzec doskonały.
    Tym wzorem nie jest czarna materia.
    Szukają ukrytego światła w postaci czystego światła świadomości,lecz urojonego boga w tym nie ma.
    Dlatego ten kto mówi i pisze o bogu ma ograniczoną świadomość w postaci przyjmowania za wiarę czyjegoś widzenia.
    To człowiek jest naiwny w swej postaci przyjmując za prawdę to co kapłan mówi i czyni.
    Kara karmy mówi ulegałeś iluzji jaką tobie tworzyli słuchałeś co powiedzą inni.
    Bez słuchania swojego wewnętrznego wzorca. Świadomość się nie rozwija. Wówczas człowiek w życiu jest martwy, gdyż nie poszerza swojej świadomości.Każdy wzorzec świadomości zawiera w sobie doświadczenia.
    Degradacji uległ rozwój pola czystej świadomości.
    Prawdziwe nauki mówią o poznaniu siebie samego aby móc rozumieć świadomość matki natury.
    Matka natura to szklarnia na wszelkie całego bogactwa natury życia.

    • trelemorele pisze:

      Mały Buddo
      Nie ma co winić kapłanów bo póki co odpowiedzialność za nowego człowieka ponoszą jego rodzice, a ich nikt nie przymusza żeby dziecko musiało mieć kkontakt z manipulacjami kapłanów. Za stan rzeczy odpowiadają nasi bliżsi i dalsi krewni. To oni Pielęgnują kłamstwo, sami się jego trzymają i w kłamstwie wychowują kolejne pokolenia.
      Każde dziecko jest na samym starcie skazane na zatarcie świadomości swojej natury.
      Tak jak już wielokrotnie pisałam…ludzie są głupi. Mądremu niemowlęciu głupota się udziela na zasadzie : z kim przestajesz takim się stajesz.
      albo : czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci🙂
      Tak więc ważne jest dzieciństwo. Jezeli dorośli nie zabiją w tobie naturalnej świadomości, to potem możesz z niej korzystać bo masz jej świadomość i zadne reliligie i kapłani nie będą w stanie ciebie przekonać do swoich nauk. Jak się urodziłeś i wychowałeś w zmanipulowanej głupiej rodzinie to niestety będzięsz i ty głupi i może co najwyżej jakieś przebłyski dostaniesz z pamięci ale to nie to co powinno być.

      • margo0307 pisze:

        „…odpowiedzialność za nowego człowieka ponoszą jego rodzice…”
        ______
        To tylko część prawdy…, bo każdy z nas rodzi się z pewnymi… wrodzonymi już predyspozycjami… 🙂
        Czy można zadać pytanie – co w Człowieku, w nas… jest… najważniejsze ?
        Nasza świadomość sprawia wielki problem… 😉
        Polecam ciekawy filmik nt. świadomości… „Labirynt Duszy”

        • marek pisze:

          Sur le pont d’Avignion

          Ten wiersz jest żyłka słoneczna na ścianie
          jak fotografia wszystkich wiosen.
          Kantyczki deszczu wam przyniosę –
          wyblakłe nutki w nieba dzwon
          jak wody wiatrem oddychanie.
          Tańczą panowie niewidzialni
          „na moście w Awinion”.

          Krzysztof Kamil Baczyńki

          Witajcie dzieci mistyki i poplątanej wiedzy o życiu.

          Małgosiu nie nakładaj ludziom tyle błędnych pojęć do głów .

          Człowiek jest tworem ducha uwięzionym w materii.
          Na tej planecie to. połączenie ludzkiego DNA i DNA ssaka . I nic złego w tym by nie było , gdyby nie fakt ,że Ziemia jest w stanie okupacji przez istoty które należy nazwać bardzo inteligentnymi pasożytami , One nie tylko zawiadują naszym indywidualnym istnieniem , ale i tworzoną pod ich dyktando konstrukcję społeczną naszego gatunku .

          Ta niewola trzyma nas w zwierzęcym istnieniu od tysięcy lat , czego dowodem są decyzje ludzkiego ego które tworzą społeczną i indywidualną rzeczywistość .

          DNA tworzy impulsy świetlne w każdej swej sekwencji i owym świetlnym kodem przekazuje informacje do nici RNA która te impulsy przemienia w hormony i komórki naszego ciała .

