Zbawienie od matrixa

Istnieje pewna koncepcja wielkich cykli kosmicznych, w której zakłada się cykliczne istnienie istot ludzkich w formie materialnej i w formie niematerialnej. Ta koncepcja nabiera sensu w kontekście tzw Sądu Ostatecznego i idei Zbawienia. Sąd Ostatecznych nie byłby niczym innym, a tylko naturalnym „sprawdzaniem” wibracji poszczególnych istot ludzkich. Dotyczyłby on również osób nieżyjących. Wszystkie formy istot ludzkich- duchowe i materialne otrzymają możliwość wzniesienia się na tzw. wyższy poziom wibracyjny, jeśli osiągną odpowiedni poziom świadomości, wiedzy i empatii. Ten wyższy poziom wibracyjny będzie umożliwiał istnienie we Wszechświecie niematerialnym. Niematerialny nie musi oznaczać jednak tego samego, co duchowy. Niematerialny może oznaczać świadomościowy . Wyobraźmy sobie taką sytuację mamy Świadomość, ale nie posiadamy żadnego ciała. Kontaktujemy się z innym istotami tylko telepatycznie nie używając żadnych zmysłów- określona Świadomość wymienia informacje z drugą Świadomością. Jednocześnie wszystkie Świadomości tworzą coś w rodzaju Superumysłu- Centralnego Mózgu Wszechświata. Ten Superumysł decydowałby i rządziłby Wszechświatem.. Nie byłoby miejsca na żadną nieprawość- została ona wyeliminowana w czasie Sądu Ostatecznego. Oczywiście są to tylko marzenia- nikt z żyjących nie wie „jak jest po drugiej stronie” bo nikt stamtąd nie powrócił. Co do czasów ostatecznych istnieje zapis ,że na końcu zostanie pokonana śmierć, z drugiej strony jednak w momencie przejścia do Świata niewidzialnego mówienie na temat śmierci, po prostu nie ma sensu.
Człowiek odwiecznie poszukiwał albo Eliksiru Życia ( Kamienia filozoficznego) albo drzewa Życia. O poszukiwaniu drzewa życia mówi Epos o Gilgameszu, prawdopodobnie jednak, Człowiek nie ma możliwości wydrzeć Naturze czy Bogom sekretów wiecznej młodości, czy sekretów Wiecznego Życia bez ich zgody niestety…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dusza, Matrix, Przeznaczenie, Rozwój duchowy, Świadomość. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

62 odpowiedzi na „Zbawienie od matrixa

  1. marek pisze:

    Przy tej Twojej refleksji należało by porozważać zasadność lub jej brak w temacie istnienia świata duchowego po takiej przemianie , a uwzględniając te wątpliwości , spojrzeć na genezę i obecne wyobrażenia świata duchowego .

    m

    • margo0307 pisze:

      ” Zbawienie od matrixa „
      _______________________
      Hej Dawidzie😀 tak sobie czytam różne moje zapiski i… wpadła mi w oko😉 taka myśl wyrażona przez Richarda Bartletta:

      „..Matrix jest tym, z czego nieustannie powstaje cała materia. W każdym kolejnym momencie w obrębie siatki morficznej mamy dostęp do potencjalnej, nieskończonej liczby możliwości. Zgodnie z teorią kwantową – w każdym momencie możliwe są różne wyniki…
      Gdy potrafisz uspokoić myśli, wchodzisz w rezonans z wielkim morzem energii wszechświata, czyli polem punktu zerowego.
      Przestań się starać zrozumieć, jak to się dzieje i po prostu pozwól, aby się działo.
      W chwili, gdy przestaniesz aktywnie myśleć, możesz stać się jednością z obiektem swoich myśli – jesteś splątany z perspektywy kwantowej i wtedy następuje pożądana przez ciebie zmiana…
      Nasze przekonania określają to, co jest dla nas możliwe.
      Od nas zależy wybór… ”

      Jeśli jest to prawdą, a ja coś mocno czuję, że jest🙂 to… dlaczego ktokolwiek z nas miałby się uwalniać czy też… zbawiać od matrixa ?
      Czy nie lepiej, prościej oraz… ciekawiej – byłoby zagospodarować czas, jaki otrzymaliśmy i zacząć z tym… matrixem współpracować ?🙂

      Na początek można zacząć od naszych oczekiwań…, bo przecież… każdy ma jakieś oczekiwania😉

      Czy oczekuję, że wszystko się doskonale ułoży, czy że zawsze coś pójdzie nie tak ? Oczekuję, że będę kochana ?, albo może… zraniona ?
      Spodziewam się hojności od Losu… czy też może myślę, że moim przeznaczeniem jest klepanie biedy ?
      Oczekuję łatwości w moim życiu, czy może nieustannych trudności ?

      Czego oczekuję dla siebie ?
      Tego, że będę bystra, zaradna, spokojna, odpowiedzialna ?
      Albo może…, że jestem niezdarna, bojaźliwa, nieufna… ?
      Skąd się biorą u nas te oczekiwania ?
      Czy one nam służą ?, czy wręcz przeciwnie – powodują ból ?
      Czy pomagają nam stworzyć życie, jakiego pragniemy ?
      Co się dzieje, gdy nasze oczekiwania pozostają niespełnione ?

      Oczekiwania, same w sobie, nie są złe – pochodzą jednak z naszych systemów wierzeń – naszych przekonań a nasze przekonania… tworzą naszą Rzeczy Istność 😀

      • trelemorele pisze:

        „Jeśli jest to prawdą, a ja coś mocno czuję, że jest🙂 to… dlaczego ktokolwiek z nas miałby się uwalniać czy też… zbawiać od matrixa ?
        Czy nie lepiej, prościej oraz… ciekawiej – byłoby zagospodarować czas, jaki otrzymaliśmy i zacząć z tym… matrixem współpracować ?🙂 ”
        ___________________________________________
        Dusza chyba musi „odczuwać” poprzez to swoje „matrixowe ciało”
        nawet gdy nastąpi czas powszechnej równowagi, to dalej nic w tym zakresie się nie zmieni, będzie tak jak w Niebie, ale w idealniejszym ciele z idealniejszym umysłem🙂

      • Dawid56 pisze:

        Margo oczywiście byłoby lepiej przyjąć to co matrix „oferuje”, ale chodzi mi o tzw nieuchronne cykliczne przejście do świata niematerialnego( matrix w tym czasie zostaje niejako wyłączony).

  2. margo0307 pisze:

    „…Człowiek nie ma możliwości wydrzeć Naturze czy Bogom sekretów wiecznej młodości, czy sekretów Wiecznego Życia bez ich zgody niestety…”
    ______________________________________
    Nie rozumiem Dawidzie – dlaczego to zdanie zakończyłeś słowem niestety ?

    Pomyślałam sobie, że mogło by ono brzmieć nieco inaczej:

    Człowiek – jako Istota będąca częścią Wszechświata, jedną z wielu zresztą…, nieświadoma i lekceważąca Prawa panujące we Wszechświecie… nie ma możliwości wydrzeć Naturze czy Bogom sekretów wiecznej młodości i wiecznego życiana szczęście…😀

    I słusznie😛 bo jeśli taka Istota – przez miliardy lat… skwapliwie wykorzystywała przywilej posiadania Wolnej Woli w sposób destrukcyjny i np. pasożytowała na innych istotach i manipulowała energiami – to rozwijała jedynie swój intelekt kosztem uczuć…
    Po pewnym czasie… doprowadziło to taką Istotę do stanu pasożytniczego trybu życia…, a to z kolei – spowodowało u niej degenerację psychiczną i emocjonalną w postaci zaniku uczuć wyższych…
    Możemy więc… tylko cieszyć się i podziwiać niepojętą dla nas Mądrość Źródła, Natury, Boga…, bo… strach się bać co by było – gdyby takie Istoty posiadły sekret wiecznej młodości i wiecznego życia…🙂

    • trelemorele pisze:

      „I słusznie😛 bo jeśli taka Istota – przez miliardy lat… skwapliwie wykorzystywała przywilej posiadania Wolnej Woli w sposób destrukcyjny i np. pasożytowała na innych istotach i manipulowała energiami – to rozwijała jedynie swój intelekt kosztem uczuć…
      Po pewnym czasie… doprowadziło to taką Istotę do stanu pasożytniczego trybu życia…, a to z kolei – spowodowało u niej degenerację psychiczną i emocjonalną w postaci zaniku uczuć wyższych…
      Możemy więc… tylko cieszyć się i podziwiać niepojętą dla nas Mądrość Źródła, Natury, Boga…, bo… strach się bać co by było – gdyby takie Istoty posiadły sekret wiecznej młodości i wiecznego życia… :)”
      __________________________________________
      Margo, pięknie i mądrze napisałaś🙂
      myślę tylko, że te same Istoty osiągną kiedyś tę upragnioną równowagę.Jako w Niebie tak i na Ziemi…tak ma kiedyś być, taki nasz cel, jednak wszystko wskazuje, że jeszcze nie tym razem.
      pozdrawiam

      • margo0307 pisze:

