Źródła geologiczne, a źródła pisane dotyczące dziejów Ziemi

Immanuel Velikowsky w swojej pracy Zderzenie Światów bardzo często powołuje się na historyczne teksty greckie rzymskie, chińskie, oraz przekazy Indian i Biblię.
Velikowsky pisze:” Po katastrofie w czasach Atreusa i Tjestosa( VIII p.n.e) ciała niebieskie przecięły na ukos swoje poprzednie trasy; bieguny uległy przesunięciu, rok uległ wydłużeniu – orbita Ziemi wydłużyła się. „Zodiak , który wyznaczał drogę przez święte gwiazdy, przecina strefy na ukos, przewodnik i znak powoli mijających lat sam upadłszy zobaczy upadłe konstelacje”
Seneka opisuje zmiany w położeniu każdej konstelacji, Baran,Byk, Blixnieta Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, i Wielki Wóz”I Wielki Wóz który nigdy nie kapał się w morzu, pogrąży się poniżej pochłaniających wszystko fal”
http://www.firstthings.com/blogs/leithart/2014/07/falling-stars

Wynika z tych źródeł właściwie jeden wniosek Ziemia doznała w okresie ok 100 pokoleń bardzo wielu katastrof. Wiele razy zdarzyły się w tym okresie dni ciemności, parę razy Słońce nie wzeszło nawet po parę dni z rzędu i nie znaczy to wcale, że było zasnute dymami z wulkanów. Niebo wiele razy „spadało na Ziemię” a Andy wypiętrzały się na oczach Indian, Zodiak się przekręcił. Król Wen żyjący w XI stuleciu p.n.e był zmuszony wprowadzić „nowy porządek nieba” i nowy układ heksagramów.
https://en.wikipedia.org/wiki/King_Wen_of_Zhou. Jednak ortodoksyjni uczeni trzymają się cały czas swoje długoletniej hipotezy ewolucyjnych zmian na Ziemi. Dlaczego ignorują źródła pisane dostępne w wielu bibliotekach tego nikt nie wie. Dla ortodoksyjnych naukowców ostatnie przebiegunowanie magnetyczne Ziemi miało miejsce 800 000 lat temu

Zbadano anomalię magnetyczną na Atlantyku – czy ludzkości może grozić nagłe przebiegunowanie?
Na południowym Atlantyku znajduje się anomalia magnetyczna, której istnienie jest dowodem na to, że z ziemskim polem magnetycznym dzieje się coś niepokojącego. Problem polega na tym, że jako takie pomiary ludzkość prowadzi najwyżej od 150 lat, okazuje się, że są sposoby, aby odtworzyć nasze pole magnetyczne w dłuższych okresach czasu. Co ciekawe było to możliwe dzięki lokalnym praktykom z ogniem.

Sięgnięcie w przeszłość czegoś co naukowcy nazywają anomalią magnetyczną SAA od ang. South Atlantic Anomaly, wydawało się niewykonalne. Pozostawało gdybanie na temat natury tego zjawiska i jego trwałości. SAA to obszar osłabienia działania pola magnetycznego prawdopodobnie wywołanego jakimiś fluktuacjami w obrębie jądra Ziemi. Skutek tego jest taki, że każdy przelot nad tym obszarem może być bardzo niebezpieczny dla znajdujących się tam samolotów lub satelitów.

Okazuje się, że zwyczaj wypiekania gliny praktykowany przez ludy pierwotne zamieszkujące na terenie dzisiejszej Republiki Południowej Afryki, spowodował, że za każdym razem gdy palili oni rytualny ogień dochodziło do zapisania parametrów pola magnetycznego Ziemi i to w regularnych odstępach czasu. Naukowcy zdołali odczytać utrwalone zapisy i sporządzono analizy długoterminowe zmian pola magnetycznego.

Uczeni badali to, ponieważ SAA może być zwiastunem nadchodzącego przebiegunowania. Właśnie tak uczeni wyobrażali sobie jego początek. To, że pole magnetyczne Ziemi może zmienić biegunowość jest faktem, a nie przypuszczeniem. Takie zjawiska zdarzają się cyklicznie, a ostatnia znana nam zmiana biegunów magnetycznych Ziemi, to tzw. przebiegunowanie Brunhesa-Matuyamy, które wystąpiło mniej więcej 780 tysięcy lat temu.

Jak wynika z nowo pozyskanych danych, anomalia magnetyczna między Afryką, a Ameryką Południową, słabła i rosła w siłę na przestrzeni lat, ale wciąż tam była. Może to wskazywać na to, że nie pojawiła się niedawno i jest ona związana z aktywnością jądra Ziemi.

Ustalono, że poziom pola magnetycznego pozostawał w obrębie dającego się zdefiniować cyklu do roku 1000. Gdy tylko zaczęło się średniowiecze pole magnetyczne zaczęło słabnąć osiągając minimum około XVI wieku. Potem doszło do stopniowego wzmocnienia magnetycznej osłony, aż do załamania zaobserwowanego pod koniec XX wieku. Od tego czasu ziemskie pole magnetyczne osłabiło się o 7%.

Naukowcy nie są zgodni, co do oceny wpływu anomalii magnetycznej SAA na naszą planetę. Gdy zbadano rozmiary SAA ustalono, że następuje ekspansja tej anomalii magnetycznej. Co jest niezaprzeczalnym faktem, dziura w polu magnetycznym powiększa się i jeśli nadal będzie to postępowało w takim tempie wkrótce niebezpieczne promieniowanie będzie jeszcze bliżej powierzchni Ziemi.

Uczeni nie są jednak w stanie powiedzieć czego można się spodziewać w przyszłości. SAA może znowu zmienić swoje rozmiary, ale równie prawdopodobne jest to, że stanie się zwiastunem przebiegunowania, które nie koniecznie może trwać tysiące lat i wedle najnowszych ustaleń, następowało również bardzo gwałtownie, na przestrzeni dziesiątek lat, albo i szybciej.

Źródło
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/zbadano-anomalie-magnetyczna-atlantyku-czy-ludzkosci-moze-grozic-nagle-przebiegunowanie

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Istota Ludzka, Matrix, OSTRZEŻENIE, Prehistoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

46 odpowiedzi na „Źródła geologiczne, a źródła pisane dotyczące dziejów Ziemi

  1. Ina pisze:

    Na temat polaryzacji i przebiegunowania miałam proroctwo. Było to moje pierwsze proroctwo na temat zmian na ziemi, potem pojawiły się inne. Jeżeli jest ostrzeżenie i o tym się mówi, to nie wolno nam tego bagatelizować tylko śledzić wydarzenia i przygotować się.
    Dziś w końcu zajęłam się księdzem Sedlakiem i jestem pod wrażeniem. Kwantowy świat materii, teologia światła – czyli nieskończoność – nieśmiertelność duszy. Rola krzemu w rewolucji biochemicznej życia – teraz rozumiem przesłanie, które kiedyś dostałam od istot pozaziemskich: ”Będą teleportacje istot z innego świata. Będą nam tłumaczyć kodeks zawarty z ziemią /ziemską cywilizacją/ przed tysiącami lat na eksploatację ziemi pod pewnymi warunkami. Będą święte kodeksy wyjaśniające czas ich pobytu na ziemi. Święte kodeksy Indian, w których zawarta jest prawda ich ingerencji w nasz rozwój w nasz świat. Czciciele ich kodeksów są bramami do ich świata. Kodeksy wyjaśniające ich istnienie i cel po co przybyli na ziemię. I co ich sprowadza. Są strunami przejścia w inne światy. Są strunami /strumieniami/ przejścia na inne planety. Krzemień ich kamień, podstawa egzystencji bytu ich planet.”. Krzemień jest również podstawą naszego bytu. Zauważyłam, że mówią o planetach nie planecie.

    • Maria_st pisze:

      Naukowcy—co to za naukowcy ktorzy wszystko podpasowuja pod rządzących..
      Uważam ze ci, zwani–tzw cieniami wiedzą o tym co nas czeka i z jakiego powodu.
      Podział na wybranych i tych ” gorszych” skutkuje tym co widac.
      Pewnie niezły ubaw mają z tzw uduchowionych ktorzy także dziela ludzi na lepszych i gorszych…

      • margo0307 pisze:

        Maryś czy możesz zatwierdzić mój oczekujący koment ?🙂

      • Lu-Cyferka7(ALICJA) )O( pisze:

        Marysiu nie bój się nic strasznego was nie czeka, Alicja Sama uratuje tą część krainy czarów jednak nie ma nic za darmo🙂 Dlatego po wszystkim życzę sobie aby jedynymi świętymi obrazami w waszych świątyniach była ta Mała Niebieska Dziewczynka
        ALA/L\ALA. Wyobraź sobie że wchodzisz do kościoła a przed ołtarzem znajduje się taki wielki obraz takiej małej Dziewczynki.

        Ciekawe czy w takim przypadku ludzie dalej by odprawiali modły na kolanach jak ma to miejsce obecnie🙂

        • Maria_st pisze:

          Zadne modly a tym bardziej na kolanach Lucus nikomu nie sa potrzebne.
          Skąd wniosek że sie boję?
          Heh
          Prawda jest w nas…….

          • Lu-Cyferka7(ALICJA) )O( pisze:

            Prawda 7=1, jeden piksel to trzy punkciki=1 światełko=Cała Kraina Czarów.
            Chlip chlip jestem tylko ja i moje urojone króliki, które jednak są bardzo realne🙂

          • Maria_st pisze:

            „Chlip chlip jestem tylko ja i moje urojone króliki, które jednak są bardzo realne ”
            U-roi jak w ULU.
            Jak się roi to realu i tak nie dogoni–sz..
            Zajączek będzie mamił swoim cieniem ale to i tak u-roje-nie.
            Jestes u-roj-e-nie-m, blasku cieniem.

          • siola pisze:

            Marys bo to cala Prawda w tym jest ,ze kto tworzy strach tego Terz w koncu strach dogoni.Bo to straszysz kogos a konczysz sam wystraszony.Strach i klamstwo tworza juz od wiekow teraz mam wrazenie ze juz nie sa pewni tego co jest klamstwem a co Prawda wiec i strach u starych klamcow bo nie wiedza jaki los ich swiadomosci.Zawsze sie dziwilem temu ,dlaczego te 10 procent tak sie strasznie wysila by ludziom znalezc wroga.Dlaczego tak bardzo sie staraja swoje wystepki przypisywac innym .I tak mysle ze juz tego nigdy nie zrozumie ,przecierz to jest ich bezsensowna gra z Ich wlasnym cieniem.
            Na koniec i tak wychodzi wszystko na jaw,chocby sie jeden z drugim nie wiem jak sie staral.Kto logicznie mysli i nie kieruje sie wylacznie zyskiem ,ten karzde klamstwo zobatrzy .Coz pierwszy raz jak Matka sie skarzyla ze ja noca zmora meczyla Tom nie wiedzial co je grane .Dziwne bylo tylko dlaczego po wizycie jakiegos adwokaty i po tym jak pytala co ma zrobic z Kamienieckim zamkiem.Powiedzialem wtedy ze ziemi Ocow sie nie sprzedaje , ale nie wiedzialem wtedy ze ja wlascicielem .Potem tylko troche skladac ,jastrzab i jastrzebiec,suski sucha zbroslawice i sobotka adres w glowie ,ciotka Klara i Rokitka co spotkala diabla na wierzbie,zakonik i diabel na Przeryciu szkola w Rudach.No i GOD ULLA sie tu klania co na nerki umarl w Wroclawiu i co ciekawe ta sama przyczyna co u Matki .Oj przecinka w lesie swiatlo niesie ,kto zrozumie sam siebie i nie musi bac sie wlasnego cienia ten nie bedzie musial bac sie konca czasu.Klepsydre czas przewrucic i rzyc wiecznie bezboznie ale z sumieniem i wiara w siebie.Wiec na co mam bronie jesli swiadomosci zabic nie moge,kto swiadomy siebie ten krasc i klamac nie musi , bo ma zawsze dosc swojego i nie trzeba mu cudzego.A jak cudzego jeden z drugim nie potrzebuje to i na co mu je wojowanie ,chyba tylko po to by choc zwyciesca to bedzie bal sie isc spac noca by nie widziec swoich czynow i pokonanych swiadomosci cierpienia.
            Coz to za SWOBODA co morduje moja Matke dla zysku a potem jeszcze odwarza sie grozic SWOBODA zemsta,tak i pod czlowieka sie PODSTAWKI podstawiaja i probuja klamce z czlowieka zrobic.Ach tak jakos mi sie zdaje ze Boza Zona Zmora Chmielowa tak z podkatowickiej obory ma 23 wrzesnia urodziny wiec to moze dla niej to ten koniec swiata bo i swemu benkartowi szantarzyscie wlasnego dziadka na imie zmij dala.Oj bawily bawily sie te zezowate zmory ludzkim losem ,swa chciwosc i klamstwo drugim przypisujac.By ich potem noca straszyc i szantarzowac ,od to jest oswieconych ludzi duchowosc.Coz jaki ich Ojciec taka jest ta boska dziatwa.Coz zrobiono z ludzi niewolnikow obrazow od taka sobie reklama czegos co i tak czlowieku nie chcesz kupic ale podprogowo w glowe ci to wcisna i kupisz mist choc nie chciales.

