Wielki Zderzacz Hadronów doprowadzi do katastrofy w najbliższych dniach?

Może Ktoś cos planuje, a może nie. Najpierw asteroida , a teraz Wielki Zderzacz, Czerwony, Księżyc i uchodźcy i aż 10 dniowa wizyta papieża za Wielkim Morzem w pobliżu dawnej Atlantydy…I te wszystkie wydarzenia „planowane” są na wrzesień, nie za dużo tego? No i pierwszy dzień jesieni (Wagi).Warto jeszcze dodać że od 25 września Pluton wychodzi z retrogradacji i będzie ruchem prostym transformował kolejne stopnie fazy Koziorożca.

Niektórzy naukowcy ostrzegają, że badania w Wielkim Zderzaczu Hadronów (LHC) mogą spowodować katastrofę. Nieraz słyszymy również, że ten akcelerator cząstek może mieć zupełnie inne cele, niż te o których mówi się oficjalnie. Wśród jednej z teorii pojawia się wątek o chęci zbudowania gwiezdnych wrót.

Jakiś czas temu na łamach poważnego dziennika Daily Reporter pojawił się artykuł o nadchodzącej zagładzie. Zdaniem autora, Lonniego Robinsona, naukowcy w rzeczywistości chcą otworzyć gwiezdne wrota, które pozwolą im na przemierzanie różnych wszechświatów i wymiarów. Lecz prowadzone eksperymenty mogą w niespodziewanym momencie doprowadzić do poważnych kłopotów, co może skutkować nawet zniszczeniem Wszechświata w którym żyjemy.

Wszystko byłoby dobrze gdyby Robinson powoływał się jedynie na Stephena Hawkinga, który sam kiedyś powiedział, że prowadzone w LHC badania mogą przynieść nam zagładę. Co ciekawe, autor tego artykułu kieruje się również innymi źródłami, wymieniając między innymi pewien odcinek serialu „The Simpsons”. Twierdzi nawet że zna datę zagłady – jest to 24 wrzesień 2015 rok.

Robinson przekonuje, że powyższa data pojawia się w wielu filmach i serialach (wspomniani Simpsonowie, serial „Trzecia Planeta od Słońca), natomiast MSZ Francji powiedział kiedyś, że mamy tylko 500 dni aby uchronić się przed katastrofą klimatyczną. Wyznaczony czas kończy się dokładnie 24 września bieżącego roku. Autor tego katastroficznego artykułu przypomina również, że w tym miesiącu przypada hebrajskie święto o nazwie Szmita, co w dosłownym tłumaczeniu oznacza uwolnienie, upadek, wstrząs.

Niestety, albo stety, wszystkie te informacje na które powołuje się Lonnie Robinson są raczej słabo przekonywujące. To tak jakby wróżyć z fusów – coś ma się wydarzyć, jeśli nie jutro to pojutrze, za miesiąc, za rok itd. Miejmy nadzieję, że gdy obecny miesiąc zakończy się bez jakichś większych katastrof (ze zniszczeniem Ziemi i Wszechświata włącznie) to Robinson wystosuje przynajmniej publiczne przeprosiny i obieca, że nie będzie się więcej zabierał za prognozowanie końców świata.

Źródło:
http://innemedium.pl/wiadomosc/wielki-zderzacz-hadronow-doprowadzi-katastrofy-w-najblizszych-dniach

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Eksperymenty, Obserwacje Ziemi, OSTRZEŻENIE. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

70 odpowiedzi na „Wielki Zderzacz Hadronów doprowadzi do katastrofy w najbliższych dniach?

  1. marek pisze:

    Może on i wróży z fusów , ale na co liczy ten lub Ci który zakulisowo zainspirowali do tego projektu , na pewno jest dla nas tajemnicą .

    Którakolwiek z grup kontrolować będzie kompleks planetarnego systemu gwiezdnych wrót w czasie kiedy dojdzie do otwarcia wrót Amenti w 2012 będzie posiadać władzę nad planetą oraz uzyska dostęp do rdzenia uniwersalnych gwiezdnych wrót Mintaka w ORIONIE ………..

    AD
    m

    • margo0307 pisze:

      „… Którakolwiek z grup kontrolować będzie kompleks planetarnego systemu…”
      ______________________________
      Człowiek strzela – Pan Bóg kule nosi 🙂
      Człowiek planuje – Pan Bóg się śmieje 🙂

      Z chwilą… kiedy ujrzałam oczyma ducha fakt, że… którakolwiek z kontrolujących grup ma nad sobą… kontrolę… Stwórcy, którego uwadze nic nie ujdzie oraz to, że… nie ma nic na tym świecie – co by mogło zaistnieć bez przyzwolenia Tej Najwyższej Siły… zrozumiałam, że… cokolwiek by się nie zadziało – ma w sobie ukryty sens i cel… 🙂
      Spróbuj Marku choć przez chwilę… zrobić to samo – a być może… ujrzysz wówczas Rzeczy Istność w całkowicie innym – pełnym z-rozumienia świetle… 🙂

      Sen­su życia się nie szu­ka – sens życiu się… nadaje 🙂❤

      • marek pisze:

        Małgosiu ja tu niczego nie narzucam , jedynie stawiam w wątpliwość – znak zapytania .

        Natomiast łącząc Twą wypowiedź sens życiu się nadaje i treść z demotywatora
        nawet największa głupota ma swój ukryty sens nasuwa mi się skojarzenie że traktując oba twierdzenia za prawdziwe i mające prawo do stosowania dostaję opis dżungli .

        Drapieżnik w ludzkim ciele ma prawo nadawać sens życiu …ma również prawo istnienia w ekosystemie ….
        Nawet największy idiota może być politykiem lub guru i określać losy narodów , czyli milionów pojedynczych istnień .