        „…myślę tylko, że te same Istoty osiągną kiedyś tę upragnioną równowagę.
        Jako w Niebie tak i na Ziemi…tak ma kiedyś być, taki nasz cel, jednak wszystko wskazuje, że jeszcze nie tym razem…”

        ____________________
        I ja tak myślę Toju, że wszyscy bez wyjątku – prędzej – czy później osiągniemy równowagę🙂
        Jednak w końcówce Twojej wypowiedzi… powiało chłodem… „.. jeszcze nie tym razem… 😉
        Tego nie wiemy – czy tym.., czy może innym razem…, wiemy natomiast, że… spora nas ilość z homo sapiens przekształca się powoli w homo nervicus…, bo zupełnie nie radzi sobie z energiami, pod wpływem których wszyscy obecnie się znajdujemy…
        Zawsze jednak tak było… w momentach kiedy ścierały się skrajności… Tak też jest i tą razą, bo… „Gdzie drwa rąbią – tam wióry lecą”😉

        • trelemorele pisze:

          „bo zupełnie nie radzi sobie z energiami, pod wpływem których wszyscy obecnie się znajdujemy…”
          __________________________________________
          zbyt duże zagęszczenie tych skrajności i zbyt „kontrastowe” te energie…raczej nie ma szans na „tą razą”🙂

          • margo0307 pisze:

            „… raczej nie ma szans na „tą razą” 🙂
            _____________________________
            Większe lub mniejsze – szanse zawsze są – przynajmniej ja tak uważam🙂
            Pytaniem jest natomiast – czy każdy z nas z osobna i wszyscy razem… szczerze pragniemy rozszerzyć swą własną równowagę i przejrzystość… ?
            Czy każdy z nas wykazuje chęć zrozumienia i uświadomienia sobie faktu, że sam jest twórcą i kreatorem swojego własnego życia… ?
            Toju, jestem przekonana, że każdy z nas wybrał sobie każde doświadczenie, jakie go spotyka…, każdą radość i każdy smutek jako… dar dla siebie i narzędzie swej własnej ewolucji… Tyle, że… dla większości z nas, proces tworzenia generalnie miał miejsce poza naszą świadomą percepcją… Po prostu nie zdawaliśmy sobie sprawę z mocy naszych myśli… oraz z konsekwencji, jakie one ze sobą niosą, podobnie jak nasze działania w świecie fizycznym powodują odpowiednie do nich konsekwencje…
            Jeśli jedziesz samochodem i widzisz znak „stop”, to wiesz, że musisz się zatrzymać, w przeciwnym razie – istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że spowodujesz… bum – zrobisz krzywdę sobie lub innym, za co będziesz musiała ponieść odpowiednie konsekwencje…😛
            To samo ma miejsce w przypadku naszych – zarówno świadomych jak i nieświadomych myśli i wypowiadanych słów…, bo nasz umysł stanowi kreatywną siłę w postaci myśli – siłę zdolną do materializacji tego, na co przyzwalamy aby w naszych głowach „się myślało”…, ponieważ Prawa rządzące w umysłowym i duchowym świecie są równie stałe i nieomylne jak w świecie fizycznym…😛

          • trelemorele pisze:

            „Większe lub mniejsze – szanse zawsze są – przynajmniej ja tak uważam🙂
            Pytaniem jest natomiast – czy każdy z nas z osobna i wszyscy razem… szczerze pragniemy rozszerzyć swą własną równowagę i przejrzystość… ?”
            _____________________________________________
            właśnie dlatego, że przynajmniej wiekszość z nas nie jest w stanie chociaż dążyć do tej szczególnej równowagi, nie jest w stanie w obecnych warunkach. Bardzo możliwe, ze każdy z nas przychodzi na ten świat z takim zamierzeniem/szczerą chęcią, ale potem tworzą sie zalezności, niemożności, trudności i powielamy los naszych rodziców, dziadków.

            „Po prostu nie zdawaliśmy sobie sprawę z mocy naszych myśli… oraz z konsekwencji, jakie one ze sobą niosą, podobnie jak nasze działania w świecie fizycznym powodują odpowiednie do nich konsekwencje…”
            ____________________________________________
            myśli/kreacje moje czy twoje, nawet te najbardziej szlachetne będą trudne do pozytywnego zmaterializowania w sytuacji gdy wplątane w labirynty myśli/kreacji innych osób (konflikt interesów). To taki swoisty chaos zależności.
            Przekładając z chińskiego na polski – jeżeli żyjesz w otoczeniu dawców i sama jesteś dawcą i każdy z was wypnie się na system, to szybciej i łatwiej będzie osiągnąć wszystkim w grupie równowagę (równowaga w braniu i dawaniu, nie tylko rzeczy materialnych)
            Jeżeli żyjesz w otoczeniu mieszanym gdzie sporo tak zwanych biorców/egoistów, to trudno ci będzie osiągnąć równowagę, nawet przy nadzwyczajnych umiejętnościach i wielkich chęciach…tak myślę Margo.
            Moze trochę chaotycznie napisałam bo na raty i w przerwach miedzy wizytami różnych sąsiadów i wszyscy z dramatycznymi wieściami o uchodźcach…panika, panika, panika
            pozdrawiam

          • margo0307 pisze:

            „…myśli/kreacje moje czy twoje, nawet te najbardziej szlachetne będą trudne do pozytywnego zmaterializowania w sytuacji gdy wplątane w labirynty myśli/kreacji innych osób (konflikt interesów). …”
            _____________________
            Toju, wg. mojego zrozumienia – myśli – kreacje… każdego z nas nie plączą się w żadnych labiryntach… – to nie motek wełny😉 lecz płyną swoimi – właściwymi dla siebie kanałami…
            Mogą co najwyżej… reagować na podobne częstotliwości innych podobnych myśli – kreacji…, wówczas wzajemnie się przyciągają – na zasadzie ciągnie swój do swego😉 i wtedy wchodzą we wzajemne relacje rezonując ze sobą…
            W każdej jednak chwili… posiadamy potencjał zmiany naszych myśli.. 🙂

          • trelemorele pisze:

            „„…myśli/kreacje moje czy twoje, nawet te najbardziej szlachetne będą trudne do pozytywnego zmaterializowania w sytuacji gdy wplątane w labirynty myśli/kreacji innych osób (konflikt interesów). …”
            _____________________
            Toju, wg. mojego zrozumienia – myśli – kreacje… każdego z nas nie plączą się w żadnych labiryntach… – to nie motek wełny😉 lecz płyną swoimi – właściwymi dla siebie kanałami…
            Mogą co najwyżej… reagować na podobne częstotliwości innych podobnych myśli – kreacji…, wówczas wzajemnie się przyciągają – na zasadzie ciągnie swój do swego😉 i wtedy wchodzą we wzajemne relacje rezonując ze sobą…
            W każdej jednak chwili… posiadamy potencjał zmiany naszych myśli.. :)”
            _________________________________________________
            _________________________________________________
            myśli/kreacje, wszelkie chęci wyrażone myślami/kreacjami, słowami wypowiadanymi, pisanymi nie mają żadnej szczególnej wartości póki nie zostaną zmaterializowane, przeniesione na materię, na konkretne, namacalne odczucie przez twój umysł i ewentualnie innych ludzi bliżej czy dalej.

            wówczas wzajemnie się przyciągają – na zasadzie ciągnie swój do swego😉
            swój do swego…jak to rozumieć?
            „dobry” do „dobrego”? „zły” do „złego”? czy może na zasadzie uzupełnienia, zrównoważenia „zła” i „dobra”?
            moim zdaniem tylko gdy „dobry” z „dobrym/i” , wtedy można marzyć o równowadze, wtedy tacy mają szansę na osiągnięcie tego szczególnego stanu równowagi i jeszcze gdy trwałe sprzyjające warunki chociaż tylko w bliskiej okolicy.
            Jak w Niebie, tak i na Ziemi…Dusza ma się kiedyś czuć w ciele materialnym tak jak się czuje bez ciała w „Niebie”, ma być równie szczęśliwa!
            pozdrawiam

          • margo0307 pisze:

            „… swój do swego…jak to rozumieć?
            „dobry” do „dobrego”? „zły” do „złego”?
            – czy może na zasadzie uzupełnienia, zrównoważenia „zła” i „dobra”?…”

            _______________________________
            Generalnie panuje zasada, że… „wyższe”, bardziej subtelne.. wibracje – „są ponad” wolniejszymi, „niższymi”.., bardziej gęstymi.. wibracjami… a w związku z tym są w stanie „objąć” (na misia 😀 – jeśli tego pragną) te wolniejsze wibracje jak również… swą mocą wpłynąć na przyspieszenie ich.., podwyższenie…, nie mają jednak żadnego wpływu te wolniejsze wibracje – na te subtelniejsze… 🙂
            Zawsze jednak występuje biegunowość energetyczna – podobne przyciąga podobne…, dokładnie tak samo jak zadziewa się to w świecie fizycznym…
            Możesz – sama się o tym przekonać i któregoś dnia wybrać się z wizytą do miejsc, gdzie zbierają się… delikatnie mówiąc😉 np. amatorzy cudzej własności.. lub amatorzy napojów wyskokowych, bez których wydaje się im, że nie potrafią żyć…, albo… amatorzy „dopalaczy”…
            Zdobędziesz wówczas dowód w postaci własnych odczuć, że Wasze wibracje diametralnie się różnią…, że po prostu… nadajecie na innych falach…🙂