          • Lu-Cyferka7(ALICJA) )O( pisze:

            Pokazy świetlne i kukiełki cienia.

            Fajna to gra gdy jedyną wygraną może być tylko i wyłączenie Alicji gdyż żaden realny przeciwnik nie istnieje🙂

          • Maria_st pisze:

            Dla Ciebie Lucuś

          • Lu-Cyferka7(ALICJA) )O( pisze:

            Witam w tym jednoosobowym przedstawieniu🙂 Wystarczy usiąść jest zawsze bezpłatnie
            Nic dziwnego, żadnej tajemnicy w tym teatrze, który nazywam moją duszę zawsze gram w roli głównej❤

          • Maria_st pisze:

            NIgdy nie lubilam Alicji w krainie czarów ani Czarnoksięznika z krainy Oz.😦

          • Lu-Cyferka7(ALICJA) )O( pisze:

            A jednak mnie nie lubisz Marysiu?

          • Maria_st pisze:

            „Witam w tym jednoosobowym przedstawieniu🙂 Wystarczy usiąść jest zawsze bezpłatnie
            Nic dziwnego, żadnej tajemnicy w tym teatrze, który nazywam moją duszę zawsze gram w roli głównej”

            chiba słabego masz suflera ha ha ha
            czym jest –dusza ha ha ha ?
            czym jest inteligencja ?
            walczymy, wyladowujemy sie i grzmimy troche OZonem popachniemy, i dalej blądzimy w H20….
            Płyniemy, płyniemy i dopłynąć nie możemy.
            Nieraz na wysepce odpoczniemy, zajączki popuszczamy, w karty z liści pogramy
            A jak się pokłocimy, do H20 wskakujemy i znowu płyniemy
            Nieraz z prądem, nieraz pod prąd

          • Maria_st pisze:

            „A jednak mnie nie lubisz Marysiu?”

            a skąd taki wniosek ?

          • Dawid56 pisze:

            A czy lubiłaś Mario Opowieści z Narni?

    • Dawid56 pisze:

      Naukowcy powinni wreszcie zrozumieć jedną podstawową prawdę.Mędrcy żyjący w Starożytności oraz prości ludzie mieli ogromną wiedzę na temat mechaniki nieba i długich cykli kosmicznych.Powinni przestać zadzierać nosa i przejrzeć wszystkie dostępne teksty z czasów Starożytności i zacząć wykonywać obliczenia tak jak mędrcy z Atlantydy którzy znali termin i odpowiednio przygotowali się na nadchodzące Wydarzenia.Nasi naukowcy chcą geologicznie udowodnić że wszystkie procesy geologiczne trwały miliony lat.Nie biorą pod uwagę tego,że to co według nich trwa miliony lat może w przypadku gwałtownych zmian może trwać setki a nawet dziesiątki lat.

      • Maria_st pisze:

        Dawidzie ja zauważyłam jedną zależność.
        Jeśli ludzie skupia swoją świadomość na jakimś temacie—to wysypuję sie on jak z rękawa, na zawołanie.
        Nie rozumiemy jednak tej zależności…..ciekawe dlaczego?
        Lubimy grać ?

    • Ina pisze:

      Zachęcam do przeczytania.

      „Prawda o DNA” Hasbrouck Heights, New Jersey – 13 listopada 2004 roku

      Poniższa informacja jest bezpłatna i można ją wydrukować, kopiować
      i przekazywać innym. Prawo autorskie zabrania sprzedaży tego tekstu
      w jakiejkolwiek formie. Prawo do sprzedaży tego tekstu posiada autor.
      Przekaz Kryona na żywo
      „Prawda o DNA”
      Przekaz otrzymany w miejscowości
      Hasbrouck Heights, New Jersey 13 listopada 2004
      Aby pomóc czytelnikowi, przekaz ten został przeczytany przez Lee i Kryona oraz zredagowany tak, by był lepiej zrozumiany. Często to, co jest przekazywane na żywo, posiada formę energetyczną niosącą ze sobą rodzaj komunikacji, jakiego nie posiada forma pisana. Tak więc przyjmijcie z radością tę zapisaną wersję przekazu otrzymanego w miejscowości Hasbrouck Heights, New Jersey 13 listopada 2004.
      Witam Was, moi drodzy, jestem Kryon od Usług Magnetycznych. Wiele razy już to powtarzałem, ale to nie jest wszystko, czym jestem: jestem bratem i siostrą; jestem częścią was, a wy jesteście częścią mnie, nawet, jeżeli tego nie rozumiecie lub tego nie wiecie. Kiedy wyjdziecie poza ramy waszych czterech wymiarów, wszyscy będziecie o tym wiedzieć.
      Niektórzy z was patrzeli na moje słowa i widzieli o wiele więcej niż słowa. Czuli uścisk brata lub siostry. Być może nawet czuli bezczasowość tego, czym rzeczywiście są? I jeżeli jesteś jednym z tych, którzy to czuli, to jest tak, dlatego, że to zawsze było przekazaniem prawdy. Wszyscy jesteśmy równi w naszej świętości – jesteśmy i częściami tego, co nazywacie Bogiem.
      Prawdę mówiąc przekazujemy wam koncepcje, które nie są nowe, jednak cały czas zaskakują tych z was, którzy trzymają się tylko czterech wymiarów. Tu gdzie jestem to jest „słodkie miejsce”, i ja znam wszystkich z was. Znam młodych, którzy właśnie zaczynają swoje życie…tych, którzy wiedzą o wiele więcej niż młodzi wiedzieli dziesięć lat temu. Znam seniorów pracujących ze światłem, którzy przyszli tutaj i są pełni wigoru poprzez bycie w towarzystwie Ducha tak blisko przez tak długi czas. I kiedy weźmiesz tych młodych i postawisz ich obok seniorów to będą mieli coś wspólnego: oni wszyscy mają świadomość Boga wewnątrz ich DNA. Oni są bezczasowi, pomimo tego, że ich ciała znajdują się obecnie na różnym poziomie biologicznym.
      W innych warunkach mogliby się razem spotkać i współdziałać między sobą tak jakby się znali od zawsze, wtedy nie byłoby różnicy w ich zainteresowaniach i dojrzałości życiowej. Jest to potwierdzenie tego, że na pewnym poziomie wiek nie jest ważny i nie czyni różnicy. Nawet doświadczenie życiowe na pewnym poziomie nie powoduje różnicy między nimi. Taki jest Boski plan, który łączy was wszystkich razem.
      Znam was, wiem kto jesteście! I to nie dlatego, że słyszałem wasze medytacje lub modlitwy do Ducha. Lecz dlatego, że każdy z was nosi w sobie Ducha. Czy zdajecie sobie z tego sprawę? Jesteście częścią kwantowego kolektywu – wszystko wiedzącej i powszechnie kochającej energii, która wie dokładnie przez co przechodzicie – który wie o waszym strachu, wyzwaniach i pytaniach jakie powstają w waszym wnętrzu. Następnym razem jak będziecie medytować, spróbujcie zrobić następującą rzecz: usiądźcie na podłodze i nie nie mówcie. Nie myślcie o rzeczach, które macie do zrobienia, lub o celach jakie pragniecie osiągnąć. Ponieważ wasz partner, którego nazywacie Bogiem wie to wszystko. Zapominacie, że my towarzyszymy wam w każdym momencie waszego życia przez cały czas.
      Wasze doświadczenia na ziemi są o wiele bardziej ważne niż wam się wydaje. Układy, których doświadczacie – wyzwania – decyzje, które będziecie podejmować – włączając w to, co zrobicie po opuszczeniu tej sali, to są najważniejsze rzeczy dla nas w całym Wszechświecie…podobnie jak one są również najważniejsze dla was.Wy jesteście prekursorami – latarniami morskimi świecącymi w ciemności. Jesteście tymi, którzy znaleźli dzisiaj czas, aby przekonać się czy powyższe sytuacje mają sens.
      Znajdują się między wami tacy, którzy zdobyli już uznanie i którzy już zrobili zmiany na tej planecie. Następnie są tacy, którzy czują się zwykłymi ludźmi! I ja wam mówię: “ Wy również robicie zmiany na tej planecie, w takim samym wymiarze jak Jawi” (jest to odnośnik do informacji Kryona dotyczącej Lemuryjskiego imienia Todda Ovokaitys, który właśnie skończył wykład na temat jego podróży do Południowej Afryki i opowiedział o ciepłym przyjęciu, jakie otrzymał w związku z jego badaniami AIDS).
      Dzisiejsze informacje będą dotyczyć znowu biologii i będą naukowe. (Jest to coś normalnego, dla corocznych spotkań na wschodnim wybrzeżu Ameryki). Informacja, która zostanie tutaj podana będzie również w formie zapisu i gwarantuje wam, że dotrze do miejsca gdzie będzie potwierdzona przez waszą naukę w ciągu najbliższych trzech lat. Podam wam ją dzisiaj przed czasem (uśmiech). Jest to coś więcej niż przepowiednia, gdyż w momencie, kiedy zaczynamy mówić o ludzkim DNA, zaczynamy mówić o sile życiowej, której jeszcze nie rozumiecie w pełni.
      Zanim zaczniemy potrzebujemy minutę…
      (pauza)
      Znajdujemy się tutaj w duchowym czasie…błogim czasie…cokolwiek to znaczy dla was. Być może zaglądniecie do swojego wnętrza, dotkniecie swojego Wyższego Ja, tak byście mieli wspanialsze zrozumienie nauki, którą tutaj zaprezentujemy. Jeżeli jesteś dzisiaj tutaj i jesteś naukowcem, dajemy ci tą informację z miłością. Niezależnie od wszystkiego przekażemy wam informację, która jest na granicy odkrycia na waszej planecie. My uwielbiamy to robić. Abyście mogli powiedzieć, że tutaj słyszeliście o tym po raz pierwszy.
      Dyskusja o DNA
      Wy badacie DNA tak jakby to była rzecz statyczna ( postulat lub wzór naukowy). Wyjaśnię to dokładnie za chwilę. Kiedy mój partner rozpoczynał przekazywanie informacji ode mnie, nie mówił wiele o DNA? Obecnie, ze względu na zmianę siatki magnetycznej, mówimy o tym ciągle. To, co uległo zmianie pomiędzy tamtym czasem a chwilą obecną w waszym liniowym czasie, jest zaskakujące. (16 lat). Jest to zaskakujące zarówno dla waszej nauki jak i dla ezoteryki, gdyż obecnie nadajemy nazwy poziomom DNA. Te nazwy są Hebrajskie.
      Niektórzy pytają, „Dlaczego te nazwy są Hebrajskie. Dlaczego nie są one w starszym języku takim jak Lemuryjski lub Sumeryjski?” Odpowiedź: Spróbujcie znaleźć słownik języka Lemuryjskiego lub Sumeryjskiego …one przecież nie istnieją. Tak, więc obecnie językiem najbardziej dogłębnym, zrozumiałym dla ludzi żyjących na tej planecie, i takim, który posiada zalążek kreacji jest Hebrajski. Język Hebrajski, którego używamy jest zrozumiały dla waszej nauki i jednocześnie w sposób dogłębny określa to o czym mówimy. Tak, więc to jest język, którego używamy i którego będzie również używać wasza nauka, gdyż zrozumie jak jest dogłębny.
      Zaczynamy identyfikować warstwy DNA i próbujemy dać wam również ich wielowymiarowy obraz, w jaki sposób one dopasowują się do siebie. Będziemy mówić o zadaniu, które jest dla was nie wykonalne, gdyż uważacie, że dwanaście to jest dwanaście. Najpierw jest jeden, potem dwa, potem trzy i cztery ułożone kolejno. Dobrze, ale one nie są ułożone kolejno. One istnieją nałożone jeden na drugi i stykają się w sposób bardzo skomplikowany. Na przykład: powiedzieliśmy wam, że warstwa czwarta i piąta, zawsze są razem: one mogą działać tylko razem. Będą tacy, którzy powiedzą, „dobrze, dlaczego mogą one oddziaływać tylko razem? Jeżeli tak to jest, dlaczego nie są jedną warstwą? Dlaczego muszą być oddzielone?” I odpowiedź jest „tak” (śmiech). Jest rzeczą nie możliwą opisać kolor dla tych, którzy go nigdy nie widzieli. Jest rzeczą niemożliwą opisać rzeczy międzywymiarowe dla tych, którzy znają tylko cztery wymiary.
      Również powiedzieliśmy wam, że są dwie warstwy DNA, których nazwa brzmi bardzo podobnie: obie te warstwy dotyczą zapisów Akaszy. Jedna warstwa jest osobista druga warstwa jest uniwersalna. One bez przerwy utrzymują między sobą kontakt i wymieniają informację. Na dodatek, obie te warstwy dotykają warstwy pierwszej, która jest czterowymiarową warstwą biologiczną. Te warstwy również „dotykają” wszystkich pozostałych i oddziaływują z nimi. Nie można tego ułożyć w szablon, dać im imiona i powiedzieć, za co odpowiadają…ja to robię, by wam pomóc zacząć zrozumieć ten temat.