        Jeżeli to wszystko ma sens jak sugerujesz , to to mam do czynienia z żywiołem określanym ” życiem biologicznym planety ” inaczej ekosystem w swej elementarnej fazie rozwoju , gdzie liczy się głównie przetrwanie gatunku a nie z życiem istot rozumnych /w pozytywnym tego słowa znaczeniu /.

        To tylko polemika Małgosiu .❤

        m

        • marek pisze:

          Gdy tylko wszyscy Ludzie staną się świadomi tego że są nosicielami Aspektów Żeńskich i Męskich które powinny współdziałać w Harmonii, wtedy zaczynają się wielkie procesy Uzdrawiania na tym Świecie. Brak równowagi który panuje we Wnętrzu Człowieka z powodu jego płciowości wytwarza seksualne zamieszanie. Harmonizacja Męskich i Żeńskich Aspektów Duszy dotyczy wszystkich Ludzi i podlega wewnętrznym przebiegom Duszy a nie zewnętrznej orientacji seksualnej.
          Co się tyczy różnorodności aktualnych opcji płci w Agendzie Gender, odpowiem jednym zdaniem: seksualna dezorientacja pojawia się zawsze tam gdzie Dusza wypada z Jedności. Ten kto jest wewnętrznie niekompletny, próbuje stać się kompletnym na Zewnątrz.

          Ten wywód jeżeli jest zasadny również wspiera moje przekonania o rodzącym się dopiero życiu świadomych jednostek ne Ziemi .

          http://wolnaplaneta.pl/terra/2015/09/19/10-09-2015-harmonizacja-energii-meskich-i-zenskich-czesc-iii-z-iii-paramahansa-yogananda/

          m

  2. marek pisze:

    Ludzie uwielbiają daty , bo to zapewne utwierdza ich w poczuciu bezpieczeństwa , i stabilności trwania lub ułatwia planowanie . Więc coś w tym stylu do przesławnego 2012 . Jednak chyba bez konkretów a jedynie o czasowych przedziałach – na dodatek to ode mnie / możliwego zaistnienia .
    Przyszedł mi w tej chwili do głowy jeszcze jeden czynnik oddziaływujący na ten wykres .
    Wykres opozycji do zaistnienia tych wydarzeń na Ziemi .
    I te przedstawione tu tematy wciąż ukazują mi jak poruszamy się w swych prognozach po omacku .

    HARMONOGRAM OTWARCIA I ZAMKNIĘCIA , GŁÓWNYCH ZIEMSKICH WORTEKSÓW.

    Painted Desret cykl otwarcia cykl zamknięcia
    Arizona D1- D3 I/1988 – 6/1992 6/2042 – 6/2047

    Jeruzalem
    Izrael D2-D4 6/1992 – 6/1996 6/2038 -6/2042

    Góry Himalaje
    Azja D3 – D5 6/1996 – 1/2OOO 1/2035 – 6/2038

    GIZA EGIPT
    D4-D6 1/2000 – 6/2004 6/2029 – 1/2035

    MACHU PICHU PERU
    D5 -D7 6/2004 -6/2008 6/2025 -6/2029

    GÓRY KAUKAZ ZSSR
    D6 – D8 6/2008 – 1 /2012 1/2022 -6/2025

    GÓRY ANDY APD
    D7 -D9 1/2012 – 6/2017 6/2017 -1/2022

    AD Anielskie rzeczywistości
    Podręcznik przetrwania

    m

    • trelemorele pisze:

      „Ludzie uwielbiają daty , bo to zapewne utwierdza ich w poczuciu bezpieczeństwa , i stabilności trwania lub ułatwia planowanie .”
      _____________________________________________
      świadomość czasu, upływający czas = poczucie bezpieczeństwa, stabilność trwania?
      ja myślałam, że odwrotnie, że świadomość czasu spędza sen z powiek.
      mówi się, że szczęśliwi czasu nie liczą i chyba coś w tym jest.

  3. siola pisze:

    Ja tam sobie jestem z Wagi,
    ale tez z waginy wyszedl i otrzymal tak ja zycie,
    choc madrosci Ktosiow mi brakuje,
    czarowaniem Basce do piet nie dorastam,
    ale za to nie grypsuje jak ten wiezien,
    jezyk jeden ja posiadam co wartosci ma swoje,
    wiec nie boje ja sie tego co byc moze,
    bo nie ludzi ja czaruje,
    jedno wiem napewno ze bez klucza do pudelka,
    nie zajada zbyt daleko szuje w ludzkiej skurze,
    Ale coz zabawe Maja z ludzmi ,
    choc juz sami siebie samych sie juz boja,
    bo jak moze byc to ze ktos w ich myslach moze czytac.
    przecierz to ich zadanie czarowanie ludzi,
    szantarzuja strachem by wladze nad ziemia utrzymac.
    Ale dlaczego ja tam prosty sobie dupek,
    mam za przemadrzalych cepow leb nastawiac.
    rzadzili sie sami to niech sami sobie umieraja,
    ja w ich obronie nie zamierzam skrzywic palca.
    leca leca z astrala smieci dniami i nocami ,
    a co mamy wciasz to samo dranstwo rzadzi nami,
    coz moze to syzyfowa praca,
    a moze tylko ludzi czarowanie jak z koncem swiata,
    Bo szantarzysta ,klamca i zlodziej tak zechce,
    Coz robcie sobie wy bogowie co chcecie,
    wasza jest to sprawa wasza byla to zabawa,
    dla was bedzie to fenito,
    ja tam nie mam nic do stracenia,
    i niwe nusze sie bac o wartosc mego sumienia.
    Wiec te wszystkie daty tyle warte ile warci sa bogowie i ich slugi.
    Bo wartosc Boga mierzy sie wartoscia czynow najlepszych slug jego.
    A to ja dupek widze ciemno bardzo ciemno,
    Wiec na niebie trzeba nowego zrodla swiatla,
    by w boskich lbach ciemnosci te rozjasnic,
    wiec Baby jagi na nic wasze grypsowanie,
    bo tylko wiezniowe sami w sobie wlasnego jezyka szukaja.
    Prawdziwa wolnosc prawdy sie nie boi ,nowych jezykow jej nie trzeba.