            Mądrzy ludzie powiadają, że…
            „.. Nasza prawdziwa natura to Czysty Duch, istniejący niezależnie od narodzin i śmierci, a umysł stworzył ciało po to – by „posmakować”.., doświadczyć stanu… jak to jest… odczuwać iluzję oddzielenia, aby… odczuć jak to jest… być w stanie nieustannego strachu w jakim się znajduje… „

          • trelemorele pisze:

            „Zawsze jednak występuje biegunowość energetyczna – podobne przyciąga podobne…, dokładnie tak samo jak zadziewa się to w świecie fizycznym…
            Możesz – sama się o tym przekonać i któregoś dnia wybrać się z wizytą do miejsc, gdzie zbierają się… delikatnie mówiąc😉 np. amatorzy cudzej własności.. lub amatorzy napojów wyskokowych, bez których wydaje się im, że nie potrafią żyć…, albo… amatorzy „dopalaczy”…
            _____________________________________________________
            podobne przyciąga podobne? no chyba o różnych rzeczach mówimy🙂
            bo np złodzieje nie sa w stanie egzystować w świecie złodziei, podobnie jak idzie o pijaków, narkomanów, psychopatów-morderców. Tego typu degeneratów ciągnie do odmieńców, bo nawet mówi się, że k… k… łba nie urwie, złodziej raczej złodzieja nie okrada, pijak pijaka na wódę nie naciąga, psychopata-morderca nie szuka ofiary wśród sobie podobnych.
            świat ludzi rozsądnych/prawych/pracowitych/przezornych moze świetnie funkcjonować bez patologii, świat złożony z samej patologii nie przetrwa długo.
            tak więc patologia żyje wśród nas i chyba za naszym przyzwoleniem?
            bo MY mamy mięciutkie serduszka? lubimy cierpieć, poświęcać się dla innych?

          • trelemorele pisze:

            „nie mają jednak żadnego wpływu te wolniejsze wibracje – na te subtelniejsze… :)”
            Margo, uzasadnij na przykładzie, bo moze nie rozumiem i póki co sie nie zgadzam z tym powyższym.

          • margo0307 pisze:

            „… no chyba o różnych rzeczach mówimy…”🙂
            ___________________________
            Nie, nie o różnych – mówimy dokładnie o tych samych rzeczach…
            podobne przyciąga podobne
            No i właśnie… świetny przykład podałaś:
            „…k… k… łba nie urwie, złodziej raczej złodzieja nie okrada, pijak pijaka na wódę nie naciąga, psychopata-morderca nie szuka ofiary wśród sobie podobnych…”

            Dokładnie tak samo jest w świecie energii – wibracje o pewnej częstotliwości przyciągają wibracje o podobnej częstotliwości…🙂
            Niskie wibracje – przyciągają do siebie również… podobne niskie wibracje i na odwrót – wyższe, subtelniejsze wibracje lgną do podobnych sobie…
            * * *
            „… Margo, uzasadnij na przykładzie, bo moze nie rozumiem i póki co sie nie zgadzam z tym powyższym.”
            _____________
            Jak możesz się nie zgadzać się z czymś – skoro tego czegoś … nie rozumiesz ?😛
            Pisałam już w którymś poście, nie pamiętam w którym…

          • margo0307 pisze:

            Przepraszam, atrament mi się wylał – to powyżej było nie za mierzone😳

          • trelemorele pisze:

            Dokładnie tak samo jest w świecie energii – wibracje o pewnej częstotliwości przyciągają wibracje o podobnej częstotliwości…🙂
            Niskie wibracje – przyciągają do siebie również… podobne niskie wibracje i na odwrót – wyższe, subtelniejsze wibracje lgną do podobnych sobie…
            * * *
            „… Margo, uzasadnij na przykładzie, bo moze nie rozumiem i póki co sie nie zgadzam z tym powyższym.”
            _____________
            Jak możesz się nie zgadzać się z czymś – skoro tego czegoś … nie rozumiesz ?😛
            Pisałam już w którymś poście, nie pamiętam w którym…
            ________________________________________________
            ___________________________________________________
            tak jak to rozumiem to się nie zgadzam
            ale może źle rozumiem i proszę o jakiś zrozumiały przykład dla mnie matoła

            „Dokładnie tak samo jest w świecie energii – wibracje o pewnej częstotliwości przyciągają wibracje o podobnej częstotliwości…🙂
            Niskie wibracje – przyciągają do siebie również… podobne niskie wibracje i na odwrót – wyższe, subtelniejsze wibracje lgną do podobnych sobie…”

            Margo przełóż to na jakiś materialny przykład

    • Dawid56 pisze:

      W tym kontekście o którym piszesz ma 100 % racji.Moje „niestety” dotyczyło tej garstki ( a może tysięcy ludzi) o podwyższonej Świadomości swojego istnienia i konsekwencji swoich czynów.,

      • margo0307 pisze:

        „…Moje „niestety” dotyczyło tej garstki ( a może tysięcy ludzi) …”
        ________________________________
        Dawidzie, nikt z nas nie ma – ani fizycznej, ani duchowej, ani… jakiejkolwiek innej możliwości zmienić kogoś innego…🙂 wynika to m.in. z posiadania przez każdego z nas przywileju Wolnej Woli… – każdy z nas ma Prawo do swojej wersji prawdy…, w oparciu o którą dokonuje wyborów…, w wyniku których ponosi określone konsekwencje… 😛
        Każdy z nas może co najwyżej… zmienić siebie i dopiero… poprzez tą wewnętrzną, osobistą zmianę… zadziewają się cuda wokół nas…🙂

        Wyobraź sobie rozmowę z Twoim kolegą czy koleżanką, którzy na siłę chcą Ciebie zmienić i na ten przykład – mówią Tobie:
        „Dawid musisz się zmienić…, musisz zrozumieć, że postępujesz niewłaściwie.., błędnie.., głupio..!!! „ itd, itp.
        Ale Ty… nie masz ochoty się zmienić, bo z Twojego punktu widzenia – Twoje postępowanie jest… właściwe i mądre…🙂
        Zniecierpliwiony więc odpowiadasz im: a dajcie wy mi święty spokój i odczepcie się ode mnie…, wiem co robię….” itd, itp… 🙂
        Każdy odpowiada jedynie sam za siebie i nikt – nikogo nie może wziąć na plecy i przenieść przez rzekę życia i doświadczania…
        Każdy z nas ma niezbywalne Prawo dokonywania wyborów, poprzez które się uczy…, a nauka ta prowadzi go do z-rozumienia…
        Jednym to z-rozumienie przychodzi szybciej…, innym zabiera nieco więcej czasu – czasem nawet… kilka lub kilkanaście wcieleń…😀
        Ale… tak jak trafnie zauważyła Toja: wszystkie Istoty osiągną kiedyś tę upragnioną równowagę 🙂

  3. siola pisze:

    Coz podziekowania dla Dawida za to ze nie boi sie u siebie prawd takich co niekturych bardzo z gory Bola.
    Coz nie jestem za banowaniem jak juz wiecie nawet KTOSIA tez ja czasem probowal bronic.Pytacie dlaczego ,nie zlitosci bo debilizmu ja nie lubie ale sa tacy ludzie co z debila i chama z pisania meczennika sprawy zrobia:
    Sa tez tacy co ta strona dla nich to jak organizacja jaka,choc my tutaj karzdy swoj pogladmamy i staramy sie zrozumiec argumenty drugiego .Widac proste slowa czasem tych co klamia bardziej Bola nizli bys ich od najgorszych wyzwal,ale czego sie spodziewac od takich co przewodnik Ich duchowy kradnie ddla nich pieniadze na sparkasie Banku ,widac ta duchowa gnida bardziej ziemska nizli by tu ktos chcial pokazac.Sa tak male sprawy kture trzeba w ich pisaniu i mowie czytac to i nie znajdzie sie w ich bekocie duchowym nic co by sie starali przed wami ukryc.
    Coz komus sie znow chce isc do koryta a najlepiej na kosciach niewolnika kturego zasobem ludzkim zowia.
    Coz czas nadszedl juz dla BOGA ze mu w uszach piszcz jego wlasne slowa,wiec i kundelki jego w strachu przed Przodkow zaplata.Ale wystarczy sie wziac do roboty a nie kryc sie za duchowoscia jak za solidarnoscia bo w koncu stana wam zasoby w gardle jak karpiowe osci.
    Coz zabawa cudzym zdrowiem i umyslym ,szkalowanie innych toc to bron jest Boska i eterem plynie i falami was zalewa ta falszywa Propaganda rasistowskiej bandy bo dla nich tylko niesie korzys by byly niezgody.Oto wunderwafe co wam w glowie robi papke i jak sie kapniecie i cos nieco z tej gry zrozumiecie to wam klamcy dadza odpowiedz ze wy jestescie glupcami i nic nie wnosicie do sprawy nowego .A tak naprawde gre sie wciasz ta sama toczy ,w kturej palanty z norma´lnego czleka praniem mozgu i klamstwami niewolnikiem systemu strachu robic.
    Coz dziwnym trafem obcy co sam na obcej ziemi dupa siedzi boi sie drugiego obcego ,moze to poprostu jeden szabrownik boi sie by nie byl ten obcy takim jak On i okradl bylych wlascicieli z ich dorobku.Karzdy boi sie tego i widzi w drugim w wiekszosci tego czym sam jest ,moze i dlatego jam byl tak dlugo slepy i nie widzial tego co sie wokol mnie dzialo.