      Dzisiaj podam wam nazwę następnej warstwy i znowu będziecie się starali wtłoczyć tą informację w szablon. Niektórzy powiedzą „Kryon opowiadał o tej warstwie i przekazał interesujące rzeczy. Ta warstwa jest odpowiedzialna za to i tamto…” tak jakby inne warstwy nie były za to odpowiedzialne. Te wszystkie warstwy mają wzajemny wpływ na siebie. Jeszcze raz, to jest tak jak w zupie (gdzie nie można rozdzielić składników). Dajemy wam możliwość posmakowania informacji o DNA. Wszystkie składniki DNA są obecne, lecz żaden składnik nie przedstawi wam swojej etykietki. One wszystkie są tam i pracują razem, aby stworzyć odżywianie, smak a nawet rozkosz. To jest cechą DNA i zanim znowu zaczniemy szczegółową dyskusję o DNA pragniemy wam to przypomnieć jeszcze raz. Pamiętajcie, że cokolwiek wam mówimy jest to tylko fragment rzeczywistości.
      Przeegzaminowanie DNA
      Na początek skoncentrujemy się na stronie chemicznej. Większość z was nie jest naukowcami, dlatego będziemy używać prostego języka. Przez moment wyobraź sobie DNA…poskręcaną parę nukleotydów wiszącą na strukturze z cukru. Kiedy zaczynamy na nie patrzeć widzimy ich bardzo wiele, a tak naprawdę jest ich tylko cztery części, które się powtarzają często i w różnych kombinacjach, jest to oszałamiający widok: zaangażowanych jest w to trzy biliony podstawowych par.
      Ta kolosalna liczba podstawowych par, hipotetycznie tworzy kompletny ludzki genom, i to jest coś, co ostatnio zostało „zidentyfikowane” i z tego powinniście być dumni. To, co wam zaprezentuje dzisiaj, to to że: działacie według szablonu i jesteście uprzedzeni. Uprzedzenie jest nawet na początkowym etapie identyfikowania DNA. Wydaje się wam, że wiecie jak to pracuje, ale tak nie jest, szukacie tylko tego, czego oczekujecie gdyż wydaje się wam, że wiecie jak to pracuje.
      Trzy biliony podstawowych par!!! Dobrze, identyfikacja (mapa) genomu, została zakończona, lecz sytuacja jest taka jakbyście mieli w ręce książkę w obcym języku, której nigdy wcześniej nie widzieliście. Jesteście w stanie sfotografować, każdą stronę tej książki i zobaczyć każdą pojedynczą literę. Tak, więc teraz nadchodzi czas by odczytać ten nieznany język i zrozumieć tą mapę ludzkiego genomu. I tutaj wkrada się wasze uprzedzenie, gdyż wasi naukowcy mówią, co następuje” zauważyliśmy, że występuje olbrzymia ilość kodowania i chemii, w tym tylko trzy procent z tego, co obserwujemy, wydaje się być odpowiedzialne za funkcjonowanie organizmu. Stwierdzamy, że tylko trzy procenty są odpowiedzialne za funkcjonowanie naszego organizmu, gdyż są to części zakodowanych protein DNA, które tworzą strukturę ludzkiego genomu. Pozostała część DNA dziewięćdziesiąt siedem procent wydaje się, że nie jest za nic odpowiedzialna”.
      Wasi biologowie kontynuują: “ Nie wydaje się, by było trudną sprawą znaleźć odpowiedzi, których szukamy – gdyż tylko trzy procent odkrytego DNA jest odpowiedzialne za jakiekolwiek działanie naszego organizmu. I jest to tylko około czterdzieści tysięcy genów, które są utworzone z tych trzech procent zakodowanych części protein. Tak, że teraz możemy zacząć rozpoznawać, w jaki sposób pracuje nasze ciało, i wyrzucić za burtę cała masę nie proteinowego zakodowanego DNA, gdyż jest to w jakiś sposób pozostałość po tysiącach lat ewolucji. Faktycznie, nazywać to będziemy śmieciowe DNA”.
      Wasza nauka oznaczyła dziewięćdziesiąt siedem procent DNA, jako „śmieci”. Nawet w czterowymiarowej rzeczywistości i logice, jest to podejrzane, że to może nie być prawdziwe. Przeanalizujmy jeden lub dwa fakty z tym związane. Na początek musimy stwierdzić, dlaczego naukowcy mówią „śmieciowe DNA”. W pracach naukowych znajdujemy takie informacje „Oczywiście, ta niekodowana część DNA to jest pozostałość po ludzkim rozwoju. Obecnie nie jest ona potrzebna i dlatego nie jest używana. Są to śmieci. Prawdopodobnie starożytny człowiek, potrzebował tych części, natomiast obecny człowiek już ich nie potrzebuje.” Logicznie dowodzą to w ten sposób „ ponieważ cebula ma trzydzieści sześć bilionów podstawowych par, …co jest dwanaście razy więcej niż ludzki genom, to jest rzeczą oczywistą, że i w cebuli znajduje się również ogromna ilość śmieciowego DNA”.
      Naukowcy kontynuują swoje logiczne wywody, następująco: „Cebula jest nieporównywalna do kompleksowości człowieka, więc jest rzeczą oczywistą, że natura wyprodukowała w cebuli więcej śmieciowego DNA niż w człowieku. To jest sposób, w jaki natura pracuje. Cebula nie jest tak mądra jak człowiek.” Czy tak jest rzeczywiście? Chcę tu tylko zauważyć, że cebula nie idzie na wojnę (śmiech). Wyjdźcie wreszcie poza ten syndrom „wiem jak to wszystko pracuje”. Być może cebula jest o wiele bardziej skomplikowana niż wam się wydaje. Co by było, gdyby cebula posiadała zakodowane instrukcje dotyczące odżywiania i jej związku z Gają, który może być niezwykle głęboki…i o wiele bardziej skomplikowany na poziomie wielowymiarowym niż możecie sobie to wyobrazić, jako ludzie!. Czy kiedykolwiek rozważaliście to, czy kiedykolwiek zastanawialiście się nad tym? Być może, to ma ukryty cel… cel, który wymaga połączenia z wszystkim warzywami na planecie.
      Te dziewięćdziesiąt siedem procent ludzkiego DNA to NIE są śmieci. Zastanówmy się na chwilę, co robi natura. Ilu z was kiedykolwiek studiowało ten piękny proces naturalnych zmian, który nazywacie ewolucją. Naprawdę wpłynął on bardzo głęboko na wygląd planety, gdyż procesy życiowe, są bardzo efektywne. Efekty tych procesów ewolucji możecie zaobserwować w waszym przedziale życiowym oglądając pewne gatunki. Wasi naukowcy, którzy studiują biologię powiedzą wam, że ryby na dnie oceanu, które nie potrzebują oczu, pozbyły się ich. Stworzenia, które nie potrzebują już nóg wytworzyły płetwy i odwrotnie, te, które nie potrzebują płetw wytworzyły nogi. Te zmiany nie zawsze wymagają długiego okresu czasu. W rzeczywistości możecie obserwować ten proces w przypadku insektów, owadów, jak zmieniają swoje kolory na przestrzenie kilku generacji. Jest to sposób na przetrwanie i dostosowanie się do zmian jakie zachodzą w środowisku ich życia, lub zmian jakie zachodzą u tych zwierząt które na nie polują.
      Widzicie, ewolucja jest niezwykle efektywna. Ewolucja nie kreuje odpadów, ewolucja nie jest marnotrawna. Jest zawsze w trybie przetrwania. Tak, więc zapytam was, jak to się ma do modelu prezentowanego przez naukowców, że wasze DNA posiada dziewięćdziesiąt siedem procent śmieci. Czy rzeczywiście możecie uwierzyć, że wasza biologia w procesie ewolucji stworzyła tak precyzyjną i piękną postać przy pomocy zalążków pochodzących z Siedmiu Sióstr (Plejady), aby stworzyć człowieka, który posiada dziewięćdziesiąt siedem procent śmieci ? Nie. To nie pracuje w ten sposób.
      „ Tak, więc, o co tu chodzi, Kryon?” – możesz zapytać.
      To jest dzisiejsza pierwsza metafora. Zidentyfikowaliście wszystkie litery kodu DNA, a następnie z góry zrobiliście pewne założenia. Najgorszym z tych założeń, które zrobiliście opierając się na swojej mądrości i całej swojej dotychczasowej wiedzy jest to, że tylko jedna litra w DNA jest ważna i użyjemy teraz przenośni, że jest to litera „E” pamiętajcie mówimy o przenośni. Tak, więc jedyne słowa w DNA, na których skupicie uwagę to będą słowa zawierające literę „E” pomiędzy wszystkimi trzema bilionami par! Bo przecież każdy wie, że słowa, które nie mają litery „E” to są śmieci.
      Wasze ograniczenia pochodzące z tych bezpodstawnych założeńto było to, że wyeliminowaliście wszystkie słowa za wyjątkiem tych zawierających literę „E”. W tej przenośni ta litera jest podstawą waszego zrozumienie jak pracują geny, a geny są cegłami do budowania życia i stanowią jedyną czynną chemię, którą możecie obserwować w działaniu. Ponadto wasza nauka stwierdziła, że geny są chemicznie wbudowane w DNA poprzez zakodowane proteiny w DNA. W momencie, gdy nie widzicie zakodowanych protein lub słów, które są odpowiedzialne za kodowanie protein, nie zobaczycie żadnych genów, o których myślicie, że są jedynymi ważnymi cegiełkami życia. Tak, więc w myśl tej argumentacji, jeżeli wewnątrz DNA nie ma zakodowanych protein to ta część DNA jest zaliczana do śmieci. Innymi słowy, ignorując całą historię ewolucji, przesądziliście z góry, jak pracuje DNA, i co w DNA jest ważne, a co nie jest ważne, bazując na waszych założeniach.
      To, co chcemy wam powiedzieć drodzy ludzie to jest to, że „śmieci” … dziewięćdziesiąt siedem procent, – to jest miejsce, gdzie leży wasz SKARB. Jest on umieszczony w RNA. W ludzkim genomie jest ponad sto dwadzieścia tysięcy genów. Po pewnym czasie stwierdzicie, że to, co mówimy jest prawdziwe, gdyż, jeżeli tylko liczycie tą literę „E” to jest jej tylko czterdzieści tysięcy ( wracając do metafory). Spróbujcie popatrzyć na tą zagadkę w następujący sposób. Części DNA z zakodowanymi proteinami są zaprawą i cegłami budującymi życie, które bez przerwy są odbudowywane w waszym ciele. Rodowód, który tak dogłębnie studiujecie oparty na zakodowanych proteinach to są tylko cegły z tego budulca życia. Mądrość tej konstrukcji i ta część instrukcji, która jest w RNA i reprezentuje większość waszego DNA… nie jest ułożona w sposób liniowy i dlatego tak trudno jest wam odkryć i zinterpretować te kodowania, by były dla was zrozumiałe i miały sens.
      W waszej liniowości oczekujecie, że słowa DNA powinny mieć pewien kształt tak jak w matematyce lub w oprogramowaniu komputera. Jeżeli patrzysz się na kod, zwykle ma początek i koniec. Ma cechy, które są liniowe. To samo jest w biologii za wyjątkiem tego, że obserwujecie tylko liniowe wskaźniki w trzech procentach DNA. Wewnątrz dziewięćdziesięciu siedmiu procent RNA nie ma kodowań, które by były dla was zrozumiałe i miały sens. Te kodowania zapisane są w międzywymiarowym języku i dopóki nie zaczniecie używać algebry dwunastoliczbowej, to nie będzie to miało sensu dla nikogo. W momencie jak zaczniecie używać algebrę dwunastoliczbową, wtedy ułoży się to w odpowiedni wzorzec, pewnego typu siatkę. Zobaczycie wtedy części, które się powtarzają i zobaczycie ich bardzo wiele. Zaczniecie wtedy koordynować RNA i instrukcje, jakie są wysyłane do tej części genetyki, która zawiera zakodowane proteiny. Te kody z instrukcjami mają dwanaście warstw.
      Teraz zapytam was: czy gdybyście rzeczywiście chcieli studiować DNA czy chcielibyście posiadać informację tylko o cegłach? czy chcielibyście rozmawiać z murarzem, który te cegły układa?. Odpowiedź jest oczywista. Jednakże zajmujecie się tylko cegłami i tym jak je wymieniać, kiedy jedna z nich się zepsuje. Patrząc na was można odnieść wrażenie, że nie jesteście zainteresowani tym jak ułożone są te cegły. Również nie interesuje was plan według którego powstaje ta budowla.
      „Kryon, jaka jest tajemnica komunikacji w RNA? Mówisz, że każda warstwa posiada własne instrukcje. W jaki sposób te instrukcje są przekazywane między warstwami, których nie możemy zobaczyć gdyż są wielowymiarowe? Jak wygląda komunikacja między tymi warstwami? Aby odpowiedzieć na to pytanie w sposób najlepszy jaki tylko mogę, wprowadzimy następną warstwę z dwunastu warstw DNA.
      DNA warstwa dziewiąta
      Czekaliśmy do naszej dyskusji o DNA, aby zaprezentować warstwę dziewiątą. Jakże ona jest piękna. Długo czekaliśmy, aby dokonać tej prezentacji. Jak wiecie, dziewięć reprezentuje zakończenie? Ona kończy informację na temat warstwy jeden. Uprzedzaliśmy was, że to będzie trochę mylące, i trochę międzywymiarowe.
      Warstwa dziewiąta DNA jest nazywana Shechinah-Esh. Przetłumaczymy to po naszemu, jako Płomień Ekspansji. To jest warstwa dziewiąta. Teraz powiem wam, co to jest i co ona robi. Podobnie jak inne, jest to warstwa międzwymiarowa i to jest informacja ezoteryczna, która nigdy nie zostanie udowodniona w ciągu waszego życia. Niektórzy z was będą to wiedzieć, brzmi to dla was jak prawda. Widzicie bowiem, że warstwa dziewiąta jest tym, czego brakuje w warstwie jeden. Nawet można powiedzieć, że warstwa dziewiąta jest tym, co jest odpowiedzialne za pracę „śmieci”! I kiedy połączycie warstwę pierwszą z warstwą dziewiątą dostaniecie kompletne połączenie komunikacyjne z pozostałymi międzywymiarowymi warstwami.
      Te instrukcje umieszczone w RNA, obejmujące dziewięćdziesiąt siedem procent, są instrukcjami dla całego DNA, a nie tylko dla warstwy pierwszej. Tak, więc warstwa dziewięć jest mostem. Płomień ekspansji. To jest most prowadzący do ascencji…..do uzdrawiania. Jest to most do mistrzostwa. Jest to most do wartości własnej. To jest to, co pragniecie osiągnąć w siatce kosmicznej, to jest energia dziewiątej warstwy.
      Jest tego jeszcze więcej. Ekspansja. Jeśli ktoś by powiedział „moje DNA ulega ekspansji” ktoś inny zawoła „ Idź do szpitala”. (śmiech). Do czego jesteś uprzedzony tutaj?. Wy uważacie, że DNA nie powinno się rozszerzać. Pragniecie być zawsze tacy sami?. Tak, więc rozszerzające się DNA, będzie wyglądało dla was, jako duży problem! Lecz to jest dokładnie to, do czego DNA jest stworzone.
      Warstwa dziewiąta ma swojego świętego patrona, St.Germaine. Ten płomień, o którym mówimy jest fioletowym płomieniem St.Germaine. On reprezentuje uzdrawianie, moc, zmianę i aktywację. Jest to jedyna warstwa DNA, która jest w ten sposób związana z istotą spirytualną – ten płomień ekspansji – Shechinah-Esh – jest mostem do tego, co nazywacie mistrzostwem. W rzeczywistości wszyscy mistrzowie, którzy chodzili po tej ziemi mieli to samo DNA, które wy macie, lecz oni mieli warstwę dziewiątą aktywną i wibrującą.
      Ważne jest, aby zrozumieć, niezależnie od tego jak jest to ezoteryczne, że jest to prawda. Rzeczywiście istnieje warstwa DNA odpowiedzialna za łączenie poziomów biologicznych warstw z zestawem instrukcji wszechświata. Nauka twierdzi obecnie, że jest to jedenaście wymiarów. My mówimy, że jest ich dwanaście ( dwanaście, które są oczywiste i następne dwadzieścia cztery, które oczywiste nie są). Tak, więc wasza nauka rozumie konsekwencje międzywymiarowej fizyki. Nadszedł czas, aby zastosować to również do biologii.
      „Jak zrobić z tego praktyczne informacje Kryonie?”. Powiem wam. Jak będziecie wizualizować rzeczy, o których mówię, to pomoże wam to kompletnie zrozumieć, co się dzieje wewnątrz ciebie. Nie musisz znać chemii aby rozumieć, że te dwie warstwy są połączone. Warstwa dziewiąta i warstwa pierwsza tworzą dziesiątkę w numerologii. Dziesiątka, redukuje się do jedynki, a jedynka energetycznie reprezentuje „nowy początek”. Kiedy weźmiecie numerologię DNA i popracujecie nad nią, to zobaczycie jeszcze głębsze znaczenie – informację o tym, co dana warstwa robi, kiedy połączymy ją z innymi warstwami. Nawet stosując podstawową numerologię do tego, o czym mówimy warstwy czwarta i piąta muszą zawsze pracować razem, ponieważ tworzą dziewiątkę. I ta dziewiątka oddziaływuje z dziewiątką, o której właśnie mówiłem, co również pracuje z jedynką jak mówiłem wyżej. Skomplikowane? Tak. I oprócz tego są jeszcze ukryte informacje, co te warstwy robią i jak działają, nawet stosując podstawową numerologiczną terminologię.