          ŚWIATŁO PRODUKOWANE PRZEZ DNA JEST SKUPIENIEM I PRZETWORZENIEM CZĄSTEK ŚWIATŁA ENERGI ŚWIADOMOŚCI ŻYCIA – ENERGI ŚWIADOMOŚCI BOGA KTÓRA UTRZYMUJE NASZĄ PSYCHO FIZYCZNĄ KONSTRUKCJĘ W ISTNIENIU .

          TO ŚWIATŁO JEST JEDNOCZEŚNIE BUDULCEM NASZEGO CIAŁA ŚWIETLISTEGO .

          REALIA

          Tylko głupi pomyśli ,że może być rybą nie mając rybiego ciała i skrzeli , tylko głupi pomyśli że może być ptakiem nie mając pustych kości , tylko głupi będzie opowiadał o wyższych planach nie mówiąc jakie CIAŁO NALEŻY ZBUDOWAĆ BY W NICH ISTNIEĆ – BO WSZĘDZIE DO POZIOMÓW NAM W EWOLUCJI DOSTĘPNYCH POTRZEBNE JEST WŁAŚCIWE CIAŁO .

          W naszej czasoprzestrzeni ,nasyconej wieloma bytami które same z siebie nie potrafią skupiać i generować światła , jest nieustanna walka i pasożytnictwo na ludzkim rodzaju w dążeniu do okradania go z owej energii życia , będącej substancją ewolucji.

          Okupant uwspółcześnił technologię , trzymania nas w egzystencji ego – zwierzęcego poziomu istnienia . Za pomocą tego co rozpyla w postaci chemitrals oszukał ludzkie elity w dążeniu do zarządzania nami i nasycił całą opylaną tymi substancjami populację świadomym pyłem który absorbuje i odsyła do jego twórców , światło impulsów naszego DNA .

          Kopiują sekwencje DNA , a ludzko-bydlęce jednostki władzy tworzą technologie aby to funkcjonowało. W ich planach mamy przestać istnieć po zawładnięciu przez nich wiedzy o całym naszym DNA , Obecnie okradają nas maksymalnie jak potrafią z tego co jest budulcem ciała świetlistego- światła DNA ,tego które daje możliwość przeskoczyć astral by wejść na poziom piąty do którego bez tego ciała nie ma wstępu .

          POZIOM PIATY TO WSTĘP DO ŚWIATA DUCHA – CZARNEJ MATERII – ŚWIATA ENERGI DUCHOWEJ POWOŁUJĄCEJ ISTNIENIE PRZEJAWIONEGO MATERIALNEGO ŚWIATA .

          DLATEGO NASZA KOLEŻANKA ” JESTEM ” KARMI NAS INFORMACJAMI O TYM JAKIE JEST PIĘKNE SIEDZENIE W MROKU I MIŁEJ ATMOSFERZE CZARNEJ MATERII – ŚWIECIE DUCHA , GDYŻ TAM DOTARŁA,
          JEDNAK NIE INFORMUJE BO PRZYPUSZCZALNIE SAMA NIE WIE , ZE BYCIE NA TYM POZIOMIE WIĄŻE SIĘ Z POSIADANIEM CIAŁA ŚWIETLISTEGO KTÓRE TWORZY PRZESTRZEŃ TWEGO ISTNIENIA I ROZJAŚNIA MROK CZARNEJ MATERII.

          ISTNIENIE I OBCOWANIE Z OSOBOWOŚCIĄ WSZECHRZECZY W CIEMNOŚCI ,OKREŚLA POSTĘP LECZ MÓWI ŻE NIE WNIOSŁEŚ Z SOBĄ W SWYM CIELE ŚWIETLISTYM TYLE ŚWIATŁA CO TRZEBA BYŚ OŚWIETLIŁ PRZESTRZEŃ SWEGO ISTNIENIA W TYM ŚWIECIE I OBSZARZE Z ODBIERANĄ RZECZYWISTOŚCIĄ.

          TWIERDZĘ ŻE:

          JEŻELI NIE TWORZĘ CIAŁA W KTÓRYM MOGĘ SIĘ PRZEJAWIĆ W WYŻSZYM WYMIARZE , TO NIE MAM DO NIEGO WSTĘPU .