    • Ifryt pisze:

      Czarodziej z Ciebie taki nienajgorszy, ale wyłącznie negatywną energią się posługujesz.

      • siola pisze:

        A od kiedy to oszczerstwa sa pozytywem chyba ze tak sie z tym na duszy dlugo zylo ze juz inaczej dranstwo nie moze.Coz albo sie energetycznie o Kims nic nie wie i wyciaga Mist z wlasnej potrzeby,albo sie dobrze wie ale po prostu sie oczernia ,w obu przypadkach sie klamie dla swei chorej urojonej korzysci..Coz tal naprawde tenu dupkowi co za kobietami na murku gwizda zycze by mu kiedys jaka odwazna gwizdnela to moze zmadrzeje.A czarowac to nie lubie bom nie niebieski stworcy ptaszek i na swoje sam zarabial i cudzego zysku mnie nie trzeba.Czarowanie w rzeczy samej samo juz za siebie mowi z klamstwem jest to rowne.Wiec ja nie czarownik jeno zdrowo jeszcze na swiatz patrzec umie a ze klamstwa i oblude duchowej utlenionej dziatwy widze to juz nie wiem ale na pewno jest nie czarowanie.Czaruje sie dla zysku a mnie zysku juz nie trzeba i do tego kradzinego.Coz moze sie i komus dupa kiedys zdrowo spali jak to Prawda z tym co sama mowi,jak na razie jak bym mial wybierac kogo z soba zabrac to juz napewno nie zmore falszywa.Coz starym klamcom trudno sie pozbyc starego nawyku,przecie tyle wiekow bylo dobrze ,grano palanta i ciuciubabke.No coz nastepny energetyczny znawce od siemiu bolesci jak ta pani Basia co potrafi tylko oczerniac albo rzeczywiscie sie na niczym nie zna.Uwazaj tylko by Cie te jej odblokowanie nie doblokowalo bo bedziesz jak taran w mur dalej walil i nie pojmniesz ze bez sensu to co robisz.

        • Ifryt pisze:

          Chciałem Cię tylko pocieszyć, ale skoro wolisz prawdę to Ci ją powiem, jesteś do kitu😛

          • siola pisze:

            Ale bez tego kitu reszte tego co zostalo lebie wywieje,wtedy bedzie typowo po polsku.
            MPpsz.-z MP PPSZ nie pomyl bo ta nie celna ale wali aszystko co na jej drodze i nie wazne czy cos zle czy dobre.

          • Ifryt pisze:

            Nic dziwnego że Ty masz widzenia, jak Ty za moimi fantazjami się uganiasz😉

          • siola pisze:

            Mnie cudzego nie trzeba mam dosc swojego.

          • Ifryt pisze:

            Wreszcie coś zrozumiałeś😀
            To poco się mnie czepiasz?

          • siola pisze:

            Ifryt-tyr-fi. Tyr f=v i orginal ie czyta samo i wiec wychodzi Tyrvie bydlo znad Tyru moze byc tez pospolstwo a takrze czlowiek nie umiejacy sie zachowac.Ile czasami sam nick mowi i nie trza wcale czarowac bo nick i slowa same mowia czasami za siebie.Coz ktos chcial kiedys przyjac role tej co bedzie dusze wazyc ale coz za stary juz i zgnilizna podszyty byl fundamet wiec jak na starym zgnitym fundamencie nowego cos postawic ,przecierz Fundament juz zgnity i tak upadnie co postawia ,teraz i tu macie jak sie fundamenty same swoich fudamentow boja.Coz karzdy sadzi innych po sobie to sa wlasne slowa tej co sie piorkiem i duchem chciala sama bawic ale na starej zasadzie czyli starym stworcy klamstwa fundamencie.

          • Ifryt pisze:

            Ifryt to tylko nick, a wziołem go sobie stąd że Ifryty to takie ogniste dziny z gry Heros of Magic III, tam był taki zamek inferno, mój ulubiony, bo mieszkały tam ogniste istoty, a ogień to mój ulubiony żywioł🙂

            Normalnie wzioł bym nick Feniks czy coś, ale to strasznie oklepane, dlatego właśnie Ifryt, bo też związany z ogniem😉

            Poczekam jak wyjdzie z Ciebie jeszcze większe bydle, i tak z Tobą pojadę że się popłaczesz😀

          • Maria_st pisze:

            „Poczekam jak wyjdzie z Ciebie jeszcze większe bydle, i tak z Tobą pojadę że się popłaczesz :D”

            iskiereczki, iskiereczki do zaiskrzenia potrzebujecie aż tyle energii ?

          • Ifryt pisze:

            Nie, poprostu jestem z natury subtelny🙂

  4. Ifryt pisze:

    Dzisiaj miałem specyficzny sen😉
    Takie gigantyczne tsunami z takiego super gęstego kurzu, jakby jakiś budynek się zawalił, i to tak zapierdzielało w moją stronę, i aż Słońce przesłoniło, tylko niecałe pięć godzin spałem, o piątej rano się zbudziłem, i mam wyjątkowo dobre samopoczucie, nie żebym zwykle żle się czuł czy coś, ale coś takiego dziwnie przyjemnego czuje od rana😉

    • marek pisze:

      Jak tak zaczynasz Ifryt cykl o nocy i snach to nabieram odwagi opisać wrażenia dwie noce w tył .
      Nie spałem od północy do rana bo miałem nadspane . Między dwunastą a trzecią rano były nad moim domem dwie klikunastominutowe burze , takie jak gdyby znikąd .

