Ostatni papież (3)

Dziś Watykan to stajnia Augiasza. Paradoks polega jednak na tym, że im bardziej Franciszek próbuje ją posprzątać, tym więcej brudu wychodzi na światło dzienne. Nie dziwi więc, że argentyński papież, który nie godzi się, by kuria była swoistym państwem w państwie, poza wszelką kontrolą, stał się jej zaciekłym wrogiem. Kto więc dziś, i jakimi sposobami, walczy z papieżem?

1.

Słowa Watykan i skandal zaczynają już funkcjonować nierozdzielnie. Wystarczy przejrzeć, nawet polskie nagłówki gazet czy portali internetowych, by się o tym przekonać: „Skandal w Watykanie”, „Sezon intryg za Spiżową Bramą”, „Nowe Vatileaks”… Dzień, można rzec, w którym Watykan nie pojawia się w negatywnym kontekście, gdzie nie ma nowego skandaliku, to dzień stracony.

Co ciekawe, Watykan już od kilku lat stał się areną intryg, skandali, kłamstw i…, co może najważniejsze, przekrętów finansowych. To znaczy, zawsze tak było, również za pontyfikatu Jana Pawła II. Tyle, że polski papież nie interesował się tym, jak pracuje Kuria Rzymska. Nie zajmowało go, jakie interesy załatwiają sobie poszczególni purpuraci. Polski papież zajmował się, jak to się zwykło mówić, ewangelizacją. Do tak przyziemnych rzeczy, jak administrowanie Kościołem, nie miał głowy. Zostawiał to swoim bliskim współpracownikom. To również powód, dlaczego Jan Paweł II nie był dla nikogo zagrożeniem. Kuria, jako dobrze naoliwiona korporacja finansowa, mogła pracować pełną parą.

Tę sytuację chciał zmienić papież Benedykt. Bo, jako wieloletni kurialista, znał jej ciemne strony. Z jednej strony Benedykt musiał się zmierzyć ze skandalami pedofilskimi wśród duchownych, z drugiej, z malwersacjami finansowymi, jakich dopuszczali się rzymscy kardynałowie. Sęk w tym, że Benedykt wolał „abdykować” niż doprowadzić rozpoczęty proces sprzątania tej „świętej” stajni Augiasza do końca. Przeraził go ogrom nieprawidłowości. Jak pamiętamy, pontyfikat Benedykta skończył się tzw. „Aferą Vatileaks” – czyli wyciekiem poufnych dokumentów watykańskich i papieskich listów do prasy, które znalazły swoje odbicie w książce „Jego Świątobliwość” (2012), autorstwa włoskiego dziennikarza Gianluigi Nuzzi.

Dziś, kiedy już papieżem jest Franciszek, mamy podobną sytuację. Nowe „Vatileaks”, czy – jak się już powszechnie mówi „Vatileaks 2” – to zapowiedź dwóch nowych książek, pokazujących ciemne strony Watykanu. Autorem pierwszej jest Emiliano Fittipaldi z tygodnika „L’Espresso”, który napisał pozycję pod znamiennym tytułem „Chciwość”. Autorem drugiej, „Via Crucis”, znów Nuzzi.

2.

Jest jasne, że kolejne wycieki tajnych dokumentów do prasy, książki na temat skrupulatnie skrywanych tajemnic kurii, które rodzą się jak grzyby po deszczu, w końcu obstrukcja działań papieża, to wszystko efekt obrony watykańskiego status quo. To Kuria Rzymska, i wspierający ją purpuraci, bronią status quo, które stara się zmienić Franciszek. Nie dziwi więc, że argentyński papież, który nie godzi się, by kuria była swoistym państwem w państwie, poza wszelką kontrolą, stał się jej zaciekłym wrogiem. Kto więc dziś, i jakimi sposobami, walczy z papieżem?

Po pierwsze, wrogami Franciszka są ci kardynałowie, którzy tracą kasę na jawności, jaką do działań finansowych Watykanu wprowadza papież. Watykan jak diabeł święconej wody unikał reguł kontroli, jakie dotyczą „normalnych” instytucji finansowych. Franciszek zaczął zrywać z tą złą „tradycją”, wprowadzając transparentność.

Po drugie, reforma Kurii Rzymskiej, jakiej podjął się papież i wprowadzenie choćby minimum jawności do jej działań, uderzyła w rozliczne kontakty włoskiej mafii, powiązanej interesami z Watykanem. Tym bardziej, że papież Franciszek wprost mówi, że mafia jest jak rak na ciele każdego społeczeństwa.

Po trzecie, papież Franciszek działa jak płachta na byka na konserwatywny laikat. Stąd takie publikacje, jak książka „Non e Francesco” włoskiego pisarza związanego z konserwatywnym ruchem „Communione e Liberazione”, Antonio Socci, podważającego prawidłowość wyboru kard. Jorge Bergolio na papieża. Jak się okazuje, Duch Święty zawsze działa w Kościele, ale w chwili, gdy papieżem zostawał Argentyńczyk, „wyskoczył” na lunch.

Po czwarte, Synod dotyczący rodziny, który zakończył się kilka dni temu w Rzymie jasno pokazał, że Franciszek ma jawną opozycję w postaci konserwatywnych kardynałów na gruncie katolickiej doktryny. To kardynałowie, niczym rasowi politycy, uciekali się w czasie obrad synodalnych do rozmaitych medialnych wrzutek, by dyskredytować poczynania papieża. I tak, najpierw mieliśmy przeciek w postaci listu 13 kardynałów do Franciszka, w którym hierarchowie pisali, iż synod podważa dotychczasowe nauczanie Kościoła na temat rodziny, a oni się na to nie godzą. Dalej – także konserwatyści „wrzucili” informację, że papież może mieć nowotwór mózgu, sugerując w ten sposób, że jego decyzje i słowa powinniśmy traktować z przymrużeniem oka.

3.

Oczywiście, należy trzymać kciuki za papieża Franciszka, by jego radykalna odnowa Kościoła, którą zapoczątkował, była dalej kontynuowana. Jedną z kluczowych zalet Franciszka jest to, że chce zmienić Kościół, czyniąc go „Kościołem ubogich i dla ubogich”.