    Żabson, Wojciech Rychlicki pisze:

    9 Wrzesień 2015 o 03:06

    „Inaczej mówiąc: borderline działa w trybie wirusa, pasożyta. Podłącza się do organizmu żywiciela, po czym wywołuje u niego cierpienie, i żywi się energią, która powstaje podczas tego cierpienia”; „Warto dodać również, że borderline, pod kątem psychologicznym, stosują tę samą technikę, która w drugiej połowie XX wieku została opisana jako „pranie mózgu”; „Poznałem wielu ludzi, którzy stali się ofiarami psychopatów (wampirów) typu borderline. W większości przypadków z ich psychiki zostały strzępy, czyli dokładnie tak jak po praniu mózgu robionym przez służby specjalne (monarch i in.)”; „Musimy zrozumieć to, że ludzie naprawdę źli – bestie w ludzkiej skórze – istnieją naprawdę”. BESTIE W LUDZKIEJ SKÒRZE!! Ludzie! Opamiętajcie się! Dlaczego nazywacie moje komentarze debilnymi? Nawołuje do walki o nasz spokój. O nasze bezpieczeństwo. Chcecie żeby taka bestia w ludzkiej skórze spotkała wasze dziecko?? Miałem nadzieje na merytoryczną wymianę zdań, a zamiast tego ktoś, kto nie dba o bezpieczeństwo naszych dzieci nazywa moje komentarze debilnymi. PS Ja nikogo tutaj nie obrażałem…

    Coz to co napisales czleku dla farbowanego blond kundla to obraza i zasluguje na potepienie ,
    jak mozna pisac czleku cos takiego i sciagac makijarze z rasistowskiej twarzy.Przecierz to najgorsze chamsto i zasluguje na banowanie.Ty czlecze masz prawo jeno takie zeczy pisac co nie koliduje z debilizmem tej pani a inaczej bedzie pranie.Wiec jedna jeno jest tu Rada powtarzaj jej slowa jak ARA,bo inaczej bedzie kara i dostaniesz ……………..BANA.Kropki dalem na miejscu slowa jakie uzywa wibratorka nawet prywatnie w telefonicznych rozmowach,wiec jest tez metoda by rozpoznac nierzadnice bo widzi zawsze w innym czym sama podeszla.

    Coz Bogowie stali sie obcymi dla tej ziemi ,wiec nie dziwota ze ze proboja wmowic ludziom ta sama chorobe,no KTOS musi w koncu za chorobe odpowiadac wiec trza poszukac jakiegos ziemskiego gada by mu z bozej laski wcisnac boze grzeszki oj prosta bogow proba ucieczki z klamliwej falszywej z ludzmi gierki.
    Coz jak dlugo bedzie bal sie slowianin swego siasiada bedzie plot w zagrodzie walil.Nie pomoze chodzenie przez granice na szabry .Jak nie weznierz widel do reki i nie wyrzucisz Mistu z twojej glowy.Nie bedziesz bal sie czlecze otwarcia Wort i Himlera bo wrota otwarte juz przez Lwa Polnocy ,nie zapominaj takorz ze jestes tez na ziemi gosciem .Wiec nie patrz ty na poludnie ale szukaj ty na niebie polnocy co CI otworzy oczy i wyczysci mozg z glupoty .Oj ta moja niedzwiedzica juz sie denerwuje strasznie ,moze sie przewracac zacznie i wrota zobaczy karzdy kto ma zdrowo w glowie.Coz siec jak siec dziury moze miec a ze dziurawa boska sprawa to i siec boska na boga tez samego zacznie dzialac strach i trwoga .
    Jam jest czlowiek z Slaskiej ziemi ,co dlugo byl slepy i nie widzoial tego czemu mnie Ojciec na obczyzne wyslali,strasznie ja sie tez dziwowal jak Cioty probowaly mnie ponizac i wciskaly mi glupoty zem ja Ojca w Polsce samego ostawil.Ociec na obczyzne mnie wyslali a siostrzyczki jego przy nim przy stole mnie rugowaly zem ja go zostawil,ciekawe ciekawe te gry bogow .Coz umieszczaja Bogi swoje slugi blisko czlowieka,czasem trzeba duzo czasu by na powrot Ojcow czekac .Wiec sie ludziska nie martwcie byliscie tylko figurami na szachownicy dla boskiej zabawy i odpowie ten co zabawe z wami w dwa ognie wymyslil.
    Andrzej ja tam mysle ze KTOS mial tez racje z hrabina bo to tez cos ma z rodzina i spadkiem pszczelego boga,Inka i wezelki trza bylo poskladac to i LEW POLNOCY co to lubi wode tez sie znalazl oj Taki sobie kotek co to lubi wode.oJ BEDZIEM MIELI MASLO Z BICIA SMIETANY W KANIE.

    • Maria_st pisze:

      „Żabson pisze:
      24 Sierpień 2015 o 22:42

      dlatego trzeba robic tym borderline pranie mózgu, żeby sami się zabijali. Będziemy mieli spokój od tych diabelskich genów!! Trzeba oczyści naszą rasę!!

      Żabson pisze:
      6 Wrzesień 2015 o 19:48

      Jeżeli mamy do czynienia z takim bytem, trzeba podkładać mu kłody pod nogi. Kasować pliki na komputerze w pracy, rysować samochody, wysyłać anonimy do dziewczyny, starać się żeby w pracy wypadł jak najgorzej (oni nie lubią jak im coś nie wychodzi). A później ganić, że nie dbają o wszystko, zwalać na nich całą winę. Aż w końcu będzie miał dosyć i zmieni środowisko, może trafi na kolejne gdzie będą go tak samo traktować i w końcu będzie miał dosyć. ”

      https://mistykabb.wordpress.com/2014/12/13/ludzie-pozbawieni-duszy-istnieja/comment-page-1/#comment-17595

      • Maria_st pisze:

        „Żabson, Wojciech Rychlicki pisze:
        9 Wrzesień 2015 o 03:12

        To jak Twoim zdaniem chcesz się ich pozbyć? Przecież nie moralne było by zabicie takiego bytu. Najlepszym rozwiązaniem jest autodestrukcja. Moge podać kilka przykładów które udało się w ten sposób wykończyć jak sobie ktoś tego życzy.
        https://mistykabb.wordpress.com/2014/12/13/ludzie-pozbawieni-duszy-istnieja/comment-page-1/#comment-17595

        • Maria_st pisze:

          „Osobowość chwiejna emocjonalnie typu borderline (pograniczne zaburzenie osobowości, osobowość borderline, BPD) – typ osobowości charakteryzujący się wahaniami nastroju, napadami intensywnego gniewu, niestabilnym obrazem siebie, niestabilnymi i naznaczonymi silnymi emocjami związkami interpersonalnymi, silnym lękiem przed odrzuceniem i gorączkowymi wysiłkami mającymi na celu uniknięcie odrzucenia, działaniami autoagresywnymi oraz chronicznym uczuciem pustki (braku sensu w życiu).

          Zapadalność na osobowość borderline wynosi około 1–2%. Zaburzenie wymaga wielokierunkowego leczenia, psychoterapii, a niekiedy też hospitalizacji.

          https://pl.wikipedia.org/wiki/Osobowo%C5%9B%C4%87_chwiejna_emocjonalnie_typu_borderline

          poznaam kiedys osobe u ktorej zdiagnozowano bordeline i wiem co to dla nich znaczy, i z pewnoscia nie staralabym sie Ja zniszczyc.

        • margo0307 pisze:

          „..To jak… chcesz się ich pozbyć?
          Przecież nie moralne było by zabicie takiego bytu.
          Najlepszym rozwiązaniem jest autodestrukcja… trzeba podkładać mu kłody pod nogi. Kasować pliki na komputerze w pracy, rysować samochody, wysyłać anonimy do dziewczyny, starać się żeby w pracy wypadł jak najgorzej (oni nie lubią jak im coś nie wychodzi). A później ganić, że nie dbają o wszystko, zwalać na nich całą winę.
          Aż w końcu będzie miał dosyć i…”

          __________________________
          Rozumiem, że w oczach osoby, która to wszystko napisała – takie postępowanie uważana ona za… moralne…😕
          Ale nie bierze pod uwagę faktu, że… „co posieje to zbierać będzie”…, bo nawet…
          Największy intrygant nie „zbierze winogron z cierni, ani fig z ostu”

    • A58 pisze:

      „Andrzej ja tam mysle ze KTOS mial tez racje z hrabina bo to tez cos ma z rodzina i spadkiem pszczelego boga,Inka i wezelki trza bylo poskladac to i LEW POLNOCY co to lubi wode tez sie znalazl oj Taki sobie kotek co to lubi wode.oJ BEDZIEM MIELI MASLO Z BICIA SMIETANY W KANIE.”