      W pewnej chwili usłyszałem dźwięk który mnie przeraził do samego sedna mej istoty .
      To nie był grom kończący się detonacją , to był w mym odbiorze demoniczny ohydny metaliczny syk oddający niepojętą dla mnie prędkość poruszania się czegoś potwornego .

      Pomyślałem to są gwiezdne wojny ukryte przed nami wywołaną burzą .

      MOJA ŻONA MA ZE MNĄ CAŁE ZYCIE PROBLEM BO PANICZNIE BOI SIĘ BURZY , JA NATOMIAST LUBIĘ ŁAPAĆ BŁYSKAWICE DO RĘKI , CZYLI BURZA MNIE ZACHWYCA .

      Opowiadając to żonie powiedziałem ,muszę znać ten dźwięk , choćby z poprzedniego któregoś życia bo jeszcze nic w życiu tak mnie nie przeraziło .
      Słyszałem demona , a Wy się ze mnie pośmiejcie .

      m

      • Ifryt pisze:

        Też uwielbiam burzę Marku🙂
        Co do syku, to się wcale nie dziwie bo Ty od jakiegoś czasu tkwisz z tego co widzę w pewnym magicznym stanie świadomości, i jesteś przewrażliwiony na takie bodżce.

      • Maria_st pisze:

        „MOJA ŻONA MA ZE MNĄ CAŁE ZYCIE PROBLEM BO PANICZNIE BOI SIĘ BURZY , JA NATOMIAST LUBIĘ ŁAPAĆ BŁYSKAWICE DO RĘKI , CZYLI BURZA MNIE ZACHWYCA ”

        mam podobnie jak Twoja żona

        • margo0307 pisze:

          ” Klub miłośników burzy🙂 …”
          _______________________
          I ja bardzo lubię burzę z piorunami, choć… czuję przed tym wspaniałym zjawiskiem respekt…🙂

          • Dawid56 pisze:

            Też nigdy nie lubiłem burzy.Szczególnie budzą we mnie niepokój błyski i następujące po nich prawie równocześnie grzmoty.Zawsze odliczam sekundy od błysku , aby wiedzieć jak daleko szalej burza od tego miejsca , gdzie aktualnie przebywam.

  5. Ifryt pisze:

    Już jakąś piękną pochłoneła burza😛 Nie tylko Marka.

    • marek pisze:

      ależ wszyscy pragniecie być wiecznymi dziećmi – i za to zasługujecie na miłość …..ale śmierć się i tak powoli skrada i to bez żadnych ozdobników , bo władza jest nadal ta sama , a przyszłość jest jasna tylko dla optymistów .

      Po raz pierwszy od czasu upadku ZSRR Pentagon uaktualnia i rewiduje plany ewentualnościowe na wypadek otwartego konfliktu z Rosją. A wszystko przez wydarzenia na Ukrainie. Najbardziej prawdopodobnym miejscem uderzenia Moskwy są dla amerykańskich analityków kraje bałtyckie. Niepokojące są też wyniki niedawnych gier wojennych. Symulacje pokazały, że w obecnym stanie przygotowania siły NATO nie byłyby w stanie obronić krajów – pisze Julia Ioffe na łamach „Foreign Policy”.
      I to tyle dzieci .

      http://wiadomosci.onet.pl/swiat/foreign-policy-pentagon-szykuje-plany-na-wypadek-wojny-z-rosja-celem-beda-kraje/3xnd7n

      m

      • margo0307 pisze:

        „… ale śmierć się i tak powoli skrada i to bez żadnych ozdobników…”
        ___________________________
        Przyjmij to… Świat jest ułudą, ma-ya…
        Powietrze, które wdychasz…,
        Woda, którą pijesz…,
        Ziemia, po której stąpasz… i ogień, który Cię strawi…
        Nic nie jest wieczne…
        Każdy kto żyje tym złudzeniem…, pewnego dnia… się przebudzi…
        Na końcu zawsze jest tak, że… liście opadną… 🙂

        • siola pisze:

          Moze i przebudzi ale sam w siebie dalej bedzie wierzyl,bo mysl czysta choc powoli klamstwa slowem zniszczy bo jak woda kropla po kropli rozbija ten chory cywilizacyjny boski Fundament.Coz boskie domy bez slug jego zarosna drzewami,widac Bog leniwy ale chciwy na cudze datki nie potrafi wziac do reki miotly i posprzatac tego co swym klamstwem na tej ziemi ludziom nabruzdzil.

    • trelemorele pisze:

      Marysiu, ale smutny filmik dałaś

      • Maria_st pisze:

        „Marysiu, ale smutny filmik dałaś”

        To prawda, smutny.
        Dałam nie bez powodu.
        Dotyczy to MC o którym w zasadzie nic nie wiem, a jedynie zainteresowałam sie tym dzięki Michaeli .
        Ta pani ma w tym sporą wiedzę

  6. marek pisze:

    Kochane dzieci , jeden facet pisze ,że jak w czasie burzy napier…ły się dwa demony , i on pierwszy raz przy końcówce życia standardowej ludzkiej małpy miał dreszcze przerażenia to Wy odpowiadacie że lubicie szum deszczu i grzmoty , to ja nie wiem jak uwypuklać temat przewodni .