Zarazem największą słabością pontyfikatu Franciszka jest to, że papież jest solistą. Nie stoją za nim ani kościelni tradycjonaliści, ani kościelni postępowcy, ani nawet jezuicki zakon, z którego pochodzi. Problem Bergolio nie polega na tym, że papież ma problemy z popularnością na zewnątrz Kościoła, wśród katolików chodzących po manowcach, przedstawicieli innych religii, czy ateistów, ale na tym, że nie ma „szabel” wewnątrz Kościoła, a ma za to znaczącą i zdyscyplinowaną opozycję.

Dlatego w Rzymie, gdzie rozmawiałem jakiś czas temu z watykanistami, pojawiają się głosy (ale i w Kościele nad Wisłą), które sprowadzają się do jednego słowa: „przeczekać”. Należy, powiadają niektórzy księża, przeczekać pontyfikat Franciszka. To strategia tych, którzy są jawnymi, lub ukrytymi oponentami rewolucji Bergolio, a jego pontyfikat traktują jako „wypadek przy pracy”.

Jeśli więc rewolucja Franciszka nie zakorzeni się wśród laikatu, jeśli nie zejdzie na sam dół, do parafii, jeśli nie pojawią się szybko księża, którzy odważnie nawiążą do stylu duszpasterskiego papieża z Argentyny, to rzeczywiście metoda na przeczekanie będzie najlepszą strategią unieważnienia „rabanu Bergolio”. A Kościół, który chwilowo na szczęście dla siebie wypadł z utartych kolein, szybko – na swoje nieszczęście – do nich powróci.

źródło:
http://wiadomosci.onet.pl/opinie/franciszek-i-jego-wrogowie/pjm3dj

Ten wpis został opublikowany w kategorii .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

67 odpowiedzi na „Ostatni papież (3)

  1. margo0307 pisze:

    „…Watykan jak diabeł święconej wody unikał reguł kontroli, jakie dotyczą „normalnych” instytucji finansowych…”
    _______
    Każde działanie… czy to instytucji, korporacji… czy jakiegokolwiek pojedynczego człowieka – oparte na fałszu…, chęci zysku cudzym kosztem… czy pragnieniu władzy – obawia się… kontroli…😉
    Jednak, prędzej czy później… takie działanie obróci się przeciwko działającemu w ten sposób… 😛
    Na czele też każdej instytucji… jaką niewątpliwie jest także… państwo watykańskie – stoi i kieruje nią – pojedyncza jednostka lub… zespół pojedynczych jednostek, tyle że… takie jednostki żyjące cudzym kosztem – nie mają ochoty na zgodą, partnerską współpracę z innymi, ponieważ… współpracę i partnerstwo postrzegają jako… zagrożenie swojej dotychczasowej pozycji, a w związku z tym… będą zajadle bronić i walczyć o to aby utrzymać swą pozycję… i stąd też… wszelkie rewolucje… 😛
    * * *
    „…Duch Święty zawsze działa w Kościele, ale w chwili, gdy papieżem zostawał Argentyńczyk, „wyskoczył” na lunch…”
    _______
    Czy Duch Święty zawsze działał i działa w kościele to… dość sporna i dyskusyjna kwestia… 😀

  2. anuradha57 pisze:

    Zgadzam się z Tobą Margoo całkowicie. Na początku jego pontyfikatu zastanawiałam się o co mu chodzi. Teraz sprawa jest dla mnie jasna i szczerze cieszę się z jego poczynań. Na miejscu kardynałów nie liczyła bym na to, że po Franciszku wszystko wróci do „normy”. Jest ktoś ważniejszy od nich, z którego mocy papież działa i chyba o Nim zapomnieli.

    • margo0307 pisze:

      „… Teraz sprawa jest dla mnie jasna i szczerze cieszę się z jego poczynań…”
      _________
      No to chyba… więcej rozumiesz niż ja…, bo jak dla mnie… „sprawa” Franciszka i jego „poczynań” … wcale nie jest jasna…😀

      • Anuradha pisze:

        Napisałam tak, ponieważ wiem, że Papież swego czasu miał wymienioną duszę i obecnie działa w nim Franciszek z Asyżu. Wielu ważnych ludzi ma wymieniona duszę, ale taka oryginalna dusza musi wyrazić zgodę na zamianę. Dlatego czasem obserwuje sie osoby, które nie wiodły „kryształowego” życia, aż tu nagle… jakby piorun strzelił.🙂

        • trelemorele pisze:

          Serio? hm, wiem, że są takie możliwości, ale nie myślałam, że już umieją robić takie podmiany
          to jak oni te dusze wymieniają
          no i co się stało z wcześniejszą duszą Papieża

        • Mezamir pisze:

          Papież swego czasu miał wymienioną duszę i obecnie działa w nim Franciszek z Asyżu

          a można prosić o źródła tej wiedzy?

        • margo0307 pisze:

          „…. wiem, że Papież… miał wymienioną duszę i obecnie działa w nim Franciszek z Asyżu… Wielu ważnych ludzi ma wymieniona duszę… „
          ________
          Czy Twoja pewność Anuradha – pochodzi z jakichś „sprawdzalnych” źródeł ?, czy… jest to wiedza pochodząca z jakichś przekazów…, wizji… itp. ?
          * * *
          „… taka oryginalna dusza musi wyrazić zgodę na zamianę…”
          ________
          Jedynym – znanym mi źródłem – poruszającym temat wchodzenia świadomości w już funkcjonujące ciała ludzkie… są interpretacje fresków z Sykstyny przy omawianiu fresku „nawrócenia św. Pawła” w kontekście meteorytu czelabińskiego…
          Z tego, co zrozumiałam… nie ma tam mowy o… jakimkolwiek wyrażaniu zgody…, bo jeśli… w ogóle coś takiego może mieć miejsce – (co już samo w sobie – jest sprawą dyskusyjną…), to taki proces zadziewa się zwykle w momentach nagłego, silnego wstrząsu fizycznego lub psychicznego jednostki…, podczas którego ludzka świadomość zostaje wytrącona ze zwykłego rytmu zdarzeń…, i myśli wpuszczają w obręb struktury energetycznej nową świadomość…, wtedy… nagle… zmienia się wibracja takiego człowieka, jego fala nośna… i pojawiają się nowe cechy i nowe reakcje ciała…