      Wizualizacja
      Oh, ja jeszcze nie skończyłem. Ja pragnę was zabrać do miejsca gdzie jest DNA i zmniejszyć was do wielkości nukleotydu. Pragnę abyście zobaczyli wielkość tych biologicznych atrybutów. Chodźcie razem ze mną do tego ciemnego pokoju gdzie będziemy patrzyć na DNA. W tej wizualizacji, wyobraź sobie przez chwilę, że jesteś tam i widzisz to wszystko w całej wspaniałości ze wszystkimi atrybutami chwały. Jest to skomplikowane.
      W momencie jak to „obserwujecie”, dam wam dwie wskazówki o DNA, o których mówiliśmy już w jednym z poprzednich przekazów. DNA jest czymś o wiele większym niż myślisz. Wyłączymy światło… nie ma żadnego światła, jest tak ciemno jak tylko można sobie wyobrazić, ciemność w ciemności. DNA jest w tej ciemności w dalszym ciągu i ty jesteś po to, by to zobaczyć. Jednak nic nie widzisz.
      Teraz chce abyście wyostrzyli swój wzrok, chce byście uczynili go dwanaście tysięcy razy bardziej czułym niż jest. Teraz zobaczycie coś, nawet w kompletnej ciemności. DNA wytwarza światło. Zobaczycie go. Pokój zaczyna się rozjaśniać, ponieważ DNA zaczyna świecić. DNA wytwarza fotony i posiada własne źródło energii. DNA jest aktywne. Teraz pragnę abyście wyostrzyli wasz słuch do zasięgu megaherców i czułość poza waszą ludzką, a nawet poza taką, jaką ma pies. Pragnę abyście słyszeli wszystko, co jest możliwe i stali się świadomi tego, że DNA nie tylko kreuje własne światło, lecz również śpiewa. DNA kreuje dźwięk w obszarze megaherców, lub też przynajmniej w zakresie, które wy nazwalibyście wibracjami. DNA robi to bez żadnej pomocy. Jedno pasmo, które zawiera wszystkie dwanaście wielowymiarowych warstw, samo z siebie wytwarza światło i śpiewa piosenki.
      Możesz powiedzieć, „Dobrze, to jest bardzo piękne Kryonie. Ale, do czego nam się to przyda?” Mówię wam, że możecie to zobaczyć w laboratorium gdybyście chcieli. Możecie w rzeczywistości zobaczyć, że DNA kreuje światło i wibruje w paśmie daleko poza tym, czego byście oczekiwali. Te fakty, nie są zrozumiałe i nigdy nie były odnotowane. DNA wibruje i dosłownie kreuje energię dźwięku. Jest to coś, co możecie zobaczyć i jest to informacja praktyczna. Zapraszamy was do podjęcia próby i odkrycia tego.
      Eksperyment z przeszłości, który był niekompletny.
      Teraz, chcę abyście zostawili to wszystko na chwilę i chcę was zabrać do miejsca, którego nie oczekujecie. Pragnę pokazać wam coś ważnego na temat „zakładaniaz góry”. Chcę abyście udali się ze mną w przeszłość do laboratorium w Utah (USA) . Kilka lat temu, dwóch naukowców – bardzo dobrych – fizyk i chemik – pracowali razem w podziemiu budynku. Oni są niezwykle podnieceni, bardzo podnieceni. Nazywają się Ponds i Fleischman.
      Widzicie?. Oni oglądają zimną fuzje, dokładnie przed sobą! Oglądają reakcję chemiczną, która jest pozostałością pewnej reakcji …coś, co pokazuje, że zaszła reakcja zimnej fuzji. Oglądają to, co każdy by potwierdził, że zaszła zimna fuzja, gdyż ona rzeczywiście zaszła, oni to widzą i dlatego są tak podnieceni. Oni trzymają to w tajemnicy. Nie podzielili się tym jeszcze z swoimi badawczymi grupami, dlatego że czują się tak jak Watson i Crik z dwudziestego pierwszego wieku. Oni będą tymi, którzy dadzą ziemi zimną fuzję, widzą ją w rzeczywistości i to ich również bardzo podnieca.
      Jedyna rzecz w tej całej historii, która jest niefortunna, to jest to, że oni są jedynymi dwoma ludźmi, którzy widzieli zimną fuzję. Ogłosili to z całą swoja pasją, choć być może nie było to bardzo naukowe, gdyż nie powtórzyli tego eksperymentu wiele razy, aby go udowodnić. Widzieli tą zimną fuzję tak jasno i wyraźnie, że stwierdzili, że każdy może wykonać to doświadczenie i dostać ten sam rezultat. Niestety problemem okazało się to, że nikt nie mógł otrzymać takiego samego rezultatu. W efekcie tych dwóch naukowców zostało wyśmianych, stracili swoje posady uniwersyteckie i stracili swoją reputację. Nauka uważała, że była to mistyfikacja.
      Dziś nie wiadomo nawet gdzie oni są. Ja jednak chcę wam podać pewnie informacje. Tych dwóch świetnych naukowców widziało zimną fuzję, ponieważ rzeczywiście się wydarzyła. W pomieszczeniu, w którym oni to robili i czego wtedy nie rozumieli było to, co spowodowało wystąpienie zimnej fuzji. Natomiast oni wytworzyli sobie pewien myślowy naukowy szablon. Uważali, że wiedzą dokładnie jak ta „zimna fuzja” pracuje, gdyż sami ustawili eksperyment i widzieli jego rezultat, którego oczekiwali. Tak, więc czuli się prawie pewnymi tego, że ten typ doświadczenia daje te wyniki. Było to dla nich kompletnie zrozumiałe. To, czego nie wiedzieli, było następujące:
      „ Nie zdawali sobie sprawy z jednego elementu, tego, który był obecny w ich eksperymentach „przez przypadek”, a bez niego nigdy nie zobaczyli by zimnej fuzji. W podziemiach gdzie wykonywali eksperyment były warunki, które wpłynęły na to, że eksperyment zakończył się sukcesem. Jednak obaj naukowcy nie byli tego świadomi”.
      Teraz powiem wam coś, o czym usłyszycie i zobaczycie w niedługim czasie w wiadomościach. W tym momencie istnieje potencjał, że zobaczycie to w ciągu dwóch lat, a być może wcześniej. W pomieszczeniu doświadczalnym w którym wykonywano eksperyment zimnej fuzji, zaistniały dwie dodatkowe rzeczy o których naukowcy nie mieli pojęcia. Jedną z nich to było słabe pole magnetyczne, wykreowane przez transformator, znajdujący się w przyległym pomieszczeniu po drugiej stronie ściany, który obecnie został usunięty. Druga z nich o wiele bardziej ważna to było to, że w tym pomieszczeniu były wibracje w paśmie megaherców kreowane przez aparaturę, która nie miała nic wspólnego z ich eksperymentem. Możecie nazwać te wibracje szczątkowymi, lecz one „śpiewały piosenkę”.
      Moi drodzy, Ci badacze zaobserwowali zimną fuzję, gdyż zimna fuzja wymaga ultradźwięków. Dopiero, kiedy zostaną dodane ultradźwięki do chemii to z tego doświadczenia dopiero wtedy zachodzi reakcja zimnej fuzji. To jest wskazówka dla tych, którzy mają ukierunkowanie naukowe: potrzebujecie dwa generatory ultradźwięków, aby to wszystko pracowało. W tym podziemnym pomieszczeniu to było anomalią, że wytworzyły się dwie oscylacje równocześnie, działające prawie jednakowo, ale pozostawiające szczątkowe prawie zerowe oscylacje, które dołożyły się do chemii i zadziałały tak, że nastąpiła reakcja zimnej fuzji. Niektórzy z was wiedzą, o czym mówię, a niektórzy dowiedzą się później z wiadomości. Oczekujecie tego. Będzie to pod tytułem „ultradźwiękowa zimna fuzja”.
      Tak, więc opowiedzieliśmy wam tą historię, aby podbudować poprzednie informacje na temat DNA. DNA kreuje swoje własne światło i wibruje w zakresie megaherców. Te elementy, które jeszcze nie zostały zmierzone i w związku z tym nie istnieją w nauce, odgrywają niezwykle ważną rolę w komunikowaniu zbiorów instrukcji wewnątrz RNA…to jest dziewięćdziesiąt siedem procent tego, co nauka pragnie wyrzucić na śmieci.
      Nowy efekt DNA
      Mam nadzieję, że teraz pewne rzeczy, których doświadczaliście w swoim życiu zaczną mieć dla was większy sens. W doświadczeniach Dr.Todda Ovokaitys, którego my obecnie nazywamy Jawi, odkryto coś głębokiego. On nie nadał jeszcze imienia temu swojemu odkryciu, tak, więc my to zrobimy. Kiedy mówisz w pewien naukowy sposób do swojego ciała, głównie do DNA, i gdy atrybuty są właściwe i energia jest dostarczana w odpowiedni sposób to otrzymasz większy efekt uzdrawiania, niż suma efektów gdybyś robił każdą procedurę oddzielnie.
      Popatrzmy na kolejny przykład…będzie to następna metafora. Powiedzmy, że twoim zadaniem jest utrzymywanie piłki bejsbolowej w ruchu. Od tego zadania zależy twoje życie. Tak, więc najpierw sam rzucasz ją z jednego końca boiska na drugi. Następnie idziesz na drugi koniec boiska i rzucasz ją ponownie. Powtarzasz tą procedurę, dlatego, że utrzymywanie piłki w ruchu tak często jak to jest możliwe, decyduje o twoim życiu. Załóżmy na chwilę, że jest to metafora dotycząca zdrowia… utrzymywanie tej piłki bejsbolowej w ruchu. Nagle do gry włącza się proces, który jest wielowymiarowy, boisko zaczyna się zmieniać…następuje zmiana świadomości i teraz dzieje się coś dziwnego. Zamiast tego żebyś musiał rzucać piłkę z jednego końca boiska na drugi koniec boiska i iść po nią, aby ją rzucić z powrotem… chodzić i rzucać, robisz jeden rzut i piłkę łapie coś niewidzialnego i odrzuca ci ją z powrotem. Próbujesz tego jeszcze raz i to coś niewidzialnego łapię piłkę i odrzuca ją z powrotem i następne niewidzialne łapię ją i rzuca, tak że ty stoisz i patrzysz jak piłka „fruwa” tam i z powrotem, czyli jak została stworzona siła życiowa i zdrowie, przewyższająca to, co mogłeś sobie wyobrazić, że jest możliwe do osiągnięcia. Jest to metafora, jednak ona może wam pomóc zrozumieć to, co chcemy wam przekazać i nauczyć o rzeczywistej naturze DNA. DNA oczekuje na całościową aktywację, rezultat tej aktywacji będzie znacznie większy niż suma wynikająca z poszczególnych sposobów aktywacji.
      Rzucasz piłkę na boisko a w rezultacie otrzymujesz CUD! Piłka utrzymuje się bez przerwy w ruchu, ponieważ na boisku pojawiła się energia, której nigdy tam nie było. Oh, być może ona tam była, lecz nigdy nie pokazała swojej siły…dopóki nie rzuciłeś piłki w inny niż dotychczas sposób. Ta metafora stanowi rdzeń informacji, na temat tego, nad czym pracuje Jawi i która była wiedzą odnawiania energii życiowej obecną w dawnych świątyniach na Lemuri.
      Przychodzą informacje z wnętrza twojej własnej struktury jak również z zewnętrznych źródeł, zawierające wszystkie instrukcje wpływające na twoje DNA. Jawi rzuca piłkę w ten sposób, że dosłownie budzi dotychczas uśpione instrukcje, oczekujące na taki proces…gdzie zachodzi uzdrawianie większe niż suma poszczególnych części tego procesu. To jest tak jak gdybyś dał komuś rybę i bochenek chleba… i nagle z ryby i z bochenka chleba zrobiło się wiele ryb i wiele bochenków. Czy wyobrażacie to sobie?
      Tak, więc teraz damy nazwę temu efektowi multiplikacji, jest to efekt biologiczny, który został zaobserwowany tylko w tym, co robi Jawi. W związku z tym nazywamy go oficjalnie Jawi Efekt (śmiech). Oh, ta nazwa nie wystarczy na długo. Nauka na pewno nada mu taką nazwę, jaką nikt nie będzie mógł wymówić za wyjątkiem naukowców. Ale wy zawsze możecie to nazywać Jawi Efekt.
      Teraz chciałbym wam powiedzieć coś więcej o Jawi Efekcie. Jest on czymś więcej niż tylko uzdrawianiem. Jest on czymś więcej niż tylko efektem biologicznym i chemicznym, ze względu na to, o czym będę mówił w następnej i ostatniej części. Przekażę wam jeszcze jedną metaforę o DNA, mam nadzieję, że ją zrozumiecie, w takim kształcie, w jakim ją podam. Postaram się to zrobić w prosty sposób.
      Metafora pianina
      Wyobraźcie sobie przez chwilę, że ludzkość odkryła przepiękne pianino. Tak, więc będzie to metafora pianina. Pianino nosi nazwę DNA. Pianino jest nie tylko przepięknym instrumentem, bardzo złożonym, z wieloma nutami, które mogą być grane równocześnie i układają się w harmonijną melodię. Rzemieślnik który go nastroił ma na imię Bóg. Bóg stworzył z niego perfekcyjny instrument akustyczny. To pianino samo wygrywa melodie jedną za drugą. Te melodie zatytułowane są; ludzkie zdrowie. Klawiatura pianina nosi nazwę „warstwy DNA”. Jest również muzyk, który gra tą melodię i muzyk nosi nazwę „SIŁA ŻYCIOWA ŚWIADOMOŚCI” i jest to ludzka istota. Mamy DNA…perfekcyjne, samo kreujące zdrowie i robiące to w piękny sposób, poprzez wewnętrzną świadomość i biologię ludzkiej istoty.
      Przez wieki studiowaliście jak to pianino działa i tylko ostatnio ludzkość może powiedzieć „jesteśmy w stanie zobaczyć jego części! Prześledziliśmy każdy centymetr pianina, wiemy jak ono działa. Znamy jego akustykę; możemy zidentyfikować jego struny; wiemy jak one się nazywają; znamy nazwy nut; wiemy ile tam jest strun; zidentyfikowaliśmy melodię; wiemy jak ona jest odtwarzana”. Tak, więc jest to metafora stworzenia mapy ludzkiego genomu. Melodii którą gra? Jest to genealogia części białka zakodowanego w DNA.
      Teraz trzymajmy się tej wizji. Tak, więc mamy pianino, mamy melodię i mamy muzyka. Obecnie możecie badać to wszystko w formie statycznej. W ten sposób zdecydowaliście się by umieścić to w szablonie świadomości. Droga ludzka istoto w ten sposób zdecydowałaś się umieścić to w swoim szablonie świadomości. To, co zdecydowaliście jest następujące: to przepięknie pianino to DNA, może grać tylko jedną melodię… tylko tą jedną, którą ci się wydaje, że możesz ją słyszeć!!!
      Czy nie jest to śmieszne? Wasza decyzja o tej jednej melodii wywodzi się z waszego przekonania, że nie możecie grać innej i dlatego to jest wszystko, co to pianino może zagrać. A muzyk? Oh, jest to zawsze ten sam muzyk!. I tak musi być, ponieważ jest to esencją życia, która jest również statyczna i nie podlega zmianie.
      Teraz wam coś powiem, repertuar waszego DNA jest nieograniczony. Może grać melodię za melodią, melodię za melodią i melodię za melodią. Powiem wam też coś również o muzyku. Muzyk ma bardzo długą ławkę, na której siedzi by grać na pianinie. I to jest zaproszenie, by dodać muzyków! Dlaczego nie miałbyś dodać swojego Wyższego Ja? Ono potrafi zrobić wspaniałą robotę, jeżeli chodzi o bardziej skomplikowane kompozycje melodii. Tak, więc masz teraz dwoje siedzących na ławce, więc czemu by nie dodać Przewodnika lub dwóch, lub być może nawet Świętego z fioletowym płomieniem!
      Słuchaj teraz tej muzyki, „ale to nie tak” powiesz. „To jest to, co robi DNA. Ono nie robi niczego innego”. Droga ludzka istoto, twoja nauka widzi większość DNA i nazywa to „śmieciami”. W rzeczywistości dziewięćdziesiąt siedem procent twojego DNA czeka na wystartowanie. Posiadacie na ziemi najbardziej zaawansowany odrzutowiec, ale nikt nie widział aby on robił cokolwiek innego jak tylko przetaczał się tam i z powrotem po pasie startowym? (odrzutowiec : metafora dotycząca naszego DNA). Nadszedł czas, aby zacząć rozumieć, co te pozostałe dziewięćdziesiąt siedem procent twojego DNA robi. Reaguje ono nie tylko na chemię, nie tylko na wynalazki Jawiego. Nie. Reaguje ono na ludzką świadomość – reaguje na ciebie – reaguje na modlitwę – reaguje na światło. LUDZKIE DNA jest przygotowane dla mistrza. Każde dziecko urodzone na ziemi posiada nasiona MISTRZA, to jest to, co obserwujecie i co wydarza się w tej chwili. Czy nie jest dla was szokiem, że nauka widzi te części DNA, jako śmieci??? To się zmieni i to jest prawda.
      Zakończymy w ten sposób. „Kryon, co możemy zrobić w tej chwili zanim te odkrycia zostaną dokonane, aby wykorzystać informację, które nam przekazujesz?”.