          JEŻELI NANOTECHNOLOGIA CHEMITRALS OKRADA NAS Z TWORZONEGO PRZEZ DNA ŚWIATŁA TO JESTEŚMY SKAZANI NA ZWIERZĘCĄ EGZYSTENCJĘ I WSZELKIE PRÓBY WYRWANIA SIĘ STĄD SPEŁZNĄ NA NICZYM .

          REINKARNACJA ,ASTRAL TO ZASTĘPCZE FAŁSZYWE OBSZARY EWOLUCJI , MAJĄCE NAS TRZYMAĆ W NIEUSTANNYM KOŁOWROTKU TWORZENIA ŚWIATŁA NA RZECZ OKUPANTÓW.

          WEWNĘTRZNA CISZA MAJĄCA BYĆ DOWODEM WZNOSZENIA SIĘ JEST JEDYNIE CHWILOWYM STANEM ISTOT MAJĄCYCH SZERZYĆ DEZINFORMACJĘ ŻE WZNIESIENIE SIĘ JEST MOŻLIWE .I TAK POWRÓCĄ DO KOŁA EKSPLOATACJI RODZAJU LUDZKIEGO PONIEWAŻ NIE TWORZĄ KOMPLETNEGO CIAŁA ŚWIETLISTEGO.

          NASZĄ JEDYNĄ NADZIEJĄ JEST ŻE SIŁY WŁADNIEJSZE NIŻ OKUPANT DOKONAJĄ DEMONTAŻU JEGO INSTALACJI W NASZYM SYSTEMIE , CO DOPIERO ZAOWOCUJE WZROSTEM LUDZKIEJ ŚWIADOMOŚCI Z WYRWANIA SIĘ ZE ZWIERZĘCEGO DUALNEGO ODBIORU RZECZYWISTOŚCI .

          JEDNAK NAJPIERW TO MATKA ZIEMIA MUSI BYĆ WYZWOLONA BO TO ONA JEST PIERWSZYM CZYNNIKIEM DETERMINUJĄCYM NASZĄ ŚWIADOMOŚĆ.

          CZY TAK SIĘ STANIE – NIE WIEM , WIEM ŻE JAKO RODZAJ LUDZKI STOIMY NA KRAWĘDZI PRZEPAŚCI Z JEDNĄ NOGĄ ZAWIESZONĄ NAD NIĄ.

          m

          • Ktoś pisze:

            CISZA jest zdrowa. Jak nie BRZĘCZY znaczy się NIE PODPINAJĄ pasożydować…… A jak brzęczy to trza kapciem UBIĆ……..

            Co do WYZWOLENIA….. to w świecie 2 wyborów by tego dokonać należy znaleźć 3 DROGĘ….. ;p

            „JEDNAK NAJPIERW TO MATKA ZIEMIA MUSI BYĆ WYZWOLONA BO TO ONA JEST PIERWSZYM CZYNNIKIEM DETERMINUJĄCYM NASZĄ ŚWIADOMOŚĆ.”

            – ale po co. Ezo-pijawki myślą tylko o jednym MOJE……..

          • trelemorele pisze:

            „Człowiek jest tworem ducha uwięzionym w materii.
            I nic złego w tym by nie było , gdyby nie fakt ,że Ziemia jest w stanie okupacji przez istoty które należy nazwać bardzo inteligentnymi pasożytami , One nie tylko zawiadują naszym indywidualnym istnieniem , ale i tworzoną pod ich dyktando konstrukcję społeczną naszego gatunku .”
            ___________________________________________
            Z tego wynika, że są jakby dwa gatunki człowieka, jeden mądrzejszy, drugi całkiem głupi
            Ci mądrzejsi są zdolni do całkowitego podporządkowania sobie tych całkiem głupich.
            Trudno wymagać od głupców żeby rozumieli rzeczywistość, śmieszy to, że za wszystko winią siły nieludzkie, zafiksowane przepowiednie itp. To ich jakby rozgrzesza za brak racjonalnego działania w stronę prawdziwych ciemiężycieli🙂

          • Dawid56 pisze:

            Na tej planecie to. połączenie ludzkiego DNA i DNA ssaka .
            Nieprawda, człowiek na tej planecie to połączenie kosmicznego DNA(Annunaki jak zwał tak zwał) i DNA ssaka

  5. margo0307 pisze:

    „… Trudno wymagać od głupców żeby rozumieli rzeczywistość, śmieszy to, że za wszystko winią siły nieludzkie, zafiksowane przepowiednie itp…”
    _______
    Masz słuszność Lilu… naprawdę trudno wymagać… cokolwiek… 😄

    • trelemorele pisze:

      Nie mam pewności Małgosiu, czy szczerze przyznajesz mi rację🙂
      Ja widzę, że ludzie zamiast układania sobie życia w gronie rodzinnym to wybierają sobie służbę na rzecz systemu i przeciw swoim rodakom. Czy to nie głupcy?
      Zobacz ilu ludzi uzależniło swoją egzystencję od dobrej woli manipulatorów i cwaniaków.
      W wielu przypadkach rodzina jest tylko teoretyczna i obarczona nakazami na rzecz dzieci.
      Poszukaj info jakie znaczenie mają rodziny elit światowych. To zupełna odwrotność tego co w rodzinach zmanipulowanych, głupich ludzi. Ta odwrotność daje dużo do myślenia ale nie dla baranów.

    • marek pisze:

      „… Trudno wymagać od głupców żeby rozumieli rzeczywistość, śmieszy to, że za wszystko winią siły nieludzkie….

      Elementarne rozróżnienie wskazuje ,że cała biocenoza planety pilnuje jedynie powiązań i istnienia gatunków , bo na tym oparte jest jej istnienie jako łańcucha pokarnowego /mistyk powie ewolucja ducha- być może ma rację /

      jednak rzeczywistość , to przemysłowa hodowla :

      skorupiaków
      ryb
      ptactwa
      ssaków
      i luszu
      kto tym zarządza w temacie luszu

      Trudno wymagać od głupców żeby rozumieli rzeczywistość, śmieszy to, że za wszystko winią ludzi.

      m

      • mały budda pisze:

        Panie Marku.
        Prawdziwy swej naturze mistyk powie ewolucja świadomości.
        To jest zrozumienie czyli poznanie swojej wewnętrznej świadomości.
        Natomiast pierwotny wzór świadomości jest w naturze wszelkiego życia tu na ziemi.
        Schodzimy tu na matkę nature aby odnaleźć klucze do bram wyższych światów.
        Bez wyjątku każdy z nas powinien poznań swoją wewnętrzną świadomość. Nie ulegać hipnozie innych ludzi.
        Tą wewnętrzną świadomość należy samemu poznać aby dokonać konfrontacji z otaczającym ją materialnym życiem.
        Kiedy opuszczę ciało moja świadomość przeniesie się do innego świata. Rozpoznanie od wewnątrz swojej przyczyny ponownego wejścia w naturę materii. Pozwoliło mi zrozumieć różnice zawieszania świadomości tu na matce ziemi.
        Dlatego moim odczuciu wszelkie religie to system obniżania rozwoju świadomości.
        Człowiek odwrócił się od źródła tj. wewnętrznej natury świadomości.
        Kiedy spojrzymy na naturę matki ziemi. Widzimy swoje odbicie w matce ziemi.

  6. Dawid56 pisze:

    Świat jest w szoku.Tego nie można tolerować, rozstrzeliwania nieuzbrojonychi niewinnych ludzi z zimną krwią.Nie o takie zmiany chodziło.To zbrodnia- trzeba wyraźnie powiedzieć.Składamy głębokie wyrazy współczucia władzom Francji i rodzinom zamordowanych.

    • trelemorele pisze:

      „…Putin działa defensywnie.
      W Europie mamy najprawdopodobniej do czynienia z agendą prowadzącą do zniszczenia cywilizacji łacińskiej, poprzez wymiany społeczeństwa Europy z innych cywilizacji.
      Programem tym zajmuje się nie tylko Soros, ze swoimi fundacjami, ale również fundacja Rothschilda sponsorowana przez jego Bank.
      To nikt inny jak właśnie Rothschild robi na uchodźcach złote interesy w Europie.
      Nawet znany obóz uchodźców w Traiskirchen jest pod kontrolą Rothschilda.
      Jak te interesy są uwikłane, to pokazuje szczegółowo poniższy materiał z Niecenzurowanej – TV.