          Jak na razie więc, chyba dysponujemy zbyt skromną wiedzą nt. procesów zachodzących w naszych ciałach i umysłach, by wyciągać tak daleko idące wnioski, jak ten… o „wymianie duszy” u papieża…😉

          • Mezamir pisze:

            Papież swego czasu miał wymienioną duszę

            Tzn co konkretnie mu wymieniono?
            Dusza to mechanizm zbyt złożony aby można ją było wymieniać🙂
            Dusza to zespół elementów tak jak człowiek
            Człowiek nie jest ręką ani nogą ani mózgiem tylko wszystkim razem
            Wymienić człowieka tzn zastąpić Genowefę panią Jadzią
            Dwie odrębne osoby.
            Wymienić duszę w człowieku tzn wymienić człowieka🙂
            To co kiedyś było Franciszkiem z Asyżu
            dziś wchodzi w skład wielu innych form życia
            które po śmierci rozpadną się i stworzą kolejne formy
            które rozpadną się tworząc kolejne itd itd

        • Dawid56 pisze:

          Trochę tego nie rozumiem dlaczego dusza miałaby być wymieniana w trakcie życia? Z jakiego powodu.Ewidentnie dusza jest związana z tzw. okresem „przejściowym” – między życiem a śmiercią. Po drugie zgodnie z teorią reinkarnacji i procesem doskonalenia Duszy to dusza sobie wybiera ciało, a nie ciało wybiera duszę !!.

          • margo0307 pisze:

            „… Trochę tego nie rozumiem… zgodnie z teorią reinkarnacji i procesem doskonalenia Duszy to dusza sobie wybiera ciało…”
            ________
            Zgadza się Dawidzie, temat… jest bardzo zawikłany z naszego ograniczonego punktu widzenia ale… prawdą też jest, że zachodzą czasem zjawiska, podczas których mamy możliwość zaobserwowania jak… zdawało by się – znajoma nam osoba…, nagle…, ni z tego, ni z owego… staje się osobą inną, której – wydaje się nam, że – kompletnie nie znamy…
            Miałam to wątpliwe… „szczęście”🙄 doświadczyć takiej „metamorfozy” w swoich kontaktach z moją przyjaciółką, jakieś… 14 lat temu, która… z dnia na dzień.., pod wpływem naszej, dość nieprzyjemnej rozmowy, w której zwróciłam jej uwagę na niewłaściwe zachowanie…, przeistoczyła się w osobę, której po prostu nie mogłam poznać… ?
            Wówczas uznałam, że robiła to złośliwie…
            Dziś wiem, że być może… to zachowanie miało całkowicie inne.., głębsze podłoże… 😕

          • JESTEM pisze:

            „temat… jest bardzo zawikłany z naszego ograniczonego punktu widzenia ale… prawdą też jest, że zachodzą czasem zjawiska, podczas których mamy możliwość zaobserwowania jak… zdawało by się – znajoma nam osoba…, nagle…, ni z tego, ni z owego… staje się osobą inną, której – wydaje się nam, że – kompletnie nie znamy…Miałam to wątpliwe… „szczęście”🙄 doświadczyć takiej „metamorfozy” w swoich kontaktach z moją przyjaciółką”

            Taka perspektywa:
            Gdy osoba staje się nagle inną, to wówczas przejawia się ta jej część, która wcześniej była nam nieznana. I nieoczekiwana, ponieważ nasze ego przyzwyczaja się bardzo szybko do postrzegania innych tak, jakby chce (zgodnie ze swoimi preferencjami). Zarówno wtedy, gdy następują pozytywne jak i negatywne zmiany. I przy pozytywnych „nagłych” zmianach czasem nam trudno uwierzyć, że taka zmiana jest „prawdziwa” – jest faktem, tak samo jak i przy negatywnych „nagłych” zmianach. Bo ego nasze przyzwyczaja się do wizerunku (siebie i innych) takiego, jakie chce widzieć i trudno mu pewne zmiany przyjąć.

            To, co zdarzyło się z twoją przyjaciółka, to wciąż się zdarza… wielu ludziom w mniejszym i większym natężeniu (jako bardziej lub mniej zaskakujące)… Ponieważ nasze wewnętrzne „demony” (te części nas samych, których wciąż się wypieramy, a od których ego bardzo lubi się oddzielać i udawać, że jest czymś całkiem innym niż jest🙂 ), te wewnętrzne „demony” czekają na pewne „okazje” bardzo cierpliwie… Na przykład do momentu aż „nagle” mogą się ujawnić.

            Na ile jesteśmy świadomi ich ujawniania się? A na ile jesteśmy świadomi, że to są części nas, których wciąż się wypieramy? Bywa czasem, że prawie wcale, ponieważ natychmiast następuje wyparcie się tego, co zrobiliśmy. Choćby przez twierdzenie w zaparte, że „ja tego nie zrobiłam/łem”, bo… nie chciałam/łem tego”, więc pewnie „to jakiś demon mnie opętał” i „ktoś musiał to zrobić z zewnątrz”… (czyli demon lub coś w tym guście mnie opętał…) Piękna wymóweczka ego: „to nie ja”. Bo ja chce siebie widzieć np. tylko jako to „wspaniałe”, „dobre”, „wyjątkowe” itd.

          • margo0307 pisze:

            „… Gdy osoba staje się nagle inną, to wówczas przejawia się ta jej część, która wcześniej była nam nieznana. I nieoczekiwana…”
            _________
            Możliwe, że jest tak, jak mówisz kochana JESTEM…, tyle że to, co zadziało się z moją przyjaciółką, skończyło się dla niej tragicznie, a mnie na pewien czas… pogrążyło w smutnych rozmyślaniach…😕

          • JESTEM pisze:

            „Możliwe, że jest tak, jak mówisz kochana JESTEM…, tyle że to, co zadziało się z moją przyjaciółką, skończyło się dla niej tragicznie, a mnie na pewien czas… pogrążyło w smutnych rozmyślaniach…😕 „

            i to, co zdarzyło się tobie w życiu kilka razy było „horrorendalne”.
            I to, co stało się ze mną kiedyś było „horrorendalne”…
            I ja wówczas pogrążałam się w rozpaczy.
            Kiedy jesteśmy nieświadomi tego, co nami kieruje i dlaczego, nie jesteśmy w stanie z-rozumieć siebie i innych: siebie w innych i innych w sobie. Dlatego w pewnych sytuacjach nie reagujemy świadomie, ze z-rozumieniem, a przeżywamy nasze historie, bo nasze „ja – ego” z nimi się bardzo utożsamia.