      Moi drodzy ja was znam. Czy pamiętacie jak poprzednim razem umarliście i wróciliście z powrotem? Odpowiesz – nie pamiętam „ moje serce smuci się z tego powodu, że nie pamiętacie. Jednak jest to część bycia człowiekiem…żeby mieć tą zasłonę, która zapobiega temu byście pamiętali. Mnie również znacie. Pamiętacie? Tryliony istot przechodzą poprzez zasłonę by podtrzymać ludzkość, siedzimy obok was i trzymamy was za rękę. Jesteście naszymi braćmi i siostrami – jesteście wieczni, tak jak i my. Nie widzicie nas i wielu z was nawet nas nie czuje. Niektórzy z was wątpią, że coś takiego może nawet być. Dla wielu z was my nie istniejemy. Jesteśmy poza waszą realnością. A z naszej strony jesteście rodziną.”
      Nie ma większej miłości niż to, o czym mówimy. Powtórzymy to jeszcze raz. Bóg, który stworzył wszechświat…wystarczająco wielki, aby oglądać powstające i znikające multiwszechświaty a równocześnie wystarczająco mały by mieszkać w twoim sercu. Wy kochacie Gaję – kochacie wszechświat. Ludzkość działa w ten sposób. Jednakże niektórzy z was znajdujący się tutaj są zniecierpliwieni i zadają pytanie „ kiedy ta lekcja się skończy? Mam tyle rzeczy do zrobienia”. Nie ma osądu w tym wszystkim za wyjątkiem tego, że pewnego dnia zrozumiecie, że oto, to o czym mówię jest dokładne i prawdziwe.
      Co możesz zrobić? Czemu nie miałbyś wziąć od razu za rękę twojego Wyższego Ja. Nie przystępuj do niczego. Nie czytaj niczego. Po prostu usiądź i wiedz że jesteś Bogiem. Następnie przygotuj się na ekspansję! Niech to będzie z Tobą do końca twojego życia. Nie jest to coś, co może być lepsze lub gorsze…po prostu to jest. Kiedy zacznie się ekspansja, jest bardzo trudno ją zatrzymać. Krok po kroku zobaczysz swoją wspaniałość. Wydaje się to być za łatwe, czyż nie?…Że możesz to zrobić w każdej chwili, kiedy tylko zechcesz? Tak to działa i jest treścią naszej nauki od wielu lat. Jest to również częścią nauki najbardziej popularnych mistrzów planety, że możesz kontrolować naturę bez instrukcji obsługi, lub wezwać siły planety bez tego by je najpierw studiować. Jest to tylko możliwe, dlatego, że jesteście połączeni z naturą, z planetą w sposób, który próbuje wam pokazać…są to cuda dla was, a dla nas to normalność.
      Niech anomalie, z którymi tu przyszliście będą uzdrowione. Wiemy, kto jesteście! Niech rzeczy w waszych ciałach, które nie są dla was odpowiednie zostaną usunięte, ponieważ myślicie inaczej i działanie waszego DNA się rozbudowuje. Wy tym dowodzicie, niech was to dłużej nie kontroluje. Niech to uzdrowienie natychmiast będzie całkowite, prawdziwe i permanentne. Niech to się stanie, ponieważ jest mistrzostwo w tym pokoju i w oczach czytelnika.
      I tak to jest.