      To są główne siły działające na destabilizację w Europie, a nie Putin.
      EMIGRANT1913:19″

      od dawna podzielam zdanie prezentowane w filmiku, to cała i prozaiczna przyczyna problemu z uchodźcami…żadne siły wyzsze, zwykły czynnik ludzki
      warto tez obejrzeć inne info tej niecenzurowanej stacji.

      „Świat jest w szoku.Tego nie można tolerować, rozstrzeliwania nieuzbrojonychi niewinnych ludzi z zimną krwią.Nie o takie zmiany chodziło.To zbrodnia- trzeba wyraźnie powiedzieć.Składamy głębokie wyrazy współczucia władzom Francji i rodzinom zamordowanych.”
      __________________________________________
      Dawidzie, ależ try jesteś poprawny, przewidywalny🙂
      Oczywiście ubolewam nad tym co się dzieje
      Ale jednocześnie wielkie wyrazy współczucia nad głupotą zwykłych Francuzów.
      Jeżeli nie nastąpią kolejne ataki to wszystko wróci do normy, żadne konstruktywne wnioski nie będą wyciągnięte, ataki Paryskie zostaną uznane za incydentalne, życie Europejczyków będzie się toczyło dalej i dawno zaplanowanym trybem, bo ludzie są głupcami coraz to większymi…taka przykra dla mnie prawda

      posłuchajcie co mówi żydowski profesor UJ o Polakach

      • Dawid56 pisze:

        „…Putin działa defensywnie.
        Wiesz,że to nieprawda, powtarzana aż do uwierzenia.
        1.Czeczenia,Gruzja,Ukraina- gdzie tu widzisz działanie defensywne
        2.I ostatnia Syria-bombardowanie obcego terytorium nie jest działaniem defensywnym

      • margo0307 pisze:

        „… jednocześnie wielkie wyrazy współczucia nad głupotą zwykłych Francuzów…”
        _____
        Głupotą zwykłych Francuzów ?
        A co Twoim zdaniem Lilu… „zwykły Francuz” miałby zrobić ?

        Pozwolę sobie w tym miejscu wkleić tekst ze strony Marii, może on otworzy oczy co niektórym ?…

        „To już stało się normą, że nie niepokojeni przez służby specjalne rzekomi „terroryści” mogą skutecznie atakować dowolne obiekty w dowolnym mieście globu, nawet największe symbole zachodniej cywilizacji, takie jak WTC czy stolicę europejskiej kultury Paryż.

        Służby specjalne inwigilują obywateli jak w powieści „1984” Orwella, podsłuchują i śledzą telefony komórkowe, samochody na drogach, aktywność na indywidualnych komputerach, nawet podsłuchują ludzi przez telewizory i liczniki energii elektrycznej, nie mówiąc o urządzeniach skanujących na lotniskach, człowiek poddawany jest totalnej inwigilacji 24 godziny na dobę i co?
        I nic!
        Nikt nie może czuć się bezpieczny!

        Tylko kompletny bezmózgowiec i skończony idiota może uwierzyć, że te wszystkie krwawe zamachy to robota terrorystów!

        Ale nawet gdyby była to robota terrorystów, to całą winę, od początku do końca, i tak ponoszą służby specjalne.
        Nie za to podatnik im płaci, żeby umożliwiały i wspierały nieskrępowaną działalność wrogich sił.
        Żeby dokonać takiego zamachu potrzebna jest daleko idąca pomoc władzy. Tu już nie wystarczy udawać, że się nie widzi, że jest się nieodpowiedzialnym, niekompetentnym i że po prostu ma się swoje obowiązki w dupie.
        Tu wyraźnie widać zaangażowanie władzy w mordowanie własnych obywateli.