  3. Mezamir pisze:

    Papież jest nieomylny w kwestiach wiary
    tak więc wszyscy członkowie kościoła którym nie pasuje polityka Franciszka
    są HERETYKAMI.

    Reszcie wystarczy że poznają historię jezuitów/iluminatów i sprawa jest prosta.

    • margo0307 pisze:

      „… Reszcie wystarczy że poznają historię jezuitów/iluminatów i sprawa jest prosta.”
      _______
      Hmm…, chyba nie do końca ta… „sprawa jest prosta”… 😉
      Zauważ, że pomalutku „weszliśmy w czas”, podczas którego zaczyna się zadziewać coś…, co ogólnie można by nazwać… oczyszczaniem podświadomości – czyli… uzewnętrznianiem wszystkich sztucznych idei dotychczas w nim zapisanych, ale… jednostki nie przygotowane do tego procesu…, za wszelką cenę pragną informować świat o swojej jedynie słusznej „prawdzie”…, o swojej interpretacji Rzeczy Istności 😉 i chcą – tę swoją – jedynie słuszną „prawdę” – narzucić innym w celu… zebrania wokół siebie jak największej ilości zwolenników…😛
      Zobacz co zadziewa się w mendiach… – na forach internetowych czy tzw. debatach telewizyjnych… ale także… w domach, wśród znajomych i… nie znajomych…
      Czyż nie jest Prawdą to, że… słowem można zdobyć władzę narzucając swą własną wersję wydarzeń… ?
      Większość ludzi – nie nauczonych samodzielnie myśleć i wyciągać wnioski – zaprogramowanych przez doktryny religijne i tzw. autorytety naukowe… kompletnie nie rozumie – jak na razie – co się wokół nich zadziewa…, są jak „uśpieni”… i jedynym co ich motywuje do działania jest… strach… 😕
      Mam wrażenie, że nawet wówczas, kiedy tacy „uśpieni ludzie”… poznają historię jezuitów/iluminatów” to – jak myślisz – co zrobią ?
      – czy nie zaczną walczyć… ?, mścić się i gryźć coraz zajadlej między sobą ?, zamiast… wybaczyć.. i z-rozumieć – pogodzić w sobie to – co dotychczas było ich doświadczeniem – z własnego wyboru… ?

      • Mezamir pisze:

        Obawiam się że żadna „kosmiczna brama” do nowego świata
        ani inne „portale” nie zostały otwarte
        Niczyja świadomość nie wchodzi na „wyższy poziom wibracji”
        Wystarczy zobaczyć co się dzieje właśnie w mediach,w polityce.

        PO ma nadal 20% poparcia,JAKIM KUŹWA CUDEM?

        Znasz przepowiednie o tym że kiedy ludzkość nauczy się czytać i pisać
        ZE ZROZUMIENIEM,
        wtedy upadną obecne rządy religijno-polityczne?

        jak myślisz – co zrobią ?
        Tak jak napisałaś,będą się gryźli i to kolejny dowód na to że „świadomość się wznosi”
        Bzdura.
        Jedyne co Naturze wyszło perfekcyjnie to to
        że najbardziej nieudane egzemplarze wykańczają się same dość szybko

        Będzie lepiej ale dopiero wtedy gdy wariaci się wykończą
        szkoda tylko że razem z nimi pójdzie do piachu połowa normalnych

        Władza spoczywa w rękach ludzi którzy wcale nie dojrzeli
        oni tylko stali się więksi i starsi ale mentalnie są na poziomie 2latka
        Zazdrość,chciwość,mściwość,potrzeba bycia uwielbianym
        i ZERO KONKURENCJI

        • mały budda pisze:

          Obawiam się że żadna „kosmiczna brama” do nowego świata
          ani inne „portale” nie zostały otwarte
          Niczyja świadomość nie wchodzi na „wyższy poziom wibracji”
          Wystarczy zobaczyć co się dzieje właśnie w mediach,w polityce.
          Odp.
          Otwarcie bram będzie miało miejsce w czasoprzestrzeni.
          Czas będzie przyspieszyła a wydarzenia będą uwidocznione w historii.
          Czyli jednym słowem przeglądamy historię.
          Ogromna masa ludzi to maszyny.
          Wiemy, że program napędza maszyny.
          Maszyny ludzkie za bardzo hałasują. Nie widząc zachodzących zmiam w strukturze materii.
          Nie piszę więcej, gdyż to nie ma sensu.
          Tak mnie nikt nie zrozumie.

          • siola pisze:

            Maly z symbolami miales racje ,jak je zobatrza to je wyzucaja .Dalem na grob Ojca galazke piolunu i lisc czerwony klonue ,to to wyrzucili a lisci lipy co grob prawie zasypaly klamcy szantarzysci i mordecy nie ruszyly.Od widac Bola zbogow co niekture Symbole.

          • marek pisze:

            Mezamir rowna się RFM – fm , propaganda głupoty , totalne gówno. za drobne zyski .

          • marek pisze:

            zaczynasz mówić jak człówiek

            m

          • Dawid56 pisze:

            Nie ma czegoś takiego jak czasoprzestrzeń – istnieje nieskończona przestrzeń 4-wymiarowa , w której czwartym wymiarem nie jest wcale czas.Czas to zupełnie inna kategoria, dla każdego biegnie inaczej.Prawdopodobnie jest związany z układem czysto lokalnym .zawsze mnie śmieszyły pojęcia ze coś jest od nas oddalone powiedzmy o milion lat świetlnych.Nie wiem co to znaczy – to że światło dociera do tych odległych miejsc tak długo nie znaczy że jakiś kosmiczny pojazd mógłby dolecieć tam w tydzień.Wystarczy tylko założyć że światło robi po prostu milion pętli, a my możemy tam dotrzeć „na skróty”.