    „Ktoś” był doskonały bo wyklinał wszystko co napotkał i wtedy można było pisać na dowolny temat .
    Przepraszam KTOSIU że się Tobą wspomagam .

    m

  7. siola pisze:

    Wczoraj bylem na cmentarzu patrzylem na nazwiska Litwinow i o dziwo cos mi znajomego.Kopics ,Kopic -Mosty Czechy spodki ,Koppic-Kopice .Matka i corka Kamieniec.
    Czlowiek w zelaznej masce ale zabawa na calego konczyc juz nalezy saksonski bal maskowy.
    Maski opadaja i czas na umycie starych pudrow woda,wiec i ´kurzu durzo i wody nie malo sie przelewa by pokazac ukryte pod pudrami klamstwo.

  8. Maria_st pisze:

    I bez wplywu zderzacza na nasze losy sami siebie unicestwiamy :

    „Czyż nie takie są skutki dotychczasowych działań kanclerz Merkel i wypowiedzi szefa KE Junckera?

    Przecież postawa Europy, a przede wszystkim Niemiec, powoduje, że dziś na europejskich granicach kłębią się tłumy młodych mężczyzn – imigrantów ekonomicznych i takich ludzi, których tam w ogóle nie powinno być, bo obrzucających kamieniami policję. Jest widoczne i oczywiste, że rodziny z dziećmi stanowią wśród uchodźców mniejszość. Oznacza to, że w obozach nadal tkwią bez pomocy ci najsłabsi, najbiedniejsi – czyli właśnie ci, którym Europa powinna naprawdę pomóc. Wniosek: Europa stara się – nieudolnie – pomagać wcale nie tym, którzy na tę pomoc najbardziej zasługują.

    Ale jest jeszcze gorzej: nie pomagając tym ludziom w wystarczający sposób w obozach na terenie Turcji, a jednocześnie obiecując im – pochopnie i nieodpowiedzialnie – azyl w Europie, de facto zmusza się uchodźców do korzystania z usług przemytników, wręcz pcha w ich ręce, co oznacza jednocześnie, że zmusza się do narażania życia, a nawet do jego utraty. No bo jak inaczej mogą tu dotrzeć? Nie ma innych sposobów. Wychodzi na to, że Unia Europejska jest ewentualnie w stanie pomóc ludziom uciekającym przed wojną i śmiercią, ale stawiając im wcześniej bezwzględny i okrutny warunek: najpierw muszą zapłacić tysiące euro przemytnikom-przestępcom, zdać się całkowicie na nich, a później jeszcze muszą postarać się, aby nie utonąć u wybrzeży Turcji lub Grecji. I to ma być ten niemiecki i europejski humanitaryzm?

    Cóż może być bardziej nieodpowiedzialnego, bardziej nielogicznego, co może być bardziej bezmyślnym i nieetycznym działaniem?

    Czy te rodziny z dziećmi nie powinny zostać otoczone opieką napływającą z UE przede wszystkim tam, gdzie są, czyli na terenie Turcji, Libanu, Jordanii? Czy te z nich, które zakwalifikują się (już tam, na miejscu!) do uzyskania azylu w Europie, nie powinny mieć zapewnionego bezpiecznego transportu do Europy? Czy nie powinno się odpowiednio wcześniej stworzyć specjalnych procedur dla ludzi najbardziej zagrożonych, a więc np. kobiet z dziećmi, ludzi chorych, uciekających przed ISIS chrześcijan i jazydów? Czy nie powinno przeznaczać się środków na pomoc tym ludziom, zamiast wydawać je w Europie na utrzymanie napływających tysięcy młodych i samotnych mężczyzn? ”

    wiecej TU :
    http://www.fzp.net.pl/opinie/kolejna-czarna-karta-w-historii-europy

    • trelemorele pisze:

      Marysiu, wydaje mi się, że nie należy ufać ani żydom, ani islamistom, ani nikomu innemu, z kim nie łączą nas ściśle wspólne, rodzinne, narodowe interesy.
      Pan Jędrzejewski to raczej sprytny, funkcyjny manipulant, który nas Polaków uważa za mało mądrych, ale czy nie ma sporo racji w tym swoim uważaniu?

      nawet mój poprawiacz błędów zwariował?
      polak, polaków bez podkreśleń na czerwono, niemiec, niemców, rosjanin, rosjan podkreśla, że błąd, ze trzeba z dużej litery, bo o naród chodzi…
      pozdrawiam

      • Maria_st pisze:

        „Marysiu, wydaje mi się, że nie należy ufać ani żydom, ani islamistom, ani nikomu innemu, z kim nie łączą nas ściśle wspólne, rodzinne, narodowe interesy.
        Pan Jędrzejewski to raczej sprytny, funkcyjny manipulant, który nas Polaków uważa za mało mądrych, ale czy nie ma sporo racji w tym swoim uważaniu? ”

        Nie wiem czy uważa kogos za mało mądrego, po prostu wyraża swoje zdanie i tak to potraktowałam.
        Taki punkt widzenia .
        Zastanawia mnie dlaczego ludzie przywiązują dużą wagę do dat, czy ma to jakies dla nas znaczenie, czy to gierki Matrixowe.

        • trelemorele pisze:

          …dlaczego ludzie przywiązują dużą wagę do dat, czy ma to jakies dla nas znaczenie, czy to gierki Matrixowe.
          ________________________________________
          chcesz poznać moje zdanie?