      Uwaga : We wrześniu 2012, duży zespól naukowców odkrył, że 97% DNA,
      które uważano dotychczasza „śmieci” w rzeczywistości jest odpowiedzialne
      za przekazywanie informacji w układzie DNA i RNA.
      Tłumaczenie; Janusz Grabowski, Urszula Rutka

      link do materiału źródłowego:
      http://www.kryon.com/k_chanelDNA04.html

      • Ina pisze:

        Proszę żebyście ustosunkowali się do zamieszczonej powyżej informacji o DNA.

      • mały budda pisze:

        Jeśli ktoś pisze, że bóg istnieje.
        Którego faktycznie nie ma. To nie uwolnił się od fizycznego świata. Nie był poza czasem i przestrzenią.
        Więc będzie pisał brednie. Wysane z palca aby innymi kierować. W kierunku nabywania kolejnych błędów.
        Błędy to brak rozumienia własnego życia. Uczymy się na błędach ale mamy zadanie rozumieniec samych siebie. Dlaczego popełniamy błędy i co jest tego przyczyną. Dlatego przychodzimy na ziemię aby rozpoznać przyczynę.
        Kiedy zrozumiemy, że słuchamy innych ludzi. To jesteśmy świadomi, że wpadamy w pułapkę braku odpowiedzialności przed samym sobą. Więc nie ma mowy o zgodności z samym sobą.
        Ulegliśmy ludzkiej fanaberii.
        Która przyniósła kolejną formę fizyczną w postaci ciała fizycznego.
        Nie ma tożsamości boga. Gdyż bóg to istota urojona aby człowiek miał zasłonę w postaci niewiedzy.
        Żyjemy aby rozwijać swoją świadomość aby mieć lepszą percepcje widzenia wszelkiego życia. Tym samym rozumienia czym jest życie w postaci materii.
        W życiu zawarte są strumienie wiedzy w postaci doświadczenia.
        Odzielenie świadomości, polega na odłączeniu się od strumienia źródła tj. od energii antymaterii.
        Stąd w ludzkim DNA pamięć o nieśmiertelnym życiu. Tylko nie fizycznym. Tylko mentalnym.
        DNA to tylko struktura wszelkiego życia na ziemi.
        Świadomość ma zadanie dopasować się do formy fizycznego ciała aby rozpoznać w sobie błędy i odnaleźć powrotną drogę tj. źrodła.

        • Ina pisze:

          Mówiąc o antymaterii co masz konkretnie na myśli? Może się mylę ale ja rozumiem antymaterię jako coś złego, czarną dziurę, coś co jest martwe, przeciwne życiu, coś co niszczy.

          • mały budda pisze:

            Moim zdaniem antymateria to światło.
            Materia to ciemność.

          • mały budda pisze:

            Kiedy schodzimy aby żyć na matce naturze. Jako małe dzieci.
            Mamy pamięć natury światła.
            Ta pamięci światła. Jest zapisana w naszej świadomości.
            Nasza świadomość a tym samym system świadomości naszych zgromadzonych doświadczeń.
            Jest zaburzany przez programowanie dzieciom ledowego światła.
            Z powyższego wywodu. Wychodzi, że zejście na matkę naturę. To zejście w mrok ciemnej masy, czyli materii.
            To przynajmniej zrozumieć możecie,że materia to ciemność a antymateria to ukryte światło. Które jeste w każdym życiu. Szczególnie w człowieku, który jest świadomy każdego etapu życia.

          • mały budda pisze:

            Kontynuując myśli, które płyną.
            Nigdy nie powiemy, jak opuścimy ciało fizyczne, że nie wiedzieliśmy. Było by to nieprawdą. Samy musimy dokonać konfrontacji aby zrozumieć istotę swojego istnienia.
            Jeśli nie mamy zgodności z źródłem.
            To na własne życzenie błądzić będziemy w kolejnych życiach.

          • mały budda pisze:

            Dlatego napisał, że boga nie ma.
            Bo kiedy składacie siebie jako ofiarę w ufności wiary w urojoną naturę w boga.
            To spełnianiecie wasze życzenie doświadczenie ślepego losu.
            Przestajecie być świadomi waszego istnienia w życiu.
            Później można zobaczyć po opuszeniu fizycznego ciała. Jak się pierwotną naturę światła. Zamieniło na ledowe światło.
            Stąd wędrówka rodzaju ludzkiego w poszukiwaniu prawdziwego naturalnego blasku światła.

          • Dawid56 pisze:

            Antymateria Ino wcale nie musi być czymś złym.”Zła” może być tzw materia dziwna zbudowana z cząstek dziwnych

        • marek pisze:

          MB Twój opis jest bezwzględnie spójny i zbieżny z prawdą .
          Jednak przesadzasz z tym trendem o powrocie do źródła , Jak wszyscy wrócą to będzie po bajce .

          m

          • mały budda pisze:

            Wszyscy nie wrócą, gdyż nie odrobili lekcji z natury życia.

          • mały budda pisze:

            Przyszła woda i pioruny.
            Jestem szczęśliwy.🙂

          • margo0307 pisze:

            „… materia to ciemność a antymateria to ukryte światło…
            …bóg to istota urojona aby człowiek miał zasłonę w postaci niewiedzy…
            nie mamy zgodności z źródłem….”