          • mały budda pisze:

            Dawidzie piszesz że czasoprzestrzeń nie istnieje. Wiem, iż tak myślisz. Więc tak piszesz.

            Moim zdaniem czasoprzestrzeń istnieje. Można odczuć i wyczuć czasoprzestrzeń. Tylko w naturze umysłu można widzieć różnicę w postaci świadomości.

  4. margo0307 pisze:

    Cytat z filmiku:
    ” Nie wszyscy muzułmanie są terrorystami, podobnie jak… nie wszyscy terroryści są muzułmanami 😛
    Oczywiście, przykro patrzeć na to, co się zadziewa…, jednak… nic – co się dzieje – nie dzieje się bez powodu…

    Należało by może… zdać pytanie:
    – dlaczego obecnie dzieje się to, co się dzieje ?
    Ażeby jednak, uzyskać poprawną odpowiedź na tak postawione pytanie, należałoby nam wnikliwie i obiektywnie zbadać naszą historię, która jak widać – zatoczywszy koło… powraca…

    • Mezamir pisze:

      Dobrze dobrze,wiadomo że ISIS to narzędzie w rękach CIA i MOSSADu
      ale dlaczego USA postanowiła rozwinąć islamski terroryzm
      czemu NATO jest organizacją chrześcijańską?

      Mogli wykorzystać Buddyzm albo Wedyzm…problem w tym że nie mogli
      bo tylko religie z pustyni dają takie możliwości.
      Muzułmanie mają największy potencjał,chrystianizacja polegała dokładnie na tym samym
      Tak właśnie „przyjmowaliśmy chrześcijaństwo” jak dzisiaj islam
      Za 100 lat będą nas uczyć o islamskich korzeniach Europy
      a banda ślepych neurotykó zacznie tego bronić jak niepodległości
      Tak jak teraz jedną religie z pustyni nazywa się alternatywą dla drugiej
      Oba egzotyczne przeszczepy są równie europejskie co Wc Donald
      ale co tam,zamiast walczyć o niepodległość,walczymy o to komu będziemy służyć.

      Islamizacja Europy jest potrzebna Ameryce do wykończenia Eurazji
      Wszystkich pozostałych którzy są niepodlegli względem wielkiego brata żandarma świata.

      – dlaczego obecnie dzieje się to, co się dzieje ?
      Bo tak sobie zaplanowali bankierzy i cała reszta władców ludzkości
      Wszystko idzie wg scenariusza,nie ma żadnych przypadków w polityce

    • trelemorele pisze:

      „– dlaczego obecnie dzieje się to, co się dzieje ?”
      _______________________
      Małgoś, dlatego, bo my ludzie jesteśmy głupi
      bo nam jest dobrze z naszą pospolitą głupotą

      • marek pisze:

        wszystko jest trzymane za elektroniczną mordę , łącznie z tą stroną , bydło ma iść do piachu.

        m

        • margo0307 pisze:

          „wszystko jest trzymane za elektroniczną mordę , łącznie z tą stroną , bydło ma iść do piachu.”
          ______
          Ot… i powiedział co wiedział… 😛
          Czy dzięki temu… poczułeś się silniejszy ?, mądrzejszy ?, bardziej zadowolony albo… dowartościowany ? 😉

  5. Mezamir pisze:


    -Shiori Matsumoto

  6. margo0307 pisze:

    marek pisze: Listopad 5, 2015 o 18:25
    ” zaczynasz mówić jak człówiek”
    _________
    A ja mam wrażenie Marku, że Ty od pewnego czasu… zacząłeś mutować i mówisz jak… mutant, a nie człowiek..

  7. siola pisze:

    Textbeispiel aus Baborów (Lachisch)[Bearbeiten]

    Rałz siekli trze chłopi trałwu na łuce. Jak ju zejsiekli, siedli se do kupky a rozprałwiali. Jedyn zacznuł opowiedać o Meluz-inie. Wrałz se porwał wielki wicher. Wtim przyszła ku nim szumnał pani a prawiyła: „Jał jest ta, co o ni rzuńdzicie. Eli to zrobicie, co wum powim, to budu wybawynał. Nejprzodzi budzie welnałski mrałz: to wydyrżcie. Potim przidzie welki hic; to tejż wytwejcie. Na ostatku stanie se wicher, a w tim wichrze uzdrzicie rozmańte wieca; to niy micie strachu”. Ci chłopi obiecali to zrobić, co im ta pani kałzała. A una sie straciyła. Jak tak jeszcze siedzieli w kupie, zrobiyła se wrałz strasznał zima. I zaczli myrznuć. Dyrkotali po całim ciele a zubama zgrzitali. Ale wydyrżeli. Po mrojzie przyszedł welki hic. Było tak horko, co ażby o mało byli zemdleli. Jeden ś nich już chcioł uciejc. Ci drudzy go jednak zadyrżeli. Potim hicu porwoł se wicher, a w tim wichrze widzeli rozańte straszna. To wszyscy trze chcieli uciekać. Ale spumnieło se im, co tej pani obiecali. I tim razym wytwali. Za chwilu było cicho. I przyszła zajś ta pani, dziekowała i dała im moc peniz, bo uni ju wybawiyli

  8. Mezamir pisze:

    Pochówek ciałopalny połączony z tryzną i strawą był sposobem naszych przodków na pożegnanie się ze zmarłym. Co jednak działo się z nim, gdy żar pogrzebowego stosu dogasał? Dokąd udawała się jego nieśmiertelna dusza, gdy oddano już ogniu zewnętrzną powłokę, w której ukrywała się przez ziemskie życie? Żeby dokładnie odpowiedzieć na te pytania należy wpierw wyjaśnić sobie, jakie poglądy na ducha, duszę i zaświaty mieli nasi praojcowie. Rekonstrukcja tych dawnych wierzeń nie jest tutaj zadaniem łatwym ze względu na brak wiarygodnych tekstów źródłowych, jednak na podstawie badań językoznawczych i folklorystycznych badaczom udało się odtworzyć możliwie spójny system wierzeń na temat życia pośmiertnego, który byłoby można uznać za wspólny dla całej Słowiańszczyzny.