        Dziś praktycznie nikt już nie wierzy w samotnego wariata strzelającego do prezydenta Johna F. Kennedy’ego, ani w bajeczkę, że zamachy z 11 września przeprowadzili arabscy terroryści.
        Nawet najgłupsi ludzie (z wyjątkiem kilku najbardziej zatwardziałych kretynów, których mieli dość nawet na portalu racjonalista.pl, nie przyjmują tej wersji.
        Niedawno oficjalnie podano do wiadomości, że ataki Gladio były robotą służb specjalnych, które potrzebowały pretekstu do zwiększenia terroru i ograniczenia praw obywatelskich.
        O tym, że planowane są kolejne, wielkie zamachy pod fałszywą flagą wróble ćwierkały już od dawna, a Zbigniew Brzeziński ubolewał PUBLICZNIE, że ludzie się budzą, co utrudnia psychopatom u władzy mokrą robotę.
        Wszystkie zamachy, bez żadnych wyjątków, noszą piętno akcji pod fałszywą flagą i ludzie już nie wierzą, że władza chce nas chronić.
        Ludzie wiedzą, że władza jest po to, żeby trzymać ich za mordę żelazną ręką i że nie powstrzyma się przed żadną zbrodnią, żeby zwiększyć terror i utrzymać się na stołku. Służby specjalne nie tylko nie chronią obywateli, lecz ich bez litości mordują krzycząc „Allahu Akbar” i wierząc, że ludek jest aż tak głupi, że da się na to nabrać.
        A jeśli nawet wśród „terrorystów” byli jacyś beżowi, to posłużyli jedynie za mięso armatnie i zostali wysadzeni w powietrze w rzekomym samobójczym akcie, który w rzeczywistości był wyrafinowanym zabójstwem z użyciem prania mózgu i hipnozy na ofierze.

        Zamachy są niezbędne, ponieważ ludzie masowo się budzą i masowo chcą zrzucać kajdany niewolnictwa.
        Ludzkość do niedawna nie zdawała sobie sprawy ze swojego niewolnictwa, ale w ostatnich latach nastąpiło istne tsunami wzrostu świadomości.
        Kiedy podłączyłam się na stałe do Internetu (w styczniu 2001 roku) byłam przerażona głupotą ludzi, którzy nic nie rozumieli i pod artykułami prasowymi wypisywali kompletne kretynizmy. Pisali takie bzdury, że przestałam w ogóle zaglądać do komentarzy.
        Ale kilka lat temu odkryłam, że to się radykalnie zmieniło.
        Dziś kretyńskie komentarze są niewiele znaczącym marginesem, a bardzo możliwe, że jest to robota płatnej hasbary.

        Psychopaci rządzący światem czują, że nastały ostatnie dni ich pasożytniczego życia.
        Ich najskrytsze tajemnice, takie jak satanizm, pedofilia i krwawe orgie są podawane do wiadomości publicznej, a ludzie żądają wyjaśnień.
        W najbliższych latach możemy się spodziewać wszystkiego najgorszego, ponieważ śmiertelnie ranna bestia staje się wyjątkowo niebezpieczna.

        Unikajcie masowych imprez i, jeśli nie musicie, nie latajcie samolotami.
        Najlepiej wyprowadźcie się z wielkiego miasta na wieś, bo miasta, jako wielkie skupiska ludzi, będą terenem najbardziej krwawych orgii bóstw z głębi piekieł. Bóstw, które czczą samozwańcze „elity” tego świata i które czcili Aztekowie i Majowie oraz urządzający krwawe jatki na stadionach Starożytni Rzymianie. Bóstwa tracą swoją hodowlę, ale będą o nią walczyć wszystkimi, nawet najbardziej bestialskimi metodami.