      Węzełki Siolu poskładane.Ten Żabson trącił bardzo czuły punkt.Od razu został przeprowadzony atak na niego.Skąd my to znamy Siolu.Mamy za sobą bardzo trudną przeprawę.Kotek „Lew północy” z tego co mi wiadomo , jest przerażony całą sytuacją i tkwi w przekonaniach stworzonych przez pszczelego boga.Masz rację , lepiej wzięli by się za roboty naprawcze niż dalej stosowali stare metody związane z brzęczeniem mikrofal tworzących iluzje rzeczywistości w umysłach ludzi.

      • margo0307 pisze:

        …Ten Żabson trącił bardzo czuły punkt…”
        ________________________________
        Do tego stopnia… czuły, że aż tu u nas na forum zadźwięczało😛
        Andrzej, prawdę mówiąc to… nie dziwię się, że umysły ludzi zostały wzburzone u Basi na forum i wyśmiali tego… Żabsona m.in. słowami:
        „…Ludzie mający coś do konkretnego, wartościowego do powiedzenia… nie kryją się za debilnymi nickami… żabę niech bocian zeżre…”
        Bo… co może powiedzieć nt. moralności osoba, która jej w najmniejszym stopniu nie posiada ?

        • A58 pisze:

          „Andrzej, prawdę mówiąc to… nie dziwię się, że umysły ludzi zostały wzburzone u Basi na forum i wyśmiali tego… Żabsona”

          A jeśli ten nick Małgosiu nie jest przypadkowy?Nie jest tajemnicą ,że z Siolą piszemy tutaj o pewnych osobach.W sumie obracamy się w bardzo małym gronie.Na innym forum spotkaliśmy się , i po kilku relacjach zdarzeń z naszych życiorysów okazało się ,że nie skontaktowaliśmy się przypadkowo.Wśród tych relacji były takie , gdzie określenie związane z żabą się pojawiało.Dotyczyło określeń oczu.Dwie dziewczyny usłyszały od swoich znajomych zdanie ,że mają oczy jak żaba.Z relacji wiadomo ,że jedna z nich obraziła się na te słowa .Ten człowiek jednak dopowiedział ,że Ona ma śliczne oczy a oczy żaby określają coś zupełnie innego.Tak naprawdę chodzi o wąskie spojrzenie.Jeden z tych tajemniczych ludzi , którego ta dziewczyna określiła jako palacza fajki powiedział jej jeszcze coś a związane to było z nickiem Andrzej 58.Taki nick używam na innym forum.Istotne jest to ,że w czasie , gdy jej to mówił mój nick jeszcze nie istniał.Wymyślił Andrzeja 58 mój brat przy rejestracji poczty.Musiał tak zrobić , bo samo nazwisko z imieniem nie chciało zarejestrować .Dopiero gdy dorzucił datę urodzenia i dodał znak interpunkcyjny przyjęło adres mailowy.Tak się składa ,że ten znak interpunkcyjny okazał się nickiem tej dziewczyny .

          • margo0307 pisze:

            ” A jeśli ten nick Małgosiu nie jest przypadkowy?…”
            _________________________
            Jędruś, jak dla mnie – nie ma wielkiego znaczenia nick, ważne jest to, co osoba się nim posługująca wyraża i jakie wzbudza reakcje u innych tym, co wyraża…
            Faktem jest, że osoba o nicku „Żabson” ma niski…, jeśli w ogóle jakiś ma ?… poziom zasad moralnych…
            Właściwie to… możliwym jest, że ta osoba zupełnie nie rozumie znaczenia słowa: moralność😕

          • siola pisze:

            Malgos ciekawe jest co innego ,dlaczego ta wrogosc,coz moze widza juz wszedzie hiszpanskie wiatrki o ironio,a moze boja sie ironi bo juz sami sobie wrogiem.

    • kaśka1 pisze:

      Pewnie nie tu powinnam napisać do Aloisa ale nie bardzo kumam gdzie mogę pisać.Obejrzyj sobie Siola ten filmik. Ten stary Pan ma rację, a było to sprzed dwóch i pól roku.A jak Ci napiszę, że znam tego człowieka sprzed wielu lat to pewno nie uwierzysz.

      • Maria_st pisze:

        kaśka1 nie zgadzam sie z Tobą i tym panem.
        Za tym wszystkim nie stoja islamiści a ktos inny..
        Skąd znasz tego pana?

        • Mezamir pisze:

          Wolniewicz jako chrześcijanin reprezentuje drugą stronę tego samego medalu.
          Trzeba wyciągać wnioski z historii,już raz wpuściliśmy do Europy misjonarzy chrześcijańskich i wiemy jak to się skończyło.

          Europa nie potrzebuje islamistów,to muzułmanie potrzebują Europy.
          Razem z uchodźcami przyjadą do nas ich problemy a ich problemy to islam.
          Uciekają przed islamem i problemami które generuje ale nadal się go trzymają.
          Ciekawe gdzie będziemy uciekać za parę lat gdy przywiozą nam islam do Europy
          na Księżyc?

        • kaśka1 pisze:

          Znam Go. Nie bardzo pamiętam, ale mieszkał w śródmieściu przy ul. Szopena. Miał tam swój garaż. To był wtedy prominent. Ale jakże wspaniały człowiek. Za młoda byłam aby wszystko pojąć. Jednak wiele pojęłam.

          • Maria_st pisze:

            „Wolniewicz był zawsze ateistą.”

            miałam to napisać bo w innym linku tak sie określil, jest filozofem.
            Mnie sie w tym panu cos nie podoba……może ton glosu, może słownictwo a może cos nieuchwytnego.
            W zasadzie gdy Go zobaczyłam pomyslalam ze jest Żydem, ale oczywiście nie o to chodzi.

          • Dawid56 pisze:

            Mnie tez Mario coś mi się w nim nie podoba.Co do przyjęcia uchodźców islamskich do Polski to trzeba im po prostu postawić ostre warunki
            1.Zakaz szerzenia nienawiści religijnej
            2. W Polsce nie obowiązku chodzenia z zakryta twarzą przez kobiety tzn uchodźcy muszą dostosować się do zwyczajów gospodarza( w zasadzie powinien obowiązywać zakaz zakrywania twarzy).
            3.Nie wolno dyskryminować kobiet, kobieta muzułmańska musi mieć równe prawa co facet

          • siola pisze:

            Oj oby sie to nie skonczylo Dwidku wyzwalaniem kobiet takim jak iraku i afganistanie.Coz dzieciom stworcy to sie juz sni zamkniecie granic ,i stworzenie z Polski wielkiego Oswiecimia .Powod sie juz znalazl bronic was przed zlodziejami ,bo sie stworcy dupki boja o swe zerowisko.Co to bedzie jak te 10 procent sie powiekszy przyjdzie sie dzieciom stworcy nawzajem okradac.Wiec wam proponuja dobre wibracje i ploty by wam za granice nie uciekly no i armie co nie odda ani gozika od munduru .Stworza wam znowwu oboz jak po 45 tym za granice bedzie mogl wyjechac ten z tych Ich 10 procent albo wyjedzie przy odrobinie swego szczescia ten co bedzie dla nich niewygodny.Od ryszawo banda o blond tlenina ,co to zamiast z rozna czy ogniska kielbase z grila jada bo to ladniej,zamiast posluchac dziennika to sobie zrobili tagen po germansku od slowiany co germanski im lepiej wibruje.Potem sie blondyna dziwuje ze jej w Gliwicach stwoca smierdzi jak w 1939 ,przecierz to te same klamcy i zlodzieje a tam radiostacja przeca stoi i tak tworza nowa Gliwicka prowokacje by ludzi w Polskim obozie zamknac.Boc to nie wygodne jak te 90 procent robactwa po swiecie jezdzi i tam widzi ze nie tylko ON sam niewolnikiem ale na tych co go podpuszczaja dzieci stworcy tez takim samym niewolnikiem.Coz wymyslili sobie teraz dzieci boze ze wy nie duchowi i wibracje u was sa nie takie wiec da sie was okrasc bo z was jeno 90 proc.to ciemnota co da sie oswiecencom okrasc.A jak biedaku ICH rozpoznasz i sie dowiesz ze cie mecza nocami mikrofalami to zrobia z ciebie demona czy gada bo to u nich jeszcze pozostalo po sredniowieczu,bo jak to moze nie stworcy dziecko widziec ze go okradaja i na rzywca z skury obdzieraja.Coz zbuduja nowa wielka Armie ,od zlodzieji z Uni pienedzy brac nie beda bo i po co od swoich ukradna i to bez klopotow bo Unijna bande trza im wiecznie szantarzowac.A swoim to sie posawi ploty i bedzie opowiadac glupoty o patriotach ,tak ze zgina po tym mlodzi harcerze na spadochronowej wierzy a wybrancy wezna swoj usrany patryjotyzm w zasrane strachem galoty i sie zwina za granice.Wyciagna wam pieniadze z kieszeni na ta wielka Polska Armie a jak co do czego przyjdzie posla was na armaty panoczki wasze z kosa i boso.Wiec co tu sie martwic niewola ,i glosowac na debili ,pokarz im czlowieku ze masz w tylku Ich wybory bo tak naprawde ty wyboru nie masz jeden z drugim kupczyk tylko patrzy jak Ci dupe zerznac.Bo jedno co ta wyuczony niby banda potrafi to grac z wami w glupa i choc Maja pusto w lebie sami to pruboja ludziom wmawiac ze sa glupcami oj od Gliwicka prowokacja sie tu klania nie te cialo nie ten mundur,Wiec otworz oczy czlowieku bos ty dzielony bys nie zaznal jednosci a tak niewiele trzeba by zyc szczesliwie na tej ziemi ,wiec kto madry da se spokuj z debilami i ich walka o pieniadze bo boskim debilom wiecznie malo,bo za dobre zlodziejsto od swego stworcy nowe sie nalerzy im cialo ,wiec sie biedoki staraja jak moga chodz juz jedna noga w swoim wiecznym Stoja grobie,jeno jeszcze tego nie widza bo jak bog ich slepy jakie moga byc Terz jego tak samo chore dzieci uwarzajace innych za smieci.Coz ja wam powiem jedno,tych co dzieci stworcy smieciem nazywaja jeszcze tego boga z gruby tu na ziemi obacza a ci co ich smieciem nazywali i demonizowali skoncza tam gdzie ich miejsce na smietniku wraz ich broniami a to sie sloneczko ucieszy jak zasila je energia.Coz mnie sie zdaje ze za niedlugo beda sie ryszawe cieszyc ze im wszystkie jeich dzieci salutuja ,prawa reke ku niebu podnoszac ,ale ze slepe nie zauwaza co na niebosklonie ,oj to byda wtedy galoty ze strachu pelne i na nic potem wibratory juz orgazmu na widok ukradzionego nie bedzie.Bo to juz na koniec ja wam powiem ze po czynach Ich poznacie ,bo Ich to zadaniem jest dzielic ale sie nie dzielic.

          • Mezamir pisze:

            Koran powstawał w dwu rzutach: pierwszy w Mecce i on mówi o pokoju, drugi zaś w Medynie i mówi o wojnie. Obie części wykazują sprzeczności. Jak je pogodzono? Ano tak:

            „Kiedy znosimy jakiś znak albo skazujemy go na zapomnienie, przynosimy lepszy od niego lub jemu podobny.

            Czyż ty nie wiesz, że Allah jest nad każdą rzeczą wszechwładny?!”

            [Koran, 2: 106]

            Nosi to miano „ABROGACJI”. Tym samym nim ktokolwiek z Was powoła się na starsze wersety, niech sprawdzi uprzednio czy nie zostały one unieważnione przez część drugą, tą z Medyny.

            W Konstytucji RP (Dz. U. z 1997 r. Nr 78, poz. 483) czytamy:
            Art.13
            Zakazan e jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa.

            Art. 256.
            § 1. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowyc h, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość , podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
            § 2. Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechnian ia produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w § 1.

            Chyba nie muszę przytaczać tego, co powiedział imam Nezar Chafir, a czym jednoznacznie naruszył Polską Ustawę Zasadniczą?

            Koran w 100% spełnia kryteria, o których jest w Konstytucji RP, a tym samym istnienie Muzułmanów w naszym, słowiańskim kraju jest w 100% NIELEGALNE!

            Czy są wersety mówiące o pokojowym współżyciu z wyznawcami innych religii czy ideologii? Nie! Jedynie dopuszcza kłamstwa, oszustwa, dwulicowość i obłudę jako narzędzie walki mające uśpić czujność. Cichy Dżihad.

          • Maria_st pisze:

            „Jedynie dopuszcza kłamstwa, oszustwa, dwulicowość i obłudę jako narzędzie walki mające uśpić czujność. Cichy Dżihad. ”

            hmm
            to określenie słowa— RELIGIA ?
            Teraz wiadomo dlaczego ten świat oparty jest na klamstwie.
            Kapłani i religia — oni rządzą światem ?

      • siola pisze:

        Pan premier Tusk ma niemcow w tylku ,narod Terz ,bo inaczej by nie mowil w telewizji do reportera ze niemcy to glupcy i nie wiedza skad sie wziely bakterie Coli .Ja z tym zatruciem ludzi w Hamburgo polaczylem PO PROSTU JEGO IMIE Z HAMBURGEREM.Czy polacy sa inni od muzulmanow na obczyznie oto jest pytanie,moze sie tylko boja ze Ich wybranstwo boskie im przepadnie.Co to bedzie jak sie okarze ze wszystkie religie zbudowane na podstawie boskiego debilizmu.Coz niekturzy Kasiu przywiazuja wiecej wagi do tytulu niz do tego co w nich tak wlasciwie siedzi.Coz tak wlasciwie to ja nie wiem czego sie tak mnie Bali ze uczyc sie nie dali ,podkladali pod nogi klody ,przypisyywali swe zlodziejstwa i mordy,ale wszystkie rzeczy tak robila ta banda boskich debili ze jak czlowiek jaki ma choc troche w sobie ,to zobaczy wszystko po prostu ich sluchajac.Widzisz zlodziejska boska banda sama wyygadala kto Matke zabil i dlaczego ,coz Oni robia wszystko by ludzie nie pojeli ze sa dla nich tylko sterowanym choorym programem.Coz dla mnie profesorek wiecej dba o swoj tytul nizli o swoj rozum.Bo w koncu czyym sie martwic jak Boga w skrzynie wsadza i sAMEMU TRZA BEDZIE ZA SWE CZYNY ODPOWIEDZIEC BEZ ZASLANIANIA SIE RELIGIOM.Bo karzde zlamanie praw 10 prostych niesie z soba zapis kturego wyymazac calkowicie sie nie da i slad w pozniejszych wcieleniach na psychice pozostaje .Takie przypis<ywanie winy komus kto tego nie zrobil niesie tak wlasciwie jeden Problem ,moze sie stac ze na niego boski Terror nie dziala i co wtedy nowa zbrodnia juz sie planowala.Jedna glowa jedno zrodlo tego klamstwa i czas konczyc cwiczenia ladowania pod Koszalinem a ladujcie wojacy z obrony wybrzeza,bo Bog coraz bardziej majaczy i w kocu juz nie widzi z tego co stworzyl wyjscia ,coraz bardziej go porzera co sam stwozyl choc go ostrzegano ze nie tedy droga. Bylo nie posluchac bogow i nie wsadzac swoich palcow w Iraku i Afganistanie,bo w koncu jest sie tak czy owak dla wikszosci okupantem ,obojetnie jaka klamliwa sie propagande sieje.Coz zamiast naprawic ,doprowadzily swa zabawa bogi do sytuacji ze coraz gorzej im sterowac marionetki,wiec i trudniej nie dopuscic do porzogi .Sznurki sie urywaja bog ma pelne juz pieluchy wiec ja Nies Wiec wam mowie posluchajcie serca i siebie a nie tego boskiego strachu co was mordercami caly czas od wiekow robi.Bo zloto karzdy zdrowy nosi w sobie i tego wam nie zabierze zadny religijny oplacany RZEZNIK.Gdy wasza swiadomosc naprawde uwolnicie ,nie ulegajac wolnej woli mitowi,zobatrzycie wszystkie zbrodnie kture sa cczynine niby z waszej woli i dla waszej przyjemnosci.No coz Bog ma chyba nadzieje ze na koniec powie to nie ja to Oni jam im dal przecie wolna wole,bo przecie tak wlasciwie to nie On wlasnymi rekami mordowal ,przecie mordowali nieposlusznych inni.I napewno nie przyzna sie dobrowolnie chory Bozek ze steruje waszymi myslami i tak robi byscie wiecznie zyli w strachu ,oto macie wasza czastke boga ktura zowia po prostu strachem przed samym soba.Bo Bog sam w strachu jaki jego koniec a jedno czym sie lubi z ludem dzielic to jego wlasnym strachem bo wlasciwie gospodarzem to On jest slabym i z zlodziejstwa i szantarzu zyje bozek i jego dzieci juz od wiekow.