    Zakres pojęciowy słów dusza i duch był w wierzeniach Słowian dość szeroki, przy czym nie istniało precyzyjne rozróżnienie na ducha i duszę – traktowano je w zasadzie jako synonimy. Oba te słowa były przez dawnych Słowian stosowane wymiennie i odnosiły się do wielu aspektów życia psychicznego. W obrębie obu tych pojęć można bez większych problemów zarysować podobne tendencje myślowe, związane z jednolitym postrzeganiem przez ludy słowiańskie zagadnienia pośmiertnego życia i tego, co składało się na jego istotę. Czasownik składało się został tutaj użyty nieprzypadkowo, gdyż ludzka dusza w wierzeniach Słowian nie była całością niepodzielną.

    https://www.slawoslaw.pl/duch-dusza-i-zaswiaty-w-wierzeniach-slowian/

  9. margo0307 pisze:

    „… Zakres pojęciowy słów dusza i duch był w wierzeniach Słowian dość szeroki…”
    _______
    Mezamir, bardzo ciekawy jest ten art, do którego link zapodałeś 🙂 podoba mi się też jego zakończenie:

    „… Co z tego, że Słowianie nie wierzyli w żaden sąd nagradzający za dobro i karzący za zło? Wystarczy, że niektóre dusze po śmierci musiały błąkać się po świecie i nie mogły zjednoczyć się z przodkami. To w sumie kara co najmniej równie dotkliwa co piekło.
    Niewątpliwą zaletą słowiańskiej koncepcji jest to, że w zasadzie godzi ona zwolenników reinkarnacji z tymi, którzy po śmierci chcieliby jednak ponownie spotkać się ze swą rodziną – zarówno z tą jeszcze żyjącą, jak i tą – od dawna znajdującą się na tamtym świecie.”
    🙂

  10. margo0307 pisze:

    Bardzo ciekawa sesja hipnotyczna…

    „… Trójkąt w ❤ każdego z nas i bezwarunkowa miłość… jest portalem do nas samych 🙂
    Nie można żyć w amoku…, trzeba istnieć w Naturze…, jak najczęściej w Naturze…
    Można wzrosnąć tutaj, na tej Ziemi – niezależnie od wszystkiego co się tutaj dzieje…, poprzez własne ❤ …
    Trzeba jedynie przekroczyć… próg – próg, którym jest z-rozumienie
    Wszystko, co jest w Przyrodzie… zwierzęta, rośliny… wszystko służy nam i bardzo się stara aby podwyższyć nasze wibracje…”
    🙂

  11. Mezamir pisze:

    Policja nasłana na prof. Wolniewicza za „wzywanie do nienawiści” wobec imigrantów

    …odwiedziła go policja, by przesłuchać go w związku z donosem „Otwartej Rzeczpospolitej”

    Z oficjalnej strony „Otwartej Rzeczpospolitej” wynika, że finansowana jest ona m.in. przez: Jewish Joint Distribution Comittee, Gminę Żydowską w Warszawie, Fundację Judaica, Fundację im. Batorego czy też współfinansowaną przez Rockefellerów – Trust for Civil Society in Central and Eastern Europe.

    http://ndie.pl/policja-naslana-na-prof-wolniewicza-za-wzywanie-do-nienawisci-wobec-imigrantow/

    BRAWO!!!!
    NIECH ŻYJE CIEMNOTA I ŚREDNIOWIECZE!
    …i rosnąca świadomość

  12. Mezamir pisze:

    Prezydent Łukaszenka przegonił z Białorusi giga-spekulanta i szabrownika Sorosa. Tego, którego agentura (żydowscy oligarchowie) rozszabrowała Rosję. Pisał o tym Stan Tymiński:
    “Kiedy Rosjanie obudzili się kilka lat później i pozbyli się G. Sorosa i ludzi J. Sachsa, z ich kraju wyciekło już ponad 500 miliardów dolarów gotówki, która została „wyprana” głównie w bankach Nowego Yorku. Całkowicie został zniszczony rynek finansowy i Rosja przestała spłacać zagraniczne pożyczki, ponieważ nagle stała się bankrutem. 66% majątku narodowego znalazło się w rękach sześciu rosyjskich oligarchów, z których pięciu jest pochodzenia żydowskiego. Ponad 15 milionów Rosjan z powodu nagłej biedy i chorób straciło życie.
    Można powiedzieć, że spustoszenia były porównywalne do zrzucenia kilkunastu bomb atomowych na Rosję. Spekulant G. Soros w jednym ze swoich wywiadów prasowych powiedział, że byłe Imperium Sowieckie stało sie Imperium Sorosa. Wykupił on po cichu za bezcen perły rosyjskiej gospodarki. Kraj, który przeżył krwawą rewolucję bolszewicką i kosztem ogromnych ofiar ludzkich faktycznie wygrał z Hitlerem II-gą Wojnę Światową, został zdradziecko uderzony nożem w plecy i wił się w konwulsjach. Do czasu kiedy Władimir Putin został premierem Rosji i zatrzymał krwotok nielegalnie wywożonych pieniędzy.”

    Prezydentowi Łukaszence Białoruś zawdzięcza to, że złodziejska “prywatyzacja” została na Białorusi wstrzymana już w 1994 roku. A po umocnieniu się na pozycji prezydenta wywalił on z Białorusi na zbity pysk żydowską fundację “Batorego”, której założycielem i patronem jest grabieżca, szabrownik, giga-spekulant Soros z żydowskiej kliki Rothschilda & Rockefellera.
    U nas natomiast, w naszym zgnojonym i rozszabrowanym unijnym baraku fundacja Sorosa ma się w najlepsze.
    https://opolczykpl.wordpress.com/2013/08/12/obiecywano-nam-juz-druga-japonie-czy-druga-irlandie-a-moze-tak-zrobmy-druga-bialorus/

    Niech świadomość rośnie ale żeby rosła,trzeba o takich rzeczach pisać częściej i więcej

  13. Mezamir pisze:

    „Jest przemówienie Chaima Weizmanna, przewodniczącego Syjonistycznego Kongresu w Bazylei z 1937 r. w którym stwierdza, że trzeba się pozbyć tego badziewia (było inne słowo ale to oddaje sens) ekonomicznego i moralnego – mówi o Żydach z Europy Środkowej i Wschodniej. Dodaje przy tym, że oni przy zmartwychwstaniu Mojżesza też zmartwychwstaną. Ale do wyrżnięcia są. No i klasyczne, że życie jednego Żyda warte jest 100 czy 1000 żyć gojów. Ale to tak przy okazji.
    Oni „nie byli” oni „są skłonni”. To wynika bezpośrednio z ich doktryny, która zakłada, że dla ratowania swojego życia, Żyd może poświęcić życie innego Żyda. To usprawiedliwia wg. nich wszystkie zdrady także wobec swoich. Są chyba nawet orzeczenia sądów w Izraelu odnoszące się do II wojny światowej uniewinniające oskarżonych za wydanie współplemieńców”.