            __________________________
            No cóż, mam dokładnie odmienne zdanie w tych kwestiach…🙂

          • JESTEM pisze:

            „„… materia to ciemność a antymateria to ukryte światło…
            …bóg to istota urojona aby człowiek miał zasłonę w postaci niewiedzy…
            nie mamy zgodności z źródłem….””

            ______________
            No cóż, mam dokładnie odmienne zdanie w tych kwestiach…🙂
            ==============

            No cóż, raczej nie mam odmiennego zdania w tej sprawie.😉 Natomiast doskonale rozumiem, co mały budda rozumie i przekazuje (ze swojego zrozumienia, poznania) pisząc te słowa.

            Umysł przede wszystkim korzysta z narzędzi, jakimi są nasze zmysły.
            Umysł ma także inne możliwości,
            ale żeby zostały one „uaktywnione”,
            potrzebna jest zmiana (poszerzenie/pogłębienie) świadomości.
            A to następuje przez „poluzowywanie” więzów tworzonych przez chwilowo zastałe struktury umysłu (przywiązanie do idei, koncepcji, przekonań).
            Jednak zazwyczaj umysł o względnie stałej strukturze nie widzi, nie dostrzega, czym jest antymateria. Widzi i bada wyłącznie materię.

            Antymateria to energia.
            Niewidzialna dla umysłu o ograniczonej świadomości.
            Ale w pewien sposób widzialna poprzez coś jak „wewnętrzne widzenie”.
            Tę energię można nazwać tak, jak zrobił to mały budda: „ukrytym światłem”.
            Względnie bardziej zagęszczone „ukryte światło” świadomości staje się materią widzialną i poznawalną przez umysł o względnie stałej strukturze ograniczającej świadomość. Wibrujące i mniej zagęszczone światło staje się widzialne i poznawalne przez umysł przenikany (nasiąkany) coraz „większą/głębszą” świadomością ulestacznającą jego strukturę.

            …na przykład nasze ciała i serca bywają mądrzejsze niż nasze umysły o ograniczonej świadomości przez względnie stałe struktury (wzorce, idee, koncepcje, poglądy, przekonania). Bo w naszych ciałach i sercach jest więcej świadomości niż w mózgach (o mocno ograniczonej aktywności).😉

          • mały budda pisze:

            😉 Natomiast doskonale rozumiem, co mały budda rozumie i przekazuje (ze swojego zrozumienia, poznania) pisząc te słowa.

            Umysł przede wszystkim korzysta z narzędzi, jakimi są nasze zmysły.
            Umysł ma także inne możliwości,
            ale żeby zostały one „uaktywnione”,
            potrzebna jest zmiana (poszerzenie/pogłębienie) świadomości.
            A to następuje przez „poluzowywanie” więzów tworzonych przez chwilowo zastałe struktury umysłu (przywiązanie do idei, koncepcji, przekonań).
            Jednak zazwyczaj umysł o względnie stałej strukturze nie widzi, nie dostrzega, czym jest antymateria. Widzi i bada wyłącznie materię.

            Antymateria to energia.
            Niewidzialna dla umysłu o ograniczonej świadomości.
            Ale w pewien sposób widzialna poprzez coś jak „wewnętrzne widzenie”.
            Tę energię można nazwać tak, jak zrobił to mały budda: „ukrytym światłem”.
            Względnie bardziej zagęszczone „ukryte światło” świadomości staje się materią widzialną i poznawalną przez umysł o względnie stałej strukturze ograniczającej świadomość. Wibrujące i mniej zagęszczone światło staje się widzialne i poznawalne przez umysł przenikany (nasiąkany) coraz „większą/głębszą” świadomością ulestacznającą jego strukturę.

            …na przykład nasze ciała i serca bywają mądrzejsze niż nasze umysły o ograniczonej świadomości przez względnie stałe struktury (wzorce, idee, koncepcje, poglądy, przekonania). Bo w naszych ciałach i sercach jest więcej świadomości niż w mózgach (o mocno ograniczonej aktywności).😉
            Odpowiedz.

            Fakt to co w/wym. napisane.
            Zgadzam się z sobą Jestem.
            Wiedziałem, że tylko wyjątkowe osoby to co piszę zrozumią.
            Na temat serca co piszesz. Masz 100% rację.
            Za informacje na temat Plejad.
            Mogę tobie dziękować. Do końca swojego fizycznego życia.
            Poznałem swój błąd a tym samym odnalazłem drogę do domu.

          • Dawid56 pisze:

            Jestem wyjaśnij może jaki masz Umysł na myśli, bo się trochę gubię.Czy masz na myśli Umysł galaktyczny czy wszechświatowy czy umysł Jestem czy np Dawida?Czy są to te same umysły czy może Umysł Jestem i Dawida zawarty jest w Umyśle Gaji- ten z kolei w Umyśle Układu Słonecznego – ten w Umyśle Galaktyki a ten Wszechświata a ten ostatni Kosmosu?

          • JESTEM pisze:

            „Jestem wyjaśnij może jaki masz Umysł na myśli, bo się trochę gubię.Czy masz na myśli Umysł galaktyczny czy wszechświatowy czy umysł Jestem czy np Dawida?”

            W tym fragmencie mam na myśli ogólnie umysł ludzki:
            + Umysł przede wszystkim korzysta z narzędzi, jakimi są nasze zmysły.
            Umysł ma także inne możliwości,
            ale żeby zostały one „uaktywnione”,
            potrzebna jest zmiana (poszerzenie/pogłębienie) świadomości.
            A to następuje przez „poluzowywanie” więzów tworzonych przez chwilowo zastałe struktury umysłu (przywiązanie do idei, koncepcji, przekonań).
            Jednak zazwyczaj umysł o względnie stałej strukturze nie widzi, nie dostrzega, czym jest antymateria. Widzi i bada wyłącznie materię. +
            _______________________________________________

            Ogólnie UMYSŁ ma naturę tworzącą stałe formy, struktury i systemy. Umysł ludzki także.
            Umysł ludzki oddziela, wyodrębnia i ogranicza świadomość w postaci danej istoty- człowieka poprzez utożsamienie go z wieloma „etykietkami”, „tożsamościami” (wiedzą) na swój temat i innych. I tak tworzy się struktura w ludzkim umyśle zwana ja-ego. Oddzielona (wyodrębniona, o ograniczonej świadomości) istota ludzka na poziomie umysłu staje się tym ja-ego. „Składa się” wtedy niemalże wyłącznie z myśli *), opinii, koncepcji, przekonań, które uznaje za prawdziwe, choć inna istota może inne myśli, opinie, koncepcje, przekonania uznawać za prawdziwe. Ale i tak obie te istoty mają to samo ja-ego, które jest względnie stabilną, utrwaloną strukturą (siecią), choć struktura ta może być utworzona z różnych „pakietów” myśli, opinii, koncepcji, przekonań. I wszystkie działania ludzi wtedy są konsekwencją tego, co myślimy i odczuwamy z powodu takich, a nie innych przekonań.

            Każda koncepcja, którą ktoś uznaje za prawdę, a która konkuruje z innymi koncepcjami, wypływa z tej (zastałej względnie chwilowo) struktury umysłu czyli ja-ego. Struktura stałych wzorców jest jak sieć ograniczająca świadomość. Wtedy umysł ludzki jest względnie mało elastyczny. Czyli tzw. ja-ego stawia opór przez ewentualnymi zmianami (stanów) świadomości. Można nazwać to ja-ego umysłem o ograniczonej świadomości – wyodrębnionej, oddzielonej od całości. Co powoduje np. cierpienie istot ludzkich.
            Jednak poszerzająca się, pogłębiająca świadomość to wyodrębnienie, oddzielenie i cierpienie niweluje.

            Istnieją ludzie o podobnie ograniczonej świadomości, mimo że mają „pakiety” o różnej zawartości (różnych myśli, opinii, koncepcji, przekonań). Te zróżnicowane „pakiety” to po prostu to samo ja-ego o zróżnicowanej „zawartości”, które bywa np.: butne, aroganckie, któremu wydaje się, że jest wyjątkowe, że jest kimś, czymś bardzo specjalnym… wykłóca się z innymi ja-ego o racje, walczy w zawsze słusznej sprawie… czasem rani i zabija… fizycznie lub psychicznie… w imię jakże ważkich idei…

            Ale istnieje inna „forma umysłu” albo może raczej umysł o innej, znacznie poszerzonej świadomości (umysł w innym stanie świadomości), który jest w „służbie prawdy”. Czyli taki umysł, który jest… prześwietlony niewidzialnym światłem świadomości i dlatego nie jest już oddzielony od innych istnień, form, przejawów całości (nawet, jeśli tej całości nie może objąć, zobaczyć).😉, który nie jest ograniczony strukturą umysłu utkaną ze stałych wzorców myślowych tworzących sieć ograniczającą świadomość istoty ludzkiej… To umysł przede wszystkim ufny…nieoddzielony, a połączony właśnie poprzez nieskończoną przestrzeń świadomości

            Umysł służący sam sobie wielbi siebie i nie może dostrzec iluzji, którą stwarza. Utrzymuje istoty ludzkie w iluzji, że są oddzielone od siebie oddzielnymi ja-ego… broniącymi swojej dumy, wyjątkowości,
            występującymi przeciwko innym ja-ego,
            a czasem nawet przeciwko innym istotom (z kosmicznymi włącznie),
            innym światom,
            a nawet bywa, że przeciw całemu wszechświatowi…🙂 .

            A umysł służący prawdzie służy prawdzie, której całkowicie się oddaje. Nie wielbi prawdy, staje się z nią jednym.

            „Czy masz na myśli Umysł galaktyczny czy wszechświatowy czy umysł Jestem czy np Dawida?Czy są to te same umysły czy może Umysł Jestem i Dawida zawarty jest w Umyśle Gaji- ten z kolei w Umyśle Układu Słonecznego – ten w Umyśle Galaktyki a ten Wszechświata a ten ostatni Kosmosu?”

            Może być tak: umysł ludzki jest zanurzony w planetarnym, planetarny w słonecznym, słoneczny w gwiezdnym, gwiezdny w galaktycznym, a galaktyczny we wszechświatowym – tak możesz to nazwać… Możemy całą strukturę tych różnych „poziomów” nazwać UMYSŁEM. Ale może być i odwrotnie. Że te pozornie „wyższe poziomy” mogą także zawierać się w ludzkim umyśle.🙂 Bo nawet ludzki umysł może łączyć się ze swoimi innymi „poziomami” tej struktury UMYSŁU i obejmować je świadomością, ale wyłącznie wtedy, kiedy umysł ludzki wykracza poza owe ja-ego czyli strukturę utkaną ze stałych wzorców myślowych (tworzących sieć ograniczającą świadomość). Zakres połączenia umysłu ludzkiego z tymi innymi „poziomami” UMYSŁU zależy od tego, jak bardzo staje się poluzowana struktura umysłu ludzkiego tzw. ja-ego. Gdy wcześniej względnie stabilna, utrwalona struktura (sieć) „rozpuszcza się”, staje się to coraz bardziej możliwe. Jednakże…
            Ego zazwyczaj stawia opór temu procesowi, więc czasem ludzie łączą się z innymi poziomami UMYSŁU, ale nadal wyłącznie z takimi jego obszarami, które są podporządkowane strukturze ja-ego umysłu ludzkiego. Wtedy wszystkie informacje są ograniczane, interpretowane zgodnie z filtrem „pakietu” ja-ego istoty ludzkiej – zgodnie z ich przekonaniami, wierzeniami itd.