          • Maria_st pisze:

            …dlaczego ludzie przywiązują dużą wagę do dat, czy ma to jakies dla nas znaczenie, czy to gierki Matrixowe.
            ________________________________________
            chcesz poznać moje zdanie? ”

            Oczywiście

          • trelemorele pisze:

            Marysiu, rozumiem, że chodzi ci o daty z odległej historii Ziemi, o związanych z nimi przepowiedniami różnych istotnych zdarzeń w przyszłości.
            Moja opinia na temat dat/miary czasu wynika z moich doświadczeń i ich interpretacji.
            Przede wszystkim jestem pewna, że w świecie energii/dusz nie ma czasu, liczb i innych mierników, którymi posługujemy się w świecie fizycznym. W świecie niematerialnym tworzy się całe światy bez narzędzi, bez linijki itp…tworzy się mocą wyobraźni.
            Podobnie jest z komunikacją duszy z umysłem człowieka. Nigdy w tej komunikacji nie zauważyłam liczb czy dat w dosłownym sensie.
            Ale opowiadałam wam swój sen/wizję z zegarem. Zegar nie miał naniesionych liczb. Zegar nawet był nie bardzo podobny do zegara. To mnie się we śnie skojarzyło, że w tej okolicy chyba takie zegary mają. Tak czy siak było koło pocięte drogami co w sumie przypominało zegar i z zegarem miało mi sie skojarzyć. Kwestia czy ten zegar pokazywał godziny, miesiące czy lata, czy wskazywał jedno czy wiele znaczących wydarzeń.
            Śniłam rankiem 10 października 2009r. Długo w nocy pracowałam, przebudziłam się o siódmej rano by wyprawić męża w krótka podróż, zaraz potem zasnęłam i spałam/śniłam aż do po 10h. do powrotu męża.
            we śnie weszłam na brzeg koła/zegara i wybrałam drogę równo przecinającą na pół to koło. Czyli jeżeli w tym przypadku wskazówki/drogi odliczały nie godziny ale miesiące, to wchodząc w koło czasu 10 października 2009r, przechodząc po średnicy, wychodzę w zdarzenie z ranka 10 kwietnia 2010r, a wtedy spadł samolot z Prezydentem.
            Ale nie widziałam w tym śmie rozwalonej maszyny, widziałam mnóstwo ciał w eleganckich garniturach, pływających w szerokim/głebokim rowie z kryształowo czystą wodą. Ciała nie były zmasakrowane, jakby spały, albo były uśpione i miały się potopić(?), w całej okolicy wszystkie domy wyludnione, więc może zapowiedź innego zdarzenia, bardziej odległego, może zegar oznaczał nie 12godzin, nie 12miesiecy, ale 12lat, a połowa z tego to 6lat, czyli 10października2015r.
            Tylko z drugiej strony, chcąc być konsekwentną nie powinnam brać pod uwagę fizycznego/rzeczywistego czasu wejścia w zegar/czasu śnienia, a raczej jakieś znaczące dla mnie wydarzenie z tego okresu i w tym kontekście rozpatrywać przyszłość, na tej podstawie interpretować i bez okreslania daty masakry w przyszłości
            Dalej wspominałam wam o seryjnych snach/wizjach podczs których odwiedzałam pokoje z biblioteką. „Czytając” księgi nie zauważyłam żadnej daty, jedynie jedną liczbę, ale raczej jako symbol czegoś tam związanego z kojarzeniem zdarzeń.
            Nie daty, nie liczby, a raczej zdarzenia, które sie zadziały, wytworzyły odpowiednio silne podobne emocje, to jakby podstawa do przewidzenia kolejnych znaczących zdarzeń w przyszłości. Historia każdego z nas z osobna i wszystkich razem kołem się toczy. Za każdym razem podobnie choć inaczej🙂
            Im więcej symbolicznych podobieństw tym bardziej powielamy już raz kiedyś przeżytą swoją historię. Przyjrzyj się swoim symbolom, a zobaczysz przyszłość.
            Taki Matrix Marysiu…mnie się ta zabawa coraz bardziej podoba.

          • Dawid56 pisze:

            Nostrodamus i inni wielcy wizjonerzy nie używali dat, a moment czasowy kiedy miały zaistnieć prorokowane przez nich wydarzenia opisywali za pomocą układów planetarnych na niebie (Nostradamus), albo kulturowo/technicznie.( kiedy ludzie będą szybowali po niebie w stalowych ptakach,

        • Maria_st pisze:

          ” Przyjrzyj się swoim symbolom, a zobaczysz przyszłość.”

          Nie wiem o jakie symbole chodzi oraz o jaka przyszlosc.
          Ja rzadko mam sny w symbolach, po prostu widze tak jak jest.
          Wczoraj bedac u znajomej przypomniala mi moj bardzo dawny sen i moje zdziwienie gdy ujrzalam w realu to co widzialam we snie .
          Kiedys na Infrze opisywalam tez sen dotyczaczy miejsca w przyszlosci…niedawno opisano w regionalnej gazecie to, o czym ja pisalam na tamtym forum .
          No ale to tez nie bylo w symbolach tylko realny obraz widziany wczesniej we snie.
          Nie lubie jednak snow w ktorych widze to, co moze zaistniec……chociaz dzieki temu ze o tym sie pisze moga ulec zmianie.

          • trelemorele pisze:

            Mario, na pewno miałaś w życiu jakieś szczególnie miłe sytuacje, które utkwiły ci w głowie. Czasem wystarczy zapamiętamy w podświadomości szczególny zapach, czasem czyjś głos, czasem to jak wtedy byłaś ubrana, to takie symbole kojarzące się z określonymi specjalnymi zdarzeniami. Tak samo gdy przeżyłaś jakiś dramat w swoim życiu? taki dramat też będzie miał swój symbol, który przywołany we śnie/wizji w połaczeniu z innymi symbolami zbuduje czytelny dla ciebie obraz/informację.

            Maryś, zaciekawił mnie ten twój sen, jakbyś mogła dać linka do jego opisu na Infre (nie znam miejsca/strony)

            we śnie o zegarze i trupach był budynek/posesja na która trafiłam, we śnie odebrałam ten obiekt jako skład celny z celnikami…po kilku latach zleciłam komus znalezienie odpowiedniego dla mnie miejsca. Jakież było moje zdziwienie gdy pojechałam obejrzeć propozycję, to był ten obiekt z tamtego snu…identyczny, zdecydowałam się na niego natychmiast.