    Mało tego, żydzi sponsorowali jednocześnie Niemców i Ruskich, bo wiedzieli, że któraś z tych opcji i tak wygra, więc tak czy owak zarobią i zarobili”

  14. marek pisze:

    BRAWO i jeszcze to :

    m

    • Dawid56 pisze:

      Bardzo ciekawy wykład.Nie bardzo się zgadzam co do pojęcia agresji,ale z pozostałymi tezami się zgadzam.

      • margo0307 pisze:

        i„… z pozostałymi tezami się zgadzam.”
        ___________
        No, to do kompletu… 😉

        • Dawid56 pisze:

          Nie wierzę jednak Putinowi i nie wierzę w to że Rosja jest strażnikiem pokoju , warto sobie przypomnieć, co Putin powiedział n/t paktu Ribbentropp_Mołotow
          http://wiadomosci.wp.pl/kat,141202,title,Zaglada-jako-ostrzezenie-Timothy-Snyder-nie-jestem-pewny-czy-swiat-da-sie-uratowac,wid,17954195,wiadomosc.html?ticaid=115e65
          Warto się również zapytać co się stało z owymi niewygodnym dziennikarzami, (czy tak postępuje „gołąbek pokoju)?
          http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Michail-Lesin-byly-doradca-Wladimira-Putina-znaleziony-martwy-w-Waszyngtonie,wid,17958645,wiadomosc.html
          a Politkowska a Niemcow ?

          • Mezamir pisze:

            Niemcow to jeden z żydowskich,syjonistycznych szabrowników Rosji. „Opozycjonistą” stał się tylko dlatego, że Putin nie tylko zablokował ten bandycko-złodziejski szaber, ale jeszcze krok po kroku odbiera żydowskim szabrownikom to co nagrabili. I przeciwko temu protestował Jewrej Niemcow.

            nikt nie ryczy, że CIA na polecenie Białego Domu morduje niewygodnych dziennikarzy. A gdy zabito Politkowską to ryk był na całym żydo-zachodzie, że to robota Putina. Choć ją zamordowali terroryści czeczeńscy, ścigani później przez władze Rosji listem gończym. Jakiś czas ukrywali się nawet w Brukseli. Nadmienić należy, że Politkowska pisząc o wojnie w Czeczenii milczała o czeczeńskim terroryzmie (ataki na ludność cywilną w teatrach, szkołach i szpitalach), oraz o roli CIA w finasowaniu i zbrojeniu czeczeńskich terrorystów. W jej relacjach winna wojnie była tylko „zła” Rosja.

            „Znam te metody i taktykę, próbowali ją uskuteczniać przez ostatnie 10 lat, głównie ci operujący z zagranicy (…) Wiem to na pewno, to fakt. Oni nawet szukają takiego, „z którego zrobiliby męczennika”, kogoś na swój sposób sławnego. Sami go palną […] a później oskarżą rząd. Są ludzie, którzy są do tego zdolni, nie przesadzam tutaj…”
            Putin

            https://opolczykpl.wordpress.com/2015/03/01/zabojstwo-niemcowa-i-kolejna-wsciekla-nagonka-na-wladimira-putina/

          • margo0307 pisze:

            ” Nie wierzę jednak Putinowi i nie wierzę w to że Rosja jest strażnikiem pokoju…”
            _________
            Dawidzie, nie znam się na polityce i szczerze powiedziawszy niewiele mnie ona zajmuje…
            Wiem jednak z całą pewnością, że… prędzej dogadała bym się z Putinem niż z Obamą…😀

          • trelemorele pisze:

            Mezamir pisze:
            Listopad 7, 2015 o 16:29
            ____________________________
            Mezamir, takie filmiki mnie dołują do granic możliwości
            Pełno tego w necie i im więcej człowiek sie naogląda tym bardziej chory🙂
            Myślę sobie, że może lepiej już o motylkach i kotkach rozmawiać?
            Gotuje się we mnie i dlatego, że jestem bezradna, że sama nic nie mogę.
            Po co więc takie info jest puszczane do sieci?
            Jeszcze bym rozumiała gdyby ludziom nie tylko oczy się otwierały, ale i żeby masowo zaczęli wyłamywać się z systemu. Na to jednakk nie można liczyć, więc lepiej nie oglądać, odciąć się od takiej wiedzy, zamkknąć się w swoim świecie i dożywać w spokoju.
            Co ty na to?

          • Dawid56 pisze:

            A co powiesz o tym co powiedział Putin pakcie Ribbentropp Mołotow?

          • trelemorele pisze:

            prezydent Putin wspomina pakt Ribbentrop-Mołotow – czyli zniszczenie państwa polskiego przez Związek Radziecki i Niemcy nazistowskie – jako rzecz naturalną. Dla niego to normalne czasy, a integracja europejska to coś nienormalnego.
            ____________________________________________
            No cóż, z punktu widzenia Niemiec i ZSRR to dla nich rzecz naturalna
            Byłam i jestem przeciw integracji europejskiej w takiej formie jak to sie stało.
            Od początku z podejrzliwością patrzyłam na ruch Solidarność.
            Wybór Wałęsy na prezydenta to już dla mnie totalny dramat i wstyd za naród polski.

          • Mezamir pisze:

            Nie można oceniać słów Putina z punktu widzenia Polaka
            bo Putin jest prezydentem Rosji i to zrozumiałe że jego obowiązkiem jest
            dbać o Rosję i Rosjan w pierwszej kolejności.