        Kasiu mam cos co mnie kiedys bardzo zdenerwowalo,bylem w Bramsze w obozie przejsciowym z rana skladalem dokumenty i wypelnialem formularze.Byla tam tez kobieta co jak ja urzednik pytal jakie ma pochdzenie powiedziala ze niemieckie bo jej dziadek chodzil z owczarkiem niemieckim przy obozowym plocie.Po poludniu spotkalem ja przy stolowce ,romawiala z kolezanka oto jej slowa "Ja jezyka ojczystego nie zapomne Oni ze mnie niemki nie zrobia."Coz dopiero co patryjotka robila sie wielka niemka po owczarku niemieckim a tu takie slowa taka sobie prosta dwulicowosc.
        Jak bylem w WOP na straznicy Boboluszki to mialem tam ciekawy sen ,ale tez ciekawe zdazenie ,w czasie kontroli samochodu z niemiec poprosilem o paszport i dokumenty pojazd po polsku ,odpowiedzial mi gosciu ze nic nie rozumie,wiec poprosilem dupka po niemiecku o dokumenty co sie okazalo polska mowa mu wrucilo i to jeszcze jako piekno by sie warszawiak jyj nie powstydziol.Coz mowy jakiej sie nauczyl czlowiek jako dziecko trudno jest zapomniec, pisanie to mozna zatracic i jak sie dlugo nie pisalo to w koncu grozi wterny analfabetyzm.Moze z myleniem tez to samo ,jak profesor tylko o tym myslol zeby go wlasciwie wolano to zapomniol calkiem ze ludzie tez mja rozum.Coz ja bardzo nie lubie debili i to wyksztalconych kturzy mowia ze cechy ubranka z nich slownych ludzi robia a nie widza tego ze tak wlascwie oklamuja sie sami by schowac za klamstwami swa glupote.Bo kto w lebie ma pustki to z braku argumentow siega po sztylet,za to traci sumienia Pustekoke.A Ona na rynku stoi z boku pregierz postawili ,swoim fartuchem pokazuje doge mleczna i 45 hosti ,oj przyjdzie za niedlugo witac nam niebiieskich gosci ,to strach i trwoga ogarnely boga i jego dzieci ze skoncza jak chwasty co je pozarl koziol.Chodz sie z niego smiali ze On z Pacanowa to chwasty rozpoznal i po prostu zamienil je kozie bobki.

        • marek pisze:

          Siola bo część ludzi min. ci optymiści nie znają się na biologii i nie wiedzą do którego pokolenia , ciągnie wilka do lasu .

          W swej naiwności nie wiedzą , że człowiek wyewoluował na najdoskonalszego kameleona jeżeli on lub jego tradycja / religia / mają w tym upodobanie.

          A na koniec temu z chlebem i solą w dłoniach i różowych okularach na nosie brakuje pamięci o Troii i koniu trojańskim , którego można wpuścić ze współczucia za bramę , nie koniecznie z zachwytu .

          m

          • JESTEM pisze:

            Bywa, że postrzegamy innych ludzi jako… „obrzydliwe ropuchy” na przykład:

            Niektórzy ich się brzydzą i nienawidzą… i różne straszne rzeczy im przypisują… jak w tej piosence:

            „W miasteczku za rzeką,
            Gdzieś bardzo daleko,
            Mieszkała ropucha kłamczucha,
            Kto do niej przychodził,
            Ten ze mną się zgodzi,
            Że nikt się ropuchy nie słuchał.

            ref:
            Ropucha kłamczucha bez przerwy kłamała
            Że woda jest sucha , że krucha jest skała
            Że mleka nie będzie już więcej od krowy
            Bo ta się przestawia na sok malinowy (co ty mniam mniam )

            Raz kiedyś za rzeką przybyła wycieczka,
            Zobaczyć takiego kłamczucha,
            Ktoś nawet w gazecie zamieścił z nią wywiad,
            Tak sławna się stała ropucha.

            ref:
            Ropucha ………

            Nie dawno z miasteczka daleko za rzeką,
            Zniknęła ropucha kłamczucha,
            Ci którzy ją znali,
            Podobno czytali,
            Że wpadła boćkowi do brzucha .

            ref:
            Ropucha ………..”

            No cóż, mam inną metodę…😀
            Całuję te „ropuchy” w sobie, bo to przecież JA.😀
            Czasem całuję te „ropuchy”, przytulam, przyjmuję je i są takie chwile, kiedy mi się to „udaje”, kiedy robię to z całkowitą ufnością, miłością… i wtedy one się odczarowują – jeśli nawet dalej kłamią, to im już nie wierzę… niech sobie kłamią, jeśli muszą.😉
            ale jeszcze bywają takie momenty, że…

            myślałam, że już je wszystkie – te „ropuchy” objęłam w sobie miłością, aż tu nagle… jakaś „maszkara” wyskakuje z krzaków i mówi mi, że chce mojego dobra, więc słucham zagapiona w jej słowa, a wtedy ona się do mnie przykleja i… dzieli się w ten sposób ze mną swoim jadem.
            wiem, to dlatego, że jej nie pocałowałam i nie przytuliłam od razu…😉
            Bo jak się je całuje i przytula z miłością od razu, to ich jad natychmiast się rozpuszcza.
            Ale z drugiej strony…
            Trujący jad tych moich ropuch jest jak lekarstwo prawdy o sobie samej.❤

            "Boże, chroń mnie"😉 przed pożądaniem sprawiedliwości… i wymierzania kary wszelkich „ropuchom kłamczuchom”.🙂
            Pozdrawiam z❤

  4. margo0307 pisze:

    „…Sąd Ostateczny nie byłby niczym innym, a tylko naturalnym „sprawdzaniem” wibracji poszczególnych istot ludzkich…”
    _______________________
    Wg. mnie – to bardzo trafna interpretacja🙂
    Wszak wszyscy jesteśmy Istotami energetycznymi zbudowanymi z cząstek sub-atomowych, których trwałość wynika z ich nieustannego, sprężystego ruchu wirowego…🙂
    Nikt nam jednak nie mówi, że… niektóre z tych cząstek posiadają zdolność poruszania się z prędkością większą niż…maksymalna prędkość światła… 😛, no… ale o tym – póki co – cicho-sza…😉

    Życie drzewa powoduje, że… jego sok się wznosi – lecz nie poprzez odwołanie prawa grawitacji – ale… poprzez jego przezwyciężenie…🙂

    Każda nasza myśl ma tendencję do… zmaterializowania się.
    Nasze pragnienia są nasionami myśli, które mają tendencję – podobnie jak rośliny – do wykiełkowania, wzrostu, zakwitnięcia i owocowania🙂
    Te nasiona siejemy każdego dnia.

    Jakie będzie żniwo ? – odpowie nam właśnie, błednie przez nas dzisiaj interpretowany ten tzw. „Sąd Ostateczny…” – owo… „sprawdzenie” 😉

    Miejmy więc świadomość odpowiedzialności z konsekwencji naszego własnego myślenia, mówienia i działania…
    Każdy z nas dzisiaj – jest rezultatem naszego przeszłego myślenia.
    W przyszłości zaś będziemy rezultatem naszego obecnego myślenia, ponieważ nieustannie budujemy nasz własny charakter, osobowość i własne środowisko naszymi myślami, które zapoczątkowujemy i którymi pozwalamy się myśleć w naszych głowach…

    Myśl szuka „własnej rzeczy”, z którą mogła by wejść w rezonans…
    Prądy mentalne są równie rzeczywiste jak elektryczne, magnetyczne czy cieplne prądy. Przyciągamy te prądy, z którymi jesteśmy w harmonii… 🙂
    Prawo umysłowego przyciągania jest dokładną analogią prawa atomowego powinowactwa…

    Podobnie owo atomowe powinowactwo opisuje p. E.Nowalska:

    „…Energia, pole energetyczne to Osobowość…, Ktoś…, Coś…, co myśli, czuje…
    To struktura zajmująca sobą określoną przestrzeń, posiadająca jakąś siłę, poziom wibracji, częstotliwość, samostanowienie o sobie, starająca się skutecznie funkcjonować, komunikować z innymi, operująca swoim systemem wartości i w oparciu o niego podejmująca decyzje.
    Jest połączona z materią na jakiś czas lub – funkcjonuje poza nią…
    Pole energetyczne składa się z cząstek, które są po prostu… wiecznymi wirami, funkcjonującymi od nieskończoności po nieskończoność…
    Te wiry, najdrobniejsze cząstki, mogą istnieć samodzielnie, ale… z jakiegoś powodu chcą wchodzić w połączenia z innymi – chcą budować jedność…, owe wiry łączą się, dobierają na zasadzie wspólnoty celu…”

    Rosyjski fizyk Gennadij Iwanowicz Szypow stwierdził:

    „..Moc, będąca siłą sprawczą i stwórczą we Wszechświecie – to moc miłości..”🙂❤

  5. margo0307 pisze:

    „…Człowiek odwiecznie poszukiwał albo Eliksiru Życia…”
    ______________________________
    Ciekawe po co… Człowiekowi ten Eliksir ? 😕

    „…Mężczyźni i kobiety leżeli, zwijając się z powodu skurczy, w ogrodzie i przed budynkiem…
    Uczestnicy konferencji – poświęconej homeopatii i medycynie alternatywnej, jaka miała miejsce w niemieckiej miejscowości Handeloh k. Hamburga, w wieku od 24 do 56 lat, „wałęsali się po okolicy, tarzali po trawie, bredzili i dostawali skurczy…
    Wszyscy zostali odwiezieni z hotelu, gdzie odbywała się konferencja, do okolicznych szpitali…”

    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/masowe-zatrucie-halucynogenami-w-handeloh-w-niemczech,575591.html

    Co tym myśleć ?,
    – czy ktoś im mógł podrzucić narkotyk ? 😕

    • Maria_st pisze:

      Małgoś a po co myśleć kto i dlaczego?
      na pewno zrobił to człowiek–człowiekowi.
      nigdy spędy mnie nie pociągały .