          • Maria_st pisze:

            „we śnie o zegarze i trupach był budynek/posesja na która trafiłam, we śnie odebrałam ten obiekt jako skład celny z celnikami…po kilku latach zleciłam komus znalezienie odpowiedniego dla mnie miejsca. Jakież było moje zdziwienie gdy pojechałam obejrzeć propozycję, to był ten obiekt z tamtego snu…identyczny, zdecydowałam się na niego natychmiast.”

            Czy pisalas juz o tym wczesniej tu lub mistyce?

          • Maria_st pisze:

            Trelemorele poszukaj forum infra, pisalam tam jako Maria….,

          • trelemorele pisze:

            Maryś, o śnie pisałam, ale na pewno nie całym, bo nie wszystko nadaje się do upubliczniania🙂 na pewno o budynku pisałam albo tu, albo w prywatnej korespondencji z jedną osobą stąd.

          • Maria_st pisze:

            „Maryś, o śnie pisałam, ale na pewno nie całym, bo nie wszystko nadaje się do upubliczniania🙂 na pewno o budynku pisałam albo tu, albo w prywatnej korespondencji z jedną osobą stąd. ”

            znam to o budynku…ze mna?

      • siola pisze:

        Uwazaj na rodzinne interesy ,lepiej zebys nic nie miala .Tak juz najczesciej bywa ze morderca z Toba bedzie na jednej lawie siedzial.Ci od fundamentu sa przegnici wiec i strachu pelny tylek fundamentalistow przed fundamentalistami bo jednego stworce Maja.
        Wiec i dobrze wiedza czego bac sie musza bo to tez co idaa dzieci stworcy dobrze wyuczone.Wiec i strach dzieci stworcy przed takimi samymi jak i ONI boc to idzie konkurencja.Cos mi sie zdaje ze od tego straszenia dzieciom stworcy mozg odbiera,sami juz nie wiedza co sie dzieje ,juz zwalaja wine jeden na drugiego ze bra w dupka nie wychodzi.Zaczynaja siebie samych w dupka robic.Czy naprawde sa normalnym ludzia potrzebne strachy i konce swiata,przecierz ONI tak naprawde boja sie w innych samych siebie.Strach STWORCY i jego fundamentalistow przed tym co sami tworzyli.

  9. siola pisze:

    OPAK-KAPO to juz wiemy czym sa te dzieci stworcy ale ze szefowa sama mowi to juz jak w niebie ,bez bicia sie przyznaja czym sa tak naprawde dzieci stworcy.A swoja droga podziw dla Zeusa dobry Leistung tyle tego co ON sam musial obskoczyc by miec wszedzie swojego Trojana.

  10. marek pisze:

    Siola przetłumacz , bo można ocipieć , przy próbach translacji , pisz po polsku bez względu na to jak to czujesz ,oby zrozumieć.

    m

    • siola pisze:

      ODWALIL DOBRRZE SWA ROBOTE ZDROWO SIE NATRUDZIL BY MIEC WSZEDZIE STWORCA SWEGO TROJANA

      Lepiej Marku ?

      • kaśka1 pisze:

        To pisał robot a nie siola czy alois? ale jaja tylko czyje?

        • siola pisze:

          A moze tylko zaszkodzila mi nalewka z piolunu i wloskiego orzecha,
          no i gwizdacze tez tu byly ,wiec moze sie stalo co sie miec i stalo.
          Polano przygaslo bo z gwizdkami sie zadalo,
          a moze znac Helence chcialo by nie przekrecala ,
          bo jak za duzo bedzie przekrecala ,
          nie wruci juz szustka z Katowic ,
          bo dziewiatka w jej rekach sie stanie.
          Ale Helenka dziecko stworcy to wie dobrze kto na ziemi tworzy wiecznie Kobre.
          Wiec od wiekow paru klamstwo rzadzi ziemia,
          No i idz tu czleku do wyborow i oklamuj tez sam siebie,
          ze z ta sama Stworcy banda bedzie na tej ziemi lepiej.
          moze ludziom trzeba by im wiecznie pchano w glowe widmo strachu przed ich wlasna swiadomoscia.
          Coz chce sie wybrancom krola ,ciekawe jakiego,
          Mikolaja X a moze Fritzka X
          coz a moze wygra ten co wiecej wybrancom zaplaci,
          jedno jest pewne ze przewaznie za bledy wybracow narod placi,
          i do tego wszystkiego miedzy soba poklucony przez Vie Boze.
          Ale Kasiu sie nie przejmuj tym co pisze ,boc to napewno ta nalewka szkodzi,
          a jak jej nie wypic jak Chamstwo i Klamstwo rzadzi ,moze piolun tu pomoze.

  11. Maria_st pisze:

    to napisal siola

  12. trelemorele pisze:

    Dawid56 pisze:
    Wrzesień 21, 2015 o 21:01

    Nostrodamus i inni wielcy wizjonerzy nie używali dat, a moment czasowy kiedy miały zaistnieć prorokowane przez nich wydarzenia opisywali za pomocą układów planetarnych na niebie (Nostradamus), albo kulturowo/technicznie.( kiedy ludzie będą szybowali po niebie w stalowych ptakach,
    _____________________________________________
    ja wizjonerką nie jestem, ale wiem, że kiedyś będziemy przemierzać duże odległości w oka mgnieniu i bez pomocy żadnych pojazdów🙂
    co do datowania czy ustalania czasu na podstawie układu planet, to trochę to samo.
    Poza tym nie ma pewności czy przepowiednie się realizują same czy im ktoś w tej realizacji pomaga

  13. Maria_st pisze:

    „ja wizjonerką nie jestem, ale wiem, że kiedyś będziemy przemierzać duże odległości w oka mgnieniu i bez pomocy żadnych pojazdów ”

    coz moge tylko napisac ze to sie dzieje, tylko nie kazdy ma tego swiadomosc.