            Pisałam kiedyś o „podróżach świadomości” i przedstawiałam rysunek pt. podróże świadomości i możliwości łączenia świadomości:

            i inny przedstawiający możliwość łączenia się świadomości istot z różnych równoległych światów, które tylko wydają nam się istnieć w przeszłości lub przyszłości:

            Dziś te rysunki jeszcze inaczej bym narysowała, ale nie mam już takich możliwości.😉
            I pisałam: Doświadczenia danej formy fizycznej niejako stymulują świadomość do zmian stanów świadomości (poszerzania/pogłębiania jej), nawet w poszczególnych formach. Gdy świadomość osiąga punkt centralny – „świętego centrum”, czas się zatrzymuje. Wówczas świadomość ekspandować może w całą przestrzeń poza czasem albo w inne obszary różnych czasoprzestrzeni (światów równoległych). Będąc istotą ludzką po prostu możemy łączyć się z innymi istotami (ludzkimi i nieludzkimi) poprzez zmianę stanów świadomości.
            Bo świadomość to ta sama esencja, która wypełnia wszystko… łącznie z każdym atomem naszego ciała i przestrzeni pomiędzy naszymi ciałami, ciałami wszystkich istot żyjących na Ziemi, w Ziemi, całej Ziemi,poza nią, w Słońcu itd., itd…
            ________________________________________________________
            *) Myśli to wibracje energii o zróżnicowanych częstotliwościach.

            Podstawowe pojęcia dla działań – przejawów UMYSŁU w hinduizmie:
            mantra to dźwięk, częstotliwość o danej wibracji (siła umysłu)
            yantra to zapis, wzór (geometria) dźwięku, częstotliwości o danej wibracji (siła ego – woli)
            tantra to przejaw, doświadczenie i urzeczywistnienie tego dźwięku, częstotliwości o danej wibracji poprzez ciało-formę (siła ciała)

      • Ina pisze:

        Proszę jeszcze raz abyście ustosunkowali się do tego co mówi kKryon.

        • marek pisze:

          Proszę jeszcze raz abyście ustosunkowali się do tego co mówi kKryon.

          cyt : Rzeczywiście, wszyscy mistrzowie, którzy chodzili po ziemi mieli to samo DNA , aktywowaną warstwę – dziewiątą.

          Przeczytaj sobie mój komentarz o świetle w jaskini , o konieczności naszczepiania świadomości na zwierzę by można go ewolucyjnie użyć do zdobywania , penetracji owych obszarów bez ducha – czyli materii.

          Cały artykuł dotyczy zgrywania w skali makro / czyli ludzkiej populacji / DNA i RNA w celu zasiedlenia nowej przestrzeni 3D przez istoty samoświadome .

          Choć artykuł zawiera w sobie wiele interesujących szczegółów to w ocenie moralnej należy być ostrożnym , bo cała ta ekwilibrystyka dostosowawcza do istnienia w 3D często przeraża jakością uzyskanej egzystencji / losy ludzkości / a sam pan Kryon mocno trzyma się hebrajczyków , co winno skłaniać do szczególnej ostrożności .Ponadto ów Kryon jak pamiętam jego starsze wypowiedzi , mieni się bogiem .

          m

          • siola pisze:

            Moje zdanie o tych co mienia sie bogani jest jedno slepi i gluchi wiec i nas za takich uwazaja.Jedyne co potrafia jak brakuje bogom slowa to mordowac w imie patryjotyzmu przeklenstw i Boga.A w rzeczy samej chodzi tylko o jedno by na trupach sie bogacic ,ale by ich zabic trza im wine wcisnac,nie wazne wtedy czy tys zdrajca ale wazne by nie mieli wedlug nich Cie z czego okrascBo to zawsze znajdzie sie pasozyd co oskarzy Ci o zbrodnie i zdrade .Bo jak tworca systemu to zdrajca to co sadzic po tych co mu sluza,jedno co ich laczy razem to przeklenstwo ze prawdziwych budowniczych sprzedali dla swojego zysku.Madry czlowiek dlatego nigdy nie nazwie sie BOGIEM bo weznie na siebie ten grzech pierworodny tych co zwa sie BOGAMI.Dobrze rozwinieta cywilizacja nigdy nie uczy innych poprzez grozbe zbrodnie szantarz i zbrodnie i nie musi nazywac siebie BOGIEM;bo wie dobrze ze jest sie na tyle madrym jaka pamiec w Tobie.Ikarzdy kto rozumny to sie juz nauczy co mu trzeba,jedynie BOGOWIE nigdy nie naucza sie zycia ludzkiego.

          • margo0307 pisze:

            i>”…Moje zdanie o tych co mienia sie bogani jest jedno slepi i glusi wiec i nas za takich uwazaja…”
            _____________
            W myśl zasady:
            Każdy sądzi podług siebie…😀

  2. margo0307 pisze:

    „…kodeks zawarty z ziemią /ziemską cywilizacją/ przed tysiącami lat na eksploatację ziemi pod pewnymi warunkami…”
    ________________________
    „kodeks zawarty”…, innymi słowy – zawarta umowa…, ale wiemy przecież, że… nie zawsze i nie wszyscy dotrzymują warunków wcześniej zawartych umów… 😉
    Być może więc… Ktoś…, kiedyś…, z Kimś… zawarł jakieś umowy…, kodeksy… itp…, a Ktoś inny…, na ten przykład… zaprzestał honorowania zawartych wcześniej umów, paktów, itp…

    Już Budda powiedział…
    „nie patrzcie na mnie… każdy z was będzie kroczyć inną drogą… i będzie mieć inne doświadczenia…”

    Mam wrażenie, że doświadczenia jakie wszyscy – bez wyjątku – mamy za sobą spowodowały, że…pozwoliliśmy sobie wmówić, że… jesteśmy słabi…, że sami z siebie nic nie możemy zrobić…, że potzreba nam jakichś przewodników, wyzwolicieli czy… „zbawicieli”…
    A tak na prawdę to… nic nie jest nam potrzebne prócz z-rozumienia i uświadomienia sobie prostego faktu, że we Wszechświecie najważniejsze są wibracje…🙂
    Wibracja, jaką większość z nas obecnie wnosi w swoje otoczenie i dalej w świat – wibracja współczucia i wewnętrznego spokoju ❤ – to najlepsze co możemy obecnie czynić…🙂
    Spokój i wewnętrzna harmonia to też antidotum na sprowadzanie nas na manowce za sprawą negatywności, jaka nas otacza…😕
    Jedynym sposobem aby to osiągnąć jest zajęcie się swoimi "najciemniejszymi częściami", tymi naszymi wewnętrznymi emocjami strachu…, gniewu.., braku zaufania…, etc…, by je sobie uświadomić i przetransformować…, by rozświetlić wewnętrznym światłem z-rozumienia te nasze… "ciemne części" 🙂
    To dobry sposób na podniesienie własnych wibracji, co w konsekwencji rozpościera się na nasze otoczenie, zgodnie z maksymą:
    „czym promieniujesz – tym się nasączasz, a tym, czym się nasączasz – tym promieniujesz”
    Z tym też wiąże się m.in… całkowita akceptacja innych, z ich… „jasnymi i ciemnymi częściami”, na chęci dostrzeżenia u nich wewnętrznego piękna.., pasji…, niewinności oraz zachęcaniu ich, by sami też to ujrzeli…🙂

  3. Maria_st pisze:

    siola jak tam u Ciebie maja sie trzmiele ?
    kilka osob ponformowalo mnie ze duzo jest martwych a przeciez do jesieni jeszcze daleko .

  4. Maria_st pisze:


    Wpis o niezwykłej mądrości Indian

    Nazwa „Indianie” została nadana ludom Ameryki tylko dlatego, że Europejczycy pomylili ziemie za Atlantykiem z Indiami. Był to naród, który żył w pełnej harmonii z przyrodą, stąd „cywilizowani” Europejczycy patrzyli na nich jak na zacofanych dzikusów.

    Aby naprawić tę niesprawiedliwość, przygotowaliśmy wpis o niezwykłej mądrości Indian, ich spojrzeniu na świat i miejsce, które zajmuje człowiek w tym ekosystemie.
    Dobrze to się komponuje z częścią serwisu LIFEHACKER — Lifestyle, która zajmuje się takimi tematami, jak poszukiwanie sensu życia, minimalizm, relacje, zarządzanie emocjami.

    Zebraliśmy dla bladoskórych braci i sióstr wypowiedzi Indian, w których zawarta jest cała filozofia dalekich plemion, rozumiejących, że głównymi wartościami na ziemi na zawsze pozostaną natura i życie.

    Kochaj ziemię. Odziedziczyłeś ją po swoich przodkach, pożyczyłeś ją od swoich dzieci.
    Wewnątrz każdego człowieka trwa walka złego wilka z dobrym. Zawsze wygrywa ten wilk, którego karmisz.
    Dobry człowiek widzi dobre znaki.
    Dopóki każdy człowiek nie zazna spokoju w swojej duszy, pokój między narodami niemożliwy.
    Nie wierz starym ludziom, którzy mówią, że śmierć za młodu jest wyróżnieniem. Biały człowiek ma nad sobą za dużo kierowników.
    Dlaczego bierzecie siłą to, czego nie potraficie zdobyć miłością?
    Dziecko jest gościem w twoim domu. Nakarm, naucz i puść wolno.
    Ten, kto milczy, wie dwa razy więcej niż gaduła.
    Nie można obudzić człowieka, który udaje, że śpi.
    Wiedza jest schowana w każdej rzeczy. Kiedyś cały świat był biblioteką.
    Jedno „weź” jest lepsze od dwóch „dam”.
    Dobrze powiedziane słowo jest lepsze od celnie rzuconej siekiery.
    Niech mój wróg będzie silny i groźny. Jeśli go pokonam, nie będę odczuwał wstydu.
    Aby usłyszeć siebie, potrzebujemy milczących dni.
    Kiedy urodziłeś się, płakałeś, a świat się śmiał. Żyj tak, abyś umierając się śmiał, a świat płakał.
    Dąż do mądrości, nie do wiedzy. Wiedza — to przeszłość. Mądrość — przyszłością.
    Nie chcemy kościołów, ponieważ nauczą nas sporów o Bogu.
    Nie idź za mną — możliwe, że nie poprowadzę cię. Nie idź przede mną możliwe, że nie pójdę za tobą. Idź obok, a zostaniemy jedną całością.
    Zanim osądzisz innych, popatrz na ślady własnych mokasynów.
    Ojczyzna to miejsce, w którym jest ci dobrze.
    Jeśli masz coś do powiedzenia, podnieś się, aby cię zauważono.
    Nie zawsze przyjaciel jest przyjacielem, a wróg — wrogiem.
    Nawet martwa ryba potrafi płynąć z prądem.
    Kiedy przywiązujesz konia do słupa, chyba nie liczysz, że nabierze sił?
    Człowiek powinien sam przygotować swoje strzały.
    Wszystko na tej ziemi ma swój cel, każda choroba — panaceum na nią, a każdy człowiek — przeznaczenie.
    Ropucha nie wypija stawu, w którym mieszka.
    Powiedz mi, a zapomnę. Pokaż mi, a nie będę mógł zapamiętać. Zaangażuj mnie do działania, a zrozumiem.
    Dopiero gdy zostanie ścięte ostatnie drzewo, ostatnia rzeka zatruta, a ostatnia ryba złapana, człowiek odkryje, że nie naje się pieniędzmi.”
    http://lifehacking.pl/wpis-o-niezwyklej-madrosci-indian/

    • margo0307 pisze:

      „…Dlaczego bierzecie siłą to, czego nie potraficie zdobyć miłością?…”
      ______________________________________________________
      Piękna filozofia🙂
      Może dlatego tak bardzo bliscy i mi są Indianie…❤

      • Dawid56 pisze:

        „…Dlaczego bierzecie siłą to, czego nie potraficie zdobyć miłością?…”
        Piękne słowa🙂 Jak mało słów i jak wiele powiedziane🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s