        PS. Chyba nikomu nie muszę tłumaczyć, że zalanie Europy rzekomymi uchodźcami to robota tej samej, psychopatycznej władzy.
        Celem jest wprowadzenie niewyobrażalnego chaosu – między innymi po to, żeby w tym bałaganie móc przeprowadzać zamachy na własnych obywateli.
        Cała wina spadnie oczywiście na wyznawców Allaha, a wściekli ludzie zaczną ich mordować. Oni nie pozostaną dłużni i zacznie się prawdziwa, krwawa orgia, w której (niestety) zwycięzcami będzie drużyna gości, jako że przybywają oni z regionów objętych wojnami, gdzie ludzkie życie nie ma żadnej wartości, a mordowanie jest codziennością. Biali Europejczycy są dla nich jedynie niewiernymi psami, dosłownie!
        My nie jesteśmy w ich oczach ludźmi, lecz zwierzętami, a zabijanie nas jest miłe Allahowi i gwarantuje miejsce w raju.
        Europejczycy mają totalnie wyprane mózgi trwającą dziesięciolecia medialną propagandą pokoju i nieagresji oraz poczucia winy za czasy kolonialne.
        Biały człowiek uwierzył, że z samego powodu posiadania białej skóry jest napiętnowany jako zło, które należy usunąć z powierzchni ziemi. Biali Europejczycy nie będą się bronić. Nie tylko dlatego, że nie mają czym, ale przede wszystkim dlatego, że mają głębokie przekonanie, że nie powinni.
        Gdyby takie poczucie mieli zażądaliby od swoich rządów zbrojnej ochrony granic, a nawet sami chwyciliby za broń – tak czyniono zawsze, gdy wróg szturmował granice państwa. Czy ktoś słyszał, żeby obywatele podnosili takie głosy?
        Nikt się na to nie odważył!
        Strach przed nazwaniem ksenofobem i rasistą jest silniejszy niż instynkt samozachowawczy!”
        https://astromaria.wordpress.com/2015/11/14/kolejny-odrazajacy-atak-pod-falszywa-flaga-w-piatek-13/#respond

    • marek pisze:

      Składaj tylko wstaw te zdarzenia z scenariusz NWO i przestaniesz być tak infantylny . To jest już od dwóch trzech lat organizowany klimat w ludzkich emocjach do totalnej rozpierduch , a ludzie jak małpy kroczą za tym – WSPÓŁCZUCIE I STRACH motywy agresji do bliźniego .

      Zydohamerka zmontowała początek Billadena i rozwalone wieże , zdjęła tych co trzymali ciemnogród za mordę Husajna i Kadafiegio żeby uwolnić demony siedzące w ciałach ludzkich idiotów dzychadystów .

      Teraz jest walka o Kadafiego ostatni bastion trzymania bydła w ryzach . A kretyńska Europa płacze , mniejszości nie zasymilowane to to rak na ciele narodu , a te śmierdziele spod znaku Allacha są niereformowalne .
      Powinniśmy Putina całować w to na czym siedzi , bo bez niego jak cię za parę lat nie zarżną jak wieprza to ci od NWO wpieprzą Ci czipa do głowy .

      Ot mistyka życia na rok 2015.

      m

      • Dawid56 pisze:

        To są Marku Twoje słowa czy kogoś innego, bo nie poznaję języka😦

        • margo0307 pisze:

          T„To są Marku Twoje słowa czy kogoś innego, bo nie poznaję języka😦 „
          ________
          To są słowa Dawidzie osobnika poddanego totalnemu praniu mózgu…!! 🙄
          Pochodzenie od małpy… przestało już działać, trzeba było więc wymyślić nowy rodzaj zniewolenia ludzi…, coś bardziej… nowoczesnego…😉 Wymyślono więc… „okupanta w postaci inteligentnego pasożyta, trzymającego… „ludzko-bydlęce jednostki pod kuratelą…, kopiującego nasze sekwencje DNA…”, a co gorsza – nieustannie… „…uwspółcześniającego swe niecne technologie…”
          Dopóki Marek sam nie wyzwoli siebie z pod okupacji swych poglądów i przekonań, które do siebie przyjął i w które uwierzył to… szkodengodennatentematen…😕

  7. margo0307 pisze:

    „To są Marku Twoje słowa czy kogoś innego, bo nie poznaję języka😦 „
    ____
    To, co powyżej Dawidzie to słowa osobnika, którego… umysł dostał się pod wpływ indoktrynacyjnej kontroli…
    Pochodzenie od małpy… przestało na co niektórych już działać… 😉 trzeba było więc wymyślić coś innego…, „bardziej nowoczesnego”… 😀 – nową kontrolę umysłów w postaci… „okupanta – inteligentnego pasożyta trzymającego ludzi w niewoli…” i jak widać… udało się…, każdy niewolnik musi mieć swojego pana… 😀

  8. marek pisze:

    Trudno wymagać od głupców żeby rozumieli rzeczywistość, śmieszy to, że za wszystko winią ludzi.

    m

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s