    „Poza tym nie ma pewności czy przepowiednie się realizują same czy im ktoś w tej realizacji pomaga”

    pomaga–Matrix

  14. trelemorele pisze:

    Marysiu, z Tobą prywatnie nigdy nie rozmawiałam, chodzi mi o korespondencje mailowa
    nie pamiętam, być może pisałam ma mistyce życia i stad możesz kojarzyć

  15. margo0307 pisze:

    Znowu coś kombinują ze zderzaczem… 😉

    Przedwczoraj oznajmiono, że:
    ” W przeciągu kilku najbliższych dni naukowcy z CERN planują nawiązać kontakt z równoległym wszechświatem!…
    Planowany eksperyment zaalarmuje z pewnością środowisko krytyków Wielkiego Zderzacza, którzy ostrzegają przed nieodwracalnymi konsekwencjami, do jakich mogą prowadzić eksperymenty prowadzone na cząsteczkach wysokiej energii – łącznie ze niszczeniem naszego wszechświata…”

    http://ciekawe.org/2015/10/20/w-przeciagu-kilku-najblizszych-dni-naukowcy-z-cern-planuja-nawiazac-kontakt-z-rownoleglym-wszechswiatem/

    • Dawid56 pisze:

      Nie wiem czy to przypadek czy nie, ale jest wyzwanie po prostu rzucone Bogu.Wszyscy wiedzą że jest najbardziej niebezpieczny okres w dziejach Świata po 1945 roku.Trwa prawie III wojna światowa w Syrii , a przynajmniej jej zalążek.Wybuchy na Słońcu i jego aktywność jest sterowana od marca 2012 roku..
      http://wolnaplaneta.pl/terra/2012/03/12/gigantyczny-statek-galaktycznej-federacji-swiatla-w-okolicy-slonca-marzec-2012-video/
      Ktoś przygotowuje Ziemię do jakiegoś Wydarzenia.Zestroił to nawet z numerologią 2015//2016 i 5775/5776 .Czasami mam wrażenie ze niewiele mamy do powiedzenia. Medytacje już niewiele pomagają, jeśli takie eksperymenty Ziemianie zaczynają prowadzić😦
      Oczywiście pozornie możemy jeszcze wstrzymać nadchodzące negatywne zmiany, ale tylko pozornie😦

      • margo0307 pisze:

        „…Wybuchy na Słońcu i jego aktywność jest sterowana ”
        ________
        Dawidzie, a może… to też jest taki fotomontaż jak z tym… „czarnym Słońcem” z lipca br. ?

        • Dawid56 pisze:

          Być może , ale faktem jest że w okolicy połowy marca 2012 wyłączyli monitoring burz słonecznych NICT. Zbiegło się to w czasie z potężną burzą magnetyczną z marca 2012 roku pochodzącą jakby nie ze Słońca ?

  16. marek pisze:

    Już Wam to pisałem , że robią dziury w membranach naszej czasoprzestrzeni …

    „Policzyliśmy energię, w której spodziewamy się wykryć mini czarne dziury w tzw. „tęczach grawitacyjnych” (nowa teoria fizyczna). Jeśli uda nam się wykryć mini czarną dziurę, przy tym poziomie energii, będziemy wiedzieć, że zarówno tęcze grawitacyjne jak i dodatkowe wymiary są poprawnym założeniem”.

    Energia używana przez Wielki Zderzacz liczona jest w Tera elektowoltach (TeV), gdzie 1TeV jest równy bilionowi elektrowoltów. Dotychczas fizycy poszukiwali mini czarnych dziur na poziomie 5,3 TeV energii. Jednak najnowsze obliczenia pokazują, że to za mało aby wykryć dziurę. Prawdopodobnie czarne dziury mogą powstawać dopiero na poziomie 9,5 TeV w sześciu wymiarach i 11,9 w 10 wymiarach.

    A jak się wam cytuje AD i TT w zakresie wymiarów , czarnych dziur i fantomowych światów to reakcje swoje przypomnijcie sobie .

    Nie gadaj głupot to są prace nad wielką mikrofalówką do smażenie hot-dogów w kosmicznych ilościach , my to wiemy , bo jesteśmy cali z telewizji .

    amen

    m

    • Ktoś pisze:

      CERNić to se każdy może, jeden lepiej drugi gorzej ale…..

      syndrom Darker than Dark się kłania…..

      PS.
      „Słońce nie wybuchnie”, zwyczajnie zostanie wyłączone świecenie byście sobie mogli….
      pokazywać sobie nawzajem swoje własne „oświecenie”…
      we własnych, błyszczących krwią i chciwością ślepiach….
      Nowej rasy „JAM BOG’ów”, UBER ludzi z ziemi….

    • margo0307 pisze:

      „… A jak się wam cytuje AD i TT w zakresie…”
      ____________________________________
      Marku, nie bardzo rozumiem o co Tobie chodzi ?
      Czy masz wpływ na to… hm.. „smażenie hot-dogów w kosmicznych ilościach” ?
      Czy masz wpływ na to, co robią w CERN-ie ?
      Nie !
      Po jakie więc licho tak bardzo się tym zamartwiasz ?
      Każdy z nas odpowiada sam za siebie i na siebie jedynie każdy z nas ma wpływ…🙂
      Głowa do góry i… nie smutaj… 🙂

  17. margo0307 pisze:

    Mam dla Ciebie Marku filmik…🙂
    Jeśli nie oglądałeś – oglądnij🙂
    Filmik nosi tytuł „Intruz” i jest z gatunku si-fi ale… wg. mnie warto go obejrzeć…🙂

    http://www.cda.pl/video/95488e0

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s