            Postaw się na jego miejscu i zadaj sobie pytanie co byś powiedział.

            To co się stało było naturalną konsekwencją polityki tamtego okresu.

            Wałęsa…tajna akcja CIA pod kryptonimem Solidarność
            Właściwie to Polska istnieje tylko na mapie od 89 roku
            dzięki odwiecznym przyjaciołom z zachodu.

            Watykan o wiele ostrzej wypowiadał się na temat Polski czy Europy.
            Do dzisiaj ich polityka jest taka sama.
            Do dzisiejszego dnia ciąży na nas klątwa papieska której nawet JPII
            nie raczył zdjąć bo po co,w końcu wielkim Polakiem był:/

          • Mezamir pisze:

            “Cóżby ci przyszło z wolnej ojczyzny, gdyby Kościół miał na tym stracić”

            Cytat z książki dla harcerzy „Czuj duch” księdza Kazimierza Lutosławskiego
            napisanej krótko po odzyskaniu przez Polskę niepodległości.

            Co o tym powiesz?Putin to przy tym małe miki.

          • Mezamir pisze:

            Na to jednakk nie można liczyć, więc lepiej nie oglądać, odciąć się od takiej wiedzy, zamkknąć się w swoim świecie i dożywać w spokoju.
            Co ty na to?

            Ignorancja jako wyjście z tej sytuacji?…no nie wiem.
            Obecna sytuacja to właśnie konsekwencja zbytniej ignorancji
            Ludzie są takimi ignorantami że kiedy mówi im się prawdę
            prawda wydaje się tak niewiarygodna że trudno im w nią uwierzyć

            No ale jeśli chcesz coś lżejszego to nie wiem,lubisz czytać?
            Mam kilka fajnych książek do sprzedania,reflektujesz?
            Może Mahabharatę chcesz albo Mitologię Słowian
            obie książki wielkości pustaków gazobetonowych😀

          • Dawid56 pisze:

            Dlatego Putina oceniam z tego punktu jaki ma stosunek do Polaków, właśnie ze jest prezydentem Rosji.Zauważ że rurociąg Nord Stream ponad głowami Polaków, to był jego pomysł, który był skierowany po prostu przeciwko Polsce😦

  15. trelemorele pisze:

    „Dawidzie, nie znam się na polityce i szczerze powiedziawszy niewiele mnie ona zajmuje…
    Wiem jednak z całą pewnością, że… prędzej dogadała bym się z Putinem niż z Obamą…😀
    ________________________________________
    Nikt z nas na wielkiej polityce się nie zna. Do nas docierają zmanipulowane informacje i na ich podstawie można sobie tylko pogdybać. Prawdziwych założeń nigdy nie poznamy.
    Zadziwiające jest to, że to my w całej swej wielkiej masie godzimy się na funkcjonowaniu zgubnej dla nas polityki.
    Dla mnie Obama czy Putin to jeden czort z tym, że Putin wygląda na bardziej samodzielnego, a Obama to marionetka, sługus tajnych sił🙂 Moze też byc tak, że obaj grają w jednej dogadanej światowej drużynie, a to co widzimy to tylko pozory, którymi mamy się zajmować🙂

  16. trelemorele pisze:

    „Ignorancja jako wyjście z tej sytuacji?…no nie wiem.
    Obecna sytuacja to właśnie konsekwencja zbytniej ignorancji
    Ludzie są takimi ignorantami że kiedy mówi im się prawdę
    prawda wydaje się tak niewiarygodna że trudno im w nią uwierzyć”
    _______________________________________
    Napisałam, że : Gotuje się we mnie i dlatego, że jestem bezradna, że sama nic nie mogę.”
    Nie jestem ignorantką. Raczej wręcz przeciwnie i dlatego zastanawiam się czy moje zamartwianie/zgłębianie tematu komuś posłuży, czy wcześniej mnie samej nie zniszczy

    No ale jeśli chcesz coś lżejszego to nie wiem,lubisz czytać?
    Mam kilka fajnych książek do sprzedania,reflektujesz?
    Może Mahabharatę chcesz albo Mitologię Słowian
    obie książki wielkości pustaków gazobetonowych
    ____________________________
    Dziękuję za kuszącą ofertę, ale wszystkie książki, które miałam przeczytać, przeczytałam.
    Mity, mitologie jakoś przestały mnie kręcić, wolę skupiać się na bardziej bieżących tematach.

    • margo0307 pisze:

      „… Ludzie są takimi ignorantami że kiedy mówi im się prawdę
      prawda wydaje się tak niewiarygodna że trudno im w nią uwierzyć…”

      _______
      Mezamirku nie bądź taki… zasadniczy, zważywszy, że… ignorancja to… brak wiedzy przy… jednoczesnym przeświadczeniu o jej posiadaniu… 😀
      A wiemy przecież, że każdy z nas ma… swoją prawdę…, prawdę mającą swe źródło w świadomości każdego z nas, tyle że… ta prawda nieustannie podlega zmianom i ewoluuje… 🙂
      Przypatrz się dokładnie samemu sobie i… swojej prawdzie… i porównaj – jak… ta Twoja prawda wyglądała np. 15 lat temu… i jak wygląda ona dzisiaj…😉
      Przez te 15 lat… posiadłeś nową wiedzę o zjawiskach…, o ludziach…, o sobie…
      Ta nowa wiedza… posłużyła Ci za podstawę w Twoim z-rozumieniu otaczającego Ciebie świata… i na podobnych podstawach – każdy z nas buduje swoje rozumienie otaczającej go Rzeczy Istności… i swoje w niej miejsce… 🙂
      * * *
      „… zastanawiam się czy moje zamartwianie/zgłębianie tematu komuś posłuży, czy wcześniej mnie samej nie zniszczy…”
      _______
      Zamartwianie się… jeszcze nikomu w niczym nie posłużyło…, co najwyżej – doprowadziło do bólu głowy i „zagotowania” się w sobie… 🙂 ale już… zgłębianie jakiegoś tematu… prowadzi nas do poszerzenia wiedzy jego dotyczącego..🙂
      Tyle że… po co zgłębiać temat… dlaczego ktoś postępuje tak – a nie inaczej…, skoro i tak… nie mamy wpływu na tego kogoś… ?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s