  6. margo0307 pisze:

    „…na pewno zrobił to człowiek–człowiekowi…”
    _______________________
    Zgadza się Maryś, tyle że… można domniemywać… jacy ludzie…, lub… na zlecenie – jakich ludzi zostało coś tak paskudnego uczynione… w celu ośmieszenia tych, którzy pragną rozpropagować Naturalne środki lecznicze… i wyzwolić się spod wpływów farmaceutycznym…:/
    Ci ludzie przyjechali na konferencję poświęconą homeopatii – dziedzinie wiedzy z zakresu medycyny Naturalnej, odbierającej farmaceutom i lekarzom konwencjonalnej medycyny dochody, bo… naturalnymi środkami – skutecznie i bezpiecznie leczy, przez co pacjenci przestają korzystać z prześwietlań, tomografii, biopsji, prochów, operacji… etc..

    • margo0307 pisze:

      „…A kto ją tam wie, tę nieśmertelność…”
      ________________________________
      Równie dobrze mógłbyś stwierdzić: A kto go tam wie, tego nieśmiertelnego Ducha

  7. JESTEM pisze:

    Kochany Dawidzie56, mam prośbę, zajrzyj, jeśli zechcesz, do mojej starej notki:
    http://tonalinagual.blogspot.com/2013/10/labirynt.html
    którą udało mi się wreszcie dzisiaj uzupełnić o ciekawe „odkrycia”🙂.
    Może zainspiruje to ciebie jakoś?

    I pozdrawiam z❤ 🙂

    • Dawid56 pisze:

      Taka pierwsza refleksja.Trzynastka to połączenie środka z okręgiem albo wnętrza z zewnętrzem.To „dzięki środkowi” może następować przepływ i pulsowanie energii.Środek jako Centrum pozwala doświadczać niejako innego wymiaru i uwolnienia się od spirali zodiakalnej🙂

  8. margo0307 pisze:

    „… Dokładnie tak samo jest w świecie energii –
    wibracje o pewnej częstotliwości przyciągają wibracje o podobnej częstotliwości…🙂
    Niskie wibracje – przyciągają do siebie również… podobne niskie wibracje i na odwrót – wyższe, subtelniejsze wibracje lgną do podobnych sobie…”

    Margo przełóż to na jakiś materialny przykład..”
    _____________________________________
    Toja, zlitujże się nade mną i nad sobą…, toć sama podałaś przykłady…
    No i proszę Ciebie… – jakiego oczekujesz materialnego przykładu w kontekście rozważań o energiach ?
    To tak – jak bym poprosiła Ciebie byś podała mi materialny przykład swoich wizji…
    Jesteś w stanie mi takowy przedstawić ?

    Sama napisałaś, że:
    „…k… k… łba nie urwie…”
    Dlaczego ?
    – dlatego, że podobnie postępują…, a w związku z tym – lepiej się rozumieją a co za tym idzie – dobrze czują się w swoim towarzystwie…
    Inna osoba, powiedzmy… nauczycielka religii 😀 a jeszcze do tego… zamknięta w dogmatach – raczej… nie znajdzie płaszczyzny porozumienia z osobą, której przykład rozpatrujemy…😉

    Napisałam Tobie abyś o tych „zależnościach” i „różnicach” sama się przekonała i któregoś dnia wybrała się z wizytą do miejsc, gdzie zbierają się… osoby o różnych od Twojego – stopniach wibracji…, wówczas przekonasz się poprzez własne odczucia, że Wasze wibracje diametralnie się różnią…, bo… „nadajecie na innych falach”…🙂

    I takie mniej/więcej „zależności w podobieństwach” mają miejsce w poniższych, przytoczonych przykładach:
    złodziej raczej złodzieja nie okrada, pijak pijaka na wódę nie naciąga, psychopata-morderca nie szuka ofiary wśród sobie podobnych

    W świecie energii… zapewne występują podobne „zależności w podobieństwa i różnicach”…
    Napisałam zapewne ponieważ mogę się tego jedynie domyślać na podstawie obserwacji zjawisk zachodzących tu – w świecie fizycznym, ale… pewności nie mam…
    Nie pamiętam niestety mojego doświadczenia ze świata energii…😉 więc nie mogę twierdzić, że… z całą pewnością tak właśnie jest !🙂

    • trelemorele pisze:

      „W świecie energii… zapewne występują podobne „zależności w podobieństwa i różnicach”…
      Napisałam zapewne ponieważ mogę się tego jedynie domyślać na podstawie obserwacji zjawisk zachodzących tu – w świecie fizycznym, ale… pewności nie mam…
      Nie pamiętam niestety mojego doświadczenia ze świata energii…😉 więc nie mogę twierdzić, że… z całą pewnością tak właśnie jest !🙂
      _____________________________________________
      ja też nie mam w niczym pewności na 100%
      ale myślę, że nie ma sensu porównywać świata fizycznego do tego duchowego, bo zbyt duze różnice.
      wg tego co ja pamiętam to nie ma tam potrzeby przyciągania się jednych energii i odpychania innych, po prostu energie/dusze są na tyle samowystarczalne/samodzielne, że nie muszą wspierać się wzajemnie żeby mogły funkcjonować. Tam nie są społeczeństwem stadnym, współpracującym dla przetrwania, czy z racji etyki itd. Można powiedzieć, że każda dusza ma świadomość o swej nieśmiertelności, nie zna pojęcia zagrożenia, nie musi o nic zabiegać…co nie znaczy, że nie współpracują ze sobą (dla wspólnego celu), ale ta współpraca przejawia się bardziej tu gdy są w ciałach materialnych.

      ” jakiego oczekujesz materialnego przykładu w kontekście rozważań o energiach ?
      To tak – jak bym poprosiła Ciebie byś podała mi materialny przykład swoich wizji…
      Jesteś w stanie mi takowy przedstawić ?”
      ________________________________________________
      z moich doświadczeń z energiami nie wynika, że one podlegają jakimś uporządkowanym zasadom, że podobne ich wartości przyciągają sie wzajemnie, wręcz tak jak wcześniej napisałam większość z nich z domyślnych dla mnie powodów, jest chaotyczna, poplątana i destrukcyjna dla innych, zwłaszcza tych, których można określić jako wyższej wartości.

      ja coraz bardziej jestem przekonana, ze czuję/współpracuję z energią. Jedne wizje dostaję w prezencie🙂 inne jakby tworzę/zamawiam, a potem „wprowadzam” w swoje życie, jeżeli tak można powiedzieć, eksperymentuję na własnym materialnym organizmie. Oczywiście mogłabym przedstawić ci wiele przykładów swoich zmaterializowanych wizji. Tyle, że to tylko słowa, w necie można pochwalić się wszystkim co do głowy przyjdzie, żeby uznać za prawdziwe trzeba dotknąć, poczuć/zobaczyć na własne oczy. Teraz dobiega końca materializacja wizji fajnej strony w necie(jakbyś zechciała zerknąć to podrzucę adres, tyle, ze twój zapodziałam) , ale już mamy kolejną wizję do realizacji/materializacji i w zupełnie innym temacie i nie wirtualnym i tak od długiego już czasu i zawsze zaczynamy zieloni i musimy się szybko nauczyć i nauka/podpowiedzi ekspresowa i przyjemna i też dzięki wizji.
      Jestem przekonana, że właśnie materializowanie wizji służą/prowadzą do osiągnięcia tej specyficznej równowagi…w wielkim skrócie : spokój ducha, radość z uczenia się, tworzenia, materializowania wizji…ale dla mnie najważniejszy jest chyba ten spokój ducha mojego i moich bliskich, których nie chwaląc się zaraziłam tymi wartościami, przerobiłam do niepoznania i ku ich wielkiemu zadowoleniu. W niedługim czasie stali się zdrowsi, mądrzejsi, szczęśliwsi.
      Niestety do tego wszystkiego potrzebna izolacja🙂 od „odmiennych” energii, które dość często i nachalnie starają się zmącać spokój naszych duchów.
      pozdrowionka

    • JESTEM pisze:

      Dziękuję za film. Kiedyś zaczęłam go oglądać, ale nie skończyłam. Może tym razem się uda…🙂
      Sieć pereł Indry… Wiele lat temu napisałam o tym do mojej znajomej, która wówczas pracowała w Instytucie Plancka, by zwróciła uwagę na… sznury pereł, w jakie układają się gwiazdy… całe mnóstwo🙂
      Sama przyjrzyj się tym sznureczkom pereł, jakież one piękne:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s